Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Adoracja 14.12.2013 w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 grudnia 2013


Komentarzy 200 do “Adoracja 14.12.2013 w Medjugorje”

  1. Marana Tha said

  2. Karol said

    Papież: nie będzie kobiet kardynałów

    Pogłoski na ten temat papież Franciszek dementuje w wywiadzie dla niedzielnego wydania turyńskiego dziennika “La Stampa

    Papież nie wie, skąd wziął się pomysł kobiet kardynałów. Kobiety – mówi – powinny być w Kościele dowartościowane, a nie “klerykalizowane”. Franciszek zapowiada, że na przyszłorocznym synodzie biskupów na temat rodziny mowa będzie m. in. o komunii dla rozwiedzionych. Już teraz jednak podkreśla, że zakaz przystępowania do niej nie jest żadną karą.
    Dwa razy z twarzy papieża znika uśmiech, podkreśla rozmawiający z nim znany włoski watykanista Andrea Tornielli: gdy mówi o cierpieniach dzieci i o tragedii głodu na świecie.

    Na pytanie, czy czuje się urażony, gdy ultrakonserwatywne kręgi w Stanach Zjednoczonych nazywają go marksistą, Franciszek odpowiada, że nie. Nie podziela tej ideologii, „””””””ale znał wielu przyzwoitych marksistów”””””””””, więc go to nie obraża.

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1003887,Papiez-nie-bedzie-kobiet-kardynalow

    • serce333 said

      To bardzo cieszy , że te pgłoski papież zdementowal no i że nie będzie kobiet kapłanów. Dobrze, że to zostało wyjaśnione. Chwała Panu.
      Z Bogiem i Maryją.

      • halina said

        A może nasza modlitwa wpływa dodatnio na Franciszke , bo widzialam po raz pierwszy w telewizji że błogosławi , zrobił trzy razy znak krzyża . Może następuje wzmocnienie serca i podejmuje decyzje które bedą sie podobały Jezusowi , czas pokaże ..Co w nim zwycięży czy wierność nauce Chrystusa , czy uległość podstepowi szatana ..Może nie otworzy drzwi antychrystowi . Wszystko przed nami .

    • Justyna said

      Dobry Boze prowadz naszego papieza Franciszka,obdaz go zdrowiem I Twoim Blogoslawienstwem.

      • serce333 said

        Amen. Niech Anioły strzegą Go i prowadzą. Przy każdym są sily dobra i siły zla. Wzmacniajmy te dobre siły modlitwą i dobrym słowem.
        Z Bogiem i Maryją

  3. dario_nl said

    Chciałem podzielić się z Wami moją opinią na temat ostatnich wydarzeń jakie mają miejsce na tym blogu. Kłotnie i wieczne oskarżenia, o to kto ma rację, kto idzie drogą orędzi tych a tych. Szkalowanie i osądzanie poszczególnych blogowiczów to chyba nie jest droga do Nieba.
    Zaczynam zastanawiać sie czy dobry adres www jest wpisany w okienku, bo to przeciez jest blog Królowej Pokoju, mamy naszej Najukochańszej, która nas broni przed Bożą Sprawiedliwością i uprasza miłosierdzia za wszystkie obrzydliwości tego świata. Czy wzajemne oskarżenia mogą nam w czymś pomóc? Nie mówi się już o oredziach z Medugorje, o pielgrzymce do świetego miejsca o tym jak Królowa Niebios bardzo nas kocha i prosi o modlitwę. Pięć kamieni z Medziugorja to pięć przesłań Matki Bożej Królowej Pokoju, zawartych w orędziach, w których Gospa wzywa nas do nawrócenia i walki ze złem. Poprzez swoje orędzia Matka Boża pokazuje nam pięć rodzajów broni,

    – Modlitwa

    – Spowiedź

    – Eucharystia

    – Post

    – Biblia

    Ludzie czy ciekawość to nie jest droga do zatracenia. Nasze dusze czyśćcowe dają nam prawdziwą lekcję miłości: kochają nas miłością prawdziwą, ponieważ najpierw kochają Boga; kochają nas w Nim i dla Niego. O to prawdziwa miłość: prosta, bezinteresowna, czysta. Nigdy nie zapomnij, że miłość bliźniego wypływa tylko z miłości do Boga.
    Ich modlitwa całkowicie podporządkowana jest Bożej chwale, a nie ich własnym potrzebom. Nie modlą się o uwolnienie z czyśćca, lecz aby Bóg był uwielbiony przez ich uwolnienie. Kiedy modlą się za grzeszników, to modlą się o to, aby Bóg był pochwalony przez ich nawrócenie.
    Czy Bóg jest u CIebie na pierwszym miejscu, czy ciekawość gdzie, kiedy i jak, a najlepiej o której godzinie ma się wydarzyć ? Czy może zrobić składkę i udać sie do wróżki, a ona nam wszystko opowie co nas czeka? Tfu.
    Opamiętajcie sie drodzy blogowicze, bo nie jest to blog do oceny różnych orędzi a blog Królwej Pokoju, gdzie króluje tylko Ona-Gospa Kraljica MIra.
    Bądźmy wierni Bogu i Ewangelii, a nic nam nie jest więcej potrzebne.

    • 2012 said

      „Folwark zwierzęcy”
      Wstrząsająca metafora naszego świata. Piękne ideały nigdy nie dają się urzeczywistnić, gdy kierują nami niskie pobudki i interes własny.

      • apostolat said

        Folwark zwierzęcy – streszczenie

        Rozdział I

        Pan Jones, właściciel Folwarku Dworskiego, zakończył obrządek w swym gospodarstwie i udał się na spoczynek. Kiedy tylko zgasły światła w jego sypialni, zwierzęta mieszkające w jego gospodarstwie zebrały się w stodole. W ciągu dnia bowiem rozeszła się wieść, ze stary Major, knur, który cieszył się wśród zwierząt ogromnym poważaniem, miał poprzedniej nocy dziwny sen i chciał go wszystkim opowiedzieć. Major spoczywał na czymś w rodzaju podwyższenia i kiedy wszyscy zebrali się w stodole zaczął opowiadać swój sen, zwracając się co chwila do słuchaczy „towarzysze”. Najpierw opowiada o smutnym losie zwierząt, pełnym upokorzenia i zniewolenia, które żyją nędznie, harują, wcześnie przez to umierają, dostają tylko tyle pożywienia, by nie zdechnąć z głodu, a kiedy przestają być użyteczne są zabijane. Major mówi, ze to człowiek jest jedynym prawdziwym wrogiem zwierząt. I wystarczy usunąć człowieka, a na zawsze znikną główne przyczyny głodu i pracy ponad siły, bowiem człowiek to jedyne stworzenie, które tylko konsumuje, niczego nie produkując. To zwierzęta pracują, wytwarzają jedzenie, nie mając nic w zamian. Nie mają nawet szansy dokonać żywota w naturalny sposób. Po tych słowach Major mówi, ze najlepszą radą na tyranię człowieka jest powstanie. Wierzy on, ze kiedyś ono wybuchnie, nie wiadomo za ile lat, ale kiedyś tyrania człowieka zostanie ukrócona. (więcej…)

        http://folwark-zwierzecy.klp.pl/a-7154.html

        • apostolat said

          Folwark zwierzęcy (1/7) ANIMOWANY

        • szach said

          dalsza część Folwarku…
          … prosięta opracowały nauki starego Majora w spójny system myślowy, który nazwały Animalizmem. Zaczęli organizować potajemne spotkania, na których tłumaczyli zasady nowej ideologii innym zwierzętom. Niektóre ze stworzeń obawiały się nowego porządku, przywiązane były do pana Jamesa, ponadto obawiały się, że jeśli go zabraknie, umrą z głodu.Jones został wygnany, a Folwark Dworki należał do zwierząt.Świnie Snowball i Napoleon znów zwołali zwierzęta i powiedziały, że w ciągu ostatnich miesięcy nauczyli się pisać i czytać z pomocą starego podręcznika z ortografii znalezionego na śmietniku. Po czym zmieniły nazwę folwarku znajdującą się na bramie wjazdowej z FOLWARKU DWORSKIEGO na FOLWARK ZWIERZĘCY. Po czym świnie powiedziały zwierzętom, ze zasady Animalizmu ujęli w Siedmiu Przykazaniach, które to mają stanowić niezmienne prawo, któremu podlegać będą wszyscy mieszkańcy Folwarku Zwierzęcego. Przykazania te zapisano na smołowej ścianie stodoły wielkimi białymi literami. Brzmiały one następująco:
          1. Wszystko, co chodzi na dwóch nogach, jest wrogiem
          2. Wszystko, co chodzi na czterech nogach lub ma skrzydła, jest przyjacielem
          3. Żadne zwierzę nie będzie nosić ubrania
          4. Żadne zwierzę nie będzie spać w łóżku
          5. Żadne zwierzę nie będzie pić alkoholu
          6. Żadne zwierzę nie zabije innego
          7. Wszystkie zwierzęta są równe
          Po tych ustaleniach Snowball i Napoleon przedstawili plany na najbliższy czas, nadszedł bowiem czas sianokosów i postanowiono, ze siano będzie zebrane w krótszym czasie ni zwykle. Świnie wydoiły też krowy, którym wymiona niemal pękały od mleka, a na pytanie zwierząt co się stanie z mlekiem ustalono , że ważniejsze są sianokosy a sprawą mleka zajmą się później. Kiedy jednak wieczorem zwierzęta wróciły do zagrody mleka już nie było.
          Paca przy sianokosach była cięższa niż zwykle, bo narzędzia przeznaczone dla ludzi z trudem mogły obsługiwać zwierzęta, które nie potrafiły stać na dwóch nogach. Świnie jednak wykazały tyle sprytu, ze zawsze wymyślały jakiś sposób na pokonanie trudności. Świnie praktycznie nie pracowały, tylko nadzorowały pracę innych zwierząt. „Mądrością przewyższały pozostałe, było wiec naturalne, że objęły przywództwo”. Każde zwierzę, od największego od najmniejszego, zbierało sino i układało je w sterty. Nawet kaczki i kury nosiły w dziobach maleńkie wiązki. Siano udało się zebrać szybciej, niż to zwykle czynili pan Jones i jego fornale. Nic się też nie zmarnowało, bo kaczki i kury wyzbierały wszystko do ostatniego ździebełka. Snowball zajął się gorliwie organizowaniem Komitetów Zwierzęcych. I tak utworzył kurom Komitet Produkcji Jaj, krowom – Ligę Czystych Ogonów, ponadto powstał Komitet Reedukacji Dzikich Towarzyszy, Ruch Walki o Bielszą Wełnę dla owiec i wiele innych. Utworzenie tych komitetów nie wprowadziło jednak żadnych szczególnych zmian.
          Folwark zwierzęcy – streszczenie
          © – artykuł chroniony prawem autorskim – zasady korzystania

          Folwark zwierzęcy Zanim zdasz na studia, czeka Cie matura. Pomożemy…
          Folwark zwierzęcy

          Wyłącz reklamy na
          miesiąc • rok

          Polub nas na Facebooku:

          Udostępnij artykuł:
          Napoleon nie interesował się komitetami Snowballa; jego zdaniem najważniejsze, co można było uczynić dla dorosłych zwierząt, było odpowiednie wychowanie młodych. I kiedy psy oszczeniły się, wydając na świt dziewięć małych piesków, Napoleon odebrał je matkom, odpowiadając, że odtąd sam będzie odpowiadał za ich wychowanie. Umieścił zwierzęta na strychu i trzymał je w takim odosobnieniu, ze wkrótce o nich zapomniano.
          Folwark zwierzęcy – streszczenie
          © – artykuł chroniony prawem autorskim – zasady korzystania

          Folwark zwierzęcy Zanim zdasz na studia, czeka Cie matura. Pomożemy…
          Folwark zwierzęcy

          Wyłącz reklamy na
          miesiąc • rok

          Polub nas na Facebooku:

          Udostępnij artykuł:
          Napoleon nie interesował się komitetami Snowballa; jego zdaniem najważniejsze, co można było uczynić dla dorosłych zwierząt, było odpowiednie wychowanie młodych. I kiedy psy Jessie i Bluebell oszczeniły się, wydając na świt dziewięć małych piesków, Napoleon odebrał je matkom, odpowiadając, że odtąd sam będzie odpowiadał za ich wychowanie. Umieścił zwierzęta na strychu i trzymał je w takim odosobnieniu, ze wkrótce o nich zapomniano.

          – klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,23 zł. Zamów teraz!

          W tym czasie wyszło też na jaw, gdzie znikało mleko – świnie wlewały sobie je codziennie do karmy. Gdy dojrzały wczesne odmiany jabłek zwierzęta myślały, ze zostaną one podzielone po równo, jednak ogłoszono, że mają zostać zebrane i przeniesione do siodlarni – dla świń. Na protesty innych zwierząt świnie odpowiedziały jednogłośnie, że nie robią tego dlatego, że są samolubni i żądają przywilejów, oni nawet ni lubią jabłek, ale odkryto, ze mleko i jabłka są niezbędne dla dobrego samopoczucia świń, dlatego świnie, jako że dzień i noc stoją na straży dobrobytu innych zwierząt muszą pić mleko i zjadać jabłka dla dobra innych zwierząt. Gdyby świnie zaniedbały swoje obowiązki wróciłby Jones. Snowball i Napoleon wysyłały gołębie, którym nakazano, by opowiadały zwierzętom z sąsiednich folwarków o Powstaniu i uczyły ich melodii hymnu „Zwierzęta Anglii”. Sąsiedzi Folwarku Zwierzęcego początkowo sadzili, że zwierzęta nawzajem się pozabijają z głodu, gdy po kilku miesiącach okazało się, ze jakoś sobie radzą i nie zdychają z głodu, zaczęli rozsiewać plotki, że tamtejsze zwierzęta wzajemni się pożerają.Bali się, aby i wśród ich zwierząt nie wybuchł bunt. Zwierzęta jednak zaczęły zachowywać się inaczej niż kiedyś: dotąd potulne owce zaczęły przewracać ogrodzenia, krowy rozwalały kopniakami wiadra z mlekiem, a konie zrzucały z siebie jeźdźców. Wszędzie znano też słowa i melodię hymnu „Zwierzęta Anglii”, co doprowadzało ludzi do wściekłości. Gdy ludzie zbliżyli się do zabudowań, knur wydał sygnał od ataku.Ludzie uciekli.Wraz ze zbliżaniem się zimy Mollie zaczęła się dziwnie zachowywać. Każdego ranka spóźniała się do pracy, godzinami stała nad sadzawką i wpatrywał się w swoje odbicie. Clover widziała, jak jeden z parobków Pilkingtona głaskał ją po nosie, gdy zapytała o to Mollie, ta zaprzeczyła. Jednak na posłaniu Mollie Clover znalazła kostki cukru i kolorowe wstążki zagrzebane w sianie, po trzech dniach od tego zdarzenia Mollie zniknęła. Gołębie doniosły, że widziały ją zaprzężoną w dwukółkę; miała świeżo podstrzyżone włosy, w grzywę wplecione wstążki, a właściciel dwukółki karmił ją kostkami cukru – ponoć wyglądała na zadowoloną.
          Snowball planował budowę wiatraka, dzięki któremu do folwarku dostarczana będzie energia elektryczna. Oświetlono by wtedy stajnie i ogrzano je zimą, uruchomiono by też urządzenia, które ułatwiłyby pracę w gospodarstwie. Gospodarstwo było bardzo zacofane i zwierzęta ze zdziwieniem słuchały opowieści Snowballa o maszynach, które wyręczałyby je z pracy, i dzięki którym miałyby wiele czasu wolnego. Sprawa wiatraka spowodowała podział wśród mieszkańców folwarku. Snowball obiecywał, że gdy wiatrak już stanie, oszczędzi się tyle wysiłku, że zwierzęta będą mogły pracować tylko przez trzy dni w tygodniu; nie ukrywał natomiast, że budowa będzie trudnym przedsięwzięciem. Napoleon natomiast powtarzał, ze najważniejszym zadaniem jest zwiększenie produkcji żywności, a jeśli będzie się tracić czas na wiatraki, to wszyscy w folwarku pozdychają z głodu. I tak zwierzęta podzieliły się na dwa stronnictwa, głosząc takie oto hasła: „Głosuj za Snowballem i trzema dniami pracy” oraz „Głosuj za Napoleonem i pełnym żłobem”. Tylko Benjamin nie stawał po żadnej ze stron, nie wierzył w zapewnienia żadnego z knurów.Pojawiała się też kwestia obrony folwarku, obawiano się bowiem kolejnego ataku ludzi. Napoleon twierdził, ze trzeba zdobyć broń palną, Snowball natomiast wysyłała gołębie, które miały wzniecać bunt wśród zwierząt całej okolicy, uważał bowiem, że kiedy wszędzie wybuchną powstania, obrona folwarku nie będzie potrzebna. Zwierzęta słuchały obydwu knurów, jednak zawsze nie mogły się zdecydować, komu przyznać rację. Zazwyczaj przyznawały ją temu, który mówił ostatni.

          Pewnej niedzieli podczas wiecu Snowball tak barwnie opowiadał o tym, jak będzie się żyło na folwarku po ukończeniu budowy wiatraka, i choć dotychczas sympatie zwierząt rozkładały się równomiernie pomiędzy dwóch rywali, po płomiennym przemówieniu Snowballa nikt nie miał żadnych wątpliwości, jaki będzie wynik glosowania. Napoleon, który podczas przemówienia tylko raz spokojnie powiedział, że budowa wiatraka nie ma najmniejszego sensu, po skończonej przemowie wroga wydał przeraźliwy kwik, jakiego nigdy przedtem nie słyszano. Na ten sygnał do stodoły wpadło dziewięć ogromnych psów w obrożach nabijanych kolcami i rzuciły się wprost na Snowballa. Snowballowi ledwie udało się uciec przed gotowymi go rozszarpać psami, opuścił on w ten sposób folwark na zawsze. Zwierzęta były zaskoczone i przerażone tym, co się stało, po chwili jednak wyjaśniło się, skąd wzięły się psy. Były to te same szczenięta, które kiedyś Napoleon odebrał matkom i wziął na wychowanie. Nie odstępowały one Napoleona i merdały ogonem na jego widok, tak jak to kiedyś były zwykłe czynić inne psy na widok pana Jonesa.
          Napoleon mając ze sobą psy wstąpił na podwyższenie skąd przemawiał kiedyś major i oznajmił, ze odtąd nie będzie już wieców w niedzielne poranki, a wszelkie sprawy dotyczące folwarku będzie rozstrzygał specjalny komitet świń pod jego przywództwem. Zwierzęta natomiast będą się spotykać każdego niedzielnego poranka, by oddać honory fladze, odśpiewać „Zwierzęta Anglii” oraz wysłuchać rozporządzeń dotyczących planu pracy na nadchodzący tydzień.
          Słowa Napoleona wywołały zaskoczenie wśród zwierząt, a kiedy cztery młode tuczniki próbowały przedstawić swoje niezadowolenie, psy Napoleona wydały głuche ostrzegawcze warknięcie i tym sposobem wszelki protesty zostały ucięte.Trzeciej niedzieli po wygnaniu Snowballa Napoleon ogłosił, że wiatrak będzie jednak budowany. Nie podał on żadnych powodów zmiany decyzji, zapowiedział tylko, ze podjęcie tego dodatkowego zadania oznacza bardzo ciężką pracę, a nawet konieczność zmniejszeni racji żywnościowych. Powiedział, że specjalny komitet świń opracował dokładnie plany budowy wiatraka, i że powinno zająć to dwa lata.Wieczorem Squealer tłumaczył w zaufaniu zwierzętom, ze Napoleon nigdy właściwie nie był przeciwnikiem budowy wiatraka, a tylko udawał, ze się temu sprzeciwia, żeby wyeliminować niebezpiecznego osobnika jakim był Snowball. Squealer powiedział, ze Napoleon popierał projekt od samego początku, a plany rysowane przez Snowballa zostały wykradzione z jego papierów. Wiatrak był więc faktycznie pomysłem Napoleona. Przez cały kolejny rok zwierzęta harowały bez wytchnienia, jednak nie narzekały, bo wiedziały, że pracują dla siebie, a nie dla ludzi. Wiosną i latem pracowały po sześćdziesiąt godzin tygodniowo, a pod koniec lata Napoleon powiedział, że trzeba będzie skasować również wypoczynek w niedzielne popołudnia. I choć powiedział że zajęcia będą oczywiście dobrowolne, to każde zwierzę, które się od niego uchyli, otrzyma tylko połowę racji żywnościowych. I tak z powodu budowy wiatraka nie obsiano wszystkich pól, plony nie były za dobre, spodziewano się więc, że nadchodząca zima będzie ciężka.Zwierzęta nie osiągnęłyby wiele, gdyby nie siła i zapał Boxera. On na wszystkie problemy miał jedno lekarstwo receptę – dwie maksymy, które wciąż sobie powtarzał: „Będę pracować jeszcze więcej” i „Napoleon ma zawsze rację”. Umówił się z kogutkiem, by budził go nie już pół godziny, lecz trzy kwadranse przed innymi zwierzętami, a w wolnych chwilach sam szedł do kamieniołomu i bez niczyjej pomocy wyciągał stamtąd wapienie potrzebne do budowy.Pewnego niedzielnego popołudnia Napoleon ogłosił, że postanowił nawiązać kontakty handlowe z sąsiednimi gospodarstwami – nie dla zarobku, lecz po to, by zdobyć pewne towary, które są pilnie potrzebne. Postanowił sprzedać siano, trochę jęczmienia, a jeśli zajdzie taka potrzeba to również jaja.Wieczorem Squealer przyszedł do zwierząt i zapewniał je, że żaden wniosek dotyczący zakazu zajmowania się handlem czy używania pieniędzy nigdy nie został uchwalony, czy też nawet zgłoszony. Przecież nie istniał żaden dowód na takie uchwały, nigdzie ich nie zapisano. jadają w jadalni i sypiają w łóżkach. Clover zdawało się jednak, że przykazania tego zabraniały, zawołała więc Muriel, by ta przeczytała jej Czwarte Przykazanie. Muriel przeczytała to co zapisane było na ścianie stodoły: „Żadne zwierzę nie będzie spać w łóżku z prześcieradłami”. Choć Clover wydawało się, że wcześniej nie było żadnej mowy o prześcieradłach, Squealer rozwiał jej wątpliwości, mówiąc, ze zakaz dotyczył prześcieradeł, które są wynalazkiem człowieka, a nie łóżek, bo łóżkiem jest także wiązka słomy w boksie. Kiedy po kilku dniach ogłoszono, ze świnie będą wstawać kilka godzin później nie słyszano żadnych protestów.Zima była sroga, zwierzęta często były głodne i zmarznięte.W styczniu skurczyły się zapasy żywności, głód zaczął zaglądać zwierzętom w oczy. Świnie postanowiły jednak ukryć ten fakt przed światem.Wczesną wiosną wybuchła nagle wielkie zamieszanie. Okazało się, że Snowball potajemnie nawiedza nocą Folwark i czyni w gospodarstwie szkody. Od tej pory weszło w zwyczaj przypisywanie wszelkiego zła Snowballowi. Zwierzęta mocno w tą wersję podaną przez świnie wierzyły. Krowy zgodnie potwierdziły, że zakrada się on do nich w nocy i doi je podczas snu. Zwierzęta były przerażone, bo wydawało się im, że Snowball posiadł coś w rodzaju tajemnej mocy zewsząd im zagrażającej. Pewnego wieczoru przyszedł Squealer i oznajmił, ze Snowball był od początku w zmowie z Jonesem, a podczas bitwy Pod Oborą próbował spowodować klęskę zwierząt. Zwierzęta czuły się trochę nieswojo, gdy to usłyszały, bo pamiętały jeszcze, jak knur sam zaatakował Jonesa i został przez to zraniony wiatrówką. Squealer przedstawiał jednak swoją wersję wydarzeń, w której to Napoleon był bohaterem bitwy pod oborą, a Snowball zdrajcą, zrobił to tak plastycznie, ze potrafił wmówić zwierzętom, że to, co on opowiada, działo się naprawdę i zwierzęta powoli zaczęły wierzyć, ze istotnie wszystko pamiętają. Wmówiono im również, że Snowball ma na Folwarku swoich agentów. Po kilku dniach Napoleon wyszedł do zwierząt w towarzystwie swoich dziewięciu psów. Popatrzył na gromadę zwierząt i wydał donośny kwik. Psy dopadły cztery tuczniki, które kiedyś protestowały przeciwko zniesieniu kolejnych wieców. Następnie kazał im, by przyznały się do popełnionych zbrodni. Zastraszone świnie bez dalszych nacisków wyznały, ze utrzymywały kontakty ze Snowballem, współdziałały oraz brały udział w spisku, którego celem było oddanie Folwarku ludziom.Po „wyznaniu” winy psy przegryzły im gardła. Następnie kury przewodzące podczas buntu jajecznego wyznały, że Snowball ukazał im się we śnie i namawiał do sprzeciwu wobec rozkazów Napoleona. Po kolei występowały też inne zwierzęta, które przyznawały się do różnych popełnionych win, do kradzież sześciu kłosów żyta, oddania moczu do sadzawki z wodą do picia; wszyscy winowajcy ponieśli śmierć, a ze zwierząt które wyznały swoje winy a następnie zagryzione przez psy, wyrósł cały stos trupów. Zwierzęta szybko opuściły miejsce egzekucji, akty terroru i rzezi nie były tym, co sobie wyobrażały tej nocy, kiedy stary Major po raz pierwszy wezwał je do powstania. Od odejścia Jonesa żadne zwierzę nie zabiło drugiego. Zebrały się wspólnie przy wiatraku i zanuciły posępnie „Zwierzęta Anglii”. Do zgromadzonych wokół wiatraka podszedł Squealer i oznajmił, że odtąd rewolucyjny hymn jest już zakazany. Zamiast „Zwierząt Anglii” skomponowano inny hymn, który jednak do zwierząt Anglii się nie umywał. Kilka dni po egzekucji zwierzęta przypomniały sobie, że szóste przykazanie brzmiało „Żadne zwierzę nie zabije innego”. Jak się okazało, kiedy zwierzęta sprawdziły przykazanie brzmiało „Żadne zwierzę nie zabije innego bez powodu”

          Przez cały rok zwierzęta pracowały jeszcze bardziej niż poprzednio. Niekiedy zwierzętom wydawało się, że pracują dłużej i nie jedzą lepiej niż za czasów Jonesa. A kiedy Squealer co tydzień odczytywał zestawienia statystyczne z których wynikało, że produkcja z żywności znacznie wzrosłą od czasów Jonesa, zwierzęta nie miały powodów, by mu nie wierzyć. Sam Napoleon ukazywał się zwierzętom coraz rzadziej. Przestano go nazywać po imieniu, nadano mu oficjalny tytuł „nasz Przywódca, towarzysz Napoleon”. Weszło też w zwyczaj przypisywanie Napoleonowi zasług za każde osiągnięcie i każde pomyślne zdarzenie. Na jego cześć ułożono poemat zatytułowany „Towarzysz Napoleon”.(…)Boxer po bitwie miał pęknięte kopyto, które goiło mu się długo. Nie przyznawał się on jednak do bólu i pracował dalej. Miał tylko jedną ambicję w życiu – zanim dojdzie do wieku emerytalnego chce ujrzeć wiatrak gotowy. Nazajutrz po uroczystościach ku czci zwycięstwa rozpoczęto odbudowę wiatraka. Chociaż jak dotychczas żadne zwierzę nie poszło jednak na stan spoczynku. Racje żywności znów zostały zmniejszone, co nie dotyczyło psów i świń. Przybyło też gąb do wykarmienia, bowiem cztery maciory oprosiły się niemal jednocześnie wydając na świat trzydzieści jeden małych świnek. Zapowiedziano wtedy, że trzeba będzie postawić szkółkę dla młodych prosiąt. Jak na razie prosięta uczył sam Napoleon, odradzano im zabawę z innymi zwierzętami i ogłoszono, ze jeśli zwierzę spotka na drodze świnię to musi jej ustąpić i zejść na bok. Kiedy dojrzał jęczmień świnie miały kolejny przywilej – przydzielano im po pół litra piwa dziennie.
          Gdy bokserowi zagoiło się kopyto, zaczął pracować jeszcze ciężej niż do tej pory. Do dotychczasowych zajęć w gospodarstwie i odbudowy wiatraka doszło jeszcze stawianie szkółki dla młodych świnek. Boxer bardzo się zmienił, wyglądał nędznie i wydawałoby się, ze trzyma go na nogach jedynie wola wytrwania. Pewnego razu pracując przy odbudowie wiatraka Boxer upadł i nie mógł się podnieść. Napoleon na tę wieść przekazał wyrazy troski i oznajmił, że poczynił już kroki, by wysłać Boxera do szpitala w Willingdon. Kolejne dni Boxer spędził w stajni, w chwilach wolnych od pracy zajmowała się nim Clover i Benjamin. Pewnego dnia, gdy zwierzęta były zajęte pracą, nadjechał furgon, który miał zabrać Boxera do szpitala. O tym zdarzeniu poinformował je Benjamin – biegł do zwierząt i krzyczał, żeby szybko przyszły, bo zabierają Boxera. Jeszcze nigdy zwierzęta nie widziały tak podnieconego i pędzącego galopem Benjamina. Gdy zwierzęta otoczyły wóz i żegnały Boxera osioł zaczął na nie krzyczeć:

          „Głupcy! Głupcy! Głupcy! Czy nie widzicie, co jest napisane na tym wozie?(…) Alfred Simmonds. Ubój koni i wytwarzanie kleju kostnego, Willingdon. Handel skórami i mączką kostną. Dostawy do psiarni”.Gdy zwierzęta się zorientowały wóz z Boxerem ruszył. Próbowały ostrzec Boxera, uwolnić go, jednak koń choć próbował się wydostać nie miał już na tyle siły, żeby wydostać się z wozu. Po trzech dniach oznajmiono, ze koń zmarł w szpitalu w Willingdon mimo wielkiej pomocy lekarskiej. Opowiadano o wspaniałej opiece, jaką został otoczony oraz o drogich lekarstwach, za które nie patrząc na koszta, zapłacił Napoleon. Pogłoski, jako że koń został zabrany od rzeźnika, też wytłumaczono. Wóz którym jechał Boxer należał wcześniej do rzeźnika, stad ten napis. Nikt przecież nie wątpi w dobre intencje ukochanego towarzysza Napoleona…

          Folwark zwierzęcy – streszczenie
          © – artykuł chroniony prawem autorskim – zasady korzystania

          Folwark zwierzęcy Zanim zdasz na studia, czeka Cie matura. Pomożemy…
          Folwark zwierzęcy

          Wyłącz reklamy na
          miesiąc • rok

          Polub nas na Facebooku:

          Udostępnij artykuł:
          Gdy zwierzęta się zorientowały wóz z Boxerem ruszył. Próbowały ostrzec Boxera, uwolnić go, jednak koń choć próbował się wydostać nie miał już na tyle siły, żeby wydostać się z wozu. Po trzech dniach oznajmiono, ze koń zmarł w szpitalu w Willingdon mimo wielkiej pomocy lekarskiej. Opowiadano o wspaniałej opiece, jaką został otoczony oraz o drogich lekarstwach, za które nie patrząc na koszta, zapłacił Napoleon. Pogłoski, jako że koń został zabrany od rzeźnika, też wytłumaczono. Wóz którym jechał Boxer należał wcześniej do rzeźnika, stad ten napis. Nikt przecież nie wątpi w dobre intencje ukochanego towarzysza Napoleona…

          – klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,23 zł. Zamów teraz!

          Rozdział X

          Mijały lata, aż przyszedł dzień, kiedy nikt poza Clover, Benjaminem i krukiem Mojżeszem nie pamiętał już dni sprzed Powstania. Wybudowano w końcu wiatrak, który nie posłużył jednak do ogrzania i oświetlenia stodół, ale do mielenia ziarna, które przynosiło wysokie dochody. Wybudowano także drugi wiatrak. Świń i psów było coraz więcej i bardzo dobrze jadały. Squealer tłumaczył, że świnie zajmują się bardzo ciężką pracą – sporządzają „raporty, sprawozdania i protokoły”. Zwierzętom żyło się źle, mało jadały, ciężko pracowały, ale nadal wierzyły w ideały Powstania, wierzyły, że kiedyś nastanie Republika Zwierząt.

          Pewnego dnia Squealer wziął wszystkie owce i poprowadził je na skraj folwarku; spędziły tam z knurem cały dzień. Wkrótce po powrocie owiec do domu zwierzęta zauważyły coś, co je przeraziło – oto Squealer chodził na zadnich nogach. W chwilę później wysunęły się za nim także inne maszerujące świnie, a na koniec sam Napoleon, który w racicy trzymał bat. Zwierzęta zdobyłyby się może na protest, gdyby nie nagłe beczenie owiec: „Cztery nogi: dobrze, dwie nogi: lepiej! Cztery nogi: dobrze, dwie nogi: lepiej!”. Wieczorem Clover poprosiła Benjamina, aby pokazał jej Siedem Przykazań. Na ścianie pozostało już tylko jedno przykazanie, brzmiące

          „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych”.

          Następnego dnia już nikogo nie dziwiło, że świnie nadzorujące prace w polu trzymały w rękach baty, jak i to, że kupiły sobie radio, poczyniły starania o założenie telefonu i czytały prasę. Napoleon palił fajkę Jonesa, a inne świnie wyciągnęły z szafy ubrania i pozakładały je na siebie.
          W tydzień później na teren folwarku przyjechali ludzie, zaproszeni na objazd folwarku. Oprowadzano ich po całym terenie, aby zobaczyli, jak dobrze funkcjonuje folwark. Później świnie wraz z ludźmi biesiadowały w mieszkaniu Jonesa. Pan Pillkington wzniósł toast za pomyślność współpracy Folwarku Zwierząt i innych okolicznych. Potem toast wzniósł Napoleon, wyznając chęć współpracy z ludźmi. Zaznaczył przy okazji, że należy zmienić nazwę folwarku z „Folwarku zwierząt” na „Folwark dworski”. Zwierzęta obserwowały to wszystko przez okno i zastanawiały się, co takiego zmieniło się w wyglądzie świń.
          „Słychać było dwanaście wściekłych głosów, a wszystkie brzmiały jednakowo. Nie było już żadnych wątpliwości, co się zmieniło w ryjach świń. Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł rozpoznać, kto jest kim”.
          http://folwark-zwierzecy.klp.pl/a-7154-18.html

    • Marti said

      Bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

      Nie należy zatrzymywać się na rzeczach nadzwyczajnych. Jeśli ktoś przychodzi i mówi: Dziewica Maryja objawiła się tu czy tam; ktoś niezwykły jest w danym miejscu – nie należy tam iść. Jeśli ktoś mówi: jest takie i takie objawienie, nie należy się nim zajmować i pakować się w kłopoty. Chrystus mówi: przywiąż się do wiary, do Kościoła, do Ewangelii. Jeśli ktoś ogląda się za rzeczami nadzwyczajnymi i karmi nimi swoje serce, jego wiara będzie coraz bardziej słabnąć. Jeśli ktoś trwa wiernie przy Kościele i Ewangelii – Chrystus będzie zawsze z nim i nigdy go nie opuści. Muszę otwarcie powiedzieć, że dzisiaj szatan posłuży się duszami, które są dobre, które cieszą się opinią doskonałości i świętości. Ale człowiek prawdziwie prosty rozpozna błąd. Ci, którzy nie trwają w prostocie, będą grzęźli coraz bardziej w iluzji. Szatan będzie mówił dobre rzeczy, będzie mówił proroctwa, a to osłabi wiarę. I o to mu właśnie chodzi. Ale to wszystko się skończy i się odsłoni…

      http://www.karmel.pl/lektorium/karmel/baza.php?id=05

    • Marti said

      dario_nl

      super ! zgadzam się całkowicie

    • Małgosia said

      Miłość do bliźniego
      Jest szczególnym obiektem,
      W którym ten od złego…
      Chce namieszać
      Poprzez atak naszych uczuć!!!

      Miłość do bliźniego
      Jest słuszna
      I ma wiele do powiedzenia,
      Gdyż wielkie to uczucie.

      Miłość do bliźniego
      Bywa milcząca
      I mało wymowna
      Niczym analfabeta .

      Miłość do bliźniego
      Czasem sama, czasem dziwna,
      Czasem dziwaczna,
      I posiadająca słabości.

      Miłość do bliźniego
      Jest najlepszym sposobem
      I momentem,
      W którym drugiemu człowiekowi
      Ofiarujemy od siebie
      To, co niesie największe Dobro.

      Miłość do bliźniego
      Jest pragnieniem
      Życia w bliskości
      Z drugim człowiekiem
      Oraz ofiarowanie czułości
      Ukochanej osobie
      By ta miała jej po brzegi.

    • serce333 said

      Bóg zapłać. Słowa roztropne. Z Bogiem i Maryją.

    • Krzysztof said

      Moim zdaniem nie masz racji i moge przytoczyc wiele argumentow na potwierdzenie tego.

      Jesli by na tym forum wprowadzic zasade wzajemnej adoracji i umizgiwania sie ,czemu mialo by to sluzyc.

      Takie forum przypominaloby raczej sekte niz miejsce gdzie mozliwe jest zaprezentowanie postrzegania rzeczywistosci ze swojej perspektywy.

      Taka strone lepiej odrazu zamknac.

      Na nieszczescie 90% katolikow jest ignorantami nie posiadajacymi elementarnej wiedzy o bogacstwie Sw. K.K.

      Jesli nie pojawia sie kontrowersyjne tematy i poglady nikt sie dzisiaj tym nie zainteresuje, aby siegnac do zrodel i sprawdzic samemu kto ma racje.

      Jedynie co warto zaproponowac to merytorycznosc dyskusji, tak tak , nie nie.

      Sila argumentu,nie argument sily.

      Jesli kogos obrazamy jest to nie namiejscu.

      Niemozna jednak mowic ,ze danaosobe obrazam jesli sie z nia niezgadzam.

      Ta zasada odnosi sie do wszystkich ludzi,bez wzgledu na zajmowane stanowisko koscielne, czy swieckie.

      • Margaretka said

        Popieram Krzysztof. Forum to miejsce rozmowy, na tematy które faktycznie są dla nas ważne i jakie leżą nam na sercu. Nie można się obrażać jak ktoś ma odmienną opinię, rozmowa musi być prawdziwa a nie udawana, że wszyscy jesteśmy jednakowi. Pozdrawiam całą rodzinę blogową, wszystkich bez wyjątku.

        • cox said

          Oczywiście, że rozmowa ma być prawdziwa, ale starajmy się przekonywać argumentami, a nie oszczerstwami. Poza tym wydaje mi się, że niektórzy blogowicze podchodzą zbyt emocjonalnie do zdania tych z którymi się nie zgadzają.

      • Ela said

        Krzysztof, masz rację, ale chyba sam widzisz, że jest kilka osób, które od jakiegoś czasu sieją tutaj niepokój. Nie zgadzają się z większością, ale nie zamilkną tylko kręcą śrubę o każdej porze dnia i nocy. To jest nienormalne wedeług mnie.

      • dario_nl said

        Skoro masz tyle argumentów potwierdzających, że napisałem nieprawdę to dlaczego ich nie wymienisz? Wrzuciłeś 90 % katolików do wora ignorantów i tyle w temacie twoich opinii. Po drugie nie zgadzam i nie można –piszemy zawsze osobno.

        • Krzysztof said

          Ludzie czy ciekawość to nie jest droga do zatracenia…..

          To zalezy od serca danej osoby.

          Ciekawość może pociągnąć nas do czytania książek
          różnych mistyków katolickich.

          Mnie zaprowadziła przed dwudziestu paru laty do znalezienia dzieł M. Valtorty i innych mistyków,
          czy ta ciekawość jest szkodliwa!

          Ciekawość zaprowadziła mnie na Pustelnie Ksiedza Piotra
          Natanka, kapłana który otwarcie głosić prawdę.
          I to bez wzgledu na ludzkie konsekwencje.

          Już myślałem, że tacy wigineli jak dinozaury.

          Dlatego to od naszego serca zależy czy wyciągniemy z danej ciekawosci dobro, czy zło.

          Gdyby nie było tak źle jak napisalem, to nikt nie wyprostowalby kolan tym, którzy przystępują do Komunii.

          A z Boga perspektywy, to jest gorzej dzisiaj niż za czasów
          Noego. Bo zostaliśmy pouczeni przez Jezusz Chrystusa.

        • dario_nl said

          Myślę, że to nie ciekawość prowadzi nas do czytania dzieł mistyków lub słuchania kazań ks. Piotra, ale Duch Swiety którego otrzymalismy na chrzcie. Bóg chce aby każdy człowiek szedł drogą doskonałą, którą Bóg mu wyznaczył i jest to droga do zbawienia. Duch Święty prowadzi nas do pogłebiania wiary, zdobywania wiedzy o miłosci Boga do ludzi. Czasami jedna książka potrafi dać komuś zbawienie, bo zmieni swoje życie i pojdzie drogą miłości i odrzuci wszelaki grzech. TO nie jest ciekawość o czym piszesz. CIekawość dla mnie to inaczej pokusa, która nie jednego zaprowadziła na samo dno a nawet na potępienie, bo z ciekawości spróbował narkotyku, alkoholu, pornografii. Czy to nie ciekawośc sprowadziła na nas grzech Ewy i Adama w raju? Nawiązując do porzedniego wpisu pisałem o próżności niektórych blogowiczów, którzy juz zaczeli siebie tak wzajemnie atakować, że przestało to być dopuszczalne. Powtarzam jest to blog Królowej Pokoju i nie moża rzucać na prawo i lewo czego sie chce w imię wolności słowa na blogu.

        • Krzysztof said

          Chciał byś cenzury, przecież każdy możne tu napisać, co myśli na dany temat.

          I jak takowa cenzuralna by wyglądać.

          Na taki blogu gdzie jest cenzura nie ma po co pisać.

          U wiewiórek na wiadomym blogu jest cenzura i obłuda połączona w jedno.

          Na pewno nie będę tam nigdy więcej pisał.

          A jak zachęcają do modlitwy, a mnie aż mdli od ich sposobu postępowania i traktowania innych.

          Nie ma złotego środka na prowadzenie dyskusji, potrzeba tylko siły argumentów i poszanowania innej osoby, to tak mało, a zarazem tak dużo.

          Ale aby posiadać argumenty merytoryczne, potrzebna jest wiedza połączona z prawdą.

        • dario_nl said

          Nie mówię o cenzurze ale o kulturze. Nie wiem jak jest na innych blogach, bo nie zaglądam.

        • Marti said

          Dario_nl mówisz bardzo mądrze, dokładnie tak jest.

        • Leszek said

          Odnośnie wpisów: dario_nl powiedział/a 16 Grudzień 2013 @ 09:33 : …Nawiązując do porzedniego wpisu pisałem o próżności niektórych blogowiczów, którzy już zaczęli siebie tak wzajemnie atakować, że przestało to być dopuszczalne…
          i cox powiedział/a 15 Grudzień 2013 @ 18:35 : …starajmy się przekonywać argumentami, a nie oszczerstwami. Poza tym wydaje mi się, że niektórzy blogowicze podchodzą zbyt emocjonalnie do zdania tych z którymi się nie zgadzają…
          Jak ryba czuje się najlepiej w wodzie, tak szatan najbardziej odnajduje siebie w żywiołach, stanach emocji, wyrażanych poprzez nasze oskarżające wypowiedzi, słowa, wpisy, by za wszelką cenę udowodnić swoją rację, przed czym przestrzega św. Paweł Apostoł w liście do Galatów: „A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera/gryzie, baczcie, byście się wzajemnie nie pożarli” (Ga 5,13). Nie pożarli – tzn. uważajcie byście w swej zapalczywej polemice, nie zaszli tak daleko, tak się poróżniając, że już w waszych sercach nie będzie pokoju, lecz zagości, ogarnie was uczucie silnej wrogości, niechęci, nienawiści; że tak się utwierdzicie w okowach waszych racji, że spalicie się w swoich złościach, kłótniach (które różnią się od przedstawiania rzeczowych argumentów, najlepiej mających swe oparcie w Piśmie Św. i to dobrze rozumianym), uniesieniu, znieważaniu… (por. Ef 4,32 i Kol 3,8), co jest rzecz jasna wodą na młyn dla demona, bo wtedy tylko on, ten lew, szukający wszędzie okazji kogo, by tu mógł pożreć (wedle 1P 5,8) tryumfuje i szyderczo się śmieje, bo stajemy się wtedy jego zdobyczą, do niego podobni, a przecież nie na taki obraz zostaliśmy stworzeni i pomyślani przez naszego Boga i Stwórcę. W czasie jednych egzorcyzmów, zły duch tak m.in. mówił: …wiele zyskał Ten – tam, że przelał krew, aby was odkupić. Odkupić was od czego, od grzechu? Przecież nurzacie się w nim tak, że omal nie utoniecie! A co dopiero mówić, gdy wywołam wśród was ducha zazdrości, oszczerstw, nienawiści, rywalizacji, zemsty!” Dlatego powinna rzeczywiście powinna być zakreślona dopuszczalna granica wzajemnego siebie atakowania (bo wtedy tak naprawdę nie szukamy obiektywnej, rzeczywistej prawdy, a potwierdzenia tylko swoich racji, argumentów), jeśli już miało by być czy ma ono miejsce, której przekroczyć nie wolno tak, jak to Pan Bóg powiedział w Księdze Hioba do morza (będącego symbolem świata i przebywania/obecności mocy ciemności) jako chaotycznej, destrukcyjnej, okiełznanej tylko Jego wszechmocą: „Aż dotąd i nie dalej! Tu zapora dla twoich nadętych fal” (Hi 38,11; por. Ps 104,9 i Prz 8,29).

        • cox said

          @Dario_ -Myślę, że masz rację.

    • lucus said

      @ Dario_NI
      Dziekuje za Twoj komentarz 😀
      Proponuje aby zrobic z niego glowny wpis .
      Ja rowniez odczuwam ze KROLOWA POKOJU jest spychana na margines i jest tylko dodatkiem do oredzi MBM.
      Mysle ze Maryja zasluzyla sobie na SWOJ BLOG i dzielac sie z innymi oredziami i wJEJ NIEPOKALANE SERCE WBIJANE SA KOLEJNE MIECZE BOLESCI.
      Bo czyz JEJ Serce nie cierpi ?. Czy Maryja zasluzyla sobie na kolejne zepchniecie do Groty Betlejemskiej , bo nie ma dla Niej miejsca w gospodzie ?
      Czyz nie jest ONA Krolowa Nieba i Ziemi ?
      Nie znam sie na zakladaniu Bloga ale apel do mlodziezy moze by te dwie kontrowersyjne sprawy rozgraniczyc?
      Moze admin zadecyduje aby otworzyc drugi blog ?
      Czy nie najwyzszy czas aby podjac decyzje w ktora strone ktos chce isc ?
      Nie mozna dwom panom sluzyc …. 😦
      @ Dario_NI
      slusznie zauwazasz to ze coraz mniej jest mowy o MEDZIUGORJU o Oredziach Krolowej Pokoju , o modlitwie . Jest to tylko dodatkiem .
      Dziekuje Wam WSZYSTKIM , ktorzy bronia KROLOWEJ POKOJU { @ Mlody , Serce333, Rysiek , Marti , Justyna , i jeszcze kilka innych osob }
      Za Wasze glosy , za Wasza postawe nie jest latwo plynac pod prad. Jak mowi Ojciec Tadeusz Rydzyk – pod prad plyna ZYWE RYBY ! 😀 😀 😀

      Na ostatnie dni okresu Adwentu proponuje posluchac :
      http://www.opoka.org.pl/…/T/TS/101_duchowosc_05.html – JAK ODKRYC WOLE BOZA W SWOIM ZYCIU ? . link wklejony byl przez jedna z Malgos pod ktoryms z postow. Dobry temat do refleksji .
      Pozdrawiam serdecznie . Zycze Blogoslawienstwa Bozego 😀
      Oraz Przemoznej Opieki Krolowej Pokoju !!!

      • lucus said

        Przepraszam pomylilam linki.
        Malgosia wkleila:
        http://www.youtube.com/watch?v=KZGMCiigkNI – WOLA BOZA W NASZEJ CODZIENNOSCI O.Jozef Augustyn.
        Kroluj nam Chryste !!!

      • Nn said

        Jak zwykle wywyższasz sie ponad innych, ponadto obrazasz wielu swoim stwierdzeniem:

        …,,Dziekuje Wam WSZYSTKIM , ktorzy bronia KROLOWEJ POKOJU { @ Mlody , Serce333, Rysiek , Marti , Justyna , i jeszcze kilka innych osob }””..

        Robiac w zasadzie ze wszystkich poza paroma przez ciebie ,,namaszczonymi wybrańcami ” wrogów Matki Bozej.

        Niestety to nic nowego z twojej strony.

        Ktoś kto pragnie sie wywyższyć ponad innych jest kierowany pogarda i pycha

        Pycha jest egoizmem, skoncentrowaniem na sobie, fałszywą oceną własnej osoby. Wynika ona z błędnego sądu, zaliczyć ją należy do dewiacji intelektualnych.

        Pismo Święte mòwi, „każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 18,14).

      • serce333 said

        Królowa Pokoju – Maryja zwycięży. Pomodlmy się o to razem.
        Z Bogiem i Maryją

      • Gossja said

        Wiedziałam! Wiedziałam! Nie dalej niż wczoraj pisałam o tym.

      • Gossja said

        Oprócz tego, nie zauważyłam, aby wymienione osoby jakoś szczególnie „broniły” Królowej Pokoju, więc proszę o wskazanie gdzie i kiedy, w celu wzbogacenia mnie w nową wiedzę, zwłaszcza co do znaczeń słowa „bronić”. Bo żeby „bronić”, to najpierw musi być jakiś „atak”, czyli nasza niezawodna Lucuś niedwuznacznie sugeruje, że ktoś „atakuje” Królową Pokoju. To poważne oskarżenie, więc tym bardziej proszę o wskazanie.
        Nie okraszam moich wpisów aktami strzelistymi na zakończenie, bo hipokryzja jest mi obca.

      • Leon said

        Lucus@
        Mam rozwiazanie twego problemu.
        Przeniescie sie na blog Serce333@.
        Z przyjemnoscia was pozegnamy.
        Niech Maryja Krolowa Pokoju dozna wreszcie pokoju, z wami to nie jest mozliwe jak widac.

        • pio0 said

          Leonie bardzo Cię proszę nie wyrzucaj stąd nikogo. Każdy ma tu prawo być, każdy jest dzieckiem Boga.
          Jeśli macie różnicę zdań między sobą, to przekażcie ją w taki sposób jak nas wszystkich uczył Jezus Chrystus.
          Królowo Pokoju niech pokój Boży zstąpi na nas wszystkich.
          Błogosławionego dnia życzę Wam

        • Leon said

          PioO@
          Nie ja wyrzucam, ale Lucus, do niej skieruj swoje slowa.

          Lucus@ napisal:

          „Nie znam sie na zakladaniu Bloga ale apel do mlodziezy moze by te dwie kontrowersyjne sprawy rozgraniczyc?
          Moze admin zadecyduje aby otworzyc drugi blog ?
          Czy nie najwyzszy czas aby podjac decyzje w ktora strone ktos chce isc ?”

        • lucus said

          @ Leon
          Ja proponuje abys Ty otworzyl blog MBM , 😀
          Blog KROLOWEJ POKOJU juz JEST otworzony przez ADMINA .
          Nie przypominam sobie abym prosila Ciebie o wskazanie gdzie sa Oredzia Krolowej Pokoju, bo mysle ze jestem na WLASCIWEJ STRONIE .
          Pozdrawiam serdecznie 😀

        • Leon said

          Mysle, ze kazdy kto ma dobre intencje i wpisuje adres tej strony jest na wlasciwej stronie.
          Nie rzadz sie jak na swoim . Nie pisz za Admina. Nie wyrzucaj ludzi z czyjegos bloga.Zaloz swoj wlasny, skoro ten ci nie pasuje . Mnie jest tu dobrze.
          Krolowa Pokoju jest ta sama Krolowa mowiaca do nas poprzez Proroka czasow ostatecznych Marie Bozego Milosierdzia. Szkoda , ze niektorzy tego nie widza.

      • Marti said

        Lucus a ja Tobie dziękuję za odwagę, za mądrość, za Twoje słowa!

        • Gossja said

          W tej herbatce jest baaardzo duzo cukru, po prostu roztwór nasycony Marti, a ty jeszcze łyżeczke dorzucasz. Kartkę z podziekowaniami już wysłałas do Lucusi, czy jeszcze czekasz na bukiet kwiatków? Przewiduje, że za chwilę wystąpi Lucuś z wylewnymi podziekowaniami, okraszonymi co najmniej jednym aktem strzelistym.
          Jak ja nie cierpię lizusów…. to tak samo z siebie wychodzi, czy jest jakaś gratyfikacja? A może przymus?

        • Rysiek said

          Gossja- cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych mnieście uczynili- dlaczego drwisz z tej jednej najmniejszej. Słoneczko świeci. Pozdrawiam.

  4. Nn said

    ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

    Uwielbiam Cię Stwórco i Panie, utajony w Najświętszym Sakramencie.

    Uwielbiam Cię za wszystkie dzieła rąk Twoich, w których mi się ukazuje tyle mądrości, dobroci i miłosierdzia, o Panie, rozsiałeś tyle piękna na ziemi, a ono mi mówi o piękności Twojej, choć są tylko słabym odbiciem Ciebie, Niepojęta Piękności.

    Choć ukryłeś i utaiłeś piękność Swoją, oko moje oświecone wiarą dosięga Ciebie i dusza moja poznaje Stwórcę swego, najwyższe swe dobro i serce moje całe tonie w modlitwie uwielbienia.

    Stwórco mój i Panie, Twoja dobroć ośmieliła mnie mówić z Tobą – miłosierdzie Twoje sprawia to, że znika pomiędzy nami przepaść, która dzieli Stwórcę od stworzenia.

    Rozmawiać z Tobą o Panie, to rozkosz dla mojego serca, w Tobie znajduję wszystko, czego serce moje zapragnąć może.

    Tu światło Twoje oświeca mój umysł i czyni go zdolnym do coraz głębszego poznawania Ciebie.

    Tu na serce moje spływają łask strumienie, tu dusza moja czerpie życie wiekuiste. Amen. (Dz 1692)

  5. Małgosia said

    Gdy drogi pomyli los zły
    I oczy mgłą zasnuje
    Miej w sobie tę ufność
    Nie lękaj się

    A kiedy gniew świat Ci przysłoni
    I zazdrość jak chwast zakiełkuje
    Miej w sobie tę ufność
    Nie lękaj się!

    Ty tylko mnie poprowadź
    Tobie powierzam mą drogę
    Ty tylko mnie poprowadź
    Panie mój /2x

    Poprowadź jak Jego prowadzisz
    Przez drogi najprostsze z możliwych
    I pokaż mi jedną
    Tę jedną z nich

    A kiedy już głos Twój usłyszę
    I karmić się będę nim co dzień
    Miej w sobie tę ufność
    Nie lękaj się!

    Ty tylko mnie poprowadź
    Tobie powierzam mą drogę
    Ty tylko mnie poprowadź
    Panie mój /2x ………..Tomek Kaminski

  6. szafirek said

    „O Jezu mój, z ufności ku Tobie
    Wiję wieńcy tysiące i wiem,
    Że rozkwitną wszystkie,
    I wiem, że rozkwitną wszystkie, kiedy je
    oświeci Boskie Słońce.
    + O wielki, Boski Sakramencie,
    Który kryjesz mego Boga,
    Jezu, bądź ze mną w każdym momencie,
    A serca mego nie obejmie trwoga.”

    Dzienniczek s.Faustyny (4)

  7. Krystynas said

    Kochani! Nn – Bóg zapłać za pełne uwielbienia Boga słowa Adoracji Najświętszego Sakramentu. Małgosiu, dziękuje za z serca płynące i pełne miłości strofy. Dario – a Tobie serdecznie dziękuje za mądrość. Serdecznie Was pozdrawiam.Wszystkim nam życzę Błogosławieństwa Bożego w okresie oczekiwania Pana Jezusa.

  8. serce333 said

    Leci piękny film o sw Franciszku z Asyżu, kochani na jedynce tvp1
    Z Bogiem i Maryją

  9. serce333 said

    Kochani bardzoooooooo polecam ten film
    SPOTKANIE cz. 1 Wersja z napisami polskimi , czytana.

    Z Bogiem i Maryją.

  10. Józef Piotr said

    Ku UWADZE !!

    Jakiś czas temu na Dziecko NMP był temat o dziwnie przemilczanej książce.
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/05/26/zaskakujaca-i-przemilczana-ksiazka-albina-siwaka/

    Ukazała się niedawno następna i też przemilczana. Tego samego autora.
    Uwagę jej poświęcil Gajowy Marucha;
    http://marucha.wordpress.com/2013/11/16/chcialbym-dozyc-takich-dni/

    Ja przeczytalem i mam 6 dotychczasowych ksiazek.
    Tą Siodmą wlaśnie postanowiłem zamówić

    • cox said

      Trzeba jednak pamiętać, że Siwak też uczesniczył w tym systemie.

      • Józef Piotr said

        Wiedząc o tym co napisałeś trzeba przeczytać wszystkie jego książki. W jednej z nich poświęcił wiele miejsca swojej autobiografi w tym temu jak i kiedy „pobrano Go do systemu”
        Ja wiem że to człowiek Wierzący w Boga i ma to we krwi.. I jest to jego najwazniejsze z Pryncypiów.
        Ksiazki jego czytają Księża i Osoby duchowne z Biskupami wlącznie (np Św Pamięci Abp Ignacy)
        Pobrano Go do Kacetu bo władza chciała się legitymizować ROBOTNIKIEM . Ale On nie był taki głupi .
        Sledzil , analizował , korzystał z informacji a zapisane dokumenty zbierał.
        Gdy nadeszła pora rozpocząl pisanie tego co się dowiedział lub poznał.

        WAŁĘSA też uczestniczył i brał za to pieniądze . tylko że tajnie A jaki z nie patriopta to widać. Dotychczas ziemia się trzęsie od jego przewrotności.

      • cox said

        @Józef Piotr- Dlatego też ja go nie osądzam.

        • Józef Piotr said

          Dziękuję. Cox.
          Początkowo a były to dawne czasy brzydko myślałem o tym Panu.
          Po czasie zrozumiałem że przyprawiano mu rogi.
          Powodem był jego stosunek do „wiekszości” w rządzących i niezależne myślenie.
          Teraz napisałem to co rozpoznałem. Zrobiłem to uczciwie.

  11. jamek said

    Wątpliwości wzmacniają was w waszej miłości do Mnie

    Orędzie nr 198 z serii Ostrzeżenie – środa, 21 września 2011, godz. 22.00

    Przybywam w Imię Jezusa, który przyszedł w ciele i stał się Człowiekiem.

    Moja droga, ukochana Córko, jesteś teraz tak bardzo blisko Mojego Serca, choć możesz czuć się tak daleko. Czasami myślisz, że zostałaś ode Mnie oddzielona, gdy w rzeczywistości tylko zbliżyłaś się do Jedności ze Mną.

    Moja Córko, buduję teraz tak mocno twoje zaufanie, że dzięki temu nadal możesz głosić Moje Słowo dla ludzkości. Jest to bardzo ważna misja ze względu na rozpętane w tych czasach wśród milionów przez szatana demony, które atakują was na każdym rogu. Pierwszymi ludźmi, jakich wykorzystają, będą wierzący, którzy staną w kolejce, aby rzucić na ciebie pierwszy kamień.

    Tak jak zbliża się Mój Wielki Akt Miłosierdzia dla ludzkości, tak też demony będą starały się zablokować Prawdę i zapobiec, aby ludzie, dobrzy ludzie, poświęcili Mi swój czas, potrzebny dla uratowania dusz tych Moich dzieci, które nie mają żadnej wiary. Nie pozwólcie, by narastające okrutne oszczerstwa odwiodły was pracy dla Mnie.

    Uważajcie teraz na Moje proroctwa. Każdy człowiek, który okazuje teraz skruchę, ratuje dalsze trzy dusze. Pomyślcie o tym, że błogosławieństwami danymi ludziom, którzy pragną przebaczenia, obdarzone zostaną ich rodziny. Każda dusza, która modli się teraz do Mnie i prosi Mnie, aby uratować jej najbliższą rodzinę i znajomych, otrzyma w obfitości Moje Miłosierdzie.

    Moje dzieci, modlitwa jest waszym ratunkiem. Im więcej się modlicie, tym szerzej mogę otworzyć wasze serca i objawić Moją Prawdę. Moje Łaski zostały rozszerzone w sposób, którego ziemia wcześniej nie doświadczała. Jednak nie mogę przelać tych potężnych Łask, jeśli nie poprosicie o Nie.

    Moja córko, pamiętajcie, że złośliwości, które was zaskoczą, będą teraz widoczne w zaaranżowanym ataku na te Boskie Orędzia. Zignorujcie to, przymknijcie oczy i zasłońcie uszy. Zamiast tego módlcie się, aby dusze te doznały oświecenia.

    Moja Córko, wątpliwości są próbą doświadczenia nie tylko Ciebie, ale też Moich umiłowanych wyznawców. Choć mogą być one niepokojące, są dopuszczone przeze Mnie, aby uczynić was wszystkich silniejszymi w waszej miłości do Mnie.

    Uspokójcie się teraz, Moje dzieci. Przyjmijcie Moje Słowo. Żyjcie swoim życiem, tak jak Ja tego oczekuję. Dbajcie przede wszystkim o wasze rodziny. Nigdy nie muszą być zaniedbywane z Mojego powodu. Módlcie się ze spokojnym zaufaniem i miejcie pewność, że Moje proroctwa będą urzeczywistniać się z woli Mojego Przedwiecznego Ojca. Będą dokonywać się według doskonałego planu, ustanowionego przez Mojego Ojca.

    Moje dzieci, nigdy nie zapominajcie, że wiele tajemnic podawanych Moim prorokom i wizjonerom, zapowiadających przyszłe, mające nadejść wydarzenia, zostało złagodzonych poprzez modlitwę. Wiele, bardzo wiele żywiołowych katastrof zostało anulowanych ze względu na oddanie, okazane Mojej Błogosławionej Matce. Jej wierni, przez ich modlitwy, zapobiegli wielu trzęsieniom ziemi, powodziom i tsunami. Modlitwa może być bardzo potężna. Modlitwa i cierpienie jednej osoby może uratować naród. Pamiętajcie o tym.

    Kocham wszystkie Moje dzieci. Moc uratowania każdego z was leży w waszych rękach, Dzieci. Nie zapomnę tego, co powiedziałem wcześniej. Modlitwa jest waszym ochronnym pancerzem przed złem na tym świecie. Modlitwa może złagodzić globalne katastrofy. Módlcie się o pokój na świecie. Módlcie się też o ułatwienie w przejściu do nowego Raju na ziemi, który czeka na wszystkie Moje dzieci, szukające zbawienia.

    Wasz ukochany Jezus

    http://ostrzezenie.net/wordpress/2011/09/21/watpliwosci-wzmacniaja-was-w-waszej-milosci-do-mnie/

  12. serce333 said

    Każdy ma swoją drogę i swoje wybory. Nikt nie ma prawa zmuszać bliźniego do niczego pod pozorem wyższego dobra. Miłość oraz modlitwy zatwierdzone Mocą Kościoła oraz Sakramenty mają najwyższy priorytet i to powinno nam zawsze przyświecać. I to jest wąska i Boża droga do życia wiecznego i zbawienia.

    Z Bogiem i Maryją.

    • Zgadzam się w 100%

      • Krzysztof said

        Z czym się zgadzasz?

        Jeśliby tak by rozumować, nie ma potrzeby aby Ewangelia była głoszona .

        Nie wolno też użyć słów, że jeśli nie uwierzysz będziesz
        potępiony.
        Bo te słowa mogą straszyć i przymuszać do konkretnej
        postawy.

        Takie myślenie jest pozbawione logiki.
        Myśli trzeba wyrażać w taki sposób, aby nie zawierały one
        dwuznacznosci.

    • jamek said

      No faktycznie, do nieposłuszeństwa tylko diabeł zmusza.
      Ale o co tobie chodzi?

    • Ela said

      „…..Nikt nie ma prawa zmuszać bliźniego do niczego pod pozorem wyższego dobra…..”
      Nie rozumiem, czy tutaj ktoś Cię do czegoś zmusza ?????

    • jamek said

      Czy ktoś cię zmusił do spalenia Pieczęci Boga Żywego i publicznego ogłoszenia o tym fakcie na blogu? Kto to zrobił?

    • Alibi said

      Serce Ty z każdym dniem coraz bardziej mylisz się w swoich zeznaniach – i to pod każdym względem.

    • Atanazy said

      Masz rację.
      Ale tymi słowami sam siebie podwójnie oskarżasz:
      – o nagabywanie nas do czytania różnych orędzi, co czyniłeś kiedyś,
      – za obecne nakłanianie do porzucenia wiary w autentyczność orędzi MBM.

      W drugim przypadku gasisz naszego ducha. Przestań prędko!

      • Bożena said

        E tam nawet jakby tysiące ludzi pisało na blogu żeby nie wierzyć w Orędzia to dalej nie będe ich słuchać .Niestety żaden człowiek nie jest w stanie ugasić mojej wiary w Orędzia nawet jakby największy kapłan powiedział nie wierz to bym tego nie słyszała .

        • Atanazy said

          Ale zasiewa wątpliwości w Twoim sercu.

          Czy jak ktoś ma grypę i kaszle, to pozwalasz, by kaszlał Ci prosto w twarz? Nawet najsilniejszy układ odpornościowy ulegnie i w końcu dojdzie do zarażenia. W dziedzinie ducha jest podobnie. Masz silną wiarę? Chwała Bogu. Ale trzeba o nią dbać i nie pozwalać wnikać do umysłu i serca błędnemu myśleniu.

  13. Apostoł Różańca said

    Niezwykłe świadectwo ze strony, zapraszam:

    http://www.pompejanska.rosemaria.pl

    Justyna: „Opowiem Wam moją historię: 3 lata temu, we wrześniu, upadłam w kościele na kolana i, zalewając się łzami, prosiłam Boga o pomoc, bo posypał mi się związek, z kimś, z kim chciałam być już na zawsze. Od zawsze chodziłam do kościoła, jednak Boga traktowałam jak sędziwego staruszka, który tylko czeka aż się potknę, żeby mnie ukarać. Bardziej się Go bałam, niż kochałam.

    W domu zostałam bardzo rygorystycznie wychowana, nie doświadczyłam miłości, zawsze musiałam sobie radzić sama. Próbując zasłużyć na miłość rodziców robiłam wszystko najlepiej, jak potrafiłam, aż udało mi się skończyć prestiżowe studnia. Jednak w sercu czułam pustkę.

    Gdy spotkałam tego jedynego, jak mi się wydawało, wszystko inne przestało się liczyć. Nadal dużo pracowałam, ale cały wolny czas poświęcałam chłopakowi. Ta miłość stała się ważniejsza od moich szkoleń, od znajomych, od rodziców i wreszcie od samego Boga, bo zaczęłam nawet opuszczać msze św., by spędzać z nim jak najwięcej czasu w niedziele…

    Jak nie trudno się domyśleć, chłopak poczuł nade mną władzę i sielanka się skończyła. Znajomość zaczęła się sypać na moich oczach, a ja nie wiedziałam, co robię nie tak. Na domiar złego, jego rodzice, początkowo mną zachwyceni, zaczęli wybijać mu mnie z głowy, ponieważ okazało się, że jako osoba mająca własne zdanie i ,mimo wszystko, duży wpływ na chłopaka, zagrażam modelowi ich rodziny, w którym rządzi jego matka. Wtedy poprosiłam Boga o pomoc, chociaż tak naprawdę nie wierzyłam, że można mi w tej sytuacji jakkolwiek pomóc.

    3 dni później zadzwoniła koleżanka, z którą od roku nie miałam żadnego kontaktu i zaprosiła mnie na rekolekcje Odnowy w Duchu Św. w naszej parafii. Poszłam dopiero na trzecie spotkanie, bo zawsze mi coś wypadało, nie mówiąc już o ogromnym zniechęceniu, wręcz rozpaczy. Teraz już wiem, kto mi podsyłał takie myśli. Chodziłam tam nie z wielkiej wiary, ale tylko dlatego, że na chwilę mogłam zapomnieć o moim posypanym życiu i po spotkaniach czułam w sercu przez chwilę radość i spokój.

    Później były kolejne, delikatne zaproszenia od Ducha Św. na różne msze, spotkania formacyjne, rekolekcje, pielgrzymki. Z chłopakiem zrywałam 3 razy, nie mogłam do niego dotrzeć, jakby przestał mnie rozumieć, jednocześnie jego rodzice wywierali na niego ogromną presje, plotkowali na mój temat w całej okolicy. Płakałam co noc, straciłam chęci do życia, do pracy, jedyne ukojenie znajdowałam w modlitwie. Wbrew nadzieji odprawiłam krucjaty eucharystyczne i liczne nowenny za mnie, za niego i jego rodziców. Poruszyłam całe niebo i wszystkich świętych.

    Na którychś rekolekcjach przyszło rozeznanie, że powinnam całkowicie odciąć się od niego i pójść za Jezusem. Tak zrobiłam, choć trwało to kilka miesięcy, nadal go bardzo kochałam, a on bez przerwy do mnie wydzwaniał i obiecywał, że się zmieni. Równo rok po zerwaniu zadzwonił do mnie po raz ostatni.

    W czerwcu tego roku usłyszałam o nowennie pompejańskiej. Pomimo, że nie miałam już z nim kontaktu, postanowiłam odmówić ją w intencji jego nawrócenia, bo z tego wynikały wszystkie problemy w jego życiu. Zaraz po odmówieniu pierwszej, zaczęłam drugą, tym razem w intencji spotkania tego, którego Pan mi przeznacza.

    Od razu doszły mnie słuchy, że mój były związał się z dziewczyną wskazaną przez swoich rodziców, co mną wstrząsnęło, doszły do tego conocne koszmary i duże trudności w pracy.

    Trzecią NP ukończyłam 4.12 i była ona najgorsza pod względem ataków złego, chyba dlatego, że ofiarowana za dusze w czyśćcu cierpiące. Wróciły stany depresyjne, poczucie bezsensu życia, docinki ze strony różnych ludzi, że jestem sama (mam 30 lat) i ogromne straty finansowe w pracy ( w ciągu tygodnia zepsuło mi się wszystko, co mogło się zepsuć, co kosztowało mnie prawie 5 tyś zł). Nie poddałam się, bo miałam świadomość, że stawka jest wysoka i tym chętniej odmawiałam różaniec. Po skończeniu NP, wszystko minęło jak ręką odjął, a ja dostałam znaczną podwyżkę, także nie tylko odrobię finansowe straty, ale wreszcie wyjdę na prostą.

    Z perspektywy czasu, jak patrzę na te 3 lata, widzę, że ten chłopak był dla mnie błogosławieństwem. Dzięki tej zawiedzionej miłości poznałam Jezusa żywego, który działa w życiu każdego, kto Go o to poprosi. Przeczytałam mnóstwo ciekawych książek, obejrzałam wiele wartościowych filmów i, przede wszystkim, zaniosłam niesamowitą ilość modlitw do Boga za innych ludzi, czego nigdy nie robiłam, będąc z nim w związku. Nadal się za niego modlę, ale mam już wolność co do planów Boga wobec mnie. Jeśli wolą Boga jest, byśmy byli razem, to na pewno tak się stanie, jeśli nie, to wierzę, że spotkam jeszcze kogoś, kogo pokocham, jak tamtego.

    Przez te 3 lata Jezus uleczył wszystkie rany mojej duszy, bym była dla kogoś wartościową żoną. Teraz Bóg jest dla mnie na pierwszym miejscu, uleciały wszystkie kompleksy i zranienia z dzieciństwa. Jezus robił to w czasie, poprzez różne wydarzenia, ludzi, których stawiał mi na drodze. Cały ten bagaż, który sprawiał, że nie wychodziły mi związki, ale i czułam się gorsza, wręcz nic nie warta, zrzuciłam bezpowrotnie.

    Ponadto trafiłam na fenomenalne szkolenia w moim zawodzie, dzięki czemu znacznie podniosłam swoje kompetencje i satysfakcje z wykonywanej pracy, zaczęłam zarabiać więcej.

    Te 3 NP nauczyły mnie całkowitego zawierzenia Bogu, oddalam Mu to, czego dotąd nie chciałam oddać. Jestem już innym człowiekiem, nie wiem, co jeszcze Pan dla mnie zaplanował, ale zgodzę się na wszystko, bo dzięki Niemu przestałam w życiu utykać, a zaczęłam galopować…
    Chwała Panu!

  14. Apostoł Różańca said

    Odmawiających nowennę pompejańską zapraszam na strone: http://www.pompejanska.rosemaria.pl

  15. Jestem dzieckiem Boga said

    Ciekawy tekst na temat Franciszkanów Niepokalanej.Sporo ostatnio mają problemów.

    ,,Zgromadzenie, które swój oficjalny początek datuje na 2 sierpnia 1970 wyrasta z samego środka doświadczenia Kościoła, jakim był Sobór Watykański II. Dwóch braci założycieli, Franciszkanów Konwentualnych: o. Stefano Maria Manelli i o. Gabriele Maria Pellettieri wskazują jako jedną z głównych swoich inspiracji dekret o odnowie życia zakonnego Perfectae Caritatis. Dokument ten w swojej zasadniczej linii oparty jest na przekonaniu, że istnieje konieczność powrotu do źródeł życia zakonnego, do charyzmatów założycieli i świętych. Zrozumieli to jako wezwanie do zakończenia życia przy pomocy półśrodków i kompromisów. Drugim ważnym elementem dekretu jest wezwanie do odnalezienia się w warunkach nowych czasów. Jak wiemy, wiele zgromadzeń potraktowało to zalecenie, jako przyzwolenie na przystosowanie się do świata, co zakończyło się niejednokrotnie upadkiem i zeświecczeniem. Inaczej podeszli do tego założycie Franciszkanów Niepokalanej. Podobnie, jak inni inspiratorzy „nowych wspólnot” poszukiwali radykalizmu, rzeczywistych źródeł duchowości, a nie tylko „przystosowania”. Co ciekawe dokument soborowy bardziej mówi o adaptacji charyzmatów zakonnych do naszych czasów, czyli takiemu ich praktykowaniu by jeszcze mocniej rozświetlały rzeczywistość świecką, niż od podporządkowaniu „czasom”. Co więcej Sobór mówi przede wszystkim o odnowie duchowej przed strukturalną. Tymczasem to właśnie zmiany struktur zajęły najmocniej wielu posoborowych reformatorów – zrzucanie habitów, demokratyzacja itp.

    Co ważne ojcowie założyciele FN – nie spieszyli się. Od roku 1965 rozpoczęli kilkuletni okres rozeznawania i medytacji, właśnie szczególnie nad źródłami duchowości franciszkańskiej, a nie tylko nad kondycją dzisiejszego świata. Wśród ich lektur znalazł się szeroki wybór pism świętych – szczególnie Bonawentury, bł. Anieli z Foligno, św. Bernardyna, Piotra z Alkantary, czy św. Weroniki Giuliani. Nade wszystko jednak w tych studiach na pierwszym miejscu plasują się pisma i dzieło św. Maksymiliana Kolbe – bez wątpienia franciszkanina nowoczesnego, ale i radykalnego – idealnego patrona współczesnej ewangelizacji. Nie bez znaczenia też w tych poszukiwaniach serca franciszkanizmu, była więź ojcostwa duchowego, jaka wiązała jednego z braci z o. Pio z Petrelciny. Kto wie, być może umiłowanie tradycyjnej liturgii Franciszkanie Niepokalanej zaczerpnęli właśnie z duchowości o. Pio, który przecież, pomimo dokonującej się w okresie posoborowego entuzjazmu reformy liturgii, wyprosił możliwość dożywotniego odprawiania starszej jej formy. Niewątpliwie o. Pio był bardziej miłośnikiem tego co trwałe i nieprzemijające niż, nietrwałe i ulotne – jak mentalność współczesnej epoki”.

    Jak wynika z tekstu najważniejszym rysem duchowości FN jest rys kolbiański(od o.Maksymiliana Kolbe) i Maryjny.W dzisiejszym świecie to ogromne wyzwanie.
    Niech Bóg ma ich w swojej opiece.

    Więcej na temat FN:http://www.fronda.pl/a/franciszkanie-niepokalanej-nowoczesni-czy-tradycyjni,30025.html

  16. Dzieckonmp said

    Ostatnio bardzo popularna stała się piosenka na Ukrainie pt. Brat za Brata

  17. Antysyjonista said

    Ja bym chciał zadeklarować że pomimo takiej nagonki także na tym blogu na orędzia MBM będę popierał je do samego końca MOJEGO lub JEJ. Nie interesuje mnie kto co o tym sądzi bo to tylko i wyłącznie mój wybór który podejmuję świadomie a nie ze strachu co kto sobie pomyśli lub powie. Każdy ma prawo wierzyć w co chce inni wierzą w Medjugorie ja NIE bo po prostu mnie nie interesuje jednak nie zachowuję się tak jak zwolennicy Medjugorie którzy atakują inne orędzia w tym MBM. Szanujmy swoje wybory ludzie a zycie w realu i na tym blogu będzie o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze. Prosiłbym osoby które nie wierzą w orędzia MBM o nie wypowiadanie się na ich temat bo powoduje to tylko zamęt i konflikty które do niczego nie prowadzą. Ja potrafię uszanować wasze objawienia w Medjugorie i milczę i nie komentuję więc Was także na takie coś stać mowa do Marti ,Serce333 i innych. Chyba że wam wszystkim zależy na rozbiciu tego bloga i zamknięciu tej strony.

    • Tomasz said

      Nie dziel na tych co wierzą w Medugorje a nie w MBM i odwrotnie bo to nie prawda. Już dzisiaj przeczytałem taką sugestię że ci co nagle zmeinili zdanie o 180 stopni i teraz wściekle zwalczają orędzia MBM to jacyś od… „Królowej Pokoju”. To niegodziwe delikatnie mówiąc. Ten blog jest porzede wszystkim blogiem związanym z Medugorje. I w tym kierunku idzie atak i próby podziału. Przeciez to nie przypadek że najpierw kazano adminowi zmianę nicka. Później kobieta która raz była w Medugorje śledzić pielgrzymów zawłaszczyła sobie niezwykły wizerunek Maryji.

    • Krzysztof said

      Nie ma na tym blogu żadnej nagonki.

      Pojawiaja się tylko czasami, albo opinie nieprzemyslane, albo opinie złośliwe.
      Jeśli piszą oznacz to,że czytają i należy mieć nadzieję,
      że sami w końcu przejrzą.

    • cox said

      @Antysyjonista- Objawienia w Mediugorie nie są nasze, tylko najprawdopodobniej pochodzą od Boga. Nie podoba mi się też podział na zwolenników Mediugoria, MBM itd. A jeżeli ktoś wierzy w oba te orędzia?

  18. Karol said

    Jorge Mario Bergoglio SI (ur. 17 grudnia 1936 w Buenos Aires)

    ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA KAPŁANÓW

    „””””17/XII.[1936].”””” Dzisiejszy dzień ofiarowałam za kapłanów; W dniu tym więcej
    cierpiałam niż kiedykolwiek i wewnętrznie i zewnętrznie. Nie wiedziałam, że w jednym dniu
    tyle wycierpieć można. Starałam się odprawić Godzinę św., w której duch mój kosztował
    goryczy ogrójcowej; walczę sama jedna wsparta ramieniem Jego, przeciw wszelkim
    trudnościom, które stają jak mury nieprzebite przede mną, jednak ufam w mocy Imienia Jego
    i nie lękam się niczego.(Dz 823)

    824.
    ŚW. FAUSTYNA UJAWNIA SWĄ WIĘŹ Z PANEM JEZUSEM
    W tym odosobnieniu Jezus Sam jest Mistrzem moim. On Sam mnie wychowuje i
    poucza; czuję to, że jestem pod szczególnym Jego działaniem. Dla Swoich niepojętych
    zari1iarów i niezgłębionych wyroków, w szczególny sposób jedno mnie z Sobą i pozwala mi
    wnikać w tajemnice niepojęte. Jest jedna tajemnica, która mnie łączy z Panem, o której nikt
    wiedzieć nie może, nawet aniołowie; i chociażbym chciała wypowiedzieć, nie umiem tego
    wypowiedzieć, a jednak tym żyję i żyć będę na wieki. Ta tajemnica wyróżnia mnie od innych
    dusz tu na ziemi i [w] wieczność.(Dz 824)

    Po polsku oryginał powyżej

    Poniżej artykuł z translatora

    Najgorszy dzień św Faustyny ​​cierpienia była Franciszka Urodziny

    Oto wpis z św Faustyny ​​# 823:

    17 grudnia [1936]. I ten dzień zaoferowali za kapłanów. I cierpią bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, zarówno wewnętrznie i zewnętrznie. Nie wiedziałem, że to możliwe, aby cierpieć tyle w jeden dzień. Próbowałem zrobić Godzina Święta, w trakcie których mój duch miał smak goryczy Ogrójcu. Walczę sam, wspierany przez jego ramię, wobec wszystkich trudności, które napotykają mnie jak ściany do zdobycia. Ale wierzę w moc jego imię, a ja nic obawiać.

    Zwróć uwagę na temat cierpienia – kapłanów. Zwróć uwagę na datę – 17 grudnia 1936 roku. Ta data jest Jorge Bergoglio urodziny, który teraz nazywa się Franciszek. Największe odstępstwo kapłana jest stać Fałszywy Prorok. Nic dziwnego, że św Faustyna cierpiał tak bardzo, że dzień.

    Oto wpis # 824:

    W tym odosobnieniu, Jezus jest moim Panem. On sam mnie wychowuje i poucza. Czuję, że jestem przedmiotem Jego szczególnej działalności. Dla Jego niezgłębionych celów i niezgłębionych dekretów, który zjednoczył mnie do siebie w sposób szczególny i pozwala mi przeniknąć Jego niezrozumiałe tajemnice. Jest jedna tajemnica, która łączy mnie z Panem, z którym nikt – nawet anioły – może wiedzieć. A nawet gdybym chciał powiedzieć o tym, że nie wiem, jak to wyrazić. A jednak żyję przez nią i przez nią żyć będzie na wieki. Ta tajemnica wyróżnia mnie od każdej innej duszy tu na ziemi lub w wieczności.

    Można się zastanawiać, czy tajemnica, że ​​nawet aniołowie mogli wiedzieć, w tym czasie było to, że narodziny fałszywego proroka doszło.

    http://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=/search%3Fq%3Dbiblical%2Bfalse%2Bprophet%26rlz%3D1C2IRFF_enPL519PL519%26biw%3D1280%26bih%3D665&rurl=translate.google.pl&sl=en&u=http://biblicalfalseprophet.com/2013/12/14/st-faustinas-worst-day-of-suffering-was-francis-birthday/&usg=ALkJrhhjR3exaT8f4Ha38gyo1idDTcRlsQ

    http://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=/search%3Fq%3Dbiblical%2Bfalse%2Bprophet%26rlz%3D1C2IRFF_enPL519PL519%26biw%3D1280%26bih%3D665&rurl=translate.google.pl&sl=en&u=http://biblicalfalseprophet.com/&usg=ALkJrhgGFhNEqlCKmY_MJtBzfDgFMcA1Cg

    • Karol said

      http://www.zaufaj.com/dzienniczek-swietej/539.html?task=view

    • Tomasz said

      W dniu śmierci Piłsudskiego s. Faustyna też miała personalna wizję. Jedni wierzą drudzy nie. Z wizji wynika że delikatnie mówiąc Marszałek nie był moralnie człowiekiem wybitnym. Co nie znaczy że nie był patriotą i nie miał nabożeństwa do Matki Bożej Ostrobramskiej (co prawdopodobnie uratowało go przed piekłem) ale Boże sądy nie są ludzkimi.

      • Margaretka said

        niebywały zbieg okoliczności, trudno uznać to za zbieg okoliczności, podobnie się ma do dnia śmierci J.P.

        -425- http://www.zaufaj.com/dzienniczek-swietej/536.html?task=view

        • Margaretka said

          Co do tej wizji, to podzielę się z wami moim pewnym doświadczeniem. Śniło mi się raz, że usłyszałam wołanie kobiety o ratunek, byłam w jakimś pokoju i słyszałam coraz rozpaczliwsze wołanie, mając jednocześnie świadomość że inni też ją słyszą, ale nikt nie jest w stanie jej pomóc. To wołanie stawało się coraz bardziej przerażające i nagle pomyślałam, że tak może wołać tylko ktoś spadający do piekła, w tym momencie sama tak sie przeraziłam, że odzyskałam świadomość i choć nie poruszyłam się i nie wziełam różańca, odmowiłam tak całą koronkę do Bożego Miłosierdzia, moja świadomość była bardzo żywa i mam wrażenie że ktoś razem ze mną się modlił, bo dziesiątki same się odliczały, tylko jak skończyłam, zaraz zasnełam z powrotem i czasem się zastanawiam czy ten sen był tylko tak realistyczny, czy naprawdę pomagałam jakiejś duszy.

        • Bożena said

          Jak to się wszystko łączy w całość siostra Faustyna teraz się przecież opiekuje prorok Marią Bożego Miłosierdzia.

        • Margaretka said

          Bożena, czytając wczoraj dzienniczek Faustyny, natknełam się na fragment, w którym Pan Jezus zapowiada, że Faustyna jest wybrana na czasy ostateczne, czyli można powiedzieć że jest patronką tych czasów, tym samym każdego żyjącego obecnie.

    • Tomasz said

      Jak to mówił Robert Tekieli świat jest zdeterminowany i jednocześnie każdy ma wolną wolę. Życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa było zapisane księgach na długo przed. Podobnie Apokalipsa św. Jana i postać Fałszywego Proroka. Pisma poprostu muszą się wypełnić

  19. Karol said

    Adminie mógłbyś cofnąć mojego bana nie będę już pisał nic negatywnego na orędzia z Medjugorie to nie były po za tym moje wywody,ale znalezione w sieci artykuły, które spowodowały takie myślenie. Szanuje Twoje zdanie i innych blogowiczów każdy ma prawo do innego myślenia. A w związku z tym,że ten blog został założony z Twojej inicjatywy to Ty masz pełne i wyłączne prawo do zarządzania nim.Dzięki Tobie mogę tutaj wklejać posty. Zresztą u MBM pisało,żeby nie wydawać osądów,bo może się okazać,że kwestionujemy słowo przekazywane przez Bożego proroka.Po za tym każdy prorok ma inną misję i nie należy ich porównywać tak też było napisane.Pan Bóg stara się dotrzeć do wszystkich na różny sposób.

    • jamek said

      Za taką spowiedź to raczej byś rozgrzeszenia nie dostał.

      • jamek said

        No? …

        chyba, że u Franciszka?!

        • paty said

          Tylko Bog wie czy bylby rozgrzeszony czy nie…Milosierdzie Boze chwala mu..nie gdybajmy…

      • Zorrro said

        Jamek!
        Proszę nie bądź taki niemiłosierny… pamiętam tę wypowiedź. Bledem Karola było nie oddzielenie swoich przekonań od cytowanych z sieci…
        Karol!
        Wierzę w twoje dobre intencje, zresztą to co przytoczyłeś ze św Faustyny w związku z ur Bergoglio powala na ziemię…
        od siebie dodam to wynikanie tytułu sformułowanego przez JPII „Wstańcie, choćmy… w ewangelii znajdujemy dopełnienie a brzmi ono: „…nadchodzi zdrajca”!!!
        Do wszystkich wątpiących w orędzia MBM: jesteście widzę nieźle zorganizowani… teraz zalewacie nas „miłością” … i siejecie zwątpienie!
        wybaczam wam te chytre zabiegi… tylko utwierdzacie mnie że rzeczone orędzia są prawdziwe!
        Zresztą u x Gobbiego NMP zapowiedziała, ze zostanie tylko mała garstka wiernych… reszta powiedzie wzrokiem za fałszywym prorokiem i Bestią!!!
        Nadzieja w Ostrzeżeniu… wielu się wtedy otrząśnie! Wierzę, że i wielu z tu piszących przeciw MBM opamięta się.
        Czas wyraźnie wypełnia się. La Salett, Fatima Garabandal Medjugorie (10 tajemnic) wypełniają się już prawie na naszych oczach… wielu niedowiarków wtedy gorzko zapłacze… ale nie załamujcie się Boże Miłosierdzie jest niezgłębione…

  20. Piotr2 said

    @Serce

    Bracie zamilknij wreszcie.
    Pierwej zwalczałeś wszystkich niewierzących w orędzia Conchilii a teraz zwalczasz Orędzia MBM.
    Przypomnę Tobie, że to ty atakowałeś Bergolio, nawet obliczyłeś liczbę jego imienia a teraz obróciłeś kociambra ogonem do góry.
    Od kilku dni prowadzisz tylko destabilizację na tym blogu. Miast zajmować się modlitwą i poznawaniem zagrożeń tego świata zmuszasz wszystkich do zajmowania się twoją osobą, czy w ten sposób promójesz swoją stronę internetową?
    Wyjdź z siebie, stań obok i poczytaj siebie co piszesz co najmiej od miesiąca.
    Zmieniłeś zdanie co do Orędzi MBM to twoja sprawa, ale pozostałych zostaw w spokoju, mamy wolną wolę i sami wybierzemy dla siebie ścieżkę do zbawienia.
    Żal mi Ciebie bo jesteś jak chorągiewka na wietrze. Jak Apostoł Tomasz jak nie zobaczę i dotknę to nie uwierzę.
    ……” Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli”….
    Proszę nie odpisuj mi bo już nie chce mi się Ciebie czytać.
    jeszcze mnie zastanawia czy Ty i twoi poplecznicy macie jakąś normalną praceę, bo mam wrażenie, że jest to praca polegająca na destabilizacji i skłucaniu tego bloga 24 h na dobę.
    Starałem się unikać oceniania innych osób, ale czytając Twoje wpisy to i kamienie straciły by cierpliwość.

    Króluj nam Chryste.

    • AntyNWO said

      Ludzie przeciez oredzia wypelniaja sie Paruzja jest blisko czy ktos jest za przeproszeniem slepy? maja jeszcze z nozami gardla podcinac wtedy bedzie WU dla niektorych widze… czy ktos chce isc do 2050 roku do New Age bo ja nie…..

  21. 2012 said

    Mogli byście zakończyć te zwady nikt nie pojął znaczenia tego filmu ;folwark zwierzęcy” tyczy sie to tych waśni na tym blogu . Prawie identycznie jak w tym filmie kto chce coś tu udowadniać – istnienie boga ??
    kto ma racje? PYCHA jest zgubna czy wy tego nie widzicie?? admin juz nie wie co ma robić może zdejmie te kciuki + – one są nie potrzebne wprowadzają zamieszanie .Pomyśl adminie .
    Szatan zagościł na tym blogu
    Dzień narodzin jest bliski co go zwiastuje? znaki, jak nie macie boga w sercu to pomyślcie mózgiem dziecka
    Gwiazda Betlejemska Część 1

    • 2012 said

      Ku wyciszeniu umysłów i serc

      Narodzenie 2006 DVDRip XviD Lektor PL Full movie

      • Margaretka said

        oglądałam, polecam wszystkim zwłaszcza w wieczór wygilijny.

      • Atanazy said

        Ja wczoraj na to trafiłem i od razu obejrzałem.
        Film nie jest zgodny z tekstami Valtorty, ani Katarzyny Emmerich i bardzo spłyca mistyczny wymiar życia i świętość Niepokalanej Maryi, jednak sprzeczności z Ewangeliami nie zauważyłem. Dla wielu ludzi film może być wzmocnieniem wiary. Niewierzącym tez się może spodobać, bo jest bezpretensjonalny i można go obejrzeć nawet dla samej rozrywki. A dusza i tak może odnieść korzyść.

        Od strony warsztatowej nakręcony bardzo dobrze. Świetna scenografia, stroje z epoki. Aktorstwo też bez zarzutu. Polecam!

        PS. Scena, w której Baltazar marudzi na konieczność pozostawienia swoich wygodnych mieszkań, a drugi z magów obiecuje mu w zamian dodatkowego wielbłąda na drogę jest rewelacyjna.

    • 2012 said

      Więcej tych minusów a wtedy będzie widać ile jest tu zwolenników zamętu

    • Krzysztof said

      Ja sam za te filmy dał bym ci 100 minusów.

      Chcesz pouczać innych a samemu polecasz filmy zaprawione trucizną i fałszem, pozornie podparte wywodami naukowymi.

      Fałsz pomieszany z faktami jest najbardziej niebezpieczny dla człowieka, ponieważ zasiewa wątpliwości.

      Tzw. program Religia jest w gruncie rzeczy programem antykatolickim i to programem o najwyższym stopniu niebezpieczeństwa.

      To tak jakby stronice Pisma Świętego na rogach były nasączone trucizna o opóźnionym działaniu.

      Czytający po pewnym czasie by umierał.

      Jeśli chcesz komuś polecić rozważanie na czas Świąt Bożego Narodzenia ,dlaczego nie polecisz Poematu Boga Człowieka.

      Tam jest opisane dokładnie jak wyglądało narodzenie Boga Jezusa Chrystusa.

      Jakoś nikt nie użył tego dzieła do nakręcenia filmu, ponieważ prawda jest niewygodna i niebezpieczna.

      Jedynym w Polsce, który oficjalnie ma odwagę głosić kazania na forum ogólnopolskim w oparciu o Poemat Boga Człowieka jest Ksiądz Piotr Natanek.

      W tym roku w okresie Bożonarodzeniowym będzie dalej kontynuował rozważania związane z narodzeniem i losami Jezusa Chrystusa.

      Coś co jest niewygodne i prawdziwe pokrywa się to zasłoną milczenia.

      Nie prowadzi się na ten temat dyskusji , aby zbyt wiele osób przypadkiem się o tym nie dowiedziało. Aby nie mogli widzieć jasno jak są oszukiwani.

      Ciemną masa łatwiej jest sterować.

      Prawdy boją się jak diabeł święconej wody.

      To warte jest polecenia innym!!!

      REFLEKSJE BETLEJEMSKIE

      http://christusvincit-tv.pl/articles.php?article_id=63

      POEMAT BOGA-CZŁOWIEKA
      Księga I – Przygotowanie

      47. NARODZINY JEZUSA, NASZEGO PANA

      http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-01-047.htm

      • Atanazy said

        Poemat jest bardzo dobry, ale obawiam się, że jest to „lekarstwo” o zbyt silnym działaniu dla niektórych dusz. Łaskę też trzeba stopniować. Osoba bardzo letnia lub niewierząca może (nie musi) Poemat odrzucić.
        Nie potępiałbym w czambuł wszystkich filmów nakręconych w duchu modernistycznym (tzn. traktującym Ewangelie historycznie, a nie mistycznie w oderwaniu od tradycji), dopóki nie są sprzeczne z Pismem Świętym. Ktoś po obejrzeniu takiego filmu może pójdzie do Kościoła. Potem zrobi kolejny krok.
        Jeśli by zastosować takie supergęste sito, to okazałoby się, że prawie nic nie nadaje się do oglądania, czytania, słuchania. Że nie ma prawie żadnego kapłana, który dobrze głosi kazania. Że nie ma prawie żadnego katolika dosyć świętego, by ewangelizować. I tak dalej…

        • atryda said

          To teksty Valtorty pozwoliły mi lepiej poznać Jezusa, jest to wielki skarb jaki Niebo podarowało ludziom.

        • Krzysztof said

          Zapewniam każdego, ze jeśli ma w swoim sercu chęć poznania Boga, a Bóg wie czy jest to szczery zamiar , to po zapoznaniu się w całości z tym dziełem odnajdzie wielki spokój w swoim sercu. I chociaż trudno będzie wprowadzić w swoje życie, zaleceń tego wszystkiego o czym można się dowiedzieć z tego dzieła. To będzie mieć jednak wzór do naśladowania. Łatwiej będziemy mogli się w dzisiejszej sytuacji odnaleźć.

          Nie ma dzisiaj dobrych wzorców do naśladowania.

          Każdemu taki wzorzec jest potrzebny.

          Nie staniemy się zaraz lepsi.

          Ale nikt nie będzie mógł nas już wprowadzić w błąd, obłudę szybko będziemy mogli zobaczyć.

          Każdy w tym dziele będzie mógł siebie odnaleźć.

          To co pisze wynika z moim wieloletnich przemyśleń i kontaktu codziennego z tym dziełem.

          Jeśli by Księża znali to dzieło i zachęcali do jego czytania, seminaria i zakony byłyby przepełnienie i z powołaniami nie byłoby problemu.

          Takie proste lekarstwo a nikt go nie zaleca.

          Prawda jest tym czego młody człowiek poszukuje.

          Tylko ze wtedy nie mogli by współcześni teolodzy wypisywać takich głupot.

          Swoje prace musieliby oddać na makulaturę.

          Już ich wypocin nikt by nie czytał, a to jest niebezpieczne.

          Dlatego lepiej jest żyć w rzeczywistości przez siebie wykreowanej, niż znać prawdę.

        • Atanazy said

          Krzysztofie, ja swoją wypowiedź oparłem właśnie na dialogu Pana Jezusa ze św. Piotrem. Jeśli tak dobrze znasz, to z łatwością znajdziesz tamto pouczenie.

        • Atanazy said

          Oczywiście w powyższym poście chodziło mi o dzieło Valtorty.

        • Krzysztof said

          Poemat nie będzie dla nikogo za mocnym lekarstwem.

          Czas się kurczy i dlatego należny polecać jak najlepsze źródła.

          Jeśli coś polecasz musisz tez ponieść cala odpowiedzialność za polecona treść.

          To jak z czytaniem książki ,jeśli drugi i trzeci raz nie chcesz jej przeczytać, nie warto było jej czytać i za pierwszym razem.

          Mamy Koniec Czasów.

          Jest jeszcze względny spokój, ale nie będzie wiecznie tak trwało.

          Trzeba solidnego fundamentu ,aby oprzeć się zawierusze.

          Z zaspokojeniem wysłuchania dobrych kazań, nie ma obecnie problemu, wystarczy obejrzeć
          kazania Ks. Piotra Natanka z archiwów jak i na bieżąco.

          Obejrzałem wszystkie dostępne, wiec wiem co polecam.

          Można je ponownie obejrzeć i zawsze coś więcej się dowiedzieć. Zrozumieć o co toczy się bitwa, patrząc teraz z perspektywy upływającego czasu.

          http://christusvincit-tv.pl/viewpage.php?page_id=1

  22. AntyNWO said

    Pan może nam skoczyć
    za agencją Associated Press

    o. Fryderyk Lombardi SJ o o. Fidencjuszu Volpim OFM
    On doskonale zna życie zakonne, przez wiele lat kierował włoską konferencją przełożonych zakonnych i myślę, że jego nominacja była rozsądnym wyborem. Jakkolwiek cała ta sytuacja wygląda trudno i boleśnie, list [prof. de Mattei z żądaniem dymisji o. Vopliego] jest kolejną przesłanką za tezą, że zarząd komisaryczny [u Franciszkanów Niepokalanej] był konieczny i że on [o. Vopli] dobrze wie, jak korzystać z uprawnień, które mu przekazano. Nie mam podstaw, aby w to wątpić.

    „Pozostaję do twojej dyspozycji”
    Takie to listy wypisuje Franciszek do księdza apostaty, profesora Jana Kunga, o czym możemy dowiedzieć się zwywiadu dla niemieckiego Spiegla. Ksiądz Kung żali się, że od Franciszka dostał już dwa odręczne listy, a ten niedobry Jan Paweł II ani razu mu nie odpisał. Poza tem dowiadujemy się, że ks. Kung nie wierzy w wieczne Piekło, że jest pewien swego zbawienia w Niebie i że kanonizacje to średniowieczny przeżytek i powinno się ich zaprzestać.

    Kolejny wywiad z Franciszkiem…
    Tym razem dla dziennika La Stampa.

    Papież nie obraża się o nazwanie go marksisą, bo „wielu marksistów to dobrzy ludzie”, stawia się na równi z patriarchami prawosławnymi i uważa, że „bracia winni się wzajemnie błogosławić”, w końcu „jeden brat ma na imię Piotr, inny Andrzej, Marek, Tomasz…” a na koniec dowiadujemy się, że jego przyjaciel z Niemiec prowadzi „proces beatyfikacyjny” protestanckiego pastora, który „zginął za wiarę”. Tak, jakby to było wszystko jedno, czy się jest katolikiem czy nie.

  23. AntyNWO said

    Szef watykańskiej dyplomacji: chrześcijaństwo a wolność religijna

    Wpływ chrześcijaństwa na promocję wolności religijnej przedstawił szef watykańskiej dyplomacji na rzymskim sympozjum zorganizowanym przez waszyngtoński uniwersytet Georgetown. Abp Dominique Mamberti zauważył, że w aktualnych realiach wszelkie wystąpienia na temat wolności religijnej z konieczności sprowadzają się do wyliczania przypadków jej łamania, zwłaszcza w odniesieniu do chrześcijan. Doświadczają oni brutalnych prześladowań, jak też dyskryminacji i nietolerancji. Tytułem przykładu abp Mamberti wspomniał o przypadku norweskiej dziennikarki, wyrzuconej z pracy za mały krzyżyk na szyi.

    Zdaniem szefa watykańskiej dyplomacji równie ważna jest pozytywna prezentacja wolności religijnej. Chrześcijaństwo jest bowiem jej propagatorem. To właśnie w kontekście chrześcijańskim została ona wypromowana w odniesieniu do godności człowieka, który powinien być wolny od wszelkiego przymusu.

    Abp Mamberti zastrzegł jednak, że wolności nie można redukować do samej możliwości wyboru. Historia pokazuje, że człowiek i społeczeństwo rozwijają się tylko wtedy, gdy są otwarte na transcendencję. Zaś wolność, która jest wroga bądź obojętna względem Boga, szybko prowadzi do zanegowania samej siebie i nie zapewnia poszanowania

    Papieski wywiad dla La Stampy

    Boże Narodzenie mówi nam o czułości i nadziei. Dar Bożego Narodzenia jest w stanie zrozumieć i przyjąć każdy. Od najbardziej świętego po najgorszego grzesznika, od najczystszego po najbardziej zepsutego. Papież Franciszek mówi o tym w przedświątecznym wywiadzie dla włoskiego dziennika La Stampa.

    Ujawnia w nim na przykład, że wielokrotnie po Pasterce zostawał w kaplicy na długiej modlitwie, którą kończył odprawieniem Mszy o świcie. „Dla mnie Boże Narodzenie jest zawsze kontemplacją Boga, który nawiedza swój lud” – wyznaje Franciszek. Podkreśla zarazem, że gdy chrześcijanie zapominają o nadziei i czułości Boga, stają się zimnym Kościołem, który nie wie dokąd iść, ulega ideologiom oraz światowym modom.

    W długim wywiadzie nie zabrakło prowokacyjnych pytań o marksizm, „kobiety-kardynałów”, czy komunię dla rozwiedzionych, które Franciszek zbył kilkoma słowami. Szerzej mówił o rzeczach dla siebie ważnych, jak chociażby budowanie pokoju w świecie targanym kolejnymi wojnami czy walka z głodem. Nawiązując do dramatycznych statystyk mówiących, że każdego dnia z głodu umiera 10 tys. dzieci, Papież przywołał spotkanie z matką, której maleńkie dziecko płakało podczas audiencji. „Wstydziła się je karmić, bo miał przechodzić Papież. Powiedziałem: «Daj dziecku jeść». I te słowa chciałbym powtórzyć całej ludzkości: «dajmy głodnym jeść!». Na świecie jest wystarczająca ilość pożywienia, by wykarmić wszystkich”.

    Ojciec Święty mówi też o ogromnym znaczeniu, jakie ma dla niego ekumenizm. Wyznaje, że dziś istnieje coś, co nazywa „ekumenizmem krwi”. „W niektórych krajach morduje się chrześcijan za noszenie krzyżyka czy posiadanie Biblii. Zanim ich zabiją, nikt nie pyta czy są anglikanami, luteranami, katolikami czy prawosławnymi. Dla swych oprawców są chrześcijanami” – podkreśla Franciszek. Wyznaje też, że nigdy nie przypuszczał, iż zostanie Papieżem, jednak gdy wybór stał się faktem nie poprosił o chwilę do namysłu tylko od razu go przyjął. „Napełnił mnie wtedy pokój, który towarzyszy mi do tej chwili. Uważam go za wielki dar Boga” – wyznaje Franciszek w przedświątecznym wywiadzie dla La Stampy.

    Papieskie spotkanie ze wspólnotą Villa Nazareth

    Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty zszedł do Auli Błogosławieństw, gdzie czekała na niego wspólnota Villa Nazareth. Byli to studenci mieszkający w rzymskim kolegium uniwersyteckim o tej nazwie oraz członkowie stowarzyszenia, które się nim opiekuje. Wzięli oni udział w Eucharystii, którą sprawowali m.in. kard. Achille Silvestrini oraz abp Claudio Maria Celli. Obaj watykańscy hierarchowie zasiadają w kierownictwie dwóch fundacji stanowiących zaplecze całego projektu noszącego nazwę Villa Nazareth.

    Chodzi o inicjatywę, której pomysłodawcą był tuż po drugiej wojnie światowej prał. Domenico Tardini, ówczesny watykański podsekretarz, a później kardynał sekretarz stanu. W ten sposób powstało kościelne centrum formacji akademickiej i zawodowej, mające powiązania ze Stolicą Apostolską. Jest ono zarazem uznawane przez włoskie ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego. Ośrodek jest rodzajem akademika. Zarazem pomaga studentom, szczególnie pochodzącym z uboższych rodzin, w odbyciu studiów, zdobywaniu stopni naukowych i przygotowaniu zawodowym. Przy nim działają wspomniane wcześniej fundacje (Fondazione Sacra Famiglia di Nazareth i Fondazione Comunità Domenico Tardini Onlus) oraz stowarzyszenie noszące imię Domenico Tardiniego.

    Papież Franciszek podziękował zebranym za gorące przyjęcie, a osobno sędziwemu kardynałowi Achille Silvestriniemu. Emerytowany prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich był niegdyś sekretarzem założyciela Villa Nazareth, a w służbie dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej brał udział m.in. w konferencji helsińskiej. Ojciec Święty podziękował mu za ideowy wkład w obronę godności człowieka oraz za zasługi w dziedzinie odkrywania młodych talentów w ramach kierowanego przez siebie projektu.

    Papież na Anioł Pański: Kościół jest „domem radości”

    O podstawie duchowej radości, która rozbrzmiewa w liturgii III Niedzieli Adwentu, mówił Papież Franciszek w rozważaniu na Anioł Pański. Podczas południowego spotkania z wiernymi zwrócił on uwagę, że chrześcijański przekaz to Ewangelia, Dobra Nowina, a Kościół nie jest „schroniskiem dla smutnych”, ale „domem radości”, którego mieszkańcy wiedzą, że są kochani przez Boga. Jego przyjście dodaje sił, sprawia, że kwitnie pustynia i step – symbole naszego życia pozbawionego wody Słowa Bożego i Jego Ducha miłości.

    „Niezależnie od tego, jak wielkie byłyby nasze ograniczenia i zagubienie, nie wolno nam być słabymi i niezdecydowanymi w obliczu trudności i własnych słabości. Przeciwnie, jesteśmy wezwani, by pokrzepić ręce osłabłe, wzmocnić kolana omdlałe, byśmy mieli odwagę i nie lękali się, bo nasz Bóg zawsze ukazuje wielkość swego miłosierdzia. On daje nam siłę, by iść naprzód, jest zawsze z nami, by nam w tym pomagać. To Bóg, który tak nas kocha i dlatego jest z nami i nas umacnia, byśmy szli zawsze odważnie naprzód. Dzięki Jego pomocy, zawsze możemy zacząć od nowa – a jest to możliwe, bo On jest blisko i nas kocha – możemy otworzyć oczy, przezwyciężyć smutek i łzy i podjąć pieśń nową. Ta prawdziwa radość obecna jest również w chwili próby, także w cierpieniu, bo nie jest ona powierzchowna, ale zstępuje w głąb tego, kto powierza się Bogu i w Nim pokłada swą ufność” – powiedział Papież.

    Franciszek zaznaczył, że podobnie jak nadzieja, tak samo chrześcijańska radość znajduje swą podstawę w wierności Boga, który dochowuje obietnic. Doświadczyli tego ci, którzy spotkali w swym życiu Jezusa. Tej radości nikt nie może ich pozbawić.

    „Naszą radością jest Jezus Chrystus, Jego miłość wierna i niewyczerpalna! Dlatego, kiedy jakiś chrześcijanin staje się smutny, oznacza to, że oddalił się od Jezusa. Ale wtedy nie można zostawiać go samego! Powinniśmy za niego się modlić, dać mu odczuć serdeczną miłość wspólnoty. Niech Maryja Panna pomoże nam przyspieszyć kroku w drodze do Betlejem, aby spotkać Dzieciątko, które dla nas się narodziło, dla zbawienia i szczęścia wszystkich ludzi. Anioł rzekł do niej: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą» (Łk 1,28). Niech Ona wyprasza nam życie radością Ewangelii w rodzinie, w pracy, w parafii, w każdym środowisku. Radością wewnętrzną, na którą składają się zadziwienie i czułość. Tą radością, jakiej doświadcza mama spoglądająca na swoje nowo narodzone dziecko i czuje, że jest to dar od Boga, cud, za który trzeba jedynie dziękować!” – powiedział Papież.

    Na zakończenie południowego spotkania z wiernymi Franciszek pozdrowił dzieci, które zgodnie z tradycją tej niedzieli przyniosły na Plac św. Piotra figurki Dzieciątka Jezus. Pobłogosławione przez Papieża „Bambinelli” spoczną w bożonarodzeniowych żłóbkach. Ojciec Święty zachęcił dzieci do modlitwy w jego intencji.

  24. AntyNWO said

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/gigantyczne-nieznane-stworzenie-morskie-wyrzucone-brzeg-filipin

    http://www.pch24.pl/wielka-brytania–lewica-chce-scigac-za-islamofobie-i-antykomunizm,19836,i.html

  25. Piotr2 said

    Moja umiłowana Matko
    Zbawienia,
    proszę, pozyskaj dla
    wszystkich dusz
    Dar wiecznego zbawienia —
    dzięki Miłosierdziu Twojego
    Syna,
    Jezusa Chrystusa.
    Błagam Cię, abyś
    poprzez Twoje
    wstawiennictwo
    wymodliła uwolnienie
    wszystkich dusz
    z niewoli szatana.
    Proszę,
    zwróć się do Twojego Syna
    z prośbą,
    aby okazał Miłosierdzie i
    przebaczenie
    tym duszom,
    które Go odrzucają,
    które Go ranią swoją
    obojętnością
    i które oddają hołd
    fałszywym doktrynom
    i fałszywym bożkom.
    Błagamy Cię ponad
    wszystko,
    droga Matko,
    wypraszaj łaskę otwarcia
    serca
    dla tych dusz,
    które najbardziej potrzebują
    Twojej pomocy.
    Amen.

    Króluj nam Chryste.

  26. AntyNWO said

    http://www.pch24.pl/republika-srodkowoafrykanska–zastrzelono-tlumacza-pisma-swietego,19867,i.html
    http://www.pch24.pl/nowe-porzadki-o–volpiego,19866,i.html

    • Krzysztof said

      Ojciec Volpi nie tylko nie stara się zażegnać kryzysu wywołanego wewnątrz zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej, ale nakłada kolejne restrykcje. W ujawnionym liście atakuje założyciela zgromadzenia, dziwiąc się jednocześnie, że jego rządy spotykają się z oporem. Komisarz zlikwidował seminarium zgromadzenia, żądając od każdego członka i kleryka deklaracji lojalności, oczywiście wobec „ducha” ostatniego soboru.

      Takie jest prawdziwe oblicze Watykanu i tych którzy tam dostali faktyczna władze.

      Takie zachowanie tylko Lucyfer możne inspirować.

      Pozwolenie na wszelka herezje i bluźnierstwo, a z drugiej strony jawna walka ze Świętą Tradycja.

      Serce i drzwi otwarte dla heretyków, a tradycjonalistów należny tępić z cala bezwzględnością i surowością.

      Próba zamknięcia ust przez ich magiczne słowo ” POSLUSZENSTWO” należny zadać pytanie , tylko komu to posłuszeństwo.

      Bo na pewno nie chodzi tu o posłuszeństwo względem Boga i jego przykazaniom.

      Jest to posłuszeństwo względem człowieka , który ma dzisiaj władze i się nią chełpi.

      I mówi śmiejąc się w twarz Ja jestem, musisz być mi posłuszny bo Bóg mi dał nad tobą władze.

      Dal ci władze, a ty ja sprawujesz bez miłości w sercu, dlatego Bóg ci tą władze odbierze.

      Jakoś nie widać, aby chciał ktoś stawać w ich obronie…..

      Ten kto mówi prawdę jest tępiony….

      Dla drani jest miłosierdzie i wyrozumienie……. istne diabelstwo.

  27. poniedziałek, 16 grudnia 2013

    (Lb 24,2-7.15-17a)
    Gdy Balaam podniósł oczy i zobaczył Izraela rozłożonego obozem według swoich pokoleń, ogarnął go Duch Boży i zaczął głosić swoje pouczenie, mówiąc: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, który pada, a oczy mu się otwierają. Jakubie, jakże piękne są twoje namioty, mieszkania twoje, Izraelu! Jak szerokie doliny potoków, jak ogrody nad brzegiem strumieni lub jak aloes, który Pan sadził, i jak cedry nad wodami. Płynie woda z jego wiader, a zasiew jego ma wilgoć obfitą; król jego wiele mocniejszy niż Agag, królestwo jego w górę wyniesione. I wygłosił swoje pouczenie, mówiąc: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, a w wiedzy Najwyższego ma udział, który pada, a oczy mu się otwierają. Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska: wschodzi Gwiazda z Jakuba , a z Izraela podnosi się berło.

    (Ps 25,4-9)
    REFREN: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami

    Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
    naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
    Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
    Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

    Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
    na swoją miłość, która trwa od wieków.
    Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu,
    ze względu na dobroć Twą, Panie.

    Dobry jest Pan i prawy,
    dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
    Pomaga pokornym czynić dobrze,
    pokornych uczy dróg swoich.

    (Ps 85,8)
    Okaż nam, Panie, łaskę swoją, i daj nam swoje zbawienie.

    (Mt 21,23-27)
    Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu z pytaniem: Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę? Jezus im odpowiedział: Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi? Oni zastanawiali się między sobą: Jeśli powiemy: z nieba, to nam zarzuci: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu? A jeśli powiemy: od ludzi – boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: Nie wiemy. On również im odpowiedział: Więc i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • „Ciemności naszego serca” często rodzą się ze strachu przed wiarą. Kiedy brakuje silnych argumentów, kiedy trzeba nieraz trwać w nadziei i żyć, jakby się było pewnym. Działać po omacku, gdy widzimy „jeszcze nie z bliska”. Strach zmusza nas do przebiegłych kalkulacji, co się spodoba, co będzie akceptowane przez innych. Wiara jest ryzykiem; nie tylko deklaracją, ale życiem, gdy pewność ma kształt nadziei.

  28. iris said

  29. Ilona said

    Strój katoliczki
    Ostatnio dużo myślę nad tym jak powinien wyglądać skromny strój dziewczyny.Bo ciężko byłoby ciągle nosić spódnice do kostek których nie lubię i nie noszę.
    Dlatego proszę o pomoc w uformowaniu sobie tego.Czy np. założenie spódniczki ok 10cm przed kolana jest już grzechem?Albo obcisłych dżinsów?Lub legginsów ale do tuniki?Czy katoliczka może się tak ubierać?
    Pomóżcie proszę.

    • Ilona said

      Jak ubierać się żeby nie prowokować?To pytanie nurtuje mnie po przeczytaniu fragmentu książki: OD ZŁUDZENIA DO PRAWDY Glorii Polo „.Pan jednak ukazał mi w
      jednym momencie,że za każdym razem,gdy odsłaniałam dekolt, gdy odkrywałam brzuch,nosiłam wąskie,przylegające do nóg spodnie i pokazywałam ciało w seksownym bikini, sprawiałam, że obcy mężczyźni gapili się na mnie, mieli sprośne fantazje i przez to nakłaniałam ich do grzechu.Moje ubrania eksponowały moje ciało.”(str.34)

      • pio0 said

        Jeśli mogę dać wzór to bierz od Maryi, proś ją , Ona Cię nauczy.
        Jak sama widzisz, skąpe, obcisłe, krótkie, wyzywające obrania kobiece nie są dobre jak i dla Was jak i dla facetów.
        O. Pio ładnie ganiał kobiety za stroje, kawałek przytoczę:

        ” Pamiętał o tym i tego nauczał swoje duchowe dzieci św. ojciec Pio. Znane są jego normy w tym zakresie i jego absolutny brak tolerancji dla niemoralnych ubiorów z głębokim dekoltem czy krótkich obcisłych spódnic. Zakazywał też nosić swoim duchowym córkom ubrań z przeźroczystych materiałów. Z kolejki do konfesjonału z kwitkiem odsyłał nieskromnie ubrane kobiety, tak iż czasem z wielu oczekujących wysłuchał zaledwie kilku spowiedzi. Współbracia ojca Pio umieścili na drzwiach kościoła napis: Na wyraźne życzenie o. Pio niewiasty muszą przystępować do spowiedzi w spódnicach sięgających co najmniej 20 cm poniżej kolan. Zakazane jest pożyczanie dłuższych spódnic na czas spowiedzi.
        Dodatkowo na życzenie ojca Pio umieszczono bardziej szczegółową informację: Zabrania się wstępu mężczyznom z obnażonymi ramionami i w krótkich spodniach. Zabrania się wstępu kobietom w spodniach, bez welonu na głowie, w krótkich strojach, z dużym dekoltem, bez pończoch lub w inny sposób nieskromnie ubranym.
        A dzisiaj w iluż to polskich i nie tylko polskich kościołach toleruje się o wiele bardziej wyzywające i niemoralne stroje tylu kobiet i mężczyzn, którzy na z rzadka zwróconą im uwagę tłumaczą się choćby letnim upałem i pragnieniem komfortu? ..”
        http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/pl/duchowosc/praktyki-duchowe/1211-ubior-wiadczy-o-stanie-naszej-duszy

        • Ilona said

          Dziękuję za artykuł.Czyli z tego wynika że katoliczka nie powinna nosić odkrytych ramion i spódnicy krótszej niż za kolana?A spodnie są w ogóle niewskazane?Trudne to jest bardzo w naszych czasach.Zwłaszcza jeśli chodzi o wygodę w niektórych sytuacjach gdzie w spodniach jest praktyczniej

        • Margaretka said

          Ojcie Pio miał poprostu swoje fanaberie, albo w tamtych czasach spódnice do kolan faktycznie były wyzywające. Przecież to logiczne że w naszych czasach kobieta nie założy welonu czy chustki na głowę 😀 pozatym specjalnie zwracałam uwagę na mistyków naszych czasów i tak widzące z Mediugorie czy Garabandal, noszą spodnie, odkryte włosy i dopasowane sweterki. Pokazywanie głębokich dekoltów czy ud, napewno można uznać za wyzywające. Chyba każda kobieta wie, po co i jak się ubiera.

        • Leon said

          Kobiety nie powinny chodzic w spodniach. Na Mszach Trydenckich kobiety zakladaja dzisiaj welon z koronki bialej badz czarnej na glowe, albo chustki. Jest to logiczne nawet w naszych czasach…
          Widzace nie uczestnicza we Mszy Swietej majac objawienia, moze stad brak chustek na glowie, a sweterki nie musza opinac ciala.
          Katarzyna Szymon polska stygmatyczka dostawala przekazy od Matki Bozej aby kobiety nie nosily spodni, szczegolnie do kosciola, bo to obraza Boga. Spodnice przed kolano to wymysl szatana….odwracaja uwage mezczyzn od tego co sie dzieje w Kosciele.

        • Leon said

          Katarzyna Szymon ekstaza :

          13. 10. 84: „…Trzymam cały różaniec w Moich rękach, rozpo­wszechniam modlitwę różańcową. Sama modlę się za cały świat, za wszystkie Moje dzieci, żebyście nie poszli na złą drogę, ale do Nieba. Drogie dzieci, przychodzę i uzdrawiam wierne sługi i cały lud (na duszy i na ciele), ale musicie być w łasce uświęcającej i pokuto­wać. Kto przyjdzie z ciekawości (do miejsc w których Matka Boża się objawiała lub objawia się), to nie będzie uzdrowiony, taka cieka­wość to grzech.

          Trzeba być pokornym, skromnym i dużo modlić się. Odmawiajcie różaniec święty nie tylko w październiku, ale przez całe swoje życie. Te „Zdrowaśki”, to droga do Nieba. Kto odmawia co dzień różaniec, to ma drogę do Nieba różami wyścielaną. Tylko musi­cie rozważać wszystkie tajemnice różańca, modlić się powoli i w po­korze…

          Przestańcie chodzić kobiety w spodniach, to nie jest dla was (mężczyźni mają wyglądać jak mężczyźni, kobiety, jak kobiety – takimi jacy zostali stworzeni w zamyśle Bożym P.p. 22,5).

          Tysiąc razy jestem na tej ziemi i tysiąc razy powtarzam te słowa, i nic nie poma­ga. Tyle razy przychodzę do ludu grzesznego, wołam, proszę i pła­czę, a nic nie pomaga. Ludzie muszą powrócić do prawdziwej wia­ry i wtedy będzie panowała sama radość i prawdziwa miłość. Proszę was, czuwajcie nad sobą, bo jesteście Moimi dziećmi, a Ja waszą Matką Niebieską, wszystkich dzieci całego świata. Jesteście dziećmi Mojego Syna, Ojca i Ducha Świętego, byście już nie obrażali Trójcy Przenajświętszej. Módlcie się do Ducha Świętego o ocalenie świata. Przestańcie już grzeszyć, przeklinać, upijać się, kłamać. Żyjcie tylko w prawdzie, jeden drugiego nauczajcie i nikogo nie oskarżajcie, a bę­dziecie mieli Niebo.

        • Margaretka said

          …Przestańcie chodzić kobiety w spodniach, to nie jest dla was (mężczyźni mają wyglądać jak mężczyźni, kobiety, jak kobiety – takimi jacy zostali stworzeni w zamyśle Bożym P.p. 22,5). …

          a zamysł Boży jest zmienny? kiedyś mężczyźni wygladali zupełnie inaczej, sam Pan Jezus nosił dłuższe włosy i długie suknie, zresztą tak samo się wtedy ubierały kobiety, różnice były znikome bądź żadne [mężczyźni też nosili zakryte głowy, podobnie jak kobiety] więc???

        • Margaretka said


          ubiór palestyńczyków w czasach Jezusa

        • Margaretka said

          Gloria Polo nosi spodnie! [po nawróceniu ] http://www.i-h-s.eu/www/gloria/htdocs/images/Frame_gloria014.jpg

        • Leon said

          Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny, ani mężczyzna ubioru kobiety, gdyż każdy kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana Boga swego”

          – (Księga Powtórzonego Prawa – 22,5)

    • Krzysztof said

      Zadaj najpierw sobie pytanie dla kogo i po co się ubierasz i jaki efekt chcesz wywołać

      Jeśli zależny ci na eleganckim wyglądzie, zobacz jak kobiety w banku muszą się ubierać, aby okazać szacunek i wzbudzić zaufanie klienta.

      Pomyśl jak byś chciała, aby twoje dzieci się ubierały.

      Wszystko zależny dla kogo chcesz się ubierać i czy Bóg jest zawsze na pierwszym miejscu.

      Lepiej zwrócić na siebie uwagę ze względu na zalety charakteru, niż ze względu na powab i wdzięk.
      Wdziękiem można przyciągnąć do siebie dużo różności, ale czy będzie to z korzyścią dla ciebie?

    • Marti said

      mój strój to dżinsy i bluza sportowa, jeszcze nigdy mnie żaden ksiądz nie wyrzucił, nie zamierzam nosić jakiś spódnic do kostek,albo te rzeczy…

      • Krzysztof said

        Na tym polega wolność, ze każdy musi sam wybrać.

        Czy spodnie dowartościowuje kobietę?

        Raczej nie!

        Czy jest w tym stroju piękniejsza ?

        Na pewno nie!

        Jak by tak było, to by zamiast pięknej sukni ślubnej, panna młoda ubrana była by w spodnie.

        • Margaretka said

          Spodnie dla kobiet sa poprostu też wygodne i dlatego je czasem nosimy, nie zawsze chcę wyglądać pięknie, a o jakie dowartościowanie się strojem masz na myśli, to niewiem.

      • Bożena said

        A ja mam spódnice do kostek i dobrze mi się chodzi w niej do Kościoła na zimę mam za kolana spódnice ale nóg mi nie widać bo mam buty wysokie i problem rozwiązany .

        • Bożena said

          Jak idę do Kościoła w spódnicy do kostek to czuje tylko spojrzenia ludzi z boku ale nic mnie to nie obchodzi niech się ludzie patrzą po to mają oczy żeby sie patrzeć ale ja przynajmniej jestem w miarę ubrana .

        • Leon said

          Bozena@
          Wygladasz pieknie i napewno jest to mile Panu Bogu.

      • Leon said

        Marti@
        Dzinsy i bluza sportowa w kosciele??? To gdzie sie ubierasz odswietnie w takim razie?? Bog nie zasluguje na twoj szacunek ?
        Wyobrazasz sobie Matke Boza w dzinsach I bluzie sportowej? Ksieza maja dzis zwiazane rece, bo zwroci komus uwage na stroj I donos do Kurii gotowy…ale Boga obrazac w nieskonczonosc nie mozna…

      • Leszek said

        Do Marti! …mój strój to dżinsy i bluza sportowa…nie zamierzam nosić jakiś spódnic do kostek…
        Choć jak piszesz, że do tej [pory żaden ksiądz nie zwrócił ci uwagi na to, jak jesteś ubrana i może tak ubrana przychodzisz na Msze Św., do Kościoła, ale powiem Ci co ntt. jasno mówi Pismo Święte, a konkretnie Księga Powtórzonego Prawa:
        „Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna (nie włoży na siebie) ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego” (Pwt 22,5).
        Ja osobiście, jak mogę to staram się zwracać nie od dzisiaj uwagę kobietom, by ubierały się stosownie do tego, co im przynależy z natury. Już w Fatimie Matka Boża zapowiadała, że nadejdą takie czasy, że kobiety tracąc rozsądek porzucą swoje kobiece szaty (spódnice, suknie), wkładając na siebie i nosząc spodnie. Ta kulturowa zmiana dot. ubioru jest jednym z wypełniających się znaków biblijnego Końca Czasów, opisanych w Piśmie Świętym. Więc nie widząc w tym nic „złego”, wpisujesz się i Ty, Marti w tą kulturową zmianę, jesteś jej „wyznawczynią”, ale nie możesz nie wiedzieć, że ta zmiana jest podyktowana z inspiracji złego ducha, który i na tym polu, i w ogóle w tzw. modzie święci swoje sukcesy.
        W jednym ze Swych Orędzi (z 22.VI.1983r.) Matka Boża poprzez Centurię, powiedziała m. in. tak: „Do was chcę mówić, córki Moje. … Proszę was, zostawcie te spodnie dla mężczyzn. Szatą kobiety jest suknia o przyzwoitej długości… Serdecznie pozdrawiam.

        • Margaretka said

          Leszku, to dlaczego mężczyźni w dawnych czasach nie słuchali(?) i nosili suknie? czy rzeczywicie w tym fragmencie jest mowa o spodniach dla mężczyzn i spódniacach dla kobiet?

        • szafirek said

          Bardzo dobre pytanie.

        • Leon said

          Słowa Św. Pawła z 1 Listu do Koryntian [11, 1 -16] :

          11 1 Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.
          2 Pochwalam was, bracia, za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję. 3 Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg. 4 Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. 5 Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona 6 Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy. Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę. 7 Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny. 8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. 9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. 10 0to dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na Aniołów. 11 Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. 12 Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga. 13 Osądźcie zresztą sami. Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? 14 Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, 15 podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie. 16 Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boże.
          – Biblia Tysiąclecia , Poznań – Warszawa 1976 r., Wydawnictwo Pallotinum

        • Margaretka said

          ubór palestyńczyków w czasach Jezusa http://www.youtube.com/watch?v=nk9YbohixIE&feature=player_detailpage

        • Leon said

          Słowa Boże do kobiet

          Zofia Nosko „Centuria ” – „Orędzia Zbawienia” Tom II

          28. 22. VI. 1983. Mówi Matka Boża.
          Do was chcę mówić, córki Moje. Zły duch zatrwożony jest, gdy widzi skromność i czystość obyczajów. Jego pragnieniem jest wasz upadek. On zwiódł pierwszą niewiastę, Ewę, a obecnie pragnie nad wami górować narzucając wam nieskromne stroje, ubiory.
          Ja, Matka wasza Niepokalana Dziewica, Matka Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, proszę was, córki Moje umiłowane, ubierajcie się skromnie, nie wystawiajcie swojego ciała na pośmiewisko złego ducha i demona.
          Czy wiecie, że gdy wchodzicie do świątyni Bożej, gdzie mieszka Syn Boży, Jezus Chrystus w Najświętszym Tabernakulum — ziemia drży, gdy wy jesteście w tak poniżającym stroju.
          Strój wasz poniża godność kobiety, panny i dziewczyny. Krótkie sukienki i roznegliżowane ramiona to zupełna zgnilizna.
          Aniołowie Boży przysłaniają oczy i płoną ze wstydu za was.
          Sukienki wasze nie są przystosowane do nawiedzenia Syna Bożego.
          Ta wasza nieskromność drażni Serce Boże. Dlaczego chodzicie w sukienkach tak krótkich bardzo i z roznegliżowanymi ramionami?
          Gdzie skromność kobiety, gdzie wasz rozsądek, szlachetność kobiety i panny?
          Dlaczego tak zezwoliłyście złym duchom przychodzić, czy nie wiecie, że to demon, zły duch, szatan dyktuje te obrzydliwe, poniżające godność kobiety stroje roznegliżowane?
          Nawet nie przystoi kobiecie na plaży podobne poniżenie godności, a co dopiero w świątyni — Bożym Domie.
          Proszę was, zostawcie te spodnie dla mężczyzn. Szatą kobiety jest suknia o przyzwoitej długości. Nie upijajcie się i nie pijcie alkoholu, bo każda z was musi być światłem w swoim domu.
          Proszę was również, córki Moje, byście unikały i nie paliły papierosów. Wszystko to, co wam powiedziałam, jest obrzydliwością przed Obliczem Bożym.
          Do was mówię, panny i dziewczęta. Miłość wasza do waszych narzeczonych i chłopców niech będzie skromna, powściągliwa, szlachetna, po stokroć czysta. Nie stawajcie na rogach ulic w lubieżnej obrzydliwości, nie podkładajcie się po wszystkich dróżkach i ścieżkach z waszymi chłopcami i narzeczonymi, albowiem ta obrzydliwość jest dziełem szatana i sług jego.
          Proszę was wszystkie, kobiety, panny i dziewczęta o skromność, czystość serca i rozumu, o skromność obyczajów. Jeśli staniecie się wszystkie przeciwnikami złego ducha — w sercu waszym zamieszka moc Boga Żywego i Jego łaska mądrości. Wy, córki Moje będziecie światłem waszych domów, rodzin. Wasze rodziny będą pełne zdrowia, radości, mądrości Bożej. Będą trwałe i święte jak Święta Rodzina. Ale wy, córki Moje, musicie wydać walkę złemu duchowi.
          Nie noście sukienek, które was upokarzają, roznegliżowanych, depczących godność kobiecą, nie poniżajcie siebie piciem alkoholu, byście się nie poniżały grzechami, nie palcie papierosów, by nie dawać zgorszenia maluczkim i szkody dla potomstwa.
          Nie uprawiajcie rozpusty, bo piekło dziś śmieje się razem z wami, a potem szykuje wam kaganiec ognisty. Za wszystko będziecie odpowiadały, a dziś przynosicie zgubę ludzkości.
          Za złe postępki i swawolę strącą do piekła i synów i córki wasze i was samych.
          Proszę was i przykazuję, byście do Domu Bożego przychodziły ubrane przyzwoicie, w sukienkach dłuższych z zakrytymi ramionami, skromnie.
          Tego Ja, Matka wasza od was wymagam. Matka Syna Bożego, Jezusa Chrystusa.
          Córki moje umiłowane, kobiety Polki i całego świata, walczcie ze złymi mocami modlitwą, pokutą i skromnością, miłością Bożą czystą, uszanowaniem przykazań Bożych, miłością własnej duszy i własnych rodzin. Nie strącajcie siebie i swoich bliskich postępkami Sodomitów do piekła, w którym płonie ogrom męki dniem i nocą, którym nie ma końca dla dusz za lekkomyślne życie i zgorszenie na ziemi. Oto jest Moja prośba i nakaz dla wszystkich kobiet.

          Błogosławię was, córki Moje. Stokrotnie proszę Córki Moje z narodu, który sobie upodobałam, kobiety polskie, bądźcie skromne, nie czyńcie z siebie pohańbienia przed Obliczem Boga Najświętszego. Amen.

      • szafirek said

        Jejku ja nie wierzę ,że Bóg się gniewa na te dżinsy np. z długim eleganckim swetrem ,czy długie tuniki do leginsów itp. itd. Panom to łatwo mówić i cytować Stary Testament jak im w mrozy nic po spódnicę nie zawiewa.

        • Moni said

          Pewnie mnie zminusujecie ale pamiętajmy w jakim wieku żyjemy… XXI… nikogo nie chce obrazić ale wydaje mi się że robiąc z siebie tak zwaną „marychę” czy jak kto woli „marynę”- (długa spódnica ,długi sweter najlepiej golf w którym można się udusić no i może jeszcze brak makijażu i warkocz aha i obowiązkowo wszystko w szarościach stonowanych) nie przyciągniemy do siebie MŁODYCH ludzi.Jak się tak ubiorę i pójdę głosić Słowo Boże wśród młodych(bo ich obrałam sobie głównie za cel) to wyśmieją mnie i powiedzą „uchowaj Boże żebym tak skończyła jak Ty? Nie, dziękuję za Twoją wiarę, wolę sobie żyć jak żyję niż stać się obiektem żartów jak Ty”. Oczywiście nie jestem za mega dekoltem i spódniczką mini ale naprawdę nie sądzę żeby Jezus gniewał się na nas za spodnie(w przypadku dziewczyn) myślę natomiast że bardziej Go ucieszy ile dusz mu przyprowadziłam obierając taką taktykę.

        • Leon said

          Nikt nie mowi o worach pokutnych tylko normalnych ubraniach, ale bez mini spodniczek, spodni dekoltow, czy golych plecow. Szary kolor jesli lubisz. Nie ma ograniczen kolorystycznych.Golfy sa niezdrowe, nie polecam.
          Facetow tez obowiazuja pewne zasady. Koszula, krawat, marynarka albo jakis sweterek. Spodnie wyprasowane w kancik, dzinsy absolutnie nie wchodza w rachube. Buty sportowe rowniez nie…Moj proboszcz zwraca na takie rzeczy uwage.
          Makijaz rowniez mozesz robic, tylko z pomadka ostroznie, aby ksiadz nie powiedzial „uwaga swiezo malowane”…

        • Leszek said

          Myślę, że najlepszym odniesieniem do spraw związanych z ubiorem niewiast jest nie to, co ten/ta czy tamten/tamta o tym myśli, ale to, co mówi ntt. Pismo Św., a w Nim czytamy i te słowa Apostołów Pawła i Piotra:
          1. …Chcę by kobiety – w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem, nie przesadnie zaplatanymi włosami albo złotem czy perłami, albo kosztownym strojem… (1Tm 2,9) bądź w tłumacz. z jęz. greck. ks. prof. dr Seweryna Kowalskiego: „Podobnie niewiasty mają ukazywać się na każdym miejscu w godnej postawie, ubierać się przyzwoicie i skromnie. Niech się nie stroją w kunsztowne sploty włosów ani w złoto i perły lub kosztowne suknie, ozdobą ich niech będą dobre uczynki, jak to przystoi pobożnym niewiastom”.
          2. …Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie/naramienniki ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga/ma wartość w oczach Bożych. Tak to dawniej święte niewiasty, które miały nadzieję w Bogu, same siebie ozdabiały/stroiły się… (1P 3,3-5)

        • Moni said

          ciężka sprawa…. biorę pod uwagę że jestem w błędzie , muszę to wszystko przemyśleć.Naprawdę nie chciałam nikogo obrazić ale taki „styl” jest mi daleki i chyba by mnie dobijał jeszcze bardziej mój widok w lustrze w spódnicy do kostek…. Jestem dopiero na etapie raczkowania… może dojdę do tego etapu by przestać się przejmować wyglądem a myśleć tylko o tym by nim nie obrażać Boga…

        • Leon said

          Moni@
          Bog zaplac. Spodnica nie musi byc do kostek, wystarczy za kolano. Nikt nie mowi aby robic z siebie zakonnice. Zachowaj swoj styl z ta jedna modyfikacja.
          Mysle, ze skoro mamy tyle informacji na temat ubioru w Pismie Sw.i nie tylko to warto przynajmniej do Kosciola ubrac spodnice, czy sukienke.
          Mezczyzni tez powinni zrewidowac swoj ubior do Kosciola. Skonczyc z wygoda i bylejakoscia.

      • Leon said

        Ubiór godny

        Człowiek kulturalny zdaje sobie sprawę z faktu, że w świecie, w którym żyjemy, obowiązuje pewna kultura ubioru. Inaczej ubieramy się na wesele czy inne uroczystości rodzinne, a inaczej np. na zakupy. Są nawet restauracje, do których nie wpuszczą nas bez garnituru czy tzw. eleganckiego stroju wieczorowego. Wiemy, jak się ubrać na spektakl teatralny, a jak na kawę do sąsiadów. Tej wiedzy jednak zdaje się nam brakować, kiedy wybieramy się do kościoła. Obserwując wiele kobiet i mężczyzn w domu Bożym, często można odnieść wrażenie, ze wielu z zebranych znalazło się w kościele przypadkowo: prosto z zakupów, dyskoteki czy treningu sportowego. Jest to smutny obraz w naszych czasach.
        Wyobraźmy sobie, że idziemy na audiencję do króla… Jaki strój byśmy włożyli? Czyż nie staralibyśmy się ubrać jak najlepiej, tak by podkreślić nasz szacunek dla osoby, która nas przyjmuje? Tymczasem idąc na spotkanie z Królem Królów, ubieramy się swobodnie jak na plażę czy do jakiegoś podrzędnego lokalu. Czy tak być powinno?
        Wyrzucając ze świątyni kupców, powiedział Pan Jezus: „Mój dom ma być domem modlitwy…” Czy nasz ubiór sprzyja modlitwie? Czy świadczy o tym, że właśnie przyszliśmy się modlić?
        Jak zatem powinniśmy ubierać się do kościoła, aby dać wyraz naszej pobożności i wierze?
        Uroczyście, ale skromnie. Mężczyźni powinni pamiętać, że do kościoła należy założyć garnitur, lub kiedy jest bardzo gorąco przynajmniej koszulę z krawatem i długie spodnie. Wyciągnięte i niedbałe swetry zostawmy w domu. Podobnie wytarte dżinsy. Czy w taki strój ubralibyśmy się na spotkanie w sprawie pracy? A Bóg, czy jest kimś mniej wartościowym od dyrektora przedsiębiorstwa?
        Szczególnie panie powinny pamiętać, po co idą do kościoła. W żadnym wypadku nie jest to rewia mody. Po co zatem zakładać suknię odsłaniającą plecy? Ileż to pań przychodzi do kościoła, szczególnie latem, w strojach niemal plażowych? Te wszystkie sukienki na ramiączkach nadają się raczej na spacer nad morzem, a nie na spotkanie z Ukrzyżowanym Panem w Jego Najświętszej Ofierze. Również spodnie nie są właściwym ubiorem kobiety, która ma przystąpić do sakramentów św. Szanująca się pani, która ma choć odrobinę dobrego smaku, założy spódnicę na tyle długą, by zakrywała kolana. Niedopuszczalne są jakieś rozcięcia, które nie tylko nie podkreślają pobożności ani dobrego smaku, ale stanowią przeszkodę w modlitwie i skupieniu dla innych.
        Nie oszukujmy się. Diabeł potrafi kusić i w kościele. Jakimi motywami kieruje się kobieta, dziewczyna, która zwraca uwagę na siebie przez nieskromny ubiór? Przecież ma jakiś powód, by się tak ubrać. Jaki? Czy chce zwrócić na siebie uwagę mężczyzn a odwrócić ich od zajmowania się Panem Bogiem? Wszyscy mamy ludzką naturę i pokusy pojawiają się niezależnie od nas. Ten, kto stwarza warunki do grzechu nawet w kościele, zasługuje na gniew Boży i z pewnością nie uniknie kary. To, że taki zwyczaj wkradł się do kościołów, a księża nie mają czasem dość odwagi, by o tym powiedzieć publicznie, nie oznacza, że jest to zwyczaj dobry. Jeżeli kobieta chce przykuwać w kościele uwagę innych swoją nieskromnością, grzeszy ciężko, bo naraża innych na nieskromne myśli i odwraca ich uwagę od modlitwy. Ubieramy swoje ciało i dbamy o nie, bo jest przybytkiem Ducha św., świątynią Bożą. Dlatego należy mu się szacunek i odpowiedni strój, ale nie nagość. Wiem, ze wiele dziewcząt i kobiet nie ma złych zamiarów. Ubierają się tak, bo chcą „być na czasie”, nie chcą uchodzić za jakieś dziwaczki. Do tych pragnę się zwrócić: Drogie Siostry. Może nie widzicie w tym nic złego i nie macie żadnych niewłaściwych intencji, ale pomyślcie o innych. Różni ludzie mają różne problemy z pokusami. To, co dla jednego nie jest niczym niezwykłym, dla drugiego będzie stanowić straszną pokusę, tak, że zamiast modlić się, myśli o rzeczach niewłaściwych, i to z Waszego powodu, choć może dotąd nie miałyście o tym pojęcia…
        Ks. Adam Martyna

        • Ilona said

          Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.Mam jeszcze pytanie w takim razie po za kościołem mogę założyć spódniczkę krótszą niż za kolano czy również ta sama zasada obowiązuje?Bo z tego co tu czytam to rozumiem że zawsze spódnica za kolano.Nie chodzi mi o jakąś mini ale troche krótszą niezasłaniającą kolana ok.10cm ponad?I ten sam dylemat dotyczy plaży, czy kobieta może nosić strój dwuczęściowy czy tylko jednocześciowy?Właściwie to chyba najlepiej byłoby plaże omijać z daleka ale wiadomo że katolik też chce korzystać,Ubolewam bardzo nad tym że wielu niby błachych rzeczy a jednak poważnych nie uczy się na katechezach,I stąd brak wiedzy u ludzi.Niestety to sprawka pewnie masonów byśmy żyli w niewiedzy i obrażali Pana.

        • Leszek said

          Wczoraj nie zdążyłem dopisać tego co, poniżej:
          Z wypowiedzi demona ludzkiego Judasza w czasie egzorcyzmów z 31.X.1975r. pochodzącej z książki „Ostrzeżenie z Zaświatów” O. Bonawentury Meyera:
          …My osiągamy, a nawet osiągnęliśmy to. że nawet kobiety – albo jak wiem kto jeszcze… mogą chodzić na Mszę w nieprzyzwoitych ubiorach a przecież od czasu tamtej wypowiedzi upłynęło prawie 40 lat, lecz sytuacja się w tym względzie nie polepszyła, ale niestety, przeciwnie bardzo pogorszyła – d0p. mój, a kapłan ich nie wyrzuca… Przeciwnie, są kapłani, którzy mówią, że trzeba praktykować miłość bliźniego w tym… (znosić to, tolerować itp.) że trzeba praktykować miłość bliźniego, nie można sądzić człowieka z ubrania…jeżeli nie jest one „ładne”… (śmieje się złośliwie) trzeba patrzeć w serca itp… Dawniej było lepiej, wtedy taka osoba, albo powiedzmy lepiej taka „włoka” była wyrzucona przez kapłana z kościoła. wtedy był jeszcze porządek… Ale teraz każda w takim stroju może wejść do środka (śmieje się bezczelnie)… Gdy parę takich osób jest w kościele, wtedy zwracają się głowy na lewo albo na prawo, do przodu albo do tyłu, oglądają się za tym co chcą widzieć… (śmieje się głośno). Wtedy jest także już po modlitwie (śmieje się złośliwie). … Przez to modlitwa nie może „się bujać” (wznieść się) z powodu tej „muchołapki”. „Buja się” ona najwyżej w sieciach seksu… (str. 77/78).
          A co do tego, że Gloria Polo, Vassula Ryden czy widzące z Medjugorje ubierają się w spodnie, to w tym względzie nie powinny/nie mogą być żadnym wzorcem, ponieważ ważnym jest to, co myśli ntt. Matka Boża.
          Pozdr. wszystkie Panie, które poprzez swój ubiór w kościele czy też na ulicy chcą podobać się i podobają się Bogu, Maryi, swoim św. Patronkom, a nie ludziom, zwłaszcza tym, myślącym o ubiorze duchem tego świata.

        • Leszek said

          Teraz zauważyłem, że w powyższy mój wpis wkradł się pewien błąd, polegający na tym ,że zabrakło nawiasów, zawierających słowa w wypowiedzi demona Judasza, pochodzące ode mnie. Mianowicie te nawiasy powinny obejmować ten tekst: (a przecież od czasu tamtej wypowiedzi upłynęło prawie 40 lat, lecz sytuacja się w tym względzie nie polepszyła, ale niestety, przeciwnie bardzo pogorszyła – dop. mój).

        • Leon said

          Ilona@
          Przepraszam, ze odpisuje dopiero teraz. Zadajesz bardzo dobre pytania. Widac, ze bardzo powaznie, po katolicku do tej sprawy podchodzisz.
          Jezeli chodzi o stroj na plazy to mozna jak sadze nosic podkoszulek i krotkie spodenki zamiast stroju dwuczesciowego. To samo dotyczy facetow. Meskie kapielowki sa stanowczo za opiete i za skromne. Na zachodzie chlopcy i mezczyzni ubieraja na basen specjalne szorty do kolan,albo tuz przed. Nie ma mowy o malych slipkach.
          Wiem, ze moze to brzmiec na poczatku szokujaco. Corki znajomych przeszly na szorty i podkoszulki jak plywaja….
          Co do dlugosci spodnic poza Kosciolem , to Ilonko musisz sama zdecydowac wedlug glosu twego serca.Napewno byloby lepiej tuz za kolano. Krotkie spodnice kusza.

    • sonia said

      ks. Natanek wielokrotnie przypominał jak kobieta powinna być ubrana co prawda dotyczyło to ubioru podczas mszy św. i przebywania w obiektach sakralnych,a więc spódnica przykrywajaca kolana/spodnie u kobiet wykluczone/
      ,dekolt na trzy palce poniżej szyi,ramiona zakryte,a nawet rękaw zakrywający łokieć

      • Atanazy said

        „Mateuszku, zakryj!”, „Dla Pani 50 zł kary”

        hahaha 🙂

        Skuteczne. Gdyby polscy kapłani tak robili, to by trafili na dywanik. Ale z czasem by pomogło. Ile trzeba różańców odmówić za kapłanów, by tak się zachowywali? 10tys? milion? miliard?

    • Leszek said

      Ilono! Polecam Ci lekturę poniższych dwóch artykułów, zamieszczonych w myślę, znanym Ci dwumiesięczniku „Miłujcie się!”, których autorem jest ks. Wojciech Mainka, piszący pod pseudonimem Jan Bilewicz. Podam str. internetowe, pod którymi znajdziesz te dwa artykuły:
      1. adonai.pl/czystosc/?id=6‎ (artykuł zatyt. ‚Skromność’, str. 43 nr-u 5-8/1999)
      2. http://www.milujciesie.org.pl/nr/mlodziez.html-21‎ (List do dziewcząt {6} ‚ O wstydliwości’, str. 42 n-ru 5-8/2001).
      Serdecznie pozdrawiam

    • Atanazy said

      Nie znam się, ale mogę powiedzieć, jak powinien wyglądać mężczyzna. Koszula ładnie wyprasowana i krawat to podstawa. W dni maryjne proponuję kolor krawata niebieski. 🙂
      Buty wypastowane, spodnie uprasowane. Wszystko czyste i pachnące. Włosy świeże i elegancko uczesane.

      A strój kobiet? Oj, lepiej zamilknę na ten temat, bo musiałbym dużo powiedzieć i niekoniecznie byłoby to miłe słowa.

      Dla wszystkich ładnie i skromnie ubierających się Pań, stanowiących chlubny wyjątek potwierdzający regułe, ślę wyrazy szacunku.

      • Anka said

        +
        Moze zabrzmi nieskromnie, ale poczulam sie pozdrowiona. Dziekuje i sle serdecznosci w Twoja strone, Atanazy.

        • Leon said

          Bog zaplac Anka, ze dajesz swiadectwo tutaj, a przede wszystkim dobry przyklad dla innych u siebie w Parafii.

          Pamietam jak siadala przed nami pani z odslonietymi plecami i w spodniach ktore ukazywaly jej anatomie. Ciezko bylo sie skupic na Mece Panskiej.

          Atanazy, dobrze ze piszesz jak mezczyzni i chlopcy powinni wygladac w Kosciele. Bog zaplac.To nie jest tak, ze tylko kobiety powinny zmienic swoj ubior, ale i mezczyzni rowniez.

          Moj proboszcz zwraca uwage ale glownie mezczyznom i nie zawsze.Buty sportowe, albo brudne, dzinsy, podkoszulek, bluza sportowa z napisami albo gwiazdami, pogiete spodnie powinny budzic gleboki sprzeciw innych wiernych. Dobry przyklad jest najlepszym drogowskazem.

          Pomyslmy kogo gorszymy, kogo rozpraszamy, po co idziemy do Kosciola, komu mamy sie podobac !!!!!

          Atanazy wspaniale sie znasz na dobrym ubiorze dla mezczyzn, dzieki jeszcze raz.

  30. KRYSTYNA said

    BYŁAM KIEDYŚ UCZESTNICZKĄ

    ORĘDZI DUSZY CZYŚĆCOWEJ DO DUSZY WYBRANEJ.

    DUSZA CZYŚĆCOWA PŁAKAŁA I PROSIŁA ,

    ABY KOBIETY NIE CHODZIŁY W SPODNIACH .

    WCZEŚNIEJ NIE DOCIERALI DO MNIE ŻADNE ARGUMENTY,

    BY UBIERAĆ SPÓDNICĘ.

    OD TYCH ORĘDZI DO KOŚCIOŁA UBIERAM SPÓDNICĘ.

    W TAKI SPOSÓB PAN JEZUS ,ZMIENIŁ MOJE MYŚLENIE.

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  31. Leon said

    ” Kobiety, które chodziły świadomie w spodniach na ziemi, będą musiały to odpokutować po śmierci w gorących płomieniach Czyśćca ( módlmy się, aby Bóg dał tym duszom możliwość naprawienia tych błędów, które popełniły na ziemi). Tak więc, drogie niewiasty, czym prędzej załóżcie spódnice długie za kolana, aby zachęcić do tego inne kobiety, i żeby nie narazić się na Gniew Boży. W ten sposób będziemy siać dobry przykład ( przecież widzimy wokoło nas tak wiele złego przykładu). Upodobnimy się wtedy do pokornej służebnicy Pańskiej – Najświętszej Maryi Panny, która zawsze była skromnie i godnie ubrana. Nie mówmy, że teraz są inne czasy, że to było dawno. Bóg i Jego Prawo nigdy się nie zmieniają. Pan Bóg stworzył przecież Najświętszą Maryję Pannę, aby była dla nas wzorem kobiety, również na te czasy. Matka Boża chce w nas zamieszkać i działać. Lecz jak może działać w kobiecie chodzącej w spodniach. Wyobraźmy sobie Matkę Bożą w spodniach. Jest to nie tylko, nie do pomyślenia i wyobrażenia, a co dopiero do wykonania. Prawda, że taka myśl, nawet przez krótki moment, nie może powstać w naszej wyobraźni? Chrześcijanie, przez całe wieki brali przykład od tej Królowej Nieba i ziemi. A my ? Czy chcemy odciąć się od korzeni z których wyrastamy?

    Kobieta chodząca w długiej spódnicy, jest jakby na wysokiej górze i jest światłem i jasnością, dla tych co są na dole ( ludzi zwiedzionych modą, która bardzo obraża Boga).Taką kobietą może się Pan Bóg doskonale posłużyć, a Aniołowie Stróżowie mogą wtedy działać na drugiego człowieka i wskazywać na dobry przykład takiej niewiasty, posłusznej Panu Bogu. Dzięki temu, ci co są na dole, mogą potem być też na tej górze i też dawać światło innym. W ten sposób zostaną rozproszone ciemności, które tak bardzo rozpowszechniły się na całym świecie .”

    • KRYSTYNA said

      BÓG ZAPŁAĆ !!!

      ((( 🙂 )))

    • szafirek said

      Na tę chwilę osobiście nic nie zmienię, niestety.Nie posiadam spódnic na tę porę roku , a na wymianę garderoby mnie w tej chwili nie stać. Czyli jestem potępiona według Ciebie Leonie? Bóg mnie osądzi bo zna mnie najlepiej i moją sytuację i co mną kieruję i dlaczego chodzę w spodniach. Więc nie można uogólniać, bo nie każdą kobietą która chodzi w spodniach kieruje moda.
      Czy Ty jesteś taki idealny jako mężczyzna, że tymi cytatami i pouczeniami wywierasz takie poczucie winy w kobietach które nie chodzą w spódnicy?

      • Bozena said

        Ciekawe, że żadne orędzia nie każą mężczyznom chodzić w tunikach a nie w ciasnych dżinsach…

        • cox said

          Ja osobiście, gdy aura na to pozwala staram się chodzić na Mszę św. w garniturze, gdyż uważam, że na spotkanie z Jezusem powinniśmy ubierać się jak najgodniej.

    • Margaretka said

      Twoje straszenia są żałosne i zamiast minusów proszę w tym przypadku argumenty, dlaczego kobiety widzące w Mediugorie i na przykład Gloria Polo noszą spodnie??? jeżeli kogokolwiek stać na ARGUMENTY a nie kciuki… na przykład Ciebie Leonie i Ciebie Krystyno 🙂

    • szafirek said

      A Pismo św. mówi:

      Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga. (1 P 3,3)

      Nie chlub się ubraniem, które cię okrywa, a w dniu twej chwały nie bądź zarozumiały. (Syr 11, 4)

      Niech wiara wasza w Pana naszego Jezusa Chrystusa uwielbionego nie ma względu na osoby. Bo gdyby przyszedł na wasze zgromadzenie człowiek przystrojony w złote pierścienie i bogatą szatę i przybył także człowiek ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato odzianego i powiecie: «Usiądź na zaszczytnym miejscu!», do ubogiego zaś powiecie: «Stań sobie tam albo usiądź u podnóżka mojego!», to czy nie czynicie różnic między sobą i nie stajecie się sędziami przewrotnymi? (Jk 1,4)

      Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie. (Łk 12,22-23)

      • Leon said

        Tu nie chodzi o bogaty stroj, ale godny. Moze byc skromny, ale zadbany. Nie troszczyc sie o cialo , nie oznacza nie troszczyc sie o Boga.
        Przeczytaj powyzej co napisala Bozena.Daje piekny przyklad skromnosci i kobiecosci. Stroj kobiecy to spodnica, sukienka, a nie spodnie. Na miare mozliwosci finansowych. Spodni nie rozdaja za darmo. W zamian mozna kupic spodnice, albo uszyc samemu aby bylo taniej.
        Niepotrzebnie sie denerwujecie. Mozna zaczac od noszenia jednej spodnicy do Kosciola. W miare przyzwyczajenia mozna uzywac je rowniez poza nim.W mojej parafii wiele pan i ich corek zaczely nosic dluzsze spodnice. Wygladaja pieknie.

        • szafirek said

          Nie będę się sprzeczała, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie kupuję ubrań co miesiąc. Chyba nie wszystkich dotyczy wielki ucisk jak widać, a za ciuchlandami nie przepadam i nie zamierzam robić z siebie cyganki kupując tam badziewie tylko z powodu Twoich wywodów, i co z tego ,że one noszą długie spódnice? Co ma spódnica wspólnego z godnym przezywaniem Mszy św. ? Czy tylko w spódnicy jest się skromną i schludną kobietą? A w czym tańce brzucha sie wyczynią? Więc jak widać nie spódnica czyni kobiete skromną i pobożną .Weż Leonie daj spokój bo naprawdę przyziemne to myślenie z tymi spódnicami. Dla mnie ten temat jest skończony.

        • Leon said

          Swiadomosc masz, a co z tym zrobisz to Twoja sprawa. Dla chcacego nie ma nic trudnego, ty nie chcesz najwyrazniej wiec nic tu nie pomoga ani cytaty z Pisma Sw. ani przekazy jedynej polskiej stygmatyczki.O moje wywody nie musisz sie martwic.Zazalenie do Pana Boga.

        • Leon said

        • szafirek said

          A czy Ty Leon mnie widziałeś w Kościele że twierdzisz że niegodnie wyglądam? Dziękuję ,że mnie oceniasz ,wiesz nawet czego ja chcę a czego nie. Nijak ma się to do Twojej pobożności. Znasz mnie że mnie osądzasz?

          I rozumiem ,że minusując słowo Boże uważacie się za wierzących .Ja Leon ani Tobie ani innym nie dałam żadnego minusa mimo odmiennego zdania, a Wy nawet słowo Boże minusujecie. To Ty też zażalenie do Pana Boga złóż jak się nie zgadzasz z tymi słowami.

        • Leon said

          Nigdzie nie jest napisane,ze Ty wygladasz niegodnie. Chodzilo o wszystkie kobiety, nie tylko o Ciebie. A to, ze Ty wolisz spodnie nosic do kosciola to sama piszesz.Nikt napewno nie minusuje Slowa Bozego, ale to, ze te cytaty sa nieadekwatne do sytuacji. Dotycza przesady w ubiorze , checi wyroznienia sie ponad innych a nie kwestii kobiecego czy meskiego stroju. Stawiam Ci plusa na zgode.

        • szafirek said

          Leonie mi tam obojętne te plusy ale dziękuję ,choć z mojej strony nie ma niezgody więc to bez różnicy ten plus.
          Już dajmy spokój , ja nigdzie nie napisałam że wolę spodnie po prostu sytuacja mnie na tę chwilę zmusza by chodzić w spodniach. Nowa spódnica to dodatkowo nowe buty, a mnie na tę chwilę nie stać na zakupowe szaleństwo.
          To co pisałam wyżej nie było spowodowane niechęcią do spódnic ale by wytłumaczyć że spódnica nikogo nie zbawi. Jezus zna mnie najlepiej i nie sądzę by mnie nie kochał dlatego,że jestem w Kościele w spodniach.
          Czy jak Ty Leonie jesteś w garniturze i krawacie na Mszy św. to uważasz że jakiś mężczyzna w normalnym stroju mniej kocha Boga od Ciebie? Może nie stać go na nowy garnitur a w szafie jak ma to sfatygowany? Sam wiesz jakie czasy są.
          Rozumiem przesłanie ,że tak powinno być,spódnice ,garnitury itp. ale nie wyrabiajmy poczucia winy w kimś kto nie jest w stanie zafundować sobie teraz odświętnego stroju. Dla mnie to niesprawiedliwe takie podejście.
          Osobiście będę nad tym myślała by to zmienić ale na tę chwilę mimo chęci nic nie zrobię.

          Jezu Ufam Tobie!

        • Leon said

          Szafirek@
          Ciesze sie, ze sie na mnie nie gniewasz. Naprawde, nie bylo to moja intencja abys pomyslala, ze potrzeba nam nowych i drogich ubiorow do kosciola.
          To niekoniecznie musi byc garnitur aby pokazac Bogu, ze sie Go szanuje i kocha. Ale to musi byc najlepszy ubior jaki mamy w szafie oraz musi byc zadbany, uprasowany. To moze byc u mezczyzny sweter i koszula z krawatem. Naprawde nie na mnie wrazenia drozszy garnitur…
          Rozumiem Cie, ze w tym momencie nie mozesz tego zmienic, ale widac u Ciebie dobre checi . Najwazniejsze , ze Bog to widzi i napewno raduje sie Jego Serce.
          Przykro mi z powodu trudnosci jakie masz i jeszcze raz przepraszam za przykrosc jaka u Ciebie wywolaly moje slowa. Bede sie modlic aby trudnosci w twoim zyciu minely.

        • Leon said

          ps. mialo byc ” Naprawde nie robi na mnie wrazenia drozszy garnitur” przepraszam…

        • szafirek said

          Leonie nie masz za co przepraszać. Bóg zapłać za modlitwę i za zrozumienie.

          Jezu Ufam Tobie!

        • gwiazdka said

          Szafirek@ …ja przeważnie chodziłam w spodniach ale już od paru lat chodzę w spódnicy ,najcięższy był pierwszy krok -,wszystkie spodnie wylądowały w śmieciach a miałam ich sporo,ale najgorsze było przykrycie głowy w Kościele .pomyślałam tak – skoro Jezus za mnie umarł na Krzyżu a inni świeci za wiarę oddawali życie to co ja nie mogę tylko tyle zrobić dla Jezusa ? Jak mnie koleżanka zobaczyła z tym nakryciem głowy w Kościele / to było lato / to tak zaczęła się śmiać , wszyscy na mnie patrzyli – nawet nie wiesz jak ja się czułam ale przetrzymałam jeszcze teraz jak to pisze to mam łzy w oczach.ale nie ma złego co by na dobre nie wyszło ,prosiłam Mateńkę o taki Kościół gdzie się nie będą ze mnie śmiali. Obecnie chodzę na Msze Trydenckie bardzo często mnie ludzie zaczepiają gdzie pani kupiła taka piękna mantylkę / chustka z koronki / moja siostra tez chodzi z nakryciem głowy na Msze Trydenckie ona pierwsza w Krakowie to zapoczątkowała ale teraz widzimy owoce tego -bo coraz więcej kobiet przychodzi z nakryciem głowy , jeżeli chodzi o spódnice to do tej pory nie jest mi łatwo coś konkretnego kopić ale z Boza pomocą dajemy rade raz nawet mi się udało ładna spódnice za kolano kopić w Polsce w ciucholandzie , w lecie nosimy w torebkach swetry aby ubierać przed wejściem do kościoła i tak dla waszej wiadomości
          …ile osób ,najczęściej to kobiety nas zaczepiają i mówią ze pięknie wyglądamy , w zimie nosimy cieple rajtki i nic nie podwiewa, odwagi dla chcącego nie ma nic trudnego a jak Maryjka się będzie cieszyć…..)

        • Ilona said

          Co do stroju w kościele to nie ma wątpliwości.Ale w takim razie czy katoliczka może wyjść na ulicę np. w bluzce na ramiączkach?Albo jak ubrać się na plaże?Bikini pewnie odpada wiec pozostają stroje jednoczęściowe?Ciężko jest zmienić sposób ubierania ale myślę że warto dla Jezusa.Nikt nie mówił przecież że droga do świętości będzie łatwa;)

  32. Andrzej said

    W blogu pojawia się dużo wątpliwości w sprawie autentyczności objawień MBM.Koncentrują się one najczęściej nad prawdziwością pieczęci . Nie dziwię się temu ,gdyż jest to najsłabszy punkt w całych objawieniach.W sposób oczywisty stoi to w sprzeczności z Apokalipsą św. Jana,gdzie mówi się iż to święci aniołowie będą znaczyli ludzi tą pieczęcią.Można dokonać jeszcze bardziej pogłębionej analizy, z której wyniknie ,iż przyjęcie wersji podanej przez MBM jest pułapką dla tych,którzy ją zaakceptują.Stanie się tak w przypadku gdy objawienie to będzie prawdziwe, jak również jeśli okaże się fałszywe.W obu przypadkach skończy się to dla jego zwolenników tragicznie-staną się łatwym łupem Antychrysta.Postaram się to uzasadnić pod warunkiem nawet umiarkowanego zainteresowania tym problemem.

    • szach said

      A jeśli czasy Antychrysta to nie nasze czasy ?

      • Andrzej said

        Człowiek przedstawiony w Apokalipsie św. Jana pod postacią liczby 666 już żył na świecie .Istnieje jednak obawa ,iż może przyjść ktoś ,kto podszyje się pod tą liczbę.Tylko to jest niewiadome.Niewiele osób na świecie potrafi obliczyć tę liczbę.
        Widzę ,iż zainteresowanie prawdą wśród uczestników tego bloga nie odbiega od średniej krajowej.

    • Atanazy said

      Jeśli tak, to siak, a jesli inaczej, to jeszcze inaczej. Logika, rozumowanie, kombinowanie, itp, itd…
      A ufność gdzie?
      A prostota gdzie?

      Niedowiarstwo prędzej czy później weźmie górę.

      • serce333 said

        Byle pewność siebie i pycha nie wzięła góry z chęcią niemyślenia i wiary w jedynie swoje ja i swoje świeckie rozpoznanie bo to co niby łatwe i oczywiste wcale nie musi być takowe, i może prowadzić do przysięgi wierności komuś komu wcale nie sądziliśmy że przysięgamy. Bóg mówił bądźcie roztropni i ostrożni. Po drugie dziś było mądre kazanie w Radiu Maryja o tym jak łatwo wpaść w zabobon i złamać pierwsze przykazanie. Zabobon do wypaczona przesadna religijność – tak to określili.
        Warto posłuchać całej katechezy i może trochę posłuchać mądrzejszych w wierze i rozeznaniu – polecam

        [audio src="http://www.radiomaryja.pl/wp-content/uploads/2013/12/2013.12.17.katecheza.mp3" /]

        Szczęść Boże
        Z Bogiem i Maryją.

        • Atanazy said

          Przestań zasiewać wątpliwości i osłabiać wiarę braci i sióstr w Chrystusie na tym blogu.
          Jak już musisz coś robić, to bierz różaniec i módl się za nas.

          Niedawno wyliczałeś w ASCII liczbę bestii i nachalnie promowałeś orędzia MBM i Conchiglii. Teraz rakiem się wycofujesz. Przestań nam mieszać w głowach, bardzo Ciebie proszę.

        • Leon said

          „Zna on Pismo Święte od deski do deski, ale na skutek swego rodowodu będzie wypowiadał Słowa od tyłu do przodu, tak że ich znaczenie będzie odwrócone. Z jego warg wyleją się bluźnierstwa, herezje, kłamstwa i zbezcześci on Moje Słowo.”

    • serce333 said

      Dokładnie tak samo myślę – jestem zainteresowany wyjaśnieniem, bardzo proszę Andrzeju. Moja teza jest taka: orędzia wszystkie są bardzo Boże treści i prawie wszystko się prawdopodobnie z nich wypełni. Cel jest tylko tego wszystkiego jeden: przyjęcie Pieczęci w której nie ma jednoznacznie odniesienia do Jezusa stąd moja obawa komu przysięgamy służyć na wieczność. Po drugie w żadnych orędziach na przestrzeni tysiącleci nikt z mistyków nie żądał niczego tak jawnie a tym bardziej noszenia na papierze. Tylko szatan podpisywał na papierze z ludźmi cyrografy. Jeszcze jedno : żądanie czegoś w objawieniach lub stawianie na ostrzu noża czegoś np wiary w orędzia mimo braku akceptacji Kościoła jest bardzo zastanawiające. nie pamiętam by ktokolwiek inny mówił w jakiś orędziach : albo przyjmiecie te orędzia albo będziecie przeklęci – takie słowa odczytujemy w jednym z ostatnich. To mi nie bardzo wyglądało na bezgraniczną miłość – takie słowa są raczej jakby wymuszeniem czegoś.
      Sądzę że w którymś momencie pojawią się silne żądania czegoś a osiągnięte to będzie przez niesamowitą wiarę w orędzia osiągniętą tym żę fizyczne zmiany i sprawy się po prostu sprawdzają. Zwróćmy uwagę na to że niektórzy z naszej rodziny blogowej nawet pisali że nawet gdyby wszyscy kapłani mówili żeby nie wierzyć w te orędzia to i tak będzie wierzyć, i różne podobne deklaracje że dam sobie głowę obciąć za nie itp.
      Skąd ta pewność przy tylu wątpliwościach egzorcystów i biskupów.
      Czy nie worto z ostrożnością do tego podejść po prostu. No i owoce – poznałem na swojej skórze – to mnie zaskoczyło ponad miare . tym bardziej że wiele słów kłamstw i oszczerstw (udowodniłem) padło.
      Tak więc Andrzeju bardzo proszę napisz co Ty uważasz. Mam nadzieję że nie zostaniesz „zjedzony” za słowa przemysleń do kórych chyba każdy ma prawo , do poszukiwania Prawdy i bycia ostrożnym i roztropnym w dysponowaniu przysięgami na wieczność na duszę swoją.

      Z Bogiem i Maryją.
      Szczęść Boże wszystkim kochani i błogosławionego dnia.
      +

      • szafirek said

        Zatroszcz się Serce333 tak samo o tych którzy przysięgają wierność p.Franciszkowi i jego następcy bo to też jest BARDZO podejrzane, a na pewno wśród przyjaciół masz takie osoby.

        • serce333 said

          Tak, to prawda Szafirku i tu się z Tobą zgodzę, nikomu nie przysięgałbym wierności oprócz jednoznacznie Jezusowi i Maryi. Jeśli takie żądanie wierności będzie od kogokolwiek z ludzi na świecie , będę temu tak samo przeciwny i konsekwentny w tym stanowisku.
          Z Bogiem i Maryją.

      • Zamyślony said

        „Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą.”

        Arthur Schopenhauer

      • Krzysztof said

        Do myslacych….

        Dlaczego sa te oredzia prawdziwe…

        Na wiele lat przed ukazaniem sie tych oredzi, sam doszedlem do tego, co dzisiaj jest ukazane przy pomocy oredzi MBM.

        Uzyjcie myslacy; logicznego myslenia.

        Losy Jezusa Chrystusa i Sw. Kosciola sa z nim zwiazane .

        To co spotkalo Jezusa Chrystusa musi tez spotkac Jego Sw. Kosciol.

        Tak jak smierc przegrala z Jezusem Chrystusem, tak i Sw. Kosciol wygra ze smiercia.

        Co jest zyciem Sw. Kosciola Apostolskiego i Rzymskiego?

        Jezus Chrystus w Najswietszym Sakramencie.

        Dlatego, aby usmiercic Sw. Kosciol, trzeba zniszczyc Najswietszy Sakrament .

        Doprowadzic, aby zostala zniesiona Najswietrza Ofiara Jezusa Chrystusa, realizujaca sie podczas kazdej Mszy Swietej.

        Aby mialo to obowiazywac w calym Swietym Kosciele Katolickim i Apostolskim, takiego aktu musi dokonac osoba najwyzej postawiona.

        Kiedy do tego moze dojsc?

        Kiedy warunki beda na tyle korzystne, aby udalo sie to zrealizowac.

        To po owocach sie poznaje w jakim punkcie sie znajdujemy.

        Skoro w 2000 roku doszlo do uznania przez Watykan, ze dochodzi do przeistoczenia bez wypowiedzenia slow konsekracji, ktore Jezus Chrystus wypowiedzial podczas Ostatniej Wieczezy.

        To mozliwe sa dalsze kroki w tym kierunku.

        Od tamtego czasu uplynelo juz 13 lat.

        Pozwolono na maly oddech….

        Teraz widac wielkie milosierdzie dla wszystkich z wyjatkiem tych co kochaja Swieta Tradycje.

        Dla nich knebel na usta!!!!

        Albo podpiszez cyrograf, albo won….

        Nic nie szkodzi ,ze malo powolan, my Tradycjonalistow nie potrzebujemy!!!!!

        Co innego jak jest chory, takiemu trzeba zawsze wybaczyc.

        Tradycjanalista = Trendowaty

        Co do symboliki…

        Gwiazda piecio ramienna nie jest symbolem lucyfera, to nie symbol okultyzmu i jak zostanie poswiecona, to juz staje sie symbolem Jezusa Chrystusa.

        Co zam moc wody swieconej i modlitwy!!!

        Nad Lucyferem zrobia to samo i stanie sie znowu Aniolem Bozym!!!!

        Ale w przypadku pieczeci i modlitwy tam sie znajdujacej, to ani woda swiecona ani modlitwa kaplana nic nie pomoze…

        Co za faryzeizm obluda i zaklamanie.

        Jak chcecie to z Poematu Boga Czlowieka przytocze fragment jak Jezus Chrystus pokazuje taka wlasnie oblude u faryzeuszy, ktorzy przekrecaja Pismo Swiete jak powroz, aby dostosowac Je do swojej wygody.

        Nie posluguje sie Oredziami MBM , a i tak wychodzi to samo co jest w tych oredziach.
        Oczywiscie w tym co dotyczy sie sedna sprawy, zniszczenia Najswietszej Ofiary Jezusa Chrystusa.

        • gwiazdka said

          Wysyłałem wam proroków. Potem wysłałem Mojego Ukochanego Syna, którego ofiarowałem, aby was zbawić, a następnie wysłałem jeszcze więcej posłańców, wszystko z niewielkim skutkiem.

          Niektóre dusze nawet nie spojrzały na takie przekazy od proroków lub nie zaakceptowały znaków dawanych światu przez Błogosławioną Matkę Mojego Umiłowanego Syna.

          Z powodu Mojej wielkiej Miłości do was, jako Ojciec, daję jeszcze raz wszystkim Moim dzieciom Dar Zbawienia. Nie wolno wam ignorować Moich proroków, ponieważ moglibyście przez to utracić swoje miejsce w dziedzictwie, które dla was zaplanowałem.

          http://ostrzezenie.wordpress.com/2012/08/26/

      • Rysiek said

        Serce333 idziesz w dobrym kierunku, zobaczysz więcej, kto inny zakończy to dzieło. Pozdrawiam .

      • Andrzej said

        Już dwukrotnie zabrałem się do przedstawienia mojej opinii , lecz w trakcie pisania internet mnie rozłączył.Wynika to z tego,iż jest on darmowy .Chcąc wykazać niebezpieczeństwo w przyjmowaniu pieczęci propagowanej przez MBM należy odnieść się do wydarzeń zapisanych w Apokalipsie św. Jana i dopiero na tym tle wykazać niekonsekwencję w tekscie MBM. Wywód przez to staje się dłuższy i trudno go mi zapisać w rubryce komentarze.Mszę ze smutkiem przyznać ,iż moja znajomość komputera i internetu jest mierna.Trzeba by wymyślić jakiś prostszy sposób , aby to opublikować na tym blogu.Do tej pory pisałem krótkie komentarze i to się sprawdzało.

      • Atanazy said

        Vade retro satana!
        Dosyć!
        Przestań nam mieszać w głowach.

        Niedawno pisałeś o 180* w drugą stronę. Zostaw nas teraz w spokoju. Nie osłabiaj naszej wiary. Nie jesteś powołany do tego, by wchodzić z buciorami w nasze sumienia i dusze, i umysły, gdzie rozeznajemy, czy to Bóg do nas mówi w Orędziach.

  33. Moni said

    Do czytających i WIERZĄCYCH w Orędzia MBM. Nie dajmy się sprowokować kolejny raz . Proponuję ZERO reakcji.

    Miłego dnia Serce333. Z Bogiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: