Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Jak być szczęśliwą

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 grudnia 2013

Dziecko, które wychowuje się w rodzinie wielodzietnej, uczy się od maleńkości, jak być szczęśliwym i jak być liderem w grupie – przekonuje Rosą Pich, Hiszpanka, matka osiemnaściorga dzieci w rozmowie z Anną Krzyżowską

Z Rosą Pich, matką osiemnaściorga dzieci, rozmawia Anna Krzyżowska

Z Rosą Pich, matką osiemnaściorga dzieci, rozmawia Anna Krzyżowska

 

Jak można mieć osiemnaścioro dzieci i wyglądać tak kwitnąco?

Podobno macierzyństwo dodaje urody (śmiech). Oczywiście ważne jest, żeby trochę o siebie dbać, w przeciwnym razie nikt nie uwierzy, że życie w dużej rodzinie jest tak atrakcyjne. Gdy ludzie zobaczą matkę licznych dzieci, która jest zaniedbana, cały dzień narzeka – co to będzie za przykład! Moje dzieci chcą, by ich mama ładnie wyglądała. Ja zawsze ubieram się w żywe kolory, desenie w kwiaty. Oczywiście, moje koleżanki mają zapewne więcej czasu na makijaż, dobór ubrań i środki na nie, ale ja wykorzystuję ten czas, który mam, i te środki, którymi dysponuję.


Jak jest Pani w stanie sprawić, żeby każde z dzieci czuło się kochane? Czy znajduje Pani czas, żeby porozmawiać z każdym z nich?

Serce to taki organ, który może poszerzać się do niebotycznych rozmiarów. Im więcej kochamy, tym jest większe. Dlatego im więcej mamy dzieci, im więcej przyjaciół, tym mamy większe serce. Nie można przecież powiedzieć: mam dwudziestu przyjaciół, już więcej osób mi się w sercu nie zmieści… Jak kochać tyle dzieci? Odpowiem tak: kiedy mój synek wraca ze szkoły, nie dostaje jednego buziaka ode mnie, ale dostaje ich dodatkowo 15, od każdego z rodzeństwa.

Oczywiście, znaleźć czas, by z każdym porozmawiać, to wymaga wysiłku. Czasem jest to kilka minut, ale wtedy staram się naprawdę poświęcić temu dziecku całą moją uwagę. Gdy zdarzy się jakaś trudna sytuacja, staram się do niej powrócić w czasie tej rozmowy i pomóc rozwiązać dany problem. Bardzo ważną chwilą w ciągu dnia jest nasza wspólna kolacja. Siadamy wtedy przy okrągłym stole, ja, mąż i dzieci. Dla ułatwienia dodam, że środek stołu jest ruchomy (śmiech). To jest czas, gdy możemy porozmawiać spokojnie o tym, co wydarzyło się w pracy, w szkole, także o bieżących sprawach społecznych. Znalezienie takiego czasu jest kluczową kwestią.

Więcej w wydaniu papierowym „Idziemy” (nr 51/52/2013)
oraz w
wydaniu elektronicznym dostępnym na stronie eGazety.pl
Artykuł w całości ukaże się po 3 stycznia 2014 r
.


Rosa Pich mieszka z rodziną w Barcelonie. Jest mamą 18 dzieci; troje z nich zmarło. Wraz z mężem José Maríą była gościem honorowym Kongresu „Czas na rodzinę” zorganizowanego z okazji 10. rocznicy rozpoczęcia w Polsce kursów Akademii Familijnej. Kongres odbywał się w szkole „Strumienie” Stowarzyszenia Sternik w Józefowie. Rosa jest córką Raphaela Picha, jednego z założycieli Akademii, czterech jej braci jest księżmi.

rozmawiała Anna Krzyżowska
tłum. Marlena Czerwińska
fot. arch. rodziny Pich
Idziemy nr 51/52 (432), 22/29 grudnia 2013 r.

Reklamy

Komentarze 132 to “Jak być szczęśliwą”

  1. AntyNWO said

    Kim są i człowi „dziennikarze” w PL?
    o czołowych dziennikarzach

    RESORTOWE DZIECI. Wychowane w rodzinach działaczy i funkcjonariuszy KPP, PZPR, Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, SB. Doskonale ustawione potem w życiu dzięki koneksjom, a później pieniądzom i ‚grubej kresce’. Czasem, choć wywodzą się z niekomunistycznych środowisk, związane ideologicznie oraz materialnie z byłą władzą i bezpieką” – tak sukces czołowych polskich dziennikarzy tłumaczą Dorota Kania, Jarzy Targalski i Maciej Marosz w książce „Resortowe dzieci. Media”.

    http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=swiatlo Józef Światło dziadzio Węglarczyka
    http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-slawomira-sieradzkiego/32366-tomasz-lis-to-potomek-oficera-ludowego-wojska-polskiego-w-mediach-zaczela-sie-lustracja-ktora-zapoczatkowal-tomasz-lis Tomasz Lis czyim synem ?

    http://wiadomosci.wp.pl/gid,16263161,kat,7631,title,Resortowe-dzieci,galeria.html

    • Marti said

      to mój ostatni wpis przed świętami, wszystkim składam najlepsze życzenia błogosławionych świąt, i pamiętajmy:

      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
      zostaną po nich buty i telefon głuchy
      tylko co nieważne jak krowa się wlecze
      najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
      potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
      jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
      kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

      Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
      zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
      przychodzi jednocześnie jak patos i humor
      jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
      tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
      jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
      żeby widziec naprawde zamykają oczy
      chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
      kochamy wciąż za mało i stale za późno

      Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
      a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
      i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
      i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
      czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

      ks. Jan Twardowski

      to nie tylko wiersz o umarłych …. ale także o nas wszystkich

      • Anka said

        +
        Piekny i zawsze wzruszajacy, ale ten jest wybitnie o zywych:

        Budzę się rano…
        mówię…
        jak celnik Zacheusz będę rozdawać,
        jak Szymon będę nosić krzyże innych,
        jak Weronika będę ocierać twarze,
        jak Szczepan dam się kamienować,
        jak Jezus na krzyżu będę przebaczać,
        jak Franciszek będę kochać.
        Wieczorem
        spoglądam w lustro…
        widzę…

        Adama, który dopiero co zjadł owoc,
        Kaina, który dopiero co zabił,
        Judasza, który dopiero co zdradził,
        Piotra, który dopiero co się zaparł,
        Piłata, który dopiero co obmył ręce,
        I zasypiam
        na mokrej od łez
        poduszce.
        A w nocy
        przychodzi Jezus i pyta:
        MIŁUJESZ MNIE?

        (modlitwa – wiersz, znaleziona po śmierci w brewiarzu śp. + Abp Józefa Życińskiego)

  2. jamek said

    Krucjata Modlitwy (102) O podtrzymanie ufności i wiary w Boże Przesłanie dla świata

    Najdroższy Jezu,

    Kiedy upadam, podnieś mnie.

    Kiedy mam wątpliwości, oświeć mnie.

    Kiedy jest mi smutno, ukaż mi Twoją Miłość.

    Kiedy krytykuję, pomóż mi zachować milczenie.

    Kiedy kogoś publicznie osądzam, zapieczętuj moje usta.

    Kiedy wypowiadam bluźnierstwa, w Twoim Imieniu, wybaw mnie i zapewnij mi na powrót Twoją ochronę.

    Kiedy brak mi odwagi, podaruj mi miecz, którego potrzebuję, aby walczyć i ratować dusze, których pragniesz.

    Kiedy przeciwstawiam się Twojej Miłości, dopomóż mi się Tobie zawierzyć i zrzec się samego siebie na rzecz Twojej przepojonej Miłością troski.

    Kiedy zbłądzę, dopomóż mi znaleźć Ścieżkę Prawdy.

    Kiedy nie dowierzam Twojemu Słowu, udziel mi odpowiedzi, których poszukuję.

    Pomóż mi być cierpliwym, kochającym i życzliwym, także wobec tych, którzy Tobie złorzeczą.

    Dopomóż mi przebaczać tym, którzy mnie obrażają, i udziel mi łaski, której potrzebuję, aby iść za Tobą na krańce ziemi. Amen.

    http://ostrzezenie.net/wordpress/

    • Piotr2 said

      Amen.

      Króluj nam Chryste.

    • Piotr2 said

      1 Szczęśliwy mąż, który nie idzie za
      radą występnych, nie wchodzi na
      drogę grzeszników i nie siada w kole
      szyderców,
      2 lecz ma upodobanie w Prawie
      Pana, nad Jego Prawem rozmyśla
      dniem i nocą.
      3 Jest on jak drzewo zasadzone nad
      płynącą wodą, które wydaje owoc w
      swoim czasie, a liście jego nie
      więdną: co uczyni, pomyślnie
      wypada.
      4 Nie tak występni, nie tak: są oni
      jak plewa, którą wiatr rozmiata.
      5 Toteż występni nie ostoją się na
      sądzie ani grzesznicy – w
      zgromadzeniu sprawiedliwych,
      6 bo Pan uznaje drogę
      sprawiedliwych, a droga występnych
      zaginie.(Ps1)

      Króluj nam Chryste.

  3. Józef Piotr said

    Piekne to i niesamowite.
    Dowodzi to że nie tylko rodziny „ludu wybranego” się rozmnażają.
    A co by było gdyby tak w Polsce mieszkala ta rodzina ?
    Wyobrażacie sobie ?

    Czy sądy i tzw opiekunowie rodzin nie zabraliby tych dzieci ?

    • paty said

      wiem co by bylo….moja kolezanka jest z rodziny wielodzietnej, nigdy nie prsyznawala sie ze ma 7ro rodzenstwa , bo to ponoc wstyd…w mieszkaniu dwupokojowym musieli sie miescic na 42m2, opowiadala ze jak ojciec przyniosl puszke konserwy to kazdy mogl dziubna z niej lyzeczke…..ehhh .doceniamy staranie admina, ale u nas taki stan rzeczy rowny jest biedzie…szyderstwu

      • Dzieckonmp said

        Ja mam 10 rodzeństwa i mogę powiedzieć że dobrze że tak było. Wszyscy wyrośliśmy pokończyli szkoły i nie najgorzej nam się wiedzie. Nie chciałbym w innej rodzinie się wychowywać. To jest coś czego się doświadcza tylko raz w życiu.

        • Ja równiez wychowałam się w rodzinie , która liczyła sobie z rodzicami 15 osób. Nikt nie wyrósł na złodzieja… czy bandytę, raczej wszyscy z odwagą wyznaja wiarę w Jezusa Chrystusa i Maryję.

        • paty said

          adminie dzis mamy 2013 r… a kiedy to bylo …nie wiem ile masz lat by to porownac w latach, kiedys rodziny wielodzietne byly normalnoscia podkreslam Bylyyy ,

        • Dzieckonmp said

          lata tu nic nie mają do tego . Tyle tylko że dziś ludzie boją się podjąć trud. Nie liczą się z Wolą Bożą

        • paty said

          dodam ze mam 23 lata , kolezanka w moim wieku…

        • pati said

          nie dziwie sie ze sie boja podjac trud , w takim pro rodzinnym panstwie, nie ma co sie dziwic..ale łatwo powiedziec , ze cos jest proste do zrobienia , kiedy rodzicielstwo to najwieksza odpowiedzialnosc a praca w tym panstwie niepewna, łatwo to kazdemu przychodzi mówic ze sie da …rodzicielstwo to powazna decyzja , a nie łapu capu i jakos bedzie.Ale szanuje kazde zdanie . Boze miej pod opieka wszystkie rodziny wielodzietne a szczegolnie te , ktorych wychowanie potomkow jest zagrozone z punktow widzenia patologicznych , Czasem bieda to najmieniejsze zlo , nie wazne czy jest to jedynak czy jest ich troje . pozdrawiam i z Panem Bogiem

        • cox said

          Ja mam trójkę rodzeństwa. Nie przelewało się nnam. Rodzice nie zawsze się z sobą zgadzali, ale zawsze potrafili dojść do porozumienia. Też nie zamieniłbym jej na żadną inną!

  4. Margaretka said

    Napiszę swoje zdanie, choć pewnie wielu osobom się nie spodoba, ale zwyczajnie nie wierzę że w tak wielkiej rodzinie, można usiąść razem do stołu i ‚spokojnie’ porozmawiać. Ja mam 3 dzieci i spokoju nie ma, jest ciągły rajwach, a na taką prawdziwą rozmowę o kłopotach, mogę sobie pozwolić jak z każdym dzieckiem mam okazję być sam na sam, inaczej przekrzykują się ‚ja mówię, nie, ja mówię’ pozatym dzieci są zazdrosne o uwagę, jaką poświęcam innemu a całusy na dobranoc to najstarsza córka liczy w ciemności, bym czasem jej nie dała jednego mniej. Ja rodząc kolejne dziecko zakładałam, że będzie im fajnie mieć rodzeństwo, ale w wieku dziecięcym, dzieciom najbardziej potrzebna jest relacja właśnie z mamą. Jak już podrosną, to wtedy docenią rodzeństwo, bo tak było w moim przypadku i wielu innych jakie znam.

    • Antysyjonista said

      Dokładnie gadanie że więcej niż 4 dzieci mozna poświęcić tyle samo czasu i miłości jest czystą bzdurą. Co mozna takiemu dziecku powiedziec jak ich w domu jest masa i weż mu wytłumacz że tata czy mama nie ma dla niego czasu bo np. jest na wywiadówce u brata albo u lekarza z siostrą. To rodzicom tylko się wydaje że kochają wszystkich jednakowo a to nie jest prawda bo zazwyczaj najwięcej czasu poświęcają albo najmłodszym albo tym którzy najbardziej potrzebują uwagi. Reszta może tylko stwarzać pozory że wszystko jest ok a tak naprawdę czują się samotni i zazdroszczą tej opieki jakie darzą rodzicie te wybrane dzieci. ADMIN urodził się za komuny a wtedy państwo dbało o dzieci więc niech nie porównuje do obecnych czasów w których prowadzona jest polityka antyrodzinna.

      • Margaretka said

        Ciekawe czy ci, którzy ninusują podobne wypowiedzi, mają 3 dzieci i więcej i czy by negowali, gdyby ich bieda dopadła…pozatym nie zgadzam się z opinią, że kiedyś ludzie mieli więcej dzieci, bo ich pragneli, mieli bo nie zważali na rytm płodności a często najmłodszymi zajmowało się starsze rodzeństwo, rodzice niekoniecznie mieli czas przytulać wszystkie i poświęcać im czas. Do tego, wcześniej nie było takich zagrożeń, a teraz? do czego bieda w wielodzietnych rodzinach prowadzi? rodzice oboje zapracowani, już nie wychowują dzieci, robi to szkoła i telewizja a dzieciaki biorą przykład z celebrytów i pragną za wszelką cenę wyrwać się z biedy, bo biednym się często pogardza. Schodzą często, powtarzam często- nie zawsze, na złą drogę. Ja nie pochodzę z biednej rodziny, ale na wiele rzeczy jakie mieli rówieśnicy nie mogłam liczyć i tak w wieku 20 lat wyjechałam w świat, zupełnie bez języka i jakiegokolwiek zabezpiecznia, do kraju gdzie nie znałam nikogo! wiele Polaków było zmuszonych szukać szansy dla siebie w świecie na poniżających warunkach. Do tego prowadzi bieda. Takie są realia. Trzeba być szalonym, by z góry zakładać że dzieci sie narobi a potem się zobaczy.

        • MamOczy said

          I tego właśnie Nam brakuje pięknie to podsumowałaś na końcu trzeba być szalonym . Szalonym w zaufaniu i pokładaniu wszystko w Bogu jeżeli byśmy mieli taką właśnie szaloną wiarę gdzie ludzki rozum mówi nie tam Bóg objawia swoją chwałę i jeżeli tego się wyzbędziemy i nie będziemy ograniczać Boga to wtedy powiemy do góry przesuń się , a ona ustąpi 🙂

        • Antysyjonista said

          Margaretka długo w Anglii już jesteś?W pełni się z Tobą zgadzam może tylko z poza 1 że normalna sytuacja to ojciec +matka=2 dzieci to jest absolutne minimum jakie powinno obowiązywac na świecie czyli zastępowalność pokoleń. Jak ktoś chciałby więcej to musiałby więcej od siebie dawać a nie liczyć na pomoc państwa czy rodziny. Nie chodzi tutaj tylko o finanse ale o moralność i dawanie przykładu własnym życiem. Jak u Ciebie Margaretka po tylu latach na obczyżnie z językiem przekazujesz go swoim dzieciom czy raczej tak jak Polacy w Anglii nie uczą dzieci polskiego bo uważają że nie będzie im do niczego potrzebny.

        • Margaretka said

          Antysyjonisto, znam wielu Polaków tutaj i jeszcze nie słyszałam, by ktokolwiek wyrzekał się swojego języka i nie uczył dzieci. Wielu przyjechału tu tylko na chwilkę i ugrzęzło że tak powiem, bo w ostatnich latach w Posce sytuacja bardzo się pogorszyła. Ja moim dzieciom ciągle opowiadam pozytywnie o kraju i nie zatruwam ich smętami, jaki nasz kraj jest zły. Jestem tu 6 lat i tylko raz poznałam dziewczynę, która wstydziła się rozmawiać po polsku, było to dla mnie szokujące doświadczenie, wpajała to samo dziecku, że to wstyd. Na szczęście jest to skrajny przypadek. Z drugiej strony, polskie dzieci tutaj, nie mówią poprawnie po Polsku, moje też, choć bez przerwy je poprawiam, starsze zapominają słówka, choć rodzice tylko z nimi po polsku mówią

      • Leon said

        Antysyjonista@
        Jasne, za komuny to bylo miodzio…Za kawalkiem miesa ludzie cala noc stali, czy za innymi rzeczami po kilka godzin, a i tak czesto z kwitkiem odchodzili. Prorodzinnie nie bylo wcale……Ubran nie bylo, tylko sami ludzie szyli albo na drutach dzieciom swetry czy czapki robili. Tego sie nie da porownac zadna miara….Ile wowczas czasu zostawalo? Ale i tak rodzice mieli go dla swych dzieci wiecej bo cieszyly rzeczy male, a dzis kazdy cuda niewidy wymysla. Ludzie nie marnowali tyle czasu na internecie, przy telewizji. Nie wydawali kasy na komorki….
        Margaretka@
        Rodzice jednego dziecka czy dwojga wcale niekoniecznie musza im poswiecac wiecej czasu i milosci niz w rodzinach wielodzietnych.
        Polecam bardzo goraco poczytac ksiazki Jacka Pulikowskiego.

        • Leon said

        • Antysyjonista said

          Nie pleć głupot bi Pismu św. nie zaprzeczysz a tam wyrażnie pisze że w czasach wielkiego ucisku lepiej żeby matki nie rodziły dzieci taki ma i będzie głód. Wy starsze pokolenia nie potraficie zrozumiec młodych bo wam się wydaje że to młodzi sa tak leniwi że nie chcą mieć dzieci a prawda jest dość brutalna że to WY STARZY ludzie jesteście za to ODPOWIEDZIALNI bo tak nas wychowaliście w pogoni za mamoną za wszelką cenę. Teraz Polska zbiera efekty WASZEGO wychowania. Zresztą nie ma co porównywać przeszłych czasów do obecnych bo wtedy nie było takie poczucia wyalienowania społeczeństwa jak teraz. Jesteśmy rozbici pod każdym względem począwszy od religi i rodziny która albo się rozpada albo wymiera albo jej się nie zaklada z braku wiary w lepszą przyszłość. Dziwię się jak Polska do tej pory jeszcze istnieje przecież nas już nic nie łączy a coraz więcej dzieli z kazdym rokiem.

        • Leon said

          Po pierwsze dlaczego sadzisz ze jestem stary?Bo wiem jak bylo za komuny? Jak znasz szczegoly bitwy pod Grunwaldem to jestes jeszcze starszy, idac twoim tokiem rozumowania. Po drugie jestes niegrzeczny, wiec nie bede odpowiadal merytorycznie na twoje wywody….Zwalic wszystko na innych…dobre…Powiem ci tylko tyle.Za komuny ludzie do Kosciola chodzili i tam uczyli sie o Bogu ale rowniez uczyli sie patriotyzmu, a ty posuwasz kit…UE to wymysl mlodych durniow, starzy glosowali przeciwko.

        • Ela said

          „…..prawda jest dość brutalna że to WY STARZY ludzie jesteście za to ODPOWIEDZIALNI bo tak nas wychowaliście w pogoni za mamoną za wszelką cenę…..”
          Chore wywody młodego człowieka.

        • Ewa DM said

          Metoda stara i sprawdzona: dziel i rządź. Ile było śmiechu na hasła „moherowe berety” i „schowaj babci dowód” – to już nie wspomnę. Teraz nie czas, jednak, na wzajemne oskarżenia. Starzy i młodzi są sobie potrzebni. I jeszcze jedno – starzejące się społeczeństwa, takie bez wymiany pokoleń, wymierają. Tak, jak wydłużanie czasu pracy na niedziele i święta nie przyniosło dobrobytu, tak i ograniczenie dzietności tego dobrobytu nie przysporzy. Mądremu dość.

      • atryda said

        Naszą małą miareczkę przykładamy do czegoś, co nie jest mierzalne.
        Staliśmy się niewolnikami wszystkich i wszystkiego i nawet nie zauważyliśmy kiedy to się stało.
        Ja wskazuję datę wyboru A. Kwaśniewskiego na prezydenta RP, to w tedy w Polsce coś się stało, że do władzy powróciła ponownie komuna w osobach pokolenia młodych komunistów (dzieci dawnego aparatu), którym było bliżej do Kuronia niż Gierka.

  5. Sławomir said

    Jak byłem mały to dziadek opowiadał mi, że jego mama urodziła jedenaścioro dzieci z tego tylko 5 przeżyło. Umarła jak miała 36 lat. Po śmierci przyszła pomodlić się nad łóżkiem swojego byłego męża. Widział to mój najmłodszy 5 letni (dziadek) z pod kołdry i jego babcia. Ze wszystkich dzieci najdłużej żył mój dziadek (1899-1981). Dalej nie piszę a jest to ciekawe. Dodam, że moja mama wychowała sama 3 dzieci dzięki pomocy całej rodziny i dzięki temu wszyscy zdali maturę.

    • Piotr2 said

      Mój Dziadek od strony Ojca miał 15 czy 16 rodzeństwa. Natomiast Dziadek od strony Matki wziął za żonę wdowę z czwórką dzieci i urodziło się jeszcze troje.

      Króluj nam Chryste.

      • Leon said

        To cudownie miec duzo rodzenstwa i duzo dzieci. Bog jest numer jeden, rodzina numer dwa, reszta wazna ale duzo mniej istotna…

    • Leon said

      Slawomir@
      Napisz wiecej, jesli mozesz o swojej rodzinie. To bardzo ciekawe.Szczegolnie o wizycie zmarlej Mamy twojego Dziadka.

      • Sławomir said

        Mieszkali w drewniaku. Jego mama siedziała wieczorem patrzyła przez okno. W pewnej chwili powiedziała, ze idzie jego mama. Tak jak była pochowana w koronkach szła w poświacie. Twarzy jej nie było widać. Wszyscy spali oprócz jego babi i dziadka. Schowali się pod kołdrę. Słychać było na dole jak drzwi same się otwierają. Następnie słychać było ja ktoś idzie po schodach i schody drewniane się uginają. Dalej same drzwi się do pokoju gdzie spali otworzyły. dziadek patrzył spod kołdry jak w poświacie weszła jego mama tak jak była pochowana w koronkach. Twarzy nie było widać tylko była poświata. Pomodliła się przy łóżku swojego męża i wyszła. Dalej same drzwi się zamknęły, słychać było jak schodzi i jak drzwi zewnętrzne się same zamykają. Wtedy dziadek wyskoczył spod kołdry złapał za klamkę i sprawdził, że drzwi są zamknięte. To wszystko. Szczęść Panie Boże. Zabrania się rozpowszechniać. Informacja tylko do czytania.

  6. paty said

    Franciszek uznany przez gejow czlowiekiem roku
    http://www.advocate.com/year-review/2013/12/16/advocates-person-year-pope-francis

    • Józef Piotr said

      Smiać się czy płakać ?
      Rewidować swoje myslenia czy nie rewidować ?
      Zastanawiać się czy nie zastanawiać nad stwierdzeniem że Jego Bóg jest inny niż Tradycyjni Chrześcijanie sobie wyobrażają?

      A może wcale się nie interesować tym co tam się dzieje i tym co sądzą róznej maści osobnicy będący poza Kościołem ?

    • Marti said

      To geje uznali Franciszka za człowieka roku, a nie Franciszek uznał geja za człowieka roku, poza tym …. czy od razu z góry należy założyć, że to ścierwo niewarte istnienia?

      • Marti said

        powinno być czy od razu z góry należy założyć, że gej to …. etc.

      • jamek said

        No „ciekawie” się robi … proszę kontynuuj swój wywód.

      • Leon said

        Marti@
        Slownictwo rodem z wowitu…. Co za milosc blizniego…ho ho ho ….To widze , ze my wszyscy jestesmy dla ciebie scierwo niewarte istnienia….

      • cox said

        Faktycznie, słownictwo trochę nie na miejscu.

      • Margaretka said

        no faktycznie, zasadnicza różnica,,,Franciszek nazwany człowiekiem roku, zupełnie bez powodu, poprostu na chybił-trafił go wybrali! MYŚLEĆ…kojarzyć…owoce…

    • bozena2 said

      To była wyjątkowa kanonizacja – bez mszy i zwyczajowego ceremoniału
      http://niezalezna.pl/49646-papiez-oglosil-swietym-francuskiego-jezuite
      W dniu swych 77. urodzin papież Franciszek ogłosił dziś świętym żyjącego w XVI wieku francuskiego jezuitę i teologa Pierre’a Favre (Piotra Fabera). W Watykanie wyjaśniono, że nowy biskup Rzymu uważa go za swój wzór. Franciszek uznał też heroiczność cnót Jerzego Ciesielskiego, przyjaciela Karola Wojtyły.

      To była wyjątkowa kanonizacja – bez mszy i zwyczajowego ceremoniału. Franciszek postanowił rozszerzyć na cały Kościół kult błogosławionego Pierre’a Favre, wpisując go w poczet świętych. Był on współpracownikiem świętego Ignacego Loyoli, założyciela jezuitów.

    • Nn said

      Papież Franciszek SCHLEBIA PEDALOM,

      to jako podziekowanie wybrali go czlowiekiem roku!

      ,,Papież oświadczył, że homoseksualiści nie powinni być osądzani ani marginalizowani w życiu społecznym.

      Opowiedział się za integracją gejów i lesbijek w społeczeństwie.

      Powiedział też, że nie potępia księży gejów.

      – Jeśli ktoś jest homoseksualistą i poszukuje Boga oraz ma dobrą wolę, to kim ja jestem, by go osądzać? – powiedział papież.,,

      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14353223,Papiez_Franciszek__Homoseksualisci_nie_powinni_byc.html

    • Margaretka said

      W komentarzach na stronach z tym newsem, ludzie piszą że papież już za życia jest świętym człowiekiem…skąd my to znamy? napiszę! w orędziach ostrzeżenie pare m-cy przed abdykacją Benedykta, było prorokowane, że fałszywy prorok, za życia będzie uznany za świętego! pamietam jak wtedy to czytałam i myślałam sobie że to tak mało prawdpodobne, by następca Benedykta tak bardzo się różnił, by ludzie tak go określili i dzisiaj przekonałam się, że proroctwo tamtych słów, właśnie się spełniło. Wtedy wątpiłam w spełnienie tych słów a dzisiaj….
      http://ostrzezenie.wordpress.com/?s=fa%C5%82szywy+prorok++jak+%C5%9Bwi%C4%99ty

      • Leon said

        Najzabawniejsze jest czytac fora niereligijne gdzie poganie chwala Franciszka i gania katolikow .Ciekawe dlaczego tak bardzo bronia katolickiego Papieza??W Boga nie wierza co sami podkreslaja, a za Franciszkiem stoja murem….Maja nadzieje , ze im cos zalatwi w niebie? Pan Bog sie Go poslucha i zmieni zasady bo mamy XXI wiek? Zalatwi im aprobate dla grzechu?? Wyglada ze Franciszek jest papiezem dla pogan….no i dla wowitowcow rzecz jasna…

        • Margaretka said

          to prawda, jeden komentarz ‚ateisty’ tak brzmiał, że on w Boga nie wierzy, bo jest ateistą, ale ma nadzieję, że ten papież coś w kościele zmieni…no i uznanie dla papieża z każdej podobnej strony.

        • Leon said

          Stad juz chyba tylko krok aby poganie wstapili do kosciola , gdzie nie bedzie juz miejsca dla Zbawiciela Jezusa Chrystusa.
          Kosciol w ktorym homoseksualisci nie wejda do Krolestwa Niebieskiego, raczej dla nich nie jest.
          Papieza juz sobie wybrali, zaadoptowali.

  7. Małgosia said

    Późno tatuś z pracy wraca,
    nie ma jeszcze w domu mamy.
    Najważniejsza wciąż jest praca,
    my już prawie się nie znamy.

    Smutny synek stoi w oknie,
    dawno wrócił już ze szkoły.
    Zrobił lekcje, lecz samotnie
    trudno dziecku być wesołym.

    Już tornister spakowany,
    aż zawartość w nim się dusi,
    bo bez taty i bez mamy
    dziecko radzić sobie musi.

    Ciągle się rodzice spieszą,
    czasem dziecko złość już bierze.
    Już prezenty go nie cieszą,
    ani gry na komputerze.

    Spytał kiedyś synek tatę,
    gdy ten miał wesołą minę,
    jak wysoką ma zapłatę
    w pracy za jedną godzinę.

    Ojciec stracił dobrą minę,
    dziecku chciał robić wymówki,
    Wreszcie odparł: „za godzinę
    dwie i pół mam w pracy stówki”.

    Syn nieśmiało wzrok podnosi,
    jakby wielkie miał kłopoty,
    ojczulka swojego prosi:
    „pożycz mi pięćdziesiąt złotych”

    Wściekłość w oczach ojca błyska,
    więc synowi perswaduje,
    „taki z ciebie egoista,
    czego w życiu ci brakuje”?

    Zamiast tracić na głupoty,
    prozy życia ty zasmakuj.
    Weź się lepiej do roboty
    a teraz do łóżka wskakuj.

    Przykra była ojca mowa,
    łatwiej było dostać lanie.
    Do sypialni biegł bez słowa,
    teraz słychać ciche łkanie.

    Ciężko ojcu jest na duszy,
    może syn miał coś ważnego.
    Banknot chwycił i wyruszył
    do sypialni dziecka swego.

    Syn nie skrywał swej radości,
    uścisnął ojca nieśmiało.
    Zliczył swoje oszczędności:
    „już tatusiu uzbierałem.

    Mam dwieście pięćdziesiąt złotych
    I pomysły mam niegłupie.
    Wcześniej jutro wróć z roboty,
    twą godzinę czasu kupię…”

    Będzie miło i przytulnie,
    uśmiechnięta będzie mina.
    Znów kolację zjemy wspólnie,
    najnormalniej, jak rodzina.

    Morał stąd wypływa, sądzę,
    prosty, jak nadwodna trzcina.
    W życiu ważne są pieniądze,
    lecz ważniejsza jest rodzina.

    • Margaretka said

      Wzruszający wiersz…o smutnej rzeczywistości wielu rodzin, trzecia zwrotka od końca…nawet nie wiem co powiedzieć, brakuje słów na wyrażenie emocji

      • Małgosia said

        @Margaretko kochana,to prawda smutne-moi rodzice praktycznie,zylismy razem w jednym mieszkaniu,procz mnie byla jeszcze 5 rodzenstwa….prawde powiedziawszy-zylismy obok siebie,nie mialam wsparcia rodzicow-do dzis niemam…Moi rodzice,dziadkowie moich dzieci,nie znaja moich dzieci……obiecalam sobie i Bogu,ze ze wszystkich sil musze byc dobra mama,nie maja dzieciaczki wszystkiego czego zapragna-ale nasz dom jest bogaty w MILOSC RODZINNA…..przy okazji Kochani pragne WAM podziekowac za pomoc,wsparcie na Swieta-BOG WAM ZAPLAC.

    • Małgosia said

      Miłością jest… przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi
      słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

      Miłością jest… malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem,
      mającego na sercu wypisane słowa: „Moja mama jest najlepsza”.

      Miłością jest… czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia
      najdrobniejszego jej szczegółu.

      Miłością jest… ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa,
      nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

      Miłością jest… zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś
      przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

      Miłością jest… przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko
      pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

      Miłością jest…. powiedzieć czasem stanowczo: „Nie”, nawet jeśli:
      „Wszyscy to robią”.

      Miłością jest… zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi
      i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też
      z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

      Miłością jest… umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem,
      że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

    • Czlonkini Klubu Elizy Orzeszkowej said

      Co za cudowny wiersz , dziekuje Malgosi za przepisanie, szkoda ze nie znamy autora
      niemniej jednak opisuje dramat dzieci jak i rodzicow w naszym „narzuconym politycznie i ekonomicznie swiecie
      a przeciez nie musimy wcala tak tyrac musimy byc swiadomi i walczyc jako Narod o godne zycie !

    • black.elizz said

      Dwie i pół stówy za godzinę… u nas w podkarpackiem tyle niektórzy dostają za tydzień… takie realia.

      • bozena2 said

        Też jestem z podkarpackiego.

      • Małgosia said

        A ja z kujawsko-pomorskiego….ukonczylam kurs komputerowy,kas fiskalnych,niedlugo ukoncze kurs prawa jazdy…….zlozylam dziesiatki cv-i tylko slysze-kobieto Ty sie nie nadajesz-powod-dzieci,brak stazu….chcialabym pracowac-ale nikt nie chce nawet dac mi szansy.Dzieki Bogu moja dwojka najstarszych dzieci ma prace..a co czeka mlodsza moja czworke dzieci-to tylko sam Pan Bog wie…

        • bozena2 said

          Ja z kolei pracuję na etacie 25 lat ale prawa jazdy nie udało mi się zdobyć, mimo kosztów i 6 prób. Bardzo mnie to swego czasu przygnębiło.

        • Leon said

          Bozena , 7 jest liczba Boza. Co Ty na to?

    • nadzieja said

      piękne i wzruszające. U mnie w domu też się nie przelewa, żyjemy z jednej pensji, ale nadrabiamy to miłością i czasem spędzonym razem z dziećmi.

  8. Małgosia said

    Modlitwa Ojca Świętego Jana Pawła II
    w intencji rodzin

    Boże, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi, Ojcze, który jesteś Miłością i Życiem, spraw, aby każda ludzka rodzina na ziemi przez Twego Syna, Jezusa Chrystusa, „narodzonego z Niewiasty” i przez Ducha Świętego stawała się prawdziwym przybytkiem życia i miłości dla coraz to nowych pokoleń. Spraw, aby Twoja łaska kierowała myśli i uczynki małżonków ku dobru ich własnych rodzin i wszystkich rodzin na świecie. Spraw, aby młode pokolenie znajdowało w rodzinach mocne oparcie dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości. Spraw, aby miłość umacniana łaską Sakramentu Małżeństwa okazywała się mocniejsza od wszelkich słabości i kryzysów, przez jakie nieraz przechodzą nasze rodziny. Spraw wreszcie – błagamy Cię o to za pośrednictwem Świętej Rodziny z Nazaretu – ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi mógł owocnie spełniać swe posłannictwo w rodzinach poprzez rodziny Przez Chrystusa Pana naszego, który jest Drogą, Prawdą i Życiem na wieki wieków. Amen.

    • Leszek said

      Rok 1994 był ustanowionym przez Papieża bł. Jana Pawła II Rokiem Rodziny.
      Do dziś przechowuję następujące słowo (jak to już sygnalizowałem w poz. 13), które dał Pan Jezus 25 stycznia tegoż roku, na tę okoliczność:
      „Dzieci Drogie.
      Mój ziemski Namiestnik – Papież Jan Paweł II – ogłosił rok 1994 Rokiem Rodziny. Tak więc Rok ten będzie szczególny dla was. Zgodnie z wolą Ojca Mojego – Duch Święty pragnie obdarzyć rodziny na całym świecie nieprzeliczonym zdrojem łask. Dla was są przygotowane i łaski i specjalne zadania, które pomogłyby wam nie tylko udoskonalić wasze powołanie do małżeństwa i rodziny, ale także poprzez nawrócenie rodzin przynieść zbawienie światu. Ojciec Niebieski pragnie widzieć Rodziny wasze doskonałe, jak On Sam, nie jest to łatwe, ale wzór macie najbardziej doskonały podany w Ewangelii – rodziny Świętej; z niego czerpcie moc i pełne naśladowanie. Jeśli ktoś otrzymał od Mego Ojca powołanie do małżeństwa nie może uświęcić się sam, lecz wspólnie ze swoim współmałżonkiem i dziećmi. Pragnę aby wasze domy były ogniskami modlitwy i ewangelicznych cnót. Rodzina powinna wspólnie się modlić, także każdy z członków Rodziny powinien mieć możliwość uczestniczenia we Mszy Świętej zgodnie ze swoimi potrzebami duchowymi, nie może być w tym względzie nierówności. Małżonkowie nawet jeśli modlą się sami, oddzielnie, sam na sam przed Panem bogiem dobrze byłoby, gdyby jednoczyli się duchowo w jedno serce przede Mną. Małżonkowie niech dążą do szczególnej Bożej między nimi jedności, która jest moim znakiem wśród nich. Brak jedności w małżeństwie jest dowodem tego, że Ja, ich Bóg nie uczestniczę w pełni w ich życiu codziennym. Jedność mogą małżonkowie osiągnąć poprzez wspólna modlitwę, szczere ze sobą rozmowy i zapieranie się samego siebie we własnym egoizmie. Święte są w Moich Oczach rozmowy małżonków, maja te rozmowy Moc oczyszczania i miłości. Przyszedłem na świat jako Słowo, … na początku było Słowo … tak mogę przychodzić do Małżonków poprzez ich słowa do siebie, w których poprawiają z miłości samych siebie, mówią o swoich żalach, oczekiwaniach, ale także i o miłości, wzajemnej życzliwości i przywiązaniu do siebie. Gdy przychodzę Ja – Jezus w słowach małżonków do nich, ich rozmowa staje się modlitwą, Komunia duchową – jest najważniejsza forma psychicznego zjednoczenia małżonków, takie modlitwy znaczą dla Mnie więcej niż wargami recytowane litanie wygłaszane we własnej egoistycznej małżonka samotności. cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): Małżeństwo jest powołaniem do wspólnoty: „Co Bóg złączył niech człowiek nie rozdziela”, stół rodzinny, obleczony w odświętny obrus, z chlebem i świecą jest jak stół ofiarny, ołtarz w Kościele, niech ten stół będzie świętością dla rodziny i w momencie posiłku i modlitwy, w wspólnej zjednoczonej rodzinnej rozmowy, także z dziećmi. Nie profanujcie rodzinnego stołu – jako miejsce spotkania całej Rodziny. Małżonkowie stanowią Rodzinę – poprzez swoje rozmodlenie i rozmiłowanie się w Stwórcy, powinni być jak słońce na niebie, jak ognisko w lesie, do którego schodzą się wszyscy pielgrzymi wśród ciemności Nocy. Miłość Boża niech wylewa się z małżonków na wszystkich tych, którzy zawitają w ich domu. Małżeństwa niech wspierają się wzajemnie na wspólnych spotkaniach i modlitwie. To jest pierwszy i najważniejszy krok ku doskonałości małżeńskiej.
      Drugim jest męczeństwo dnia codziennego Noście wzajemnie brzemiona wasze (Ga 6,2).Niech każdy stara się ulżyć drugiemu dobrym słowem, zrozumieniem, wysłuchaniem, czynem, spełnieniem sumiennym własnych obowiązków, wyręczeniem drugiego w pracy, uśmiechem, komplementem i miłym gestem. Niech praca będzie spoiwem wszystkich małżeńskich czynności. Praca pojmowana jako obowiązek, ofiara, ale jednocześnie jako radość, jeden z ważniejszych sensów ludzkiej egzystencji. Módl się i opracuj – powiedział św. Benedykt. Modlitwa łączy małżonków w ich Bożej jedności i miłości; praca łączy małżonków w trudach codziennego życia, w obowiązkach dnia. Nie uchylajcie się od pracy w domu, niech każdy spełnia swoje domowe obowiązki z radością i miłością, czyni to dla Boga Samego (por. Kol 3,23n), nie uchylajcie się od pracy, bądźcie zgodni we wspornej pracy, wyrozumiali, nie zwalajcie zbyt dużo na jednego, razem pracując i zgodnie to czyniąc – osiągniecie wielkie postępy w rozwoje waszych charakterów. Umiejętność zgodnej i sprawiedliwie rozłożonej pracy małżonków jest wielka wartością w moich oczach, jest dowodem miłości, szacunku i braterstwa w rodzinie. Największym wrogiem małżonków jest alienacja, wyobcowanie się z otoczenia, stan, kiedy to w małżonkowie będąc razem, nie są razem, nie potrafią się porozumieć i kontaktować. Jest to jeden z objawów wspólnotowego upośledzenia, brak umiejętności życia we wspólnocie, jest to jedna z największych chorób małżeńskich i objawem egoizmu. Umiejętność życia we wspólnocie wymaga od człowieka wydania siebie na rzecz drugiego człowieka.
      cd(3)n

    • Leszek said

      cd(3): Dzieci powinny mieć za wzór rodziców pielęgnujących chrześcijańskie tradycje, wychowanie i kulturę rodziców otwartych na siebie, będących przyjaciółmi oblubieńcami, zgodnie pracujących, zgodnie dzielących się obowiązkami, miło się do siebie odnoszących, razem modlących się. Rodzice powinny być swoich dla dzieci wzorem skromności w ubraniu i w zachowaniu, wzorem relacji personalnych, relacji życia wspólnotowego. Jesteście matrycą, pierwociną dla waszych dzieci do końca ich dni; z tego będziecie się sami osądzać u kresu waszego ziemskiego życia. Naśladujcie naprawdę w swoim codziennym życiu Świętą Rodzinę, niech to nie będą tylko deklaracje i nic nie znaczące słowa.
      Niech każdy mąż widzi w swojej żonie Maryję. Bóg Ojciec ofiarował św. Józefowi Maryję za żonę, z jaką trosk, opiekuńczością i czcią odnosił się do Niej św. Józef. Mężu, zanim utracisz szacunek dla swojej żony, pomyśl o tym, czy św. Józef odniósłby się tak do Najść. Maryi Panny, czy mógłby być wobec niej tak obojętny, czy uczyniłby tyle niegodziwości, lekceważenia, wykorzystania, psychicznej i fizycznej przemocy? Maryja jest Niepokalana, jest święta Dziewicą do końca wieczności, Jej Boski wizerunek jest w każdej kobiecie, szanuj więc w kobiecie Niepokalane Poczęcie, oddawaj każdej kobiecie cześć – bo jest w niej Matka Boża. Dlatego nie tykaj psychicznego dziewictwa swojej żony, podobnie jak św. Józef nie tknął Maryi; więc i ty nie tykaj żony złym słowem, agresją, brakiem zrozumienia i wyrozumiałości, brakiem szacunku i miłości, obojętnością, własnym egoizmem i wygodą.
      Małżonkowie są równi w Oczach Boga. Żona winna się podporządkować mężowi, lecz nie powinna być dyskryminowana, nie mieć żadnych przywilejów jako człowiek.
      Małżonkowie razem powinni dbać o harmonijny rozwój swoich osobowości, niech jedno nie pasożytuje na drugim. Wręcz przeciwnie pragnijcie uśmiechu, poczucia szczęścia, zadowolenia na twarzy najbliższej Tobie osoby. Mężowie miłujcie swoje żony (Ef 5,25). Podobnie żony odnajdujcie w swoich mężach Moje Oblicze, wierzcie, iż Ja – Jezus Chrystus mam moc zbawienia, oczyszczenia i przemiany serc waszych mężów, zwracając się do mężów, zwracajcie się do Mnie. Niech mężowie wasi staną się dla was Moim Tabernakulum, niech ze świętością Mnie noszą w swoich sercach – abyście mogły miłując swoich mężów być im posłuszne, jak Mi, do końca, po krzyż, po śmierć na Krzyżu.
      Błogosławię waszym wysiłkom, pragnę nieść za was krzyż waszej małżeńskiej drogi, lecz proszę was – niech to będzie Wasza wspólna Droga. Amen.

  9. MamOczy said

  10. serce333 said

    Jak sądzicie co powie diabeł, gdy ktoś tkwił długo w błędzie i otrzyma Światło Ducha Świętego od kilku kapłanów takie samo w treści i spójne ?

    Diabeł zapewne powie tak, wyśmiewając, kpiąc i szydząc :

    „..nie bądź jak chorągiewka, bądź konsekwentny bo cię wyśmiejemy, wykpimy, że zmieniasz zdanie. Bądź twardy i pyszny, nie przyznawaj się do błędu ty jesteś mądry i nie ulegaj kapłanom – oni na pewno się mylą , ty mądry jesteś, słuchaj tylko siebie i swego rozumu i trwaj w tym co do tej pory konsekwentnie! , inaczej będziesz śmieszny jak chorągiewka na wietrze… wyśmiejemy cię, okpimy z moimi sługami, że tak zmieniłeś zdanie… ”

    Przypomina mi się pouczenie Jezusa: ludzkim jest upadać, diabelskim trwać uparcie w błędzie. A więc lepiej być śmieszną chorągiewką wyszydzoną za to że zmieniła zdanie czy twardym blokiem lodu niezmiennym na swoim torze obranym ale poszanowanym za niezmienność bo z tego ludzka mądrość bije. Tylko jakiego koloru światłem ? To pozostawiam do rozważenia mojej Rodzinie blogowej.

    Z Bogiem i Maryją

    • Atanazy said

      Można tylko spekulować, jaka mogłaby być treść takiej pokusy:

      „Zobacz, Ty wiesz. Jesteś teraz oświecony Prawdą. Twoi bracia i siostry błądzą. Musisz koniecznie im pomóc wrócić na właściwą drogę. Jesteś odpowiedzialny za ich zbawienie. Jesteś odpowiedzialny za ich wybory. Tylko Ty umiesz rozeznawać, a oni nie umieją. Oni nie mają takich mądrych kapłanów do pomocy, jak Ty. Oni nie mają wsparcia modlitewnego dusz zakonnych. Nie prowadzą ich kapłani egzorcyści i cudotwórcy. Uratujesz ich dusze, jak będziesz niestrudzenie zasiewał wątpliwości w ich sercach i umysłach. Jeżeli pozostawisz ich wybory w ich rękach, to poginą, a Ty będziesz winny. Bóg ich opuścił, już ich nie prowadzi, więc teraz Ty musisz ich poprowadzić…”

      Jak powiedział kiedyś ks. Natanek w kazaniu: „Mądry pojmie w lot, a komu innemu potrzebny młot” (trochę złagodziłem cytat).

      • Tomasz said

        Była kiedyś na blogu osoba co bez przerwy powoływała się na znajomych doktorów teologii, egzorcystów. Przekonanie na temat własnej nieomylności i „posiadania prawdy” było fanatyczne. Ta osoba bardzo źle skończyła

    • Atanazy said

      Natomiast wiadomo, co powiedziałby Jezus Chrystus, bo On to już powiedział. Słowa są aktualne do Ciebie i do mnie, i do każdego:

      „Nigdy was nie potępię za to, że nie akceptujecie tych, Moich Świętych Orędzi. Ale nigdy nie wybaczę, jeśli będziecie bluźnili przeciwko Słowu Bożemu danemu przez moc Ducha Świętego. Jeśli nie wierzycie w Moje Orędzia, to odejdźcie i nadal oddawajcie Mi cześć.”

      Jeśli kiedyś zwątpię w te lub inne orędzia, to będę robił, jak wyżej napisane.
      Jest to jedyna mądra postawa.

      Jeżeli jednak jest osoba, która nie ma instynktu samozachowawczego, to może chcieć wyzywać Boga na próbę. Tylko niech potem nie będzie zdziwiona, jak przyjdzie jej zdać rachunek przez Bogiem za stracone dusze, które odciągnęła od Prawdy.

    • Margaretka said

      Niepotrzebnie analizujesz rzeczy zbędne i niestety utknąłeś w ślepym zaułku gdybań i domniemywań.Porozmawiaj szczerze z księdzem, któremu ufasz, o tym że nie potrafisz odejść od orędzi, że pomimo ich opinii i poleceń, nadal do nich wracasz. Ja osobiście zawsze odsuwam od siebie to, co mąci mój spokój i więcej się modlę w tej intencji, by ten spokój ducha odzyskać. Ty Serce chcesz mieć 100% pewność, a ją można tylko wymodlić, jak nie jest dana w darze. Mnie jak nachodzą wątpliwości, zawsze odsuwam od siebie przedmiot mojego niepokoju i tylko na początku jest to trudne. Już nie szukam na siłę.
      Podzielę się Tobą jeszcze jedną ważną sugestią, której obecnie jestem pewna 100%, a nie rozumiejąc jej wcześniej, doświadczałam wiele wew. niepokoju. Pan Bóg i Jego natchnienia NIE SĄ NATARCZYWE nie narzucają się człowiekowi i jeżeli wew. jesteś niespokojny i jakieś myśli nie dają Ci spokoju, to te myśli nie pochodzą od Boga! Pan Bóg mówi do człowieka wyraźnie i zdecydowanie, a jednocześnie z czułością, a człowiek jak zaakceptuje prawdę od Boga, odnajduje spokój, nie potrzebuje rozstrząsać. Tylko szatan nie daje człowiekowi spokoju, jest natarczywy, natrętny i pobudza do szukania argumentów za i przeciw. Gdyby Twoja decyzja o odejściu od orędzi, była zgodna z wolą Bożą był byś spokojny, a czy jesteś?

      • serce333 said

        Czy ja coś dzisiaj pisałem o orędziach ? 🙂
        hm… ciekawe…
        Z Bogiem i Maryją

        • Margaretka said

          Ty masz nas wszystkich za durni? oczywiście że pisałeś a właściwie sugerowałeś pewien schemat, który dotyczył tego wszystkiego co orędzi dotyczy i nie pisz ‚hmmm’ bo sam wiesz, w jakim celu napisałeś ten pierwszy post.

        • Elzbieta said

          Serce333, Margaretka ma racje piszac ze masz niepokoj w sercu, ktury nie pochodzi od Boga. Dlaczego? ano dlatego, ze gluwnym Twoim bledem bylo odrzucenie cierpienia spowodowanego licznymi oszczerstwami, z kturymi Ty nie umiales sie pogodzic. Drogie Serce to cierpienie to bylo Twoje Oczysczenie dane Ci od Boga a kturego Ty nie przyjales wrecz odrzuciles. Nie wziales pod uwage tego ze jak djabel atakuje to atakuje z cala sila, dlatego Twoje cierpienie bylo mogloby sie wydawac ponad Twoje sily. Wiec jednak skoro Pan Bog dopuscil na Ciebie taki ogrom cierpien to znaczy ze byles w stanie to udzwignac. Nie wiem czy karzdy ale ja juz takie Oczysczenie mialam i tez myslalam ze tego nie udzwigne. Djabel kusil mnie najpierw domem, brat chcial mi go podarowac a ja zaproponowalam aby dal go siostrze, nastepnie pieniedzmy, ale tez z nich zrezygnowalam, wtedy zaatakowal mnie czynnie, myslalam ze mnie zabije, wtedy oddalam sie cala Jezusowi i koszmar zniknal, ale po dwuch tygodniach zaatakowl moje 12 i 13 letnie dzieci i to z taka sila ze ja nie moglam nic zrobic. Do Boga juz nie mowilam ja krzyczlam, Boze ratuj te moje biedne dzieci zalewajac sie lzami kilkakrotnie dziennie, nawet na krutko stracilam pamiec z tej rozpaczy, nawet teraz plyna mi lzy choc minelo kilkanascie lat. Wtedy oddalam moje zycie za nawrucenie moich dzieci. Przygotowalam sobie sukienke i buty na smierc, ale smierc nie przyszla. Dzis wiem ze moja milosc do nich je uratowala a Pan Bog wobec mnie ma inne plany. Drogie Serce jesli spotykaja Ciebie przykrosci to bardzo Cie prosze przyjmij je wszystkie z pokora i ofjaruj Panu Bogu, wszystkim wybaczaj w ten sposob bedziesz mial zawsze pokoj w sercu. Ja tego pokoju nie zamienilabym za zadne skarby swiata bo zadne skarby nie sa warte wzgledem tego pokoju ktury pochodzi od Boga. Zadbaj o to aby w Toim sercu zawsze na pierwszym miejscy goscila Pokora wtedy pokonasz wszystkie zasadzki jakie zastawi na Ciebie rogaty.

        • serce333 said

          Elzbieto nic o mnie nie wiesz, więc odpuść sobie ocenianie mnie i osądzanie. Nie jesteś Bogiem ani Boginią. Poczytaj sobie co mądrzejsi ode mnie i od Ciebie mówią o grafice templariuszy od setek lat używanej

          http://www.traditia.fora.pl/medjugorie-vassula-ryden-i-inne-falszywe-objawienia-i-wizje,46/maria-prorokini-z-irlandii,8369.html

          Z Bogiem i Maryją.

        • Leon said

          Elzbieta@
          Bog zaplac za to piekne swiadectwo. Musialas duzo w zyciu przejsc, wycierpiec.Otrzyj juz swoje lzy Elzbieto, bo Pan Bog jest z Toba i nigdy Cie nie opusci. Twoje doswiadczenie zyciowe okupione meka jest bezcenne.Ofiaruj je zanurzone we Krwi naszego Zbawiciela.
          Pan Bog nie jest obojetny na modlitwy rodzicow za swoje dzieci.

          Serce333@.
          To nie jest proste odrzucic podpowiedzi zlego, zemste, rewanz, pyche ktore pochodza od niego.
          Pan Jezus pokonal szatana pokora. Cierpial w cichosci, nie skarzyl sie, nie wygrazal, nie potepial . W ten wlasnie sposob zwyciezyl.
          Piszesz nie oceniaj mnie,nie osadzaj , nie znasz mnie a sam oceniasz ludzi ktorych nie znasz.
          Elzbiete juz oceniles i nie jest to dobra ocena.
          Teksty propagandowe wowitu nie robia na nas wrazenia.

    • 2012 said

      Ks. mgr Robert Lewis
      The Devil and Garabandal

      Niniejsze fragmenty zostały zaczerpnięte z artykułu przesłanego do NEEDLES przez ks. mgr Roberta Lewis’a z Kallianpur w Indiach. Ks. Lewis jest księdzem egzorcystą, który pracuje przy świątyni Św. Judy w Pakshikere w Indiach. Od sześciu lat, w każdy poniedziałek i wtorek, ksiądz modli się od czterech do pięciu godzin za chorych i opętanych. Mając na uwadze wypowiedzi padające z ust tych biednych opętanych dusz, ks. Lewis mówi: „To, co relacjonujemy tutaj, może wydawać się bardzo dziwne dla niektórych, ale mimo to jest prawdą. Diabeł, który w Biblii jest nazywany „ojcem kłamstw”, mówi prawdę, jeśli rozkaże mu się ją mówić w imieniu Jezusa.”
      KSIĘŻA

      Bardzo często diabeł wykrzykuje: „Gdybyście wy, księża, byli zjednoczeni, gdybyście się modlili i pościli, to czy byłaby dla nas jakaś szansa, aby pozostać na tym świecie, nie mówiąc już o przebywaniu w tych ciałach? Ale my nie możemy odejść, ponieważ ten Jeden powyżej nie pozwala nam, dopóki nie uczynicie tego, co wasz Mistrz nakazał wam. Czy moc została dana przez Chrystusa po to, żeby była lekceważona? Spójrzcie na naszych przedstawicieli i wyznawców spędzających całe dnie i noce wołając i śpiewając, przywołując nas, fałszywych bogów. A wy, czciciele prawdziwego Boga, jesteście uśpieni! Dorównajcie moim zwolennikom przynajmniej w ich entuzjazmie, a my odejdziemy.

      SZATAN POŚWIADCZA ORĘDZIE Z GARABANDAL
      joey.jpg Ks. Lewis opisuje przypadki opętanych Joey’owi Lamangino, który dwa razy odwiedzał Indie rozpowszechniając orędzie z Garabandal.

      Przez pewien czas opętane osoby w świątyni czyniły bezpośrednie aluzje do Garabandal, pokazując swoje zirytowanie, ponieważ wiele dusz jest wyrywanych ze szponów szatana z powodu rozpowszechniania orędzia z Garabandal. To bardzo dziwne, że diabły krzyczą:

      „Okażcie skruchę, póki macie czas dany przez Ojca (patrząc w górę). Jesteśmy tu w tych ciałach z powodu straszliwych grzechów, które ludzie popełniają wszędzie i ponieważ są oni zatwardziali w swoich grzechach. Jeśli wyznajecie wasze winy, to nie możemy wyrzec ani jednego słowa przeciwko wam ani nic wam zrobić. Ten powyżej nie pozwala nam. Jeśli nie okazujecie skruchy, to my będziemy tam, żeby oskarżać was przed Ojcem o wszelkie błędy. Czy nie wiecie, że to jest czas działania Ducha Świętego? Nic nie pozostanie ukryte w tym czasie. Czy sam Bóg nie przyjdzie nagle, by sądzić? Czy zatem będzie czas, aby okazać skruchę? Czy Wielki Cud nie wydarzy się, skoro został zapowiedziany przez Naszą Panią? Ale kto w to wierzy? Oni nie chcą. To miejsce, Pakshikere, zostało wybrane przez Boga. Czy nie dał On wystarczająco dużo dowodów, żeby pokazać, że to miejsce jest wybrane? I żeby dać ludziom wiedzę przez nas, o wszystkich ciężkich grzechach, które człowiek może popełniać? Jak zatwardziały w grzechu może on być? Jak człowiek, przyłączając się do naszego królestwa, odrzuca łaskę Bożą przez wzgląd na bogactwo, władzę i sławę. Ten Jeden u góry czeka, ponieważ jest łaskawy. Ale czy będzie On żałował kogoś, jeśli ten nie okazuje skruchy? Nie! Nawet biskupi, księża, siostry zakonne, laikat, czy niechrześcijanie nie mogą wymknąć się z jego rąk.”

      Oni wrzeszczą z bólu, uderzają głowami i mówią:

      „Czy takie rzeczy mają być oznajmiane z naszych ust? Nasze zadanie polega na tym, by głosić i czynić dokładnie coś przeciwnego do tego, co głosi Jezus i jego Kościół. Ponieważ zerwaliśmy z Bogiem na zawsze! Chociaż dobrze wiemy, że nie możemy pokonać Boga, to jesteśmy przynagleni walczyć przeciwko Niemu. To jest Ten u góry, który zmusza nas, abyśmy mówili to, co mówimy z powodu modlitw odmawianych w świątyni. Powtarzam, gdybyście wy, księża, byli zjednoczeni i modlili się, jak robią to nasi czciciele, to czy byłaby dla nas jakaś szansa, aby pozostawać w tych ciałach? Ale czy jest ktoś, żeby to czynić? Niewielu, a nasi idą w miliony. Co wy Chrześcijanie robicie? Gdzie są wasze Święte Godziny? Kto ma dla nich czas, kiedy macie inne bardziej przyjemne rzeczy do roboty. Czy nie ma Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie, i On sam Jeden, który może uwolnić Was od wszelkich udręk i słabości. Śmiejemy się! Ponieważ jest was mało przeciwko nam. Natomiast, czy nie przychodzicie do nas i do naszych zabobonnych praktyk, aby pozbyć się waszych zmartwień? Tak, wy, Katolicy! Czy Bóg będzie was żałował, jeśli nie okażecie skruchy?”

  11. serce333 said

    Watykan odrzucił odwołanie ks. Wojciecha Lemańskiego w sprawie usunięcia go z urzędu proboszcza parafii w Jasienicy – podała dziś Kuria Biskupia Warszawsko-Praska. Miejmy nadzieję, że to już koniec gorszących działań byłego proboszcza Jasienicy.

    Brawo!

    http://niezalezna.pl/49666-watykan-odrzucil-odwolanie-ks-lemanskiego-usuniecie-go-z-probostwa-bylo-sluszne

    • MamOczy said

      Według Kurii Stolica Apostolska podzieliła argumentację, że „brak szacunku i posłuszeństwa Biskupowi Diecezjalnemu (kan. 273 KPK) oraz nauczaniu biskupów w Polsce w kwestiach bioetycznych (kan. 753 KPK) sprawiają, że dalsza posługa proboszczowska pod władzą biskupa diecezjalnego (kan. 521 par.1, 519 KPK) staje się niemożliwa. Publicznie głoszone poglądy nie spełniają wymogów prawa (kan. 521 par.2 KPK) i przynoszą poważną szkodę i zamieszanie we wspólnocie Kościoła (kan. 1741 par.1 KPK)”.

      Posłuszeństwo ile Nim można wyjednać łask u Boga , poprzez jego braku ile można stracić nawet to co najcenniejsze czyli duszę.

      fragmenty objawienia Jezusa: „Dzienniczek” – Św. Faustyna Helena Kowalska (1931-1938r)

      113
      I znowuż pragnę powiedzieć trzy słowa do duszy, która pragnie stanowczo dążyć do świętości i odnosić owoc, czyli pożytek ze spowiedzi.
      Pierwsze – całkowita szczerość i otwartość. Najświętszy i najmądrzejszy spowiednik nie może gwałtem wlać w duszę tego, co pragnie, jeżeli dusza nie będzie szczera i otwarta. Dusza nieszczera, skryta naraża się na wielkie niebezpieczeństwo w życiu duchownym i sam Pan Jezus nie udziela się takiej duszy w sposób wyższy, bo wie, że ona nie odniosłaby korzyści z tych łask szczególnych.
      Drugie słowo – pokora. Dusza nie korzysta należycie z sakramentu spowiedzi, jeżeli nie jest pokorna. Pycha duszę utrzymuje w ciemności. Ona nie wie i nie chce dokładnie wniknąć w głąb swej nędzy, maskuje się i unika wszystkiego, co by ją uleczyć miało.
      Trzecie słowo – to posłuszeństwo. Dusza nieposłuszna nie odniesie żadnego zwycięstwa, chociażby ją sam Pan Jezus bezpośrednio spowiadał. Spowiednik najdoświadczeńszy nic takiej duszy nie pomoże. Na wielkie nieszczęścia naraża się dusza nieposłuszna i nic nie postąpi w doskonałości, i nie da rady w życiu duchownym. Bóg najhojniej obsypuje duszę łaskami, ale duszę posłuszną.

      http://www.duchprawdy.com/spowiedz_faustyna.htm

  12. Piotr2 said

    @Serce

    Bracie, nie posądzam Cię o odstępstwo od wiary, lecz dość mam wysłuchiwania co na temat Orędzi ma do powiedzenia ten czy tamten. Być może potrzebujesz do uwierzenia w nie opinii setki albo i nawet tysiąca kapłanów ze świecznika, albo i nawet opinii samego biskupa Rzymu Franciszka. Ja wierzę w Orędzia bo podpowiada mi to moje serce i nie potrzebuję więcej dowodów tak jak św. Tomasz Apostoł. Nie przekonuj przekonanych. Posłuchaj co mówi Atanazy bo prościej nie mógł wytłumaczyć. Swoje wątpliwości rozważaj w samotności i modlitwie jak radziła Halinka, jeśli pragniesz nawracać to nawracaj islamistów pod meczetem w Arabii Saudyjskiej jak radziła Gossja.
    Masz problem z uwierzeniem w Orędzia to Twoja rzecz ale nie zasiewaj wątpliwości u innych.Może się okazać, iż przeszkadzasz albo walczysz z samym Bogiem.
    Dzielmy się na blogu modlitwą, codziennym słowem Bożym, wsparciem dla potrzebujących i ewentualnie informujmy o sytuacji w Kościele i na świecie a nie prowokójmy do kłótni.
    Jeśli chcesz kroczyć inną ścieżką do zbawienia to krocz nią ale przestań zasiewać wątpliwości u innych.
    Dodam jeszcze, że gdy zmieniłeś zdanie co do Orędzi, to odnoszę wrażenie, iż obciążyłeś nas winą za wszystko co pisałeś przed Twoim „nawróceniem” ( takie mam zdanie gdy czytam Twoje posty )

    Króluj nam Chryste.

    Króluj nam Chryste.

  13. Leszek said

    Jest tak jakby to dzisiejszy Wpis główny podkreślał w dzisiejszym świecie niezastąpiona rolę zdrowej i budującej na chrześcijańskich fundamentach Rodziny.
    Rok 1994 Papież Jan Paweł II ogłosił Rokiem Rodziny. Do dziś dnia przechowuję skserowane ongiś rozważania związane z tym Rokiem: słowo Pana Jezusa i św. Josemaria Escriva (1902-1975) założyciela Opus Dei. Myślę więc, że jest ku temu stosowna okazja, by przytoczyć te piękne rozważania. Tak się stało, że wpisałem najpierw do swego komputera rozważania i rady św. Josemaria Escriva, więc dzielę się z nimi z Drogimi blogowiczami, zwłaszcza z tymi, którzy mają rodziny, bądź zamierzają je założyć: 27 stycznia 1994r.
    Każda rodzina potrzebuje domu. Bezdomność jest najbardziej bolesnym doświadczeniem dla rodziny, a jednak ogromna ilość ludzi na ziemi nie posiada własnego domu. Każdy posiada jednocześnie swój wymiar duchowy i materialny. Dom duchowy to inaczej Rodzina i to, co ona sobą duchowo tworzy; dom materialny jest tylko zewnętrzną słoną, skorupą jak u ślimaka. Wielu ludzi bardziej dba właśnie o te materialną skorupę – jakim jest wtedy posiadania własnego domu niż o istotę domu – jaką stanowi rodzina i miłość w tej rodzinie.
    Dom Boży, Kościół – a jest im najczęściej wspólnota parafialna jest przecież ważniejszy w Oczach Bożych od gotyckiej Katedry, choć przecież ważne jest też jej piękno jako dzieła sztuki ofiarowanego Bogu.
    Kiedy budujesz własny dom, stawiasz najpierw fundamenty, potem ściany, dach, na końcu przyozdabiasz go w środku meblami i innymi sprzętami. Kamieniem węgielnym waszego domu i rodziny poprzez łaskę Sakramentu małżeństwa jest Wasz Pan Jezus Chrystus. O jest najważniejszy. W Nim, w Hostii, w domowym – duchowym tabernakulum mieści się też serce i dusza Rodziny i jej domu. Tak naprawdę trwały jest dom duchowy, gdyż materialny można zmieniać przez całe życie; na duchowy dom, na jego budowę i konstrukcję składa się cały ogrom miłości wszystkich członków rodziny. Od wielkości tej Miłości uzależnione jest piękno domu i rodziny. Dom duchowy jest nieskończony, olbrzymi (por. Ba 3,24n), nieogarnięty, bez granic jak Miłość Boga: kolory ścian duchowego domu to wszystkie odcienie ewangelicznych cnót; dom duchowy nie jest ciasny nigdy i za mały, bo mieszczą się w nim małżonkowie, rodzice, dzieci, dziadkowie, siostry i bracia, których łączą niekoniecznie więzy krwi, ale często więzi duchowe. Dom duchowy może pomieścić wszystkich, gdyż w modlitwie rośnie poza ramy materialnego domu, dotyka Nieskończonego Boga, może nawet obejmować cała ludzkość. Dom duchowy budujesz codziennie i przez całe Zycie, aby nie zmarnować talentów i łask Bożych – poprzez pracę nad sobą, swoimi wadami i egoizmem, a także poprzez to, że rośnie w tobie Bóg, a ty się umniejszasz (por. J 3,30), stajesz się miłością na podobieństwo Samego Boga w tobie. Przemieniając się ku dobru, przemieniasz siebie i całą swoją Rodzinę; rodzina wtedy staje się nie tylko domem, ale i ogrodem żyznym pełnym wspaniałych drzew i owoców. Miłość ma kolor złoty, tak i dom duchowy przepełniony miłością aż kapie od złota i drogich kamieni, staje się Perłą w oczach Boga. Nie gubcie Perły waszego powołania do małżeństwa i rodzicielstwa n rzecz przywiązania do materialnych wymiarów waszej egzystencji i innych pokus tego świata. Budujcie pierwej dom duchowy – serce i dusze waszej rodziny, a budowa materialna niech będzie tego odbiciem, lustrem. Żyjcie w harmonii ducha i ciała, lecz niech duch zawsze góruje nad materią. Podam przykład: wspólne posiłki w rodzinie poprzedzone modlitwą (por.1Tm 4,3-6) starannie przygotowujcie, nie śpieszcie się, nie jedźcie byle jak, stojąc, niech ważne będzie nakrycie stołu i menu, choćby ubogo, ale pięknie i elegancko, w niedzielę z bukiecikiem najskromniejszych kwiatków – symbolem waszej radości i dziękczynienia Bogu,. Dzielcie się i darzcie jak białym opłatkiem – dobrym słowem, uśmiechem, aktywnością swoją dla wszystkich obecnością, służeniem nawzajem sobie, pokojem, miła rozmową – podarujcie sobie nawzajem posiłek duchowy, miłość bliźniego – pokarm dla duszy, tak aby materia podała rękę duchowi. W ten sposób ci, którzy dosłownie nie maja chleba na stole – mogą pokrzepiać się miłością i nadzieją w biedzie, a bezdomni, siedzący, skuleni przy ognisku mogą tworzyć poprzez miłość – dom pełen rodzinnego ciepła. Każdy ma szansę na zbudowanie domu w swoim życiu. A najważniejszy jest ten dom, który możecie zabrać ze sobą do Pana Boga na wieczność całą, ten, który jest pomnożonym skarbem całego waszego chrześcijańskiego życia. Ugotowany z miłością i podany mężowi obiad, uwierzcie , dymi parą w Niebie, a Aniołowie pragną skosztować smaku małżeńskiej miłości, kiedy mąż z kolei naśladując św. Józefa chcąc ulżyć w życiu codziennym swojej żonie z zapałem, pasja twórczą i wielka pracowitością buduje zonie funkcjonalne meble w kuchni: kuchnie jej marzeń, wtedy sam św. Józef podtrzymuje hebel w jego ręce, gdyż Miłość jest sednem i motywacja tych prac. Codzienność Rodziny pełna miłości i Ducha Świętego staje się w ten sposób nadprzyrodzona; ból, cierpienie, wysiłek, trud pracy i zmęczenie przemieniają się w chwałę Krzyża i radość Wniebowstąpienia Pana Jezusa, praca staje się modlitwą.
    Dzieci drogie, wasz codzienny rachunek sumienia niech odnosi się także do duchowego tworzenia Rodziny i budowania domu: co stworzyłem nowego? Co ulepszyłem? Jakich talentów nie zmarnowałem? Jakie łaski pomnożyłem? Które obszary i w przenośni i dosłownie ogrodu, piwnicy, strychu, salonu i dziur w dachu – wymagają w duchowym i materialnym sensie naprawy?! Każdy dom ma inne ściany, dach, inny ogród, w tym bogactwo w różnorodności i wielości, lecz każdy potrzebuje ogromu pracy fizycznej i psychicznej, w materii i w duchu – aby powstał piękny, zadbany, odświeżony, ciągle nowy, choć stary i atrakcyjny – co najważniejsze Doskonały i Złoty w oczach Pana Boga – dom, życie rodziny i ich dom niech będzie prosty i zwyczajny jak chleb, piękny jak kwiat, przystępny jak niebo w pogodny letni dzień, naturalny jak świat przyrody, stworzony przez Pana Boga, używając modnego dziś określenia – ekologiczny także duchowo, bliski każdemu, rodzinny w Boży sposób, pełen jedności i otwartości Ducha Świętego!
    Niech Bóg błogosławi takim Rodzinom i domom podążającym ku Sercu Boga Ojca, powracającym do źródła, do zjednoczenia w Trójcy Przenajświętszej! Amen.

  14. jamek said

    Wracając do wszorajszej informacji na temat wyrógowania Modlitwy Pańskiej – „Ojcze Nasz” w zamian wyznania wiary – „Wierzę w Boga” podaję poniżej film z wczorajszego kazania ks. Piotra Natanka mówiący o tym (oglądać od 15:30 minuty):

    oraz na dowód link do „zmodernizowanej” wersji Różańca Św.:

    http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/jak-odmawiac-rozaniec/

    • Gossja said

      Może literówka jakaś, bo różaniec na zdjęciu jest opisany, rzekłabym, klasycznie.

      • jamek said

        W sumie nie potrafię powiedzieć w czym dokładnie rzecz. Zelektryzowało mnie wczorajsze kazanie, ale po próbie zgłębienia tematu sam za bardzo nie wiem o co faktycznie chodzi. Chyba trzeba by pytać o to ks. Piotra. (może ktoś wupuścił jakąś „kaczkę” żeby zdezorientować)

      • Krzysztof said

        Powinno byc.

        Najpierw mówimy modlitwę Ojcze nasz , potem na kolejnych paciorkach , trzy razy Zdrowaś Maryjo, Wierzę w Boga
        i Chwała Ojcu.

        • Krzysztof said

          Czasami proponuja:Jak odmawiać różaniec?

          Najpierw mówimy modlitwę Wierzę w Boga , potem na kolejnych paciorkach Ojcze nasz , trzy razy Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu .

    • Christofor said

      Wierzę w Boga !!! wyznaję wiarę przed Krzyżem !! następnie odmawiam Ojcze Nasz… i dalej tak jak mnie uczono od kilkudziesięciu lat . Egzorcyści przekazują świadectwa jak to diabeł w osobach opętanych nie wyznaje wiary , bo to od razu go wypędza !! To chyba wystarczający dowód na to jak ważna jest to modlitwa ! Nie wspomnę już o obrzędach sprawowanych Sakramentów – Eucharystia , Chrzest itd, gdzie Wyznanie wiary niejako rozpoczyna Je . Są mantry , różańce satanistyczne nawet , dlatego wyznając Wiarę na samym początku wskazujemy Adresata naszej modlitwy! To ja zawsze stawiam minusa do wszelkich odwołań się ks.Natanka . Czynię to w św. posłuszeństwie Władzy Kościoła Katolickiego , który otrzymał ją od samego Pana Jezusa ! Przytaczacie fragmenty Dzienniczka św.s.Faustyny,dotyczących posłuszeństwa, ale chyba nie widzicie tej nauki zapisanej w nich ! Jest taki ks. Michał Olszewski -egzorcysta die. kieleckiej , który dał świadectwo jak to podczas jednego z egzorcyzmów opętany zaczął padać w pokłonie przed obecnym biskupem , na pytanie egzorcysty co robi ? diabeł odkrzyknął że Ona ( Maryja ) każe mu w tym momencie oddać pokłon władzy kościelnej !! Ks. Natanek jest suspendowany przez władzę Kościoła !! Nawet biskupi wydali zakaz dla wiernych , aby nie słuchać , a tym bardziej powielać „nauczania „tego zbłądzonego kapłana !! Chwała Panu

    • 2012 said

      Co ks.Natanek wie mówiąc te słowa „za kilkadziesiąt dni skończą tak wszyscy oprawcy ” o czym wie
      ale nie mówi coś się wydarzy?? (to jest 11 min nagrania)

  15. Bogdan said

    mianynaziemi.pl/wideo/rewolucyjne-nastroje-we-wloszech-europejskie-media-staraja-sie-o-tym-nie-informowac

  16. Andreu said

    Mam wielką prośbę, a nawet dwie.
    Proszę Was o modlitwę w intencji mojej rodziny, po ośmiu latach życia na obczyźnie postanowiliśmy wrócić do kraju, zrezygnowaliśmy już z pracy i niedługo zaczniemy od nowa życie w naszej Ojczyźnie. Wierzymy że Bóg będzie z nami i pomoże nam w tej zmianie.
    Druga prośba, dotyczy transportu, gdybyście znali kogoś kto ma kursy do Hiszpanii (Barcelona) i wraca do Polski pusto, albo prawie pusto, dajcie znać proszę, mój mail: sumikfc@o2.pl
    Bardzo Wam dziękuję za modlitwę i że dzięki Wam, miałem swoją małą polską wspólnotę.
    Króluj nam Chryste

  17. jamek said

    Serce333 został posiany na skale, a Marti między cierniami?

    Mt 13,1-23

    Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: “Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!”.
    Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: “Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?” On im odpowiedział: “Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.
    Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy! Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”.

    • BD said

      Na blogu oceniamy i dyskutujemy o poglądach i faktach, nie oceniamy bliźniego, bo od tego jest Pan Bóg. Serce i Marti mogą w przyszłości zmienić poglądy i co wtedy napiszesz, że zostali przesadzeni ze skały na urodzajną glebę ?

  18. miriam said

    Petycja dot. „tęczy” na Placu Zbawiciela
    Szanowni Państwo,

    Na prośbę wielu z Państwa, a także świadomi tego, że jest to ważna sprawa także dla CitizenGO, zdecydowaliśmy się zadziałać w sprawie osławionej „tęczy” (czy jej szkieletu) na warszawskim Placu Zbawiciela.
    http://www.citizengo.org/pl/1612-szkoda-pieniedzy-na-kolejna-tecze

    http://www.citizengo.org/pl/1612-szkoda-pieniedzy-na-kolejna-tecze

    Biblia wyjaśnia, że tęcza to symbol przymierza Boga z ludźmi. Niestety, w ostatnich latach jej podróbki (obecnie o sześciu kolorach) służą promocji środowisk aktywistów gejowskich, lesbijskich i innych związanych z LGBTQ oraz z ideologią gender. Z tego względu obecność „tęczy” na Placu Zbawiciela (zbieg okoliczności?) spowodowała entuzjazm tych, którzy podróbkę tęczy okrzyknęli jako swój symbol.

    Urząd Miasta Stołecznego Warszawy po każdym spaleniu „tęczy” wydawał pieniądze na jej odnowienie (każdorazowo ok. 70 000 zł!). Mimo że ekspozycja miała początkowo trwać tylko 3 miesiące, przedłużono czas jej eksponowania na Placu Zbawiciela do końca 2015 r., co potwierdził w rozmowie z CitizenGO Rzecznik Miasta Stołecznego Warszawy, p. Bartosz Milczarczyk. Potwierdził również, że podjęto decyzję o przeznaczeniu kolejnych 70 000 zł na nowe „tęczowe” kwiatki i zamontowanie ich. „Tęcza” ma zostać odnowiona na wiosnę.

    Niniejsza petycja nie jest pochwałą dla aktów niezgodnych z prawem, lecz prośbą o to, aby publiczne pieniądze były wydawane w sposób mądry i służyły dobru ogółu społeczeństwa.

    Jeśli zgadzasz się z choć jednym z podanych niżej powodów:

    1. Polska, w tym nasza Stolica, powinna być wolna od symboli środowisk LGBTQ.

    2. Wolałbyś/abyś, aby publiczne pieniądze były wydawane na inne cele: potrzeba pieniędzy na edukację, ochronę zdrowia, profilaktykę i pomoc społeczną, utrzymanie i budowę dróg, renowację zabytków i tysiące innych potrzeb…

    3. Uważasz, że „tęcza” zaburza architekturę Placu Zbawiciela…

    4. Z jakiegokolwiek innego powodu nie chcesz, aby UM Warszawy wydawał Twoje pieniądze na odnawianie kwiatków „tęczy”…

    …podpisz petycję skierowaną do Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy. Do prośby, która jest treścią petycji, możesz dopisać coś od siebie.

    http://www.citizengo.org/pl/1612-szkoda-pieniedzy-na-kolejna-tecze

    Podpisanie wiadomości oznacza wysłanie wiadomości e-mail z adresu, który podasz, na adres Prezydenta Miasta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

    Z wyrazami szacunku,

    Magdalena Korzekwa

    Campaigns Manager z Zespołem CitizenGO

  19. AntyNWO said

    Zgłosiła na policję molestowanie swojej uczennicy – dyrekcja katolickiej szkoły wyrzuciła ją z pracy
    Pani Rochelle Daniels, nauczycielka Hales Franciscan High School w Bronzeville kilka tygodni temu dowiedziała się od swojej uczennicy, że ta była molestowana przez dwóch uczniów tejże katolickiej szkoły, którzy zaatakowali ją na klatce schodowej. Pani Daniels zgodnie z obowiązującym prawem zgłosiła ten fakt do DCFS (stanowej agencji zajmującej się zwalczaniem przemocy wśród młodzieży). Po tym zgłoszeniu dwaj uczniowie, sprawcy zdarzenia zaczęli ją nękać niewybrednymi SMS-ami, więc udała się na policję i zgłosiła stalking. W rezultacie katolicka franciszkańska szkoła wyrzuciła ją z pracy uzasadniając to niesubordynacją.

    Ciekawe czy Franciszek zadzwoni do niej aby jej powiedzieć, że nie należy się smucić i że życie jest piękne i radosne?

    http://breviarium.blogspot.com/2013/12/zgosia-na-policje-molestowanie-swojej.html

  20. AntyNWO said

    http://zmianynaziemi.pl/wideo/rewolucyjne-nastroje-we-wloszech-europejskie-media-staraja-sie-o-tym-nie-informowac
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/fukushima-po-cichu-zatruwa-nas-wszystkich

    http://www.pch24.pl/arcybiskup-bonazzi-nuncjuszem-w-kanadzie,19943,i.html

    http://pl.radiovaticana.va/news/2013/12/18/jezuici_po_kanonizacji_piotra_fabera:_klucz_do_zrozumienia_papie%C5%BCa/pol-756765
    http://pl.radiovaticana.va/news/2013/12/18/watykan:_t%C5%82umy_na_papieskich_audiencjach/pol-756837
    http://pl.radiovaticana.va/news/2013/12/18/audiencja_og%C3%B3lna:_bo%C5%BCe_narodzenie_to_%C5%9Bwi%C4%99ta,_kt%C3%B3re_daj%C4%85_nadziej%C4%99_i/pol-756764

    http://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/kometa-lovejoy-kolejna-nadzieja-wspanialy-pokaz-astronomiczny

    • AntyNWO said

      http://zmianynaziemi.pl/wideo/rewolucyjne-nastroje-we-wloszech-europejskie-media-staraja-sie-o-tym-nie-informowac

      Arabskie powstanie wznieci globalne niepokoje – Włochy wywołają negatywne konsekwencje

      Orędzie nr 75 z serii Ostrzeżenie.

      Otrzymano wtorek, 26 kwiecień 2011, godz.20.10

      Moja ukochana córko, nie mają końca łzy, które wylewam za wszystkie Moje ukochane, dręczone Dzieci, ofiary przemocy i nadużyć. Moje biedne, drogie Dzieci cierpią wszędzie na całym świecie, a szczególnie w krajach arabskich. Tak bardzo zwracam uwagę na ich cierpienie. Biedne bezradne dusze. Proszę, módl się za nie Moja córko, ofiarując za nie swe własne cierpienie.

      Zbrodnie, które popełniane będą w świecie arabskim, będą niestety nadal kontynuowane, ponieważ w szereg konfliktów uwikłanych zostanie więcej państw arabskich. Zbliża się czas pierwszego skrytobójstwa, o których mówiłem do was w lutym. Powstanie w krajach arabskich wznieci pośrednio niepokoje w każdym zakątku świata.

      Znaczący udział w konsekwencjach będą miały Włochy, co z kolei wywoła udział w wojnie potęg światowych – wszystkie te wydarzenia są nieuniknione, ale modlitwa może złagodzić cierpienia. Módl się Moja córko, aby ludzie zwracali się do Mnie i prosili o pomoc oraz prowadzenie przez ten czas niepokojów. Nie chcę, aby Moje Dzieci cierpiały, ale niestety będzie tak, aż do momentu, gdy Prawda wyjdzie na jaw przy Ostrzeżeniu. Módlcie się teraz za tych błędnie kierowanych dyktatorów, którzy mordują niewinne dusze.

      Apeluję do Moich wyświęconych sług Bożych na całym świecie, aby zaakceptowali, że teraz realizują się proroctwa, które zostały przepowiedziane w Księdze Objawienia. Rozpowszechniajcie Prawdę Mojej Nauki i ratujcie wasze Stada, zanim upłynie czas. Idźcie teraz i czyńcie waszą powinność wobec Mnie.

      Apeluję do tych z was, którzy relatywizują Moje Nauki, aby zaprzestali tego. Spójrzcie w swoje serca i powiedzcie Moim Ludziom prawdę, że nie będą mogli być uratowani i nie będą uratowani, jeżeli sami nie będą szukać przebaczenia dla swoich grzechów. Muszą okazać Mi swoją pokorę i prosić Mnie, aby dany im był dar Zbawienia.
      Wy, Moi wyświęceni słudzy Boży, musicie wypełniać teraz rolę, do której zostaliście powołani. Bądźcie odważni. Głoście Prawdę.

      Wasz kochający Zbawiciel, Jezus Chrystus

  21. AntyNWO said

    „My tu sobie gadu, gadu o obyczajowych sensacjach, a w tym samym czasie okradają nas na miliardy, kręcą lody, ustawiają przetargi i wyprzedają resztki majątku narodowego”

    Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia i Wigilią, kiedy ponoć nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem, redaktorka Gazety Wyborczej Dominika Wielowieyska w Poranku TOK FM powątpiewa w istnienie biedy w Polsce stwierdzając:
    Kaczyński głosi, że jest taka wielka bieda w Polsce, ludzie cały czas ubożeją, a agent Tomek najpierw jeździ jednym Porsche, potem drugim Porsche – wprawdzie pożyczonym. Może bieda jest, ale na pewno nie wśród posłów PiS.
    To taka sama logika jakby stwierdzić, że redaktorzy i dziennikarze GW to finansowe rekiny i giełdowi milionerzy, bo niektórzy z nich mają akcje Agory oraz jakby stwierdzić, że ponieważ w Afryce niektórzy politycy jeżdżą Porsche, nawet własnym, a nie pożyczonym, to biedy tam pewnie nie ma. Jak widać, by przywalić opozycji, każda – nawet najbardziej absurdalna teza – jest dobra, choć wydaje się, że w tym świątecznym okresie warto by się było wykazać większą empatią i wrażliwością. Tym bardziej, że biedy i wykluczenia w Polsce jest niestety coraz więcej i nie jest to opinia tylko i wyłącznie Kaczyńskiego. Blisko 2 mln Polaków bezrobotnych korzysta z opieki społecznej, ponad 500 tys. rodzin, w których są bezrobotni, pobiera zasiłki z opieki społecznej i liczba tych osób dramatycznie rośnie. W tym roku wzrośnie aż o 15 proc., przy czym bariera ubóstwa w Polsce jest na dramatycznie niskim poziomie i dotyczy osób samotnych, których dochód nie przekracza 542 zł, a osób żyjących w rodzinach, gdy nie przekracza 456 zł na osobę. Tylko wtedy mają prawo do pomocy państwa, a poziom 100-150 euro na osobę miesięcznie to totalna nędza i standardy afrykańskie, ą nie europejskie czy unijne.
    Koszty utrzymania w Polsce są w relacji do naszej siły nabywczej i dochodów jednymi z najwyższych w Europie. Nic dziwnego, że ponad 2 mln Polaków żyje już w skrajnym ubóstwie, a liczone według nowych kryteriów wynosi nie 7 proc populacji, a aż 13 proc. Na Krakowskim Rynku odbędzie się w tym roku siedemnasta Wigilia dla biednych i potrzebujących zorganizowana przez krakowskiego restauratora J. Kościuszkę. W zeszłym roku rozdano potrzebującym ponad 50 tys porcji wigilijnych potraw, w tym roku może paść kolejny rekord, a to z pewnością nie świadczy o wzroście zamożności Polaków.
    Gdy idzie o poziom wynagrodzeń, wyprzedzamy praktycznie wyłącznie Rumunię i Bułgarię. Koncentracja skrajnego ubóstwa w najsłabszych grupach społecznych i w najbiedniejszych województwach jest coraz silniejsza, a na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Świętokrzyskiem jest już bardzo widoczna, a stopa bezrobocia często przekracza 20 proc. Skrajne ubóstwo wśród osób bezrobotnych w Polsce staje się wręcz powszechne. Blisko 30 proc. polskich dzieci pochodzących z rodzin wielodzietnych żyje w biedzie, a często bywa też głodne. Z faktu, że w Polsce sprzedaje się rocznie kilkadziesiąt sztuk Ferrari, Bentleyi, czy Masserati nie można przecież wyciągać wniosku, że Polacy są zamożni i stać ich na luksusowe samochody, bo zdecydowana większość z nich jeździ 10-letnimi i starszymi gratami.
    Już dziś blisko 800 polskich dzieci zostało odebranych rodzicom, w wielu przypadkach wyłącznie z powodu ich biedy i wykluczenia. Dobra, stara rada mówi, że jeśli nie wiesz jak się zachować, to lepiej zachowaj się przyzwoicie. Nie warto przymykać oczu na polską rzeczywistość tyko po to, by przywalić politykom opozycji. Komornicy zajmują już dziś nie tylko konta i nieruchomości ponad 2 mln Polaków, ale wchodzą coraz częściej na konta urzędów gmin i miast, ogałacając je z wpłat mieszkańców, by ściągnąć miliony bankowych długów. Polskę nie tylko możemy zmienić, ale wręcz musimy, a walka z biedą i wykluczeniem, które tak bardzo kompromitują nasz kraj są bolesnym wyrzutem sumienia, przynajmniej dla niektórych polityków, ta walka powinna stać się priorytetem przemian w najbliższych latach.
    Nie warto też czynić głównego problemu Państwa Polskiego z faktu, że „dwóch niegrzecznych facetów” pokłóciło się o jedną blondynkę. Mamy naprawdę wiele innych zasadniczych problemów jako kraj i społeczeństwo, no chyba że chodzi o to, że my tu sobie gadu, gadu o obyczajowych sensacjach, a w tym samym czasie okradają nas na miliardy, kręcą lody, ustawiają przetargi i wyprzedają resztki majątku narodowego. A tak w ogóle, to żony i samochodu lepiej nie pożyczać.

    Janusz Szewczak
    Główny Ekonomista SKOK

    • Sławomir said

      Znajdź w internecie na youtube.pl wszystkie wypowiedzi prof.Kieżuna a dostaniesz odpowiedź kto okradł Polskę. Polecam wszystkim do wysłuchania zastanowienia się i połączenia w przyszłości sił + Phil Schneider Area 51. Pan Jezus powiedział tak „ludzie posiądą ziemię po moim drugim nadejściu” – i wszystko jasne, że nie jesteśmy tu sami!!!

  22. AntyNWO said

    Fluor a trucie ludzi.

    Dr Jerzy Jaśkowski
    Polska
    2013-12-18

    Od lat 40-tych ubiegłego wieku wciska się społeczeństwu mit skuteczności podawania fluoru, jako profilaktyki próchnicy. Jak stwierdził to już John F. Kenedy, to nie bezpośrednie kłamstwo jest problemem. Kłamstwo można skutecznie obalić. Najgorszy jest mit prawdy; nie ma jasnego początku ani osoby. Trudno więc z nim walczyć, tym bardziej, że jest on, jak każdy mit, powtarzany bez końca. Oczywiście za tym przypominaniem mitu stoją określone grupy nacisku, mające jednoznaczną korzyść z głoszenia mitu.

    W minionych latach 40-tych, po produkcji aluminium do samolotów oraz sześciofluorouranku do bomb atomowych powstawały olbrzymie „góry” odpadów kwasu fluorowego. Kwas fluorowy należy do zdecydowanych trucizn. Nawet szkło trawi bez problemu. Przechowywanie takich ilości trucizn jest kosztowne i wymaga specjalnych „przechowalni”. Po namyśle więc Departament Energii Stanów Zjednoczonych DOE, wykorzystując twórcę pijaru, Edwarda Bernaysa, siostrzeńca psychoanalityka Sigmunda Freuda, opracowało „naukowy” program usuwania odpadów.

    Program ten polegał na takim przedstawieniu problemu, aby mniej wartościowy ludek sam chciał korzystać z fluoru. Wymyślono więc na poczekaniu związek braku fluoru z próchnicą zębów. Autor tego odkrycia doszedł do prawidłowego wniosku, że każda głupota, podana przez służbę zdrowia w odpowiednim opakowaniu, jest skuteczna w wyciąganiu pieniędzy od podatnika. W dodatku ten podatnik, jest na tyle ogłupiony, że jest stuprocentowo przekonany o słuszności swojego postępowania. Co prawda każdy jako tako rozwinięty intelektualnie człowiek powinien wiedzieć, że „ludź”, to nie zęby i nawet jeżeli fluor zapobiega próchnicy, co nie jest prawdą, to niestety może działać negatywnie na inne narządy.

    Najczęściej droga wchłaniania fluoru wygląda następująco: jama ustna, żołądek, wątroba, układ krwionośny roznoszący fluor po całym ciele, gruczoły hormonalne, mózg i kości. Twórcy pijaru o pozytywnym działaniu fluoru, poprzez użytecznych idiotów oraz agentów wpływu, a wiadomo, że wojsko, działając na zasadzie bezpieczeństwa kraju, dużo może, wmówili, że fluor można stosować w pastach do zębów, a nawet w postaci specjalnych tabletek, roztworów. Skuteczność takiego rozprowadzania w środowisku tak olbrzymich ilości trucizny jest możliwa w przypadku zaangażowania dużej ilości ludzi jako odbiorców tego odpadu. Jak mówią handlowcy, nie od razu, łyżeczką po malutku, grosik do grosika, a zbierze się miarka.

    Wiadomo, że duże ilości fluoru są toksyczne i mogą spowodować zgony. Co zrobiono? Rozdzielono! Podzielono fluor na małe porcje i zmieszano z pastami do zębów. Potem wystarczyło wmówić społeczeństwu, że częste mycie, po każdym jedzeniu albo i częściej jest najlepszym sposobem dbania o zdrowe zęby. Dla dilerów fluorkowych bez znaczenia był fakt, że nie przeprowadzono żadnych badań potwierdzających taką hipotezę. Także inny fakt, a mianowicie zdrowe, białe zęby stwierdzane u murzynów w Afryce, czy u Hindusów, nie czyszczących sobie zębów pastami z fluorem, nie zaburzały handlarzom odpadami spokoju.

    Wypada przypomnieć, że dobowe zapotrzebowanie organizmu na fluor zaspokaja wypicie dwu szklanek herbaty lub jednej kawy. Tak więc o niedoborze fluoru mówić w żadnym przypadku nie można. Wręcz przeciwnie, w medycynie zarówno dziecięcej jak i dorosłych, mamy cały czas problem z nadmiarem fluoru. Wypada podkreślić, że ten nadmiar fluoru uwidacznia się m.in. w takich chorobach jak: cukrzyca u młodocianych, zaburzenia ilorazu inteligencji, łamliwość kości, czy wzrost umieralności na raka w regionach, gdzie występuje nadmiar fluoru. Takie otrzymaliśmy wyniki z badania ludności, także dzieci, w rejonie skażenia fluorem Trójmiasta przez Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych.

    W piśmiennictwie naukowym można znaleźć prace potwierdzające związek skażenia fluorem z takimi chorobami jak:
    – obniżenie ilorazu inteligencji większe aniżeli przez ołów,
    – demencja u osób starszych,
    – choroby mięśni,
    – nadpobudliwość lub senność,
    – choroby tarczycy / obniżenie czynności tarczycy,
    – rak kości / osteosarkoma,
    – wzrost wchłaniania ołowiu,
    – artretyzm,
    – poważne problemy z oczami w tym ślepota,
    – zaburzenia syntezy kolagenu,
    – unieszkodliwienie ok. 300 enzymów / konkurencja dla magnezu /profM.Gumińska/,
    – hamowanie powstawania przeciwciał/zaburzenia odporności.

    W Polsce zaprzęgnięto do procesu sprzedaży medycynę, tj. głównie Zdrowie Publiczne, stomatologów i pediatrów. Wprowadzono, jak zwykle w trosce o zdrowie populacji, a szczególnie dzieci, nachalną, kłamliwą reklamę, że mycie zębów pastami zawierającymi fluor jest dbaniem o zdrowie dzieci. W szkołach stosowano i stosuje się nadal, a to podawanie tabletek z fluorem, a to fluorkowanie zębów, a to różne inne formy nacisków.

    Niewyedukowane społeczeństwo w dobrej wierze łykało te nowości. Jak wiadomo, dostęp do prac naukowych jest limitowany przez rozmaitego rodzaju wydawnictwa, które drukują tylko te prace, które nie przeszkadzają działowi marketingu. Znane wydawnictwo Elsevier w Polsce pod nazwą Urban & Partner, wydawca większości czasopism medycznych, doszło nawet do takiego stopnia zakłamania, że wydało 6 numerów czasopisma z nieistniejącymi pracami.

    W ten prosty sposób nie tylko usuwa się bardzo szkodliwy odpad, ale jednocześnie zarabia olbrzymie kwoty.

    Były jeszcze bardziej idiotyczne pomysły, jak np. dodawanie fluoru do wody. W Polsce wprowadzono to w roku 1967 we Wrocławiu. Oczywiście, mieście uniwersyteckim. Być może dlatego ostatni ranking szkół wyższych uplasował Politechnikę Wrocławską na 19 tysięcznym którymś miejscu na 21000 ocenianych szkół wyższych.

    A tymczasem w ostatnich latach pojawiła się cała masa prac naukowych podających jeszcze więcej szkodliwych efektów działania kwasu hydrofluorosilikowego, czy też silikofluorku sodu, nagminnie stosowanych w pastach do zębów. Praktycznie inne pasty zniknęły ze sprzedaży. Jak mi powiedział jeden z hurtowników, nie miał wyjścia. Duży koncern zagroził mu, że jak będzie miał pasty bez fluoru to oni zrezygnują z umieszczania w jego hurtowni czegokolwiek. Dla jednej pasty nie mógł poświęcić firmy.

    A tymczasem badania przedstawione w czasopiśmie Fluor Action Network 2013, wykazały, że podanie go już w stężeniu 0.38 ppm [tj. ok. 20 mikromoli na litr] powodowało istotne statystycznie zmniejszenie ruchliwości plemników, wraz z innymi zmianami, które bez wątpienia wpływają na fizjologiczne funkcje nasienia, czyli na zapłodnienie. FDA natomiast podała już w 1994 roku, że jeżeli stężenie fluoru w wodzie pitnej było wyższe aniżeli 3ppm to współczynnik dzietności był istotnie niższy! Dla porównania w Polsce dopuszczalne jest stężenie 1.5 i uważane za bezpieczne.

    Ale w podręcznikach medycznych po cichu zmieniono zawartość ejakulatu. Dawniej, tj. jeszcze w latach 70-tych uważano, że w jednym ejakulacie powinno być ok. 300 – 350 milionów plemników. A w przypadku poniżej 50 milionów plemników w ejakulacie, uznawano chłopa za bezpłodnego. Obecnie przyjmuje się, że normalnie zawartość plemników wynosi ok. 50 milionów, a bezpłodność występuję dopiero poniżej 10 milionów.

    Rynekzdrowia.pl w wydaniu z 2 sierpnia 2012 roku podaje: „Coraz więcej kobiet w Polsce nie zostaje matkami”. I co ciekawsze, ani słowa o możliwościach tzw. jatrogennych uszkadzania płodności. Generalnie temat powodowania bezpłodności przez lekarzy, głównie pediatrów, nie istnieje. Dlaczego? Musisz sobie sam na to pytanie odpowiedzieć Szanowny Czytelniku.

    Podpowiem. Raport tzw. Klubu Rzymskiego bodajże w 1971 roku podał, że w Kraju nad Wisłą powinno być nie więcej jak 15 300 000 ludzi. I powinni oni stanowić zaplecze pracowników fizycznych dla reszty kontynentu. „Polskę” reprezentował w tym Klubie niejaki prof. Kołakowski, biegający jeszcze w latach 40-tych ubiegłego wieku z TT-ką za „bandami”. Stąd mamy też takie naciski na zapłodnienia in vitro. Jest interes do zrobienia dla wybranych.

    Jak zwykle najciekawsze na końcu.
    Pojawiły się prace, np. w American Dental Association 2013, mówiące, że pasty zawierające naturalny ekstrakt z kakao, tj. teobrominę, o wiele lepiej zapobiegają próchnicy aniżeli jakikolwiek inny preparat. Autorzy dokonali prostej analizy. Porównali pasty zawierająca aż 5000 ppm fluorku z pastami bez fluorku, ale za to zawierającymi ekstrakt z kakao. Okazało się, że w przypadku uszkodzenia szkliwa, ekstrakt z kakao działał o wiele lepiej i skuteczniej, aniżeli tak nachalnie wpychany ludziom fluor. Przypomnę, że zanotowano zgony po zażyciu pasty z fluorem przez dzieci. Na przykład badania prof. Ganowiaka i Nabrzyskiego z AMG wykazały, że dziecko potrafi połknąć nawet 5 gramów pasty. Przypuszczam, że po spożyciu kakao zgony są niemożliwe.

    I to by było na tyle. Aha, nasz umiłowany przywódca [S.Michalkiewicz], powołał pełnomocnika do spraw fluoryzacji dzieci.

    PS. W ostatnim okresie Elsevier „zatuszował” w zmowie z CDC fakt wzrostu o 4250% poronień u kobiet szczepionych szczepionką przeciwko grypie H1N1. Nie podawał także, że szczepionka przeciwko grypie zawiera rtęć. Elsevier kontroluje ponad 2450 czasopism na świecie. Ponad 1000 naukowych z zakresu medycyny. W lutym 2012 roku wydawca ogłosił, że wycofuje swoje poparcie dla aktu prawnego, obligującego do publikacji darmowej wszelkich prac finansowanych ze źródeł publicznych. Innymi słowy trwa walka o monopolizację wiedzy. Jest to niezbędne w systemie patentowym, narzuconym społeczeństwu.
    Taki system ubezwłasnowolnia każdego naukowca i uniemożliwia konkurencję. Bogaty koncern wykupuje istotne wynalazki i zamraża je tak długo, jak produkcja starego jest opłacalna. Uniemożliwia to jakikolwiek rozwój społeczeństw i uzależnia od starszych i mądrzejszych. Służy temu także system grantów, reklamowany szeroko przez rozmaitej maści urzędników i system publikacji FI. Tak więc jeszcze długo będą ludzie truci fluorem, ponieważ produkcja aluminium i materiału do elektrowni atomowych będzie trwałą. Liczy się tylko MONOPOL.

    PS.2 Bardzo ciekawym jest fakt, pominięcia całkowitym milczeniem preparowania prac, rzekomo naukowych, o braku związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem. A tymczasem amerykańska prokuratura oficjalnie postawiła zarzut niejakiemu dr Thorsenowi, tzw. naukowcowi do wynajęcia, który na zamówienie skorumpowanych urzędników CDC produkował lawinowo tzw. raporty o braku związku szczepień z autyzmem. Dr Thorsen jest twórcą szeroko nagłaśnianego w Polsce raportu duńskiego o rzekomym braku takiego związku. Facet zainkasował za ten „raport” ponad milion dolarów. Czyli umiał się sprzedać, a polscy lekarze sprzedają się za wycieczkę statkiem do Holandii na zjazd kardiologów.

    Kontakt do autora: jjaskow@wp.pl

    • Sławomir said

      Miałem do czynienia bezpośrednio z kwasem fluorowodorowym. Byłem wtedy młody i w miarę silny. Jest niezwykle agresywny na płuca i tkankę i trawi doskonale szkło. Można go przechowywać jedynie w butelkach z tworzywa. Komuniści nie uznali moich roszczeń dotyczących dodatku szkodliwego lata 1971-1974 (PIP). Stwierdzili, że takiego stanowiska nie ma w wykazie. Były wtedy tylko 3 takie stanowiska w Polsce o dziwo. Zajmowałem się półprzewodnikami termoelektrycznymi działającymi na zasadzie zjawiska Peltiera. Miałem też do czynienia z materiałami toksycznymi m.innymi takimi jak bizmut, antymon, tellur, selen, gal, ind, kwas azotowy. Tak to byłbym na emeryturze w wieku 60 lat a tak to jestem przymuszany do pracy 67/67. Dziękuję Panu Bogu (czułem że jestem ochraniany) że, że mam zdrowie. Dzięki dziekanowi z PW z nakazem zmiany pracy (studiowałem wieczorowo) udało mi się zdrowie w miarę zachować. Po mnie na moje stanowisko przyszedł Pan w wieku 40 lat i po 3 latach przeszedł na rentę! Po tym pracownię zlikwidowano.

  23. bozena2 said

    „Córko Moja – głoś prawdę o Mnie, którą znasz. Dobrze świadczysz o Mnie. Ja jestem Król wasz, Polski i świata. Nic i nikt tego nie zmieni. Sercem kocham was i ogarniam was wszystkich a koroną symbolizuję, stwierdzam i zaświadczam, że jestem Królem Wszechświata całego. Byłem człowiekiem i chcę tak jak człowiek być ukoronowany i pomimo waszych innych prób tak ma być. Jestem miłosierny. Jestem litościwy ale jestem władcą całego świata o czym mówi widoczna KORONA na głowie a nie jak mówią Jezuici o wyobrażaniu. Wyobrażać sobie można wiele a Ja chcę aby każdy mógł Mnie widzieć z koroną na głowie, którą można dotknąć a nie tylko wyobrażać sobie. Intronizacja w sercach waszych jest, gdy ktoś chce mieć Mnie w sercu swoim. Teraz nadszedł czas a właściwie już przedtem, wiele lat temu – na jawne królowanie na ziemi ale i w sercach też. Ten , kto Mnie kocha sercem to i kocha Mnie jako Króla z koroną na głowie. Tego chcę i proszę a wy, stworzenia Moje jakież zakłady robicie i targujecie się kto ma rację. A Ja czekam i to czekanie już dobiega końca bo u was końca nie widać w kłótniach o Mnie. Amen. Jezus

  24. AntyNWO said

    Audiencja ogólna: Boże Narodzenie to święta, które dają nadzieję i duchową energię, bo Bóg jest z nami

    Kto nie uniża się i nie służy jak Chrystus, nie jest chrześcijaninem, lecz poganinem – mówił Papież Franciszek na audiencji ogólnej. Katechezę poświęcił głównemu przesłaniu Bożego Narodzenia. Są to święta ufności i nadziei, które biorą górę nad niepewnością i pesymizmem – powiedział Ojciec Święty.

    „Zaś powodem naszej nadziei jest to, że Bóg jest z nami i nadal darzy nas zaufaniem! Zastanówcie się nad tym: Bóg jest z nami i nadal darzy nas zaufaniem. Wspaniałomyślny jest ten Bóg Ojciec, nieprawdaż? Bóg przychodzi, aby zamieszkać z ludźmi, wybiera ziemię jako swoje mieszkanie, aby być z człowiekiem i dać się znaleźć tam, gdzie mijają dni człowieka w radości czy cierpieniu. Dlatego ziemia nie jest już jedynie «padołem łez», ale jest miejscem, w którym sam Bóg postawił swój namiot, jest miejscem spotkania Boga z człowiekiem, solidarności Boga z ludźmi. Ale jest coś jeszcze bardziej zaskakującego. Obecność Boga pośród ludzkości nie dokonała się w świecie doskonałym, idyllicznym, ale w tym realnym świecie, naznaczonym podziałami, okrucieństwem, nędzą, despotyzmem i wojną. Bóg postanowił wejść w naszą historię, taką jaką ona jest, z całym ciężarem jej ograniczeń i dramatów. Czyniąc to, ukazał w sposób niedościgniony swoje miłosierne i pełne miłości upodobanie do istot ludzkich. On jest Bogiem-z-nami. Jezus jest Bogiem-z-nami. Wierzycie w to?” – powiedział Ojciec Święty.

    Papież zauważył, że przychodzące na świat Dzieciątko Jezus, obdarza nas duchową energią, która ogrzewa i przemienia serca. Z narodzin Bożego Syna powinniśmy jednak wciągnąć wnioski.

    „Po pierwsze, jeśli w Boże Narodzenie Bóg nie objawia się jako ten, który jest wysoko i panuje nad wszechświatem, lecz jako Bóg, który się uniża, zstępuje na ziemię jako mały i ubogi, to znaczy, że aby być podobnymi do Niego, nie możemy stawiać siebie ponad innych, lecz musimy się uniżyć, być gotowymi do posługiwania, stać się małymi z małymi i ubogimi z ubogimi. Bo to naprawdę przykry widok, kiedy chrześcijanin nie chce się uniżyć, nie chce służyć, kiedy pyszni się wszędzie jak paw. Przykry to widok, nieprawdaż? Taki człowiek nie jest chrześcijaninem, lecz poganinem. Chrześcijanin służy, uniża się” – powiedział Papież.

    Kolejnym wnioskiem, który powinniśmy wyciągnąć z wydarzeń Bożego Narodzenia, jest utożsamienie się Boga z każdym człowiekiem. Mówi nam o tym sam Jezus, przypominając, że kto nakarmił, przyjął, odział, pokochał jednego z najmniejszych, uczynił to Synowi Bożemu.

    Do tego tematu nawiązał też Papież w słowie do Polaków.

    „Już wkrótce nasze serca przeniknie radość Wigilii i świąt Bożego Narodzenia. Zostawiając wolne miejsce przy wigilijnym stole pomyślmy o biednych, głodujących, samotnych, bezdomnych, zepchniętych na margines życia, doświadczonych wojną, zwłaszcza o dzieciach! W nich także obecny jest Jezus, Syn Boży, który stał się człowiekiem. Otwórzmy dla nich serca tak, by nasza radość stała się ich udziałem” – powiedział Papież.

    Szczególnym gościem na audiencji ogólnej był klub piłkarski San Lorenzo z Buenos Aires. Papież od dzieciństwa jest jego kibicem. W niedzielę zdobył on tytuł piłkarskiego mistrza Argentyny. Piłkarze postanowili przyjechać do Papieża, by pochlubić się swym trofeum. Franciszek pozdrowił ich w obecności wszystkich zebranych, a na zakończenie audiencji rozmawiał z nimi kilka minut. Przyjął też klubową koszulkę z napisem Franciszek Mistrz.

    kb/ rv

    P.S

    Kolejnym wnioskiem, który powinniśmy wyciągnąć z wydarzeń Bożego Narodzenia, jest utożsamienie się Boga z każdym człowiekiem. Mówi nam o tym sam Jezus, przypominając, że kto nakarmił, przyjął, odział, pokochał jednego z najmniejszych, uczynił to Synowi Bożemu.

    Zostawiając wolne miejsce przy wigilijnym stole pomyślmy o biednych, głodujących, samotnych, bezdomnych, zepchniętych na margines życia, doświadczonych wojną, zwłaszcza o dzieciach! W nich także obecny jest Jezus, Syn Boży, który stał się człowiekiem. Otwórzmy dla nich serca tak, by nasza radość stała się ich udziałem” – powiedział Papież.

    Znowu to samo o jedzeniu….

    • Margaretka said

      a mi się podoba to przesłanie, pozatym jedzenie to ważna rzecz i kto może powinien pomóc tym, którym jest trudno. W takim geście kryje się coś więcej niż jedzenie, takie gesty miłosierdzia są przejawem naszej troski o bliżniego.

    • BD said

      A czemu służy tradycja zostawiania wolnego miejsca przy stole wigilijnym ?
      Poza tym w najpiękniejszej modlitwie podyktowanej przez Jezusa Chrystusa modlimy się o chleb, który moim zdaniem oznacza i ten chleb, pod postacią którego przychodzi Nasz Pan jak i ten chleb ziemski, czyli pokarmy dla duszy i ciała.

  25. AntyNWO said

    Arcybiskup Bonazzi nuncjuszem w Kanadzie

    Ojciec Święty mianował dotychczasowego nuncjusza apostolskiego na Litwie, Łotwie i w Estonii, abp Luigi Bonazziego, swoim przedstawicielem w Kanadzie. Równocześnie mianował biskupem Portland w USA dotychczasowego biskupa pomocniczego w Bostonie, 67-letniego bpa Roberta Petera Deeleya.

    Abp Luigi Bonazzi urodził się 19 czerwca 1948 w miejscowości Gazzaniga na terenie diecezji Bergamo w północnych Włoszech. Święcenia kapłańskie przyjął 30 czerwca 1973, po czym pracował w swej rodzimej diecezji m.in. w dziedzinie oświaty. 25 marca 1980 rozpoczął służbę w dyplomacji Stolicy Apostolskiej; pracował w przedstawicielstwach papieskich w Kamerunie, Trynidadzie i Tobago, na Malcie, w Mozambiku, Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych, we Włoszech i w Kanadzie.

    19 czerwca 1999 Jan Paweł II mianował go nuncjuszem apostolskim na Haiti, wynosząc go jednocześnie do godności arcybiskupa tytularnego; sakrę dyplomata przyjął 26 sierpnia tegoż roku z rąk ówczesnego sekretarza stanu kard. Angelo Sodano. 30 marca 2004 papież powołał go na nuncjusza na Kubie, zaś 14 marca 2009 Benedykt XVI mianował go swoim przedstawicielem na Litwie, Łotwie i w Estonii. Placówka w Kanadzie była nieobsadzony od 28 września br., kiedy z funkcji nuncjusza zrezygnował Hiszpan, abp Pedro López Quintana.

    Read more: http://www.pch24.pl/arcybiskup-bonazzi-nuncjuszem-w-kanadzie,19943,i.html#ixzz2nrbUeKOR

    Znowu ruszady….obsadzanie stanowisk masonami wiernymi Antychrystowi itp…

  26. AntyNWO said

    http://www.wprost.pl/ar/429573/Papiez-Franciszek-zaprosil-bezdomnego-Polaka-na-swoje-urodziny/

  27. Konarski said

    2013-12-18 kazanie ►ks.Piotr Natanek◄
    Ks. Natanek mówi też o Rosji i ostatnich wydarzeniach w związku z ustawieniem rakiet z głowicami atomowymi przy polskiej granicy.
    http://pl.gloria.tv/?media=543446

  28. AntyNWO said

    http://www.pch24.pl/japonskie-wladze-ostrzegaja-przez-antykoncepcja,19945,i.html
    http://www.pch24.pl/wielka-brytania–masowe-aborcje-nienarodzonych-z-wadami-genetycznymi,19946,i.html
    http://www.pch24.pl/-seria-antykatolickich-atakow-we-francji,19948,i.html

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/od-stycznia-wzrosna-ceny-za-gaz/
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/ue-ministrowie-uzgodnili-wspolny-system-likwidacji-bankow/

  29. AntyNWO said

    Kiedy i w jaki sposób odwoływać się do penitencjarii apostolskiej?

    Obowiązkowa lektura dla kapłanów, a i wiernym poczytać nie zaszkodzi. Z dokumentu przebija „Benedyktyzm Szesnastyzm”. Ciekawe, czy katowicka kuria odważyłaby się to opublikować DZISIAJ, w czasach propagandy radości i miłości?

    Z radością prezentuję publikację zatytułowaną: «Kiedy i jak odwoływać się do Penitencjarii Apostolskiej» autorstwa ks. Carlosa Enciny Commentza, urzędnika tejże Penitencjarii.
    Pomimo swej długiej historii Trybunał Penitencjarii Apostolskiej jest instytucjąsłabo znaną i to nawet w samym środowisku kościelnym. W przeważającej mierze natura jego działalności skupiona jest wokół sakramentu pokuty i pewnych szczególnych przypadków «forum wewnętrznego».
    Broszurka, którą dziś prezentujemy, wypełnia swoistą lukę, z którą do tej pory spotykali się ci, którzy interesują się działalnością Stolicy Apostolskiej. Jest zatem zrozumiałym, jak użyteczną może być ta publikacja. Warto także podkreślić, że autor prezentuje tę Dykasterię językiem prostego dialogu, językiem dla wszystkich zrozumiałym. Podstawową funkcją Trybunału jest bycie narzędziem miłosierdzia Bożego w odniesieniu do przypadków sumienia, które z racji ich ciężkości są zarezerwowane Stolicy Apostolskiej.
    Jest jasnym, że praca Penitencjarii Apostolskiej – praca cicha i niezmiernie dyskretna – ma na celu pomoc duszom zranionym przez grzech, a równocześnie decydującym się na zmianę drogi życia, w osiągnięciu przebaczenia Boga i Jego miłosierdzia, czyli de facto przywrócenia im nowego życia pełnego ufności i nadziei.

    Życzymy tym stronicom jak najszerszego ich rozpowszechnienia.

    +Fortunato kard. Baldelli
    Penitencjarz Większy

    Niewielu wiernych świeckich, ale też i niewielu kapłanów w dzisiejszym świecie wie, czym jest Penitencjaria Apostolska, jakie są jej kompetencje, kiedy należy się do niej odnieść i w jaki konkretnie sposób to uczynić. Z tych też racji publikujemy ten krótki tekst, zredagowany w schemacie pytań i odpowiedzi. Czytelnik, który
    nie jest specjalistą w zakresie prawa kanonicznego, może zatem w prosty i zrozumiały sposób posiąść dostateczną wiedzę dotyczącą Penitencjarii Apostolskiej i jej funkcji. Warto przy tym podkreślić, że jest ona najstarszą spośród dykasterii Kurii Rzymskiej i że podejmuje zadania związane bezpośrednio z salus animarum.
    Na kim spoczywa odpowiedzialność za tak słabą wiedzę dotyczącą Penitencjarii
    Apostolskiej i jej funkcji?
    Nie jest łatwo udzielić odpowiedzi na to pytanie. Jest wielce prawdopodobnym, że przyczyna może znajdować się w ogólnie słabej znajomości prawa kanonicznego lub w niedostatecznym propagowaniu informacji dotyczących kompetencji poszczególnych dykasterii Kurii Rzymskiej.
    W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku (!!! – D.) prawo kanoniczne nie cieszyło się nazbyt wielkim uznaniem (!!! – D.), gdyż panowała we wspomnianych dekadach tendencja, którą nazywano zazwyczaj «antyjurydyzmem». Ten sposób myślenia widział prawo kanoniczne jako coś przeciwnego samej istocie Kościoła. Prawo kanoniczne było pojmowane jako coś przeciwnego z jednej strony «cnocie miłości», a z drugiej strony jako rzecz «mało pastoralna». Kościołowi – zdaniem antyjurydystów – powinna wystarczyć Ewangelia i «Prawo Miłości». Prawo zaś jest cechą właściwą dla społeczności świeckich oraz rzeczywistością słabo oddającą rozumienie natury Kościoła.
    Uchylając się od deprymacji, a nawet całkowitego odrzucenia prawa kanonicznego, właściwym jest z pewnością poszukiwanie adekwatnego rozumienia natury prawa w Kościele. Prawo kanoniczne nie jest bowiem jedynie zestawem obowiązujących w Kościele norm pozytywnych, ale czymś znacznie więcej. Bardziej adekwatna definicja prawa kanonicznego mówi o tym, że wskazuje ono na to, «co jest słuszne
    w Kościele». Innymi słowy, prawo kanoniczne wskazuje na to, czego oczekuje się od wiernych we wspólnocie Kościoła, co powinni oni uznać, by móc to następnie wedle miary słuszności oddać także innym. A zatem istnienie prawa w Kościele umożliwia mu praktykowanie aktów sprawiedliwości. Sprawiedliwość zaś zawiera w sobie ideę oddania każdemu tego, co mu się należy…

    Pełny tekst w Wiadomościach Archidiecezjalnych, Katowice styczeń 2013, s. 38n

    Brevarium

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: