Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Jak przygotować się na przyjście Pana?

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 grudnia 2013

Kolejny Adwent w naszym życiu. Co zrobić, by nie zmarnować tego czasu, by dobrze przygotować się na przyjście Pana?

Z Dzienniczka św. s. Faustyny.

29.XI.1936 r.: „Matka Boża pouczyła mnie, jak się przygotować do święta Bożego Narodzenia. Widziałam Ją dziś bez Dzieciątka Jezus; powiedziała mi: Córko moja, staraj się o cichość i pokorę, aby Jezus, który ustawicznie mieszka w sercu twoim, mógł wypocząć. Adoruj Go w sercu swoim (…)” (Dz. 785).

W kolejnym roku Faustyna pisze:

„Nadchodzi Adwent, pragnę przygotować swoje serce na przyjście Pana Jezusa przez cichość i skupienie ducha, łącząc się z Matką Najświętszą i naśladując wiernie Jej cnotę cichości, przez którą znalazła upodobanie w oczach Boga samego” (Dz. 1398).

Jezus powiedział:

„Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem” (Mt 11,29).

Do św. Faustyny natomiast:

„Oblubienico moja, zawsze mi się podobasz przez pokorę. Największa nędza nie powstrzymuje mnie od połączenia się z duszą, ale gdzie pycha, tam mnie nie ma” (Dz. 1563).

Pieśń adwentowa – Pan woła na nas

Reklamy

Komentarzy 80 to “Jak przygotować się na przyjście Pana?”

  1. Leon said

    Co o tym sadzicie?

    • Dzieckonmp said

      Nie ufałbym Pająkowi. Wystarczy pogrzebać w jego życiorysie. Tą lekturą nie przygotujesz się na przyjście Jezusa.

      • halina said

        Pada PO i szukają sposobów jakby tu zrobić problemy PIS , bo to jedyna konkurencja , która skupia zwolenników Chrystusa , Tych którzy szanuja prawa i nauke koscioła . Tych którzy chca budować wszystko w zasadach chrześcijańskich , tych którzy chca pracować na rzecz narodu Polskiego , a nie być jego pasozytem .Tylko dostosowywanie sie do Bożych przykazań jest własciwą droga która stoi przed człowiekiem i światem , bo prowadzi ona na drogę KOCHAJ BOGA . Tylko na tej drodze jest Boże błogosławieństwo pomoc , jest praca na rzecz dobra ciała i ducha człowieka . Tylko harmonia i jedność dążeń ciała i ducha do celu wyznaczonego przez Boga daje gwarancje sukcesu . wszystko inne to błąd problem cierpienie . Kiedy pojmie to człowiek żyjący wsród swiata i zacznie dostosowywać swoje prawa i zasady ustanawiane do Bożych praw i przykazań i zacznie traktować 10 przykazań Bożych oraz przykazania Miłości ustanowione przez Jezusa jako przepisy do bezkolizyjnego podążania drogą życia . Tylko wtedy wszyscy użytkownicy drogi życa mają szanse że bezpiecznie dotrą do wyznaczonego celu , gdzie czeka radosć i szczęście z tego że wykonało sie to co zlecił Stwórca do wykonania i wyznaczył na to czas pobytu w wymiarze swiata ziemskiego .. Pełna ufność Chrystusowi Królowi , podporządkowanie sie Jego woli daje gwarancje że sie jest w prawdzie miłości i sprawiedliwości Bożej , w przymiotach charakteryzujących Boga . . Nastawmy nasze serca na zjednoczenie z Chrystusem Królem i przechodzmy urodziny Jezusa tak by to On był zadowolony , nie patrzmy swego zadowolenia wygód , lecz tego by dać jaknajwięcej radośći Jezusowi Maryji Duchowi Sw i Bogu Ojcu . Bo to Oni najwiecej uczynili by Boże Narodzenie stało sie faktem i by przyniosło pomoc i pożytek człowiekowi żyjacemu wsród swiata , by każdy poznał pojął zrozumiał swoje położenie swój błąd i z Ich pomocą zechciał wyjść z tego w czym pogrążył go szatan , by mogło wrócić wszystko do stanu ustanowionego przez Stwórce jako [prawidłowy . By mogła być kontynuowana współpraca którą przerwał szatan ingerencją w raju …..

      • Antysyjonista said

        W polityce nie można się kierowac uczuciami a admin własnie tak postępuje. W polityce liczą się fakty i czyny ,słowa to tylko dodatek do zyskania lub utrzymania władzy. Przejrzyj na oczy panie Bronisławie bo srogo się zawiedziesz pokładając całą nadzieję w uzdrowieniu Polski w PIS. Mógłbym przytoczyc wiele argumentów dlaczego Pis jest skompromitowane ale do was i tak by one nie dotarły bo zostaliście zaprogramowanie tylko na 1 partię. Na tym polega wasz błąd że nie dostrzegacie tego co się dzieje i nadchodzi czas że demokracja nieubłaganie się kończy a wraz z nią głosowania na PiS czy PO. DZIECKONMP mówiłeś że wierzysz w orędzia MBM a wnich wyrażnie było napisane że Jezus wyznaczy poszczególnych liderów którzy będą wykonywac władzę a raczej Jego rozporządzenia. Więc się zdecyduj albo wierzysz w orędzia MBM albo i nie bo kiedyś pisaleś że spaliłeś pieczęć Boga Żywego w kominku czyli chyba jednak NIE. To by wyjasniało skąd u Ciebie tyle zaciętości w obronie Pis jakbyś conajmniej dla nich pracował.

        • AntyNWO said

          Spokojnie Polska i tam by zbankrutowała także PIS tu nic nie ma do gadania….

        • Dzieckonmp said

          proszę przytoczyć ten tekst co kiedyś pisałem. Bo widzę że piszesz kłamstwa.

        • halina said

          Teraz jest okres przejściowy , człowiek wychodzi pomalutku z błędu i zepsucia które spowodował szatan swoją ingerencją . Wszyscy ci którzy sa na drodze wyznaczonej Bożymi przykazaniami mogą najwięcej przyczynić sie do tego aby nastepowała odbudowa i aby wszystko odnajdywało swoją drogę wyznaczoną przez Boga . Przecież następuje koniec tego swiata w którym grasuje szatan i działa Król z woli Boga Ojca Stworzyciela ustanowiony Jezus Chrystus . Wszystko to co jest złe zepsute nieprawidłowe zbyteczne zostanie odrzucone potępione zniknie z powierzchni ziemi . Wzrastać będzie tylko to co ma wartość w Oczach Boga i potrzebne jest do budowy nowej prawidłowej rzeczywistości zgodnej z Bożą prawdą . . . Na ten czas najbardziej zbliżonym do Bożych wymagań jest to co sobą reprezentują przedstawiciele PIS . . Wogóle nie chodzi o to która partia będzie rządzić bo to nie o to chodzi . Chodzi o to która partia , który człowiek zrezygnuje z realizowania swojego punktu widzenia , a zacznie czynić to co chce Chrystus Król by było czynione . Tylko taka partia taki człowiek będzie miał przyszłośc i osiągnięcia , bo bedzie czynił to co potrzebne jest do powstania nowej rzeczywistosci , będzie miał wsparcie i prowadzenie przez Ducha sw . To Duch św bedzie budował to co chce Bóg Ojciec by rekami człowieka było zbudowane w wymiarze świata , teraz trzeba otworzyć serce przed Duchem św by go wypełnił i poprowadził do Bożego celu , by spowodował to że w każdym czasie pragnienia i dązenia będą skupione na tym co zleca Bóg do wykonania . .I to bedą ludzie którzy sercem będą mieli kontakt z Chrystusem Królem i będą dla Niego pracować . Do przeszłości już nalezy to że kazdy może dla swojego widzimisie załozyc swoją partie i tłumy pójdą za nim . Teraz przed każdym człowiekiem jest tylko jedna droga KOCHAJ BOGA , i na niej jest pomoc błogosławieństwo . Podążając nią kazdy może mieć pewność że to co czyni jest jest dobre słuszne potrzebne wartosciowe i ma wartość w świecie ziemskim i duchowym bo służy osiągnięciu Bożego celu .. . Do tego aby nastali tylko wybrani przedstawiciele partii , potrzeba wielu wydarzeń . Powolutku i do tego dojdzie wszystko we właściwym czasie . . Najwpierw ma sie okazać antychryst , bo gdy świat zobaczy jego ochydę , zrozumie wszystko i z oddaniem odda sie pracy ku realizacji tego co zleca Chrystus król .. Nie ma sie co spierać czy PiS , czy PO ma racje i wizje wspaniałego jutra . . Wyjście z zaistniałej sytuacji zna tylko Chrystus Król i to Jego woli trzeba sie oddać i czynić to co On zleca .Kto sie temu faktowi podporządkuje , ten ma osiągnięcia , kto będzie chciał sam mieć wpływ na rzeczywistość bedzie miał problemy na tyle duże na ile pomysly i pragnienia oddalają sie od życzeń Chrystusa Króla . . Możecie mi mówić że jestem nawiedzona i nielogiczna , ale w przyszłości i to nie odległej przekonacie sie że odczucie mego serca było trafne i zbierzne z tym co następuje .. . Najlepiej sercem przyjąć Bożą prawde do niej sie dostosować i zgodnie z nią wyznaczyć sobie drogę życia . Nie ma sensu spierać sie kto ma racje , czy ten popierający Pis czy Po . . . Wszystko jest zależne od tego , na ile będą sie trzymać drogi wyznaczonej przez Boga . A któż to wie , czy nie ma gdzieś już innego który poprzez serce odbiera wskazówki od Boga i cały czas współpracuje by naprowadzać wszystko na bożą drogę . . Puki co jest tylko Pis i Po i wokól tego toczą sie dyskusje kto ma racje . I walczyć ze sobą o to który większy błąd popełnia to jest nonsens . Prosze nie skaczcie sobie do oczu , bo to nic nie da , tylko przyniesie pożywke dla szatańskoch planów spowodowania podziału i walki .. Niech Was Bóg błogoslawi i wspiera , byscie nie dali sie wciagnąć w pułapkę przeklętego szatana , lecz byscie byli uzytecznymi narzedziami w reku Chrystusa Króla do budowy nowej prawidlowej rzeczywistosci spełniajacej wszystkie pragnienia zyczenia oczekiwania Boga Wszechmogacego ..

        • Antysyjonista said

          Nie mam zamiaru tego szukac bo był taki moment kiedy zaprzestałeś publikować orędzia MBM i w jednym komentarzu napisałeś m.in ze spaliłeś pieczęć Boga Żywego w kominku. Była to odpowiedz na czyjś komentarz który tez mówił że spalił pieczęć. Jestem tego w 100%pewien i nie zamierzac nikomu nic udowadniać czy kłamię Ja czy Admin.Jak Bronisław mi nie wierzy to niech poszuka sobie w starych komentarzach tego wpisu a nie będzie mnie oskarżał o kłamstwo!!! Halina jak mozna nie dotrzegac że za PiS tez stoi zło tylko te ukryte a za PO zło te jawne!!!. A DZIECKONMP dalej brnie w tym obłędzie ślepo wierząc Kaczyńskiemu który ślepo dąży na skraj wojny domowej w Polsce!Karę śmierci Pis chce przywrócić a Po zalegalizować małżeństwa homoseksualne czyli jaki tu jest WYBÓR. Przecież nie ma żadnego wyboru bo kogo nie wybierzemy to i tak będzie to niezgodne z dekalogiem. Dlatego daj sobie spokój Bronek z pisaniem komentarzy popierających PIS no chyba że chcesz zmienić ten blog w blog walki politycznej i powszechnej nienawiści.

        • Dzieckonmp said

          „Jestem tego w 100%pewien”

          Widać że jesteś w 100% oszczercą.

        • Antysyjonista said

          Udowodnij mi że kłamię a nie nazywasz mnie oszczercą. Wiem że ciężko się przyznac do czegoś co się głupio zrobiło nie myśląc o tym wcześniej dając przewagę emocjom. Pamiętam co napisałeś chyba że ktoś się pod ciebie podszywał bo tego nie mozna odrzucić. Wiem ze to na 100% był twój nick. Była to chyba odpowiedz na komentarz serce333 że on spalił pieczęć Boga Żywego w piecu a DZIECKONMP odpisało że on także spalił pieczęć tylko że w kominku. No to się wkońcu chłopie zadeklaruj czy wierzysz w orędzia MBM czy nie bo jesteś jak chorągiewka raz mówisz tak drugi raz robisz całkowicie co innego.

        • Dzieckonmp said

          Dalej brniesz w oczernianie mnie.Nigdy czegoś takiego nie pisałem. Jesli już pisał coś takiego ktoś to czytelnik o innym nicku jako odpowiedź dla Serce333. Ale Ty starasz się pokazać mnie w pewien sposób.

        • cox said

          @AntyNWO- Coś mi się wydaje, że masz rację.

        • Tomasz said

          A ty czym się kierujesz?? Odpowiem: pychą!! Popieram sobie jakąś kanapę czy sektę któa nigdy nie ma szans dojśc do władzy. Ludzie w niej nigdy nie sprawdzeni. Ale co tam ważne że ja jestem nieskazitelny. To się nazywa pycha.
          Ja wybieram PiS i Kaczyńskiego bo wiem że ludzie nie są idealni a warunki dają tylko taki dobry wybór.

        • Antysyjonista said

          Ja nie ufam adminowi który ma móżg wyprany propagandą PIS i dla niego każdy kto nie popiera PIS to zwolennik obecnego układu jakby nie zauważył że PIS też do niego należy. Pychą a raczej własnym ego to kieruje się niejaki Bronisław według którego pokazywanie to co wcześniej sam napisał nazywa oszczerstwami. Znajdz ten wpis wkońcu tak bardzo ci zależy na swoim wizerunku i udowodnij mi że kłamię.Tego nie zrobisz bo wiesz że mam rację i łatwiej ci komuś zarzucić oszczerstwo niż po prostu sprawdzić fakty.

      • Józef Piotr said

        Szanowny Adminie.
        Sledze postawy Henryka Pająka jak rowniez zapoznałerm się z jego „autobiografią”
        Wiem że w ksiażkach swoich prezentuje z punktu widzenia politycznego „gorący patriotyzm” i to mi się podoba szczegolnie że przybliża nam najnowszą historię czego gdzie indziej nie znajdę.
        Jest mieszkańcem okolic Lublina (Motycz) toteż tamtejsi mieszkańcy uwazają go za „swojego” pomimo że miał epizody w życiorysie mówiące o jednoznaczności. Lecz gdyby tych doświadczeń z okupantami Polski nie miał to by przecież nie posiadł wiedzy ktorą upublicznia.W rozmowach swoich spotkałem ludzi z tamtych terenów którzy sa za nim i to bezkrytycznie ale też takich którzy wyrażali podejżliwości.
        Ja jestem za nim.
        Nie wiem i nie znam tego co odpowiada na pytanie ; Jak z jego Katolicyzmem ?
        Pomijając jego wypowiedzi krytyczne ale oparte na prawdzie trzeba to ocenić.

        Dotychczas zawsze głosowałem za PiS ale ostatnio i to w świetle ne zbitych faktów i poznaniu wielu postaw najwyzszych jego przedstawicieli oraz wiedząc o tym że jednak jest to „JEDNA Z KONCESJONOWANYCH PARTII ” przy czym tą koncesję uzyskaną przy „okragłym stole” gwarantującą jakiś immunitet w czasach likwidowania ” w zarodku” pączkujących organizacji o charakterze narodowym.
        No i jeszcze jedno , co można zauważyć w wieloletniej działalności PiS , a mianowicie to że Partia ta buduje „Judeopolonię ”

        A ja mam to głeboko w …….(lesie)

        A może jednak to linia polityczna Abp’a Michalika prowadząca do porozumień z Cerkwią Moskiewską i obrona KATOLICYZMU w wichrzycielskich czasach jest UPRAWNIONA a nie walka z Rosją na wszystkie sposoby .
        Bodajże w swoim kazaniu z dnia 19.12. 2013 Ks. Piotr Natanek temat „z Rosją” odpowiednio naświetlił.
        Te zagadnienia wymagają przemyśleń . Oczywiście w oparciu o PRWDĘ.

      • Józef Piotr said

        Wykorzystując okazję polecam to co jest też przygotowywaniem się na ” Przyjście Pana”

        http://www.diecezja.waw.pl/3282

        I jak tu nie ufać ” Zdrowemu Kościołowi” ?

      • Elzbieta said

        Tez nie ufam Pajakowi, jak kiedys czytalam jego wypowiedzi to poczulam sie tak jak bym miala mozg wyprany. Dopiero po krutkiej ale intensywnej modlitwie do Jezusa powrucila stabilnosc duchowa i nigdy wiecej juz nie weszlam na jego strone.

    • Leon said

    • Józef Piotr said

      H. Pająk – to co w powyższym filmie – nie mogę mu zarzucić nieprawdy .
      Tak to przecież było.
      Wnioski niech każdy wyciągnie sam.

    • anzelmik said

      Wystarczy zobaczyć dwie minuty tego filmu by zauważyć że jest to oszustwo.
      To nie jest głos H.Pająka i nie są to jego słowa.
      Zauważcie że całkowicie to co słyszymy niepasuje do ruchu warg H.Pająka.
      Czytałem kilka książek H.Pająka , znam jego retorykę i cel.
      Pisze wiele mądrych i ciekawych rzeczy.
      Nie krytykuje on często PiS , jedyną rzeczą którą ma zazłe Kaczyńskim to to że L.Kaczyński podpisał Traktat Lizboński co on nazywa zdradą a ja tylko przypominam że Traktat Lizboński zatwierdził sejm i prezydent musiał go podpisać bo jakby go niepodpisał to następuje tzw. impiczment czyli odwołanie prezydenta i podpisuje ktoś inny…
      L.Kaczyński z bólem serca ale podpisał bo musiał podpisać lecz zanim podpisał wywalczył naprawdę wiele udogodnień dla naszego kraju . Można nawet śmiało powiedzieć że wywalczył najwięcej z wszystkich państw które wciągnięto do UE.
      O tym sie nie mówi bo to niewygodne , o tym niedowiecie cię z TVN.
      W tvn dowiecie sie tylko że ukraina odwraca sie plecami do UE i jak to Polska i UE walczą o Ukrainę…
      Nic sie nie mówi co dzieje się we Włoszech a we Włoszech pełno manifestacji anty UE , włosi poznali się na tym przekręcie i mają dosyć UE i rządu który jest pro unijny.
      Włosi zauważyli że z każdym rokiem w UE jest im coraz gorzej , widzą jak okrada się ich kraj i w ostatnuich tygodniach stanowczo zaprotestowali na ulicach…ale o tym cisza w tvp czy tvn…

      • Dzieckonmp said

        Cieszę się że rozumiesz sprawę. Niektórzy nie rozumieją i jadą razem z lewakami na Lecha.

        • Bogdan said

          Panie Bronku polecam lekturę Św.Maksymilian Maria Kolbe / :http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_50.html http://maksymilian6.blog.onet.pl/2008/04/04/spor-o-stosunek-maksymiliana-kolbego-do-zydow/ / Lech Kaczyński tuszując Jedwabne. sprowadzając do Polski lożę B’nai B’rith określił wyraźnie czyje interesy reprezentuje.. Polecam też :http://www.ultramontes.pl/papiestwo_i_masoneria.htm

        • Dzieckonmp said

          nic nie rozumiesz.

        • Bogdan said

          A co do P. Jarosława Kaczyńskiego http://rafzen.wordpress.com/2013/12/03/kliczko-lubawicz-kaczynski-and/

        • Dzieckonmp said

          widzę że szkoda bloga prowadzić bo to nic nie daje. Ludzie dalej wierzą mediom i lewakom . Cała praca jest daremna. Porażka. Strony jakiś autorytetów. Przypomnę że jeden z obrońców Krzyża po pewnym czasie wystąpił na marszu pedałów. No cóż niektórzy myślą że jak pisze ostro na żydów, na lewicę itp. to jest godny poparcia i wiary w to co pisze. To sobie Bogdanie wierz dalej w tego obrońce Krzyża który teraz razem z pedałami marszuje. Ja uznałem że moja robota daremna.

        • cox said

          @Dzieckonmp- Tylu ludzi dawało tutaj piękne świadectwa swojego nawrócenia. tylu ludzi pisało, że dzięki temu właśnie blogowi żyje lepiej, więc chyba twoja praca nie poszła jednak na marne. A to, że niektórzy ludzie myślą, tak jak myślą, to jest w dużej mierze zasługa naszych mediów i przyczynek do dalszej pracy.

        • Bogdan said

          Ja też nic z tego nie rozumiem , jak nie popierasz PIS to jesteś be/ nie popieram żadnych stron z okrągłego stołu/, a strony internetowe w tym wypadku nie mają znaczenia gdyż przedstawiają fakty a jeżeli są nie prawdą to proszę wskazać które kłamią, korzystam z internetu które według mnie są stronami w miarę niezależne / nie czytam gazet i nie oglądam wiadomości telewizyjnych/, a na krytykę odpowiada się a nie obraża. Doceniam pracę włożoną w prowadzenie bloga i serdecznie pozdrawiam.

      • Leon said

        Anzelmik@
        Jednak nie jest to oszustwo tylko zle podlozony dzwiek. Aby rozwiac twoje watpliwowci, bo widze ze nie trafiles do zrodla czyli calego wywiadu zamieszczam caly wywiad z panem Henrykiem Pajakiem. Powiem szczerze, ze pan Pajak nie byl mi znany specjalnie.Teraz jednak przyjrze sie blizej, bo Jego wypowiedzi i ksiazki, ktore mozna na internecie sciagnac za darmo, za zgoda autora oczywiscie sa bardzo ciekawe .
        Zawieraja mnostwo szczegolow z najnowszej historii Polski. Bezcenne doprawdy. W zamieszczonym ponizej calym wywiadzie pana Pajaka w Lodzi, fragment ze zle podlozonym dzwiekiem zaczyna sie od okolo 1godziny 16-17 minuty. Tutaj slowa i ruch ust zgadzaja sie.
        W ksiazce „Prosto w slepie” wydanej w 2006 roku w Lublinie jest sporo krytyki braci Kaczynskich. Tak, ze fantazjujesz piszac, ze Kaczynskich nie krytykowal.
        Henryk Pajak Podaje duzo faktow swiadczacych przeciwko polityce Kaczynskich, przeciwko Gazecie Polskiej za atak na arcybiskupa Wielgusa itd….
        Nie wiem po co wyskakujesz z TVN em ? Sadzisz, ze Pan Pajak stamtad czerpie informacje? Nie sadze…

        • Leon said

        • Bogdan said

          ublicdisorder.wordpress.com/2010/08/08/bestie-konca-czasu-henryk-pajak-ebook/. Bardzo dużo wiadomości nie wiem czy jeden człowiek mógł tyle ich zgromadzić, ale nie ma podstaw żeby im nie wierzyć.

  2. Bogdan said

  3. Aleks said

    Słyszałem już to. I niestety ale tu ma – dużo racji. Gdyby nie „reklama” w zacnym Radiu Maryja, to PIS mialby poparcie w granicach SLD. Ludzie tak naprawdę nie znają – przeszłosci wielu „polityków”, a szkoda.

    • Antysyjonista said

      Jeszcze te mówienie że PiS broni wartości zawartych w katalogu to KPINA! Jarosław Kaczyński

      [Admin…. kłamstw podanych przez środowiska NWO nie piszemy tutaj]

  4. M said

  5. Małgosia said

    Nocy wigilijna owiana mocą Najwyższego
    który z obietnicy dziś się wywiązuje
    Tyś odkupieniem dla świata całego
    a Bóg przez dziecinę niebo nam szykuje

    Stęsknionemu światu zsyła Syna Swego
    co na biedę nędzę tej ziemi się godzi
    On skarbem najdroższym dla ludu wiernego
    i wyrokiem niebios w stajence się rodzi

    Maleńka dziecino drżąca z zimna w żłobie
    z miłością matczyną do serca tulona
    niech wszystkie narody cześć oddają Tobie
    uśnij snem spokojnym bo jesteś zmęczona

    Śpij dziecię bezpiecznie Boś pokój przyniosło
    dla zwaśnionych zgodę i miłość dla świata
    w szare nasze życie radość ,szczęście wniosło
    a dzień Twych narodzin wszystkie serca brata

    Swą malutką rączką pobłogosław ziemię
    pola ,lasy łąki, zielone doliny
    pobłogosław także całe ludzkie plemię
    kochaną ojczyznę i nasze rodziny

  6. Donna said

    Co za brednie, jakie odciąganie od koronki czy różańca? Wiele ludzi na tym blogu codziennie odmawia te modlitwy.

  7. Apostoł Różańca said

  8. Małgosia said

  9. Małgosia said

    Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń,
    że może z niej uczynić Betlejem
    Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce,
    że może przyjąć nowo narodzoną miłość…
    do tego wystarczy tylko wiara, nadzieja
    a miłość przyjdzie sama.

    • apostolat said

      Małgosiu,piękne! Pomyślałam,że można ten tekst wysyłać jako życzenia na świątecznych e-kartkach.

  10. Małgosia said

    https://drive.google.com/file/d/0B1bHMrc1T1mZRHNKM2ZheVZkVHM/edit?usp=sharing……..mojego meza siostrzenica…

  11. pio0 said

    Najpierw sam powinieneś trwać w pokoju, aby ten pokój zanieść później innym. -Tomasz a Kampis

  12. apostolat said

    AUDYCJA ADWENTOWA WEJŚCIE→

    .

    Dobrym uczynkiem będzie rozesłanie poniższego linku Polakom w kraju i za granicą, aby adwentowe treści i pieśni dotarły w tych dniach do wielu polskich domów i rodzin:

    http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/?p=2273&preview=true

    Transmisja na żywo z Kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej w sanktuarium w Skarżysku-Kamiennej

    (www.ostrobramska.pl/kamera.php)

    Transmisja trwa przez cały dzień i zawiera następujące stałe punkty:

    7.00 – odsłonięcie obrazu;

    7.30 – Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny;

    14.30 – Msza św.;

    17.30 – Różaniec;

    21.00 – Apel.

    Zapraszamy do adoracji i wspólnej modlitwy

    Intencje można przesyłać na adres: ostrobramska@ostrobramska.pl

    http://www.diecezja.radom.pl/ogolne-artykuly/2130-kamerka

    • apostolat said

      Pan przyjdzie!
      Refleksje adwentowe…

      Czyta:
      Ks. Jacek Bałemba SDB
      sacerdoshyacinthus.wordpress.com

      • apostolat said

        Adwent z Mszału Rzymskiego

        Pan przyjdzie!
        Refleksje adwentowe…

        Czyta:
        Ks. Jacek Bałemba SDB
        sacerdoshyacinthus.wordpress.com

  13. apostolat said

    Ks. Krzysztof Korcz, Worcester, USA

    Przyjdź Panie Jezu

    Był 11 września roku 2001. Tysiące ludzi zaczęło pracę w Nowym Jorku w przepięknym centrum handlowym – World Trade Center. Nagle w wieżowiec uderzył samolot z kompletem pasażerów na pokładzie i pełnymi zbiornikami paliwa. Kilkanaście minut później uderzył drugi samolot i zapłonął drugi wieżowiec. Świat zamilkł na chwilę i nie mógł uwierzyć, do czego zdolny znowu jest człowiek. Tysiące ofiar i apokaliptyczne sceny jakby zaczął się koniec świata. Po II wojnie światowej ludzie wołali o pokój, bo nie chcieli przeżywać piekła, które zniszczyło miliony istnień ludzkich. Jednak ziemia nie zaznała pokoju, choć tak bardzo modlił się oto Sługa Boży Jan Paweł II. Ciągle gdzieś, w różnych częściach świata wybuchają bomby, giną niewinni ludzie, opanował nas lęk przed kolejnymi atakami terrorystycznymi. Człowiek dzisiaj boi się jutra. W wiadomościach słyszymy ciągle o katastrofach, kataklizmach wypadkach drogowych. Wsiadamy do samochodu, pociągu samolotu i nie jesteśmy pewni, czy dojedziemy tam gdzie zaplanowaliśmy. Każdego dnia ileś kolizji, stłuczek, ciężkich wypadków i tyle ofiar śmiertelnych. W świecie pojawiają się coraz częściej różne, nowe kataklizmy, nowe choroby, zarazy i plagi. To wszystko owoc ludzkiej zachłanności i pogoni materialnej. Nie patrzymy na skutki uboczne, które wynikają z chęci podboju świata i kosmosu. Nierozumna pogoń za rozwojem gospodarczym i ekonomicznym świata powoduje globalne ocieplenie klimatu. Niszczona nierozumnie przez człowieka natura, zaczyna działać przeciwko człowiekowi. Co za tym idzie, sami ludzie mogą doprowadzić do samozagłady. A jak wygląda nasze codzienne życie w tym tak pięknie rozwiniętym gospodarczo świecie? Chociaż mamy prawie wszystko, żyjemy coraz bardziej w niepewności. Lękamy się nie tylko utraty pracy, ale i samego człowieka, który chce nam podłożyć nogę, aby tylko nam się lepiej nie wiodło niż jemu. A więc żyjemy w ciągłym napięciu i prosimy Boga, aby tylko nas coś złego nie spotkało. A dlaczego miałoby mnie spotkać coś złego? Jestem przecież taki święty, dobry, nikomu nie wchodzę w drogę i nawet do kościoła chodzę. A jednak Jezus napomina nas w dzisiejszej Ewangelii: „Nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich. Będzie podobnie: dwóch będzie na polu, jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć mąkę, jedna będzie wzięta, druga zostawiona”(Mt 24,38-40). Czy Jezus nas straszy? Nie. On jest po prostu realistą. Wezwaniem do ewangelicznego realizmu jest czas zaczynającego się Adwentu. A więc czas czuwania na ostateczne przyjście Chrystusa. Chrystus nam przypomina, że wszystko na tym świecie kiedyś się skończy. Ludzkie życie się skończy, mocarstwa upadną i świat też będzie miał swój koniec. Jesteśmy świadomi, że Bóg przychodzi do człowieka już teraz w sakramentalnych znakach. Dlatego ciągle nam przypomina: Bądźcie gotowi! Czuwajcie! Gotowość polega na uporządkowaniu spraw moralnych, na uporządkowaniu swego życia według przykazań Bożych. Do tego zachęca nas Apostoł Paweł: ”Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla nas godzina powstania ze snu. Teraz, bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdyśmy uwierzyli” (Rz 13, 11-12).

    Czy nasz świat nie wygląda tak, jakbyśmy wszyscy zasnęli? Jakbyśmy nie widzieli, co się wokół nas dzieje? Coraz więcej zła, przemocy, rozpusty, złodziejstwa, kłamstwa i niesprawiedliwości! Zbudźcie się ludzie! Teraz nadeszła godzina powstania ze snu. Odrzućmy, więc uczynki ciemności! Zbudźcie się, póki nie jest za późno, póki można mieć nadzieję na uratowanie świata, siebie, rodziny, dzieci i młodzieży! Święty Paweł prosi nas: „Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości” (Rz 13, 14). Wiele mamy do zrobienia! Pijaństwo to nasza specjalność! To nasza narodowa wada. Dramatycznie rozpija się dzisiaj młode pokolenie. Teraz nawet dzieci piją alkohol. Wczoraj czytałem, że czteroletnie dziecko trafiło do szpitala z 2 promilami alkoholu. O, to nie niemożliwe! Możliwe, bo to babcia go upiła. Wielu ludzi ginie na drogach. Czemu? Bo znowu nietrzeźwy kierował pojazdem.

    Kochani! Jak my spędzamy czas wolny? Najczęściej pochyleni nad butelką alkoholu. Często siedzimy tak długo popijając alkohol, aż zobaczymy dno butelki. Kolejny nasz grzech to rozpusta, a więc małżeńskie niewierności, zdrady, rozwody, młodzieńcze wyskoki, i ta dzisiejsza moda siedzenia na kocią łapę bez sakramentu małżeństwa. Dzisiaj ludzie nie mają zaufania do siebie. Muszą spróbować czy się opłaci. Często dzisiaj słyszymy o młodych wchodzących w dorosłe życie – oni się nie kochają, tylko uprawiają seks. Nie ważne, że kogoś skrzywdzę. Nieważne, że dzieci przyszły na świat, bo dzisiaj niemodne mieć całe życie jednego partnera. Kochani! A gdzie miłość? — Proszę księdza niech ksiądz da spokój to dzisiaj nie na czasie. Dzisiaj proszę księdza trzeba być przebiegłym, trzeba go prześwietlić — czy się opłaci wychodzić za niego. Apostoł Paweł prosi dalej: żyjmy – nie w kłótni i zazdrości. Skłóceni politycy, skłócone grupy społeczne, skłócone rodziny, skłóceni ze sobą sąsiedzi. Jak można żyć w tym szalonym świecie? Dzisiaj człowiek traci serce, cierpliwość. Zamiast uśmiechu widzimy zaciśnięte zęby w ciągłej nienawiści, zazdrości, pogoni, aby mieć więcej niż ma sąsiad. No i co to za życie? Żyjemy jak wilki drapieżne, a przecież Pan Jezus pragnie, abyśmy byli braćmi i siostrami w Jego Kościele.

    Jezus pragnie, abyśmy sobie pomagali wzajemnie i zawsze podawali rękę do zgody. Kochani, przeżywamy kolejny Adwent w naszym życiu. Dla niektórych z nas może to będzie ostatni Adwent. Nie wiemy, może trzeba będzie odejść z tego świata i rozliczyć się z życia przed Panem. Mamy jeszcze dzisiaj czas. Możesz jeszcze coś naprawić, zmienić, nawrócić się. Na to nigdy późno. Myślę, że wiele można naprawić, właśnie teraz, w czasie Adwentu. Naprawić wzajemne relacje, aby do każdego podejść z opłatkiem w Wigilię Bożego Narodzenia. Naprawić krzywdy wyrządzone bliźnim, aby nikt nie płakał z twego powodu. Może trzeba wreszcie podać rękę do zgody po latach milczenia i niezgody. Może warto przeprosić za niepotrzebnie wypowiedziane słowa, które kogoś zraniły. Może warto mieć odwagę i wrócić do domu rodzinnego, gdzie czekają żona i dzieci. Warto powiedzieć przepraszam za wyrządzone zło, aby wszystko naprawić i wnieść na nowo radość, tam gdzie panował smutek i ból. Kochani, Apostoł Paweł prosi nas: „Przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom” (Rz 13, 14. Adwent niech będzie dla nas czasem umartwienia, dyscypliny, walki z nałogami. Trzeba nam pracować nad swoim charakterem, aby kiedyś nie żałować, że zmarnowaliśmy nasze życie. Nie ważne, ile go minęło. Ważne, jak przeżywam każdy dzień. Kochani te świece na adwentowym wieńcu będą nam odliczały mijający czas. Nie wolno zmarnować ani jednego dnia, ani jednej godziny. Adwent naszego życia trwa. Czekamy na Pana i modlimy się, abyśmy nie przeoczyli Jego przyjścia. On już jest, idzie z nami przez wieki. Patrzy i widzi jak na Niego czekasz. Dzisiaj przychodzi do ciebie w bliźnim, z którym żyjesz pod jednym dachem, w sąsiedzie żyjącym obok ciebie, w koledze, z którym pracujesz i przechodniu, którego mijasz na ulicy. Patrzy, jak sobie radzisz w tych ludzkich relacjach. Patrzy na ciebie i widzi jak żyjesz. Kochani, przyjdzie czas, kiedy Pan Jezus przyjdzie niespodziewanie, w czasie ostatecznym, aby sądzić ciebie i mnie i wszystkich nas z miłości. Żyj, więc tak by ten dzień cię nie zaskoczył. Żyj tak, jakby był to twój dzień ostatni, a ty gotowy, by otworzyć drzwi dla Pana, gdy nadejdzie i zakołacze. Amen

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/H/HN/1/1adwent-2.html

    • apostolat said

      Przyjdziesz znów…

      Ile razy już do mnie,
      jak do mrocznej groty,
      przychodziłeś, by rosnąć
      do pełni miłości.
      Ile razy pragnąłeś…

      A mnie ziemskie sploty
      zaciskały, bym nie miał
      miejsca, by Cię gościć.
      Przyjdziesz znów.
      Lada moment.
      Staniesz w żłóbku. W chlebie.
      Ręce wzniesiesz, jak dziecię
      do mateczki czułej.
      Zechcesz się ze mną łączyć,
      jak z włosami grzebień…
      Jeśli w konfesjonale
      zauważę stułę.
      Stefan Todorski

  14. syriusz said

    od 23 grudnia do 4 stycznia będę przebywać w Medziugorju.
    Jeżeli ktoś chce podać swoją intencję żeby grupa w tej intencji się modliła to proszę o maila: biuro@pielgrzym-warszawski.pl

  15. piątek, 20 grudnia 2013

    (Iz 7,10-14)
    Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.

    (Ps 24,1-6)
    REFREN: Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały

    Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
    świat i jego mieszkańcy.
    Albowiem On go na morzach osadził
    i utwierdził ponad rzekami.

    Kto wstąpi na górę Pana,
    kto stanie w Jego świętym miejscu?
    Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
    który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

    On otrzyma błogosławieństwo od Pana
    i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
    Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
    którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

    Kluczu Dawida, który otwierasz bramy wiecznego królestwa, przyjdź i wyprowadź z więzienia jeńca siedzącego w ciemnościach.

    (Łk 1,26-38)
    Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • Jeśli przychodzimy do Boga, to dlatego, że On pierwszy nas do siebie pociągnął. Wielu z nas mogłoby dać świadectwo otrzymanych od Niego łask. On daje znaki swej miłości wszystkim – tym, którzy jak biblijny król Achaz przyjmują je niechętnie, żyjąc dalej po swojemu, a także tym, którzy jak Maryja są gotowi służyć Mu pokornym sercem. Także w tej Eucharystii Bóg, dla którego nie ma nic niemożliwego, okazuje każdemu z nas swoją miłość. Czy zechcemy wyjść z kręgu własnych myśli, chęci, trosk i na wzór Maryi oddać Mu się do dyspozycji?

    • Leszek said

      Z dzisiejszej św. Ewangelii: …Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna ł a s k i, Pan z Tobą…( Łk 1,28)
      O łasce, która została Jej udzielona, tak mówi Matka Boża w jednym ze swych Orędzi {nr 204, zatyt. ‚Pośredniczka łask’, z 16.07.1980r.} do swych umiłowanych synów, Kapłanów:
      „Jestem Pośredniczką łask. Łaska to życie samego Boga, które jest wam przekazywane. Rodzi się ona w łonie Ojca, a została wam wysłużona przez Słowo, które w Moim dziewiczym łonie stało się człowiekiem, aby dać wam udział w Jego własnym Boskim życiu. Syn ofiarował Samego Siebie dla waszego Odkupienia, stając się jedynym Pośrednikiem między Bogiem i całą ludzkością.
      Ł a s k a – aby dotrzeć do was z łona Ojca – musi więc przejść poprzez Boskie Serce Syna, który wam ją przekazuje w Swoim Duchu Miłości. Jak promień światła przenikający przez okno przyjmuje jego formę, kolor i kształt, tak ł a s k a B o ż a, wysłużona przez Jezusa – mogąca dojść do was tylko przez Niego – o d t w a r z a w was Jego własne podobieństwo i obraz oraz coraz bardziej u p o d a b n i a was do Jego Osoby.
      Życie Boże może do was dotrzeć tylko w formie nadanej przez Jezusa i im bardziej ono w was się rozwija, tym bardziej upodabnia was do Niego. Możecie więc naprawdę wzrastać jako Jego mali bracia.
      Poprzez ł a s k ę Ojciec coraz bardziej się wam udziela, Syn was upodabnia, a Duch Święty przemienia, tworząc z Trójcą Przenajświętszą więź życia, która staje się coraz potężniejsza i bardziej aktywna. Sama Trójca Przenajświętsza wznosi Swoją siedzibę w duszach będących w stanie ł a s k i.
      To życie w ł a s c e ma również odniesienie do Niebieskiej Mamy.
      Ponieważ jestem prawdziwą Matką Jezusa i waszą, pośredniczę między Moim Synem a wami. Jest to naturalnym następstwem Mojego Boskiego macierzyństwa. Jako Matka Jezusa byłam narzędziem wybranym przez Boga, aby Mój Syn mógł przyjść do was. W Moim dziewiczym łonie dokonało się też Moje pierwsze dzieło pośrednictwa.
      Jako wasza Mama byłam narzędziem wybranym przez Jezusa, abyście – przeze Mnie – mogli zawsze dojść do Niego.
      Jestem prawdziwą Pośredniczką łask między Moim Synem Jezusem a wami. Moje zadanie polega na rozdzielaniu Moim małym dzieciom ł a s k i tryskającej z łona Ojca, wysłużonej wam przez Syna i dawanej przez Ducha Świętego.
      Moje zadanie polega na rozdzielaniu jej wszystkim Moim dzieciom według szczególnych potrzeb, które Mama potrafi dobrze poznać.
      Spełniam stale to zadanie. Mogę je jednak wypełnić całkowicie tylko wobec tych Moich dzieci, które powierzają Mi siebie przez doskonałe oddanie się. Mogę je wykonywać przede wszystkim wobec was, Moi najmilsi synowie, którzy – przez wasze poświęcenie się – jesteście Mi całkowicie powierzeni…

      Zaś w książce „Koniec Czasów” M. Valtory tak Pan mówi nt. łaski/ o łasce:
      „Co to jest łaska? Ł a s k a t o posiadanie w sobie światła, mocy, mądrości Bożej. Inaczej mówiąc jest to posiadanie podobieństwa duchowego do Boga – tego, co jest niepowtarzalnym znakiem waszego Boskiego synostwa. (…). Ł a s k a t o posiadanie Ojca, życie w Ojcu; ł a s k a t o posiadanie Syna, radowanie się nieskończonymi zasługami Syna; ł a s k a t o posiadanie Ducha Świętego, korzystanie z Jego siedmiu darów. Ł a s k a zatem t o posiadanie Nas, Boga w Trójcy Jedynego, i posiadanie wokół waszej śmiertelnej osoby zastępów aniołów, które adorują Nas w was. Dusza, która traci łaskę traci wszystko. Dla niej nadaremno Ojciec ją stworzył; niepotrzebnie Syn ją odkupił; na próżno Duch Święty wlał w nią Swe dary; dla niej bezowocne są Sakramenty. Jest martwa(…). Grzech śmiertelny niszczy łaskę (Rz 6,23a), grzech powszedni ją kruszy, niedoskonałości ją osłabiają…
      („Łaska najwyższym darem”, 6.06.1943, str. 14)

      • Leszek said

        …Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą… (Łk 1,28)
        Z „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty: Jezus mówi:
        …Maryja była Pełna Łaski. W niej była zawarta cała Jedyna i Troista Łaska – Jedyny Trójosobowy Bóg. Cała Trójca Święta – Łaska Jedyna i Troista – przygotowywała Ją do Zaślubin jako Małżonkę, jako Łoże dla Potomka, jako Przebóstwioną – do Jej Macierzyństwa i do Jej misji. Ona jest Tą, która zamyka czas Prorokiń starego Testamentu otwierając czas następny – „głosicieli Boga” Nowego Testamentu… (z Księgi I/17, str. 71)

    • Leszek said

      …Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!… (Łk 1,38)
      Jeszcze z cz.1 „Bożego wychowania” Anny:
      1. …Maryja jest waszą Królową. Jest też Królową kapłanów, Kościoła i świata. Ja sam dałem Ją światu, dla którego jest widzialnym i zawsze żywym obrazem mojej ojcowskiej i macierzyńskiej zarazem miłości dla synów człowieczych. Jest jedną z was, a zarazem Tą, przez którą zawiązałem z wami Nowe Przymierze. Jest ziemską Matką Syna mego. Z Jej zgody wyrósł Kościół mój i każdy z was Jej zawdzięcza życie w nim.
      Jej zgoda była warunkiem mojego planu wybawienia was.
      – Ale Maryja była Niepokalanie Poczęta!
      – Tak, ze względu na świętość Boga uczyniłem Ją poczętą bez grzechu, ale wola Jej tak była wolna jak wasza (por. Syr 17,6a). Miała też pełną świadomość odpowiedzialności za życie i zdrowie Dziecka, Mesjasza, i znała swoją absolutną słabość. Ale Maryja widziała przede wszystkim Moją Wolę i nie stawiała jej sprzeciwu. Tak bardzo pragnę, abyście wzorowali się w tym na Maryi. Nie pytajcie stale: „Dlaczego ja?”, „Dlaczego mnie to spotyka?”, „Dlaczego tak, a nie inaczej?” Bo jeśli wierzy Mi się i ufa Mej mądrości i miłości w pełni, to rozumie się, że na zgodzie człowieka Ja buduję swoje plany, a one nie potrzebują waszej oceny czy korekty. Tym bardziej zbędne jest niedowiarstwo w Moje stałe prowadzenie i w ogóle wszelkie wątpliwości, które od was słyszę.
      Moje plany są zbyt potężne i szerokie (Ps 92,6), abyście mogli je objąć i żaden człowiek zrozumieć nie może doskonałości zamysłów Boga w ich odwiecznej mądrości (por. Rz 11,33). A przecież zachwyca was ta cząstka, której wspaniałość jesteście zdolni uchwycić (por. Syr 42,22! i 43,32). Czyż nie świadczy ona o swym Twórcy?
      Czy wobec tego nie należałoby przyjąć wszystkiego, co daję wam, tak jak malutkie dziecko przyjmuje pokarm matki – naturalnie i bez sprzeciwu? W niemowlęciu nie ma podejrzliwości i sprzeciwów ani lęku, że matka źle je karmi, pragnie otruć, daje mu za mało lub nie to, co otrzymać powinno.
      Dlatego daję wam jako wzór postawę dziecka: postawę ufności i szczerości, postawę zależności a zarazem całkowitego polegania na miłości matki.
      Ten, kto ufa prawdziwie, wolny staje się od lęków i niepokojów. Nic go nie przeraża, nie mąci jego spokoju i radości, w jakiej żyje. Wie, że jest kochany i istnieje w obecności Ojca, pod Jego ochroną, bezpieczny i zawsze pewien pomocy, ratunku, rady i pociechy w potrzebie.
      Ten, kto tak żyje, jest już tu, na ziemi, ze Mną zespolony i nic zachwiać nim nie może. Tę radość i pokój dać wam pragnę. Zdobywajcie dar mój, dążcie do niego, pragnijcie szczęścia, które oczekuje was. Tak bardzo pragnę oddać się waszej ufnej miłości”. (z Rozmowy XXI ‚Ja Sam dałem Maryję światu’, str. 95/96)
      2. …Nie pragnę wielu „letnich” ludzi. Pragnę prawdziwego zrozumienia i głębokiej więzi miłości z każdym z was. Przez jedną osobę ufającą Mi i kochającą Mnie gorąco przyjść do Mnie może ogromna liczba obojętnych dawniej i zimnych, natomiast letniość nigdy i nikogo rozgrzać nie zdoła.
      Cały Mój Kościół pozostanie nadal daleki ode Mnie (chodzi o brak zażyłej osobistej przyjaźni z Jezusem) i śpiący, jeśli nie zakiełkuje w nim, chociażby w kilku osobach, Moja żywa i gorąca obecność. Dlatego, jeśli naprawdę zależy wam na bliźnich waszych, na ojczyźnie waszej i świecie, starajcie się dopuścić Mnie do waszych Serc.
      Serce, w którym Ja żyję, może zapalić cały świat. Przez s e r c e M a r y i, Matki Mojej, przyszło zbawienie na świat. W każdym z was, wraz z wypowiedzeniem „fiat” – „niech się tak stanie”, „oto ja, służebnica Pańska” – na nowo rodzi się Moje zbawcze działanie. Jedynie bowiem wasza zgoda pozwala Mi połączyć Moją wszechmoc z waszą nicością.
      Człowiek może powiedzieć swemu Bogu zdecydowane „nie”, lecz najczęściej mówi „tak, przyjdź” – ustami, a serce jego drży z lęku, że odbiorę mu coś z tego, co nagromadził sobie.
      Ja widzę serca (J 2,25), i tam tylko przychodzę, gdzie droższy gospodarzowi jestem nad wszystkie skarby ziemi. Lecz jeśli przyjdę i gościnę otrzymam, pozostanę, i wtedy Ja dzielę się z gospodarzem Moimi skarbami. Jakie one są, już poznajecie, ale to są dopiero początki przyjaźni. Powinna ona wciąż rozwijać się i wzrastać. Dlatego potrzebna Mi przestrzeń w sercu waszym. Im mniej w nim waszych upodobań, przywiązań, zamiarów i nawyków, tym bardziej wypełniam miejsce uprzątnięte i przygotowane Mnie – tym, co ze sobą przynoszę. Pustą przestrzenią w sercu ludzkim jest nie tylko odrzucenie tego, co zbędne, co przeszkadza i zaśmieca, ale i pragnienie przyjęcia tego, co Ja wnoszę, pragnienie ufne i gorące (bo płynące z miłości) przyjęcia wszystkiego, co będę chciał wnieść. Bo jeśli się ufa swemu przyjacielowi, to i polega się na nim we wszystkim, co czyni.
      Waszym przyjacielem Ja jestem i pożądam gorąco waszego zawierzenia, zdania się na Mnie. Wtedy mogę człowieka ziemskiego przemienić tak, by wszystko, co Moje, stało się i jego własnością.
      Moja natura przenika ufających Mi i uświęca. Stajemy się Jednością. Wspólnie kochamy świat i służymy mu. Dla przyjaciół Moich otwarta jest cała moc Moja, z której czerpać mogą i rozdawać wedle swej hojności i miłosierdzia. Przyjaźń z człowiekiem jest szczęściem Moim. … chcę, abyś wtedy też pewna była Mojej żywej, czujnej i kochającej cię obecności. Nie na „odczuwaniu” polega stała nasza przyjaźń, a na zawierzeniu Mi. Każde M o j e s ł o w o j e s t p r a w d ą. Jeśli mówię ci, że zawsze jestem z tobą – niezależnie od tego, co ty robisz i w jakim stanie ducha znajdujesz się, nie od ciebie bowiem uzależniam Moją obecność, a od siły miłości Mojej ku tobie – jest to słowo Boga twojego. A słowo Boga jest fundamentem świata. Wasze dojrzewanie jest skutkiem zawierzenia Mu, a im jest pełniejsze, tym prędzej Ja przychodzę z pomocą. Zaufanie Mi jest największym darem, jaki możecie Mi złożyć…(z Rozmowy XXIV, ‚O przyjaźni człowieka z Bogiem’, 9.10.III.1983r., str. 102-104) cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): …Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!… (Łk 1,38)
      W rozmowie LVII z Anną (8.IX.1983r.) w cz. 1 „Bożego Wychowania”, Pan tak jeszcze mówi(ł) o Maryi, Jej zawierzeniu Bogu, Jego zbawczym planom poprzez „Fiat”:
      …Maryja przyjmując wolę Boga bez zastrzeżeń, całkowicie i z pełnią dobrej woli ludzkiej oddała się Jemu na własność jako Jego służebnica. Wszystko, co następuje od chwili tej decyzji jest jej konsekwencją.
      Ta, która pierwsza powróciła do stanu pierwotnie istniejącej ufnej zależności od woli i postanowień Stwórcy i Ojca, stała się pierwszą w domu Ojca. Jest Jego radością, chlubą i włada Jego Sercem. Była Matką, przyjacielem wiernym i sługą Syna Bożego, Jezusa, Zbawiciela waszego. On czcił Ją i był Jej posłuszny, a wyniósł Matkę swą do udziału w Odkupieniu ludzkości poprzez udział w swej Męce aż do granic wytrzymałości Maryi. Mianował Ją – sam – Matką waszą i aż do zgonu stała silnie i nieugięcie na straży dzieła Syna, złączona z Nim sercem, wolą, umysłem. Zanurzona w Bogu, w jasności Ducha Świętego podtrzymywała chwiejność i słabość natury ludzkiej tych, którzy głosili słowo Jezusa: Ona była tabernakulum pierwszych dni Kościoła, jego największą świętością; Ona była ogniem płonącym wiecznie, równo i spokojnie przed Panem – była modlitwą Kościoła. Podczas gdy inni trudzili się fizycznie, Ona trwała w uwielbieniu, przebłaganiu, wstawiennictwie. Jej obecność, Jej osoba, była ośrodkiem, z którego Duch Święty nasycał, oświecał i ożywiał, a także prowadził i poprawiał błędy młodej wspólnoty Kościoła, gdyż Maryja była wypełniona Duchem Bożym, jak przejrzyste naczynie pełne ognia i blasku.
      Bóg utrwalił na wieczność wszystko to, co Maryja przyjęła od Niego w swoim życiu, gdyż to, co Boże, nie przemija, a istnieje w wieczności. Nikt z ludzi nigdy nie przyjął i nie przyjmie więcej. Najukochańsza Córa Boga posiada Go tak w pełni, jak On ogarnął Jej ludzką naturę i uświęcił Ją sobą. Maryja jest nieskończenie doskonałą pełnią Boga zwróconego ku rodzajowi ludzkiemu, a więc pełnią Miłosierdzia i macierzyńskiej Miłości. Ona zawiera wszystko, co w sobie mieści pojęcie doskonałego Macierzyństwa: stałą troskę, pomoc, orędownictwo, wstawiennictwo, pociechę, zachętę, nieskończenie cierpliwe prowadzenie, przebaczenie, wyrozumiałość, bezinteresowność miłości, pragnienie zbawienia każdego człowieka i nieskończenie doskonałą p e ł n i ę d a r ó w Ducha Świętego. Oto Ona – Królowa nieba i ziemi, Pani władająca (przez wstawiennictwo) Sercem Boga, Chwała rodu ludzkiego i jego Nadzieja…!
      Maryja – sobą – wypełniła najdoskonalej zamiary Boga. Stawszy się Matką Słowa Bożego, przez doskonałą służbę otrzymała udział w zbawieniu ludzkości. Jej cierpienie ofiarowane za was pod krzyżem, włączone w cierpienie Boga-Człowieka, zespolone z Męką Jezusa stało się wspólną ofiarą, czystą, świętą, i trwa w wieczności. Jest pierwowzorem każdej ofiary ludzkiej, dzięki której człowiek kiedykolwiek połączy się ze swym Zbawicielem.
      Maryja jest Współodkupicielką i nauczycielką ludzkości. Cokolwiek Syn uczyni dla was, czyni to z Matką swą, Maryją. Miłość Boga jest stała i niezmienna. Współudział Maryi jest nie tylko stały, lecz wciąż wzrasta, gdyż staje się wam coraz bardziej potrzebny. Pamiętajcie, że teraz kiedy doszliście do granicy istnienia rodzaju ludzkiego przez dobrowolnie przyjętą niewolę i gorliwą służbę ojcu nieprawości, teraz polegać możecie jedynie na miłosierdziu Pana. Bóg odwiecznie sprawiedliwy postawił Maryję u furty miłosierdzia. Przez Nią płynie potok przebaczenia, bo Ona jest głosem błagającym u tronu Boga o zmiłowanie dla was.
      Maryja jest Matką. Matka wierzy zawsze w odmianę swoich dzieci i nie przestaje prosić o litość, przebaczenie i przywrócenie wam dziecięctwa Bożego. Jeżeli chcecie ocaleć, musicie trwać w zjednoczeniu z Nią – nieskończenie czystą – jedynie zdolną uprosić miłosierdzie.
      Maryja jest Matką Kościoła, jest w pełni świadomą zamierzeń Bożych. Syn Boży założył Kościół swój, aby objął on całą ludzkość i przywrócił jej utracone synostwo. Po to przyszedł na świat, by przez swoją Ofiarę tę utraconą więź miłości przywrócić. Póki ona trwa, choćby w niewielu ludziach – istnieje nadzieja na odrodzenie świata. Wszelkie wysiłki Maryi mają to na celu. W sytuacji obecnej, kiedy rozum ludzki, ułomny i wciąż błądzący, podporządkował się szatanowi, pracującemu nad rozbudowaniem pychy w człowieku (gdyż nic szybciej i skuteczniej nie niszczy daru rozróżniania dobra od zła), szatan doprowadził go do stanu zaślepienia tak obłędnego, że ludzkość z całą pasją buduje własne zniszczenie – w tej sytuacji ratunkiem jest Maryja: najcichsza i najpokorniejsza, najwierniejsza i pełna zawierzenia. Jest Ona drogą powrotu do Chrystusa – Zbawiciela i Króla przyszłych wieków odrodzonej ludzkości. cd(3)n

      • Leszek said

        cd(3): Pysze i szyderstwu, cynizmowi i zakłamaniu Władca wszechrzeczy przeciwstawia w z ó r p o k o r y, u f n o ś c i i absolutnego z d a n i a s i ę na Jego wolę. Te cnoty jednoczą was z Maryją i czynią z was Jej współpracowników w zbawianiu świata, a w obecnym czasie – w ratowaniu nieszczęsnej zaślepionej ludzkości.
        Maryja – Królowa świata, ludzkości, Kościoła, jest Królową waszego narodu, ponieważ od wieków upatrzyła was sobie i zechciała przyjąć to bolesne berło, by was przygotować, wychować i przysposobić do zadania czasu obecnego. Jeżeli zrozumiecie, iż Ona jest waszą przewodniczką i wodzem najwyższym w tej strasznej walce o ocalenie i odrodzenie ludzkości i was wybrała w swojej macierzyńskiej miłości jako straż przyboczną (tak jak królowa, kiedy do walki przystępuje w otoczeniu młodocianych synów swoich), zrozumiecie też, jak wiele zależy od waszej woli – służenia Maryi lub nieposłuszeństwa wobec Niej.
        S ł u ż y ć M a t c e swej m o ż e t y l k o t e n syn, k t ó r y J ą kocha, czci i n a ś l a d u j e, przy postępowaniu odmiennym każde nabożeństwo jest pozorne, jest zdradą i prędzej czy później ujawni się jako służba wrogom Chrystusa. Kto prawdziwie czci Matkę, ten podziwia Jej charakter i cnoty, zachwyca się Jej mądrością i pięknością, pragnie zrozumieć Jej zamierzenia i mieć w nich swój udział jak największy, gdyż miłość nie zadowala się małym.
        Otóż udział taki Maryja pragnie wam powierzyć. Jeśli zechcecie zawierzyć Jej metodom i w uciszeniu i pokorze (która jest zrozumieniem waszej dziecięcej zależności od Ojca, lecz i przyjęciem Jego pewnej do was miłości) postępować zgodnie ze wskazaniami Jej Syna – Maryja sama stanie się waszym wodzem. Wtedy nietykalni staniecie się dla nieprzyjaciela, a od żywiołów i grozy broni ludzkiej Ona was ochroni.
        Walka nie toczy się tylko w świecie materii. Teraz nieprzyjaciel występuje jawnie i czelnie przeciw Prawom Bożym, pragnąc obrócić w niwecz Jego święte plany. Ludzkość stoi u bram piekła. Swoją zdobyczą mieni ją szatan. Lecz póki jest zawierzenie Panu, poty nadziei. W zawierzeniu M a r y j a, Maryja, Maryja jest orędowniczką, pomocą i mocą waszą. Sami nie wytrwacie przeciw światu, lecz z Nią i pod Jej dłonią nic was zniszczyć nie może. Dlatego nie naśladujcie świata, nie walczcie jego bronią: pychy, nienawiści, pogardy i kłamstwa. Te środki przyniosą zagładę sługom i niewolnikom szatana. Świat niszczy się sam, a żagiew gniewu i zaślepienia rozpala już nowe olbrzymie stosy, na których spopieli się cywilizacja bez Boga, bez miłości, litości i wstydu. Wy ocalejecie, lecz tylko pod p ł a s z c z e m M a r y i. Królowa nieba – Wódz wojsk nieprzeliczonych – przejmie pole walki i wyzwoli zniewolonych. Ona obdarzy wolnością i pokojem ziemię, aby Słowo Boże, Syn umiłowany zstąpić mógł i objąć królowanie.
        Maryja – najcichsza i najpokorniejsza, w której nie ma grzechu – zdepcze głowę węża, gdyż wobec Jej świętości jest on bezwładny i do oporu niezdolny. Teraz jednak ma on wielką władzę na ziemi i wasz kraj nie jest od niej wolny. Czyńcie zatem wszystko, by wyzwalać siebie i swoich bliskich. Wobec słabości waszej jedynie Maryja pomóc wam może. Lecz Ona jest niezwyciężona.
        Nie patrzcie więc z zazdrością na świat, który przemija w pełni swych grzechów. Patrzcie oczyma Maryi na ludzkość odkupioną Krwią Jej Syna, ludzkość biedną, bezwolną, nieszczęśliwą i swoim cierpieniem wzywającą miłosierdzia Bożego. Patrzcie ze współczuciem i miłością na bliźnich waszych. Spieszcie im z pomocą, orędujcie za nimi, oddawajcie Maryi wszystkich, nad których grzechem bolejecie. Proście imiennie i w Jej sercu składajcie niewolników szatana. Nie żywcie nienawiści ani gniewu, odrzućcie mściwość, która zaślepia. Burzcie wszelkie przegrody, jakie nieprzyjaciel wzniósł pomiędzy wami.
        Przestańcie pragnąć wciąż więcej dla siebie w przededniu zagłady całych narodów, milionów bliźnich waszych. Ożywcie wasze serca miłością Maryi. Ona jest Matką. Nie tylko was uchroni, lecz da wam więcej, niż sami potraficie zdobyć. Da wam ojczyznę wolną, oddychającą pokojem, szczęśliwą i jednomyślną. Da wam ludzi mądrych i dojrzałych do służby narodowi. Da wam urodzaj i chleb w obfitości. Zawierzcie Matce. Stańcie się Jej chlubą. Ona pragnie podźwignąć was z niedoli i uczynić świadectwem dla świata.
        Maryja liczy na was. Otwiera wam wolny, ogromny świat, w który możecie wprowadzić Jezusa Chrystusa – Pojednanie, Bramę i Drogę Życia.
        Jeśli Jej zawierzycie prawdziwie: życiem i czynem, pokutą i pojednaniem się, oczyszczeniem dusz i serc waszych – Ona stanie się wam opoką i tarczą, ratunkiem i wspomożeniem tak rzeczywistym, że będziecie wielbić Matkę swą aż do skończenia świata.
        Maryja – Królowa nieba i ziemi jest wśród was żywa, kochająca, gotowa do pomocy. Prosi za was, wciąż przeprasza za wasze winy i wyprasza wam zmiłowanie. Bądźcie Jej godni. Zawierzcie Jej! Ufajcie Jej! Słuchajcie Maryi!

    • Leszek said

      …31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca… (Łk 1,31-33)
      To mówił Pan Jezus w „Prawdziwego Życiu w Bogu” do V. Ryden:
      „Vassulo, Moja mała uczennico końca czasów, teraz podyktuję ci niebieski wykład o Sercu Mojej Matki…
      Jak powiedziałem ci to już wcześniej, Serce Mojej Matki i Moje Serce są tak zjednoczone, że stają się Jednym. Dziewica dziewic, Najświętsza, będąca obecnie i na zawsze w Niebie, Moja Matka, nadal jest wysławiana w Niebie jako Moja Matka (por. Ps 45,18). Kiedy Ja, Bóg, zstąpiłem, by zostać poczęty z Ducha Świętego i narodzić się z Dziewicy Maryi, przybyłem do Mego Nieba! Zstąpiłem z Nieba, by wejść w inne Niebo (por. Ps 93,5b). Porzuciłem tron, by zasiąść na innym tronie. Znalazłem Jej Serce całe jaśniejące jak lampa świecąca na poświęconym świeczniku. Zostałem przyjęty w tym Raju i otoczony chwałą. To, co Ewa utraciła i sprofanowała, musiało zostać zdobyte i uświęcone przez Dziewicę Maryję poprzez Jej doskonałe posłuszeństwo i pokorę. Za pośrednictwem tej Niewiasty przyjdzie też ponownie na ziemię Moje Królestwo. Moje Królestwo na ziemi zostanie ustanowione w każdym sercu. … Ja, w Mojej Trynitarnej Świętości, wybrałem tę pokorną młodą Dziewczynę, aby dzięki Swoim cnotom i p e ł n i ł a s k stała się Niewiastą, która – poprzez Swe cnoty i łaski – przeciwstawi się całemu królestwu Lucyfera, wpadającemu stale w straszliwy szał i drżącemu ze strachu na dźwięk Jej Imienia.
      Powiadam wam: wielkość, potęga i wspaniałość Jej Imienia nie jest mniejsza niż odległość Nieba od ziemi. Niech wszystko, co żyje na ziemi, c z c i Serce Królowej. Ona nigdy nie przestała ochraniać Swych dzieci od zasadzek Złego, który za waszych dni wystąpił otwarcie, by prowadzić walkę z Moim Najświętszym Sercem i z całą armią Moich świętych. Jednak wkrótce królestwo Złego rozpadnie się i potężne Dłonie Maryi wykorzenią jego panowanie. …
      Sam Sobie wystarczam – jak wiecie – a jednak to przez Dziewicze Serce Maryi rozpoczęła się realizacja Mojego Odkupieńczego Planu i również przez to Święte Serce wypełnię Mój Plan do końca. Czcij więc Jej Serce, ty, który wpadasz we wściekłość na dźwięk Jej Imienia. Pojmij, że Ona jest radością Mojego Najświętszego Serca, Radością Moich Niebieskich Dziedzińców. Myśli Jej, od dnia Jej poczęcia, były zawsze zjednoczone z Moimi myślami; Jej Serce, całkowicie poddane Woli Mojego Ojca, było nieustanną modlitwą, nieustającym hymnem miłości, adorowaniem Mnie, waszego Boga Trójosobowego, lecz Jednego w jedności Istoty. …
      Moja pozycja Boga-Człowieka na ziemi była boska, a jednak byłem posłuszny, żyjąc w poddaniu się Mojej Matce i Mojemu Przybranemu Ojcu. Ogołociłem Siebie, by przyjąć postać sługi, zgadzając się na śmierć (Flp 2,7n). A ty, pokolenie, jeszcze nie rozumiesz, że Prawdziwy Krzew Winny zapuścił korzenie w Winnicy (tj. w Najśw. Maryi – z przypisu) Mojego Ojca? Nie rozumiesz, że Oblubienica Ducha Świętego, Miasto Boga (Ps 87,3), Ziemia Obiecana to także twoja Matka, którą powinieneś czcić?
      O, pokolenie! Jakże twoje serce mogło wejść na bardzo zwodniczą drogę odrzucania Jej wstawiennictwa? Czy nie czytaliście: «Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida» (Łk 1,32)? To Królowa Niebios i ziemi jest Moim Tronem. Ona jest Tronem waszego Króla, który stał się ciałem w rodzie Dawida… Pan, wasz Bóg, «będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca» (Łk 1,33). Dzisiejszymi Jakubami są Jej dzieci, apostołowie Końca Czasów i wielcy Święci, którzy przez Serce Mojej Matki są podnoszeni i formowani, by być jednym sercem z Nami teraz i na zawsze, bo Moje Królestwo w ich sercach nie będzie miało końca”. (3.04.1996, z końca Zeszytu 83)

    • Leszek said

      …Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie… (Łk 1,35)
      Z Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden:
      – Proszę Cię, Panie, przemów do mnie przez Pismo Święte.
      Otworzyłam przypadkowo Biblię i przeczytałam: „Duch Święty zstąpi na ciebie…” (Łk 1,35).
      – Córko, przypomnij światu Moją Obecność. Głoś Moje Orędzie aż po krańce ziemi. Módl się:
      „Ojcze, proszę Cię, ukaż mi Twoją Miłość, bo objawiając mi Swoją Miłość odkrywasz przede mną Swoje Święte Oblicze. Oświeć mnie, nie pozwól nikomu mnie zwieść. Bądź moim Przewodnikiem, moim Mistrzem i moim Wychowawcą. Pozwól mi uczyć się z Ust Mądrości. Amen”.
      Widzisz? Proście po prostu o Moją pomoc, a Ja nie będę zwlekał. Przypominajcie sobie o Mojej Obecności; tak nalegam, aby każdy z was się tego nauczył. Moja Obecność także jest Tajemnicą. Nie lekceważcie Mnie, a Ja was nie zlekceważę… Jeszcze ciągle mówię. Pozwólcie Mi być waszym Pocieszycielem. Ja, Pan, poprowadzę was aż do końca, nawet jeśli nie uświadamiacie sobie, jakich w rzeczywistości udzielam wam Ł a s k. Dzięki Mojemu Nieskończonemu Miłosierdziu będę was napełniał bez przerwy Moim Duchem, będę wlewał w was Moje Słowa i Moje Prawo i wzniosę was do Siebie. Ja, Pan Panów, strzegę was czujnym okiem. Miejcie Mój Pokój i Moją Miłość. Błogosławię każdego z was. (22.11.1989, z Zeszytu 38)

    • Leszek said

      Ze śpiewu przed św. Ewangelią: Kluczu Dawida, który otwierasz bramy wiecznego królestwa, przyjdź i wyprowadź z więzienia jeńca siedzącego w ciemnościach.
      Tak o Kluczu Dawida mówi Matka Boża w Orędziu nr 407 zatyt. ‚Anioł niosący klucz i łańcuch’ (Ap 20,1) z 7.10.1992r.:
      …Klucz jest znakiem władzy posiadanej przez kogoś, kto jest panem i właścicielem jakiegoś miejsca. W tym sensie Posiadającym klucz stworzenia jest jedynie Wcielone Słowo, ponieważ przez Nie wszystko się stało. Jezus Chrystus jest Panem i Królem całego wszechświata, to znaczy – Nieba, Ziemi i Czeluści (zob. Łk 8,31). Jedynie Mój Syn posiada klucz Czeluści. On Sam jest tym K l u c z e m D a w i d a, który otwiera i nikt nie może zamknąć, który zamyka i nikt nie może otworzyć. Jezus przekazuje Mi ten k l u c z symbolizujący Jego Boską władzę. Mnie bowiem – Jego Matce i Pośredniczce pomiędzy wami a Moim Synem – zostało powierzone zadanie zwyciężenia szatana i całej jego potężnej armii zła. Tym właśnie kluczem mogę otworzyć i zamknąć bramę Czeluści… Wielka władza szatana właśnie się kończy. Wszystkie złe duchy zostaną strącone do jeziora ognia i siarki. Zamknę jego bramy kluczem Mocy Chrystusa i dzięki temu nie będą już mogły wychodzić na świat, by szkodzić duszom…
      Zaś w Orędziu nr 416 z 31.12.1989r. tak mówi:
      …Wasza Niebieska Mama może obecnie posługiwać się wielką mocą. Mam teraz w rękach drogocenny k l u c z, który pozwala Mi otworzyć złotą bramę Boskiego Serca Jezusa, aby mogło Ono wylać na świat ocean Swego Miłosierdzia. Woda tryskająca z Najświętszego Serca Jezusa obmyje, oczyści cały świat i przygotuje go na przeżywanie nowej epoki łaski i świętości. Na epokę tę wszyscy czekają. W tych latach ujrzycie spełnienie się wielkiego cudu Bożego Miłosierdzia…

  16. Wiktoria said

    Mimo najlepszych checi nie udaje mi sie czesto nalezycie przygotowac na te wielka Uroczystosc, zwlaszcza w ostatnim tygodniu, bo jak kazda kobieta mam duzo trosk z przygotowaniem pokarmow, sprzataniem, chodzeniem po sklepach, kupowaniem prezentow, a do tego praca i t.d. A wiec zdenerwowana i zatroskana stoje czasem w kolejce do spowiedzi i troche za trudno jest mi skupic sie. I uczciwie mowiac rozumiem, ze chce wszystkim dogodzic, zapominam nieraz, ze najpierw trzeba dogadzac Panu i dbac o swoja dusze. Dlatego wychodzi tak, ze pierwsze tygodnie Adwentu przezywam godnie i ze szczerym przagnieniem rozwazania Narodzenia Bozego jak rowniez Przyjscia naszego Pana.

  17. AntyNWO said

    http://www.pch24.pl/sudan-i-sudan-poludniowy-w-przededniu-wojny,19959,i.html

    Po zbombardowaniu przez Sudan dużego miasta w Sudanie Południowym wojna między krajami wisi na włosku. Od czasu usamodzielnienia się Sudanu Południowego zginęło ponad 1,5 tys. żołnierzy i kilkuset cywilów. Tysiące Sudańczyków – w obawie przed wznowieniem walk – opuściło kraj.

  18. AntyNWO said

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/usa-wyslaly-do-sudanu-pld-45-zolnierzy-obama-apeluje-o-pokoj/
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/starcia-w-sudanie-pld-tlum-zaatakowal-baze-onz/

  19. Krystynas said

    Kochani, pragnę dać świadectwo łask otrzymanych dzięki Nowennie Pompejanskiej: zbliżyłam się do Boga. Nastąpiło pomyślne zakończenie starań syna. Prace ma drugi syn,a córka szczęśliwie urodziła synka.Dziękuję Ci Panno Różańcowa z Pompejów za wszystkie laski. Rozpoczęłam następna Nowennę. Błogosławionych, zdrowych świat Bożego Narodzenia dla Wszystkich.

  20. Wiktoria said

    Matka Zbawienia: Przyznawać będą doktoraty honoris causa w nowo odrestaurowanym kościele fałszywego proroka
    Orędzia Ostrzeżenia

    środa, 11 grudnia 2013, godz. 22.05

    Moje dziecko, świat zostanie oszukany, gdyż wiele działań będzie branych za dzieła wielkiej miłości bliźniego. Dobroczynność w stosunku do innych zostanie ogłoszona największym i najbardziej pożądanym przymiotem w Oczach Bożych.

    Kiedy ci, którzy kontrolują rządy, kościoły i państwa, połączą się razem, zdobędą wówczas znaczną kontrolę nad dziećmi Bożymi. Kontrola nad tymi, którzy w waszym społeczeństwie zaliczają się do tych mniej szczęśliwych, może oznaczać dwie rzeczy: Albo jest ona wykorzystywana, aby czynić dobro, albo w złych zamiarach.

    Muszę was wszystkich poprosić, abyście na tej wiodącej do zbawienia drodze całkowicie skupili swoją uwagę na tym, czego życzy sobie Mój Syn. Wiele wiernych sług Bożych, także jeżeli mają dobre intencje, będzie zbyt słabych, aby pozostać na drodze do zbawienia. Będzie na nich wywierany tak silny nacisk, aby zdradzić Mojego Syna, że zejdą z drogi Prawdy.

    Fałszywy prorok wprowadzi potężną wiarę ekumeniczną, co zadowoli każdego heretyka. Większość w kościele Mojego Syna zostanie oszukana, ale prawie połowa Jego wyświęconych sług odmówi złożenia ostatecznej przysięgi, która fałszywie zostanie nazwana przysięgą na Świętą Eucharystię. Święta Eucharystia i jej profanacja będą tkwiły w centrum wszelkiego niezadowolenia i niezgody. Następnie, gdy zostaną mu przypisane fałszywe cuda, wiele światowych sław otoczy fałszywego proroka, zabiegając o przychylność jego świty. I to właśnie wtedy zrobi on listę i będą oni im przyznawać doktoraty honoris causa w nowo odrestaurowanym kościele fałszywego proroka, który będzie tylko szkieletem poprzedniego kościoła. Wszyscy przyjmą swoje nagrody za wspaniałą działalność charytatywną, a przewodniczył im będzie oszust. Wszyscy będą sobie tak długo wzajemnie schlebiali, jak długo fałszywego proroka publicznie nie ogłoszą za żyjącego świętego — czego przyczyną będą tak zwane cuda, o których powiedzą, że dokonał on ich jako sługa Boży. W tym czasie on i antychryst kontrolować będą większość świata, ale Rosja i Azja nie będą w to zaangażowane, gdyż te dwa imperia powstaną przeciwko Nowemu Babilonowi, aż Rzym nie zostanie zniszczony.

    Wszystkie te wydarzenia będą miały miejsce, a kiedy zauważycie, że wykorzystują oni kościoły, aby z dumą głosić w nich swoją wielkość, swoje dzieła na rzecz miłości bliźniego, wówczas wyraźnie ujrzycie, że to pycha kieruje ich intencjami. Kiedy Rzym upadnie, dojdzie do jeszcze większego ucisku, ale będzie on krótkotrwały. Wtedy nastąpi czas powrotu Mojego Syna, Jezusa Chrystusa.

    Nie wolno wam lekceważyć tych proroctw. Gdy choć raz staniecie po stronie tej nowej, fałszywej wiary, jaka zostanie wkrótce ogłoszona, porzucicie Mojego Syna, Jezusa Chrystusa, i oddalicie się od Jego Miłosierdzia. W żadnym wypadku nie pozbawiajcie się waszego prawa do Życia Wiecznego dla kogoś, kto usiłuje poprowadzić was ku herezji.

    Wasza umiłowana Matka

    Matka Zbawienia

    • Wiktoria said

      Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl poparł nowe rosyjskie prawo zabraniające propagandy homoseksualnej. Cyryl skrytykował państwa, które wprowadzają śluby osób tej samej płci. Jego zdaniem takie związki są „niebezpiecznym znakiem (nadchodzącej) Apokalipsy”.

      Podczas liturgii w Soborze Kazańskim na Pl. Czerwonym w Moskwie przywódca rosyjskiego kościoła prawosławnego powiedział, że na świecie działają siły, które „usiłują przekonać wszystkich, że jedyną wartością jest osobisty wybór”. Według Cyryla osobisty wybór jest przedstawiany jako niepodważalny „nawet wtedy, gdy jakiś człowiek wybiera zło, albo zachowanie niebezpieczne dla społeczeństwa”. Prawosławny przywódca dodał: „W ostatnim czasie w wielu krajach wybór zła został zaakceptowany przez prawo. Kraje, które w dobrej wierze przeciwstawiaja się prawom narzucanym przez mniejszość, cierpią represje”. Jego zdaniem jest to „niebezpieczny znak Apokalipsy” a wierni powinni pilnować, by „na terytorium Świętej Rusi grzech nigdy nie został zaakceptowany przez prawo, ponieważ oznaczałoby to, że naród wkroczył na ścieżkę samozniszczenia”.

      W zeszłym miesiącu w rosyjska Duma przegłosowała zakaz propagandy homoseksualnej adresowanej do nieletnich. Zdaniem patriarchy Cyryla, „nawet najlepsze prawo nie może wyokrzenić przestępstw, korupcji, zła i kłamstwa; mogą one być wykorzenione tylko przez człowieka wybierającego dobro”.

    • Leszek said

      …będą oni im przyznawać doktoraty honoris causa w nowo odrestaurowanym kościele fałszywego proroka, który będzie tylko szkieletem poprzedniego kościoła…Wszyscy będą sobie tak długo wzajemnie schlebiali…
      Z Ewangelii wg św. Jana:
      „Nie odbieram chwały od ludzi, ale wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga. Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył /Jeśli przyjdzie kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli/przyjmiecie go. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę/pragniecie chwały jeden od drugiego, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? … Bardziej bowiem umiłowali sobie chwałę ludzką aniżeli chwałę Bożą wyżej cenili sobie chwałę, jaką ludzie dają, od chwały, która należy się Bogu” (J 5,41-44 i 12,43)

  21. Leszek said

    Z Dzienniczka św. s. Faustyny:
    Matka Boża:…Córko moja, staraj się o cichość i pokorę… Pan Jezus: …zawsze mi się podobasz przez pokorę…
    I. Może trochę rozważań nt. pokory z cz. 1 „Bożego Wychowania” Anny, z LXXVII Rozmowy z Panem (datow. na 2.VI.1984r.):
    …Wolna wola człowieka często mówi „nie” wszystkiemu, co zmusiłoby go do zmiany, wysiłku, konieczności przemyślenia swojej postawy i swojej hierarchii wartości. A najtrudniej jest oddać Mnie „świątynię”, którą zbudował sobie człowiek sam i w której adorował samego siebie. Im dłużej tak żył, tym boleśniejsze jest „stawanie w prawdzie” o sobie.
    P o k o r a jest drogą najprostszą. Lecz póki człowiek – dzięki Moim darom – otaczany jest uznaniem, ma powodzenie, lub więcej jeszcze: sławę, władzę i bogactwo, a nie starał się żyć ze Mną, dopóty o p o k o r z e nie myśli, a swoje plany na swoich wartościach opiera. I w ten sposób żyje w błędzie (bo przywłaszcza sobie Moje dary).
    Mówiłem już, że p o k o r a, t o ż y c i e w p r a w d z i e, a prawda jest jedna: że żyjecie z Mojej miłości i w niej. Ze jesteście ograniczeni i zależni, słabi i krótko żyjący. Tylko miłość Moja – która dała wam istnienie – strzeże was, wspomaga i ratuje. Miłość Moja, tak dla was wyrozumiała, cierpliwa i niestrudzona, obdarza was wszystkim, czego tak pragniecie, nawet jeśli wam to szkodzi.
    Chociaż jestem nieskończenie dobroczynny, to jednak nie mogę pozwolić, by dzieci Moje ginęły na wieki z powodu swojego nienasycenia, łakomstwa, z jakim chłoną wszelkie trucizny. Dlatego nieraz przed ich zachłannością s t a w i a m mur lub wielkie przeszkody. D a j ę poniżenia, trudności, choroby. Wszystkie te dary Moje mają na celu ograniczenie zła, jakie sam sobie wyrządza człowiek. D a j ę mu czas na zastanowienie, przerwę w działaniu, często niepotrzebnym lub szkodliwym dla niego samego lub jego bliźnich. Jednak dobroć Moja najczęściej dopuszcza, by człowiek doszedł do końca swoich możliwości i przekonał się sam, jak mało zyskał, a jak wiele stracił. Jestem Ojcem waszym. Ojciec wychowuje – nie zaś karze…Zawsze, córko, Ja daję pierwszy to, co każdemu z was od wieków dać zapragnąłem. Wasza jest tylko odpowiedź.
    Wiesz, córko Moja, że pragnę wzajemności waszej dla waszego szczęścia. Jesteście przeze Mnie, i beze Mnie jesteście nieszczęśliwi, bowiem Ja jestem pełnią i życiem. Dlatego strzegę was i stale przy was jestem. A kiedy człowiek odwraca się od wszystkiego, co nie jest Mną, ku Mnie, ma całą Moją miłość, pomoc i przebaczenie. Szczęście Moje wtedy jest nieskończone…
    II. Z jakże pożytecznej dla duszy książki „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis (1379-1471):
    1. Z rozdz. ‚O POKORZE W OCENIE SIEBIE SAMEGO’:
    1. Każdy człowiek z natury pragnie wiedzy, lecz cóż warta wiedza bez bojaźni Boga? Niewątpliwie lepszy jest skromny wieśniak służący Bogu niż dumny filozof, który o sobie nie myśląc bada ruchy ciał niebieskich.
    Ten, kto zna dobrze samego siebie, dostrzega własną brzydotę i nie lubuje się w ludzkich pochwałach. Gdybym wiedział wszystko, co można wiedzieć o świecie, a nie trwał w miłości, cóż by mi to pomogło w oczach Boga, który sądzić mnie będzie z tego, co czyniłem?
    2. Ucisz w sobie nadmierną żądzę wiedzy, bo płynie z niej wielki niepokój i wielkie złudzenie. Uczeni pragną, aby ich widziano i chwalono, jacy to są mądrzy. Jest wiele rzeczy, których znajomość niewiele albo wcale nie przynosi duszy pożytku.
    Jakże niemądry jest ten, kto zabiega o wszystko, tylko nie o to, co służy jego zbawieniu. Nadmiar słów nie nasyca duszy, ale dobre życie uspokaja umysł, a czyste sumienie przybliża do przyjaźni Boga.
    3. O ile więcej i lepiej umiesz, o tyle surowiej będziesz sądzony, jeżeli życie twoje w tym samym stopniu nie będzie świętsze. Nie nadymaj się z powodu sztuki czy wiedzy, lecz raczej lękaj się otrzymanej umiejętności. Jeśli zdaje ci się, że wiele umiesz i wiele rozumiesz, wiedz, że jest wiele więcej rzeczy, których nie wiesz.
    Nie przeceniaj swej wiedzy, przyznawaj się raczej do niewiedzy. Czemu miałbyś się wynosić nad innych, gdy tylu jest od ciebie uczeńszych i bardziej doświadczonych? Jeśli chcesz z pożytkiem się nauczyć i wiedzieć coś naprawdę, znajdź radość w tym, że ludzie nie wiedzą o tobie i mają cię za nic.
    4. Oto największa i najlepsza szkoła: poznać naprawdę samego siebie i odwrócić się od siebie. O sobie samym niewiele mniemać, a o innych zawsze jak najlepiej – to mądrość, to jest doskonałość.
    Nawet gdybyś widział, że ktoś jawnie grzeszy albo dopuszcza się zbrodni, nie powinieneś uważać się za lepszego, bo nie wiesz, jak długo wytrwasz w dobrym. Wszyscy jesteśmy ułomni, lecz ty nie sądź, że ktoś mógłby być bardziej ułomny od ciebie.
    2. z rozdz. ‚O TYM, ŻE PRZED BOGIEM STAĆ MAMY W PRAWDZIE I POKORZE
    1. Synu, stój przede Mną w prawdzie i szukaj Mnie zawsze koło siebie z całą prostotą serca. Kto stoi przede Mną w prawdzie, może się nie obawiać żadnych napaści, prawda uczyni go wolnym od kłamstwa i potwarzy oszczerców. Dopiero jeżeli wyzwoli cię prawda (J 8,32), staniesz się wolny i nie będziesz zważał na marne ludzkie opinie.
    O tak, Panie. Pragnę, aby tak było ze mną, jak mówisz. Niechaj uczy mnie Twoja prawda, niech mnie chroni i zachowa aż do zbawiennego końca. Niech uwalnia mnie od złych skłonności i od miłości nieczystej, a będę stał przed Tobą wolny aż do głębi serca.
    2. Nauczę cię – mówi Prawda – co jest słuszne i dobre w Moich oczach. Uprzytomnij sobie swoje winy ze wstrętem i żalem i nigdy nie dopuść myśli, że jesteś kimś przez to, co zdarza ci się uczynić dobrego. W istocie jesteś grzeszny, podległy namiętnościom, uwikłany w sobie. Sam z siebie nie osiągasz niczego, od razu się chwiejesz, od razu upadasz, od razu wpadasz w rozterkę, od razu rezygnujesz. Nie ma w tobie nic, czym mógłbyś się chlubić, jest natomiast wiele tego, co czyni cię nędznikiem, bo jesteś słabszy, niż sam o sobie mniemasz.
    3. Niech więc nic z tego, co czynisz, nie wydaje ci się wielkie. Ani wielkie, ani cenne, ani wspaniałe, ani godne uznania, ani wzniosłe, ani godne pochwały i pożądania oprócz tego, co wiecznie. Niech miła ci będzie ponad wszystko wieczna Prawda, a zawsze godna pogardy własna nędza. Niczego tak się nie lękaj, niczego tak nie unikaj i od niczego tak nie uciekaj, jak od swoich występków i grzechów, one bardziej powinny cię tu martwić niż jakakolwiek utrata. Są tacy, co stają przede Mną nieszczerze, bo przyciąga ich pewnego rodzaju ciekawość i zuchwalstwo, chcieliby przeniknąć Moje tajemnice i zrozumieć wzniosłość Boga, nie dbając o duszę ani o swoje zbawienie. To oni często popadają w wielkie pokusy i grzechy z powodu pychy i ciekawości, a także dlatego, że ja odwracam się od nich.
    4. Lękaj się sądu Boga, drzyj przed gniewem Wszechmocnego. Nie waż się roztrząsać dzieł Najwyższego, ale rozważaj winy, jakie popełniłeś, i ile dobrego zaniedbałeś. Niektórzy są bardzo pobożni, lubują się bowiem w pobożnych książkach, inni w pobożnych obrazach, inni – w znakach i symbolach na pokaz. Niektórzy mają Mnie na ustach, ale nie w sercu. Ale są tacy, którzy w duchu oświeceni światłem i czyści w głębi serca zawsze tęsknią do tego, co wieczne, niechętnie słuchają o rzeczach doczesnych, z żalem ulegają koniecznościom natury i to oni słyszą, co mówi im w głębi Duch Prawdy. On uczy ich odsuwać sprawy ziemskie, a miłować niebieskie, nie dbać o świat, ale dniem i nocą pragnąć tylko i jedynie nieba. cd(2)n

    • Leszek said

      Z apoftegmatów Ojców pustyni nt. pokory (źródło:”Druga Księga Starców; Wydawnictwo m , Kraków 1996):
      1. Abba Ewagriusz powiedział: „Krytyka samego siebie jest podstawa zbawienia”. (950)
      2. Św. Teofil, bp Aleksandrii przybył kiedyś na górę Nitria. Wyszedł do niego abba tego miejsca. Biskup spytał go; „Ojcze, cóż szczególnego odkryłeś na drodze?” Starzec odrzekł: „Obwiniać samego siebie i ciągle się karcić”. Arcybiskup na to: „Nie ma innej drogi niż ta”. (304)
      3. Abba Jan Karzeł powiedział, że p o k o r a jest bramą do Boga. ojcowie nasi z radością weszli do miasta Bożego, bo znieśli wiele upokorzeń. Mówił też, że p o k o r a i bojaźń Boża (por. Prz 8,13a) przewyższają inne cnoty. (337)
      4. Abba Matoes mówił: „Im bardziej człowiek przybliża się do Boga, tym bardziej dostrzega, że jest grzesznikiem. Prorok Izajasz widząc Pana mówił, że jest biedny i o nieczystych wargach (Iz 6,5)”. (514)
      5. Abba Pasterz Pojmen powiadał, że człowiek powinien oddychać nieustannie atmosfera pokory i bojaźni Bożej niczym powietrzem, które wciąż wdycha i wydycha. (623)
      6. Powiedział także: „Bardzo nisko ceń samego siebie przed obliczem Boga, nie wynoś się, odrzuć własna wolę, tymi narzędziami posługuje się dusza. (610)
      7. Pewien brat rzekł do abba Sisoesa: „Oceniam się, że moja myśl jest zawsze zwrócona do Boga”. Starzec odrzekł mu: „Nie jest to czymś wielkim, że twoja myśl jest przy Bogu. wielkim jest natomiast to, jeśli samego siebie będziesz oceniał jako niżej stojącego od wszelkiego stworzenia. To właśnie oraz trud fizyczny prowadzi na drogę pokory”. (816)
      8. Święta Synkletyka powiedziała: „Jak niemożliwe jest zbudować statek bez ostrych narzędzi, tak niemożliwe jest, by człowiek zbawił się bez pokory” (1000)
      9. Starzec powiedział: „Ten kogo chwalą i szanują bardziej, niż na to zasługuje, ponosi wielka szkodę. Kto zaś w ogóle nie jest poważany przez ludzi, ten otrzyma chwałę z wysoka”. (1300)
      10. Spytana starca czym jest p o k o r a. On odrzekł: „Jest to przebaczenie bratu, który zawinił wobec ciebie, wcześniej, zanim on cię przeprosi” (1304)
      Ten sam starzec rzekł: „W żadnym doświadczeniu twoim nie obwiniaj innego człowieka, lecz tylko samego siebie i mów, że spotyka cię to z powodu twoich grzechów” (1305)
      11. pewnemu bratu ukazał się diabeł, który przybrał postać anioła światłości i rzekł do niego: „Ja jestem anioł Gabriel i zostałem posłany do ciebie”. Brat zaś odrzekł: „Czy nie zostałeś posłany jednak do kogoś innego? Ja przecież nie jestem godny, by do mnie anioł był posyłany”. Diabeł wtedy natychmiast znikł. (1310)
      12. Pewien brat spytał starca: „Na czym polega postęp duchowy mnicha? Starzec rzekł: „Postęp duchowy mnicha to pokora. O ile bowiem ktoś się uniży w pokorze, o tyle wyżej wzniesie się w postępie duchowym”. (1381)
      13. Zapytano pewnego starca czym jest pokora. Ten odpowiedział: „Pokora jest wielkim dziełem Bożym. Droga pokory polega zaś na tym, aby podejmować trudy fizyczne, aby uważać siebie za grzesznika, aby stawać się podporządkowany wszystkim”. Brat spytał: „Co to znaczy być podporządkowany wszystkim?” Starzec rzekł: „To znaczy nie zwracać uwagi na grzechy innych, lecz patrzeć ciągle na swoje i ciągle prosić Boga i miłosierdzie”. (1323)
      I na koniec, tak czytamy w Piśmie Świętym o pokorze:
      „Nie dla ludzi stworzona jest pycha. …Obrzydliwością dla pysznego jest pokora” (Syr 10,18a i 13,20a).
      „Bojaźń Pańska jest szkołą mądrości, pokora poprzedza sławę. …Owocem pokory jest bojaźń Pańska, bogactwo, szacunek i życie” (Prz 15,33 i 22,4)
      „Z całą pokorą i cichością, z cierpliwością znoście siebie nawzajem w miłości” (Ef 4,2).
      „Wszyscy wobec siebie/we wzajemnych stosunkach przyobleczcie się w pokorę/szatę pokory, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje” (1P 5,5)

  22. AntyNWO said

    http://polona.pl/item/1045725/11/

    Pochodzimy od Magoga czyli od Scytów słowianie to nazwa nie majaca nic wspólnego z nami to po ang niewolnicy albo tez sławni w związku od wojnami z Rzymianami!

    • Gossja said

      Ale głupoty…

      • AntyNWO said

        no jak ktos nie zna sie na histori to glupoty…kiedys takie ksiazki palili byly warte 100 wiosek teraz jest za free ale ludzie sa umyslowo chorzy i nie potrafia tego pojac ale TV juz tak

    • Leszek said

      Tak naprawdę to wszyscy pochodzimy od naszych Prarodziców: Adama i Ewy, z których obojga powstał rodzaj ludzki (wedle Rdz 5,1n i Tb 8,6; 2 Mch 7,28; Dz 17,26).

  23. chemikalia said

    Witam. Poproszę o modlitwę za mnie dnia dzisiejszego , chcę pójść do spowiedzi po godz. 15 stej.

  24. AntyNWO said

    Matka Zbawienia: Przyznawać będą doktoraty honoris causa w nowo odrestaurowanym kościele fałszywego proroka

    środa, 11 grudnia 2013, godz. 22.05

    Moje dziecko, świat zostanie oszukany, gdyż wiele działań będzie branych za dzieła wielkiej miłości bliźniego. Dobroczynność w stosunku do innych zostanie ogłoszona największym i najbardziej pożądanym przymiotem w Oczach Bożych.

    Kiedy ci, którzy kontrolują rządy, kościoły i państwa, połączą się razem, zdobędą wówczas znaczną kontrolę nad dziećmi Bożymi. Kontrola nad tymi, którzy w waszym społeczeństwie zaliczają się do tych mniej szczęśliwych, może oznaczać dwie rzeczy: Albo jest ona wykorzystywana, aby czynić dobro, albo w złych zamiarach.

    Muszę was wszystkich poprosić, abyście na tej wiodącej do zbawienia drodze całkowicie skupili swoją uwagę na tym, czego życzy sobie Mój Syn. Wiele wiernych sług Bożych, także jeżeli mają dobre intencje, będzie zbyt słabych, aby pozostać na drodze do zbawienia. Będzie na nich wywierany tak silny nacisk, aby zdradzić Mojego Syna, że zejdą z drogi Prawdy.

    Fałszywy prorok wprowadzi potężną wiarę ekumeniczną, co zadowoli każdego heretyka. Większość w kościele Mojego Syna zostanie oszukana, ale prawie połowa Jego wyświęconych sług odmówi złożenia ostatecznej przysięgi, która fałszywie zostanie nazwana przysięgą na Świętą Eucharystię. Święta Eucharystia i jej profanacja będą tkwiły w centrum wszelkiego niezadowolenia i niezgody. Następnie, gdy zostaną mu przypisane fałszywe cuda, wiele światowych sław otoczy fałszywego proroka, zabiegając o przychylność jego świty. I to właśnie wtedy zrobi on listę i będą oni im przyznawać doktoraty honoris causa w nowo odrestaurowanym kościele fałszywego proroka, który będzie tylko szkieletem poprzedniego kościoła. Wszyscy przyjmą swoje nagrody za wspaniałą działalność charytatywną, a przewodniczył im będzie oszust. Wszyscy będą sobie tak długo wzajemnie schlebiali, jak długo fałszywego proroka publicznie nie ogłoszą za żyjącego świętego — czego przyczyną będą tak zwane cuda, o których powiedzą, że dokonał on ich jako sługa Boży. W tym czasie on i antychryst kontrolować będą większość świata, ale Rosja i Azja nie będą w to zaangażowane, gdyż te dwa imperia powstaną przeciwko Nowemu Babilonowi, aż Rzym nie zostanie zniszczony.

    Wszystkie te wydarzenia będą miały miejsce, a kiedy zauważycie, że wykorzystują oni kościoły, aby z dumą głosić w nich swoją wielkość, swoje dzieła na rzecz miłości bliźniego, wówczas wyraźnie ujrzycie, że to pycha kieruje ich intencjami. Kiedy Rzym upadnie, dojdzie do jeszcze większego ucisku, ale będzie on krótkotrwały. Wtedy nastąpi czas powrotu Mojego Syna, Jezusa Chrystusa.

    Nie wolno wam lekceważyć tych proroctw. Gdy choć raz staniecie po stronie tej nowej, fałszywej wiary, jaka zostanie wkrótce ogłoszona, porzucicie Mojego Syna, Jezusa Chrystusa, i oddalicie się od Jego Miłosierdzia. W żadnym wypadku nie pozbawiajcie się waszego prawa do Życia Wiecznego dla kogoś, kto usiłuje poprowadzić was ku herezji.

    Wasza umiłowana Matka

    Matka Zbawienia

  25. małgosia said

    Leszek dziękuję Ci za piękne i mądre wpisy.Niech Ci Bóg błogosławi.

  26. małgosia said

    Chemikalia głowa do góry odmówię za Ciebie część Różańca św. i Koronkę do Bożego Miłosierdzia.
    Z Panem Bogiem i Maryją

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: