Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Ostatnie dni Adwentu

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 grudnia 2013


Weszliśmy w ostatnie dni Adwentu.

W tych ostatnich dniach tego Adwentu nasze oczekiwanie na Boże Narodzenie naznaczone jest wzrostem intensywności, co czyni nas bardziej świadomymi nie tylko tego, jak wiele musimy jeszcze zrobić, aby przygotować się do świąt Bożego Narodzenia, ale jak wiele musimy jeszcze zrobić, aby całkowicie przyjąć Chrystusa  w naszym życiu. Widząc  że dni Adwentu dobiegają końca, tym bardziej staramy się podjąć pewne czynności, przez które Chrystus przychodzi do nas w Kościele i prosi nas, aby powitać go w naszym życiu. Mam na myśli szczególnie sakrament Eucharystii i pokuty.

Oczekując na Boże Narodzenie, chcemy być jak najbliżej  z Jezusem uczestnicząc we Mszy Świętej, jeśli to możliwe, ofiarując się  Jemu w Ofierze eucharystycznej. Chcemy, aby spędzać z Nim czas na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Pragniemy również poznać naszego Pana w sakramencie pokuty, wyznając Mu nasze grzechy, oraz   przez fakt otrzymania od Niego, przez posługę kapłana, odpuszczenia grzechów. Nie ma lepszego sposobu, na nasze  przygotowanie się  do świąt Bożego Narodzenia, niż spędzać czas z naszym Panem oraz poprzez  spotkanie Go w sakramencie pokuty.

Nasze końcowe przygotowanie do uroczystości Narodzenia Pańskiego prowadzi nas do Wigilii. Ostatnie godziny przed świętami są przeżywane z wielkim skupieniem.

Niech świętowanie Narodzenia naszego Pana, w tym roku, przyniesie nam wszystkim pogłębienie wiedzy o tym, jak bardzo Bóg nas umiłował i wciąż nas miłuje przez naszego Pana Jezusa Chrystusa! Może ta wiedza sprawi,  abyśmy byli niestrudzonymi nosicielami miłości Boga do tych, którzy znajdują się w ciemności grzechu!

Reklamy

Komentarzy 97 to “Ostatnie dni Adwentu”

  1. Marana Tha said

    http://www.baptysci.pl/slowo-prawdy/982-ludzie-czasow-ostatecznych : „Znowu wkroczyliśmy w okres Adwentu, czyli wspominania pierwszego przyjścia na świat Pana naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, które będziemy obchodzić w czasie Świąt Narodzenia Pańskiego, ale także koncentrowania naszej uwagi na…

    …prawdzie o powtórnym przyjściu na świat Zbawiciela, na które powinniśmy być przygotowani. Powrót Chrystusa na ziemię poprzedzą jednak czasy ostateczne, których objawy i znaki opisane przez Pana Jezusa i zanotowane w Ewangeliach możemy coraz wyraźniej dostrzegać w otaczającej nas rzeczywistości.

    W 2 Liście apostoła Pawła do Tymoteusza czytamy:
    A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj (2 Tm 3:1-5).

    Autorem tych proroczych i poważnych słów Pisma Świętego jest apostoł Paweł, który u kresu swojego życia starał się uświadomić młodemu przyjacielowi i towarzyszowi w służbie dla Chrystusa, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy. A skoro od napisania tych słów upłynęło prawie dwadzieścia wieków, o ileż bardziej aktualne są te słowa dla nas dzisiaj! My również powinniśmy wiedzieć dzisiaj i z tym większym przekonaniem głosić, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy!!! Dosłowne, interlinearne tłumaczenie Nowego Testamentu z języka greckiego tłumaczy ten zwrot następująco: nastaną czasy uciążliwe. Biblia Poznańska zawiera takie tłumaczenie: Nastaną trudne chwile, zaś parafraza Nowego Testamentu „Słowo Życia” powiada w tym miejscu, że nadejdą dni, w których nie będzie łatwo być chrześcijaninem. W tej parafrazie zawiera się prawdziwy sens wypowiedzi Pawła, ponieważ inne fragmenty Pisma Świętego wskazują na fakt, że czasy ostateczne nie będą bynajmniej trudne ze względów politycznych czy ekonomicznych. Przy końcu dni będzie bowiem dość stabilna sytuacja polityczna i materialna, skoro – jak pisze Paweł w 1 Liście do Tesaloniczan 5:2 – gdy ludzie mówić będą: pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną.

    Tak więc nastaną trudne czasy raczej pod względem duchowym i rzeczywiście coraz trudniejsze dla chrześcijan. Dlaczego?

    Apostoł Paweł odpowiada – czasy staną się trudne ze względu na ludzi, którzy się zmienią. To ludzie staną się inni, gorsi, a kondycja moralna i duchowa pokoleń czasów ostatecznych bardzo podupadnie. Zresztą sam Pan Jezus wyraźnie to zapowiadał mówiąc, że w czasach ostatecznych narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego. I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić (…). A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie (Mt 24:9b-10 i 12). Nasz Zbawiciel był tak zatroskany o ludzi wierzących u kresu dni, że pewnego dnia zadał wręcz dramatyczne pytanie: Tylko, czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łk 18:8b).

    Co stanie się z ludźmi w czasach ostatecznych, że tak trudno będzie się ostać chrześcijaninem, a ludziom wierzącym zachować wiarę i miłość do Boga? Apostoł Paweł w swym prorockim natchnieniu kreśli więc przed naszymi oczami obraz stanu duchowego ludzi w czasach poprzedzających powtórne przyjście Pana Jezusa na ziemię.

    Po pierwsze – ludzie będą samolubni (w. 2a). Choć egoizm jest wpisany w ludzką naturę od początku istnienia człowieka na ziemi, to jednak w czasach ostatecznych egoizm i egocentryzm przerodzi się w samoubóstwienie człowieka. Ludzie będą kochali samych siebie – jak tłumaczy ten zwrot dosłowny przekład interlinearny. Współczesny, konsumpcyjny styl życia adresowany jest do człowieka, który zamiast kochać Boga z całego serca, z całej duszy, z całej myśli i z całej siły swojej, a bliźniego swego jak siebie samego – coraz bardziej koncentruje się dzisiaj na kochaniu siebie i zapatrzeniu w siebie. Podsycają to setki reklam, które w swej natarczywości wdrukowują w nasz umysł egoistyczne hasła: Ty jesteś tego warta! Zadbaj o siebie! Zainwestuj w siebie! Pomyśleliśmy o tobie! To jest produkt na miarę twoich oczekiwań i ambicji! Co jeszcze możemy zrobić dla ciebie?! Diabeł szepce nam stale do ucha: kochaj siebie! Skoncentruj się na sobie! Sensem naszego życia stają się więc wyłącznie nasze osobiste potrzeby i coraz bardziej wyrafinowane zachcianki. Drugi człowiek – a tym bardziej Bóg – tylko nam przeszkadza i zakłóca nasze samouwielbienie! Wystarcza nam telewizor, odtwarzacz DVD i Internet – wirtualny świat w niewirtualnym sercu każdego, kto kocha tylko samego siebie! Zanikają osobiste więzi i kontakty międzyludzkie. Nawet dzieci zamykają się coraz bardziej w swoich pokojach, w swoim wirtualnym świecie, tracąc kontakt z własnymi rodzicami. Hasłem dnia dzisiejszego są słowa: KOCHAJ SAMEGO SIEBIE!!! Czyż nie tak wygląda człowiek początku XXI wieku? Pan Bóg w I przykazaniu Dekalogu powiedział: Nie będziesz miał innych bogów obok mnie. Niestety, człowiek ma teraz nie tylko obok, ale zamiast Boga Najwyższego – nowego boga – SIEBIE!

    Drogi chrześcijaninie – czy tak wygląda również twoje życie dzisiaj? Jeśli tak jest – pokutuj!

    Po drugie – ludzie będą chciwi (w. 2) – pisze Paweł o ludziach czasów ostatecznych. Znaczy to, że będą kochać pieniądze, bo miłość siebie kosztuje, i to bardzo! Będą więc gonić za tym, by mieć więcej i więcej, a prawda jest taka, że więcej i więcej będą wydawać na siebie i ciągle będzie im brakować! Iluż ludzi dzisiaj żyje na kredytach, iluż ludzi dzisiaj nie dojada, ale papierosy, alkohol czy telefon komórkowy muszą mieć, choćby za wszelką cenę! Słyszałem ostatnio o oficjalnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, które mówią, że obecnie tylko 8 proc. Polaków ma oszczędności (pewnie ci najbogatsi). To oznacza, że nasze społeczeństwo w zdecydowanej większości konsumuje o wiele więcej, niż potrafi zarobić czy zaoszczędzić! Tymczasem prawda jest taka, że siostrami chciwości są: zazdrość i zawiść. Inni mają – ja też muszę to mieć! Bez względu na to, czy jest mi to naprawdę potrzebne, czy też mogę się bez tego obejść; czy mnie na to stać czy nie! Człowiek współczesny czci dzisiaj nie tylko innego boga – samego siebie, ale ma dzisiaj zupełnie inny system wartości! Dziś przestały się liczyć takie wartości, jak: pobożność, honor, wierność, poświęcenie, altruizm itp. Dziś liczą się konta, karty kredytowe, akcje, samochody i domy. To one stają się wyznacznikami wartości człowieka i jego szczęścia – które jeśli jest budowane na materialnych wartościach – okazuje się złudną i pękającą bańką mydlaną!

    Drogi chrześcijaninie – czy tak wygląda również twoje życie dzisiaj? Jeśli tak jest – pokutuj!

    Po trzecie – ludzie będą chełpliwi i pyszni (w. 2) – wylicza dalej Paweł, opisując stan duchowy ludzi czasów ostatecznych. Inne polskie tłumaczenia tego wersetu biblijnego mówią, że ludzie będą wyniośli, zarozumiali, pyszałkowaci, hardzi i staną się samochwalcami. Nie tylko zamiast Boga czcić będą samych siebie, nie tylko zmieni się ich hierarchia wartości, ale również kardynalnie zmieni się ich postawa. Na przekór wielkiej ewangelicznej cnocie pokory i uniżenia przede wszystkim wobec Boga, a potem wobec bliźnich, o których powinniśmy myśleć z szacunkiem i troską – jak uczy nas Pismo Święte – ludzie czasów ostatecznych będą wyniośli i zarozumiali. Kochając siebie i inwestując w siebie, będą mieli bardzo wysokie mniemanie o sobie i będą się czuć coraz bardziej samowystarczalni. Nawet małżeństwa – coraz bardziej kruche i uważane coraz powszechniej za anachroniczną instytucję – funkcjonują często jako nietrwałe związki dwojga samodzielnych partnerów. Każde z nich ma własne konto, własne pieniądze i auto, własnych przyjaciół i własny świat. Coraz bardziej upowszechnia się etos ludzi samodzielnych i zaradnych. Świat kreuje wzory silnych samotnych kobiet, niezależnych i wolnych mężczyzn, którzy pną się do góry, robią kariery oraz duże pieniądze i w tym „wyścigu szczurów” inni nie liczą się wcale. Natomiast ci, którzy tak nie potrafią żyć, będą się wpędzać w jeszcze głębsze kompleksy niższości i żyć w coraz większej bezradności, pustce i rozpaczy. Świadczą o tym przerażające statystyki samobójstw i usiłowań odebrania sobie życia – szczególnie wśród młodych ludzi!!!

    Drogi chrześcijaninie – czy tak wygląda również twoje życie dzisiaj? Jeśli tak jest – pokutuj!

    Po czwarte – ludzie będą bluźnierczy (w. 2) – kontynuuje Paweł, stawiając diagnozę stanu ludzkiej duszy u kresu dni. Będą bluźnić Bogu – jak precyzują tę frazę inne polskie tłumaczenia Pisma Świętego. Zmieni się na gorsze również język człowieka, który zwykle wyraża jego wnętrze i stan ducha. Nie mamy chyba wątpliwości, jak zdeprawowanego języka używają ludzie na co dzień w naszych czasach. Chłopcy i dziewczęta, mężczyźni i kobiety! Bez żadnych zahamowań ludzie bluźnią, są wulgarni, obrzydliwi, niepohamowani w swoich negatywnych emocjach! Zachowują się skandalicznie i wyrażają się skandalicznie! Nawet politycy z pierwszych stron gazet raczą nas jadowitymi złośliwościami, nieparlamentarnymi określeniami swoich politycznych przeciwników. A przecież Pismo Święte ostrzega nas, że z każdego nieużytecznego słowa zdamy kiedyś rachunek przed Bogiem! Apostoł Jakub pisze w swoim liście, że tak być nie powinno, żeby z tych samych ust wychodziło błogosławieństwo i przekleństwo, żebyśmy naszym językiem wysławiali Boga i tym samym językiem przeklinali ludzi (Jk 3:9-10).

    Tymczasem w naszym chrześcijańskim kraju pada tyle bluźnierstw przeciwko Bogu, tyle nieprzyzwoitych żartów i kpin z Boga, karykatur, dowcipów i skandalizujących dzieł sztuki, które są kiczami profanującymi to, co święte i godne szacunku! W czasach ostatecznych ludzie będą po prostu coraz bardziej bezbożni i rzeczywiście – nadejdą dni, w których nie będzie łatwo być chrześcijaninem! Nadejdą? A może już nadeszły?

    Powrót Pana Jezusa na ziemię po swój Kościół zbliża się coraz większymi krokami. Stan duchowy i moralny ludzi współczesnych coraz bardziej pasuje do opisu zaprezentowanego przez Pawła, choć nie powiedzieliśmy jeszcze o kolejnych cechach, które apostoł wyliczył, że ludzie będą rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy (w. 2c-5).

    Myślę jednak, że nasze dzisiejsze rozważania Słowa Bożego wystarczą, by skonfrontować nas z grzechami ludzi czasów ostatecznych. Czy jesteśmy do tych ludzi podobni? Czy czasem my również nie jesteśmy winni przed Bogiem grzechu kochania siebie, grzechu chciwości, pychy i wyniosłości oraz grzechu bluźnierstwa, czyli brudnego języka? Jeśli tak jest w twoim życiu – pokutuj! Bo Chrystus blisko jest, tuż u drzwi! (Mt 24:33b).

    Właściwą konkluzją dzisiejszego rozważania Słowa Bożego niech będzie zachęta płynąca z wypowiedzi Apostoła Piotra. On również był szczerze zatroskany o naśladowców Chrystusa, którym przyjdzie żyć w czasach ostatecznych. Zwraca się zatem i do nas dzisiaj z zachęcającym i żarliwym apelem: Jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego (…). Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed Nim bez skazy i bez nagany, w pokoju (2 P 3:11b-12a i 14).”

    • Kochani blogowicze

      Za pasem Swieta Bozego Narodzenia.
      Z tej to okazji przesylam dla Was I Waszych bliskich jak najserdeczniejsze zyczenia wszelkiej radosci z narodzenia Naszego Zbawiciela. Niech Dziecie Jezus blogoslawi Wam wszystkim w zdrowiu duszy I ciala, szczesciu I pomyslnosci. Niech obdarza Was Laskami potrzebnymi do pokonywania wszelkich przeciwnosci w zyciu.

      A Nowy 2014 Rok niech bedzie dla kazdego jak najlepszy
      I najpomyslniejszy. Wszystkiego najlepszego w kazdej dziedzinie zycia.

      Przesylam serdeczne podziekowania dla Pana Bronislawa, dziekujac za ten piekny blog I mozliwosc poglebiania wiary I milosci Boga I bliznich. Niech Pan Bog I Matuchna Krolowa Pokoju wspomaga Pana zawsze Laskami I prowadzi wlasciwymi drogami.

      Szczesc Boze wszystkim.

  2. Marana Tha said

    • Głos Rozwagi said

      Czegoś nie rozumiem, Katolicki blog a wpisy zaczerpnięte od protestantów, sic! Chyba jakiś przekręt.Bez przesady, czyżby protestanckich stron w internecie już niema?!

      • Marana Tha said

        Czy chrześcijanin z filmu mówi mądrze czy głupio ? obejrzałeś choć fragment zanim napisałeś swój komentarz ?

        • Ewa DM said

          Sprytny jesteś. Na tak postawione pytanie odpowiedzi można udzielić, oczywiście, po odsłuchaniu pastorskiego kazania. Rzecz w tym, że katolik swój czas powinien poświęcić na artykuły katolickie i na oglądanie świata z tego punktu widzenia. Na dodatek można być pewnym, że nie zaatakują one reformatorów – czego można się spodziewać po wielu protestanckich wypowiedziach w stosunku do Kościoła Katolickiego.
          Jeśli masz pomysł na przedstawienie jakiejś tezy, problemu, tematu – to zrób to swoimi słowami. Otrzymasz zapewne wiele odpowiedzi i nie będziesz posądzony o uprawianie nachalnego reformatorskiego misz-masz.

        • Marana Tha said

          To nie tyle spryt co mądrość – jak można coś krytykować skoro się tego nie sprawdzi – czy nie na tej błędnej zasadzie skazano Jezusa Chrystusa ? wydający wyrok byli świecie przekonani że oni znają prawdy Boże i służą w prawdzie Bogu a okazało się że rację miał ten nieuczony motłoch :

          „Wtedy odpowiedzieli im faryzeusze: Czy i wy daliście się zwieść? (48) Czy kto z przełożonych lub z faryzeuszów uwierzył w niego? (49) Tylko ten motłoch, który nie zna zakonu, jest przeklęty. (50) Rzekł do nich Nikodem, ten, który przyszedł przedtem do niego, jeden z ich grona: (51) Czyż zakon nasz sądzi człowieka, jeżeli go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co czyni? (52) Odpowiadając mu, rzekli: Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj Pisma i dowiedz się, że prorok nie z Galilei się wywodzi. ” – Ewangelia Jana 7:47-51

          ,,Czyż zakon nasz sądzi człowieka, jeżeli go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co czyni?,, – nie popełniajcie tych samych błędów, pokora chodzi przed chwała – tylko słabi duchowo ludzie boją się skonfrontować z odmiennymi opiniami ale z taką postawą nie uciekną, ich wiara prędzej czy póżniej upadnie lub będą totalnie błądzić w ciemności

    • jamek said

      do: Marana Tha
      To są jakieś ruskie wywody. Próbowałem oglądnąć jeden z cyklów filmów zatytuowanych „Koncepcja Krzyża” ale tam nic o tm nie ma poza wywodami o takich „lotach” że każdy ksiądz na polskiej plebani takiego „kaznodzieja” gasi.

  3. jamek said

    `
    BOWIEM, GDY CIERPICIE W TEN SPOSÓB, PRZYPROWADZACIE MI DUSZE, A CI, KTÓRZY PRZYPROWADZAJĄ MI DUSZE, NALEŻĄ DO MNIE

    11.12.2013, 22:30 – Orędzie Ostrzeżenie

    Moja szczerze umiłowana córko, gdy narastają oszustwa wewnątrz Mojego Kościoła na Ziemi, dużo więcej dusz zostanie zwiedzionych przez fałszywą pokorę i tak zwane publiczne akty wielkiego miłosierdzia na potrzeby ubogich. Tak bardzo trudno i ciężko będzie dostrzec prawdę, że wielu po prostu dadzą się wciągnąć do nowej doktryny, która nie będzie pochodziła ode Mnie. Kiedy wy, Moi umiłowani wyznawcy, zaczniecie zauważać, że ludzie publicznie was upominają i niesprawiedliwie krytykują, zachowując się wobec was niezwykle agresywnie i zadręczają was, musicie wiedzieć, że szatan robi wszystko, co tylko może, aby w waszych sercach zasiać wątpliwości dotyczące tej Misji. On i jego zwolennicy w każdej sekundzie walczą o każdego z was, którzy zostaliście pobłogosławieni Darem Ducha Świętego. http://paruzja.info/Nikt z was, którzy walczycie, aby pomóc Mi ratować dusze, nie zostanie pozostawiony w spokoju. Napotkacie wiele przeszkód, mających sprawić, żebyście odeszli od tej Misji i odrzucili Moje Słowo. Za każdym razem, gdy tak się stanie, wiedzcie, że będę otaczał was Moją Ochroną i będziecie świadomi Mojej Obecności w was, gdyż to nie z wami walczą, lecz ze Mną. Kiedy jesteście ranieni ze względu na waszą miłość do Mnie, to Mój Ból odczuwacie. Kiedy ronicie łzy smutku, ponieważ idziecie za Mną, a następnie jesteście z tego powodu zadręczani, to są Moje łzy, które płyną z waszych oczu. Kiedy wami pogardzają i kpią ze Mnie, to Mnie obrażają i wszystko, co jest związane ze Mną – a nie was. A kiedy odrzucają waszą miłość i odwracają się od was, to ode Mnie odchodzą. Wiedzcie zatem, że gdy doznajecie tak trudnych i strasznie bolesnych prób w Moje Imię, to Moja Obecność jest wówczas najsilniejsza. Kiedy Ja Jestem obecny w ten sposób, będziecie wiedzieli z absolutną pewnością, że tylko Moje Dzieło sprowadza taki rodzaj cierpienia. Dlatego wiedzcie, że Ja nigdy was nie opuszczę, gdyż wasza miłość do Mnie zasłuży na najwyższą nagrodę w Moim Królestwie. Bowiem, gdy cierpicie w ten sposób, przyprowadzacie Mi dusze, a ci, którzy przyprowadzają Mi dusze, należą do Mnie w ciele, duszy i duchu. Jesteście we Mnie, ze Mną, a Ja mieszkam w was.

    Kocham was
    Wasz Jezus

    http://paruzja.info/

    • ogarniety said

      02.05.2013, 20:07 – Będą oskarżeni o zbrodnie przeciwko Siedzibie Piotra i zostaną publicznie upokorzeni w Moje Święte Imię

      Moja szczerze umiłowana córko, Kościół zostanie opuszczony przez wielu na najwyższych szczeblach, a wielu przyjmie nowe fałszywe doktryny, które doprowadzą ich do królestwa ciemności. Ci, którzy pozostaną Mi wierni i ci, którzy odrzucą obrzydliwość, będą prowadzeni przez Piotra Apostoła, który jako pierwszy zasiadał w siedzibie w Rzymie. On poprowadzi Mojego ukochanego Benedykta, który, jak zapowiedziano, pomoże im ujrzeć Prawdę. Będzie musiał oglądać
      okropność, ale będzie wspierany przez tych, którzy przysięgali wierność Jednemu Prawdziwemu Słowu Bożemu. I tak rozpocznie się schizma. Ci, którzy pójdą za fałszywą doktryną, gdzie Ja, Jezus Chrystus, nie będę czczony, zostaną rozerwani na strzępy przez bestię i jego demony. Ci Moi niewinni słudzy, którzy do tej pory nie przyjęli tych Orędzi, przybiegną teraz do Mnie po pocieszenie. Moje proroctwa nie kłamią i bardzo szybko wiele z tych biednych dusz zostanie wyrzuconych ze Stolicy Apostolskiej. Będą oskarżeni o zbrodnie przeciwko Siedzibie Piotra i zostaną publicznie upokorzeni w Moje Święte Imię. Mówię to do nich: Zachowajcie spokój i pozostańcie w pokoju, ponieważ kiedy będziecie szli za Prawdą, zostaniecie uratowani. Nigdy nie wolno przyjmować rozmytej doktryny, z której zostanie usunięty Mój Autorytet. Wy, którzy akceptujecie kłamstwa w przekonaniu, że wykonujecie swój obowiązek, musicie zrozumieć, że będziecie musieli stawić czoła trudnej drodze. Macie dwie możliwości: Pozostać w świetle Boga lub odwrócić się od Moich Świętych Sakramentów. Wkrótce wielu z was wyraźnie zobaczy przed czym was ostrzegałem. Schizma będzie podstępna i wyniknie wojna między Prawdą a kłamstwami. Doprowadzi to do upadku Kościoła katolickiego, aż będzie podobny do stosu kamieni, ale Jeden Prawdziwy Kościół nadal będzie się wznosił wysoko, gdyż Moi wierni słudzy tworzą Moją Armię Reszty. Będą walczyć do samego końca, aby utrzymać Święte Słowo Boże. Wasz Jezus

      • ogarniety said

        14.05.2013, 21:00 – Ci, którzy poszli za Słowem Bożym przekazanym przez proroków przede Mną, byli pierwszymi,
        którzy na Mnie pluli

        Moja szczerze umiłowana córko, do tych, spośród Moich uczniów, którzy cierpią z powodu swojej wiary w te Orędzia z
        nieba, muszę to powiedzieć: Choć wasze cierpienie jest trudne, musicie wiedzieć, że zostaliście obdarzeni Moim Darem,
        danym wam, aby pomóc otworzyć wam oczy na Prawdę. Zniewagi, które będziecie musieli znosić w Moje Imię z powodu
        swojej wierności tym Orędziom, będą pochodziły od tych, którzy są wam bliscy. W szczególności wielu Moich wyświęconych sług, którzy nie chcą Mnie szukać przez to Moje Święte Słowo, najbardziej was wytrąci z równowagi. Będą
        was szkalować, lekceważyć, sprzeciwiać się wam, kpić z was i wyśmiewać, jednak ci sami ludzie będą utrzymywać, że
        mówią w Moje Święte Imię. Musicie wytrzymać ten ból, tak jak Moi apostołowie i uczniowie musieli go znosić. Podczas
        Mojego pobytu na ziemi byłem wyrzucany z Świątyń Boga. Moi uczniowie byli ostrzegani, aby trzymać z dala ode Mnie
        albo zostaną wygnani z Kościoła, gdyby widywano ich ze Mną. Kiedy głosili Moje Święte Słowo i rozpowszechniali
        Moje Nauczanie, grożono im, a w niektórych przypadkach bito. Robili to na pokaz. Ci, którzy poszli za Słowem Bożym
        przekazanym przez proroków przede Mną, byli pierwszymi, którzy na Mnie pluli. Ich gniew był spowodowany tym, że
        mówiłem Prawdę, ponieważ oni nie chcieli usłyszeć Prawdy. Przerażała ich ona i sprawiała, że czuli się niepewnie. Po
        Moim Wniebowstąpieniu, Moi apostołowie przepełnieni mocą Ducha Świętego byli znienawidzeni przez wielu, którzy
        uczęszczali do Świątyń. I choć ich cierpienie było wielkie, a krzykliwe głosy sprzeciwu w ich obecności rozbrzmiewały
        głośno, nie miało to znaczenia. Nic nie może powstrzymać rozprzestrzeniania się Mojego Słowa. Żaden głos nie będzie
        wystarczająco głośny. Żaden argument nie będzie wystarczająco wiarygodny. Żaden jad nie będzie wystarczająco silny.
        Niemożliwe jest pokonanie Mojej Mocy. Mój Święty Duch przyciągnie miliardy dusz do Mojego bezpiecznego Nowego
        Raju. Wszystkie głosy niezadowolenia zostaną uciszone, a wszelki sprzeciw wyeliminowany, gdyż interwencja Mojego
        Ojca sprawi, że kolce i głazy, które wyścielają Ścieżkę Prawdy, zostaną usunięte. Tylko Mój Głos pozostanie. Będzie to
        jedyny Głos Władzy, który się utrzyma i wtedy nadejdzie ten Wielki Dzień. Wasz Jezus

        • ogarniety said

          24.05.2013, 21:50 – Ci, którzy w złości pomstują na Moje Słowo i ogłaszają, że pochodzi Ono od szatana, będą przebywać z bestią na wieczność

          Moja szczerze umiłowana córko, wszędzie, gdzie Mój Głos będzie słyszany, w każdym miejscu i w każdej świątyni poświęconej adoracji Boga, nastąpi rozłam. Mimo, iż wielu będzie oddawać hołd Mnie, Mojemu Nauczaniu, Mojemu Kościołowi, to gdy usłyszą oni Mój Głos wzywający teraz do uwagi, zatkają uszy. Mój Głos spadnie na głuche i uparte dusze. Mój Głos, Moje Słowo i Moje Wołanie zostanie odrzucone w gniewie i wyplute, gdy po raz ostatni Ja Jestem prześladowany na Ziemi. To jest ostateczne wołanie, aby przyciągnąć dzieci Boże do Mojego Łona przed Moim Powtórnym Przyjściem, a jednak wielu ludzi ogłupionych przez kłamstwa rozpowszechniane przez demony, odwróci się i odrzuci Moje Miłosierdzie. Zostanę odrzucony po raz drugi przez tych, którzy mieszkają w Domu Boga, kapłanów i tych wszystkich, którzy nie przyjmują Prawdy. Wkrótce wszyscy ujrzą ostateczną zniewagę Mojego Imienia. Ci z was, którzy zakrywają oczy i chodzą z opaskami na oczach, wreszcie zobaczą Prawdę, która w tej chwili jest wam dawana. Nie mogę
          dokonać rozłamu wewnątrz Mojego Kościoła, bo wtedy zaprzeczałbym samemu Sobie. Moim Ciałem jest Kościół i nigdy nie może On umrzeć, ale umrą ci z niego, którzy Mnie odrzucą. Tak, jak zostałem odrzucony po raz pierwszy, tak i tym razem będą próbowali Mnie zniszczyć, zanim przyjdę przynieść ostateczne zbawienie obiecane człowiekowi. Człowiek jest słaby. Człowiek jest nieświadomy i nie jest godzien Mojego Miłosierdzia. Człowiek jest uparty. Człowiek otrzymał
          Prawdę podczas Mojego Czasu na ziemi, ale wciąż nie rozumie Mojej Obietnicy. Mój Powrót w Powtórnym Przyjściu zostanie przyspieszony przez odrzucenie Mojego ostatniego proroka. Prorok, który został wysłany, by dać wam ostateczne Słowo Boże w celu przygotowania waszych dusz, ogromnie będzie cierpiał. Kiedy drwicie z Mojego Świętego Słowa danego prorokowi Bożemu, znieważacie Mnie, Jezusa Chrystusa. Odrzucacie Słowo Boże, które jest wam dane, aby przygotować was do bitwy z antychrystem. W ten sposób niszczycie dusze. Uniemożliwiacie tym duszom wejście do Mojego Raju. Ci, którzy mówią złe rzeczy o Moich Orędziach nie potrafią uzasadnić swojego oburzenia, gniewu ani swojej logiki, ponieważ są pełni błędów, które rodzą się z grzechu pychy. Wkrótce trudno będzie odróżnić Prawdę od kłamstw z powodu nowej światowej organizacji, która przedstawi światu nową, pogańską religię. Jeśli Mnie teraz nie posłuchacie, będziecie zastraszani, aby przyjąć tę niegodziwą imitację. Będzie ona przystrojona od zewnątrz błyszczącym złotem. Zachwyci nawet najbardziej pobożnych spośród was, będzie wypaczała waszą wierność wobec Mnie i będzie podziwiana przez wszystkich. Jest to religia, która nawróci ateistów na wiarę w wielkie kłamstwo. Żadnego pokoju nie przyniesie ono tym, którzy podążą za tą pogańską obrzydliwością. Ujawni się wzajemny strach i wrogość, gdy brat będzie walczył przeciw bratu i gdy rasa ludzka zostanie podzielona na dwie części. Jedna połowa zaakceptuje zniekształconą prawdę nowej światowej religii, która opanuje wiele kościołów, wiele wyznań, jak również dużą część Kościoła katolickiego. Druga połowa będzie składała się z tych, którzy szczerze Mnie kochają i którzy pozostaną wierni Prawdzie. Jeśli nie akceptujecie Prawdy – tej Prawdy zawartej w Piśmie Świętym – będziecie żyli w kłamstwie. Jeśli przyjmiecie te kłamstwa, którymi będziecie karmieni, to w waszych duszach nie będziecie już mieli miłości dla Mnie. I podczas, gdy Moje Słowo może wydawać się dzisiaj herezją, jak to było za Moich czasów na Ziemi, wielu z was będzie pochłaniać te Orędzia, gdy będziecie złaknieni Prawdy, kiedy antychryst będzie sprawował kontrolę nad waszymi narodami. Będziecie czołgać się na brzuchach i krzyczeć do Mnie. Wy, którzy bluźnicie przeciwko Mnie, będziecie chcieli odciąć swoje języki, gdy zdacie sobie sprawę z tego, jak bardzo wasze słowa Mnie obrażały. Cierpliwie czekam na ten dzień, ale gdybyście się Mnie przeciwstawili i uniemożliwiali Mi dotarcie do dusz, zetnę was. Gdybyście nadal bluźnili przeciwko Mnie, twierdząc, że Moje Orędzia są dziełem szatana, to nigdy nie zostanie wam to odpuszczone. Ponieważ jest to największy grzech przeciwko Bogu. Pamiętajcie, że przychodzę do dzieci Bożych w tym ostatecznym czasie, aby wypełnić przymierze Mojego Ojca. Jego Wola, może spełnić się teraz na Ziemi, tak jak w Niebie. Nikt z was nie może temu zapobiec. Nikt spośród was, choć niektórzy z was Mnie nienawidzą, nie może zapobiec Mojemu Powtórnemu Przyjściu. Ci, którzy w złości pomstują na Moje Słowo i ogłaszają, że pochodzi Ono od szatana, będą przebywać z bestią na wieczność. Wasz Jezus

        • ogarniety said

          Ja, Matka Boża, zniszczę władzę diabła w sercach tych, którzy Mnie wzywają
          niedziela, 26 maja 2013, godz. 14.10

          Moje dziecko, nigdy nie wolno ci słuchać tych, którzy próbują cię powstrzymać w tej Świętej Misji. Istotnym jest to, abyś pozostawała w jedności z Moim umiłowanym Synem; wiedz także, że głosy, które wygłaszają bluźnierstwa przeciwko Mojemu Synowi, będą nadal się mnożyć. Nienawiść, która spływa z ich ust, nie jest skierowana przeciwko tobie, ale przeciwko Świętemu Słowu Mojego Syna. Teraz już wiesz, jak wielu wrogów na świecie posiada Mój Syn. Tymi, którzy ranią Go najbardziej, są ci, którzy mówią, że Go kochają, ale którzy Go dziś odrzucają, kiedy On mówi poprzez wybranych Bożych proroków.

          Ci, którzy wykorzystują Mnie, Świętą i Niepokalaną Matkę Boga, aby się z tyłu ukryć (poza Mną), podczas gdy sami wykrzykują obrzydliwości, napełniają Mnie łzami wielkiej boleści. Tak stwardniałe są ich serca i tak wypełnione złością, że ich nienawiść wobec tych Orędzi zaszokuje wielu. Tym, którzy wierzą, że oni bronią Słowa Bożego — a którzy odrzucają tych, którzy przychodzą w Jego Imię — nigdy nie wolno uniewinniać takich, którzy okazują nienawiść lub oczerniają innych w Imię Jego. Kiedy tak się dzieje i gdy ci, którzy twierdzą, że są prorokami tak się zachowują, to wiedzcie, że te zajadłe ataki nie pochodzą od Boga, gdyż coś takiego nie byłoby możliwe.

          Ja, Matka Boża, zniszczę władzę diabła w sercach tych, którzy Mnie wzywają. Ale jeżeli oni Mnie nie wzywają, to nie mogę im pomóc. Ja, jako Współodkupiciela, nigdy nie mogłabym zaprzeczyć Prawdzie, którą Mój Syn życzy sobie objawić światu. Moją powinnością jest Mój Syn. Ja nigdy najpierw bym wam nie powiedziała, żebyście odrzucili czy potępili diabła — po to, by następnie was oszukiwać, twierdząc, że jestem Matką Bożą.

          Ci, którzy twierdzą, że oddają Mi cześć poprzez Mój Najświętszy Różaniec, a potem niegodziwie się wyrażają o Moim Synu, ogłaszając Jego Orędzia kłamstwami, znieważają Mojego Syna, a Mnie zniesławiają. Mój Najświetszy Różaniec, jeżeli jest odmawiany powoli i z głębi serca, otworzy wasze serca na Prawdę o tej Misji. Nigdy nie wolno wam tracić nadziei, nawet jeżeli nie został wam udzielony Dar rozeznania. Zostanie on wam dany, jeżeli poprosicie Mnie, abym poświęciła wasze dusze opiece Mojego Syna. Jeżeli to jest dokonane w prostocie i pokorze ducha, to Mój Syn nagrodzi was Darem Ducha Świętego.

          Dzieci, nigdy nie wolno wam znieważać proroków Mojego Syna, nawet jeżeli im nie wierzycie. Musicie milczeć i modlić się za nich. Jeżeli odrzucacie proroków Mojego Syna, to On nie poczyta wam tego za winę. Ale jeżeli zdeklarujecie, że Jego Święte Słowo, przekazane Jego prawdziwym prorokom, pochodzi od diabła, to będziecie straszliwie cierpieć.

          Zachowajcie spokój, dzieci, i całkowicie złóżcie wasze zaufanie w Moim Synu. Zawierzcie się Jego Miłosierdziu, a On was poprowadzi i otrzymacie pokój. Idźcie, Moje drogie dzieci, pewni tego, że Mój Syn was kocha. Przebacza On wszystkim duszom wszystkie ich grzechy, za wyjątkiem grzechu wieczystego, bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu.

          Wasza umiłowana Matka

          Matka Zbawienia

      • Leszek said

        …Ci, którzy pójdą za fałszywą doktryną, gdzie Ja, Jezus Chrystus, nie będę czczony, zostaną rozerwani na strzępy przez bestię i jego demony…
        Z Ewangelii wg św. Mateusza: Odrzekł Jezus uczniom: „Każda roślina, której nie zasadził Mój Ojciec niebieski, będzie wyrwana z korzeniem” (Mt 15,13; por. Dz 5,38).
        …rozpocznie się schizma…Schizma będzie podstępna i wyniknie wojna między Prawdą a kłamstwami. Doprowadzi to do upadku Kościoła katolickiego, aż będzie podobny do stosu kamieni…
        z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, kapłanów nt. nadchodzącej schizmy w Kościele katolickim:
        1. …Wielka próba nadeszła dla Kościoła. Ciągle rozszerzano błędy, które doprowadziły do utraty wiary. Wielu Pasterzy nie uważało i nie czuwało. Pozwolili licznym drapieżnym wilkom, przebranym za baranki, wejść pomiędzy stado i wprowadzić w nie nieporządek i zniszczenie.
        Jak wielką ponosicie odpowiedzialność, o Pasterze Świętego Kościoła Bożego! W skrytości przygotowuje się prawdziwa schizma, która wkrótce będzie otwarta i ogłoszona. Wtedy pozostanie wierna jedynie mała reszta… (437, 15.11.1990)
        2. …Nadeszły czasy wielkiej próby dla Kościoła, tak bardzo atakowanego przez duchy zła, tak rozbitego i zaciemnionego w świętości. Popatrzcie, jak szerzy się w nim błąd, który doprowadził go do utraty prawdziwej wiary. Wszędzie rozszerza się odstępstwo. … dla Kościoła nadeszła godzina wielkiej próby. Wstrząśnie nim brak wiary, zaciemni go odstępstwo, zranią zdrady, zostanie opuszczony przez swe dzieci, podzielony z powodu schizm. Masoneria weźmie go w posiadanie i zdominuje. Stanie się on podatną glebą, na której wyrośnie drzewo zła złoczyńcy – Antychrysta. Ustanowi on swe królestwo w jego wnętrzu… (486, 1.01.1993)
        3. …Ogłaszam wam obecnie, że nadszedł czas wielkiej próby, gdyż w tych latach wszystko, co wam przepowiedziałam, zrealizuje się. Odstępstwo i wielka s c h i z m a w Kościele mają się właśnie dokonać… (501, 15.09.1993)
        4. …chwile decydujące zbliżają się coraz bardziej. Bliski jest już czas, kiedy niektórzy z Moich biednych synów Kapłanów – oszukani i zwiedzeni przez szatana – ujawnią się, aby w y s t ą p i ć przeciw Mojemu Synowi, Mnie, Kościołowi i Ewangelii. Wtedy powinien również ujawnić się zastęp Moich Kapłanów, przeze Mnie przygotowanych i kierowanych, aby odważnie i w świetle dnia głosić Bóstwo Mojego Syna, prawdziwość wszystkich Moich przywilejów, konieczność Kościoła hierarchicznego – złączonego z Papieżem i pod jego władzą – oraz wszystkie prawdy zawarte w Ewangelii!… (17.01.1874)
        5. …nadejdzie chwila straszliwego starcia się z Kapłanami, szerzycielami błędu – którzy powstaną przeciw Papieżowi i Mojemu Kościołowi, ciągnąc na zgubę niezmierną ilość Moich biednych dzieci – wy pozostaniecie Moimi wiernymi Kapłanami. Wy, Kapłani Mnie poświęceni, będziecie Moimi wiernymi synami w ciemnościach, które duch zła wszędzie rozszerzy. Okażecie wierność pośród wielu błędnych idei, które – rozpowszechnione przez ducha pychy – wszędzie się umocnią i zostaną przyjęte prawie przez wszystkich. Będziecie Moimi wiernymi synami, gdy w Kościele w s z y s t k o zostanie poddane w wątpliwość i kiedy niektórzy będą głosić Ewangelię Mego Syna jako legendę… (67, 1.01.1975)
        6. …Teraz szatan, Mój przeciwnik od początku, zwodzi wielką liczbę Kapłanów. Działa wśród nich i gromadzi ich, aby przeciwstawili się Mojemu Synowi, Mnie Samej i Mojemu Kościołowi… (85, 30.10.1975)
        7. …Wkrótce wezwę was do otwartej walki, gdy zostanie zaatakowany Mój Syn Jezus, Ja Sama, Kościół i Ewangelia… (91, 2.02.1976)

        • Leszek said

          8. „Chcę dziś w tym miejscu, w którym się ukazałam, ujawnić wam Moją tajemnicę. Moja tajemnica dotyczy Kościoła.
          W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. R o z ł a m dokonana się poprzez całkowite odejście od św. Ewangelii i prawdziwej wiary (por. Łk 18,8). Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia (Mt 24,15), popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (por. Dn 9,27 i 11,31)”. (539, Fatima, 11.03.1995).

      • Leszek said

        …wielu przyjmie nowe fałszywe doktryny, które doprowadzą ich do królestwa ciemności…kiedy będziecie szli za Prawdą, zostaniecie uratowani. Nigdy nie wolno przyjmować rozmytej doktryny, z której zostanie usunięty Mój Autorytet…
        Z Księgi Powtórz. Prawa: „Nie zasiejesz w twojej winnicy dwu gatunków roślin, aby wszystkie nie zostały uznane za święte: nasiona posiane i zbiory w winnicy: (Pwt 22,9)
        Czytamy w Księdze Koheleta, że „wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem. Jest czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono. … Na każdą sprawę jest czas i sąd, gdyż zło człowieka wielce nad nim ciąży” (Koh 3,1.2b i 8,6)
        Dlatego Pan Jezus mówił do swoich uczniów: “Każda roślina, której nie zasadził Mój Ojciec niebieski, będzie wyrwana z korzeniem” (Mt 15,13), natchniony zaś Autor Listu do Hebrajczyków dodaje: „7 Ziemia bowiem, która często pije/wchłania obficie spadający na nią deszcz i która rodzi użyteczne rośliny dla tych, którzy ją uprawiają, otrzymuje błogosławieństwo od Boga.
        8 Ta natomiast, która rodzi/wydaje tylko ciernie i osty,jest bezużyteczna/traci wszelką wartość; bliska przekleństwa, a jej kresem – spalenie/a w końcu będzie ogniem wypalona” (Hbr 6,7n).
        Tak o tej rzeczywistości mówi(ł) Pan Jezus do V. Ryden w „Prawdziwym Życiu w Bogu”:
        1. …– Zbliża się Mój Dzień i przyjdę do ciebie jak złodziej, niespodziewanie, nie uprzedzając cię. Jeruzalem! Zostałem przez ciebie zdradzony, Ja, twój Pan. Zło zakorzeniło się w samym środku twego serca. Zdrada i herezja wniknęły w ciebie. Jak możesz sądzić, że twoja niegodziwość przejdzie nie zauważona przeze Mnie?… Jeruzalem! Twe Utrapienia dopiero się zaczynają. Obmyję cię i oczyszczę Moim Ogniem. Powyrywam twoje szkodliwe korzenie, paląc je razem z wszystkimi tymi doktrynami, które plamią Moje Ciało… (25.07.1988, z Zeszytu 26)
        2. …A jeśli Mnie zapytasz: „Dlaczego twoje bogate szaty mają kolor purpury? Dlaczego krwawa jest twoja suknia i szaty twe, jak u tego, co wygniata winogrona w tłoczni?”, odpowiem ci: „Sam jeden wygniatałem je do kadzi, z Mojego narodu nikogo nie było ze Mną” (Iz 63,2n). W Moim gniewie znowu zdepczę Moich wrogów. Oni nigdy nie przestali wyzywać Mnie i prowokować. Przyjdę znowu zmazać z powierzchni tej ziemi wszystkie doktryny i ludzkie zasady, które stały się dla was wszystkich zatrutym pokarmem, a które zostały wam narzucone mieczem, aby znieważyć Moją Boskość i Moją Świętość. To będzie pierwsza walka końca… (5-29.08.1990, z Zeszytu 45)
        3. …powinnaś się wstawiać, aby Wschód i Zachód spotkał się i połączył swe serca w jedno serce. To powinno się stać, zanim Nieprzyjaciel podporządkuje sobie Moje Prawo i przesyci Moją Świątynię swymi ludzkimi doktrynami i zasadami.
        Powiedziano jednak, że jak w przeszłości byli pomiędzy wami fałszywi prorocy, tak też i wy będziecie mieć fałszywych nauczycieli (2Tm 4,3n), którzy będą wpajać swe własne buntownicze poglądy, zaprzeczając Boskości Mojego Syna, Jezusa Chrystusa (1J 5,10). Ci fałszywi nauczyciele intelektualizują Dobrą Nowinę, która została wam dana w całym swym bogactwie. Mówię wam to z powagą: strzeżcie się Zwodziciela. Zwodziciel p r z y n i e s i e odmienną d o k t r y n ę i zniekształci Moje Słowo i Tradycje, jakie zostały wam przekazane. Zatem powiadam wam: nie naśladujcie Zwodziciela. Opierając się na tym wszystkim, co napisałem tobie, pokolenie – posługując się ręką, sercem i duszą Mojego narzędzia – nie lękaj się tych zwodzicieli. Oni nie są bogami (Ez 28,2n), a Ja jestem w każdym wiernym sercu. Rozpętam na tej ziemi ulewny deszcz ognia dla spalenia tych zbrodni, lecz przyjdę na pomoc Memu ludowi. (30.05.1994, z Zeszytu 71)

      • halina said

        A więc stajemy w przeddzień walki Prawdy Bożej Prawdy z podstepem kłamstwem przekletego szatana . Na ile prawda Boża Prawda zakorzeniona jest w nawszych sercach na tyle bedziemy murem , betonem zatrzymujacym kazdy atak napływ kłamstwa i podstępu . Stanowimy zaporę którą budowalismy przez cały 2013 , by stawić opór w 2014 . Z nami Bóg i Matenka nie mamy sie czego lekac ….Stanowimy przyczolek dla Chrzstusa Krola z ktorego wzyjdzie by odzyskac czlowieka i swiat . Szczesc Wam Boze ………..

    • Leszek said

      …Kiedy wy, Moi umiłowani wyznawcy, zaczniecie zauważać, że ludzie publicznie was upominają i niesprawiedliwie krytykują, zachowując się wobec was niezwykle agresywnie i zadręczają was, musicie wiedzieć, że… Kiedy wami pogardzają i kpią ze Mnie, to Mnie obrażają i wszystko, co jest związane ze Mną – a nie was. A kiedy odrzucają waszą miłość i odwracają się od was, to ode Mnie odchodzą. Wiedzcie zatem, że…wasza miłość do Mnie zasłuży na najwyższą nagrodę w Moim Królestwie…
      Musicie wiedzie, ze… wiedźcie,że …
      1. „11 Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was/gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą/ i gdy z Mego powodu mówią/wszelkie zło zarzucać wam będą ze względu na Mnie/ kłamliwie wszystko złe na was. 12 Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda/zapłata wielka jest w niebie” (Mt 5,11-12)
      2. „14 Błogosławieni jesteście, jeżeli złorzeczą wam/znieważają was/ z powodu/dla imienia Chrystusa, albowiem wtedy Duch chwały, Boży Duch na was spoczywa. … 16 Jeżeli zaś cierpi jako chrześcijanin/dlatego, że jest chrześcijaninem, niech się nie wstydzi, ale niech wychwala/wielbi Boga w tym imieniu/za to imię!17 Czas bowiem, aby sąd się rozpoczął/Nadszedł bowiem czas, w którym sąd początek swój bierze/ od domu Bożego. Jeżeli zaś najpierw od nas, to jaki będzie koniec tych, którzy nie są posłuszni Ewangelii Bożej?” (1P 4,14.16n) … 19To się bowiem podoba Bogu/to bowiem jest oznaką łaski, jeżeli ktoś ze względu na sumienie uległe Bogu znosi smutki i cierpi niesprawiedliwie/potrafi znieść krzywdy i cierpieć niesłusznie. 20 Jakaż bowiem w tym chwała, gdy za przewinienia chłostę znosić musicie jako grzesznicy? – Ale to się Bogu podoba/to jest znakiem łaski u Boga, jeżeli dobrze czynicie/postępujecie, a mimo to cierpliwie znosicie krzywdę/, a przetrzymacie cierpienia. 21 Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za/dla was i zostawił wam wzór/przykład, abyście szli za Nim/wstępowali/ w Jego śladami/ślady… (1P 2,19-22)
      3. …dostąpiliście łaski, aby nie tylko wierzyć w Chrystusa, lecz ponadto do Niego cierpieć… (Flp 1,29)
      4. …4 prześladowania i uciski, które znosicie 5są zapowiedzią sprawiedliwego sądu Boga; celem jego jest uznanie was/macie być poczytani/ za godnych królestwa Bożego, za które też cierpicie/dla którego obecnie znosicie cierpienia… (2Tes 1,4b-5)
      5. …przez wiele ucisków/utrapień trzeba nam wejść do królestwa Bożego… (Dz 14,22)
      Niechaj więc Bóg dawca nadziei udzieli wam pełni radości i pokoju w wierze/napełni was przez wiarę wszelką radością i pokojem, abyście przez moc Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję (wedle Rz 15,13).

  4. Józef Piotr said

    A w Oświęcimiu (o zgrozo ) ciąg dalszy hańbiących wydarzeń czy aby to Polska jeszcze ?
    http://gazetawarszawska.com/2013/12/21/krzyz-ma-byc-usuniety-ze-zwirowiska/

    • 2012 said

      Kiedyś palił ich ogień krematorium a teraz szykują sobie bramę do ognia piekielnego

      • Józef Piotr said

        A może to PIEKŁO planują zgotować Polakom ?
        A początek tego był na Zamojszczyżnie w latach II WŚ. Kiedy KTOŚ chciał się tam urządzib.

        A po 1944 co się stało z elementem PATRIOTYCZNYM i duchowieństwem ( żołnierze tzw „wyklęci oraz inteligencja) ?

  5. Darek said

    Świadectwo SZAFARZA nadzwyczajnego

    z okolic Tarnowa

    (…)

    Gdy szedłem do chorych, mając Jezusa w bursie na piersiach, mówiłem do Niego: Panie Jezu, skoro Ty mnie powołałeś do tej posługi, to dlaczego nie czuję radości tylko smutek i wyrzut niegodności. Zacząłem się zastanawiać, jak to właściwie jest: mój starszy brat jest zakonnikiem w Zgromadzeniu Braci Szkolnych i nie może udzielać Komunii Św. pomimo, że jest osobą duchowną i wydawałoby się bardziej godną w hierarchii Kościoła do tej posługi niż ja prosty człowiek. Ja świecka osoba mogę udzielać Komunii św. a on duchowna –nie? Pomyślałem, że coś tu jest nie tak…

    Największy niepokój i wyrzut przeżywałem, gdy upadła mi św. Hostia na posadzkę. Przepraszałem Pana Jezusa za tę zniewagę i miałem przed oczyma mojego śp. ks. Proboszcza z mojego dzieciństwa, który w takiej sytuacji wycierał puryfikaterzem miejsce, gdzie Pan Jezus w Hostii św. upadł. Później leżał krzyżem przed tabernakulum i przepraszał za tę nieuwagę i zniewagę

    W końcu druga z moich sióstr mówi do mnie: skoro masz taki niepokój i wyrzuty sumienia to powinieneś zrezygnować. Dodała przy tym, że czytała książkę o obcowaniu z duszami czyśćcowymi o zakonnicy, która miała upalone dłonie za to, że podawała Komunię św. a nie było jej wolno. Siostra zaproponowała mi, abym przeczytał książkę „Ostrzeżenie z zaświatów” . Kupiłem sobie tę książkę i przeczytałem ją uważnie. Moje oczy otworzyły się… Zrozumiałem, że dotychczasową posługą świeckiego nadzwyczajnego szafarza służę szatanowi a nie Panu Bogu, że Komunię Św. może udzielać tylko ksiądz lub diakon, którzy mają ręce konsekrowane. Powiedziałem do Pana Jezusa: chcę służyć tylko Tobie, Panie Jezu. Zrezygnowałem z posługi szafarza natychmiast. Odniosłem bursę i naczynia liturgiczne, które używałem chodząc do chorych, do kościoła, a swoją rezygnację złożyłem na ręce ks. prob. Jerzego B. Jednak ks. Proboszcz nie chciał słyszeć o żadnej rezygnacji, kazał mi się jeszcze zastanowić i dodał, że obowiązuje mnie posługa do końca roku na podstawie wydanego pozwolenia ks. Biskupa. Rezygnację złożyłem po rekolekcjach w miesiącu listopadzie 2010. Były to ostatnie moje rekolekcje jako szafarza Komunii św., z których wróciłem z wielkim niepokojem w sercu. Ks. Dr M. Bednarz, który prowadził rekolekcje, na zadane mu przeze mnie pytanie odnośnie przyjmowania Komunii św. na stojąco i adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie – dlaczego, gdy adorujemy Jezusa wystawionego w monstrancji klęczymy, a gdy go przyjmujemy do serca wtedy stoimy – skwitował krótko: bo tak jest praktycznie.

    Kolejne rozmowy z ks. Proboszczem na w/w temat nie zmieniły mojej decyzji. Święto Bożego Narodzenia przeżyłem już z wielką radością w sercu. Od 4 lat dopiero w te święta czułem Jezusa w moim sercu. Wiem, że Jezus nigdy mnie nie opuścił, był blisko mnie, dał mi to przeżyć, abym zrozumiał i dał świadectwo, że szafarzami Eucharystii są kapłani i diakoni i tylko oni mogą podawać Komunię św.

    (…)

    Co może choremu dać nadzwyczajny szafarz Komunii św.?

    Odp.

    Nic… wręcz przeciwnie – przynosi mu szkodę, zabierając Boże błogosławieństwo. Pismo św. wyraźnie podkreśla:

    „Choruje ktoś między wami niech wezwie kapłana…”

    Antoni z okolic Tarnowa

    „Orędzia na czasy ostateczne,

    które właśnie nadeszły”

    Szafarze Komunii Św.

    Pan Jezus:

    (…) Ja nie daję łask za poniewieranie Mnie. Zobacz gdzie prowadzi pycha. Jeszcze Mną się posługują, żeby dodać sobie chwały. (…) To jest Rana Moja, cóż mam ci powiedzieć? Pycha jest głucha, nie wytłumaczysz tego człowiekowi zaślepionemu przez własną pychę, choćbyś miała niezbite argumenty. Nic nie usłucha.

    Ach ci szafarze…, jak wielka jest Moja Rana przez nich zadawana. Gdyby wiedzieli jak Syn Człowieczy cierpi przez ich głupotę i zaślepienie… a oni w swojej pysze myślą, że Mi służą, bezczeszczą Moje umęczone Ciało i myślą, że Mi się to podoba… Dziecko Moje, lepiej jest im odciąć te ręce, niż spojrzeć mi w oczy na Sądzie Ostatecznym. (…) cóż Ja mogę zrobić? Gniew Mój jest wielki, bo wołam poprzez Moje dzieci, ale Ci głupcy nie chcą słuchać. Tak Moje dziecko, cierpliwość Boga się kończy(…) Ile jeszcze mam cierpieć za wasze grzechy? Tak , tak jestem Miłosierny i jestem Cierpliwy, ale kto nic nie słucha, ten stanie ze Mną twarzą w twarz tak zbrudzony, że sama świadomość tego zada mu niesłychane męki. Dziecko Moje, nic nie rozumiecie, nic nie widzicie, nic wierzyć nie chcecie. Zgładzę to plemię żmijowe.

    http://www.apokalipsa.info.pl/index3.htm

    • cox said

      Kiedyś słyszałem z ust ks Ceberka następujące stwierdzenie- ,,szafarz jest od przesuwania szaf”.

    • Zorrro said

      Parę lat temu mój proboszcz zaproponował mi posługę szafarza – zdecydowanie odmówiłem, argumentując, że moje ręce nie są rękami konsekrowanymi i nie chcę obrażać naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa… oburzony odpowiedział, że zaproponuje te posługę siostrom zakonnym. Jednak te także odmówiły. Po paru miesiącach znalazł dwóch kandydatów i niestety mimo czterech wikarych i dwóch ks rezydentów rozdają oni Najświętsza Eucharystię…
      Jakoś nie zdziwiło mnie znalezione zdjęcie na internecie ze wspomnianym proboszczem z imprezy 20-sto lecia lokalnego koła Rotary Club . Ks proboszcza ledwie rozpoznałem… mimo podeszłego wieku był ubrany w jeansowe ubranko…
      Wiem skądinąd, że biskup miejsca zakazał w naszej diecezji przynależności do tego klubu…
      Panie Boże obdarz nas pasterzami, którzy opowiadają się po stronie pełnej wierności Tobie i Twemu nauczaniu. Prosimy Cię o to szczególnie dziś, w czasie Wielkiego Ucisku!

  6. Piotr2 said

    Tak sobie myślę, czy:
    -okres pojawiania się Orędzi MBM równa się 3 i pôł roku nauczania Jezusa,
    -ustanie Najświętszej Ofiary to ponowne ukrzyżowanie Jezusa,
    -wylanie Ducha Św. nastanie pięćdziesiąt dni od Zmartwychstania Pańskiego.
    Czy wydarzy się coś w najbliższe Św. Wielkanocne?
    Czy Najświętsza Eucharystia w tym czasie zostanie zbeszczeszczona i nasz kochany Benedykt XVI poprowadzi resztę Kościoła na Ziemi?
    Wydarzenia przedstawiane w Orędziach łudząco są podobne do opisanych w Ewangeliach.
    Nie chcę doszukiwać się tu jakichkolwiek dat ale Orędzia cały czas odnoszą się do Ewangelii i Apokalipsy Św. Jana. Po za tym lucyferianie jeśli chcieliby dokonać profanacji (ukrzyżowania Kościoła poprzez zniesienie Sakramentòw Św. ) to św. Wielkanocne najbardziej by im odpowiadały. 20 kwietnia 2014 roku upłyną 1260 dni nauczania dwóch świadków (… Dwom moim Świadkom dam władzę,a będą prorokować obleczeni w wory,przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt
    dni”….) i jest to data urodzin Hitlera którego uważano za antychrysta.

    Takie to pytania nachodzą mnie czasami gdy czytam Orędzia i wasze Moi Drodzy, komentarze.

    Króluj nam Chryste.

    • Antysyjonista said

      Rok 2014 będzie napewno przełomowy dla świata w tym także dla Polski.Wykorzystajmy tą ostatnią wigilię w tym roku bo będzie na pewno ostatnia w takim gronie jak do tej pory. Za rok duzo osób może już nie żyć czy też pojawią się nowe.Więc wykorzystajmy ten jeden dzień w roku aby wspólnie być razem

      • Radosław said

        W orędziu Enocha z 16 grudnia 2013 napisane jest odnośnie świąt Bożęgo Narodzenia… „Compartid estas últimas navidades en familia y pedidle al Dios humanado, a mi pequeño niño que os de su amor, paz y ternura; que os inunde con su humildad, para que ningún dardo de soberbia pueda apartaros de su amor. ”

        Kto zna hiszpański? Czy tu mowa jest o tych ostatnich świętach Bożego Narodzenia?

        • Bozena said

          estas últimas navidades – ostatnie swieta tu jest liczba mnoga, czyli te nie sa te ostatnie jeszcze…

        • Radosław said

          No właśnie tak myślałem, że raczej nie chodzi o dosłowne ostatnie święta.

        • Bozena said

          Caly fragment; „Spędzcie te ostatnie Boże Narodzenia w rodzinie i proście Wcielonego Boga, mojego maleńkiego synka, aby dał wam swoją miłość, pokój i czułość, by zalał was swoją pokorą, aby żadna iskra pychy nie odłączyła was od Jego miłości”

        • Bozena said

          I dalej: „Kontemplujcie dzieciątko w żłobie i naśladujcie pokorę, ubóstwo i prostotę Rodziny z Nazaretu”

        • AntyNWO said

          te oredzia sa falszywe powodzenia w wierzeniu w nie…..

    • Nn said

      Kilka wypowiedzi Conchity do bliskich jej osób:
      „Pewnego dnia będziemy musieli przeżyć wielkie nieszczęście. Wszędzie, na całej ziemi. Nikt przed nim nie ujdzie… Lepiej byłoby umrzeć, aniżeli choć przez 5 minut przeżywać to, co nas czeka… Może nas to dosięgnąć za dnia lub w nocy… Jeśli przy tym umrzemy, to ze strachu. Myślę, że najlepiej byłoby, gdybyśmy w tym czasie mogli być w jakimś kościele, blisko Najświętszego Sakramentu. Jezus dałby nam siłę łatwiej to przeżyć. Uważam, że tak byłoby najlepiej… Ale być może wszystko dokona się w ciemnościach i nie będziemy mogli się tam udać… To będzie straszne, bez jakiegokolwiek stopniowania, ale Kara będzie o wiele straszniejsza… Będziemy świadomi, że Ostrzeżenie jest skutkiem naszych grzechów. Ono może nadejść w każdej chwili. Oczekuję go każdego dnia. Gdybyśmy wiedzieli, na czym ono polega, przestraszylibyśmy się bardzo… Męczy mnie już ciągłe mówienie o tym; świat i tak przyjmuje to z obojęt-nością… Ostrzeżenie i Cud będą ostatnimi upomnieniami czy też spektaku-larnymi publicznymi znakami, które da nam Bóg. Dlatego właśnie sądzę, że po nich będziemy blisko końca czasów… Powinniśmy zawsze być gotowi [na nadejście Ostrzeżenia, odejście z tego świata, spotkanie z Panem], zachowując pokój duszy, i nie przywiązywać się zbytnio do tego świata. Przeciwnie, powinniśmy często myśleć, że jesteśmy tu, aby dojść do świę-tości i osiągnąć niebo… Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak bar-dzo obrażamy Boga. My sami staniemy się przyczyną Ostrzeżenia. Doświadczymy tego dla Jezusa, z powodu zniewag zadawanych Bogu”.

      Ostrzeżenie
      Zakończy niepokoje, rozruchy i chaos. Pozostawi po sobie zupełnie odmie-niony świat.
      Czas po Ostrzeżeniu
      – Masowe nawrócenia, szturm na konfesjonały.
      – Pochówek w zbiorowych grobach tych, którzy stracili życie
      podczas Ostrzeżenia.
      – Klęska bezrobocia.
      – Wielki wzrost powołań i wstąpień do Kościoła.
      Cud
      Conchita powiedziała, że Cud będzie miał miejsce po wielkich opadach śniegu, w czwartek, w marcu, kwietniu lub maju, pomiędzy 8. a 16. dniem miesiąca, ale nie 8-go. Stąd w grę wchodzić może jedynie 11 marca, 15 kwietnia lub 13 maja. Conchita na 8 dni przed Cudem poda jego termin. Papież zobaczy Cud, gdziekolwiek by się nie znajdował. Oznacza to, że zo-stanie uzdrowiony, bowiem zgodnie z Orędziami, każdemu, kto zobaczy Cud, zostanie przywrócone zdrowie. W jakiś czas po Cudzie, gdy zło dosię-gnie zenitu (patrz niżej), Papież zostanie zamordowany. Ma on to samo zadanie do spełnienia co Mojżesz – doprowadzić swój lud do „ziemi obie-canej” – Nowego Czasu Złotej Epoki, Chrystusowego Królestwa Pokoju. Sam jednak do niej nie wejdzie. Zginie jako męczennik.
      Czas po Cudzie
      Nastanie krótki okres pokoju. Ponieważ jednak świat nie wytrwa w skrusze, do władzy dojdzie antychryst.

      • Krzysztof said

        Jak Bóg pozwoli, to w lutym po 15 latach odwiedzę Garabandal. Pewnie dalej nic tam się nie zmieniło.
        Brak tzw. komercji,życie tam jakby zamarło.
        Tym razem na pielgrzymce z Ks. Piotrem Natankiem.

        • Bozena said

          troche Ci zazdroszcze… tez mi sie marzy tam kiedyc byc… mozesz powiedziec w jakich dniach tam bedziecie. Jak nie publicznie to na maila (moje imie) @iol.ie

        • Krzysztof said

          Pielgrzymka do Garabandal Hiszpania 16-22II
          ( niedziela- sobota)o rganizuje bioro podrozy,koszt:700 euro. Koszt pielgrzymki moze ulec zmianie).
          Zapisy-pani Anna- 0048/662 206 083: WYjazd z Grzechyni.
          Ja jade kamperem z Bayern, Niemcy i mam troche blizej.

  7. Dana said

    Boże Narodzenie to szczególny czas , weselmy się i radujmy się nim . Zróbmy wszystko ,aby przygotować Maleńkiemu Jezusowi miejsce w naszych sercach i naszych domach.

  8. Bogdan said

    Może się czepiam, ale jak mi się mówi ze mam głosować na PIS to niech mi poda dlaczego, gdyż powiązania i przychylność dla masonerii wykluczają mi taką możliwość. Przytoczę może stary artykuł,/może strona nie taka jaka ma być/ ale sprowadzenie do Polski . organizacji mającej na celu zniszczenie katolickiej wiary jest dla mnie bardzo podejrzane :http://pawellesiak.blog.onet.pl/2007/09/22/prawdziwe-oblicze-lecha-kaczynskiego/ Ustalenia kongresu antymasońskiego w Trydencie (1896r.)

    “1. Wolnomularstwo jest sektą religijna manichejską, a ostatnim słowem ich tajemnic i ich misteriów jest kult Lucyfera, czyli szatana, adorowanego w lożach jako “Bóg-Dobro”, w przeciwstawieniu do Boga katolików, którego inicjujący się bluźniercy nazywają “Bóg-Zło”.

    2. Diabeł, inspirator sekt masońskich, wiedząc, że nigdy nie będzie adorowany przez ogół ludzi, próbuje nasycać dusze ludzkie za pośrednictwem masonerii naturalizmem, który nie jest niczym innym, jak kompletnym wyzwoleniem się człowieka od Boga.

    3. Aby zaszczepić w świecie ten bezbożny naturalizm wolnomularstwo dąży do przyzwyczajenia ludzi do stawiania wszystkich religii na jednym poziomie, zarówno jedynie prawdziwej jak i fałszywych, a także do zastąpienia atmosfery katolickiej atmosferą masońską za pomocą prasy i szkoły bez Boga.

    4. Środkiem specjalnym, którym się posługuje masoneria, aby dusze gorliwe nieprzygotowane jeszcze do przyjęcia lucyferskiego manicheizmu pozbawić tego co nadprzyrodzone, jest zachęcenie ich do uprawiania przewrotnych praktyk spirytystycznych.

    5. Masoneria jest także sektą polityczną, która stara się opanować wszystkie rządy, aby uczynić z nich ślepe instrumenty swojej przewrotnej działalności i stara się także siać wszędzie rebelię.

    6. Celem masonerii w sianiu rewolucji na wszystkich obszarach globu jest ustanowienie republiki uniwersalnej, opartej na buncie przeciwko Boskiemu zwierzchnictwu, zniszczeniu wolności i przywilejów lokalnych, obalenie granic i podkopanie uczuć patriotycznych, które poza miłością do Boga inspirowały rodzaj ludzki do jego najpiękniejszych działań, najszlachetniejszych ofiar i najbardziej heroicznych wyrzeczeń.

    7. Wolnomularstwo prowadzi swoją walkę przeciwko Kościołowi wprowadzając w społeczeństwach chrześcijańskich prawodawstwo antychrześcijańskie.

    8. Wolnomularstwo jest bezpośrednio odpowiedzialne za nowoczesny socjalizm, ponieważ zastąpiło ideał chrześcijański szczęścia społecznego swoim własnym ideałem, a także hierarchię społeczną chrześcijańską rządzoną przez sprawiedliwość i łagodzoną przez miłosierdzie domaganiem się równości wszystkich ludzi. Każąc ludziom zapomnieć o życiu przyszłym, gdzie każdy otrzyma nagrodę według swych zasług, naucza, że szczęście polega jedynie na dobrach materialnych tutaj na ziemi, a każdy ma rygorystyczne prawo do równego udziału w takim szczęściu.

    9. Filantropia masońska przeciwna miłosierdziu chrześcijańskiemu, będąc miłością czysto naturalną jednych ludzi wobec drugich, nie może służyć jako więź ludzkości z Bogiem i ponadto ta filantropia jest praktykowana tylko wobec samych wolnomularzy i bardzo często w celu rozkładania społeczeństwa.

    10. Wolnomularstwo, żeby zdeprawować stosunki rodzinne usiłuje zdeprawować kobietę i nie tylko stara się zawsze, gdy tylko może, aby kobiety wstępowały do lóż, lecz także jest inspiratorką ruchu nazywanego feminizmem albo ruchem emancypacji kobiet, ukierunkowanego na zakłócenie ładu rodzinnego przez nieokreślone pragnienie reformy całkowicie niewykonalnej.

    11. Aby przyzwyczaić ludzi obywać się bez Kościoła w życiu publicznym sekta stara się zakazać uroczystości religijnych i dni poświęconych uświęceniu duszy i odpoczynkowi ciała, zastępując je przez święta całkowicie świeckie.”

    Niech Pan Bóg Wszechmogący da siły Kościołowi w WALCE ze ZŁEM.

    • Antysyjonista said

      Bogdan daj spokój idą świeta a do obecnych ludzi trzeba mówić jak do dzieci inaczej do nich nic nie dociera. Co z tego że zgadzam się z Tobą i masz rację jak istnieje duża liczba osób na tym blogu którzy zostali zaślepieni podziałami na różne partie w Polsce. Nie możemy się na nich gniewać że popierają te swoje PIS PSL PO czy inne partie bo to nic nie da.Trzeba do nich mówić stopniowo cały czas jak do małego dziecka nie wynosić się z tym że mamy rację w przeciwnym razie nie będą Nas słuchać i obrzucą obelgami. Jeśli będziemy robić tak jak napisałem to istnieje szansa że trochę więcej ludzi podzieli nasz punkt widzenia.

    • Krzysztof said

      To nie partie….

      Intronizacja

      Fragmenty Orędzi Jezusa (1908-1943r) S.B. Rozalia Celakówna

      „Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie.” (Ps 127,1)

      [23] Królestwo Chrystusowe przychodzi do Polski przez Intronizację. [82] Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi [83] i już nigdy nie powstaną. [83] Trzeba wszystko uczynić, by Intronizacja była przeprowadzona. Jest to ostatni wysiłek Miłości Jezusowej na te ostatnie czasy! [84] Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeżeli się podporządkuje pod prawo Boże, pod prawo Jego miłości. Inaczej, moje dziecko, nie ostoi się (…) tylko te Państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez Intronizację, które Go uznają swym Królem i Panem. [85] Państwa oddane pod panowanie Chrystusa i Jego Boskiemu Sercu dojdą do szczytu potęgi i będzie już jedna Owczarnia i jeden Pasterz.

      [263] Jest jednak ratunek dla Polski: jeżeli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele. [264] To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym zwrotem do Boga. (…) Powiedz, dziecko, Ojcu, by napisał do Prymasa Polski przez Ojca Generała, by wszystko uczynił dla przyspieszenia Intronizacji. Jasna Góra jest stolicą Maryi. Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez Intronizację Gdy się to stanie, wówczas Polska będzie przedmurzem chrześcijaństwa, silną i potężną, o którą się rozbiją wszelkie ataki nieprzyjacielskie.

    • Tomasz said

      Panie Jezu – ludzie do mnie piszą abym zapytała o premiera Jarosława Kaczyńskiego, bo martwią się o niego i wiążą z nim nadzieję na lepsze jutro, gdy pozostanie w poltyce.
      Pan Jezus: „O tak – dziecko – powiedz mu, że go kocham. Niech idzie tą drogą, którą obrał . On wie, że to dobra droga.
      To jest dobry i prawy człowiek i bardzo mądry. Wybory są sfałszowane, ale on nie mógłby być prezydentem jeszcze. sami widzicie
      – co może zrobić dobrego prezydent? Nie za wiele i dlatego on nim nie został. On potrzebny jest Polsce i będzie pracował
      w innym miejscu. a wy wszyscy módlcie się o jego bezpieczeństwo i dary Ducha Świętego dla niego.
      Dla każdego z was potrzebne one są tak samo, ale jemu szczególnie, bo na jego zachowanie patrzy cały świat. Jezus kochający was”.
      EChK 2010

  9. Dana said

    Bogdan , Bogdan trzymaj się w sklepie są cytryny .

  10. bozena2 said

    „…Czasem stawiam wam na drodze wrogie wam dusze tylko i wyłącznie po to, abyście się za nich modlili, bowiem widząc waszą pobożność, daję wam kolejną łaskę, duszę do uratowania. A wy sądzicie, że to za karę dopuszczam na was to nieszczęście. Ratujcie Mi te dusze. Nie odrzucajcie łaski walcząc z tymi zgubionymi duszami, ale zaopiekujcie się nimi z pełną miłością, bo po to daję wam wrogów, abyście ich dla mnie zbawiali poprzez wasze cierpienia i modlitwę. Dzieci wiem, że tego nie wiecie.Ufajcie tylko w moje słowa i jeśli powiedziałem wam:miłujcie waszych nieprzyjaciół, to ich miłujcie. Kocham was stworzenia, ale pomóżcie Mi w Moim dziele zbawienia ludzkości. Dość mam samotności w Moim własnym Kościele.Wiem, że świat nauczył was ucieczki przed cierpieniem. Ja też chcę wam oszczędzić cierpienia, cierpienia wiecznego, dlatego daję wam możliwość, uczestniczenia w Mojej Męce, dlatego sam wszystko za was wycierpiałem, a od was wymagam tylko współuczestniczenia w Moim cierpieniu. Nie jest to wieczna męka, ale ponoszenie wyrzeczeń dla Mnie i ze Mną. Nigdy nie będziecie cierpieć tak strasznie, jak ja cierpiałem, ale poprzez posłuszeństwo i wiarę, możecie jednak ulżyć mojemu cierpieniu okazując wolę wspierania Mnie na Mojej drodze zbawienia ludzkości. Chodźcie ze Mną. Ja nie porzucę Mojego krzyża, nawet gdybym miał iść. Wy jednak dzieci musicie zrozumieć, że Moje cierpienie było tak ogromne ponieważ właśnie wziąłem je na Siebie sam. Współuczestnicząc w Moim cierpieniu przynosicie Mi ulgę. Im jest was więcej, tym większą ulgę Mi przynosicie i tym mniejsze muszą być cierpienia świata…”
    http://gloria.tv/?media=246212

  11. Optymista said

    Drodzy blogowicze. Zastanówcie się na ilu to dzisiaj Mszach świętych przekazywaliście tzw. znak pokoju zostawiając Pana Jezusa samotnie umierającego na Krzyżu ?

    • Gossja said

      No właśnie, od kilku dni szukam i szukam, ale nie jestem w stanie znaleźć w żadnych materiałach, ani przed- ani posoborowych dotyczących liturgii tej informacji – że moment przekazania znaku pokoju to odpowiada momentowi śmierci Chrystusa na krzyżu. Z którego dokumentu kościelnego pochodzi ta informacja? Dodam, że nie pytam o prywatne objawienia.

      • Leszek said

        Jak przezywać Mszę św., by wiedzieć co się na niej dzieje?
        wpisać w Google: Obraz męki Chrystusowej we Mszy świętej – kanon rzymski

        • Gossja said

          Czyli jednak objawienia prywatne błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich.
          Jak to się ma do oficjalnej nauki Kościoła? Żaden liturgiarz oficjalny nie przekazuje takiego przełożenia jakie podaje K. Emmerich.
          Żeby nie było – ja nie znoszę rzucania się do całowania i obściskiwania podczas przekazywania znaku pokoju, ale różnice są znaczące – np. w oficjalnych dokumentach dot. liturgii ucałowanie ołtarza to znak najwyższego szacunku i czci, u K. Emmerich – coś zupełnie odwrotnego – symbol zdrady! To dość drastyczna różnica, nieprawdaż? Pozostanę więc przy liturgii Kościoła.

        • cox said

          @Gossja- Skoro Kościół ogłosił Annę Katarzynę Emmerich błogosławioną, to ktoś musiał czytać jej pisma i nie znalazł w nich nic niezgodnego z nauką Kościoła. Ja tak rozumuję.

      • Optymista said

        Na przekazanie znaku pokoju kapłan przełamuje Hostię czyli Jezus umiera. Tak wynika z liturgii Mszy świętej trydenckiej i z nauczania Soboru Trydenckiego. Potrzebna jest także mocna wiara, że w Hostii jest Jezus.

        • Gossja said

          No oczywiście, to jest jasne i tak jest w dokumentach oficjalnych. Zupełnie inaczej opisywana jest też symbolika łączenia Świętych Postaci, bardzo różnie według mnie. Ale na razie dobrnęłam tylko do św. Cyryla… czytam dalej. Niemniej uważam opis K. Emmerich za bardzo przemawiające.

  12. małgosia said

    Dzisiaj idąc do Kościoła na Mszę świętą dostałam od pewnego pana w prezencie taką płytkę pt.”Wielki Bój”Ellen G.White

    • Józef Piotr said

      To jest kultowa powieść Adwentystów Dnia Siódmego czyli inaczej „Świadków Jehowy”

      Co nie znaczy że tam wszystko jest fałszywe. Trzeba uwazać !
      Szczególnie w czasach gdy kłamstwa przeplatane są z prawdą.

  13. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Pragnę serdecznie zachęcić do odwiedzenia portalu
    http://www.urbietorbi.gbzl.pl/polski.pl.html

    • Józef Piotr said

      To co tam jest opisane jest tożsame z przepowiedniami pani MIECI . Wiele razy tutaj były wyrażane opinie o jej wiarygodności.
      Sądzę że z powodu jej beletrystyki. Jaka jest prawda ? Przyznam że nie wiem. Bo nie rozpoznaję

    • Marti said

      litości Michale!!!!!!

  14. AntyNWO said

    Abp Müller: Kościół nie jest partią polityczną uzależnioną od sondaży

    Nie można dostosowywać doktryny do okoliczności. Kościół nie jest partią polityczną, która sonduje sytuację, by zdobyć poparcie. W ten sposób prefekt Kongregacji Nauki Wiary odniósł się do medialnych doniesień mówiących, że Papież wkrótce pozwoli przyjmować Komunię rozwodnikom żyjącym w powtórnych związkach. W wywiadzie dla największego włoskiego dziennika Corriere della Sera, stojący na straży katolickiej ortodoksji, abp Gerhard Ludwig Müller przypomniał, że choć wielu wydaje się, iż Papież lub Synod mogą zmienić nauczanie Kościoła w tej materii, to tak jednak nie jest. Wskazał zarazem, że ludzie ci potrzebują duszpasterskiej troski Kościoła. Wyraża się ona choćby w orzeczeniu nieważności małżeństwa, gdy istnieją ku temu podstawy.

    Hierarcha wskazał zarazem, że Franciszek przemawia do ludzi nie tylko poprzez koncepty teologiczne, ale dotykając serc gestami ukazującymi każdemu bliskość Jezusa. „Nam, teologom grozi nieustanne niebezpieczeństwo, że w refleksji akademickiej zamkniemy się na świat” – zauważa niemiecki duchowny dodając, iż nie oznacza to bycia w opozycji. „Franciszek łączy wrażliwość duszpasterza z ortodoksją, która nie jest jakąś tam teorią, ale doktryną zawartą w pełni Objawienia. Pierwszym strażnikiem wiary jest Piotr i jego następca, czyli biskup Rzymu. My, jako Kongregacja, po prostu mu w tym pomagamy” – podkreśla prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

    Wskazuje zarazem na „nowe herezje” mające swe podłoże we współczesnej antropologii. Brakuje w niej poczucia transcendentnego wymiaru człowieka i poszanowania jego godności. Abp Müller wymienia w tym kontekście ogromną biedę, wykorzystywanie kobiet, nadużycia wobec dzieci i to nie tylko seksualne, postrzeganie chorych jako wydatków do wyeliminowania, życie sprowadzone do czystej produktywności, czy ekonomię uderzającą w rodziny.

    bz/ rv

    Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2013/12/22/abp_m%C3%BCller:_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_nie_jest_parti%C4%85_polityczn%C4%85_uzale%C5%BCnion%C4%85_od_sonda%C5%BCy_/pol-757938
    strony Radia Watykańskiego

  15. AntyNWO said

    Papież na Anioł Pański: rodzina powinna mieć dom!

    Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Papież nawiązał pośrednio do społecznych protestów, jakie mają miejsce w ostatnich tygodniach we Włoszech. Zachęcił, by miały one charakter konstruktywny, bez uciekania się do przemocy. Franciszek zauważył też obecność manifestantów na Placu św. Piotra.

    „Widzę tu transparent z napisem «Ubodzy nie mogą czekać». Piękne! – powiedział Papież. – Przywodzi mi to na myśl, że Jezus urodził się w stajni, a nie w domu. Potem musiał uciekać, udać się do Egiptu, by ratować życie. A na koniec wrócił do swego domu, do Nazaretu. Myślę dziś, także czytając ten napis, o tak wielu rodzinach bez domu, czy to dlatego, że nigdy go nie miały, czy też dlatego, że go z jakichś powodów utraciły. Rodzina i dom muszą być razem. Bardzo trudno jest utrzymać rodzinę, nie mieszkając we własnym domu. W tych dniach Bożego Narodzenia zachęcam wszystkich: poszczególne osoby, instytucje społeczne, władze, by uczyniły wszystko co możliwe, aby każda rodzina miała swój dom”.

    tc/ rv

    Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2013/12/22/papie%C5%BC_na_anio%C5%82_pa%C5%84ski:_rodzina_powinna_mie%C4%87_dom!/pol-757937
    strony Radia Watykańskiego

    • halina said

      Byłabym szczęśliwą gdyby Franciszek więcej uwagi poświęcił atmosferze jaka w domu trwać powinna , w rodzinie , . I by wskazywał punkty na które zwrócic trzeba uwagę by wyjsc z tego cierpienia jakie przechodzą rodziny tylko dlatego ze w nich nie sa przestrzegane Boze przykazania, i jest zabijana miłość . Bo jezeli sie nie ma domu to mozna go wynajać , ale jeżeli nie ma miłości w rodzinie to za żadne pieniądze sie jej nie kupi . I powinno być więcej mówione o roli miłości w zyciu człowieka . To jest takie ważne a spychane na drugi plan . Teraz jeszcze społeczeństwa podążają droga wyznaczona przez Boże Przykazania , bo są tak wychowani , jest mały procent tych którzy robią to co chca . A co będzie wtedy gdy wszyscy bedą kierować sie egoizmem pychą podstepem kłamstwem , tymi cechami z piekła rodem . . Czemu Franciszek nie zajmuje sie tym tematem , przecież to takie ważne .Pozostawienie na pastwe losu spraw swiata duchowego to błąd . By było dobrze na ziemi trzeba by wszyscy wrócili do zasad ustanowionych przez Stwórce , do 10 przykazań Bożych . Każde odstępstwo to problem kolizja nieszczęście . Nie mozna niczego mądrego i dobrego zbudować w oderwaniu od Bożych zasad .A teraz czynione jest wszystko by całkowicie zwalczyć i wyeliminować to co od Boga pochodzi jako prawo …. Trzeba doprowadzic do tego by droga swiata ziemskiego pokrywała sie z droga swiata duchowego którą wyznacza Bóg . Kto to uczyni , skoro Franciszek zajmuje sie sprawami ciała a ducha pozostawia . Komu pozostawia sprawe ducha Franciszek . Jezusowi ?? —-To po co wszedł na miejsce które piastował Sw Piotr . Przecież to stanowisko do czegos zobowiazuje i czemuś słuzy . W myśl zasady —co Boskiego oddajcie Bogu , co cesarskiego oddajcie cesarzowi —. Wszyscy rządzący zajmują sie sprawami ciała , to po co jeszcze franciszek zajmuje sie sprawami ciała , skoro jego zadanie jest troska o ducha ……Nie śledzę poczynań Franciszka , bo coraz bardziej nasze drogi i odczucia serca sie rozchodzą . Ja dla Jezusa jestem w kościele i idę droga wiary miłości prawdy którą przekazali mi ojcowie i przewodnicy duchowi , nie chcę odchodzić od Jezusa i zajmować sie sprawami ciała , bo to są sprawy drugorzędne . Chcę być przy Jezusie bo Jego wybrało i ukochało moje serce i radością dla mnie jest to jeżeli mogę uczynić coś co radość sprawić Mu może . A Franciszek tego nie uczy , a szkoda , wielka szkoda .

  16. AntyNWO said

    Anioł Pański: św. Józef wzorem rozeznawania woli Bożej i rezygnacji z własnych planów

    Wydarzeniom poprzedzającym narodzenie Jezusa, z punktu widzenia Józefa, Papież Franciszek poświęcił rozważanie przed modlitwą Anioł Pański. Historię tę słyszymy w Ewangelii z dzisiejszej niedzieli. Ojciec Święty zwrócił uwagę na wysiłek Józefa, by czynić wolę Bożą. Gotów jest on nawet na radykalną rezygnację z dochodzenia własnych praw w odniesieniu do Maryi, co ewangelista Mateusz opisuje słowami: „był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie”.

    „To krótkie zdanie podsumowuje prawdziwy wewnętrzny dramat, jeśli weźmiemy pod uwagę miłość, jaką Józef żywił do Maryi! Ale nawet w takiej sytuacji Józef zamierzał pełnić wolę Boga i postanowił, niewątpliwie z wielkim bólem, aby potajemnie oddalić Maryję. Musimy rozważać te słowa, aby zrozumieć jaką próbę musiał przejść Józef w dniach poprzedzających narodziny Jezusa. Jest to próba podobna do ofiary Abrahama, kiedy Bóg zażądał, aby oddał mu swego syna Izaaka (por. Rdz 22): zrezygnowania z tego co najcenniejsze, z osoby najbardziej umiłowanej” – powiedział Franciszek.

    Jednak, jak zaznaczył Papież, podobnie jak w przypadku Abrahama, tak i tu mamy do czynienia z Bożą interwencją. Znalazłszy oczekiwaną wiarę, Pan znajduje alternatywne rozwiązanie i przez anioła otwiera inną drogę: „Józefie, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1,20).

    „Ewangelia ta ukazuje nam całą duchową wielkość św. Józefa. Wypełniał on dobre życiowe zamiary, ale Bóg zachował dla niego inny plan, większą misję. Józef był człowiekiem, który zawsze słuchał głosu Boga, będąc głęboko wrażliwym na Jego tajemniczą wolę, był człowiekiem wsłuchanym w to, co docierało do niego z głębi serca oraz z wysoka. Nie upierał się, żeby realizować nadal swoje życiowe plany, nie pozwolił, aby uraza zatruła jego duszę, ale był gotów ponieść się nowinie, która została mu przedstawiona w bulwersujący sposób. Był człowiekiem dobrym. Nie nienawidził, ani nie pozwalał, by uraza zatruła mu duszę. A popatrzmy, jak często u nas nienawiść, antypatia czy niechęć zatruwają duszę! To szkodzi. Nie wolno na to pozwolić, a on jest tego wzorem. W ten sposób Józef stał się jeszcze bardziej wolny i wielki. Akceptując siebie zgodnie z planem Pana, Józef odnalazł w pełni siebie samego, poza samym sobą. Ta jego wolność rezygnacji ze swego, z rozporządzania własnym życiem, i pełna wewnętrzna gotowość na wolę Boga, stanowi dla nas wyzywanie i ukazuje nam drogę” – powiedział Papież.

    Franciszek zachęcił zatem wiernych, by przygotowując się do Bożego Narodzenia rozważali postawy Maryi i Józefa, zwłaszcza w tym, co dotyczy zawierzenia Panu, zamiast słuchania głosów wątpliwości i ludzkiej pychy.

    tc/ rv

    Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2013/12/22/anio%C5%82_pa%C5%84ski:_%C5%9Bw._j%C3%B3zef_wzorem_rozeznawania_woli_bo%C5%BCej_i_rezygnacji_z/pol-757936
    strony Radia Watykańskiego

  17. AntyNWO said

    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/bankrutujesz_nie_ma,p110063194
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/42-ofiary-nalotu-sil-rzadowych-na-aleppo/
    http://zmianynaziemi.pl/wideo/francja-zniszczyla-trujace-zabawki-pochodzace-przemytu-chin
    http://zmianynaziemi.pl/wideo/fala-protestow-przeciwko-polityce-rzadow-w-ue-przetoczyla-sie-po-kontynencie
    http://zmianynaziemi.pl/wideo/wyjatkowo-wysoka-smiertelnosc-manatow-w-okolicy-florydy
    http://www.pch24.pl/syria–rebelianci-zaatakowali-kosciol—12-ofiar-smiertelnych,20027,i.html

  18. AntyNWO said

    Niemcy: pierwsze wyniki ankiety papieża Franciszka

    http://www.pch24.pl/niemcy–pierwsze-wyniki-ankiety-papieza-franciszka,19989,i.html

    Niedlugo wyniki zatuszuja i wprowadza zmiany a i no limit zadlluzenia USA na poczatku 2014 sie znowu konczy ciekawe czy Obama podpisze znow o polnocy przedluzenia zywota tego kraju ale to na coraz krotsza mete az kasy zabraknie…..

  19. Józef Piotr said

    Dodam ” PEREŁKĘ” informacyjna.
    Gdyz niewielu o tym wie . Ale bardziej nie rozumie tego.
    ************************************************
    9 września 2007 r. uroczyście otwarto w Warszawie należącą do BB lożę Polin (w języku hebrajskim słowo to oznacza Polskę). Zgodnie z komunikatem ambasady USA, doszło do spotkania ambasadora Victora Ashe z działaczami tej organizacji – prezydentem BB International Moishem Smithem i wiceprezydentem Danem Mariaschinem – w trakcie którego omówiono m.in. sprawę ustawodawstwa dotyczącego zwrotu mienia oraz kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Na uroczystości, oprócz wymienionych, obecni byli bracia Michel Zaki z Antibes oraz Witold Zyss z Paryża (inicjatorzy reaktywacji loży), członkowie BB z różnych krajów oraz ambasadorowie USA i Izraela. Z tej okazji prezydent Smith powiedział, że Duma emanuje z tłumnie tu zgromadzonych 37 braci i sióstr, wobec faktu, iż stają się częścią naszej światowej rodziny. Był to moment dumy i zaszczytu, dla mnie osobiście oraz dla wszystkich w B´nai B´rith. Daniel S. Mariaschin dodał zaś, że Otwarcie naszej loży w Warszawie jest wielkim wydarzeniem. Mając na uwadze długą, lecz przerwaną historię B´nai B´rith w Polsce oraz obecne stosunki kraju ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, a także fakt przynależności do Unii Europejskiej i odradzanie się życia żydowskiego, nasza loża może działać jako ważny uczestnik w szerokiej gamie zagadnień, którymi zajmuje się B´nai B´rith oraz szerszymi planami żydowskimi.
    Struktura polskiej loży wygląda następująco. Prezydentem został prof. Andrzej Friedman, znany neurolog, wiceprezydentem prof. Jan Woleński (właśc. Hertrich-Woleński), filozof z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w latach 60. członek Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli (ściśle związanej z PZPR antyklerykalnej organizacji będącej poprzednikiem Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej), od 2007 roku członek Komitetu Honorowego Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Funkcję Sekretarza Generalnego pełni Malka Kafka ze Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich, skarbnikiem natomiast została Alicja Kobus, była działaczka Krajowej Partii Emerytów i Rencistów (przybudówki SLD), startująca w 2005 do sejmu z list Samoobrony. Wśród członków założycieli można znaleźć takie osoby, jak: ?ukasz Biedka, Anna Dudziuk, Andrzej Friedman, Lidia Goldberg Paweł Goldstein, Jan Hartman, Artur Hofman, Sergiusz Kowalski, Stanisław Kowalski, Agnieszka Mildbradt, Krystyna Piotrowska, Lesław Piszewski, Zofia Radzikowska, Michał Samet, ks. Romuald Jakub Weklsler-Waszkinel.

    [cała lista założycieli zob. Reaktywacja masonerii żydowskiej (B’nai B’rith)-lista założycieli]

    Obecność zwłaszcza tej ostatniej osoby jest zastanawiająca, gdyż w Deklaracji o Stowarzyszeniach Masońskich z 26 listopada 1983 r., sygnowanej m.in. przez obecnego papieża, Josepha Ratzingera czytamy: Pozostaje jednak niezmieniona negatywna opinia Kościoła w sprawie stowarzyszeń masońskich, ponieważ ich zasady zawsze były uważane za niezgodne z nauką Kościoła i dlatego przynależność do nich pozostaje zakazana. Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej. Co prawda, władze BB próbują przeczyć masońskiemu charakterowi organizacji (pisząc, że B’nai B’rith nie jest organizacją wolnomularską, choć wykazuje pewne podobieństwa do lóż wolnomularskich), niemniej jednak dotychczasowe działanie zakonu oraz jego historia świadczą jedynie o tym, że mamy tu do czynienia z próbą połączenia idei masońskich z żydowskim nacjonalizmem.

    Dziwne zachowanie prezydenta ….

    Fakt zaangażowania się Lecha Kaczyńskiego w reaktywację BB wywołał dezaprobatę w środowiskach konserwatywnych (co z dumą odnotował portal wolnomularstwo.pl) i próbę wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia oraz powodów tak szczególnego zainteresowania prywatną organizacją charytatywną, za jaką podaje się BB. Próby wyjaśnienia sprawy poprzez Kancelarię Prezydenta spełzły jednak na niczym i można tylko podejrzewać, że głównym inicjatorem całej akcji była p. Junczyk-Ziomecka, była żona Mariusza Ziomeckiego, niegdyś redaktora naczelnego „Przekroju”, i członek stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita, pełniącego rolę nieformalnego cenzora i prowadzącego akcje w rodzaju monitoringu prasy pod hasłem „Mowa nienawiści” bądź recenzowania podręczników szkolnych pod szyldem „Szkoła Otwartości”. Te działania, mające rzekomo przeciwdziałać antysemityzmowi, ostatecznie zmierzają do ograniczenia wolności słowa i mają bardzo często wymowę antypolską. Akcja „Mowa nienawiści” znalazła podsumowanie w książce Zamiast procesu autorstwa Magdaleny Tulli i Sergiusza Kowalskiego (jednego z członków założycieli BB), która reklamowana jest tak: Polska jest krajem, w którym rasistowskich i ksenofobicznych publikacji nie trzeba zdobywać pokątnie – można je kupić w każdym kiosku. Tym bardziej groźne jest przekonanie, że mowa nienawiści to zjawisko marginalne, nieszkodliwe i nieistotne dla całości komunikacji społecznej – w rzeczywistości dotyczy ono między innymi powszechnie dostępnych pism o ugruntowanej na rynku pozycji. Zamiast procesu to nie tyle studium naukowe, ile raport ukazujący skalę i charakter retoryki nienawiści na przykładzie czasopism takich, jak „Nasza Polska”, „Nasz Dziennik”, „Głos”, „Najwyższy Czas”, „Tygodnik Solidarność […] Jest to jednocześnie próba określenia granic mowy nienawiści poprzez ukazanie jej na tle innych form agresji werbalnej i fizycznej.
    Co ciekawe, p. Junczyk-Ziomecka już 24 sierpnia 2007 r. w Kancelarii Prezydenta RP spotkała się z przedstawicielami amerykańskich środowisk żydowskich, przebywających w Polsce w ramach Forum Dialogu Między Narodami. Już wtedy poruszony został problem zwrotu mienia żydowskiego oraz działalności Radia Maryja, choć wówczas p. Junczyk-Ziomecka stwierdziła, że mówienie o restytucji mienia żydowskiego jest niewłaściwe, gdyż takie stawianie sprawy daje oręż do ręki antysemitom twierdzącym, iż jest to zaledwie zagadnienie żydowskie, co nie jest prawdą, albowiem prawo nie dzieli obywateli zważywszy na ich pochodzenie etniczne, w takim razie ponadto niezwyczajnie trudny casus rekompensat nie wynika z tego, iż Żydzi są częścią grupy domagającej się odszkodowań. Być może, chodziło tu o chwilowe złagodzenie stanowiska prezentowanego przez przedstawicieli amerykańskich środowisk żydowskich, jednak późniejszy list gratulacyjny z okazji reaktywacji BB jeszcze bardziej pogłębia wrażenie braku sensownej polityki w sprawie restytucji mienia. Zresztą zdarzenia te potwierdzają nie tylko negatywną opinię o umiejętności doboru ludzi przez Lecha Kaczyńskiego, ale również wskazują na jego słabość i uległość wobec różnych zagranicznych grup nacisku.

    http://www.dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=652&Itemid=53

    siedziba stowarzyszenia znajduje się w Warszawie, w budynku Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich, przy ulicy Twardej 6.Członkiem może zostać osoba fizyczna, która ma i deklaruje tożsamość żydowską, świecką bądź religijną, opartą na pochodzeniu żydowskim (z ojca lub matki) lub na konwersji na judaizm.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/B%E2%80%99nai_B%E2%80%99rith_%28Polska%29

    na wikipedii – z-ca jan hartman-filozof,etyk /często „odwiedza” telewizory w programach TVP Gudłaj i TVN /

  20. MamOczy said

  21. AntyNWO said

    do Radosława to nie sa moje przepowiednie tylko MBM jesli chcesz walczyc z Panem Bogiem to walcz… nie martw sie mimo ze sie mylilem ze antychryst w 2013 sie ukaze poczekaj nie uciekniesz od tego w nastepnym roku….2 razy sie nie pomyle….

    • cox said

      A jeśli te orędzia nie pochodzą jednak od Boga? (ja oczywiście o niczym nie przesądzam, zadaję tylko pytanie)

  22. Radosław said

    D. Chagas z ostatniego orędzia:

    „To ostatni czas, ponieważ to czas przed śmiercią i wraz ze straszną wojną , większa część ludzkości będzie dotknięta, umrze, musi teraz zdecydować o swoim zbawieniu, przed wojną. Nikt nie, wie czy przetrwa, dlatego musicie się nawracać. Przygotujcie się, nikt nie wie ,czy będzie żył przed powrotem Jezusa Chrystusa w dzień Sądu Ostatecznego, ale wszyscy wiecie, że zostaniecie wskrzeszeni w dniu ostatnim, a w dniu ostatnim nie będzie już czasu okazać żal za przeszłe uczynki, trzeba teraz okazać skruchę i prosić Boga o przebaczenie.

    Czas, który dał wam Bóg na skruchę i proszenie o przebaczenie jest teraz, ponieważ nikt nie wie, czy przetrwa wojnę i straszne katastrofy, które wydarzą się w obecnym czasie.”

    • 2012 said

      Zgadzam się w całości co napisałeś widzicie jaką mamy zimę .Media czarnego nurtu wszystko przekształcają by ukróć prawdę ,w biblii jest wszystko napisane zgadza się do obecnej sytuacji.Czasy ostateczne są odzwierciedleniem wydarzeń w kosmosie miejcie oczy otwarte i umysł by to wszystko połączyć

      • 2012 said

        Komety jako zwiastuny nieszczęść, śmierci i zmian na Ziemi

        http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/komety-jako-zwiastuny-nieszczesc-smierci-zmian-ziemi
        jak przypominam sobie tą wizje ognia z nieba czasy teraźniejsze coraz bardziej stają się namacalne

        • Józef Piotr said

          Możliwe ! Zważywszy na fakt istniejących żrodeł pisanych pochodzących z czasów nowożytnych a opisujących te skojarzenia .
          Swoją drogą my jako ludzkość nie wiele wiemy o prawach rządzących naszym światem a szczegolnie o budowie tej przestrzeni którą nazywamy kosmosem.
          Dawno , dawno temu , opisy jeśli się zachowały z prehistorii po prostu zniszczono nawet przed ich poznaniem..
          Jakimś przykładem jest Ksieg Ezechiela którą wyłączono z kanonmu BIBLI.

          Czasy nowożytne a szczególnie te z ostatnich 500 lat to destrukcja wykonywana świadomie przez tych co to wierzą w „niosącego światło”
          Jakimś MOLOCHEM jest tu masoneria.
          To onastworzyła DARWINIZM i pozbawiła Praw Autorskich” Pana Boga Kreatora.
          I tym samym ustanowiła niby to naukowe prawa o tym wszystkim co nas otacza z których większość są g…o warte.
          Bo prawda jest gdzie indziej.

    • Dana said

      Nikt nie zna dnia ani godziny , kiedy Bóg zawoła go po imieniu i bedzię musiał pokazać swoją Księgę Życia gdzie jego Anioł Stróż wszystko zapisał . Módlmy się nieustannie o Miłosierdzie Boże dla nas i całego świata.

  23. jowram said

    Jezus Chrystus Król Polski uwolniony z ciemnicy

    http://www.eprudnik.pl/jezus-chrystus-krol-polski-uwolniony-z-ciemnicy/

    Obraz Jezus Chrystus Król Polski będący darem Polonii amerykańskiej po ponad dwu letnim areszcie został wystawiony na widok publiczny na Jasnej Górze w Wieczerniku – Kaplicy Wieczystej Adoracji – Piusa X.

    Poniżej krótki opis wydarzeń.

    Ten charakterystyczny wizerunek Pana Jezusa został namalowany dzięki staraniom Polonii z USA, a przybył na Jasną Górę 14 sierpnia 2011r. wraz z pielgrzymką z Chicago. W berle Pana Jezusa umieszczona jest nowa flaga Polski, której opis można znaleźć w Dzienniczku siostry Faustyny Kowalskiej jednak tylko w wydaniach sprzed 1978r., potem opis tej flagi został usunięty. Świadczy to o głębokiej cenzurze Dzienniczka. Ciekawe na czyje polecenie dokonano tej korekty?

    Flaga jest biało amarantowa, pośrodku Najświętsze Serce Pana Jezusa z którego wychodzą promienie białe w kierunku amarantowego tła , czerwone promienie wychodzą na białe tło. Flaga ma też złote obramowanie. Taka flaga będzie obowiązywać po Oczyszczeniu, o ile dokonamy aktu Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski zgodnie z Jego życzeniem objawionym S.B. Rozalii Celak. Jeżeli nie przyjmiemy Pana Jezusa jako Króla Polski podzielimy los innych narodów. Czeka nas eksterminacja i zapomnienie.

    Wniesienie obrazu na Jasną Górę było zupełnym zaskoczeniem dla ojców Paulinów. Król był niesiony przez uczestników chicagowskiej pielgrzymi przed obraz Królowej Polski i był widziany przez swój lud, który bardzo różnie reagował. Niektórzy witali Go brawami śpiewając: JESTEŚ KRÓLEM. Niektórzy ludzie robili zdjęcia na pamiątkę.

    Właściwie to był szok dla wszystkich, oto wniesiono wizerunek Chrystusa Króla, który nigdzie wcześniej nie był zapowiadany. Ojcowie Paulini byli tak zaskoczeni, że pominęli delegację i nie wyczytali pielgrzymów z Chicago w czasie zwyczajnego na Jasnej Górze powitania grup pielgrzymkowych.

    Wizerunek Chrystusa Króla wniesiono jeszcze raz do Kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej 14 sierpnia 2011 r. wieczorem podczas Apelu Jasnogórskiego. Na Apelu obecny był kardynał Nycz i biskup Dzięga. Zgodnie z relacją naocznych świadków na twarzy kardynała Nycza zaobserwowano wielki smutek, a nawet zatroskanie. Tymczasem biskup Dzięga był zamyślony. Kardynał Nycz tak bardzo był wytrącony z równowagi, gdy zobaczył niespodziewanie Jezusa Chrystusa Króla Polski, że pomylił się z błogosławieństwem.

    Wiele osób może dziwić zachowanie biskupów, ale polscy hierarchowie są przeciwni Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski, czemu dali wyraz w liście „O królowaniu Jezusa Chrystusa” odczytanym we wszystkich kościołach w Polsce 25 listopada 2012r. Dość charakterystyczną sprawą był znak detronizacji, jaki miał miejsce w Jarosławiu w Bazylice Matki Bożej Bolesnej 28.12.2012r., czyli w nieco ponad miesiąc po odczytaniu listu. Oto podczas odsłaniania cudownego obrazu Matki Bożej, spadły obydwie korony zarówno z głowy Matki Bożej Bolesnej jak i z głowy spoczywającego na Jej kolanach Jezusa. Ojciec Dominikanin mówił do wiernych, że nie widzi ludzkiego wytłumaczenia, jak mogło do tego dojść. Te korony musiały być najpierw podniesione do góry, żeby mogły się odłączyć od obrazu. Nie były też ze sobą powiązane, złączone – więc co się stało, że obydwie Korony w tym samym czasie? Warto odnotować, że wydarzenie miało miejsce w piątek – dzień, w którym wspominamy bolesną Mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa oraz w Święto Młodzianków Męczenników, zamordowanych z rozkazu ziemskiego króla Heroda, który w nowonarodzonym Chrystusie nie chciał uznać Króla. Proszę jeszcze zwrócić uwagę na obraz, który przedstawia nie Maryję z Dzieciątkiem na ręku ale Pietę – Matkę Bożą Bolesną trzymającą ciało Swego Syna po zdjęciu z Krzyża.

    Te dwa wydarzenia mimo, że odległe w czasie i przestrzeni są jednak znacząco ze sobą powiązane.

    Wracając jednak do wydarzeń na Jasnej Górze z 2011 roku, oto relacja pielgrzymów z Chicago.

    „My – wierni Panu Bogu i Ojczyźnie wyobrażaliśmy sobie, że wszyscy obecni w Kaplicy będą uśmiechnięci, zadowoleni, ucieszeni, że mamy wreszcie pięknego i dobrego Króla. Po Apelu oddaliśmy obraz Chrystusa Króla kapłanom paulinom a oni schowali go w skarbcu. Wieczorem następnego dnia wypożyczyliśmy Pana Jezusa – Króla na Apel i stał obok żołnierzy. W międzyczasie prowadzone były rozmowy z kapłanami paulinami, że delegacja przyjechała specjalnie prosić, aby można było Polskę zawierzyć Jezusowi Chrystusowi Królowi na Jasnej Górze, aby w Polsce zapanował pokój i miłość , jak sobie życzył Pan Jezus – Król królów przekazując swoją wolę Rozalii Celakównie. Chcieliśmy się spotkać z przeorem i z generałem Zakonu – niestety zbywano nas. Wreszcie usłyszeliśmy, że przeor będzie dopiero w piątek a rozmowy zapoczątkowano we wtorek, więc zbywano nas i zbywano Króla królów, a tylko obiecywano. Nikt z paulinów z nami nie chciał rozmawiać – KŁOPOTLIWI GOŚCIE. Gdy powiedzieliśmy, że mamy 1000$ na 50 Mszy Św. „w intencjach wynagradzających za grzechy narodu polskiego i rządzących”, to oddelegowano jednego ojca paulina do rozmowy z nami. Niestety, nie doczekaliśmy się rozmowy z przeorem ani z generałem ani z nikim „ważnym” na Jasnej Górze.

    OJCIEC PAULIN ODEBRAŁ OD NAS OBRAZ I KORONĘ ZŁOTĄ O WARTOŚCI około 30.000$ ZA POKWITOWANIEMI, ALE NAWET NIE WIEMY, GDZIE GO POSTAWILI. OJCIEC PAULIN TYLKO POWIEDZIAŁ, ŻE W „GODNYM MIEJSCU”. KAZAŁ SIĘ MODLIĆ, BO JESZCZE NIE TERAZ, MOŻE ZA JAKIŚ CZAS MOŻE BYĆ SPEŁNIONA NASZA PROŚBA, CZYLI ZAWIERZENIE POLSKI – KRÓLOWI JEZUSOWI CHRYSTUSOWI.”

    Ostatecznie w 2011 roku wizerunek Chrystusa Króla został zdeponowany i zamknięty w skarbcu klasztornym. Od tego czasu trwały modlitwy i starania o „uwolnienie” Chrystusa Króla z „ciemnicy”.

    Modlitwy zostały wysłuchane, od 17 grudnia 2013 roku wizerunek Jezusa Chrystusa Króla Polski został wystawiony na widok publiczny.

    Oto oficjalny komunikat w tej sprawie przygotowany przez grupę polonijną z Chicago

    Pragniemy powiadomić wszystkich, iż Obraz Chrystusa Króla Polski – dar Polonii amerykańskiej oraz rodaków w kraju, został umieszczony na stałe na Jasnej Górze w Wieczerniku – Kaplicy Wieczystej Adoracji – Piusa X.

    Pan Jezus Król, w tym wizerunku udziela wiele łask, czego dowodem są świadectwa osób w tym również kapłanów. Zachęcamy więc do nawiedzenia kaplicy gdzie można upraszać potrzebne łaski dla nas, naszych rodzin, Polski i świata.

    Jednoczenie, bardzo prosimy o nadsyłanie świadectw, wysłuchanych próśb i udzielonych łask do Ojców Paulinów, a konkretnie do ojca Melchiora Królika, jak również do ks. Ryszarda

    Telefon komórkowy: 519 329 952

    Telefon archiwum: 34 377 7460

    Telefon dom: 34 377 7334

    e-mail: rex.polonia2012@gmail.com

    źródła:

    http://wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=5035:obraz-chrystusa-krola-oraz-zlota-korona-na-jasnej-gorze-14082011&catid=12:wiara&Itemid=10

    http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/01/01/znak-detronizacji-dla-polski-podczas-odslaniania-cudownego-obrazu-matki-bozej-spadly-obydwie-korony/

    http://episkopat.pl/dokumenty/listy_pasterskie/4741.1,O_krolowaniu_Jezusa_Chrystusa.html

    http://www.rozalia.krakow.pl/rc/-poslannictwo.htm

  24. jowram said

    Profanacja figury Matki Bożej z Lourdes
    Posted on Listopad 28, 2013 by emjot

    Nieznani dotąd sprawcy dopuścili się sprofanowania figury Matki Bożej z Lou rdes. Do skandalicznego zdarzenia doszło we francuskim departamencie Mo- rbihan w Bretanii. Po bezczeszczeniu krzyża, profanacji świątyń to kolejny akt wymierzony przeciwko katolikom w tym europejskim kraju.

    Wandale urwali głowę figurze Matki Bożej z Lourdes, która mieściła się w pa- rafii Plouay – informuje portal Katcholisches.info.

    Zdarzenie zostało zgłoszone policji. Z kolei francuski dziennik „Le Télégram me” wydawany w Bretanii informuje, że do zniszczenia wizerunku Maryi spra wcy użyli najprawdopodobniej kamieni.

    Jak wyjaśniono, figura Matki Bożej z Lourdes została wystawiona jako wotum wdzięczności za cudowne uzdrowienie. Jej fundatorką była Le Goaller.

    Kobieta w 1949 roku doznała uzdrowienia. Figura została umieszczona w specjalnie przygotowanej grocie, która 15 sierpnia 1955 roku została poś- więcona.
    Stała się ważnym miejscem pielgrzymek wiernych z okolicznych regionów, którzy w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) przy- bywali, by się przy niej modlić.

    Profanacja figury nie jest jedynym przypadkiem ataków wymierzonych w chrześcijan w tym północno-zachodnim regionie Francji. Na obszarze tym w ostatnim czasie doszło do serii zniszczeń symboli, rzeźb i pomników chrześci jańskich. Nie ma informacji na temat ewentualnych sprawców tych zdarzeń.

    _________________________________

    Izabela Kozłowska
    Foto/www.katholisches.inf
    Za; http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/60902,profanacja-figury-matki-bozej-z-lourdes.html-28 listopada 2013

  25. poniedziałek, 23 grudnia 2013

    (Ml 3,1-4.23-24)
    Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych. Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi [izraelskiej] przekleństwem.

    (Ps 25,4-5.8-10.14)
    REFREN: Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi

    Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
    naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
    Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
    Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

    Dobry jest Pan i prawy,
    dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
    Pomaga pokornym czynić dobrze,
    pokornych uczy dróg swoich.

    Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski
    dla strzegących Jego praw i przymierza.
    Bóg powierza swe zamiary tym, którzy się Go boją,
    i objawia im swoje przymierze.

    Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

    (Łk 1,57-66)
    Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • El Aviso said

      … a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy …

      Zastanawiałem się ostatnio, czy w Piśmie Świętym jest jakieś odniesienie do Ostrzeżenia zapowiadanego w wielu współczesnych objawieniach i dzisiaj będąc na Roratach i słuchając czytanego fragmentu z Księgi proroka Malachiasza nabrałem przekonania , że mówi on właśnie o tym niebywałym wydarzeniu. Bardzo mnie to ucieszyło, dlatego musiałem się z Wami kochani blogowicze tą radością podzielić.

      Życzę wszystkim błogosławionych , radosnych Świąt.

      Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
      naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
      Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
      Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

      Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi.

    • Leszek said

      …Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną… (Ml 3,1a)
      Tym, który przygotowywał drogę Jezusowi, czyli wskazywał na czas Jego pierwszego przyjścia jako Syna Człowieczego i na Niego samego był rzecz jasna św. Jan Chrzciciel.
      A dzisiaj, w Końcu Czasów, kim jest ten anioł (czyli posłany) by przygotować drogę czyli zapowiadać przyjście Pana? Tym aniołem jest Matka Boża, Maryja!
      Tak o tym mówi(ł) jasno Pan Jezus do V. Ryden w „Prawdziwym Życiu w Bogu:
      1. …Pisz, córko: O, stworzenie, czy nie wzbudziłem świętych i proroków, aby was ostrzec o Końcu Czasów? Czyż nie przepowiedziałem wam, że w y ś l ę a n i o ł a z Mojego Niebieskiego Dworu ogłaszającego, że Mój tajemny zamiar ma się wypełnić? Niezmienność Moich Słów zostanie potwierdzona. Czyż nie przepowiedziałem, że misją Mojego posłańca będzie oznajmienie wam Mojego Objawienia? Moim świadectwem jest Duch proroctwa (Ap 19,10) … (26.10.1987, z Zeszytu 17)
      2. …Niewielu zadaje sobie pytanie: „Dlaczego Pan i Jego Matka zaczęli nagle przychodzić do nas?” Jedynie reszta Moich kapłańskich dusz zwraca uwagę na Nasze regularne objawienia. Powiedziałem, że „w y ś l ę a n i o ł a Mego, aby przygotował drogę przede Mną”. To właśnie czyni obecnie Moja Matka będąca też waszą Matką.
      Pisma wypełniają się i zaprawdę powiadam wam, że Ten, za którym tęsknili Moi Ablowie i Moi Jakubowie, przybędzie nagle, wdzierając się do Swej Świątyni (Ml 3,1b) aby wykorzenić Kainów i Ezawów, którzy spustoszyli i zniszczyli Mój Kościół… (7.02.1991, z Zeszytu 49).
      O tym kim są owi Kainowie i Ezawowie w Kościele, tak mówi(ł) Pan w innym miejscu w kontekście omawiania Dekalogu:
      …Z Nieba poleciłem wam, abyście nie pożądali żadnych dóbr waszego bliźniego ani jego żony (Pwt 5,21). Od świeckich po kapłanów to przykazanie też nie było (i nie jest nadal) zachowywane. Objawiłem Moją Miłość każdemu stworzeniu na ziemi przez Moją Ofiarę i poprzez tę Ofiarę dałem wam życie wieczne oraz Moje Orędzie Miłości. Wielu z was głosi niezliczoną ilość razy miłość, przebaczenie, pokorę, tolerancję, świętość. Jednak aż do dziś wielu z was gotowych jest zabijać, bo nie otrzymujecie tego, czego pragniecie (por. Jk 4,2). Nadal ciskacie w siebie wzajemnie zatrutymi strzałami, bo nie macie tego, co dałem waszemu bliźniemu. Od czasu Mojego Abla aż do dziś ten grzech jest nieustannie powtarzany. Pierwszym człowiekiem pożądającym dóbr swego brata był Kain. A o ile więcej K a i n ó w jest dzisiaj? I o ilu więcej E z a w ó w ? (por. Rdz 25,29-34). Pobudzony samą tylko wygodą, Ezaw odrzucił swoje prawo starszeństwa, pogrążając się w odstępstwie (por. Hbr 12,6n). Dlaczego nie iść za przykładem Abla, aby stać się świętym, kochać i żyć w świętości, według Moich Przykazań? Jeśli ty, który wychwalasz Mnie dniem i nocą, pożądasz dóbr twego bliźniego, to wzywam cię do okazania skruchy! Jeśli zapytasz Mnie: „Jak to ja pożądam dóbr mojego bliźniego, ja, który poświęciłem Ci moje dobra, moje życie i wszystko. Jak mogę pożądać jego dóbr?” Odpowiem ci: „Twój duch pożąda ducha twego bliźniego, a nawet tych łask, których Ja udzieliłem jego duchowi.” Demon zastawił pułapkę na twoją duszę, nie wpadaj w nią! Czy rozpoczęłyby się te wojny i walki między wami w Moim Domu, gdyby ich początkiem nie była duchowa zazdrość?(Jk 4,1n). Kain pragnął czegoś, a nie otrzymawszy tego, zabił Abla. Ezaw pragnął czegoś i aby to otrzymać, odrzucił prawo starszeństwa. Posiadacie ambicję, której nie potraficie zaspokoić, zatem albo lekceważycie szczęście waszego bliźniego, aby wywołać jego niezadowolenie, albo wychodzicie i jesteście gotowi zabijać. Zaprawdę powiadam ci: jeśli masz w swoim sercu gorycz zazdrości albo osobistą ambicję, nie domagaj się niczego dla siebie ani nie ukrywaj Prawdy pod kłamstwami. Gdzie bowiem istnieje zazdrość i ambicja, tam znajdziesz również niezgodę, obłudę i obojętność (por. Jk 3,14.15b-16).
      Nie grzesz więcej, nawróć się! (por. 1Kor 15,34). I nie pozwól, aby na ciebie wpływali ci, którzy zostali wyznaczeni przez fałszywego proroka i są członkami siedziby szatana. Nie słuchaj ich. Ja zstąpię wkrótce na was z Moim Tronem. Przyjdź więc okazać skruchę, nim jest jeszcze na to czas… (5-29.08.1990)

      • Leszek said

        …Moim świadectwem jest Duch proroctwa (Ap 19,10)…
        Do tego fragmentu przesłania Pana Jezusa, nawiązuje treść tego oto Orędzia Matki Bożej z 16.07.2011r.:
        ……Dzisiejsze święto powinno wam przypomnieć walkę proroka Eliasza, który w imię Jedynego i Prawdziwego Boga walczył przeciwko bożkom (por. 1 Krl 18). Bóg przyjął i pobłogosławił jego ofiarę (18,38). Tak zatem i wy miejcie wiarę i okazujcie wierność Prawdzie, a Bóg pokona waszych wrogów, aby objawić swoją Chwałę. Pomimo otaczającego i panoszącego się wokoło zła dawajcie świadectwo waszej wiary, abyście stali się prawdziwymi świadkami Boga, aby w was mogło się w pełni objawić Dziecięctwo Boże. Walka nie polega przecież na wyczekiwaniu wydarzeń, które mają nastąpić. Jak możecie stać się prawdziwymi rycerzami, jeśli ogarnia was lęk? Musicie przyodziać się w tarczę prawdy i nieść miecz słowa (por. Ef 6,16n), aby być prawdziwie umocnieni Duchem, Który będzie was umacniał i dodawał wam odwagi. Waszym ś w i a d e c t w e m jest wiara, wytrwałość i modlitwa.
        Moje kochane dzieci, musicie zrozumieć ten czas także jako szczególny dar łaski, gdzie Bóg objawia Moją matczyną rolę w historii zbawienia. Pośród ciemności ukazuje Mnie jako Niewiastę obleczoną w słońce (Ap 12,1) – jako Tę, która miażdży głowę węża (Rdz 3,15) i jako Prorokinię tego czasu. Jest to również szczególny znak dla Kościoła, aby mógł go rozpoznać w trudnym – także dla siebie – czasie. D z i s i e j s z y c z a s przypomina czas działania proroka Eliasza, gdzie upadła wiara w Boga na skutek zwrócenia się ku obcym bóstwom. Dzisiaj świat odwrócił się także od Boga i adoruje swoich własnych bożków. Prawdziwe oddanie i adoracja są zagrożone, gdyż wielu zwróciło się przeciwko Prawu Bożemu. Dlatego też – podobnie jak pojawienie się proroka Eliasza – konieczny jest dzisiaj d u c h p r o r o c t w a w Kościele ze względu na Królestwo Mojego Boskiego Syna. Ten duch jest potrzebny dla oczyszczenia wiary, dla upomnienia do wierności wobec Bożego Słowa do pobudzenia nadziei przy jednoczesnym zapowiadaniu przyjścia Bożej Sprawiedliwości. Ten właśnie prawdziwy d u c h p r o r o c t w a ma służyć swoim charyzmatem dla wzajemnego budowania i wyrażać to, czego wymaga teraźniejszość i chwila obecna. Święta Matka Kościół powinna być bardziej otwarta na działanie Ducha Świętego, Który objawia charyzmaty, i przyjąć z radością fakt, że B ó g n i e z a k o ń c z y ł okresu dawania znaków wraz z zakończeniem epoki Apostołów. Bóg udziela nadal znaków w kierowanej przez Niego historii nie tylko dla potwierdzenia prawd wiary, ale także ze względu na objawienie Bożego działania. Dlatego Bóg objawia także Moją rolę w tym czasie, ponieważ Duch posyła Mnie do Kościoła i do świata, abym w Moim Niepokalanym Sercu, które jest Wieczernikiem, przygotowała was na działanie Ducha Świętego. Duch i Oblubienica wołają wspólnym głosem: „P r z y j d ź, Panie Jezu!”(Ap 22,17). Moje kochane dzieci, dziękujcie Bogu, że żyjecie w tym tak trudnym czasie, gdyż macie możliwość dawania świadectwa waszej wiary w obliczu tak wielu zagrożeń. Ja jestem z wami. I chociaż wiele Moich dzieci sprawia smutek i ból Mojemu Sercu, to Ja nieustannie modlę i wstawiam się za wami…

  26. AntyNWO said

    Bugie! Sono stata ingannata!
    Radio Watykańskie, wersja polska:
    Jak zaznaczył Papież, ów cień, obłok Boży w naszym życiu, nazywa się ciszą, milczeniem. Okrywa ona zarówno naszą świętość, jak i grzeszność. Tej tajemnicy nie da się wytłumaczyć, a przerwanie ciszy powoduje utratę tajemnicy. Dlatego powinniśmy strzec w sobie tej ciszy, podobnie jak Maryja, która niosła ją w sobie aż do stóp krzyża swego Syna.
    „Ewangelia nie mówi nam, czy wyrzekła wówczas jakieś słowo, czy nie – kontynuował Ojciec Święty. – Była milcząca, ale w jej sercu ileż rzeczy musiała mówić do Pana! «Tamtego dnia – o czym przed chwilą czytaliśmy – powiedziałeś mi, że będzie On wielki; Ty mi powiedziałeś, że dasz Mu tron Jego ojca Dawida i że będzie panował na wieki. A tymczasem widzę Go tutaj!». Maryja była człowiekiem. Może chciało się Jej powiedzieć: «To kłamstwo! Zostałam oszukana!». Wspominał o tym Jan Paweł II, gdy mówił o Maryi w tamtej chwili. Lecz ona tym swoim milczeniem przykryła tajemnicę, której nie rozumiała, i dzięki milczeniu pozwoliła tej tajemnicy wzrastać i rozkwitać w nadziei”.
    Wybaczcie drodzy Czytelnicy, ale papież jest chory. Gdyby był zdrowy, to by nie sugerował, że Niepokalana mogła kiedykolwiek pomyśleć, że została oszukana przez Pana Boga albo czynić Mu wyrzuty. I jeszcze wplątuje w to bł. Jana Pawła II (ciekawe, kiedy i gdzie Jan Paweł II wyraził się w podobny deseń?)

    Swoją drogą Ministerstwo Prawdy działa. Z oficjalnej wersji włoskiej usunięto słowa „to kłamstwo, zostałam oszukana” ( Bugie! Sono stata ingannata! ). Na stronie Radia Watykańśkiego jeszcze wiszą.

    Czekamy na kolejny wywiad dla La Stampy, w którym Franciszek wyjaśni, co chciał przez to powiedzieć.

    ———————————————————————————

    Tota pulchra es, Maria,
    et macula originalis non est in te.
    Vestimentum tuum candidum quasi nix, et facies tua sicut sol.
    Tota pulchra es, Maria,
    et macula originalis non est in te.
    Tu gloria Jerusalem, tu laetitia Israel, tu honorificentia populi nostri.
    Tota pulchra es, Maria.

    Matko Boża, módl się za Franciszkiem, bo nie wie co czyni!
    Napisał Dextimus dnia 23.12.13

    http://breviarium.blogspot.com/2013/12/papiez-franciszek-jest-chory.html

  27. AntyNWO said

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-wysyla-zolnierzy-do-afryki/

    Polska wysyła żołnierzy do Afryki, by pomóc w karierze Radosława Sikorskiego – podaje jeden z portali powołując się na francuską telewizję informacyjną.

    • Józef Piotr said

      Jak tak dalej pójdzie to u zarania wiosny 2014 roku wyjdziemy spolem i będziemy walczyć z żabami obudzonymi z letargu zimowego po to aby się przypodobać francuzom

  28. Cichykatolik said

    http://www.cometison2013.co.uk/perihelion-and-distance/

    • Cichykatolik said

      Wchodząc na thewarningsecondcoming widać wyraźnie zdjęcie słońca ktore zdaje się wyrzucać plazmę, wybuchać nie wiem jak to określić. Czy w Orędziach była w związku z tym jakaś przepowiednia i dlatego to zdjęcie. to największe zdjęci na stronie i bardzo rzuca się w oczy, więc to nie przypadek. Pozdrawiam

      • AntyNWO said

        moze to bedzie mega rozblysk sloneczy slyszymy przeciez coraz to informacje o nich…?

  29. kooool said

    Życzę dużo darów serca z Miłości, Pokoju, Wiary, Radości,

    Pojednania, Prawdy, Nadziei w tym czasie Jezusa.

    Niech Błogosławieństwo Przychodzącego Jezusa będzie z Wami i najbliższymi.

    Krystian z rodziną

  30. serce333 said

    W Eucharystii uczestniczymy jako ludzie grzeszni i słabi. Stąd też na początku liturgii eucharystycznej wyznajemy: „Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam, bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”.

    Grzech dosięga wszystkich sfer naszej osobowości i codziennego życia: czynów, słów, myśli, emocji. Tam, gdzie jest zła intencja i nieczysty zamiar, tam jest grzech. Grzech to nie tylko „złe działanie” i „złe słowo”, lecz także rozwijanie złych pragnień. Złe drzewo to nie tylko to, które wydaje złe owoce, lecz także to, które nie wydaje żadnych owoców. Jezus każe je wyciąć i rzucić w ogień (por. Mt 3, 10).

    Zaproszenie do pojednania z Bogiem i bliźnimi

    Kiedy jednak w naszych grzechach otwieramy się na Boga, On jedna nas z sobą. Ludzka słabość i niewierność w miłości nie są przeszkodami dla miłości Boga. On nie czeka na naszą poprawę, aby móc nas miłować. Właśnie dlatego, że nas miłuje, możemy naprawiać i odmieniać nasze życie. To wielka pokusa myśleć, że Stwórca pokocha nas dopiero wówczas, gdy wyzwolimy się z wszystkich naszych grzechów i staniemy się doskonali.

    Bóg w swej miłości do nas jest wielkim realistą. Liczy się nie tylko z naszymi ograniczeniami, ale także z naszym złym używaniem wolności. Ta właśnie Boska bezwarunkowa miłość do człowieka grzesznika jest zaproszeniem do pojednania się z Panem i wyrzeczenia się grzechu. Bóg nigdy nie oddala się od nas jako grzeszników. To my przez grzech oddalamy się od Niego. Grzesznik jest daleko od Boga, ale Bóg pozostaje blisko grzesznika. Bóg nie musi więc jednać się z grzesznikiem, ponieważ On nigdy człowieka nie opuszcza. To grzesznik winien pojednać się z Panem.

    Im cięższe są grzechy człowieka, tym bardziej Bóg mu towarzyszy swą uprzedzającą łaską. To dzięki niej człowiek może uznać swe grzechy, wyznać je oraz pojednać się z Bogiem. Szczególnym miejscem jednania się grzesznika z Bogiem, człowieka z miłującym Ojcem, jest Eucharystia. To także miejsce pojednania z bliźnimi. Nie możemy przystąpić do stołu eucharystycznego, jeśli mamy „coś przeciwko bratu”. Jezus mówi prosto: „Ten, kto jest skłócony z bratem, ten skłócony jest także i ze Mną” (por. Mt 5, 23-24). Jezus nigdy nie oddziela nas od naszych braci i sióstr. Zawsze traktuje nas jako wspólnotę i rodzinę. Nawet jeżeli spotykamy się zNim osobiście, to widzi On również nasze relacje z innymi. Interesuje Go nie tylko nasza więź z Nim, ale także nasze więzi z przyjaciółmi i wrogami.

    Eucharystia wzywa nas więc do miłowania wszystkich ludzi: dobrych i złych, odnoszących się do nas życzliwie i nieżyczliwie. Bóg kocha wszystkich jednakowo. Ten sam deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych, pobożnych i niepobożnych, świętych i zbrodniarzy (por. Mt 5, 45).

    Bóg, okazując nam miłosierdzie, wzywa nas, byśmy podzielili się Jego miłością z tymi, którzy zawinili wobec nas, jak my zawiniliśmy przeciwko Niemu. Eucharystia to bowiem miejsce odkupienia wszystkich grzechów, zarówno tych, które my popełniliśmy wobec bliźnich, jak i tych, które bliźni popełnili wobec nas. W blasku eucharystycznego światła nie może ukryć się żadna ludzka nieprawość i żaden grzech.

    Słowa kapłana przed Komunią świętą – „Przekażcie sobie znak pokoju” -to konkretne zaproszenie, aby wyciągnąć rękę do pojednania. Znak ten pomaga nam w przekraczaniu niewidzialnych murów, które narastają -nieraz poza naszą świadomością – w relacjach z Bogiem i ludźmi.

    źródło: http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,970,przekazcie-sobie-znak-pokoju.html

    • halina said

      Czy nie lepiej wprowadzić pojednanie przed Mszą , . Najwpierw przekażmy sobie znak pokoju wybaczmy sobie urazy a potem z sercem złączonym z Jezusem przeżywajmy to co Msza stanowi .

  31. anna said

    Tutaj jest przepowiednia o burzy słonecznej
    NASA – Conchiglia
    http://www.conchiglia.us/…/PO_MONOS_2010set25_Tempesta_Solare_Allar…‎
    movimentodamoresanjuandiego@conchiglia.net http://www.conchiglia.net … BURZA SŁONECZNA NASTĄPI ..

  32. bozena2 said

    …”Czy lękasz się, kiedy jesteś ze Mną? Czyż po Zmartwychwstaniu nie mówiłem zawsze do mych apostołów: ‚Nie lękajcie się!’

    Twój lęk, moja córeczko, obrażałby Mnie”… http://www.objawienia.pl/gabriela/gab/rok_1946.html

  33. AntyNWO said

    Papieska Msza poranna: zachęta do czujności na wzór Maryi i do otwierania duszy na przyjście Pana

    TO Powiedział:

    Ojcowie pustyni powiadają, że Maryja, wspólnota Kościoła i nasza dusza są żeńskie i to, co się mówi o jednej z nich, analogicznie dotyczy pozostałych. Także nasza dusza oczekuje, trwa w oczekiwaniu na przybycie Pana; to dusza otwarta, która woła: «Przyjdź, Panie!»”

    ……………………….

    Uczyńmy na Boże Narodzenie, za wzorem Maryi, miejsce dla Jezusa, który przychodzi. Taka zachęta padła podczas porannej papieskiej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Franciszek ostrzegł zarazem przed zamknięciem duszy na codzienną obecność Boga w naszym życiu.

    W homilii Ojciec Święty nawiązał do oczekiwania brzemiennej Maryi, która ciałem i duszą odczuwa, że zbliża się godzina narodzin dziecka. My jako Kościół towarzyszymy temu oczekiwaniu, chcąc niemal przyspieszyć te narodziny. Tymczasem, jak przypomniał Papież, Pan przybywa dwa razy: pierwsze Jego przybycie, fizyczne, wspominamy teraz, drugie zaś nastąpi na końcu dziejów. Jednak, jak przypomina św. Bernard, istnieje również inny sposób obecności Pana.

    „Jest jeszcze trzecie przyjście Pana: to, które odbywa się każdego dnia – powiedział Papież. – Pan codziennie nawiedza swój Kościół! Nawiedza każdego z nas i także nasza dusza włączona jest w to podobieństwo: nasza dusza upodabnia się do Kościoła, ona przypomina Maryję. Ojcowie pustyni powiadają, że Maryja, wspólnota Kościoła i nasza dusza są żeńskie i to, co się mówi o jednej z nich, analogicznie dotyczy pozostałych. Także nasza dusza oczekuje, trwa w oczekiwaniu na przybycie Pana; to dusza otwarta, która woła: «Przyjdź, Panie!»”.

    Tę modlitwę, jak zaznaczył Franciszek, wzbudza w nas Duch Święty i rozbrzmiewa ona w Kościele przez cały Adwent. Jej echo znajdujemy w mszalnej prefacji mówiącej: „czuwając, z ufnością oczekujemy”. Ta czujność, jak zauważył Papież, jest cnotą pielgrzymów, którymi wszyscy jesteśmy.

    „I tak się pytam: oczekujemy czy jesteśmy zamknięci? – kontynuował Ojciec Święty. – Pozostajemy czujni, czy jesteśmy zabezpieczeni w przydrożnym hotelu i nie chcemy iść dalej? Jesteśmy pielgrzymami czy włóczęgami? Dlatego Kościół zachęca nas właśnie do takiej modlitwy: «Przyjdź!», do otwarcia naszej duszy, by stała się ona w tych dniach czuwająca i oczekująca. Czuwać! Co się w nas dzieje, gdy przychodzi Pan, albo gdy nie przychodzi? Czy jest miejsce dla Niego, albo jest miejsce na świętowanie, zakupy, hałas… Czy nasza dusza jest otwarta, jak otwarta jest Święta Matka Kościół i jak była otwarta Maryja? Czy też nasza dusza jest zamknięta, a na jej drzwiach umieściliśmy grzeczną prośbę: «Prosimy nie przeszkadzać!»?”

    „Świat się wraz z nami nie kończy ani nie jesteśmy ważniejsi od świata” – zaznaczył Franciszek. I przypomniał adwentowe wezwania kościelnej liturgii: „O Mądrości, kluczu Dawida, Królu narodów, przyjdź!”.

    „Trzeba nam dzisiaj powtarzać wiele razy «Przyjdź!» i starać się, by nasza dusza nie stała się duszą, która mówi: «Nie przeszkadzać». Aby była duszą otwartą, wielką, by przyjęła w tych dniach Pana i usłyszała to, co mówi jutrzejsza antyfona Kościoła: «Dzisiaj poznacie, że Pan przyjdzie, aby nas zbawić, a rano ujrzycie Jego chwałę»” – zakończył Papież.

    Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2013/12/23/papieska_msza_poranna:_zach%C4%99ta_do_czujno%C5%9Bci_na_wz%C3%B3r_maryi_i_do/pol-758193
    strony Radia Watykańskiego

  34. Wiesia said

    BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĄT NARODZENIA BOŻEJ DZIECINY
    WSZYSTKIM BLOGOWICZOM

  35. AntyNWO said

    Prosze o modlitwe za moje spotkanie z dziewczyna Wigilijne ktore moze sie nie odbyc z powodu smutnych powodow Bóg zaplac

  36. anna said

    Zachecamy do wejscia na ciagle uaktualniana strone
    Conchiglia… pisze do Papieza Benedykta XVI
    aby przeczytac, wydrukowac i rozpowszechnic, tam,
    gdzie jest to mozliwe, dokumenty:

    WSTRZĄSAJĄCE OBJAWIENIE DOTYCZĄCE KSIĘGI RODZAJU

    Bóg Ojciec : Conchiglio… nadeszła godzina…
    aby powiedzieć ci rzeczy… których nie powiedziałem Mojemu synowi
    Guido… ponieważ to nie był czas
    I PONIEWAŻ TO TOBIE POWIERZYŁEM <>…
    TO W TOBIE STRZEGŁEM <>…
    A PERŁA RODZI SIĘ Z MUSZELKI [ CONCHIGLII ].

    List otwarty Conchiglii do Emerytowanego Papieża Benedykta XVI
    i do Jego Ekscelencji Biskupa Diecezji Chiaravalle-Senigallia (AN)
    Mons. + Giuseppe Orlandoniego

    link :

    http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_C_Lettere/13.265_PO_PAPA_Em_BENEDETTO_XVI_Sconvolgente_Rivelazione_sulla_Genesi_data_a_Conchiglia.pdf

    Conchiglia… pisze do Papieza Benedykta XVI:

    Niech Was Bóg blogoslawi.

  37. AntyNWO said

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/chronologia-grabiezy-majatku-narodowego-przez-kolejne-ekipy-chazarskich-pachciarzy-2013-12

  38. AntyNWO said

  39. AntyNWO said

    „Nie lękajcie się! Nasz Ojciec jest cierpliwy, kocha nas, daje nam Jezusa, aby prowadzić nas na drodze do ziemi obiecanej” – powiedział Franciszek podczas swojej pierwszej Pasterki, której przewodniczył w Wigilię uroczystości Narodzenia Pańskiego w Bazylice św. Piotra w Watykanie.

    W homilii papież rozważał tajemnicę: „wędrówki i widzenia”, „światła i ciemności”. „Jeśli kochamy Boga i bliźniego, to chodzimy w światłości, ale jeśli nasze serce się zamyka, jeśli zwyciężają w nas pycha, fałsz, poszukiwanie własnego interesu, to wtedy ciemności zstępują w nasze wnętrze i wokół nas” – powiedział papież. Wraz z papieżem liturgię koncelebrowali po łacinie kardynałowie i biskupi z Kurii Rzymskiej.

    W wypełnionej do ostatniego miejsca największej katolickiej świątyni świata zajęli miejsca duchowni i świeccy, wśród których, jak co roku, było wielu pielgrzymów z różnych krajów, przybyłych do Rzymu specjalnie z okazji świąt Bożego Narodzenia. Licznie przybyli przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej i przy rządzie włoskim.

    W trakcie śpiewu hymnu „Chwała na wysokości Bogu” papież złożył figurkę Jezusa w ustawionym przed konfesją św. Piotra żłóbku.

    Po dwóch czytaniach – po angielsku i hiszpańsku – diakon odśpiewał po łacinie fragment Ewangelii św. Łukasza o narodzeniu Jezusa.

    W homilii papież nawiązał do słów proroka Izajasza: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”. Podkreślił, że jako chrześcijanie jesteśmy „ludem kroczącym, a wokół nas, a także w nas samych – są ciemności i światło”. „A tej nocy, gdy duch ciemności ogarnia świat, odnawia się zdarzenie, które zawsze nas zadziwia i zaskakuje: lud będący w drodze zobaczył światłość wielką” – powiedział papież.

    Następnie Franciszek rozważał tajemnicę „podążania i widzenia”. Rozważając tajemnicę ” podążania”, „wędrówki” zwrócił uwagę, że kieruje ona nas do refleksji nad biegiem dziejów, historią zbawienia. Przypomniał, że od czasów Abrahama tożsamość ludzi wierzących jest tożsamością pielgrzymów wędrujących do ziemi obiecanej. „Historii tej zawsze towarzyszy Pan! Jest On zawsze wierny swojemu przymierzu i swoim obietnicom” – podkreślił Franciszek i dodał: „Natomiast ze strony ludu przeplatają się nawzajem wydarzenia światła i ciemności, wierności i zdrady, posłuszeństwa i buntu; wydarzenia pielgrzymującego ludu i ludu błądzącego”.

    Zwrócił uwagę, że także w dziejach każdego człowieka przeplatają się nawzajem wydarzenia świetlane i mroczne, światła i cienie. „Jeśli kochamy Boga i bliźniego, to chodzimy w światłości, ale jeśli nasze serce się zamyka, jeśli zwyciężają w nas pycha, fałsz, poszukiwanie własnego interesu, to wtedy ciemności zstępują w nasze wnętrze i wokół nas” – powiedział Ojciec Święty.

    Rozważając dalej tajemnicę narodzin Jezusa Ojciec Święty przypomniał, że przyszedł On, aby nas wyzwolić z ciemności i dać nam światło. „Jezus jest Miłością, która stała się ciałem. Jest nie tylko nauczycielem mądrości, nie jest jakimś ideałem, do którego dążymy i wiemy, że jesteśmy od Niego nieubłaganie dalecy, ale jest sensem życia i historii, który rozbił swój namiot pośród nas” – powiedział Franciszek.

    Papież przypomniał, że pasterze jako pierwsi zobaczyli ten „namiot”, byli pierwszymi, którzy otrzymali wieść o narodzinach Jezusa. „Byli pierwszymi, ponieważ należeli do ostatnich, znajdujących się na marginesie” – zaznaczył Franciszek i dodał: „Wraz z nimi dziękujemy Panu za to, że dał nam Jezusa i wraz z nimi wznosimy z głębi serca uwielbienie Jego wierności”.

    Na zakończenie nawiązując do słów z Ewangelii: „Nie bójcie się!” Franciszek powiedział: „Nie lękajcie się! Nasz Ojciec jest cierpliwy, kocha nas, daje nam Jezusa, aby prowadzić nas na drodze do ziemi obiecanej. On jest światłem, które rozświetla mroki. On jest naszym miłosierdziem. Ojciec Niebieski zawsze przebacza. On jest naszym pokojem.”

    W modlitwie wiernych po aramejsku modlono się za Kościół święty, po francusku za papieża, biskupów, prezbiterów i diakonów, po chińsku za prześladowanych za swoją wiarę, po włosku za ubogich, chorych i migrantów oraz po polsku za tych, którzy żyją w mroku i cieniu śmierci. „Niech pociesza ich dobra nowina, że dzięki miłosierdziu naszego Boga, dziś nawiedza ich z wysoka wschodzące słońce” – brzmiały po polsku słowa modlitwy.
    W procesji z darami do papieża podeszła rodzina z trójką dzieci.

    Po Mszy św. Franciszek z grupką dzieci udał się do szopki w bazylice watykańskiej. Tam papież złożył figurkę Dzieciątka Jezus a dzieci wiązanki kwiatów.

    Była to pierwsza pasterka papieża Franciszka w Watykanie.

    Polskim akcentem papieskiej pasterki był udział chóru zespołu pieśni i tańca „Mazowsze”, który wykonał kilka kolęd.

    W środę w uroczystość Narodzenia Pańskiego w samo południe z balkonu centralnego bazyliki watykańskiej papież udzieli błogosławieństwa „Urbi et Orbi” (Miastu i światu) złoży bożonarodzeniowe życzenia w kilkudziesięciu językach świata.

    Oto tekst papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:

    1. „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką” (Iz 9,1).

    To proroctwo Izajasza nigdy nie przestaje nas wzruszać, zwłaszcza kiedy słyszymy je w liturgii Nocy Bożego Narodzenia. Nie jest to jedynie fakt emocjonalny, sentymentalny. Wzrusza nas, ponieważ mówi o głębokiej rzeczywistości tego, czym jesteśmy: jesteśmy ludem kroczącym, a wokół nas, a także w nas samych – są ciemności i światło. A tej nocy, gdy duch ciemności ogarnia świat, odnawia się zdarzenie, które zawsze nas zadziwia i zaskakuje: lud będący w drodze zobaczył światłość wielką. Światło, które sprawia, że zastanawiamy się nad tą tajemnicą: tajemnicą podążania i widzenia.

    P.S

    Jest nie tylko nauczycielem mądrości, nie jest jakimś ideałem, do którego dążymy i wiemy, że jesteśmy od Niego nieubłaganie dalecy, ale jest sensem życia i historii, który rozbił swój namiot pośród nas” – powiedział Franciszek.

    nie jest jakimś ideałem…….

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: