Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for Luty 2014

Moc szatana zostanie zniszczona

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 lutego 2014


Fundamentalne, zasadnicze przesłania z Medzugorie, te, które składają się na wielką nowinę,

można ująć w 3 punktach:

 

1.są to ostatnie objawienia na ziemi

2.kiedy wypełnią się tajemnice, moc szatana zostanie zniszczona i nastąpi czas pokoju

3.przybyła (Maryja) aby dopełnić to, co zaczęła w Fatimie

 

Z tego powodu prosi i przynagla do nawrócenia:

 

„Pokój świata jest w kryzysie; stawajcie się braćmi między wami,

wzmóżcie modlitwę i post, aby się ocalić.(30.11.83)

„Przyspieszcie wasze nawrócenie. Nie czekajcie do zapowiedzianego znaku.

Dla niewierzących, będzie zbyt późno, żeby się nawrócić… Będę prosić mojego Syna , aby nie karał świata, ale błagam was, nawracajcie się. Nie możecie sobie wyobrazić, tego co się wydarzy, ani tego co Ojciec Przedwieczny spuści na ziemię.

I dlatego nawracajcie się. Odrzućcie wszystko, pokutujcie. (24.06.83)

 

I jeszcze:

„Módlcie się, ażeby jak najwcześniej zapanował czas pokoju, na który moje serce oczekuje z niecierpliwością”.(26.05.95)

„Z wami pragnę odnowić modlitwę i zachęcić was do postu ofiarowanego Jezusowi, za nadejście nowego czasu, czasu wiosny” (25.10.00)

 A zatem nie tylko wezwanie do nawrócenia, i koniec i kropka: do tego wystarczyło przyjąć nauczanie Wielkiego Jana Pawła II, którego papiestwo, przez długi  czas towarzyszyło Medzugorie, albo też wysłuchać, któregoś z naszych dobrych proboszczów.

W ten sposób  mogliśmy oszczędzić sobie trudu wyprawy aż do Herzegowiny, żeby wysłuchiwać niekończące się

 

Ostatnie objawienia na ziemi:

 

Niby dlaczego ostatnie? Od wieków trwają objawienia, Europa w szczególności w nie obfituje, Laurentin skatalogował ich ponad 2400. Najwyraźniej jesteśmy w przededniu jakiegoś epokowego wydarzenia, jakiejś radykalnej transformacji.

Z tej perspektywy jasne jest, dlaczego nie byłyby już więcej potrzebne objawienia, odpowiednie aby nawoływać, umacniać (podtrzymywać na duchu, zachęcać) i bronić nas przed szatanem.

 Moc szatana będzie zniszczona i nadejdzie czas pokoju:

 Jest napisane dokładnie tak. Termin „zniszczona” nie jest przekształceniem wynikającym z przekazu ustnego jakiegoś roztargnionego pielgrzyma, został on użyty w oficjalnym liście do Papieża, wysłanym z parafii Medzugorie, z podpisem P.Tomislav Vlasic, za zgodą proboszcza P.Pervan. P.Pervan jest jeszcze w Medzugorie i można go spotkać często, albo  zobaczyć go odprawiającego nabożeństwo wieczorne. Z Watykanu, przez 30 lat, nigdy nie nadeszła co do tego żadna obiekcja. Tekst oryginalny, opublikowany w 1994 roku przez opata (przeora) Rene` Laurentin i P.Rupcic , został następnie podchwycony przez różnych autorów i umieszczany w ich książkach : P.Gabriele Amorth, P.Livio – P.Sgreva, stona Radiomaryja,

Don Angelo Mutti w Echo Medzugorie.

To określenie „zniszczona” 29 lat później, wzbudzało dyskusje co do jego poprawnej interpretacji. Po pierwsze należy zaznaczyć, że nie istnieje tekst oryginalny chorwacki, z którego mógł zostać błędnie przetłumaczony: bracia z Medzugorie wytłumaczyli, że na początku panował komunizm i ścisła kontrola, dlatego też nikt nie publikował pism zawierających przekazy. Pierwsze przekazy zostały zebrane przez pielgrzymów, a wśród nich licznych kapłanów i dziennikarzy z żywych, bezpośrednich słów wizjonerów, następnie pojawiały się po włosku, angielsku, francusku i w innych językach krajów, gdzie były tłumaczone i drukowane.  Akceptacja tego terminu, albo jej brak, czy też jego zmiana, jest kwestią życiowej wagi. Faktycznie są tacy, którzy chcieliby przypisać (nadać) temu określeniu pomniejszone znaczenie (moc szatana jedynie zredukowana, pomniejszona), w hołdzie interpretacji klasycznej, tej której uczą w seminariach, która utożsamia powrót Chrystusa z końcem świata i ostateczną przegraną szatana. Zaiste mówią: zważywszy, że Matka Boża (Madonna) nie mówi nigdy o końcu świata, wynika z tego ,że moc zła, będzie działać także w czasie pokoju, w nowych czasach. Ale to jest absurd logiczny, jak dalej zobaczymy.

 

3.Przybyła, aby dopełnić to, co zaczęła w Fatimie:

Oświadczenie to znajduje się w przesłaniu z 25.08.1991 roku :

„Wzywam was do wstrzemięźliwości (dosłownie rezygnacji) przez 9 dni, ażeby z waszą pomocą zrealizowało się to wszystko, co chcę zrealizować poprzez sekrety zapoczątkowane w Fatimie.”

Notorycznie, tajemniczym epilogiem przesłania z Fatimy jest  Zwycięstwo (Triumf) jej Niepokalanego Serca.

Miesiąc później, 25.09.1991, powtarza:

” I dlatego, drogie dzieci, pomóżcie mojemu Niepokalanemu sercu zatriumfować w świecie grzechu.”

18.03.2007 powtarza myśl:

„Pragnę aby razem, poprzez miłość, zatriumfowały nasze serca. Pragnę abyście poprzez ten triumf ujrzeli prawdę, prawdziwą drogę i prawdziwe życie. Pragnę, abyście mogli ujrzeć mojego Syna.”

Na tej stronie, wytłuszczone, są wszystkie przesłania dla Mirjany, w których mówi o swoim zwycięstwie i triumfie, ale juz od początku (1985) zwraca się do biskupa Zanic i posyła mu ten jasny przekaz, za pośrednictwem Ivana:

„Ojcze, jestem tu w Medzugorie. Wybrałam swoich informatorów, aby ogłosić światu radosną wiadomość, aby oswobodzić ten świat z głębi grzechu, nienawiści, wojen, walk i innych przewinień.”

Przewidywane jest jednak, wielkie dzieło oczyszczenia, zwycięstwa, triumfu, wyzwolenia od grzechu. Orzeczone przez Tą, która jest wszechmogąca poprzez łaskę. Jest ze wszech miar nielogiczne, myśleć, że w owym czasie pokoju, zwycięstwa i triumfu nad złem, szatan będzie jeszcze  działał. Jeśli jego moc, będzie tylko osłabiona (pomniejszona), załóżmy, że straci 90% swoich obecnych sił- spróbujcie sobie wyobrazić, co oznaczałoby, zmagać się wciąż jeszcze każdego dnia, z okropną kroniką czarnej codzienności, wojnami, rozdzierający płacz głodnych dzieci, wyabortowanych, korupcją i obscenicznością każdego typu, złodziejami, zabójcami  i księżmi pedofilami. Oczywiście w stopniu o wiele mniejszym, ale wciąż obecnym. Jeśli następnie ci nieliczni delikwenci, dotkną was lub waszą rodzinę – bądźmy konkretni – będzie dla was marnym pocieszeniem wiedzieć, że żyjemy w „cudownym nowym świecie pokoju”, z szatanem wciąż i nadal obecnym!

To zwyczajne zaprzeczenie logiczne! Mówmy zatem o połowicznym triumfie i połowicznym zwycięstwie Matki Bożej, a logika będzie zachowana i rozczarowanie zapewnione.

 

Typowy zarzut:

Jest zgodne z wiarą, że szatan będzie działał aż do końca świata, dlatego jego moc nie może zostać zniszczona wcześniej niż na końcu. Dobrze, ale nie jesteśmy przy „końcu świata”, jesteśmy tylko, przy końcu pewnej fazy, epoki; i faktycznie Dziewica mówi;” Módlcie się, aby jak najwcześniej zapanował czas pokoju, na który moje serce oczekuje z niecierpliwością.”

Jest jeden punkt w Piśmie, gdzie owe skasowanie mocy Złego jest przepowiedziane, że nastąpi to tylko na pewien okres, po którym szatan zostanie znowu uwolniony, na trochę przed Sądem Ostatecznym, który położy kres tak światu jak i historii.

Mowa tu o słynnych rozdziałach   19 i 20 Apokalipsy.

Często z tych rozdziałów tworzy się lekturę „duchową”, z której można wyciągnąć najróżniejsze refleksje i przestrogi, ale która unika interpretacji problemu i tak też tajemnica pozostaje.

Apokalipsa jest „zapieczętowaną księgą”, w której można czytać i rozumieć, tylko z pomocą Ducha Świętego, Maria Panna jest nim napełniona i dlatego mogła nam to powiedzieć.

Faktycznie, mówiąc, że „moc szatana będzie mu odebrana”, prowadzi nas dokładnie do tego jedynego miejsca w Piśmie, gdzie to wydarzenie zostaje zrealizowane; i byłby to wielki problem, gdyby nie istniało owe biblijne powiązanie, musielibyśmy odrzucić przepowiednię z Medzugorie jako stek dziwactw i „nowych doktryn”.

W rozdziale 19, nadejście Chrystusa opisane jest jako bezpośrednio poprzedzające czas pokoju, podczas którego moc szatana zostanie mu odebrana. Ta przerwa w czasie, napisane jest, potrwa 1000 lat : liczba prawdopodobnie symboliczna, ale ważna.

Prawdziwy koniec świata i ostateczne pokonanie zła, opisane jest natomiast w rozdziale 21.

Interpretacja literacka takiej kolei zdarzeń nie jest kompletna, jak też nie istnieje jakaś dogmatyczna definicja ze strony Magisterium i kwestia ujęcia jest wciąż otwarta; można sięgnąć tu do  stanowiska Kardynała Ratzingera, zapytanego kiedyś o tę kwestię.

Ważne jest aby nie przepaść w  tysiąclatce, zawiłym obmyślaniu, ani też teoriach na temat, jaka będzie ludzkość w czasach pokoju, zadowólmy się tym co pozwala nam dostrzec Niebo, w Ap 20,6, a także poprzez liczne przekazy dane wizjonerom.

 

W tym kontekście, należy powiedzieć, że nie istnieje tylko Madzugorie jako znak czasów, ale, że jest ono najbardziej okazałe. Madonna ukazuje się w setkach miejsc na świecie, nie interesując się tym wcale, oznaczałoby nałożenie klapek na oczy i utratę cennych wskazówek (np.Civitavecchia).

Nie mówimy o pielgrzymowaniu wszędzie, byłoby to nieskładne, ale o trzymaniu otwartych oczu i porównywaniu różnych przekazów między sobą – wszystkie autentyczne są darami z nieba – aby otrzymać tym samym szeroki wachlarz znaków, które do nas docierają.

Dzisiaj mamy internet, prawdziwy dar z nieba na te czasy, oczywiście właściwie używany, który pozwala nam, być na bieżąco w czasie realnym do tego, co dzieje się w miejscach objawień.

Na tej stronie zebrane zostały, niektóre najważniejsze przekazy z całego świata i zauważmy, że wszystkie zgodnie skłaniają się ku jednemu epilogowi, który przewiduje rychły powrót Chrystusa, a po nim piękne ” nowe czasy”.

 

P.Amorth „szybko, bardzo szybko szatan zostanie pokonany”

Tłumaczyła : Justyna

Posted in Medziugorje, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , , | 34 komentarze »

Dlaczego płacze tyle ikon na Ukrainie i w Rosji?

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 lutego 2014


Co oznacza – masowe występowanie płaczu Ikon?

Każdy ma swoje wyjaśnienie dla tego zjawiska pewnie jak zwykle.

Maryja Panna, która pojawiła się w 2002 roku na Ukrainie, jako Matka wszystkich chrześcijan, wyraźnie wskazała na niebezpieczeństwa grożące Ukrainie. Nie pomagały objawienia w  Fatimie, Medjugorje, w Rwandzie, a dziś wydaje się, że również  objawienia w Zakarpaciu w Džubliku na Ukrainie w których Maryja Panna apelowała o zjednoczenie się Kościoła i narodu. Ale ludzkość, jak sam diabeł idzie do własnego samowykończenia. Matka Boża mówiła że wiele ofiar, łez i krwi będzie płynąć. Dlatego wzywamy do postu i modlitwy każde chętne serce jutro w intencjach jedności na Ukrainie , w intencjach pokoju. 

Poniżej relacja o wielu płaczących Ikonach na Ukrainie i w Rosji.

KLIKNIJ W OBRAZEK

ikony

Posted in Cuda, Film, Prośba o modlitwę | Otagowane: , , , | 72 komentarze »

Zaczęło się….. Proroctwo z Krymu

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 lutego 2014


Proroctwo dotyczące Krymu i Ukrainy. Prosimy Wiktorię o przetłumaczenie. Sam nie chcę aby nie sfałszować treści.

Письмо с пророчествами о Крыме и Украине:

 

„Мир вам!

Моя очень хорошая знакомая матушка Людмила из г. Саки в самом начале 2000-х годов, с группой поломников из Крыма, таких же как она бабулечек, приехала к схиархимандриту Зосиме (Сокур). Он их встретил со словами: „А, первомученники приехали!”

Бабулечки немного опешили, переглядываются, каждый приехал со своей проблемой – не ожидали такого поворота. А батюшка продолжает: „Третья мировая война начнется с Крыма. Турки, татары и чеченцы объединятся и будут резать православных.”

Бабулечки стоят расстроенные, а самая смелая спрашивает: „Что же нам, батюшка, уезжать из Крыма?”, а он отвечает: „Тогда вы будете трусами. Молитесь, готовьте свою душу к встрече с Господом, получите венцы.”

А потом повернулся, упал на колени перед иконами, слезы полились у него потоками, он поднял руки и возопил: „Господи, не дай мне дожить до того дня, когда кровь зальет всю Украину.”

Как известно, о. Зосима отошел ко Господу в 2002г.

Zaczęło się ? Dziś przed parlamentem Krymu zebrały się 2 grupy protestujących. Grupy oddzielała milicja. Były okrzyki między innymi, „Krym – Rosja” jak również „Allah-Akbar”. Po co było rozkręcać   nienawiść między różnymi narodowościami? Czy nic nie nauczyła polityków historia Jugosławii? O ile łatwiej zrozumieć dlaczego Maryja objawia nam się jako Królowa Pokoju.

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Polityka | Otagowane: , , , | 157 komentarzy »

Kim był snajper? Czy pozostanie anonimowy?

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 lutego 2014


Proszę kliknąć w obrazek i oglądać. UWAGA Drastyczne.

Ukraina1

Posted in Film, Nasz smutny czas, Polityka | Otagowane: , , | 36 komentarzy »

Orędzie Królowej Pokoju z 25 lutego 2014

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lutego 2014


„Drogie dzieci! Widzicie, słyszycie i czujecie, że w sercach wielu ludzi nie ma Boga. Nie chcą Go, bowiem są daleko od modlitwy i nie mają pokoju. Dziatki, módlcie się, żyjcie wg. Bożych przykazań. Bądźcie modlitwą, wy, którzy od samego początku odpowiedzieliście „tak” na moje wezwanie. Dawajcie świadectwo o Bogu i mojej obecności i nie zapominajcie, dziatki, że jestem z wami i was kocham. Dzień po dniu wszystkich was oddaję memu Synowi Jezusowi. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 51 komentarzy »

PRZYJMIJCIE MOC

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lutego 2014


Każdy naród, każdy kraj

Przybywa, by wielbić Cię.

Twa obecność zachwyt da

I wyruszymy na krańce ziem.

Alleluja, Alleluja,

Przyjmijcie moc od Ducha Świętego.

Alleluja, Alleluja,

Przyjmijcie moc, by dla świata światłem być.

Gdy Twój Duch powoła nas

Wypełnimy wolę Twą.

Idźmy więc świadectwo dać,

Sławiąc miłość i łaski Twej moc.

Alleluja…

Baranku Boży, wielbimy Cię,

Jedyny Panie, wielbimy Cię,

Chlebie Życia, wielbimy Cię,

Emmanuelu, wielbimy Cię.

Baranku Boży, wielbimy Cię,

Jedyny Panie, wielbimy Cię,

Chlebie Życia, wielbimy Cię,

Emmanuelu, niech na wieki zabrzmi…

Wykonanie z Medjugorje

 

Posted in Śpiew | Otagowane: , , , | 37 komentarzy »

Kijów po wtargnięciu demokracji

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 lutego 2014


Warto zobaczyć co potrafią siły demokratyczne zrobić w mieście za pieniądze  NWO.

Demokracja musi być wprowadzona we wszystkich krajach świata.

„Ukrainiec będzie myślał, że walczy przeciwko Rosji, że walczy o swoje samostanowienie, będzie myślał, że na koniec odzyskał wolność, a tymczasem wpadnie w zależność od nas. Tak samo będą myśleć i Rosjanie, że walczą oni o swoje interesy narodowe, przywracają odebrane im ziemie, i tak dalej…To wszystko będziemy robić pod pretekstem różnych suwerenności (nacjonalizmów-tłum.), walki za swoje narodowe ideały. Tymczasem my nie damy ani jednej stronie możliwości samookreślenia na podstawie wartości narodowych i tradycji. W tej wojnie głupców słowiańskie bydło będzie siebie osłabiało wzajemnie i będzie wzmacniać nas, głównych dyrygentów rozpadu i zamieszania, stojących na uboczu i nie uczestniczących w krwawych wydarzeniach”.

Źródło; wolna Polska

Posted in Dziwny jest ten świat, Film, Polityka | Otagowane: , , | 87 komentarzy »

KS.PIOTR NATANEK – „PRZYGOTUJCIE SIĘ NA OSTRZEŻENIE „

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 lutego 2014


Kliknij obrazek i słuchaj

Natane

Posted in Film, ks.Piotr Natanek | Otagowane: , | 33 komentarze »

Wywiad ze świadkiem objawień w Garabandal

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 lutego 2014


Minęło 50 lat od Objawień w Garabandal.
Matka Boska posłała ks Piotra z Rycerzami do Garabanal aby ponownie zwrócić oczy świata na to miejsce. W tym miejscu główne przesłanie dotyczy Ostrzeżenia.

Najnowszy wywiad

Kliknij w obrazek i oglądaj

Garabandal

Posted in Film, ks.Piotr Natanek, Objawienia | Otagowane: , | 73 komentarze »

WAŻNE PRZESŁANIE DLA POLSKI

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 lutego 2014


POLACY – SŁUCHAJCIE !!
Facet wie co mówi. Wszystko pasuje do tego co się u nas dzieje!

Kliknij w obrazek i posłuchaj

Michael

Posted in Film, Polityka, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , , | 111 komentarzy »

Rewolucje na świecie

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 lutego 2014


Ponieważ niektórzy chcę podyskutować o polityce umieszczam film o tym co dzieje się w Wenezueli. Mało osób wie że tak jak na Ukrainie tam dochodzi do poważnych zamieszek w których strzela się z broni palnej do ludzi. Zginęła między innymi miss Wenezueli.

To co się dzieje na Ukrainie to droga do 3 wojny światowej?

Streszczą nam Ci co znają język

NWO – schemat organizacyjny

Warto przyjrzeć się schematowi wszystkich jawnych i tajnych organizacji, układającemu się w przeraźliwie skuteczną całość.

Posted in Polityka | Otagowane: , | 46 komentarzy »

Może któryś ksiądz czytelnik z nami pojedzie?

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 lutego 2014


KOMUNIKAT.

Piszą do mnie na maila osoby które chcą wpłacić trochę pieniędzy dla kogoś kogo nie stać na wyjazd na pielgrzymkę. Miejsca w szybkim tempie ubywają, ale jeszcze trochę jest. Wpadł mi przy tej okazji pomysł aby ufundować kilku osobom wyjazd przez tych co zechcą pomóc.

Proponuję spróbowanie zebrania środków i sfinansowanie części walutowej ( 3*960 zł) dla 3 osób których nie stać. Część złotówkową by sami wpłacili.

Proszę o zgłoszenie przez czytelników 3 osób.

Osoba obdarowana jedzie n pielgrzymkę z intencją osoby która ją wspomogła.

Proszę o dyskusję na ten temat w komentarzach.

 

———————————————————————————————–

Umieszczam na blogu prośbę do wszystkich księży czytających bloga o zgłoszenie mailowe uczestnictwa w pielgrzymce do Medjugorje jako opiekun duchowny na 33 rocznice obecności Królowej Pokoju wśród nas. Potrzebujemy księdza i wpadłem na pomysł aby to był jeden z księży czytelników bo wiem że są tacy. Byłoby fajnie aby i ksiądz był blogowiczem. Jeśli nie będzie zgłoszeń wtedy będę szukał księdza w parafiach lubelskich.Bardzo proszę o zgaszenie na maila u góry po lewej stronie ekranu „kontakt”

Pielgrzymka na pewno dojdzie do skutku. Zapisało się już pół autokaru, tak więc nie powinno być problemu z zapełnieniem całego autobusu. Nadal trwają zapisy. Wszystkie osoby które już się zapisały proszę o przesłanie na maila:

1. Imię i nazwisko

2. Data i miejsce urodzenia

3. Adres zamieszkania

4. Numer pesel i numer paszportu lub dowodu osobistego

5. Numer telefonu.

Na każdy mail z podanymi tymi danymi będę odpisywał podając konto bankowe do wpłaty złotówkowej, jak również swój własny telefon aby umożliwić wygodniejszy kontakt.

Poniżej wstawiam prezentację fotograficzną złożoną ze zdjęć pielgrzymów 2 blogowej pielgrzymki w 2013 r.

Posted in KOMUNIKATY, Medziugorje | Otagowane: | 21 komentarzy »

Spotkasz Jezusa Chrystusa

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 lutego 2014


Niektórzy mówią: „Nie trzeba jechać do Medziugorje, aby spotkać się z Jezusem Chrystusem … Nie mam potrzeby wysłuchać orędzi podanych w Medziugorje, aby być w stanie się modlić.”

I to jest prawda. Ale jest też prawdą, że w Medziugorje mamy szansę spotkać  i pogodzić się z Chrystusem w sposób, który prawdopodobnie nigdy wcześniej tego nie zrobiłeś w swoim życiu. Wielu pielgrzymka do Medziugorje  doprowadziła do spotkania z Jezusem po raz pierwszy po wielu latach oddalenia od Kościoła. Nawet tym, którzy praktykują swoją wiarę, Medjugorje może zapewnić nowe doświadczenie modlitwy, pojednania i Eucharystii, nową okazję do ponownego zbadania naszego stosunku do Jezusa do przemyślenia naszych dotychczasowych relacji z Jezusem.

Miliony pielgrzymów odnowiło wiarę w Medziugorje. Modlitwy jednych za drugich, wielokrotnie doprowadzały do momentu, że niewierzący odmawiali dziesiątek różańca pod osłoną ciemności – i wylewali łzy skruchy  z serca. Łzy te były w rzeczywistości  prawdziwą modlitwą. To było ich spotkanie z Jezusem Chrystusem, spotkanie, gdzie dusza była wypełniona radością i mająca pewność od Boga, że nas kocha. Takie spotkania będą  każdego podnosić na duchu w czasach trudności i prób.

 

Ilekroć Królowa Pokoju chce do nas coś powiedzieć to najpierw mówi te słowa: „Moje drogie dzieci.” Bo ona jest naszą Matką. Ponieważ Ona kocha nas wszystkich. Wszyscy bowiem jesteśmy kimś ważnym. Zaprasza nas wszystkich z uniwersalnym przesłaniem, aby powrócić do Boga, z przesłaniem  pokoju w sercu.

 

Jezus mówi w Ewangelii: ” Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.”

 Wielu z was jest zmęczonych, głodnych, wielu nie posiada pokoju w sercu, miłości, pragnie prawdy o Bogu. Rzuć się w Jej Królowej pokoju objęcia, aby przekonać się jak Ona podaruje Ci pokój i bezpieczeństwo.
Wybierz się do Niej, aby napełniła was i wasze rodziny tym szczególnym pokojem który Ona daje, niech pomoże wam zrozumieć wasze potrzeby. Musisz Jej powiedzieć: „Matko, módl się za mną i wstawiaj się u swego Syna za całą moją rodziną, za nami wszystkimi.” Matka pomodli się za nas wszystkich. Ona umieści nas w swoim sercu. Bądź tego pewny gdyż Ona tak powiedziała: „Drogie dzieci, gdybyście wiedzieli, jak bardzo was kocham, płakalibyście z radości.” Tak wielka jest miłość Matki.

 

Piszę to aby dotrzeć do waszych serc, starając się pokazać jak wielkie dobro otrzyma każdy pielgrzym do Medjugorje. Do dziś bardzo mało osób zapisało się na pielgrzymkę. Brak spontanicznych decyzji – Jadę do Królowej Pokoju, koniecznie chcę z Nią porozmawiać, zostawiam wszystko gdyż to moje spotkanie z Nią będzie najważniejszą chwilą w całym moim życiu.

 

Apeluję – odpowiedz na Jej wezwanie i zgłoś się na pielgrzymkę do Królowej Pokoju.

 

Zapisy wstępne na maila  nkallegro@gmail.com  

Program pielgrzymki pod tym linkiem  DAR DLA MARYI – trzecia pielgrzymka blogowa do Medjugorje

.

Posted in KOMUNIKATY, Medziugorje | Otagowane: | 127 komentarzy »

Kongregacja Doktryny Wiary na celowniku jezuitów

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 lutego 2014


Ojciec Thomas Reese SI z zadowoleniem zauważa, że Kongregacja Doktryny Wiary jest dziś szczególnie atakowana. Przypomina przy tym jej „winy”: walkę z teologią wyzwolenia, modernizmem i liberałami okupującymi katedry teologii. Zachęca przy tym do oficjalnego sojuszu między biskupami a teologami kontestującymi magisterium.

„Nie ma wątpliwości co do tego, że Kongregacja Doktryny Wiary zajmowała najważniejsze miejsce w trakcie pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI. Nikt nie zakwestionowałby jej nadrzędności w czasie, w którym prefektem był Joseph Ratzinger. Ale najwyższa rzymska kongregacja nie wygląda już tak nadrzędnie. Została publicznie skrytykowana przez kurialnego kardynała z Brazylii, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec, dwóch kardynałów należących do Rady Kardynałów wyznaczonej przez papieża do reformy Watykanu” – zauważa na łamach „National Catholic Reporter” o. Thomas Reese SI. Jezuita nie ukrywa, że ataki na kongregację go cieszą i wskazuje na jej „winę”, czyli obronę ortodoksji.

„To właśnie ta kongregacja końcem XIX i początkiem XX wieku ścigała tzw. modernistów. Aż do encykliki Divino Afflante Spiritu (1943) Piusa XII narzucała Kościołowi biblijny fundamentalizm, pozbawiając uczonych możliwości użycia nowoczesnych literackich i naukowych narzędzi badania Biblii. Uciszyła także amerykańskiego teologia i jezuitę Johna Murray’a, kiedy pisał o sprawa kościoła i państwa, przed Drugim Soborem Watykańskim zabrała się za słynnych francuskich teologów” – stwierdził o. Reese SI.

„Po Drugim Soborze Watykańskim kongregacja zabrała się za katolickich etyków, którzy kwestionowali kościelny zakaz stosowania sztucznej kontroli urodzin. Spod jej śledztw nie byli wyłączeni teologowie wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej ani misjonarze w Azji pracujący na rzecz dialogu międzyreligijnego. Upomnienia trafiały nawet do biskupów. W ostatnim czasie kongregacja tropiła Konferencję Przełożonych Zakonów Żeńskich w Stanach Zjednoczonych” – kontynuuje jezuita. O. Reese atakuję kongregację, a przy okazji i jej prefektów, za obronę katolicyzmu. Kontestacja wiary i zasad chrześcijańskiej moralności jest przecież prawem powszechne przysługującym duchownym, zakonnikom i „katolickim” teologom –  milcząco zakłada o. Reese.

Jezuita krytykuje także rolę, jaką strażnicy ortodoksji odgrywali w samym funkcjonowaniu kurii rzymskiej. Kongregacja Doktryny Wiary ocenia wszystkie publikowane dokumenty, o ile te zahaczają o sprawy wiary i moralności. O. Thomas Reese żałuje oczywiście, że z „inkwizytorami” przegrywali kurialni promotorzy postępu.

Amerykański zakonnik (!) podkreśla, że w ostatnim czasie kongregację atakowali biskupi i kardynałowie, krytyczne uwagi co do interwencji tego gremium zaprezentował też papież w trakcie spotkania z przełożonymi latynoamerykańskich zakonów. Pięć tak ostrych ataków na najstarszą z rzymskich kongregacji w ciągu jednego roku – zauważa o. Reese – to rzecz o dużym znaczeniu. „Nic takiego nie zdarzyło się od czasu Drugiego Soboru Watykańskiego, kiedy prefekt tej kongregacji, kardynał Alfredo Ottaviani, został zaatakowany przez kardynała Josefa Fringsa w przemówieniu napisanym przez (wówczas) księdza Ratzingera” – czytamy na łamach „National Catholic Reporter”.

„Teologowie mają oczywiście nadzieję, że skończyły się dni, w których przeciwko im kolegom prowadzono śledztwa. (…) Takie zawieszenie broni zachęciłoby biskupów i teologów do tego, by pracowali wspólnie, tak jak w czasie Drugiego Soboru Watykańskiego” – kończy o. Reese wzywając do postępowej jednomyślności.

Źródło: rodzinakatolicka.pl

Posted in Kościół, Z prasy | Otagowane: , , | 244 komentarze »

Dzieciątko Jezus płacze w Cochabamba, Boliva

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 lutego 2014


j1

.

j11

.

j111

Figurka Dzieciątka Jezus po raz pierwszy płakała w dniu 25 grudnia 2012 roku w domu u właścicieli, którzy otrzymali figurkę jako prezent i na Boże Narodzenie 2012,. Jeden z kuzynów kupił ją na targu i dał jako prezent rodzinie. Właściciel figurki, Maribel Méndez, mówi że w Boże Narodzenie 2013 r jest już trzeci raz jak figurka dzieciątka płacze. Drugi raz płakało  w czasie Wielkiego Tygodnia, a trzeci teraz  25 grudnia 2013. 

Źródło: http://www.lostiempos.com/diario/actualidad/local/20131227/imagen-del-nino-vuelve-a-llorar_239870_521569.html

Posted in Cuda, Film, Znaki czasu | Otagowane: , , | 104 komentarze »

Znalezione w necie o Ostrzeżeniu pisane w 2004 roku

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 lutego 2014


Warto porównać do  innych orędzi o Ostrzeżeniu. Jeśli ktoś wie kto otrzymywał te proroctwa niech napisze.

Napisano 26 grudzień 2004 – 21:36

„Po Polsce krąży przepowiednia tajemniczego księdza, oparta na tłumaczeniu trzeciej tajemnicy fatimskiej. Otrzymaliśmy ją od zaprzyjaźnionego księdza z Wybrzeża. Przedstawiamy naszym Czytelnikom
( http://www.nowinynyskie.com.pl/pub.htm ) w formie oryginalnej. Oto zapowiedź Wielkiego Ostrzeżenia:

„Moje dzieci, kiedy ujrzycie zdarzenia podane Wam teraz, wiedzcie, że czas WIELKIEGO OSTRZEŻENIA MOJEGO SYNA będzie bardzo blisko:
1. Będą wielkie trzęsienia ziemi, jak również drżenia ziemi w miejscach, które nigdy tej tragedii nie zaznały.
2. Będą straszne powodzie, a na wielu kontynentach ziemia będzie zalana przez wodę.
3. Usłyszycie o wybuchach wulkanów nieczynnych przez wiele lat.
4. Powstaną niewytłumaczalne anomalie pogodowe: tam gdzie było zawsze zimno, będzie gorąco – gdzie było gorąco, będzie zimno.
5. Wszyscy będą się starali wytłumaczyć powstawanie huraganów, tornad, monsunów, szczególnie tam, gdzie dotąd nigdy ich nie było.
6. Powstaną bardzo wielkie trudności ekonomiczne świata, a nikt nie będzie mógł znaleźć sposobu ich rozwiązania.
7. Światowe giełdy będą upadać.
8. Powstanie wielka susza, głód i brak wody.
9. Odczujecie wzrost zabójstw i wzrost przestępczości niczym niewytłumaczony.
10. Usłyszycie pogłoski o nowych wojnach w państwach i narodach przygotowujących się do nowych wojen. Liczne zamachy będą miały miejsce w wielu miejscach świata. Nowe małe państwa będą demonstrować nową broń niszczącą świat, aby pokazać swoją siłę i możliwość panowania nad innymi.
11. Powstaną liczne klęski (szkody) i straty w uprawach również zbóż.
12. Powstanie wiele nowych chorób wśród ludzi i zwierząt. Ludzie w obawie o swoje życie będą niszczyć całe populacje zwierząt.
13. Wielu wystąpi przeciwko życiu dzieci i ludzi.
14. Rozpoczną się kataklizmy: wielka i cuchnąca ciecz spadnie na ziemię – zatruwając wodę.

WIELKIE OSTRZEŻENIE JEST BARDZO BLISKO
Ostrzeżenie nastąpi w Europie o godz. 3 po południu! (por. Mt. 25, 45-47).
Na tydzień przed Wielkim Ostrzeżeniem media podadzą, że zbliża się kometa.
Uczeni określą dokładnie jej wielkość i miejsce na ziemi, w które uderzy. Spadnie do oceanu. Siła uderzenia będzie tak wielka, że wstrząśnie całą ziemią.
Nikt i nic nie będzie w stanie zapobiec jakiejkolwiek zmianie trajektorii tej komety.
Jedynie poinformują o konsekwencjach. To wydarzenie poprzedzi Wielkie Ostrzeżenie, ale niektóre: jak zniknięcie ptaków, upadek światowej giełdy i banków oraz zagrożenie kometą wydarzą się prawie jednocześnie (por. Łk. 21, 34-36).
To się wydarzy w końcu siódmych dni i nocy po wielkim białym Krzyżu na Niebie.
Już przed uderzeniem komety w ziemię zniknie (nie umrze) wiele milionów ludzi.
Teraz Moje Dzieci powinniście się modlić do Boga, aby złagodzić te straszne, tak szybko zbliżające się zdarzenia, które spadną na ludzkość.
Módlcie się stale i gorliwie i bądźcie w stanie łaski, lub blisko stanu łaski, która jest miła Bogu. Moje dzieci zapamiętajcie sobie, że czas Wielkiego Ostrzeżenia jest darem Miłości Ojca Przedwiecznego. Jest to łaska uzyskana dla was przez Najśw. Maryję Pannę. Musicie Jej dziękować, bo to Ona uprosiła tę łaskę.
Nie krytykujcie tego Daru Miłości. On to pomoże całej ludzkości zrozumieć, że Bóg przebacza i chce by ludzie zaznali szczęścia Nieba przez całą wieczność. Jest to okazja nawet dla zatwardziałych grzeszników, żeby mogli otrzymać dar zbawienia jeśli tylko postanowią po spowiedzi poprawić swoje życie na ziemi. Moje słodkie dzieci, chcemy byście były w Niebie wraz z nami, bo miejsce jest przygotowane.
Nie chcemy żebyście nie mogły powrócić do nas. Wierzcie w Boga, wyznajcie wasze grzechy i prowadźcie święte życie. To jest czas, kiedy wielu ostatnich będzie pierwszymi.
Niech każdy stara się codziennie uczestniczyć w Eucharystii, a różaniec niech będzie w Waszych rękach nieustannie. W czasie Ostrzeżenia będzie słyszany grzmot przez tydzień.
Członkowie Waszych rodzin otrzymają specjalną łaskę dzięki Waszym wytrwałym modlitwom.
Wytrwałość w modlitwie za dusze będzie wynagrodzona przez Niebo bez względu na to czy żyją, czy już umarli.
Wewnętrznie odczujecie wasze grzechy jeszcze przed Ostrzeżeniem. Wielu ludzi ujrzy obrazy złych duchów, jeżeli mają kontakt z nimi (gdy służąc im teraz sieją niepokój wśród ludzi), ale wielu ujrzy wizje Aniołów i Świętych.
Przygotowujcie się na odejście, bo czas jest krótki. Wiem, że już w to nie chcecie wierzyć i że jesteście zmęczeni stale zapowiadanym końcem czasów – a więc wątpicie.
Cieszcie się raczej, że jeszcze nie nadszedł ten tragiczny dla całego świata dzień (czas), co stało się tak tylko dzięki cierpieniom wielu oddanych Niebu, zarówno niewinnych dzieci, jak i ofiarnych ludzi.
Dziękujcie raczej Bogu, że ten tragiczny czas jeszcze się nie rozpoczął, ponieważ bylibyście zaskoczeni. To jednak chyba widzicie, że żyjecie w czasach ostatecznych.
Koniecznie zaopatrzcie się w żywność i wodę. Woda ma być przegotowana i poświęcona.
Przygotujcie suchy chleb w przewiewnych woreczkach, suche jedzenie, np. makaron, mleko w proszku, suche owoce itd.
Chleb ma być suchy (chrupki), ale też poświęcony. Miejcie poświęcone świece i zapałki, wodę święconą i żywność przy sobie, bo nie będziecie mogli w tym czasie wychodzić nigdzie aby jej szukać. Tak samo w bliskości macie mieć sól i olej – poświęcone. Ocieplajcie już okna, drzwi i domy.
Wasze życie zmieni się w dramatyczny sposób na jakiś czas.
W sklepach nie będzie ludzi, którzy sprzedają, bo nie będą mogli sprzedawać z powodu braku energii elektrycznej. Wszystko co człowiek wyprodukował zatrzyma się dokąd Bóg zechce.
Nie martwcie się wcale o sklepy, o transport i inne rzeczy. Myślcie tylko o potrzebie pomocy tym, którzy zechcą ratować swoje dusze i zachować swoje życie z Bogiem.
Dlatego to musicie się zaopatrzyć w żywność i wodę poświęconą, bo wielu ludzi będzie szukało pomocy u Was.”

Źródło: http://katalogi.pl/212778-przepowiednie-r%C3%B3%C5%BCnych-jasnowidz%C3%B3w-o-ko%C5%84cu-%C5%9Bwiata.html

Posted in Apokalipsa, Inne Orędzia, Proroctwa, Wielki Ucisk | Otagowane: , , | 118 komentarzy »

Świadectwo Ireny: „W ośrodkach byłam gwałcona przez wychowawców”

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 lutego 2014


Do dzisiejszego dnia jest dla mnie cudem to, że normalnie żyję, ponieważ byłam tak głęboko zdemoralizowana. Mam teraz kochanego syna, córeczkę i męża – mówi w przejmującym świadectwie Irena.

Pochodzę z bardzo patologicznej rodziny. Mój tata nigdy nie pracował, a na dodatek robił takie rozboje, że co chwilę siedział w więzieniu. Moi obydwoje rodzice mieli problem z alkoholem, przez co często znęcali się nade mną i moim rodzeństwem. Jako małe dzieci zostaliśmy z rodzeństwem skierowani do różnych placówek. Ja akurat trafiłam do Domu Dziecka prowadzonego przez siostry zakonne. Niestety one znęcały się nad nami. A potem trafiałam od placówki do placówki. Niestety wtedy w tych różnych ośrodkach nie było odpowiednich warunków i znowu doświadczałam tam różnego rodzaju przemocy, między innymi byłam tam wielokrotnie gwałcona przez wychowawców. Z tego powodu mój rozwój został opóźniony, co spowodowało, że zostałam skierowana do szkoły specjalnej. Nasi wychowawcy bardzo się nad nami znęcali, ponieważ nie mieliśmy nigdzie wsparcia. Miałam wtedy niecałe siedem lat i bardzo to przeżyłam. W tamtym czasie nie zdawałam sobie do końca sprawy z tego, co się dzieje, ale wewnątrz czułam, że to coś bardzo złego. Oprócz tego mieliśmy przymusowe przepustki do domu. Wtedy najczęściej nie chcąc wracać do domu, wałęsałam się po ulicy. Razem z osobami z podobnych domów spaliśmy po klatkach, piwnicach, na strychach… Praktycznie byłam bezdomna. W wieku siedmiu lat po raz pierwszy sięgnęłam po papierosy. Szukałam tylko zdemoralizowanego środowiska, ponieważ we mnie narastało coraz więcej agresji.

W wieku trzynastu lat po raz pierwszy sięgnęłam po narkotyki. Zaczynałam od różnych klejów i rozpuszczalników, a potem brałam amfetaminę. Do dzisiejszego dnia odczuwam na zdrowiu skutki zażywania tych trujących substancji chemicznych. Wielokrotnie także przedawkowałam narkotyki, a potem „lądowałam” na detoksie. Oprócz tego nie znałam wtedy podstawowych zasad kultury, a większość zdań kończyła się albo zaczynała wulgaryzmem. To wszystko spowodowało, że w wieku szesnastu lat miałam już za sobą cztery próby samobójcze.

Pierwszy osobą, która się mną w ogóle zainteresowała była pani dyrektor jednej placówki w Chrzanowie, której zależało na tym, abym wyszła na ludzi. Byłam zaskoczona, że chce mi pomóc. Moi wcześniejsi wychowawcy nagminnie nas okradali, ponieważ pomimo tego, że państwo dawało na nas pieniądze, my nie mieliśmy się w co ubrać i chodziliśmy w łachmanach. I ona załatwiła mi leczenie w ośrodku. Zgodziłam się na to, ponieważ groził mi już poprawczak. Robiliśmy różne zakłady na pieniądze, które polegały na tym, że „zarabiałam” na pobiciu koleżanek. Skutki ostatniej takiej walki były na tyle ciężkie, że dziewczyna, z która się biłam, cudem uniknęła śmierci. W sumie brakowało kilka procent, aby skończyło się ta sytuacja tragedią. Na drugi dzień pojechałam do ośrodka. Dla mnie to była tylko kolejna placówka. Myślałam, że będzie tam jak w każdym innym ośrodku.

„Kto Ci takie dziadostwo zrobił!?”

Trafiłam tam akurat na obiad. Wszystkiemu się z boku przyglądałam. W tamtym czasie nie potrafiłam nawet spojrzeć człowiekowi w twarz, ponieważ czułam taką nienawiść do całego świata!

Pierwszym wielkim szokiem był dla mnie komunikat, że po obiedzie idziemy się pomodlić. Nigdy w dzieciństwie nie słyszałam o Bogu, ponieważ poza pierwsza placówką, trafiałam do świeckich ośrodków. Nawet nie wiedziałam, co to jest kościół! Nie chodziłam do normalnej szkoły, gdzie byłaby katecheza. To była szkoła specjalna, w której praktycznie nie było żadnych zajęć.

W kaplicy w Ośrodku „Nadzieja” do dzisiejszego dnia wisi duży krzyż z figurą Pana Jezusa. Pamiętam, jak pierwszy raz tam weszłam. Ludzie naokoło się modlili, a ja w ogóle nie wiedziałam, co oni robią. Moją uwagę jednak przykuł ten krzyż. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, kim jest Jezus, ale byłam w szoku, że kogoś można powiesić na krzyżu i wpatrując się w niego powiedziałam na głos, nie zwracając uwagi na to, że kaplica jest pełna osób: „No chłopie, widzę, że Ciebie też tak załatwili jak mnie. Kto Ci coś takiego zrobił!?”. To był mój pierwszy kontakt z Bogiem. Dotknęłam stóp tej figury Jezusa i zapytałam: „Kto Ci takie dziadostwo zrobił?”.

W ośrodku miałam trzy dni na zaklimatyzowanie się, a po tym czasie miałam włączyć się w codzienne obowiązki. I pamiętam, jak młodsza dziewczyna podeszła do mnie, abym też zaangażowała się w pracę. Zszokowało mnie to. Uważałam, że „ci młodsi” powinni pracować. Pamiętam, że wtedy kopnęłam wiaderko i pobiegłam do pokoju księdza, który prowadzi ośrodek. Nie pukałam do drzwi. Nie znałam takich podstawowych zasad kultury. Po prostu je kopnęłam i krzyknęłam: „Dawaj mi te dokumenty, tyś jest stuknięty, jak myślisz, że tu dalej będę! To jest dom wariatów!”. I wtedy się tak strasznie rozpłakałam. To było jak oczyszczenie. Wcześniej nigdy nie płakałam, bo bałam się być posądzona o słabość. Nie było nawet mowy o tym, aby się rozpłakać nawet wtedy, kiedy mnie bito. Dla mnie ten moment był jak chrzest. A ksiądz podszedł do mnie, objął mnie i powiedział: „Irena, dasz radę…”. Poczułam, jakby tym objęciem i słowami zostało ogarnięte całe moje życie. Teraz, po wielu latach myślę, że było to jakby dotknięcie się szaty Jezusa, po którym zostałam uzdrowiona.

W ośrodku nie miałam typowej terapii, ale po prostu uczyłam się normalnie żyć. Ksiądz bardzo często brał mnie do kaplicy i uczył całego katechizmu od podstaw, tłumaczył wszystko jak małemu dziecku: kim jest Jezus, co takiego zrobił, dlaczego został przybity do krzyża… Do pierwszej komunii świętej przystąpiłam w wieku osiemnastu lat. Poznawałam Maryję, która nazywałam „piękną Panią”. Tam uczyłam się wszystkiego: czytania, pisania, liczenia…

„Nigdy Boże w Ciebie nie zwątpię”

Do dzisiejszego dnia jest dla mnie cudem to, że normalnie żyję, ponieważ byłam tak głęboko zdemoralizowana. Mam teraz kochanego syna, córeczkę i męża. I tą miłością, której doświadczyłam w ośrodku , dzielę się teraz z moją rodziną. Codziennie modlimy się, chodzimy do kościoła. Mój mąż jest także wymodloną osobą. Syna mam z pierwszego związku, przed ślubem zaginął jego ojciec, po czym się okazało, że wpadł do rowu, złamał dwie nogi w kolanach i zmarł na miejscu. I tak zostałam sama z dzieckiem, z czym nie mogłam sobie poradzić. Jednak nie chciałam stracić tego, co otrzymałam. Stwierdziłam, że nie poddam się i nie zwątpię. Wtedy zaczęłam się gorąco modlić słowami: „Boże Ty jesteś moją radością, Ty jesteś moim życiem i wiem, że mi pomożesz!”. Mówiłam to, chociaż było mi bardzo trudno i na początku miałam w sercu ogromny żal do Boga , ale potem zrozumiałam, że to jest czas próby, sprawdzian mojej wiary. Uchwyciłam się ufności, szepcząc: „Nigdy w Ciebie Boże nie zwątpię, bo Ty mi uratowałeś życie”. Miałam świadomość, że znalezienie się w Ośrodku „Nadzieja” i to wszystko, co się później wydarzyło, było Jego interwencją w moje życie. On sam mnie uratował! Potem przez osiem lat czekałam na męża. Modliłam się w intencji znalezienia go, stawiając Bogu jeden warunek, aby była to osoba wierząca. I tak w zeszłym roku pojechaliśmy do Medjugorje i pamiętam, jak tam prosiłam o niego Matkę Bożą mówiąc jej, że przecież ona wie o wszystkich trudnościach codziennego życia. Zostałam wysłuchana.

Do dzisiaj modle się w ten sposób, że rozmawiam z Bogiem, jak z osobą, która jest ze mną zawsze. W naszej rodzinie modlitwy nie zaczyna się od słów prośby, ale przeproszenia i właśnie dziękczynienia za wszystko, a przede wszystkim Jego obecność. Nauczyłam się dostrzegać potrzeby innych ludzi i na ile mogę przychodzić im z pomocą. Bóg nauczył mnie miłości i bezinteresowności. Dal mi cudownego męża i wspaniałą rodzinę. On mi dał wszystko! Nowe życie… Chwała Panu!

Irena, 34 lata

Źródło: fronda.pl

Posted in Świadectwa | Otagowane: | 138 komentarzy »

Znaleziono ikonę, która ma tętno i temperaturę

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 lutego 2014


Specjaliści z NASA zbadali ikonę, która przedstawia obraz Matki Bożej. Obraz posiada nie tylko tętno, ale także temperaturę 36,6 stopnic Celsjusza, jak u zdrowego człowieka. Eksperci twierdzą, że ikona emituje nieznane wcześniej kolory, pisze Global Science.

Naukowcy badali ikonę Matki Bożej z Guadalupe, która, zdaniem lokalnej mniejszości, posiada unikalne właściwości. Wizerunek Maryi usytuowany jest w granitowej ścianie ołtarza. Otaczają go kadzidła, świece i kwiaty.

Wyniki badań przeszły najśmielsze oczekiwania naukowców. Rozpoczęto od analiz okulistycznych oczu obrazu. Siatkówki oczu Matki Boskiej zmniejszają się rzekomo, gdy zbliża się do nich światło i zwiększają się, gdy światło jest tłumione. Innymi słowy, oczy Matki Boskiej z Guadelupe opowiadają na działanie światła, jak oczy żywego człowieka.

Temperatura płótna, na którym namalowano obraz wynosi 36,6 stopni Celsjusza. A jeszcze większą rewelacją było odkrycie w ikonie tętna. Po użyciu stetoskopu okazało się, że puls wynosi 115 uderzeń na minutę – to jest, jak bicie serca płodu w łonie matki. Badanie farb ujawniło kolejno zagadkę. Skład tych farb nie jest znany współczesnej nauce. Na pewno nie maja one mineralnego lub zwierzęcego pochodzenia. Substancji takich nie znaleziono wcześniej na Ziemi.

W bezpośrednim sąsiedztwie relikwii działy się w przeszłości dziwne wypadki. Tak więc na początku dwudziestego wieku, w pobliżu obrazu podłożono bombę o dużym promieniu działania. Wybuch zniszczył wszystko z wyjątkiem tajemniczej ikony, która pozostała nienaruszona.

 

Naukowcy zwracają też uwagę na dziwny sposób zabarwienia ikony. Ręce Najświętszej Maryi Panny były malowane w różnych odcieniach – jedne są słabsze od innych. Symboliczna różnica może oznaczać jedność wszystkich ras. Krzyż na szyi Maryi może być, zdaniem badaczy, symbolem inkulturacji chrześcijaństwa w społeczności Azteków.

 

Wiadomym jest, że Matka Boża z Guadalupe czczona jest głównie w Ameryce Łacińskiej. Kościół katolicki uznaje tę cudowną ikonę. Pierwsza wzmianka o niej sięga 1649 roku. Pisał o niej Luis Lasso de la Vega. Według jego informacji obraz miał być namalowany w 1531 roku. Ku czci Matki Bożej z Guadalupe w Meksyku wybudowano wówczas świątynię, którą po dziś dzień odwiedza 14 milionów pielgrzymów rocznie.

Naukowcy z NASA nadal będą badać tajemnicze ikony.

.

Źródło: http://innemedium.pl/wideo/znaleziono-ikone-ktora-ma-tetno-temperature

Posted in Ciekawe, Cuda, Film | Otagowane: , , | 120 komentarzy »

BYĆ MOŻE NIE JEST KANONICZNIE WAŻNA REZYGNACJA PAPIEŻA BENEDYKTA

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 lutego 2014


„Wycofanie się”  Benedykta XVI – w rok później – zaczyna mieć charakter kryminału

ponieważ wyłaniają się szczegóły, które zmuszają do zadania sobie poważnego pytania,

co do jego faktycznej , kanonicznej ważności.

 

Zacznę od tego, czego sam osobiście byłem świadkiem.

Latem 2011 roku, otrzymuję z pewnego źródła wiadomość:

Benedeykt XVI zdecydował podać się do dymisji i zrobi to po ukończeniu 85 roku życia,

tzn. po kwietniu 2012 roku.

 

Napisałem to wszystko na łamach bloga 25 września 2011 roku.

Zostałem zasypany lawiną pogardliwych odpowiedzi, zarówno ze strony świty watykańskiej,

jak i watykanistów. Gdy nadszedł kwiecień 2012, jeden z watykanistów, wciąż zauważał,

że moja przepowiednia, nie spełniła się.

 

Odpowiedziałem,że znajdujemy się we wrzawie afery Vatileaks

i z tego powodu, papież jeszcze nie zdymisjonował.

I w rzeczy samej, 11 lutego 2013 roku, tuż po zamknięciu sprawy Vatileaks,

Benedykt XVI ogłasza swoje słynne „wycofanie się” ( byliśmy wciąż w obrębie jego 85 roku życia).

 

Jednakże jeszcze wczoraj, zgryźliwcy z „Vatican Isider” pisali:

„Przez lata, w gazetach włoskich, Antonio Socci e Giuliano Ferrara mówili,

z różnym uzasadnieniem, o hipotetycznej dymisji Joseph`a Ratzinger`a.

W każdym razie,żaden z nich , nie potrafił przewidzieć dokładnego czasu.”

 

Pomijając fakt,że mój wpis był wiadomością, podczas gdy artukuł Ferrar`y,

który ukazał się miesiące później, był tylko pewną refleksją kulturową, 

w moim artykule, moment był bardzo dobrze określony czasowo.

 

POTWIERDZENIE BERTONE

 

Ponadto wczoraj kardynał Bertone,w wywiadzie dla „Giornale”, ujawnił:

„Papież dojrzewał do decyzji przez dłuższy czas, ale wspominał o niej już w połowie 2012 roku”

Następnie jednak, opóźnił z jej ogłoszeniem z powodu wszelkiego zamieszania,

które miało miejsce. Decyzję podjął jednak w kwietniu 2012 roku.

Dokładnie tak jak napisałem.

 

W tym momencie zacząłem sobie zadawać pytanie, skąd owe moje źródła,

mogły wiedzieć to wszystko z całą pewnością, już latem 2011, dwa lata wcześniej?

Kto i dlaczego był w stanie poznać taką rzecz?

 

Albo jakaś osoba bardzo bliska papieżowi, albo jakaś grupa osób, 

która z nim ową dymisję ustaliła i otrzymała (wymusiła).

Wtedy jednak, latem 2011 roku, osoby bliskie papieżowi, nie wiedziały tego.

A zatem zaistniały siły, które chciały i dążyły do tej decyzji, aż do „wyciśnięcia” (wymuszenia) daty!?

 

COMPLOTTO?

 

Nie myślę,że to jakaś spiskowa przesada, ponieważ oprócz bardzo silnych ataków z zewnątrz,

które łączą się z jego pontyfikatem, Benedyktowi XVI od początku,sprzeciwiano się i utrudniano w ostry sposób

 w całym świecie kościelnym: wynika to z dokumentu, w którym pewna grupa anonimowych

kardynałów, zaraz po Conclave 2005 ,łamiąc przysięgę na Biblię, rozgłaszała o domniemanym dzienniku głosowań,

który delegalizował Ratzingera, i dawała mu znać aby zaniechał.

Zapowiedzieli podstępnie fakty, do których następnie doszło.

 

Ta publiczna delegalizacja dopiero co wybranego papieża,

ze strony krzywoprzysięgłych kardynałów, nie ma sobie podobnych w bliższej historii Kościoła.

 

Jest do pomyślenia,że od tego momentu, rozwinęła się wroga strategia,

która najwyraźniej miała dokładnie na celu dymisję papieża.

W książce „Atak na Ratzinger`a” z 2010 roku,Andrea Tornielli e Paolo Rodari,

przywołują deklarację jednego ważnego kardynała, który po Conlcave 2005,

powiedział o papieżu Benedykcie: „dwa, trzy lata, nie przetrwa dłużej niż dwa, trzy lata.”

( i robił to podkreślając słowa gestami, minimalizując)

 

NIEPOKOJĄCA NOTATKA

 

Należy przypomnieć również „niepokojącą notatkę” przekazaną Benedyktowi XVI, 30 grudnia 2011

przez kardynała  Dario Castrillòn  Hoyos, 

dotyczącą rzeczy, które inny kardynał, Paolo Romeo,arcybiskup Palermo, rzekomo powiedział

na spotkaniach, jakie odbył w listopadzie 2011 w Pekinie.

 

Kardynał Romeo, według twórcy raportu, miałby „uszczypliwie krytykować papieża Benedykta XVI”.

W końcu „pewny siebie, tak jakby to wiedział z dokładnością, kardynał Romeo ogłosił,że Ojciec Święty

ma jeszcze 12 miesięcy życia.

Podczas swojego pobytu w Chinach, przepowiedział śmierć papieża Benedykta XVI w czasie nadchodzących 12 miesięcy.

 

Następnie w lutym 2012, dokument ten ukazał się w prasie, wywołał sensację i został zaraz zapomniany,

nawet przez media ( zawsze powierzchowne).

Zdeklasowany jako plotka jakiegoś roztargnieńca, który źle coś zrozumiał, wyobrażając sobie

zamachy itp.

 

Z pewnością raport ten wydawał się dziwny, ma w świetle tego co faktycznie się wydarzyło

przez następne 12 miesięcy, można powiedzieć ,że doprawdy przypadkowo zostało przewidziane

z dokładnością zejście ze sceny Ratzingera?

 

Z pewnością ,ż całym tym mrocznym (niejasnym) zamieszaniem w Curii,

pojawiają się, mało dzisiaj wiarygodne deklaracje, jak ta spreparowana na gorąco,

w momencie dymisji papieża,przez kardynała Sodano: „piorun na pogodnym niebie”

 

Sodano-który był sekretarzem stanu w 2005 roku, i został zastąpiony przez Benedykta w 2006,

ten który jako dziekan Świętego Collegium, dowodził Conclave w 2013 roku.

Pozostaje mocnym członkiem Curii.

 

KRYMINAŁ

 

Sprawa dymisji papieża Benedykta staje się coraz bardziej tajemnicza.

A także kłopotliwa.Nie przez przypadek, w rocznicę odejścia,

czytało się rzeczy surrealne, tak jak deklaracja kardynała Cottier, który do „Avvenire”

powiedział : „Z wielką świadomością ocenił on własne siły i pracę do wykonania. 

I zdecydował ,że nie można wymuszać na Opatrzności”

 

Pozostanie na jego miejscu, byłoby „wymuszaniem na Opatrzności”?

I w którym zapisie teologicznym, zapisana by była taka głupota,

obraźliwa dla papieża Benedykta, a także dla Opatrzności, która nie byłaby w stanie

kierować ludzkim życiem?

A może i Conclave 2005 poszło wbrew Opatrzności?

 

I oto znaleźliśmy się przy zasadniczym pytaniu:

tym o rezygnację papieża Benedykta XVI.

11 lutego 2013 ogłosił on uroczyście:

„świadomy ważności tego aktu i w pełni dobrowolnie”

 

Niedopuszczalnym jest wątpić w jego słowa,

a zatem jego gest był wolnym.

Jednak aby doprowadzić do decyzji o takim sensie,można naciskać na wiele sposobów.

Niekoniecznie przez bezpośredni nakaz.

 

Jest, kto wysunął hipotezę, że papież wyczuł wydarzenia katastroficzne dla Kościoła,

i w swoim sercu wierzył, że poprzez swoje wycofanie się ,można by ich uniknąć.

Przy takim założeniu,podjął swoją decyzję, 

ale jaką wartość ma jego odejście?

 

Problem ważności kanonicznej jego dymisji jest ogromny.

Nieważność , faktycznie – według niektórych kanonistów –

nie dotyczy tylko przypadków wymuszenia, ale jest do przedyskutowania

także w innych przypadkach.

 

ZNACZĄCE PRZESŁANKI

 

Można np. zapytać, czy papież w swoim sercu, dopuścił do czynu z woli,

tzn, czy zrezygnował tak zewnętrznie jak i wewnętrznie.

 

Wydaje się być kwestią mało pewną, ale w Bożych sprawach, serce, które

widzi tylko On, jest wyznacznikiem.

Zaiste nawet przy sakramentach, potrzebny jest ten „rekwizyt:”(serce)

W konsekracji eucharystycznej, potrzebne są: materia, forma i intencja,

jeśli brakuje jednego z elementów,, konsekracja nie jest ważna.

 

Czy Benedykt XVI  zrezygnował również wewnętrznie?

 

Oprócz słów, pozostaje też mowa gestów.

To co widzimy i to co postanowił kontynuować:

pozostać „na terenie Piotrowym”,

nosić białą sutannę,

określać się jako”emerytowany papież”,

nazywać się Benedykt XVI ( tak się podpisuje)

 

Ponadto odmówił zmiany swojego herbu, zatrzymując wciąż ten z kluczami Piotra,

Vatykan doniósł,że Benedykt woli nie przybierać emblematu , który wyrażałby

nową sytuację, która zaistniała po jego ustąpieniu z Urzędu Piotrowego.

 

Wiemy,że w Kościele jest także „milczące nauczanie”.

Może to jest ten przypadek. I z pewnością Benedykt jest w porozumieniu z Franciszkiem.

Niezła tajemnica.

 

Ps.Chcę podkreślić, cytując, piękny i znaczący twwet papieża Franciszka:

„Dzisiaj zapraszam was do modlitwy za JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚĆ BENEDYKTA XVI

człowieka o wielkiej odwadze i pokorze.

 

Antonio Socci

 

Z „Libero” 12 luty 2014

Tłumaczyła Justyna

Posted in Kościół, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , | 88 komentarzy »

Niepublikowane przemówienie inauguracyjne delegacji syryjskiej w Genewie

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 lutego 2014


Delegacja syryjska na rozmowach w Genewie

 

Montruex, (SANA) – Międzynarodowa konferencja o Syrii, Genewa2, rozpoczęła się w środowy poranek z udziałem oficjalnej delegacji syryjskiej, pod kierownictwem Walida al-Moallema, wicepremiera, ministra spraw zagranicznych i emigrantów.
Na inauguracyjnej sesji minister al-Moallem powiedział:

Ladies and Gentlemen, w imieniu Syryjskiej Republiki Arabskiej, Syryjskiej – jej historia trwa od 7.000 lat, Arabskiej – dumnej ze swojego niezłomnego pan-arabskiego dziedzictwa pomimo umyślnych aktów agresji rzekomych braterskich Arabów, Republiki – państwa obywatelskiego, które niektórzy siedzący na tej sali próbowali zawrócić do czasów średniowiecza. Nigdy nie byłem w trudniejszej pozycji, moja delegacja i ja czujemy 3 lata trudności znoszonych przez moich rodaków – krew naszych męczenników, łzy naszych pogrążonych w smutku, ból rodzin czekających na wiadomości o bliskich – porwanych albo zaginionych, płacz naszych dzieci, których delikatne palce były celami ostrzałów moździerzowych w salach lekcyjnych, nadzieje całego pokolenia zniszczone na ich oczach, odwaga matek i ojców, którzy wysłali wszystkich swoich synów do obrony naszego kraju, złamane serca rodzin, których domy zostały zniszczone i teraz są przesiedleńcami albo uchodźcami.

Moja delegacja i ja czujemy także nadzieję narodu w nadchodzących latach – prawo każdego dziecka do bezpiecznego uczęszczania znowu do szkoły, prawo kobiet do wychodzenia z domów bez obaw o porwanie, zabicie lub gwałt, marzenie naszej młodzieży na spełnienie jej ogromnego potencjału, na przywrócenie bezpieczeństwa, tak by każdy mężczyzna mógł zostawić bezpiecznie swoją rodzinę wiedząc, że wróci.

W końcu, dzisiaj, moment prawdy, prawdy, którą wielu systematycznie próbowało zakopać seriami kampanii dezinformacji, oszustwa i fabrykacji, prowadzących do zabijania i terroru. Prawdy która nie chciała się zakopać, prawdy jasnej dla wszystkich by ją zobaczyli – delegacja Syryjskiej Republiki Arabskiej reprezentująca naród syryjski, rząd, państwo, armię i prezydenta Bashara al-Assada.

Godny ubolewania jest fakt, Ladies and Gentlemen, że pośród was siedzą w tej sali przedstawiciele krajów, które mają syryjską krew na rękach, krajów które eksportowały terroryzm razem z łaską dla jego sprawców, jakby to ich Bóg dał im prawo stanowienia kto pójdzie do nieba, a kto do piekła. Krajów które uniemożliwiały wierzącym odwiedzania świętych miejsc kultu, i jednocześnie podżegały do złego, finansowały i wspierały terrorystów. Krajów które przyznały sobie władzę nadawania i odmawiania legalności innym według własnego uznania, nigdy nie patrząc na swoje archaiczne szklane domy zanim rzucą kamieniami w cenione wieże warowne. Krajów które bezwstydnie uczą nas demokracji, rozwoju i postępu, kiedy same topią się we własnej ignorancji i średniowiecznych zasadach. Krajów które przyzwyczaiły się do tego, że były własnością królów i książąt, którzy mieli wyłączne prawo do podziału bogactwa narodowego przyznając je swoim wspólnikom i odmawiając tym którzy wypadli z łask.

One uczyły Syrię – wyróżniające się, uczciwe, suwerenne państwo, one uczyły je o honorze, kiedy same topiły się w błocie zniewolenia, dzieciobójstwa i innych średniowiecznych praktyk. Po wszystkich próbach i subsekwentnych porażkach, spadły maski z drżących twarzy, by pokazać zdemoralizowane ambicje. Żądzę zdestabilizowania Syrii eksportując swój produkt narodowy: terroryzm. Swoje petrodolary wykorzystały na zakup broni, werbunek najemników i nasycanie kłamstwami programów ukrywających ich bezsensowną brutalność pod pozorem tzw. „syryjskiej rewolucji, która spełni aspiracje syryjskiego narodu”.

Ladies and Gentlemen, w jaki sposób to co się wydarzyło i nadal prześladuje Syrię, ma spełnić te aspiracje? Jak mogą czeczeńscy, afgańscy, saudyjscy, tureccy, a nawet francuscy i angielscy terroryści spełnić aspiracje syryjskiego narodu, i czym? Państwo islamskie które nie wie nic o islamie oprócz przewrotnego wahabizmu? Kto w ogóle ogłosił, że naród syryjski chce żyć tysiące lat w przeszłości?

W Syrii, Ladies and Gentlemen, łona ciężarnych kobiet są rozcinane, a płody zabijane, kobiety są gwałcone, martwe lub żywe, w sposób tak haniebny, tak zły i odrażający, że można je przypisać tylko ich zboczonej doktrynie. W Syrii, Ladies and Gentlemen, mężczyźni są zabijani na oczach dzieci w imię rewolucji, a nawet gorzej, to robi się kiedy dzieci tych zagranicznych przestępców śpiewają i tańczą. W Syrii, jak mogą tzw. rewolucjoniści kannibalizować serce mężczyzny i twierdzić, że promuje się wolność, demokrację i lepsze życie?

Pod pretekstem „wielkiej rewolucji syryjskiej”, zabijane są osoby cywilne, duchowni, kobiety i dzieci, ofiary są na oślep wysadzane w powietrze na ulicach i w budynkach, niezależnie od ich poglądów politycznych czy ideologii, książki i biblioteki palone, groby rozkopywane i eksponaty rozkradane. W imię rewolucji zabija się dzieci w szkołach i studentów na uniwersytetach, kobiety gwałci się w imię jihad al-nikah i innych form, meczety są ostrzeliwane kiedy wyznawcy klęczą na modlitwach, głowy odcinane i wieszane na ulicach, ludzie są paleni żywcem w prawdziwym holokauście, który historia i wiele krajów zaneguje i nie będą one oskarżone o antysemityzm.

Czy w imię rewolucji, „wyzwloenia ciemiężonego syryjskiego narodu spod reżimu i szerzenia demokracji”, ojciec wysadza się w powietrze z żoną i dziećmi żeby uniemożliwić obcym intruzom wejście do jego domu? Większość z nas na tej sali jest ojcami – więc pytam, kto zmusiłby mężczyznę do zabicia własnej rodziny by chronić ich przez walczącymi o wolność potworami. Właśnie to wydarzyło się w Adra, miejscu o którym większość z was nie słyszała, a gdzie zaatakowały te same zagraniczne potwory: mordując, grabiąc, ścinając głowy, dokonując rzezi, gwałcąc i paląc ludzi żywcem. Na pewno nic nie słyszeliście o tej brutalności, ale słyszeliście o innych miejscach, gdzie popełniono takie same ohydne zbrodnie, i gdzie ten sam przesiąknięty krwią palec wskazywał na armię syryjską i rząd. A kiedy te bezwstydne kłamstwa już nie były wiarygodne, przestali tkać swoją sieć oszustwa.

To rozkazali im robić ich panowie, te kraje które zainicjowały wojnę przeciwko Syrii, próbując zwiększyć swoje wpływy w regionie łapówkami i pieniędzmi, eksportując ludzkie potwory zupełnie przesiąknięte odrażającą wahabijską ideologią, wszystko kosztem syryjskiej krwi. Od tej pory, głośno i wyraźnie, wiecie równie dobrze jak ja, że nie zatrzymają się na Syrii, nawet jeśli niektórzy siedzący w tej sali nie zechcą tego uznać, albo uważają się za zwolnionych z odpowiedzialności.

Ladies and Gentlemen, wszystko co usłyszeliście nie byłoby możliwe, gdyby graniczące z nami kraje były dobrymi sąsiadami w tych trudnych latach. Ale niestety, tak nie było, z zadającymi ciosy w plecy na północy, milczącymi gapiami odpornymi na prawdę na zachodzie, słabym południem przyzwyczajonym do działania za innych, albo zmęczonym i wykończonym wschodem nadal podnoszącym się ze spisków zniszczenia go razem z Syrią.

Faktycznie, ta nędza i niszczenie jakie opanowały Syrię, była możliwa dzięki decyzji rządu Erdogana by zaprosić i gościć tych zbrodniczych terrorystów zanim wkroczyli do Syrii. Wyraźnie nie zważając na fakt, że magia w końcu obróci się przeciwko magowi, teraz zaczyna degustować to kwaśne nasionko które sam zasiał. Bo terroryzm nie zna religii i jest lojalny tylko wobec siebie. Rząd Erdogana lekkomyślnie zmienił się od zero problemów z polityką sąsiadów do zero polityki zagranicznej, i w ogóle międzynarodowej dyplomacji, zasadniczo zostawiając ją na poziomie zera wiarygodności.

Niemniej jednak, w dalszym ciągu szedł tą samą ohydną drogą fałszywie wierząc, że w końcu realizuje marzenie Sayyida Qutba i Mohammada Abdela Wahaba przed nim. Oni siali spustoszenie od Tunezji do Libii, do Egiptu i potem w Syrii, zdeterminowani, że osiągną iluzję istniejącą tylko w ich chorych umysłach. Pomimo że to okazało się porażką, to nadal są zdecydowani by do tego dążyć. Mówiąc logicznie, można to opisać jedynie jako głupotę, bo jeśli nie uczycie się przeszłości, to nie widzicie teraźniejszości, a przeszłość mówi: kiedy pali się dom sąsiada, nie możesz czuć się bezpieczny.

Jedni sąsiedzi zaczęli podpalać Syrię od środka, a inni werbowali terrorystów z całego świata – i tutaj konfrontują nas szokująco śmieszne podwójne standardy: w Syrii walczą 83 narodowości – nikt tego nie potępia, nikt nie krytykuje, nikt nie rewiduje swojego stanowiska – i nadal bezczelnie nazywają to chwalebną SYRYJSKĄ rewolucją! Kiedy kilkudziesięciu młodych bojowników oporu wsparło armię syryjską w kilku miejscach, rozpętało się piekło, i nagle to stało się zagraniczną interwencją! Zażądano wycofania obcych wojsk i ochrony suwerenności Syrii i nie naruszania jej. Tutaj potwierdzam, że Syria – suwerenne i niepodległe państwo, będzie dalej robić wszystko co konieczne by się bronić wszelkimi stosownymi metodami, nie zwracając uwagi na żadne oburzenie, krytykę, twierdzenia czy stanowiska wyrażane przez innych. Takie zawsze były i zawsze będą suwerenne decyzje Syrii.

Pomimo to wszystko, naród syryjski jest nadal niezłomny, i odpowiedzią było nałożenie sankcji na naszą żywność, nasz chleb i mleko naszych dzieci. Żeby zagłodzić społeczeństwo, wepchnąć go w choroby i śmierć pod niesprawiedliwymi sankcjami. Jednocześnie ograbiono i spalono fabryki, paraliżując nasz przemysł spożywczy i farmaceutyczny, zniszczono szpitale i ośrodki zdrowia, sabotowano naszą kolej i linie elektryczne, a nawet miejsca kultu – chrześcijan i muzułmanów – nie oszczędzono im terroryzmu.

Kiedy to wszystko poniosło porażkę, Ameryka zagroziła atakiem na Syrię, fabrykując ze swoimi sojusznikami, zachodnimi i arabskimi, opowieść o stosowaniu broni chemicznej, o czym nie udało się przekonać nawet ich opinii publicznej, nie tylko naszej. Niestety, kraje które celebrują demokrację, wolność i prawa człowieka, chcą tylko mówić językiem krwi, wojny, kolonializmu i hegemonii. Demokrację zastępuje się ogniem, wolność samolotami bojowymi, a prawa człowieka zabijaniem. Bo one przyzwyczaiły się do świata działającego za nich: kiedy chcą czegoś, to się wydarzy, jeśli nie chcą, to się nie wydarzy. One beztrosko zapomniały, że sprawcy którzy wysadzili się w powietrze w Nowym Jorku wyznają tę samą doktrynę i pochodzą z tego samego źródła jak ci którzy wysadzają się w powietrze w Syrii. Beztrosko zapomniały, że terrorysta który wczoraj był w Ameryce, dzisiaj jest w Syrii, i kto wie gdzie będzie jutro. Ale pewne jest to, że on na tym się nie zatrzyma. Afganistan jest idealną lekcją dla każdego kto chce się uczyć – każdego! Niestety, większość z nich nie chce się uczyć, ani Ameryka, ani inne ‚cywilizowane’ kraje zachodnie, które jej słuchają, zaczynając od miasta świateł, do królestwa, nad którym „nigdy nie zachodzi słońce”, w przeszłości, pomimo, że już poczuły gorzki smak terroryzmu.

I wtedy nagle stali się „przyjaciółmi Syrii”. Czterech z tych ‚przyjaciół’ to monarchie autokratyczne, które nic nie wiedzą o cywilnym państwie czy demokracji, podczas gdy inni to te same potęgi kolonialne które okupowały, grabiły i podzieliły Syrię niecałe 100 lat temu. To tzw. ‚przyjaciele’ teraz organizują konferencje by publicznie zadeklarować ich przyjaźń z narodem syryjskim, kiedy potajemnie narzucają trudną sytuację i niszczą jego dobytek. One otwarcie wyrażają oburzenie z powodu sytuacji humanitarnej Syryjczyków, oszukując społeczność międzynarodową o ich współwinie. Gdyby naprawdę interesowała was sytuacja humanitarna w Syrii, zdjęlibyście swoje jarzmo z jej gospodarki znosząc sankcje i embargo, i współpracowalibyście z jej rządem nad zwiększeniem bezpieczeństwa walcząc z napływem broni i terrorystów. Tylko wtedy, możemy was zapewnić, będzie nam dobrze jak wcześniej, bez waszego wielkiego niepokoju o nasz dobrobyt.

Niektórzy z was mogą postawić sobie pytanie: czy obcokrajowcy są jedynymi sprawcami wydarzeń syryjskich? Nie, Ladies and Gentlemen, Syryjczycy wśród nas tutaj, usankcjonowani przez obce cele, odegrali rolę pomocników i wykonawców. Zrobili to kosztem syryjskiej krwi i narodu, którego aspiracje, jak mówią, reprezentują, choć sami byli podzieleni setki razy, a ich lokalni liderzy uciekali po całym świecie. Oni sprzedali się Izraelowi by stać się jego oczami na miejscu, i jego palcami na spuście w celu zniszczenia Syrii, a kiedy ponieśli fiasko, Izrael zainterweniował bezpośrednio, by zmniejszyć zdolność syryjskiej armii i zapewnić dalszą realizację swojego kilkudziesięcioletniego planu wobec Syrii.

Nasz naród mordowano kiedy oni mieszkali w pięciu-gwiazdkowych hotelach, byli opozycją z zagranicy, spotykali się zdradzając Syrię i sprzedając się najlepiej płacącemu obcokrajowcowi. I nadal twierdzą, że wypowiadają się w imieniu syryjskiego narodu! Nie, Ladies and Gentlemen, nikt kto chce mówić w imieniu syryjskiego narodu nie może być zdrajcą jego sprawy i agentem jego wrogów. Ci którzy chcą mówić w imieniu narodu syryjskiego powinni to robić w granicach Syrii, mieszkając w jej zniszczonych domach, wysyłając dzieci do szkół rankiem, nie wiedząc czy wrócą bezpiecznie pomimo ostrzeliwań moździerzowych, tolerując mroźne zimy z powodu braku oleju grzewczego i stojąc godzinami w kolejkach za chlebem dla swoich rodzin, bo sankcje uniemożliwiły nam import pszenicy, a wcześniej byliśmy jej eksporterem. Każdy kto chce mówić w imieniu syryjskiego narodu powinien najpierw znieść 3 lata terroryzmu, stawiać mu czoła, a dopiero potem mówić w imieniu narodu syryjskiego.

Ladies and gentlemen,

Syryjska Republika Arabska – naród i państwo, spełnili swoje obowiązki. Przyjęli setki międzynarodowych dziennikarzy i umożliwili im przemieszczanie się, bezpieczeństwo i dostęp, a oni w zamian przedstawiali swoim słuchaczom widziane przez nich surowe i przerażające realia, realia które wprawiały w zakłopotanie wiele zachodnich organizacji medialnych, które nie mogły znieść zdemaskowania i skonfrontowania ich propagandy i narracji. Zbyt wiele jest na to przykładów. Pozwoliliśmy na wejście do kraju międzynarodowym organizacjom pomocowym, a tajni agenci pewnych stron tutaj siedzących, przeszkadzali w dotarciu do tych w pilnej potrzebie pomocy. Kilka razy zostali zaatakowani przez terrorystów, podczas gdy my, jako państwo, spełnialiśmy swoje obowiązki chroniąc ich i ułatwiając im pracę. To my wydaliśmy liczne amnestie i uwolniliśmy tysiące więźniów, nawet niektórych członków grup zbrojnych, ku złości i przerażeniu rodzin ich ofiar, choć te rodziny, tak jak reszta z nas, w końcu zaakceptowały, że interesy Syrii są najważniejsze, i dlatego musimy ukrywać swoje rany i stać ponad nienawiścią i animozjami.

Co zrobiliście, wy którzy uważacie, że wypowiadacie się w imieniu syryjskiego narodu. Gdzie jest wasza wizja tego wspaniałego kraju? Gdzie są wasze pomysły albo manifest polityczny? Kim są wasi agenci zmiany na miejscu, jeśli nie waszymi zbrodniczymi gangami? Jestem pewien, że nic nie macie, a to widać na terenach okupowanych przez waszych najemników, albo, używając waszego języka – „wyzwolonych”.

Na tych terenach, czy wyzwoliliście społeczeństwo, czy porwaliście ich umiarkowaną kulturę by narzucić wasze radykalne i opresyjne praktyki? Czy wprowadziliście wasz program rozwoju budując szkoły i ośrodki zdrowia? Nie, wy zniszczyliście je i pozwoliliście na powrót polio, wcześniej zlikwidowanego w Syrii. Czy chroniliście syryjskie eksponaty i muzea? Nie, wy ograbiliście nasze miejsca narodowe dla własnych korzyści. Czy pokazaliście swoje oddanie sprawiedliwości i prawom człowieka? Nie, wy wprowadziliście egzekucje publiczne i ścinanie głów. Krótko mówiąc, nie zrobiliście nic poza tym, że zdobyliście się na hańbę błagając Amerykę o atak na Syrię. Nawet opozycja, której jesteście samozwańczymi liderami i strażnikami, nie uznaje ani was ani stosowanych przez was metod w kierowaniu waszych spraw, nie mówiąc o sprawach kraju.

Kraj który chcą homogenizować, nie w sensie sekciarskim, etnicznym czy religijnym, a raczej w sensie ideologicznie wypaczonym. Każdy im przeciwny, chrześcijan czy muzułmanin, jest in fidelem, zabijali muzułmanów ze wszystkich sekt i ostro atakowali syryjskich chrześcijan. Atakowali nawet zakonnice i biskupów, porywając ich po ataku w Ma’loula, ostatniej wspólnoty jeszcze mówiącej językiem Jezusa Chrystusa. To wszystko zrobili by zmusić syryjskich chrześcijan do opuszczenia ich kraju. Ale nie wiedzieli o tym, że my w Syrii stanowimy jedność. Kiedy atakuje się chrześcijaństwo, wszyscy Syryjczycy są chrześcijanami, kiedy atakuje się meczety, wszyscy Syryjczycy są muzułmanami. Każdy Syryjczyk jest z Raqqa, Lattakia, Sweida, Homs albo krwawiącego Aleppo, kiedy atakowane jest jedno z tych miejsc. Normalny Syryjczyk nigdy nie zaakceptuje ich odrażających prób zasiania buntu sekciarskiego i religijnego. Krótko mówiąc, Ladies and Gentlemen, wasza „wspaniała rewolucja syryjska” popełniła każdy śmiertelny grzech.

Jest druga strona tego mrocznego posępnego obrazu. Światełko na końcu tunelu świecące przez zdecydowanie i niezłomność narodu syryjskiego, odwaga armii syryjskiej w ochronie naszych obywateli i odporność i wytrwałość państwa syryjskiego. Kiedy to się dzieje, są państwa które okazały nam prawdziwą przyjaźń, uczciwe państwa, które stanęły po naszej stronie przeciwko złu, nawet kiedy to zło wszyscy mogli widzieć. W imieniu narodu syryjskiego i państwa, chciałbym podziękować Rosji i Chinom za poszanowanie suwerenności i niepodległości Syrii. Rosja była prawdziwym orędownikiem na scenie międzynarodowej mocno broniąc, nie tylko słownie, ale i czynami, założycielskich zasad ONZ poszanowania suwerenności państw. Podobnie Chiny, kraje BRICS, Iran, Irak i inne kraje arabskie i muzułmańskie, poza krajami afrykańskimi i z Ameryki Łacińskiej, również prawdziwie strzegły aspiracji narodu syryjskiego, a nie ambicji innych rządów wobec Syrii.

Tak, Ladies and Gentlemen, naród syryjski, jak każdy inny naród w regionie, aspiruje do wolności, sprawiedliwości i praw człowieka, on aspiruje do większego pluralizmu i demokracji, do lepszej Syrii, bezpiecznej, dostatniej i zdrowej. On aspiruje do budowania mocnych instytucji, a nie niszczenia ich, do strzeżenia naszych narodowych relikwii [eksponatów] i miejsc dziedzictwa, a nie grabieży i niszczenia. Aspiruje do silnej armii narodowej, która broni naszego honoru, naszego narodu i naszego bogactwa narodowego, armii która broni granic Syrii, jej suwerenności i niepodległości. Ladies and Gentlemen, on nie aspiruje do armii najemników ‚wolnej’ do porywania za okup albo wykorzystania ich jako żywych tarczy. ‚Wolnej’ do kradzieży pomocy humanitarnej, okradania biednych i nielegalnego handlu organami żywych kobiet i dzieci, ‚wolnej’ do kannibalizowania ludzkich serc i wątroby, grillowania głów, werbowania dzieci-żołnierzy i gwałcenia kobiet.

Wszystko to odbywa się dzięki potędze broni, broni dostarczanej przez kraje tu reprezentowane, które uważają, że są zwolennikami „umiarkowanych grup”. Powiedzie nam, na litość boską, gdzie jest to umiarkowanie we wszystkim co przedstawiłem?

Gdzie są te mętne umiarkowane grupy, za których plecami się ukrywacie? Czy to te same stare grupy, który nadal są wspierane militarnie i publicznie przez Zachód, które przeszły jeszcze brzydszą operację plastyczną twarzy z nadzieją przekonania nas do tego, że zwalczają terroryzm? Wszyscy wiemy, że nieważne jak ich machina propagandowa próbuje wypolerować ich wizerunek pod nazwą umiarkowania, ich ekstremizm i terroryzm stanowią jedno i to samo. Oni wiedzą, tak jak my wszyscy, że pod pretekstem wspierania tych grup, al.-kaida i jej pomocnicy zbrojeni są w Syrii, Iraku i innych krajach regionu.

Takie są realia, Ladies and Gentlemen, więc obudźcie się na niezaprzeczalną rzeczywistość, że Zachód wspiera pewne kraje arabskie w dostarczaniu przez nie śmiertelnej broni dla al.-kaidy. Zachód publicznie twierdzi, że zwalcza terroryzm, podczas gdy faktycznie potajemnie go podkarmia. Wszyscy którzy nie widzą tej prawdy są nieświadomie albo świadomie ślepi, i chcą zakończyć to co rozpoczęli.

Czy takiej Syrii chcecie? Strata tysięcy męczenników i nasze wcześniej wymarzone bezpieczeństwo i bezpieczeństwo narodowe zastąpione przez apokaliptyczne zniszczenie. Czy takie są aspiracje narodu syryjskiego, które chcecie spełnić? Nie, Ladies and Gentlemen, Syria taka nie będzie, i dlatego tu jesteśmy. Pomimo wszystkiego co niektórzy zrobili, przybyliśmy tu by ratować Syrię: zatrzymać ścinanie głów, zatrzymać kannibalizowanie i rzeź. Przybyliśmy tu by pomóc matkom i dzieciom wrócić do domów, z których wypędzili ich terroryści. Przybyliśmy by chronić cywilny i bezstronny charakter państwa, zatrzymać marsz Tatarów i Mongołów przez nasz region. Przybyliśmy by zapobiec upadkowi całego Bliskiego Wschodu, by bronić cywilizacji, kultury i różnorodności, i zachować dialog cywilizacji w kolebce religii. Przybyliśmy by bronić tolerancyjny islam, który zniekształcono, i bronić chrześcijan Lewantu. Jesteśmy tu by powiedzieć naszym syryjskim wygnańcom by wracali do swojej ojczyzny, bo w każdym innym miejscu zawsze będą obcokrajowcami, i bez względu na różnice między nami, nadal jesteśmy braćmi i siostrami.

Przybyliśmy by zatrzymać terroryzm jak zrobiły inne kraje, które poznały jego gorzki smak, podczas gdy głośno i stale zapewniają, że dialog między Syryjczykami jest jedynym rozwiązaniem, ale tak jak inne kraje zaatakowane przez terroryzm, mamy konstytucyjny obowiązek obrony naszych obywateli, i nadal będziemy walczyć z terroryzmem atakującym Syryjczyków, niezależnie od ich afiliacji politycznych. Przybyliśmy by nie odpuścić odpowiedzialnym, tak długo, jak poszczególne kraje nadal będą wspierać terroryzm, ta konferencja nie przyniesie żadnych owoców. Polityczny pluralizm i terroryzm nie mogą koegzystować na tej samej scenie. Polityka może rozwijać się tylko zwalczając terroryzm, a nie może rozwijać się w jego cieniu.

Jesteśmy tu jako przedstawiciele syryjskiego narodu i państwa, ale niech to będzie jasne dla wszystkich, a doświadczenie jest tego najlepszym dowodem, że nikt nie ma prawa nadawania czy odbierania legalności prezydentowi, rządowi, konstytucji, prawu czy czemukolwiek w Syrii poza samymi Syryjczykami, jest to ich konstytucyjne prawo i obowiązek. Dlatego niezależnie od zawartego tu porozumienia, będzie ono tematem narodowego referendum. Mamy obowiązek przekazywania pragnień naszego narodu, a nie definiowania jego losu, a ci którzy chcą słuchać woli narodu syryjskiego nie powinni mianować się na jego rzecznika. Tylko Syryjczycy mają prawo wyboru własnego rządu, własnego parlamentu i własnej konstytucji, wszystko inne to tylko gadanie i nie ma żadnego znaczenia.

Na zakończenie, do wszystkich tych zgromadzonych tutaj i każdego oglądającego to na całym świecie: w Syrii zwalczamy terroryzm, terroryzm który zniszczył i nadal niszczy, terroryzm w sprawie którego Syria wołała od lat 1980, na głuche uszy, o zjednoczony front by go pokonać. Terroryzm uderzył w Ameryce, Francji, Brytanii, Rosji, Iraku, Afganistanie, Pakistanie, lista jest dłuższa i on dalej się szerzy. Podejmijmy współpracę by go zwalczać, pracujmy razem by zatrzymać jego przerażającą i obskurancką ideologię. Następnie, pozwólcie nam, Syryjczykom, stanąć w jedności by koncentrować się na Syrii i rozpocząć odbudowę jej struktur społecznych i materialnych. Jak powiedziałem, dialog jest podstawą tego procesu, i pomimo naszej wdzięczności krajowi-gospodarzowi, zaręczamy, że prawdziwy dialog między Syryjczykami powinien faktycznie toczyć się na syryjskiej ziemi i pod syryjskim niebem.

Dokładnie rok temu syryjski rząd przedstawił wizję rozwiązania politycznego, pomyślmy ile niewinnej krwi moglibyśmy uratować, gdyby pewne kraje zastosowały rozsądek zamiast terroryzmu i destrukcji. Przez cały rok wołaliśmy o dialog, ale terroryzm nadal atakował syryjskie państwo, jego naród i instytucje.

Dzisiaj, na tym spotkaniu mocarstw zachodnich i arabskich, mamy prosty wybór: możemy zwalczać terroryzm i ekstremizm razem i rozpocząć nowy proces polityczny, albo możecie dalej wspierać terroryzm w Syrii. Odrzućmy i odizolujmy czarne dłonie i fałszywe twarze, które publicznie uśmiechają się, ale potajemnie dokarmiają ideologię terrorystyczną, uderzając dzisiaj w Syrię, a ostatecznie roznosząc tę infekcję na nas wszystkich. To jest chwila prawdy i przeznaczenia by podjąć się tego wyzwania.

Dziękuję.

Źródła:
http://www.thetruthseeker.co.uk/?p=89091
http://sana.sy/eng/21/2014/01/22/523706.htm

Tłum. z j. ang. Ola Gordon .

Posted in Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 102 komentarze »