Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Ciekawe archiwa

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 lutego 2014

Były asystent wiceprezydenta Nelsona Rockefellera tak się wypowiedział na łamach jednej z największych gazet USA „The Washington Times” w artykule opublikowanym 9 października 2012 r. Archiwalne wpisy dają dużo do myślenia. Tłumaczenie jest translatorem. Nie wie dlaczego mówił o tej dacie 4 marca 2014 r. Znający język angielski mogą w komentarzu umieścić tłumaczenie.

Kliknij i czytaj

Advertisements

komentarzy 171 to “Ciekawe archiwa”

  1. Gossja said

    Już mi się wątpia przewracają. Forum maryjne, w którym 80% wpisów dotyczy Żydów.

    • Wiesia said

      Wiesz..,to prawda co piszesz,tylko zwróć uwagę na to,że treść tego co tu podali blogowicze ma sens związany z nami,z naszą Ojczyzną.Padła ona w sidła tych,co realizują plan carycy Katarzyny.Po tylu latach, otumanieni rodacy nie widzą tego jeszcze,że to już nie żarty?Te treści są od wieków powielane,to nie bajki jakieś a naga prawda o nas.Na co my zwracamy uwagę,na kogo głosujemy,czy wyciągamy wnioski?Nie my nadal sami sobie podcinamy gałąz spod siedzenia.Zaglądnijcie do tego linka co dała Bożena2 w komentarzu 49,a zobaczycie o co chodzi.Żydzi obecni,to nie Ci sami co przeszło 2000 lat temu.Obecni to jedna wielka niszczycielska organizacja,która wykupuje kraje upadające przez zle rządzących nimi.Plan mieli już dawno opracowany,a teraz tylko go realizują i śmieją się z nas patrząc nam prosto w oczy.Nie szukajmy wrogów wśród swoich i nie walczmy jako naród sam ze sobą,bo oto im chodzi,aby nas skłócić.Teraz po takiej degradacji naszej Ojczyzny padnijmy na kolana wszyscy razem i Boga błagajmy o przebaczenie i ratunek.
      Muszę coś jeszcze napisać, nie stawiam paluchów w dół a staram się odpowiadać,bo uważam,że jest to uczciwe podejście do każdego człowieka.Trzaskają i uciekają tylko tchórze i kłamcy.Jeżeli nie będziemy nawet w błahej sprawie uczciwi,to co dopiero w sprawie wielkiej rangi.To dzięki modlitwie Dobry Bóg nam daje łaski poznania głębi Prawdy.Jan PawełII mówił: Polsko bądz wdzięczna!;Powinniśmy od siebie wymagać,nawet wtedy kiedy nikt od nas nie wymaga!-jakże to kształtujące ducha piękne słowa,ale ilu z nas się nad tym zastanawia.Problem w tym,że wymagamy od innych a od siebie mało.Przyczyna tego co jest obecnie, leży w nas i w naszych decyzjach.Każdy z nas powinien się zastanowić,co zostawi po sobie i jeszcze coś..,czy może popatrzeć w lustro i odpowiedzieć sobie -staram się żyć zgodnie z Dekalogiem.Codziennie pracuję nad swoich charakterem i łapię się,że powraca pycha,gorycz i niechęć-gdyby nie Różaniec i Modlitwy Krucjaty nie dostrzegałabym w sobie zła.To co napisałam nie tyczy się Ciebie bezpośrednio,to tyczy się nas wszystkich.
      Jezu,ufam Tobie!

  2. Wiesia said

    Warto posłuchać co ks.Piotr Skarga przewidział:

  3. MariuszInfo said

    czwartek, 6 lutego 2014

    (1 Krl 2,1-4.10-12)
    Kiedy zbliżył się czas śmierci Dawida, wtedy rozkazał swemu synowi, Salomonowi, mówiąc: Ja wyruszam w drogę [przeznaczoną ludziom na] całej ziemi. Ty zaś bądź mocny i okaż się mężem! Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, aby iść za Jego wskazaniami, przestrzegać Jego praw, poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza, aby ci się powiodło wszystko, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz, ażeby też Pan spełnił swą obietnicę, którą mi dał, mówiąc: Jeśli twoi synowie będą strzec swej drogi, postępując wobec Mnie szczerze z całego serca i z całej duszy, to wtedy nie będzie ci odjęty potomek na tronie Izraela. Potem Dawid spoczął ze swymi przodkami i został pochowany w Mieście Dawidowym. A czas panowania Dawida nad Izraelem wynosił czterdzieści lat. W Hebronie panował siedem lat, a w Jerozolimie panował trzydzieści trzy lata. Zasiadł więc Salomon na tronie Dawida, swego ojca, a jego władza królewska została utwierdzona.

    (Ps: 1 Krn 29,10-12)
    REFREN: Ty, Panie Boże, panujesz nad wszystkim

    Bądź błogosławiony, o Panie, Boże ojca naszego, Izraela,
    na wieki wieków.
    Twoja jest, o Panie, wielkość, moc, sława, majestat i chwała,
    bo wszystko, co jest na niebie i na ziemi, jest Twoje.

    Do Ciebie, Panie, należy królowanie
    i ten, co głowę wznosi ponad wszystkich.
    Bogactwo i chwała od Ciebie pochodzi.
    Ty nad wszystkim panujesz, a w ręku Twoim moc i siła,
    i ręką Twoją wywyższasz i utwierdzasz wszystko.

    (Mk 1,15)
    Bliskie jest Królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

    (Mk 6,7-13)
    Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien. I mówił do nich: Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

  4. Wiesia said

    Wysłuchajcie proszę tego.Coś nam powinno to dać w końcu do myślenia.Mieliśmy tylu mądrych i przewidujących ludzi,tylko nie potrafimy nadal słuchać ich wołania do nas.Kiedyś usłyszałam,że prawda nie może się przebić,bo jest mocno atakowana,a i mało uszu ją chce słuchać.Dlatego potem powstaje wielkie rozgoryczenie,kiedy uderzenie w Ojczyznę jest szturmowe.Ci co oskarżają Jana Pawła II niech lepiej zaczną czytać,co pisał,niech otworzą nareszcie swoje oczy.Brak zrozumienia wypływa z braku szerokiej wiedzy,którą On miał.Nie sposób dać się na wejście zabić,potrzeba do odwrotu sytuacji wielu serc,uszu,oczu i odwagi,ale walka jednego człowieka ze złem tego świata jest daremna.Mało tego nie dość,że walczył sam,pokazał swoją postawą ile zdziałał,co przewidział na przyszłość,to teraz o ironio jest oskarżany i to przez kogo?
    Matejko w sposób wybitny ukazał na obrazie Stańczyka i zostawił tam dla nas swoje przesłanie.Każdy szczegół ma tam znaczenie historyczne.Wysłuchajcie,bo mądre tam padają słowa.Jest troszeczkę żartobliwie zrealizowany i to może zmylić wielu i zniechęcić,ale ja nie na to patrzyłam,tylko na sam przekaz (słowa i obraz).

  5. stellina said

    Drogowskazy dla grzeszników -Św.Jan Maria Vianney
    Dobrze odprawiony sakrament pokuty:

    1. Rachunek sumienia
    2. Spowiedź święta
    3. Żal za grzechy
    4. Mocne postanowienie poprawy
    5. Zadośćuczynienie

    O grzechu śmiertelnym

    1. O, przeklęty grzechu śmiertelny, jak mało cię ludzie znają, a jak często cię popełniają!

    Powodujesz straszne zniszczenia w naszej świętej wierze, jesteś katem dusz, źródłem potępienia, ohydą w oczach Nieba i spustoszeniem ziemi! Przeklęty, jesteś przyczyną naszych doczesnych i wiecznych nieszczęść, nieubłaganym katem jesteś samego Jezusa Chrystusa! Przeklęty grzechu, kto cię dobrze poznał, ten nigdy nie odważy się ciebie popełnić!

    2. Nikt z ludzi nie jest w stanie pojąć, jak wielkie zło tkwi w grzechu śmiertelnym. Gdybym mógł otworzyć bramy piekielne i pokazać wam wszystkie ofiary tego grzechu, gdyby każdy z potępieńców przedstawił wam rozdzierające cierpienia, które musi ponosić przez całą wieczność – to może wówczas mielibyście jakie takie pojęcie o tym, czym jest grzech.
    Cokolwiek bym wam nie powiedział o jego złu, zawsze będzie to coś bardzo niejasnego i bardzo odległego od samej rzeczywistości grzechu.

    3. Cóż to za straszna ślepota, kiedy marne stworzenie podnosi bunt przeciw swojemu Stwórcy – przeciw Temu, który w jednej chwili mógłby je unicestwić jednym aktem Swojej woli.

    4. Grzech śmiertelny to odwrócenie się od Boga i niemądre oddanie się stworzeniom. Odwrócenie się od Boga to przejaw jakiegoś wstrętu i oporu serca przeciw wszystkiemu, co łączy się z wiarą. Pogarda dla pokuty, dla umartwień, dla przekazywania miłości nieprzyjaciół.

    5. Grzech śmiertelny zaślepia, i to do tego stopnia zaślepia, że człowiek w stanie grzechu nie rozeznaje zła, którego się dopuszcza.

    O grzechu świętokradztwa

    6. Święty Jan Chryzostom powiada, że grzechy chrześcijan są w szerszym znaczeniu świętokradztwami. Świętokradztwo w znaczeniu ścisłym to znieważenie rzeczy poświęconych Bogu, na przykład kościołów, naczyń świętych, osób oddanych na służbę Bożą, Sakramentów Świętych. Ale w znaczeniu ogólnym każdy chrześcijanin jest świątynią Ducha Świętego. W Komunii Świętej przyjmuje on przecież do serca Ciało i Krew Chrystusa. Tymczasem po grzechu ciężkim traci on łaskę, a z nią także ustępuje z duszy ludzkiej Bóg, bierze ją natomiast w posiadanie duch piekielny. Czy zatem nie jest to wielka profanacja i świętokradztwo?

    7. Zdarzają się ludzie głusi na wyrzuty sumienia; inni znów okazują się niemowami, kiedy przychodzi im oskarżać się za swoje grzechy. A jakie to straszne nieszczęście, kiedy ktoś ze wstydu albo strachu ukrywa grzech śmiertelny!

    Kłamie on wobec Jezusa Chrystusa, a wtedy lekarstwo i miłosierdzie, jakie Zbawiciel okazuje tu skruszonym grzesznikom, taki człowiek sam zamienia sobie w truciznę. A przecież tak wielu ludzi przy spowiedzi dopuszcza się świętokradztwa!

    8. O, jak bardzo ślepi są grzesznicy, którzy wstydzą się albo też boją wyspowiadać się ze swoich upadków!

    Na co się przyda to ukrywanie, skoro kiedyś tajniki serc zostaną odsłonięte na oczach całego świata? Skutkiem świętokradzkiej spowiedzi okazuje się zaślepienie i zatwardziałość serca, które nie opuszczają człowieka nieraz aż do śmierci.

    9. Źle spowiada się ten, kto nie chce naprawić wyrządzonej krzywdy, choć może to zrobić.

    Złe są też spowiedzi kobiety czy dziewczyny, która utrzymuje niebezpieczne stosunki i nie chce ich zerwać. Takie osoby najczęściej nie przyznają się do winy i podczas spowiedzi ukrywają swoje grzechy. Kto zataja grzechy, ten chce oszukać nie księdza – chce oszukać samego Boga, a to przecież jest rzeczą nieprawdopodobną!

    10. Gdyby dziś, w tym kościele, Bóg rzucił zasłonę z serc wszystkich, którzy tu są, to okazałoby się, że na wielu z tych serc wyryty jest wyrok potępienia zaciągnięty z powodu świętokradzkich Komunii. Bo wielu przystępuje do Stołu Pańskiego po złej spowiedzi, jako żer albo zataili swoje grzechy, albo nie mieli najmniejszego żalu i postanowienia poprawy.

    Inni znów przystępują do Komunii w gniewie i z przywiązaniem do grzechów i w ten sposób znieważają Ciało i Krew Pana.

    11. Kiedy zbliża się do Stołu Pańskiego świętokradca, wydaje się jakby Zbawiciel mówił do niego, jak kiedyś do Judasza: „Po co tu idziesz, przyjacielu? Znakiem pokoju, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego. Zatrzymaj się, synu, zlituj się nade Mną.” Ale te błagania nie pomagają, tak jak nie skutkują też wyrzuty sumienia. Przeniewiercy pomimo wszystko mają czelność dopuszczać się tego straszliwego czynu!

    12. Mówi Święty Paweł, że Żydzi nie ukrzyżowaliby Zbawiciela, gdyby Go znali. A ty, przyjacielu, wiesz Kogo przyjmujesz, bo kapłan przed podawaniem Komunii Świętej mówi do ciebie: Oto Baranek Boży, oto, który gładzi grzechy świata. On – Święty i Czysty! Jeżeli więc poczuwasz się do grzechu, nie podchodź, bo Bóg mógłby cię strzaskać piorunami Swojego gniewu, a twoją duszę wtrącić do piekła!

    Gdyby człowiek zdawał sobie sprawę, jak wielkim złem jest świętokradztwo, wolałby tysiąc razy umrzeć niż się go dopuścić, choćby tylko raz. Jest ono najstraszniejszą niewdzięcznością względem Boga – zatruwa serce i umartwia w grzeszniku duszę sprawiając, że staje się ona mieszkaniem i niewolnicą szatana.

    To straszne przestępstwo jest podobne do ostrego miecza, którym grzesznik zabija siebie samego, oddając się przy tym na łup piekłu.

    13. Kochani! W jakim miejscu – gdzie? – znajdzie się Jezus, skoro wasze oczy są powalone brudnymi,cudzołożnymi spojrzeniami, wasze ręce – haniebnymi dotknięciami, wasze usta i język – bezwstydnymi pocałunkami, skoro wasze serce jest czarne i potworne, podobne do zwęglonego drewna, które przez kilka tygodni leżało w ogniu?

    14. Sprawdzajcie sami siebie, czy przypadkiem nie popełniliście kiedyś świętokradztwa! Jakiż to straszny ból dla miłosiernego Boga, kiedy ludzie bezbożni znieważają Jego Przenajdroższe Ciało i Przenajświętszą Krew! Jak ciężka, jak surowa kara czeka chrześcijan, którzy dopuszczają się takiej zbrodni! Nie potrafię we właściwy sposób przedstawić wam tego, jak wielkim grzechem jest świętokradzka Komunia Święta! Zbawiciel świata raz jeden poniósł śmierć na ziemi, tymczasem ludzie przewrotni wciąż odnawiają tę Jego mękę przez niegodne przyjmowanie Go do swoich serc!

    O grzechach namiętności i nałogach

    15. Przyczyna twoich upadków i twojego odrzucenia nie tkwi ani w złych przykładach, ani w złych okazjach, ani w słabości, ani w braku łaski. Zgubiłeś się, bo szedłeś za namiętnościami – zgubiłeś się, bo sam tego chciałeś.

    16. Kto pojmie zaślepienie bezbożnika, który zwierzęcą rozkosz stawia wyżej niż radość wieczną, jakiś drobiazg wyżej niż Królestwo niebieskie, obżarstwo wyżej niż ucztę Błogosławionych w Mieście Bożym!

    17. Biedna duszo, sprzedadzą cię ludzie za bezcen: pijak za kieliszek trunku, skąpiec za garść siana, żarłok za suty półmisek, lubieżnik za ohydną rozkosz. Jak nisko cię cenią, jak strasznie cię lekceważą!

    18. Powiecie może: „Ale my tego nie chcemy… Niech nas Bóg broni od podobnych bluźnierstw!” O,drogi Boże, do jak okropnej przepaści wiedzie człowieka grzech! Piękna wymówka! Potępieńcy, którzy się teraz palą w piekle, też nie mieli ochoty iść na potępienie. Ale czy są z tego powodu mniej winni? Nie. Bo wiedzieli dobrze, że przez taki a taki czyn albo przez takie a takie słowo dopuszczają się grzechu śmiertelnego.

    O grzechach popełnianych podczas modlitwy

    19. Bo czym się zajmujecie, kiedy idziecie na spotkanie towarzyskie? Ludźmi, których tam spotykacie. I tutaj też: widzicie oczami na wszystkie strony, przyglądacie się ścianom, dekoracjom, witacie się ze znajomymi, rozmawiacie. Nie mówiąc już o złych pragnieniach i spojrzeniach. Dla grzesznika, który się nie chce zmienić, kościół jest, ze tak powiem, salą balową czy koncertową, nie domem Bożym!

    20. Żeby przynajmniej wasze myśli, kiedy jesteście w domu Bożym, były choćby tylko obojętne, a nie grzeszne!

    21. Podczas modlitwy po głowie człowieka snują się jego ukochane przedmioty i to im kłania się on jako swojemu „bogu”. W modlitwie czasami mówicie do Boga: Oddaję Ci cześć i hołd; kocham Cię, Panie, z całego serca. Łudzisz się przyjacielu, ty wielbisz nie Boga, tylko swojego bożka. Twoim bożkiem jest ta młoda osoba, której oddałeś serce i którą bez przerwy zaprzątasz sobie umysł. A twoim bogiem kto jest, siostro? Czy nie ten młody człowiek, któremu starasz się przypodobać nawet w kościele – tu, gdzie powinnaś opłakiwać swoje grzechy i prosić Boga o przebaczenie?

    22. W czasie Mszy Świętej lub w czasie modlitwy przychodzi wam do głowy zazdrosna myśl albo chęć zemsty. Jeśli kochacie dobrego Boga bardziej niż takie myśli, to szybko je odrzucicie. Ale jeżeli nie odpychacie ich od siebie, to okazujecie przez to, że wyżej cenicie takie myśli niż Boga, że są one godne tego, żeby królować w waszym sercu. Widzicie więc, ze podczas modlitwy oddajecie hołd nie prawdziwemu Bogu, ale swoim złym skłonnościom i namiętnościom.

    O grzesznikach zatwardziałych

    23. Zatwardziały grzesznik, kiedy się modli, nie ma zamiaru naigrawać się z Boga, a przecież się naigrawa, kiedy na przykład nie chce powstać z grzechu, a mówi: Boże mój, kocham Cię. Bo nie kocha Stwórcy, skoro kocha grzech. Taka modlitwa nie może być aktem pobożności; ona jest obłudą, a fałszem i obłudą nie można Bogu oddawać czci. Jest haniebną zniewagą, jeżeli na ustach ma się imię Jezusa Chrystusa, a jednocześnie w sercu się Go krzyżuje…

    24. Niejeden zatwardziały grzesznik mówi na modlitwie: Mój Boże, wierzę mocno, że jesteś tutaj obecny. Przyjacielu! Przed Bogiem drżą Święci Aniołowie, którzy nie ośmielają się podnieść ku Niemu oczu, więc zasłaniają skrzydłami swoją twarz, bo nie mogą znieść blasku Jego Majestatu! A ty, okryty grzechami, klękasz sobie na jedno kolano, a drugie trzymasz w powietrzu! A więc te słowa, które wychodzą ci z ust – że wierzysz w obecność Bożą – są czymś wstrętnym. Jesteś podobny do małpy, która naśladuje to, co widzi u innych. Taka modlitwa to czysta kpina.

    25. Grzesznicy, którzy w swoich nieprawościach śpią – którzy nie zamierzają porzucić swoich grzechów, a mimo to przychodzą się modlić – żyją tylko pozornie, bo dawno już poumierali. Modlitwa takiego grzesznika – grzesznika, który nie chce się poprawić – jest wedle Ducha Świętego obmierzła w oczach Pana. Jest czynnością śmieszną, pełną sprzeczności i kłamstwa. Jest zniewagą Boga.

    26. Gdy zatwardziały grzesznik odmawia akt skruchy, zabawia się w kłamcę i zwykłego błazna.Niech sobie mówi: Boże, Ty widzisz moje grzechy, ale patrz również na skruchę mego serca! Gdzie ten twój żal, człowieku? Przechwalasz się tylko, ale skruchy w sobie nie masz. Mieli ją święci pustelnicy żyjący po lasach – ludzie, którzy w dzień i w nocy opłakiwali swoje grzechy. Gdybyśmy przeszli szczegółowo każdą modlitwę, którą odmawia taki grzesznik, dostrzeglibyśmy tam same fałsze i obłudę.

    27. Zatwardziały grzesznik chodzi jeszcze wprawdzie na Mszę Świętą i odmawia jakieś modlitwy, ale nie robi tego w intencji podobania się Panu Bogu i zbawiania swojej duszy, ale wyłącznie z prostego zwyczaju i z rutyny, jakiej nabrał od młodości.

    28. Pan Bóg opuszcza zatwardziałego grzesznika i wydaje go na łup namiętności. Nic go już nie wzrusza – on wszystkim gardzi. Wie, że kiedy umrze w tym stanie, czeka go wieczne potępienie. Nie dba o to, kpi sobie z napomnień. Jak godny politowania jest stan tych nieszczęśliwych dusz! Jak bardzo gorąco – z jakimi wręcz łzami! – powinniśmy się modlić o ich nawrócenie!

    O duszach oziębłych

    29. Kiedy mówię do was o okropnym stanie duszy oziębłej, nie mam wcale na myśli ludzi, którzy żyją w grzechu śmiertelnym i nie chcą się z niego podnieść. Do oziębłych nie zaliczam też tych, którzy chcieliby należeć jednocześnie i do Boga, i do świata; którzy to korzą się przed swoim Stwórcą, to znów wyciągają ręce do świata. Na czym więc polega oziębłość w służbie Bożej? Otóż dusza letnia nieumarła zupełnie w oczach Boga: jest w niej jeszcze wiara, nadzieja i miłość.A le wiara bez gorliwości, nadzieja bez mocy, miłość bez ognia i zapału.

    30. Osoba oziębła nie zastanawia się nad stanem swojej duszy, jest zadowolona ze swoich spowiedzi, nie boi się dawniejszych grzechów. Na Mszę Świętą idzie z przyzwyczajenia, nie myśląc wcale o znaczeniu Najświętszej Ofiary. Inne praktyki z byle powodu opuszcza. W kościele jest roztargniona, nie stara się o skupienie, postów nie zachowuje skrupulatnie.

    31. Stan oziębłości jest dużo bardziej niebezpieczny niż stan wielkiego grzesznika. Wielki grzesznik, który opuszcza spowiedź wielkanocną i jest uwikłany w haniebne występki, od czasu do czasu jęczy jednak nad swoją moralną nędzą i z Bożą pomocą z czasem się z niej wydźwignie. A dusza obojętna jest z siebie zadowolona; zdaje się jej, że jest w przyjaźni z Bogiem, podczas gdy On patrzy na nią ze wstrętem i w końcu wyrzuci ją ze Swoich ust, czyli skaże na potępienie. Ile to dusz zginęło w ten sposób, mój Boże!

    32. Jeżeli chcecie wydobyć się z oziębłości, przenoście się od czasu do czasu myślą pod bramy piekieł i posłuchajcie tam narzekania i jęków potępionych, którzy dlatego zginęli na wieki, ze w sprawie zbawienia swojej duszy byli leniwi i oziębli. A potem wznieście się myślą ku niebu i patrzcie, na jaką chwałę zasłużyli Święci dlatego, że na świecie mężnie walczyli, zadając gwałt swoim namiętnościom.

  6. stellina said

    Drogowskazy dla grzeszników -Św.Jan Maria Vianney
    Dobrze odprawiony sakrament pokuty:

    1. Rachunek sumienia
    2. Spowiedź święta
    3. Żal za grzechy
    4. Mocne postanowienie poprawy
    5. Zadośćuczynienie

    O grzechu śmiertelnym

    1. O, przeklęty grzechu śmiertelny, jak mało cię ludzie znają, a jak często cię popełniają!

    Powodujesz straszne zniszczenia w naszej świętej wierze, jesteś katem dusz, źródłem potępienia, ohydą w oczach Nieba i spustoszeniem ziemi! Przeklęty, jesteś przyczyną naszych doczesnych i wiecznych nieszczęść, nieubłaganym katem jesteś samego Jezusa Chrystusa! Przeklęty grzechu, kto cię dobrze poznał, ten nigdy nie odważy się ciebie popełnić!

    2. Nikt z ludzi nie jest w stanie pojąć, jak wielkie zło tkwi w grzechu śmiertelnym. Gdybym mógł otworzyć bramy piekielne i pokazać wam wszystkie ofiary tego grzechu, gdyby każdy z potępieńców przedstawił wam rozdzierające cierpienia, które musi ponosić przez całą wieczność – to może wówczas mielibyście jakie takie pojęcie o tym, czym jest grzech.
    Cokolwiek bym wam nie powiedział o jego złu, zawsze będzie to coś bardzo niejasnego i bardzo odległego od samej rzeczywistości grzechu.

    3. Cóż to za straszna ślepota, kiedy marne stworzenie podnosi bunt przeciw swojemu Stwórcy – przeciw Temu, który w jednej chwili mógłby je unicestwić jednym aktem Swojej woli.

    4. Grzech śmiertelny to odwrócenie się od Boga i niemądre oddanie się stworzeniom. Odwrócenie się od Boga to przejaw jakiegoś wstrętu i oporu serca przeciw wszystkiemu, co łączy się z wiarą. Pogarda dla pokuty, dla umartwień, dla przekazywania miłości nieprzyjaciół.

    5. Grzech śmiertelny zaślepia, i to do tego stopnia zaślepia, że człowiek w stanie grzechu nie rozeznaje zła, którego się dopuszcza.

    O grzechu świętokradztwa

    6. Święty Jan Chryzostom powiada, że grzechy chrześcijan są w szerszym znaczeniu świętokradztwami. Świętokradztwo w znaczeniu ścisłym to znieważenie rzeczy poświęconych Bogu, na przykład kościołów, naczyń świętych, osób oddanych na służbę Bożą, Sakramentów Świętych. Ale w znaczeniu ogólnym każdy chrześcijanin jest świątynią Ducha Świętego. W Komunii Świętej przyjmuje on przecież do serca Ciało i Krew Chrystusa. Tymczasem po grzechu ciężkim traci on łaskę, a z nią także ustępuje z duszy ludzkiej Bóg, bierze ją natomiast w posiadanie duch piekielny. Czy zatem nie jest to wielka profanacja i świętokradztwo?

    7. Zdarzają się ludzie głusi na wyrzuty sumienia; inni znów okazują się niemowami, kiedy przychodzi im oskarżać się za swoje grzechy. A jakie to straszne nieszczęście, kiedy ktoś ze wstydu albo strachu ukrywa grzech śmiertelny!

    Kłamie on wobec Jezusa Chrystusa, a wtedy lekarstwo i miłosierdzie, jakie Zbawiciel okazuje tu skruszonym grzesznikom, taki człowiek sam zamienia sobie w truciznę. A przecież tak wielu ludzi przy spowiedzi dopuszcza się świętokradztwa!

    8. O, jak bardzo ślepi są grzesznicy, którzy wstydzą się albo też boją wyspowiadać się ze swoich upadków!

    Na co się przyda to ukrywanie, skoro kiedyś tajniki serc zostaną odsłonięte na oczach całego świata? Skutkiem świętokradzkiej spowiedzi okazuje się zaślepienie i zatwardziałość serca, które nie opuszczają człowieka nieraz aż do śmierci.

    9. Źle spowiada się ten, kto nie chce naprawić wyrządzonej krzywdy, choć może to zrobić.

    Złe są też spowiedzi kobiety czy dziewczyny, która utrzymuje niebezpieczne stosunki i nie chce ich zerwać. Takie osoby najczęściej nie przyznają się do winy i podczas spowiedzi ukrywają swoje grzechy. Kto zataja grzechy, ten chce oszukać nie księdza – chce oszukać samego Boga, a to przecież jest rzeczą nieprawdopodobną!

    10. Gdyby dziś, w tym kościele, Bóg rzucił zasłonę z serc wszystkich, którzy tu są, to okazałoby się, że na wielu z tych serc wyryty jest wyrok potępienia zaciągnięty z powodu świętokradzkich Komunii. Bo wielu przystępuje do Stołu Pańskiego po złej spowiedzi, jako żer albo zataili swoje grzechy, albo nie mieli najmniejszego żalu i postanowienia poprawy.

    Inni znów przystępują do Komunii w gniewie i z przywiązaniem do grzechów i w ten sposób znieważają Ciało i Krew Pana.

    11. Kiedy zbliża się do Stołu Pańskiego świętokradca, wydaje się jakby Zbawiciel mówił do niego, jak kiedyś do Judasza: „Po co tu idziesz, przyjacielu? Znakiem pokoju, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego. Zatrzymaj się, synu, zlituj się nade Mną.” Ale te błagania nie pomagają, tak jak nie skutkują też wyrzuty sumienia. Przeniewiercy pomimo wszystko mają czelność dopuszczać się tego straszliwego czynu!

    12. Mówi Święty Paweł, że Żydzi nie ukrzyżowaliby Zbawiciela, gdyby Go znali. A ty, przyjacielu, wiesz Kogo przyjmujesz, bo kapłan przed podawaniem Komunii Świętej mówi do ciebie: Oto Baranek Boży, oto, który gładzi grzechy świata. On – Święty i Czysty! Jeżeli więc poczuwasz się do grzechu, nie podchodź, bo Bóg mógłby cię strzaskać piorunami Swojego gniewu, a twoją duszę wtrącić do piekła!

    Gdyby człowiek zdawał sobie sprawę, jak wielkim złem jest świętokradztwo, wolałby tysiąc razy umrzeć niż się go dopuścić, choćby tylko raz. Jest ono najstraszniejszą niewdzięcznością względem Boga – zatruwa serce i umartwia w grzeszniku duszę sprawiając, że staje się ona mieszkaniem i niewolnicą szatana.

    To straszne przestępstwo jest podobne do ostrego miecza, którym grzesznik zabija siebie samego, oddając się przy tym na łup piekłu.

    13. Kochani! W jakim miejscu – gdzie? – znajdzie się Jezus, skoro wasze oczy są powalone brudnymi,cudzołożnymi spojrzeniami, wasze ręce – haniebnymi dotknięciami, wasze usta i język – bezwstydnymi pocałunkami, skoro wasze serce jest czarne i potworne, podobne do zwęglonego drewna, które przez kilka tygodni leżało w ogniu?

    14. Sprawdzajcie sami siebie, czy przypadkiem nie popełniliście kiedyś świętokradztwa! Jakiż to straszny ból dla miłosiernego Boga, kiedy ludzie bezbożni znieważają Jego Przenajdroższe Ciało i Przenajświętszą Krew! Jak ciężka, jak surowa kara czeka chrześcijan, którzy dopuszczają się takiej zbrodni! Nie potrafię we właściwy sposób przedstawić wam tego, jak wielkim grzechem jest świętokradzka Komunia Święta! Zbawiciel świata raz jeden poniósł śmierć na ziemi, tymczasem ludzie przewrotni wciąż odnawiają tę Jego mękę przez niegodne przyjmowanie Go do swoich serc!

    O grzechach namiętności i nałogach

    15. Przyczyna twoich upadków i twojego odrzucenia nie tkwi ani w złych przykładach, ani w złych okazjach, ani w słabości, ani w braku łaski. Zgubiłeś się, bo szedłeś za namiętnościami – zgubiłeś się, bo sam tego chciałeś.

    16. Kto pojmie zaślepienie bezbożnika, który zwierzęcą rozkosz stawia wyżej niż radość wieczną, jakiś drobiazg wyżej niż Królestwo niebieskie, obżarstwo wyżej niż ucztę Błogosławionych w Mieście Bożym!

    17. Biedna duszo, sprzedadzą cię ludzie za bezcen: pijak za kieliszek trunku, skąpiec za garść siana, żarłok za suty półmisek, lubieżnik za ohydną rozkosz. Jak nisko cię cenią, jak strasznie cię lekceważą!

    18. Powiecie może: „Ale my tego nie chcemy… Niech nas Bóg broni od podobnych bluźnierstw!” O,drogi Boże, do jak okropnej przepaści wiedzie człowieka grzech! Piękna wymówka! Potępieńcy, którzy się teraz palą w piekle, też nie mieli ochoty iść na potępienie. Ale czy są z tego powodu mniej winni? Nie. Bo wiedzieli dobrze, że przez taki a taki czyn albo przez takie a takie słowo dopuszczają się grzechu śmiertelnego.

    O grzechach popełnianych podczas modlitwy

    19. Bo czym się zajmujecie, kiedy idziecie na spotkanie towarzyskie? Ludźmi, których tam spotykacie. I tutaj też: widzicie oczami na wszystkie strony, przyglądacie się ścianom, dekoracjom, witacie się ze znajomymi, rozmawiacie. Nie mówiąc już o złych pragnieniach i spojrzeniach. Dla grzesznika, który się nie chce zmienić, kościół jest, ze tak powiem, salą balową czy koncertową, nie domem Bożym!

    20. Żeby przynajmniej wasze myśli, kiedy jesteście w domu Bożym, były choćby tylko obojętne, a nie grzeszne!

    21. Podczas modlitwy po głowie człowieka snują się jego ukochane przedmioty i to im kłania się on jako swojemu „bogu”. W modlitwie czasami mówicie do Boga: Oddaję Ci cześć i hołd; kocham Cię, Panie, z całego serca. Łudzisz się przyjacielu, ty wielbisz nie Boga, tylko swojego bożka. Twoim bożkiem jest ta młoda osoba, której oddałeś serce i którą bez przerwy zaprzątasz sobie umysł. A twoim bogiem kto jest, siostro? Czy nie ten młody człowiek, któremu starasz się przypodobać nawet w kościele – tu, gdzie powinnaś opłakiwać swoje grzechy i prosić Boga o przebaczenie?

    22. W czasie Mszy Świętej lub w czasie modlitwy przychodzi wam do głowy zazdrosna myśl albo chęć zemsty. Jeśli kochacie dobrego Boga bardziej niż takie myśli, to szybko je odrzucicie. Ale jeżeli nie odpychacie ich od siebie, to okazujecie przez to, że wyżej cenicie takie myśli niż Boga, że są one godne tego, żeby królować w waszym sercu. Widzicie więc, ze podczas modlitwy oddajecie hołd nie prawdziwemu Bogu, ale swoim złym skłonnościom i namiętnościom.

    O grzesznikach zatwardziałych

    23. Zatwardziały grzesznik, kiedy się modli, nie ma zamiaru naigrawać się z Boga, a przecież się naigrawa, kiedy na przykład nie chce powstać z grzechu, a mówi: Boże mój, kocham Cię. Bo nie kocha Stwórcy, skoro kocha grzech. Taka modlitwa nie może być aktem pobożności; ona jest obłudą, a fałszem i obłudą nie można Bogu oddawać czci. Jest haniebną zniewagą, jeżeli na ustach ma się imię Jezusa Chrystusa, a jednocześnie w sercu się Go krzyżuje…

    24. Niejeden zatwardziały grzesznik mówi na modlitwie: Mój Boże, wierzę mocno, że jesteś tutaj obecny. Przyjacielu! Przed Bogiem drżą Święci Aniołowie, którzy nie ośmielają się podnieść ku Niemu oczu, więc zasłaniają skrzydłami swoją twarz, bo nie mogą znieść blasku Jego Majestatu! A ty, okryty grzechami, klękasz sobie na jedno kolano, a drugie trzymasz w powietrzu! A więc te słowa, które wychodzą ci z ust – że wierzysz w obecność Bożą – są czymś wstrętnym. Jesteś podobny do małpy, która naśladuje to, co widzi u innych. Taka modlitwa to czysta kpina.

    25. Grzesznicy, którzy w swoich nieprawościach śpią – którzy nie zamierzają porzucić swoich grzechów, a mimo to przychodzą się modlić – żyją tylko pozornie, bo dawno już poumierali. Modlitwa takiego grzesznika – grzesznika, który nie chce się poprawić – jest wedle Ducha Świętego obmierzła w oczach Pana. Jest czynnością śmieszną, pełną sprzeczności i kłamstwa. Jest zniewagą Boga.

    26. Gdy zatwardziały grzesznik odmawia akt skruchy, zabawia się w kłamcę i zwykłego błazna.Niech sobie mówi: Boże, Ty widzisz moje grzechy, ale patrz również na skruchę mego serca! Gdzie ten twój żal, człowieku? Przechwalasz się tylko, ale skruchy w sobie nie masz. Mieli ją święci pustelnicy żyjący po lasach – ludzie, którzy w dzień i w nocy opłakiwali swoje grzechy. Gdybyśmy przeszli szczegółowo każdą modlitwę, którą odmawia taki grzesznik, dostrzeglibyśmy tam same fałsze i obłudę.

    27. Zatwardziały grzesznik chodzi jeszcze wprawdzie na Mszę Świętą i odmawia jakieś modlitwy, ale nie robi tego w intencji podobania się Panu Bogu i zbawiania swojej duszy, ale wyłącznie z prostego zwyczaju i z rutyny, jakiej nabrał od młodości.

    28. Pan Bóg opuszcza zatwardziałego grzesznika i wydaje go na łup namiętności. Nic go już nie wzrusza – on wszystkim gardzi. Wie, że kiedy umrze w tym stanie, czeka go wieczne potępienie. Nie dba o to, kpi sobie z napomnień. Jak godny politowania jest stan tych nieszczęśliwych dusz! Jak bardzo gorąco – z jakimi wręcz łzami! – powinniśmy się modlić o ich nawrócenie!

    O duszach oziębłych

    29. Kiedy mówię do was o okropnym stanie duszy oziębłej, nie mam wcale na myśli ludzi, którzy żyją w grzechu śmiertelnym i nie chcą się z niego podnieść. Do oziębłych nie zaliczam też tych, którzy chcieliby należeć jednocześnie i do Boga, i do świata; którzy to korzą się przed swoim Stwórcą, to znów wyciągają ręce do świata. Na czym więc polega oziębłość w służbie Bożej? Otóż dusza letnia nieumarła zupełnie w oczach Boga: jest w niej jeszcze wiara, nadzieja i miłość.A le wiara bez gorliwości, nadzieja bez mocy, miłość bez ognia i zapału.

    30. Osoba oziębła nie zastanawia się nad stanem swojej duszy, jest zadowolona ze swoich spowiedzi, nie boi się dawniejszych grzechów. Na Mszę Świętą idzie z przyzwyczajenia, nie myśląc wcale o znaczeniu Najświętszej Ofiary. Inne praktyki z byle powodu opuszcza. W kościele jest roztargniona, nie stara się o skupienie, postów nie zachowuje skrupulatnie.

    31. Stan oziębłości jest dużo bardziej niebezpieczny niż stan wielkiego grzesznika. Wielki grzesznik, który opuszcza spowiedź wielkanocną i jest uwikłany w haniebne występki, od czasu do czasu jęczy jednak nad swoją moralną nędzą i z Bożą pomocą z czasem się z niej wydźwignie. A dusza obojętna jest z siebie zadowolona; zdaje się jej, że jest w przyjaźni z Bogiem, podczas gdy On patrzy na nią ze wstrętem i w końcu wyrzuci ją ze Swoich ust, czyli skaże na potępienie. Ile to dusz zginęło w ten sposób, mój Boże!

    32. Jeżeli chcecie wydobyć się z oziębłości, przenoście się od czasu do czasu myślą pod bramy piekieł i posłuchajcie tam narzekania i jęków potępionych, którzy dlatego zginęli na wieki, ze w sprawie zbawienia swojej duszy byli leniwi i oziębli. A potem wznieście się myślą ku niebu i patrzcie, na jaką chwałę zasłużyli Święci dlatego, że na świecie mężnie walczyli, zadając gwałt swoim namiętnościom. Za: ks. Jan Maria Vianney „Drogowskazy dla grzeszników” Wyd. Te Deum

    • Wiesia said

      Związane z Twoim tematem:

    • lucus said

      ” Drogowskazy dla grzesznikow ” Sw. Jana Marii Vianney wyraznie mowia :
      add.6 – Swietokradztwo- zniewazanie osob poswieconych Bogu …. )
      czyli jesli ktos zniewaza Ojca Swietego , czy tez kaplanow – popelnia grzech SMIERTELNY !!!
      http://youtube.com/watch?v=QZ-5d7mOG41 Kazanie O. Daniela 15-06-2013
      Kroluj nam Chryste !!!

  7. DAWID said

    Polska A dystansuje Polskę B

    http://www.fronda.pl/a/polska-a-dystansuje-polske-b,34225.html

    Ks. Dariusz Oko ostro skrytykował wczorajszy apel ONZ, by Kościół pozbył się pedofilów ze swoich szeregów.

    http://www.fronda.pl/a/ks-oko-wsrod-nauczycieli-jest-wiecej-pedofilow-niz-wsrod-ksiezy,34226.html

    Dlaczego Polska powinna przeciwstawić się ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej

    http://www.fronda.pl/a/dlaczego-polska-powinna-przeciwstawic-sie-ratyfikacji-konwencji-rady-europy-o-zapobieganiu-i-zwalczaniu-przemocy-wobec-kobiet-i-przemocy-domowej,34229.html

    Słodki prezent dla papieża Franciszka

    http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,1498,slodki-prezent-dla-papieza-franciszka.html

  8. Wiesia said

    Dzisiaj pierwszy czwartek m-ca

    • cox said

      Czytałem kilka razy fragmenty opisu A K Emmerich dotyczące Ogrójca. Są one i piękne i wstrząsające zarazem. Piękne, bo można się z nich dowiedzieć jaką miłością Bóg darzy człowieka. Wstrząsające, bo to co Pan Jezus przeszedł dla nas w Ogrójcu 9 i nie tylko) było po prostu straszne.

    • Wiesia said

      Wiesz Cox, człowiek tylko wtedy kiedy się modli,kiedy odprawia Drogę Krzyżową,adoruje Jezusa w Ogrójcu to dostrzega u siebie wady i błędy i jest czuły na krzywdę innych.Ktoś kto się nie modli,mało modli,robi to byle jak lub bez przygotowania,ten nie czuje tego,nie dopuszcza do siebie Miłości.Dawniej chodziłam co niedzielę do Kościoła,przyjmowałam Sakramenty Święte,ale byłam w środku pusta,oschła i taka zimna na Jezusa,nie potrafiłam uronić ani jednej łzy, jak odprawiałam Drogę Krzyżową.To ks.Piotr,kiedy Go słuchałam zaczął zwracać moją uwagę na rzeczy na które wydawało mi się wcześniej,że są i w porządku.A teraz widzę zupełnie inaczej wiele spraw.Nie tylko to, co wcześniej uważałam,że jest i już,bo tak ma być..,ale odbieram to wszystko sercem .Po prostu czuję namacalnie ,jeżeli tak można powiedzieć i jest działanie Pana Boga.Jestem ogromnie Panu Bogu wdzięczna za to co mi ofiarował,dziękuję Jemu za tę Łaskę,bo tak to odbieram.Pan Jezus będąc takim osamotnionym w Getsemani, a potem w ciemnicy,to wszystko co było przed Drogą Krzyżową Jezusa już było straszne,jakże musiała Go boleć ta samotnia,a Maryja,która też w samotności jako Matka Jego,co Ona czuła?Przecież nie jedna matka dawno straciłaby panowanie nad sobą i poddałaby się kosmatemu,aby tego uniknąć,tak myślę.To jest właśnie poddanie się Woli Boga.Pielęgnując żywą wiarę nie narażamy się na piekło,a jak mamy upadki to wiemy co powinniśmy uczynić.Natomiast biedni są Ci,którzy od tego stronią z lenistwa,albo nie wierzą szczerze w Boga i nie ufają Jemu,bo oni nie mają tak naprawdę nikogo komu mogą powierzyć swoje życie i narażają swoje dusze na potępienie.

  9. bolek12345 said

    http://www.paruzja.info/oredzia-przeglad/63-luty-2014/1407-03-02-2014-21-00-w-miare-jak-wzrasta-liczba-tych-ktorzy-ida-za-szatanem-beda-oni-za-wszelka-cene-dazyc-do-tego-aby-publicznie-wyznawac-kult-diabla

    03.02.2014, 21:00 – W miarę jak wzrasta liczba tych, którzy idą za szatanem, będą oni za wszelka cenę dążyć do tego, aby publicznie wyznawać kult diabła

    Moja szczerze umiłowana córko, Moich uczniów poznasz, nie po ich wierze, lecz po ich czynach. Nie ma sensu mówić o tym, że Mnie kochacie, jeśli wasza wiara nie ma wpływu na wasze myśli, słowa i czyny. Tylko po owocach, jakie wydajecie, można naprawdę powiedzieć czy jesteście Moimi oddanymi uczniami. Kiedy mówicie, że Mnie kochacie, nie możecie odrzucać tych, którzy wołają do was o pomoc – tych, którzy pilnie potrzebują pocieszenia. Jeśli naprawdę jesteście Moi, nie unikajcie pomagania innym, którzy są prześladowani lub którzy cierpią. Jeśli jesteście wierni Mojemu Nauczaniu, nie mówcie okrutnie ani niegrzecznie o innej duszy.

    Z drugiej strony będziecie w stanie jednoznacznie rozpoznać tych, którzy oddają Mi cześć, poprzez owoce, jakie oni przynoszą. Oni nigdy nie będą się bali głosić Prawdziwego Słowa Bożego. Zawsze będą mówili Prawdę, nigdy nie powiedzą źle o innych i najpierw będą nieśli pocieszenie chorym, potrzebującym i tym, którzy szukają Prawdy. Zawsze będą stawiać potrzeby innych przed własnymi, będą okazywali cierpliwość, gdy będą prowokowani w Moje Święte Imię i będą milczeli, gdy będą cierpieli prześladowanie z powodu swojej wierności wobec Mnie. Zawsze będą się modlili za dusze innych i będą prosili o Miłosierdzie dla całej ludzkości. Podczas, gdy znajduję wielkie ukojenie i pocieszenie w takich duszach, staram się tylko przyciągnąć do Mojego Miłosierdzia te dusze, które okrywa zasłona kłamstwa, co jest spowodowane wpływem szatana na ich życie.

    Gdy czekam na ten Wielki Dzień, kiedy odzyskam Mój Tron, muszę cierpieć męki widząc bestię, szatana, który siedzi na swoim tronie, z rękami dumnie spoczywającymi, stopami rozstawionymi, z głową kozła, gdy pławiąc się w pochlebstwach oddawanych mu dobrowolnie przez tych, których usidlił. Kozioł jest symbolem jego skażenia, przez które pożera on ciała i dusze wszystkich należących do niego poprzez grzech rozpusty. Jego pierwszym celem jest bezczeszczenie ludzkiego ciała poprzez zachęcanie dusz, by poprzez zmysły upadlały się na wszelkie sposoby. Jego wpływ jest obecny wszędzie, a symbol kozła i jego rogów będzie widoczny w każdym geście. Jego zuchwalstwo będzie wkrótce widziane poprzez symbole, do okazywania których będzie on zachęcał swoich zwolenników ze wszystkich warstw społecznych, aby tak demonstrowali swoje przywiązanie do niego.

    W miarę jak wzrasta liczba tych, którzy idą za szatanem, będą oni za wszelką cenę dążyć do tego, aby publicznie wyznawać kult diabła i ktokolwiek sądzi, że to jest nieszkodliwe, mądrze by zrobił, gdyby przestał tak myśleć. Muszą błagać Mnie, Jezusa Chrystusa, abym pomógł im pokonać siły zła, które będą stosowane w świecie, z powodu władzy jaką szatan będzie sprawował w tych czasach.

    Za każdy akt nieposłuszeństwa wobec Mojego Kościoła, Mój Ojciec ukarze winnych. Za każdy akt zbezczeszczenia, jakiego dokonają w Świętych Świątyniach Boga, będą bardzo cierpieli. Ale w dniu, w którym zbezczeszczą Moje Ciało, Najświętszą Eucharystię, Moich wrogów spotka wielka karę, jakiej nigdy dotąd nie doświadczono.

    Błagam wszystkich, którzy wierzą we Mnie, waszego umiłowanego Jezusa Chrystusa, abyście zdali sobie sprawę z największej obrzydliwości, jaka jest planowana w tym czasie, aby zniszczyć dzieci Boże. Nikczemny plan zwodzenia dusz, aby zaparły się Boga poprzez sprzedanie duszy i ciała bestii, jest sprytnie zaaranżowany przez świat muzyki rockowej, kina, polityki i religii.

    Nadszedł czas, żeby skażenie z wnętrza Świątyni Boga ujawniło się przed światem. Podczas, gdy wielu ludzi odrzuciłoby tę ohydę – gdyby była im otwarcie przedstawiona – prawda jest taka, że wielu z nich nic z tego nie będzie rozumiało. Ale kiedy satanistyczne symbole zostaną umieszczone w kościołach, będą one działać swą mocą na niewinnych i bez waszych modlitw, ofiar i cierpienia, zostaną Mi oni odebrani.

    Gdy w przyszłości nadejdzie ten czas, dusze te nie uwierzą tym z was, którzy znają Prawdę. Potem, gdy istota Obecności Boga zostanie zaatakowana przez Jego Kościół na Ziemi, skutki będą odczuwalne na całej Ziemi. Wtedy Światło Boga będzie słabło, ponieważ Obecność Boga zostanie unicestwiona. Tylko ciemność będzie dominować.

    Proszę was, Moi wierni słudzy, abyście spełniali swój obowiązek i zachowali czujność co do tych wszystkich rzeczy, przed którymi jesteście ostrzegani. Do Moich wyświęconych sług, którzy wkrótce jasno zrozumieją, co dzieje się na waszych oczach, mówię to: Dowodząc wami będę uczył was wypełniać wasze święte obowiązki, aby uratować jak najwięcej dusz, pozostając wiernymi Mojemu Słowu i karmiąc Moje owce, dopóki nie dam się poznać w ten Wielki Dzień.

    Wasz Jezus

  10. Józef Piotr said

    TO CO PONIŻEJ TO TEŻ Z NAJNOWSZEGO ARCHIWUM !!
    **************************__________*****************************
    tym ktosiem jest Chazarstwo !!
    ************************************

    Autor wpisu “ matrix”

    Witam, obserwuję ten wątek już od pewnego czasu i wreszcie zdecydowałem się zalogować. Otóż znalazłem w necie pewną „przepowiednię” dotyczącą Słowian. Użyłem cudzysłowu, ponieważ w zasadzie jest to realny plan stworzony przez ludzi, jednak jego autorzy traktują ten plan jako coś, co ma nieuchronnie nastąpić i to w bliskiej przyszłości. Ciekaw jestem Waszego zdania na ten temat, w szczególności komentarza Atraktora, którego wiedzę i intuicję wysoko cenię. Oto ten tekst:
    „Nasza taktyka walki ze Słowianami stanowi Wiedzę Tajemną. Słowianie, a szczególnie Rosjanie, są narodem niepokornym. Słowianina, Rosjanina, można zlikwidować, lecz nigdy pokonać. Oto dlaczego nasienie to podlega likwidacji, a na początek zmniejszenia ich liczebności.
    Metody naszej walki w gruncie rzeczy będą pokojowe. Będą one ideologiczne i ekonomiczne jednak w miarę potrzeby z zastosowaniem struktur siłowych. W pierwszym rzędzie dokonamy separacji narodów słowiańskich (jest ich ok. 300 mln. w tym połowa to Rosjanie) na małe państewka, nie utrzymujące między sobą dobrych relacji. Postaramy się, aby wciągnąć je w konflikty zbrojne w celu wzajemnego wyniszczania się. Ukrainiec będzie przekonany, że walczy o swoją niezależność, przeciwko ekspansji Rosji. Rosja natomiast będzie bronić swoich interesów narodowych, zmierzając do odzyskania utraconych ziem. Jednakże nie pozwolimy żadnej ze stron na samookreślenie się na bazie wartości narodowych i tradycji. W zmaganiach tych słowiańskie bydło będzie słabnąć. Do świadomości Słowian wprowadzimy takie stereotypy myślenia, przy których najbardziej strasznym określeniem, będzie słowo „antysemita” , a słowo Żyd będzie wymawiane szeptem. Oddziaływać będziemy za pośrednictwem radia i telewizji.
    Tępy słowiański umysł nie rozumie, że najbardziej przerażający faszyści to ci, którzy nigdy o tym nie mówią, a organizują wszystko na zasadach demokratycznych. Wiemy doskonale, że nacjonalizm umacnia nację. Przestarzałe hasło „internacjonalizm” zamienimy na hasło „wartości ogólnoludzkie”, co oznacza to samo. Nie pozwolimy na odrodzenie się nacjonalizmu wśród Słowian. Zagwarantujemy natomiast pełny rozwój naszego nacjonalizmu – syjonizmu, a ściślej żydowskiego faszyzmu. Organizacja Narodów Zjednoczonych jest obecnie pod pełną naszą kontrolą i stanowi narzędzie do zdobycia przez nas władzy nad „wszystkimi narodami świata”. Wielką populację Słowian pozbawimy elity narodowej, która określa rozwój poszczególnych krajów i w konsekwencji bieg historii. Dlatego postaramy się zdyskredytować ich wiedzę, na przestrzeni kilku lat zamkniemy połowę ich wyższych uczelni, a w pozostałych będą kształcić się tylko nasi. Wprowadzimy tam dodatkowo Ormian, Czeczenów, Cyganów itp. Będziemy walczyć aby we władzach słowiańskich państw było jak najmniej przedstawicieli narodów rdzennych, zamienimy ich naszą elitą żydowską. Zapewnimy, aby bydło podzielało nasz pogląd na historię. Wszystkimi środkami będziemy dążyć, aby przekonać narody, że cała ewolucja ludzkości zmierzała do uznania Żydów, jako wybranego przez Boga narodu, do panowania nad światem. Nie dopuścimy aby w krajach tych rozwijała się nauka. Rdzeń uczonych będzie stanowić nasza elita.
    Nie dopuścimy do zastosowania nowych technologii, aby doprowadzić przemysł do upadku. Z bezrobotnych utworzymy armię niewolników, wydobywających jedynie surowce na nasze potrzeby. Warunki życia w miastach ulegną pogorszeniu i znaczna część mieszkańców przeniesie się do wsi. Zdegenerujcie młodzież – i zwyciężycie naród. Hasło to dziś jest naszą dewizą. Zdemoralizujemy waszą młodzież po przez propagandę seksu, rocka, gwałtów, alkoholu, nikotyny i narkotyków, tj. pozbawimy was przyszłości. Uderzymy też w rodzinę, rozkładając ją, ograniczymy przyrost naturalny, będziemy popierać homoseksualizm. Zmniejszyć przyrost chociażby o połowę – oznacza likwidację 2 – 3 milionów bez jakichkolwiek strat fizycznych. Nie narodził się, nie ma i winnych. Dla przestępców stworzymy warunki lepsze niż dla bydła. Z więzień wypuścimy kryminalistów, aby zwiększyć ilość morderstw, napadów, niestabilności. Zasiejemy strach w narodach. Strach dotyczyć będzie obawy o bezpieczeństwo, utratę miejsca pracy, o przyszłość waszych dzieci ? Strachem więc będziemy rządzić.
    Te wielkie cele będą osiągane etapami. Już dziś 85% szelfu Oceanu Północnego znajdują się w naszych rękach. Społeczeństwo Rosji nawet nie jest tego świadome. Na południu Rosji żyje obecnie 1,5 mln. Ormian – jest to nasz przyczółek. Na początek ogłosimy utworzenie na Kubani republiki ormiańskiej. Następnie, po wypędzeniu Kozaków, przekształcimy ją w Chazarię – Izrael. Ostatnią istotną przeszkodą w osiągnięciu naszego celu – jest Cerkiew Prawosławna. Poradzimy też i tym problemem. Zgodnie z zapisami Talmudu Żydzi mogą formalnie przyjmować inne wyznania pozostając nadal wiernymi judaizmowi. W ten sposób zamienimy ich duchowieństwo naszym. Pozostałych przekupimy, a niepokornych – zlikwidujemy.
    Wszystkich Rosjan odetniemy od Wschodu przy pomocy tzw. Wielkiego Kręgu. Utworzona zostanie konfederacja wolnych narodów „Itil – Ural”, odcinająca Ural i Syberię od Rosji Centralnej (Republika Komi, Komi Piermiatska, Udmurtia, Wielki Tatarstan, Baszkortostan i, na podstawie sekretnych porozumień z Niemcami, Republika Niemców Nadwołżańskich. Następnie Krąg przejdzie przez Kałmykię, Dagiestan, Azerbajdżan, aż do Turcji. Za Uralem – sprawa prosta; uwolnione zostaną od Rosji – Sacha, Czukotka, Buratia. Stworzymy tam tak nieznośne warunki bytu, że narody te same poproszą Zachód by wyzwolić ich spod niewoli rosyjskiej. Jeśli w XIX w. Stany Zjednoczone zdołały kupić od Rosji Alaskę, to w XXI w. kupią całą Syberię. Ziemie te są dwukrotnie większe niż terytorium USA. Koszty do poniesienia szacuje się na 3 tryliony dolarów USA.
    W celu przeprowadzenia tak wielkich operacji, pod przykryciem „przekształceń demokratycznych”, utworzymy Rosjanom monarchię, o której wielu z nich marzy. Rzecz jasna takim monarchą będzie nasz człowiek. Innym narodom damy marionetkowych prezydentów. Monarchia słynie z tego, że cała energia mas kierowana jest w gwizdek. To pozwala nam realizować naszą tajną misję według odgórnie wytyczonych celów. Prezydent – to atrapa. Pomimo iż wybierany jest przez naród, ale mamy w tym swój istotny udział. W ramach restrukturyzacji kadr, najwyższe stanowiska w państwie zostaną obsadzone naszą elitą. Najważniejsze służby podlegające prezydentowi, też będą obsadzone naszymi. W naszych rękach będą znajdować się przysłowiowe sznurki, prowadzące bezpośrednio do prezydenta. I na koniec – najważniejsze w tym wszystkim są pieniądze. Pieniądze to władza i siła. Pieniądze to środki masowego przekazu, ogłupiające miliardy ludzkiego bydła. Usuwające niepokornych, bombardujące sprzeciwiających się – wczoraj Irakijczyków, Serbów – jutro Rosjan. O wszystkim decyduje kapitał i władza. Nad przejęciem władzy i gromadzeniem kapitału naród nasz pracuje już od tysiącleci.
    Nienawidzimy was, Słowianie. Pomimo to staramy się być wobec was mili, aby pozyskać wasze do nas zaufanie. Jesteście skazani, z wyrokiem. I póki nie uświadomicie sobie tego faktu, będą was bić. A więc bądźcie posłuszni – was pozostaje zaledwie 65 – 70 milionów, w najgorszym przypadku 40 – 45 mln. Stworzymy takie warunki, że będziecie pod naszą ścisła kontrolą i już nikt nam w tym nie przeszkodzi.
    Sprzyja temu także ogólna sytuacja w świecie. Na Zachodzie kończą się zapasy surowców. Z tego powodu ukierunkowani jesteśmy na Rosję. Z jednej strony zmierzamy do likwidacji najsilniejszego, niezależnego imperium, zajmującego szóstą część ziemi. Z drugiej – zawładnięcie jej bogactwami, które stanowią 60 – 70 % wszystkich światowych zasobów surowca i 75 – 80% dotychczas nie odkrytych pokładów ropy i gazu, zlokalizowanych na Syberii i na szelfie Oceanu Północnego. Na skutek ocieplania się klimatu większość z nas przesiedli się do swoich historycznych miejsc – Chazarii, w X w. odebranej nam przez Ruś Kijowską. Słowiańskie bydło przegonimy na północ do rezerwatów, jak Indian w USA”.

    • Wiesia said

      Mówią językiem dosadnym,buńczucznym i dość pewnym siebie.Powołując się na Boga zapominają,że nie są wcale jednym z 12 pokoleń o których jest w Piśmie Świętym,a poza tym jak ktoś może mówić o obietnicy Boga skoro nie spełnia wcale Jego warunków.Już bardziej nam nie zaszkodzą,bo Pan Bóg nam obiecał,że jak coś takiego nastąpi to Zainterweniuje Osobiście.Jestem o tyle spokojna,bo wiem,że to Oni właśnie mają problem poważniejszy,a jest nim brak pokory.Jak powiedziała Święta Tereska od Dzieciątka Jezus:”W niebie są wszystkie grzechy oprócz pychy,a w piekle są wszystkie cnoty oprócz pokory”.

  11. Piotr2 said

    03.02 .2014 , 21 :00 – W MIARĘ JAK WZRASTA LICZBA TYCH , KTÓRZY IDĄ ZA SZATANEM , BĘDĄ ONI ZA WSZELKA CENĘ DĄŻYĆ DO
    TEGO, ABY PUBLICZNIE WYZNAWAĆ KULT DIABŁA

    łumaczenie robocze
    ================
    Moja szczerze umiłowana córko,
    Moich uczniów poznasz, nie po ich
    wierze, lecz po ich czynach. Nie ma
    sensu mówić o tym, że Mnie kochacie,
    jeśli wasza wiara nie ma wpływu na
    wasze myśli, słowa i czyny. Tylko po
    owocach, jakie wydajecie, można
    naprawdę powiedzieć czy jesteście
    Moimi oddanymi uczniami. Kiedy
    mówicie, że Mnie kochacie, nie
    możecie odrzucać tych, którzy wołają
    do was o pomoc – tych, którzy pilnie
    potrzebują pocieszenia. Jeśli
    naprawdę jesteście Moi, nie unikajcie
    pomagania innym, którzy są
    prześladowani lub którzy cierpią.
    Jeśli jesteście wierni Mojemu
    Nauczaniu, nie mówcie okrutnie ani
    niegrzecznie o innej duszy.
    Z drugiej strony będziecie w stanie
    jednoznacznie rozpoznać tych, którzy
    oddają Mi cześć, poprzez owoce, jakie
    oni przynoszą. Oni nigdy nie będą się
    bali głosić Prawdziwego Słowa
    Bożego. Zawsze będą mówili Prawdę,
    nigdy nie powiedzą źle o innych i
    najpierw będą nieśli pocieszenie
    chorym, potrzebującym i tym, którzy
    szukają Prawdy. Zawsze będą stawiać
    potrzeby innych przed własnymi, będą
    okazywali cierpliwość, gdy będą
    prowokowani w Moje Święte Imię i
    będą milczeli, gdy będą cierpieli
    prześladowanie z powodu swojej
    wierności wobec Mnie. Zawsze będą
    się modlili za dusze innych i będą
    prosili o Miłosierdzie dla całej
    ludzkości. Podczas, gdy znajduję
    wielkie ukojenie i pocieszenie w
    takich duszach, staram się tylko
    przyciągnąć do Mojego Miłosierdzia
    te dusze, które okrywa zasłona
    kłamstwa, co jest spowodowane
    wpływem szatana na ich życie.
    Gdy czekam na ten Wielki Dzień,
    kiedy odzyskam Mój Tron, muszę
    cierpieć męki widząc bestię, szatana,
    który siedzi na swoim tronie, z rękami
    dumnie spoczywającymi, stopami
    rozstawionymi, z głową kozła, gdy
    pławiąc się w pochlebstwach
    oddawanych mu dobrowolnie przez
    tych, których usidlił. Kozioł jest
    symbolem jego skażenia, przez które
    pożera on ciała i dusze wszystkich
    należących do niego poprzez grzech
    rozpusty. Jego pierwszym celem jest
    bezczeszczenie ludzkiego ciała
    poprzez zachęcanie dusz, by poprzez
    zmysły upadlały się na wszelkie
    sposoby. Jego wpływ jest obecny
    wszędzie, a symbol kozła i jego rogów
    będzie widoczny w każdym geście.
    Jego zuchwalstwo będzie wkrótce
    widziane poprzez symbole, do
    okazywania których będzie on
    zachęcał swoich zwolenników ze
    wszystkich warstw społecznych, aby
    tak demonstrowali swoje
    przywiązanie do niego.
    W miarę jak wzrasta liczba tych,
    którzy idą za szatanem, będą oni za
    wszelką cenę dążyć do tego, aby
    publicznie wyznawać kult diabła i
    ktokolwiek sądzi, że to jest
    nieszkodliwe, mądrze by zrobił, gdyby
    przestał tak myśleć. Muszą błagać
    Mnie, Jezusa Chrystusa, abym pomógł
    im pokonać siły zła, które będą
    stosowane w świecie, z powodu
    władzy jaką szatan będzie sprawował
    w tych czasach.
    Za każdy akt nieposłuszeństwa wobec
    Mojego Kościoła, Mój Ojciec ukarze
    winnych. Za każdy akt
    zbezczeszczenia, jakiego dokonają w
    Świętych Świątyniach Boga, będą
    bardzo cierpieli. Ale w dniu, w którym
    zbezczeszczą Moje Ciało,
    Najświętszą Eucharystię, Moich
    wrogów spotka wielka karę, jakiej
    nigdy dotąd nie doświadczono.
    Błagam wszystkich, którzy wierzą we
    Mnie, waszego umiłowanego Jezusa
    Chrystusa, abyście zdali sobie
    sprawę z największej obrzydliwości,
    jaka jest planowana w tym czasie,
    aby zniszczyć dzieci
    Boże. Nikczemny plan zwodzenia
    dusz, aby zaparły się Boga poprzez
    sprzedanie duszy i ciała bestii, jest
    sprytnie zaaranżowany przez świat
    muzyki rockowej, kina, polityki i
    religii.
    Nadszedł czas, żeby skażenie z
    wnętrza Świątyni Boga ujawniło się
    przed światem. Podczas, gdy wielu
    ludzi odrzuciłoby tę ohydę – gdyby
    była im otwarcie przedstawiona –
    prawda jest taka, że wielu z nich nic z
    tego nie będzie rozumiało. Ale kiedy
    satanistyczne symbole zostaną
    umieszczone w kościołach, będą one
    działać swą mocą na niewinnych i bez
    waszych modlitw, ofiar i cierpienia,
    zostaną Mi oni odebrani.
    Gdy w przyszłości nadejdzie ten czas,
    dusze te nie uwierzą tym z was,
    którzy znają Prawdę. Potem, gdy
    istota Obecności Boga zostanie
    zaatakowana przez Jego Kościół na
    Ziemi, skutki będą odczuwalne na
    całej Ziemi. Wtedy Światło Boga
    będzie słabło, ponieważ Obecność
    Boga zostanie unicestwiona. Tylko
    ciemność będzie dominować.
    Proszę was, Moi wierni słudzy,
    abyście spełniali swój obowiązek i
    zachowali czujność co do tych
    wszystkich rzeczy, przed którymi
    jesteście ostrzegani. Do Moich
    wyświęconych sług, którzy wkrótce
    jasno zrozumieją, co dzieje się na
    waszych oczach, mówię to: Dowodząc
    wami będę uczył was wypełniać
    wasze święte obowiązki, aby
    uratować jak najwięcej dusz,
    pozostając wiernymi Mojemu Słowu i
    karmiąc Moje owce, dopóki nie dam
    się poznać w ten Wielki Dzień.

    Wasz Jezus

    Króluj nam Chryste.

  12. Krystynas said

    Pani Wiesiu jestem zbudowana taka postawa, Pani Haliny, Jamka, Jozefa Piotra i Wszystkich, dla ktorych bliskie sa sprawy naszego narodu. Przylaczam sie do apelu, abysmy blagali Boga o milosierdzie dla nas i ratunek dla naszej Ojczyzny odmawiajac od dzisiaj Koronke do Milosierdzia Bozego czy Rozaniec Sw. w tej intencji. Serdecznie pozdrawiam Pani Wiesiu! Blogoslawionego popoludnia dla Wszystkich.

    • Wiesia said

      Szczęść Boże!Pani Krystynas ja również serdecznie pozdrawiam Panią i oczywiście także zachęcam do wspólnej modlitwy w intencji naszej Ojczyzny. Im nas więcej, tym bardziej cieszy się nasza Królowa Polski ze współpracy naszej.
      Jezu,ufam Tobie!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: