Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Setki osób gromadzi się przy świecącej figurce Matki Bożej w Belgii

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 marca 2014


Setki osób przybywa zobaczyć świecąca podobnie jak w Medjugorje figurkę Matki Bożej  w południowej Belgii.

Lokalne media poinformowały, że jednego dnia w środę, przybyło 500 osób odwiedzić figurkę w cichej miejscowości  Jalhay znajdującej się zaledwie 22 km od miejsca objawień Banneux które wystąpiły w 1933 r. i są uznane przez Kościół.  Wtedy w 1933 r. Matka Boża powiedziała że „Jest Panią Ubogich”

Policja została zobowiązana do wzmocnienia swojej obecności wokół miejsca gdzie znajduje się figurka.

Zjawisko to  przyciąga coraz większe tłumy, a lokalne media piszą, że ​​niektóre z osób odwiedzających figurkę zostały wyleczone z chorób skóry.

Pomnik, około 30 centymetrów przedstawia  „Dziewicę z Banneux”.

„Jest pewne, że coś się dzieje, ale nie mogę powiedzieć, czy istnieje fizyczne lub cudowne wyjaśnienie”, powiedział Ojciec Leo Palm, który został wysłany w celu zbadania figurki przez biskupa Liege.

Moje drogie dziecko, niech będzie wiadomo, że moje objawienia nastąpią raz jeszcze we wszystkich Maryjnych grotach, tam gdzie zostały one zatwierdzone przez Kościół mojego Syna na przestrzeni wieków.

Bernaux

.

benn

Źródło: macedoniaonline.eu/content/view/24865/53/

Reklamy

Komentarzy 138 to “Setki osób gromadzi się przy świecącej figurce Matki Bożej w Belgii”

  1. Marana Tha said

    kolejna część z lektorem : http://oblubienica.eu/video/swiadectwa/chiny/jezus-w-chinach/jezus-w-chinach—nasiona-krwi

    • Marana Tha said

    • basiaka said

      http://wiadomosci.onet.pl/poznan/poznan-wierni-przerwali-kazanie-i-wyszli-z-kosciola-reakcja-episkopatu/cw9we

      • KRYSTYNA said

        WIĘCEJ TU:

        http://www.fronda.pl/a/bunt-rebelia-wierni-maja-dosc-wychodza-z-kazania-ks-malkowskiego,35508.html

        KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

      • Temi said

        Ks. Malkowski moze byc nastepnym ,ktorego odwiedzi seryjny samobojca.

        • Temi said

          lub najedzie ciezarowka na wschodnich numerach rejestracyjnych.
          Kroluj nam Chryste !!!

      • obserwator said

        KOCHANI! tzw. „WIERNI”, tzw. „WIERNYM” – NIE SĄ RÓWNI!

        cyt: „ksiądz Stanisław Małkowski mówił: „Trzeba się zbroić, bo kraj jest zagrożony. Emigracja to zamierzone działanie rządzących Polską. Chodzi o to, żeby nasze społeczeństwo wymarło”. „Gazeta Wyborcza” podkreślała również, iż duchowny nie szczędził uwag pod adresem rządu i Platformy Obywatelskiej.” – NIE SZCZĘDZIŁ UWAG PO_d ADRESEM TYCH ZAKONSPIROWANYCH, ZYDOWSKICH KRYMINALISTÓW?!!!! NO TO ZACHOWAŁ SIĘ, NADZWYCZAJ POWŚCIĄGLIWIE, BY NIE POWIEDZIEĆ – WRĘCZ MAŁO PATRIOTYCZNIE!!! NO BO JAK MOŻNA MIEĆ JEDYNIE „UWAGI”, PO_d ADRESEM EWIDENTNYCH- CHOCIAŻ ZAKONSPIROWANYCH – NAJEŹDŹCÓW- KRYMINALISTÓW/PRZESTĘPCÓW ŻYDOWSKICH?!!! PRZECIEŻ ONI – ZA SWOJE „DOKONANIA” ,czyli „ZAMIARY WOBEC NARODU POLSKIEGO i POLSKI” (patrz internet) – JUZ DAWNO PO_winni – CO NAJMNIEJ – SIEDZIEĆ NA DOŻYWOCIACH, JEŚLI NIE DYNDAĆ NALATARNIACH!!!! PRZECIEŻ TO SĄ EWIDENTNI, ZAKONSPIROWANI, BANDYCCY PSYCHOLE SYJONISTyCZNI, NIKCZEMNIE WYNISZCZAJĄCY NARÓD POLSKI, CO MOŻNA IM BARDZO ŁATWO i w KAŻDEJ CHWILI UDOWODNIĆ!!! CO, NIBY PRZYPADKIEM MAMY ZRUJNOWANĄ GOSPODARKĘ, A POLACY EMIGRUJĄ Z POLSKI?!!! NIBY PRZEPADKIEM NARÓD POLSKI ZOSTAŁ OGRABIONY i WPĘDZONY W NĘDZĘ?!!! TU NIE MA PRZYPADKÓW!!!! TO WSZYSTKO JEST DO UDOWODNIENIA!!!!

        cyt: „Słowa duchownego oburzyły wiernych. Jeden z nich wstał i głośno przerwał kazanie. – Ksiądz mija się z prawdą. Nigdy nie mieliśmy takiej wolności w Polsce jak teraz. I Kościół też nie cieszył się taką wolnością – miał powiedzieć starszy mężczyzna. Wiele osób zaczęło klaskać i zagłuszać kazanie, a następnie opuściło świątynię.” – JAKICH WIERNYCH MOGŁY OBURZYĆ TEGO TYPU SŁOWA?!!! NO JAKICH??? ALBO TYLKO SKOŃCZONYCH IDIOTÓW, KTÓRZY SĄ ZBYT ŚLEPI, ABY DOSTRZEC, ŻE NIE MA W POLSCE 9ANI NIGDZIE INDZIEJ) ŻADNEJ WOLNOŚCI, ani ŻADNEJ DEMOKRACJI a JEDYNIE NIEPRAWDOPODOBNE SPUSTOSZENIE EKONOMICZNE (i nie tylko), JAKIEGO DOKONAŁA TA BANDA ZWYRODNIAŁYCH ŻYDÓW, NA NARODZIE POLSKIM!!!! ALBO WIĘC TEN KOLEŚ, KTÓRY SIĘ CZEPIŁ TYCH SŁÓW, TO ZWYKŁY, SKOŃCZONY, INTELEKTUALNY GŁĄB, ALBO – I TO JEST ZNACZNIE BARDZIEJ PRAWDOPODOBNE – BYŁA TO ZAPLANOWANA AKCJA TYCH SYJONISTYCZNYCH, BANDYCKICH ŻYDÓW, KTÓRZY PRZESIĄKNĘLI NASZE- POLSKIE – SPOŁECZEŃSTWO, I – OPRÓCZ KAPOWANIA, CZYLI BYCIA „USZAMI i OCZAMI” TYCH OBŁĄKANYCH, SYJONISTYCZNYCH ZWYRODNIALCÓW NAS WYKAŃCZAJĄCYCH, INTENSYWNIE PRACUJĄCYCH NAD SKŁÓCANIEM NASZEGO NARODU!!!

        NIE MA ŻADNEGO POWODU, ABY PO TAKICH i TEGO TYPU SŁOWACH, WYCHODZIĆ Z KOŚCIOŁA, BO TO JEST NAJPRAWDZIWSZA PRAWDA!!!! i JEŚLI FAKTYCZNIE, ZA TE SŁOWA, CZYLI ZA NAJPRAWDZIWSZĄ PRAWDĘ, KTOKOLWIEK PRZEPRASZAŁ, TO MÓGŁ TO ZROBIĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE SKOŃCZONY IDIOTA, KTÓRY NIC NIE ROZUMIE, Z TEGO, CO SIE NAPRAWDĘ DZIEJE W POLSCE, i NIE ROZUMIE NIC Z TEGO, CO SYJONISTYCZNI ŻYDZI, ROBIĄ, Z POLAKAMI, Z NARODEM POLSKIM, LUB- EWENTUALNIE- KTOŚ TAKI, KTO JEST JEDNYM Z NICH – Z TYCH SYJONISTYCZNYCH KRYMINALISTÓW, WYNISZCZAJĄCYCH NASZ NARÓD!!!

        JEŻELI KOMUŚ NALEŻĄ SIĘ TU PRZEPROSINY, TO NALEŻĄ SIE ONE WYŁĄCZNIE NARODOWI POLSKIEMU!!! PRZEPROSINY TAKŻE NALEŻĄ SIE TEMU KSIĘDZU, ZA SŁOWA KTÓREGO PRZEPRASZAŁ TEN ZAKONSPIROWANY GANGSTER W SUTANNIE (LUB TOTALNIE NIEKUMATY OSIOŁ, JEŚLI NIE ROZUMIE ON SYTUACJI POLSKI i POLAKÓW), JEŚLI FAKTYCZNIE TAKA SYTUACJA MIAŁA MIEJSCE, tzn. PRZEPRASZANIE ZA TEGO TYPU SŁOWA!!!
        A WIERNI – TO POWINNI ZAPAMIĘTAĆ SOBIE TWARZE, TYCH, CO WYSZLI Z KOŚCIOŁA, NAWET ZROBIĆ IM ZDJĘCIA (!!!!) i POWIESIĆ JE W KOŚCIELNEJ GABLOCIE, ABY WSZYSCY ICH SOBIE ZAPAMIĘTALI, BO TO NIE SĄ „ZWYKLI LUDZIE”, A CO NAJMNIEJ BANDA ZWYKŁYCH TĘPAKÓW, JEŚLI NIE PŁATNI, SYJONISTYCZNI PROWOKATORZY, OD KTÓRYCH AZ SIĘ ROI W NASZYCH SPOŁECZEŃSTWACH, KTÓRYCH ZADANIEM JEST POMIĘDZY NAMI- POLAKAMI – JĄTRZYĆ!!! i JEŚLI „WYBORCZA” to OD RAZU PODŁAPAŁA, TO NIE WYKLUCZONE, ŻE TO BYŁA ZYDOWSKA „USTAWKA”, i TO BY WYJAŚNIAŁO WSZYSTKO….

        cyt: „Całej zajście skomentował na antenie Radia ZET rzecznik Episkopatu ksiądz Józef Kloch. – Kościół nie jest miejscem na przedstawianie swych politycznych poglądów. To nie rola księdza – powiedział.” – TO NIE SA POLITYCZNE POGLĄDY PANIE KLOCH!!!!!! TO SĄ EKONOMICZNE (i nie tylko ekonomiczne) FAKTY!!!!! TO SĄ FAKTY, KTÓRE MOŻNA W KAŻDEJ CHWILI UDOWODNIĆ!!!! TO SA FAKTY, ZA KTÓRE WY – CAŁE TO ZAKONSPIROWANE, SYJONISTYCZNO/MASOŃSKIE TAŁATAJSTWO – JUŻ NIEBAWEM, BEZLITOŚNIE OD_PO_WIECIE!!!!!!
        MYŚLICIE, ZE – TRZYMAJĄC Z BELZEBUBEM – PO_konacie BOGA??!! CHYBA SIE WAM COS ZDROWO PO_przestawioło PO_d tym durnym, masońskim deklem – WY SKONCZENI GŁUPCY!!!!

        • Temi said

          Coby ksiadzb nie powiedzial to : POWIEDZIAL ZA MALO !!!!
          ZA DELIKATNIE ! MY POTRZEBUJEMY MLOTA jak mowi ks. PIOTR. . Wyprane mozgi przez telewizornie. Dziekujmy za Radio Maryja i Telewizje Trwam . Dziekujmy za kalanow : BOZYCH WOJOWNIKOW takich jak Ks. Stanislaw Malkowski.
          Dzisiejsze czytania – PIEKNE ! Mozna spytac Skad Bog przewidzial ze uczeni w Pismie i faryzeusze beda zmieniac przykazania ? Dziekujmy za wspanialych Kaplanow , ktorzy nam pozostali i otoczmy modlitwa WSZYSTKICH KAPLANOW , proszac o Swiatlo Ducha Swietego dla nich, aby wskazywali i prowadzili nas do Jezusa.
          Kazanie ks. Piotra 2014-03-15 http://gloria.tv/?media=582349 , oraz 2014-03-16
          http://gloria.tv/media=582952
          Ks . Piotr jest darem na obecne czasy. Inni kaplani rowniez sie budza : BOGU NIECH BEDA DZIEKI !
          Po atakach na Ojca Swietego beda nastepne na naszych Pasterzy ( zaczelo sie od Abp. Wielgusa , pozniej atak na Abp. Jozefa Michalika, teraz rowniez Abp, Stanislaw Gadecki jest przedmiotem ataku. Wczoraj ks.w mojej Parafii po Ewangeli powiedzial kilka slow, ze wkrotce katolicy beda wszedzie przesladowani. Wczoraj burmistrz New York – u wzial udzial w uroczystej Mszy Sw. w Katedrze Sw. Patryka ale zbojkotowal Parade dla uczczenia tak waznego dnia dla Irlandczykow, powod ?- ZAKAZ UDZIALU W PARADZIE OSOB HOMOSEKSUALNYCH>
          Jesli taka jest postawa burmistrza czy w nastepnym roku bedzie zezwolenie na ta Parade ?
          Pozdrawiam serdecznie . Zycze blogoslawienstwa Bozego .
          Kroluj nam Chryste !!!

      • szach said

        a może oni nie wyszli z kościoła, a weszli do kościoła ? Bo naszym „dziennikarzom ” z onetu czy wybiórczej często się myli. Język polski łatwy nie jest 🙂

        • Temi said

          Slusznie … ) 😦
          Zdaza sie nawet takie westnienie jak CUSZ …) i skad wiadomo o co moze chodzic ? POLSKI IDIOM ?

  2. Dzieckonmp said

    Świecąca kula została zauważona w piątek, nad niebem we Włoszech. Wielu świadków twierdziło że widzieli „super spadającą gwiazdę” nad Genui i Mediolanem. Zjawisko miało miejsce około godz. 10 czasu lokalnego.

  3. Dzieckonmp said

    Szok. tłumaczcie

    http://www.washingtonpost.com/national/religion/cardinal-dolan-pope-francis-opened-door-to-gay-civil-unions-debate/2014/03/10/d41e5c1e-a87d-11e3-8a7b-c1c684e2671f_story.html

    • KRYSTYNA said

      http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.washingtonpost.com/national/religion/cardinal-dolan-pope-francis-opened-door-to-gay-civil-unions-debate/2014/03/10/d41e5c1e-a87d-11e3-8a7b-c1c684e2671f_story.html&prev=/search%3Fq%3Dhttp://www.washingtonpost.com/national/religion/cardinal-dolan-pope-francis-opened-door-to-gay-civil-unions-debate/2014/03/10/d41e5c1e-a87d-11e3-8a7b-c1c684e2671f_story.html%26biw%3D1366%26bih%3D644

      • pio0 said

        Już kiedyś pisałem, cytując washingtonpost to tak jakby cytować i wierzyć w to co łonet czy tvłen chce przekazać.
        Najprostszy sposób poróżnić Chrześcijan – wprowadzić zamęt, zbuntowac przeciw sobie i rozbić od środka. Jak masoneria, nie mogła się przedrzeć tyle lat przez Kościół to od środka go świdruje.
        Poczekajmy na oficajlne potwierdzenie czy wprowadzenie tego pseudo „dogmatu”.
        Tym co karmią nas massmedia, plotki, nowinki, sensacje, odstawmy na bok – można się łatwo pogubić i zatracić szkodząc innym.

        • KRYSTYNA said

          ” …Wkrótce zobaczycie, że zmieni się prawo w waszych krajach i kościołach, aby przyjąć z ochotą wszelkiego rodzaju grzechy i je zalegalizować. Prawo państwowe i prawo kościelne złączą się w jedno, aż w końcu przestanie się dyskutować na temat Słowa Bożego, ani też nie będzie się Go przestrzegać. Domaganie się praw dla chrześcijan będzie równoznaczne z łamaniem prawa i będzie podlegało różnego rodzaju karom. Wy, którzy nie wierzycie, że te rzeczy są możliwe, niestety staniecie się wtedy świadkami tego w swoim własnym życiu, tak, jak zostało to przepowiedziane.

          Ilu z was pozostanie wiernymi Mojemu Słowu? Mojemu Nauczaniu? Niewielu. I to właśnie ci, którzy teraz twierdzą, że oddają Mi cześć i są wierni Mojemu Kościołowi, będą pierwszymi, którzy odwrócą się od Prawdy…”

          http://paruzja.info/marzec-2014/1462-10-03-2014-15-30-domaganie-sie-praw-chrzescijanskich-bedzie-rownoznaczne-z-lamaniem-prawa

          KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

        • marcogiani said

          Załamałem się czytając wpisy pod tym tekstem: http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,15633926,Wierni_przerywaja_kazanie__niektorzy_wychodza_z_kosciola.html?v=1&obxx=15633926&order=najfajniejsze&page=3#opinions
          I to są katolicy w Polsce, biorąc nawet poprawkę na antypolską gazetę. Tak jak we wpisie wyżej: „Ilu z was pozostanie wiernymi Mojemu Słowu? Mojemu Nauczaniu? Niewielu.” Bóg się w tym przypadku niestety nie myli.

        • Dzieckonmp said

          No komentarze tam to chyba ludzie opętani piszą.

        • MamOczy said

          – Słuchając tego pseudokazania, jako człowiek wierzący i regularnie praktykujący czułem się upokorzony. Chciałem już wyjść z kościoła, ale jeden mężczyzna w sile wieku wstał i centralnie przerwał to kazanie – relacjonuje jeden z wiernych uczestniczących w tej mszy św. – Powiedział mniej więcej tak: „Ksiądz mija się z prawdą. Nigdy nie mieliśmy takiej wolności w Polsce jak teraz. I Kościół też nie cieszył się taką wolnością”.

          Naprawdę straszne , że ludzie myślą, że są wolni bo mogą pojechać do pracy za granicę .. Przykre to ale prawdziwe dopóki ludzie będą mieli ciepłą wodę w kranach i nie poczują trochę głodu to nic się nie zmieni . Ale tak myśli z 90 % ludzi sam zagadywałem co myślą na temat Ukrainy i potencjalnego konfliktu by zbadać co sądzą , To większości to nic nie obchodziło , a reszta , że unia jest , nato obroni itp .. Tu naprawdę trzeba być już zaślepionym by mówić , że jesteśmy wolni . Ludzie nie mają pracy , a jak mają to spora ich część pracuje w koszmarnych warunkach za nędzne pieniądze . I nie ma nadziei na poprawę tego stanu będzie tylko gorzej .. Skoro rządzący popierają szatana i jego prawa . Jednym słowem jest tylko żal tych ludzi , że tak głęboko szatan ich zwiódł ..

        • cox said

          @Marciogiani- Nie należy się tym załamywać. Na portalu ,,wyborowej” panuje swego rodzaju cenzura. Moje komentarze nigdy tam nie wchodziły. Pod artykułem przedstawiającym to samo na wp jest wiele dobrych komentarzy.

        • szach said

          Racja Cox. Moje też się nigdy nie ukazały np. na onet czy wielu innych,moderowanych. Z wyjątkiem ,kiedy raz dla sprawdzenia napisałam po ich myśli, to natychmiast był na samej górze. Te portale mają kreować rzeczywistość a nie opisywać.

    • DAWID said

      no cuz….

    • Józef piotr said

      Szok
      Ale co dalej ?
      Dokąd to zmierza ?
      **********************************************************
      A ja powtorzę swój wpis z przed kilku dni:

      ” ………………..
      Kościół blokował i blokuje wiele objawień.
      Obecnie blokują Medjugorie, kapłani i biskupi blokują i naśmiewają się z Loudres, z Garabandal to temat tabu.
      Faryzeuszom chodzi o mamonę, nie o sprawy Boga i wiary.
      W Polsce blokują objawienia w Gietrzwałdzie, nawet niedawny cud Eucharystii w Sokółce – w każdy możliwy sposób.
      Niejaki ksiądz Piotr Natanek mówi o tym od lat w swoich codziennych kazaniach w internecie.
      W Kościele (też w Polsce) trwa wojna – między zwolennikami II soboru (tzw. nowocześni – większość w Episkopacie – co ciekawsze są członkami lóż masońskich – a więc kościoła Lucyfera – np biskup Dziwisz) – z tradycjonalistami (mniejszość, głównie niższy kler).

      Nawet w Watykanie działa loża masońska (wyznawcy niosącego światło (lucis feris) – a nie można 2 panom służyć:
      [img]
      http://gazetawarszawska.com/wp-content/uploads/2013/08/Lo%C5%BCa-watyka%C5%84ska-Kardyna%C5%82-S-Dziwisz-masonem-33-stopnia1.jpg%5B/img%5D

      PS – czytając przepowiednie nie dziwię się o „zniszczeniu Rzymu, papiestwa przez hordy dzikusów,
      Widocznie tak musi być jako kara od Boga dla zdegenerowanej ludzkości – szczególnie Zachodu, a także księży i biskupów, kapłanów – skoro oni już jawnie kpią z Boga – popierają związki homo, lebijskie, eutanazję, aborcje, klonowanie – zabawa ludzi w Boga.
      *********************************
      To łamie wszelkie przykazania dane przez stwórcę – ten system – więc ludzkość musi zostać ukarana.
      Biskupi i kardynałowie, którzy są członkami masonerii.
      W Polsce Dziwisz i kilku innych.
      Reszta księży musi się podporządkować – jak nie to won. Obcięcie kasy – jak w przypadku tego księdza Natanka – nie bał się mówić otwarcie co i jak – to co mówił i mówi jest niewygodne i dla rządzących i dla episkopatu.

      Tu link do kazań (codziennie) tego księdza, wygłasza je w miejscowości Grzechynia – wczoraj czy przedwczoraj mówił o „oczyszczeniu”, a 27 każdego miesiąca jest kazanie patriotyczne.

      http://pl.gloria.tv/?user=34588&videos

      2014-03-11 kazanie ►ks.Piotr Natanek◄
      http://pl.gloria.tv/?media=580972

      Codziennie wygłasza kazania – od kilku lat. Mówi o objawieniach – wszelkich, ostrzega ludzi, Kościół i świat, mówił o Warszawie, że zostanie powtórnie zniszczona (2 lata temu) A to, że biskup Dziwisz – mason go suspendował to inna sprawa.
      Nie był posłuszny biskupowi.
      Odnoszę wrażenie, że moc słowa tego kapłana ma moc równą prorokom.

      • Temi said

        Dlatego pamietajmy o modlitwie za kaplanow. wszystkich KAPLANOW.
        Kroluj nam Chryste !!!

        • Ligia said

          Modlitwę za Kościół i Kapłanów św. siostry Faustyny Kowalskiej (Dz.s.F. 1052)

          O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie. Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana – bo Ty wszystko możesz. Amen.

    • KRYSTYNA said

      Komunia dla rozwodników. Czy to możliwe? — CZAS NA ZMIANY…
      =================================================

      http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1565,komunia-dla-rozwodnikow-czas-na-zmiany.html

      W Ewangelii wielokrotnie słyszymy słowa Jezusa, który mówi, że wszystkie grzechy oprócz tego wobec Ducha Świętego, będą nam odpuszczone. Jak zatem rozumieć konsekwentne odmawianie udzielenia Eucharystii osobom żyjącym w ponownych związkach? Czyżby istniał jeszcze jeden grzech, od którego nie ma odwrotu?

      Coraz częściej mówi się w Kościele o konieczności zmiany podejścia wobec rozwodników żyjących w nowych związkach. Wystarczy spojrzeć na statystyki, aby zrozumieć, dlaczego nie da się tej kwestii dłużej zamiatać pod dywan. Niestety, w Polsce niemal jedna czwarta nowych małżeństw kończy się rozwodem, w Europie zachodniej współczynnik ten sięga już ponad 50%.

      Przyczyn takiego stanu rzeczy podaje się wiele. Zmieniamy się jako społeczeństwo, stajemy bardziej mobilni i – jak by powiedzieli socjologowie – zatomizowani. Związek nie znaczy już tego co kiedyś. Szybszy rytm życia i niekończące pokusy wyboru sprawiają, że coraz więcej osób nie rozumie, dlaczego jedna osoba powinna im wystarczyć na całe życie.

      Nie dziwi zatem fakt, że sam papież Franciszek zalecił podjęcie debaty, w której kardynałowie i biskupi zastanowią się nad możliwością dopuszczenia do Komunii osób, żyjących z nowymi partnerami. Śmiało w tej kwestii w wywiadzie dla dziennika „La Repubblica” wypowiedział się kard. Walter Kasper proponując, aby po okresie pokuty osoby rozwiedzione żyjące w innych związkach mogły przystąpić do spowiedzi i Eucharystii. „Każdy grzech może zostać przebaczony. Niewyobrażalne jest to, by człowiek mógł wpaść w czarną dziurę, z której Bóg nie mógłby go wyciągnąć” – twierdzi.

      Podobnego zdania jest Kardynał Reinhard Marx, obecny przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec. W homilii wygłoszonej rok temu podkreślał, jak bardzo adekwatna do obecnej sytuacji jest historia interpretacji ewangelicznego przekazu o cudzołożnicy. Choć w pierwszych wiekach chrześcijaństwa niektórzy rygoryści uważali, że grzechu cudzołóstwa w ogóle nie można odpuścić, trudno im było polemizować z postawą Chrystusa. „Nasuwa się myśl o rygorystach wszystkich czasów w Kościele… Wszyscy są grzesznikami jak ta kobieta, wszyscy potrzebują wybaczenia” – skomentował kardynał, podkreślając, że jeśli osoby takie czują skruchę, ale nie mogą już wrócić do poprzedniego małżeństwa; „nie należy czynić ich chrześcijanami drugiej kategorii”.

      Czy coś w tych słowach powinno nas gorszyć? Czy komunia dla osób w nowych związkach byłaby początkiem końca Kościoła? Choć sporo osób o tym nie wie, małżonkowie żyjący w separacji, a de facto zrywający ze sobą wszelkie kontakty, nadal mogą bez przeszkód przystępować do sakramentów tak długo, jak długo żyją w czystości. Do wyobrażenia jest nawet sytuacja, w której tzw. „białe małżeństwo” – a w tym przypadku ponowny związek – unika współżycia, przystępując do Eucharystii poza parafią, w której mogliby być powodem zgorszenia.

      Problem ten dostrzega kard. Kasper, który mówi wprost: „Doktryny nie można zmienić, ale istnieje zjawisko jej rozwoju. Wszystkie sobory ekumeniczne przed Soborem Watykańskim II dokonały tego fundamentalnego rozróżnienia uznając, że dyscyplina może zmienić się, kiedy zmieniają się sytuacje” – stwierdził przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Jedności Chrześcijan.

      Co to znaczy w praktyce? Moim zdaniem jedno: jeśli sam fakt życia poza małżeństwem nie wyklucza nas z uczestnictwa w Eucharystii, dlaczego po okresie pokuty, nie moglibyśmy dać drugiej szansy osobom, których małżeństwo po prostu się nie udało? Prawosławie zna obrzęd ponownych zaślubin, a kurczowe trzymanie się postawy piętnowania takich osób prowadzi do przekonania, że wszystko rozchodzi się jak zwykle o seks.

      Czym innym jest cudzołóstwo, a czym innym próba odbudowania swojego życia na nowo. Jak dobrze wiemy, Jezus w Ewangelii św. Marka mówi: „Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone” zapowiadając, że tylko ten jeden, wobec Ducha Świętego nie doczeka się odpuszczenia.

      Warto mieć jednak na uwadze, że Jezus rozmawiając z cudzołożnicą nie unieważnił jej grzechu, ale dał jasne zalecenie: idź i nie grzesz więcej. Ten brak potępienia, nie zanegował przeszłości, ale otworzył przed nią przyszłość, bez balastu grzechu. W tym kontekście Eucharystia dla osób rozwiedzionych w nowych związkach nie może był łatwym planem B, jeśli wcześniejsze małżeństwo zawiedzie. Jej sens objawiłby się tylko wtedy, gdy razem z nią i przy świadomości własnego błędu, nastąpiłoby autentyczne nawrócenie. „Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić!” (Ga 6,7) – czytamy przecież w liście do Galatów.

      Jak zatem rozumieć konsekwentne odmawianie udzielenia Eucharystii osobom żyjącym w ponownych związkach? Czyżby istniał jeszcze jeden grzech, od którego nie ma odwrotu?

      Nie ulega wątpliwości, że na ten temat warto i trzeba rozmawiać. Oczywiście nie po to, aby bezrefleksyjnie dostosować Kościół do świata, ale aby miłosiernie wyciągnąć rękę do osób, które szczerze pragną Eucharystii, ale błędów przeszłości z różnych względów cofnąć nie mogą.

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE !!!

      • Leszek said

        O tym już dobrych kilka lat temu, że to będzie miało miejsce w Kościele Rzymskim zapowiadał Pan Jezus już śp. Louise Starr TOMKIEL. Nie wspominam o tym, że pierwszym świadkiem destrukcji Kościoła, nowego Izraela Bożego był już prawie 2000 lat temu w wizji Bestii wychodzącej z ziemi podobnej do Baranka, mówiącej jak Smok (Ap 13,11n) św. Jan Apostoła na wyspie Patmos, a także o wizji dot. upadku Kościoła bł. A.K. Emmerich.
        Nadto w 7-ej Księdze (zatył. ‚Uwielbienie’) „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty czytamy, o takiej oto zapowiedzi Pana Jezusa dot. dalekiej (odnoszącej się właśnie do naszych czasów) przyszłości Kościoła, udzielonej Apostołom i uczniom po swym Zmartwychwstaniu, a przed swym Wniebowstąpieniem:
        …Mówię wam też i to, że ziemia zostanie podobnie zniszczona, gdy ohyda spustoszenia ogarnie nowe Kapłaństwo i doprowadzi ludzi do odstępstwa przez przyjęcie piekielnych nauk. Wówczas pojawi się syn szatana. Ludy jęczeć będą w straszliwej trwodze i niewielu zostanie wiernych Bogu. Wtedy to w strasznych konwulsjach nadejdzie koniec – po zwycięstwie Boga oraz Jego nielicznych wiernych – i gniew Boży [ujawni się] nad wszystkimi przeklętymi…Wiecie, do czego prowadzi rozprzężenie w kapłaństwie, przyjmowanie skażonych nauk, egoizm, chciwość i pożądliwość. Do bogobójstwa! W przyszłych wiekach Syn Boży nie będzie już mógł być zabity, ale wiara w Boga, idea Boga – tak! (por. Łk 18,8). Dlatego będzie dokonywane bogobójstwo – jeszcze bardziej nieodwracalne, bo bez zmartwychwstania. O, tak! To się będzie mogło dokonać. Tak. Ja to widzę… Będzie się mogło dokonać przez zbyt wielu Judaszy z Kariotu przyszłych wieków. Okropność!… Mój Kościół zostanie wysadzony z posad przez swoich szafarzy/przełożonych!…
        http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-07-021.htm

      • Zorrro said

        Jeśli pozytywna tradycja utrzymująca się w.nauczaniu KK zliberalizuje się, stosując argumentację źle pojmowanego miłosierdzia, to
        DE FACTO NARUSZY SIE ZASADĘ NIEROZERWALNOSCI ZWIĄZKU MAŁŻEŃSKIEGO, A TYM SAMYM ZAPRZECZY SIĘ NAUCZANIU EWANGELII.
        Wypełniają się orędzia MBM!

        • marcogiani said

          O tym samym miałem napisać, orędzia MBM wypełniają się na naszych oczach! Zwraca uwagę perfidny sposób argumentacji o czym była mowa w orędziach.

        • bolek12345 said

          a ja nie wiem czy jakby żyli tak po rozwodzie ale nie współżyli ze sobą czyli w tym „białym małżeństwie” to wtedy też nie mogą przyjmować Eucharystii? Jak to jest? Ktoś może odpowiedzieć

        • Zorrro said

          @Bolek12345
          Widzę,.że nikt nie udzielił.Ci jasnej odpowiedzi.
          Tak, białe.małżeństwo ma prawo do.przyjmowania Eucharystii, ale pod warunkiem, że na prawdę żyją we.wstrzemięźliwość seksualnej a np.wspólnie wychowują dziecko.

      • Leszek said

        W swoim interesującym komentarzu Krystyna w kontekście sprawy udzielania Komunii św. osobom rozwiedzionym, żyjącym w drugim cywilnym związku, odnosząc się do wydarzenia opisanego w Ewangelii Janowej9 tj. J 8,1-1), tak napisała : …Warto mieć jednak na uwadze, że Jezus rozmawiając z cudzołożnicą nie unieważnił jej grzechu, ale dał jasne zalecenie: idź i nie grzesz więcej. Ten brak potępienia, nie zanegował przeszłości, ale otworzył przed nią przyszłość, bez balastu grzechu…
        Może warto by przytoczyć z „Poematu Boga- Człowieka” M. Valtorty, komentarz Pana Jezusa, jak On tą sprawę widział:
        «WINNEJ WSKAZUJĘ DROGĘ, KTÓRĄ MA PODĄŻAĆ, ABY SIĘ ZBAWIĆ»
        …Jest cudzołożnikiem ten, kto dokonuje czynu i ten, kto pragnie tego czynu, a pragnie go ze wszystkich sił. Rozwiązłość istnieje tak w tym, kto grzeszy, jak i w tym, kto pragnie grzeszyć. Nie wystarczy nie popełniać zła, trzeba też go nie pragnąć… Winnej wskazuję drogę, którą ma podążać, aby się zbawić. Ma wrócić do domu, pokornie poprosić o przebaczenie i otrzymać je dzięki prawemu życiu. Więcej nie ulegać ciału. Nie nadużywać Bożej Dobroci i dobroci ludzkiej, aby nie zapłacić bardziej surowo niż obecnie za ponowne popełnienie grzechu lub za popełnianie go wiele razy. Bóg przebacza, a przebacza dlatego, że jest Dobrocią. Człowiek jednak – choć powiedziałem: „Przebacz twemu bratu siedemdziesiąt siedem razy” – nie potrafi przebaczyć nawet dwa razy. N i e d a ł e m jej pokoju ani błogosławieństwa, g d y ż nie miała w sobie zupełnego oderwania się od swego grzechu, które jest wymagane do otrzymania przebaczenia. W swym ciele i, niestety, w swym sercu nie miała obrzydzenia do grzechu. Maria z Magdali po skosztowaniu Mojego Słowa poczuła obrzydzenie do grzechu i przyszła do Mnie z całkowitym pragnieniem bycia inną. Ta kobieta jednak wahała się ciągle pomiędzy głosami ciała i ducha. I w zamęcie tej chwili nie potrafiła jeszcze przyłożyć topora do pnia swego ciała, aby go powalić i aby – jako okaleczona z jarzma swej pożądliwości – iść do Królestwa Bożego. Okaleczona z tego, co było dla niej zgubą, lecz ubogacona tym, co jest zbawieniem.
        Chcesz wiedzieć, czy potem się zbawiła? Nie dla wszystkich byłem Zbawicielem. Dla wszystkich chciałem nim być, ale nie byłem nim, gdyż nie wszyscy mieli wolę bycia zbawionymi. I to była jedna ze strzał najbardziej przenikających Mnie w czasie Mojej agonii w Getsemani.
        więcej: http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-04-190.html

        • Leszek said

          W tym miejscu mojego wpisu wkradł się błąd: …w Ewangelii Janowej9 tj. J 8,1-1)…; powinno być : …w Ewangelii Janowej ( tj. J 8,1-11)…

        • szach said

          Po co ta cała filozofia ? Sprawa jest prosta. Mamy 5 warunków spowiedzi:
          rachunek sumienia,żal za grzechy,mocne postanowienie poprawy,spowiedź szczera,zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.
          Jeśli choć jeden warunek jest nie spełniony, spowiedź jest nie ważna a Komunia przyjęta świętokradzka. Z tym,że zadośćuczynienie spełniamy po spowiedzi a przystępując do spowiedzi mamy pragnienie spełnienia tego warunku. Jak może być ważna spowiedź, jeśli ktoś już przed spowiedzią planuje,że nadal będzie dopuszczał się cudzołóstwa ? Nawet po rocznym okresie próby, jest możliwość przystępowania do spowiedzi i komunii św, ale przez wzgląd na możliwość zgorszenia, nie powinno to być w swojej parafii, gdzie ludzie znają nasz stan cywilny. Tu wystarczy zdroworozsądkowe myślenie. Wszystko jest jasne. Im więcej mieszania ,filozofowania, tym więcej zgorszenia . Teraz wprowadzone są jakieś sądy kościelne, w których orzeka się,że sakramentu małżeństwa nie było. Nie znam sprawy w wymiarze praktycznym, ale i tak wszystko to już jest liberalizowanie przykazań na potrzeby ludzi. Dziś pewnie małżeństwo św. królowej Jadwigi ,jako niepełnoletniej a tym samym nie mającej dostatecznego rozeznania ,mogło by zostać uznane za niebyłe, czyli królowa Jadwiga trwała w stanie permanentnego cudzołóstwa. Takie wnioski są oczywiście bezzasadne ,ale jeśli ktoś żył bez ślubu, to znaczy że cudzołożył przez lata pod pretekstem małżeństwa ,którego nie było a tym samym świętokradzko Komunię św. przyjmował nie wiedząc o tym,aż do czasu,gdy zmieniła się sytuacja i ma nowego partnera . Więc wilk syty i owca cała. Tylko co Bóg na to ?
          A problemem jest to,że żyjemy w zakłamanym świecie i nawet samych siebie oszukujemy.

        • kooool said

          Szach – To jest wlasnie grzech przeciw Duchowi Swietemu, obraza Boga, brak Bojazni Bozej i trwanie w grzechu.

      • Leszek said

        Jeszcze może słowo dot. (ewent.) prawa udzielania św. Komunii osobom rozwiedzionym w Kościele założonym przez Pana Jezusa Chrystusa, jego Głowy (por. Ef 1,22-23a; Kol 1,18a). W 7-ej Księdze (zatył. ‘Uwielbienie’) “Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty Pan Jezus w nauce dot. Sakramentów św., udzielonej Apostołom i uczniom po swym Zmartwychwstaniu, a przed swym Wniebowstąpieniem, tak mówił o Sakramencie małżeństwa:
        … W religii mojżeszowej małżeństwo jest umową. W nowej religii chrześcijańskiej niech ono będzie aktem świętym i nierozerwalnym, na który zstępuje łaska Pana, czyniąc z dwojga małżonków Jego współpracowników w rozkrzewianiu rodzaju ludzkiego.
        Starajcie się od pierwszych chwil radzić małżonkom, którzy przyjmują nową religię, żeby starali się nawrócić swych współmałżonków nie zaliczających się jeszcze do wiernych. Niechaj [i oni] staną się częścią wspólnoty dla uniknięcia bolesnych, pozbawiających pokoju rozbieżności w sposobie myślenia, co dało się zaobserwować także wśród nas.
        Jeśli chodzi o m a ł ż e ń s t w a wśród w i e r n y c h (pomiędzy nimi) Pana, to niech [człowiek] nie rozłącza z żadnego powodu tego, co Bóg złączył. Kiedy się zdarzy, że jedna strona, chrześcijańska, jest połączona z poganinem, doradzam, żeby niosła swój krzyż z cierpliwością, łagodnością i z mocą, tak żeby nawet potrafiła umrzeć w obronie swej wiary, ale bez opuszczania małżonka, z którym połączyła się za swą pełną zgodą. Taka jest Moja rada, [dana] dla doskonalszego życia w stanie małżeńskim, aż stanie się możliwe – w miarę rozszerzania się chrześcijaństwa – zawieranie małżeństw pomiędzy wiernymi. Wtedy taki związek będzie święty i nierozerwalny, a miłość będzie święta.
        Byłoby ź l e, gdyby z powodu zatwardziałości serca miało dojść/dochodziło w nowej wierze do tego, do czego doszło/dochodziło w dawnej: do zezwolenia na oddalanie i rozwiązywanie [małżeństw] dla uniknięcia zgorszenia spowodowanego rozpustą człowieka (por. Mt 5,32 i 19,9). Zaprawdę, powiadam wam: każdy powinien nieść swój krzyż w każdej sytuacji, także w stanie małżeńskim.
        Powiadam wam również, że żaden n a c i s k nie powinien spowodować ugięcia waszego autorytetu wtedy, gdy powiecie: „Tego nie wolno [czynić]/To nie jest dozwolone” temu, kto by pragnął nowych zaślubin/kto by chciał zawrzeć nowy związek, zanim jedno ze współmałżonków nie umrze (por. Rz 7,1n). Powiadam wam, że lepiej, aby raczej oderwała się/odeszła ta zdemoralizowana część – sama lub nawet pociągając za sobą innych – niż żeby, dla zatrzymania jej w Ciele Kościoła, z e z w o l o n o na rzeczy sprzeciwiające się świętości małżeństwa, gorsząc pokornych/prostych ludzi, dając im powód do wyrażania nieprzychylnych i szkodliwych opinii o kapłanach/władzy kapłańskiej, o bogatych i możnych/ulegających bogactwu możnych. Zaślubiny są aktem poważnym i świętym. I żeby wam to ukazać, wziąłem udział w weselu [w Kanie] i dokonałem tam pierwszego cudu. Ale biada, gdy [małżeństwo] przeradza się w żądzę i spełnianie kaprysów/w przelotne miłostki! Małżeństwo, naturalna umowa między mężczyzną a niewiastą, zostaje odtąd podniesiona do poziomu umowy duchowej, przez którą dusze dwojga kochających się ludzi przysięgają służyć Panu we wzajemnej miłości, ofiarowując Mu ją w posłuszeństwie dla Jego nakazu rozmnażania się, aby dać Panu dzieci…
        http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-07-021.htm

        • Leszek said

          Krystyna też w swoi komentarzy napisała też: …Coraz częściej mówi się w Kościele o konieczności zmiany podejścia wobec rozwodników żyjących w nowych związkach… i o bardzo dużym (niestety wzrastającym) procencie osób korzystających ze świeckiego prawa rozwodu, które stoi w całkowitej sprzeczności z Prawem Bożym. Jest to na tym odcinku życia społecznego wypełnieniem się proroctwa Matki Bożej z Fatimy, że „przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę, a utrata tejże wiary (w tym przypadku: w świętość i nierozerwalność małżeństwa) jest odstępstwem, jest współpracą z szatanem w ataku na proces zaniku świętości Sakramentu małżeństwa, w rozbijaniu rodzin chrześcijańskich. Zresztą Matka Boża w swym Orędziu z 13.05.1990 do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, z wielkim bólem mówi o czasie, w którym dane jest nam żyć: … Szatan stał się niezaprzeczalnym panem wydarzeń waszego wieku, prowadząc całą ludzkość do odrzucenia Boga i Jego Prawa miłości, szerząc wszędzie podziały i nienawiść, niemoralność i złość, doprowadzając wszędzie do zalegalizowania r o z w o d u, aborcji, rozpusty, homoseksualizmu, uciekania się do wszelkich sposobów przeszkadzających powstaniu życia… (425, Fatima), zaś w innym Orędziu z 3.06.1989r. wyjaśniającym kim jest Bestia podobna do pantery (Ap 13,1n), a jest nią masoneria świecka umiejscowiona w rządach, ciałach ustawodawczych, sądowniczych itp. tak m.in mówiła:
          …Za pośrednictwem dziesięciu przykazań Pan przekazał Swe Prawo, masoneria zaś – mocą swych dziesięciu rogów – szerzy wszędzie prawo pozostające w zupełnej sprzeczności z Prawem Bożym… Przykazaniu: «Czcij ojca swego i matkę swoją», przeciwstawia ona nowy model rodziny, polegający na współżyciu nawet homoseksualistów… (405).

        • Leszek said

          I może już na zakończenie tego wątku o rozwiedzionych, może komuś przyda się (bo jest w chwili procesu rozwodowego, czy nosi się z takim zamiarem) ten oto fragment z książki Stefanii F. Horak „Piękna Pani” (to św. Magdalena Zofia Barat, 1779-1865):
          Opuszczona żona zapytuje, czy wolno jej się zgodzić na rozwód cywilny.
          „Powiedz Zofii, że jako katoliczce n I e w o I n o jej podpisać zgody na rozwód. Mąż jej ciężko obciąża swe sumienie. Szkoda go, gdyż wiele zalet otrzymał od Boga i teraz je marnuje, niestety! Wiele dobrych uczynków mógł zdziałać, a sieje grzech i zgorszenie.
          Jedynym ratunkiem i mocą Zofii może być Matka Niepokalana. Niech Zofia zamówi Mszę Św. przed Jej ołtarzem, odprawi gorąco i ufnie nowennę, po której każdego dnia należy dodać modlitwę: „Najświętsze Serce Pana Jezusa, wieczny Płomieniu Bożej Miłości…”
          Jeśli Zofia odda sprawę Panu Jezusowi i odmówi zgody na rozwód, znajdzie się z woli Boga inna droga, która wszystko niespodzianie rozwikła. Separacja jest dozwolona. Gorąca, nieustanna modlitwa może spowodować nowy obrót całej sprawy”. (z rozdz. ‚Szukajcie naprzód Królestwa Bożego, a to wszystko przydane wam będzie…’, str.265; Wydawnictwo „Maria Vincit”, Wrocław 2003)

        • TadeuszTT said

          Leszku czy możesz podać jakiś link do tej nowenny o której piszesz ?

        • Leszek said

          @Tadeusz TT. Ja tylko przytoczyłem stosowny fragment „Pięknej Pani”. Z treści tego fragmentu myślę, że chodzi o Nowennę do Matki Boskiej Niepokalanej. Wpisałem w Google: Nowenna do… i myślę, że może chodzić o tę Nowennę (choć można znaleźć też innej treści tej nowenny): http://krolowapolski.brzegdolny.pl/pray60.html
          Natomiast jeśli chodzi o modlitwę „Najświętsze Serce Pana Jezusa, wieczny Płomieniu Bożej Miłości…to jest ona następująca:
          „Najświętsze Serce Pana Jezusa – Wieczny Płomieniu Bożej Miłości, błagamy Cię, przez pokorną Służebnicę Twoją, św. Magdalenę Zofię – udziel nam cząstki jej zrozumienia Twojej Boskiej idei miłości Boga i bliźniego. Pozwól nam wraz z Ukochaną Twoją Świętą iść w Twoje krwawe ślady, nieść ciężar krzyża codziennego w ciszy i spokoju… Wskaż nam drogę pokory, którą szła najczystsza Matka Twoja, Najświętsza Panna Maryja… Niech płomień miłości Najświętszego Serca już prędko obejmie, utuli i uciszy cały świat”. (z końcowego rozdz. książki ‚Panie naucz naucz modlić się…” (Łk 11,1)
          http://chomikuj.pl/antubis12/Drogi+prowadzace+do+Boga/objawienia/fula+horak+*2cswieta+pani,375039763.doc
          Tyle co mogłem na teraz pomóc. Pozdr. serdecznie

        • szach said

          Osoby rozwiedzione ,żyjące samotnie,mogą przystępować do Komunii św. Ale to też jest indywidualny osąd w sercu. Bo jeśli ktoś np. opuszcza rodzinę,bo mu za ciężko np.z chorym dzieckiem (oczywiście pretekst do rozwodu bardziej przekonujący 😦 )a potem, jako że samotnie nadal żyje, idzie do spowiedzi i Komunii św, to trwając w grzechu śmiertelnym to czyni. Bo złamał przyrzeczenie dane przy sakramencie małżeństwa ,dla własnego osobistego dobra ,krzywdząc ,nie żałując i nie mając woli zadośćuczynienia i poprawy. Życie, zgodne z wiarą nie jest ani łatwe ,ani banalne, bo nie można szukać swego dobra, ale Zabawienia przez służbę dla innych.

      • Leszek said

        W moim dzisiejszym wpisie z 17 Marzec 2014 @ 13:37 przytoczyłem fragment nauki Pana Jezusa o Sakramencie Małżeństwa z 7-ej Księgi „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty. W jego końcow ej części Pan Jezus powiedział:
        …biada, gdy [małżeństwo] przeradza się w żądzę i spełnianie kaprysów/w przelotne miłostki!…
        Oto co ntt. znalazłem w „Świętej Pani” S. F. Horak:
        Marysia X. modliła się do św. Magdaleny Zofii o powrót narzeczonego, który ją opuścił. Po jego powrocie miała pewnej nocy sen:
        zobaczyła Mamusię św., która powiedziała do nie tylko: „Czekam” i znikła. Spłakana Marysia przyszła mnie zapytać, co by to miało znaczyć. Odpowiedź Mamusi św. brzmiała: „Smutno Najświętszemu Sercu, że Marysia tak mało rozumie, co to jest obraza Boska i grzech. Zapytaj ją, czy chciałaby wiedzieć, za co Pan Jezus cierpiał męki straszne, dlaczego pozwolił Żydom, aby Go z szat obnażyli? Czy Marysia wierzy w Jezusa? Czy pragnie Go kochać tak, jak On ją ukochał? Dał sobie przebić ręce i nogi za grzechy, by Bóg miał miłosierdzie nad nędzą ludzką, by usunął straszne kary za życia i po śmierci.
        Prosiła szczerze i gorąco o powrót narzeczonego — czy po to, by razem grzeszyli? Powiedziałam Marysi: ‚Czekan’ – lecz Pan Jezus tak długo czekać może nie zechce. W miłości swojej daje jej zdrowie, pracę, zasłania od złych przygód i wypadków, a Marysia zapomina o 6. przykazaniu. Brudzi czystość, zezwala – na grzech ochotnie. A Jezus smutny – czeka! Powiedz jej Fullu, że mamusia św. dotąd prosi Pana Jezusa i wstawia się za nią… Wierzę, że dusza Marysi nie jest tak zła i zepsuta, by nie kochała Ukrzyżowanego Zbawiciela i Jego Matki Najświętszej. Marysia ma wiele zasług, które w dobroci zdobyła. Wytłumacz jej, dziecino, że ten grzech w oczach Bożych jest brudny i brzydki, że Bóg odmówi jej swego błogosławieństwa na całe życie! I może zesłać ciężkie kary, jeśli tak trwać będzie dalej. Wszystkie przeważnie nieszczęścia kobiet, choroby, późniejsze złe gospodarstwo, a także złe dzieci, są następstwem tego jednego grzechu. Widzisz, Marysiu droga, Mamusia św. tyle twoich błagań i modlitw gorących słuchała i wysłuchała – dostała od ciebie płomienie świec i zimne srebrne serduszko. Jezus pragnie twego żywego serca i twojej miłości. Przebaczy ci zaraz, tylko nie grzesz więcej! Powiedz swemu chłopcu, że to grzech, że Bóg ustanowił przecież sakrament małżeński. Nie jesteś tak słaba i tchórzliwa, byś nie umiała mu tego powiedzieć. Jeśli cię kocha szczerze i prawdziwie, nie opuści cię przez to. Jeśli zaś tylko namiętność go pędzi do ciebie – marny mąż będzie z niego bo takie m i ł o s t k i z m y s ł o w e szybko się kończą i pozostaje nienawiść i wstręt niekiedy na całe życie.
        oraz taką historię: Antonina żyjąca z żonatym człowiekiem, a sama będąc rozwódką, prosi o radę życiową:
        „Antonina ma wolną wolę i może czynić, jak chce. Życie jej jest jednak wręcz złe i grzeszne. Nie ma w nim błogosławieństwa Bożego i nie będzie, póki nie zerwie grzesznych więzów. Boże Miłosierdzie jest wielkie, przebaczy i błogosławić będzie, lecz sprawiedliwość Jego jest równie mocna! Oporną i złą wolę może ukarać, tak że i czasu zbraknie na opamiętanie się. Życie może być długie, lecz wieczność nie ma końca!”

        • Leszek said

          Z Księgi Mądrości Syracha do:
          …Oporną i złą wolę może ukarać, tak że i czasu zbraknie na opamiętanie się…
          „Pamiętaj, że śmierć nie zwleka, a przymierze Szeolu nie zostało ci odkryte”.
          (Syr 14,12; z przypisu u dołu Biblii: tzn. dekret Boży wyznaczający czas, kiedy ktoś ma umrzeć; por. Lb 16,33)
          …Życie może być długie, lecz wieczność nie ma końca!”
          „Dziesięć, sto czy tysiąc lat żyć będziesz, w Szeolu nie czyni się wyrzutów z powodu [długości] życia”. (Syr 41,4b; por. Koh 6,6)

        • TadeuszTT said

          Leszku dzięki. jest duża potrzeba by pokazać ludziom czym jest sakrament małżeństwa a takie urywki z różnych orędzi niesamowicie naprowadzają ludzi na drogę prawdy. Może by pozbierać więcej takich fragmentów i zrobić jakąś zakładkę dla małżeństw.

        • Zorrro said

          Może dodam najprościej jak umiem.
          Małżeństwo jest absolutnie nierozerwalne!
          Jednak mogą być przypadki stwierdzenia nieważności małżeństwa. To nie jest to.samo co rozwód!
          W tej chwili w sądach kościelnych bada się powody stwierdzenia takiej nieważności w kilkunastu już różnych przyczyn.
          Przy splątaniu sobie życia nie zawsze trafiony i zgodnym.z.nauczaniem Kk wyborami należy Przeglądnąć swoją sytuację prawną izbadac czy nie kwalifikuje się ona do.stwierdzenia nieważności małżeństwa.
          Ze swej strony należy zrobić wszystko, by uregulować swój status w KK i móc podjąć życie Eucharystyczne. Nie czekajcie na falsżywe ulgi jakie chce wprowadzić Bergoglio. Komunia dla rozwodnikow to szatańska zasadzka!

  4. O Znakach Nieba czytajcie na http://urbietorbi-apocalypse.net/znaki_Nieba.pl.html

  5. Apostoł Różańca said

  6. młody said

    Czytam sobie najnowszy nr „w sieci” i jest ciekawy artykuł o przepowiedniach dla Polski.Jednym z wizjonerów jest niejaki Anton Johnanson który 14 listopada 1907 obwieścił że „w 2027 Rosja zaatakuje niespodziewanie kraje skandynawskie a zaraz potem Rosję zaatakują Chiny.To będzie wojna nuklearna w której zginie 25 % ludnosci swiata.Powstanie nowe panstwo w którym znajdą sie Polska Ukraina Węgry Czechy i Rumunia a jego granice będą sięgać od Bałtyku po Morze Czarne”.Przepowiednia jak najbardziej realna ale myśle ze ta wojna wybuchnie dużo wcześniej.Czy Rosja będzie czekać na rozpętanie wojny jeszcze przez 13 lat? Wątpie.To jest kwestia od paru miesięcy do góra 2 lat.

  7. KRYSTYNA said

    Wtorek, 18 marca 2014 http://www.marytv.tv – będzie transmitowała z Medjugorie Objawienie Matki Bożej dla Mirjany
    ============================================================================

    Początek transmisji godz. 13:30 – czasu Medjugorje oraz polskiego

    8:30 AM – czasu EDT

    Matka Przenajświętsza będzie się cieszyła naszym łączeniem się z Nią w modlitwie oraz przyjęciem Jej Błogosławieństwa!

    Dziękuję i Bóg zapłać! Denis Nolan http://www.marytv.tv

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  8. Marek said

    Partner biznesowy ‘wizjonerki’ rozwścieczony! Przyznaje: Mary Carberry jest Marią Bożego Miłosierdzia!

    • Dana said

      Rozwścieczony z jakiego powodu ?

      • marcogiani said

        Na razie włóżmy to w bajki, choć wiadomo, że zły jest wściekły i będzie atakował tą kobietę i orędzia z całych sił.

    • kooool said

      Wielu będzie w szoku, gdy zostanie ujawniona tożsamość Marii Bożego Miłosierdzia.
      Bóg zawsze ma coś w zanadrzu dla poniżenia pychy i wywyższenia pokory.

      • Marek said

        Już jestem w szoku. Cwana babka od PR. Zrobiła sobie żarty opowiadając niby orędzia sprzed stu lat. Ale naiwnych nie brakuje.

        • Antysyjonista said

          Jakich stu lat o czym wy mówicie?Przecież ona sama nie ma na tyle wiedzy religijnej żeby to samemu wymyśleć więc darujcie sobie takie głupie komentarze. Inaczej będziecie śpiewać jak będzie OSTRZEŻENIE.

        • kooool said

          Udowodnij swoje słowo ” niby orędzia sprzed stu lat”

        • cox said

          Jeśli masz na to jakieś dowody, to je przedstaw! Jeśli nie, to zamilknij!

  9. Marek said

    Roth jest jednym z trzech głównych zawodników tworzących i promujących orędzia: Mary Carberry, z Dublina w Irlandii – kontaktująca się ze światem duchów jako Maria Bożego Miłosierdzia; Breffni Cully, z Irlandii, współwłaściciel przedsięwzięcia MBM i promotor na seminariach angielskojęzycznych; i Heinrich Martin Roth, z Kolonii w Niemczech, wydawca i tłumacz orędzi. Cully i Roth są współwłaścicielami firm utworzonych po to by sprzedawać towary MBM: Trumpet Publishing [działający jako Coma Books] i Merdel Ltd.

    • Zorrro said

      Diabeł się wścieka i sklóca ludzi a do tego to nagłaśnia- wszystko po to, by zdyskredytowac te orędzia. każda metoda jest dobra by znieslawić i odciągnąć od prawdy. Ale atakując w ten sposób otoczenie MBM potwierdza tylko prawdziwość tych orędzi!

  10. Margaretka said

    Orędzia z irlandii zapowiadają, że Matka Boża OBJAWI się w grotach, w których objawiła się na przestrzeni wieków. Nie było mowy, że w pobliżu tych miejsc, ani że będą to niezwykłe znaki, to mają być objawienia, zresztą w koronie cierniowej a nie świecące figury. Zapowiedź dotyczyła wiosny, czyli lada dzień

    • Margaretka said

      Objawię się w tych Świętych miejscach: Lourdes, Fatima, La Sallette i Guadalupe. Pojawię się także w Garabandal. Te objawienia rozpoczną się tej wiosny, tak jak mój Syn polecił.

    • Powiew ze wschodu said

      Dzień 25 III (Dzień Zwiastowania NMP) może być dniem szczególnym.
      Choć możemy o tym dowiedzieć się z pewnym opóźnieniem…

    • Piotr said

      Dlaczego 18 marca…

      Podczas jednego ze spotkań Mirjany z anglojęzycznymi grupami pielgrzymów na pytanie jednej z osób, która urodziła się w tym samym dniu co Mirjana, widząca odpowiedziała:

      „Wielcy ludzie urodzili się 18 marca, ale ja nie mam urodzin, bo w tym dniu mam objawienie Matki Bożej i wiele osób ma na ten temat fałszywe opinie. Myślą iż Matka Boża przychodzi do mnie 18 marca ponieważ to są moje urodziny. Ona z pewnością nie przychodzi z tego powodu, bo nigdy mi nie życzyła „Happy Birthday”. Kiedy wszystko się zacznie, wtedy będziecie zdolni zrozumieć, dlaczego 18 marca, dlaczego każdego 2-dnia miesiąca, dlaczego środy i piątki są dniami postu, wtedy wszystko będzie jasne”.

      • bobi said

        Dziwne moja córka kończy dziś 7 lat.Wcześniak urodzona 2 miesiące wcześniej.Dziś na urodziny byliśmy na Mszy Św. o uzdrowienie, taka cicha ta Msza Św. bez organów z garstką bogobojnych osób.Mimo wszystko było pięknie i uroczyście.

  11. Powiew ze wschodu said

    Agni Parthene (Complete) – Simonopetra Monastery

  12. Nn said

    12.03.2014, 21:08 – MOJE ŁZY DO TEJ PORY JUŻ PRZESTANĄ PŁYNĄĆ, ALE MÓJ SMUTEK NIGDY SIĘ NIE SKOŃCZY

    Moja szczerze umiłowana córko, kiedy człowiek oddziela się ode Mnie, idę za nim na koniec świata, aby z powrotem przyciągnąć go do siebie. Może on Mnie obrażać, popełniać straszliwe okrucieństwa i odejść bardzo daleko, aby czcić wszystko, co jest złe, łącznie z oddaniem się w niewolę szatanowi, ale Ja nigdy się nie poddam.
    Będę interweniował w jego życiu na wiele sposobów. Wprowadzę w jego życie prawdziwą miłość, otworzę jego serce na miłość do innych ludzi, będę targał jego sumieniem, pozwolę mu cierpieć z rąk innych ludzi – tylko dlatego, aby uczynić go pokornym, a tym samym bardziej otwartym na Mnie, Jezusa Chrystusa. Pozwolę mu zobaczyć prostotę świata w całym jego wspaniałym pięknie, w jakim został stworzony przez Mojego Ojca, aby nakłonić go do odrzucenia fałszu, który niszczy jego życie. Poprzez małe dzieci pokażę mu znaczenie przedkładania potrzeb tych, którzy na niego liczą, przed własnymi potrzebami. Przyniosę mu śmiech, pokażę wielkie akty dobroci poprzez czyste dusze i pokażę mu przykłady jego słabości, aby wiedział, że nie jest większy do Boga. Mogę pozwolić, aby zachorował, jeśli to sprawi, że Mi się podda i w takich okolicznościach Moje Miłosierdzie będzie największe. Ponieważ takie dusze najprawdopodobniej zwrócą się do Mnie, to wtedy będą mogły zostać przeze Mnie uratowane.
    Jak wiele starań muszę uczynić Ja, wasz ukochany Jezus Chrystus, aby zabrać każdego z was do bezpieczeństwa Mojej Armii – Mojego Schronienia. I jak wielu z was nadal odwraca się w drugą stronę, ignorując Mnie.
    Interweniuję poprzez orędzia, dane prawdziwym prorokom i wizjonerom, a one nawracają miliony. Wysyłam znaki, wylewam Łaski z Nieba, przynoszę wam Dary poprzez Święte Sakramenty, a miliony są nawracane. Niestety, jeszcze nie dość ludzi zwróciło się do Mnie i dlatego zanim przyjdę sądzić, nie spocznę, dopóki nie wyczerpię wszystkich znaków, cudów, Darów, proroctw i Interwencji.
    To będzie smutny dzień, jeśli ci, którzy odrzucają Moje Dary i Moją Interwencję będą musieli stanąć przede Mną tego Wielkiego Dnia i nadal będą się Mnie wyrzekali. Nawet wtedy, gdy daję im szansę, aby odrzucili na bok swoją pychę i przyszli do Mnie, nadal będą odmawiać. Wtedy nic więcej nie będę mógł zrobić, aby przynieść im życie wieczne, gdyż oni nie będą chcieli tego przyjąć. Możecie się dziwić dlaczego tak jest, więc wam wyjaśnię.
    Gdy diabeł kusi duszę, zajmuje mu to trochę czasu, zanim się umocni w tej osobie. Ale kiedy już ją pochłonie, narzuca każdy ruch, jaki ta osoba wykonuje – co myśli, w jaki sposób kontaktuje się z ludźmi, jak grzeszy i decyduje też jakiemu rodzajowi grzechu dusza ulega. Największą władzę szatan ma nad duszą wtedy, gdy przekona ją, że Bóg jest zły. Szatan przekonuje duszę, że on jest Bogiem i że Bóg jest w rzeczywistości złym duchem. W taki oto sposób te dusze zostaną zniszczone przez podstępną przebiegłość i manipulację diabła. Te dusze staną się tak ciemne, że gdy staną w Mojej Światłości, będzie to dla nich potwornie bolesne i będą ukrywać swoje twarze przede Mną. Moje Łzy do tej pory już przestaną płynąć, ale Mój Smutek nigdy się nie skończy.

    Wasz Jezus

  13. Nn said

    Matka Zbawienia: Te objawienia rozpoczną się tej wiosny, tak jak mój Syn polecił

    Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Styczeń 2014

    Myślę że to orędzie może być przełomowym wiec dlatego umieszczam go jako bardzo ważne.

    Moje drogie dziecko, niech będzie wiadomo, że Moje objawienia nastąpią raz jeszcze we wszystkich Maryjnych grotach, tam gdzie zostały one zatwierdzone przez Kościół Mojego Syna na przestrzeni wieków.

    Objawię się w tych Świętych miejscach: Lourdes, Fatima, La Sallette i Guadalupe. Pojawię się także w Garabandal. Te objawienia rozpoczną się tej wiosny, tak jak mój Syn polecił.

    Wybrane dusze zobaczą mnie ze słońcem za głową. Dwanaście gwiazd będzie otaczało i wplatało się w koronę cierniową, którą nosił mój Syn podczas swojego Ukrzyżowania, a która będzie umieszczona na mojej głowie, jako znak dla wszystkich, aby podążali za moim przykładem. Moją rolą jest prowadzić wszystkie dzieci Boże drogą Prawdy i zabrać je do mojego Syna.

    Kiedy te objawienia będą miały miejsce, nie będzie żadnych wątpliwości, zwłaszcza wśród tych, którzy oddają Mi cześć, że mówię Prawdę, gdy powiem, że wkrótce ostateczna Droga, która zaprowadzi was do mojego Syna, w tych czasach ostatecznych, nastąpi przez Księgę Prawdy.

    Kiedy pójdziecie za mną, swoją Matką, zabiorę was i poprowadzę do mojego Syna. Mój Syn obiecał wiele cudów, więc może otworzyć wam oczy na proroctwa, które dał światu, dzięki mojej Misji. Wielu nie zaakceptuje, że pojawiłam się w tych szczególnych miejscach objawień i zlekceważy ich znaczenie dla zbawienia dusz.

    Kiedy po raz ostatni pojawię się w tych miejscach i przedstawię się jako Matka Zbawienia, będziecie wtedy wiedzieli, że to jest moja ostatnia Misja i że wszystkie objawienia prowadzą do tego ostatecznego objawienia, aby przynieść światu Zbawienie, które przysługuje każdej osobie od urodzenia.

    Radujcie się, gdyż te dni są bliskie i gdy o tych objawieniach już usłyszycie, wiedzcie, że skoro to proroctwo się spełniło, mogło ono pochodzić tylko od mnie, waszej ukochanej Matki, Matki Zbawienia, Matki Bożej.

    Wasza ukochana Matka

    Matka Zbawienia

    Źródło: paruzja.info

    https://dzieckonmp.wordpress.com/2014/01/30/matka-zbawienia-te-objawienia-rozpoczna-sie-tej-wiosny-tak-jak-moj-syn-polecil/

  14. jamek said

  15. jan said

    http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=53

    30.08.91

    – Panie mój i moje Życie.

    – Ja Jestem. Milczenie jest najlepszą bronią po modlitwie.465 Wkrótce zdepczę Mojego wroga. Vassulo, posłuchaj Mnie:

    Wasz Najświętszy właśnie wskrzesza Rosję, aby stała się narodem prawym. Rosja zostanie oddana doskonała w ramiona swego Oblubieńca. Ja, Pan, uczynię ją doskonałą. Czyż nie powiedziałem ci, Moje dziecko, że trzymam Moją Rękę na jej zimnym sercu, aby je rozgrzać?466

    W dniu, w którym Moja oblubienica otworzy oczy i zobaczy Mnie, swego Małżonka, stojącego u jej boku, dostrzeże i zrozumie, co Moje Ręce w niej uczyniły. Dlatego też Rosja, Moja małżonka, otwarcie ogłosi Moje Imię jako Święte, a wszystkie złe duchy, które po niej krążą, uciekną. Powiedziałem wam o tym wszystkim, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, że to Ja, Wszechmocny, was prowadzę.

    Posłuchajcie Mnie. Nie ukrywam Moich Planów. Jeśli ludzie będą ulegać pokusie ukrywania Moich Planów, Ja, Moją własną Ręką, wszystko odkryję przed wami wszystkimi, zanim się urzeczywistni. Najświętszy uprzedza was. Nie grożę nikomu z was.

    Promień Niebieskiej Światłości wejdzie do wnętrza Mego Ciała,467 odmieni oblicze tej ziemi i przyniesie pokój braciom.468 To będzie zapłata za modlitwy, ofiary, pokutę, za stałość i wiarę świętych męczenników.

    Jeśli byliście stali i zachowaliście wiarę, nie bójcie się, gdy nadejdzie godzina wielkiego ucisku, gdyż Godzina ta musi przyjść, aby zmienić oblicze tej ziemi. W ten sposób wszystko, co zostało powiedziane w Fatimie, spełni się.469 Ojciec kocha was wszystkich i nie sądzi nikogo.470 Żniwiarz już rozpoczął dzieło. Dzieła Ojca wszystkich was zadziwią.

    A co do ciebie, Moje dziecko, przeczytaj ponownie Moje Orędzia. Czyż nie powiedziałem, że Ja, Pan, uczyniłem wiele cudów dla was i że uczynię ich jeszcze więcej w tych nadchodzących dniach?471 Czy widzisz, jak Moje przepowiednie się sprawdzają?

    Teraz mówię wam: wkrótce, Niebiosa wyleją na was Moje Przyjście. Mój Ogień zostanie rzucony na tę ziemię, aby spalić jej zbrodnie. Nie powstrzymam Mojej Ręki. Moje Święte Imię jest codziennie znieważane i gardzi się Moimi przykazaniami.

    Wszystkie słowa zapisane w Pismach spełnią się. Napisz: „W owej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi i runęła dziesiąta część miasta, i skutkiem trzęsienia ziemi zginęło siedem tysięcy osób. A pozostali ulegli przerażeniu i Bogu nieba oddali chwałę.”472

    Pozostało już bardzo niewiele czasu. Przebaczcie waszym bliźnim, gdy macie jeszcze na to czas.473 Podejmujcie akty wynagrodzenia, pośćcie. Jeśli jesteś grzesznikiem, który sieje zamęt pomiędzy przyjaciółmi, nawróć się. Przez wzgląd na Moje Święte Imię powróć do Mnie. Jesteś panem swej woli, ale nie Moich Planów i dlatego napominam cię, abyś szybko zawrócił.

    Szatan niestrudzenie wysyła swoich zwolenników do was wszystkich. Bądźcie czujni bardziej niż kiedykolwiek. Jego królowanie zbliża się do końca. To dlatego on zwymiotuje na tę ziemię jeszcze ostatni raz, mając nadzieję zmieść tyle dusz, ile tylko będzie mógł.474 Właśnie dlatego musicie mieć w sobie stałość i wiarę. Możecie bowiem tego uniknąć, a nawet przeszkodzić szatanowi w zwymiotowaniu na tę ziemię.

    Odwagi, córko, podnieś głowę i wesprzyj się na Mnie. Będę nadal ci pomagać.

    – Panie pełen Miłosierdzia, niech powrócą do Ciebie ci, którzy mówią: „pójdziemy naszą własną drogą.” Niech powrócą do posłuszeństwa Papieżowi ci chrześcijanie, którzy mówią mu: „pójdziemy naszą własną drogą.” Niech ich ludzka pycha spuści wzrok i niech ich zarozumiałość się ukorzy. Amen.

    3.09.91

    – Panie, Ojcze i Mistrzu naszego życia, nie opuszczaj nas ani teraz, ani w godzinie ucisku. Panie, Ojcze i Mistrzu naszego życia, pomóż Rosji wzrastać w Twoim Duchu. Ty, Który przeszyłeś osaczającego ją Czerwonego Smoka, Panie, Ojcze i Mistrzu naszego życia, wybaw nas od Buntu, w którym nieustannie trwamy.

    – Ach, Moje dziecko! Moim Oczyszczającym Ogniem pouczę was wszystkich. Poczekaj a zobaczysz. Teraz posłuchaj Mnie i napisz, Moje dziecko: Jeszcze niedawno większość narodów świata nigdy nie uwierzyłaby, że nieprzyjaciel, Czerwony Smok, straci swą moc w Rosji tak nagle. Vassulo, jeśli twoja siostra, Rosja, zbuntowała się przeciw Mnie, to było to spowodowane grzechami świata i jego zbrodniami. Tyrania przychodzi z niskości.

    – Czego jednak doświadczyły jej dzieci, ci męczennicy, którzy do Ciebie należą!

    – Jak mogę opisać, co te dzieci wycierpiały, do czego mogę to porównać, córko? Całe Niebo było w żałobie z powodu tych dzieci. Jej synowie byli bez środków do życia, a kto był przy nich, aby ich opłakiwać? Czy był między nimi ktoś wystarczająco silny, by przeszyć Smoka? Nie. Mieli tylko kości obciągnięte skórą. Jej dzieci żebrały o chleb. Prześladowane przez wroga, upadały pod swoim jarzmem. Jeśli potajemnie przychodziły szukać we Mnie ucieczki albo schronić się w Moich Ramionach, surowo je karano. Nie było im wolno okazywać Mi gorliwości. Śledzący ich byli bardziej szybcy niż żmije, pilnując każdego wykonywanego przez nie kroku. Gdy tylko mieli jakieś podejrzenie, że pod czyimś materacem ukryta była Księga Życia, zadręczano Moich synów i córki, osaczano, a później więziono. Ach, córko! Moje Oczy stale płakały widząc ten naród zmuszony mieczem do milczenia. Kapłani i prorocy byli więzieni i zmuszano ich do życia w ciemności. Wielu z nich zostało bezlitośnie zmasakrowanych na Moich Oczach. Ten naród – który kiedyś oddawał Mi cześć i wielbił Mnie otwarcie, promieniejąc jak szafir, cytadela radości – został, z powodu grzechów i zbrodni świata, zamieniony w pustynię, w wyjałowiony kraj!

    Mówię ci, córko, Rosja, twoja siostra, nie ukazała wam jeszcze tego, co spełni w Moje Imię. Najważniejszy Dzień ma dopiero nadejść i jak bardzo pragnę, aby już nastał! Módlcie się, módlcie się o ten Dzień Pełen Chwały.

    9.09.91

    – Mój Jezu?

    – Ja Jestem. Kochaj Mnie, Vassulo, to uśmierza gniew Mego Ojca wobec tego pokolenia. Modliłem się do Ojca za tobą, Moja mała, aby uwolnił cię od „ciernia”, który ode Mnie wzięłaś…475

    – Panie, proszę, wskaż mi fragment Pisma i potwierdź to, co właśnie usłyszałam od Ciebie.

    Otwarłam Pismo Święte i przypadkowo mój palec pokazał: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22,42).

    – Bądź błogosławiona. Ja cię poprowadzę.

    11.09.91

    – Panie, patrzę na Niebiosa i szukam Rzeczy Niebieskich. Szukam Twego Świętego Oblicza, aby czuć Pokój i móc się rozradować. Szukam Twego Świętego Oblicza, aby móc je kontemplować.

    – Moje Oczy przypatrują się dzisiejszemu światu, jednemu narodowi po drugim, badają duszę po duszy w poszukiwaniu odrobiny ciepła, odrobiny hojności i odrobiny miłości. Jednak tylko bardzo, bardzo niewielu posiada Moją łaskawość. Bardzo niewielu troszczy się, by prowadzić święte życie. Tymczasem dni uciekają i są już liczone godziny przed wielką zapłatą.476

    Moje miasta477 stały się miastami nierządu. Bezlitosne! Stały się fortecami demonów! WSZYSTKIE wewnątrz ZEPSUTE, gryzione przez robaki! Schronisko dla żmii i skorpiona! Jakże miałbym nie spuścić na tych odstępców Mojego Oczyszczającego Ognia?…

    Nagle Jezus zmienił ton głosu i po kilku sekundach powiedział tonem bardzo poważnym, który mnie przeraził:

    Ziemia zadrży i zostanie wstrząśnięta.478

    I całe zło wzniesione jak Wieża479 legnie w gruzach i zostanie pogrzebane w pyle grzechu! W Górze, Niebiosa zostaną poruszone i zachwieją się fundamenty ziemi! Módlcie się, aby Ręka Mojego Ojca nie spadła w zimie.480 Piorunami i Płomieniami nawiedzę niespodziewanie wyspy, morza i kontynenty.481

    Słuchajcie uważnie Moich ostatnich słów ostrzeżenia, słuchajcie teraz, gdy jest jeszcze czas. Czytajcie Nasze Orędzia482 i kiedy Niebo mówi, powstrzymujcie się od lekceważenia i głuchoty. Uciszcie wasze głosy, a usłyszycie Nasze. Zastanówcie się dwa razy przed wydaniem sądu, zastanówcie się więcej niż dwa razy, zanim potępicie Dzieła Ducha Świętego. Nie oszczędzę ani jednego z tych, którzy wyśmiewają się z Ducha Świętego, bluźnią Mu bezczelnie. Sprawiedliwość strąci ich do otchłani.

    Wznieście wasze twarze i szukajcie Niebios, aby kontemplować Moje Święte Oblicze! Podnieście wasze oczy do Nieba, a nie zginiecie. Nawróćcie się! I proście Ojca, aby się ulitował. Niebawem, już wkrótce, Niebiosa otworzą się i Ja ukażę wam

    Sędziego.

    http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=53

  16. Powiew ze wschodu said

    MODLITWA DO ŚW. JÓZEFA – PODYKTOWANA PRZEZ NAJŚWIĘTSZĄ MARYJĘ PANNĘ
    Ojcze Niebieski, Ty sprawiłeś, że w Łonie Najświętszej Dziewicy, Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami. Dziękujemy Twojej Opatrzności, że wybrałeś Świętego Józefa na męża Maryi, na którą zstąpił Duch Święty. Wraz z Aniołami, którzy oznajmili radość z narodzin Bożego Syna pastuszkom w Betlejem, oddajemy Ci, cześć, chwałę i uwielbienie. Święty Józefie, Który wraz z Maryją byłeś najbliżej Serca Jezusowego i stałeś na straży Dziewictwa Niepokalanej, oraz byłeś posłuszny i oddany Bożemu Prowadzeniu, z wiarą i ufnością zwracamy się do Ciebie o uproszenie nam łaski……
    Przeczyste Serce Józefa wstawiaj się nieustannie za nami, w naszych potrzebach duszy i ciała i chroń nas przed czyhającymi niebezpieczeństwami. Oddal od nas wszelkie zło i w Twoim Sercu ukarz nam Tajemnicę Tryumfu Niepokalanego Serca, abyśmy się stali godnymi Obietnic Chrystusowych. Ojcze Nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwałą Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami
    Przeczyste Serce Józefa, strzeż i umacniaj nas
    Ojcze Niebieski, Ty powierzyłeś losy Jezusa – Twojego Jednorodzonego Syna i Maryi opiece Świętego Józefa, który czynem okazał swoją gotowość służenia Tobie, dziękujemy Twojemu Boskiemu Miłosierdziu, że udzieliłeś Mu potrzebnych łask i napełniłeś Jego Serce taką wiarą, aby mógł wypełnić swoje posłannictwo. Wraz ze wszystkimi Świętymi w niebie oddajemy Ci cześć, chwałę i uwielbienie.
    Święty Józefie, który wraz z Maryją byłeś najbliżej Serca Jezusowego i stałeś na straży Dziewictwa Niepokalanej, oraz byłeś posłuszny i oddany Bożemu prowadzeniu, z wiarą i ufnością zwracamy się do Ciebie o uproszenie łaski…
    Przeczyste Serce Józefa, wstawiaj się nieustannie za nami w naszych potrzebach duszy i ciała i chroń nas przed czyhającymi niebezpieczeństwami. Oddal od nas wszelkie zło i w Twoim Sercu ukarz nam tajemnice Tryumfu Niepokalanego Serca, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych. Ojcze Nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwałą Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami
    Przeczyste Serce Józefa, strzeż i umacniaj nas
    Ojcze Niebieski, Ty który wybrałeś Świętego Józefa na ziemskiego Ojca Twojego Syna i małżonki Maryi Pełnej Łaski, dziękujemy Twojej Miłości, że możemy się także nazywać jego duchowymi dziećmi, bo Jego oddanie i wierność jest dla nas przykładem, jak służyć Jezusowi i Maryi, aby w nas mogło objawić się dziecięctwo Boże. Wraz z całym Kościołem oddajemy Ci cześć, chwałę i uwielbienie.
    Święty Józefie, który wraz z Maryją byłeś najbliżej Serca Jezusowego i stałeś na straży Dziewictwa Niepokalanej, oraz byłeś posłuszny i oddany Bożemu prowadzeniu, z wiarą i ufnością zwracamy się do Ciebie o uproszenie łaski…
    Przeczyste Serce Józefa, wstawiaj się nieustannie za nami w naszych potrzebach duszy i ciała i chroń nas przed czyhającymi niebezpieczeństwami. Oddal od nas wszelkie zło i w Twoim sercu ukarz nam tajemnice Tryumfu Niepokalanego Serca, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych. Ojcze Nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwałą Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami
    Przeczyste Serce Józefa, strzeż i umacniaj nas
    Święty, Święty, Święty Pan Bóg zastępu, pełne są niebiosa i ziemia Chwały Twojej. Hosanna na wysokości. Błogosławiony, który idzie w Imię Pańskie, Hosanna na wysokości.
    Przeczyste Serce Świętego Józefa, Lilio pokory i sprawiedliwości, wraz z Niepokalanym Sercem Maryi, błagamy Cię wstawiaj się za nami i uproś nam u Twojego, przybranego Syna, te łaski, o które Cię prosimy i zjednocz nas w Twoim Sercu z Sercem Maryi, abyśmy odnaleźli prawdziwy pokój i odpoczynek w Najświętszym Sercu Jezusa, naszego Boga, Zbawiciela i Króla. Amen

  17. KRYSTYNA said

    NABOŻEŃSTWU Z OKAZJI DNIA KOBIET…

    http://breviarium.blogspot.fr/2014/03/nabozenstwo-z-okazji-dnia-kobiet.html

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  18. pio0 said

    Nowenna do Świętego Józefa – Dzień siódmy (16 marca)

    1. Na rozpoczęcie każdego nabożeństwa nowenny można zaśpiewać pieśń ku czci Św. Józefa.

    2. Módlmy się:

    O chwalebny Święty Józefie, przybrany ojcze Pana Naszego Jezusa Chrystusa i przeczysty Oblubiencze Niepokalanej Dziewicy Maryi, oto ja, niegodny Twój czciciel, oddaję się Tobie w opiekę i obieram sobie Ciebie za mego szczególnego patrona, opiekuna, wspomożyciela i orędownika u Boga. Wyjednaj mi łaskę dobrego życia i szczęśliwej śmierci wraz z dobrodziejstwem, o które dzisiaj proszę Cię w tej nowennie w sposób szczególny…

    3. Następuje przedstawianie próśb w ciszy lub też głośno wyliczając prośby i dziękczynienia, jak to ma miejsce w nabożeństwach nowennowych.

    4. Modlitwa na poszczególne dni nowenny

    Dzień siódmy (16 marca)

    Święty Józefie, Kościół czci Ciebie jako Swojego Patrona, Opiekuna i Obrońcę, licząc słusznie na potężną Twoją pomoc ponieważ jako opiekun, ojciec i żywiciel Chrystusa na ziemi, nadal pozostałeś opiekunem Jego Mistycznego Ciała, czyli Kościoła. Wypraszaj przeto wszystkim członkom Kościoła łaskę wierności Chrystusowi, Jego Krzyżowi i Ewangelii

    5. Modlitwa do Świętego Józefa

    Do Ciebie, Święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą, Bogarodzicą, i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach.

    Opatrznościowy stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które zagrażało Jego życiu, tak teraz broń Świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności.

    Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.

    6. Litania do Świętego Józefa

    Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.

    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

    Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

    Święta Maryjo, módl się za nami.

    Święty Józefie, módl się za nami.

    Przesławny Potomku Dawida, módl się za nami.

    Światło Patriarchów, módl się za nami.

    Oblubieńcze Bogarodzicy, módl się za nami.

    Przeczysty Stróżu Dziewicy, módl się za nami.

    Żywicielu Syna Bożego, módl się za nami.

    Troskliwy Obrońco Chrystusa, módl się za nami.

    Głowo Najświętszej Rodziny, módl się za nami.

    Józefie najsprawiedliwszy, módl się za nami.

    Józefie najczystszy, módl się za nami.

    Józefie najroztropniejszy, módl się za nami.

    Józefie najmężniejszy, módl się za nami.

    Józefie najposłuszniejszy, módl się za nami.

    Józefie najwierniejszy, módl się za nami.

    Zwierciadło cierpliwości, módl się za nami.

    Miłośniku ubóstwa, módl się za nami.

    Wzorze pracujących, módl się za nami.

    Ozdobo życia rodzinnego, módl się za nami.

    Opiekunie dziewic, módl się za nami.

    Podporo rodzin, módl się za nami.

    Pociecho nieszczęśliwych, módl się za nami.

    Nadziejo chorych, módl się za nami.

    Patronie umierających, módl się za nami.

    Postrachu duchów piekielnych, módl się za nami.

    Opiekunie Kościoła Świętego, módl się za nami.

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    P.: Ustanowił Go panem domu swego.

    W.: I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.

    P.: Módlmy się:

    Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś Świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna, spraw, abyśmy oddając Mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa Pana Naszego.

    W.: Amen.

    7. Na zakończenie można odprawić krótkie nabożeństwo eucharystyczne: wystawienie Najświętszego Sakramentu, chwila adoracji i błogosławieństwo.

    8. Pieśń do Świętego Józefa

  19. MamOczy said

    http://pl.radiovaticana.va/storico/2008/10/07/%C5%BCydzi_i_chrze%C5%9Bcijanie_tworz%C4%85_jeden_lud_bo%C5%BCy_%E2%80%93_wywiad_z_abp/pol-236108

    – Jest też druga strona tego pytania, co zrobić, żeby Żydzi chcieli się uczyć od chrześcijan, aby w końcu przyjęli Słowo Boże, które jest w Nowym Testamencie? Czy Kościół ma dzisiaj jakiś pomysł na ewangelizację, aby Żydzi poszli w ślady wielkich konwertytów, takich jak Jean-Marie Lustiger, Roman Brandstaetter czy choćby rabin Rzymu, Eugenio Zolli?

    Abp S. Gądecki: My mówimy, że Żydzi i chrześcijanie tworzą jeden lud Boży i że to, co dotyczy drogi zbawienia, u nich realizuje się przez Mojżesza, a u nas przez Chrystusa. Domagać się od wszystkich nawrócenia, czy wzywać do nawrócenia jest rzeczą dobrą, ponieważ każdy, kto uważa, że posiada ogromne dobra, powinien się nimi podzielić z innymi. Ale to zależy też od otwartości drugiej strony, bo Żydzi mogliby powiedzieć odwrotnie: wszyscy wróćcie do Mojżesza. Chociaż oni takiego wołania nie wypowiadają, bo uważają, że Mojżesz to jest sprawa bardziej narodowa niż wyznaniowa, religijna. Dlatego to są zupełnie inne perspektywy.

    • MamOczy said

      Realizacja zbawienia przez Mojżesza ? U Żydów ? Pierwsze słyszę , szok .

    • Dana said

      Badanie izraelskiego Centralnego Biura Statystycznego (CBS) wykazało, że w kraju tym rośnie populacja chrześcijan. Wyznawcy Jezusa Chrystusa stanowią obecnie 2 procent ludności Izraela.

      http://www.chn24.pl/izrael/news/2815-w-izraelu-jest-coraz-wicej-chrzecijan.html

      • szach said

        nie rozumiem ,jak katolik a biskup w szczególności, może twierdzić, że idziemy tą samą drogą zbawienia, skoro w Piśmie św. pisze wyraźnie: Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. Jeśli sami następcy apostołów tego nie rozumieją, to jak tu się dziwić porażkom w ewangelizacji. Mojżesz to prorok a Jezus to Mesjasz=Odkupiciel . Bez Mojżesza można się zbawić , a bez Jezusa -NIE . Po co ten cały dialog z judaizmem, skoro żaden kompromis nie jest możliwy, bo albo ma się depozyt Prawdy i się go przekazuje a nie modyfikuje,żeby komuś innemu pasował. Albo się samemu nie wierzy,że jest się w Prawdzie, a wtedy cała ewangelizacja nie ma sensu. Ewangelizacja poprzez modlitwę i przykład życia jest najskuteczniejsza . Resztę sprawi sam Bóg w swoim czasie. Rozmowy powinny dotyczyć tylko zapewnienia wolności wyznania i praktyk religijnych.

      • basiaka said

        Dwa procent to nie jest dużo
        to jedynie garstka

  20. Dana said

    Mary Jalhay ekspertyzie poniedziałek przez Uniwersytet w Liège.
    gillespio 2014-03-16 13:04:04
    Jalhay: Maryja świeci w ciemności, jak w 2013 r. do Medziugorja

    W dniu 17 stycznia 2014 r. ma miejsce wydarzenie bez precedensu tam:
    oświetlenie małej figurą Matki Boskiej Banneux w szczególności.

    Ale pierwsze teksty pochodzą z 10 marca 2014, o ile się nie mylę.

    historia:
    Ten posąg, tynk, nie ma nic particulier.D jasnobrązowy kolor, to jest o trzydzieści centymetrów haut.Pourtant, gdy wyłączając światło, świeci.?

    Ale nikt nie ma połączenia z figurą Matki Bożej z Lourdes Vicka Ivanković posiadał i które świeci na 23/09/2013.

    http://pl.gloria.tv/?media=582814

  21. MariuszInfo said

    poniedziałek, 17 marca 2014

    (Dn 9,4b-10)
    O Panie mój, Boże wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków.

    (Ps 79,8-9.11.13)
    REFREN: Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

    Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
    niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie,*
    bo bardzo jesteśmy słabi.
    Wspomóż nas, Boże nasz, Zbawco,
    dla chwały Twojego imienia nas wyzwól
    i odpuść nam grzechy przez wzgląd na swoje imię.

    Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
    i mocą Twojego ramienia ocal na śmierć skazanych.
    My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody
    będziemy wielbić Ciebie na wieki
    i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

    (Am 5,14)
    Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.

    (Łk 6,36-38)
    Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      „Bądźcie miłosierni” – to znaczy bądźcie ludzcy. Świadomi popełnionych grzechów, świadomi słabości, przekonani o ludzkiej przewrotności, ale też: zakryjcie tę „wiedzę”, by móc zobaczyć zgubionego w swoich wyborach i wadach człowieka. Jeżeli ktoś wyznaje grzechy i pełen wstydu uznaje swoją winę, „szukajcie w nim dobra, abyście żyli” (por. Am 5,14).

      O. Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Wielki Post 2008, s. 54

      • pio0 said

        Moja miara

        Jezus nie chce, abyśmy porównywali się z innymi ludźmi, lecz aby nasze spojrzenie utkwiło w Ojcu. To do Niego mamy się stawać podobni. ojciec to ten, który nie sądzi, lecz zbawia, nie potępia, lecz usprawiedliwia, odpuszcza, gdy szczerze żałujemy, daje bezinteresownie, hojnie i na wyrost. Taką miłością Bóg – Ojciec wielkiego miłosierdzia – pragnie otoczyć każdego z nas. Im bardziej upodobnię się do Ojca, tym bardziej moje życie będzie pełne, sensowne, radosne i piekne.

        Modlitwa

        Jezu, dziękuję za nieskończoną dobroć, z jaką mnie traktujesz. Zawsze na wyrost. jak wyglądałoby moje życie, gdyby Ojciec mierzył mnie taką miarą, jaką ja odmierzam bliźnim?

    • MariuszInfo said

    • kooool said

      17 marca Żywot świętego Jana Sarkandra, Męczennika
      (Żył około roku Pańskiego 1580)
      Święty Jan Sarkander urodził się W dnia 20 grudnia roku Pańskiego 1576 w Skoczowie, miasteczku leżącym na Śląsku cieszyńskim.

      Szerzyła się tam wówczas w straszliwy sposób herezja protestancka. Święty Jan mężnie i odważnie bronił swe owieczki od tej zarazy i niezmordowaną pracą i modlitwą skłonił wielu zbałamuconych do powrotu na łono prawdziwego Kościoła. Gorliwość Jana niezmiernie gniewała wrogów świętej wiary katolickiej, tak że zaczęli go srodze prześladować, a nawet grozić mu śmiercią. Święty polecał się w swych strapieniach opiece Matki Najświętszej i aby wyjednać sobie Jej łaskę, odbył pielgrzymkę do Częstochowy.

      Święty Jan znosi statecznie te męki przez całą godzinę, wzywając imiona Jezus, Maryja, Anna, i odmawiając niektóre psalmy. Potem przypiekano go pochodniami, a gdy je zgasiła krew płynąca z poranionego ciała, sędziowie kazali go posypać pierzem zmaczanym w smole i podpalić, tak że całe ciało Męczennika stanęło w ogniu. Katusze te trwały całe trzy godziny, Męczennik jednak cudem Boskim nie umarł, lecz wśród najokropniejszych mąk chwalił i wielbił Boga. Wkrótce powtórzono jeszcze raz męczarnie, z większym niż dotąd okrucieństwem, lecz Męczennik i to zniósł spokojnie i cierpliwie.
      Zdjęty z tortur, zemdlał. Przyszedłszy do siebie prosił o trochę wody, ale mu odmówiono. Wówczas zwrócił oczy ku Niebu i w tej samej chwili w miejscu, gdzie leżała jego głowa, wytrysło źródełko, które płynie po dziś dzień.

      Zmarł w więzieniu ołomunieckim dnia 17 marca roku 1620. Ostatnie jego słowa były: Jezus, Maryjo, Anno! Pogrzeb odbył się dopiero siódmego dnia po śmierci, mimo to jednak ciało nie tylko się nie psuło, ale wydawało z siebie woń bardzo miłą. Pochowano je w kaplicy świętego Wawrzyńca przy kościele Najświętszej Maryi Panny w Ołomuńcu.

      Stałość tego święty męża zawstydza wszystkich, którzy nic dla wiary świętej znieść nie potrafią, ani nie mają odwagi śmiało stanąć w obronie wiary i cnoty. Święty Jan Sarkander nie był człowiekiem lekkim, chwiejącym się i uginającym za lada powiewem, lecz mężem pełnym gorliwości i męstwa. Wolał on narazić się raczej na wszelkie prześladowania ze strony swych nieprzyjaciół, aniżeli zdradzić tajemnicę spowiedzi. Takim powinien być każdy sługa Boży: stałym, nieporuszonym i przywiązanym do obowiązków swego stanu. Za męstwo i stałość nie trzeba brać uporu lub nieprzełamanego przywiązania do swojego zdania. Stateczne przywiązanie w pełnieniu powinności stanu swego, oto męstwo i stałość chrześcijanina. Cnoty te nie powinny być wynikiem surowego i ostrego umysłu, lecz wypływem miłości Boga i gorącego pragnienia pomnożenia Jego chwały. Tą żądzą powodowani, szukajmy najpewniejszych środków zbawienia własnego i bliźnich.

      http://dialogsercamilosci.eu/2014/03/17/17-marca-zywot-swietego-jana-sarkandra-meczennika/

    • Leszek said

      Może parę budujących w wierze apoftegmatów Ojców pustyni o tym, by wystrzegać się osądzania/sądzenia bliźniego w myśl słów Pana Jezusa z dzisiejszej św. Ewangelii: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni…Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie” (Łk 6,37.38d;; por. Mt 7,1n):
      1. Abba Pafnucy, uczeń abba Makarego, mówił: „Błagałem mego ojca, aby mi powiedział słowo. I rzekł mi: „Nikomu nie wyrządzaj zła ani nikogo nie sądź: tego przestrzegaj, a będziesz zbawiony”. (481)
      2. Pewien brat w Sketis zgrzeszył; zwołano zebranie i posłano także po abba Mojżesza, ale nie chciał przyjść. Ponownie kapłan posłał do niego wezwanie: „Przyjdź, bo cały lud na ciebie czeka”. Wstał więc i poszedł, ale wziął dziurawy koszyk, napełnił go piaskiem i poniósł na plecach. Ci, którzy wyszli na jego spotkanie, zapytali go: „Ojcze, co to znaczy?” Odpowiedział im starzec: „Moje grzechy sypią mi się za plecami, ale ja ich nie widzę, a przychodzę dzisiaj sądzić cudze winy”. Kiedy to usłyszeli, nic już nie powiedzieli tamtemu bratu, ale mu przebaczyli. (496)
      3. Brat pytał abba Mojżesza: „Oto człowiek bije swojego sługę za popełnioną winę: co ma mówić sługa? ” Odrzekł starzec: „Jeśli to dobry sługa, powie: Wybacz mi, zawiniłem”. Pytał brat: „I nic więcej? ” Starzec odpowiedział: „Nic: bo skoro tylko przyzna się do winy i powie „Zgrzeszyłem” Pan jego zlituje się nad nim. A najważniejsze: n i e s ą d z i ć bliźniego. Bo kiedy ręka Pana pobiła w Egipcie wszystkich pierworodnych, nie było tam domu, w którym by nie leżał zmarły”. Brat pytał: „Co znaczą te słowa?” Odpowiedział mu starzec: „Jeżeli się staramy widzieć własne grzechy, nie widzimy grzechów bliźniego; bo byłoby głupotą ze strony człowieka, któremu ktoś umarł, zostawić swojego zmarłego, a iść płakać nad cudzym. Umrzeć zaś wobec bliźniego znaczy nieść ciężar własnej winy, a nie troszczyć się o innych ludzi w tym sensie, żeby rozróżniać, że ten jest dobry, a tamten zły. Żadnemu człowiekowi nie czyń nic złego ani w sercu nie myśl źle o nikim. Nie gardź takim, który źle postępuje, ale się też i nie daj pociągnąć takiemu, co krzywdzi bliźniego; ani się nie raduj razem z tym, który zło wyrządza. Nie obmawiaj nikogo, ale mów: „Bóg zna każdego”. Nie daj się wciągnąć obmówcy ani się nie ciesz z jego obmowy; ale nie miej też i nienawiści dla takiego, który bliźnich obmawiał, bo to by znaczyło s ą d z i ć. Z żadnym człowiekiem nie trwaj w waśni ani nie przechowuj wrogości w sercu; ale też nie miej nienawiści dla takiego, który żywi wrogość dla bliźniego. Na tym polega pokój. Tą myślą się umacniaj: trud potrwa krótko, a odpoczynek będzie wieczny, dzięki łasce Słowa Bożego. Amen”.
      4. 1. Opowiadano o abba Marku Egipcjaninie, że przez trzydzieści lat nie wychodził z celi; kapłan zaś miał zwyczaj przychodzić do niego z ofiarą świętą. Ale d i a b e ł, widząc niezwykłą wytrwałość tego męża , postanowił go skusić do s ą d z e n i a bliźniego. I przysłał mu pewnego opętanego, którego przyprowadzono do starca, niby to dla modlitwy. Opętany, zanim ktokolwiek zaczął mówić, zawołał do starca: “Twój kapłan cuchnie grzechem, nie pozwalaj mu więcej wchodzić do twojej celi”. Jednakże mąż natchniony tak mu odpowiedział: “Dziecko, wszyscy ludzie pozbywają się swoich brudów na boku, a ty przynosisz je aż do mnie?” A przecież napisano: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni (Mt 7,1). A choćby on i był grzesznikiem, Bóg go zbawi, bo napisano: Módlcie się jedni za drugich, abyście odzyskali zdrowie (Jk 5,16). I po tych słowach pomodlił się i wypędził diabła z tego człowieka, i odesłał go zdrowego. a kiedy kapłan przyszedł do niego jak zwykle, starzec przyjął go z radością. Kiedy duchowny miał już stanąć przy świętym stole, dobry Bóg widząc prosta wiarę starca, ukazał mu znak. Opowiadał starzec: “Ujrzałem anioła Bożego zstępującego z nieba, który położył rękę na głowie duchownego, a ten stał się jakby słupem ognia. Gdy ja zdumiewałem się nad tym widzeniem, usłyszałem głos, który mówił do mnie: Człowiecze, dlaczego tak cie to zdumiewa? Jeżeli ziemski król nie pozwala swoim dostojnikom stawać przed sobą w brudnej odzieży, ale tylko w uroczystym stroju – o ileż bardziej moc Boża oczyszcza tych, co sprawując święte misteria stają w obliczu chwały niebieskiej? Tak to szlachetny zapaśnik Chrystusowy Marek Egipcjanin stał się wielki i godny takiej łaski, ponieważ n i e o s ą d z i ł kapłana” (542). cdn

      • Leszek said

        5. Abba Pojmen powiedział także, iż gdyby człowiek pamiętał o słowach: „Na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony (Mt 12,37), starałby się raczej milczeć. (616)
        6. Abba Izaak z Teb przybył kiedyś na zgromadzenie braci. Zobaczył, że jeden z braci zgrzeszył i osądził go. Kiedy wrócił na pustynię, przybył anioł Pański i stanął u wejścia do jego celi, mówiąc: “Nie pozwalam ci wchodzić”. Ten spytał : “Dlaczego?” Anioł odpowiedział: “Bóg mnie posłał, abym cie spytał, gdzie rozkażesz posłać owego grzesznego brata, którego osądziłeś”. Abba Izaak natychmiast padł na twarz mówiąc: “Zgrzeszyłem, przebacz mi”. Anioł rzekł: “Wstań, Bóg ci wybaczył. Lecz strzeż się, byś na przyszłość nikogo nie osądzał, zanim Bóg go nie osądzi”. (422)
        7. „Zebrało się kiedyś zgromadzenie w Sketis i ojcowie mówili o pewnym grzesznym bracie. Abba Piotr jednak milczał. Potem wstał i wyszedł. Wziął worek, napełnił go piaskiem i zarzucił sobie na plecy. Wziął też maleńki koszyczek, również wsypał doń piasku i niósł go przed sobą. Ojcowie zapytali, co to znaczy. On odpowiedział: „Ów wór, w którym jest dużo piasku, to moje grzechy, a ponieważ są liczne, umieściłem je za sobą, bym nie bolał nad nimi, ani nie płakał. Ta odrobina piasku, to grzechy tego brata, mam je przed oczyma, zajmuję się nimi i o s ą d z a m go. Nie tak być powinno, lecz raczej moje grzechy winienem mieć przed oczyma (por. Ps 51,5), o nich myśleć i prosić Boga, by mi darował”. Ojcowie słysząc to powiedzieli: „Zaprawdę taka jest droga zbawienia”. (779)
        8. „Opowiadał abba Pafnucy: „Raz, kiedy podróżowałem, zdarzyło mi się zabłądzić z powodu mgły i znalazłem się koło jakiejś wioski. I zobaczyłem ludzi, którzy mówili do siebie wstrętne słowa: stanąłem więc i przepraszałem Boga za swoje grzechy. A oto zjawił się anioł Pański z mieczem w dłoni i tak mi powiedział: „Pafnucy, od tego miecza zginą wszyscy, którzy s ą d z ą swoich braci, ponieważ jednak ty nie osądziłeś, ale upokorzyłeś się przed Bogiem tak, jakbyś to ty sam ten grzech popełnił, imię twoje będzie zapisane w księdze życia”. (786)
        Źródło: Druga Księga Starców. Verba Seniorum, opr. ks. M. Starowieyski, Kraków 1996.

    • Leszek said

      I jeszcze ku zdrowiu i pożytkowi duchowemu naszych dusz i by nie dawać do siebie przystępu demonowi, tak jesteśmy zachęcani do wystrzegania się o/sądzenia bliźniego z:
      1. „O naśladowania Chrystusa” Tomasza a Kempis:
      O UNIKANIU POCHOPNEGO SĄDZENIA
      Patrz na siebie, ale wystrzegaj się sądzenia innych. Daremnie człowiek trudzi się osądzaniem innych, jakże często się myli i jak łatwo popada w błąd; sądzić siebie i rozmyślać o sobie to dopiero trud owocny. Jakże często sądzimy według tego, co nam przypada do serca, i jak łatwo zatracamy poczucie sprawiedliwości przez miłość własną. Gdyby Bóg był zawsze czystym celem naszych dążeń, nie wpadalibyśmy od razu w gniew, gdy tylko ktoś sprzeciwi się naszemu zdani… (z cz.1, z rozdz. XIV)
      2. „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny:
      …Jeśli chcesz dojść do doskonałej czystości, rzekła Moja Prawda, i być wolna od zgorszenia, jeśli chcesz, aby duch twój nie miał sposobności do grzechu, bądź zawsze zjednoczona ze Mną porywem miłości; bom Ja jest Najwyższa i wieczna czystość, jestem ogień, który oczyszcza duszę. Przeto im bardziej zbliża się ona do Mnie, tym bardziej staje się czysta; im bardziej oddala się ode Mnie, tym bardziej jest brudna. Toteż ponieważ ludzie świata są oddzieleni ode Mnie, popadają w tyle niegodziwości. Lecz dusza, która bez pośrednika jednoczy się ze Mną, uczestniczy w Mojej czystości. Przeto im bardziej zbliża się ona do Mnie, tym bardziej staje się czysta; im bardziej oddala się ode Mnie, tym bardziej jest brudna. Toteż ponieważ ludzie świata są oddzieleni ode Mnie, popadają w tyle niegodziwości. Lecz dusza, która bez pośrednika jednoczy się ze Mną, uczestniczy w Mojej czystości.
      Aby dojść do tego zjednoczenia, do tej czystości, winnaś uczynić jedno: n i e s ą d z i ć n i g d y woli ludzi, cokolwiek by robiło lub mówiło jakiekolwiek stworzenie, czy to przeciwko tobie, czy przeciwko bliźniemu. Winnaś widzieć tylko wolę Moją w nich i w tobie. Wśród wyrządzonych ci krzywd, s ą d ź, że dopuszcza je Moja wola, aby doświadczyć cnotę w tobie i sługach Moich.
      S ą d ź , ż e ten, co ci je zdaje, jest narzędziem przeze Mnie wybranym i że zamiary jego są dobre; gdyż nikt nie może osądzić tajemnic serca ludzkiego.
      Tego, co nie wydaje ci się wyraźnym i jawnym grzechem śmiertelnym, nie powinnaś o s ą d z a ć w duchu twoim, lecz powinnaś przypisywać to woli Mojej w tych, którzy tak czynią; i nie czerpać stąd sposobności do sądzenia, tylko do świętego współczucia, mówiąc: „Dziś nieszczęście to dotknęło ciebie, jutro spotka mnie, jeśli mnie łaska Boska nie uchowa”. W ten sposób dojdziesz do doskonałej czystości, gdyż duch twój nie zgorszy się nigdy ani ze Mnie, ani z bliźniego; wpadacie bowiem w pogardę bliźniego, gdy sądzicie jego złą wolę względem was, zamiast uważać ją za Moją wolę w nim. Pogarda ta i to zgorszenie oddalają duszę ode Mnie i są przeszkodą do doskonałości, niektórych zaś pozbawiają łaski, w stopniu większym lub mniejszym, zależnie od ciężaru pogardy i nienawiści, wzbudzonej względem bliźniego przez ich sąd. Inaczej dzieje się duszy, która widzi we wszystkim wolę Moją. Wola ta chce jedynie waszego dobra i we wszystkim, co dopuszcza, we wszystkim, co daje, zmierza tylko do tego, aby doprowadzić was do celu, dla którego was stworzyłem. Trwając zawsze w miłości bliźniego, dusza trwa też zawsze w miłości Mojej, a trwając w miłości Mojej, trwa w zjednoczeniu ze Mną…
      ( z rozdz. ‚Nauka o Prawdzie)
      http://sienenka.blogspot.com/nauka-o-prawdzie-c.html cdn

      • Leszek said

        3. Z Orędzi Zbawienia” Centurii:
        Zapisz, co chcę ci powiedzieć: nim osądzisz twego bliźniego – spójrz we własne serce, ile tam jest zła i niesprawiedliwości. Nigdy nie sądź nikogo z pozoru. Nie możesz wydawać sądu o bliźnim, nie znając jego serca, duszy, umysłu i jego prawdziwej twarzy. Sąd bowiem o bliźnim wydany przez ciebie jest bardzo twardym zdaniem. Jeśli sądzisz i mówisz dobrze, to twarde zdanie podnosi bliźniego. Ale, gdy mówisz źle, a nie znasz prawdy, to twarde zdanie jest rzuconym kamieniem, który uderza w serce bliźniego i rani to serce boleśnie. Każda mowa powinna być czysta, sprawiedliwa, brzmiąca tak-tak, nie-nie. Krótko zwięźle, bez uszczypliwych komentarzy, podpowiadań, insynuacji. Każde serce ludzkie jest na swój sposób wrażliwe, a więc zachowaj takt, aby nie ranić słowem ludzi. Gdy ciebie ktoś zrani, cierpisz i rozmyślasz, więc pomyśl i rozsądź, gdy ty ranisz kogoś. Ucz się ode Mnie, Jam cichy i pokornego serca. We Mnie nie znajdziesz fałszu i grzechu. A mądrość jest w tym, gdy umiesz miłować nieprzyjaciół złorzeczących ci, a mądrość i zwycięstwo jest w tym, gdy z całego serca potrafisz przebaczyć winowajcy i krzywdzicielowi. Plan złego ducha rozbije się o te wspaniałe fundamenty pokory, miłości i przebaczenia. Twoje zwycięstwa nad mocą zła są wpisane w Twojej księdze życia. … Tylko w miłości dla bliźnich i w pokorze ćwicz i umacniaj twoje serce. W prawdzie i w sprawiedliwości sądów buduj swoje życie, a w niebie otrzymasz nagrodę i zapłatę: życie wieczne z Panem bogiem w Trójcy Przenajświętszej. Amen. (9.I.1984, z t. 2, pkt 41)

  22. jamek said

    RWE sprzedaje polskie złoża gazu i ropy rosyjskim oligarchom


    Władze RWE potwierdzają pojawiające się w mediach informacje o planach sprzedaży działu wydobywczego w ręce rosyjskich oligarchów. Sprzedane mają zostać m.in. polskie złoża nafty i gazu.

    Jak wynika z informacji TVN24 Biznes i Świat transakcja ma zostać dokonana pomiędzy RWE a funduszem inwestycyjnym LetterOne, który został zarejestrowany przez rosyjskiego miliardera Michaiła Fridmana. LetterOne wchodzi natomiast w skład holdingu Alfa Group, którego głównymi udziałowcami również są rosyjscy oligarchowie.

    Informację o sprzedaży potwierdzają władze RWE. W odnoszącym się do medialnych doniesień komunikacie dyrektor generalny RWE Peter Terium przyznaje, że transakcja zostanie zawarta w celu poprawienia kondycji finansowej firmy.

    Okazuje się, że koncern RWE jest już zadłużony na 30 miliardów euro. Biuro prasowe RWE zapewnia, że o transakcji został już poinformowany niemiecki rząd, jednak do tej pory nie otrzymano żadnej informacji, która mogłaby świadczyć o jego sprzeciwie w tej sprawie.

  23. gaga55 said

    Andrzej powiedział/a
    15 Marzec 2014 @ 18:25

    16 marca Ukraina – INWAZJA Z LĄDU , MORZA I POWIETRZA -rozkazy wydane !!

    ——————————————————————————————————————————
    Andrzeju nie obraź się ale Twoje twierdzenia to sianie zamętu wśród ludzi i tyle. Z Bogiem.

    • zmajcek said

      witamy na blogu 😛 tutaj tak często 🙂

      • gaga55 said

        Dziękuję za przywitanie. No cóż będziemy wspierać Admina i poniekąd pilnować „czystości” blogu przed zamętem.

        Na razie nie puszcza mnie komp i nie wiem jak się mam zarejestrowac.

  24. bolek12345 said

    http://www.paruzja.info/marzec-2014/1465-13-03-2014-20-45-bog-ojciec-bowiem-jest-to-ostateczny-okres-ostatni-rozdzial-wypelnienia-mojej-swietej-woli

    13.03.2014, 20:45 – Bóg Ojciec: Bowiem jest to ostateczny okres – ostatni rozdział wypełnienia Mojej Świętej Woli

    Moja najdroższa córko, Moja Ochrona została właśnie teraz rozszerzona na wszystkie Moje dzieci na świecie, które Mnie kochają. Robię to w obfitości z powodu zagrożeń, przed którymi stoi ludzkość w tym czasie historii.

    Wy, Moje dzieci, musicie modlić się za każdego z tych, którzy są dla Mnie straceni. Tęsknię za nimi. Pragnę ich miłości. Płaczę za nimi. Czekam na dzień, kiedy zrozumieją Moje Przymierze stworzone przeze Mnie na początku. Bowiem jest to ostateczny okres – ostatni rozdział wypełnienia Mojej Świętej Woli. To ze względu na Moje Przymierze dałem człowiekowi czas potrzebny na opamiętanie i na rozpoznanie czym on jest i czym nie jest. Człowiek został stworzony z Mojej Miłosiernej Ręki na Mój Własny Obraz. Zalałem jego duszę Moją Miłością, dałem mu całkowitą wolność, przez Mój Dar wolnej woli i wolnego wyboru. Nigdy nie chciałem, aby człowiek odwzajemniał się miłością z lęku przede Mną. Chciałam tylko, żeby kochał Mnie tak, jak Ja kocham jego. Stworzyłem Aniołów przed ludźmi, aby Mi służyli, ale ze względu na Moją Miłość do nich, oni też otrzymali Dar wolnej woli.

    Właśnie z powodu zdrady Lucyfera człowiek ucierpiał. Lucyfer był kochany i obdarzany przeze Mnie względami. Zostały mu przekazane nadzwyczajne dary i moce i wielu Aniołów mu podlegało. Kiedy stworzyłem człowieka Lucyfer wpadł w szał zazdrości. Nie mógł znieść, że mógłbym kochać Moje dzieci w tak wielkim stopniu, więc rozpoczął oddzielanie Mnie od Moich dzieci. Skusił Adama i Ewę, a to oznaczało, że oni z własnej woli odrzucili Moją Moc i pomyśleli – tak, jak Lucyfer – że mogą osiągnąć Moją Moc i sięgnąć po część Mojej Boskości.

    Lucyfer wraz z wiernymi mu aniołami – z których wszystkie popełniły zbrodnie wobec Moich dzieci – wtedy i teraz – zostali wrzuceni do otchłani na wieczność. Jednak ze względu na wolną wolę ludzi – daną przeze Mnie dobrowolnie i z miłości do Ludzkości, nigdy nie zażądam jej zwrotu. Zatem stworzyłem Przymierze, aby odzyskać ich dusze, przez Moje Plany ich odkupienia. Otrzymali ode Mnie ogromne łaski. Wysyłałem proroków, aby ich ostrzec przed niebezpieczeństwem ulegania pokuszeniom diabła. Dałem im Dziesięć Przykazań, aby ich prowadziły i pomagały im żyć według Mojej Woli. Wysłałem im Mojego jedynego Syna, pochodzącego z Mojego Ciała, aby przynieść im wolność od Piekła. Nie chcieli tego przyjąć, ale Jego śmierć na Krzyżu była punktem zwrotnym w Moim Planie Ostatecznego Przymierza.

    Księga Prawdy jest ostatnią częścią Mojej Interwencji przed Dniem Ostatecznym, kiedy zbiorę razem wszystkie Moje dzieci i przyprowadzę z powrotem do Raju, który dla nich stworzyłem na początku. Ci, którzy słuchają Prawdy i którzy pozostają wierni Mojemu Świętemu Słowu, znajdą u Mnie wielką łaskę. Ci, którzy tego nie robią, znajdą jeszcze u Mnie łaskę dzięki życiu, jakie, prowadzą, miłości, którą okazują innym i czystości swoich dusz. Powitam ich z radością, gdy uznają i przyjmą Rękę Miłosierdzia, która zostanie wyciągnięta do nich przez Mojego Syna.

    Ostatni etap wypełnienia Mojego Przymierza będzie bolesny. Ze względu na wpływ szatana i jego demonów wiele osób zostanie oszukanych, by czcić jego i wszystkie jego sługi, którzy chodzą wśród was. Będę tolerował cierpienia dusz i trudy, które będzie ponosiło wielu niewinnych ludzi, ale tylko przez krótki czas. Potem zmiotę Moich wrogów z powierzchni Ziemi. Obiecuję wam, drogie dzieci, że złagodzę wasz ból, smutek i strach, poprzez przyznanie wam potężnych Łask i Błogosławieństw. Będziecie chronieni przez krąg Mojej Hierarchii Aniołów.

    Proszę, odmawiajcie tę modlitwę, by prosić mnie o Mnie o zmniejszenie waszego strachu i smutku i o udzielenie wam wolności od prześladowań.

    Modlitwa Krucjaty (140) O Ochronę Hierarchii Aniołów:

    Najdroższy Ojcze, Boże całego Stworzenia, Boże Najwyższy, udziel mi Łaski i Ochrony przez Twoją Hierarchię Aniołów. Spraw, bym umiał skupić się na Twojej Miłości do każdego z Twoich dzieci bez względu na to, w jaki sposób Cię obrażają. Pomóż mi rozpowszechniać nowinę Ostatecznego Przymierza, aby przygotować świat na Powtórne Przyjście Jezusa Chrystusa bez strachu w moim sercu. Udziel Mi swoich szczególnych Łask i Błogosławieństwa, by wznieść się ponad prześladowania, zadawane mi przez szatana, jego demony i jego wysłanników na Ziemi. Nigdy nie pozwól, abym bał się Twoich wrogów. Daj mi siłę, bym kochał moich wrogów i tych, którzy mnie prześladują w Imię Boga. Amen.

    Dzieci, musicie pozostać silne w tym czasie. Nigdy nie dawajcie posłuchu nienawiści i jadowi, który okrywa Ziemię z powodu skażenia, jakie ma nadejść. Gdy je zignorujecie, będziecie mogli służyć Mi w najbardziej zbawienny sposób bez złośliwości w swoich sercach.

    Przygotujcie się, bo niedługo większa złość ma wybuchnąć na świecie, a będzie ona skierowana przeciwko Mnie, Bogu Najwyższemu i Mojemu umiłowanemu Synowi, Jezusowi Chrystusowi. Módlcie się za tych, którzy będą wciągani do próżni kłamstw, które nie przyniosą im niczego oprócz smutku.

    Pozostańcie we Mnie, ze Mną i dla Mnie.

    Wasz ukochany Ojciec

    Bóg Najwyższy

  25. Nn said

    13.03.2014, 20:45 – BÓG OJCIEC: BOWIEM JEST TO OSTATECZNY OKRES – OSTATNI ROZDZIAŁ WYPEŁNIENIA MOJEJ ŚWIĘTEJ WOLI

    Moja najdroższa córko, Moja Ochrona została właśnie teraz rozszerzona na wszystkie Moje dzieci na świecie, które Mnie kochają. Robię to w obfitości z powodu zagrożeń, przed którymi stoi ludzkość w tym czasie historii.
    Wy, Moje dzieci, musicie modlić się za każdego z tych, którzy są dla Mnie straceni. Tęsknię za nimi. Pragnę ich miłości. Płaczę za nimi. Czekam na dzień, kiedy zrozumieją Moje Przymierze stworzone przeze Mnie na początku. Bowiem jest to ostateczny okres – ostatni rozdział wypełnienia Mojej Świętej Woli. To ze względu na Moje Przymierze dałem człowiekowi czas potrzebny na opamiętanie i na rozpoznanie czym on jest i czym nie jest. Człowiek został stworzony z Mojej Miłosiernej Ręki na Mój Własny Obraz. Zalałem jego duszę Moją Miłością, dałem mu całkowitą wolność, przez Mój Dar wolnej woli i wolnego wyboru. Nigdy nie chciałem, aby człowiek odwzajemniał się miłością z lęku przede Mną. Chciałam tylko, żeby kochał Mnie tak, jak Ja kocham jego. Stworzyłem Aniołów przed ludźmi, aby Mi służyli, ale ze względu na Moją Miłość do nich, oni też otrzymali Dar wolnej woli.
    Właśnie z powodu zdrady Lucyfera człowiek ucierpiał. Lucyfer był kochany i obdarzany przeze Mnie względami. Zostały mu przekazane nadzwyczajne dary i moce i wielu Aniołów mu podlegało. Kiedy stworzyłem człowieka Lucyfer wpadł w szał zazdrości. Nie mógł znieść, że mógłbym kochać Moje dzieci w tak wielkim stopniu, więc rozpoczął oddzielanie Mnie od Moich dzieci. Skusił Adama i Ewę, a to oznaczało, że oni z własnej woli odrzucili Moją Moc i pomyśleli – tak, jak Lucyfer – że mogą osiągnąć Moją Moc i sięgnąć po część Mojej Boskości.
    Lucyfer wraz z wiernymi mu aniołami – z których wszystkie popełniły zbrodnie wobec Moich dzieci – wtedy i teraz – zostali wrzuceni do otchłani na wieczność. Jednak ze względu na wolną wolę ludzi – daną przeze Mnie dobrowolnie i z miłości do Ludzkości, nigdy nie zażądam jej zwrotu. Zatem stworzyłem Przymierze, aby odzyskać ich dusze, przez Moje Plany ich odkupienia. Otrzymali ode Mnie ogromne łaski. Wysyłałem proroków, aby ich ostrzec przed niebezpieczeństwem ulegania pokuszeniom diabła. Dałem im Dziesięć Przykazań, aby ich prowadziły i pomagały im żyć według Mojej Woli. Wysłałem im Mojego jedynego Syna, pochodzącego z Mojego Ciała, aby przynieść im wolność od Piekła. Nie chcieli tego przyjąć, ale Jego śmierć na Krzyżu była punktem zwrotnym w Moim Planie Ostatecznego Przymierza.
    Księga Prawdy jest ostatnią częścią Mojej Interwencji przed Dniem Ostatecznym, kiedy zbiorę razem wszystkie Moje dzieci i przyprowadzę z powrotem do Raju, który dla nich stworzyłem na początku. Ci, którzy słuchają Prawdy i którzy pozostają wierni Mojemu Świętemu Słowu, znajdą u Mnie wielką łaskę. Ci, którzy tego nie robią, znajdą jeszcze u Mnie łaskę dzięki życiu, jakie, prowadzą, miłości, którą okazują innym i czystości swoich dusz. Powitam ich z radością, gdy uznają i przyjmą Rękę Miłosierdzia, która zostanie wyciągnięta do nich przez Mojego Syna.
    Ostatni etap wypełnienia Mojego Przymierza będzie bolesny. Ze względu na wpływ szatana i jego demonów wiele osób zostanie oszukanych, by czcić jego i wszystkie jego sługi, którzy chodzą wśród was. Będę tolerował cierpienia dusz i trudy, które będzie ponosiło wielu niewinnych ludzi, ale tylko przez krótki czas. Potem zmiotę Moich wrogów z powierzchni Ziemi. Obiecuję wam, drogie dzieci, że złagodzę wasz ból, smutek i strach, poprzez przyznanie wam potężnych Łask i Błogosławieństw. Będziecie chronieni przez krąg Mojej Hierarchii Aniołów.
    Proszę, odmawiajcie tę modlitwę, by prosić mnie o Mnie o zmniejszenie waszego strachu i smutku i o udzielenie wam wolności od prześladowań.

    Modlitwa Krucjaty (140) O Ochronę Hierarchii Aniołów:

    Najdroższy Ojcze, Boże całego Stworzenia, Boże Najwyższy, udziel mi Łaski i Ochrony przez Twoją Hierarchię Aniołów. Spraw, bym umiał skupić się na Twojej Miłości do każdego z Twoich dzieci bez względu na to, w jaki sposób Cię obrażają. Pomóż mi rozpowszechniać nowinę Ostatecznego Przymierza, aby przygotować świat na Powtórne Przyjście Jezusa Chrystusa bez strachu w moim sercu. Udziel Mi swoich szczególnych Łask i Błogosławieństwa, by wznieść się ponad prześladowania, zadawane mi przez szatana, jego demony i jego wysłanników na Ziemi. Nigdy nie pozwól, abym bał się Twoich wrogów. Daj mi siłę, bym kochał moich wrogów i tych, którzy mnie prześladują w Imię Boga. Amen.

    Dzieci, musicie pozostać silne w tym czasie. Nigdy nie dawajcie posłuchu nienawiści i jadowi, który okrywa Ziemię z powodu skażenia, jakie ma nadejść. Gdy je zignorujecie, będziecie mogli służyć Mi w najbardziej zbawienny sposób bez złośliwości w swoich sercach.
    Przygotujcie się, bo niedługo większa złość ma wybuchnąć na świecie, a będzie ona skierowana przeciwko Mnie, Bogu Najwyższemu i Mojemu umiłowanemu Synowi, Jezusowi Chrystusowi. Módlcie się za tych, którzy będą wciągani do próżni kłamstw, które nie przyniosą im niczego oprócz smutku.
    Pozostańcie we Mnie, ze Mną i dla Mnie.

    Wasz ukochany Ojciec
    Bóg Najwyższy

  26. Wiesia said

    Bardzo Ważna Modlitwa – Ofiara Miłości (Poświęcenie Życia)
    Ofiara Miłości (Poświęcenie Życia)

    Mój Jezu, w obecności Trójcy Przenajświętszej i Maryi, naszej Niebieskiej Matki i całego Dworu Niebieskiego, w łączności z zasługami Twojej drogocennej Krwi i Ofiary Krzyżowej, ofiaruję Ci całe moje życie w intencji Twojego Najświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, jak długo żyć będę, wszystkie moje Msze Św., moje dobre uczynki, moje ofiary i cierpienia dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej oraz w duchu wynagrodzenia, dla jedności Kościoła Świętego, za Ojca Św. za naszych kapłanów, o dobre powołania kapłańskie, za wszystkie dusze aż do końca świata.
    O mój Jezu, przyjmij tę ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, żebym wytrwał w tym aż do mojej śmierci. Amen. Na koniec dodajemy:
    5 x Ojcze nasz…, 5 x Zdrowaś Maryjo… i 5 x Chwała Ojcu.

    Pięć obietnic Maryi dla tych dusz, które życie swoje będą ofiarować w intencji Jej Niepokalanego Serca

    l. Imię ich zostanie zapisane w miłością gorejącym Sercu Jezusa i Niepokalanym Sercu Maryi.
    2. Przez swoje oddanie, zjednoczone z zasługami Jezusa, uratują wiele dusz od wiecznego potępienia. Zasługi ich ofiar rozciągają się na dusze aż do końca świata.
    3. Nikt z członków ich rodzin nie zostanie potępiony, nawet wtedy, kiedy zewnętrzne pozory wskazywałyby na to. Bo zanim ich dusza oddzieli się od ciała, uzyskają w głębi swej duszy łaskę doskonałego żalu.
    4. W dniu ich ofiary życiowej zostaną uwolnieni z czyśćca członkowie ich rodzin.
    5. W godzinie ich śmierci będę ich wspierać i towarzyszyć ich duszy bez czyśćca, do Chwalebnej Trójcy Przenajświętszej, gdzie będą mogli zająć swoje miejsce przygotowane im przez Pana i będą wraz ze Mną szczęśliwi do końca.

    Akt Strzelisty:Przyjdz, Duchu Święty,i przygotuj serca na panowanie płomiennej Miłości Obu Najświętszych Serc.

    Przeczytajcie jeszcze raz Orędzie z 19 pazdziernika 2013 roku
    http://www.paruzja.info/pazdziernik-2013/1277-19-10-2013-20-00-antychryst-wprowadzi-dotacje-aby-zachecic-firmy-organizacje-jak-rowniez-organizacje-charytatywne-aby-pracowaly-dla-jego-nowego-centrum-swiatowego-handlu

    Polecam również do przeczytania:http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/o_Mateo_ofiara.htm

    Są tam wspaniałe porady dla tych,co chcą naśladować Jezusa i Maryję.
    Jezu,ufam Tobie!

  27. szafirek said

    Obrazy Męki Pańskiej z Dzienniczka św. s.Faustyny.

    „W ostatnie dni karnawału, kiedy odprawiłam godzinę świętą, ujrzałam Pana Jezusa, jak cierpiał biczowanie. O, niepojęta to katusza! Jak strasznie Jezus cierpiał przy biczowaniu. O biedni grzesznicy, jak wy się spotkacie w dzień sądu z tym Jezusem, którego teraz tak katujecie? Krew Jego płynęła na ziemię, a w niektórych miejscach ciało zaczęło odpadać. I widziałam na plecach parę kości Jego obnażonych z ciała… Jezus cichy wydawał jęk i westchnienie (Dz.188)

    (170) Wielki Post.
    Kiedy się pogrążam w męce Pańskiej, często widzę Pana Jezusa w adoracji, w takiej postaci: po ubiczowaniu kaci zabrali Pana i zdjęli z Niego szatę własną, która już się przywarła do ran; przy zdejmowaniu odnowiły się rany Jego, wtem zarzucono na Pana czerwony płaszcz, brudny i poszarpany na odświeżone rany. Płaszcz ten zaledwie w niektórych miejscach dosięgał kolan. I kazano Panu usiąść na kawałku belki, wtenczas upleciono koronę z cierni i ubrano głowę świętą, i podano trzcinę w rękę Jego, i naśmiewali się z Niego oddając Mu pokłony jako królowi, plwali na oblicze Jego, a inni brali trzcinę i bili głowę Jego, a inni kułakami zadawali Mu boleść, a inni zasłonili twarz Jego i bili Go pięściami; cicho znosił to Jezus. Kto pojmie Jego — boleść Jego? Jezus miał wzrok spuszczony na ziemię; wyczułam, co wówczas się działo w najsłodszym Sercu Jezusa. Niech każda dusza rozważa, co Jezus cierpiał w tym momencie. Na wyścigi znieważali Pana. Zastanawiałam się, skąd taka złość w człowieku, a jednak grzech to sprawia — spotkała się Miłość i grzech. (Dz.408)

    13 II [1937]. Dziś w czasie Pasji 286 ujrzałam Jezusa umęczonego, w ciernie ukoronowanego, a w ręku trzymał kawałek trzciny. Milczał Jezus, a żołdacy uwijali się na wyścigi, aby Go męczyć. Jezus nic nie mówił, tylko się spojrzał na mnie; w tym spojrzeniu wyczułam tak straszną mękę Jego, że my nie mamy nawet pojęcia, co ucierpiał Jezus dla nas przed ukrzyżowaniem. Dusza moja jest pełna bólu i tęsknoty; odczułam w duszy wielką nienawiść grzechu, a najmniejsza niewierność moja zdaje mi się górą wielką i czynię za¬dość przez umartwienie i pokuty. Kiedy widzę Jezusa umęczonego, serce mi się rwie w strzępy, myślę, co będzie z grzesznikami, jeżeli nie skorzystają z męki Jezusa. W męce Jego widzę całe morze miłosierdzia. (Dz.948)

    (112) Dziś w czasie mszy św. widziałam Pana Jezusa cierpiącego, jakoby konał na krzyżu — który mi rzekł: Córko moja, rozważaj często cierpienia moje, które dla ciebie poniosłem, a nic ci się wielkim nie wyda, co ty cierpisz dla mnie. Najwięcej mi się podobasz, kiedy rozważasz moją bolesną mękę; łącz swoje małe cierpienia z moją bolesną męką, aby miały wartość nieskończoną przed moim majestatem.(Dz.1512)

    Kiedy przed rekolekcjami ośmiodniowymi udałam się do swego kierownika duszy i prosiłam go o pewne umartwienia na czas rekolekcji — jednak nie otrzymałam pozwolenia na wszystko, o co prosiłam, ale tylko na niektóre. Otrzymałam pozwolenie na jedną godzinę rozmyślania męki Pana Jezusa i na pewne upokorzenie. Jednak byłam trochę niezadowolona, że nie otrzymałam pozwolenia na wszystko, o co prosiłam. Kiedy wróciłyśmy do domu, weszłam na chwilę do kaplicy; wtem usłyszałam głos w duszy: Jedna godzina rozważania mojej bolesnej męki większą zasługę ma aniżeli cały rok biczowania się aż do krwi; rozważanie moich bolesnych ran jest dla ciebie z wielkim pożytkiem, a mnie sprawia wielką radość…(Dz. 369)

    Chociaż jestem chora, postanowiłam dziś odprawić jak zwykle godzinę świętą. W tej godzinie ujrzałam Pana Jezusa przy słupie biczowanego; w tej strasznej katuszy Jezus modlił się, po chwili rzekł do mnie: Mało jest dusz, które rozważają mękę moją z prawdziwym uczuciem; najwięcej łask udzielam duszom, które pobożnie rozważają mękę moją.(Dz. 737)

    Cierpienie jest wielką łaską. Przez cierpienie dusza upadabnia się do Zbawiciela, w cierpieniu krystalizuje się miłość. Im większe cierpienie, tym miłość staje się czystsza. (Dz. 57)”

    Jezu Ufam Tobie !!!

    • Dana said

      LAMENT DUSZY NAD CIERPIĄCYM JEZUSEM

      1. Jezu, od pospólstwa niewinnie, * Jako łotr godzien śmierci obwołany, * Jezu mój kochany!
      2. Jezu, od złośliwych morderców * Po ślicznej twarzy tak sprośnie zeplwany, * Jezu mój kochany!
      3. Jezu, pod przysięgą od Piotra * Po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany, * Jezu mój kochany!
      4. Jezu, od okrutnych oprawców, * Na sąd Piłata, jak zbójca szarpany, * Jezu mój kochany!
      5. Jezu, od Heroda i dworzan, * Królu niebieski, zelżywie wyśmiany, * Jezu mój kochany!
      6. Jezu, w białą szatę szydersko * Na większy pośmiech i hańbę ubrany, * Jezu mój kochany!
      7. Jezu, u kamiennego słupa * Niemiłosiernie biczmi wysmagany, * Jezu mój kochany!
      8. Jezu, przez szyderstwo okrutne * Cierniowym wieńcem ukoronowany, * Jezu mój kochany!
      9. Jezu, od żołnierzy niegodnie * Na pośmiewisko purpurą odziany, * Jezu mój kochany!
      10. Jezu, trzciną po głowie bity, * Królu boleści, przez lud wyszydzany, * Jezu mój kochany!

      Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, * dla nas zelżony i pohańbiony! * Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony! Boże nieskończony!

  28. kooool said

    Rz 14.11 Napisane jest bowiem:
    Na moje życie – mówi Pan – przede Mną klęknie wszelkie kolano, a każdy język wielbić będzie Boga.

    Słowo Ojca Świętego Benedykta XVI.
    Przez to, że teraz proszę o przyjmowanie komunii na kolanach i udzielam jej do ust, chciałem podkreślić cześć należną realnej obecności Chrystusa w Eucharystii. Nie bez znaczenia jest to szczególnie przy dużych, masowych zgromadzeniach, z jakimi mamy do czynienia w Bazylice świętego Piotra i na placu przed Bazyliką, gdzie zachodzi duże niebezpieczeństwo powierzchowności. Słyszałem o ludziach, którzy chowają komunikant do torebki i zabierają go ze sobą jako pamiątkę.
    W tej atmosferze, którą – jak się uważa – tworzy także przyjęcie komunii, łatwo pomyśleć: wszyscy przesuwają się do przodu, to i ja pójdę. Chcę mocno zaakcentować, że powinno być oczywiste: Tu dzieje się coś szczególnego! Tutaj jest obecny Ten, przed którym pada się na kolana. Uważajcie na to! To nie tylko społeczny ryt, w którym moglibyśmy wszyscy uczestniczyć bądź też powstrzymać się od uczestnictwa.
    (Światłość świata. Papież, Kościół i znaki czasu.)

    Jan Paweł II nie czynił też tajemnicy ze swego osobistego przekonania, gdy w liście apostolskim Dominicae Cenae z 24.II.1980r. nazywał sposób przyjmowania Komunii świętej do ręki i na stojąco „godnym ubolewania brakiem czci dla Hostii Eucharystycznej”. I dalej: „Dotykanie konsekrowanych postaci Hostii, a także rozdawanie ich własnymi rękoma, jest właśnie przywilejem wyświeconych”

    Warto dodać, że pod wpływem tego listu Episkopat Polski pod przewodnictwem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego świadomy niebezpieczeństwa takich wynaturzeń stwierdza jasno:
    „W diecezjach Polski przyjmuje się Komunię świętą z rąk celebransa do ust w postawie klęczącej”
    (por. 177 Konferencja Episkopatu Polski, 10).

  29. kooool said

    W liście Jana Pawła II „ Dominae cenae „ z 24.02.1980 r. Czytamy: „ Dotykanie konsekrowanych hostii, a także rozdawanie ich własnymi rękoma, jest właśnie przywilejem wyświęconych”
     W innym miejscu w tym samym liście Jan Paweł II przypomina, iż:
    „ Nie wolno zapominać o najważniejszym urzędzie kapłanów, którzy zostali konsekrowani przez ich święcenia dla reprezentowania Chrystusa Kapłana: z tego względu ich ręce, jak również ich słowa i ich wola, stały się bezpośrednimi narzędziami Chrystusa.
     
    Jan Paweł II skierował do biskupów list o tajemnicy i kulcie Eucharystii, gdzie zwrócił uwagę na nadużycia , które się wkradły do kultu Eucharystycznego i polecił przygotować instrukcję, która pomogłaby je usunąć.
    I dalej.
    Ta Kongregacja ogłosiła w Wielki Czwartek  3 kwietnia 1980 r. instrukcję  Inaestimabille donum w sprawie niektórych norm kultu Eucharystycznego i poleciła Konferencjom Biskupów  wprowadzić je w życie. Na podstawie tego 177 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski obradująca w Warszawie w dniach 10 i 11 grudnia 1980 r. mając na uwadze wskazania stolicy apostolskiej wydała przepisy uchwalające podawanie Komunii Św. do ust w postawie klęczącej z rąk  celebransa (kapłana) : „Zgodnie z uchwałą Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski w diecezjach Polski przyjmuje się Komunię Świętą z rąk celebransa [kapłana ] do ust w postawie klęczącej. Przepisy te należy zachować także we Mszach dla grup specjalnych. W szczególnych okolicznościach , w których uklęknięcie jest bardzo utrudnione, np. przy tłumnym udziale wiernych i ścisku, albo gdy wierni uczestniczą we Mszy Świętej poza kościołem na deszczu , można przyjąć Komunię Świętą na stojąco. Nie można wymagać klękania od ludzi obciążonych kalectwem lub chorobą”. Uchwałę tę podpisał Prymas Tysiąclecia ks. Kardynał Stefan Wyszyński.
     
    Przy  święceniach kapłańskich podaje się nowo wyświęconym kapłanom patenę i kielich – naczynia potrzebne przy składaniu ofiary Ciała i Krwi Pańskiej.
    Kapłańskie ręce są poświęcane i namaszczane olejem Świętego Krzyżma, a ręce szafarza nadzwyczajnego który prowadzi świeckie życie czym są poświęcone ?
    Szafarze nadzwyczajni przechodzą kurs który przygotowuje ich do rozdawania Ciała Pańskiego.
    Kurs to można zrobić ale prawa jazdy, a nie szafowania Ciałem Boga Żywego !!!
    Czy to jest dobre?
    I Jak to się ma do święceń kapłańskich?
    Jakże ważne jest tutaj przypomnieć prawdę czym jest Hostia Św. podawana przez kapłanów wiernym, jest to Ofiara. Hostia znaczy Ofiara – tak powiedział Pan Jezus św.siostrze Faustynie.

    A więc podsumowując kapłan ( i tylko on) jako ofiarnik jest upoważniony przez Boga do składania i trzymania tej Ofiary , żaden świecki człowiek nie powinien dotykać Hostii Św. podawanej w Komunii Św. ponieważ nie jest ofiarnikiem.
     
    I niech się tak stanie abyśmy wszyscy ocaleni zostali , a nie znieważali naszego Obrońcy –  Pana naszego Jezusa Chrystusa Eucharystycznego który nas broni przed szatanem.
     
    Nawet w pieśniach tradycyjnych wyznajemy obecność Pana  Jezusa  w Hostyi Św.
    ” Bądźże pozdrowiona, Hostyio żywa, w której Jezus Chrystus Bóstwo ukrywa ! ”
    Ref : ” Witaj Jezu Synu Maryi, tyś jest Bóg prawdziwy w Świętej Hostyi ! ” 

    Czerpiemy z depozytu Świętych Kościoła i dajemy ten fragment na umocnienie Sakramentu Kapłaństwa :
    PIĘCIORAKA WŁADZA KAPŁANÓW
     Pan Jezus rzekł do św. Brygidy:
    Posłuchaj jaką władzę dałem kapłanom przed Aniołami i ludźmi.
    Po pierwsze władzę rozwiązywania i związywania na ziemi i w Niebie;
    Po drugie, dałem im władzę, że z największego mego wroga uczynić Mi mogą przyja­ciela, że ze szatana mogą uczynić anioła;
    Po trzecie, dałem im władzę ogłaszania słów Moich;
    Po czwarte, dałem im władze pobłogosławienia i uświęcenia mego Ciała, czego pomiędzy Aniołami nikt uczynić nie może;
    Po piąte, dałem im władzę dotykania się palcami mego Ciała, czego żadnemu in­nemu stworzeniu czynić nie jest wolno.
    Źródło: modlitewnik „KWIAT NABOŻEŃSTWA” cz. II str. 660; Nauki, Rady i Rozmyślania objawione przez Pana Jezusa i Matkę Boską św. Gertrudzie, św. Matyldzie, św. Brygidzie i czcigodnej Maryi od Je­zusa z Agredy. Poznań 1910 rok.

    • Wiesia said

      Szczęść Boże!
      A tu coś dla przypomnienia i na temat:
      https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/10/26/homilia-ojca-swietego-jana-pawla-ii-o-przyjmowaniu-komunii-swietej/

      PRZECZYTAJCIE TO I ZADAJCIE SOBIE PYTANIE,CO TAK NAPRAWDĘ BLOKUJE PRZED UKLĘKNIĘCIEM,STRACH??JEŻELI TAK TO PRZED KIM?,A MOŻE JEDNAK POWINIEN BYĆ WAŻNIEJSZY PAN JEZUS,NIŻ STRACH PRZED LUDZMI I TYMI WSZYSTKIMI,KTÓRZY SPRZECIWILI SIĘ PAPIEŻOWI JANOWI PAWŁOWI II? ZBLIŻAJĄ SIĘ ŚWIĘTA I CO? WŁAŚNIE WTEDY W WIELU KOŚCIOŁACH W TAKIM MOMENCIE PROFANUJE SIĘ PRZEZ TAKIE ZACHOWANIE PANA JEZUSA,WARTO O TYM W KOŃCU POMYŚLEĆ I WZIĄĆ SOBIE DO SERCA,CZY JA NA PEWNO WIERZĘ,ŻE W TEJ HOSTII JEST ŻYWY PAN JEZUS?? ŚWIADCZMY SWOJĄ PRZYNALEŻNOŚĆ DO NIEGO,NIE WSTYDZMY SIĘ LUDZI,BO BĘDZIEMY SIĘ ZA SIEBIE POTEM WSTYDZIĆ PRZED BOGIEM,ŻE CZULIŚMY SIĘ GODNI PRZYJMOWANIA JEGO NA STOJĄCO.
      pozdrawiam Jezu,ufam Tobie!

  30. Dzieckonmp said

    Bill Gates mówi że jego Rodzina chodzi do Kościoła Katolickiego: Powiedział takie słowa: „To ma sens, aby wierzyć w Boga”

    http://tnij.org/58li3tp

  31. DAWID said

    Bill Gates: Ludzie nie zdają sobie sprawy, ile miejsc pracy zostanie wkrótce zastąpionych przez boty.

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/bill_gates_ludzie_nie,p1666727267

    Przy 79% frekwencji, sondaże potwierdzają, iż 93% wyborców głosowało za powrotem Krymu do Rosji. USA i Wielka Brytania już odrzuciły wyniki referendum.

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/przy_79_frekwencji,p1231044739

  32. DAWID said

    http://www.tvn24.pl/wenecja-chce-odlaczenia-od-wloch,408625,s.html

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/katalonczycy-chca-referendum-ws-suwerennosci-premier-mowi-nie,401989.html

    http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/kolejne-wstrzasy-ewakuacja-ale-bez-paniki,116504,1,0.html

  33. DAWID said

    http://breviarium.blogspot.com/2014/03/zakaz-odprawiania-mszy-swietych-po.html

  34. bozena2 said

    Wierni przerwali kazanie i wyszli z kościoła

    http://www.fakt.pl/wierni-przerwali-kazanie-i-wyszli-z-kosciola,artykuly,450267,1.html
    ksiądz Stanisław Małkowski ksiądz Stanisław Małkowski

    – Trze­ba się zbro­ić, bo kraj jest za­gro­żo­ny. Emi­gra­cja to za­mie­rzo­ne dzia­ła­nie rzą­dzą­cych Pol­ską. Cho­dzi o to, żeby nasze spo­łe­czeń­stwo wy­mar­ło – oto tylko frag­ment ka­za­nia, które wy­gło­sił ksiądz Sta­ni­sław Mał­kow­ski w ko­ście­le na Wi­no­gra­dach w Po­zna­niu. Ka­za­nie zo­sta­ło prze­rwa­ne przez wier­nych, któ­rzy opu­ści­li ko­ściół

    Ksiądz Sta­ni­sław Mał­kow­ski to za­słu­żo­ny ka­pe­lan opo­zy­cji w la­tach 80. Był bli­skim współ­pra­cow­ni­kiem ks. Je­rze­go Po­pie­łusz­ki, przez co prze­śla­do­wa­ła go SB. W ostat­nich la­tach za­sły­nął jako „obroń­ca krzy­ża” na Kra­kow­skim Przed­mie­ściu i prze­ciw­nik kon­cer­tu Ma­don­ny w War­sza­wie.
    REKLAMA

    Spra­wę kon­tro­wer­syj­ne­go ka­za­nia wy­gło­szo­ne­go przez du­chow­ne­go w ko­ście­le na po­znań­skich Wi­no­gra­dach opi­su­je „Ga­ze­ta Wy­bor­cza”. Ka­za­nie miało mieć bar­dzo po­li­tycz­ny cha­rak­ter, a ksiądz nie szczę­dził uwag pod ad­re­sem rządu i Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej. Ka­płan twier­dził, że rząd ce­lo­wo do­pro­wa­dza do kry­zy­su i emi­gra­cji Po­la­ków. – Cho­dzi o to, żeby w ten spo­sób nasze spo­łe­czeń­stwo wy­mar­ło – stwier­dził. Dodał także, że Pol­ska jest za­gro­żo­na i trze­ba się zbro­ić.

  35. DAWID said

    http://www.koniec-swiata.org/rosyjscy-deputowani-krym-dopiero-poczatek-zaczelo-sie-zbieranie-ziem-rosyjskich/

    Rosyjscy deputowani: Krym to dopiero początek. Zaczęło się zbieranie ziem rosyjskich

  36. bozena2 said

    Stanisław Gądecki – Hartmann – pochodzenie żydowskie –
    https://cyklista.wordpress.com/2012/01/07/episkopat-polski-w-narodowosciowym-ujeciu/

    • KRYSTYNA said

      ARCYPISKUP STANISŁAW GĄDECKI – HARTMANN —

      Pan Jezus:

      OCH,TY MOJA OWCZARNIO BEZ PASTERZA, ZBLIŻA SIĘ DO WAS OSTATNIA WIECZERZA.
      NIKT WAS NIE OBRONI, GDYŻ CAŁY EPISKOPAT OD JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA STRONI.
      DLATEGO MÓWIĘ JUŻ OD DŁUŻSZEGO CZASU – PRZYGOTUJCIE SWE DUSZE ZAWCZASU,
      BO NIE ZNACIE NI DNIA, NI GODZINY, GDY PRZYJDZIE ANTYCHRYST BEZ PODANIA PRZYCZYNY.

      UBOLEWAM NAD WAMI – JA I CAŁE NIEBO, GDYŻ NIE JEST TO ŻADNĄ POTRZEBĄ,
      ABY TAKIE OKRUTNE ZAMIESZANIE NASTĄPIŁO- I ABY TAK DUŻO LUDZI NIEPRZYGOTOWANYCH SIĘ POTOPIŁO.
      BÓG OJCIEC POWIEDZIAŁ, ŻE NIE ZEŚLE WIĘCEJ POTOPU, ALE OBECNIE CAŁE NIEBO NIE MOŻE PATRZEĆ NA TO DEMONICZNE ZIEMSKIE BŁOTO.
      WY MODLICIE SIĘ O POKÓJ NA ŚWIECIE, A DEMONICZNI LUDZIE DO LUCYFERA: O ŚMIERĆ – JAK WIECIE.

      LUCYFER I JEMU ODDANI RZĄDZĄCY UWIELBIAJĄ DEMONICZNY SMRÓD I OGIEŃ DUSZĄCY.
      POWTARZAM TO OD LAT, ŻE MARZĘ, ABYŚCIE SIĘ KOCHALI JAK BRATA – BRAT.
      MARZĘ, ABY MÓGŁ ISTNIEĆ PEŁEN BOŻEGO POKOJU ZIEMSKI ŚWIAT.
      UKOCHAŁEM LUDZI PONAD SWOJE ŻYCIE I PRAGNĘ UDZIELAĆ WAM BOŻYCH ŁASK OBFICIE.
      LECZ RZĄDZĄCY RELIGIĄ I „POLITYCZNI” ZAMKNĘLI MI USTA I ZAKAZALI MÓWIĆ DO WAS, A MOI WROGOWIE SĄ LICZNI.

      PRAGNĘ PRZEBYWAĆ WŚRÓD WAS JAKO PRZYJACIEL
      A NIE UCZYNIĄ TEGO OBECNIE RZĄDZĄCY W EPISKOPACIE.
      ONI NAGRADZAJĄ TYLKO SIEBIE TYTUŁAMI I STANOWISKAMI,
      A DUCHOWNY: „NOWY, ALE NIE NOWY” W RZĄDZĄCYM POLSKĄ EPISKOPACIE:

      STANISŁAW GĄDECKI?….. PRZECIEŻ WIECIE Z KIM DO CZYNIENIA MACIE.
      NIE LICZCIE, ŻE ON JEST, CZY BĘDZIE INNY.
      ON NIE MOŻE BYĆ DLA SWOICH WSPÓŁWYZNAWCÓW INNY I IM COŚ WINNY.
      W MOIM KOŚCIELE NIECH NIKT SIĘ NIE BOI MÓWIĆ PRAWDĘ, BO, ONI RZĄDZĄCY SĄ DLA MNIE PEŁNI WZGARDY.

      WYRZUCILI MNIE Z MOJEJ ŚWIĄTYNI Z PREZBITERIUM,
      A JA IM I WAM WSZYSTKIM MÓWIĘ – BĄDŹCIE JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA NARODEM WIERNYM.
      WALCZCIE O MNIE KRÓLA W POLSCE – W KAŻDYM MIEŚCIE I W KAŻDEJ WIOSCE,
      A JA NIGDY NIE ZAPOMNĘ O WAS PRZED MOIM OJCEM NIEBIESKIM.

      KAŻDY PROBOSZCZ, KAŻDY BISKUP I KAŻDY KARDYNAŁ
      SWOJĄ PRACĘ W MOIM KOŚCIELE OD WYWYŻSZENIA JEZUSA NA KRÓLA – WINIEN ZACZYNAĆ.
      TO WSZYSTKO JEST PRAWDĄ MOI POLACY KOCHANI – WY JESTEŚCIE PRZEZE MNIE NARODEM WYBRANYM
      I PRZYKRO MI JEST, ŻE MNIE ODRZUCACIE, CHOĆ TAK BARDZO WAS UKOCHAŁEM
      A PRZEZ ZAZDROŚĆ I PYCHĘ EPISKOPATU WASZYM + SŁUGĄ +ZOSTAŁEM.

      JEZUS CHRYSTUS – KRÓL KAŻDEGO NARODU I WSZECHŚWIATA”.

      http://nachwaletrojcyswietej.pl/dzienniczek/2014-03-marzec.html

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  37. sara10 said

    Chciałabym, ąbyście wytłumaczyli mi jedną rzecz. Proszę, uczyńcie to spokojnie.
    1. Ufacie „orędziom” MBM choć nie macie pojęcia, kim jest. Na stronach Dziecka wielu wykazywało niezgodność jej „orędzi” z Biblią. Wielu z was atakowało te osoby. Nie próbowaliście natomiast, sprawdzić prawdziwości zarzutów. A przecież wiemy, że w ostatnich czasach pojawi się wielu fałszywych proroków.
    2. W niewyobrażalny sposób atakujecie kościół. A przecież Matka Boża w każdych orędziach mówi o kościele z miłością. Nigdy nie krytykuje. Zawsze prosi o modlitwę za księży. Wiadomo przecież, że są oni najbardziej atakowani przez szatana. W fałszywych „orędziach” natomiast, kościół jest zawsze krytykowany. Porównajcie orędzia MBM z tymi z La Salet, Medjugorie czy Fatimy choćby w tym jednym aspekcie – krytyki księży, biskupów.
    3. Szatan jest inteligentniejszy od człowieka. Zawsze poda 99% prawdy, a 1% kłamstwa. Uczyni to tak, by wielu dało się oszukać. Oczywiście zawsze uderzy w kościół. Bo któż inny mu zagraża?
    Pamiętać przy tym należy jeszcze o jednym – szatan nie zna przyszłości. Tę zna tylko Bóg. On zatem (szatam) dedukuje, co może nastąpić. Dlatego często myli się.

    • Gossja said

      Nie przypominam sobie, aby ktoś wykazywał niezgodność orędzi MBM z Biblią. Raczej na odwrót – wiele osób wskazywało na zgodność tychże z Biblią.
      Ostatnio udowodniono towarzystwu womwitowemu , że na tej stronie NIE SZKALUJE się papieża Franciszka. A tu pojawia się niejaka Sara10 z kolejnym zarzutem, tym razem znacznie większego kalibru – że „atakujemy kościół” i to na dodatek „niewyobrażalnie”. , przy czym oczywiście tak sobie rzuciła w przestrzeń, bez żadnych przykładów, odniesień. Więc jesli byłabyś uprzejma i wysiliłabyś się na tyle, aby poinformować nas, kto, gdzie i kiedy atakował Kościół, to napisz, wówczas sobie podyskutujemy.

      • Wiesia said

        Ależ Gossja ta osoba mówi prawdę,ta osoba wchodziła do nas ,wiem nawet kto to jest,na pewno nadal wchodzi i nas lustruje.Ta osoba ma swoją stronę nawet.., i gdybyś tam poczytała,to oczy z orbity wyskoczyłyby Ci na wierzch 🙂
        Pisałam tu o tym kiedyś.Są dwie strony o takich rewelacjach.Jedna jest większości znana.Na tej znanej stronie było właśnie o tym,że to my mamy rzekomo zgładzić kogoś,podane było nawet kogo .Natomiast co do tego, o czym mówi ta osoba do której wkleiłaś swój komentarz,to wiem kto daje takie rewelacje i gdybyś poczytała co tam jest w sprawie MBM,to mogłabyś sobie wyrobić odpowiednie zdanie.Otóż widzisz,to co było kiedyś powraca stopniowo,abyśmy tak szybko się nie zorientowali(dlatego tak stopniowo).Pokaż mi proroka,który nie był prześladowany.Poza tym,czy któryś nawet z wizjonerów jest tak mocno prześladowany jak właśnie Ona?Zobacz na zachowanie katolików w Kościele,zobacz jak prasa szybciutko dowiedziała się o pewnym księdzu i Jego kazaniu.W trymiga poszło w eter,nie dziwi Cię to?Kto dzisiaj chodzi do Kościoła i mówi,że większej wolności nie było do teraz?Zależy o jakiej wolności ten pseudo-katolik mówił,a reszta idzie jak bez …za nim.Wracając do sprawy tej osoby,która podaje się za Sarę10,to mówi o pewnym Jarku..X.,który w zasadzie namiastkę tego do nas dawał,co u siebie ma do publicznego wglądu.Zastanawiam się,co ten Pan sobą reprezentuje,bo na pewno nie jest katolikiem,tropieniem zajmują się pewne służby,bądz Ci,którzy w nich kiedyś byli.Po tym co napisałam pewnie ja też będę tropiona,ale mi nie zależy aby na siłę wegetować.

      • Wiesia said

        Zastanawiam się dlaczego przeciwnicy tych Orędzi wiedząc,że mają rację nie wkleją tutaj tego co sami na swoich stronach wypisują.Ja gdybym miała swoją stronę i wiedząc,że prorokini to oszustka dałabym całość tego,co udało mi się ustalić.Jeżeli bardzo martwię się o oszukiwanie ludzi i jestem pewna swego,to podaję wszystko na tacy i uzasadniam jednocześnie swoją prawdomówność.To raz..,a dwa-skoro jest Ona oszustką,a mówi o Bogu(wszyscy umieją czytać,co tam jest w Orędziach-tak mi się wydaje,że umieją czytać,ba.. nawet myśleć)to nie widzę tu zbrodni,która zasługuje na takie traktowanie Jej jakie przechodzi i to od tych,którzy mówią,że wierzą w Boga.Ten morderca dzieci,który nie tak dawno wyszedł na wolność ma większą swobodę i pomimo,że nie jest wyleczony,bo sam przyznaje,to popyt na informacje o nim nie jest aż tak eksponowany.NIE MA STRON KILOMETROWYCH O NIM.Zaczyna mnie to wszystko śmieszyć.Chcę powiedzieć przez to,że ktoś strasznie się obawia,że wychodzi prawda na jaw i tylko tak to mogę wytłumaczyć sama sobie.Ja też jestem człowiekiem,też błądzę,też szukam odpowiedzi,ale jak z kimś się nie zgadzam,to nie latam setki kilometrów,aby ten ktoś czuł nóż na gardle z mojego powodu i musiał się mnie obawiać,że zrobię Jemu krzywdę za to,że uważam Go za oszusta.Ona nie pobiera żadnych z tego tytułu profitów,jest ostro prześladowana..,jak pospolity przestępca,a to tylko dlatego,że ośmiela się podawać do publicznej wiadomości Orędzia i nic poza tym.A..Ci natomiast wielcy obrońcy swojej prawdy zachowują się iście,jak Pan Bóg przykazał???Jakby każdy uczciwie wziął się do roboty,aby zarobić na chleb to wtedy nie byłoby :plotek,oszustwa,zniesławiania,zbrodni.A tak mamy nawet samobójstwa i „samobójstwa”,byle pleść trzy po trzy i zajmować się innymi..,bo to takie dzisiaj przecież trendy.Jakby naprawdę ludzie modlili się to nie byłoby tego zła u nas,ale mówić o modlitwie a modlić się to wielka różnica,tak jak mówić o Bogu, a wierzyć w Niego i Jemu to też różnica.Pan Jezus był i jest prześladowany nadal,dlatego Ci co za Nim idą są traktowani tak samo.Często o tym sama zapominam.
        Jezu,ufam Tobie!

      • Wiesia said

        Powiem Wam coś bardzo ważnego,mianowicie ktoś sprawdzał egzorcyzmując Pieczęć Boga Żywego i trzymał nad Nią Różaniec Św.Doszło do tego,że Różaniec został bez paciorków rzekomo.To teraz zastanówcie się czy po takim egzorcyzmie czasem(skoro jest fałszywką)nie powinien zostać czysty papier z tejże Pieczęci??Kto jest silniejszy Bóg czy diabeł w końcu??Słyszałam,że osoby,które miały stygmaty,aby sprawdzić,czy są wiarygodne idąc do spowiedzi pozbywały się ich i w ten sposób można było stwierdzić czy są autentyczne.Te fałszywe znikały.To skoro Pieczęć jest fałszywa również powinna była zniknąć a nie Różaniec prawda?Jeżeli mam niezbite dowody,to mogę z czystym sumieniem powiedzieć i poinformować innych,aby ostrzec.Jeżeli tych dowodów nie mam,a bazuję na plotkach i czczych słowach kogoś niewiarygodnego,bez pokrycia to biorę sama udział w prześladowaniu, i uchowaj mnie Panie Boże,obym nigdy nie była winna udziału w prześladowaniu kogoś,tym bardziej Boga.

        • Joanna Dark said

          Tak Wiesiu, slusznie to zauwazylas , bo przeciez kazde dziecko wie ze Rozaniec to najlepsza bron na pokonanie diabla i z Rozancem diabel nie ma najmniejszych szans i boi sie go jak swieconej wody , lezenia krzyzem itp . To jest oczywiste wiec ze Bog jest silniejszy niz diabel i po takim egzorcyzmie z Pieczeci Boga Zywego powinna zostac czysta kartka jesli bylaby falszywa a nie odwrotnie . Ale to nie jedyne pomowienie przeciwnikow tych oredzi .Posuneli sie nawet do wybicia medalika zbawienia , na wzor podany w jednym z oredzi , ale zrobili z niego karykature medalika i puscili w eter . Niedlugo po objawieniach Matki Bozej Oredzia MBM same zaczna sie bronic i mam nadzieje ze wtedy Ci co najbardziej szkaluja i drwia z tych oredzi , przejrza wreszcie na oczy i z pokora padna na kolana i przeprosza za oszczerstwa i odciaganie dusz od Slowa Bozego , a strony ostrzegajace przed tymi proroctwami znikna bez sladu.

    • Dzieckonmp said

      Saro zgadzam się z Twoją myślą zawartą w 3 pkt. Co do 2.pkt Nie jest naszym zamiarem krytykować księży i atakowanie Kościoła. Zdarza się że pokazujemy jakieś złe czyny, wypowiedzi, często takie które niszczą nasz Kościół. Czy słusznie to czynimy?? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Ale jeśli jakiś biskup jedzie np. na przystanek Woodstock i chwali Owsika to odruchy same się uruchamiają. Podział orędzi na krytykujące księży jest niesłuszny gdyż takiej krytyki nie zauważyłem .
      Co do pkt. 1 . Tak mamy tysiące fałszywych proroków których wierzący łatwo rozpoznają, z tym nie ma problemów. Ci prorocy nam oferują dobrobyt, szczęście tak samo jak szatan oferował Jezusowi na Górze. Ludzie słabej wiary łatwo się dają skusić takim prorokom. Piszesz że istnieje niezgodność orędzi z Biblią. Ja nie podejmę się ocenić tego faktu, nie jestem do tego przygotowany, wykształcony, nie ma uprawnień. Jedno wiem że decyzja w tym temacie należy do arcybiskupa Dublina Diarmuid Martin. W Europie powstały rózne grupy które nie mogą ścierpieć orędzi Marii z Irlandii i te grupy nawołują do pisania listów do biskupa aby wydał dekret o fałszywości tych orędzi. Biskup jednak analizuje wszystkie czynniki i czeka z jakąkolwiek decyzją. Uwierz że wiedzę jaką ten biskup posiada nie ma żaden tak głośny krytykant choćby był biskupem Australii. Naciski na Arcybiskupa Dublina uważam za skandaliczne. Trzeba prosić o Ducha Świętego dla biskupa.
      Zarzuty czytelników zawsze będą zarzutami jednostek z wielu, zarzutami prywatnymi. Ja osobiście nie mogę zrozumieć pewnego tekstu z 31 maja 2011r.
      cytat:
      „Proroctwa podane w Garabandal będą się obecnie stawać rzeczywistością. Przygotowujcie się teraz na to Wydarzenie, pozostało wam tylko kilka miesięcy na przygotowanie waszych dusz.”
      W orędziu z 1 lipca 2011 r dokładnie po miesiącu padają zaś takie słowa:
      cytat:
      „Bądź ostrożna, Moja córko, kiedy odnosisz się do dat danych ci przepowiedni. Jeżeli Ja mówię o miesiącach, może to być w każdej chwili w ciągu roku. Nigdy nie myl ludzkiej interpretacji z terminami danymi ci przeze Mnie. Ja nie podaję żadnej konkretnej daty wydarzeń, tylko terminy. Te przepowiednie wydarzą się, ale tylko z Ręki Mojego Przedwiecznego Ojca.”

      Już będziemy mieli wnet 3 lata a nie kilka miesięcy.

      W Biblii tak pisze w Księdze Powtórzonego Prawa 18-22

      „gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, [znaczy to, że] tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał.”

      • bolek12345 said

        Ja to rozumiem kilka miesięcy – bądźmy gotowi cały czas i szybko działajmy, jakby było kilka lat to by ludzie mogli olać sprawę, że to jeszcze daleko a tak sprężmy się i rozpowszechniajmy te orędzia i bądźmy gotowi w każdej chwili

      • sara10 said

        Dzieckonmp
        Dziękuję za merytoryczną, spokojną wypowiedź. Wyraźnie czuję, że jest w Tobie dużo miłości, Bożej miłości. A o nią przecież nam wszystkim chodzi. Przepraszam, że piszę teraz. Nie mam czasu na codzienne zaglądanie na stronę. Mimo to, mam nadzieję, że wypowiedź moją przeczytasz.
        Nie zgodziłeś się z pkt 2. podałes własne racje. Szanuję je.
        Kiedyś, podczas spowiedzi ksiądz powiedział mi tak: jeżeli usłyszałaś o złu, staraj się nie rozpowiadać o nim dalej, ponieważ w ten sposób zło rozsiewasz. A diabłu przecież o to chodzi. Mówię to w kontekście kościoła. Wchodzę często na Twój blog. Lubię czytać to, co wklejasz. Dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy. Czytam również komentarze, choć rzadko się udzielam. Jestem osobą duchowo ugruntowaną (mam taką nadzieję). Wyobraź sobie jednak kogoś słabego duchem, kogoś, kto być może chciałby wrócić do kościoła. Wystarczy, że ten „słabeusz” poczyta komentarze o księżach. Wyjdzie z tego bloga ugruntowany w przekonaniu, że kościół to samo zło. W przeważającej większości bowiem, czytelnicy strony wklejają o księżach informacje negatywne – rozsiewają zło. Nie sądzę, aby Tobie o to chodziło. I to zacietrzewienie w dyskusji – dlaczego ludzie innych obrażają? Przecież można rozmawiać spokojnie. Jeżeli jestem przekonana do własnych racji, mam na ich poparcie argumenty, nie muszę nikogo obrażać. Chyba, że argumentów mi brakuje, a we mnie samej dominuje pycha i brak pokory.
        Maria z Irlandii – czy wiadomo, kim jest? O dzieciach z Fatimy, czy „widzących” z Medjugorie wiemy wszystko. A o Marii? Nie słyszałam, aby Matka Boża ukazywała się osobom żyjącym w grzechu. Przeczytałam gdzieś na Twoim blogu w komentarzach, że Maria z Irlandii żyje, mieszka z partnerem. Nie było mowy o mężu. Nikt z czytelników tego faktu nie skomentował. Czy zatem jest to prawdą? Po drugie – obok wielu przestróg, nawoływania o nawrócenie, krytyka kościoła: (uogólniam) księża grzesznicy, Watykan – masoneria, itp. Nie znam objawień, w których mówi w ten sposób. Znam natomiast te, w których prosi nas wszystkich o modlitwę za nich. Szatan zawsze mówi w ten sposób – nawracaj się, ale bez kościoła. I wreszcie po trzecie – które orędzia Marii spełniły się? Nie pytam o kataklizmy. Te zawsze są. Nie trzeba orędzi, by wiedzieć, że nastąpią. Pytam o te pozostałe.
        Dzieckonmp przepraszam Cię, ale naprawdę mam duże wątpliwości. Być może mylę się ja, a ty masz rację.
        Serdecznie pozdrawiam

        • Dzieckonmp said

          Wyobraź sobie jednak kogoś słabego duchem, kogoś, kto być może chciałby wrócić do kościoła. Wystarczy, że ten “słabeusz” poczyta komentarze o księżach. Wyjdzie z tego bloga ugruntowany w przekonaniu, że kościół to samo zło.
          W tej kwestii też mam dylematy, bo z jednej strony trzeba by pisać o tych którzy prawie jawnie wprowadzają ludzi w błąd często hołdowani przez media publiczne aby te osoby ugruntowane w wierze widziały jaki fałsz się wkrada a z drugiej strony może to utwierdzić tych bardziej słabych że nie warto wracać do kościoła. Jest to dylemat , wiem o tym.

        • Joanna Dark said

          Saro , czytajac Twoj wpis ujelo mnie to ze jest w Tobie duzo milosci . Saro nie sugeruj sie tym co pisza o Marii Bozego Milosierdzia . Przeciwnicy sa zdolni do takich posuniec jak wybicie karykatury medalika zbawienia , chociaz orginal sie jeszcze nie pojawil . Nie sluchaj pomowien na temat Marii z Irlandii . Widze ze szukasz i jestes otwarta , poradze Ci cos , poprostu czytaj w wolnych chwilach te Oredzia , czytaj i chlon Slowo Boze , a bedzie Ci dana Laska taka ze uwierzysz w nie , poczujesz w sercu jak sam Jezus czy Bog Ojciec przemawia . To wszystko zlo co czytasz na temat Marii B.M . to pomowienia przeciwnikow oredzi . Ale jak w sercu rozeznasz ze to Bog przemawia , to nie straszne Ci bedzie zadne oskrzenie w kierunku tej prorokini konca czasow .

      • Marta said

        „Zaufaj Mi bardziej.
        Twoje modlitwy i Moich wiernych mogą pomoc opóźnić, a w niektórych przypadkach zapobiec żywiołom. Zawsze o tym pamiętaj.”

        „Wierni, zrozumcie, że modlitwa może zapobiec wielu konfliktom na świecie. Modlitwa odmawiana przez tę wizjonerkę i innych widzących już złagodziła bezpośrednie zagrożenia dla Papieża Benedykta, ale nie na długo.

        Modlitwa do Mojej Błogosławionej Matki może przesuwać góry, osłabić wpływ potwornych okrucieństw, również tych przepowiedzianych, i nawrócić grzeszników.”

        Orędzie nr 129 z serii Ostrzeżenie

        piątek, 1 lipca 2011, godz. 23.00

    • Myślę Saro, że to Ci sprawę rozjaśni:
      Niedziela 6 marzec 2011, godz.15.00
      Bądź silna Moja Córko. Nie wolno ci się samej zadręczać, gdy czytasz komentarze w internecie, które dowodzą jak wiele nienawiści wiele Moich Dzieci czuje w stosunku do Mnie. Odrzucanie Mnie nie rozpoczęło się i nie zakończyło z Moim Ukrzyżowaniem. Kontynuowane jest i dzisiaj, jako bezpośredni skutek nienawiści, którą poprzez Moje Dzieci rozprzestrzenia szatan. Będziesz cierpieć w Moje Imię tak samo, jak Moi ukochani zwolennicy, którzy odważą się Mnie bronić. To nie jest nic nowego Moja ukochana Córko. Po prostu to, co widzisz jest dla ciebie szokujące.
      Nawet ci Moi wierni, którzy twierdzą, że we Mnie wierzą, będą uważać te przekazy za trudne do przyswojenia. W czasie, gdy dowód zostanie ujawniony, wszyscy ci, którzy Mnie nienawidzą, dokonają ponownej oceny swoich poglądów. Niektórzy będą płakać, gdy pokazana im będzie Słodycz Prawdy.
      Inni jeszcze będą sprawdzać i kwestionować, ponieważ popełniać będą błąd, próbując dojść do swej decyzji poprzez ludzkie rozumowanie.
      Idźcie teraz i módlcie się za wszystkich tych, którzy badają te przekazy. Mają rację, że to robią. Ci, którzy podążają w Moje Imię, muszą zaakceptować, że będzie to dla nich stanowiło wyzwanie, i jest to słuszne. Dlatego też wszystkie przekazy powinny być traktowane z ostrożnością.
      Idźcie teraz w pokoju i miłości. I pamiętajcie, że Ja kocham wszystkie Moje Dzieci, także te wyznające nienawiść do Mnie.
      Wasz kochający Zbawiciel

      • sara10 said

        Nederlanden
        Przykro mi, ale sprawy mi nie wyjaśniło. Powiedziałabym, że zaciemniło. Widzisz, razi mnie ten język – jest „suchy”, brakuje w nim ducha miłości. Być może jest to wina tłumaczenia. Wiesz, codziennie czytam „O naśladowaniu Jezusa”. Słowa Boga, choć często mocno karcące, wypowiadane są z ogromną miłością. Tam odczuwam jej ogromną moc. Tu nie. W innych przekazach Marii również nie. Czasami jestem po nich mocno wystraszona. A przecież Bogu na pewno nie o taki efekt chodzi.
        Nederlanden, może ja się mylę.
        Serdecznie pozdrawiam

    • Saro, myślę, że to Ci co nieco rozjaśni:
      Niedziela 6 marzec 2011, godz.15.00
      Bądź silna Moja Córko. Nie wolno ci się samej zadręczać, gdy czytasz komentarze w internecie, które dowodzą jak wiele nienawiści wiele Moich Dzieci czuje w stosunku do Mnie. Odrzucanie Mnie nie rozpoczęło się i nie zakończyło z Moim Ukrzyżowaniem. Kontynuowane jest i dzisiaj, jako bezpośredni skutek nienawiści, którą poprzez Moje Dzieci rozprzestrzenia szatan. Będziesz cierpieć w Moje Imię tak samo, jak Moi ukochani zwolennicy, którzy odważą się Mnie bronić. To nie jest nic nowego Moja ukochana Córko. Po prostu to, co widzisz jest dla ciebie szokujące.
      Nawet ci Moi wierni, którzy twierdzą, że we Mnie wierzą, będą uważać te przekazy za trudne do przyswojenia. W czasie, gdy dowód zostanie ujawniony, wszyscy ci, którzy Mnie nienawidzą, dokonają ponownej oceny swoich poglądów. Niektórzy będą płakać, gdy pokazana im będzie Słodycz Prawdy.
      Inni jeszcze będą sprawdzać i kwestionować, ponieważ popełniać będą błąd, próbując dojść do swej decyzji poprzez ludzkie rozumowanie.
      Idźcie teraz i módlcie się za wszystkich tych, którzy badają te przekazy. Mają rację, że to robią. Ci, którzy podążają w Moje Imię, muszą zaakceptować, że będzie to dla nich stanowiło wyzwanie, i jest to słuszne. Dlatego też wszystkie przekazy powinny być traktowane z ostrożnością.
      Idźcie teraz w pokoju i miłości. I pamiętajcie, że Ja kocham wszystkie Moje Dzieci, także te wyznające nienawiść do Mnie.
      Wasz kochający Zbawiciel

    • Niedziela 6 marzec 2011, godz.15.00
      Bądź silna Moja Córko. Nie wolno ci się samej zadręczać, gdy czytasz komentarze w internecie, które dowodzą jak wiele nienawiści wiele Moich Dzieci czuje w stosunku do Mnie. Odrzucanie Mnie nie rozpoczęło się i nie zakończyło z Moim Ukrzyżowaniem. Kontynuowane jest i dzisiaj, jako bezpośredni skutek nienawiści, którą poprzez Moje Dzieci rozprzestrzenia szatan. Będziesz cierpieć w Moje Imię tak samo, jak Moi ukochani zwolennicy, którzy odważą się Mnie bronić. To nie jest nic nowego Moja ukochana Córko. Po prostu to, co widzisz jest dla ciebie szokujące.
      Nawet ci Moi wierni, którzy twierdzą, że we Mnie wierzą, będą uważać te przekazy za trudne do przyswojenia. W czasie, gdy dowód zostanie ujawniony, wszyscy ci, którzy Mnie nienawidzą, dokonają ponownej oceny swoich poglądów. Niektórzy będą płakać, gdy pokazana im będzie Słodycz Prawdy.
      Inni jeszcze będą sprawdzać i kwestionować, ponieważ popełniać będą błąd, próbując dojść do swej decyzji poprzez ludzkie rozumowanie.
      Idźcie teraz i módlcie się za wszystkich tych, którzy badają te przekazy. Mają rację, że to robią. Ci, którzy podążają w Moje Imię, muszą zaakceptować, że będzie to dla nich stanowiło wyzwanie, i jest to słuszne. Dlatego też wszystkie przekazy powinny być traktowane z ostrożnością.
      Idźcie teraz w pokoju i miłości. I pamiętajcie, że Ja kocham wszystkie Moje Dzieci, także te wyznające nienawiść do Mnie.
      Wasz kochający Zbawiciel

  38. Józef piotr said

    Ten artykuł pana red. MICHALKIWICZA warto przeczytać ! On wie co „w trawie piszczy”

    Zanim oddamy się sodomii

    Wprawdzie Rosja prowadzi zapowiedziane manewry również na pograniczu z Ukrainą, wprawdzie Ukraina postawiła swoje wojsko w stan pogotowia i rozpoczęła tworzenie Gwardii Narodowej – ale wygląda na to, że sytuacja rozwinie się niezupełnie zgodnie z przewidywaniami Radia Erewań, tylko trochę łagodniej.

    Jak pamiętamy, do Radia Erewań zadzwonił zaniepokojony słuchacz z zapytaniem, czy będzie wojna. Radio Erewań zapewniło go, że wojny oczywiście nie będzie, natomiast rozgorzeje taka walka o pokój, że nie zostanie nawet kamień na kamieniu.

    Takiej możliwości co prawda również nie można wykluczyć, bo właśnie generał Martin Dempsey, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów oświadczył, że USA są gotowe do „udzielenia wsparcia” sojusznikom z NATO i Ukrainie, ale – po pierwsze – już dawno francuski polityk Jerzy Clemenceau zauważył, że wojna jest przedsięwzięciem zbyt poważnym, by powierzać je wojskowym, a po drugie – nawet generał Dempsey wspomina jedynie o „wsparciu” sojuszników z NATO i Ukrainy – ale nie o wojowaniu za nich.

    Tymczasem właśnie w czwartkowy poranek Nasza Złota Pani powiedziała w Berlinie, że Niemcy „nie przewidują” interwencji wojskowej na Ukrainie, chociaż oczywiście stoją na nieubłaganym stanowisku integralności terytorialnej Ukrainy.

    Warto przypomnieć, że na podobnie nieubłaganym stanowisku w sprawie integralności terytorialnej Ukrainy stanęły również Stany Zjednoczone. Wygląda na to, że sprawa integralności terytorialnej Ukrainy staje w centralnym punkcie polityki światowej. Musi to sprawiać Ukraińcom niebywałą satysfakcję, która przynajmniej częściowo zrekompensuje im utratę Krymu, a podobno też i złota, które – co prawda tylko według źródeł rosyjskich, a więc zaangażowanych i przez to jakby mniej wiarygodnych – zostało specjalnym samolotem wywiezione do Ameryki – bo już Tadeusz Boy-Żeleński przestrzegał, iż „darmo; co człek raz stracił, tego nie odzyszcze”.

    Skoro nawet Niemcy maja trudności z odzyskaniem swego złota z Ameryki, to cóż dopiero Ukraina? Niemców FED nie chciał nawet wpuścić do swoich czeluści gwoli sprawdzenia, czy niemieckie złoto aby na pewno tam jest, więc czy wpuści tam wyposzczonych ukraińskich majdaniarzy? Ale – jak powiadają wymowni Francuzi – a la guerre comme a la guerre – straty muszą być, a zresztą demokracja musi kosztować. Gdyby demokracja nic nie kosztowała, znaczyłoby to, że nie ma żadnej wartości, a przecież tak nie jest, no nie?

    Skoro zatem Nasza Złota Pani właśnie oświadczyła, że żadnej interwencji wojskowej nie będzie, no to jasne, że w tej sytuacji żadne „wsparcie” nie będzie potrzebne, z prostego powodu, że nie będzie czego „wspierać”. Myślę, że zimny rosyjski czekista Putin musiał się ucieszyć z deklaracji naszej Złotej Pani, bo widać z niej wyraźnie, że strategiczne partnerstwo rosyjsko-niemieckie jak dotąd pomyślnie wytrzymało próby niszczące z udziałem Ukrainy, podobnie jak wcześniej pomyślnie wytrzymało próby niszczące z udziałem Gruzji.

    W tej sytuacji sekretarz stanu Kerry spotka się w Londynie z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Ławrowem, żeby viribus unitis wykombinować taką formułę, żeby wilk był syty i owca cała, to znaczy – żeby Rosjanie zatrzymali sobie Krym, ale żeby się to nazywało, że nadal jest on „ukraiński”.

    Myślę, że w tych negocjacjach niezwykle pomocny mógłby okazać się były prezydent naszego nieszczęśliwego kraju Lech Wałęsa – wynalazca formuły „za, a nawet przeciw”, a także „plusów dodatnich i plusów ujemnych”. Ponieważ dzisiejszy świat już dawno odszedł od logiki dwuwartościowej, według której jest prawda i fałsz oraz „tak – tak, nie – nie”, to jest rzeczą prawie pewną, że londyńską formułę Kerry’ego – Ławrowa wszyscy przyjmą z ulgą, że będą mogli powrócić do ulubionej sodomii i gomorii.

    Oczywiście nastąpi wzmożona wywiadowcza penetracja byłych republik sowieckich, na którą ze swej strony Rosja odpowie wzmożeniem rewolucyjnej czujności, słowem – wszystko wróci w znane koleiny.

    Znane – ale nigdy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Widać wyraźnie, że z punktu widzenia potrzeb aktywnej polityki amerykańskiej, antyrosyjski dywersant ukraiński przedstawia wartość znacznie wyższą od dywersanta polskiego, w związku z czym wygląda na to, że szansa Polski właśnie mija bezpowrotnie. „Żegnajcie mi na zawsze chłopcy i dziewczęta, żegnajcie druhowie i ty, miłości ma!”

    Teraz amerykańską duszeńką w Europie Środkowo-Wschodniej będzie Ukraina, w związku z czym nasz nieszczęśliwy kraj już na dobre, a ściślej mówiąc – na złe zostanie już tylko skarbonką dla zespołu HEART, któremu niedawno udało się przekabacić aż 40 angielskich lordów. Możliwe, że część Ich Lordowskich Mości, to zwyczajne handełesy, ale w dzisiejszych zepsutych czasach, kiedy kryzys finansowy najzacniejsze trafia głowy, argumenty starszych i mądrzejszych mogą trafiać do przekonania nawet lordom autentycznym, tylko zubożałym – a to pokazuje, że nasz nieszczęśliwy kraj już niedługo czekają poważne paroksyzmy.

    Wygląda na to, że pan prezes Jarosław Kaczyński, którego od lat uważam niezmiennie za wirtuoza intrygi, po raz kolejny potknie się o własne nogi, zmuszając swoich wyznawców do wspinania się na najwyższe szczyty krętactwa, by podtrzymać zarówno jego reputację, jak i własną wiarę. Usprawiedliwia go częściowo fakt, że również przywódca obozu zdrady i zaprzaństwa premier Tusk też symulował przejście do Stronnictwa Amerykańskiego, chociaż jedna rozmową z Naszą Złotą Panią przywróciła mu właściwy pion moralny.

    W tej sytuacji z prawdziwym żalem muszę odnotować pierwszą ofiarę kryzysu ukraińskiego w osobie przewielebnego księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który najwyraźniej nie potrafił sprostać nieubłaganym wymaganiom dziennikarstwa niezależnego. Jak bowiem wiadomo, niezależność polega na tym, by śpiewać lub ćwierkać z nakazanego, a przynajmniej zatwierdzonego klucza. Kiedyś, w koszmarnych czasach komuny, nazywało się to dyspozycyjnością, albo – bardziej elegancko – „świadoma dyscypliną”, ale teraz modna jest „niezależność”. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski najwyraźniej musiał myśleć, że z tą niezależnością to wszystko naprawdę – więc zgodnie z zasadą, iż nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, wypada odnotować, że dobrze, iż pozbędzie się kolejnych złudzeń.

    Drugą ofiarą kryzysu ukraińskiego jest pan Stanisław Kalemba – który zrezygnował z posady ministra rolnictwa na znak protestu przeciwko bezczynności rządu w sprawie podejrzenia, jakie zostało rzucone na polską trzodę chlewną po znalezieniu w pobliżu wschodniej granicy dzika porażonego jakimś afrykańskim syfilisem. Ten dzik został znaleziony zaraz potem, jak nasi Umiłowani Przywódcy rozwijali pawie ogony swoich wdzięków na kijowskim Majdanie, więc tak do końca nie można wykluczyć, iż pojawienie się afrykańskiego syfilisu mogło mieć charakter intencjonalny, podobnie jak charakter intencjonalny miałoby w tej sytuacji pojawienie się syfilisu transsyberyjskiego.

    Wprawdzie communis opinio doctorum jest taka, że afrykański syfilis ludziom nie zagraża, ale co z tego, kiedy Rosjanie nie przyjmują tego do wiadomości i zablokowali import polskiej wieprzowiny, a co gorsza, pewnej rezerwy do niej nabrali również konsumenci krajowi, na skutek czego branży hodowlanej zajrzała w oczy finansowa katastrofa.

    Minister Kalemba myślał, że rząd zrekompensuje hodowcom trzody wszystkie straty, umożliwiając „godne życie” na poprzedniej stopie, ale niestety! Podtrzymanie Majdanu musiało trochę kosztować, podobnie jak leczenie majdaniarzy ponad limity wyznaczone przez NFZ dla bojowników o demokrację. W rezultacie mamy sytuację jak z piosenki Andrzeja Rosiewicza, że „legitymację partyjną oddał Wincenty Kalemba, a tam zachodnim bankierom włosy stają dęba!” – kiedy to na skutek powszechnego strajku i powstania Solidarności w Polsce w roku 1980, zachodni bankierzy obawiali się utraty zainwestowanego tu lichwiarstwa.

    „Na szczęście były w partii siły, co kres tej orgii położyły” i nowa Solidarność była już całkowicie przewidywalna – razem z samym panem przewodniczącym Wałęsą, ulubieńcem Fortuny, która kiedy tylko potrzebował pieniędzy, zaraz pozwalała mu wygrywać w totolotka.

    W tej sytuacji wydarzenia muszą potoczyć się zgodnie z przeznaczeniem, nazywanym elegancko również „znakami czasu”. Prawidłowo odczytał je Episkopat Polski, wybierając na Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski Jego Ekscelencję abpa Stanisława Gądeckiego. Jego Ekscelencja zasłynął jako inicjator Dnia Judaizmu w polskim kościele. Najwyraźniej Ekscelencje wiedzą już coś, czego my jeszcze nie wiemy, ale nawet jak nie wiemy, to przecież możemy się domyślić.

    Stanisław Michalkiewicz
    http://michalkiewicz.pl

    • Józef piotr said

      Intresujac się amatorsko historia Polski , wiedziałem że początek to nie 966 rok ale dużo dużo wcześniej .
      A chrześcijaństwo ludów na ziemiach Polskich to tysiące lat . A Słowianszczyzna to Narody od pradziejów wyznajacy jedynego i wszechmocnego Boga
      No i coś znalazłem
      I
      Wybaczcie ale dla interesujących się dawną historia i rodowodem POLAKÓW od pradawna Chrześcijańskich
      Pradawna to znaczy od tysiącleci.
      Jako probkę dla tych co mają zaciecie do historii podaje do info ….
      Resztę i dalej dojść mozna po łańcuszku wynikajac ym z oglądanioa i słuchania filmów j/n

      • Gossja said

        O, to pewno lada moment doczekamy się informacji, że Maryja Panna była Polką, a przynajmniej Słowianką, a Pan Jezus pewnie też, przynajmniej po kądzieli. Ciekawa jestem jak daleko można się posunąć, żeby legitymizować bzdury, byle pasowały do wyznawanego światopoglądu.

        • Marta said

          Matka Boska jest Polka z wyboru. Chciala przeciez aby koronowano Ja na Krolowa Polski.
          Pan Jezus jako Syn Krolowej Polski jest w takim ukladzie rowniez Polakiem jak Jego Matka Maryja Panna.

  39. TadeuszTT said

    Nowa, czerwona książeczka z dziwnym symbolem na okładce już jest !!

    Zobaczcie – http://ostrzezenie.net/

    Matka Zbawienia: Zaprezentują nową, czerwoną książeczkę, z głową kozła wytłoczoną na okładce

    http://ostrzezenie.net/wordpress/2014/03/11/matka-zbawienia-zaprezentuja-nowa-czerwona-ksiazeczke-z-glowa-kozla-wytloczona-na-okladce/

  40. DAWID said

    Co tam panie u Chińczyka?

    Trzyma się mocno.

    Niestety w Państwie Środka nic nie wygląda tak, jak się potocznie przyjmuje, bowiem nasza wiedza na ich temat jest dość ograniczona, by się wyrazić oględnie.

    Mit pierwszy: dzikusy się demokratyzują

    Jeśli spojrzeć na historię, to Chiny są obecnie najdłużej istniejącym nieprzerwanie od tysiącleci państwem. W dodatku nie jest to nadal naród, ale w istocie konglomerat narodowości i języków, a nawet kultur, w jednym, stabilnym organizmie państwowym. Nawet krwawa rewolucja komunistyczna nie zmieniła w tym wiele, poza samym szczytem władzy, więc dawne instytucje cesarskie trwają nadal w odrobinę odnowionej, bądź przykrytej rewolucyjnym werniksem postaci.

    Kiedyś Państwo Środka było – zgodnie ze swym tytułem – naprawdę centrum świata i potrafiło wystawiać największe ekspedycje zdobywcze, na największych okrętach, dorównujących rozmiarami obecnym gigantom mórz, na wyprawy dookoła świata, na długie stulecia przed Kolumbem. Ich gospodarka była dosłownie największą i najnowocześniejszą na świecie, tak bardzo że odczuwali potrzebę odgrodzenia się od barbarzyńców skutecznym murem, który stoi do dziś, będąc widomym świadectwem nie tylko ogromu ich zamierzeń, ale zwłaszcza umiejętności ich wykonania.

    Patrząc z tej dłuższej perspektywy trudno się dziwić, że Chińczycy czują swe powołanie do odzyskania roli Państwa Środka i wiele wskazuje na to, że nie tylko mają po temu umiejętności i tradycje, ale już od dziesięcioleci nad jego realizacją spokojnie pracują. Nie znaczy to jednak, że już jutro, czy pojutrze ten historyczny sen się spełni, bo w historii imperia tracące swą wiodącą rolę niezmiennie traciły ją bezpowrotnie. Chiny w tej prawidłowości musiałyby być wyjątkiem, co w końcu też nie jest wykluczone.

    Komunistyczne Chiny w perspektywie odradzania wielkiego państwa wobec tego nie dziwią, podobnie jak obecny twór o komunistycznej, egalitarnej frazeologii, gdzie jest więcej miliarderów, niż w Europie. Chińczycy są zwyczajnie pragmatyczni i realizują swoją politykę bez lęku. Komunistyczni aparatczycy w stylu Breżniewa bogacą się na potęgę, pilnując jednocześnie, aby czujne oko bezpieki wyłapywało wszystkich dysydentów, a cenzura nie przepuszczała krytycznych publikacji. Wolność słowa? Jak najbardziej. Każdy Chińczyk ma dziś komórkę i prawie każdy internet. Ale mało który odważy się coś powiedzieć otwarcie, bo wie, że tak nie wypada.

    Nic na razie i w najbliższej przyszłości stabilności komunistycznej monopartii w Chinach nie grozi. Wojsko i policja polityczna sprawnie poradzi sobie z każdym śmiałkiem, któremu przyśni się demokracja, a przedsiębiorcy unikają polityki jak ognia, wiedząc że jest to siedlisko zła i nieszczęście w interesach. Inaczej mówiąc, dopóki w Chinach nie będzie poważnych problemów z bezrobociem, bądź głodem, nie widać możliwości „demokratyzacji” w rozumieniu zachodnim. Zresztą i sami Chińczycy takiej demokracji nie znają i nie rozumieją, zatem nie jest im do niczego potrzebna, jak piąte koło u wozu.

    Mit drugi: dzikusy podbiją świat

    Co prawda wielcy „analitycy” od publicystycznych pojęć typu Chimerica, od lat wieszczą że Chiny zapanują nad światem, ale jak na razie nie widać, jak by to miało się stać. Owszem, Chiny wyrosły nagle na drugą gospodarkę globu i tu zakręciło się analitykom w głowach. Co teraz?

    Ano nic teraz. Bo przyszedł kres wzrostu, koniec koniunktury nakręcanej kredytem z Ameryki, koniec snów o potędze. Nagle okazało się, że nie da się produkować i sprzedawać więcej, niż ktoś zechce kupić, a kupić nie może, bo ma akurat kryzys. Kółko się zamknęło i Chiny nie są żadnym cudem, który się z reguł rachunku może wymigać. Ich eksport realnie nie rośnie od kilku lat, bowiem na świecie nie rośnie ani liczba, ani zasobność portfeli ich klientów. Aby ratować swoje miejsca pracy Chiny, niewolniczo wręcz zależne od swego gospodarczego cudu, zbudowanego na eksporcie, rzuciły ogromne ilości pieniądza na swój rynek, nieporównanie więcej od gospodarek zachodu [programy QE], pompując w firmy ponad bilion dolarów.

    Oczywiście duża część tego kredytu znalazła końcowe miejsce w sieci autostrad donikąd, gigantycznych miastach widmach, pustych lotniskach itp. fantasmagoriach, dając tymczasem pracę [i zysk] w miejsce słabnących wpływów eksportowych. Jednak te tymczasowe rozwiązania trzeba zacząć przestawiać na normalne tory, bo nie da się dłużej stawiać tych mostów i osiedli bez całkowitej katastrofy finansowej.

    Mit trzeci: Yuan podbija świat, już jest walutą rezerwową

    Oczywiście fajnie jest postraszyć barany, że zły Chińczyk ma półtora biliona dolców rezerw i zaraz wykupi, albo gorzej – zbankrutuje Amerykę, bo jak Banana się nie będzie słuchał, to mu towarzysz gensek sprzeda te wszystkie obligacje i będzie koniec lollara.

    Pisałem o tym, że koniec lollara jest już co prawda postanowiony, ale odbędzie się to niestety nie na warunkach Pekinu. Nagły sabotaż dolara ze strony Chin jest – do momentu otwartej, gorącej wojny – całkowicie wykluczony, bowiem największą szkodę wyrządziłby samym Chinom. Dlatego chiński bank centralny jest jedynym na świecie, który ma bezpośredni dostęp do rynku pierwotnego amerykańskiego Departamentu Skarbu. Nie wiedziałeś/aś? Nic dziwnego, to nie jest informacja z pierwszej strony gazet, niemniej prawdziwa i symptomatyczna.

    Jeśliby Chiny chciały zawalić dolara, mogą to zrobić w każdej chwili. Dosłownie. Tyle że nie chcą. Mają przez internet dostęp do aukcji długu publicznego Stanów [operacje otwartego rynku obligacji], gdzie mogą swobodnie, wraz z innymi dealerami rynku pierwotnego [kilka największych amerykańskich banków] kształtować ceny obligacji. Zauważ, że robią to przed wszystkimi innymi, bo proces rynkowy jest dwuetapowy: najpierw obligacje od rządu kupują za gotówkę dealerzy [prime dealers], a dopiero następnie tymi obligacjami handlują między sobą i klientami na otwartym rynku.

    Chiny są zatem prime dealerem amerykańskich obligacji i to nie bez powodu, bo przecie są ich największym posiadaczem. Mogą, jak napisałem zawalić dolara w przeciągu sekund, jednak tego nie robią. Napisałem, że nie chcą, ale to dopiero połowa prawdy. Druga połowa prawdy jest taka, że nie mogą. Jeśliby wyrzucili swoje rezerwy, trzymane dolarach [głównie obligacje, bo co innego?], natychmiast utraciliby ich wartość, ale nie mieliby nic w zamian. Zostaliby bez rezerw, a zawalenie dolara tak naprawdę nic by strategicznie nie zmieniło, bowiem zawalony dolar co prawda kupowałby znacznie mniej w Chinach [albo prawie nic], za to chińscy eksporterzy nie sprzedawaliby nic do Stanów i zdechliby w rezultacie z głodu.

    Co gorsza, zawalony dolar, nie kupujący już nic od Chińczyka, znakomicie by poprawił od dekad ujemny bilans handlowy, bowiem ta jego ujemna część to jest właśnie prawie dokładnie chiński import. Gorzej jeszcze – zawalony dolar kupowałby w Stanach dokładnie, lub prawie dokładnie tyle, co przed zawaleniem, bo Stany produkują wszystko co istotne: żywność, paliwa, maszyny itp. nadal w ogromnej części u siebie. Efekt końcowy chińskiego ataku na dolary byłby więc 3:0, Chińczycy jednym ruchem zniszczyliby swoje rezerwy, eksport i dodatkowo wywołali wojnę, przy okazji grzebiąc swoją gospodarkę na amen. Doprawdy błyskotliwa strategia samobójcza.

    Owszem, yuan podbija powoli świat i Chiny planowo starają się go wypromować w obrocie międzynarodowym, bo doskonale wiedzą, że od tego zależy ich oderwanie się od niewolniczego łańcucha dolara, na jakim znaleźli się w rezultacie realizacji śmiałego planu industrializacji opartej na eksporcie, opracowanego przez Nixona-Kissingera-Sorosa na początku lat ’70. Zanim nie osiągnie on jednak odpowiedniej głębokości w tym handlu, nie będzie poważnym konkurentem dla dolara, bowiem aby tak się stało, warunkiem wstępnym jest odwrócenie kolejności, a mianowicie Stany musiałyby stać się eksporterem netto do Chin, to znaczy musiałyby zacząć przyjmować w rozliczeniu ich walutę.

    Dopóki tak się nie stanie, to znaczy dopóki Stany nie będą chciały płacić za swoje zakupy u Chińczyka w yuanach [a nie widać na razie powodów, dla których musieliby chcieć], yuan dolarowi nie może z wymienionych powodów zagrozić, ani nawet podskoczyć. Sytuacja taka będzie trwała w najbliższej przyszłości, co najmniej dekadę, czyli mniej więcej tyle, ile trzeba na przemeblowanie świata w wyniku III wojny światowej, po której planowo wprowadzi się nową walutę elektroniczną, emitowaną przez MFW i temat lollara i yuana zniknie niejako sam z siebie, bo piramida finansowa z Bretton Woods będzie wówczas zawalona, w wszystkie waluty warte mniej więcej tyle samo: jako eksponaty kolekcjonerskie.

    Mit czwarty: Chiny przezwyciężyły kryzys jako pierwsze

    Jak zwraca uwagę prof. Michael Pettis kłopoty Chin z utrzymaniem ogromnych rezerw dewizowych, a właściwie powszechne ich niezrozumienie, które naszkicowałem wyżej, są zaledwie symptomem obecnej, trudnej sytuacji Chińczyków.

    Góra rezerw nie tylko nie może być finansową bronią, ale nawet – wbrew intuicyjnemu przekonaniu – uratować Chin przed krachem. Otóż rosnące rezerwy nie są efektem przemyślanego dążenia ich ministerstwa finansów, ani jakiejś długoterminowej strategii, ale wyborem najlepszym z możliwych. Brutalna prawda jest taka, że Chiny nie mają lepszego przeznaczenia dla góry dolarów generowanych w ich handlu zagranicznym, niż kupowanie amerykańskich obligacji [te w odróżnieniu od gotówki dają jakiś, ostatnio całkiem marny procent] oraz lokowanie ich w centralnych funduszach celowych, inwestujących za granicą w wybrane sektory [surowce, ziemia, joint ventures z rządami w Afryce itp.]

    Co gorsza obsługa tych dolarów kosztuje, bowiem chiński bank centralny utrzymuje w miarę stabilny kurs swej waluty w reżimie półotwartego rynku, to znaczy musi skupować od eksporterów dolary w praktycznie nieograniczonej ilości. W okresie ogólnego spadku premii, kiedy rentowność obligacji spada do zera, na świecie i także w Chinach, firmy agresywnie poszukują zysku finansowego, który na półotwartym rynku finansowym [yuan nie jest walutą w pełni wolną] ogranicza się w zasadzie do operacji walutowych właśnie.

    W ostatnich kilku latach, ulegając naciskom głównie Stanów, Chiny systematycznie umacniały yuana w stosunku do głównych walut, co spowodowało utrwalenie tego trendu i napływ ogromnego kapitału spekulacyjnego w dodatku do rodzimej spekulacji gigantów eksportu, grających na zwyżkę yuana. W ostatnich dniach dostali co prawda zimy prysznic, ale nie wiadomo, czy był on spowodowany serią plajt chińskich funduszy hedgingowych, czy też przemyślaną akcją banku centralnego. Yuan mianowicie się gwałtownie osłabił, to znaczy pojawił się ogromny popyt na dolara, odwrotnie od powszechnych oczekiwań, a gracze na zwyżkę yuana nie mogą spać po nocach.

    Czy nagłe zawirowanie trendu jest autentyczne, czy wywołane sztucznie, dla diagnozy nie ma to znaczenia. Chiński bank centralny musi ponosić koszty utrzymania ogromnych rezerw, bowiem kiedy spekulanci zarabiają na zwyżce yuana [i względnego osłabienia dolara], to po drugiej stronie transakcji jest zawsze bank centralny, bo jest on jedynym legalnym źródłem dolara w Chinach.

    Warto zrozumieć głębokie konsekwencje powyższego stanu rzeczy, uświadomiwszy sobie, że jest to praktyczna cena za eklektyczny system gospodarczy, oparty na eksporcie i centralnym sterowaniu finansowym. Mniej więcej połowa hot money na chińskim foreksie jest rodzima, połowa jest zagraniczna. To oznacza, że gospodarka traci [pokrywa w podatkach od firm] około połowy kosztów finansowych utrzymania półpłynnego yuana na rzecz spekulantów zagranicznych, urywających w ten sposób część zysku wypracowanego w realnej gospodarce przez eksport towarów, a drugą połowę oddaje jako nienależny zysk spekulantom krajowym.

    Dodatkowo do bólu z kursem yuana dochodzi strukturalny i nierozstrzygalny problem, którego ciężar z każdym dniem narasta. Otóż gospodarka wsparta ogromnymi pakietami rozwojowymi – aby zapobiec zapaści przy spadającym eksporcie – musi w końcu powrócić do bardziej racjonalnego modelu, opartego zamiast na inwestycjach [pakiety ratunkowe] na konsumpcji wewnętrznej. Aby tego dokonać, należałoby wzmocnić yuana – i to znacznie. Niestety oznaczałoby to dalsze osłabienie eksportu, który po wielkim tąpnięciu co prawda się szybko podniósł, ale nie chce rosnąć, co oznacza, że model wzrostu na eksporcie się skończył. Umocnienie yuana wywołałoby gwałtowną zapaść eksportu, który pracuje na bardzo wąskich marżach.

    Z kolei osłabienie yuana uderzy najbardziej w gospodarstwa domowe, czyli konsumentów, popychając inflację wszystkich produktów codziennego użytku, czym odbierze im realnie część dochodu, wywołując przy tym społeczne niezadowolenie. Jak widać – nie ma dobrego rozwiązania, bo każde jest bolesne.

    Wypada zauważyć, że napisane powyżej to wszystko objawy koniecznego przestawienia gospodarki agresywnie eksportowej, gdzie cały model finansowy państwa oparty jest na represję finansową oszczędności indywidualnych, przez kursy, inflację i politykę kredytową, subsydiując ich kosztem eksport i inwestycje. Model ten należy przestawić, rebalance – jak nazywa to Pettis – na długoterminowe tory zrównoważonej konsumpcji, gdzie indywidualna konsumpcja będzie stanowić nie – jak dziś – ok. 25% pkb, ale co najmniej dwa razy tyle. To nie jest zamiana ilościowa, ale już jakościowa, wymaga przestawienia niemal wszystkiego.

    Przejście do zrównoważonej gospodarki nie jest ani łatwe, ani przyjemne i będzie trwało długo, bo to proces zarówno gospodarczy, jak i polityczny. Niezależnie od kroków, które będą podjęte, zmiany będą bolesne, dlatego chiński komitet centralny tak długo z nimi zwlekał, aż stały się nieuniknione, a to z kolei oznacza że będzie trudno, bo zmiany muszą być głębokie. Będzie albo długie bezrobocie, albo szalejące ceny, albo i jedno drugie.

    Patrząc na obecne wykresy można powiedzieć, że Chiny są znowu prekursorem, bowiem zapowiadają nadchodzące załamanie na emerging markets z powodu wyczerpania się ich konkurencyjności, innymi słowy nie mają już czym dalej walczyć, więc muszą się poddać. Powoli zaczyna docierać do świadomości powszechnej, że osłabienie chińskiego wzrostu to nie jest ich zadyszka, ale globalny problem braku motoru wzrostu, którego korekta będzie trwała minimum dziesięciolecie. Tyle mniej więcej potrzeba Chinom na dokonanie koniecznych zmian. Czy starczy im cierpliwości? Im na pewno tak, ale światu nie starcza, stąd narastające drżenie na emerging.

    Co więcej Chiny w obecnej sytuacji nie mogą się gwałtownie odbić i najlepsze, co mogą zrobić, to spokojnie i pracowicie się przez konieczne zmiany przeczołgać, nie licząc na wielkie sukcesy od ręki. Te nadejdą, ale dopiero po latach – kiedy ekscesy ostatnich dwóch dekad zostaną naprawione. Jeśli natomiast nie zostaną naprawione, to zawsze można zawalić ten system, co zresztą widać na horyzoncie w postaci gorączkowo szykowanej tu i ówdzie wojny. Reasumując: Chiny jako cud gospodarczy się definitywnie skończyły gdzieś w roku 2010 i na razie nie widać nawet człowieka, który mógłby ich z tego szybko na ścieżkę sukcesu wyciągnąć, bo takiej ścieżki po prostu nie ma. Podobnie zresztą jak i darmowego obiadu, a ten był – najzwyczajniej w świecie, jak wszędzie – na kredyt watsonie!

    Mit piąty: Chiny idą na wojnę

    Kiedy uważnie przestudiować chińską doktrynę wojenną oraz jej zmiany, to faktycznie można dojść do wniosku, że szykują się na wojnę. Jednak będzie to wbrew propagandzie wojna obronna.

    Owszem, Chińczycy doskonale zdają sobie sprawę zarówno ze swoich przewag, jak i słabości. Postanowili skorzystać z zaoferowanej im w latach ’70 ub. wieku, czyli z górą czterdzieści lat temu, z ogromnej szansy nadrobienia technicznych zaległości, w których pozostawały w efekcie swej samodzielnie wybranej izolacji, z boku cywilizacyjnego rozwoju opartego na handlu. Dokonały ogromnych inwestycji na niespotykaną dotychczas skalę – i ich zamiary z grubsza się powiodły.

    Teraz jednak, kiedy świat napędzany nieograniczonym amerykańskim kredytem z jednej strony, a chińską pracowitością z drugiej, doszedł do swej granicy, bo wszystko kiedyś się kończy, model rozwoju, wzrostu i dalszego trwania trzeba pilnie zmienić. I Chińczycy to zrobią. Po drodze napotkają wiele trudności, z których największą upatruję w zdecydowanym parciu do wojny w zapalnych punktach świata. Powiedzmy otwarcie: ich celem ostatecznym są Chiny i oni doskonale o tym wiedzą. Tę świadomość odzwierciedla ich doktryna i dotychczasowe posunięcia.

    O ile zarówno struktura społeczna Chin [ogromna przewaga obecnie młodych, ale szybko pogarszająca się demografia] jak ich programy społeczne [preferencje dla chłopców] wytworzyły niespotykany gdzie indziej wzorzec społeczeństwa militarnego. Mężczyzn zdolnych do walki jest połowa populacji i ten stan sugeruje działanie celowe. Nie tylko są oni zdolni do walki, ale jeszcze dysproporcja płci [przewaga mężczyzn] przy pogarszającej się koniunkturze sprawia, że chętnie idą do armii, ale w dodatku wojna może być widziana jako ostatnia deska ratunku przed niepokojami społecznymi [głodni i młodzi mężczyźni bez rodzin chętnie idą na wojnę].

    Zamiarom agresji przeczą jednak kierunki uzbrojenia i organizacja armii. O ile w ostatnich latach nastąpiło ogromne przyspieszenie nakładów na wyposażenie, dając Chińczykom najnowocześniejszą broń rodzimej produkcji, ciągle jest to broń wzorowana na produktach konkurentów, niejako dościgająca ich doświadczenia – pierwsze nowoczesne myśliwce i czołgi nowej generacji skopiowane z desek amerykańskich i rosyjskich, pierwszy lotniskowiec kupiony od … Ukrainy.

    Dodatkowo widać ogromną preferencję skuteczności nad nowoczesnością – Chińczycy są pragmatyczni i budują masową armię z tanim wyposażeniem, wiedząc że ich głównym atutem jest liczebność. Dlatego nie skupiają się na gwiezdnych wojnach z rakietami kosmicznymi, choć i te sobie zbudowali dla odstraszania, ale na dobrze znajomej broni do wojny lądowej z elementami wybranych drogich komponentów, na zasadzie najlepszej skuteczności odstraszania. Wszędzie widać przemyślaną strategię asymetrii, polegającą na wykorzystaniu słabych punktów przeciwnika, który by zamierzał opanować ich terytorium. Zarówno rozmieszczenie, wyposażenie, jak i doktryna wyraźnie wskazują cel nadrzędny, jakim jest skuteczna odmowa dostępu – na lądzie, w powietrzu i na morzu, a nawet w kosmosie. Wszędzie widać dążenie do uzyskania gwarantowanej możliwości uniemożliwienia skutecznej agresji wroga, a wyraźnie brak elementów napastniczych, na przykład Chińczycy mają podstawowe braki w marynarce, tzw. power projection. Nie mogą skutecznie przeprowadzić właściwie żadnych działań militarnych w skali ponad taktycznej [drużyna komandosów], bo jedyny lotniskowiec, który posiadają, dopiero się w swojej robocie ćwiczy.

    Powyższe skłania do wniosku, że w najbliższej przyszłości Chiny nie zamierzają prowadzić wojen zaborczych, chyba że… będzie to wojna obronna w najbliższym sąsiedztwie, do czego ich gigantyczna armia się doskonale nadaje. Jeśli dojdziemy do wniosku, że Chiny szykują się do wojny [a szykują się, jak każdy myślący człowiek], to są pewni odparcia jakiegokolwiek ataku na swoje Państwo Środka – z ziemi i od morza oraz mają wystarczające, wręcz przytłaczające siły do szybkiego ataku na wybrane terytorium sąsiadów.

    Wydaje się, że w sytuacji zaogniającego konfliktu w okolicy i niepomyślnych zdarzeń w gospodarce Chiny są gotowe wziąć udział w wojnie, choćby dla przeprowadzenia koniecznych zmian społecznych, bądź gospodarczych, wedle odwiecznego cyklu gospodarczego, gdzie koniec imperium kończy seria wojen – o przywództwo i grabież tego, co z dotychczasowego lidera zostało.

  41. KRYSTYNA said

    ZAPROSZENIE NA PIELGRZYMKĘ
    ==========================

    RYCERZE CHK Z GDAŃSKA I LĘBORKA ORGANIZUJĄ 2- DNIOWĄ PIELGRZYMKĘ DO CZĘSTOCHOWY I LICHENIA.WYJAZD Z LĘBORKA DN.11.04.2014 O GODZ.20.00. PO DRODZE DO GDAŃSKA BĘDĄ ZABIERANI ZAPISANI PIELGRZYMI. PRZEWIDZIANY POWRÓT DN. 13.04.2014 W GODZ. WIECZORNYCH.KOSZT PIELGRZYMKI 130 ZŁ.

    ZAPISY I BLIŻSZE INFORMACJE

    U ANI Z LĘBORKA – TEL. 784 – 969 – 789

    U EDWARDA Z GDAŃSKA – TEL. 501-219-012

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  42. pio0 said

    Nowenna do Świętego Józefa – Dzień ósmy (17 marca)

    Porządek nowenny wyżej napisałem, dodaję modlitwę na poszczególny dzień.

    Dzień ósmy (17 marca)

    Święty Józefie, Potężny nasz Patronie! Kiedyś Józef, syn Jakuba, z woli Bożej stał się przyczyną błogosławieństwa dla umęczonego Egiptu i krajów pogranicznych. Prosimy cię usilnie, aby Twoja obecność czczona w Polsce od stuleci, zaowocowała w tych trudnych dniach błogosławieństwem Bożym dla nas i naszych sąsiadów.

  43. KRYSTYNA said

    Debata o rozwodnikach schodzi na złą drogę?
    ==================================

    http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,17926,debata-o-rozwodnikach-schodzi-na-zla-droge.html

    Kościelna debata o rozwodnikach i dopuszczaniu ich do sakramentów schodzi na złą drogę. Przypomina ona kazuistykę, którą stosowali wobec Jezusa faryzeusze – uważa kard. Carlo Caffarra, pierwszy i wieloletni przewodniczący Papieskiego Instytutu im. Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną.

    W ten sposób odniósł się on do publicznych wypowiedzi kard. Waltera Kaspera, który postuluje dopuszczanie do sakramentów rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych po przebyciu odpowiedniej pokuty.

    – Jest to właśnie ta perspektywa, w której Jezus nie chciał rozpatrywać małżeństwa – powiedział Radiu Watykańskiemu wieloletni doradca Jana Pawła II.

    – Jezus nie konfrontuje osoby z normą, ale z prawdą, którą Ojciec wpisał na początku w nasze serce. Jeśli nie wyjdziemy z tej logiki, którą proponują faryzeusze, to w sposób nieunikniony staniemy wobec dylematu: człowiek czy prawo moralne? Albo, albo. Wyjaśnia to Jan Paweł II w Familiaris consortio. I bardzo mnie dziwi, że w całej tej debacie przemilcza się nauczanie Jana Pawła II. Ten wielki Papież poświęcił ludzkiej miłości 134 katechezy. Jako naoczny świadek mogę zapewnić, że problem rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych był przez Jana Pawła II rozważany z wielką uwagą i bardzo głęboko. Papież brał pod uwagę różne sytuacje. Kto uważa Familiaris consortio za dokument przedawniony, najprawdopodobniej go w ogóle nie czytał. Problem leży gdzie indziej. Czy przez ostatnie lata rzeczywiście głosiliśmy Ewangelię małżeństwa? A może raczej zadowalaliśmy się odrobiną psychologii i odrobiną Słowa Bożego?”

    Kard. Caffarra już w ubiegłą sobotę udzielił obszernego wywiadu włoskiemu dziennikowi Il Foglio. Wyraził w nim ubolewanie, że kardynałowie dyskutując o rozwodnikach nie brali pod uwagę nauczania Jana Pawła II, który rozwinął kościelną doktrynę o małżeństwie i rodzinie. Purpuraci przywiązywali natomiast zbyt wielką wagę do oczekiwań wiernych z takich krajów, jak Niemcy, Austria czy Szwajcaria, twierdząc, że jeśli nie pójdzie się w tym kierunku, to lepiej w ogóle nie zwoływać Synodu. Zignorowano przy tym opinie innych krajów, jakby głównym zadaniem Kościoła było promowanie oczekiwań krajów zachodnich. Zdaniem kard. Caffarry, gdyby Jezus dziś stanął pośród kardynałów, biskupów i księży dyskutujących, czy małżeństwo jest nierozerwalne, czy nie można by w niektórych wypadkach po odpowiedniej pokucie czegoś zrobić, to musiałby im powiedzieć to samo, co faryzeuszom: popatrzcie, co było na początku.

    Kard. Caffarra zauważył, że w hipotezie kard. Kaspera przemilcza się podstawowe pytanie, dotyczące pierwszego małżeństwa. Jeśli Kościół dopuściłby po pokucie rozwodników do sakramentów, to tym samym legitymizowałby drugi związek. Ale co z pierwszym związkiem? Papieże zawsze nauczali, że nie mają władzy nad ważnie zawartym małżeństwem. Bigamia zaś jest sprzeczna z nauczaniem Pisma Świętego. Okazałoby się, że Kościół w pewnych sytuacjach dopuszcza pozamałżeńskie pożycie seksualne. A jeśli tak, to dlaczego nie rozciągnąć tego na wolne związki czy pary homoseksualne? W tym kontekście kard. Caffarra podkreśla, że fałszywe są zatem zapewnienia, że nauczanie Kościoła pozostanie niezmienione. Wśród wiernych szerzy się bowiem przekonanie, że nie istnieje bezwarunkowa nierozerwalność małżeństwa.

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  44. Dana said

    JESTEM UBOGI
    Jestem ubogi we wszystkim, ale żądze moje i myśli są jak pysznego bogacza.
    Jestem cichy, ale wtedy, gdy mnie ktoś chwali, a zaś, gdy ktoś te rzeczy bierze, co ja za swoje uważam, to wtenczas ja się kłócę, choć nic swojego nie mam.
    Żalę się i łzy wylewam, ale bardzo głupio, bo wtedy, gdy mi ktoś poniża mojego nieprzyjaciela: moją złą wolę.
    Miłosierdzie gdy mi kto czyni, to bardzo lubię, ale odwdzięczyć się za to, to ja się o tym jeszcze nigdy nie uczył.
    Słyszę, że błogosławionym jest ten, kto krzywdy, krzyże cierpliwie znosi, ale ja, to nie tylko ludzi, lecz i samego Boga grzechami trapię.
    Życzę sobie tego, żebym był Bogu i ludziom dobry, ale gdy mi to Bóg udzieli, to zaraz z tego pychę mam, a za to mnie to Bóg odbiera, i dlatego jestem nigdy nie dobry.
    Życzę sobie, żeby być błogosławionym, lecz gdy błogosławieni pracują, to ja im się przypatruję spokojnie, ręce moje na dół spuszczone, siedzę albo wyleguję się wtenczas.

    Piotr Borowy.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: