Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Słowa Pana Jezusa skierowane do Sługi Bożej Wandy Malczewskiej

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 marca 2014


„Do tego, co usłyszałaś, dodam jeszcze, że zbliżają się czasy przewrotne, Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisku wrogów zewnętrznych, ale opanują ją wrogowie wewnętrzni. Przede wszystkim starać się będą wziąć, w swoje ręce młodzież szkolną, dowodzić będą, że religia w szkołach niepotrzebna, że można ją zastąpić innymi naukami. Spowiedź i inne praktyki religijne, kontrola Kościoła nad szkołami zbyteczna, bo ogranicza samodzielność myślenia ucznia. Krzyże i obrazy religijne z sal szkolnych będą chcieli usunąć, aby te wizerunki chrześcijańskie nie drażniły Żydów. Przez młodzież pozbawioną wiary zechcą w całym narodzie wprowadzić niedowiarstwo. Jeżeli naród uwierzy temu i pozbawi się wiary, straci przywróconą Ojczyznę. Niechże protestują przeciwko usuwaniu wizerunków religijnych ze szkoły i przeciwko nauczycielom dążącym do zaprowadzenia szkoły bezwyznaniowej. Nauka bez wiary nie zrodzi świętych, ani bohaterów narodowych. Zrodzi grzeszników. Módl się o dobrą chrześcijańską szkolę”.

Reklamy

Komentarzy 46 to “Słowa Pana Jezusa skierowane do Sługi Bożej Wandy Malczewskiej”

  1. jamek said


    Np. ks. Dariusz Oko jest teraz bezkarnie lżony na stronie 0netu:
    http://wiadomosci.onet.pl/krakow/ks-oko-o-gender-seksualizuje-sie-dzieci-od-niemowlaka/v33y8#mark ale to zaplanowana akcja o której właśnie ks. Oko mówi.

  2. Józef piotr said

    WANDA MALCZEWSKA !
    Wielka Polska Mistyczka dana Narodowi w latach beznadziejności.

    Wystarczy wczytać się uważnie w słowa Jej Przekazane. Jej a za jej pośrednictwem Całemu Narodowi Polskiemu.
    Było to w latach niewoli która była Karą za lata swawoli.
    Spójrzcie na tekst !! Czy nie widać namacalnie Prawdy która realizuje się w naszym Pokoleniu ?
    …CZY NIE OPANOWALI NAS POLAKÓW Wrogowie zewnętrzni ? Przecież to trwa już tyle lat !!

    Albo drugie : kogo tak naprawdę „denerwują znaki i wizerunki chrześcijańskie ?”
    Kto to deprawuje Polska młodzież ? A i kulturę Polską również !
    Kto to jest z nacji minister Kultury ? kim są kolejni ministrowie Szkolnictwa ?
    Za mówienie prawdy o tym usieczono Ks. Prałata Jankowskiego a udział w tym brał kosherny ABp Gocławski i jego kompania .

    To co na wstępie artykułu to tylko część przesłań Wandy Malczewskiej .
    Inne są nie mniej ciekawe . Jako przykład to część dotycząca ” Męczenników Podlaskich” i o przyszłości Cara Rosji ( tutaj podaję z pamięci i nie wiem czy przypadkiem coś nie pomyliłem )

  3. O przyszłości Polski czytajcie na http://urbietorbi-apocalypse.net/Polska.pl.html

  4. gwiazdka said

    : U pierwszych chrześcijan, za cesarza Nerona, było wielu takich, którzy szli na
    męczeństwo do wylania aż do ostatniej kropli krwi. Do tego stopnia naśladowali
    Chrystusa, że nie bali się śmierci. Ale dzisiejsi ludzie patrzą na przykład kapłanów,
    którzy niestety nie są tacy jak być powinni i idą po drodze najmniejszego oporu.
    Gdyby wierni widzieli, że kapłani są gotowi do każdej ofiary i każda ofiara nie
    jest dla nich za wielka i za trudna, albo każda modlitwa nie jest dla nich za
    wiele, aby uczynić wszystko dla swych owieczek, to wierni mieliby dla nich
    większe poważanie i szacunek!
    I tego brakuje dzisiejszemu klerowi. Gdyby wierni mogli się o nich oprzeć i znowu
    usłyszeć dobre kazanie i zobaczyć, że Sakramenty są udzielane z należną im
    czcią, mieliby także poważanie i takie łaski, że także laicy mogliby łatwiej odnaleźć
    drogę do Chrystusa i przekonaliby się, że trzeba iść drogą krzyża i wysiłku, a nie
    staczać się po równi pochyłej, czy iść szeroką drogą, kora wiedzie do przepaści.
    Wiele dusz wstąpiłoby znowu na wąską ścieżkę, która prowadzi do nieba.
    . Na niebo nie można sobie zasłużyć siedząc przy telewizorze, w aucie, albo
    zbytkownym życiem, ani też wysiadywaniem przy suto zastawionych stołach,
    czemu ulega wielu ludzi. Zdobycie nieba wymaga wyrzeczenia, postu, cierpienia,
    naśladowania Chrystusa. Nie chcemy już więcej mówić!
    Żeśmy też to musieli powiedzieć! Jan Vianey nie zwracał uwagi na jedzenie,
    otrzymywał on przez to łaski dla swych owieczek, ponieważ pościł do
    ostateczności i modlił się. Spostrzegł on zaledwie, że jego ziemniaki, jedzenie jest,
    skwaśniałe. Jadł on po prostu to co mu się trafiło, co miał pod ręką. Nie spostrzegł
    przede wszystkim tego, że był głodny.

    http://newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/Ojciec%20Bonawentura%20Meyer%20-%20Ostrzezenie%20z%20%20zaswiatow.pdf książka Ostrzeżenie z ZASWIATOW

  5. Kubuś said

    Co do nauczania religii w szkole to nie wiem czy w obecnej formie ma ona większy sens. Niestety dla większości uczniów to okazja tylko do tego, żeby się „wyszaleć” i psują oni lekcje tym nielicznym, którzy mogliby coś z nich wynieść. Nawet mój brat ksiądz uważa, że religia powinna wrócić do salek katechetycznych. Niestety dzisiaj wśród młodzieży widzę falę ateizmu, po prostu absolutny ateizm, według moich obserwacji 90% młodych ludzi w nic nie wierzy, kompletnie zagubieni. My nawet nie zdajemy sobie sprawy jaką wielką łaską jest dla nas trwanie przy Chrystusie, ten nasz akt woli chęci życia z Bogiem, mimo naszych słabości. Przyjaźń z samym Bogiem, autentyczna, co może nas lepszego spotkać? Spójrzcie na to przedstawienie Jezusa z całunu turyńskiego:
    http://zapodaj.net/c71ab2ad8d719.jpg.html

    • halina said

      Kubuś – – jak myślisz co mogłoby zwrócić młodych do Boga ?? . Tylko — jak trwoga to do Boga . O co ma sie teraz martwić młody ? – by tylko zaszpanować by tylko poużywać sobie , by wymyśleć coś głupiego . Zadnych obowiązków żadnej odpowiedzialnosci , życie beztroskie , potrzeby i priorytety wykrzywione . . A wiara przeszkadza bo robi zakazy , których młodzi nie lubią . Więc uciekaja od religii osmieszaja ją bo tym sposobem chca pokazac sie jacy są wielcy i oryginalni w swoich decyzjach , oraz uspić sumienie . Wcześniej dzieci uczestniczyły w zyciu tzn pomagały w pracy w domu w zagrodzie , na polu . Teraz młody nie ma na nic czasu , tylko nauka komputer komórki , muzyka rozrywka itd . Zycie młodych jest teraz oderwane od rzeczywistosci . Są wprowadzeni w iluzje . A do iluzji prawdy nie potrzeba , więc jej nie szukaja , szukaja tylko tego co zaszokuje i dlatego jest tak jak jest , a nie tak jak byc powinno . Dlatego szatan ma pole do popisu , bo wymysla coraz to inne bezeceństwa i podsuwa , a młodzi jak te małpki podłapuja i realizują ciesząc sie że udało sie im zadziwić innych . . Tylko modlitwa może wyrwać młodych z tego zagubienia , ale oni modlić sie nie będa , więc obowiązek ratowania dzieci spoczywa na rodzicach , A co wtedy gdy rodzic uzależniony od alkoholu czy innych pokus szatańskich . Kto troszczy sie o to młode pokoleniie ? / . Młodzi teraz sa pokoleniem nieznającym prawdy prawdziwej Bożej prawdy , jak więc maja podążać drogą życia / Są poddatni na kazdy podstęp i kłamstwo szatana , bo nie maja tych wiadomości z czym porównać , bo tylko w odniesieniu do Bożej prawdy można prawidłowo oceniać i podejmować dobre decyzje , które zmierzać bedą do Bozego celu

      • Kasia1 said

        dobrze napisałaś Halinko.-5 punktów.

      • Weronika said

        Mysle, ze obwinianie mlodych za wszystko jest wielka nieodpowiedzialnoscia doroslych. Kto kupuje im te komorki, komputery? Kto nie stawia im zadnych wymagan, obowiazkow? Czy dorosli swieca przykladem, aby mlodzi mieli kogo nasladowac?
        Czym zajeci sa rodzice, jesli nie maja czasu dla wlasnych dzieci, aby z nimi porozmawiac, czy pomodlic sie wspolnie?
        Wiare wynosi sie z domu. Jesli tej wiary nie ma w domu , to gdzie jej sie maja mlodzi nauczyc?
        Konsumpcjonizm w pierwszym rzedzie opanowal doroslych a dopiero pozniej ich dzieci.

  6. Dzieckonmp said

    Nie mam wątpliwości, że atak rzekomych „poszkodowanych” przez linki puszczone w komentarzach na moim blogu Monitor Polski są prowokacją Mossadu działającego w Polsce i innych krajach pod rodzimymi nazwami. WSZYSTKIE służby krajów Unii Europejskiej, USA i skojarzonych z Wiekim Syjonem krajami są przejęte i szkolone przez Mossad. To nie jest mój wymysł, policja w USA i wielu innych krajach jest szkolona od lat przez terrorystyczną organizację żydowską ADL. Zob. np tutaj: http://wakeupfromyourslumber.com/node/6887

    Służby mogą sobie w każdej chwili bez ingerencji w mój komputer sprawdzić kto gdzie i kiedy wpisywał komentarze, gdyż blog znajduje się na polskim serwerze, tak więc groźby ingerencji w mój prywatny komputer są groźbami terrorystów, którzy chcą się pozbyć ważnego dla Polaków źródła prawdy.

    Oczywiście, że czuję się zagrożony, gdyż wszelka ingerencja w mój koputer może i zapewne skończy się oskarżeniem o „terroryzm”, „pornografię dziecięcą” czy też „nielegalne treści” (które np. reguluje ustawa o „mowie nienawiści”).
    Dlatego z dniem dzisiejszym oddałem mój komputer znajomemu informatykowi, który zrobi dokładną kopię zawartości komputera.
    Proszę Was wszystkich byście zrobili zrzut tego bloga i jeśli cokolwiek mi się stanie powielili zawarte tu informacje po stukroć.
    http://www.monitor-polski.pl/

  7. inka said

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/antychryst-bedzie-witany-dzwiekami-gongow-2014-02

    • atryda said

      I znowu mamy do czynienie z krajem ze wschodu, który działa w służbie antychrysta.
      Jest tam, na dalekim wschodzie, jakaś przestrzeń i przyzwolenie do synkretyzacji różnych religii, więc osoby odpowiednio prowadzone z łatwością mogą czynić to, co czynią.

  8. KRYSTYNA said

    Kard. Brandmüller: debata nt. małżeństwa ukazuje „chaos” panujący w Kościele
    ===============================================================

    Nieznajomość katolickiego nauczania wśród biskupów i teologów jest główną przyczyną panującego obecnie chaosu w Kościele – uważa kard. Walter Brandmüller. – Wobec wewnątrzkościelnej debaty na temat małżeństwa i rodziny widać zagrożenie dla niezafałszowanego nauczania katolickiego – powiedział niemiecki purpurat i historyk Kościoła w rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Foglio”.

    Kard. Brandmüller zauważył, że „wśród biskupów, kaznodziejów, katechetów, a zwłaszcza teologów moralnych” niekiedy brakuje „jasności nauczania”. Hierarcha zwrócił uwagę, że do powstałego zamieszania przyczyniają się także biskupi, którzy twierdzą, że „katolicka nauka moralna nie jest już na czasie”. W ten sposób kard. Brandmüller odniósł się do niedawnej wypowiedzi biskupa Trewiru Stephana Ackermanna, który stwierdził, że istnieje pilna potrzeba odnowy kościelnego nauczania moralnego i seksualnego. – Biskup Ackermann może mieć rację jeśli myśli, że tym samym powinno się jeszcze lepiej wytłumaczyć wiernym aby mocniej kierowali się w życiu katolickim nauczaniem. Nie będzie miał natomiast racji, gdy swoim twierdzeniem chciałby powiedzieć, że katolicka nauka nie jest już na czasie – stwierdził kardynał.

    Biskup Ackermann na początku lutego br. w rozmowie z dziennikiem „Mainzer Allgemeinen” powiedział, że widzi potrzebę zmian w nauczaniu Kościoła odnośnie moralności i etyki seksualnej. „Nie są one już na czasie, nie można już dłużej osobom rozwiedzionym, które żyją w nowych związkach, odmawiać dostępu do sakramentów a seks przedmałżeński oceniać jako grzech ciężki” – powiedział biskup dodając, że nie chodzi tutaj o jakieś zasadnicze zmiany w nauczaniu Kościoła.

    Pochodzący z Augsburga kard. Brandmüller w latach 1998-2009 był przewodniczącym Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych. W listopadzie 2010 roku Benedykt XVI włączył go do Kolegium Kardynalskiego.

    Watykanista włoskiego dziennika „La Stampa”, Marco Tossati poinformował niedawno, że kard. Brandmüller należy do grona ostrych krytyków kard. Waltera Kaspera, który podczas ostatniego konsystorza kardynałów wygłosił referat na temat teologii małżeństwa i rodziny w kontekście październikowego Synodu Biskupów, który będzie obradował w Rzymie na temat rodziny. W referacie kard. Kasper przedstawił m. in. propozycję zgody na udzielanie sakramentu pokuty i Komunii w sytuacji, gdy osoba rozwiedziona i żyjąca w nowym związku wyrazi skruchę z powodu rozpadu swego pierwszego małżeństwa i zapewni, że uczyni wszystko, aby jej drugi związek cywilny żył wiarą. Tossati powołując się na nie wymienionego z nazwiska włoskiego kardynała uczestniczącego w konsystorzu napisał, że propozycję kard. Kaspera skrytykowali m. in. kardynałowie: Robert Sarah, Mauro Piacenza, Gerhard Ludwig Müller i Giovanni Battista Re.

    Źródło: KAI

    http://www.pch24.pl/Mobile/Informacje/informacja/id/21986

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE !!!

  9. KRYSTYNA said

    Tęsknota za sacrum w Kościele
    ========================

    Nadużyć w sprawowaniu sakramentów świętych jest tyle, że często wręcz przekształcają liturgię i służbę Bogu w spotkanie towarzyskie, niejako unieważniają nadprzyrodzony wymiar życia Kościoła. W Ameryce Północnej doszła do tego jeszcze protestantyzacja Kościoła katolickiego. Dokonuje się jej w imię szeroko głoszonego ekumenizmu – mówią Zofia Reklewska-Braun i Kazimierz Braun w rozmowie z portalem PCh24.pl.

    Kiedy czytałam książkę „Dobrzy Księża” uderzyła mnie tęsknota autorów za… sacrum. Za tym co kiedyś było częste, co Państwu udało się przeżyć, dotknąć, a dziś tak trudno znaleźć…

    Tak. Myślimy, że w wielu z nas ta tęsknota jest i ona coś mówi o tym co się stało z Kościołem Katolickim i z kapłaństwem w ciągu ostatniego półwiecza. Czyli właśnie w trakcie trwania naszego małżeństwa, bo książkę „Dobrzy Księża” napisaliśmy z okazji pięćdziesięciolecia naszego ślubu. W odległej przeszłości mieliśmy szczęście uczestniczyć w życiu Kościoła, który sam siebie i swoich wiernych traktował serio, Kościoła poważnego, którego istotę stanowiły sakramenty święte sprawowane zawsze z głęboką powagą i świadomością żywej w nich obecności Chrystusa. Dziś, zarówno w Stanach Zjednoczonych, gdzie już od dawna mieszkamy, jak i w Polsce, którą odwiedzamy, a także w innych krajach, odczuwamy boleśnie brak tej właśnie solenności w sprawowaniu Świętych Tajemnic. Nie ma jej już właściwie (choć na pewno zdarzają się wyjątki) w Niemczech, we Francji, w Kanadzie. W Polsce te procesy nie zaszły (a raczej nie zabrnęły) tak daleko jak na Zachodzie. Widać jednak wyraźnie te same tendencje. Widać nadmiar eksperymentów w sprawowaniu liturgii. Poważną muzykę i śpiew kościelny, w Polsce zawierający wiele pięknej, tradycyjnej pobożności, wypiera nowoczesna muzyka gitarowa i elektroniczna. (Próbował ją ograniczać Papież Benedykt XVI.) Stale postępuje inwazja świeckich, którzy niejako wypierają z Kościoła kapłanów. Mnożą się, często niestosownie ubrani, szafarze Eucharystii, którzy nie stronią od zachowań gościnno-towarzyskich wobec tych, którym podają Ciało Chrystusa.

    Szerzy się przyjmowanie Komunii Świętej na stojąco i do ręki, co daje szansę wielu bluźnierczym nadużyciom. Sami księża inkrustują w sposób dowolny własne słowa do tekstów Mszy Św. W Stanach Zjednoczonych stało się to niemal regułą. Zarówno tu, jak w Polsce stało się też niemal regułą dowcipkowanie księży – przed liturgią, po niej, na początek kazania, w jego trakcie. Trudno wyliczyć to wszystko. Nadużyć w sprawowaniu sakramentów świętych jest tyle, że często wręcz przekształcają liturgię i służbę Bogu w spotkanie towarzyskie, niejako unieważniają nadprzyrodzony wymiar życia Kościoła. W Ameryce Północnej doszła do tego jeszcze protestantyzacja Kościoła katolickiego. Dokonuje się jej w imię szeroko głoszonego ekumenizmu. Parafie funkcjonują tu jako kluby, w których księża stali się urzędnikami. Rządy sprawują rady parafialne, składające się najczęściej z grona energicznych pań, które decydują co można i trzeba, a czego nie wolno, łącznie z z decyzjami personalnymi dotyczącymi proboszczów. Naprawdę trudno dziwić się brakowi powołań. Ten, może zbyt pesymistyczny obraz Kościoła współczesnego zderza się z zapamiętanym przez nas z Polski, z przed lat, Kościołem tradycyjnym. Wspomnieniem powracamy więc do tych pięknych i niezłomnych postaci kapłanów, którzy uczyli nas podstaw wiary i ukazywali Kościół Katolicki jako niczym nie przesłoniętą i nie kwestionowaną obecność Chrystusa wśród nas. Naszą książką chcieliśmy zachęcić do odnajdowania w Kościele i w kapłaństwie tego co wciąż żywe, co Chrystusowe, co święte. A więc, tak, chcieliśmy podzielić się z czytelnikami tęsknotą za sacrum w Kościele i w kapłaństwie. Wracając pamięcią do dobrych księży, chcieliśmy dopomóc czytelnikom w odnajdowaniu ich w Kościele współczesnym, w umacnianiu ich. Ale w ogóle, w naszej książce nie piszemy o tym co „złe”. Przypominamy to, co dobre.

    Kapłani odegrali bardzo różne, ale ważne role w Państwa życiu. W przypadku pani Zofii to obrona kapłana spowodowała, że została sierotą. Czy nie miała Pani nigdy żalu do Ojca za to, że oddał życie, zostawiając swoją rodzinę?

    No cóż, może czasem w dzieciństwie rozmyślałam o tym, jak mogłoby wyglądać moje życie, gdyby Ojciec żył. Ale żalu do Ojca nie miałam nigdy. Przeciwnie, Mama wychowała nas w swego rodzaju kulcie Ojca, jego bohaterskiego czynu. Myślałam o Ojcu jako o bohaterze, jako o wzorcu do naśladowania. A takie myślenie wychowuje dziecko, młodą, czy wreszcie dojrzałą kobietę ku zobowiązaniu bycia godnym takiego ojca. Nie do żalu i pretensji, że go nie ma. Mama zresztą bardzo często mówiła dzieciom, że On jest blisko nas, żyje w niebie, że się nami opiekuje mocą Świętych Obcowania. To była bardzo istotna część przekazu wiary jaką zostawiła mi Matka.

    Kapłani stawali na Państwa drogach niemal ciągle. Jak krótko ocenilibyście Państwo ich rolę?

    Kapłani byli drogowskazami na całej naszej drodze życia. Pokazywali kierunek. Uczyli wiary i miłości do Kościoła Katolickiego. Byli kierownikami duchowymi. Ale byli także przyjaciółmi, opiekunami nas, naszych rodziców, naszego rodzeństwa. Szukali nas. Wspierali nas duchowo, a nieraz, gdy trzeba było, to także i materialnie. Można było na nich polegać, a oni odpowiedzialnie tę rolę pełnili. Gdy znaleźliśmy się w Ameryce, instynktownie szukaliśmy takich kapłanów, aby uzyskać od nich pomoc nieodzowną w początkach trudnego życia emigranta. Szukaliśmy Kościoła, jako tej nigdy nie usuwającej spod nóg Ojczyzny. Znaleźliśmy takich księży, a wzorce „bycia emigrantem-katolikiem” ukazali nam polscy księża, którzy tu żyli, działali, modlili się, służyli Bogu zanim my zamieszkaliśmy tutaj. Rozpoznawaliśmy ich w przeszłości, i rozpoznajemy dzisiaj – po owocach jakie pozostawili i pozostawiają na amerykańskiej ziemi, w tym w środowiskach Polonijnych.

    Dziś kapłaństwo jest wyśmiewane, atakowane na rożne sposoby. Jak Państwo dziś na to patrzycie. Czy to nie chodzi o to by zabrać młodym autorytety? Bo właśnie w przypadku Państwa kapłani byli chyba takimi autorytetami, często drogowskazami…

    Sądzimy, że w czasach kiedy tyle mówi się i pisze o „złych księżach” było naszym obowiązkiem przypomnieć dobrych księży, dopomóc ich szukać dookoła. Zresztą ogromna część tego co się mówi, a raczej wygaduje o „złych księżach” to kłamstwa, kalumnie. Przecież widzimy wszyscy szalone nasilenie anty-kościelnej propagandy. Jej elementem jest niszczenie kapłaństwa. Niszczenie kapłanów jako ludzi, jako autorytetów, jako przewodników jest elementem tej propagandy, tego zmasowanego ataku na Kościół, a więc na żywą obecność Chrystusa wśród nas. W obecnym świecie, zwłaszcza w kulturze Zachodu, bardzo trudno jest być dobrym kapłanem. Tak zwany „kościół otwarty” odbiera kapłanom autorytet, niejako ich desakralizuje. Rozlegle wprowadzenie świeckich w życie Kościoła usuwa w cień kapłana. Stwarza złudzenie, że osoba świecka może być równie dobrym kierownikiem duchowym, może rozdawać Komunię świętą, może głosić kazania, rekolekcje, a nawet kierować parafią. Znika z pola widzenia szczególny rodzaj relacji jaka łączy kapłana z Chrystusem. Dziś wielu księży rywalizuje ze świeckimi nie w cnotach duchowych, ale w umiejętnościach towarzyskich, w sposobach rozbawienia „publiczności” – a przecież ta „publiczność” to wierni, ludzie, którzy przychodzą do kościoła, aby się modlić. Księża silą się na organizowanie życia swych parafian „na wesoło”. W swej posłudze koncentrują się na zabezpieczaniu potrzeb socjalnych i materialnych ludzi, co – oczywiście – jest dobre, ale gdy staje się priorytetem prowadzi do deskralizacji Kościoła, do zaniedbywania jego misji uświęcania dusz. W rezultacie wielu księży zapomina, co jest ich właściwym powołaniem: służba Bogu. Zatracają zdolność życia w samotności, w celibacie, jakby nie traktują poważnie swego powołania i swego statusu jako kapłanów. A innych nie uczą sztuki milczenia, skupienia, trwania w kontemplacji, w adoracji. A przecież wszystko to są elementy prowadzenia siebie samego, a w konsekwencji i innych ku Bogu. Właśnie to daje siłę i autorytet duchowy, czerpane wprost z Chrystusa.

    Tego dziś zdaje się brakować wielu kapłanom. Choć równocześnie trzeba pamiętać o niezliczonej rzeszy dobrych, uczciwych i ciężko pracujących na niwie Bożej kapłanów, którzy nigdy nie zapominają o odpowiedzialności za każdego człowieka stającego w promieniu ich oddziaływania. I jeszcze jedno: wielu duchownych zdaje się zapominać o tym trudnym i tajemniczym powołaniu kapłana, jakim jest gotowość na męczeństwo. Mówił o męczeństwie nie raz Jan Paweł II. Nie rozumiano go. A przecież on sam zaświadczył, że sam był na męczeństwo stale gotów. Gotowość „oddania życia za braci” to charyzmat wszystkich kapłanów, o których piszemy w naszej książce. Tak żył, przypomniany w naszej książce ks. Tadeusz Fedorowicz – Sybirak ze świadomego wyboru. W szczególności takiego, bardzo konkretnego, praktycznego wyboru – poświęcenia życia za brata – dokonali inni księża o których piszemy: o. Maksymilian Kolbe i ks. Piotr Oborski.

    „Dobrzy księża” to książka dla każdego. Myślę jednak, że warto by ją przeczytali kapłani. Ona pokazuje bowiem nie tylko dobrych, ale i świętych kapłanów, ich cechy, życie. Dla kogo Państwo ją pisaliście? Jaka była jej geneza?

    Najgłębszą pobudką mobilizującą nas do napisania tej książki była wdzięczność Panu Bogu za to, że takich właśnie kapłanów postawił na naszej drodze. W czasach, gdy księża są oskarżani o najgorsze przestępstwa, wyśmiewani i potępiani, poczuliśmy się w obowiązku dania świadectwa o dobrych księżach. Pragnęliśmy pokazać, że, po prostu, warto jest być dobrym księdzem. My sami zawdzięczamy księżom bardzo wiele w naszych życiowych wyborach i decyzjach, w sposobie przezywania klęsk i katastrof, ale także i radości życia. Zawdzięczamy to dobrym księżom, którzy na różne sposoby, choć każdy trochę inaczej, ukazali nam prawdziwy wymiar Ewangelii. Prowadzili nas za Chrystusem. Chcieliśmy opowiedzieć o nich innym. Zarówno świeckim jak i kapłanom.

    Dziękuję za rozmowę.

    Rozmawiał Mieczysław Pabis.

    Read more: http://www.pch24.pl/tesknota-za-sacrum-w-kosciele,21973,i.html#ixzz2xCSMYiPs

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  10. pio0 said

    Szczęście ludzie jest jak aloes, jest kwiatem powoli rosnącym. – Samuel Raylor Coleridge

  11. pio0 said

    Modlitwa w intencji młodzieży

    Panie Jezu Chryste, w synagodze w Nazarecie do siebie odniosłeś słowa proroka:
    „Duch Pański spoczywa na mnie,
    ponieważ Mnie namaścił i posłał,
    abym ubogim niósł dobrą nowinę,
    więźniom głosił wolność,
    a niewidomym przejrzenie,
    abym uciśnionych odsyłał wolnych”.
    Przez posługę dzieła ewangelizacji w świecie
    uświęcaj nas swoją świętością i uwalniaj nas od wszelkiego zła.
    Młodych Polaków i Polki obdarzaj mocą Ducha Świętego,
    by mogli rozpoznać Twoją Boską miłość,
    przyjąć do swoich serc i realizować ją w życiu.
    Zapalaj dziewczęta i chłopców radosnym entuzjazmem
    do życia w prawdzie,miłości i pokoju z siostrami i braćmi.
    Uwalniaj młodych od wszelkich form uzależnień i zniewolenia,
    niech staną się fundamentem
    pod budowę cywilizacji miłości na miarę trzeciego tysiąclecia.
    Pani Jasnogórska, wypraszaj młodym radość,
    czystość serca i odwagę do zwyciężania zła dobrem. Amen

    bł. Janie Pawle II
    św. Stanisławie Kostko
    św. Janie Bosko

    módlcie się za naszą młodzieżą!

  12. DAWID said

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/mcdonald-ostrzega-swoich-pracownikow-jedzeniem-fast-foodow-2014-03

  13. DAWID said

    http://wolnemedia.net/prawo/umowa-ttip-bedzie-ujawniona-po-podpisaniu/

  14. KRYSTYNA said

    ŚWIĘTY ,ŚWIĘTY,ŚWIĘTY…

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  15. DAWID said

    Historyczna wizyta w Watykanie. Papież Franciszek przyjął Obamę

    Ponad 50 minut trwała prywatna rozmowa papieża Franciszka z prezydentem USA Barackiem Obamą w Watykanie. Było to pierwsze, bardzo oczekiwane przez amerykańskiego przywódcę spotkanie z papieżem, o którym wypowiada się on z uznaniem i podziwem.
    – Witam, panie prezydencie – powiedział Franciszek po angielsku do Obamy, przyjmując go w Pałacu Apostolskim. Obama podziękował za słowa powitania i podkreślił: „To cudowne, że mogliśmy się spotkać”.

    Szkatułka z nasionami

    Następnie razem weszli do papieskiej biblioteki, gdzie zasiedli przy biurku i rozpoczęli prywatną rozmowę. Po jej zakończeniu, w czasie drugiej, publicznej części audiencji z udziałem amerykańskiej delegacji, zarówno papież i prezydent często uśmiechali się.

    Barack Obama podarował Franciszkowi skórzaną szkatułkę z nasionami owoców i warzyw, pochodzącymi z ogródka w Białym Domu. – Część nasion jest dla Waszej Świątobliwości. Druga część zostanie podarowana w akcie dobroczynnym na cześć Waszej Świątobliwości” – wyjaśnił prezydent USA.

    Obama poprosił Franciszka, by modlił się za niego

    Następnie dodał, że kiedy papież będzie miał możliwość odwiedzenia Białego Domu, będzie mógł zobaczyć także tamtejszy ogródek warzywny. „Czemu nie?” – odpowiedział papież po hiszpańsku.

    Franciszek odwzajemnił gest Obamy i podarował mu swoją encyklikę „Radość Ewangelii”. – Przeczytam ją prawdopodobnie w Gabinecie Owalnym, kiedy będę naprawdę sfrustrowany. Jestem pewien, że doda mi sił i mnie uspokoi – dziękował za prezent Obama.

    Obama poprosił Franciszka, by modlił się za niego i za jego rodzinę. Pożegnali się zaś długim, serdecznym uściskiem dłoni.

    Następnie prezydent USA razem z szefem dyplomacji Johnem Kerrym udał się na rozmowę z watykańskim sekretarzem stanu kardynałem Pietrem Parolinem.

    O czym rozmawiano w Watykanie?

    Konflikty na świecie i konieczność rozwiązania ich na drodze negocjacji to jeden z tematów rozmowy papieża Franciszka z prezydentem USA Barackiem Obamą – podano w komunikacie po audiencji.

    W oświadczeniu wydanym po rozmowach prezydenta z papieżem, a następnie z kardynałem Parolinem i szefem dyplomacji arcybiskupem Dominique’em Mambertim poinformowano, że ich tematem były aktualne wydarzenia międzynarodowe, choć nie podano szczegółów.

    Jak wynika z noty wyrażone zostało pragnienie poszanowania prawa humanitarnego oraz międzynarodowego tam, gdzie toczą się konflikty, oraz poszukiwania rozwiązań dla nich na drodze negocjacji.

    Ponadto podczas watykańskich rozmów podniesiona została kwestia relacji między państwem a Kościołem – głosi komunikat. Wymienione zostały w nim takie sprawy, jak „korzystanie z prawa do wolności religijnej, do życia i sprzeciwu sumienia”, a także reforma polityki imigracyjnej. „Ponadto wyrażono wspólne zobowiązanie na rzecz wykorzenienia handlu ludźmi na świecie” – podał Watykan.

    • atryda said

      Bardzo mnie zastanawia sens prezentu jaki dał Franciszkowi Obama.
      Jak „wielkim ogrodnikiem” jest Obama i jak cenne są te rośliny, których nasiona podarował?
      A może ma to jakiś ukryty sens, że z tych nasion ma powstać, coś nowego, a obecna władza jest siewcą nowego?
      Przecież Jezus w swych przypowieściach często nawiązywał do podobnej tematyki; nasion (gorczyca), do czasu siewu i czasu zbioru, do drzew z dobrymi owocami i złymi owocami, winnic, dobrego ogrodnika itp, a tu proszę Obama ogrodnik, darowuje nasiona dla głowy KK, która to jest zobowiązana siać by rodziły się tylko dobre owoce.

  16. DAWID said

    http://swiat.newsweek.pl/barack-obama-spotkanie-z-papiezem-franciszkiem-newsweek-pl,artykuly,282912,1.html

  17. Siostra Teresa said

    http://gloria.tv/?media=588222

    Prosze wysluchaj tej rozmowy co utracilismy jako katolicy poprzez zmodernizowana Msze Swieta
    Podziel sie z innymi
    Szczesc Boze
    Kroluj Nam Chryste

    • Maria said

      Zawsze i wszedzie !
      Bog Zaplac siostro !

    • Gossja said

      Nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem . Trzeba się cieszyc, że współczesne Msze św. są odprawiane w sposób taki, że dochodzi do Przeistoczenia. Bo jak nadejdzie czas ohydy spustoszenia, to utraci się to co najwazniejsze – nie ma Przeistocznienia -> nie ma Jezusa w hostii.

      • gwiazdka said

        CZY CHRYSTUS JEST JESZCZE OBECNY WE WSZYSTKICH
        TABERNAKULACH?
        E.: Mów prawdę, co Matka Boża chce powiedzieć, tylko pełną prawdę!
        J.: … aż w prezbiterium możemy tańczyć, kręcić się dookoła nawet przed samym
        Tabernakulum, ponieważ nie w każdym Tabernakulum jest: … Ja nie chcę tego
        powiedzieć, nie chcę tego powiedzieć (gwałtownie burczy).
        E.: Mów prawdę, ty musisz to powiedzieć, Judaszu Iskariocie z polecenia Matki
        Bożej! Lucyfer nie może ci przeszkadzać!
        J.: Oni w niebie żałują, że nie w każdym Tabernakulum, są konsekrowane Hostie.
        E.: Dlaczego nie? Mów prawdę w Imię…!
        J.: Jeżeli kapłan nie wierzy w słowa przemienienia we Mszy, a także nie ma
        zamiaru do konsekrowania, to hostia nie została konsekrowana. Wtedy jest jak
        każdy chleb, jak mówią protestanci i sekty. Dla większości kapłanów jest to
        przecież, „schnuppe” coś, co nic nie znaczy — zwykły opłatek, bo robią to oni, to
        tylko, dlatego, bo tak chce lud.
        Mają wielkie mniemanie o sobie i swoim rozumie i zdaje im się, że te
        modernistyczne pomysły, które w istocie są głupimi pomysłami, że te ich wypociny
        przyniosą im chwałę, poklask (burczy)
        E.: Mów prawdę i tylko prawdę, wszystko, co musisz powiedzieć z polecenia Matki
        Bożej — Judaszu Iskarioto!
        J.: To jest dla tych tam u góry (wskazuje w górę) najsmutniejsze, że później ludzie
        myślą, że przyjmują Chrystusa w hostii… a jest to tylko nieprzemieniony chleb.
        Prawdziwie nie jest to Chrystus. Oznacza to dla nich także utratę tych łask, które
        są przywiązane do Komunii, i w ten sposób schodzą z dobrej drogi. Zostają
        oszukani przez swych własnych kapłanów!!!
        E.: Mów prawdę, Judaszu Iskarioto w Imię…
        J.: Muszę powiedzieć, Oni (wskazuje w górę) w niebie nie lubią… (przerywa
        mowę)… patrzą na to niechętnie, jeżeli używa się brązowych hostii (razowy
        chleb?).
        Są one dozwolone tylko w najbardziej niebezpiecznych wypadkach. Normalnie
        trzeba brać biały chleb (biała hostia), ponieważ Chrystus w swej osobie jest
        uosobieniem niewinności, (ma trudności w oddychaniu).
        E.: Mów dalej Judaszu Iskarioto, co z polecenia Matki Bożej musisz powiedzieć.
        Lucyfer w żadnym wypadku nie może ci przeszkadzać! On ma odejść do piekła,
        dokąd należy! Judaszu Iskarioto, mów nadal w Imię…!

        http://newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/Ojciec%20Bonawentura%20Meyer%20-%20Ostrzezenie%20z%20%20zaswiatow.pdf

        Ostrzeżenie z Zaświatów – polecam wszystkim do przeczytanie a dowiecie się wszystkiego co oni nam zrobili………………)

        • gwiazdka said

          MSZA ŚWIĘTA TRYDENCKA I NOWA MSZA ŚWIĘTA
          J.: To samo odnosi się do Mszy. Jak już powiedziano Ci z Góry (z Nieba) wolą i są
          bardziej zadowoleni z Mszy Trydenckiej aniżeli niemieckiej (krajowej) i tej nowej
          (posoborowej), ponieważ nie wszystko da się dokładnie przetłumaczyć (z łaciny na
          języki obce).
          E.: Czy myślisz o łacińskiej Trydenckiej Mszy? Mów prawdę, mów prawdę Judaszu
          Iskarioto, tylko prawdę z polecenia Matki Bożej!
          J.: Łacińskie teksty dają się z trudem przetłumaczyć na niemiecki (krajowy) język. I
          w ten sposób dostają się fałszywe słowa (nieścisły tekst), które właściwie
          przynoszą mniej błogosławieństwa (łask). To wszystko, co nie jest wykonane tak,
          jak chciał tego Chrystus przynosi mniej łask… Szczególnie przy przemienieniu
          Słowa przemienienia muszą być bardzo dokładne, dokładnie, wypowiedziane. Nie
          wolno zmienić żadnej litery (żadnego słowa). Wszystko musi być bardzo dokładne.
          Czy wiecie jak u nas wszystko musi być dokładnie zrobione? Jak prawnie? Nawet
          w Kościele Katolickim nie ma teraz takiej dokładności jak u nas!
          E.: Mów prawdę z polecenia Matki Bożej, tylko prawdę, mów nadal!

        • Maria said

          Takie ostrzezenie ma na celu aby odciagnac ludzi od ADORACJI NAJSWIETSZEGO SAKRAMENTU !.
          siostro Tereso. Jesli siostra jest z Chicago zna napewno siostra Ojca MACIEJA G. Mialam laske przezycia z Nm Rekolekcji Wielkopostnych.
          Szczesc Boze !
          Kroluj nam Chryste !!!

        • Dana said

          Diabeł kłamie nawet jak mówi ,że mówi prawdę.Jest ojcem kłamstwa.

        • Vesper said

          Dana, diabeł nie kłamie wtedy kiedy każe się mu powiedzieć prawdę m.in z polecenia Matki Boskiej.

        • Weronika said

          Czy to z polecenia Matki Bozej diabel nigdy nie nazywa Jej z szacunkiem , nie wymienia Jej Imienia?

  18. gwiazdka said

    PRAWDZIWI I FAŁSZYWI MISTYCY (MISTYCZKI)
    B.: Nastał teraz wielki czas chaosu i wzajemnego zwalczania się. Nad czym Ci
    tam na górze (wskazuje w górę) także bardzo boleją, jest fakt, że dzisiaj występuje
    wielu mistyków, którzy wcale nimi nie są.
    Większa część tych “mistyków” nie jest prawdziwa. Muszę jeszcze powiedzieć, nie
    czynię tego jednak chętnie, że bardzo wielu, wielu wiernych wierzy w nich
    fanatycznie. W każdym razie łatwiej postępować za nimi niż za krzyżem. U
    prawdziwych mistyków jest najwięcej krzyży, a stąd i niewiary, ze strony
    ludzi, jak też opozycji i przeciwności. Tak jest, ponieważ my demoni takim
    przeszkadzamy, my nie chcemy dobrego.
    Większość wiernych skłania się, dlatego, w każdym razie bardzo wielu za
    fałszywymi mistykami (pobłażają oni często ludzkim namiętnościom) czynią wielkie
    sztuczki i działają z wielkim fanatyzmem.
    E.: W Imię Trójcy Przenajświętszej…. mów nadal!
    B.: Nigdy jeszcze nie było tak wiele fałszywych mistyków, jak właśnie w
    dzisiejszym czasie. Wielu wiernych nawet mocno wierzących, zostaje, dlatego
    wprowadzonych na manowce, szczególnie takich, którzy nie odznaczają się
    większą inteligencją. My posiadamy wielką moc i stosujemy ją także przede
    wszystkim, aby kusić dobrych. Pracujemy teraz z całą żarliwością. Wiele “cudów” u
    niektórych sekt i fałszywych mistyków pochodzi od nas z dołu (wskazuje w dół).
    Pozoruje się wprawdzie i przypisuje się to działanie Duchowi Świętemu, w
    rzeczywistości jednak dzieje się to przez nas. (ponownie wskazuje w dół), w
    imieniu piekła.
    Potrafimy my także, jako “Aniołowie Światłości” także w naszym imieniu jest
    możliwe “uzdrowienie” chorych, gdy służy to naszej korzyści.
    Dla złych ludzi łatwiej jest dokonać rzeczy nadzwyczajnych mocą piekła i w jego
    imieniu, aniżeli mogą to prawdziwi mistycy, bo u takich dopiero Niebo może
    zdziałać cud lub coś nadprzyrodzonego, to musi przyjść z Góry (wskazuje w górę).
    Aby jednak to się stało (cud) potrzeba bardzo wiele modlitwy i cnoty (a to nie
    takie łatwe), dlatego u prawdziwych mistyków dzieją się o wiele rzadziej
    widoczne cuda. Poza tym chwilowo także prawdziwi mistycy zbaczają na lewo.
    Dlatego trzeba być bardzo ostrożnym. Dlatego powiedziane jest także: “Badajcie
    wszystko, a co dobre jest dzierżcie (zatrzymujcie).
    http://newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/Ojciec%20Bonawentura%20Meyer%20-%20Ostrzezenie%20z%20%20zaswiatow.pdf

  19. Nn said

    10.03.2014, 15:30 – Domaganie się praw chrześcijańskich będzie równoznaczne z łamaniem prawa

    … . Grzech nie tylko zostanie odrzucony, ale będzie przedstawiony na Moim Ołtarzu w każdej swojej podłej formie. Zniesienie grzechu uwidoczni się w indoktrynacji dzieci poprzez edukację…..

  20. Piotr2 said

    24.03 .2014 , 15 :33 – BÓG OJCIEC : GŁÓD , KTÓRY ZAPANUJE NA ŚWIECIE , GDY TRZECIA PIECZĘĆ ZOSTANIE OTWARTA , NIE BĘDZIE
    OGRANICZAŁ SIĘ TYLKO DO BRAKU ŻYWNOŚC

    ================
    tłumaczenie robocze
    ================
    Moja najdroższa córko, głód, który
    zapanuje na świecie, gdy trzecia
    Pieczęć zostanie otwarta, nie będzie
    ograniczał się tylko do braku
    pożywienia dla ciała. Głód, o którym
    mówię będzie głodem ducha, gdy
    wszystkie ślady Prawdy zostaną
    usunięte przez wrogów, którzy
    przenikną do Kościoła stworzonego na
    Ziemi przez Mojego Syna, Jezusa
    Chrystusa w jedności z Jego Ciałem.
    Wkrótce Prawda zostanie
    zagmatwana, a Duch Święty
    zastąpiony przez złego ducha. Ci,
    którzy będą szerzyli nową formę
    fałszywej ewangelizacji, będą
    odpowiedzialni za wstrzymanie
    Pokarmu Życia dla Moich dzieci.
    Kiedy zostaniecie pozbawieni Prawdy,
    ledwo będziecie mogli nakarmić swoje
    dusze, a potem z czasem popadniecie
    w pogaństwo. Ja interweniuję na
    każdym etapie tego procesu,
    prowadzącego was do błędu. Ja i Mój
    Syn uczynimy wszystko przez
    Miłosierdzie Mojego Syna, aby wielu
    Jego wyświęconym sługom przynieść
    Łaski, których potrzebują, aby
    odróżnić Prawdę od fikcji.
    Gdy będę odciągał was od wroga,
    wielu spośród was trudno będzie
    pozostać wiernymi Słowu Bożemu.
    Będziecie dręczeni wątpliwościami i
    brakiem odwagi, aby przylgnąć do
    Świętego Słowa i trwogą przed
    ogłoszeniem zdrajcą Kościoła. Walka
    o dusze będzie tak intensywna jak w
    Czasie Mojego Syna na Ziemi.
    Największą trudność sprawi brak
    możliwości wykrycia oszustwa przez
    święte sługi Mojego Syna w ich
    własnych szeregach. W ten sposób
    przez swoją letnią wiarę i brak
    rozeznania doprowadzą wielu swoich
    duchownych współbraci do
    poważnego błędu, jak
    przepowiedziano.
    Oświadczam wam, że czas jest krótki.
    Nie zostanie przyznany wam czas
    potrzebny do przyciągnięcia
    wszystkich Moich dzieci w Miłosierne
    Ramiona Mojego Syna. Wiele
    oczekuje się od was, którzy jesteście
    uprzywilejowani, bowiem
    otrzymaliście Łaskę poznania Daru
    Księgi Prawdy. Dzięki waszej wierze i
    zaufaniu Mi, waszemu ukochanemu
    Ojcu, pomożecie przyprowadzić Moje
    dzieci z powrotem, aby i one łatwo
    mogły przyjąć Interwencję
    Ostrzeżenia, gdy Mój Syn obejmie
    świat Promieniami swojego Wielkiego
    Miłosierdzia.
    Te czasy są nad wami i już pora, aby
    przywdziać zbroję i walczyć o
    prawdziwe Słowo – Prawdę – aby ją
    zachować. Bez Prawdy nie ma życia.

    Wasz Ojciec
    Bóg Najwyższy

    Króluj nam Chryste.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: