Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Pierwszy Różaniec – piękne świadectwo nawrócenia

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 kwietnia 2014


Publikowałem wiele pięknych świadectw nawrócenia na tym blogu. Dziś kolejne bardzo młodego chłopaka, polecam wysłuchać do końca.

Komentarzy 65 do “Pierwszy Różaniec – piękne świadectwo nawrócenia”

  1. jamek said

    Pomoc Duchowa i Bogumił Rylewicz – Psalmy

  2. Apostoł Różańca said

    Kwartalnik dla odmawiających różaniec i nowennę pompejańską. Koniecznie zajrzyj na stronę!
    http://www.rozaniec.info

  3. Perła said

    http://justina.media.gloria.tv/k/b8/media-597591-3.jpg bardzo ciekawe

    • Perła said

      http://gloria.tv/?mediafile=B6SZsCNpfTZDrTEXARuP

      • Perła said

        Chodziło o ten drugi link, coś źle się kopiują…

        • Wiesia said

          Witaj Perła 🙂
          http://breviarium.blogspot.com/2014/02/papiez-nie-rozumie-czemu-modzi-ulegaja.html
          To wiele wyjaśnia i nie wymaga komentarza.Ktoś mądrze powiedział,że milczenie jest złotem,ale łączę się z Tobą w bólu,mnie też chce się ryczeć.

        • Sara28 said

          Jestem z Wami Dziewczyny. Mnie też nie do śmiechu, serce pęka z bólu. Chryste Królu nasz przyjdz nam z pomocą.

        • halina said

          Perła —- nie wiesz kto jest tym patrirchą , który stanał w obronie Chrystusa Króla i jego kościoła , tak odważnie i tak dobitnie . . .Zadaję sobie pytanie czy to jest ten kapłan który miał odznaczać sie świętością , o których była mowa w oredziach , że zostanie wskrzeszony świety człowiek w prawosławiu . . . Szukam także tego biskupa , który miał byc niesłusznie przed sąd doprowadzony . .Szukam na ten temat wiadomości . . . A ten staje jawnie przeciwko temu co szatan wyprawia .Czy nie zdeptaja go podstępem równając z blotem ? Czas pokaże .

        • Wiesia said

          „W celu zapewnienia, że grzech będzie wszędzie akceptowany, dopasowane zostały przepisy.

          Nawet Mój Kościół popiera prawa, które obrażają Boga.

          Będzie tak nadal, dopóki ludzie będą zachowywać się jak zwierzęta, bez poczucia pobożności.

          Pogaństwo jest powszechne i wspierana jest fascynacja okultyzmem, tak aby przez świat rozrywki oddziaływać na młode dusze.

          Obudźcie się teraz, zanim nie jest za późno, aby ocalić wasze dusze.

          Rodzice muszą powstać jednomyślnie, zgodnie z pragnieniem Mojego Serca, aby chronić młodych, których dusze są celem numer jeden dla złego.

          On wie, jak młode dusze są dla Mnie cenne, i będzie ich nieustannie poszukiwać.”(fragment)Czwartek, 16.08.2012, 03.15

        • Sara28 said

          Przemówienie tego patriarchy było w całości podane na tym blogu w zeszłym roku. I tam chyba było podane jego nazwisko. Może pan Bronek pamięta albo ktoś Was sobie to odnotował. Mnie się laptop zepsuł i wszystkie wiadomości mam nowe. Pomódlmy się do św.Antoniego może to przemówienie gdzieś się znajdzie. Króluj nam Chryste!!!

        • Wiesia said

          Halina,ten biskup to czasem nie jest w tym Orędziu:” Powiedzą, że ponosi on winę za przestępstwo, choć jest zupełnie niewinny.”-polecam przeczytać całe jednak.Zobacz na datę Orędzia i na to,co ma w tym następnym(obecnym)nastąpić.
          http://ostrzezenie.net/wordpress/2013/02/26/powiedza-ze-ponosi-on-wine-za-to-przestepstwo-choc-jest-zupelnie-niewinny/

        • Wiesia said

          Halina,w sprawie tego biskupa jest.. ,tak myślę w Orędziu z 19 lutego 2013 roku.Wklejałam wcześniej,ale poszło w spam.

        • Perła said

          Witajcie kochani. Halino nie wiem kim jest ten patriarcha niestety, ale trzeba przyznać że odwagi mu nie brakuje. Mnie bardzo zaniepokoiły słowa Franciszka nawołujące do rewolucji i „robienia bałaganu”, już wiele kontrowersyjnych słów padło z jego strony ale te słyszałam po raz pierwszy.

      • Nn said

        Kwiatki Franciszka….

        254. Niechrześcijanie, dzięki darmowej inicjatywie Boga i wierni swemu sumieniu, mogą żyć «usprawiedliwieni przez łaskę Bożą» i w ten sposób zostać «złączeni z Misterium Paschalnym Jezusa Chrystusa» . Lecz z powodu sakramentalnego wymiaru łaski uświęcającej działanie Boże w nich zmierza do stworzenia znaków, obrzędów, świętych form wyrazu, które zbliżają niechrześcijan do wspólnotowego doświadczenia drogi prowadzącej do Boga . Nie mają one znaczenia i skuteczności Sakramentów ustanowionych przez Chrystusa, ale mogą być kanałami, które sam Duch stwarza, aby wyzwolić niechrześcijan od ateistycznego immanentyzmu lub od czysto indywidualnych doświadczeń religijnych. Ten sam Duch budzi w każdym miejscu formy praktycznej mądrości, pomagające znosić trudy życia i żyć w większym pokoju i harmonii. Także i my, chrześcijanie, możemy odnieść korzyść z takiego utrwalonego przez wieki bogactwa, które może pomóc nam żyć lepiej naszymi szczególnymi przekonaniami.

        -wierni swemu sumieniu…a jesli to sumienie jest chore?

        -od kiedy balwochwalstwo prowadzi do Boga?

        Nie wystarcza juz nasladowanie Jezusa Chrystusa, mamy uczyc sie od
        balwochwalcow.

        Ta Adhortacja smierdzi dymem Lucyfera i jak tu nie plakac.

        • Margaretka said

          Co za poezja… kanałami płyną ścieki jak już, chociaż pewne duchy też wydostają się na powierzchnię ziemi i mamią oddalonych od Boga.

        • lucus said

          Sumienie nie klamie. Mozna zagluszac glos sumienia, ale wtedy nie mamy radosci w sercu .
          Poganie tez sa dziecmi Boga.Za nich rowniez Jezus oddal swoje zycie i kocha ich moze bardziej niz owieczki , ktore poznaly nauke Jezusa .To my powinnismy niesc im Dobra Nowine, To my powinnismy pokazywac im droge do Zbawienia. Wszyscy jestesmy w pewnym stopniu odpowiedzialni za ludzi , ktorych spotykamy kazdego dnia.
          Chrzescijanin nie moze byc bezsilny i poddawac sie zwatpieniu jesli jest wpatrzony w Mistrza Jezusa Chrystusa.
          Bez woli Boga nic sie nie dzieje , zaufajmy Jezusowi, zawierzmy sie Maryi naszej Najlepszej z Matek jak uczynil to nasz wspanialy Rodak wkrotce Swiety – Jan Pawel II
          Kroluj nam Chryste !!!

        • Wiesia said

          Lucuś,my to wszystko wiemy,nie jesteśmy jednak pozbawieni uczuć,bo mamy też serce,stąd nasz ból.Gdyby wypowiedzi takie padały z ust Św.Jana Pawła II,czy też papieża Benedykta XVI,to dopiero byłby szum…,nie byłoby takiego tłumaczenia,jakie jest w tym wypadku.Ale to punkt widzenia od punktu siedzenia.Jeżeli jeszcze są tacy,co nie widzą rozwalania nam Kościoła,to dlatego,że albo jest im to obojętne,albo nie chcą tego zobaczyć,bo bezgranicznie ufają bez względu na to czy wprowadza się błędy i przyjmują to,co im się podaje..,są też tacy co świadomie to popierają.Dlatego Kochany Lucusiu bardzo Cię proszę nie mów nam,że nie znamy Nauki Chrystusa.Ja wiem,że mamy nawracać pogan,ale to nie znaczy,że w moim Kościele,to oni mnie mają nawracać,a niestety już teraz tak jest.Jeżeli będziemy milczeć,nie będziemy sobie pokazywać czegoś,co odbiega od Chrystusa,to sami damy przyzwolenie na rozkładanie Kościoła na części pierwsze.Nie rozumiem Lucusiu Twego myślenia.Widzisz ryba psuje się od głowy.Skoro jestem częścią tej ryby,to też zgniję.My nie tylko mamy nawracać pogan,my mamy między sobą dyskutować,jak powstaje błądzenie w naszym własnym gronie.Jeżeli jest powiedziane w Piśmie Świętym,że Księga Prawdy będzie odpieczętowywana(z jakiegoś w końcu powodu została zalakowana),to widząc takie rozbieżności teraz i to nagminne,nie wolno nam milczeć.Pozdrawiam
          Jezu,ufam Tobie!

        • lucus said

          @ Wiesia
          Mamy bron a jest nia MODLITWA.
          MODLITWA ROZANCOWA jest to BOMBA NA SZATANA>
          To nie przypadek ze SWIETY JAN PAWEL II dawal KAZDEMU DO REKI ROZANIEC> Nie pytal go o religie , ktora wyznaje , ale wkladal do reki Rozaniec.
          Zamiast dyskutowac modlmy sie . Kazde nasze dzialanie powinno byc OMODLONE nie przedyskutowane.
          Jesli jest cos zle znaczy ze za malo MOJEJ I TWOJEJ MODLITWY.
          Dobrze ze widzimy problem i ze sygnalizujemy o nim i MODLITWA.
          Dyskusja jest przelewaniem z pustego w prozne bez zadnego efektu. Zabiera CZAS , ktory mozna przeznaczyc na modlitwe. CZAS , tak jak wszystko jest Darem Boga i do NIego nalezy . My kiedys odpowiemy co zrobilismy ze swoim czasem.
          Od chwili kiedy Ojciec Swiety Jan Pawel II wprowadzil TAJEMNICE SWIATLA – Ojciec Swiety Franciszek odmawia codziennie WSZYSTKIE CZTERY CZESCI ROZANCA> Slowa Franciszka. – Jesli On ustanowil IV czesc Rozanca – znaczy ze jest BARDZO WAZNA>
          Mamy wiec OJCA SWIETEGO MARYJNEGO , BADZMY WIEC SPOKOJNI> Zaufajmy Panu .
          Otoczmy Go modlitwa , Otoczmy modlitwa wszystkich KAPLANOW aby prowadzili nas do Chrystusa .
          POLSKA JEST TWIERDZA KATOLICYZMU byc moze ostatnia twierdza. To do nas Ojciec Swiety Benedykt zawsze kilka slow mowil w naszym jezyku. To do naszej Ojczyzny skierowal pierwsze swoje kroki. Wiedzial ze na nas sie nie zawiedzie , ze jestesmy DOJRZALYMI CHRZESCIJANAMI . Kraj , ktory wydal tak wspanialego PASTERZA jakim byl jest i pozostanie jako swiety JAN PAWEL II – nie moze byc postrzegany inaczej.
          To przed OBRAZEM MATKI BOZEJ CZESTOCHOWSKIEJ MODLIL SIE WSPOLNIE Z OJCEM SW otocz nas swoim plaszczem i prowadz do Swojego Syna Jezusa. przez Pismo Swiete. Eucharystie.
          Dzisiaj WIELKI CZWARTEK – ustanowienie KAPLANSTWA , EUCHARYSTII otoczmy modlitwa WSZYSTKICH KAPLANOW proszac o Swiatlo Ducha Swietego i obfite Blogoslawienstwo Boze na kazda chwile zycia, aby nigdy nie zabraklo im zyczliwych , dobrych ludzi.
          Maryjo otocz Swoja Przemozna opieka Twoich umilowanych Synow Kaplanow i przygarnij ich do Twojego Niepokanego Serca. Wynagradzaj im wszystkie przesladowania i zniewagi , ktorych nie szczedza rowniez ci , ktorzy uwazaja sie za chrzescijan.
          MARYJO KROLOWO POLSKI – modl sie za nami.
          CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAL PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAL ! ALLELUJA !!!

      • Nn said

        EWANGELII GAUDINUM
        Ciekawe o jakie zwyczaje chodzi.

        138. Str. 74

        Homilia nie może byc spektaklem, nie odpowiada logice przekazów medialnych, ale powinna wzbudzić zapał i nadać
        sens celebracji. Stanowi ona szczegolny rodzaj, poniewaz chodzi o przepowiadanie słowa w ramach celebracji liturgicznej. Stąd powinna być krótka i powinna unikać sprawiania wrazenia, że jest jakaś konferencją lub lekcją.
        Kaznodzieja moze być zdolny do utrzymania żywego zainteresowania ludzi przez godzinę, ale wtedy jego słowo staje się ważniejsze od celebracji wiary.
        Jeśli homilia zbytnio sie przedłuża, niszczy dwie charakterystyczne cechy celebracji liturgicznej: harmonię między jej częściami oraz jej rytm. Gdy przepowiadanie urzeczywistnia się w kontekście liturgii, jest włączone jako
        część ofiary przekazywanej Ojcu i jako pośrednictwo laski,
        którą Chrystus rozlewa w celebracji. Ten sam konstekt domaga
        się, aby przepowiadanie ukierunkowało zgromadzenie, a także
        kaznodzieję, ku komunii z Chrystusem w Eucharystii przemieniajacej życie. Wymaga to aby słowo kaznodziei nie
        zajmowalo nadmiernego czasu, aby Pan bardziej blyszczał niż
        szafarz.

        Jak widać jasne się staje, co powoduje takie zdenerwowanie.
        Zamykając usta kapłanów, tak naprawdę stara sie zamknąć ust
        Bogu.

        Niestety w tak przedstawionym wzorcu nie było by miejsca
        dla takiej postaci, jaką jest osoba Świętego Jana Marii Vianneya patrona wszystkich proboszczów.

      • Nn said

        Pasterz ma wielka odpowiedzialność przed Bogiem za owczarnie.

        Zbawienie jest celem naszej wiary i jeśli nie mamy pełnej jasności w tej kwestii to znaczy, że błądzimy lub mozemy zabladzić.

        Biblia mówi nam: jako kres waszej drogi “osiągniecie cel waszej wiary Zbawienie dusz” (1 P 1, 9). Kiedy idzie się jakąś drogą przez wiele lat, to chyba warto wiedzieć, czy droga ta prowadzi do wlaściwego celu, czy też zaprowadzi nas na manowce czyli piekla lub ciezkiego czyśćca.

        Pismo mówi:
        “Zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2,12).

        ,,Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Łk 12:05)

        Do tego jeszcze dodam, ze przykro, gdy widzi sie ludziska wyciagajacych lapy swe po Hostie lub stojacych w czasie Komunii Św.

        W roku 1999 Kongregacja Kultu Bożego wyjaśniła w odpowiedzi zamieszczonej na łamach jej oficjalnego organu:
        ,,Wszyscy powinni pamiętać, że wiekową tradycją jest przyjmowanie Komunii do ust. O ile zachodzi niebezpieczeństwo profanacji, niech kapłan celebrans nie daje Komunii wiernym do rąk i niech poinformuje ich o powodach, dla których tak czyni” („Notitiae”, marzec-kwiecień 1999)

        bł. Jan Paweł II: bł. Jan Paweł II, 29 września 1979
        „Każdy gest uszanowania, każde przyklęknięcie przed Najświętszym Sakramentem jest ważne, gdyż stanowi akt wiary w Chrystusa, akt miłości do Niego.”

        Kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii, s. 172.
        Warto też wspomnieć opowiadanie zaczerpnięte z apoftegmatów Ojców Pustyni. Mówi ono o diable, który został zmuszony przez Boga do pokazania się opatowi Apollonowi: „Diabeł był czarny, brzydki, o przerażająco wątłych członkach, przede wszystkim jednak nie miał kolan. Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego”

      • Nn said

        Konstytucja
        Cum ex apostolatus
        (z 15 lutego 1559 r.)
        PAPIEŻ PAWEŁ IV

        § 1. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest do tego stopnia poważna i niebezpieczna, iż w razie odstępstwa od wiary można się sprzeciwić nawet papieżowi, który pełni władzę BOGA i Pana naszego JEZUSA CHRYSTUSA na ziemi, a nad narodami i królestwami posiada pełnię mocy i wszystko podpada pod jego osąd, on sam zaś na tym świecie przez nikogo nie może być osądzony. Pamiętamy ponadto, że gdy zagrożenie jest poważniejsze, to należy mu się pełniej i usilniej sprzeciwić, aby fałszywi prorocy, albo tacy, którzy posiadają również władzę świecką nie mogli zgubnie usidlić prostych dusz, a niezliczonych ludów poddanych ich trosce duchowej bądź władzy doczesnej iżby nie mogli wraz z sobą zwieść ku zatracie i potępieniu, aby nigdy nie dała się ujrzeć ohyda spustoszenia na miejscu świętym, o której jest mowa od Daniela proroka. Chcemy więc wypełnić nasz pasterski obowiązek i wyłapać (o ile z Bożą pomocą będziemy mogli) lisy rujnujące winnicę Pańską, a wilki powstrzymać poza owczarnią, abyśmy się nie okazali niemymi psami, które nie szczekają, abyśmy nie zginęli wraz ze złymi gospodarzami i nie byli porównani do najemników.

      • Nn said

        Śpijcie spokojnie. Pan Jezus tylko udawał
        ====================================

        „W Ewangelii Jezus się nie złości, ale udaje oburzenie, gdy uczniowie czegoś nie rozumieją – mówił Ojciec Święty. – Uczniom z Emaus mówi: «Nierozumni i ociężali sercem». Kimś właśnie takim jest ten, kto nie rozumie spraw Bożych.

        Żródło: http://pl.radiovaticana.va/news/2013/11/29/franciszek_na_porannej_mszy:_rozumie%C4%87_znaki_czasu_odrzucaj%C4%85c_pokus%C4%99/pol-751176

        w rzeczywistości Franciszek użył słów włoskich: fa finta, czyli udaje

        Chyba czeka nas korekta Ewangelii. Pojawią się w niej słowa:
        Ja jestem drogą, prawdą i życiem. No, chyba, że udaję.

        http://breviarium.blogspot.fr/2013/12/spijcie-spokojnie-pan-jezus-tylko-udawa.html

      • Nn said

        >>>,,….ohyda spustoszenia dokonuje się już na naszych oczach,,<<<

        W Ewangelii według św. Mateusza czytamy (Mt 24, 3-17.21-22)

        ,,..Gdy więc ujrzycie ohydę spustoszenia, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu… Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony."

        W Księdze proroka Daniela (Dn 11,31-32.36-37)
        ,,…Wojsko jego wystąpi, by zbezcześcić świątynię-twierdzę, wstrzymają stałą ofiarę i uczynią tam ohydę ziejącą pustką. Tych zaś, co przestępują przymierze, nakłoni do przewrotności pochlebstwami …"

        W Księdze proroka Daniela jest też zapowiedź ograniczonego w czasie panowania bezbożności (Dn 11,45) oraz pomocy ze strony św. Michała (Dn 12,1) – jakiej udzieli on ludowi Bożemu – a także tego, że część ludu wytrwa mimo prześladowań (Dn 11,32-33).

    • Nn said

      Czy pasterze nie powinni raczej paść trzody?

      ,,Mleko wy zjadacie, w wełnę wy się ubieracie, tuczne zarzynacie, lecz owiec nie pasiecie.”
      STARY TESTAMENT
      Księga Ezechiela 34, 3

      3Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście.
      4 Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i okrucieństwem2 obchodziliście się z nimi.
      5 Rozproszyły się [owce moje], bo nie miały pasterza i stały się żerem wszelkiego dzikiego zwierza.
      , 6 błądzą moje owce po wszystkich górach i po wszelkim wysokim pagórku; i po całej krainie były owce moje rozproszone, a nikt się o nie nie pytał i nikt ich nie szukał.
      7 Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego:
      8 Wyrocznia Pana Boga: Przecież owce moje stały się łupem i owce moje służyły za żer wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu, bo nie było pasterza, pasterze zaś nie szukali owiec moich, bo pasterze sami siebie paśli, a nie paśli moich owiec,
      9 dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego.
      10 Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom. Z ich ręki zażądam moich owiec, położę kres ich pasterzowaniu, a pasterze nie będą paść samych siebie; wyrwę moje owce z ich paszczy, nie będą już one służyć im za żer.
      (Księga Ezechiela 34, 3-10)

      • halina said

        Wczoraj był dzień kapłański – tak go moge nazwać . Przeżywałam go w tak głebokim wyciszeniu , nabożeństwo było w dostojeństwie przeprowadzane . Tak patrzyłam sercem na rozmodlonych kapłanów , na rozmodlony tłum wiernych , na atmosfere panujaca , zadawałam sobie pytanie , czy zadowolony jest Bóg w Trójcy sw i Mateńka z tej wspólnoty modlitewnej , której taką atmosfere stworzyli nasi kapłani i umozliwili sercem otwartym , nam świeckim owieczkom przeżywać zjednoczenie w Tridum Paskalnym . Komunia sw była podawana na kolanach na stopniach koło ołtarza , wszyscy żeśmy podchodzili w ciszy z godnościa oddając Jezusowi szacunek przyklękając , by przynajmniej w ten sposób wynagrodzić Mu i docenic to co On dla nas zrobił . . .Tak sobie myślę – w Oławie przychodziła Mateńka Maryja do narodu Polskiego i pokazywała co jest żle w kościele , co trzeba zmienić , by było usuniete to , co Bogu przeszkadza , co jest powodem do niedostosowania sie człowieka do Bożych oczekiwań , co jest pochodne podstępu szatana i wprowadzone jest na przekór Bożym życzeniom , a stanowi zakłócenie w prawidłowym pełnieniu Woli Boga .Naród Polski starał sie wywiązać z tych zadań o które prosiła Mateńka Maryja . Wybudował świątynie , robił jerycha modlitewne trwajac z różańcem w reku i broniąc sie przed szatanem tak jak prosiła Mateńka Królowa . .Problem był w tym że biskupi z Gulbinowiczem na czele spowodowali , że zostało to miejsce odcięte od zjednoczenia z Niebem , a przez to nie mogly płynac te łaski które były przygotowane , aby płynąć przez ręce kapłana i by były pomocne w wykonaniu zadania które spoczywa na narodzie z woli Boga . .Teraz wiemy , że w planach Bożych jest by naród Polski przewodniczył w odnowie w odbudowie koscioła Chrystusowego . Ale zmarnował czas na uporządkowanie wszystkiego w swoich szeregach , z woli biskupów na polecenie szatana , bo inaczej nie moge nazwać tego co sie wydarzyło . . . Że naród ma ma odnależ drogę Boża i podazyc do Bożego celu , to fakt . .Jest mu trudno , to także fakt , bo nie stoi wraz z nim kapłan i biskup tak jak stać powinien .Bo nie usunęli z swojego podwórka tego co podstępem wepchnął im szatan , bo to właśnie zakłuca Bozy ład i porządek , bo nie jest tak jak byc powinno a jest modernistycznie , nowocześnie , przebojowo . . . . Pamiętam były czytane odezwy potepiajace Oławe , były rzucane brzydkie słowa z ambony , te które nie powinny wyjśc z ust kapłana na polecenie biskupa . To samo odnosi sie do Ks Natanka i wszystkich tych , którzy wychodzą przed szereg w oddawaniu należnej czci Bogu , dyskryminuje sie ich na polecenie szatana . I to bardzo boli . . . . Ale po wydarzeniach wczorajszego dnia w naszej parafi mam wrażenie ze będzie usuwane wszystko to co modernistyczne jest . Bo do tej pory u nas było , że ze wzgledu na to , że w swieta jest duzo ludzi , komunie podawano na stojaco . Był to ból dla nas swieckich , w zwiazku z tym pisalismy do proboszcza prośbę by nie zmuszał nas do przyjmowania komuni na stojaco w swieta , bo chcemy na kleczaco . No i w te świeta nie ma powiedziane że komunie rozdaje sie na stojaco . A w dodatku nasz proboszcz nie jest takim co ślepo wykonuje polecenia zwierzchnosci z kuri i nie dał do przeczytania odezwy na temat ks Natanka , oraz odnosnie piątków . On po prostu kieruje sie własnym sumieniem i tym ze odpowiada przed Bogiem za to co robi na swoim podwórku . Chwała mu za to . Zyczę każdemu żeby mieli takiego proboszcza i jeszcze lepszego szczerze kochajacego i oddanego swojemu powołaniu .By wszystkie owieczki prowadził na spotkanie z Panem . By na spotkaniu z Jezusem i po przeliczeniu okazało sie że wszystkie które otrzymał pod opieke przyprowadził do Dobrego Pasterza .A każdemu życzę zrozumienia sercem Bożej Prawdy , rozpalenia serca Płomieniem Miłosci Niepokalanego Serca Maryji , by na Jej wzór odpowiadali miłoscią na Miłośc Jezusa . I z miłości i szacunku dla Niego ,by wypływały wszystkie decyzje które będa podejmować . Wszystko co jest czynione z miłości jest wielkie , a co czynione jest z miłości do Boga ma wartosc i znaczenie w obydwu swiatach równocześnie i przynosi owoce dajace radośc i chwałę Bogu w Trójcy sw . .Zajmujmy sie tym co jest najwazniejsze .Dawajmy Bogu to co On chce od nas otrzymac , …Bysmy mieli swój wkład w budowe nowej prawidłowej rzeczywistosci , która chce zbudować Chrystus Król przy naszej współpracy i zaangazowaniu .

    • Nn said

      Widocznie tylko 2000 lat obowiązywały słowa Pisma Św.: „Chrystus ten sam, wczoraj, dziś i na wieki” (Hbr 1 3, 8).

      Już św. Paweł zmagał się z pierwszymi modernistami, ostrzegając wiernych: „Są (…) jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub Anioł z Nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-8)

      W mowie pożegnalnej do biskupów efeskich przestrzegał, że pośród nich samych powstaną wilki drapieżne, „którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów” (Dz 20, 28-30)

      Sam Jezus powiedział:
      „Lecz prędzej niebo ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa” (Łk 16, 17).

      W nawiązaniu do tych słów Kościół wielokrotnie orzekał, że kto odrzuca najmniejszy fragment Pisma Św. jako nie natchniony przez Ducha Świętego, lub fałszuje całą Św. Tradycję, „niech będzie wyłączony ze społeczności Kościoła” (Synod Laterański, Kan. 17, 649 r., por. Sobór Watykański I).

      • halina said

        Nastepuje walka o Boża Prawde , o prawdziwośc nauczania Jezusa Chrystusa Króla . W namacalny sposób widać to ze sa próby zafałszowywania prawdy której nauczał Chrystus . Zycie w kłamstwie ubranym w płaszczyk prawdy jest nieszczęściem . Ja zawsze wolę szczerą prawde nawet najbardziej przykrą , niż najbardziej przyozdobione i miłe kłamstwo . Chcę żyć w prawdzie miłości i sprawiedliwości Bożej i mam do tego prawo by nikt mnie podstepem tego nie pozbawiał . . A szatan chce mnie tego prawa podstępem pozbawic .

  4. jamek said

    Zlecenie na księdza Małkowskiego

    Już raz ksiądz Małkowski był na liście tych, których miano skrytobójczo zgładzić. Komunistyczne władze nie chciały dłużej tolerować niepokornego kapłana. Dla współczesnego demototalitaryzmu duchowny także okazuje się bardzo niewygodny. Dlaczego? Bo modli się i mówi prawdę.

    Bohaterski kapelan „Solidarności” jest duchownym bezkompromisowym. Taka postawa jest niemożliwa do przyjęcia przez unurzany w dialogu demoliberalny świat. Zakres tolerancji zawodowych stróżów tolerancji jest bardzo mały, można rzec znikomy. Kapłańska modlitwa zdecydowanie poza niego wykracza. Ks. Małkowski boleśnie się o tym przekonał.

    Najpierw była modlitwa, prosty egzorcyzm, który może odmawiać każdy kapłan. Ks. Małkowski odmówił ją na Krakowskim Przedmieściu. Na jej odmówienie duchowny nie potrzebował niczyjej zgody, tym bardziej żadnego pozwoleństwa ze strony „Wyborczej”. Modlitwa pochodzi z 1886 roku, z czasów pontyfikatu papieża Leona XII. Ks. Małkowski odmawiał ją od pewnego już czasu na zakończenie marszu z katedry św. Jana na Krakowskie Przedmieście przed Pałac Namiestnikowski.Tym razem jednak cierpliwość demoliberalnego lewiatana się wyczerpała.

    Po obchodach kolejnej rocznicy katastrofy smoleńskiej na ks. Małkowskiego wylano wiadro pomyj. W atakowaniu kapłana przodował senator PO Jan Libicki. Wezwał on władze Kościelne by… zrobiły porządek z księdzem. „Nie mnie pouczać kardynała Nycza, ale moim zdaniem – mimo wielkich zasług – pora już zrobić porządek z księdzem Małkowskim. Choćby przez nałożenie nań zakazu głoszenia kazań i odebranie mu misji kanonicznej. O to do Metropolity Warszawskiego bym apelował” – napisał na swoim blogu Libicki. Ma pan racje panie senatorze, nie panu pouczać hierarchów, ani w sprawie ks. Małkowskiego, ani w żadnej innej.

    Znany z niezłomnej i bezkompromisowej postawy wobec komunistycznej sekty duchowny wciąż ma potężnych wrogów. Nie myślę tu o senatorze Libickim, tacy jak on przychodzą i odchodzą zdani na kaprysy demosu. O wiele bardziej niebezpieczni są, ci którzy prowadzą walkę z Kościołem w sposób systematyczny i zorganizowany. Mają swoje media i tuby propagandowe. Mądrość etapu nakazuje im powtrzymać się od fizycznego unicestwiania niepokornych duchownych takich jak ks. Małkowski. Na razie musi im wystarczyć medialny lincz. Na razie.

    Łukasz Karpiel

    Read more: http://www.pch24.pl/zlecenie-na-ksiedza-malkowskiego,22383,i.html#ixzz2z4lz5bmv

  5. pio0 said

  6. Margaretka said

    Główna strona „thewarningseconcoming” nie działa…

  7. pio0 said

    Triduum Paschalne

    17 kwiecień 2014 – 19 kwiecień 2014

    17 kwiecień – Wielki Czwartek
    18 kwiecień – Wielki Piątek
    19 kwiecień – Wielka Sobota

    Przewodnik po Triduum Paschalnym

    Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego to szczyt całego roku liturgicznego. Rozpoczyna się Mszą Wieczerzy Pańskiej w
    Wielki Czwartek.

    Podczas tej Najświętszej Ofiary wspominamy wydarzenia z Wieczernika – ustanowienie Eucharystii i sakramentu kapłaństwa. Mówią o tym czytania: z Księgi Wyjścia (12,1-8.11-14), z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (11,23-26) i z Ewangelii św. Jana (13,1-15). Pierwsze traktuje o pierwszym święcie Paschy. Izraelici, gotowi do drogi (uciekali z Egiptu), mieli spożyć ucztę paschalną w pośpiechu, a krew baranka, którego jedli, posłużyła do oznaczenia domów. Powodowała ona, że nie było wśród nich plagi niszczycielskiej, gdy Bóg karał ziemię egipską śmiercią pierworodnych.

    Przez wszystkie pokolenia Żydzi spożywali Paschę na pamiątkę wyjścia z ziemi egipskiej i zawarcia z Bogiem przymierza na Synaju. Podobnie było podczas Ostatniej Wieczerzy. Ale Jezus nadał tej uczcie nowy sens. Mówi o tym drugie czytanie. Święty Paweł przypomina słowa Jezusa: „To jest Ciało Moje za was wydane”. Jak baranek został zabity, by uratować od śmierci pierworodnych w Egipcie, tak Jezus nazajutrz zostanie zabity, by wszystkich ludzi uratować od śmierci wiecznej.

    Święty Paweł przypomina także inne słowa Jezusa z Ostatniej Wieczerzy: „Kielich ten jest nowym przymierzem we krwi mojej”. Tak jak przymierze synajskie, zgodnie ze starożytnym zwyczajem, zostało zawarte przez pokropienie krwią ofiarnych zwierząt, tak krew zabitego Jezusa posłuży jako krew Nowego i Wiecznego Przymierza. Nowym Ludem Bożym – Kościołem – staną się ci, którzy przez chrzest zanurzeni zostaną w zbawczą mękę i śmierć Chrystusa. Chrześcijanie – zgodnie z poleceniem Jezusa: „Czyńcie to na moją pamiątkę” – sprawować mają pamiątkę Jego śmierci i zmartwychwstania przez spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa. Przewodzić jej będą ci, którzy przez modlitwę i włożenie rąk w sposób szczególny uczestniczyć będą w jedynym kapłaństwie Jezusa Chrystusa.

    Ewangelia przypomina o tym, jak Jezus przed wieczerzą umył uczniom nogi. Ten, którego nazywamy „Nauczycielem i Panem” zrobił coś, co zwykle czynił sługa. Na pamiątkę tego wydarzenia w wielu parafiach po homilii kapłan umywa wybranym parafianom nogi. Przypomina to prawdę, że wszelkie przewodzenie w Kościele powinno odbywać się w duchu służby bliźniemu…

    Na zakończenie uroczystości Ciało Chrystusa zostaje przeniesione do specjalnie przygotowanej kaplicy, zwanej ciemnicą. Tam do późnych godzin wieczornych wierni uczniowie czuwać będą wraz z Jezusem, wspominając Jego samotną modlitwę w Ogrójcu, zdradzieckie pojmanie i pierwsze przesłuchania. Tabernakulum jest opróżnione i otwarte, gaśnie wieczna lampka, a ołtarz, przy którym jeszcze przed chwilą sprawowano Najświętszą Ofiarę, stoi obnażony i pusty. Wchodzimy w czas Bożej męki…
    W Wielki Piątek

    nie sprawuje się Eucharystii. W kościołach trwa spowiedź, adoruje się Pana Jezusa w ciemnicy, odbywają się nabożeństwa Drogi Krzyżowej… Późnym popołudniem rozpoczynają się najważniejsze obrzędy tego dnia – Liturgia Męki Pańskiej. Składa się ona z trzech części: Liturgii Słowa, adoracji Krzyża i obrzędów Komunii.

    Wszystko zaczyna się nietypowo. Ministranci i kapłani wychodzą w ciszy do ołtarza. Nie poprzedza ich dzwonek, nie śpiewa się żadnej pieśni. Przed ołtarzem kapłan pada na twarz. Wszyscy obecni w Kościele klękają. Wobec zbawczej śmierci Jezusa wszelkie słowa są nieodpowiednie. W tej chwili cisza mówi znacznie więcej. W Jego ranach jest nasze zdrowie…

    Pierwsze czytanie w Liturgii Słowa to tekst z Księgi proroka Izajasza, w którym prorok mówi o tym, że Mesjasz będzie cierpiał za grzechy ludzi. Autor Listu do Hebrajczyków przypomina, że Chrystusowi znany jest ludzki los, bo sam został okrutnie doświadczony. Przez Jego posłuszeństwo dokonało się zbawienie świata. Zbawcze wydarzenia przypomina Ewangelia.

    Na zakończenie Liturgii Słowa odbywa się wyjątkowo uroczysta modlitwa powszechna. W dziesięciu wezwaniach prosimy Boga, aby miał w opiece cały świat.

    Rozpoczyna się adoracja Krzyża. Od dwóch tygodni wszystkie krzyże w kościołach były zasłonięte. W Wielki Piątek ukazuje się je ponownie wiernym. Kapłan odsłania krzyż, śpiewając: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, a wszyscy odpowiadając: „Pójdźmy z pokłonem”, padają na kolana, wielbiąc Zbawiciela.

    Przychodzi czas, aby ucałować krzyż Jezusa. Robią to – w zależności od parafii – albo wszyscy wierni, albo tylko niektórzy. Śpiewa się przy tym zazwyczaj jedną z najbardziej przejmujących pieśni – „Ludu mój ludu”. Ukazuje ona, co Bóg zrobił dla Izraelitów, gdy wychodzili z ziemi egipskiej, i czym oni odpłacili Jego Jednorodzonemu Synowi. Każdy może dodać w myśli własną zwrotkę. Bo każdy doświadczył od Boga wielu dobrodziejstw, a często odpłaca Mu grzechem.

    Po adoracji Krzyża następuje Komunia święta. Nie ma przeistoczenia. Rozdaje się Ciało Chrystusa, konsekrowane poprzedniego dnia. Karmimy się pokarmem, który daje życie wieczne…

    Wielkopiątkową liturgię kończy przeniesienie Najświętszego Sakramentu do kaplicy, zwanej Bożym Grobem. Monstrancja jest przykryta białym welonem na pamiątkę całunu, którym spowito doczesne szczątki Jezusa. Tego wieczora i przez cały następny dzień trwa adoracja. Wielu przyjdzie także ucałować krzyż. Bo „na drzewie rajskim śmierć wzięła początek, na drzewie krzyża powstało nowe życie, a szatan, który na drzewie zwyciężył, na drzewie również został pokonany przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana”.
    Wielka Sobota – Wigilia Paschalna

    Wydawało się, że wszystko się skończyło. Bo zazwyczaj śmierć kończy wszystko. Ale nie w tym przypadku. Trzeciego dnia Jezus powstaje z grobu. Pokazuje, że nadzieje w Nim pokładane nie były daremne. Chrystus, zwyciężywszy śmierć, też obiecuje zmartwychwstanie wierzącym w Niego. Te prawdy przeżywamy podczas Liturgii Wielkiej Soboty [a precyzyjnie mówiąc: liturgii Wigilii Paschalnej, przyp. MG].

    To, co w tym dniu najważniejsze, rozpoczyna się wieczorem. Liturgia Wigilii Paschalnej nie jest typową Mszą, gdyż oprócz Liturgii Słowa i Liturgii Eucharystycznej składa się z Liturgii Światła i Liturgii Chrzcielnej. Rozpoczyna się przed kościołem. Do rozpalonego ogniska podchodzą kapłani i służba liturgiczna. Tu następuje poświęcenie ognia, a potem prowadzący kreśli na paschale znak krzyża, litery Alfa i Omega oraz na polach między ramionami krzyża cyfry bieżącego roku, umieszcza też pięć symbolicznych gwoździ w formie krzyża. Bo „Chrystus wczoraj i dziś, Początek i Koniec, Alfa i Omega. Do niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków”.

    Z zapalonym paschałem procesja wchodzi do nieoświetlonego kościoła. Ci, którzy doświadczyli w swoim życiu lęku przed ciemnością, wiedzą, czym dla człowieka jest światło. Rozprasza nie tylko ciemności, ale także obawy. Chrystus jest tym, który swoim zmartwychwstaniem rozprasza ciemności grzechu i śmierci, który na powrót wlewa w serca radość życia. Bo przecież nie musimy się już bać największego wroga, śmierci, skoro On ją pokonał. „Światło Chrystusa” – śpiewa kapłan i wszyscy zapalają od Paschału świece. W kościele robi się jeszcze jaśniej. Mrok jest już przezwyciężony.

    A gdy kapłan po dojściu do ołtarza trzeci raz pokazuje światło Chrystusa, zapalają się wszystkie światła. Symbolikę światła wyjaśnia śpiewane orędzie wielkanocne. „Weselcie się już zastępy aniołów w niebie (…) Raduj się Ziemio opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla Wieków poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywał (…) Tej nocy Chrystus, skruszywszy więzy śmierci jako zwycięzca wyszedł z otchłani (…) O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś Swego Syna (…)”.

    Liturgia Słowa jest wyjątkowo rozbudowana. Może się składać na nią aż dziewięć czytań, które pokazują całą historię Zbawienia: od początku świata, poprzez wyprowadzenie narodu wybranego z Egiptu, aż do czasu, gdy Jednorodzony Boży Syn stał się Barankiem, by zbawić grzechy świata, a zabity za grzechy świata trzeciego dnia powstał z martwych. Święty Paweł pokazuje, że udział w owocach śmierci i zmartwychwstania Jezusa jest możliwy dzięki sakramentowi chrztu, który zanurza w Jego śmierć i pozwala razem z Nim zmartwychwstać do Nowego Życia. Do tych treści nawiązuje kolejna część celebracji – Liturgia Chrzcielna.

    Dawniej większość chrześcijan w tej właśnie chwili przyjmowała chrzest. Dziś, po błogosławieństwie wody, najczęściej odnawiamy przyrzeczenia chrzcielne i modlimy się za tych, którzy przyjmują ten sakrament. Z zapalonymi świecami w ręku wierni wyrzekają się grzechu, wszystkiego, co prowadzi do zła, i szatana, głównego sprawcy grzechu, a następnie wyznają wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego, Kościół, obcowanie świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne. Chciałoby się, aby już na zawsze w sercach była ta sama gorliwość, co w tej właśnie chwili.

    Jako święci i umiłowani przez Boga przystępujemy do Liturgii Eucharystycznej. Ten, który z miłości do człowieka ofiarował się w zbawczej ofierze, który powstał z martwych i dał udział w swojej łasce przez chrzest, karmi swoim Ciałem i Krwią. Jego Ciało i Krew są pokarmem na życie wieczne.

    W niektórych parafiach na zakończenie obrzędów odbywa się jeszcze procesja rezurekcyjna. Chrześcijanie całemu światu ogłaszają radosną wieść: możecie już otrzeć łzy, śmierć została pokonana. Ta procesja może mieć też miejsce następnego dnia rankiem, przed pierwszą Mszą świętą. Gdy wschodzi słońce, jakże wyraziście brzmią słowa wielkanocnego orędzia: „Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem i z Tobą żyje i króluje na wieki wieków”.

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAL/triduum_przewodnik.html

  8. bodka said

    Ważne ! Wypowiedź biskupa o MBM http://gosc.pl/doc/1964792.To-falszywa-wizjonerka

    • bodka said

      Słowa , które przedstawiają Biskupa http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.independent.ie/irish-news/homophobia-insults-god-says-archbishop-of-dublin-29994342.html&prev=/search%3Fq%3DDiarmuid%2BMartin%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DFCa%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26channel%3Dsb

      • Bozena said

        Z Independent zrobil sie ostatnio szmatlawiec, pezestalam to czytac.
        Ale szkoda mi abpa Martina, bo wydawal sie madry a widac ze idzie za doktryna Franciszka… Szkoda, musze sie za niego zaczac dobrze modlic

        • lucus said

          Sluszna decyzja. Musimy modlic sie za naszych Pasterzy.
          Modlitwa za kaplanow , wszystkich Kaplanow jest naszym obowiazkiem.
          Ciesze sie ze IDZIE ZA DOKTRYNA OJCA SWIETEGO FRANCISZKA czyli ze jest latorosla Krzewu – ktoremu na imie KOSCIOL CHRYSTUSOWY.
          Kroluj nam Chryste !!!

        • halina said

          Lucuś — cos wichrujesz , mieszasz prawde z podstepem i myślisz że to recepta na sukces ? . . Ani sie obejrzysz i stwierdzic bedziesz musiała że to wszystko poplatanie z pomieszaniem . . Wybieraj droge prawdy gdy jesteśmy na zakręcie dziejowym , by Twój statek nie rozbił sie o skały .Sercem idz za prawdą , niechaj nie przyswieca Ci ślepe posłuszeństwo , bo moze sie okazać Ze Twój przewodnik duchowy jest niewidomy i idzie w przepaśc , a Ty w imie posłuszeństwa idziesz tam gdzie i on , mimo iz serce podpowiadało aby wybrać rozwagę i wiernośc nauce Chrystusowej . Mimo iz masz dawane wskazówki z Nieba by trzymać sie dobrych parametrów .Skorzystaj z nich puki jeszcze czas . Masz wolną wole i postapisz jak bedziesz chciała .Wybór nalezy do Ciebie . Obyś dobrze wybrała i znalazła sie na Bożej drodze . .Zyczę powodzenia i wesołych świąt .

        • Margaretka said

          Lucek, jakby to było wspaniale, gdybyś tak elokwentnie broniła nauki samego Pana Jezusa, a nie zmienionej wersji przez człowieka. Drwic z Pana Boga że bez dobrej woli człowieka, dotrze do niego jakimiś tam kanałami, to trzeba mieć tupet!

        • bodka said

          Lucus , czy z tego też się cieszysz ? http://www.fronda.pl/a/irlandzki-hierarcha-kwestionuje-stanowisko-kosciola-w-kwestii-zwiazkow-homoseksualnych,34653.html

        • Wiesia said

          W takim razie widząc takie rozbieżności,nawracać chcesz milcząc?Czy to właśnie o to chodzi Panu Bogu?
          Widzisz gdyby tak było,to wielu poszłoby do piekła,czy ks.Piotr milczy,czy pokazuje obecny stan rzeczy.Jeżeli zaś mówisz o modlitwie,to owszem,to jest dla mnie podstawa,bez tego dawno bym pobłądziła.A jak na pewno zauważyłaś oprócz Różańca i Koronki do Bożego Miłosierdzia mamy tutaj 150 Modlitw Krucjaty,mam też inne swoje modlitwy.Tak..,że o brak gorliwości w tej kwestii nie można nas posądzać.Właśnie teraz jest czas próby naszej wiary,a ja nie zamierzam milczeć i siedzieć cichutko,jak ktoś moją rodzinę wprowadza w błąd,byłoby to ciężkim grzechem.Dużo w domu rozmawiam na ten temat,tłumaczę..,bo zależy mi na tym,aby nie dali się zwieść.Przyjdzie dzień na każdego z nas,że staniemy przed Bogiem,a On nam zada pytanie,co zrobiłaś z tym co cię uczyłem,z jakimi rękoma stajesz przede Mną??I uchowaj mnie Panie Boże,aby ktoś z mojego powodu oddalił się z Drogi wytyczonej przez Chrystusa.

        • Bozena said

          Lucus, A jesli Twoja latorosl przyjdzie do domu z umilowana/m tej samej plci I poprosi Cie o matczyne blogoslawienstwo? Czy zrobisz tak jak nauczal Chrystus? Jezeli kochasz bardzo swoje dziecko, to podasz mu trucizne, bo ono tak chce?

        • Margaretka said

          Franciszek powiedział; nie mamy prawa osądzać ani moralizowac, więc pewnie lucek podporzadkowalby się , smutne. Głoszenie że wystarczy słuchać swojego sumienia, a nie Bożych przykazań, bardzo zwodzi. Znam wielu, którzy nigdy nie odbyli prawdziwej spowiedzi, bo jak twierdzą, mają czyste sumienie i nie mają grzechu, tacy też przeważnie nie wierzą w istnienie piekła.

        • lucus said

          @ Bodka wrecz przeciwnie – placze.
          Moje serce placze ale wierze w MOC MODLITWY. Modlmy sie za PASTERZY WSZYSTKICH PASTERZY NASZEGO KOSCIOLA – CHRYSTUSOWEGO KOSCIOLA> ON PRZETRWA – mimo wszystko.
          Prosze przeczytajcie ksiazke UKRYTA STYGMATYCZKA – o wspolczesnej nam Wandzie Boniszewskiej – o sile MOdlitwy inaczej spojrzycie na siebie , na Kaplanow .
          Dzisiaj Wielki Czwartek – dzien USTANOWIENIA SAKRAMENTU KAPLANSTWA od tego dnia niech KAZDY Z NAS odmowi 1 Zdrowas Maryjo w intencji tego Kaplana a Maryja juz odmieni Jego serce. Mysle ze na nawrocenie nie bedziemy musieli dlugo czekac.
          Sw. Jan Vianney powiedzial : JEDNO ZDROWAS MARYJO – DOBRZE POWIEDZIANE POTRAFI WSTRZASNAC CALYM PIEKLEM>
          Wszyscy swieci mieli wielkie nabozenstwo do Najswietszej Maryji Panny, wszystkie laski z nieba przechodza przez JEJ rece.

          O KAPLANACH
          Gdybysmy mieli wiare , ujrzelibysmy Boga w kaplanie, jak sie widzi swiatlo przez szybe, jak wino pomieszane z woda.
          Na kaplana stojacego na ambonie lub przy oltarzu powinnismy patrzec tak , jakby stal tam sam Chrystus.
          O! jakze wielkim jest kaplan . gdyby ktos godnosc kaplanska zrozumial , na tym swiecie, umarlby – nie z leku lecz z milosci .
          Dopiero w niebie pojmiemy szczescie plynace z odprawienia Mszy .
          Kaplan nie jest kaplanem dla siebie , nie sobie udziela rozgrzeszenia , nie sobie udziela sakramentow. Nie zyje dla siebie, zyje dla was.
          Gdyby jakis duchowny zmarl na skutek trosk i pracy ku chwale Bozej i zbawienia dusz , nie byloby to najgorszym rozwiazaniem.
          Zrodlo : Jan Maria Vianney ; Ciche zycie proboszcza z Ars
          str.36 Marc Joulin wydawnictwo Sw. Wojciech. Poznan.

    • Beata said

      Bodka czytam Orędzia w tym właśnie czasie po raz trzeci, w Orędziu z 2013, które właśnie czytałam, była mowa, że Maria zostanie uznana właśnie przez KK za heretyczkę i będzie to dla niej najcięższe cierpienie. Niedawno w Orędziu była mowa o osobie, która dokona zdrady jak kiedyś Judasz. Wtedy z siostrą zastanawiałyśmy się o kogo chodzi. Ja podejrzewałam, że może chodzić właśnie o tą sytuację, dzisiaj dla mnie link , który podałaś jest tego potwierdzeniem.
      Jeszcze niedawno Admin w komentarzach zawarł informację, że właściwy dla miejsca biskup nie wydał opinii negatywnej. Nie upłynął miesiąc i taką ocenę mamy. Kochani mnie jeszcze bardziej utwierdziło to w przekonaniu, że wydarzenia, które mają nadejść, to ich nadejście będzie raptowne, a zmiany błyskawiczne, tak jak było przepowiedziane.

  9. MariuszInfo said

    Wielka Czwartek, 17 kwietnia 2014

    Wj 12, 1-8. 11-14

    http://biblijni.pl/czytania/2639_czytanie_z_ksiegi_wyjscia.html

    Bóg powiedział do Mojżesza i Aarona w ziemi egipskiej: «Miesiąc ten będzie dla was początkiem miesięcy, będzie pierwszym miesiącem roku. Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak:
    „Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu. I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami.
    Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana.
    Tej nocy Ja przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu. Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską.
    Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia w tym dniu świętować będziecie na zawsze”».

    1 Kor 11, 23-26

    http://biblijni.pl/czytania/2640_czytanie_z_pierwszego_listu_swietego_pawla_apostola_do_koryntian.html

    Bracia: Ja otrzymałem od Pana to, co wam przekazuję, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę». Podobnie skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: «Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę».
    Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie.

    J 13, 1-15

    http://biblijni.pl/czytania/2641_slowa_ewangelii_wedlug_swietego_jana.html

    Było to przed Świętem Paschy. Jezus widząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.
    W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, widząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło im się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.
    Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał».
    Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę».
    Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy». Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści».
    A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem” i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem».

    źródło: http://biblijni.pl/

    • MariuszInfo said

      Kiedy Jezus umywa uczniom nogi, myślę: to Eucharystia. Dotknąć człowieka, pozwolić na bliskość, nie bać się brudnych miejsc, w końcu obmyć je. Mistrz służy i pochyla się przed swoimi uczniami. Ale ten znak swoją głębię uzyskuje dopiero na Krzyżu. Dopiero tam zostajemy obmyci z grzechu i dotknięci łaską w naszej słabości. W Krzyżu też przychodzi zrozumienie uczty, łamania chleba, kielicha.

      O. Tomasz OP, Wielki Post i Triduum Paschalne 2008, s. 199

      • pio0 said

        Służba miłości

        W Wielki Czwartek wielbimy Boga za dar Eucharystii i kapłaństwa! Za to, że w Chrystusie umiłował nas do końca i pozostał z nami aż do skończenia świata w znaku chleba. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam chwałę Jezusa Sługi. chwałę Tego, który miłuje prawdziwie. Tylko Ten, kto kocha naprawdę, potrafi w geście miłości uklęknąć przed drugim, nawet jeśli to będzie uczeń, który zawodzi, zapiera się lub zdradza. Jezus umył nogi wszystkim dwunastu apostołom. A podczas każdej Eucharystii z tą samą miłością Jezus klęka przede mną, aby i mnie umyć nogi, utrudzone i poranione przez próby naśladowania Go i pójścia za Nim.

        Modlitwa

        Dziękuję Ci, Jezu , Najwyższy Kapłanie, za Twoją sakramentalną służbę miłości. Za Twoje zatroskanie o mnie. Za każdą Eucharystię, za każdą Komunię Świętą, za każdą spowiedź, za kapłanów, przez których prowadzisz mnie do siebie.Amen.

    • MariuszInfo said

    • kooool said

      17 kwietnia Żywot świętego Innocentego, papieża
      (Żył około roku Pańskiego 353)
      Innocenty był rodem z Alby, miasta włoskiego. Ojciec jego Kwincjusz, bogaty Rzymianin szlachetnego rodu, mieszkał potem w Tortonie, w Ligurii. Mając wielkie wpływy, wyrobił sobie u cesarza Maksymiana pewność, że nie będzie ani ścigany ani prześladowany za to, że został chrześcijaninem, jakkolwiek Dioklecjan nakazał okrutne i krwawe prześladowanie chrześcijan. Kwincjusz opuścił potem miasto i zamieszkał w swej posiadłości wiejskiej, ażeby w cichości dopomagać chrześcijanom, chować w ziemi ciała świętych Męczenników i opisywać starannie ich zaszczytną walkę z pogaństwem.

      W noc poprzedzającą spełnienie tego okrutnego wyroku objawił się Innocentemu we śnie zmarły ojciec i tak doń przemówił: „Synu, uciekaj natychmiast do Rzymu. Tam osoba i majątek twój będą bezpieczne, albowiem niezadługo obaj cesarze ustąpią i zakończy się prześladowanie chrześcijan”. Kiedy się obudził, zastał drzwi swego więzienia otwarte, a stróżów pogrążonych w głębokim śnie, uciekł przeto do Rzymu, gdzie go papież Melchiades przyjął z wielkimi honorami.

      Niezawodnie oddasz pierwszeństwo dobroci serca i cichej cierpliwości, z jaką znosił ciężkie potwarze, które miotały na niego własne, ukochane owieczki, albowiem cześć i dobre imię są najcenniejszym skarbem człowieka. Że zaś tak wielka krzywda i boleść łatwo i ciebie dotknąć mogą, przeto ucz się od świętego Innocentego znosić je cierpliwie. Najlepszym środkiem na to jest podwójne milczenie: milczenie sumienia i milczenie ust.

      Jeśli twoje sumienie milczy, to nie masz powodu do oburzania się oszczerców, albowiem nie tobie szkodzą, ale sobie samym; nie ciebie, lecz siebie samych czynią nieszczęśliwymi. Jeśli twoje sumienie milczy, to spoglądaj ku Niebu, skąd Ojciec niebieski każe słońcu wschodzić ponad dobrymi i złymi, a deszczem skrapia zarówno sprawiedliwych jak i niesprawiedliwych.

      Modlitwa
      Najsłodszy Jezu Chryste, Panie przedwieczny! oczerniono mnie niesłusznie, by mi zaszkodzić u bliźnich moich. Ty znasz skrytości serca mojego, do Ciebie się zatem udaję z ufnością, oraz z prośbą najpokorniejszą. Milczeć będę na niesprawiedliwości, którymi mnie dotykają, ale Ty bądź obrońcą moim przed tronem Boga Najwyższego. Amen.

      dialogsercamilosci.eu/2014/04/17/17-kwietnia-zywot-swietego-innocentego-papieza/

  10. MariuszInfo said

    Wielka Czwartek, 17 kwietnia 2014

    (Iz 61,1-3a.6a.8b-9)
    Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski Pańskiej, i dzień pomsty naszego Boga; aby pocieszać wszystkich zasmuconych, , aby im wieniec dać zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty smutku, pieśń chwały zamiast zgnębienia na duchu. Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana, mienić was będą sługami Boga naszego. Tak mowi Pan: oddam im nagrodę z całą wiernością i zawrę z nimi wieczyste przymierze. Plemię ich będzie znane wśród narodówi między ludami – ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są błogosławionym szczepem Pana.

    (Ps 89,21-22.25.27)
    REFREN: Na wieki będę sławił łaski Pana

    Znalazłem Dawida, mojego sługę,
    namaściłem go moim świętym olejem,
    by ręka moja zawsze przy nim była
    i umacniało go moje ramię.

    Z nim moja wierność i łaska,
    a w moim imieniu jego moc wywyższona.
    On będzie wołał do Mnie: „Ty jesteś moim Ojcem,
    moim Bogiem, Opoką mego zbawienia”.

    (Ap 1,4-8)
    Łaska wam i pokój od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem – kapłanami Bogu i Ojcu swojemu, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący.

    (Iz 61,1)
    Duch Pański spoczywa na mnie, posłał mnie, abym ubogim głosił dobrą nowinę.

    (Łk 4,16-21)
    Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

    źródło: http://www.mateusz.pl/

    • MariuszInfo said

      Namaszczenie powoduje, że nasze „twarze jaśnieją radością i pokojem”. Namaszczenie świętymi olejami to znak Bożego działania. Namaszczony jednak jest przede wszystkim Jezus, a w Nim Jego biskupi, kapłani, wszyscy wierni. Namaszczeni, czyli obdarowani Duchem Świętym, by móc żyć według Ewangelii. Podczas liturgii w katedrze biskup pyta swoich kapłanów: „Czy chcesz…?”. Daru najpierw trzeba pragnąć, trzeba go chcieć, bywa, że chcieć na nowo…

      O. Tomasz OP, Wielki Post i Triduum Paschalne 2008, s. 191

  11. Dana said

    Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał».
    Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę».

  12. Dana said

    W Wielki Czwartek liturgia uobecnia Ostatnią Wieczerzę, ustanowienie przez Jezusa Eucharystii oraz kapłaństwa służebnego.

    Wielki Czwartek jest szczególnym świętem kapłanów. Rankiem, jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego, ma miejsce szczególna Msza św. We wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami (nierzadko z całej diecezji)odprawia Mszę św. Krzyżma. Podczas niej biskup święci oleje (chorych i krzyżmo), które przez cały rok służą przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych. Kapłani koncelebrujący ze swoim biskupem odnawiają przyrzeczenia kapłańskie. Msza Krzyżma jest wyrazem jedności i wspólnoty duchowieństwa diecezji.

  13. Dana said

    186-187.

    PAN JEZUS ZAPEWNIA ŚW. FAUSTYNĘ, ŻE POZNA JEGO MIŁOŚĆ DO GRZESZNIKÓW, GDY BĘDZIE ROZWAŻAŁA JEGO MĘKĘ

    + Powiedział mi dziś Jezus: – pragnę, abyś głębiej poznała Moja miłość, jaka pała Moje Serce ku duszom, a zrozumiesz to, kiedy będziesz rozważać Moją Mękę. Wzywaj Mojego miłosierdzia dla grzeszników, pragnę ich zbawienia. Kiedy odmówisz tę modlitwę za jakiego grzesznika z sercem skruszonym i wiarą, dam mu łaskę nawrócenia. Modlitewka ta jest następująca: (Dz 186)

    – O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Serca Jezusowego, jako zdrój Miłosierdzia dla nas ? ufam Tobie. (Dz 187)

  14. Dana said

    Kiedy w nocy w Wielki Czwartek, pojmano Pana Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, wtrącono Go do lochu pod trybunałem Kajfasza.
    —–
    Słowa Pana Jezusa:
    ,,Ile w ciemnicy wycierpiałem jest tajemnicą, bo tam nie miałem żadnego świadka Mych Mąk. Siepacze wtrącili mnie do lochu i wśród ciemności rozpoczęli straszliwą igraszkę. Ustawili się po kątach i rzucali Mną z całej siły jeden do drugiego, jak piłką. Kiedy im się to sprzykrzyło, złapali mnie za ręce i ciągnąć w przeciwne strony próbowali swych sił. Inni równocześnie wbijali w Moje Ciało ostre igły. Wreszcie rzucili Mnie na ziemię. Jeden stanął na Mojej Głowie, drugi na piersiach, a trzeci na nogach i dusili mnie całym swym ciężarem, przechodzili po mnie jak po drodze. Po tej drodze wiodącej do zbawienia, deptali – oni tym sposobem do niego dojść nie mogli. Byli i tacy, którzy usiłowali Mi wyłamywać palce u rąk. Inni uderzali Moją Głową o kamienny słup. Szatańska wściekłość popychała ich do coraz to nowych okrucieństw. W Moim Sercu jednak cały czas panował spokój, dobroć i litość. Tę noc często w Mym życiu przeżywałem. Nawet w niemowlęctwie składałem Siebie w ofierze za tych, którzy mieli być potępieni, bo Ja cierpiałem za wszystkich i za każdego z osobna!
    Te Moje ukryte Męki ofiaruj Ojcu Niebieskiemu za grzechy ukryte przy spowiedzi, które ranią Moje Serce. Wtedy w sercu pełnym plugastwa skrycie Mnie krzyżują, wybierają zaś szatana. Przebywanie w takich duszach po Komunii świętokradzkiej jest dla Mnie odnowieniem wszystkich katuszy owej strasznej nocy, spędzonej w ciemnicy! Ja na nikogo nie wydaję wyroku potępienia, nikogo nie skazuję na śmierć, a ten kto złą wolą się kieruje, potępia się sam”.

  15. Wiesia said

    UWAGA
    Saro 28,Halino znalazłam to!.Wklejała to u nas @ Apostolat w pazdzierniku 2013 r.Bardzo polecam,też uważam,że ten prawosławny,to ta osoba:
    Z ks. kan. Michałem Zielonką rozmawia ks. Dariusz Gronowski

    Ks. Dariusz Gronowski: – Kim jest kapłan?

    Ks. kan. Michał Zielonka: – Kapłaństwo to bardzo wielka godność, to niezwykły dar. Kapłan jest sługą Boga, który w imieniu Boga służy ludziom i ludzi do Boga prowadzi. Jest często sługą nieużytecznym, który dźwiga na sobie wielką odpowiedzialność zbawienia siebie i zbawienia ludzi, odpowiedzialność służenia, nauczania i sprawowania sakramentów. Będąc kapłanem, można uczynić wiele dobra, ale też można wiele napsuć, jak się nie zrozumie powołania kapłańskiego: zepsuć swoje życie, a ludzi zdeformować i od Boga odwrócić.

    – Co jest trudne w kapłaństwie?

    – Być dobrym jak chleb, jak napisałem na swoim obrazku prymicyjnym. To mi się wiele razy w życiu nie udawało. Trudne jest być odbiciem Chrystusa, trudne jest naśladować Chrystusa tak, by nie przysłaniać Go ludziom, ale by ich do Niego prowadzić. Trudne jest pokonywanie swoich słabości i grzechów. Całe życie uczymy się kapłaństwa.

    – Co jest piękne w kapłaństwie?

    – Wszystko w kapłaństwie jest cudowne, od momentu kiedy się gdzieś tam na początku drogi usłyszy Boże wezwanie. Człowiek pyta się z niedowierzaniem: Czy to prawda, że to ja mam być księdzem? Potem jest seminarium duchowne. Po dwudziestu kilku latach wspominam je jako cudowne miejsce kształtowania się mojego kapłaństwa i spotkania wielu kolegów i profesorów.
    Kapłaństwo to jest wielki dar bycia z drugim człowiekiem. Gdy się ma tę świadomość, że jest się przedłużeniem rąk Pana Boga na ziemi, to człowiek inaczej funkcjonuje, czuje się pokorny i mały, bardziej słucha Boga i więcej się wewnętrznie tonuje, by nie zasłaniać sobą Chrystusa.
    Kapłaństwo jest darem Chrystusa dla służenia Jego owczarni poprzez różne dzieła. Wymiar horyzontalny kapłaństwa jest bardzo szeroki. Każdy kapłan ma jakąś swoją drogę i każdy jest obdarowany różnymi talentami, by służyć na różnych płaszczyznach.
    Kiedy patrzę na kapłaństwo z perspektywy mojego obecnego stanu, jeszcze głębiej widzę, jaki to jest niesamowity dar.

    – Proszę opowiedzieć o tej swojej dzisiejszej perspektywie patrzenia.

    – Po Wielkanocy 2009 r. zapadłem w dziwny stan chorobowy. Lekarz początkowo zdiagnozował grypę jelitową, która po trzech dniach miała ustąpić, jednak nie było poprawy przez 2 tygodnie. Po tym czasie mój stan stał się bardzo ciężki. Stwierdzono u mnie zaawansowaną sepsę i trafiłem do szpitala. Przez kilka dni znajdowałem się w stanie agonalnym i ważyły się losy mojego życia. Jedną nogą byłem już na tamtym świecie.
    Udało się przywrócić mnie do w miarę normalnego funkcjonowania po miesiącu. Ale po tygodniu przebywania w domu na odtruciu lekowym okazało się, że mam stany nowotworowe. Po analizie wycinków węzłów chłonnych okazało się że mam chłoniaka, a następnie, że mam i białaczkę. Podwójny rak.
    Za bardzo pomocną reakcję na moją chorobę dziękuję kapłanom, dziękuję naszym biskupom i wielu wiernym. W połowie lipca trafiłem na oddział hematologii do Poznania, gdzie przeszedłem do tej pory osiem kuracji chemioterapii. Na dzień dzisiejszy, po przyjęciu tych chemioterapii, ocena całościowa z badania mówi, że jestem w dobrej kondycji. Leczenie przynosi skutek pozytywny, ale na wyzdrowienie potrzeba jeszcze czasu, gdyż mój organizm doznał dużego spustoszenia przez sepsę. Właściwie jeśli człowiek pozostaje w takim stanie przez 48 godzin, umiera, a ja to przeżyłem.

    – Takie przesilenie choroby zakrawa wręcz na cud…

    – Myślę, że wielkie znaczenie ma tu fakt, że wtedy, gdy ja byłem w najcięższym stanie, obraz Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej był w naszym dekanacie, w konkatedrze, i ludzie modlili się za mnie. To doświadczenie nawiedzenia obrazu Matki Bożej Rokitniańskiej dało mi światło, nadzieję, że jednak wszystko potoczy się dobrze. Modlili się parafianie, szafarze, wiele osób. A ja byłem jakby w głębokim śnie i przeżywałem takie niewyjaśnione stany mistyczne. Trudno mi dziś określić dokładnie, co to było. Poczułem takie odbicie od dna i stan zdrowia zaczął się poprawiać. Oczywiście, nie byłoby to możliwe, gdyby nie została postawiona trafna diagnoza i podane odpowiednie leki.
    Bóg dał mi łaskę, że mogłem wrócić do domu i jeszcze coś dobrego zrobić. Podziękowałem za to Matce Bożej, gdy byłem w Rokitnie. A w sierpniu, mimo słabej kondycji, pojechałem z pielgrzymką parafialną do Gietrzwałdu. Tyle lat słyszałem o Gietrzwałdzie, w parafii od 10 lat prowadziłem nabożeństwa pierwszych sobót, a nigdy w Gietrzwałdzie nie byłem. Powiedziałem sobie: Jak mam umrzeć, to jeszcze Gietrzwałd zobaczę. Pojechałem tam, chcąc podziękować Matce Bożej. Jest przecież jedna Matka Boża, niezależnie o tego, jakie ma tytuły: czy to Cierpliwie Słuchająca, czy Różańcowa, czy Bolesna, czy Królowa Polski – to zawsze ta sama ukochana Matka Najświętsza. Gietrzwałd zrobił na mnie piorunujące wrażenie: cichutko, spokojnie, jak w Rokitnie. Nie ma tłoku, ale cudowna sakralna atmosfera. Ta pielgrzymka bardzo mi pomogła i wróciłem jakby jeszcze zdrowszy.

    – Jak doświadczenie choroby wpłynęło na przeżywanie kapłaństwa? (więcej…)

    http://www.niedziela.pl/artykul/56098/nd/Codziennie-pytam-Ducha-Swietego-Co-mam

    • Wiesia said

      Koniecznie oglądnijcie ten film:
      http://pl.gloria.tv/?media=513768

    • Wiesia said

      Jest gdzieś materiał o śp.Ks.Zielonce z roku 1997,wtedy kiedy była powódz.Jego wierność i ufność Chrystusowi jest godna polecenia do naśladowania.Wiedział co mogą Jego konsekrowane ręce, trzymające MONSTRANCJĘ uczynić.Zrobił coś, w co mocno wierzył i stał się CUD.Tam powódz nie doszła.Opowiedziała mi o Nim Sara28,która miała to szczęście poznać Go osobiście.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: