Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Orędzie Paschalne

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 kwietnia 2014


Pięknie wyśpiewane orędzie paschalne. Kochani nie chcę dyskusji w komentarzach na temat Neokatechumenatu, tu chodzi o  bardzo ważne dzisiejsze orędzie paschalne.

EXULTET

K. Niech się cieszą zastępy aniołów w niebie.
Niech się cieszy zgromadzenie niebieskie,
a hymn pochwalny niech przywita tryumf Pana Zmartwychwstałego!
Niech się cieszy ziemia zanurzona w nowym świetle.

WSPANIAŁY BLASK KRÓLA ZWYCIĘŻYŁ CIEMNOŚCI,
CIEMNOŚCI TEGO ŚWIATA! (x2)

K. Niech się cieszy Matka Kościół,
jaśniejąca blaskiem niezmiernej chwały swojego Pana.
W tym zaś miejscu niech zabrzmi jednogłośny
śpiew ludu radującego się świętem.

K. Pan z wami.
W. I Z DUCHEM TWOIM.
K. W górę serca.
W. WZNOSIMY JE DO PANA.
K. Dzięki składamy Panu, Bogu naszemu!
W. GODNE TO I SPRAWIEDLIWE (x2)

K. Zaprawdę godne to i sprawiedliwe
wyrażać śpiewem uniesienie ducha
i wysławiać Ojca Wszechmogącego
oraz Jego Syna Jezusa Chrystusa, naszego Pana.
On to spłacił za nas dług Adama
Przedwiecznemu Ojcu,
a krwią swoja przelana z miłości
zmazał skazujący wyrok starodawnej winy.

Oto Święto Paschy, gdy zabija się Baranka.
Oto właśnie ta noc, gdy uwolniłeś naszych ojców z niewoli egipskiej.
Oto właśnie ta noc, która nas wyrywa z ciemności zła
Oto właśnie ta noc, w której On zwyciężył ciemności grzechu!

W.TO JEST TA NOC, W KTÓREJ CHRYSTUS SKRUSZYŁ
WIĘZY ŚMIERCI I Z OTCHŁANI POWRACA ZWYCIĘSKI! (x2)

K. O jak przedziwna wyrozumiałość Twej darmowej łaski,
jak niepojęta czułość Twej miłości:
by wyzwolić niewolnika, poświęciłeś Syna!
Bez grzechu Adama Chrystus by nas nie odkupił!

W. SZCZĘŚLIWA WINA, SKORO JA ZGŁADZIŁ
TAK WIELKI ODKUPICIEL, SZCZĘŚLIWA WINA! (x2)

K. O nocy, zaiste błogosławiona,
któraś poznała godzinę zmartwychwstania Chrystusa!
O nocy, zaiste błogosławiona,
któraś ograbiła Egipcjan, by wzbogacić Izraela!
O nocy, która zło zwyciężasz, obmywasz winy!
O nocy, naprawdę chwalebna,
która łączysz człowieka z jego Bogiem!

W.TO JEST TA NOC, W KTÓREJ CHRYSTUS SKRUSZYŁ
WIĘZY ŚMIERCI I Z OTCHŁANI POWRACA ZWYCIĘSKI! (x2)

K. W tę noc pełna łaski przyjmij Ojcze Święty ofiarę pochwalna,
która Kościół Tobie składa rekami Twoich sług,
w uroczystej liturgii paschalnej świecy,
znaku nowego światła.

Prosimy Cię, o Panie, aby ta świeca
ofiarowana na cześć Twojego Imienia rozbłysła światłem.
Niech się wzniesie do Ciebie jako woń przyjemna,
niechaj się złączy z gwiazdami nieba.
Niech ja znajdzie zapalona gwiazda poranna,
ta gwiazda, która nie zna zachodu.
Chrystus, Twój Syn, powstały z martwych,
jaśnieje swoim pogodnym światłem!

W. AMEN, AMEN, AMEN (x2)

Komentarzy 28 do “Orędzie Paschalne”

  1. Adrian said

    Mój Nowy Raj będzie Światem bez końca — jak to przepowiedziano

    czwartek, 17 kwietnia 2014, godz. 21.00

    Moja wielce umiłowana córko, Moje Zmartwychwstanie z śmierci miało swój powód. Nie wydarzyło się ono po prostu, aby udowodnić Moją Boskość tym, którzy nie zaakceptowali tego, Kim Ja Jestem. Do czasu Mojego Zmartwychwstania dusze, które umarły, nie mogły wejść do Nieba. Musiały one czekać. Ale natychmiast po tym, jak Moje Zmartwychwstanie miało miejsce, otrzymały one nowe Życie w Moim Królestwie. Moje Zmartwychwstanie przyniosło duszom Życie Wieczne i dlatego też śmierć już dłużej nie będzie panowała nad rasą ludzką.

    Moje Zmartwychwstanie będzie prawdziwie wymowne przy Moim Drugim Przyjściu, ponieważ wtedy wszystkie te dusze, które umarły we Mnie i dla Mnie, także powstaną z martwych i otrzymają Życie Wieczne. Powstaną z martwych z ciałem i duszą, w doskonałej jedności z Wolą Bożą, i żyć będą w Moim Nowym Królestwie, kiedy stara Ziemia i Niebiosa znikną, a wyłoni się Nowy Świat. Mój Nowy Raj będzie Światem bez końca — jak to przepowiedziano. Wszyscy ci, którzy kochają Boga i którzy przyjmują Jego Dłoń Miłosierdzia, wejdą do Mojego Chwalebnego Królestwa. Taka była Obietnica, którą uczyniłem, gdy dałem w zamian za śmierć Moje ziemskie Ciało — po to, aby dać wam Życie Wieczne. Nie zapominajcie, że Bóg to, co obiecuje, zawsze wypełnia. To, co Bóg obiecał wszystkim Swoim prorokom, będzie miało miejsce, ponieważ On nie mówi jednego, na myśli mając coś innego.

    Kiedy Bóg powiedział Janowi, że w dniach ostatnich świat się podzieli, a Jego Świątynia zostanie zniszczona, to nie kłamał. Rządy tych, którzy chcą zniszczyć Słowo Boże, już się rozpoczęły, a nad wami zawisły czasy wypełniania się tych proroctw, przepowiedzianych u Daniela i Jana. Moja Obietnica o przyjściu i oddzieleniu kozłów od owiec niedługo już stanie się w rzeczywistością. Człowiekowi poprzez Interwencję z Nieba zostanie udzielony każdy rodzaj pomocy oraz mnóstwo okazji do tego, aby dokonał ostatecznego wyboru. Albo podąży więc on za Mną, albo zostanie w tyle.

    Wasz Jezus
    http://ostrzezenie.net/
    ———————————————————————————————————————————————————-

    Złodziejskie praktyki PKO? Case study

    http://zezorro.blogspot.com/2014/04/zodziejskie-praktyki-pko-case-study.html

    ——————————————————————————————————

    Premier Tusk: za 7-9 lat będziemy zarabiać jak reszta Europy. Eurostat: sorry, biedniejecie

    Jest źle. W zestawieniu kosztów pracy Polacy zajęli jedno z ostatnich miejsc – w Polsce płaci się 7,2 euro za godzinę pracy. W rankingu Eurostatu widać, jak bogatą Europę gonią Czesi, Słoweńcy. A my zamiast się bogacić, staliśmy się Chińczykami Europy
    ps
    7,2 euro za godz chyba niecałe 2 euro za godz znów jak zwykle oczerniając
    i kłamią, tak jak średnia krajowa suma dwóch małżonków i teściów ;(((((((, sama manipulacja i kłamstwo

    http://www.wykop.pl/ramka/1955096/stalismy-sie-chinczykami-europy/

  2. Dana said

    Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

    • Darek said

      Wielki ból i cierpienie rozpoczęło się w ogrodzie oliwnym i można by powiedzieć że trwał do godz. 15.00 kiedy skonał nasz Król i Pan Jezus Chrystus ale tak nie było , po tej godz. ból i cierpienie pozostał w Maryji naszej ukochanej Mamusi i trwał do Zmartwychwstania Naszego Króla a Jej Syna Jezusa .
      To są bardzo ważne godziny o których do końca sobie nie zdajemy sprawy . Trwajmy przy naszej Mamusi Maryji w modlitwie , ciszy tak jak każdy potrafi i może , trwajmy razem i zjednoczeni z jej obolałym ,cierpiącym i konającym Niepokalanym Sercem aż przyjdzie Nasz Król i Pan Jezus Chrystus . Jej Serce jest najlepszym i najbezpieczniejszym miejscem gdy przyjdzie Nasz Król , Nasz Ukochany Jezus.
      Przyjdź Jezu czekamy i trwamy tak jak umiemy . MARANATHA.
      Mamusiu pozwól że będę razem z tobą cicho płakał schowany przed całym światem w Twym Niepokalanym Sercu aż przyjdzie Twój Ukochany Syn , bo pragnę radować się razem z Twoim szczęściem. Amen

    • Dana said

      I Ty, któraś współcierpiała – Matko Bolesna przyczyń się za nami.

    • Dana said

      Jezu Chryste, dobry Panie,
      Dzisiaj Twoje pogrzebanie.
      W ciemnym grobie składają Twe Ciało,
      Które za nas na Krzyżu wisiało.

      Płaczą rzewnie Aniołowie,
      Płacze Matka i uczniowie,
      Że już serce bić przestało,
      Które tak ludzi ukochało.

      I my dzisiaj zapłaczemy,
      Bo Cię Jezu miłujemy.
      Daruj wszystkie ludzkie złości.
      Niech Ci nikt więcej nie czyni przykrości.

      Dzisiaj stojąc przy Twym grobie,
      Przyrzekamy wszyscy Tobie,
      Że Cię kochać będziemy serdecznie,
      Teraz i na wieki wiecznie.

    • cox said

      Przy Matce Bożej trwał przez cały ten okres św. Jan. O jeden z Apostołów nie zachwiał się w wierze.

    • Ligia said

      Odwiedzałam dzisiaj symboliczne groby Pana Jezusa, niestety, ale mało kto zwracał uwagę na krzyż uczczony podczas wczorajszej Liturgii Wielkiego Piątku, ten krzyż jakby wydawał się niepotrzebny. Smutne to było …

  3. Marana Tha said

    Wytrwałość mimo więziennych tortur

    Razem z 25 innymi chrześcijanami Gabriela brała udział w lekcji Biblijnej, gdy nagle „służby bezpieczeństwa” zaatakowały zgromadzenie. Wszyscy zostali aresztowani. Władze od dawna wiedziały, że Gabriela jest członkiem podziemnej wspólnoty chrześcijańskiej więc funkcjonariusze byli zadowoleni, że schwytali ją podczas wykonywania „działalności religijnej”.

    Początkowo przebywała w pojedynczej celi. Była przesłuchiwana i żądano od niej wyparcia się swojej wiary. Chociaż była torturowana, nie wyrzekła się Chrystusa. Nie zdradziła również żadnych nazwisk pozostałych chrześcijan, a wymagano tego od niej. Zamiast tego dała do zrozumienia swoim prześladowcom, że byłaby gotowa umrzeć za swoją wiarę. Na skutek tego tortury zostały zwiększone. Gdy Pastor Gabrieli chciał odwiedzić ją w więzieniu, również został aresztowany. Próbowano jej wmówić, że pastor wyrzekł się chrześcijańskiej wiary i ona powinna zrobić to samo.

    „Nie naśladuję mojego pastora, ale mojego Pana, On nazywa się Jezus Chrystus”, tak brzmiała odpowiedź kobiety. Z tego powodu warunki więzienne zostały zaostrzone. Po roku więzienia Gabriela została niespodziewanie wypuszczona na wolność.

    _______

    Pozostaję, aby pomagać

    Safi, pastor z Damaszku, mąż Aischy i ojciec dwóch córek w wieku 12 i 14 lat, opowiada: „Nasza sytuacja jest bardzo trudna. Rządzi chaos, panuje anarchia, przemoc i strach. Ceny drastycznie wzrosły, a zarobki zmniejszyły się, jest więc dużo biedy i wielu bezdomnych. Coraz więcej dzieci jest posyłanych do szkół koranicznych, można obserwować radykalizację społeczeństwa. Ciężkie zbrodnie są usprawiedliwiane w imię islamu. Cel uświęca środki, dopóki podczas kradzieży, gwałtu lub innego przewinienia wypowiada się ‚Allahu Akbar’.

    Do Syrii przybywają terroryści z całego świata, aby walczyć za islam. Przemoc, która obecnie panuje, jest trudna do wyobrażenia. Chrześcijanie są mocno zagrożeni. Wielu z nich zginęło, zostało wysiedlonych, wywłaszczonych lub poddawani byli torturom. Nasza codzienność przesiąknięta jest strachem i zmartwieniami. Żyje się w ciągłej obawie, że nie zobaczy się więcej swoich bliskich. Cały czas panuje oczekiwanie, że coś się stanie. Jednocześnie dostrzegamy, jak Bóg tutaj działa. Właśnie poprzez tą trudną sytuację wielu zostaje chrześcijanami. Wielu muzułmanów widzi sprzeczności w rodzaju i sposobie, jak islam jest praktykowany w niektórych miejscach Syrii. Pytają, gdzie jest prawdziwy Bóg i szukają prawdy. W społeczności wyjaśniamy im kim jest Jezus Chrystus i co dla nas uczynił. Nasz Kościół opiekuje się i wspomaga 2000 rodzin, które zostały uchodźcami z powodów religijnych. Wiele z tych rodzin nawróciło się do Jezusa. Chcielibyśmy właśnie teraz, w czasie wojny, okazywać miłość. Dlatego moja rodzina postanowiła również pozostać w Syrii w czasie prześladowania”. http://www.opendoors.pl/przesladowania/2014_sip/oblicza_przesladowan_2014/2971681/

  4. MariuszInfo said

    Wigilia Paschalna, 19 kwietnia 2014

    (Rdz 1,1-2,2)
    Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy. A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień drugi. A potem Bóg rzekł: Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha! A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, rzekł: Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona. I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień trzeci. A potem Bóg rzekł: Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią. I stało się tak. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień czwarty. Potem Bóg rzekł: Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba! Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, pobłogosławił je tymi słowami: Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień piąty. Potem Bóg rzekł: Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów! I stało się tak. Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi. I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona. I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień szósty. W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy [stworzeń]. A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął.

    (Ps 104,1-2a.5-6.10.12-14.24.35c)
    REFREN: Niech stąpi Duch Twój i odnowi ziemię

    Błogosław duszo moja, Pana,
    o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
    Odziany w majestat i piękno,
    światłem okryty jak płaszczem.

    Umocniłeś ziemię w jej podstawach,
    nie zachwieje się na wieki wieków
    Jak szatą okryłeś ją Wielką Głębią
    ponad górami stanęły wody.

    Ty zdroje kierujesz do strumieni,
    co pośród gór się sączą.
    Nad nimi mieszka ptactwo niebieskie
    i śpiewa wśród gałęzi.

    Z Twoich komnat nawadniasz góry,
    I owocem Twoich dziel syci się ziemia.
    Każesz rosnąć trawie dla bydła,
    i roślinom, by człowiekowi służyły.

    Jak liczne są dzieła Twoje, Panie!
    Tyś wszystko mądrze uczynił
    ziemia jest pełna Twych stworzeń.
    Błogosław, duszo moja, Pana.

    (Rdz 22,1-18)
    Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: Abrahamie! A gdy on odpowiedział: Oto jestem – powiedział: weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę. Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział. Na trzeci dzień Abraham, spojrzawszy, dostrzegł z daleka ową miejscowość. I wtedy rzekł do swych sług: Zostańcie tu z osłem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was. Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili. Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: Ojcze mój! A gdy ten rzekł: Oto jestem, mój synu – zapytał: Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie? Abraham odpowiedział: Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój. I szli obydwaj dalej. A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: Abrahamie, Abrahamie! A on rzekł: Oto jestem. Anioł powiedział mu: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna. Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę „Pan widzi”. Stąd to mówi się dzisiaj: Na wzgórzu Pan się ukazuje. Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: Przysiągam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu.

    • MariuszInfo said

      (Ps 16,5.8-11)
      REFREN: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem

      Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
      to On mój los zabezpiecza.
      Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
      On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

      Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
      a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
      bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz
      i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

      Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
      pełnię Twej radości
      i wieczną rozkosz,
      po Twojej prawicy.

      (Wj 14,15-15,1)
      Pan rzekł do Mojżesza: Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców. A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że ja jestem Pan. Anioł Boży, który szedł na przedzie wojsk izraelskich, zmienił miejsce i szedł na ich tyłach. Słup obłoku również przeszedł z przodu i zajął ich tyły, stając między wojskiem egipskim a wojskiem izraelskim. I tam był obłok ciemnością, tu zaś oświecał noc. I nie zbliżyli się jedni do drugich przez całą noc. Mojżesz wyciągnął rękę nad morze, a Pan cofnął wody gwałtownym wiatrem wschodnim, który wiał przez całą noc, i uczynił morze suchą ziemią. Wody się rozstąpiły, a Izraelici szli przez środek morza po suchej ziemi, mając mur z wód po prawej i po lewej stronie. Egipcjanie ścigali ich. Wszystkie konie faraona, jego rydwany i jeźdźcy weszli za nimi w środek morza. O świcie spojrzał Pan ze słupa ognia i ze słupa obłoku na wojsko egipskie i zmusił je do ucieczki. I zatrzymał koła ich rydwanów, tak że z wielką trudnością mogli się naprzód posuwać. Egipcjanie krzyknęli: Uciekajmy przed Izraelem, bo w jego obronie Pan walczy z Egipcjanami. A Pan rzekł do Mojżesza: Wyciągnij rękę nad moze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców. Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce. Egipcjanie uciekając biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w środku morza. Powracające fale zatopiły rydwany i jeźdźców całego wojska faraona, którzy weszli w morze, ścigając tamtych, nie ocalał z nich ani jeden. Izraelici zaś szli po suchym dnie morskim, mając mur wodny po prawej i po lewej stronie. W tym to dniu wybawił Pan Izraela z rąk Egipcjan. I widzieli Izraelici martwych Egipcjan na brzegu morza. Gdy Izraelici widzieli wielkie dzieło, którego dokonał Pan wobec Egipcjan, ulękli się Pana i uwierzyli Jemu oraz Jego słudze Mojżeszowi. Wtedy Mojżesz i Izraelici razem z nim śpiewali taką pieśń ku czci Pana:

      (Ps Wj 15,1-2.4-5.17-18)
      REFREN: Śpiewajmy Panu, który moc okazał

      Będę śpiewał na cześć Pana,
      który wspaniale swą potęgę okazał,
      gdy konia i jeźdźca
      pogrążył w morskiej przepaści.

      Pan jest moją mocą i źródłem męstwa,
      Jemu zawdzięczam moje ocałenie.
      On Bogiem moim, uwielbiać Go będę;
      On Bogiem ojca mego, będę Go wywyższał.

      Rzucił w morze rydwany faraona i jego wojsko.
      Wybrani wodzowie jego zginęli w Morzu Czerwonym.
      Przepaści ich ogarnęły,
      Jak głaz runęli w głębinę.

      Wyprowadziłeś lud swój
      i osadziłeś na górze Twego dziedzictwa,
      w miejscu, które uczyniłeś swym mieszkaniem.
      Pan Bóg jest Królem
      na zawsze, na wieki.

      (Iz 54,4a.5-14)
      Nie lękaj się, Jerozolimo, bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię – Pan Zastępów; Odkupicielem twoim – Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi. Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej żony młodości mówi twój Bóg: Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan, twój Odkupiciel. Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą. O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona! Oto Ja osadzę twoje kamienie na malachicie i fundamenty twoje na szafirach. Uczynię blanki twych murów z rubinów, bramy twoje z górskiego kryształu, a z drogich kamieni – cały obwód twych murów. Wszyscy twoi synowie będą uczniami Pana, wielka będzie szczęśliwość twych dzieci. Będziesz mocno osadzona na sprawiedliwości. Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać, i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie.

      (Ps 30,2.4-6.11-13)
      REFREN: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

      Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
      i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
      Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
      i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

      Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana
      i pamiętajcie o Jego świętości.
      Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę,
      a Jego łaska przez całe życie.

      Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną
      Panie, bądź moją pomocą.
      Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament,
      Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

      (Iz 55,1-11)
      To mówi Pan: O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, [dalejże, kupujcie] bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze: są to niezawodnie łaski dla Dawida. Oto ustanowiłem cię świadkiem dla ludów, dla ludów wodzem i rozkazodawcą. Oto zawezwiesz naród, którego nie znasz, i ci, którzy cię nie znają, przybiegną do ciebie ze względu na Pana, twojego Boga, przez wzgląd na Świętego Izraelowego, bo On cię przyozdobi. Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi. Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.

      (Ps Iz 12,2.3-5)
      REFREN: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia

      Oto Bóg jest moim zbawieniem,
      będę miał ufność i bać się nie będę.
      Bo Pan jest moją mocą i pieśnią
      On stał się dla mnie zbawieniem.

      Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę
      ze zdrojów zbawienia.
      Chwalcie Pana,
      wzywajcie Jego imienia.

      Dajcie poznać Jego dzieła między narodami,
      przypominajcie, że wspaniale jest imię Jego.
      Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy,
      niech to będzie wiadome po całej ziemi.

      (Ba 3,9-15.32-4,4)
      Bądź posłuszny, Izraelu, przykazaniom życiodajnym, nakłoń ucha, by poznać mądrość. Cóż się to stało, Izraelu, że jesteś w kraju nieprzyjaciół, wynędzniały w ziemi obcej, uważany za nieczystego na równi z umarłymi, zaliczony do tych, co schodzą do Szeolu? Opuściłeś źródło mądrości. Gdybyś chodził po drodze Bożej, mieszkałbyś w pokoju na wieki. Naucz się, gdzie jest mądrość, gdzie jest siła i rozum, a poznasz równocześnie, gdzie jest długie i szczęśliwe życie, gdzie jest światłość dla oczu i pokój. Lecz któż znalazł jej miejsce lub kto wszedł do jej skarbców? Lecz zna ją Wszechwiedzący i wynajdzie ją swoją mądrością. Ten, który na czas bezkresny urządził ziemię i napełnił ją stworzeniami czworonożnymi, wysłał światło i poszło, wezwał je, a ono posłuchało Go ze drżeniem. Gwiazdy radośnie świecą na swoich strażnicach. Wezwał je. Odpowiedziały: . Z radością świecą swemu Stwórcy. On jest Bogiem naszym. I żaden inny nie może z Nim się równać. Zbadał wszystkie drogi mądrości i dał ją słudze swemu, Jakubowi, i Izraelowi, umiłowanemu swojemu. Potem ukazała się ona na ziemi i zaczęła przebywać wśród ludzi. Tą mądrością jest księga przykazań Boga i Prawo trwające na wieki. Wszyscy, którzy się go trzymają, żyć będą. Którzy je zaniedbują, pomrą. Nawróć się, Jakubie, trzymaj się go, chodź w blasku jego światła! Nie dawaj chwały swojej obcemu ani innemu narodowi twych przywilejów! Szczęśliwi jesteśmy, o Izraelu, że znamy to, co się Bogu podoba.

      (Ps 19,8-11)
      REFREN: Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne

      Prawo Pańskie jest doskonale i pokrzepia duszę,
      świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.
      Jego słuszne nakazy radują serce,
      jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

      Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
      sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne.
      Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze,
      słodsze od miodu płynącego z plastra.

      • MariuszInfo said

        (Ez 36,16-17a.18-28)
        Pan skierował do mnie te słowa: Synu człowieczy, kiedy dom Izraela mieszkał na swojej ziemi, wówczas splugawili ją swym postępowaniem i swymi czynami. Wtedy wylałem na nich swe oburzenie z powodu krwi, którą w kraju przelali, i z powodu bożków, którymi go splugawili. I rozproszyłem ich pomiędzy pogańskie ludy, i rozsypali się po krajach, osądziłem ich według postępowania i czynów. W ten sposób przyszli do ludów pogańskich i dokąd przybyli, bezcześcili święte imię moje, podczas gdy mówiono o nich: To jest lud Pana, musieli się oni wyprowadzić ze swego kraju. Wtedy zatroszczyłem się o święte me imię, które oni, Izraelici, zbezcześcili wśród ludów pogańskich, do których przybyli. Dlatego mów do domu Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście. Chcę uświęcić wielkie imię moje, które zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich, i poznają ludy, że Ja jestem Pan – wyrocznia Pana Boga – gdy okażę się Świętym względem was przed ich oczami. Zabiorę was spośród ludów, zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali. Wtedy będziecie mieszkać w kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem.

        (Ps 42,2-3, Ps 43,3-4)
        REFREN: Boga żywego pragnie dusza moja

        Jak łania pragnie wody ze strumieni,
        tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
        Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
        kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

        Ześlij światłość i wierność swoją,
        niech one mnie wiodą.
        Niech mnie zaprowadzą na Twoją górę świętą
        i do Twoich przybytków

        I przystąpię do ołtarza Bożego,
        do Boga, który jest moim weselem i radością.
        będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni,
        Boże, mój Boże!

        (Rz 6,3-11)
        My wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.

        (Ps 118,1-2.16-17.22-23)
        REFREN: Alleluja, alleluja, alleluja

        Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
        bo Jego łaska trwa na wieki.
        Niech dom Izraela głosi:
        „Jego łaska na wieki”.

        Prawica Pana wzniesiona wysoko,
        prawica Pańska moc okazała.
        Nie umrę, ale żył będę
        i głosił dzieła Pana.

        Kamień odrzucony przez budujących
        stał się kamieniem węgielnym.
        Stało się to przez Pana
        i cudem jest w naszych oczach.

        (Mt 28,1-10)
        Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem. Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą.

        Msza w dzień

        (Dz 10,34a.37-43)
        Gdy Piotr przybył do domu centuriona w Cezarei, przemówił: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów.

        (Ps 118,1-2.16-17.22-23)
        REFREN: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy
        lub Alleluja, alleluja, alleluja

        Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
        bo Jego łaska trwa na wieki.
        Niech dom Izraela głosi:
        Jego łaska na wieki.

        Prawica Pana wzniesiona wysoko,
        prawica Pańska moc okazała.
        Nie umrę, ale żył będę
        i głosił dzieła Pana.

        Kamień odrzucony przez budujących
        stał się kamieniem węgielnym.
        Stało się to przez Pana
        i cudem jest w naszych oczach.

        (Kol 3,1-4)
        Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

        lub

        (1 Kor 5,6b-8)
        Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy.

        SEKWENCJA

        Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
        Składają jej wierni uwielbień swych dary.

        Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
        Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

        Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
        Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

        Maryjo, ty powiedz, coś w drodze widziała?
        Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

        Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
        I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

        Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
        A miejscem spotkania będzie Galilea.

        Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,
        O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

        (1 Kor 5,7b-8a)
        Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha. Odprawiajmy nasze święto w Panu.

        (J 20,1-9)
        Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych.

        lub (wieczorem)

        (Łk 24,13-35)
        Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli. Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

        źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

      • MariuszInfo said

        Wielka Sobota to dzień, w który Kościół milczym. Podobnie jak dzień wcześniej nie odprawia się Mszy świętej, wsłuchuje się natomiast w ciszę i pustkę. Ten dzień jest żałobą po odejściu Pana. Ale jest też symbolicznym czekaniem na życie. W Wielką Sobotę Chrystus idzie do piekieł, by odnaleźć tych, co zasnęli w mroku śmierci. Idzie aż po kres, tam gdzie Go nikt nie chce. Chce odnaleźć pierwszych rodziców, chce odwrócić los Adama. Powiedzieć: „Zbudź się o śpiący i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus”.
        s. 217

        Liturgia paschalna będzie jak księga z piękną opowieścią. Pierwsza karta jest kartą ciemności, która rozświetlona zostaje światłem Paschału symbolizującego Chrystusa. I jak na początku stworzenia Bóg uczynił światło, tak teraz Chrystus przywraca światło i życie tym, którzy trwali w ciemności grzechu i śmierci. „Błogosławiona wina” przynosi tak wspaniałego Odkupiciela, w Chrystusie ciemność staje się jasnością, koniec nowym początkiem!
        s. 218

        Przed czytaniami
        Dzisiaj liturgia słowa to opowieść o miłości Boga do człowieka. Od momentu stworzenia, kiedy Bóg zobaczył, że to, co stworzył, było bardzo dobre, poprzez historię grzechu, kolejnych odstępstw, zawierania przymierza i prób odbudowania więzi z narodem, który tak bardzo umiłował. Słuchanie to zaprowadzi nas do Słowa, które najpełniej objawia Boga – do Chrystusa. Całość jest jak przypominanie dobra, które wydarzyło się w ludzkiej historii, które Bóg z niej wyprowadza.
        s. 221

        Przed odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych
        Według Tradycji i zwyczaju Kościoła liturgia paschalna była miejscem inicjacji tych, którzy uwierzyli w Chrystusa. Po czasie przygotowania, jakim był katechumenat, właśnie tej nocy włączano ich do wspólnoty Kościoła. Tak dawniej, jak i dziś dokonuje się to poprzez sakrament chrztu. Dlatego i my odnawiamy dziś przyrzeczenia chrzcielne, wyrzekamy się świata bez Boga i wyznajemy wiarę w Trójjedynego. A przez pokropienie wodą nawiązujemy do tamtego, pierwszego obmycia, które było powstaniem ze śmierci grzechu do życia w Bogu.
        s. 239
        Do grobu idą kobiety ze swoją miłością, z ostatnimi gestami wobec ciała Zmarłego. Ale grób jest pusty. Przerażone, już nie idą, ale biegną do uczniów, opowiedzieć o tym, co zobaczyły. Potem biegną uczniowie i też stają wobec tajemnicy pustego grobu. Ktoś słusznie zauważył, że od momentu Zmartwychwstania Kościół nabiera nowej prędkości. A wydarzenie paschalne całkowicie nas zmienia.
        s. 242

        Przed procesją rezurekcyjną
        Idziemy w procesji do przygotowanego w kościele grobu, by zobaczyć, tak jak Piotr i niewiasty, że jest on pusty. By odnowić w sobie wiarę w to, że Bóg trzeciego dnia wskrzesił Jezusa z martwych. By świętować tryumf życia. Chrześcijanie ogłaszają więc całemu światu: „Niebo i ziemia się radują ze zmartwychwstania Twojego, Chryste”. Ta prawda jest prawdą o nowym stworzeniu.

        O. Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2008, s. 241

  5. Piotr2 said

    Mój Nowy Raj będzie Światem bez końca — jak to przepowiedziano
    Orędzia Ostrzeżenia
    czwartek, 17 kwietnia 2014, godz. 21.00
    Moja wielce umiłowana córko, Moje Zmartwychwstanie z śmierci miało swój powód. Nie
    wydarzyło się ono po prostu, aby udowodnić Moją Boskość tym, którzy nie zaakceptowali
    tego, Kim Ja Jestem. Do czasu Mojego Zmartwychwstania dusze, które umarły, nie mogły
    wejść do Nieba. Musiały one czekać. Ale natychmiast po tym, jak Moje Zmartwychwstanie
    miało miejsce, otrzymały one nowe Życie w Moim Królestwie. Moje Zmartwychwstanie
    przyniosło duszom Życie Wieczne i dlatego też śmierć już dłużej nie będzie panowała nad
    rasą ludzką.
    Moje Zmartwychwstanie będzie prawdziwie wymowne przy Moim Drugim Przyjściu,
    ponieważ wtedy wszystkie te dusze, które umarły we Mnie i dla Mnie, także powstaną z
    martwych i otrzymają Życie Wieczne. Powstaną z martwych z ciałem i duszą, w doskonałej
    jedności z Wolą Bożą, i żyć będą w Moim Nowym Królestwie, kiedy stara Ziemia i Niebiosa
    znikną, a wyłoni się Nowy Świat. Mój Nowy Raj będzie Światem bez końca — jak to
    przepowiedziano. Wszyscy ci, którzy kochają Boga i którzy przyjmują Jego Dłoń
    Miłosierdzia, wejdą do Mojego Chwalebnego Królestwa. Taka była Obietnica, którą
    uczyniłem, gdy dałem w zamian za śmierć Moje ziemskie Ciało — po to, aby dać wam Życie
    Wieczne. Nie zapominajcie, że Bóg to, co obiecuje, zawsze wypełnia. To, co Bóg obiecał
    wszystkim Swoim prorokom, będzie miało miejsce, ponieważ On nie mówi jednego, na
    myśli mając coś innego.
    Kiedy Bóg powiedział Janowi, że w dniach ostatnich świat się podzieli, a Jego Świątynia
    zostanie zniszczona, to nie kłamał. Rządy tych, którzy chcą zniszczyć Słowo Boże, już się
    rozpoczęły, a nad wami zawisły czasy wypełniania się tych proroctw, przepowiedzianych u
    Daniela i Jana. Moja Obietnica o przyjściu i oddzieleniu kozłów od owiec niedługo już
    stanie się w rzeczywistością. Człowiekowi poprzez Interwencję z Nieba zostanie udzielony
    każdy rodzaj pomocy oraz mnóstwo okazji do tego, aby dokonał ostatecznego wyboru.
    Albo podąży więc on za Mną, albo zostanie w tyle.

    Wasz Jezus

    Króluj nam Chryste.

  6. MariuszInfo said

  7. Józef piotr said

    Pan Jezus demokratycznie na śmierć skazany

    Historia uczy, że chrześcijaństwa nie da się pogodzić z demokracją. Prawdy tej wielokrotnie dowiedziono, dogłębnie ją zanalizowano, wnioski z tego płynące przez stulecia ogłaszano, a mimo to niesłabnąca armia „chrześcijańskich demokratów” usilnie dąży do zaślubienia owych dwóch organizmów nie bacząc, iż tworzy hybrydę – byt sztuczny, śmieszny i jałowy.

    Wszystkie poważniejsze błędy i herezje w łonie Kościoła zawierały w sobie próby udemokratycznienia na siłę instytucji, która z samego założenia jest hierarchiczna, ufundowana zaś na Boskim autorytecie, nie na międzyludzkich umowach. Spójrzmy tylko na naukę Wiklifa, Lutra bądź Kalwina, przestudiujmy założenia koncyliaryzmu, febronianizmu czy ruchu Wir sind Kirche – wszędzie znajdziemy ziarna demokracji.

    W tym miejscu zapewne zabrzmi oburzony głos „chrześcijańskiego demokraty”, iż chrześcijaństwo było i jest z natury demokratyczne, tylko w przeszłości nie przystawało do ducha czasów!

    Nieprawda – najlepiej dowodzą tego czasy dzisiejsze: wiek demokracji wprost nieokiełznanej, która dawno już przestała być jedynie systemem powoływania urzędników państwowych, stając się powszechnie panującą ideologią, ba, państwową religią opartą na magicznym wręcz rytuale.

    Demokracja stanowi dziś przedmiot powszechnego kultu. W dzisiejszym demokratycznym świecie Bóg dawno przestał być najwyższym dobrem – nie jest nim teraz już nawet człowiek – liczy się tylko demokracja. Czyż więc nie jest bożkiem, idolem, bałwanem, przed których wyznawaniem przestrzega nas pierwsze przykazanie Boże?

    Nie ma miejsca na Prawdę

    Czy zatem można demokrację pogodzić z wiarą i moralnością chrześcijańską? Nie, ponieważ w demokracji nie ma miejsca na prawdę. Panoszą się w niej najrozmaitsze, sprzeczne ze sobą opinie publiczne, a racja jest po stronie tego, kto ma za sobą większość głosów. A wartości, moralność, Dekalog? W demokracji co najmniej nie istnieją, o ile wręcz nie są postrzegane jako siła hamująca, którą należy jak najszybciej zneutralizować (czyli wyeliminować).

    Istotą i fundamentem demokracji jest międzyludzka umowa. Skoro więc umówimy się, że, na przykład, normę stanowić ma nurzanie się w plugastwie, bo sprawia nam fizyczną przyjemność, a fizyczne zadowolenie (jak już się wcześniej umówiliśmy) ma być najwyższą ludzką wartością, to chrześcijaństwo z miejsca stanie się wrogiem publicznym numer jeden. Albo włączy plugastwo w zestaw najprzedniejszych dobrych uczynków. Tertium non datur.

    Jeśli człowiek jest najwyższym autorytetem, swoim własnym stwórcą, to o tym co jest dobre, a co złe rozstrzyga większość głosów. Uczynki nie dzielą się na dobre i złe, ale na te, na których kogoś przyłapano, i na te, które uszły płazem. (…) Nie ma ducha, nie ma absolutu. A więc dobro i zło zależy od decyzji parlamentu, tak samo jak zakaz przyjmowania zakładów totalizatora i sprzedaży alkoholu po wpół do jedenastej wieczorem – jak trafnie rzecz ujął angielski pisarz William Golding.

    W demokracji zmiana odwiecznych, świętych zasad to kwestia pięciu minut przy korzystnym rozkładzie głosów w parlamencie. W praktyce więc system w pełni demokratyczny w pełni respektujący zasady chrześcijańskie to mrzonka lub pobożne życzenie.

    Do czego zaś to wszystko prowadzi? Na pewno do absurdu – przykładu w tej materii dostarcza wspólnota anglikańska sprzed fali powrotów na łono Kościoła rzymskiego, której biskupi większością głosów odrzucili dogmat o istnieniu piekła. Osobiście pytałem wówczas, czy Pan Bóg podpisze tę ustawę. Ośmieliłem się wręcz zasugerować, że chyba powinien, bo inaczej większością głosów może zostać odwołany. Co też się wkrótce stało – anglikanie w kwestii swej pobożności zagłosowali nogami, w miejsce kościoła wybierając inne formy duchowej aktywności.

    Lekcja demokracji

    Czy Wielki Piątek to dzień stosowny dla tego typu rozważań? Czy w dzień, w którym umarł Chrystus, nie powinniśmy raczej odsunąć od siebie spraw tak przyziemnych, by wspiąć się na wyżyny transcendentnej kontemplacji eschatologicznego misterium? Tyle wokół tej polityki, pełnej podziałów i wrogości – czy nie lepiej w czas Paschalnego Triduum skupić się na własnej duszy? Owszem – święte słowa – niniejszy tekst ma właśnie służyć przypomnieniu tego, ze szczególnym wskazaniem na niemożliwość wykluczenie z rachunku sumienia sfery publicznej, bo to w niej wykluwają się grzechy najpotworniejsze.

    Nie dajmy się łapać na lep przewrotnej retoryki pięknoduchów. Nie wolno nam z refleksji natury duchowej wykluczać kwestii politycznych, bo – zwłaszcza w demokracji – nie ma takiej sfery życia, która nie wiązałaby się z polityką. A żaden dzień w takim stopniu nie nadaje się do rozważań na temat demokracji jak Wielki Piątek – dzień, w którym mocą demokratycznej procedury zgładzono Króla.

    Wielki Piątek to znakomita lekcja demokracji. Oto na prowincji rodzi się masowy ruch społeczny, w którym „grupa trzymająca władzę” upatruje zagrożenia dla własnej uprzywilejowanej pozycji. Czują lęk przed jego Przywódcą, gdyż cały tłum był zachwycony Jego nauką (Mk 11, 18). Podczas zamkniętego spotkania wpływowego lobby zapada więc decyzja o likwidacji zagrożenia – nie obeszło się bez kontrowersji, które jednak sprawnym popisem demagogii szybko uciął Kajfasz: Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród (J 11, 49-50). Ważne tylko, by nie doszło do tego w czasie święta, żeby wzburzenie nie powstało wśród ludu (Mt 26, 5). W czasie święta bowiem gościło w Jerozolimie liczne grono pielgrzymów z prowincji, a takich właśnie – mieszkańców odległych od stolicy regionów – odizolowana od realnego życia narodu „elita” obawia się najbardziej.

    Na łasce demosu

    Jezusa aresztowano bezprawnie i osądzono nielegalnie – jakież to demokratyczne, jeśli tylko dysponuje się większością. Później zaś żydowski demos podburzony przez wpływowe lobby faryzeuszy głosował w zgromadzeniu przed rzymskim pretorium za Jego ukrzyżowaniem, a uczniowie Pańscy nie mogli na to nic poradzić – byli w mniejszości.

    W tym kontekście przychodzi na myśl arcydemokratyczne narzędzie – badanie opinii publicznej. O jego jałowości najtrafniej świadczy porównanie Wielkiego Piątku z Niedzielą Palmową. Tłum, który w entuzjastycznym powitaniu Jezusa słał mu pod nogi własne płaszcze, teraz lży opluwa i bije niosącego krzyż. Zaprawdę, łaska demosu na pstrym koniu jeździ.

    Ale z drugiej strony, skąd wiemy, czy to w istocie ten sam tłum? Aresztowanie i proces przeprowadzono wszak po kryjomu, stąd wielu sympatyków Jezusa nie miało pojęcia, co się z Nim dzieje, zwłaszcza że działo się to w piątek, kiedy pobożni Żydzi skupiają się przede wszystkim na nadchodzącym szabacie, a w ten dzień mieli jeszcze na głowie przygotowanie do Paschy. Najprawdopodobniej więc doszło do zaistnienia innego mechanizmu demokracji – przedstawicielstwa. Demos, jak wiadomo, spożywa kawior ustami przedstawicieli. Niekoniecznie własnych. I tak właśnie sprawa mogła wyglądać w dniu męki Pańskiej, wiemy wszak, iż starszyzna żydowska powołała licznych fałszywych świadków – wielu zeznawało fałszywie przeciwko Niemu (Mk 14, 56). Niewykluczone więc, iż również w gronie wołających: Na krzyż z Nim! (Mt 27, 23) znalazła się większość starannie wyselekcjonowanych.

    Czyż nie tłumaczy to również niezrozumiałego zaślepienia tłumu. Na próżno Piłat trzy razy stwierdzał, że Jezus jest niewinny, na próżno trzy razy dowodził, iż nie znajduje w Nim żadnej winy – nieszczęsny naród ustami przedstawicieli (wcale niekoniecznie swoich) dopuścił się największego bluźnierstwa, słowami: Poza cezarem nie mamy króla! (J 19, 15) w istocie wyrzekając się Boga.

    Triduum Paschalne – czas wzmożonego zastanowienia nad samym sobą i otaczającym światem – powinno nam uzmysłowić, że rozpamiętywane w nim wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat oraz okoliczności, w jakich do nich doszło, to nie przebrzmiała pieśń historii, lecz zawsze aktualna nauka, nie tylko w stricte religijnym znaczeniu tego słowa – refleksja natury religijnej ma w naszych umysłach natychmiastowo skutkować refleksją społeczno-polityczną. Tak przecież zostaliśmy stworzeni – jako zoon politikon – istota z natury swej społeczna dążąca ku wpólnemu dobru.

    Jerzy Wolak
    http://www.pch24.pl/

  8. Adrian said

    kąsek na ziemie ukrainskie albo syberie………..

    Jedna piąta ziemi rolnej Chin skażona. Dopiero teraz władze odtajniły raport

    http://www.wykop.pl/ramka/1955924/jedna-piata-ziemi-rolnej-chin-skazona-dopiero-teraz-wladze-odtajnily/

  9. Dana said

    Wielka Sobota

    Jednocześnie ten dzień przynosi ze sobą pewną dodatkową wymowę. W Wielką Sobotę wspominamy bowiem tajemnicę zstąpienia Chrystusa do otchłani, w które wiarę wyznajemy w Credo. Po swojej śmierci, kiedy Chrystus odkupił ludzkość i utorował jej drogę do nieba, Jezus zszedł po wszystkie sprawiedliwe dusze Starego Testamentu, które właśnie w Otchłani, w Szeolu, z utęsknieniem oczekiwały zbawienia. Teraz Chrystus wyprowadza te dusze z Otchłani i prowadzi je do nieba, które – dzięki mocy Męki Pańskiej – stoi dla nich otworem.

    Dlatego też w Wielką Sobotę powinniśmy pamiętać o naszych zmarłych. Powinniśmy w tym dniu w sposób szczególny się za nich modlić. A najlepiej (jeśli jest taka możliwość) tak zorganizować czas i przedświąteczne porządki, by odwiedzić najbliższy cmentarz, na którym leżą nasi bliscy.

  10. cox said

    To irędzie jest tak bogate w swojej treści, że trudno je skomentować.

  11. Joanna Dark said

    Wszystkim, a zwlaszcza tym ,ktorzy samotnie jak ja spedzaja swieta zycze spokojnych Swiat Wielkiej Nocy oraz tego by wkrotce wypelnilo sie to co przepowiedziane w Pismie i Ksiedze Prawdy .

  12. Margaretka said

    KILKA SZCZEGÓŁÓW O ZSTĄPIENIU JEZUSA DO OTCHŁANI Gdy Jezus, głośno wołając, skonał na krzyżu, dusza Jego w postaci świetlistej, otoczona Aniołami, między którymi był i Gabriel, spłynęła w ziemię u stóp krzyża. Mimo, że dusza odłączyła się od ciała, Bóstwo Jego jednak pozostało połączone i z duszą i z ciałem w jaki się to sposób działo, to literalnie nie da się opowiedzieć słowami. Otchłań, w którą zstępowała dusza Jezusa, przedstawiała mi się jak trzy działy, trzy odrębne światy; miałam uczucie, że one muszą być okrągłe i że każdą z tych części oddziela od drugiej osobna sfera. Zzstąpienie Jezusa do otchłani Przed otchłanią rozciągała się przestrzeń jasna, że się tak wyrażę, zielonawa, pogodna, przez którą, jak widziałam, musiały przechodzić wszystkie dusze, oczyszczone ogniem czyśćcowym, zanim wprowadzono je do nieba. Otchłań, w której mieściły się dusze, oczekujące Odkupiciela, otoczona była szarą, mglistą sferą, i podzielona na różne koła, Zbawiciel, jaśniejący chwałą, prowadzony w tryumfie przez Aniołów, przeszedł miedzy dwiema takimi strefami, z których lewa mieściła sprawiedliwych praojców aż do Abrahama, a prawa — dusze sprawiedliwych od Abrahama aż do Jana Chrzciciela. Żadna z nich nie znała jeszcze Jezusa, a przecież za zbliżeniem się Jego, radość jakaś i tęsknota owionęła to obszary; zdawało się, że te strwożone, ścieśnione dziedziny tęsknoty rozszerzają się nagle oczekiwaniem jakiejś radosnej wieści. Biedne dusze zdawał się przenikać jakby powiew świeżego powietrza, jakby światło, jak rosa ożywcza, pokrzepiająca, zwiastująca im odkupienie; a wszystko to odbyło się tak szybko, jak jedno tchnienie wiatru.Minąwszy oba te koła, wszedł Jezus w przestrzeń mglistą, w której znajdowali się pierwsi rodzice, Adam i Ewa. Przemówił do nich łaskawie, a oni, poznawszy Go, z zachwyceniem niewypowiedzianym oddali Mu cześć. Wziąwszy ich z Sobą, skierował się Jezus na lewo ku otchłani żyjących przed Abrahamem. Te nie były zupełnie wolne od mąk czyśćcowych, a przynajmniej nie wszystkie; widać było między niemi złe duchy, a czarci ci dręczyli i uciskali niektóre dusze w różny sposób. Aniołowie zapukali u wejścia i kazali otworzyć; tu bowiem był wchód, wejście, brama, tu były i zawory i wrzeciądze, w które pukano, głosząc przybycie; i zdawało mi się, jak gdyby wołali: „Otwórzcie bramy, rozemknijcie podwoje!” I wszedł Jezus w tryumfie, a złe duchy cofały się trwożnie przed Nim, krzycząc: „Co masz do nas, czego tu chcesz, czy i nas teraz chcesz ukrzyżować?” itp. Aniołowie wnet powiązali ich i popędzili przed sobą. Zamknięte dusze nie znały dotychczas Jezusa i tylko niejasne miały o Nim pojęcie, lecz gdy dał się im poznać, otoczyły Go radośnie, wychwalając i czcząc Zbawiciela Pana. Teraz skierował się Jezus do prawej, właściwej otchłani; u wejścia zetknęła się z Nim dusza dobrego łotra, idąca w towarzystwie Aniołów na łono Abrahama, podczas gdy złego łotra gnali właśnie czarci do piekła. Przemówiwszy parę słów do Dyzmy, wszedł Jezus do otchłani, gdzie na łonie Abrahama spoczywały dusze sprawiedliwych jego potomków; za Jezusem weszły gromadnie wybawione już dusze i Aniołowie, pędzący przed sobą powiązanych czartów. Przestrzeń ta prawa zdawała mi się wyżej położoną od tamtej; robiło to takie wrażenie, jak gdyby szło się pod dziedzińcem kościelnym i z podziemia wchodziło się do wnętrza kościoła. Złe duchy opierały się, nie chciały wejść do środka, ale Aniołowie przemocą wepchnęli ich. W otchłani tej zebrane były dusze wszystkich świętych Izraelitów, na lewo — Patriarchów, Mojżesza, sędziów i królów, na prawo — Proroków i wszystkich przodków Jezusa i ich krewnych aż do Joachima, Anny, Józefa, Zachariasza, Elżbiety i Jana. Nie było tu złych duchów, nie było mąk żadnych, tylko tęsknota za spełnieniem obietnicy, danej pierwszym rodzicom, a ta właśnie spełniała się obecnie. Więc błogość niewypowiedziana i szczęśliwość przeniknęła wszystkie dusze, wszystkie otoczyły Zbawiciela, witały Go i cześć Mu oddawały, a spętani czarci musieli chcąc nie chcąc wyznać przed nimi swą nędzę i poniżenie. Jezus wysłał wiele dusz na ziemię, by wstąpiwszy w swe ciała, dały o Nim jawne świadectwo. Było to właśnie w tym samym czasie, kiedy tak wielu umarłych wyszło z grobów i pojawiło się w Jerozolimie. Spełniwszy swą powinność, składały te dusze znowu ciała w ziemię, jak woźny sądowy zdejmuje swój płaszcz urzędowy, spełniwszy rozkazy zwierzchności. Stad wyruszył pochód tryumfalny z Jezusem na czele, w głębszą sferę, stanowiącą pewnego rodzaju miejsce oczyszczenia dla pobożnych pogan, którzy mieli przeczucie prawdy i jej pożądali. Dusze te podlegały pewnym mękom za to, że na ziemi hołdowały bałwochwalstwu. Teraz czarci musieli wyznać jawnie swe oszukańcze czyny, a dusze z rozczulającą radością oddały hołd Zbawicielowi. Tu także powiązali Aniołowie czartów i popędzili przed sobą. Tak przechodził Jezus te obszary w tryumfie, a bardzo szybko, uwalniając pobożne dusze z wiekowej niewoli. Nieskończona mnogość obrazów przesuwała się przed mymi oczyma, ale gdzież mój skołatany, nędzny potrafi to wszystko opisać? Wreszcie zbliżył się Jezus do jądra tej przepaści, do samego piekła, które wydawało mi się kształtem jako ogromna, nieprzejrzana okiem budowa skalna, straszna, czarna, połyskująca metalicznym blaskiem; wejścia strzegły olbrzymie, straszne bramy, opatrzone mnóstwem rygli i zamków, widokiem swym wzbudzające dreszcz i trwogę. Za zbliżeniem się Jezusa dał się słyszeć ryk potężny i okrzyk trwogi, bramy rozwarły się na oścież, i ukazała się przepaść, pełna ohydy, ciemności i okropności. Jak mieszkania błogosławionych, świętych, przedstawiają mi się w widzeniach pod postacią niebiańskiej Jerozolimy, jako miasto olbrzymie o różnorodnych pałacach i ogrodach, zapełnionych cudownymi owocami i kwiatami różnych gatunków, stosownie do niezliczonych warunków i odmian szczęśliwości, tak i to piekło przedstawiło się mym oczom w formie odrębnego świata, stanowiącego całość, pod postacią różnorodnych budowli, obszarów i pól. Ale tu źródłem wszystkiego było przeciwieństwo szczęśliwości, wieczna męka i udręczenie. Jak tam, w siedzibie szczęśliwości, wszystko zdawało się być ugruntowane na prawidłach wiecznego pokoju, wiecznej harmonii i zadosyćuczynienia, tak tu opierało się wszystko na rozstroju i rozdźwięku wiecznego gniewu, rozdwojenia i zwątpienia. Tam widziałam najróżnorodniejsze przybytki radości i uwielbienia, przeźrocza niewypowiedziane piękne, tu zaś niezliczone, różnorodne, ponure więzienia i jaskinie męki, przekleństwa, zwątpienia. Tam widziałam najcudowniejsze ogrody, pełne owoców Boskiego pokrzepienia, a tu najszkaradniejsze puszcze i bagniska, pełne udręczenia, męki i wszystkiego, co tylko może wzbudzić wstręt, obrzydzenie i przerażenie. Pełno tu było przybytków, ołtarzy, zamków, tronów, ogrodów, mórz i rzek przekleństwa, nienawiści, ohydy, zwątpienia, zamętu, męki i udręczenia, w przeciwieństwie do niebiańskich przybytków błogosławieństwa, miłości, jedności, radości i szczęśliwości. Tu panowała wieczna, rozdzierająca niejedność potępionych, jak tam wieczna, błoga harmonia i zgodność Świętych. Wszystkie zarodki przewrotności i fałszu przedstawione tu były przez niezliczone zjawiska i narzędzia męki i udręczenia; nic tu nie było prawidłowego, żadna myśl nie przynosiła ukojenia, panowała tylko wszechwładnie groźna myśl Boskiej sprawiedliwości, przywodząca każdemu z potępionych na pamięć, że te męki, tu ponoszone, są owocem winy, powstałym z nasienia grzechów, popełnionych na ziemi. Wszystkie straszne męki odpowiadały co do swej istoty, sposobu i mocy grzechom popełnionym, były tym gadem, który grzesznicy wyhodowali na swym łonie, a który teraz przeciw nim się zwracał. Widziałam straszną jakąś budowlę o licznych kolumnadach, obliczoną na wzbudzanie strachu i trwogi, jak w królestwie Bożym — dla spokoju i wytchnienia. Wszystko to rozumie się, gdy się widzi, ale słowami nie jest człowiek mocen to wypowiedzieć. Gdy Aniołowie otworzyli bramy piekielne, ujrzałam jakiś zamęt ohydy, przekleństw, łajań, wycia i jęków. Jezus przemówił coś do duszy Judasza, tu zamkniętej, a Aniołowie mocą Bożą całe tłumy złych duchów obalili na ziemię. Wszyscy czarci musieli uczcić i uznać Jezusa, to było dla nich najstraszniejszą męką. Mnóstwo czartów otoczono wkoło innymi, jeden przy drugim i spętano tych skrajnych, stojących w koło tak, że cała czereda pozostała w ten sposób na uwięzi. Wszystko to odbywało się według pewnych określonych postanowień. Lucyfera wrzucili Aniołowie skrępowanego w będącą tam środkową otchłań, że aż zakotłowało się za nim w ciemnościach. Słyszałam, jeśli się nie mylę, że Lucyfer miał być znowu wypuszczony na pewien czas, coś na 50 czy 60 lat przed rokiem 2000 po Chrystusie. Innych dat nie pamiętam. Niektórzy czarci mieli być uwolnieni pierwej, na karę i kuszenie ludzi. Termin ten uwolnienia przypadał dla niektórych właśnie na nasze czasy, dla innych nieco później. Nie jest mi możliwym opowiedzieć to wszystko, co widziałam. Za wiele tych szczegółów, tak, że nie potrafię ich złożyć w jedną całość, a przy tym jestem bardzo chora; gdy zacznę opowiadać, nasuwa mi się znów wszystko przed oczy, a widok to tak straszny i tak mnie przejmuje, że bliską jestem skonania. Niezliczone gromady dusz, uwolnionych z otchłani i miejsc oczyszczenia, poprowadził Jezus w tryumfalnym pochodzie w górę do radosnego przybytku, umieszczonego pod niebiańską Jerozolimą. Jest to to samo miejsce, gdzie niedawno widziałam duszę zmarłego mego przyjaciela. Dyzmas doczekał się obietnicy, danej mu przez Zbawiciela; oto nie upłynął dzień, a już znajdował się z Nim w Raju. Przybyłe dusze czekała radość i pokrzepienie; zastawiono dla nich podobne stoły niebiańskie, do jakich i ja zasiadałam, gdy Bóg dobrotliwy chciał mnie pocieszyć i pokrzepić w bolesnych widzeniach. Jak długo to wszystko trwało, com widziała i słyszała, nie potrafię określić, tak jak i nie potrafię dokładnie wszystkiego opowiedzieć, bo najpierw sama wiele rzeczy nie zrozumiałam, a po wtóre nie chcę, by inni coś źle zrozumieli. Dlatego też przestrzegam wielkiej ostrożności w opowiadaniu. Widziałam przez ten czas Zbawiciela na różnych miejscach kuli ziemskiej, nawet w morzu. Jezus chciał niejako uświęcić i oswobodzić wszelakie stworzenie; wszędzie uciekały przed Nim złe duchy w przepaść. Między innymi pojawił się Jezus w grobie Adama, znajdującym się pod Golgotą; tu przyszły do Niego dusze Adama i Ewy; Jezus rozmawiał z nimi, a potem wraz z niemi przechodził, jak gdyby pod ziemią, do grobów wielu Proroków, których dusze schodziły się zaraz do swych zwłok i słuchały różnych objaśnień, jakich im Jezus udzielał. Potem obchodził Zbawiciel z tą wybraną drużyną, w której znajdował się i Dawid, wiele miejsc, będących świadkami Jego życia i męki, tłumaczył im przeobrażające czynności, jakie tu się odbywały, i z niewymowną miłością brał spełnienie tych przeobrażeń na Siebie. Między innymi zaprowadził także te dusze na miejsce chrztu Swego, gdzie tyle zdarzeń przeobrażających się odbyło, i wszystko im objaśniał. Z głębokim rozrzewnieniem podziwiałam nieskończone miłosierdzie Jezusa, który czynił niejako te dusze uczestnikami łaski Swego chrztu świętego. Na mnie sprawiało to niesłychanie rzewne wrażenie, widząc tak duszę Jezusa, świetlistą, otoczoną rojem wyzwolonych dusz świętych, unoszącą się łagodnie ponad ziemią, przenikającą ciemne wnętrze ziemi, skały, morza i fale powietrza. Tyle tylko utkwiło mi w pamięci, ze wspaniałego widzenia o zstąpieniu Jezusa do otchłani i wybawieniu z niej sprawiedliwych dusz praojców. Oprócz tego czasowego widzenia odczułam dziś wraz z tymi duszami wieczny obraz nieskończonego miłosierdzia Bożego. Wiem z objawienia, że Jezus co rok w tym dniu, obchodzonym uroczyście przez Kościół, zwraca Swe oko zbawcze na czyściec, by wybawić niektóre dusze. I dziś także, to jest w Wielką Sobotę, podczas powyższego objawienia, widziałam, że Jezus wybawił z czyśćca niektóre dusze, które zawiniły przez pośredni współudział w krzyżowaniu Go. Uwolnił dziś Jezus mnóstwo dusz, między tymi i niektóre mi znane, ale nie chcę ich wymieniać. 

  13. Margaretka said

    http://kupnicka.fm.interia.pl/zycie_jezusa127.htm
    ” WIECZÓR PRZED ZMARTCHWYWSTANIEM JEZUSA „

  14. szach said

    Dziś moja córka zwróciła uwagę,że ludzie idą w procesji rezurekcyjnej i śpiewają : Wszyscy w Chrystusa wierzący, weselcie się,radujcie. Bo Zmartwychwstał (…) I maja posępne miny. Gdyby to jakiś niewierzący zobaczył, to by miał ubaw.
    A takich sytuacji jest więcej,kiedy mówimy lub śpiewamy coś zupełnie innego,niż czynimy. Np. śpiewamy: „Pan Jezus już się zbliża ,już puka do mych drzwi. Pobiegnę Go przywitać. Z radości serce drży. O szczęście niepojęte. Bóg Sam odwiedza mnie. O Jezu pomóż Łaską,bym godnie przyjął Cię.”
    I nie przyjmujemy Go .

    W przyszła niedzielę święto Miłosierdzia Bożego. Okazja do uzyskania odpustu zupełnego. Jak uzyskać odpust zupełny lub cząstkowy przeczytamy np. tu http://krzyz.kuria.lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=429:zyskiwanie-odpustow&catid=52:ogoszenia-parafialne&Itemid=80

    • cox said

      Ja zauważyłem jeszcze inną. Otóż jest pieśń ,,Upadnij na kolana ludu czcią przejęty”. Często śpiewa się ją podczas Komunii Św. Ludzie śpiewają te słowa, a chwilę potem przyjmują Pana Jezusa na stojąco.

      • halina said

        A ja pamietam te czasy , gdy to sie spiewało . wszyscy padali na kolana , . I to było piekne , bo to co na ustach , było pokazywane sercem , była harmonia . .Wszystko zostaje zmienione , spłycone , porozrywane , puste bez wyrazu i wnetrza . . Zostaje tylko zewnetrzna oprawa , a to jest smutne , bo wymiera zaangażowanie serca w służenie Bogu , pozostaje tylko tęsknic za tym co było . . Co sie z nami stało , wyznawcy Chrystusa ? . Nasze serca nie sa zdolne do podjecia jakiejkolwiek inicjatyw , która by wypływała z miłosci do Boga .A co będzie jak miłość Boga wygasnie do nas , tak jak nasza wygasła do Boga ???? .Dobrze że mamy zapewnienie Jezusa że On nigdy nie przestanie nas kochac . I jeżeli skażemy sie na cierpienie , to On będzie cierpiał razem z nami . . .Więc róbmy wszystko by wzrastała miłośc do Boga , odpowiadajmy miłoscią na Miłośc Boga , dawajmy Bogu to co On chce otrzymac , nie skłaniajmy Go do tego , by to On był zmuszony , do zaakceptowania tego , co chcemy Mu narzucic , bo w naszym błednym odczuciu jest to niby dobre i tak trzeba bo to trendy i powinno Mu sie podobać .. . Ale jaka to ma wartość w Jego Oczach , to jest ważne .I czy oddaje Mu godnośc należną Stwórcy Bogu Zbawcy Królowi . . .

        • Kasia1 said

          jest taka piękna pieśń – poklęknij na kolana,o duszo Bogu wierna,bo się Tobie ukazuje ,miłość niezmierna.Ja klękam i nic sobie nie robię z tego co kto myśli i omijam świeckich szafarzy.

      • Wiesia said

        No właśnie,nie ma w tym serca..,uczucia i jak mechaniczne kukiełki, bez pomyślunku,bez zastanowienia głębszego brniemy ku temu,co nam się narzuciło.Dlatego…,nie oglądajmy się na zaproszenie do powrotu do Boga,my POWRACAJMY.. i to sami,na własną rękę,nie liczmy,że to ktoś za nas zmieni..,zacznijmy zmieniać to począwszy od siebie i to bez względu na wszystko padajmy na kolana-to jest właśnie ŚWIADECTWO.Ja już usłyszałam,że klęczę,bo chcę się wyróżniać,były też uśmiechy(kpina),bolało mnie to wszystko,a teraz cieszę się,że to przetrzymałam.Jestem gotowa na kolejne szturchańce,jestem silniejsza.Co do tej pieśni,to była kiedyś u mnie na wejście,nie mogłam,nie wytrzymałam i padłam.Pycha nas zjadła,a teraz szczególnie mocno szatan utwardza serduszka ludzi.Trzeba bardzo uważać,aby się jemu nie podporządkować i coraz częściej masz do wyboru,albo jesteś z Bogiem i jesteś samotny,albo robisz jak ludzie mówią i robią i jesteś akceptowany.
        Błogosławionej nocy życzę i wklejam coś fajnego:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: