Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Zmartwychwstanie Pańskie wg widzeń bł. Anny Katarzyny Emmerich

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 kwietnia 2014


Nadeszła wreszcie chwila tak uroczysta dla całego świata, chwila zmartwychwstania Zbawiciela. Ujrzałam najświętszą duszę Jezusa, unoszącą się nad grotą między dwoma Aniołami z hufców wojowniczych, otoczoną zastępem zjawisk świetlanych. Przeniknąwszy skałę, spuściła się dusza na święte zwłoki i pochyliwszy się niejako nad nimi, stopiła się z nimi w jedną całość.

W tej chwili widać było przez przykrycia, że członki się poruszają, a oto z boku, z pośród całunów, ukazało się jasne, żywe ciało Pana, z duszą i z Bóstwem złączone; zdawało się, że wychodzi z rany boku prawego, co przywiodło mi na myśl Ewę, powstałą z boku Adama. Wszystko dokoła otoczone było blaskiem.
W tym samym czasie miałam widzenie, jakoby z głębokości gdzieś z pod grobu wychylił się ogromny smok z ludzką twarzą. Miotając na wszystkie strony wężowatym ogonem, zwrócił zjadliwie swą paszczę ku Panu a zmartwychwstały Odkupiciel stanął mu na głowę i cienkim, białym drzewcem chorągiewki, którą trzymał w ręce, uderzył go trzykroć po ogonie. Potwór za każdym uderzeniem kurczył się coraz bardziej i niknął w oczach tak, że wnet tylko głowę było mu widać, a i ta wkrótce zapadła się w ziemię i tylko dojrzeć było można jego twarz ludzką. Podobnego węża widziałam czyhającego w zasadzce przy poczęciu Jezusa. Naturą swą przypominał mi ten potwór owego węża w Raju i sadzę, że to widzenie odnosi się do słów obietnicy: Nasienie niewiasty zetrze głowę węża.”
Całość zdawała mi się być tylko znakiem widzialnym tryumfu nad śmiercią; w chwili bowiem tego widzenia zniknął mi z oczu grób Jezusa, a widziałam tylko Pana, depczącego głowę smoka.
Teraz znowu ujrzałam Zbawiciela w chwale świetlistej, jak przeniknąwszy skaliste sklepienie, uniósł się ponad grotę. Ziemia zadrżała w posadach, a równocześnie spłynął z nieba na grób, jak błyskawica Anioł w postaci wojownika, odwalił kamień na prawą stronę i usiadł na nim. Wstrząśnięcie ziemi było tak silne, że aż kagańce zachwiały się, migocąc żywym płomieniem. Strażnicy, ogłuszeni, padli na ziemię, zesztywnieni, i pokurczeni, leżeli jak martwi. Kassius widział wprawdzie blask wkoło świętego grobu, widział, jak Anioł odwalił kamień i usiadł na nim, ale nie widział samego zmartwychwstałego Zbawiciela. Oprzytomniawszy szybko, przystąpił do grobu i dotknął rękami próżnych już całunów, potem pozostał jeszcze chwilę w pobliżu, pragnąc gorąco być świadkiem jakiego nowego, cudownego zjawiska. W tej samej chwili, gdy ziemia zadrżała i Anioł spuścił się z nieba pojawił się już Jezus Matce Swojej Najświętszej obok Kalwarii. Piękny był nad wyraz i majestatyczny, a blask bił od Niego. Okrywała Go na kształt szerokiego płaszcza suknia fałdzista, koloru blado niebieskiego, połyskująca podobnie jak dym w świetle słonecznym; gdy szedł, powiewały za Nim fałdy sukni w powietrzu. Na rękach i nogach znać było błyszcząco rany tak rozwarto, że np. w rany u rąk można było włożyć palec. Brzegi ran biegły liniami na kształt trzech równoramiennych trójkątów, zbiegających się wierzchołkami w jednym punkcie środkowym. Od środka rąk biegły ku palcom promienie. Tak stanął Jezus przed Swą Matką, otoczony duszami praojców; te ostatnie oddały pokłon Najśw. Pannie, a Jezus mówił coś do Niej o widzeniu powtórnym i pokazał Jej Swe rany. Maryja pochyliła się ku ziemi, by ucałować stopy Jego, a wtedy Jezus ujął Ją za rękę, podniósł Ją i zaraz zniknął. Święte niewiasty znajdowały się właśnie, gdy Jezus zmartwychwstał, w pobliżu furtki Nikodema. Nie zauważyły znaków cudownych, jakie się przy tym działy, jak również nie wiedziały wcale o tym, że postawiono straż przy grobie, bo przez cały szabat wczorajszy siedziały zamknięte w wieczerniku. Pragnęły gorąco oddać najświętszemu Ciału ostatnią przysługę, polać je wodą nardową i olejkami, obsypać kwiatami i ziołami, a to tym bardziej, że dotychczas nic na ten cel nie ofiarowały, bo wszystkie maści i wonności, użyte przy pogrzebie, zakupił Nikodem; teraz więc postanowiły złożyć w ofierze najświętszemu Ciału swego Pana i Mistrza, co tylko mogły dostać najkosztowniejszego. Największą ilość zakupiły Salome i Magdalena. Ta Salome nie była to matka Jana, lecz pewna bogata niewiasta z Jerozolimy, krewna świętego Józefa. ? Zajęte spełnieniem tego przedsięwzięcia, nie pomyślały niewiasty o kamieniu, którym przywalony był grób. Teraz dopiero, gdy zbliżały się do grobu, przyszło im to na myśl, więc z troską pytały się jedna drugiej: ?Kto nam odwali kamień z przede drzwi?” Umyśliły wreszcie złożyć tymczasem wonności przed grobem na kamień i czekać, aż przyjdzie który z uczniów, by im grób pomógł otworzyć. Tak sobie rzecz ułożywszy, zwróciły się ku ogrodowi. Kamień grobowy, jak wspomniałam, odwalony był od drzwi na prawą stronę, tak, że łatwo można było otworzyć drzwi, obecnie przymknięte. (Przymknął je prawdopodobnie Kassius). Chusty, w które owinięte było Najśw. Ciało, leżały na grobie w takim porządku: Wielki całun leżał tak jak przedtem, ale zmięty, zapadły, bo nie było w nim nic, tylko zioła. Opaska, którą przy krępowane były całuny, leżała skręcona, jakby tylko zsunięta wzdłuż przedniej krawędzi grobu. Chusta zaś, w którą Maryja owinęła była Jezusowi głowę, leżała osobno na prawo w głowach grobu, zupełnie tak, jakby dopiero co okrywała głowę, tylko, że zasłona twarzy była odwinięta. Gdy niewiasty zbliżywszy się, ujrzały światła i żołnierzy, leżących w koło, zatrwożone, nie wchodząc do ogrodu, zboczyły nieco ku Golgocie. Magdalena tylko, zapominając o wszelkim niebezpieczeństwie, pospieszyła do ogrodu, a za nią w pewnym oddaleniu poszła powoli Salome; inne niewiasty pozostały poza murem. Magdalena, natknąwszy się na strażników, cofnęła się w pierwszej chwili trwożnie ku Salome, lecz wnet nabrawszy otuchy, weszła wraz z nią do groty, mijając leżących żołnierzy. Kamień znalazły odwalony, a drzwi od grobu przymknięte. Salome zatrzymała się przy wejściu, a Magdalena w trwodze wielkiej podbiegła do grobu, otworzyła jedną połowę drzwi i zajrzała do środka. Blask uderzył jej oczy, ujrzała, że całuny są próżne, rozrzucone, a po prawej stronie siedzi u grobu Anioł. Osłupiała na ten widok, pędem wybiegła z groty, uciekła przez furtkę z ogrodu i nie zatrzymując się, pospieszyła do wieczernika, by oznajmić Apostołom o tym, co zaszło. Salome, w strachu wielkim, wybiegła za nią przed ogród i oznajmiła czekającym niewiastom, jak się rzecz ma; te przestraszone i ucieszone równocześnie, wciąż jeszcze wahały się wejść do ogrodu. Wtem wybiegł z ogrodu i Kassius, spiesząc do Piłata, by donieść mu o tym, co zaszło; mijając niewiasty, oznajmił im w krótkich słowach to samo, co już słyszały od Salome, i zaraz poszedł spiesznie do miasta przez bramę, którą wyprowadzono Jezusa. Zachęcone jego słowy, odważyły się wreszcie niewiasty wejść do ogrodu. Wszedłszy lękliwie do groty, ujrzały przy grobie świętym dwóch Aniołów, w białych, świetlistych szatach kapłańskich. Strwożone, skupiły się w gromadkę i ukrywszy twarze w dłoniach, pochyliły głowy, nie śmiejąc się ruszyć. Wtem jeden z Aniołów tak przemówił do nich: ?Nie lękajcie się i nie tutaj szukajcie Ukrzyżowanego! Żyw jest, zmartwychwstał i nie masz Go w grobach umarłych. Oto próżne miejsce po Nim. Oznajmijcie uczniom, coście widziały i słyszały! Jezus uprzedzi ich do Galilei. Niech przypomną sobie, co powiedział im w Galilei: ?Syn człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie.” Drżąc z trwogi, uczuły jednak niewiasty radość w sercu; oglądnąwszy grób i całuny, odeszły z płaczem ku bramie, przez którą niedawno poszedł Kassius. Szły powoli, nie ochłonąwszy jeszcze ze strachu, a co chwilę zatrzymywały się i rozglądały w koło, czy nie ujrzą gdzie przypadkiem Pana i czy nie powraca Magdalena. Magdalena, jak mówiliśmy, pobiegła prosto do wieczernika i zadyszana z pośpiechu, zapukała mocno do drzwi. Uczniowie, zebrani w sali, częścią spoczywali jeszcze na łożach pod ścianami, częścią wstali już i rozmawiali ze sobą. Na pukanie Magdaleny otworzyli Piotr i Jan drzwi, a ta, nie wchodząc nawet, zawołała: ?Wzięto Pana z grobu, nie wiemy dokąd!” To rzekłszy, pobiegła zaraz spiesznie z powrotem do ogrodu. Piotr i Jan wybrali się zaraz za nią; Jan szedł prędzej i wnet pozostawił Piotra w tyle. Przemoczona nocną rosą, wbiegła Magdalena na powrót do ogrodu. Płaszcz opadł jej z głowy na barki, długie włosy rozwiązały się i opadały falą na plecy. Nie mając nikogo przy sobie, nie odważyła się Magdalena wejść zaraz do groty; zatrzymawszy się więc na skraju u wejścia, schyliła się, zaglądnęła do groty przez niżej położone drzwi, by ujrzeć grób; opadające bujne włosy odgarnęła i przytrzymała rękoma. Zaglądając tak ciekawie, ujrzała dwóch Aniołów w białych szatach kapłańskich, siedzących u wezgłowia i w nogach grobu. Równocześnie doszły jej uszu słowa: ?Niewiasto, dlaczego płaczesz?” ? Zawołała więc żałośnie: Wzięto Pana mego; nie wiedzieć, dokąd.” A widząc, że w grobie leżą tylko próżne całuny, rozglądnęła się w koło, jak gdyby spodziewała się ujrzeć gdzie Jezusa. Jakieś nieokreślone przeczucie mówiło jej, że Pan jest gdzieś blisko, a nie zbiło ją z tropu nawet zjawienie się Aniołów. Nie zastanawiając się prawie nad tym, że to Aniołowie mówią do niej, myśl jej zajęta była wyłącznie tym jednym zagadnieniem: ?Niema tu Jezusa! Gdzież jest Jezus?” Odszedłszy nieco od grobowca, zaczęła błądzić w koło, jak ktoś, co szuka trwożnie zgubionego przedmiotu. Bujne włosy rozsypały się jej po plecach na obie strony, więc usunąwszy je na prawo, ujęła w obie ręce, przygładziła trochę, odrzuciła w tył i znowu zaczęła się rozglądać. Wtem o dziesięć może kroków na wschód od grobowca, w miejscu, gdzie ogród podnosi się ku murom, ujrzała w mroku wysoką, białą postać, stojącą wśród zarośli za drzewem palmowym. Podbiegła w tę stronę i znowu usłyszała słowa: ?Niewiasto, czego płaczesz? kogo szukasz?” Magdalena myślała, że to ogrodnik, bo rzeczywiście postać ta trzymała łopatę w ręku, a na głowie miała płaski kapelusz, podobny do używanej tu kory, przywiązanej nad czołem dla ochrony od słońca, zupełnie tak, jak przedstawił mi się ogrodnik w przypowieści, którą Jezus opowiadał niewiastom w Betanii tuż przed Swą męką. Postać, zjawiająca się Magdalenie, nie była świetlistą, lecz podobną zupełnie do zwyczajnego człowieka, jakby przedstawiał się o zmierzchu, ubrany w białą suknię. Na zapytanie, kogo szuka, zawołała Magdalena natychmiast: ?Panie, jeśliś ty Go wziął, to powiedz, gdzieś Go podział? a ja Go zabiorę.” I znowu zaczęła się rozglądać, czy nie ujrzy gdzie Pana w pobliżu. Wtedy Jezus ? On to był bowiem ? rzekł zwykłym, znanym jej głosem: ?Mario!” ? Magdalena, poznawszy Pana po głosie, zapomniała o ukrzyżowaniu, śmierci i pogrzebie, upadła przed Nim na kolana i wyciągnąwszy ręce ku Jego stopom, zawołała, jak zwykła była Go dawniej nazywać: Rabboni (Mistrzu)!” Jezus powstrzymał ją jednak, wyciągnąwszy rękę przed Siebie, i rzekł: ?Nie dotykaj się Mnie! Nie wstąpiłem jeszcze do Ojca Mego. Wracaj do Mych braci i powiedz im te słowa: ?Idę do Ojca Mego i Ojca waszego, do Boga Mego i Boga waszego!” Po tych słowach znikł Jezus w jednej chwili z przed oczu Magdaleny. ? Otrzymałam objaśnienie, dlaczego Jezus zabronił Magdalenie dotykać się Go, ale już nie potrafię tego dokładnie powiedzieć; zdaje mi się, dlatego, że Magdalena z taką gwałtownością rzuciła się do uściśnięcia stóp Jego, z tym uczuciem, jakoby żył jeszcze, jak przedtem, i jakoby nić się nie zmieniło. Słowa Jezusa: ?Nie wstąpiłem jeszcze do Ojca Mego” oznaczały, jak się dowiedziałam, że jeszcze po zmartwychwstaniu nie stawił się przed Swym Ojcem niebieskim i nie podziękował Mu za zwycięstwo nad śmiercią i odkupienie ludzkości. Chciał przez to niejako powiedzieć Jezus Magdalenie, że pierwsze radości Bogu się należą, że więc i ona powinna się najpierw zastanowić i podziękować Bogu za dopełnienie tajemnicy odkupienia i zwycięstwo nad śmiercią. Gdy Jezus zniknął, podniosła się Magdalena i niepewna, sen li to był, czy jawa, pobiegła jeszcze raz do grobu. Widząc próżne całuny i aniołów, doszła wreszcie do przekonania, że rzeczywiście Jezus zmartwychwstał cudownie, więc pospieszyła do swych towarzyszek. Jezus pojawił się Magdalenie mniej więcej o godzinie pół do trzeciej. Zaledwie Magdalena się oddaliła, poszedł do ogrodu najpierw Jan, a za nim po chwili Piotr. Jan zatrzymał się u wejścia do groty, schylił się i zaglądnąwszy do środka, ujrzał, że drzwi grobu są w połowie otwarte, a całuny leżą próżne. Piotr, śmielszy, wszedł bez wahania do groty i zbliżył się do grobu, czym zachęcony Jan, odważył się także wejść do środka. Zaglądnąwszy do grobu, ujrzeli, że całuny leżą na środku zwinięte, wraz z ziołami, i owinięte opaską tak, jak zwykle kobiety składały chusty na schowanie. Chusta z twarzy leżała osobno na prawo przy ścianie, zwinięta także. Widząc to, uwierzyli zaraz obaj, że Jezus zmartwychwstał, równocześnie zrozumieli jasno odnośne słowa Jezusa i przepowiednie Pisma św., które przedtem brali tylko powierzchownie. Piotr zabrał całuny z grobu pod płaszcz, po czym opuścili obaj ogród furtką Nikodema i puścili się z powrotem do wieczernika. Jan znowu szedł prędzej, wyprzedzając Piotra. Dwaj aniołowie, którzy przez cały czas spoczywania Jezusa w grobie odbywali przy Nim jakby straż świętą, pozostali jeszcze i po zmartwychwstaniu; widziały ich niewiasty, a byli jeszcze i wtenczas, gdy obaj Apostołowie przyszli do grobu. Zdaje mi się jednak, że Piotr ich nie widział. Słyszałam, jak później Jan mówił do uczniów z Emaus, że będąc przy grobie, widział anioła. W ewangelii nie wspominał jednak o tym, pewnie z pokory, by nie dać poznać, że widział więcej, niż Piotr. Długi czas minął, nim strażnicy, leżący na ziemi bez przytomności, przyszli do siebie. Zerwali się z ziemi, strwożeni bardzo, nie umiejąc sobie zdać sprawy z tego, co zaszło. Zaraz też zabrali włócznie i płonące kagańce, ustawione dotychczas u wejścia dla oświetlenia groty, i powlekli się lękliwie do miasta przez bramę, którą wyprowadzono Jezusa. Magdalena, wybiegłszy z ogrodu, napotkała niewiasty i opowiedziała im o zjawieniu się Pana, po czym zaraz pobiegła do miasta przez pobliską bramę, niewiasty zaś zawróciły znowu ku ogrodowi. Nie doszły jednak jeszcze na miejsce, gdy pojawił się im Jezus w długiej, białej szacie, okrywającej Mu zupełnie ręce. ? Bądźcie pozdrowione, ? rzekł im, a one, drżąc, upadły, Mu do nóg. Jezus wyrzekł kilka słów, wskazał ręką w jakąś stronę i znikł. Uradowane niewiasty pospieszyły przez bramę betlejemską na Syjon, by podzielić się radosną wieścią z uczniami, zebranymi w wieczerniku. Ci nie chcieli z początku dać wiary ani im, ani Magdalenie, uważając ich opowiadania za urojenie bujnej ich wyobraźni i nie dali się przekonać aż do powrotu Piotra i Jana. Jan i Piotr ? ten ostatni skupiony bardzo i zamyślony nad dziwnymi wypadkami ? spotkali, wracając do wieczernika, Jakuba Młodszego i Tadeusza, którzy wybrali się za nimi do grobu; i im w pobliżu wieczernika pojawił się Pan, co wielce wstrząsnęło ich umysły. Piotrowi musiał także w drodze pojawić się Jezus, bo widziałam, jak nagle odmalowało się na jego twarzy wielkie wzruszenie. Jan pewnie tego nie zauważył.
Źródło: malirycerze.koszalin.opoka.org.pl

Komentarze 84 do “Zmartwychwstanie Pańskie wg widzeń bł. Anny Katarzyny Emmerich”

  1. EWA DM said

    Chrystus zmartwychwstał i żyje!!!
    Dziś można doświadczyć Bożej łaski, o którą Pan Jezus prosił, abyśmy jedno byli. Na ulicy nieznajoma kobieta pozdrowiła nas zawołaniem: „Christos woskries”, ja odpowiedziałam: „Prawdziwie zmartwychwstał”, a potem wymieniłyśmy kilka zdań o wspólnym w tym roku świętowaniu Wielkanocy.
    Życzę wszystkim błogosławionego czasu Zmartwychwstania Pańskiego.

    • Dana said

      Chrystus zmartwychwstał jest,
      Nam na przykład dan jest,
      Iż mamy z martwych powstać,
      Z Panem Bogiem królować. Alleluja!
      Leżał trzy dni w grobie,
      Dał bok przebić sobie,
      Bok, ręce, nogi obie,
      Na zbawienie tobie. Alleluja!

  2. Leszek said

    Może parę słów odniesień do dzisiejszej Ewangelii Janowej w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego AD 2014:
    Najpierw myślę b. interesujący i zaprawiony solą Bożej mądrości (Kol 4,6) fragment z homilii na tą Ewangelię św. Grzegorza Wielkiego, Papieża (VI. w):
    …Fragment Ewangelii, który, bracia, słyszeliście, co do treści historycznej jest bardzo jasny, musimy jednak krótko rozważyć jego tajemnice.
    Maria Magdalena przyszła do grobu, gdy był jeszcze mrok. Historycznie jest tu czas podany, co się zaś tyczy znaczenia mistycznego, wyraża on ducha szukającej. Maria bowiem szukała Stwórcy wszystkiego, którego widziała umarłym, co do ciała w grobie, a nie znalazłszy Go, sądziła, iż je wykradziono. Było jeszcze ciemno w jej duszy, gdy przyszła do grobu. Pobiegła szybko i przekazała wiadomość uczniom.
    Z tych najpierw pobiegli ci, których miłość była gorętsza, a mianowicie Piotr i Jan.
    ”Biegli obaj razem, lecz Jan wyprzedził Piotra i pierwszy przybył do grobu”, ale nie śmiał wejść do niego. Później zaś przybył Piotr: „I wszedł”. Co bracia, ten bieg oznacza? Czy można sądzić, iż ten tak dokładny opis ewangeliczny nie ma znaczenia mistycznego? Bynajmniej. Jan nie powiedziałby, że przyszedł, a nie wszedł, gdyby w swym lęku nie widział tajemnicy. Co bowiem Jan oznacza, jeśli nie Synagogę, a co Piotr, jeśli nie Kościół.
    Nic dziwnego, że młodszy wyraża Synagogę, a straszy Kościół. Choć bowiem Synagoga w oddawania czci Bogu jest co do czasu starsza niż Kościół, który powstał z pogan, to o ile chodzi o używanie świata, mnóstwa pogan poprzedza Synagogę, jak o tym świadczy Paweł mówiąc: „Nie pierwsze jest duchowe, lecz wprzód zmysłowe” (1Kor 15,46).
    Przez starszego, więc Piotra wyra żony jest Kościół z gmin pogańskich powstały, młodszy zaś wyraża Synagogę. Obaj biegli razem, albowiem od czasu swego powstania aż do końca pogaństwo i Synagoga biegły tąż wspólna drogą, chociaż nie z tym samym usposobieniem.
    Synagoga pierwsza przyszła do grobu, ale do niego nie weszła, choć bowiem otrzymała przykazanie Prawa i słyszała proroctwa o wcieleniu i męce Pana, jednak nie chciała wierzyć w Umarłego. Widziała bowiem Jan złożone prześcieradło, jednakże nie wszedł. Choć bowiem Synagoga z Pisma Świętego znała tajemnice, jednakże odroczyła uwierzenie w Osobę i mękę Pana, którego przedtem zapowiadała, i to długo, ujrzała obecnego, lecz nie chciała Go przyjąć i wzgardziła Jego człowieczeństwem i odmówiła wiary w to, iż Bóg przyjął śmiertelne ciało.
    To zostało powiedziane w trzynastym rozdziale Dziejach Apostolskich, gdzie – jak czytamy: widząc tłumy ludzi, którzy przybyli w następny szabat do synagogi w Antiochii Pizydyjskiej, aby słuchać słowa Bożego o Zbawicielu Jezusie Chrystusie, Synu Bożym Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym, głoszonego przez Pawła i Barnabę, Żydów na ten widok ogarnęła zazdrość i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: «Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Poganie słyszą to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego uwierzyli/przyjęli wiarę» (Dz 13,44-48; por. 19,8n). Czyż to nie znaczy, iż przybiegła, ale progu stanęła z niczym?
    „Przyszedł tedy Szymon Piotr, idąc za nim i wszedł do grobowca”, ponieważ później przybyły Kościół, powstały z pogan, poznał pośrednika między Bogiem a ludźmi, człowieka Jezusa Chrystusa (1Tm 2,5n) jako umarłego co do ciała i uwierzył, że jest On żyjącym Bogiem”.
    (źródło: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Ojcowie Kościoła komentują Ewangelie Niedzielne roku A, str.7/75; ATK, W-wa 1984). cdn

    • Leszek said

      cd.: I teraz moje przemyślenia/moja próba odniesienia się do tej Ewangelii w oparciu o powyższy komentarz św. Grzegorza Wlk., by ją osadzić w realiach naszego czasu. Ale zanim o tym, to może – teraz mi się to przypomniało – jeszcze parę słów o Szymonie Piotrze i Janie.
      Bardzo interesującą rzeczą jest to, co możemy przeczytać w Dziele wg wizji bł. A. K. Emmerich, w rozdz. ‚Ostatnia Wieczerza’ opisującym przygotowanie i jej przebieg, mianowicie:
      …Wczoraj jeszcze zapytywali uczniowie Jezusa, gdzie zechce pożywać z nimi baranka wielkanocnego. Dziś, już przed świtem zawołał Jezus do Siebie Piotra i Jana i umówił z nimi wszystko, co mieli przysposobić i urządzić do uczty paschalnej w Jerozolimie. Powiedział im, by poszli do Jerozolimy, a tam idąc pod górę Syjon, napotkają męża z dzbankiem wody (Łk 22,10n), znanego im, bo już poprzedniej Wielkanocy był on w Betanii gospodarzem Jezusa przy uczcie paschalnej; za nim mieli iść aż do domu i rzec mu tak: „Mistrz kazał ci powiedzieć, że zbliża się czas Jego i że chce obchodzić u ciebie Wielkanoc.” Potem mieli żądać, aby im pokazał wieczernik już urządzony i tam przysposobić wszystko, co potrzeba… Podczas gdy obaj Apostołowie zajęci byli w Jerozolimie przysposobieniem uczty baranka wielkanocnego, w Betanii żegnał się Jezus czule z Łazarzem, świętymi niewiastami i Matką Swą. Nauczał jeszcze na ostatek i udzielał wszystkim stosownych upomnień. Z Najśw. Matką Swą miał Jezus na osobności rozmowę, z której przypominam sobie niektóre szczegóły. I tak m ó w i ł, ż e na przyrządzenie Paschy posłał do Jerozolimy Piotra, jako uosobienie wiary, i Jana, uosobienie miłości…
      Pamiętamy, że na zadanie uczniom pytanie Pana Jezusa w okolicach Cezarei Filipowej: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”, odpowiedział (czyli złożył wyznanie wiary, ale nie sam ze siebie) Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec Mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,13-18).
      Szymon Piotr został powołany na przywódcę Kościoła na ziemi, założonego przez Pana Jezusa Chrystusa, jego (tj. tegoż kościoła) Głowę (wedle Ef 1,22b-23a; Kol 1,18a), mającego później po Jego wniebowstąpieniu utwierdzać braci w prawdziwej wierze (por. Łk 22,32).
      Natomiast takie świadectwo o Janie, wydaje sam Pan w „Poemacie Boga- Człowieka” M. Valtorty:
      …Stawszy się „synem” Matki Boga (J 19,27), nawet po tym wyróżnieniu nie wynosi się, a o Zmartwychwstaniu mówi jeszcze: „Piotr i drugi uczeń (którym Maria, siostra Łazarza, powiedziała o pustym grobie) wyszli i poszli tam… Biegli… ale ów drugi uczeń biegł szybciej od Piotra i przybył pierwszy, a pochyliwszy się ujrzał, lecz… nie wszedł…” [por. J 20,3]. Znak słodkiej pokory! On, umiłowany, wierny, pozwala Piotrowi wejść jako pierwszemu: Piotrowi, przywódcy, choć ten zgrzeszył tchórzostwem. Nie osądza go. Jest on dla niego Najwyższym Kapłanem. Pomaga mu nawet przez swą świętość. „Przywódcy” bowiem sami mogą potrzebować, a nawet potrzebują pomocy swych podwładnych. Iluż podwładnych jest lepszych od swych „szefów”! Nigdy nie odmawiajcie, o święci podwładni, litości dla „przywódców” uginających się pod brzemieniem, którego nie potrafią unieść, lub zaślepionych i upojonych oparami zaszczytów. Bądźcie, o święci poddani, Cyrenejczykami dla waszych przełożonych. Bądźcie „Janami”. Bądź nim i ty, o Mój mały Janie, bo to do ciebie mówię dla wszystkich. [Bądźcie „Janami”], którzy biegną naprzód i prowadzą „Piotrów”, a następnie z szacunku dla ich urzędu zatrzymują się, aby pozwolić im wejść. [Bądźcie „Janami”], którzy aby nie dręczyć „Piotrów”, nie potrafiących zrozumieć ani uwierzyć, dochodzą do tego – o! arcydzieło pokory! – że wyglądają sami i pozwalają, by w to wierzono, na ociągających się i niedowierzających, jak „Piotrowie”. cd(3)n

      • Leszek said

        Dopisek, o którym zapomniałem wysyłając cz. 2 mojego wpisu: Słowo Pana Jezusa o Jego umiłowanym uczniu, Janie, pochodzi z Księgi 4-ej, cz. 5. w rozdz.: http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-04-157.htm

      • Leszek said

        No i jeszcze jedna sprawa, zapomniałem na początku mojego pierwszego Wpisy dodać, że chodzi oczywiście o tą Ewangelię Janową:
        „1 Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. 2 Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. 3 Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. 4 Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. 5 A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. 6 Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna 7 oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. 8 Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. 9 Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych” (J 20,1-9)

      • Leszek said

        cd(4): A zatem dzisiaj mamy podobną sytuację co „wczoraj”.
        „Wczoraj” czyli w okresie działalności Apostołów, szerzona przez nauka Ewangelia, nauka Pana Jezusa Chrystusa napotykała jak już to było powiedziane ze strony młodego Jana – tj. Synagogi/Izraela wielkie przeszkody, prześladowania, a powstający Kościół składał się w zdecydowanej części z przyjmujących wiarę pogan, jak o tym pisze jeszcze w innym miejscu, tj. w Liście do Rzymie św. Paweł Apostoł, przywołując spełnianie się proroctw Izajasza:
        20 Izajasz zaś odważa się powiedzieć: Dałem się znaleźć tym, którzy mnie szukali, objawiłem się tym, którzy o Mnie nie pytali. 21 A do Izraela mówi: Cały dzień wyciągałem ręce do ludu nieposłusznego i opornego. (Rz 10,20n; Iz 65,1n) oraz:
        16 Na mocy danej mi przez Boga łaski jestem z urzędu sługą Chrystusa Jezusa wobec pogan sprawującym świętą czynność głoszenia Ewangelii Bożej po to, by poganie stali się ofiarą Bogu przyjemną, uświęconą Duchem Świętym. 17 Jeśli więc mogę się chlubić, to tylko w Chrystusie Jezusie z powodu spraw odnoszących się do Boga. 18 Nie odważę się jednak wspominać niczego poza tym, czego dokonał przeze mnie Chrystus w doprowadzeniu pogan do posłuszeństwa [wierze] słowem, czynem, 19 mocą znaków i cudów, mocą Ducha Świętego. Oto od Jerozolimy i na całym obszarze aż po Illirię dopełniłem [obwieszczenia] Ewangelii Chrystusa. 20 A poczytywałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogo innego, 21 lecz zgodnie z tym, co napisane: «Ci, którym o Nim nie mówiono, zobaczą Go, i ci, którzy o Nim nie słyszeli, poznają Go» (Iz 52,15). (Rz 15,16-21)
        To proroctwo Izajasza odnosi się też i dokonuje się w naszych czasach, w których Pan posyła na świat wielu swych wybranych narzędzi, proroków (zob. Jl 3,1n), którzy prowadzeni przez Ducha Świętego, Ducha Prawdy w różnych częściach świata aktualizują nam w różnych przesłaniach, Orędziach zbliżający się czas drugiego przyjścia Pana na Końcu Czasów i tego co to przyjście poprzedzi i z czym się będzie wiązać. Przez nich mówi Pan Jezus, Matka Boża, ale niestety nie daje im się wiary, są prześladowani i z trudem znajduję akceptację Kościoła czyli Hierarchii kościelnej, kapłanów czyli dzisiejszego Szymona Piotra; czyli jest w nich jak ongiś prześladowany sam Pan, Duch Święty. Ale za to dają im wiarę i są do nich lepiej usposobieni poganie naszych czasów za łaską Pana. cd(5)n

    • Leszek said

      cd(3): Jeśli wg św. Grzegorza Wlk. Jan wyobraża Synagogę, Izraela/synów Izraela, do których należało przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice (wedle Rz 9,4), zaś Szymon Piotr: Nowy Izrael Boży – Kościół, z Sakramentami Świętymi, Ewangeliami i Pismami Nowego, zawierającymi proroctwa i obietnice Boże, Tradycją; to kim jest i kogo wyobrażają/przedstawiają dzisiaj, w naszych czasach, w Czasie KOŃĆA CZASÓW: Jan i Szymon Piotr?
      Myślę, że wspólnym mianownikiem łączącym Jana i Szymona Piotra są proroctwa i obietnice Boże, dot. pierwszego już dokonanego historycznie w czasie zwanym Pełnią Czasów (Ga 4,4n!: św. Paweł w tym miejscu mówi też o przybranym synostwie Bożym) przyjścia na świat Wcielonego Boga-Człowieka Jezusa Chrystusa, a także Jego drugiego Przyjścia w chwale na Końcu Czasów (rzecz jasna nie chodzi tu przyjście Pana na koniec świata), które jest we drzwiach, o czym też niezawodnie świadczą aktualizujące, spełniające się na naszych oczach biblijne znaki. O tym przyjściu, tak mówi Matka Boża w jednym ze swych Orędziu do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, mianowicie w Orędziu nr 166 zatyt. «Jego Drugie Przyjście» z 24.12.1978r.:
      …Jego drugie przyjście będzie podobne do pierwszego., Moi najmilsi synowie. Powrót Jezusa w chwale – przed Jego Ostatecznym przyjściem na Sąd Ostateczny – podobny będzie do Jego narodzenia się w te Świętą Noc. Godzina ta należy jednak do tajemnic Ojca (por. Dz. 1,6n). Świat będzie całkowicie ogarnięty ciemnością negacji Boga, uporczywego odrzucania Go i buntu przeciwko Jego prawu Miłości…
      Podobne ciemności będą panowały w Kościele, który (w zdecydowanej swej części) pogrąży się w wielkim odstępstwie, apostazji, zapowiadanym przez Pisma, ale też przez Matkę Bożą w Fatimie.
      W treści dzisiejszej św. Ewangelii mowa jest o tym, że biegnąc Jan wyprzedził Szymona Piotra i pierwszy przybył do Grobu Pańskiego. Otóż moja uwagę zwróciło słowo ‘wyprzedził’, które skojarzyło mi się z miejscem 1-go Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan, gdzie zostało ono użyte, w kontekście oczekiwania drugiego Przyjścia Pana Jezusa (zob. 1Tes 4,13nn). Nauka, prawda o tym przyjściu była bardzo żywa w Kościele Pierwotnym (przypominam wyobrażanym przez Szymona Piotra) i należała do podstawowych elementów Ewangelii, którą szerzyli apostołowie. Była ona i jest wyrazem nadziei chrześcijańskiej. W komentarzu do tego fragmentu Listu św. Pawła do Tesaloniczan, ks. prof. Seweryn Kowalski pisał m.in. tak: „Wedle pojęć żydowskich te dwa momenty: przyjście Mesjasza i „koniec czasów”, były ściśle ze sobą złączone. Z przyjściem Mesjasza kończy się „wiek obecny” (tj. czas pierwszego nieba i pierwszej ziemi: wedle Ap 21,1 – dop. mój) i rozpoczyna „wiek przyszły” (tj. czas nastania na ziemi Królestwa Bożego, Ery Pokoju czyli czasu Nowego Nieba i nowej Ziemi: wedle Ap 21,2-5; Tb 14,5-7; Ps 102,23; Iz 2,2n i 11,1nn i 65,17nn; Jr 16,16 i 23,8; Oz 2,20 i 11,10n i … – dop. mój). „Wiek przyszły” zaś stanowi/stanowić będzie zupełną odmianę i przemianę (Dz 3,21) wszystkich stosunków na świecie” – tyle z tego komentarza (źródło: „Pismo Święte Nowego Testamentu” w tłumacz. z języka greck. z objaśnieniami tekstu ks. prof. Seweryna Kowalskiego, str. 531/532; Instytut wydawniczy PAX, W-wa 1983). cd(4)n

    • Leszek said

      cd(4): A zatem dzisiaj mamy podobną sytuację co „wczoraj”.
      „Wczoraj” czyli w okresie działalności Apostołów, szerzona przez nauka Ewangelia, nauka Pana Jezusa Chrystusa napotykała jak już to było powiedziane ze strony młodego Jana – tj. Synagogi/Izraela wielkie przeszkody, prześladowania, a powstający Kościół składał się w zdecydowanej części z przyjmujących wiarę pogan, jak o tym pisze jeszcze w innym miejscu, tj. w Liście do Rzymie św. Paweł Apostoł, przywołując spełnianie się proroctw Izajasza:
      20 Izajasz zaś odważa się powiedzieć: Dałem się znaleźć tym, którzy mnie szukali, objawiłem się tym, którzy o Mnie nie pytali. 21 A do Izraela mówi: Cały dzień wyciągałem ręce do ludu nieposłusznego i opornego. (Rz 10,20n; Iz 65,1n) oraz:
      16 Na mocy danej mi przez Boga łaski jestem z urzędu sługą Chrystusa Jezusa wobec pogan sprawującym świętą czynność głoszenia Ewangelii Bożej po to, by poganie stali się ofiarą Bogu przyjemną, uświęconą Duchem Świętym. 17 Jeśli więc mogę się chlubić, to tylko w Chrystusie Jezusie z powodu spraw odnoszących się do Boga. 18 Nie odważę się jednak wspominać niczego poza tym, czego dokonał przeze mnie Chrystus w doprowadzeniu pogan do posłuszeństwa [wierze] słowem, czynem, 19 mocą znaków i cudów, mocą Ducha Świętego. Oto od Jerozolimy i na całym obszarze aż po Illirię dopełniłem [obwieszczenia] Ewangelii Chrystusa. 20 A poczytywałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogo innego, 21 lecz zgodnie z tym, co napisane: «Ci, którym o Nim nie mówiono, zobaczą Go, i ci, którzy o Nim nie słyszeli, poznają Go» (Iz 52,15). (Rz 15,16-21)
      To proroctwo Izajasza odnosi się też i dokonuje się w naszych czasach, w których Pan posyła na świat wielu swych wybranych narzędzi, proroków (zob. Jl 3,1n), którzy prowadzeni przez Ducha Świętego, Ducha Prawdy w różnych częściach świata aktualizują nam w różnych przesłaniach, Orędziach zbliżający się czas drugiego przyjścia Pana na Końcu Czasów i tego co to przyjście poprzedzi i z czym się będzie wiązać. Przez nich mówi Pan Jezus, Matka Boża, ale niestety nie daje im się wiary, są prześladowani i z trudem znajduję akceptację Kościoła czyli Hierarchii kościelnej, kapłanów czyli dzisiejszego Szymona Piotra; czyli jest w nich jak ongiś prześladowany sam Pan, Duch Święty. Ale za to dają im wiarę i są do nich lepiej usposobieni poganie naszych czasów za łaską Pana. cd(5)n

    • Leszek said

      cd(5): Wyraźnie o tym mówi Pan Jezus choćby np. w tych oto dwóch miejscach „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden:
      1. … Jak żebrak wzywam was przez cały dzień, wyciągając do was Moje Ręce (por. Iz 65,2!; Rz 10,21), aby was podnieść i uzdrowić, wy zaś ignorujecie Mnie i odrzucacie. Moje Oczy i Oczy Mojej Matki osłabły z cierpienia. Moje pokryte Ranami Ciało jest nie do poznania. Wszystko, o co was proszę, to Pokój i Miłość, wy jednak wzbraniacie się przed usłyszeniem Moich Błagań… Przyszedłem najpierw do S w o i c h, lecz z n o w u zostałem przez nich odrzucony i wzgardzony (J 1,11), byłem prześladowany. Odrzuciliście Mnie, traktując Mnie jak błazna (Łk 22,63-65; J 19,2n). Zdradziliście Mnie… Z powodu waszej zdrady wylałem z Moich Oczu wszystkie łzy. Wasze okrucieństwo przeszyło całą Wieczność, wprawiając niegodziwością nawet demony w osłupienie… Zaprowadziłem cię do Moich, lecz stłumili Mój Głos bojąc się, że ukażą się w Świetle i że ujawni się ich wina (J 3,19-21). Ponieważ tłumią Mój Głos i n i e p r z y j m u j ą Mego Ducha Prawdy, sprawię, że ich grzechy zostaną ukazane przez obcych. Sprawię, że Mój Głos zabrzmi jak trąba na dachach waszych domów…
      Przyjęli Mnie obcy, którzy Mnie nigdy nie znali. Zapukałem do ich drzwi i pozwolili Mi wejść. Pomimo swej biedy dzielili ze Mną swój posiłek. Z powodu swej nędzy nie szukali Mnie, a jednak Mnie znaleźli. Ukazałem im Rany zadane Mi przez Moich najlepszych przyjaciół. Widząc Moje Rany uklękli przed Nimi, poruszeni ich głębią, brutalnością, z jaką potraktowano Moje Ciało. Ich serca stopiły się jak wosk. Mój Głos rozszerzać będą obcy i kiedy usłyszycie Jego Echo, wiedzcie, że pochodzi ode Mnie. Będę wysławiany przez obcych, którzy nigdy Mnie nie szukali. Zostanę uwielbiony przez tych, którzy nigdy Mnie nie znali, i stanę się ich Mistrzem (Iz 65,1n). Będę ich nauczał i rozproszę ich błędy. Będę ich przekonywał i zrozumieją Mnie. To oni uleczą Moje Rany.
      Jestem Pasterzem i zgromadzę Moje baranki, zostały bowiem uderzone i rozproszone przez swych pasterzy. Och, Vassulo, wszystko to wkrótce się spełni… (15.11.1988, z Zeszytu 29)

      • Leszek said

        2. …A teraz wy, którzy przychodzicie z Mojego Własnego Domu i którzy mówicie: «Prorocy ci prorokują kłamstwa w Imieniu Boga. To nie Bóg ich przysłał: ich przepowiednie wymierzone są w tych, których On najbardziej kocha!» Do was mówię: Prorocy, których Ja nie przysyłałem, a którzy prorokują w Moim Imieniu, ogłaszają wam jedynie nadejście dobrych rzeczy (Jr 23,17). Moi prorocy, należący do Mnie, przysyłani są, aby pośród zamętu ogłaszać: «Nawracajcie się! Gniew Boży bowiem zapali ogień, który was pochłonie!» Lecz wy nie słuchacie, bo uważacie Moje wezwania za groźbę. Kiedy oni ogłaszają z boleścią: «Nawracajcie się! Niszczyciel bowiem zadomowił się już w każdym mieście i nikt z was nie umknie! Dolina stała się obecnie wielkim grobowcem. Nawracajcie się! W przeciwnym razie również wy w niej umrzecie!» Wy nie słuchacie.
        A ty, który nie wierzysz, czyż nie czytałeś: «Kto napomnienie lubi, kocha mądrość, kto nagan nie znosi, jest głupi» (Prz 12,1). …nadal uznajecie Mój Niebieski Znak za groźbę… Niech będzie błogosławiony ten, kto kosztuje Mojej Niebieskiej Manny, będącej Pokarmem {z przypisu: Pokarmem jest tu Duch Święty, poznanie duchowe, Mądrość. Hebrajczycy nosili niebieską mannę w naczyniu umieszczonym w Arce Przymierza (Hbr 9, 4)} waszego zbawienia: zostanie przyjęty do Mego Królestwa, aby dzielić Moją Chwałę… Ja jeden jestem Mądrością. To Ja, Bóg, przemawiam do was. A dziś bardziej niż kiedykolwiek naznaczam was wszystkich pieczęcią Mojego Świętego Ducha. Otwórzcie wasze serca, aby przyjąć duchowe błogosławieństwa, które bez przerwy zlewam na was z Nieba. Jako r e s z t a świętych rozpoznajcie Mój Tron, rozpoznajcie ten wielki i cudowny Znak Syna Człowieczego i przyłączcie się do hymnu świętych, śpiewając:
        «Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu, Panie, Boże wszechwładny!
        Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi, o Królu narodów!» (Ap 15,3)
        Królu od początku, któż jest jak Ty? Tylko Ty jesteś Święty.
        A teraz pierwsi staną się ostatnimi, a ostatni – pierwszymi (Mt 19,30)
        Objawiłeś się tym, którzy Cię nie szukali.
        Ukazałeś Twój Tron tym, którzy nigdy nie czcili Twojego Imienia (Iz 65,1n).
        To właśnie o n i przychodzą teraz Cię czcić i oddawać Ci chwałę.
        Z Ust Twojego Ducha nauczyli się wypowiadać Ci uwielbienia. To o n i pozostaną Ci wierni. Ty zaś, który jesteś Barankiem i siedzisz na Tronie,
        będziesz ich Pasterzem i zaprowadzisz ich do źródeł wody żywej (Ap 7,9-17)
        Oni zostali ocaleni, aby być pierwocinami dla Ciebie – naszego Boga i dla Ciebie – Baranka (Ap 14,4).
        Mój Święty Duch zgromadzi osłabionych i przyprowadzi razem tych, którzy się zagubili. Zostaną wszczepieni we Mnie, aby na nowo oddawać cześć Mojemu Świętemu Imieniu i odnowić Moje Królestwo na ziemi… (28.12.1993, z Zeszytu 70)

    • Leszek said

      W podsumowaniu:
      dzisiejszym młodym Janem: jest i będzie ta wielka część Kościoła Katolickiego (zarówno duchowni jak i wierni), która idzie w kierunku wielkiego odstępstwa i opowie się za nim (jak, o tym mówi Matka Boża w Orędziach do Jej umiłowanych synów, Kapłanów czy np. Pan w Orędziach Marii miłosierdzia Bożego z Irlandii);
      zaś Szymonem Piotrem: nowy, całkowicie odnowiony Kościół, odbudowany przez Pana przy współpracy z Resztą wierną Jego nauczaniu, depozytowi wiary.

      • Atanazy said

        Trudno jest Jana, który wiernie trwał pod krzyżem, uczynić figurą lub symbolem odszczepieńców. Jan = wierny do końca.

        • Leszek said

          Nie chodzi o samą osobę Jana, lecz o figurę kogo wyobraża, tak jak o tym pisał św. Grzegorz Wielki w pierwszym moim wpisie w poz. 2.
          A ten mój ostatni trzeba czytać na tle całości. Pozdr. Wesołego allelluja

      • Dana said

        Święty Jan opierał głowę na piersiach Chrystusa – czyli że był bliski Jego sercu. Święty Jan jako pierwszy zrozumiał tajemnicę Serca Pana Jezusa i z tego źródła czerpał głęboką wiedzę o Bóstwie Chrystusa.

        Święty Jan doskonale i wyjątkowo odpowiedział miłością na miłość Mistrza przez swą niewinność, przez swą wierność, która się nie zachwiała nawet wtedy, gdy wszyscy opuścili Zbawiciela, przez swoje wyznanie;

        celem jego ewangelii i listów było przede wszystkim dać świadectwo, że Jezus jest Synem Bożym i prawdziwym Bogiem
        Miłość i żarliwość świętego Jana były tak wielkie, że Pan Jezus nadał mu przydomek „Boanerges” czyli „Syn gromu”. Odwzajemniona, żarliwa miłość świętego Jana do Jezusa wysłużyła mu największy z darów, jaki powierzył Chrystus Pan swemu umiłowanemu Apostołowi – Jego Najświętszą Matkę. „”Jezus, zobaczywszy Matkę i ucznia, którego miłował, mówi do Matki: „Niewiasto, oto twój syn”. Potem mówi uczniowi: „Oto twoja Matka”. I od tej chwili uczeń wziął ją do siebie.

        • Leszek said

          Dano! Jak odpowiedziałem powyżej Atanazemu, tak i Tobie odpowiadam, że nie chodziło mi o samą osobę św. Jana Apostoła, lecz o jego figurę, tak jak o tym mówił w swej homilii św. Grzegorz Wielki w moim pierwszym wpisie w poz.2. i do tej figury nawiązywałem w odniesieniu do naszych czasów.
          Ten końcowy wniosek w podsumowaniu trzeba czytać na tle całości.
          Nie wolno nam zapominać, że ten sam Jan w wizjach/widzeniach opisanych w Apokalipsie ntt. stanu świata i Kościoła też i w Końcu Czasów ( o czym też wspominałem w częściach mojego wpisu). Pozdr. w Panu i Wesołego alleluja.

        • Atanazy said

          Skoro św. Grzegorz Wielki tak napisał, to znaczy, że tak jest.

          Skojarzenie wydaje mi się jednak abstrakcyjne. Nie umiem pod postacią św. Jana Apostoła widzieć tego, co dostrzegł św. Grzegorz Wielki, objaśniając znaczenia tamtej perykopy w kontekście historii zbawienia i losów Kościoła i świata.

        • Dana said

          Św. Jan należał do trzech wybranych uczniów Jezusa. Nie tylko bowiem św. Jan poszedł pierwszy za Jezusem, ale zostawił po nim najpokaźniejsze świadectwo spośród Dwunastu: w Ewangelii, w trzech Listach i w Apokalipsie.Uważany jest za najmłodszego z apostołów i umiłowanego ucznia Chrystusa

          „Wy młodzi jesteście przyszłością i nadzieją tego świata..”- mówił Jan Paweł II.
          Młodzi byli uprzywilejowanymi rozmówcami i adresatami przesłania Jana Pawła II w czasie całego pontyfikatu. Przeszedł on do historii jako pierwszy papież, który osobno spotykał się z młodymi, przemawiał do nich podczas każdej ze swych pielgrzymek, zainicjował Światowe Dni Młodzieży, które stały się jednym ze znaków rozpoznawczych jego pontyfikatu.

      • Gossja said

        Dla mnie również, pomimo największych starań, ten przeskok umysłowy jest stanowczo zbyt odległy. Oraz nie specjalnie kupuję różnicę pomiędzy Osobą sw. Jana i jego figurą. Ja prosta baba jezdem i proszę do mnie mówić prosto i w taki sposób, aby wnioski z tego wyciągnięte miały wymiar praktyczny. Słowa dla samych słów w niczym mi nie są pomocne.

  3. cox said

    Czytałem kilka razy to dzieło. Jest bardzo piękne! Żeby dobrze zrozumieć to, co opisuje bł Anna Katarzyna muszę je przeczytać jeszcze kilka razy.

  4. Antysyjonista said

    Wkleję cytat z książki Totalna wojna informacyjna Autor Józef Kossecki strona 10, ,..Naród może przejść z jednej wiary na drugą, jeżeli stanie przed alternatywą: zmiana wierzeń lub eksterminacja. Jednostki upierające się przy starej wierze zostaną zniszczone. Aby doprowadzić ludzi do nawrócenia się na nową wiarę, trzeba zmusić ich do udziału w publicznych ceremoniach i narzucić im język nowej wiary. Kontrwywiad
    musi być przy tym stale czujny i uważać na opierające się elementy. Nowa wiara zostanie powszechnie przyjęta tylko wtedy, gdy pokonana wiara pozbawiona jest wszelkich środków oddziaływania.
    Gdyby jednak szybkie i masowe nawracanie wymagało nazbyt intensywnych działań wojennych, ten sam rezultat można by osiągnąć tolerując starą wiarę, lecz równocześnie dając nawej szereg istotnych przywilejów. Podbity naród zachowuje w skromnym zakresie swą starą wiarę i zwyczaje, lecz tylko w życiu prywatnym. Wszelki udział natomiast w życiu publicznym, politycznym, kulturalnym lub ekonomicznym
    uwarunkowany jest przyjęciem nowej wiary. W ten sposób członkowie społeczeństwa, wybijający się w procesie bogacenia się, zdobywania władzy lub nauki, w ciągu kilku generacji stają się wyznawcami nowej wiary. To, co pozostaje ze starej, to przesądy pozbawione wszelkiej mocy i majestatu.”
    Przecież to wszystko to opis obecnej rzeczywistości oraz przyszłych wydarzeń i sposobów realizacji Nowego Porządku Światowego. Także to nie jest tak że ludzie nie widzą co się dzieje obecnie oraz co będzie w przyszłości wszystko jest dobrze opisane w jaki sposób manipuluje się społeczeństwem. Wniosek jest tylko 1 w Polsce wprowadzą NOWĄ RELIGIĘ Antychrysta a osoby które będą jej przeciwne pozbawi się środków do życia i wyeliminuje fizycznie. Najpierw straszą grożbą zagłady atomowej ze strony Rosji aby wprowadzić swoją Nową Religię chociaż wątpię żeby im to wyszło bo większość katolików to mieszkańcy wsi i małych miasteczek którzy mają jeszcze swoje pola więc głodem ich nie wezmą pozostaje tylko eliminacja fizyczna ale na wykonanie jej mają za mało chętnych Polaków a wątpię żeby ryzkowali obcymi wojskami bo to jest zagrożenie obrócenia się przeciwko Nowej Religii Antychrysta. Także jednak nie jest tak żle trzeba pamietać że świat rządzi się zasadą asymetrii czyli jesli komuś zrobisz zło to ono do Ciebie powróci właśnie o tym uczył Jezus aby wybaczać a nie mścić się bo wybaczając wzmacniamy swoimi działaniami dobro zamiast zło.

  5. Powiew ze wschodu said

    Litania do Pana Jezusa Zmartwychwstałego
    za: Stefan Witwicki, Ołtarzyk Polski, 1843; cit. per: opr. Kazimierz Wójtowicz CR, „RESURRECTIONEM TUAM CONFITEMUR – modlitewnik zmartwychwstańca”, Kraków 2006
    Do wezwań litanijnych należy dodać jedną z poniższych
    próśb: dopomóż nam zmartwychwstać
    doprowadź nas do zbawienia
    naucz nas miłości
    obdarz nas pokojem
    przyjdź Królestwo Twoje
    umocnij nas w wierności
    zmiłuj się nad nami

    Kyrie, eleison. Chryste, eleison. Kyrie, eleison.
    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże,
    Duchu Święty, Boże,
    Święta Trójco, Jedyny Boże,
    Jezu, który przebywając z uczniami w Galilei, rzekłeś
    do nich, iż będziesz wydany w ręce ludzi i zabiją
    cię, ale trzeciego dnia zmartwychwstaniesz (por. Mt 17, 22-23), zmiłuj się nad nami.
    Jezu, który wchodząc do Jerozolimy, wziąłeś osobno
    Dwunastu i rzekłeś im powtórnie, że będziesz skazany
    na śmierć, i wydany na wyszydzenie, ubiczowanie
    i ukrzyżowanie, ale trzeciego dnia zmartwychwstaniesz (Mt 20, 17-19),
    Jezu, który niewierzących w zmartwychwstanie
    saduceuszów uczyłeś, że błądzą, nie znając Pisma ani
    mocy Bożej, bo Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych (Mt 22, 29-32),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu, idąc z dwoma
    uczniami do Emaus wykładałeś im Pisma, a potem
    w gospodzie zająwszy z nimi miejsce u stołu, wziąłeś
    chleb, odmówiłeś błogosławieństwo, połamałeś
    go i dawałeś im (Łk 24, 13. 27. 30),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu, ukazałeś się jedenastu
    uczniom w Galilei na górze, gdzie nakazałeś
    im iść i nauczać wszystkie narody, udzielając im chrztu
    w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego (Mt 28, 16. 19),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu stanąłeś pośrodku
    uczniów, pokazałeś im ręce i bok, a potem tchnąłeś
    na nich Ducha Świętego i udzieliłeś im władzy odpuszczania
    i zatrzymywania grzechów (J 20, 19. 22-23),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu ukazałeś się Tomaszowi,
    i rzekłeś do niego: „podnieś rękę i włóż ją
    do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem lecz wierzącym” (J 20, 27),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu będąc wśród
    uczniów, rzekłeś do nich: „błogosławieni którzy nie
    widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu ukazałeś się
    uczniom nad Morzem Tyberiadzkim i zaskoczyłeś ich
    cudem obfitego połowu wielkich ryb (J 21, 1. 11),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu stanąwszy na
    brzegu morza, dałeś się rozpoznać najpierw przez
    umiłowanego ucznia, a potem sprawiłeś że Piotr usłyszawszy,
    że: to jest Pan, rzucił się w morze, (J 21, 4. 7),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu dla uczniów
    umęczonych nocną pracą przygotowałeś śniadanie,
    podając im pieczoną rybę i chleb (J 21, 13. 15),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu trzykrotnie pytając
    Piotra czy Cię miłuje, rzekłeś mu: „paś owce moje, paś baranki moje”, a potem powiedziałeś mu jaką
    śmiercią uwielbi Boga (J 21, 16. 19),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu wobec uczniów
    uczyniłeś wiele innych znaków i cudów, których nie
    zapisano w ewangeliach (J 20, 30),
    Jezu, który czterdziestego dnia po zmartwychwstaniu
    wyprowadziwszy uczniów ku Betanii, pobłogosławiłeś
    ich, rozstałeś się z nimi i zostałeś uniesiony
    do nieba (Łk 24, 50-51),
    Jezu, który po zmartwychwstaniu zostałeś wzięty
    do nieba i zasiadłeś po prawicy Boga Ojca wszechmogącego,
    skąd przyjdziesz sądzić żywych i umarłych (Mk 16, 19),
    Jezu, o którego zmartwychwstaniu Piotr, zaraz po
    zesłaniu Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy powiedział:
    „Tego Jezusa, którego przybiliście rękami
    bezbożnych do krzyża i zabiliście, wskrzesił Bóg, a my
    wszyscy jesteśmy tego świadkami” (Dz 2, 23. 32),
    Jezu, którego mocą Piotr Apostoł w Jafie nakazał
    umarłej Tabicie powstać i otworzyć oczy, a ona
    otwarła oczy i usiadła, i wszyscy ujrzeli ją żywą (Dz 9, 40-41),
    Jezu, którego mocą Paweł Apostoł w Troadzie przywrócił
    do życia młodzieńca imieniem Eutych, który
    zasnąwszy podczas jego kazania, spadł z trzeciego
    piętra i znaleziono go martwego (Dz 20, 9),
    Jezu, o którym Apostoł Paweł uczył Rzymian, że
    przez chrzest zostaliśmy razem z nim pogrzebani po
    to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus
    powstał z martwych dzięki chwale Ojca (Rz 6, 4),
    Jezu, o którym Apostoł Paweł zapewnia Koryntian,
    iż umarłeś za nasze grzechy, zostałeś pogrzebany i zmartwychwstałeś trzeciego dnia, a potem
    ukazałeś się Kefasowi, Dwunastu, następnie więcej
    niż pięciuset braciom równocześnie, dalej Jakubowi,
    wszystkim Apostołom i w końcu jemu samemu, jako
    „poronionemu płodowi” (1 Kor 15, 3-8),
    Jezu, o którego zmartwychwstaniu Apostoł Paweł
    w Liście do Koryntian pisze: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał,
    daremne jest nasze nauczanie, próżna
    jest także wasza wiara” (1 Kor 15, 14),
    Jezu, którego zmartwychwstanie Apostoł Paweł
    w Liście do Tesaloniczan, kładzie jako fundament zmartwychwstania
    wszystkich wiernych (1 Tes 4, 14),
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
    Strzeż nas, Panie, jak źrenicę oka.
    Pod cieniem skrzydeł twoich obroń nas.
    Módlmy się: Wszechmogący Boże, zmartwychwstanie
    i wniebowstąpienie Twego Syna jest wywyższeniem
    ludzkiej natury, spraw, abyśmy pełni świętej
    radości składali Tobie dziękczynienie i utwierdź naszą
    nadzieję, że po zakończeniu naszej ziemskiej wędrówki
    zmartwychwstaniemy i połączymy się z Nim
    w chwale. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha
    Świętego Bóg przez wszystkie wieki wieków.
    Amen.

    http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4376&Itemid=37

  6. MamOczy said

    Zmartwychwstał Pan ALLELUJA !

  7. Apostoł Różańca said

    Wesołych, zdrowych i rodzinnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla wszystkich Czytelników i Admina, niech Zmartwychwstały Pan umacnia nas w wierze, nadziei i miłości! Alleluja!

  8. Powiew ze Wschodu said

    Dwa CME w drodze na Ziemię, możliwe zorze polarne nawet w Polsce
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/dwa-cme-w-drodze-ziemie-mozliwe-zorze-polarne-nawet-w-polsce
    Ostatnia wysoka aktywność słoneczna nie przejdzie obojętnie w stosunku do naszej planety. W ciągu najbliższych dwóch dni czekają nas dwie burze geomagnetyczne, z czego druga będzie dużo silniejsza i może spowodować występowanie zórz polarnych w Polsce.

  9. Pro Publico Bono said

    Czcigodni uczestnicy Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę!

    Życzymy Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania!
    Zbawienie przyszło przez Krzyż…
    Obyśmy nigdy nie zapomnieli o tej ogromnej Tajemnicy – do Życia droga wiedzie
    przez cierpienie i radość Zmartwychwstania.

    Zapraszamy już dziś na najbliższe czuwanie na Jasnej Górze
    http://wp.me/p3vwgV-ur

    a także na coroczny MARSZ PATRIOTÓW 3 Maja w Warszawie, który będzie
    poprzedzony w wigilię święta Matki Boskiej Królowej Polski KONCERTEM „Pieśń
    Patriotów Królowej Polski” 2 Maja na Polach Elekcyjnych na Woli.
    O godz. 15.30 przed Koncertem Mszę Świętą w kościele św. Józefa na ul. Deotymy i
    kazanie wygłosi ks. Stanisław Małkowski.
    http://wp.me/p3vwgV-uw

    Serdecznie prosimy o przekazanie tej wiadomości innym osobom – pokażmy,
    że jako Polacy możemy się świetnie bawić i modlić do naszej Królowej –
    Bogarodzicy bez konieczności wikłania się w oficjalne, często bezbożne, wyśmiewające
    nasz patriotyzm parady i uroczystości.

    do zobaczenia 1-3 Maja 2014 na III Pielgrzymce Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

    Jadwiga Lepieszo
    505 075 818
    Sekretariat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

    vv http://nl.triger.com.pl/nl_usun.php?NL=9c98e52a4e

  10. Powiew ze Wschodu said

    W Murmańsku ostatniej nocy spadł meteoryt

  11. Pro Publico Bono said

    Czcigodni uczestnicy Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę!

    Życzymy Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania!
    Zbawienie przyszło przez Krzyż…
    Obyśmy nigdy nie zapomnieli o tej ogromnej Tajemnicy – do Życia droga wiedzie
    przez cierpienie i radość Zmartwychwstania.

    Zapraszamy już dziś na najbliższe czuwanie na Jasnej Górze
    http://wp.me/p3vwgV-ur

    a także na coroczny MARSZ PATRIOTÓW 3 Maja w Warszawie, który będzie
    poprzedzony w wigilię święta Matki Boskiej Królowej Polski KONCERTEM „Pieśń
    Patriotów Królowej Polski” 2 Maja na Polach Elekcyjnych na Woli.
    O godz. 15.30 przed Koncertem Mszę Świętą w kościele św. Józefa na ul. Deotymy i kazanie wygłosi ks. Stanisław Małkowski.
    http://wp.me/p3vwgV-uw

    Serdecznie prosimy o przekazanie tej wiadomości innym osobom – pokażmy,
    że jako Polacy możemy się świetnie bawić i modlić do naszej Królowej – Bogarodzicy bez konieczności wikłania się w oficjalne, często bezbożne, wyśmiewające
    nasz patriotyzm parady i uroczystości.

    do zobaczenia 1-3 Maja 2014 na III Pielgrzymce Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

    Jadwiga Lepieszo
    505 075 818
    Sekretariat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

    http://nl.triger.com.pl/nl_usun.php?NL=9c98e52a4e

  12. Powiew ze Wschodu said

    Jesteśmy w trakcie Nowenny do Miłosierdzia Bożego

    Tuż za miedzą mam niemal wojnę domową warto do nowenny dołączyć poniższy akt.

    Akt poświęcenia Polski Miłosierdziu Bożemu

    Boże Miłosierny – Stwórco Wszechświata – Boże Ojców naszych – Ojcze Przedwieczny! Spójrz okiem Miłosiernej Opatrzności Twej na wyciągnięte błagalnym gestem ręce Twojego ludu polskiego. W poczuciu naszej nędzy – z nieograniczona, ufnością uciekamy się do Twego Miłosierdzia i prosimy o łaskę przebaczenia za grzechy naszego Narodu.

    W tej chwili wpatrzeni oczyma dusz naszych w Twój święty Majestat padamy na kolana, wyznając w pokorze, żeśmy prochem i nicością, a grzechy nasze bez liczby.

    Za wszystkie łaski i dary Twoje, Boże Miłosierny, myśmy Ci zapłacili zdradą Twych świętych przykazań, zdeptaniem Przenajświętszej Krwi Jezusa Chrystusa.

    Tak, Ojcze nasz, zgrzeszyliśmy i zawiniliśmy! Ale ponieważ objawiłeś nam, o Boże, że Miłosierdzie Twoje nie zna granic, przeto wołamy z ufnością: Jezu Miłosierny, Zbawicielu nasz – Miłosierdzia… Miłosierdzia… Miłosierdzia… Miłosierdzia nad Narodem naszym! W pokorze serca naszego -Twemu sercu oddajemy na zawsze wszystkie polskie rodziny – młodzież polską – naszą ukochaną Ojczyznę. O dobry panie Boże, Ojcze nasz, Jezu Chryste Odkupicielu i Bracie nasz, miej Miłosierdzie nad naszą Ojczyzną, naszą nędzą. Twego Miłosierdzia wzywamy, bo ono jest jedyną nadzieją naszą. Twemu Miłosierdziu polecamy i poświęcamy nasz biedny Naród, skłócony nienawiścią Kaina i pychą szatana. Daj nam proszącym łaskę, byśmy zrozumieli swe posłannictwo w dziejach, byśmy poprawili się z grzechów, byśmy z całym przekonaniem i w duchu szczerości praktykowali Twoje i Kościoła Twego przykazania!

    Daj moc ducha polskim rodzicom w misji rodzicielskiej i wychowawczej. Daj młodzieży polskiej całą głębię wiary naszych praojców. Dokonując tego aktu poświęcenia i oddania Twemu Miłosierdziu, wołamy: Boże, daj Ojczyźnie naszej i światu całemu tak upragniony pokój – pokój w duszy i sercach – pokój między wszystkimi narodami.

    O Jezu, w dzień przyjścia Twego nie bądź nam sędzią, ale Ojcem Miłosierdzia. (Wszyscy powtarzają). Miłosierdzie Boże, ufamy Tobie! (trzy razy) Jezu, ufam Tobie! (trzy razy).

    Tekst tego Aktu jego autor – sługa Boży ks. Michał Sopoćko, spowiednik i kierownik duchowy św. siostry Faustyny – osobiście ofiarował tuż przed śmiercią (1975) swojej bratanicy, s. Bernadecie Sopoćko, podczas odwiedzin w Białymstoku. Siostra Bernadeta przekazała go swojej przełożonej generalnej w Gorzowie Wlkp.

    • EWA DM said

      Miły Powiewie, to bardzo cenna wskazówka. Wobec ciężkiej sytuacji wewnętrznej i zewnętrznej naszej Ojczyzny, oby nas było jak najwięcej błagających Boga Najwyższego o zmiłowanie nad nami i nad całym światem. Przynajmniej w Święto Miłosierdzia Bożego i za wstawiennictwem Świętego Jana Pawła II wykorzystajmy czas łaski od Pana. Modlitwa bł. księdza Michała Sopoćki, spowiednika i kierownika duchowego św. siostry Faustyny, jest piękną modlitwą na te czasy.

  13. inka said

    Leszku, dziękuję za wyjaśnienie słowa Bożego, ja też zastanawiałam się dlaczego uczeń nie wszedł – a poczekał na Piotra. Twoje pouczenia zawsze drukuję i często do nich wracam, posiadam w domu pisma Marii Valdorty i Katarzyny Emmerich, ale sama, jak też wiele innych osób nie potrafię nieraz odnieść tego do Pisma Św….)
    Leszku – robisz to wykazując wielką wiedzę, ponadto odnosisz się do Starego Testamentu, a słowa odczytujemy zawsze na nowo.
    To niesamowite, jak głęboka mądrość płynie z Pisma św. Każde zdarzenie, słowo nieprzypadkowe.

    • Dana said

      Św. Jan uwierzył w Zmartwychwstanie w momencie, kiedy zobaczył w grobie same płótna, w które zostało zawinięte ciało Jezusa.

      • EWA DM said

        Przypominam sobie, jak kiedyś tłumaczył nam ksiądz – co takiego niezwykłego ujrzeli uczniowie, którzy zobaczyli płótna, w które było owinięte ciało Pana Jezusa. Dlaczego uwierzyli? Mianowicie to, że płótna leżały nienaruszone ( nie zsunięte, nie ściągnięte, nie zwinięte), ale jakby zapadłe w wyniku „wyparowania” ciała. Tylko chusta, która okrywała głowę Jezusa, była oddzielnie zwinięta.

  14. bozena said

    Click to access 13.261_PO_PAPA_Em_BENEDETTO_XVI_5a_Parte_La_realta%27_piu%27_sconvolgente_dell%27Umanita%27_Capi_ebrei_che_Mi_odiano_al_potere_in_Vaticano_L%27Innominato_precede_l%27Anticristo.pdf


    Dziś bardziej… niż kiedykolwiek… Mój Kościół jest oszpecony i zgniły
    i nie odnowi się… naśladując świat…
    to świat musi naśladować Mnie.
    Dzięki « wybranym »…
    proces oczyszczenia został ponaglony
    ażeby czasy były skrócone…
    to dlatego było konieczne wyjście Benedykta z pola
    bitwy…
    Rozważa się… fałszywy ekumenizm
    i jest zaplanowane… starcie między muzułmanami przeciwko Chrześcijanom.

    • halina said

      Czy to będzie zbrojne działanie , czy teoria muzułmańska zetrze sie z prawdą zawartą przez Boga w Trójcy św w kościele Chrystusowym , będący na drodze , którą ma podazać z woli Boga człowiek żyjący wsród świata , by osiągnąć Jego cel . W każdym starciu prawda zwycieża i teraz także zwolennicy Prawdy zwycięża , a przeciwnicy bedą zawstydzeni i będą żałowac że tak sie mylili , każdy ich nikczemny czyn , bedzie ich palił jak wrzód , gdy stana do konfrontacji z Boża Prawdą . . .Wspomagaj nas Jezu Chryste Królu , byśmy zdołali wykonać to co potrzebne jest Tobie do realizacji planów i zamiarów jakie masz wzgledem człowieka i świata .Nasza praca , nasz trud , nasze cierpienia to nasz wkład w to by zatryumfowała Boża Prawda . Nie pozwól by zepchnięto nas z Twojej drogi .Wspomagaj nas byśmy nie wpadli w pułapkę przepaści którą przygotował szatan . Chcemy wytrwać , by potem podac pomocną dłoń tym którzy zorientuja sie w sytuacji i będą chcieli wyjśc . O własnych siłach nie dadzą rady , ale z naszą pomocą wszyscy bedą mogli powrócić do Ciebie . Idziemy w pierwszych szeregach , by za nami mogli podazyc inni . By każdy człowiek miał szanse podażac Boża droga do Bożego celu . Z Toba Królu chcemy dawać Bogu Ojcu to co On chce otrzymac od człowieka i swiata . Prosze spraw by szatan nie mógł przeszkadzać w pełnieniu woli Boga Ojca . Tyś naszym Królem na zawsze już . Niechaj w naszych sercach będzie odnowiona Boża Prawda . Niechaj uwidoczni sie to co w nich zawarł Bóg Ojciec a przeklety szatan chciał zamazać zniekształcic odrzucić . Swiadomie staje do walki o Bozą Prawde wraz z tymi którzy przyjeli Słowa Bożej Prawdy do swego serca zawarte w OredziachMBM .Prosze bądz nam Królem Panem Wodzem . Mysmy Twoje wojsko walczące o Boża Prawde w wymiarze materii , prowadz nas do zwycięstwa , by prawdą była tutaj ta prawda , która jest prawda w świecie duchowym . Byśmy zdołali wyjśc z tej iluzji w jakiej chce nas trzymac przeklęty szatan podstepem i kłamstwem . Bądz uwielbiony chwałą i radościa otoczony od człowieka żyjącego na ziemii .

      • Piotr2 said

        18. 04. 2014, 23 :24 – JEST TYLKO JEDNA DROGA DO BOGA, A PROWADZI ONA PRZEZE MNIE , JEZUSA
        CHRYSTUSA. NIE MA ŻADNEJ INNEJ DROGI

        ================
        tłumaczenie robocze
        ================
        Moja szczerze umiłowana córko, świat powstanie ponownie, z popiołów, z rzezi. Obiecuję, że
        zetrę zarazę antychrysta z powierzchni Ziemi. Zniszczę wrogów Boga i osoby odpowiedzialne
        za sprowadzenie nędzy, niesprawiedliwości i cierpienia na dzieci Boże.
        Zło, które ogarnia dziś serce człowieka w każdej części świata, przybiera różne formy. W jego
        brutalnej formie, ludzie są torturowani, mordowani i surowo karani. Także na inne sposoby,
        ludzie muszą znosić wielkie trudności, w tym brak żywności, brak mieszkań i straszną biedę, a
        ich przywódcy pozbawiają ich wszelkich praw, które im się należą. Ponadto są nieuczciwe
        przepisy, które sprzyjają możnym, bogatych czyniąc bogatszymi, a biednych biedniejszymi,
        tym zaś, którzy są w wielkiej potrzebie, okazuje się mało miłosierdzia i miłości. Wreszcie jest
        prześladowanie chrześcijan – Moich wyznawców – na całym świecie. Są oni bardziej
        pogardzani niż ktokolwiek inny i strasznie cierpią w Moje Imię. Chrześcijanie są znienawidzeni
        przez wyznawców złego ducha, który wykorzystuje swoich pomocników, by na różne sposoby
        ich uciszyć. Wiele z ich planów dotyczy cenzury lub prawa do jawnego deklarowania swojej
        wierności wobec Mnie. A podczas, gdy obecnie rządy będą stanowczo broniły praw każdego
        innego wyznania lub praw obywatelskich, nie będą się one pochylały nad prawami chrześcijan.
        Wkrótce chrześcijanie otrzymają zakaz praktykowanie swojej wiary w miejscach publicznych, w
        szkołach, na uczelniach, aż w końcu w Świątyniach Boga. Możecie powiedzieć – to z
        pewnością jest niemożliwe – zabronić chrześcijanom praktykowania swojej wiary w ich
        własnych Kościołach? Stanie się to w najbardziej przebiegły sposób, przy czym miliony
        zostaną oszukane, kiedy w sposób mało zauważalny wszystkie szczegóły Słowa, takiego jakie
        jest teraz, zostaną zmienione, ale to stanie się po cichu. Tylko ci, którzy są uważni dostrzegą
        zmiany, a po pewnym czasie stanie się możliwe do przyjęcia otworzenie wszystkich
        chrześcijańskich kościołów, by z radością przyjąć wszystkie wyznania, w tym również te, w
        których nie wierzy się we Mnie. Jednak nie wszyscy wyznawcy religii, w których nie ma czci
        Boga w Trójcy Jedynego, będą zmuszani do przynależności do nowego jednego światowego
        kościoła. Nie. To chrześcijanie będą zmuszeni ubóstwiać pogaństwo, które stopniowo zostanie
        przedstawione jako nowy kościół, przyjmą nową formę „komunii” – kościoła dla wszystkich –
        gdzie Ja Jezus Chrystus nie będę się już znajdować.
        Począwszy od tego roku Moje Krzyże zaczną znikać, a gdy Moje Kościoły i ci, którzy twierdzą,
        że Mi służą, będą mówili o znaczeniu humanizmu, już nie usłyszycie, żeby mówili o znaczeniu
        poddanie się Mnie, Jezusowi Chrystusowi, waszemu Zbawicielowi. Toteż nie będziecie
        przygotowywani do Wiecznego Zbawienia. Nie wspomną o tym, jak ważne jest podążanie Moją
        drogą do Mojego Ojca ani też nie będzie dyskusji o znaczeniu Świętych Sakramentów. Zamiast
        tego, będą wam mówili o znaczeniu zadbania o potrzeby i dobro innych, co zostanie
        wykorzystane jako substytut Uwielbiania Mnie. Ja Jestem Kościołem. Moje Ciało jest Moim
        Kościołem, ale z czasem zostanę całkowicie odrzucony na bok. Wasi przywódcy zostaną
        napełnieni nieprawdą. Powiedzą wam o wszystkich rodzajach dróg, które są niezbędne, by
        zbliżyć się do Boga. Ale każda droga, o której wam powiedzą będzie zmierzała w przeciwnym
        kierunku.
        Wiedzcie teraz, że jest tylko jedna Prawda. Jest tylko jedna droga do Boga, a prowadzi ona
        przeze Mnie, Jezusa Chrystusa. Nie ma żadnej innej drogi.

        Wasz Jezus

        Króluj nam Chryste.

        • halina said

          . Z 12 plemion żydów na przestrzeni historii , zawsze jedno wykonywało to co zlecał mu do wykonania Bóg i to powodowało że wszystkie plemiona potem dostosowywały sie do tego i wchodzili na droge wyznaczoną przez Boga . Ta współpraca trwała do czasu aż Maryja Mateńka wykonała to czego oczekiwał Bóg , przyjęła Ona Jezusa na ten świat , przy scisłej współpracy z sw Józefem . Umożliwiła Bogu Ojcu realizacje Jego planów i zamiarów . wypracowała łaskę z Nieba . . Ale żydzi ta drogę współpracy z Bogiem odrzucili , i ten przywilej współpracy z Bogiem przeszedł na chrześcijan . Na tych którzy przyjęli , zaakceptowali naukę Jezusa i zapragnęli podąża tą drogą wskazaną przez Chrystusa Króla . . Na przestrzeni wieków szatan robił wszystko by zawrócić człowieka z tej drogi którą wskazał Jezus . Robił wszystko by zesłany Duch św nie miał nigdzie miejsca w którym mógłby współpracować z człowiekiem , by był wyrzucony z wymiaru tego świata . Dlatego tak bardzo przesladowany był i jest jest kazdy , kto otworzy swe serce dla Ducha sw i zacznie z Nim współprace . Jest zabijane ciało każdego kto otworzy swe serce na działanie Ducha sw . Na swojej drodze życia ma tyle problemów i przeciwnosci ,prześladowań jak nikt inny na swiecie . . Wystarczy prześledzić historie człowieka by sie o tym przekonać . . . Teraz jest mówione wyraznie że toczy sie walka szatana z Chrystusem Królem o to do kogo bedzie należał człowiek i świat . Dochodzi do konfrontacji , do decydującej bitwy . Szatan ustawił wojska i ma zamiar zaatakować Watykan od wewnątrz i od zewnątrz , bo uważa że wtedy odetnie człowieka i świat od Chrystusa Króla i zniszczy wszystko to co swiadczy o Bogu , że człowiek już nigdy nie odnajdzie drogi do Boga bo zatraci Bożą Prawde , Jest przekonany że zawróci wszystkich i wszystko co jest na drodze wskazanej przez Boga na drogę prowadzącą do piekła , by nigdy nie był osiągniety Boży cel , , by człowiek został na zawsze pogrążony w pułapce . . . I co sie okazuje , ze to własnie naród Polski jest tym narodem który jest wybrany do podążanie Bożą droga i ma osiągnąc Boży cel . Ten naród oddany Mateńce Maryji Królowej Polski trwa w zjednoczeniu z Mateńką i wraz z Nią podąża na spotkanie z Chrystusem Królem , drogą wskazana prze Chrystusa Króla , wykonując wszystko to co ma byc wykonane wśród swiata , stara sie mimo przeszkód cierpienia bólu krzywd niesprawiedliwości zadawanej przez szatana , on płacze cierpi ale mimo wszystko trwa na tej drodze która prowadzi do Bożego celu . I ma najwieksze szanse na to by kontynuować z Bogiem współprace ta , którą utraciły wszystkie plemiona rody narodu wybranego . . Naród Polski ma wyróżnienie sposród wszystkich narodów swiata i na nim spoczywa obowiązek utrzymanie sie na drodze która wskazał Chrystus Król , bo ona prowadzi do Bożego celu . Jeżeli naród Polski pozwoli sie zepchnąc z drogi wskazanej przez Chrystusa Króla . , jeżeli naród Polski nie wykona tego co wykonanym byc powinno z woli Boga Ojca , wówczas wymiar człowieka przekreśli moznośc współpracy z Bogiem w Trójcy św definitywnie i Bóg odwróci sie od niego bo zerwane będą wszystkie drogi przepływu łaski . A pogrąży sie w ciemnosci piekielnej i zostanie wszystko zniszczone , bo szatan nienawidzi człowieka i robi wszystko by go zniszczyc , by zadac mu najwiecej bólu i cierpienia , .Bo już nie będzie szans dla nikogo kto by podążał do Bożego celu , bo szatan nikogo nie wypuści z swych sideł . człowiek jest bezsilny w walce z szatanem , ale zjednoczony z Chrystusem Królem i Mateńką Królową jest w stanie wykonać każde zadanie zlecone przez Boga Ojca , bo Oni pomagają , a wszedzie tam gdzie jest Jezus i Maryja ucieka szatan i człowiek ma chwile wytchnienia by sie zmobilizowac i skupic na wykonaniu tego co zleca Bóg Ojciec do wykonania . Bo Bóg pomaga tylko tym którzy współpracują z Bogiem i realizuja zadania które maja zlecone do zamieniania ich w czyn by staly sie rzeczywistoscią w wymiarze materii . A jeżeli nie chce człowiek współpracy z Bogiem , wówczas człowiek pozostawiany jest sam sobie by radził sobie sam skoro nie chce sie dostosowac do wytycznych i zaleceń płynacych z Nieba . Skoro zamyka droge dlaBożego działania , a wybiera to co idzie z piekła , dlatego wciąż jest płacz i nieszczęście na tym nedznym swiecie . Człowiek ciagle płacze bo dotykaja go konsekwencje wyboru tego co szatan mu podsuwa i ze sobą niesie .I zawsze człowiek powtarza –gdybym wiedział ze tak bedzie to bym postapił inaczej , gdybym mógł cofnąc czas postapiłbym inaczej .Wybrałbym nauke Boga Jego przykazania itd . . .Teraz jesteśmy na zakręcie dziejowym , ma sie dokonac wybór którą droga pójdzie człowiek i swiat . Jeżeli wybierze Chrystusa Króla , będzie miał błogosławieństwo pomoc szanse przebywania w Nowym Raju . Jeżeli wybierze przyjemnosci ciała i jego wygody i zaszczyty wypływajace z pokus szatana i skupi sie tylko na sprawach ciała , na humaniżmie , pozostawiając Bożą Prawde na boku , to wówczas skaże sie z własnej nieprzymuszonej woli na cierpienie za życia i po smierci . Bo zycie w nienawiści kłamstwie zniewoleniu tu za zycia i po smierci do przyjemnosci nie nalezy . . . Wybór pozostawia Tobie człowieku Bóg Wszechmogący w Trójcy św . , czy jesteś swiadom tego ? . Ważą sie losy do kogo będzie należał człowiek i swiat , nie zapominaj o tym . Dokonaj wyboru stań w szeregach Chrystusa Króla , dostosuj sie do zaleceń z orędzi MBM i trwaj w Bożej Prawdzie i na dobrym kursie prowadzącym wprost do Nieba , do krainy szczesliwosci , do kontynuowania tej współpracy która była w raju przed ingerencją szatana . .

    • Wiktoria said

      Prosze o modlitwe za naszych biskupow, szykuja oni oficjalny rozkaz na zabronienie katolikom czytania i rozprzestrzeniania Oredzi Ostrzezenia MBM w Minskiej kurii i podobnych do tych objawien.

  15. bozena said

    Jak to możliwe ? A jednak możliwe.

    Click to access 13.263_PO_PAPA_Em_BENEDETTO_XVI_6a_Parte_L%27Apostasia_e%27_in_atto_Bergoglio_disconosce_I_Novissimi_13.10.13.pdf

  16. Dana said

    W Wielki Piątek rozpoczyna się nowenna przed świętem Miłosierdzia Bożego. Pan Jezus prosił św. Faustynę, aby przez tę nowennę, która polega na odmawianiu przez dziewięć dni Koronki do Miłosierdzia Bożego, przygotować się do uroczystości, w której czcimy Boga w tajemnicy Jego niezgłębionego miłosierdzia. O tej nowennie powiedział, że można w niej uprosić wszystko,jeśli to jest zgodne z wolą Bożą, czyli dobre dla nas na ziemi i w wieczności

    • Dana said

      ŚWIĘTO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

      Pierwsza niedziela po Wielkanocy

      Zgodnie z życzeniem Pana Jezusa, święto Miłosierdzia Bożego ma być obchodzone w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, co wskazuje na ścisły związek pomiędzy wielkanocną tajemnicą Odkupienia, a tym świętem. Liturgia tego dnia najpełniej wychwala Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia.

      Święto Miłosierdzia ma być nie tylko dniem szczególnej czci Boga w tej tajemnicy, ale także dniem łaski dla wszystkich ludzi, a szczególnie dla grzeszników. Pan Jezus związał bowiem z tym świętem wielkie obietnice. Największą z nich złączył z Komunią świętą, przyjętą w tym dniu – jest to obietnica „zupełnego odpuszczenia win i kar”, czyli takiej łaski, jaką otrzymujemy tylko w sakramencie chrztu świętego. Wielkość tego święta polega także na tym, że wszyscy, nawet ci, którzy dopiero w tym dniu się nawracają, mogą uprosić wszelkie łaski, jeśli one są zgodne z wolą Bożą.

      Chcę – powiedział Pan Jezus do siostry Faustyny – aby ten obraz (…) był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy; ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia. (49) Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W tym dniu otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mojego; wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. (699)

      Święto to wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mojego dla pociechy świata całego (1517) i jest zatwierdzone w głębokościach zamiłowań Moich. (420)

      Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna, która polega na odmawianiu przez 9 dni, począwszy od Wielkiego Piątku koronki do Miłosierdzia Bożego.

    • Dana said

      Cele posłannictwa Świętej Faustyny

      Słowa Pana Jezusa do Świętej Faustyny:

      W Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragną ją uleczyć, przytulając ją do Mego miłosiernego Serca. (1158)

      Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas niech uciekają (się) do źródła miłosierdzia Mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła. (848) Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej. (1146)

      http://ruda_parafianin.republika.pl/swi/f/fau1.htm

  17. Dana said

    Dzień czwarty: Dusze pogan i nie znających jeszcze Jezusa

    Dziś sprowadź mi dusze pogan i tych którzy mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła Serce Moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego.

    Jezu najlitościwszy, który jesteś światłością świata całego, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze pogan, które Cię nie znają; niechaj promienie Twej łaski oświecają ich, aby oni wraz z nami wysławiali dziwy miłosierdzia Twego, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego.

    Niech światło Twej miłości,
    Oświeci dusz ciemności,
    Spraw, aby Cię dusze poznały,
    I razem z nami miłosierdzie Twe wysławiały.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze pogan i tych, co Cię jeszcze nie znają, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Pociągnij ich do światła Ewangelii. Dusze te nie wiedzą, jak wielkim jest szczęściem Ciebie miłować; spraw, aby i one wysławiały hojność miłosierdzia Twego na wieki wieczne. Amen. (1216-1217)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego

  18. Powiew ze Wschodu said

    Pieśń Cherubinów

    1. My, którzy Cherubinów tajemnie przedstawiamy,
    i życiodajnej Trójcy trójświętą pieśń śpiewamy,
    odrzućmy teraz wszelką życia troskę.

    2. Abyśmy przyjęli Króla wszystkich,
    którego strzegą niewidzialne zastępy anielskie.
    Alleluja, alleluja, alleluja.

    Hymn Cherubiński (cherubikon, zwany też Pieśnią Cherubinów) – stała część Boskiej Liturgii według tekstów św. Jana Chryzostoma i św. Bazylego Wielkiego.

  19. Dana said

    Popularna pieśń wielkanocna. Muzyka pochodzi z XVI w., słowa – z XVII w.

    1. Wesoły nam dzień dziś nastał,
    Którego z nas każdy żądał.
    Tego dnia Chrystus zmartwychwstał.
    Alleluja, alleluja!

    2. Król niebieski k’nam zawitał,
    Jako śliczny kwiat zakwitał;
    Po śmierci się nam pokazał.
    Alleluja, alleluja!

    3. Piekielne moce zwojował,
    Nieprzyjaciele podeptał,
    Nad nędznymi się zmiłował.
    Alleluja, alleluja!

    4. Do trzeciego dnia tam mieszkał,
    Ojce święte tam pocieszał,
    Potem iść za Sobą kazał.
    Alleluja, alleluja!

    5. Którzy w otchłaniach mieszkali,
    Płaczliwie tam zawołali,
    Gdy Zbawiciela ujrzeli.
    Alleluja, alleluja!

    6. Zawitaj, przybywający,
    Boży Synu wszechmogący,
    Wybaw nas z piekielnej mocy.
    Alleluja, alleluja!

    7. Wielkie tam wesele mieli,
    Gdy Zbawiciela ujrzeli,
    Którego z dawna żądali.
    Alleluja, alleluja!

    8. Potem swą mocą zmartwychwstał,
    Pieczęci z grobu nie ruszał,
    Na stróże wielki strach powstał.
    Alleluja, alleluja!

    9. A gdy Chrystus Pan zmartwychwstał,
    Miłośnikom się pokazał,
    Anioły do Matki posłał.
    Alleluja, alleluja!

    10. O Anieli najmilejsi,
    Idźcież do Panny Najświętszej,
    Do Matki Mej najmilszej!
    Alleluja, alleluja!

    11. Ode Mnie Ją pozdrawiajcie
    I wesoło zaśpiewajcie:
    Królowo rajska, wesel się!
    Alleluja, alleluja!

    12. Potem z wielką Swą światłością
    Do Matki Swej przystąpiwszy,
    Pocieszył Ją, pozdrowiwszy.
    Alleluja, alleluja!

    13. Napełniona bądź słodkości,
    Matko Moja, i radości
    Po onej wielkiej żałości.
    Alleluja, alleluja!

    14. Witajże, Jezu najsłodszy,
    Synaczku mój najmilejszy,
    Pocieszenie wszelkiej duszy
    Alleluja…

    15. Jestem już bardzo wesoła.
    Gdym Cię żywego ujrzała,
    Jakobym się narodziła.
    Alleluja…

    16. Radośnie z Nim rozmawiała,
    Usta Jego całowała,
    W radości się z Nim rozstała.
    Alleluja…

    17. Przez Twe święte zmartwychwstanie
    Daj nam grzechów odpuszczenie,
    A potem duszy zbawienie!
    Alleluja…

  20. bozena2 said

    ????????????
    TAJEMNICA FATIMSKA…
    NIE ZOSTAŁA WYJAWIONA W CAŁOŚCI
    I Z TEGO POWODU NIE MOŻNA BRAĆ POD UWAGĘ
    LUDZKIEJ INTERPRETACJI PODANEJ DO WIADOMOŚCI ŚWIATU.
    « BISKUP UBRANY NA BIAŁO »… KTÓRY UPADA I UMIERA… TO TEN PAPIEŻ!
    (1) (1) Jego Świątobliwość Papież Benedykt XVI
    -Joseph Ratzinger

    Click to access 13.263_PO_PAPA_Em_BENEDETTO_XVI_6a_Parte_L%27Apostasia_e%27_in_atto_Bergoglio_disconosce_I_Novissimi_13.10.13.pdf

    • westendgodzina0 said

      W LORETO – Ancona – Włochy, 5 września 2004 r., RAI VATICANO udokumentowała nadzwyczajne wydarzenie: podczas modlitwy „Anioł Pański”, odmawianej po raz pierwszy po włosku, Ojciec Święty Jan Paweł II czci Boskość Najświętszej Maryi Panny, mówiąc:

      CHWAŁA OJCU… I MATCE…
      I SYNOWI… I DUCHOWI ŚWIĘTEMU

      Papież potwierdza, że zna i uznaje « Objawienie » dane Conchiglii.
      http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_papa/PO_Gloria_alla_Madre.htm

    • Józef piotr said

      UWAGA !!
      Proszę o więcej informacji n/t CONCHIGLI !!

      Stopień wiarygodności………….
      Prawdziwość słow pisanych w jej tekstach……. !!!

      Bo jeśli to PRAWDA to mamy kłopot , wielki kłopot …………..a wynikający z zaufania do ostatnich Papieży !!

      Zresztą KRK nie jest niszczony skokowo lecz bardzo powoli czyli pełzająco !!
      Trzeba to mieć na uwadze !!

      Adminie proszę o opinię ! Jeśli masz zdanie w temacie .

      • halina said

        Patrzmy sie do przodu , nie na to co było . Bo w tym co było nie da sie juz nic zrobić ,. Natomiast mamy szanse i wpływ na to co przychodzi . Więc nie traćmy czasu bo zostało nam niewiele .. a gdy decyzje zapadną nie da sie już nic zrobic .

  21. Leszek said

    ‘Pieśń jaskini’ autorstwa śp. Romana Brandstaettera:

    „Przeżyłam dzieje wszystkich kamieni od prapoczątku,
    gdy jeszcze byłam płonącym odpryskiem słońca, aż po dzień, gdy wyżłobiona oskardem sprawiedliwego męża, Józefa z Arymatei, zamieniłam się w jaskinię.

    Ciało Jezusa leżało we mnie martwe, wśród czterech ścian mojego ciała,
    owinięte w płótno nasycone mirrą i aloesem.

    Przywali mnie głazem – jak nieskończonością i postawili przede mną strażników, którzy mieli strzec mojej samotności i mojego łona.

    I byłam jak matka. Byłam żywotem, w którym rosło i dojrzewało brzemię wieczności.

    I tak przez trzy dni dojrzewało we mnie Z m a r t w y c h w s t a n i e ciała,
    które się napełniło treścią nieśmiertelności.

    Aż do dnia trzeciego, a było już późno po szabacie, zaczęłam drżeć na całym ciele.

    Moje łono wstrząsane konwulsjami porodu napełniło się niebiosami i psalmami,
    pękły pieczęcie na moim ciele.

    I wyszedł ze mnie, jak z dojrzałego owocu –
    Z m a r t w y c h w s t a ł y i śpiewający Bóg” .

  22. Leszek said

    Z dzisiejszej św. Ewangelii wg św. Mateusza:
    8 Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. 11 Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży/żołnierze przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. 12 Ci zebrali się ze starszyzną, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy 13 i rzekli: Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. 14 A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu. 15 Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego. (Mt 28,11-15)
    Z wizji bł. A.K. Emmerich: Zeznania straży
    Piłat spoczywał jeszcze na swym łożu, gdy przybył do niego Kassius, w godzinę może po zmartwychwstaniu Jezusa. Wzruszony wielce, zaczął opowiadać Piłatowi, jako był świadkiem tego, że skała cała zatrzęsła się, anioł zstąpiwszy z nieba, odwalił kamień z przed grobu, a zwłoki Jezusa znikły gdzieś i pozostały tylko próżne całuny – widocznie musiał Jezus zmartwychwstać, jak przepowiedział, a więc jest z pewnością Synem Bożym, Mesjaszem prawdziwym. Piłat słuchał tych dziwów ze strachem tłumionym, ale nie dając nic poznać po sobie, rzekł do Kassiusa:
    „Marzycielem jesteś! Bardzo to niemądrze z twej strony, żeś stawał w obrębie grobu tego Galilejczyka; bogowie Jego uzyskali przez to moc nad tobą i otumanili cię różnymi czarodziejskimi sztuczkami. Radzę ci, nie wyjawiaj się z tym lepiej przed arcykapłanami, bo tylko nabawisz się przez to kłopotu”.
    W ogóle udał Piłat, że wierzy, jakoby uczniowie wykradli zwłoki, a strażnicy wymyślają teraz takie usprawiedliwienia, dopuściwszy do tego czy umyślnie, czy z niedbalstwa, czy też może uległszy podstępnym czarom. Po odejściu Kassiusa kazał Piłat znowu złożyć ofiary swym bożkom. Z tą samą wieścią, co Kassius, przybyli do Piłata także czterej żołnierze ze straży, ale Piłat, nie wdając się z nimi w długie rozprawy, odesłał ich zaraz do Kajfasza. Reszta strażników znajdowała się już na wielkim dziedzińcu koło świątyni, gdzie zebrana była licznie starszyzna żydowska. Spierano się tu zażarcie, chciano przekupić strażników pieniędzmi, lub groźbami zmusić ich do tego, by rozgłaszali wszędzie, że podczas gdy oni zaspali, uczniowie wykradli tajemnie ciało Jezusa z grobu. – ?Nie możemy tego uczynić” – rzekli strażnicy – bo w takim razie zeznania nasze sprzeciwiałyby się zeznaniom czterech naszych towarzyszów, którzy poszli uwiadomić o tym Piłata”. Faryzeusze obiecali im więc, że postarają się u Piłata o zatarcie tej sprawy, gdy na to wspomniani czterej żołnierze nadeszli, obstający jednakże przy tych zeznaniach, jakie złożyli Piłatowi.
    Widząc Faryzeusze, że namowy są daremne, chwycili się innego sposobu. Rzucili podejrzenie na żołnierzy, jakoby w porozumieniu z uczniami, sami przyczynili się do wykradzenia ciała Jezusa, i zagrozili im wielkimi karami, jeśli nie postarają się teraz, ciało Jezusa odebrać na powrót. Żołnierze tymczasem, nie w ciemię bici, odrzekli ironicznie: „Nie możemy tak samo uczynić tego, jak nie mogą dostawić wam Józefa z Arymatei ci żołnierze, którzy strzegli go w więzieniu”, nie było bowiem tajnym żołnierzom, że Józef z Arymatei znikł w tajemniczy sposób z więzienia, chociaż drzwi były zamknięte. Tak więc niczym nie dali się nakłonić strażnicy do milczenia, owszem śmiało, otwarcie zaczęli napomykać o niesprawiedliwym wyroku, wydanym w piątek, skutkiem którego przerwały się ceremonie świąteczne. Faryzeusze zaś używszy gwałtu, kazali ich pojmać i wsadzić do więzienia, a przez innych Faryzeuszów, Saduceuszów i Herodian kazali wszędzie rozpuszczać w obieg fałszywą pogłoskę, że to uczniowie ciało Jezusa wykradli, nawet po wszystkich synagogach żydowskich całego świata kazali ogłosić tę wieść, upiększoną jeszcze rozmaitymi obelgami na Jezusa…

  23. Leszek said

    Drzewo w Piśmie Świętym ma wieloznaczne znaczenie, a jednym z nich jest alegorią życia człowieka, którego życie choć na tej ziemi przemija i kończy się, to jednak ma oparcie w nadziei zmartwychwstania, o czym świadczy ten oto, jakże wymowny fragment z Księgi Hioba:
    „1 Człowiek zrodzony z niewiasty ma krótkie i bolesne życie,
    2 wyrasta i więdnie jak kwiat, przemija jak cień chwilowy;
    3 a z gniewem na niego spoglądasz i stawiasz przed swoim sądem (por. Ps 90,8n).
    5 Człowieka dni ilość zliczona, i liczba miesięcy u Ciebie, kres wyznaczyłeś im nieprzekraczalny.
    7 Drzewo ma jeszcze nadzieję, bo ścięte, na nowo wyrasta, świeży pęd nie obumrze.
    8 Choć bowiem korzeń zestarzeje się w ziemi, a pień jego w piasku zbutwieje,
    9 gdy wodę poczuje, odrasta, rozwija się jak młoda roślina.
    12 a człowiek umarły nie wstanie, zbudzi się, gdy nieba nie stanie, nie zdoła się ze snu ocucić.
    14 Ale czy zmarły ożyje? Czekałbym przez wszystkie dni mojej walki, aż taka chwila nadejdzie.
    16 Obliczyłbyś wtedy moje kroki, zło byś mi puścił w niepamięć,
    17 pod pieczęcią trzymał przestępstwa, wybielił wszystkie me grzechy”. (Hi 14,1…17)
    Psalmista pyta: „Czy jest ktoś, kto by żył, a nie zaznał śmierci, kto by swe życie(duszę) wyrwał spod władzy Szeolu/z mocy grobu” (Ps 89,49).
    Dzisiaj w pierwszym czytaniu św. Piotr Apostoł mówi o Kimś, kto choć umarł, to wyszedł z grobu żywy i wyważył drzwi Szeolu:
    „22Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Wszechmocny Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, 23 który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany przez zdradę, przybiliście rękami bezbożnych/pogan do krzyża i zabiliście Go, 24Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim/trzymała Go w swej mocy, bo Dawid mówił o Nim: …26 nie zostawisz duszy jego w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu” (Dz 2,22-26; por. 13,28-30.34-38). On jest tym świeżym pędem, który wypuszcza swe korzenie z wyschniętej ziemi (Iz 53,2; por. 11,1).
    Zatem niech z faktu powstania z martwych Pana Jezusa, nad Którym śmierć nie ma już władzy mieszka w nas nadzieja, że i my wraz z Nim zmartwychwstaniemy do życia, jeśli w tym życiu umrzemy dla grzechu i żyć będziemy po Bożemu (Rz 6,9-11), stając się podobni do tego ściętego drzewa, które na nowo wyrasta i „żyje”.

  24. westendgodzina0 said

    Papież, kimkolwiek nim będzie, nie przyjdzie do tajnych stowarzyszeń.

    Papież, kimkolwiek nim będzie, nie przyjdzie do tajnych stowarzyszeń. To tajne stowarzyszenia muszą wpierw wtargnąć do Kościoła, by zniszczyć go wraz z Papieżem.

    Nie mamy zamiaru zdobyć Papieża dla naszych celów, by stał się neofitą naszych zasad i propagatorem naszych poglądów. To było by niedorzeczne marzenie. Gdyby na przykład kardynałowie lub prałaci zostali dopuszczeni do naszych tajemnic, nie było by to jeszcze powodem, byśmy pragnęli ich wyniesienia na Stolicę Piotrową. To wyniesienie by nas zniszczyło. Wymogi władzy zmusiły by ich do zniszczenia nas. To, do czego winniśmy dążyć i czego się spodziewać, jak Żydzi Mesjasza, to papieża według naszego zamówie

    http://www.henrykwesolowski.com/przed-nami-droga-zycia-albo-droga-smierci/121-papiez-kimkolwiek-nim-bedzie-nie-przyjdzie-do-tajnych-stowarzyszen

  25. Leszek said

    O Zmartwychwstaniu Pana Jezusa z cz.1 „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny:
    5 III 1972 r. Mówi ojciec Ludwik.
    – Chcę z tobą porozmawiać o Zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, bo chcę ci pomóc. Trudno ci zrozumieć sam fakt z-martwych-powstania, a przecież wydarzył się on tylko jeden raz w historii ludzkości. Chrystus wskrzeszał (ludzi), wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny też jest Jego działaniem, ale tylko On jeden sam wstał z martwych, ponieważ tylko On był (i jest) Bogiem-człowiekiem; Twórcą, a nie stworzeniem podlegającym prawom materii; Prawodawcą, a nie przedmiotem działania prawa.
    Tak jak życiem udowodnił, że Bóg nas kocha bezgranicznie, tak śmiercią, a potem pokonaniem jej dowiódł, że jest Bogiem sam: prawdziwym Synem, a nie współwładcą swojej części królestwa; Tym, któremu ziemia i niebo służą; który mógł wszystko uczynić lub nie uczynić nic dla człowieka, a wybrał współuczestnictwo w losie człowieczym i wypełnił je aż do dna, aby przekonać nas o swej miłości.
    Zmartwychwstanie jest działaniem Boga, nie człowieka. Chrystus przemieniony, to już Bóg: zachowujący ciało ludzkie, przemienione, przenikające przez zamknięte drzwi, a więc zupełnie odmienne od naszego, nie podlegające prawom materii, a przecież zachowujące ślady męki; Bóg-Człowiek nadal jest nieskończenie kochający, cierpliwy, wyrozumiale pozwalający na badanie swoich ran, jedzący i pijący wraz z ludźmi, ale już zwycięski, nie podległy śmierci, cierpieniu i wszelkiej nędzy człowieczej.
    Widzisz, w planach Bożych konieczna była śmierć Zbawiciela i Jego zmartwychwstanie. Gdyby nie było śmierci, nie byłoby triumfu nad nią. Bóg ukazał ludzkości, że śmierć jest złudzeniem – a za nią stoi żywot wieczny, pełniejszy, radośniejszy, wolny, a przeznaczony synom Bożym, którymi jesteśmy. Jezus swoim przykładem odsłonił nam tę niesłychaną prawdę, dając kierunek i drogę, otwierając też jednocześnie bramę żywota i przyzywając nas ku sobie. Takie było Jego posłannictwo synowskie – wypełnione do końca. Jedynym motywem takiego działania może być miłość! I jeżeli zechcecie spojrzeć na dzieje ziemskie Jezusa z tego punktu widzenia, odsłoni się wam prawda. W tym przypadku warto zadać sobie odwieczne ludzkie pytania: „Po co?”, „Dlaczego?” Odpowiedź jest zawsze ta sama: „Z miłości do nas!”
    Widzisz, dla człowieka miłość bezinteresowna jest zrozumiała jedynie teoretycznie, gdyż w sobie jej nie mamy i mieć nie możemy: nie jest przynależna naturze ludzkiej. Jest naturą Boga!
    Jednak odkąd Bóg podzielił z nami naturę ludzką, stało się możliwym dla nas wziąć udział w Jego naturze Boskiej. Ponieważ Bóg istnieje poza czasem, w wieczności, Jego życie ziemskie trwa nadal, w nas. Jezus Chrystus udziela się nam przenikając i obejmując swoją naturą Boską każdego z nas według jego pragnienia współżycia z Bogiem, tak że nie mając w sobie miłości, możemy nią żyć czerpiąc z nieskończoności natury Boskiej. Jest to współżycie z Bogiem, polegające na zezwalaniu, aby pustka naszej natury wypełniała się energią miłości Chrystusa Pana. Czyniąc w sobie miejsce na działanie Boże, zastępujesz powoli to, co w tobie marne, przemijające i niedoskonałe, udzielaną ci przez Jezusa Chrystusa Jego miłością, Jego wolą, Jego działaniem – czynieniem dobra. Taka jest droga prawidłowego rozwoju wewnętrznego – przeobrażanie się wewnętrzne, powolne i żmudne wymienianie tego, co przynależne ziemi, na to, co przynależy duchowi. (…)
    Trzeba pragnąć zrozumieć swoją ludzką naturę i naturę duchową Boga, gdyż Jego dziećmi jesteśmy, z Niego powstaliśmy i do Niego wracamy w bólu i tęsknocie. A przecież nasz powrót może być radosny, szczęśliwy i szybki, prawda?
    http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-3a.html

    • Leszek said

      cd. o Zmartwychwstaniu: 22–23 IV 1973 r. Wielkanoc. Mówi ojciec Ludwik.
      – W dzisiejszym dniu Zmartwychwstania Chrystusa pragnę mówić z tobą, a przez ciebie z tymi, których moje słowa zainteresują. (…)
      Miałem zamiar nakreślić wam pokrótce, jaki jest prawdziwy sens uroczystości wielkanocnych, to znaczy ich wewnętrzne znaczenie dla dusz ludzkich.
      Chrystus Pan nie „mieści się w czasie”, nie podlega mu, dlatego Jego Ofiara ma wartość trwałą dla wszystkich ludzi aż do skończenia świata (istnienia ludzkości na ziemi).
      – To przecież już przeminęło?
      – Przebieg męki Chrystusowej, a więc to, co uczynili Mu ludzie, było czynem ludzkim, przemijającym, ale sama Ofiara trwa jako akt zadośćuczynienia Bogu przez Syna Bożego, uczyniony Bogu za winy ludzkości. Dobrowolne ofiarowanie siebie Ojcu (gdyż nic, co ludzkie, nie mogło objąć wszystkich pokoleń ludzkich) przywracało nam synostwo Boże. …
      cd. na: http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-3a.html
      (z rozdz. III ‚Miłość łączy ludzi z obu światów”)

  26. KRYSTYNA said

    Panie Jezu – Królu nasz bardzo prosimy o Twoje Słowo pocieszenia na okres Wielkiej Nocy Zmartwychwstania Twego.

    Pan Jezus:

    ” WY, MOJE DZIECI ZAGUBIONE –
    NIE WRÓCĄ SIĘ WASZE LATA MINIONE.
    LECZ PRZYSZŁOŚĆ JEST W WASZYCH RĘKACH
    I ŻYCZĘ WAM, ABY NIE BYŁA W UDRĘKACH.

    MOJE ŻYCZENIE JEST BARDZO SZCZERE I PROSTE:
    ROZPOCZNIJCIE Z BOGIEM I MODLITWĄ WASZĄ WIOSNĘ.
    PORZUĆCIE GRZECH I CZYŃCIE POKUTĘ,
    I ŚPIEWAJCIE ZE ŚWIĘTYMI W NIEBIE NA JEDNĄ NUTĘ:

    ” BŁOGOSŁAWIMY CIĘ – JEZU ZMARTWYCHWSTAŁY,
    TY NAM ODDAŁEŚ SIĘ CAŁY NA MOCY BOŻEJ CHWAŁY.
    TY JESTEŚ DLA NAS OBIECANY I ZESŁANY
    JAKO NASZ BRAT I PRZYJACIEL NA MOCY BOŻE CHWAŁY.
    DZIĘKUJEMY CI JEZU – DROGI PASTERZU
    ŻE CHCIAŁEŚ BYĆ WIERNY OJCA PRZYMIERZU.
    WYKONAŁEŚ ZADANIE I ZBAWIŁEŚ ŚWIAT
    CHOĆ NA PEWNO NIE JEST TAK WIELKIEGO TWEGO CIERPIENIA WART”.

    PRAGNĄŁEM ABY SIĘ WYPEŁNIŁO PROROCTWO BOŻE
    I ABY LUDZIE ZACZĘLI ŻYĆ W POKORZE.
    ŻEBY CHCIELI BYĆ DOBRYMI DLA BOGA I BLIŹNIEGO
    I ABY ZWYCIĘSTWO NAD ŚMIERCIĄ MOGŁO BYĆ WIDOMYM OWOCEM ZMARTWYCHWSTANIA WIELKANOCNEGO

    ŻYCZĘ WAM, ABY KAŻDY MÓGŁ PRZEŻYWAĆ
    KAŻDEGO DNIA ZMARTWYCHWSTANIE MOJE W SWEJ DUSZY,
    A UNIKNIE POTĘPIENIA KATUSZY.

    ŻYCZĘ WAM, ABYŚCIE CHCIELI BYĆ POJEDNANI
    BEZ WZGLĘDU NA RELIGIĘ I NIE PODZIELENI.

    NIE MA WIELU JEZUSÓW, LECZ TYLKO JEDEN
    TEGO WAM ŻYCZY JEZUS CHRYSTUS ZBAWICIEL
    I CAŁEGO ŚWIATA ODKUPICIEL

    BĄDŹCIE DLA SIEBIE DOBRZY I OGARNIAJCIE SIĘ MIŁOŚCIĄ
    I ŻYJCIE KAŻDEGO DNIA Z WYMAGANĄ GODNOŚCIĄ.
    PRZEBACZAJCIE I PRZEPRASZAJCIE SIĘ NAWZAJEM
    WYNAGRADZAJCIE BOGU ZA WASZE WINY,
    BO NIC SIĘ NIE DZIEJE BEZ PRZYCZYNY.

    TO WAM MÓWI JEZUS CHRYSTUS – ZMARTWYCHWSTAŁY KRÓL
    GDYŻ SŁUGĄ WASZYM BYŁEM, GDY PO ZIEMI CHODZIŁEM.

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  27. Karol said

    W swoim kazaniu w dniu 13 kwietnia 2014 roku na Placu Św. Piotra Bergoglio- Franciszek, z wielką lekkością, oświadczył: „Drodzy bracia, chciałem powiedzieć wam wszystkim, że my nie jesteśmy sami we Wszechświecie. Nauka już poczyniła bardzo znaczące postępy i, najprawdopodobniej, w najbliższej przyszłości dowiemy się o istnieniu naszych nowych braci i sióstr z którymi wymienimy się znakami pokoju. Ten dzień będzie zdumiewający i pamiętajcie, że Bóg jest jeden i zawsze czuwa nad każdym z nas

    wolna-polska.pl/wiadomosci/zydomason-bergoglio-zapowiada-szybkie-spotkanie-demonami-2014-04

    • KRYSTYNA said

      Ks. Tomasz Stępień dla Fronda.pl: Czy istnienie kosmitów jest sprzeczne z wiarą?
      ==========================================================

      ” Nie widzę sprzeczności w jednoczesnym stwierdzeniu o istnieniu życia na innych planetach – pisze ks. Tomasz Stępień. Oto jego krótka historia o tym, co by było, jeżeli istniałoby życie pozaziemskie. …”

      http://www.fronda.pl/a/ks-tomasz-stepien-dla-frondapl-czy-istnienie-kosmitow-jest-sprzeczne-z-wiara,36659.html

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

    • KRYSTYNA said

      http://innemedium.pl/wiadomosc/papiez-franciszek-przyznal-ze-nie-jestesmy-sami-we-wszechswiecie

      • zmajcek said

        Nie ma jakiegoś bardziej wiarygodnego linka niż te dwa powyżej?
        One są dość kompromitujące, a wiadomość wydaje się być ważna.

      • Radosław said

        Bo nie jesteśmy sami we wszechświecie. Bóg stworzył niezmierne ilości światów i pował do życia nieskończoną liczbę bytów rozumnych.

        „Ziemia jest ołtarzem, Szymonie. Ogromnym ołtarzem. Miała być ołtarzem stałego uwielbiania swego Stwórcy. Jednak ziemia pełna jest grzechów. Musi więc być ołtarzem stałej ofiary wynagradzającej, na którym płoną hostie. Ziemia powinna, jak inne światy rozsiane we wszechświecie, wyśpiewywać psalmy Bogu, który ją stworzył. Spójrz!”

        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-05-16.html

        „Rośliny są wdzięczne, kiedy deszcz im zsyłam, zwierzęta cieszą się, kiedy pokarm im daję. Natura wciąż rozkwita Chwałą Moją i głosi Ją – każdy gatunek na swój sposób. Spójrz na niebo nocą. Miliardy gwiazd stworzyłem i nadałem im prawa, a one postępują wedle nich i radują się istnieniem. Moje duchowe światy bytów nieśmiertelnych wielbią wciąż Miłość Moją, w której żyją.”

        http://www.objawienia.pl/anna/anna/poz3.html

        „Działaniem Boga jest miłowanie. Jak ty oddychasz, tak Bóg miłuje. Wyrazem miłowania Boga jest to wszystko, co istnieje – bo istnieć może tylko z miłości i w miłości mojej. Niezmierne ilości światów i niezmierzona liczba bytów rozumnych, pojmujących dlaczego otrzymały istnienie, świadczą o mojej miłości. Tylko wy, tylko wy, ludzie, nie chcecie uwierzyć, że Ja jestem Miłością!”

        http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-02.html

        „Poza obrębem Kościoła powszechnego ludzkości istnieje nieskończona ilość bytów, ale nie będę ci o nich mówił. Są różne. Ludzkość ma własną drogę rozwojową; można z niej się wyłamać, nie chcieć jej, odrzucić – ale to już nie są nasi bracia na wieczność. Niech będzie Pan pochwalony!”

        http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-3a.html

        • lucus said

          Dziekuje Radoslaw.
          Ziemia jest TYLKO jedna z planet.
          Bog jest Bogiem . Stworzyl swiat wedlug swojego planu i w kazdej chwili moze go uniecestwic.
          Badz Wola Twoja a nie moja .
          Tak jak stworzyl Pan Bog Ziemie stworzyl rowniez inne planety , byc moze podobalo sie Bogu stworzyc zycie na nich rowniez. Nam dal we wladanie Ziemie , abysmy czynili ja poddana. Inne planety moga miec inne stwory .
          Bez woli Boga nic sie nie dzieje .
          Byc moze nie jestesmy jedynymi zywymi istotami.
          Kroluj nam Chryste. !

        • cox said

          Tak naprawdę nie wiadomo jak to jest z tymi innymi światami. Bodajże u bł A. Katarzyny Emmerich pisze, że jesteśmy jedyni we wszechświecie, a tzw. ,,obcy”, to nic innego, jak demony.

    • KRYSTYNA said

      CZY PAPIEŻ FRANCISZEK POWIEDZIAŁ?

      ” Drodzy bracia, chciałem powiedzieć wam wszystkim, że my nie jesteśmy sami we Wszechświecie. Nauka już poczyniła bardzo znaczące postępy i, najprawdopodobniej, w najbliższej przyszłości dowiemy się o istnieniu naszych nowych braci i sióstr z którymi wymienimy się znakami pokoju. Ten dzień będzie zdumiewający i pamiętajcie, że Bóg jest jeden i zawsze czuwa nad każdym z nas”

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

    • Leszek said

      Z początku Orędzia Pana dla MBM z 29.03.14:
      „Moja szczerze umiłowana córko, ludzie nauki w ciągu najbliższych dwóch lat zrobią wszystko, aby zaprzeczyć Istnieniu Boga. Będą fałszywie twierdzić, że człowiek może kontynuować życie na innych planetach poza Ziemią. Ziemia jest jedyną żywą częścią wszechświata stworzonego przez Boga dla Jego dzieci…

      • Nanker said

        … Jego dzieci czyli nas, ludzi ale pamiętajcie że szatan opanował świat i z całą pewnością są kohorty obcych nam istot na jakiś tam planetach i ściśle współpracują z masonami poprzez hybrydy tu na ziemi. Cytowaliście na tym forum Conchiglię, przyjmując że jest prawdą wszystko co jest zawarte w jej objawionych dziełach a szczególnie w Genesis to mamy kłopot. Zauważcie że media ukrywają zwykłe nieszczęścia i katastrofy. Dlaczego mają mówić o czyś, kimś co ma być trucizną na ostateczne czasy w celu rozbicia kościoła? Zostawiają to na te ostanie dni gdy antychryst przy „ich” niewidzialnej pomocy będzie czynił cuda. Tak się też stanie a my ciągle gadu i gadu. Nie che dotrzeć do naszych umysłów że ten świat który widzimy jest ułamkiem rzeczywistości. Conchiglia jest uznaną przez Jana Pawła i Benedykta wizjonerką i nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Tyle że objawiona jej prawda nas przerasta. Bóg nigdy nie powiedział że skończył objawiać nam swoje tajemnice. Czynić to będzie do końca czasów, tak końca czasów ale nie świata gdyż to nastąpi znacznie później.

        • bozena2 said

          Nie ma sprzeczności: są kosmici i ich statki dobre i źli kosmici ze swymi statkami, statki kosmiczne Boga i statki kosmiczne diabła.
          …”Cóż… nie jest tajemnicą fakt… że Szatan jest nazywany również « małpą Boga »
          ponieważ próbuje naśladować Boga… ale w złu.
          Istnieją wszelkiego rodzaju statki kosmiczne.
          W zależności od wibracji Duszy… wibruje statek kosmiczny.
          Wykonane są z czystego światła…
          niewidzialne lub widzialne dla waszych oczu w zależności od okoliczności.
          Istoty ze światła ze statkami kosmicznymi ze światła obserwują was
          gotowe zainterweniować… by pomóc Moim ludziom w razie potrzeby.
          Niestety… « małpa Boga » ma wielu zwolenników-
          naukowców na Ziemi…
          oprócz zwolenników niewidzialnych.
          Wcielone diabły-naukowcy… z kolei zbudowali statki kosmiczne
          kradnąc wiedzę ze statków kosmicznych… które spadły na Ziemię.
          Ich statki kosmiczne są prymitywne w porównaniu z tymi ze światła
          które mogą również zmniejszyć swoje wibracje… by stać się widocznymi dla was… Moje dzieci.
          Niestety… na Niebie ludzie widzą i będą widzieli jedne i drugie.
          Oszustwo diabła realizuje się.
          Spróbujmy rozróżnić je… upraszczając trochę i mówiąc:
          statki kosmiczne Boga i statki kosmiczne diabła.
          Statki kosmiczne Boga są na waszych niebiosach od niepamiętnych czasów
          i w ciągu tysiącleci zawsze w
          as monitorowały
          ukrywając się często w chmurach
          (1)
          … przeczytajcie Pisma.
          Święta Księga jest świadkiem wielu z tych faktów.
          Nigdy nie wyrządziliby wam krzywdy pasażerowie tych statków kosmicznych.
          W kosmosie jest rzeczywistością ewolucja… jakiej wy nie możecie sobie nawet wyobrazić
          a gdybyście spróbowali… stosunek byłby: od 1 do miliarda miliardów = 2.
          W momencie potrzeby jeden będzie wzięty… a drugi zostawiony. Przeczytajcie Ewangelię.
          Statki kosmiczne diabła natomiast…
          stają się widoczne… afiszując się swoją obecnością i wprowadzając w błąd maluczkich.
          Te prymitywne statki kosmiczne… w porównaniu z innymi… są w każdym razie rozwinięte
          na tyle… aby oszukać wielu z tych Ufologów… którzy uważają się za ekspertów.
          Te statki kosmiczne diabła są prowadzone-pilot
          owane przez ziemskich naukowców
          i niestety… dokonują również porwań… by robić swoje eksperymenty genetyczne
          ze współudziałem obcych istot bez Duszy… lecz inteligentnych…
          Wy nazwalibyście je bardzo inteligentnymi biologicznymi Robotami bez Duszy.
          To te istoty współpracują z różnymi Państwami i Mocami okultystycznymi.
          Wasze Państwa i Moce okultystyczne usiłują ukraść możliwie jak najwięcej wiedzy od nich…
          podczas gdy oni usiłują ukraść waszą Duszę… której oni nie mają
          ponieważ są istotami-inteligentnymi biologicznymi robotami bez uczuć i bez emocji.
          Bądźcie czujne… dzieci Moje.
          Państwa i Moce okultystyczne sprawią… byście uwierzyli… to jest ich planem…
          że zostaniecie wkrótce zaatakowani przez obce istoty
          natomiast ich zamiarem jest zrobienie wszystkiego na poziomie holograficznym.
          Wy widzielibyście zatem to… co w rzeczywistości nie istnieje!
          Powód?
          Ukraść wam pieniądze… wiele pieniędzy… aby skonstruować broń dla przeciwstawienia się im
          uczynić was swoimi niewolnikami… strasząc was wziąć was wszystkich pod swoją władzę.
          Istotnie… ich diabelskie eksperymenty polegają również…
          na czynieniu Ludzi zrobotyzowanymi… gotowymi do wykonywania każdego ich rozkazu
          danego na odległość mentalnie gdziekolwiek byście byli.
          Diabeł poprzez Państwa i Moce okultystyczne-jego zwolenników
          chce wziąć w posiadanie Planetę Ziemię i Ludzkość…
          powiedziałem to wiele razy poprzez tę córkę Moją i waszą Conchiglię

          Click to access 13.253_PO_PAPA_EMERITO_BENEDETTO_XVI_2a_Parte_La_realta%27_piu%27_sconvolgente_dell%27Umanita%27.pdf

    • Ligia said

      w 2009 roku za papieża Benedykta XVI Watykan współorganizował sympozjum poświęcone życiu na innych planetach

      Poszukiwanie życia na innych planetach ma sens, choć do tej pory nie ma żadnych dowodów na to, że ono istnieje – to jeden z wniosków naukowców i filozofów, którzy do wtorku uczestniczyli w Watykanie w sympozjum na temat astrobiologii.

      Pięciodniowe obrady zorganizowały Papieska Akademia Nauk i watykańskie obserwatorium astronomiczne.

      „Choć astrobiologia jest nową dziedziną, a temat w fazie rozwoju, pytania o początki życia i obecność życia poza Ziemią, we wszechświecie, są uzasadnione i zasługują na poważną uwagę” – powiedział na konferencji prasowej szef watykańskiego obserwatorium astronomicznego ksiądz Jose Funes.

      „Oczywiste jest wrażenie, że we wszechświecie istnieją formy życia, i pozostaje nadzieja, że już tylko niewiele lat dzieli nas od pierwszych odkryć” – stwierdził zaś amerykański astronom Chris Impey, uczestniczący w sympozjum.

      http://info.wiara.pl/doc/363599.Poszukiwanie-zycia-na-innych-planetach-ma-sens

  28. KRYSTYNA said

    WIELKANOCNY CHORAŁ GREGORIAŃSKI
    ================================

    Eduxit Dominus populum suum w exsultatione, Alleluja:
    i electos suos w Laetitia, Alleluja, Alleluja.
    Confitemini Domino et invocate nomen eius:
    annuntiate między eius gentes operowy.
    Eduxit Dominus populum suum w exsultatione, Alleluja:
    i electos suos w Laetitia, Alleluja, Alleluja.

    Pan prowadził swój lud w radości, Alleluja:
    a Jego wybrańcy w radości, Alleluja, Alleluja.
    Potwierdzić Panu, i wzywają Jego imienia:
    głosić Jego dzieła między narodami.
    Pan prowadził swój lud w radości, Alleluja:
    a Jego wybrańcy w radości, Alleluja, Alleluja.

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  29. pio0 said

    Jeżeli człowiek tyle zabiegów czyni, aby żyć dłużej, ileż ich czynić powinien, aby żyć wiecznie! -św. Augustyn

  30. Karolina said

    http://waterfordwhispersnews.com/2014/04/18/jesus-not-coming-back-by-the-looks-of-it-admits-vatican/ Kardynałowie zastanawiaja sie czy Jezus naprawde powróci…

    • Wiesia said

      Czy mógłby ktoś ten artykuł przetłumaczyć?Dałam tłumacza google,ale to jest takie tłumaczenie nie bardzo.Wspomniany jest tam Cud z Kany i pewne stwierdzenie wypowiadającego się w sprawie Słów Jezusa po…-i tu nie będę tego tłumaczyć,bo albo zle zrozumiałam intencje,albo jest to żart kogoś..,jak dla mnie nieprzyzwoity żart (mówiąc delikatnie).Dzisiaj jest środa,warto oddać to Św.Józefowi i Matce Bożej,na oświecenie wszystkich mieszkańców ziemi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: