Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Cud uzdrowienia w Pompejach

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 kwietnia 2014

sparaliżowana od 11 lat, zostaje uzdrowiona podczas modlitwy w Sanktuarium w Pompejach.

Rosa Benigno Michelina, 74 lata :

„poczułam pieczenie w całym ciele i intensywny zapach kwiatów”. POMPEJE. Dla wierzących to jest „znak”.

Matka Boża nie dokonuje cudów, tylko wtedy, gdy podróżuje się aż do Lourdes, Fatimy, czy Medjugorje. Wiara rzeczywiście uzdrowiła Michelin`ę Comegna, 74 lata, kilka kilometrów od domu, podczas przyjmowania Komunii św w Pompejach, podczas mszy niedzielnej 23 marca, w Sanktuarium poświęconemu Błogosławionej Dziewicy Różańca Świętego. Michelina, która mieszka w Castellammare di Stabia, dotknięta była paraliżem ramienia i prawej nogi, od 11 lat, od kiedy 04 kwietnia dostała wylewu, podczas przygotowywania posiłku dla swoich najdroższych. Matka 5 synów i babcia 12 wnucząt, już wtedy walczyła z rakiem piersi, na który była już raz operowana. Po wylewie, który unieruchomił ją w łóżku na 3 lata, była operowana kolejne 4 razy. Poddawana była kolejnym chemio- i radioterapiom. Męka, którą wielu zna, która upokarza i wycieńcza. „Ale ja zawsze prosiłam Matkę Bożą,żeby mi zwróciła zdolność chodzenia – opowiada Miechelina – przy 5 synach, to mąż pomagał mi we wszystkim. Musiał prowadzać mnie także do łazienki, a ja bardzo się wstydziłam.” Teraz Michelina chodzi i porusza się po domu w pełni sprawnie. Pozostało jej chore serce i płuco spalone przez radioterapię. Wraz z mężem Giovanni Passaro, z którym są w małżeństwie od 55 lat, są teraz szczęśliwi i poruszeni. Monsignor Giuseppe Adamo, wikariusz Sanktuarium maryjnego, potwierdza, że jest świadkiem opowiadania kobiety. W każdym razie dodaje: „wiem, że będzie wystawiona dokumentacja medyczna, aby poświadczyć to, co się wydarzyło, my zrobimy konieczne kontrole” Wszystko wydarzyło się na mszy o godz. 10, odprawianej przez ojca Adamo. Pani Comegna, stanęła w kolejce do przyjęcia Komunii. ” Przyjęłam Eucharystię i kiedy trzymałam ją jeszcze w ustach, zaczęłam odczuwać silne pieczenie, które postępowało od stóp, przez nogi w górę przez całe ciało, jednocześnie czułam silną woń kwiatów – wyjaśnia kobieta. Odczuwałam wszystko tak silnie, że byłam przerażona. Zapomniałam, że byłam w kościele ponieważ pieczenie, które odczuwałam kazało mi myśleć, że się palę i rozglądałam się przekonana ,że zaraz zobaczę moje ubranie w płomieniach.” „Zdjęłam szalik,, płaszcz, było mi gorąco i byłam cała zlana potem – kontynuuje kobieta – mój mąż myślał,że się rozchorowuję. Powiedziałam mu,że czuję wielką radość i wielką chęć chodzenia.” Mąż opowiada: „Podniosła się i żwawym krokiem przeszła przez nawę. Bałem się, że może upaść, ale ona szła naprzód i nie było widać śladu po paraliżu po wylewie.” Michelina, delikatnie wskazuje na kulę, unosi ją uzdrowioną ręką i mówi: „Teraz do Pompei, chcę iść pieszo.” Małżeństwo Passaro, zlecili już odlew w srebrze, małego ramienia i nogi, które to zostawią w Bazylice w Pompejach, na znak otrzymanej łaski uzdrowienia.

Arcubiskup Caputo :

„TU dochodzi do wielu cudownych wydarzeń. Teraz czas na medycynę , aby dała naukowy dowód tego, co zaszło.”

POMPEJE. Biuro komunikacji społecznej Sanktuarium Błogosławionej Dziewicy Różańca Świętego wydało monsignore Tommaso Caputo, arcybiskupowi Pompei, ostrożne oświadczenie na wieść o nagłym uzdrowieniu Micheliny Comegna. „Zważywszy,że pani Michelina Comegna stwierdza, że doznała poprawy stanu zdrowia, za co dziękuje Bogu i Maryi Dziewicy, biuro przyznaje, że zostaną przeprowadzone dogłębne badania naukowe, przed wiążącym ustosunkowaniem się. Od momentu ufundowania Sanktuarium, wiele cudownych wydarzeń zaszło tu za wstawiennictwem Dziewicy z Pompei i błogosławionego Bartolo Longo. Zadaniem medycyny jest stwierdzić i udokumentować to naukowo.” Zaiste, także główny wikariusz sanktuarium, Giuseppe Adamo, który osobiście towarzyszył temu fenomenowi, jest ostrożny i twierdzi;” Cudów za wstawiennictwem Matki Bożej wysłuchałem wiele w konfesjonale, ale też nie wszyscy wracają z potwierdzeniem medycznym, także dlatego, że choremu, trudno jest poddać się nowym badaniom i wizytom w szpitalach, po to aby uzyskać świadectwo medyczne. Wolą żyć w radości z uzdrowienia i zapomnieć o bólu.”

Tłumaczyła: Justyna

Źródło: http://62.75.141.31/ar1/pompei-guarigione/index.html

Reklamy

komentarzy 68 to “Cud uzdrowienia w Pompejach”

  1. kooool said

    22 kwietnia Żywot świętej Opportuny, siostry przełożonej
    (Żyła około roku Pańskiego 770)
    Święta Opportuna urodziła się w mieście Seez w Normandii i pochodziła z rodu królewskiego. Jeszcze będąc dzieckiem okazywała wielką żarliwość w modlitwie i szczególniejszą miłość ku Jezusowi i Maryi.

    Bóg wysłuchał jej próśb, odznaczywszy ją jeszcze wielu cudami w uzdrawianiu chorych i cierpiących. Zapadłszy ciężko na zdrowiu przeczuła bliski zgon, zawołała tedy siostry klasztorne, padła im do nóg i prosiła o przebaczenie, po czym udzieliła im zbawiennych rad i zachęty. W ostatnich dniach życia doznawała objawień niebieskich, jakie miewała często za swego żywota. Pewnego dnia mieszkanie umierającej napełniła jasność i jakiś nieziemski zapach, po czym ukazały się jej święte Dziewice i Męczennice Cecylia i Łucja, którym obok Matki Boskiej szczególniejszą cześć oddawała, jako bohaterskim zachowawczyniom dziewiczej czystości. Konająca Opportuna zapytała, czego by Najświętsza Panna od niej żądała, i otrzymała odpowiedź: „Dziewicza Matka Boska oczekuje twego przybycia, abyś się na wieki połączyła z Chrystusem”. Po tym objawieniu przybył i czart. Na jego widok Opportuna zawołała: „Patrzcie, oto szatan, który mnie chce niepokoić! Módlcie się razem ze mną i dopomóżcie mi go stąd wypędzić”. Po gorącej modlitwie rzekła silnym głosem: „W Imieniu Jezusa Chrystusa rozkazuję ci szatanie, odstąp! Oblubienicy Jezusa nie pokonasz tak jak pokonałeś Ewę!” Szatan pokonany zniknął, a święta Dziewica, cierpliwie znosząc boleści, oczekiwała pociechy z Nieba. Podczas kiedy głęboko stroskane siostry na klęczkach odmawiały modlitwy, Opportuna nagle wydała okrzyk radości: „Patrzcie, najmilsza Maryja Panna zbliża się, aby mnie zabrać z sobą! Polecam się Jej opiece”. Wzniosła obie ręce, jakby tę postać niewidzialną chciała objąć do ucałowania – i jej dusza uleciała z ciała dnia 22 kwietnia 770 roku.
    Pochowano ją obok brata, a grób jej zasłynął rozlicznymi cudami.

    Niezawodnie spodobało ci się, Czytelniku, że święta Opportuna już przy wstąpieniu do klasztoru okazała jasny i stanowczy zamiar wyrobienia w sobie cnoty łagodności. Tkwi w tym wielka mądrość. Święta Opportuna od pierwszego dnia wiedziała, do czego dąży, znała cel, którego chciała dopiąć modlitwami, pokutą i całą działalnością życiową.

    Łagodność jest piękną cnotą. Święty Paweł nazywa łagodność ozdobą wybrańców Boga. Jest ona potęgą, bo przez nią nabiera dusza siły do znoszenia z cierpliwością wszelkich przeciwności, do dobrego obchodzenia się z osobami nieprzyjaźnie usposobionymi, do zachowania wesołego i pogodnego umysłu.

    Łagodność jest cnotą i tobie także potrzebną. Jasną jest rzeczą, że chrześcijanin bez cnoty łagodności nie zdoła wypełnić obowiązków ani względem Boga, ani wobec bliźnich. Albowiem czymże będzie bez łagodności, bez stałego panowania nad swymi uczuciami?

    http://dialogsercamilosci.eu/2014/04/22/22-kwietnia-zywot-swietej-opportuny-siostry-przelozonej/

  2. MariuszInfo said

    Wtorek w oktawie Wielkanocy, 22 kwietnia 2014

    (Dz 2,36-41)
    W dniu Pięćdziesiątnicy Piotr mówił do Żydów: Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem. Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: Cóż mamy czynić, bracia? – zapytali Piotra i pozostałych Apostołów. Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz. W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia! Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

    (Ps 33,4-5.18-20.22)
    REFREN: Pełna jest ziemia łaskawości Pana

    Słowo Pana jest prawe,
    a każde Jego dzieło godne zaufania.
    On miłuje prawo i sprawiedliwość,
    ziemia jest pełna Jego łaski.

    Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
    na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
    aby ocalił ich życie od śmierci
    i żywił ich w czasie grodu.

    Dusza nasza oczekuje Pana,
    On jest naszą pomocą i tarczą.
    Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska według nadziei,
    którą pokładamy w Tobie.

    (Ps 118,24)
    Oto jest dzień, który Pan uczynił radujmy się w nim i weselmy.

    (J 20,11-18)
    Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy /tak/ płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: Niewiasto, czemu płaczesz? Odpowiedziała im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      Maria Magdalena płacze przy grobie. Płacze, bo jej serce krwawi. Płacze, bo nadal kocha. To jest miłość mocniejsza niż śmierć! To jest serce, którym można zobaczyć zmartwychwstałego Pana. I może właśnie dlatego jej pierwszej ukazuje się Jezus, bo – spośród grzeszników – naprawdę najbardziej umiłowała.

      O. Przemysław Ciesielski OP, „Oremus” marzec/kwiecień 2008, s. 8

    • MariuszInfo said

    • Leszek said

      Marę parę słów w odniesieniu do dzisiejszej św. Ewangelii:
      1. „Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy /tak/ płakała/gdy wciąż ja jeszcze płacz dławił, nachyliła się do grobu, aby do niego zajrzeć i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg… (J 20,11-12)
      Z homilii (której, inne fragmenty jeszcze przytoczę w tym wpisie) św. Grzegorza Wlk., Papieża (VI w.):
      …“Oto tak, która tak kocha, pochyla się znowu do grobu, który już przedtem widziała, bo kochającej duszy jedno spojrzenie nie wystarcza. Przypatrzmy się, jaki owoc przyniosła jej moc miłości, okazana przez ponowienie szukania. Powiedziano: “Spostrzegła dwóch aniołów w bieli, siedzących jednego u głowy, a drugiego u nóg, gdzie było złożone ciało Jezusowe”.
      Cóż to oznacza, iż w miejscu, gdzie było ciało Pana, widzi się dwóch aniołów, z których jeden siedzi u głowy, drugi zaś u nóg? Anioł siedzący u głowy wyraża to, co Jan napisał: ‘Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo’ (J 1,1). Anioł siedzący u nóg oznaczać ma to, o czym mówi dalej św. Jan: ‘Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami’ (J1,14).
      Możemy również przez dwóch aniołów rozumieć dwa Testamenty, jeden wcześniejszy, drugi późniejszy. Aniołowie są ze sobą złączeni przez miejsce, gdzie było ciało Pana, oba bowiem Testamenty w takim samym stopniu zwiastują, iż Pan wcielił, że umarł i zmartwychwstał. Wcześniejszy Testament symbolizowany jest przez anioła siedzącego u głowy, a późniejszy przeze anioła siedzącego u nóg. Toteż dwaj cherubini, osłaniający przebłagalnię, mają być do siebie zwróceni, z twarzą pochyleni ku niej (Wj 25,18-20). Cherubin zaś oznacza pełna wiedzę. A czyż dwaj cherubini nie oznaczają obu Testamentów? A czy przebłagalnia nie wyraża wcielenia Pana, o którym Jan mówi, iż ‘jest On przebłaganiem za grzechy nasze’ (1J 2,2). A gdy Stary Testament zwiastuje, co się stanie, a Nowy woła, iż się stało to, co było oznajmione o Panu, to jakby obaj cherubini, twarzami skierowani ku przeblagalni, są ku sobie zwróceni (Wj 25,20). Widząc między sobą Wcielonego Pana nie odwracają się od niego wzroku; zgodnie głoszą tajemnicę Jego zarządzeń”. (źródło: Św. Grzegorz Wielki “Homilie na Ewangelie”; z homilii XXV dot. J 20,11-18, wygłoszonej do ludu w Bazylice św. Jana, zwanej Konstancjańską, w czwartek po uroczystości Paschy; z p-ktu 3, str.169/170; ATK Warszawa 1970; Pisma starochrześcijańskich pisarzy t.III) cdn

      • Leszek said

        Często uczestniczę (podobnie mam zamiar tak zrobić i dzisiaj) we Mszy Św. o g.15 poprzedzonej odmawianiem Koronki do Bożego Miłosierdzia w w szczecińskiej Bazylice Mn. p.w. św. Jana Chrzciciela. W tymże kościele pod jego wewn. kopułą są namalowane postacie kilku Proroków Pańskich, a na ołtarzu w środkowej jego części jest krzyż z Panem Jezusem, pod nim Tabernakulum z Najśw. Sakramentem, które są otoczone/adorowane przez dwóch Aniołów w złocistych szatach. Duże kolorowe zdjęcia tego ołtarza mam wiszące/przyklejone na ścianie przed komputerem, na klawiaturze którego wpisuje właśnie teraz powyższe słowa.
        Już dawno, a teraz tak samo, patrząc na adorujących Pana, Aniołów, od razu skojarzyło mi się to, że było to zapowiedziane w Starym Testamencie, a konkretnie w Księdze Wyjścia: Wj 25,17-22; o czym kilkanaście wieków temu mówił św. Grzegorz Wielki.
        O przeznaczeniu Przebłagalni (zob. Lb 16,12-16); ma ona odniesienie do Chrystusa Pana, o czym pisał św. Paweł w Liście do Rzymian:
        “25 Jego to ustanowił Bóg narzędziem/ofiarą przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Chciał przez to okazać, że sprawiedliwość Jego względem grzechów popełnionych dawniej – za dni cierpliwości Bożej – wyrażała się 26 w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość, i [aby pokazać], że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, który wierzy w Jezusa” (Rz 3,25n; por. 1J 4,10).
        W jutrzejszej św. Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 24,13-35), Pan Jezus Zmartwychwstały w drodze wyjaśniał dwóm uczniom idącym do Emaus, Pisma: „zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków tłumaczył im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego” (24,27). Podobnie pouczał Apostołów przed swym Wniebowstąpieniem, że „44 musiało się wypełnić wszystko, co zostało zapisane Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma… (Łk 24,44n).
        A zatem to, co było zapowiedziane o cherubach przez Mojżesza w Starym Testamencie znalazło swoje wypełnienie w Ewangelii wg św. Jana. cd(2)n

      • Leszek said

        cd(2).: O tym kim byli ci dwaj aniołowie, możemy się dowiedzieć z “Poematu Boga-Człowieka” Marii Valtorty, nazwanej przez Pana małym Janem, gdzie tak czytamy:
        … W tym czasie Zuzanna i Salome, po opuszczeniu towarzyszek i po dojściu do murów, zostają zaskoczone trzęsieniem ziemi. Przerażone chronią się pod drzewem. Pozostają tam, walcząc ze sobą: mają iść za gorącym pragnieniem dotarcia do Grobu czy też wrócić do Joanny? Ale miłość pokonuje strach i idą do Grobu. Wchodzą z lękiem do ogrodu i widzą zemdlonych strażników… Widzą też silne światło, które wydobywa się z otwartego Grobu. To wzmaga jeszcze bardziej ich przerażenie. Dochodzi ono do szczytu, gdy – trzymając się za ręce dla dodania sobie odwagi – stają na progu Grobu. W jego mroku widzą przepiękną, świetlaną postać. Uśmiecha się łagodnie i pozdrawia je z miejsca, gdzie się znajduje. Opiera się o prawy brzeg kamienia, [na którym dokonano] namaszczenia. Jego szarość przemienia się w tym wielkim żarzącym się blasku. Niewiasty, osłupiałe ze zdziwienia, padają na kolana. Anioł mówi łagodnie: «Nie lękajcie się mnie.
        J e s t e m A n i o ł e m B o ż e j B o l e ś c i. Przybyłem, aby doznać radości, że już się skończyła. Nie ma już cierpienia Chrystusa ani Jego upokorzenia w śmierci. Jezus z Nazaretu – Ukrzyżowany, którego szukacie – zmartwychwstał. Nie ma Go już tutaj! Puste jest to miejsce, w którym został złożony. Radujcie się wraz ze mną. Idźcie! Powiedzcie Piotrowi i uczniom, że zmartwychwstał i że idzie przed wami do Galilei. Będziecie Go tam widzieć jeszcze przez krótki czas, jak to zapowiedział». (Mk 16,4-7) …Potem podnosi głowę i zagląda do wnętrza. Widzi przez łzy dwóch aniołów, siedzących u wezgłowia i u stóp kamienia do balsamowania. Biedna Maria jest tak osłupiała w tej gwałtownej walce ginącej nadziei z wiarą, która nie chce umrzeć, że patrzy na nich oszołomiona, nie okazując nawet zdziwienia. Ona – tak mężna, która wszystko bohatersko przetrzymała – teraz ma już tylko łzy… (z Księgi 7,5)
        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-005.html
        W nast. rozdz., Zmartwychwstały Pan Jezus, tak mówi: … Strząsam pogrzebowe płótna, odrzucam powłokę balsamów. Nie potrzebuję ich do ukazania wiekuistej Piękności, wiecznej Doskonałości. Okrywam się suknią, która nie jest z tej ziemi. Utkał ją Ten, który jest Moim Ojcem i który tka jedwab z dziewiczych lilii. Jestem odziany w blask (por. Ps 104,2a). Zdobią Mnie Moje rany, z których już nie sączy się krew, lecz wydziela się światło (por. Ha 3,4). To światło będzie radością Mojej Matki i błogosławionych, a czymś przerażającym, widokiem nie do zniesienia dla potępionych oraz dla demonów na ziemi i w dniu ostatecznym.
        A n i o ł Mojego ludzkiego Życia i A n i o ł Mojej Boleści chylą się w pokłonie przede Mną i wielbią Moją Chwałę. Obydwaj są Moimi aniołami. P i e r w s z y po to, żeby się cieszyć widokiem Strzeżonego, który teraz nie potrzebuje już anielskiej obrony. D r u g i, który widział Moje łzy, jest tu, by zobaczyć Mój uśmiech. Widział Moją walkę, [dlatego jest tu,] by ujrzeć zwycięstwo; widział Mój ból, [dlatego jest tu,] by zobaczyć Moją radość… (z Księgi 7,6)
        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-006.html

      • Leszek said

        ……17 Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj/dotykaj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca…
        I. Z homilii św. Grzegorza Wlk.:
        …Te słowa okazują, że Maria chciała dotknąć nóg Tego, którego poznała. Przyczyna, dla której Maria nie mogła dotykać, jest podana w słowach: «Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca Mego». W naszym zaś sercu Jezus wstępuje do Ojca, jeśli się wierzy, iż jest On równy Ojcu. Kto bowiem nie wierzy w to, jeszcze w nim Pan do Ojca nie wstępuje. Ten więc Jezusa rzeczywiście dotyka, kto wierzy, iż Syn jest współwieczny z Ojcem. W sercu Pawła już Jezus wstąpił do Ojca, gdyż Paweł mówi: „Który mając naturę Bożą nie poczytywał swej równości z Bogiem za przywłaszczenie” (Flp 2,6). Toteż Jan dotknął naszego Odkupiciela ręką wiary, mówiąc: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga” (J 1,1n). Dotyka więc Pana, kto wierzy, iż jest On równy Ojcu odwiecznie co do istoty… Sam Pan mówił: „Ojciec większy jest ode Mnie” (J 14,28). Napisano o nim również, że był poddany Swoim rodzicom” (Łk 2,51) …biorąc więc pod uwagę swoje człowieczeństwo mówi do Marii: «Idź do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego». Dlaczego mówi: „mego” i waszego”, a nie ogólnie „naszego”? Mówiąc to oddzielnie zaznacza, iż tego Ojca i Boga posiada w inny sposób, niż my: „Wstępuje do Ojca mego” – mianowicie dzięki Swej naturze, „i do Ojca waszego” – przez łaskę.
        „Do Boga mego” – ponieważ zstąpiłem, „do Boga waszego” – ponieważ do Niego wstąpicie. Ze mną Bóg jest jako z człowiekiem, z wami zaś, bo jesteście od błędu uwolnieni. Odrębnie jest więc dla mnie Ojcem i Bogiem, gdy bowiem przed wiekami zrodził mnie jako Boga, stworzył wraz ze mną człowieka przy końcu wieków…
        II. W „Poemacie Boga – Człowieka”, tak ta scena jest opisana i wyjaśniona przez Pana Jezusa:
        …«Rabbuni!» Okrzyk Marii jest zaprawdę [drugim] „wielkim okrzykiem”, który zamyka okres śmierci. Przy pierwszym [okrzyku] ciemności nienawiści otaczały Ofiarę żałobnymi opaskami, przy drugim – światła miłości wzmogły jej blask.
        Maria zrywa się z krzykiem, który napełnia ogród. Podbiega do stóp Jezusa i chce je ucałować. Jezus odsuwa ją końcami palców, ledwie dotykając jej czoła:
        «N i e d o t y k a j Mnie! Nie wstąpiłem jeszcze do Mego Ojca w tej szacie. Idź do Moich braci i przyjaciół. Powiedz im, że wstępuję do Mojego i waszego Ojca, do Mojego i waszego Boga. Potem przyjdę do nich»…
        …Po przyjściu do Czystej – do której, ze względu na Świętość i Macierzyństwo słusznie było, żeby się udał Syn-Bóg – zjawiam się niewieście odkupionej: [Magdalenie]. To pierwowzór, przedstawicielka wszystkich istot płci żeńskiej, które uwolniłem od ukąszenia rozwiązłości. Ma powiedzieć tym, które zwrócą się do Mnie, prosząc o uzdrowienie, żeby wierzyły we Mnie, żeby uwierzyły w Moje Miłosierdzie, które rozumie i przebacza. W celu zwyciężenia szatana, atakującego ich ciała, niech patrzą na Moje Ciało przyozdobione pięcioma ranami.
        N i e p o z w o l i ł e m jej d o t k n ą ć Mnie. Ona nie jest Czystą [jak Matka], która może dotknąć Syna powracającego do Ojca, nie kalając Go. Ona musi się jeszcze bardzo oczyścić przez pokutę. Jednak jej miłość zasługuje na nagrodę. Potrafiła przecież swą wolą powstać z grobu swego występku, ujarzmić szatana, który ją trzymał, i stawić czoła światu, z miłości do swego Zbawiciela. Umiała wyzbyć się wszystkiego, co nie jest miłością. Potrafiła stać się samą miłością, która się spala dla swego Boga.
        Bóg woła ją: „Mario” i słyszy jej odpowiedź: „Rabbuni!” W tym okrzyku jest jej serce. Tej, która zasłużyła na to, polecam być zwiastunką Zmartwychwstania…
        Widzisz, jak kocham nawet tego, kto był grzesznikiem, ale chciał wyjść z grzechu? Nawet nie Janowi ukazałem się na początku, lecz Magdalenie. Jan otrzymał już ode Mnie godność syna. Mógł ją otrzymać, ponieważ był czysty. Mógł być nie tylko synem duchowym, ale także tym, który troszczy się o potrzeby ciała Czystej Boga i równocześnie doznaje Jej opieki.
        Magdalena – zmartwychwstała do Łaski – pierwsza otrzymuje widzenie Zmartwychwstałej Łaski…
        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-006.html
        III. bł A.K. Ememrich w ten sposób wyjaśnia słowa Pana Jezusa:
        …Postać, zjawiająca się Magdalenie, nie była świetlistą, lecz podobną zupełnie do zwyczajnego człowieka, jakby przedstawiał się o zmierzchu, ubrany w białą suknię. Na zapytanie, kogo szuka, zawołała Magdalena natychmiast: „Panie, jeśliś ty Go wziął, to powiedz, gdzieś Go podział?, a ja Go zabiorę”. I znowu zaczęła się rozglądać, czy nie ujrzy gdzie Pana w pobliżu. Wtedy Jezus – On to był bowiem – rzekł zwykłym, znanym jej głosem: „Mario!” – Magdalena, poznawszy Pana po głosie, zapomniała o ukrzyżowaniu, śmierci i pogrzebie, upadła przed Nim na kolana i wyciągnąwszy ręce ku Jego stopom, zawołała, jak zwykła była Go dawniej nazywać: „Rabboni (Mistrzu)!”
        Jezus powstrzymał ją jednak, wyciągnąwszy rękę przed Siebie, i rzekł:
        „Nie dotykaj się Mnie! Nie wstąpiłem jeszcze do Ojca Mego. Wracaj do Mych braci i powiedz im te słowa: Idę do Ojca Mego i Ojca waszego, do Boga Mego i Boga waszego!” – Otrzymałam objaśnienie, dlaczego Jezus zabronił Magdalenie dotykać się Go, ale już nie potrafię tego dokładnie powiedzieć; zdaje mi się, dlatego, że Magdalena z taką gwałtownością rzuciła się do uściśnięcia stóp Jego, z tym uczuciem, jakoby żył jeszcze, jak przedtem, i jakoby nic się nie zmieniło. Słowa Jezusa: „Nie wstąpiłem jeszcze do Ojca Mego” oznaczały, jak się dowiedziałam, że jeszcze po zmartwychwstaniu nie stawił się przed Swym Ojcem niebieskim i nie podziękował Mu za zwycięstwo nad śmiercią i odkupienie ludzkości. Chciał przez to niejako powiedzieć Jezus Magdalenie, że pierwsze radości Bogu się należą, że więc i ona powinna się najpierw zastanowić i podziękować Bogu za dopełnienie tajemnicy odkupienia i zwycięstwo nad śmiercią…

  3. kooool said

    Warto z uwagą zobaczyć i wysłuchać od początku do końca.

  4. MariuszInfo said

    Kwartalnik dla odmawiających różaniec i nowennę pompejańską. Koniecznie zajrzyj na stronę!
    http://www.rozaniec.info

  5. kooool said

    Ja poprzez Moje Miłosierdzie wysłucham waszej modlitwy. Możecie i będziecie zbawieni, jeżeli tylko szczerze żałujecie swojego ciężkiego grzechu. Wysłucham was. Przebaczę wam. Ale czas nie działa na waszą korzyść.

    To jest czas, aby Moje dzieci, gdziekolwiek się znajdują, rozmyślały o Moim życiu na ziemi. Jest to dla nich czas, by rozważały konsekwencje jakie Moje Narodziny mają dla całej ludzkości. To z powodu Mojego Narodzenia człowiek będzie dążył do zbawienia. To z miłości do wszystkich Moich dzieci, Mój Przedwieczny Ojciec dokonał najwyższej ofiary. To, że musiał patrzeć na narodzenie dziecka, patrzeć jak rosło i rozwijało się aż do wieku dorosłego wyraźnie ukazuje Jego miłość i determinację, aby ocalić wszystkie Jego dzieci. On tak bardzo kocha wszystkie Swoje dzieci, że poprosił Mnie, bym wiódł życie jako ludzka istota, mając cały czas świadomość, że doznam upokorzenia i będę przedmiotem
    drwin. Pozwolił, aby to się dokonało.

    Miłosierdzia, dla zbawienia dusz, naprawdę pochodzą ode mnie i od Mojego Przedwiecznego Ojca. Wytrwaj,przyjmując cierpienie, bądź pokorna, cierpliwa i działaj z godnością, kiedy jesteś wystawiana na próbę dla imienia mojego. Idź teraz z nowym zapałem, miłością i mocą, aby odzyskać dusze moich ukochanych dzieci.

    Weźcie kielich zbawienia w Moje Imię i podążajcie za Mną. Dajcie Mi się poprowadzić. Pozwólcie, abym objął Was wszystkich Moim Sercem, abyśmy się zjednoczyli i uratowali ludzkość przed kusicielem.

    Nasz Jezus

  6. bozena2 said

    ….”ponieważ bardzo wystrzegacie się obrażania różnych kościołów protestanckich
    w imię fałszywego i bezbarwnego Ekumeniz
    mu… o który Ja nie prosiłem
    przeciwnie… prosiłem o głoszenie i rozpowszechnianie Ewangelii Prawdy na całym Świecie
    aż po najbardziej odległe zakątki Ziemi.
    I POWIEDZIAŁEM RÓWNIEŻ… ŻE KTO NIE WIERZY WE MNIE… NIE MA ZBAWIENIA.
    Zatem jesteście wspólnikami Sza
    tana i poprzekręcaliście Prawdę
    zatrzymując z Ewangelii tylko to… co szło na waszą korzyść
    w bogactwie i władzy… oraz w sądzie.,,,”
    http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_C_Lettere/13.253_PO_PAPA_EMERITO_BENEDETTO_XVI_2a_Parte_La_realta%27_piu%27_sconvolgente_dell%27Umanita%27.pdf

  7. cox said

    Nigdy jeszcze nie odmawiałem tej nowenny, ale niedługo chyba zacznę.

  8. thomas111 said

    Proroctwo o Skrzatuszu znajdziecie w linkach poniżej:

    http://gloria.tv/?media=597719
    WARTO OBEJRZEĆ!
    WARTO TEŻ WEJŚĆ NA facebook.pl/dobreprzeslanie
    Zapraszam do lajkowania i komentowania!

  9. pio0 said

    Drodzy czytelnicy bloga, bardzo was proszę o zagłosowanie na piosenkę „OBUDZ MNIE” aby WYGRAŁA W PRZEDDZIEŃ KANONIZACJI JAKO PIOSENKA TYGODNIA W RADIU MARYJA.

    MÓWCIE KOMU SIĘ DA I GŁOSUJCIE

    WYSTARCZY NAPISAĆ MAILA NA piosenka@radiomaryja.pl O NASTĘPUJĄCEJ TREŚCI:

    Szczęść Boże,
    Głosuję na piosenkę „Obudź mnie” Zespolu Guadalupe, zeby została piosenką tygodnia.
    Z Bogiem i Maryją,

    Bóg zapłać!

  10. Dana said

    Dzień piąty: Dusze heretyków i odszczepieńców

    Dziś sprowadź mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi ciało i serce, to jest Kościół mój. Kiedy wracają do jedności z Kościołem, goją się rany Moje i tym sposobem ulżą mi męki.

    Jezu najmiłosierniejszy, który jesteś dobrocią samą, Ty nie odmawiasz światła proszącym Ciebie, przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze heretyków i dusze odszczepieńców, i pociągnij ich swym światłem do jedności z Kościołem, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego, ale spraw, aby i oni uwielbili hojność miłosierdzia Twego.

    I dla tych co podarli szatę Twej jedności,
    Płynie z serca Twego zdrój litości.
    Wszechmoc miłosierdzia Twego, o Boże,
    I te dusze z błędu wyprowadzić może.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze heretyków i odszczepieńców, którzy roztrwonili dobra Twoje i nadużyli łask Twoich , trwając uporczywie w swych błędach. Nie patrz na ich błędy, ale na miłość Syna swego i na gorzką mękę Jego, którą podjął dla nich, gdyż i oni są zamknięci w najlitościwszym Sercu Jezusa. Spraw, niech i oni wysławiają wielkie miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen. (1218-1219)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego.

  11. DAWID said

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/raport_epidemia_ebola,p741289562

    http://www.debka.com/article/23858/Syrian-rebels-get-SA-16-anti-aircraft-missiles-after-receiving-advanced-anti-tank-weapons

    Dekret papieża Pawła VI
    Na mocy Dekretu Kongregacji Doktryny Wiary z 15 listopada 1966 r., podpisanego przez papieża Pawła VI, zostały zniesione kanony 1399 i 2318 w obowiązującym dotychczas prawie kanonicznym, tym samym zezwalając na drukowanie i publikację nowych pism i książek dotyczących prywatnych objawień, wizji, proroctw, cudów bez imprimatur władz kościelnych.
    Papież Urban VIII o objawieniach „prywatnych”
    „W podobnych przypadkach lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć, gdyż jeżeli wierzymy i zostanie udowodnione jako prawdziwe – będziemy szczęśliwi, że uwierzyliśmy, gdyż o to prosiła Matka Najświętsza. Natomiast jeśli wierzycie i to okaże się fałszywe, otrzymacie wszystkie łaski, jakby to było prawdziwe, gdyż uwierzyliście, że to było prawdziwe”.
    Papież Benedykt XIV o objawieniach „prywatnych”
    „Kto odrzuca całkowicie objawienia prywatne, ten nie grzeszy przeciw wierze, ale postępuje nierozważnie”.
    Fragmenty dokumentów o doktrynie katolickiej
    „święci i aniołowie zgodnie z wolą Bożą otrzymują od Niego liczne łaski i chwałę, i należy oddawać im cześć, gdyż sprowadza się to do wielbienia i dziękczynienia samemu Bogu. Wśród świętych szczególne uwielbienie przypada Maryi Dziewicy. Nie jest Ona bowiem tylko Matką Zbawiciela, który jest Bogiem, ale także Matką nas wszystkich i jako Matka oręduje za nami, przepełniona łaską Boską bardziej niż wszyscy święci i aniołowie” (Artykuł 72).
    „Oddajemy cześć figurom oraz innym wizerunkom Chrystusa i świętych, aby wspierać wiarę, wielbić Chrystusa, oddawać hołd świętym. Staje się to aktem chwalącym Boga” (Artykuł 170).

  12. KRYSTYNA said

    Panie Jezu – dziękujemy Tobie, że zmartwychwstałeś, że drogę do Nieba nam pokazałeś. Prosimy Cię – króluj w sercach wszystkich
    ludzi i przemieniaj świat. Ześlij Ducha Swego, aby zwyciężyło DOBRO i uratuj świat i całą ziemię.

    Pan Jezus:

    ” Ja przyjdę, nim przeminie to plemię.
    Tak bardzo was ukochałem, że Niebo i piekło wam ukazałem.
    Dlatego przyjdę ponownie w Moim Najświętszym i Uwielbionym Ciele,
    a będą pomagały Mi w tej MISJI Moi niezawodni ANIELE.

    Przyjdę do was z miłości.​
    U​jrzą Mnie wszyscy
    i ukażę waszych dusz nagości.
    To Mnie zależy na istnieniu planety ZIEMI ​
    bo teraz​ ubolewam nad wami ze wszystkimi Świętymi.

    Mój Kościół coraz bardziej staje się Nam obcy,
    bo niestety w samym jego centrum są winowajcy.
    Z MSZY ŚW., MĘKI Mojej – ucztę uczynili,
    a w wielu przypadkach Liturgię zhańbili.

    Nie reaguje na te herezje papież Franciszek,
    który zmienia swoje poglądy ciągle, jak bazyliszek.
    Wieczerzę PAŃSKĄ okrutnie sprofanował –
    odmieńców religijnych i nogi kobiece całował.

    A obecnie wywyższa potępionego przeze Mnie człowieka
    i nawet cały świat na tę profanację czeka.
    Wszyscy duchowni widzą i nikt nie reaguje
    i za demonem a przeciwko Mnie wiwatują.

    Nikt z obecnych rządzących Kościołem katolickim
    nie pytał Mnie, czy można wyjść z taką propozycją.
    Rządzą się w Moim Bożym Domu, jak by byli bogami
    a Mnie uciszyli bezwstydnymi zarządzeniami.

    Obrażając Mnie – obrażają całą Trójcę Przenajświętszą,
    ale karę otrzymają za odstępstwa od WIARY niepojętą.
    Ja do nich też mówię, ale na Mój głos mają słuch przytępiony
    NAJPIERW POWINIEN BYĆ JEZUS CHRYSTUS przez człowieka WYWYŻSZONY !!!

    W Niebie od dnia swojej śmierci jest papież Jan Paweł Drugi
    lecz zapomnieliście, że w Niebie też jest papież Polak drugi.
    NIE WSTYDŹCIE SIĘ O NIM MÓWIĆ OFICJALNIE,
    gdyż on sprawował Piotrową posługę legalnie.

    To dobry był człowiek i prawowity papież.
    Dlaczego – rządzący Moim Kościołem kłamiesz?
    Ja Jestem PRAWDĄ i takimi powinni być Moi ludzie
    i nie ulegajcie kłamliwej ułudzie.

    Nie hołdujcie J.P.II a Piusa X nie pomijajcie
    i zawsze w PRAWDZIE BOŻEJ trwajcie.
    Tak – KRAWIEC, to polskie nazwisko przecież,
    bo on zawsze podkreślał, że POLSKA, to jego MACIERZ.

    Czyż nie wiecie, że Jan XXIII jest potępiony?
    Bo jak może być przez demona cud uczyniony?
    A papież Franciszek, jeśli się nie opamięta,
    to niedługo „dechrystianizacja” świata będzie rozpoczęta.

    Jak już powiedziałem – Benedykt XVI był ostatnim Bożym papieżem,
    bo widzicie, jak papież Franciszek pracuje
    i jak Boże Przymierze profanuje.

    A co do waszej przyszłości? Ona jest w waszych rękach.
    Pomogę wam, jeśli zechcecie skorzystać z pomocy Bożej MIŁOŚCI.

    Wasz Przyjaciel Jezus Chrystus KRÓL”.

    http://nachwaletrojcyswietej.pl/dzienniczek/2014-04-kwiecien.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

    • KRYSTYNA said

      Panie Jezu – czy przyjmiesz obie kanonizacje w Watykanie?

      Pan Jezus:

      ” Jan Paweł II – wasz papież jest święty od dnia śmierci.
      Jan XXIII nawet nie wie o tym, że tak wysoko go wywyższacie, aż do Nieba, gdzie przebywa Trójca Święta.
      Jan XXIII? Nawet nie chcę wam mówić jakie ma zadanie w piekle.
      Do tej pory i jeszcze długo będą ofiary jego pracy.
      Dlaczego nie widzicie różnicy w celebrowaniu Mszy Świętej przedsoborowej i posoborowej?
      Oj ludzie, ludzie – nie chcecie słuchać NIEBA. Wasz Jezus – Bóg w Trójcy Świętej Jedyny”.

      • As said

        Nie rozumiem czegoś, święty Jan Paweł II beatyfikowałby potępionego Jana XXIII ? To się kupy nie trzyma przecież.

        • bozena2 said

          Chyba że decyzje Jana Pawła II tłumaczą te słowa:
          VI CZĘŚĆ
          Drogi Emerytowany Papieżu Benedykcie XVI,
          Jezus powiedział mi, abym posłała Papieżowi te Objawienia:
          13 października 2013-07.00-Jezus
          http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_C_Lettere/13.263_PO_PAPA_Em_BENEDETTO_XVI_6a_Parte_L%27Apostasia_e%27_in_atto_Bergoglio_disconosce_I_Novissimi_13.10.13.pf

        • Ligia said

          Kiedyś był prowadzony proces beatyfikacyjny pewnej osoby i odnaleziono w jej życiorysie, że nazwała Judasza potępionym, od razu przerwano proces.

        • Ligia said

          Nazwanie kogoś potępionym to oczywisty grzech śmiertelny, który o ile nie zostanie wyznany na spowiedzi, zamyka drogę do sakramentów świętych i łaski Bożej. Osoba, która wyraża te poglądy nie może znajdować się zatem pod wpływem łaski Bożej. Trudne, ale prawdziwe….

        • Leszek said

          Ligio! Judasz to syn zatracenia (J 17,12; por. 2Tes 2,3), odbierający sobie życiu w rozpaczy, bez wiary w miłosierdzie Boże. Jest potępiony!!! W zasadzie to sam się potępił.
          Tak mówi Bóg Ojciec w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny:
          z rozdz. „Nauka o Moście”, XXXVII – O drugim napomnieniu, w którym człowiek przekonany jest o niesprawiedliwości i fałszywym sądzie w ogólności i w szczególności.
          … jeśli dusza przekroczyła próg śmierci bez światła, tylko z wyrzutami sumienia, bez nadziei w krwi, przejęta własnym cierpieniem, bolejąc nad swą zgubą, a nie z powodu obrazy Mojej: dochodzi do potępienia wiecznego. Wtedy sprawiedliwość Moja oskarża ją surowo za niesprawiedliwość i fałszywy sąd, nie tylko w ogólności za niesprawiedliwości i fałszywe sądy, których używała we wszystkich działaniach swoich, lecz także i przede wszystkim za szczególną niesprawiedliwość, którą popełniła w tej ostatniej chwili i za fałszywy sąd, który wydała, uważając, że nędza jej jest większa, niż miłosierdzie Moje.
          Oto grzech niewybaczalny, ani w tym życiu, ani w przyszłym. Dusza odtrąciła miłosierdzie Moje, wzgardziła nim i grzech ten jest cięższy, niż wszystkie inne grzechy, które popełniła (por. Mt 12,31-32). Toteż rozpacz Judasza była bardziej obraźliwa dla Mnie i boleśniejsza dla Syna Mojego, niż jego zdrada. Więc dusza jest oskarżona za ten fałszywy sąd, że uważała grzech swój za większy, niż Moje miłosierdzie i przeto jest karana z szatanami i dręczona wiecznie z nimi… Całość czytaj:
          http://sienenka.blogspot.com/2011/01/dialog-sw-katarzyny-xxxvii.html
          Jest jeszcze sporo innych źródeł potwierdzających prawdę (np. w egzorcyzmach), że wieczny dziedzictwem Judasza jest niestety piekło!

        • Leszek said

          Jeszcze słowo co do sprawy potępienia (od którego uchowaj nas Panie!):
          Z cz. 2. „Świadków Bożego Miłosierdzia”, Anny:
          CZŁOWIEK, AŻEBY POTĘPIĆ SIĘ, MUSI ZABIĆ W SOBIE WSZELKI CIEŃ MIŁOŚCI 8 IX 1986 r.
          To mówi Pan: …a zazdrośnie strzegę i nie oddam nieprzyjacielowi nikogo z was, jeśli jest w nim chociaż odrobina Mnie samego – Miłości bezinteresownej, darzącej, ofiarnej, bezmiernie szczodrej i gorącej. Człowiek, ażeby potępić się, musi zabić w sobie wszelki cień miłości, czyli zerwać nawet najcieńszą nić więzi pomiędzy sobą a Bogiem – Miłością w jej istocie, pełni i czystości. Musi mieć świadomą wolę odrzucenia miłości, najczęściej mieć wolę nienawiści, a nie miłości – bliźniego, swego brata i przyjaciela, jakim jest dlań każdy człowiek; wolę zniszczenia i zabicia duszy bliźniego lub jego ciała…
          …Bóg jest Miłością. Kto nie ma jej nic w sobie, przeszedłszy przez życie, ten zabił w sobie podobieństwo Boże – nie może tu być! Jest obcy do tego stopnia, że znieść miłości nie może, ucieka jak najdalej. Piekło jest brakiem miłości Boga, ale nie pustką – wypełnia je to wszystko, co przed Miłością uchyliło się, uciekło, co nienawidzi Miłości. Jest zawiść, zazdrość, pycha i zaciekły bunt. Jest pogarda wzajemna i zadawanie sobie bólu. Najbardziej przypomina to (mnie) stosunek esesmanów do nas w Stutthofie, ale o wiele straszliwszy, bo oni byli opanowani przez duchy ciemności, a piekło to one same – „legion” szatanów i ich ofiary, na wieczność razem, nierozłączni. Trzeba sobie wyobrazić, że piekło – stan, przed którym zatrzymała się miłość Boga, by ich nie zniszczyć – to absolutny brak atrybutów Boga, a więc współczucia, litości, miłosierdzia, dobroci, solidarności. Nie ma pociechy, nie ma ulgi, nie ma nadziei. Kaci i ich ofiary na zawsze razem. I tam są chrześcijanie, wielu, tysiące! Tam są także ci, których na ziemi czci się publicznie, a to jest dla nich męczarnią…
          …Bóg nikogo na piekło nie „skazuje”. Ono istnieje dlatego, że są byty stworzone, które uciekają od swego Stwórcy, bo nie są w stanie żyć w świetle prawdy o sobie (J 3,20). Aby nadal istnieć, muszą odejść w „ciemności zewnętrzne” (Mt 8,12), dalej od blasku prawdy, od ognia miłości. Ten, kto prawdzie zaprzeczał, nie może znieść jej mocy. Ucieka.
          Ale Bóg do ostatniej sekundy życia człowieka oczekuje na jeden błysk żalu, jedno: „zgrzeszyłem przeciw Tobie”, „przebacz”. Dlatego piekło jest skutkiem świadomego wyboru człowieka, który znał prawdę, lecz ją odrzucał, gardził nią i szkodził jej – nienawidził Boga lub Jego odbicia w bliźnich swoich. Ale są tu, u nas i wielcy zbrodniarze, ci, nad którymi ulitował się Bóg, bo nie wiedzieli, co czynią. Wie pani, gdybyśmy się więcej w życiu modlili, ofiarowywali swoje cierpienia za innych ludzi, gorliwiej prosili za nich Maryję i Chrystusa Pana, można by uratować – chociaż w ostatniej godzinie – bardzo wielu tych, którzy giną na wieczność. Oni nas nienawidzą, ale my żałujemy ich, bo wiemy, czym jest istnienie poza Miłością i wiemy, że zbyt mała była nasza miłość bliźniego, nasze miłosierdzie, nasza dobroć i współczucie. Nie umieliśmy przebaczać tak jak Jezus ani tak się ofiarowywać. Nie umieliśmy kochać naszych katów, a wobec ich nieustannej tragedii nasze przejściowe cierpienia były niczym…
          Z rozdz. VI „Świadectwa dane na życzenie Pana”
          http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-6a.html

        • Ligia said

          Czy Judasz jest w piekle?

          Nie znamy losu Judasza. Jezus powiedział o Judaszu następujące słowa: Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził (Mt 26, 24). Ale to nie znaczy, że Judasz jest w piekle. Jezus nigdy nie powiedział tego o Judaszu. Kościół też nigdy nie wypowiedział się oficjalnie o potępieniu Judasza. W ciągu dwudziestu wieków swej historii Kościół wyniósł na ołtarze mnóstwo świętych, natomiast nigdy uroczyście nie stwierdził, że ktoś jest potępiony. A to dlatego, że aby pójść do piekła, trzeba tego bardzo chcieć. Trzeba chcieć obrażać Boga i nie chcieć otworzyć się na Jego przebaczenie. Żaden człowiek na świecie, nawet papież, nie jest w stanie stwierdzić, czy grzesznik naprawdę chciał świadomie obrazić Boga i odrzucić Go na zawsze. Tylko Bóg może to osądzić. I dlatego Kościół w swoim nauczaniu nigdy nie wypowiedział się oficjalnie o tym, czy jakiś człowiek znajduje się w piekle. Dlatego nie wolno i nam osądzać Judasza.

          Jednakże ważne jest, żebyś zdał sobie sprawę z wagi grzechu Judasza. Powiesz mi: „wiem, zdradził Jezusa”. To prawda. Lecz Judasz nie tylko zdradził swojego Mistrza. W Ewangelii czytamy, że po aresztowaniu Jezusa „wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli” (Mt 26, 56). To jeszcze nie wszystko. Szymon Piotr wręcz wyparł się swojego Mistrza trzy razy. Podczas Ostatniej Wieczerzy Piotr powiedział Jezusowi: Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię (Mt 26, 33), to znaczy: nie zaprę się Ciebie, nigdy nie będę się Ciebie wstydził. Na to Jezus mu odrzekł: Zaprawdę, powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Na to Piotr: Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie (Mt 26, 34-35). Posłuchaj teraz, co uczyni Piotr pomimo swojej obietnicy, parę godzin po aresztowaniu Jezusa:

          Piotr zaś siedział zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła: „I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem”. Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł: „Nie wiem, co mówisz”. A gdy wyszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli: „Ten był z Jezusem Nazarejczykiem”. I znowu zaprzeczył pod przysięgą: „Nie znam tego Człowieka”. Po chwili ci, którzy tam stali, podeszli i rzekli do Piotra: „Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo i twoja mowa cię zdradza”. Wtedy począł się zaklinać i przysięgać: „Nie znam tego Człowieka”. A natychmiast zapiał kogut. Wspomniał Piotr na słowa Jezusa, który mu powiedział: „Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz”. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał (Mt 26, 69-75).

          A zatem Piotr także zdradził Jezusa. Jednak to właśnie on został później pierwszym papieżem, a Kościół ogłosił go świętym. Natomiast o Judaszu Pismo Św. mówi: Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził (Mt 26, 24).

          Dlaczego? Z pewnością zdrada Judasza jest gorsza od zdrady Piotra. W gruncie rzeczy Piotr zdradza Jezusa przede wszystkim ze strachu, ponieważ boi się, że zostanie aresztowany. Judasz natomiast zdradza Jezusa za trzydzieści srebrników, za które wówczas można było kupić niewolnika:

          Wtedy jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam”. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać (Mt 26, 14-16).

          Następnie Judasz przychodzi do Ogrodu Oliwnego, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami (Mt 26, 47), żeby zaaresztować Jezusa i wydać Go w ręce najwyższych kapłanów. A zatem motywem działania Piotra jest strach, Judasza zaś — pieniądze.

          Lecz Judasz nie z powodu swojej zdrady przeszedł do historii jako największy grzesznik.

          W przeciwieństwie do Judasza Piotr został świętym, ponieważ „gorzko zapłakał” i żałował tego, co zrobił. Następnie po zmartwychwstaniu Jezusa głosił Jego Ewangelię i oddał za nią życie.

          A co zrobił Judasz?

          Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: „Zgrzeszyłem, wydając krew niewinną”. Lecz oni odparli: „Co nas to obchodzi? To twoja sprawa”. Rzuciwszy srebrniki w stronę przybytku, oddalił się. A potem poszedł i powiesił się (Mt 27, 3-5).

          Przeczytaj uważnie powyższe wersety Ewangelii Mateuszowej. Judasz też żałował za swój uczynek. Oddał on arcykapłanom trzydzieści srebrników. Uznał, że wydał „krew niewinną”. Wydaje się, że zaistniały wszystkie potrzebne okoliczności, aby także Judasz mógł otrzymać przebaczenie tak jak Piotr.

          A jednak to Piotr jest święty, a nie Judasz. Dlaczego?

          Dlatego, że Piotr wierzy w miłosierdzie Jezusa, a Judasz odbiera sobie życie, bo nie wierzy, że Jezus może mu przebaczyć. Judasz nie wierzy w nieskończone miłosierdzie Boga. Jest to niewybaczalny grzech Judasza, który uważa, że nie istnieje przebaczenie za popełniony czyn. To nie jest żadna gra słów. Od początku Kościół głosi, że największym grzechem, który nie może być przebaczony, jest tak zwana „rozpacz z powodu niemożliwości zbawienia”, która ma miejsce wtedy, gdy uważamy, że nasza zdolność czynienia zła jest większa niż Boże przebaczenie. Jakiegokolwiek błędu byśmy nie popełnili, musimy mieć siłę, aby z ufnością powrócić do Boga, który przebacza.

          http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/jiwiara_07.html

      • Magdalena Anna said

        I ja czegoś nie rozumiem. Przecież błogosławiony Jan Paweł II też celebrował Msze Święte posoborowe. I w przeciwieństwie do Jana XXIII jest święty od dnia śmierci?
        Krystyno droga, skąd wzięłaś ten cytat??? Znów posłałaś człowieka do piekła. Ech, nie podoba mi się to.

        • Ligia said

          Leszku nigdy nie można potępiać. Więc ja i Judasza nie potępię. Prawie codziennie mówią o tym księża, tak mówi nauczanie kościoła. Słucham po prostu mojego proboszcza i spowiedników, każdy mówi to samo.
          Z Bogiem

        • Ligia said

          Leszku, mnie chodziło o papieża Jana XXIII a Judasza podałam jako przykład, czy uważasz, że papież Jan XXIII jest w piekle?

        • Leszek said

          Jeszcze słowo do Ligii! W swoim powyższym wpisie pytałaś mnie: czy uważasz, że papież Jan XXIII jest w piekle?
          Poniekąd odpowiedź mogłaś/możesz znaleźć w treści przytoczonego poniżej przeze mnie wpisu z 22.04. g.23.41, zawierającego fragmenty spisanych z taśm magnetefon. egzorcyzmów z książki „Ostrzeżenie z Zaświatów”:
          E.(kapłan egzorcysta): Ale teraz jest (chodzi o Jana XXIII) przecież wysoko w niebie?
          B.: …dostał się także do nieba, w każdym razie został uratowany…
          Potwierdzeniem tego, wydaje się być, ten oto fragment z cz.1 „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny, gdzie jest nomen omen mowa o Janie XIII będącym w Niebie: Jan XXIII 3 III 1968 r. Mówi Matka.
          – Chcesz wiedzieć, jak się do mnie zwracać. Mów tak, jak dotychczas, „dzień dobry” lub „witaj”. Tu, u nas nie ma dnia ani nocy, ale to mi nie przeszkadza, a dla ciebie jest normalnym powitaniem.
          Tu, u nas, nie ma „autorytetów”, wynoszenia się, pysznienia i niedostępności – odpowiadam na twoje myśli w tej sprawie. Myślałaś, jak zwracać się z prośbą o pomoc np. do papieża Jana XXIII. On już słyszał twoje prośby. Ten, kto ma możność pomagania innym – daną mu przez samego Boga – czyż myślisz, że dobrowolnie odmówi pomocy lub „nie dosłyszy”? Każda myśl, każde westchnienie jest wiadome nam natychmiast i cała możliwa pomoc dawana – wedle waszej możliwości przyjęcia, bezinteresowności, wiary w tę pomoc, no i o ile jest to dobre dla was…. (z prawie, że początku rozdz. III ‚Miłość łączy ludzi z obu światów’). Dalej i więcej- zob.:
          http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-3.html
          W dwóch różnych źródła o Papieżu, Janie XXIII (tj. w tym przytoczn. przez Krystynę i w powyższym, jak również z treści egzorcyzmów ) są zupełnie ze sobą sprzeczne informacje. Któreś więc z tych źródeł jeśli chodzi o Osobę Jana XXIII musi być fałszywe, bo jak mówi w swoim Liście św. Jakub Apostoł: „Czyż z tej samej szczelin źródła wytryska woda słodka i gorzka?” (Jk 3,11)

        • Dzieckonmp said

          Można się domyślić które są nie od Boga pochodzące.

        • Ligia said

          no i sprawa rozstrzygnęła się, bo o to chodziło 🙂 Judasz na tapecie był, ale chodziło tak naprawdę o J XXIII 🙂 Z Bogiem

      • messenger said

        http://newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/Ojciec%20Bonawentura%20Meyer%20-%20Ostrzezenie%20z%20%20zaswiatow.pdf proszę przeczytać tu jest wiele informacji i na temat Judasza też

    • bozena2 said

      Matka Boska, Tarnopol, 12 kwietnia 2005 r., godz. 10.00

      Papież Benedykt XVI

      „Papież Benedykt XVI jest tą osłoną, która przez pewien okres czasu uchroni Kościół od Antychrysta (Antipope). (…) To jest ta osłona, która trzyma Mój Święty Kościół, Przerwa – okres, aby ludzie otrzymali świętą wiedzę, powrócili do Świętej Wiary, utrzymywali w świętości własną wolę… A reszta jest opisana w poprzednim Przesłaniu, gdzie wszystko jest jasne i w sposób święty wyrażone jak powinno być”. http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/2010/02/12/objawienia-w-ternopil-i-liszni-na-ukrainie/

    • Leszek said

      Co do osoby Papieża Jana XXIII, który ma być w najbliższą Niedzielę kanonizowany ( bez wymaganego cudu z a jego wstawiennictwem) Trochę o nim i jego związku z SW II z wypowiedzi Belzebuba, upadłego anioła z chóru Archaniołów, w czasie egzorcyzmów zapisanych w II cz. książki O. Bonawentury Meyera “Ostrzeżenia z Zaświatów”:
      JAN XXIII I SOBÓR 18 czerwca 1977 r.
      E.: W Imię Najśw. Maryi Panny… powiedz nam prawdę!
      B.: Jan XXIII zaczął swój pontyfikat w 1958 r.; ten Jan, on nie był bardzo inteligentny, nie był także wysoko wykształcony. O tym nie chcielibyśmy mówić.
      E.: Ale teraz jest przecież wysoko w niebie?
      B.: Ach! Ona (wskazuje w górę) chciałaby, abyśmy powiedzieli coś o nim i o tym przekl… Soborze, ale tego właśnie nie chcemy! Wy sobie mówcie o wszystkim, tylko nie o Soborze, bo to jest trudny temat, idźcie sobie po prostu starą, zwyczajną drogą.
      E. W Imię… mów tylko to, czego chce Najśw. Maryja Panna!
      B. Ach Ta, chce właśnie za wiele, właśnie za wiele (jęczy).
      E. Powiedz czego Ona chce…
      B. W 1958 zaczął Jan swój pontyfikat, można by powiedzieć, że było to tylko chwilowe rozwiązanie, w każdym razie on został papieżem. Był on pobożny i chciał dobrze, myślał dobrze, chociaż nie zawsze mu to wychodziło, to co sobie zaplanował. W każdym razie zwołał sobór, lepiej by było gdyby tego nie uczynił.
      E.: Z jakiego punktu widzenia, “lepiej żeby tego nie uczynił?” W Imię… mów!
      B.: Z punktu widzenia Tych tam z Góry (wskazuje w górę)
      E.: Powiedz prawdę, w Imię…!
      B.: Nie chcemy tego mówić, nie chcemy mówić kazań.
      E.: Czy było to z punktu widzenia tych tam z dołu?
      B.: Dobrze, było to mianowicie tak: Tam u Góry (w Niebie) nie było zaplanowane, aby później dziecko zostało wylane razem z kąpielą. Tego Ci tam u Góry, nie zaplanowali (wskazuje w górę). Ale tak, jak się teraz sprawa przedstawia, byłoby naprawdę lepiej, aby Sobór nie został zwołany (nie odbył się). Można by powiedzieć, że naprawdę były sprawy, które wymagały reformy, ale tak się teraz sprawa przedstawia — dziecko zostało wylane razem z kąpielą, tak, że te brudy (posoborowa) diabeł wie jak daleko, jak długo mogą płynąć… A przede wszystkim w wannie nie pozostało nic, jak tylko brud i gnój — po tym dziecku, które tam było. — Byłoby więc lepiej…
      E.: Czy myślisz tu o Kościele Świętym?
      B.: Tak o Kościele Świętym i przede wszystkim o Soborze. Z tym Soborem popełniono bardzo wielki błąd. Myślę, że Papież Jan nie darmo mówił na łożu śmierci (przerywa) On by się jeszcze dziś przewrócił w grobie, gdyby wiedział, jak się ta sprawa dziś przedstawia!!!
      E.: Czy on tego nie wie?
      B.: Naturalnie wie on o tym, dojrzał to już na łożu śmierci, że nie było bardzo sensowne, zręczne, praktyczne. Wtedy było już jednak o wiele za późno. On nie wiedział, że ten Sobór będzie miał tak niszczące, rwące, burzące, straszne skutki, jakich jeszcze nigdy nie było. On myślał, że robi dobrze. Miał on dobrą wolę i myślał że czyni wszystko dla dobra Kościoła. Chciał coś zreformować, co naprawdę powinno było być zreformowane.
      Czy on mógł wiedzieć, że później ci kardynałowie, ci imitowani (nieposłuszni), a nie ci dobrzy wyrwą mu berło z ręki i przewrócą, przekręcą wszystko w tak straszny sposób. Czy on mógł o tym wiedzieć? Czynił on to z dobrą wolą i dostał się także do nieba, w każdym razie został uratowany.
      E.: W Imię… mów prawdę i tylko prawdę!
      B.: On był pokorny i prawy, nie był on jednak za nadto zdolny (nie miał zanadto wielkiego talentu). W tym czasie powinien był być wybrany właściwie taki, który byłby wysoko uzdolniony i potrafiłby rządzić Kościołem, a berłem wywijać w ten sposób, aby berło to nie było tylko malowane (fikcję, imitację). To spostrzegł on jednak za późno!!! Ale patrząc na całość (całościowo) było to jednak w planie (dopust Boży) Tych tam u Góry (wskazuje w górę), ponieważ Pismo (święte) i wszystko musiało zostać wypełnione… Było to wszystko w Ich planie (dopust Boży), ale dla tych tam u Góry jest to przykry widok, jak ta sprawa (“odnowy”posoborowej) się dziś przedstawia.
      E.: W Imię Ojca… Mów nadal prawdę!
      B.: Na łożu śmierci gorzko go to bolało, kazał więc przywołać niektórych ze swych poufnych, albo takich, o których sądził, że są mu oddani, i powiedział im, że chciałby zawołać do świata: . “Obym był jednak nie zwoływał tego Soboru! Widział on, jak straszne skutki przyniesie ten Sobór, ale nie mógł już jednak nic uczynić! Kiedy znalazł się na łożu śmierci, nie mógł już nic więcej uczynić, aby to wszystko cofnąć, odwrócić.
      Temu tam u Góry (wskazuje w górę) mógłby jeszcze w tej sytuacji tylko powiedzieć: Boże odpuść mi, bądź mi miłosierny, daruj, że to zrobiłem. Inni, ci pozornie poufni (przyjaciele) powinni przecież być tak dobrzy — o dla Boga! — i udostępnić tę wiadomość światu i następnemu papieżowi (co Jan XXIII mówił na łożu śmierci o Soborze, że trzeba go zawiesić).
      E.: Mów prawdę, i tylko to czego chce Najśw. Maryja Panna!
      B.: Ale jego udani poufni (przyjaciele) myśleli: — Ach ten jest już na łożu śmierci. Nie jest w pełni władz umysłowych (bredzi, ma gorączkę). Nie można odwołać raz zwołanego Soboru, nie można być chorągiewką, która ukierunkowuje się wedle tego jak zawieje wiatr itd. Sobór ten nie miał już żadnej kierownicy i hamulca, którą można by nim umiejętnie pokierować, względnie zatrzymać. W tym czasie (w międzyczasie) sprawy zaszły już tak daleko, że nie można było już nic uczynić.
      Ster został urwany. Kierownica została właśnie urwana ze śmiercią Jana XXIII.
      Naturalnie, my demoni mieliśmy także w tym swój udział. Staraliśmy się wyciągnąć korzyści z nadarzającej się okazji, owoce z tego wszystkiego. Czyniliśmy naturalnie wszystko, aby to nie mogło już zostać zatrzymane. (Aby Sobór nie był przerwany).
      Dlatego macie także te rwące i niszczące jak wezbrane górskie potoki skutki: niezgody, sprzeczności i diabeł wie co jeszcze do tego. Ci jego poufni (przyjaciele) myśleli, że ma on (Jan XXIII) zwapnienie, sklerozę, lub coś podobnego. Przecież w późnej starości o to nietrudno.
      Kto wie czy on nie jest między innymi chory także na sklerozę i nie \ wie co mówi, chcąc odwołać Sobór. Ci poufni (przyjaciele) powiedzieli między sobą, że w żadnym wypadku, nie może się to co on mówił o tym wstrzymaniu Soboru — przedostać na świat. Teraz już doszło tak daleko, te różne współzależności, wszystko tak omotane i poplątane, usidlane, jak ptaszek w sidle.
      E.: W Imię…! mów nadal prawdę!
      B.: Następnie przyszedł papież Paweł VI, inteligentny i uzdolniony, ale w jaki sposób miał powstrzymać albo odwołać to co poprzedni namotał. Poza tym Paweł VI z początku narobił także faktycznie błędów. Nie wiedział on o tym co Jan XXIII powiedział na łożu śmierci. Spostrzegł się później, ale było już za późno. W każdym razie nie zrealizował tego ku swej wielkiej szkodzie. Podjął on nawet kroki, które jeszcze doprowadziły do upadku. Jego urzędowanie trwa już około 14 lat, a te 14 lat były dla niego straszne. Dojrzał on wkrótce, że to co Sobór postanowił jest pustoszące, ale za późno. Dojrzał on już dawno swoje błędy, już przed latami, ale pomimo tego było już za późno…

      • KRYSTYNA said

        BÓG ZAPŁAĆ !

        • zatroskany said

          Krystyno!!! Za co Bóg zapłać??? Co zrozumiałaś z tego tekstu? Kiedy tylko możesz wysyłasz Jana XXIII do piekła a potem jak gdyby nigdy nic zamieszczasz pobożne teksty i epatujesz nas swoją tradycyjnością. To oburzające! Ktoś pyta skąd bierzesz te rewelacje a Ty – KRÓLUJ NAM CHRYSTE!. Ligia Ci pisze delikatnie, że taka mowa to grzech śmiertelny a Ty nic. Za kilka dni znów wkleisz ten tekst „natchniony” bez refleksji? Lub zdjęcie półnagiej panny młodej przed ołtarzem, ale najważniejsze, że w rycie trydenckim? Co jest z Tobą? Ogarnij się kobieto, póki jeszcze czas! Niech Cię Pan błogosławi i strzeże!

        • bozena2 said

          Pani Krystyna nie wysyła nikogo do piekła, lecz cytuje słowa Pana Jezusa ze strony prowadzonej przez p. Mieczysławę. Chyba zagalopowanie w krytyce i oburzeniu.

        • Ligia said

          @Zatroskany dziękuję Ci …

          @Krysiu, nie oceniam Ciebie, czytam i często bardzo sobie chwalę Twoje wypowiedzi, oceniałam tylko cytat, jesteś w moim sercu Siostro

      • Ligia said

        Leszku nigdy nie można potępiać. Prawie codziennie mówią o tym księża, tak mówi nauczanie kościoła. Słucham po prostu mojego proboszcza i spowiedników, każdy mówi to samo. Nawet małe słowo krytyki wobec bliźniego jest poważnym grzechem i wymaga sakramentu pojednania, więc, co dopiero mówić potępianie. Jestem posłuszna nauczaniu kościoła i mojego stareńkiego kierownika duchowego, świętego kapłana.

        • Leszek said

          Wybacz, Ligio, ale nie mogę Twoich dzisiejszych wpisów, północy z dzisiejszego dnia pozostawić bez komentarza/ odniesienia się do nich. A więc:
          1. z g. 00:51.59: Leszku nigdy nie można potępiać. Więc ja i Judasza nie potępię…
          Co ja o kimś, ktoś przeszedł już do wieczności myślę, nie ma żadnego wpływu, gdzie ta dusza się znajduje.
          Jeśli masz nadzieję (a tak myśląc jesteś w błędzie), że dusza Judasza nie została potępiona, to nie pozostaje nic innego, jak modlitwa za niego. Jeśli chcesz być tej duszy orędowniczką u Boga, to proszę bardzo. Ja bynajmniej nie będę tego czynił, bo…
          2. z g. 01:06 Czy Judasz jest w piekle? Nie znamy losu Judasza. Jezus powiedział o Judaszu następujące słowa: Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził (Mt 26, 24). Ale to nie znaczy, że Judasz jest w piekle.
          Proszę por. Mt 26,24 z Hi 3,3.11nn
          Tak mówią w egzorcyzmach i niektórym świętym osobom (np. św. Krystynie, Teresie z Avilla; czy S. Józefie Menendez), które „zeszły” do piekła i w nim przebywały pod ochroną Bożą wszyscy potępieni! O potępieniu duszy Judasza możemy np. przeczytać w dziele bł. A.K.Emmerich.
          Chciałbym jeszcze coś więcej napisać, ale na tym poprzestanę. Pozdr.

        • Ligia said

          Leszku ja jestem obowiązana posłuszeństwu oficjalnej nauce kościoła, Z Bogiem

        • Ligia said

          powinno być
          zobowiązana do posłuszeństwa

        • Ligia said

          Leszku nawet jeśli jestem w błędzie, to jednego jestem pewna, nigdy nikogo nie potępię. Nie mam takiego grzechu, którego nie przebaczyłabym innym, i …. jestem bardzo szczęśliwa 🙂

        • Ligia said

          i znowu lapsus, nie ma takiego grzechu powinno być

    • kooool said

      Prawdziwe Życie w Bogu
      23.10.87
      Oto przychodzę z Moim Sercem w Dłoni, by wam Je ofiarować, Pełen-Miłosierdzia, posługując się tobą – słabą i nędzną – jako Moim narzędziem i ukazując się poprzez ciebie, chcąc zstąpić na ziemię dla zjednoczenia was. Zaprawdę powiadam ci, gdyby zajrzeli tylko do
      natchnień Mego umiłowanego Jana XXIII, natchnień, które wszystkie pochodziły ode Mnie, zrozumieliby, że godzina jest bliska. Szukajcie jego słów, bo wszystko, co przepowiedział, pochodzi naprawdę ode Mnie. Maleńka, niech wszyscy zobaczą, jak Ja działam.

      16.11.87
      – Umiłowana, dokonam czegoś, co będzie trudne do zrozumienia w waszym czasie. To, co uczynię, będzie dla potwierdzenia Mojego Orędzia. Nie lękaj się.
      – Mój Boże, dla wielu jest już trudne uwierzyć w to, że porozumiewasz się ze mną w tak prosty sposób, w różnych miejscach i czasie!
      – Wierz w Moje cuda, wierz we Mnie. Posłuchaj dziecko, czas jest bliski. Pragnę, abyś ukazała Mnie Mojemu pobożnemu Janowi Pawłowi. Chcę, abyś dobrze rozpoznała, co mam ze Sobą.
      – To znowu książka?
      – Tak. Mam ze Sobą natchnienia Jana XXIII. Chciałbym, abyś przeczytała pewien fragment. Wiedz, że przepowiedziałem Mojemu Kościołowi to Boskie Orędzie: «A Mój orzeł oznajmi Moje Orędzie na szczycie, aby cały świat mógł usłyszeć i zobaczyć to Orędzie.» Uprzedziłem ich. Pójdź, pragnę, abyś zapisała Moje Słowa, Słowa Moich Ust. (…)

  13. DAWID said

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/dziwaczne-chmury-pojawily-sie-nad-izraelem

  14. KRYSTYNA said

    Czy tradycyjni katolicy to współcześni faryzeusze?
    =====================================

    „…W każdej zbiorowości znajdują się szkodliwi członkowie, którzy wystawiają złą laurkę całej reszcie. Tak jak kiedyś istnieli obłudni faryzeusze, tak zawsze będą istnieć obłudni tradycjonaliści. Zanim osądzimy czy konkretny tradycjonalista jest jak faryzeusz, należy rozpoznać czy żyje on słowem Bożym na co dzień. Jak wiemy, faryzeuszami nie byli jedynie ci, którzy przestrzegali Prawa, ale także ci, którzy okazywali Mu zewnętrzne posłuszeństwo, tylko po to, by inni mogli to widzieć. To jasne, że kierowała nimi pycha, ponieważ gdy nie było wokół żadnych świadków, postępowali niemoralnie, a ich serca były zatrute i nieczyste. Przypisywanie tych faryzejskich postaw „ultra konserwatywnemu” albo „ultra tradycjonalistycznemu” środowisku jest zuchwalstwem i osądem – przed którym ostrzega nas Jezus (por. Łk 6:37) – świadczącym o tym, że to my wiemy lepiej co dzieje się w sercach innych. …”

    http://www.unacum.pl/2014/04/czy-tradycyjni-katolicy-to-wspoczesni.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  15. DAWID said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rzadowy-spot-podsumowujacy-10-lat-Polski-w-Unii-Europejskiej-kosztowal-7-mln-zl,wid,16554716,wiadomosc.html

  16. MamOczy said

    Ługańsk – Ukraina z wczoraj prorosyjska demonstracja .

  17. jamek said

    Kolejny power boży! Polski ksiądz rapuje podczas Bierzmowania!

    Kolejny power boży! Polski ksiądz rapuje podczas Bierzmowania! Ten rok obfituje w księży i siostry duchowne, które uwielbiają Boga poprzez śpiew. Tym razem na chwałę Bożą i w podzięce za sakrament bierzmowania, ksiądz dał czadu rapując na Mszy Świętej
    Ks. Marek Januchowski z parafii pw. św. Michała Archanioła w Kcyni rapuje podczas bierzmowania z Waldkiem Sikorą – wychowankiem Zakładu Poprawczego. To forma dziękczynna za sakrament bierzmowania.

    Widać, że takie formy duszpasterskie przyciągają młodych, zbuntowanych, tych wszystkich którzy dojrzewają w świecie stechnicyzowanym. Dla mnie osobiście ta forma ekspresji stanowi podwaliny pod prawdziwe nawrócenie. Dlaczego? Bo ci, którzy widzą takie ludzkie świadectwo w postaci śpiewu, tańca wykonywanego przez osobę duchowną, widzą w tym rzeczywistość optymistyczną, zachęcającą, po prostu twórczą!

    Oby więcej takich szaleńców bożych. Jeśli takie środki duszpasterskie przyciągają, trzeba iść w tym kierunku.

    Zobacz power boży!

    http://www.fronda.pl/a/kolejny-power-bozy-polski-ksiadz-rapuje-podczas-bierzmowania,36698.html

    • KRYSTYNA said

      Siostra Cristina kolejny etap „The Voice”! UWAGA MOCNE !!!

      http://pl.gloria.tv/?media=599761

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

    • jamek said

      Można by się spytać: Dlaczego tak jest?

      Ano dlatego, że dla naszej hierarchi kościelnej bardziej godnym szacunku od Ciebie nie jest nawet łysy półgłówek z P0prawczaka, nawet nie właściciel burdeli P0lskich z cocono, ale sam Tusk zatracony syn diabła -dewiant, oszust, kłamca, złodziej, zdrajca, zabójca! Zapamiętaj, że dla nich tacy są wzorem i im składają P0kłony..

    • KRYSTYNA said

      Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła Św.
      =================================

      Przedstawiamy poniżej oficjalne dyrektywy (uzyskane od egzorcystów) pochodzące z centralnego
      ośrodka walki z Kościołem Św. Ich wprowadzanie w życie rozpoczęło się w marcu 1962 r.
      Przypominają się tu jakże aktualne dzisiaj następujące słowa św. Maksymiliana M. Kolbe z dnia
      24.10.1937 r., które tak bardzo pokrywają się z „Mistrzowskim” i „Lucyferycznym planem”: „… w
      pierwszych wiekach jeden święty widział kapitułę diabłów, w której uradzili, by do klasztorów nasyłać
      powołania chwiejne i słabe, które by później osłabiły i rozwaliły od wewnątrz życie zakonne (św.
      Maksymilian w wyjaśnieniu pisze, że tym świętym był święty Franciszek z Asyżu). Tacy być mogą i są a
      diabeł uradził niedawno taką kapitułę…, której uczestnicy uchwalili, żeby… wstępować do organizacji
      katolickich i udając wielkich pobożnisiów, rozsadzać je od wewnątrz”.
      W świetle tych punktów i innych przytoczonych tu faktów, jak na dłoni widać, na czym polega
      fałszywa odnowa Kościoła Św. i fałszywy ekumenizm, którym tak bardzo sprzeciwia się Ojciec Św. Jan
      Paweł II. Poniższe wskazania były wielokrotnie publikowane przez różne ośrodki na Zachodzie. W
      Polsce ukazały się między innymi w książce ks. Ignacego Charaszewskiego Królestwo szatana.
      Oto one:
      1.
      Usunąć św. Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich modlitw odmawianych podczas Mszy
      Św. oraz poza Mszą raz na zawsze. Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa.
      2.
      Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak
      nie jedzenie mięsa w piątki lub poszczenie.
      Wykluczyć jakikolwiek czyn samoponiżania się. Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości
      bliźniego. Twierdzić, że Chrystus już zwyciężył i że niebo jest dla nas. I że wobec tego ludzkie wysiłki
      są bezużyteczne.
      3.
      Angażować pastorów protestanckich dla deformacji i desakralizacji Mszy Św. Prowokować
      wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol.
      4.
      Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy Św., modlitw i pieśni. Wnosi ona poczucie tajemnicy i szacunku.
      Ukazywać to jako zaklęcia wróżbitów. Ludzie wkrótce przestaną myśleć, że kapłani posiadają
      szczególną mądrość Bożą przewyższającą każdą inną.
      5.
      Zachęcać kobiety do zdejmowania w kościele nakryć głowy, włosy są zmysłowe
      . I niech żądają one prawa do bycia kapłanami, lektorami i diakonami. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet.
      6.
      Zastopować przyjmowanie Komunii Św. na kolanach. Przykazać zakonnicom, aby nie pozwalały
      dzieciom trzymać złożonych rąk przed i po Komunii Św. Mówić im, że Bóg kocha je takimi, jakie są i
      pragnie je widzieć całkowicie zrelaksowane. Spowoduje to z czasem całkowity zanik poczucia sacrum.
      (Ten pogański sposób zachowania się jest również coraz bardziej widoczny w Kościele polskim przyp. Red.)
      7.
      Zlikwidować kościelną muzykę organową i na jej miejsce wprowadzić gitary, lutnie, perkusje i
      przytupywanie. Zapobiegnie to jakimkolwiek modlitwom osobistym lub rozmowom z Jezusem.
      Uniemożliwia to relację osobową dzieci i młodzieży z Jezusem, co sprawi, że nie będzie religijnych powołań.
      8.
      Profanować hymny do Matki Bożej i świętego Józefa. Mówić, że są zbyt bałwochwalcze. Zastąpić je
      pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest
      prawdziwą religią lub co najmniej równorzędną wobec religii Kościoła Katolickiego.
      9.
      Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich słodkie dzieciństwo, co w
      konsekwencji przypomina im o pokoju, jaki zyskuje się przez umartwienia i pokutę przed Bogiem.
      Wprowadzać nowe pieśni, by przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były błędne. Zadbać o to, by w
      każdej Mszy znalazła się co najmniej jedna pieśń, która nie wymienia imienia Jezusa, lecz tylko miłość
      do ludzi. Młodzi będą entuzjastami miłości bliźniego.
      10.
      Usunąć wszystkie relikwie świętych z ołtarzy, a następnie zastąpić je ołtarzami pogańskimi, nie
      błogosławionymi, które będą używane do składania żywych ofiar w mszach szatańskich. Anulować
      prawo kościelne, które mówi, że Msza w kościele może być odprawiana tylko na ołtarzu
      zawierającym relikwie świętych.
      11.
      Wstrzymać praktykę odprawiania Mszy przed Eucharystią w Tabernakulum. Nie dopuszczać żadnych
      tabernakulów na stołach używanych do odprawiania Mszy. Ołtarz powinien wyglądać jak stół w jadalni.
      Uczynić go przenośnym w celu zasugerowania, że nie jest on święty, lecz że może spełniać
      rozmaite zadania, jak np. stół konferencyjny lub stół do gry w karty. Za nim postawić co najmniej
      jedno krzesło. I niech ksiądz siada na nim po Komunii dla zaznaczenia jego odpoczynku po
      jedzeniu.
      Nigdy nie pozwolić księżom klęczeć podczas Mszy, jak również ludziom podczas podawania Komunii.
      12.
      Usunąć z kalendarza kościelnego świętych, paru za jednym razem. Zabronić kapłanom mówienia o
      świętych, chyba że są wymieniani w Ewangelii. Mówić,
      że w świątyni mogą przebywać protestanci,którym mogłoby się to nie podobać.
      13.
      Podczas czytania Ewangelii opuścić wyraz „Święty”. Na przykład w Ewangelii wg świętego Jana po
      prostu mówić Ewangelia wg Jana. To będzie powodować likwidację ich czci przez ludzi. Tak długo
      przepisywać Biblię, aż stanie się identyczna z protestancką.
      14.
      Usunąć i zniszczyć wszystkie osobiste książeczki do nabożeństwa. Położy to kres odmawianiu Litanii
      do Najświętszego Serca Jezusa, Błogosławionej Matki, świętego Józefa oraz utrudni przygotowanie do
      Komunii Świętej. Spowoduje to skrócenie, a z czasem całkowite zaniechanie dziękczynienia po
      Komunii Świętej.
      15.
      Usunąć wszystkie figury i obrazy Aniołów. Po co mieć wokół wizerunki naszych wrogów? Nazywa to
      legendą lub historią złych czasów.
      16.
      Wyeliminować Zakon Mniejszych Egzorcystów wyrzucających diabła. Szczególnie mocno nad tym
      pracować. Ugruntować przekonanie, że nie ma rzeczywistego diabła. Wmawiać, że jest to
      ewangeliczny sposób ukazywania zła i że nie może być dobrego opowiadania bez czarnego
      charakteru. W następstwie tego ludzie przestaną wierzyć także i w piekło i nie będą się obawiać tam
      iść.
      17.
      Uczyć, że Jezus był tylko człowiekiem, że miał braci i siostry i nienawidził istniejących instytucji.
      Mówić, że lubił przebywać w towarzystwie prostytutek, szczególnie Marii Magdaleny. Opowiadać, że
      nie przebywał w Kościołach i Synagogach.
      18.
      Pamiętaj, że możesz spowodować, by zakonnica porzuciła zakon, przez odwoływanie się do jej
      próżności, wdzięku i urody. Spowodujecie zrzucenie habitu, co doprowadzi automatycznie do
      odrzucenia modlitwy różańcowej. Pokazywać światu, że istnieją różnice zapatrywania w ich
      zakonie, a powołania wyschną.
      19.
      Spalić wszystkie katechizmy. Powiedzieć nauczycielom, by uczyli miłości do ludzi, zamiast
      miłości do Boga. Mówić, że jest dojrzałością kochać otwarcie. Uczynić seks powszechnym wyrazem miłości na
      lekcjach religii. Uczynić seks nową religią.
      20.
      Zamknąć wszystkie szkoły katolickie przez zredukowanie liczby powołań. Głosić, że zakonnice są
      niedopłaconymi pracownikami społecznymi i że Kościół bogaci się na nich.
      21.
      Zniszczyć papieża, przez zniszczenie jego Imperium Uniwersytetów. Oddzielić Uniwersytety od
      papieża przez głoszenie, że rząd (państwo) chętnie przeznaczy na nie fundusze. Zmienić również
      nazwy religijnych instytucji na świeckie, jak np. Immaculate Conception School na Compton High
      School (Szkoła Niepokalanego Poczęcia na Wyższą Szkołę Komptona). Nazywać je ekumenicznymi (tj. wielowyznaniowymi).
      22.
      Atakować władzę papieża przez nałożenie ograniczenia wieku w tej służbie. Granicę wieku stopniowo
      obniżać. Mówić, że to z troski, by nie był przepracowany.
      23.
      Bądźcie śmiali. Osłabiajcie papieża przez ustanowienie Synodu Biskupów. Papież wówczas będzie
      figurantem, podobnie jak królowa angielska dzięki Izbie Lordów i Parlamentowi. Kościół będzie
      wówczas otrzymywał rozkazy od Synodu Biskupów. Następnie osłabić władzę biskupią przez
      ustanowienie odpowiednika synodu na poziomie księży. Mówić, iż jest to forma wyrażenia uznania
      księżom, na jakie od dawna zasługiwali. Potem zaś osłabić władzę księży przez utworzenie grup
      świeckich kierujących księżmi. Będzie wówczas wspaniale rozwijać się nienawiść tak, iż nawet
      kardynałowie porzucą Kościół. Głosić, że Kościół jest teraz demokratyczny.
      24.
      Zmniejszyć powołania kapłańskie przez utratę szacunku świeckich do stanu kapłańskiego. Chwalić
      wyrzuconych księży, którzy porzucili wszystko z miłości dla kobiety. Nazywać ich bohaterami.
      Honorować zeświecczonych księży jako prawdziwych męczenników, którzy byli tak
      prześladowani, iż nie mogli tego dłużej wytrzymać.
      25.
      Zacząć zamykać kościoły z powodu braku księży. Nazywać to oszczędnością i dobrą praktyką
      biznesową. Mówić, że Bóg wszędzie słucha modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją, czyli
      zbytkiem.
      26.
      Posługiwać się komisjami świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla potępiania oraz dezaprobaty
      jakichkolwiek wizji Błogosławionej Matki czy też jakichkolwiek rzekomych cudów, szczególnie zaś
      świętego Michała Archanioła. Możecie być pewni, że żadna z tych rzeczy
      nigdy nie uzyska aprobaty po Drugim Soborze Watykańskim. Następnie nazwać to nieposłuszeństwem (buntowaniem się)
      wobec władzy, jeżeli ktokolwiek będzie postępował zgodnie z tymi objawieniami lub będzie je
      rozpowszechniał, czy też chociażby myślał o nich.
      (Przyp. red.: Widać to doskonale na przykładzie Medziugorje i innych objawień Matki Bożej).
      27.
      Wprowadzić prawo rozwiązywania Kurii za każdym razem, gdy nastaje nowy papież. To spowoduje z
      całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu radykałów i modernistów.
      28.
      Wybrać antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót do Kościoła i może
      nawet Żydów. Antypapież może być wybrany przez przyznanie prawa wybierania biskupom. Będzie
      wtedy tak wiele nowo mianowanych na papieży, że antypapież wystąpi jako papież kompromisowy.
      29.
      Wyeliminować spowiedź przed Pierwszą Komunią Św. dla klasy drugiej i trzeciej, tak iż nie będzie
      dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią, kiedy przejdą do klas wyższych. Spowiedź
      wówczas zniknie.
      30.
      Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii Św. Argumentować, iż mamy teraz
      czas świeckich. Zacząć podawać Komunię Św. na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci,
      zamiast na klęcząco; mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus. Zgromadzić opłatki
      dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie Hostii, stawiając naczynie z opłatkami,
      które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu
      codziennym. Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je
      tabernakulum.
      31.
      Po zapanowaniu antypapieża rozwiązać Synod Biskupów, związki księży, świeckie grupy doradców.
      Zabronić jakiejkolwiek osobie kościelnej angażowania się w politykę. Mówić, że Bóg kocha pokorę i
      nienawidzi szukających chwały.
      32.
      Dać najwyższą władzę papieżowi do wybierania swego następcy. Nakazać pod groźbą ekskomuniki
      przyjąć znak bestii wszystkim prawdziwie kochającym Boga.
      33.
      Ogłosić, że wszystkie dotychczasowe dogmaty są fałszywe, prócz dogmatu nieomylności
      . Oświadczyć,że Jezus Chrystus był rewolucjonistą, który dogmatów nie ustanawiał. Mówić, że prawdziwy Chrystus
      wkrótce nadejdzie.
      34.
      Rozkazać wszystkim podległym papieżowi walczyć w Świętej Krucjacie dla rozprzestrzenienia jednej
      ogólnoświatowej religii.
      Szatan wie, gdzie znajduje się całe zaginione złoto. Bezwzględnie zdobyć cały
      świat. Da to ludzkości to, za czym zawsze tęskniła: ZŁOTY WEK POKOJU….

      http://www.ojczyzna.org/ZASOBY_WWW/KOMPILACJE_-_DO_NAGRANIA_I_ODTWARZANIA_W_DVD/FILMY_PRAWDY/DODATEK/FILMY_PRAWDY/3%29%20P.P.%20DVD%20DISC/8%29%20RELIGIA/01.Plan%20masonerii/+Plan%20zniszczenia%20KK/2%29%20O%20Planie%20masonerii/01.Lucyferyczny%20plan%20zniszczenia%20Ko%C5%9Bcio%C5%82a%20%C5%9Aw.pdf

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

    • Szejk said

      AKURAT ten Ksiądz jest charyzmatyczny , ten caly spektakl odbył się po Bierzmowaniu , przyjechała potem jakaś telewizja i odmówił wywiadu na ten temat, na kazaniu Gorzkich Zali dawał czadu , mówił o piekle i o zgubie duszy ludzkiej , jeździ też czasami do jakiegos klasztoru, gdzie w ogóle się nie pali i śpią w celach gdzie panuje chłód , byłem pary razy na jego mszach i naprawdę ma w sobie coś co przyciąga mlodzież do Kościoła .
      Dlatego nie sądźcie .
      przyjedźcie do Kcyni na jego Mszę a zmienicie zdanie o Nim .

    • rafael said

      na prawdę gość robi cyrk z kościoła, nie robi na mnie żadnego wrażenia, facet idź się leczyć, z tego świętego miejsca robi chlew

      • Szejk said

        nie sądź , ja ci mówię że ten Ksiądz ma w Sobie naprawdę powołanie Kapłańskie i cyrku z Kościoła nie robi , a jeśli tak myślisz to pomódl sie za Niego bo tylko BÓG ma prawo Sądzić.
        Naprawdę ma takie kazania , że człowiekowi zostają długo w duszy. i jest normalny ,
        Na jego Msze przychodzą tłumnie ludzie i młodzież i ma żywy kontakt z ludźmi .
        Życzę wszystkim tutaj na blogu takiego Księdza

      • Ligia said

        Szejk
        „Niego bo tylko BÓG ma prawo Sądzić”
        zgadzam się,
        zamiast sądzić lepiej Rafael załóż Margaretkę za tego księdza, a to nie jest łatwe,i zrobisz dobry uczynek 🙂

  18. jamek said


    http://gloria.tv/?media=600405

  19. Jantek said

    Dzis byłem z córką u pediatry na obowiąskowych szczepieniach dla 10 latków tz 3 w jednym MMR odra rózyczka i świka odmówiłem i nie zaszczepiłem ku wielkiemu niezadowoleniu pani pediatry i licznym namowom nie dałem za wygraną .Nie wiem czy dobrze zrobiłem każdy szczepi bo tak zalecają itd Presja jest duża ale się naczytałem wiele publikacji i mam mieszane uczucia szcególnie do tych skojarzonych szczepionek a Nawet Matyja nas ostrzegała w orędziach aby się nie szczepić ale jak bendą masowe szczepienia a te są niby prewencyjne
    I jeszcze mam taki mały szczegół córka była szczepiona na ospe i przechorowała ospę tylko że wtym roku w zimie miała ją czwarty raz ewenemet naukowy
    A co byście wy zrobili na moim miejscu ja zrobiłem jak napisałem

    • KRYSTYNA said

      DROGI JANTKU

      MAM NIEPEŁNOSPRAWNĄ CÓRKĘ I TĘŻ PRZESTAŁAM JĄ SZCZEPIĆ.

      NA PEWIEN CZAS DOSTAŁAM OD NEUROLOGA ZAŚWIADCZENIE

      O ODROCZENIU SCZEPIEŃ . TERAZ PONOWNIE MNIE WZYWAJĄ ,

      A JA SIĘ Z NIĄ NIE WSTAWIAM.

      NA TURNUSACH REHABILITACYJNYCH WIDZIAŁAM AUTYSTYCZNE

      DZIECI PO SZCZEPIENIACH.MOJA CÓRECZKA JEST TAK USZKODZONA ,

      ŻE NIE CHCĘ DODAWAĆ JEJ WIĘCEJ CIERPIEŃ …

      JESTEŚ ODWAŻNY !!!!!

    • Joanna Dark said

      Mojej siostry syn w dwa tygodnie po tej szczepionce dostal zapalenie opon mozgowych . Zaczelo sie niewinnie od goraczki , wymiotow , podejrzewano grype zoladkowa , potem robil sie splatany az wreszcie agresywny w stosunku do pielegniarek , nadal go jednak nawadniano w przekonaniu ze to tylko grypa zoladkowa . Dopiero po interwencji siostry u lekarzy i sprostowaniu ze agresywne zachowanie dziecka nie jest normalne bo jest on grzecznym chlopcem , przewieziono go na tomografie komputerowa ,potem plyn mozgowy na posiew i stwierdzono wirusowe zapalenie opon mozgowych . Stan byl bardzo ciezki , lekarze mowili ze moze to sie skonczyc roznie , bo bywaly lzejsze przypaki , z ktorych dzieic nie wychodzily ( jesli chodzi o zapalenie opon wogole ). Lekarze dlugo podejrzewali ze ktos zarazil siostrzenca wirusem opryszczki i jego organizm tak zareagowal , wogole nie powiazali tego ze szczepionka(nawet nie wiem czy siostra zglaszala fakt szczepionki w wywiadzie ) . Dopiero po wszystkim zaczelismy czytac i dowiedzielismy sie ze takie skutki szczepionka moze wywolac bodajze u 1 na 3000 osob o ile dobrze pamietam . Siostrzeniec walczyl o zycie , nie poszedl do Komuni w swoim terminie , bylo naprawde ciezko …ale Bog chcial jednak by z tego wyszedl . Potem leczyl sie jeszcze na padaczke przez jakis czas ale juz mozna powiedziec ze po prawie 4 latach jest zdrowym chlopcem .
      Nie wiem czy powinienes szczepic dziecko MMR , bo nie wiesz czy sie cos nie przydarzy jak nie zaszczepisz , decyzja nie jest latwa , a te powiklanie ,ktore przytrafilo sie mojemu siostrzencowi jest stosunkowo rzadkie .
      Dodam tylko ze jestesmy na jakies 90 procent pewni ze to bylo po szczepionce , bo raczej nie odkleszczowe ( wtedy chyba jest bakteryjne zapalenie opon a on mial wirusowe ) .

    • Ligia said

      http://vaccgenocide.wordpress.com/

  20. westendgodzina0 said

    George Friedman: Staniecie się potęgą [ARTYKUŁ Z 2009 ROKU]

    Jest tylko kwestią czasu, kiedy rosyjskie wpływy zdominują Kijów – mówił pięć lat temu „Newsweekowi” amerykański politolog George Friedman. Jego zdaniem w obliczu odbudowy imperialnej potęgi Rosji Polska będzie musiała wyrosnąć na mocarstwo.

    Newsweek: W książce „Następne 100 lat” wieszczy pan Polsce przyszłość europejskiego mocarstwa. Większość Polaków na wizję naszej wielkości reaguje raczej śmiechem.

    http://swiat.newsweek.pl/george-friedman–staniecie-sie-potega–artykul-z-2009-roku-,50709,1,1.html

  21. inka said

    Jantek, ludzie nie myślący szczepią, teraz są straszne powikłania po szczepieniach, moja koleżanka z pracy zaszczepiła dziecko 6 w 1 , a następnego dnia mały miał bezdech , zsiniał i ledwo go odratowali. Ja przyznam się kiedyś szczepiłam, gdy byłam nieuświadomiona, ale teraz nie szczepię. Moim argumentem jest pytanie: „Proszę mi podpisać oświadczenie, że szczepionka o nr.., data wążności….. była należycie przechowywana od daty produkcji, nie zawiera zanieczyszczeń oraz jest 100% bezpieczna. I wiecie co!!!! żaden lekarz, czy pielęgniarka nie chce podpisać.Czyli nie mają takiej pewności.

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/wakcynolog_merck,p898051882

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: