Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Światowe dni młodzieży z Janem Pawłem II

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 kwietnia 2014


Częstochowa i 2 mln pielgrzymów. Ja stałem wtedy w środku jakiegoś osiedla. Wszędzie były tłumy ludzi, nie szło dotrzeć nawet na Al.Najświętszej Maryi Panny.

Komentarzy 108 do “Światowe dni młodzieży z Janem Pawłem II”

  1. Apostoł Różańca said

    Jedyna taka strona o nowennie pompejańskiej zwanej NIE DO ODPARACIA – ponad 1200 świadectw! odmawiasz nowennę? Czekamy na Twoje świadectwo 🙂
    http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/04/mamy-juz-1200-swiadectw/

    • czytelnik said

      odmawiałam juz 2 razy i niestety nic!! przykro mi

      • MamOczy said

        Ostatnio przeczytałem , ze jakaś dziewczyna za 20 razem zdała egzamin na prawo jazdy . Wytrwałości !

      • Apostoł Różańca said

        Jedna pani 3 lata odmawiała aby syn się nawrócił i wrócił do swojej żony i została wysłuchana. Nie wiadomo kiedy się otrzyma łaski. Trzeba cierpliwości.. Choć niektórzy dostają je bardzo szybko..

        • Atanazy said

          Jedni szybko, a inni nigdy nie otrzymają, bo wyroki Boga są inne.
          Żadna modlitwa nie powoduje, że automatycznie stanie się tak, jak chcemy. To nie magia.
          Natomiast z pewnością odmawianie Różańca sprowadza wielkie łaski z Nieba.

        • Piotr2 said

          Być może niektórzy nie zauważają łask w koło siebie. Może przez te trzy lata musiało się coś zmienić u tej pani aby jej syn się nawrócił.
          Boże młyny mielą inaczej niż nasze ziemskie.
          Pozdrawiam 🙂

          Króluj nam Chryste.

        • cox said

          @Atanazy- Otóż to!

      • szafirek said

        Witam kochani!
        Ja skończyłam nowennę w Wielkim Tygodniu i mogę powiedzieć ,że otrzymałam kilka małych łask ,ale jednak, a dla mnie to bardzo dużo mimo,że nic wielkiego się nie wydarzyło. Te małe łaski dają mi nadzieję ,że może będzie lepiej i dają siłę do życia. Powiem wam jeszcze ,że dzień przed końcem nowenny albo dzień po skończeniu miałam nad ranem cudowny sen. Widziałam Matkę Bożą ,z Jej dłoni wychodziły promienie i kazała mi coś pisać. Niestety jakiś hałas mnie obudził i nie zapamiętałam nawet tego jednego zdania,bo widziałam kartke przed sobą i juz coś tam było napisane,no ale niestety nie pamietam co… Potem skojarzyłam ,że to był wizerunek Matki Bożej z Cudownego Medalika ,a przecież te promienie oznaczają łaski . Dla mnie to był cudowny sen bo dał nadzieje ,że może Maryja obdarzy mnie jeszcze jakimiś łaskami…Niesamowite było też to ,że część błagalną kończyłam dokładnie w św.Józefa.
        Myślę ,że sama modlitwa na Różańcu to już łaska ,bo trwamy w modlitwie ,a jak wiadomo niektórym ciezko odmówić jeden Różaniec ,a nawet dziesiątek,(sama tak miałam kiedys)więc wyrabia w nas wytrwałość ,trwamy w dialogu z Maryją,a to juz jest duży plus. Wielki Post był zawsze dla mnie ciężki, zawsze spadały na mnie dodatkowe kłopoty itp. a ten był wyjątkowy bo z taką cudowna modlitwą jak nowenna pompejańska. Matka Boża dała mi siłę przetrwać chwilową rozłąkę z bliską osobą ,nawet nie wiem kiedy ten czas miną, to też dla mnie łaska.
        Najgożej jest zacząć, mi było bardzo ciężko się zebrać zwłaszcza ,że miałam tu pewne perypetie związane z zapytaniem o nowennę,(widać sztan strasznie nie chciał bym ją odmawiała,ale to przeszłość).Ktoś wtedy napisał mi, coś w stylu,że najpiękniejsza podróż zaczyna sie od pierwszego kroku tylko trzeba ten krok zrobić i własnie potem to juz się czułam jakbym frunęła na jakichs skrzydłach odmawiając Różaniec choc były też chwile zwątpienia ,znurzenia,ale te pozytywne odczucia są bezcenne . Teraz nie potrafię żyć bez Różańca i mam nadzieje ,że tak zostanie. Więc nawet jesli nie otrzymamy od razu tego co pragniemy to warto próbować bo samo trwanie w modlitwie różańcowej jest łaską.Oddajemy cześć i chwałę Maryi ,jest z nami blisko i żaden różaniec nie idzie na marne,a łaski przyjdą napewno predzej czy pózniej,ja w to wierzę.Maryja wie co dla nas najlepsze, czego nam potrzeba.Może gdybyśmy czasem dostali to czego pragniemy od razu,wcale nie wyszłoby nam na dobre, a może czasem Matka Boża chce sprawdzić naszą wytrwałość,chce zobaczyć czy mimo nie otrzymania łask zostaniemy wierni modlitwie różańcowej?Ja osobiście zamierzam zacząć znów nowennę nawet jesli znów będą tylko malutkie łaski albo wcale bo łatwiej żyć i znosić przeciwności kiedy sie trwa w modlitwie różańcowej, a może jednak zostane wysłuchana w swojej prośbie?A to wierszyk ,który napisałam 19dnia nowenny:)

        Płynę po wzburzonym życia morzu,
        lecz nie jestem sama,
        w dłoniach ściskam św. Różaniec
        i jest przy mnie Maryja Mama.

        Trzyma mnie za rękę,
        okrywa świętym płaszczem,
        kiedy jestem smutna
        po głowie pogłaszcze.

        Łatwiej trzymać ster życia
        nawet gdy fale wzburzone,
        bo gdy Maryja jest obok
        to otrze zmęczone skronie.

        Kocham Cię Matko Boża
        dziękuję za opiekę Twoją
        i proszę gdy czas nadejdzie
        weż w Swe dłonie Duszę moją.

        Trochę mnie tu nie było więc pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wielu łask Bożych.I dziękuję Apostołowi Różańca i innym osobom które piszą o nowennie pompejańskiej, wczesniej o niej nie słyszałam ,a wierzę w cudowną moc tej modlitwy. Warto próbować i wytrwać, bo nic nie tracimy,a możemy jedynie wiele zyskać będąc blisko Matki Bożej Królowej Nieba i Ziemi.

        JEZU UFAM TOBIE!

        • Leszek said

          Bardzo się cieszę, że jesteś Szafirku! Martwiłem się, że od jakiegoś czasu nie było cie na blogu i już miałem dzwonić do biura Osób zaginionych, i miałem pisać na blogu, czy ktoś wie, co się z Tobą dzieje, a tu proszę sama się odnalazłaś! Pozdr. w Panu.

        • szafirek said

          Leszku nie zaginęłam 🙂 Ja też sie cieszę,że Ty jesteś, bo kilka razy tez jakoś Cię nie było i też sie zastanawiałam gdzie sie podziałeś.Również o innych osobach tak nie raz rozmyslałam jak się nie pojawiały dłuższy czas i rozmyślam teraz bo kilku od dawna nie widać na blogu.Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa i za troskę. Zaglądam tu do Was tylko nie piszę. Tyle mądrych i ciekawych wypowiedzi, że nic już dodawać nie trzeba.
          Pozdrawiam Ciebie również serdecznie.
          Z Panem Bogiem i Maryją.
          Jezu Ufam Tobie!

      • Ligia said

        @Czytelnik
        Poproś św. Monikę o wytrwałość w modlitwie, Ona przez 17 lat modliła się o nawrócenie swojego dziecka, przyszłego św. Augustyna i dlatego jest nazwana Moniką od „modlitwy upartej”. Z Bogiem

        • Ligia said

          @Czytelnik
          zapomniałam jeszcze dodać, że Bóg może nie spełniać naszych próśb, gdy są niezgodne z Jego wolą (niekoniecznie muszą być złe same w sobie, ale nie są „po drodze” z tym, co On dla nas zaplanował) lub sprawiają Bogu jakąś przykrość (są same w sobie niedobre). Więc te dwa czynniki należy wykluczyć.

  2. Dzieckonmp said

    Prowadź nas Janie Pawle II do Jezusa. Prowadź wszystkie stany , dzieci, młodzież i dorosłych. Ty masz teraz dostęp bezpośredni do Jezusa i Jego Matki. Wypraszaj u Nich nadzieję dla ludzi którzy są w beznadziejnej sytuacji, dla wszystkich co się źle mają wypraszaj pocieszenie, a dla cierpiących łaskę wytrwania

  3. Dzieckonmp said

    Ktoś by przetłumaczył piękny artykuł o Janie Pawle II

    http://www.catholicworldreport.com/Item/3079/john_paul_ii_and_the_blessed_sacrament.aspx

  4. bozena2 said

    http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/franciszek-dzwoni-do-zony-rozwodnika-halo-tu-papiez-mozesz-przyjac-komunie_394010.html

    • MamOczy said

      Wiadomość zdementowana . Pióro wszystko przyjmie nie schodźmy na poziom brukowców .

      • Antysyjonista said

        Gdzie masz to zdementowanie bo nic takiego nie miało miejsca a jak miało to podaj żródło jakoś na niemieckich stronach twierdzą że Watykan tego nie komentował czyli ani nie zaprzeczył ani nie potwierdził co doskonale pokazuje jakiś jest obłudny i fałszywy Bergolio. Bo prawdziwy papież nie mówił by rzeczy niezgodnych z nauczaniem Jezusa. Nawet w historii papiestwa Ci papieże którzy ,,zle się prowadzili” nigdy nie podważali czy tez dodawali swoich interpretacji do sakramentów św.

        • Okto said

          Bardzo dobre spostrzeżenie, Antysyjonisto, jak to powoli niszczy się moc i znaczenie Świętych Sakramentów..

          Od siebie dodam jedynie to, że ten proces zainicjowany przez wrogów Chrystusa na czele z fałszywym prorokiem znajdujących się w środku Kościoła Katolickiego ma na celu zniszczenia najpierw Sakramentów Świętych, a potem Eucharystii!!! Oczywiście to zostało zapowiedziane w orędziach Marii od Miłosierdzia Bożego. Znamiennym faktem wydaje się to, że wszystko co robi obecny „papież” jest wychwalane przez media. Nigdy, w mediach na całym świecie, żaden papież w historii świata nie znalazł chyba takiej przychylności na zmiany w Kościele jakie teraz systematycznie wprowadza osoba zasiadająca w Watykanie. Weźmy przykład ostatniego prawdziwego papieża Benedykta XVI jak był krytykowany przez media, za to tylko że był niereformowalny, bo nie chciał uznać praw ludzkich nad prawami Boskimi!!!!

          Ale tu kilka krótkich cytatów pochodzących z ostatnich orędzi odnośnie poruszanego tematu:
          Bóg Ojciec: Bardzo niewielu z was odrzuci jeden nowy światowy kościół, więc Moja Interwencja będzie szybka Niedziela, 20.04.2014, 17:40

          (…) Bardzo niewielu z was odrzuci Jeden Nowy Światowy Kościół, więc Moja Interwencja będzie szybka. Przyciągnę was do siebie, podniosę na duchu, kiedy ból apostazji stanie się nie do zniesienia i będę ratował wasze dusze na wszystkie sposoby, aby nie stracić was na rzecz Moich wrogów. Pragnę, abyście z łagodnością spoglądali na tych, którzy walczą przeciwko Mojemu Synowi z powodu tej Jego Misji przygotowania świata na Jego Powtórne Przyjście(…)

          A zatem te systematyczne zmiany, które są dokonywane w Kościele Katolickim i zmierzają do stworzenia Jednego Światowego Kościoła będą się podobały wielu ludziom, mamy tego przykłady obecnie: choćby tego typu jak chrzest dzieci lesbijkom, albo śluby dla gejów lub sakramenty dla rozwodników Większość z ludzi uważa, że to nic złego, wręcz przeciwnie, uważają, że tego typu zmiany wprowadzają do „skostniałego” Kościoła Katolickiego wreszcie „powiew świeżego powietrza”!!!! A my oczywiście przeciwnicy tych zmian traktowani będziemy jak ekstremiści i będziemy w pogardzie, w nie łasce wśród pogan!!!!
          Ale pomimo tego Bóg (i to stanowi tak naprawdę o Jego Istocie, że jest tylko MIŁOŚCIĄ, bo takie SŁÓWA mogą płynąć TYLKO z ust MIŁOŚCI) każe nam traktować (a nawet spoglądać!!!!) przeciwników tej Misji (orędziom) łagodnie!!!

          Dając się zastraszyć poganom, sami staną się jak poganie Czwartek, 27.03.2014, 14:30

          (…) Fałszywa doktryna, która zostanie wprowadzona, będzie starannie zamaskowana poprzez pełne miłości słowa. Na trzy sposoby można będzie rozpoznać, że nie pochodzi ona ode Mnie. [spójrzcie, że wszystkie zmiany w Kościele są robione w imię miłości do człowieka, kosztem prawdziwej nauki Jezusa Chrystusa] Po pierwsze postawi ona potrzeby grzeszników na pierwszym miejscu przez głoszenie, że należy modlić się o uznanie praw człowieka do grzechu przed Panem.[czyli to co mówiliśmy wcześniej uznać prawa człowieka, np. małżeństwa homoseksualistów, bo te są już uznawane przez prawa obywatelskie – ustawy w niektórych krajach, nad prawami Boskimi głoszonymi przez prawdziwą naukę Jezusa Chrystusa w Kościele Katolickim] Po drugie, zostaniecie poproszeni o głoszenie, że grzech jest naturalny i że nigdy nie wolno wam obawiać się o swoją przyszłość z tego powodu – bowiem Bóg nigdy nie odrzuca grzesznika, wobec czego wszystkie Jego dzieci wejdą do Raju.[czyli to przed czym wielokrotnie Bóg nas ostrzegał, że grzech w jego oczach pozostanie grzechem, bez względu na to jak będzie usprawiedliwiany przez człowieka (ustanowionym nawet przez rządy poprzez ustawy i akty prawne) dopóty, dopóki osoba – grzesznik nie poprosi go o wybaczenie grzechów. To świadomie rozpowszechniane i propagowane przeświadczenie (przekonanie) na świecie przez siły zła jest bardzo niebezpieczne dla większości ludzi, bowiem osoba, która jest za legalizacją pedofilii, aborcji, eutanazji, itp. i dopuszczająca się jej jest w stanie grzechu śmiertelnego, a tłumaczenie jej przed Bogiem, że takie było legalne prawo ludzkie na nic się jej zda w Oczach Boga]. Po trzecie, powiedzą wam, że Sakramenty mają być zmienione tak, by odchodząc od swoich źródeł w chrześcijaństwie, przyciągały pogan, którzy zasługują, aby ich prawa człowieka zostały zaspokojone w Oczach Boga. [mamy tego przykłady jak zmienia się znaczenie i moc sakramentów poprzez śluby homoseksualne, itp] Kiedy te rzeczy będą miały miejsce, będzie to oznaczało tylko jedno. Człowiek wszędzie przedstawi przed ołtarzami Moich Kościołów swoją interpretację, jakie Prawa ustanowione przez Boga mu odpowiadają, a jakie nie. Będzie wtedy oczekiwał, aby Bóg skłonił się ku jego żądaniom. W rezultacie będzie rozkazywał Bogu, ponieważ uwierzy, że jest większy ode Mnie. (…) [faktycznie, które już pierwsze ze stworzeń Bożych nie próbowało otwarcie twierdzić, że jest większy od Boga – Chrystusa i dyktować mu prawa i pouczać go? Czyżby nie Lucyfer?!]

          I na koniec:

          Dopiero wtedy, gdy Najświętsza Eucharystia zostanie całkowicie usunięta, antychryst wejdzie do Mojego Kościoła Sobota, 15.03.2014, 20:10

          (…) Moja szczerze umiłowana córko, gdy apostazja będzie się przetaczać przez Mój Kościół, wszyscy, którzy Mi służą w Kościele staną przed największą z dotychczasowych prób. [a zatem każdego z nas czeka okres prób, zarówno zwykłych wiernych, jak i szczególnie prawdziwych kapłanów wiernych nauce Chrystusa] Kryzys wewnątrz Mojego Kościoła na Ziemi będzie oznaczał, że wielu księży będzie cierpiało z powodu straszliwej rozterki. Wiara wielu z nich już została wstrząśnięta i będą musieli wybrać czy chcą przyjąć nowy substytut nauczania, który zastąpi Słowo czy pozostać wiernymi Prawdziwej Wierze. Nawet najbardziej pobożni spośród nich zostaną przytłoczeni przez donośne głosy oszustów i zaczną podważać znaczenie Mojego Nauczania w dzisiejszym świecie, w którym nie będzie się już głosić, że grzech ma jakiekolwiek znaczenie. [proszę wszystkich chrześcijan módlcie się również za wszystkich kapłanów, aby mogli wytrwać przy prawdziwej nauce Jezusa Chrystusa] Przygotowania pod ten zasiew już są w toku i syn szatana [Antychryst] będzie wkrótce gotowy do przejęcia nowego, fałszywego kościoła.[a zatem te wszystkie zmiany w Kościele Katolickim są planowane przez fałszywego proroka obecnie zasiadającego na tronie Piotra oraz przy współudziale samego Antychrysta] Mój Kościół będzie cierpiał okres straszliwej ciemności, a każda dusza, która pozostanie Mi wierna, będzie cierpiała Moje Ukrzyżowanie. Moi wrogowie złożą porywające i radykalne oświadczenia, domagając się, żeby wszystko, co jest obraźliwe dla Mojego Świętego Imienia, zostało uznane za dopuszczalne w oczach Mojego Kościoła. Bardzo niewielu duchownych będzie walczyło przeciwko profanacji z powodu grzechu tchórzostwa, ale wiedzcie o tym. Jeśli wezmą oni udział w fałszywych ofiarach, fałszywych sakramentach i fałszywych naukach, które następnie będą próbowali narzucić Moim wiernym wyznawcom, oświadczę im, że nie są już godni stanąć przede Mną.Wiele krzywd, które zostaną wyrządzone zwykłym ludziom, nastąpi z ręki tych, którzy weszli do Mojego Kościoła przy pomocy oszustwa. Gdy powiedzą wam, że Moje Ciało znaczy coś innego niż Moje fizyczne Ciało, wówczas będziecie wiedzieli, że komunia święta, którą będziecie przyjmować, to już nie będę Ja. Nigdy nie wolno pozwolić im zmienić znaczenia Najświętszej Eucharystii. Dopiero wtedy, gdy Najświętsza Eucharystia zostanie całkowicie usunięta, antychryst wejdzie do Mojego Kościoła. To będzie ten dzień, kiedy dowiecie się, że świat polityki wszędzie połączył się z kościołami chrześcijańskimi i że Ja nie będę już w nich Obecny. Mój Kościół jednak nigdy nie może umrzeć, zatem Moja Reszta będzie podtrzymywała Moje Światło, żeby jaśniało i Moją żywą Obecność, a wielu będzie musiało szukać tych ukrytych Kościołów i Moich wyświęconych sług, którzy z Łaski Boga będą kierowali Moim Kościołem, aby został nienaruszony.Nigdy nie zakładajcie, że syn szatana, antychryst, ukaże się, jako ktoś agresywny lub jako zły dyktator, gdyż to nie będzie w jego stylu. Przeciwnie, będzie on miał wielu przyjaciół. Będzie kochany przez wiele rządów, jak i wrogów wewnątrz Mojego Kościoła, którzy głośno będą oklaskiwać każdy jego ruch, dopóki nie otrzyma honorowego stanowiska w Moim Kościele. Kardynałowie, biskupi i inni członkowie Mojego Kościoła cały czas będą mówili o nim i chwalili go w swoich homiliach. Jego moc uwodzenia będzie tak wielka, że aż hipnotyczna. Dzięki nadprzyrodzonej mocy szatana, przyciągnie wszystkich, którzy podejmują decyzje wewnątrz Mojego Kościoła, aż po pewnym czasie będą się mu kłaniali, jakby był Mną. Tak będą robili ambitni członkowie duchowieństwa, którzy upadli w swojej wierze, ale którzy jednak nadal będą obdarzeni darem święceń, więc antychryst zyska dodatkową moc. Pozbawi on tych Moich biednych zwiedzionych zdrajców ostatniego odcinka władzy w Moim Kościele, a wtedy Kościół będzie gotowy, aby wprowadzić do niego nowego przywódcę[Antychrysta]. W tym okresie ciemności wszyscy Moi wrogowie w kojący i czarujący sposób z niezwykłą zdolnością będą przedstawiali kłamstwa jako Prawdę. Tylko ci, którzy będą nadal modlić się o ochronę i którzy wyrzekną się szatana w każdy sposób, tak, jak ich nauczono, będą mogli wymknąć się ze szponów antychrysta. [A zatem, kłamstwa i zmiany będą nam podawane w postaci lukrowanego kłamstwa, tj. w imię miłości i zrozumienia do praw pogańskich, bo jakże to mogłoby wyglądać, że prawa ludzkie są bardziej miłosierne niż Boskie, bo jakże Miłosierny Bóg –Jezus Chrystus nie mógłby uznać aborcji (dokonanej dla dobra dziecka, które urodzić ma się z downem, eutanazji (bo przez chorobę czy kalectwo dana osoba cierpi i nie widzi już sensu życia), pedofili (bo dzieci teraz się szybko rozwijają, zarówno emocjonalnie i fizycznie i wiedzą czego chcą od życia, a nie wtrącania się starych wapniaków w ich dorosłe życie), małżeństw homoseksualnych (bo w czym są lepsze małżeństwa heteroseksualne skoro czerpią z seksu przyjemność taką jak my) i praw do wychowania dzieci przez pary homoseksualne (bo w czym są lepsze małżeństwa heteroseksualne skoro ich rodzice non stop piją), ideologii gender (bo kto będzie zabraniał i ograniczał wolność człowiekowi w wyborze tak niewinnej sprawy jaką jest wybór własnej płci, komu to może szkodzić), itp. w imię miłości do człowieka i karać go za to jeszcze w piekle!!!! Czy do tego może być zdolny Bóg Miłosierdzia???!!!Nieprawdaż!!!!]
          Wasz Jezus

          Pozdrawiam wszystkich. Módlmy się wszyscy za nas grzeszników i szczególnie za cały Kościół Katolicki.

        • MamOczy said

          http://www.fronda.pl/a/watykan-prostuje-doniesienia-o-telefonie-papieza,36775.html

        • bozena2 said

          To tylko dementuje, że nie komentują prywatnych rozmów papieża.
          Papież przeprosił, że dopiero po sześciu miesiącach odpowiada na list kobiety. – W Watykanie od dawna rozważamy ten problem, gdyż rozwiedziona osoba, przyjmując komunię, nie czyni nikomu krzywdy. Odrobina chleba i wina nikomu nie szkodzi – powiedział swej uradowanej rodaczce.
          Niezwykłą rozmowę ujawnił na Facebooku obecny mąż Jacqueliny. Zaś Watykan, proszony przez zachodnie media o ocenę – odmówił, twierdząc, że nie komentuje prywatnych telefonów papieża Franciszka.
          http://www.fakt.pl/papiez-pozwolil-rozwodnikom-na-branie-komunii,artykuly,457473,1.html
          http://www.fronda.pl/a/szokujace-slowa-papieza-franciszka-komunia-dla-rozwodnikow-w-ponownych-zwiazkach,29785.html

      • bozena2 said

        Jak podaje brytyjski dziennik „Independent”, miał jej wprost powiedzieć, że „osoba rozwiedziona, nie robi nic złego, przystępując do komunii” i dodał, że „właśnie zajmuje się zmianą prawa”, które zabrania rozwodnikom przyjmowania sakramentu

        Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,15849337,Papiez_Franciszek_do_zony_rozwodnika__mozesz_przyjac.html#ixzz2zpyao000

        • MamOczy said

          Jak podaje wybiórcza i nie ma wiarygodniejszych źródeł ?

        • szach said

          o może być sposób na oswajanie ludzi z tematem,zanim ruszy akcja wymuszania ustępstw na Kościele . Najpierw muszą zmienić ludziom poglądy,żeby katolicy uznali,że odmawianie Komunii żyjącym w związkach niesakramentalnych ,jest sprzeczne z miłością bliźniego. Takie metody zawsze były stosowane ,czy to dotyczyło aborcji,czy eutanazji, czy legalizacji związków homo. Wprowadzenie zamieszania do jasnego tak=tak, nie=nie ,myślenia ludzkiego.

        • halina said

          W myśl zasady że — kłamstwo ciągle powtarzane staje sie prawdą —– jest to stosowane . Skoro sie o tym zaczyna mówić to i zmierza to w okreslonym celu , by w podstępny sposób stało sie prawdą , by było zaakceptowane jako prawda z punktu widzenia ciała , chociaż to zawsze będzie niezgodne i złe w ocenie Bozej Sprawiedliwości . I w czasie o krok przed przyjsciem Bożej Sprawiedliwości taką pułapke zakładac na tych którzy nie radzą sobie z życiem z własnej przyczyny , lub innych , to nikczemnośc , . Bo wpuszcza sie ludzi w pułapke zastawioną przez szatana ,. Wybierając srebrniki judaszowe , zysk dla ciała , pogrąża sie w wiecznym zniewoleniu ducha , skazując go na przebywanie w piekle . Cóz za podstęp , w który wpadna ci małej wiary . Trzeba sie tylko modlic by podawać przez to pomocną dłoń wszystkim tym którzy wpadną w tą pułapke . Tego Zyczy sobie Bóg Wszechmogący w Trójcy św , nie zapominajmy o tym . To my mamy walczyć z szatanem o tych współbraci których ukradł podstępem i kłamstwem z rak Jezusowi Chrystusowi Królowi , przy współpracy z tymi którzy przyjeli jego tok myslenia , na rozwiązywanie problemów , które szatan stworzył . To my mamy podawać pomocną dłoń każdemy , by z naszą pomoca każdy był wyciągniety z pułapki szatana .Mamy toczyc bój z szatanem , by wróciło do Boga wszystko to co szatan chciał Mu ukraśc i włączyc w skład piekła . Obyśmy zdołali wyrwać cały wymiar człowieka i każdego człowieka . Czy wystarczy nam modlitwy i samozaparcia ? czas pokaże .. ale puki co narodzie Polski koncentruj sie na wykonaniu tego czego oczekuje od ciebie Bóg w Trójcy św . Bo to Ty narodzie Polski idziesz w pierwszych szeregach i torujesz droge by wszyscy poszli do Nowego Raju . By nastała ta współpraca jaka była w raju przed ingerencją szatana .By budować królestwo Jezusa przy ścisłej współpracy z Chrystusem Królem ..

        • Piotr2 said

          To może być tzw. urabianie ” opinii społecznej”.
          A potem pójdzie już z górki.

          Króluj nam Chryste

        • M said

          Zgadzam się z moimi trzema przedmówcami. Widzę jak ludzie m.in. na portalu facebook komentują tę wiadomość i ochoczo jej przyklaskują. Na źródło nie zważają. Zwyczajnie wiadomość poszła w tzw. eter. Poza tym, dla wielu to jest właśnie wiarygodne i jedyne źródło informacji.
          Przy okazji taka wiadomość i z tej samej gazety, u niektórych wywołuje entuzjazm…

          http://wyborcza.pl/miedzynarodowy/1,131722,13473685,Kosciol_katolicki_otwiera_sie_na_joge_i_medytacje.html

  5. Justyna said

    Bylam, pamietam ,widzialam papieza choc z daleka …niezapomniane przezycie……..ach……to byly czasy……

  6. bozena2 said

    Ach… droga siostro!
    Gdyby świat wiedział jak mnie traktowano w tajemnicach Kościoła.
    W telewizji i w gazetach widzieliście… Kapłanów… Biskupów i Kardynałów
    wszystkich usłużnych wokół mnie… z wieloma względami.
    Ale to był tylko pozór.
    Chciałem krzyczeć i zdemaskować ich wszystkich
    ale nie mogłem dać zgorszenia
    i w ten sposób przestraszyć… i w ten sposób oddalić wiernych od Kościoła.
    Musiałem znosić upokorzenia za upokorzeniami.
    Prześladowano mnie w każdym momencie.
    Miałem ich wszystkich wokół siebie tylko dlatego… że kontrolowali mne z bliska.
    Każdy mój krok i ruch był monitorowany…
    z tego powodu zdecydowałem… niechętnie…
    aby pozostawić « duże luki » w wewnętrznym zarządzaniu Kościołem.
    Dobrze wiedziałem… że to pozwoli na ich diabelską ingerencję
    ale i tak by to zrobili… i z czasem i w czasie.
    Tak więc zdecydowałem się ruszyć… wprawiłem się « w ruch »
    aby zdobyć rzeszę młodych… prawdziwej przyszłości Ludzkości.
    Moja decyzja była bolesna
    ale musiałem iść na kompromis… aby ratować to… co da się uratować.
    Dobrze wiem… że popełniłem wiele błędów
    ale wiem też… że Bóg znał moją miłość do Niego i do Kościoła.
    Dobrze wiem… że człowiek jest ograniczony i niedoskonały.
    Cała Ludzkość jest niedoskonała.
    Również ty jesteś niedoskonała
    Ale tu jest Miłość Boga… który posługuje się stworzeniami niedoskonałymi…
    ale które Go kochają i służą Mu z miłością i wiernością.
    Co ma robić Bóg z Doskonałymi?
    Nic.Dokładnie nic.
    Ponieważ ci… którzy uważają się za doskonałych i lepszych od innych…
    nie są nikim innym… jak tylko ludźmi pysznymi… kierowanymi przez Szatana.
    gdzie tam doskonali!
    Wszyscy jesteśmy Piotrami gotowymi wyprzeć się Chrystusa
    kiedy odczuwamy strach i niebezpieczeństwo
    ale ważne jest zdać sobie sprawę z błędów i poprosić o przebaczenie
    pewni… że Bóg nas Kocha i zna nas.
    Chwała Bogu na Wysokościach
    a na Ziemi pokój ludziom… których Bóg miłuje.
    I powtarzam jeszcze…
    Chwała Maryi…
    Matce Boga…
    Boga Ojca Przedwiecznego… Świętego i Wszechmogącego.
    Chwała Ojcu Matce Synowi
    i Duchowi Świętemu
    Amen.” http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_C_Lettere/13.252_PO_PAPA_EMERITO_BENEDETTO_XVI_1a_Parte_La_realta%27_piu%27_sconvolgente_dell%27Umanita%27_L%27Uomo_iniquo_ora_siede_sul_Trono_di_Pietro.pdf

    • Wiktoria said

      Najpierw odrzucilam ze strachu i nieufnosci te objawienie, potem jednak Bog otworzyl moje serce i dal wewnetrzne przekonanie rowniez laski szczegolne, na podobienstwo tych, ktore otrzymalam od wiary i rozpowszechniania oredzi MBM. Ciosy szatanskie tez byly niezwykle w zwiazku z tym proroctwem, z czego nie pozostalo u mnie watpliwosci, ze jest ono autentyczne, chociaz przyznaje sie, ze niektore rzeczy sa niezrozumiale dla mnie jak i dla wielu. Otwieram sie duchem i sercem przez modlitwe.

      „3 kwietnia 2005 – 12.45 – Bóg Ojciec i J.Ś. Papież Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
      Dzień poświęcony Bożemu Miłosierdziu

      „ Człowiek Boga… który jest obok ciebie… teraz może mówić do ciebie z Mojej Woli. TO JA… OJCIEC.”

      „ Tak Conchiglio to ja…
      to ja… Karol…
      TWÓJ KOCHANY OJCIEC ŚWIĘTY JAN PAWEŁ
      I Z WOLI BOŻEJ MOGĘ SIĘ KOMUNIKOWAĆ Z TOBĄ.
      Bardzo stawiano ci przeszkody… córko…
      ale… jak widzisz… wszystko jest możliwe u Boga. To jest mój list do ciebie i do świata.
      To list ognisty
      to list poplamiony moją krwią i twoją krwią która jest tą samą krwią Chrystusa Jezusa. Zanim mogliśmy mówić poprzez ten sposób
      Ojciec pozwolił… żebym przyszedł do ciebie we śnie aby poddać próbie twoją pokorę duchową
      aż wewnątrz twej podświadomości.
      « Nagle mnie ujrzałaś…
      jak szedłem przechodząc przez wielką salę.
      Ta sala przedstawiała przedsionek stacji kolejowej i ja zamierzałem wsiąść do pociągu.
      Ty…nieustraszona i jednocześnie zdziwiona… przybliżyłaś się
      pochwyciłaś moją rękę… aby ją ucałować
      i uklękłaś… aby otrzymać moje błogosławieństwo. NIE ZOSTAWIŁAŚ JUŻ MOJEJ RĘKI PODNIOSŁAŚ SIĘ I ODPROWADZIŁAŚ MNIE
      WSIADAJĄC ZE MNĄ DO POCIĄGU… MÓWIĄC JEDYNIE: JESTEM CONCHIGLIA.
      Mogłaś opowiedzieć mi co pragnęłaś… o sobie i co uważałaś za stosowne
      jednak ty usiadłaś u moich stóp w ciszy
      po tym jak ofiarowałaś mi szklankę wody. »
      Polecono ci napisać to
      aby dać do zrozumienia znaczenie duchowej pokory
      tym dzieciom… które zawsze usiłują wystawić się na pokaz… zwłaszcza w ważnych okazjach.

      A teraz powróćmy do mojego « listu ognia i krwi » ale wezwij jeszcze raz Ducha Świętego.
      TYLKO TWÓJ BISKUP MÓGŁ UMOŻLIWIĆ NASZE SPOTKANIE ALE NIE UCZYNIŁ TEGO!
      I TERAZ TO JA…
      SPOTKAŁEM SIĘ Z TOBĄ POPRZEZ OJCA.
      Moje ogniste słowa zdziwią
      ale Krew Chrystusa… która nas łączy… jest Boska i Krew Boska…
      powinna być chroniona powinna być broniona powinna być strzeżona powinna być adorowana przez wszystkie dzieci Ziemi.
      Boska Krew to Cud Miłości (1) TO TRANSUBSTANCJACJA
      i cały świat ma uklęknąć teraz… W TYM DNIU
      POŚWIĘCONYM BOŻEMU MIŁOSIERDZIU
      aby prosić Boga o Miłosierdzie (2)
      za każdy typ grzechu osobistego i społecznego. Jedynie prosząc z pokorą o Miłosierdzie można będzie uniknąć niektórych nieszczęść
      które wkrótce spadną na Ziemię i na Ludzkość. I kto nie uwierzy w Miłosierdzie Boże (3) będzie walczyć twarzą w twarz z diabłem tracąc z hukiem…
      okazję powrotu do Boga.
      Mocny jest diabeł.
      JEST NA KRAWĘDZI DRZWI OD POKOJU MOJEGO NASTĘPCY!
      Zdołał dotrzeć aż tam.
      Czy wiecie jak zdołał dojść…
      tak… że nikt nie zdawał sobie z tego sprawy? Myślicie o różnych intrygach?
      Służba bezpieczeństwa? Nic z tych rzeczy!
      WSZEDŁ SPOKOJNIE I BEZ PRZESZKÓD PONIEWAŻ TEN… KTO KROCZY OBOK NIEGO
      NIE POTRAFI GO ROZPOZNAĆ… GDYŻ NIE JEST W STANIE ŁASKI BOŻEJ.
      Faktycznie indywidualna Łaska Boża
      jest największą ochroną… jaka może istnieć przeciw której diabeł nic nie może zrobić
      poza tym… co mu jest zezwolone przez Ojca… aby poddać próbie Jego wybrane dziecko.”

  7. KRYSTYNA said

    http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-tragiczny-wypadek-podczas-uroczystosci-kanonizacyjnych-nie-z,nId,1414824?parametr=embed_tyt_zdj_lead

  8. PAPIEŻ JAN PAWEŁ WIELKI W ORĘDZIACH WSPÓŁCZESNYCH MU PROROKÓW http://urbietorbi-apocalypse.net/JP2.pl.html

  9. bozena2 said

    http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_papa/PO_Giovanni_Paolo_II.htm

  10. Bogna said

    https://docs.google.com/file/d/0Bxk_erCKlAAeM1NoeFpBQVV3TjA/edit?pli=1
    Tak bedzie wygladac medalik Zbawienia

    • messenger said

      Matka Boża nigdy się nie objawiała żadnym świętym z symbolami Męki Pańskiej. Swą boleść zawsze skrywała. Zewnętrznie pokazywała i pokazuje łzy, krwawe łzy i bolesną twarz.

      • Wiesia said

        Bardzo się mylisz..,poczytaj sobie Marie-Julie Jahenny.Słyszałeś o modlitwie”CRUX AVE” i szkaplerzu Męki Pańskiej?

  11. Bogna said

    znalazlam, polecam:
    „Biorąc założenie, że skoro dziennie umiera na świecie 152 tysiące ludzi, to w przeciągu roku umiera ich ok 55,5 mln, w ciągu tego dziesięciolecia umarło już 555 mln osób, w jednej godzinie umiera ok 6 333 osoby, a w ciągu jednej minuty ok 105 osób, a w ciągu jednej sekundy 1,75 osoby. Przyjmując, że większość trafia do czyśćca na okres od kilku do kilkaset lat to można wywnioskować, że wiele milionów dusz czeka na wybawienie i nasze modlitwy.

    Podczas jednej z wizji Chrystus przekazał św. Gertrudzie słowa poniższej modlitwy, która jak oświadczył, gdy odmawiana jest z miłością i pobożnością, uwalnia za każdym razem z czyśćca tysiąc dusz.

    Modlitwa Św. Gertrudy
    „Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego, Jezusa Chrystusa, w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także moim domu. Amen

    Jeżeli natomiast w jednym miejscu zbierze się 5 osób i odmówi wspólnie powyższą modlitwę 200 razy, to razem przyczynią się one do wybawienia z czyśćca 1 miliona dusz. Przyjaciel św. Jana Maciasa – św. Jan Ewangelista, objawił mu, że jego modlitwy uwolniły niemal półtora miliona dusz z ich więzienia. Powiedziano, że w chwili jego śmierci niebiosa się otworzyły i dusze te pośpieszyły na ziemię, by odprowadzić go do nieba. Cóż za powitanie! Uwalniając dusze czyśćcowe, przyśpieszając ich wejście do nieba, zapewniamy sobie wdzięczność całego raju, wykuwamy więzi przyjaźni z jego mieszkańcami.”
    Króluj nam Chryste

    • Modlitwa ratująca milion dusz: Matko Boża! Tę modlitwę składam w Twoim Niepokalanym Sercu, ponieważ Ty wiesz najlepiej, gdzie i komu w danej chwili ona jest najbardziej potrzebna.
      W dniu dzisiejszym łączę moje cierpienia i mój krzyż i cierpienia i krzyże ludzi, którzy nie ofiarują ich Bogu, z Twoim Krzyżem Panie Jezu przez Niepokalana Mamę Twoją i proszę Cię:
      Panie Jezu przez Bolesną Mękę Twoja i Krew, którą wylałeś za nas, za mnie na Krzyżu, przez Najświętszą Agonię Twoją przez Miłosierdzie Boże, daj łaskę zbawienia duszom dziś i w tej chwili umierającym, aby nie poszły na wieczne potępienie.
      Za każdorazowe odmówienie tej modlitwy zabezpiecza jeden Miljon dusz od potępienia wiecznego. Obietnica dana 25.I.2011 r. Pan Jezus zachęca nas do jak najczęstszego odmawiania tej modlitwy, jako specjalnego przeznaczonego na te czasy naczynia Bożego Miłosierdzia.
      http://urbietorbi-apocalypse.net/Modlitwy_naszych_czasow.pl.html

  12. KRYSTYNA said

    Modlitwa o wstawiennictwo św. Jana Pawła II
    ================================

    Janie Pawle II, nasz święty orędowniku, wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś o wielkiej miłości do Boga i ludzi, prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi, w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym. Przez miłość i wielkie cierpienie, ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżałeś się do świętości. Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga. Ufam w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za Twoim przykładem zbliżać się do Boga.

    Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…

    Źródło: http://totustuus.net.pl/index.php/modlitwy-codzienne/816-modlitwa-o-wstawiennictwo-b-jana-pawa-ii

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  13. Dana said

    Dzień ósmy: Dusze czyśćcowe

    Dziś sprowadź mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego, niechaj strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie… O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości.

    Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział, że miłosierdzia chcesz, otóż wprowadzam do mieszkania Twego najlitościwszego Serca dusze czyśćcowe – dusze, które Ci są bardzo miłe, a które jednak wypłacać się muszą Twej sprawiedliwości – niech strumienie krwi i wody, które wyszły z Serca Twego, ugaszą płomienie ognia czyśćcowego, aby się i tam stawiła moc miłosierdzia Twego.

    Ze strasznych upałów ognia czyśćcowego
    Wznosi się jęk do miłosierdzia Twego.
    I doznają pocieszenia, ulgi i ochłody
    W strumieniu wylanym krwi i wody.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze w czyśćcu cierpiące, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Błagam Cię przez bolesną mękę Jezusa, Syna Twego, i przez całą gorycz, jaką była zalana Jego przenajświętsza dusza, okaż miłosierdzie swoje duszom, które są pod sprawiedliwym wejrzeniem Twoim; nie patrz na nie inaczej, jak tylko przez rany Jezusa, Syna Twego najmilszego, bo my wierzymy, że dobroci Twojej i litości liczby nie masz . (1226-1227)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego

  14. Dana said

    Cuda Jana Pawła II

    Jan Paweł II uzdrawia ludzi

    Uzdra­wiał za życia, uzdra­wia po śmier­ci. Moc mo­dli­twy Jana Pawła II jest prze­ogrom­na. Wy­pra­sza nam u Boga po­trzeb­ne łaski. Za jego po­śred­nic­twem nie­ule­czal­nie cho­rzy od­zy­sku­ją zdro­wie, matki bez­sku­tecz­nie sta­ra­ją­ce się o dziec­ko, do­świad­cza­ją praw­dzi­we­go ma­cie­rzyń­stwa, a nie­wie­rzą­cy otrzy­mu­ją dar wiary. Oto bez­spor­ne do­wo­dy świę­to­ści pa­pie­ża Po­la­ka.

  15. kooool said

    Proboszczowie zabraniają klękać. Ludzie się boja swoich kapłanów.
    http://gloria.tv/?media=601691

    • westendgodzina0 said

      Otwock X SANKO Komunia wg Talmudu, Bitwa o Eucharystię
      Proszę przeczytać opis pod filmem

    • Wiesia said

      http://wielodzietni.org/discussion/19287/klekac-im-sie-zachcialo/p1

    • Wiesia said

      Naprawdę warto to przeczytać,aby nie błądzić.Nikt tutaj nie ma zamiaru najmniejszego osądzać,bo jest od tego Pan Bóg,a nie człowiek.Nam zależy na tym,aby nie przeszkadzać nam i nie zmieniać na siłę.
      „Tylko Szatan nie chciał i nie chce
      przed Bogiem i Matką Bożą upaść na kolana!
      Jak w sposób oczywisty widać, w świetle powyższej Instrukcji, która jest odbiciem ducha Tradycji Apostolskiej i Pisma Św., ani biskup, a tym bardziej kapłan nie mają żadnego prawa narzucać czy nawet sugerować wiernym postawy stojącej przy przyjmowaniu Komunii Św. Nadto, zobowiązani są także, tak, jak to było zawsze, podawać Komunię Św. na klęcząco w warunkach utrudnionych tzn. „przy tłumnym udziale wiernych i ścisku lub gdy pada deszcz”, gdyż użyte w powyższej Instrukcji wyrażenie: „że wtedy można przyjąć Komunię Św. na stojąco”, oznacza, że i w tym wypadku w najmniejszym stopniu nie wolno kapłanom tej postawy (tzn. stojącej) narzucać wiernym, lecz jedynie mogą oni nie wyrażać sprzeciwu, gdy wierni z własnego wyboru taką postawę przyjmą.”-fragment zaczerpnięty z:http://gloria.tv/?media=576672

      • Wiesia said

        Na zakończenie dodam tylko,że nie powinno się oskarżać księży.Miało tak być,żyjemy w czasach ostatecznych,a świadczenie do kogo się należy nie jest łatwe..,czujemy ból z tego tytułu tak samo czuł bój Jezus,nie krzyczał,nie wymachiwał rękoma..,pokorą zabijemy szatana.Godność w przyjmowaniu Pana Jezusa do serca powinna być kierowana naszym sercem,a nie wargami.Nie skarżmy się na księży do biskupów,a módlmy się za Nich,bo jak ich całkiem stracimy….Problem.. w podejściu do wiary,wynika z naszego strachu przed ludzmi,owszem i ze zmiany Liturgii,ale to nie my ją zmieniliśmy.Boimy się być ośmieszani..,a Jezus był i jest nadal..,a my w takim wypadku pomagamy krzyżować Jezusa,kiedy czcimy Jego tylko wargami,a nie chcemy świadczyć.Bo co to znaczy świadczyć???(niech każdy sobie odpowie na to pytanie).Milczenie i pokora jest miarą w świadectwie naszej przynależności.Warto,abyśmy się nad tym głębiej zastanowili,bo zdawać relacje będziemy ze swego życia.Hałas i nerwy nie prowadzą do Boga i nie pochodzą także od Niego.Nie uciekajmy od bólu,cierpienia i ośmieszania.Jestem osobą,która nie lubi zwracać na siebie uwagę,a przez moje inne zachowanie w Kościele jednak zwracam..,jest to dla mnie szalenie trudne,ale pracuję codziennie nad sobą i w momentach załamania,sama zadaję sobie pytania i wtedy jest mi lżej,bo wiem,że obok mnie stoi Jezus,który mi pomaga przez to przejść.

        • Piotr2 said

          U mnie w parafii w Wielki Czwartek rozdawano obrazki z imieniem Kapłana z naszej diecezji i rokiem jego święceń, aby się modlić za tego wylosowanego Kapłana przez 30 dni.

          Króluj nam Chryste.

        • Wiesia said

          Szczęść Boże Piotrze 2,to dobrze świadczy,że ktoś o tym pomyślał.A..,że Wielki Czwartek,to akurat na „temat” 🙂
          Ja mam wyznaczonego jednego z księży oficjalnie na jeden dzień w tygodniu do MARGARETKI,ale i tak codziennie modlę się,aby wypełniała się w Nich Wola Boga.Czasami proszę Boga,aby sam mi wyznaczył jednego Kapłana w jakiś dzień do powrotu i odmawiam wtedy 10 razy Św.Archaniele Rafale prowadz Go drogą Prawdy i wiary,12 razy(bo 12 Apostołów)Wierzę w Boga Ojca…
          Jest koniecznością,abyśmy nieustannie się modlili za Nich,bo nie mają tak samo jak my łatwego życia,a teraz to już w ogóle,zresztą nikt nam i Im nie obiecywał sielanki 🙂
          Pozdrawiam Cię
          Jezu,ufam Tobie!

        • cox said

          Ja też się modlę za jednego ojca Margaretką.

        • Wiesia said

          Super @Cox i daj Boże by nas było sporo,bo robi się bardzo „ciekawie”,a przed nami inne „rewelacje” i nie wielu z nas to wytrzyma.Tak teraz pomyślałam sobie,że gdybym się nie tyle modliła,to wielu sytuacji nie zniosłabym tak lekko.Im więcej się modlę,tym mocniej mnie atakuje koziołek,wczoraj miałam kryzys,temperatura mi spadła na 35,8 i kompletnie nie umiałam się skupić,doszło jeszcze coś innego i byłam załatwiona,ale modliłam się nadal,tylko już na leżąco 🙂 ,domyśliłam się czyja to robota i o co chodzi.Najgorzej sobie odpuścić..,oj to wtedy jest kiepsko z powrotem,Pan Bóg czuwa nad nami w takich momentach.To są chyba próby.

        • Kasia1 said

          mnie to już się nawet modlić nie chce,ale wiem że tak działa kopytkowy,dlatego idę do Kościoła i sobie spokojnie siedzę ,a Ty Panie Jezu się zajmuj wszystkim,bo ja zwykły człowiek nie dam rady,a różaniec ściskam w dłoni.Wszystko mi się wali na głowę.Ale przejdzie i znów zaświeci słoneczko.

        • Wiesia said

          Kasieńko..,tak to pokusa i jednocześnie próba dla nas,mają to być ostatnie próby,to jest właśnie ŚWIADECTWO nasze,nie poddawaj się,wołaj całe Niebo do modlitw i duszyczki,szczególnie te Ci najbliższe.PAMIĘTAJ! że masz Orędowników..,to jest bardzo ważna informacja,ja ją też otrzymałam.

        • Piotr2 said

          @Wiesia,
          @Cox,
          @Kasia1

          Pozdrawiam Was gorąco 🙂

          Króluj nam Chryste.

        • Wiesia said

          @Piotrze ja również bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i oczywiście Was wszystkich .Niech Dobry Bóg nas prowadzi,a Maryja okryje nas swoim Płaszczem od tego całego zła,jakie się nasila.Ogromnie się cieszę jutrzejszym Świętem! 🙂
          Bądzcie zdrowi.
          Jezu,ufam Tobie!

        • cox said

          @Piotr2- I ja ciebie pozdrawiam!

  16. kooool said

    Lefebryści – heretycy? schizmatycy?
    http://gloria.tv/?media=601329

    „Przekazałem wam, to co otrzymałem” – powiedział Lefebvre – Wydaje mi się, że słyszę głosy wszystkich papieży, począwszy od Grzegorza XVI, Piusa IX, Leona XIII, św. Piusa X, Benedykta XV, Piusa XI, Piusa XII mówiące: „Co wy robicie z naszym nauczaniem, z naszą pracą apostolską, z wiarą katolicką, chcecie ją porzucić? Czy pozwolicie jej zniknąć z tej ziemi? Chrońcie skarb, który wam powierzyliśmy. Nie porzucajcie wiernych, nie porzucajcie Kościoła! Zachowajcie ciągłość Kościoła! Od czasów bowiem Soboru, władze rzymskie przyjęły i wyznają to, co my potępiliśmy”.( M. Lefebvr’e)

    „Całym sercem i całą duszą należymy do Rzymu katolickiego, stróża wiary katolickiej oraz tradycji niezbędnych do jej zachowania, do wiecznego Rzymu, nauczyciela mądrości i prawdy.
    Odrzucamy natomiast i zawsze odrzucaliśmy pójście za Rzymem o tendencji neo-modernistycznej i neo-protestanckiej, która wyraźnie zaznaczyła się podczas Soboru Watykańskiego II, a po soborze we wszystkich z niego wynikających reformach.” (M. Lefebvr’e)

    Kto twierdzi, że w Kościele najważniejszy jest Chrystus – mówi prawdę.
    Kto twierdzi, ze w Kościele najważniejsza jest wiara i miłość do Chrystusa – mówi prawdę.
    Kto twierdzi, ze w Kościele najważniejsza jest wierność Prawdzie – mówi prawdę.

    Kto twierdzi, że w Kościele najważniejsza jest jedność między ludźmi – KŁAMIE
    Kto twierdzi, ze w Kościele najważniejsza jest zgoda i miłość między ludźmi – KŁAMIE
    Kto twierdzi, ze w Kościele najważniejsza jest tolerancja – KŁAMIE

  17. westendgodzina0 said

    Fragment z książki „Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi”.

    „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni”
    Jezus Chrystus (Łk 6, 37)

    „Bądź miłosierna dla innych, jako ja jestem dla ciebie”
    Jezus do św. Faustyny

    „Nie sądzić nigdy nikogo, dla innych mieć oko pobłażliwe, a dla siebie surowe”
    Św. Faustyna
    Ważne ostrzeżenie – Maria Simma

  18. kooool said

    25 kwietnia Żywot świętego Marka, Ewangelisty
    (Żył około roku Pańskiego 68)
    Dzisiaj składamy z radością hołd podzięki, czci i miłości świętemu Markowi, jako Ewangeliście naszego Zbawiciela drogiego, Jezusa Chrystusa. Głos jego jako Ewangelisty brzmi po dziś dzień od jednego krańca świata do drugiego. Najstarsze podania zawierają nieco wiadomości o życiu i działalności tego wielkiego Świętego w Europie, Azji i Afryce, ale nie zadowalają ciekawości naszego serca, o ile chcielibyśmy dokładnie poznać czyny tego pełnego zasług męża, który napisał drugą z czterech świętych Ewangelii.

    Dalsza działalność apostolska Marka wydała niezmiernie obfite owoce. W krótkim czasie liczba i nabożność chrześcijan zaczęły wprawiać pogan w zdumienie, a kapłani ich zapragnęli krwi świętego Marka. Mimo to nie spoczął. Natchniony przez Boga poznał ich niecne zamiary, zaczem Aniana mianował biskupem, a przydawszy mu kapłanów i diakonów cofnął się w głąb kraju, gdzie przebył jeszcze dwa lata, zjednując coraz więcej wyznawców dla Chrystusa. Potem udał się do Rzymu, gdzie odwiedził św. Piotra w więzieniu, a w końcu wrócił pełen tęsknoty do Aleksandrii, aby pośród swoich ponieść śmierć za Chrystusa. Ku swej największej radości znalazł liczbę wiernych znacznie powiększoną i utwierdzoną w życiu pobożnym.

    Żyd Filon, sławny ówczesny dziejopisarz, pisze o tych chrześcijanach w ten sposób: „Kwitnący stan tego Kościoła podobny jest do pola pełnego kwiatów. Co dawniej było pustynią, teraz stało się rajem. Nie tylko mężczyźni wiedli życie pobożne, ale i słabe niewiasty, delikatne dziewice i sędziwi starcy, nawet mali chłopcy byli utwierdzeni w cnotach nad wiek swój dziecięcy i okazywali niezwykłą siłę ducha. Ze stałą odwagą tłumili w sobie silne pokusy namiętności i żyli jak aniołowie, w takiej czystości obyczajów, jak gdyby natura nie była im dała ciała pełnego ułomności”.

    Z brzaskiem dnia wpadli do więzienia poganie i powlekli go znowu przez ulice, zadając mu męki po drodze, dopóki aniołowie nie zabrali duszy jego do wiecznej szczęśliwości niebieskiej. Stało się to dnia 25 kwietnia roku 68.
    Zabójcy chcieli spalić ciało Świętego, ale straszliwa burza rozpędziła ich na wszystkie strony. Chrześcijanie zanieśli ciało ze czcią na miejsce swych zebrań i tam je pochowali. W roku 815 przewieziono te drogie relikwie do Wenecji. Wdzięczna rzeczpospolita wenecka obrała sobie świętego Marka za patrona kraju i w herbie swoim umieściła jego wizerunek z lwem i księgą Ewangelii św. z napisem: „Bóg z tobą Marku, Ewangelisto Mój!” Nad ciałem jego zbudowano kościół pod jego wezwaniem, który dotąd powszechny wzbudza podziw.
    Święty Marek przedstawiony bywa na obrazach z lwem, jak głosi Ewangelię głosem wołającego na puszczy, tak jakby się odzywał rykiem króla zwierząt: „Czyńcie pokutę!”

    My niewdzięczni często obrażamy dobrego Boga grzechami i niegodziwościami, i zniewalamy Go, aby nas wiódł do posłuszeństwa rozmaitymi klęskami i nawiedzeniami, – ale jeśli pokorą i pokutą staramy się uprzedzić Jego karę, jeżeli staramy się przebłagać Go w publicznych procesjach, to i On okazuje nam miłościwe serce ojcowskie, które się chętnie da ułagodzić i które siedemdziesiąt siedem razy chętniej przebacza niż karze.
    W tym duchu łącz się corocznie z tą wspaniałą procesją świętego Marka, zmów w dniu tym nabożnie litanię do Wszystkich Świętych i wzbudź w sobie słodką nadzieję, że droga przez żywot doczesny połączy cię z Świętymi w Niebie ku wiecznej szczęśliwości.

    http://dialogsercamilosci.eu/2014/04/25/25-kwietnia-zywot-swietego-marka-ewangelisty/

  19. MariuszInfo said

    Piątek w oktawie Wielkanocy, 25 kwietnia 2014

    (Dz 4,1-12)
    Gdy Piotr i Jan przemawiali do ludu, po uzdrowieniu chromego, podeszli do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze oburzeni, że nauczają lud i głoszą zmartwychwstanie umarłych w Jezusie. Zatrzymali ich i oddali pod straż aż do następnego dnia, bo już był wieczór. A wielu z tych, którzy słyszeli naukę, uwierzyło. Liczba mężczyzn dosięgała około pięciu tysięcy. Następnego dnia zebrali się ich przełożeni i starsi, i uczeni w Jerozolimie: arcykapłan Annasz, Kajfasz, Jan, Aleksander i ilu ich było z rodu arcykapłańskiego. Postawili ich w środku i pytali: Czyją mocą albo w czyim imieniu uczyniliście to? Wtedy Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział do nich: Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka – którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych – że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.

    (Ps 118,1.4.22-25)
    REFREN: Kamień wzgardzony stał się fundamentem

    Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
    bo Jego łaska trwa na wieki.
    Niech bojący się Pana głoszą:
    „Jego łaska na wieki”.

    Kamień odrzucony przez budujących
    stał się kamieniem węgielnym.
    Stało się to przez Pana
    i cudem jest w naszych oczach.

    Oto dzień, który Pan uczynił,
    radujmy się w nim i weselmy.
    O Panie, Ty nas wybaw,
    o Panie, daj nam pomyślność.

    (Ps 118, 24)
    Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy.

    (J 21,1-14)
    Jezus znowu ukazał się nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: Idę łowić ryby. Odpowiedzieli mu: Idziemy i my z tobą. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: To jest Pan! Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: Chodźcie, posilcie się! Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: Kto Ty jesteś? bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      „Idę łowić ryby” – te słowa Piotra wyrażają cały bezsens i rozpacz sytuacji uczniów po śmierci Jezusa. Wszystko się skończyło. Skoro Jezus był Synem Bożym, a poniósł klęskę, to znaczy, że Bóg umarł. Nie ma Go. Jest tylko pustka i samotność. Ale właśnie na dnie tej samotności Zmartwychwstały walczy o wiarę swych uczniów. Po raz kolejny odwołuje się do tego, co Apostołowie znają. Przecież to samo wydarzyło się trzy lata wcześniej. Wtedy też, po całonocnym nieudanym połowie, kazał im zarzucić sieć. I efekt był ten sam, co teraz. To może być tylko Jezus. A więc żyje, zmartwychwstał. Bóg jest!

      O. Przemysław Ciesielski OP, „Oremus” marzec/kwiecień 2008, s. 20

    • MariuszInfo said

    • Leszek said

      Może parę odniesień do dzisiejszej św. Ewangelii. Mowa jest w niej o „podobnym cudownym” połowie ryb, który miał miejsce w czasie ziemskiej życia Zbawiciela, przed Jego męką, śmiercią i zmartwychwstaniem (por. Łk 5,1nn).
      Najpierw kilka uwag do codziennego życia w Palestynie.
      Poważnym źródłem (poza pracą na roli) dochodów mieszkańców Ziemi Św. w czasach Nowego Testamentu było rybołówstwo, zorganizowane w pewne korporacje, z głównym przedsiębiorcą i najemnymi robotnikami (Mk 1,20; Łk 5,7). Ryby wchodziły w zwykłe pożywienie. Do połowów (oprócz sznura zakończonego haczykiem – Mt 17,27) używano przede wszystkim sieci, która miała kształt trójkątny, z ciężarkami umocowanymi po brzegach i służyła do połowów przede wszystkim na wodach głębokich (Mt 4,18).
      Najlepszą/najodpowiedniejszą porą do łowienia ryb, w które obfitowały rzeki i jeziora zwłaszcza w Galilei – była pora nocna w blasku płonących pochodni i w świetle księżyca. Doświadczeni rybacy (a do takich zapewne należeli ci spośród Apostołów, na czele z Piotrem, którzy trudnili się rybołówstwem) wiedzieli, że ryby przywabione owym blaskiem opuszczają głębiny, mogą gwarantować pewny i obfity połów.
      Jednak mimo włożonego wielkiego trudu i czasu nocne połowy ryb Piotra i jego towarzyszy nie przyniosły żadnego sukcesu. Z połowu powrócili z pustymi sieciami. Tyle wysiłku i żadnych efektów.
      U Łukasza było powiedziane, że „całą noc pracowali, trudzili się, zarzucali sieci i nic nie ułowili” (Łk 5,6); podobnie w dzisiejszej Janowej Ewangelii czytamy, że „wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili” (J 21,3) mimo – jak czytamy w Księdze 7/19 – kilkakrotnego zarzucania sieci w różnych miejscach jeziora Galilejskiego.
      W obydwu wypadkach, już w jasny dzień (a więc nie we „właściwej porze” połowów) na polecenia Pana Jezusa: „wypłyń Piotrze na głębię i zarzućcie sieci na połów” (Łk 5,4) i „zarzućcie sieci po prawej stronie łodzi, a znajdziecie” (J 21,6) czynią tak, jak im Pan polecił, zarzucają sieci we wskazane miejsca i ku swemu wielkiemu zdumieniu są świadkami wielkiego połowu mnóstwa ryb, „tak, że sieci ich zaczynały się rwać” (Łk 5,6) i „pomimo tak wielkiej ilości ryb sieć się nie rozerwała” (J 21,6b.11). cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2).: Tak ntt. tych ewangelicznych, ale historycznych połowów ryb i ich rozumienia w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, mówi Bóg Ojciec:
      Z rozdz. ‚Opatrzność Boża’ CXLVI – Wytłumaczenie słów Chrystusa: Zapuście sieci z prawej strony łodzi (J 21,6).
      …jesteście zawsze zdolni do postępu i możecie stać się dobrymi i doskonałymi pośrednikami między Mną i ludźmi (por. 1Tm 2,5), którzy popadli w wojnę ze Mną. Rzekłem ci już, jeśli pamiętasz, że za pośrednictwem sług Moich uczynię miłosierdzie światu i dla ich cierpień doprowadzę do poprawy oblubienicę Moją (tj. Kościół- dop. mój).
      Zaprawdę można ich nazwać drugim Chrystusem ukrzyżowanym, gdyż podjęli się pełnić służbę Jego. Jednorodzony Syn Mój przyszedł, aby położyć kres wojnie i pojednać w pokoju człowieka ze Mną, cierpieć wielce aż do haniebnej śmierci na krzyżu. To samo czynią ci udręczeni. Stają się pośrednikami przez swe modlitwy, przez swe słowa, przez swe dobre i święte życie, stawiane na wzór oczom wszystkich. Lśnią w nich drogie kamienie cnót i cierpliwość, z jaką znoszą błędy bliźniego. Oto przynęty, na które chwytają dusze.
      Z a p u s z c z a j ą s i e ć nie r ę k ą lewą, lecz p r a w ą , jak rzekła ma Prawda do Piotra i innych uczniów po zmartwychwstania (por. J 21,6). Bo lewa ręka, czyli miłość własna, zmarła w nich, prawa żyje. Jest nią ta prawdziwa, czysta, słodka i boska miłość, z jaką zapuszczają sieć pragnienia we Mnie, ocean pokoju. Łącząc opowiadanie, które poprzedza zmartwychwstanie, z tym, które po nim następuje (por. Łk 5,4-8; J 21,1-8), zobaczysz, że wyciągając sieć, to jest zamykając swe pragnienie w poznaniu siebie, chwytają tyle ryb, że nie mogą ich sami wydobyć z sieci i muszą przyzwać towarzysza, aby im pomógł. Bo zarzucaniu i zaciskaniu sieci winna towarzyszyć pokora, i trzeba wezwać bliźniego miłością, prosząc go, aby pomógł wyciągnąć te ryby, którymi są dusze.
      Prawdy tej doświadczasz na samej sobie i widzisz ją w sługach Moich. Tak ciężkie jest brzemię tych dusz, które chwycili w sieć swego świętego pragnienia, że przyzywają towarzyszy (Łk 5,7); chcieliby w swej pokorze, aby wszystkie stworzenia rozumne przyszły im z pomocą, bo sami nie podołają. Dlatego rzekłem, że wzywają pokory i miłości bliźniego, aby pomógł im wyciągnąć te ryby, które zostały złowione w wielkiej ilości, choć wiele z nich wymyka się z własnej winy i nie pozostaje w sieci. Sieć świętego pragnienia pochwyciła wszystkie, bo dusza łaknąca Mej chwały nie poprzestaje na cząstce, lecz chce objąć wszystkich ludzi. Chce, aby dobrzy pomagali jej zgarniać ryby do sieci, i przez to trwali i postępowali w doskonałości. Chciałaby, aby niedoskonali stali się doskonałymi, a źli dobrymi.
      Pragnie, aby niewierni, pogrążeni w ciemnościach, doszli do światła chrztu świętego. Chce wszystkich, jakikolwiek byłby ich stan i położenie, bo nie we Mnie widzi ich wszystkich, stworzonych przeze Mnie z takim ogniem miłości i odkupionych krwią Chrystusa ukrzyżowanego, Jednorodzonego Syna Mojego.
      Wszystkich bowiem ujęła w sieć swego świętego pragnienia. Lecz wielu wymyka się, jak rzekłem, bo pozbawiają się łaski przez winy swoje, a niewierni i inni trwają w grzechu śmiertelnym. To nie przeszkadza, że są objęci tym pragnieniem i ciągłą modlitwą: bo choć dusza oddala się ode Mnie przez grzechy swoje i od towarzystwa sług Moich przez brak miłości i szacunku, który im winna, uczucia ich dla niej nie doznają uszczerbku. Miłość ich trwa niezmiennie. Tak zapuszczają sieć ręką prawą. cdn

      • Leszek said

        cd. Córko najdroższa, Ewangelia święta powiada, że kiedy Prawda Moja rozkazała chwalebnemu apostołowi Piotrowi zapuścić sieć w morze, Piotr odrzekł, że trudził się noc całą i nic nie złowił, lecz dodał: „Wszakże na slowo twoje zapuszczę sieć” (Łk 5,5). Zarzuciwszy ją, złowił takie mnóstwo ryb, że nie mógł ich sam wyciągnąć i musiał zawołać uczniów, aby mu pomogli. W opisanej tu scenie, która odbyła się rzeczywiście, znajdziesz obraz i zrozumiesz przez to, co ci rzekłem, że ten obraz odnosi się do ciebie. Bo wiedz, że wszystkie tajemnice, wszystkie czyny dokonane na tym świecie przez Moją Prawdę z jej uczniami i poza jej uczniami, wyobrażały to, co się dzieje wewnątrz duszy sług Moich i we wszystkich ludziach. Możecie c z e r p a ć z wszystkich tych faktów n a u k ę i regułę życia; rozważając je w świetle rozumu, zarówno umysły ciężkie i lotne, inteligencje niskie i wysokie, wyciągną z nich korzyść, jeśli zechcą (zob. Mdr 9,13-17).
        Piotr, jak ci rzekłem, na rozkaz Słowa zarzucił sieć. Był więc posłuszny, wierząc z wiarą żywą, że ułowi ryby i ułowił ich wiele, ale nie w czasie n o c y. Czy wiesz, co to jest c z a s n o c y? Jest to ciemna noc grzechu śmiertelnego, kiedy dusza pozbawiona jest światła łaski (por. J 13,27.30; 1Tes 5,5b.7). Wśród tej nocy nie mogłaby nic złowić, bo zapuszcza sieć swego pragnienia nie w morze żywe, lecz w morze martwe, gdzie znajdzie tylko grzech, który jest niczym. Daremnie trudzi się, próżne są wszystkie jej wysiłki (por. Ps 127,1n). Ci, którzy je podejmują, stają się męczennikami diabła, nie Chrystusa ukrzyżowanego. Lecz gdy zaświta dzień (J 21,4), kiedy dusza wychodzi z nocy grzechu, aby odzyskać światło łaski, znajduje w myśli przykazania prawa, które jej dałem, aby na słowo Mego Syna zapuściła sieć, kochając Mnie ponad wszystko, a bliźniego, jak siebie samą. Posłuszna więc i ze światłem wiary, z mocną nadzieją, zapuszcza sieć, na rozkaz Jego, idąc za nauką i przykładem tego słodkiego Słowa miłości i Jego uczniów. Jak łowi dusze i kogo wzywa na pomoc, o tym rzekłem ci powyżej i nie będą już tego powtarzał”.
        http://sienenka.blogspot.com/2011/10/opatrznosc-boza-cxlvi.html cdn

        • Leszek said

          Zaś w rozdz. ‚Nauka o Łzach’, tak, Bóg Ojciec, o kimś kto jest, żyje, działa w czasie nocy:
          …Dusza w grzechu śmiertelnym nie może spełnić żadnego dobrego czynu, który by zasługiwał na życie wieczne, gdyż czyn ten nie jest dokonany w stanie łaski. Nie powinna ona jednak wyrzekać się dobrych czynów, gdyż każdy dobry czyn otrzymuje nagrodę, a każdy grzech karę. Dobro spełnione poza łaską jest niedostateczne i nie zasługuje na życie wieczne. Lecz Boska dobroć i sprawiedliwość Moja dają jej za czyn niedoskonały nagrodę niedoskonałą.
          Już to nagradzam ją dobrami doczesnymi, już to użyczam jej czasu potrzebnego, aby się mogła poprawić. Niekiedy udzielam jej życia łaski ze względu na pośrednictwo sług Moich, którzy Mi są mili i których wysłuchuję. Tak uczyniłem świętemu Pawłowi, który przez modlitwę świętego Szczepana (Dz 7,60) wyrzekł się niewiary i prześladowania chrześcijan. Widzisz więc, że w jakimkolwiek by stanie dusza się znajdowała, nie powinna zaprzestawać dobrych uczynków…
          http://sienenka.blogspot.com/2011/08/nauka-o-lzach-xciii.html

    • Leszek said

      cd(3): A teraz może niech zabiorą głos dwaj Ojcowie Kościoła, tj. św. Grzegorz Wielki, Papież (VI w.) i św. Augustyn (IV/V w.). Ich komentarze będą przeplatane.
      Najpierw głos zabierze św. Grzegorz Wielki:
      …Można tez zapytać, dlaczego Pan, gdy Jego uczniowie trudzili się na morzu, stał na brzegu (J 21,4), gdy przed zmartwychwstaniem chodził po falach morskich? (Mt 14,25; por. Hi 9,8b).
      Odpowiedź na pytanie jest łatwa, jeśli się zważy na wewnętrzną tego przyczynę. Co bowiem oznacza morze, jeśli nie czas teraźniejszy, który jest wzburzony sztormami zdarzeń i falami znikomego życia? A czego figurą jest stały brzeg, jeśli nie trwałości wiecznego pokoju?
      Dlatego, ponieważ uczniowie pozostawali jeszcze wśród fal śmiertelnego życia, pracowali na morzu, a że nasz Odkupiciel już był poza skażonością ciała, po zmartwychwstaniu swoim stał na brzegu. Jakby mówił przez tajemnicę swego zmartwychwstania do swoich uczniów: „Już nie ukazuję się wam na morzu, ponieważ już nie jestem między wami wśród fal udręczeń”. …
      Uczniowie przy łowieniu ryb napotkali wielkie trudności, aby przy nadejściu Mistrza stało się coś, co godne jest niezmiernego podziwu. Ten zaraz powiedział: „Zapuście sieci po prawej stronie” (J 21,6). Dwa razy czyta się w Ewangelii, iż Pan kazał dla połowu ryb zapuścić sieci, mianowicie przed męką (Łk 5,4) i po zmartwychwstaniu. Jednakże zanim nasz Odkupiciel cierpiał i zmartwychwstał, każe wprawdzie zapuścić sieci, ale nie rozkazuje, aby je zarzucono na prawą czy lewą stronę, ukazawszy się zaś uczniom po zmartwychwstaniu, każe im zapuścić sieci po prawej stronie. Przy owym pierwszym połowie tak wiele ryb schwytano, iż się sieci rwały (Łk 5,6), przy drugim zaś, choć schwytano ryb mnóstwo, sieci się nie rozerwały.
      Któż nie wie, iż prawa strona wyobraża dobrych, a lewa złych? Ów połów, przy którym nie rozkazano, gdzie sieci mają być zapuszczone, jest symbolem teraźniejszego Kościoła, gromadzącego w sobie dobrych i złych. Nie wybiera on między tymi, których zagarnia, ponieważ nie wie, których wybrać może. Połów zaś przeprowadzony po zmartwychwstaniu Pana odbył się tylko po prawej stronie, ponieważ do oglądania blasku Jego chwały dochodzi tylko Kościół wybranych, który ze złymi czynami nie ma nic wspólnego. Przy pierwszym połowie z powodu mnóstwa schwytanych ryb sieć się rwała, ponieważ teraz do wyznania wiary wraz z wybranymi wielu odrzuconych wstępuje do Kościoła i sam Kościół rozdzierają herezjami. Przy drugim zaś połowie, choć dużo wielkich ryb schwytano, sieć się nie porwała, ponieważ święty Kościół wybranych, spoczywając w ustawicznym pokoju swego Twórcy, już żadną miarą nie jest rozdzierany… cdn

      • Leszek said

        Teraz głos oddajmy św. Augustynowi:
        „Jezus stanął rankiem na brzegu (J 21,4n), a ponieważ brzeg jest końcem morza oznacza też koniec czasu. Tenże koniec czasu oznacza, iż Piotr wyciągnął sieć na ziemię, tj. na brzeg. Sam Pan to wyjaśnił w przypowieści, mówiąc w innym miejscu o napełnionej rybami sieci zarzuconej w morze: «i na brzeg ja ciągną» (Mt 13,48). A wyjaśniając czym jest ten brzeg powiedział: «Tak będzie przy końcu świata» (13,49).
        Lecz w tej przypowieści jest to zapowiedź tego, co nastąpi, a nie podanie samego wydarzenia, które się dokonało. Jak połów oznacza Kościół, tj. jakim będzie na koniec wieków, tak Pan w innym połowie oznaczył Kościół, jakim on jest teraz. Tamtym połowem poucza na początku swego nauczania, tym zaś po swoim zmartwychwstaniu. Ukazuje więc, iż tamten oznacza dobrych i złych, jakich Kościół ma teraz, ten zaś tylko dobrych, których będzie miał zawsze, gdy dopełni się przy końcu wskrzeszenie umarłych.
        Wreszcie tam nie stał Jezus jak tu na brzegu, kiedy kazał łowić ryby, lecz wstąpiwszy na jedną łódź, która była Szymona, poprosił go, aby nieco odpłynął od ziemi i siedząc w niej pouczał rzesze (Łk 5,3). I tam złowione ryby z głębi pozostawały w łodzi, a nie jak tu, gdzie sieci wyciągnęli na ziemię.
        Tymi znakami – a można by znaleźć i inne – wyobraża tam Kościół na tym świecie, tu zaś przy końcu czasu. Toteż tamten przedtem, ten zaś stał się po zmartwychwstaniu Pana. Tym bowiem oznaczył nas jako wzywanych, tu zaś jako wskrzeszonych. Tam nie zarzucono sieci na prawo, aby to nie oznaczało tylko dobrych, ani na lewo, żeby tylko złych, lecz bez różnicy:
        «zarzućcie – mówi – sieci wasze na połów», abyśmy rozumieli mieszanych, dobrych i złych.
        Tu zaś mówi: «zapuście się po prawej stronie łodzi», aby zaznaczyć, iż po prawej stali tylko dobrzy. Tam rwały się sieci, co oznaczało schizmy; tu zaś, że w owym największym pokoju świętych żadnych schizm już nie będzie. To skłoniło ewangelistę, iż powiedział: «a chociaż było ich tyle» i tak wielkich «nie rozerwała się sieć».
        (źródło: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Z komentarzy Ojców Kościoła na 3-ią Niedzielę Wielkanocną Roku C, str. 100/101; ATK, W-wa 1984).

    • Leszek said

      cd(4): Św. Grzegorz Wielki o wyciąganiu przez Szymona Piotra na brzeg sieci (której, nie mogli wyciągnąć jego towarzysze) pełnej wielkich ryb w ilości 153-ech:
      Po tym schwytaniu tak wielkich ryb «poszedł Piotr i wyciągnął na ląd sieci»
      (J 21,11). Sądzę, iż pojmujecie, drodzy, co znaczy, iż Piotr wyciąga sieć na ziemię, na ląd. Jemu bowiem Kościół święty jest powierzony (Mt 16,18). Do niego Pan szczególniej powiedział: «Paś owce moje» (J 21,15n). Co więc potem słowami będzie powiedziane, to teraz wyrażone jest w czynie. Ponieważ ten, kto naucza w Kościele, wyzwala nas z fal tego świata, konieczne było, aby Piotr siec pełną ryb wyciągną na brzeg. Sam on bowiem wyciąga ryby na stały brzeg, ponieważ głosem świętego nauczania wskazuje wiernym stałość wiecznej ojczyzny. To czyni słowami, listami, cudami. Ilekroć przezeń nawracamy się do umiłowania wiecznego spoczynku, ilekroć odłączamy się od wrzawy spraw ziemskich, to czyż nie jest to, iż jak ryby, pojmane w sieć wiary, na brzeg jesteśmy wyciągani? Powiedziano nie tylko, iż sieć była pena ryb. Dodane jest również ile ich było, a mianowicie 153. Głębia wielkiej tajemnicy tej liczby wymaga wyjaśnienia. Ewangelista nie podałby ot tak sobie wielkość tej liczby, bez głębszej przyczyny, gdyby w niej nie była zawarta tajemnica.
      W Starym Testamencie wszystkie czynności są nakazane przykazaniami Dekalogu, w Nowy zaś moc do ich należytego wypełniania jest udzielana wiernym przez siedmioraką łaskę Ducha Świętego. Zapowiadając to, prorok Izajasz mówi: «Duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch umiejętności i bogobojności, i napełni go duch bojaźni Pańskiej» (Iz11,2). Lecz ten może korzystać z działania Ducha Świętego, kto uznaję Trójcę, kto wierzy, iż Ojciec, Syn i tenże Duch Święty. Maja tę samą moc, i wyznaje, że mają tę samą istotę i naturę. Ponieważ zaś owo 7, przez Nowy Testament obficie zostało udzielone, 10 zaś przez Stary Testament zostało nakazane, cała nasza moc i działalność może być wyrażona przez 17 (10+7). Pomnóżmy 17 trzykrotnie, a wypadnie 51. Niezawodnie i ta liczba nie jest tez wolna od wielkiej tajemnicy, bo czytamy w Starym Testamencie, iż rok 50-ty miał być nazwany Jubileuszowym i cały lud w nim od wszelkiej pracy odpoczywać (Kpł 25,11). Jednakże prawdziwy pokój jest w jedności, jednego zaś podzielić nie można. Pomnóżmy 3×51, a wypadnie 153. Ponieważ cała nasza działalność, wyrażona w wierze w Trójcę dąży do pokoju, 17 trzykrotnie mnożymy, abyśmy doszli do liczby 51. Prawdziwy nasz pokój wtedy istnieje, gdy chwałę Trójcy uznajemy i za pewne przyjmujemy jej jedność w Bóstwie. 50 i 1 trzykrotnie mnożymy i otrzymujemy 153. Jest to liczba ryb, symbolizująca liczbę wybranych w niebiańskiej ojczyźnie. Po zmartwychwstaniu więc Pana zapuszczona sieć była godna zagarnięcia tyle ryb, ile wyrażałoby tylko wybranych mieszkańców niebiańskiej ojczyzny. cdn.

    • Leszek said

      Jeszcze słówko co do liczby 153.
      Ojcowie Kościoła tak ja rozumieli: 153=100+50+3; gdzie:
      100 – ozn. pełnię pogan w Kościele (Rz 11,25)
      50 – to reszta Izraela, która zostanie włączona do Kościoła,
      3 – to Trójca Święta, dla Której chwały uczynione zostały wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne.
      153- to liczba wszystkich ludzi ze wszystkich ludów i narodów, którzy pochwyceni w sieć Słowa przez Prawo bądź przez łaskę uwierzyli w Jezusa Chrystusa, weszli do Kościoła, nawrócili się i zostali zbawieni

    • Leszek said

      cd(5): Dalej z komentarza św. Grzegorza Wielk. i nie tylko, o posiłku nad brzegiem:
      …9 A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. 10 Rzekł do nich Jezus: Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili. 12 Rzekł do nich Jezus: Chodźcie, posilcie się!…13 A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę…
      Wczorajszy (Łk 24,36-43) i dzisiejszy fragment Ewangelii zachęca nas m. in. do tego, abyśmy pilnie starali się zbadać, dlaczego to nasz Pan i Odkupiciel, jak czytamy, po swoim zmartwychwstaniu jadł upieczoną rybę. Nie jest bowiem wolne od tajemnic, co się 2-krotnie dzieje. W dzisiejszej Ewangelii jest powiedziane, że jadł chleb i upieczona rybę (J 21,9.13), we wczorajszej zaś, iż z upieczona rybą i miód spożywał (Łk 24,42n).
      Kogo, jak wierzymy, oznacza upieczona ryba, jeśli nie umęczonego Pośrednika między Bogiem a ludźmi (1Tm 2,5)? Sam bowiem zechciał się ukryć w wodach człowieczeństwa, zechciał być pojmany w sidła naszej śmierci i w czasie swej męki został jakby cierpieniem upieczony. Ten jednak, który zechciał stać się upieczoną rybą, stal się dla nas plastrem miodu przy zmartwychwstaniu. A czy Ten, który w upieczonej rybie zechciał przedstawić udrękę swej męki, nie chciał wyrazić w plastrze miodu dwóch natur w Swojej Osobie? W plastrze miód i wosk. Miodem w wosku jest zaś Bóstwo w człowieczeństwie. To, co było powiedziane we wczorajszym fragmencie Ewangelii, nie sprzeciwia się temu, o czym dzisiejszy mówi, że jadł rybę i chleb. Kto bowiem z powodu swego człowieczeństwa mógł być jak ryba upieczony, posila nas chlebem swego Bóstwa, tak jak Sam mówi: «Jam jest chleb żywy, który zstąpił z nieba » ( J 6,41.52)… Tak bowiem nasz Odkupiciel postępuje, aby swoim przykładem utorować nam drogę, którą za Nim idziemy. Przy swoim posiłku połączył nasz Odkupiciel miód z pieczoną rybą, tych bowiem z ich ciałem przyjmuje do wiecznego spoczynku, którzy, gdy tutaj za Pana ponoszą cierpienia, nie odstępują od ukochania wewnętrznej słodyczy. Z pieczoną rybą miód pożywa, ci bowiem, którzy tutaj cierpienie przyjmują w obronie prawdy, tam zostaną nasyceni prawdziwa słodyczą…

      • Leszek said

        Zaś w dziele bł. A.K. Emmerich „Żywot i bolesna męka…”, takie oto znajdujemy wyjaśnienie owego posiłku po połowie i wyciągnięciu ryb na brzeg jeziora, w rozdz. ‚Jezus pojawia się Apostołom nad Morzem Galilejskim’:
        …Nie widziałam, żeby Jezus rozniecał ogień, ułowił rybę, lub w ogóle skąd co dostał, ale jak tylko Jezus pomyślał, że tu ma być upieczona ryba, zaraz w obecności towarzyszących Mu dusz Patriarchów wszystko się zjawiło: i ogień, i ryba, i wszystko, co było potrzeba. Jakim sposobem, tego określić nie umiem. Czułam, że dusze Patriarchów miały pewien współudział w przyrządzeniu tej ryby i jej spożywaniu. R y b a oznaczała niejako Kościół cierpiący, jako też oczyszczające się dusze, które przez tę ucztę zewnętrznie się łączyły z Kościołem. Spożywaniem ryby wlał Jezus i w Apostołów pojęcie łączności Kościoła cierpiącego z Kościołem wojującym. To wszystko widziałam, nim Jezus przeszedł przez wał nad brzeg i kazał Apostołom zapuścić sieć…Gdy Piotr już wydostał się na brzeg ku Jezusowi, a za nim i Jan, zawołano na nich z łodzi, by pomogli wyciągnąć sieć na ląd. Jezus powtórzył to polecenie, więc Piotr wyciągnął przy pomocy Jana sieć na brzeg i wysypał z niej ryby. Jak policzono, było 153 ryb różnego gatunku, a liczba ta oznaczała liczbę nowych wyznawców, których pozyskał był Jezus w Tebez. Pozostawiwszy na łodziach i przy rybach kilku ludzi, rybaków z Tyberiady, zaprowadził Jezus Apostołów i uczniów do szopy na posiłek; duchy praojców znikły za ich przybyciem. Apostołowie zdziwili się bardzo, znalazłszy tu rozniecony ogień, rybę pieczoną, nie złowioną przez nich. Apostołowie i uczniowie zasiedli przy belce, a Jezus pełnił rolę gospodarza. Dał każdemu kawałek chleba i porcję ryby z patelni; zauważyłam, że mimo to wcale ryby nie ubywało, po czym Sam przyłączył się do nich i jadł. Wszystko to odbywało się w cichości, uroczyście…
        Na posiłek, przyrządzony dla Apostołów, nie wziął Jezus żadnej z tych ryb, które ułowili Apostołowie. Złowione ryby układał Piotr rzędami u stóp Jezusa, licząc je przy tym. Chciał przez to dać poznać, że nie złowili tych ryb dla siebie, ani za swoją zasługą, lecz dla Jezusa i mocą Jego cudu. Gdy już wszystkie ryby były ułożone, rzekł Jezus do Apostołów: „Chodźcie posilić się!” (J 21,12).
        I zaprowadził ich poza ów wał do szałasu, skąd nie było już widać jeziora. Tu na ognisku stała patelnia z usmażoną już rybą, która większą była, niż te, które ułowili Apostołowie. Jezus usadowił Apostołów przy belce, i udzielił każdemu porcję ryby na kawałku chleba, pobłogosławił je przedtem i widziałam, jak blask wychodził z każdego kawałka, poczym Sam zasiadł z nimi do posiłku. Cała ta uczta miała jakieś tajemnicze znaczenie. Obecność Patriarchów i innych dusz czyśćcowych na tym miejscu, ich współudział w przyrządzaniu tej uczty, w połączeniu z powołaniem Piotra, które wnet potem nastąpiło, dały mi poznać, że w tej uczcie duchowej włączył Bóg do społeczeństwa Kościoła wojującego także Kościół cierpiący, tj. dusze czyśćcowe i poddał je władzy Piotrowej…

  20. westendgodzina0 said

    Świadectwo papieża Franciszka o Janie Pawle II
    DODANE 2014-04-24 23:25 Tłumaczenie Beata Zajączkowska
    Co o Janie Pawle II powiedział kard. Jorge Bergoglio jesienią 2005 roku, gdy zeznawał jako świadek w procesie beatyfikacyjnym papieża Polaka?

    http://papiez.wiara.pl/doc/1973412.Swiadectwo-papieza-Franciszka-o-Janie-Pawle-II

  21. Powiew ze wschodu said

    Moja Europo…

    • Wiesia said

      Hmmmmm…..dobrze,że chociaż my to widzimy,szkoda tylko,że ta sztuczność robi się coraz popularniejsza.No cóż,żyjemy w sztucznym świecie,gdzie Boga się nie chce.Ale za to my mamy broń większą.
      Bóg zapłać @Powiew

      • Powiew ze wschodu said

        Działania są celowe i zaplanowane od dawna…

        • Wiesia said

          Tak, Pan Jezus mówił o tym.Wszystko faktycznie jest sztuczne,nawet odzienie,które przykrywa prawdę pod nim.Rosiewicza piosenka jest na czasie,mówię o przebierańcach.Jest jednak wielu,którzy nie widzą tego jeszcze,aż strach pomyśleć o tym jaki przeżyją szok..,gdy sobie uświadomią co się dzieje.Wszystko hurtem na nich spadnie.Bardzo mi jest ich żal.Społeczeństwo z zasłoną na oczach,nieprzygotowane kompletnie i oszukiwane notorycznie,któremu serwuje się sztuczne poczucie bezpieczeństwa..,dostanie obuchem w łeb.

  22. kooool said

    Ja byłem blisko murów i środkowego przejazdu, którym auto przejeżdżało z błogosławionym Janem Pawłem II, po prawej stronie patrząc na Jasną Górę, tam gdzie kamera filmowała dojeżdżającego Papieża. Szkoda, że taki kiepski obraz 🙂 Odłączyłem się od mojej pielgrzymki dzień wcześniej, spałem na trawce. „Potknął się o mnie” znajomy Zakonnik, później Siostry Zakonne się mną zainteresowały, podjadłem itp 🙂

    Jako pielgrzymka nocowaliśmy parę kilometrów od Jasnej Góry pod namiotami na boisku piłkarskim, więc chodzić tam i z powrotem nie było dla mnie sensu, tym bardziej, że człowiek był przemęczony, a trzeba było powrócić pod namiot i wcześnie rano wstać by znów powrócić pod Jasną Górę.

    To był dla mnie czas ostatniego Poweru Bożego, potem już ta moc słabła, gasła i tak starczyło ledwo się tląc do 2011, by zapłonęła na nowo, nowym Życiem w Bogu.

  23. Powiew ze wschodu said

    Na Wielkanoc mieszkańcy białoruskiego Parafjanowa obserwowali niezwykłe zjawisko

    http://zmianynaziemi.pl/

  24. Powiew ze wschodu said

    Ojciec Św. Jan Paweł II: „Boże Ojcze, który jesteś w niebie i troszczysz się o każdego człowieka, bądź uwielbiony w dziele stworzenia, przez które powołujesz wszystko do istnienia.
    W Roku Jubileuszowym 2000 myśl nasza wędruje poprzez całą historię zbawienia i dzieje ludzkości, w których odsłaniasz swoją cudowną Opatrzność.
    Dziękujemy za Jezusa Chrystusa, którego podarowałeś nam przez dziewicze macierzyństwo Najświętszej Maryi Panny.
    Dziękujemy za Jego ofiarę przebłagalną, przez którą ofiarowałeś nam zbawienie.
    Dziękujemy za wzór Jego życia pełnego poświęcenia i służby płynącej z miłości miłosiernej.
    Dziękujemy za obecność Ducha Świętego, którego mocą ożywiasz nasze dusze przywołujące Ciebie z głębokości swoich upadków.
    Prosimy pokornie, niech Krew Twojego Syna i dar Ducha Świętego obmyje nas z wszelkiego brudu i umocni nas, byśmy godnie przeżyli te wspaniałe chwile Roku Jubileuszowego. Niech ten szczególny czas będzie dla nas źródłem łaski, która pomoże nam wyznawać Ciebie, Ojcze, przez Twojego umiłowanego Syna, w jedności Ducha Świętego. Amen.”

  25. kooool said

    Bez komentarza
    gloria.tv/?media=461176

  26. bozena2 said

    Łukasz Warzecha dla WP.PL: złodzieje znów mnie okradli
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,36474,title,Lukasz-Warzecha-dla-WPPL-zlodzieje-znow-mnie-okradli,wid,16560417,wiadomosc.html?ticaid=1129d0
    Człowiek, który w dzisiejszej Polsce, rządzonej przez PO, mówi, że chciałby więcej oddawać fiskusowi, nie jest do końca normalny. To jakieś zboczenie, całkiem groźne

    Łukasz Warzecha
    Za kilka dni koniec roku podatkowego. Jak co roku o tej porze padam ofiarą brutalnego wymuszenia. Bandyta okrada mnie z moich ciężko zarobionych pieniędzy (w tym roku z powodu niekorzystnych zmian w podatkach z wyjątkowo pokaźnej sumy), terroryzując mnie groźbami straszliwych sankcji. Od zwykłego rozboju czy wymuszenia ta procedura różni się jedynie tym, że bandyta ma twarz ministra finansów i żadna jednostka policji nie zechce przyjąć mojego zgłoszenia – pisze Łukasz Warzecha w felietonie dla WP.PL.

    Czytaj także wcześniejsze felietony Łukasza Warzechy

    Znam osoby, które twierdzą, że chciałyby płacić wyższe podatki. Szczerze przyznaję: mam ich za dewiantów. Człowiek, który w dzisiejszej Polsce, rządzonej przez PO, mówi, że chciałby więcej oddawać fiskusowi, nie jest do końca normalny. To jakieś zboczenie, całkiem groźne.

    Znam takich, którzy uparcie twierdzą, że w Polsce podatki są relatywnie niskie. Na dowód przytaczają suche stawki podatkowe w innych państwach. Tym mogę odpowiedzieć tak: jeśli ktoś oferuje mi towar dobrej jakości, to bez przykrości gotów jestem za niego zapłacić więcej. Jeśli ktoś zaś oferuje mi towar odrobinę tańszy, ale mam świadomość, że posłuży mi on przez moment, a potem się rozsypie, nie mam ochoty płacić za niego ani grosza. Wielka Brytania oferuje przyjazne i dobrze działające państwo. Polskie państwo za moje podatki oferuje mi towar kiepski – mówiąc najdelikatniej. Jest jak ten opisywany przez Wiecha zbir, który składał propozycję nie do odrzucenia: „Kup pan cegłę!”. I ja tę cegłę muszę kupować, bo jeśli jej nie kupię, zostanę zniszczony. Potem z rozpaczy, spoglądając na swój PIT, mogę sobie w nią najwyżej walić głową.

    W 2007 r., po objęciu władzy, fałszywy liberał Donald Tusk zaklinał się na wszystkie świętości, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż on pozwoli któremuś ze swoich ministrów wspomnieć o podniesieniu podatków. Powiedzieć, że minął się z prawdą, znaczyłoby nie docenić dokonań pana premiera. To trzeba nazwać po imieniu: Tusk kłamał jak z nut.

    Tu chciałbym przypomnieć o paru faktach. Po pierwsze – że w Polsce kwota wolna od podatku jest żenująco, śmiesznie, kpiąco niska. W naszym kraju władzuchna raczyła ją po raz ostatni podnieść w roku 2009, do oszałamiającego poziomu 3091 zł i nie zamierza jej waloryzować. W Wielkiej Brytanii podniesiono ją właśnie do 10 tys. funtów, czyli ponad 50 tys. zł. Jest więc o ponad 16 razy większa niż w Polsce. Nawet uwzględniając różnicę w poziomie wynagrodzeń, to porażająca różnica.

    Po drugie – od dawna nie waloryzowano progów podatkowych. II próg zaczyna się i będzie się nadal zaczynał od nieco ponad 85 tys. zł dochodu. W wieloletnim planie finansowym, który władzuchna była właśnie uprzejma zaprezentować, jest mowa o niezmienianiu tej wartości przynajmniej do 2017 r. Wszystkim, którzy wierzą jeszcze w kłamstwa Tuska o niepodwyższaniu podatków osobistych chciałbym uświadomić, że zamrożenie wartości progów podatkowych to właśnie faktyczne podnoszenie podatków. To powinien rozumieć każdy, kto zna podstawy ekonomii.

    Po trzecie – władzuchna zlikwidowała wiele ulg. Dla wielu rodzin niedostępna jest już ulga rodzinna. Praktycznie nie ma ulgi internetowej. Potwornie dostali w tyłek przedstawiciele wolnych zawodów, którym zlikwidowano możliwość odliczenia 50 procent kosztów uzyskania przychodów od ich całości. Teraz mogą to uczynić jedynie do wysokości I progu podatkowego, a więc ok. 85 tys. Od reszty przychodów nie przysługuje im już żadne odliczenie. Dla niektórych oznacza to całkowity podatek dwukrotnie albo i więcej wyższy niż w poprzednich latach. Cóż to, do diabła, jest, jeśli nie radykalna podwyżka podatków?!

    Po czwarte – władzuchna raczyła podnieść nam chwilowo podatek VAT z 22 do 23 procent. Chwila miała trwać do tego roku, ale już wiadomo, że potrwa znacznie dłużej. Jak długo – nie wiadomo. Planów powrotu do poprzedniej stawki na razie nie ma.

    Po piąte – władzuchna podwyższyła akcyzę na paliwo, alkohol, wyroby tytoniowe. Władzuchna jest przy tym ogromnie zaskoczona, że zamiast zaplanowanego wzrostu wpływów, odnotowuje spadek, a ludzie na potęgę starają się ominąć wyższe ceny papierosów czy wódki. Jeśli zaskoczenie władzuchny jest autentyczne, może to oznaczać tylko tyle, że sprawami finansów i gospodarki zajmują się w obecnej administracji kompletni ekonomiczni debile, którzy nie rozumieją prostej zależności pomiędzy cenami a popytem i którym wydaje się, że obciążenia można podnosić w nieskończoność, a wpływy będą rosły.

    Po szóste – żeby ratować ZUS, władzuchna postanowiła – podpierając się populistycznymi hasłami, przy wtórze populistów ze związków zawodowych – obłożyć podatkiem na ZUS (zwanym dla niepoznaki składkami) umowy cywilnoprawne. Za moment pracujący na takich umowach odczują we własnych portfelach geniusz władzuchny.

    Proszę sobie teraz to wszystko podliczyć i podsumować. Bo przecież podatki to nie tylko to, co musimy wpisać do formularza PIT. To wszystkie inne obciążenia, również parapodatkowe. Składki na ZUS, podatek drogowy w cenie paliwa, akcyzy, VAT… Moment, w którym zaczynamy pracować już tylko dla siebie, czyli przestajemy pracować dla państwa (w krajach cywilizowanych) lub tyrać na haracz dla państwowych złodziei (w Polsce) jest nazywany Dniem Wolności Podatkowej. W USA w roku 2013 ten dzień przypadał już 18 kwietnia. W Polsce to… 22 czerwca. Zatem niemal pół roku musimy tyrać, żeby odpalić dolę terroryzującym nas bandziorom na państwowych posadach.

    Ale – spyta ktoś – może jednak warto? Może tak trzeba?

    Płacąc swój haracz, zastanawiam się, co za niego dostaję. Pomyślmy. Autostrady, na których muszę opłacać myto w horrendalnej wysokości. Policję, która nie jest w stanie pomóc mi w najprostszych sprawach, ale za to chętnie skasuje mnie za przekroczenie prędkości. Ministerstwo Finansów, które traktuje podatników jak przestępców i tworzy coraz bardziej kuriozalne interpretacje, byle wycisnąć z nas więcej kasy. Służbę zdrowia, w której terminy do specjalistów zaczynają się już po kilkunastu miesiącach czekania. Straże miejskie, które zajmują się sprzątaniem zniczy sprzed Pałacu Prezydenckiego i zakładaniem blokad na koła. Basen Narodowy ze sprzętem kuchennym za 13 baniek. Koncert Madonny na tymże stadionie, na którym stracono 5 baniek. Spot o tym, jak wspaniale jest nam w UE, za siedem baniek, z czego większość to pójdzie do słusznych stacji telewizyjnych jako opłaty za emisję. Macieja Laska ze swoją komisją, wciskającego za publiczną kasę kity w sprawie katastrofy w Smoleńsku. I wiele, wiele innych, równie atrakcyjnych produktów.

    To jest wszystko ta cegła, którą wciska nam państwo pod kierownictwem Tuska w zamian za naszą krwawicę. Pytam więc: czy można to nazwać inaczej niż zwykłym, pospolitym złodziejstwem?

  27. Powiew ze wschodu said

    Zachęcam abyście odmawiali:
    Koronkę do Ducha Świętego
    Jest to jedna z najcenniejszych modlitw ku czci Ducha Świętego – 2 XII 1930 r. objawił Pan Jezus matce Katarzynie Vogl: „Droga duszo, prawie wszyscy ludzie utracili najwyższe dobro duszy, Ducha Świętego. Stąd te ciemności na całym świecie i to pomieszanie języków. Duch Święty jest wszędzie wyłączony, pomijany, a przecież nikt nie może nic uczynić bez Ducha Świętego. Toteż nie możesz Mi ofiarować wraz z Maryją i przez Maryję potężniejszej modlitwy jak Koronkę do Ducha Świętego, w imieniu wszystkich i za wszystkie dusze.
    Moje dziecko, ty nie jesteś w stanie pojąć tej wielkości, która mieści się w prośbach Koronki do Ducha Świętego. Odmawiaj ją bardzo często i z wielkim nabożeństwem”.
    16 VII 1930 r. Matka Boża powiedziała:
    „Dziecko, ty wiesz, że bez Ducha Świętego nikt nic począć nie może. Jestem Oblubienicą Ducha Świętego. Wzywaj Mnie, jak tylko możesz często w Koronce do Ducha Świętego. Te prośby, które są w niej zawarte, zostaną za Moim wstawiennictwem w szczególny sposób wysłuchane przez Trójcę Przenajświętszą”.
    Tajemnice Koronki do Ducha Świętego
    Na początku: Wierzę w Boga… dalej jak zwykle 5 dziesiątek Różańca – (lx) Ojcze nasz, (10x) Zdrowaś Maryjo i dodaje się po słowie… „Jezus” następujące słowa odpowiednio do każdej dziesiątki:
    1. który niech usposobi nasze serca na przyjęcie pełni łask Ducha Świętego.
    2. który niech nam udzieli Ducha Świętego, pomnoży i umocni w nas wiarę, nadzieję i miłość.
    3. który niech nas przez Ducha Świętego umocni, oświeci, prowadzi, rządzi i uświęci.
    4. który niech nasze serca zapali miłością Ducha Świętego i napełnia największą pokorą, łagodnością, cierpliwością, uległością, oddaniem, mocą i świętością.
    5. który niech nam ześle siedem darów oraz owoce Ducha Świętego i użycza wszystkiego co dobre, a powstrzymuje od wszystkiego co złe.
    Po każdym dziesiątku mówimy:
    „Chwała Ojcu…” oraz: „O, Maryjo Niepokalana, Oblubienico Ducha Świętego, módl się za nami”.
    Na zakończenie:
    Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci drogocenną Krew Chrystusa, przez Najświętsze Serce Jezusa i Maryi na otrzymanie darów Ducha Świętego dla ratowania dusz. Amen.
    Ojcze Niebieski, ofiarujemy Ci przez Maryję nieskończoną ilość razy, przez całą wieczność w imieniu wszystkich i za wszystkie dusze, Miłość Ducha Świętego ze wszystkimi jej skutkami w życiu doczesnym i wiecznym. Amen.

    • Powiew ze wschodu said

      Świadectwo (tylko po to aby zachęcić do stałości w modlitwie ta Koronką).
      Dzisiaj o godz. 10 (godz. 9 wg czasu zimowego, który jest właściwy dla długości geograficznej na jakiej znajduje się obszar Polski) odmawiałem przewidziane modlitwy do Ducha Świętego (Hymn Veni Creator oraz Pełna mocy Litanie do Ducha Świętego) po modlitwie wylączyłem się na chwilę. Nieświadomie przewracałem kartki modlitwnika, świadomość mi wróciła gdy ręka przestała przewracać kartki a wzrok zatrzymał się na tekście:
      Jest to jedna z najcenniejszych modlitw ku czci Ducha Świętego…
      Uslyszałem- Dołącz tą Koronkę do Modlitewnika (tworzę zbiór modlitw aby rozdawać ludziom po Ostrzeżeniu, większą ilość papieru przywiozłem godzine wcześniej i zamierzałem się do drukowania po odmowieniu modlitw)
      Zdałem sobie również sprawę iż właściwie nie odmawiałem tej Koronki lecz inną Przebłagalną do Ducha Świętego (była na tej samej stronie modlitewnika tylko kilka akapitów wyżej!)

  28. Dana said

    To był jeden z najradośniejszych dni Jana Pawła II: 30 kwietnia 2000 r. kanonizował w Rzymie s. Faustynę Kowalską. Jeszcze jako metropolita krakowski abp Wojtyła przyczynił się do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego apostołki Bożego Miłosierdzia (choć przez całe lata obowiązywał wydany przez Stolicę Apostolską zakaz propagowania „Dzienniczka”). Siostra Faustyna została w Rzymie beatyfikowana (1993) a następnie kanonizowana.
    Podczas ogłaszania świętą siostry Faustyny (30 kwietnia 2000), papież powiedział: „Jej orędzie o łaskawej miłości Boga, który pochyla się nad każdą ludzką biedą, niech będzie dla każdego niewyczerpanym źródłem nadziei i wezwaniem do czynnego okazywania miłosierdzia braciom”.

    • Dana said

      Wkrótce Święto Miłosierdzia

      W niedzielę, 27 kwietnia przypada w tym roku Święto Bożego Miłosierdzia. Główne uroczystości w tym dniu odbędą się w Bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Wierni uczestniczący w Święcie za pomocą telebimów połączą się z Watykanem, uczestnicząc w kanonizacji Apostoła Miłosierdzia, który na przełomie tysiącleci ustanowił to święto dla całego Kościoła, a w 2002 roku zawierzył świat i ludzkość Bożemu Miłosierdziu.

  29. MałgosiaMK said

    Orędzie Matki Bożej z 25 kwietnia 2014r

    „Drogie dzieci! Otwórzcie wasze serca na łaskę, którą przeze mnie daje wam Bóg, jak kwiat, który otwiera się [dzięki] ciepłym promieniom słońca. Bądźcie modlitwą i miłością dla wszystkich tych, którzy są daleko od Boga i Jego miłości. Jestem z wami i oręduję za wszystkimi przed moim Synem Jezusem i kocham was niezmierną miłością. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

  30. DAWID said

  31. DAWID said

    http://www.bibula.com/?p=74444

    Wczoraj w miejscowości Cevo (północne Włochy, region Brescia) doszło do tragicznego wypadku: runął 30-metrowy krzyż (?) ustawiony w związku z wizytą Jana Pawła II w 1998 r., zabijając młodego człowieka, który miał nieszczęście znajdować się bezpośrednio pod instalacją. Zmarły mieszkał przy ulicy … Jana XXIII

  32. DAWID said

    http://independenttrader.pl/216,chiny_utajniaja_wielkosc_importu_zlota.html

  33. DAWID said

    http://umysluwarunkowany.wordpress.com/2014/04/25/znak-z-nieba-czy-odczytujemy-prawidlowo-znaki-czasu-czy-moze-plawimy-sie-w-fanfaronadzie-zycia-i-masowej-hucpie-ktora-niewiele-ma-wspolnego-z-wiara/

    21-letni Włoch zginął w czwartek przygnieciony przez gigantyczny krzyż poświęcony papieżowi Janowi Pawłowi II. Do wypadku doszło nieopodal włoskiej Brescii w czwartek – na kilka dni przed wyniesieniem papieża-Polaka na ołtarze. Marco Gusimi pozował do zdjęcia z grupą przyjaciół przy blisko 30-metrowym pomniku, kiedy nagle ten się zawalił. Młody turysta zginął na miejscu. Jak donoszą włoskie media w całym zdarzeniu był jeszcze jeden dziwny zbieg okoliczności: Gusimi mieszkał na ulicy nazwanej imieniem drugiego papieża, który ma zostać kanonizowany w niedzielę – Jana XXIII. Trzydziestometrowy Krzyż Chrystusa Odkupiciela został zbudowany z okazji wizyty Jana Pawła II w Brescii w 1998 roku. W 2005 roku został przeniesiony w góry i stanął we wsi Cevo.

    Jak kanonizuje się masona J23 to nic dziwnego że wszystko się sypie….

  34. Dana said

    To było w Brazylii. Jan Paweł II odwiedzał
    właśnie wioskę trędowatych. Wstrząśnięty
    tym, co tam zobaczył, powiedział: „Czasem
    chciałbym zapłakać jak dziecko, ale na co komu
    płaczący papież? Ja muszę natchnąć ich siłą”

    • Dana said

      Ludzie znający dobrze Jana Pawła II powiadają, że Papież nawet w najgorszych sytuacjach nie traci poczucia humoru. Joaquin Navarro-Valls, rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej, zapytał go kiedyś wprost:
      – Czy Wasza Świątobliwość płacze?
      – Nigdy na zewnątrz – odpowiedział Papież.

  35. Powiew ze wschodu said

    Zwłoki zabitych dzieci ogrzewają mieszkańców USA!

    Kanadyjski minister zdrowia potwierdził, że szczątki zabitych podczas aborcji dzieci są używane do produkcji energii elektrycznej dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Wszystko jest zgodne z prawem.
    więcej
    http://www.fronda.pl/a/zwloki-zabitych-dzieci-ogrzewaja-mieszkancow-usa,36814.html

  36. Powiew ze wschodu said

    Łączenie z pogaństwem….

    Jeden z najważniejszych włoskich biskupów, ekspert ds. doktryny kościelnej wyraził zgodę na wprowadzenie jogi i medytacji do praktyk religijnych Kościoła rzymskokatolickiego – co jest zaskakującym zwrotem w mentalności hierarchów.
    więcej
    http://wyborcza.pl/miedzynarodowy/1,131722,13473685,Kosciol_katolicki_otwiera_sie_na_joge_i_medytacje.html

  37. westendgodzina0 said

    ZNAKI z nieba Wielki Tydzień w dni18, 19 i 20 kwietnia 2014 w sanktuarium objawień Jacareí – SP – BRAZYLIA
    zobaczcie sami





    http://mensagensdarainha.blogspot.com.br/

  38. Dana said

    Barka w wykonaniu Eleni, Świdnica 7 V 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: