Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Beatyfikacja Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 kwietnia 2014


Jutro kanonizacja. Niestety przez to iż złodzieje i waginosceptycy  mnie atakują nie mogłem pojechać do Rzymu. Zbyt dużo pracy mam. Ale na beatyfikacji byłem, przeżycie niesamowite, polecam zobaczyć film a zwłaszcza moment ogłaszania Jana Pawła II błogosławionym. Byłem również na pogrzebie Jana Pawła II. Wystąpiła chęć aby tam być koniecznie, żeby choć tyle dać z siebie dla naszego Wielkiego Papieża. Jechałem specjalnym pociągiem których bardzo dużo podstawiło PKP. Pieniążki były nie duże za podróż. Przeżycia ktorych człowiek doświadczył już w podróży były niesamowite. Na stacjach gdzie pociąg się zatrzymywał miejscowi ludzie przez okna dawali nam jedzenie picie papier toaletowy, Przychodzili podzielić się z nami naszym bólem. Było tego tak dużo że wystarczyło by dla 3 pociągów. Niezapomniana stacja to Udine we Włoszech. Tam darów było niesamowite ilości. Na miejscu w Rzymie spanie na stadionie, ale Włosi są niesamowicie uczynni. Nas było tysiące, a mimo to każdemu dali gratis przynajmniej 2 kołdry, herbatę , coś do jedzenia. Jedna kołderka na trawkę drugą się przykryło i mało który hotel dorównuje. Podróż dała mi przekonanie że wszędzie jest bardzo dużo bardzo dobrych ludzi, powtarzam wspaniałych ludzi, niezależnie od kraju czy regionu. Zresztą to zawsze odczuwa się też w Medjugorje. Ciesze się że Jan Paweł II jutro zostanie ogłoszony świętym. Benedykt XVI czy Franciszek nie mieli wyboru gdyż w tym przypadku wierni już w czasie pogrzebu zadecydowali „Santo Subito” tzn. Natychmiast święty.  Jest to niesamowity święty. Gdybyście się zaznajomili z życiem innych osób żyjących w tym czasie co Karol Wojtyła i zobaczyli jakie mieli miedzy sobą różne powiązania, wtedy odkrylibyście tą wielkość papieża. Niektóre z tych osób są już świętymi jak o. Pio czy Matka Teresa, siostra Łucja. Inni mają procesy w toku jak Marta Roben czy Madre Speranza mistyczka która nosiła rany Chrystusa. Madre Speranza prosiła Boga o uratowanie życia Jana Pawła II po zamachu w zamian za jej życie. Madre Speranza zmarła w kilkanascie miesięcy po odwiedzinach papieża. Jan Paweł II jeszcze bardzo słaby w 5 miesięcy po zamachu helikopterem poleciał podziękować siostrze Madre Speranza.  Bóg niesłychanie wszystkim kieruje. Siostra Madre Speranza będzie ogłoszona Błogosławioną   miesiąc po kanonizacji Jana Pawła II.   Proszę osoby znające języki zwłaszcza hiszpański i włoski o poszukanie i przetłumaczenie dobrych artykułów o życiu , proroctwach i dziełach wielkiej mistyczki Madre Speranza która już za miesiąc będzie Błogosławioną. Niestety nie mam telewizora , nie mają też moi znajomi i nie dam radę zobaczyć transmisji z Watykanu a chciałbym. A ja proszę Jana Pawła II o to by ……………….. był ze mną na rozprawach sądowych w najbliższym miesiącu .

Komentarzy 90 do “Beatyfikacja Jana Pawła II”

  1. Apostoł Różańca said

    Pielgrzym Krzysztof Jędrzejewski idzie do Rzymu na kanonizację, zostało mu jeszcze ponad 100 km… czy zdąży?
    http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/04/piesza-pielgrzymka-na-kanonizacje-jeszcze-109-kilometrow-czy-zdazy/

  2. Dzieckonmp said

    W tym filmiku sa zdjęcia z pobytu Jana Pawła II u siostry Madre Speranza

  3. Dzieckonmp said

    Chór diecezji Rzymskiej który śpiewał na beatyfikacji Jana Pawła II

  4. Dzieckonmp said

    Z okazji beatyfikacji Jana Pawła II włoski śpiewak Matteo Setti zaśpiewał taka oto pieśń pt. Nie lękajcie się.

  5. bozena2 said

    Drogi Panie Adminie, zapaleńcze Chrystusa, Maryi, Boga i Jego Świętych. Nie dziwie się, że wykonujesz taką misję. Niech Cię Bóg błogosławi i Jego święci, jak Jan Paweł II. Daj znać, kiedy masz rozprawy, w ten dzień, ten czas. …” nie martwcie się o te wszystkie sprawy, których wam nie udaje się lub nie udało załatwić. Bo to jest, dzieci, ziemia – jeszcze nie królestwo Boże. Ale wasza miłość i oddanie się sprawom mojego królestwa polskiego i planom Syna mojego też je budują, choć tego nie widzicie..” http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-08.html

  6. Dana said

    Papież Jan Paweł II codziennie rozmawiał z Bogiem!
    Jan Paweł II był mistykiem, czyli osobą całkowicie zjednoczoną z Bogiem i mającą z nim bliski kontakt. Jak papież z Wadowic doszedł do tego stanu ducha? Systematyczną, nieustanną modlitwą, którą praktykował od wczesnego dzieciństwa.
    Modlitwa była Jego oddechem. Poświęcał jej każdą wolną chwilę.

    Codzienny rytm dnia Jana Pawła II wyznaczały msza święta, liturgia godzin, czyli brewiarz, medytacja tekstów Pisma Świętego, różaniec, Droga Krzyżowa, Koronka do Bożego Miłosierdzia i Adoracja Najświętszego Sakramentu. Ojciec Święty swój dzień rozpoczynał około godz. 5, a pierwszym punktem był blok modlitewny: pacierz, jutrznia, medytacja słowa bożego. Natomiast o godz. 15, gdy nie miał oficjalnych spotkań, rozważał Mękę Pańską za pomocą Drogi Krzyżowej. Jan Paweł II praktycznie nie rozstawał się z różańcem. Był też znany z tego, że bardzo często spędzał wiele godzin przed Najświętszym Sakramentem, czasem nawet całą noc leżał krzyżem na gołej posadzce

    http://www.se.pl/wydarzenia/ciekawostki/papiez-jan-pawel-ii-codziennie-rozmawia-z-bogiem_392998.html

  7. Dana said

    Kanonizacja w internecie: gdzie transmisja online w Internecie, na żywo?

    Wielką uroczystość dwóch papieży mogą też śledzić na żywo ci, którzy nie mają telewizorów. Transmisja z kanonizacji Jana Pawła II i Jana XXIII będzie dostępna online dzięki specjalnemu serwisowi TVP kanonizacjajp2.tvp.pl. Na tej stronie będzie można oglądać online na żywo mszę kanonizacyjną, a także rozmowy z gośćmi ze specjalnego studia

    • Dzieckonmp said

      Dzięki za tą informację. Będe oglądał

    • Dzieckonmp said

      To ja podam stronkę do wszystkich kamer z Watykanu

      http://www.vaticanstate.va/content/vaticanstate/it/monumenti/webcam/cupola-di-s-pietro-.html

    • cox said

      Ja będę oglądał w Tv Trwam.

    • Bogna said

      Prosze WAS abyscie sie skupili na niedzieli MILOSIERDZIA BOZEGO, to jest najwazniejsze!!!
      tylko raz w roku, odpust zupelny, spowiedz, komunia, i modlitwa i to musi byc w kosciele nie przed telewizorem.!!!

      Specjalnie wyswiecaja naszego papieza aby odwrocic nas od DNIA MILOSIERDZI BOZEGO,

      TYLKO CHRYSTUS JEST NAJWAZNIEJSZY I JEGO MILOSIERDZIE a jutro jest jeden dzien w roku

      uwazajcie!!!

      • Joanna Dark said

        Podpisuje sie pod tym !

        • Dzieckonmp said

          zastanów sie pod czym.

        • Joanna Dark said

          Wyjasnilam to wlasnie w pozycji 32 . Nie sadze jednak by Kanonizacja papiezy chciano celowo odwrocic nasza uwage od Swieta Bozego Milosierdzia , ale nie powinno tak byc by to Swieto bylo zepchniete na drugi plan , tym bardziej ze juz takich „okazji ” nie bedzie zbyt wiele ( bo tylko raz w roku ) zwazywszy na czasy w ktorych zyjemy i nie wiemy jak dlugo jeszcze bedziemy mogli korzystac z Daru Eucharystii . Tutaj na blogu jest ok , juz chyba od dwoch tygodni od czasu do czasu pojawia sie ktos ,kto przypomina o tym Swiecie i wyjasnia z czym sie ono wiaze. Ale nie moze tak byc by w kosciele , podczas ogloszen duszpasterskich , ksiadz tylko wspomnial ze takie swieto B.M bedzie , bez zadnego nacisku na mozliwosc spowiedzi ( a uwazam ze tu zwlaszcza powinna sie skupiac uwaga , bo u mnie ksiadz przychodzi 10 minut przed Msza i spowiada tylko jeden ksiadz ) oraz przypomnienia o mozliwosci uzyskania szczegolnego odpustu (darowania win i kar ). A zdjecie Mszy Sw . o godz . 10 ze wzgledu na Kanonizacje , uwazam ze jest zacheta do pozostania w domu i ogladania transmisji w telewizji a nawet daje poczucie ” rozgrzeszenia „.

        • Gossja said

          Kiedyś na mszy św ksiądz przypominał o możliwości uzyskania odpustu zupełnego i warunkach które do tego są konieczne, a nawet wspólnota modliłl się razem. Dziś nie powiedział ani słowa o tej możliwości, gdyby nie siostra organistka, to pewnienie byłoby wiadomo, jakie święto jest dzisiaj. Ja dziękuję osobie, ktora na blogu zamieszczała w kolejnedni modlitwy nowenny oraz tym, ktorzy przypomnieli o możliwości uzyskania odpustu.

      • Dana said

        Pewne wydarzenia dzieją się z woli Nieba, a ich wartość poznamy później.

      • nestorka said

        A czy nie można być na mszy w kościele i oglądać kanonizację? U mnie proboszcz przestawił godziny mszy aby umożliwić oglądanie transmisji. Po mszy przy relikwiach Św. Faustyny (mamy od 2 tygodni jej relikwie) odmówiliśmy koronkę do Miłosierdzia Bożego. Byłam na 7.30 i potem spokojnie zasiadłam przed telewizorem. Oglądałam w TRWAM. Przecież kanonizowano Wielkiego Świętego, który umożliwił całemu światu kult Miłosierdzia Bożego.

        • Joanna Dark said

          Masz racje, wszystko sie da pieknie ze soba pogodzic , mnie tylko chodzilo o to by jedno nie przyslonilo drugiego , by swietujac jedno , nie przegapic tego co rownie wazne o ile nie wazniejsze w perspektywie naszego zbawienia .

        • cox said

          Mój proboszcz zrobił tak samo.

      • szach said

        Bogna,spokojnie. Transmisja w tv , obok Mszy w realu,a nie zamiast. Święto Bożego Miłosierdzia pasuje na kanonizację tego,który głosił to miłosierdzie i spełnił prośby Pana Jezusa przekazane przez usta bł.siostry Faustyny. Bóg wezwał JPII do Siebie w wigilię tego święta.

      • cox said

        @Bogna- My o tym wiemy!

  8. Dzieckonmp said

    Dawidzie: Takich komentarzy nie mogę wpuścić. To jest tekst ludzi małych. Takich ludzi sie nie słucha i nie nagłaśnia. Dawidzie nie daj sie zepchnąć z dobrej drogi do Jezusa.

  9. Dana said

    W trudnych chwilach odmawiam Zdrowaś Mario …,proszę o pomoc Anioła Stróża i Boskich Opiekunów.

  10. KRYSTYNA said

    „SANTO SUBITO” – ALICJA WĘGORZEWSKA
    ======================================

    http://vod.gazetapolska.pl/6935-santo-subito-alicja-wegorzewska

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT! ! !

  11. Dzieckonmp said

    Dawidzie i nie tylko. Zobaczcie sobie ten film. TV włoska z okazji Beatyfikacji zrobiła dokument w którym jest wiele obrazów z prywatnego archiwum. Pokazana jest w skrócie większość pielgrzymek i wypowiedzi do różnych krajów. 2 razy jest śpiewana szła dzieweczka do laseczka w obcych językach,jest prywatne spotkanie z Gorbaczowem jego żoną i dziećmi, warto zobaczyć ich twarze, są ostre słowa Jana Pawła II miedzy innymi na Kostaryce i w Chile, ostre przeciwko mafii narkotykowej, jest pielgrzymka do Oświęcimia. Krakowa (pierwsza) i Warszawy oraz Wadowic, i mnóstwo innych ciekawych ujęć. Zobaczysz że to był papież całego świata, zobaczysz jak rozsławił Polskę wszędzie. Największy z Polaków jaki kiedykolwiek żył. Polecam oglądnąć cały, bo przegapicie ciekawe ujęcia.

  12. KRYSTYNA said

    Homilia Jana Pawła II ukrywana przed ludem wiernym – Eucharystia na klęcząco i do ust
    =============================================================

    wygłoszona w kościele rzymsko-katolickim pod wezwaniem Najświętszego Imienia Maryi
    w Rzymie 1 marca 1989 r.

    „Porządkowi obyczajowemu” pochodzącemu od Boga powinniśmy podporządkować całe nasze życie. Jego wola – najświętsza wola – powinna obejmować wszystko. Dotyczy to wewnętrznej harmonii życia. Tak naucza nas Jezus. Nikt nie może służyć dwom panom. Nie można służyć równocześnie Bogu i mamonie. W obecnych czasach ludzkość żyje tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał, nie był Stwórcą i Panem wszechświata, jak również właścicielem wszelkiego bogactwa i skarbów w niebie i na ziemi. Człowiek wierzy, że wszystko zawdzięcza swojej pracy oraz że może wszystkiego zażądać. Jest dumny ze zdolności, którymi obdarzył go Nasz Pan, inaczej nie miałby ich! Jeśli człowiek wybiera innego boga lub innych idoli, to gardzi Bogiem. Może Go nawet nienawidzić, przez co pójdzie do piekła.

    A co jest przyczyną tego, że człowiek tak łatwo schodzi na złą drogę, traci orientację i gubi się? To brak pokory, gdyż przez to stajemy się bezwstydni i pełni pychy.

    Ludzie stawiają zbyt wielkie wymagania, bądź mają odwagę liczyć na Miłosierdzie Boga. Droga do Miłosierdzia stoi otworem jedynie wtedy, gdy zwyciężymy nasze ego. Może być ona jedynie darem dla pokornych, którym Pan obdarowuje swoich wiernych, jeśli o to proszą w modlitwie. Bóg chłoszcze tych, których umiłował. Bogobojni, to znaczy ci, którzy, pełni pokory, uznają, że Pan jest Stwórcą wszechświata i ziemi, oddają Mu należną cześć, wezmą na siebie z miłością chłostę i karę. Powinniśmy w przyszłości spodziewać się nowej chłosty, która będzie silniejsza, niż wszelkie dotychczasowe kary. Nikt się przed nią nie uchroni, chyba, że z miłością ją na siebie przyjmie. Zostanie wtedy zbawiony jak dobry łotr na krzyżu lub zostanie na zawsze stracony, jeśli się buntuje, tak jak drugi łotr, którego zgubiła pycha i bluźnierstwo. Najgorsze są bluźnierstwa w stosunku do pełnych miłości słów Boga, którymi obdarza naszą biedną ziemię poprzez Matkę i umiłowanego Syna.

    Dlatego konieczne jest okazanie pokory, gdyż nigdy nie powinniśmy zapomnieć o tym, Kto przed nami stoi! Tak jak w kontaktach międzyludzkich przyjęte są pewne formy uprzejmości, to w stosunku do Boga chcemy o nich zapomnieć? Dlatego ostrzegam ponownie przed wszelkimi formami braku należnego szacunku, jak np. zakazane w moim biskupstwie podawanie Komunii św. na dłoń oraz postawa stojąca podczas wielu części liturgii Mszy Świętej. Prowadzi to do utraty właściwego poczucia doniosłości tego zgromadzenia. To jest nic innego jak śmierć naszego Pana i Zbawcy, któremu wszystko zawdzięczamy. Zamartwiamy się o ludzką ocenę, boimy się, że zostaniemy wyśmiani, boimy się niekorzystnych dla nas skutków naszej oceny przez innych, a nie boimy się Boga? Nie odwołuję tego, co powiedział jeden z moich poprzedników: „dzieje się to na waszą odpowiedzialność. Drodzy biskupi zagranicznych biskupstw, modlę się za was, abyście na czas zrozumieli, że droga, którą obraliście jest niewłaściwa”. W tym miejscu, moi umiłowani Kapłani, umiłowani Bracia i Siostry, dozwolone jest przyjmowanie komunii na język i w postawie klęczącej. Wszystko, co zostało wprowadzone i jest rozpowszechniane przez obcych jest niedozwolone. Mówię to jako wasz Biskup!

    Jan Paweł II

    W związku z wieloma wątpliwościami odnośnie prawdziwości niniejszej homilii papieskiej pewna pani z Antwerpii złożyła zapytanie w Rzymie. Odpowiedzi udzielił biskup Van Lierde, za co jesteśmy mu niezmiernie wdzięczni.
    „Watykan, 15 stycznia 1991
    Wielce szanowna Pani, Otrzymałem Pani list z dnia 21 listopada 1990 i pomimo wielu różnorodnych zajęć i obowiązków, udzielam Pani odpowiedzi: homilia Ojca Świętego jest autentyczna.
    Życzę wiele szczęścia, a przede wszystkim Błogosławieństwa Bożego w 1991 roku.
    W Chrystusie,
    + Petrus Canesius van Lierde”

    Źródło:
    1) michaeljournal.org
    2) dzieckonmp.wordpress.com

    http://www.duchprawdy.com/jan_pawel_2_homilia_1_03_1989_eucharystia_na_kleczaco.htm

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

    • KRYSTYNA said

      BÓG BOGATY W MIŁOSIERDZIE
      =========================

      Ks. Stanisław Małkowski

      Warszawska Gazeta 24 kwietnia – 1 maja 2014 r.

      KOMENTARZ TYGODNIA

      Liturgia słowa Bożego w drugą niedzielę Wielkanocy, czyli święto Bożego Miłosierdzia ukazuje wspólnotę Kościoła jako jedność w nauce Apostołów, w Eucharystii i modlitwie. Z duchowej jedności wynika zasada: „każdemu według potrzeb”, oparta na gotowości dzielenia się dobrami materialnymi (Dz 2,42-47).

      Hasło „każdemu według potrzeb” wzięte z Pisma Świętego, ale oderwane od kontekstu i pozbawione wspólnoty ducha, stało się w komunizmie narzędziem propagandowej iluzji, podobnie, jak niemiecka obłudna deklaracja „Gott mit uns” bez słowa „jeżeli” (zob. Rz 8,31). Rzeczywistą wspólnotę stanowią ludzie stworzeni na obraz Boży, gdy pamiętają o Bogu i swojej godności. Niszczy wspólnotę oderwanie człowieka od prawdy o nim i sprowadzenie go do roli narzędzia, przedmiotu konsumpcji, obiektu kupna i sprzedaży w całości lub w częściach. Odbieranie osobie ludzkiej podobieństwa do Boga ma wymiar indywidualny i społeczny.

      Darował nam Bóg rozum, wolną wolę, nieśmiertelność duszy, przyszłą – po zmartwychwstaniu umarłych – nieśmiertelność ciała, godność duchowo-cielesną jako świątyni Ducha Świętego, a zrazem zdolność tworzenia i utrzymania relacji miłości Bożo-ludzkiej i międzyludzkiej.

      Współczesny nihilizm obecny w nowych, pogańskich ideologiach odbiera rozum i wolność, deprawuje ducha, profanuje ciało oraz dąży do zniszczenia i rozbicia wszelkich wspólnot: małżeństwa, rodziny, narodu, Kościoła.

      Narzuca się więc ludziom za pomocą metod medialnych, edukacyjnych, administracyjnych, policyjnych, propagandowych i przymusowych różne irracjonalne, bezsensowne opinie po to, by odebrać osobie ludzkiej jakąkolwiek tożsamość poza numerem urzędowym, aby człowiek nie wiedział, kim jest ani po co żyje. Z istot bez właściwości, bez honoru i sumienia tworzy się stado prowadzone przez ukrytych lub jawnych manipulatorów ku nowej postaci totalitaryzmu. Kto broni obecności Boga na świecie, broni też człowieka na ziemi i w niebie. Takim obrońcą był i jest Jan Paweł II, od niedzieli 27 kwietnia święty Kościoła.

      Szczególną postacią pogardy wobec Boga i człowieka jest ludobójstwo w różnych formach, powszechnie uznane przez obecne bezbożne, nieludzkie władze jak aborcja, in vitro, środki wczesnoporonne i eutanazja.

      Kto takie władze wybiera i popiera, popełnia ciężki grzech wspólnictwa w zbrodni i ponosi odpowiedzialność za rozlew niewinnej krwi. W demokratycznych wyborach nie jest zadaniem Kościoła opowiadanie się po stronie określonej partii, ale raczej oczekiwanie, by partie w swoim programie i działaniu wierne były prawu Bożemu. Gdy partia wspiera zło deklaratywnie i praktycznie, można i trzeba publicznie przed nią ostrzec.

      27 kwietnia mija rocznica uchwalenia przez władze PRL w roku 1956 zgody na zabijanie dzieci poczętych na żądanie. Zbieżność tej rocznicy ze świętem Miłosierdzia i dniem kanonizacji Jana Pawła II jest wezwaniem, aby sprawiedliwością i miłosierdziem ogarnąć ludzi najmniejszych i najsłabszych, bezbronnych braci i siostry Chrystusa (por. Mt 25, 40, 45).

      Władze Unii Europejskiej metodami perswazji, przekupstwa i przymusu chcą narzucić światu anty-dekalog, anty-cywilizację i anty-kulturę, w czym władze III RP uczestniczą na zasadzie zbrodniczego wspólnictwa.

      W drugiej lekcji mszalnej św. Piotr sławi Boże miłosierdzie objawione w dziele nowego stworzenia, którego mocą i porządkiem jest zmartwychwstanie Chrystusa (1P1, 3-9). W tym stworzeniu nas na nowo – uczestniczymy dzięki wierze, nadziei i miłości. Przeszkodą jest grzech, który może być przebaczony i pokonany w sakramencie Bożego miłosierdzia ustanowionym przez Chrystusa w niedzielę zmartwychwstania wieczorem (J 20, 22n). Warunkiem pojednania jest odwrócenie się od zła, odróżnienie zła od dobra, odwołanie się do Bożego miłosierdzia z pełnym zaufaniem.

      Gdy nazywanie zła i dobra, kłamstwa i prawdy po imieniu określa się i represjonuje jako „mowę nienawiści”, odrzuca się tym samym dar miłosierdzia i lekceważy sprawiedliwość, gardząc prawdą oraz stając po stronie piekła i diabła. Dlatego obok posługi sakramentalnej dla gotowych żałować i postanowić poprawę, potrzebna jest posługa egzorcyzmowania i wyzwalania tych, którzy niewolę zła i Złego traktują jako miły i korzystny sposób życia, a przy tym usiłują w zamęcie moralnym i pojęciowym pogrążyć świat i narody.

      Nawrócenie Polski i Polaków, poddanie się społecznemu panowaniu Chrystusa Króla Polski jest warunkiem naszego ocalenia, gdy po ludzku biorąc, szanse zwycięstwa mamy coraz mniejsze. Być może to doświadczenie kolejnego rozbioru Polski dopuścił Bóg po to, abyśmy zwrócili się ku Niemu.

      W wizji św. Jana Bosko okręt Kościoła atakowany przez okręty przeciwnika znajdzie ocalenie przycumowany do dwóch kolumn: Eucharystii i Najświętszej Maryi Panny. Ku tym kolumnom prowadził Kościół Jan Paweł II

      ZA; http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=12449&Itemid=46

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  13. Dzieckonmp said

    Bravo Polacy. Pokazujecie w Rzymie to co piękne u nas. Szkoda że mnie tam nie ma.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/na-placu-sw-piotra-spontaniczne-koncerty-polakow/7e18s

  14. bozena2 said

    Ksiądz Marian Rajchel, egzorcysta z diecezji przemyskiej, opowiadał, że podczas jednego z egzorcyzmów demon wrzasnął: Ten Wasz PAPIEŻ!!! On tym pocałunkiem więcej nam szkody czyni niż WY WASZYMI egzorcyzmami! Jeden taki pocałunek gorszy niż 1500 egzorcyzmów. Dla nas to był tylko piękny gest – mówił ks. Marian. – Nie… to była miłość do tej ziemi i zły duch to dobrze odczytał.

    Chodziło o pocałunek, który Jan Paweł II składał na ziemi za każdym razem, gdy przybywał do jakiegoś kraju. Tego pocałunku nauczył się od św. Jana Marii Vianneya, proboszcza z Ars, który czynił to samo, przekraczając granicę parafii, do której został posłany. Innym razem, jak mówił egzorcysta, Zły nie wytrzymał: Najgorszy był dzień jego urodzenia… powtórnego, dla nieba. Na jego wezwanie ja pierzchnąć muszę.
    http://ksd.media.pl/publikacje/2071-pocalunek-milosci-egzorcyzm-jana-pawla-ii

  15. Dzieckonmp said

    Pięknie Głos Rosji pisze o naszym papieżu.

    W niedzielę, 27 kwietnia, w Watykanie odbędzie się ceremonia kanonizacji dwóch wybitnych hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego: Jana XXIII i Jana Pawła II (Karola Wojtyły).

    Nasza koleżanka Irina Czajko poprosiła przewodniczącego Towarzystwa Jana Pawła II w Rosji, dyrektora wykonawczego moskiewskiego wydawnictwa franciszkanów Igora Baranowa o podzielenie się swoimi myślami i odczuciami na temat zbliżającego się w Rzymie wydarzenia…

    Kanonizacja jednocześnie dwóch papieży odbędzie się po raz pierwszy w historii, co wcale nie jest przypadkiem. Ta ceremonia jeszcze raz podkreśli duchową jedność obu Biskupów Rzymu. Przecież, kiedy Karol Wojtyła został papieżem, zastanawiał się nad swoim nowym imieniem, to przed wejściem za Bramę Spiżową zwrócił się myślami do osoby Jana XXIII i Pawła VI, najbliższych jego duszy. I jeszcze dla mnie jest ważne to, że jego kanonizacja odbędzie się właśnie w święto Miłosierdzia Bożego, które on sam ustanowił ku czci boskich wizji polskiej zakonnicy Marii Faustyny Kowalskiej. I umarł w przededniu święta Miłosierdzia Bożego, dlatego jest to uczucie jakiegoś misterium, cudu!

    Dla nas w Rosji Jan Paweł II jest drogi jako wielki filozof, nauczyciel religii i wspaniały człowiek czynu, dla którego wolność myśli była podstawą istnienia. On, jak i wielu innych przedstawicieli jego pokolenia, żył w trudnych czasach krwawych wojen, zła, przemocy i wzajemnej nieufności ludzi do siebie nawzajem. Tym nie mniej, Karol Wojtyła był pełen wiary, że nastąpią zmiany na lepsze i sam wiele uczynił, żeby wreszcie runęła „żelazna kurtyna” w Europie. Jego religijne, filozoficzne teksty, jego dzieła dramaturgiczne, wiersze ukazują się w przekładach na rosyjski i są poszukiwane przez naszych czytelników.

    A czy Pan kiedyś osobiście widział papieża?

    Po raz pierwszy widziałem go, kiedy udałem się z grupą rosyjskich pielgrzymów do Częstochowy w 1991 roku. Wszystko odbywało się na Jasnej Górze i chociaż papież był daleko od nas to słyszeliśmy jego słowa o chrześcijańskiej miłości i wzajemnym wybaczaniu, które zapadły mi w pamięć. A potem miałem szczęście być na audiencji u Jana Pawła II w Watykanie, podarowaliśmy mu pierwszy tom katolickiej encyklopedii wydanej w Moskwie w języku rosyjskim. I bezpośrednio z jego rąk otrzymałem w darze medale jego pontyfikatu, to było 23 kwietnia 2002 roku. Krótkie dotknięcie jego ręki to dla mnie jedną z najwspanialszych chwil w życiu. Zobaczyłem z bliska twarz papieża, jego oczy i uśmiech, poczułem radość w sercu.

    U nas w Rosji jest wiele osób, niezależnie od swojej przynależności religijnej, które z wielkim szacunkiem odnosiły się do Jana Pawła II, marzyły, że przyjedzie do naszego kraju, ale tak się nie stało. A kiedy zmarł 2 kwietnia 2005 roku to wielu Rosjan cierpiało, odczuwając stratę. Wspominaliśmy jaki był mądry, cierpliwy, wielkoduszny, ze wspaniałym poczuciem humoru.

    Kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII, których idee o moralnej wyższości w życiu ludzkim są nam wszystkim bardzo bliskie, stanie się ważnym wydarzeniem naszych niespokojnych czasów.
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_04_26/On-niosl-w-swiat-idee-milosci-wybaczania-i-milosierdzia-4922/

  16. Dzieckonmp said

    Nie na temat ale ważne

    Amerykański dyplomata: Rosja zdradziła New World Order.

    Amerykański dyplomata Cristopher R. Hill, były ambasador w Iraku i Korei Południowej, oskarża Rosję że zdradziła New World Order, którego przez ostatnie 25 lat byłby częścią.

    Wyjaśniło się wam teraz wiele spraw??

    http://www.infowars.com/top-u-s-diplomat-russia-has-betrayed-the-new-world-order/

    • Wiesia said

      Wiem Adminie,że zachód=NWO,ale Rosja zaś będzie nas nie długo chciała pozbawić polskości i katolicyzmu.Ona dąży do zjednoczenia państw słowiańskich,ale bez tego,co napisałam,a co jest mi najdroższe.Dlatego pisałam,że nie ma mniejszego zła,wschód i zachód to 2 tyranów..,narzucających swoje „widzi mi się”.Już niedługo będziemy musieli się wypowiedzieć po której stronie jesteśmy,bo zasiedlać chcą Azjatami Europę i cały zachód.Ja odpowiadam już teraz-po żadnej z tych co będą narzucać,stoję twardo przy Bogu,katolicyzmie i polskości.Tak mi dopomóż Bóg i Wszyscy Święci.

      • cox said

        To tak samo jak i ja. Dla mnie Putin też nie jest nikim dobrym. Pamiętajmy o tym, że on potrafił mordować własnych obywateli, byle tylko mieć pretekst do wojny w Czeczenii.O innych rzeczach (choćby sprawa okrętu podwodnego ,,Kursk”) już nawet nie wspomnę.

      • MM said

        Myślę dokładnie tak samo 😦

      • Wiesia said

        Wszyscy myślą,że wycofał się od tej dewiacji,która panuje w NWO,że z uwagi na Boga?,nic z tych rzeczy.Ten gościu ma swoje plany.Fakt,że nie popiera tego niemoralnego przewrotu w głowach(śmieją się z naszych polityków,to fakt),tego nierządu w rządzie(o ile w ogóle można teraz nasz rząd brać na poważnie,wstyd na cały świat.Dlatego hasła BÓG,HONOR,OJCZYZNA…zostały w trymiga usunięte.Ale wracając do sprawy,zawsze uważałam,że z wilka owieczki nie zrobisz,odwrotnie tak,owszem.Należy jeszcze tylko rozgraniczyć Kreml i naród rosyjski,o…. bo to 2 różne sprawy.Ale wiadomo kto rządzi i ma tak być,jak chce wódz.Ostatnio nawet Miedwiediew wspominał coś o pokazaniu kłów w geście niezadowolenia i ostrzeżenia w kierunku zachodu.
        To dlatego Polska miała Intronizować Chrystusa na Króla swego,aby dać przykład innym państwom,taki był warunek Jezusa,prawda?Najgorsze jest to,że z tego co widzę Wat.jest bliżej NWO niż do słowian,nie mówiąc o najważniejszym temacie.Więc zobaczcie w jakim położeniu jesteśmy.Artur Górski głośno mówił w Sejmie o Intronizacji,a ktoś inny o dziwo powiedział -nie.Nie osądzam,a stwierdzam fakt,było tak,czy nie?A teraz Kochani mamy tylko i wyłącznie Boga,jako przyjaciela,a właściwie nie tylko… ale AŻ.Więc czas w końcu zaufać tylko i wyłącznie Bogu,bo jesteśmy sprzedani,a teraz nam przyjdzie pokazać nasze Świadectwo wiary,nie jakiś tam tani chwyt,ale teraz to będzie namacalne…, Bóg na nas patrzy,teraz już nie będzie takie łagodne oczyszczanie nas z tego co mamy,ale Mateńka nas uprzedzała.Teraz liczyć się będzie bardziej być,niż mieć.Kiedyś o tym mówił Jan Paweł II.Nie jestem jakimś filozofem,czy kimś bardzo wykształconym,jestem prostym człowiekiem,ale podchodzę do tego co widzę bardzo poważnie,tak jak do Słów z Pisma Świętego,a Orędzia dawane MBM mówią prawdę,tam przemawia Trójca Święta i Matka Zbawienia,widać po owocach.

        • Wiesia said

          Zapomniałam coś dopisać,a to jest bardzo ważne,aby nie było nieporozumień.Tam gdzie napisałam Wat.,miałam na myśli obecny Wat.,bo pobłażliwie podchodzi do dewiantów,nie trzyma się jasno i wyraznie tego co mówił nasz Pan Jezus.Błagam Pana Boga o to,aby ludzie otworzyli swoje oczy i o klarowność tam,gdzie powinna być,aby nie powstał gorszy chaos,bo ludzie
          chętnie poczłapią do Jednego Światowego kościoła,nie zdając sobie sprawy,że to będzie ich zguba.

    • KRYSTYNA said

      CZ Y TO ZNACZY , ŻE ROSJA ZACZNIE BRONIĆ ŻYCIA NIENARODZONYCH ?

      Teraz w Rosji wykonuje się 1.700.000. aborcji rocznie…

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

      • Dzieckonmp said

        Chyba źle zrozumieliście mój głos.

        Wypowiedź Amerykanina potwierdziła to co dotychczas uważałem że Rosja razem z Zachodem budują NWO. Silni gracze się tylko liczą.
        Ale jak to z kilkoma graczami bywa każdy by chciał być jeszcze silniejszy, ważniejszy, większą cześć odbierać na którą żaden nie zasługuje. Przychodzi moment skłócenia się. Kłótnia między wielkimi graczami zmusza do pokonania rywala. Budując NWo dotychczas mówili że budują pokój, dobrobyt, szczęście, braterstwo różnie nazywanymi słowami. Teraz budowa NWO nastąpi środkami wojennymi.
        Będą mówić pokój, pokój a niespodziewanie rozpocznie się pożoga wojenna. Tak gdzieś w orędziach było. Ja nie mówię że ten czy tamten jest dobry. Czy może być dobry ktoś kto budował NWO?

        • Dzieckonmp said

          Ks.Skwarczyński uważa że nie będzie żadnego tysiącletniego królestwa o którym pisze Biblia. Uważa on że to będzie 25 lat o których mówiła Matka Boża w La Salette.
          Mnie się wydaje że te 25 lat z La Salette to obecny czas fałszywego pokoju. Jest to czas od upadku komunizmu 1989 upadek Muru Berlinskiego 1991 upadek ZSRR. Od tego czasu mamy fałszywy pokój z la Salette.
          ” Ten pokój między ludźmi będzie krótkotrwały. Dwadzieścia pięć lat obfitych zbiorów pozwoli im zapomnieć, że grzechy ludzkie są przyczyną wszystkich kłopotów na tej ziemi”.
          Dodać 25 lat mamy 2014-2016. Wtedy ponownie odrodzi się komunizm. A dalsze słowa orędzia z La Salette brzmią tak:

          Prekursor Antychrysta, ze swoimi żołnierzami zebranymi z poszczególnych narodów, będzie walczył przeciwko prawdziwemu Chrystusowi, jedynemu Zbawicielowi świata. Przeleje on wiele krwi i będzie chciał zniszczyć kult Boga aby sam być postrzegany jako bóg …
          następujące wojny wprowadzą z czasem antychrysta.
          W końcu, zapanuje na ziemi piekło …

          Pory roku zostaną zmienione … wraz ze strasznymi trzęsieniami ziemi, które pochłoną góry, miasta ..

          Rzym utraci wiarę i stanie się siedzibą Antychrysta.

          … a ludzie będą się zatracać coraz bardziej …

          Kościół zaćmi się, świat będzie w konsternacji [Kościół będzie zaćmiony, w tym sensie, że: 1] nie będzie się wiedzieć kto jest prawdziwym papieżem, 2) z czasem: w kościołach przestanie być ofiarowywana Najświętsza Ofiara].

          Co ciekawe, wizjonerzy objawień w Garabandal powiedzieli w 1965 roku, że nadchodzące wydarzenia apokaliptyczne – 1) Ostrzeżenie Miłosierdzia Bożego na całym świecie, 2 ) wielki cud (w Garabandal), oraz 3) ukaranie Karą Bożą – wypełnią się „kiedy komunizm przyjdzie ponownie” Powiedzieli oni:

          W czasie Wielkiego Ucisku, będzie “nagły i niespodziewany ucisk komunizmu, kierowany przez Rosję … Rosja będzie rządzić światem …Kościół będzie w punkcie wymarcia i będzie przechodzić przez straszliwe doświadczenia komunizmu … będzie bardzo trudno praktykować religie … księża będą musieli się ukrywać …również papież nie będzie mógł przebywać w Rzymie. Będzie On również prześladowany … kiedy komunizm przyjdzie znowu, to wszystko się stanie (mówili to w 1965 roku, początkowo komunizm upadł w 1989 r., ale dziś znowu rośnie) … Te trudne wydarzenia będą miały miejsce przed Ostrzeżeniem, ponieważ samo Ostrzeżenie będzie wtedy, kiedy będzie najgorzej”.

        • Wiesia said

          Bronku to wszystko wyjaśnia 🙂 tak Cię zrozumiałam z Twojej wypowiedzi,a tłumaczenie tej strony w takim tłumaczeniu w moim kompie jest jak z języka chińskiego na koreański 🙂
          Też uważam,że te 25 lat,to jesteśmy teraz w ich trakcie i to się już kończy.Mieliśmy się modlić,aby Ostrzeżenie było przed wojną,aby więcej się ludzi nawróciło,ale czy ludzie słuchali Boga zobaczymy.Pan Jezus powiedział,że ludzie i tak po nim zaczną wracać w grzechy,bo naukowcy wyjaśnią to „odpowiednio”.Ale i tak nie wszyscy będą naukowcom przecież wierzyć,więc trochę się ostanie przy Bogu.Niedzwiedz chce wprowadzić komunizm i to zrobi,ale wykorzysta ktoś najpierw do brudnej roboty Azjatów(chyba u M.Sybiraka o tym czytałam).Zanim Ci się spostrzegą,że perfidnie ich wykorzystano,to będzie pozamiatane.Tak, w polityce nie ma miłości i solidarności,każdy kraj chce ugrać dla siebie najlepszą opcję pomimo,że strzela piękny uśmiech.Sztuczne zęby…i tak dalej jak w piosence,sama prawda.

        • Radosław said

          25 lat to okres pokoju bez klęsk. Ludzie będą żyć w prawdziwym pokoju a nie fałszywym.

          „Pokój pomiędzy ludami nie będzie trwał długo. 25 lat obfitych zbiorów sprawi, że zapomną, iż grzechy ludzkie są powodem wszystkich klęsk, jakie spotykają Ziemię.”

          To czas kiedy Chrustus będzie czczony i chwalony.

          „Jezus Chrystus będzie czczony i chwalony, ludzie będą Mu znowu służyć. Miłosierdzie będzie kwitło wszędzie, nowi królowie będą prawym ramieniem Kościoła Świętego, który będzie silny, pokorny, pobożny, ubogi, gorliwy i naśladujący cnoty Jezusa Chrystusa. ”

          25 lat pokoju rozpoczyna się od Bożej interwencji:

          „Potem Jezus Chrystus w swej sprawiedliwości i w swym wielkim miłosierdziu wobec wiernych, rozkaże swoim aniołom uśmiercić wszystkich swych wrogów. Od jednego uderzenia prześladowcy Kościoła Jezusa Chrystusa i wszyscy ludzie oddani grzechowi zginą i Ziemia stanie się jak pustynia.”

          Powyższe słowa nie budzą wątpliwości, to się jeszcze nie dokonało, więc 25 letni okres z orędzi La Sallette dopiero przed nami.

          Natomiast fałszywy pokój to okres przed panowaniem antychrysta.

          „Zwiastun Antychrysta ze swoim wojskiem zebranym z wielu narodów będzie prowadził wojnę z prawdziwym Chrystusem, jedynym Zbawicielem świata. Przeleje on wiele krwi i będzie chciał unicestwić kult Boga, aby sam został uznany bogiem. W Ziemię uderzą wszelkiego rodzaju plagi (poza zarazami i głodem, które będą się szerzyć – przyp. Melanii), będą wojny aż do wojny ostatniej, która będzie prowadzona przez 10 królów Antychrysta; królów, którzy będą mieli wspólny znak i będą jedynymi władcami świata. Zanim to nastąpi, będzie panował na świecie rodzaj fałszywego pokoju. Ludzie będą myśleć jedynie o zabawie, źli będą oddawać się wszelkiego rodzaju grzechom; ale dzieci Kościoła Świętego, dzieci prawdziwej Wiary, moi prawdziwi naśladowcy – będą wzrastać w miłości Boga i w cnotach mi najdroższych.”

        • cox said

          Ja zawsze twierdziłem, że Putin działa ramię w ramię z ,,zachodem”. Robi to tylko trochę innymi metodami.

  17. bozena2 said

    Nasi święci, a ile jest takich cichych, nieznanych, bez rozgłosu.

    Św. Faustyna Kowalska (1905-1938)

    Siostra zakonna, mistyczka i wizjonerka. Prowadziła słynny „Dzienniczek”, w którym zapisywała liczne objawienia, dotyczące zwłaszcza obrazu „Jezu, ufam Tobie” i kultu Miłosierdzia Bożego. Przez lata chorowała na gruźlicę i zmarła na tę chorobę.
    Św. Maksymilian Maria Kolbe (1894-1941)

    Franciszkanin i męczennik. W 1941 roku został aresztowany przez Niemców i trafił do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Tam poniósł męczeńską śmierć głodową, dobrowolnie poświęcając życie za skazanego na śmierć więźnia. Patron m.in. honorowych dawców krwi.
    Św. Albert Chmielowski (1844-1916)

    Franciszkanin. W młodości uczestniczył w powstaniu styczniowym, po którym amputowano mu nogę. Zajmował się malarstwem. Jako zakonnik, którym został w wieku 35 lat, poświęcił się służbie biednym i bezdomnym, dzieląc z nimi ubóstwo. Patron m.in. ubogich i cierpiących.
    Św. Stanisław Kostka (1550-1568)

    Oddawał się wyczerpującym modlitwom i pokutnym biczowaniom. Był za to prześladowany i bity. Gdy konał z wyczerpania, ukazała mu się Matka Boska i uzdrowiła go, nakazując wstąpienie do zakonu. Gdy dwa lata po jego śmierci otworzono jego grób, okazało się, że ciało nie uległo rozkładowi. Patron Polski i młodzieży.
    Św. Andrzej Bobola (1591-1657)

    Jezuita, kaznodzieja i męczennik. Był zwany „łowcą dusz”. Prowadził działalność misyjną i charytatywną wśród skrajnie ubogich ludzi, dzieląc ich los. Poniósł śmierć męczeńską z rąk kozaków w Janowie Poleskim, gdy nie chciał wyprzeć się wiary. Patron m.in. Polski oraz spraw trudnych i niebezpiecznych.
    Św. Stanisław ze Szczepanowa (1030-1079)

    Biskup krakowski, męczennik. Został skazany przez Bolesława Śmiałego na poćwiartowanie. Według niektórych przekazów była to kara za moralne upominanie rozwiązłego i okrutnego króla. Zgodnie z legendą pocięte części ciała świętego po jego śmierci się zrosły.
    Św. Urszula Ledóchowska (1865-1922)

    Siostra zakonna, założycielka Zgromadzenia Urszulanek Serca Jezusa Konającego. Działała na rzecz biednych i sierot. W 1946 roku po modlitwie za jej wstawiennictwem została uzdrowiona siostra urszulanka, doszło też do dwóch innych uzdrowień, w tym 14-latka porażonego prądem.
    Św. Zygmunt Szczęsny Feliński (1822-1895)

    Ostatni przed Janem Pawłem II kanonizowany Polak. Świętym został w 2009 roku. Opiekował się dziećmi, sierotami i chorymi. W 1864 r. został wygnany w głąb Rosji na 20 lat za napisanie listu do cara w obronie Kościoła i narodu. Mimo wyczerpania do końca pomagał biednym.

  18. KRYSTYNA said

    Kamera na żywo – Wadowice
    =======================

    http://wadowice.webcamera.pl/

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

    • Ligia said

      dziękuję 🙂 tak jakbym tam była ….

    • Bogna said

      Prosze WAS abyscie sie skupili na niedzieli MILOSIERDZIA BOZEGO, to jest najwazniejsze!!!
      tylko raz w roku, odpust zupelny, spowiedz, komunia, i modlitwa i to musi byc w kosciele nie przed telewizorem.!!!

      Specjalnie wyswiecaja naszego papieza aby odwrocic nas od DNIA MILOSIERDZI BOZEGO,

      TYLKO CHRYSTUS JEST NAJWAZNIEJSZY I JEGO MILOSIERDZIE a jutro jest jeden dzien w roku

      uwazajcie!!!

  19. bozena2 said

    ŚWIĘTY KAROL WOJTYŁA – JAN PAWEŁ II PAPIEŻ
    Dar i Tajemnica
    W pięćdziesiątą rocznicę moich święceń kapłańskich
    http://adam-czlowiek.blogspot.com/

  20. Dzieckonmp said

    Najważniejszym punktem dnia dla Jana Pawła II była Adoracja Najświętszego Sakramentu. 1,5 godz dziennie od 5 rano.

    Wklejam link do tłumaczenia translatorem

    http://tnij.org/tk69gwm

  21. Adrian said

    przetłumaczone translatorem ze strony http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/english.html

    Bracia , ataki MOJEJ przeciwnikiem są silniejsze codziennie; NIE MA dziecka Bożego w tych czasach kto nie jest atakowany !

    20 kwiecień 2014 – 13:10

    PILNE ZAPROSZENIE DO Saint Michael Ludu Bożego

    Chwała Bogu ! Chwała Bogu ! Chwała Bogu ! Alleluja ! Alleluja ! Alleluja !

    Może pokojowego Wszechmocnego być z tobą , spadkobiercami mojego Ojca !

    Wkrótce znów zabrzmi trąb ogłaszając początek wielkiego ucisku ; jego żałosny dźwięk będzie słyszalny w czterech miejscach kreacji . Przez siedem dni i nocy usłyszysz trąby niebiańskie , nie wchodzi w panikę , modląc jest najlepszym , co można zrobić ; dobrze wiesz , że to wszystko musi się dziać , jak jest napisane . Przygotować , lud Boży , na przybycie wszystkich zdarzeń .

    Bracia, jesteś osiągnięciem limitu czasu , brakuje bardzo niewiele do uwolnienia ucisków , które zaczynają swoją oczyszczanie. Mówię wam , bracia , że są atakowane przez upadłych aniołów ; są już wśród was , te istoty z zaświatów , którego nazywacie kosmitów lub cudzoziemców. Podmioty te złośliwe pochodzą z głębi piekła , aby dołączyć do złych gospodarzy tu na ziemi , aby rozpocząć wielką Armageddon .

    Istnieje wiele rodzajów upadłych aniołów , ale tych, których są wśród was są Gady i Annunaki , których byli także ci, których najechali ziemię w czasach sumeryjskich i egipskich cywilizacji . Podmioty te złośliwe starają się przyjąć ludzką formę zajęcia ciała tych, których żyje w ciemności i grzechu . Ich pole działania jest północ , gdzie wędrują szukając dusz , aby je stracić .

    Bracia, przypomnę jeszcze raz to, co Matka Boża i Królowa powiedziała Ci: nie pozostaną na ulicach do późnych godzin w nocy, i jeśli nie wyjdzie bez duchowej zbroi sprawie , ponieważ ryzykujemy być opętany przez tych upadłych aniołów . Noś zawsze swoją duchową ochronę dla ciała i duszy . Zachowaj błogosławiony lub egzorcyzmy , jeśli jest to możliwe , różańce , medale z wizerunkami Matki Bożej , patriarchy Józefa , brat Benedykta i obrazów , które reprezentują mnie . Przynieś tę ochronę z wami tak, że można zmierzyć tych podmiotów złośliwych .

    Nie zapomnij, aby zawsze nosić krzyż , że właściwie błogosławiony i exorcized jednego ukochanego Ojca mojego . Moc Jezusa Ukrzyżowanego jest postrachem dla demonów , ponieważ wiedzą, że Jego przelanej krwi pokona je ponownie w tym ostatnim czasie . Bracia, ataki mojego adwersarza są silniejsze codziennie ; nie jest dzieckiem Boga , który w tych czasach nie jest atakowany ! Twój fizyczny , psychiczny , duchowy integralności biologicznej i są atakowane , a także swojej gospodarki . Najsilniejsze ataki skierowane są wasze umysły i duchowej strony . Bracia zrobić dobrą spowiedź życia więc otwarte drzwi waszych dusz zostanie zamknięte w ten sposób mój przeciwnik nie może uśmiercać cię i sprawi, że spadnie w ostatnich niepowodzeń nie wyznał .

    Zachowaj sakramentalium w swoich domach odpowiednio Błogosławiony i egzorcyzmy , bo trzeba go trzymać z dala tych złośliwych podmiotów, które będą dążyć do zanieczyszczenia powietrza i ukraść spokój swoich domów . Bracia, witamy tych instrukcji , które dam ci Grace mojego Ojca , tak, że można przetrwać dzień oczyszczania , które są początkiem. Bądź ostrożny i nie odkryć swoje serce do jednego , więc nie będzie ponosić przykrych niespodzianek .

    Twój brat i Server : Michała Archanioła .

    Oznajmić moje wiadomości do całej ludzkości .

  22. Dzieckonmp said

    Trochę długi artykuł ale ciekawy. Nie jestem zwolennikiem długich komentarzy ale się wyłamię

    Radość pielgrzymów
    To pielgrzymi z całego świata stworzyli w Rzymie atmosferę wielkiego święta.

    Zaskoczyli spontanicznością, żywiołowością, modlitwą, gotowością do poświęceń. Niektórzy podróżowali na własnych nogach kilka dni. Rzym natomiast w te ostatnie dni przed kanonizacją zaskakuje… minimalizacją, a właściwie brakiem wystroju ulic, także imprez towarzyszących historycznemu przecież wydarzeniu. Z dużo większym rozmachem świętowano tu przed trzema laty beatyfikację Jana Pawła II niż obecnie kanonizację dwóch papieży. Niezapomniane wrażenia zostawiła wtedy czuwanie młodzieży z całego świata na Circo Massimo.

    Teraz młodzi zgromadzili się na białą noc modlitwy w grupach w 12 kościołach. Polacy czuwają w kościele św. Agnieszki na najdłuższym rzymskim placu Piazza Navona. Nieliczne elementy wystroju miasta niemal pominęły osobę Jana XXIII. Portrety Jana Pawła II zawisły na kościele pod wezwaniem św. Ducha i kościele karmelitańskim, nieopodal placu św. Piotra. Trzy dni przed kanonizacją można było obejrzeć włoski musical o życiu Jana Pawła II „Nie lękajcie się”. Jedyną wystawą prezentowaną w Rzymie nawiązującą do kanonizacji była wystawa rysunków „Twarze Jana Pawła II i Jana XXIII z cytatami błogosławionych” polskiej artystki Anny Gulak. – Miałam to wielkie szczęście, że zaproszono mnie do prezentacji mojej wystawy w tym pięknym czasie – mówi artystka.

    To napływający z całego świata pielgrzymi pozwalają odczuć niezwykłość tych dni. To oni stworzyli specjalną atmosferę. Większość pierwsze kroki kierowała do Bazyliki św. Piotra, aby ustawić się w gigantycznej kolejce ciągnącej się przez całą długość kolumnady Berniniego, by po raz ostatni nawiedzić relikwie błogosławionych papieży. Przy kaplicy św. Sebastiana z sarkofagiem bł. Jana Pawła II oraz przy kaplicy z obrazem ostatniej Komunii świętej Hieronima i sarkofagiem bł. Jana XIII cicho szeptano prośby, odmawiano niezliczone Różańce. Ktoś położył biało-czerwone kwiaty. Już od niedzieli – od Mszy Świętej kanonizacyjnej – pielgrzymi będą modlić się tu przy sarkofagach świętych papieży.

    Na ulicach zrobiło się gwarno i kolorowo od koszulek, sukienek i szalików z podobiznami obydwu papieży. W wielu kościołach można zastać grupy z różnych kontynentów uczestniczące w Eucharystii z oprawą muzyczną, zwłaszcza w stylu gospel. W kolejce do Muzeów Watykańskich Włosi odmawiają Litanię Loretańską, a Libańczycy ustawili się z gigantyczną flagą osadzoną na kilkumetrowym drzewcu. – Jesteśmy szczęśliwi, dotarliśmy po trzech dniach podróży. Przyjechało nas tutaj 25 osób w składzie „brazylijskim”, w którym razem byliśmy na spotkaniu z papieżem Franciszkiem. Dobrze jest móc być tutaj w takim momencie. Jan Paweł II jest dla mnie jak ojciec – mówi Charlie Richards z Libanu.

    Łączoną z trzech parafii – z Berlina, Münska i Asfeld – pielgrzymkę autokarową zorganizowała parafia św. Mateusza w Berlinie. – Przyjechało nas 70 osób, młodych i starszych. Większość nie spotkała się z Janem XXIII, bo byli za młodzi, kiedy żył, ale spotkali się z Janem Pawłem II. Miałem też taką możliwość w Castel Gandolfo. Otrzymałem wtedy od Jana Pawła II różaniec – mówi ks. Josef Wieneke, proboszcz. – Jan Paweł II wiele zmienił nie tylko w kościele. Miał też swój udział w obaleniu komunizmu. Przyjazd tutaj na kanonizację to dla nas także sposób wyrażenia, że jesteśmy katolikami – dodaje.

    W drodze na kanonizację jest grupa 600 płynących statkiem Hiszpanów. Trud podróżowania to także osobista ofiara i wkład w przygotowanie do kanonizacji. Na jeden z najbardziej niekonwencjonalnych sposobów zdobyła się 10-osobowa grupa z Polski, która biegła do Rzymu w sztafecie dzień i noc. Dotarli po dziewięciu dniach. – Jesteśmy z Polic. Wybiegliśmy 15 kwietnia i pokonaliśmy 2,5 tys. km. Na trasie biegły dwie osoby, co dwie godziny, po przebiegnięciu około 20 kilometrów, zmieniały je kolejne – mówi Jerzy Ochota z parafii św. Kazimierza w Policach. Pomysł zrodził się w głowie biegaczy sportowców, którzy na co dzień biegają maratony i biegi długodystansowe. – To już trzecia nasza pielgrzymka biegowa, pierwszy raz wystartowaliśmy 14 lat temu na 80. urodziny naszego papieża. Czujemy się z nim związani nie tylko dlatego, że jesteśmy ludźmi wierzącymi, katolikami. Mamy też intencje. W tej pielgrzymce proszę o zdrowie dla mojej chorej mamy – wyznaje Zbigniew Andrzejewski.

    Szczególnymi pielgrzymami są osoby i świadkowie uzdrowień, które posłużyły do procesów kanonizacyjnych obydwu papieży: Floribeth Mora Díaz i s. Adele Labianca, lekarka uzdrowionej s. Cateriny Capitani. Obydwie spotkały się z dziennikarzami i opowiedziały o tych szczególnych interwencjach Boga.

    S. Caterine Capitani, włoska szarytka, została uzdrowiona w 1966 roku. Pracowała razem z s. Adele Labiancą w szpitalu pediatrycznym w Neapolu. W 1964 roku doznała obfitego krwotoku w jamie brzusznej spowodowanego ciężką chorobą żołądka. Była wielokrotnie operowana z powodu guzów na innych narządach wewnętrznych. Lekarze ocenili jej stan jako beznadziejny. Opiekująca się nią s. Adele Labianca odmawiała razem z nią Różaniec za spokój duszy zmarłego rok wcześniej Jana XXIII. Choroba postępowała, siostra przyjęła sakrament chorych, a współsiostry modliły się za nią. 22 maja 1966 roku s. Caterine otrzymała relikwie Jana XXIII. Przyłożyła je do swoich ran. Po trzech dniach usłyszała głos wypowiadający jej imię i zobaczyła stojącego przy łóżku uśmiechniętego Jana XXIII. Papież powiedział: „Już się nie bój, wszystko się skończyło. Czujesz się dobrze, już nic ci nie jest”. Kiedy s. Caterina opowiedziała o tym współsiostrom, te sądziły, że ma halucynacje. Siostra poprosiła więc o coś do zjedzenia i zjadła, choć wcześniej z powodu ran nie mogła nic wziąć do ust. Uzdrowienie s. Cateriny posłużyło jako cud wymagany do beatyfikacji, która odbyła się w 2000 roku. Uzdrowiona siostra zmarła 10 lat później. Papież Franciszek zdecydował, że do kanonizacji Jana XXIII nie jest konieczny kolejny cud.

    Historię uzdrowienia Floribeth Mory Díaz czytelnicy „Idziemy” mogli poznać z drukowanego na naszych łamach reportażu Elżbiety Ruman i jej filmu wyświetlonego w TVP. Floribeth z mężem i synami obecna była na Mszy Świętej odprawionej 24 kwietnia w polskim kościele św. Stanisława w Rzymie. Uczestniczyli w niej licznie Polacy. Eucharystii przewodniczył ks. prałat Sławomir Oder, postulator w procesie kanonizacyjnym Jana Pawła II. Obecni byli ambasadorowie przy Stolicy Apostolskiej: Kostaryki – Fernando Sánchez Campos – i Rzeczypospolitej Polskiej – Piotr Nowina-Konopka. Po Eucharystii odbyło się spotkanie z Floribeth Morą Díaz i wyemitowano – kostarykański z kolei – film dokumentalny w reżyserii Allana Triguerasa o jej uzdrowieniu.

    Floribeth Mora Díaz, prawniczka z Kostaryki, w kwietniu 2011 roku doznała rozległego udaru mózgu. Lekarze zdiagnozowali tętniaka mózgu umiejscowionego w sposób, który uniemożliwiał jego operacyjne usunięcie. Ocenili, że zostało jej około miesiąca życia. Floribeth prosiła męża i rodzinę o modlitwę; modlili się więc Różańcem przed zdjęciem Jana Pawła II. Floribeth wróciła do domu już sparaliżowana, a 1 maja 2011 roku obejrzała telewizyjną transmisję z beatyfikacji Jana Pawła II. Niedługo potem zasnęła, a gdy się obudziła, usłyszała głos: „Podnieś się. Nie lękaj się”. Ujrzała też ręce wysuwające się do niej z obrazu Jana Pawła II. Stwierdziła natychmiast, że czuje się znacznie lepiej, a ból głowy już jej tak nie dokucza. Mogła nawet o własnych siłach wstać z łóżka. Ponowne badania rezonansem magnetycznym wykazały, że jest zupełnie zdrowa.

    Po projekcji Floribeth Mora Díaz podkreśliła, że radość z powodu zbliżającej się kanonizacji Jana Pawła II chce dzielić właśnie z Polakami, zresztą już 1 maja przyjeżdża do Polski. Powiedziała, że jej uzdrowienie w szczególny sposób połączyło narody polski i kostarykański. Połączyło je w wierze i miłości.

    Z Rzymu Irena Świerdzewska

    idziemy.pl

  23. Dzieckonmp said

    Przypomnę jutro Święto Miłosierdzia Bożego

    Zupełne odpuszczenie win i kar w Święto Miłosierdzia Bożego – 27.04.2014

    • Ligia said

      Udziela się odpustu zupełnego na zwykłych warunkach (spowiedź sakramentalna, komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach papieskich) wiernemu, który w II Niedzielę Wielkanocną, czyli Miłosierdzia Bożego, w jakimkolwiek kościele lub kaplicy, z sercem całkowicie wolnym od wszelkiego przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, choćby powszedniego, weźmie udział w pobożnych praktykach spełnianych ku czci Bożego Miłosierdzia albo przynajmniej odmówi przed Najświętszym Sakramentem Eucharystii, wystawionym publicznie lub ukrytym w tabernakulum, modlitwę «Ojcze nasz» i Credo, dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. «Jezu Miłosierny, ufam Tobie»).

      Udziela się odpustu cząstkowego wiernemu, który – przynajmniej z sercem skruszonym – skieruje do Pana Jezusa Miłosiernego jedno z prawnie zatwierdzonych pobożnych wezwań.

      http://www.faustyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=363

  24. kooool said

    26 kwietnia Żywot świętego Marcelina, papieża

    Rozważ, Czytelniku, jak biskupi, zebrani w liczbie 180 na synodzie, nie chcieli sądzić papieża, wiedząc, że synowie nie powinni sądzić ojca, a poddani przełożonego. Prosili go tylko, aby się sam osądził. Poznasz z tego, jak wysoko już wówczas ceniono zwierzchność papieską na stolicy świętego Piotra. Papież, jako najwyższa głowa całego chrześcijaństwa, może popełnić grzech jak każdy inny człowiek, ale jeśli wyrokuje z urzędu apostolskiego i uczy jako namiestnik Chrystusa, nigdy zbłądzić nie może, choćby był najgorszym. Na to ma obietnice Chrystusowe, iż jest opoką tajemnic wiary, która ani zachwiać się, ani zbłądzić nie może. Stąd też nieraz kapłani, którzy zanim wstąpili na stolicę świętą, mieli wady nie zgadzające się z duchem kościelnym, skoro wstąpili na papiestwo, wnet się w nich upamiętali. Tym, którzy Boga miłują, wszystko do pokuty służy, i gdy z grzechu się oczyszczą, to ten sam grzech przynosi im pożytek, albowiem poznawszy i porzuciwszy złe, stają się w cnotach gorętszymi i doskonalszymi. Tak sprawdzają się słowa o Panu Bogu jako gospodarzu, iż tam zbiera, gdzie nie rozsypał, tam żnie, gdzie nie siał. Pan Bóg grzechu nie sieje, to jest nie przyczynia się do niego, a przecież zbiera z niego wielką cześć, gdy Święci Jego w pokucie stają lepszymi i lepiej Mu służą po grzechu, niż przedtem.

    Bóg, jako najwyższa, najdoskonalsza istota, jako nasz Stwórca i Zbawiciel ma najwyższe prawo do naszej miłości. Z czci ku Niemu winniśmy porzucić wszystko, co mamy najmilszego na ziemi, i iść za Jego wezwaniem. Do tego przekonania doszedł i ów święty Męczennik Marcelin i dlatego raduje się w Niebie szczęściem wiekuistym.

    http://dialogsercamilosci.eu/2014/04/26/26-kwietnia-zywot-swietego-marcelina-papieza/

  25. Wiktoria said

    Dostalam szczegolna laske na spotkaniu z ojcem swietym Janem Pawlem II we Wroclawiu na kongresie Eucharystycznym w 1997 r. rowniez we Lwowie. To wielki byl czlowiek, laska Boza chodzia za nim wszedzie gdzie byl i wielu osob z tego korzystalo, nawet niewierzacych. Zamierzam i teraz u jutrzejszego swietego wyprosic wiele lask. Jana 23 tez pomijac nie mozna, kazdy ma swoja swietosc. Jutro bedzie wielka podwojna radosc.

  26. MM said

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-benedykt-xvi-bedzie-koncelebrowal-msze-kanonizacyjna/3mwxj Przyznam się, że bardzo się z tej wiadomości ucieszyłam, a mianowicie, że jutro Papież Benedykt XVI będzie koncelebrował Mszę Św. Kanonizacyjną.

    • KRYSTYNA said

      DROGA MM

      BÓG ZAPŁAĆ ZA TĄ WIADOMOŚĆ.

      MODLITWA PRAWDZIWEGO PAPIEŻA JEST NAJWAŻNIEJSZA …

      BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI ZA PAPIEŻA BENEDYKTA !

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

      • MM said

        Droga Krystyno!!!!
        Zgadzam się z Tobą i myślę dokładnie tak samo.
        Najważniejsza jest modlitwa Prawdziwego Papieża.!!!!

      • KRYSTYNA said

        „…Biskupi wydają autorytatywne komunikaty, podczas, gdy sami spośród siebie wybrali masona na papieża, który profanuje tabernakulum przyozdabiając je piłką plażową, który nęka tradycjonalistów pacyfikując ich, który nazywa walkę z aborcją “przesadą”, który organizuje ŚDM na plaży, gdzie biskupi tańczą wykonując jakieś pogańskie gesty.

        A oto podobny przypadek: Kontrowersje wokół osoby i przesłania św. Faustyny trwały za jej życia jak i po jej śmierci. W 1959 r. Święte Oficjum wydało dekret stwierdzający, iż doświadczenia polskiej zakonnicy nie mają charakteru nadprzyrodzonego, zakaz odwołał dopiero Jan Paweł II w 1978 r. 18 kwietnia 1993 r. s. Faustyna została przez niego beatyfikowana, a 30 kwietnia 2000 r. – ogłoszona świętą.”

        za:http://umysluwarunkowany.wordpress.com/2014/04/16/rozpoczyna-sie-atak-na-marie-bozego-milosierdzia/

        CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  27. KRYSTYNA said

    Burza nad Rzymem. Prognozy na jutro są bardzo niepomyślne
    =============================================

    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/113537,burza-nad-rzymem-prognozy-na-jutro-sa-bardzo-niepomyslne

    „Burza z ulewnym deszczem i silnym wiatrem przeszła dzisiaj wieczorem nad Rzymem, w momencie, gdy pielgrzymi zaczęli się gromadzić na nocne czuwanie. Tymczasem włoscy meteorolodzy ostrzegają.

    Niestety zaczynają się sprawdzać bardzo niepomyślne prognozy pogody na kanonizację papieża Jana Pawła II i Jana XXIII. 2 miliony pielgrzymów przybyło do Rzymu, a aura krzyżuje im plany. Sobota kończy się burzą z obfitym deszczem i porywistym wiatrem.

    W niedzielę rano nadal pogodnie, jednak z biegiem godzin niebo zacznie się chmurzyć i może popadać, a także zagrzmieć. Włoscy meteorolodzy wystosowali ostrzeżenie przed burzami i silnym wiatrem, obowiązujące aż do godzin wieczornych.

    Prognozy wskazują na podwyższone ryzyko opadów między godziną 9:00 a 17:00. Oznacza to, że podczas kanonizacji papieża Jana Pawła II i Jana XXIII, która planowana jest między godziną 10:00 a 14:00, trzeba się liczyć z deszczem, silniejszym wiatrem i temperaturą na poziomie od 15 do 18 stopni…”

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  28. KRYSTYNA said

    DOSTAŁAM NA POCZTĘ

    Drogi Janie Pawle II-gi …kanonizacja.

    Gdy byłeś dzieckiem, po I-ej Komunii, zmarła Twoja mamusia,
    Całą Swoją miłość, przelałeś na Swego braciszka i tatusia.
    Brat Edmund i tatuś, również zostali szybko zabrani przez Boga,
    Mimo młodego wieku, nie pobłądziłeś, święta była Twoja droga.

    Byłeś wzorem dla każdego kapłana, biskupa i kardynała,
    A potem Boża Opatrzność, na Wielkiego Papieża, Cię wybrała.
    ,,Totus Tuus”, tymi słowami oddałeś Maryji, całkowicie,
    Swój Pontyfikat, chorobę, cierpienie i całe swoje życie.

    Drogi Janie Pawle II-gi, dziś wstępujesz do Wszystkich Świętych grona,
    Niech ta Wielka Nominacja, wielkich cudów, na całym świecie dokona.
    Ty nas zawsze po chrześcijańsku witałeś : ,,Niech będzie Jezus
    pochwalony”
    Gromadziłeś wokół Siebie, mnóstwo pielgrzymów, z każdej Świata
    strony.

    Dziś z Nieba nam hojnie błogosławisz, z okna Niebieskiego Pałacu,
    Cieszysz się widząc wielkie tłumy ludzi, na Watykańskim Placu.
    Jeszcze za ziemskiego życia, czyniłeś cuda, i są na to świadkowie,
    Chętnie błogosławiłeś pielgrzymów, kładąc ręce, na niejednej
    głowie.

    Dziś dziękujemy Bogu, za Twój Święty Pontyfikat, w Bożą naukę
    bogaty,
    I za to że tak pięknie się stroiłeś, w przecudne, papieskie szaty.
    Czyniłeś to z radością, na cześć Boga, bo On jest tego godny,
    Widziałeś ludzkie cierpienia, kto jest chory, bezdomny lub głodny.

    Nie były Ci obojętne, okrutne wojny, i wojenne ofiary,
    Wołałeś do ludu : ,, Otwórzcie drzwi Chrystusowi i bądżcie świadkami
    Wiary!!!”
    Pielgrzymowałeś po całym świecie, nie zamykając się w Watykanie,
    Czyniąc krzyże nad ludem, wołałeś do Boga :,, Błogosław im
    Panie!!!”.

    Zostały po Tobie, wspaniałe homilie i cudowne fotografie,
    Jak Cię Święty Ojcze, wszyscy kochają, tego opisać nie potrafię.
    Ty też darzyłeś nas wielką miłością, wielki przykład tego dałeś,
    Przebaczając Swemu zbrodniarzowi, z miłością mu w oczy spojrzałeś.

    Mówiłeś: ,, Wymagajcie od siebie, gdyby nawet inni od was nie
    wymagali”,
    Chciałeś, byśmy te święte słowa, na zawsze w sercach zachowali.
    Chętnie błogosławiłeś małe dzieci, z miłością czyniłeś krzyżyki
    na czole,
    Do pielgrzymów wołałeś: ,, Kochajcie Chrystusa i pełnijcie Jego
    Wolę”.

    Przez Twoje wstawiennictwo, nieustannie wielkie cuda się działy,
    Ty Swoją Wiarą, Bożą Miłością i Mądrością, poruszyłeś Świat
    cały.
    Dziś, Ojcze Święty, Twoja kanonizacja, i wspomnienia Twego pontyfikatu,
    W tym zamach na Twoje życie, który zaliczamy do wielkiego dramatu.

    O tym wielkim dramacie, niegdyś prasa katolicka tak pisała :
    ,,Zamachowiec strzelał do Papieża, a Matka Boża Fatimska, kulą
    kierowała”.
    Z Bożym błogosławieństwem, wprowadziłeś nas w III-cie tysiąclecie,
    Modląc się by nie było wojen i Boży Pokój panował na świecie.

    Jako symbol pokoju, z papieskiego okna, wypuszczałeś gołębie,
    Do zebranego ludu wołałeś,, Nie bójcie się, wypłyńcie na głębię.
    W dwutysięcznym roku, otworzyłeś w rzymskich Bazylikach, święte drzwi,
    Niech nad Twoją świętą głową, korona chwały zawsze lśni.

    Kar. Dziwisz wspomina, że nie raz Ojcze święty, leżałeś krzyżem na
    posadce,
    By przez Ciebie mogli iść dusze do Nieba, jak przez rzekę po kładce.
    ,,Dlaczego tak leżysz?”- usłyszałeś od kardynała Dziwisza
    te słowa,
    ,,Przecież Twoja dusza jest święta, i do Nieba iść gotowa”.

    ,, Oj Stasiu, Stasiu, gdybyś widział, ile dusz do piekła wiodą demony,
    Też leżałbyś koło mnie krzyżem i nie byłbyś taki zdziwiony”.
    Dużo się modliłeś za grzeszników i wierny lud o modlitwę prosiłeś,
    Swoją chorobę i cierpienia, w intencji ich nawrócenia, Bogu zanosiłeś.

    Po ciężkiej chorobie, gdy Twoją duszę, Aniołowie do Nieba zabrali,
    Santo Subito!!! na Placu Watykańskim , wszyscy głośno wołali.
    Cały świat trwał w wielkiej żałobie,znicze się paliły tu i tam,
    A Jezus Miłosierny , poprowadził Cię Ojcze, do Nieba Bram.

    Wszyscy rzewnie płakali, łzy płynęły nawet z oczu muzułmana,
    Bo Ty nasz święty Ojcze, na zawsze odszedłeś do Domu Pana.
    Wiatr przewracał Świętej Księgi karty, aż Ją zamknął ostatecznie,
    Byś mógł przebywać w Niebie i radować się Bogiem wiecznie

    Dziękujemy, że nam błogosławisz, z Domu Bożego Okienka,
    W Twoim towarzystwie jest Jezus i Maryja, Najświetsza Panienka.
    Dokonujesz wielkich cudów, nasz Wielki Rodaku, JPII, błogosławiony,
    Dlatego dziś, w poczet Wielkich Świętych, jesteś zaliczony.

    O naszym kochanym Janie Pawle II-gim, można pisać, wielkie tomy,
    Niech przez tą kanonizację, Bóg Miłosierny, będzie wiecznie wielbiony.
    Za chwilę Ojcze święty, Twoją ulubioną ,,Barkę” Ci
    zaśpiewamy,
    Błogosław nam z Domu Ojca i pamiętaj,że bardzo Cię kochamy.

    Danuta Gosko 27.04.2014r

  29. KRYSTYNA said

    Kardynał: Franciszek planuje nowy Kościół
    ===============================

    http://www.fronda.pl/a/kardynal-franciszek-planuje-nowy-kosciol,36857.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  30. Dzieckonmp said

    Ks. Sławomir Oder dla WP.PL o tajemnicach kanonizacji Jana Pawła II

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,124402,title,Ks-Slawomir-Oder-dla-WPPL-o-tajemnicach-kanonizacji-Jana-Pawla-II,wid,16463897,wiadomosc.html

  31. Dzieckonmp said

    Znów długie ale ,muszę wstawić

    Tylko się nie daj.

    Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Beata Falkowska

    Proszę Ojca, miał Ojciec okazję zetknąć się z bł. Janem Pawłem II jeszcze przed wyborem na Stolicę Piotrową. Jak wspomina Ojciec tamte spotkania z ks. kard. Karolem Wojtyłą?

    – Kilka razy miałem kontakt z ks. kard. Karolem Wojtyłą. On mnie zachwycał. Nie zapomnę spotkania na Sacrosongu w Krakowie, później w Arce Pana, kościele, który wówczas jeszcze nie był do końca zbudowany. Porywał innych swą gorliwością. Ważny był Jego stosunek do oaz. W początkach Ruchu Światło-Życie biskupi bacznie przyglądali się temu dziełu i nie wszyscy byli ustosunkowani entuzjastycznie do działalności ks. Franciszka Blachnickiego. Nawet do tego stopnia, że kiedyś Ojciec Święty w prywatnej rozmowie, o której wiem, powiedział: „I kto bronił ks. Blachnickiego? Kardynał Wojtyła”. Na wszystko to patrzyłem. Widziałem jego podejście do świeckich, podkreślanie, że świeccy są nadzieją Kościoła, wzywanie do apostolatu świeckich. Mówił, że są oni prawdziwymi uczniami Chrystusa, ponoszą odpowiedzialność za losy Kościoła. To wszystko współbrzmiało z tym, w czym byłem wychowywany od dziecka, co przekazał mi Kościół, mój dom rodzinny, ludzie wierzący wokół mnie. To wszystko we mnie rosło i złożyło się na to, że w dojrzałym życiu pragnąłem czegoś więcej, czułem, że nie może być tak, że w kościele mamy księdza i słuchających ludzi, i to wszystko, taki układ: my i wy. Nie! Jesteśmy wszyscy – my. Wszyscy jesteśmy członkami Mistycznego Ciała Chrystusa, my wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za Kościół. Gdy byłem już kapłanem, myślałem o tym, co i jak zrobić, by zmultiplikować to dojście do ludzi. Najpierw myślałem o Centrum dla Ewangelizacji. Pan Bóg tak sprawił, że dostałem się na Mszę św. do prywatnej kaplicy Ojca Świętego. To robiło niesamowite wrażenie, gdy wchodziło się do kaplicy i widziało klęczącego Papieża. Po koncelebrze z Ojcem Świętym czekaliśmy na Niego w bibliotece. Pamiętam tamtą rozmowę. Ojciec Święty pytał, co chcę robić, powiedziałem, że Centrum dla Ewangelizacji, i poprosiłem o błogosławieństwo. Jan Paweł II dał mi różaniec, bardzo długo na mnie patrzył i pobłogosławił. To był następny etap. Kiedyś były pragnienia, myśli, a później na serio sprawy poszły do przodu.
    I powstało Radio Maryja, od początku wiernie stojące przy Ojcu Świętym.

    – Od początku prezentowaliśmy nauczanie Jana Pawła II. Będąc u Papieża w 1993 roku, 4 listopada, w Jego imieniny, po koncelebrze spotkaliśmy się z Nim w prywatnej bibliotece i ofiarowaliśmy odbiornik satelitarny, by mógł odbierać Radio Maryja. Byli wtedy wszyscy ojcowie posługujący w Radiu: o. Jan Mikrut, ojciec prowincjał Leszek Gajda, o. Eugeniusz Karpiel, o. Piotr Andrukiewicz i ja. „To ja z tego mogę odbierać Radio Maryja?” – pytał Ojciec Święty. Powiedziałem do papieskiego sekretarza, obecnego ks. kard. Stanisława Dziwisza, że Rodzina Radia Maryja koniecznie musi przyjechać do Jana Pawła II. Ksiądz Dziwisz uśmiechnął się i zażartował: „Może za 10 lat”. Poprosiłem, by w najbliższym roku. Już w marcu byliśmy u Ojca Świętego na pielgrzymce. On nam pokazywał drogę, to, co mamy robić, jak iść. Dawał nam program. Tak to odbieram. Sześć razy przemawiał do Rodziny Radia Maryja. W tych przemówieniach jest wszystko. Są słowa o apostolstwie świeckich, o biurach Radia Maryja, kołach, o obronie życia, o niesieniu kultury chrześcijańskiej, o rodzinie, liturgii, o tym, jak pilną potrzebą jest ewangelizacja. W czasie tych przemówień Papież mówił: „Macie wiele do zrobienia w Polsce” i „codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio i się nazywa Radio Maryja”.
    Ojciec Święty wspierał Radio Maryja także wtedy, gdy było ciężko, pomagał przetrwać burze.

    – Nigdy nie zapomnę jednego momentu, to było jak znak z Nieba. Myślałem wówczas, że z Radiem Maryja będzie koniec. Jeden z biskupów powiedział publicznie, że Radio Maryja kompromituje Kościół. Byłem zdruzgotany, nie wierzyłem w to, ale doszedłem do wniosku, że to chyba prawda, a jeśli organizując Radio, niszczę Kościół, to muszę natychmiast zaprzestać tego działania. Napisałem list do ojca prowincjała i do Ojca Świętego, że nie mogę szkodzić Kościołowi i wycofuję się ze wszystkiego. Ale żeby nie postąpić pochopnie, schowałem list do szuflady i postanowiłem odczekać co najmniej trzy dni. W międzyczasie wydarzyły się następujące rzeczy. Miałem spotkanie z ks. abp. Kazimierzem Majdańskim w Łomiankach – niezwykła postać, to święty, wielki Polak i święty biskup. Kilka godzin rozmawialiśmy, nic mu nie mówiłem o liście, a ksiądz arcybiskup przestrzegł mnie, że gdyby przyszła mi myśl, aby zrezygnować z tego wszystkiego, mam pamiętać, że to jest pokusa. „Nie wolno ojcu tego zrobić” – zastrzegł. Co jeszcze się wydarzyło? Czułem, że muszę jechać do Rzymu, miałem zawieźć jakieś dokumenty, mogłem to zrobić później, ale coś mnie przynaglało: musisz jechać. To była krótka wizyta. W piątek zostawiłem te dokumenty, w sobotę rano poszedłem przed cudowny obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy w naszym kościele na Via Merulana i powiedziałem Matce Najświętszej o tym wszystkim, prosiłem, by pomogła dostać się do sekretarza Papieża, by wszystko opowiedzieć. Ale od razu pomyślałem, że to za wysokie progi, i wycofałem się z tej prośby. O trzeciej po południu w sobotę zadzwonił do mnie o. Konrad Hejmo z pytaniem, jakie mam plany. Szczerze powiedziawszy, na początku się wystraszyłem, co teraz będzie. W Polsce w mediach trwała okropna nagonka na Radio. Pamiętajmy, że strach jest zawsze od diabła. Rano w niedzielę miałem lecieć do Polski. Ale o. Hejmo poprosił o zmianę planów, bo w niedzielę jestem zaproszony na kolację do Ojca Świętego. To było niezwykłe spotkanie. Na koniec ksiądz sekretarz dał mi figurę Michała Archanioła, mówiąc, że jest to dzieło sztuki. Powiedziałem, że rozumiem wymowę tego dzieła sztuki. Półtorej godziny trwała ta nasza rozmowa. Podczas tej skromnej wieczerzy patrzyłem w oczy Papieża, czułem się tak bardzo wolny, w atmosferze wielkiej miłości.
    Ktoś powiedział, że w Jego oczach przechadzał się Pan Jezus.

    – Było tak, jakby ogarniała mnie sama miłość. Papież zapytał mnie wówczas m.in., kto przeszkadza Radiu Maryja. Powiedziałem: „Ojcze Święty – libertyni”. Myślałem o ideologii, bo stąd idzie ten atak, w pewnej chwili powiedziałem, że tu już nie ma dialogu, tu już nie wolno prowadzić dialogu, a oni mogą najwyżej zabić. Jan Paweł II kiwał głową, patrzył na mnie i mówił: „Oni mogą zamordować”. Takie rozmowy były prowadzone z Ojcem Świętym. Były i inne, zawsze dzięki sekretarzowi Papieża. Ojciec Święty powtarzał mi wielokrotnie: „Tylko się nie daj”. Kiedyś już drzwi w sali Pawła VI zamknęły się za Ojcem Świętym, stałem jeszcze przy tych drzwiach, a one się otwierają, podchodzi Papież, kiwa mocno ręką i mówi: „Pamiętaj, najważniejsze to się nie dać”. To umacniało.
    Jan Paweł II interesował się losami Radia Maryja, pytał o jego sytuację?

    – Przy każdym błogosławieństwie Ojciec Święty pytał, co z Radiem i co może dla nas zrobić. Zawsze odpowiadałem jedno: „Dać błogosławieństwo”. I błogosławił. Ostatni raz rozmawiałem z Ojcem Świętym w listopadzie 2004 roku. Byliśmy jeszcze w Rzymie z o. Zdzisławem Klafką, wtedy prowincjałem, we wtorek w tygodniu odejścia Jana Pawła II do Pana, ale rozmawialiśmy już tylko z ks. abp. Dziwiszem. Wiedzieliśmy, że za ścianą jest Ojciec Święty. Pytałem, czy jak dojdzie do sił, studenci będą mogli przyjechać na audiencję generalną. Tej audiencji już nie było. To było nasze spotkanie przez ścianę. A w listopadzie 2004 roku widziałem już zmęczenie u Papieża, coraz bardziej było to widać. Wtedy także pytał, co u nas, co może zrobić. Pytał: „Problemy są?”. Odpowiedziałem, że nasze problemy to jest nic w porównaniu z problemami Ojca Świętego. Jak zawsze prosiliśmy o błogosławieństwo i Ojciec Święty pobłogosławił. On zawsze nam błogosławił i bronił nas. Czasem jedno Jego zdanie wystarczyło. Gdy trwała nieludzka napaść na nas w mediach w listopadzie 2003 roku, 29 listopada w czasie modlitwy „Anioł Pański” Papież powiedział: „Pozdrawiam także uczestników tej modlitwy przez Radio Maryja”, i to wystarczyło, by uciszyć medialną burzę. To znaczyło, że On jest z nami. Cały Jego pontyfikat to drogowskaz, jak iść, a Jego błogosławieństwo umacniało.

    Kiedyś prosił Ojciec o błogosławieństwo Jana Pawła II, teraz prosi o wstawiennictwo?

    – Tak jak modlę się do Pana Boga, do Matki Najświętszej, modlę się też od samego początku za wstawiennictwem ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Gdy w początkach Radia przechodziliśmy przez bardzo trudne historie, szedłem do katedry i klękałem przed doczesnymi szczątkami Prymasa, i zawsze byłem wysłuchany. Te trudności, umęczenie zostawały tam, a przychodziła moc i pewność, by iść i robić to dalej. Tak samo jest teraz z Janem Pawłem II. To uklęknięcie przy ołtarzu z Jego relikwiami, tam, w Rzymie, zawsze pomaga. Także w osobistych sprawach. Kiedyś miałem pewien zabieg, który mógł się różnie skończyć, nie wiedziałem, co robić, pomodliłem się przy grobie Jana Pawła II, polecając tę sytuację, i pozytywne rozwiązanie przyszło natychmiast. Intencji mam wiele i nieustannie liczę na Jana Pawła II. Potrzeba wielu ludzi oddanych ewangelizacji, sami tego nie zrobimy.
    Zdarzało się Ojcu rozmawiać z Ojcem Świętym o telewizji?

    – Pytał niejeden raz: „Kiedy telewizja?”. Kiedyś przy stole Ojciec Święty spytał podczas kolacji: „A kiedy telewizja?”. Odpowiedziałem: „Jak Ojciec Święty pobłogosławi, to za rok”. Ksiądz biskup Dziwisz powiedział, że telewizję mają franciszkanie. Powiedziałem: „Bardzo dobrze, ale ja bym do tego problemu podszedł jeszcze inaczej. Będzie normalnie w Polsce, kiedy będzie tyle procent mediów z polskim sercem, mediów katolickich, ile procent jest Polaków”. Katolickie nie znaczy pobożnościowe, to znaczy do Boga i człowieka. Stwierdziłem wówczas także, że to wszystko Pan Jezus nam daje. A skoro Pan Jezus daje, to trzeba brać w myśl słów: „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”. Te rozmowy z Papieżem to był wyjątkowy czas. Był czas i na uśmiech, i humor. Kiedyś Jan Paweł II, wskazując na mnie, powiedział do swojego sekretarza, Wietnamczyka: „Questo padre, e il fanatico per i medi?”. Zdziwiłem się: „Co, Ojcze Święty, ja jestem fanatykiem?”. „To ma inne znaczenie w języku włoskim. To znaczy, że ojciec jest cały oddany mediom” – wytłumaczył Papież. Tak więc i uśmiech był, i wielka miłość, i błogosławieństwo, wiedzieliśmy, że Ojcu Świętemu zależało na Radiu Maryja. Bez Niego nie dalibyśmy rady, na pewno by tego Radia nie było. Ojciec Święty pobłogosławił mi wówczas, w 1984 roku, gdy prosiłem o błogosławieństwo dla Centrum dla Ewangelizacji, i tak się zaczęło. I to błogosławieństwo było z nami do końca.
    Moje dzieci filmy o bł. Janie Pawle II oglądają z zapartym tchem. Teraz Telewizja Trwam, Radio Maryja będą niosły pamięć o Papieżu Polaku. Podobnie jak toruńska świątynia pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i bł. Jana Pawła II.

    – Jak mamy dojść do ludzi, jak nie przez media? Ludzie zapominają. Nasza świątynia, to wotum wdzięczności, ma też ten cel. Chciałbym, aby to dzieło całe mówiło o Papieżu. Mamy jeszcze dalsze plany. Jan Paweł II był i jest Największym z rodu Polaków i Słowian, był jednym z największych ludzi w świecie. A myśmy Go dotykali. W Nim widać, ile Pan Bóg potrafi zrobić w człowieku i z człowiekiem, jeśli człowiek odpowiada na natchnienia Ducha Świętego i idzie z Panem Bogiem. Jak wiele można. To jest zachęta dla nas wszystkich, Polaków, byśmy nie tylko narzekali, ale brali się do roboty i współpracowali z Panem Bogiem i Matką Najświętszą. Chciałbym, żeby to, co tutaj, w Toruniu, powstanie, mówiło Polakom i wszystkim o Janie Pawle II i podnosiło w górę i serca, i umysły, i osobowości. Żeby wyrastały potęgi, ludzie piękni i mężni.

    nasz dziennik

  32. Bogna said

    Prosze WAS abyscie sie skupili na niedzieli MILOSIERDZIA BOZEGO, to jest najwazniejsze!!!
    tylko raz w roku, odpust zupelny, spowiedz, komunia, i modlitwa i to musi byc w kosciele nie przed telewizorem.!!!

    Specjalnie wyswiecaja naszego papieza aby odwrocic nas od DNIA MILOSIERDZI BOZEGO,

    TYLKO CHRYSTUS JEST NAJWAZNIEJSZY I JEGO MILOSIERDZIE a jutro jest jeden dzien w roku

    uwazajcie!!!

    • Dana said

      Chyba jedno nie przeszkadza drugiemu ,a wręcz przeciwnie.Miliony ludzi dowiedzą się i doświadczą Miłosierdzia Bożego podczas kanonizacji.

      • Dzieckonmp said

        Niektórym wszystko przeszkadza. Posiadają jedyną rację

      • Joanna Dark said

        Mysle ze Bognie chodzilo o to by Kanonizacja a raczej jej transmisja w telewizji , nie odwrocila naszej uwagi i nie „usprawiedlila ” naszej nieobecnosci na Mszy Sw. Kanonizacja piekna sprawa ,ale Swieto Milosierdzia Bozego jakby wazniejsze zwlaszcza dla tych ,ktorzy pragna sie nawrocic to piekny start , a ksieza nie powinni odwracac uwagi od tego Swieta , Kanonizacja . Chodzi o to ze u mnie w jednym i drugim kosciele ksieza w trakcie ogloszen duszpasterskich w ubiegla niedziele , nie skupili ani na chwile uwagi przy Swiecie Bozego Milosierdzia , o tym ze warto w tym dniu przystapic do spowiedzi i Komuni , ze pod zwyklymi warunkami mozna bedzie uzyskac darowanie win i kar, nacisk byl tylko na Kanonizacje , nawet jedna Msze o godz. 10 zdjeto z tego powodu . Dana , przez samo to ze sie ludzie ” dowiedza ” , niestety Milosierdzia Bozego nikt nie doswiadczy , nie licz na to .

        • Dana said

          Miłosierdzie Boże było też rok temu.Czy wtedy więcej ludzi skorzystało z tej łaski niż dzisiaj z powodu kanonizacji? .Jan Paweł II obok siostry Faustyny jest ściśle związany z ogłoszeniem Niedzieli Miłosierdzia Bożego,dlatego jest to przykre że są osoby niezadowolone .

        • Dana said

          Nie wszyscy spędzą ten dzień przed telewizorem większość pójdzie do kościoła.

        • Joanna Dark said

          ” Milosierdzie Boze bylo tez rok temu .Czy wtedy wiecej ludzi skorzystalo z tej laski niz dzisiaj z powodu kanonizacji ?”
          To co bylo sie nie wroci , a Kosciol powinien rozglaszac o tym SBM , a noz jedna owieczka wiecej sie w tym roku nawroci i uzyska dusze czysta jak po chrzcie , a nie spychac je na drugi plan . I masz racje jestem ” niezadowolona ” ,ale nie z Kanonizacji jak Ci sie wydaje ale z tego ze w niektorych kosciolach Kanonizacja przycmila tak wielkie Swieto Bozego Milosierdzia .

        • Dana said

          W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach odbędą się uroczystości związane z kanonizacją Jana Pawła II.Część programu.NIEDZIELA 27 kwietnia 2014

          godz. 0:00 – Uroczysta Msza Święta w Bazylice (bp Damian Muskus)
          (Transmisja TV miłosierdzie i Radio miłosierdzie)

          godz. 2:15 – Różaniec z tekstami bł. Jana Pawła II i Jana XXIII
          (Transmisja TV miłosierdzie i Radio miłosierdzie)

          godz. 4:15 – Modlitwa o przyjęcie darów Miłosierdzia
          (Transmisja TV miłosierdzie i Radio miłosierdzie)

          godz. 6:00 – Msza Święta w Bazylice (ks. Jan Machniak)
          (Transmisja TV miłosierdzie i Radio miłosierdzie)

          godz. 8:00 – Msza Święta w Bazylice (ks. Krzysztof Gryz)

      • Dana said

        Niedziela 3 kwietnia 2005 roku była pierwszą niedzielą bez Papieża. Jan Paweł II nie wybierał dnia ani godziny śmierci, ale wierni i kapłani bez trudu odczytywali znaki Opatrzności. Bo czy mógł to być zwykły przypadek, że Papież zmarł w wigilię święta Bożego Miłosierdzia.

        Przyjaciel Jana Pawła II kard. Stanisław Nagy SCJ w wywiadzie udzielonym 3 kwietnia 2005 roku powiedział: „Nie bez powodu i nie przypadkiem Jan Paweł II umarł w momencie, kiedy już w Kościele mówi się liturgię tzw. Niedzieli Białej, Niedzieli Miłosierdzia. Umarł w tę niedzielę, której był ojcem. To on z tej niedzieli zrobił Niedzielę Miłosierdzia. Bo widział, jak bardzo tajemnica Miłosierdzia Bożego jest potrzebna współczesnej ludzkości. Jak nikt zdawał sobie sprawę z tego, jak ludzkość daleko odeszła od Boga, zbuntowała się przeciw Niemu i jak bardzo ta ludzkość jest spragniona i potrzebuje Miłosierdzia Bożego (…).

        http://adonai.pl/milosierdzie/?id=92

        • Joanna Dark said

          Nie jestem ani przeciwko Kanonizacji Jana Pawla II i rozumiem tez dlaczego wybrano taka date , mam tylko zal do niektorych ksiezy ,ktorym kanonizacja przycmila Swieto Bozego Milosierdzia , tak sie stalo w moim kosciele , mam nadzieje ze to byl wyjatek , chociaz z tego co Gossja napisala , to nie byl .Podpisalam sie pod apelem Bogny , bo uwazam ze wlasnie dzisiaj powinnismy sie skupic na Laskach jakie daje nam dzisiejsze swieto i nie zaprzepascic tego ( moze dla niektorych z nas to ostatnia okazja , nikt tego nie wie przeciez) , a z Kanonizacji jak najbardziej sie cieszyc , choc papiez nasz juz za zycia byl swiety .

    • Dana said

      Jan Paweł II jest Apostołem Bożego Miłosierdzia.

  33. Izabela Anna said

    Może nie na temat, ale ….czy teraz uczestnictwo we Mszy Św. ministranta i ,,ministrantki,,?! to już norma? i czy szukanie, chociaż nie wiem czy to właściwe słowo ołtarza w kościele to normalne ? co się dzieje? czy to ciągle ten sam kościół? ja już nie nadążam za tymi zmianami, wolę by było jak dawniej…

  34. PAPIEŻ JAN PAWEŁ WIELKI W ORĘDZIACH WSPÓŁCZESNYCH MU PROROKÓW http://urbietorbi-apocalypse.net/JP2.pl.html

  35. MariuszInfo said

    Niedziela Miłosierdzia Bożego, 27 kwietnia 2014

    (Dz 2,42-47)
    Bracia trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż Apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.

    (Ps 118,1.4.13-14.22.24)
    REFREN: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny

    Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
    bo Jego łaska trwa na wieki.
    Niech bojący się Pana głoszą:
    „Jego łaska na wieki”.

    Uderzono mnie i pchnięto, bym upadł,
    lecz Pan mnie podtrzymał.
    Pan moją mocą i pieśnią,
    On stał się moim Zbawcą.

    Kamień odrzucony przez budujących
    stał się kamieniem węgielnym.
    Oto dzień, który Pan uczynił,
    radujmy się w nim i weselmy.

    (1 P 1,3-9)
    Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym. Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary – zbawienie dusz.

    (J 20,29)
    Uwierzyłeś Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

    (J 20,19-31)
    Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      Duch Święty został zesłany Apostołom na odpuszczenie grzechów! Szczęśliwi ci, którzy Go doświadczyli. Nie widzieli, a uwierzyli – i doznali miłosierdzia. Szczęśliwi ci, którzy zmagając się ze swoją słabością, niewiarą, nieufnością wobec Boga, zdecydowali się bardziej zaufać Jego słowu niż własnym wątpliwościom. Szczęśliwi ci, którzy nie zadowolili się opowiadaniem innych i zapragnęli spotkać Go osobiście. Panie, spraw, by słowo Twojego miłosierdzia było mocniejsze niż nasze ciemności, niż nasza obojętność.

      O. Przemysław Ciesielski OP, „Oremus” marzec/kwiecień 2008, s. 27

      • pio0 said

        Być wierzącym

        Jedynie miłosierdzie jest tak subtelne, aby wejśc przez zamknięte drzwi i wprowadzić pokój i radośc, nie przerażając, nie zniewalając, nic nie narzucając. Kiedy przyjmuję Miłosiernego w wieczerniku mojego serca, kiedy rozpoznaję Go, raduję się Jego obecnością, przyjmuję dar Jego Ducha – staję się posłanym do innych, by to miłosierdzie dalej przekazywać! Niedowiarek to ten, który nie wierzy, że może być kochany gratis – miłością uprzedzającą, przbaczającą, posyłającą! Wierzący natomiast to ten, który przyjmuje z wdzięcznością dar miłosierdzia!

        Modlitwa

        Jezu, staję przed Tobą i wsłuchuję się w Twoje pragnienie względem mnie: „Unieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce, podnieś też swoją rękę i włóż w mój bok. I przestań być niedowiarkiem, a bądź wierzącym”. Amen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: