Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Niepokalana o Czułym Sercu

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 maja 2014

Dla Matki Bożej Fatimskiej w dzień Jej objawień i w dzień zamachu na Jana Pawła II

Advertisements

komentarze 103 to “Niepokalana o Czułym Sercu”

  1. Nn said

    Wg modlitewnika Św. Jana Pawla II

    Napełniaj serca świeckich radością i entuzjazmem
    ——————————————————————-
    Najświętsza Dziewico,
    Matko Chrystusa i Matko Kościoła,
    z radością i podziwem
    śpiewamy wraz z Tobą Magnificat,
    Twoją pieśń miłości i dziękczynienia.

    Bogu, którego „miłosierdzie z pokolenia na pokolenie”,
    wraz z Tobą dziękujemy
    za wspaniałe powołanie katolików świeckich
    i za to, że powierzył im taką bogatą
    w swych różnorodnych formach misję,
    wzywając każdego z nich po imieniu
    do życia w komunii miłości
    i świętości z Nim samym,
    w braterskiej jedności
    wielkiej rodziny dzieci Bożych;
    że posłał ich, aby nieśli światło Chrystusa
    i poprzez swoje ewangeliczne życie
    ogień Ducha Świętego
    przekazywali całemu światu.
    Dziewico śpiewająca Magnificat,
    napełnij ich serca wdzięcznością i entuzjazmem
    dla tego powołania i dla tej misji.

    Pokorna i wielkoduszna „Służebnico Pańska”,
    naucz nas swojego oddania
    w służbie Bogu i zbawienia świata.
    otwórz nasze serca na niezmierzone
    horyzonty Królestwa Bożego
    i ogłoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu.
    Twoje matczyne serce zna liczne
    niebezpieczeństwa i ogrom zła,
    które dzisiaj przytłaczają mężczyzn i kobiety,
    ale wie ono także
    o tak licznych dobrych poczynaniach,
    o wielkim pragnieniu wartości
    i o coraz obfitszych owocach zbawienia.

    Panno mężna,
    natchnij nas siłą ducha i ufnością w Bogu,
    abyśmy umieli przezwyciężać wszystkie przeszkody,
    które napotykamy, wypełniając naszą misję.
    Naucz nas traktowania rzeczywistości świata
    z żywym poczuciem
    chrześcijańskiej odpowiedzialności
    i z radosną nadzieją
    na przyjście królestwa Bożego,
    nieba nowego i ziemi nowej.
    Ty, która z apostołami
    w Wieczerniku trwałaś na modlitwie,
    oczekując przyjścia Ducha Pięćdziesiątnicy,
    proś o nowe Jego rozlanie
    na wszystkich katolików świeckich,
    mężczyzn i kobiety,
    ażeby w pełni sprostali swojemu powołaniu
    i swojej misji, wezwani
    – jako latorośle prawdziwego krzewu winnego
    – do przynoszenia obfitego owocu
    dla życia świata.

    Dziewico Matko,
    prowadź nas i wspieraj,
    abyśmy zawsze żyli jak prawdziwi
    synowie i córki Kościoła Twojego Syna
    i przyczyniali się do utrwalania tu na ziemi
    cywilizacji prawdy i miłości,
    zgodnie z wolą Boga i dla jego chwały. Amen.

    Pociesz nas wszystkich
    ——————————–
    O najświętsza Dziewico, bądź jedyną i wieczną pociechą
    dla Kościoła, który miłujesz i chronisz! Pocieszaj swoich
    biskupów i kapłanów, misjonarzy i zakonników, którzy
    muszą oświecać i ocalić współczesne społeczeństwo,
    które jest trudne, a niekiedy wrogie! Pocieszaj wspólnoty
    chrześcijańskie, ofiarowując im dar wielu trwałych
    powołań kapłańskich i zakonnych!

    Pocieszaj tych wszystkich, którzy są obarczeni obywatelską
    i religijną, społeczną i polityczną władzą
    i odpowiedzialnością, aby zawsze ich celem było
    wyłącznie dobro wspólne i całościowy rozwój człowieka,
    bez względu na trudności i porażki!

    Pocieszaj ten naród, który Cię kocha i wielbi; pocieszaj
    liczne rodziny emigrantów, bezrobotnych, cierpiących,
    tych, których ciała i dusze cierpią od ran spowodowanych
    ekstremalnymi sytuacjami; pocieszaj młodych, zwłaszcza
    tych, którzy czują się z tak wielu bolesnych przyczyn
    zdezorientowani i zniechęceni ; pocieszaj tych,
    którzy odczuwają w sercu tęsknotę za bezinteresowną
    miłością, miłosierdziem, oddaniem tych wszystkich,
    którzy pielęgnują szczytne ideały duchowych
    i społecznych zdobyczy!

    Matko Pocieszycielko, pociesz nas wszystkich i spraw,
    by wszyscy zrozumieli, że tajemnica szczęścia tkwi
    w dobroci oraz polega na stałym, wiernym naśladowaniu
    Twojego Syna, Jezusa!

    • szafirek said

      Litania Zawierzenia Matce Bożej Fatimskiej
      wg Jana Pawła II Fatima, 13.05.1991 r.

      I. Matko Odkupiciela

      Gwiazdo morska, do nieba ścieżko najprościejsza,
      Tyś jest przechodnią bramą do raju wiecznego…
      racz podźwignąć, prosimy, lud upadający,
      w grzechach swych uwikłany,
      powstać z nich pragnący.
      Dziś, zgromadzeni u Twoich stóp,
      Matko Chrystusa i Matko Kościoła,
      raz jeszcze zwracamy się do ciebie,
      aby podziękować za wszystko
      coś uczyniła w ciągu tych trudnych lat
      dla Kościoła, dla każdego z nas
      i dla całej ludzkości.

      Dziękujemy Ci Pani Fatimska

      Matko Chrystusowa i Matko Kościoła – Dziś jesteśmy tutaj, aby dziękować, żeś zawsze nas wysłuchiwała, że okazywałaś się Matką
      – Dziękujemy Ci Pani Fatimska
      Matko Misyjnego Kościoła – Idącego drogami ziemi ku trzeciemu milenium chrześcijaństwa, dziękujemy Ci za Twoją wędrówkę z nami
      – Dziękujemy Ci Pani Fatimska
      Matko ludzi – dziękujemy Ci za nieustanną opiekę, która pozwoliła nam uniknąć katastrof i nieodwracalnych zniszczeń, umożliwiła postęp i osiągnięcie nowoczesnych zdobyczy społecznych
      – Dziękujemy Ci Pani Fatimska
      Matko narodów – dziękujemy Ci za niespodziewane przemiany, które przywróciły wiarę w przyszłość narodom nazbyt już długo pozostającym w ucisku i upokorzeniu
      – Dziękujemy Ci Pani Fatimska
      Matko życia – dziękujemy Ci za liczne znaki mówiące o tym, że jesteś z nami, że chronisz nas przed złem i przed mocami śmierci
      – Dziękujemy Ci Pani Fatimska
      Matko życia – dziękujemy Ci Ta to, że byłaś w szczególny sposób 13 maja 1981 r przy Janie Pawle II, który czuł przy Sobie Twoją opiekuńczą obecność
      – Dziękujemy Ci Pani Fatimska
      Matko każdego człowieka – walcząca o życie, które nie zna śmierci, dziękujemy Ci, że wspomagasz nas w tej walce
      – Dziękujemy Ci Pani Fatimska

      II. Okaż, że jesteś Matką

      – Matko ludzkości odkupionej Krwią Chrystusa
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – Matko miłości doskonałej
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – Matko Nadziei i pokoju
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – Święta Matko Odkupiciela
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – Nie przestawaj okazywać, żeś jest Matką wszystkich, świat bowiem potrzebuje Ciebie
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – Nowa sytuacja narodów i Kościoła wciąż pozostaje chwiejna i niepewna
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – Wciąż jeszcze istnieje niebezpieczeństwo, że miejsce marksizmu może zająć ateizm w innej postaci, który wychwalając wolność zmierza do zniszczenia samych korzeni moralności ludzkiej i chrześcijańskiej
      – Okaż, że jesteś Matką.

      III. Bądź nam towarzyszką drogi

      Matko nadziei:

      – bądź towarzyszką drogi człowieka schyłku XX wieku
      – Bądź nam towarzyszką drogi.
      – bądź towarzyszką drogi ludzi wszystkich kultur i ras
      – Bądź nam towarzyszką drogi.
      – bądź towarzyszką drogi wszystkich stanów i każdego wieku
      – Bądź nam towarzyszką drogi.
      – bądź towarzyszką narodów w ich dążeniu do solidarności i miłości wzajemnej
      – Bądź nam towarzyszką drogi.
      – bądź z młodymi, bohaterami dni pokoju, które nadejdą
      – Bądź nam towarzyszką drogi.
      – bądź towarzyszką drogi narodów, które niedawno odzyskały przestrzenie wolności i teraz budują swoją przyszłość
      – Bądź nam towarzyszką drogi.
      – bądź towarzyszką drogi Europy, która od Zachodu po Wschód – nie zdoła odnaleźć swej prawdziwej tożsamości, jeżeli na nowo nie odkryje wspólnych korzeni
      – Bądź nam towarzyszką drogi.
      – potrzebuje Ciebie świat, ażeby położyć kres tak wielu i tak gwałtownym konfliktom, które wciąż jeszcze są jego udręką
      – Bądź nam towarzyszką drogi.

      IV. Okaż, że jesteś Matką

      Matko ubogich:

      – tego, który umiera z głodu
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – tego, który jest śmiertelnie chory
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – tego, kogo spotkała krzywda i niesprawiedliwość
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – tego, kto nie znajduje pracy
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – tego, który bezdomny i nie ma gdzie się schronić
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – tego, kto znosi ucisk, jest wyzyskiwany
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – tego, kto z dala od Boga rozpaczliwie i daremnie szuka uciszenia
      – Okaż, że jesteś Matką.
      – tych wszystkich, którzy bronią życia, które jest odbiciem miłości Boga, pomóż bronić go zawsze, od świtu aż po jego naturalny zachód
      – Okaż, że jesteś Matką.

      V. Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze

      – niechaj nadejdzie kres przemocy, niesprawiedliwości wszędzie tam, gdzie one istnieją
      – Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze
      – niech w rodzinach zakwita jedność i zgoda
      – Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze
      – niechaj nadejdzie pomiędzy narodami zrozumienie i szacunek
      – Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze
      – niechaj prawdziwy pokój zapanuje na całym globie ziemskim
      – Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze

      VI Czuwaj Maryjo

      – na czekającej nas jeszcze drodze
      – Czuwaj Maryjo.
      – nad ludźmi
      – Czuwaj Maryjo.
      – nad narodami w nowej sytuacji, którym nadal zagraża widmo nowej wojny
      – Czuwaj Maryjo.
      – nad odpowiedzialnymi za losy państw
      – Czuwaj Maryjo.
      – nad tymi, co w swoich rękach mają przyszły los ludzkości
      – Czuwaj Maryjo.
      – nad Kościołem, zawsze narażonym na zasadzki tego świata
      – Czuwaj Maryjo.
      – na drodze nowej ewangelizacji Europy
      – Czuwaj Maryjo.
      – nad posługą następcy Piotra, Jana Pawła II, który jest służbą Ewangelii i służbą ludziom i kieruj ją ku nowym horyzontom misyjnej działalności Kościoła
      – Czuwaj Maryjo.

      VII Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością

      – w kolegialnej jedności z pasterzami
      – Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością.
      – w komunii z całym ludem Bożym, rozsianym po świecie
      – Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością.
      – odnawiając dziś przed Tobą synowskie zawierzenie rodzaju ludzkiego
      – Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością.

      VIII Wspomóż nas Maryjo

      – postanawiamy iść z Tobą za Chrystusem, Odkupicielem Człowieka
      – Wspomóż nas Maryjo.
      – niechaj nie ciąży nam zmęczenie
      – Wspomóż nas Maryjo.
      – niech trud nie opóźnia naszych kroków
      – Wspomóż nas Maryjo.
      – przeszkody niech odwagi w nas nie gaszą, a smutek radości serca
      – Wspomóż nas Maryjo.

      Maryjo, daj światu Chrystusa,
      który jest naszym pokojem.
      Niechaj narodów nie dzieli już
      nienawiść i pragnienie zemsty.
      Świat zaś niech nie ulegnie
      mirażom fałszywego dobrobytu,
      który zabija godność osoby
      i wystawia na nieustanne ryzyko
      całe stworzenie.

      Czuwaj Maryjo nad naszą wędrówką
      i spraw, byśmy w niebie pełni
      radości oglądali Twego Syna.-Amen

      • Okto said

        Ta Litania Zawierzenia Matce Bożej Fatimskiej wg Jana Pawła II jest przepiękna. Słowa, jakimi posługiwał się Jan Paweł II były proste, a zarazem cudowne, nie było tego matactwa i tej dwuznaczności jaka bije z obecnego „papieża”. Czy obecnego „papieża” stać na taką Litanię? Nie!. Ale jest to jasne, gdyż tajemnica fatimska mówi jasno o oszustwie na tronie Piotra:

        Matka Zbawienia: Ostatnia tajemnica fatimska nie została ujawniona, tak była przerażająca Poniedziałek, 22.07.2013, 20:17

        Moje dziecko, oszustwo, które świat czeka, będzie tak trudne do rozpoznania, że tylko ci, którzy oddadzą się Bogu i całkowicie zaufają mojemu Synowi, będą w stanie przetrwać próby, które nadejdą. Dałam światu proroctwa w 1917 roku, lecz ostatnia tajemnica fatimska nie została ujawniona, tak była przerażająca dla tych, którzy są w Kościele katolickim. Ostatnia tajemnica fatimska wciąż pozostaje nieznana dzieciom Bożym, chociaż 26 stycznia 2012 została ujawniona wam jej część. Bardzo niewielu w Kościele zostało w nią wtajemniczonych. Teraz następna część ostatniej tajemnicy fatimskiej musi zostać ujawniona, abym mogła ostrzec ludzkość przed konsekwencjami lekceważenia mojej interwencji, aby pomóc ratować dusze. Kościół został opanowany od wewnątrz przez wrogów Boga. Oni – a jest ich dwudziestu, którzy nadzorują go od wewnątrz – stworzyli największe oszustwo. [tylko 20 osób nadzoruję Kościół od wewnątrz i przyczyniło się do usunięcia Benedykta XVI] Oni wybrali człowieka [Franciszka] nie od Boga, a Ojciec Święty [Benedykt XVI], któremu przyznano Koronę Piotra, został starannie usunięty Szczegóły, które ujawniłam są takie, że będzie dwóch ludzi noszących Koronę Piotra w czasach ostatecznych.[Benedykt XVI i Franciszek] Jeden z nich będzie cierpiał [Benedykt XVI] z powodu kłamstw, które zostały utworzone, aby go skompromitować i w rzeczywistości uczynić z niego więźnia.[ileż kłamstw w mediach i czasopismach religijnych wymyślono, aby podać powody, dla których abdykował] Ten drugi [Franciszek], który został wybrany, doprowadzi do zniszczenia nie tylko Kościoła katolickiego, ale wszystkich Kościołów, które czczą mojego Ojca i które przyjmują Nauczanie mojego Syna, Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Świata.[I to są bardzo ważne słowa!!!] Może być tylko jeden zwierzchnik Kościoła na Ziemi, upoważniony przez mojego Syna, który musi pozostać Papieżem aż do śmierci. Każdy inny, kto twierdzi, że zasiada na Tronie Piotra jest oszustem. To oszustwo ma jeden cel, aby przekazać dusze Lucyferowi, a jest mało czasu dla takich dusz na to, by zmądrzały i zostały zbawione.Dzieci, musicie teraz brać do serca tylko jedno ostrzeżenie. Nie odchodźcie od Nauczania mojego Syna. Poddawajcie w wątpliwość każdą nową doktrynę, która może być wam przedstawiana, o której będą twierdzić, że pochodzi z Kościoła Mojego Syna na Ziemi. Prawda jest prosta. Ona nigdy się nie zmienia. Dziedzictwo mojego Syna jest bardzo jasne. Nie pozwólcie, aby ktokolwiek zaćmił waszą opinię.[nawet Franciszek i jego kardynałowie zasiadający w kurii Rzymskiej!!!]
        Wkrótce proroctwa fatimskie nabiorą znaczenia. Wszystko to dzieje się teraz przed niewierzącym światem, ale, niestety, bardzo niewielu to zrozumie, zanim nie będzie za późno. Odmawiajcie, odmawiajcie, odmawiajcie jak najczęściej mój Najświętszy Różaniec każdego dnia, aby osłabić skutki zła, które was otacza.

        Wasza ukochana Matka, Matka Zbawienia

        Pozdrawiam wszystkich.

  2. Małgosia said

    Gdy wieczór zapada mrok ziemię okrywa
    zasłoną ciemności otoczy kaplicę
    każdy wierny pielgrzym chętnie tu przybywa
    by światełko wiary nieś przed Twe oblicze

    Spójrz Fatimska Pani z nieba na Swe dzieci
    wejrzyj w serca które dla Ciebie dziś biją
    niech w ten czas wieczorny modlitwa doleci
    do Bożego tronu wielbiąc Cię Maryjo

    I ja tu przychodzę gdy ból i cierpienie
    przygniotło ciężarem nadwątlone siły
    to u Ciebie Pani znajdę ukojenie
    bo każdy nieszczęśnik Twemu sercu miły

    W Twoje Boskie dłonie swoje troski składam
    prosząc Byś u Syna za mną się wstawiła
    jak listek na ziemię tak u Twych stóp padam
    dziękując za łaski któreś wyprosiła

    Ty jak płatki róży rozchylisz ramiona
    by objąć opieką Tych co są w rozterce
    Tyś tarcza niebieska i przed złem ochrona
    ufnością napełnisz każde ludzkie serce

    Nieraz bardzo ranię Matko serce Twoje
    Ty mi nie policzysz jak wielka ma wina
    życia mi nie starczy aby prośby moje
    w części choć przebłagać mogły Twego Syna

    Paciorki różańca co dzień odmawiane
    są Twoimi łzami by uprosić Syna
    i za jego mocą łaski otrzymane
    sprawią że zmazana będzie moja wina

    • Małgosia said

      Witaj, najsłodsza Panienko, coś w białą szatę odziana,
      obecna w Fatimskiej Figurze – Matko naszego Pana.
      Maryjo, co swoją dłonią łzy nieraz mi ocierałaś,
      rozgość się w moim domu.Odtąd nie będę już sama.

      Wiem, zatroskana Królowo – zbyt rzadko Ci się kłaniałam.
      Wybaczysz mi; zacznę od nowa. Nie jestem doskonała.
      Patronuj moim wysiłkom, by zacnym służyły celom
      i najwierniejszą busolą bądź w nieustannym błądzeniu.

      Pomóż wyrywać się z sideł zła, co otacza ciemnością.
      Rozterki zamieniaj w pewność, że nic bez Twojej miłości.
      Podnoś z ciągłych upadków, uskrzydlaj w dążeniu do wzlotu,
      podawaj rękę i prowadź przez liczne bezdroża losu.

      Wyzwalaj z lęków, uprzedzeń, które wkradają się skrycie
      w codzienność. Zostań więc światłem i drogowskazem na życie.
      Bądź zawsze źródłem pokory, gdy pycha niecna się skrada.
      Czuwaj wtedy, Maryjo! I bądź ze mną do końca świata…

      • bozena said

        Sliczny jest ten wiersz, byc swiadomym na kazdym kroku, ze Maryja jest w Twoim domu stalym gosciem…

      • lucus said

        Dziekuje Malgosia za Twoje piekne wiersze. Jak rowniez za cudowne modlitwy @ Szafirka.
        Bog Zaplac !

  3. kooool said

    Uzdrowienie jest dla Ciebie – ale nie za darmo!

  4. meg said

    PILNA PROSBA O MODLITWE!!!

    KOCHANI BARDZO WAS PROSZE O MODLITWE, O CUD ZA DZIECIATKO MOJEJ SIOSTRY, KTORA JEST W 8 TYGODNIU CIAZY. DZIS RANO BYLA W SZPITALU, GDZIE STWIERDZONO, ZE SERDUSZKO DZIECKA PRZESTALO BIC. JUTRO MA JECHAC DO SZPITALA………

    BOG ZAPLAC

    • bozena said

      Niech zawierzy swoje dziecko Maryi w ten dzisiejszy piekny dzien.
      W Irlandii bylo duzo takich skandali, ze mowili, ze dziecko jest martwe po to by dokonac aborcji.
      Zdrowas MAryjo bez grzechu poczeta, modl sie za nami, a szczegolnie ochraniaj dzieci nienarodzone.

      • Jadwiga said

        Meg,dziś zawierzę twoją siostrę i jej dzieciątko w NIEPOKALANYM SERCU MARYJI na Mszy Sw.o godz.18.30
        Maryja powiedziała:Moje Niepokalane Serce zatryumfuje.
        Zaufaj Maryji.bez reszty zaufaj…
        AVE MARYJA

    • pio0 said

      Modlitwy do św. świętej Joanny Beretty Molli, patronki narzeczonych, małżonków i rodziców, rodzin, kobiet w stanie błogosławionym.

      Modlitwa brzemiennej matki, której ciąża jest zagrożona

      Święta Joanno Beretto, Ty dobrze poznałaś lęk i niepokój matki, która nosi pod swoim sercem dziecko, lecz nie wie, czy będzie mogła cieszyć się z jego szczęśliwych narodzin. Kocham najszczerszą matczyną miłością to dziecko, które Pan Bóg stworzył w moim łonie, ale boję się o jego kruche życie, które jest zagrożone i niepewne. Zwracam się do Ciebie, heroiczna matko, bo wiem, że Ty mnie zrozumiesz w moim utrapieniu. Ufam, że przyjdziesz mi z pomocą i wyprosisz mi u Boga potrzebne łaski.

      Módl się za moje dziecko, aby mogło szczęśliwie przyjść na świat i żyć ku chwale Bożej i naszej radości. A mnie wybłagaj siły do znoszenia tego niepokoju i strachu o przyszłość. Uproś mi łaskę pokornego przyjęcia woli Bożej i odczytania właściwego sensu Jego odpowiedzi na moje modlitwy. Amen.

    • Ligia said

      NOWENNA DO ŚWIĘTEJ RITY

      Na pierwszy dzień

      Święta Rito, pragniemy naśladować twe cnoty i otrzymać za twym pośrednictwem łaskę życia wiecznego. Dzięki składamy Bogu, że cię od dzieciństwa obsypał swymi łaskami i wsławiłimię twoje. O, jakże jesteśmy niepodobni do Ciebie, pełni próżności ziemskiej odpychamy wszystko, co wzniosłe, żyjemy w grzechach, lękamy się pokuty.

      O święta Rito, która tyle możesz przed Bogiem, wyproś nam nawrócenie i szczery żal za grzechy, byśmy cię odtąd naśladowali w cnocie pokory i pokuty, i zasłużyli sobie na nagrodę w niebie, przyobiecaną cichym i tym, którzy płaczą. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją)

      Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

      Antyfona: Obdarzyłeś, Panie, służebnicę Twoją Ritę znakiem miłości i męki Twojej. Módlmy się: Ojcze niebieski, Ty dałeś świętej Ricie udział w męce Chrystusa, udziel nam łaski i siły do znoszenia naszych cierpień, abyśmy mogli głębiej uczestniczyć w misterium paschalnym Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

    • EWA DM said

      I modlitwy do św. Gerarda
      W Parafii Rzymskokatolickiej Św. Gerarda w Gliwicach – Stare Gliwice odprawiana jest każdego 16 dnia miesiąca Msza Święta za wstawiennictwem św. Gerarda, Patrona Matek – z prośbą o potomstwo i błogosławieństwo Boże dla matek w stanie błogosławionym. Najbliższa taka Msza święta odprawiona będzie w niedzielę, 16 maja (piątek) o godzinie 18:00.
      http://www.swgerard.pl/
      Jeśli nie ma możliwości uczestniczyć w takiej Mszy Św., to z pewnością można w niej uczestniczyć duchowo.

      A tu są modlitwy do św. Gerarda
      http://adonai.pl/modlitwy/?id=82

      • meg said

        Bóg zapłać kochani za wasze modlitwy.

        • Okto said

          Meg rozumiem, że z dzieckiem jest ok?

        • meg said

          Wczoraj rano po pierwszym badaniu lekarze stwierdzili, ze serduszko nie bije i wyznaczyli termin na dzis rano na zabieg.Wczoraj wieczorem siostra pojechala do innego szpitala, gdzie potwierdzili, ze serduszko nie bije. Jest to siodmy tydzien ciazy. Dzis rano nie poszla na ten zabieg. Umowila sie do innego jeszcze lekarza na wizyte, gdzie potwierdzil wczesniejsza diagnoze ale tez powiedzial ze jeszcze kilka dni moze poczekac, chociaz na tym etapie nie daje szans. Prawdopodobnie na dniach dojdzie do poronienia. Siostra ogolnie czuje sie dobrze, nie ma zadnych problemow. Mowia, ze w piatym tygodniu serduszko zaczyna bic u dziecka. A tu siodmy tydzien minal i dalej nic 😦 Bardzo prosze w dalszym ciagu o modlitwe za siostre i jej dzieciatko. Bog zaplac kochani

  5. apostolat said

    Czuję radość i oddaję chwałę Bogu

    Ojciec James Manjackal – misjonarz i charyzmatyk z Indii – głosi rekolekcje w Polsce

    http://razem.tv/filmy/-/Czuje-radosc-i-oddaje-chwale-Bogu

    • apostolat said

      Cudowny wywiad sprzed kilku dni -proszę nie zlekceważcie go! Ojciec James mówi dużo dobrego o Polsce i Polakach.

  6. szafirek said

    Cud gołąbków fatimskich

    „Pierwsze miasto, które będzie tego świadkiem, to miasto najbardziej rewolucyjne w Portugalii, Bombarral, gdzie kościół parafialny nie został jeszcze odbudowany od czasu Rewolucji, kiedy go spalono. To tu 28 listopada 1946 r. rozpoczyna się portugalska droga Maryi. Przy przejściu przez łuk tryumfalny ktoś wypuszcza pięć gołąbków na cześć Dziewicy. Zakupiono je w starej Lizbonie na targowisku drobiu, na Placu Figowca, i przywieziono do Bombarral autobusem tego ranka.
    Gołąbki wzlatują w niebo, lecz zamiast lecieć w cztery strony świata krążą nad pochodem, idącym wzdłuż drogi. Potem na oczach wszystkich siadają na baldachimie niesionym nad figurą. W końcu wskakują pomiędzy kwiaty i chronią się tam, zasypiając skulone przed figurą Maryi. Ku zaskoczeniu wszystkich trwają tak jakby na modlitwie.
    Wieczorem, kiedy pochód wkracza w granice Cadaval Matkę Bożą wita dwadzieścia armatnich wystrzałów. Gołębie podnoszą głowy, lecz po chwili na nowo przyjmują tę samą skuloną pozycję przed figurą.”
    http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/colombe.htm

  7. Leszek said

    Spośród Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów jest 16 datowanych na dzień 13 maja, w rocznicę pierwszego objawienia fatimskiego.
    Przeglądając ich treść wybrałem z nich fragmenty tych, oto trzech Orędzi:
    1. Wspominacie dziś Moje zstąpienie na ziemię w biednej dolinie Cova da Iria w Fatimie. Przyszłam z Nieba, aby prosić was o poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu… Nadeszła pora, byście uciekali się do wielkiego lekarstwa, jakie daje wam Ojciec dla oparcia się zwodzeniu szatana i dla przeciwstawienia się prawdziwemu odstępstwu – szerzącemu się coraz bardziej wśród Moich biednych dzieci. Poświęćcie się Mojemu Niepokalanemu Sercu.
    Tym, którzy poświęcają się Mojemu Niepokalanemu Sercu, ponownie obiecuję ocalenie: wybawienie od błędu na tym świecie i zbawienie – w wieczności…
    Niech każdy poświęci się Mojemu Niepokalanemu Sercu.
    Oto szczepionka, którą – jako Mama pełna dobroci – daję wam, aby was uchronić od epidemii ateizmu, zarażającej tak wiele Moich dzieci i prowadzącej je do duchowej śmierci… (99, 13.05.1976)
    2. …Wspominacie dziś Moje pierwsze objawienie się w ubogim Cova da Iria w Fatimie. Zstąpiłam z Nieba jako wasza Mama i Królowa. Ukazałam się wam we wspaniałości Mojej niepokalanej światłości. Objawiłam się jako Niewiasta obleczona w słońce (Ap 12,1a), której zadanie polega na formowaniu zastępu na decydujące chwile walki… Dzisiaj znowu zapraszam was do modlitwy – szczególnie o nawrócenie biednych grzeszników, ateistów i zagubionych. Odmawiajcie ciągle Różaniec Święty. Wznoście modlitwy i składajcie ofiary za zbawienie dusz, ponieważ – powtarzam wam to dziś na nowo – wielu idzie do piekła, ponieważ nikt się za nich nie modli ani się za nich nie poświęca… Tym synom, którzy Mnie słuchają i poświęcają się Mojemu Niepokalanemu Sercu, udzielam daru Mojego Pokoju. Prowadzę was do życia w pokoju serca i duszy. Zachowuję w was spokój – nawet pośród wielkich wstrząsów. Doświadczacie Mojej obecności, zwłaszcza w chwilach niebezpieczeństwa i próby. Naznaczam was Moją pieczęcią, abyście mogli wszędzie szerzyć światło wiary, świętości i miłości w tych dniach nieprzeniknionych mroków… (382, 13.05.1988)
    3. …wspominacie dziś rocznicę Mojego pierwszego ukazania się, które miało miejsce w Cova da Iria w Fatimie, 13 maja 1917 roku.
    Zstąpiłam z Nieba, aby wskazać wam drogę, którą macie iść w tym wieku dla osiągnięcia pokoju: drogę nawrócenia i powrotu do Pana przez modlitwę i pokutę.
    Zstąpiłam z Nieba, żeby dać wam Moje Niepokalane Serce jako schronienie, aby w nim was osłonić, podarować Je wam jako bezpieczną drogę, która zaprowadzi was do Boga zbawienia i pokoju…To bezpieczna droga, która was zaprowadzi do przyjęcia całej Prawdy poznanej w Ewangelii Mojego Syna Jezusa. Na tej drodze, którą wytyczam, przyciąga was blask Prawdy i głęboko przemienia Łaska, która wnosi w wasze życie Boski zapach świętości… To jest bezpieczna droga, która prowadzi was do Boga zbawienia i pokoju, do Boga prawdy i świętości, do Boga komunii i jedności.
    Tą bezpieczną drogą kroczcie wszyscy ze Mną, w ufności i niezawodnej nadziei, w radosnym oczekiwaniu największego tryumfu Boga, który przyjdzie wraz z tryumfem Mego Niepokalanego Serca w świecie. (572, 13.05.1996)

    • Leszek said

      Dla zainteresowanych! Pozostałe Orędzia Maryi datowane na dzień 13 maja maja następujące n-ry: 153, 175, 200, 225, 245,289,, 351, 425, 449, 473, 495, 520 i 545.
      Można je znaleźć na: http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/spis.htm

    • Leszek said

      I może jeszcze w nawiązaniu do podtytułu dzisiejszego Głównego Wpisu: Dla Matki Bożej Fatimskiej w dzień Jej objawień i w dzień zamachu na Jana PawłaII, myślę, że na miejscu będzie przytoczenie w całości tego oto jakże wymownego Orędzia {nr 449, z 13.05.1991r.}:
      Wspominacie rocznicę pierwszego objawienia fatimskiego z 13 maja 1917 roku.
      Czujecie się mocno zjednoczeni duchowo z Moim Papieżem Janem Pawłem II, który jest drogocennym darem, udzielonym wam przez Moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty w tym samym momencie znajduje się w Cova da Iria na modlitwie, aby podziękować Mi za macierzyńską i nadzwyczajną opiekę, której mu udzieliłam, ratując mu życie w chwili k r w a w e g o z a m a c h u przed dziesięciu laty na Placu św. Piotra.
      Dziś oznajmiam wam, że jest to Papież Mojej tajemnicy – Papież, o którym mówiły dzieci otrzymujące objawienia, Papież Mojej miłości i Mojego bólu. Z bardzo wielką odwagą i nadludzką siłą idzie on we wszystkie strony świata – nie zważając na zmęczenie i liczne zagrożenia – aby cały świat utwierdzić w wierze i wypełnić w ten sposób swą apostolską posługę Następcy Piotra, Wikariusza Chrystusa, powszechnego Pasterza Świętego Kościoła Katolickiego, zbudowanego na skale przez Mojego Syna Jezusa.
      W tych czasach wielkiej ciemności Papież daje wszystkim światłość Chrystusa. Ze stanowczością utwierdza Kościół w prawdziwej wierze w tych czasach wielkiego odstępstwa. Zaprasza do kroczenia drogą miłości i pokoju w tych czasach przemocy, nienawiści, niezgody i wojny.
      Moje Niepokalane Serce jest zranione, widząc jak wokół niego rozszerza się pustka i obojętność, pełna pychy opozycja wobec jego nauczania, kontestacja ze strony niektórych Moich biednych synów Biskupów, Kapłanów, osób duchownych i wiernych. Z tego powodu Mój Kościół jest dziś dotknięty głębokim podziałem, zagrożony utratą wiary, przeszyty niewiernością, która staje się coraz większa.
      Kiedy Papież wypełni zadanie powierzone mu przez Jezusa i kiedy Ja zstąpię z Nieba, aby przyjąć jego ofiarę (2.04.2005r. – dop. mój), wszystkich was ogarnie gęsta ciemność odstępstwa, które stanie się wtedy powszechne.
      Wierna pozostanie jedynie mała reszta, która w tych latach przyjmowała Moje matczyne zaproszenie, pozwoliła się zamknąć w niezawodnym schronieniu Mojego Niepokalanego Serca. Ta mała wierna reszta – przygotowana i uformowana przeze Mnie – będzie miała za zadanie przyjąć powracającego do was w chwale Chrystusa, który da początek nowej, czekającej was epoce.

      • Leszek said

        O wizycie Jana Pawła II 13.05.1982r. w Fatimie w 1-ą rocznicę zamachu na niego mówi Orędzie nr 245.

      • apostolat said

        Trzecia tajemnica ostrzega Polskę

        „Ogłoszenie treści trzeciej części tajemnicy fatimskiej stało się jednym z największych wydarzeń Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Orędzie fatimskie jako ostrzeżenie i naglące wezwanie Matki Bożej do nawrócenia „nie jest jednorazowe. Jej apel musi być podejmowany z pokolenia na pokolenie, zgodnie z nowymi »znakami czasu« – mówił Jan Paweł II. „Trzeba nieustannie do niego powracać. Trzeba go podejmować wciąż na nowo”. W obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Polska, orędzie fatimskie jest szczególnie aktualne. W sposób niezwykle dramatyczny, poprzez przekazanie trzyczęściowej tajemnicy oraz spektakularny cud słońca, Matka Boża przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia, tak naprawdę, potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który stworzył nas dla siebie i pragnie podzielić się z nami pełnią szczęścia. My ze swej strony powinniśmy ze wszystkich sił dążyć do zjednoczenia z Nim, krocząc trudną i wąską drogą wiary. Trzyczęściowe orędzie Matki Bożej jest orędziem Ewangelii. Zostało przekazane dzieciom podczas objawienia
        13.07.1917 r.
        Orędzie fatimskie w swojej drugiej części mówi, że niektóre narody mogą zginąć. To ostrzeżenie brzmi poważnie i wzywa do nawrócenia, ponieważ zaniedbanie modlitwy, lekceważenie sakramentów, życie takie, jakby Boga nie było, praktyczny materializm i upadek moralności – wszystko to prowadzi do otwartego odrzucenia Boga oraz do degeneracji moralnej i biologicznej całego narodu. Wielu Polaków nie chce słuchać głosu sumienia, głosu zdrowego rozsądku i tego, co Chrystus mówi poprzez Ewangelię i nauczanie Kościoła. Wielu dało się uwieść propagandzie lewicowych i liberalnych środków masowego przekazu, które sączą szatański jad ateizmu, promując demoralizację i kulturę śmierci.
        Czy katolicy w Polsce ulegną tej demagogicznej propagandzie i dobrowolnie będą głosować w wyborach prezydenckich i parlamentarnych na ateistów, którzy są za legalizacją aborcji i pornografii, co jest znakiem, że z wrogością odnoszą się do Chrystusa, Kościoła i Jego nauki? Czy polscy katolicy przyjmą ostrzeżenie zawarte w trzeciej tajemnicy fatimskiej, że największym zagrożeniem dla nas wszystkich jest ateizm?
        Najnowsza historia uczy nas, że chrześcijanie w Niemczech nie usłuchali fatimskiego orędzia. Zaślepieni pięknymi obietnicami ateisty Hitlera i jego partii w sposób demokratyczny oddali mu władzę. Głosowało na niego 80% Niemców. Nie wolno zapominać, że głosujący na niego ponoszą moralną odpowiedzialność za ten wybór i jego zbrodnicze konsekwencje.
        Podczas wyborów trzeba pamiętać, że głosując na polityków należących do partii o antychrześcijańskim programie, który na przykład pragnie zalegalizować mordowanie nie narodzonych czy pornografię, głosuje się przeciwko Chrystusowi i bierze się współodpowiedzialność za zbrodnicze skutki tego rodzaju ustaw oraz rządów ludzi walczących z Bogiem. Nie łudźmy się, nigdy nie osiągniemy szczęścia, ani nawet zwyczajnej stabilizacji gospodarczej, jeżeli będziemy łamali prawo Boże. Jeżeli polscy katolicy nie przyjmą orędzia fatimskiego, nie będą podejmować trudu ciągłego nawrócenia i w wyborach demokratycznie oddadzą władzę w ręce ateistów, to wtedy przyszłość naszej Ojczyzny rysuje się w bardzo czarnych kolorach. Ojciec Święty ostrzega nas: „Nie zapominajmy, że dzieje przyniosły nam straszliwą lekcję, bolesną lekcję wolności nadużytej do obłędu! Nadużytej do obłędu! Czymże była – w kontekście Konstytucji 3 maja – targowica? Ale potem zaczął się na nowo proces pozyskiwania wolności za wielką cenę. Tę cenę w wysokiej mierze zapłaciło pokolenie II wojny światowej. Dlatego też pozwólcie mi być dobrej myśli i pomóżcie
        papieżowi, żeby się nie musiał martwić” (7 czerwca 1991).
        Nie można zapominać, że wypełnienie proroctwa fatimskiego nie jest czymś nieuniknionym. To nie jest tak, że przyszłości nie da się już zmienić. Wszystko zależy od postawy ludzi, od ich wolnego wyboru. Jeżeli usłuchamy wezwania do nawrócenia, to wtedy zapowiedziane nieszczęścia nie nastąpią. Jeżeli nie usłuchamy, to będziemy musieli konsumować konsekwencje naszych grzesznych wyborów. Boża sprawiedliwość wyraża się w tym, że największą karą za grzechy są same konsekwencje grzechów. Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej ostrzega i przypomina, że przyszłość ludzkości oraz Polski uzależniona jest od wolnego wyboru ludzi, od ich opowiedzenia się za Bogiem lub przeciwko Niemu. Ta wielka fatimska przestroga z wezwaniem do pokuty i nawrócenia ma zmobilizować naszą wolę i siły do konsekwentnego kroczenia drogą wiary, do pokuty i wytrwałej modlitwy. Tylko w ten sposób można zapobiec wojnom, przelewowi krwi, degradacji moralnej i biologicznej naszego narodu, nienawiści oraz uchronić siebie i innych od wiecznego potępienia.
        Ojciec Święty powiedział w Fatimie, że najistotniejszą treścią orędzia fatimskiego jest wezwanie, aby „modlić się, modlić się i jeszcze raz modlić się”(13 maja 1982 r.). W ten sposób Papież przypomniał, że człowiek oraz naród, który się modli, jest zjednoczony z Bogiem, a więc ma największy skarb i nie ma podstaw do lęku przed przyszłością.
        Fatimskie wezwanie do nawrócenia jest skierowane do mnie i do ciebie – jest to wezwanie do pójścia drogą wiary do pełni szczęścia. Potrzebna jest tylko zgoda i decyzja pójścia za Chrystusem. „I dał mi Pan poznać – pisze święta s. Faustyna – że cała tajemnica ode mnie zależy, od mojego dobrowolnego zgodzenia się… z całą świadomością umysłu… Czuję, że Bóg czeka na moje słowo, na moją zgodę. I rzekłam: czyń ze mną, co Ci się podoba, poddaję się woli Twojej”. (WIĘCEJ…)

        ks. Mieczysław Piotrowski TChr

        http://www.milujciesie.org.pl/nr/temat_numeru/trzecia_tajemnica_ostrzega_polske.html

  8. Eliza said

    Kochani nie podaję linku bo zapomniałam ściągnąć ale jak ktoś chce to odszukam.

    Catalina Rivas
    TAJEMNICA MSZY ŚWIĘTEJ
    Jest to świadectwo, które muszę i chcę dać całemu światu dla większej chwały Bożej i dla zbawienia tych, którzy chcą otworzyć serca Panu. Także po to, by wiele osób konsekrowanych Bogu na nowo roznieciło w sobie ogień miłości do Chrystusa; niektórzy z nich mają ręce posiadające władzę, by uobecniać Go w tym świecie, tak by stał się naszym pokarmem. Dla innych, aby przełamali „praktykę rutyny” w przyjmowaniu Go i na nowo ożywili w sobie zadziwienie nad codziennym spotkaniem z Miłością. I dla moich świeckich braci i sióstr na całym świecie, aby żyli wielkodusznie tym największym Cudem: celebracją Eucharystii.
    Była to wigilia uroczystości Zwiastowania i członkowie naszej grupy przystąpili do Sakramentu Pojednania. Niektóre panie z grupy modlitewnej nie mogły tego uczynić, więc przełożyły Sakrament na następny dzień przed Mszą Świętą. Kiedy przyszłam do Kościoła przed Mszą Św. następnego dnia, trochę późno, Arcybiskup i kapłani już wychodzili z zakrystii. Dziewica Maryja powiedziała swoim słodkim kobiecym głosem, który działa na duszę:
    „Dzisiaj jest dzień nauki dla ciebie i chcę, abyś zwróciła szczególną uwagę na to, czego będziesz świadkiem. Wszystkim, czego dziś doświadczysz, masz podzielić się z całą ludzkością.”
    Byłam głęboko wzruszona, nie rozumiejąc dlaczego, ale starałam się być bardzo uważna. Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę, był chór pięknych głosów, który śpiewał jakby z oddali. Na chwilę muzyka przybliżała się, a następnie oddalała jak odgłos wiatru. Arcybiskup rozpoczął Mszę Świętą, i gdy doszedł do Aktu Pokuty, Najświętsza Dziewica powiedziała:
    „Z głębi serca proś Pana o przebaczenie swoich win, które Go obraziły. W ten sposób będziesz mogła godnie brać udział w tym przywileju, jakim jest Msza Św.”
    Przez ułamek sekundy pomyślałam: Na pewno jestem w stanie łaski Bożej; wczoraj wieczorem poszłam do spowiedzi. Matka Boża odpowiedziała:
    „Czy sądzisz, że od wczorajszego wieczoru nie obraziłaś Boga? Pozwól mi przypomnieć ci o kilku rzeczach. Kiedy wyszłaś z domu idąc tutaj, dziewczyna, która ci pomaga podeszła do ciebie i poprosiła o coś, a ty, ponieważ byłaś spóźniona, nie odpowiedziałaś jej zbyt miło. To był brak miłości z twojej strony, a ty mówisz, że nie obraziłaś Boga…? W drodze tutaj, autobus wjechał na dróżkę, którą szłaś i omal cię nie potrącił. Odniosłaś się do tego biednego człowieka w sposób nieodpowiedni, zamiast modlić się i przygotowywać do Mszy. Zabrakło ci miłości i straciłaś pokój i cierpliwość. I mówisz, że nie zraniłaś Boga? Przychodzisz w ostatniej minucie, gdy procesja celebransów już wychodzi, by celebrować Mszę Św… i zamierzasz uczestniczyć bez uprzedniego przygotowania…”
    Odpowiedziałam: „Dobrze, moja Matko, nie mów już nic więcej. Nie musisz mi przypominać więcej, bo umrę ze smutku i wstydu.”
    „Dlaczego wy wszyscy musicie przychodzić w ostatnim momencie? Powinniście przychodzić wcześniej, aby móc się pomodlić i prosić Pana, aby zesłał Swojego Ducha Świętego, który może udzielić wam pokoju i oczyścić z ducha świata, waszych kłopotów, problemów i rozproszeń, aby uzdolnić was do przeżywania tego tak świętego momentu. Jednakże, przychodzicie prawie w momencie, gdy celebracja się już zaczyna i uczestniczycie jak w zwykłym wydarzeniu bez żadnego duchowego przygotowania. Dlaczego? To jest największy z Cudów. Przychodzicie przeżywać moment, gdy Najwyższy Bóg udziela swojego największego daru i nie potraficie go docenić.”
    Tego było już dosyć. Czułam się tak źle, że miałam aż nadto, by prosić Boga o przebaczenie. Nie tylko z powodu win tego dnia, ale także za te wszystkie przypadki, kiedy podobnie jak wielu innych ludzi czekałam, kiedy kapłan skończy homilię, by wejść do kościoła. Także za te przypadki, gdy nie wiedziałam lub nie chciałam zrozumieć, co to znaczy być tutaj, i za te, kiedy moja dusza była pełna ciężkich grzechów i miałam śmiałość brać udział we Mszy Św. Była to uroczystość i miało być odmawiane Chwała. Matka Bożą powiedziała:
    „Wychwalaj i błogosław całym swoim sercem Świętą Trójcę, uznając, że jesteś jednym z Jej stworzeń.”
    Jakże inne było to Chwała! Nagle zobaczyłam siebie w odległym miejscu pełnym światła, przed Majestatem Tronu Boga. Z tak wielką miłością dziękowałam Bogu, gdy powtarzałam: „Dla Twojej wielkiej chwały, wychwalamy Cię, błogosławimy Ciebie, uwielbiamy Ciebie, oddajemy Ci chwałę, dziękujemy Ci, Panie Boże, Królu Nieba, Boże Ojcze Wszechmogący.”I przypomniałam sobie ojcowską twarz Ojca, pełną dobroci. „Panie Jezu Chryste, Jednorodzony Synu Ojca, Panie Boże, Baranku Boży, Ty gładzisz grzechy świata…” A Jezus był przede mną, z twarzą pełną łagodności i Miłosierdzia… „Bo tylko Tyś jest Święty, tylko Tyś jest Panem, tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste z Duchem Świętym…” Bóg pięknej Miłości. Ten, który w tej chwili sprawił, że cała moja istota drży… I poprosiłam: „Panie, wybaw mnie od wszelkiego zła. Moje serce należy do Ciebie. Mój Boże, ześlij mi Twój pokój, żebym mogła osiągnąć jak największe korzyści z Eucharystii i żeby moje życie mogło przynieść jak najlepsze owoce. Duchu święty, przekształć mnie, działaj we mnie, prowadź mnie. O Boże, udziel mi darów, których potrzebuję, by lepiej Ci służyć!” Przyszedł czas Liturgii Słowa i Dziewica Maryja kazała mi powtarzać:
    „Panie Boże, chcę słuchać Twojego Słowa i przynieść obfity owoc. Niech Twój Święty Duch oczyści wnętrze mojego serca, aby Słowo Boże wzrastało i rozwijało się, oczyszczając moje serce, tak by było dyspozycyjne.” Matka Boża powiedziała: „Módl się w sposób następujący:( i ja powtarzałam ) Panie, ofiaruję wszystko czym jestem, wszystko co posiadam, wszystko co mogę. Kładę wszystko w Twoje Ręce. Kształtuj tę małą istotę, którą jestem. Przez zasługi Twojego Syna przekształć mnie, Wszechmogący Boże. Proszę Cię za moją rodzinę, moich dobroczyńców, za każdego członka Apostolatu, za wszystkich, którzy walczą przeciwko nam, za tych, którzy polecają się moim ubogim modlitwom. Naucz mnie kłaść moje serce jakby na ziemi przed nimi, żeby mogli iść bardziej miękko. Oto jak modlili się Święci; oto jak pragnę, byście wszyscy robili.”
    Oto jak Jezus prosi nas, byśmy się modlili, żebyśmy kładli nasze serca jakby na ziemi, żeby inni nie czuli twardości, ale raczej żebyśmy łagodzili ból ich kroków. Kilka lat później czytałam książkę z modlitwami świętego, którego bardzo kocham, Jose Maria Escriva de Balaguer, i w tej książce znalazłam modlitwę podobną do tej, której nauczyła mnie Najświętsza Dziewica. Może modlitwy tego Świętego, któremu zawierzyłam siebie, podobały się Matce Bożej. Nagle zaczęły powstawać jakieś postacie, których wcześniej nie widziałam. Wyglądało to tak, jakby u boku każdej osoby obecnej w Katedrze, pojawiła się inna osoba i wkrótce cała Katedra zapełniła się młodymi pięknymi ludźmi. Byli oni ubrani w białe szaty i skierowali się do głównej nawy, a następnie podeszli do ołtarza. Matka Boża powiedziała:
    „Patrz. To są Aniołowie Stróżowie wszystkich ludzi, którzy są tutaj. To jest moment, kiedy twój Anioł Stróż zanosi twoje ofiary i prośby przed Ołtarz Boga.”
    Byłam zdumiona, bo te istoty miały tak piękne twarze, tak promieniujące, że nie można sobie tego wyobrazić. Ich oblicza były bardzo piękne, niemalże z kobiecymi rysami; budowa ciała, ręce, postawa były męskie. Ich bose stopy nie dotykały podłogi, jakby się prześlizgiwały. Procesja była bardzo piękna. Niektórzy z nich nieśli coś, jakby złote mise z czymś, co lśniło jak złociste światło. Matka Boża powiedziała:
    „To są Aniołowie Stróżowie ludzi, którzy ofiarują tę Mszę Świętą w wielu intencjach, tych którzy są świadomi co znaczy ta celebracja. Oni mają coś do ofiarowania Bogu (…) Ofiaruj siebie w tej chwili… ofiaruj swoje smutki, bóle, nadzieje, radości, prośby. Pamiętaj, ze Msza Św. ma nieskończoną wartość. Dlatego bądź hojna w ofiarowaniu i proszeniu.”
    Za pierwszymi Aniołami szli następni, którzy nie mieli niczego w rękach; szli z pustymi rękami. Maryja powiedziała:
    „To są Aniołowie ludzi, którzy są tutaj ale nigdy niczego nie ofiarują. Nie są zainteresowani tym, by przeżywać każdy moment Mszy Św. i nie mają darów, by je zanieść przed Ołtarz Boga.”
    Na końcu procesji szli inni Aniołowie, którzy byli raczej smutni, z rękami złożonymi do modlitwy, ale ze spuszczonymi oczami.
    „To są Aniołowie Stróżowie ludzi, którzy są tutaj ale nie chcą być, to znaczy ci, którzy zostali zmuszeni do przyjścia, którzy przyszli z obowiązku ale bez żadnego pragnienia uczestniczenia we Mszy Św. Aniołowie idą smutni, ponieważ nie mają nic do zaniesienia przed Ołtarz poza własnymi modlitwami. Nie zasmucajcie swojego Anioła Stróża. Proście o wiele, proście o nawrócenie grzeszników, o pokój w świecie, za waszych sąsiadów, za tych, którzy proszą was o modlitwę. Proście, proście o wiele, ale nie tylko za was samych, ale także za wszystkich. Pamiętajcie, że ofiara która najbardziej podoba się Panu jest ta, kiedy ofiarujecie siebie samych jako ofiarę całopalną, tak żeby Jezus mógł zstąpić i przekształcić was przez swoje zasługi. Co wy macie do ofiarowania Ojcu sami z siebie? Nicość i grzech. Ale ofiarowanie siebie samego złączone z zasługami Jezusa podoba się Ojcu.”
    Widok tej procesji był tak piękny, że trudno byłoby porównać go z czymkolwiek. Te wszystkie niebiańskie istoty pochylające się przed ołtarzem, niektóre zostawiające swoje ofiary na podłodze, inne prosternujące się z czołem prawie dotykającym ziemi. Skoro tylko przybyły do ołtarza, zniknęły mi z oczu. Nadszedł końcowy moment Prefacji i kiedy całe zgromadzenie mówiło: „Święty, Święty, Święty”, nagle wszystko co znajdowało się za celebransami zniknęło. Za Arcybiskupem z lewej strony tysiące aniołów ukazało się po przekątnej, mali aniołowie, wielcy aniołowie, aniołowie z dużymi skrzydłami, aniołowie z małymi skrzydłami, bez skrzydeł. Tak jak poprzedni wszyscy byli ubrani w białe szaty kapłańskie lub ministranckie. Każdy z nich ukląkł ze złożonymi rękami i pochylił głowę ze czcią. Słychać było piękną muzykę jakby wiele chórów z różnymi głosami, wszyscy śpiewali unisono razem z ludźmi: Święty, Święty, Święty… Nadszedł moment Konsekracji, najcudowniejszy z Cudów. Za Arcybiskupem z prawej strony pojawiło się mnóstwo ludzi, także po przekątnej. Byli oni ubrani w identyczne tuniki ale w kolorach pastelowych: różowych, zielonych, jasnoniebieskich, liliowych, żółtych, jednym słowem w różnych i bardzo ciepłych kolorach. Ich twarze były także jaśniejące, pełne radości. Zdawali się być w tym samym wieku. Można było zauważyć (nie potrafię powiedzieć dlaczego), że byli ludźmi w różnym wieku, ale ich twarze wyglądały jednakowo, bez zmarszczek, szczęśliwe. Wszyscy oni także uklękli na śpiew „Święty, Święty, Święty Pan…”Matka Boża powiedziała:
    „To są dusze wszystkich Świętych i błogosławionych w Niebie. Pomiędzy nimi są dusze twoich krewnych, którzy już się cieszą oglądaniem Boga.”
    Następnie zobaczyłam Ją dokładnie po prawej stronie Arcybiskupa, krok za celebransem. Była zawieszona odrobinę nad podłogą, klęcząc na jakimś bardzo solidnym przezroczystym i jednocześnie jaśniejącym materiale jakby czystej wodzie. Najświętsza Dziewica, z rękami złożonymi patrzyła z uwagą i szacunkiem na celebransa. Stamtąd mówiła do mnie, ale bez słów prosto do serca, nie patrząc na mnie:
    „Dziwi cię to, że stoję za Arcybiskupem, nieprawdaż? Tak właśnie powinno być… Z całą miłością, jaką Syn mi daje, On nie udzielił mi godności, której udzielił kapłanom; uobecniania codziennego Cudu moimi rękami, tak jak to oni robią swoimi kapłańskimi rękami. Dlatego czuję głęboki szacunek dla kapłanów i dla cudu, którego Bóg dokonuje przez nich, co skłania mnie do uklęknięcia za nimi.”
    O mój Boże, jak wielką godność, jak wielką łaskę wlewa Bóg w dusze kapłańskie, a ani my, a może niektórzy z nich także, nie jesteśmy tego świadomi. Za ołtarzem ukazały się cienie ludzi w szarych kolorach z rękami wzniesionymi. Matka Boża powiedziała:
    „To są błogosławione dusze z czyśćca, którzy czekają na wasze modlitwy, by mogły być uwolnione. Nie przestawaj modlić się za nie. Oni modlą się za was ale nie mogą modlić się za siebie. Ty masz się za nie modlić, aby pomóc im wyjść z czyśćca, aby mogli być z Bogiem i cieszyć się Nim wiecznie. Teraz to widzisz; jestem tutaj przez cały czas. Ludzie idą na pielgrzymki, szukają miejsc, gdzie się ukazałam. Jest to dobre z powodu łask, które tam otrzymają. Ale w żadnym objawieniu, w żadnym innym miejscu nie jestem bardziej obecna niż w czasie Mszy Świętej. Zawsze Mnie znajdziesz u stóp ołtarza, gdzie jest odprawiana Eucharystia. U stóp Tabernakulum, pozostaję z aniołami, ponieważ jestem zawsze z Jezusem.”
    Widzieć piękne oblicze Matki w chwili odmawiania słów „Święty, Święty, Święty…”, a także innych z promieniejącymi twarzami, rękami złożonymi, oczekującymi na cud, który się nieustannie powtarza, było przebywaniem jakby w samym niebie. I pomyśleć, że są ludzie, którzy w tym momencie mogą być rozproszeni rozmową. Boli mnie, gdy mówię, że wielu mężczyzn, więcej niż kobiet stoi ze skrzyżowanymi rękami jakby składając hołd tak jak równemu sobie. Maryja powiedziała:
    „Powiedz wszystkim , że człowiek nie jest nigdy bardziej człowiekiem niż kiedy zgina kolana przed Bogiem.”
    Celebrans wypowiedział słowa Konsekracji. Był on człowiekiem normalnego wzrostu, ale nagle zaczął rosnąć, napełniając się światłem, nadzwyczajnym światłem koloru pomiędzy bielą i złotem, które go ogarnęło i stało się bardzo silne wokół głowy. Z tego powodu nie mogłam dostrzec rysów. Kiedy podniósł Hostię zobaczyłam Jego ręce. Na wierzchu dłoni miał jakieś znaki, z których emanowało dużo światła. To był Jezus! To On otaczał Sobą celebransa, otaczał z miłością jego ręce. W tym momencie Hostia zaczęła rosnąć i stała się wielka. Ukazała się cudowna twarz Jezusa patrzącego na swój lud. Instynktownie chciałam pochylić głowę i Matka Boża powiedziała:
    „Nie patrz w dół. Patrz w górę i kontempluj Go. Wymień z Nim spojrzenia i powtórz modlitwę z Fatimy: Boże, wierzę w Ciebie, wielbię Ciebie, ufam Tobie i kocham Ciebie. Proszę, przebacz tym, którzy nie wierzą, nie uwielbiają, nie ufają i nie kochają Ciebie. …Przebaczenie i Miłosierdzie… A teraz powiedz Mu, jak bardzo Go kochasz i złóż hołd Królowi Królów.”
    Wypowiedziałam te słowa i wydawało się, jakbym była jedyną, na którą On patrzył z ogromnej Hostii. Ale poznałam, że w taki sposób z pełnią miłości spogląda na każdą osobę. Pochyliłam głowę czołem dotykając ziemi, jak to czynili wszyscy aniołowie i błogosławieni z nieba. Przez ułamek sekundy dziwiłam się, jak Jezus przybrał ciało celebransa i jednocześnie był w środku Hostii. Kiedy celebrans położył Hostię, wrócił do normalnych rozmiarów. Łzy płynęły z moich oczu; nie mogłam wyjść z podziwu. Za chwilę Arcybiskup wypowiedział słowa Konsekracji nad winem, i gdy słowa były wymawiane, ukazało się światło z nieba w tle. Ściany i sufit kościoła zniknęły. Wszędzie była ciemność poza błyszczącym światłem z ołtarza. Nagle zobaczyłam zawieszonego w powietrzu Ukrzyżowanego Jezusa. Widziałam Go od głowy do dolnej części piersi. Belka krzyża była podtrzymywana przez jakieś duże, silne ręce. Ze środka tego jasnego światła wyszło małe światełko podobne do lśniącego małego gołębia, który przefrunął szybko nad kościołem. Spoczął na lewym ramieniu Arcybiskupa, który dalej ukazywał się jako Jezus. Mogłam rozpoznać Jego długie włosy, jaśniejące rany i ogromne ciało, ale nie mogłam dostrzec twarzy. W górze był Ukrzyżowany Jezus, z głową opartą na prawym ramieniu. Mogłam kontemplować Jego twarz, zbite ramiona i poszarpane ciało. Po prawej stronie klatki piersiowej miał ranę, z której tryskała krew w kierunku lewej strony, a na prawo coś, co wyglądało jak woda, ale było bardzo błyszczące. Wyglądało to bardziej jak strumienie światła wychodzące w kierunku wierzących i poruszające się w prawo i w lewo. Byłam zdumiona ilością Krwi, która spływała do kielicha. Myślałam, że się przeleje i zabarwi cały ołtarz, ale ani jedna kropla się nie rozlała. W tym momencie Maryja powiedziała:
    „To jest cud nad cudami. Powiedziałam ci przedtem, że Bóg nie jest ograniczony ani czasem ani przestrzenią. W chwili Konsekracji, całe zgromadzenie jest zabierane do stóp Kalwarii w chwili krzyżowania Jezusa.”
    Czy ktokolwiek może to sobie wyobrazić? Moje oczy tego nie mogą dostrzec, ale my wszyscy jesteśmy tam w momencie, gdy krzyżują Jezusa. A On prosi Ojca o przebaczenie nie tylko dla tych, którzy Go zabili, ale także o przebaczenie wszystkich naszych grzechów: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.” Od tego dnia nie dbam o to, że świat sądzi iż jestem szalona, ale proszę każdego, żeby uklęknął i próbował żyć z całego serca, z całą wrażliwością, na którą go stać, przywilejem, który daje nam Bóg. Kiedy mieliśmy odmawiać Ojcze Nasz, Pan przemówił po raz pierwszy w czasie celebracji:
    „Poczekaj, chcę, żebyś się modliła z największą głębią do jakiej jesteś zdolna. W tej chwili przypomnij sobie osobę lub osoby, które wyrządziły ci wielką krzywdę w ciągu życia, tak żebyś je serdecznie uścisnęła i powiedziała im z serca: „W Imię Jezusa przebaczam wam i życzę wam pokoju. W Imię Jezusa proszę was o przebaczenie i życzenie mi pokoju. Jeśli osoba jest godna pokoju, otrzyma go i poczuje się lepiej. Jeśli osoba nie jest zdolna otworzyć się na ten pokój, wróci on do twojego serca. Nie chcę, żebyś otrzymywała lub ofiarowała pokój, gdy nie jesteś zdolna przebaczyć i pierwsza odczuć go w swoim sercu.”(…)”Uważaj na to, co robisz”, kontynuował Pan, „powtarzasz w Ojcze Nasz: przebacz nam nasze winy, jako i my przebaczamy tym, którzy zawinili względem nas. Jeśli jesteś zdolna przebaczyć, ale nie zapomnieć, jak niektórzy mówią, stawiasz warunki przebaczeniu Boga. Mówisz: Przebaczasz mi tylko tak jak ja jestem zdolna przebaczyć, ale nie więcej.”
    Nie wiem, jak wytłumaczyć swój ból, jak bardzo możemy ranić Boga. I jak bardzo możemy ranić siebie samych przez tyle urazów, złych uczuć i niepochlebnych rzeczy, które rodzą się z naszych uprzedzeń i nadwrażliwości. Przebaczyłam; przebaczyłam z serca i poprosiłam o przebaczenie wszystkich ludzi, których zraniłam kiedykolwiek, aby odczuć pokój Boży. Celebrans powiedział, „obdarz nas pokojem i jednością…”a następnie, „pokój Pański niech będzie z wami wszystkimi.” Nagle zobaczyłam, że pomiędzy niektórymi (nie wszystkimi) ludźmi, którzy się ściskali, pojawiło się bardzo intensywne jasne światło. Wiedziałam, że to był Jezus i prawie że rzuciłam się, by uścisnąć osobę obok mnie. Naprawdę mogłam odczuć uścisk Pana w tym świetle. To On mnie uścisnął udzielając mi swojego pokoju, ponieważ w tym momencie byłam zdolna przebaczyć i usunąć z serca cały żal do innych. Tego właśnie chce Jezus, by dzielić się tą chwila radości, biorąc nas w objęcia i życząc nam swojego pokoju. Nadeszła chwila Komunii kapłańskiej. Ponownie zobaczyłam wszystkich kapłanów obok Arcybiskupa. Kiedy on przyjął Komunię Świętą, Maryja powiedziała:
    „To jest chwila na modlitwę za celebransa i kapłanów, którzy mu towarzyszą. Powtarzaj razem ze Mną: „Boże, błogosław im, uświęcaj ich, pomagaj im, oczyszczaj ich, kochaj ich, troszcz się o nich i wspieraj ich swoją miłością. Pamiętaj o wszystkich kapłanach świata, módl się za wszystkie dusze konsekrowane…”
    Drodzy bracia i siostry, to jest moment, w którym powinniśmy modlić się za nich, bo oni są Kościołem tak jak i my, świeccy. Wiele razy my, świeccy, żądamy tak wiele od kapłanów, ale nie jesteśmy zdolni modlić się za nich, niezdolni zrozumieć, że oni są ludźmi, niezdolni zrozumieć i docenić samotności, która często towarzyszy kapłanowi. Powinniśmy zrozumieć, że kapłani są ludźmi tak jak my i że potrzebują być zrozumiani, otoczeni opieką. Potrzebują naszego uczucia i uwagi, ponieważ oddają swoje życie za każdego z nas jak Jezus, przez bycie konsekrowanymi dla Niego. Pan Bóg chce, żeby lud, który mu powierzył, modlił się i pomagał w uświęcaniu Pasterza. Pewnego dnia, gdy będziemy już po drugiej stronie, zrozumiemy cuda, które Pan zdziałał, dając nam kapłanów, którzy pomagają nam zbawiać nasze dusze. Ludzie zaczęli wychodzić z ławek do Komunii. Nadeszła wielka chwila spotkania. Pan powiedział do mnie: „Poczekaj chwilę; Chcę, żebyś coś zobaczyła…” Poruszona wewnętrznym impulsem podniosłam wzrok na osobę, która miała przyjąć Komunię Świętą na język z rąk kapłana. Spostrzegłam, że to była jedna z pań z naszej grupy, która poprzedniego wieczoru nie mogła pójść do spowiedzi, ale dziś rano uczyniła to przed Mszą Świętą. Kiedy kapłan położył Świętą Hostię na jej języku, błysk złocistego światła przeszedł przez tę osobę, najpierw przez plecy, następnie otaczając ją z tyłu, wokół ramion, a na końcu wokół głowy. Pan powiedział:
    „Oto jak się cieszę obejmując duszę, która przychodzi z czystym sercem, by Mnie przyjąć.”
    Ton głosu Jezusa był tonem szczęśliwego człowieka. Byłam zdumiona widząc moją przyjaciółkę wracającą do ławki otoczoną światłem, w uścisku Pana. Pomyślałam o cudzie, który tracimy wiele razy, przyjmując Jezusa z małymi lub wielkimi winami, podczas gdy powinno być to święto. Wiele razy mówimy, że nie ma kapłanów, do których można pójść do spowiedzi w jakimś momencie. Ale problem nie jest w tym, by się móc powiadać, ale w naszej łatwości ponownego wpadania w zło. Z drugiej strony w ten sam sposób, w jaki szukamy pięknego salonu, a mężczyźni fryzjera, gdy urządzamy przyjęcie, musimy także podjąć wysiłek poszukania kapłana, gdy potrzebujemy usunąć brud z nas samych. Nie możemy śmiało przyjmować Jezusa w momencie, gdy nasze serce pełne jest brzydkich rzeczy. Kiedy poszłam przyjąć Komunię, Jezus powiedział do mnie:
    „Ostatnia Wieczerza była momentem największej intymności z Moimi bliskimi. W czasie tej godziny miłości, ustanowiłem to, co mogło być uważane za akt szaleństwa w oczach ludzi, uczynienie Siebie więźniem Miłości. Ustanowiłem Eucharystię. Chciałem pozostać z wami do końca wieków, ponieważ Moja Miłość nie mogła znieść, żebyście pozostali sierotami, wy, których ukochałem bardziej niż własne życie.”
    Otrzymałam Hostię, która miała inny smak. Było to połączenie krwi i kadzidła, poczułam się całkowicie pochłonięta. Czułam tak wielką miłość, że łzy spływały mi po policzkach i nie mogłam ich powstrzymać. Kiedy wróciłam na swoje miejsce, gdy klęczałam, Pan powiedział: „Posłuchaj…” Chwilę później usłyszałam modlitwy pani, która siedziała przede mną i która właśnie przyjęła Komunię Świętą. To co mówiła nie otwierając ust brzmiało mniej więcej tak: „Panie, pamiętaj, że jest koniec miesiąca i my nie mamy pieniędzy, by zapłacić za czynsz, opłaty za samochód i szkołę dzieci. Musisz coś zrobić, by mi pomóc… Proszę, spraw, by mój mąż nie pił tak dużo. Nie mogę już wytrzymać jego upijania się tak często i mój najmłodszy syn będzie powtarzał znowu rok, jeśli mu nie pomożesz. On ma egzaminy w tym tygodniu… I nie zapomnij o naszej sąsiadce, która musi się przenieść. Niech ona zrobi to zaraz. Nie mogę już dłużej jej znieść… etc. etc.” Następnie Arcybiskup powiedział:„Módlmy się,” i całe zgromadzenie powstało na końcową modlitwę. Jezus powiedział ze smutkiem:
    „Czy zwróciłaś uwagę na jej modlitwę? Ani przez chwilę nie powiedziała mi, że Mnie kocha. Ani przez chwilę nie podziękowała Mi za dar, którego jej w tym celu, aby ją podnieść do Mnie. Ani przez chwilę nie powiedziała: dziękuję Ci, Panie. To była litania próśb… i tak jest prawie ze wszystkimi, którzy Mnie przyjmują.” (…) „Umarłem z miłości i zmartwychwstałem. Z miłości czekam na każdego z was i z miłości pozostaję z wami. Ale wy nie zdajecie sobie sprawy, że potrzebuję waszej miłości. Pamiętaj, że jestem Żebrakiem Miłości w tej wzniosłej dla duszy godzinie.”
    Czy zdajecie sobie sprawę, że On, Miłość żebrze o naszą miłość i my Mu jej nie dajemy? Co więcej, unikamy tego spotkania z Miłością ponad inne miłości, z jedyną miłością, która daje się w nieustannej ofierze. Kiedy celebrans miał udzielić błogosławieństwa, Matka Boża powiedziała:
    „Bądź uważna, staraj się… Robisz jakiś stary znak zamiast znaku Krzyża. Pamiętaj, że to błogosławieństwo może być ostatnie, jakie otrzymujesz z rąk kapłana. Nie wiesz, gdy stąd odchodzisz, czy umrzesz czy nie. Nie wiesz, czy będziesz miała możliwość otrzymać błogosławieństwo od innego kapłana. Te konsekrowane ręce udzielają ci błogosławieństwa w Imię Trójcy Przenajświętszej. Dlatego czyń znak Krzyża z szacunkiem jakby to było ostatni raz w twoim życiu.”
    Jak bardzo brakuje nam zrozumienia i uczestnictwa w codziennej Mszy Świętej! Dlaczego by nie zacząć dnia pół godziny wcześniej i pójść na Mszę Świętą i otrzymać wszystkie błogosławieństwa, które Pan chce na nas zlać? Jestem świadoma, że z powodu obowiązków nie każdy może uczestniczyć w codziennej Mszy, ale przynajmniej dwa lub trzy razy w tygodniu. Tak wielu opuszcza Mszę Świętą w niedziele za najmniejszą wymówką, że mają dziecko, lub dwoje lub dziesięcioro dzieci, i dlatego nie mogą pójść na Mszę Świętą. Jak sobie ludzie poradzą, skoro mają inne ważne zobowiązania? Niech zabiorą wszystkie dzieci, lub niech idą na zmianę, mąż na jedną godzinę, żona na inną, ale niech spełnią swój obowiązek przed Bogiem. Mamy czas na studium, na pracę, na rozrywkę, odpoczynek, ale NIE MAMY CZASU, BY PRZYNAJMNIEJ W NIEDZIELĘ IŚĆ NA MSZĘ ŚWIĘTĄ. Jezus poprosił mnie, żebym pozostała z jeszcze przez kilka minut po zakończeniu Mszy Świętej. Powiedział:
    „Nie wychodź pośpiesznie po zakończeniu Mszy Świętej. Pozostań w Moim towarzystwie i ciesz się nim i pozwól Mi cieszyć się twoim…”
    Jako dziecko słyszałam, że Pan Jezus pozostaje z nami przez pięć lub dziesięć minut po Komunii. Zapytałam Pana w tym momencie: „Panie, jak długo pozostajesz z nami po Komunii?” Myślę, że Jezus musiał się śmiać z mojej głupoty, gdy odpowiedział:
    „Przez cały czas, kiedy chcesz być ze Mną. Jeśli będziesz mówić do Mnie przez cały dzień w czasie twojej pracy, będę cię słuchać. Ja zawsze jestem z tobą. To ty Mnie opuszczasz. Wychodzisz ze Mszy Świętej i dzień obowiązku się kończy. Uczciłaś dzień Pański i wszystko dla ciebie skończone. Nie sądzisz, ze chciałbym uczestniczyć w twoim rodzinnym życiu z tobą, przynajmniej tego dnia.” (…) „W waszych domach macie miejsce na wszystko: pokoje do różnych zajęć: do spania, do gotowania, inny do jedzenia, itd. Jakie miejsce przeznaczyliście dla Mnie? To nie powinno być miejsce, gdzie macie tylko obraz, na którym zbiera się kurz, ale miejsce, gdzie przynajmniej przez pięć minut każdego dnia rodzina spotyka się, by podziękować za dzień i za dar życia, prosić w potrzebach, o błogosławieństwo, opiekę, zdrowie. Wszystko ma miejsce w waszych domach oprócz Mnie.” (…) „Ludzie planują dzień, tydzień, semestr, wakacje, itd. Wiedzą, gdzie będą odpoczywać, w jaki dzień pójdą do kina lub na przyjęcie, kiedy odwiedzą babcię lub wnuczki, dzieci, przyjaciół i kiedy skorzystają z rozrywki. Ile rodzin mówi przynajmniej raz w miesiącu: „Dzisiaj jest dzień, by odwiedzić Jezusa w Tabernakulum” i cała rodzina przychodzi, by porozmawiać ze Mną? Ilu siada przede Mną i rozmawia ze Mną, opowiadając Mi, co się wydarzyło od ostatniego razu, opowiadając Mi swoje problemy, trudności, prosząc Mnie o to, czego potrzebują… czyniąc Mnie częścią tego wszystkiego? Ile razy?” (…) „Ja wiem wszystko. Czytam nawet najgłębsze sekrety waszych serc i umysłów. Ale cieszę się, gdy mówicie Mi o swoim życiu, gdy pozwalacie Mi w nim uczestniczyć jako członkowi rodziny, jako bliskiemu przyjacielowi. Jak wiele łask człowiek traci, jeśli nie daje Mi miejsca w swoim życiu!”
    Gdy pozostawałam z Nim tego dnia i w ciągu wielu innych, pouczał nas dalej. Dzisiaj chcę podzielić się z wami misją, którą mi powierzył. Jezus powiedział: „
    Chciałem zbawić Moje stworzenie. Moment otwarcia drzwi do nieba był przesiąknięty zbyt wielkim bólem… Pamiętaj, że nawet matka nie karmi swojego dziecka własnym ciałem. Doszedłem do granic miłości, by udzielić wam wszystkim swoich zasług.” (…) „Msza Święta to jestem Ja przedłużający Moje życie i Moją Mękę na krzyżu pośród was. Co byście mieli bez zasług Mojego życia i Mojej Krwi, by stanąć przed Ojcem? Nic, nędzę i grzech… Musicie przewyższać w cnocie aniołów i archaniołów, bo oni nie mają radości przyjmowania Mnie jako pokarmu tak jak wy. Oni piją kroplę ze źródła, a wy, którzy macie łaskę przyjmowania Mnie, macie cały ocean do picia.”
    Inną sprawą, o której Pan mówił z bólem dotyczyła ludzi, którzy spotykają się z Nim z przyzwyczajenia, tych, którzy zagubili lęk przed każdym spotkaniem z Nim. Rutyna sprawia, że ludzie stają się tak obojętni, że nie mają niczego nowego do powiedzenia Jezusowi, gdy Go przyjmują. Powiedział także, że jest tak dużo dusz konsekrowanych, które utraciły swój entuzjazm zakochania w Bogu, i przekształciły swoje powołanie w zajęcie, zawód, do którego nic się nie dodaje, poza tym co jest wymagane, i to bez uczucia… Pan mówił mi o owocach, które muszą pochodzić z każdej Komunii, którą przyjmujemy. Zdarza się, że są ludzie, którzy przyjmują codziennie Jezusa, ale nie zmieniają swojego życia. Spędzają wiele godzin na modlitwie i robią wiele rzeczy, itd. Ale ich życie nie przekształca się, a życie, które się nie zmienia, nie może przynieść prawdziwych owoców dla Boga. Zasługi, jakie otrzymujemy w Eucharystii powinny przynieść owoce nawrócenia w nas i owoce miłości względem naszych braci i sióstr. My, ludzie świeccy mamy wielką rolę do spełnienia w Kościele. Nie mamy prawa milczeć, ponieważ Pan posyła nas, nas wszystkich jako ochrzczonych, byśmy szli i głosili Dobrą Nowinę. Nie mamy prawa przyswajać tej całej wiedzy i nie dzielić się nią z innymi, pozwalać, by nasi bracia i siostry umierali z głodu, podczas gdy mamy tyle chleba w naszych rękach. Nie możemy patrzeć, gdy Kościół wali się, kiedy my żyjemy wygodnie w naszych parafiach i domach, otrzymując nieustannie tyle od Pana: Jego Słowo, homilie, pielgrzymki, Miłosierdzie Boże w Sakramencie Pojednania, cudowne zjednoczenie w pokarmie Komunii, pouczenia kapłańskie. Innymi słowy, otrzymujemy tak dużo, a nie mamy odwagi porzucić strefę naszego komfortu i pójść do więzienia, do instytucji poprawczych, rozmawiać z najbardziej potrzebującymi. Pójść i powiedzieć im, by się nie poddawali, że są katolikami, i że Kościół ich na tym miejscu potrzebuje, potrzebuje ich cierpienia, ponieważ ich cierpienie posłuży do zbawienia innych, ponieważ ta ofiara zdobędzie im życie wieczne. Nie jesteśmy w stanie pójść do szpitali, gdzie są terminalnie chorzy i przez odmawianie Koronki do Miłosierdzia, pomóc im naszymi modlitwami w tym czasie walki pomiędzy dobrem a złem, aby uwolnić ich od sideł i pokus szatana. Każdy umierający ma lęk, a proste ujęcie za rękę i powiedzenie im o miłości Bożej i cudach, które czekają na nich w niebie blisko Jezusa i Maryi, blisko ich zmarłych, daje im pociechę. Czas, w którym aktualnie żyjemy nie pozwala nam być obojętnymi. Musimy być przedłużeniem rąk kapłanów i iść tam, gdzie oni nie mogą dotrzeć. Ale do tego potrzebujemy odwagi. Musimy przyjmować Jezusa, karmić się Jezusem, żyć z Jezusem. Boimy się poświęcić siebie bardziej. Gdy Pan mówi, „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego, a wszystko inne będzie wam dodane”, mówi do wszystkich, braci i sióstr. Znaczy to szukać Królestwa Bożego wszystkimi możliwymi sposobami i … otwierać ręce, by otrzymać WSZYSTKO! Dlatego, że On jest Panem, Który odpłaca najlepiej, jest Tym, który jest uważny na nasze najmniejsze potrzeby. Bracia, siostry, dziękuję wam za to, że pozwoliliście mi wypełnić misję, która została mi powierzona, żeby te strony dotarły do was… Następnym razem, gdy przyjdziecie na Mszę Świętą, przeżyjcie ją. Wiem, że Pan wypełni w was to, co obiecał, że „wasza Msza Święta nie będzie nigdy taka sama.” A gdy to otrzymacie, kochajcie Go! Doświadczcie słodyczy spoczywania w Jego boku, przebitego za was po to, by pozostawić wam swój Kościół i Jego Matkę, by otworzyć drzwi Domu Ojca. Doświadczcie tego, byście mogli odczuć Jego Miłosierną Miłość przez to świadectwo i starać się odwzajemniać dziecięcą miłością. Niech Bóg błogosławi was w tę Wielkanoc.
    WASZA SIOSTRA W ŻYJĄCYM JEZUSIE
    CATALINA RIVAS
    ŚWIECKA MISJONARKA EUCHARYSTYCZNEGO SERCA JEZUSA
    Tekst pochodzi z książki
    Tajemnica Mszy Świetej. Świadectwo Cataliny Rivas.
    Opracowanie Piotr Ściborski

  9. KRYSTYNA said

    PROŚBA O MODLITWĘ !

    Serdeczna prośba do wszystkich o modlitwę oraz o rozpoczęcie dnia 15 maja Nowenny do Chrystusa Króla o potrzebne Łaski i Owoce Ducha Świętego na II Kongres dla społecznego panowania Chrystusa Króla. Niech połączy nas Jeden Duch! Bóg zapłać w imieniu organizatorów.

    Króluj nam Chryste!

  10. KRYSTYNA said

    Bezprecedensowy hołd dla św. Jana XXIII

    Bezprecedensowy hołd złoży św. Janowi XXIII Kneset na swym posiedzeniu 13 maja, czcząc jego zasługi dla ratowania Żydów europejskich w latach II wojny światowej.

    Jako delegat apostolski w Turcji abp Angelo Giuseppe Roncalli pomógł tysiącom Żydów z okupowanej przez Niemców Europy, zwłaszcza z jej części południowo-wschodniej,przedostać się do Stambułu, a stamtąd dalej na Bliski Wschód i do Ameryki. W uroczystościach w siedzibie parlamentu izraelskiego w Jerozolimie wezmą udział także m.in. członkowie Fundacji im. Raoula Wallenberga – dyplomaty szwedzkiego na Węgrzech, który również ratował Żydów zagrożonych zagładą.

    Uzasadniając decyzję o uczczeniu Ojca Świętego, przedstawiciele Knesetu zwrócili uwagę nie tylko na jego działalność w czasie wojny, lecz również na jego późniejsze zasługi jako papieża, gdy m.in. zwołał Sobór Watykański II. „Był wielkim propagatorem nowego klimatu dialogu, szacunku i pojednania” – stwierdził w komentarzu do postanowienia parlamentu komentator radia izraelskiego. Przypomniał, że na Soborze ogłoszono deklarację „Nostra aetate” – o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich, która również zapoczątkowała nowy etap stosunków Kościoła z judaizmem. Ponadto papież ten usunął wzmiankę o „przewrotnych” Żydach z modlitw odmawianych w Kościele katolickim w Wielki Piątek.

    Ceremonia w Knesecie rozpocznie się o godz. 11.30 specjalnym posiedzeniem parlamentarnej Komisji ds. Wychowania pod przewodnictwem Amrama Mitzny. Po zakończeniu tej części członków Fundacji i inne osobistości uczestniczące w tym spotkaniu przyjmie spiker (przewodniczący) Knesetu Juli Edelstein.

    O 16.30 rozpocznie się druga część, na którą złożą się krótkie wypowiedzi przywołujące postać papieża Roncallego i jego dokonania na rzecz Żydów.

    Okolicznościowe orędzie z okazji jutrzejszej uroczystości przesłał do jej uczestników sekretarz osobisty św. Jana XXIII kard. Loris Capovilla. Wyraził w nim radość z decyzji parlamentu Izraela, nazywając przy tym Ojca Świętego „człowiekiem spotkania i dialogu, obywatelem świata”. Mówiąc o jego związkach z narodem żydowskim, 99-letni purpurat przypomniał zdarzenie z 17 marca 1962, gdy papież, przejeżdżając przez Rzymu, polecił kierowcy zatrzymać samochód przed synagogą, po czym „rozpostarł swe ramiona z szacunkiem i miłością, pozdrawiając wspólnotę żydowską, kierowaną przez rabina Elio Toaffa”. „To objęcie pozostaje w dziejach jako znak postępu w braterstwie i solidarności” – podkreślił były sekretarz osobisty świętego papieża.

    Wyraził także podziw dla Fundacji im. R. Wallenberga, ściśle współpracującą z Knesetem, dodając, że jej świadectwo, „tak chwalebnie pomyślane i rozwijane, przynosi powszechne dobro nie tylko Żydom i chrześcijanom, ale wszystkim ludom”.

    Kardynał z uznaniem wyraził się również o wysuniętej przez Fundację propozycji nazwania imieniem Angelo Giuseppe Roncallego ulicy w mieście Aszdod i ustawienia w Nazarecie jego popiersia. Podkreślił, że czuje się głęboko zaszczycony i zobowiązany przyznaniem mu honorowego członkostwa Fundacji, zapewniając ją jednocześnie o gotowości modlitewnej z nią współpracy.

    http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,18609,bezprecedensowy-hold-dla-sw-jana-xxiii.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !

  11. Powiew ze wschodu said

    Niepokalana domaga się nabożeństw i modlitw wynagradzających do Jej Niepokalanego Serca.
    Jak zostałem obudzony w nocy z piątku na sobotę 2/3 maja (po dniu postu o chlebie i wodzie) to zostało mi to nakazane.
    Mamy Koniec Czasów, to jest jak najbardziej wskazane.
    W końcu to Maryja zetrze głowę węża.
    Trzeba wynagradzać… w końcu leży to w interesie każdego z nas aby nastąpiło to jak najmniej boleśnie dla nas samych, naszych rodzin i bliskich. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy w jakich czasach żyją.

    • Powiew ze wschodu said

      „Jest w rzeczywistości przerażającą tajemnicą prawda, że zbawienie wielu zależy od modlitwy i dobrowolnej pokuty członków Ciała Mistycznego”. Ojciec Św. Pius XII

      „Chciałbym wszystkich uratować, ale zgodnie z planem Mojego Ojca nic nie mogę bez was, jak i wy nic nie możecie beze Mnie.
      Jeżeli wasze nędzne życie wkładacie w Moje Krwawiące Rany, to ja wkładam w wasze życie Moją Boskość…Wy dajecie Moje Krwawiące Rany, a Ja wam daję Chwałę Moich Boskich Ran”.

      „Czas nagli! Tak jak wyszydzali Mnie łotrzy, pomimo, że pozostało im kilka godzin życia, tak obrzuca mnie teraz ludzkość obelgami. Tak jak oni zostanie świat w okropny sposób ukrzyżowany i przeżyje swe ostatnie chwile w okropnych cierpieniach!”

      • halina said

        13 -tego odbyła sie w naszym kościele adoracja Najświetszego Sakramentu od godz 15 , a potem Msza św i procesja po ulicach osiedla z Matka Boska Fatimska przy zapalonych swiecach ..Na zakończenie był odśpiewany Apel . .Był to mile i owocnie spędzony czas , a i mam nadzieje że z Nieba także w radosci i z zadowoleniem patrzyli na zjednoczenie i dobrą wole tej wspólnoty , która nie szczędziła zaangażowania by wznieść serca do Boga w Trójcy św poprzez zjednoczenie i współprace z Mateńką Królowa . Podążając za Mateńką Maryją zdołamy dać Bogu wszystko to co On chce od nas otrzymac , a przez to sprowadzimy pomoc i łaske z Nieba by nasza rzeczywistosc mogła dostosowac sie do życzeń Boga . . .Błogosław Panie Boże naszą wspólnote by z Twoja pomocą czyniła zawsze to co Tobie sie podoba , co Tobie pomocne jest do realizacji Twoich planów jakie masz wzgledem człowieka i swiata , by zawsze była na Twojej drodze i podażała do Twojego celu , zamieniając w czyn wszystkie Twoje pragnienia życzenia by mogly stac sie rzeczywistoscia . Byś zawsze był otoczony chwałą i radością od swojego stworzenia zyjącego na ziemi z Twojej woli .

  12. KRYSTYNA said

    http://gosc.pl/doc/1999494.Czarna-msza-na-Harvardzie-nie-odbyla-sie

    • Powiew ze wschodu said

      Harvard oddaje głos szatanowi
      Rektor Uniwersytetu Harvarda podjęła decyzję o udzieleniu zezwolenia studentom tej uczelni na odprawianie „czarnych mszy” ku czci szatana. Przekonywała, iż nie może zabronić tego procederu ze względu na panującą w campusie „wolność ekspresji”.
      – „Czarne msze” mają korzenie historyczne jako środek do dezintegracji Kościoła katolickiego, szydzą z najbardziej świętego momentu w Mszach katolickich oraz są wysoce obraźliwe dla wielu w Kościele oraz poza nim – uznała Drew Faust w wydanym 12 maja oświadczeniu, dodając, iż fakt „sponsorowania tego typu wydarzeń przez organizacje studenckie jest niedopuszczalny i jest gestem sprzeniewierzenia się wartościom związanym z uczestnictwem w życiu Kościoła oraz wzajemnego szacunku, który powinien definiować nasze społeczeństwo”. Wyraziła przy tym ubolewanie, że studenci wybrali akurat taką formę ekspresji, tak obrazoburczy i obraźliwy sposób.
      Pomysł organizowania satanistycznych mszy stał się przedmiotem sprzeciwu studenckiej społeczności. Złożone na ręce władz uczelni listy protestacyjne na niewiele się jednak zdały.
      Profanacja skradzionej z kościoła Eucharystii poprzez akty seksualne została przez te ostatnie uznana za „prawo do ekspresji”. Jakby tego było mało „świątynia” szatana powołała specjalnego rzecznika prasowego, który w mediach zapowiadał, że podczas satanistycznej ceremonii zostanie użyta prawdziwa Hostia, a nie – na co naciskały władze uczelni – kawałek zwykłego chleba.
      Uniwersytet Harvarda nie uznał nawet silnego głosu sprzeciwu ze strony bostońskiej archidiecezji, która apelując do sumień słusznie zauważyła, że nikt ze wspomnianej uczelni, ani władze ani studenci, nie pozwoliliby sprofanować świętej dla muzułmanów księgi Koranu w imię „wolności wyrażania poglądów”. Zignorowano także sprzeciw mieszkańców miasta.
      Klub Studiów nad Kulturą oświadczył w odpowiedzi, że wznowienie na tej uczelni „czarnych mszy” jest „projektem czysto edukacyjnym” i oskarżył krytyków tego pomysłu o „zaściankową paranoję”. Jakby tego było mało, w rozmowie z agencją informacyjną CNA jego przedstawiciele wyrazili przekonanie, iż jakiekolwiek sprzeciwy wobec szatańskich mszy są oparte na „nietolerancji i ignorancji”, które stanowią przejaw „arogancji i egocentryzmu”.

      W tej sytuacji zastanawia, ilu z nich podpisało cyrograf, aby ukończyć studia?

      http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/5752-harvard-oddaje-glos-szatanowi

  13. DAWID said

    http://www.fakt.pl/cia-rozpyla-cos-nad-europa-ludzie-choruja-na-alzheimera-i-parkinsona,artykuly,458792,1.html

    Zniknęło ponad 700 mln, to możliwe tylko w Polsce???
    http://biznes.onet.pl/poszkodowani-przez-amber-gold-pozywaja-panstwo,18493,5636621,5224060,403,1,news-detal

    to teraz nie dziwie się , ze na Ukrainie zniknęło za Janukowycza 33 mld dolarów a za Tymoszenko 4,5 mld dolarów.

    Czyli już wprowadzają swój niecny plan pod pozorem: Chcesz żyć i być zdrowy zaczipuj się pan doktor zły dotyk śmierci już zadba o Ciebie. Na Ukrainie lekarze z ukochanej UK, poległym wycinają organy i handlują, jest link na tej stronie do forum co tu ktoś podał. http://zmianynaziemi.pl/wideo/zachodni-najemnicy-walcza-prorosyjskimi-bojownikami-ukrainie
    No i jesteśmy w dupie „że w starciach pod Słowiańskiem dowodzenie wspomagali polscy wojskowi” wmieszali nas na całego przez tych debili najemnych i rządzących, wojna się rozpączeła.

    http://innemedium.pl/wiadomosc/kwitnie-biznes-duszach-dusza-ludzka-sprzedaz
    http://innemedium.pl/wiadomosc/kanclerz-angela-merkel-corka-kanclerza-adolfa-hitlera
    http://innemedium.pl/wideo/adolf-hitler-zawarl-pakt-szatanem

    http://freedom.neon24.pl/post/108985,zus-zaskarzony-do-trybunalu-konstytucyjnego

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz%2Fkrasnoarmiejsk-uzbrojeni-ludzie-otworzyli-ogien-w-kierunku-tlumu-video#

    http://polish.ruvr.ru/news/2014_05_12/Ukrainska-armia-prowadzi-ostrzal-artyleryjski-Slowianska-1248/

    Pod Słowiańskiem ukraińscy wojskowi zatrzymali separatystów wiozących karty do głosowania 100 000szt w Referendum o niepodległość obwodu.

    BUHAHA
    3 gości plus 100 000szt kart czy oni myślą ze my jesteśmy idioci!!!!!!
    100 000szt kart to oko 40 kartonów papieru niech ktoś niech spróbuje to wzuci do bagażnika NIE DA RADY

    Znowu Holandia, chwalcie UE i Genderyzm. http://www.geekweek.pl/aktualnosci/19194/orgazm-podczas-piosenki

    • cox said

      Do osobówki to i by było ciężko, ale dajmy na to do transportera, busa, czy ciężarówki już nie, a tu nigdzie nie powiedziano jaki samochodem ci ludzie jechali.

  14. Powiew ze wschodu said

    Prawy Sektor w Warszawie: na Wołyniu nie mordowano Polaków
    – Niech ktoś to najpierw udowodni – oświadczył reprezentujący Prawy Sektor Artem Luchak, który przyjechał do Polski prowadzić kampanię wyborczą przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi.
    W ten sposób odniósł się do mordów Polaków na Wołyniu dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów.
    – Dopiero, jak to zostanie udowodnione, wtedy można przepraszać – dodał, podkreślając, że tymi sprawami powinni zająć się zawodowi historycy, a nie politycy. Z jego wypowiedzi jednoznacznie wynikało, że Prawy Sektor nie zamierza ani uznawać prawdy historycznej, ani przepraszać za zbrodnie ludzi, do tradycji których się odwołuje.

    więcej:
    http://www.prawy.pl/z-kraju/5747-prawy-sektor-w-warszawie-na-wolyniu-nie-nie-mordowano-polakow

    • Powiew ze wschodu said

      To trzeba wysłać do kancelarii Prezydenta i Premiera. Może znajdzie się chętny?
      Jamek?

    • Atanazy said

      A polskojęzyczne (bo nie są to polskie władze, ani chyba nie są to Polacy) władze z PO, PiS, SLD i innych ugrupowań oraz służalcze media popierały tych ludzi. Ciekawe, czy będą nadal popierać, jak Ukraińcy upomną się o kawałek naszego terytorium.

      Czy jest jeszcze sens chodzić na wybory, skoro i tak wygrają niepolskie, a wręcz antypolskie ugrupowania?

      • Dzieckonmp said

        Na wybory jest zawsze sens chodzić. Nie bądź sędzią bo wszystkich osądziłeś że są antyPolakami. Czy znasz każda osobę że tak wszystkich oczerniasz?? Dlaczego oczerniłeś mojego kandydata z PIS – pana Piotrowskiego Mirosława z Lublina?? Daj dowody że on jest antyPolakiem

  15. Powiew ze wschodu said

    W Rzymie budowana jest świątynia Mormonów – Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (Interesująca nazwa-adekwatna na czasy, pewnie „sponsor” miał na to wpływ).
    http://umysluwarunkowany.wordpress.com/2014/05/09/wdrazanie-nowej-swiatowej-religii-w-pigulce/

    w tym kontekście przeczytajcie:

    08.03.2013, 14:05 – Został on wysłany do rozebrania Mojego Kościoła i rozdarcia go na małe kawałki

    „Zmiany i przystosowanie budynków wraz z nową świątynią utworzoną dla jednego światowego kościoła będą wykonane i zlokalizowane w Rzymie”

    http://ksiegaprawdy.pl/oredzia-przeglad/39-marzec-2013/977-08-03-2013-14-05-zostal-on-wyslany-do-rozebrania-mojego-kosciola-i-rozdarcia-go-na-male-kawałki

    07.04.2013, 18:40 – Powiedzą im, że ta nowa świątynia jest kościołem, który jednoczy wszystkich, ponieważ Bóg kocha wszystkie swoje dzieci

    „Powiedzą im, że ta nowa świątynia jest kościołem, który jednoczy wszystkich, ponieważ Bóg kocha wszystkie swoje dzieci. A skoro Bóg kocha wszystkie swoje dzieci, chciałby zjednoczyć je jako jedno, dlatego muszą one przyjąć siebie nawzajem bez względu na swoje wyznanie, religię, kolor skóry, rasę, czy prawa. Będą im mówili, że wszystko zostanie zjednoczone w obliczu Boga i poproszą wszystkich o wysłanie przedstawicieli do nowej świątyni, która będzie znajdować się w Rzymie. Powiedzą, że to jest Nowe Jeruzalem, zapowiadane w Biblii i jest pod opieką wybranego Bożego przywódcy – fałszywego proroka.”

    http://ksiegaprawdy.pl/oredzia-przeglad/41-kwiecien-2013/1028-07-04-2013-18-40-powiedza-im-ze-ta-nowa-swiatynia-jest-kosciolem-ktory-jednoczy-wszystkich-poniewaz-bog-kocha-wszystkie-swoje-dzieci

    • młody said

      Widać już że świątynia ta jest prawie na ukończeniu a funduszy na jej dalszą rozbudowę masoneria napewno nie będzie skąpić.W przyszłym lub następnym roku zapewne odbędzie sie jej ‚konsekracja’.Po synodzie 2014/15 wszystkiego możemy sie już spodziewać od ogłoszenia światu zmiany i modernizacji nauki Koscioła aż po ogłoszenie jednej światowej religii w ów swiątyni.

  16. KRYSTYNA said

    Rozwiedzeni i ponownie zaślubieni. Oto jak było w Kościele pierwotnym

    ” W związku z nadchodzącym Synodem nowej aktualności nabrała dyskusja odnośnie do statusu wewnątrz Kościoła osób rozwiedzionych i ponownie poślubionych. W tym kontekście cytuje się niektóre świadectwa z okresu „patrystycznego” (tj. Ojców Kościoła), które optowałyby za dopuszczeniem tego typu osób do Eucharystii. Takie odwołania znajdują się przede wszystkim w pracach kapłana z diecezji genueńskiej ks. Giovanniego Ceretiego, który od lat zajmuje się studiowaniem patrystyki i teologii ekumenicznej.

    W swojej książce zatytułowanej Rozwód, nowe małżeństwo i pokuta w Kościele pierwotnym z 1977 roku (ponownie wydanej przez Arcane w 2013 r.) Cereti ukazuje pożytek ekumeniczny i duszpasterski wynikający z uznania przez Kościół drugiego małżeństwa osób rozwiedzionych oraz dopuszczenia ich do Komunii. Utrzymuje, że była to praktyka Kościoła pierwotnego. Wydaje się, że nowa edycja książki wydana przez Arcane w 2013 roku została podyktowana właśnie zbliżającym się Synodem biskupim, który będzie miał miejsce w październiku 2014 w Watykanie.

    Jednakże główna teza Ceretiego jest nie do utrzymania. Mimo że niektórzy Ojcowie Kościoła okazywali pewną tolerancję wobec pojedynczych trudnych sytuacji, to nie można mówić o regularnym uznawaniu drugiego małżeństwa osób rozwiedzionych i dopuszczaniu ich do Eucharystii ani w zachodnim, ani we wschodnim Kościele. Nawet jeśli prawosławie uznaje dziś drugie i trzecie małżeństwo poprzedzone okresem pokuty, to jednak trzeba pamiętać, że w Kościele pierwotnym możliwość zawarcia drugiego małżeństwa istniała tylko dla wdów i wdowców, nie było mowy o ponownym małżeństwie zawartym po rozwodzie.

    Cereti sugeruje, żeby uwolnić się od patrzenia na Kościół pierwszych chrześcijan przez pryzmat dzisiejszej surowej praktyki, która nie zezwala na udział w Komunii ponownie poślubionym po rozwodzie. W Kościele pierwotnym często mówiło się o drugim i trzecim małżeństwie, a jego zdaniem oznaczało to powtórne małżeństwa osób rozwiedzionych. Z całą pewnością nie należy przerzucać na starożytność dzisiejszej wizji spraw: jednak musimy także uważać, żeby nie przenosić na Kościół pierwotny pewnego rodzaju lekceważenia, z jakim dzisiejsze społeczeństwo akceptuje rozwód i ponowne małżeństwo. Już starożytność przedchrześcijańska traktowała rozwód i ponowne małżeństwo w sposób bardzo restrykcyjny. W żadnym razie nie można mówić w epoce Ojców Kościoła o powszechnej praktyce rozwodów i nowego ślubu…”

    http://christianitas.org/news/rozwiedzeni-i-ponownie-zaslubieni-oto-jak-bylo-w-kosciele-pierwotnym/

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !
    _______________________________________________________

  17. Piotr2 said

    Moja Ciocia ( siostra mojego Taty ) umiera w boleściach na raka. Lekarze mówią, że to kwestia godzin. Proszę Was o modlitwę za Ciocię Iłankę aby Dobry Bóg przyjął jej cierpienie i szybko zabrał doi Siebie.

    Króluj nam Chryste.

    • Powiew ze wschodu said

      Niech dobry Bóg ma ją w swojej opiece.

      • messenger said

        Jezu zanurz ją w Ranach Twoich Przenajświętszych i w Krwi Twojej obmyj.

    • bozena2 said

      „Nie lękaj się cierpień, Ja jestem z tobą” (Dz. 15). Pan Jezus zapewnia nas, że w każdym cierpieniu On jako pierwszy niesie jego ciężar i że współcierpi z nami. Jakiekolwiek cierpienie, które nas dotyka, jeżeli zostanie na modlitwie oddane Jezusowi, staje się źródłem największych łask. Święta Faustyna pisze, że wtedy „cierpienie jest skarbem największym na ziemi – oczyszcza duszę. W cierpieniu poznajemy, kto jest dla nas prawdziwym przyjacielem. Prawdziwą miłość mierzy się termometrem cierpień” (Dz. 342).

      Pan Jezus powołuje niektórych ludzi do wielkiej misji współcierpienia z Nim za zbawienie świata.

      Tak mówił Pan Jezus do św. Faustyny: „Czekałem na ciebie, aby się podzielić cierpieniem, bo któż lepiej zrozumie cierpienie moje, jak nie oblubienica moja?” (Dz. 348)

      Kto wyznacza wasz los? Ten, kto jest wielkim punktem odniesienia po to, byście nie popadli w błąd. Błąd, który może być przyczyną bluźnierczej myśli i nawet śmierci duszy. Człowiek mówi wiele razy: „Skoro los wyznaczył Bóg, Bóg jest niesprawiedliwy i zły, gdyż tamtego człowieka dotknął nieszczęściem”.

      Nie, córko. Bóg nie jest nigdy złośliwy i nigdy – niesprawiedliwy. Jesteście krótkowzroczni i widzicie tylko i źle to, co jest blisko waszej źrenicy. Jakże więc możecie znać przyczyny – zapisane w Księdze Pana – swego losu? Jak możecie wy, z ziemi, z tego ziarenka piasku krążącego w przestworzach, zrozumieć, czym jest rzeczywista prawda rzeczy i co jest zapisane w Niebie? Jakże możecie nazwać słusznie to, co się wam przytrafia?

      Dziecko, któremu matka podaje lekarstwo, płacze i mówi, że matka jest brzydka i niedobra. Stara się odrzucić ten lek, który wydaje się mu niepotrzebny i wstrętny. Ale matka wie, że robi to nie ze złośliwości, lecz z dobroci. Wie, że w autorytecie, jakiego używa w tej chwili, żeby wymóc posłuszeństwo, nie jest brzydka, lecz nawet jakby odziana w upiększający ją majestat. Ona wie, że lekarstwo jest pożyteczne dla jej dziecka. Pieszczotami i surowym głosem zmusza je do przyjęcia go. Gdyby matka mogła sama przyjąć je dla uzdrowienia swego chorego maleństwa, o jakże chętnie by to uczyniła!

      I wy jesteście dziećmi dobrego Ojca, jakiego macie w Niebie. On widzi wasze choroby i nie chce, żebyście byli chorzy. Wasz kochający Ojciec chce, żebyście byli zdrowi i silni. Daje wam więc lekarstwa, aby umocnić wasze dusze, aby je wyprostować, wyleczyć, aby je nie tylko uzdrowić, lecz także uczynić pięknymi.

      Czyż nie wierzycie, że gdyby to mógł uczynić bez wywoływania waszych łez, nie zrobiłby tego On, którego Serce pełne miłości kroi się od łez swych dzieci? Lecz wszystko ma swój czas. On uczynił wszystko dla was, aby was doprowadzić do zbawienia wiecznego. Opuścił Niebo, wylał nawet swą Krew, aż do ostatniej kropli, aby ją wam dać – najświętszy lek, który leczy każdą ranę, pokonuje każdą chorobę i wzmacnia w każdej słabości.

      Teraz jest wasz czas. A przecież, pomimo że Słowo zstąpiło z Nieba, aby dać wam przewodnika Życia i pomimo Krwi wylanej dla uleczenia was, nie potrafiliście porzucić grzechu i wciąż w niego wpadacie. On, Przedwieczny, który was kocha, daje wam udrękę boleści większą lub mniejszą, zależnie od wysokości, na jaką chce was wznieść, albo zależnie od stopnia, do jakiego chce, żebyście wynagrodzili na tym świecie waszą słabość dzieci-odstępców.

      Są osoby, które cierpią, by potem w przyszłym życiu zajaśnieć podwójnym światłem. Ale są i inne stworzenia, które muszą znosić ból, by oczyścić swą splamiona szatę i powrócić do światła. Są one większością. Lecz – to bezsensowne, ale prawdziwe – właśnie te buntują się najbardziej wobec bólu i oskarżają Boga o niesprawiedliwość i złośliwość, gdyż ich poi bólem. Ci są najbardziej chorzy, a uważają się za najzdrowszych.

      Im bardziej w Świetle jest dusza, tym bardziej przyjmuje ból i pragnie go.

      Przyjmuje, gdy jest raz w Światłości.

      Kocha, gdy jest podwójnie w Światłości.

      Pragnie cierpienia i prosi o nie, gdy jest potrójnie w Światłości, zanurzona w niej i żyjąca nią.

      http://www.objawienia.pl/valtorta/cierpienie.html#25

    • Piotr2 said

      Dziękuję wszystkim za modlitwę.
      Dzisiaj rano ok. godz.8 , Ciocia odeszła do Boga. Przed śmiercią Kapłan udzielił Cioci Sakramentów św.

      Króluj nam Chryste.

      • cox said

        Wieczny Odpoczynek racz jej dać Panie, a Światłość wiekuista niechaj jej świeci. Niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym. Amen.

  18. Powiew ze wschodu said

    Hipokryzja, błędy w logice…
    Sąd w Wielkiej Brytanii orzekł, że 13-letnia dziewczyna ma prawo do decyzji o zabiciu własnego dziecka poprzez aborcję. A jednocześnie jest na tyle niedojrzała, że nie może podjąć decyzji o paleniu papierosów!

    więcej:
    http://www.fronda.pl/a/uk-13-latki-moga-zabijac-swoje-dzieci,37398.html

    • Okto said

      Coraz bardziej nie odnajduję się w takim świecie absurdów….Zabić dziecko mogę, ale palić papierosów już nie!!!!! Jak oni już deprawują młodzież i dzieci…przez te swoje (antyBoże) ustawy i prawa…a najgorsze w tym wszystkim jest to, że przez takie takie ustawy dokonuję się prawdziwe ludobójstwo na nienarodzonych dzieciach, które jest warte co nic….Ale ci ludzie, grupa Antychrysta, dobrze wie co robi, bo przesłanie jest jasne: wiesz możesz uprawiać seks w wieku 13 lat i nawet jak wpadniesz, to i tak problem będziesz miała z głowy, więc nie musisz się o nic martwić….wystarczy dokonać aborcji Ale z drugiej strony nie należy się dziwić, bo czy można tego wymagać od dzieci skoro dorośli to uznają…i ustanawiają takie prawo!!!! Niektórzy uważają, że szatan jest głupi – i mają rację – jeśli chodzi o jego pychę. Ale nie mają racji jeśli chodzi o jego inteligencję, bo ten przykład pokazuje dobitnie jak może być głupi człowiek, jak niska może być jego inteligencja, skoro może ustanowić prawo dla 13 latki umożliwiające zabicie jej własnego dziecka, a zabronić jej palić!!!! Jakże łatwo jest tak mówić kiedy ma się Boga – Jezusa Chrystusa przy sobie, a kiedy Go nie ma człowiek – łatwo wpada w pułapki szatana

  19. Powiew ze wschodu said

    Niech gryzą się między sobą…
    Olechowski potwierdza niemieckie pieniądze dla KLD

    Andrzej Olechowski to jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej. Uważa, że niemieckie pieniądze rzeczywiście mogły wspierać KLD, zgodnie z tezami Pawła Piskorskiego.
    http://www.fronda.pl/a/olechowski-potwierdza-niemieckie-pieniadze-dla-kld,37389.html

    Andrzej Olechowski należy do Grupy Bilderberg:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_Bilderberg

    Tusk jest zbyt wolny we wdrażaniu NWO w Polsce dla „elit Międzynarodowych”? Do odstrzału, albo raczej motywacja do szybszych działań we wdrażaniu: gejpolandii, euro w Polsce, gender itp..
    Przeslanie jak się nie pośpieszysz to znajdziemy twojego następcę!…

    Pamiętacie jak Tusk (kilka dni później) po ostatnim spotkaniu Grupy Bilderberg ogłosił iż na euro nie ma co w Polsce liczyć w najbliższym czasie.
    Był nie pocieszony jak się dowiedział (Rostkowski mu przekazał) iż na wysoką pozycję w Komisji Europejskiej nie ma co liczyć.
    Miał nadzieje iż zostanie „nagrodzony”, jak np. Buzek za Fundusze emerytalne…

    • Dzieckonmp said

      Pełniący rzeczywistą władzę już zdecydowali że rezygnują z Tuska i stawiają na Ruch Palikota z którym związał się również Kwasniewski i wielu byłych członków PO i SLD. Murzynom już podziękowano. Jednocześnie media dużo piszą o Korwinie Mikke gdyż w ten sposób mają zamiar urwać kilka procent PIS -owi . Trzeba raz na zawsze wyciąć kanapowe partyjki którymi pełniący rzeczywistą władzę się posługują.

      • Powiew ze wschodu said

        Tym kanałem na pewno będą próbować. Ale zdają sobie sprawę iż tylko „właściwe liczenie głosów” może Palikotowi zapewnić zwycięstwo. Dla Palikota nie ma wystarczająco dużego poparcia w społeczeństwie. Moim zdaniem dalej będą próbować przez PO ona realnie ma szanse na rządzenie… a Palikot im więcej zdobędzie głosów tym bardziej będzie wspierać Tuska „w społecznej rewolucji”.

        • Atanazy said

          Palikot może nie wejść do Sejmu w następnej kadencji. Ludzie wolą „tradycyjną” postkomunę z SLD.

      • Atanazy said

        PiS popiera Banderowców, a to jest skrajnie hańbiące i bardzo szkodliwe dla Polski, i tym samym nie ma już na kogo głosować.

        Korwin mu nie urwie nic, ponieważ to jest zupełnie inny elektorat. Bardzo prawicowy w kwestiach gospodarczych i raczej antysystemowy. Zwolennicy Korwina, gdyby nie startował, w razie czego zostaliby w domu. Kaczyńskiemu mogliby odebrać głosy ludzie wyrzuceni z PiS, np. Ziobro, ale ich partyjki są bez znaczenia.

    • Gossja said

      Właśnie przypadkowo oglądnęłam w telewizorni spoty przedwyborcze wszystkich komitetów. Dostałam konwulsji ze śmiechu… chyba więcej nie zdzierżę…

  20. adrian said

    Niewiarygodnie niskie podatki na Wyspach Brytyjskich. W Polsce panuje podatkowy stalinizm!

    Podatki na Wyspach Brytyjskich, w porównaniu ze skalą obciążeń podatkowych jaka funkcjonuje w Polsce, są niewiarygodnie niskie. Osoba prowadząca działalność gospodarczą, która w naszym kraju zarabia tzw. średnią krajową, w Londynie nie musiałaby prawie w ogóle płacić podatków.

    Poniżej prezentuję dokładne wyliczenie na temat wysokości podatków i danin publicznych jakie jest zmuszona zapłacić w Polsce i Wlk. Brytanii osoba prowadząca działalność gospodarczą, która w ciągu roku przyniesie jej 60.000 zł dochodu (średnio na miesiąc po 5.000 zł), czyli równowartość 12.000 £ (przelicznik 1 funt = 5 zł):

    1) Daniny na ubezpieczenia społeczne (ZUS / National Insurance) płacone w ciągu roku:

    # Polska

    3.244,80 zł składki zdrowotnej (649 £)
    5.264,76 zł składki emerytalnej (1.053 £)
    2.157,72 zł składki rentowej (432 £)
    660,84 zł składki chorobowej (132 £)
    520,56 zł składki wypadkowej (104 £)
    660,84 zł składki na fundusz pracy (132 £)

    Łącznie: 12.509,52 zł (równowartość 2.502 £)

    # Wlk. Brytania

    140,40 £ składki National Insurance Contributions Class 1 (równowartość 702 zł)
    382,05 £ składki National Insurance Contributions Class 4 (równowartość 1.910 zł) – tj. 9 proc. z różnicy między kwotą rocznych zarobków (w naszym przypadku 12.000 £), a limitem 7.755 £ – po przekroczeniu którego nalicza się wspomniane 9 proc. składki.

    łącznie: 522,45 £ (równowartość 2.612 zł)

    2) Podatek dochodowy (PIT / Income Tax) płacony w ciągu roku:

    # Polska

    5.331,17 zł podatku PIT (równowartość 1.066 £), tj. 18 proc. z wyniku różnicy między kwotą rocznych zarobków (60.000 zł), a kwotą wolną od podatku (3.091 zł) oraz składkami na ubezpieczenia społeczne bez składek zdrowotnych (9.264.72 zł). Wynik różnicy pomniejszony o wysokość składek zdrowotnych (3.244,80 zł).

    # Wlk. Brytania

    512 £ podatku Income Tax (równowartość 2.560 zł), tj. 20 proc. z różnicy między kwotą rocznych zarobków (12.000 £), a kwotą kwotą wolną od podatku (9.440 £).

    PODSUMOWANIE:

    Prowadząc działalność gospodarczą w Polsce, która przynosi nam 60.000 zł dochodu rocznie (równowartość 12.000 £) musimy zapłacić 12.509,52 zł składek na ubezpieczenia społeczne ZUS oraz 5.331,17 zł podatku dochodowego PIT. Łącznie państwo zabiera nam 17.840,69 zł (równowartość 3.568 £).

    Prowadząc działalność gospodarczą w Wlk. Brytanii, która przynosi nam 12.000 £ dochodu rocznie (równowartość 60.000 zł) musimy zapłacić 522,45 £ składek na ubezpieczenia społeczne National Insurance Contributions oraz 512 £ podatku dochodowego Income Tax. Łącznie państwo zabiera nam 1.034,45 £ (równowartość 5.172 zł).

    Wychodzi więc na to, że prowadząc firmę w Polsce i zarabiając w ciągu roku 60 tys. zł zapłacisz 3,5-krotnie wyższe podatki i składki na ubezpieczenia społeczne niż w Wielkiej Brytanii!!!

    http://niewygodne.info.pl

  21. MałgosiaMK said

    Walka z klękaniem – skąd się bierze
    http://gloria.tv/?media=608060

  22. Kochani, mam do Was ogromna prosbe. Juz kiedys o podobna modlitwe prosilam, a dzisiaj znow o nia poprosze. Mianowicie moj syn Michal stara sie o przyjecie do szkoly medycznej. Wlasnie dzisiaj mial dostac odpowiedz, czy zostanie przyjety, czy nie. W jednej z nich nie zostal przyjety, ale w drugiej (i to w tej szkole, w ktorej by naprawde chcial sie uczyc) w Toronto jest na liscie oczekujacych. Wiem, ze prosilam Boga w modlitwie aby stala sie Wola Boza w tej sprawie, a nie chcac „naciskac” Matuchny Najswietszej – rowniez prosilam o te Laske. Mam taka nadzieje, iz dzisiejszy dzien 13 Maja-rocznica objawien w Fatimie, jest znakiem, ktory daje Matka Boza-pros, a bedzie dane. Dlatego rowniez Was Kochani prosze o westchnienie do Matuchny o wstawiennictwo w tej sprawie. Jesli ktos moze i zechce.
    Bog zaplac za kazda modlitwe.
    Niech Bog blogoslawi wszystkim blogowiczom i ochrania przed atakami zlego wszystkich i ten blog rowniez.

    • KRYSTYNA said

      SUB TUUM PRAESIDIUM — POD TWOJĄ OBRONĘ

      Sub tuum praesidium confugimus, sancta Dei Genitrix, nostras deprecationes ne despicias in necessitatibus nostris, sed a periculis cunctis libera nos semper, Virgo gloriosa et benedicta, Domina nostra, Mediatrix nostra, Advocata nostra, Consolatrix nostra. Tuo Filio nos reconcilia, tuo Filio nos commenda, tuo Filio nos repraesenta.

  23. MatkazPolski said

    http://www.tvp.info/15074847/stracil-zone-nie-chce-stracic-dzieci-samotny-ojciec-walczy-o-rodzine

    Kochani wesprzyjmy tego biednego Ojca i te male sierotki modlitwa aby Matka Boska pokierowala Ojcem i cala rodzina
    aby byli Razem i wyszli z tej tragedii zwyciesko .

    • KRYSTYNA said

      SUB TUUM PRAESIDIUM — POD TWOJĄ OBRONĘ …

      Sub tuum praesidium confugimus, sancta Dei Genitrix, nostras deprecationes ne despicias in necessitatibus nostris, sed a periculis cunctis libera nos semper, Virgo gloriosa et benedicta, Domina nostra, Mediatrix nostra, Advocata nostra, Consolatrix nostra. Tuo Filio nos reconcilia, tuo Filio nos commenda, tuo Filio nos repraesenta.

    • Okto said

      Człowiek naprawdę znalazł się w ciężkiej sytuacji życiowej… każdy z nas może się w takiej przecież sytuacji znaleźć. Dlaczego on boi się o to, że mu odbiorą dzieci, tylko z tego powodu, że znalazł się w takiej beznadziejnej sytuacji i to jeszcze nie z jego winy…..I teraz – wyobraźmy sobie oto taką sytuację – że sąd w imię sprawiedliwości i dla dobra dziecka orzeknie, że dzieci powinny się znaleźć w homoseksualnej rodzinie zastępczej…wierzcie mi, że każdy rodzic by się bał…
      Ale nie chce tu wymyślać, żadnych złych historii, bo sprawa może zakończyć się happy endem, lecz dla mnie osobiście państwopowinno stać na straży aby bronić takich ludzi i im pomagać…a nie zajmować się….głupotami…

      Tak masz rację MatkazPolski, że jedyny nasz teraz ratunek to w Jezusie i Matce Boskiej, aby pokierowali tą sprawą, aby dla tego ojca i tych dzieci cała ta sprawa skończyła się happy endem.

      Również proszę o wsparcie dla tej rodziny.

      • Dana said

        Polska cierpi na niż demograficzny,rodziny wielodzietne powinny otrzymywać wsparcie od państwa i różnych fundacji.Przecież teraz wychowywać więcej niż dwoje dzieci to jest ciężka praca i mnóstwo wyrzeczeń dla rodziców oraz duże koszta.Ja podziwiam i szanuje kobiety ,które decydują się na rodzinę wielodzietną .Na pewno nie mam na myśli matek alkoholiczek i ojców alkoholików.

  24. KRYSTYNA said

    Słowo ks. prałata Romana Kneblewskiego, proboszcza parafii NSPJ w Bydgoszczy, na IV niedzielę wielkanocną – 11 maja A.D. 2014.

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !
    _______________________________________________________

  25. inka said

    Czerwono-zielony rząd landu Badenia-Wirtembergia pod naciskiem środowisk LGBTTIQ (lesbijki, „geje”, biseksualiści, transseksualiści, transgenderyści i queerseksualiści) przygotował na przyszły rok szkolny projekt edukacyjny Bildungsplan 2015, który zakłada zwalczanie homofobii i transfobii (o czymś takim wcześniej nie mówiono). W ramach tego programu od pierwszej klasy szkoły podstawowej podczas zajęć na wszystkich przedmiotach szkolnych dzieci mają być zaznajamiane z „różnorodnością orientacji seksualnych”, mają być uczone tolerancji i akceptacji seksualnych czynności, jakiekolwiek by one nie były. Na lekcjach ma być mowa np. o tym, jak zaspokajają się lesbijki. W niektórych szkołach w innych niemieckich landach takie „edukacyjne cele” już zostały wprowadzone. Dzieci mają, oczywiście dowiedzieć się również, jak zaspokajają się homoseksualni mężczyźni, jakie dodatkowe gadżety mogą zastosować, jakie są „korzyści” z seksu w wydaniu homoukładu. Edukatorzy tłumaczą dzieciom, jak uniknąć „katastrofalnej ciąży”. I pytają: a może twój kolega jest transseksualistą? Na szkolnych ławkach lądują darmowe ulotki Federalnej Centrali Edukacji Zdrowotnej (BZgA). Uczniowie dowiedzą się z nich (np. w Berlinie już się dowiadują), że odbyt to właściwie organ seksualny!

    „Nie chcemy porno-lekcji”!
    Nie ma się więc co dziwić zdecydowanej reakcji. Rodzice, babcie, dziadkowie, dzieci niosą transparenty z napisami: „Nie pozbawiajcie dzieci ich dzieciństwa!”, „Dzieci są czyste i takie mają pozostać!” , „Nie chcemy pornolekcji w szkołach!”. Jeden z nauczycieli Gabriel Stängle zaczął zbierać podpisy pod petycją do rządu przeciwko wprowadzeniu takiego planu do szkół. Zebrano w dwa miesiące blisko 200 tys. podpisów.

    Szef rządu Badenii-Wirtembergii, Winfried Kretschmann, jak i minister edukacji Andreas Stoch, nie przejęli się zbytnio tymi protestami. Premier zapowiedział kilka kosmetycznych poprawek w projekcie i tłumaczył przed kamerami, że chodzi o to, żeby uczniowie nie używali wyzwisk wobec swoich homoseksualnych kolegów na dziedzińcach szkolnych. Jak mówił, tolerancja i akceptacja różnorodności seksualnych należy do wartości demokratycznego, otwartego społeczeństwa. Tę retorykę niemieccy rodzice znają już jednak doskonale, wiedzą, że tak wygląda tylko opakowanie tej ideologii, a w środku – materiały edukacyjne od których lektury robi się niedobrze.

    Seksedukacyjny przymus i więzienie
    Dokładnie tak, a nawet gorzej zrobiło się na seks-lekcji w Salzkotten (Północna Nadrenia) 9-letniej dziewczynce o imieniu Melitta, która wyszła z klasy i oznajmiła nauczycielce, że poczuła się bardzo źle i nie chce już wracać na takie zajęcia. Nauczycielka próbowała przymusić dziewczynkę do powrotu do klasy używając siły (sic!), lecz ta nie ustąpiła, więc kazano jej siedzieć w pokoju nauczycielskim. Rodzice, rzecz jasna, stanęli po stronie córki. Urażone władze szkolne poczuły się w obowiązku zgłosić sprawę do sądu, w związku z uchylaniem się dziecka od udziału w zajęciach szkolnych. W rezultacie na rodziców nałożona została kara grzywny, której odmówili zapłacić, więc na każdego z rodziców z osobna nałożono karę do 40 dni odsiadki.

    http://www.pch24.pl/niemieccy-rodzice-stawiaja-opor-seksedukacji,22806,i.html

    • Dana said

      Blokujący wyznaczony tor przejścia agresywni kontrdemonstranci ze środowisk tzw. gejów i lesbijek odpowiadali skandując: „Wasze dzieci będą takie jak my!”

      To oznacza że deprawacja dzieci jest zaplanowana i ma na celu wzrost liczby homodewiacji.

  26. inka said

    Wiara
    Różaniec trzeba odmawiać z wiarą, pamiętając słowa Jezusa Chrystusa: „Wszystko, o co w modlitwie poprosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie” (Mk 11,24; Mt 8,13). Jeżeli potem wśród was jest ktoś, kto potrzebuje mądrości, niech prosi o nią Boga… niech prosi jednak z wiarą, bez żadnej wątpliwości (Jk 1, 5-6). Kto odmawia Różaniec, zostanie mu udzielone, o co prosi.

    więcej:

    http://www.pch24.pl/jak-odmawiac-rozaniec-,6430,i.html

  27. pio0 said

    Dla serc szlachetnych najwyższą rozkoszą, gdy drugim radość w niedoli przynoszą. -Adam Asnyk.

    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.Amen.

  28. pio0 said

    51 Tydzień modlitw o powołania 11.05 – 18.05.2014

    MODLITWA O POWOŁANIA ŚW. JANA PAWŁA II

    O Jezu, Boski pasterzu, który powołałeś apostołów, aby ich uczynić rybkami dusz, pociągnij ku sobie gorące i szlachetne umysły młodych ludzi i uczyń ich swoimi sługami. Spraw, by dzielili Twoje pragnienie powszechnego odkupienia, dla którego dobra ustawicznie składasz na ołtarzach swoja Ofiarę. Ty, o Panie, który żyjesz, aby się wstawiać za nami, otwórz przed nimi horyzonty, by dostrzegli cały świat, w którym wznosi się niema prośba tak wielu braci o światło prawdy i ciepło miłości. Spraw, by – odpowiadając na Twoje wołanie – przedłużali, tu na ziemi, Twoja misje, budowali Twoje Ciało Mistyczne – Kościół i byli solą ziemi i światłością świata. Amen.

  29. bozena2 said

    Papież do nowych księży

    Papież Franciszek, który dzisiaj w bazylice watykańskiej udzielił święceń kapłańskim 13 diakonom, apelował do nich, by nie szczędzili wiernym miłosierdzia i by „nie okładali ich kijami” w konfesjonale. „Nie bądźcie panami doktryny”- mówił papież.

    W homilii, zwracając się do nowych księży, Franciszek prosił: „Miejcie dużo miłosierdzia, a jeśli będziecie mieć skrupuły, że przebaczacie za dużo, pomyślcie o świętym kapłanie, który chodził do tabernakulum i mówił: „Panie, przebacz mi, jeśli przebaczyłem za dużo, ale to ty dałeś mi ten zły przykład”.

    – Odczuwam ból, gdy spotykam ludzi, którzy nie chodzą już do spowiedzi, bo zostali tam obłożeni kijami, skrzyczani, widzieli, że drzwi kościoła zamykane są im przed nosem – podkreślił papież. Proszę, nie róbcie tego. Trzeba miłosierdzia, miłosierdzia – przypomniał.

    – Nie bądźcie panami doktryny, doktryna jest Pana, a wy musicie być jej wierni – dodał.

    Przestrzegł nowych księży przed pokusami „przepychu”, „strojenia się” i „majestatu posłannictwa”. Zadaniem księży, jak wskazał, jest „zjednoczyć wiernych w jednej rodzinie”.
    http://niezalezna.pl/55076-papiez-do-nowych-ksiezy

    • Eliza said

      „Panie, przebacz mi, jeśli przebaczyłem za dużo, ale to ty dałeś mi ten zły przykład”. Co za beznadziejne stwierdzenie.Nie można tego powiedzieć inaczej, od przodu do tyłu, a nie pokrętnie i w taki sposób, że zanim człowiek zastanowi się nad taką wypowiedzią, to gubi sens dalszej części wypowiedzi….jeśli w ogóle o jakimś sensie można tu mówić.

  30. bozena2 said

    POLSKI CUD RÓŻAŃCOWY http://nachwaletrojcyswietej.pl/dzienniczek/2014-05-maj.html

    POLSKI CUD RÓŻAŃCOWY trwający 6 lat: 1939 – 1945

    „Różaniec Święty, to bardzo potężna broń. Używaj go z ufnością, a skutek wprawi cię w zdziwienie” (św.JosemariaEscriva do Balaguer).

    POTĘGA RÓŻAŃCA PRZED WYSTAWIONYM NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM

    Działo się to w Polsce w czasie II wojny światowej. Ciągle trzeba o tym mówić, szczególnie młodzieży, co czynili Niemcy w Polsce w czasie II wojny. Jakiej ruinie uległa cała Polska; spalone wioski, miasta, zniszczone fabryki. Ile milionów ludzi zginęło w Polsce w czasie wojny (35 mln Polaków było w 1939r. – 23 mln W 1945r.). Ludzie ginęli na frontach wojny, podczas bombardowań miast i wsi, ginęli w obozach koncentracyjnych, więzieniach, byli rozstrzeliwani, wieszani na ulicach, ginęli od mrozu, głodu w obozach śmierci. Pojawienie się żołnierzy niemieckich w jakiejś miejscowości oznaczało śmierć nawet wielu mieszkańców. Bardzo często żołnierze niemieccy, którzy przyjechali do jakiejś miejscowości strzelali do napotkanych na ulicy ludzi tak jak do zwierząt w lesie. Są w Polsce miejscowości, parafie, które straciły nawet do 60 – 80% mieszkańców.

    JEST TYLKO JEDNA PARAFIA W POLSCE, KTÓREJ MIESZKAŃCY NIE ZAZNALI W/W NIESZCZĘŚĆ, TRAGEDII !

    – Nikt z tej parafii nie zginął w czasie wojny!

    – Wszyscy żołnierze powrócili z wojny do swoich rodzin!

    – Przez cały czas wojny, żaden Niemiec nie przekroczył granicy tej parafii!

    TO JEST CUD! Jak to się stało, że ta parafia doznała tego cudu ?

    Parafia ta nazywa się Garnek, leży w centrum Polski, około 70 km od Warszawy. W 1939r. liczyła 7 tys. mieszkańców. Dnia 1.IX. 1939r. gdy Niemcy zaatakowały Polskę w parafii w/w proboszczem był bardzo mądry i pobożny kapłan. W tym tragicznym dniu w tamtejszym kościele zgromadziło się trochę ludzi na Mszy świętej – był to pierwszy piątek miesiąca. Proboszcz do zgromadzonych w kościele ludzi powiedział wtedy takie słowa: „Dziś Niemcy pod wodzą Hitlera zaatakowały Polskę. Hitler to człowiek opętany przez szatana. Hitler wyrządzi straszliwe zło Polsce i całej Europie. Zginą miliony ludzi, Europa ulegnie wielkiemu zniszczeniu. Czy jest jakiś ratunek? Czy możemy uniknąć śmierci, uratować nasze domy, gospodarstwa, zakłady pracy ? Tak, jest ratunek ! Tym ratunkiem jest różaniec przed wystawionym w monstrancji Najświętszym Sakramentem ! Od dzisiaj, aż do końca wojny, (nie wiemy ile będzie trwać ta wojna), każdego dnia w naszym kościele będzie odmawiany Różaniec przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Zapraszam wszystkich każdego dnia na to nabożeństwo”.

    Wojna trwała 6 lat, Różaniec w kościele trwał 6 lat. Proboszcz podał ludziom godz. nabożeństwa. Na to nabożeństwo ludzie zaczęli przychodzić. Odmawiali cząstkę Różańca (5 tajemnic) po Różańcu proboszcz udzielał błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

    Początkowo ludzi było niewiele, ale w miarę upływu wojny przychodziło coraz więcej. Kościół codziennie był zapełniony ludźmi. Gdy spostrzeżono, jaka jest potęga tego nabożeństwa, tzn. że nikt z tej parafii nie zginął (w innych zginęło już wielu), na Różaniec codziennie gromadziło się tyle ludzi, że kościół nie mógł wszystkich pomieścić !

    Nie było w Polsce miejscowości, do której by nie dotarli żołnierze niemieccy w czasie wojny. Nawet do najdalej położonych wiosek, 300 –400 km od Warszawy. Docierali nawet do tych wiosek, które nie miały szosy (dojeżdżali końmi), a ta parafia jest w centrum Polski, tak blisko Warszawy. A więc: JAK WIELKA JEST POTĘGA MODLITWY RÓŻAŃCOWEJ W KOŚCIELE PRZED WYSTAWIONYM NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM !

    Z tej parafii przed IX 1939r. wielu młodych mężczyzn zostało zmobilizowanych do wojska. Jedni walczyli (we wrześniu 1939r). z Niemcami, inni z Rosjanami. Nikt z nich nie zginął na froncie ! Część z nich wróciła do domów po ustaniu walk, część dostała się do niewoli. Jedni byli w obozach niemieckich, inni w rosyjskich, również na dalekiej Syberii. Wszyscy powrócili do swoich rodzin ! A więc cudowną opieką w/w modlitwy zostali otoczeni żołnierze z tej parafii, którzy byli nawet kilkanaście tys. km od niej (Syberia).

    Jak to wszystko zrozumieć ? Jak to wszystko wytłumaczyć ? Można stwierdzić z całą pewnością, że Różaniec w kościele przed wystawionym w monstrancji Najświętszym Sakramentem jest wielką potęgą. Okazał się silniejszy, niż wszystkie bomby, czołgi, armaty, karabiny maszynowe itp. Silniejszy niż cała potęga hitlerowskich Niemiec.

    Czy tylko w czasie wojny ? A czy dziś nie ma już tej samej mocy, potęgi, skuteczności w innych dziedzinach ludzkiej egzystencji?

    Wstępną informację podał +ks.Bp Zbigniew Kraszewski na spotkaniu Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.

  31. DAWID said

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/moskwa_wstrzymuje_sie_z,p844629133

    Moskwa wstrzymuje się z odpowiedzią na referendum, w którym obywatele Doniecka i Ługańska poparli przystąpienie regionu do Rosji.

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/duska_policja,p34535440

    Duńska policja potwierdziła, iż Hotel Marriott będzie miejscem zjazdu Grupy Bilderberg w 2014 roku.

  32. DAWID said

    Dzisiejszego ranka w programie pierwszym polskiego radia, po raz kolejny można było usłyszeć typową dla obecnego czasu porcję rządowej propagandy; „Prezydent czy też Premier (to się zmienia) zapewniał Polaków, że są bezpieczni, a rząd robi wszystko co możliwe, aby zapewnić bezpieczeństwo krajowi w tych trudnych czasach”, lub coś w tym rodzaju.„Zapewnianie obywateli, że są bezpieczni” przetłumaczone na normalny język, oznacza wyprzedaż polskich interesów cudzoziemskim instytucjom, które mają ukryte interesy w rozlokowaniu się na polskiej ziemi albo przynajmniej zamiar zrobienia z niej bazy wypadowej dla eksploatacji innych terenów dawnego bloku wschodniego. Pretekstem dla panoszenia się w Polsce tych przedstawicieli obcych interesów jest rzekoma pomoc, jakiej mają udzielić w odpowiedzi na wezwania polskiego rządu. Chodzi ponoć o pomoc w odparciu wojskowej agresji Federacji Rosyjskiej lub popieranych przez Rosję terrorystów działających z terytorium Ukrainy. I ten tok narracji skutecznie działa na Polaków, którzy nie potrafią zapomnieć o dawnych okrucieństwach kojarzonych z tamtymi stronami.
    Tak więc dzień w dzień powtarza się tę mantrę w radiu, w telewizji i we wszystkich mediach głównego nurtu, podczas gdy pan premier Tusk z uwagą śledzi rosnące słupki popularności swojej partii (PO) w sondażach opinii publicznej.

    Gdyby jednak ci, którzy idą na lep tej propagandy, zastanowili się przez chwilę i postarali się o głębszy wgląd w sytuację, wtedy dostrzegliby, że Polska już od pewnego czasu jest przygotowywana do odgrywania roli eksponenta NATO i hegemonistycznych ambicji USA w Europie Wschodniej i poza nią.

    Długofalowym celem USA, który realizowali między innymi George Bush, Henry Kissinger, Zbigniew Brzeziński, George Soros i David Rockefeller jest ustanowienie rządów globalistycznej elity, która rządziłaby światem za pomocą potężnego międzynarodowego systemu bankowego, wspieranego przez siły zbrojne. Chodzi o Nowy Porządek Światowy, tak jak jest to wypisane po łacinie na rewersie amerykańskiego dolara ; „Novus Ordo Seculorum”, a zostało udokumentowane w Projekcie na Nowy Amerykański Wiek około roku 1999, jak również w pracach Komisji Trójstronnej począwszy od roku 1973.

    W sytuacji gdy media głównego nurtu na całym świecie są całkowicie w posiadaniu bankiersko militarystycznej kliki, nikt kto śledzi newsy nie ma wglądu w rzeczywistość. To z czym ma do czynienia, to jedynie propaganda, której machina, zanim pozwoli na opublikowanie czegokolwiek co trafiłoby do publicznej wiadomości, pieczołowicie preparuje wszelkie treści, nie gorzej, niż działo się to w powieściach George’a Orwella,

    Dlatego Polacy są prowadzeni po spreparowanych dla nich przez własny rząd fałszywych ścieżkach myślenia, przez rząd, który przestał rozumieć znaczenie słowa patriotyzm i nie ma jakiegokolwiek zrozumienia czy miłości do swoich własnych obywateli oraz ich historycznych zmagań o wolność. Rząd, który stał się zwyczajnym narzędziem Nowego Porządku Światowego.

    Tymczasem Federacja Rosyjska ogłosiła 3 letni zakaz na import i uprawę nasion modyfikowanych genetycznie, obracając tym samym wniwecz ambitne plany Monsanto i Cargilla w tej dziedzinie. Tego samego Monsanto, które zadeklarowało niedawno swoje zamiary zbudowania ogromnej wytwórni nasion na Ukrainie, co pozwoliłoby temu koncernowi przejąć kontrolę nad jednym z najbardziej żyznych obszarów na kontynencie europejskim.

    Drodzy Polacy – wystarczy trochę mądrości by zorientować się, że to nie Putin jest tym, który planuje podbój Waszego kraju, ale złudna femme fatale zwana amerykańskim marzeniem. Marzeniem, które nie ma w sobie nic romantycznego, o ile oczywiście nie tęsknicie do świata zdominowanego przez Monsanto, Mac Donalda, Cargilla, KFC i Coca Colę.

    Jeżeli powinniście się obawiać nowego zaboru, to zagraża on Wam z Zachodu, a nie ze Wschodu. Zachodni zaborcy wiedzą, że w to nie wierzycie, bo znają Wasze obawy wobec Wschodu i to jest ich największy atut. Grać na zadawnionych lękach i w ten sposób otworzyć drzwi dla „ochrony” – to znany mechanizm stosowany przez mafię.

    To właśnie dlatego, kontrolowane przez przekupiony rząd media głównego nurtu grają swoją codzienną melodię, obliczoną na rezonans zakorzeniony w podświadomości i kulturze. Przypominają więc dzień w dzień, że „Wasz rząd robi wszystko co możliwe, aby Was zabezpieczyć przed tymi niebezpiecznymi wydarzeniami.”

    Dopóki ta stara śpiewka będzie znajdywać w Polsce posłuch i wywoływać zakorzeniony od czasów komunizmu lęk, dopóty amerykańskonatowska klika będzie nad Wisłą odnosić sukcesy, a otumaniona przez architektów Nowego Porządku Świata Polska powita swoich uzbrojonych w rakiety zaborców jak bohaterów.

    Wasz rząd przygotowuje Was dokładnie na taki scenariusz.

    Obudźcie się Drodzy Polacy! Obudźcie się natychmiast!

    Sir Julian Rose – polski patriota*.

    *O autorze. Sir Juian Rose, angielski arystokrata, zaangażowany w walkę o zdrowe, naturalne uprawy rolnicze. W roku 2000 Julian został zaproszony do pracy jako wicedyrektor w Międzynarodowej Koalicji na rzecz Ochrony Polskiej Wsi i Krajobrazu, współprowadząc wraz z Jadwigą Łopatą, m.in. mającą liczne sukcesy kampanię „Polska wolna od GMO”. Prowadzi także głośną kampanię obrony tradycyjnych rolników, których uważa za autentycznych strażników bioróżnorodności na całym świecie. Więcej nt Sir Juliana Rose: http://renesans21.pl/?page_id=12

  33. DAWID said

    Utylizacja abestu

    Wrocławski naukowiec opracował technologię unieszkodliwiania azbestu, który wywołuje raka. To jedyna na świecie tania i bezpieczna metoda.

    Ryszard Parosa zbudował specjalną instalację. Umieścił ją w dwóch przenośnych kontenerach. W jednym groźne dla zdrowia odpady są kruszone, a w drugim – poddawane działaniom mikrofal, które zamieniają je w nieszkodliwy materiał przypominający pumeks.
    Mikrofale wytwarzają temperaturę około 1 tys. stopni Celsjusza, w której zniszczeniu ulegają włókna zawarte w azbeście. To one, przedostając się do płuc, powodują chorobę nowotworową. Cały taki system utylizacji kosztuje około półtora miliona złotych. Można go zainstalować w miejscu, gdzie znajdują się odpady i dzięki temu uniknąć ich kosztownego transportu. Dr inż. Ryszard Parosa pracował na Politechnice Wrocławskiej do połowy lat 80. Odszedł, bo przekonał się, że rozwijanie współpracy nauki z przemysłem jest fikcją. Założył z kolegą firmę, a następnie podjął samodzielną działalność gospodarczą. Oferował wykorzystywanie mikrofal do suszenia i unieszkodliwiania niebezpiecznych odpadów. W 2003 r. wynalazł technologię utylizacji azbestu.
    Do rozkręcenia interesu potrzebny był inwestor. Ryszard Parosa miał szczęście: jego dawny student skontaktował go z Robertem Barczykiem, przedsiębiorcą z Wielkopolski, działającym dotąd w branży spożywczej. Barczyk zdobył opinię sprawnego menedżera. Był jednym z założycieli i prezesem wytwórni żywności Profi, która stała się największym polskim producentem pasztetów drobiowych. Eksportuje je do USA, Kanady, Niemiec, Australii i Irlandii.
    Barczyk postanowił zainwestować w technologię utylizacji azbestu wymyśloną przez Ryszarda Parosę. Odszedł z wytwórni pasztetów i stanął na czele nowej firmy Aton, która zajmuje się unieszkodliwianiem niebezpiecznych odpadów. Zespół badawczo-rozwojowy tworzą w niej dr inż. Ryszard Parosa i inny naukowiec, dr inż. Ryszard Bajorek.
    Utylizacja tony azbestowych odpadów metodą wrocławskich przedsiębiorców kosztuje 600 zł. Tyle samo, ile zniszczenie takiej samej ilości dotychczas stosowaną metodą, która polega na zbiórce azbestu i wywożeniu na specjalne składowiska. Powinny one być wyłożone geowłókniną, tak by nic się nie przedostało głębiej do ziemi. Same odpady zaś powinny być zapakowane w dwuwarstwowe worki i przesypywane ziemią.
    – Najczęściej praktyka jest inna. Odpady są zakopywane bez żadnych zabezpieczeń lub po prostu wyrzucane do lasu – mówi Ryszard Parosa.

    Spirograf

    Spirograf został wynaleziony w XIX wieku przez polskiego matematyka Brunona Abakanowicza. Początkowo służył jako przedmiot naukowy do wykreślania skomplikowanych krzywych matematycznych. Po wygaśnięciu praw patentowych ponownie opatentowany w 1965 roku tym razem przez angielskiego inżyniera Denys Fishera, który zaprezentował go jako zabawkę dla dzieci na wystawie Nuremberg International Toy Fair w 1965 roku. Obecnie spirograf jest zarejestrowany przez firmę Hasbro, Inc. jako zabawka geometryczna. Prawa dystrybucyjne posiada firma Kenner, Inc., która wprowadziła ją na rynek amerykański w 1966 roku.

    Jacek Karpiński, polski Bill Gates,

    Bierze udział w konstrukcji pierwszych aparatów USG. W wieku 32 lat, jako pierwszy na świecie, buduje tranzystorowy analizator równań różniczkowych, czyli analogowy komputer. Tworzy drugą na świecie uczącą się maszynę opartą o sieć neuronową. Zostaje za to jednym z sześciu zwycięzców konkursu młodych talentów techniki organizowanym przez UNESCO, dzięki czemu studiuje na Harvardzie i MIT. W trzy tygodnie projektuje skaner zdjęć cząstek elementarnych otrzymywanych od naukowców z CERN-u i uzupełnia go o komputer własnej produkcji pracujący 2 razy szybciej niż jakakolwiek inna maszyna na świecie. w 1969 r. zaprojektował K-202, który miał 8 MB pamięci (pierwsze amerykańskie minikomputery miały zaledwie 64 kB pamięci), wykonując milion operacji na sekundę, szybciej niż pierwsze komputery osobiste IBM PC, które pokazały się 10 lat później. Po wyprodukowaniu kilkuset sztuk K-202 inżynier Karpiński dostał zakaz pracy przy komputerach. Odebrano mu też paszport — został uznany za sabotażystę i dywersanta gospodarczego. Po wyprodukowaniu kilkuset sztuk K-202 inżynier Karpiński dostał zakaz pracy przy komputerach. Odebrano mu też paszport — został uznany za sabotażystę i dywersanta gospodarczego.

    Karol Pollak, prawdziwy ojciec prostowników, w 1896 r. uzyskał patent niemiecki na prostownik elektroniczny aluminiowy. W opisie tego patentu podano także schemat prostowania dwupotówkowego w układzie czterech prostowników. Półtora roku później powszechnie stosowany mostkowy układ czterech prostowników stykowych opatentował niemiecki fizyk Leo Graetz. Dziś układ jest znany jako układ Graetza.

    Kazimierz Siemienowycz 1600-1651geniusz na miarę Leonarda da Vinci – posiadł niemal całą ówczesną wiedzę na temat technologii metalurgicznej, chemii, fizyki, matematyki, sztuki wojennej czy mechaniki. Jego księgę przetłumaczono na wiele języków i na…

  34. MariuszInfo said

    Środa, św. Macieja Apostoła, 14 maja 2014

    (Dz 1,15-17.20-26)
    Piotr w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób, tak przemówił: Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. Napisano bowiem w Księdze Psalmów: Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka! A urząd jego niech inny obejmie! Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania. Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili: Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą. I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów.

    (Ps 113,1-8)
    REFREN: Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził

    Chwalcie, słudzy Pańscy,
    chwalcie imię Pana.
    Niech imię Pana będzie błogosławione
    teraz i na wieki.

    Od wschodu aż do zachodu słońca
    niech będzie pochwalone imię Pana.
    Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy,
    ponad niebiosa sięga Jego chwała.

    Kto jest jak nasz Pan Bóg,
    co ma siedzibę w górze,
    co w dół spogląda
    na niebo i na ziemię?

    Podnosi z prochu nędzarza
    i dźwiga z gnoju ubogiego,
    by go posadzić wśród książąt,
    wśród książąt swojego ludu.

    (J 15,16)
    Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

    (J 15,9-17)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      Bóg nie jest jedną z ewentualności w naszym życiu ani nie jest zdany na naszą łaskę i niełaskę. To On, znając serca wszystkich, wybiera sobie uczniów. Kogo On powołuje, ten przejęty miłością, od której nie może być większej, zaczyna się jej poddawać i przynosi owoc. Tak stało się z Maciejem. Gorąca modlitwa Apostołów poprzedziła jego wybór na miejsce zdrajcy. Widząc braki i słabości w Jezusowym Kościele, możemy wspomagać go modlitwą, a dzięki modlitwie Kościoła, sami stawać się apostołami.

      ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” maj 2008, s. 70

    • kooool said

      14 maja Żywot świętego Bonifacego, Męczennika
      (Żył około roku Pańskiego 290)
      Kościół święty, wpatrzony w nieprzebrane miłosierdzie Boże wobec grzeszników, uczy nas następującej modlitwy:
      „Wzbudź potęgę Twoją, Panie, a wielką siłą Twoją przybądź nam na pomoc, aby się przez to przybliżyło zbawienie nasze, jakie my grzechami naszymi od siebie oddaliliśmy”.
      Wzruszający dowód tego nieprzebranego miłosierdzia Boskiego dają nam Agla i jej oblubieniec, Bonifacy, których nawrócenie około roku 290 napełniło radością wszystkich współczesnych chrześcijan.

      Pijany złością kazał Symplicjusz porwać Bonifacego i wrzucić głową w kocioł pełny wrzącej smoły, ale anioł, z Nieba zesłany, sprawił, że nie odniósł żadnej szkody, a rozpryskująca się smoła poparzyła siepaczy. Symplicjusz uważał ten cud za czary i kazał Bonifacego powtórnie pochwycić i uciąć mu głowę. Pełen radości ukląkł Bonifacy, pomodlił się o zbawienie Agli i o ulgę dla nieszczęśliwych chrześcijan, a potem oddał głowę pod miecz katowski dnia 14 maja 290 roku.

      Niejednemu dziwnym się wyda, że święty Bonifacy, który tak długo i ciężko grzeszył, tak nagle się nawrócił i tak szybko uzyskał sławę i chwałę świętego Męczennika. Takie nawrócenie grzesznika, zwłaszcza jeśli żył w grzechu nieczystości, uważają Ojcowie Kościoła świętego za cudowne prawie. Głównym powodem tej nagłej zmiany jest jałmużna, chociażby i przez grzesznika udzielana. Pan Bóg łaskawym okiem patrzy na człowieka miłosiernego i dla tej cnoty wiele niecnot mu odpuszcza.
      Jałmużna jest też dlatego tak skuteczna nawet dla ludzi bezbożnych, że obdarzeni nią ubodzy z całego serca wznoszą modły do Boga za tym, który ich obdzielił. „Kto ma litość nad ubogim, błogosławiony będzie” (Przyp. 14,21).
      „Na lichwę daje Panu, kto ma litość nad ubogim, i nagrodę jego odda mu” (Przyp. 19,17). Święty Augustyn powiada: „Patrz jak korzystny interes ci się nadarza! Wydajesz dobro doczesne, a otrzymasz wieczne. Daj kawał ziemi, a otrzymasz za nią Królestwo niebieskie”.
      Jałmużna i grzesznikowi jest pomocna już dla tego samego, że Pan Bóg odpłaca mu łaską i miłosierdziem, a po wtóre, że litość nad nędzą ubogich otwiera serce grzesznika i czyni je skłonniejszym do przejęcia się innymi szlachetnymi uczuciami, które często człowieka wiodą na drogę pokuty, poprawy i zapewniają mu wieczną szczęśliwość.

      całość
      http://dialogsercamilosci.eu/2014/05/14/14-maja-zywot-swietego-bonifacego-meczennika/

      • Leszek said

        …Głównym powodem tej nagłej zmiany jest jałmużna, chociażby i przez grzesznika udzielana… Jałmużna i grzesznikowi jest pomocna już dla tego samego, że…
        O mocy i skuteczności jałmużny, tak mówi Pismo Święte:
        I. z Księgi Tobiasza:
        1. „…niech oko twoje nie będzie skąpe w czynieniu jałmużny… 10 ponieważ jałmużna wybawia od śmierci i nie pozwala wejść do ciemności” (Tb 4,7b.10)
        2. „Lepiej jest dawać jałmużnę, aniżeli gromadzić złoto. 9 Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. ci, którzy dają jałmużnę, nasyceni będą życiem” (12,8c.9)
        I konkretny na to przykład:
        3. „10 Popatrz, dziecko, co uczynił Nadab swemu żywicielowi Achikarowi. Czyż żywego nie zakopał do ziemi?2 Ale Bóg wynagrodził mu tę krzywdę przed obliczem swoim. Achikar wyszedł na światło, a Nadab poszedł do wiecznych ciemności, ponieważ czyhał na życie Achikara. A ponieważ [Achikar] dawał jałmużnę, uniknął zasadzki śmierci, którą zastawił na niego Nadab. A Nadab wpadł w zasadzkę śmierci i zgubił samego siebie. 11 Tak teraz, dzieci, patrzcie, jakie skutki sprawia dawanie jałmużny, a jakie – popełnianie nieprawości, że mianowicie ona zabija” (14,10n)
        II. z Księgi Mądrości Syracha:
        4. „Woda gasi płonący ogień, a jałmużna gładzi grzechy” (Syr 3,30)
        5. „Niech ci nie zabraknie ufności w czasie twej modlitwy i nie zaniedbuj czynić jałmużny!” (7,10)
        6. „Bracia i opiekunowie są pomocą w czasie utrapienia, a bardziej niż jedni i drudzy wybawia jałmużna” (40,24).
        III. Z Księgi Dziejów Apostolskich:
        7. ” 1 W Cezarei mieszkał człowiek imieniem Korneliusz, setnik z kohorty zwanej Italską, 2 pobożny i „bojący się Boga” wraz z całym swym domem. Dawał on wielkie jałmużny ludowi i zawsze modlił się do Boga. 3 Około dziewiątej godziny dnia ujrzał wyraźnie w widzeniu anioła Pańskiego, który wszedł do niego i powiedział: „Korneliuszu!” 4 On zaś wpatrując się w niego z lękiem zapytał: „Co, panie?” Odpowiedział mu: „Modlitwy twoje i jałmużny stały się ofiarą, która przypomniała ciebie Bogu… 30 Cztery dni temu, gdy modliłem się o godzinie dziewiątej w swoim domu, stanął przede mną mąż w lśniącej szacie 31 i rzekł: „Korneliuszu, twoja modlitwa została wysłuchana i Bóg wspomniał na twoje jałmużny… (Dz 10,1-4.30n)
        IV. Ale jeśli rozdawanie jałmużny nie jest zaprawione duchem miłości, to tak powiada św. Paweł Apostoł:
        „Gdybym/choćbym rozdał na jałmużnę cała majętność moją [ubogim], lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał/na nic się to nie przyda” (1Kor 13,3).

    • Leszek said

      Słowo komentarza do dzisiejszej św. Ewangelii św. Grzegorza Wielkiego (VI w.):
      „Całe Pismo Św. jest pełne przykazań Pańskich; dlaczego więc Pan mówi o miłości, jako o szczególniejszym przykazaniu: «To jest przykazanie Moje, abyście się wzajemnie miłowali» (J 15,12)?
      Nie inne tego przyczyna jak ta, iż wszystkie przykazania mają źródło tylko w miłości i wszystkie stanowią jedno przykazanie; co bowiem jest nakazywane, na samej tylko miłości się opiera. Jak liczne gałęzie drzewa wyrastają z jednego korzenia, tak też wszystkie cnoty rodzą się z jednej miłości. Nie ma gałąź zieleni dobrego czynu, jeśli z korzeniem miłości się nie łączy. Przykazania więc Pana są liczne, a zarazem są czymś jednym: są liczne poprzez różnorodności czynów, ale mają jeden korzeń, którym jest miłość. Jak jednak do tej miłości odnosić się należy, sam Pan poucza w wielu miejscach swego Pisma, iż przyjaciół należy kochać w Nim, a nieprzyjaciół ze względu na Niego. Ten bowiem ma prawdziwą miłość, kto kocha przyjaciela w Bogu, a nieprzyjaciela ze względu na Boga. Niektórzy kochają bliźnich, lecz z powodu węzłów pokrewieństwa i ciała, czemu Pismo się nie sprzeciwia, ale czymś innym jest, co czyni się pod wpływem naturalnej pobudki, a czymś innym, jeśli się tak postępuje z pełnego miłości posłuszeństwa dla przykazań Pana. Tacy zaś choć bliźniego kochają, jednak nie otrzymują owych wspaniałych nagród za miłość, ponieważ objawiają swoja miłość nie duchowo, a cieleśnie.
      Dlatego Pan powiedziawszy: «To jest przykazanie Moje, abyście się wzajemnie miłowali», zaraz dodaje: «jakom Ja was umiłował». Jakby wprost powiedział: w tym duchu kochajcie bliźniego, w jakim Ja was umiłowałem.
      Lecz także, najdrożsi bracia, pilnie na to trzeba uważać., że odwieczny wróg nakłaniając naszego ducha do upodobania w rzeczach doczesnych, podnieca któregoś z bliźnich, duchowo słabego, aby zabrał nam to, co miłujemy. Odwieczny wróg czyniąc tak, nie chce wydrzeć nam tego, co ziemskie, lecz stara się zranić w nas miłość. Nagle bowiem zapalamy się nienawiścią i choć zewnętrznie okazujemy obojętność, jednak wewnętrznie bardzo to przeżywamy. Broniąc zewnętrznie rzeczy drobnych, wewnątrz tracimy największe, bowiem kochając to, co doczesne, tracimy prawdziwą miłość. Każdy, kto zabiera naszą własność, jest nieprzyjacielem. Jeśli jednak zaczniemy nienawidzić wroga, tracimy dobro, które w nas jest. Jeśli więc zewnętrznie od bliźniego coś cierpimy, miejmy się wewnętrznie na baczności przeciw temu ukrytemu rabusiowi, który nigdy bardziej nie jest zwyciężony jak wtedy, gdy kocha się zewnętrznie rabusia, który nas krzywdzi. Jedynym zaś i największym probierzem miłości jest kochanie przeciwnika. Toteż Prawda rozpięta na krzyżu, okazuje swym prześladowcom miłość: «Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią» (Łk 23,34). Cóż więc w tym dziwnego, że uczniowie żyjąc kochają nieprzyjaciół, gdy Mistrz kocha wrogów także i wtedy, kiedy go zabijają? Najwyższy stopień tej miłości wyraża dodając: «Nikt nie ma większej miłości nad tę, aby życie swe oddać za nieprzyjaciół swoich» (J 15,13). Pan przybył, aby umrzeć i za wrogów, a jednak powiedział, że odda życie swe za nieprzyjaciół, aby jasno nam wykazać, że z miłości dla nieprzyjaciół możemy mieć pożytek i że są naszymi przyjaciółmi ci, którzy na prześladują”.

      • Leszek said

        …Jak liczne gałęzie drzewa wyrastają z jednego korzenia, tak też wszystkie cnoty rodzą się z jednej miłości. Nie ma gałąź zieleni dobrego czynu, jeśli z korzeniem miłości się nie łączy… mają jeden korzeń, którym jest miłość…
        Te słowa św. Grzegorza Wlk. potwierdza Sam Pan Jezus w „Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden:
        … – Moja Vassulo, Miłość jest najważniejsza. Ja jestem Bogiem Miłości. Czy przypominasz sobie, jak pouczałem cię, że Miłość jest Korzeniem? Dałem ci przykład dobrego drzewa, rodzącego dobre owoce (Mt 7,17n). To drzewo jest Drzewem Doskonałym, bo jego Korzeniem jest Miłość. Jego gałęzie to same cnoty i wszystkie są dobre. Bez Korzenia Miłości to drzewo nie miałoby cnót, czyli żadnego owocu (por. Rz 11,16).
        Kiedy widzisz drzewo nieowocujące albo pokryte zepsutym owocem, wiedz, Moje dziecko, że jego korzeń utworzony jest z najpodlejszego zła. Mówię ci z powagą, że Korzeń wszelkiej cnoty nosi nazwę: MIŁOŚĆ. Ja jestem Miłością. Jestem Korzeniem, który cię karmi i upiększa… (26.08.1988, z Zeszytu 27)

  35. DAWID said

    http://tarpley.net/syrian-terrorists-cut-off-water-to-aleppo-kerry-power-petraeus-slaughter-clique-still-scheming-to-bomb-assad/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss

    Syryjscy Rebelianci odcieli wodę do 3 milionów ludzi w Aleppo 10 dni temu…

  36. DAWID said

    http://polskiepiekielko.pl/2014/05/418-000-000-zl-na-tor-formuly-jeden-oraz-stok-narciarski-w-gdansku.html

    http://polskiepiekielko.pl/2014/05/co-dzieje-sie-gdy-ktos-odwazy-sie-zarzucic-nieprawidlowosci-wladzy-po.html

    http://polskiepiekielko.pl/2014/05/cul-zrobilo-17-mln-strat-w-dwa-lata-ale-nadzoru-nad-nim-nadal-nie-ma.html

    UKRAINA AKTUALNOŚCI-INFORMACJE POMIJANE PRZEZ MAINSTREAMMEDIA

    http://www.1planet1home.co.uk/2014/05/ukraina-news-informacje-pomijane-przez-mainstreammedia/

    (+18) 24 min.CAŁE Nagranie z ODESSY (ludobójstwo)

    http://www.1planet1home.co.uk/2014/05/18-24-min-nagranie-z-odessy-ludobujstwo/

  37. DAWID said

    Nawet powstał film o odessie juz….

  38. mentronik said

  39. mentronik said

  40. mentronik said

  41. mentronik said

    Cytuje:

    „Mieszkam tuż przy obwodzie kalningradzkim, ci Rosjanie nie chcą wojny lecz już otrzymują roskazy, szeżona jest propaganda, jest później niż się wydaje i to na poważnie mamy przy granicy 3 na 5 stopień ryzyka wojennego (wiem od rzołnieża WOP) dodatkowo rosjanie ćwiczą „napaść na kraj” zamykają co jakiś czas przejście graniczne rozstawiają kolczatki i koncentują masę wojska. To nie zabawa!!

    P.S. mieszkam 12 km od przejścia graniczngo Bezledy więc wiem co mówię”

  42. Nn said

    Nie ma żadnej potrzeby, by się martwić, gdyż Bóg kocha was wszystkich
    Orędzia Ostrzeżenia
    czwartek, 8 maja 2014, godz. 23.30

    Moja wielce umiłowana córko, rozejrzyj się wokół siebie, a ujrzysz wielu ludzi żyjących beztrosko. Dostrzeżesz śmiech, radość i wspaniałe koleżeństwo i będziesz wiedzieć, że może to pochodzić jedynie od Boga. Wielu ludzi, gdy tylko poznają Prawdę, obejmie Mnie otwartymi i wdzięcznymi sercami, a wówczas będziemy jednym.

    Moim Planem jest zgromadzenie wszystkich i zalanie ich wielką miłością, radością i szczęściem. Rozkoszował się będę Moim Nowym Królestwem, gdzie będzie dużo śmiechu, radości i piękna, no i oczywiście Życie Wieczne. Każde pojedyncze stworzenie będzie promieniować miłością; a życie i każda jedna dusza będą doskonałe.

    Kiedy martwicie się o przyszłość świata, pamiętajcie o tym, co wam powiedziałem. Wszystko będzie dobrze, gdy tylko zgromadzę was w nowym świecie bez końca. Nie ma żadnej potrzeby, by się martwić, gdyż Bóg kocha was wszystkich. Jeżeli chodzi o dusze, które wiodą jałowe i nieszczęśliwe życie, to one zostaną zgromadzone jako pierwsze, o ile zaakceptują to, Kim Ja Jestem. Ci, którzy znajdują się w straszliwej ciemności, otrzymają nadzwyczajne Łaski, by oczyścić swoje dusze, tak abym mógł rozluźnić panowanie złego nad nimi i zabrać ich w bezpieczeństwo Mojego Miłosierdzia. To jest bitwa i będzie ona miała ciężki przebieg, ale Moc Trójcy Przenajświętszej będzie się wzmagać się i dusze zostaną oświecone, tak by nie zginęły.

    Wzbudzę wśród was znaczących przywódców i z powiększoną armią w każdym narodzie pomnożycie się i zabierzecie ze sobą większość Bożych dzieci do Nowego Raju. Patrzcie we Mnie z zaufaniem i nie obawiajcie się Mojej Miłości, gdyż musicie wiedzieć, że Ja bym nigdy pochopnie was nie straszył, ponieważ, kiedy Ja dam poznać Swoją Obecność, to napełni was Ona wielkim zachwytem i radością. Zapewniam was, nie ma żadnej potrzeby, aby się bać, gdyż Ja Jestem Samą Miłością. Miłość was ukoi, a kiedy spotkacie Mnie, Jezusa — to doznacie poczucia natychmiastowej bliskości, które uobecnia się jedynie wtedy, gdy wasze serce splata się z Moim.

    O, jak Ja kocham was wszystkich i jak tęsknię za waszymi duszami.

    Wasz Jezus

  43. Szczepan said

    Słyszeliście o CitizenGO? Potrzebują wsparcia -> https://donate.citizengo.org/pl/

    Jedna z ich akcji, pro-life -> http://www.citizengo.org/pl/6693-popros-rade-europy-nie-dla-zabijania-dzieci-nienarodoznych

    Na razie ich kroki nie uderzają w chrześcijaństwo. Zobaczymy co będzie później.

    • kooool said

      Kto za stoi za CitzenGO?

      • Dzieckonmp said

        Wpiszcie się na mailing CitizenGO i wszystkie petycje które wysyłają podpisujcie. Oni robią bardzo dobrą robotę. Szefową w Polsce jest osoba która prowadziła program Ziarno. Ja wszystko podpisuję.

        • Chritophor said

          Potwierdzam , ja tez podpisuję wszystko ! Obawiam się tylko jak długo utrzymają się ! ” kiełbasy ” pewnie ostrzą kły na CitizenGo.

      • Perła said

        też podpisuję wszystkie petycje. Ja widzę w i ich działaniach raczej obronę chrześcijaństwa.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: