Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Msza święta za blogowiczów

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 czerwca 2014

W czwartek w Boże Ciało dotarliśmy do Medjugorje. o godz. 19 uczestniczyliśmy we Mszy świętej przy głównym ołtarzu gdzie jeden z księży biorący udział w koncelebrze odprawiał mszę św. w intencji darczyńców jak i wszystkich czytelników którzy w komentarzach jak i w mailach gorąco prosili o modlitwę o rozwiązanie ich trudnych spraw. Po mszy świętej uczestniczyliśmy w procesji Bożego Ciała. 

Pozdrawiamy wszystkich.

20140619_203053

Reklamy

Komentarzy 87 to “Msza święta za blogowiczów”

  1. Darek said

    Przekaz 23.09.2013

    KAPLICA ADORACJI NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

    SŁOWO PANA JEZUSA I MATKI BOŻEJ

    Córko, powtarzam ci nie lękaj się. Ja i Mój Syn Jesteśmy z tobą i wspieramy cię. Znamy twoją odwagę i ty już oglądasz owoce twojej pracy, Nasze Łaski, którymi obdarowuwujemy innych. Tak córko, tak jak powiedzieliśmy,tak dokonuje się, a ty dziecko Nasze nie ustawaj w Dziele Naszym. Pracuj na Naszą Chwałę, budź serca ludzkie córko, a przede wszystkim Moi synowie-jaka czeka Moje dzieci droga ,bez ich udziału. To umiłowani pasterze owczarni Mojej. Synowie powiadam, ROZEZNAJCIE, bo was oszukują, szatan zagnieździł się w Moim Kościele i naucza Moich synów. Jeszcze raz powiadam ROZEZNAJCIE, wsłuchujcie się w Moje Słowo w Najświętszym Sakramencie, Ja tam czekam na was. Bardzo wąska jest droga do Nieba. Wy Moi synowie musicie tą drogą przyprowadzić Moją owczarnię-Moje dzieci do Mnie, do Mojego Ojca. Moja Matka się za Wami WSTAWIA I BŁAGA O ŁASKI, KTÓRYCH SIĘ POZBAWIACIE, KTÓRYCH WAS POZBAWIONO. Moi synowie umiłowani ROZEZNAJCIE. Dobro ode Mnie pochodzi, zło od złego. Pozostawiłem Przykazania i nauki, które już zostały dopasowane częściowo, a teraz lekceważą Mnie w Moim Kościele.

    Powiadam rozeznajcie i opamiętajcie się. KOCHAM WAS.

    Tylko MIŁOŚĆ, DOBRO, GODNOŚĆ I UCZCIWOŚĆ. Wszystko, co nie krzywdzi, a wspiera i pomaga pochodzi ode Mnie.

    CZY TO TAKIE TRUDNE MOJE DZIECKO.

    CZY TAK TRUDNO TO POJĄĆ.

    KOCHAM WAS I CZEKAM.

    WOŁAM OPAMIĘTAJCIE SIĘ.

    Msza Trydencka jest najczystszym spełnieniem Mojej OFIARY i największa ilość łask wylewam na Moje dzieci.

    Nikt nie ma prawa poza kapłanami brać HOSTII do rąk-niech się nie waży.

    Przestańcie Mnie lekceważyć.

    Przestańcie Mnie upokarzać.

    Przestańcie Mnie ranić.

    JESTEM BOGIEM, JESTEM KRÓLEM I ŻĄDAM NALEŻNEGO SZACUNKU.

    JESTEM SĘDZIĄ SUROWYM I SPRAWIEDLIWYM I NIKT NIE WEJDZIE BEZ MOJEJ RĘKI SPRAWIEDLIWEJ.

    JEZUS CHRYSTUS KRÓL I ZBAWICIEL.

    http://bozydzwon.weebly.com/przekazy-cz-3.html

  2. MariuszINFO said

    Piątek, 20 czerwca 2014

    (2 Krl 11,1-4.9-18.20)
    Kiedy Atalia, matka Ochozjasza, dowiedziała się, że syn jej umarł, zabrała się do wytępienia całego potomstwa królewskiego. Lecz Joszeba, córka króla Jorama, siostra Ochozjasza, zabrała Joasza, syna Ochozjasza – wyniósłszy go potajemnie spośród mordowanych synów królewskich – i przed wzrokiem Atalii skryła go wraz z jego mamką w pokoju sypialnym, tak iż nie został zabity. Przebywał więc z nią sześć lat ukryty w świątyni Pańskiej, podczas gdy Atalia rządziła w kraju. W siódmym roku Jojada polecił sprowadzić setników, Karyjczyków i straż przyboczną, przyprowadził ich do siebie w świątyni Pańskiej. Zawarł z nimi układ i kazał im złożyć przysięgę [w świątyni] Pańskiej, i pokazał im syna królewskiego. Setnicy wykonali wszystko, jak im rozkazał kapłan Jojada. Każdy wziął swoich ludzi – tak tych, co podejmują służbę w szabat, jak i tych, co w szabat z niej schodzą, i przyszli do kapłana Jojady. Kapłan zaś wręczył setnikom włócznie i tarcze króla Dawida, które były w świątyni Pańskiej. Straż przyboczna ustawiła się naokoło króla – każdy z bronią w ręku – od węgła południowego świątyni aż do północnego, przed ołtarzem i świątynią. Wówczas wyprowadził syna królewskiego, włożył na niego diadem i [wręczył] świadectwo; ustanowiono go królem i namaszczono. Wtedy klaskano w dłonie i wołano: Niech żyje król! Słysząc wrzawę ludu, Atalia udała się do ludu, do świątyni Pańskiej. Spojrzała: a oto król stoi przy kolumnie – zgodnie ze zwyczajem, dowódcy i trąby naokoło króla, cały lud kraju raduje się i dmie w trąby. Atalia więc rozdarła szaty i zawołała: Spisek! Spisek! Wtedy kapłan Jojada wydał rozkaz setnikom dowodzącym wojskiem, polecając im: Wyprowadźcie ją ze świątyni poza szeregi, a gdyby ktoś za nią szedł, niech zginie od miecza! Mówił bowiem kapłan: Nie powinna zginąć w świątyni Pańskiej. Pochwycono ją, i gdy weszła na drogę, którą wjeżdżają konie ku pałacowi, została tam zabita. Jojada zawarł przymierze między Panem a królem i ludem, by byli ludem Pańskim, [ oraz między królem a ludem ]. Po czym cały lud kraju wyruszył do świątyni Baala i zburzył ją. Ołtarze jej i posągi potłuczono całkowicie, a Mattana, kapłana Baala, zabito przed ołtarzami. I ustanowił kapłan [Jojada] straż nad świątynią Pańską. Cały lud kraju radował się, a miasto zażywało spokoju.

    (Ps 132,11-14.17-18)
    REFREN: Pan wybrał Syjon na swoje mieszkanie

    Pan złożył Dawidowi niezłomną obietnicę,
    od której nie odstąpi:
    „Zrodzone z ciebie potomstwo
    posadzę na twoim tronie.

    A jeśli twoi synowie zachowają moje przymierze
    i wskazania, których im udzielę,
    także ich synowie
    zasiądą na tronie po wieczne czasy”.

    Pan bowiem wybrał Syjon,
    tej siedziby zapragnął dla siebie.
    „Oto miejsce mego odpoczynku na wieki,
    tu będę mieszkał, bo wybrałem go sobie.

    Wzbudzę tam moc dla Dawida,
    przygotuję światło dla mego pomazańca.
    Odzieję wstydem jego nieprzyjaciół,
    a nad nim zajaśnieje jego korona”.

    (Mt 5,3)
    Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

    (Mt 6,19-23)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!

    źródło: http://www'mateusz.pl/czytania

    • Marana Tha said

      ” „Niebiosa, niech chociaż was ogarnie zdziwienie! Okażcie swoje osłupienie i lęk! – tak wyrokuje Pan.
      Bo lud mój dopuścił się podwójnego bezprawia: najprzód odeszli ode Mnie, źródła wody żywej, a potem wykopali sobie zbiorniki, zbiorniki nieszczelne i nie mogące utrzymać wody.” [Jer 2:12-13]

      Jeśli odchodzimy od Boga, jeśli przestajemy zadowalać się Nim, to naturalną rzeczą jest szukanie przyjemności w innych rzeczach. Stajemy się konsumentami przyjemności, wygód, rozrywki, dóbr…

      Zbiorniki nieszczelne, ciągłe niezaspokojenie i podążanie za nowym.

      Nasze rozmowy i sposób wykorzystania czasu zdradzają prawdę o naszych sercach.
      Jak wiele miejsca w naszym codziennym życiu dajemy Bogu?
      Jak wiele pragnienia Jego obecności i realności towarzyszy nam na co dzień?
      Co się stało, że źródłem naszej radości stają się rzeczy materialne, hobby, własne zadowolenie i wygoda?
      Czyż niebiosa nie są zdumione kiedy słyszą nasze codzienne rozmowy, kiedy spoglądają na nasze codzienne życie?

      Boże, dopomóż aby trwać w Tobie i tylko w Tobie mieć nadzieję, zaspokojenie, radość, perspektywę na przyszłość, tak by móc powiedzieć za Pawłem „Wszystko uznaję za gnój, aby zyskać Chrystusa” [Filipian 3:8] „

      • pio0 said

        Skarb serca

        Ku czemu lgnie moje serce? Tam jest to, co jest najdroższe dla mnie. Jakie noszą imiona moje skarby? Serce podąża za okiem! Jeśli oko jest pełne światła i w zachwycie widzi dobro, jak Stwórca, i błogosławi każdą rzeczywistość, jesteśmy osobami pełnymi światła, przejrzystymi, błogosławiącymi! Jeśli oko jest w ciemności i w nieufności, to zauważa wszystko, co negatywne, a całe nasze życie staje się coraz bardziej ciemne i ponure.

        Modlitwa

        Spojrzyj , Jezu, w moje oczy. Co wskazują mojemu sercu? Budzą zachwyt i wdzięczność czy niezadowolenie i niewdzięczność? Prowadzą do egoistycznego gromadzenia skarbów dla siebie czy do stawania się skarbem, bogactwem, i darem dla innych? Amen.

    • Leszek said

      Słowo do dzisiejszej św. Ewangelii, w której Jezus powiedział do swoich uczniów:
      „22 Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. 23 Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!” (Mt 6,22-23; por. Łk 11,34-36).
      Bóg stworzył oczy (Syr 17,6), będące organem przyjmowania światła i wszystkich obrazów świata zewnętrznego. Najwłaściwszym przeznaczeniem oczu jest widzenie i oglądanie, dlatego są położone powyżej wszystkich organów zmysłowych i mają być dla człowieka przewodnikiem na wszystkich jego drogach, i we wszystkich poczynaniach. Oko fizyczne jest symbolem wewnętrznego, duchowego oglądu, który Platon nazywa „okiem duszy”. Jest ono także zwierciadłem duszy i przez nie można dotrzeć do samego wnętrza człowieka; bowiem spojrzenie często mówi więcej niż słowa.
      Pismo Święte w rozmaity sposób przedstawia „oczy” jako symbol ludzkich aktów duchowych, które są obrazem wewnętrznego poznania, wiary i nadziei, zwracających się do najwyższego Dobra, obrazem miłości, która nie może się nim nasycić, obrazem światłego serca (Ef 1,18), czujności, słusznego zamiaru, władzy Boga nad sercem (Pnp 6,5), kontemplacji i ducha proroczego (por. 1Sm 9,9.11.19).
      Przeciwieństwem widzenia wewnętrznego jest ślepota duchowa. Pan Jezus jak powyżej wypowiada się na temat wewnętrznego wzroku. „Światłem ciała” jest oko, ale jedynie wtedy, gdy pozwala słusznie działać i postępować. Do tego zaś jest ono zdolne tylko wtedy, gdy nie doznaje przeszkody ani na skutek zewnętrznego wpływu, ani wskutek wady fizycznej. To samo odnosi się do oka duszy. Może ono tylko wtedy przyjmować światło nadprzyrodzone i w nim wszystko osądzać, i postępować, gdy nie mąci je grzech, nie oślepiają namiętności i względy ludzkie. Św. Beda (673-735, dr Kościoła) dostrzega w tym świetle słuszny zamiar, dzięki któremu wszystkie czyny spełnione w dobrej intencji, stają się uczynkami światłości/życia wiecznego. cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): W „Poemacie Boga-Człowieka” M. Valtorty, takie oto komentarze daje Pana Jezus nt. związku między okiem a ciałem:
      1. …Szatan pocałował oczy niewiasty i tak je oczarował, że każde jej spojrzenie – dotąd czyste – stało się nieczyste i rozbudziło obcą ciekawość. Potem szatan pocałował jej uszy i otwarł je na słowa wiedzy nieznanej – swojej (por. Syr 19,22a). Nawet myśl Ewy chciała poznać to, co nie jest konieczne. Potem szatan oku i myśli przebudzonej dla Zła ukazał to, czego wcześniej nie widziały ani nie pojmowały(Rdz 3,1nn). Wszystko w Ewie zostało obudzone i zepsute. Niewiasta poszła do Mężczyzny ujawniając mu swój sekret i przekonała Adama, by skosztował nowego owocu, tak pięknego z wyglądu, a aż dotąd zakazanego. I pocałowała go ustami, i popatrzyła na niego oczyma, w których był już szatański zamęt. I zniszczenie wniknęło w Adama, który ujrzał, i jego oko zaczęło pożądać zakazanego owocu. Ugryzł go wraz z towarzyszką i spadli z wielkich wyżyn w błoto. Gdy ktoś jest zdeprawowany, wtedy wciąga w zepsucie drugiego, chyba że ów jest święty we właściwym znaczeniu tego słowa.
      {z «Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki» św. Katarzyny ze Sieny, z początku rozdz. ‘Opatrzność Boża’, tak mówił Bóg Ojciec: …Jak ci już rzekłem wielokrotnie, niebo było zamknięte przez grzech Adama, który nie poznał godności swojej, nie rozważywszy, z jaką troskliwością i niewymowną miłością go stworzyłem. Popadł więc w nieposłuszeństwo, a z nieposłuszeństwa w nieczystość, przez pychę i upodobanie w niewieście, woląc przypodobać się i ustąpić towarzyszce swojej, niż usłuchać mego rozkazu. Choć nie wierzył temu, co mu rzekła, wolał dopuścić się nieposłuszeństwa, niż ją zasmucić. Z tego nieposłuszeństwa wynikły wszystkie nieszczęścia…}
      Uważajcie na wasz sposób patrzenia, mężczyźni: na spojrzenie oka i umysłu. Jeśli są zepsute, mogą tylko niszczyć resztę. Oko jest światłością ciała. Twoja myśl jest światłem serca. Jeśli jednak oko twoje nie będzie czyste – a z powodu podporządkowania organów skażonej myśli ulegają one zepsuciu – wszystko w tobie zostanie zaciemnione i zwodnicze obłoki wywołają w tobie nieczyste wyobrażenia. Wszystko jest czyste w tym, kto ma myśl czystą, dającą mu czyste spojrzenie, a światło Boże zstępuje i staje się panem tam, gdzie zmysły nie stoją na przeszkodzie.
      Lecz jeśli z powodu złej woli przyzwyczaiłeś wzrok do nieczystych spojrzeń, wszystko w tobie stanie się ciemnością. Bez pożytku będziesz patrzył nawet na rzeczy najświętsze. W mroku będą [dla ciebie] tylko ciemnością (por. 1Tt 1,15) i będziesz dokonywał dzieł ciemności…
      http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-03-034.htm
      W „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny w rozdz. ‘Nauka o moście”, Bóg Ojciec tak powiedział:
      … Oko chore widzi tylko ciemności w słońcu, które jest tak jasne, podczas gdy oko zdrowe widzi w nim światło. Nie jest to wina słońca, że jest inne dla ślepego, a inne dla widzącego, lecz wina oka, które jest chore…

      • Leszek said

        2. …Jej (tj. Maryi) wzrok jest pogodny, czysty, spokojny. To skrawek nieba, który – ciągle taki sam – jaśnieje na twarzy Maryi. Nigdy nie zaćmiła go dymną zasłoną złość, kłamstwo, pycha, nieczystość, nienawiść ani ciekawość. To oczy spoglądające na Boga z miłością, czy to przez łzy, czy to przez uśmiech. Pieszczą i przebaczają z miłości do Niego. Wszystko znoszą, a miłość do Boga czyni je niedostępnymi dla ataków Złego. On bowiem bardzo często posługuje się okiem, żeby wejść do serca. Czyści, święci, zakochani w Bogu mają oko czyste, spokojne i błogosławiące. Powiedziałem: “Światłem twego ciała jest oko. Jeśli oko jest czyste, całe twoje ciało będzie w światłości. Jeśli jednak oko twoje jest zaćmione, cała twoja osoba znajdzie się w ciemności”. Święci posiadają wzrok, który jest światłością dla ducha i ocaleniem dla ciała, ponieważ – podobnie jak Maryja – w ciągu całego swego życia patrzyli tylko na Boga. Co więcej, jest w nich jeszcze wspomnienie Boga… http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-01-010.html cd(3)n

    • Leszek said

      cd(3): Z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden:
      1. … – Nie jestem godna Twojej Miłości, Panie…
      – Wiem, lecz nikt nie jest godzien Mojej Miłości. Przychodzę dziś do was wszystkich. Przychodzę do was wszystkich z Moim Sercem na Dłoni. Nie odrzucajcie Go mówiąc: „zgrzeszyłem”. Mówię wam: Moje Wielkie Miłosierdzie przebaczyło wam. Chodźcie więc, przyjdźcie wziąć to Serce, które was kocha. Czy nie słyszeliście, że wielka jest Moja cierpliwość? Wielkie jest Moje Współczucie. Pójdźcie, nie odsyłajcie Mnie dzień za dniem. Pragnę, córko, abyś odtąd była wierna swoim przekonaniom i szczera wobec Mnie. Skoncentruj się na Mojej Świętej Obecności. Ja zawsze jestem obecny. To ty zaciemniasz światło oczu, gromadząc grzechy i nieczystości, które twoja dusza wchłania codziennie w takim stopniu, iż stajesz się ślepa. „Światłem ciała jest twoje oko. Jeśli twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli jest chore, ciało twoje będzie również w ciemności”. W swojej ciemności, z przyciemnionym światłem oczu, nie możesz Mnie zobaczyć, choć Ja nigdy nie jestem nieobecny…Gdy otwieram Moje Usta nie dla twojego potępienia mówię, nie, lecz dla twojego zbawienia. Pozwól Mi upomnieć cię z Miłości od czasu do czasu. (14.02.1991, z Zeszytu 50)
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=50

      • Leszek said

        2. … Powiedziałem: lampą waszego ciała jest oko i jeśli wasze oko jest zdrowe, całe wasze ciało napełnia się światłem. Jeśli jednak wasze oko jest chore, całe wasze ciało będzie samą ciemnością. Strzeżcie się więc: niech światło w was nie będzie ciemnością, bo kiedy by was uczono zła, nie wiedzielibyście o tym. Wiatr nawet gwałtowny jest niewidoczny, tak i zło: kiedy działa, pracuje w ciemnościach, aby go nie zauważono. Moje Oczy widziały wiele takich rzeczy. Dlatego módlcie się, mówiąc:
        „O, Panie wszelkiej świętości, zachowaj na zawsze od wszelkiego znieważenia Twoje świątynie {z przypisu: zob. 1 Kor 3, 17: „Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście”}. Twą Ofiarniczą Krwią oczyszczaj ich wewnętrzny byt od działań niosących śmierć. Amen”.
        Nie pozwól twym oczom spoczywać na czymkolwiek złym, lecz wznoś je do nieba, a Ja ukażę ci światło Mojej trzykrotnej Świętości, abyś kontemplowała w każdej minucie życia Nasze Oblicze, które będzie zwrócone ku tobie. Wejdź w Moje Oczy, abyś widziała rzeczy w taki sposób, jak Ja je widzę… (28.01.1997, z Zeszytu 88)
        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=88

  3. Marana Tha said

    tak jak z Hiobem czy apostołami – szatan wyprosi sobie aby przesiać, doświadczyć chrześcijan i paradoksalnie będzie to dobre bo umocni i przesieje wierzących, oczyści ich z grzechów, słabości a świadectwa wierność aż do śmierci męczeńskiej może będą ostatnim krzykiem w kierunku bezbożnego świata – wielu może gdy zobaczy nieugiętą postawę i wierność, miłość chrześcijan do końca a z drugiej strony zło, przemoc oprawców pójdzie za Chrystusem

    ” Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, aby was przesiać jak pszenicę. (32) Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja, a ty, gdy się kiedyś nawrócisz, utwierdzaj braci swoich. ” – Ewangelia Łukasza 22:31-32 Biblia Warszawska

    „Bo kto by chciał duszę swoją zachować, utraci ją, a kto by utracił duszę swoją dla mnie i dla ewangelii, zachowa ją.” – Marka 8:35 BW

    „Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota” – Objawienie Jana 2:10 BW

    „Ponieważ zachowałeś słowo mojej cierpliwości, ja też zachowam cię od godziny próby, która przyjdzie na cały świat, aby doświadczyć mieszkańców ziemi.” – Objawienie Jana 3:10 UBG

    „Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony, idzie do niewoli, jeśli kto na zabicie mieczem – musi być mieczem zabity. Tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych.” – Objawienie Jana 13:10 BT

    „Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa.” – Objawienie Jana 14:12 BW

    ,”Rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę Joba? Bo nie ma mu równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego, trwa jeszcze w swej pobożności, chociaż ty mnie podburzyłeś, abym go bez przyczyny zgubił. (4) Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Skóra za skórę! Wszystko, co posiada człowiek, odda za swoje życie” – Hioba 2:3-4 BW

    „A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć.” – Objawienie Jana 12:11 BW

    ,

    „Kto miłuje swoje życie, utraci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.” – Ewangelia Jana 12:25 – Uwspółcześniona Biblia Gdańska

  4. HELENA said

    Kochani pielgrzymi ,PANIE BRONKU ,DZIĘKUJE ZA MODLITWĘ ,OGLADAŁAM WCZORAJ MSZĘ SWIĘTĄ Z MEDUGORIE ,JESTEM DUCHOWO Z WAMI ,ŻYCZĘ OBFITYCH ŁASK BOŻYCH ,GORĄCO POZDRAWIAM Z PANEM BOGIEM

  5. szafirek said

    http://www.misje.gdansk.franciszkanie.pl/cudowny_medalik.html
    Chyba o.franciszkanin żle spojrzał bo akurat na powyższej stronie w „Można to zobaczyć na licznych stronach internetowych, np. TU.” są sześcioramienne gwiazdki a nie piecioramienne. Poza tym w objawieniach Matki Bożej nie było mowy nawet o gwiazdach więc nie było mowy też o tym ile mają mieć ramion. http://www.apostolat.pl/?page=cms&gid=24

    Czy ktoś z Was o tym słyszał?:
    „Dwanaście gwiazd z Medalika może odnosić się do Apokaliptycznej Niewiasty (Ap, 3), do tajemnicy i dogmatu Wniebowzięcia Maryi lub do symbolu Kościoła zbudowanego na 12 Apostołach, który jest oblubienicą Baranka. (Nigdzie w objawieniach danych św. Katarzynie, nie było mowy o 12 gwiazdach – dodał je z własnej inicjatywy jubiler Adrien-Jean-Maximilien Vachette (1753-1839), odpowiedzialny za projekt i produkcję pierwszej partii medalików. Prawdopodobnie dokonał tego na skutek utrwalonej już od bardzo dawna w sztuce religijnej tradycji przedstawiania Maryi Niepokalanej z 12 gwiazdami wokół głowy).”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Cudowny_Medalik

    Jeśli Matka Boża nie miała życzenia by były jakiekolwiek gwiazdki to czy nie prosciej było by wybijać Cudowny Medalik bez gwiazd?
    Tak to jest jak człowiek miesza sie w plany Boże,chce ulepszyć i teraz jest jak jest. Spór o gwiazdki na Cudownym Medaliku ,(których wygląda na to,że wogóle byc nie powinno) trwał i trwa nadal. I jeszcze wykorzystuje sie to do tłumaczenia,że pięcioramienne są w porządku teraz np. na Medaliku Zbawienia.

    • gwiazdka said

      …zawracanie głowy z tymi gwiazdami pięcioramiennymi istne diabelstwo – kochani diabeł tkwi w szczegółach – zawsze miesza i wymieszał – gwiazdki na płaszczu Maryi z Guadalupe – są ośmioramienne a w Medjugorje ukazuje się w koronie z 12 gwiazd i są one sześcioramienne . – sprawdzić sobie możecie….)

    • Powiew ze wschodu said

      Pentagram od czasów starożytnych był używany przez chrześcijan jako symbol pięciu ran Pana Jezusa. Późniejsze zaadoptowanie tego znaku przez masonów czy satanistów nie powinno skutkować tym, że musimy wyrzekać się chrześcijańskiej jego symboliki. W przeciwnym razie obawiam się, że zostaniemy zmuszeni do wyrzeknięcia się krzyża, jeśli tylko masoni zaadoptują go jako ich symbol. Nota bene gwiazda sześcioramienna, czyli heksagram najczęściej wpisana w okrąg również jest wykorzystywana przez satanistów w okultyzmie do wywoływania złych duchów.

      • Powiew ze wschodu said

        Powyższy cytat ze strony franciszkanów zawiera w sobie wiele racji.
        Na pytanie dlaczego w Medaliku Zbawienia gwiazdy są pięcioramienne, sekretarka MBM odpowiedziała podobnie jak franciszkanie:
        Gwiazda pięcioramienna od czasów starożytnych była używany przez chrześcijan jako symbol pięciu ran Chrystusa.
        Późniejsze zaadoptowanie tego znaku przez masonów czy satanistów nie powinno skutkować tym, że musimy wyrzekać się chrześcijańskiej jego symboliki.
        Dla przypomnienia inny cytat:
        „Kogo diabeł chce uwieść, temu nasamprzód, pod jakimkolwiek pozorem, stara się odebrać Cudowny Medalik, to okazuje doświadczenie. Nie dajmy się oszukać szatanowi.” święty Maksymilian

        • szafirek said

          Powiewie Ze Wschodu, dla jasności nie jestem przeciwniczką Orędzi ani Medalika Zbawienia, wręcz przeciwnie czytam,wierzę ale niestety ubolewam, że w tak ważnej misji dopuszczono by na Medaliku były symbole które budzą wątpliwości.

          Ważne słowa powiedział św. Paweł „Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! UNIKAJCIE WSZYSTKIEGO, CO MA CHOĆBY POZÓR ZŁA.” (1 Tes 5, 21 – 22 ).”

          Wychodzi też na to, że nauka z oredzi idzie w las bo wielokrotnie Niebo nas ostrzegało że będą wprowadzane satanistyczne i masońskie symbole do kościołów itd. A tu proszę nagle wytłumaczenie dla pentagramu ,że istniał od wieków w chrześcijaństwie. W życiu o tym nie słyszałam jak żyję i to jeszcze pięć ran Jezusa Chrystusa ma oznaczać. Bardzo to dziwne dla mnie. Jak widać człowiek potrafi znależć na wszystko wytłumaczenie dla własnych potrzeb, o tym tez była mowa w orędziach. Jesli odszukam te orędzia wstawie ale jesli ktoś je czyta to wie o czym mówię. Do mnie te argumenty nie przemawiają. Przemawiają do mnie mocno i wyrażnie słowa św.Pawła by UNIKAĆ WSZYSTKIEGO CO MA CHOĆBY POZÓR ZŁA.

        • szafirek said

          „Gwiazda pięcioramienna od czasów starożytnych była używany przez chrześcijan jako symbol pięciu ran Chrystusa.
          Późniejsze zaadoptowanie tego znaku przez masonów czy satanistów nie powinno skutkować tym, że musimy wyrzekać się chrześcijańskiej jego symboliki.”

          Nie rozmawiajmy juz o Medaliku.
          Powiewie Ze Wschodu czyli skoro tak jest jak wyżej napisałes ,że pentagram to symbol chrześcijański,że oznacza pięć ran Chrystusa to w takim razie, Twoim zdaniem rozumiem, spokojnie można sobie kupić pentagram i nosić zamiast lub obok krzyżyka z Panem Jezusem ,czy tak???? Proszę powiedz. Czy wierzysz w to co piszesz, czy swojemu dziecku pozwoliłbyś nosić pentagram???
          Naprawdę , ja osobiście jestem ostatnimi dniami trochę w szoku i czuję sie zdezorientowana czytając te tłumaczenia.Jakis czas temu pentagram był zły, a teraz spoko, nic sie nie dzieje. Czy może ktos jeszcze mnie oświecić, douczyć bo nie daje mi to spokoju.

          A to zdjęcie grobu św. Katarzyny Laboure o czym niby ma świadczyć? Każdy może gdzie chce wstawić jakie chce symbole .Napisać też , jeden „artysta” na grobie pewnej osoby napisał Jezu Ufam Tobie „tobie” z małej litery i co teraz każdy miałby tak pisać? Mam się kierować błędami ludzkimi?

        • Selbi said

          No właśnie. Wszystko jest wymieszane, raz niby dobre, raz złe… . Zresztą jakie to ma znaczenie skoro chyba wszyscy daliśmy się oszukać bo jeśli dobrze pamiętam to w jednym orędziu było napisane że tej wiosny w miejscach objawień znów będa objawienia. Wiosna się kończy a nic takiego nie miało miejsca. Skoro to jest nie prawda to i medalik zbawienia i pieczęc jest też nie prawdziwa. Daliśmy sie nabrać? Co wymyślicie? Czy to wszystko, te orędzia sa nieprawdziwe?

        • szafirek said

          „Dopiero wtedy, gdy Kościół Boży ogłosi swoją jedność z poganami i ich niedorzecznymi praktykami, więcej Moich wyświęconych sług w pełni zrozumie, co się dzieje. Dopiero wtedy, gdy pogańskie symbole i satanistyczne znaki zaczną być pokazywane wewnątrz, ponad i przy wejściach do Kościołów chrześcijańskich, uciekną, aby ratować swoje życie.”
          http://www.paruzja.info/oredzia-przeglad/55-wrzesien-2013/1246-19-09-2013-19-26-zaden-czlowiek-ksiadz-biskup-kardynal-czy-papiez-nie-jest-uprawniony-do-przerabiania-slowa-bozego

          Powiewie jak już rozpowszechniasz takie informacje to czy możesz mnie oświecić jakie bedą to symbole satanistyczne(pierwsze zawsze miałam na myśli pentagram), które sie pojawią w kościołach , jak mam je rozpoznać,bo według tych informacji które zamieszczasz wyglada na to,że pentagram odpada. Pytam poważnie.I jeśli możesz odpowiedz mi również na wcześniejsze pytanie.

          Selbi ,dla mnie Orędzia są prawdziwe, nie zawsze wiadomości rozchodzą sie szybko, a nawet jesli nie było by żadnych objawień to widać taki był plan Boga ,a może próba wiary?

        • Powiew ze wschodu said

          @Szafirek
          Sformułowanie „Pentagram” kojarzy mi się negatywnie.
          Co do informacji franciszkanów to uważam iż mają sporo racji min co do „próby zawłaszczania” symboli chrześcijańskich.
          Nie rozpowszechniam twierdzenia, iż „pentagram” to znak pozytywny.
          Ja patrząc na gwiazdę pięcioramienną na medalikach nie widzę pentagramu.

          Mam cudowne medaliki kupione w przykatedralnej księgarni z gwiazdami pięcioramiennymi,
          Teraz z uwagi na to, iż „ktoś” widzi w nich satanistyczny symbol to co … one moze pochodzą od złego? Tak?
          W niektórych symbolach masońskich jest Krzyż! Krzyż pochylony jakby padał, a raczej był powalany… Masoni profanują nawet krzyż.
          @Szafirku poszukaj sobie u źródła i skojarz daty:
          1. Od kiedy w chrześcijaństwie występuje gwiazda pięcioramienna.
          2. Od kiedy działa masoneria o zorganizowanej strukturze…
          Daty Ci się rozjadą o dobre tysiąc lat z hakiem..

          Masoneria zaczęła wpisywać w gwiazdę pięcioramienną łeb kozła i stworzyła „satanistyczny” symbol. Ale w kształcie to nie jest typowa gwiazda pięcioramienna.

          Cudowny Medalik w swym oryginale z 1830 roku ma gwiazdy pięcioramienne i nikt nie podejrzewał, że są to gwiazdy satanistycznego pentagramu.

          Po drugie, gwiazda pięcio-ramienna, sama w sobie nie jest w każdej formie satanistycznym pentagramem, ponieważ istenieje tylko jeden specyficzny petagram, który czci złego ducha. To zostało wyjaśnione przez kilku egzorcystów, którzy zatwierdzali nie tylko projekt Medalika, ale następnie analizowali każdy jego szczegół, aby NIC, ale to absolutnie NIC nieczystego nie prześlizgnęło się im przez palce.

          Po trzecie, satanistyczny pentgram spełnia swoją funkcję, jako właśnie ten gdy: nakreślony jest ZAWSZE za jednym zamachem ręki bez odrywania np. długopisa od kartki oraz MUSI mieć ostry koniec na dole, a dwa kolejne u góry, tak, aby można było w nim umieścić głowę kozła.

        • szafirek said

          Powiewie ja już nie mówie o Medalikach czy to Cudownym czy Zbawienia, juz nie chodzi mi o te gwiazdki.

          Mnie niepokoi to co sie dowiedziałam o pentagramie. Przepraszam ,już kończę temat, ale osobiście nie potrafię przyjąc do wiadomości tych informacji.
          Dziękuję za odpowiedz, ale na pytanie czy nosił byś pentagram albo pozwolił swojemu dziecku np. nosić nie odpowiedziałeś. Myślę,że mimo wszystko nie , więc nie jest takie jasne wszystko.
          Dla mnie te informacje to wielka nowość , zważywszy że było tyle dyskusji tu na blogu o tych „gwiazdach” ,że wszędzie nawsadzane, ubrania,teledyski itd. a teraz na plus? No nic , dla mnie nie jest to jasne do końca…
          Przyznam że osobiście bałabym sie tak stawać w obronie pentagramu-symbolu który od zawsze był kojarzony jednoznacznie z satanizmem, Krzyż z Chrystusem ukrzyżowanym to co innego,to nasze zbawienie.
          Mi naprawdę juz nie chodzi o gwiazdki na Medalikach, tylko dziwne jest że nagle wychodzą pozytywne wyjaśnienia co do pentagramu.
          Pozdrawiam serdecznie Powiewie.
          Z Panem Bogiem i Maryją.

    • KRYSTYNA said

      CZY NA MEDALIKU ZBAWIENIA NIE POWINNY BYĆ GWIAZDY OŚMIORAMIENNE ?

      NA OBRAZIE MATKI BOŻEJ Z GWADELUPA GWIAZDKI SĄ OŚMIORAMIENNE.

      CZY TU MATKA BOŻA DAŁA NAM WZÓR JAK POWINNY WYGLĄDAĆ GWIAZDY ?

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT ! ! !
      _______________________________________________________

      • szafirek said

        Osobiście uważam że wszędzie, na Medalikach itp. itd. powinny być właśnie takie gwiazdki. Ten cudowny wizerunek Matki Bożej jest nam dany przez samo Niebo, więc powinniśmy wzorować się na tym i nie byłoby żadnych wątpliwości.
        Pozdrawiam Cię Krysiu.

        Ave Maryja!

      • Φίλιππος said

        Krystyno, nie daj się wciągnąć w gierki szatana. Przypomnij sobie fragment Orędzia: „Dla tych, którzy Mnie, Matce Zbawienia, odpowiedzą, jego nienawiść stanie się najbardziej ewidentna, kiedy Medalik Zbawienia będzie dostępny dla całego świata.” Otóż nienawiść demona nie przejawia się tylko w zewnętrznym odczuwaniu nienawiści do siebie osoby atakowanej. Używa on obecnie wszelkich możliwych sposobów, żeby ludzie nie założyli tego medalika na szyję, gdyż wie on, że to są dla niego dusze stracone, a jedną z najskuteczniejszych broni jest sianie wątpliwości. Jeśli odczuwasz dużą natarczywość tych wątpliwości właśnie teraz, po kilku latach śledzenia tych Orędzi, to możesz być pewna, że jest to pochodzenie szatańskie. on chce odwieść uwagę ludzi od obietnicy przywiązanej do medalika, koncentrując ją na formie, kształcie tego sakramentalium. Sakramentalium jest tylko i wyłącznie oznaką przyjęcia Wiarą obietnicy, a nie amuletem, który zagwarantuje w magiczny sposób jej wypełnienie. To nie jest sakrament, tylko sakramentalium i nie działa sam przez się.

      • KRYSTYNA said

        http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/amulety-i-talizmany/458-pentagram-bialy

        • szach said

          Do czego to doszło ? Liczymy ramiona gwiazdek ,jakby to było nie wiem jak ważne. To jakieś zwichnięcie zawodowe (?) Gwiazda Betlejemska była chyba kiedyś pięcioramienna. I nikomu nie przychodziło do głowy liczyć,czy jakaś narysowana lub odbita gwiazdka ma 5,7,10 …rogów. Dla Boga liczy się usposobienie. Jak nosisz wizerunek Maryi jako wizerunek NMP, to takie masz zasługi bez względu na to, czy w koronie pod mikroskopem ujrzysz gwiazdkę pięcio czy ośmio ramienną. Potrzeba prostoty, bo można by zbzikować od tych wszelkich ,”szkodzących nam „,ukrytych symboli. A symbol ma taką wymowę, jaką mu kto nada. Nie jest ani ponadczasowy ,ani poza terytorialny. Ja noszę cudowny medalik, jako cudowny medalik -poświęcony- i nie obchodzi mnie, czy gwiazdki są dostatecznie wyraźne,żeby liczyć rogi.

        • szafirek said

          Szach masz rację ,ale z drugiej strony patrząc ,kiedyś nie było takiej świadomości, wiedzy i informacji na ten temat. Skoro mamy teraz rozeznanie co do pewnych spraw ,to po co popełniac takie błędy i mieć obawy, watpliwości? Po co tyle rozmów było na te tematy itp.? A na Cudownym Medaliku wogóle nie powinno byc gwiazdek, dodał je człowiek z własnej inicjatywy,gdyby tego nie zrobił i nie wtrącił sie do Bożego planu teraz nie byłoby problemów i dyskusji na temat gwiazdek akurat w przypadku tego właśnie Medalika.
          Pozdrawiam.

        • Basia said

          Nosze cudowny medalik z piecioramiennymi gwiazdkami ,od paru lat i nie zauwazyłam żadnych negatywnych wpływów na moje życie . Zawsze starałam się odczytywać Boży plan w moim życiu i za nim podążać. Tu chodzi o to aby ZAUFAĆ MARYJI i dać się Jej prowadzić.Nie przywiązuję wagi do tego ilu ramienne są gwiazdki . Gdyby to było aż tak ważne, to Maryja zwróciła by nam na to uwagę !

  6. Wiktoria said

    Wielki Bog zaplac! Niech Jezus blogoslawi was i hojnie udziela licznych lask, darow Ducha Swietego, a Maryja wyprosi dla was to, o czym Ja goraco prosicie, zwlaszcza darow i lask dla swietosci i blogoslawienstwa dla Ojczyzny.

  7. Wiktoria said

    La canzone di Medjugorje

  8. Tom said

    Józef Lomangino z Garabandal nie żyje !!!!!

    • Kinga said

      To znak.

    • Vesper said

      A czy on przypadkiem nie miał odzyskać wzroku podczas Wielkiego Cudu???

      • Atanazy said

        No właśnie. I jak tu wierzyć orędziom? Nie twierdzę, że są fałszywe. Ale skoro ich interpretacja może być tak daleka od dosłownej, to czy naprawdę warto rozmaite orędzia tak poważnie traktować?

        • Wiktoria said

          Nikt nie zmusza nikogo do wierzenia w proroctwa, ktore tym sie wlasnie roznia od przepowiedni, ze w nich chodzi o wydarzenia globalnego masztabu i dotycza losu dusz: nawrocenia i zbawienia, a nie dokladnych wypelnien tych czy innych sytuacji, ktore sie moga zmieniac pod wplywem roznych czynnikow, ludzkich decyzji, nawrocen, czy naodwrot. Wystarczy wierzyc golym faktom, wszyscy doszczegaja realia wspolczesnego swiata i stan Kosciola. A sa wydarzenia, ktore dzieki staraniom zlej elitarnej grupy po prostu moga byc schowane tak, ze sie o nich prawie niemozliwe dowiedziec, albo sfalszowane.

        • grazyna. said

          Jesli to prawda ze Jozef Lomangino nie zyje, a do tego obiecane przez Matke Boza tej wiosny powtorne Objawienia w pieciu miejscach na swiecie nie nastapily do dzis, to niekorzy zwatpia w Oredzia w Garabandal i w Oredzia Ostrzezenia.
          Ja do nich nalezec jednak nie bede, wierze w nie niezmiennie. Wszystko ma swoja przyczyne. Wczesniej, czy pozniej poznamy ja. JEZU UFAM TOBIE !

        • Gosia 3 said

          Witam po długiej przerwie wszystkich braci i siostry w Chrystusie Panu!!!!!
          Jestem tylko na chwilę w obronie Garabandal. Bardzo zainteresował mnie list Conchity do Józefa Lomangino który wysłała mu 19 marca 1964 roku ,a który zamieścił Jacek. Słowa listu:”Zobaczysz w Dniu Cudu ( odzyskasz wzrok w Dniu Cudu ) …Dom Miłosierdzia będzie ustanowiony w Nowym Jorku…” Jezus zawsze mówi prawdę , podobnie Maryja a my ludzie nie potrafimy odczytać tych przekazów bo jesteśmy tylko zwykłymi ludzmi – grzesznikami. Zastanówmy się co przekazała Conchita Józefowi że odzyska wzrok w Dniu Cudu. Jozef zmarł 18 czerwca w rocznicę wielkiego Cudu kiedy po raz pierwszy Michał Anioł dał 1 orędzie w Garabandal. Czy ten Dzień nie był Cudem oczywiście że był a ludzie odebrali to że odzyska wzrok po Ostrzezeniu w Dniu wielkiego Cudu. Domem Miłosierdzia dla Józefa będzie ustanowiony Nowy Jork a czyż Józef nie zmarł w Nowym Jorku we własnym domu . Tak Jezus przyszedł do niego z tym Miłosierdziem do Jego Domu w Nowym Jorku pokazał mu Cud przywróciwszy mu wzrok i Józef z tego wielkiego wzruszenia doznał ataku serca i zmarł. Jest to tylko mój domysł ale jest to bardzo prawdopodobne bo na przykładzie Ojca Pio było bardzo podobnie. Tę tajemnicę zna tylko Bóg i sam Józef ,który jest zapewne obok Boga.
          W tej chwili Bóg wystawia na próbę wszystkich ludzi wierzących w orędzia z Garabandal.
          Uważam że są prawdziwe i jest to dla nas wszystkich próba wiary. Ludzie często słowa Pana Boga nadinterpretują i stąd te wątpliwości . Często działa nasza ludzka wyobrażnia i fantazja i każdy skojarzył to z Wielkim Cudem po Ostrzeżeniu ale przecież Cudem był także 1 dzień objawień maryjnych w Garabandal 18 czerwca 1961 roku i jego Rocznica w którą zmarł Józef. To nie przypadek że tego właśnie dnia zmarł Józef Lomangino jak i nie było przypadkiem że Jan Paweł II zmarł w wigilię Swięta Miłosierdzia oraz Dzień Zamachu na niego 13 maja. To nie są przypadki to jest mowa Boga do nas , do tych co modlą się o Dar Rozeznania – Dar Ducha Świętego. Z Bogiem i Maryją
          Przepraszam ,że mam inną ikonkę , nie podszywam się za nikogo jestem Gosią-3 ale w pewnym okresie na moją pocztę przychodziły nie wiem skąd nieciekawe i-maile stąd tylko ta zmiana. Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli i pamiętam o Was w modlitwie.

        • Margaretka said

          Ja osobiście orędzi już nie czytam. Zadecydowały o tym właśnie to niespełnione oredzie o objawieniach. Mój ludzki rozum, rozumuje po ludzku, najprawdziwsze niezrozumiałe przekazy, nie są mi do niczego potrzebne, powodują jedynie chaos. Pozostały pozytywne wspomnienia i przybliżenie do Boga

        • szafirek said

          Witaj Gosiu-3 , witaj Margaretko , piszcie częściej, lubię czytać wasze komentarze.
          Pozdrawiam serdecznie.

        • Φίλιππος said

          ” Ale skoro ich interpretacja może być tak daleka od dosłownej”
          Czyżby? Obietnica odzyskania wzroku przez Józefa Lomangino została obiecana tylko jemu, nie tobie, nie mi. A więc to on miał być jej beneficjentem. Nie było tam nic powiedziane, że to umocni wiarę w Garabandal. Skąd wiesz, że w miarę oczyszczania swojej duszy i coraz wyraźniejszego dostrzegania stanu upadku dusz, nie złożył on ofiary ze skorzystania z obietnicy? Przypomnij sobie św. Berandettę. Ona też była chora, a jednak nie skorzystała z uzdrawiających mocy źródła, które sama wskazała światu. To była też jej ofiara. Jak mówił św. Jan od Krzyża gdy dusza jest oczyszczona, sama pragnie cierpieć dla Chrystusa, wręcz domaga się tego. A obietnica ukazania się wybranym duszom? Czyż była to obietnica ukazania się wszystkim? Czy my musimy zawsze wszystko wiedzieć, wszystkiego dotknąć? Owszem Matka Boża powiedziała, że gdy się objawi nie będzie już żadnych wątpliwości. Ale nie wiemy co rozproszy nasze wątpliwości (ja osobiście ich akurat nie mam). Przyjdzie czas, a zrozumiesz dlaczego w tym momencie odczuwasz to jako niewypełnienie się obietnicy. Racjonalizacja i tłumaczenie sobie różnych wariantów też nie jest pomocne. Ma się umocnić nasza Wiara, a nie wiedza. Wiedzą nie pokonasz szatana. Wiara zwycięża piekło. Teraz masz okazję doświadczyć czym jest czysta Wiara, jak ziarnko gorczycy. I jeszcze jedno. Pan Jezus nie aprobuje interesowanie się co zachodzi między bliźnim a Bogiem. Gdy św. Piotr pyta o św. Jana „Co będzie z tym” otrzymuje skarcenie: Co tobie do tego?

        • Margaretka said

          „Ma się umocnić nasza Wiara, a nie wiedza” …..właśnie dlatego odsunełam się od orędzi, bo zawarta w nich wiedza, nie umacniała mojej wiary, powodowała tylko chaos. Kochani, wcale nie nawołuje do porzucenia orędzi, wiem jakie pozytywne poruszenie duszy powodują, nie będę oceniać ich pod kątem prawdziwości, czytajcie je jak czujecie się pozytywnie podbudowani, mi uczyniły tylko dobro. Szafirku pozdrawiam Cię również 🙂

      • Dana said

        Miał odzyskać wzrok na zawsze i na pewno tak się stało być może zobaczył też zapowiedziany cud,Nie możemy teraz go zapytać.

        • Margaretka said

          Ale możemy się czarować….nadal, tylko po co?

        • Dana said

          Margaretka czy raczej niewierny Tomasz.Są rzeczy dla nas zakryte.Tak jak uczniowie idący do Emaus nie poznali Jezusa ich oczy były jakby na uwięzi.Miał odzyskać wzrok na wieczność i przeszedł do wieczności.Może Cud się wydarzył ,ale my go nie pojmujemy.Co dla zmysłów niepojęte niech dopełni wiara w nas.

      • MariuszInfo said

        Wielu ludziom wydaje się, że to jedno życie ucieka tak przez palce, orędzia się nie spełniają a tymczasem wszystko się spełnia, ale nie tak jak my chcemy. Boża matematyka jest inna, a przy okazji pozdrawiam Gosie-3.

        +++

        • szafirek said

          Właśnie ,jest tak jak napisałeś Mariuszu.
          Pozdrawiam serdecznie i przy okazji pozdrawiam również Leszka 🙂

        • MariuszInfo said

          Witam i pozdrawiam Szafirka i Ciebie Leszku. Bardzo lubię czytać Twoje komentarze : )

      • Leszek said

        Przychylam się do argumentacji w wypowiedzi Gosi 3, bowiem jak mówi św. Grzegorz Wielki: nie zawsze to, co zostało napisane w Piśmie Świętym dosłownie, należy tak rozumieć, bo może mieć zupełne inne znaczenie. Tak, jak to mogło być w przypadku obietnicy odzyskania wzroku przez niewidomego
        (nie wiem czy od urodzenia) Józefa Lomangino. Czytając wpis Gosi-3 od razu przyszło mi na myśl jakże wymowne skojarzenie ze świadectwem niewidomego ponad 30 lat Jerzego, którzy odzyskał wzrok po swojej śmierci/po wyjściu duszy z ciała, w cz.2 „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny, w rozdz. VI ‚Świadectwa dane na życzenie Pana’:
        15 IX 1987 r. To mówi Pan: …To, co mówi wam Jerzy, mówi z mojego życzenia…
        10–16 IX 1987 r. – Teraz chcę, by mógł zwrócić się do żony syn mój, Jerzy, który jest już ze Mną, a bardzo pragnie rozmowy. Obiecałem mu ją wiedząc, że chętnie jego słowa przekażesz; Ja zaś życzę sobie tego. Widzisz, Jerzy miał bardzo ciężką drogę przez życie (kaleka, niewidomy), dlatego Ja nie mogłem być względem niego surowy.
        Mówi Jerzy: …Przechodzę do sprawy ważniejszej, gdyż mogącej pomóc ludziom w zobaczeniu miłosierdzia Bożego względem człowieka.
        Ja tu jestem tylko przykładem, ale może ze względu na moje inwalidztwo (brak nogi i u t r a t a w z r o k u po wybuchu pocisku, zaraz po wojnie) zdołam przekazać, jakim jest Pan nasz dla tych, którzy są „pokrzywdzeni przez los”, czyli idą przez życie drogą prowadzącą poprzez cierpienia, ciężki trud i znoszenie swego kalectwa (drogą wybraną przez Boga jako taką, która zaprowadzi ich najdalej w rozwoju duchowym i przez którą najwięcej dla siebie zdobędą – na wieczne, prawdziwe życie). Czy mówię dość jasno? …
        Śmierć jest najważniejszym momentem życia. Może to brzmi dziwnie, ale dla nas jest narodzinami do życia w wieczności, w które wchodzimy w pełni naszej – różnej dla każdego – możliwości rozumienia. … Kiedy zrozumiałem, że umieram, a może, że umarłem – zobaczyłem Jezusa, Pana naszego. Zrozumcie! J a, n i e w i d o m y, z o b a c z y ł e m Pana wyciągającego do mnie ręce, uśmiechającego się cudownym uśmiechem, wzruszonego i szczęśliwego na mój widok! Usłyszałem: „M r o k i przeminęły na zawsze. Mój synu, oczekiwałem cię z tęsknotą. A ty, czy chcesz być ze Mną?” …
        Powiedziałem, że osądzamy się sami w świetle Bożym, bo nie zawsze Chrystus Pan jest obecny. Wiem, że mnie chciał oszczędzić nawet „sekundy” niepokoju, niepewności, lęku. Przecież ja przez tyle lat nic nie widziałem i tę niepewność i ukryty lęk przed niewiadomym zagrożeniem miałem w sobie głęboko wrośnięty i przeniosłem go w nowy świat. Pan go natychmiast unicestwił. R a d o ś ć w i d z e n i a, którą obecność Jezusa Chrystusa – Boga – przesłoniła, teraz żyje we mnie wciąż nie umniejszona. …wtedy, gdy stanąłem w całej swej nagości duchowej przed Panem naszym, dowiedziałem się… (zrozumiałem w jednej sekundzie, bo tutaj mamy natychmiastowe pojmowanie tematu bliskiego nam – całościowo, a jednocześnie widocznego we wszystkich najdrobniejszych szczegółach – zaczynając od ujrzenia samego siebie). Otóż dowiedziałem się, że Pan zna i pamięta każde moje cierpienie od narodzin do zgonu ciała, i że te cierpienia dane mi niejako na zapas – w przewidywaniu, że będą mi potrzebne po przejściu tu – skracają okres pokuty i to bardzo znacznie. … Pan nasz zna naszą przyszłość i daje nam takie warunki, jakie są dla nas najlepsze – nie tylko w życiu na ziemi, ale przede wszystkim w drodze ku naszemu prawdziwemu szczęściu…
        Więcej i całość świadectwa niewidomego, ale odzyskującego wzrok Jerzego:
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-6.html

        • Leszek said

          Zaś, co do wątpliwości Atanazego i Margaretki, że to, co zostało zapowiedziane w tych, czy innych proroctwach nie wypełnia się (co, nie jest równoznaczne z tym, że są one w swej treści od razu fałszywe, choć co prawda i takie się zdarzają, tak jak szatan podaje się za anioła światłości: wedle 2Kor 11,14), to dobrym tego biblijnym uzasadnieniem, będą te, oto słowa z Drugiego Listu św. Piotra Apostoła odnośnie nie spełniającej się w czasie zapowiedzianej obietnicy przyjścia Pana:
          „3 To przede wszystkim wiedźcie, że w ostatnich dniach/pod koniec wieków przyjdą/zjawia się szydercy pełni szyderstwa/z drwinami… i będą mówili: ‚Gdzież jest obietnica Jego przyjścia?/to zapowiedziane przyjście Jego’…9 Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – bo niektórzy są przekonani/jak niektórzy mniemają, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić/aby ktoś poszedł na zatracenie, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia/pokuty (por. Ha 2,3; 1Tm 2,4). … 15 a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną (por. Rz 2,4; 1P 3,20), jak to również umiłowany nasz brat Paweł wg danej mu mądrości napisał do was, 16 jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym/porusza tę sprawę”. (2P 3,3.9.15n)

        • Gosia 3 said

          Tak Leszku tak ważne jest wytrwać i zaufać Jezusowi do końca. Czas Boga jest innym czasem niż czas tutaj nam przeznaczony. Bóg ma prawo zmieniać swój plan bo gdzieś jeszcze znalazł zbłąkaną owcę i na nią czekał i dla niej przesunął ten czas. Ta każda zmiana planu Boga to wielka miłość Boga do człowieka i to dla nas próba wiary . Ale Jezus
          z Maryją zawsze mówią prawdę i to co ma się wypełnić i tak się wypełni. Żeby niektórzy się nie zdziwili że wiosna dla Boga może mieć inne znaczenie niż dla nas. Bóg mówi do wszystkich mieszkańców planety a czy wszędzie jest wiosna? Czy wiosna w każdym kraju jest o tej samej porze roku? Nie myślmy za Boga po ludzku i wg własnego położenia geograficznego tylko ufajmy Panu do końca bo nie zbadane są jego wyroki. Pozdrawiam Szafirka i Ciebie Mariuszu i w ogóle Was wszystkich.

        • kooool said

          Dziękuję

        • Gosia 3 said

          Ja Tobie Kooool także dziękuję za Twoje wpisy. Kiedyś zamieściłeś pieśń ” Tak mnie skrusz, tak mnie złam…..” Ja od tamtej pory słucham tej pięknej pieśni i kojarzę ja właśnie z Tobą. Pozdrawiam i

        • Gosia 3 said

          Ja Tobie Kooool dziękuję za Twoje wpisy. Kiedyś zamieściłeś pieśń ” Tak mnie skrusz, tak mnie złam ” która jest moim „przebojem”. Zawsze kojarzę ją z Tobą. Pozdrawiam

    • miriam said

      a skąd takie info? napisz

  9. Kinga said

    Święty Piotrze i Święty Pawle Święty Marcinie chrońcie miasto Poznań i nas wszystkich przed atakiem nieprzyjaciela .
    Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną.

  10. cox said

    Bóg wam zapłać za modlitwę!

    • Ja rowniez sie dolaczam.
      Niech ten czas Waszego pobytu u Krolowej Pokoju bedzie obfitowal w wszelkie Laski.Duzo sil i zdrowia.
      Z Panem Bogiem.

      • pio0 said

        Również dołączam się do podziękowań. Niech ten czas pielgrzymki będzie dla was owocny.
        Maryjo, Królowo Pokoju prowadź ich.

  11. Powiew ze wschodu said

    Prawie trzy miliony Polaków żyje w nędzy
    W roku 2013 ponad 7,4 proc. obywateli Polski (czyli przeszło 2,8 mln osób) żyło poniżej progu ubóstwa – wynika z danych GUS. Dla porównania, w 2011 r. było to 6,8 proc.

    Życie poniżej progu ubóstwa oznacza brak środków na zaspokojenie nawet najbardziej podstawowych potrzeb, takich jak: posiłki o odpowiedniej wartości energetycznej, higiena osobista, leki czy rachunki. Jest to równoznaczne z powolną, ale postępującą biologiczną degradacją organizmu, a w przypadku dzieci – ze spowolnionym rozwojem psychofizycznym. Innymi słowy, ci ludzie powoli umierają z nędzy.

    Z kolei, wedle Komendy Głównej Policji, w zeszłym roku doszło do aż 6097 prób samobójczych zakończonych zgonem. Wiele z nich miało przyczyny ekonomiczno-bytowe. Polscy nie wytrzymują więc życia w bezrobociu, biedzie i braku perspektyw. Są to tylko dwa spośród licznych wyznaczników „sukcesu rozwojowego” mijającego dwudziestopięciolecia kapitalizmu w Polsce.
    http://wolnemedia.net/spoleczenstwo/prawie-trzy-miliony-polakow-zyje-w-nedzy/

  12. Powiew ze wschodu said

    Spektakl „Golgota Picnic” odwołany!
    Dyrektor Malta Festival Poznań poinformował, że bluźnierczy spektakl „Golgota Picnic” został odwołany. Motywacja jest jednak wprost niebywała: chodzi o… „nienawiść” protestujących!
    Protesty przeciwko temu bluźnierczemu przedstawieniu okazały się więc skuteczne. Jednak, co warte uwagi, Merczyński oskarża protestujących przeciwko spektaklowi o „nienawiść”.
    więcej:
    http://www.fronda.pl/a/spektakl-golgota-picnic-odwolany,38697.html

  13. Powiew ze wschodu said

    Skandal! Brytyjska szkoła zakazuje nauczania kreacjonizmu
    To już jawny totalitaryzm laicki i głupota. Oto w brytyjskich szkołach publicznych i na uczeniach wyższych uczniowie i studenci nie będą się już uczyć, że życie na Ziemi zostało stworzone przez Boga.
    więcej:
    http://www.fronda.pl/a/skandal-brytyjska-szkola-zakazuje-nauczania-kreacjonizmu,38682.html

    • Leszek said

      Tak ntt. mówił Bóg w „Prawdziwym Życiu w Bogu” do V. Ryden:
      1. …Ja jestem Jahwe, wasz Stworzyciel, wy zaś wszyscy jesteście Moimi dziećmi. Dokąd, jak myślicie, dokąd idziecie? Czy kiedykolwiek zastanowiliście się nad tym? Czy rzeczywiście uważacie, że pochodzicie od samych siebie? Czy sądziliście, że was opuściłem albo że nigdy nie istniałem? Czy rzeczywiście sądzicie, że całe Moje Słowo jest zbiorem regionalnych bajek i opowiadań hebrajskich? Posłuchajcie Mnie: Moje Słowo jest żywe, jest Prawdą.34a Ono jest po to, by was oświecić i pomóc wam zrozumieć, kim Ja jestem i czym wy jesteście. Moje Słowo jest po to, aby wam pomóc Mnie odnaleźć. Dzieci, dzieci, czy wasza religia opiera się na naukowym rozumowaniu? Nie usuwajcie Mnie… Jak to się stało, że błądzicie z dala ode Mnie?…
      Nie zbaczajcie z drogi, spędzając wasze życie na analizowaniu, w jaki sposób powstaliście, bo Ja mówię wam, że wszyscy pochodzicie ode Mnie. Ja, Bóg, jestem waszym Stworzycielem. Stworzyłem was, ponieważ kocham życie. Uczyniłem was, byście żyli w Mojej światłości. Stworzyłem Niebiosa. Stworzyłem wszystko. Gdyby tak nie było, jak sądzicie, jak to wszystko by powstało? Niebiosa nie powstały same z siebie tak jak i wy nie przyszliście tu sami. To Ja wszystko stworzyłem. Niech wasze uczelnie nadal uczą was, jak zaczęliście istnieć… (4.10.1986, z Zeszytu 2)
      Dalej i więcej: http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=2 cdn

    • Leszek said

      cd.: 2. …Ja, Bóg, żyję. Ja żyję, istnieję. Czy jeszcze w to wątpicie? Czy wciąż analizujecie, jak to się dzieje? Czy spędzicie całe swe życie na badaniu Mnie, na zastanawianiu się w czasie nie kończących się dyskusji, czy Ja Jestem czy Mnie nie ma? Po co to?
      Słuchajcie Mnie: kiedy stworzyłem ziemię (Iz 45,18) przepełniała Mnie radość. Posiałem gwiazdy i każdą z nich nazwałem (por. Ps 147,4). Byłem szczęśliwy stwarzając następnie was z miłością. Moimi własnymi Rękoma uformowałem was, dając wam tchnienie życia a Podniosłem was i pobłogosławiłem.Ja jestem waszym Świętym Ojcem. Następnie wysłałem do was ludzi mądrych, aby was poprowadzili i pouczyli, jak zaczęło się całe Stworzenie. Sam objawiłem się wam, aby was pouczyć, gdzie znajdują się wasze korzenie, Kto jest waszym Stworzycielem. Ja, Bóg, jestem waszym Ojcem.
      Tymczasem pokolenie za pokoleniem wciąż przesiewa Mnie przez sito, analizuje Mnie, pozostając w stałej ciemności… Posłuchajcie Mnie, o dzieci! Zostałyście stworzone Moimi własnymi Rękoma. Wyszłyście z kołyski, którą dla was uczyniłem. Pochodzicie z Moich Rąk, które trzymały was na Mojej Piersi. Zostałyście pobłogosławione z głębi Mojego Serca, uleczone przez Mego Umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa, umiłowane i bardzo ukochane przeze Mnie. Co się z wami stało? Jak wam się wydaje, dokąd idziecie?…
      Nie, nie zapierajcie się Mnie mówiąc, że Mnie nie znacie i że nigdy Mnie nie znaliście! Czy wyobrażaliście sobie, że Ja nigdy nie istniałem, albo że Moje Słowo było jedynie rozrywką dla Hebrajczyków? Wierzcie w Moje Słowo, bowiem Ja jestem jego Autorem. Moje Słowo jest żywe, jak Ja jestem żyjący. Gdyby to nie było prawdą, nie byłoby was… Ja, Bóg, jestem waszym Ojcem, waszym Stworzycielem i kocham was wszystkich. Rozpoznajcie Mnie… Nie powątpiewajcie o Mnie. Nie lękajcie się Mnie. Lękajcie się Mnie jedynie wtedy, gdy buntujecie się wobec Mnie (Iz 63,8n). Dlaczego uciekacie ode Mnie? Miejcie Niebo za mieszkanie. Mój Dom jest waszym domem. Dzieci, dzieci, wypieracie się Mnie, bowiem Ja, Bóg, nie pasuję do waszego naukowego świata, jaki sobie utworzyliście? Próbujecie zniszczyć wasze życie duchowe? Wyśmiewacie się z tych, którzy jeszcze wierzą we Mnie, mówiąc, że oni śnią? Ci – z których się wyśmiewacie, mówiąc, że śnią – są w rzeczywistości przebudzeni i Mój Dom będzie ich domem… (8.10.1986, z Zeszytu 2)
      Więcej: http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=2

  14. Powiew ze wschodu said

    Operacja na otwartym sumieniu. O co chodzi w ataku na prof. Chazana? Drugie dno sporu

    Najpierw ośmieszono „katolicki taliban”, próbując zdyskredytować osoby, które Deklaracje Wiary przyjęły. (…) Padło na prof. Bogdana Chazana – cenionego i doświadczonego lekarza, dyrektora szpitala im. św. Rodziny w Warszawie, zaangażowanego obrońcę życia, który odmówił wykonania aborcji chorego dziecka
    — wskazuje dziennikarka, przypominając o powinnościach lekarzy.
    W nagonce na prof. Chazana zupełnie znika z horyzontu podstawowe zobowiązanie lekarza, które nigdzie nie wyraża się w takiej pełni, jak właśnie w Deklaracji Wiary. Lekarz ma chronić zdrowie i życie pacjenta, które stanowi dla niego najwyższą wartość. Ginekolog ma zawsze dwóch pacjentów – matkę i jej dziecko, które powinien chronić i ratować do ostatniej chwili
    — zauważa publicystka.
    Marzena Nykiel wskazuje również na szerszy, międzynarodowy aspekt dyskredytacji środowisk przeciwnych aborcji.
    Rozgrywana w mediach „operacja sumienie” jest typową manipulacją, przygotowującą zaplanowany od dawna polityczny przewrót prawa. Nie jest tajemnicą, że Polska, jako ostatni bastion ochrony dzieci nienarodzonych w Europie, krzyżuje plany organizacji międzynarodowych
    więcej:
    http://wpolityce.pl/polityka/201605-wsieci-poleca-operacja-na-otwartym-sumieniu-o-co-chodzi-w-ataku-na-prof-chazana-drugie-dno-sporu

  15. Dana said

    Wiadomości › Poznań
    dzisiaj 19:05

    Budzący kontrowersje spektakl „Golgota Picnic” odwołany

    Or­ga­ni­za­to­rzy Malta Fe­sti­val Po­znań pod­ję­li de­cy­zję o od­wo­ła­niu kon­tro­wer­syj­ne­go spek­ta­klu „Gol­go­ta Pic­nic”. Prze­ciw­ko sztu­ce pro­te­sto­wa­ły m.​in. śro­do­wi­ska ka­to­lic­kie. Na dni, w któ­rych miał być wy­sta­wia­ny spek­takl, za­po­wia­da­ne były pro­te­sty nawet 30 tys. osób.

    http://wiadomosci.onet.pl/poznan/budzacy-kontrowersje-spektakl-golgota-picnic-odwolany/f58dx

  16. Radosław said

    Swego czasu były tu publikowane orędzia z Ontario. Orędzia nadal są publikowane na stronie jabezinaction.blogspot.com

    Orędzia wyglądały zupełnie w porządku. A co się można dowiedzieć z ostatnich orędzi? Pan wzywa nas, abyśmy przestali świętować niedziele, a powrócili do świętowania w soboty. To sobota (szabat) jest dniem Pana i ten dzień należy święcić.

    Czemu mają służyć takie orędzia? Niby wszystko jest w porządku, a ta kwestia wprowadza chaos. Orędzia zostały wycofane z katolickich stron.

    • bozena said

      Dla katolikow dniem swiątecznym jest niedziela, gdyz P. Jezus udoskonalil Stary Testament i na pamiatkę Zmartwychwstania Chrystusa chrzescijanie swietują niedzielę.
      Swego czasu niektore osoby przestaly czytac te oredzia, gdyz „rozpoczęly się one” nie w ramach czasu podanego przez MBM. Dla mnie osobiscie oredzia z Ontario byly i sa za bardzo perfekcyjne.
      Ja osobiscie ciagle wierze w objawienia w Garabandal i MBM, oraz takze wierze w to, ze te obiecane „wiosenne” objawienia trwaja choc my o tym jeszcze nie wiemy… Co do smierci Joey Lomagino mam wlasne teorie ale nie mam zamiaru sie nia dzielic.

      • Piotr2 said

        Bożenko,
        z Orędziami z Garabandal i MBM jest jak najbadziej wporządku. To z naszym ograniczonym pojmowaniem Bożych ścieżek jest poblem :o))

        Pielgrzymom dziękuję za modlitwę i proszę o więcej .

        Pozdrawiam.

        Króluj nam Chryste.

        • Dzieckonmp said

          Piotr słuszną uwagę przedstawił

        • bozena said

          Ja rowniez dziekuje wam bardzo za modlitwe oraz obiecuje takze od siebie w waszych intencjach oraz o blogoslawione owoce waszego pielgrzymowania do Krolowej Pokoju

        • Piotr2 said

          Mówię to o czym myśli Wielu.
          Ile to razy miało być Ostrzezenie- co niektórzy przepowiadali co miesiąc. Mamy pierwszy dzień lata a niektórzy już odchodzą od orędzi uważając je za fałszywe ( tak na marginesie w Orędziach jest mowa o tym, że wielu zwątpi w nie ).
          Za bardzo skupiamy się na proroctwach zapowiedzianych w Orędziach interpretując je na własny sposób, a za mało realizujemy zadania, które stawia przed nami Trójca Święta w tychże tekstach, mam tu na mysli Krucjatę Modlitewną.
          Boże młyny mielą inaczej niż ludzkie. Coi zostało przepowiedziane stanie się lub stało się już, naszym zadaniem jest się modlić za współbraci.
          Nie wiem czy mi się tylko wydaje czy tak jest, ale mam wrażenie, że Orędzia już nie informują nas o wydarzeniach które są przed nami tylko mówią o modlitwie, miłości, jak mamy postępować ( tak jak by przypominały naukę zawartą w Ewangeliach ). Zmianę tą widzę od świąt Wielkanocnych. Ale to tylko moje odczucia. :o))

          Króluj nam Chryste.

        • cox said

          @Piotr2_- Zgadzam się z tobą.

        • Zorrro said

          To co wg człowieka jest niezgodne w (po ludzku logicznym) systemie przyczynowo-skutkowym, w wymiarze transcedentnym niekoniecznie jest błędne. Być może Bóg próbuje nas za pomocą różnych, nie tylko przez MBM przekazywanych orędzi…
          Byłbym ostrożny co do ich odrzucenia tylko dlatego, że właśnie minęła astronomiczna wiosna i nie usłyszeliśmy o zapowiadanych objawieniach w pięciu znanych sanktuariach Maryjnych. Wierzę, że sprawa się wyjaśni, choć być może w odmienny od oczekiwany przez nas sposób.
          Trzeba być otwartym na różne rozwiązania z Woli Boga. Jeśli te orędzia okażą się fałszywe, to Bóg w swym Miłosierdziu wyprowadzi nas na prostą drogę. Jak na razie nie ma powodów do takiego ich traktowania, a wiele zapowiedzi w tych orędziach już się sprawdziło. Zatem pozostaje nam trwać w cierpliwości i nie działać pochopnie. NMP nie zostawia swoich dzieci bezradnymi.

        • bozena said

          przemyslcie jeszcze raz przekaz z 2go kwietnia; „Moje dziecko, nawrócenie Obiecane przez mojego Ojca rozpocznie się w tym miesiącu i rozprzestrzeni się na cały świat przez moc Ducha Świętego. Dusze zostaną oszczędzone, a mój Syn okaże wielkie Miłosierdzie najbardziej zatwardziałym grzesznikom.
          Mój Ojciec pragnie, aby wielu ludzi, którzy nie wierzą w Boga i przeżywają swoje życie tak, jakby nie istniało Życie Wieczne, było pierwszymi ludźmi, którym będzie pokazane Światło Prawdy. Ci ludzie są bardzo kochani, a ich brak wiary zostanie zastąpiony miłością i tęsknotą za pojednaniem z Jezusem Chrystusem, Którego opuścili. Dusze tych, którzy popełnili straszliwy grzech i którzy są pod wpływem diabła, będą następnymi. Będą im dane wielkie Łaski, a Miłosierdzie mojego Syna przebije ich serca tak nagle, że ich nawrócenie będzie natychmiastowe.”
          – tu jest mowa o niewierzących – o nawroceniu niewierzących… A my wierzący tez chcemy namacalnego znaku by tez to zauwazyc, by dodac nam wiary…. czy nie jestesmy za bardzo „rozpieszczeni”, czy ciągle brakuje nam wiary, ufnosci i ciągle chcemy znakow dla nas samych???
          Dziecko mowi do matki: „Mnie dalas jedną czekoladkę, a jemu tez jedną? na pewno? nie dalas mu przypadkiem dwie? ja tez chce dwie!”

        • Zorrro said

          Bożeno,
          Pięknie to powiedziałaś, z serca przepełnionego wiarą. Nie jest to jedynie relacja sprawdzająca następstwa przyczynowo-skutkowe a właśnie wielka ufność w Bożą Opatrzność.
          Dziękuję Bogu za takie dusze jak Ty.

      • Powiew ze wschodu said

        Również uważam, że fakt iż nie „usłyszeliśmy” o przepowiedzianych objawieniach to nie oznacza, iż się one nie „odbyły”.

  17. basiaka said

    Dziękuję za modlitwę życzę wszystkim pielgrzymom owocnego przebywania u Królowej pokoju,
    oby Matuchna przemieniła ich serca i dała siłę to wtedy życie będzie łatwiejsze a problemy znikną
    Pozdrawiam

  18. Dana said

    A co w Medjugorie mówią o Marii Bożego Miłosierdzia.Czy tam też o niej wiedzą ?

  19. MariuszInfo said

    XII Niedziela Zwykła, 22 czerwca 2014

    (Jr 20,10-13)
    Słyszałem oszczerstwo wielu: Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy na niego! Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku: Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy swą pomstę na nim! Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką, okryci wieczną i niezapomnianą hańbą. Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego, patrzysz na nerki i serce, dozwól, bym zobaczył Twoją pomstę nad nimi. Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę. Śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana! Uratował bowiem życie ubogiego z ręki złoczyńców.

    (Ps 69,8-10.14.17.33-35)
    REFREN: W dobroci Twojej wysłuchaj mnie, Panie

    Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie,
    hańba twarz mi okrywa.
    Dla braci moich stałem się obcym
    i cudzoziemcem dla synów mej matki.

    Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera
    i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.
    Lecz ja, o Panie, modlę się do Ciebie
    w czas łaski, o Boże.

    Wysłuchaj mnie, Panie, bo łaskawa jest Twoja miłość,
    spojrzyj na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
    Patrzcie i cieszcie się, ubodzy,
    niech ożyje serce szukających Boga.

    Bo Pan wysłuchuje biednych
    i swoimi więźniami nie gardzi.
    Niech Go chwalą niebiosa i ziemia,
    morza i wszystko, co w nich żyje.

    (Rz 5,12-15)
    Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli… Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść. Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa.

    (J 15,26b.27a)
    Świadectwo o mnie da Duch Prawdy i wy także świadczyć będziecie.

    (Mt 10,26-33)
    Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie bójcie się ludzi. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

    źródło: http://www'mateusz.pl/czytania

  20. MariuszInfo said

    Gdy Jezus rozsyłał Apostołów, aby głosili Dobrą Nowinę, dał im nie tylko praktyczne rady, jak mają to robić, ale także lojalnie ich uprzedził o trudnościach, które ich czekają. Taki jest właśnie koszt ewangelizacji i wiary – prześladowanie ze strony świata.

    Chyba dobrze wiemy na czym to polega, a kto zdobył się kiedyś na odwagę przyznania się do Chrystusa, doświadczył zapewne na własnej skórze drwiących uśmieszków czy jawnej wrogości. Jednakże w takich sytuacjach nie dajmy się zwieść tym negatywnym pozorom: często jest to tylko zakamuflowany objaw szukania Boga.

    Jeden z najważniejszych dokumentów Kościoła – „O ewangelizacji w świecie współczesnym” mówi: „Świat, który pomimo niezliczonych znaków zaprzeczenia Boga, jednak – co jest paradoksem – szuka Go po drogach nieoczekiwanych i boleśnie odczuwa Jego potrzebę, żąda głosicieli Ewangelii, którzy by mówili o Bogu znanym sobie i bliskim, jakby Go niewidzialnego widzieli.(…) Bez oznak świętości i świadectwa życia, nasza mowa z trudem przeniknie do serca współczesnych ludzi: zostanie poddana krytyce i stanie się czcza i daremna”. A więc to „prześladowanie” jest często tylko pewną prowokacją, wystawieniem na próbę, sprawdzeniem autentyczności naszego przepowiadania i wiary. I słusznie, bo jakże często nasza rzekoma wiara okazuje się zaledwie dewocją bądź świętoszkowatością.

    Wobec tej próby ze strony świata, Jezus każe nam zachować spokój i cierpliwość. I przede wszystkim wierność prawdzie. Albowiem prawda zawsze – prędzej czy później, zwycięży i wyjdzie na jaw. Dlatego prawdy nie wolno się wstydzić ani bać. Trzeba szukać sposobów, aby ją głosić. Pierwszym i najważniejszym sposobem jest odważne przyznawanie się do tej prawdy – słowem i życiem – w osobistym kontakcie człowieka z człowiekiem. Nie ma skuteczniejszej metody ewangelizacji i szerzenia wiary!

    Pewnym „brakiem” i „słabą stroną” tej metody jest to, że jest ona niepozorna i trudno się w niej „wykazać”, trudno się nią poszczycić w „duszpasterskiej sprawozdawczości”, a ten propagandowy, widowiskowy i zupełnie nieewangeliczny element, jest w naszym Kościele – wychowanym po części na wzorach komunistycznych, dość istotny. Wolimy raczej duże i głośne akcje duszpasterskie, w których uczestniczą tłumy. Jest to wymierne i przemawiające do wyobraźni, ale często tylko zewnętrzne i pozorne. Bo trzeba by przede wszystkim zapytać, jaka jest wiara tych tłumów i na ile tłumy te potrafiły zbliżyć się do Chrystusa i spotkać z Nim osobiście?

    Powie ktoś: „Jak to? Przecież Jezus wyraźnie dziś każe głosić Ewangelię „w świetle i na dachach”. Czy mamy się wstydzić swej wiary i ukrywać ją po zakrystiach? Czy nie mamy prawa do publicznego jej wyrażania?” Słuszne pytanie i rzetelna racja! Rzeczywiście, wiara nie jest tylko prywatną sprawą pojedynczego człowieka, jak to próbowano nam wmawiać przez kilkadziesiąt lat. Mamy prawo głosić i wyrażać swoje przekonania – wspólnie i wszelkimi dostępnymi środkami współczesnej techniki i społecznego przekazu – w radiu, telewizji, na procesjach ulicami miast. Ale musimy pamiętać o jednym: celem tego musi być budzenie i umacnianie dojrzałej postawy chrześcijańskiej, a nie manifestowanie i mydlenie oczu pozorami. Nic chyba bardziej nie zraża do wiary i Kościoła, jak obłuda i faryzeizm. I nie ma wiekszej sprzeczności, antyświadectwa i dysonansu jak między Kościołem tryumfującym w niedzielę i święta, a życiem wbrew Ewangelii na co dzień!

    Ale budowanie takiej wiary i postawy to jest już zadanie nie dla tłumów, bo tłumy są anonimowe, powierzchowne i zmienne, lecz dla konkretnych, pojedynczych ludzi – uczniów Chrystusa, tych, którzy Mu zaufali i za Nim poszli, którzy podjęli osobistą decyzję wiary. Bo tylko oni będą mieli odwagę przyznać się do Chrystusa w każdej sytuacji. I tylko oni bedą potrafili Mu całkowicie zaufać.

    Ks. Mariusz Pohl

  21. aleks said

    Pozdrowienia z Medugorie!
    Czas mamy wspaniały. Byla nawet burza, a to oznacza, że okres łagodnego powietrza się skończył. Dzis „parzy”. Otacza nas ta wspaniała atmosfera bliskości Matki Bozej. Czujemy sie tu świetnie. Dbaja o nas w pensjonacie. Jedzenie świetne. Wiele już zabaczylismy, wiele zostało omodlone. Krizewac, Podbrdo i codzienne czuwania. Spotkania z narkomanami w Cenacolo, spotkanie z widzącym (chyba) Jakowem. Wiele życzliwości, świetne jedzenie. A co do modlitwy, mamy świetnego ksiedza. Ja, jako politolog „wziałem na siebie” tę część wołania o najlepsze rozwiazanie polityczne dla Polski. To mi naprawdę leży na sercu i chciałbym coś zmienic, a modlitwa moze wszystko (co tu widzimy po świadectwach).
    Kochani, szkoda ze Was tu nie ma, ale zdradzę tajemnicę (moze admin sie nie dowie), ze zapraszaja nas tu na jesień (gospodarze pensjonatu). Mozna, – tylko czy zbierze się autokar? Pamietamy o Was (blogowiczach), bo jak tak samo kiedyś śledziłem wieści z pielgrzymki. Z Bogiem.

    • szafirek said

      Oj szkoda, bardzo szkoda…Może kiedyś się uda pojechać.Osobiście dziękuję z serca za modlitwę.
      Życzę wielu łask od Maryi kochanej wszystkim pielgrzymom.
      Pozdrawiam.

      Ave Maryja!

    • halszka said

      Gdyby chodziło o termin „festiwalowy” to jestem pierwsza 🙂 jesienią nie będę mogła. Również dziękuję za modlitwę.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: