Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Ks. prof. Jan Sieg – o przesłaniach Anny Dąbskiej cz.3

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 lipca 2014

Plan Opatrzności Bożej dla współczesnego Świata.

cz.3

Reklamy

Komentarzy 158 to “Ks. prof. Jan Sieg – o przesłaniach Anny Dąbskiej cz.3”

  1. MariuszInfo said

    XVI Niedziela Zwykła, 20 lipca 2014

    (Mdr 12,13.16-19)
    Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie sądzisz niesprawiedliwie, Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo świadomych. Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością, bo do Ciebie należy moc, gdy zechcesz. Nauczyłeś lud swój tym postępowaniem, że sprawiedliwy powinien być dobrym dla ludzi. I wlałeś synom swym wielką nadzieję, że po występkach dajesz nawrócenie.

    (Ps 86,5-6.9-10.15-16a)
    REFREN: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy

    Tyś, Panie, dobry i łaskawy,
    pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
    Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
    i zważ na głos mojej prośby.

    Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone,
    i Tobie, Panie, oddadzą pokłon,
    będą sławiły Twe imię.
    Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda:
    tylko Ty jesteś Bogiem.

    Ale Tyś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia,
    do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.
    Wejrzyj na mnie
    i zmiłuj się nade mną.

    (Rz 8,26-27)
    Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.

    Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

    (Mt 13,24-43)
    Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza. Inną przypowieść im powiedział: Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach. Powiedział im inną przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło. To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata. Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście! On odpowiedział: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!

    źródło: http://www'mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      To rzeczywiście przypowieści dla nas na dzisiejsze czasy. Niczego bowiem tak dziś nie trzeba jak cierpliwości i związanej z tym roztropności. I dotyczy to nie tylko cierpliwego czekania na wypełnienie się Królestwa Bożego w niebie, ale raczej cierpliwości w budowaniu tego Królestwa już tu, na naszej biednej ziemi ojczystej.

      Czy biednej? Chyba tak, ale jak biednej – to już zależy tylko od nas. A wcale nie musi być biedna. Oczywiście, wszyscy byśmy chcieli, aby nie była, ale nie wiemy jak to zrobić. Dlatego w swej gorliwości podejmujemy gorączkowe działania, aby zmienić to, co nam się dotąd nie podobało. Każdy mógłby wymienić długą listę rzeczy i spraw, które mu dopiekły do żywego. Nic więc dziwnego, że wreszcie chcielibyśmy je wyeliminować. Mamy na to wiele recept i rad. Inni też.

      Patrząc na swoje własne, małe „podwórko”, i to jeszcze przez pryzmat jedynie swoich potrzeb, łatwo przychodzi nam formułować diagnozy, plany, koncepcje, a najczęściej pobożne życzenia w stylu: „Trzeba by wreszcie…” – i przypisywać je całej ojczyźnie. Oczywiście z tej perspektywy wszystko wydaje się bardzo proste. Ale nie możemy zapominać o tym, że takich prywatnych podwórek i perspektyw jest w Polsce co najmniej trzydzieści milionów. I nawet założywszy, że każdy ma szczere chęci, przy takiej ilości wprowadzenie i zrealizowanie szybkich reform jest po prostu niemożliwe! I właśnie dlatego musimy uzbroić się w anielską cierpliwość i wytrwalość. Tym bardziej, że tym co najpilniej potrzebuje reformy – jest każdy z nas.

      Dokładnie to samo mówi nam Chrystus. On wie, że pewnych rzeczy nie da się załatwić w pięć minut, a już zupełnie nie da się w pięć minut zmienić człowieka. Co prawda samo nawrócenie może dokonać się momentalnie, tak jak było w przypadku Szawła-Pawła, ale zanim ta przemiana się ugruntowała i wydała owoce, zanim zmieniło się jego duchowe oblicze, myślenie, obyczaje, opinia, musiało upłynąć jeszcze wiele długich lat.

      A Bóg cierpliwie czeka. Pozwala ziarnu spokojnie dojrzewać, pozwala, by wykrystalizowały się wyraźne, zdecydowane postawy, by człowiek miał czas zrozumieć pewne rzeczy, by nadążył z przemianą siebie. I skoro Boga stać na taką cierpliwość, tym bardziej potrzebna jest ona nam. To nie znaczy, że mamy z założonymi rękami czekać bezczynnie, aż wszystko się samo zmieni. Nie, trzeba bez przerwy czuwać nad kierunkiem zmian, ale trzeba też pozwolić, aby zmiany miały czas się dokonać i ugruntować. Jeden człowiek posiał rzepę, a gdy po kilku dniach zobaczył wreszcie małe, zielone kiełki, zaczął je wyciągać do góry, aby przyśpieszyć wzrost. Biedne roślinki z pourywanymi korzonkami uschły natychmiast.

      Często nasze wymagania wobec ludzi są na wyrost, sa wyimaginwane, przekraczają ludzkie możliwości. Chcielibyśmy mieć owoce zaraz, a gdy ich nie widzimy, wtedy potępiamy, przekreślamy, dobijamy, zadeptujemy swoim buciorem tlący się płomyk, kruszymy nadwątloną trzcinę. No, nie trzeba chyba nadmieniać, że dotyczy to najczęściej innych; w stosunku do siebie jesteśmy bardzo cierpliwi: zawsze potrafimy odłożyć swoje nawrócenie do jutra.

      Chociaż może jednak nie zawsze. Nieraz i wobec siebie brak nam cierpliwości, chcielibyśmy zmienić się natychmiast i bez wysiłku, a gdy to się oczywiście nie udaje, bo nie może, wtedy wpadamy w przygnębienie, zniechęcenie, złość i – rezygnujemy. Brak nam wyobraźni, aby wybiec myślami trochę do przodu, aby poczekać. Zanim z małego ziarenka wyrośnie duża, dojrzała roślina, musi upłynąć właściwa ilość czasu. Dajmy sobie nawzajem ten czas i szansę.

      Ks. Mariusz Pohl

      • Marana Tha said

        • Marana Tha said

          http://razemdlaewangelii.pl/wielkie-doktryny/356-dlaczego-tylko-jezus?start=1

        • Dana said

          Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.

        • Dana said

          „Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza „

      • Leszek said

        Przytaczam ponownie poniższe teksty, które już raz były umieszczone na blogu w dn. 26.07.2013 w Gł. Wpisie: „Objawienia w Medziugorju antidotum na koniec świata”, w poz. 15 i 18 nawiązujące do dzisiejszej św. Ewangelii:
        Z Orędzia danego MBM z 20.07.2013, 12:45 – Matka Zbawienia – Rozłam w Rzymie sprowadzi na manowce wielu.
        Moje dziecko, gdy wzrośnie zamieszanie w wierze chrześcijańskiej, ci, którzy nadal będą wierni Mojemu Synowi przez swoją silną wiarę, będą strzec i chronić Świętego Słowa Bożego.
        Rozłam w Rzymie sprowadzi na manowce wielu, którzy nieświadomie odwrócą się od Mojego Syna, Jezusa Chrystusa. Popełnią oni błąd, ponieważ przyjmą nowe doktryny, które nie pochodzą od Boga. Módlcie się, módlcie się, módlcie się za tych w Kościołach chrześcijańskich, którzy wpadną w pułapkę akceptacji kłamstw przedstawionych im pod przykrywką przez tych, którzy twierdzą, że zostali wybrani przez Mojego Syna, aby głosić Jego Słowo.
        Wszystkie te rzeczy były przepowiedziane przez wizjonerów od wieków, a jednak wielu z was odmawia przyjęcia tych proroctw. Ostrzegam ludzkość przed tymi ciemnymi dniami, które nadejdą, ponieważ mój Syn pragnie, aby mieli się na baczności wobec upadłych aniołów, którzy będą opanowywać Jego Kościół na ziemi. Moje łzy płyną wielkimi potokami, ponieważ tak wielu świętych sług w Kościele zaprzecza Mojemu objawianiu się. Te objawienia zostały zaaprobowane przez Boga, aby ludzkość miała świadomość zagrożeń stojących przed duszami, gdyby zawczasu nie podano im Prawdy.
        Proroctwa dane wam w La Salette i Fatimie mają ogromne znaczenie. Dlaczego tak wielu ludzi, którzy twierdzą, że kochają mnie, swoją matkę, ignorują to, co powiedziałam światu. Nie posłuchaliście i daliście się oszukać.
        Nadszedł czas, aby zapamiętać, że ciemność, która otacza Kościół mojego Syna na ziemi, jest spowodowana przez złego, który wielu wprowadził w błąd. Ta ciemność nie może pochodzić od Mojego Syna, a Jego Mistyczne Ciało – Jego Kościół (Ef 1,22n; Kol 1,18a) – jako taki pozostanie nienaruszony. Ci, którzy pozostają wierni Jego Mistycznemu Ciału nie odejdą od Prawdy. Ci, którzy zdradzają Kościół mojego Syna i odrzucają Jego Nauczanie poprzez przyjmowanie nowych praktyk, które są obraźliwe dla Jezusa Chrystusa, odetną się od Jego miłosierdzia. Musicie wiedzieć, że gdy Krzyż Mojego Syna zostanie zmieniony w swoim wyglądzie i gdy w imię nowoczesności skorygowana zostanie Ofiara Mszy, wtedy zobaczycie brak szacunku dla mojego Syna w taki sposób, w jaki te rzeczy są przedstawione.
        Nigdy nie wolno wam zdradzić Mojego Syna. On cierpiał tak bardzo, a jeszcze niektórzy wewnątrz Jego własnego Kościoła popełnią błąd i ukrzyżują Go na nowo. Kiedy staniecie się świadkami tych wydarzeń, będziecie wiedzieli, że czasy się zmieniają i że rozgrywa się ostateczna bitwa pomiędzy Bogiem a bestią. Wasza ukochana Matka, Matka Zbawienia
        http://www.paruzja.info/lipiec-2013/1156-20-07-2013-12-45-matka-zbawienia-rozlam-w-rzymie-sprowadzi-na-manowce-wielu. cdn

    • MariuszInfo said

      Nie wyrywać zła

      Spotkałem w życiu wielu ludzi, którzy nie wzięli na serio Chrystusowej przypowieści o kąkolu. Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego to pouczenie tak często jest lekceważone lub wypaczane. Jedni marzą o czystym łanie pszenicy, szukając go tu na ziemi. Niepoprawni idealiści, którzy mimo rozczarowań ciągle chcą znaleźć wspólnotę złożoną wyłącznie z ludzi dobrych. Takiej wspólnoty nie ma, a jeśli się pojawi, to z góry wiadomo, że wkrótce zło zasieje w niej swoje ziarno.

      Inni za wszelką cenę chcą wyrwać zło, niszcząc tym samym wiele dobra, a przede wszystkim siebie. To ci, którzy w niezdrowej ambicji są przekonani, że potrafią wykorzenić zło. Po latach wysiłku zniechęceni opadają z sił. Zamiast skoncentrować się na doskonaleniu i pomnażaniu dobra, zaangażowali się w dzieło wykorzeniania zła, co jest przedsięwzięciem z góry skazanym na niepowodzenie.

      Wreszcie są i tacy, którzy skoro muszą się zgodzić na istnienie zła, koniecznie chcą podzielić łan pszenicy na dwie części: na jednej uprawiając pszenicę, a drugą przeznaczając dla kąkolu. Dzieląc środowiska na twórcze, dobre, szlachetne i zdemoralizowane, upadłe, złe, upraszczają sprawę, bo i we wspólnotach religijnych rośnie kąkol, i w więziennych celach dojrzewa pszenica.

      Trzeba usłyszeć słowa Jezusa: „dopuśćcie obojgu róść aż do żniwa”. Trzeba się zgodzić na wzrost zła i nie rozdzierać z tego powodu szat. Trzeba wyróść w bliskim sąsiedztwie zła i wypełnić kłos swego serca drogocennym ziarnem dobroci. Takie rozwiązanie podaje Jezus, a Jego Ewangelia przez ten realizm jest piękna.

      Mistrz z Nazaretu otwiera oczy na zło rosnące obok nas i przestrzega, by nie wzrastało w nas. Uczy przez to odważnego spojrzenia na świat i jego rzeczywistość. Przemiana świata nie polega na wyrywaniu kąkolu, lecz na dojrzewaniu dobra. Definitywne oczyszczenie będzie miało miejsce dopiero w czasie żniwa. Sam Pan zajmie się dobrym ziarnem, gromadząc je w spichlerzu, i On sam zajmie się kąkolem. Dopiero wtedy nastąpi podział między tym, co dobre, a tym co złe. Inne będą losy ziarna, a inne kąkolu.

      Złem nie należy się zajmować wprost. Całą uwagę należy skoncentrować na pielęgnowaniu dobra. Zło trzeba jasno dostrzegać, ale na zajmowanie się nim szkoda drogocennej energii i czasu. Trzeba znać jego sposób siewu, wzrostu, dojrzewania. Nie należy się dziwić, że jest, że wzrasta, że pojawia się blisko. Ta jego bliskość winna mobilizować do tym większej gorliwości w czynieniu dobra.

      To w kontekście tej przypowieści należy prześledzić w Ewangelii dzieje Judasza. On jak kąkol został zasiany w grono Dwunastu. Jezus mógł go wyrwać, i to na początku, umiał bowiem bezbłędnie odróżnić pszenicę od kąkolu, a jednak nie uczynił tego. Chciał by Apostołowie dojrzewali w sąsiedztwie serca, w którym wzrastało ziarno zła. Sam przecież długie miesiące żył bardzo blisko zdrajcy. Czekał aż nadejdzie czas żniwa. Prawdopodobnie w tym samym dniu śmierć ścina dojrzały Kłos, wysypując na Golgocie ziarna zbawienia na całą ziemię, i dosięga Judasza, wysypując z jego serca kąkol zła. Nadeszła godzina rozdzielenia pszenicy od kąkolu.

      Przypowieść o kąkolu winna być szczególnie głęboko przemyślana przez wychowawców. Dzieci i młodzież trzeba przygotować do współżycia ze złem istniejącym w świecie. Trzeba je nauczyć rozróżniania pszenicy od kąkolu. Wypełnić umiłowaniem dobra, by pozostały mu wierne nawet wtedy, gdy znajdą się w bardzo bliskim sąsiedztwie zła. Nauczyć je tej wielkiej mądrości, która nie gorszy się złem, lecz umie przeciwstawić mu dobro. Takich mądrych wychowawców, zwłaszcza w rodzinnym domu, bardzo potrzeba. To oni zadecydują o jakości chrześcijaństwa w przyszłych pokoleniach.

      Ks. Edward Staniek

      Punkt oparcia

      Przeżył trzęsienie ziemi. Uczestniczył w akcji ratunkowej trwającej blisko dwa tygodnie. Zapytany, co w tym dramacie przeżył najgłębiej, odpowiedział: świadomość swojej własnej słabości i bezradności w sekundach samego trzęsienia ziemi. Tego się nie da przekazać, to trzeba przeżyć. W jednym momencie prysło moje poczucie wielkości. Straciłem punkt oparcia. Człowiek, któremu ziemia kołysze się pod nogami, a ściany domów stojących obok rozsypują się w gruzy, uświadamia sobie, że jest niczym. Rozpaczliwie szuka jakiegoś punktu oparcia, a ponieważ go nie znajduje na ziemi, wybiega myślą w stronę nieba. Człowiek bowiem nie potrafi żyć bez punktu oparcia.

      Dobrze, że w sercu naszym jest zakodowany odruch w stronę Wszechmogącego Boga. W sytuacji krytycznej on decyduje o znalezieniu oparcia w Bogu. Na co dzień tego nie dostrzegamy. Człowiek żyje dumny ze swej władzy i mocy, ale klęski żywiołowe zdzierają z nas szatę zarozumiałości, odsłaniając nieubłaganie sromotę naszej duchowej nagości. Jesteśmy słabi, bezradni, jeden podmuch huraganu, jedno uderzenie wysokiej fali, słup ognia ogarniającego dom wystarczą dla przypomnienia prawdy o naszej kruchej egzystencji.

      Wielkość człowieka nie polega na jego panowaniu nad żywiołami, lecz na pokornym uznaniu swej ograniczoności i mądrym zachowaniu się w chwili zagrożenia. Nikt nie opanował trzęsienia ziemi i jeszcze długo nie opanuje. Może co najwyżej je przewidzieć i odpowiednio zorganizować życie, by skutki trzęsienia ziemi były stosunkowo najmniej bolesne.

      Podobnie rzecz się przedstawia w podejściu do „trzęsienia ziemi” osobistego świata, które ma miejsce, gdy nagle umiera ktoś bliski, lekarz stawia diagnozę o nieuleczalnej chorobie lub o bliskiej perspektywie śmierci, zdradza przyjaciel, rozpada się małżeństwo. Często te „trzęsienia ziemi” osobistego świata również uruchamiają ukryty na dnie serca odruch szukania oparcia w Bogu. Bywa, że przeżywane nieszczęście prowadzi do odkrycia Wszechmogącego Boga, na Którym można budować życie bez obawy o tragiczne skutki „trzęsienia ziemi”.

      Autor Księgi Mądrości pięknie wyznaje: „Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi i karzesz zuchwalstwo świadomych”. On też uważa, że „Bojaźń Boża jest początkiem mądrości”. Zawierzenie Bogu jest oparte o świadomość Jego wszechmocy. Szczęśliwy, kto zna z własnego doświadczenia zryw serca szukającego oparcia w Bogu. Nie przerazi go kruchość życia i nie straci bogactwa swego serca nawet w godzinie największych doświadczeń.

      Ks. Edward Staniek

    • Leszek said

      Co do dzisiejszej św Ewangelii o pszenicy i kąkolu, sianych w tym świecie przez Pana i szatana:
      1. Z homilii św. Jana Chryzostoma (+407):
      „ Do przewrotności szatana należy dołączenie błędu do prawdy przez ubieranie go w pozory prawdopodobieństwa, aby móc łatwo oszukać tych, którzy dadzą się zwieść. Dlatego też (Pan) mówi o kąkolu, który na oko podobny jest do pszenicy, a nie o innym ziarnie.
      Następnie wskazuje na sposób podstępu, mówi bowiem: „A gdy ludzie spali”. Gotuje tu wielkie niebezpieczeństwo szczególnie dla tych gospodarzy, którym powierzono pieczę nad rolą; ale nie tylko gospodarzom, lecz także i ich podwładnym. Okazuje się, że błąd przychodzi po prawdzie, co także skutek rzeczy potwierdza. Albowiem po prorokach przyszli fałszywi prorocy, po Apostołach fałszywi apostołowie, po Chrystusie Antychryst…
      Teraz, gdy szatan widzi, że jedno ziarno dało owoc setny, drugi sześćdziesiąty, inne znowu trzydziesty, na inny sposób się bierze. Gdy bowiem tego ziarna, które korzeń zapuściło, nie mógł ani zebrać, ani wypalić, ani zdusić, podstępem przygotowuje zasadzkę dosiewając swojego nasienia. A czym, powiedz, różnią się śpiący od tych, których w poprzedniej przypowieści nazwał „przy drodze”? Tym, że tam (szatan) natychmiast porwał ziarno, nie pozwolił mu nawet zapuścić korzeni, tu natomiast większej potrzebował sztuki. To zaś mówi sam Chrystus, ucząc nas, abyśmy zawsze czuwali, bo chociażbyś powiada tamtych szkód uniknął, to jeszcze jest inna szkoda. Jak bowiem tam przez drogę, przez owoce, przez ciernie, tak tutaj przez sen przychodzi zguba; tak więc trzeba pilnować się ustawicznie. I dlatego powiedział: „Kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 10,22; Mk 4,33). A jakżeż powiesz można nie spać? Nie spać snem cielesnym jest rzeczą niemożliwą, można natomiast nie spać snem woli. I dlatego też Paweł powiedział: „Czuwajcie, trwajcie mocno w wierze” (1Kor 16,13)… Popatrz na przywiązanie sług. Śpieszą się, by zebrać kąkol, chociaż czynią to bez zastanowienia; świadczy to jednak o ich gorliwości względem nasienia i że to jedynie mają na oku, by dobre nasienie nie zginęło. Nie jest bowiem sprawą nagłą, by kąkol został ukarany. Na razie starają się o to, aby chorobę usunąć. Ale i o to także nie starają się wprost, bowiem nie przywłaszczają sobie prawa decyzji, ale oczekują wyroku swego Pana, mówiąc: chcesz (zbierzemy)? Cóż na to Pan? Wzbrania im tego mówiąc: „Nie, byście zbierając kąkol, nie wykorzenili z nim razem pszenicy”. Powiedział zaś jak zapobiegając temu, by nie powstały wojny, rozlew krwi, i rzezie…”. cdn

      • Leszek said

        2. Z kazania Orygenesa (+254):
        …A gdy śpią ci, którzy nie postępują wg przykazania Jezusa, który mówił: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie” (Mt 26,41, bowiem szatan, który czatuje, dosiewa fałszywych nauk nazwanych kąkolem, do myśli zwanych przez niektórych naturalnymi, i do dobrego nasienia pochodzącego od Słowa. Według więc tego, pole to cały świat, Anie tylko kościół Boży, ponieważ na całym świecie Syn Człowieczy rozsiewa dobre ziarno, zły natomiast – kąkol, tj. złe słowa, ze względu na szkodliwość nazwane synami złego. Ale przy końcu świata, zwanym wypełnieniem wieku, z konieczności nastąpi żniwo, aby postanowieni do tego aniołowie Boży zebrali błędy rozwijające się w duszy i wydali je na zniszczenie rzucając na spalenie w to, co jest nazwane ogniem. I tak aniołowie Słowa i Jego słudzy (por. Ps 103,19-21) zgromadzą z całego królestwa Chrystusowego wszelkie zgorszenie, znajdujące się w duszach i myślach powodujących niegodziwość, i zniszczą je wrzucając do pieca ognistego, aby spłonęło. Wtedy spostrzegą się ci, którym, gdy spali, zły zasiał złe ziarno; zapłaczą i wybuchną gniewem na samych siebie. To właśnie znaczy owo zgrzytanie zębów (Mt 13,42) i dlatego zostało powiedziane: „Zgrzytali na mnie swoimi zębami” (Ps 35,16).. Wtedy w szczególny sposób zabłysną sprawiedliwi i nie różnorodnie, jak na początku, ale jak jedno słońce w królestwie ich Ojca…
        (źródło: „Karmię was tym, czy sam zyję”. Ojcowie Kościoła komentują Ewangelie niedzielne roku A. Z komentarzy do XVI Niedzieli zwykłej, str. 192-194; ATK, W-wa 1984).

      • halina said

        Zyczeniem Boga Ojca jest by Jezus Chrystus był Królem człowieka i całego wymiaru .
        Pan Jezus przychodzi po raz drugi do człowieka i swiata i chce być czczony w obrazie z napisem Jezu ufam Tobie . To jest Jego zdjęcie , bo powiedział s Faustynie —- namaluj co widzisz .—— . Jezus Chrystus przychodząc do narodu Polskiego ma nadzieje że tym razem zostanie ukoronowany na Króla Polski i swiata i zajmie swój tron Króla w mieście Polskich Królow .
        Naród oddaje cześc i chwałę Królowi i chce by to On był Królem Polski .Ale episkopat i rząd tego nie chce zrobić na wzór Heroda i sanhedrynu ……. no i historia sie powtarza , człowiek ani o grosz nie wyciąga prawidłowych wniosków tylko popełnia następne błędy na polecenie szatana .
        Duch św chce oświecać serca umysły chce dawać wskazówki woli by dobre decyzje podejmowała i to co Boże jest do serca wpuszczała , by mogła budować sie prawidłowa współpraca Chrystusa z człowiekiem , by Bóg Ojciec mógł bez problemów realizować swoje plany wobec człowieka i świata .
        Ale człowiek odrzuca wszystko co od Boga jako wskazówka i prawo pochodzi . . . Wystarczy sie trzymać Bożych przw przykazań by miec pewnośc że jest sie na drodze wiodącej do Bożego celu .
        Ja ukoronowałam Chrystusa w obrazie z napisem JEZU UFAM TOBIE na mojego Króla i dla tego właśnie Króla ja pracuje .Chcę z Nim Królem współpracowac i budowac Jego Królestwo takie jakiego On pragnie zbudować w wymiarze materiii .Należe do kościoła do którego On przyszedł , który On założył i chce z jego członkami współpracować , bo sa to ci których nie udało sie szatanowi zepchnąć z drogi wyznaczonej przez Boga .
        Teraz zaistniała sytuacja że przewodnicy duchowi są osaczeni przez szatana i to ich zadaniem jest wprowadzić wiernych na bezdroża podstępem bo oni z własnej woli nie odejdą od Chrystusa . Jest wykorzystywany fakt że jeżeli przewodnik błądzi to cały orszak za nim podążajacy pobłądzi o tyle o ile będzie kierował sie błednymi wytycznymi .

        Słyszę bowiem że episkopat ma zamiar ukoronowac Chrystusa Króla w innym jakimś wymyslonym obrazie ,. Ten fakt nie spełni tego co chciał osiągnąc Bóg . Bo przychodzący Jezus w obrazie JEZU UFAM TOBIE będzie usuniety w kąt , a przecież on jest najważniejszy i to wokół tego obrazu powinno sie toczyc życie w Polsce .Na tym obrazie powinna sie skupiać nasza uwaga myśli , przed tym obrazem powinniśmy padać na kolana i oddawać Królowi należną cześc . To jest orginał , to sa drzwi do Nieba przez które przychodzi do nas Jezus i przez które my powinniśmy podazyc do Nieba .
        Nie możemy na to pozwolic by został ukoronowany Jezus w innym obrazie jak w tym z napisami Jezu ufam Tobie ..
        W Częstochowie juz jest obraz namalowany na wzór tego obrazu , jest on ukoronowany złotą koroną , i tego Jezusa z promieniami wychodzącymi z Jego Serca kocha naród Polski i Tego Jezusa chce miec na Króla .
        Jeżeli episkopat zmuszony postawą rozmodlonego narodu do zajęcie sie tą sprawą , uczyni według swojego widzimisie i zrobi po swojemu koronując jakieś arcydzieło nowoczesne dzieło reformatorów tak jak dyktuje mu to szatan , to będzie dowód na to że episkopat wogóle nie współpracuje z Bogiem , tylko wykonuje polecenia z piekła rodem po to by nie było w swiecie wykonane to co chce Bóg Ojciec aby było uczynione . Bo czyni wszystko tak by było zniekształcone to co chce Bóg by było rzeczywistością . . .A zawwsze od wydarzeń w raju szatan robi wszystko co tylko może , na ile człowiek zaakceptuje jego podstępne działanie i wprowadzi zmiany w tym czego oczekuje i co wyznacza Bóg do wykonania . . .No i tym razem także byłby to dowód na to że człowiek , że przewodnicy duchowi narodu Polskiego cofaja sie przed szatanem i umożliwiają mu realizacje szkodzenia w Jego planach i zamiarach jakie ma względem człowieka i swiata . Bo rzeczywistośc nie jest dosłownie i dokładnie taka jakiej zyczył sobie bóg by była .

        • Leszek said

          Pozwól Halino, że w paru słowach nawiąże do treści Twojego wpisu. Otóż i ja też uważam – i niejednokrotnie dawałem temu wyraz na tym blogu – że jak się dalej w bliskiej już przyszłości sytuacja w naszym kraju, ba i na świecie rozwinie zależy głównie od tego, jak się potoczy sprawa Intronizacji Chrystusa na Króla Polski. Niedawno, bo w sobotę, 5 lipca miałem okazje przez kilkanaście minut porozmawiać osobiście ntt. z ks. Arcbp A. Dzięgą, zaangażowanym (ale będącym w tej grupie członków naszego Episkopatu podobnie jak on sam myślących, która jednak jest w mniejszości) w to, by ta Intronizacja mogła się dokonać, tak jak sobie tego życzył Pan Jezus. Powiedział mi, że – ale to chyba jest wiadome – z uwagi na to, że na zróżnicowane stanowiska kilku (dokładnie: 4-ech czy 5-ciu) aktywnych środowisk zaangażowanych w sprawę Intronizacji,
          powołanych zostało kilku biskupów (i tu wymienił ich z nazwiska i imienia), którzy objęli „patronat” nad tymi środowiskami i że co jakiś czas (jeśli mnie pamięć nie myli to, co 3 m-ce) przedstawiciele tych środowisk spotykają się, rozmawiają, ale jak dotychczas nie doszło do wspólnej jednego stanowiska w sprawie Intronizacji. Z tego względu, ks. Arcybp Dzięga wspominał, że postanowiono poszukać oryginalnych źródeł/pism Służebnicy Bożej R. Celakównej.
          I druga sprawa, o której piszesz: o zamiarze naszego Episkopatu ukoronowania Chrystusa jakiś wymyślonym obrazie (sama uważasz, że tym właściwym powinien być obraz JEZU UFAM TOBIE; ale przecież jest namalowany obraz Jezusa Chrystusa Króla ze złotą koroną, berłem w Częstochowie). Pisałaś, cytuję: …Jeżeli episkopat zmuszony postawą rozmodlonego narodu do zajęcie się tą sprawą , uczyni według swojego widzimisię i zrobi po swojemu koronując jakieś arcydzieło nowoczesne dzieło reformatorów tak jak dyktuje mu to szatan, to będzie dowód na to że episkopat w ogóle nie współpracuje z Bogiem…
          Co, do pierwszej, jak i drugiej sprawy, ja to tak osobiście widzę. Otóż mamy do czynienia w sprawie Intronizacji z pomysłami ludzkimi, sprzeciwiającymi się Bożym zamysłom, za którymi – jak wiadomo – stoi nie kto inny, jak czujący zagrożenie dla utraty swego panowania szatan (których autorami mogą być też i członkowie naszego Episkopatu) i Bożymi. A zatem mamy tu do czynienia z, ma tu zastosowanie tzw. kryterium Gamaliela, o którym tak czytamy w Dziejach Apostolskich: „34 Lecz pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud…zabrał głos w Radzie: … Co się tyczy obecnej sprawy, powiadam wam: zastanówcie się dobrze, co macie uczynić … 38 Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie/rozwieje się, 39 a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, to nie zdołacie ich (tj. apostołów, rzeczników dzieła Bożego, sprawy Bożej – dop. mój) zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie/chcecie walczyć z Bogiem” (Dz 5,34.38n). A wiadomo nie od dzisiaj, jak mogą skończyć i kończą ci, którzy walczą z Bogiem. Sprawa Boża zawsze zwycięży – tzn. myślę, że w końcu dojdzie do Intronizacji Chrystusa Pana na Króla Polski jako Osoby, w której bije też serce Boże…

        • halina said

          Oby to było na obrazie z Łagiewnik z napisem JEZU UFAM TOBIE . Bardzo tego pragnę i od lat modle sie o to by to stało sie faktem .
          Ja żyję w królestwie Mateńki Maryji , Królowej Polski, i bardzo chcę by Polska miała króla i by w pełnym tego słowa znaczeniu był Królem Jezus Chrystus ….
          On przyszedł na ten swiat w Betlejem po to by budować tutaj swoje Królestwo na wzór jak w Niebie jest .
          Cały czas przeszkadza Mu w tym przeklęty szatan zwracając podstępem ludzi przeciwko Królowi który tak bardzo kocha i chce uczynic wszystko by człowiek przez czas pobytu wśród swiata żył w miłości prawdzie sprawiedliwości bez przemocy kłamstwa nienawiści cierpienia łez ….
          .Prawda jest że szatan robi wszystko by nikt z ludzi nie poszedł za Chrystusem Królem , by nikt z Nim nie współpracował , a przez to by nie dostosowywał sie wymiar człowieka do Bozych praw życzeń oczekiwań , by nie był w stanie podążać Boża drogą do Bozego celu , by nie mogła zaistnieć ta współpraca człowieka z Bogiem jaka była w raju przed ingerencją szatana ….
          Ja chcę pomocną byc Chrystusowi Królowi w naprowadzaniu człowieka i swiata na Boża droge , w naprawieniu tego co zepsuł szatan swoją ingerencją w wymiar człowieka , by mogła nastepowac prawidłowa współpraca człowieka z Bogiem , by człowiek uczynił to co powinien aby skończyła sie ingerencja szatana . By zamkniete były te drzwi które otworzył grzech w raju , by szatan nie mógł wiecej wchodzic w wymiar człowieka i zmuszać człowieka do nieposłuszeństwa względem Boga .. . Chcę czynic wszystko co powinien wykonac człowiek żyjący wśród świata , aby dotrzeć do miejsca do którego dojśc powinien , aby wydostać sie z tej pułapki szatana . By pragnienia i życzenia Boże mogły stawac sie rzeczywistością . By obraz człowieka i swiata był dosłownie i dokładnie taki jakim chce go widziec Bóg Ojciec ..
          Ja chcę podążać drogą którą wyznacza Chrystus Król i chce dotrzeć do końca . Prawdą jest że przeklety szatan zrobił piekło z mojego zycia , ale nie zepchnął mnie z drogi którą prowadziła mnie Mateńka Królowa na spotkanie z Bogiem w Trójcy sw .Płakałam cierpiałam ale szłam i idę dalej . To prawda że osłabłam , że brak mi sił , że ta ciągła walka wykończyła mnie , ale radością dla mnie jest to ze coraz wiecej ludzi swiadomie mówi szatanowi NIE . I nie ważne jest dla nich cierpienie którym szatan chce im przeszkodzic w podążaniu za Chrystusem Królem . Miłość i wiara w ich sercach jest silniejsza niż pokusy szatana , dlatego szatan nie jest w stanie ich zepchnąc z drogi wyznaczonej przez Chrystusa Króla i coraz więcej ludzi podejmuje sie prawidłowej pracy dla Boga , podążać Bożą drogą do Bożego celu , odrzucając pokusy i przyjemności ciała którymi szatan chce spychać z drogi Bożej . Bo Oni wiedzą że jeżeli będą czynic to o co z Nieba proszą to na końcu tej drogi jest spotkanie z Bogiem w Trójcy św . Jest spotkanie Miłości , która powoduje radośc i szczęście nie do opisania .Jest radośc Boga i nasze szczęście i zadowolenie że przez pobyt w wymiarze materii przyczynilismy sie do jego zaistnienia .
          Oby nasz episkopat postąpił zgodnie z pragnieniem życzeniem oczekiwaniem Boga , by dostosował droge kościoła i narodu do tej którą wyznacza Chrystus Król , oby nastała prawidłowa współpraca narodu i kościoła z Bogiem w Trójcy św .
          By już na zawsze był odciety szatan od wymiaru człowieka . By w końcu wszyscy mogli powiedzieć Chrystusowi TAK a szatanowi NIE . .Tak bardzo pragne takiej rzeczywistości i wciąż sie modlę o to by moje pragnienia zostały pobłogosławione i by mogły stac sie rzeczywistościa .

    • Leszek said

      Ten wpis Leszek powiedział/a 20 Lipiec 2014 @ 12:45
      powinien być wpisany w tym miejscu (przepraszam zagapiłem się):
      Przytaczam ponownie poniższe teksty, które już raz były umieszczone na blogu w dn. 26.07.2013 w Gł. Wpisie: „Objawienia w Medziugorju antidotum na koniec świata”, w poz. 15 i 18 nawiązujące do dzisiejszej św. Ewangelii:
      Z Orędzia danego MBM z 20.07.2013, 12:45 – Matka Zbawienia – Rozłam w Rzymie sprowadzi na manowce wielu.
      Moje dziecko, gdy wzrośnie zamieszanie w wierze chrześcijańskiej, ci, którzy nadal będą wierni Mojemu Synowi przez swoją silną wiarę, będą strzec i chronić Świętego Słowa Bożego.
      Rozłam w Rzymie sprowadzi na manowce wielu, którzy nieświadomie odwrócą się od Mojego Syna, Jezusa Chrystusa. Popełnią oni błąd, ponieważ przyjmą nowe doktryny, które nie pochodzą od Boga. Módlcie się, módlcie się, módlcie się za tych w Kościołach chrześcijańskich, którzy wpadną w pułapkę akceptacji kłamstw przedstawionych im pod przykrywką przez tych, którzy twierdzą, że zostali wybrani przez Mojego Syna, aby głosić Jego Słowo.
      Wszystkie te rzeczy były przepowiedziane przez wizjonerów od wieków, a jednak wielu z was odmawia przyjęcia tych proroctw. Ostrzegam ludzkość przed tymi ciemnymi dniami, które nadejdą, ponieważ mój Syn pragnie, aby mieli się na baczności wobec upadłych aniołów, którzy będą opanowywać Jego Kościół na ziemi. Moje łzy płyną wielkimi potokami, ponieważ tak wielu świętych sług w Kościele zaprzecza Mojemu objawianiu się. Te objawienia zostały zaaprobowane przez Boga, aby ludzkość miała świadomość zagrożeń stojących przed duszami, gdyby zawczasu nie podano im Prawdy.
      Proroctwa dane wam w La Salette i Fatimie mają ogromne znaczenie. Dlaczego tak wielu ludzi, którzy twierdzą, że kochają mnie, swoją matkę, ignorują to, co powiedziałam światu. Nie posłuchaliście i daliście się oszukać.
      Nadszedł czas, aby zapamiętać, że ciemność, która otacza Kościół mojego Syna na ziemi, jest spowodowana przez złego, który wielu wprowadził w błąd. Ta ciemność nie może pochodzić od Mojego Syna, a Jego Mistyczne Ciało – Jego Kościół (Ef 1,22n; Kol 1,18a) – jako taki pozostanie nienaruszony. Ci, którzy pozostają wierni Jego Mistycznemu Ciału nie odejdą od Prawdy. Ci, którzy zdradzają Kościół mojego Syna i odrzucają Jego Nauczanie poprzez przyjmowanie nowych praktyk, które są obraźliwe dla Jezusa Chrystusa, odetną się od Jego miłosierdzia. Musicie wiedzieć, że gdy Krzyż Mojego Syna zostanie zmieniony w swoim wyglądzie i gdy w imię nowoczesności skorygowana zostanie Ofiara Mszy, wtedy zobaczycie brak szacunku dla mojego Syna w taki sposób, w jaki te rzeczy są przedstawione.
      Nigdy nie wolno wam zdradzić Mojego Syna. On cierpiał tak bardzo, a jeszcze niektórzy wewnątrz Jego własnego Kościoła popełnią błąd i ukrzyżują Go na nowo. Kiedy staniecie się świadkami tych wydarzeń, będziecie wiedzieli, że czasy się zmieniają i że rozgrywa się ostateczna bitwa pomiędzy Bogiem a bestią. Wasza ukochana Matka, Matka Zbawienia
      http://www.paruzja.info/lipiec-2013/1156-20-07-2013-12-45-matka-zbawienia-rozlam-w-rzymie-sprowadzi-na-manowce-wielu. cdn

      • Leszek said

        cd.: …wielu, którzy nieświadomie odwrócą się od Mojego Syna, Jezusa Chrystusa. Popełnią oni błąd, ponieważ przyjmą nowe doktryny, które nie pochodzą od Boga…
        Te n o w e d o k t r y n y (herezje) pochodzące od Złego, to nic innego jak k ą k o l zasiany przez nieprzyjaciela w nocy jego panowania, przez synów Złego, o czym zresztą mówi Pan Jezus w dzisiejszej św. Ewangelii.
        Te “nowe doktryny” są niczym innym jak tylko trującymi (powodującymi utratę wiary) roślinami, których nie zasadził Ojciec w ogrodzie Kościoła, a których przeznaczeniem jest wyrwanie z korzeniem i spalenie w ogniu piekielnym (Mt 15,13).
        Ci synowie Złego, słudzy nieprzyjaciela i wroga prawdy to wilki drapieżne, którzy będą głosić przewrotne nauki, aby/którzy będą chcieli pociągnąć za sobą i ze sobą uczniów na zgubę wieczną (Dz 20,29-30).
        Te rzeczy zapowiadał już św. Paweł Apostoł: “Duch powiada wyraźnie/otwarcie, że w ostatnich czasach niektórzy odstąpią od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów/aby przyłączyć się do duchów zwodniczych i do nauk szatańskich” (1Tm 4,1; por. o fałszywych nauczycielach: 2P 2,1-3).
        O takich przewrotnych ludziach pisał też św. Ignacy Antiocheński (II w.) w liście do Kościoła w Efezie: “Nie łudźcie się, bracia moi: burzyciele rodzin nie odziedziczą Królestwa Bożego. Jeśli, którzy wg ciała to czynili, pomarli, o ileż bardziej na śmierć zasługuje ten, kto fałszywa nauką niszczy wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany? Człowiek tak skalany pójdzie w ogień nie gasnący, podobnie jak i ten, kto go słucha” (XVI.1-2).

      • Leszek said

        W odniesieniu do treści (dokładnie mówiąc do jednego z istotnych fragmentów) Orędzia danego MBM z 20.07.2013, 12:45 – Matka Zbawienia – Rozłam w Rzymie sprowadzi na manowce wielu – nawiązałem do treści dzisiejszej Ewangelii o pszenicy i kąkolu.
        Chciałbym jeszcze poszerzyć ten wpis dot. tej Ewangelii.
        I tak, w kontekście czasów, w których dane jest nam żyć w ciele:
        1. W cz.2 (str.31) książki Anny „Boże Wychowanie” znajdujemy wyjaśnienie tej przypowieści przez samego Boga Ojca: 26 VII 1986 r., sobota, Warszawa
        Modlimy się w kilka osób (które odwiedziły mnie w dniu imienin). Pan wyjaśnia nam przypowieść o chwaście (Mt 13, 24-30).
        – Posłuchajcie Mnie, dzieci. Chcę wam wyłożyć tę przypowieść. Wszyscy ludzie są Moim nasieniem dobrym. Chwastem są złe idee. Jeżeli w Moim ludzie przyjmą się złe myśli, plany i nastąpi realizacja ich według wskazówek nieprzyjaciela, mogą one zniszczyć wiele z Mojego ziarna. Chcę, żebyście wiedzieli, że nie istnieje żaden człowiek, którego Ja nazwałbym chwastem. Natomiast c h w a s t y zasiane ręką nieprzyjaciela mogą – i czynią to – zagłuszyć wasze życie duchowe, spowodować, że wielu wśród was nie urośnie i nigdy nie dojrzeje do Mojego królestwa.
        Dlatego, zanim nadejdzie czas żniw ostatecznych, pragnę, abyście wy rozumnie wspomagali Mnie w mojej walce o szczęście każdego z was. Wszyscy jesteście Moim łanem (ze zrozumienia: plon jednego pokolenia jest jak gdyby corocznym zbiorem; my odpowiadamy – wedle naszej miłości do bliźnich – za życie wieczne tych, którzy żyją przy nas). Dlatego potrzeba Mi waszej współczującej miłości, abyście – każdy z was, który jest dojrzałym kłosem – starali się czynić w swoim otoczeniu jak najwięcej miejsca, przestrzeni dla młodych kłosów, niewyrośniętych, słabych, aby one miały wolną przestrzeń i dostęp do Słońca, aby chwasty nie zdusiły ich.
        Nie jesteście sługami przygotowanymi do żniw Moich, bo nimi są aniołowie Moi, ale waszą rolą jest wspomagać słabe i wątłe kłosy, zwłaszcza wtedy, kiedy chwastów jest tak wiele, jak obecnie. Wiecie dobrze, co jest nasieniem nieprzyjaciela, bo to wam powiedział Syn Mój. Czyńcie więc, co możecie, każdy wedle uzdolnień swoich i możliwości, ale gorliwie, stale, z miłością do Mnie, którą Ja ogarniam każdego z was – a zwłaszcza zabiegam o najbiedniejszych i najsłabszych (duchowo). Wszystko, co wam mówię, jest wezwaniem Moim do czynnego, wytrwałego miłowania bliźnich waszych. A teraz, dzieci Moje umiłowane, błogosławię was i zachęcam: miejcie odwagę liczyć na Moją pomoc w waszej służbie i na Moją niezwyciężoną moc”. cdn

        • Leszek said

          …Chwastem są złe idee… Czym one są? To oszustwa szatana: wszelkie zniewalające filozofie, propagujące życie bez Boga i bez miłości bliźniego czyli innymi słowy proponujące już tu na ziemi królestwo szatana.

        • Leszek said

          … filozofie, propagujące życie bez Boga… (por. Hi 21,13-16 i 22,15-17)
          Z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden. To mówi Pan:
          1. …Duch (myślenie, umysł, usposobienie, tendencja, kierunek – dop. mój) unoszący się nad tym światem jest duchem buntu. Panuje nad światem dla zmuszenia go do życia bez Boga i tak bezcześci Moja Świątynię. Czyż wy wszyscy nie jesteście Moją Świątynią (1Kor 3,16n i 6,19; 1P 2,5)?… (29.11.1992, z Zeszytu 63)
          2. … Zostało powiedziane, że przed Moim Wielkim Powrotem będą wam dane znaki (Mt 24,23n; 2Tes 2,1nn). Powinniście śledzić znaki poprzedzające Mój Wielki Dzień Chwały. Wszystkie te prawdy można odkryć czytając uważnie Pisma. … rozkwita bunt twojego pokolenia. … Dziś, córko, Antychryst (1J 2,18.22 i 4,3; 2J7) to duch Buntu, rozbudzony przez szatana, Niegodziwiec – jak go określa Pismo (2Tes 2,8) – będący ohydą spustoszenia, która przeniknęła do Mojej Świątyni, o której mówił prorok Daniel (Dn 9,27). Każdy z was jest Moją Świątynią… Plan szatana polegał na zdobyciu waszej epoki przez doprowadzenie was do uwierzenia, że możecie się obejść beze Mnie. I tak duch Buntu (Ef 2,1-3; Kol 3,6), będący Antychrystem, wszedł do Mojej Posiadłości (tj. do naszych dusz – z przypisu)… Duch Buntu jest tym, który doprowadza owładniętych nim do wołania: „Ja jestem bogiem!” (Ez 28,2. por. Iz 14,4; 2 Tes 2,4). … Ten duch Buntu niszczący duszę, ducha i serce jest Nieprzyjacielem, o którym mówił Apostoł Paweł… (27.06.191, z Zeszytu 52)
          więcej: http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=52
          3. … w tych dniach powiększa się bunt. Bunt pochodzi od szatana – pierwszego Buntownika. … Mówię wam to z największą powagą: nadeszła godzina buntu…
          (20.09.1996, z Zeszytu 85)
          więcej: http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=85

    • Leszek said

      Do dzisiejszej św. Ewangelii możemy znaleźć też odniesienie (już do naszych czasów) w „Prawdziwym Życiu w Bogu”, gdzie Pan Jezus, tak mówił do V. Ryden (tzn. do jej duszy) o działaniu szatana chcącego/robiącego to wszystko, co w jego mocy zdyskredytować dzieła Pana i Jego posłańców:
      1. „Kwiecie, w tych dniach nauczę cię o d r ó ż n i a n i a prawdziwych objawień i prawdziwych wizji od fałszywych objawień, fałszywych nauk i wizji (zob. 1Kor 12,10c). Wszystko, co jest fałszywe, pochodzi od szatana. Sieje on ziarno zamieszania dla splamienia Prawdy jak w Pescarze. On s i e j e c h w a s t między dobrym ziarnem po to, by was wszystkich doprowadzić do zamętu. Rozwścieczony z powodu objawień w Medziugorju, usiłuje wszystkich was oszukać i przekonać, że te Boskie Dzieła nie pochodzą ode Mnie. Córko, kiedy czytasz o objawieniu, które wyraża otwarcie brak jedności z Moim Kościołem, odrzuca Piotra (to się rzecz jasna nie dot. mającego się pojawić w Końcu Czasów w Kościele antypapieża – dop. mój), wypiera się waszej Najświętszej Matki, wiedz, że nie pochodzi ono ode Mnie, Pana, twojego Boga. To pochodzi od Mojego przeciwnika, który pojawia się, przybierając Mój Obraz, dla spełnienia swego zamiaru podzielenia was jak tylko to możliwe. Wiedz, że Ja, Pan, nie chcę, by Moje baranki były rozproszone. Chcę, abyście byli zjednoczeni pod przewodnictwem Piotra (Jana Pawła II) – wszyscy w jednej owczarni. Pragnę, abyście się wszyscy zgromadzili” (z Zeszytu 25, 3.06.1988)
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=25 cdn

      • Leszek said

        2. – Proszę Cię, Panie, udziel mi d a r u r o z e z n a w a n i a/rozróżniania duchów (1Kor 12,10c), abym ochroniła Twe Słowo i abym była zdolna odróżniać to, co prawdziwe, od tego, co fałszywe, dobro od zła, Prawdę od Kłamstwa.
        – Nasycę cię darem rozeznawania. Nie pozostawię cię bez pomocy. Trwaj w Mojej Miłości. Posłuchaj Mnie, wołaj do narodów, że Mój Powrót jest bliski. Niech wszyscy, którzy mają uszy, słuchają, a wszyscy, którzy mają oczy, zobaczą. Ja, Pan, zstępuję dzięki Mojemu bezgranicznemu Miłosierdziu, aby was uprzedzić i wezwać do Siebie. Posłuchajcie! Bezpośrednio przed Moim Powrotem dam ludzkości Znaki jeszcze o wiele większe od tych, których udzielam wam dzisiaj. Bądźcie czujni, bo im większe będą Moje Znaki, tym większa będzie wściekłość szatana, która wyleje się na was. Wzbudziłem proroków, by ogłosili
        K o n i e c C z a s ó w i posyłam wam Moją Matkę jako Nauczycielkę na każde miejsce ziemi, aby was pouczała. Posyłam Ją do was, aby na tej pustyni przygotować drogę Mojego Powrotu – wielką, wyrównaną drogę dla Mnie, waszego Boga, prowadzącą przez waszą pustynię. Pozostańcie czujni, bo im bardziej Ja będę mnożył Moich posłańców, tym więcej
        s z a t a n w z b u d z i fałszywych proroków, aby w was wszystkich spowodować zamęt. Módlcie się, Moi umiłowani, aby o d r ó ż n i ć jednych od drugich. Módlcie się, abyście nie zostali zmyleni. Ostrzegłem was, abyście nie biegli za tymi fałszywymi prorokami. Pamiętajcie, że ten, kto sieje dobre ziarno dla Mojej Chwały, zostanie później wynagrodzony. Chcę wam również przypomnieć, że Mój przeciwnik – nigdy nie tracący czasu – rozsyła swoich fałszywych proroków, aby zasiali j e g o z i a r n o (tj. chwast/kąkol – dop. mój) między Moim dobrym ziarnem, które zostało zasiane i wzrasta, aby dać dobry zbiór.
        Niech tak będzie aż do czasu Mojego Żniwa.
        Jak powiedziałem w przypowieści o c h w a ś c i e: nie próbujcie wyrywać chwastu, abyście nie wyrwali też Mojego zbioru. Pozwólcie im rosnąć aż do żniwa. Powiem żniwiarzom: “Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do Mego spichlerza” (Mt 13,30). Czuwajcie, a wtedy zawsze będziecie zdolni dostrzec różnicę. Bądźcie ostrożni i proście Mnie, abym was prowadził. Niech każdy słucha Mojej rady. Bądźcie czujni, Mój przeciwnik jest jak dzikie zwierzę, które zostało zranione, stając się przez to jeszcze bardziej dzikie i bardziej niebezpieczne. Ponieważ Godzina Mojego Powrotu jest bliska i mam wam dać Znaki jeszcze większe od udzielanych wam dzisiaj, s z a t a n r o z s i e w a w Moich Świętych Miejscach – w przeddzień tych wielkich Znaków – pomieszanie, aby doprowadzić was do rozłamu. Trwajcie wszyscy w pokoju, liczcie na Mnie i wesprzyjcie się na Mnie. Czyńcie wszystko, co możecie, a Ja – dzięki Moim Dziełom – wypełnię resztę. Pamiętajcie, że Ja mam klucze do wszystkich drzwi i otworzę każde z nich w wybranej przeze Mnie godzinie. Miłość kocha was. Błogosławię was. Błogosławcie Mnie i kochajcie Mnie”. (z Zeszytu 43, 8.06.1990)
        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=43 cdn

      • Leszek said

        Również Matka Boża w poniższych słowach skierowanych do V. Ryden nawiązuje do dzisiejszej św. Ewangelii:
        1. Najświętsza Panna skierowała moją uwagę na objawienia.
        – Jak objawiłam się w Lourdes i w Fatimie, tak też objawiłam się w Garabandal i dałam podobne przesłanie. Garabandal stanowi dalszy ciąg orędzia z Fatimy. Jednak szatan kolejny raz zaślepił władze Kościoła, aby doprowadzić do zamieszania. Posiał w ich sercach złe ziarno, by zaprzeczyli Moim objawieniom i przeszkodzili całemu światu przyjąć Moje Orędzie. Nasze Serca krwawią, zranione wbitymi w Nie cierniami. Jakże bardzo płaczę nad wami, dzieci. Kocham cię, Vassulo. Moje zranione Serce rozdziera się, kiedy widzę was zmiatanych ogonem smoka!… (26.01.1988, z Zeszytu 21)
        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=21

  2. Radosław said

    po ang. relacja pobytu w piekle

    http://spiritdaily.com/weed2.htm

    PS. Anna Dąmbska

    • Radosław said

      Miał być ten filmik

    • Radosław said

      • TadeuszTT said

        Radosławie to wszystko jest po angielsku !
        Czy mógłbyś chociaż 10 najważniejszych zdań po polsku tu wrzucić.

        • Radosław said

          Opisuje jego relacje w skrócie:

          Shawn Weed to marine. Na przepustce wspólnie z dwoma kolegami relaksowali się i pozowali do zdjęć. Koledzy wymyślili, że zrobią pętlę i umieszczą wokół szyi Shawna. Tak robili zdjęcia. Jeden z nich pomyślał, że będzie ciekawiej jak zaciśnie pętlę. Zacisnął a Shawn zaczął się dusić, koledzy robili zdjęcia. Myśleli, że tylko pozuje do zdjęcia, a on się dusił. Nagle Shawn znalazł się w ciemnościach. Ciemność przenikająca, nic nie było widać. Wokół sama ciemność, żadnych dźwięków, światła. Shawn nie wiedział gdzie jest. Wystraszył się a zanim zdążył pomyśleć, schwycił go wielki demon. To było coś jakby, uderzyła go ciężarówka. Odczuwał ból w całym ciele. Demon miał 4 metry wzrostu. Shawn w myślach pomyślał ile może mieć wzrostu i natychmiast otrzymał odpowiedź. Demon trzymał Shawna i zaczął z nim biec, przemieszczał się bardzo szybko. Shawn zaczął tracić nadzieję, myślał, że to koniec. Przyszła mu na myśl, że demon zabiera go z ciemności zewnętrznych do miejsca ognia i siarki. Zdziwiło to Shawna, nie był świętym, był letni, ale nie był mordercą, nie molestował dzieci. Czasem chodził do kościoła. Nie uważał się za złą osobę. Gdy tak o tym myślał, zobaczył w oddali jasny punkt, który przemieszczał się z lewa na prawą. Zaczął się temu przyglądać, a jasny punkt zbliżył się do niego tak szybko, że w jednej sekundzie był oddalonym jasnym punktem a w drugiej stał przy nim. To był anioł. Shawn wyciągnął do niego rękę, a anioł ją złapał. W tym momencie Shawn trzymał za rękę anioła i jednocześnie był w uścisku demona. Anioł miał 3 metry wzrostu, był bardzo piękny. Anioł uderzył ręką demona, a ten został odrzucony z wielką siłą. Anioł zwrócił się do Shawna, że jeszcze może być w niebie i gdyby jego czas właśnie nadszedł zostałby tu, ale jego czas jeszcze nie nadszedł. Aniołem był archanioł Michał. Shawn znalazł się z powrotem w ciele, gdy koledzy próbowali go reanimować.

          Cała relacja Shawna w filmiku powyżej.

  3. TadeuszTT said

    Ten film jest prywatny !!
    Tak się wyświetla ! nawet po zalogowaniu.
    I co dalej ?

    • kasia1 said

      ta część 3 się nie otwiera.Pisze że film jest prywatny.

      • rafael said

        faktycznie, nie można obejrzeć, szkoda, bo dwie pierwsze części były bardzo interesujące, ta trzecia z pewnością również jest warte, by posłuchać

  4. Wiktoria said

    WIELCY I MALI O POEMACIE BOPA-CZLOWIEKA

    https://www.google.ru/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CBsQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.voxdomini.com.pl%2Fof_ks%2Fo_poemacie.html&ei=sYXLU8SyIKfnygOrqoGYAw&usg=AFQjCNFDruwQMGmPSll259uzkopaZiJG3Q&sig2=SF7_9OSEcFxyiv5orfjcVA&bvm=bv.71198958,d.bGQ

    • Wiktoria said

      Jak sie spiesze, koniecznie musze jakis blad zrobic w napisaniu. A szatan tak nienawidzi Poemat Boga-Czlowieka, ze ukasi nawet w tym.

  5. Wiktoria said

    Ten projekt powstal by ulatwic ustalenie sie Nowego swiatowego porzadku. Co tylko zwyrodnialcy nie wymysla by kontrolowac i niszczyc ludzi.

    https://www.google.ru/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&ved=0CCYQFjAB&url=http%3A%2F%2Falmightywind.com%2Fprophecypolish%2Fprojectbluebeam.polish.html&ei=UITLU_z3NsP9ygOq_4KoBg&usg=AFQjCNHIIrYej6-rMr0SC75iX8V76UE2vw&sig2=jVc2cq1uGah58qrRoZrusA&bvm=bv.71198958,d.bGQ&cad=rjt

    • Powiew ze wschodu said

      Technika jest na „właściwym poziomie” aby objawił się antychryst ze swoimi „cudami”…

    • halina said

      Technika poszła naprzód , to prawda . . Ja gdzieś czytałam w przekazach z Nieba że ci z pierwszych stron chcą opanowania człowieka i swiata na polece3nie szatana . Słudzy szatana będą chcieli dostać sie przez umysł człowieka do swiata duchowego by tam rozpocząć walke z Bogiem .
      Ale oni budują w swiecie ziemskim i mają do dyspozycji środki tylko świata ziemskiego , a one są niczym w świecie duchowym …
      Teraz wydarzenia maja być sterowane z swiata duchowego , bo toczy sie bój między Bogiem a szatanem o to do kogo bęedzie należał człowiek i swiata ..Dlatego jest teraz tak bardzo ważne stanowisko człowieka w tych wydarzeniach ..
      Bóg ma władze nad człowiekiem i światem . .
      a szatan nie ma , dlatego wykorzystuje wszystkie wspomniane wyżej osiągnięcia o których przeciętny człowiek nie wie nic , po to by mieć przewagę i zniewolic podstepem .
      Ale te wszystkie technologie pracujące w wymiarze materii przegrywaja z działaniem Boga płynącym z świata duchowego . Bo świat ziemski jest podporządkowany Stworzycielowi i działaniu płynącemu z Swiata duchowego .
      Jedno jest pewne jeżeli człowiek współpracujący z Bogiem nie da sie wprowadzić w bład i zepchnąc z drogi na której jest pomoc i łaska z nieba , , to będą bezużyteczne te wszystkie wynalazki tworzone dla panowania szatana , które tworzone są po to by odciąc Boga od wymiaru człowieka , i by to szatan przejął kontrole i panowanie nad człowiekiem i swiatem rekami tych , którym sie wydaje że są najwspanialsi pod słońcem … . Ale prawdą jest również to że jeżeli człowiek nie zabezpieczy sie na ten czas , i nie wywiąże sie z obowiązków prawidłowej współpracy z Przyjaciółmi z Nieba , którzy wiedzą co przychodzi i jakie srodki zaradcze trzeba zastosować , to będzie miał problemy tak duże , jak dużą swobode działania pozostawi szatanowi .
      Warto wiedzieć wszystko co sie da , ale i warto czynic wszystko co potrzebne jest aby mogło płynąć Boże działanie w wymiar człowieka , by to ono powodowało niszczenie planów szatana .Człowiek to robot , którym porusza Bóg . Ale szatan chce mieć władze nad człowiekiem i on musi zrobić sobie inne zródło dopływu dla jego działania i dlatego tak wiele jest teraz zamiarów i wynalazków na podporządkowanie sobie świata na zlecenie szatana .Bo szatan szuka sposobów uzależnienia człowieka i swiata od jego działania i pomagają mu w tym pseudo naukowcy .
      Warto znać prawde całą prawde jaka faktycznie jest , a nie taka jaka szatan chciałby aby człowiek uznawał za prawde .I warto w obronie prawdy faktycznej prawdy toczyć boje , a nie jak szatan by chciał aby było wiele spojrzeń na jedna sprawe , których oceny sa każda inna które zaprzeczaja sobie i powoduja zagubienie dezorientacje , bo nikt nie wie co ma o tym myśleć , po co to jest i jakie konsekwencje z tego wypływają , oraz jakie owoce to przynosi ./.

  6. Wiktoria said

    Modlitwa Św. Gertrudy

    uwalnia 1000 dusz z czyśćca

    Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także w moim domu. Amen.

    Modlitwa św. Gertrudy za zmarłych

    Boże miłosierny, z tronu Twojej chwały wejrzyj na biedne dusze w czyśćcu cierpiące. Wejrzyj na ich karanie i męki, jakie ponoszą, na łzy, które przed Tobą wylewają. Usłysz ich błagania i jęki, którymi wołają do Ciebie o miłosierdzie. Zmiłuj się nad nimi i odpuść im grzechy. Wspomnij, najłaskawszy Ojcze, na Mękę, którą Twój Syn podjął dla nich. Wspomnij na Krew Przenajświętszą, którą za nich wylał. Wspomnij na gorzką śmierć Jego, którą dla nich podjął i zmiłuj się nad nimi. Za wszystkie ich przewinienia, których się kiedykolwiek dopuściły, ofiaruję Ci przenajświętsze życie i wszystkie czyny Twego najmilszego Syna. Za zaniedbania popełnione w Twojej świętej służbie ofiaruję Ci Jego gorące pragnienia. Za opuszczenie dobrych i zbawiennych spraw ofiaruję Ci nieskończone zasługi Twego Syna. Za wszystkie krzywdy, jakich od nich doznałeś, ofiaruję Ci wszystko, co Ci kiedykolwiek miłego świadczyły. Na koniec za wszystkie męki, które słusznie muszą cierpieć, ofiaruję Ci wszystkie pokuty, posty, czuwania, modlitwy, prace, boleści, Krew i Rany, mękę i Śmierć niewinną, którą z najgorętszej miłości cierpiał za nas najmilszy Twój Syn. Błagam Cię, abyś raczył przyjąć te ukochane dusze do rajskiej szczęśliwości, aby Cię tam wielbiły na wieki. Amen.

    Modlitwa św. Gertrudy do dusz czyśćcowych

    Niech Jezus Chrystus, dla nas ukrzyżowany, zmiłuje się nad wami, dusze bolejące; niech swoją Krwią zagasi pożerające was płomienie. Polecam was tej niepojętej miłości, która Syna Bożego sprowadziła z nieba na ziemię i wydała na okrutną śmierć. Niech się ulituje nad wami, jak okazał swe miłosierdzie dla wszystkich grzeszników, umierając na krzyżu. Jako zadośćuczynienie za wasze winy ofiaruję tę synowską miłość, jaką Jezus w swym Bóstwie kochał swego Przedwiecznego Ojca, a w Najświętszym Człowieczeństwie najmilszą swoją Matkę. Amen.

    • Wiktoria said

      Wynagrodzenie zniewag Bóstwu Pana Jezusa wyrządzonych

      Panie Jezu, wpatrując się w Twe rysy oszpecone cierniem po rozważaniu Twej męki i śmierci serce moje pragnie być przejęte Twoją miłością, wstrętem do grzechu, który dziś jeszcze znieważa Twoje Oblicze Najświętsze… Nie dozwól Panie abym poprzestał(a) na samym politowaniu. Uczyń mnie jeszcze Jezu dobrym dzieckiem Maryi i udziel mi łaski abym szedł (szła) za przykładem naszej Matki Najświętszej drogą nowej Kalwarii, aby zniewagi dla Ciebie przygotowane, spadły także na mnie jako na członka Kościoła św. i wprowadzały mnie odważnie na drogę zadośćuczynienia i prawdziwej miłości Amen.

      Inne pozdrowienie Ran Chrystusowych

      Które z natchnienia Ducha Przenajświętszego od­mawiała Błogosławiona Mechtylda. Przedtem ani o nim nie słyszała, ani wiedziała.

      Bądźcie pozdrowione najdroższe rany Jezusa mojego w wszechmocności Ojca Przedwiecznego, od którego nam jesteście dane. Bądźcie pozdrowione w mądrości Syna Jego kochanego, który dozwolił na Sobie was wyrazić. Bądźcie pozdrowione w dobroci Ducha Przenajświętszego, który przez was dokonał sprawy odkupienia ludzkiego. Wam się polecam i zanurzając się i kryjąc w waszej głębokości abym w Was utajony(a) uszedł(a) hańby wiecznej. Amen.

      Modlitwa do Chrystusa cierpiącego

      Modlitwę tę Błogosławiona Gertruda bardzo lubiła, przez nią także na to zasłużyła, że w sercu jej Rany Przenajświętsze Zbawiciela wyrażone zostały. Panie Jezu Chryste Synu Boga żywego spraw, abym całym sercem, ze wszystkimi pragnieniami w Tobie żył(a), niech dusza moja tchnie Tobą samym i w Tobie samym słodycz znajduje. Niech się cały(a) przemienię w Ciebie, który sam jesteś prawdziwą ­szczęśliwością. Wyryj najmiłosierniejszy Panie, wyryj Przenajdroższą Krwią Swoją Rany Swoje w sercu majem, abym w nich odczuwał(a) boleści Twoje i miłość Twoją, aby pamiątka ran tych najukochańszych nie­ustannie przechowywała się w tajni serca mojego. Wzbudzaj we mnie boleści Swojego zlitowania, wzmacniaj we mnie ogień miło­ści Swojej. Daj proszę abym wszelkim stworzeniem gardził(a), a w Tobie samym znajdował(a) urok dla serca mojego. Amen.

      Westchnienie duszy litującej się nad Panem Jezusem

      Chrystus Pan rzekł do św. Mechtyldy: ile­kroć przy nabożnym rozpamiętywaniu męki Mojej serdecznie, kto westchnie tylekroć wdzięcznie łagodzi rany Moje. W tejże też chwili wypuszczam strzałę miłości w serce jego. Zaprawdę powiadam, że kto by z nabożeństwa ku męce Mojej choćby jedną łezkę uronił, tak mi jest miłym jak gdyby za mnie by podjął męczeństwo. Jakże się zdobędę na te łzy? Zapy­tała święta. Wówczas nauczył ją Zbawiciel modlitwy następującej:

      O Jezu najłaskawszy, który przyszedłeś odnaleźć i zbawić człowieka straconego, z jaką to złością przywitał cię świat. Jakże niewdzięcznym się okazał dla Ciebie kiedyś dla jego zbawienia duszę Swoją oddał w ręce nieprzyjaciół Twoich. Boleję nad Tobą o Jezu mój najukochańszy ze wszystkich sił duszy lituję się nad Tobą rozważając okropne Twoje wyniszczenie, w którym pogrążony Ty najwierniejszy przyjacielu od wszystkich przyjaciół opuszczony jako złoczyńca sromotnie pochwycony i niemiłosiernie skrępowany na śmierć skazany, a nadto zelżywie od nieprzyjaciół wyśmiany, znieważony, utrapiony, stałeś się robakiem a nie człowiekiem pośmiewiskiem ludzkim i wzgardą pospólstwa. Ach, któż się od obfitych łez powstrzyma, gdy rozważy, z jaką uprzejmością i miłością wyszedłeś na spotkanie nieprzyjaciół swoich, którzy Cię zbrojną ręką po­chwycili, by Cię na okrutną śmierć wydać:, gdy tymczasem Ty jako najłaskawsza matka dzieciom swoim drogę zachodząc, dobrowolnie w ich ręce się podałeś, abyś ich wyrwał z paszczęki wilków Piekielnych. Podczas, gdy Cię niemiłosiernie policzkowali i tyle Ci wymierzali razów, ile Ty dowodów miłości dałeś duszom, które aż do ostatniego dnia sądu Twego przez mękę Twoją zbawić się miały. O jakie wielce miłowałeś nieprzyjaciół Swoich najłaskawszy Jezu. Gdy Cię, bowiem okrutnie biczowano. Tyś za biczujących Cię tak gorąco się modlił do Boga Ojca, że wielu z nich się nawróciło. Gdy na głowę Twoją koronę cier­niową włożono tyle pereł przydałeś ich koronom ile ciernia w głowie Twojej utkwiło. Och najwdzięczniejszy Jezu któżby Cię nie miłował myśląc o tej przedziwnej miłości, jaką nam niewdzięcznym okazałeś wówczas, gdy ręce i nogi Twoje do krzyża przybijano nielitościwie całego na krzyżu rozcią­gano tak dalece, że można było w Tobie wszystkie kości i członki policzyć. Ty zaś wtenczas dusze wszystkich, przeznaczone do żywota wiecznego, pociągałeś do Siebie mocą Swego Bóstwa. W chwili zaś, gdy włócznią Przenajświętszy Bok Twój otworzono ofia­rowałeś napój żywota z serca Swego tym, co przez Adama zarazili się trunkiem śmierci. Chciałeś, więc aby wszyscy w Tobie, który żywotem jesteś stali się synami wiecznego żywota i błogosławieństwa. Przychodzę, więc do Ciebie Miłośniku mój najsłodszy a na wywdzięczenie miłości Twojej i za gorycz niesprawiedliwą męki Twojej, ofiaruję Ci serce swoje pragnąc od tej aż do ostatniej godziny odejścia mego wszystkie przykrości i bóle najsłodszego Serca i czystego Ciała Twego znosić i odczuwać i proszę abyś męką Swoją tak zranił serce moje, aby odtąd pamiątkę męki Twojej wciąż w sobie odczuwało. Amen.

      https://www.google.ru/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CBsQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.duchprawdy.com%2Fmodlitwy_pozdrowienie_wszystkich_ran_jezusa_sw_gertruda.htm&ei=aIfLU5DbIIaAywOd4oG4Aw&usg=AFQjCNEgF77gAFQPBZFZu_IBlfoFEugQkA&sig2=RyTHmCZF8yZieMOqtQqjRg&bvm=bv.71198958,d.bGQ&cad=rjt

  7. Wiktoria said

    P. Bronku, wideo nie odtwarza sie, ta trzecia czesc. YUO TUBE pisze tak: Это личное видео.

  8. bozena2 said

    Kochani „List zza grobu” polecany w rozmowie z Agnieszką jako prawdziwy przez Pana Jezusa.
    http://www.duchprawdy.com/list_zza_grobu_o_bernhardin_krempel.htm

  9. bozena2 said

    http://www.fakt.pl/wydarzenia/jackowski-przewidzial-te-katastrofe-za-dwa-dni-wydarzy-sie-,artykuly,475468.html

  10. bozena2 said

    Niezwykłe proroctwo, które przedstawia nam męczeństwo Papieża.

    7 lipca 1880 Jezus powiedział Marie – Julie:

    „Kościół zostanie pozbawiony najwyższego wodza, który wtedy będzie kierował (…) Wódz Kościoła będzie skandalicznie obrażany „.

    W ekstazie 04 listopada 1880 Marie – Julie opisuje nam męczeństwo papieża:

    „Głos Kościoła, jako zawoalowane westchnienie, przychodzi do mojej duszy powodując łamanie się drzwi mojej duszy echem dźwięku jego umierającego głosu.

    Papież rozpoczyna agonalną mowę do swego ludu, do dzieci, których jest on ojcem. Jest to miecz dla mojej duszy …

    Widzę odlatujące białe ptaki, trzymające w dziobie jego krew i strzępy jego ciała. Widzę rękę Piotra złamaną przez gwóźdź, taki jak ten BOGA.

    Widzę jego ceremonialny ubiór cały w strzępach, ubiór który był suknią jego godności, aby ukazać BOGA na ołtarzu.

    Ja widzę to wszystko w mojej duszy. Oh! Jak ja cierpię!”…

    29 września 1878 Święty Michał powiedział Marie – Julie:

    „Burza nigdy, nigdy nie była tak silna wobec innego Papieża. On już jest męczennikiem przed poddaniem go męczeństwu, cierpi nim nadejdzie godzina.

    Ale on ofiarowuje swoją osobę i krew swoich żył za wszystkich swych oprawców, i za tych, którzy nastają na jego życie. Tak wiele wygnania musi wycierpieć!”

    Wróćmy do dopełnienia portretu, który daje ​​Jezus o Swoim Wikariuszu w dniu 9 marca 1878:

    „Ten drogi i godny reprezentant wejdzie w nowy sojusz, aby utrzymać Mój święty Kościół w [czasach] silnego sztormu.

    Ból, tortury, pogarda. Otrzyma wszystko … aż do oplucia. Jeden z nich [prześladowców] dojdzie tak daleko, że będzie nawoływał do ukamieno- wania Pierwszego Rzymu. Inny powie mu: wyprzyj się swojej wiary, daj nam wolność. Ale jego wiara będzie silna i stała.

    To Ja dam wam tego papieża. Módl się za niego, bo musi zobaczyć swoi- mi własnymi oczami zaciekłość rewolucji.

    Jego ręka aż do śmierci będzie trzymała Krzyż i Go nie wypuści!” Gdy nadejdzie czas jego egzekucji: — „Ja będę z nim aż do końca, aby przyjąć jego ofiarę!”

    W ekstazie z dnia 11 stycznia 1881 czytamy:

    „Nie będziecie już więcej mieli miejsc na chórze, więcej szopek, wkrótce również żyjących kościołów.

    Kościół już nie będzie miał głosu, który dzisiaj znowu mówi wysokim gło sem. Łącznik Wiary [( the tie of the Faith) takie jest teologiczne określe- nie Marii – Julii dla papieża …] będzie wkrótce pić gorycz długiego i bole- snego męczeństwa.

    Jego serce przepełnione cierpieniem żyć będzie, że tak powiem, bardziej w jego osobie; będzie ofiarowywało wszystko za swoje dzieci, swoje sta- do i swój nieomylny Kościół.”

    Mówi o Papieżu [prześladowanym]:

    „U podnóża góry, w skale, widzę samotne więzienie i jest w nim zamknię- ty stary człowiek o białych włosach. Jego rysy twarzy są wspaniałe.

    Niesie on krzyż na piersi; Dobry zbliża się do niego, stary człowiek pada na twarz a Jezus całuje go: — ‘Synu Mój umiłowany, męczenniku Świę- tego Kościoła, więźniu Najświętszego Serca, spocznij na Mnie, tak, że Ja złagodzę Twój ból … Osusz swoje łzy. Przez długi czas niesiesz Krzyż, ale Ja wkrótce zwrócę wszystkie twoje wspaniałe prawa, i twoją wolność’ …

    — Dobra Matka ociera łzy starego człowieka jego płaszczem, pod jego ubranie wkłada gałązkę lilii z pięcioma złotymi liśćmi, mówiąc do nie- go: — ‘dla twojej siły i twojej pociechy.’”

    Ta pobożna stygmatyczka miała wiele innych proroctw o tym papieżu, „który będzie musiał wiele wycierpieć”.

    Marii-Julie miała nawet na swojej klatce piersiowej wytatuowany stygmat:

    „Wyzwolenie Ojca Świętego, Triumf Kościoła Świętego”.

    Mówi nam, że

    „będzie on na wygnaniu pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa.”
    http://forumdlazycia.wordpress.com/2014/03/06/marie-julie-jahenny-proroctwa-srodki-zaradcze-objawione-marie-julie-jahenny-na-czas-czasow/

  11. Piotr said

    Piekne strony o św. Józefie, szkoda, że tylko po angielsku – http://apostolateofstjoseph.blogspot.com/ , http://princeofthechurch.yolasite.com/ (można tłumaczyć translatorem)

  12. Nn said

    Cud w obozie dla uchodźców – odnowiła się ikona św. Mikołaja

    Podczas nabożeństwa w obozie przymusowych przesiedleńców ze Wschodu Ukrainy ” Джерело” (pol. Źródło) w Puszczy – Wodice (ros. Пуще-Водице) zaczęła się odnawiać ikona Św. Mikołaja.

    O tym wydarzeniu 10 lipca br. poinformował p.o. Wydziału Socjalnego Kijowskiej Diecezji protojerej Władisław Dichanow na swojej stronie na Facebooku.

    „Odprawialiśmy nabożeństwo wraz z Akatystem do św. Mikołaja. Przywiozłem ze sobą bardzo starą ikonę św. Mikołaja, z prawie niewidoczną twarzą Świętego na niej. Podczas nabożeństwa ikona zaczęła się odnawiać”.

    Ojciec Władysław pisze, że, niestety, na razie znalazł tylko jedno zdjęcie ikony przed odnowieniem. Jeszcze jedno – podczas nabożeństwa i dwa pozostałe zdjęcia – już po rozpoczęciu odnawiania.

    „Miłosierdzie Boże na nas!” – pisze o. Władisław.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/cud-obozie-uchodzcow-odnowila-sie-ikona-sw-mikolaja-2014-07

  13. rafael said

    W wykładzie ks. prof. Siega jest mowa, iż Pan Bóg podał przyszły ustrój Polski i ks. profesor mówi, że liczy to 500 stron, czy będzie można gdzieś tę książkę kupić i czy będzie wydana? gdzie można nabyć książki mistyczki Anny Dąbskiej?

    • Tomasz said

      To ciekawe. Z tego nagrania sprzed 19 lat pierwszy raz się o tym dowiedziałem. Same nagrania bardzo ciekawe. Niestety póki co wszystko wygląda że Polska poszła za tym co ostrzegano w części pierwszej czyli kult pieniądza, materializm, wyzysk jednego przez drugiego. Choć katolicyzm jest dziś w Polsce silny to nowym bogiem stała się mamona, zysk i dobrobyt materialny za wszelką cenę.

      • halina said

        Ale i w Polsce są siły które dopomagają Jezusowi realizować swoje plany , bo gdzieś czytałam że Pan Jezus mówił że w Polsce ma wszystko przygotowane i że czeka na posunięcia tych na Watykanie co będą chcieli rozbic Jego kościół . Niech sie dzieje wola Nieba z nia sie zawsze zgadzać trzeba …

        • obserwator said

          BOŻA ARMIA – czyli niszczyciele diabelskich tyranii – jest w całym świecie, w każdym państwie, i czeka tylko na „sygnał trąby/ki”. Najliczniejsza jest jednak w Polsce, gdyż Polska jest zaplanowana, jako „odpalenie lawiny ostatecznych zdarzeń”, które rozprzestrzenią się na resztę świata, niszcząc doszczętnie diabelstwo i zmieniając oblicze Ziemi, przygotowując Ziemię, na zaistnienie na niej, Królestwa Niebieskiego.
          Szataństwo DOSKONALE wie o tym ,stąd takie nieustanne ich „zabiegi”, mające na celu, na wszelkie możliwe sposoby, zapanowanie nad tym ,co ich czeka, a co i tak nieuniknione 🙂 Bóg – z jakichś powodów – daje im jeszcze czas, znaczy to tyle, że najprawdopodobniej „narzędzia wykonawcze” robią w gacie ze strachu, a z drugiej strony, sa naciskane do „działania” i w tym celu szantażowane przez „zleceniodawców” (np. kurski, który zapowiedział długi urlop od tzw. „polityki”, i „nagle zapałał miłością” do Polski 🙂 i to taką, że sie brata z kaczorem! 🙂 W ogóle to zjednoczenie tej tzw. „prawicy”, świadczy o tym, ze popłoch PO-śród ZBRODNIARZY i OPRAWCÓW POLSKI JEST JUŻ TOTALNY! 🙂 cóż , nic im te żałosne zabiegi nie dadzą, ale wielu z nich – pomimo aktorskich min w tv – robi juz zdrowo w gacie ze strachu. Dostają wciąż szansę, ale jak z niej skorzystają, to tylko Bóg wie!
          Moze liczą – naiwniacy- że to ich nieustanne i narastające ogłupianie społeczeństwa, nie będzie miało końca, ze uda im się pokonać ten Boży Zamysł, którego działania nawet nie rozumieją! 🙂

          Zwróćmy uwagę, na wydarzenia – nie ma dnia, aby ktos kogos nie zastrzelił, nie przejechał, nie utopił sie w szambie, nie rozbił samolotu, czy się w wypadku – no same nieszczęścia!…. itp. aż w końcu mamy także i – rzekomo -zestrzelony samolot….

          nie zapominajmy, ze putin, tydzień temu, był w Ameryce Łacińskiej, której kraje, obecnie wspierają „jego wersję” zdarzeń, co do samolotu. putin jest takim samym kłamcą, jak cała reszta tych zbrodniarzy – ludobójców. NIC, CO JEST PODAWANE W MEDIACH, NIE JEST PRAWDĄ, BO MEDIA NIGDY NIE SŁUŻYŁY i WCIĄZ NIE SŁUŻA PRAWDZIE, TYLKO MANIPULOWANIU SPOŁECZEŃSTWEM! Przypomnijmy sobie np. Marsz Niepodległości i prowokacyjne spalenie budy przez spec służby pod ich ambasadą, a następnie zrzucenie winy, za to, na narodowców. Zaraz następnego dnia, ruskie media, i ichniejsi politycy, żądali ukarania sprawców, a kilka dni, po całym zajściu, kiedy Polacy nie dali się nabrac na te PROWOKACJĘ w wykonaniu spec służb, to ławrow wypeplał,się, że „ostrzegali odpowiednie służby z Polski, przed takim zamiarem! oni to wspólnie to zaplanowali a spec służby wraz z mediami, zrobiły ten „teatrzyk”! 🙂

          TO SAMO JEST i TYM RAZEM – WSPÓLNIE RAZEM TO UKARTOWALI, A TERAZ „BAWIĄ SIĘ” ŚWIATOWYM SPOŁECZEŃSTWEM, BO ZALEŻY IM, NA WZNIECENIU PONADNARODOWEJ NIENAWIŚCI i WPROWADZENIU WOJSK NA UKRAINĘ! DO TEGO TE ZBRODNICZE BESTIE DĄŻĄ! Więc teraz wydarzenia DZIEJA SIE wg. TEGO SAMEGO SCENARIUSZA- spec służby MORDUJĄ, MEDIA NAGŁASNIAJĄ, MÓWIĄC KTO JEST WINNY – OCZYWIŚCIE W KAŻDYM PAŃSTWIE KTO INNY- ABY WZNIECIĆ NIENAWIŚĆ PONADNARODOWĄ I MIEC PRETEKST, ABY – RZEKOMO W OBRONIE LUDZI – WPROWADZIĆ NATO i WYMORDOWAĆ LUDZI!!
          PRZECIEŻ TAKI SAM SCENARIUSZ BYŁ np. z WTC, KIEDY CHCIELI NAPAŚĆ ZBROJNIE NA INNE KRAJE!!
          OBUDŹMY SIĘ! MAMY DO CZYNIENIA Z OBŁĄKANYMI MORDERCAMI, KTÓRZY TYLKO POZORNIE WYGLĄDAJĄ NA LUDZI, ale w rzeczywistości TO SĄ LUDOBÓJCZE, ZBRODNICZE PO-TWORY!!!

          Bóg musi być NIEZWYKLE miłosierny, ze jeszcze nie „zwolnił blokady” swojej armii, która tylko na to czeka!

          a jeśli chodzi o tuSSka, to szykują temu syjoniSStycznemu ZBRODNIARZOWI ucieczkę z Polski, bo ten zbrodniczy, SYJONISTYCZNY BYDLAK, doskonale wie, co go tutaj czeka, jak się w porę nie EWAKUUJE z Polski! Ale zbrodnicze media, które sa kontrolowane przez pejSSatych zbrodniarzy, chca tę jego UCIECZKĘ z Polski pokazać,medialnie, jako AWANS! 🙂 dzisiaj -w niedzielę – nawet psl się zbierało w tej sprawie 🙂 chyba juz gołym okiem widać, ze te ZBRODNICZE KANALIE- ZDRAJCY/SPRZEDAWCZYKI/KOLABORANCI itp – już nie mają nawet przerw w „pracy”! ale tak to juz jest, jak sie służy SZATANOWI! nad czym tak codziennie pracują? cóż takiego pilnego jest, że taki dajmy na to ZBRODNIARZ, jak tuSSk, bul, czy SSikorski, nieustannie musza sie „z kims tam” w świecie sPOtykać? 🙂

          cóż, wszelkie te ich zakonspirowane „działania”, moga oni sobie i tak o kant ich zbrodniczych dOOp PO-tłuc! 🙂 ta zakonspirowana banda żałoSSnych, zbrodniczych BIEDAKÓW – te ZAKONSPIROWANE, TCHÓRZLIWE SZCZURY – , PO-prostu, wymagają już teraz TYLKO wielu modlitw w ich intencji….

  14. MamOczy said

    http://zmianynaziemi.pl/wideo/europa-protestuje-przeciwko-izraelskiej-ofensywie-wojskowej

  15. MamOczy said

    INFO: W związku ze śmiercią w dniu 15.9.2007 roku Anny Dąmbskiej, ANNY, Autorki poniższych książek, zdecydowałem się udostępnić je bez ograniczeń.

    ANNA

    Świadkowie Bożego Miłosierdzia

    Annie powierzono misję: przygotować polski naród do nadchodzących wydarzeń. Oczywistym jest, że ten typ literatury to objawienie, a nie jak chce kler objawienie prywatne. Dodać należy, że jest to objawienie współczesne a nie proroctwo, bo nie tyle mówi o tym co się stanie, ile jacy my powinniśmy stać się w nadchodzących czasach. Rozmowy z ludźmi w niebie (kościołem zwycięskim) i w czyśćcu (kościołem cierpiącym) zostały udostępnione ogółowi po to, abyśmy głęboko zrozumieli, że my (kościół walczący) i oni – to JEDEN kościół. Oni widzą co nadchodzi (istnieją poza czasem) i chcą nam pomóc w przygotowaniu się do „wielkiego oczyszczenia”.

    http://www.objawienia.pl/anna/spis-anna.html

  16. DAWID said

    MASAKRA w Gazie

    http://neon24-wiadomosci.neon24.pl/post/111214,masakra-w-gazie

  17. Nn said

    III wojna światowa i 3 dni ciemności przepowiednie

    https://m.youtube.com/watch?v=7XYkOL5zI3s

  18. KRYSTYNA said

    DOSTAŁAM NA POCZTĘ

    ŚWIADECTWO KS. RYSZARDA

    Jak dobry jest Bóg!

    Odkąd zostałem prelegentem na Kongresie poświęconym Chrystusowi Królowi, najpierw rok temu (czerwiec 2013 Kraków), następnie w tym roku (Częstochowa 2014), dzieją się w moim życiu różne nie wytłumaczalne zjawiska. Ja to nazywam po prostu cudami.
    Kiedy pół roku temu zostałem proboszczem w nie wielkiej bo 2 tysięcznej parafii. A w skład mojej parafii wchodzą trzy kościoły. Kościół parafialny i dwa kościółki dojazdowe, do których dojeżdżam w niedzielę na mszę św. Okazało się, że kościoły wymagają remontu. Dach jednego z kościołów porośnięty był mchem. Postanowiłem oczyścić ten dach z mchu, a następnie pomalować dachówkę. Modliłem się często: – Panie Jezu pomóż mi to zrealizować. Bez Ciebie nic nie zrobię. Gdzie tu szukać jakiejś firmy, która by się tym zajęła? A i finanse też nie rewelacyjne. Jednym słowem – spędzało mi to sen z powiek. Często o tym myślałem, przekomarzając się z Panem Bogiem – Panie Boże dla Ciebie nie ma rzeczy nie możliwych. Jak Ty mi w tym nie pomożesz to kto?
    Na początku maja jak zwykle przyjechałem do jednego z kościołów, by odprawić mszę św. Jak zawsze spoglądam na ten nieszczęsny dach i oczom nie wierzę. Na dachu ani śladu mchu. Podchodzi do mnie pan kościelny, który opiekuje się kościołem. (To u niego są klucze od kościoła. On otwiera kościół na pół godziny przed mszą św. i dzwoni dzwonami.)
    Mówi do mnie – „proszę księdza co się tu wczoraj działo? Mówię – „no właśnie, co się działo, bo widzę, że dach pięknie oczyszczony” szedłem wczoraj (sobota) do kościoła by przygotować go na dzisiejszą mszę św. aż tu nagle nadleciało kilka tysięcy szpaków. Siadły na dachu kościoła. Zaczęły drapać pazurkami w mchu, jakby czegoś szukały. Tylko furczało, a mech z dachu leciał na ziemię. Trwało to może jakieś 15 minut. Po wszystkim zebrałem 15 taczek mchu z pod kościoła. To niesamowite, powiedziałem, Pan Bóg sam się zatroszczył o swój kościół, posyłając nań szpaki.
    W tym samym czasie, Pan Burmistrz Gminy, na którego terenie znajduje się ten kościół, sam zadeklarował pomoc finansową w związku z remontem dachu. Mój poprzednik wiele razy zwracał się z prośbą do burmistrza o pomoc, ale zawsze otrzymywał odpowiedź, że brak środków na taką pomoc. Środki, które zaoferował były nie wystarczające, żeby można było zmienić cały dach. Wystarczały jedynie na połowę dachu. Pomyślałem sobie – Panie Boże, jak to będzie wyglądało. Pół dach starego a pół nowego.
    Wtedy przypomniało mi się, jak jeden ksiądz, który buduje kościół na Ukrainie – opowiadał, jak to nie miał pieniędzy na wykończenie. Pieniądze się skończyły. Nie było już skąd i do kogo się zwracać o pomoc. Wtedy do jego kancelarii przyszła pani, która przyniosła mu znaczną kwotę pieniędzy. Taką, że wystarczyła na wykończenie kościoła.
    Modliłem się, rozmawiałem z Bogiem, przywołując tamto wydarzenie o którym opowiadał mi ten ksiądz z Ukrainy.
    Nie długo trzeba było czekać. Na początku lipca 2014 roku, pojechałem we wtorek by zobaczyć jak postępują prace przy kościele związane z wymianą połowy dachu. Stojąc i wpatrując się w kościół, podjechało czarne volvo. Wysiadł z niego mężczyzna, który podążając w moją stronę, zapytał czy jest tu ktoś kto zawiaduje tą budową. Pomyślałem sobie, że to pewnie jakaś kontrola z Ochrony Zabytków. Odpowiadając zapytałem – a pan to kim jest. Nie znam pana. A on – ja tez pana nie znam. Pan kościelny, który stał obok mnie, powiedział – to jest nasz ksiądz proboszcz. Na to ten mężczyzna – przepraszam – ja do kościoła nie chodzę. Ale słyszałem, że ksiądz nie ma środków na remont drugiej połowy dach tego kościoła. No tak – odpowiedziałem. A jaka jest brakująca kwota. Odpowiedziałem, że nie wiem. Musiał bym się zorientować ile potrzeba materiałów i w jakiej są cenie? To ja dam księdzu swój numer telefonu i niech ksiądz do mnie zadzwoni jak już się zorientuje.
    Na drugi dzień zadzwoniłem, że brakująca kwota to 9 tysięcy złotych. Poprosił o numer konta. Poczym zadzwonił do mnie za godzinę, że pieniądze woli przywieźć osobiście.
    Powiedział jeszcze, że ma jeden warunek. Nie chce żadnych podziękowań, ani ujawniania jego osoby.
    To kolejne wydarzenie, które utwierdza mnie w przekonaniu, że dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Nie szczędźmy czasu i wysiłków, by uznano królowanie Chrystusa najpierw w sercach poszczególnych ludzi a następnie w całych społeczeństwach. On wówczas zatroszczy się o wiele spraw, które wydają się nam dzisiaj nie możliwe.
    Dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Pozdrawiam serdecznie.
    Króluj nam Chryste!!!

    ks. Ryszard R.

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • obserwator said

      cyt: „To kolejne wydarzenie, które utwierdza mnie w przekonaniu, że dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Nie szczędźmy czasu i wysiłków, by uznano królowanie Chrystusa najpierw w sercach poszczególnych ludzi a następnie w całych społeczeństwach. On wówczas zatroszczy się o wiele spraw, które wydają się nam dzisiaj nie możliwe. Dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych.” – BINGO!!! 🙂

      DLA BOGA NE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH – TO LUDZIE SAMI OGRANICZAJĄ SIĘ, W SWOIM MYŚLENIU i SWOICH DZIAŁANIACH, KIEDY UZNAJĄ, ZE PEWNE RZECZY SĄ – JAKBY – POZA „ZASIĘGIEM” BOGA W ICH ŻYCIU!!

      NIC NIE JEST POZA ZASIĘGIEM BOGA – POZA ZASIĘGIEM BOŻYCH MOŻLIWOŚCI MOŻE BYĆ TYLKO OGRANICZONE POJMOWANIE ŚWIATA PRZEZ SAMYCH LUDZI i MOŻLIWOŚCI ODDZIAŁYWANIA BOGA NA ZYCIE LUDZI, ALE NE MOŻLIWOŚCI BOGA!!! 🙂

      DLA NIEGO – DLA BOGA – NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH!!! ALE – NIESTETY – NA DRODZE DO SZCZĘŚLIWEGO ŻYCIA, WE WSPÓŁPRACY Z BOGIEM STAJEMY TYLKO I WYŁĄCZNIE MY SAMI!!! PROBLEMEM JESTEŚMY TYLKO MY SAMI – LUDZIE, KTÓRZY NIE ROZUMIEJĄ,ZE BÓG JEST ROZWIĄZANIEM WSZELKICH PROBLEMÓW NA ZIEMI!! DLACZEGO WIĘC, NIE ODDAJEMY MU – NIE POWIERZAMY MU- ROZWIĄZANIA NASZYCH WSZYSTKICH PROBLEMÓW? NASZYCH GLOBALNYCH PROBLEMÓW?!
      JEŚLI BÓG JEST W STANIE „NAPRAWIĆ DACH” (czyli – mówiąc „językiem nauki” – SPOWODOWAĆ CIĄG ORGANIZACYJNYCH ZDARZEŃ, KTÓRE DO TEGO DOPROWADZĄ), TO JAKIM PROBLEMEM JEST DLA NIEGO, „NAPRAWIENIE” CAŁEGO ŚWIATA?! ŻADNYM!!!!!
      ALE WCIĄŻ JEDYNYM PROBLEMEM JESTEŚMY MY!! TO MY – BEZROZUMNI – JESTEŚMY PROBLEMEM DLA SIEBIE SAMYCH, KTÓRZY NAIWNIE SĄDZIMY, ŻE JESTEŚMY LEPSI W ROZWIĄZYWANIU NASZYCH PROBLEMÓW, OD SAMEGO BOGA!!! TO MY JESTEŚMY SOBIE WINNI- MY KTÓRZY NADĘCIE i PYSZNIE WIERZYMY, ZE WIEMY LEPIEJ- OD BOGA- JAK „DZIAŁA” TO JEGO DZIEŁO STWORZENIA!!! MY, KTÓRZY – GBUROWATO, NADĘCIE i PEŁNI PYCHY i EGOIZMU- UWAŻAMY, ŻE JESTEŚMY NAJLEPSI W „NAPRAWIANIU ŚWIATA”, PODCZAS, GDY – NIE DOŚĆ, ZE NIE WIEMY, JAK TEN ŚWIAT „DZIAŁA”, TO NAWET NIE WIEMY, JAK JESTEŚMY MANIPULOWANI PRZEZ SZATANA!!!
      i MY CHCEMY NAPRAWIAĆ ŚWIAT, wg. NASZEGO – PRYMITYWNEGO – SPOSOBU POSTRZEGANIA GO?!! NO CHYBA BÓJMY SIE BOGA – NADĘCI, BEZROZUMNI NAIWNIACY !!!!

      ODDAJMY WRESZCIE BOGU NASZE ŻYCIE!!! ODDAJMY MU NASZE WSZELKIE POTRZEBY!!! PRZECIEŻ ON WYRAŹNIE PRZEZ TEGO TYPU ZDARZENIA – JAK PRZYTACZANE TUTAJ – MÓWI TO DO NAS, ABYŚMY WŁAŚNIE TO UCZYNILI!!!
      JAK DŁUGO TO BIELMO, ZAMIERZAMY UTRZYMYWAĆ, NA NASZYCH „ŚLEPYCH” OCZACH?!!! TO BÓG JEST „ORGANIZATOREM” WSZELKIEGO ŻYCIA, A WIĘC i NASZEGO ZYCIA, i WSZYSTKIEGO, CO Z NIM ZWIĄZANE, A NIE MY!!! MY JESTEŚMY KOSMICZNIE „ZA KRÓTCY” NA TO, ABY MIEĆ TAKĄ WIEDZĘ, „JAK NAJLEPIEJ ZORGANIZOWAĆ NASZE ŻYCIE”,. BO TO NIE MY SIE DO TEGO NASZEGO ZYCIA PRZYCZYNILIŚMY!!!
      MY JEDYNIE i NAIWNIE – W RAMACH tzw. „DEMOKRATYCZNYCH WYBORÓW” – JESTEŚMY TAK „ŚLEPI I GŁUPI” aby ZAWSZE (NIEŚWIADOMIE) POWIERZAĆ NASZE ZYCIE, W RĘCE TYCH OBŁĄKANYCH, ZBRODNIARZY – SYJONISTYCZNYCH MORDERCÓW!!! i CO MY MAMY Z TEGO?! CZY TA ZAKONSPIROWANA BANDA ZBRODNICZYCH KRYMINALISTÓW, „NAPRAWIA DACHY NASZYCH PRYWATNYCH DOMÓW”?!! ILEŻ TRZEBA JESZCZE CZASU, ABY ZRZUCIĆ TO BIELMO Z OCZU?!!!

      TO BÓG JEST ORGANIZATOREM WSZELKIEGO NASZEGO ZYCIA, A NIE TA ZAKONSPIROWANA, ZORGANIZOWANA BANDA ZBRODNIARZY-LUDOBÓJCÓW, UKRYWAJĄCA SIE PO_d SZYLDEM „DEMOKRATYCZNEGO PAŃSTWA”!!!

      ILE JESZCZE LUDZKICH ISTNIEŃ MUSI ZGINĄĆ i CZEGO JESZCZE MUSIMY DOŚWIADCZYĆ, ABY WRESZCIE SPOŁECZEŃSTWO ZROZUMIAŁO, ZE TO BÓG JEST WSZYSTKIM, CZEGO POTRZEBUJEMY, A NIE TA BANDA ZBRODNICZYCH, FASZY-SS-toWSKICH OPRAWCÓW, UDAJĄCA PRZYZWOITYCH, CYWILIZOWANYCH LUDZI, KTÓRA UDAJE, ŻE PRACUJE NA RZECZ NASZYCH PAŃSTW!!
      BÓG NIE JEST JAKĄŚ TAM RELIGIJNĄ ILUZJĄ, KTÓRA NIE MA WPŁYWU NA NASZE, CODZIENNE ŻYCIE!! BÓG JEST W STANIE ZMIENIĆ NASZE ŻYCIE, JEŚLI MU NA TO POZWOLIMY, JEŚLI GO „WPUŚCIMY” DO NASZEGO ŻYCIA, I POZWOLIMY MU DZIAŁAĆ!!! ALE TEŻ NIE BĘDZIE SIĘ „WCISKAŁ NA SIŁĘ”, W NASZE ŻYCIE, JAK TA BANDA ZBRODNIARZY, UDAJĄCA tzw. „DEMOKRATYCZNE PAŃSTWO”!
      TO MY MUSIMY – JEŚLI CHCEMY JEGO KIEROWNICZEGO SPRAWSTWA – SAMI ZAPROSIĆ i ZAPRASZAĆ GO NIEUSTANNIE DO NASZEGO ZYCIA, JEŚLI CHCEMY, ABY SPOWODOWAŁ W NASZYM ŻYCIU POZYTYWNE PRZEMIANY, KTÓRYCH OCZEKUJEMY!! NIE LICZMY NA TO, ZE DOKONA TEGO KTOŚ, POZA NAMI!! ZIEMSCY SŁUDZY BELZEBUBA ROBIA WSZYSTKO, ABY BOGA TRZYMAĆ Z DALA OD NAS!! PARADOKSALNIE – CZĘŚĆ TEJ BANDY ZBRODNICZYCH KRYMINALISTÓW- NOSI tzw. „SZATY MASKUJĄCE”, ABY MÓC SIE SKUTECZNIE UKRYĆ, POMIĘDZY NAMI!! JEDNAK TO WSZYSTKO TYLKO DO CZASU!!

      Posłuchajmy tego, o czym mowa w 11:24 tego klipu: http://www.youtube.com/watch?v=pdTN5QJlEY8 – mowa jest o tym, ze jeden z tych ZAKONSPIROWANYCH WILKÓW W „MASKUJĄCYCH SZATACH”, już jakiś czas temu wydał komunikat – wręcz wydarł się: „NIGDY NA ZIEMI POLSKIEJ NIE BĘDZIE INTRONIZACJI”!! – można by mu rzecz z czystym sumieniem i pełnią wiary – TY ŻAŁOSNY, MARNY, SATANISTYCZNY PROCHU!! NIE TOBIE – NĘDZO DIABELSKA – O TYM DECYDOWAĆ!!!! ROZUMIESZ TO – TY ŻAŁOSNY, SATANISTYCZNY ZGNIŁKU?!!! TY ODPADZIE DIABELSKI?!! O TYM ZADECYDUJĄ LUDZIE, A NIE TY – ZAKONSPIROWANY SZCZURZE DIABELSKI, wraz z TWOJĄ SZCZURZĄ, SATANISTYCZNĄ BANDĄ , UKRYWAJĄCĄ SIĘ POD „ŚWIĘTYM KAMUFLAŻEM”!!! ROZUMIESZ TO TY DIABELSKI WYPIERDKU?!!! JAK NIE, TO JESZCZE W TYM ROKU TO ZROZUMIESZ!!!! NIKT CIE – ZAKONSPIROWANA, DIABELSKA GNIDO – O JAKIEKOLWIEK ZDANIE NIE PYTA!! TO TY BĘDZIESZ STĄD – Z NASZEJ POLSKIEJ ZIEMI – SPIER….ALAŁ W PO_DSKOKACH i PO_PŁOCHU, WRAZ Z TOBIE PO_DOBNYMI, A NIE LUDZIE, KTÓRZY ZAWIERZĄ SWOJE ŻYCIE BOGU!!! CZAISZ TO – TY ZAKUTY, ROGATY ŁBIE Z DIABELSKIMI RACICAMI?!!!! PRZYZWYCZAJ SIĘ, ZE NIE JESTEŚ/CIE PANAMI TEGO ŚWIATA I NIGDY NIE BĘDZIECIE – SATANISTYCZNE WYPIERDKiii!!! NIEWAŻNE W CO PRZYODZIEJECIE TE SWOJE NĘDZNE, SATANISTYCZNE TRUCHŁA, PRZEZNACZONE DO UŻYŹNIANIA GLEBY – i TAK NIE ZMYLICIE BOGA, KTÓRY WAS ROZNIESIE W PROCH I PYŁ!!!! JESZCZE TO DO WAS NIE DOTARŁO – WY WSZELKIEJ MAŚCI DIABELSCY ZBRODNIARZE?!!!

      wracając do tematu…

      Bóg nam pokazuje, w takich „małych wersjach”, (jak ta tutaj przytoczona), czy wiele, wiele innych (także w takich, jak np. „Almolonga”), jak jest w stanie ZMIENIĆ NASZE ŻYCIE, NASZE POTRZEBY, JEŚLI TYLKO DAMY MU NA TO SZANSĘ!! MY – NIE SZUKAJĄC MOŻLIWOŚCI POPRAWY NASZEGO ŻYCIA POŚRÓD TYCH DIABELSKICH ZBRODNIARZY, SPOD ZNAKU „DEMOKRACJI” !!! TO MY MUSIMY DAĆ BOGU NA TO SZANSE, ABY MÓGŁ ZMIENIĆ NASZE ZYCIE, BO ON CHCE TEGO DOKONAĆ, ALE TO MY TEGO – NIEŚWIADOMIE – NIE CHCEMY!! DLATEGO CZAS NAJWYŻSZY ZACZĄĆ ŻYĆ WRESZCIE ŚWIADOMIE!

      To nie Bóg WYGNAŁ CZŁOWIEKA Z RAJU, jak pokazują to jakies tam malowidła – TO CZŁOWIEK POZBAWIŁ SIE RAJU, WYGANIAJĄC BOGA ZE SWOJEGO ZYCIA, i WPUSZCZAJĄC – W MIEJSCE BOGA – SZATANA!
      DZISIAJ ROBIMY TO SAMO, POZWALAJĄC, ABY BANDA TAKICH SZATANÓW, JAK CI, KTÓRZY NAMI- RZEKOMO – RZĄDZĄ i -RZEKOMO -PROWADZĄ NAS DO BOGA -WYNISZCZAŁA NAS!!! OTWÓRZMY OCZY WRESZCIE!!! OTWÓRZMY NASZE SERCA DLA BOGA, A ZAMKNIJMY JE, DLA TYCH SATANISTYCZNYCH ZBRODNIARZY, SPOD ZNAKU „DEMOKRACJI” i NIEKTÓRYCH ZBRODNICZYCH BANDZIORÓW, ZAKONSPIROWANYCH, W „ŚWIĘTYCH SZATACH”!

      CZY NIE CZAS JUŻ NAJWYŻSZY TO WRESZCIE ZMIENIĆ – ZMIENIĆ NASZE ZYCIE, ODDAJĄC JE WE WŁADANIE BOGU?!! CZY NIE CZAS JUZ PO_GONIĆ – RAZ NA ZAWSZE – SZATANA Z ZIEMI i Z NASZEGO ŻYCIA i POZWOLIĆ WRESZCIE BOGU, ABY ZAJĄŁ SIĘ ORGANIZOWANIEM NASZEGO GLOBALNEGO ŻYCIA?!!

    • Leszek said

      Dziękuje Krystyno za przytoczenie tego pięknego świadectwa ks. Ryszarda. Już wczoraj rozesłałem je do kilku osób. Bardzo podobała mi się jakże trafna, zaprawiona solą Bożej mądrości (wedle Kol 4,6) odpowiedź mojej przyjaciółki Małgosi, która w przysłanym do mnie na pocztę e-mailu, tak dzisiaj napisała:
      „Trzeba tu zauważyć jedną b. istotną rzecz, o której się zapomina:
      Ksiądz doświadcza cudów – dopiero! – gdy tak na serio zaangażował się w sprawy Boże, nie tylko te obowiązkowe, ale dodatkowe i zgodne z Wolą Bożą. Wtedy Pan Bóg od razu daje znaki – potwierdzenia, że jest się na właściwej drodze, zgodnej z Jego Najświętszą Wolą. Jak jest powiedziane w Piśmie Świętym: ‚troszczcie się najpierw o sprawy Królestwa Bożego, a reszta będzie wam dodana…’ (Mt 6,33).
      Dlaczego dziś nie dzieją się cuda na miarę czasów Apostolskich? Bo nie angażujemy się w sprawy głoszenia Królestwa Bożego, wykonujemy pobożnościowe praktyki religijne, ale to nie jest głoszenie Chwały Bożej, głoszenie Dobrej Nowiny o Zbawieniu człowieka….
      A po tym powyższym e-mailu, otrzymałem takie jeszcze dopowiedzenie Małgosi, ujawniające kulisy jej powyższego spostrzeżenia co do świadectwa ks. Ryszarda:
      „Ta refleksja nt. ks Ryszarda była niesamowicie ważna, bo za nic nie mogłam jej najpierw napisać (rozsypywały mi się litery, zmieniała czcionka, w końcu nawet język polski – musiałam napisać w wordzie i potem skopiować tekst do poczty) a potem wysłać… Jak to kusy nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo mi pomaga rozeznać Prawdę, od razu wiem – po jego akcjach – co jest istotne, ważne…

    • Dana said

      Wspomnienie o śp. kard. Kazimierzu Świątku,który też w cudowny sposób otrzymywał pomoc przy remoncie Katedry na Białorusi.

      http://www.niedziela.pl/artykul/60185/nd/Wspomnienie-o-sp-kard-Kazimierzu-Swiatku

  19. KRYSTYNA said

    Liturgia trydencka podkreśla ofiarny charakter Mszy

    http://www.pch24.pl/liturgia-trydencka-podkresla-ofiarny-charakter-mszy,24329,i.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  20. MariuszInfo said

    Poniedziałek, 21 lipca 2014

    (Mi 6,1-4.6-8)
    Słuchajcie, tego, co Pan powiedział: Stań, prowadź spór wobec gór, niech słuchają pagórki twego głosu! Słuchajcie, góry sporu Pańskiego, nakłońcie uszu, posady ziemi! Oto Pan ma spór ze swym ludem i oskarżać będzie Izraela. Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? Odpowiedz Mi! Otom cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli wybawiłem ciebie i posłałem przed obliczem twoim Mojżesza, Aarona i Miriam. Ludu mój, wspomnij, proszę, co zamierzał Balak, król Moabu, a co mu odpowiedział Balaam, syn Beora? Co było od Szittim do Gilgal – żebyś poznał zbawcze dzieła Pańskie. Z czym stanę przed Panem, i pokłonię się Bogu wysokiemu? Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną, z cielętami rocznymi? Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek, owoc łona mego za grzech mojej duszy? Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?

    (Ps 50,5-6.8-9.16bc-17.21.23)
    REFREN: Boże zbawienie ujrzą sprawiedliwi

    „Zgromadźcie Mi moich umiłowanych,
    którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze”.
    Niebiosa zwiastują Jego sprawiedliwość,
    albowiem sam Bóg jest sędzią.

    „Nie oskarżam cię za twe ofiary,
    bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
    Nie przyjmę z twego domu cielca
    ani kozłów ze stad twoich.

    Czemu wymieniasz moje przykazania
    i na ustach masz moje przymierze?
    Ty, co nienawidzisz karności,
    a słowa moje odrzuciłeś za siebie?

    Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
    Czy myślisz, że jestem do ciebie podobny?
    Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje,
    a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie”.

    (Ps 95,8ab)
    Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

    (Mt 12,38-42)
    Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.

    źródło: http://www'mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      Dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi Micheasza obrazuje odwieczny dialog Boga z człowiekiem, czasem zamieniający się w spór. Bóg wyzwala, wybawia, spełnia obietnice, posyła proroków. Człowiek patrzy na dzieła Boga i zastanawia się, czym się może odpłacić. Bóg udziela siebie z miłości, człowiek chce na miłość zasłużyć, chce się wykupić z długu. Ale czy to możliwe? Czy można stanąć wobec Boga jak wobec równego sobie albo, co gorsza, z pustymi rękoma? Jezus pokazuje wyraźnie, że miłość jest Jego darem –nie można na nią zasłużyć, można ją jedynie przyjąć.

      Małgorzata Konarska, „Oremus” lipiec 2004, s. 79

    • kooool said

      21 lipca Żywot świętej Kunegundy, Księżnej Polskiej
      (Żyła około roku Pańskiego 1260)
      Kunegunda albo Kinga była córką króla i węgierskiego Beli IV, brata rodzonego świętej Elżbiety, księżny turyngskiej, i siostrzeńca świętej Jadwigi. Zaledwie na świat przyszła, na podziw i zdumienie wszystkich obecnych wyraźnie pozdrowiła Najświętszą Pannę jako „Królową Niebios i Matkę Króla aniołów”. Od kolebki okazywała osobliwsze zamiłowanie w pokorze, postach i modlitwach i wielkie zdolności do nauk.

      Przerażona tymi słowy błagała Kunegunda dzień i noc Boga wśród postów i serdecznego płaczu o oświecenie i wybawienie z tych udręczeń i wątpliwości. Bóg wysłuchał jej modlitw. Gdy w kilka dni potem Kunegunda spotkała swego kapelana, przemówiła do niego w ten sposób: „Mylisz się, zacny kapłanie, jeśli mnie porównujesz z świętą Elżbietą i Jadwigą. Tych niewiast wiara i cnota była silna i niewzruszona, ja zaś jestem istotą słabą i nieudolną, i obawiam się, abym się nie stała niewolnicą ciała i pokus zmysłowości. Zresztą nie jest to rzecz pewna, że Bóg mi da dzieci i nie warto wzamian za nadzieję potomstwa poświęcać wiekuistą chwałę dziewictwa”.

      Wszyscy młodzieńcy, nowozaślubieni i ci, którzy przystępują do ołtarza, aby zawrzeć wobec Pana nad pany śluby dozgonne, niech pomną na to, że odtąd mają zostać na całe życie połączeni węzłem nierozerwalnym, że ta chwila stanowi o ich dozgonnym szczęściu lub nieszczęściu i że jak wobec Boga podają sobie dłoń i ślubują wzajemną wiarę, tak też przed Bogiem kiedyś będą zdawali sprawę z zachowania tych ślubów. Śmierć ich tylko rozłączyć zdoła, bo zawarli związek nierozerwalny. Związek ten jest obrazem tajemniczego węzła łączącego Chrystusa z Jego Kościołem. Wielką tę prawdę głosi nam święty Paweł tymi słowy: „Sakrament to wielki jest, a ja mówię w Chrystusie i w Kościele” (Ef. 5,32). Syn Boski, Jezus Chrystus, wraz ze swą oblubienicą, Kościołem świętym, z którym się połączył na całe życie w chwili, gdy był rozpięty na krzyżu, jest obrazem stanu, do którego wstąpić zamyślają młodzi Kto to rozumie i uznaje, nie potrzebuje dalszych objaśnień o obowiązkach małżonków. Niech młodzi pamiętają o tym, że ich czeka krzyż w tym świętym stanie; niech wiedzą, że czekają ich różne troski, strapienia, smutki i boleść. Mimo to wszystko nie powinni upadać na duchu, lecz prosić Boga o łaskę Jego i skuteczną pomoc. Bóg jest niewyczerpanym źródłem wszelkich łask. W chwili, gdy kapłan stułą wiąże ich dłonie, staje sam Przedwieczny przed nimi, gotów zlać na nowe stadło obfity zdrój błogosławieństw i łask swoich, jeżeli serca młodych będą czyste, jeśli małżeństwo będą uważali za święte i za jedną z dróg do Nieba. Taką drogą do Nieba będzie tylko małżeństwo, które zawarte zostało nie w ziemskich widokach pychy, dla marnego grosza, wysokiego pokrewieństwa, lecz którego podstawą jest zgoda charakterów, wzajemna wyrozumiałość, jako też szczera i rzetelna pobożność.

      http://dialogsercamilosci.eu/2014/07/21/21-lipca-zywot-swietej-kunegundy-ksieznej-polskiej/

    • Leszek said

      …Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza… (Mt 12,39)
      Z „Poematu Boga- Człowieka” M. Valtorty:
      1. …«Dlaczego mówisz, że to pokolenie jest cudzołożne i złe? Ono nie jest gorsze od innych. Są tacy sami święci, jacy byli w innych pokoleniach. Społeczność Izraela nie zmieniła się. Obrażasz nas».
      «To wy sami siebie obrażacie, szkodząc waszym duszom, gdyż oddalacie je od Prawdy, a tym samym – od Zbawienia. Ale Ja mimo to wam odpowiem. To pokolenie jest święte jedynie w swych szatach i na zewnątrz. Wewnątrz nie jest święte. Są w Izraelu te same nazwy dla oznaczenia tych samych rzeczy, lecz nie ma istoty tych rzeczy. Są te same zwyczaje, te same ubiory i te same obrzędy, lecz brak im ducha. Jesteście cudzołożni, gdyż odrzuciliście duchowe małżeństwo z Boskim Prawem i w drugim, cudzołożnym związku, poślubiliście prawo szatana. Jesteście obrzezani jedynie w nietrwałym ciele. Serce nie jest już obrzezane. I jesteście źli, gdyż zaprzedaliście się Złemu…
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-132.html cdn

      • Leszek said

        2. …Ci tam, to ostatni przybyli. Są z n nami od kilku godzin. Chcą wiedzieć, co to jest ten znak Jonasza, obiecany przez Ciebie temu zepsutemu pokoleniu, które Cię prześladuje» – mówi Izaak.
        «Wszystko wyjaśnię w drodze…» [– odpowiada Jezus.] …
        Posłuchajcie. Obiecałem dać przewrotnym znak Jonasza. Wam także go obiecuję, ale nie dlatego, że jesteście źli. [Wy otrzymacie go po to], żeby dojść do doskonałości wiary, kiedy ujrzycie jak się wypełnia. Oto ten znak:
        Jak Jonasz pozostał trzy dni w brzuchu morskiego potwora, a potem został oddany ziemi, żeby nawrócić i ocalić Niniwę, tak samo będzie z Synem Człowieczym. Dla uspokojenia wielkiej szatańskiej burzy wielcy z Izraela uznają za pożyteczne złożenie ofiary z Niewinnego (J 11,47-50). Lecz doprowadzą jedynie do jeszcze większego niebezpieczeństwa, gdyż oprócz nękającego ich szatana będą mieli Boga, który ich ukarze po tej zbrodni. Mogliby uniknąć szatańskiej burzy, gdyby uwierzyli we Mnie, lecz oni tego nie czynią. Widzą bowiem we Mnie przyczynę swych udręk, lęków, zagrożeń i zaprzeczenie ich nieszczerej świętości (Mdr 2,12-16). Kiedy jednak nadejdzie godzina, wtedy nienasycony potwór – jakim jest brzuch ziemi, który wciąż pochłania umierającego człowieka – otworzy się, żeby przywrócić Światło światu, który się go wyparł. … Dam więc ten z n a k Jonasza temu, kto wymaga znaku: znak niezaprzeczalny. Ten jeden jedyny znak dam tym, którzy nie chcą pochylić swego zuchwałego czoła przed danymi już dowodami: życia, które wielokrotnie powróciło dzięki Mojej woli. Dam różne znaki. I znak ciała w rozkładzie (aluzja do wskrzeszenia Łazarza), które powraca do życia żywe i nietknięte, i znak Ciała, które samo z Siebie się wskrzesza, gdyż Jego Duchowi dana jest wszelka władza (por. Rz 8,11). Ale nie będą to łaski [dla wymagających znaku]. To bowiem nie sprawi, że ich sytuacja będzie mniej uciążliwa tu, [na ziemi,] czy też w wiecznych księgach. Co jest napisane, to jest napisane. I zostaną zgromadzone dowody jak kamienie na bliskie ukamienowanie. Przeciw Mnie, aby Mi zaszkodzić, lecz daremnie. Przeciw nim, bo ich powali na wieki potępienie Boże, przygotowane niedowierzającym niegodziwcom. Oto znak Jonasza, o którym mówiłem.
        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-04-032.html

    • Leszek said

      …żaden znak nie będzie mu dany, prócz… (por. Mt 16,4; Łk 11,29)
      Z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden:
      1. …– Jezu, pewien kapłan powiedział mi, że powiedziałeś faryzeuszom, iż nie dasz więcej znaków. Powiedział to, gdy mu mówiłam o posłaniu Serca Jezusa.
      – Vassulo, kiedy powiedziałem to faryzeuszom, mówiłem o cudach tego czasu, gdy byłem w Ciele wśród was. Potępianie Mnie teraz – bo to jest potępianie Moich Niebieskich Dzieł – ukazuje, jak ich serca są zamknięte i wysuszone. Moje Znaki nigdy się nie skończą. Moja Obecność będzie odczuwana na świecie i będę nadal ukazywał się poprzez znaki. Wierzcie! Wierzcie, o ludzie małej wiary! Nie deformujcie Mojego Słowa. Co macie do powiedzenia o Fatimie? Boicie się uwierzyć, że to Ja wam dałem ten znak (tj. wirujące słońce – dop. mój)? O ludzie małej wiary, obyście nie usiłowali wyjaśniać, zamiast raczej przyjąć znaki pochodzące ode Mnie z Nieba! Kochajcie Moje Dzieła! Przyjmujcie Moje Dzieła! Wierzcie, wierzcie we Mnie! We mnie, który jestem Bogactwem i Nieskończonym Miłosierdziem. Moje Znaki są po to, ażeby wszyscy ludzie zrozumieli, że Miłość nie zapomniała o nich, że Miłość nie wycofała się, aby otoczyć się sławą w Swojej Chwale. Miłość jest wśród was i nigdy was nie opuszcza. (28.05.1987)
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=12

      • Leszek said

        2. …– Dlaczego Twoi nauczyciele i słudzy nie ujawniają światu dawanych przez Ciebie znaków?
        – Niektórzy to czynią, ale większość Moich kapłańskich dusz z powodu wątpliwości i z obawy zamknęła serca. Wielu z nich boi się. Vassulo, przypominasz sobie faryzeuszy? – Tak, Panie.
        – Niech Mi wolno będzie powiedzieć, że wielka liczba dusz kapłańskich – z powodu wątpliwości i obawy – jest odpowiednikiem faryzeuszy, zaślepionych pychą i obłudą. Przypominasz sobie, ile razy dawałem im znaki? Dawałem im znaki setki razy i co zrobili? Czasy się nie zmieniły. Liczne Moje dusze kapłańskie są dokładnie takie same – kopia faryzeuszy! Dałem im znaki, ale oni pragną takich znaków, które mogliby wytłumaczyć przez dowody: chcą dowodów… (1.09.1987) http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=15

      • Leszek said

        3. …Jaka jest różnica między teraźniejszością i przeszłością? Uważają (chodzi o tych kapłanów, w których sercach króluje racjonalizm – dop. mój), że wierzą we Mnie, lecz odrzucają to, co pochodzi od Ducha. W ten sposób odrzucają Mnie na nowo. Ty przychodzisz ode Mnie, z Moim Orędziem, lecz żądają dowodów, mocnych dowodów, jak uczeni w Piśmie i faryzeusze… (5.09.1988)
        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=27

  21. KRYSTYNA said

    Cameron, Hollande i Merkel grożą Putinowi

    W rozmowach telefonicznych z Władimirem Putinem przywódcy Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji zażądali, by zmusił separatystów do współpracy w wyjaśnieniu okoliczności katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego i zagrozili Rosji kolejnymi sankcjami.

    Premier Wielkiej Brytanii David Cameron powiedział w niedzielę wieczorem Putinowi, że cierpliwość Zachodu wobec Rosji jest już na wyczerpaniu.

    Jak poinformował rzecznik brytyjskiego rządu, Cameron dał wyraźnie do zrozumienia, że prezydent Rosji musi zmienić swą politykę i pomóc w deeskalacji konfliktu na Ukrainie.

    Najważniejsze jest teraz, jak podkreślił Cameron, zapewnienie międzynarodowym ekspertom nieograniczonego dostępu do wraku malezyjskiego samolotu.

    Brytyjski premier zagroził, że wobec rosyjskiej „bezczynności” już we wtorek szefowie dyplomacji UE mogą podjąć decyzję o zaostrzeniu sankcji wobec Moskwy.

    W niedzielę wieczorem z Władimirem Putinem rozmawiali telefonicznie także prezydent Francji Francois Hollande oraz szefowie rządów Holandii i Niemiec, Mark Rutte i Angela Merkela.

    Jak podała służba prasowa Kremla, Putin i Hollande byli zgodni co do konieczności „obiektywnego i wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności katastrofy malezyjskiego samolotu.” Obaj przywódcy, według Kremla, podkreślili potrzebę natychmiastowego przerwania walk na wschodzie Ukrainy jako podstawowego warunku dla umożliwienia pracy międzynarodowych ekspertów w miejscu katastrofy.

    Pałac Elizejski poinformował natomiast, że Francois Hollande powiedział Putinowi, że Rosja musi natychmiast wpłynąć na prorosyjskich separatystów, by ci zapewnili międzynarodowym ekspertom nieograniczony dostęp do miejsca, gdzie spadł samolot. Prezydent Francji zagroził Rosji kolejnymi sankcjami, tak jak – weług agencji dpa – kanclerz Niemiec Angela Merkel, która w niedzielę wieczorem również rozmawiała z Władimirem Putinem.

    W rozmowie z premierem Holandii Putin zadeklarował „pełną współpracę” i pomoc Rosji w przekazaniu ciał ofiar katastrofy i czarnych skrzynek malezyjskiego samolotu.

    Maszyna rozbiła się w czwartek na wschodzie Ukrainy. Zginęło 298 osób, w tym 193 Holendrów. Panuje coraz większe przekonanie, że samolot został zestrzelony pociskiem rakietowym odpalonym z terenów kontrolowanych przez separatystów i że broń tę – zapewne zestaw rakietowy Buk – separatyści musieli otrzymać z Rosji.

    za:http://www.deon.pl/wiadomosci/swiat/art,18084,cameron-hollande-i-merkel-groza-putinowi.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • KRYSTYNA said

      Mechanizm prowokacji

      http://wirtualnapolonia.com/2014/07/20/mechanizm-prowokacji/

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
      ____________________________________________________

      • KRYSTYNA said

        Taką ciekawostkę podano dzisiaj w internecie :

        „Malezja jest jedynym krajem na świecie gdzie posiadanie produktów izraelskich jest karalne.
        To by trochę wyjaśniało zagadkę ataku na linie malezyjskie.”

    • KRYSTYNA said

      http://polish.ruvr.ru/news/2014_07_19/Niemiecki-polityk-wezwal-do-wprowadzenia-sil-pokojowych-ONZ-na-Ukraine-0215/

      • jowram said

        Wspólna przestrzeń w ładowni i kabinie jeszcze raz potwierdza tę całą koncepcję, że zestrzelonym samolotem był lot 370, i do miejsca zestrzelenia leciał albo na autopilocie, albo był zdalnie sterowany. Żaden [żywy] pasażer, ani żaden pilot, nie wszedłby do samolotu bez rozdzielenia ich od rozkładających się zwłok w zamkniętym pomieszczeniu, wspólna przestrzeń daje tylko JEDNĄ ODPOWIEDŹ, i jest ona następująca:

        Ktoś mający do dyspozycji miliard dolarów wykupił wszystkie miejsca w samolocie tak by odpowiadały rejestrowi, zapewniono fałszywe tożsamości i towarzyszące paszporty, samolot zamieniono, lot zarejestrowano, i samolot [lot 370] wystartował i wykorzystano go do zestrzelenia. Leciał 200 KM od kursu by dotrzeć na odpowiedni teren na zestrzelenie.

        http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ujawnione-najmniej-tydzien-wczesnie-badania-dna-pokazuja-falszywa-identyfikacje-pasazerow-fragment-2014-07

        • Gosia 3 said

          Jowramie! sądzę że to co napisałeś jest prawdą. Zaginiony 8 marca samolot miał posłużyć do zaplanowanej akcji . USA natychmiast znalazła winowajcę kto zestrzelił samolot , ale taka technika -satelity szpiegowskie itp. już.nie pozwoliły im znaleźć śladu po zaginionym locie. Musi istnieć potencjalny wróg . Ale ten wróg albo gra w jednej drużynie albo tak się wścieknie ,że będzie biczem dla Europy. Nie dajmy się ogłupiać, to żałosne co serwują media. Z Panem Bogiem i Maryją. Pozdrawiam

        • Gosia 3 said

          A dlaczego ja mam jakieś X zamiast zamiast żółtej ikonki

        • Bozena said

          Nie wiem co oznacza liczba 17 – ten lot MH 17 pierwszy lot odbył 17.07, 17 lat temu, i ostatni tez 17.07 …

        • Dana said

          Tam byli martwi pasażerowie ,a w Polskim samolocie do Smoleńska wszyscy byli pijani.Może nie rozpowszechniajmy głupot.Rodziny w Holandii płaczą za swoimi bliskimi ,którzy odlecieli żywi z Holandii.

        • bozena said

          Sprawa jest wazna bo jesli samolot zostal zestrzelony i specjalisci potwierdza ze jest to „zbrodnia wojenna”(wg prawa wojnnego, mysliwce mają obowiązek nie celować w cywilów) to wtedy zacznie sie intensywne szukanie winnego do placenia odszkodowan.

  22. KRYSTYNA said

    Katolickie szkoły tworzą udogodnienia dla transseksualnych uczniów. Przy poparciu archidiecezji

    Katolickie szkoły w Vancouver zgodziły się stworzyć dla uczniów transseksualnych szereg udogodnień. Chłopcy, który uważają się za dziewczynki, będą mogli np. korzystać z ich toalet.

    Katolickie szkoły w Vancouver zgodziły się stworzyć dla uczniów transseksualnych szereg udogodnień. Chłopcy, który uważają się za dziewczynki, będą mogli uczestniczyć w zajęciach przeznaczonych dla dziewczynek, korzystać z ich toalet i ubierać się jak dziewczynki. Szkoła uległa postanowieniu komisji praw człowieka, po tym jak dwa lata temu rodzice uważający swoje dziecko za transseksualne, złożyli zażalenie na dyskryminujące warunki.

    Rodzice Tracey Wilson w 2012 r. wnieśli skargę przeciwko sieci niezależnych szkół katolickich archidiecezji Vancouver (CISVA), uzasadniając, że „zmuszanie ich dziecka do korzystania z toalet dla chłopców było pogwałceniem praw człowieka”. Po dwuletnim dochodzeniu przedstawiciele CISVA zgodzili się zmienić politykę dot. uczniów homoseksualnych i transseksualnych. Szkoła, do której uczęszczał skarżący uczeń, zobowiązała się też do wypłacenia mu odszkodowania z tytułu poniesionych „szkód psychicznych”.

    Jak zapowiedział już Doug Lausin, kurator sieci skupiającej 49 katolickich szkół podstawowych i średnich, każda z placówek ma opracować indywidualny plan udogodnień dla „uczniów, którzy w inny sposób od panujących stereotypów wyrażają swoją płeć.” Archidiecezja Vancover pozytywnie zaopiniowała politykę CISVA.

    Od 2004 r. decyzją kuratorium w Vancouver realizowany jest w szkołach nowy program bezpieczeństwa, który ma chronić uczniów przed wszelkimi formami dyskryminacji i „homofobią”. Nad tym, aby był on przestrzegany czuwa komisja praw człowieka.

    ED/CNA, AS

    za:http://www.fronda.pl/a/katolickie-szkoly-tworza-udogodnienia-dla-transseksualnych-uczniow-przy-poparciu-archidiecezji,39743.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  23. KRYSTYNA said

    POLECAM !

    KS.JACEK BAŁEMBA — Troski rzymskich katolików. Nasze troski…

    „Wiemy, że papieże nie są władcami absolutnymi. Jak dogmatycznie naucza Sobór Watykański I, powinni oni działać w ściśle określonych granicach: są wezwani, aby strzec depozytu wiary (depositum fidei) i nienaruszony przekazywać go następcom. Nie mogą go wymyślać, ani negować (także w części), bądź przeinaczać.
    Jak powtarzał Benedykt XVI, Kościół należy do Chrystusa a nie do papieży. Właśnie dlatego, że zadaniem każdego papieża jest strzec depozytu wiary (depositum fidei) tak jak został mu przekazany, Tradycja w Kościele ma charakter wiążący. Magisterium każdego papieża powinno włączać się spójnie w całość odwiecznego magisterium Kościoła” (A. Socci).

    W wielu krajach trwa odpowiedzialna debata katolików – w większości świeckich – zatroskanych o stan Kościoła, mająca na celu zachowanie wierności temu, czego Kościół, pouczony Bożym Objawieniem zawartym w Piśmie świętym i Tradycji, nieomylnie przez wieki nauczał. Katolicy ci biorą jako podstawowe kryterium rozeznania Boże Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji, którego Kościół nieomylnie przez wieki nauczał.
    Nie trzeba wielkiej inteligencji i wykształcenia, aby gołym okiem dostrzec, że w niejednym środowisku mamy dzisiaj do czynienia przynajmniej z trzema sposobami odejścia od krystalicznego depozytu wiary. Są to: przemilczanie, przeinaczanie, zaprzeczanie. Do tego dochodzi problem pomylonych priorytetów, np. traktowanie spraw doczesnych jako ważniejszych od spraw wiecznych i traktowanie odniesienia człowieka do człowieka jako sprawy ważniejszej niż odniesienie człowieka do Pana Boga; itd. itp.. Istnieje również poważny problem lingwistyczno-merytoryczny: wypowiedzi i zachowania dwuznaczne, niejasne, mętne, dezorientujące…………….”

    za.http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2014/07/19/troski-rzymskich-katolikow-nasze-troski/

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • bozena said

      Lubie czytac blog tego ksiedza, mowi on to co wiemy i bez wskazywania palcem wiemy o kogo chodzi

    • Leszek said

      … Do tego dochodzi problem pomylonych priorytetów, np. traktowanie spraw doczesnych jako ważniejszych od spraw wiecznych i traktowanie odniesienia człowieka do człowieka jako sprawy ważniejszej niż odniesienie człowieka do Pana Boga…
      Potwierdzeniem powyższego jest np. to, co powiedziała Maka Boża/Matka Kościoła w Orędziu nr 120 (z 11.02.1977r.) do swych umiłowanych synów, Kapłanów:
      … Chcę, byście byli czyści sercem i stali się przez to prawdziwie zdolni do miłości. Wasza miłość musi być nadprzyrodzona i Boża. Wszelkie nieuporządkowane przywiązanie do siebie samego lub do stworzeń rzuca cień na jej wewnętrzną czystość. Powinniście kochać Mojego Syna Jezusa i dusze – ze względu na Niego. Czyż można miłować bliźniego, a nie kochać Boga? Istnieje dziś tendencja – zupełnie fałszywa, a tak rozpowszechniona nawet wśród wielu Moich synów – polegająca na usiłowaniu miłowania bliźniego z pominięciem Boga.
      Zawsze możecie czynić dobro i pomagać swoim bliźnim. Aby jednak wasza miłość była nadprzyrodzona i doskonała, musi pochodzić od Boga. Miłujcie Trójcę Przenajświętszą Sercem Mojego Syna, a siebie wzajemnie tak, jak On Sam was umiłował. Dzięki temu wasza miłość będzie coraz czystsza i staniecie się zdolni pragnąć prawdziwego dobra dla waszych braci…
      http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/77.htm

      • Leszek said

        Z wypowiedzi w czasie egzorcyzmów (5.04.1978r.) niestety potępionej duszy kapłańskiej z „Ostrzeżenia z Zaświatów” O. Bonawentury Meyera:
        …Mówi się zbyt wiele o miłości bliźniego, zapominając, że ta miłość jest wynikiem miłości Boga. Jakże można mówić o miłości bliźniego, o wzajemnym zbliżeniu jednych ku drugim, jeśli zapomina się o głównym: “Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca twego, z całej duszy twojej i ze wszystkich sił twoich”? Przepis miłości bliźniego przychodzi dopiero na drugim miejscu. Jeśli kapłan wpierw zawrze pokój z Tymi u góry (wskazuje do góry) miłość bliźniego zjawi się natychmiast. … To prawda, że jest przykazanie miłości bliźniego jak siebie samego, ale to przychodzi dopiero po uczczeniu i uwielbianiu Boga. Trzeba zacząć od początku tego przykazania, i wpierw kochać Boga, co za sobą pociąga miłość bliźniego. W pierwszej części zawarte jest całe przykazanie. Gdyby Boga kochano naprawdę nie mówiono by ciągle o miłości bliźniego, o popieraniu go, o pomaganiu mu, czyniono by to. …Za wiele kapłani głoszą o sprawach życia bieżącego i o miłości bliźniego, ogólnie i w szczególności zapominając, że to właśnie miłość Boga jest tą, która prowadzi do miłości bliźniego i prawdziwego miłosierdzia. Taki sposób działania, przez praktykowanie wyrzeczenia i pokuty pozwoliłoby zbawić tysiące i tysiące dusz, gdyby naprawdę wprowadzony był w czyn. Tyle dusz, jak płatki śniegu wpada do piekła, jak to często przypominają dusze uprzywilejowane…
        http://www.taw1.republika.pl/ozz3.html

  24. bozena said

    min 7.45 – P. Jezus odpowiada na stwierdzenie niektorych teologow czy „prywatne objawienia obowiazują”
    min 28 – „kto jest najgorszym gorszycielem?”
    Oredzie z 13.07.2014
    „Musicie także pamiętać to, czego was uczyłem. Znajomość tego, czego uczyłem, sama w sobie, nie jest dobra, o ile nie będziecie się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was miłuję. Kiedy powstajesz i dumnie głosisz, że jesteś Moim uczniem, a potem nie okazujesz miłości innym i nie czynisz innym tego, czego oczekujesz, by tobie czyniono, jesteś obłudnikiem.
    Jeśli Mnie znacie, będziecie kochali innych bez względu na to, jakich grzechów się dopuścili. Nigdy nie osądzajcie innych w Moje Imię, gdyż nie macie do tego prawa.”
    http://paruzja.info/oredzia-przeglad/72-lipiec-2014/1593-13-07-2014-16-27-znajomosc-tego-czego-uczylem-sama-w-sobie-nie-jest-dobra-o-ile-nie-bedziecie-sie-wzajemnie-milowali-tak-jak-ja-was-miluje

    • Leszek said

      …Nigdy nie osądzajcie innych w Moje Imię, gdyż nie macie do tego prawa.”
      W nawiązaniu do powyższych słów: korzystając z okazji i czytając często różne wpisy blogowiczów tak rozemocjowanych (a w morzu emocji najlepszym pływakiem jest nie kto inny, jak ten, kto jej wywołuje czyli szatan, złe duchy{jak o tym mówi ewangeliczna scena o uciszeniu wzburzonego morza przez Pana Jezusa}, sprawami/wydarzeniami tego świata i komentujących je, w ten czy w inny sposób, zwłaszcza odnosząc się do tych czy innych osób, „sądząc” ich) jeszcze raz – mając w pamięci słowa Pana Jezusa: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30) przywołuję ku delikatnie mówiąc stonowaniu wypowiedzi i „opamiętaniu się” – słowa Boga Ojca z „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny (XIV w.), z którymi myślę koniecznie trzeba się porównać w myśl słów św. Jakuba Apostoła: „22 Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. 23 Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. 24 Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. 25 Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo” (Jk 1,22-25):.
      1. z rozdz. „Nauka o Prawdzie”, C – O trzecim i najdoskonalszym świetle…Jak sądzić nie należy.
      …Usiłowania wasze powinny dążyć głównie do zabicia własnej woli, aby nie szukała i nie pragnęła niczego innego, tylko kroczyła za słodką Prawdą, Chrystusem ukrzyżowanym, mając za cel tylko chwalę i sławę Imienia Mego, oraz zbawienie dusz. … Spójrz, jak biegną ci, co są oświeceni tym chwalebnym światłem! Jakże są wzniośli! Mają duszę świętą. Żywią się u stołu świętego pragnienia. Łakną tego pokarmu dusz dla chwały mojej, Ojca wiecznego. Przyodziani są w słodką szatę Baranka, Jednorodzonego Syna Mojego, oświeceni nauką Jego i rozpłomienieni Jego miłością.
      Ci nie tracą czasu na wydawanie fałszywych sądów ani na sługi Moje, ani na sługi świata. Nie gorszą się żadną obelgą zadaną im lub innym. Gdy o nich chodzi, radzi są, że mogą cierpieć dla Imienia Mego; gdy zniewaga dotyczy bliźniego darzą go współczuciem, bez skargi na tego, który wyrządza krzywdę lub na tego, kto jej doznaje. Bo miłość ich jest uporządkowana we Mnie, Bogu wiecznym i w bliźnim, a nie inna. Ponieważ miłość ich jest tak uporządkowana, najdroższa córko, nie gorszą się z tych, których kochają, ani z żadnego stworzenia obdarzonego rozumem. Ich własny sąd nie żyje, jest martwy; również n i e p o z w a l a j ą sobie s ą d z i ć w o l i l u d z i, wystarcza im widzieć wszędzie łaskawość Moją. … Aby dojść do tego zjednoczenia ze Mną porywem miłości, do tej czystości, winnaś uczynić jedno: n i e s ą d z i ć nigdy woli ludzi, c o k o l w i e k by robiło lub mówiło jakiekolwiek stworzenie, czy to przeciwko tobie, czy przeciwko bliźniemu. Winnaś widzieć tylko wolę Moją w nich i w tobie.
      Jeśli widzisz wyraźny grzech lub błąd, wyrwij cierń z róży, ofiarując go w Moim obliczu przez święte współczucie. Wśród wyrządzonych ci krzywd, sądź, że dopuszcza je Moja wola, aby doświadczyć cnotę w tobie i sługach Moich. Sądź, że ten, co ci je zdaje, jest narzędziem przeze Mnie wybranym i że zamiary jego są dobre; gdyż nikt nie może osądzić tajemnic serca ludzkiego.
      Tego, co nie wydaje ci się wyraźnym i jawnym grzechem śmiertelnym, nie powinnaś osądzać w duchu twoim, lecz powinnaś przypisywać to woli Mojej w tych, którzy tak czynią; i nie czerpać stąd sposobności do sądzenia, tylko do świętego współczucia, jak ci już rzekłem: „Dziś nieszczęście to dotknęło ciebie, jutro spotka mnie, jeśli mnie łaska Boska nie uchowa”. W ten sposób dojdziesz do doskonałej czystości, gdyż duch twój nie zgorszy się nigdy ani ze Mnie, ani z bliźniego; wpadacie bowiem w pogardę bliźniego, gdy sądzicie jego złą wolę względem was, zamiast uważać ją za Moją wolę w nim. Pogarda ta i to zgorszenie oddalają duszę ode Mnie i są przeszkodą do doskonałości…
      więcej: http://sienenka.blogspot.com/2011/10/nauka-o-prawdzie-c.html
      cdn

    • Leszek said

      cd. 2. z rozdz. „Nauka o łzach”: o Owocach, kwiatach i liściach drzewa duszy zasadzonej w na górze pychy.
      zob.: http://sienenka.blogspot.com/2011/08/nauka-o-zach-xciii.html

      • Leszek said

        Adminie! Proszę jeśli możesz to umieść w poz. 24, cz. 1 mojego „zaginionego” wpis z g. 14.40. Dziękuję i pozdr. w Panu

    • Leszek said

      Co zaś do tego fragmentu wpisy Bożeny: …P. Jezus odpowiada na stwierdzenie niektorych teologow czy „prywatne objawienia obowiązują”… to pozwolę sobie przytoczyć niektóre z rozmów Pana Jezusa z V. Ryden z „Prawdziwego Życia w Bogu” dot. tego tematu:
      1. . – Panie, ci, którzy odrzucają wszelkie objawienia prywatne szafują argumentem, że jedynym Prawdziwym Objawieniem jest Pismo Święte. Wszyscy o tym wiemy, ale co Ty powiesz na to, Panie?
      – Biblia Święta jest rzeczywiście Prawdą, Prawdziwym Objawieniem, ale Ja nie przestałem istnieć. Ja jestem Słowem i Mój Duch działa. Mój Pocieszyciel jest z wami wszystkimi, Duch Prawdy, o którym wielu z was zapomina lub Go ignoruje. Wszystko, co mówi wam Duch, pochodzi z tego, co należy do Mnie (J 16,14). On jest Przypomnieniem Mojego Słowa (J 14,26), Natchnieniem waszego ducha. To dlatego, Moje dziecko, przypominam wam nieustannie te same Prawdy. Zrozumcie przyczyny, dla których nieustannie pobudzam was Przypomnieniem. Przyjmijcie Mojego Świętego Ducha Prawdy. Przychodzę przypomnieć wam Moje Słowo. Przychodzę wezwać was do skruchy, zanim nadejdzie Mój Dzień… (13.09.1989, z Zeszytu 36)
      2. … – Mój Boże, czytałam gdzieś, że jeśli Kościół nie przyjmował chętnie objawień prywatnych to dlatego, że wszystko, co należy wiedzieć, znajduje się już w Biblii. Kościół boi się, aby nie został zwiedziony…
      – Vassulo, czy będę tylko siedział i patrzył, kiedy zauważam, że Moje stworzenie prawie wpada w zasadzkę Mego wroga? Czyż nie zapragnę pośpieszyć mu na ratunek? Czy przypominasz sobie, jak uzdrowiłem chorego na wodną puchlinę w dzień szabatu? O co zapytałem faryzeuszów?
      – Tak, córko, zapytałem: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» Powiedziałem: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?» (Łk 14,1-6). W owym dniu nie mogli znaleźć odpowiedzi {z przypisu: zdanie symboliczne dla naszej epoki}. Dziś stawiam to pytanie tym, którzy odrzucają to objawienie: Czy jest niezgodne z Moim Prawem wybawić – przez Moje dzisiejsze Opatrznościowe Dzieła – Moje stworzenie od upadku w waszej erze? Vassulo, Ja jestem Jezusem, a Jezus znaczy Zbawiciel… (2.01.1988, z Zeszytu 20) cdn

      • Leszek said

        3. … – Panie, czyż nie powiedziałeś, że Pocieszyciel, Duch Święty, o wszystkim nas pouczy i przypomni nam wszystko, co nam powiedziałeś? (J 14,26). Czyż Pismo nie mówi: „I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków” (1 Kor 12,28)? I czy Pismo nie mówi też: „…w obecnym czasie ostała się tylko Reszta53 wybrana przez łaskę. Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską” (Rz 11, 5-6)! I wreszcie, czyż nie mówi Pismo: „Kiedy się razem zbieracie, ma każdy z was już to dar śpiewania hymnów, już to łaskę nauczania albo objawienia rzeczy skrytych…” (1 Kor 14,26)? Dlaczego więc, Panie, w naszych czasach większość prorockich lub prywatnych objawień jest traktowana z lekceważeniem przez licznych kapłanów? Rzuca się na nie jednym okiem zamiast dwoma? I dlaczego kapłani, a nawet biskupi, atakują z pogardą Twe Orędzia?
        – W rzeczywistości, Moje dziecko, to przeciw Mnie walczą. Niszczą bowiem Pocieszyciela, córko, ci ludzie nie odrzucają ciebie, nie, Mój aniele, nie ciebie: to Mnie odrzucają, a nie ciebie. Jeśli lekceważą cię, Mój kwiecie, to dlatego, że wyrosłaś pośrodku nich, na pustyni. Chcą, abyś zwiędła i znikła, więc nie nawodnią cię… Vassulo, chcę ci przypomnieć przypowieść o uczcie królewskiej (Mt 22,1-14). Córko, wielu jest wezwanych, ale niewielu wybranych. Wierzyć to łaska dana przeze Mnie. Mieć wiarę to łaska dana przeze Mnie. To są Czasy Łaski i Miłosierdzia. To są Czasy, w których Mój Święty Duch jest na was wylewany. To są Czasy, w których Mój Święty Duch wyrwie was z waszego wielkiego odstępstwa, aby… To Czasy Zaślubin Mojego Świętego Ducha. To są Czasy, w których wasz Król Pokoju wysyła Swe sługi – aniołów, proroków i Swój Niebieski Dwór – aby udali się na cztery strony świata i zaprosili Jego przyjaciół na Ucztę w Jego Królestwie i ofiarowali im Niebieską Mannę.
        Wysłałem Moich posłańców, pełnych prawości, na progi ich domów, aby ogłosili im Mój Powrót, ale wielu z nich nie uwierzyło i potraktowało ich jak oszustów. Inni nie przyszli, gdyż stawiali wyżej chwałę pochodzącą od ludzi niż Chwałę pochodzącą ode Mnie. … Moi posłańcy będą wołać głośno i donośnie na ulicach i na publicznych placach. Wyślę ich, żeby zaprosili trupy napotkane na każdym rogu ulicy (Łk 14,23). Ci zaś, którym nigdy o Mnie nie mówiono, zobaczą Mnie i ci, którzy nigdy nic o Mnie nie słyszeli, usłyszą Mnie i zrozumieją. Odnajdą Mnie ci, którzy Mnie nie szukali (Rz 10,20)… (20.10.1990, z Zeszytu 47)

    • bozena said

      Dziekuje Leszku za rozszerzenie tych punktow.
      Mam nadzieje, ze wszyscy ktorzy mają problem dotyczący tych spraw przeczytają sobie Twoje rozwazania, zastanowią sie nad sobą i podejmą srodki by z tym walczyc i stawac sie lepszymi w oczach Boga.

  25. apostolat said

    Zrobił zakupy bezdomnemu. Historia, która poruszyła internautów

    18 lipca jeden z użytkowników Facebooka opisał na profilu swoje spotkanie z bezdomnym mężczyzną, który mówiąc, że zbiera na chleb, poprosił go o 10 gr. Zaskakujący koniec tej historii tak poruszył internautów, że w ciągu dwóch dni jego wpis polubiło blisko 150 tys. osób, a prawie 40 tysięcy udostępniło go na swoim profilu.

    Tomek Motyliński, napisał, że kiedy podszedł do niego mężczyzna prosząc o 10 groszy, uznał, że skoro wygląda schludnie i nie czuć od niego alkoholu, da mu 2 zł.

    „Po chwili stał przed sklepem z bochenkiem chleba i jadł go tak, jakby to było najpyszniejsze jedzenie na świecie” – relacjonował Motyliński, dodając, że widok ten spowodował, że postanowił mu pomóc: wziął go do sklepu i pozwolił zrobić zakupy. „Oto co wybrał (Motyliński załączył paragon – red), przy czym jajka, kiełbasę i masło dołożyłem mu do koszyka ja, bo on wybierał chleb ten a nie tamten, bo ten 12 gr tańszy, przy każdym produkcie przy okazji pytając, czy na pewno może” – dodał.

    „Czy czuję się lepiej? Nie, przez kilkanaście minut nie mogłem się pozbierać i ryczałem siedząc w aucie” – tłumaczy. Dodaje, że nie o taką Polskę walczył jego ojciec i że wciąż mimo upływu lat z pewnymi rzeczami nie potrafi się pogodzić. „Ale wiecie co jest najgorsze? – pisał dalej – Miny ludzi stojących za nami w kolejce do kasy w momencie, gdy się już zorientowali co się dzieje. Zupełnie takie, jakbym co najmniej im z portfela pieniądze wyjmował…”.

    „Głodnego trzeba nakarmić – wyryjcie to sobie we łbach, szczególnie, że mówi to Wam ateista…” – kwituje historię Motyliński.

    Post, poza ogromnym zasięgiem, spotkał się także z dużym zainteresowaniem wyrażonym w fali przychylnych komentarzy.

    http://telewizjarepublika.pl/zrobil-zakupy-bezdomnemu-historia-ktora-poruszyla-internautow,9469.html

    • Anka said

      +
      ,,Głodnego trzeba nakarmić – wyryjcie to sobie we łbach, szczególnie, że mówi to Wam ateista…” – kwituje historię Motyliński.

      A nasz Mistrz mowi: ”Kiedy zas ty dajesz jalmuzne, niech nie wie lewa twoja reka, co czyni prawa…” (Mt6).

      • Tomasz said

        Łby to mają np. konie albo świnie a nie ludzie. Ile w tym ateście złości, agresji i nienawiści. Pewnie zostanie bohaterem GW i TVN-u bo poglądy ma „jedynie słuszne”

        • gwiazdka said

          …nie łap nikogo za słówka – liczy się intencja a ona jest dobra ….)

        • Tomasz said

          Obiektywnie rzecz biorąc nie istnieje w Polsce problem głodu. Każdy głodny moze zostać za darmo nakarmiony. Oczywiscie kazdy przypadek jest indywidualny i czasem występują pewne zaburzenia które uniemożliwiają zwrócenie się o pomoc. Dla mnie cała sytuacja jest podejrzana. Ale widocznie mój łeb nie pojmuje co z zaciśniętymi zębami wykrzykiwał ateista.

      • cox said

        Czyn oczywiście jak najbardziej dobry i godny naśladowania! Powstaje tylko pytanie, czy należy się nim chwalić? Ten człowiek już odebrał swoją nagrodę.

        • Anka said

          +
          W mysl Pisma, jest tak, jak mowisz. Odebral swoja nagrode i bonusa w postaci pochwalenia sie swoim swiatopogladem. Czy aby napewno powinien dostac brawa od nieateistow, z ktorych, miedzy wierszami, robi przyglupow?

        • cox said

          To czy powinien dostać brawa zależy od intencji, które nim kierowały. Jeśli zrobił to tylko z myślą o swym bliźnim, który nie ma cojeść, to oczywiście tak. Jeśli jednak wśród intencji pojawiło się to, aby pokazać katolikom (czy komukolwiek innemu), że jest od nich kimś lepszym to oczywiście nie. Chwaląc się publicznie swym czynem odebrał już swoją nagrodę tu na ziemii.

        • Leszek said

          Dopełnienie do powyższego wpisu Coxa, którego pozdr. w Panu:
          a tak myślę, by powiedział św. Paweł Apostoł, gdyby mógł zabrać głos w tej dyskusji: „Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym/wtedy odniesie chwałę jedynie z własnych uczynków, a nie w zestawieniu siebie z drugim” (Ga 6,4; por. Rz 14,12).

        • Tomasz said

          Całkowicie zgadzam się z wypowiedziami powyżej. Ja w tym wpisie ateisty widzę hejt (mowę nienawiści) najpierw atakuje innych stosujących w kolejce a później wykrzykuje że wszyscy mają sobie wryć do łbów jego myślenie. Z chrześcijańskiego punktu widzenia temu człowiekowi należy się miłosierdzie a nie poparcie. A głodnych trzeba nakarmić ale bez rozgłaszania tego na rogach ulic,

        • bozena said

          tu komentarz P. Jezusa podany M. Valtorcie
          „[por. Mt 6,1] Aby więc nie pomniejszyć owocu miłości, uważajcie na to, by dobre czyny pełnić w duchu nadprzyrodzonym. Dlatego też to, co powiedziałem o modlitwie i poście, odnosi się także do dobroczynności i do wszystkich dobrych dzieł, których możecie dokonać.
          Chrońcie czynione przez was dobro przed wdarciem się w nie zmysłowości świata. Niech nie dotknie go szukanie ludzkiej chwały. Nie profanujcie pachnącej róży waszej miłości i dobrego działania – prawdziwej kadzielnicy napełnionej wonnością miłą Panu. Dobro jest hańbione przez ducha pychy, przez pragnienie bycia zauważonym, przez spełnianie go w poszukiwaniu chwały. Róża miłości jest wtedy zanieczyszczona i zniszczona przez lepkie ślimaki zaspokojonej pychy. Do kadzielnicy wpadają wtedy cuchnące kawałki słomy ze spodu łoża, na którym pyszny wyleguje się niczym dobrze wypasione zwierzę.
          [por. Mt 6,2] O, działania dobroczynne podejmowane, aby o was mówiono! Lepiej by było, o wiele lepiej, nie czynić ich [wcale]! Ten, kto ich nie czyni, grzeszy nieczułością. Ten, kto ich dokonuje, dając poznać darowaną sumę i imię obdarowanego, żebrze pochwały i grzeszy pychą, czyniąc znaną ofiarę. To tak jakby mówił: “Widzicie, co potrafię?” Grzeszy też brakiem miłości, sprawia bowiem przykrość obdarowywanemu, ujawniając jego imię. Grzeszy duchową chciwością, gdyż chciałby zebrać ludzkie pochwały… To tylko słoma, słoma, nic więcej. Czyńcie tak, aby to Bóg wychwalał was ze Swymi aniołami.
          Kiedy więc dajecie jałmużnę, nie trąbcie, aby przyciągnąć uwagę przechodniów i doznawać czci – jak obłudnicy, którzy szukają ludzkich pochwał i dlatego dają jałmużnę jedynie tam, gdzie może ich dostrzec wielu ludzi. Oni już otrzymali swoją nagrodę i dlatego Bóg nie da im innej. Nie wpadajcie w ten sam grzech i w tę samą zarozumiałość.
          [por. Mt 6,3] Gdy dajecie jałmużnę, niech będzie ona tak ukryta i wstydliwie chowana, żeby wasza lewa ręka nie wiedziała, co czyni prawa. Potem zaś zapomnijcie o niej. Nie trwajcie w zachwycie nad dokonanym przez was czynem, nadymając się jak ropucha, która przysłoniętymi ślepiami podziwia swoje odbicie w stawie. Widzi je odbite w spokojnej wodzie, pośród chmur, drzew, wozu stojącego przy brzegu. Zauważa jednak, jak mała jest w porównaniu z tymi rzeczami, i tak się nadyma powietrzem, że aż pęka.

          [por. Mt 6,4] Wasza miłość jest niczym w porównaniu z Nieskończoną Miłością Boga i dlatego – chcąc się do Niego upodobnić i uczynić waszą małą miłość wielką, wielką, wielką, równą Jego miłości – napełniacie się wiatrem pychy i w końcu giniecie. Zapomnijcie. Zapomnijcie o samym czynie. Pozostanie w was zawsze światło, słowo, słodycz i to sprawi, że wasz dzień będzie promienny, miły, pełen szczęścia. Tym światłem będzie uśmiech Boga, tą słodyczą – duchowy pokój, którym jest Bóg, a słowem – głos Boga Ojca, który wam powie: “Dziękuję”. On widzi i zło ukryte, i dobro, [uczynione] po kryjomu, i odpłaci wam za nie.”
          http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-033.html#1

        • bozena said

          Mnie podobają sie slowa ostatniego akapitu, powinnismy je miec w pamieci zawsze, w kazdej sytuacji –
          Tak mi sie zdaje, ze wtedy nigdy nie bedziemy nikogo kochac nieuporzadkowanie, ale tylko dlatego kochac go, cierpiec go, czy pomagac mu, zponiewaz ten nasz blizni, ktorego kochamy czy nienawidzimy jest stworzony przez Boga i odkupiony Krwią Chrystusa (czy to rusek czy mahometan, czy syjonista – wszak Jezus UMARL za WSZYSTKICH ludzi, nawet tych, ktorzy o tym nie wiedzą! )-
          a za taką milosc blizniego Pan Bog faktycznie sie do nas usmiecha – i czego ci wiecej potrzeba???

    • Nn said

      MATEUSZA 6:4
      4Aby jałmużna twoja była w skrytości, a Ojciec twój, który widzi w skrytości, ten ci jawnie odda.

      • gwiazdka said

        Bóg tez powiedział – poznacie ich po czynach -czyli nie wystarczy modlitwa – musza być jeszcze dobre uczynki o których ludzie tak często my katolicy zapominamy – przypomniał nam o tym ateista.
        …..zdziwienie ludzi daje wiele do myślenia.

    • Dana said

      Popłakało się jego serce ,że jeszcze nie do końca skamieniało.Młodzi ludzie niechętnie dają lub wcale nie dają pieniędzy,jest to przykre i dlatego ten czyn jest bohaterski.

      • gwiazdka said

        ….bo tak naprawdę więcej jest radości w dawaniu niż w braniu – a jałmużna gładzi grzech sprzed oczu Boga i nie ważne czy zostaliśmy oszukani czy nie lepiej być oszukanym niż nic nie dać…a jak nie mam co dać to zostawiam modlitwę lub Błogosławieństwo – zawsze możemy coś ofiarować byleby nie zostawiać potrzebującego bez niczego…)

        • szach said

          sprzedają wam bajeczki, a wy wierzycie i jeszcze macie wyrzuty sumienia. Nie miał na chleb, ale miał na proszek do prania, był czysty, schludny i skromny i świetnie znał ceny, żeby wybierać te najtańsze produkty a ludzie przy kasie wiedzieli, że oto największy dobroczyńca na świecie ,robi biednemu zakupy.
          A świstak zawija w papierki…

          A ten biedak, to był pewnie ten sam bezdomny z pasemkami na głowie,co nastawał na śp. Kaczyńskiego a potem Go ciągał po sądach . Widać nowa ,intratna rola mu się znowu trafiła.

        • Dana said

          Szach -ludziom nie starczy do pierwszego i czasami na koniec miesiąca nie mają na chleb.Nie muszą od razu być bezdomni,żeby poprosić o parę groszy.Jak ktoś prosi o parę złoty to trzeba wspomóc nawet 1 zł.Ludziom nie szkoda 10 zł na papierosy ,a żałują 1zł.Nie wiadomo co ta osoba kupi ,ale niech nas o to głowa nie boli .

        • gwiazdka said

          Szach@ – Sw. Franciszek – biedaczyna tez był czysty i tez chodził po kweście – biedny to nie musi być od razu śmierdzący bo wody w rzece nie brakuje ….

        • cox said

          @Szach- To już są tylko pani domysły. To, że od kogoś kolokwialnie mówiąc nie śmierdzi, nie oznacza jeszcze, że mają co włożyć do garnka. Znam takie osoby, po których na pierwszy rzut oka nie poznasz czy są one biedne, czy nie, bo są schludnie ubrane a w domu bieda aż piszczy.

    • Atanazy said

      Takie czasy, że ludzie dzielą się doświadczeniami na FB. Czy chciał się chwalić? Skąd wiecie, sędziowie?
      A może znajdzie ten człowiek naśladowców?
      A może miłość pochodząca od Boga poruszyła te serca?

      Ale wielu z Was już osądziła jego czyn – że nieszczery, że się chwali, itp. itd.

      Odcinam się od tych wszystkich stwierdzeń!

      • bozena said

        Ot wlasnie, jakiekolwiek mial czy ma intencje – dal przyklad wszystkim.
        Ale ilu go w skrytosci bedzie nasladowac?

      • Anka said

        +
        @Atanazy napisal/a:

        ”Ale wielu z Was już osądziła jego czyn – że nieszczery, że się chwali, itp. itd.”

        Po to mamy Slowo Boze, zeby przez jego pryzmat patrzec na ludzi i wydarzenia. To najkrotsza i najprostsza droga do poznania Prawdy.

        Oczywiscie, masz prawo do wlasnego zdania. Szanuje je.

        • Atanazy said

          Ale mamy patrzeć na życie i sumienie swoje własne! Własne, żeby się nawracać. A nie po to, żeby bliźniemu, który być może właśnie zrobił pierwszy krok ku Chrystusowi, zarzucać duchową niedoskonałość.

          Czy widział ktoś, by od dziecka dwuletniego wymagać liczenia całek albo napisania symfonii lub powieści? Wielu ludzi nigdy tego nie da rady zrobić. A może ten człowiek właśnie zaczyna raczkować w świecie ducha. Z takim osądzającym podejściem tylko zniechęci się tę osobę. Jezus Chrystus nigdy tak nie postępował i nigdy tak nie nauczał!

          Zapomniał wół, że cielęciem był!

        • Anka said

          +
          ” Ale mamy patrzeć na życie i sumienie swoje własne! Własne, żeby się nawracać. A nie po to, żeby bliźniemu, który być może właśnie zrobił pierwszy krok ku Chrystusowi, zarzucać duchową niedoskonałość.”

          Nad duchowa niedoskonaloscia owego blizniego nachylam sie w modlitwie za niego. Jego impertynencji pochwalac nie musze, bo jako dziecko Boga mam swoja godnosc.

          ”Jezus Chrystus nigdy tak nie postępował i nigdy tak nie nauczał!”
          Czyli co? Ewangelia Mt6 chwilowo w odstawke, bo sie najpierw zadeklarowany ateista musi nawrocic? Masz wizje jak?

          Z ”cielecych” czasow najlepiej pamietam ten fragment: J 6,60, a jak juz bylo bardzo trudno to jeszcze ten: Iz 42,3

          Zdroju blogoslawienstw na drodze do Nieba zycze!

        • gwiazdka said

          …..w piśmie Sw.- pisze wyprzedzajcie się w uprzejmościach względem siebie ,……bądźcie łagodni względem braci a surowi względem siebie…..AMEN

        • gwiazdka said

          „Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, …. I czekanie na pouczenia Ducha Świętego. … W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie.” Tyt 3.2 „(2) nikogo nie lżyć, unikać sporów, odznaczać się uprzejmością, okazywać każdemu człowiekowi wszelką łagodność. ”
          Bo dla drugich bądźcie łagodni, a dla siebie surowi. A podług tego, jak drugich sądzicie, sami będziecie sądzeni. – każdy mierzy swoja miara…)

        • Dana said

          Trzeba wspomagać kogoś kto prosi o jedzenie.

          Ewangelia;BYŁEM GŁODNY, A DALIŚCIE MI JEŚĆ…

          Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

  26. Wiktoria said

    W swiecie staje sie goraco.Musimy usilnie sie modlic, przygotowywac, i bronic sie przed zlem.

    ♥ O OCHRONE PRZED ZŁEM

    Króluj nam Chryste,Jezu mój Panie i Boże i moje wszystko,
    który przez ofiarę krzyża odkupiłeś nas i pokonałeś władzę szatana,
    proszę Cię o wyzwolenie od wszelkiej złej obecnosci i wszelkiego wpływu złego ducha.
    Proszę Cię o to w Twoje Imię, błagam Cię o to przez Twe Rany,
    proszę Cię o to przez Twoją Krew, proszę Cię o to przez Twój Krzyż,
    proszę Cię oto przez wstawiennictwo Maryi Niepokalanej i bolesnej.
    Niech krew i woda, które wytryskują z Twego boku, spłyną na nas
    aby nas obmyć, uwolnić. uzdrowić i uswiecić.
    Amen

    ♥ MODLITWA DO BOGA OJCA O OBRONĘ PRZED ZŁEM

    Ojcze Przedwieczny przez Bolesne Niepokalane Serce Maryi razem z Jej Łzami
    ofiaruję Ci Najdroższą Krew oraz Rany Pana Jezusa, aby Matka zniszczyła moc szatana, ze świętymi aniołami przepędziła złe duchy, oraz zniszczyła ich czyny i plany, szczególnie teraz i w tej godzinie w moim domu i w naszej Ojczyźnie.
    Amen

    ♥ MODLITWA OKRYCIA SIĘ PRZENAJŚWIĘTSZĄ KRWIĄ CHRYSTUSA

    Niech Przenajświetsza Krew Pana naszego Jezusa
    Chrystusa, przelana na krzyżu,
    a ofiarowana podczas każdej mszy świętej na
    ołtarzach całego świata,
    uwolni mnie od grzechu, ochroni przed atakami duchów ciemności.
    Niech ochroni to miejsce. Niech ochroni wszystkich
    członków mojej rodziny i tych, których noszę w swoim sercu.
    Niech zstąpi Duch Święty, niech zwycięstwo należy do Chrystusa.
    Panie Jezu, ochroń dzieci swoje, które odkupiłeś swoją drogocenną krwią.
    Amen.

    MODLITWA O OCHRONĘ PRZED SZATANEM

    W imię Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej,
    w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego
    uciekajciezłe duchy z tego miejsca, nie patrzcie,
    nie słuchajcie, nie niszczcie i niewprowadzajcie zamieszania
    do naszej pracy, naszego życia i naszych planów, które poddajemy zbawczemu
    projektowi Boga.
    Nasz Bóg jest waszym Panemi rozkazuje wam:
    Oddalajcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.”

    Boże, Najwyższy nasz Panie, Twoją boską mocą uczyń nas
    niewidzialnymi dla naszych wrogów. Amen.

    • megi said

      bardzo wazne i mocne modlitwy-dziekuje

    • bozena said

      oraz ta, akurat pod temat z poprzedniego punktu:
      „Najdroższy Jezu, napełnij mnie, puste naczynie, Darem Twojej Miłości. Zalej moją duszę swoją Obecnością. Pomóż mi kochać innych tak, jak Ty mnie kochasz. Pomóż mi być naczyniem Twojego Pokoju, Twojego Spokoju i Twojego Miłosierdzia. Zawsze otwieraj moje serce na niedolę innych i daj mi Łaskę przebaczenia tym, którzy Cię odrzucają i tym, którzy przeciwko mnie zawinili. Pomóż mi głosić Twoją Miłość przez dawanie przykładu tak, jak Ty robiłbyś na moim miejscu. Amen.”

  27. KRYSTYNA said

    Gwoli przypomnienia: 22 lipca – „święto” zdrajców… – Ks. Roman Adam Kneblewski

    Czas najwyższy, żeby wszyscy Polacy poznali prawdę!

    http://pl.gloria.tv/?media=637752

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  28. Wiktoria said

    Polecam kilka razy to sobie odsluchac, te wypowiedzi ksiedza profesora. I przekazywac te informacje innym. Ten kaplan ma od Boga dar, charyzmat jako swiadek i trzeba powaznie zastanowic sie na tym co mowi. To wszystko jest w ksiazkach Anny, on umie to bardzo dobrze przedstawic. Polakom tak samo jak Izraelowi jest duzo dano, wiec i wymagac sie bedzie to samo i wiecej.

  29. małgosia MK said

    MOC BŁOGOSŁAWIEŃSTWA
    http://pl.gloria.tv/?media=328558

  30. KRYSTYNA said

    Irlandzcy księża chcą mieć żony i brać rozwody

    Irlandzkie stowarzyszenie katolickich kapłanów, ACP, domaga się od Watykanu zniesienia obowiązku celibatu. Chcą w dodatku, by mogli brać rozwody, a kobiety dopuszczono do kapłaństwa.

    Rzecznik organizacji ACP, Seamus Ahearne, udzielił wywiadu dla „Sunday Independent”. Ahearne uważa, że Ojciec Święty Franciszek daje wielu irlandzkim kapłanom nadzieję na zmiany w Kościele. Jego wpływ ma być „orzeźwiający” i „dodający odwagi”. Ahearne twierdzi ponadto, że Franciszek pozwolił na rozpoczęcie dyskusji w tematach, o których wcześniej rozmawiać nie było można.

    Przedstawiciel ACP twierdzi, że „kapłaństwo musi zostać otwarte”. „To nie mogą być już tylko mężczyźni, starzy mężczyźni, celibatariusze. Potrzebujemy mieszanki mężczyzn, kobiet, młodych ludzi, starych ludzi, małżonków i osób stanu wolnego: wszystkich” – wyjaśnia Ahearne. Dodaje, że dopuszczenie kobiet do kapłaństwa przez Kościół katolicki jest jego zdaniem tylko kwestią czasu.

    „To musi się kiedyś stać” – wyjaśnia. „Kto kiedyś przypuszczał, że Franciszek zostanie wybrany? Kto przypuszczał, że rzeczy, które on dzisiaj mówi, będzie można mówić?” – pyta rzecznik ACP.

    Ahearne powołał się następnie na zapis rozmowy z Franciszkiem, jaki został niedawno opublikowany na łamach włoskiej „La Reppublica”. Papież miał tam powiedzieć, że problem celibatu wymaga czasu, a on znajdzie jego rozwiązanie. Watykan ustami o. Federico Lombardiego wyraził poważne wątpliwości, co do wiarygodności tego tekstu, którego – co podkreślił o. Lombardi – nie można w żadnej mierze uważać za wierną transkrypcję rozmowy. Franciszek z pewnością nie powiedział, że zamierza znaleźć jakiejś rozwiązanie sprawy celibatu: to jedynie interpretacja autora tekstu włoskiej gazety.

    pac/katholisch.de

    http://www.fronda.pl/a/irlandzcy-ksieza-chca-miec-zony-i-brac-rozwody,39766.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • Leszek said

      To jest irlandzki (rzecz jasna nie całego Kościoła Katolickiego w Irlandii, lecz tylko tych z tego stowarzyszenia) głos 2-iej Bestii apokalipt. podobnej do Baranka ale mówiącej jak Smok (Ap 13,11).

    • Atanazy said

      Tradycyjna niegdyś Irlandia trzęsie się i chwieje.

      W Europie juz za moment na placu duchowego boju front wojenny będzie przechodził tylko przez Polski Kościół. Nie poddamy się łatwo. Ba! Nigdy się nie poddamy, jeśli Bóg z nami!

  31. MamOczy said

    Senat USA przyjął w pierwszym czytaniu projekt prawny według którego Ukrainie został nadany status sojusznika USA bez członkostwa w NATO , dający Amerykanom prawo wejścia na Ukrainę w wypadku agresji ze strony Rosji. /przyp. własna : a więc w każdej chwili według ich widzimisię/. Taki sam status został przyznany Gruzji, Mołdawii.

    Ponadto projekt przewiduje zmiany w ustawie o gazie ziemnym w celu przyjęcia nadzwyczajnej procedury dla eksportu gazu ziemnego do członków WTO i zobowiązuje Agencję USA ds. międzynarodowego rozwoju /USAID/ , Agencję handlu i rozwoju, , Korporację prywatnych inwestycji /OPIC/ i Grupę Banku Światowego do wsparcia Ukrainy, Gruzji i Mołdawii mającą na celu eksploatację tamtejszych rezerw gazu, nafty /przyp. własna : kradzieży tamtejszych surowców celem ich odsprzedania Europie/.

    http://www.kavkazcenter.com/russ/content/2014/07/18/105562.shtml

    A więc stało się faktem to , o czym wcześniej wiedzieliśmy z przechwyconego i opublikowanego w internecie tajnego dokumentu amerykańskiego, analitycznego Centrum „Rand Corporation”.

    W kontekście tego już całkowicie jest jasne , iż za wojną na Ukrainie stoi syjonistyczna Ameryka oraz tamtejsze koncerny , które :

    po pierwsze : zamierzają , za wszelką cenę kosztem ludobójstwa tamtejszej ludności, rozpocząć na ogromna skalę wydobycie gazu łupkowego we wschodniej Ukrainie;

    po drugie : zamierzają przejąć znajdującą się na tym terenie, lecz również w innych krajach, w tym w Polsce istniejącą sieć dystrybucji gazu ziemnego z Rosji do Europy, po to , by ją wykorzystać do dystrybucji gazu łupkowego ;

    PS. USA szukają na siłę guza ? W sumie to w niczym nie zmienia obecnej sytuacji faktycznej na Ukrainie , bowiem USA tak naprawdę już jest na Ukrainie i to ona praktycznie dowodzi resortami siłowymi Ukrainy. Obecnie dokonuje wielkiej „restrukturyzacji” /czytaj :czystki/ w służbie bezpieczeństwa Ukrainy. W Kijowie niezależnie od sztabu głównego Ukrainy, utworzyła własny sztab, skąd dowodzi rękami Ukraińców działaniami zbrojnymi na Ukrainie. W terenie rozmieszczeni zostali amerykańscy żołnierze, którzy na miejscu podejmują decyzje w kwestii prowadzonych przez Ukraińców działań bojowych.” (http://adnovum.neon24.pl/post/111166,ukraina-wojna-domowa-19-07-2014r#comment_990447)

  32. Wiesia said

    CYWILIZACJA ŚMIERCI!OTO CO CZYNI CZŁOWIEK,KTÓRY ŚWIĘTUJE SWOJE DZIEŁO – RZEZ.
    W TEGO SAMEGO BOGA WIERZYMY???! CZYŻBY???!
    JAK BYK PISZE- 5. NIE ZABIJAJ!

    IMPREZKA BARDZO ADEKWATNA DO SYTUACJI!
    I TAKA LUDZKA! TAK PO BOŻEMU,PRAWDA??!

    PRAWDZIWY ŻYD ZNA DEKALOG.
    Przypomniał mi się „List do Kościoła w Smyrnie”

    „OJCZE WYBACZ IM,BO NIE WIEDZĄ CO CZYNIĄ”

    • Wiesia said

      Jedni i drudzy mówią,że wierzą w Boga.Jedni i drudzy tkwią w błędzie.Nie po to Bóg daje życie,aby człowiek je mógł odbierać.Przemoc rodzi przemoc.Jedni warci drugich.Gdyby Bóg tego nie powstrzymał przez Ostrzeżenie,to nawet nie chcę myśleć,jaki byłby finał.Co zostałoby z tego co Stwórca nam dał.Żyjemy w bardzo „ciekawych” czasach.
      PRZYJDZ,PANIE JEZU!

      • Leszek said

        Droga Wiesiu! Takiego Boga, w którego wierzą jedni i drudzy nie ma!!! Taki Bóg nie istnieje!!! Jest wymysłem chorego umysłu człowieka, który cechy szatana przypisuje Bogu. Co zaś do przemocy, to tak o niej mówi dosadnie Księga Mądrości Syracha: „Czym jest pożądanie eunucha, by dziewczynę pozbawić dziewictwa, tym jest przeprowadzanie sprawiedliwości przemocą” (Syr 20,4)
        …przemoc rodzi przemoc… z Księgi Przysłów: „Przemoc występnych porwie ich samych” (Prz 21,7).

    • Wiesia said

      Za dusze w niewoli

      O drogi Jezu, wybaw te dusze,
      które są niewolnikami
      fałszywych bożków i szatana.
      Dopomóż, aby poprzez nasze modlitwy
      dane im było wyzwolenie
      z tej męki opętania.
      Otwórz bramy ich więzienia
      i pokaż im drogę do Królestwa Bożego,
      zanim nie zostaną zabrani
      jako zakładnicy szatana
      do piekielnej otchłani.
      Błagamy Cię, Jezu,
      osłoń te dusze Mocą Ducha Świętego,
      tak aby poszukiwały Prawdy,
      i pomóż im zdobyć się na odwagę,
      aby odwrócić się plecami
      od diabelskich sideł i nikczemności.
      Amen.

    • Powiew ze wschodu said

      Kolejny etap „szczucia” nawzajem aby rozkręcić spirale nienawiści…. Trzeba stworzyć pole do popisu dla „pokojowych” negocjacji „syna zatracenia”.

    • kooool said

      Żydzi są podzieleni, to dwa rodzaje pokoju – shalom

      http://pl.gloria.tv/?media=634738

  33. MariuszInfo said

    Wtorek, św. Marii Magdaleny, 22 lipca 2014

    (Pnp 8,6-7)
    Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.

    lub

    (2 Kor 5,14-17)
    Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł /Chrystus/ po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.

    (Ps 63,2-6.8-9)
    REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

    Boże mój, Boże, szukam Ciebie
    i pragnie Ciebie moja dusza.
    Ciało moje tęskni za Tobą,
    jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

    Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
    by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
    Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
    więc sławić Cię będą moje wargi.

    Będę Cię wielbił przez całe me życie
    i wzniosę ręce w imię Twoje,
    Moja dusza syci się obficie,
    a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

    Bo stałeś się dla mnie pomocą
    i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
    Do Ciebie lgnie moja dusza,
    prawica Twoja mnie wspiera.

    Maryjo, ty powiedz, coś w drodze widziała?
    Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.
    Żywego już Pana widziałam, grób pusty, I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

    (J 20,1.11-18)
    Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy /tak/ płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: Niewiasto, czemu płaczesz? Odpowiedziała im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział.

    źródło: http://www'mateusz.pl/czytania

    • apostolat said

      Bo jak śmierć potężna jest miłość

    • MariuszInfo said

      Przykład Marii Magdaleny, utożsamianej przez wielu z niewiastą, która wcześniej prowadziła życie grzeszne, pokazuje, że bardzo często nawet nasz grzech jest jakimś rozpaczliwym wyrazem pragnienia szczęścia i miłości – tęsknoty, która drzemie w każdym człowieku. Spotkanie z Chrystusem – z Miłością, która dotyka i leczy nasze najboleśniejsze rany – odmienia wszystko. Nowe życie staje się poszukiwaniem Ukochanego: żyjemy już nie dla siebie, ale dla Tego, który dla nas umarł i zmartwychwstał.

      ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” lipiec 2006, s. 91-92

    • Leszek said

      Co do dzisiejszej św. Ewangelii Janowej we wspomnienie św. Marii Magdaleny.
      1. “Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy /tak/ płakała/gdy wciąż ja jeszcze płacz dławił, nachyliła się do grobu, aby do niego zajrzeć i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg… (J 20,11-12)
      Z homilii (której, inne fragmenty jeszcze przytoczę w tym wpisie) św. Grzegorza Wlk., Papieża (VI w.):
      …“Oto tak, która tak kocha, pochyla się znowu do grobu, który już przedtem widziała, bo kochającej duszy jedno spojrzenie nie wystarcza. Przypatrzmy się, jaki owoc przyniosła jej moc miłości, okazana przez ponowienie szukania. Powiedziano: “Spostrzegła dwóch aniołów w bieli, siedzących jednego u głowy, a drugiego u nóg, gdzie było złożone ciało Jezusowe”.
      Cóż to oznacza, iż w miejscu, gdzie było ciało Pana, widzi się dwóch aniołów, z których jeden siedzi u głowy, drugi zaś u nóg? Anioł siedzący u głowy wyraża to, co Jan napisał: ‘Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo’ (J 1,1). Anioł siedzący u nóg oznaczać ma to, o czym mówi dalej św. Jan: ‘Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami’ (J1,14).
      Możemy również przez dwóch aniołów rozumieć dwa Testamenty, jeden wcześniejszy, drugi późniejszy. Aniołowie są ze sobą złączeni przez miejsce, gdzie było ciało Pana, oba bowiem Testamenty w takim samym stopniu zwiastują, iż Pan wcielił, że umarł i zmartwychwstał. Wcześniejszy Testament symbolizowany jest przez anioła siedzącego u głowy, a późniejszy przeze anioła siedzącego u nóg. Toteż dwaj cherubini, osłaniający przebłagalnię, mają być do siebie zwróceni, z twarzą pochyleni ku niej (Wj 25,18-20). Cherubin zaś oznacza pełna wiedzę. A czyż dwaj cherubini nie oznaczają obu Testamentów? A czy przebłagalnia nie wyraża wcielenia Pana, o którym Jan mówi, iż ‘jest On przebłaganiem za grzechy nasze’ (1J 2,2). A gdy Stary Testament zwiastuje, co się stanie, a Nowy woła, iż się stało to, co było oznajmione o Panu, to jakby obaj cherubini, twarzami skierowani ku przeblagalni, są ku sobie zwróceni (Wj 25,20). Widząc między sobą Wcielonego Pana nie odwracają się od niego wzroku; zgodnie głoszą tajemnicę Jego zarządzeń”. (źródło: Św. Grzegorz Wielki “Homilie na Ewangelie”; z homilii XXV dot. J 20,11-18, wygłoszonej do ludu w Bazylice św. Jana, zwanej Konstancjańską, w czwartek po uroczystości Paschy; z p-ktu 3, str.169/170; ATK Warszawa 1970; Pisma starochrześcijańskich pisarzy, t. III) cdn

    • Leszek said

      cd(2): Często uczestniczę we Mszy Św. o g.15 poprzedzonej odmawianiem Koronki do Bożego Miłosierdzia w szczecińskiej Bazylice Mn. p.w. św. Jana Chrzciciela. W tymże kościele pod jego wewn. kopułą są namalowane postacie kilku Proroków Pańskich, a na ołtarzu w środkowej jego części jest krzyż z Panem Jezusem, pod nim Tabernakulum z Najświętszym Sakramentem, które są otoczone/adorowane przez dwóch Aniołów w złocistych szatach. Duże kolorowe zdjęcia tego ołtarza mam wiszące/przyklejone na ścianie przed komputerem, na klawiaturze którego wpisuje właśnie teraz powyższe słowa.
      Już dawno, a teraz tak samo, patrząc na adorujących Pana, Aniołów, od razu skojarzyło mi się to, że było to zapowiedziane w Starym Testamencie, a konkretnie w Księdze Wyjścia: Wj 25,17-22; o czym kilkanaście wieków temu mówił (jak powyżej) św. Grzegorz Wielki.
      O przeznaczeniu Przebłagalni (zob. Lb 16,12-16); ma ona odniesienie do Chrystusa Pana, o czym pisał św. Paweł w Liście do Rzymian:
      “25 Jego to ustanowił Bóg narzędziem/ofiarą przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Chciał przez to okazać, że sprawiedliwość Jego względem grzechów popełnionych dawniej – za dni cierpliwości Bożej – wyrażała się 26 w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość, i [aby pokazać], że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, który wierzy w Jezusa” (Rz 3,25n; por. 1J 4,10).
      W Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 24,13-35), Pan Jezus Zmartwychwstały w drodze wyjaśniał dwóm uczniom idącym do Emaus, Pisma: “zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków tłumaczył im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego” (24,27). Podobnie pouczał Apostołów przed swym Wniebowstąpieniem, że “44 musiało się wypełnić wszystko, co zostało zapisane Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma… (Łk 24,44n).
      A zatem to, co było zapowiedziane o cherubach przez Mojżesza w Starym Testamencie znalazło swoje wypełnienie w Ewangelii wg św. Jana. cd(3)n

    • Leszek said

      cd(3): O tym, kim byli ci dwaj aniołowie, możemy się dowiedzieć z “Poematu Boga-Człowieka” Marii Valtorty, nazwanej przez Pana małym Janem, gdzie tak czytamy:
      … W tym czasie Zuzanna i Salome, po opuszczeniu towarzyszek i po dojściu do murów, zostają zaskoczone trzęsieniem ziemi. Przerażone chronią się pod drzewem. Pozostają tam, walcząc ze sobą: mają iść za gorącym pragnieniem dotarcia do Grobu czy też wrócić do Joanny? Ale miłość pokonuje strach i idą do Grobu. Wchodzą z lękiem do ogrodu i widzą zemdlonych strażników… Widzą też silne światło, które wydobywa się z otwartego Grobu. To wzmaga jeszcze bardziej ich przerażenie. Dochodzi ono do szczytu, gdy – trzymając się za ręce dla dodania sobie odwagi – stają na progu Grobu. W jego mroku widzą przepiękną, świetlaną postać. Uśmiecha się łagodnie i pozdrawia je z miejsca, gdzie się znajduje. Opiera się o prawy brzeg kamienia, [na którym dokonano] namaszczenia. Jego szarość przemienia się w tym wielkim żarzącym się blasku. Niewiasty, osłupiałe ze zdziwienia, padają na kolana. Anioł mówi łagodnie:
      «Nie lękajcie się mnie. J e s t e m A n i o ł e m B o ż e j B o l e ś c i. Przybyłem, aby doznać radości, że już się skończyła. Nie ma już cierpienia Chrystusa ani Jego upokorzenia w śmierci. Jezus z Nazaretu – Ukrzyżowany, którego szukacie – zmartwychwstał. Nie ma Go już tutaj! Puste jest to miejsce, w którym został złożony. Radujcie się wraz ze mną. Idźcie! Powiedzcie Piotrowi i uczniom, że zmartwychwstał i że idzie przed wami do Galilei. Będziecie Go tam widzieć jeszcze przez krótki czas, jak to zapowiedział». (Mk 16,4-7) …Potem podnosi głowę i zagląda do wnętrza. Widzi przez łzy dwóch aniołów, siedzących u wezgłowia i u stóp kamienia do balsamowania. Biedna Maria jest tak osłupiała w tej gwałtownej walce ginącej nadziei z wiarą, która nie chce umrzeć, że patrzy na nich oszołomiona, nie okazując nawet zdziwienia. Ona – tak mężna, która wszystko bohatersko przetrzymała – teraz ma już tylko łzy… (z Księgi 7,5)
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-005.html

      • Leszek said

        W nast. rozdz., Zmartwychwstały Pan Jezus, tak mówi:
        … Strząsam pogrzebowe płótna, odrzucam powłokę balsamów. Nie potrzebuję ich do ukazania wiekuistej Piękności, wiecznej Doskonałości. Okrywam się suknią, która nie jest z tej ziemi. Utkał ją Ten, który jest Moim Ojcem i który tka jedwab z dziewiczych lilii. Jestem odziany w blask (por. Ps 104,2a). Zdobią Mnie Moje rany, z których już nie sączy się krew, lecz wydziela się światło (por. Ha 3,4). To światło będzie radością Mojej Matki i błogosławionych, a czymś przerażającym, widokiem nie do zniesienia dla potępionych oraz dla demonów na ziemi i w dniu ostatecznym. A n i o ł Mojego ludzkiego Życia i A n i o ł Mojej Boleści chylą się w pokłonie przede Mną i wielbią Moją Chwałę. Obydwaj są Moimi aniołami. P i e r w s z y po to, żeby się cieszyć widokiem Strzeżonego, który teraz nie potrzebuje już anielskiej obrony. D r u g i, który widział Moje łzy, jest tu, by zobaczyć Mój uśmiech. Widział Moją walkę, [dlatego jest tu,] by ujrzeć zwycięstwo; widział Mój ból, [dlatego jest tu,] by zobaczyć Moją radość… (z Księgi 7,6) http:/ww.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-006.html

    • Leszek said

      cd(4): …14 odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. 15 Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę».
      Z Homilii św. Grzegorza Wielk.:
      „Należy zauważyć, iż Maria, która jeszcze wątpiła w zmartwychwstanie Pana, odwróciła się, aby zobaczyć Jezusa, ponieważ przez to wątpienie jakby odwróciła się od oblicza Pana, w którego zmartwychwstanie wcale nie wierzyła. Ponieważ jednak kochała i wątpiła, a nie poznała, i miłość Mu okazywała i ukrywała wątpliwość. To, że nie wiedziała, wyrażają słowa: „A nie wiedziała, że to był Jezus. Ten jej powiedział: Niewiasto, czemu płaczesz. kogo szukasz”? Zapytana o przyczynę smutku, aby pragnienie się zwiększyło, żeby, wymieniwszy tego, kogo szuka, płonęła jeszcze gorętszą miłością. „A ona mniemając, że był to ogrodnik, rzecze Mu: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę». Może, myląc się, ta niewiasta nie myliła się jednak uważając Jezusa za ogrodnika. Czy nie był dla niej ogrodnikiem ten, kto w jej sercu swoją miłością zasiał świeże nasiona cnót, po tym, jak uprawiając jej duszę wyrwał z niej chwasty siedmiu grzechów, uwalniając ją od panowania w niej złych duchów” (por. Łk 8,2).

    • kooool said

      22 lipca Żywot świętej Marii Magdaleny, pokutnicy
      (Żyła około roku Pańskiego 63)
      Pociechę grzesznym, wzór pokutującym, i naukę błądzącym wszystkim synom i córkom domu Chrystusowego daje dziś szczęśliwa niewiasta, święta grzesznica Magdalena. Początki jej szkaradne, ale koniec piękny; z mieszkania szatańskiego stał się w niej przybytek czysty i pałac Trójcy świętej. Wzgardzona w jednym mieście, stała się później podziwieniem i nauką wszystkiego świata.

      Gdy przyszedł czas odkupienia naszego i męki Syna Bożego dla nas, gdy uczniowie uciekli i zostawili Pana i Mistrza swego w ręku nieprzyjaciół, Magdalena, nie lękając się ludu i panów, stała pod krzyżem wespół z Przeczystą Bogarodzicą i czuwała przy zwłokach Pana, dopóki w grobie nie spoczęły. Nie mogąc z powodu święta wielkanocnego uczcić Jego ciała drogimi maściami, w niedzielę rano nie omieszkała z innymi niewiastami pobiec do grobu, ale grób był próżny. I stała przy nim, rzewnie płacząc.

      Rzadko kto wygłosił szczytniejszą pochwałę szczerym żalem i skruchą przejętej pokutnicy od naszego Zbawiciela. Jeżeli i my pragniemy zasłużyć na taką samą pochwałę, powinniśmy wzbudzić w sobie taki sam żal i podobną skruchę. Pierwszym do niej krokiem jest:

      1) Gorąca modlitwa o łaskę Bożą. Kościół katolicki uczy nas, że człowiek bez uprzedzającej i wspierającej łaski Ducha św. nie jest w stanie wzbudzić w sobie szczerego i zbawiennego żalu. Magdalena doznała tej łaski rozzniecającej skruchę przez to, że pobożne i bogobojne jej rodzeństwo wstawiało się za nią do Zbawiciela modlitwą i że ona sama słuchała nauk Chrystusowych. Może nie mamy takiego rodzeństwa, ale zyskać je sobie możemy drogą jałmużny i pełnienia dzieł miłosierdzia, polecając się modlitwie ubogich, którym świadczymy dobrodziejstwa. Słuchajmy kazań i poznawajmy z katechizmu naukę Chrystusa o szkaradzie grzechu i miłosierdziu Boskim. Bóg nie pragnie śmierci grzesznika, lecz poprawy jego.

      2) Klęknijmy u stóp krzyża, rozważajmy doskonałość Bożą i ofiarność Syna Jego, z jaką znosił męki i cierpienia, a w końcu śmierć dla zbawienia ludzkości; rozważajmy rany Jego, cierniową koronę, rozlaną krew i straszne boleści Ukrzyżowanego i pamiętajmy, że to wszystko znosić musiał za nieprawości nasze; rozważmy sobie rozkosze Niebios i straszne kary piekielne, czekające uporczywych grzeszników, a łaska Boża wespół z wolą naszą rozwznieci w nas żal i skruchę, która oczyściła serce Magdaleny. Do tego trzeba jednak czasu i dobrej woli. Nie starczy na to kilka minut; trzeba się przejąć chęcią naśladowania tonącej we łzach i żałującej za grzechy św. Magdaleny.

      3) Nie zapominajmy zabrać z sobą naczynia alabastrowego z wonnościami i wylać je na stopy Jezusa, tj. szczerze pozbyć się ulubionego grzechu, rozłączyć się z nim raz na zawsze i pokochać Zbawiciela z całego serca, a wtedy słowa pociechy przez Niego wyrzeczone słusznie będziesz mógł zastosować do siebie: „Ponieważ wiele miłowałeś, wiele ci będzie wybaczone; wiara twoja zbawiła cię”.

      http://dialogsercamilosci.eu/2014/07/22/22-lipca-zywot-swietej-marii-magdaleny-pokutnicy/

  34. Zachęcam do obejrzenia Listy Stron Patriotycznych: http://patriotyczna.listastron.pl/?we=m2014

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: