Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Orędzie Matki Bożej z 25. lipca 2014

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 lipca 2014

„Drogie dzieci! Nie jesteście świadomi jakich łask doświadczacie w tym czasie, w którym Najwyższy daje wam znaki, abyście się otworzyli i nawrócili. Wróćcie do Boga i modlitwy i niech w waszych sercach, rodzinach i wspólnotach zapanuje modlitwa, aby Duch Święty was prowadził i motywował, abyście każdego dnia byli bardziej otwarci na wolę Bożą i Jego plan [w stosunku] do każdego z was. Jestem z wami i ze świętymi i aniołami oręduję za wami. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Reklamy

Komentarzy 217 to “Orędzie Matki Bożej z 25. lipca 2014”

  1. MariuszInfo said

    Poniedziałek, 28 lipca 2014

    (Jr 13,1-11)
    To powiedział mi Pan: Idź i kup sobie lniany pas i włóż go sobie na biodra, ale nie kładź go do wody! I kupiłem pas zgodnie z rozkazem Pańskim i włożyłem go sobie na biodra. Po raz drugi otrzymałem polecenie Pańskie: Weź pas, który kupiłeś, a który nosisz na swych biodrach, wstań i idź nad Eufrat i schowaj go tam w rozpadlinie skały! Poszedłem i ukryłem go nad Eufratem, jak mi rozkazał Pan. Po upływie wielu dni rzekł do mnie Pan: Wstań i idź nad Eufrat i zabierz stamtąd pas, który ci kazałem ukryć. I poszedłem nad Eufrat, odszukałem i wyciągnąłem pas z miejsca, w którym go ukryłem, a oto pas zbutwiał i nie nadał się do niczego. I skierował Pan do mnie następujące słowo: To mówi Pan: Tak oto zniszczę pychę Judy i bezgraniczną pychę Jerozolimy. Przewrotny ten naród odmawia posłuszeństwa moim słowom, postępując według swego zatwardziałego serca; ugania się za obcymi bogami, by im służyć i oddawać cześć – niech więc się stanie jak ten pas, który nie nadaje się do niczego. Albowiem jak przylega pas do bioder mężczyzny, tak przygarnąłem do siebie cały dom Izraela i cały dom Judy – wyrocznia Pana – by były dla Mnie narodem, moją sławą, moim zaszczytem i moją dumą.

    (Ps: Pwt 32,18-21)
    REFREN: Wspomnij na Boga, który stworzył ciebie

    Gardzisz Skałą, co ciebie zrodziła,
    zapomniałeś o Bogu, który cię stworzył.
    Zobaczył to Pan i wzgardził,
    oburzony na własnych synów i córki.

    I rzekł: „Odwrócę od nich oblicze,
    zobaczę ich koniec.
    Gdyż są narodem niestałym,
    dziećmi, co nie mają wierności.

    Mnie do zazdrości pobudzili nie-bogiem,
    rozjątrzyli Mnie swymi czczymi bożkami;
    i Ją do zazdrości pobudzę nie-ludem,
    rozjątrzę ich głupim narodem”.

    (Jk 1,18)
    Ze swej woli zrodził nas Ojciec przez słowo prawdy, abyśmy byli pierwocinami Jego stworzeń.

    (Mt 13,31-35)
    Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach. Powiedział im inną przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło. To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata.

    źródło: http://www'mateusz.pl/czytania

    • kooool said

      „To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata.”

      To bardzo ważne, gdyż moje poznanie Boga jest inne od tego, który Boga nie szuka, czy nie chce szukać, albo mu się wydaje, że znalazł. Nie mogę mówić po Chińsku do Polaka, bo mnie nie zrozumie.

      Rozumiecie?

      Nie narzucajmy na siłę mądrości o Bogu ludziom nie przygotowanym, pogubionym, zwiedzionym, bo oni tego nie rozumieją.
      Pamiętajmy o gestach, słowach, czynach, a przede wszystkim o intencjach wypływających z Miłości.
      Nie rób drugiemu co tobie nie miłe.

    • kooool said

      28 lipca Żywot błogosławionego Czesława, Wyznawcy
      (Żył około roku Pańskiego 1242)
      Błogosławiony Czesław Odrowąż był bratem św. Jacka. Przyszedł na świat w Kamieniu na Śląsku w roku 1185. Już jako dziecię zasłynął z pobożności i niepokalanej czystości obyczajów. Najmilszym jego zajęciem było gromadzić około siebie dzieci i miewać do nich kazania, zachęcające do cnoty i pobożności. Było to zapowiedzią przyszłej jego gorliwości w opowiadaniu Słowa Bożego. Ponieważ pilnie przykładał się do nauk, wysłano go do Włoch, gdzie tak się odznaczył, że po kilku latach uzyskał stopień doktora praw. Przestrzegał też ściśle czystości obyczajów, a ilekroć odzywały się w nim żądze, uciekał się do modlitwy i mówił do siebie: „Walcz dzielnie i pokonuj nieczyste chuci, Czesławie, z małej bowiem iskry łatwo może powstać pożar wielki”.

      Później zwiedził Czesław pieszo prawie cały Śląsk, nawołując wszędzie do poprawy życia i pokuty. Praca jego nie była bezowocna, gdyż bardzo wielu porzucało drogę grzechu i nieprawości i wstępowało na drogę cnoty.

      Nadeszła nareszcie chwila, kiedy miał pośpieszyć po oczekujący go w Niebie wieniec. Przed śmiercią zwołał zakonników, a upomniawszy ich, aby na włos nie odstępowali od nadanej im przez świętego Dominika reguły zakonnej, oddał Bogu ducha w roku 1242 i pochowany został we Wrocławiu w kościele dominikanów.

      Niebezpieczeństwa, które czyhają na człowieka w świecie, porównać można do burzy morskiej. Pochodzą one z naszych namiętności, ze złego towarzystwa, od nieprzyjaciół naszych, jakimi są świat, ciało i czart, albo z niedbalstwa. Cóż trzeba czynić w podobnych razach? Trzeba na wzór uczniów Chrystusowych zbliżyć się do Zbawiciela, trzeba Go budzić szczerą modlitwą. Zdaje się On być śpiącym i jakoby nie widział twego niebezpieczeństwa, trzeba więc bez ustanku wołać do Niego: „Panie ratuj mię, bo ginę!” Jeśli zaś pokusa nie ustąpi po modlitwie, upadnij do nóg Chrystusowych, oddaj się Jego Opatrzności i nie lękaj się burzy. Bądź pewny, że ona wnet ustąpi, bo Jezus powstanie, uśmierzy wiatry i przywróci pogodę.

      Mała iskra często bywa przyczyną wielkiego pożaru. Mała nieuwaga wobec pokus, zwłaszcza zmysłowych, niejednego już do zguby wiecznej przywiodła. Dlatego też Święci Pańscy tak wielce się strzegli tych pokus, i z tej przyczyny uważał je błogosławiony Czesław jakby za iskry piekielne, które niewinnemu sercu zgubę przynieść mogą. Potrzeba tedy czuwać, aby się oprzeć nieprzyjaciołom duszy, należy czuwać, aby nie wpaść w ich matnię. Czart, nieprzyjaciel chytry i okrutny, który na duszę naszą ma tysiące sposobów, pobudza nas, abyśmy więcej czuwali nad naszym zbawieniem, niźli nad zgubą naszą. Czemuż tedy tak spokojnie żyjemy bez troski o zbawienie naszej duszy, kiedy czart ani chwili nie traci, aby nas zgubić?

      Czuwaj i ty, miły Czytelniku, nad zmysłami, jeśli niewinności dochować pragniesz. Łatwo ugasisz małą iskrę, niełatwo wszakże uchronisz się od nieszczęścia, gdy z tej iskry małej na pozór już pożar piekielny powstanie w twej duszy.

      Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.

      http://dialogsercamilosci.eu/2014/07/28/28-lipca-zywot-blogoslawionego-czeslawa-wyznawcy/

    • kooool said

      Dziś też wspomnienie św. Sarbeliusza Makhluf, prezbitera.
      Urodził się w Libanie w roku 1828. Wstąpił do maronitów. Przebywał na pustyni, gdzie służył Bogu przez niezwykle surowe życie, nieustanne posty i modlitwy.Zmarł 24 grudnia 1898 r.

      Św. Charbel – mistyk i cudotwórca
      http://gloria.tv/?media=477647

      • Powiew ze wschodu said

        Bóg zapłać.
        Teraz już wiem dlaczego mi się śnił nad ranem.

      • Powiew ze wschodu said

        Orędzia św. Szarbela

        •Istnieje Bóg i Jego królestwo. Każdy człowiek jest powołany, aby w nim uczestniczyć przez zjednoczenie się w miłości z Bogiem.
        •Jest tylko jedna droga, która tam prowadzi, a jest nią Jezus Chrystus, najprawdziwszy Bóg, który stał się najprawdziwszym człowiekiem. Ta droga dojrzewania do miłości jest trudną duchową wspinaczką.
        •Powinniśmy wzajemnie się kochać miłością bezinteresowną, bezwarunkową i nieograniczoną. Aby dojrzewać do takiej miłości, trzeba nieustannie czerpać z jej Źródła, którym jest Jezus Chrystus. Z tego jedynego Źródła mogą czerpać wszyscy bez wyjątku – przez codzienną, wytrwałą modlitwę oraz sakramenty pokuty i Eucharystii.
        •Tylko Jezus może uwolnić człowieka od wszystkich grzechów, problemów i zmartwień. On bardzo cierpi, gdy człowiek odkupiony Jego krwią upada w grzechu.
        •Bóg pragnie, abyśmy byli wolni i szczęśliwi. Ludzie jednak szukają szczęścia tam, gdzie go nigdy nie znajdą, a więc na ziemi, w dobrach materialnych lub w innych ludziach. Pełnię szczęścia można odnaleźć tylko przez zjednoczenie się w miłości z Chrystusem.
        •W chwili śmierci grzesznik najbardziej będzie się obawiał swego braku odpowiedzi na nieskończoną miłość Boga i będzie to opłakiwał. Każdy człowiek, który nie kocha, gdyż przez grzechy zniszczył w sobie zdolność do miłości, jest w stanie śmierci ducha, ponieważ dobrowolnie zerwał więzy życia i miłości, które jednoczyły go z Bogiem.
        •Miłość jest jedynym skarbem, który możecie zgromadzić w ciągu ziemskiego życia i który będzie trwał na wieki. Wszystkie bogactwa materialne, sława, władza, pozycja społeczna i najróżniejsze sukcesy wraz ze śmiercią pozostaną na tym świecie. W chwili śmierci będzie się liczyła tylko miłość.
        •Kto stanie przed Bogiem bez miłości, będzie musiał ponieść wszystkie konsekwencje swoich grzesznych wyborów i egoistycznego postępowania. To będzie straszne doświadczenie prawdziwej śmierci ducha, zmarnowania całego życia.
        •Miłość powinna królować w Waszych sercach, a pokora w Waszych umysłach. Arogancja zawsze prowadzi do grzechu, a brak przebaczenia i nienawiść – do potępienia wiecznego.
        •Módlcie się i nawracajcie. Módlcie się z głębi serca, a Bóg Was wysłucha. Otwórzcie dla Chrystusa bramy Waszych serc, aby mógł On tam zamieszkać i obdarzyć Was pokojem. Pamiętajcie: módlcie się sercem, szczerze i z ufnością, a nie tylko wargami. Szybciej do Boga dotrze dźwięk rechotu żab aniżeli puste słowa, które nie płyną z serca człowieka.
        •Na modlitwie wsłuchujcie się w głos Boga. Niestety, niewielu jest takich, którzy słuchają i rozumieją, jeszcze mniej takich, którzy słuchając, rozumieją i wprowadzają w życie. Wsłuchujcie się więc w to, co nieustannie i w różnoraki sposób mówi do Was Bóg, starając się zrozumieć i do końca wypełnić Jego świętą wolę.
        •Każdy człowiek jest jakby lampą Boga. Jego zadaniem jest rozświetlanie ciemności w świecie. Pan Bóg stworzył każdą lampę z jasnym i przezroczystym szkłem, aby umożliwić światłu przenikanie i oświecanie ciemności świata. Ludzie jednak zapominają o świetle, a dbają tylko o szkło. Tak je kolorują i dekorują, aż staje się tak zaciemnione, że nie pozwala na przenikanie światła. I dlatego tak wielkie ciemności panują w świecie. Szkło Waszych lamp powinno na nowo stać się przezroczyste, aby Wasze światło świeciło w świecie.
        •Dlatego po każdym upadku natychmiast trzeba pójść do spowiedzi, aby zawsze trwać w stanie łaski uświęcającej.
        http://szarbel.wordpress.com/2011/02/26/oredzia-sw-szarbela/

    • Leszek said

      Kilka odniesień do przypowieści o zaczynie z dzisiejszej św. Ewangelii.
      Najpierw może słowo komentarza św. Jana Chryzostoma:
      „Jak zaczyn ten udziela swej mocy wielkiej ilości maki, tak i wy zmienicie cały świat. … Nie mów mi: Co poradzimy, my dwunastu ludzi, gdy wpadniemy w tak wielki tłum. Wasza światłość zabłyśnie przede wszystkim dzięki temu, że wmieszacie się w tłum i nie uciekniecie. Jak zaczyn zakwasza ciasto, nie ginie i krótkim czasie przekazuje swoje działanie całości, tak samo stanie się przez wasze przepowiadanie. Nie lękajcie się tedy, jeśli wam wiele cierpień przepowiedziałem, albowiem pomimo to zajaśniejecie i wszystko zwyciężycie. Trzy miary mąki oznaczają wielką ilość – ta liczba Jezus zwykł wyrażać wielka ilość. Ale nie dziw się, jeśli mówiąc o Królestwie wspomniał o ziarnie i kwasie, mówił bowiem do ludzi nieuczonych i prostych, których trzeba tak trzeba było naprowadzać na istotę rzeczy. On jest tym, który włożył te moc w zaczyn. I dlatego też tych, którzy weń uwierzyli, wmieszał w tłum, abyśmy innym udzielali naszej nauki. Niech więc nikt nie użala się na te mała liczbę. Albowiem wielka jest siła przepowiadania, a to, co raz się zakwasiło, znowu staje się kwasem dla reszty. I jak iskra, gdy raz chwyci drzewo, wznieca płomień z tego, co może zostać spalone i wszystkim nim ogarnia, tak rzecz ma się z przepowiadaniem. Ale Jezus nie mówił o ogniu, ale o kwasie. Dlaczego? Ponieważ nie od ognia wszystko pochodzi, ale także od drzewa, które się od niego zapaliło. Tu zaś kwas sam przez się sprawia wszystko. Jeżeli 12-u ludzi zaprawił zaczynem Ewangelii cały świat, to bacz, jak wielka jest nasza niegodziwość: jesteśmy tak liczni, a nie możemy nawrócić reszty. A przecież powinniśmy wystarczyć dla tysiąca światów i dla nich stać się zaczynem!”
      (źródło: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Ojcowie Kościoła komentują Ewangelie niedzielne roku A; str.196/7; ATK, W-wa 1984) cdn

      • Leszek said

        Przenieśmy się do czasów dzisiejszych. W ten sposób Pan Jezus nawiązywał do tej przypowieści w „Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden:
        …Posłuchaj Vassulo, kiedy będziesz między Moimi Ablami, będę z wami i wyszeptam ci do ucha Moje pouczenia. Mam Chleb {z przypisu: Chleb lub Pokarm w Orędziach przekazanych przez Vassulę oznacza nie tylko Eucharystię, lecz również Prawdę Bożą, Słowo Boże (m. in. te Orędzia) bo i Ono odżywia duszę, czy nawet – jak w dalszej części tekstu – szczerość i miłość}
        do zaofiarowania. Mój Chleb jest Święty. Użyłem jedynie małej ilości zaczynu z Moich Zapasów, a to wystarczyło, aby z a k w a s i ł o s i ę całe ciasto, to ciasto, które jest teraz Moim Nowym Chlebem. Pozbądźcie się zatem starego kwasu, który już stracił moc, umiłowani. Przyjdźcie i posłużcie się Moim Nowym Zaczynem. Odnawiajcie się zupełnie w nowy wypiek chleba, smaczny dla podniebienia, który przyciągnie Moje baranki, aby je nakarmić. Szanujcie Mój Chleb, który uświęciłem, Mój Chleb Szczerości, Prawdy i Miłości. Pozwólcie Mi się rozradować, umiłowani, tym, że Moje baranki próbują Mego Nowego Chleba. Rozdzielajcie Go im, niech wygłodzone tłumy jedzą go, niech się nim nasycą. Nie przekonają Mnie argumenty mądrych, nie zrobią na Mnie wrażenia. Niech więc i na tobie, córko, nie robią wrażenia. Mam zamiar przyprowadzić Moje rozproszone baranki, doprowadzić je do MIŁOŚCI… (19.12.1987, z Zeszytu 19)
        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=19

    • Leszek said

      I teraz będzie rzecz „zupełnie nowa” w interpretacji tej przypowieści. Będzie ona pochodziła z pewnych rekolekcji prowadzonych przez mającego b. dobre wtajemniczenie w Pismo Święte Jezuitę, poświęconych Darom Ducha Świętego.
      Otóż każdej z siedmiu przypowieści opisanych w 13-ym rozdziale Ewangelii wg św. Mateusza jest przyporządkowanych jeden z 7-iu darów Ducha Świętego. Do przypowieści św. zaczynie przyporządkowany został dar Bojaźni Bożej, tj. bojaźni/lęku (rzecz jasna we właściwym znaczeniu tego słowa, więc w sensie odpowiedzialności) Boga o nasz wieczny los.
      W Darze Bojaźni Bożej chodzi o to co Bóg dla nas czyni. Z lęku o to, bym nie utracił tego życia, które On w nas włożył, nie tylko schodzi na ziemię, ale na tej ziemi wszystko, co jest najgorsze wchłania w siebie w postawie Baranka Bożego, by w zamian dać nam swojego ducha, ducha miłości, Dary Ducha Świętego. A wszystko to dzieje się dzięki Maryi, która powiedziała fiat – niech się stanie. Zgadzam się na to, bym jako kobieta, jako niewiasta przyoblekła w Ciało Tego (por. Hbr 10,5n), który weźmie na siebie zło, grzech, by objawić bojaźń Ojca o każdego z nas. W tej przypowieści ową kobieta jest Maryja, której fiat wlało życie Boże w Stary i Nowy Testament w 3 epoki, wyobrażone przez 3 miary mąki. Słowo Boże – ziarno ma w sobie życie, a zniszczone staje się mąką. Mąka jest symbolem tego, co w sobie nie ma życia, jest czymś martwym, jak martwa jest wiara bez uczynków życia wiecznego (Jk 2,17.26).
      Izrael by nie ukrzyżował, nie próbował pozbawić życia Mesjasza, Boga-Człowieka, gdyby żył ziarnem Słowa Bożego. Jest bowiem powiedziane, że w takim stopniu, w jakim nie żyjemy/nie karmimy się Księgami natchnionymi Pisma Świętego., zabijamy ziarno Słowa Bożego, robimy z nich mąkę nieużyteczną, bez życia. Tak jak faryzeusze, uczeni w Piśmie i Prawie mówiąc do Jezusa: ”Jesteś wcieleniem Belzebuba”, a nie Mesjasza, starli ziarno Słowa Bożego/proroctwa Pisma na bezużyteczną mąkę (por. Dz 13,27). W tę mąkę Słowa Bożego Maryja przez swoje „fiat” wniosła nowy kwas życia, Jezusa Chrystusa. My wszyscy przez grzech pierworodny, uczestnictwo w nim staliśmy się taka zmielona mąką, nieużyteczną dla życia. On kwas swojej miłości wpuści w nasze wnętrza, ale będzie to dokonywał przez niewiastę, ponieważ Ona Mu się oddała do całkowitej dyspozycji.
      Dotknijmy tej przypowieści, która mówi o darze Bojaźni Bożej. Zaczyn czyli kwas. Trzy miary – tj. duża ilość maki, to mniej więcej 40-ści litrów mąki dla ok. 100 osób. Liczba 10 jest symbolem epoki Boga Ojca – Dekalogu. Liczba 100 – symbolem epoki Syna, a 1000 – symbolem epoki Ducha Świętego, ponieważ zwycięstwo Boga z epoki na epokę rośnie. 40 litrów maki. Liczba 40 tez symboliczna, jak wiadomo jest symbolem czasu próby. Maryja przez swoje „fiat” wniesie kwas, miłość Jezusa Chrystusa, który jedynie był zdolny do zrealizowania Dekalogu, zrealizowania przymierza z Synaju na Syjonie. Tutaj jest nie tylko mowa o roli Maryi przed przyjściem na ten świat Jezusa Chrystusa, ale Jezus przez te przypowieść mówi, że Maryja w dalszym ciągu będzie wnosiła kwas czyli miłość z Krzyża w nasze wnętrza, miłość wylewająca się w Duchu Świętym.
      Powiedzmy to jeszcze raz: kobieta z tej przypowieści nie jest zwykłą kobietą, jest Nową Sarą, która (Rdz 18,6) przygotowuje z „trzech miar mąki” ucztę dla Trójcy Świętej w sercach swych dzieci. Jak Sara mocą Słowa Bożego poczęła i zrodziła Izaaka – typ zbawiciela świata, tak teraz Maryja mocą Ducha Świętego chce zrodzić/rodzi w nas prawdziwego Izaaka, na podobieństwo do Chrystusa, którego Bóg Ojciec mógłby składać w ofierze, bojąc się o zbawienie wieczne swych dzieci w świecie, by nas nie utracić na wieki. Trwa nadal macierzyńska misja Bożego Macierzyństwa Maryi względem nas! (Ap 12,2)

    • Leszek said

      Jeszcze inne światło na właściwe zrozumienie przypowieści o zaczynie rzucają, te oto poniższe fragmenty z „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty:
      1. … Aby [móc komuś] powiedzieć: “Chodźcie za Mną”, trzeba [samemu] iść naprzód. Aby wprowadzić [kogoś] na drogę świętą, trzeba [samemu] podążać tą właśnie drogą. Jakże mógłbym powiedzieć: “Bądźcie wierni”, gdybym Sam nie był wierny?» Szymon zauważa: «Sądzę, że taki niewłaściwy sposób postępowania jest przyczyną naszego upadku. Rabini i faryzeusze przygniatają lud ciężarem przepisów, a potem… Co na to powiesz, Nauczycielu?»
      «Mówię, że jeśli tylko będzie garść prawdziwego kwasu i prawdziwego kadzidła w Izraelu, wypiecze się chleb i okadzi ołtarz». «Co chcesz [przez to] powiedzieć?». «Chcę powiedzieć, że jeśli ktoś będzie prawym sercem dochodził do Prawdy, wówczas Prawda rozszerzy się w całym Izraelu – jak kwas w wielkiej ilości mąki i jak kadzidło»…
      …«Nauczycielu – mówi Eliasz – ta kobieta, rzymianka… ta kobieta, która mieszka w domu Jana… kazała mi przekazać: “Przyjdź w Imię Jezusa”, więc poszedłem… Czekała, aż odjedzie jej… ten… mężczyzna, którego jest kochanką… Ileż rzeczy chciała… tak, chciała wiedzieć. Z ostrożności niewiele mówiłem. Ona jest kurtyzaną. Obawiałem się, że to zasadzka na Ciebie. Pytała mnie, kim jesteś, gdzie mieszkasz, co robisz, czy jesteś panem… Powiedziałem: “To Jezus z Nazaretu. Jest wszędzie, bo jest nauczycielem i naucza w całej Palestynie”. …
      «Ale być może ta kobieta chce się wybawić i potrzebuje pouczenia…» – zauważa jeszcze Judasz.
      Jezus: «Znajduje się w niej już bardzo dużo iskierek zdolnych wzniecić pożar (żalu – dop. mój), w którym może zostać pochłonięty jej występek, czyniąc jej duszę na nowo dziewiczą dzięki skrusze. Przed chwilą mówiłem o kwasie, który podnosi/zaczynia całe ciasto i czyni z niego chleb poświęcony. Posłuchajcie krótkiej przypowieści:
      Ta niewiasta to mąka: mąka, którą Zły pomieszał z piekielnym pyłem. Ja jestem kwasem, to znaczy – Moje słowo jest kwasem. Czy można jednak – nawet jeśli kwas jest wyśmienity – uczynić chleb z mąki, w której jest zbyt wiele plew albo którą zmieszano ze żwirem, piaskiem albo też z popiołem? Nie można tego zrobić. Trzeba cierpliwie oddzielić mąkę, plewy, popiół, żwir i piasek. Miłosierdzie przechodzi i ofiarowuje swe sito (por. Syr 35,24)… Pierwsze [sito] jest uczynione z krótkich podstawowych prawd. Muszą być zrozumiane przez kogoś, kto jest w sieci całkowitej ignorancji, występku, pogańskich błędów. Jeśli dusza je przyjmie, zaczyna się pierwsze oczyszczenie. Drugie [oczyszczenie] przychodzi wraz z sitem samej duszy, która zestawia swój byt z Tym, który jej się objawił. Czuje wstręt do samej siebie (por. Ez 36,31) i rozpoczyna swą pracę. Działa coraz dokładniej. Po kamieniach, piasku, popiele udaje się jej usunąć to, co znajduje się jeszcze w mące [zanieczyszczonej] wielkimi, zbyt wielkimi grudkami, by mogła dać wspaniały chleb. Teraz wszystko jest gotowe (na trzecie oczyszczenie – dop. mój). Wtedy powraca Miłosierdzie (woda, wilgoć – dop. mój) i miesza się z tą przygotowaną mąką. To także jest przygotowanie, Judaszu. Sprawia, że mąka się podnosi i czyni z niej chleb. Jest to jednak długa praca, w czasie której działa “pragnienie” duszy. Ta niewiasta… ta niewiasta posiada już w sobie to minimum, które należało jej dać i które może jej pomóc w wykonaniu pracy. Pozwólmy jej działać, jeśli tego chce. Nie przeszkadzajmy jej. Wszystko przeszkadza duszy, która nad sobą pracuje: ciekawość, nierozważna gorliwość, rygoryzm jak i przesadna litość»…
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-02-043.html cdn

      • Leszek said

        2. …Jezus korzysta z tego, żeby podnieść głos i żeby tłum Go usłyszał. Wydaje się, że kontynuuje rozmowę z apostołami. W rzeczywistości mówi (u granic Fenicji) do przechodzących i być może także do mieszkańców domu, z pewnością do niewiast, żyjących w mieszanych małżeństwach…:
        «Zawsze istnieje pokrewieństwo między ludźmi, nawet jeśli wydaje się, że go nie ma. [Istnieje ono, ponieważ] pochodzą oni od Jedynego Stworzyciela. Fakt, że później dzieci Jednego Ojca się rozdzieliły, nie zmienił więzi pochodzenia, jak nie zmienia się krew dziecka, kiedy odrzuca ono ojcowski dom…Pamiętajcie, o wy, z Izraela, że nie ma nikogo, kto byłby całkowicie pozbawiony jakiegoś śladu swego pochodzenia. [Byłoby tak nawet wtedy], gdyby ktoś był bałwochwalcą najbardziej oddalonym od Boga przez bluźnierczą religię; gdyby był najbardziej pogański pośród pogan lub gdyby był największym bezbożnikiem pomiędzy ludźmi… Oto nowe Prawo, święte i miłe Panu: niech ci, którzy idą za Odkupicielem, wybawiają wszędzie tam, gdzie można coś wybawić, żeby Bóg rozradował się duszami wracającymi do ojcowskiego domu i żeby nie stała się daremną lub nie uległa zbytniemu ograniczeniu ofiara Odkupiciela.
        Gospodyni, gdy chce sprawić, żeby urosła wielka ilość mąki, bierze małą część ciasta z ubiegłego tygodnia. O, małą cząsteczkę oderwaną z wielkiej masy! I miesza ją z dużą ilością mąki. Trzyma wszystko z dala od szkodliwych wiatrów, w sprzyjającym cieple domu. Tak postępujcie wy, prawdziwi naśladowcy Dobra, i także wy, stworzenia, które oddaliłyście się od Ojca i od Jego Królestwa. Wy, pierwsi, dajcie tym drugim nieco waszego zaczynu dla uzupełnienia i dla ich wzmocnienia. [Oddalone niewiasty] połączą go z cząsteczką sprawiedliwości, która w nich przetrwała. I wy, i one trzymajcie ten nowy zaczyn z dala od nieprzyjaznych wiatrów Zła, w cieple Miłości, zależnie od tego, kim jesteście: paniami siebie lub takimi, w których [wiara] ocalała, lecz już słabnie. Zacieśnijcie mury ich domów poprzez tę samą religię, dzięki temu, co wzrasta w sercu zabłąkanych wyznawczyń tej samej religii. Niech one odczują, że Izrael jeszcze je kocha, jako córki Syjonu oraz siostry. Niech wzrosną wszelkie dobre pragnienia i niech pojawi się w duszach i niech przyjdzie do wszystkich dusz Królestwo Niebieskie»…
        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-04-015.html

  2. kooool said

    Credo, ut intelligam – Wierzę, żeby zrozumieć.
    — Św. Anzelm z Canterbury

  3. KRYSTYNA said

    Kardynał ostrzega przed zniesieniem celibatu

    Niemiecki emerytowany kardynał, arcybiskup Walter Brandmüller, były przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych, opowiedział się stanowczo po stronie celibatu. Poczuł się zmuszony przypomnieć tradycyjne stanowisko Kościoła po kolejnych rewelacjach związanych z kłamstwami na temat rzekomych poglądów papieża Franciszka.

    Kardynał powrócił do oświadczenia Eugenio Scalfariego na temat celibatu. Chodzi o kolejne rewelacje tego idola włoskiej lewicy, które ogłosił sprawozdając po swojemu rozmowę z papieżem Franciszkiem. Był to już trzeci „wywiad” opublikowany przez Scalfariego, od którego odciął się dyrektor biura prasowego Watykanu – ks. Federico Lombardi.

    Biblijne podstawy celibatu

    „Jako stary profesor, który przez 30 laty nauczał historii Kościoła na uniwersytecie, chciałbym zaprezentować aktualny stan badań w dziedzinie celibatu” – pisze we włoskim dzienniku „Il Foglio” kard. Brandmüller. „Po pierwsze należy zauważyć, że wcale celibat nie został wymyślonym dopiero 900 lat po śmierci Chrystusa. Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza przywołują słowa Jezusa dotyczące celibatu. Mateusz pisze (19,29): I każdy, kto zostawi dom, czy braci, czy siostry, czy ojca, czy matkę, czy dzieci, czy pola dla mojego imienia, sto razy tyle otrzyma i odziedziczy życie wieczne” – przypomina hierarcha.

    Kardynał zauważa również, że podobne fragmenty można odnaleźć w Ewangelii świętego Marka (10,29): Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej…, jak i św. Łukasza (19,29): Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu albo żony, braci, rodziców albo dzieci dla królestwa Bożego, żeby nie otrzymał daleko więcej w tym czasie, a w wieku przyszłym – życia wiecznego.

    „Jezus nie odnosi tych słów do mas, ale do tych, których wysłał, by głosili jego Ewangelię i nadejście Królestwa Bożego” – podkreśla duchowny. „Aby wypełnić tę misję należy pozbyć się wszelkich dóbr i uwolnić od więzi międzyludzkich. A ponieważ taka postawa wymaga wyrzeczenia się tego, co przyznane jest człowiekowi jako pewnik, Jezus obiecuje za to odpowiednią nagrodę” – czytamy.

    Kardynał wie, że często pojawiają się interpretacje, że owo pozostawienie wszystkiego odnosi się tylko do podróży, w trakcie której uczniowie głosili Ewangelię, natomiast po zakończeniu zadania mieli oni powrócić do swoich rodzin. Jednakże nigdzie nie ma wzmianki o takowych zachowaniach. Tekst Ewangelii wskazuje bowiem na nagrodę w życiu wiecznym, ujętym w kategoriach ostatecznych. „Obecnie wiemy, że Ewangelie zostały napisane pomiędzy 40 a 70 r. po Chrystusie, a jej autorzy zostaliby postawieni w złym świetle, gdyby przypisywali Jezusowi słowa, które nie odpowiadają ich stylowi życia. Jezus bowiem uważał, że ci którzy podejmują udział w jego misji, przyjmują również jego styl życia” – wyjaśnia hierarcha.

    Czyż nie wolno nam brać ze sobą niewiasty?

    Zastanawiać można się jednak, co oznaczają słowa, napisane przez św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (9,5): Czyż nie jestem wolny? Czy nie jestem apostołem?… Czyż nie mamy prawa skorzystać z jedzenia i picia? Czyż nie wolno nam brać ze sobą niewiasty-siostry, podobnie jak to czynią pozostali apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas? Czy tylko mnie samemu i Barnabie nie wolno nie zarobkować? Czy na podstawie tych pytań i odpowiedzi można uznać za pewnik, że apostołom nie towarzyszyły żony?

    Według kard. Brandmüllera retoryczne pytanie postawione przez Apostoła odnosi się do konkretnej sytuacji – ten kto głosi Ewangelię oraz osoba mu towarzysząca powinni żyć na koszt wspólnoty. Kim zatem jest osoba towarzysząca? Użyte przez spisujących Ewangelię greckie wyrażenie “adelphén gynaìka” wymaga wyjaśnienia. „Adelphe” oznacza siostrę. Siostrą tą może być, zgodnie z naszą wiarą, po prostu chrześcijanka. Natomiast „Gyne” oznacza, ujmując najbardziej ogólnie, kobietę, dziewicę, żonę lub narzeczoną. To sprawia, że niemożliwym do udowodnienia jest, aby Apostołowie przebywali w towarzystwie swoich żon. Niezrozumiałym pozostaje dlaczego, zakładając że tak było, określa się taką kobietę jako adelphe – jako siostrę, chrześcijankę. Żony bowiem Apostołowie opuścili dołączając do grona uczniów Pana Jezusa.

    Bardziej klarowny wydaje się fragment rozdziału ósmego Ewangelii wg św. Łukasza (8, 1-3): Następnie (Jezus) wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które zostały uwolnione od złych duchów i od chorób: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, rządcy Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały, [udzielając] ze swego mienia. Z tego opisu wynika, że Apostołowie nie mogliby nie pójść za przykładem Jezusa. Dodatkowo – jak zwraca uwagę niemiecki hierarcha – na uwagę zasługują pełne empatii spostrzeżenia św. Pawła dotyczące celibatu oraz abstynencji małżeńskiej Apostołów (1 Kor, 7, 29): Mówię [wam], bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci…, a także: Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jakby się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. „To oczywiste, że św. Paweł w tych słowach odwoływał się do biskupów i kapłanów. Jego zachowanie również bliskie było temu ideałowi” – czytamy w artykule kardynała.

    By udowodnić, że św. Paweł jak również Kościół czasów Apostolskich nie znał instytucji celibatu, przywołuje się list pasterski do Tymoteusza i Tytusa. Rzeczywiście, w pierwszym liście do Tymoteusza (3,2) Paweł wspomina o żonatym biskupie. Fragment ten jest tłumaczony z greki: Biskup więc powinien być mężem kobiety…, co traktuje się jako przykazanie. „Odpowiednia znajomość greki pozwala na uzyskanie następującego tłumaczenia: „Biskup więc powinien być bez zarzutu, mąż jednej żony (i musi być mężem kobiety!!!), trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nie przebierający miary w piciu wina…”. I również w liście do Tytusa możemy przeczytać: Jak ci zarządziłem, [może nim zostać >>kapłanem, czy biskupem<<] jeśli ktoś jest bez zarzutu, mąż jednej żony.

    „Są to wskazania mające na celu wykluczenie możliwości wyświęcenia na biskupa człowieka, który po śmierci swojej żony, ponownie się ożenił (bigamia sukcesywna). Ponieważ w tamtych czasach nie postrzegano dobrze wdowców ponownie wstępujących w związki małżeńskie. Taki człowiek nie dawał bowiem gwarancji abstynencji, której biskup lub kapłan powinien przestrzegać. Oryginalna forma celibatu wymaga zatem, by biskup lub kapłan kontynuował życie rodzinne, ale nie wchodził w związek małżeński. Z tego właśnie powodu preferowano wyświęcanie starszych mężczyzn” – przypomina kardynał Walter Brandmüller.

    Kontrowersje w czasie największych kryzysów

    Niemiecki duchowny zauważa również, że „kwestionowanie instytucji celibatu towarzyszyło zawsze wewnętrznemu gniciu Kościoła, podczas gdy w czasach odnowienia wiary oraz rozkwitu kultury, celibatu przestrzegano”.

    W naszych czasach wyjątek od celibatu opiera się na dyspensie przyznanej przez papieża Piusa XII pastorom protestanckim, którzy powrócili do Kościoła Katolickiego i zapragnęli zostać wyświęceni na kapłanów, a mieli już żony. Ta reguła została również zastosowana przez papieża Benedykta XVI dla wielu prałatów anglikańskich, który zgodnie z konstytucją apostolską Anglicanorum coetibus, chcieli wrócić na łono Matki Kościoła.

    Przypominając oczywistość istoty celibatu kardynał pyta, czy Kościół jest upoważniony do rezygnacji z oczywistego dziedzictwa apostolskiego? Zauważa, że część duchowieństwa – niestety – poddaje obecnie taką opcję pod rozwagę. Niektórzy wyrażają opinię, że decyzja ta powinna zostać podjęta nie tylko na poszczególnych poziomach Kościoła, ale także w trakcie „generalnych konsultacji”. W ten sposób – według niektórych środowisk – być może nie wśród wszystkich duchownych, ale w niektórych sferach kościelnych, miałby zostać „rozluźniony” obowiązek celibatu, a może nawet całkowicie zniesiony.

    Zniesiemy również niedzielę?

    W tym kontekście kardynał Brandmüller pyta – czy na podstawie decyzji podjętej na posiedzeniu jakiejkolwiek Rady kościelnej, możliwym byłoby zniesienie „świętości” niedzieli. Ma ona wszak – podkreśla duchowny – „mniejsze oparcie w Biblii, niż celibat”.

    Emerytowany kardynał zwraca uwagę, że należy powrócić do biblijnego rozumienia kapłaństwa – nie jest ono przecież formą usług, wykonywaną w imieniu wspólnoty! Kapłan na mocy otrzymanych sakramentów naucza, przewodzi i uświęca społeczność w osobie Chrystusa. „Takie, dobrze zrozumiane i przeżywane kapłaństwo, będzie znowu miało siłę przyciągania młodych” – twierdzi duchowny.

    Źródło: „Il Foglio”

    malk

    za:http://www.pch24.pl/kardynal-ostrzega-przed-zniesieniem-celibatu,24482,i.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

    • apostolat said

      Ks. Dziewiecki: mocny dowód za celibatem

      Celibat zawsze był w Kościele. To nie jest tak, że Kościół 1000 lat temu wprowadził celibat. Celibat był zawsze. Na czym polega jego istota? Na tym, że po przyjęciu święceń kapłańskich nie ma małżeństwa. Zawsze tak było. Przez 2000 lat ta zasada obowiązywała.

      Kościół może święcić kawalerów i żonatych, ale z chwilą, kiedy ktoś przyjmuje święcenia kapłańskie, nie ma już miejsca na małżeństwo. Tak samo jest u prawosławnych…

      Ks. Marek Dziewiecki przedstawia argumenty przemawiające za celibatem w Kościele Katolickim.

  4. KRYSTYNA said

    WIERSZ Z 1974 r.

    KOŚCIÓŁ

    (Aktualizacja 1974)

    Łacina na śmietnik,
    Spokój do lamusa,
    Śpiewy i krzyki
    Podczas Novusa..

    Ołtarz odwrócony,
    Tak samo jak ksiądz,
    Komentator wrzeszczy
    Numerację stron.

    Balaski wywalone,
    Trzeba stać w kolejce
    Klękanie się stało,
    Nagle staroświeckie

    W każdej nawie procesja
    – kolejek bez liku
    Zbawienie zorganizowane
    W pojedynczym pliku

    Różaniec niemodny,
    Psalmy na tapecie,
    O grzechu nie usłyszysz
    Prawie wcale przecież

    Trza słuchać lektora
    Jak z ambonki czyta.
    I proszę paciorkami przestać
    Od Różańca zgrzytać!

    Ksiądz nie zna swojej roli,
    Wielkie ma trudności,
    Mszę Łacińską umiał,
    na pamięć w całości.

    Obyśmy już za sobą mieli
    Zmian wszelakich ferię,
    A na odpuście by zostawili
    Nam chociaż loterię.

    tłum. z angielskiego MARA
    z forum Krzyż

    za:http://rzymski-katolik.blogspot.com/2014/07/koscio-aktualizacja-wiersz-z-1974-r.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  5. przeklejka said

    Polska umiera.
    Równo od 25 lat nie robi się nic innego tylko likwiduje się nasz kraj
    Zniszczono naszą gospodarkę. Sprzedano większość polskich zakładów przemysłowych , banków, kopalń i szpitali za 10-15% ich prawdziwej wartości.
    Polska armia praktycznie nie istnieje.
    Na chleb nie zapracujemy ponieważ pracy w Polsce nie ma. Zostały nam jedynie IGRZYSKA.
    Pół miliona Polaków zostało zmuszonych do emigracji tylko w zeszłym 2013 r.
    Miesiąc w miesiąc wyjeżdża z Polski 40-tysięczne miasto. Rozumiecie to !!!!!
    Liczba Polaków znajdujących się oficjalnie na emigracji jest zafałszowana.
    W naszym kraju jest nas dużo mniej niż podają oficjalne dane
    Mimo sprzedaży prawie całego majątku narodowego mamy ponad 5 bilonów złotych długu wewnętrznego i zewnętrznego a przyrost tego długu przyspiesza
    geometrycznie.
    Zostały jeszcze Koleje Polskie, KGHM, Polskie Lasy, Ogródki Działkowe ROD
    i koncesje na wydobycie kopalin .A co później !!!!!
    Polska z wskaźnikiem dzietności na poziomie 1,3 znajduje się pod tym względem na jednym z ostatnich miejsc na świecie. Wymieramy!!!!!!!
    Pokolenie 1200zł emigruje .Ludzie starsi przy obecnym poziomie ”służby zdrowia” i emerytur do eutanazji.
    Zacznijmy działać bo za niedługo w Polsce nie będzie Polaków.
    Bieżmy przykład z naszych braci Węgrów przyłączmy się do Krucjaty
    Różańcowej w intencji Ratowania Naszej Ojczyzny.
    Raz dziennie dziesiątka Różańca z intencją:
    Z Maryja Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, i o wypełnienie Lwowskich i Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego.
    O Krucjacie Różańcowej ks Małkowski

    Tu o Krucjacie Różańcowej na Węgrzech(od 13 min)
    10 % Węgrów podjęło Krucjatę Różańcową.

    Już od dłuższego czasu widać pozytywne zmiany na Węgrzech.

    Bierzmy z nich przykład , albo Polski nie będzie

  6. KRYSTYNA said

    POLECAM !!!

    Watykan nałożył sankcje na tradycjonalistyczną diecezję

    Ojciec Święty zdecydował, że w tradycjonalistycznej diecezji Ciudad del Este z Paragwaju zostaną wstrzymane święcenia kapłańskie. Diecezja ta słynie z przywiązania do Mszy w rycie trydenckim.

    Fronda.pl pisała o sprawie bardzo tradycjonalistycznej diecezji Ciudad del Este z Paragwaju, która miała stać się obiektem watykańskiej wizytacji. Rzecz miała już miejsce. Efekt? Ojciec Święty zawiesił święcenia kapłańskie w tej diecezji. Trzeba tu dodać, że pod tym względem Ciudad del Este była diecezją rekordową. Obecnie jest tam 250 seminarzystów. Dla porównaniu w diecezji Buenos Aires czy Montevideo seminarzystów jest zaledwie po około 30.

    Watykan uznał jednak, że w tradycjonalistycznej diecezji dochodzi do jakichś nieprawidłowości. Przypomnijmy, że niemal w każdej z parafii tejże diecezji odprawiano Msze także w rycie trydenckim.

    Wizytacja odbyła się w niedzielę. Regionalna prasa podała na ten temat dość rewelacyjne wiadomości. Przykładowo ABC Color donosi, że biskup diecezji, Don Rogelio Livieres skarżył się, iż był oczerniany przed wysłannikami papieża przez innych biskupów i nuncjusza. Z kolei według gazety „Ultima Hora”, apostolski wysłannik, kard. Santos Abril y Castello, poinformował na konferencji prasowej, że święcenia kapłańskie zostają w diecezji czasowo zawieszone. Święcenia były przewidziane na 15 sierpnia.

    Nie wiadomo, dlaczego Watykan wstrzymał w diecezji Ciudad del Este święcenia kapłańskie. W sposób naturalny narzuca się tu analogia z przypadkiem tradycjonalistycznych Franciszkanów Niepokalanej, względem których podjęto bardzo ostre kroki. W ocenie komentatorów jest prawdopodobne, że Watykan uznał diecezję Ciudad del Este za tradycjonalistyczną w złym sensie. Szkoda, że kard. Santos Abril y Castello nie poinformował, co tak właściwe jest powodem decyzji o wstrzymaniu święceń w tej świetnie pod tym względem rozwijającej się diecezji. Wiadomo jedynie, że bp Livieres otrzymał z rąk rzeczonego kardynała list Ojca Świętego Franciszka, w którym ten informował go o swojej decyzji

    pac/katholisches.info

    O diecezji Ciudad del Este czytaj więcej TUTAJ.

    za:http://www.fronda.pl/a/watykan-nalozyl-sankcje-na-tradycjonalistyczna-diecezje,40015.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  7. KRYSTYNA said

    C.D. TWORZENIA JEDNEJ ŚWIATOWEJ RELIGI

    Papież Franciszek: proszę was o przebaczenie

    Dwa dni po wizycie w Casercie papież Franciszek ponownie przybył do tego włoskiego miasta, aby spotkać się z tamtejszą wspólnotą zielonoświątkowców. Jej pastorem jest jego przyjaciel, Giovanni Traettino.

    Od początku lat 90. XX. jest on w zaangażowany w dialog ekumeniczny z katolickimi charyzmatykami. Brał on udział m.in. w czerwcowym spotkaniu papieża z Odnową w Duchu Świętym na Stadionie Olimpijskim w Rzymie. Obaj duchowni poznali się w 2006 r. w Buenos Aires.

    Papież przyleciał helikopterem na lądowisko przy Pałacu Królewskim, skąd najpierw udał się do domu pastora. Po spotkaniu z nim i jego rodziną, pojechał samochodem do niedokończonego jeszcze kościoła Pojednania. Czekało tam na niego około 350 osób, głównie chrześcijan ewangelikalnych, przybyłych nie tylko z Włoch, ale także z USA, Argentyny, Kanady, Hiszpanii, Francji i Indii. Trzymając w jednej ręce swą czarną torbę, drugą pozdrawiał ludzi machających do niego z okolicznych balkonów.

    Wyrażając radość z przybycia Franciszka, którego powitano w świątyni oklaskami, pastor Traettino poprosił zebranych o „jeszcze większy aplauz dla Jezusa”. Odmówiono wspólnie modlitwę „Ojcze nasz”.

    W improwizowanym przemówieniu Franciszek przyznał, że niektórzy dziwią się, iż „papież przyjechał spotkać się z ewangelikami”. – Przyjechałem, by spotkać się z braćmi – stwierdził Ojciec Święty. Wyznał, że papież może mieć pokusę, by powiedzieć: „ja jestem Kościołem, wy jesteście sektą”. Dodał, że „wśród tych, którzy prześladowali i potępiali zielonoświątkowców” byli także katolicy. – Jestem pasterzem katolików i proszę was o przebaczenie za tych braci i siostry, którzy [tego] nie rozumieli albo byli skuszeni przez diabła – powiedział papież.

    Wskazał, że „Jezus modlił się o jedność. Duch Święty sprawia różnorodność w Kościele. To On ją sprawia. Ale ten sam Duch Święty sprawia jedność i Kościół jest jeden w różnorodności. Różnorodność [jest] pojednana przez Ducha Świętego – tłumaczył papież.

    Podkreślił „przykazanie dane przez Jezusa swemu ludowi: aby byli jedno”. Wskazał przy tym na konieczność kroczenia w obecności Boga, gdyż to właśnie Jego obecność sprawia braterstwo między nami. – Zatrzymujemy się, patrzymy na siebie nawzajem i widzimy, że jesteśmy do siebie dość podobni – mówił Franciszek.

    Wezwał zielonoświątkowców, by szanowali „różnorodność charyzmatów i harmonię charyzmatów”, gdyż to Duch Święty „jest harmonią, która sprawia tę różnorodność”.

    Była to pierwsza w historii podróż papieża poza Rzym wyłącznie w tym celu, aby spotkać się z protestantami.

    za : http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,2126,papiez-franciszek-prosze-was-o-przebaczenie.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

    • cox said

      Ja jestem zwykłym, małym człowieczkiem, ale wydaje mi się, że pojednanie między Kościołem Rzymskokatolickim, ,,zielonoświątkowcami” nie powinno polegać na tym, że Kościół miałby się do nich ,,dostosować” lecz to oni powinni uznać swoje błędy, przeprosić za dokonywanie rozłamów wśród chrześcijan, oraz uznać wyznanie wiary katolickiej. Wtedy moglibyśmy mówić o prawdziwym pojednaniu.
      Jeśli zaś chodzi o charyzmatyków, zwlaszcza protestanckich, to byłbym wobec nich bardzo ostrożny.

      • małgosia MK said

        Cox mam takie same zdanie i zgadzam się z Tobą .Przecież protestanci uczyli się wiary od nas Chrześcijan , Jezus Chrystus założył kościół Chrystusowy!

  8. Powiew ze wschodu said

    Sanrajs po Bożemu czyli wróć synu wróć…
    Ewangelizacja na Przystani z Jezusem dobiegła końca. Na ulicach naszego miasta i plaży głoszono nie tylko Dobrą Nowinę, ale też świetnie się bawiono.
    Gdyby zestawić młodzież bawiącą się na Sunrise Festiwal z tymi, którzy siedzą w kościele – a właściwie klęczą, internet byłby pewien ciekawych komentarzy. Tymczasem ci drudzy nie klęczą, a skaczą z radości, nie biczują się lecz klaszczą w dłonie, a wreszcie nie płaczą, lecz śpiewają na cześć Boga. Przystań z Jezusem to rekolekcje, specjalne warsztaty i ewangelizacja, a więc wykorzystanie swoich talentów do służenia Bogu.
    Na plaży na wysokości Kamiennego Szańca znajdowała się duża scena, a obok niej dmuchany kościół. Chętnych do dobrej katolickiej zabawy nie brakowało. Wieczorem, grupy ochotników ruszały na spotkanie z młodymi ludźmi, udającymi się na Sunrise. Modlili się nad nimi, wzywali Ducha Świętego, odprawiali egzorcyzmy. Na miejscu był przenośny konfesjonał. Razem śpiewano pieśni i chwalono Boga. Trzeba przyznać, że sporo osób zainteresowało się nawróceniem i postrzeganiem życia inaczej, jak tylko przez pryzmat hedonistycznych przywilejów.
    więcej:
    http://miastokolobrzeg.pl/wiadomosci/8522-sanrajs-po-boemu-czyli-wro-synu-wro.html

  9. KRYSTYNA said

    Zestrzelenie samolotu zbrodnią wojenną?

    Taką interpretację katastrofy podała Wysoka komisarz ONZ ds. praw człowieka Navi Pillay.

    Zestrzelenie 17 lipca samolotu malezyjskich linii lotniczych nad wschodnią Ukrainą może stanowić zbrodnię wojenną – oświadczyła w poniedziałek Wysoka komisarz ONZ ds. praw człowieka Navi Pillay.

    za:http://gosc.pl/doc/2099372.Zestrzelenie-samolotu-zbrodnia-wojenna

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  10. Powiew ze wschodu said

    6 sierpnia Kościół obchodzi uroczystość Przemienienia Pańskiego
    Nowenna do Przemienienia Pańskiego (28VII-5VIII).
    http://www.ppp.opole.pl/duchowa-lektura/przemienienie-paskie/242-nowenna-do-przemienienia-paskiego.html

  11. KRYSTYNA said

    Islamiści przejmują ulice Londynu

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  12. KRYSTYNA said

    Znak dany Polakom od Boga – ks. Roman Kneblewski

    http://gloria.tv/?media=639618

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  13. Powiew ze wschodu said

    W dniu wczorajszym funkcjonariusze policji dokonali przeszukania mieszkania i zabezpieczyli nośniki redaktora naczelnego portalu parezja.pl a jednocześnie twórcy inicjatywy „Nie dla Islamizacji Europy”.
    W piątek 18.07.2014 roku Damian Kowalski otrzymał wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka w sprawie z artykułu 256 § 1, który brzmi: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2″.
    http://parezja.pl/nasz-news-przeszukanie-domu-readaktora-naczelnego-portalu-parezja-pl-ndie-pl/

  14. Powiew ze wschodu said

    Pewien punkt widzenia:
    W żadnej robocie malarskiej rzeczy nie wyglądają tak samo. I pozycja flagi na MH370 ma krawędź umieszczoną na pierwszym oknie za drzwiami, a na MH17 ta flaga jest w linii z drugim oknem. Musisz spojrzeć na odpowiednią stronę samolotu by to zobaczyć, bo przeciwna strona jest na tej samej linii na obu samolotach. Ale kiedy porównamy właściwe strony samolotu (będzie tak samo jak strona pasażera w amerykańskim aucie), można wyraźnie zobaczyć, że flaga jest w innym miejscu niż gdzie ma być, gdyby naprawdę był to MH17.
    Tego nie da się w żaden sposób zlikwidować, jest to niezbity dowód na to, że zestrzelony samolot to 370. Teraz istnieje jeszcze jeden zapasowy odrzutowiec do kolejnej fałszywej flagi, 9M MRD.
    Poniżej dwa zdjęcia dowodowe.
    Trzeba zauważyć, że MH370 był nowy, i dlatego nigdy nie przemalowywany. Jest to sposób w jaki flaga ZAWSZE wyglądała na locie 370, i to będzie zawsze mówiło iż zestrzelony samolot to 370.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ujawniamy-dowod-zdjeciowy-zestrzelony-samolot-mh370-cz-2014-07

    Z całą pewnością tragedia blisko 300 osób, w tym ponad setki naukowców, zmierzających na międzynarodową konferencję nt. AIDS, wywoła silną presję do powołania międzynarodowego śledztwa i poważnego zaangażowania się w rozejm w tej wojnie domowej organizacji międzynarodowych, bowiem taki wydaje się cel operacji. Tak to już jest, że kiedy spada samolot w twoim mieście, to jest tragedia, a kiedy gdzieś tam daleko – to informacja prasowa. Wczorajsza informacja stała się natychmiast tragedią Holandii, Niemiec, a także USA, niebawem powinny przyjść efekty.
    Zagadkowa pozostaje tymczasem czarna terrorystyczna seria Boeinga 777 Malaysian Airlines, jakby innych modeli i linii lotniczych nie było. Otóż wczorajszy lot na flightradar24 został skasowany/odwołany, tak jakby się nie odbył.
    http://zezorro.blogspot.com/2014/07/co-tam-panie-na-majdanie-63-kto.html

  15. Pragnę serdecznie zachęcić do odwiedzenia blogu http://urbietorbi-apocalypse.net/blog.pl.html
    Zachęcam również do obejrzenia Listy Stron Patriotycznych: http://patriotyczna.listastron.pl/?we=m2014

  16. KRYSTYNA said

    Kazanie na Uroczystość Chrystusa Króla – ks. Grzegorz Śniadoch IBP

    http://bialystok.tradycjakatolicka.pl/ambona/

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: