Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 6 sierpnia, 2014

Litr ropy po 10 zł, a potem kartki – to możliwy scenariusz

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 sierpnia 2014

Jeśli pogróżki Rosji się spełnią, ta zima może nas naprawdę słono kosztować. Odpowiedzią Moskwy na unijne sankcje jest embargo na polskie warzywa i owoce. Na razie to nasi rolnicy są najbardziej poszkodowani. Prezydent Rosji Władimir Putin zapowiada jednak, że ceny surowców energetycznych – czyli gazu i ropy – dla Europy będą musiały wzrosnąć. O ile? Eksperci nie mają dobrych wieści: nawet dwukrotnie. To podniesie ceny paliw do poziomu nawet 10 złotych i może dojść nawet do ich reglamentacji.

– Z zapałem wprowadzając sankcje, Unia Europejska na własne życzenie wprowadza bariery w tak kluczowej sferze, jak energetyka. To nieprzemyślany i nieodpowiedzialny krok, który doprowadzi do wzrostu cen na europejskim rynku energetycznym – grzmi w oficjalnym oświadczeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji.

Brzmi to złowieszczo zwłaszcza dla Polski. Nasz kraj jest uzależniony od dostaw z Rosji. 70 proc. gazu i 93 proc. ropy naftowej zużywanych w naszym kraju pochodzi właśnie ze Wschodu.

Niepokoju nie kryją także eksperci. Gwałtowne podwyżki mogą sprawić, że Europa zdecyduje się na odcięcie od rosyjskiej ropy i gazu. I wtedy ich ceny też gwałtownie pójdą w górę.

Nasz drogi gaz

– W takim wypadku trzeba byłoby sprowadzać gaz skroplony LNG za pomocą tankowców. Nieprzewidywalne jest, o ile rzeczywiście wzrosłyby ceny – mówi Andrzej Szczęśniak, ekspert ds. paliw. – Gazu LNG jest na rynku niewiele, poza tym jest bardzo drogi. Na rynkach azjatyckich jego cena jest wyższa nawet o 50 proc. od gazu ziemnego. Rachunki podskoczyłyby nam więc niebotycznie. Gdyby doliczyć do tego jeszcze premię spekulacyjną, cena mogłaby podskoczyć nawet o 100 proc. – dodaje.

Inna sprawa, że terminal LNG w Świnoujściu – dzięki któremu mieliśmy uniezależnić się od dostaw ze Wschodu – ciągle jest w budowie i powstanie najwcześniej za rok. Jeśli więc Rosja podniosłaby nam ceny, bylibyśmy bez wyjścia: musielibyśmy płacić.

Już dzisiaj Polska płaci za gaz więcej niż inne kraje Europy Zachodniej. Średnia cena gazu sprzedawanego przez rosyjski Gazprom to ok. 380 dolarów za 1000 m sześc. Tyle płacą Niemcy (379 dolarów), niewiele więcej Austria (397 dolarów). Polska – jak wynika z nieoficjalnych danych – płaci ok. 430-450 dolarów.

10 zł za litr paliwa

Jeśli czarne prognozy się sprawdzą, nasze miesięczne rachunki mogą wzrosnąć od kilkudziesięciu złotych (w przypadku osób używających gazu tylko do gotowania) do nawet kilkuset złotych miesięcznie (w przypadku osób ogrzewających błękitnym paliwa swoje domu)!

W nie lepszej sytuacji będą kierowcy. Podwyżka cen ropy automatycznie odbije się na naszych portfelach. Ale jeśli Europa zamknęłaby rynek dla ropy naftowej z Rosji, dla polskich kierowców oznacza to jedno: dramat!

– Wtedy cena wzrosłaby niewyobrażalnie – mówi Grzegorz Maziak ekspert portalu e-petrol. – Nasze zapasy wystarczą tylko na 90 dni. Co potem? Pewnie doszłoby do reglamentacji. Jak kiedyś benzyna i olej napędowy sprzedawane, by były na kartki. A za litr paliwa płacilibyśmy 7-10 złotych – mówi. Czyli nawet dwa razy więcej niż dzisiaj.

– Politycy bawią się zabawkami, nie licząc się z naszymi portfelami – Andrzej Szczęśniak dodaje z goryczą.

Źródlo: moto.onet.pl

Posted in Nasz smutny czas, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , , , | 112 Komentarzy »

Doradca ministra obrony właśnie komunikuje nam, że jesteśmy w przededniu wojny

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 sierpnia 2014

Zastanawiam się, czy zdajemy sobie sprawę z tych słów:
.
//”Nie wykluczamy, że blisko Polski będzie konflikt na szerszą skalę” – twierdzi doradca ministra obrony gen. Bogusław Pacek „Co więcej, nie możemy zaprzeczyć, że obejmie nasz kraj”//

Wojna z Rosją na terenie Polski

Amerykanie sugerują, że Rosja wkroczy na Ukrainę – polscy generałowie straszą wojną!

Trwa wakacyjny nastrój, 1 września coraz bliżej, a polscy generałowie straszą nas wojną z Rosją. Na dodatek przy ukraińskiej granicy trwają wielkie manewry rosyjskiego lotnictwa z wykorzystaniem 115 samolotów i zgromadziło się tam 30 tysięcy rosyjskich żołnierzy wraz z pełnym ekwipunkiem i wsparciem artyleryjskim, gotowych do wymarszu na Ukrainię na „misję pokojową” w obronie ludności cywilnej.

 W terenach nadgranicznych w okolicy Ukrainy, Rosjanie nakazali rolnikom zakończenie żniw do 4 sierpnia. Jest to postrzegane jako zapowiedź rychłej, otwartej rosyjskiej interwencji. W sto lat po wybuchu I Wojny Światowej, Europa stanęła przed realną groźbą wybuchu kolejnego globalnego konfliktu.

 

Może się to wydawać czymś niewyobrażalnym, aby Rosja weszła na terytorium Ukrainy, ale jeśli tego nie zrobi, to projekt Noworosji będzie skończony, bo Ukraińcy atakują niepomni na straty wśród ludności cywilnej i wygląda na to, że są bliscy zwycięstwa.

 

W tej sytuacji wielką niewiadomą jest to, co z tym zrobi Władimir Putin, odpuści, czy wręcz przeciwnie, rozpęta wojnę na większą skalę i jeszcze nazwie ją „misją stabilizacyjną” lub „operacją pokojową”. Będzie to i tak mniejsze „przegięcie” niż spacyfikowanie Iraku i Afganistanu przez Amerykanów. Można powiedzieć, że od tego czasu przesunęła się granica tego, co jest dopuszczalne i na co może sobie pozwolić supermocarstwo.

 

Zresztą obecnie nawet zabijanie Palestyńczyków niektórzy uważają za uzasadnione. Sam fakt, że separatyści utrzymali się tak długo świadczy o tym, że Rosja im cały czas pomaga i walczą tam prawdziwi żołnierze, a nie robotnicy z Donbasu.

 

Polacy bardzo obawiają się wojny z Rosją, ale niestety chyba można powiedzieć, że ona już trwa. Jest to na razie wojna celna Polski z Rosją. Jednak z historii wynika, że takie konflikty handlowe często są preludium do konfliktów militarnych.

 

Jeśli Rosja pozwoli sobie na interwencję na Ukrainie nie można wykluczyć, że spróbuje tego samego również w innych krajach, które już teraz nazywane są przez Moskwę – „państwami agresorami”. Jest niemal pewne, że do takiej kategorii zaliczana będzie Polska. To dlatego niektórzy polscy politycy widząc grozę sytuacji postulowali ogłoszenie neutralności, a nie angażowanie się w konflikt z nieprzewidywalną Rosją, żeby potem w ramach wdzięczności otrzymać z zachodu pomoc w postaci „gravely concerned” dyplomatów.

 

Zaraz po katastrofie smoleńskiej słyszeliśmy zgodny chór basujący, że Rosjanie to nasi przyjaciele („druzja”) i mamy ich o to nie winić. Teraz cały świat przypomina Smoleńsk i zestawia go z lotem MH17. Wtedy jednak radzono nam, żeby nie drażnić „niedźwiedzia”, nawet poświęcając na ołtarzu pokoju w Europie polską dumę narodową. Okazuje się, że teraz skądś przyszedł rozkaz, że Rosja to jednak wróg i należy się szykować do wojny. Tylko czekać, jak na stole znowu pojawi się Smoleńsk, nowe fakty, zdjęcia wywiadu USA etc., i to wystarczy za pretekst do wojny.

 

Poza tym, możemy sobie tego nie uzmysławiać, ale propaganda Putina stworzyła bardzo zły obraz Polaka jako zdrajcy Słowiańszczyzny i zagrożenie dla Rosjan. Jako jeden z największych świąt narodowych Rosji uważa się rocznicę wypędzenia Polaków z Kremla. Żadnej innej nacji się to nie udało. W dużej mierze pełnimy dla Rosjan funkcję podobną jak dla nas Niemcy.

 

Podbudowa propagandowa dotyczy też eksponowania naszej winy w rozkręceniu ostatniej rewolucji na Ukrainie. Niestety to może być w dużej mierze prawda, bo przecież wszyscy pamiętamy polskich polityków krzyczących na Majdanie banderowskie hasła.

 

Prędzej czy później możemy za to odpowiedzieć, tak boleśnie, że jedzenie jabłek będziemy wspominali z rozrzewnieniem i będziemy to nazywali „czasami przedwojennymi”.

 

Nasi wojskowi nie pozostawiają złudzeń, że wojna jest niewykluczona i mówi się to teraz otwartym tekstem. W dzisiejszej publikacji prasowej w gazecie Dziennik Gazeta Prawna, można przeczytać takie zdania.

„Nie wykluczamy, że blisko Polski będzie konflikt na szerszą skalę” – twierdzi doradca ministra obrony gen. Bogusław Pacek „Co więcej, nie możemy zaprzeczyć, że obejmie nasz kraj”

W podobnym tonie wypowiada się generał Roman Polko i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, generał Stanisław Koziej, który we Wprost, mówi o realnym ryzyku wybuchu III wojny światowej.

 

Sankcje nakładane na Rosje mogą niestety tylko przyspieszyć wojnę. Jeśli Putin nie będzie miał innego wyjścia, bo kraj „stacja benzynowa” Rosja zbankrutuje, to raczej na pewno rozpęta wojnę, która znowu, z dużym prawdopodobieństwem będzie się odbywać na polskim terytorium. Będzie to tylko kolejny front w trwającej już według wielu osób trzeciej wojnie światowej.

Źródlo: talbot.nowyekran.pl

 

Posted in Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 29 Komentarzy »

Urodziny Matki Bożej w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 sierpnia 2014

królowa urodziny

 

Festiwal Młodzieży w Medjugorje dziś zakończył się poranną mszą świętą na Kriżevacu. Oto krótka relacja jednej z grup polskich o tym czasie łaski.

W Biblii w Psalmie 119 możemy przeczytać następujące słowa: „Budzą się moje oczy jeszcze przed świtem, aby rozważać Twoje słowo”. Ten fragment pięknie oddaje siódmy dzień pielgrzymki do Medjugorje. 5.08.2014. pod kopułą gwieździstego nieba wybraliśmy się na górę Kriżevac. W drodze na szczyt rozważaliśmy mękę oraz śmierć Pana Jezusa poprzez przeżywanie nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Po dotarciu na Kriżevac uczciliśmy relikwie Krzyża Świętego, a odrobinę czasu wolnego wykorzystaliśmy na osobistą modlitwę przy wschodzie słońca. Ponieważ nasza noc była krótka, zregenerowaliśmy siły podczas sjesty. Powoli udziela nam się nastrój pożegnalny. Podczas obiadu dziękowaliśmy naszej kadrze duchowej oraz wychowawczej za wspólnie spędzone chwile. W tym czasie także poświęcone zostały dewocjonalia, które kupiliśmy podczas całego pobytu w Medjugorje. Również w programie Mladifestu zaakcentowany został fakt, że XXV Festiwal Młodzieży dobiega końca. W tym roku dla nas był to ostatni różaniec oraz ostatnia Eucharystia na przykościelnym placu w Medjugorje. Podczas Mszy Świętej zamiast tradycyjnej modlitwy wiernych młodzież przyniosła do ołtarza stumetrowe płótno, na którym przez cały czas trwania Festiwalu uczestnicy z całego świata zapisywały swoje prośby. Adoracja natomiast była dziękczynieniem za czas, jaki został nam podarowanych przez Pana Jezusa w Medjugorje, za całe dobro, jakie dokonało się w sercu każdego z nas. Radosny wieczór ze śpiewem i tańcem na chwałę Pana rozpoczęło rozesłanie. Przedstawiciele wszystkich krajów uczestniczących w Mladifeście zostali pobłogosławieni przez kapłanów, aby – na wzór apostołów – wrócili do swoich środowisk z Ewangelią na ustach. Mladifest uważamy za zamknięty, ale pielgrzymka nadal trwa!

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 30 Komentarzy »