Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posiłki Maryi

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 sierpnia 2014


 Posiłki Maryi rozpoczęły dozywianie dzieci  w 2002 roku w szkołach w formie jednego posiłku w ciągu dnia. Dziś Posiłki Maryi dają jedzenie 890 tysięcy  głodnym dzieciom.

W 1992 dwóch braci, Magnus i Fergus MacFarlane-Barrow ze Szkocji, oglądało wiadomości telewizyjne z bośniackiego konfliktu skąd wszystkie wiadomości jakie z tamtąd dochodziły były jak horror. Byli tak wzruszoni, że postanowili zorganizować żywności i kocy.

Szybko zgromadził dary załadowali jeepa i dołączyli do jednego z konwojów opuszczających Wielką Brytanię, który miał dostarczyć pomoc do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie, miejsca pielgrzymek ludzi z całego świata, które oni sami odwiedził kilka  lat  wcześniej. Wierząc, że  spełnili  dobry uczynek, wrócili do domu  spodziewając się że wznowią pracę jaką na codzień się zajmowali tj. hodowcy ryb. Jednak gdy wróclili do domu, odkryli, że darowizny od ludzi życzliwych nadal napływają, wypełniając szopę rodziców z towarami.

Magnus postanowił zrezygnować z pracy przy łowieniu ryb na rok aby pokierować pomocą do Bośni dopóki będzie napływały dary. Dary ciągle napływaly i stało się konieczne, aby  zarejestrować organizację charytatywną.Wkrótce rozszerzył dzialalność  i zaczął pracować w Rumunii, budując domy dla porzuconych dzieci, w Liberii, pomagając powracającym uchodźcom poprzez utworzenie klinik mobilnych, i  jednocześnie wciąż dostarczając  pomoc materialną do Chorwacji i Bośni.
W 2002 roku, Posiłki Maryi pojawiły się też w Malawi, kiedy Magnus spotkał rodzinę, która doprowadziła go do zupełnie nowego obszaru pracy. Matka umierała na AIDS, a na podłodze jej chaty siedziało jej sześcioro małych dzieci. Matka powiedziała, że ​​wszystko, co może zrobić dla nich, to modlić się  za swoje dzieci, żeby ktoś się nimi zaopiekował jak ona  umarze.

Kiedy Magnus zapytał jej najstarszego syna, jakie ma marzenia i plany życiowe, usłyszał surową odpowiedź: „Aby mieć dość jedzenia i iść do szkoły choć na jeden dzień.” Nie jest łatwo zapomnieć tej odpowiedzi.

To był kluczowy element inspiracji, która doprowadziła do kampanii Posiłki Maryi, która ma na celu zapewnienie chronicznie głodnym dzieciom  jednego posiłku każdego dnia w szkole. W ten sposób dzieci są zachęcane, aby zdobyć wykształcenie, które mogą podnieść ich z ubóstwa w późniejszym życiu.

Ten prosty, ale skuteczny pomysł nabrał tempa i już dziś zapewnia posiłki do biednych dzieci w Afryce, Azji, na Karaibach, w Europie Wschodniej i Ameryce Południowej.

Zachęcam do oglądnięcia tego po raz pierwszy w Polsce tłumaczonego na język polski filmu opowiesci o Posiłkach Maryi. Dla mnie jest to jeden z najpiękniejszych owoców Medjugorje, chociaż mało znanych, wogóle nie opisywanych przez media. Nakarmienie jednego dziecka kosztuje 2 zł. Polecam też zapoznanie się wszystkim pielgrzymującym do Medjugorje ze mną gdyż nie wspominałem im dotychczas o tym pięknym dziele Bożym. W tym roku już miałem umówione spotkanie ale oni dysponują tylko taką budą gdzie zmieści się 8-10 osób i nie miałem pomysłu jak przedstawić to grupie 50 osób.

Komentarzy 114 do “Posiłki Maryi”

  1. DAWID said

    http://adnovum.neon24.pl/post/111823,ukraina-wojna-domowa-9-08-2014r

    najnowsza porcja wiesci….

  2. KRYSTYNA said

    Leah Darrow – moda i skromność

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • Dana said

      A co mają powiedzieć zakonnice.Ta kobieta jest byłą modelką czyli jest bardzo ładna od urodzenia.Jest takie powiedzenie:
      „Ładnemu we wszystkim ładnie”.Przypomina księżniczkę Kate,która ubiera się skromnie ,ale bardzo drogo.Namawianie ,aby szczególnie dbać o ciało by było piękne może wbić w kompleksy mniej zamożne kobiety.Jak ktoś jest chory i brzydki to czy wg Leah Darrow może być wizytówką wiary w Pana Jezusa.

    • Weronika said

      To piekne kiedy wyznawcy Jezusa Chrystusa przyznaja sie do Niego ,do wiary tak publicznie. Leah jest piekna nie tylko na zewnatrz ale i w srodku. Zgadzam sie z nia , ze powinnismy dbac o nasz wizerunek aby inni ludzie widzieli w nas swiatlo Chrystusa. Jesli bedziemy ubierac sie wyzywajaco, pokazujac za duzo to ktos moze pomyslec, ze ida za tym nieskromne czyny. Jesli bedziemy uzywac wulgatnego jezyka to inni powiedza, ze wszyscy katolicy sa wulgarni i ze ich wiara jest na pokaz.
      Leah jest osoba swiecka, zajmuje sie zawodowo ubiorem i dobrze , ze sa katoliczki, ktore beda nas ubierac.

  3. KRYSTYNA said

    Św. Ambroży z Mediolanu
    Niestosowne jest to, czego nie znosi sama natura

    Ambroży Ireneuszowi pozdrowienie

    Donosisz mi jak syn, że niektórzy pytali cię, dlaczego Prawo tak surowo nazywa nieczystymi tych, którzy używają szat płci przeciwnej, niezależnie czy to mężczyzn czy kobiety. Tak bowiem jest napisane: Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje obrzydłyjest dla Pana (Pwt 22,5).

    Chociaż, jeśli rozważysz w rzeczy samej, niestosowne jest to, czego nie znosi sama natura. Bo dlaczegóż to, człowieku, nie chcesz uchodzić za tego, kim się urodziłeś? Dlaczego przybierasz wygląd kogoś innego? Dlaczego udajesz kobietę, a ty, kobieto, mężczyznę? Natura wyposażyła każdą płeć we właściwe jej okrycie. Wreszcie, w mężczyźnie i w kobiecie odmienny jest sposób zachowania się, odmienna uroda, ruchy, sposób chodzenia, odmienne siły, odmienny głos.

    Lecz także u pozostałych zwierząt, inny jest wygląd lwa, a inny lwicy; inna siła, inny głos; inny jest wygląd byka, a inny jałówki. Również u jeleni, jak różni się płeć, tak jest odmienny wygląd, abyś mógł je odróżnić także z daleka. Następnie, gdy chodzi o ptaki, porównanie dotyczące odzienia między nimi a ludźmi jest nawet właściwsze: u nich bowiem samo naturalne okrycie odróżnia płeć. Samce pawia są przepiękne, podczas gdy samiczki nie są równie zdobne różnymi pięknymi piórami. Również bażanty mają odmienny kolor, który wyodrębnia różnicę płci. A co u kur? Jak melodyjny jest głos koguta, spełniający uroczyste zadanie budzenia i piania podczas zmian nocnych! Czyż zmieniają one swój wygląd? Dlaczegóż więc my pragniemy go zmieniać?

    […] Kłamstwo jest haniebne także w słowie, a tym bardziej w ubiorze. Dlatego w świątyniach, gdzie jest zakłamanie wiary, jest też zakłamanie natury: tam uważa się za rzecz świętą, że mężczyźni przywdziewają suknię kobiecą i przyjmują kobiece sposoby zachowania się. Dlatego Prawo mówi, że nieczysty jest dla Pana każdy mężczyzna, który nosi ubiór kobiecy.

    […] Jak bardzo zaś jest haniebne, gdy mężczyzna wykonuje prace kobiece! Niech więc także rodzą, niech znoszą bóle rodzenia ci, którzy kręcą loki jak kobiety! Jednakże one nakładają zasłonę, ci zaś prowadzą wojnę. Niech mają usprawiedliwienie ci, którzy zachowują ojczyste zwyczaje — zawsze jednak pozostają one barbarzyńskie — tak jak Persowie, Goci, Ormianie; ale przecież natura jest ważniejsza niż ojczyzna.

    Cóż powiemy o innych, którzy myślą o wykorzystaniu tego dla rozpusty, tak iż mają na swej służbie młodzieńców z kręconymi lokami i ozdobionych naszyjnikami, ci z zapuszczoną brodą, tamci z rozpuszczonymi włosami? Nic dziwnego, że nie dochowuje się czystości tam, gdzie nie zachowuje się rozróżnienia płci. W tej kwestii oczywiste są pouczenia natury, jak mówi Apostoł: Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, podczas gdy dla kobiety jest to właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie (1 Kor 11,13-15).

    Przedstaw te rzeczy tym, którzy cię o nie pytali.

    Św. Ambroży z Mediolanu, List XV, Listy, t. 1, Wydawnictwo m, Kraków., s. 128-130.

    Read more: http://www.pch24.pl/niestosowne-jest-to–czego-nie-znosi-sama-natura,10664,i.html#ixzz39sjbNu6w

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • Atanazy said

      św. Ambroży powiada:

      „Jak bardzo zaś jest haniebne, gdy mężczyzna wykonuje prace kobiece!”

      a sam Pan Jezus za pośrednictwem Marii Valtorty:

      „Józef jest głową domu. Bóg uznał go za tak godnego bycia głową rodziny, że jemu powierzył pieczę nad Słowem Wcielonym i Oblubienicą wiecznego Ducha. A jednak chętnie niesie ulgę Maryi w trudach i pracach. Nie tylko wykonuje on najbardziej pokorne zajęcia domowe, aby Maryja się nie przemęczała, ale – jak może i na ile może – podnosi Ją na duchu. Trudzi się też, aby dom uczynić dla Niej wygodnym i aby ogródek stał się bardziej radosny dzięki kwiatom.”
      cytat z :
      61. «W TYM DOMU SZANUJE SIĘ PORZĄDEK»
      http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-01-061.htm

      **************************************

      Nie wszystko, co powiedziano przed Soborem Watykańskim II i nie wszystko, co głosili święci przynależy do prawdy wiary i powinno być bezkrytycznie przyjmowane.

      • bozena said

        W tym Poemacie jest tyle prawd, ze dla mnie faktycznie jest stratą czasu czytanie innych „dziel” i przemyslen innych ludzi. Czyz nie najlepiej „pic u zrodla”? Szczegolnie w dzisiejszych czasach, kiedy kazdy mysli inaczejj.
        Jakze cudownym jest rozmyslanie nad codzienną Ewangelią i rozszerzanie jej tresci czytając Poemat!

        • bozena said

          W dzisiejszej Ewangelii jest „Przypowieść o dziesięciu pannach”
          Tutaj jest piekne pouczenie dotyczace tej przypowiesci
          http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-067.html#pan

        • bunia said

          Bożenko kupiłam sobie wszystkie książki ,,Poemat Boga-człowieka,, już parę lat temu…nie powiem,że było tanio ale postanowiłam nie kupować żadnych gazet,więc dawno mi się to zwróciło…a gazety znajdę w internecie ale generalnie ich nie czytam,bo po co zaśmiecać sobie umysł….a poemat jest po prostu Boski,ale nie da się o nim mówić,trzeba przeczytać wszystkie części …czytając przenosimy się w inny wymiar czasu,to trochę wygląda jak cofnięcie się ponad 2000 lat wstecz,bynajmniej takie było moje odczucie…ale co tam mówić,należy to samemu przeżyć…więc zachęcam do jej studiowania,wystarczy połknąć kilka kartek a reszta wciąga nawet nie wiadomo kiedy aż żal zamknąć przeczytaną ostatnią część z całej tej serii…Poemat napewno wstrzśnie całym człowiekiem,…

        • apostolat said

          OBJAWIENIA Z ŻYCIA JEZUSA I MARYI ( pdf)

          1. ŻYCIE JEZUSA

          bł. Anny Katarzyny Emmerich

          2. POEMAT BOGA-
          CZŁOWIEKA

          Maria Valtorta

          1. KSIĘGA I PRZYGOTOWANIE

          2. KSIĘGA II PIERWSZY ROK ŻYCIA PUBLICZNEGO

          3. KSIĘGA III DRUGI ROK ŻYCIA PUBLICZNEGO

          4. KSIĘGA IV

          TRZECI ROK ŻYCIA PUBLICZNEGO

          5. KSIĘGA V PRZYGOTOWANIE DO MĘKI

          6. KSIĘGA VI MĘKA JEZUSA CHRYSTUSA

          7. KSIĘGA VII UWIELBIENIE

          3. MISTYCZNE MIASTO BOŻE

          Maria z Agredy

          4. KONIEC CZASÓW

          Maria Valtorta

          5. ROZWAŻANIA O MARYI

          Maria Valtorta

          6. CIERPIENIE DLA JEZUSA

          Maria Valtorta

          Click to access OBJAWIENIA-Z-%C5%BBYCIA-JEZUSA-I-MARYI.pdf

        • robert6419 said

          @ Bunia
          Poemat Boga człowieka też znajdziesz w internecie.
          Ja wszystkie książki tak ściągam. Wystarczy dobrze poszukać.
          Nie płacąc nikogo nie okradasz.A książki na temat naszej wiary powinny być ogólnie dostępne za darmo. W wersji elektronicznej oczywiście.
          Ostatnio zrobiłem download ,, ŚW. JAN MARIA VIANNEY KAPŁAN Z ARS”
          Polecam

      • KRYSTYNA said

        BÓG ZAPŁAĆ !

        ((( 🙂 )))

        • bozena said

          KRYSTYNA, słoneczko takze dla Ciebie, bo Ty tez jestes Słoneczkiem!
          czy mi sie uda?
          ((( 😉 )))

        • Atanazy said

          Dla Was wszystkich tysiąc ciepłych, letnich słoneczek. Niech Bóg Wam błogosławi!

          🙂 x 1000

      • Dana said

        Św. Ambroży z Mediolanu
        Niestosowne jest to, czego nie znosi sama natura

        …] Jak bardzo zaś jest haniebne, gdy mężczyzna wykonuje prace kobiece! Niech więc także rodzą, niech znoszą bóle rodzenia ci, którzy kręcą loki jak kobiety! Jednakże one nakładają zasłonę, ci zaś prowadzą wojnę.

        http://www.pch24.pl/niestosowne-jest-to–czego-nie-znosi-sama-natura,10664,i.html

        W tym kontekście chodzi o haniebne kręcenie loków przez mężczyzn ,które św.Ambroży nazywa pracą przeznaczoną dla kobiet.I nie ma to związku z pomocą w pracach kobiecych domowych.Zdanie zostało wyrwane z kontekstu.

  4. KRYSTYNA said

    Zubożenie kultury liturgicznej Kościoła – to prawdziwy problem!

    Dyskusja nad zmianami w „duszpasterskiej” praktyce Kościoła w przypadku rozwodników, którzy zawarli kolejny już związek, posiada powszechnie ignorowaną przyczynę. Jest nią banalizacja życia sakramentalnego. Automatyczne przystępowanie do Sakramentu Ołtarza stało się praktyką głęboko zakorzenioną w posoborowej historii Kościoła – zauważa William Oddie.

    Papież Franciszek wracając z podróży do Ziemi Świętej tłumaczył dziennikarzom, że celem najbliższej sesji synodu biskupów jest „globalna” i „holistyczna” refleksja nad rodziną. Problem polega na tym, że uwaga świata skupiła się na „propozycjach” kardynała Waltera Kaspera dotyczących Komunii świętej dla rozwodników, a propozycje te zostały zaprezentowane tak, jakby Ojciec święty miał się z nimi zgodzić. Papież Franciszek miał zareagować kiwnięciem głowy, choć możliwe, że entuzjazm mediów był pozbawiony podstaw, biskup Rzymu mógł wówczas walczyć z sennością – komentuje na łamach „The Catholic Herald” William Oddie, katolicki pisarz i komentator.

    „Myślę, że głównym problemem, przed którym stają rozwodnicy zawierający kolejny związek, jest automatyczne przyjmowanie Komunii świętej w trakcie absolutnie każdej Mszy świętej, stało się to normalną i głęboko zakorzenioną częścią życia Kościoła posoborowego. Jeśli ktoś Komunii świętej nie przyjmuje to sprawia to, że czuje się nienormalnie – jak protestancki gość, który nie jest w pełni częścią eucharystycznej wspólnoty– choć w niedziele i inne święta nakazane Kościół nie obliguje wiernych do przyjmowania Komunii świętej, a do uczestnictwa w celebracji Najświętszej Ofiary” – zauważa angielski katolik.

    „Światło może na to rzucić fakt, że przez większość historii Kościoła częste przystępowanie do Komunii świętej nie było normalną praktyką. Po pierwsze, częste przyjmowanie Komunii św. nie jest rzeczą niepożądaną samą w sobie. Miało to być częścią wywyższanego poczucia uczestnictwa w celebracji, o którym ciągle mówili posoborowi liturgiści. W praktyce doprowadziło to jednak do ogólnej utraty czci dla sakramentu, a dla Sakramentu Ołtarza w szczególności. Nasilającej się tendencji do automatycznego przystępowania do Komunii towarzyszył odpowiadający jej spadek przystępowania do spowiedzi sakramentalnej” – zauważa Oddie.

    Sobór Trydencki podkreślał wymóg pozostawania w łasce uświęcającej jako warunku przystępowania do Stołu Pańskiego, nie wskazał jednak na żadne dodatkowe wymagania co do regularności praktyki sakramentalnej „Tylko w wieku XX – na skutek nauczania Piusa X – wierni byli zachęcani do częstego, także codziennego, przyjmowania Komunii świętej. Ale obwarowane to było pewnymi warunkami. Wierny nie mógł przystępować do Komunii z nawyku. Nade wszystko, musiał być pewny, że jest wolny od grzechu ciężkiego oraz musiał posiadać intencję niegrzeszenia w przyszłości. Wierni modlili się słowami modlitwy o łaskę starej Mszy: Perceptio Corporis tui, Domine Jesu Christe, quod ego indignus sumere præsumo, non mihi proveniat in judicium et condemnationem: sed pro tua pietate prosit mihi ad tutamentum mentis et corporis, et ad medelam percipiendam (Przyjęcie Ciała Twego, Panie Jezu Chryste, które ja, niegodny sługa, spożywać się ważę, niechaj mi się nie obróci na sąd i potępienie, lecz niechaj raczej posłuży mi ku obronie i uzdrowieniu duszy i ciała). To słowa, w których brzmi nauczanie św. Pawła: Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha (Kor 11, 27-29). Pius X nigdy nie myślał o czymkolwiek, co przypominałoby dzisiejsze powszechne zaproszenie do przyjmowania Komunii świętej, tym bardziej, że wówczas reguły postu eucharystycznego były o wiele bardziej surowe od dzisiejszych”, czytamy na łamach catholicherald.co.uk.

    „To nie wszystko. Doszło do ogólnego zubożenia, a nawet stłumienia, popularnych form pobożności karmiących cześć dla liturgii. Dotyczy to zwłaszcza adoracji eucharystycznej i powszechnej modlitwy na różańcu. Nastąpiło ogólne zubożenie liturgicznego życia Kościoła. Co w Kościele pozostało dla rozwodników, którzy zawarli kolejny małżeństwo? Do czego mogą oni należeć? W tym kontekście można zrozumieć, dlaczego zadają oni takie pytania” – pisze William Oddie.

    Na ten aspekt życia Kościoła, jak przyznaje Oddie, uwagę zwrócił niedawno jeden ze szwajcarskich duchownych. Ks. Martin Grichting, wikariusz generalny diecezji Chur, stwierdził, że zbliżający się synod powinien stać się okazją do namysłu nad warunkami, które przesądzają o owocności praktyki sakramentalnej. – Dziś komunia sakramentalna postrzegana jest jako obowiązkowa część rytu Mszy, tak jak czynienie znaku krzyża czy przekazanie znaku pokoju – tłumaczył. Wszyscy potrzebujemy zmiany mentalności, także osoby, które po rozwodzie zawarły związek cywilny. Uwzględniając warunki wskazywane przez Piusa X rozwodnicy nie są dyskryminowanymi czarnymi owcami, „ponieważ istnieje nie tylko samo szóste przykazanie, a dziesięć”.

    „Odnowa liturgicznej kultury Kościoła była jednym z wielkich dzieł pontyfikatu papieża Benedykta. Do tej pory nie było to priorytetem papieża Franciszka, być może dobrze by było, gdyby jego odzyskanie stało jednym z głównych tematów zbliżającego się synodu” – podkreśla Oddie.

    Źródło: catholicherald.co.uk

    Read more: http://www.pch24.pl/zubozenie-kultury-liturgicznej-kosciola—to-prawdziwy-problem-,24665,i.html#ixzz39smYtAnp

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  5. KRYSTYNA said

    ODMAWIAJMY RÓŻANIEC PO ŁACINIE

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • Piotr said

      Tak, jest to przepiękny język aniołów, warto nauczyć się tych krótkich modlitw, jak Pater noster czy Ave Maria i śpiewać sercem na cześć Maryi

    • KRYSTYNA said

      In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen.

      Creed

      Credo in Deum Patrem omnipoténtem, Creatórem cæli et terræ. Et in Iesum Christum, Fílium eius únicum, Dóminum nostrum, qui concéptus est de Spíritu Sancto, natus ex María Vírgine, passus sub Póntio Piláto, crucifíxus, mórtuus, et sepúltus, descéndit ad ínfernos, tértia die resurréxit a mórtuis, ascéndit ad cælos, sedet ad déxteram Dei Patris omnipoténtis, inde ventúrus est iudicáre vivos et mórtuos. Credo in Spíritum Sanctum, sanctam Ecclésiam cathólicam, sanctórum communiónem, remissiónem peccatórum, carnis resurrectiónem, vitam ætérnam.

      Our Father

      Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur Nomen Tuum. Adveniat regnum Tuum, fiat voluntas Tua, sicut in caelo et in terra. Panem nostrum quotidianum da nobis hodie, et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris, et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos a malo. Amen.

      Hail Mary

      Ave Maria, gratia plena, Dominus tecum; Benedicta tu in mulieribus et benedictus fructus ventris tui, Iesus. Sancta Maria, Mater Dei, ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

      Glory Be

      Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto, sicut erat in principio, et nunc et’semper, et in saecula saeculorum. Amen.

      O my Jesus

      Domine Iesu, dimitte nobis debita nostra, salva nos ab igne inferiori, perduc in caelum omnes animas, praesertim eas, quae misericordiae tuae maxime indigent.

      Hail Holy Queen

      Salve, Regina, Mater misericordiae,

      vita, dulcedo, et spes nostra, salve.

      ad te clamamus exsules filii Hevae,

      ad te suspiramus, gementes et flentes

      in hac lacrimarum valle.

      Eia, ergo, advocata nostra, illos tuos

      misericordes oculos ad nos converte;

      et Iesum, benedictum fructum ventris tui,

      nobis post hoc exsilium ostende.

      O clemens, O pia, O dulcis Virgo Maria.

    • cox said

      Nauka łaciny powinna bezwzględnie wrócić do szkół! To bardzo piękny, starożytny język. Będąc w Mediugorie tak sobie pomyślałem (a właściwie to nasz kapelan podrzucił tą myśl), że jakże pięknie by było, gdybyśmy odmawiali różaniec wspólnie razem po łacinie, a nie każdy w swoim języku, bo w ten sposób powstawał pewien rozgardiasz.

  6. Dana said

    Stygmatyczka Helena Pelczar

    Czcigodna Helena Pelczar początkowo widywała swego Anioła Stróża od czasu do czasu. Ale później cieszyła się jego widokiem prawie bezustannie. Ten Boży posłaniec dawał jej nieraz upomnienia lub karcił ją za mniejsze przewinienia, na które Helena nie zwracała uwagi, a także za niecierpliwość w chorobie.
    Pewnego razu z powodu wielkich cierpień nie mogła odmówić swych wieczornych pacierzy klęcząc. Modliła się więc siedząc i trochę pospiesznie, po czym położyła się spać. Nie upłynęły dwie godziny, gdy przed jej łóżkiem stanął Anioł Stróż i zaczął jej wyrzucać, że odmawiała pacierze leniwie i nieuważnie. Następnie włożył na nią szeroką obręcz, która się powoli zaciskała dusząc prawie biedną dziewczyn ę. Nie mogła wytrzymać z bólu, ale wiedząc za co spotyka ją ta surowa kara, wzbudziła w sercu skruchę i obiecała aniołowi, że odtąd zawsze będzie się modliła pobożnie i uważnie. Zadowolony Anioł uwolnił ją z obręczy i znikł.
    Innego dnia Helena czuła wielkie zmęczenie po całonocnych cierpieniach, które rano również nie ustąpiły. Myślała więc, że nie pójdzie na Mszę św. Pojawił się jej Anioł Stróż tym razem z wielką laską. Przybliżył się do niej i uderzył ją tą laską trzy razy przez plecy wołając: „Wstawaj, leniuchu, i idź do kościoła na Mszę św.!”. I choć był to zwykły dzień, nie niedziela, Helena poszła do kaplicy. Chłostę otrzymaną od Anioła czuła na plecach przez cały tydzień.

    http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=80410&t=80410&v=f

    • Tomasz said

      Ciekawy anioł. Bo mój jest dużo bardziej łagodny;) Myślę że tekst zupełnie nie pasuje do obecnych czasów. Zasady i przykazania pozostają stałe ale dziś mamy taką sytuację że ludzi ratować może tylko Boże Miłosierdzie a nie podejście XIX wieczne.

      • Dana said

        XX wieczne.To jest dusza wybrana do pewnej misji ,może dlatego miała takiego Anioła Stróża.

        • Atanazy said

          A może historia jest zmyślona?

          Kościół katolicki uczy, że aniołowie nie pobudzają woli, ale dają natchnienia. Poganianie kogoś kijem lub duszenie obręczą to jest pobudzanie woli, nawet więcej – to jest odbieranie woli. Ja bym rozważył, czy osoba nie miała choroby psychicznej albo czy nie był to zły duch podszywający się pod anioła.

          Jednak jest możliwe, że są i tacy aniołowie – powinien się na ten temat wypowiedzieć ktoś kompetentny.

        • Kasia1 said

          coś mi też ten Anioł nie pasuje.

        • Dana said

          Może ktoś czytał książkę o Helenie Pelczar i potwierdzi lub zaprzeczy .

      • robert6419 said

        Ja chyba takiego potrzebuję.
        Z dziesięciu takich.

    • Gossja said

      To sadysta jakiś, a nie anioł…

    • Weronika said

      W 1926 roku zmarła w Youngstown, w stanie Ohio, USA, polska stygmatyczka, Helena Pelczar. I ona musiała wiele znieść dla ratowania dusz od wiecznego potępienia. Wszystkie swoje fizyczne cierpienia ofiarowywała za grzeszników. Także w stosunku do niej szatan stosował siłę fizyczną. Kiedyś na przykład leżała przez wiele dni w łóżku. Kiedy wstała, żeby wejść na wyższe piętro, szatan zrzucił ją ze schodów i pobił tak, że całe ciało miała pokryte sińcami. Osłabioną i niezdolną do ruszania się z powodu mistycznych
      cierpień potrafił godzinami straszyć dobijaniem się do drzwi i okien. Kiedyś pod postacią obrzydliwego Murzyna nastawa! Na jej cnotę. Uciekł dopiero wtedy, kiedy Helena uderzyła go różańcem.
      Akty zemsty szatana wobec ludzi pobożnych spotykamy w żywotach wielu sług Bożych i świętych Pańskich.

      http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=80410&t=80410&v=f

  7. Piotr said

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/08/wieslawa-ona-na-pewno-ci-pomoze/ – Wiesława: Ona na pewno ci pomoże
    Pragnę podziękować Królowej Różańca Świętego za łaski, które otrzymałam dzięki odmawianiu Nowenny Pompejańskiej .Nowennę tę odmawiałam już trzy razy. Za każdym razem otrzymałam to o co prosiłam , a także dodatkowo Pan Bóg dorzucał mi tzw. łaski niespodzianki / których się nie spodziewałam/. Po raz trzeci nowenną tą modliłam się w intencji znalezienia pracy dla moich synów. Ich sprawy zawodowe ułożyły się pomyślnie, wszystko jest na dobrej drodze. Dziękuję ci Mateńko za Twoją nieustanną pomoc
    i opiekę nad naszą rodziną.
    Zachęcam wszystkich by w chwilach trudnych, /gdy po ludzku wydaje się, że już wszystko stracone/ zaufali Bogu i nie tracili nadziei. Przez wstawiennictwo Matki Bożej Różańcowej z Pompejów na pewno otrzymasz pociechę i pomoc. Na Nią zawsze możesz liczyć. Ona nie opuści żadnego swojego dziecka będącego w potrzebie. Ona na pewno ci pomoże.

    I wiele innych świadectw o tym jak Matka Boża Różańcowa zmieniła życie ludzi.
    Codziennie nowe świadectwa o wyproszonych łaskach poprzez Nowennę Pompejańską – Nowennę nie do odparcia! 🙂
    Chwała Maryi!

  8. Apostoł Różańca said

  9. DAWID said

    http://re1truth2.wordpress.com/

  10. Dana said

    Pielgrzymki docierają na JASNĄ GÓRĘ.

  11. Dana said

    Święta Edyta Stein — rozum zdobyty przez Krzyż
    Św. Teresy Benedykty od Krzyża – Edyty Stein

    Wstęp

    Święci, to jakby świetlane słupy wieczności wbite z mocą w grunt przemijalnej teraźniejszości. To także często płonące pochodnie w ogrodach nowych Neronów świecące intensywniej w okresach dziejowych ciemności. To wreszcie widoczne z daleka strumienie światła prawdy, które rozjaśniają ostateczne przeznaczenie człowieka.

    Wraz z pontyfikatem Karola Wojtyły przyzwyczailiśmy się chyba zbytnio do licznych beatyfikacji i kanonizacji. I choć cel papieskiego działania w tym względzie jest jasny, to jednak odnosi się wrażenie, jakby świętość nam trochę spowszedniała. Papież niewątpliwie „upowszechnił” świętość, przybliżył ją do człowieka. Pokazuje ciągle, że święci to „giganci wiary i ducha” godni nie tylko podziwu, ale i naśladowania. Pokazuje również, że naśladowanie ich jest możliwe także dla zwykłych „śmiertelników”. Jednak w zwróceniu naszej głębszej uwagi na tych „gigantów wiary” nie pomaga struktura współczesnych mediów. Telewizja bądź artykuły prasowe koncentrują się na nowo kanonizowanych przez chwilę, dzień lub tydzień. Potem życie nieubłaganie toczy się dalej i potrzeba miejsca na nową sensacyjną informację. Zbyt szybko święci przechodzą do historii. Czasem tylko powracają do naszej świadomości, gdy prosimy ich o wstawiennictwo przed Panem, bądź doświadczamy ich pomocnej obecności w trudnych chwilach naszego życia.

    Wśród kanonizowanych w ostatnich latach największym echem odbiło się ogłoszenie świętą błogosławionej siostry Teresy Benedykty od Krzyża, Edyty Stein. Wszyscy święci są ludźmi wyjątkowymi, ale Edyta to z pewnością wśród kobiet „największa święta naszych czasów”.

    Żydowska intelektualistka urodzona we Wrocławiu 12.10.1891 r., filozof–fenomenolog, niewierzącą lecz poszukującą prawdy, nawrócona na katolicyzm, wreszcie karmelitanka, zagazowana w Oświęcimiu prawdopodobnie 9.08.1942 r. Nieczęsto, nawet wśród świętych, bywają ludzie łączący w sobie tak różne elementy tradycji religijnej czy intelektualnej.

    http://mateusz.pl/czytelnia/lm-rozum-przez-krzyz.htm

  12. Dana said

    Rocznica.

    Atak atomowy na Hiroszimę i Nagasaki – jedyne w historii dwa przypadki użycia broni atomowej do działań zbrojnych. Ataków dokonano w 1945 roku: 6 sierpnia o godzinie 8:15 w Hiroszimie, a 9 sierpnia o godzinie 11:02 w Nagasaki.

  13. bozena said

    Tu jest o nich na wikipedii niestety tylko po ang, niem, serbsku i chorwacku.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Mary%27s_Meals

    Nieraz jednak jest latwo dawac datki organizacjom charytatywnym i czuc sie dobrze a zamykac oczy na to co dzieje sie na „wlasnym podworku”.

    Akurat dzisiaj wpadly mi w rece dwa artykuly jeden z Irish Times, gdzie ukazują problemy dzieci azylantow zyjących latami w hostelach i innych centrach bez zadnych mozliwosci.
    http://www.irishtimes.com/news/social-affairs/social-services-alerted-to-1-500-cases-of-young-asylum-seekers-1.1891813
    Drugi zas o oszustach, ktorzy finansowali swoj „styl życia milionerow” poprzez żerowanie na dobrej woli ludzi kwestujac na organizacje charytatywne zagarniajac datki dla siebie.
    http://www.express.co.uk/news/uk/496770/Fraudsters-pocket-300k-meant-for-children

  14. Adrian said

    31.07.2014, 15:50 – Ja nigdy się nie zmieniam. Nigdy nie dostosowuję się do nowych koncepcji, gdyż Ja Jestem taki, jak zawsze Byłem i Będę. Ja Jestem Wieczny

    Moja szczerze umiłowana córko, każdy wizjoner, widzący czy prorok, który pochodzi ode Mnie, wkrótce stanie w obliczu wielkich prób, jakich nigdy wcześniej nie musiał znosić. Wielu, którzy rozpoznali ich autentyczność i którzy byli im wierni, odwrócą się od nich i odrzucą ich, gdy duch ciemności będzie ogarniał naród po narodzie, gdzie zaniknie miłość i miłosierdzie. Człowiek przeciwko człowiekowi, kraj przeciwko krajowi, człowiek przeciw Bogu.

    Te okresy zamieszania będą dla wielu przygnębiające, a wasze jedyne źródło pocieszenia i siły będzie pochodziło ode Mnie, ale tylko wtedy, gdy będziecie Mnie szukali. Ja Jestem waszą Skałą; Skałą, która jest nieprzenikniona; Skałą, która nie może runąć; Skałą, która was obejmie, gdy nic stałego nie będzie na swoim miejscu w domach, które dają schronienie Mojemu Duchowi. Budowle, które zostały zbudowane na Moją cześć, runą. Niektóre zostaną zamienione na inne budynki, które będą wykorzystywane do innych celów, ale nie do oddawania Mi czci.

    Ja Jestem Skałą, na której został zbudowany Kościół i pozostanę na miejscu przez całą wieczność. Wielu szukających przyszło do Mnie, a Ja dałem im życie. Inni przyszli, ale nie mogli Mnie odnaleźć, ponieważ ich opornym sercom brakowało miłości i hojności ducha. A teraz, gdy wszystko, czego was uczyłem zostanie zakwestionowane, a fundament, na którym został zbudowany Mój Kościół zostanie wstrząśnięty poza waszą możliwością zrozumienia, Ja nadal będę pozostawał na miejscu. Ja Jestem stały jak Skała i przyjdziecie do Mnie szukając pocieszenia, siły i odwagi. Odpowiem każdemu z was, przez wylanie wielkich Łask, które zostały zarezerwowane dla was na czasy, które są przed nami. Ja Jestem Kościołem. Ja Jestem Obecny w Kościele. Budynek wykonany jest z kamienia, ale Ja Jestem Skałą, na fundamencie której został zbudowany Mój Kościół. Ja nigdy się nie zmieniam. Nigdy nie dostosowuję się do nowych koncepcji, gdyż Ja Jestem taki, jak zawsze Byłem i Będę. Ja Jestem Wieczny.

    Mój Kościół nadal będzie trwał, ponieważ Ja Jestem Kościołem, aż do końca czasów.

    Wasz umiłowany Jezus

    http://www.paruzja.info/oredzia-przeglad/72-lipiec-2014/1611-31-07-2014-15-50-ja-nigdy-sie-nie-zmieniam-nigdy-nie-dostosowuje-sie-do-nowych-koncepcji-gdyz-ja-jestem-taki-jak-zawsze-bylem-i-bede-ja-jestem-wieczny

    • halina said

      Znakiem tego że dochodzi do kulminacyjnego starcia sie zwolenników Chrystusa z zwolennikami szatana . Ta walka będzie sie rozgrywała w sercach w świecie duchowym ,. I teraz od każde3go człlowieka zależy co będzie w jego sercu . Co jego wola wpuści do serca .
      Uzależnione jest to od tego czy człowiek pozna pojmie i przyjmie sercem Bożą prawde do niej sie dostosuje i według niej wyznaczy sobie drogę życia , tą która faktycznie jest którą wyznaczył Bóg przy stworzeniu i prowadzi do Bożego celu , czy nadal będzie trwał w błedzie dla wygody ciała i zaspokojenie pokusy szatana .
      Jest powiedziane że wzmorzone działanie szatana spowoduje to że wszyscy letni w wierze będą kuszeni z wielka mocą aby ich wciągnąć w sidła szatana , by odrzucili wszystkich tych którzy maja kontakt z Niebem , a przez to by zeszli z drogi która prowadzi do Bożego celu . Na tej Bożej drodze jest Boża Jasnośc łaska pomoc błogosławieństwo .
      A na tej mylnej błędnej drodze jest ciemnośc nienawiśc kłamstwo podstęp wszystko czym teraz kierują sie przywódcy świata bo oni buduja piekło na ziemii . Bo gdy będzie człowiek odchodził od realizacji Bożego planu to z łatwością ulegnie pokusie by czynic źle . By wzięli kamienie i by słowami czynami kamienowali i biczowali tych którzy trwają w szeregach Jezusa . .
      Jak przygotowaliśmy sie do wylewu szatańskiego działania ? cZY ZAMKNĘLIŚMY PRZEPUSTNICE KTÓRYMI WLEWA SIE SZATAŃSKIE DZIAŁANIE W WYMIAR CZŁOWIEKA ?
      Bo to jest bardzo ważne czy modlitwą i naszą postawą wypływającą z nauki Chrystusa Króla zrobiliśmy tamy i zapory , aby powódź szatańskiej ciemności i nienawiści nie wdarła sie w to co nasze jest . Bo jeżeli zamknęliśmy sie , i otoczyliśmy sie przyjaźnią dobrocią i miłością robiąc zabezpieczenie z modlitwy , to przez te zasieki nie przedrze sie ciemnoc nienawiśc wszystko to co z piekła idzie . I będziemy przyczólkami w których jest walka o to co Boże jest panowało w tych miejscach , by było Boże działanie i wszystko to co jest Boże , by to był teren do którego nie może wedrzeć sie szatan i to co od niego pochodzi . A do tego miejsca może Chrystus Król wprowadzić swoje Wojsko Anielskie i dzięki zjednoczeniu człowieka walczącego z szatanem , oraz działaniu Wojsk Anielskich w wymiarze ducha , szatan zostanie pokonany . Bo nie da rady wedrzeć sie w wymiar człowieka aby ukryć sioe przed Bożą Sprawiedliwością .
      Bo szatan ucieka przed Bożą Sprawiedliwością . I chowa sie w wymiarze człowieka . A człowiek jako gospodarz pozwala mu na to bo jest w błędzie i to właśnie wykorzystuje szatan w rozgrywce z Bogiem .
      Tak było gdy był Pan Jezus na ziemi .
      To człowiek na usługach szatana odrzucił Króla tego który szczerze kocha i chce pomóc w wyrzuceniu szatana z wymiaru człowieka by już zawsze mogło być dobrze . , a wybrał piekielnego wroga Boga by przebywał i działał w wymiarze człowieka .
      Ale ten fakt nie zmienił faktu że Chrystus jest Królem , bo nim jest w świecie duchowym , tylko świadomośc człowieka na uwięzi szatana nie akceptuje tego i odrzuciła go .
      Naród wierny kochał Chrystusa , ale był bezsilny wobec tej rzeczywistości która zaistniała , bo Chrystus Król nie chciał by Jego zwolennicy walczyli z tymi którzy wpadli w sidła szatana . Chrystus Król walczył z szatanem i nie pozwolił na to by walka przeniosła sie na świat ziemski . To była walka między Bogiem a szatanem o to do kogo będzie należał człowiek i świat.
      No i zakończyła sie zwycięstwem Chrystusa Króla

      A teraz sytuacja sie powtarza i teraz jest dokończenie tej bitwy tej wojny o to do kogo będzie należał człowiek i swiata .

      Teraz człowiek świadomie dobrowolnie z premedytacja staje do walki z szatanem i mówi mu NIE . Zamyka mu droge dostępu do wymiaru człowieka . Człowiek staje w szeregach Jezusa Chrystusa Króla i wraz z Nim chce dokończyć odcięcie szatana od wymiaru człowieka , by mogło byc tu na ziemi tak jak jest w Niebie , gdzie nikt i nic nie przeszkadza człowiekowi w pełnieniu woli Boga tak jak nikt i nic nie przeszkadza Aniołowi .
      Człowiek uzbrojony w różaniec , koronkę Msze św modlitwy krucjat , stanął do walki o to by wymiar człowieka był wolny od szatana …

      • halina said

        Czym że jest serce człowieka ..
        Jest ośrodkiem w którym następuje kontakt łącznośc świata duchowego z światem ziemskim . I ten kto z świata duchowego chce aby jego zadania były realizowane przez człowieka -robota , w świecie ziemskim , wystarczy że sforsuje obrone , jaka jest wolna wola człowieka . Bo to ona jest strażniczka do serca i co ona zaakceptuje to , to własnie wpłynie w wymiar świata ziemskiego i stanie się zadaniem do realizacji by stać sie rzeczywistością , bo zaakceptuje to swiadomośc ludzka jako prawde i zadanie do wykonania , które trzeba zamienić w czyn by stało sie rzeczywistością . Swiadomośc wyznacza dalszy bieg temu co zaakceptowała wolna wola .I cały mechanizm jakim jest człowiek włącza sie angażuje sie by to zadanie było wykonane prawidłowo .
        I ten fakt wykorzystuje szatan .
        Człowiek nie jest wyposażony w mechanizmy obronne weryfikujące czy to polecenie pochodzi od przyjaciela , czy od wroga . Dlatego podszywa sie podstępem i kłamstwem by robić zakłucenia w prawidłowym funkcjonowaniu człowieka i swiata . Że człowiek nie widzi w swiecie duchowym dlatego to wykorzystuje szatan i podszywa sie pod Boga . Chce zając Jego miejsce i oddziaływać na rzeczywistość . A może to czynić na tyle na ile wprowadzi człowieka w błąd i zepchnie go z drogi wyznaczonej przez Boga .
        Na drodze wyznaczonej przez Boga obowiązują prawa i zasady ustanowione przez Stwórce . Kto je przestrzega podąża autostradą życia bezkolizyjnie i dociera do Bożego celu , a Boża Sprawiedliwośc wyznacza mu nagrode w Niebie .. Natomiast każdy kto robi co mu wygodniej i ulega pokusom i podstepowi szatana powoduje kolizje , zatory , problemy i jest utrudnione podążanie tą drogą dla innych użytkowników . Bardzo często w wyniku wypadku sam wypada do rowu albo innych zrzuca na margines , do rowu i na bezdroża.

        • halina said

          Teraz w dobie ostatecznej rozprawy Boga z szatanem jest potrzebne zaangażowanie człowieka w to co sie dzieje w swiecie duchowym . Bóg mówi że po raz ostatni pomaga człowiekowi . Gdy teraz zawali to poniesie los szatana w piekle .
          Do reprezentowania interesów człowieka w świecie duchowym jest powołany kościół . I im wyższe stanowisko w hierarchii kościoła , to tym bliższa pozycja w współpracy z Założycielem .Dlatego najmniejsze zrozumienie Bożej Prawdy jest wśród Biskupów , a teraz także przez Franciszka .
          Zamiarem szatana było to by opanować wymiar swiata od góry tzn od przywódców , bo to zapewnia mu władze taka jaką maja ci którzy zajmuja te miejsca z których mogą decydować o szerszym kręgu , i wprowadzać jego zadania do realizacji na wielka skale ..
          . Dlatego opanował przez egoizm pyche podstęp kłamstwo bankowośc i przekonał wszystkich że pieniądz to jest to co daje szczęście radośc sławe itd . Wciąż podsyca w ludziach parcie aby więcej mieć i bardzxiej sie wyróżniać i do potęgi doprowadzać egoizm i pyche
          . Przez przekrety swoich sugusów uwłaszczył sie i cieszy sie że ma władze . Bo , bez tej władzy podstępem wytworzonej nie miałby żadnej władzy ,na człowiekiem i swiatem bo jej nie posiada . Musi zarzucic na wszystko jarzmo zniewolenia i dopiero to daje mu szanse realizacji planów .Człowiek osaczony ubezwłasnowolniony jest zmuszany podstepem do tego by byc niewolnikiem na usługach piekła , no bo człowiek to zaakceptował i temu sie podporządkował .A szatan wykorzystuje go do tego by walczył z Bogiem , by niszczył to co dla Niego jest święte .
          A teraz będzie zmorzone działanie szatana , będzie sie chciał wdzierać wszędzie gdzie tylko będzie szczelina by mogła tam wpłynąć chociaż iskierka nienawiści , bo bedzie ona wypychała Miłość .
          Czy jesteśmy swiadomi tego co sie dzieje ?
          Czy otoczylismy sie modlitwa tak aby nie mogła wedrzeć sie w nas i wokól nas nienawiść ?
          To nie przelewki , to jest totalna wojna walka Boga z szatanem o to do kogo należał będzie człowiek i swiat .
          Komu pomagasz w zwycięstwie ?
          Los i przyszłośc w naszych rekach . Więc różańce do rąk i szturm o Plskę . By został wyparty szatan z tego co Polskie jest .
          Nasi pielgrzymi toczą bój z przeciwnościami z trudem pielgrzymowania , ale oni chcą to czxynic bo czynia to z miłości .A wszystko co jest z Miłości jest wielkie . Nie zapominajmy o tym .
          Dookoła szatan rozsiewa nienawiść kłamstwo podstęp i musimy to zwalczać miłością prawdą Bożą sprawiedliwością .
          Tak jak ogień zwalcza się wodą , tak nienawiść zwalcza sie miłością ,,, kłamstwo Prawdą ,,,, pyche egoizm pokorą ,,,,,
          Skoro wiemy co mamy zwalczać i jak to czynic , więc nie marnujmy czasu i do dzieła . .Broń-różaniec do ręki i na okopy … Tylko na nas Polakach opiera sie front bo tworzymy wspólnote liczną szczerze kochającą Boga . .
          Gdy szatan zaatakuje będą padać jak muchy wszyscy ci którzy nie rozumieją Bożej Prawdy , którzy są małej wiary , którzy nie pokładają ufności w Bogu bo nie poproszą o pomoc .I nie zdając sobie sprawy z tego będą przechodzić na strone wroga Boga .
          Skoro nasi dziadowie wywalczyli nam taką pozycje swoim życiem i wiarą oraz czynami heroicznymi na rzecz wierności Założycielowi , to my nie możemy zawieść Boga i musimy sprostać wymaganiom i oczekiwaniom jakie ma względem nas Bóg , .

        • halina said

          W Oławie Matka Boża mówiła —- całe piekło jest przeciwko wam , ale i całe Niebo jest z wami —
          Narodzie Polski usłyszałeś głos Mateńki i Królowej i przystąpiłes do współpracy z Nią , stanąłeś do świadomej walki z szatanem , ale zostałeś sam na polu walki , bo do ciebie nie dołaczył żaden biskup ani rządzący państwem .
          Sam organizowałeś jerycha modlitewne , szturmowałeś do Nieba i czynisz to nadal , z własnej nieprzymuszonej woli dawałeś i dajesz dowody na to że chcesz wraz z Mateńką Królową budować Królestwo Chrystusa Króla . Powiedziałeś szatanowi NIE , zrezygnowałeś z zaszczytów świata ziemskiego a podjałeś sie pracy dla Boga , a przez to zostało wyrwane ci podstepem w swiecie ziemskim to co twoje jest co wypracowałeś dla korzysci swoich dzieci .
          Na pastwe losu pozostawili cie przewodnicy duchowi wwszystkich szczebli . A ci kapłani którzy chcieli wraz z Tobą narodzie Polski współpracować z Mateńką i Królową , zostali wycięci w pień . Żaden nie odważył sie by służyć Bogu wbrew przełożonym wielebnym biskupom , bo zabronili odprawiać Msze św na tym miejscu , . Na tym miejscu, które Bóg wybrał do udzielania wsparcia w tej walce z szatanem .
          Można powiedzieć że zostalismy zdradzeni i rozproszeni , bo zawiodła hierarchia koscielna . Cóż znaczy wojsko bez dowództwa każdy wie . Jedyne wyjście to partyzantka .I cały czas naród Polski uprawia partyzantkę w walce z szatanem .

          Bo nie podobało sie duchowieństwu że przez świeckiego przychodzą słowa krytykujące prowadzących kościół . Bo płynely słowa zachęcające do świadomego zrezygnowania z tego co niepodoba sie Bogu , bo to spycha z drogi wyznaczonej przez Boga i umozliwia ingerencje szatana w struktury kościoła Chrystusowego i rozbija go od środka .
          A w jakiej sytuacji byśmy teraz byli gdyby trwała prawidłowa współpraca z Bogiem przez cały czas . ? Ile łask moglibyśmy zyskać , które pomogłyby nam w tych problemach które pietrzy nam podstepem przeklety szatan .
          Czy duchowieństwo tego nie widzi ?
          W Oławie było mówione o tych nieszczęściach które mogą zaistnieć gdy przedrze sie szatan w wymiar świata ziemskiego . Że trzeba go zablokować żeby walka z wymiaru świata duchowego nie przeniosła sie na świat ziemski bo kula ziemska tego nie wytrzyma i zostanie cały wymiar rozbity . A przecież nie o to walczyła 2000 lat by teraz został rozbity na polecenie szatana .
          Pamietam słowa wypowiadane przez Maryję ustami dziewczyny .
          Były one tragiczne … Pytałam sercem Maryję czy jest mozliwe aby uczynić coś co uchroniłoby nas od tego co może zaistnieć .
          Trzeba było stanąć do walki z szatanem z różańcem w ręku i bronić miejsca przez któr on sie chciał przedrzeć . Ja sie modliłam a Oni walczyli .
          Bo podjęłam sie wykonać to zadanie , które miał wykonać człowiek członek Jej narodu , broniłam sie różańcem jak mogłam . Nie powiem jaką salwą musiałam sie bronić , by szatan nie poznał lini i siły mojej obrony . Ale wytrwałam i byłam zadowolona że to co było przepowiadane nie zaistniało , bo szatan nie zdołał przedrzeć sie w świat ziemski bo ludzka świadomośc z pomocą Bożą zablokowała mu drogę .
          A tak dużo członków narodu Polskiego czekających sensacji , za to policzkowało Maryję, za to że nie spełniły sie Jej słowa które mówiła płacząc że zaistnieje gdy człowiek nie sprosta temu zadaniu .
          Było to bardzo przykre dla mnie , ze Mateńka Maryja była bita tylko dlatego , że Jej dziecko chciało walczyć z szatanem , by nie wpuścić go w wymiar świata ziemskiego i że ten trud zaowocował zablokowaniem szatana . Ja sie cieszyłam że moja modlitwa była pomocna w zablokowaniu szatana , ale bardzo cierpiałam że tak krzywdzono Mateńkę Maryję i Boga .
          Ciekawa jestem czy powie któryś kto potepiał Oławe słowo – przepraszam — Mateńce Królowej i Bogu . Bo Ona cały czas pomagała i pomaga narodowi Polskiemu by trzymał sie Bożej drogi , by nie dał sie wprowadzić w błąd , bo dotąd dokąd będzie na Bożej drodze to dotąd będzie płynęło Boże błogosławieństwo do wymiaru człowieka ..
          ,. To tylko naród nie dotrzymuje Jej kroku , mało wie mało rozumie a bardzo rani swoją Królową , bo daje sie wciągać w błąd podstepnemu i przebiegłemu szatanowi ..

  15. KRYSTYNA said

    POLECAM ! ! !

    KS.JACEK BAŁEMBA

    Pasterskie słowo – z troską

    Doctrinis variis et peregrinis nolite abduci.
    „Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom”
    (Hbr 13, 9)

    Szanowni Czytelnicy zechcą mi wybaczyć pewien poziom ogólności. Zaledwie dotkniemy niektórych kwestii. Może to jednak okazać się dla nas nie bez znaczenia w pewnych aktualnych kościelnych kontekstach.

    Czasy pomieszania powszechnego wtargnęły w sam środek Kościoła. Jest jakieś oczekiwanie na głos pasterski. Czy wystarczy nagłaśniać tylko problem zewnętrznych zagrożeń i zewnętrznych wrogów Kościoła?

    Trudno zatem mieć ludziom świeckim za złe, że próbują jakoś odnieść się do przejawów pomieszania powszechnego, zidentyfikować niespójności i szukać środków zaradczych, aby zachować nieskażoną niezmutowaną wiarę katolicką – jedyną wiarę, która daje zbawienie duszy. To są problemy nasze, jak najbardziej wewnętrzne, kościelne, katolickie.

    Pojawia się jednak niejednoznaczne zjawisko powstawania internetowych „centrów” kształtowania opinii katolików. Często są to „centra” anonimowe i prowadzone przez katolików świeckich. Mogą być i inni „prowadzący”… Problem staje się poważniejszy, jeśli przeziera z nich ambicja nieomylnego i autorytatywnego zabierania głosu w sprawach wiary, stawiania jedynie słusznych diagnoz oraz nieznoszącego sprzeciwu dawania dyrektyw, a niekiedy pospiesznego odsądzania od czci i wiary tych, którzy myślą inaczej. Strony różne zatem w internecie się pojawiają – niektóre z tradycyjnymi etykietkami. Nie wszystko złoto, co się świeci.

    Z troski o dobro duchowe Czytelników trzeba przypomnieć, zgodnie z doktryną katolicką, do kogo należy misja autorytatywnego nauczania – munus docendi – nie do ludzi świeckich i nie do anonimowych internetowych „centrów” kształtowania opinii katolików. Bądźmy zatem roztropni i ostrożni.

    Jednak zacznijmy stawiać sobie i innym te pytania:
    Czy moim mistrzem jest ta czy inna strona internetowa?
    Czy moim mistrzem jest Kościół Katolicki w swoim nieomylnym nauczaniu Objawienia Bożego zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji?

    Kościół ma ogromne doświadczenie w rozeznawaniu w świetle Ducha Świętego tego, co od Pana Boga pochodzi i tego, co od Pana Boga nie pochodzi. Do Kościoła należy osąd. Prywatne opinie w kwestiach wiary są – najdelikatniej mówiąc – ryzykowne. Kościół, jako wybitny znawca spraw Bożych i ludzkich, dokonuje też klarownego rozróżnienia między sferą zewnętrznych działań a sferą intencji i motywacji. Ta druga sfera wymaga szczególnej delikatności i kompetencji (choćby po to, aby np. nie dopatrywać się złych intencji i motywacji tam, gdzie ich nie ma); por. argument Gamaliela – Dz 5, 33-39 (koniecznie przeczytajmy ten passus!). Św. Jan Bosko przestrzegał: „Czymś gorszym jeszcze od szemrania jest tłumaczenie na złe dobrych uczynków lub mówienie, że zostały wykonane w złej intencji” (O miłości braterskiej).

    Jako katolicy nie musimy wypowiadać się na każdy możliwy temat – także w sprawach wiary. Wszechwiedza jest atrybutem Pana Boga. A pyszałkowatym „wszechwiedzącym” trzeba przypomnieć pokorne i skłaniające do pokory i miłości słowo św. Pawła: „Gdyby ktoś mniemał, że coś «wie», to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy” (1 Kor 8, 2).

    Poza tym – szerzej sprawy ujmując – jest kwestia ludzkich wyborów i ostatecznych konsekwencji i perspektyw, do których te wybory prowadzą. Trafnie pisał ks. Raymond Ruscitto w odniesieniu do pewnych postaw: „Kiedy odmawiamy posłuszeństwa, musimy być bardzo pewni podstaw i musimy bardzo uważać, po której stronie barykady skończymy. Nie możemy rozstrzygać tych kwestii subiektywnie – musimy znać zasady i wiedzieć, jak określić, czy przełożony ma prawo nakazać nam posłuszeństwo. W przeciwnym razie możemy źle skończyć” (Gdzie jest twoja Msza, kapłanie?).

    I jeszcze jedno – kwestia nie najmniej ważna: wielka jest odpowiedzialność za każde słowo, które wypowiadamy w sprawach wiary. Człowiek może mówić i pisać różne rzeczy. Jest jednak pytanie: co mówię i po co mówię? Oraz: do jakich źródeł prowadzę? Czy moim słowem prowadzę innych do zbawienia czy do zwątpienia? Św. Paweł pisał do Tymoteusza o takich, „którzy odpadli od prawdy (…) i wywracają wiarę niektórych” (2 Tm 2, 18).

    Jedno pomylone słowo może katastrofalnie zaważyć na czyichś losach doczesnych i wiecznych. Jedno słowo prawdy może zbawiennie zaważyć na czyichś losach doczesnych i wiecznych. Kwestie poważne. Najpoważniejsze z możliwych! Bo dotyczą naszych ludzkich, ostatecznych i nieodwracalnych losów – zbawienia bądź potępienia. Tu nie ma żartów.

    Cnota roztropności jest nam wszystkim potrzebna. Zawsze jest potrzebna – a szczególnie w czasach pomieszania powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła.

    Jest wśród katolików wiele dobrej woli, aby obronić wiarę katolicką. I chwała Bogu! Jednak, jednak… Nie wykluczajmy a priori możliwości celowych działań dezintegracyjnych wycelowanych na środowiska, którym droga jest Tradycja. Te działania mogą mieć miejsce w kontaktach osobistych, w środowiskach wyraźnie odwołujących się do Tradycji, w miejscach, w których odprawia się tradycyjna Msza Święta, w parafiach oraz w wirtualnej przestrzeni internetu. Zamęt, skłócenie i dominacja nie są dobrymi prognostykami ani w odniesieniu do źródeł, ani w odniesieniu do trwałości dzieł i środowisk. Św. Paweł pisze z troską: „Mam co do was przekonanie w Panu, że innego zdania niż ja nie będziecie. A na tym, który sieje między wami zamęt, zaciąży wyrok potępienia, kimkolwiek by on był” (Ga 5, 10).

    Kwestie wiary są kwestiami subtelnymi. Wymagają gruntownego zakorzenienia w Kościół – sentire cum Ecclesia – wielkich kompetencji, gruntownego studium, zdolności intelektu, szczerości, uczciwości, czystego serca i świętości życia. Trzeba o tym pamiętać, abyśmy się nie wykoleili i nie czerpali ze źródeł niepewnych i szkodliwych.

    A Źródło mamy pewne, trwałe, niezmienne i niezniszczalne: Boże Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji, którego Kościół nieomylnie przez całe wieki nauczał. Do niego sięgajmy.

    http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2014/08/09/pasterskie-slowo-z-troska/

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  16. jamek said

    • jamek said

      Zgodnie z obowiązującymi przepisami rolnicy (także świadczący usługi turystyczne) mogą sprzedawać bez rejestrowania działalności gospodarczej i płacenia podatku dochodowego wyłącznie nieprzetworzone produkty roślinne i zwierzęce. Produkty nieprzetworzone to: zboża, owoce, warzywa, zioła, grzyby, mleko, jaja, miód, ryby (również w postaci kiszonej lub suszonej). Zmiana charakteru produktów np. przez obieranie, krojenie, mięso z uboju, wyciskanie soku itp. skutkuje rejestrowaniem działalności gospodarczej, a tym samym zobowiązaniem podatkowym. Pomijając imprezy okolicznościowe, kiedy to drobne ilości domowych przetworów spożywczych prezentowane są w celach promocyjnych, każdy inny nieformalny obrót żywnością przetworzoną jest NIELEGALNY. http://www.odnowawsi.eu/docs/internet_poradnikxdlaxpro.pdf
      _________________________________________________________________
      A tutaj: https://docs.google.com/file/d/0B_7YmVRssSeXUnJuVnBJYzlpQkU/edit?pli=1 do pobrania książka „Chemia praktyczna dla wszystkich”

  17. Adrian said

    Górka Przeprośna k./Częstochowy, 19 lipca 2014r. godz. 18:50 Przekaz nr 657

    Już wkrótce przez świat przejdzie Anioł Śmierci, jak niegdyś w Egipcie i wykona powierzoną mu pracę. Otrzymał rozkaz zniszczenia sług smoka, a ominąć Sługi baranka, mający jego pieczęć na czole. Stanie się to niebawem, ale nim Anioł Śmierci zapuści swój sierp, musi zaczekać, aż dopełnią swojej pracy Aniołowie pieczętujący Sługi Boże. Czas się szybko dopełnia i pilno Mi wylać Ducha Świętego na wszystkich Moich wybranych, aby jeszcze pełniej, wspanialej, o wiele bardziej właściwie uwielbiali Trójcę Świętą.

    Warszawa Jelonki, 25 lipiec 2014r. godz. 19:46 Przekaz nr 658

    Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

    Bóg Ojciec.

    Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o moje miłe stworzenia. Cieszą Moje Ojcowskie Serce wasze szczere, płynące z wnętrza waszego serca modlitwy i ofiary. Miła Mojemu Ojcowskiemu Sercu grupko, będąca na modlitwie w tym „gołębniku”, trwajcie na modlitwie na tym błogosławionym miejscu, nawet wtedy, gdy nie będzie z wami Żywego Płomienia. Przyjdzie taki czas, kiedy pojawiać się będzie u was dość rzadko, a w końcu na dłuższy czas zamilknie. Pamiętajcie o tym, że z miłością słucham waszych modlitw i przyjmuję ofiary płynące z wnętrza waszych serc.

    Drogie dziateczki, opada już Ramię Bożej Sprawiedliwości. Aniołowie, wykonawcy Sprawiedliwego Gniewu Bożego, zaczęli już swoje działanie. Jeszcze chwila, a wszyscy ludzie odczują moc działania Bożej Sprawiedliwości. Przykre Jej skutki omijać będą jedynie wiernych Bogu i Jego Świętemu prawu, oznaczonych Pieczęcią Baranka.

    W dniach trwogi, które niebawem nadejdą, wierni słudzy nie muszą się niczego obawiać ani lękać, albowiem Anioł zniszczenia ominie ich i ich domy. Twoje osiedle Żywy Płomieniu zapadnie się w całości, pochłonięte przez ziemię. W tym czasie pozwolę ci na zmianę mieszkania. Nadchodzące dni i wydarzenia, pochłoną życie wszystkich twoich bliskich z bliższej i dalszej rodziny. Zostawię cię samego, abyś bez przeszkód mógł realizować dalej Wolę Bożą do końca, w każdej wskazanej przeze Mnie formie i postaci. Ja Sam zatroszczę się o najdrobniejsze detale i szczegóły, potrzebne ci do życia i wypełnienia Woli Bożej. Nie myśl o tym bez potrzeby, zajmij się realizacją spraw bieżących.

    Kochane dzieci Boże, nie lękajcie się niczego o ile pełnicie Wolę Bożą, nie obrażając w niczym Mnie, waszego Boga.

    Żywy Płomieniu, nie upadaj w grzechy celowo, nie wykraczaj świadomie przeciwko prawu Bożemu, albowiem cierpieć za to będziesz coraz mocniej. Chcę cię mieć do dyspozycji świętym, czystym, a cała reszta jest Moją sprawą. Niebawem rozwiążę wszystkie twoje kłopoty i problemy w sposób radykalny. Obiecuję ci, że nikt z twojej bliższej i dalszej rodziny nie będzie potępiony.

    Wkrótce poznasz teren i sposób swojego przyszłego działania. Otrzymasz wszystko, co będzie niezbędne do realizacji misji i planów Bożych. Dar poznania prawdy, który ci dałem, jest u ciebie darem aktywnym. Nie ukryje przed tobą na dłużej demon swoich planów, poznasz je wszystkie, ale nie zawsze od razu. Posłużę się tobą, aby odnowić Kościół Święty.

    Wkrótce wiele się zacznie zmieniać wewnątrz Kościoła Świętego, będą ujawnione knowania szatana i jego sług, działających bez większych przeszkód wewnątrz hierarchii kościelnej. Poznasz Żywy Płomieniu wielu hierarchów. W ukryciu wielu się tobą interesuje. W swoim czasie ujawnią się i będą ci bardzo pomocni.

    Dobrzy muszą być oczyszczeni. Do cna wypalę w nich wszystko to, co ściąga ich w dół. Pomimo swojego wykształcenia i intelektu niewielu hierarchów będzie wiedziało, co należy czynić.

    Żywy Płomieniu, pomagaj każdemu, kogo do ciebie przyślę. Pozwolę ci niedługo na stworzenie duchowych recept, a wielu będzie mogło z ich dobrodziejstwa skorzystać. Nie planuj ani nie myśl o niczym, bo twoje działanie będzie dopiero po całkowitym oczyszczeniu cię i wypaleniu do cna wszystkiego, co cię obciąża i zniewala. W Bożej pracy nic ci nie może przeszkadzać, zwłaszcza tej, która może przynieść możliwość zbawienia miliardom ludzi.

    Spodobało Mi się użyć ciebie, takiej mizeroty i marności, bo poprzez ciebie utrę pychę butnych i pysznych. To co mówię w twoim sercu, a dotyczy twojej osoby, jest prawdą. To co słyszysz, nie jesteś sobie to w stanie uzmysłowić, a na obecną chwilę realizacja tego jest niemożliwa, nierealna.

    Od ciebie żądam jedynie czystej miłości, lojalności, cierpliwości, dokładnego wypełnienia rozkazów. Do końca zwalcz swoje słabości. Nigdy nie ucz się hipokryzji, nigdy jej nie stosuj. Jest ona obrzydliwa w Moich Świętych Oczach. Niedługo nadejdzie czas, kiedy ukryję cię przed światem, przygotowywując cię do tego, co masz wykonać w niedalekiej przyszłości. Teraz na bieżąco wykonuj rozkazy. Nie mówię ci ich bezpośrednio, ale ty wychwytujesz dobrze to, co jest Bożą Wolą i wypełniasz to.

    Kochane dziateczki nie trwóżcie się jutrem, ale dbajcie o to, aby na bieżąco dokładnie wykonywać plan Boży na teraz. Pragnę waszej miłości, wierności i wyrozumiałości, oraz bez szemrania wykonywanie tego, co do wykonania zaplanowałem. Dbajcie nade wszystko o czystość duszy, na bieżąco ją oczyszczajcie. W niczym nie folgujcie sobie, bo idąc za podszeptem złego ducha, czynicie wyłącznie to, co łatwe i przyjemne, a w ten sposób, coraz bardziej oddalacie się od Boga.

    Każde zło początkowo jest miłe, atrakcyjne, mające wiele powabów. Człowiek idzie za pokusą popychany hipnozą demona, oraz będąc znieczulonym duchowo, nie czuje, że czyni źle. Odkrywając zło i działanie złego, a gdy nadal w nim tkwicie, to w tym momencie utwierdza się w was szatan, zagnieżdżając się w waszej duszy na dobre. Im dłużej zwlekacie z powrotem do Boga, tym trudniej jest wam powrócić.

    Nauczcie się zawsze patrzeć na owoce działania. Nie zdoła ich podrobić zły duch. Zawsze ustalicie owoce, ku którym działanie zmierza, nawet na początku drogi. Od początku patrzcie, ku którym owocom działanie to zmierza. Dobre drzewo nie wyda złych owoców, ani złe drzewo dobrych, tego jednego demon nie potrafi uczynić.

    Zły duch zawsze roztacza wokół swojego działania sztuczną aurę pozornego dobra. Udaje on wszechmoc, wszechpotęgę, to, że obecnie jest nie do pokonania. Jest jedynie kwestią czasu, kiedy zwiążę go na dobre, dopiero wtedy nastąpi prawdziwy czas wytchnienia dla całej ludzkości. Chce on zniszczyć wszystkich ludzi, ale Ja mu na to nie pozwolę. Dam jemu jedynie tych, co za nim ślepo, dobrowolnie podążają.

    Chcę oznajmić wam, że walczę do końca o każdą ludzką duszę, a wykorzystuję do tego wszystkie dostępne środki i sposoby w ramach waszej wolnej woli. Jedynie prośba i modlitwa drugiego człowieka powoduje zniwelowanie woli grzeszącego, a ofiara sprawia, że staje się możliwa interwencja Trójcy Świętej.

    Masoneria chcąc zniszczyć Kościół Święty, weszła do jego struktur, wprowadzając do wnętrza swoich ludzi. Czynią oni wszystko, aby doprowadzić Kościół Święty do jego likwidacji. Działanie ich rozpoznacie po tym, co czynią i jak mówią o rzeczach świętych. Dalecy są od pobożności, są kłótliwi, zacietrzewieni, walczą ze wszystkimi przejawami dobrej, zdrowej pobożności, a zwłaszcza wściekle atakują tych, co klękają do przyjmowania Komunii Świętej. Dają pozwolenie na wszystko, co działa niszcząco na ducha i dobrą, zdrową pobożność.

    Kościół Święty mając takich pasterzy marnieje, a ludzie są zdezorientowani. Można to zmienić, ale to wy, jako lud wierny musicie się wysilić. Potrzebne aż 1000 osób składających codzienną, stałą ofiarę i modlitwę, aby na tyle „zmiękczyć” serce biskupa, aby na dobre zablokować w nim działanie szatana.

    O biskupi, błogosławię wszelkim formom pobożności, płynącej z ofiarnego waszego serca. Nie krytykujcie siebie wzajemnie, ani się nie zwalczajcie. Módlcie się wzajemnie i czyńcie ofiary, lecz rezultaty ich pozostawcie dla Mnie. Już niedługo wielu z was będzie zmuszonych do ukrycia się z praktykowaniem wszelkiego rodzaju pobożności. Prześladować was będą różni niewierzący ludzie, podjudzeni działaniem kusicieli. Czyniąc to, będą jak w amoku. Nauczcie się żyć i działać w ukryciu, nikomu nie dając sposobności do prześladowania.

    Kapłani w większości narodów będą mordowani, lecz część z nich, ze strachu zdradzi swojego Boga i porzuci swoje owce. Pozostaną wiernymi jedynie ci z poczuciem misji, ale działać będą mogli jedynie w wielkiej konspiracji.

    Zapowiadany czas głodu i walki realizować się będzie na waszych oczach. Niedługo decydenci masońscy wpłyną na powstanie wielkiego kryzysu. Bogate kraje upadać będą gospodarczo jedne po drugich. Ludzie rozpoczną upominanie się u władz o swoje prawa. Ci ostatni rozpoczną różnego rodzaju restrykcje skierowane przeciwko protestującym.

    Ci, co do tej pory żyli bezbożnie, pozwolą demonowi, na wywołanie spirali przemocy pośród nich. Coraz większy chaos i anarchia ogarnie cały świat. Jedni drugich będą mordować i okradać. Pokażę wam Polakom, co powinniście czynić. Jeżeli posłuchacie, będziecie ocaleni, wychodząc z kryzysu obronną ręką. Chcę od was o wiele więcej miłości Boga i bliźniego.

    O biskupi, wyrzeknijcie się wszelkiego rodzaju pychy, w tym jej ukrytych form, a także prywaty. Przeprowadzę Polskę obronną ręką, lecz nie koniecznie z waszym udziałem. Jeżeli się nie nawrócicie, to wasi mocodawcy, będą was likwidować. Pośród chaosu i wojen, wyłoni się i ujawni Antychryst. Na jedną chwilę szatan uzyska pełną moc do działania. Chaos duchowy, jaki spowoduje w Kościele Świętym, przerazi nawet masonów. Kto będzie Mi wierny, ten będzie osłonięty przez Trony Anielskie. Jeżeli się opamiętacie w porę powracając do Mnie, pomóżcie odzyskać wiarę i siły duchowe innym. Dzielcie się z innymi wszystkim, co macie. Pomnożę wam wszystko, gdy zajdzie taka potrzeba. Póki możecie, gromadźcie dobre, pobożne materiały, na których się oprzecie, gdy nic nie będzie dostępne. Chcę zmian w Kościele, które odnowią Kościół Święty i ludzi. Otrzymacie stosowne światło i moc, by tych zmian dokonać.

    Zmiany Liturgiczne.

    Żądam, aby kapłani odwrócili się z powrotem w stronę Tabernakulum, które w każdym kościele ma być w głównym ołtarzu. Musicie dokonać zmian w wystroju kościoła, aby przywrócić dawny styl. Chcę wielu ikon i obrazów w całej świątyni. Siedzenia kapłanów ustawić z boku, aby nie siedzieli do Boga tyłem. Żądam likwidacji ołtarza posoborowego, a do łask i funkcji ma powrócić ambona.

    Komunia Święta musi powrócić jak dawniej do balasek, nakrytych białym obrusem. Ma być bezwzględnie przyjmowana na kolanach i do ust. Komunii Świętej mogą udzielać jedynie kapłani i diakoni, w tym diakoni stali. Żądam z całą stanowczością zlikwidowania funkcji świeckiego szafarza Komunii Świętej. Kobiety mają całkowity zakaz wstępu do prezbiterium, wyjątek stanowią zakonnice, ale w swoich klasztorach.

    Święte naczynia, do posługi czynności najświętszych, dotykać mogą jedynie ci, którzy są wyświęceni. Służba ołtarza może wyjątkowo podać, ale do podania użyć musi białego materiału albo białych rękawiczek. Zawsze naczyniom liturgicznym należy się niezbędny szacunek.

    Żądam, aby każdy Biskup, kapłan i diakon, mieli wielkie baczenie na każdą, nawet najmniejszą partykułę Najświętszego Sakramentu. Służba liturgiczna dotykająca pateny, ma ją trzymać w białych rękawiczkach. Ministrant trzymający patenę, ma ją trzymać prawą ręką, z lewą położoną na sercu, a obie ręce odziane w białe rękawiczki. Nie ma prawa posługujący do pateny nią machać ani wywijać w różne strony, bo w ten sposób strąca na ziemię i depcze święte partykuły Najświętszego Sakramentu.

    Ministrantem i lektorem nie może być kobieta. Działa ona zawsze rozpraszająco na modlące się osoby. Do służby ołtarza nie można brać zbyt młodych chłopców, zwłaszcza tych, którzy nie rozumieją powagi swojego posługiwania. Ministrant oprócz komży, powinien mieć strój zakrywający nogi i ręce do dłoni.

    Chcę powrotu Rzymskich Ornatów. Na ornatach mają być jedynie symbole wyraźnie nawiązujące do Ofiary Mszy Świętej. Do łask powinien powrócić czarny kolor ornatu. Spowiedź Święta powinna odbywać się w konfesjonale z kratkami, a spowiednik powinien być ubrany w komżę położoną na sutannie, a na komży fioletowa stuła. Nie pozwalam zmieniać, ani modyfikować nazwy Mszy Świętej.

    Msze Święte polowe mają mieć zabezpieczenia uniemożliwiające wywiewanie świętych partykuł z naczyń liturgicznych. Komunia Święta polowa także musi być bezwzględnie przyjmowana na kolanach i do ust.

    Sama Msza Święta powinna być po łacinie, ale można tez używać do odprawiania języka narodowego. W przypadku języka narodowego, bezwzględnie należy pozostawić łacinę przy głównych częściach Mszy Świętych. Msza Święta powinna bazować na rycie trydenckim, ale z niektórymi elementami Novus Ordo, których brakuje w tamtym rycie.

    Żądam, aby na nowo bardzo dokładnie przetłumaczono Pismo Święte, uwspółcześniając język, ale przywrócić to, co z niego celowo było usunięte. Żądam, aby w kościele grały jedynie organy. Zachować powyższe przepisy liturgiczne, dla wszystkich wspólnot kościelnych. Neokatechumenat ma się zreformować, przyjmując do działania to, co odrzucił. Msza Święta i Spowiedź, którą oni odprawiają, mają być takie, jak dla wszystkich ludzi.

    Żądam powrotu dawnego rytu Chrztu Świętego. Bierzmować można jedynie osobę świadomą całkowicie powagi tegoż sakramentu. Żądam powrotu święceń egzorcystatu dla każdego kapłana. Chcę, aby kapłani i diakoni, (biskup także jest kapłanem) nosili, na co dzień sutanny, habity.

    Podałem ci teraz, czego oczekuję od Kościoła Świętego, od jego kapłanów i biskupów. Bez tego nie powróci dostateczne sacrum do Kościoła. Chcę, aby kapłani i biskupi zajęli się wyłącznie tym, co związane jest z wiarą i jej nauczaniem oraz posługami. Resztę niechaj przejmie laikat. Powinno być zweryfikowane całe nauczanie religii. Usunąć z niej należy rzeczy zbędne. Samo nauczanie religii, może być bez zmian personalnych. Kapłan powinien być bardziej dostępny każdemu potrzebującemu jego posługi człowiekowi.

    Kapłan powinien mieć czas na rozwój własnego ducha oraz duchowości. Brewiarz kapłański powinien posiadać usunięte elementy, które były w starym. Może pozostać język narodowy, to do uznania każdego kapłana. Ma być on codziennie odmawiany przez kapłanów i zakonników oraz zakonnice. Przez odmawianie jego, daję kapłanowi specjalną duchową siłę i moc duchowego oddziaływania. Chcę, aby każdy kapłan sam się dokształcał duchowo i rozwijał.

    Dziś bardzo wiele zmieniono w nauczaniu w seminariach duchownych. Chcę, aby powróciło stare nauczanie w seminariach duchownych wzbogacone o nowe, dobre elementy. Każdy kapłan mając pozwolenie od swojego biskupa, powinien pomóc osobie poszkodowanej działaniem demonów. Nie do wszystkich przypadków potrzebny jest egzorcysta. Czasem wystarczy modlitwa kapłana z egzorcyzmem o uwolnienie.

    Stan ducha jaki dziś jest, wynika ze skumulowania ilości grzechów w całych rodzinach. Bez właściwej duchowej opieki w niektórych krajach, weszło wtórne pogaństwo. Działanie niektórych lokalnych kościołów, (np. w Niemczech, Holandii, Francji), niewiele ma wspólnego z katolicyzmem. Większość tamtejszych „katolików” uważa to za folklor i tak traktuje realia wiary.

    Spraw wiele, ale czasu mało. Kto pomoże Mi zbawiać dusze, ratować kapłanów? Czas nagli, robotników zbyt mało w Bożej Winnicy. Pragnę, o wiele więcej działać w was, ale i poprzez was. Kocham was niezmiernie, wzmacniając was mocą Bożego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

    Ufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was, ale czy wy jeszcze Mnie kochacie? Czy na tyle, aby posłuchać, co do was mówię i wcielić to w życie? Czekam na odzew waszych serc. Kocham was niezmiernie.

    Bóg Ojciec.

    http://viviflaminis-deogracias.pl.tl/2014.htm

  18. bozena2 said

    Kochani, czytajcie jak ludzie reagują na forum na artykuł http://wiadomosci.onet.pl/nauka/eksperci-grozi-nam-epidemia-chorob-nowotworowych/cx14v

    Systematyczna likwidacja społeczeństwa polskiego:
    Emigracja i bagatelizowanie wartości historycznych Polski a co za tym idzie zmniejszajace sie przywiazanie i patriotyzm osób tu urodzonych.
    Niszczenie rodzimej gospodarki, przede wszystkim małych i średnich przedsiębiorstw zastępując je zagranicznym koncernami.
    Poprzez niszczenie gospodarki i monopol firm z zewnątrz, utrzymywanie niskich płac co się przekłada na poczucie żałośnie niskiej stabilności i wciąż spadającej dzietność społeczeństwa.
    Chaos i destabilizacja w państwowej słuzbie zdrowia, przez co ludzie nie mają mozliwosci leczyc ciezkich przypadłosci w zarodku. A to zaś się przekłada na umieralność Polaków.
    Niezdrowa żywność nafaszerowana chemią, która także się przyczynia do „zarażania” Polaków ciężkimi chorobami co z czasem przerodzi się w epidemię a nawet pandemię na wielu frontach.
    Złudnym może być fakt odbudowy nowoczesnej infrastruktury w kraju a także nowoczesne perłki architektoniczne w wiekszych miastach. Owszem Polska jest odbudowywana na wzor Europy zachodniej, ale nie dla Nas. Kiedy już będzie nas na tyle mało, że nie będziemy wstanie się sami bronić, nastąpi eksterminacja całkowita. Dziękuję i życzę korzystania z sytuacji w jakiej jeszcze jesteście dopóki jest taka możliwość, lepiej już NIGDY nie będzie.

    A może właśnie o to im chodzi żeby jak najwięcej osób starszych wymarło, co ?! Może to taka krecia robota, taki tajny plan naszych „demokratycznych ” rządów, które wiedzą, że Polski nie stać na wyżywienie 36 milionów ludzi (reszta wyjechała na Zachód za pracą), tylko, powiedzmy, 28 milionów. Tak coś mi się zdaje, że o to im chodzi. Jak tylko nadeszła ta knocona „demokracja”, raptem umieralność wśród Polaków raptownie skoczyła w górę ! Zauważyliście to ? Bo ja i moi przyjaciele, z którymi dyskutowałem na te tematy – tak. Też to zauważyli. Czuję, że to jest po prostu taki plan. Tajny plan.A oni myślą, że nikt tego nie zauważy ! Durnie ! Strasznie nas nie doceniają!

    Za wzrost chorób spowodowanych spadkiem odporności odpowiedzialna jest WHO, kontrolowana przez pieniądze koncernów farmaceutycznych. Nie bądźmy naiwni, firmy farmaceutyczne to nie organizacje charytatywne, to potężny i wpływowy biznes, kontrolujący pieniędzmi ośrodki badawcze i polityków. Produkowane leki są tak projektowane, by uczynić z nas stałych klientów aptek. Witaminy są niedobre, zioła są niedobre, surowa i naturalna żywność też jest niebezpieczna bo mogą nas zaatakować jakieś bakterie, itd. A co jest zalecane przez WHO? Pasteryzacja, chemiczna konserwacja, zaniżanie dawek witamin, bazowanie wyłącznie na produktach koncernów farmaceutycznych. I jakie są skutki tych zaleceń? To chyba wszyscy widzą. Jak ktoś chce w miarę zdrowo funkcjonować to powinien się kierować własnym rozumem a omijać zalecenia WHO.
    Tu macie małą próbkę, jako potwierdzenie tego co pisałem:
    http://neurokultura.pl

    ciekawe czy Pani Doctor Didkowska zachoruje – czy ma jakieś ”PACANEUM” na tego strrrasznego nowotwora !
    Czekam kiedy P. DR podpowie kiedy do paszy sklepowej dla bydła ludzkiego przemysł farmaceutyczny (będący de facto właścicielem firm produkcyjnych paszę dla ludzi !! tak tak ) przestanie dodawać trucizny GMO, przede wszystkim soję i kukurydzę będącą składnikiem 95% paszy dla zwierząt , antybiotyków dla zwierząt – aspartam , benzoesan i tysiące nieznanych substancji chorobotwórczych !
    pani doctor kiedy ? czekam pani doktór – niech sie pani wypowie !
    skąd ta pewność co będzie za 11 lat ??????????????????????????

    4. Umowa pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Państwa Izrael w dziedzinie zdrowia i medycyny oraz Plan Współpracy na lata 2011-2015
    Podobnie, jak z wodą i żywnością, umowa ta ma w istocie zapewnić żydowską kontrolę nad produkcją, dystrybucją i sprzedażą leków w Polsce. Ma służyć, jako podstawa do przejmowania Polskich firm produkujących leki, lub zagwarantowania produkcji leków tylko przez już przejęte firmy farmaceutyczne w Polsce, jak też przez międzynarodowe koncerny farmaceutyczne już będące w rękach żydowskich. Umowa ta ma zapewnić kontrolę żydowską nad aptekami i szpitalami. Ogólnie więc ma być podstawą do zapewnienia kontroli nad całą służbą zdrowia przy pomocy tych samych metod, które zostały opisane dla przypadków kontroli nad wodą pitną, energią i produkcją żywności.
    Praktycznie wszystkie miedzynarodowe firmy farmaceutyczne są w rękach żydowskich. Produkują one całą gamę leków, które szkodzą zdrowiu, lub pod pozorem pomocy w jednej chorobie niszczą organizm poprzez skutki uboczne. Niektóre firmy mają nazwy, które określają cel istnienia takiej firmy. Weźmy np: firmę “Eli Lilly”. Z pozoru dość ładna nazwa. Jednak dla wszystkich żydów kabalistów już sama nazwa wiele mówi.
    “Eli” (w Polskim tłumaczeniu Heli) jest nazwą kapłana i sędziego który to miał się opiekować Samuelem wg. I ksiegi Samuela. „Lilly” (fonetyczna odmiana Lillith, pisana również Lillit, Lilith lub Lilit) jest nazwą żeńskiej odmiany demona który to jest odpowiedzialny za uśmiercanie gojów. Według Kabały “Lillith” była pierwszą żoną Adama (choć są różne wersje*) i została zastąpiona przez Ewę, a sama stała się złym duchem. * Według Rabbiego Trachtenberg’a Adam żył z tą żeńską odmianą demona przez 130 lat po rozstanu z Ewą i z tego związku narodził się potomek. http://chomikuj.pl/kogmari/1.+PROGRAM+ELIMINACJI+POLAK*c3*93W

  19. KRYSTYNA said

    Ks. Roman Adam Kneblewski

    Krucjata XXI wieku

    Naszym zadaniem jest kontrrewolucja!

    http://gloria.tv/media/A7MkZf9SBXm

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  20. bozena2 said

    Polecany filmhttp://www.youtube.com/watch?v=TAOFisgryAE
    Naomi Klein – Doktryna Szoku – lektor PL
    Film o przemianach gospodarczych i wolnym rynku;
    pokazuje jak telewizja pierze mózgi milionom ludzi na świecie przedstawiając oddanych przywódców jako dyktatorów ale jakoś zawsze po obaleniu ich niby reżimu standard życia każdego człowieka pogarsza się w zastraszającym tempie.

    • szach said

      http://naszdziennik.pl/wpis/977,gospodarcze-sukcesy-na-papierze.html

      „Ministerstwo Finansów triumfalnie ogłosiło, że za osiem lat będziemy wśród najbogatszych krajów naszego globu. „Naszym celem jest, by do 2022 roku Polska dołączyła do grona 20 najbogatszych państw świata” – stwierdzili włodarze tego kluczowego resortu.

      Szkoda tylko, że zupełnie innego zdania jest Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) i Organizacja do Spraw Współpracy i Rozwoju (OECD). Z raportu MFW wynika, że w perspektywie najbliższych 7-9 lat nie mamy co liczyć na osiągnięcie przeciętnego w Unii Europejskiej poziomu rozwoju. A przecież poziom średni w UE jest dużo niższy niż poziom przodujących 20 gospodarek świata. Jak prognozuje Fundusz, PKB Polski na osobę mierzony parytetem siły nabywczej będzie wynosił tylko 73 proc. średniej unijnej w 2019 roku.

      Z kolei prognoza OECD wskazuje, że polskiej gospodarce nie uda się na przestrzeni następnych pięćdziesięciu lat dogonić światowej czołówki. OECD przewiduje nawet, że w 2060 roku polskie PKB per capita będzie niższe od poziomu, który osiągnie Meksyk czy Turcja. Będzie nawet niższy od poziomu średniego dla całego świata.

      Nawet nasze krajowe statystyki pokazują, że wizje roztaczane przez władze są mało realne. Dane GUS pokazują, że w Polsce rośnie zagrożenie skrajnym ubóstwem. W 2013 roku żyło w Polsce 7,4 proc. obywateli poniżej minimum egzystencji. Rok wcześniej było to 6,8 procent. Wskaźnik skrajnego ubóstwa wzrósł w ciągu zaledwie jednego roku o 0,6 procent. Co ciekawe, wskaźnik ten był wyższy w 2012 roku aniżeli w roku 2007. Proces ubożenia społeczeństwa zatem wyraźnie się pogłębia.”

      „Polska gospodarka mocno straciła na konkurencyjności w skali globalnej. W ciągu ostatnich dziesięciu lat koszty energii wzrosły u nas o 90 proc., w tym koszt zużycia gazu dla przemysłu zwiększył się aż o 175 procent. W efekcie ogólne koszty produkcji w Polsce są już wyższe aniżeli w USA, chociaż jeszcze dziesięć lat temu byliśmy od Amerykanów bardziej konkurencyjni kosztowo.

      Polski sektor prywatny zaczyna lepiej sobie radzić za granicą aniżeli u siebie. W Wielkiej Brytanii funkcjonuje już ponad 40 tysięcy polskich firm. Z tej liczby znaczna część przedsiębiorstw została założona przez osoby, które z Polski wyemigrowały za chlebem. Jedna na sześć osób pochodzenia polskiego aktywna zawodowo w Zjednoczonym Królestwie prowadzi już własną działalność gospodarczą.”

      • cox said

        Kolejna propagandowa ściema Tuska! Tak jak za Gierka.

        • szach said

          Ludzie chcą być okłamywani. Już Adam i Ewa w Raju polecieli na kłamstwa szatana, jacy to mądrzy się staną, kiedy zjedzą ten zakazany owoc. A ilu ludzi porzuca rodziny ,dzieci, żeby lecieć za kłamstewkami, jacy to kochani, piękni, młodzi, wspaniali… Ludzie od Adama i Ewy się nie zmienili. Tak samo naiwni.
          Tylko człowiek pokorny ,potrafi stanąć w Prawdzie .

      • robert6419 said

        Populizm próbujący zatrzymać emigrację.

  21. Weronika said

    Muzułmanie ścigają chrześcijan w Iraku. Świat nadal milczy
    Data aktualizacji: 2014-08-09 14:37:00

    Opuszczenie przez chrześcijan irackiego miasta Bakhdida to druga fala wielkiej ucieczki wyznawców Chrystusa przed islamskimi prześladowcami. Świat jednak ociężale reaguje na ich cierpienia.

    Prześladowania chrześcijan wiążą się z szerzącą się w Iraku ekspansją muzułmanów, poszerzających teren Państwa Islamskiego. Wcześniej chrześcijanie musieli uchodzić z Mosulu. Przenieśli się właśnie do Bakhdidy – miasta w regionie zamieszkiwanym przez Kurdów.

    Muzułmanie dotarli i tam. Chrześcijanie, chcąc uniknąć prześladowań, mają jedno wyjście: ucieczka. Muzułmanie dopuszczają oczywiście zmianę wyznania i przejście na islam, ale dla wyznawców Chrystusa nie jest to żadna alternatywa.

    O trudnej sytuacji chrześcijan informuje m.in. arabski Czerwony Półksiężyc. Organizacja podała informację, że muzułmanie sprzedają na targach chrześcijanki, jako niewolnice.

    Minister spraw zagranicznych Francji, Laurent Fabius zaapelował do ONZ o zwołanie specjalnego posiedzenia, którego tematyką miałaby być właśnie sprawa ekspansji Państwa Islamskiego.

    Sytuacja jest poważna, dlatego Francja zwraca się z prośbą do ONZ o zwołanie posiedzenia w sprawie sytuacji w Iraku po zajęciu przez bojowników Państwa Islamskiego kolejnego miasta zamieszkanego przez chrześcijan – powiedział Fabius.

    Read more: http://www.pch24.pl/muzulmanie-scigaja-chrzescijan-w-iraku–swiat-nadal-milczy,24734,i.html#ixzz39w8TqonB

    • Weronika said

      Grupą ISIS kieruje Simon Elliot, agent Mosadu
      Według Edwarda Snowdena, Abu Bakr al-Baghdadi, szefem ISIL (aka ISIS), jest żydowski aktor Simon Elliot.
      a

      Simon Elliot, aka Al-Baghdadi, syn żydowskich rodziców, agent Mosadu.

      Francuski raport: French Report ISIL Leader Mossad Agent / Simon Elliot, alias Al-Baghdadi, de père et mère juifs (linki klikalne w źrodle)

      Simon Elliot (aka Elliot Shimon aka Al-Baghdadi) ma żydowskich rodziców i jest agentem Mosadu.

      Simon Elliot, zwerbowany przez Mosad, przeszedł szkolenia w szpiegostwie i wojnie psychologicznej.

      Najlepszymi przykładami Żydów kierujących ‚muzułmańskimi’ organizacjami terrorystycznymi są Osama bin Laden i Ayman al-Zawahiri.

      http://wolna-polska.pl/wiadomosci/grupa-isis-kieruje-simon-elliot-agent-mosadu-2014-08

  22. Weronika said

    Kolejne meczety we Włoszech. Były lewak mówi o „tchórzostwie Europy”
    Data publikacji: 2014-08-07 07:00
    Data aktualizacji: 2014-08-07 07:11:00

    Postkomunistyczny burmistrz Mediolanu, Giuliano Pisapia, za jeden z priorytetowych celów w trakcie swojej kadencji uznał zapewnienie miejsc „modlitwy i pokoju” społeczności islamskiej. Takie rzeczy stają się już normą w Europie – dzieje się to w tym samym czasie, gdy na Wschodzie trwa rzeź wyznawców Chrystusa. Sprawę skomentował katolicki publicysta Danilo Quinto.

    Priorytetem europejskich polityków staje się zapewnienie „miejsc kultu” członkom religii, która w swojej istocie jest radykalna, ekstremistyczna i wrogo nastawiona do Kościoła. Danielo Quinto na łamach „Corrispondenza Romana” przypomniał, że celem islamu jest pukanie do drzwi Chrześcijan po to, by szybko pozostawić ich bez wody i żywności, potem także domostw, grożąc przy tym śmiercią w przypadku odmowy przejścia na islam. Dokładnie to wydarzyło się w ostatnich tygodniach w Mosulu – na terenie wymienianej w Biblii starożytnej Niniwy, gdzie chrześcijaństwo rozwijało się od II wieku n.e..

    Doszło tam do aktów kamienowania oraz krzyżowania na ulicach, zbiorowych egzekucji i tworzenia masowych grobów. Podpalono również siedzibę arcybiskupa, zdetonowano ładunki wybuchowe w Mauzoleum św. Jerzego – meczecie z grobem proroka Jonasza, a także grobem Seta.

    „Mimo tego w wielu miastach Europy jak grzyby po deszczu – ze wsparciem miejscowej administracji – powstają meczety. Czyżby miały ziścić się słowa kalifa Abu Bakr al-Baghdadiego zapowiadającego, że islam wkrótce podbije Rzym i cały świat? Zaczynają jednak – jak widać – od czystek religijnych na ich terytorium. To przecież nie tylko przypadek Iraku, mniejszość chrześcijańska jest prześladowana we wszystkich krajach muzułmańskich” – czytamy w katolickim tygodniku.

    „Europa jest dziś tchórzem zaprzeczającym swej historii i tożsamości. Jej przywódcy nie tylko nie interweniują w świecie, by zapobiec przybywaniu co roku nowych dziesiątek tysięcy chrześcijańskich męczenników w krajach islamskich , ale rozciągają jeszcze złoty dywan dla procesu islamizacji kontynentu. Wyłącznie ze strachu i uległości, ale i z lenistwa. Z tchórzostwa, nawet w porównaniu do tak szlachetnej i wspaniałej historii naszego kontynentu, naznaczonej krucjatami i zbrojną opozycją wobec wielokrotnych prób podboju Chrześcijańskiego Zachodu przez islam” – pisze Danilo Quinto.

    „Nie istnieje obecnie nawet europejska polityka spójności odnosząca się do problemu milionów ludzi, którzy w ciągu najbliższych lat dokonają inwazji na Stary Kontynent. Nikczemnie mówi się natomiast o potrzebie integracji i gościnności, grzebiąc przy tym naszą historię i tożsamość. Kto zaś zwraca uwagę na duszę Europy, natychmiast zostaje okrzyknięty rasistą” – ubolewa włoski autor.

    Quinto jeszcze dziesięć lat temu był skarbnikiem Włoskiej Partii Radykalnej, która do programu wpisała hasła liberalne, libertyńskie oraz antyklerykalne. Kilka lat temu Danilo Quinto przeżył jednak duchową przemianę, powrócił na łono Kościoła i zaczął pilnie obserwować zmiany zachodzące we współczesnym świecie, szczególnie w Europie. Niedawno opublikował książkę pt.: „Europa jak Sodoma i Gomora”, o której pisaliśmy tutaj

    Read more: http://www.pch24.pl/kolejne-meczety-we-wloszech–byly-lewak-mowi-o-tchorzostwie-europy,24672,i.html#ixzz39wD49qdH

  23. MariuszInfo said

    XIX Niedziela Zwykła, 10 sierpnia 2014

    (1 Krl 19,9a.11-13)
    Gdy Eliasz przybył do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.

    (Ps 85,9ab-14)
    REFREN: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie

    Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
    oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
    Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie
    dla tych, którzy Mu cześć oddają,
    i chwała zamieszka w naszej ziemi.

    Łaska i wierność spotkają się ze sobą,
    ucałują się sprawiedliwość i pokój.
    Wierność z ziemi wyrośnie,
    a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

    Pan sam obdarza szczęściem,
    a nasza ziemia wyda swój owoc.
    Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość,
    a śladami Jego kroków zbawienie.

    (Rz 9,1-5)
    Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym, że w sercu swoim odczuwam wielki smutek i nieprzerwany ból. Wolałbym bowiem sam być pod klątwą [odłączony] od Chrystusa dla [zbawienia] braci moich, którzy według ciała są moimi rodakami. Są to Izraelici, do których należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice. Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.

    (Ps 130,5)
    Pokładam nadzieję w Panu, ufam jego słowu.

    (Mt 14,22-33)
    Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! Na to odezwał się Piotr: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie! A On rzekł: Przyjdź! Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie! Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • Leszek said

      …Uczniowie, zobaczywszy Go k r o c z ą c e g o po jeziorze… Odwagi!Ja jestem… Biblijnym dowodem na potwierdzenie Bóstwa Pana Jezusa Chrystusa, że jest Bogiem w ciele jest ten oto fragment z rozdz. 9 Księgi Hioba, gdzie mowa jest o Bogu Wszechmocnym, Jego dziełach, przejawach Jego mocy:
      …On kroczy po morskich głębinach… (Hi 9,8; por. Ps 135,6)

    • kooool said

      http://dialogsercamilosci.eu/2014/08/10/10-sierpnia-zywot-swietego-wawrzynca-diakona-i-meczennika/

      • kooool said

        Po długiej męczarni Wawrzyniec spojrzał pogodnie na prefekta i rzekł: „Każ mnie teraz na drugi bok obrócić, bo ta część już się dostatecznie upiekła”. Tyran, nie wiedząc, co począć, kazał go w końcu przewrócić, a gdy po niejakim czasie i drugi bok się zwęglił i Męczennik miał ducha wyzionąć, rzekł wesoło do prefekta: „Teraz pieczeń gotowa, możesz jej skosztować!”, po czym zwróciwszy oczy ku niebu i pomodliwszy się do Boga o nawrócenie Rzymu, umarł dnia 10 sierpnia roku 258.

        Krata, na której świętego Wawrzyńca pieczono, może być uważana za obraz dwojakiego ognia, jaki pali i trawi człowieka w życiu doczesnym.

        1) Jednym z tych ogniów jest święty żar miłości Boga, gorliwości o chwałę Bożą i tęsknoty do szczęścia wiekuistego w Niebie. Ogień ten przyniósł na świat sam Chrystus i roznieca go chrztem św. w sercach tych, którzy ten sakrament godnie przyjęli. Ogień ten oświeca człowieka i wiedzie go do poznania trójistnego Boga, tj. Ojca, od którego wszystko dobre pochodzi, Syna, który z miłosierdzia nad nami grzesznymi poniósł śmierć na krzyżu i udziela się nam jako pokarm w sakramencie Ciała Pańskiego, i Ducha świętego, który w nas przemieszkuje, wiedzie do prawdy i pociesza. Ogień ten zagrzewa nas do pełnienia woli Bożej i gorącego zajmowania się bliźnimi, oczyszcza i oswobadza nas od zbytecznego umiłowania dóbr tego świata i podnieca tęsknotę do Nieba. Taki to ogień ożywiał świętego Wawrzyńca i wywoływał w nim radość z powodu bliskiego połączenia się z Chrystusem, która przewyższała boleści, jakie musiał znosić.

        2) Jest jeszcze inny ogień, tj. ogień namiętności, żądzy czynienia złego bliźnim i grzeszenia przeciw Bogu. Ogień ten przyniósł na ten świat szatan i rozżarzył go w sercach tych, którzy się opierają łasce Bożej i łamią obietnice na chrzcie uczynione. Taki ogień roznieca w myśli grzesznika złudzenie, że bogactwa doczesne, zaszczyty, sława, pożądliwości doczesne, wygody i rozkosze życia są o wiele więcej warte i daleko pożądańsze od miłości Boga, moralnej doskonałości i wiekuistych radości niebieskich. I ten ogień zagrzewa, ale zagrzewa tylko do zadośćuczynienia żądzom nienasyconym, zachęca do chytrości i podstępu, do gwałtów i krzywd, do zazdrości i nienawiści, do zemsty i rabunku, przytępia i zagłusza w duszy pociąg do dobrego, i zamienia serce w pogorzelisko, na którym nic nie widać, jak tylko węgle i popioły. Jeśli takiego ognia nie przygasisz strumieniem łez, żalu i skruchy, ufnością w łaskę i miłosierdzie Boże, wtedy przyjdzie chwila, w której ci stanie przed oczyma obraz wiecznego ognia, gdzie słychać tylko płacz i zgrzytanie zębów.

  24. MariuszInfo said

    Idąc po falach

    Wydarzenie to jest wymowną ilustracją różnych kolei naszego życia w relacji do Boga. Chyba każdy z nas zaznał kiedyś tego, co przytrafiło się Piotrowi. Oczywiście nie w takiej niezwykłej formie, ale w sposób codzienny, normalny, często w swej powszedniości nawet nie zauważony. Spróbujmy ten obraz rozszyfrować i doszukać się go w swoim życiu.

    A życie to bardzo często przypomina wątłą łódkę na wzburzonym morzu. Tyle zagrożeń czyha na nas zewsząd! Gdy nieraz człowiek leży sobie wieczorem i nieopacznie pomyśli, że te wszystkie okropieństwa, o których słyszał tego dnia w telewizji mogłyby stać się jego udziałem – a przecież jest to możliwe! – to od razu odchodzi mu ochota do snu. Rzeczywiście człowiek jest tylko okruszyną w mocy potężnych sił – i ślepej natury, i tych wyzwolonych przez człowieka. Jakie to szczęście, że jest Bóg! Jaki pokój spływa na człowieka, który potrafi Mu zaufać!

    Rozumiemy teraz Apostołów, którzy pośród tej największej burzy zobaczyli nagle Jezusa! Było to tak nieoczekiwane, że najpierw sie zlękli. „Nie bójcie się! To Ja jestem.” – uspokajał ich Chrystus. Z Chrystusem żadna życiowa burza nie jest groźna. Może być straszna, ale nie jest w stanie człowiekowi zagrodzić drogi do wieczności. O tym dobrze wiedzą ci, którzy Chystusowi zaufali – i ci, którzy próbują ich niszczyć. Wiedział też o tym św. Piotr. Na potwierdzenie tego zwrócił się do Chrystusa z prośbą absurdalną i po ludzku niemożliwą do spełnienia: „Panie, każ mi przyjść do siebie po falach.”

    Jak wielka jest moc wiary w Chrystusowe słowo! Dla wierzącego nie ma rzeczy niemożliwej! Tego ma nas nauczyć Piotr. Ale tylko dla wierzącego w moc Boga, a nie w swoje własne możliwości. W dziedzinie zbawienia człowiek sam nie może zrobić nic! Przekonał się o tym naocznie i boleśnie Piotr, który krocząc po falach nabrał zapewne zbytniej pewności siebie. Kiedy tylko odwrócił oczy od Chrystusa, kiedy stracił z Nim duchową łączność – czyli kiedy ustała jego wiara, wtedy natychmiast zwyciężyła ludzka, słaba natura i pogrążył się w odmętach. „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?” – uczyni mu potem wyrzut Chrystus. Taki zawsze jest los tych, którzy nie w Bogu, lecz w sobie pokładają nadzieję. Z Bogiem można wszystko, bez Boga nic.

    Ale zimny prysznic natychmiast otrzeźwił Piotra i przywiódł go do opamiętania – „Panie, ratuj!” Na szczęście życie duchowe jest tak urządzone, że gdy ktoś odstąpi od Boga, szybko się przekonuje, że nie warto, że zdrada i niewierność prowadzą do nieszczęścia, do wewnętrznej przegranej, do niepokoju sumienia – nawet jeśli w oczach tego świata opływa się we wszystko. Dlatego w chwilach takiego opamietania, takiej „błogosławionej winy”, trzeba szybko wyciągać ręce do Boga. On może wszystko naprawić, może postawić człowieka z powrotem na nogi. To jest nieraz trochę bolesne, ale jeśli ma to człowiekowi uratować życie, życie wieczne – to niech boli! „Kogo ratują – nie cierpi”. Zresztą Bóg jest miłosierny: jeśli dla jakichś celów rani, to zaraz też sam leczy.

    Niech ta Ewangelia będzie dla nas pewną poglądową lekcją życia. Jeśli zdarzają się nam upadki, a zdarzają się wszystkim, to wiedzmy, że ich pierwszą przyczyną jest osłabnięcie lub wręcz utrata wiary czyli więzi z Bogiem. A celem tych upadków jest przywiedzenie nas do opamiętania. Może zbyt zapatrzyliśmy się w siebie, może zbyt wiele przypisujemy sobie samym, może sukcesy uderzyły nam do głowy, a może straciwszy z oczu Chrystusa, ulegliśmy lękowi i zniecheceniu? Obojętnie co – pamiętajmy, że Chrystus czeka z wyciągniętą ręką. Kto się jej uchwyci będzie uratowany! Czy zechcemy – zależy tylko od nas

    Ks. Mariusz Pohl

  25. MariuszInfo said

    Groźna choroba

    „Wątpiący staje się, mimowoli, sojusznikiem wroga”. Słowa bł. Michała Kozala, w których jest lapidarnie ujęty jeden z tragicznych skutków groźnej choroby ducha, jaką jest zwątpienie.

    Człowiek ciągle musi się zmagać i wielu wrogów czyha na moment jego słabości, na chwilę zwątpienia. W każdym z nas mieszka wiele wad i zwycięstwo nad nimi w wielkiej mierze jest uzależnione od wiary w siebie i w łaskę Bożą. Każda sekunda zwątpienia jest klęską. Człowiek przez swoje „nie potrafię” oddaje się w ręce wady. Jak długo się zmaga, tak długo szala zwycięstwa może być przeważona na jego stronę. Gdy w sercu jego zrodzi się zwątpienie, następuje klęska. Wada otrzymuje „sojusznika” i dlatego odnosi zwycięstwo.

    Podobnie jest z przeciwnościami losu, które jawią się na drodze naszego życia jako przeciwnik utrudniający realizację woli Boga. W obliczu trudności łatwo o zwątpienie i rezygnację nawet z wielkich wartości. Ileż to razy słowa: „To nie dla mnie, to nie na moje możliwości” są głośnym wyznaniem zwątpienia. To ono decyduje o klęsce.

    Spostrzeżenie bł. Michała Kozala jest aktualne nie tylko w wymiarze jednostkowym, lecz i społecznym. Wiele dziedzin życia wymaga uzdrowienia. Pewne formy zła pojawiły się jako epidemie. Trzeba ludzi wielkiej wiary, by mimo tych zagrożeń nie tylko ocalić swoje zdrowie, lecz i innych natchnąć nadzieją lepszego życia.

    Jezus przynosi możliwość wybawienia z wszystkich nieszczęść, w jakie popadł człowiek. On też gwarantuje odniesienie zwycięstwa nad wszelkimi wrogami, uzależniając je jednak od mocy naszego zawierzenia. Pedagogiczny wysiłek Jezusa zmierza wyraźnie do tego, by Apostołów nauczyć wiary i wyleczyć ich ze zwątpienia. Lekcja, jakiej udziela Piotrowi na środku jeziora, każąc mu wędrować po falach, jest ostrzeżeniem przed zgubnymi skutkami zwątpienia. „Czemuś zwątpił, małej wiary”. Wysoka fala jawi się jako obraz wroga, który zyskał sprzymierzeńca w zwątpieniu Piotra i natychmiast odniósł zwycięstwo, Piotr zaczął tonąć.

    Kiedy zbliżały się bolesne wydarzenia Wielkiego Tygodnia Mistrz z Nazaretu zapowiedział, że dla uczniów będzie to czas doskonalenia wiary, że staną wobec pokusy zwątpienia.

    Ileż to czasu potrzeba było na wyleczenie Apostołów z choroby zwątpienia. Proces trudny, nawet jeśli steruje nim sam Jezus. Mocna wiara to dowód zdrowego ducha. To ona czyni człowieka niezwyciężonym. Minęły wieki, dziś Chrystus stara się nas wyleczyć z choroby zwątpienia. Pragnie nas przekonać, że nigdy nie wolno stać się, nawet mimo woli, sprzymierzeńcem wroga.

    Ktokolwiek spojrzy na chrześcijańską wiarę od tej strony i dostrzeże w niej niezwyciężony oręż w walce z wrogami człowieka, ten z uznaniem oceni dzieje Kościoła i jego wkład w historię ludzkości. Kościół wzywa do wiary, pielęgnuje wiarę i strzeże wiary. Stąd też nie należy się dziwić, że zwątpienie zwalcza jako jedną z najgroźniejszych chorób ludzkiego ducha.

    Ks. Edward Staniek

  26. MariuszInfo said

    Eliasz w grocie

    Autor Ksiąg Królewskich precyzyjnie przedstawił drogę, jaką przebył prorok Eliasz, by spotkać się z Bogiem. Jest to jeden z klasycznych opisów poszczególnych etapów drogi religijnych przeżyć wiodącej do nawiązania bezpośredniego kontaktu z Bogiem.

    Prorok uciekł ze świata wrogo do niego nastawionego. Przez czterdzieści dni wędrował pustynią, by dotrzeć do Bożej Góry Horeb. Doświadczył zła i jego mocy. Udowodnił, że stać go na wielką wytrwałość, by oddalić się od świata zdominowanego przez zło i zbliżyć się do świata Bożej świętości. Te dwa etapy, odejścia od ludzi zła i przebycia pustyni, posiadają charakter przeżyć zewnętrznych. W nich ujawnia się siła woli i krystalizuje decyzja przynależności do świata dobra.

    Na Bożej Górze Eliasz wchodzi do groty. To obraz wnętrza człowieka. Trzeba wejść w siebie samego. Trzeba mieć odwagę spotkać się z sobą sam na sam. W tej grocie własnego serca Eliasz przeżywa kolejno: potężną wichurę rozwalającą skały, trzęsienie ziemi i płomienie ognia. To są trzy obrazy ukazujące wewnętrzną przemianę człowieka. Wicher burzy wszystko, co w życiu człowieka wzniosła pycha. Z tej próby wychodzi zwycięsko jedynie to, co zostało zbudowane razem z Bogiem. W trzęsieniu ziemi chodzi o doświadczenie braku jakiegokolwiek oparcia w stworzeniu. To przeżycie prowadzi do udoskonalenia zawierzenia wyłącznie Bogu. Tylko On jest skałą, która nie zawodzi. On jest poza zasięgiem trzęsienia ziemi. Wreszcie ogień jest obrazem mocy oczyszczającej. Jego żar przepala co doczesne, przygotowując materiał ludzkiego serca do zjednoczenia z Bogiem.

    Tak przygotowany Eliasz słyszy „szmer łagodnego powiewu”. Wychodzi więc z groty, zasłania twarz płaszczem i rozpoczyna rozmowę z Bogiem. Piękny opis mistycznego przeżycia. To, co stanowi szczyt możliwości dostępnych dla człowieka, staje się jego udziałem – spotyka Boga. Długa to droga i niełatwa. Czy jednak dla człowieka istnieje jakaś inna, wspanialsza droga? Kresem wszystkich naszych dróg jest zawsze stworzenie. Jest nim albo dzieło Boga – kosmos, prawa przyrody, drugi człowiek, albo dzieło naszych rąk – statek, samolot, miasto, państwo. Jedynie u kresu drogi kontemplacji, w szmerze łagodnego powiewu czeka na nas sam Bóg. To spotkanie jest w stanie nagrodzić trud zmagania ze złem, samotnej wędrówki przez pustynię, bolesnego upokorzenia pychy, utraty punktu oparcia i żaru ognia wewnętrznych doświadczeń. Droga do prawdziwego szczęścia jest długa i trudna, ale jego wartość jest nieporównywalna z jakąkolwiek formą szczęścia dostępnego na ziemi.

    Każdy chrześcijanin, jeśli potraktuje na serio skierowane do niego Słowo Boga, ma szansę przebyć tę drogę od początku do końca. Każdy jest powołany do osobistego spotkania z Bogiem. Trud tej drogi dokonuje „naturalnej” selekcji. Na poszczególnych etapach odpadają ci, którym zabraknie wytrwałości lub wiary w sens takiego wędrowania. Do kresu docierają nieliczni. To właśnie miał na myśli Chrystus, kiedy mówił: „wielu jest wezwanych, ale mało wybranych”. Współczesny świat potrzebuje ludzi, którzy wśród wielu proponowanych dróg potrafią wybrać tę jedną jedyną wiodącą do spotkania z Bogiem. Jeśli na niej wytrwają, staną się światłością świata.

    Ks. Edward Staniek

  27. halina said

    Za mało aby zostać znajomym tak ułożonej i wartościowej dziewczyny …
    Co jest Twoim największym plusem według Ciebie , to że jesteś rolnikiem czy to że jesteś bogatym , czy to ze jesteś senitą mocno wierzącym , czy to że masz 27 lat .
    Zaden argumunt nie przemawia za tym by sie zainteresować Twoim tematem .
    Zyj sobie szczęśliwie i poznawaj dziewczyny z Twojego otoczenia , na pewno jest ich tam bardzo dużo i sa bardzo wartościowe tylko Ty nie wiesz czego chcesz i czego szukasz dlatego tracisz czas na zbytki ….Bo gdyby było inaczej byłbyś szczęśliwym w związku z wspaniała dziewczyną , .
    Zyczę szczęścia i radości na dalsze życie , oraz dużo osiągnięć .. .Niech Cię Bóg błogosławi i strzeza ……..
    szalom

  28. DAWID said

    Na Ukrainie oficjalnie zarejestrowana Kościoła Szatana

    http://www.tvc.ru/news/show/id/47047

    owoce rewolucji

  29. DAWID said

    http://adnovum.neon24.pl/post/111843,ukraina-wojna-domowa-10-08-2014r

    najnowsze informacje…

  30. Małgosia said

    Gdy ogarną zwątpienia i troski
    ciężki kamień leży na duszy
    pomódlmy się do Matki Boskiej
    ona naszym losem się wzruszy

    Matka odpędzi smutki i rozterki
    podzieli się dobrem serdecznym
    swej miłości żar podsyci wielki
    i szepnie o życiu wiecznym…

    Ogrzeje ciepłem udręczoną duszę
    wyzwoli radosne i przyjemne myśli
    a po modlitwie już tak być musi
    że co najmilsze i dobre się przyśni

    Matko Boska kochana jedyna
    napełniaj zbłąkanych swą wiarą
    trzymaj w opiece jak swego syna
    osłoń od złego szczęścia kotarą.

  31. DAWID said

    Grupą ISIS kieruje Simon Elliot, agent Mosadu

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/grupa-isis-kieruje-simon-elliot-agent-mosadu-2014-08

  32. DAWID said

    Żelazna Kopuła jest potężną mistyfikacją

    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/111841,zelazna-kopula-jest-potezna-mistyfikacja

  33. DAWID said

    Najnowsze trzyczęściowe jasne określenie się Brauna na tematy współczesne, zagrożenia Polski bez owijania w bawełnę jak to on, okraszony ciekawym pojedynkiem światopoglądowym w części trzeciej z Kornelem Morawieckim.
    cz1

    cz2

    cz3

    Wolne wnioski bez kneblowania ust

  34. DAWID said

    najemnicy polscy mowicy po polsku na ukrainie….

  35. DAWID said

    Ukamienowano kobietę w Syrii ?

    http://nathanel.neon24.pl/post/111840,ukamienowano-kobiete-w-syrii

  36. DAWID said

    Najstarsze firmy na Ziemi

    http://nathanel.neon24.pl/post/111845,najstarsze-firmy-na-ziemi

  37. KRYSTYNA said

    Komunia św. na klęcząco – lista kościołów

    Gdzie można przyjmować Komunię św. na klęcząco?

    Przyjmowanie na klęcząco, w pokorze, jest najbardziej godnym sposobem spotkania się z Jezusem Chrystusem. Komunia św. udzielana na stojąco miała wprowadzić porządek i uprościć udzielania Sakramentu. W praktyce w świadomości (szczególnie osób mniej wierzących) może stać się niczym więcej niż „pójście na ofiarę”. Kiedy jesteśmy bliżej Jezusa niż przy Komunii Św.? Czy jest ktoś komu należałaby się większa cześć? Szacunek Bogu się bezsprzecznie należy, jednak czy samo pochylenie głowy nie pasuje bardziej do przywitania z sąsiadem niż z Jezusem?

    Praktyka pokazuje, że tradycyjne udzielanie Komunii św. przy balaskach trwa krócej i wcale nie musi oznaczać chaosu. Klęczenie na stopniu prezbiterium eliminuje potrzebę przyjmowania Ciała Jezusa Chrystusa w biegu. Jeżeli – w pewnych okolicznościach – praktycznym jest przystępowanie do Komunii św procesyjnie, to nie wymusza to postawy stojącej. W przypadku braku balasek w każdym kościele dwa klęczniki powinny się znaleźć… Przypomnijmy, że osoby starsze i chore nigdy nie miały obowiązku klękania.

    Poniżej lista parafii i kościołów, gdzie modernizm nie zniszczył tej wielowiekowej tradycji.

    Bardzo proszę o nadsyłanie adresów kościołów na wiara.arachbox.com@gmail.com z tytułem ‚Komunia na klęcząco’ – będę je tutaj zamieszał. Z góry Bóg zapłać.

    za:http://wiara.arachbox.com/Komunia_%C5%9Bw._na_kl%C4%99cz%C4%85co_-_lista_ko%C5%9Bcio%C5%82%C3%B3w#Wroc.C5.82aw

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • Elżbieta Prządka said

      sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej Warszawa Ursus

    • robert6419 said

      Krystyno!
      Od trzech lat będąc w różnorakich kościołach nie spotkałem się by komunię podawano na klęcząco.
      Z czasem zauważyłem, że w wielu przypadkach jestem jedyną osobą,która przyklęka.
      Chcę napisać że w jakikolwiek sposób jest podawane ciało pańskie to od nas zależy czy uklękniemy, czy też nie!
      Mamy wolną wolę.
      Nie poddawaj my się ogólnie przyjętym trendom.
      Wszyscy na kolana przed zbawcą i królem!

  38. KRYSTYNA said

    Dobro powraca…

    http://gloria.tv/media/1XfB8k1o65t

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  39. KRYSTYNA said

    Św. Jan Maria Vianney o Mszy świętej

    Wszystkie dobre uczynki razem wzięte nie są warte jednej Mszy Świętej, bo tamte są dziełami ludzkimi, a Msza jest dziełem Bożym. (…)

    Na słowa kapłana Chrystus zstępuje z nieba i daje się zamknąć w małej hostii. Ojciec nieustannie patrzy z nieba na ołtarz: »To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie« (Mt 17, 5a).

    Wobec zasług tak wielkiej ofiary Ojciec nie może Synowi niczego odmówić. Gdybyśmy mieli wiarę, ujrzelibyśmy Boga w kapłanie, jak się widzi światło przez szybę, jak wino pomieszane z wodą. (…)

    Po konsekracji Bóg jest między nami obecny tak samo, jak jest obecny w niebie. Gdybyśmy zdawali sobie z tego w pełni sprawę, umarlibyśmy z miłości. Bóg jednak oszczędza nas i zakrywa przed nami tę tajemnicę z powodu naszej słabości.

    Pewien kapłan zaczynał wątpić, że jego słowa rzeczywiście sprowadzają Chrystusa na ołtarz; w tej samej chwili hostia, którą trzymał w dłoniach, zaczęła ociekać krwią wsiąkającą w korporał.

    Gdyby nam ktoś powiedział, że o tej to godzinie jakiś zmarły ma powstać z grobu, zaraz byśmy tam pobiegli, żeby zobaczyć cud.

    A czyż konsekracja, podczas której chleb i wino stają się ciałem i krwią samego Boga, nie jest o wiele większym cudem niż wskrzeszenie umarłego?

    Potrzeba przynajmniej kwadransa, żeby dobrze przygotować się do przeżycia Mszy Świętej.

    W tym czasie trzeba głęboko uniżyć się przed Bogiem, na wzór głębokiego uniżenia, jakiego Chrystus dokonuje w sakramencie Eucharystii;

    — trzeba zrobić rachunek sumienia, gdyż aby dobrze przeżyć Mszę Świętą, powinniśmy być w stanie łaski uświęcającej.

    Gdybyśmy znali cenę ofiary Mszy Świętej – albo raczej gdybyśmy mieli głębszą wiarę – uczestniczylibyśmy w niej z o wiele większą gorliwością.

    Pamiętacie, dzieci, historię, którą wam opowiadałem – o tym, jak pewien święty kapłan modlił się za swojego przyjaciela, gdyż Bóg dał mu poznać, że przyjaciel jego przebywa w czyśćcu.

    Uznał więc, że najlepiej zrobi, ofiarując za jego duszę Mszę Świętą. Kiedy nadeszła chwila konsekracji, wziął hostię w dłonie i powiedział w duszy:

    »Wieczny i Święty Ojcze, zróbmy wymianę. Ty trzymasz duszę mojego przyjaciela w czyśćcu, a ja trzymam w dłoniach ciało Twojego Syna.

    Uwolnij mojego przyjaciela, a ja ofiaruję Ci Twojego Syna wraz ze wszystkimi zasługami Jego męki i śmierci«.

    I rzeczywiście: w chwili podniesienia ujrzał duszę swojego przyjaciela wstępującą do nieba w promieniach chwały.

    Kiedy chcemy o coś Boga poprosić, róbmy podobnie.

    Po Komunii świętej ofiarujmy Ojcu Jego umiłowanego Syna wraz ze wszystkimi zasługami Jego męki i śmierci, a Bóg nie będzie mógł nam niczego odmówić.

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  40. KRYSTYNA said

    POLECAM !!!

    WSTYD…— Ks. Roman Adam Kneblewski

    Wstyd jest darem Bożym, rzeczą ze wszech miar naturalną, a bezwstydne zachowania są zboczone.

    http://gloria.tv/media/cncVJLuMf2V

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • KRYSTYNA said

      Katechizm Kościoła Katolickiego:

      2521 Czystość domaga się wstydliwości. Jest ona integralną częścią umiarkowania. Wstydliwość chroni intymność osoby. Polega ona na odmowie odsłaniania tego, co powinno pozostać zakryte. Wstydliwość jest związana z czystością, świadczy o jej delikatności. Kieruje ona spojrzeniami i gestami, które odpowiadają godności osób i godności ich zjednoczenia.

      2522 Wstydliwość strzeże tajemnicy osób i ich miłości. Zachęca do cierpliwości i umiarkowania w związku miłości; domaga się, by zostały spełnione warunki daru i pełnego wzajemnego oddania się mężczyzny i kobiety. Wstydliwość jest skromnością. Wpływa na wybór ubioru. Zachowuje milczenie lub dystans tam, gdzie pojawia się niebezpieczeństwo niezdrowej ciekawości. Staje się dyskrecją.

      2523 Istnieje wstydliwość zarówno uczuć, jak i ciała. Sprzeciwia się ona, na przykład, służącemu niezdrowej ciekawości, przedstawianiu ciała ludzkiego w pewnych reklamach lub dążeniom niektórych środków przekazu posuwających się za daleko w przedstawianiu intymności człowieka. Wstydliwość inspiruje styl życia, który pozwala na przeciwstawienie się wymaganiom mody i presji panujących ideologii.

      2524 Formy, jakie przybiera wstydliwość, są różne w różnych kulturach. Wszędzie jednak jawi się ona jako dostrzeżenie duchowej godności właściwej człowiekowi. Rodzi się ona wraz z dojrzewaniem sumienia osoby. Uczyć dzieci i młodzież wstydliwości oznacza budzić w nich poszanowanie osoby ludzkiej.

      2525 Czystość chrześcijańska domaga się oczyszczenia klimatu społecznego. Wymaga ona od środków społecznego przekazu informacji troszczącej się o szacunek i umiarkowanie. Czystość serca wyzwala z rozpowszechnionego erotyzmu i oddala od widowisk, które sprzyjają niezdrowej ciekawości i iluzji.

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
      ____________________________________________________

    • KRYSTYNA said

      http://adonai.pl/milosc/?id=55

      • prawdziwy polak said

        [Admin….]

        • Anka said

          +
          A jak Ci popelnia, to na zawsze zostaniesz w naszej pamieci jako prawdziwy Polak.
          Pasi?

        • serce333 said

          Wszyscy wiedzą co się stało a nikt nie wie. Używanie takich słów jest uderzaniem w ten blog. Nie bądźmy przeklinającymi, jak na portalach zanurzonych w diabelstwie i nienawiści nawet o osobach, które wiemy co zrobiły z Polską wszyscy a niby nikt nie wie. Nic to nie daje konstruktywnego a tylko naraża Admina więc następnym razem proszę pomyśl dobierając słowa. Rzucając błotem, zawsze jego odpryski lecą na rzucajacych…
          Ten blog jest blogiem gdzie dzielimy się informacjami, nawet najtrudniejszymi ale nie rzucamy błotem. To nie to miejsce.

          Z Bogiem i Maryją.

        • prawdziwy polak said

          [Admin….] mam nadzieję że przynajmniej 12

        • prawdziwy polak said

          pasi, ale chętnie zajrzałbym do twojej stasi

        • Dana said

          Czyżby „Prawdziwy Polak” napił się szaleju ?

        • Anka said

          +
          Serce333 Drogie, ze zlym sie nie dyskutuje, bo ono tylko na to czeka, zeby miec wode na mlyn i robic sobie darmowa reklame. Zlo, albo osmieszamy, albo ignorujemy. Natomiast za czlowieka, ktorym sie ono posluguje modlimy sie, oczywiscie, bo to biedny, bladzacy blizni ”na uslugach”.
          Bozej mocy w tej dziedzinie zyczmy sobie!

  41. KRYSTYNA said

    Kardynał Hummes nie wyklucza homoseksualnych „małżeństw”

    Kardynał Cláudio Hummes udzielił brazylijskiej gazecie wywiadu, w którym uniknął jasnej odpowiedzi na pytanie o ocenę homoseksualnych „małżeństw”. Stwierdził, że nad tą kwestią powinien zastanowić się cały Kościół, należy wysłuchać zainteresowanych i znaleźć rozwiązanie dla wszystkich. Tymczasem Boże Objawienie jest w tej materii jasne.

    Emerytowany metropolita Sao Paulo, brazylijski kardynał Cláudio Hummes (dawny prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa) udzielił wywiadu brazylijskiemu dziennikowi „Zero Hora”. Dziennikarka zapytała go o to, jak Chrystus – żyjąc w XX wieku – oceniłby propozycję instytucjonalizacji „małżeństw” osób tej samej płci.

    – Nie wiem, nie sformułuje tu żadnej hipotezy. Odpowiedzieć na to pytanie musi cały Kościół. Musimy uważać, by nie poruszać takich kwestii indywidualnie, bowiem to przynosi nam kolejne trudności w dochodzeniu do prawidłowego wniosku. Myślę, że musimy się zgromadzić, posłuchać ludzi, tych, którzy są sprawą zainteresowani, wysłuchać biskupów. To Kościół musi wskazywać drogę, a ta droga musi być dla wszystkich – odpowiedział.

    Wpływowy hierarcha nie odniósł się do nauczania Chrystusa i Apostołów. Pominął katolickie stanowisko moralne, zignorował uwagi Katechizmu Kościoła Katolickiego, podkreślającego, że praktyka homoseksualna to „akty poważnego zepsucia, wewnętrznie nieuporządkowane i niezgodne z prawem naturalnym”. Katolickie stanowisko jest jasne, hierarcha uchylił się od jego zaprezentowania.

    Kard. Hummes wskazał za to na „parlamentarny” sposób rozwiązania kwestii, co z pewnością przypadło do gustu lewicy. Co szokujące, niewiele miejsca pozostawił papieżowi, stojącemu na straży integralności wiary.

    Kard. Hummes wolał „nie wykluczać a priori” możliwości zawierania związków pomiędzy osobami tej samej płci. Tak, jakby nauczanie przedstawione na kartach Księgi Rodzaju, Listu do Rzymian, Pierwszego Listu do Koryntian, Pierwszego Listu do Tymoteusza nie miało dziś już znaczenia, a prawo naturalne można było demokratycznie „poprawić”.

    corrispondenzaromana.it

    za:http://www.pch24.pl/kardynal-hummes-nie-wyklucza-homoseksualnych-malzenstw,24724,i.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  42. jowram said

    2.10.89
    Vassula Ryden : – Jezu?
    Jezus Chrystus : – Jestem. Pójdź, Moje dziecko. Weź Moją Rękę i będziemy razem pracować. Ja jestem Mądrością, twoim Nauczycielem, uzależnij się jedynie ode Mnie. Wiedz, że nikt nie potrafi dać ci lepszego poznania niż to, którego udzielam ci Ja, który Jestem Panem. Posłuchaj i napisz :

    Stworzenie! Duszo! Ty, który Mnie czytasz, który Mnie słuchasz, uwielbiaj Mnie, wychwalaj Mnie, uwielbiaj Mnie od rana do wieczora. Uwielbiaj Mnie i wychwalaj bez przerwy. Wynagradzaj za tych, którzy nigdy Mnie nie sławią ani Mnie nie uwielbiają. Błogosław Mnie, adoruj Mnie, pragnij Mnie. Czy nikt nie powiedział ci o Pieśni trzech młodzieńców? Zatem dowiedz się i ogłoś to wszystkim narodom: Duch Prawdy jest z wami wszystkimi, Moje małe dzieci. Przypominam wam, że jestem Bogiem, którego przychodzicie spotykać i prosić. Czuję, gdy przychodzicie do Mnie modląc się jedynie wargami, bo jestem Bogiem Żyjącym. Chcę, abyście Mnie pragnęli… Pragnijcie Mnie, pragnijcie Mnie, bądźcie Mnie spragnieni. Szukajcie Mnie gorliwie, nie pragnijcie niczego innego jak tylko Mnie. Pragnijcie trwać w nieustannej więzi ze Mną, pragnijcie Mi się podobać, pragnijcie Mnie odczuwać i Mnie słyszeć, pragnijcie Mojej Obecności. Nie pozwólcie, aby cokolwiek na świecie was zwiodło. Jeśli świat was nienawidzi, przypomnijcie sobie, że Mnie znienawidził przed wami. Postawcie Mnie na pierwszym miejscu, nie rańcie Mego Najświętszego Serca lekceważąc Mnie. Blisko Mnie odczujecie Moją Miłość, Mój Pokój i tę Niebiańską harmonię, w której żyję z Aniołami, a która może stać się też waszym udziałem, jeśli zbliżycie się do Mnie. Kocham was wszystkich miłością odwieczną, miłością, której nie potraficie zrozumieć na ziemi. Przyjdźcie, a Ja pokażę wam – jeśli to przyjmiecie – co znaczy Prawdziwe Życie w Bogu. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że ten, kto żyje w miłości, żyje we Mnie, waszym Bogu, a Ja żyję w nim. Przebudźcie się ze snu, wyjdźcie z waszego letargu, nie oszukujcie samych siebie mówiąc: „Ależ ja kocham Pana i On wie o tym. Zawsze Go kochałem i moje sumienie jest czyste.” Dziś, wzywam was, abyście powrócili do Mnie. Jeśli spytacie Mnie: „Ale w jaki sposób powinniśmy wrócić?” – odpowiem wam: Nawracając się. Jeśli powiecie: „Przecież jesteśmy nawróceni, jakże więc mamy się nawracać?” – wtedy powiem wam: Pragnąc Mnie, poprzez pragnienie Mnie. Szukajcie Mnie, Świętego Świętych, przyjdźcie Mnie adorować. Niech będę waszym jedynym dążeniem, Ja, wasz Święty! Niech wasze oczy rozpłyną się we łzach miłości w Mojej Obecności! Bądźcie czujni, bądźcie czujni! Gdybyście wiedzieli, jak bardzo zatrważająca jest nieznajomość przyczyn waszych grzechów, nieodczuwanie waszych grzechów i utrata rozróżniania tego, co jest dobre, a co złe! Bądźcie odporni na taktykę demona; bądźcie czujni, proście Mnie ciągle, módlcie się nieustannie. Dzięki nieprzerwanej modlitwie, modlitwie płynącej z serca, pozwólcie Mi odczuwać, że stale Mnie pragniecie. Takie jest Życzenie Boga, Moi umiłowani. Jeśli pragniecie wzrastać w Mojej Miłości, wyjdźcie z letargu i porzućcie modlitwy wypowiadane jedynie wargami. Pragnąć Mnie, Mnie, waszego Pana to znaczy trwać na nieustannej modlitwie. Spróbujcie zrozumieć Moje orędzie. Pragnijcie Mnie z radością, pragnijcie Mnie sercem, a nie waszymi wargami. Pozwólcie Mi usłyszeć wasze wołanie: Abba! Powróćcie do Mnie jak małe dzieci, powróćcie do Mnie i szukajcie Mnie swoim sercem. Przyjdźcie do Mnie oddać Mi swoje serca. Pobożność upiększy wasze dusze. Nie oddalajcie się od Prawdy, bo Prawda jest Miłością. Przyjdźcie więc do Mnie pełni miłości, czerpiąc z Mojego Serca. Trwajcie w Prawdzie, żyjcie w Prawdzie, pragnąc Mnie nieustannie. Czyńcie to wszystko, abyście mogli żyć.
    W tych ostatecznych dniach rozlewam Mego Ducha Łaski na całą ludzkość. Czy nie zauważyliście, że Ja obdarowuję nawet najmniejszych z was? Mój Duch Łaski wylewa się właśnie na wasze pokolenie, żeby nauczyć was Mnie kochać. Przychodzę jako Przypomnienie Mojego Słowa. Przychodzę rozproszyć ciemności Moim Światłem. Przychodzę was ostrzec i obudzić z głębokiego snu. Nie przychodzę w gniewie, przychodzę z Miłością, Pokojem i Miłosierdziem, aby zdjąć śmiertelny całun spowijający wasze narody. Przychodzę przypomnieć wam, że Ja jestem Święty i że wy powinniście żyć w świętości. Przychodzę wam przypomnieć i nauczyć was, jak się modlić. Wszystko wam dałem, aby wznieść wasze dusze aż do Mnie i dzielić z wami Moje Królestwo. Przychodzę do was jak błagający Żebrak, przychodzę do was jako Mądrość, aby dać wam na nowo Poznanie Świętości. Z większym niż kiedykolwiek żarem ofiarowuję wam Moje Serce. Bardziej pokornie niż kiedykolwiek daję codziennie Siebie jako powszedni Chleb. Daję wam Pokarm aż do zaspokojenia głodu, do sytości. Przyjdźcie zatem do Mnie, powróćcie do Mnie i uwielbiajcie Mnie, waszego Boga. Błogosławię was wszystkich, pozostawiając Tchnienie Mojej Miłości na waszych czołach. Miłość kocha was wszystkich. Bądźcie jedno.

  43. Bogdan said

    http://alexjones.pl/pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/33613-ebola-interes-za-100-000-000-dolar%C3%B3w-cz-ii

  44. MariuszInfo said

    Poniedziałek, wspomn. św. Klary, dziewicy, 11 sierpnia 2014

    (Ez 1,2-5.24-28c)
    Dnia piątego miesiąca czwartego (rok to był piąty od uprowadzenia do niewoli króla Jojakina) Pan skierował słowo do kapłana Ezechiela, syna Buziego, w ziemi Chaldejczyków nad rzeką Kebar; była tam nad nim ręka Pańska. Patrzyłem, a oto wiatr gwałtowny nadszedł od północy, wielki obłok i ogień płonący , a z jego środka [promieniowało coś] jakby połysk stopu złota ze srebrem, . Pośrodku było coś, co było podobne do czterech istot żyjących. Oto ich wygląd: miały one postać człowieka. Gdy szły, słyszałem poszum ich skrzydeł jak szum wielu wód, jak głos Wszechmogącego, odgłos ogłuszający jak zgiełk obozu żołnierskiego; natomiast gdy stały, skrzydła miały opuszczone. Nad sklepieniem które było nad ich głowami, rozlegał się głos; gdy stały, skrzydła miały opuszczone>. Ponad sklepieniem, które było nad ich głowami, było coś, o miało wygląd szafiru, a miało kształt tronu, a na nim jakby zarys postaci człowieka. Następnie widziałem coś jakby połysk stopu złota ze srebrem, /który wyglądał jak ogień wokół niego/. Ku górze od tego, co wyglądało jak biodra, i w dół od tego, co wyglądało jak biodra, widziałem coś, co wyglądało jak ogień, a wokół niego promieniował blask. Jak pojawienie się tęczy na obłokach w dzień deszczowy, tak przedstawiał się ów blask dokoła. Taki był widok tego, co było podobne do chwały Pańskiej. Oglądałem ją. Następnie upadłem na twarz.

    (Ps 148,1-2.11-14)
    REFREN: Niebo i ziemia pełne są Twej chwały
    lub Alleluja

    Chwalcie Pana z niebios,
    chwalcie Go na wysokościach.
    Chwalcie Go wszyscy Jego aniołowie,
    chwalcie Go wszystkie Jego zastępy.

    Królowie ziemscy i wszystkie narody,
    władcy i wszyscy sędziowie ziemi,
    młodzieńcy i dziewczęta, starcy i dzieci
    niech imię Pana wychwalają,
    bo tylko jego imię jest wzniosłe.

    Majestat Jego ponad ziemią i niebem
    i On pomnaża potęgę swego ludu.
    Oto pieśń pochwalna wszystkich Jego świętych,
    synów Izraela, ludu, który jest Mu bliski.

    (2 Tes 2,14)
    Bóg wezwał nas przez Ewangelię, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa.

    (Mt 17,22-27)
    Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. I bardzo się zasmucili. Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy dwudrachmy z zapytaniem: Wasz Nauczyciel nie płaci dwudrachmy? Odpowiedział: Owszem. Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych? Gdy powiedział: Od obcych, Jezus mu rzekł: A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę! Weź pierwszą rybę, którą wyciągniesz, i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie!

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • Powiew ze wschodu said

      Św. Efrem Syryjczyk „Myśli pobożne na każdy dzień roku”
      Sierpień /niewinność-czystość-nieskazitelność/
      11.08
      Biada temu, kto mówi: w młodości nacieszę się ciałem, na starość okażę skruchę, bowiem nieoczekiwanie, jak sieć, ogarnie go śmierć i nadzieje jego przepadną.

    • kooool said

      11 sierpnia Żywot świętej Filomeny, panny i Męczenniczki
      (żyła około roku Pańskiego 302)
      W roku 1802 wielkie wrażenie wywołało w Rzymie odnalezienie w katakumbach grobu św. Filomeny. Na grobowcu wyczytać można było z trzech stron napis: „Święta Filomena niechaj spoczywa w pokoju”, a w grobie oprócz kości znaleziono cieniutkie nadłamane naczynie szklane ze skrzepłą krwią, zwykłe świadectwo, że pochowany umarł śmiercią męczeńską. Gdy cząsteczki krwi oddzielono od naczynia, połyskiwały jak złoto lub klejnoty. Świadkami tego cudu byli między innymi mężowie głębokiej nauki. Na przykryciu grobowym wyżłobiona była lilia i palma, jako znaki dziewictwa i męczeństwa, oraz bicz, kotwica i trzy strzały, przedstawiające narzędzia, którymi dokonano męczeństwa.

      Ślub, czyli wotum, jest to obietnica złożona uroczyście Bogu. Tą obietnicą zobowiązujemy się wobec Boga do jakiegoś dobrego uczynku, który nie ciąży na nas jako powinność. I tak np. więcej się podoba Bogu żywot w stanie dziewiczym, aniżeli w małżeńskim; życie w stanie zakonnym, aniżeli w świeckim; jałmużna, dla której odmawiamy sobie czegoś, aniżeli wspieranie ubogich, gdy mamy wszystkiego pod dostatkiem. Obietnica nie jest przedsięwzięciem. Jeśli coś przedsięwziąłem, a przedsięwzięcia nie dotrzymam, nie grzeszę jeszcze przez to, ale jeśli komuś coś przyrzekłem, a przyrzeczenia nie dotrzymuję, krzywdzę go, a tym samym grzeszę. Śluby i przyrzeczenia złożone Bogu są aktami odnoszącymi się do czci Boga, natomiast śluby złożone Matce Bożej i Świętym, odnoszą się tylko do siły i powagi ich orędownictwa, tj. wstawiennictwa za nami do Boga.

      Ślubów koniecznie trzeba dotrzymywać, albowiem Pismo święte uczy: „Jeżeliś coś przyrzekł, dotrzymaj. Lepiej nie obiecywać, aniżeli obiecywać i łamać obietnicę”. Od tego, czy osnowa i treść obietnicy jest mniej lub więcej ważna, zależy też mniejsza lub większa wina ciążąca na niedotrzymującym, czyli innymi słowy, grzech stąd wypływający może być powszednim albo śmiertelnym.

      Skoro zatem zobowiązanie dotrzymania ślubu jest tak wielkie i ścisłe, niech się każdy dobrze namyśli, zanim się zobowiąże do czegoś, czego trudno mu będzie dotrzymać. Nie kwapmy się zbytnio do ślubów, nie powodujmy się w składaniu ich ani rozpaczą, ani przestrachem, ani wielkością niebezpieczeństwa. W ważniejszych wypadkach zasięgnijmy przedtem zdania spowiednika. Jeżeli by zaś dopełnienie lub dotrzymanie ślubu było niepodobieństwem, udajmy się do zwierzchności duchownej i prośmy ją albo o zwolnienie nas od niego, albo też o zamianę na inny uczynek.

      Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.
      http://dialogsercamilosci.eu/

      • Powiew ze wschodu said

        Św. Filomena miała widzenie, które sama tak opisała:
        „Ujrzałam Najświętsze Serce Jezusa, napełnione miłością do ludzi, idące przez drogi świata. Utrudzone słaniało się w prawo i lewo, doznające ran z powodu przydrożnych cierni. Z poranionego Serca spływała Krew, użyźniając ziemię. Kiedy to Serce przeszyte na wylot wydało z siebie łaskę i miłość, zbliżyły się do Niego dwie gwiazdy, aby Je podtrzymać. Zrozumiałam, że przecudna gwiazda od prawej strony, czyli od strony boleści, była to Matka Najświętsza Niepokalana. Drugą gwiazdą równie wspaniałą i jasną od strony miłości był Św. Michał Archanioł. Najświętsze Serce zmieniło się także na gwiazdę, a jej promienie na języki. Chrystus Pan mówił do Matki: „Fiat, fiat”, „niechaj się stanie to, o co prosisz”. Maryja mówiła do Anioła: „Va, va, va”, „leć, leć, roznoś to, co Syn mi daje”. Św. Michał odpowiadał: „Któż, jak Bóg”. W trójkącie gwiazd widziałam obraz Opatrzności, w troistości osób jednolitość woli. Bo zarówno Maryja chciała wyprosić, jak
        Chrystus udzielić, a Św. Michał rozdać. Te trzy wole były ze sobą zjednoczone, ta sama miłość łączyła je. Zrozumiałam, że wszystkie łaski dla uratowania Kościoła wyjedna Niepokalana, której stopa zetrze głowę węża, ale że te wszystkie łaski rozniesie jeden tylko Św. Michał! Więc wzywajcie, wzywajcie tego niezwykle potężnego Hetmana, bo zaczęły się ostateczne czasy!”
        (Tę relacją podaje za „Kroniką Rodzinną ” ksiądz Bronisław Markiewicz w swoim miesięczniku „Powściągliwość i Praca” w 1901 r.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: