Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Boża wola i Królowa Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Sierpień 2014

Kiedy będziemy wiedzieć czym jest wola Boża wobec nas ludzi, łatwiej zrozumiemy dlaczego Matka Boża od początku objawień wzywa nas do tego, abyśmy się modlili, pościli, uczestniczyli w Eucharystii, abyśmy się nawracali i spowiadali… Albowiem wszystko to pomaga nam w zdobyciu tego, czego pragnie dla nas Bóg, to jest pokoju, miłości, życia, wolności, radości, szczęścia, wybaczenia… Oprócz tego, łatwiej zrozumiemy tajemnicę grzechu, który zagraża nam i rujnuje wszystko to, co Bóg w nas pragnie zrealizować, łatwiej grzech ten będziemy rozpoznawać, odkrywać i pokonywać.

Ojciec Marinko Šakota

Jednym z najważniejszych, a jednocześnie najczęściej błędnie rozumianych tematów w duchowości jest wola Boża. Z jednego i z drugiego powodu zadajemy pytanie: Czym jest wola Boża? Czego Bóg pragnie dla mnie? Czego Bóg pragnie ode mnie?

Zawsze mnie dziwiło i w żaden sposób nie mogłem się pogodzić z rozumieniem Bożej woli przez niektórych ludzi. Mianowicie, kiedy komuś przydarzało się jakieś nieszczęście, słyszałem jak ludzie mówią: „Taka jest wola Boża.” Ktoś zginął, a oni mówią: „Boża wola.” Ktoś ciężko zachował: „Cóż, wola Boża.” W samochodzie były dwie osoby, jedna zginęła, a druga przeżyła, a ludzie mówią o tym, co przeżył: „Tylko jego Bóg uratował.” A u mnie pojawia się pytanie: „A ten, co zginął? Co z nim?”

Posłannictwem Jezusa było ukazywanie Bożej woli

Z takiego rozumienia Bożej woli wynika, że Bóg chce, abyśmy my ludzie cierpieli, abyśmy chorowali, aby przytrafiały nam się nieszczęścia, abyśmy byli nieszczęśliwi. Nie dziwi zatem, że niektórzy wierni wchodzą z konflikt z Bogiem i zaczynają zarzucać Mu i oskarżać Go o wszystko co możliwe, a w szczególności o cierpienia: „Dlaczego Bóg pozwala na to, abym cierpiał, chorował, że ktoś z moich bliskich cierpi…? Dlaczego Bóg właśnie mnie dał krzyż?!”

Na pytanie czym jest Boża wola odpowiedzi może nam udzielić tylko sam Bóg. Jego musimy zapytać czym jest Jego wola.

Posłannictwem Jezusa było ukazywanie Bożej woli: „…ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał.” Jezus nie mówi nigdzie, że Bożą wolą jest zniszczenie człowieka, ale jego zbawienie: „Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić”. Bóg nie pragnie dla człowieka śmierci, tylko życia: „Ja przyszedłem po to, aby (owce) miały życie i miały je w obfitości”. Tę obfitością życia powinniśmy żyć tutaj na ziemi, ale całkowicie doświadczymy jej dopiero w życiu wiecznym: „Jest wolą Tego, który Mię posłał: abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym.” Jezus nie mówi nigdzie, że Bożą wolą jest cierpienie człowieka, ale jego uzdrowienie: „ Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” Bożą wolą nie są kłótnie wśród ludzi, ale pokój: „Pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję.” Bóg nie pragnie tego, abyśmy byli smutni, ponieważ Jezus robił wszystko, aby nasza radość „była pełna.”

Pragnę, aby każdy z was był szczęśliwy tutaj na ziemi…

Również Matka Boża w Medziugorju samą nazwą Królowa Pokoju przesyła nam wiadomość, że Bóg poprzez Nią pragnie podarować nam pokój. Bóg nie jest przeciwko szczęściu człowieka na tym świecie. To przekazuje nam Matka Boża: „Pragnę, by każdy z was był szczęśliwy tutaj na ziemi i by każdy z was był ze mną w Niebie.” (25 maja 1987)

Wprawdzie nie jest dokładnie tak, że całkiem nie rozumiemy czym jest wola Boża, ale rozumienie to jest często zbyt wąskie i jednokierunkowe. „Dla wszystkich jest jasne czym jest Boża wola dla innych wobec nas. Mianowicie, kiedy pragniemy, aby nas kochali, szanowali, uznawali, pomagali, aby nam wybaczali i byli dla nas miłosierni, aby strzegli naszego dobrego imienia, aby nie zapominali o nas, wówczas jesteśmy pewni, że jest to wola Boża wobec nich. I jest to prawda. Jest to Boża wola dla innych wobec nas. Tymczasem, często zapominamy, że wolą Bożą jest, abyśmy również my tak postępowali z innymi” (Ojciec Slavko Barbarić).

Kierujmy się słowami Jezusa, a będzie nam dobrze i będziemy szczęśliwi

Rozumiejąc czym jest wola Boża możemy pojąć również czym jest wola złego. Z samego greckiego słowa określającego diabła – diabolos, możemy odczytać czego on pragnie. Czasownik dia-ballein oznacza rozdzielać. Zły chce, aby ludzie się rozdzielali, aby człowiekowi było wśród ludzi źle, aby rządziły konflikty, wojny, abyśmy się nienawidzili. Zawsze jeśli u siebie lub u drugiego człowieka spostrzeżemy nienawiść, negatywne uczucia wobec innych, powinniśmy pamiętać, że tego właśnie pragnie zły, abyśmy się ranili, abyśmy nie rozmawiali, abyśmy się rozstawali… Zły mówi mi: „Nienawidź, nie wybaczaj!”, a Jezus mi mówi: „Kochaj, wybaczaj!”

Jeśli będę się kierować wolą złego, wówczas będzie mi źle i wówczas będzie nam źle, będziemy nosić w sobie ciężar, będziemy się ranić, będziemy nieszczęśliwi, będziemy płakać, a zły będzie triumfować… Kiedy zaś będę się kierować słowami Jezusa, wówczas będzie mi dobrze i będę szczęśliwy, ponieważ tylko wtedy, gdy w sercu jest miłość, jest mi dobrze, wtedy czuję w sobie spokój, radość i szczęście.

Jeśli będziemy wszystko to mieli na uwadze i będziemy pamiętać we właściwy sposób czym jest Boża wola, a czym wola złego, łatwiej rozpracujemy taktykę zła i ją odeprzemy, a opowiemy się za dobrem. Będziemy natrafiać na niepokoje i pokusy, doświadczymy swojej słabości i wad innych, ale wszystko to przezwyciężymy właśnie z tego powodu, że Bóg tego pragnie, co jest dla nas jedynym dobrem. Będziemy się radować, a zły będzie niezadowolony, ponieważ przegra.

Dzieci, módlcie się i w swoim życiu szukajcie woli Bożej

Teraz kiedy wiemy czym jest wola Boża wobec nas ludzi, łatwiej zrozumiemy dlaczego Matka Boża od początku objawień wzywa nas do tego, abyśmy się modlili, pościli, uczestniczyli w Eucharystii, abyśmy się nawracali i spowiadali… Albowiem wszystko to pomaga nam w zdobyciu tego, czego pragnie dla nas Bóg, to jest pokoju, miłości, życia, wolności, radości, szczęścia, wybaczenia… Oprócz tego, łatwiej zrozumiemy tajemnicę grzechu, który zagraża nam i rujnuje wszystko to, co Bóg w nas pragnie zrealizować, łatwiej będziemy go rozpoznawać, odkrywać i pokonywać.

Wszystko to, co powiedzieliśmy, dobrze jest wiedzieć, niewystarczające jest jednak poprzestanie na tej wiedzy. Wiedza jest jak ziarna, które często zostają na powierzchni i „ptaki niebieskie je wydziobią”, albo na kamienistej i płytkiej glebie ulegną wysuszeniu. Wiedzy potrzebna jest ręka, która wprowadzi ją do głębi duszy, a tym jest w pierwszym rzędzie modlitwa. „Dlatego, dziatki, módlcie się i szukajcie woli Bożej w waszym życiu.” (25 kwietnia 1990). „Wzywam was, abyście zdecydowali się na Boga i żebyście z dnia na dzień odkrywali w modlitwie Jego wolę.” (25 czerwca 1990). „Módlcie się, bo tylko poprzez modlitwę będziecie mogli zapanować nad swoją wolą, i odkryć wolę Bożą nawet w najdrobniejszych sprawach.” (25 marca 1998). Kiedy odkryjemy Bożą wolę w modlitwie, wtedy ona odkrywa nam się również w innych życiowych sytuacjach. „Dziatki, kiedy Bóg zajmuje pierwsze miejsce, wtedy i wy sami będziecie szukać woli Boga we wszystkim co robicie.” (25 kwietnia 1996).

W końcu, tak jak Maryja zdecydujmy się na wolę Bożą: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego.” Kiedy znajdziemy się w obliczu problemów i cierpienia, tak jak Jezus powiedzmy: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” Jeśli nadal nie zrozumieliśmy Bożej woli lub jeśli w jakiejś sytuacji w przyszłości nie będzie dla nas jasne czego Bóg pragnie, módlmy się świadomie „Ojcze nasz, który jesteś w niebie…”

Źródło: Medjugorje.com.pl

Odpowiedzi: 106 to “Boża wola i Królowa Pokoju”

  1. DAWID said

    Hitlerowskie „Czarne słońce” i dywizja „Das Reich”

    http://aleszuma.neon24.pl/post/112344,hitlerowskie-czarne-slonce-i-dywizja-das-reich

  2. KRYSTYNA said

    Stowarzyszenie Fides et Ratio serdecznie zaprasza na

    III KONGRES DLA SPOŁECZNEGO PANOWANIA CHRYSTUSA KRÓLA W ŁODZI

    Kongres odbędzie się 20 września ( sobota) AD 2014

    miejsce: Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Łodzi

    ul. Piotrkowska 243 (sala Teatru „Lutnia”)

    Program Kongresu:

    – godz. 9.00 Msza Święta w klasycznym rycie rzymskim

    – godz. 11.00 – wykłady:

    ks. dr Dariusz Olewiński „Istota i charakter królowania

    Naszego Pana Jezusa Chrystusa”

    Przemysław Serednicki „Spustoszona winnica – liberalizm i modernizm
    wobec społecznego panowania Chrystusa Króla”

    dr Stanisław Krajski „Masoneria i społeczne panowanie Chrystusa
    Króla”

    Arkadiusz Robaczewski „Dlaczego współczesne duszpasterstwo
    milczy o Chrystusie Królu?”

    Przedłożenia – katolickie środki zaradcze

    ks. Ivo Õunpuu ( Estonia) ” _SPOŁECZNE PANOWANIE CHRYSTUSA KRÓLA
    JAKO PRZEWODNIA IDEA NAUKI SPOŁECZNEJ KOŚCIOŁA _

    Marzena Zawodzińska „G. K Chesterton jako obrońca wiary
    i starego porządku świata”

    Krzysztof Kaczmarek „Misja i cel Radia Chrystusa Króla ”

    dyskusja

    Wstęp Wolny Serdecznie zapraszamy !

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • KRYSTYNA said

      Jak wiecie, organizowany jest w Łodzi, Kongres dla społecznego panowania Chrystusa Króla, ustalony jest już termin, spotykamy się w Łodzi 20 września 2014 roku. Kongres rozpocznie się o godzinie 9:00 Mszą Świętą, pracujemy nad tym, aby Msza Świętą odbyła się w Katedrze Łódzkiej przy ulicy Piotrkowskiej, ale nie jest to jeszcze pewne, nie mamy jeszcze oficjalnej odpowiedzi od arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

      Wykłady rozpoczną się o godzinie 11:00 w sali teatralnej „Lutnia” w Wyższej Szkole Pedagogicznej, ul. Piotrkowska 243, wejście z boku posesji, zakończenie około godziny 18-tej.

      Szczegółowy plan wykładów i wykładowców poznamy za kilka dni, ale już dzisiaj organizujmy się. Prosimy również o ofiarę – wsparcie na uregulowanie opłaty za salę wykładową, zakup banera reklamowego, ulotek, plakaty, reklamy, catering, transmisja na żywo w internecie itp… Sam koszt wynajęcia sali (370 miejsc) to kwota 4428,- dlatego w imieniu Stowarzyszenia Fides et Ratio dotychczasowego organizatora poprzednich Kongresów zwracam się do Was o pomoc, abyśmy razem mogli sfinansować to tak bardzo ważne przedsięwzięcie ewangelizacyjne dla społecznego panowania Chrystusa Króla.

      OFIARA

      za:http://www.apokalipsa.info.pl/

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
      ____________________________________________________

  3. MariuszInfo said

    Czwartek, wspomn. św. Augustyna, biskupa i doktora Kościoła, 28 sierpnia 2014

    (1 Kor 1,1-9)
    Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, brat, do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ich i naszego /Pana/. Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, gdy oczekujecie objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

    (Ps 145,2-7)
    Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu

    Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
    i na wieki wysławiał Twoje imię.
    Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
    a wielkość Jego niezgłębiona.

    Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
    i zwiastuje Twoje potężne czyny.
    Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
    i rozpowiadają Twoje cuda.

    Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych
    i głoszą Twoją wielkość.
    Przekazują pamięć o Twej wielkiej dobroci
    i cieszą się Twą sprawiedliwością.

    (Mt 24,42a.44)
    Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

    (Mt 24,42-51)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2014/

    • Powiew ze wschodu said

      Św. Efrem Syryjczyk „Myśli pobożne na każdy dzień roku”
      Sierpień /niewinność-czystość-nieskazitelność/
      28.08
      SZCZĘŚLIWY, kto dzięki czystości na ziemi, stale mając myśli niewinne, stał się podobny Aniołom.

    • pio0 said

      Uważna troska

      Jezus zachęca nas dziś, abyśmy czuwali. co to znaczy? Czuwać to być odważnym! Jezus okazuje nam wielkie zaufanie, pragnie ,byśmy w Jego imieniu troszczyli się o innych. To od nas zależy, w jaki sposób odpowiemy na ten dar. Czy zawierzymy Jego łasce i otoczymy uwagą i troską tych, do których On sam nas posyła, czy też nie zauważymy ich i egoistycznie zajmiemy się sami sobą. Czuwać, być uważnym , to kochać w sposób konkretny sercem Jezusa, karmiąc dobrem innych ludzi i troszcząc się o ich rozwój.

      Modlitwa

      Jezu, proszę czyń moje serce uważnym i cierpliwym, abym bez względu na zewnętrzne okoliczności potrafił zatroszczyć się o dobro osób, które mi powierzasz. Amen.

    • Leszek said

      Parę słów do dzisiejszej św. Ewangelii. «Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał/we właściwym czasie wydzielał jej żywność?» (Mt 24,45).
      Jest tutaj aluzja do historii jednego z dwunastu synów patriarchy Jakuba, Józefa, obdarzonego przez Boga duchem Bożym, darem wyjaśniania /rozumienia snów. Otóż Józef sprzedany przez swych braci znalazł się za zrządzeniem Bożym w Egipcie. Stawiony (miał wtedy 30 lat) przed obliczem króla Egiptu/faraona wyjawił mu znaczenie snu, którego nikt z wróżbitów nie potrafił wyjaśnić (zob. Rdz 41). Wyjaśnił, że w tym śnie Bóg zapowiedział faraonowi nastanie w Egipcie po siedmiu latach obfitości siedem lat wielkiego głodu. I doradził faraonowi, by ten upatrzył sobie kogoś roztropnego i mądrego, ustanawiając go zarządcą Egiptu, a także by zgromadzić zawczasu , w latach urodzaju, zanim nadejdą lata głodu odpowiedni zapas zboża, żywności w spichlerzach wystarczający na to, by nie wyginęła ludność kraju z głodu. Usłuchał faraon rady Józefa i jego samego w obecności dworzan ustanowił rządcą całego Egiptu (41,41; por. Dz 7,10), jak czytamy w psalmie 105-ym: «ustanowił go panem nad swoim domem i władcą nad całą swoją posiadłością»(Ps 105,21). I gdy rzeczywiście nastał czas głodu nie tylko w całej egipskiej, przybywali do Józefa Egipcjanie, a także ludzie ze wszystkich okolicznych krajów by zakupić za pieniądze zboże/ziarno do siewu na chleb i nie zginąć z głodu. O roztropnych rządach Jozefa w Egipcie w latach głodu jest powiedziane w Rdz 47,13-26.
      W czasach apostolskich, gdy jeden z przybyłych z Jerozolimy do Antiochii proroków, Agabos przepowiedział z natchnienia Ducha, że na całej ziemi nastanie wielki głód (i nastał on rzeczywiście za panowania w Rzymie cesarza Klaudiusza, w latach 44-48) uczniowie, których po raz pierwszy nazwano w Antiochii chrześcijanami postanowili przyjść z pomocą wedle swojej możności braciom w wierze w Judei, przesyłając im zapomogę do starszych (tj. przełożonych/zwierzchników Kościoła jerozolimskiego ustanowionych przez św. Jakuba, bpa Jerozolimy) przez Barnabę i Szawła (Dz 11,27-29).
      Pan Jezus w swojej majętności, w swoim domu tj. w założonym przez Siebie Kościele, nabytym przez własną krew (Dz 20,28), ustanowił sługi swoje, jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami (Ef 4,11), by czuwali nad powierzonym sobie stadem Bożym/trzodą Bożą czyli wiernymi, by – jak to czytamy w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, w rozdz. ‘Mistyczne Ciało Kościoła Świętego’ – roztropnie rządzili duszami, które są istotami żywymi i nie umierają nigdy, by prowadzili je i rozdawali im sakramenty, dary i łaski Ducha Świętego, żywili je pokarmem duchowym, zaprawionym solą Bożej mądrości Słowem Bożym, umacniając w prawdziwej wierze, pomagając rozpoznawać znaki czasów.
      W Orędziu nr 352 {z 17.05.1987r.) do swych umiłowanych synów, Kapłanów, Matka Boża, najlepiej zorientowana w dzisiejszym stanie Kościoła Katolickiego, tak mówiła:
      …Biskupi i Kapłani Świętego Kościoła Bożego, zacznijcie ponownie interesować się duszami – najwyższym dobrem, jakie zostało wam powierzone. Brońcie ich przed atakami drapieżnych wilków, które dziś często przebierają się za nieszkodliwe i łagodne baranki (por. Mt 7,15 i 24,11.24; Dz 28,29n). Patrzcie, jak wzrasta zamieszanie, jak zwiększa się ciemność, jak szerzą się błędy i wszędzie rozlewa się grzech! Troszczcie się o powierzoną wam owczarnię, prowadźcie ją na pewne pastwiska, odżywiajcie ją Słowem Bożym, wzmacniajcie modlitwą, leczcie sakramentem pojednania, udzielajcie pokarmu Chleba Eucharystycznego…
      Dzisiaj, w Końcu Czasów, błogosławieni są ci słudzy Pana, którzy karmiąc dusze Słowem Bożym wskazują na znaki nocy tego czasu (2P 1,19), przygotowują na powrót Pana na Syjon i poprzedzający je jak złodziej w nocy Dzień Pański (1Tes 5,1nn) i zachęcają do czuwania w oczekiwaniu na rychłe wypełnienie obietnicy Nowego nieba i Nowej ziemi (2P 3,9.13; Ap

    • Leszek said

      Z komentarza św. Jana Chryzostoma (+ 407):
      Po przyjściu antychrysta szalone uciechy spotęgują się w ludziach bezbożnych i wątpiących o własnym zbawieniu. Wtedy zapanuje obżarstwo, uczty i pijatyki. Dlatego też (Prorok) przytacza bardzo stosowny przykład w tej sprawie. Jak bowiem – powiada – podczas budowy arki nie wierzyli, ale ona stała pośród nich głosząc ich przyszła zgubę, a tamci patrzyli na nią jakby nie miało nastąpić nic strasznego i żyli w uciechach, tak i teraz: przyjdzie wprawdzie antychryst, a po nim dokonanie świata, a po dokonaniu kary i niewymowne męki, ale, upojeni niegodziwością, nie będą nawet czuli strachu przed tym, co ma nastąpić. Dlatego Paweł mówi: „Jak bóle na brzemienna” (1 Tes 5,3), tak również i ich zaskoczą owe straszliwe i nieodwracalne wypadki…
      «A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, w której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie» (Mt 24,43-44).
      Dlatego mówi im, aby czuwali, aby byli zawsze w pogotowiu; dlatego, powiada, kiedy się nie spodziewacie, wtedy przyjdzie, chcąc, aby byli gotowi i zawsze cnotliwi. Co zaś mówi, znaczy mniej więcej to: Gdyby wielu wiedziało, kiedy umrą, wtedy z pewnością ze względu na tę godzinę okazywaliby się gorliwymi. Aby więc nie dbali jedynie o ów dzień, nie objawia ani owego dnia wspólnego, ani dnia śmierci każdego, chcąc, aby zawsze go oczekiwali, aby zawsze go oczekiwali, aby zawsze byli gorliwymi. Dlatego też koniec życia każdego niewiadomym uczynił… Zdaje mi się, że tu także opieszałych karci, bo nie okazują względem swej duszy nawet takiego starania, jakie maja wobec swego majątku ci, którzy się boja złodzieja. Oni bowiem gdy się go spodziewają, czuwają i nie dozwalają, aby im co z domu zabrano; wy zaś choć wiecie, że przyjdzie i to przyjdzie na pewno, nie czuwacie – powiada – i mimo wszystko nie jesteście gotowi; tak, że zostaniecie, stad zabrani bez przygotowania. Dlatego przyjdzie ten dzień na zgubę śpiących. Jak bowiem tamten, gdyby wiedział, uniknąłby straty, tak i wy, gdy będziecie gotowi, unikniecie zguby…
      (źródło: „Karmię was tym, czym sam żyję”. Ojcowie Kościoła komentują ewangelie niedzielne roku A, str.15/16; ATK W-wa 1984).

    • kooool said

      28 sierpnia Żywot świętego Augustyna, biskupa i Doktora Kościoła
      (Żył około roku Pańskiego 430)
      Dnia 13 listopada roku 354 wydała na świat święta Monika syna, który jest po dziś dzień podziwem świata i promiennym światłem Kościoła, „tarczą religii”. Ojciec jego Patrycjusz, poganin, dbał prawie wyłącznie o wykształcenie jego rozumu, a świątobliwa matka, nie mając wpływu na syna, mało tylko przyczynić się mogła do uszlachetnienia serca chłopca. Augustyn, chłopię lekkomyślne, brał się tylko pod naciskiem przymusu do nauki, przekładał nad nią swawolne zabawy i czytanie niemoralnych komedii, każących wyobraźnię i podniecających do rozpusty. Już w szesnastoletnim młodzieniaszku gorzał ogień zmysłowości; ojca wcale to nie obchodziło, a z przestróg i próśb matki Augustyn drwił, nazywając je grymasami kobiecymi, a nawet grzeszył umyślnie, aby swych rówieśników przewyższyć w rozpuście i niemoralności.

      Pogodzony z sobą i z Panem Bogiem wrócił w strony rodzinne do Afryki, spędził trzy lata samotnie na wsi z przyjaciółmi w ubóstwie klasztornym i oddał się cały pobożnym studiom i modlitwie. Waleriusz, biskup Hippony, wyświęcił go na kapłana i mianował go swym oficjałem. Po krótkich rządach Waleriusza Augustyn został jego następcą.

      Kacerze, lękając się jego umysłowej przewagi, nienawidzili go i byliby go pewnego razu zgładzili, gdyby przewodnik jego nie był zmylił drogi Augustyn zemścił się na nich w ten sposób, iż wstawił się za nimi u sędziego Marcelina, który chciał ich srogo ukarać za zdrożności, jakich się dopuścili na kapłanach katolickich.

      Potężny ten szermierz wiary dowiódł także niezwykłej odwagi i bohaterstwa w utrapieniach wojennych, gdy król Genzeryk na czele 50.000 Wandalów obiegł Hipponę. Jako wierny pasterz pozostał przy swej trzodzie, walczącym dodawał otuchy, pielęgnował chorych, póki ogień miłości nie wysączył ostatniej kropli krwi serca jego, a dusza nie uleciała w Niebo dnia 28 sierpnia roku 430. Wandalowie zburzyli Hipponę, jednakowoż nie tknęli grobu Augustyna i jego biblioteki. Ciało jego przenieśli katolicy do Sardynii, a później do Pawii, gdzie jeszcze dzisiaj się znajduje.

      Oto kilka słów z kazania św. Augustyna o zmartwychwstaniu: „Osoba, którą miłujesz, już nie żyje; nie usłyszysz jej głosu, nie może ona brać udziału w radości żyjących, a ty płaczesz. Czy płaczesz nad posiewem powierzonym ziemi? Gdyby ktoś niewiedzący biadał, co się stanie z ziarnem rzuconym w ziemię, i gdyby wzdychał nad tym, iż cały posiew stracony, gdyby patrzył na bruzdy łzawym okiem, czy byś nie litował się nad jego nieświadomością i nierozsądkiem, czy byś mu nie powiedział: „Nie upadaj na duchu. To, coś pokrył ziemią, nie jest w twym gumnie ani w twym ręku, ale bądź cierpliwy; gołe pole pokryje się za kilka miesięcy obfitym plonem, a widok ten rozraduje cię tak, jak nas, którzy wiemy, co tu wyrośnie i tą nadzieją się pocieszamy”. Żniwa zboża oglądamy co rok, ale żniwa rodzaju ludzkiego raz tylko się odbędą i to na krańcu czasów. Nie możemy ci wprawdzie ich pokazać, lecz poprzestaniemy na jednym przykładzie. Zbawiciel bowiem mówi: „Jeśli ziarno pszeniczne wpadłszy w ziemię nie obumrze, samo zostaje” (Jan 12). Jest to przykład, mówiący o jednym ziarenku; ale przykład ten jest tak przekonywujący, że wszyscy muszą mu dać wiarę. Prócz tego głosi nam każde stworzenie naukę zmartwychwstania, jeśli tylko chcemy jej słuchać, a codzienne wydarzenia powiadają nam, co Bóg uczyni z całym rodzajem ludzkim. Zmartwychwstanie raz się tylko odbędzie. Zasypianie i budzenie się żywych istot dzieje się codziennie, a my widzimy we śnie obraz śmierci, w ocknieniu obraz zmartwychwstania. Co więc teraz dzieje się codziennie, to może się stać i stanie się kiedyś jeszcze raz. Wszakże liście opadają z drzew i odradzają się! Dokądże idą opadając, skąd przychodzą odrastając? Zima przychodzi, wszystkie drzewa schną i zdają się martwe. Zawitała wiosna, i wszystko zielenieje w świeżej szacie. Czy to się dzieje po raz pierwszy w tym roku? Nie, tak było i zeszłego roku. Rok mija i znowu powraca, a ludzie, stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, nie mieliby zmartwychwstać po śmierci?”

      http://dialogsercamilosci.eu/

  4. kooool said

    Prawo, jak już widzieliśmy, jest konstytutywne dla wolności i wspólnoty. Adoracja, czyli prawidłowy sposób odnoszenia się do Boga, jest konstytutywna dla prawa. To rozumowanie możemy poprowadzić jeszcze dalej: adoracja, prawidłowy sposób kultu, jest konstytutywna dla prawej ludzkiej egzystencji w świecie; jest tak właśnie dlatego, że przekracza ona codzienne życie, dając nam udział w istnieniu „Nieba” — świata Bożego — i pozwalając, aby światłość tego boskiego świata przenikała do samego środka naszego świata.
    Papież Benedykt XVI

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: