Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Plan diabła

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Sierpień 2014

Szatan zwołał światowy zjazd demonów.

W swoim przemówieniu na wstępie powiedział: „Nie możemy zabronić chrześcijanom chodzić do kościoła. Nie  możemy zakazać im czytać Biblii. Nie możemy zakazać im komunikować się z Bogiem w modlitwie. Kiedy tylko zaczynają się modlić i przez to nawiązują kontakt z Chrystusem – natychmiast tracimy władzę nad nimi. Niech więc chodzą  do swoich kościołów, a my ukradniemy im  ich czas, tak aby, byli zawsze zajęci,wtedy nie będą mogli się modlić i pokutować za grzechy i rozwijać swojego związku i relacji z Chrystusem. Nie będą też mieli czasu na czytanie Biblii”.

„Oto, co na leży zrobić – powiedział diabeł. Trzeba zapobiec ich spotkaniom z Bogiem i utrzymać ten stan rzeczy przez  cały dzień”.

– „Jak to zrobić?” – zawołały demony.

„Trzeba wymyślić dużo ciekawostek, próżności i wiele innych sposobów zajmujących ich umysły wszelkiego rodzaju  niepotrzebnymi rzeczami. A co najważniejsze trzeba zaszczepić w nich pragnienie dóbr materialnych i chęć wzbogacania  się i służenia dla mamony. Niech będą przepojeni pragnieniem, aby zarabiać jak największą ilość  pieniędzy, żeby kupić  własne samochody, mieszkania, wille.

Niech zarabiają więcej i więcej pieniędzy dla chęci pójścia do restauracji i kawiarni, dla chęci kupowania drogich, modnych ubrań, aby urządzać kosztowne remonty w mieszkaniach i do starczać tam modne meble i luksusowy wystrój.

Kuście ich aby wydawać, wydawać i brać, brać pożyczki długoterminowych kredytów, a tym samym popadać w zależność/ niewolę od banków. A gdy będą zapaleni pragnieniem osobistego wzbogacenia się, pogonią za mamoną nie będzie im już wtedy potrzebny Chrystus…

Przekonajcie ich żony do pozostania dłużej w pracy, a mężczyzn do pracy 6–7 dni w tygodniu, najlepiej po 10–12 godzin  dziennie, tak żeby nie mieli czasu na zajmowanie się swoją rodziną i wychowaniem swoich dzieci. Nie pozwólcie im spędzać czasu ze swoimi dziećmi – po to, aby ich dzieci włóczyły się od rana do nocy na ulicy i k legowały z głupimi kompanami i wpadły w złe towarzystwo, aby przez to przestały się uczyć, zaniedbały szkołę i aby nic z nich dobrego dzięki te mu nie wyrosło. Wtedy ich rodziny rozpadną się, a oni staną się samotni, a my pomożemy im z żalu upić się i stać się alkoholikami.

Stymulujcie ich umysły ponad miarę czyli tak żeby, dzięki temu telewizory i komputery w domach pracowały stale, a oni jak najwięcej czasu spędzali oglądając telewizję i ślęcząc przed komputerem, i przez to nie mieli czasu na modlitwę.

Upewnij cie się, aby w każdym sklepie i restauracji na świecie stale brzmiała niechrześcijańska bluźnierczo -omamiająca muzyka. To będzie blokować ich umysły i niszczyć ich jedność z Chrystusem i przynależność do Niego…

Rozłóżcie na stole w kawiarni dużo czasopism i gazet. Bombardujcie ich umysły wiadomościami i reklamami 24 godziny na dobę. Niech po drodze uderza w nich morze oślepiających reklam z billboardów. Napełnijcie im reklamą skrzynki pocztowe, katalogami do zamówienia towarów dostępnych w internecie, biuletynami i ofertami bezpłatnych towarów, usług i innych złudzeń.

Pokazujcie im, w czasopismach i telewizji szczupłe, wysportowane piękne modelki, tak aby mężczyźni uwierzyli, że zewnętrzne piękno jest najważniejsze, a przez to stali się niezadowoleni ze swoich żon.

Zróbcie tak, aby ich żony były zbyt zmęczone, aby spełniać swoje małżeńskie obowiązki. Jeśli ich żony nie spełnią tego, czego oni oczekują jako ich mężowie, to zaczną szukać tego gdzie indziej. To doprowadzi szybko do zniszczenia ich rodzin!

Na Boże Narodzenie i Wielkanoc trzeba odwrócić ich uwagę pustotą, dajcie więc koncerty, filmy w telewizji tak, aby te święta były spędzone za stołem, z obżarstwem i pijaństwem zarazem. Dzięki temu nie nauczą oni swoich dzieci prawdziwej wymowy tych świąt i ich Bożego znaczenia.

Niech wracają z wolnego czasu zmęczeni. Zróbcie to tak, aby też nie mieli czasu, aby wybrać się na łono natury i cieszyć się Bożym stworzeniem. Zamiast tego kuście ich wyjściem do parków rozrywki, na imprezy sportowe, spektakle, koncerty i kina. Tak aby ich umysł ciągle był zajęty tą pustotą nie przynoszącą nic dobrego i pożytecznego dla zbawienia. Macie czynić pełną izolację ich od Chrystusa!

I niech wszyscy chrześcijanie będą wiecznie zajęci, zajęci, zajęci!

Zalejcie ich życie tak wieloma pozornie dobrymi rzeczami, aby nie mieli czasu na zastanowienie się nad poszukiwaniem pomocy u Jezusa, a wkrótce będą żyć i pracować, opierając się tylko na sobie, poświęcając swoje zdrowie i rodziny ze względu na swój status i pieniądze. To działa! To wspaniały plan!”.

Diabły chętnie poszły do pracy, zmuszając chrześcijan wszędzie by byli bardziej zajęci i pędzili tu i tam, pozostawiając lub nie pozostawiając tym samym mniej czasu dla Boga, na modlitwę i dla rodziny. Powstaje pytanie, czy plan diabła odniósł sukces? Możesz osądzić! Daj ten tekst innym, albo może i na to zbyt jesteś zajęty?

Odpowiedzi: 318 to “Plan diabła”

  1. MariuszInfo said

    XXII Niedziela zwykła, 31 sierpnia 2014

    (Jr 20,7-9)
    Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: Gwałt i ruina! Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, nurtujący w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.

    (Ps 63,2-6.8-9)
    REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

    Boże mój, Boże, szukam Ciebie
    i pragnie Ciebie moja dusza.
    Ciało moje tęskni za Tobą,
    jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

    Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
    by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
    A Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
    więc sławić Cię będą moje wargi.

    Będę Cię wielbił przez całe me życie
    i wzniosę ręce w imię Twoje.
    Moja dusza syci się obficie,
    a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

    Bo stałeś się dla mnie pomocą
    i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
    Do ciebie lgnie moja dusza,
    prawica Twoja mnie wspiera.

    (Rz 12,1-2)
    Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.

    (Ef 1,17-18)
    Niech Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

    (Mt 16,21-27)
    Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2014/

    • MariuszInfo said

      Wziąć krzyż

      Jest to bezpośrednia kontynuacja Ewangelii sprzed tygodnia czyli owej sceny ze św. Piotrem i jego wyznaniem wiary w Jezusa. Piotr – tak przed chwilą wywyższony, błogosławiony, awansowany na opokę i fundament Kościoła, teraz nagle zostaje surowo skarcony i przywołany do porządku. Co spowodowalo tę niespodziewaną i skrajną reakcję Jezusa?

      Cofnijmy się do kontekstu: po raz pierwszy ktoś z uczniów wyraźnie stwierdził boskość Jezusa, Jego mesjańską misję. Jezus skorzystał z tej okazji, aby ukazać swoje posłannictwo i zadania we właściwym świetle, tzn. nie jako działalność polityczną, wyzwoleńczą – Żydzi spodziewali się bowiem, że Mesjasz w pierwszym rzędzie wyzwoli ich spod okupacji rzymskiej – lecz jako ogólnoludzkie wyzwolenie każdego człowieka spod władzy grzechu i śmierci. Jezus nie chciał uczestniczyć w sporze o ziemskie panowanie, nie chciał nikomu dawać ani legitymizować władzy, nie chciał też opowiadać się po stronie żadnego stronnictwa czy państwa, gdyż to oznaczałoby zwrócenie się przeciwko wszystkim pozostałym. Jezus przyszedł tylko po to, aby uwolnić nas wszystkich z sideł nienawiści, egoizmu, pożądania i tylu innych wad. To nie dokonuje się siłą oręża, partyjnych wpływów, popularności czy tanich obietnic. Zwycięstwo człowieka nad złem może dokonać się tylko w pełnej wolności – siłą ducha, siłą miłości i dobra.

      I po to właśnie przyszedł Jezus: aby pokazać, jak się to robi, aby przypomnieć człowiekowi, że Bóg go nie opuścił, że go kocha i w tej miłości jest gotów zaangażować się aż do końca – płacąc cenę najwyższą. I stąd te trudne słowa o krzyżu – znaku miłości Boga do człowieka. Wziąć swój krzyż – to znaczy: przyjąć tę miłość Boga, zaufać Bogu, że chce naszego dobra, nawet wtedy, gdy przyjdzie nam znosić cierpienie.

      I tego właśnie nie mógł zrozumieć i zaakceptować Piotr: czy musi być ten krzyż? Niech nie przychodzi on nigdy na Ciebie ani na mnie! Och, chyba doskonale rozumiemy Piotra. Ileż to razy modliliśmy się w ten sposób. Ba, nawet sam Chrystus w chwili samotności i trwogi w Ogrójcu, wypowiedział tę samą prośbę. Wypowiedział ją, ponieważ doświadczył tego samego, czego my doświadczamy. Dlatego też potrafi nas zrozumieć i współczuć nam. Ale też chce nam pokazać, jaka jest prawdziwa natura i gdzie leży źródło naszej słabości. Jest to sposób myślenia obcy Bogu, na wzór tego świata czyli zgodnie z ułudami i kłamstwami, które podsuwa nam szatan.

      Żeby skutecznie i raz na zawsze zdemaskować i rozproszyć te złudzenia, Jezus zwraca się do Piotra w taki zdecydowany i szorstki sposób. Bo z kłamstwem i ułudami grzechu nie wolno paktować. Trzeba rozprawiać się z nimi radykalnie i krótko! Jakakolwiek próba dialogu zawsze kończy się dla człowieka klęską i grzechem. A największą pokusą i kłamstwem szatana, jest przeświadczenie, że ludzkie życie jest czymś całkowicie naszym, że możemy nim dowolnie dysponować, że nie ma żadnych ograniczeń i człowiek może robić co tylko chce. Za wszelką cenę korzystaj z życia! Boga nie ma! Nie przejmuj się śmiercią, nie myśl o niej, tylko o rozkoszach, które oferuje ci świat. Oto są podszepty szatana.

      A na to Jezus ostrzega z troską: A co dasz za swoją duszę? Ile za nią zapłacisz? Czy starczy ci bogactw całego świata, aby kupić sobie wstęp do wieczności? A Ja ci to daje za darmo. Tylko Mi zaufaj – a jeśli trzeba, weź swój krzyż…

      Ks. Mariusz Pohl

      • pio0 said

        Za Jezusem

        Pójść za Jezusem to znaczy postawić Go przed własnymi oczekiwaniami i pragnieniami czyli zaprzeć się siebie. To odkryć, że to, co ja chcę, jest ważne, ale nie najważniejsze.
        Iść za Jezusem to przyjmować z pokojem serca to, co nieprzewidziane, zaskakujące, trudne, czyli krzyż codzienni.
        Iść za Jezusem to uczynić własnymi wartości Jezusa.
        To odwaga tracenia siebie dla dobra innych, a nie gromadzenie dla własnego dobra ich kosztem.

        Modlitwa

        Jezu, mam tyle pragnień i pomysłów, dobrych i pięknych. Chcąc je realizować, często wybiegam przed Ciebie. Proszę Cię o pokorę zaufania Tobie i pójścia za Tobą. Amen.

    • MariuszInfo said

      „Nie myślisz o tym, co Boże”

      Piotr w wypowiedzi Mistrza dostrzegł zapowiedź Jego klęski, a nie dostrzegł zawartej w słowie „zmartwychwstanę” zapowiedzi zwycięstwa. Zaczął więc przekonywać Mistrza, że klęska nigdy na Niego nie przyjdzie. Piotr znał tylko jedną skalę wartości opartą na sukcesie. To wizja według której budujemy nasz ludzki świat. W nim nie ma miejsca na klęskę. Szczęśliwe życie człowieka to droga od sukcesu do sukcesu. Od bardzo dobrego świadectwa w klasie pierwszej po stanowisko profesora, od pięknie wyrecytowanego wierszyka w przedszkolu do występów na estradach świata, od zwycięstwa w sportowych zawodach w rodzinnej miejscowości po złoty medal olimpijski. Na ideał życia składa się udane dzieciństwo, udana młodość, udane małżeństwo, udane dzieci, udana starość, a więc życie stanowiące pasmo sukcesów. Każda porażka jest zaprawiona goryczą, jest przeszkodą w zdobywaniu celu. Nie mówiąc już o klęskach uniemożliwiających realizację życiowych planów, takich jak nieuleczalna choroba, kalectwo czy przedwczesna śmierć.

      Tymczasem w ewangelicznym myśleniu klęska jest potraktowana jako stopień wiodący do celu. Tym różni się myślenie Boga o życiu doczesnym od naszego myślenia. Jego wizja życia ujmuje klęskę jako nieunikniony etap na drodze do zwycięstwa. Trzeba umieć przegrać, aby ostatecznie wygrać. Trzeba umieć stracić, by zyskać. Trzeba umieć umrzeć, by żyć.

      Człowiek zamknięty w doczesnym myśleniu nie jest w stanie zrozumieć sensu klęski. Może ją przyjąć jedynie przez wiarę. W ludzkiej logice klęska się nie mieści – jest złem. W logice Boga często stanowi warunek dorastania do wielkich wartości. Jezus chcąc nas o tym przekonać, sam dobrowolnie wszedł na drogę cierpienia, poniżenia, śmierci. W dniu swego Zmartwychwstania oświadczył swoim uczniom: „Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały?” (Łk 24, 26).

      Ostre upomnienie, jakie kieruje Jezus do Piotra: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym co Boże, ale o tym co ludzkie”, zmusza do głębszej refleksji nie tylko nad różnicą, jaka istnieje między naszym doczesnym myśleniem a myśleniem Boga, lecz również nad sposobem działania zła.

      Piotr, który co dopiero został nazwany przez Jezusa opoką, na której zbuduje Kościół, otrzymuje imię szatana. Za co? Czy radził Mistrzowi coś złego? Nie, radził Mu tylko kierować się doczesną hierarchią wartości. Pośrednio zaś wzywał do odrzucenia myślenia Bożego w imię myślenia ludzkiego. Zło chce zamknąć człowieka w myśleniu czysto doczesnym, w myśleniu w kategoriach sukcesu. To silna pokusa, doskonale harmonizująca z naszym sposobem wartościowania. Jeśli to się udaje, człowiek staje się niewolnikiem doczesności.

      Piotr musi ponieść klęskę, by odkryć tajemnicę myślenia Bożego. Przeżyje klęskę swego Mistrza i przeżyje klęskę własną, gdy wobec służącej zaprze się Jezusa. Dopiero te przeżycia pomogą mu w odkryciu tajemniczej drogi wiodącej do wartości, o które chodzi Bogu. Kiedy po latach pracy zostanie przybity do krzyża na Watykańskim Wzgórzu, będzie już w pełni przekonany, że droga do nowego życia wiedzie przez śmierć.

      Skoro w Bożą hierarchię wartości jest wkomponowane cierpienie, niepowodzenie, klęska, to dla człowieka wierzącego godzina klęski może być godziną łaski. W klęsce człowiek zbliża się do Boga. Wtedy jego nogi dotykają ewangelicznej drogi i mogą odnaleźć jej autentyczne piękno. Wyjście ze świata myślenia ludzkiego i wejście w świat myślenia Bożego często dokonuje się przez bolesne doświadczenia. Wspomnę tylko matkę ostentacyjnie stroniącą od Kościoła. Jak grom uderzyła w nią klęska. W katastrofie lotniczej zginął jej jedyny umiłowany syn. Przez kilka lat codziennie wędrowała na jego grób. Wreszcie z posrebrzonymi od bólu włosami przekroczyła próg kościoła, by wyznać, że straciła syna, by odnaleźć Boga. Pod wpływem tej tragedii przeszła z myślenia zamkniętego w ciasnych granicach doczesności, w świat wartości dostępnych przez wiarę. Potrzebna jej była klęska, by przez nią dorosnąć do większych, duchowych wartości.

      Nie wszystkie klęski prowadzą do zwycięstwa. Bywają takie, które rodzą jeszcze większy bunt wobec Stwórcy, i pociągają za sobą jeszcze boleśniejsze klęski. Wszystkie doczesne sukcesy mają swój kres. Dopiero ten, kto odkryje tę prawdę i zacznie szukać celu życia poza doczesnością, wchodzi w myślenie Boga. Wówczas jego życie wypełnia pokój, zarówno wtedy gdy wszystko układa się pomyślnie, jak i wtedy gdy dosięga go niepowodzenie.

      Ks. Edward Staniek

    • MariuszInfo said

      Moc sumienia

      „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść, ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają (…). I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię. Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień nurtujący w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem” (Jr 20, 7-9).

      Słowa Jeremiasza mówią o wewnętrznym rozdarciu, jakie ma miejsce wówczas, gdy człowiek o wrażliwym sumieniu znajdzie się między młotem ludzkiej krytyki, a kowadłem Bożych wymagań. Mocny atak środowiska doprowadza proroka do decyzji zaniechania swej misji. Prawda, którą przekazywał, była zbyt gorzka, by ludzie mogli spokojnie jej słuchać. Atakowany z powodu wierności Bogu, szukając chwili wytchnienia, decyduje się na milczenie. W tym jednak momencie sumienie pali go jak wewnętrzny ogień. Pod jego wpływem Jeremiasz odkrywa, że musi głosić słowo Boga bez względu na konsekwencje. Przemoc bowiem środowiska jest słabsza niż moc sumienia. Chwilowy kryzys zostanie przezwyciężony i Jeremiasz nie zamilknie. Słowo Boga będzie nadal rozbrzmiewało jako upomnienie, mimo iż nikt ze słuchających nie pójdzie za jego wezwaniem.

      Zbyt często obecnie spotykamy fałszywych proroków, którzy ulegają presji otoczenia. Odtąd stają się apostołami świata, a nie Boga. Ileż to razy można dziś słyszeć zdanie, że Prawo Boga jest ideałem, ale w praktyce nie należy się z nim liczyć. Nawet pseudokatoliccy autorzy potrafią pisać, że próba kształtowania prawa państwowego według Prawa Bożego jest utopią.

      Dwa tysiące lat Ewangeliczne Prawo uszlachetniało prawa narodów zagarniętych przez Dobrą Nowinę i w ten sposób wiodło je w stronę słońca. Każde pokolenie miało proroków nawołujących, jak Jeremiasz, do budowania życia zgodnie z Prawem Boga. O ile zostali wysłuchani, o tyle życie społeczne uległo twórczemu przekształceniu. To nieważne, że świat potrafi wystawić całe zastępy fałszywych proroków, skoro ich szyki rozbijają się o jednego autentycznie żyjącego i przepowiadającego prawdę.

      W każdym środowisku jest Bogu potrzebny prorok, czyli człowiek kierujący się mocą dobrze ustawionego sumienia. Przez nie Bóg upomina się o swoje odwieczne Prawo, które wcześniej czy później musi być zachowane. Sumienie wierne Bogu stanowi tu na ziemi największą moc, o którą potkną się wszelkie moce ciemności.

      Próbuje się w nas wmówić, że Boże Prawo jest za trudne, że nie można według niego żyć. Jedni twierdzą to otwarcie, inni szukają różnych pretekstów, by wykazać, że skoro poprzednie pokolenia łamały Prawo Boga, to i my nie możemy wymagać, by dziś było ono fundamentem naszego prawnego porządku. Osaczeni tego typu argumentacją musimy otworzyć serce wprost na głos Boga i w oparciu o Jego moc odrzucić presję opinii publicznej.

      Dla człowieka wierzącego sto razy lepiej, gdy jest atakowany od zewnątrz przez niechętne dla niego otoczenie, niż palony od wewnątrz przez wyrzuty sumienia świadomego zdrady Boga i Jego odwiecznego Prawa. Wierność sumieniu, mimo wielkich nacisków otoczenia, kształtuje ludzi dużego formatu. To jest coś z duchowego męczeństwa, przez które przechodzą wszyscy święci.

      Mówiąc o sumieniu najczęściej akcentuje się jego normatywną rolę: Ocenia, co jest prawdziwie dobre, a co prawdziwie złe. Rzadziej wskazuje się na jego siłę imperatywną. Sumienie nakazuje czynić dobro i unikać zła. Tylko nieliczni wskazują na sumienie jako potężną moc twórczego działania. Tymczasem od tego należałoby rozpocząć wykład o sumieniu. To w nim są oni bezwzględnie posłuszni mocy Boga i mają w niej swój udział.

      Ks. Edward Staniek

    • kooool said

      31 sierpnia Żywot świętego Rajmunda Nonata, kardynała

      31 sierpnia 2014 Brak komentarzy(żył około roku Pańskiego 1240)Rajniund z przydomkiem Nonnat (Nonnatus) pochodził z szlacheckiej rodziny hiszpańskiej. Już jako dziecię okazywał szczególny pociąg do pobożności, modlitwy i świadczenia dobrego ubogim. Mimo, że posiadał niezwykłe zdolności, ojciec, spostrzegłszy u niego skłonność do zawodu duchownego, a nawet zakonnego, odwołał go ze szkoły i posłał na wieś, położoną w górskiej okolicy, aby tam jako pastuch zapomniał o swym postanowieniu, a potem wstąpił do wojska. Bóg jednak inaczej zrządził.

      Ciesząc się, że Bóg pozwolił mu cierpieć dla miłości Jezusa, dał się okuć w kajdany, pracował wespół z innymi w czasie największych upałów i pełnił obowiązki kapłańskie. Nadto pocieszał i dodawał otuchy towarzyszom niedoli, ożywiając ich wiarę w Opatrzność Bożą. Największą litość okazywał tym nieszczęśliwym, którzy w nadziei uzyskania ulgi w swej niewoli wyparli się wiary Chrystusowej, dopuścili się wiarołomstwa i stali się przedmiotem pogardy u swych towarzyszy. Rajmund umiał tak czule przemówić do ich serca i przekonania, że wielu z nich, czując wstyd z powodu swego postępku, odwołało swe zaprzaństwo. Co więcej, lekceważąc niebezpieczeństwo, nie wahał się przy każdej sposobności głosić Ewangelię samym Saracenom i zachęcać ich do porzucenia błędów Mahometa. 

      W życiu świętego Rajmunda uderzają każdego dwie rzeczy:a) Opłakany stan niewolników jęczących w niewoli Saracenów. Biedni jeńcy musieli dźwigać ciężkie łańcuchy, pracować ciężko i bez wytchnienia, znosić szyderstwa i urągania bez nadziei oswobodzenia, gdyż nie mogli się wykupić.b) Miłosierdzie świętego Rajmunda, który sam się oddał w niewolę, aby nieszczęsnym wrócić wolność.Te dwa punkty są w pewnej mierze wyobrażeniem tego, co Kościół święty codziennie i co godzinę w ofierze Mszy świętej dla nas czyni. W dowód tego zważmy:1) Największym nieszczęściem, jakie gnębi chrześcijanina, jest grzech pierworodny. W tym stanie jest jakby wygnańcem, na którym spoczywa klątwa niewdzięczności i nieposłuszeństwa. Jest on niejako więźniem, okutym kajdanami przez szatana. Nie jest on zdolny wykupić się z tej niewoli, wypłacić się z długu obrazy sprawiedliwości Bożej i pozyskać wstępu do Królestwa niebieskiego. Na uznanie tego niepodobieństwa godzi się rozum i objawienie. I rozum i objawienie uczy nas, że tylko sam Chrystus jako prawdziwy Bóg-Człowiek może usunąć to niepodobieństwo.2) Pan Jezus jest prawdziwym Barankiem ofiarnym za grzechy nasze. Pan Jezus odzywa się do nas przy Mszy świętej podczas Podniesienia ustami kapłana: „Oto kielich krwi Mojej, nowego i wieczystego Zakonu, krwi, która wylaną będzie za nas i za wielu na wybaczenie grzechów”. Chrześcijanin widzi w tym świętym akcie obok siebie Hostię Przenajświętszą i Kielich święty, a wiara widzi w tym odosobnieniu ciała i krwi tajemniczą śmierć Zbawiciela, ponawianą dla odpuszczenia grzechów naszych; śmierć bowiem jest koniecznym następstwem rozdziału ciała i krwi. Ta święta i drogocenna krew woła do Ojca niebieskiego o miłosierdzie i wybaczenie wyrządzonej Mu obrazy, a tego wołania zawsze wysłucha łaskawie Bóg wszechmogący. Podziwiajmy poświęcenie, jakie okazał święty Rajmund w wykupywaniu jeńców, ale podziwiajmy stokroć więcej Jezusa w ołtarzu, który nas ofiarą życia wyswobodził z niewoli grzechu.

      http://www.dialogsercamilosci.eu

    • Powiew ze wschodu said

      Św. Efrem Syryjczyk „Myśli pobożne na każdy dzień roku”
      Sierpień /niewinność-czystość-nieskazitelność/
      31.08
      W CZYSTOŚCI znajdziesz wielką światłość, radość, pokój i cierpliwość.

  2. DAWID said

  3. DAWID said

  4. DAWID said

    zwróciłem wówczas uwagi na odznaczenie które ten Ukrainiec ma wpiete w mundur od 0:51. Zreszta sami zobaczcie. Cekaw jestem skąd on to miał.

  5. Wiktoria said

    Teraz juz wiem, jak ewentualnie maja byc wprowadzone niektore herezje w Kosciele. Ogladalam pewen film o masonerii, jest on po rusku i sa tam wraz z prawda tez i klamstwa, dlatego linka nie podaje. Uderzylo mnie to w tym filmie, ze od papieza Franciszka oczekue sie rowniez otwarcie tajemnic archiwow Watykana, w ktorych sa rozne dane miedzy innymi z zycia Jezusa i wiele innej informacji. Otoz te pragnienia moga zostac zaspokojone, ale jak… Podadza takie wstrete klamstwa, jakich tam w zasadzie nie ma w tym archiwie, a uczynia to pod pretekstem walki z niesprawidlowoscia i sredniowieczna struktura Watykana. Powiedza, ze dotychczas wszystko bylo ukrywane przed ludzmi, by nie byli bogami, by kontrolowac ich i trzymac w ciemnosci i klamstwach. Ludzie polkna te klamstwa niestety i wyrzadza swym duszom straszna szkode.
    Masoneria pracuje na calego. Nie ma demokracji, to wszystko przykrywka. Ci co sa wladzy wykonuja rozkazy Bilderbieskiego klubu.

  6. kooool said

    Jeśli Bóg się nie ujawnia, to człowiek, poprzez przeczucie Boga wpisane w jego wnętrze, może jedynie budować ołtarze „nieznanemu Bogu” (por. Dz 17,23); w swym myśleniu może jedynie próbować do Niego dotrzeć, poruszając się po omacku.
    Papież Benedykt XVI

  7. KRYSTYNA said

    DOSTAŁAM NA POCZTĘ

    We wtorek 02 września 2014 http://www.marytv.tv będzie transmitowała na żywo Objawienie Matki Bożej dla Mirjany z Medjugorje

    08:00 czasu Medjugorje/Polski (02:00 nad ranem, EDT) – Rozpoczęcie transmisji na żywo
    08:40 czasu Medjugorje (02:45 EDT) – Objawienie dla Mirjany

    Powitajmy Krόlową Pokoju całym naszym sercem. ONA jest z nami, ażeby nam pomόc!

    Prosimy o podzielenie się tą wspaniałą wiadomością z każdym z ktόrym możecie! To może zmienić ich życia!

    Dziękuję i Bóg zapłać!

    Denis Nolan http://www.marytv.tv

    MISJA: MARY TV jest apostolstwem świeckich założona aby oddać na usługi Matki Bożej – Gospy nowoczesne technologie komunikacyjne, aby przynieść światu Jej obecność i Jej szkołę w Medjugorje.

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

  8. kooool said

                      Do współpracy w dziele zbawienia dusz zaprasza nas Pan Jezus w swoich objawieniach św. Faustynie, następującymi słowami:

    Masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania” (Dz 1767).”Napisz to dla dusz wielu, które nieraz się martwią, że nie mają rzeczy materialnych, aby przez nie czynić miłosierdzie. Jednak o wiele wieksza zasługę ma miłosierdzie ducha, … jest ono przystępne dla wszelkiej duszy. Wielkie są długi świata zaciągniete wobec Mnie, mogą je spłacić dusze czyste swą ofiarą, czyniąc miłosierdzie w duchu” (Dz 1317, 1316).”Zawsze Mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza Mi jest modlitwa – to modlitwa o nawrócenie dusz grzesznych; … ta modlitwa jest zawsze wysłuchana” (Dz 1397).”Zadaniem twoim jest zdobywać Mi dusze modlitwa i ofiarą, zachęcając je do ufności w miłosierdzie Moje” (Dz 1690).”Dam ci cząstkę w odkupieniu rodzaju ludzkiego” (Dz 310).”Pragnę, pragnę zbawienia dusz; pomóż Mi córko Moja, ratować dusze. Złącz swe cierpienia z męką Moją i ofiaruj Ojcu niebieskiemu za grzeszników” (Dz 1032).”Oddaj temu miłosierdziu Mojemu cześć i chwałę, a uczyń to w ten sposób: zbierz wszystkich grzeszników z całego świata i zanurz ich w przepaści miłosierdzia Mojego. Pragnę się udzielać duszom, dusz pragnę” (Dz 206).   

    Św. Faustyna mówi:
    Nie żyję dla siebie, ale dla wielkiej liczby dusz” (Dz 382).”Konam z pragnienia za zbawieniem dusz” (Dz 679).”O Jezu, pragnę zbawienia dusz, dusz nieśmiertelnych. W ofierze dam upust sercu mojemu – w ofierze, której się nikt ani domyśli, będę się wyniszczć i spalać niepostrzeżenie świętym żarem miłości Boga” (Dz 235).”Pali mnie pragnienie ratowania dusz; przebiegam cały świat wszerz i wzdłuż, i zapuszczam sie na krańce jego, do najdzikszych miejsc, by ratować dusze. Czynię to przez modlitwę i ofiarę” (Dz 745).”Wszystko, co będę czynić – w czystej intencji zadośćuczynienia za grzeszników; to mnie utrzymuje w ustawicznym łączeniu z Bogiem i ta intencja udoskonala czyny moje, bo wszystko, co czynię, czynię dla dusz nieśmiertelnych. Wszystkie trudy i zmęczenia niczym mi są, kiedy pomyślę, że jednają dusze grzeszne z Bogiem” (Dz 619).”Wszystko czynić, co tylko będzie w mojej mocy, dla ratowania dusz, czynić przezmodlitwę i cierpienie” (Dz 735).”Niech nie zacieśniają serca swego, ale niech obejmują świat cały, świadcząc każdej duszy miłosierdzie przez modlitwę … Jeżeli w tym duchu miłosierne będziemy, to i same miłosierdzia dostąpimy” (Dz 550).”A więc miłość nasza ma być wielka dla każdej duszy, począwszy od wybranych, a skończywszy na duszy, która jeszcze nie zna Boga. Modlitwą i umartwieniem docierać będziemy do najdzikszych krajów, torując drogę misjonarzom” (Dz 539).”W zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem, Odkupicielem dusz, składam dobrowolnie z siebie ofiarę za nawrócenie grzeszników, a szczególnie za te dusze, które straciły nadzieję w miłosierdzie Boże. … ofiaruję za nich wszystko: msze św., Komunie św., pokuty i umartwienia, modlitwy” (Dz 309).”Chcę kwitnąć dla Stwórcy i Pana swego, zapomnieć o sobie, wyniszczać się zupełnie na korzyść dusz nieśmiertelnych – to rozkosz dla mnie” (Dz 224). „Pragnę przejść w Jezusa, abym mogła się doskonale oddać duszom. Bez Jezusa nie zbliżyłabym się do dusz, bo wiem, czym jestem sama z siebie. Wchłaniam Boga w siebie, aby Go oddać duszom” (Dz 193).”Pragnę się wysilać, pracować, wyniszczać za dzieło nasze – ratowania dusz niesmiertelnych” (Dz 194).”Za żadną duszę nie zaniosłam przed tron Boży tyle ofiar i cierpień, i modlitw, jako za nią. Czułam, że zmusiłam Boga do udzielenia jej łaski. Kiedy to wszystko rozważam, widzę prawdziwy cud. Teraz widzę, jak wielką ma moc modlitwa wstawiennictwa przed Bogiem”(Dz 202).”Nieśmy pomoc duszom przez modlitwę i umartwienie” (Dz 556).”Wtem uczułam w duszy pragnienie zbawienia dusz i wyniszczania się za biednych grzeszników. Ofiarowałam się z konającym Jezusem za świat Ojcu Przedwiecznemu”  (Dz 648).”Błagałam Boga o miłosierdzie dla biednych grzeszników, którzy w tej chwili zostają w skonaniu. I w tej chwili otrzymałam Bożą odpowiedź wewnętrzną, że tysiąc duszotrzymało łaskę za pośrednictwem modlitwy, którą do Boga zanosiłam. Nie wiemy, jaką liczbę dusz zbawić mamy swymi modlitwami i ofiarą, dlatego módlmy się zawsze za grzeszników” (Dz 1783).

    • Donald said

      W orędziach „Ostrzeżenie” możemy dostrzec dokładnie taką samą tęsknotę Pana Jezusa za duszami, troskę o ich zbawienie, i apele skierowane do nas o modlitwy i ofiary za ratowanie dusz… Dla mnie jest to jeszcze jedna przesłanka za autentycznością przekazów MBM.

  9. KRYSTYNA said

    Mario Castellano: tradycjonaliści są jak islamscy radykałowie!

    Przedstawiciel nowych władz zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej twierdzi, że katoliccy tradycjonaliści – broniący ten zakon przed represjami – są jak… islamscy radykałowie. Takie zdanie prezentuje „profesor” Mario Castellano, członek triumwiratu narzuconego zgromadzeniu przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego.

    „Muzułmańscy fundamentaliści i katoliccy tradycjonaliści nie są jeszcze małżeństwem, ale możliwe jest ich pełne zaangażowania zbliżenie” – twierdzi Mario Castellano, lewicujący nauczyciel akademicki i aktywista, bliski współpracownik o. Alfonso Bruno, lidera frakcji progresywnej kontrolującej aktualnie ten instytut życia konsekrowanego. Zestawienie katolickich tradycjonalistów z islamskimi radykałami to kolejna odsłona kampanii prowadzonej przez nowe kierownictwo Franciszkanów Niepokalanej.

    „Profesor” Castellano – pojawiają się wątpliwości, czy tytuł ten faktycznie otrzymał – znany jest z lewicowych poglądów. Wykładał w Nikaragui na uniwersytecie kontrolowanym przez sandinistów, był zwolennikiem rewolucji nikaraguańskiej, po powrocie do Europy związał się ze środowiskami proislamskimi. Następnie został zaufanym o. Bruniego i zamieszkał w klasztorze będącym główną siedzibą dysydentów wśród Franciszkanów Niepokalanej.

    Mario Castellano w artykule popularyzowanym oficjalnymi kanałami społecznościowymi zgromadzenia przeprowadza atak na „tradycjonalistów”. Twierdzi, że Stara Msza związana jest z nostalgią za francuskim ancien regime, antydemokratycznymi resentymentami i prawicowymi odchyleniami – nie zabrakło też oskarżeń o faszystowskie inklinacje. Pozostajacy w cieniu współpracownik o. Volpiego i o. Bruniego podkreślił, że w czasie, w którym służby specjalne szukają w Europie „uśpionych komórek” islamskich terrorystów, te… tradycjonalistyczne działają jawnie.

    To kolejna odsłona kampanii prowadzonej przeciwko wiernym przywiązanym do katolickiej tradycji i nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Jej ofiarami są członkowie zgromadzenia: oskarżani o „lefebryzm”, „tradycjonalizm”, odrzucanie ostatniego soboru itd. Celem ataków są także tradycjonaliści, którzy stanęli w obronie Franciszkanów Niepokalanej. Niedawno o. Alfonso Bruno wobec autorki jednego z włoskich blogów (krytycznej wobec nowych porządków) zaangażował… policję. Funkcjonariusze pojawili się w tej sprawie w domu katolickiego pisarza Francesco Colafemminy – bloga prowadziła jego małżonka.

    Pozycja zajmowana przez Mario Castellano jest dobrze określona. W roku 2005 zaangażował się w promocję praw islamskich imigrantów w Europie, bronił multikulturalizmu i dopasowania prawa do oczekiwań muzułmanów. Był też zwolennikiem stworzenia europejskiego superpaństa, chwalił rewolucję francuską, popierał duchownych wymawiających posłuszeństwo papieżowi w epoce napoleońskiej. W roku 2008 publicznie atakował tradycyjną katolicką liturgię, wzywał też do usunięcia z Mszału św. Jana XXIII wszystkiego, co może „obrażać wrażliwość żydowską”. Podkreślał, że wrogość między islamem a katolicyzmem można przezwyciężyć, a pomocna jest w tym tradycja ezoteryczna. Jako publicysta jednego z islamskich serwisów we Włoszech Castellano przekonywał, że meczety (mimo społecznych sprzeciwów) są w tym kraju „czynnikami stabilizacji i bezpieczeństwa”.

    Współpracownik o. Bruniego zestawia islamskim terrorystów z katolickimi tradycjonalistami odnosząc się do… działalności Islamskiego Państwa. Później, odnosząc się do krytycznych reakcji czytelników, Castellano rozjaśnia meandry doktryny sprawiedliwej wojny, odwołuje się do marksizmu, w końcu analizuje historyczne relacje między islamem a katolicyzmem. Pojawia się tu ciekawy akcent związany z Polską. Według „profesora” odsiecz wiedeńska miała mieć miejsce w roku 1783. Jak się okazuje, o. Volpi ani o. Bruni nie odczuwają z powodu takiej „publicystyki” żadnego zażenowania. Trudno o lepszy dowód ideologicznego zacietrzewienia.

    Przypomnijmy: po wydaniu motu proprio „Summorum Pontificum” Benedykta XVI Franciszkanie Niepokalanej – zgodnie z obowiązującym prawem kościelnym – rozpoczęli regularną celebrację starej liturgii. Równocześnie, zaangażowali się w dyskusję na temat błędnej interpretacji Drugiego Soboru Watykańskiego, zgodnie ze wskazaniami wydanymi wówczas przez biskupa Rzymu. W gronie ponad 300 braci znalazła się jednak grupka postępowych dysydentów, którym udało się wywołać oficjalną interwencję Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Wyznaczony komisarz dokonał w zgromadzeniu rewolucji, m. in. zakazano sprawowania tradycyjnej liturgii, przerwano formację i studia braci, założyciel Franciszkanów został ukarany aresztem domowym, zawieszono też realizowane do tej pory dzieła apostolskie. Jak się okazuje, ideologiczna kampania trwa nadal.

    źródło: facebook.com, amicideltimoneferrara.blogspot.com

    Read more: http://www.pch24.pl/mario-castellano—tradycjonalisci-sa-jak-islamscy-radykalowie-,25122,i.html#ixzz3Bz8RP6z8

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  10. Piotr2 said

    „Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z owocu poznaje się drzewo. Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy. A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.” /Mt 12.33-37/

    „Usta sprawiedliwego tryskają mądrością, lecz język przewrotny będzie wyrwany. Wargi sprawiedliwego wypowiadają to, co jest miłe, lecz usta bezbożnych tylko to, co jest przewrotne”.

    Przypowieści Salomona 10:31-32

    „Łagodny język jest drzewem życia, lecz jego przewrotność powoduje zmartwienie serca.”

    Przypowieści Salomona 15:4

    Muszę częściej panować nad swoim językiem.
    Proszę o wybaczenie Wszystkich, których uraziłem niemiłym słowem.

    Króluj nam Chryste.

  11. Wiktoria said

    „PRZYJACIELEM MI PLATON, LECZ WIĘKSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ JEST PRAWDA.”
    Aristotel.

    • Wiktoria said

      Wowit i inni tacy podobni tyle moga ze oskarzac, oczerniac i grozic, parskac jadem. Niektore wpisy upewniaja mnie w tym, ze psychologiczne metody radzieckiego systemu takie jak zastraszenie, ponizenie stosuja sie w Polsce nie tylko w polityce, a nawet wsrod katolikow.

      • Powiew ze wschodu said

        Zauważ kiedy się ujawniają (wysyp jednorazowych ników): gdy następuje poróżnienie i ostra wymiana zdań użytkowników bloga (czyli osłabienie wewnętrzne).
        Wyciągajmy wnioski! gdyż sytuacja stale się powtarza.

  12. KRYSTYNA said

    Sekretarz episkopatu Włoch: Kościół dyskryminuje „niekonwencjonalne” pary

    Sekretarz generalny włoskiego episkopatu uznał, że Kościół dyskryminuje „niekonwencjonalne pary”. To głos w dyskusji o dopuszczeniu rozwodników w nowych związkach do sakramentów.

    Takie słowa padły na konferencji poświęconej liturgii zorganizowanej w Orvieto. Bp Nunzio Galantino stwierdził, że „brzemię wykluczenia z sakramentów jest nieusprawiedliwioną ceną do zapłaty, a w dodatku de facto dyskryminacją”.

    „Pary w nieregularnej sytuacji matrymonialnej także są chrześcijańskie, ale niekiedy patrzy się na nie z uprzedzeniami” – dodał.

    Wyjaśnił, że niektórzy wierni „uważają dyscyplinę Kościoła za wykluczenie tych braci i sióstr”.

    Wydaje się, że w ten sposób sekretarz generalny włoskiego episkopatu opowiedział się za zwolennikami tez kard. Waltera Kaspera, w myśl którego Kościół powinien zmienić swój stosunek do rozwodników w nowych związkach, dopuszczając ich do sakramentów. Kardynał twierdzi, że zmiany, jakie Kościół powinien w tej materii wprowadzić, nie znosiłyby dogmatu o nierozerwalności małżeństwa; podstawą zmian miałoby stać się zastosowanie zasady „współczucia”. Wielu hierarchów ma jednak poważne wątpliwości, czy jakiekolwiek ustępstwa są tu w ogóle możliwe. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary mówi raczej o pewnych ułatwieniach proceduralnych w procedurze uznawania małżeństwa za nieważne.

    Sam bp Nunzio Galantino już wcześniej był autorem bardzo kontrowersyjnych wypowiedzi. W maju tego roku powiedział, że „nie identyfikuje się” z tymi katolikami, którzy odmawiają różaniec przed klinikami aborcyjnymi. Samo zabójstwo dziecka nazwał „przerwaniem ciąży” (l’interruzione della gravidanza).

    pac/lsn

    za:http://www.fronda.pl/a/sekretarz-episkopatu-wloch-kosciol-dyskryminuje-niekonwencjonalne-pary,41151.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  13. KRYSTYNA said

    Rzym: ostatnie przygotowania do meczu na rzecz pokoju

    Trwają ostatnie przygotowania do międzyreligijnego meczu na rzecz pokoju, który z udziałem 50 międzynarodowych gwiazd futbolu 1 września zostanie rozegrany na rzymskim Stadionie Olimpijskim. W związku z meczem Papieska Rada ds. Kultury organizuje trzydniową międzynarodową konferencję zatytułowaną: „Sport jest dla człowieka. Od «kultury wyników» do «kultury spotkania»”. Wśród prelegentów znajdzie się m.in. pomysłodawca meczu Javier Zanetti.

    „Miałem okazję prywatnie spotkać się z Papieżem Franciszkiem wraz z moją rodziną. Rozmawialiśmy na wiele tematów i wówczas zrodził się ten pomysł, by zorganizować mecz będący mocnym przesłaniem pokoju – mówi Zanetti. – Jestem głęboko przekonany, że w tym meczu, to właśnie będzie się najbardziej liczyć: nie gwiazdy futbolu, ale fakt, że gramy wspólnie w intencji pokoju na świecie. Ważne jest to, że będzie to pierwszy mecz międzyreligijny! Zawiera to przesłanie braterstwa tak drogie Papieżowi. Dla mnie osobiście wiara jest czymś bardzo ważnym, tak jest odkąd pamiętam. Staramy się o nią dbać i ją rozwijać także w rodzinie”.

    bz/ rv

    Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/08/29/rzym:_ostatnie_przygotowania_do_meczu_na_rzecz_pokoju/pol-822407
    strony Radia Watykańskiego

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  14. KRYSTYNA said

    NAJŚWIĘTSZA DZIEWICA MARYJA I JEZUS – PRZESŁANIA 03-08-2014 – OLIVETO CITRA (SA) ITALIA

    http://gloria.tv/media/KxdFEQ2C7mz

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _______________________________________________________

  15. Dana said

    1 września 1939 (piątek) 1 września 1939 (piątek)

    • Atak Niemiec na Polskę i początek II wojny światowej. O godzinie 4.45 niemiecki pancernik szkolny „Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzał Westerplatte, Wojskowej Składnicy Tranzytowej na terenie Wolnego Miasta Gdańska, bronionej przez załogę (około 200 żołnierzy) pod dowództwem mjr. Henryka Sucharskiego i kpt. Franciszka Dąbrowskiego. Przez 7 dni bohatersko odpierała ona powtarzające się ataki niemieckie z morza, ziemi i powietrza, stając się symbolem polskiego oporu.

    • Rozporządzeniem prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego wprowadzony zostaje na terenie całej Polski stan wojenny.
    „Obywatele Rzeczypospolitej! Nocy dzisiejszej odwieczny wróg nasz rozpoczął działania zaczepne wobec Państwa Polskiego, co stwierdzam wobec Boga i Historii. W tej chwili dziejowej zwracam się do wszystkich obywateli państwa w głębokim przeświadczeniu, że cały naród w obronie swojej wolności, niepodległości i honoru skupi się dookoła Wodza Naczelnego i sił zbrojnych oraz da godną odpowiedź napastnikowi, jak to się już nieraz działo w historii stosunków polsko-niemieckich. Cały naród polski, błogosławiony przez Boga, w walce o swoją świętą i słuszną sprawę, zjednoczony z armią, pójdzie ramię przy ramieniu do boju i pełnego zwycięstwa” (Odezwa Prezydenta RP Ignacego Mościckiego z 1 września 1939 r.).
    Zbrodnia wieluńska. Jedną z pierwszą zaatakowanych miejscowości jest nie broniony i nie mający znaczenia strategicznego Wieluń, zbombardowany przez Luftwaffe – liczbę ofiar szacuje się na około 1200 cywilów.

  16. KRYSTYNA said

    Przez Krzyż do nieba – WIARA CZYNI CUDA

    Ks. Stanisław Małkowski

    Warszawska Gazeta 22 – 28 sierpnia 2014 r. KOMENTARZ TYGODNIA

    W piątek 29 sierpnia wspominamy męczeństwo św. Jana Chrzciciela. Prorok oddał życie za wiarę i obronę świętości małżeństwa. Gdy dzisiaj sens małżeństwa, ojcostwa i macierzyństwa jest zwalczany przez pogański nihilizm (szerzony zresztą w Polsce przez fałszywych katolików u władzy), trzeba przywołać to prorockie świadectwo słowa i krwi. Nie wolno małżeństwa niszczyć. Poganie z ducha, a pseudo-katolicy z PR-u (prezydent, premier, marszałek sejmu, prezydent Warszawy et consortes) powinni być pozbawieni możliwości świętokradzkiego przyjmowania i znieważania Chrystusa w Eucharystii.

    Liturgia słowa 22. niedzieli zwykłej 31 sierpnia ukazuje najpierw proroka Jeremiasza, który toczy wewnętrzną walkę, bo staje się pośmiewiskiem tych, którzy mu urągają za to, że woła „gwałt i ruina”, i prześladują za ujawnianie duchowego i moralnego upadku Jerozolimy krótko przed jej złupieniem i zburzeniem przez wojska babilońskie (Jr 20,7-9).

    Tak jest dzisiaj: „Za pszeniczne ziarno prawdy trzeba płacić”, jak powiedział 30 lat temu bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Upadek materialny jest symptomem i skutkiem ruiny duchowej, której sprawcami są i źli władcy, i wspierający ich poddani, prowadzący kraj do zguby. Święty Paweł w drugiej lekcji wzywa do rozpoznania woli Bożej i nieulegania złym światowym wzorom (Rz 12,1-2). W Ewangelii Jezus ukazuje drogę odkupienia przez cierpienie, przez krzyż. Tego nie rozumie na razie Apostoł Piotr, który czyni wyrzuty Jezusowi: „nie przyjdzie to nigdy na Ciebie”, a w odpowiedzi słyszy słowa podobne do tych, które usłyszał diabeł w scenie kuszenia: „zejdź mi z oczu szatanie”.

    Sprzeciwia się woli Bożej ucieczka od krzyża po to, by szukać ułatwień i korzyści za cenę grzechu. Zrozumienie miłości Boga i ofiary Jezusa przychodzi nieraz w wyniku osobistych doświadczeń zła: grzechu i krzywdy. Wyrażają tę mądrość krzyża w listach do mnie więźniowie doświadczający duchowej odnowy z mocy Ducha Świętego. Wśród listów, które dostaję od więźniów z różnych zakładów karnych i aresztów śledczych w całej Polsce, znajduję wiele świadectw wiary, modlitwy, przemiany i nawrócenia.

    Oto dwa przykłady:

    „Chciałbym Ci powiedzieć, że wzrosłem duchowo i żyję w dobrych relacjach z Maryją i Jezusem. Zrozumiałem sens cierpienia. Wszystkie udręki duchowe oraz wszystkie prace ofiaruję Jezusowi przez ręce i serce Maryi i łączę je ze zbawczą męką Jezusa za wszystkich ludzi, których skrzywdziłem, żeby z tego wydobył dla nich dobro. Dużo się za nich modlę do Miłosierdzia Bożego i co dzień przyjmuję na siebie różne utrapienia, a nawet o nie proszę, żeby Jezus obracał to w dobro dla nich. Jest dużo ludzi, których skrzywdziłem, i każdego pamiętam, i to, co komu zrobiłem. Jest tak, że co dzień mam udrękę duchową co do pewnych osób. Ludzie, którzy tego nie rozumieją, powiedzieliby, że jestem chory ale przecież Ty wiesz, o czym piszę. Jeżeli przyjmuje się jakieś cierpienie świadomie i ofiarowuje Bogu za pewną osobę, to Bóg to przyjmuje i poprzez to cierpienie ratuje tego człowieka, ratuje duszę. Ja teraz za stan życia i duszy tych ludzi czuję się odpowiedzialny, dlatego, że ludzie za zło, które ich dotknęło, często obwiniają Boga, a ci, których ja skrzywdziłem, pewnie też myśleli, dlaczego Bóg dopuścił do tego, że on wyrządził mi krzywdę i przez to pewnie zwątpili w miłość i dobroć Bożą. Dlatego robię wszystko, co mogę, żeby Jezus poprzez moje ofiarowanie tych udręk leczył rany w sercach tych ludzi i żeby Mu znowu zaufali.

    Uznałem też, że te modlitwy i ofiary to za mało. Bardzo mocno ciągnie mnie do Miłosierdzia Bożego, oddałem swoje życie Jezusowi, powiedziałem Mu, że jestem świadom tego, co robię i żeby łaską swoją kierował mną jak chce i gdzie chce. Ja oddałem resztę swojego życia do Jego dyspozycji, a w zamian za to poprosiłem, żeby ratował tych wszystkich ludzi, bo to ja sprowadziłem ich na manowce i wystawiłem na działanie zła w ich życiu, dlatego czuję się za nich odpowiedzialny. Powiem Ci, że Jezus bardzo mocno działa w moim życiu z Duchem Świętym i Maryją. To wszystko działo się powoli, aż Jezus dał mi zrozumieć w pełni ogrom zła, które zrobiłem w całym życiu a najbardziej zrozumiałem to, jak zło sprowadzone przeze mnie na kogoś innego zaczyna działać w życiu tego człowieka i jakie są tego skutki. To, co ja robiłem, było dla mnie prostą i szeroką drogą do piekła a najgorsze, że za sobą ciągnąłem innych, dlatego teraz muszę ich przy pomocy Jezusa ratować.

    Gdy modlę się do Ducha Świętego, to czuję, że dobrze wybrałem i że dobrą drogą idę. Jezus mówi do mnie poprzez sumienie i serce, jak i za kogo się modlić. Moje udręki duchowe zależą od tego, w jaki sposób skrzywdziłem danego człowieka, jaki był stopień bólu psychicznego i fizycznego, w jakim stopniu ja muszę udrękę znosić, jak często i jak długo. Gdy to doświadczenie przychodzi, jestem dręczony niewiarą, zwątpieniem, różnego rodzaju emocjami, myślami i stanami nastrojów, a szczególnie tym, żeby bluźnić Bogu za to. Ale znoszę to z wiarą i ufnością i przez cały czas trwania tego, stale powtarzam: Jezu ofiaruję Ci to cierpienie przez ręce i serce Maryi i łączę to z Twoją zbawczą męką. W tym wszystkim wspomaga mnie Maryja i Jezus, bez ich wspomożenia nie byłbym w stanie przyjąć tego na siebie, a co dopiero znosić to – zwariowałbym po prostu. Bardzo często, gdy się modlę, czuję w sercu, jakby Jezus mi za to dziękował, tego nie da się opisać słowami. Ostatnio gdy tak modliłem się za tych wszystkich ludzi Koronką do Miłosierdzia Bożego i wymieniałem prośby za nich, przypomniałem Jezusowi Jego własne słowa, które powiedział św. Faustynie: o jak wielkich łask udzielam duszy, która będzie odmawiać tę Koronkę.

    Powiedziałem Jezusowi, żeby tych łask, które teraz mają spłynąć na mnie, udzielił ludziom, za których się modlę. Wiem też, że tak długo, jak będę żył, będę modlił się za nich, za Polskę i o pokój na świecie. I bardzo ciągnie mnie do świadczenia o Miłosierdziu. Czuję teraz wewnętrznie, że gdy wyjdę na wolność, będę posłany przez Jezusa wraz z innymi ludźmi do ludzi biednych i głodnych nie tylko zwykłego pokarmu, ale przede wszystkim głodnych miłości Boga. Ja kiedyś też nie byłem świadomy, że dusza domaga się tego pokarmu, którym jest Boża miłość. Ukochałem Miłosierdzie Boże i zaufałem mocno. Jezus obiecał też, że jeżeli ty czy ja dajesz coś dobrego innemu, to On odda tobie dużo więcej. Zaczynam rozumieć i poznawać, czym jest miłość i jak wraz ze wzrostem miłości zmienia się wszystko, po to żeby Miłosierdzie Boże poznał świat. Nic nie potrafi tak ukochać i uzdolnić do kochania jak poranione naszymi grzechami najmiłosierniejsze Serce Jezusa. Pod wpływem Ducha Świętego poznaję wielkie rzeczy, które dotyczą miłości Bożej, a które dla wielu ludzi są tajemnicą, której niestety nie chcą poznać, a tak niewiele trzeba, żeby Jezus dał tę miłość każdemu, kto jej pragnie. Przed taką potęgą, jaką jest prawdziwa miłość nawet najgorsze i najzatwardzialsze zło ucieka w głębiny piekła, bo naporu takiej miłości nie jest w stanie znieść. Proszę Cię, przyślij mi „Egzorcystę” i Nowennę do św. Faustyny. A mój list, jak Bóg da, może posłuży Ci, żeby dać świadectwo komuś innemu, jak potężne jest Miłosierdzie Boże” (Jacek 20 sierpnia 2014).

    „Można wierzyć albo nie wierzyć w istnienie Boga. Jeżeli się wierzy, to „traci się życie doczesne” na modlitwy i czynienie dobra ale zyskuje się życie wieczne. Jeżeli się nie wierzy, zyskuje się życie doczesne, ale traci wieczne. Wiara więc się opłaca, bo ryzykujemy tylko kilkadziesiąt lat, a w nagrodę otrzymamy życie wieczne, które jest darem dla wszystkich i co najlepsze – całkowicie za darmo. Ja już miałem to „wspaniałe życie”, które doprowadziło mnie do tego miejsca, gdzie jestem, byłem synem marnotrawnym i dopiero teraz zrozumiałem, że źle robiłem. Jak mogłem tak żyć bez Boga? Cieszę się, że odnalazłem drogę do Pana Boga, a raczej Bóg Ojciec usłyszał moje wołanie o pomoc płynące z mojego serca, co jest wielką łaską i muszę ją wykorzystać. Gdy patrzę na to swoje stare życie, to nie rozumiem, jak mogłem żyć tyle lat bez Boga, a teraz jest On dla mnie wszystkim. Przebywając w areszcie odnalazłem Boga i już do Niego należę. Czytam dobre pisma i chcę, żeby za tym poszło moje życie, bo wiara bez uczynków jest martwa. Czasopisma od Księdza są dla mnie bardzo wartościowe, bo odpowiadają na moje duchowe problemy. Jak przeczytam, przekazuję dalej, aby ktoś inny mógł zapoznać się z dobrą nowiną. Jestem jeszcze zbyt słaby, aby samemu wszystko sobie wyjaśnić. Z tak silnym przeciwnikiem, jakim jest szatan – ojciec kłamstwa, który umie przedstawić zło pod postacią dobra, ciężko jest wygrać, ale jestem na dobrej drodze. Jezus Chrystus jest najlepszym przewodnikiem do nieba, trzeba Mu tylko zaufać, trzeba Go uznać. Mam mały modlitewnik i Pismo Święte. Czytając pismo „Niedziela”, znalazłem ogłoszenie o kursie biblijnym ale dowiedziałem się, że kurs niestety jest płatny i musiałem zrezygnować. Co najważniejsze, nie zniechęcam się pomimo trudności. Cały czas zbliżam się do Boga, który jest moją miłością miłosierną”. (Krzysztof 13 sierpnia 2014).

    Te wyznania pozwalają mi lepiej zrozumieć i wykorzystać doświadczenie napaści rozbójniczej, które przeżyłem kilka dni temu.

    za:http://wirtualnapolonia.com/2014/08/29/ks-stanislaw-malkowski-wiara-czyni-cuda-2/

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _______________________________________________________

  17. Wiktoria said

    Ks. Natanek – Intronizacja Lucyfera w Watykanie

  18. pio0 said

    Można usunąć skazę w klejnocie, ale nie można cofnąć powiedzianego słowa. -przysłowie chińskie

  19. pio0 said

    Wpatrzyłem się właśnie w tytuł tego tematu: „Plan diabła”

    Właśnie to jest jego plan względem tego bloga – pokłócić, poróżnić blogowiczów, oskarżać, oczerniać się nawzajem (głównie założyciela -tzw. rękę Maryi – Królowej Pokoju, która nie jednemu z nas wyciągnęła rękę przez ten blog), wyzywać się wzajemnie, ośmieszać, wywyższać się nad innych. Wzbudzać sensacje, plotki, wzbudzić strach, lęk, niepokój- byle nie Boży Pokój.
    Dzisiejszy dzień – Dzień Pański – Niedziela – niech każdy rozważy co znaczy Dzień Święty Święcić……..

  20. DAWID said

    Coś się dzieje – bo z kolei tu pisza że Elektrownia Atomowa w Zaporożu może nie wytrzymac ostrzału? Przygotowują nas na duże COŚ?
    http://lifenews.ru/news/139429

  21. DAWID said

    Armia DNR wyczyściła terytorium lotniska w Doniecku!
    http://novorossia.su/ru/node/5919

    Na lotnisku w Doniecku są jeszcze punkty (bunkry) , w których siedzą ukropy. Bunkry są zatapiane wodą. Albo się poddadzą albo utopią.

  22. DAWID said

    Tusk w Brukseli będzie miał kamerdynera i będzie zarabiał….
    Awans Donalda Tuska to …osobista i finansowa trampolina … Stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej jest jednym z najważniejszych w Europie i na świecie. Choć ostateczne wynagrodzenie będzie zależało od budżetu UE, to z pewnością nie będzie niższe niż jego poprzednika. Dotychczasowy przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy zarabiał prawie 3 00 tysięcy euro rocznie. Po przeliczeniu daje to około 100 tysięcy złotych miesięcznie. Do dyspozycji Donalda Tuska będzie też 3 kamerdynerów i 4 kierowców. Dostanie też dodatek mieszkaniowy na wynajęcie odpowiedniego mieszkania. Osobisty gabinet przewodniczącego stanowi około 30 urzędników. Jego uposażenie wrośnie więc co najmniej pięciokrotnie…
    http://liberumveto.pl/news/

  23. DAWID said

    NATO stworzy w Europie Wschodniej pięć nowych baz
    W Europie Wschodniej i Środkowej ma powstać pięć nowych baz wojskowych oraz oddział szybkiego reagowania o sile 4 tys. żołnierzy – takie decyzje mają zapaść podczas najbliższego szczytu NATO, jak donosi „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Według gazety bazy maja powstać w Polsce, Rumunii oraz w trzech krajach bałtyckich. – W każdej bazie ma stacjonować na stałe od 300 do 600 wojskowych zajmujących się logistyką, rozpoznaniem i planowaniem operacji wojskowych. NATO planuje także wyposażyć członków Sojuszu z Europy Wschodniej i podnieść ich zdolności wojskowe. Wszystko dlatego, że Rosję uznano ostatnio za „zagrożenie dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego”. Szczyt NATO, na którym zapadną ostateczne decyzje, odbędzie się w najbliższych dniach w Walii.
    http://liberumveto.pl/news/

  24. DAWID said

    znalezione w sieci:

    ~manipulacja :
    W internecie krąży zestawienie, które w celny sposób wskazuje na to jak wyglądają kulisy manipulacji i socjotechniki, w której jesteśmy zanużeni co dnia. Kontrola społeczeństwem odbywa się obecnie dzięki wszechwładnym mediom głównego nurtu, które pełnią obecnie głównie funkcję ogłupiacza ludzi i siania dezinformacji.

    1. ODWRÓĆ UWAGĘ

    Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji. Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki. „Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami (cyt. tłum. za „Silent Weapons for Quiet Wars”).

    2. STWÓRZ PROBLEMY, PO CZYM ZAPROPONUJ ROZWIĄZANIE

    Ta metoda jest również nazywana „problem – reakcja – rozwiązanie”. Tworzy problem, „sytuację”, mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych. Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności. Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.

    3. STOPNIUJ ZMIANY

    Akceptacja aż do nieakceptowalnego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 1980 i 1990: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku – zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję.

    4. ODWLEKAJ ZMIANY

    Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako „bolesnej konieczności” i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca. Do tego społeczeństwo, masy, mają zawsze naiwną tendencję do zakładania, że „wszystko będzie dobrze” i że być może uda się uniknąć poświęcenia. Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.

    5. MÓW DO SPOŁECZEŃSTWA JAK DO MAŁEGO DZIECKA

    Większość treści skierowanych do opinii publicznej wykorzystuje sposób wysławiania się, argumentowania czy wręcz tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego? „Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat” (zob. Silent Weapons for Quiet War).

    6. SKUP SIĘ NA EMOCJACH, NIE NA REFLEKSJI

    Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki. Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań.

    7. UTRZYMAJ SPOŁECZEŃSTWO W IGNORANCJI I PRZECIĘTNOŚCI

    Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia. „Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała (zob. Silent Weapons for Quiet War).

    8. UTWIERDŹ SPOŁECZEŃSTWO W PRZEKONANIU, ŻE DOBRZE JEST BYĆ PRZECIĘTNYM

    Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to „cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym.

    9. ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY

    Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!

    10. POZNAJ LUDZI LEPIEJ NIŻ ONI SAMYCH SIEBIE

    Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom a tą zarezerwowaną dla wąskich elit. Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej „system” osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich,…

  25. DAWID said

    Tusk na szefa Komisji Europejskiej, a Kopaczowa…. na premiera !?

    http://www.tvn24.pl/ewa-kopacz-na-premiera-jest-najpowazniejszym-kandydatem,463559,s.html

    • aleks said

      Nie Komisji Europejskiej, ale Rady Europy. Może przez to szybciej ta wydmuszka masońska sie przewróci?

  26. serce333 said

    Echo Medziugorja – Archiwum wszystkich numerów ( wydań ).

    Gazetka informacyjna o objawieniach w Medziugorju i ich powiązaniach, a także o wydarzeniach w Kościele. Od 29 lat wydawana we Włoszech jako dwumiesięcznik. W Polsce ukazuje się od 24 lat w formie miesięcznika. Istnieje z ofiar Czytelników.

    http://www.krolowa-pokoju.com.pl/echo-medziugorja.html

    WSZYSKIE numery ,,,,,,,,,,!!!!!!!!!!🙂

    Z Bogiem i Maryją

  27. 2012 said

    Koronka do Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi

    „Ten pełen łaski Płomień, który Ja wam z mojego Niepokalanego Serca udzielę, ma być przekazywany z serca do serca. To będzie tym wielkim cudem, którego światło oślepi szatana. Ten Płomień jest ogniem miłości i zgody. Tak więc ogień będziemy gasić ogniem: ogień nienawiści ogniem miłości! – Tę łaskę uzyskałam poprzez pięć najświętszych ran mojego Boskiego Syna od Przedwiecznego Ojca Niebieskiego.”
    Maryja przekazując każdemu Płomień Miłości Swojego Serca mówi : „Ten Płomień Miłości w połączeniu z wami unicestwi grzech. Szatan zostanie oślepiony w takim stopniu, w jakim się do tego przyczynicie swoją gorliwością.(…) Pomóżcie Mi ratować dusze! Ja dam wam Płomień Miłości do ręki.”
    Prośby i obietnice Jezusa i Maryi

    1. Moją pierwszą i najważniejszą prośbą jest: Oddawajcie publicznie część, uwielbiajcie pięć Świętych Ran Mojego Boskiego Syna! To nie ma być jakieś prywatne nabożeństwo, lecz publiczne oddawanie wielkiej czci.
    2. Odnośnie do czci pięciu Świętych Ran brzmią zgodnie słowa Jezusa i Maryi następująco: Ku uczczeniu Moich pięciu Świętych Ran czyńcie kolejno pięć razy znak Krzyża Świętego. Jednocześnie ofiarujcie siebie w Moich Świętych Ranach Miłosierdziu Ojca Niebieskiego. Gdy czynisz znak Krzyża Świętego, wpatruj się w Moje zakrwawione oczy, pogrążaj się w nich i pomyśl o tych razach, które Ja także od ciebie otrzymałem.
    3. Odbywajcie Godzinę Świętą w rodzinie! Uważajcie czwartki i piątki jako osobliwe dni łaski. W te dni właśnie ofiarujecie pokutne zadośćuczynienie Memu Boskiemu Synowi! Tę Świętą Godzinę niech wypełnią nabożne pieśni, rozważania, różne modlitwy, szczególnie Różaniec, Drogę Krzyżową. Rozpoczynajcie tę Godzinę ku czci pięciu Świętych Ran pięciokrotnym przeżegnaniem się, w taki też sposób należy tę Godzinę zakończyć. Zapalcie np. świecę dla przypomnienia Mojej Obietnicy. Odwiedzajcie często Najświętszy Sakrament Ołtarza.
    4. Proszę Ojca Świętego, by Uroczystość Płomienia Miłości Mego Niepokalanego Serca była obchodzona 2 lutego, w Święto Matki Boskiej Gromniczej.
    5. Moje szczególne błogosławieństwo daję poprzez Ojca Świętego tym rodzinom, które przyjmując Moją Boską Wolę współdziałają w Moim stwórczym dziele.
    6. Jeżeli w stanie łaski bierzecie udział we Mszy Św. nieobowiązkowej, wtedy Płomień Mojej Miłości ogarnie ową osobę, za którą tę Mszę Św. ofiarujecie. W czasie udziału w tej Mszy Św. oślepienie szatana wzrasta, zależnie od stopnia waszej gorliwości.
    7. Działanie łaski Mojego Płomienia Miłości obejmuje także konających i dusze w czyśćcu cierpiące! Moja prośba jest, byście się tak zorganizowali i podzielili między siebie nocne czuwanie, żeby nie brakowało żadnej minuty czuwania. Jak długo ktokolwiek – powołując się na Mój Płomień Miłości – trwać będzie na nocnej modlitwie, tak długo nikt z umierających z jego otoczenia nie zostanie potępiony, to przyrzekam. (Jeśli stanowicie liczne grono osób pokutnego zadośćuczynienia, wtedy zadowolę się nawet 5-minutowym czuwaniem każdej osoby). Im gorliwsza jest modlitwa, tym większe będzie oślepienie szatana, a biedny konający zaczerpnie nowej siły, aby mógł zadecydować o swym przyszłym losie.
    8. Kto powołując się na Mój Płomień Miłości odmówi 3 razy Zdrowaś Maryjo…- uwalnia w ten sposób jedną biedną duszę z Czyśćca. – Kto w listopadzie, powołując się na Mój Płomień Miłości, odmówi 1 raz Zdrowaś Mario…- uwalnia 10 biednych dusz z czyśćca.
    9. Jeśli kapłani zachowują w poniedziałki ścisły post o chlebie i wodzie, to uwolnią oni podczas każdej Mszy Św., jaką odprawią w danym tygodniu – w czasie konsekracji – wielkie zastępy dusz z ognia czyśćcowego… Jeśli osoby Bogu poświęcone i osoby świeckie zachowują w poniedziałki ścisły post, to uwolnią również podczas każdej Mszy Św., w której w danym tygodniu biorą udział, wielkie zastępy dusz z ognia czyśćcowego w chwili przyjmowania Najświętszego Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa… Dla tych, którzy przestrzegają regularnie postu wystarczy, gdy ten post zachowują do godz. 18:00. Wtedy winni zastępczo odmówić jedną z czterech części Różańca Św. za dusze w Czyśćcu cierpiące, ale jeszcze tego samego dnia.
    10. Kościół powszechny znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie i temu nie możecie nic zaradzić ziemskimi środkami i wysiłkami. Jedynie Trójca Przenajświętsza wraz z Matką Bożą, z wszystkimi Aniołami i Świętymi, jak również współdziałanie wszystkich przez was uwolnionych dusz czyśćcowych mogą jeszcze pomóc Kościołowi Wojującemu.
    11. Siła Najświętszej Krwi Pańskiej: Także podczas Mszy Św. i po Komunii Świętej mówił Jezus o sile swojej Przenajświętszej Krwi: Mój Stół jest niezmiennie zastawiony. Ja jako gospodarz ofiarowałem wszystko. Daje wam nawet siebie samego. Starajcie się o przyjęcie Najświętszej Krwi do waszych dusz. Zauważcie ożywienie, które moja Najświętsza Krew powoduje w was. Nie bądźcie obojętni. Nie przyzwyczajenie prowadzić was winno do mojego Stołu, lecz ogień miłości, tej miłości, która w was poprzez Moją miłość i poprzez Mnie płonąć będzie, a w zjednoczeniu z wami wypali grzech waszej duszy.
    12. Patrz wytrwale w Moje oczy, których przenikające spojrzenie oślepia szatana… Ja chcę, abyście w waszych walkach ściśle ze Mną złączeni i polegając na Mnie, zawsze patrzyli w górę!…
    13. Codzienne ofiarowanie. Matka Boża: Ofiarujcie swoją codzienną pracę na cześć Bożą! Jeżeli jesteście w stanie łaski, także wówczas, poprzez to ofiarowanie wzmaga się oślepienie szatana. Żyjcie zatem w Mojej łasce, aby oślepienie szatana powiększyło się coraz bardziej i aby się rozciągało na coraz to większe obszary! Liczne łaski, które wam daję, jeżeli je dobrze użyjecie – a powinniście je także coraz więcej i lepiej używać – spowodują w następstwie poprawę wielu dusz. Poprzez nielicznych, poprzez maluczkich musi rozpocząć się ten wielki wylew łaski, która poruszy świat. Każdy, kto to posłannictwo do ręki otrzyma, powinien je przyjąć jako zaproszenie i nikt nie powinien się przed nim wzbraniać lub od niego wymawiać. Wy wszyscy jesteście moimi dziećmi, a ja jestem Matką dla wszystkich!
    14. Proście świętego Józefa, Najczystszego Oblubieńca! On będzie szukał przytułku w sercach ludzkich dla Mojego Płomienia Miłości! Moje dzieci, słuchajcie, ramię Mojego Boskiego Syna jest podniesione do uderzenia. Nie mogę go już prawie powstrzymać. Pomóżcie mi! – Jeżeli przyjmiecie Mój Płomień Miłości, wspólnie uratujemy świat!

    http://www.skarbyserca.pl/Wiara/Modlitwy/Koronka_do_Plomienia_Milosci_Niepokalanego_Serca_Maryi

    Źródło: „Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi”

    wersja on-line Płomień Miłości http://www.duchprawdy.com/plomien_milosci_NSM.htm

    NIHIL OBSTAT
    Kuria Biskupia Stuhlweissenburg – Węgry – Akta nr 1404/26.09.1978

  28. 2012 said

    Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi

    Kiedy się modlisz, bądź jak kwiat,
    Zawsze skierowany ku słońcu.
    Jego łodyga jak kręgosłup, zawsze jest prosta.
    Bądź otwarty, gotowy przyjąć wszystko bez lęku,
    a nie zabraknie ci światła w drodze

    Elżbieta Szanta Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi (e-book pl)
    http://www.mediafire.com/view/345o7996ibvpi6j/El

    http://www.mediafire.com/download/345o7996ibvpi6j/El%C5%BCbieta+Szanta+-+P%C5%82omie%C5%84+Mi%C5%82o%C5%9Bci+Niepokalanego+Serca+Maryi.pdf

  29. kasia1 said

    Już 1 września.Jak ten czas szybko płynie.Pozdrawiam Wszystkich serdecznie/Króluj Nam Chryste!

  30. aleks said

    Chyba rekord – 300 komentarzy, a to czas, by zmienić temat!

    • Piotr2 said

      Zgadza się, przydałby się nowy temat.
      Często korzystam z internetu w telefonie i przy takiej ilości komentarzy strona mi się zawiesza.

      Króluj nam Chryste.

  31. KRYSTYNA said

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: