Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Terror medialny czy upiór totalitaryzmu?

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Wrzesień 2014

 Lepa

Z ks. bp. Adamem Lepą, członkiem Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski, rozmawia Beata Falkowska

Czy Ksiądz Biskup często spotyka się ze zjawiskiem manipulacji w mediach?

– Bardzo często! Wynika to głównie z faktu, że z racji prowadzonych wykładów z wiedzy o mediach, ale też w następstwie pełnionych funkcji na forum Konferencji Episkopatu Polski i w Kościele łódzkim, temat manipulacji w sposób naturalny stał się jednym z głównych przedmiotów moich refleksji i poszukiwań. To sprawiło, że docierają do mnie symptomy działań manipulatorskich zarówno w funkcjonowaniu mediów drukowanych, jak i elektronicznych, a także zastosowane techniki.

Ostatnio określa się manipulację jako „kłamstwo zorganizowane”, co wskazuje na siłę jej oddziaływania oraz na niezawodną skuteczność, którą potęguje fakt, że jednocześnie olbrzymia większość polskich mediów może być zaangażowana w realizowanie zleconych przez decydentów akcji manipulatorskich.

Inną okolicznością, która wpływa w stopniu znaczącym na skuteczność manipulacji, jest znany fakt, że po 1989 r. w Polsce zmieniają się parlamenty, koalicje, rządy, ale w tych samych rękach znajdują się najważniejsze centra opiniotwórcze. One przede wszystkim decydują o kierunku i celach działań manipulatorskich. To wyjaśnia znaną prawidłowość, że pewne manipulacje wręcz błyskawicznie obejmują swoim wpływem całe społeczeństwo i znajdują jego akceptację.

Najłatwiej jest stwierdzić występowanie tzw. dyżurnych manipulacji, gdyż one się powtarzają. Na przykład wobec Kościoła, że miesza się do polityki czy dąży do pełnej klerykalizacji państwa. Ten rodzaj manipulacji wiązany jest najczęściej z kampaniami wyborczymi. Innego typu manipulacją jest hałaśliwe nagłaśnianie, że metoda in vitro leczy bezpłodność, a jednocześnie blokuje się informacje na temat naprotechnologii, która zapewnia możliwości leczenia w tej dziedzinie. Ostatnio zaś w związku z aferą podsłuchową próbowano w sposób manipulatorski przesunąć uwagę opinii publicznej na sprawców podsłuchów, ignorując ich treść i znaczenie.

Niepokoi ostatnio fakt, że media głównego nurtu nieprzypadkowo wprowadzają chaos pojęciowy, który wyraża się w „zagadaniu” użytkowników, żeby przyzwyczaić ich do unijnej nowomowy i zbudować nowy świat iluzji, a w nim ustanowić poczet „postępowych” autorytetów. Z bezładnej lawiny haseł i sloganów, które ostatecznie nic nie znaczą, wyziera pustka i ponury deficyt sensu.

– Niestety, w tym „bezsensie” jest chytrze zaprogramowany cel. Jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że mamy dziś do czynienia z kłamstwem jako metodą w polityce, a nawet z „przemysłem zakłamania”, to musi funkcjonować odpowiednia „zasłona dymna”. Dziś dysponenci działań manipulatorskich dobrze wiedzą, jak wielką siłę może mieć wypowiadane słowo. „Mówić” znaczy bowiem „tworzyć”. Słowo jest więc formą twórczego działania, tzn. posiada moc sprawczą i zdolne jest wpływać skutecznie na drugiego człowieka. Ponadto słowo jest zawsze narzędziem myśli, a jednocześnie doskonali tę myśl. Walter J. Ong, jezuita, amerykański filozof i językoznawca, poszedł jeszcze dalej i twierdził, że nie tylko sposób mówienia, ale również sposób komunikowania wpływa skutecznie na sposób myślenia człowieka. Podkreślam to, gdyż te ważne zależności nie tylko stwarzają możliwość manipulowania człowiekiem, ale przede wszystkim ułatwiają dowolne sterowanie nim, oczywiście poza jego świadomością.

Przed manipulatorskim wykorzystywaniem słów przestrzegał Jan Paweł II w 1991 r. w Olsztynie. W wygłoszonym kazaniu mówił wtedy, że pewne słowa, które w rzeczywistości stanowią dla człowieka zło, „mogą być tak podawane, tak preparowane, żeby zrobić wrażenie, że są dobrem”, i dodał natychmiast: „To się nazywa manipulacja”.

Czy można dziś mówić o realnym widmie grożącego totalitaryzmu? Jeżeli tak, na jakie wskazałby Ksiądz Biskup symptomy tego zjawiska?

– Totalitaryzm cechuje się bezwzględnością zachowań wobec obcych i nienawiścią w stosunku do przeciwników. Jan Paweł II w przesłaniu z okazji 50. rocznicy zakończenia II wojny światowej wymienił najważniejsze skutki oddziaływania systemu totalitarnego na człowieka: niszczy jego podstawowe swobody i depcze jego prawa. Posługując się natrętną propagandą, manipuluje opinią publiczną i wciąga społeczeństwa do realizowania swoich celów, ignorując dobro wspólne narodu i jego rację stanu.

Charakter wyraźnej przestrogi mają słowa Papieża zawarte w encyklice „Centesimus annus”: „Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”. A zatem totalitaryzm występuje także w postaci zakamuflowanej. Gdy zaś wyeliminuje się z przestrzeni publicznej wartości podstawowe i zlekceważy sumienie, wtedy w sposób nieograniczony i bezkarnie można sięgać po różne formy nienawiści i napastliwej agresji. Już w samej nazwie totalitaryzm niesie w sobie widmo agresji. W tych dniach przeżywamy 75. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Przez polską ziemię przetoczyły się dwa najstraszliwsze totalitaryzmy. Każdy z nich zionął wyszukaną nienawiścią do narodów podbitych.

Totalitaryzm sowiecki kierował się nienawiścią klasową, hitlerowski zaś rasową nienawiścią. Zbrodnicze usposobienia przywódców – Stalina i Hitlera, oraz ich rozpasana nienawiść doprowadziły do wymordowania dziesiątków milionów ludzi, a więc do niespotykanego dotąd ludobójstwa. Niestety, Europa wciąż nie wyprowadza właściwych wniosków z tego potwornego kataklizmu, choć w stopniu wyjątkowo tragicznym doświadczyła skutków II wojny światowej. Dlatego też przedmiotem permanentnej refleksji i swoistego monitoringu powinna się stać aktualna kondycja demokracji, jej poziom, stopień dojrzałości i ujawniające się zagrożenia.

Powstaje zasadnicze pytanie: czy w mediach mamy już do czynienia z nową formą terroru (psychologicznego, ideologicznego, politycznego) czy są to może jeszcze upiory totalitaryzmu, z którego nie wszyscy zdołali się wyleczyć.

Jakie cele przyświecają dysponentom działań manipulatorskich – czy tylko te, które przekładają się na zyski materialne, jak w przypadku koncernów farmaceutycznych produkujących środki antykoncepcyjne czy w działalności potężnego przemysłu pornograficznego?

– Realizowane są wielorakie cele, nie wszystkie jednak są ujawniane. Zasadniczo kamufluje się je, żeby manipulacjom zagwarantować pełną skuteczność. Jest też pewne, że nikt nie manipuluje bezinteresownie ani nie prowadzi się akcji manipulatorskiej na cele charytatywne. W świecie manipulatorów obowiązują twarde zasady, jak choćby ta, że „cel uświęca środki” albo „gdzie mówią pieniądze, tam milczy prawda”.

Wybitny amerykański medioznawca Herbert I. Schiller twierdził, że „mitów używa się po to, aby panować nad ludźmi”. Mit jest jednym z głównych środków stosowanych w systemach manipulacji. Dziś, analizując funkcjonowanie działań manipulacyjnych oraz ich skutki, należy powiedzieć za Schillerem, że są one prowadzone głównie po to, żeby panować nad ludźmi.

Obrazy medialne, przez które manipuluje się ludźmi, nie tylko przykuwają wzrok i wpływają na ich emocje, ale idą jeszcze dalej. Zgodnie z diagnozą specjalistów, ci, którzy rządzą obrazami medialnymi, rządzą myśleniem człowieka. Do tego trzeba dodać, że dwa wpływy kultury masowej są szczególnie groźne: roznieca ona namiętności oraz paraliżuje funkcjonowanie intelektu, co pozbawia człowieka możliwości samokontroli. Nieprzypadkowo mówi się o dzisiejszych czasach, że są epoką uwodzenia.

Jeżeli więc dysponenci manipulacji zapanują nad człowiekiem, mogą dowolnie sterować jego myśleniem, emocjami i wpływać na podejmowanie decyzji. Można wtedy zmieniać jego stereotypy i znaczenie wypowiadanych słów, a także najbardziej osobiste upodobania. Można go dowolnie zaprogramować, również w dziedzinie religii i moralności. Ale to nie znaczy, że człowiek musi pozostać osamotniony wobec tej presji i poddać się całkowicie.

Czy dostrzega Ksiądz Biskup jakieś nowe trendy w świecie medialnych manipulacji?

– Dziś dysponenci manipulacji zawłaszczają najbardziej wrażliwą warstwę osobowości człowieka. Jest nią hierarchia wartości. Jest traktowana jako najważniejsza, bo w niej się wyraża cały człowiek. Nawiązuje do tego znane zdanie: „Powiedz mi, jakie są twoje wartości, a ja ci powiem, kim naprawdę jesteś”. Z myślą o tym stosowane są najczęściej dwie techniki: technika perswazji ukrytej i technika lekceważenia wartości chrześcijańskich.

Pierwsza z nich polega na tym, że nową hierarchię wartości prezentuje się jako porządek wręcz oczywisty i aprobowany przez większość społeczeństwa. Natomiast krytyczny stosunek do niej traktowany jest jako zacofany, niepostępowy i kompromitujący wręcz daną osobę, otrzymuje więc etykietkę fanatyka i fundamentalisty.

Druga technika – jak wynika z nazwy – wyraża się w systematycznym deprecjonowaniu wartości chrześcijańskich. Używa się przy tym odpowiednio dobranych pojęć i sloganów, które mają postponować religię i Kościół. Ewidentnym przykładem takiego działania było wystawienie w Polsce bluźnierczej sztuki „Golgota Picnic”. Gdy brakuje dysponentom manipulacji siły argumentów, posługują się techniką ośmieszania, a więc argumentem siły.

Czy każdego człowieka można zmanipulować przez permanentne wsączanie odpowiednio spreparowanych treści? Kto ma szanse oprzeć się tego rodzaju agresji?

– Każdy człowiek jest narażony na tego rodzaju działania. Natomiast skuteczność tych wpływów jest uzależniona od wielu okoliczności. Nazywa się je czynnikami pośredniczącymi. Są to np. odporność człowieka na media albo łatwowierność w odbiorze ich treści, formacja medialna, a przede wszystkim wychowanie do mediów. Dziś jest już na ten temat obfita literatura.

Przed kilku miesiącami ukazała się w Paryżu interesująca książka autorstwa Jean-Luc Martin-Lagardette. Zaciekawia ujęcie problematyki. Już strona tytułowa zachęca, żeby każdą informację otrzymywaną z mediów rozszyfrowywać. Oznacza to, żeby z krytycyzmem przyjmować treści z mediów, wnikać w ich podteksty i ukryty sens, a w szczególności rozpoznać zakodowane pułapki manipulacji. Należy też stosować zawsze radę, którą Kościół formułuje w wielu dokumentach poświęconych mediom, żeby korzystać z licznych źródeł informacji. Daje to możliwość porównania informacji i ustrzeżenia się przed manipulacją.

Jak w rodzinie mamy wychowywać nasze dzieci do mediów, żeby stały się odporne na wpływy manipulacji?

– W sposób właściwy pani redaktor ujęła problem. Dziś w obliczu skomplikowanego świata mediów już nie powinno się bowiem mówić np. o „uczeniu na temat mediów” czy o „formacji medialnej”, lecz o „wychowaniu do mediów”. Wszak tylko w procesie wychowania formowane są odpowiednie postawy. Tego nie przewiduje ani bliżej nieokreślona formacja medialna, ani tym bardziej dydaktyka mediów.

Jeżeli dziecko w rodzinie ma być w sposób właściwy przygotowane do odbioru mediów, powinno się w nim ukształtować dwie najważniejsze postawy: postawę krytyczną i postawę selektywnego odbioru. Pierwsza z nich polega na tym, że jednostka realizuje swój krytycyzm wobec mediów bez uprzedzeń i niechęci. Eliminuje w sobie naiwny i bezkrytyczny stosunek do mediów, a buduje go na znajomości języka mediów i najważniejszych mechanizmów oraz na dystansie emocjonalnym. Zdolna jest też do formułowania rzeczowych ocen na temat mediów.

Postawa odbioru selektywnego jest dość trudna w realizacji. Dlatego pedagodzy i medioznawcy zalecają wprowadzenie pewnych elementów ascezy, jak np. sztuki panowania nad sobą czy zdolności przezwyciężania siebie.

Katolicka koncepcja wychowania do mediów jest ambitna i zakłada takie wychowanie młodego człowieka, żeby z czasem potrafił już sam wpływać na poszczególne media, aby je odpowiednio modyfikować i udoskonalać. Do należytego wypełnienia tego zadania niezbędna jest modlitwa. Inspiruje do niej św. Paweł w Drugim Liście do Tymoteusza: „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1,7).

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Nasz Dziennik

Odpowiedzi: 135 to “Terror medialny czy upiór totalitaryzmu?”

  1. DAWID said

    Sytuacja pod Mariupolem. Zielone strzałki – aktualne kierunki ataku powstańców.
    info z przed paru minut

    Wiadomość niepotwierdzona!
    Świadkowie donoszą o rozpoczęciu walk na wschodnich przedmieściach Mariupola.

    • DAWID said

      Komunikat powstańców: Odnotowujemy na wszystkich kierunkach znaczne ruchy wojsk.
      – Odnotowujemy na wszystkich kierunkach znaczne ruchy wojsk (rejon Mariupola, Charkowa, aeroport Kramatorska przyjmuje loty co 30-40 minut). Od strony Mariupola ukry prowadzą intensywny ostrzał pozycji Armii DRN z haubic.

      http://rusvesna.su/news/1410034690

    • DAWID said

      Z ciekawostek – parę zdjęć z rozgromienia batalionu Ajdar:
      http://rusvesna.su/news/1410008070

      Na stronie podają 35 zabitych ukraińskich żołnierzy (czy na pewno nacgwardię można nazywać żołnierzami?). Niejaki Semen Semenczenko (znany wojak-bloger ranny bohatersko w d…) twierdzi, że strat było 11. („Айдар попал в засаду российского спецназа погибло 11 человек. Перемирие продолжается. Земля пухом…..”). Raczej skłaniałbym się do wierzenia pierwszej wersji.

      Rozejm sądząc z niepotwierdzonych informacji z Mariupola chyba został już przerwany… Wygląda na to, że od początku był to jedynie świstek papieru.

  2. Powiew ze wschodu said

    Mam już (w końcu) posegregowane i poświęcone Medaliki Zbawienia.
    Osoby, które wyraziły chęć otrzymania Medalików (post nr 6 z dnia 19 sierpnia)
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2014/08/19/swiat-jest-w-rozsypce/#comments
    proszę o kontakt emailowy.
    Proszę admina o udostępnie mojego adresu email następującym osobom:
    Nola, Marzena, Kasia 1, Borzena 2, Eliza

    z Bogiem w Trójcy Jedynym i Maryją Matką Zbawienia

  3. DAWID said

    Świadek: Mariupol. Zaczął się bój, w oddali widać poświatę i słychać salwy artylerii i Gradów. (foto)

    – Zawieszenie broni zakończone. Mariupol. Zaczął się bój, w oddali widać poświatę i słychać salwy artylerii i Gradów. Kto kogo ostrzeliwuje na razie nie wiadomo. W domu trzęsą sie okna, mieszkam przy ul. Kirowa.

    Inni świadkowie:

    – Od 20 minut słychać wybuchy i serie z automatów. O 23,25 miejscowego czasu (22.25 polskiego) na wschodnich przedmieściach Mariupola zagrzmiało kilka wybuchów. Sześć wybuchów było słychać około kilometra od mikrorejonu Wostocznyj od strony Nowoazowska. Po tym jeszcze kilka minut było słychać serie z automatów.

    Wcześniej siły neobanderowskie kilkukrotnie pogwałciły stan zawieszenia broni ostrzeliwując tak miasta Noworosji i znajdujacą sie tam ludność cywilną jak i swoich ludzi, których Noworosja chciała im przekazać.

    Oto jak Ukraina łamie punkt 44 konwencji genewskiej (mówiącej o zakresie i sposobach użycia znaku czerwonego krzyża).
    http://www.liveleak.com/view?i=9d8_1410025070

    Widok lotniska w Doniecku z perspektywy ukraińskich wojsk (w momencie opuszczania ich).
    http://www.liveleak.com/view?i=b42_1410022138

    Znaleziono ponad tonę ludzkich kończyn amputowanych przez szpitale rannym żołnierzom – okazuje, się że to z powodu braku gazu do ich spalenia…
    http://www.liveleak.com/view?i=2bc_1410015069

    Druga strona też przecież nie ma czystych rączek. Tutaj o transporcie broni bezpośrednio z Krymu.
    http://www.liveleak.com/view?i=a7b_1410015127

    Rosja oskarżona o cenzurowanie informacji nt. pogrzebów wojaków poległych na Ukrainie:
    http://www.liveleak.com/view?i=13c_1410019175

    Nawet Ukraińcy sami nie wierzą w zawieszenie broni.
    http://www.liveleak.com/view?i=496_1410019640

    Widziano, jak ukraińscy żołnierze szli do niewoli, a „swoi” ich zbombardowali i ostrzelali.
    http://sokzzuka11.blog.onet.pl/2014/09/01/mieszkancy-starobieszowa-ukrainscy-zolnierze-szli-do-niewoli-a-swoi-ich-zbombardowali-i-ostrzelali/

    Informacja od Bezlera (Gorłiwka), też mówi o koncentracji sił ukraińskich, czołgi, GRADy, a nawet TOCZKI w kierunku na Debalcewo;
    http://rusvesna.su/news/1410034450

    WOJNA

    Telmanowo,, Wasiliewka, Staroboeszewo, oraz wszystkie „blok-posty” w Doniecku – pod kontrolą DNR!!!!
    http://www.novorosinform.org/news/id/8023

    Tylmanowo wcześniej zostało zajęte po ostrzale przez ukrów!
    http://ria.ru/world/20140907/1023091557.html

    MARIUPOL i front południowy

    Ukry w Mariupolu przetasowują się i przewożą sprzet w stronę Nowoazowska – film
    http://www.novorosinform.org/news/id/8025

    PRZERWANIE OGNIA

    Tu podają że porozumienie z Mińska zawiera 14 punktów, ale dalej brak informacji
    http://ria.ru/politics/20140906/1023062869.html

    Jak wszyscy przypuszczali tzw „przerwanie ognia” to tylko zmyłka by podciągnąć broń i amunicje – tak jak już było dwa razy wcześniej. Bezler donosi o podciąganiu na front: ponad 500 „jednostek” – kamazy, czołgi, BTRy, BMP, bataliony „dobrowolców”, oddziały regularnej armii, prawy sektor, nacgwardia… Jadą autobusy z „dobrowolcami”… W okolicy Markow Jar strzelano w kierunku pozycji Armii Noworosji. Strzelano z armat, pojedyncze strzały – 7 razy co 15-20 minut. Minister obrony DNR dodaje ze ostrzeliwano także Gorłówkę. Zacharczenko na konferencji powiedział o strzelaninie ze strony „kijowskiej” w rejonie Ambrosiejewki
    http://ukraina.ru/news/20140906/1010404752.html

    Kronika „przerwania ognia” czyli kiedy i gdzie Kijów naruszył umowę
    http://www.novorosinform.org/news/id/8022

    Dzisiejszej nocy Noworosja przekaże kijowianom kilkuset jeńców
    http://www.novorosinform.org/news/id/8020

    Ukry podciągaja artylerię za ciężarówkami z czerwonym krzyżem!
    http://www.novorosinform.org/news/id/8013

    Kto wygra na tym „przerwaniu ognia” – analiza
    http://donbass.center/news/1064-kto-vyigraet-ot-takogo-peremiriya-na-donbasse.html

    Znalazłem! Chyba to jest to, ale proszę sprawdzić, może ktos szybko przetłumaczy?

    1. Гарантии безопасности для всех участников переговоров.
    2. Освобождение от уголовной ответственности тех, кто сложил оружие и не совершил тяжких преступлений.
    3. Освобождение заложников.
    4. Создание 10 км буферной зоны на российско-украинской государственной границе. Отвод незаконных вооруженных формирований.
    5. Гарантированный коридор для выхода российских и украинских наемников.
    6. Разоружение.
    7. Создание в структуре МВД подразделений для осуществления совместного патрулирования.
    8. Освобождение незаконно удерживаемых административных зданий в Донецкой и Луганской областях.
    9. Возобновление деятельности местных органов власти.
    10. Возобновление центрального теле- и радиовещания в Донецкой и Луганской областях.
    11. Децентрализация власти (путем избрания исполкомов, защита русского языка – проект изменений в Конституцию).
    12. Согласование губернаторов до выборов с представителями Донбасса (при условии согласования единой кандидатуры, при разногласиях – решение принимает президент).
    13. Досрочные местные и парламентские выборы.
    14. Программа создания рабочих мест в регионе.
    Za http://www.reddit.com/r/ukraina/comments/2fk8d1/%D1%83%D1%81%D0%BB%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%8F_%D0%BF%D0%B5%D1%80%D0%B5%D0%BC%D0%B8%D1%80%D0%B8%D1%8F_14_%D0%BF%D1%83%D0%BD%D0%BA%D1%82%D0%BE%D0%B2/

    Tylko że dalej nic nie wiadomo – bo to są „poroszenkowe warunki” – czy takie coś przyjęto?
    http://www.dialog.ua/news/16821_1409934695

    W Mariupolu nadal trwaja walki! Czy to koniec przerwania ognia?
    http://www.dialog.ua/news/17029_1410038518

    Powstańcy zajęli opuszczone przez nacgwardię posterunki pod Mariupolem. Chodzi o Szirokino, Cachankę i Tałakowę
    http://lenta.ru/news/2014/09/06/donbass/

    Dlaczego blokada Mariupola jest tak strategicznie istotna? Ano Mariupol jest JEDYNYM portem na Ukrainie przystosowanym do wysyłki i odbioru węgla!!!!!
    http://politikus.ru/articles/29065-aleksandr-rodzhers-blokada-mariupolya-eto-pryamaya-ugroza-unichtozheniya-kievskogo-rezhima.html

    Tank czy „jeż – pacyfista” – zagadka filmowa
    http://politikus.ru/events/29059-voyna-i-mir-ezh-pacifist-razlomil-tank-karateley-popolam.html

    NOWOROSJA

    Koc i Stieszyn nadają! Film z miejsc oswobodzonych od kijowian – tam gdzie były kotły
    http://ukraina.ru/interview/20140905/1010396663.html

    Korzystając z przerwy w walkach ekipy remontowe starają się naprawić co się da na kolejach Donbasu
    http://www.novorosinform.org/news/id/8021

    W Kostrowie wolontariusze pomagają uciekinierom z Donbasu!
    http://novorus.info/news/obshetvo/27560-v-kostrome-nashli-neobychnyy-sposob-pomogat-ukrainskim-bezhencam.html

    A na rynku w Debalcewie na można kupic, co prawda „spod lady” ale za to świeze nówki przesłane przez wolontariat banderowski dla batalionów karnych: co chcesz? Boń, jakieś inne klamoty?
    http://rusvesna.su/news/1410036437

    W Ługańsku z powodu ostrzału Czerwony Krzyz przerwał dystrybucję pomocy humanitarnej
    http://www.novorosinform.org/news/id/8009

    Milicja Nowoazowska przeszła na stronę powstańców
    http://donbass.center/news/1066-miliciya-novoazovska-pochti-polnostyu-pereshla-na-storonu-dnr.html

    KIJÓW i okolice

    Rzeźnik Ukrainy czyli ich prezydent dwojga nazwisk – zabronił armii wycofać się z Donbasu
    http://novorus.info/news/analytics/27594-poroshenko-otkazyvaetsya-vyvodit-voyska-s-zemel-donbassa.html

    Kolejne informacje kijowian są jak zwykle kolejnym łgarstwem. Chodzi o pochowanie w zbiorowym grobie „rosyjskich żołnierzy”…
    http://ukraina.ru/news/20140906/1010403317.html

    Oficjalne dane strat ukrów z ich strony?!???!!!
    Ilośc zabitych oficerów do żołnierzy to 1 do 7. Dalej wylicza straty – BARDZO MAŁE!!!!!
    http://novorus.info/news/events/27596-poyavilas-oficialnaya-informaciya-o-poteryah-okkupantov-v-hode-voennyh-deystviy.html

    Analiza – po co NATO dokonuje okrążenia Rosji
    http://ukraina.ru/analytics/20140905/1010392736.html

    Analiza krótka na temat wojny, ciekawe
    http://ukraina.ru/opinions/20140905/1010394222.html

    Daily Meil i Guardian: „kryzys na Ukrainie rozdmuchuje NATO”
    http://ukraina.ru/analytics/20140905/1010396885.html

    Ekspert finansowy z zachodu o dolarze, Ukrainie, USA i kasie – ciekawe
    http://politikus.ru/events/29060-eksperty-razrushaya-ukrainu-vashington-spasaet-dollar.html

    Czy Ukraińcy chca wojny? (analiza nastrojów ludności i tego co pisze banderowska prasa)
    http://ukraina.ru/interview/20140906/1010399512.html

    Stefan Galicz: ukriańskich banderowców będą jeszcze przez lata łapać na całym świecie!!!
    http://novorus.info/news/obshetvo/27559-stevan-gayich-ukrainskih-nacistov-esche-budut-godami-lovit-po-vsemu-miru.html

    Prawy Sektor przeciw rolnikom w Chersoniu
    http://ukraina.ru/opinions/20140906/1010402966.html

    8-10 wrzesień – wspólne ćwiczenia Ukrainy i USA na Morzu Czarnym!
    http://ria.ru/defense_safety/20140907/1023091797.html

    Premier Słowacji „dla swiatowego pokoju dobrze by było gdyby Ukraina nie wstapiła do NATO”
    http://politikus.ru/events/29058-premer-slovakii-dlya-mira-budet-luchshe-esli-ukraina-ne-vstupit-v-nato.html

    „Lustracja po ukraińsku” – film
    http://politikus.ru/video/29056-lyustraciya-po-ukrainski-pravoseki-zatolkali-odesskogo-chinovnika-v-musornyy-bak.html

    SANKCJE

    Polski idiota podobno zdjął tabliczkę ‘Rosjanom wstęp wzbroniony” czy „Rosjan nie obsługujemy” – sprzeczne info co do treści
    http://www.regnum.ru/news/polit/1844699.html

    Zachód obawia się odpowiedzi FR na sankcje
    http://politikus.ru/articles/29069-smi-zapad-opasaetsya-otveta-rossii-na-sankcii.html

  4. MariuszInfo said

    XXIII Niedziela zwykła, 7 września 2014

    (Ez 33,7-9)
    To mówi Pan: Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę.

    (Ps 95,1-2.6-9)
    REFREN: Słysząc głos Pana serc nie zatwardzajcie

    Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
    wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
    stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
    radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

    Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
    zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
    Albowiem On jest naszym Bogiem,
    a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

    Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
    „Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
    jak na pustyni w dniu Massa,
    gdzie mnie kusili wasi ojcowie,
    doświadczali mnie, choć widzieli moje dzieła”.

    (Rz 13,8-10)
    Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

    (2 Kor 5,19)
    W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą, nam zaś przekazał słowo jednania.

    (Mt 18,15-20)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2014/

    • MariuszInfo said

      Upomnij swego brata

      Ta Ewangelia jest w dzisiejszej Polsce szczególnie potrzebna, a w kontekście tego, co czytamy w prasie, słyszymy w radiu i oglądamy w TV, tekst ten brzmi jak piękna, nierealna bajka – tak dalece nasza rzeczywistość odeszła od tych słów. Słów o odpowiedzialności za drugiego człowieka, o gotowości przebaczenia i obowiązku pomocy bratu, któremu zdarzyło się zbłądzić.

      Człowiek jest istotą omylną: każdy, nie wyłączając nawet papieża, który jedynie w sprawach wiary i moralności, jest nieomylny – a i to pod wieloma warunkami, z których najważniejszy stanowi modlitwa i wsłuchanie się w głos Ducha Świętego. Bóg nie odmawia człowiekowi prawa do błędu, nie potępia go za to. My zaś często postępujemy tak, jakby inni mieli być doskonali: nie tolerujemy ich pomyłek. No, może tylko w jednym przypadku jesteśmy gotowi pobłażliwie przymknąć oko: gdy sami palniemy jakieś ewidentne głupstwo – wtedy broniąc się przed jego konsekwencjami tłumaczymy się: „Przecież człowiek może się nieraz pomylić…”

      Dzisiejsza Ewangelia uczy nas czegoś innego: odpowiedzialności za drugiego człowieka. Kiedy człowiek się pomyli, trzeba mu pomóc, a nie potępiać go. Do pomocy tej jest zobowiązany cały Kościół, czyli każdy z ludzi wierzących. Wierzących, czyli związanych z Bogiem więzami osobistego zaufania i wierności Jego Słowu. Bez tego otwarcia się na Bożą pomoc w przebaczeniu i na Bożą prawdę o człowieku, trudno by nam przyszło przezwyciężyć swoją naturalną niechęć czy poczucie krzywdy. A bez postawy przebaczenia i bez wierności prawdzie, nic się tu nie da zrobić. Pozostanie wtedy albo nienawiść i pragnienie zemsty, albo pobłażliwość dla zła.

      Pierwszym warunkiem przebaczenia jest uznanie swego grzechu, czyli skrucha. Braterskie napomnienie ma na celu właśnie doprowadzenie do skruchy, ma otworzyć zaślepione być może oczy, na prawdę. Bez skruchy nikt od razu nie zmieni swego postępowania. Oczywiście trzeba do tego dużo pokory, delikatności i dyskrecji: mamy przecież pomagać, a nie poniżać – stąd owo zastrzeżenie: zrób to w cztery oczy. To da poczucie bezpieczeństwa i pomoże przezwyciężyć lęk przed zmianą, da gwarancje, że przychodzisz pomóc, a nie wymądrzać się i karać.

      Ale Jezus jest realistą i nie łudzi się, że to od razu pomoże. Zło jest nieraz bardzo mocno zakorzenione w ludzkiej naturze i może się nie ugiąć przed słowem prawdy. Jezus zaleca wtedy cierpliwość i zaangażowanie wspólnoty. Tu nie chodzi o eskalację siły – żeby było trzech na jednego. Chodzi raczej o łagodzące działanie wspólnoty. Prawdziwa wspólnota miłości jest jak gąbka: ma zdolność wchłaniania i neutralizowania nienawiści, łagodzenia sporów, szukania wspólnych rozwiązań.

      Ale i to może być niewystarczające. Wtedy trzeba zaangażować Kościół, czyli autorytet samego Boga. Jest to najwyższa instancja miłości i prawdy. Nie można z Kościoła robić sądu ani żandarma. Jezus jednoznacznie odciął się od takiej roli. Kościół jest po to, aby pomagać, a nie potępiać. Ale żeby pomóc, Kościół musi mówić prawdę, także tę prawdę, która jest dla człowieka trudna i przykra. Prawda ta pochodzi od Boga i dlatego jest niepodważalna. I dlatego także Kościół nie jest jej dysponentem, lecz stróżem i świadkiem. Lecz jeśli ktoś odrzuca tę prawdę, to odrzuca zarazem i Kościół, i dobro, i człowieka – i możliwość przebaczenia.

      Warto o tych zasadach pamiętać w naszych dzikich czasach. To my tworzymy Kościół, my musimy zgłębiać prawdę Słowa Bożego i być jej wierni. Tu chodzi o dobro człowieka, o wartości i obietnice, które przyniósł nam Chrystus w Ewangelii – żeby nikt nie musiał być jak poganin i celnik.

      Ks. Mariusz Pohl

    • MariuszInfo said

      Upomnieć, a nie obmawiać

      Jednym z najczęściej spotykanych grzechów jest obmowa. W pociągu i autobusie, w pracy i w kolejce przed sklepem, przy stole i w drodze do kościoła – tematem numer jeden są ludzkie słabości, błędy i grzechy. Szczególnie bolesne jest obmawianie w gronie rodzinnym lub przyjaciół. Smutne zaś jest to, że gotowych do obmawiania można liczyć w milionach, a jak trzeba kogoś upomnieć, to nie ma chętnych, ani jednego.

      Jezus nigdy nikogo nie obmawiał. Jeśli zabierał głos na temat cudzych wad, czynił to zawsze w formie upomnienia. Uczniów swoich pouczył, i to bardzo dokładnie, jak ma wyglądać braterskie upomnienie.

      Jeśli dostrzegam niewłaściwe postępowanie drugiego człowieka, to zanim powiem o tym komukolwiek, mam obowiązek powiedzieć to jemu samemu. Domaga się tego miłość, czyli troska o prawdziwe dobro tego, kto postępuje niewłaściwie. Dopiero wówczas, gdy upomnienie w cztery oczy nie odnosi skutku, mogę podzielić się mymi obawami co do jego postawy z innym człowiekiem, ale nie w tym celu, by obmawiać, lecz by tego człowieka zaangażować w ratowaniu błądzącego. O tyle zatem mogę mówić o błędach drugiego, o ile mój rozmówca nadaje się do „akcji ratowniczej”. O ile razem ze mną zatroszczy się o skuteczne upomnienie błądzącego.

      Trzeci etap upomnienia to zaangażowanie w nie przedstawiciela Kościoła lub nawet całej wspólnoty. Ma to miejsce wówczas, gdy zgubne działanie jednego może szkodzić wielu. Chodzi więc nie tylko o dobro upominanego, lecz i o dobro wspólnoty. Jeśli się nie uda uratować tego, kto źle postępuje, to należy ratować przed zgorszeniem innych.

      Upomnienie, chociaż ma miejsce rzadko, nie należy do rozmów przyjemnych. Kosztuje wiele. Można się narazić. Można stracić przyjaciela. Wiele słabości drugiego człowieka trzeba cierpliwie znosić. Tylko wtedy, gdy w grę wchodzą wielkie wartości, należy sięgać po upomnienie. Wiele zależy od formy. Trzeba to uczynić tak, by upominany odkrył naszą autentyczną troskę o jego dobro. Jeśli nawet podczas samego upominania zareaguje zdenerwowaniem, to z perspektywy czasu odkryje, że nasze ostrzeżenie było uzasadnione i będzie za nie wdzięczny.

      Upomnienie braterskie posiada dużą wartość nie tylko dlatego, że zabiega o dobro błądzącego, lecz również dlatego, że stanowi niezwykle twórczy element w doskonaleniu naszej osobowości. Zanim zdecydujemy się na upomnienie w cztery oczy, trzeba sprawę głęboko i wszechstronnie przemyśleć, trzeba ją rozważyć przed Bogiem. Trzeba się zgodzić na wszystkie wynikające z tego konsekwencje. Podjęcie takiej decyzji ubogaca nasze serce. Każdy akt miłości drugiego człowieka owocuje w naszym sercu, a co dopiero akt tak trudny, jak upomnienie. W niejednym wypadku znacznie łatwiej jest przebaczyć niż upomnieć.

      Obmowa, która zawsze jest znakiem braku miłości, nie tylko niszczy dobrą opinię obmawianego, lecz i serce obmawiającego. Staje się ono koszem na śmieci, gromadzącym to, co złe z życia naszych bliźnich. Obmowa polega na przesypywaniu śmieci z własnego serca w serca innych ludzi, zamieniając je w śmietniki.

      W obliczu coraz poważniejszego zaśmiecania naszego środowiska przez obmowę trzeba bardzo uważać, by serca nasze nie zamieniły się w kosze na śmieci. One mają być skarbcem drogocennych wartości. Miejmy odwagę upomnieć drugiego człowieka, a wstydźmy się każdego słowa, które jest obmową. Miejmy też odwagę przyjąć upomnienie, o ile pochodzi ono z ust człowieka zatroskanego o nasze dobro.

      Obserwując Mistrza z Nazaretu, w oparciu o Jego przykład, można udoskonalić miłość drugiego człowieka, która nie waha się stosować nawet mocnych upomnień, byle tylko przywieść do opamiętania błądzących. Prawdziwa miłość umie upomnieć i umie upomnienie przyjąć.

      Ks. Edward Staniek

    • MariuszInfo said

      Nauczyciel odpowiedzialności

      Wyszedł z więzienia. Przybył do rodzinnej miejscowości i powędrował nad grób swego ojca. Chciał przy tym grobie wyrzucić z siebie gorzkie pretensje, jakie nagromadziły się w nim w ciągu życia. Przegrał 37 lat. W więzieniu zrozumiał, że głównym sprawcą jego nieszczęścia był właśnie ojciec.

      Matka wychowywała go wraz z dwoma siostrami bardzo uczciwie. Pragnęła mieć dobre dzieci i wychować je na dobrych ludzi. Los sprawił, że zmarła, gdy on był w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Odpowiedzialność za dalsze wychowanie spoczęła na jego ojcu, ale temu nie zależało na tym, by miał uczciwe dzieci. Kiedy zobaczył pierwsze kradzione przedmioty, uśmiechnął się i zamiast zganić, pochwalił: „widzę, że umiesz sobie w życiu radzić”. Nie reagował też na złe towarzystwo. Cieszył się, gdy znalazł dla siebie papierosy w kieszeni syna z klasy czwartej. Nie było z jego strony ani jednego znaku ostrzegawczego, ani jednej próby wskazania na to co dobre.

      Stojąc nad grobem wylewał gorycz swoją na ojca ziemskiego i na Ojca niebieskiego za to, że mu dał tak słabego rodzica. Zrozumiał to w więziennej celi słuchając opowieści współwięźniów, którzy mieli rodziców na poziomie. Zeszli na złe drogi wbrew ojcu i matce. Byli w tej szczęśliwej sytuacji, że mieli wartościowego ojca. On był z nich najbiedniejszy. Uczynił w życiu sporo zła, ale nie było nikogo, kto chciałby, by on był dobry. Słuchając tego wyznania przypomniałem sobie uliczną balladę Stanisława Grzesiuka. Śpiewał w niej o rozbójniku Antku, upominanym wielokrotnie przez matkę i brata Feliksa. Wymowna to historia. Niewiele brakowało, a wśród ofiar rozboju Antka znalazłby się jego brat Felek, który był prawnikiem. Wreszcie Antka z jego bandą złowiono. Wprowadzono go na salę dla wysłuchania wyroku. Między sędziami stał jego brat. W imię prawa skazał go na śmierć. Wydał wyrok i umarł na sali, nie wytrzymało jego serce. Antek wtedy wyznaje: „nie pomogły matki łzy ni brata głos”, wiedział że czeka go szubienica. W tej balladzie został przedstawiony dramat Antka i wielkość zarówno jego matki, jak i brata. To upomnienie, te łzy miłości matki do syna i brata do brata, mówią o ich wielkości. Do końca odpowiedzialni za niego.

      Upomnienie jest wyrazem miłości, znakiem troski o człowieka, o jego szczęście. Wielu sądzi, że upomnienie ma sens jedynie wówczas, gdy jest skuteczne. Jeśli więc nie przynosi owocu, to nie warto upominać. Takie jednak ustawienie upomnienia nie jest podyktowane miłością. Ten kto kocha, nigdy nie przestanie upominać, miłość mu na to nie pozwoli. Człowiek wędrujący drogą nieuczciwości nie może być prawdziwie szczęśliwy, więcej, ciągle grozi mu całkowita klęska, bo nigdy droga nieuczciwa nie prowadzi do pokoju sumienia i wolności ducha. Stąd ten, kto kocha takiego człowieka, wzywa go do zmiany drogi życia.

      Bóg doskonale zna kręte drogi wielu ludzi. On będzie ich sądził. Od nas natomiast oczekuje nie sądzenia, lecz upominania naszych braci. Stopień zaangażowania w upomnienie, w walkę o człowieka, jest dowodem naszej miłości. Nie może to być tylko upomnienie słowem, trzeba uczynić wszystko, co w naszej mocy, by człowiek wrócił z niesprawiedliwej drogi. Ale jeśli nawet wszelkie środki zawiodą, trzeba upominać do końca. Ten, kto kocha, nie może się zgodzić na to, by osoba kochana wędrowała drogą wiodącą ku otchłani wiecznej przepaści, a taką jest droga grzechu.

      Proroka Ezechiela można nazwać nauczycielem odpowiedzialności indywidualnej. Jego wypowiedzi dotyczące tego tematu należą do klasyki światowej. To na jego wypowiedziach, jak na fundamencie, buduje gmach odpowiedzialności w swej etyce Chrystus. I on podejmuje temat upomnienia braterskiego. Rozpracowuje je dokładnie ukazując poszczególne etapy, jakie winien przebyć człowiek, by mógł z ręką na sercu stwierdzić, że uczynił to, co było w jego mocy, by brata ratować.

      Mało znany prorok Ezechiel winien być ponownie przestudiowany. Jego Księga, bogata w wizje, obrazy, symbole, stanowi nie tylko magazyn, z którego obficie korzystał autor Apokalipsy, lecz jest ważnym ogniwem w wychowaniu ucznia Chrystusa do pełnej odpowiedzialności za siebie i za drugiego człowieka.

      Ks. Edward Staniek

    • kooool said

      7 września Żywot świętego Piotra Klawera, jezuity

      (Żył około roku Pańskiego 1654)
      Dnia 21 września roku 1851 papież Pius IX ogłosił uroczyście światu katolickiemu: „Stanowimy, iż Piotr Klawer, apostoł murzynów, sługa niewolników murzyńskich, jest błogosławionym w Niebie i orędownikiem u Ojca wszystkich, a nade wszystko tych, o których się tak troszczył, tj. najbiedniejszych z ludzi, niewolników murzyńskich”.Piotr Klawer urodził się w roku 1581 w Verdu w Hiszpanii. Był on synem pobożnych rodziców, potomków znakomitego rodu. Skończywszy z odznaczeniem szkoły jezuickie w Barcelonie, został przyjęty do zakonu w roku 1602.Ukończywszy nowicjat, uczył się filozofii na wyspie Majorce i był uczniem Alfonsa Rodrigueza, którego papież Leon XII zaliczył do Błogosławionych.

      Olbrzymią tę pracę prowadził Piotr przez lat czterdzieści. Niepodejrzani wiarogodni świadkowie podają liczbę ochrzczonych przez niego murzynów na 300 tysięcy. W zamian za to poświęcenie murzyni kochali go serdecznie i okazywali mu bezwarunkowe posłuszeństwo. Opuszczając Kartaginę, żegnali się z nim tak czule, że świadkowie od łez wstrzymać się nie mogli.

      Gdy nadchodził wielki post, św. Piotr Klawer czynił wszystko co mógł, aby swoim kochanym murzynom w mieście i okolicy umożliwić odbycie spowiedzi i przystąpienie do Komunii św. Przez cały ten czas siadywał po 15 godzin dziennie w konfesjonale. Zdarzało się, że odnoszono go omdlałego, na pół żywego do domu

      Piotr spisał nauki swego kierownika duchownego w książeczce, którą zawsze nosił przy sobie i pobożnie całował. Oto niektóre z tych nauk dla wszystkich przydatne:Zbawienie człowieka leży w pełnieniu woli Bożej. To powinno być jedyną myślą i dążnością naszą. Im dokładniej będziemy wykonywać tę wolę, tym większa będzie doskonałość nasza.Aby pełnić świętą wolę Boga, trzeba się zrzec własnej, wyprzeć się miłości własnej osoby i we wszystkich myślach, słowach i czynach dbać jedynie o chwałę Bożą.Aby korzystać z wszystkiego, co nam się w życiu wydarzy błogiego lub przykrego, aby postępować w cnocie, trzeba nade wszystko trzymać na wodzy język; mówmy mało z ludźmi, wiele z Bogiem. Gdy mówimy z ludźmi, niech mowa nasza tchnie prawdą i niech będzie budująca. O innych mówmy dobrze, o sobie zaś o ile możności jak najmniej albo nic.Posłuszeństwo jest powinnością względem każdego, kto ma prawo rozkazywać. Dla miłości Boga bądźmy uległymi i czyńmy, na co nas stać. Milczmy na wszystkie łajania i zarzuty i znośmy wszystko, co nie wykracza przeciw Bogu.Pochwały uważajmy za ubliżenie, gdyż wiemy, jak mało wobec Boga znaczymy. Milsze niech nam będzie lekceważenie; kórzmy się raczej wobec nagan i zniewag, i powiedzmy sobie, że za grzechy zasłużyliśmy na karę stokroć większą. Pamiętajmy raczej o czterech rzeczach ostatecznych, tj. śmierci, Sądzie ostatecznym, piekle i Niebie i wzbudźmy tym sposobem w sobie chęć do pracy i cierpień, pomnąc, że niezadługo zabraknie nam czasu do nabywania zasług.

      http://www.dialogsercamilosci.eu

    • Powiew ze wschodu said

      Św. Efrem Syryjczyk „Myśli pobożne na każdy dzień roku”
      Wrzesień /Miłość ku Bogu i bliźnim/
      7.09
      WINNIŚMY żarliwie prosić Boga, by wlał w nasze serca miłość ku Niemu.

  5. kooool said

    Kult cielca nie wznosi do Boga

    Po pierwsze, kult cielca jest wykroczeniem przeciwko zakazowi sporządzania obrazów: ludzie nie są w stanie wytrwać przy niewidzialnym, dalekim i tajemniczym Bogu. Zatem zostaje On sprowadzony na dół, do ludzi, do tego, co własne, widzialne i zrozumiałe. Taki kult nie jest już wznoszeniem się do Boga, lecz ściąganiem Boga w dół, do siebie. Bóg ma być obecny wówczas, gdy jest ludziom potrzebny, i ma być taki, jakim Go ludzie potrzebują.

    Papież Benedykt XVI

  6. Dzieckonmp said

    Poroszenko złamał zawieszenie broni.Dziś ruszył z potężnym atakiem rakietami, gradami na Noworosję. Jednocześnie Rzeźnik żydobanderowiec Walcman-Poroszenko w porozumieniu z z drugim chorym psychicznie zbrodniczym żydem Jaceniukiem nakazali bezwzględnie wszystkim Ukraińcom w wieku od 17 do 60 lat natychmiastowe zgłoszenie się do swych WKU w celu odbycia ćwiczeń wojskowych. Dotyczy to również Ukraińców przebywających w Polsce. Niepodporządkowanie się nakazowi jest jednoznaczne z dezercją w obliczu wroga ze wszystkimi konsekwencjami prawnymi.

    • bunia said

      Admin z tego co piszesz to widzimy się sami jak w lusterku co nas czeka jak taki miałby być obrót sprawy dalej i to w takim piorunującym tempie…oj chyba trzeba tobołki przygotować ,bo jak nie to też będziemy tylko mięsem armatnim…o Boże ,Jezusie i Maryjo ratujcie,ratujcie swoje malutkie dzieciny…

  7. Bożena said

    Może coś wesołego chyba nie będziecie mieć mi za złe że zaproponuje bajki o Maszy pewnie wszyscy nie widzieli polecam śmieszne bajki https://www.youtube.com/watch?v=Dn4e-29GFB8

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: