Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Jak rozpoznać antychrysta?

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Wrzesień 2014

Wczoraj w komentarzach czytelnicy zastanawiali się kto będzie tym antychrystem, rozważano nawet kandydaturę Tuska. Dlatego dziś ten wpis.

Antychryst nie będzie nazywany antychrystem, gdyż nie miałby wówczas żadnych zwolenników. Nie będzie nosić czerwonych rajtuz, nie będzie zionąć siarką, nie będzie też dzierżyć wideł ani wymachiwać zakończonym strzałką ogonem niczym Mefistofeles w „Fauście”. Ta maskarada pomogła szatanowi przekonać ludzi o swoim nieistnieniu. Gdy nikt go nie uznaje, tym większą ma on moc. Bóg określił samego siebie mianem „Ja, który jestem”; szatan definiuje siebie jako „ja, którego nie ma”.

Nigdzie w Piśmie Świętym nie znajdziemy potwierdzenia dla powszechnego mitu o szatanie jako błaźnie przebranym za pierwszego „czerwonego”. Zamiast tego opisywany jest on jako upadły anioł z nieba, jako „książę tego świata”, którego celem jest wmawianie ludziom, że inny świat nie istnieje. Jego logika jest prosta: jeśli nie ma nieba to nie ma też piekła; jeśli nie ma piekła to nie ma też grzechu; jeśli grzech nie istnieje, to nie ma też sędziego, a jeśli sąd nie istnieje, to zło jest dobre, a dobro – złe. Lecz przede wszystkim, ponad tymi wszystkimi opisami, nasz Zbawiciel mówi nam, iż szatan będzie tak bardzo podobny do Niego, że oszuka nawet wybrańców – i na pewno żaden szatan kiedykolwiek widziany w książkach obrazkowych nie mógłby oszukać wybrańców.

W jaki sposób zdobędzie on zwolenników dla swojej religii w dzisiejszych czasach? W czasach poprzedzających komunizm wierzono w Rosji, że pojawi się on w przebraniu Wielkiego Humanisty, że będzie mówił o pokoju, dobrobycie oraz obfitości nie jako środkach prowadzących nas do Boga, lecz rozumianych jako cel sam w sobie. Będzie pisał książki o nowej idei Boga, aby mówić ludziom to, co – w obliczu ich własnego stylu życia – chcieliby usłyszeć; wprowadzi wiarę w astrologię, aby obciążyć winą za grzechy nie ludzką wolę, a gwiazdy; będzie wynajdywał dowody psychologiczne na to, że nie istnieje wina, tylko wyparta seksualność; każe on ludziom umierać ze wstydu, gdy inni zarzucą im nietolerancję i brak liberalizmu; on sam będzie tak liberalny, że tolerancję zrówna z obojętnością wobec prawa i niesprawiedliwości, wobec błędu i prawdy. Rozpowszechni on kłamstwo, jakoby ludzie tylko wtedy mogliby stać się lepszymi, jeśli najpierw naprawią oni społeczeństwo – i w ten sposób staną się takimi egoistami, że nigdy nie zabraknie środka zapalnego do następnej wojny. Będzie wspierać naukę z tym jedynym sukcesem, że przemysł zbrojny zniszczy jeden cud nauki za pomocą innego; będzie wspierał rozwody pod pretekstem tego, że nowy partner jest „niezbędny do życia”; będzie pomnażał miłość do miłości, pomniejszając jednocześnie miłość do osoby; będzie powoływać się na religię, aby unicestwić religię; będzie nawet mówić o Chrystusie i nazywać Go największym spośród ludzi; będzie głosić, iż jego misja polega na tym, aby wyzwolić ludzi z kajdan zabobonu i faszyzmu – nie definiując nigdy tych pojęć. Będzie wymyślał zabawy dla dzieci i będzie decydował, kto może, a kto nie może pobierać się i rozwodzić, kto może urodzić dziecko, a kto nie. Uprzejmymi gestami będzie wyciągać ze swych kieszeni tabliczki czekolady dla dzieciątek i butelki z mlekiem dla Hotentotów.

Będzie kusił chrześcijan tymi samymi trzema pokusami, którymi wystawiał na próbę Chrystusa. Kuszenie do tego, aby – jako ziemski Mesjasz – zamienił On kamienie w chleb, stanie się kuszeniem do tego, aby przefrymarczyć wolność za bezpieczeństwo, przy czym chleb stanie się polityczną bronią, gdyż tylko ci będą mogli go jeść, którzy będą myśleć tak jak on. Kuszenie Chrystusa do tego, aby zdziałał cud i aby – pokładając ufność w obietnicę [daną w Piśmie Świętym] rzucił się ze szczytu świątyni, stanie się wezwaniem do tego, aby z czystych wyżyn Prawdy, na których panuje wiara i rozsądek, rzucić się w otchłanie wypełnione masą pustych haseł i propagandy. Nie potrzebuje on głoszenia niezmiennych zasad na dziedzińcach świątyń, lecz propagandy, aby organizować tłumy, gdyż w taki właśnie sposób zwykły człowiek steruje reakcjami zwykłych ludzi. Opinie, a nie prawdy, objaśniacze, a nie nauczyciele; badania Gallupa, a nie zasady; natura, a nie łaska – za tymi złotymi cielcami zaczną podążać ludzie, odchodząc od swego Zbawiciela. Trzecie kuszenie, w którym szatan próbował skłonić Chrystusa, by oddał mu cześć w zamian za wszystkie królestwa świata, stanie się kuszeniem do tego, aby mieć nową religię bez Krzyża, liturgię bez przyszłego świata, religią, która niszczy religię lub politykę, która jest religią – taką która oddaje Cezarowi nawet to, co jest Boskie.

 

Wśród całej tej jego pozornej miłości do ludzkości i jego gładkiej mowy o wolności i równości ukrywać się będzie jego wielki sekret, którego nikomu on nie zdradzi: nie będzie on wierzył w Boga. Ponieważ jego religią będzie braterstwo bez ojcostwa Boga, oszuka nawet wybrańców. Ustanowi on antykościół, który będzie małpować Kościół, gdyż on, szatan, jest małpą Boga. [Ów antykościół] będzie posiadał wszystkie cechy Kościoła, ale w wypaczonej postaci, będzie też wyzuty ze swej Boskiej treści. Będzie on mistycznym ciałem antychrysta, które z wyglądu będzie bardzo przypominać mistyczne Ciało Chrystusa. . .

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: abp-fulton-j-sheen.blogspot.com

 

Odpowiedzi: 175 to “Jak rozpoznać antychrysta?”

  1. kooool said

    „Uwielbienie Boga (w kulcie złotego cielca) przeradza się w zaspokajanie własnych potrzeb, w jedzenie, picie, zabawę.”
    Papież Benedykt XVI

  2. kooool said

    11 września Żywot świętej Pulcherii, panny i cesarzowej
    (żyła około roku Pańskiego 453)
    Niewielu mamy Świętych, którzy chociaż zasiadali na tronie, otoczeni licznym gronem pochlebców, to jednak nigdy nie popełnili żadnego grzechu ciężkiego. Do tych niewielu należy Pulcheria, którą św. Cyryl, biskup, nazywa nieskalaną oblubienicą Chrystusa, ozdobą ziemi, chlubą Kościoła, a Ojcowie soboru chalcedońskiego „strażnicą wiary, sprawczynią pokoju i pogromczynią kacerzy”.

    Zanim Pulcheria połączyła się z nim węzłem małżeńskim, oświadczyła mu, że przysięgła Bogu pozostać panną i pragnie dotrzymać ślubu w małżeństwie. Marcjan zgodził się na jej żądanie i zobowiązał się, że będą żyli z sobą tak jak Maryja Panna z Józefem. Odtąd starali się oboje o szczęście poddanych, krzewienie wiary w kraju, świątobliwe pożycie i śmierć świątobliwą. Widząc, jak straszny zamęt wywołało w kraju kacerstwo i jak bardzo na tym cierpiał Kościół święty, z radością zgodzili się oboje na zamiar papieża zwołania soboru powszechnego do Chalcedonu w roku 451. Na sobór ten przybyło 4 legatów papieskich i 250 biskupów. Potępiono na nim jednogłośnie kacerstwo odmawiające Bóstwa Chrystusowi, a na Pulcherię i jej męża spłynęła sława obrońców wiary, gdyż oboje starali się wszędzie wprowadzić w życie uchwały soboru. Cesarzowa budowała kościoły, zakładała szpitale, które hojnie wyposażała, odwiedzała biednych i przynosiła im ulgę w niedostatku. W chwilach wolnych od zajęć rządowych szukała samotności, aby się modlić, czytać dzieła nabożne, odwiedzać kościoły. Bóg nagrodził ją objawieniem, w którym ujrzała grobowiec z kośćmi 40 świętych Męczenników; relikwie te kazała umieścić w kosztownej trumnie i uroczyście pochować.

    Życie chrześcijańskie polega na tym, abyśmy we wszystkich czynach i zamiarach naszych szukali chwały Bożej i wolą Boga się rządzili. Zwyczajny człowiek zwraca wszystkie żądze, życzenia i myśli ku rzeczom ziemskim i szuka szczęścia w zaspokojeniu swej dumy, chciwości i innych żądz występnych; prawdziwy chrześcijanin tęskni do rzeczy wyższych, zwraca myśl ku Bogu i jest tylko wtedy szczęśliwy i zadowolony, gdy pełni wolę Bożą i przyczynia się do Jego chwały. Władza i bogactwa tylko o tyle mają u niego znaczenie, o ile są środkami do osiągnięcia najwyższego celu, tj. zbliżenia się do Boga. Sam w sobie jest skromny, bezinteresowny i pokorny. Takie było też usposobienie umysłu świętej Pulcherii; nie zadowalała jej serca sama świątobliwość jej osoby, lecz używała swego dostojeństwa i swego wysokiego stanowiska na to, aby według możności przyczyniać się do chwały Bożej, szerzenia prawd wiary świętej i zapewnienia szczęścia poddanym. Naśladujmy tę świętą niewiastę, pomni słów Pisma świętego: „Błogosław Boga na każdy czas, a proś Go, aby drogi twoje prostował, a wszystkie rady twoje niech w Nim przebywają”.

    http://dialogsercamilosci.eu/

    • MariuszInfo said

      Czwartek, 11 września 2014

      (1 Kor 8,1b-7.10-13)
      „Wiedza” wbija w pychę, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś wie, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy. Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były bożkom złożone na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. Lecz nie wszyscy mają wiedzę. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie. Gdyby bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego wiedzą, jak zasiadasz do uczty bałwochwalczej, czyżby to nie skłoniło również kogoś słabego w sumieniu do spożywania ofiar składanych bożkom? I tak to właśnie wiedza twoja sprowadziłaby zgubę na słabego brata, za którego umarł Chrystus. W ten sposób grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. Jeśli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata.

      (Ps 139,1-3.13-14ab.23-24)
      REFREN: Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

      Przenikasz i znasz mnie, Panie,
      Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
      Z daleka spostrzegasz moje myśli,
      przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę,
      i znasz moje wszystkie drogi.

      Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze
      i utkałeś mnie w łonie mej matki.
      Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył,
      godne podziwu są Twoje dzieła.

      Przenikaj mnie, Boże, i poznaj moje serce,
      doświadcz mnie i poznaj moje myśli.
      I zobacz, czy idę drogą nieprawą,
      a prowadź mnie drogą odwieczną.

      (1 J 4,12)
      Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

      (Łk 6,27-38)
      Jezus powiedział do swoich uczniów: Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

      źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2014/

      • MariuszInfo said

        „Miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego za to się nie spodziewając” – wzywa Chrystus w Ewangelii. Umiejętność dostrzegania Boga w każdym napotkanym człowieku jest nie lada wyzwaniem, a jednocześnie świadectwem naszej wiary. Okazywana przez nas miłość staje się dla innych zaproszeniem do pójścia drogą Prawdy. Bądźmy podobni do Boga przede wszystkim w miłości i miłosierdziu, okazywanych za darmo, każdemu bez wyjątku.

        Michał Piotr Gniadek, „Oremus” wrzesień 2008, s. 48

    • Powiew ze wschodu said

      Św. Efrem Syryjczyk „Myśli pobożne na każdy dzień roku”
      Wrzesień /Miłość ku Bogu i bliźnim/
      11.09
      WIDZĄC żar naszej wzajemnej miłości, Bóg spełnia prośby nas wszystkich; spełnia pragnienia każdego z nas za naszą łaskawość względem siebie.

  3. kooool said

    Sprawy sądowe są godne potępienia
    http://gloria.tv/media/PEVq4NvrgmJ

  4. Prawosławni nie mają wątpliwości, że Antychryst będzie światowym władcą cywilnym, siedzącym w Jeruzalem w odbudowanej Świątyni Salomona. Oczywiście mają rację, właśnie tak będzie. Natomiast prorocy katoliccy są pewni, że Antychryst zajmie miejsce papieża w Rzymie (i to już niebawem), i też mają rację, bo właśnie będzie on w dwóch osobach. Już Jan Apostoł w swoich listach (skąd pochodzi sam ten termin) częściej używa liczby mnogiej (1 J 2: 18,22; 1 J 4:3; 2 J 1:7). Apokalipsa zaś wcale nie mówi nic o Antychryście, lecz dość obszernie – o Bestii i Fałszywym Proroku (rodzaj 13, 17, 19 i 20). Jeden z nich usiądzie w Świątyni Salomona, a drugi – w Watykanie (opis Pawła pasuje do obu: człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. – 2 Tes 2:3-4). http://urbietorbi-apocalypse.net/Antychryst.pl.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: