Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Wielka ciemność otacza Rzym

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Wrzesień 2014

bened1

Wybitny dziennikarz włoski Antonio Socci  jeden z najbardziej znanych głosów katolickich we Włoszech, dziennikarz, pisarz, komentator publiczny i intelektualista był pełen uznania dla papieża Franciszka na początku jego pontyfikatu. W bezpośrednim następstwie konklawe pisał artykuły w których wiązał ogromne nadzieję z papieżem Franciszkiem.
socciTeraz pisze że został zmuszony zmienić swoje zdanie i przyznał, że wcześniejsi  krytycy byłego kardynała Bergolio, którzy wiedzieli znacznie więcej o człowieku i jego pomysłach niż on, mieli rację.
W ciągu zaledwie kilku miesięcy Socci stał się, w rzeczywistości, jednym z najostrzejszych krytyków porządków papieża Franciszka. Wydaje się, że za wiele dla niego była skandaliczna rehabilitacja Papieża marksistowskiego księdza Mi Güel d’Escoto Brockmann, zawieszonego przez Jana Pawła II, a przywróconego do sprawowania kapłaństwa przez Franciszka, choć d’Escoto  zaledwie kilka dni przed jego rehabilitacją  w Rzymie, okrzykną Fidela Castro jako dar Ducha Świętego dla Kubańczyków.  
Jak pisze Socci z nieskrywaną pogardą: Watykańska Epoka  Bergolio, praktycznie zrehabilitowała Teologie wyzwolenia, która zrodziła się w latach sześćdziesiątych, która spowodowała wiele katastrof, przede wszystkim w Ameryce Łacińskiej, która podsycała podporządkowanie Kościoła myśli marksistowskiej.  Socci stwierdza z niesmakiem, d’Escoto oświadczył, że za pomocą  Castro  Duch Święty przesyłał do nas wiadomość, orędzie Chrystusa, o  panowaniu Boga na ziemi. Socci kontynuuje: Po tej teologicznej egzaltacji tyrana Kuby, który przez dziesiątki lat uciskał cały naród pod komunistyczną dyktaturą, d’Escoto został oczyszczony  przez cofnięcie jego zawieszenia w Kościele.
Aksamitna rękawica użyta przez Franciszka wobec  słynnego i potężnego towarzysza d’Escoto kontrastuje z żelazną pięścią której on użył wobec dobrego, skromnego i świątobliwie  żyjącego, Ojca Stefano Manelli, duchownego syn Ojca Pio i założyciela franciszkanów Niepokalanej. Ojciec Manelli napisał nawet do papieża, ale jego list nie był  w ogóle brany pod uwagę.
Jego rodzina religijna, ortodoksyjna, zdyscyplinowana, pełna powołań, została unicestwiona przez wolę Bergolio, dlatego że  stosował motu proprio Benedykta XVI na temat liturgii. I był zbyt ortodoksyjny.

Ojciec Manelli zawsze był posłuszny Kościołowi, nigdy nie zboczył z właściwej doktryny, nigdy nie rzucił się do polityki, tak jak d’Escoto, i nigdy nie wywyższał tyranów komunistycznych, a mimo to  tak surowo został ukarany.
Kontrast w brutalnym potraktowaniu przez Franciszka  Braci Franciszkanów Niepokalanej przeraża Socci, jak powinna przerażać każdego katolika z poczuciem sprawiedliwości:
 Socci widzi  ogromne szkody które spowodował ten pontyfikat już, a które jeszcze może spowodować, w misji Kościoła w czasach bezprecedensowego upadku moralnego i duchowego:

 Wielka ciemność otacza Rzym. Socci wskazuje nam, że coraz więcej katolików dobrej woli dochodzi do wniosku, że kryzys w Kościele, osiągnął nowy i być może ostateczny, etap. Pozostać świadomie ślepym na to, co dzieje się nie jest „zaufaniem do Kościoła”, ale raczej zignorowaniem alarmu, który dzwoni do każdego katolika, i wymaga naszego potwierdzenia przysięgi: bronić wiary naszych ojców wobec wszechogarniającej para-soborowej ideologii, która zagraża Kościołowi jak zwykłe niespotykaną kiedykolwiek  herezją.

Streszczenie ze strony facebooka Antonio Socci

Streścił: dzieckonmp

Odpowiedzi: 148 to “Wielka ciemność otacza Rzym”

  1. mentronik said

    Prawie dwa miliony katalonczykow chce odlaczenia od Hiszpanii . Wszystko sie sprawdza co przytaczane jest w tresciach oredzi o upadku unii jewropejskiej

  2. mentronik said

    Los Polski w obliczu kolejnej wojny światowej

    Otwartym pozostaje jedynie pytanie, na to gdzie nastąpi jej kulminacja. Odpowiedź na to pytanie, rzuci też światło na przyszłe losy Polski i Jej społeczeństwa.

    Na Ukrainie nastało zawieszenie broni. Nie oznacza to jednak zakończenia konfliktu. Kijów zgodził się na nie w obliczu całkowitego rozgromienia swoich wojsk na Donbasie. Przerwę w walkach wykorzystuje na dozbrojenie i przegrupowanie swych jednostek. W momencie uzyskania zadowalających rezultatów tego przedsięwzięcia, „Rosja ponownie zaatakuje”, a przynajmniej tak zgodnych chórem twierdzić będą „prawdomówne” zachodnie media.

    Sprawę z tego zdają sobie zarówno powstańcy, jak i sama Rosja. Wydaje się, że Putin nie ma już żadnych złudzeń, co do intencji zachodu zmierzających do rozpętania III wojny światowej. Podczas niedawnej wizyty w Mongolii, odwiedził on swój atomowy bunkier, przygotowując się do przeniesienia tam stanowiska dowodzenia. [i] Rosyjskie media donoszą też[ii] o decyzji ewakuacji kluczowych ministerstw z Moskwy w różne rejony tego ogromnego kraju. Celem tego jest uniemożliwienie NATO zniszczenie ośrodka decyzyjnego Rosji przy pomocy zaskakującego uderzenia rakietowego. Równocześnie rosyjska generalicja domaga się od Putina zmiany strategii, na taką, która zezwala im na wyprzedzający atak nuklearny. Ponieważ w oczach Rosji, Polska jest głównym, po USA, podżegaczem wojennym, to należy się spodziewać, że ewentualne uderzenie skoncentruje się na naszym terytorium. Świadomość tego nie przeszkadza przestępczym „elitom” III RP intensyfikować swych działań w tym kierunku, a także podjudzać bezmyślne społeczeństwo, do jeszcze większej nienawiści skierowanej na Rosję.

    Jedyną nadzieję daje fakt załamania się ukraińskiej gospodarki, co zaowocuje w najbliższych miesiącach rewolucją na terenie tego sztucznego tworu państwowego. Czas pokaże, co nastąpi wpierw, „rosyjska agresja” (czytaj: atak Kijowa na Donbas), czy kolejna „rewolucja październikowa”, tym razem nie w Piotrogrodzie, ale Kijowie.

    Jednak, nawet gdyby rewolucja na Ukrainie pokrzyżowała plany Imperium Euroatlantyckiego (US&UE) skatalizowania wojny światowej, to nie ma dlań nic straconego. Chaos na bliskim wschodzie, spowodowany przez tak zwany Islamski Kalifat (ISIS[iii]) dostarczy wystarczającej ilości pretekstów do jej rozpoczęcia. ISIS, którego apetyty terytorialne rozciągają się od Hiszpanii po zachodnią (muzułmańską) część Chin, odnosi oszałamiające sukcesy, wtrącając cały obszar morza śródziemnego w czeluść wojny i terroru. Walczące z terroryzmem Imperium Euroatlantyckie, bombarduje, co prawda jego bojowników, ale równolegle dostarcza im broń i wyposażenie.[iv] Fakt ten nie powinien nikogo dziwić, bo od dawna, dla każdego rozumnego obserwatora, stało się jasnym, że prawdziwym celem Imperium jest szerzenie zniszczenia i chaosu na jak największych obszarach globu. Tak, więc kolejna wojna światowa praktycznie stała się już faktem dokonanym. Otwartym pozostaje jedynie pytanie, na to gdzie nastąpi jej kulminacja. Odpowiedź na to pytanie, rzuci też światło na przyszłe losy Polski i Jej społeczeństwa.

  3. M said

    Co za bzdury….
    Karmicie sie trucizna jak demony.

    Widac ze kochacie materialne insygnia a nie serce naszego drogiego Franciszka
    Wstyd …i to katolicy.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: