Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Klucze do Mojego nadchodzącego Królestwa — przyszłego świata — zostały przygotowane

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Październik 2014

Orędzia Ostrzeżenia
wtorek, 14 października 2014, godz. 18.15

Moja wielce umiłowana córko, wypełni się wszystko, co objawiłem światu poprzez te orędzia. Niestety wielu z tych, którzy znają te orędzia, nadal będzie tłumić Moje Słowo. Inni — ci, którzy w te orędzia nie są wtajemniczeni — będą przeciwstawiać się Mojemu Słowu, danemu im w Świętych Ewangeliach.

Wzywam was wszystkich, którzy kroczycie ze Mną po tej ziemi, i proszę was, zaufajcie Mi. Żyjcie według Mojego Słowa, a nie umrzecie. Przeżywajcie wasze życie zgodnie z Prawdą, a Ja wyleję wspaniałe Łaski na was i na tych, których imiona przede Mną wymieniacie. Kiedy świat pogrąży się w ciemności — kiedy wszędzie wybuchną wojny, a choroby i głód dopadną ludzkość — staniecie się świadkami Mojej Interwencji. Będę chronił wszystkich tych, którzy zawierzą się Mojemu Najświętszemu Sercu. Podźwignę tych, których serca mogą być przytłoczone, i przyniosę pokój i ukojenie duszy tym, którzy proszą Mnie o te Dary.

Jedynie Ja, Jezus Chrystus, mogę uczynić lżejszym wasze brzemię. Jedynie Ja mogę pokonać waszych wrogów, którzy nadużywają władzy i wpływów, aby was zniszczyć dla swojego własnego pożytku. Tylko wy, Moi umiłowani wyznawcy, możecie Mi sprowadzić dusze tych, którzy Mnie odrzucają, którzy nie chcą Mnie przyjąć i którzy się Mnie wypierają. Wielu z nich nigdy do Mnie nie przyjdzie, chociaż Ja otwieram dla nich Moje Miłosierdzie.

Musicie nadal posługiwać się modlitwami, które zostały wam dane. Bądźcie blisko Mnie, bo kiedy to czynicie, dana jest wam wszelka ochrona przed złem. Musicie być silni, odważni i zachować spokój, bo Ja zawsze pozostanę przy was. Będę was pocieszał. Obetrę każdą łzę, a za niedługo obejmę was i waszych najbliższych Moimi Kochającymi Ramionami.

Klucze do Mojego nadchodzącego Królestwa — przyszłego świata — zostały przygotowane i są dostępne dla tych wszystkich, których imiona znajdują się w Księdze Życia. Ale Moje Miłosierdzie jest tak wielkie, że powitam w Moim Nowym Raju także tych, których imiona nie są w niej wymienione, jeżeli sprowadzicie Mi te dusze poprzez wasze modlitwy.

Wasz umiłowany Jezus

Odpowiedzi: 47 to “Klucze do Mojego nadchodzącego Królestwa — przyszłego świata — zostały przygotowane”

  1. Nn said

  2. Dawid said

    dla hinduistów.
    Takie tam popierdółki o walce z ubóstwem, dyksryminacją, o globalnej wiosce, demokracji, sprawiedliwości społecznej, oszwiate, służbie zdrowia, kulturze wykluczenia, zagrożeniach z „globalizacji indyferentyzmu” i „kulturze inkluzywnej”, dzięki której ludzie dobrej woli mogą wprowadzić pokój na świecie.

    Wyrazy takie jak: Jezus, Chrystus czy Bóg – w orędziu nie występują.

    Bo i po co?

    Byłby to przecież przejaw prozelityzmu i molestowanie duchowe.

    podpisał jak zwykle kard. Tauran, dostawca energii eklektycznej

  3. Dawid said

    http://adnovumteam.wordpress.com/2014/10/22/wojna-domowa-na-ukrainie-22-10-2014r-46-dzien-rozejmu/

  4. Dawid said

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/upadek_pastwa_izrael,p511593631

  5. małgosia MK said

    Dzisiaj wspomnienie św. Jana Pawła II
    http://gloria.tv/media/vtYESApoTYU

  6. ... said

    Ksiądz Jerzy – apostoł Różańca

    Świadectwo życia księdza Jerzego naznaczone jest miłością do Matki Najświętszej, wyrażającą się zwłaszcza poprzez modlitwę różańcową. Był wiernym apostołem Różańca, jego ostatnią posługą było właśnie nabożeństwo różańcowe, grób księdza Jerzego obok kościoła św. Stanisława Kostki ma formę różańca – mówi w rozmowie z PCh24.pl ksiądz Stanisław Małkowski, przyjaciel Błogosławionego.

    W jakich okolicznościach poznał Ksiądz błogosławionego ks. Jerzego?

    – Poznałem go w seminarium, gdy wrócił tam po odbyciu dwuletniej służby wojskowej z opinią mężnego, odważnego żołnierza i kleryka wiernego powołaniu. Zgodnie z pomysłem Wojciecha Jaruzelskiego, kandydaci do stanu duchownego powoływani byli do koszar po to, żeby wybić im z głowy myśli o kapłaństwie – przez zastraszanie, rozmaite kary bądź też nagrody, pochlebstwa i obietnice.

    Ksiądz Jerzy był przez kleryków szanowany, mimo swej wątłej postawy i słabego zdrowia. Ujmowała innych jego koleżeńskość, był przyjazny i przystępny. Poza tym niczym nie wyróżniał się wśród kolegów. Pamiętam odprawiane w kaplicy seminaryjnej modlitwy o jego zdrowie w sytuacjach, gdy było ono zagrożone. Widywałem go na podwórku czy wykładach, ale w tym czasie nasza znajomość nie była bliska.

    Po święceniach ksiądz Jerzy pracował w różnych parafiach jako wikariusz. Spotykaliśmy się sporadycznie, aż do czasu gdy rozpoczął posługę w warszawskiej parafii św. Anny. Zajmowałem się wówczas działalnością na rzecz obrony dzieci poczętych. Zapraszał mnie na spotkania ze studentami medycyny, w tym okresie został też kapelanem średniego personelu służby zdrowia. Nasza znajomość się pogłębiła, nawiązaliśmy współpracę.

    Ksiądz Jerzy odprawiał cyklicznie Mszę świętą dla pielęgniarek w kaplicy Res Sacra Miser przy Krakowskim Przedmieściu. Wzywany na przesłuchania, prosił mnie niekiedy o zastępstwo. Gdy natomiast został rezydentem w parafii pw. św. Stanisława Kostki, związał się ze środowiskiem robotników. W okresie rodzenia się „Solidarności” robotnicy Huty Warszawa poszukiwali kapłana, który będzie im towarzyszył, spowiadał, odprawiał Mszę Świętą. Ksiądz Jerzy chętnie się zgodził i został bardzo gorąco przyjęty przez hutników. Nawet go trochę zaskoczyła ich serdeczność, pobożność, to, że chcieli łączyć swój protest z udziałem we Mszy św.

    Latem 1983 roku ksiądz Jerzy zaproponował mi pewną formę pomocy duszpasterskiej w parafii. Proboszcz, ks. prałat Teofil Bogucki, który był dla ks. Jerzego jak ojciec, dał mu oparcie i możliwość działania. Sam zainicjował Msze święte za Ojczyznę i powierzył ich odprawianie księdzu Jerzemu. Nasza współpraca wokół tej inicjatywy, początkowo planowana na letni okres urlopowy, trwała w efekcie znacznie dłużej. Pracowałem jako „dojeżdżający pomocnik” do końca lat 90. Blisko księdza Jerzego pozostawałem więc aż do jego śmierci, którą – podobnie jak wielu innych świadków – uważam za męczeństwo, za potwierdzenie aż do końca postawy prezentowanej w ciągu życia.

    Im bardziej zbliżał się zamach na księdza Popiełuszkę, tym bardziej był on osaczony przez bezpiekę, bardziej samotny.

    – To poczucie osamotnienia było widoczne. Ksiądz Jerzy był lepiej zrozumiany przez świeckich niż przez kapłanów, niż przez swoich przełożonych, wyjąwszy ks. prałata Boguckiego. Był lepiej rozumiany przez księży posługujących w odległych parafiach niż przez własnych kolegów. Wielu kapłanów przyjęło z zaskoczeniem nawet rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego księdza, który na co dzień nie wyróżniał się w swojej posłudze.

    Jego dojrzewanie do świętości nie było jakoś szczególnie widoczne. Odprawiał Msze święte za Ojczyznę, głosił kazania, gromadził wokół siebie ogromne rzesze ludzi z bliska i z daleka i niektórzy zarzucali mu chęć jakiegoś, mówiąc potocznie, gwiazdorstwa. Nawet ksiądz prymas Glemp przypisywał mu dosyć niskie motywacje, w rozmowach formułował pewne zarzuty wobec księdza Jerzego. Nie stosował jednak sankcji, niemniej gdy różne osoby występowały wobec niego z propozycjami, by wziąć w obronę księdza Jerzego i wobec zagrożenia jego życia wysłać go za granicę, ksiądz prymas przychylił się do tej koncepcji, ale chciał, by kapelan „Solidarności” sam go o to poprosił. Ksiądz Popiełuszko mówił jednak, że poleceniu by się podporządkował, lecz sam nie zwracał się o zgodę na wyjazd, gdyż chciał być wiernym zadaniom, jakie postawił przed nim Pan Bóg i Kościół. Czuł się odpowiedzialny za tak wielu ludzi, którzy oczekiwali od niego duchowej, a nieraz i materialnej pomocy. Nie chciał opuścić tych ludzi, nie chciał zdezerterować.

    Zamordowanie księdza Jerzego godziło zarówno w Kościół, jak i w Polskę. Po jego męczeństwie nastąpiło umocnienie naszej duchowej solidarności, którą on sam nazywał solidarnością serc, i to nie ograniczoną do wymiaru społecznego czy nawet narodowego, ale i sięgającą wyżej, do nadprzyrodzoności.

    Wokół śmierci księdza Jerzego trwa osobliwa zmowa milczenia, nie ustają zabiegi, by oficjalną wersją porwania i morderstwa pozostał na zawsze scenariusz napisany przez generała Kiszczaka na potrzeby propagandowego przedstawienia znanego jako proces toruński.

    – Do wyjaśnienia okoliczności śmierci księdza Jerzego wzywał sam św. Jan Paweł II mówiąc, że prawda o tym męczeństwie powinna być wyjaśniona. Tymczasem nie chcą tego – zresztą z oczywistych względów – władze państwowe a czynniki kościelne przychylają się do stanowiska głoszącego, że to, co wiemy, wystarczy i nie będziemy szukać nowych informacji. Przeważa pogląd, iż można poprzestać tylko na stwierdzeniu, że męczeństwo się dokonało a wersja oficjalna jest trudna do podważenia.

    Kim błogosławiony ksiądz Popiełuszko jest dla nas teraz?

    – Usiłuje się sprowadzić księdza Jerzego do roli patrona pseudowyzwolenia, które nastąpiło w 1989 roku. W Górsku, gdzie został porwany męczennik, powstało za pieniądze z Unii Europejskiej centrum nazwane jego imieniem. Ma ono być miejscem spotkań, konferencji, prelekcji, być może też rekolekcji, m.in. poświęconych rozważaniu sensu męczeństwa księdza Jerzego. Gdy wchodzi się do tego gmachu pierwszą rzeczą, jaką się widzi jest… fotografia przedstawiająca obrady okrągłego stołu. Ksiądz Jerzy ma więc być ukazywany jako patron Magdalenki, porozumienia tzw. konstruktywnej opozycji z komunistami, patron transformacji ustrojowej utrwalającej PRL w ramach III RP. Byłoby to zakłamanie roli i postaci księdza Jerzego, pomniejszenie sensu jego męczeństwa, sprowadzenie go do roli politycznej potwierdzającej kłamstwo głoszone nieustannie przez tzw. media mętnego nurtu. Narracja o Polsce, która się wreszcie wybiła na niepodległość, ma być właśnie w oficjalnej wykładni potwierdzona przez ofiarę księdza Jerzego.

    To męczeństwo jest tymczasem wydarzeniem nieskończenie większym niż jakiś element gry politycznej. Jest zatem kwestią bardzo istotną byśmy pokonali kłamstwo o okolicznościach śmierci księdza Jerzego, zamęczonego nie wtedy, kiedy powszechnie się uważa i nie z tych motywów, które się oficjalnie podaje.

    Motywy sprawców to jedna kwestia, zaś motywacja księdza Jerzego – inna. On chciał przede wszystkim dać świadectwo wierności Bogu, Kościołowi, prawdzie, wierze. Chytra, perfidna gra operacyjna prowadzona przez komunistyczne władze wokół Błogosławionego została zresztą krótko po jego pogrzebie radykalnie przestawiona na inne tory. Wówczas z ofertą współpracy i porozumienia do komunistycznych władz PRL zwrócili się Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki. Ta oferta została przyjęta, czego wyrazem był zawarty kilka lat później układ. Właśnie na tej podstawie mogą być czynione starania, by ksiądz Jerzy stał się patronem fałszywego pojednania katów z ofiarami. Będzie nam się wmawiać, że obie strony – władze PRL i opozycja – chciały dobrze, obie dążyły w zasadzie do tego samego. I tu, i tu byli patrioci, a że zdarzały się błędy i wypaczenia? Trzeba się z tym pogodzić, a może nawet w pewnym zakresie to rozliczyć.

    Co dzisiaj mówi nam błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko, którego proces kanonizacyjny rozpoczął się niedawno?

    – Pamiętajmy, że jest to Błogosławiony, którego świadectwo życia szczególnie naznaczone jest miłością do Matki Najświętszej, wyrażającą się zwłaszcza poprzez modlitwę różańcową. Był wiernym apostołem Różańca, jego ostatnią posługą było właśnie nabożeństwo różańcowe, różaniec był też ostatnim przedmiotem, który zgubił na męczeńskiej drodze, czy też wyjęto mu go z kieszeni sutanny po porwaniu, wreszcie grób księdza Jerzego obok kościoła św. Stanisława Kostki ma formę różańca.

    Księdza Jerzego wierność Różańcowi wzywa nas dzisiaj by sięgnąć po różaniec i włączyć się do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę.

    Krucjaty modlitewne ogłaszane były w przeszłości zazwyczaj odgórnie, przez papieża czy biskupów, w sytuacjach, gdy po stronie zła stawali silniejsi, zaś za dobrem opowiadali się słabsi. Hierarchowie wzywali wszystkich – duchownych i świeckich by włączyli się do krucjaty. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia właśnie w Polsce – silni są po stronie zła, a po stronie dobra słabi. Jednak panuje jakieś dziwne zaślepienie jeśli chodzi o stosunek do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, zaślepienie obejmujące ogół społeczeństwa, nie wyłączając, niestety duchowieństwa. Często bywa powtarzany argument: „kto wam broni modlić się na różańcu? Nie nazywajcie jednak tego krucjatą, bo krucjata kojarzy się z walką, z wojną, a o co tu walczyć, jeśli mamy wreszcie Polskę wolną, niepodległą, suwerenną, sprawiedliwą? Chodzi tylko o to, by w ramach możliwości, jakie nam dano zagospodarować te wolność. Trwajcie w tej wolności”.

    Drugą istotną sprawą jest intronizacja Chrystusa na Króla Polski. Jest to wola samego Pana Jezusa, który w latach 30., w słowach skierowanych do sługi Bożej Rozalii Celakówny wyraźnie powiedział: „Chcę być Królem Polski po to, żeby Polskę ocalić”. Jeżeli Kościół w Polsce aprobuje to, że Matka Boża jest Królową Polski, to dlaczego miałby nie aprobować faktu, że Chrystus jest Królem Polski, skoro On sam tego sobie życzy?

    Trzecią ważną kwestią, która może uratować Polskę, jest ofiarowanie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. Tak jak w przypadku Intronizacji Chrystusa Króla, przeciwnicy tego aktu twierdzą, że cały świat wraz z Rosją został już poświęcony Matce Bożej przez św. Jana Pawła II. Tymczasem przesłanie fatimskie należy przyjąć dosłownie, a pada w nim wyraźnie życzenie odnoszące się do Rosji.

    Bez Matki Bożej ani rusz! Bez odwołania się do Wszechmocy Chrystusa i Wszechmocy Błagającej – Najświętszej Maryi Panny, w oparciu tylko o siły polityczne, nie da się uratować Polski.

    Dziękuję za rozmowę.

    Rozmawiał Roman Motoła

    http://www.pch24.pl/ksiadz-jerzy—apostol-rozanca,31608,i.html#ixzz3GrgTYEa3

    • bozena2 said

      Wizja Ks. Stanisława Małkowskiego – usłyszałem słowa bł. ks. Jerzego “Staszku jestem z Tobą w Krucjacie Różańcowej”

      „(…)Zło nie zwycięży niczego, co w swoich rękach ma Maryja Królowa Polski. (…)jestem z tobą w Krucjacie Różańcowej i wspieram cię, nie lękaj się, bo zwycięstwo jest z Maryją. Błogosławię was – ks. Jerzy Popiełuszko – chorąży Krucjaty Różańcowej“

      Polski w Polsce jest coraz mniej za sprawą miejscowych zdrajców. Widzimy jednak i słyszymy coraz więcej Polaków, którzy broniąc telewizji Trwam, bronią Polski. Wielkim znakiem nadziei była sobotnia (21 kwietnia) manifestacja w Warszawie. “Wzrastała liczba uczniów” (Dz. 6,7) – słyszeliśmy w Liturgii Słowa Mszy Świętej odprawianej na Placu Trzech Krzyży i widzieliśmy rosnącą liczbę Polaków wokół siebie.

      Dwa dni później uczestniczyłem w Mszy Świętej u Świętego Stanisława Kostki na Żoliborzu z okazji imienin błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki i usłyszałem jego słowa:

      ,,Pokój wam! Błogosławieństwo dla tych, którzy działają w imię Prawdy i Wolności! Pokój, bo dobro jakim jest modlitwa zwycięża każde zło. Jestem z wami i modlę się z wami, ofiarowuję moją krew z Przenajświętszą Krwią Chrystusa za wolność i wiarę mojej ojczyzny. Zło nie zwycięży niczego, co w swoich rękach ma Maryja Królowa Polski. To Ona zwycięży zło dobrem modlitwy, dobrem różańca. Staszku, jestem z tobą w Krucjacie Różańcowej i wspieram cię, nie lękaj się, bo zwycięstwo jest z Maryją. Błogosławię was – ks. Jerzy Popiełuszko – chorąży Krucjaty Różańcowej“.

      Dzień wcześniej księża biskupi w liście pasterskim zalecili ostrożność i dystans wobec objawień prywatnych. Tymczasem papież Benedykt XVI powiedział: “Kto odrzuca całkowicie objawienia prywatne, ten nie grzeszy przeciw wierze, ale postępuje nierozważnie’: Zaś papież Urban VIII wręcz zachęcał do wiary w takie przekazy z wysoka: “W podobnych przypadkach lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć, gdyż jeżeli wierzymy i [objawienie] zostanie udowodnione jako prawdziwe – będziemy szczęśliwi, gdyż o to prosiła Matka Najświętsza”.
      Anioł Stróż Polski w ubiegłym roku powiedział: ,,Polacy, oddajcie teraźniejszość i przyszłość waszej ojczyzny w ręce Maryi. To, co po ludzku mogłoby się załamać, w Jej rękach się nie załamie. Maryja nigdy nie odmówi pomocy, szczególnie, jeśli chodzi o naród, który obrał ją sobie za swoją Królową. Polacy, teraz doświadczacie ciemności grobu, bo zanika w was wiara i nadzieja. Jest niewielu kapłanów, którzy mówią otwarcie o zagrożeniach narodu, którzy wzywają do pokuty i modlą się wraz z ludem wiernym. Nie porzucajcie tradycji, gdyż ona zawsze kształtowała sumienia całego narodu wraz z Kościołem, który był narodowi wierny. Dzisiaj niektórzy chcą Ewangelię przystosować do świata lecz to nie Kościół ma się przystosować do świata, lecz świat do Kościoła i Ewangelii. Bóg posyła mnie do was, aby pocieszyć smutnych, umocnić utrudzonych, dać nadzieję wątpiącym. Polsko! Zerwij kajdany. Nie oglądaj się ani na Wschód, ani na Zachód, podźwignij swojego ducha mocą Krzyża i daj świadectwo prawdzie. Pokonasz swoich wrogów wytrwałością modlitwy i wiernością Bogu. I chociaż zadano ci rany i wlano truciznę, pamiętaj – twoja Królowa wraz ze świętymi aniołami wstawia się za tobą“

      Determinacja wrogów telewizji Trwam, Radia Maryja oraz Polski wynika z ich wiary w poparcie ze strony władz rosyjskich, niemieckich, brukselskich, masońskich, „starszych i mądrzejszych”, w połączeniu z zaufaniem w skuteczność metod ogłupiania i zastraszania Polaków. Nasza nadzieja opiera się na Bogu, społecznym panowaniu Chrystusa i królowaniu Matki Najświętszej w Ojczyźnie. Odwołujemy się do wiary, rozumu i modlitwy. Słudzy zła stają się sługami szatana. Niech wiedzą, że szatan niszczy swoje narzędzia. Dlatego:

      sursum corda! Odwagi!

      Za: http://aniol-ave.blogspot.com/2012/04/ks-stanisaw-makowski-komentuje-nie

  7. Dawid said

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ukraina-ukro-oprawcy-batalionu-donbass-rozstrzeliwuja-cywilow-2014-10

  8. Dawid said

    21 października, Striełkow mówi …

    Ukraina zwozi i koncentruje wszystkie siły wojskowe wokoł Doniecka i Makijewki, Gorłowki, zwożą m.in toczki U i inne rakiety balistyczne, cieżki sprzęt itd. Jednocześnie może być też podjęty atak na Antracyt i Krasy Łucz – pod granicą rosyjską. Operacja wojenna moze być wymuszona wcześniejsza prowokacją ze strony Ukrainy, Kijow chce uderzyć – chce postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować, chce sprowokować Rosję, chce uderzyć i zabrać Donieck i znowu podle poprosić UE i USA o pośrednictwo w rokowaniach pokojowych ale juz z Donieckiem zajętym przez huntę.

  9. Dawid said

    Dziennikarz Frankfurter Algemeine Zeitung – Udo Ulfkotte przyznał głosno,
    że brał łapówki od USA za pisanie anyrosyjskich artykułów.

    http://www.washingtonsblog.com/2014/10/l…..press.html

  10. Dawid said

    Bardzo ważny film – niestety bez polskich napisów.
    Obrońca praw człowieka z Łotwy pojechał do Donbasu.
    To jest bardzo znana w Rosji audycja TV.

    Opisuje tam wszystko to co juz znamy tu z relacji zdjęciowych i innych – gwałty, masowe groby.
    Ta wypowiedź powinna stać się problemem dla organizacji praw człowieka
    bo niedawno oni sami oświadczali co innego.
    To mówi ich funkcjonariusz. Sprzeczne orzeczenia.

    na filmie widać, że publiczności opadły szczęki. Milczenie.
    Przeszkadzający zazwyczaj prowadzący też cicho słucha.

  11. Dawid said

    18 października, bombardowanie przedmieść Doniecka m.in Toczką U

    hunta zbombardowała też zakłady chemicze i stacje elektryczną w Doniecku

    17 października Donieck … wieczorna kanonada …

    Donieck 20 października, kijowska hunta używa zapalających bomb fosforowych

    Donieck, noc 20/ 21 października

    Zawieszenie broni po kijowsku + 18

    20 października Donieck, bombardowanie Donbas – Areny, cudem ocalało dziecko

    Ukraine. Real fascism! + 18

    Donieck. lotnisko, rota ukraińskich żołnierza wpadła pod ogień własnej artylerii

    Noworosja, kara za kradzieże w opuszczonych mieszkaniach

  12. Tercjanka said

    dlaczego ladne dziewczyny nie moga znalesc prawdziwego mezczyzny?

  13. inka said

    Egalia czyli bezpłciowe przedszkole

    Szwecja to stachanowiec unijnego postępu. Na nczas.com wielokrotnie informowaliśmy o kontrowersyjnych projektach naszego północnego sąsiada. To skandynawskie państwo jako pierwsze w Europie podjęło próbę “zniesienia części ograniczeń prawnych obowiązujących przy zmianie płci” (więcej tutaj), zasłynęło żądaniem zmiany nazwy błony dziewiczej (więcej tutaj), przyznało zasiłek przez wzgląd na „uzależnienie od heavy metalu” (więcej tutaj oraz tutaj) itp.

    Rzeczpospolita poinformowała o kolejnej cegiełce postępu, którą w sztokholmskim przedszkolu Egalia pedagodzy dołożyli do wieży Babel postępu.

    Egalia to miejsce „w którym płeć nie istnieje”, a wszyscy są dla siebie „bezpłciowo równi”. Placówka kultywuje „wartości gender i równouprawnienie”. Nowoczesne podejście do wychowania znalazło odbicie „w urządzeniu wnętrz i doborze lektur”. W dziecięcych czytankach dominują historie par tej samej płci oraz rodzin rozbitych (samotnych ojców / matek). Z literackiego kontekstu NORMALNYCH, heteroseksualnych rodzin zrezygnowano ponieważ „takie rodziny i tak są obecne wszędzie” a przedszkole „chce stanowić przeciwwagę dla segregowanego ze względu na płeć, konserwatywnego społeczeństwa”.

    W Egalii nawet zabawki (zwłaszcza lalki i maskotki) zostały pozbawione cech, które mogłyby sugerować konkretną płeć.

    Zatrudniony w placówce personel do swoich podopiecznych może zwracać się jedynie „bezpłciowo”. – Grupy dzieci nie nazywamy dziewczynkami czy chłopcami. Mówimy o nich „koledzy” – wyjaśniła Rzeczpospolitej Lotta Rajalin (szefowa przedszkola); dopuszczalna jest również forma hybrydowa „ono” (hen).

    Powyższa perwersja równouprawnienia to i tak nic w porównaniu z eksperymentem pedagogicznym, który z powodzeniem realizuje od 2007 roku przedszkole w Oslo (Norwegia) przy ulicy Bjerkealeen (o sprawie informowaliśmy po raz pierwszy 2 lata temu). W placówce panuje klimat „naturalnej seksualności”. Przejawia się on w pełnej akceptacji dla biegających nago dzieci, którym wolno zaglądać sobie do pupy, onanizować się a nawet imitować kopulację (granicą swobody jest zakaz „wkładania do środka”).

    – Uważa się, że seksualność wśród dzieci jest nieistotna. Otóż jest. Dlatego seksualnych zabaw dzieci nie należy powstrzymywać, nawet w przedszkolu – mówi przedszkolanka Pia Friis. Pani pedagog zaznacza jednak, że „seksualność należy socjalizować tak, aby dzieciom nie wolno było trzymać się za genitalia podczas posiłków”.

    http://nczas.com/wiadomosci/europa/egalia-czyli-bezplciowe-przedszkole/

    • przeklejka said

      Oto do czego ma doprowadzić kształtowanie „nowoczesnych”przyszłych społeczeństw
      na przykładzie krajów skandynawskich a w szczególności Szwecji.
      Społeczeństw bez tożsamości płciowej bez normalnej rodziny.
      Ku przestrodze ten reportaż polecam wszystkim

      Postęp Po Szwedzku

  14. Apostoł Różańca said

    Zapraszamy serdecznie na REKOLEKCJE EWANGELIZACYJNE „Wyleję Ducha mojego” o. Antonello Cadeddu z Brazylii oraz Lecha Dokowicza w dniach 29-30 listopada 2014 r we Wrocławiu.

    „Wyleję Ducha mego” – zapowiadał Bóg za czasów proroka Joela. Wtedy była to obietnica na czasy przyszłe. „Wyleję Ducha mego” – przypomniał Bożą obietnicę św. Piotr Apostoł. Tym razem mówił już o tym, co faktycznie zaczęło się dziać w pierwotnym Kościele. „Wyleję Ducha mego” – zapowiada temat rekolekcji z o. Antonello z Brazylii i z Lechem Dokowiczem. Obietnica Boża jest przecież aktualna: „Dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, których powoła Pan Bóg nasz” (Dz 2,39).
    Dlatego wraz z organizatorami zapraszam na te rekolekcje, aby całym sercem przyjąć Boży dar.
    bp Andrzej Siemieniewski

    Zapisy na tej stronie:

    http://www.walkaduchowa.pl/

  15. Apostoł Różańca said

    Obficie obdarowani łaskami czciciele Królowej Różańca Świętego składają za pośrednictwem niniejszej książki świadectwa łask nowenny pompejańskiej. Skłania ich do tego miłość do Maryi i bliźnich.
    Byłoby zaniedbaniem wielkiego dobra, powstrzymywanie się od głoszenia łask otrzymanych przez Matkę Bożą. Głosimy te łaski poprzez czasopismo „Królowa Różańca Świętego”, strony internetowe, a także niniejszą książkę, do nabycia na tej stronie. ( Kupując tę książkę – wspierasz Fundację Królowej Różańca Św.!)

    http://pompejanska.rosemaria.pl/category/sklepik/ksiazki-o-nowennie-pompejanskiej/

  16. ... said

    Kard. Kasper odsłania zamiary przyszłorocznego Synodu

    Wczoraj na stronie niemieckiego dziennika „Zeit” opublikowany został wywiad z Kard. Kasperem, który został wyznaczony przez Papieża Franciszka na ojca duchowego właśnie zakończonego synodu biskupów.

    Kardynał zostal zapytany o to, czy jest rozczarowany, że w dokumencie końcowym punkty dotyczące akceptacji homoseksualistów oraz dopuszczenia osób rozwiedzionych w nowych związkach do komunii nie uzyskały potrzebnej większości. Kard. Kasper powiedział, że bardzo mało barakowało, żeby te punkty przeszły. A więc nie widzi w tym wielkiej katastrofy: „Jestem dobrej myśli, że w przyszłym roku uda nam się pójść dalej”.

    Dotycząco punktu o homoseksualistach kard. Kasper powiedział, że w końcowym tekście on i tak został bardzo rozmyty: „Musimy zadbać o to, by homosekusaliści mieli swoje miejsce w kościele”.
    Zapytany o to, czy homoseksualizm to grzech, kard. Kasper powiedział, że praktykowanie homoseksualizmy może być moralnie naganne, nie powienno się jednak osądzać ponad subjektywnym sumieniem konkretnego człowieka.

    Dziennikarz Zeit chciał wiedzieć, co kardynał odpowie teraz rozwodnikom w nowych związkach, którzy mieli nadzieję, że zostaną dopuszczeni do sakramentów i zostali zawiedzeni. Oto odpowiedź kardynała: „W tej pierwszej fazie synodu taka decyzja w ogóle nie była przewidywana. Faza synodu, która się włąśnie skończyła wcale nie jest ostatnim słowem w dyskusji. Będziemy nad tym dalej pracować. Poważnie rozpatrujemy waszą sprawę i w następnym roku mamy nadzieję, że uzyskamy znaczącą większość”.

    W zakończeniu wywiadu kard. Kasper również dał do zrozumienia, że Papież pledujący za tak zwanym „miłosierdziem” jest również po stronie liberałów.

    http://gloria.tv/media/hybwK8eQbCn

  17. inka said

    http://www.fronda.pl/a/franciszek-o-pokusach-tradycjonalistow-i-progresistow,43015.html

    Ojciec Święty Franciszek podsumował mówił jeszcze w sobotę wieczorem o obradach Synodu Biskupów. Stwierdził, że na hierarchów czekały liczne pokusy. Jedną z nich była w jego ocenie „pokusa wrogiej nieustępliwości”, a więc trzymania się „tego, co napisane”. Dziś jest to pokusa „tak zwanych tradycjonalistów, a także intelektualistów” – powiedział papież.

    „Pokusa wrogiej nieustępliwości, czyli trzymać się tego, co napisane (litery), i nie pozwalać Bogu, by nas zaskoczył, Jemu, który jest Bogiem niespodzianek. Trzymać się prawa, pewników, tego, co znamy, a nie tego, czego mamy się jeszcze nauczyć i co mamy osiągnąć. W czasach Jezusa była to pokusa zelotów, skrupulantów, zapaleńców, a dziś tak zwanych tradycjonalistów, a także intelektualistów” – stwierdził Ojciec Święty.

    • Leszek said

      Inko! Zobacz mój wpis dot. tej sprawy w poz. 40 Gł. Wpisu zatył. „Niemcy? Jacy Niemcy?…” z 22.X.14. Pozdr. w Panu + Ps 27,11

  18. Dzieckonmp said

    Biskup Thomas Tobin wezwał katolików do czujności po burzliwym synodzie na temat rodziny.
    Powiedział że jest przeciwko temu, co nazwał „propozycją papieża”, by ​​Kościół „dostosował się do potrzeb życia.” Jeśli tak się stanie, mówił, „Kościołowi grozi niebezpieczeństwo utraty wiary.
    Papież Franciszek lubi ‚tworzyć bałagan. Misję wykonał, tak powiedział.
    Wyraził poparcie dla kardynała Raymond Burke.

    http://www.cruxnow.com/church/2014/10/21/ri-bishop-synod-process-is-rather-protestant/

  19. ... said

    Przezwyciężał liberum veto

    Miał silny charakter, ale łagodził obyczaje. Miał talent do godzenia różnych charakterów i różnych poglądów. Kochał muzykę. Dziś, 22 października, mija kolejna rocznica jego śmierci. O przedwojennych spotkaniach ks. kard. Augusta Hlonda z poznańskimi intelektualistami opowiada córka posła Ziemi Wielkopolskiej i wicemarszałka Sejmu II RP, Barbara Surzyńska-Zakrzewska.

    Pani ojciec był stałym gościem prymasa Hlonda. Jak to się stało?

    My przed wojną mieszkaliśmy w Poznaniu, a ks. kardynał August Hlond urzędował wtedy właśnie w Poznaniu, nie w Warszawie. To bezpośrednio sprzyjało jego znajomości z ojcem.

    Połączyły ich stosunki dosyć bliskie, ze względu na umiłowanie śpiewu i muzyki kościelnej. Mój ojciec, Leon Surzyński, jakkolwiek lekarz, miał pełne wykształcenie muzyczne, zgodnie z tradycją, w jakiej się wychowywał. Otóż Surzyńscy, wywodzący się z wielkopolskiego miasteczka Gostyń, od lat byli związani z muzyką. Stryj ojca, ks. prałat Józef Surzyński, był historykiem i teoretykiem muzyki, dyrygentem i kompozytorem. On założył w katedrze poznańskiej pierwszy chór męsko-chłopięcy (podam ciekawostkę: po I wojnie światowej chór ten prowadził ks. Wacław Gieburowski, śpiewał w nim wówczas Stefan Stuligrosz). Z orkiestry katedralnej ks. Józef wyrzucił wszystkie wrzaskliwe instrumenty, np. trąby. Zaczął odnowę muzyki kościelnej. Jego brat Stefan – kompozytor, organista, dyrygent chóru katedralnego we Lwowie – wydał „Katechizm muzyczny”. Trzeci stryj, Mieczysław Surzyński, to organista, dyrygent, pedagog, kompozytor i autor improwizacji do pieśni „Święty Boże, święty mocny”. Mój ojciec pracował społecznie na rzecz muzyki oraz grał na organach w poznańskich kościołach. I dlatego odnalazł w ks. kardynale bratnią duszę.

    A księdzu kardynałowi zależało na tym, by muzyka liturgiczna była na wysokim poziomie?

    Tak. Marzył mu się renesans muzyki kościelnej. Chciał, by była pełną formą muzyki. Ponieważ był wykształconym muzykiem, nie bardzo mu się podobały mierne chóry, zła gra na organach. Zwracał na to dużą uwagę. My w Poznaniu mieliśmy długą tradycję śpiewów chóralnych i gry organowej. Wydaje mi się, że dla odmiany we wschodniej Polsce organy nie były instrumentem tak poważanym, a organiści tak wykształceni, jak w Poznaniu. Tu, w Wielkopolsce ważny był na pewno wpływ muzycznej kultury niemieckiej, przesiąkniętej twórczością Bacha.

    Mój ojciec wpadał raz po raz do pałacu prymasowskiego, gdzie Hlond gromadził organistów, kompozytorów, śpiewaków, i tam właśnie dyskutowali na temat przywrócenia dobrej muzyki kościelnej. Chęć odnowy muzyki kościelnej bardzo łączyła ojca z prymasem.

    Dr Leon Surzyński był zapraszany do pałacu prymasowskiego jako muzyk i społecznik, czy jako osoba znana w kręgach politycznych?

    Z początku na pewno jako muzyk, bo prymas wiedział, z jakiej rodziny ojciec się wywodzi. Ojciec był prezesem Wszechsłowiańskiego Związku Śpiewaczego, więc miał bardzo duże kontakty wśród muzyków, kompozytorów

    Odnowa muzyki kościelnej – to jeden temat. O czym jeszcze rozmawiano w pałacu prymasowskim?

    Spotkania z ks. kardynałem Hlondem były właściwie dwukierunkowe. Oprócz debat muzycznych organizowano – osobno – konferencje innego typu, bardzo ciekawe, które zbierały inteligencję z okręgu Poznania. Byli to intelektualiści, profesorowie uczelni, muzycy… Goście kardynała reprezentowali różne profesje, różne zawody i poglądy.

    Gdy ojciec przychodził z tych spotkań, opowiadał mi, jak wyglądały. Był nimi bardzo poruszony. Jak na tamte czasy, były nowatorskie: przede wszystkim, uczestnicy reprezentowali różne wyznania: katolickie, luterańskie, a także judaizm (choć Żydów było u nas niewielu). Byli i ludzie niewierzący. Jak wyglądały te spotkania? Najpierw ks. prymas proponował swoim gościom konkretny temat, który miał być przedyskutowany. Potem każdy uczestnik po kolei wypowiadał się, jaki ma pogląd na daną sprawę. A trzeba podkreślić, że to były kwestie religijne w sensie ścisłym, naukowym.

    …czyli dogmatycznym?

    Tak.

    Kto konkretnie przychodził na spotkania? Czy gremium dyskusyjne było stałe, czy też zmieniało się?

    Sądzę, że gdy chodzi o dyskusje o sprawach religijnych, gremium raczej było stałe. Zapamiętałam tylko, że – jak mówił ojciec – wielkim enfant terrible tych spotkań był niewierzący zupełnie profesor Ułaszyn.

    Profesor Henryk Ułaszyn (1874-1956) był slawistą, od 1921 roku profesorem Uniwersytetu Poznańskiego, gdzie wykładał gramatykę historyczną i język starocerkiewnosłowiański. Był to człowiek niesłychanie inteligentny, mądry i wszechstronnie wykształcony. Pochodził spod Kijowa, z zamożnej rodziny. W czasie rewolucji bolszewickiej profesor stracił wszystko. Tak jak stał, uciekł z rodzinnych stron do Lwowa, a stamtąd, z czasem, przeniósł się do Poznania. Tak jak mówiłam, był niewierzący, ale – co ciekawe, tak bywa u wielu ludzi – jego postępowanie było jakby opromienione kulturą chrześcijańską, kulturą katolicyzmu. Gdy jednak chodzi o pochodzenie religii, zagadnienia wiary, rozumu, miał bardzo poważne zastrzeżenia. On rzeczywiście był wyznawcą rozumu.

    Prof. Ułaszyn był bardzo znany dlatego, że rozumował bardzo precyzyjnie, był żywy i pełen temperamentu. Gdy dyskutował, ripostował żywo i konkretnie. Kiedyś, pamiętam, profesor, idąc przez plac Wolności (gdzie mieszkała nasza rodzina), zaszedł do ojca. Zawsze nosił ze sobą w kieszeni drewnianą trąbkę, której używali przed wojną ludzie niedosłyszący. Tym razem też wyjął tę trąbkę, przyłożył do ucha i krzyczał: – Doktorze! Słyszałem, że pan X należy do masonów! – tak jakbym widziała, jak on to mówi do ojca. – Panie doktorze, to jest prawda czy nie? Mnie wszystko jedno, czy należy, czy nie, ale jestem ciekaw, czy społeczność masońska powiększa się, czy nie?! A ojciec na to: – Panie, ja z masonami nie mam nic wspólnego, więc nie wiem, czy oni rosną w siłę, czy nie. – Aaa… – odpowiedział Ułaszyn – w takim razie sprawę masonów musimy poruszyć na następnym spotkaniu u ks. prymasa. Tu trzeba przypomnieć, że kardynał Hlond był znany jako ten hierarcha, który otwarcie potępia ruch masoński i przestrzega wiernych przed jego wpływami.

    Czy przypomina sobie pani nazwiska innych gości Kardynała?

    Niestety, nie. Ale… ale… Trzeba pamiętać, że w tym czasie w Poznaniu mieszkał Feliks Nowowiejski (1877-1946), szambelan papieski, wierny katolik. Często – choć nie mogę stwierdzić, czy bywał na zebraniach – z racji swojego statusu miał bliskie kontakty z Prymasem. On też na pewno wspierał go muzyką, zresztą sam komponował pieśni chóralne kościelne itd. A ponieważ to był wytrawny muzyk, który wykształcił się w Berlinie i przestudiował program muzyki kościelnej, jestem pewna, że on też ks. prymasowi „podrzucił” niejedną melodię i niejedną mszę św. swojej kompozycji.

    Jak często odbywały się spotkania w pałacu prymasowskim?

    Dość często, co parę tygodni na pewno. Ale o muzyce dyskutowano osobno, a o sprawach religijnych osobno.

    Jak pani sądzi, za co ojciec cenił kardynała Hlonda?

    Ks. kardynał Hlond był przede wszystkim człowiekiem bardzo skromnym, prostym. Język jego był wolny od emfazy, barokowych ozdobników. To był język bardzo prosty, rzeczowy, konkretny. Ojciec cenił Prymasa na przykład za to, że w trakcie spotkań dotyczących tematów światopoglądowych miał wiele cierpliwości i szacunku dla innych postaw. Tam nie panowała aura wiecowa. Tam był spokój, bo priorytetem było spokojne wysłuchanie racji drugiego człowieka. Każdy mógł się spokojnie wypowiedzieć. Dopiero na końcu, zwyczajowo ks. prymas dokonywał resume dyskusji. Wtedy to on wygłaszał swój pogląd, ale nie potępiając cudzych sądów, nie dezaprobując ich. Raczej wyrażał chęć pojednania, zrozumienia, chociażby w pojedynczych kwestiach.

    Mój ojciec, gdy wracał do domu, mówił zawsze: „Co to za talent! Co to za talent, żeby tak trudne problemy rozwiązywać w tak kulturalny sposób”. I ja bym powiedziała, że szczególnie teraz, kiedy w Polsce tyle się mówi o sprawach ekumenii, byłoby bardzo smutne, gdyby nie zauważono postawy ks. prymasa. Kto wie, czy nie był prymas Hlond jednym z pierwszych w Polsce, którzy wypowiadali się na temat ekumenii. Proszę zauważyć: to jest sztuka, tak spokojnie rozmawiać w jednym pomieszczeniu o tak różnych poglądach i z kulturą się żegnać. Ta umiejętność bardzo by się przydała naszemu narodowi. Bo w nas, Polakach tkwi to wieczne liberum veto. Obyśmy się go wyzbyli.

    Rozmawiała Aleksandra Solarewicz

    fot. Wikipedia, Creative Commons

    http://www.myslkonserwatywna.pl/aleksandra-solarewicz/przezwyciezal-liberum-veto/

  20. pio0 said

    Poza miłosierdziem Bożym nie istnieje żadne inne źródło nadziei dla ludzi. – św. Jan Paweł II

  21. jamek said

    Odwołanie się do chrześcijaństwa to przestępstwo!

    Szokujące słowa Fuszary: odwołanie się do chrześcijaństwa to przestępstwo!Małgorzata Fuszara Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania uważa, że odwoływanie się do wartości chrześcijańskich to w świetle przepisów obowiązującego już prawa w Polsce jest przestępstwem!
    Wypowiedź prof. Małgorzaty Fuszary, w którym zwraca uwagę, że odwoływanie się do wartości chrześcijaństwa może łamać obowiązujące w naszym kraju prawo przeszła w zasadzie bez echa, ale jest przecież skandaliczna. Można ją po dziś dzień przeczytać na łamach portalu tygodnika Polityka TUTAJ

    W peanie na cześć nowej pełnomocnik, tygodnik przypomina, jak prof. Fuszara skrytykowała byłego już wiceministra Michała Królikowskiego, który powiedział, że termin „godność” w polskiej konstytucji trzeba rozumieć zgodnie z tradycją chrześcijańską. Fuszara uważa natomiast, że tego typu podejście, odwołujące się do chrześcijaństwa jest łamaniem obowiązującego w Polsce prawa!

    – Dla niego punktem zaczepienia był problem zwalczania stereotypów związanych z płcią. Wiceminister musi wiedzieć, że to wszystko już w polskim prawie jest, bo ratyfikowaliśmy konwencję o eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet. To wszystko już tam jest. Więc jeśli nie wypowiadamy tej konwencji, to takie stwierdzenie jest orzeczeniem niezgodnym z polskim stanem prawnym. Jeszcze rozumiem, że taki przekaz ideologiczny może powiedzieć minister Gowin, który nie jest prawnikiem, ale prawnik? – stwierdziła prof. Fuszara – czytamy w tygodniku Polityka.

    Rząd powinien odnieść się do tej wypowiedzi i jasno wytłumaczyć Polakom, czy będąc katolikami oraz przyznając się publicznie do wyznawanych wartości, są przestępcami i czy mogą z tego tytułu grozić im jakieś konsekwencje prawne.

    Tomasz Teluk

    http://www.fronda.pl/a/szokujace-slowa-fuszary-odwolanie-sie-do-chrzescijanstwa-to-przestepstwo,43110.html

  22. zmajcek said

    a tak w ogóle to jak to było z tym głosowaniem na synodzie? potrzebna była większości 2/3 aby postulat przeszedł tak?
    I wszystkie postulaty uzyskały co najmniej 50% a geje prawie 2/3, mam racje?

  23. Dawid said

    http://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2014/10/22/sen-papieza-innocentego-iii-dlaczego-kard-bergoglio-wybral-akurat-imie-franciszek/

    http://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2014/10/22/ubostwo-i-prostota-ale-z-przymruzeniem-oka-na-nauczanie-kosciola/

  24. Dawid said

    Niepokojące znaki i proroctwa

    http://umysluwarunkowany.wordpress.com/2014/10/22/niepokojace-znaki-i-proroctwa/

    Kobieta, która przewidziała zamach na R. Reagana, upadek muru berlińskiego, i szczegóły dot. dwóch wojen w Iraku (wideo na stronie 19:55) mówi, że jeśli nie będzie w USA potężnej modlitwy najbliższe wybory na prezydenta USA nie będą miały miejsca. Zostaną zawieszone ponieważ powstanie jakieś zło, będą miały miały miejsce jakieś katastrofy, Obama pozostanie na urzędzie z jakiegoś powodu. Sytuacja w USA będzie bardzo zła.
    http://mobile.wnd.com/2014/10/woman-who-prophesied-reagans-shooting-speaks-again

  25. Dawid said

  26. Jurand said

    Czy ktoś może mi odpowiedzieć, dlaczego w Orędziach Ostrzeżenia, nie ma ani razu prośby o odmawianie Różańca? Przypominam że szatan najbardziej boi się modlitwy różańcowej.

    • Beata said

      Jurand twój komentarz świadczy tylko o twojej zupełnej nieznajomości Orędzi. Na teraz mogłabym ci przytoczyć daty około 100 Orędzi , w których Niebo prosi nas o odmawianie Różańca Św. i Koronki do Bożego Miłosierdzia. Nie zrobię tego jednak, poszukaj sam, przynajmniej zapoznasz się z treścią Orędzi. Nie rozumiem, czy swoim wpisem chcesz wywołać kolejne sprzeczki, czy aż tak nie znasz Orędzi? Przejrzyj sobie 26 Modlitwę Krucjaty to dowiesz się, że jest to Modlitwa na Różańcu Św. , a na przyszłość nie pisz takich bzdur, bo szkodzisz tylko innym.

    • Dzieckonmp said

      Orędzie nr 12 z serii Ostrzeżenie
      Otrzymano wtorek, 16 listopad 2010, godz. 23.00

      Moja ukochana córko, powstaniesz i wypełnisz to wyjątkowe zadanie, o które cię proszę. Będziesz odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia codziennie o 15.00 by ocalić dusze. Musisz w dalszym ciągu odmawiać Różaniec podarowany światu przez Moją wspaniałą Matkę, która będzie pracować wraz ze Mną by przygotować Moje Ponowne Przyjście na ziemię.

      ————————-

      Orędzie nr 55 z serii Ostrzeżenie
      Otrzymano piątek 18 marzec 2011,  o północy

      Módl się każdego dnia koronką do Miłosierdzia Bożego oraz odmawiaj Różaniec. Przynajmniej raz w tygodniu

      ———————–
      Orędzie nr 65 z serii Ostrzeżenie.
      Piątek 15 kwietnia 2011, godz.22:00.

      Sprytny kłamca będzie się ciągle starał sprawić, przy pomocy różnych środków pokusy, abyście wpadali w grzechy. Jednak będzie to dla niego bardzo trudne, gdy znajdziecie się w stanie Łaski, osiągniętym poprzez Spowiedź i Święte Sakramenty.
      Szczególnie skuteczny przeciwko szatanowi jest Różaniec, ze względu na Moc, która dana była od Boga, Wiecznego Ojca,  Mojej Matce, Świętej Dziewicy. Posiada Ona ogromną władzę nad oszustem. Jest on wobec Niej bezsilny – i on o tym wie. Gdy pozwolicie Mojej Świętej Matce, aby prowadziła was do Łaski, wtedy może Ona w waszym imieniu interweniować, a wówczas będziecie odporni na wpływy szatana.
      ———————
      Najświętsza Maria Panna: szatan traci swoją moc, gdy odmawiacie Mój Różaniec
      Orędzie nr 124 z serii Ostrzeżenie.
      Sobota, 25 czerwca 2011, godz.15.00

      Modlitwa do Mnie, waszej Błogosławionej Matki, boli złego, który kuli się i traci moc, kiedy odmawiany jest Mój Różaniec. Jest to broń, którą została Mi dana tak, że mogę pomóc uratować zagubione dusze, zanim ostatecznie zmiażdżę głowę węża. Nigdy nie lekceważcie potęgi Różańca, gdyż nawet tylko jedna jedyna grupa ludzi, oddana regularnemu nabożeństwu Mojego Świętego Różańca, może uratować swój naród.
      Powiedz Moim Dzieciom, by były ostrożne, jeśli odwracają się od modlitwy, gdyż robiąc to, stają się szeroko otwarte dla oszusta usidlającego je na jego czarownej, ale niebezpiecznej drodze do ciemności. Zabierzcie Dzieci do Światła przez szerzenie nabożeństwa Mojego Świętego Różańca.
      Wasza ukochana Matka
      Maria Królowa Pokoju

      ———————-
      Orędzie nr 209 z serii Ostrzeżenie
      Otrzymano piątek, 30 września 2011, godz.21.15

      Wszystkich Moich wyznawców proszę, chrońcie teraz samych siebie przed szatanem. Musicie pokropić każdy zakątek waszego domu święconą wodą, noście Krzyż Benedykta i trzymajcie blisko siebie Różaniec. Módlcie się także do świętego Michała Archanioła.

      ———————-

      Orędzie nr 234 z serii Ostrzeżenie
      Otrzymano czwartek, 27 październik 2011, godz.15.30

      Módl się do Mojej Ukochanej Matki o ochronę i tak często jak możesz odmawiaj Święty Różaniec.

      ——————–

      Orędzie nr 266 z serii Ostrzeżenie
      Otrzymano wtorek, 29 listopad 2011, godz.21.00

      Módlcie się, módlcie się, módlcie się i odmawiajcie mój Święty Różaniec, gdyż jest to najpotężniejsza broń, aby trzymać szatana z daleka od rujnowania waszego życia.

      ——————

      Najświętsza Maria Panna: Mój Różaniec może uratować narody
      Orędzie nr 297 z serii Ostrzeżenie
      Otrzymano czwartek, 29 grudzień 2011, godz.14.15
      \
      Moje dziecko, odmawianie Mojego Świętego Różańca może uratować narody.
      Moim dzieciom nigdy nie wolno zapomnieć o mocy Mojego Świętego Różańca.
      Jest tak potężny, że czyni oszusta bezsilnym. Kiedy modlicie się codziennie, nie może nic zrobić wam, ani waszym rodzinom.
      Proszę, wezwij Moje dzieci, aby rozpoczęły od dzisiaj odmawianie Mojego Świętego Różańca w celu ochrony nie tylko ich rodzin, ale także ich społeczeństw.
      Różaniec jest najpotężniejszą bronią przeciwko planom złego, by zniszczyć co tylko może, w tych jego ostatnich dniach na ziemi.

      ————–
      Najświętsza Maria Panna apeluje o dzień modlitwy i postu, aby przygotować się do Ostrzeżenia
      Orędzie nr 329 z serii Ostrzeżenie
      Otrzymano poniedziałek, 30 styczeń 2012, godz.13.00

      W tym dniu musicie odmawiać Najświętszy Różaniec i modlitwę do Bożego Miłosierdzia.
      Tam, gdzie to możliwe, każdy musi spróbować, i pościć w ciągu tego dnia. W ten sposób więcej dusz, zwłaszcza tych w grzechu śmiertelnym w momencie śmierci, może zostać uratowanych przez Miłosierdzie Mojego ukochanego Syna Jezusa Chrystusa.

      ————–
      Najświętsza Maria Panna: Kiedy odmawiacie Różaniec, możecie pomóc uratować swój naród
      Orędzie nr 336 z serii Ostrzeżenie
      Niedziela, 05.02.2012, godz.13.15

      Dzieci, pomogę wam zbliżyć się do Serca Mojego Syna. Moje dzieci, gdy pracujemy razem, możemy oddalić katastrofy na całym świecie.
      Nigdy nie zapominajcie o znaczeniu Mojego Świętego Różańca, bo gdy odmawiacie Go codziennie, możecie pomóc uratować swój naród.
      Gdy odmawiacie Mój Różaniec, moc szatana zostaje osłabiona. Ucieka on z ogromnym bólem i staje się bezsilny. Bez względu na to do jakiej chrześcijańskiej wiary należycie, najważniejsze jest to, aby odmawiać Go co najmniej raz dziennie.

      ————-
      Orędzie nr 356 z serii Ostrzeżenie
      Czwartek, 23.02.2012, godz.16.00

      Dzieci, Mój Święty Różaniec może zapobiec wojnie, kiedy modląc się odmawiacie wszystkie tajemnice w jednej modlitwie.
      Zjednoczcie się teraz przez jeden dzień i odmawiajcie Mój Różaniec, aby powstrzymać tą atomową wojnę, która jest obecnie planowana.
      Módlcie się za te biedne dusze, nie tylko w Iranie, ale w krajach, które zostaną nieświadomie uwikłane.

      —————–
      Orędzie nr 372 z serii Ostrzeżenie
      piątek, 9 marca 2012, godz. 19:15

      Gdy zawiązywane są spiski, żeby wywołać wojny, ważnym jest, aby Mój Różaniec Święty był odmawiany każdego dnia teraz przed Wielkanocą. Dzieci, jeśli mogłybyście poświęcić [czas] w każdym dniu tygodnia na odmówienie Mojego Różańca Świętego a w każdy piątek na odmówienie Czterech Tajemnic, od teraz aż do Wielkanocy, to wiele zniszczeń na świecie może zostać i będzie złagodzonych. Mój Syn jest tak bardzo zadowolony z tych, którzy przyjmują Jego Święte Słowo.
      …….Najświętszy Różaniec, to jest broń, potrzebna, aby zniszczyć diabła i tych, których on opanował w każdym zakątku ziemi. Idźcie teraz, Moje dzieci i zorganizujcie światowe modlitwy, aby Mój Różaniec był odmawiany przez wszystkie narody od teraz aż do Niedzieli Zmartwychwstania.

      ——————–
      Orędzie nr 381 z serii Ostrzeżenie
      Środa, 21.03.2012, godz.20.30

      Dzieci, wasze modlitwy były bardzo silne, a szczególnie tych z was, którzy codziennie odmawiają Moją Krucjatę Modlitwy, Moją Koronkę do Bożego Miłosierdzia i Święty Różaniec. Już opóźniły one i zapobiegły wojnie nuklearnej, uratowały miliony dusz od piekielnych ogni, a także zapobiegły wielu trzęsieniom ziemi. Nigdy nie zapominajcie, że to wasze modlitwy są waszą największą bronią przeciwko złu.
      ———–

      To tylko nieliczne teksty które spisałem. Myslę że około 20%. Nie mam czasu aby Ci wszystkie wpisać.

    • Wiktoria said

      Co Ty, czlowieku, czy wogole czytales oredzia? pelno jest prosb o modlitwie rozancowej.

      • Jurand said

        Rzeczywiście, przekonaliście mnie, widzę że się pomyliłem, przepraszam! Nie czytam regularnie tych Orędzi Ostrzeżenia, bo uważam że nie pochodzą od Boga. Uważam że natłok nowych modlitw odciąga ludzi od Różańca i innych tradycyjnych modlitw katolickich. Ale być może się mylę.

  27. Beata said

    Kochani mam do was takie pytanie. Czy fałszywy prorok i nie mam teraz na myśli Franciszka, tylko fałszywego proroka z KS. Apokalipsy, może mieć władzę dłużej, niż przeznaczył mu sam Pan Bóg? Co mówi Apokalipsa o fałszywym proroku – Bestii z morza
    13

    1 I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mającą dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jej dziesięć diademów, a na jej głowach imiona bluźniercze*. 2 Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery, łapy jej – jakby niedźwiedzia, paszcza jej – jakby paszcza lwa. A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę. 3 I ujrzałem jedną z jej głów jakby śmiertelnie zranioną, a rana jej śmiertelna została uleczona*. A cała ziemia w podziwie powiodła wzrokiem za Bestią, 4 i pokłon oddali Smokowi, bo władzę dał Bestii. I Bestii pokłon oddali, mówiąc: «Któż jest podobny do Bestii i któż potrafi rozpocząć z nią walkę?» 5 A dano jej usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa, i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy*. 6 Zatem otworzyła swe usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu, by bluźnić Jego imieniu i Jego przybytkowi, i mieszkańcom nieba. 7 Potem dano jej wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężyć ich*, i dano jej władzę nad każdym szczepem, ludem, językiem i narodem. 8 Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy*, każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka. 9 Jeśli kto ma uszy, niechaj posłyszy! 10 Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony, idzie do niewoli, jeśli kto na zabicie mieczem – musi być mieczem zabity*. Tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych.

    Moja Biblia z 1957r o czasie panowanie bestii z morza- fałszywego proroka tak mówi” Dano jej pysk, który wygłaszał przechwałki i bluźnierstwa; i dozwolono jej tak poczynać sobie przez czterdzieści dwa miesiące”

    Mamy więc wyraźnie ujęte ramy czasowe panowania fałszywego proroka. Według mnie Pan Bóg przeznaczył mu tyle czasu ile mówi Apokalipsa i ani dnia dłużej. Cóż, jeśli odniesiemy apokaliptyczny opis fałszywego proroka, do osoby Franciszka, to wszystko zacznie się nam układać w logiczną całość.

    Orędzia MBM, w których Pan Bóg wskazuje wyraźnie, że czas panowania fałszywego proroka, będzie krótki- ” rządy w domu Piotra będą krótkotrwałe”- 29.03.2013,

    co wiemy dalej -” Pozostałych, ślepych na Prawdę, fałszywy prorok poprowadzi w zamęt. Ich serca zostaną oszukane , a wkrótce, gdy fałszywy prorok będzie wyglądał jak umierający, będą szlochać. Ale potem, będzie się wydawało, że fałszywy prorok powstał z martwych, tak jakby wydarzył się cud. Powiedzą, że jest obdarzony wielką nadprzyrodzoną mocą z Nieba i upadną przed nim na twarze, by go adorować. Będzie kochany i uwielbiany przez tych , którzy nie widzą”. – 25.07.3013———— „I ujrzałem jedną z jej głów jakby śmiertelnie zranioną, a rana jej śmiertelna została uleczona*”;
    ” I Bestii pokłon oddali, mówiąc: «Któż jest podobny do Bestii i któż potrafi rozpocząć z nią walkę?» 5 A dano jej usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa”———–” Uważajcie na cuda mężczyzn w białych szatach, którzy twierdzą jakoby pochodziły one z Mojego Ciała i były pobłogosławione Moim Duchem. Kiedy zobaczycie, że mają miejsce wspaniałe i z pozoru cudowne wydarzenia, wiedzcie, że one takie nie są. Powiedzą wam, że te cuda zostały stworzone ręką fałszywego proroka. Będą oczekiwali, że okażecie mu wielki szacunek i najpierw powiedzą wam, że jest on już za ŻYCIA ŚWIĘTYM. BĘDZIE CZCZONY, KOCHANY I PODZIWIANY I WSZYSCY POWIEDZĄ, ŻE JEST ON WYRÓŻNIONY PRZEZ BOGA. Z CZASEM UWIERZĄ, ŻE TE CUDA DOKONUJĄ SIĘ, ABY ZWIASTOWAĆ MOJE POWTÓRNE PRZYJŚCIE. A POTEM POJAWI SIĘ BESTIA” – 29.07.2013

    BESTIA Z ZIEMI” Wykonuje pełnię władzy pierwszej bestii na oczach jej i doprowadza ziemię i mieszkańców jej do tego, że oddają cześć pierwszej bestii, której śmiertelna rana uleczona została”.——– ” Antychryst będzie okazywał wielki szacunek fałszywemu prorokowi”.- 29.07.2013

    Analogicznie do powyższego opisu odnosimy słowa Franciszka” Staram się myśleć o moich grzechach, moich błędach, aby nie stać się dumny. Ponieważ wiem, że to będzie trwało tylko przez krótki czas. Dwa lub trzy lata, a potem udam się do Domu Ojca” – powiedział papież Franciszek.

    Chyba powoli, powinniśmy się przyzwyczaić do myśli, że ten człowiek, który przejął Tron Piotra, wszystko co robi , robi z pełną premedytacją, z pełną świadomością tego co robi, nas wiernych, czy kapłanów ma za nic. Wykonuje to co zostało mu powierzone, aby wykonał. Nic dobrego nie czeka ludzi, którzy mu zaufają, bo on dla ludzi nie ma odrobiny współczucia. —–
    ” Módlcie się, aby przyjął on PRAWDĘ O ŚMIERCI MOJEGO SYNA NA KRZYŻU ORAZ ABY OTWORZYŁ SWOJE SERCE NA PROŚBY MOJEGO SYNA O MIŁOSIERDZIE DLA WSZYSTKICH BOŻYCH DZIECI”- 15.03.2013;
    ” WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE, DOPÓKI TYCH DWÓCH NIE ZACZNIE MŚCIĆ SIĘ NA TYCH WSZYSTKICH, KTÓRZY SPRZECIWIAJĄ SIĘ ICH PLANOWI ZAWŁADNIĘCIA ŚWIATEM”.- 28.07.2013
    Widzimy, że to już ma miejsce w odniesieniu do kardynała Burka, Mullera, a potem po kolei będą degradowani inni hierarchowie, którzy staną w obronie tradycji Kościoła Katolickiego łącznie z karą ekskomuniki jak mówił Pan Jezus.

    Wracając do tematu, skoro wiemy, że fałszywym prorokiem jest Franciszek, jego fałszywy pontyfikat rozpoczął się w marcu 2013r – to 42 miesiące, które dane mu zostały przez samego Boga, mija we wrześniu 2016r. Według mnie będzie to czas, kiedy fałszywy prorok odda Tron Piotra antychrystowi, a wtedy zmiany będą jak mówi sam Pan Jezus bardzo jednoznacznie raptowne.-
    ” Kiedy ta ohyda zapuści korzenie zmiany będą już raptowne”- 08.03.2013
    ” Moja wielce umiłowana córko, wszystkie przekazane ci proroctwa zaczną się teraz kropla po kropli rozlewać, aż w końcu NAGLE ZMIENIĄ SIĘ W RWĄCY POTOK”- 18.05.2014

    Jak by nie patrzeć wszystko zmierza do 2017 roku, w którym to mija trzechsetletnia rocznica powstania masonerii, która założyła sobie, że w tę rocznicę zniszczy Kościół Katolicki.

    • Jurand said

      Odnośnie utrącania nieposłusznych kardynałów, to po to Franciszek powołał komisję do spraw reformy Kurii Rzymskiej aby mieć narzędzie do takich działań. Po prostu sam ma „czyste ręce” komisja zlikwiduje tylko stanowisko razem z nieposłusznym biskupem. Bardzo sprytne.

      • halina said

        No bo Franciszek jest po to by otworzy ć drogę dla reformatorów na usługach piekła , aby mogli rozbić kościół od środka przy jego aprobacie .

        Przecież on miał otworzyć drogę dla antychrysta .
        A czy nie robi tego ????

        przecież on zwalcza wiarę w kościele i tych którzy są w kościele dla Jezusa Założyciela stawia ich do kąta by nie mogli przeszkadzać tym , którzy działają na polecenie szatana dostosowując go do potrzeb ciała , . Odciągając go świadomie od zadania które zlecił mu Założyciel i dla którego był powołany

        Zadaniem kościoła było to by prowadzić człowieka drogami Boga do bozego celu .
        ,By duch miał szanse wykonać prawidłowo zadanie dla którego został zamkniety w ciele jak w pokrowcu na czas pobytu wśród świata , I by wykonał prace dla Boga , a potem po smierci by był szczęśliwym że przez czas pobytu wśród świata był pomocnym Bogu w realizacji Jego planów i zamiarów ….
        Kościół na Watykanie jest przejmowany przez reformatorów , którzy chcą zabrać go Chrystusowi Królowi Założycielowi tak , by nie mógł on pracować dla Niego , tylko dla nich . Oni chca zrobić z koscioła prywatny folwark .

        Stawia to wielki problem dla tych którzy są w kosciele dla Chrystusa Załozyciela . I będą oni zmuszeni do opuszczenia tego koscioła i tworzenia nowej stolicy wolkół której będą sie gromadzić wierni …

        I znowuż tutaj pojawia sie odczucie mojego serca że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest ukoronowanie Jezusa w Łagiewnikach na Króla Polski i w mieście królów Polski wraz z Chrystusem królem przystąpic do budowy Królestwa Miłości , tego którego pragnął i pragnie Chrystus król.

        Reformatorzy szykuja sie do wielkiego ataku na przyszły rok .

        Jest pytanie do Biskupa Gołebiowskiego …..

        Czy jest on świadom tego że z chwilą gdy tam na Watykanie stanął w obronie Chrystusa Założyciela , postawił sie w roli tego na którym teraz spoczywa obowiązek tego że przygotuje w Polsce wszystko aby Chrystus Król mógł realizować swoje plany ?
        Czy jest świadom tego że stanął na miejscu na którym stał Wyszyński i Wojtyła i że wokół niego będą sie toczyć wydarzenia tak jak toczyły sie wokół tych wielkich polaków rozkochanych w Bogu wiernie Bogu oddanych i podporządkowanych Jego woli , proszących Maryje by pomagała ???
        Że ma szanse zająć miejsce którego nie zajął Biskup Dziwisz ?

        Bo Dziiwisz był przez tyle lat przy JPII i naród liczył na niego że poprowadzi nas tak jak JPII prowadził kosciół .

        Dziwisz sie nie podjął tego zadania , zrównał sie z pospulstwem

        , . On był przy ppapieżu dla wygody ciała dla pozycji dla sławy , ale nie po to by sie od niego czegokolwiek nauczyć i ukształtować serce na wzór jego serca , i potem tą wiedze ta naukę przeniesć na polsski grunt .
        On był przy papieżu ciałem , ale duchem był gdzieś daleko i teraz także błądzi imając sie współpracy z kolesiami a nie z Bogiem .
        Gdyby było inaczej to już byłby ukoronowany Jezus na Króla Polski w obrazie Jezu ufam Tobie … To byłyby nabożeństwa wypływające z miłości serca do Króla który przychodzi do człowieka . Przecież on sie zachowuje tak jakby kultu Miłosierdzia Bozego nie było na terenie podległym jemu .
        To nie zwalczany byłby ks Natanek , tylko kosciół szedłby droga która podąża Natanek ..

        Jest pytanie teraz czy Gołebiowski teraz stanie na wysokości zadania którego sie podjął stając w obronie Chrystusa spraw na Watykanie ..

        Duchu św oswiecaj , prowadż biskupa Gołebiowskiego by z Twoją pomocą wprowadził episkopat na droge prawidłowej współpracy z Chrystusem Królem ,. By sprostał zadaniu którego sie podjął stając w obronie kościoła Chrystusowego . By dalszy bieg wydarzeń w Polsce był prowadzony przez Ciebie Duchu św . By wszystko co spoczywa na narodzie polskim jako zadanie zlecone do wykonania przez Stwórce , było z Twoja pomoca wykonane prawidłowo .By każde pragnienie zyczenie oczekiwanie Boga było zamieniane w czyn i stawało sie rzeczywistością .
        Mateńko Królowo wspieraj biskupa Gołębiowskiego tak jak Mama swoje dziecie by sprostał zadaniu zleconemu przez Boga Ojca Stworzyciela .By poprowadził naród Polski droga która jest wyznaczona przez Boga do osiagniecia Bożego celu ..
        Niechaj pełniona będzie wola Boga , z Waszą pomocą , tu na ziemi tak jak jest pełniona w niebie …

        • Jurand said

          Przepraszam, poprawię tylko to co napisałem nad Twoją odpowiedzią. Powinno być: „tradycyjnie myślących kardynałów” a nie „nieposłusznych kardynałów”, bo oni są posłuszni, tylko mają inne pogląd na temat grzechu sodomii, niż moderniści (nazwijmy ich tak, albo po prostu masoneria kościelna). Pozdrawiam.

    • obserwator said

      NIKT nie ma władzy nad Bogiem, bo też i nikt i nic nie istnieje ponad Boga!🙂 jeśli ktoś posiada władzę, to jest to TYLKO i WYŁĄCZNIE NAIWNA ILUZJA WŁADZY, na którą ZEZWALA MU BÓG. Nie ma znaczenia, czy to człowiek, czy szatan – NIE MA NIC PONAD BOGA!

      A dlaczego Bóg w ogóle zezwala, na to, aby ktoś pożył sobie iluzją władzy – tą satanistyczną iluzją wielkości i niezwyciężenia, którymi to przymiotami, tak się chełpią te satanistyczne barany, które zwykły mawiać, że np. „nie ma niczego potężniejszego, od NATO”! itp. ŻAŁOSNE PIERDOŁY?!🙂 Widocznie ma to jakiś cel. Jaki? Żeby to zacząć w ogóle pojmować, najpierw trzeba ODRZUCIĆ naszą „ziemską logikę” myślenia, która jest GŁUPOTĄ w oczach Boga.

      Aby ostatecznie zbawić świat, od szatana, aby pokonać szatana,co należałoby zrobić? Wielu pewnie, wychodzi z założenia, że wystarczy go „przegnać” z Ziemi… ale jak to zrobić, kiedy szatan zasiał oceany NIENAWIŚCI i PODZIAŁÓW, w ludzkości? Trzeba najpierw ten proces ODWRÓCIĆ – TRZEBA ZJEDNOCZYĆ LUDZI, żeby przy tym, jak najwięcej ich URATOWAĆ przed szatanem i jego wieczną niewolą, zwaną potocznie piekłem. A teraz zastanówmy się – przecież, kiedy mówi mówi sie ludziom, o Bogu, o piekle, to jaka jest ich reakcja? traktują to poważnie? wielu tak, ale równie wielu, śmieje sie z tego. Są też tacy, którzy mówią wprost: „przestań piep…yć! co mnie jakieś brednie nawiedzonych obchodzą”!

      No więc, jak to zrobić, aby te WSZYSTKIE LUDZKIE PODZIAŁY ZJEDNOCZYĆ? Odpowiedź jest PROSTA – TRZEBA POZWOLIĆ DZIAŁAĆ SZATANOWI! Szatan, w swej nienawiści do rodzaju ludzkiego, dąży do ZNISZCZENIA ludzkości, a ponieważ NIE MOŻE TEGO DOKONAĆ OSOBIŚCIE ,więc używa, do tego celu, ludzi -satanistów, którzy mu wiernie służą. Jeśli więc, pozwoli sie satanistom – narzędziom szatana – działać, to oni, wykonując wolę szatana, będą dążyli, wszelkimi sposobami, jakie poda im szatan, do wymordowania ludzkości.
      Nawet, jeśli to brzmi szokująco, że pozwala sie ludobójcom działać, to – zwróćmy uwagę – jest to NAJSZYBSZY SPOSÓB, na to, aby SKUPIĆ UWAGĘ CAŁEJ LUDZKOŚCI (bo szatan działa globalnie) NA PROBLEMIE, który DOTYCZY CAŁEJ LUDZKOŚCI, A KTÓRY NIE BYŁBY DOSTRZEGALNY, gdyby NIE POZWOLIŁO SIE DZIAŁAĆ SZATANOWI! A więc – paradoksalnie – działania satanistów, są – niejako – „w interesie” BOGA! BRZMI SZOKUJĄCO? ALE TAKA JEST PRAWDA- TO NAJSZYBSZY SPOSÓB, ABY ZJEDNOCZYĆ CAŁĄ LUDZKOŚĆ, I POKAZAĆ JEJ, ŻE BÓG ISTNIEJE, BO LUDZKOŚĆ – JAK MÓWI ZNANE PRZYSŁOWIE – PRZYPOMINA SOBIE O BOGU, NA ZASADZIE: „JAK TRWOGA, TO DO BOGA”! BEZ „TRWOGI”, WIELU NAWET NIE CHCIAŁOBY SKUPIĆ NAWET JEDNEJ MYŚLI NA BOGU! Tacy są – niestety – ludzie…..

      A więc NAPRAWDĘ – NIE MA SIE CZYM MARTWIĆ i PRZEJMOWAĆ. Słuchać WSKAZAŃ JEZUSA, który mówi: „nie trwóżcie się, bo to wszystko musi się wydarzyć”.
      Musi się wydarzyć „to wszystko”, aby ludzie „to wszystko” dostrzegli, bo nie wszyscy, w tym samym czasie, są w stanie, dostrzec problem, który ich dotyczy. Ale RÓWNOCZEŚNIE nie trwożyć się, bo – jeśli się coś dzieje, to WYŁĄCZNIE Z TEGO WŁAŚNIE POWODU.
      Bóg KONTROLUJE WSZYSTKO i NIKT i NIC NIE MA i NIGDY NIE BĘDZIE MIAŁ/O NAD NIM WŁADZY!🙂 „OSTATECZNE ZDANIE” NALEŻY ZAWSZE DO BOGA! A to, że NADĘTE KUNDLE CORAZ BARDZIEJ „SZCZEKAJĄ”? a niech sobie „SZCZEKAJĄ”!🙂

      KAŻDY, KTO POSIADA JAKĄKOLWIEK NAIWNĄ ILUZJĘ WŁADZY, bo tylko i wyłącznie taka istnieje, pośród tych satanistycznych, nadętych – „dostojnych” bez względu na stanowisko, czy „szczebel” władzy – gamoniów, TAK DŁUGO BĘDZIE POSIADAŁ TĘ ILUZJĘ WŁADZY i CHEŁPIŁ SIE NIĄ, JAK DŁUGO MU NA TO BÓG POZWOLI.

      WSZYSTKO TO, CO „STWORZYLI” SATANIŚCI, POSYPIE SIĘ i ODMIENI SIĘ W ZASTRASZAJĄCYM SATANISTÓW TEMPIE, PORAŻAJĄC ICH PRZY TYM BEZPOWROTNIE…

  28. MariuszInfo said

    Czwartek, 23 października 2014

    (Ef 3,14-21)
    Zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi, aby według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka. Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą. Temu zaś, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy, Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia wieku wieków! Amen.

    (Ps 33,1-2.4-5.11-12.18-19)
    REFREN: Pełna jest ziemia łaskawości Pana

    Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
    prawym przystoi pieśń chwały.
    Chwalcie Pana na cytrze,
    grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

    Bo słowo Pana jest prawe,
    a każde Jego dzieło godne zaufania.
    On miłuje prawo i sprawiedliwość,
    ziemia jest pełna Jego łaski.

    Zamiary Pana trwają na wieki,
    zamysły Jego serca przez pokolenia.
    Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
    naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

    Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
    na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
    aby ocalił ich życie od śmierci
    i żywił ich w czasie grodu.

    (Łk 12,49)
    Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

    (Łk 12,49-53)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2014/

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: