Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 13 listopada, 2014

Będą wiedzieć, co jest do zrobienia!

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 listopada 2014

Zniesienie przez papieża Pawła VI w 1966 kanonów zakazujących publikacji różnego rodzaju objawień bez aprobaty kościelnej stanowi zgodę Kościoła na ich łatwiejsze rozpowszechnianie, by nie tłumić dzieł Ducha Świętego pragnącego odnowić Kościół Chrystusa. To Jezus Chrystus kieruje kościołem i to On sprawił aby na ten czas te kanony zostały zniesione. Mimo to są grupy ludzi którym się nie podoba a decyzja kościoła. te grupy uważają że wiedzą lepiej co jest dobre dla kościoła. Działaniem tym sprzeciwiają się kościołowi, negują fakt że w kościele działa Duch Święty.

Grupy te które sprzeciwiają się decyzjom kościoła często atakują oczerniając wizjonerów, wyśmiewając i usprawiedliwiają swoje zachowanie tym że kościół nie uznał jeszcze danych objawień.

Przytoczę zdanie słynnego Mariologa Księdza Rene Laurentina: Gdybyśmy czekali, aż objawienie zostanie uznane przez Kościół, nigdy by się to nie stało. Gdyby nikt nie przyszedł do groty w Lourdes, nigdy by o tym nie mówiono. Gdyby tłumy nie napływały do Fatimy, dawno by o tym zapomniano i nikt by nie wiedział, że coś takiego istniało. Objawienie może zostać uznane tylko wtedy, kiedy wokół niego gromadzą się ludzie. Kościół uznał wiele objawień dzięki temu, że ludzie mieli zmysł wierzących, „sensus fidelium”.

Orędzie  Nr.551 otrzymane przez Suleman  11 maj 2014

Będą wiedzieć, co jest do zrobienia!

Moje Dziecko. Moje kochane Dziecko. Usiądź przy Mnie i posłuchaj, co Ja, twoja kochająca Święta Matka w Niebie chce powiedzieć Dzieciom Ziemi:

Żyjecie w Czasach, które zostały wcześniej przepowiedziane. Proroctwa, które zostały przekazane Świętym Prorokom od Boga Waszego Ojca Niebieskiego, teraz się wypełniają.

Jest koniec Czasów i wiele czasu już Wam nie pozostało. Tylko ten, kto się nawróci i zmieni swoje Życie, skieruje swoje drogi do Jezusa, swojego Zbawiciela, Temu zostaną otwarte Bramy do Nowego Królestwa Niebieskiego, i będzie zbierał owoce, które Bog Ojciec Niebieski obiecał Swoim wiernym, poddanym Dzieciom. Zanim to się stanie, Ci, którzy nie chca się nawrócić i całkowicie się oddali Przeciwnikowi Mojego Syna, temu hołdowanemu uwielbiając go, będą najgorzej postępować i wyrządzać zło, sprowadzając na siebie Bożą Karę, a wiernym, wierzącym Dzieciom zostanie wyraźnie pokazane, kto należy do tych „ złych „ a kto w rzeczywistości jest czysty i szlachetny.

Moje Dzieci. Najgorsze nie nadeszło, ale „stoi przed waszymi drzwiami” tzn. jeżeli nie będziecie się Modlić i nie oddacie się całkowicie Jezusowi to wybuchnie najgorsze przerażenie, i wielkie połacie (części) Ziemi „zostaną Wam odebrane”. Kara Boża będzie większa niż wszystkie nieszczęścia, które sprowadził Diabeł.

Moje Dzieci. Nawróćcie się, zanim będzie za późno, tylko te Dzieci, które noszą przy sobie Pieczęć Boga Żywego- nie zostaną dotknięte Karą!

Kto się nie nawróci i nie będzie słuchać Boga Ojca, to będzie przeżywał najgorsze cierpienia na Ziemi.

W chaosie, nieszczęściu i zamieszaniu, upadną i zginą, lecz prawdziwym Dzieciom Bożym nic się złego nie przydarzy.

Niebieska Armia Boża ich ochroni i Duch Święty ich Oświeci. Będą wiedzieć, co jest do zrobienia i rozpoznają, kiedy będzie się zbliżać Koniec.

Po 3 dniach Ciemności, Światło Boga będzie im przyświecać i otrzymają Oświecenie Ducha Świętego. Wy,Moje kochane Dzieci będziecie wiedzieć, co jest do zrobienia i Jezus będzie tam, ponieważ nadejdzie Wspaniały Czas. Módlcie się, Moje kochane Dzieci i przygotujcie się na Przyjście Mojego Syna.

Najpierw przyjdzie Ostrzeżenie, Moja Grupo kochanych Dzieci, niedługo potem nastąpi Drugie Przyjście Mojego Syna.

Módlcie się, Módlcie się, Módlcie się, żeby Sąd Boży był Łaskawy.

Módlcie się, Módlcie się, Módlcie się, bo gdy się więcej Modlicie to Diabeł Wam mniej szkodzi.

Módlcie się, Moje Dzieci, Módlcie się. Tylko Modlitwa ma tę Moc, planowane straszliwe Zło zmniejszyć a nawet zatrzymać, lecz musicie się Modlić w Dzień i w Nocy.

Kocham Was Moim Głębokim, Matczynym Sercem i błogosławię Was z Nieba. Dziękuje, że odpowiadacie na Moje Wezwanie.

Wasza kochająca Matka w Niebie.

Matka Wszystkich Dzieci Bożych i Matka Zbawienia. Amen.

Moja Matka mówi Prawdę. Posłuchajcie Ją i idźcie za Jej Wołaniem. Wasz Jezus.”

Mój Syn przyjdzie Was Zbawić, więc nawróćcie się i ofiarujcie Jemu wasze „Tak”. W ten sposób nie zginiecie. Wasz kochający Ojciec w Niebie. Amen.”

Bóg przemówił, więc idźcie za Jego Wołaniem.  Ja , Boży Anioł wam to mówię. Amen.”

Teraz idź, Moje Dziecko.(Matka Boża i Jezus)

Tłumaczyła: Magda

Posted in Orędzia Marii "od przygotowania serc" | Otagowane: , | 90 Komentarzy »

Naród Pamięta

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 listopada 2014

ARMIA PATRIOTÓW

mar2

Marsz Niepodległości w Warszawie ad 2014, zorganizowany przez Ruch Narodowy, przeszedł do historii. Jednak reperkusje będą i nie da się już tego zamieść pod dywan.

Właściwie, bardzo był(..)m ciekaw(..) tych – faszystów, nacjonalistów, etc, jak to ich określają „mendia mentnego nurtu”. Stąd pomysł, by jechać z nimi do W-wy i przyjrzeć się. Fajni młodzi, choć w rozmowie dość często zamiast przecinka, używali słowa na „k”, no ale skąd mieli wziąć wzorce kulturowe, skoro usunięto im ze szkół Sienkiewicza, Mickiewicza itp.? Jak się szybko okazało, była to podróż z przygodami. Z Ełku do Warszawy jechaliśmy 8 godzin! Zaraz po ruszeniu, pierwsze zatrzymanie i spisanie wszystkich. Nękanie rozpoczęło się też i w Grajewie, bo oczekujący na autokar pasażerowie zostali spisani. Na nic się nie zdało to, że mówili że jadą na Marsz do Komorowskiego. Potem następne kontrole (mówili, że taki był rozkaz!). Wsiedli ludzie z Pisza i za Kolnem był totalny kipisz. Zostaliśmy skontrolowani dokumentnie. Autokar przeszukany a nawet zaglądano do naszych plecaków. To trwało – specjalnie. Potem następny rygor – po odbiór dowodów, a kamera policyjna filmuje! To była zaplanowana akcja Panie Prezydencie, abyśmy nie dojechali na czas na pana Marsz, co potem wyszło, że was było tak mało. Powinien Pan z tego faktu wyciągnąć konsekwencje – kto nie chciał dopuścić? Widząc gorliwość „stróżów ładu i porządku”, pytaliśmy nawet, czy nie popełniamy przestępstwa wioząc ze sobą flagi? Bo potem widzieliśmy tych wracających od Pana z „kotylionami”, to i pewnie z flagą byśmy tam nie pasowali. Spóźniliśmy się nie tylko na Pana Marsz, ale i na mszę o 13:00 i także na rozpoczęcie następnego o 15:00. Widząc tylu ludzi z flagami, poszliśmy z nimi. Mieliśmy zaufanie, bo idąc w stronę centrum (z autokaru), widzieliśmy liczne zastępy „czarnej policji”, która to uzbrajała się w kamizelki i inne akcesoria – co budziło respekt, a nam dawało gwarancję, że gdyby jacyś faszyści napadli, to „czarna policja” sobie poradzi. A ludzi…., chyba tylko na marszu w obronie TV Trwam było więcej. Niektórzy podawali 150 tys. (rośnie każdego roku!). Po pierwszych przemówieniach, nawet gości z zagranicy, ruszył pochód poprzedzony kawalkadą motocykli, no i hasłem – Armia Patriotów. Były nie tylko podobne hasła, ale jedno – Marsz Niepodległości Wolnych Polaków! No nie może być inaczej, skoro Pan Prezydent wciąż mówi, że mamy 25 lat wolności! Widać było morze flag, to chyba w niczym się nie wyróżniliśmy? Były też flagi innych państw np. Francji czy Węgier (tu: jobbik). Były też skandowane hasła, coś jak – na drzewach, wiszą liście, czy – raz sierpem, raz…, ale nie wiem dokładnie Panie Prezydencie, bo huk petard (pewnie rzucanych przez faszystów) – zagłuszał. Były też: wczoraj Moskwa dziś Bruksela, wolność nam odbiera. Ale, o zgrozo, było skandowane hasło (pewnie nacjonalistyczne) – Bóg, Honor i Ojczyzna! Piękni to ludzie, dumni i… odważni, bo nie poddali się psychozie zastraszenia. Dziękujemy też Panu za troskę, bo o nasze bezpieczeństwo dbały latające nad nami helikoptery a tych z napisami „policja”, było widać wszędzie (podobno było ich 15 tys.). Do przejścia mieliśmy ok. 4 km, z Centrum W-wy przez Most Poniatowskiego do Kamionek, czyli miejsca urodzenia Romana Dmowskiego w Alei Zielenieckiej. Po przejściu Mostu widzieliśmy, że jacyś ludzie w jednakowych strojach i kominiarkach, weszli w idący tłum. Nawet nie reagowali gdy wołaliśmy, by zdjęli kominiarki bo jest zakaz. Coś się potem zaczęło, bo spiker wołał – „policjo nie atakuj uczestników Marszu!” Przecież tam szli też rodzice z wózkami. Nie doszliśmy do celu, bo okazało się, że na Rondzie Waszyngtona, stały kohorty faszystów, tylko czemu na tarczach mieli napisy – policja? Ci w kominiarkach zaczęli czymś rzucać to tu to tam, i te kohorty zaczęły polewać przód Marszu wodą i strzelać z broni – gumowymi kulami! Tylko czemu do Marszu a nie do tych zamaskowanych? Puszczono gaz, falangi zaczęły nas atakować, rozgoniły pochód a my depcząc krzaki róż, uciekaliśmy w stronę Stadionu Narodowego. Faszyści atakowali nawet Straż Marszu, gdy chroniła ten kawałek przejścia, gdzie mogliśmy uciekać na parking przy Stadionie. Potem stoczono walkę o scenę na której mieli przemawiać organizatorzy i był koncert zespołu. Poleciały jakieś kamienie, rzucili na nas gazy bojowe, ale – obroniliśmy scenę. Unoszące się gazy nie pozwoliły na długie zakończenie – niedokończonego Marszu. Na parkingu stały nasze autokary (na szczęście), bo za niedługi czas, jakieś osobniki latały z pałami i zaganiały opieszałych do autokarów. Słusznie potem mówiliśmy o – państwie policyjnym i totalitarnym, skoro faszyści poprzebierali się… a policja biła nie tych! Szkoda więc, że nie dojechaliśmy na spokojny Marsz p. Prezydenta (tam pewnie nie było faszystów).

Powrót był równie „udany”. Kilkukrotnie nas zatrzymywano, choć staraliśmy się jechać „opłotkami”. Znów najmocniej „trzepali” w Piszu, ale była różnica, bo pan policjant powiedział, że robi to nie z rozkazu, tylko z własnej woli! Dowiedzieliśmy się też, że w całej Polsce jadące z Marszu autokary są kontrolowane a ci, którzy zostali „skażeni” prysznicem z odpowiednim barwnikiem, byli badani fluorescencyjnie a ci „świecący do – tiurmy”. Nawet po wyjściu z autokarów np. w Piszu czy Grajewie, byli zatrzymywani.

Panie Prezydencie, dziękujemy za udany Marsz, bo młodzi nie są strachliwi – ale pamiętliwi, i z pewnością za rok będą w o wiele większej liczbie. Prosimy także, by bezproduktywne zachowania „milicji”, nie powodowały, że spóźniamy się na Pana Marsz.

Naród Pamięta

mar1

Z Naszego dziennika

Rewizja kanapek

Liczne kontrole drogowe, trwające nawet dwie godziny, wóz policyjny towarzyszący autokarowi jadącemu z Hajnówki do Warszawy – to tylko niektóre atrakcje, jakie podlaskim uczestnikom Marszu Niepodległości zapewniła policja.

Autokary wiozące z Białegostoku na Marsz Niepodległości grupę liczącą około 100 osób już przed wyjazdem zostały bardzo skrupulatnie sprawdzone przez podlaską policję.

– Zanim udało się nam wyruszyć w trasę, policja, przyjechawszy siedmioma radiowozami, przeprowadziła dwugodzinną kontrolę autokarów i znajdujących się w nich osób. Wszystkich nas legitymowano, spisywano nasze dane, filmowano. Długi czas kontroli szczególnie źle zniosły dzieci, które rodzice postanowili zabrać ze sobą na patriotyczną manifestację –mówi „Naszemu Dziennikowi” Adam Andruszkiewicz, jeden z organizatorów wyjazdu ponadstuosobowej grupy białostoczan. Takich grup ze stolicy woj. podlaskiego uczestniczyło jednak w Marszu o wiele więcej.

–Jednemu z naszych autokarów kazano cofnąć się do bazy, doszukując się w nim jakiejś usterki – dodaje Andruszkiewicz.

Po drodze do Warszawy autokary i jadące w nich na Marsz osoby zatrzymywano i sprawdzano jeszcze dwa razy. W okolicy miejscowości Jeżewo na krajowej ósemce policja urządziła blokadę drogi polegającą na zatrzymywaniu i kontrolowaniu każdego autokaru.

Podobnie było w drodze powrotnej.

– Podczas kontroli naszych autokarów policjanci świecili nam po oczach silnym światłem latarek, oglądali pilnie nasze ubrania i dłonie, czy nie ma na nich śladów farby, którą pomieszaną z wodą, oblewano wybranych uczestników Marszu. W naszej grupie żadnej takiej osoby nie znaleziono – relacjonuje nasz rozmówca.

Jeszcze więcej atrakcji zapewniła miejscowa policja osobom, które 11 listopada do Warszawy na Marsz Niepodległości wybrały się z Hajnówki. Organizator tego przejazdu uważa, że ponadprzeciętne środki, jakie funkcjonariusze zastosowali wobec ludzi, to zemsta komendanta powiatowej komendy.

– Przed wyjazdem pan komendant zadzwonił do mnie i wyraził swoje wielkie oburzenie artykułem w „Naszym Dzienniku”, w którym ośmieliłem się powiedzieć, że wezwał mnie na dywanik w związku z moim zamiarem uczestnictwa w Marszu. Uważam więc, że te przygody, które mieliśmy po drodze, są pomysłem komendanta – wskazuje Bogusław Łabędzki, radny PiS.

–Przed wyjazdem do Warszawy przyjechało na kontrolę naszego małego autobusu, w którym podróżowało kilkanaście osób, kilka radiowozów pełnych policjantów. Przez godzinę legitymowali nas, a później przeszukiwano nasze torby podróżne, łącznie z „rewizją” kanapek. Po drodze mieliśmy jeszcze – bagatela – cztery podobne kontrole –mówi Łabędzki.

Oryginalnym pomysłem szefostwa hajnowskiej policji było wysłanie w ślad za osobami jadącymi na Marsz do Warszawy samochodu policyjnego z funkcjonariuszami.

– Nieoznakowane auto towarzyszyło nam przez całą drogę do Warszawy. Kiedy tam dojechaliśmy, kilku uczestników naszej wyprawy zapytało policjantów, którzy swój samochód zaparkowali tuż przy naszym autobusie, dlaczego nas śledzą. Odpowiedzieli, że to polecenie komendanta hajnowskiej policji – tłumaczy Łabędzki.

– Podczas Marszu funkcjonariusze, którzy mieli nas śledzić, zgubili się w wielkim tłumie, jaki tam był. Wracaliśmy więc już bez ich towarzystwa – dodaje.

Ale to nie koniec atrakcji, jakie zapewnili hajnowscy policjanci osobom wracającym z Marszu.

– Zatrzymano nasz samochód przed Hajnówką. Kazano nam pokazać, co mamy w bagażach. Jednak po zjedzeniu prowiantu, jaki mieliśmy w torbach, nic tam nie zostało. Jedna z pań pokazała więc funkcjonariuszom różaniec, mówiąc, że to jej jedyny bagaż. Policjantów, nie wiedząc czemu, to rozzłościło. Po kontroli dogonili samochód, którym ta pani wracała do domu – do Narwi, i wlepili jej mandat 100 zł za jakieś wykroczenie drogowe, którego się dopatrzyli – relacjonuje przebieg zdarzeń Bogusław Łabędzki.

————–

Patriotyczny Marsz Niepodległości w który w zdecydowanej większości zaangażowali się młodzi Polacy jest obecnie atakowany z dwóch stron. Jak zawsze ze strony niepolskiego rządu PO i milicji i w tym roku atak przyszedł z drugiej strony z niby prawicy tj. Niepolskiej Gazety Codziennej i Frondy oraz niektórych przedstawicieli PIS. Oskarżam te środowiska o dążenie do podziału patriotycznie nastawionej Polski. Okazuje się że tym środowiskom bliżej do PO niż Narodowej Prawicy. Oni zamiast walczyć z potężnym medialnie PO, SLD, PSL  cała energię kierują na walkę z uczestnikami Marszu Niepodległości nie mającego żadnego zaplecza medialnego. Silny kopie słabszego. WIELKA ZAZDROŚĆ że komuś się udaje zorganizować marsz. Apeluję o uważne czytanie Gazety Niepolskiej, to nowa Gówno warta gazeta.

http://wiadomosci.onet.pl/gpc-zwolennicy-putina-na-patriotycznych-manifestacjach-w-polsce/yyrxr

Posted in Nasz smutny czas, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 100 Komentarzy »