Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Skandal wyborczy – kto tak naprawdę podstawił nogę III RP?

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Listopad 2014

Prześledźmy na spokojnie punkty zwrotne skandalu wyborczego.

  1. Wyraźnie „ustawiony” przetarg wyłaniający informatyków obsługujących wybory
  2. Powstaje program pełen błędów przyciągających uwagę opinii publicznej
  3. Umieszczenie kodów źródłowych tegoż programu w internecie jeszcze przed wyborami
  4. Fachowa analiza programu ukazuje rozległe możliwości fałszowania wyborów
  5. PRAWDA  powoli zaczyna docierać do opinii publicznej

 I to WSZYSTKO ma być dziełem przypadku? No, tylko bez jaj, proszę państwa, bo w moich oczach to wygląda na starannie zaplanowaną grę operacyjną.

Ktos wyraźnie „podstawił nogę” III RP, zwracając nam uwagę na systemowe, wieloletnie nieprawidłowości. Bo wszystkie dotychczasowe „WYBORY” zapewne były przeprowadzane wg. podobnych zasad – dając „zwycięstwo” jednym i pozbawiając go drugich.

Aż wreszcie ktoś postanowił pedagogicznie zafundować rodakom wielką lekcję „wychowania obywatelskiego”.

Bo jest to kolejny, po aferze taśmowej, sygnał do społeczeństwa – Polacy, plują Wam w twarz, uważając Was ponadto za ciężkich idiotów.

Bo w tym „teoretycznie istniejącym państwie” ludzie obecnej władzy ani nie nadają się na swoje stanowiska, ani nie mają demokratycznego mandatu do jej sprawowania.

Dotyczy to zarówno ministrów, jak i lokalnych włodarzy. A osobiście podejrzewam, że podobnie jest z funkcją prezydenta RP.

Pytanie – i co wy teraz, drodzy rodacy, zrobicie z tą wiedzą?

Wypada podziękować autorom „skandalu wyborczego” – na pewno są to ludzie służb, świadkowie gangreny toczącej od 25 lat „państwo wolnych Polaków”.

Wolałbym, żeby to byli patriotycznie nastawieni polscy oficerowie, ale udział służb zagranicznych też aakceptuję, bo Polacy pod rządami koalicji PO – PSL – eksploatowani, okradani i zadłużani, systematycznie upokarzani oraz pozbawiani suwerenności państwowej – potrzebują jak ryba wody ozdrowieńczych wstrząsów, niezależnie od kierunku ich nadejścia oraz intencji „dobroczyńców”.

Aż boję się myśleć, do czego będziemy zdolni, jak w końcu dotrze do nas PRAWDA o III RP.

I tak III RP już od wiosny 2010 roku stacza się nam po równi pochyłej, jakby ostatnio nabierając tempa. A kolejny punkt zwrotny? – Już w grudniu „niebo spadnie III RP na głowę” – i znów będziemy troszkę bliżej jej finalnego upadku.

  •  Ale to i tak nic w porównaniu do tego, co będzie się działo na wiosnę przyszlego roku. Proszę państwa, proszę się przygotować na kwiecień roku 2015, bo wtedy to już będzie prawdziwa „jazda bez trzymanki”… oj, będzie się działo…

Bo upadek III RP jest nieuchronny, a zarówno „ludzie III RP”, jak i ona sama, zostaną zmuszeni do definitywnego odejścia. I Polska wreszcie będzie mogła opuścić bloki startowe …bo jak na razie, to już 25 lat „jedziemy” na zaciągniętym hamulcu.

  1. Przypominam też, że w krajach cywilizowanych wykorzystane karty do głosowania zwykle są przechowywane co najmniej do następnych wyborów.

 Docent zza morza

Źródło: w-sercu-polska.org

Odpowiedzi: 61 to “Skandal wyborczy – kto tak naprawdę podstawił nogę III RP?”

  1. Cichykatolik said

    Bardzo ciekawe co to m się stać w kwietniu

    • Czy znasz nowy różańcowy kwartalnik? W nim aż 9 stron cudów i łask NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ – nigdzie nie publikowanych! Co więcej na 40 stronach? Zobacz tutaj – WARTO🙂 ( do dostania także w Empiku – tylko 3,90)

      http://rozaniec.info/numer-11-krs-spis-tresci/

    • szach said

      a ja myślę, że to dzięki Krucjacie Różańcowej coś się rypło . Mieli na pewno wszystko przygotowane jak zwykle tzn. gotowe wyniki ,takie ,żeby sztafeta trwała. Były dwie książeczki i jedna kartka. W jednej książeczce na pierwszej stronie byli kandydaci PiS a w drugiej PSL. Dziwne,że ludzie nie mylili się na korzyść PiS, ale mylili się na korzyść PSL ? A znacie kogoś ,kto na PSL głosował ? A jeszcze w mieście ? Zwłaszcza teraz, kiedy PSL wystawiło rolników do wiatru z rekompensatami za embargo ? Teraz,kiedy PSL optuje za sprzedażą lasów państwowych ? Nie wierzę, że jeszcze ktoś chciałby dobrowolnie głosować na PSL. To kpina . Po prostu tak sobie ustalili,że skoro ludzie mają dość PO , to teraz PSL przejmie pierwsze stołki a PO z nimi w koalicji i dalej będą rządzić. Do tego mając koalicję z SLD, jakby gdzie zabrakło. Ale coś nie poszło jak zaplanowali ?

      Jest jeszcze druga możliwość.
      Może właśnie zapadają jakieś ważne decyzje, wrogie Polsce ? A wybory są specjalnie tak zrobione, żeby odwrócić uwagę od istoty ? Może właśnie waży się nasza niepodległość ? Może to sterowane? Tusk dał nogę do Brukseli i tam nam jaką świnię podstawia ? Ciągle jednak mam w sercu niepokój z powodu słów Pana Jezusa do Rozalii Celak . Jeśli Polska nie dokona Intronizacji PJKP, to zginie i już nigdy się nie odrodzi !

      • cox said

        Wiadomo, że to liczenie głosów było kpiną. Pytanie brzmi, ile by PIS dostało głosów, gdyby policzono je uczciwie?

  2. Tomasz said

    Mimo 92 lat gen. Brochwicz Lewiński sam prowadzi swój profil na FB. Komentuje na nim polską rzeczywistość. To, co dzieje się w Polsce teraz nie napawa go optymizmem.
    Myślę o tym, czy to jest ten sam mój kraj, w którym się urodziłem? Myślę o moich kolegach poległych i wstyd mi, gdy myślę o tym, jak bardzo pragnęliśmy Wolnej Polski. Każdy był gotów dać głowę za Nią i wielu dało. Dzisiaj widzę Ją sponiewieraną, ośmieszoną, jak jakąś ulicznicę, którą każdy może znieważać! Gdzie są Polacy? Panie Boże!
    — napisał Gryf.
    http://wpolityce.pl/historia/223094-gorzka-refleksja-generala-brochwicza-lewinskiego-gdzie-sa-polacy-panie-boze

    • halina said

      Dziękuję generale , za to że walczyłeś za wolną Polskę .

      Dziekuje za troskę i szacunek dla mieszkajacych tutaj polaków .

      Twoje pokolenie walczyło w swiecie ziemskim i utrzymało nam skrawek ziemi , i to jest nasze miejsce na ziemi.
      Nasz ojczysty dom .
      Dziękujemy .
      Bóg Wam zapłać za to dobre i ofiarne serce , .

      A chciano nas pozbawić wszystkiego co nasze jest oraz wymazać i usunąć całkowicie z powierzchni ziemi , byśmy nie mogli tworzyć tego co jest naszym zadaniem i powinnościa z woli Boga .
      .
      Nam przyszło stoczyc bój w swiecie duchowym .
      Z wrogiem przebiegłym i podstępnym niewidzialnym dla naszych oczu z szatanem , który miał władze przez Boga daną na XX wiek i robił wszystko by nas zniewolic ,.

      Nie odstąpilismy od Mateńki Królowej i od Chrystusa Króla , w nas mieszka Duch św

      Zapewniam Cie że to nasze zadanie jest znacznie trudniejsze .

      Bo na razie mało widoczne w swiecie ziemskim ,
      ponieważ bój toczy sie w świecie duchowym

      Zapewniam Polski Naród stanął na wysokości zadania .
      Jesteśmy juz na finiszu .

      Bądz szczęsliwym że w obronie tego narodu stanąłeś wraz z Twoimi przyjaciółmi .

      My walczymy o to by budowało sie tutaj Królestwo Miłości , które chciał zbudować i będzie budował Chrystus Król wraz z naszą Królową i Mateńką Maryja .

      Wtedy gdy trzeba było w swiecie duchowym powiedzieć NIE dla szatana ,
      reprezentant narodu Polskiego powiedział NIE
      i stanał do walki z szatanem .

      Walcząc o to by Miłość otoczyła wszystko to co Bóg dał człowiekowi w posiadanie .

      By Miłość zamknęła droge dostepu dla egoizmu pychy nienawiści , temu co z piekła pochodzi i zakłóca Lad i porządek ustanowiony przez Boga Stwórce .

      Zostały otworzone drzwi dla Jezusa , te które szatan podstepem chciał pozamykać przez władze w XX wieku ,
      a Ducha św chciał zniewolic i odciąc od człowieka , chciał by nie znalazl On miejsca schronienia w sercu ufnym wierzącym Bogu oddanym ..
      Chciał doprowadzic do tego by Duch św nie miał szans wykonac zadania do realizacji którego przysłany został na ten swiat ,
      bo nie znajdzie człowieka które chciałby z Nim współpracowac zostawiając sprawy świata ziemskiego na drugim planie , a sprawy ducha na pierwszym miejscu by postawił ,…

      Widzisz rozmodlony ipielgrzymujacy naród polski ma na pierwszym miejscu sprawy świata duchowego a na drugim sprawy świata ziemskiego .

      Na nic sie zdaly szatańskie intrygi .

      Idzie do nas pomoc z Nieba , która powali wszystkich którzy szkodzili narodowi polskiemu w świecie ziemskim .

      Przetrwał Duch św w przyczółku i teraz wychodzi i daje znac o sobie w kazdy mozliwy sposób .

      To prawda że szatan zniewala nas w świecie ziemskim ,
      że ubezwłasnowalnie nas ,
      zabiera podstępem wszystko to co nasze jest i ma nadzieje że tym złamie nas i zmusi do zajmowania sie sprawwami swiata ziemskiego tak , jakby on tego chciał .
      By odciągnąc nasze myśli pragnienia troske świadomość wole od spraw świata duchowego ,
      bysmy zeszli z pola walki , a zajeli sie problemami które on nam mnozy .

      Bądz pewien zakończymy bój w świecie duchowym i przystąpimy z Bożą pomocą do odzyskiwania tego co podstepem nam zabrano .
      A nasze granice sie poszerzą i to bardzo .
      I szczęściem i radościa będzie bycie Polakiem .

      Ładną karte histori zapisali nasi przodkowie , i my także dopisujemy swoja historie która nie zawstydzi Was i nas .

      Niechaj nas Bóg prowadzi .
      Jemu służyc pragnęliśmy i pragniemy .
      Nasza przyszłośc jest w Jego Rękach .
      Najważniejsze że zaczęlismy prawidłowo współpracować z Chrystusem Królem i Mateńką Maryją i Duchem sw .
      Z pewnościa damy Bogu Ojcu to co On pragnie otrzymać od człowieka zyjącego wśród świata .
      I spowoduje to zmianę w świecie bo popłynie Boża radość i łaska do nas żyjących wsród swiata .
      A cieszyc sie radościa pochodząca z radości Boga to wielkie szczeście .

  3. anna said

    W Austrii ,Brazylii na Filipinach ludzie wyszli na ulice by sie
    modlić.Tylko takie manifestacje są zgodne z Bozym zamysłem.Inaczej są
    zaczynem przewrotów i rewolucji,które jak uczy historia zjadaja
    własne dzieci.Czyz ;dzieci Solidarności polskiej nie sa właśnie
    ;zjadane? Historia jest nauczycielka zycia,ale widac Polacy nie
    wyciagaja wniosków z historii i znów dają posłuch mącicielom.
    Nie tędy droga do wolności!.Najwyższy czas aby Polacy przestali
    chodzić na wybory.Wszystkie partie sa agenturalne i kontrolowane przez
    rząd Swiatowy i jego agendy.Swojego czasu prof.Kiereś mówił ,że
    wszystkich chodzących na wybory łączy jedno: ;wiara w utopię
    .Nie głosuję, bo nie kolaboruję z wrogami Polski! Takie hasło powinno
    przyświecać wszystkim patriotom,a nie nakręcać sie emocjami wokół
    sfałszowanych wyborów,które fałszowane są permanentnie.

    Lewica – prawica – spektakl dla mas.Prof.Henryk Kiereś

    PIS udaje,że reprezentuje elektorat katolicki.Prof,Anna Rażny

    http://www.bibula.com/?p=74016

  4. Pewnej nocy przyśniła mi się Maryja Pompejańska, mówiąc do mnie we śnie „Zacznij to co zaczęłaś a otrzymasz to co chcesz”. Cudowne świadectwo NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ!

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/10/agnieszka-wymodlona-ciaza/

    • Atanazy said

      Oj, Apostole.

      Wiem, że propagujesz bez wątpienia rzeczy Boże, ale… Na tym blogu jest wiele takich i ciężko się czyta po raz n-ty to samo, to samo, to samo…

      Może jakoś tak bardziej roztropniej do tego podejdziesz. Nie chcę gasić Twojego ducha, ale coś jest nie tak, dlatego piszę. Może warto by było trochę więcej propagować Różaniec na innych portalach? Może się mylę…

      • Kasia1 said

        dobrze że przypomina.A w tej modlitwie jest zdanie,że będziemy propagować Różaniec.Więc niech cię to nie gorszy.

        • Inka said

          Popieram Kasię, są ludzie wchodzący po raz pierwszy na tego bloga i nie znający Nowenny Pompejańskiej, takie przypominanie to nic złego, wręcz odwrotnie.

      • Piotr said

        Bardzo dobrze, że przypomina o jednej z najpotężniejszych modlitw-o Różańcu Najświętszym.

  5. ? said

    Nie boicie się zemsty Żydów???

    • jamek said

      Witam ponownie z nowego komputera…
      W zeszły piątek miałem nalot milicji i zabrali mi komputer za „przestępstwo” z art. 256.1 kk a jest nim wysłanie maila do parlamentarzystów i prokuratur zawierająca cytat całości tej książki: http://gloria.tv/?media=625742&language=KiaLEJq2fBR

      Czy się boję? Niech ta piosenka będzie odpowiedzią: https://www.youtube.com/watch?v=FbWTDOAl8eA

      • Dzieckonmp said

        Współczuję. To tylko pokazuje że zmierzamy do tego o czym mówię. REŻYM – ZAMORDYZM

      • jamek said


        damy radę…

      • jamek said

        Prześladowany za obronę życia
        Ks. Stanisław Tworkowski (1901-1999)

        Historią życia księdza prałata Stanisława Tworkowskiego można obdzielić biografie kilku postaci, a i tak każda z nich stanowiłaby fascynujący temat dla pisarzy i filmowców. Oddany służbie Bożej kapłan i katecheta przez niemal pół wieku zmagał się z komunistycznym ateizmem, walcząc o prawo do życia dzieci poczętych i broniąc Kościoła oraz wiernych przed bezdusznością PRL-owskich urzędników. Wielki patriota, służył Ojczyźnie jako żołnierz i kapelan wojskowy, za swoje zasługi został mianowany pułkownikiem i odznaczany najwyższymi orderami za dzielność. Czynny politycznie jako działacz Stronnictwa Narodowego, dzięki niepospolitemu talentowi literackiemu znany był jako pisarz. Wielki przyjaciel młodzieży, harcerz, mimo podeszłego wieku zawsze znajdował czas na spotkania z młodymi, z którymi umiał znaleźć wspólny język. Niezwykle skromny i cichy człowiek o wielkim sercu.

        Żartując, mawiał o sobie niekiedy, że był pierwszym Polakiem urodzonym w XX w. – faktycznie bowiem urodził się 1 stycznia 1901 r. jako najstarszy z jedenaściorga rodzeństwa. Jego ojciec Ignacy Teofil był leśniczym, wywodził się ze zbiedniałej rodziny szlacheckiej pieczętującej się herbem Ossoria. Matka zaś – Anna z domu Kobus, pochodziła z wolnych chłopów kurpiowskich. To ona zaszczepiła młodemu Stasiowi wielką miłość do ziemi kurpiowskiej, której na zawsze pozostał wierny.

        Harcerz

        W 1913 r. Stanisław Tworkowski rozpoczął naukę w polskim progimnazjum w Ostrołęce. W marcu 1915 r., w czasie wojennej ewakuacji ludności zarządzonej przez Rosjan, został oddzielony od rodziny. Zagubiony wstąpił jako ochotnik sanitariusz do 32. Syberyjskiego Pułku Piechoty. Po kilku tygodniach pobytu na froncie z powodu młodego wieku został zdemobilizowany i ewakuowany w głąb Rosji. Schronienie znalazł w Mohylewie, na odległych Kresach dawnej Rzeczypospolitej, gdzie zamieszkał w internacie i uczęszczał do polskiego gimnazjum. Tam w 1916 r. wstąpił do tworzącego się harcerstwa polskiego – chorągwi im. księcia Józefa Poniatowskiego w Mohylewie. W tym nielegalnym początkowo ruchu, a później, po rewolucji lutowej 1917 r., działającym już jawnie, pełnił funkcję zastępowego. Harcerze, pełni patriotyzmu i wiary w odrodzenie Polski, przechodzili intensywne szkolenie wojskowe. Postępujący rozkład ówczesnej Rosji, który przyspieszyła rewolucja bolszewicka i wybuch wojny domowej, sprawiał, że te marzenia o odrodzonej Rzeczypospolitej z dnia na dzień zdawały się być coraz bliższe ziszczenia.

        Żołnierz

        W marcu 1918 r. do Mohylewa dotarła wieść, że w nieodległym Bobrujsku, odbitym z rąk bolszewików, tworzy się prawdziwe wojsko polskie – I Korpus Polski w Rosji. Dowodzone przez gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego oddziały oczyściły od bolszewików znaczny obszar nad Dnieprem i Berezyną, ustanawiając tam polską władzę, po raz pierwszy od 1772 roku. Po latach jeden z uczestników tych wydarzeń – pisarz Ignacy Oksza Grabowski, wspominał ten moment następująco: „Była to chwila osobliwa. Na wyspie otoczone oceanem barbarzyńców z jednej strony, a z drugiej tama żelaznych zastępów Hindenburga, garść niepodległego, niezawisłego w sobie polskiego wojska… Nikt nam nie rozkazywał. Mieliśmy Polskę wyzwoloną i dumną. Mieliśmy nad sobą tylko Boga, a przy sobie swojego dowódcę”. Do wyzwolonej enklawy zdążali zewsząd rozproszeni wojną Polacy, ochotnicy do wojska. Był wśród nich też druh Stanisław Tworkowski. Wraz z kolegami ruszył do Bobrujska, aby zamienić mundur harcerski na wojskowy, i już po kilku dniach stał się szeregowcem w kompanii karabinów maszynowych w 4. pułku piechoty. Z jednostką tą przeszedł cały jej szlak bojowy, walcząc z bolszewikami i nie mniej okrutnym zbuntowanym, zbolszewizowanym miejscowym chłopstwem. W chwilach wolnych prowadził wśród żołnierzy działalność oświatową. Za czyny bojowe i żołnierską postawę został przedstawiony do odznaczenia Legią Honorową i Mieczami Hallerowskimi. Doświadczenia rewolucji rosyjskiej, obrazy spustoszonych świątyń i ofiar masowych mordów bolszewickiej Czeki na zawsze ukształtowały jego nieprzejednanie wrogi stosunek do komunizmu.
        Symbolem I Korpusu był krzyż, który żołnierze Dowbora stawiali zawsze na wyrwanych ze szponów bolszewików obszarach jako znak zwycięstwa nad bezbożnictwem i anarchią. W lipcu 1918 r. Korpus, nie mogąc prowadzić walki na dwa fronty – z bolszewikami i Niemcami jednocześnie – został rozbrojony przez wkraczających Prusaków, ale jego żołnierze mogli wrócić do domów. Po kilku miesiącach, w listopadzie 1918 r., większość z nich ponownie znalazła się w szeregach Wojska Polskiego, walcząc w obronie świeżo zdobytej niepodległości.
        Powrócił również młody szeregowy Tworkowski, z krzyżykiem dowborczyków na mundurze; znakiem, który będzie mu towarzyszył do końca życia. Dopisało mu szczęście, udało mu się odnaleźć rodzinę, o której od trzech lat nie miał żadnej wiadomości. Już we wrześniu 1918 r. rozpoczął naukę w Warszawie w wieczorowym gimnazjum dla młodzieży wojskowej im. Kazimierza Kulwiecia przy placu Trzech Krzyży. Rozpoznał już wówczas swoje powołanie, był pewien, że chce poświęcić się służbie Bogu. Po otrzymaniu świadectwa dojrzałości we wrześniu 1919 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie. Niebawem jednak do stolicy zaczął zbliżać się ten sam wróg, z którym wcześniej walczył na Mohylewszczyźnie. W sierpniu 1920 r., w chwili gdy wydawało się, że nic nie zatrzyma bolszewickiej nawały, alumn Tworkowski wraz z kolegami z seminarium ponownie przywdział mundur wojskowy, służąc w czasie Bitwy Warszawskiej jako sanitariusz w oddziałach Armii Ochotniczej. Po zwycięstwie i demobilizacji wrócił do przerwanej nauki. Rok później ciężko zachorował, co spowodowało, że znowu musiał odłożyć studia. Okazał się jednak wytrwały i dzięki wrodzonemu uporowi osiągnął wyznaczony sobie cel. Święcenia kapłańskie otrzymał 23 maja 1926 r., kilkanaście dni po zamachu majowym.

        Narodowiec i wychowawca młodzieży

        Ksiądz Tworkowski przebywał wówczas w Warszawie i mógł z bliska obserwować tragedię żołnierzy zmuszonych do uczestnictwa w bratobójczych walkach. Było to kolejne traumatyczne doświadczenie w jego życiu. Stał się wówczas zdecydowanym przeciwnikiem rządów Józefa Piłsudskiego i obozu sanacyjnego. Był niezwykle czynnym działaczem politycznym i społecznym. Związał się ideowo i politycznie z Narodową Demokracją, obozem programowo zwalczającym sanację. Uważał, że jego obowiązkiem jako kapłana i patrioty jest walka o wielką i katolicką Polskę, kraj nowoczesny, ale zarazem wierny Chrystusowi – a właśnie te ideały wypisali na swoich sztandarach narodowcy. Należał do Obozu Wielkiej Polski i Stronnictwa Narodowego. W latach 30. publikował na łamach czasopism narodowych – „Warszawskiego Dziennika Narodowego” i „Myśli Narodowej”. Należał także do skupiającego weteranów Stowarzyszenia Dowborczyków „Ku chwale Ojczyzny” oraz do Komitetu Historycznego I Polskiego Korpusu. Był jednym z kapelanów Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Męskiej i Żeńskiej.
        Przede wszystkim był jednak duszpasterzem i wychowawcą młodzieży. Od 1927 r. jako prefekt szkół ogólnokształcących państwowych i prywatnych wykładał religię w Mińsku Mazowieckim, Pruszkowie, Nowym Dworze, Radzyminie i Warszawie. Wpajanie młodzieży wartości narodowo-katolickich nie spodobało się władzom. 20 czerwca 1934 r. w ramach szerokiej fali represji przeciwko narodowcom został pozbawiony prawa nauczania religii w szkołach państwowych. Sanacyjni biurokraci z Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zarzucali mu „wywoływanie nienawiści wśród dzieci katolickich do dzieci wyznania mojżeszowego”. Od tej pory nauczanie religii prowadził już tylko w szkołach prywatnych i samorządowych. Podjął się również prowadzenia działalności duszpasterskiej wśród więźniów, m.in. w więzieniu na Pawiaku.

        Kapelan AK

        Podczas walk we w rześniu 1939 r. ks. Tworkowski służył jako kapelan wojskowy, biorąc czynny udział m.in. w obronie Warszawy. Pracował jako sanitariusz w Wojskowym Szpitalu Okręgowym przy ul. 6 Sierpnia. Za ofiarną i bohaterską postawę został odznaczony Krzyżem Walecznych. Po wkroczeniu wojsk niemieckich trafił do niewoli. Jak wspominał, został wezwany wraz z innymi księżmi przez niemieckiego komendanta obozu, który stwierdził, że nie muszą być jeńcami i może ich zwolnić pod warunkiem, iż dadzą słowo honoru, że nie będą brali udziału w działalności politycznej. Przysięgę złożył i do końca wojny stronił od polityki – brał jednak czynny udział w konspiracji niepodległościowej. „Dla nas walka o niepodległość to nie była żadna polityka, myśmy nie walczyli z jakimiś faszystami czy innymi hitlerowcami, myśmy walczyli z Niemcami jako odwiecznym wrogiem Polski” – wspominał w latach 90.
        Nieoczekiwanie ta przysięga bardzo mu się jednak przydała. W 1941 r. ks. Tworkowskiemu złożyło wizytę dwóch elegancko ubranych panów z zapytaniem, czy zgodzi się na reedycję swojej przedwojennej książki „Polska bez Żydów”. Praca ta napisana i wydana w zupełnie innych warunkach omawiała trudne relacje polsko-żydowskie w Polsce przed wojną i stawiała tezę, że ludność żydowska powinna emigrować do własnej ojczyzny. Ksiądz Tworkowski, zdając sobie sprawę z tego, że jego zgoda na wznowienie tej książki przez Niemców będzie oznaczała, iż stanie się ona argumentem w rasistowskiej propagandzie antysemickiej, z którą jako Polak i ksiądz nie może mieć nic wspólnego, odmówił, przypominając swoją przysięgę apolityczności. Zaskoczeni Niemcy wyszli z mieszkania kapłana. Ksiądz Twardowski również je opuścił i na wszelki wpadek zmienił adres zamieszkania.
        Działalność duszpasterską kontynuował w czasie okupacji niemieckiej w parafii św. Floriana na Pradze. Był również kapelanem VI Obwodu Armii Krajowej Warszawa Praga, gdzie występował pod pseudonimem „Paweł”. Brał udział w tajnym nauczaniu, wykładając religię m.in. w konspiracyjnym liceum działającym pod nazwą Zakłady Naukowe Heleny Grabowskiej przy ul. Królewskiej 16. W czasie Powstania Warszawskiego był kapelanem oddziałów powstańczych Zgrupowania „Północ” i pracował w szpitalach w Śródmieściu i na Powiślu. Odznaczony Krzyżem Wojennym Virtuti Militari V klasy za – jak napisano w uzasadnieniu wniosku – „wyróżniające się męstwo w akcjach bojowych w okresie konspiracji, a szczególnie w okresie Powstania Warszawskiego”. Był także odznaczony czterokrotnie Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami. Służbę wojskową w Armii Krajowej zakończył symbolicznie w latach 90. awansem do stopnia pułkownika.

        Obrońca dzieci poczętych

        Po wojnie pracował jako wikary w parafiach św. Jakuba i Matki Bożej Loretańskiej na warszawskiej Pradze. W tym czasie wydawał pisemko dla młodzieży „Kółko Różańcowe”, samodzielnie zapełniając poszczególne numery i kolportując je następnie w szkołach, w których nauczał religii. Publikował także w prasie katolickiej, zwłaszcza w „Rycerzu Niepokalanej”. Okres powojenny był dla niego szczególnie trudny, kiedy patrzył bezsilnie na Ojczyznę zniewoloną przez Sowietów i ich komunistycznych kolaborantów na postępującą degradację moralną oraz cywilizacyjną Narodu. W 1949 r. został usunięty ze stanowiska prefekta szkół warszawskich bez prawa doświadczeń emerytalnych. I tak mógł mówić o szczęściu, że nie został wówczas aresztowany.
        Gdy w 1956 r. władze komunistyczne wprowadziły ustawę o dopuszczalności przerywania ciąży, ks. Tworkowski rozpoczął antyaborcyjną krucjatę. Między innymi w 1957 r. bez zgody cenzury i pod pseudonimem „Tworzykowski” wydał nielegalnie, w nakładzie 500 egzemplarzy, powieść pt. „Kainka”. Książka, w której potępiał proceder zabijania dzieci poczętych, była pierwszą pozycją polskiej literatury „drugiego obiegu” po 1956 roku. Służba Bezpieczeństwa szybko ustaliła, kto był jej autorem. Za przygotowanie tej publikacji ks. Tworkowski został aresztowany i spędził dwa miesiące w areszcie. Sprawa znalazła finał w sądzie: 11 stycznia 1960 r. ks. Tworkowski został skazany na 6 tygodni więzienia. „Kainka” została uznana przez komunistyczne władze za publikację szkodliwą dla interesów państwa. W opinii cenzora z Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk napisano: „Powieść napisana jest dość sugestywnie i na niektóre środowiska naszego społeczeństwa może wywrzeć duży wpływ. Napisana z pozycji wojującego klerykalizmu. Aczkolwiek akcja powieści toczy się w okresie międzywojennym, wszystkie poruszane zagadnienia w chwili obecnej są dla Kościoła nad wyraz aktualne. Rozwinięte w tej książce problemy mają znaczenie nie tylko dla wojującego klerykalizmu, mają one oczywistą i aktualną wymowę polityczną, ostrzem wyraźnie skierowaną przeciwko naszym zasadom etycznym, moralnym i politycznym. I dlatego publikowanie i rozpowszechnianie tej książki jest z punktu widzenia interesów naszego państwa szkodliwe” (materiały ks. S. Tworkowskiego, Archiwum Kurii Archidiecezjalnej w Warszawie).

        Kapłan niepokorny

        Ksiądz Tworkowski stał się jednym z najbardziej znanych, obok Walentego Majdańskiego i o. Krzysztofa Kotnisa, paulina, obrońców życia poczętego w PRL. Za swoją konsekwentną postawę sprzeciwu wobec proaborcyjnej polityki komunistów był szykanowany przez Służbę Bezpieczeństwa i Urząd ds. Wyznań, m.in. wielokrotnie przesłuchiwany pod zarzutem występowania przeciwko porządkowi prawnemu Polski Ludowej otrzymywał domiary podatkowe, mandaty karne, do 1970 r. ciążył na nim zakaz obejmowania jakiegokolwiek probostwa. Od 1959 r. mieszkał jako rezydent w parafii św. Jadwigi w Milanówku. W czasie jednej z wielu tzw. rozmów ostrzegawczych, na które musiał się zgłaszać do SB, w momencie gdy przesłuchujący wzywał go do „opamiętania się”, ks. Tworkowski odpowiedział: „Między panem a mną jest barykada nie do przebicia. Tylko jedno nas łączy: polska święta ziemia, bo i pana, i mnie w niej zakopią”.
        Ostatecznie zakaz obejmowania stanowisk kościelnych został wobec ks. Tworkowskiego cofnięty i 1971 r. otrzymał on probostwo kościoła św. Jadwigi w Milanówku. Pracował tam do 1983 roku. Nie zaprzestał swojej krucjaty w obronie dzieci poczętych, do której wciągał młodzież. Miał znaczący wpływ na duchową i intelektualną formację członków Straży Pokoleń – antyaborcyjnej organizacji powstałej w Warszawie w 1980 r. i skupiającej młodzież inteligencką. W 1981 r. otrzymał tytuł kapelana honorowego Papieża Jana Pawła II. Gdy w 1983 r. przeszedł na emeryturę, Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie uznał jego wniosku i pozbawił ks. Tworkowskiego prawa do otrzymywania świadczeń.
        Nie wierzył w ostateczny upadek komunizmu. „Ten diabelski system nie upadł, ale się przepoczwarzył. Wczoraj mieliśmy sekretarzy, dziś są inni manipulanci: maklerzy i dziennikarze” – mówił w 1992 roku. I dodawał: „Nie umiem sobie wyobrazić Polski bez katolicyzmu. Nie umiem sobie wyobrazić Polski bez Jezusa Chrystusa. Dziś społeczeństwu trudno jest to pojąć. Okrągły Stół obsiedli ludzie, którzy dziś za wszelką cenę chcą zepchnąć religię do kościoła. Zapominają, że Jezus jest Prawdą, Drogą i Życiem. Tylko z Nim można stać się w pełni człowiekiem, w pełni Polakiem”.
        Do końca życia mieszkał jako rezydent w domu rekolekcyjnym w Kaniach Helenowskich pod Warszawą. Zmarł 7 marca 1999 r. w klasztorze w Dąbrówce koło Kadzidła, został pochowany na cmentarzu w Kadzidle, na ukochanych przez niego rodzinnych Kurpiach.

        Wojciech Muszyński, IPN Warszawa

        Artykuł zamieszczony w ” Naszym Dzienniku”, w numerze 84 (3710) z dnia 10 kwietnia 2010 r.

    • jamek said

  6. Dawid said

    Historia jednego upadku

  7. Dawid said

    Plany banksterów na przyszłość. #1

    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/plany_banksterow_na,p1890664366

  8. Dawid said

    Zostałem uznany za nikczemnika i fałszywego proroka — więc Mnie ubiczowali
    Orędzia Ostrzeżenia
    czwartek, 13 listopada 2014, godz. 11.10

    Moja wielce umiłowana córko, odkryję przed tobą dzisiaj jedną z największych tajemnic czasów ostatecznych.

    Przebieg wydarzeń wiodących do dnia ostatniego jest porównywalny do Mojego Ukrzyżowania, którego każdy etap zostanie powtórzony — aż do dnia, w którym ponownie przyjdę, aby ocalić świat.

    Kiedy byłem w Ogrójcu, byłem wyizolowany, samotny i pogrążony w smutku, ponieważ bardzo niewielu uwierzyło, że mówiłem Prawdę. Podtrzymywała Mnie moja Miłość do Mojego Ojca, lecz Moja Miłość do ludzkości oznaczała, że męka, którą przechodziłem, łącznie z psychicznymi i fizycznymi torturami z rąk szatana, została przeze Mnie przyjęta, choć za cenę straszliwego wysiłku.

    O, jak Ja cierpiałem w Ogrójcu. Jak błagałem Mojego Ojca o ulgę. Jak złamane było Moje Serce, kiedy diabeł Mi pokazał, jaki będzie koniec świata. Kpił on ze Mnie, wyśmiewał Mnie, opluwał Mnie i ze Mnie szydził, kiedy pokazał Mi dusze Moich wrogów, którzy pewnego dnia powiedzą światu, że — jakoby — służą Mojemu Kościołowi. Było to tak, jakby zostało mi pokazane, jak Moi umiłowani apostołowie Mnie potępiają, a następnie przysięgają swoją wierność szatanowi. Pokazał Mi on wiernych, których głosy zostaną uznane za − przejaw radykalnej bigoterii i którzy zostaną oskarżeni o wielkie przestępstwa. Zobaczyłem, jak Ci, którzy mówią, że Mnie reprezentują, prześladują proroków; i zobaczyłem tych, którzy chcieliby ich zniszczyć. Musiałem znosić wielkie ciemności, gdy zobaczyłem świat, który niegdyś sam zamieszkiwałem, ale który stał się nie tylko ślepy na to, Kim Ja Jestem, lecz który także był światem, któremu jak gdyby nigdy o Mnie nie powiedziano.

    Zostałem rzucony na ziemię, Moja Twarz została do niej przyciśnięta, zostałem skopany, wychłostany, a Moje szaty zostały rozdarte przez szatana. Dręczył Mnie on, przekraczając granice Mojej ludzkiej wytrzymałości i granice jakiejkolwiek wytrzymałości fizycznego ciała. Pomimo tego została Mi dana siła, aby nadal pozostać na drodze prowadzącej ku nieuchronnemu Ukrzyżowaniu — Ukrzyżowaniu, które Mnie przerażało. Jednak Moja miłość do ludzkości przemogła Mój ludzki strach.

    Moi wyświęceni słudzy, którzy odmówią potępienia Mnie, także będą cierpieć z powodu podobnego wyizolowania. Zostaną zniesławieni i odrzuceni. Ich odizolowanie nie zostanie potępione przez Mój Kościół — z powodu panującego w nim strachu.

    Kiedy byłem biczowany, cieszyli się ci, którzy najokrutniej i najpodlej potraktowali Moje Ciało. Zostałem uznany za nikczemnika i fałszywego proroka — więc Mnie ubiczowali. Szczycili się swoją świętością, swoją sprawiedliwością, swoją znajomością Pisma Świętego, podczas gdy szkalowali Moje Ciało. Nie zaakceptowali proroctwa, że ich Mesjasz przybędzie, aby ich ocalić. Ci, którzy propagują Moje Powtórne Przyjście, zostaną potraktowani w ten sam sposób.

    Obnażywszy Mnie do naga, chcieli Mnie jeszcze bardziej upokorzyć, tak więc odziali Mnie w czerwoną szmatę, która ledwie Mnie okrywała, aby jeszcze bardziej Moje Ciało zbezcześcić. Lecz kiedy wbili — jak igły — ciernie w Moją Głowę, wtedy oświadczyli, że ponieważ Ja, Syn Człowieczy, miałbym być oszustem — jestem niegodny, aby Mnie przyjąć. Wydarli Mi Oko, ale ten ból nie był istotny — w porównaniu z ich oświadczeniem, że Ja miałbym nie zostać uznany za Zbawiciela Bożych dzieci.

    Wszystkie te rzeczy wkrótce rozegrają się na nowo, kiedy Ja, Jezus Chrystus, Głowa Mojego Kościoła, zostanę porzucony, a Moja Korona zostanie Mi odebrana. Fałszywy lider, antychryst, zajmie Moje miejsce i, w odróżnieniu od Baranka, będzie on nosił błyszczącą koronę ze złota. Pod tą fasadą będzie się krył przegniły rdzeń — wraz z kłamstwami, oszustwami, bluźnierstwami i herezjami, które wyleją się z jego gęby — a wszystko to przekaże on w taki sposób, jakby był to miód, który wycieka z pszczelego ula. Nie dajcie się omamić — bestia będzie mieć piękny wygląd, kojący głos, a jej zachowanie będzie budziło podziw. Będzie on przystojny i pociągający, ale z jego ust wyleje się jad, który zatruje wasze dusze.

    Kiedy niosłem Mój Krzyż, nie mogłem temu Sam podołać. Był on tak ciężki, że mogłem stawiać jedynie pojedyncze kroki i szedłem bardzo powoli. Moje Ciało było w wielu miejscach rozszarpane, a z powodu utraty krwi byłem tak słaby, że wielokrotnie mdlałem. Byłem ślepy na jedno oko, a ciernie na Mojej Głowie powodowały, że krew, która spływała z Moich Ran, musiała być nieustannie obcierana przez tych, którzy szli obok Mnie. W przeciwnym wypadku nie byłbym w stanie postawić kolejnego kroku.

    Dokładnie to samo stanie się z Moją Resztą Kościoła, ostatnią ostoją Mojego Ciała. Będą maszerować tak jak Ja, wraz z ciężkim Krzyżem, i pomimo bólu, sponiewierania, cierpienia i przelanej krwi, wytrwają aż do końca. Bo Moja Najdroższa Krew obmyje ich dusze w połączeniu z Moją Własną Boleścią — Moim Własnym Ukrzyżowaniem. I od dnia, kiedy już nie będzie się odprawiać codziennej Ofiary Mszy, Moja Obecność wygaśnie. Kiedy nastanie ten dzień dla Mojego Ciała — dla Mojego Kościoła na ziemi, aby został On ostatecznie splądrowany, ukrzyżowany i zbezczeszczony — wtedy wszystko na zawsze się zmieni.

    Przez to Moje Ciało, Mój Kościół — jak długo pozostaje On jeszcze na świecie przy życiu — życie jest podtrzymywane. Ale kiedy zostanie On zniszczony, to życie — takie, jakim je znacie — się skończy. Kiedy Mój Kościół zostanie zdradzony, oddany na ofiarę i odrzucony — tak jak podczas Ukrzyżowania — to naznaczy to koniec czasu.

    Wasz Jezus

    • basiaka said

      Diabeł nie zna naszych myśli i nie może wiedzieć co będzie za kilkaset lat

      • marcogiani said

        Grzeszne mysli chyba zna bo ma być naszym oskarżycielem przed Bogiem. Podobnie opisane są cierpienia Jezusa w Ogrójcu u bł.Katarzyny Emerich w Zywocie Pana Jezusa i tam szatan przedstawia Jezusowi wszystkie grzechy świata aż do jego zakończenia. Tak więc pewnie z dopustu i planu Bożego szatan mógł wiedzieć co będzie za ileś tam lat.

  9. Inka said

    http://www.tvn24.pl/katastrofa-na-uralu-czesc-wsi-doslownie-zapadla-sie-pod-ziemie,491118,s.html#autoplay

  10. Darek said

    Zostałem uznany za nikczemnika i fałszywego proroka — więc Mnie ubiczowali
    Orędzia Ostrzeżenia

    czwartek, 13 listopada 2014, godz. 11.10

    Moja wielce umiłowana córko, odkryję przed tobą dzisiaj jedną z największych tajemnic czasów ostatecznych.

    Przebieg wydarzeń wiodących do dnia ostatniego jest porównywalny do Mojego Ukrzyżowania, którego każdy etap zostanie powtórzony — aż do dnia, w którym ponownie przyjdę, aby ocalić świat.

    Kiedy byłem w Ogrójcu, byłem wyizolowany, samotny i pogrążony w smutku, ponieważ bardzo niewielu uwierzyło, że mówiłem Prawdę. Podtrzymywała Mnie moja Miłość do Mojego Ojca, lecz Moja Miłość do ludzkości oznaczała, że męka, którą przechodziłem, łącznie z psychicznymi i fizycznymi torturami z rąk szatana, została przeze Mnie przyjęta, choć za cenę straszliwego wysiłku.

    O, jak Ja cierpiałem w Ogrójcu. Jak błagałem Mojego Ojca o ulgę. Jak złamane było Moje Serce, kiedy diabeł Mi pokazał, jaki będzie koniec świata. Kpił on ze Mnie, wyśmiewał Mnie, opluwał Mnie i ze Mnie szydził, kiedy pokazał Mi dusze Moich wrogów, którzy pewnego dnia powiedzą światu, że — jakoby — służą Mojemu Kościołowi. Było to tak, jakby zostało mi pokazane, jak Moi umiłowani apostołowie Mnie potępiają, a następnie przysięgają swoją wierność szatanowi. Pokazał Mi on wiernych, których głosy zostaną uznane za − przejaw radykalnej bigoterii i którzy zostaną oskarżeni o wielkie przestępstwa. Zobaczyłem, jak Ci, którzy mówią, że Mnie reprezentują, prześladują proroków; i zobaczyłem tych, którzy chcieliby ich zniszczyć. Musiałem znosić wielkie ciemności, gdy zobaczyłem świat, który niegdyś sam zamieszkiwałem, ale który stał się nie tylko ślepy na to, Kim Ja Jestem, lecz który także był światem, któremu jak gdyby nigdy o Mnie nie powiedziano.

    Zostałem rzucony na ziemię, Moja Twarz została do niej przyciśnięta, zostałem skopany, wychłostany, a Moje szaty zostały rozdarte przez szatana. Dręczył Mnie on, przekraczając granice Mojej ludzkiej wytrzymałości i granice jakiejkolwiek wytrzymałości fizycznego ciała. Pomimo tego została Mi dana siła, aby nadal pozostać na drodze prowadzącej ku nieuchronnemu Ukrzyżowaniu — Ukrzyżowaniu, które Mnie przerażało. Jednak Moja miłość do ludzkości przemogła Mój ludzki strach.

    Moi wyświęceni słudzy, którzy odmówią potępienia Mnie, także będą cierpieć z powodu podobnego wyizolowania. Zostaną zniesławieni i odrzuceni. Ich odizolowanie nie zostanie potępione przez Mój Kościół — z powodu panującego w nim strachu.

    Kiedy byłem biczowany, cieszyli się ci, którzy najokrutniej i najpodlej potraktowali Moje Ciało. Zostałem uznany za nikczemnika i fałszywego proroka — więc Mnie ubiczowali. Szczycili się swoją świętością, swoją sprawiedliwością, swoją znajomością Pisma Świętego, podczas gdy szkalowali Moje Ciało. Nie zaakceptowali proroctwa, że ich Mesjasz przybędzie, aby ich ocalić. Ci, którzy propagują Moje Powtórne Przyjście, zostaną potraktowani w ten sam sposób.

    Obnażywszy Mnie do naga, chcieli Mnie jeszcze bardziej upokorzyć, tak więc odziali Mnie w czerwoną szmatę, która ledwie Mnie okrywała, aby jeszcze bardziej Moje Ciało zbezcześcić. Lecz kiedy wbili — jak igły — ciernie w Moją Głowę, wtedy oświadczyli, że ponieważ Ja, Syn Człowieczy, miałbym być oszustem — jestem niegodny, aby Mnie przyjąć. Wydarli Mi Oko, ale ten ból nie był istotny — w porównaniu z ich oświadczeniem, że Ja miałbym nie zostać uznany za Zbawiciela Bożych dzieci.

    Wszystkie te rzeczy wkrótce rozegrają się na nowo, kiedy Ja, Jezus Chrystus, Głowa Mojego Kościoła, zostanę porzucony, a Moja Korona zostanie Mi odebrana. Fałszywy lider, antychryst, zajmie Moje miejsce i, w odróżnieniu od Baranka, będzie on nosił błyszczącą koronę ze złota. Pod tą fasadą będzie się krył przegniły rdzeń — wraz z kłamstwami, oszustwami, bluźnierstwami i herezjami, które wyleją się z jego gęby — a wszystko to przekaże on w taki sposób, jakby był to miód, który wycieka z pszczelego ula. Nie dajcie się omamić — bestia będzie mieć piękny wygląd, kojący głos, a jej zachowanie będzie budziło podziw. Będzie on przystojny i pociągający, ale z jego ust wyleje się jad, który zatruje wasze dusze.

    Kiedy niosłem Mój Krzyż, nie mogłem temu Sam podołać. Był on tak ciężki, że mogłem stawiać jedynie pojedyncze kroki i szedłem bardzo powoli. Moje Ciało było w wielu miejscach rozszarpane, a z powodu utraty krwi byłem tak słaby, że wielokrotnie mdlałem. Byłem ślepy na jedno oko, a ciernie na Mojej Głowie powodowały, że krew, która spływała z Moich Ran, musiała być nieustannie obcierana przez tych, którzy szli obok Mnie. W przeciwnym wypadku nie byłbym w stanie postawić kolejnego kroku.

    Dokładnie to samo stanie się z Moją Resztą Kościoła, ostatnią ostoją Mojego Ciała. Będą maszerować tak jak Ja, wraz z ciężkim Krzyżem, i pomimo bólu, sponiewierania, cierpienia i przelanej krwi, wytrwają aż do końca. Bo Moja Najdroższa Krew obmyje ich dusze w połączeniu z Moją Własną Boleścią — Moim Własnym Ukrzyżowaniem. I od dnia, kiedy już nie będzie się odprawiać codziennej Ofiary Mszy, Moja Obecność wygaśnie. Kiedy nastanie ten dzień dla Mojego Ciała — dla Mojego Kościoła na ziemi, aby został On ostatecznie splądrowany, ukrzyżowany i zbezczeszczony — wtedy wszystko na zawsze się zmieni.

    Przez to Moje Ciało, Mój Kościół — jak długo pozostaje On jeszcze na świecie przy życiu — życie jest podtrzymywane. Ale kiedy zostanie On zniszczony, to życie — takie, jakim je znacie — się skończy. Kiedy Mój Kościół zostanie zdradzony, oddany na ofiarę i odrzucony — tak jak podczas Ukrzyżowania — to naznaczy to koniec czasu.

    Wasz Jezus

    http://ostrzezenie.net/wordpress/

  11. ... said

    Okultyzm w szkole

    Resort edukacji dopuścił do użytku w podstawówce podręczniki promujące okultyzm i satanizm.

    Chodzi o podręcznik i ćwiczenia do klasy V i VI szkoły podstawowej „Język polski. Między nami”, które funkcjonują na polskim rynku wydawniczym od tego roku. Autorami książek są Agnieszka Łuczak i Anna Murdzek. Wydawcą jest Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe. Z informacji umieszczonych na stronie internetowej wydawnictwa można się dowiedzieć, że książki te zostały opracowane wspólnie z ponad 500 polonistami, w dodatku zostały docenione przez ekspertów europejskich – podręczniki zawierają różnorodne teksty nastawione na wzbogacanie wiedzy ucznia, poszerzanie jego słownictwa itp. „’Między nami’ to jedna z najchętniej wybieranych i najlepiej ocenianych serii do nauczania języka polskiego w szkole podstawowej i gimnazjum” – informuje wydawnictwo. Rzeczoznawcami MEN dopuszczającymi podręczniki do obrotu byli: dr Ewa Ogłoza, dr hab. Radosław Pawelec i mgr Ewa Zajdel.

    Zawartość książek budzi jednak wiele kontrowersji. Oprócz klasycznych tekstów literackich, a nawet historii niektórych świętych, ukazują też treści o charakterze co najmniej okultystycznym.

    Przykład: diabeł spotyka płaczącą dziewczynką. Dziecko płacze, ponieważ zachorował jej braciszek, a lekarze nie dają szansy na jego wyzdrowienie. I co robi diabeł? Oto mówi do dziewczynki: oddaj mi swoją duszę, a uzdrowię twego braciszka. Po czym wypowiada zaklęcie i staje się cud – chłopczyk jest zdrowy.

    Książki epatują – nie zapominajmy, że odbiorcami są dzieci w wieku 11-12 lat – ponurą grafiką: oprócz treści klasycznych, jak najbardziej słusznych w edukacji polonistycznej, są rysunki potworów, diabłów, brzydkie postaci, przy jednoczesnym zaprezentowaniu młodym czytelnikom historyjek nacechowanych okultyzmem, magią, tematami związanymi ze śmiercią, krwią, czasem wręcz mocnymi wizjami horroru.

    Sugerowane jest relatywne podejście do wartości wiary. W tle zbyt często przedstawia się destrukcyjny obraz rodziny – np. postać mamy, która nie akceptuje płci swojego dziecka, czy rodziców, dla których dziecko staje się niepotrzebnym balastem na drodze ich kariery zawodowej. W stosunkowo wielu jak na jeden podręcznik zaprezentowanych historyjkach same dzieci to osoby ze zbyt mocnymi jak na ten wiek problemami, np. chore na bulimię czy cierpiące na natręctwa itp.

    Autorem niektórych opowiadań jest Marcin Szczygielski, życiowy partner Tomasza Raczka, związany z polską edycją miesięcznika „Playboy” i z Instytutem Wydawniczym „Latarnik” promującym jego książki dla dzieci epatujące strachem i magią.

    Zaniepokojeni treścią podręczników rodzice zażądali od MEN wycofania ich ze szkół. „Zadania odnoszące się do treści opowiadań mogą prowokować do zbyt osobistych wypowiedzi, na które polonista, który nie jest terapeutą, może nie być gotowy, zwłaszcza że ewentualne dyskusje odbywałyby się w bądź co bądź przypadkowej grupie, jaką jest klasa. Problematyka poruszana przy okazji nauki używania mowy polskiej wydaje się być niewspółmierna do rozwoju emocjonalnego dzieci w wieku 12 lat, zwłaszcza jeśli chodzi o traumatyczne przeżycia dziecięcych bohaterów historyjek, za którymi stoi czasem wręcz patologiczna wizja rodziny. Treści te nadają się raczej do gabinetów terapeutycznych czy wręcz psychiatrycznych(!), a nie na zwykłe lekcje j. polskiego” – czytamy w liście protestacyjnym skierowanym do minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Jego sygnatariusze to bydgoskie katolickie i patriotyczne stowarzyszenia i wspólnoty, m.in. Diakonia Społeczna Ruchu Światło-Życie, KIK, Duszpasterstwo Akademickie Martyria, Młodzież Misjonarska, Akcja Katolicka, Civitas Christiana, a także bydgoska Solidarni 2010. Analogiczne pismo zostało wysłane do Rzecznika Praw Dziecka.

    Podręczniki, z których uczą się nasze dzieci, negują prawdę, dobro i piękno. Musimy się więc temu przeciwstawić – mówią rodzice.

    MEN zapewnia, że zwróciło się już do rzeczoznawców, którzy opiniowali podręczniki pod względem merytoryczno-dydaktycznym, na podstawie czego zostały one dopuszczone do użytku szkolnego, o odniesienie się do zarzutów. Zgodnie z ustawą z 7 września 1991 r. o systemie oświaty minister właściwy do spraw oświaty i wychowania, w drodze decyzji administracyjnej, może cofnąć dopuszczenie do użytku szkolnego podręcznika na wniosek podmiotu posiadającego autorskie prawa majątkowe do podręcznika, lub inne prawa do korzystania z utworu będącego podręcznikiem, działając z urzędu – jeżeli co najmniej dwóch wyznaczonych przez niego rzeczoznawców stwierdzi, że podręcznik utracił aktualność lub przydatność dydaktyczną, albo zawiera błędy merytoryczne, z powodu których nie powinien być w użytku szkolnym.

    Odnosząc się do zastrzeżeń dotyczących zeszytów ćwiczeń, należy zwrócić uwagę, że materiały ćwiczeniowe od lat nie podlegają dopuszczeniu do użytku szkolnego. Nauczyciel, decydując się na korzystanie z takich materiałów, bierze odpowiedzialność za ich treść – twierdzi resort.

    – Tyle że – zauważa dr Anna Petkowicz z Instytutu Pedagogiki KUL – nauczyciel zwykle wybiera ćwiczenia, które są kompatybilne z podręcznikiem. – W takim razie gdyby nauczyciel zupełnie pominął zestaw tych ćwiczeń, zostałby w pewien sposób bez pomocy. Rodzi się też pytanie, czy nauczyciele są przygotowani merytorycznie do weryfikowania tych treści, czy są przygotowani do tego zarówno od strony etycznej, jak i wychowawczej. Oraz czy mają odwagę je modyfikować – w końcu są odpowiedzialni za to, czego uczą – kwituje dr Petkowicz.

    Anna Ambroziak

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/114501,okultyzm-w-szkole.html

    • szach said

      w książkach „Słowa z uśmiechem” WSIP do kl.VI nie ma nawet wzmianki o Święcie Niepodległości Polski .

  12. Dzieckonmp said

    Smutne to ale widzę że czytelnicy olali wybory i nie poszli dziś protestować na ulicę. W godzinach protestów siedzieli przy klawiaturze i stukali w klawisze. Samym gadaniem Polski nie uratujemy. W tym czasie widzę niektórzy oskarżyli mnie o to że wykonuję pracę na blogu za pieniądze. 5 lat poświęcam czas na blog i nigdy mi nikt nie dał ani 1 grosza. Jesli były wydatki trzeba było z własnej kieszeni wyłożyć. Zachowanie Polaków pokazuje że nie warto się trudzić i coś robić dla mnich. Musze przemyśleć na spokojnie i ustalić datę zakończenia pisania na blogu. Może po upływie równych 5 lat??

    • Dzieckonmp said

      • Dawid said

        byleś Bronku na pikiecie w Lublinie? mało ludzi było fakt ileś procent tylko placu litewskiego stanowili…

        • Dzieckonmp said

          Byłem. Dużo nie było ale też tragicznie nie było. Ważne że był protest i że są one prawie we wszystkich miastach. Jutro będą w tych mniejszych miastach. To wszystko ma kolosalne znaczenie. Fakt gdyby wszedzie przychodziło po 20 tys to droga do wolności byłaby krótsza i szybsza.Ale ludzie wolą do hipermarketu.Przypuszczam że po niedzieli w okolicach wtorku środy beda organizowany większe protesty do których przyłączy się PIS a może i SLD. To na pewno nie koniec protestów. One muszą trwać aż do wygrania. Ostatnia okazja do tego. Jesli teraz nie wygramy mamy Reżym. Już się nie podniesiemy bo nie będzie wyborów demokratycznych.

    • Dana said

      Nie w każdym mieście były pikiety .

  13. Klara said

    Oj nie Adminie nie rób tego proszę. Ten blog jest bardzo potrzebny!

    • Tomasz said

      Za dużo sporów ostatnio na blogu, za dużo oskarżeń. A prawda jest taka że jedyną osobę jaką jesteśmy w stanie zmienić to my sami. Pokój między chrześcijany. Choć wiele nas różni czy PiS czy Ruch Narodowy czy fronda czy niezalezna czy ks. Isakowicz to w sumie jesteśmy wszyscy po tej samej stronie i łączy nas pragnienie służenia Polsce i Kościołowi Katolickiemu.

      • Dzieckonmp said

        Właśnie tak. W tym czasie musimy być wszyscy razem przeciw okupantowi jesli chcemy wygrać z nim. Wierzący z niewierzącymi, prawicowcy z lewakami. Jedyne co odrzucamy to nie będziemy razem ze złodziejami. Fakt że cos piszemy na Frondę czy Niepolską gazetę jest tylko przypomnieniem żeby mieć to w głowie iż co do słuszności zdania te osoby się dyskwalifikują. Ale na czas walki z okupantem mniej wyciągać te złe strony niektórych osób.Na protesty powinniśmy chodzić bez etykiet partyjnych uważam.

        • Klara said

          Zgadzam się z przedmówcami. Wszystkim tu piszącym i czytelnikom zależy na dobru Polski, wszyscy też wyznajemy tą samą wiarę , a to że są spory …a gdzie ich nie ma …
          w każdej rodzinie są spory , więc i ta nasza blogowa rodzinka nie jest w tym temacie odosobniona.. panu adminowi życzę wytrwałości i opieki Bożej. Proszę nie myśleć o zamykaniu bloga. Ciężkie czasy idą, trzeba się wspierać tutaj i wymieniać informacjami .
          Z Panem Bogiem!

    • Dana said

      Ile osób tyle opinii,ale należy zachować spokój .

  14. Dzieckonmp said

    Czy Rosjanie sfałszowali wybory w Polsce?

    Ta lektura musi porażać. „Sfałszowanie ostatnich wyborów było możliwe i stosunkowo proste. Nie twierdzimy, że zostały sfałszowane, ale że była taka możliwość” – piszą w swym raporcie eksperci od bezpieczeństwa teleinformatycznego. I pytają: „Dlaczego ABW pozwoliła, aby serwer do niedawna rosyjskiej firmy Internet Partners obsługiwał wybory w Polsce?”

    Raport został przygotowany przez zespół ekspertów ds. monitoringu wyborów, który pracował dla PiS. Szefem zespołu był zmarły nagle w zeszłym tygodniu prof. Jerzy Urbanowicz. Poniżej, jako pierwsi, przytaczamy ten raport. Pominęliśmy jedynie fragment wstępu, w którym eksperci przypominają o możliwości sfałszowania ostatnich i wcześniejszych wyborów oraz o tym, że kontrola nad ostatnimi wyborami została utracona, bo „PiS nie powołał nawet części mężów zaufania”, w wielu obwodowych komisjach wyborczych nie miał swoich przedstawicieli, zaś zdublowanie danych, które są obowiązkowo wywieszane w komisjach obwodowych, nie udało się.

    Tytuł dokumentu oryginalny.

    Raport pt. „Państwowa Komisja Wyborcza uzależniona od rosyjskich serwerów”

    „W przedstawionym materiale, opartym na monitoringu sieci PKW, rozpatrujemy kilka hipotez wartych chyba przemyślenia. Wydaje się, że sfałszowanie ostatnich wyborów było możliwe i stosunkowo proste. Nie twierdzimy, że zostały sfałszowane, ale że była taka możliwość. Wiedzieliśmy jakiś czas przed wyborami (z dużym prawdopodobieństwem, gdyż aż do wyborów trwały prace nad konfiguracją systemu), że sieć PKW będzie obsługiwana również przez serwery DNS firmy (do niedawna rosyjskiej) Internet Partners (IP) wchodzącej w skład większej firmy rosyjskiej GTS, działającej w Europie Wschodniej (w Polsce pod nazwą GTS- Energis Polska).

    Firma GTS-Energis Polska dysponuje ogólnopolską siecią telekomunikacyjną ulokowaną wzdłuż traktów kolejowych. Internet Partners obsługiwał przez wiele lat Wojskowe Służby Informacyjne i kilka ważniejszych instytucji państwowych.

    Nasi eksperci obejrzeli z zewnątrz sieć DNS-ów, które brały udział w agregacji danych wyborczych. DNS-y są własnością Krajowego Biura Wyborczego. Jeden serwer znajdował się w firmie Internet Partners, drugi w firmie ATM. Firma ATM zbudowała rejestrator (tzw. czarną skrzynkę) dla Tu-154 M. Potem wygrała przetarg w PKW na obsługę wyborów (GTS przegrała przetarg). Znając polskie realia, przypuszczaliśmy przed wyborami, że GTS dysponująca nieporównanie większą siecią niż ATM będzie faktycznym zwycięzcą tego przetargu. I tak się stało.

    O rzetelności firmy ATM może świadczyć szeroko obecnie dyskutowana afera łapówkarska na najwyższych szczeblach władzy związana z kontraktem informatycznym z MSWiA na budowę infrastruktury związanej z telefonem 112 wartym ok. 500 mln zł. Wątpimy, czy ATM wspólnie z rosyjską firmą Internet Partners mogą gwarantować nam rzetelność wyborów? Nasuwa się inne zasadne pytanie: skąd się wzięła w PKW była firma rosyjska Internet Partners, jeśli przetargi na obsługę wyborów wygrały inne firmy? Czy informacja ta jest na stronie PKW? Jeśli nie, to dlaczego PKW usiłowała ukryć ten fakt?

    Nie wiemy, który serwer był podstawowy, czy może była jeszcze inna konfiguracja, ale nie zmienia to zagrożenia. Zdaniem naszych ekspertów, serwer Internet Partners był w wyborach serwerem podstawowym z prawdopodobieństwem 90 proc.

    Nasi eksperci ostrzegali przed wyborami, że jeśli ten stan się nie zmieni, mogą nas czekać w czasie wyborów rozmaite niespodzianki, z padnięciem sieci włącznie. Są to rozmaite zagrożenia, m.in. przekierowanie ruchu na inne adresy, „ubicie” dowolnego serwera w systemie, zorganizowanie „wirtualnych wyborów” itd.

    Monitorowaliśmy sieć PKW również podczas wyborów. Powszechnie wiadomo, że serwery są widoczne również z zewnątrz i do takiego monitoringu, zgodnego zresztą z prawem, wystarczy jedna osoba z laptopem. Dzień przed wyborami sprawdziliśmy, jaka jest ostateczna konfiguracja sieci PKW.

    Bezpośrednio przed wyborami pojawił się nowy serwer w PKW. Nie podejrzewamy, że na tym serwerze były zaprogramowane wirtualne wybory, ale kto wie? Udział dwóch firm ATM i Internet Partners w wyborach źle rokuje. Zdajemy sobie sprawę z tego, że lista zagrożeń niepochodzących od firmy Internet Partners, ale od innych firm obsługujących wybory, może być równie długa. W najbardziej prymitywnym przypadku mogło to być zaszycie szkodliwego oprogramowania w oprogramowaniu wyborczym dostarczonym przez małe dyspozycyjne firmy, które wygrały zapewne nie do końca rzetelne przetargi.

    Czy ktoś zweryfikował oprogramowanie wyborcze – przeczytał kody źródłowe krok po kroku? Weryfikacja taka jest zadaniem trudnym i wymaga dużo czasu. Aby rozwiać całkowicie nasze domniemania i zamknąć temat, najlepiej byłoby, aby PKW dopuściła niezależnych ekspertów do obejrzenia sprzętu i oprogramowania biorącego udział w wyborach. Przedstawiamy jeden z wydruków potwierdzający nasze przypuszczenia, że była rosyjska firma uczestniczyła w wyborach w Polsce.

    [W tym miejscu autorzy Raportu załączają cztery strony wydruków z zaznaczonymi »śladami firmy Internet Partners«. Wydruk kończy się stwierdzeniem: »Jak widać utrzymane jest rozdzielenie DNS-ów między 2 operatorów. Podstawowym, jak wychodzi, jest ten z IP (na 90 proc.)«]

    Ostatnie dwie linijki wydruku to konkluzja naszych ekspertów.

    Nasuwa się pytanie, jaki interes mają Rosjanie w fałszowaniu wyborów w Polsce? Interes ATM jest oczywisty i przeliczalny na miliony zł. Mimo upływu ponad 20 lat, Rosja traktuje nas nadal z pozycji hegemona i utrzymanie obecnego układu przy władzy jest w jej żywotnym interesie. O ekspansji Rosji przy co najmniej biernej postawie obecnych władz świadczą powszechnie znane przykłady: katastrofy smoleńskiej, fałszywego raportu MAK i zadziwiająco z nim współbieżnego raportu MSWiA, udziału satelity Yamal-202 Gazpromu w przesyłaniu danych polskich wojsk w Afganistanie przy infantylnej postawie naszych służb itd. Współpraca ATM z Internet Partners jest więcej niż pewna.

    Szczególnie katastrofa smoleńska uzmysłowiła wszystkim, że w prowadzonej przez Rosjan grze nie ma żartów, gdyż toczy się ona o olbrzymią stawkę – suwerenność naszego kraju. Nasuwa się szereg wątpliwości dotyczących pracy polskich służb. Co robiły służby, aby zapobiec zagrożeniom? Wiadomo powszechnie, że ABW ma wgląd w sieć serwerów DNS w NASK [operator polskiej domeny narodowej „.pl”]. Dyrektorem NASK jest od kilku lat były zastępca Bondaryka M. Chrzanowski. Na koniec, zadajemy publicznie pytanie gen. Bondarykowi. Dlaczego ABW pozwoliła, aby serwer do niedawna rosyjskiej firmy Internet Partners obsługiwał wybory w Polsce? Czy takie są europejskie standardy? Dlaczego nie zlecono obsługi wyborów firmie Exatel SA będącej jeszcze w rękach państwa?

    W następnej części opracowania postaramy się przedstawić dość prawdopodobny scenariusz wirtualnych wyborów do sejmu i senatu w 2011 r., który mógł być realizowany za cichym, lecz aktywnym przyzwoleniem zwycięskiej partii rządzącej”.

    Na tej zapowiedzi raport się kończy.

    PKW nie widzi problemu

    Poseł PiS Maks Kraczkowski, który ujawnił, że powstał raport wskazujący na możliwość wpływania przez służby rosyjskie na wynik wyborów w Polsce, przekazał go ministrowi spraw wewnętrznych Jackowi Cichockiemu z prośbą o zajęcie się sprawą. – Nie stawiam żadnej tezy. Ale moim obowiązkiem jest zadać pytanie, czy informacje zawarte w Raporcie znajdują pokrycie w faktach – tłumaczy „GP” Kraczkowski. – Oczekuję odpowiedzi na pytania zawarte w Raporcie, zwłaszcza kto prowadził obsługę informatyczną wyborów w PKW.

    O odniesienie się do treści raportu zwróciliśmy się do Państwowej Komisji Wyborczej. – Pomieszano tu dwie sprawy: rejestrację adresów IP i podsieci z kwestią własności tych adresów oraz ich zarządzaniem – mówi w rozmowie z „GP” wicedyrektor Zespołu Prawnego i Organizacji Wyborów w Krajowym Biurze Wyborczym Romuald Drapiński. – Wybory oparte są na dokumentach papierowych podpisanych przez członków 25 tysięcy obwodowych komisji. Oni przekazują wyniki w swych komisjach w formie papierowej i elektronicznej, w tej ostatniej formie plików podpisanych certyfikatem, czyli zaszyfrowanym podpisem. Dane te spływają do 41 komisji okręgowych. Gdyby ktoś zmienił choćby jeden bit w tych plikach, natychmiast byłoby to odnotowane. Ponadto w każdej chwili każdy może sprawdzić, czy dane na papierze zgadzają się z danymi elektronicznymi – twierdzi Drapiński. Ale w praktyce nikt nie jest w stanie tego sprawdzić.

    http://wiadomosci.wp.pl/page,2,title,Czy-Rosjanie-sfalszowali-wybory-w-Polsce,wid,14915394,wiadomosc.html

    • Dana said

      Skoro komisja to starzy sędziowie pamiętający dawne czasy i szkolenia to wszystko jest możliwe.

  15. KRYSTYNA said

    ZAWIERZENIE NASZEJ OJCZYZNY – POLSKI JEZUSOWI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI

    O MÓJ JEZU – PRZEBACZ NAM NASZE WINY, KTÓRE POWSTAŁY Z NIEPOSŁUSZEŃSTWA TOBIE PRZEZ KARDYNAŁA HLONDA I WSZYSTKICH BISKUPÓW W ÓWCZESNEJ POLSCE. PRZEBACZ NAM NASZE WINY, KTÓRE SĄ NASTĘPSTWEM NIEPOSŁUSZEŃSTWA DUCHOWNYCH TOBIE KRÓLU – CO BYŁO FAKTEM ZNIEWOLENIA NASZEGO NARODU PRZEZ KOMUNIZM – NAJGORSZEGO WROGA PANA BOGA.

    PRZEBACZ NAM NASZE WINY, KTÓRE SĄ NASTĘPSTWEM WYBORU OBECNEGO RZĄDU W POLSCE SKŁADAJĄCEGO SIĘ Z PRZECIWNIKÓW PANOWANIA BOGA – JEZUSA CHRYSTUSA -STWORZYCIELA, ZBAWICIELA I JEDYNEGO RATUNKU DLA POLSKI I W CELU UCHRONIENIA ŚWIATA OD ZBLIŻAJĄCEJ SIĘ TRAGICZNEJ W SKUTKACH WOJNY MAJĄCEJ NA CELU WYNISZCZENIE NARODU POLSKIEGO ORAZ ZGŁADZENIA MILIONÓW LUDZI NA ZIEMI. BŁAGAMY CIĘ PANIE JEZU – KRÓLA ŚWIATA I WSZECHŚWIATA O ŁASKĘ PANOWANIA W NASZEJ OJCZYŹNIE I JAK MÓWIŁEŚ PRZEZ SŁUŻEBNICĘ TWOJĄ ROZALIĘ CELAKÓWNĄ -POLSKA BĘDZIE WZOREM WIELKIEGO POKOJU DLA INNYCH PAŃSTW.

    DZIĘKUJEMY CI, ŻE CHCESZ CZEKAĆ NA NASZ AKT ZAWIERZENIA POLSKI – TOBIE KRÓLOWI DO DNIA DZISIEJSZEGO. MY-POLSKI NARÓD – PRZYSIĘGAMY WYPEŁNIAĆ TWOJE WARUNKI W KTÓRYCH NAJWAŻNIEJSZE JEST OFICJALNE ZAWIERZENIE POLSKI POD OPIEKĘ TWOJĄ -KRÓLA POLSKI, CO BĘDZIE WYWYŻSZENIEM TWOJEJ NAJŚWIĘTSZEJ OSOBY DO POZYCJI -KRÓLA POLSKI. MY WIEMY, ŻE ZAPROWADZISZ POKÓJ W NASZEJ OJCZYŹNIE I MIĘDZY NARODAMI. MY WIEMY, ŻE TWOIM WARUNKIEM JEST WYPEŁNIANIE NAJWAŻNIEJSZEGO PRZYKAZANIA MIŁOŚCI, KTÓRE OWOCOWAĆ BĘDZIE TRWAŁYM POKOJEM MIĘDZY LUDŹMI.W ZWIĄZKU Z POWYŻCZYM BARDZO PROSIMY O PANOWANIE TWOJE W NASZEJ OJCZYŹNIE I ZAWIERZAMY LOSY POLSKI I NARODU POLSKIEGO POD TWOJE PANOWANIE.

    TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG – AMEN.

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ________________________________________________________

  16. Krystynas said

    Panie Adminie prosze nie rob tego. W tych trudnych czasach bardzo potrzebujemy oparcia w wierze przekazywanej na blogu.

  17. ... said

    Grzegorz Braun i inni demonstranci już na wolności! „Stanęliśmy w obronie Państwa Polskiego”

    W sobotę w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście odbywały się kolejne rozprawy osób, zatrzymanych przez policję w nocy z czwartku na piątek w siedzibie PKW. Po długim oczekiwaniu i odbyła się w trybie przyspieszonym rozprawa Grzegorza Brauna. – Nasze działanie nie było daremne, a z całą pewnością nie było bezzasadne – mówił dziennikarzom po zwolnieniu przez sąd.

    Na jednej sali sędzia Iwona Konopka sądziła Grzegorza Brauna i Hannę Dobrowolską, redaktor naczelną portalu solidarni2010.pl. Oboje zostali zwolnieni, sprawę odroczono do 25 listopada.

    Po wprowadzeniu na salę zatrzymanych, którzy odpowiadają z art. 193 kk za naruszenie miru domowego, rozległy się gromkie brawa i wyrazy wsparcia dla reżysera i niezależnej dziennikarski.

    – Przyprowadzano mnie tu w kajdankach, bez paska, bez sznurowadeł, nieogolonego. Bardzo przepraszam Wysoki Sąd za mój nieestetyczny wygląd – zaczął swoje wyjaśnienia Grzegorz Braun, podkreślając, że przetrzymywanie zawdzięcza prokuraturze i policji, a sądzenie zatrzymanych, w tym dziennikarzy określił jako groteskę. – Działanie prokuratury ma charakter ewidentnej szykany i represji, karanie nas należy do Wysokiego Sądu, a nie do prokuratorów – mówił Braun, podkreślając że rozpatrywanie jego sprawy i Hanny Dobrowolskiej w trybie przyspieszonym nie ma żadnego uzasadnienia. Reżyser tłumaczył, że Państwo Polskie zniechęca do siebie swoich rodaków, przedstawiając się jako struktura niewydolna, impotentna i wadliwa. Ci, którzy przedstawiali swoje postulaty w PKW, nie mogli zostać obojętni wobec podejrzenia o możliwości popełnienia przestępstwa, jakim byłoby fałszowanie wyników wyborów.

    – Przedstawiony został postulat podania się do dymisji wszystkich członków PKW tej przedłużającej się autokompromitacji dla państwa – mówił Braun. Jego zeznania o pokojowych rozmowach przedstawicieli różnych grup społecznych (m.in. Krucjaty Różańcowej, Solidarnych2010), potwierdziła Hanna Dobrowolska-Wasilewska. Wśród zatrzymanych nie było przedstawicieli partii politycznych, mimo że posłowie próbowali dostać się do budynku. Jednak mimo pokazania legitymacji poselskiej, nie zostali wpuszczeni.

    Szefowa portalu solidarni2010.pl zeznawała: – W momencie zatrzymania przez policjantkę, przedłożyłam legitymację prasową, zanim okazałam dowód tożsamości. Prawo do wolności słowa jest równie ważne, jak prawo do wolnych wyborów. Uważam, że obydwa te prawa zostały złamane – wyjaśniała sędzi Iwonie Konopce.

    – Ta sprawa nie ogranicza się do woli administratora budynku, którą ja i szereg innych osób mieliśmy zanegować, co jest kłamstwem. Ta sprawa dotyczy Państwa Polskiego i działania jego organów, w tym organów jego sprawiedliwości . Chciałbym aby dla Wysokiego Sądu było jasne, że nie ma do czynienia z przestępcami kryminalnymi – zaznaczył Grzegorz Braun, podkreślając że zatrzymanie dwunastu osób ma charakter polityczny, a celem osób, które weszły do siedziby PKW nie był anarchizm.

    Zwrócił uwagę, że w tzw. sali białej, w pomieszczeniu konferencyjnym PKW, wraz z innymi osobami znalazł się na zaproszenie PKW, o czym w aktach sprawy zeznają również inne osoby. Demonstranci nie wtargnęli do PKW, jak relacjonowały to media, ale zamierzali odbyć spokojną rozmowę z PKW. Na pierwsze piętro szli w towarzystwie PKW i Konrada Komornickiego, pracownika Kancelarii Prezydenta.

    – Pustą ławę którą przeznaczono dla oskarżyciela traktuję jako akt bezczelnej nonszalancji – zaznaczył Braun, podkreślając że jego obrońcy uniemożliwiono dostępu do swojego klienta, zaraz po tym jak wyraził taką gotowość. Pomieszczenia PKW należą do Kancelarii Prezydenta, które wynajmuje je PKW.

    Grzegorz Braun relacjonował: – W towarzystwie wielu innych osób zostałem poprowadzony przez pracowników komisji na piętro do sali, o której z akt sprawy wiem, że nazywana jest salą białą, olbrzymia sala konferencyjna, znana mi wcześniej z widzenia jako odbiorcy mediów.

    (…) Przedstawiciele PKW usiłowali klarowność tej sytuacji sprowadzić do jakiś rozmów kuluarowych. Tego zaproszenia, ani ja ani inni nie podjęli, ponieważ jest to stary numer ponieważ pięć osób jest zapraszanych, a od frontu jest prowadzona jakaś manipulacja albo pacyfikacja.

    Grzegorz Braun razem z Hanną Dobrowolską, i innymi osobami, które były dziś sądzone, zostały zwolnione. – Dowiedzieliśmy się ważnych rzeczy o Państwie Polskim. Dowiedzieliśmy się, że PKW jest urzędem o tak dalece posuniętym stanie wewnętrznej dezorganizacji i dekompozycji, że ludzie pracujący w tym miejscu nie potrafią odpowiedzieć na wszystkie pytania sądu. Dowiedzieliśmy się, że w takich miejscach, jak PKW i Kancelaria Prezydenta, głos nawet nie doradczy, a przywódczy, mogą mieć jacyś znajdujący się tam funkcjariusze policji. Są to bardzo ważne świadectwa upadku państwa – mówił podczas krótkiego briefingu Braun. Podkreślił, że niepokojące jest, aby świadek, pracownik Kancelarii Prezydenta (Konrad Komornicki – przyp. red.), podpisywał protokół, nie mając świadomości, jakiego charakteru składa zeznania. Komornicki podczas zeznań mówił, że zastrzegł policji, że nie chciał żadnej kary i zatrzymania dla osób, przebywających w sali PKW. Tymczasem to właśnie on jest oskarżycielem w sprawie. Wydawał również, po konsultacjach z przełożonym Jackiem Michałowskimi i – jak zeznawał – luźnych rozmowach z policją, komunikat przez megafon zza drzwi, wzywający do opuszczenia pomieszczenia, prawdopodobnie nie do końca słyszalny przez obecnych w sali.

    Grzegorz Braun wyraził zadowolenie z zapowiedzi dymisji członków PKW. – Nasze zaniepokojenie stanem prac komisji w tym składzie było zasadne. Okazaliśmy się polskimi państwowcami, nie byliśmy anarchistami, nie wystąpiliśmy jako czarne charaktery w chuligańskim wybryku, stanęliśmy w obronie Państwa Polskiego, które jest dezorganizowane przez ludzi pełniących najwyższe funkcje.

    Od godz.10.00 pod budynkiem sądu zgromadziły się licznie organizacje solidaryzujące z zatrzymanymi. Przez długi czas do środka nie wpuszczano zarówno prasy, jak i publiczności.

    Pod siedzibą sądu przemawiali liderzy Ruchu Narodowego, zaznaczając że 16 listopada 2014 roku skończyła się demokracja. Skandowano „Rząd pod sąd” oraz wyrażono owacje dla protestujących w siedzibie PKW, którzy pokojowo przedstawiali swoje postulaty. Protest Grzegorza Brauna i Ewy Stankiewicz, z którymi kilka osób weszło do siedziby PKW, narodowcy określili mianem symbolicznego protestu, którzy zasługują na solidarność.

    Ewa Stankiewicz w rozmowie pch24.pl oceniła jej zatrzymanie i innych osób (w tym dziennikarzy wykonujących swoje obowiązki zawodowe) jako „kolejny krok w kierunku reżimu”. Zapowiedź dymisji członków PKW oceniła jako dobry sygnał, jednocześnie powiedziała że „osobą odpowiedzialną za chaos w Polsce, która zatwierdza kandydatury członków Państwowej Komisji Wyborczej, jest prezydent Bronisław Komorowski”.

    – Istota problemu tkwi w nim. To człowiek odpowiedzialny za rozkład demokracji w Polsce, nominalnie i prawnie. To on powinien odpowiedzieć za ten gigantyczny chaos, który mamy w kraju. Dymisja wszystkich członków PKW jest nieunikniona i konieczna do tego, żeby zrobić krok w kierunku demokracji. Ale jest to tylko pierwszy krok, ponieważ źródło problemu tkwi gdzie indziej. Ryba psuje się od głowy. Polska psuje się od głowy prezydenta Komorowskiego. Wszyscy mamy procesy w sprawie karnej, zobaczymy co dalej. Nie jest to przyjemne być zakutym w kajdanki, siedzieć w celi i być ubezwłasnowolnionym. Nie będę mówić o szczegółach oględzin i przeszukaniach – wyznała Stankiewicz.

    http://www.pch24.pl/grzegorz-braun-i-inni-demonstranci-juz-na-wolnosci–stanelismy-w-obronie-panstwa-polskiego,32309,i.html

    • aleks said

      Dziękujemy! Obroniliście nasz honor. Ale to nie koniec. Koniec będzie, gdy wszyscy pójdą – won!
      Żądajmy nowych wyborów samorządowych.

  18. KRYSTYNA said

    Cristeros i Rozalia Celakówna

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ________________________________________________________

  19. KRYSTYNA said

    NAJŚWIĘTSZA DZIEWICA MARYJA I JEZUS – PRZESŁANIA 02-11-2014 – OLIVETO CITRA (SA) ITALIA

    http://gloria.tv/media/WBCfosoTX5N

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ________________________________________________________

  20. anna said

    Świat skazany na zagładę
    przez nonoszalancję Zachodu
    ….A nie; ekspansję; Rosji.

    Dr Paul Craig Roberts – były doradca prez. Regana

    http://zbigniew-modrzejewski.webs.com/pcr.htm

  21. KRYSTYNA said

    Wszczepianie czipów ludziom coraz bardziej popularne. Znak czasów ostatecznych?

    Tylko w ciągu ostatniego miesiąca procedurze wszczepienia czipu poddało się w Szwecji 50 osób. „Obecny nastrój bardzo sprzyja tego typu eksperymentom” – uważa Hannes Sjöblad z grupy „biohakerów” BioNyfiken.

    W stolicy Szwecji, Sztokholmie, uczestnikom konferencji Sime 2014 na temat cyfryzacji, Internetu i przyszłości zaproponowano wszczepienie za darmo mikroczipu.

    Jedną z osób, które z entuzjazmem zareagowały na tę propozycję była 25-letnia Emilott Lantz.

    – Dla mnie to nie jest przyszłość. To teraźniejszość. Dziwne, że nie widzieliśmy tego wcześniej – mówi portalowi TheLocal.se.

    – Do tej pory było to zjawisko niszowe, ale w Szwecji takich osób jest prawdopodobnie setka – mówi Hannes Sjöblad ze szwedzkiej grupy „biohakerów” BioNyfiken.

    Tylko w ciągu ostatniego miesiąca tej procedurze poddało się 50 osób z tej grupy.
    Do Emilott Lantz przemówił argument, że mając wszczepiony czip nie będzie musiała nosić ze sobą dużej liczby kluczy. Wystarczy, że przyłoży rękę do czytnika…

    Czip wielkości ziarenka ryżu tak zaprojektowano, aby mógł pozostać w jej ręce przez resztę życia.

    – Nie dziwię się, że ludzie uważają to za wielką rzecz. Nie jest to jeszcze powszechne, ale sądzę, że będzie. Już modyfikujemy nasze ciała. Więc dlaczego w tym przypadku ma być inaczej? – mówi Lantz.

    Jak mówi Hannes Sjöblad, Szwecja jest znana jako kraj szybko przystosowujący się do nowych technologii. Nic więc dziwnego, że jest pionierem również jeśli chodzi o wszczepianie czipów.

    – Obecny nastrój bardzo sprzyja tego typu eksperymentom – mówi Sjöblad.

    Czy tak spełnia się kolejny znak czasów ostatecznych? Część biblistów i specjalistów w teologii eschatologicznej obawia się tego rodzaju technologii, odwołując się do „znamienia bestii”, o którym jest mowa w Apokalipsie św. Jana.

    Ra/ Chnnews.pl, TheLocal.se

    za:http://www.fronda.pl/a/wszczepianie-czipow-ludziom-coraz-bardziej-popularne-znak-czasow-ostatecznych,44266.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ________________________________________________________

  22. Nn said

    OPOWIADANIE
    SEN Z PANEM BOGIEM
    Śniło mi się, że miałem przeprowadzić wywiad z Panem Bogiem.
    – O czym chciałbyś ze mną porozmawiać? – zapytał Bóg.
    – Jeśli oczywiście masz czas… – powiedziałem.
    Pan Bóg się uśmiechnął:
    – Moim czasem jest wieczność. Jakie więc pytania do mnie rodzą się w twej głowie?
    – Co najbardziej zaskakuje Cię w poczynaniach ludzi?
    Bóg odpowiedział…
    – To, że rodząc się jako dzieci, bardzo się śpieszą, by dorosnąć, a potem tęsknią za dzieciństwem.
    – Że tracą swe zdrowie, by zdobyć pieniądze… a potem tracą pieniądze, żeby odzyskać swoje zdrowie.
    – Że zatroskani o swoją przyszłość, zapominają o teraźniejszości, w ten sposób nie żyją ani teraz, ani w przyszłości.
    – Że żyją, jakby nigdy nie mieli umrzeć, i umierają z myślą, że nigdy nie żyli naprawdę.
    Bóg dotknął swą ręką mej dłoni i przez chwilę byliśmy cicho.
    A potem zapytałem…
    – Jako rodzic, czego chciałbyś, aby twoje dzieci się nauczyły?
    – Chciałbym, aby nauczyli się, że nie mogą nikogo zmusić, by ich pokochał. Wszystko, co mogą, to pozwolić się kochać.
    – By nauczyli się, że nie jest dobrze porównywać się do innych.
    – By nauczyli się przebaczać, praktykując przebaczenie.
    – By nauczyli się, że tylko kilka sekund zajmuje zadanie głębokiej rany komuś, kogo się kocha, a leczenie tej rany, może trwać latami.
    – By nauczyli się, że nie jest bogaty ten, kto posiada wiele, tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
    – By nauczyli się, że zawsze są ludzie którzy ich bardzo kochają, tylko czasem nie umieją tych uczuć wyrazić.
    – Że dwoje ludzi może patrzeć na tę samą rzecz i widzieć ją inaczej.
    – Że nie wystarczy przebaczać innym, czasem trzeba także przebaczyć sobie.
    – Dziękuję, że poświęciłeś mi swój czas – powiedziałem pokornie… Czy jest jeszcze coś, co chciałbyś przekazać swoim dzieciom?
    Bóg uśmiechnął się i rzekł:
    – Po prostu wiedzcie, że tu jestem… dla was… zawsze.

  23. Nn said

    15.11.2014, 10:22 – POGANIE, KTÓRZY TRZYMAJĄ SIĘ Z DALA PRAWDY, WEJDĄ DO MOJEGO DOMU

    Moja szczerze umiłowana córko, niech będzie wiadomo, że każdy, kto odrzuca Księgę Apokalipsy zaprzecza Słowu Bożemu. Ona zawiera Prawdę i jeśli ktoś z niej coś usunie, zaprzeczy przepowiedzianym proroctwom, czy doda coś do niej w jakikolwiek sposób, zostanie wyrzucony na pustynię.
    Prawda zaprowadzi was do zbawienia, a droga do Nowego Raju prowadzi do Mnie. Zbawienie będzie ofiarowane człowiekowi jedynie przeze Mnie, Jezusa Chrystusa, Syna Człowieczego. Ja Jestem Drogą i Światłem. Tylko dzięki Mnie i waszej akceptacji tego, Kim Ja Jestem, będziecie mogli ujrzeć Światło Boga. Nie ma innej możliwości. Możecie pójść jakąś inną drogą, którą wybierzecie, ale żadna nie doprowadzi was do Boga.
    Jeśli jesteście Moi, musicie okazywać szacunek swoim braciom i siostrom poprzez miłość, życzliwość i cierpliwość. Nie wolno wam osądzać innych z powodu ich przekonań religijnych. Musicie ich kochać tak, jak Ja ich kocham. Nie znaczy to, że powinniście przyjąć ich przekonania czy okazywać im cześć, bo czyniąc tak, odrzucicie Mnie. Nie można dwom panom służyć. Nigdy nie wolno wam Mnie obrażać, okazując wierność fałszywym bogom stawianym przede Mną.
    Dzień, w którym złożycie hołd fałszywym bogom pod Moim Dachem, będzie tym dniem, w którym rozbiję Moją Świątynię i zniszczę w niej wszystko. Jak bardzo letnia jest wiara niektórych Moich sług, którzy starają się zrobić wrażenie na tłumach, zabiegając o uznanie. Jak mało szacunku okazuje się Mi w Moim Własnym Domu, kiedy wszystko, co wam dałem jest z obojętnością odrzucane na bok, aż w końcu nic ze Mnie nie pozostanie w Moim Kościele.
    Wy, Moi umiłowani wyznawcy i wyświęceni słudzy, którzy pozostajecie wierni Słowu, zostaniecie obciążeni wielkim ciężarem. Będziecie musieli cierpieć ból i poniżenie, gdy staniecie się świadkami świętokradztwa, herezji i praktyk okultystycznych. Chociaż wiele z tych naruszeń Mojego Najświętszego Ciała zostanie sprytnie ukrytych, to ci z prawdziwym rozeznaniem doznają szoku, lecz będą bezsilni, gdy te rzeczy się wydarzą. Takie będzie to oszustwo, które odbije się wielokrotnym echem od każdej rozpadliny, że byłaby potrzebna armia dwóch tysięcy ludzi, aby powstrzymać tych oszustów od wyrządzania krzywd.
    Ci oszuści są prowadzeni przez tych, którzy nie pochodzą ode Mnie. Oni przeniknęli Moje Ciało przy pomocy oszukańczych sposobów i zabierze im dużo czasu, aż ostatecznie i całkowicie przejmą Mój Kościół. Wkrótce ci, którzy są pobłogosławieni darem Ducha Świętego ujrzą ich działania takimi, jakie są.
    Poganie, którzy trzymają się z dala od Prawdy, wejdą do Mojego Domu, gdzie zostaną powitani z otwartymi ramionami. Powiedzą wam, że musicie okazywać miłość wszystkim dzieciom Bożym, aby uciszyć tych, którzy mogliby się im przeciwstawić. Bardzo niewielu ludzi będzie bronić Mnie, Jezusa Chrystusa, a ci, którzy odważą się wyrazić sprzeciw wobec tych bluźnierczych ceremonii, które odbędą się na tych samych ołtarzach, na których odprawiano Moją Najświętszą Eucharystię, zostaną uciszeni.
    Moi wrogowie mogą przejąć Mój Dom, ale nie Mój Kościół, ponieważ wszyscy chrześcijanie na całym świecie tworzą Mój Kościół. Wierni, składający się z tych, którzy odmówią odrzucenia Słowa Bożego i którzy nigdy nie zaakceptują żadnej ingerencji w Święte Słowo Boże, podtrzymają Mój Kościół na ziemi. Nic go nie pokona.
    Wasz Jezus

  24. Krystynas said

    Modlmy sie takze goraco o pokoj na swiecie. Wczoraj spotkalam sie z czcigodnym ojcem z zakonu franciszkanow,ktory mowil, ze swiat jest na krawedzi wojny i prosil o modlitwy o pokoj na swiecie. Blogoslawionej nocy i niedzieli dla Wszystkich.

    • Selbi said

      Nic nowego nie powiedział, wszyscy na tym blogu to wiemy. Czeka nas trzęsienie ziemi, wojna, choroby, ostrzeżenie, głód, czipy

  25. lollo said

    Docenta zza oceanu zapraszamy tutaj. Niech sie rzuci pierwszy na barykady. A co ma byc w kwietniu 2015?

  26. pol said

    Ten DOCENT ZZA OCEANU to mi zakrawa na podjudzacza, siewcę nienawiści. Na tutejszym portalu to chyba jakoś nie przystoi. Najwidoczniej marzy mu się rozlew bratniej krwi, sądzi zapewne, że tylko wrogów krew jest czerwona. Jeżeli nadal na tym portalu będą pojawiać się takie wpisy to dłużej kariery mu nie wróżę.

    • MariuszInfo said

      To mój awatar, czy bardzo podobny?
      Pozdrawiam.

      • MariuszInfo said

        Pol@
        Przepraszam, te avatary się jednak różnią tłami, Twój ma zielone,
        mój niebieskie. Za pomyłkę serdecznie przepraszam.

    • szach said

      kto chce zachować swoje życie-straci je. Kto straci życie z Mego powodu-ten je zachowa.

      Oczywiście,że trzeba się najpierw modlić,zeby rozpoznać Wolę Bożą. Ale Bóg będzie sądził z uczynków .Gdyby rodzina Ulmów tylko modliła się za mordowanych Żydów, do dziś byśmy o nich nie usłyszeli nie mówiąc o wyniesieniu na ołtarze. Albo, gdyby ks.Popiełuszko poprzestał na modlitwie za robotników, pewnie żył by do dziś jako nikomu nieznany kapłan. Błogosławieni,którzy pragną Sprawiedliwości…
      Kto Mnie wyzna przed ludźmi,tego i Ja wyznam przed Ojcem Niebieskim.

      Kto nie miłuje Ojczyzny Ziemskiej, jakże będzie miłował Ojczyznę Niebieską ?

  27. MariuszInfo said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: