Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Dlaczego mamy być posłuszni tym, którzy doprowadzili Benedykta XVI do abdykacji?

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Listopad 2014

Ataki na tradycjonalistów wiernych nauczaniu Kościoła przypuszczają te same osoby, które bezlitośnie krytykowały papieża Jana Pawła II. Te same osoby ponoszą odpowiedzialność moralną za doprowadzenie Benedykta XVI do decyzji o abdykacji – czytamy na łamach „Rorate Caeli”.

 

Popularny blog „Rorate Caeli” zaprezentował artykuł pt. „Wielki strach konformistów. Nie uczmy się od tych, którzy dokonali moralnego zamachu na Benedykta XVI!” autorska włoskiego duchownego piszącego pod pseudonimem Don Pio Pace. Autor artykułu zauważa, że tradycyjni katolicy stali się w ostatnim czasie celem szczególnego ataku ze strony kościelnych modernistów, liberałów i „umiarkowanych konserwatystów”. Ofensywa trwa m.in. na łamach katolickich portali, blogów i mediów głównego nurtu. Jej liderzy zarzucają tradycyjnym katolikom prowadzeni „bezlitosnej wojny” przeciwko papieżowi Franciszkowi i jego zwolennikom.

 

Don Pio Pace przypomina, że ataki na tradycjonalistów wiernych nauczaniu Kościoła przypuszczają te same osoby, które w przeszłości bezlitośnie krytykowały Jana Pawła II za podejmowane przez niego próby małej „restauracji”. Te same osoby od początku pontyfikatu Benedykta XVI podkreślały, że kard. Ratzinger jest papieżem „przejściowym”, a jego pontyfikat potrwa tylko kilka lat. Arcybiskup Piero Marini otwarcie zachęcał swoich zwolenników do oporu wobec Benedykta.

 

„Lekcji chcą nam udzielać ci sami ludzie, którzy poprzez nieustanne i brutalne ataki na Benedykta XVI dokonywane za pośrednictwem katolickich bądź mainstreamowych, poprzez ujawnianie dokumentów, presję finansową, niszczenie papieża za to, co zrobił i co powiedział, jak i za to, czego nie zrobił, skłonili go do złożenia rezygnacji” – tłumaczy włoski duchowny. „Obecnie ci sami ludzie chcą nas nie tylko zniszczyć, jak zrobili to z Benedyktem, ale oczekują jeszcze, że będziemy im wdzięczni za dobicie” – dodaje Don Pio Pace. Ludzie ci, chcą „byśmy przepraszali za to, że niechcący nasza krew może pobrudzić ich nieskazitelne ubrania”.

 

„Teraz nagle odkryli oni zalety posłuszeństwa i pokory, głosząc nam kazania o szacunku dla Piotra, jakby brakowało go nam -głoszącym prawdę, nie zawsze miłą, ale i tak wyrażaną o łagodniej, niż sami to robili w przeszłości – tego posłuszeństwa i pokory brakowało” – czytamy. Jak dodaje autor artykułu, to właśnie wiara w św. Piotra – Opokę i bezwarunkowe posłuszeństwo Kościołowi, całej Jego Tradycji nakazuje katolikom głośno przemówić.

 

Progresiści się boją – podkreśla don Pace. Są zdumieni tym, że konserwatyści wykazali się niespodziewaną umiejętnością wykorzystania nowych mediów. Zaskoczył ich fakt, że są zdeterminowani, by jak najszybciej wypowiedzieć się w kontrowersyjnych kwestiach za pośrednictwem mediów społecznościowych i innych stron internetowych. „Jak na ironię – pisze duchowny – świeccy zgodnie z duchem Soboru Vaticanum II’ przemówili. Ale nie są to liberałowie, lecz nowi, tradycyjni katolicy”. Tego progresiści się nie spodziewali.

 

Duchowny zauważył także, że pokolenie zwolenników „ducha” soboru szybko się starzeje, choć dalej jest wpływowe. Rośnie za to liczba młodych, tradycyjnych i zaangażowanych katolików, którzy nadają Kościołowi nową jakość. To z grona tradycjonalistów wywodzi się najwięcej powołań, powstają nowe organizacje, stowarzyszenia i katolickie szkoły. To „życiodajne siły” Kościoła i choć stanowią jeszcze mniejszość, to mniejszość ta nie przestaje rosnąć.

Autor wskazuje także na wyraźny podział, jaki się zarysował w Kościele po ostatnich dyskusjach. Przybywa kardynałów i biskupów odcinających się od tego, co głoszą i robią stronnicy Franciszka. Włoski duchowny ocenia, że papież popełnił poważne błędy w przypadku Franciszkanów Niepokalanej i synodu, podczas którego zakwestionowano nierozerwalność sakramentalnego małżeństwa. To błędy, które zaszkodziły jego reputacji znacznie bardziej niż Benedyktowi XVI zaszkodziła sprawa wycieku watykańskich dokumentów.

Podsumowując don Pace stwierdza, że liberałom w Kościele nie uda się wpędzić konserwatystów w kompleks winy. Nie uda im się także ich do milczenia. „Nie uda się – podkreśla – uciszyć tych, którzy działają poprzez modlitwę, pisanie pism, petycji i dyskusję, poruszani przez Tego, Który jest Prawdą i Sprawiedliwością”.

Źródło: pch24.pl

Odpowiedzi: 92 to “Dlaczego mamy być posłuszni tym, którzy doprowadzili Benedykta XVI do abdykacji?”

  1. Dzieckonmp said

    Stanisławe Krajski: Czy masoneria zagniezdziła się w polskim kościele ?

    http://fides-et-ratio.pl/index.php/2014/11/stanislawe-krajski-czy-masoneria-zagniezdzila-sie-w-polskim-kosciele/

    • Fides said

      Wczoraj był 26.11.2014 r. Wg. przepowiedni człowieka z Kujaw miał to być obok 04.06.1989 (sic!) i 02.04.2005 przełomowy moment w historii Polski. Czy coś się wczoraj wydarzyło – macie może jakąś koncepcję. Czy to kolejne zjawisko paranormalne które tak jak wiele przepowiedni niestety się nie sprawdziło?

      • Dzieckonmp said

        Nikt tutaj nie był jakimś zwolennikiem nieznanego człowieka z Kujaw. Treść została podana w komentarzu jako ciekawostka. Jestem za tym aby takie ciekawostki podawać. Wszystko po to aby naocznie obserwować co się dzieje z tymi różnymi wypowiedziami.

        • rafael said

          popieram, lepiej podawać różne wiadomości czy ciekawostki, Mam nadzieję, że tutaj dowiemy się w przypadku ogłoszenia przez dzieci z Garabandal 10 tajemnic , podobno na 3 dni przez Cudem mamy się wszyscy dowiedzieć . Adminie proszę o sprostowanie jeśli się mylę

        • Fides said

          Trochę pomyłek: 10 tajemnic posiadają „widzący” z Medjugorie, datę Wielkiego Cudu o którym mowa w Garabandal ma podać „widząca” Conchita.

          Różnego rodzaju objawienia, które nie zostały zaakceptowane przez Kościół jak np. Medjugorie i Garabandal powodują tylko niepotrzebną ciekawość i odciągają ludzi od Objawienia zawartego w Piśmie Św. Gdzie jak wiadomo, zarówno w Księdze Daniela, Apokalipsie oraz Ewangelii wg. Św. Łukasza, która jest czytana w obecnym czasie w kościołach, zostało przedstawione jak mają wyglądać czasy ostateczne.

          A prześciganie się w osądach i odsądzanie od czci i wiary tych którzy nie akceptują orędzi Marii z Irlandii czy też Vassuli. Sam przez ostatni rok w to wierzyłem ale czytając publikacje mądrzejszych ludzi od mnie jak nap. Św. Jan od Krzyża należy bardzo sceptycznie podchodzić do objawień. Duża część z nich zawierając 99% a 1% kłamstwa, albo zdania które wzajemnie się wykluczają, niestety nie pochodzą od Pana Boga a od szatana, którego celem ostatecznym jest zawsze potępienie człowieka.

          Być może to są czasy i będzie miało niebawem miejsce wydarzenie, najważniejsze od początku istnienia świata, czyli ponowne przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa, ale o tym możemy przeczytać w Piśmie Św., a nie usłyszeć od współczesnych wizjonerów. Szkoda tylko, że tak wielu ludzi się na to nabiera. Nie rozumiejąc, iż prawdziwy Bóg jest na wyciągnięcie ręki w każdym kościele parafialnym i żeby odbyć spowiedź życia nie trzeba jechać do miejsca wątpliwych objawień maryjnych czyli Medjugoria.

          Kościół katolicki naucza w sposób nieomylny, że wiara to nadprzyrodzone uznanie przez rozum objawionej przez Boga prawdy (Vaticanum I, DS 3008, Breviarium Fidei I 4osiem). To prawda, że rozum jest popychany ku temu przez działanie łaski; to prawda, że towarzyszy mu pokora, ufność i poddanie się woli Bożej (akt wiary to nie chłodny sąd naukowy),
          jednakże akt wiary to przede wszystkim i z samej swej natury akt rozumu, przylgnięcie duszy do prawdy, której dlaczego i jak pozostają niejasne, lecz która mimo to jest bardzo pewna, jako objawiona przez Boga, który nie może się mylić ani nas w błąd wprowadzać.

          Jak słusznie wyraził się Benedykt XVI – Z oświadczenia bp. Perica: „Wizyta ad limina w roku 2006. Podczas mojej oficjalnej wizyty u Ojca Świętego Benedykta XVI wyraziłem nie tylko moje wątpliwości, ale i niewiarę w „objawienia” z Medjugorje. Ojciec Święty, który przed swoim wyborem był Prefektem Kongregacji ds. Wiary, odpowiedział tym stwierdzeniem: „My w Kongregacji zawsze pytaliśmy się, jak człowiek wierzący może zaakceptować jako autentyczne objawienia, które mają miejsce codziennie przez tyle lat?”

          Być może papież Franciszek jest ostatnim papieżem, być może papież Benedykt XVI jest „biskupem w bieli” z wizji przedstawionej w tajemnicy fatimskiej. Ale to wie tylko Pan Bóg.
          Gonienie za proroctwami, czy datami nie wzmacnia wiary, a ją osłabia, bo człowiek zamiast koncentrować się na pewnym Słowie Bożym wynikającym z Pisma Św. oraz Tradycji Kościoła Katolickiego szuka odpowiedzi tam gdzie nie trzeba.

        • Gosia 3 said

          Mylisz się Fides i to bardzo. To właśnie czytanie orędzi MBM zaprowadziło mnie do czytania Pisma Świętego. Bo jestem niedowiarkiem i ciągle sprawdzałam czy orędzia MBM nie są sprzeczne z Biblią. Jestem wprost pewna że Medjugorie i Garabandal są prawdziwe , odkrył mi to sam Jezus podczas nawiedzania przeze mnie Najświętszego Sakramentu.Nie mogę Ci tego napisać w jaki sposób bo to zbyt osobista sprawa, ale wcześniej dawałam tu krótkie świadectwo o Medjugorje. Sama Matka Boża mnie tam zaprosiła poprzez internet na uroczystość jej zejścia na Ziemię. Niestety ja to zlekceważyłam i bardzo żałuję. Gdybyśmy nie mieli objawień nasza duchowość byłaby martwa bo księża bardzo mało rozważają Objawienie Św Jana jakby nigdy to nie miało nastąpić. Zachowują się jakby rozdział Apokalipsy w ogóle nie istniał. Przecież ich zadaniem jest przygotować swoje owce na powitanie Jezusa Chrystusa.
          Albo odsuwają to w nieskończoność albo nie czyją czasu który się realizuje na ich oczach albo sami w to nie wierzą. Nie mówię o wszystkich księżach ale w większości. Z Panem Bogiem i Maryją.

        • Fides said

          Jak tak też miałem. Jednak jest to bardzo niebezpieczne. Wierni Kościoła powinny iść za przykładem swej świętej Matki, która nie wyklucza objawień prywatnych, ale żąda pewnych gwarancji, że nie ma do czynienia ze złudzeniem lub, co gorsza, z oszustwem albo też, w najgorszym wypadku, z mamieniem szatańskim. Pierwsza z tych gwarancji, to zgodność objawień z Bożym Objawieniem, którego depozytu Kościół strzeże od dwu tysięcy lat.

          Magisterium Kościoła jest tutaj czynnikiem obiektywizującym. Jest niejako sędzią. Skoro biskupi z Mostaru czy Santander stwierdzają, iż objawienia nie są prawdziwe. Co za tym idzie to biskupi po przeprowadzeniu badań prze komisje wydają taki osąd. To oni biorą na siebie odpowiedzialność. Jako katolik więc podporządkowuje się im. Doszedłem niestety to tego wniosku zbyt późno: po roku czytania orędzi Marii z Irlandii i po tegorocznej wizycie w maju w Medjugorie.

          Wiara to jest przede wszystkim rozum i decyzje: tak wierzę: że jest jeden Bóg w Trójcy Jedyny, wierzę w Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny i we wszystko co Kościół Św. nieomylnie nauczał.

          Uczucia czy serce ludzkie są omylne, stąd też wiara nie może wypływać z osobistych pobudek, ale z przylgnięcia rozumem do tego czego naucza Kościół Święty. Szkoda, że wiele osób tego nie rozumie. Jest tyle wspaniałych objawień zatwierdzonych przez Kościół, tylu wspaniałych Świętych o których można czytać i czytać. Więc niezdrowe jest marnowanie czasu na nie potwierdzone objawienia prywatne, które jak w przypadku choćby Vassuli zawierają rażące błędy, a mimo to są cytowane. Szkoda bo to nie prowadzi do niczego dobrego.

        • Gosia 3 said

          Do Fides! moje Żródło Prawdy nie wypływa z czytania samych Objawień lecz regularnego nawiedzania Najświętszego Sakramentu. Dlatego Twoje argumenty mnie nie przekonały. Nie wmówisz mi chyba że częste adorowanie Pana Jezusa jest niebezpieczne.
          Współczuję Ci tej zaciekłej walki z objawieniami z Medjugorie i dalej kieruj się tylko samym rozumem i posłuszeństwem wobec błądzącego w tej chwili Kościoła a Twoja ścieżka zamiast do Jezusa zaprowadzi Cię w odwrotnym kierunku. Przemyśl to bo jeszcze trochę czasu Ci zostało ale niezbyt wiele. Pozdrawiam.

        • szach said

          Fides @
          Po części się zgadzam. Ale tylko po części a mianowicie z tym, że to samo mamy w kościele obok-Eucharystię i Najświętszy Sakrament, czyli Jezusa Chrystusa, który jest duszą Kościoła. Tego samego Chrystusa, z tą samą Mocą i Chwałą.

          Sama zastanawiałam się ,dlaczego gdzieś pielgrzymować, przed cudownym obrazem zanosić modlitwy, skoro mam parę km do Tabernakulum z Prawdziwym, Żyjącym Chrystusem ? Czy może być dla człowieka coś większego, niż trwanie przy sercu Jezusa ? Mam Boga na wyciągnięcie dłoni ! Albo, czy może być coś lepszego na Mszy św. w Medziugorju, niż to, co jest na Mszy św. w kościele obok ? Nie może być i nie jest. Jednak Ty w Medziugorju , możesz mieć lepszą otwartość serca, na przyjęcie łask. I masz rację. To nie Panu Bogu jest potrzebne nasze pielgrzymowanie. To NAM JEST POTRZEBNE. Potrzebna jest nam ofiara, wysiłek, trud, rozmyślanie i ..pewien nastrój . Abyśmy mogli lepiej poznać, lepiej rozumieć, bardziej się otworzyć . A Pan Bóg tak wspaniale i mądrze wszystko zaplanował, że niejako nas dopinguje do tego.Właśnie przez to, że obficiej obdziela łaskami przed cudownym wizerunkiem, w miejscu objawień…. Nagradza trudy i ofiary. Ale też jakoby mówił-” idź.Twoja WIARA ci wyjednała tę łaskę”. Czyli w tym miejscu, które sam Bóg wybrał. Gdyż zawsze, to Bóg wybiera a nie człowiek. Czasem są to miejsca przez ludzi omijane, jak grota Massabiel.
          A co do Orędzi . Są ludzie ,którzy szukają cudów, sensacji, czegoś wyjątkowego i jadą przez pół świata ,by to zobaczyć. I to nie jest złe. Każdy ma w sobie pewną ciekawość, która w różnoraki sposób się przejawia. Lepiej,niech się interesuje objawieniami niż morderstwami. Pan Bóg ma swoje drogi dotarcia do człowieka. Nie udawajmy, że my wiemy lepiej. A poza tym, gdyby nie ci ciekawscy ludzie,którzy nawet łamiąc zakazy, przybywali do miejsc objawień, te objawienia do dziś by nie były uznane przez Kościół. Więc ,czemu walczyć z Bogiem ? Czemu udawać,że my wiemy lepiej,jak Bóg powinien działać.
          I są wreszcie ludzie, którzy słuchają orędzi i wcielają w życie to, co przyjmują jako słowa z Nieba. I doznają cudu zmiany swojego życia. I to są cuda . Te największe, bo prowadzące na powrót, na prostą drogę do Królestwa Bożego.

          To może tyle, moich przemyśleń. Jakoś tak mi to kiedyś Duch św dał rozeznać. Prośmy Go. Nie uciekajmy od pytań. Kiedyś po prostu spływa światło na Twój umysł, i już wiesz. I dziwisz się sam sobie,że dotąd tego nie rozumiałeś.

          I jeszcze słowo dopiszę. Wiele zależy od tego, kim jesteś i na jakim poziomie poznania jesteś. Możesz się zachwycać adoracją w Medziugorju, nastrojem, muzyką, czcią oddawaną P.Jezusowi w NS i czuć się jak w Niebie . Ale możesz też płakać ze szczęścia w małej ,nie specjalnie pięknej kapliczce, kiedy przyjmujesz Najświętszy Sakrament i mieć Niebo w sobie. Bo drogi Boga nie są drogami naszymi ani nasze myśli, Jego myślami.

          Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie,a co szlachetne-zachowujcie!

        • Donald said

          Sprawa z „objawieniami prywatnymi” i ich akceptacją przez Kościół nie jest taka prosta. Możemy podać chociażby przykład Dzienniczka Siostry Faustyny i reakcji ówczesnego Świętego Oficjum (obecna Kongregacja Nauki Wiary). Decyzje z 1953 i bodajże 1959 roku praktycznie wykluczyły autentyczność przekazów siostry Faustyny. Dziś – za sprawą JPII Faustyna jest Świętą Kościoła i mamy Święto Miłosierdzia Bożego. Nawet przedstawiciele Kościoła powiadają, że gdyby za objawieniami z Fatimy czy LaSalette nie gromadziły się tłumy ludzi to objawienia te nie zostałyby przez Kościół zaaprobowane. Inna rzecz, że przekazy z Fatimy i LaSalette są jakby dziś lekceważone i nawet Kościół (w większości) nie przywiązuje do nich należytej uwagi…

          Jeszce co do Księgi Daniela i Apokalipsy. Faktycznie wszystko jest tam zawarte. Tyle, że zachodzi pytanie czy my potrafimy to właściwie odczytać? Obawiam się, że nie za bardzo. Dlaczegóż zatem mamy wykluczać Boską interwencję w tym czasie w postaci chociażby „Księgi Prawdy”?? Zważmy też na słowa św. Pawła: „Proroctw nie lekceważcie” (1 Tes 5,20). Choć oczywiście wszelkie przekazy należy rozsądnie badać (chociażby pod kątem zgodności z Ewangelią).

        • Fides said

          Możliwość Nawiedzenia Najświętszego Sakramentu oraz uczestnictwa we Mszy Św. jest najwspanialszym darem jaki otrzymaliśmy od Pana Boga. W mojej wypowiedzi nie mówiłem o niebezpieczeństwach adoracji Najświętszego Sakramentu, a niebezpieczeństwach podążania za nie zatwierdzonymi przez Kościół objawieniami.

          Nie walczę zaciekle z objawieniami, ponieważ Pan Bóg dał każdemu wolną wolę. Stąd masz prawo wierzyć w te objawienia. Moja ścieżka prowadzi mnie do Pana Jezusa ponieważ staram się wierzyć i żyć nauka naszego Pana. Jest to czasami bardzo trudne i niestety upadam ale walczę dalej.

          Sprawa prywatnych objawień jest czymś zgoła odmiennym. Dlatego widząc pobożność osób piszącym na tym blogu, smucę się, że podlegają często uczuciom (sam tak niestety miałem), nie znając zasad rozeznawania prywatnych natchnień i orędzi. Jest to wielkie niebezpieczeństwo w które się niestety wciągnąłem i wydawało mi się, że prowadzi mnie do Pana Jezusa Chrystusa.

          Dopiero teraz rozumiem, że najważniejsze jest poznanie dogłębnie nauki Kościoła Katolickiego, decyzja: Tak wierzę i uczynki. Dzięki temu osiągnę zbawienie. A było tak: czekałem na kolejne orędzie, porównywałem sam z Pismem Św. To nie doprowadziło mnie do spokoju a do niepokojów.

          To moje takie ostrzeżenie dla wszystkich. Co było widoczne na tym blogu: porównywano często jedne orędzia do drugich i na tej podstawie stwierdzano autorytatywnie: te prawdziwe, te fałszywe. Są to wielkie nieporozumienia. Ponieważ każde orędzie powinno być zbadane pod kątem zgodności z objawieniem. Procesy uznawania objawień za autentyczne lub fałszywe trwają czasami bardzo długo a tutaj na blogu: Medjugorie – prawda, Garabandal – prawda, Maria z Irlandii- prawda, Dobry Pasterze Enoch – nie prawda, sprzeczne z objawieniami z Irlandii, Vassula – prawda, Sulema – prawda, Żywy Płomień – raz prawda raz fałsz.

          Kto dał forumowiczom prawo oceniania na TAK albo NIE. Od kogo to pochodzi. Bo mi się tak wydaje, bo coś usłyszałam, bo miałam prywatne natchnienie. Jest to bardzo niebezpieczne.

        • szach said

          Fides@. Co do Powtórnego Przyjścia Chrystusa , to ja za św. Pawłem powtórzę- nie wcześniej, niż się objawi antychryst-człowiek grzechu. Więc czekam spokojnie. Natomiast badanie znaków czasu, zalecił nam sam Pan Jezus. Co prawda połączył zburzenie Jerozolimy z zapowiedzią Powtórnego przyjścia , ale pierwsi chrześcijanie rozpoznali ten czas bezbłędnie i opuścili Jerozolimę ratując swoje życie. Więc nie jest grzechem pytać i szukać. Ludzie są różni i na różne sposoby do nich Bóg trafia. Jednego zachwyci obietnica Nieba i będzie wszystko robił,żeby tam trafić. Drugiego przestraszy wizja Piekła, i będzie wszystko robił, żeby tam nie trafić. Skutek ten sam 🙂 (Dopóki zachowuje nieskażoną wiarę KK , nic nie grozi. )Więc skoro ktoś będzie się przygotowywał na Koniec Świata , może tylko zyskać. Bo koniec jego życia jest dla niego końcem świata. A każdego to czeka .

        • Gosia 3 said

          Do Fides! na jakiej podstawie Ty się wypowiadasz że objawienia z Medjugorie nie są zaakceptowane przez Kościół i w ten sposób wprowadzasz ludzi w błąd. Kościół stosuje zasadę, jeśli objawienia trwają to ich nie ocenia dopóki się nie skończą. A one wciąż są, podobnie Garabandal. Jeśli widzące miały jeszcze zadania do wykonania w czasach ostatecznych to też orędzia jakby trwały. Ma byc przecież według nich Ostrzeżenie i Wielki Cud. No to rzecz oczywista że Kościół ich na razie nie uznaje. Podejrzewam ,że Garabandal Kościół uzna dopiero po Ostrzeżeniu a może dopiero po Cudzie. To już nam nie będzie potrzebna ta akceptacja. To tyle i aż tyle gwoli wyjaśnienia tym którzy starają zasiać się zamęt.

        • szach said

          Fides@. A może jeszcze nie potrafisz dostrzec,że właśnie dzięki temu,że sam czytałeś Pismo św, orędzia,rozmyślałeś, porównywałeś… jesteś dziś w tym miejscu na poziomie zrozumienia, wiary,odkrycia pewnych prawd,wniosków … ? Może trzeba by Bogu podziękować za tę drogę ?

          Jeśli Kościół wyda decyzję- szkodliwe, zwodnicze orędzia – a ktoś będzie uparcie przy nich trwać i zgłębiać, to zgrzeszy nieroztropnością i narażeniem swej duszy na szkodę. Ale dopóki nie ma żadnej decyzji, to właśnie tak sobie możemy : wierzyć lub nie wierzyć , dyskutować lub nie, czytać lub nie czytać…
          A nawet ,tym uznanym nie musimy dawać wiary.

        • Fides said

          Zawsze dziękowałem Panu Bogu za to co mam w życiu i za to że jestem Katolikiem. Po prostu co do współczesnych niezatwierdzonych objawień prywatnych należy przestrzegać i zachowywać zawsze roztropność i ostrożność.

          Sam nigdy nie podejmę decyzji w które z objawień prywatnych wierzyć lub nie. Od tego są upoważnieni biskupi.

          Co do Medjuoria jest oficjalne oświadczenie Biskupa Perica na stronie diecezji: http://www.cbismo.com/index.php?mod=vijest&vijest=101

          Uważam za wielki błąd zniesienie imprimatur Kościelnych na publikację objawień, ponieważ powoduje to ogromny zamęt i tak jak wspomniałem, co miało miejsce tu na blogu wielokrotnie – porównywanie orędzi między sobą.

          Nie chcę i nie mogę nikogo krytykować, tym bardziej potępiać bo od tego jest Pan Bóg. Widzę ogromną pobożność na tym blogu oraz chęć niesienia pomocy bliźnim. Dlatego wszyscy forumowicze powinni bardzo uważać.

        • cox said

          @Fides- Jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku wielu księży twierdziło autorytatywnie, że prędzej kaktus im na głowie wyrośnie niż objawienia siostry Faustyny Kowalskiej zostaną uznane przez Kościół także spokojnie.

        • bozena2 said

          Nie ograniczaj ludzi , ludzie mają wolną wolę, tak rozporządził Pan i mogą czytać, rozważać, cytować, wybierać, czy spierać się nawet w wielu sprawach.

        • serce333 said

          Fides. Niezwykle rzeczowe i ze Światłem Ducha Świętego wypowiedzi, którymi się z nami podzieliłeś z nami.
          Bóg zapłać i szczęść Boże Tobie i wszystkim tu na blogu.
          Wielu z nas i ja sam pragnę więcej i więcej Światła , stąd potrzeba poszukiwania Prawdy, często przez objawienia. Jednak nauczyłem się być bardzo ostrożnym, do wszystkiego co nie jest jeszcze uznane przez Kościół Katolicki. Jedno może być jeszcze cenną dla nas wskazówką – rozeznawajcie duchy, między innymi reakcje duchowe osób, sposób jak odnoszą się do Pana Jezusa w sercu bliźniego zawsze mieszkającym.
          To daje wspaniałe rozeznanie jakie są owoce czegoś co dana osoba broni lub do czego przekonuje lub też krytykuje czy ośmiesza.
          Tu trzeba wiele dystansu szczególnie od swojego „przekonania” w danej sprawie.

          Z Bogiem i Maryją.

        • serce333 said

          W kwestii uzupełnienia moje wypowiedzi, jeśli wolno oczywiście podzielić się z Wami. Uważam będąc bardzo głęboko przekonanym, że objawienia z Madjugorie są prawdziwe, przede wszystkim duchy ludzkie i pozycje stosunek do innych wypowiedzi szczególnie ludzi po drugiej stronie Światła i owoce kochani , wspaniałe cudowne owoce, tysiącami nawróceń. Pomijam sprwy odczuć wewnętrznych bo te zawsze mogą być zmylające.

          Z Bogiem i Maryją

        • szach said

          Medziugorje pokazuje ,co można osiągnąć, jeśli Kościół otworzy się na łaskę i kapłani , zamiast zwalczać, to obejmują opieką i czuwają . Tak właśnie zrobili Franciszkanie w Medziugorju. A owoce WSPANIAŁE. Bo trzeba rozpoznać czas swego nawiedzenia. Jerozolima została tak strasznie zniszczona właśnie dlatego,że nie rozpoznała czasu swego nawiedzenia. Medziugorje rozpoznało i są łaski i jest rozkwit. Największe dary od Boga można zdusić w zarodku i zniszczyć, kiedy polega się wyłącznie na swoim rozumie i swojej wizji świata. Można było zabić Mesjasza,na którego czekało się 4000 lat i kolejne 2000 trwać w uporczywej negacji . Można zabijać proroków i można potępiać objawienia prywatne zanim im się przyjrzymy . Bo np.niemożliwe, żeby tak codziennie…i to tej/temu takiemu owakiemu ?
          Trzeba prawdziwej pokory, by przyjąć z otwartością coś, co jest inne niż nasze wyobrażenia. Czy myślicie,że gdyby w czasie Bożego Narodzenia aniołowie zwiastowali kapłanom i uczonym w piśmie nowinę o narodzeniu się w stajence Mesjasza, to ktokolwiek by się do tej stajni pofatygował ? Nie uwierzyli by nawet swoim oczom i uszom. Król Żydowski i stajnia ? Niemożliwe. Jakieś omamy. A pasterze uwierzyli . Bo nie uważali się za mądrych i znających Boga na tyle, by z pewnością powiedzieć, gdzie i w jaki sposób Bóg działa.

        • szach said

          i jeszcze jedno, w sprawie dowodów na prawdziwość objawień. O ile mnie pamięć nie myli, proboszcz z Lourdes też się domagał cudu od Maryi. Był cud, ale całkiem inny niż on chciał. A dlaczego uwierzył Bernadetcie ? Z powodu jednego zdania – Jestem Niepokalane Poczęcie. Bernadetta nie mogła mieć tej wiedzy. To mu wystarczyło. Prawda, jak mało było potrzeba ?

        • Donald said

          Zgadzam się całkowicie z powyżą wypowiedzią Szacha!

        • EWA DM said

          http://www.medjugorje.org.pl/dzial-informacyjny/pisza-o-medziugorju/312-oficjalne-wytyczne-stolicy-apostolskiej-w-sprawie-medziugorja.html

        • Gosia 3 said

          Do Fides i Serce 333 który jest tak dwulicowy ani ciepły ani zimny tylko ciągle nieokreślony taki bardzo , bardzo letni.
          Jeśli dla Ciebie Serce 333 argumenty Fidesa są takie rzeczowe to dlaczego drugi Twój komentarz z godz.16 min 57 jest zaprzeczeniem poprzedniego Twojego wpisu. Już tutaj piszesz że wierzysz w orędzia z Medjugorje i nie poważasz ich prawdziwości, by przypodobać się Adminowi. Wybacz ale widzę tę obłudę , bądź konsekwentny w swoich wypowiedziach.
          Wiem od 3 księży na wysokich stanowiskach duchowych że Objawienia które trwają Kościół nie rozpatruje bo jeszcze trwają, bo taki jest przepis Kościelny. To co nas może obchodzić jakieś Oświadczenie Biskupa Perica, które jest pojedynczym głosem Kościoła stojącym ponad przepisami prawnymi Kościoła. Jego oświadczenie łamie to prawo. Szkoda na Was czasu drodzy bracia , żyjcie prawdą bo ona Was tylko może wyzwolić.

        • Gosia 3 said

          Dzięki Ewo DM jak pisałam to jeszcze nie widziałam Twojego wpisu. Ale siewcy kłamstwa i zamętu zbiorę swoją zapłatę od Pana. Pan Bóg Wszechwidzący jest Miłosierny ale i bardzo sprawiedliwy.

        • Wiesia said

          „Niezależnie od waszych zróżnicowanych punktów widzenia co do tego, czy teraz to Ja rozmawiam z wami, czy też nie Ja, potem nie będzie to miało znaczenia. To wasza wiara we Mnie i Mojego umiłowanego Ojca, Najwyższego Boga, jest tym, co ostatecznie będzie się liczyć.

          Dzieci, najpilniejsza jest modlitwa, gdziekolwiek jesteście, niezależnie od waszej religii, niezależnie od waszych poglądów. Połączcie się i wspólnie módlcie się do Ducha Świętego o oświecenie w tym czasie. Szatan próbuje odwrócić was ode Mnie, waszego ukochanego Zbawiciela. Nie słuchajcie wątpliwości i strachu, który on umieszcza w waszych sercach. On użyje kłamstw, by przeszkodzić Mi w napełnieniu waszych dusz Moim Boskim Światłem.

          Dzieci, Moja miłość do was jest tak silna, że bez względu na to, jak Mnie ignorujecie lub odwracacie się ode Mnie, nadal będę was wołał. Uczynię to przez moc Ducha Świętego. Musicie modlić się o ten Dar, mówiąc:

          O Jezu, okryj mnie Swoją Drogocenną Krwią i napełnij mnie Duchem Świętym, abym mógł rozpoznać, czy te słowa pochodzą od Ciebie. Uczyń mnie pokornym w duchu. Przyjmij miłosiernie moje błaganie i otwórz moje serce na Prawdę.

          Odpowiem najbardziej zatwardziałym duszom, kiedy będą odmawiać tą modlitwę.

          Dajcie Mi szansę przyprowadzenia was do Mnie tak, abym mógł zjednoczyć jak najwięcej Moich dzieci przed Wielkim Ostrzeżeniem.”
          03.11.2011 Księga Prawdy

      • EWA said

        …myślisz tylko o materii ,patrz duchem !

        • szach said

          26.11.2014 może to się wydarzyło, że po raz pierwszy głośno powiedziano o fałszowaniu wyborów ? Bo do tej pory, jakoś mglisto było, delikatnie.
          A tak na marginesie, to nadal nawołują do udziału w 2 turze. Rozumiem, że chodzi tu głównie o Warszawę. Ale nie ma szansy, żeby cokolwiek się zmieniło. Nawet ,gdyby Gronkiewicz chodziła po ulicach i pluła mijanym ludziom w twarz , to i tak PKW ogłosi jej zwycięstwo. Minął czas na złudzenia.

          Skoro i tak fałszują , to może w ramach protestu, trzeba by nie iść wcale na te wybory ?Wszyscy !!! W ramach protestu !!!!

          Niech mają frekwencję 8 % i 100% swoich głosów ? I tak zrobią jak zechcą . Tak jak ostrzegał Macierewicz w marcu 2010r. Przez najbliższe 20 lat nie oddadzą władzy ani na moment. Po ok 20 latach tracą czujność i władzę ,ale tylko na chwilę. Wtedy robią Nocną Zmianę albo zmuszają do wcześniejszych wyborów z powodu braku większości a tym samym niemożności rządzenia a potem już czujnie liczą głosy i „zwyciężają”. I po wszystkim. Może to jest związane z pokoleniową zmianą „elit” ?
          Pewnie pustych kart im łatwo dorzucić, żeby podnieść frekwencję wyborczą a swoim nie zaszkodzić ,to nawet absencja nie ma sensu. Czyli pozostaje ulica. Tylko czy Polaków jeszcze na to stać ? Czekać do 13 grudnia ? Chyba nic innego nam nie pozostaje. Na razie módlmy się za Polskę. Ufajmy Bogu. I módlmy się za rządzących. Zwłaszcza ,gdy mamy złość na nich. Wtedy zwyciężymy zło dobrem i uwolnimy swoje serca od nienawiści. A Bóg dokona reszty. Neron przeminął i co najwyżej ktoś splunie na wspomnienie. To i „nasze” tuzy wyparują jak kamfora . Najważniejsze, to wielbić Boga i ratować dusze. Mamy trochę czasu do 13.XII. Wykorzystajmy go mądrze.

        • EWA said

          ….pozwólmy upaść królewstwom i ludom…

        • Kleks said

          Trzeba czekac na ruch ze strony Rosji tylko ona jest w stanie zniszczyć całą obecna klasę polityczną. Jest podobno przepowiednnia o zniszcezniu 2 razy Warszawy raz się już sprawdziła 2 raz ma nadejść wraz z załamaniem gospodarczym UE i atakiem jądrowym na najważniejsze jej miasta w tym Warszawę. To będzie kolejna krwawa cena jaką przyjdzie zapłacić Polakom za odzyskanie niepodległości.

        • przeklejka said

          26.11.2014 z przepowiedni może nie stało się 26 a 16 a dalej to będzie proces który się właśnie rozpoczął.Pomyłka o 10 dni z perspektywy tylu lat to nic.
          Teraz zacznie się wszystko zmieniać.Zobaczycie.
          Tak jak jest powiedziane w tym materiale.
          „To jest początek pokojowych zmian ustrojowych w Polsce.Początek zmian odsuwania skorumpowanych elit III RP”
          To się właśnie stało

        • szach said

          chyba jednak trochę przeceniacie możliwe zmiany. Moim zdaniem, nic się nie zmieni ! Katastrofa Smoleńska i brak śledztwa +Marsze ,świeczki na Krakowskim, Krzyż i usunięcie, afera za aferą, taśmy, wiek emerytalny,kłamstwo na kłamstwie… nic nie zmieniło. Jedno więcej fałszerstwo ma zmienić ? Z Polakami można wszystko zrobić i największą durnotę przyjmą za prawdę objawioną nie podlegającą dyskusji. Co najwyżej pomruczą pod nosem i się dostosują . No chyba,że ktoś nam „pomoże” w „zmianach”.

        • cox said

          @Szach- Żeby to coś dało, to na te wybory nikt nie powinien pójść. Wtedy frekwencja wyniosłaby 0%.
          @Kleks- Moim zdaniem Rosja siedzi w tym wszystkim tak samo, jak i cały ten tzw ,,zachód”.

        • Hoplita said

          Pewien komunista dobrze powiedzial do zmiany potrzeba pieniedzy i interwencji z zewnatrz, rewolucja sama z siebie nie wybucha. Ten komunista to lenin.

        • cox said

          To niestety prawda.

        • przeklejka said

          Zmiana nie nastąpi jutro , ale ten proces właśnie się zaczął.A jaka jest perspektywa?
          2-3 lata.To wszystko dokona się do 2017r.
          1517 przewrót Lutra
          1717 ujawnienie się masonerii
          1917 rewolucja w Rosji.
          Rozumiecie. Klamra czasu się zamyka

          Posłuchajcie tego.Od 14min 50s

        • przeklejka said

          TB Joshua mówi dokładnie to samo ,będzie kryzys, Polacy mają się modlić,
          Kryzys powstanie w śmieszny sposób 16-go.Zafałszowane w sposób groteskowy(śmieszny)

          TB Joshua przewidział zamach Smoleński

  2. MariuszInfo said

    27 listopada 2014, czwartek

    (Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a)
    Ja, Jan, ujrzałem innego anioła – zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła. I głosem potężnym tak zawołał: Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt, I potężny jeden anioł dźwignął kamień jak wielki kamień młyński, i rzucił w morze, mówiąc: Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już się wcale nie znajdzie. I głosu harfiarzy, śpiewaków, fletnistów, trębaczy już w tobie się nie usłyszy. I żaden mistrz jakiejkolwiek sztuki już się w tobie nie znajdzie. I terkotu żaren już w tobie nie będzie słychać. I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy: bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody – Potem usłyszałem jak gdyby głos donośny wielkiego tłumu w niebie – mówiących: Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc u Boga naszego, bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe, bo osądził Wielką Nierządnicę, co znieprawiała nierządem swym ziemię, i zażądał od niej poniesienia kary za krew swoich sług. I rzekli powtórnie: Alleluja! A dym jej wznosi się na wieki wieków. I mówi mi: Napisz: Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!

    (Ps 100, 1-2. 3. 4-5)
    Refren: Błogosławieni wezwani na ucztę

    Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie,
    służcie Panu z weselem.
    Stawajcie przed obliczem Pana
    z okrzykami radości.

    Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
    On sam nas stworzył,
    jesteśmy Jego własnością,
    Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

    W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
    z hymnami w Jego przedsionki,
    chwalcie i błogosławcie Jego imię.
    Albowiem Pan jest dobry,
    Jego łaska trwa na wieki,
    a Jego wierność przez pokolenia.

    (Łk 21, 28)
    Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

    (Łk 21,20-28)
    Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2014/

    • MariuszInfo said

      Jezus nikogo nie zwodził. Wszystko, co mówił, było prawdą, a to, co czynił, służyło dobru. Skoro zapowiedział, że przyjdzie na końcu czasów, to możemy mieć pewność, że tak się stanie. Znakiem Jego przyjścia będą wojny, zniszczenia i prześladowania. Będzie czas pogan i czas deptania tego, co najświętsze. Jednak żadne ludzkie odstępstwa i wojny nie odwiodą Jezusa od wypełnienia obietnic. Dlatego „gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, (…) zbliża się wasze odkupienie”.

      Hieronim Kaczmarek OP, „Oremus” listopad 2008, s. 115

      • pio0 said

        Wewnętrzny sejsmograf

        Przemiany społeczne i polityczne wstrząsają życiem jednostek i narodów. Przemiany kosmiczne także wstrząsają i budzą lęk. Jednak tym, co najbardziej wstrząsa ludzką egzystencją, jest zło. Jezus zwyciężył już śmierć, grzech i Szatana, dlatego nieustannie przychodzi do nas i to właśnie wtedy, kiedy dotykają nas wstrząsy wewnętrzne bądź zewnętrzne. Dlatego potrzebne jest czuwające serce, wrażliwe jak sejsmograf, aby pomiędzy tym wszystkim, co burzy, trwoży i niepokoi, odczytać przejście Odkupiciela.

        Modlitwa

        Jezu, nie zbawiasz mnie pomimo trudności i grzechów, lecz właśnie w trudnościach i grzechach. Dziś powierzam Ci szczególnie te sytuacje… Amen.

    • Gosia 3 said

      Mariuszku!!!! dziekuję Ci za to SŁOWO BOŻE!!!!!!!

      • szafirek said

        Ja także dziękuje Ci Mariuszu że codziennie zamieszczasz Słowo Boże, wiem,że sprawdzasz by było wszystko dobrze, więc zajmuje to dodatkowo czas, więc dziękuje Ci za to.
        A przy okazji czy ktoś może wie co dzieje się z Koooolem????

        • Gosia 3 said

          No właśnie ja już także o to miałam zapytać. Gdzie jesteś Kooool – Bracie nasz. Dlaczego się nie odzywasz, martwimy się o Ciebie.
          To dzięki Tobie mogłam usłyszeć pieśń : Tak mnie skrusz, tak mnie złam , tak mnie wypal Panie , abyś został Ty tylko Ty.”
          Ta pieśń napawa mnie tęsknotą za obecnością Pana Boga w moim życiu. Nie załamuj się tym że odszedł Twój dziadek on ma obiecane życie wieczne i uniknie wielu dramatycznych wydarzeń , które są przed nami. Bo Jezus nie obiecuje nam że będzie łatwo zanim się wypełni to co ma się wypełnić. Nie wiem odkąd czytam orędzia MBM nie boję się śmierci ani też tych nadchodzących wydarzeń. Mam taką ufność w Panu Bogu jak dziecko do matki. Ale skłamałabym gdybym napisała że nie boję się cierpienia. I fizyczne i duchowe jest trudne do zaakceptowania dla normalnego człowieka. Z Panem Bogiem i Maryją.

        • miron said

          Ja wiem co się dzieje z koolem,dzisiaj robiłem zdjęcie nieba i na chmurze się mi pokazał .Pozdrowka!!!

        • Gosia 3 said

          Ale śmieszne………………. powiedziałby Miron i nikt by się nie śmiał. Pozdrawiam bo pozdrowka to jakieś nie polsku.

        • Gosia 3 said

          A jeszcze Ci odpowiem słowami Pana Jezusa przekazanymi MBM: „Kiedy jesteście bez powodu atakowani słownie lub gdy jesteście oczerniani w Moje Imię, to wiedzcie, że wasze modlitwy ratują dusze.

          Proszę, zachowujcie milczenie podczas tych ataków, bo gdy zajmujecie się swoimi napastnikami, udzielacie złemu duchowi dużo mocy.” Dlatego atakuj mnie dalej a ja będę milczała ale zauważ jakie będą dla wielu dusz korzyści. Z Panem Bogiem i Maryją.
          To do Mirona , Juhasa i jeszcze ktoś by się znalazł.

    • Leszek said

      Może parę słów, przemyśleń do dzisiejszej św. Ewangelii, z którą współbrzmi czytanie z Apokalipsy.
      Od czego zacząć? Może od krótkiej historii miasta Jerozolimy. Otóż od czasu zdobycia go przez króla Dawida(w X w.; 2Sm 5) to kananejskie miasto Uruszalim („budowla boga Salem”) staje się symbolem jedności narodu żydowskiego. Starożytna tradycja biblijna dopatruje się w nim miasta Melchizedeka, sytuując je na górze Moria, gdzie Abraham złożył swoją ofiarę z Izaaka. Jako miejsce przebywania Boga Jedynego, Jahwe od czasu przeniesienia arki i zbudowania świątyni (2Sm 6-7; 1Krl 6-8), Jerozolima staje się miastem świętym, ośrodkiem duchowym całego narodu i to do tego stopnia, że jego historia streszcza w sobie niejako przeznaczenie Izraela.
      Po raz pierwszy w swej historii Jerozolima z powodu swego bałwochwalstwa doświadczyła nad sobą sądu Bożego/pomsty Bożej, poprzez to, że została w VI w. wydana w moc króla babilońskiego Nabuchodonozora (Jr 25,9; Ba 1,2), którego wojska oblegając ją przez ponad trzy lata zdobyły w końcu to miasto, doprowadzając do jego, a w nim świątyni jerozolimskiej całkowitego zburzenia, spustoszenia, spalenia. Była to swego rodzaju dla Izraela, apokalipsa tamtych czasów, co było przejawem zazdrosnej miłości Jahwe Zastępów.
      Co było tego powodem? Już powiedziono wyżej bałwochwalstwo Izraela, czyli odwrócenie się plecami od Boga, Jahwe, Jego Praw, zwrócenie się ku oddawaniu czci bogom obcym, za którym to kultem stoi zawsze, nie kto inny, jak ojciec kłamstwa, diabeł. Przed takim kultem i jego konsekwencjami w historii, Izrael był ostrzegany przez swego Boga, Jahwe, począwszy już poprzez Jego sługi, Mojżesza (Pwt 31,16-18), a po nim proroków Pańskich. Cała ta sytuację zdaje się bardzo dobrze oddawać ten, oto fragment z Księgi proroka Barucha, który użycza głos wygnańcom w niewoli babilońskiej:
      … 15 Panu, Bogu naszemu, [należna jest] sprawiedliwość, nam zaś zawstydzenie oblicza… 17 ponieważ zgrzeszyliśmy przed Panem, 18 nie wierzyliśmy Jemu, nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, by pójść za przykazaniami Jego, które nam dał. 19 Od czasu kiedy Pan wyprowadził przodków naszych z ziemi egipskiej, aż do dnia dzisiejszego byliśmy niewierni wobec Pana, Boga naszego, byliśmy tak niedbali, iż nie słuchaliśmy Jego głosu. 20 Przylgnęły przeto do nas nieszczęścia i przekleństwo, jakimi Pan zagroził przez Mojżesza, sługę swego, w dniu, w którym wyprowadził przodków naszych z Egiptu, aby nam dać ziemię, opływającą w mleko i miód, jak to jest i obecnie. 21 Nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, [przekazanemu] we wszystkich mowach proroków, posłanych do nas. 22 Każdy chodził według zamysłów swego złego serca, służyliśmy bowiem obcym bogom i czyniliśmy, co jest złe przed oczami Pana, Boga naszego (Ba 1,15-22; por. Jr 9,12n).
      I dalej z początku rozdz. 2-go:
      1 Wypełnił Pan słowa swoje, które wypowiedział przeciw nam, sędziom naszym, sądzącym Izraela, przeciw królom i zwierzchnikom naszym, przeciw każdemu z Izraela i Judy. 2 Nigdzie pod niebem nie było ono tak spełnione, jak je spełnił w Jeruzalem według tego, co było napisane w Prawie Mojżeszowym, 3 że ktoś z nas będzie jadł ciało swojego syna i córki . …zgrzeszyliśmy przeciw Panu, Bogu naszemu, że nie byliśmy posłuszni Jego głosowi. 6 Panu, Bogu naszemu, [należna jest] sprawiedliwość, a nam i przodkom naszym dzisiaj zawstydzenie oblicza. 7 Cała niedola, którą Pan zamierzył względem nas, spadła na nas. 8 Nie staraliśmy się przebłagać oblicza Pana przez odwrócenie się każdego [z nas] od zamysłów swojego złego serca. 9 Czuwał Pan nad tym, by sprowadzić niedolę na nas, bo jest sprawiedliwy we wszystkich dziełach swoich, które nam nakazał. 10 Nie słuchaliśmy Jego głosu, by postępować według przykazań Pana, które nam dał…12 zgrzeszyliśmy, bezbożnie i niegodziwie postąpiliśmy, Panie, Boże nasz, przeciw wszystkim sprawiedliwym rozporządzeniom Twoim… (Ba 2,1-3.6-10.12).
      Po powrocie niewoli odbudowana Jerozolima (tym mówią zwłaszcza Księgi Nehemiasza i Ezdrasza) staje się znów dzięki też świątyni na nowo odbudowanej miejscem obecności Boga, symbolizującym wg pierwszego wśród proroków ewangelisty, proroka Izajasza, miasto pokoju, w którym dokona się sąd na Końcu Czasów, po którym nastanie Epoka Ducha Świętego, czyli czas Nowego nieba i Nowej ziemi (Iz 25,6-10 i 65,17nn; Dz 3,21, 2P 3,13, Ap 21,1), nadejścia Królestwa Bożego na całkowicie odnowioną ziemię/świat (Mt 6,10b). cdn

    • Leszek said

      Przenieśmy sie do czasów publicznej działalności Jezusa Chrystusa. Pan w drodze do Jerozolimy zapowiadał jej spustoszenie (co, jak wiadomo miało miejsce w r. 70-ym, a dokonało się za sprawą wojsk Rzymian pod wodzą Tytusa; wtedy to całkowicie została zniszczona świątynia, z którą Żydzi utożsamiali obecność Jedynego Boga Jahwe wśród nich) za to, że nie rozpoznała czasu swego nawiedzenia (Łk 20,43n) przez Samego Boga, w Osobie zapowiadanego i oczekiwanego Mesjasza, Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, Jego odrzucenia posuniętego do najgorszej ze zbrodni, zbrodni Bogobójstwa, i to w Imię Jedynego Boga, Jahwe (Mt 26,59-66), co rzecz jasna nie mogło uiść im bezkarnie i nie pozostać bez konsekwencji.
      O tego powodach, tak mówi, Bóg Ojciec w cz. 1 Bożego Wychowania” Annie
      w Rozmowie XXV, Dlaczego odrzucono oczekiwanego Mesjasza, 16 III 1983 r.

      – Wiesz, Anno, co było powodem odrzucenia Jezusa i Jego nauki? Nawarstwione w ciągu wieków przekonanie o osobie Mesjasza. Mieli wiele słów proroków mówiących prawdę o Synu Moim, bowiem przygotowywałem ich, lecz oni przyjmowali te tylko, które zdawały się głosić chwałę Zbawiciela i Jego prawdy jako chwałę Izraela, podbijającego świat i zakładającego ziemskie mocarstwo, a naród wybrany widzieli jako taki, który pomści się na wrogach i stanie jako pan nad wszystkimi innymi narodami, by rządzić nimi twardą ręką i czerpać z nich bogactwa.
      Tyle czasu przebywałem z nimi, objawiałem się im, a nie zrozumieli Mnie. Czcili Niewidzialnego, a pożądali materialnego, ziemskiego, i wierzyli, że Ja, kochając mój lud, dam mu zająć miejsce Rzymu i władzę nad światem. Kochali więc i oczekiwali nie Mesjasza Zbawcy i wyzwoliciela z grzechu, a wodza prowadzącego ku osiągnięciu wszelkich zaszczytów i dóbr ziemskich. Pokochali naprzód już swoje przyszłe bogactwa i przywileje, nie Mnie, Boga swego bowiem użyć chcieli jako narzędzie swoich zamysłów…
      Jezus, Syn Mój umiłowany przyszedł, by osobiście ich przemienić i pojednać ze Mną. Lud Mój miał wolną wolę, był przygotowany.
      Mógł wybrać Jego – Prawdę, Miłość i Przebaczenie. A stało się, że starsi narodu, Moi(!) kapłani, wyznawcy i uczeni w Piśmie, przerazili się Jego nauką – Moją nauką – i Boga, oczekiwanego Zbawcę swego odrzucili i w imieniu ludu bezprawnie – niewinnego! – zamordowali…

      i w Rozmowie XXVI, 19.III.1983r.

      – Czytaj dalej proroków, córko Moja. Zobaczysz, jak ich prześladowano, jak Mnie Żydzi słuchać nie chcieli. Wiedz, że Izrael zachowywał w szacunku, na piśmie i na ustach słowa i nakazy Moje, ale ich nie zachowywał w sercu, i sumienie swoje zatwardził.
      Zamknęli wśród kapłanów i uczonych w Piśmie to, co miało stać się treścią ich życia. Stosowali przepisy, nakazy i zakazy Zakonu. Wszystko, co w nim ludzkie było – to pielęgnowali, a serce Praw, które im dałem, nie biło. Ileż to razy wzywałem ich do sprawiedliwości, do miłości wzajemnej, pomocy i opieki, jaką winni dać możni ubogim i zależnym? Ileż razy powtarzałem, żem miłosierny, dobry i łaskawy, że przebaczam chętnie i urazy nie chowam? Wzywałem, by naśladowali Mnie, skoro za lud Mój się uważają. Czym jest pasterzem wilków…?
      A oni pragnęli mieć we Mnie zapewnione zwycięstwo, władzę, sławę, bogactwo i wywyższenie ponad inne narody. Wszystko mieć chcieli, a Ja tym miałem być, który im spełni ich nędzne, pełne żądzy i chciwości oczekiwania… Dawali Mi rytuał, próżne gesty i słowa puste, sercem zaś lgnęli do zagarnięcia całego świata i używania go – w imię Moje!… cdn

  3. Dana said

    Dziś rano w Warszawie zmarł aktor Stanisław Mikulski. Odtwórca serialowej roli Hansa Klossa miał 85 lat.

    – Jest mi strasznie ciężko o tym mówić, Staszek od tygodnia był w szpitalu, dzisiaj o 5.15 zmarł – powiedział Radiu ZET Krzysztof Genczelewski, wydawca biograficznej książki o Mikulskim.

    • Fides said

      W serialach „Stawka większa niż życie” oraz „Czterej pancerni i pies” przekłamywano historię Polski, jakoby „wspaniała armia czerwona” i ZSRR były największymi przyjaciół naszego kraju. Nie umniejsza to kunsztu aktorskiego śp. Stanisława. Módlmy się o to aby Pan Bóg okazał wobec niego Miłosierdzie i przyjął go do swojego królestwa.

      • rafael said

        To prawda, był świetnym aktorem, wychowałem się na tych dwóch serialach. Będąc osobą dziś osobą wracam często do tych filmów, mimo to, że historia rzeczywiście jest przekłamana. Rosjanie czy Niemcy nigdy nie będą naszymi przyjaciółmi, jak świat długo istnieje, było tak od wieków

    • Piotr2 said

      Wieczny odpoczynek racz dać mu Panie a Światłość Wiekuista niechaj mu świeci na wieki wieków. Amen.

    • Piotr2 said

      Wieczny odpoczynek racz dać mu Panie a Światłość Wiekuista niechaj mu świeci na wieki wieków. Amen.

      Króluj nam Chryste.

    • cox said

      Był jednym z naszych najlepszych aktorów! Wieczny Odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w Pokoju wiecznym. Amen.

    • Tomasz said

      Wieczne odpoczywanie racz u dać Panie…
      Do końca był zwolennikiem komunistów. Osobiście angażował się w kampanię SLD. W świetle ostatnich sfałszowanych wyborów nie wiadomo czy to dobrze czy źle bo SLD i Kwaśniewski w 2005 oddał władze PiS i Kaczyńskiemu a wyglada że obecny reżim nie odda władzy nigdy.

  4. Piotr2 said

    O, mój Boże, mój kochający Ojcze ,
    przyjmuję z miłością i wdzięcznością
    Twoją Boską Pieczęć Ochrony.
    Twoja Boskość obejmuje moje ciało i
    duszę na wieczność .
    Chylę się w pokornym dziękczynieniu
    i ofiaruję Ci moją głęboką miłość i
    wierność ,
    mój ukochany Ojcze.
    Błagam Cię, chroń mnie i moich
    bliskich tą szczególną Pieczęcią .
    Ślubuję moim życiem służyć Ci na
    wieki .
    Kocham Cię, drogi Ojcze.
    Pocieszam Cię w tych czasach, drogi
    Ojcze.
    Ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i
    Bóstwo najmilszego Syna Twojego
    na przebłaganie za grzechy świata i
    dla zbawienia wszystkich Twoich
    dzieci.
    Amen.

    Króluj nam Chryste.

  5. Powiew ze wschodu said

    Artykuł z pch24 zniknął… ale pozostał „w pamięci” Google.

  6. szafirek said

  7. Powiew ze wschodu said

    XXII SPE

  8. Powiew ze wschodu said

    Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych wypracuje dobrobyt. Prostytucją, narkotykami i aborcją!
    Jeszcze nigdy na świecie nie było tak wielu młodych ludzi. To daje wielkie możliwości rozwoju pod warunkiem ograniczenia liczby ludności – taki wniosek prezentuje raport Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych. Poprzez ograniczenie praw rodzicielskich, prostytucję, aborcję i seksualizację dzieci urzędnicy chcą zaprowadzić powszechny dobrobyt.
    Oenzetowscy urzędnicy ubolewają także, że nieletni, by przeprowadzić aborcję albo otrzymać niektóre środki antykoncepcyjne, muszą mieć pozwolenie rodziców. „Wymóg prawnej zgody rodzicielskiej przeczy idei, zgodnie z którą młodzi ludzie – w miarę swoich możliwości – powinni uczestniczyć w podejmowaniu decyzji, które ich dotyczą”. Zdaniem ekspertów UNFPA kontrola rodzicielska jest zbyt szeroka, trzeba ją więc podważyć.
    Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych atakuje także regulacje prawne oceniane jako „wrogie” wobec homoseksualizmu, prostytucji i szerszej dostępności narkotyków. Takie przepisy także mają ograniczać „prawa seksualne i reprodukcyjne” młodzieży.
    Twórcy raportu postulują, by rodzice rozmawiali na temat seksu już z najmłodszymi dziećmi. Chcą także, by poszczególne rządy wymusiły zmiany obyczajowe poprzez zastosowanie odpowiednich środków prawno-administracyjnych. Chodzi m.in. o obniżenie granicy wieku, w którym młodzież może samodzielnie decydować o przeprowadzeniu aborcji, nabywać narkotyki, czy korzystać z antykoncepcji farmakologicznej. Ma to poskutkować ograniczeniem przyrostu naturalnego i zwiększeniem dobrobytu na całym świecie.
    więcej:
    http://www.pch24.pl/fundusz-ludnosciowy-narodow-zjednoczonych-wypracuje-dobrobyt–prostytucja–narkotykami-i-aborcja-,32384,i.html

  9. ... said

    Krzysztof Cierpisz: Zamach stanu PKW

    Po 25 latach kradzieży, mordów rytualnych i rabunkowych, teologii antychrysta, masowego ogłupiania dzieci i młodzieży, po seryjnych oszustwach wyborczych, goje nagle pytają o rezultaty wyborów samorządowych. Goje czują się oszukane i nawet to artykułują – zrobiło się niebezpiecznie!

    WYBORY 2014:

    Wszystkie żydy i ich prostytutki na pokład! – polskie goje 2014 ocknęły się!

    Po 25 latach kradzieży, mordów rytualnych i rabunkowych, teologii antychrysta, masowego ogłupiania dzieci i młodzieży, po seryjnych oszustwach wyborczych, goje nagle pytają o rezultaty wyborów samorządowych. Goje czują się oszukane i nawet to artykułują – zrobiło się niebezpiecznie! Trzeźwy Polak jest żydowi śmiertelnie groźny, kiedy jako otrzeźwiały pyta, to i zacznie czynić, co może być już tylko kwestią czasu.

    Nawet, …….!

    Nawet kiedy polskim gojom daleko jest jeszcze do zbiorczego i systemowego sformułowania problemu jako całości, bo np. zawstydzeni nauczaniem Jana Pawła II nie pytają o apartheid na najwyższych szczeblach władzy w Polsce, ani o jakąkolwiek przejrzystość w kwestii przeglądu ingerencji obcych państw w struktury polskiej administracji – bo to pachnie antysemityzmem, to jednak sprawa jest groźna: MOTŁOCH TRZEŹWIEJE, BUNTUJE SIĘ.

    Po kilku dniach bezczelnych bełkotów członków PKW, którzy na konkretne pytania w sprawie skandalu wyborczego odpowiadali zgodnie, że problemu nie ma. A jeśli – ewentualnie – mogą wystąpić lokalne niejasności czy złamanie prawa – a co i tak marginalne – to trzeba oddać sprawę do sadu w tym powiecie, który jest terytorialnie właściwy i sąd sprawę rozpatrzy rzeczowo i zgodnie z prawem, czego nie potrafiłby nigdy uczynić ktoś, kto stawia państwowej komisji takie głupie pytania.

    Wspomniana PKW podczas zadekretowanej konferencji prasowej – tej już ostatniej z całej serii – nie potrafiła odpowiedzieć na tak proste pytania jak: zależność pomiędzy ostatecznie wyliczoną ilością mandatów, a wartościami procentowymi.

    Mimo lub z tego powodu – konieczności rzucenia hasła mobilizacji we własnych szeregach – opublikowano dwa koszerne przekazy:

    – Wyniki już są i pozostaną ostateczne, a to pod hasłem: „nic takiego się nie stało”.

    – Wyborów nie można unieważnić – bo to nie jest możliwe. „To nie jest możliwe”zostało podane jako hasło do akcji – identyfikator.

    Tak też się stało, akcja „to nie jest możliwe” ruszyła pełną parą zaraz po konferencji. Ale – zaradnie – zakulisowi animatorzy tego sloganu rozpuścili biegiem po Warszawie swe autorytety moralne i intelektualne już nieco wcześniej, bo w sobotę rano. Autorytety te – tak z aparycji jak i faktycznych powiązań – to głównie kahał warszawski, ale i podcieracze też są widoczni.

    Kahał warszawski to ta – od 1945 roku – nienaruszona przestępcza sitwa żydowska, która trzyma władzę i to faktycznie nie tylko nad Warszawą, ale i nad całą Polską. To kahał mianował pierwszych sekretarzy PZPR, to gojscy mężowie córek żydowskich otrzymywali pozycje ministerialne jak aparycyjni Polacy, to kahał wywoływał Wydarzenia1956, Wybrzeże, Poznań, „Solidarność” – jej wzrost i upadek, to najprawdopodobniej kahał zrobił jednego ze swoich posoborowym papieżem i co najważniejsze – dał niemały wkład w spreparowanie tej trucizny, jaką był ów Sobór.

    Kahał warszawski jest wielki! I jeżeli to kahał zabrał głos w sprawie wyborów, to znaczy, że sprawa jest najwyższej wagi. I kiedy to kahał orzekł, że głosowania nie da się unieważnić, to tak ma być – klamka zapadła.

    „Unieważnienie głosowania niemożliwe” stało się hasłem soboty i niedzieli. W ramach kahału wystąpiły w masmediach – a niektóre wielokrotnie – takie kwiaty koszeru (wyliczamy jedynie niektóre) jak: Chmaj, Boni, Święcicki, Cimoszewicz, Zoll, Łętowska, Winczorek i Konarski – naukowiec.

    Konarski – naukowiec był w zasadzie najświeższy umysłowo w tym bukiecie, bo zaklinając kamerę telewizyjną zwrotem lojalności wobec kahału „to nie jest możliwe”,wyskoczył najmądrzej ze wszystkich. Bo cyzelując hasło tej najnowszej lojalki, rzucił do dziennikarza: „… jeżeli ktoś utrzymuje to, że wybory zostały sfałszowane, to niech to udowodni!” Jego umysł naukowca błyskotliwie wykalkulował to, że dowodów na oszustwo wyborcze to nawet PKW nie posiada, bo przecież wyniki zostały wzięte z powietrza, a naukowcy wiedzą, że powietrze jest ulotne – a wraz z nim jakieś tam dowody. Konarski-naukowiec do szkoły chodził, historii się uczył i wie, że w referendum „3 x TAK” głosów nikt nie liczył, bo wszystkie kartki zostały zniszczone. „… jeżeli, ktoś utrzymuje to, że wybory – referendum – 3 x TAK – zostały sfałszowane, to niech to udowodni!”

    W poniedziałek magister historii wezwał do siebie elity sądów i legislatury, które potwierdziły „to nie jest możliwe” i rozszerzyły to na inne zagadnienia, jak np. precedens prawny dotyczący drastycznego skrócenia kadencji tych samorządów.

    Animatorzy wypowiedzi magistra Komorowskiego idąc na fali masowego poparcia elit tak zagalopowali się w swojej głupocie – a co Komorowski wydukał jako swoje i oświadczył – że powstałoby poważne niebezpieczeństwo rozszerzenia się precedensu skracania różnych innych kadencji. Komorowski stwierdził, że odchodzący sejm – widząc swą przegraną w wyborach, może (bazując na tym precedensie) skrócić kadencję następującego sejmu i że jest to niebezpieczne dla demokracji.

    Magister nie zauważył tego, że sejm jest władny uczynić wszystko i np. jeżeli odchodzący sejm skróci kadencję nadchodzącemu sejmowi, to ten (nadchodzący) – jak tylko się zbierze – to tę skróconą kadencję sobie wydłuży i to o tyle, o ile zechce, bo Sejm wszystko może. No ale słabość umysłowa Komorowskiego nie jest wrodzona, ale wynika z wycieńczenia ogromnym trudem pisania w równie trudnej młodości pracy magisterskiej w dwa tygodnie, więc musimy to zrozumieć.

    Co ważne. Po zmęczonych twarzach autorytetów i legislatury widać wyraźnie całkowity brak młodego narybku. A prostytuujący się młodzi dziennikarze czy Konarski – z finezyjnością swojej bródki, której charakter zmienności zastanawia, czy aby ten naukowiec nie przejawia zbytniego zainteresowania wobec małych dziewczynek lub podobne – tłumu młodych i prężnych nie czynią.

    Pamiętając czasy „Solidarności” wspominamy chmary niemal bardzo młodych żydów, a już zahartowanych w walce i mających wielkie wsparcie żydowskich elit w Polsce i za granicą, tworzących witalny organizm, którego w obecnej Warszawie nie ma. W Polsce roku 2014, gdzie widać na ulicach całe watahy żydostwa, zauważamy jednak lukę pokoleniową nowych intelektualistów- wywrotowców żydowskich w Polsce. Kuroń, Michnik, Geremek, Mazowiecki, cała ta chmara KOR-owców, kahału okupującego „Solidarność” Mazowsze, nie mają swych następców. A działacze tzw. RN czy zagony Mikkego to oczywiście wielkie niebezpieczeństwo dla Polski, ale są to gracze niskiej klasy – miernoty nawet.

    Ta słabość pokoleniowa żydów w Polsce jest wielką szansą dla Polaków, którzy choć skrajnie wyczerpani, to mogą jednak spróbować podjąć walkę o władzę!

    Okazją do jakiegoś zaczynu organizacyjnego jest właśnie uzupełniające faza wyborów. Jest ona ważna z dwóch powodów:

    – zmobilizowanie się mas polskich w pójściu do wyborów z głosowaniem na PiS, z równoczesnym rygorystycznym patrzeniem na ręce „komisjom”, będzie najlepszą formą praktycznego wykazania oszustwa w pierwszej fazie. Bo łatwo okaże się to, że faworyci pierwszej tury dostali znacznie mniej głosów niż poprzednio i będzie to ukazanie autentycznych głosów poparcia na kandydatów.

    – okazji na zmobilizowanie mas polskich do utworzenia trwałych struktur organizacyjnych przy okazji organizacji wyborów uzupełniających. Struktury te powinny pozostać żywe po wyborach i dać zalążki nowych polskich katolickich ruchów politycznych. Polacy mają inteligencję emocjonalną i trud czy zagrożenie lub potrzeba walki uruchamiają w nich lwią naturę, a wtedy są śmiertelnie groźni dla każdego. Wybory są okazją do obudzenia się i działania!

    Licząc zaś głosy nie należy zaś dawać posłuchu różnym oszustom, którzy proponują licznie na kalkulatorach, komputerach, czy wstukiwanie danych do sieci komputerowej PKW. Mało oświecona w komputerach ciotka na emeryturze dobrze wie to, że każda transakcja bez pokrycia w papierze jako pokwitowaniu jest łatwo wydana na pastwę manipulacji. Przezroczyste urny i kamery w lokalach wyborczych są bez sensu, o ile potem wrzucimy te dane do komputera, który będzie miał różne trojany i podobne operatory, które będą dopasowywać ilości głosów do z góry zaplanowanego rezultatu. Trzeba pamiętać słowa Stalina:

    „ to nieważne, kto jak głosuje, ale jest ważne to, kto głosy liczy”

    Tu głosy są liczone przez spreparowane komputery i są one tanim substytutem aparatu władzy marszałka Stalina. Żaden komputer czy program sieciowy nie jest bezpieczny! I jeśli jakiś „specjalista” zapewnia tu o bezpieczeństwie, to jest on albo głupcem, albo oszustem. http://gazetawarszawska.com/scientia-et-arte/642-pkw-komputerom-nie-ufac

    Gdyby komputery były bezpieczne jako dokumentacja, to nie byłaby możliwa gigantyczna kradzież naszych pieniędzy przez banki. Banki kradną ludziom miliardy dolarów dziennie i nikt nie jest w stanie się przed tym obronić. Gdyby nie było „przelewów komputerowych”, ale jedynie banknotowe, to nigdy ani Cypr, ani Grecja nie popadłyby w takie zadłużenie, które jest zadłużeniem spreparowanym przez komputery, a nie faktycznym. Kiedy Obama przekazał amerykańskim bankom 600 miliardów dolarów ratunkowych przed bankructwem, to już w miesiąc po przelewie nie mógł sprawdzić tego, jak te gigantyczne środki zostały spożytkowane. Banki, które otrzymały te pieniądze odpowiedziały Obamie, że nie mają pojęcia co do tego, co stało się z tymi dolarami. Przypuszczalnie gigantyczne zadłużenie Polski jest możliwe głównie w oparciu o transakcje komputerów, bo wożenie banknotów ciężarówkami wymaga klasycznego dokumentowania przelewów i wtedy kraść trudno. (pomijając to, że naprawdę może być fikcyjne, tzn. żadne pieniądze nie przepłynęły przez gospodarkę, ale taki „quasi-dług” pozostał!)

    W czasach „Solidarności” głosowaliśmy ręcznie, liczyliśmy logicznie i strukturalnie w głowach, i spisywaliśmy papierowe protokoły, błędów nie było i praca szła błyskawicznie. Wszystko było „na wierzchu”, ale i pod kluczem. Aby nas oszukać, zarządy przedsiębiorstw proponowały pomoc w liczeniach głosów i jeżeli jakaś organizacja związkowa taką pomoc przyjęła, to zawsze źle się to skończyło.

    Głosy należy liczyć ręcznie, spisywać ręcznie, tworzyć strukturalne protokoły łatwe do ponownej kontroli. Aby jednak wykorzystać nowe środki do komunikacji czy podwójnej kontroli, należy utworzyć logiczny system stron internetowych, które natychmiast będą publikować wyniki. Każda komisja powinna mieć swoją własną stronę internetową, daje to prosty dostęp do wyników i ich kontrolę. Zwykli licealiści mogą napisać program, który będzie automatycznie liczył tak opublikowane głosy, sumował je na okręgi, partie czy osoby oraz rysował wykresy.

    Tu jest okazja do jakiegoś skromnego choćby, ale jednak porachowania się z tymi oszustami. Teraz już jest niemal oczywiste, że wszystkie wybory w Polsce po 1989 roku były oszukane. Tu i teraz – w 2014 r. – nie było pod ręką kolejnego Leppera, którego można by powiesić i tak zwolniony elektorat zmanipulować na korzystny dla siebie wynik wyborów. Tu źle poszło, to rzuca się w oczy, w tych wyborach PiS dostał prawdopodobnie 40-50 % głosów, co zszokowało oszustów, którzy mieli przygotowany plan i symulator komputerowy, ale na inne marginesy oszustwa. To zapewne z tego powodu trzeba było wszystko przerwać i obwiniać jakąś drobną firmę komputerową o niedociągnięcia. Zdecydowano, że tak wielką ilość głosów, która padła na PiS, trzeba rozpisać na głosy nieważne, a resztę oddać na PSL, które jest partią miernot, a więc jest nieszkodliwą politycznie, a która i tak stanowi konieczne uzupełnienie koalicyjne dla PO.

    Samo głosowanie i dokładne wyliczenie głosów obecnie ma charakter również przyszłościowy, bo utrudni oszustwa w przyszłych wyborach, o ile przed tym nie nastąpi załamanie państwa lub powołanie jego nowych struktur, np. unii polsko-izraelsko-ukraińskiej, na co się zanosi.

    Polacy mają inteligencje emocjonalną, a wbrew temu, co się im mówi, są narodem o wybitnych zdolnościach organizacyjno-socjalnych. Trudno znaleźć takich drugich, którzy potrafią pracować tak wydajnie, zgodnie i innowacyjnie, jak zespół Polaków. Stan chaosu zauważalny u Polaków nie tylko po upadku „Solidarności”, ale w okresie przed i po powstaniowym, był prostą funkcją złamania homogeniczności nas jako narodu Lechitów i pogwałcenia jego Ethosu. W nasz krwioobieg został wpuszczony dziegć żydowski, który przez wieki zatruwania nas i zniewalania przystąpił do ostatniego etapu wyniszczenia nas, a co widać w tych wyborach. Obecność żydów w naszym życiu bardzo negatywnie wpływa na wspomnianą emocjonalność, która jest ważnym czynnikiem budowy wspólnego polskiego dobra.

    Jak mamy budować wspólnotę narodową, kiedy w Polsce wszytko jest żydowskie, z żydowskim natręctwem, nieukaranymi ludobójcami żydowskimi, bezczelnością, brakiem kultury i nieodpowiedzialnością za wspólne dobro, z narzucaniem Polakom żydowskiej ohydy, z wstrętną estetyką muzyczną, potworą ekspresją w malarstwie i rzeźbie, gdzie piękne kiedyś interiory kościołów katolickich zostały zastąpione przez przerażająca ornamentykę żydopiekła. Nawet krzyż na karatece pogotowia zastąpiono gwiazdą dawidową. Przy pozdrowieniach zaniechano Laudetur Iesus Christus (+) poprzez „szczęść boże”, gdzie 50 lat po Soborze jest już pewne, że nie chodzi tu o Boga – Trójcę Przenajświętszą, ale o Yaweha – pustynnego demona.

    Żaden bełkot przygłupów i prześmiewców wmawiający nam „żydów i cyklistów” nie może nas zbić z tropu! Sytuacja Polaków jako narodu jest katastrofalna i to głównie z powodu obecności żydów w naszym bycie. Żydzi są szkodliwi nie tylko nam, bo wszędzie tam, gdzie się pojawią, upadają całe narody. Kanibalistyczny gwałt na Rosji, zniszczenie Polski, upadek Zachodu i USA to skutki ich wpływów. Nawet w samymi Izraelu następuje podział na żydów i Izraelczyków, i tam też żydzi są postrzegani jako zagrożenie.

    My mamy ich dosyć i to w najwyższym stopniu, i ani nie możemy na nich głosować, ani wspólnie liczyć głosów. Trzeba to pamiętać.

    Ktoś ma wątpliwości co do tego, kto stoi za oszustwami PKW? Niech rzuci zatem okiem na wystrój graficzny PKW – cała ornamentyka Komisji jest judaistyczna, jest to żydowski podpis. I nie bądźmy antysemitami – uwierzmy i Komisji, i żydom, podpisy żydowskie składane licznymi motywami gwiazd dawidowych na planszach PKW oraz figury rodem z „Umarłej Klasy” Kantora dają nam rękojmię do:

    ….. to żydzi, żydzi w PKW, żydzi fałszerze wyborów.

    In Christo

    Krzysztof Cierpisz

    25.XI.2014

    PS
    (+)

    Laudetur Iesus Christus,
    lub Laudetur Jesus Christus (z łaciny: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus) – tradycyjne powitanie rzymskokatolickie, używane przez członków tej wspólnoty religijnej, popularne także w Polsce[1].

    Odpowiedzią na powitanie jest na ogół:

    In saecula saeculorum. Amen.
    („Na wieki wieków. Amen.“) lub „Nunc et in aeternum! Amen” („Tteraz i zawsze! Amen“)[1].

    +++

    http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/646-zamach-stanu-pkw

    http://wirtualnapolonia.com/2014/11/27/krzysztof-cierpisz-zamach-stanu-pkw/

    • Józef Piotr said

      Niezastąpiony Pan Krzysztof Cierpisz. Teraz i od stanu wojennego na obczyżnie.
      Zchowuje trzeżwość umysłu. Gdyby był w Polsce to by mu się nie udało , oczywiście gdyby zachowal życie i nie spotkał by go los dr Ratajczaka z Uniwerysytetu Opolskiego

  10. ... said

    Polska: Śląsk wysypiskiem Ameryki?

    71 ton toksycznych odpadów ma trafić z Salwadoru do Polski. Zostaną zutylizowane w zakładzie w Dąbrowie Górniczej, której mieszkańcy od miesięcy walczą, by nie zasypywały ich śmieci. „Czemu mamy oddychać cudzymi brudami?” – pyta jedna z mieszkanek miasta.

    Mieszkańcy dzielnicy Strzemieszyce, w której znajduje się spalarnia śmieci do której prawdopodobnie trafią odpady, rozpoczęli protesty i zapowiadają blokadę zakładu.

    Według TVN24 śmieci zalegały nieopodal nieczynnych zakładów rolniczych w Salwadorze. „To odpady pestycydowe” – uściśla serwis twojezaglebie.pl, powołując się na Karinę Szafranek-Braś, dyrektor sprzedaży i marketingu „Sarpi” Dąbrowa Górnicza. Historię kontrowersyjnego ładunku przybliża też rmf24.pl z powołaniem na panamskie media. Według nich śmieci przygotowywano do transportu już od czerwca. Wtedy ich oparami miało się zatruć 12 osób (oprócz pestycydów na ładunek składają się także zanieczyszczone opakowania).Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej są całą sytuacją oburzeni. „Dlaczego musimy oddychać cudzymi brudami?” – napisała mieszkanka miasta do serwisu twojezaglebie.pl. I nie chodzi tu tylko o śmieci z Salwadoru. – Do Dąbrowy Górniczej, a w szczególności Strzemieszyc, kierowane są śmieci z całego regionu, z całej Polski, a teraz okazuje się, że płyną już z całego świata. To skandal – podkreślają mieszkańcy cytowani przez serwis dabrowagornicza.naszemiasto.pl.

    Za: http://xportal.pl/?p=17625

    http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=11095&Itemid=56

    • cox said

      Ja się pytam, gdzie są ,,nasi” ekoterroryści? Czemu nie protestują? Gdzie są nasi ,,celebryci” z panem Barcisiem na czele? Nikt im za to nie zapłacił?

  11. apostolat said

    Niepokalana prosi o Cudowny Medalik

    Było to 27 listopada 1830 r., w sobotę poprzedzającą I niedzielę Adwentu, około godz. 17.30, podczas wieczornej modlitwy. Siedząc w milczeniu między siostrami zakonnymi, Katarzyna najpierw usłyszała dobrze sobie znany odgłos, podobny do szelestu jedwabiu. „Zauważyłam Najświętszą Dziewicę na wysokości obrazu św. Józefa […]. Stała ubrana na biało, średniego wzrostu, o tak pięknej twarzy, że nie umiałabym wyrazić Jej urody. Miała suknię z lśniącego jedwabiu koloru jutrzenki”.

    Wybitny badacz objawień ks. prof. dr hab. Waldemar Rakocy ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy w swojej książce pt. „Święta Katarzyna Labouré i Cudowny Medalik” przywołuje dalsze opisy stroju Maryi. „Suknia przypominała te, jakie noszą dziewice: po kostki, z długimi prostymi rękawami i zapięta po szyję. Na głowie miała biały welon, który z obu stron opadał do stóp. Włosy były spięte czymś, co przypominało przepaskę ozdobioną koronką na trzy centymetry. […] Twarz Maryi była dobrze widoczna. Jej dłonie znajdowały się na wysokości przepasania bioder, we wdzięcznym ułożeniu i trzymały glob wyobrażający odkupioną ludzkość. Ponad nim wznosił się mały krzyż. Wzrok Niepokalanej był skierowany ku niebu, trwała na modlitwie do naszego Pana”. Według tego, co powiernik świętej ks. Chevalier usłyszał od niej, twarz Niepokalanej była poważna i jakby zdradzająca niepewność, czy modlitwy zostaną wysłuchane. W pewnym momencie Jej oblicze rozchmurzyło się. Katarzyna miała to zinterpretować jako oznakę przyjęcia próśb Maryi. Równocześnie z tym rozchmurzeniem twarzy Maryi pojawiły się na Jej palcach pierścienie z drogocennymi i pięknymi kamieniami. Właśnie z tych klejnotów zaczęły wychodzić promienie światła. Promienie te symbolizowały łaski wysłużone przez Chrystusa.

    Obraz ten Katarzyna odczytała jako „ofiarowanie ludzkości naszemu Panu” przez Jego Matkę. Całość wizji pokazuje, jak bardzo Maryja jest pokorna. Jako Niepokalana Matka Boga, upraszając u swego Syna ludziom łaski, nie okazuje postawy roszczeniowej. Uznaje we wszystkim swoją zależność od woli Boga, któremu należy się najwyższa i szczera miłość oraz posłuszeństwo. Ksiądz prof. Rakocy akcentuje, jak ważne jest dostrzeżenie, iż promienie światła wychodziły nie z Niej, ale z drogocennych pierścieni nałożonych na palce Maryi. Są więc one darami, które Maryja otrzymała. Katarzyna z kolei, opisując swoje mistyczne widzenie, zauważyła, że wspomniane promienie rozchodziły się na wszystkie strony i opromieniały trzymany w dłoniach złoty glob. Jednocześnie jedne kamienie w pierścieniach były piękniejsze i większe od innych. Te większe bardziej promieniowały, tzn. wychodziło z nich większe i intensywniejsze światło.

    Pierścienie, z których wychodziły słabe promienie, symbolizowały łaski, o które ludzie nie proszą. Katarzyna nie pozostawiła jednak wyjaśnienia, o jakie dokładnie łaski tu chodzi. Można z całości jednak wnioskować, że chcąc, aby wszystkie pierścienie na dłoniach Maryi świeciły pełnym blaskiem, aby były piękne, tzn. zgodne ze swym przeznaczeniem, winniśmy bardziej i więcej prosić o dary Boże od Jej Syna.

    W pewnym momencie opisywane przez Katarzynę widzenie uległo zmianie. Promienie światła stały się tak intensywne, że przesłoniły cały dół, tj. stopy Maryi oraz białą półkulę pod nimi. Katarzynie dane było odczuć niepojętą hojność Boga i czułą troskę Maryi o nas. Kiedy Katarzyna trwała w stanie kontemplacji, Maryja opuściła wzrok, kierując go w jej stronę. Usłyszała wówczas w głębi serca: „Kula ziemska, którą widzisz, przedstawia cały świat, a szczególnie Francję […] i każdego człowieka z osobna. […] Oto symbol łask, jakie spływają na ludzi, którzy mnie o nie proszą”. Równocześnie Katarzyna odczuła, jak słodką rzeczą jest prosić o liczne łaski i jak Maryja jest hojna względem tych, którzy Ją proszą.

    Nagle wizja przybrała kształt owalnego obrazu. Ponad głową Maryi można było przeczytać napis złożony ze złotych liter: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Następnie Katarzyna usłyszała głos: „Spraw, spraw, aby wybito medalik według tego wzoru! Osoby, które będą go nosiły, otrzymają liczne łaski – zwłaszcza ci, którzy będą go nosili na szyi. Łaski będą udzielone obficie tym, którzy będą go nosili z ufnością”. Niespodziewanie obraz obrócił się i Katarzyna dostrzegła jego rewers. Pytana później przez kapłanów o znaki na rewersie, zapisała, iż usłyszała wewnętrzny głos: „Litera »M« i dwa serca mówią wystarczająco dużo”.

    Cicha i pokorna Maryja, nieustannie przywołująca dla nas Bożego Miłosierdzia, ukazuje moc skupienia serca, błogosławioną moc modlitwy i ufności. Wskazuje, kto „na własność posiądzie ziemię” (Mt 5,5). Właśnie w tej szkole Maryi, bez rozgłosu, ukrywając się przed karmiącym się sensacjami światem, trwając w pokornym wypełnianiu swoich obowiązków i na modlitwie, zaczęła Katarzyna zdobywać cały świat dla Niepokalanej.

    Modlitwa św. Jana Pawła II w kaplicy Cudownego Medalika:

    „O Niepokalana, nie przestajesz wstawiać się za nami, biednymi grzesznikami. Czuwasz nad Kościołem, którego jesteś Matką. Czuwasz nad każdym z Twoich dzieci. Otrzymujesz od Boga dla nas wszystkie te łaski, które symbolizują świetliste promienie wychodzące z Twoich otwartych rąk. Pod tym jednym warunkiem, że my się ośmielamy o to Ciebie prosić, że się zbliżamy do Ciebie z ufnością, z odwagą i prostotą dziecka”

    http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/114827,niepokalana-prosi-o-cudowny-medalik.html

    • apostolat said

      Gdy serce już twoje napełni się trwogą,

      I ciężar ogromny przygniata do ziemi,

      Gdy nogi nie chcą, lub iść już nie mogą,

      To pomyśl, że jest ktoś, kto wszystko to zmieni.

      Refren:

      To Matka ukoić może twe serce,

      Przytulić tak mocno jak tuli Jezusa,

      Wziąć wszystko co twoje we własne swe ręce,

      I zanieść ten skarb do Syna — Chrystusa. 2 x

      Lecz musisz się zdobyć na trud jeszcze jeden,

      By poprzez wędrówkę w upale i znoju

      Zobaczyć twarz Matki płomienną i jasną,

      By tam się z Nią spotkać i zaznać pokoju.

      To Matka ukoić…

      A jeśli ma sercu nadzieja powrócić,

      I nadać życiu nowe wartości,

      Sprawić to może Panienka Przeczysta,

      Patrząca na ludzi oczyma miłości.

      To Matka ukoić…

  12. ... said

    Ewa Stankiewicz i Grzegorz Braun na powyborczym przeglądzie tygodnia w Klubie Ronina (24.11.2014)

  13. Nn said

    • Leszek said

      Medalik owszem, ale z iloma gwiazdami? Na pewno nie z 5-ma, jak teraz jest masowo sprzedawany! Z iloma gwiazdami są te Medaliki dołączone do dzisiejszego wydania „Naszego Dz-ka”?

      • apostolat said

        niestety – z pięcioma

        • szafirek said

          A może wcale ich nie powinno być,znalazłam taką kiedyś informację :
          „Dwanaście gwiazd z Medalika może odnosić się do Apokaliptycznej Niewiasty (Ap, 3), do tajemnicy i dogmatu Wniebowzięcia Maryi lub do symbolu Kościoła zbudowanego na 12 Apostołach, który jest oblubienicą Baranka. (Nigdzie w objawieniach danych św. Katarzynie, nie było mowy o 12 gwiazdach – dodał je z własnej inicjatywy jubiler Adrien-Jean-Maximilien Vachette (1753-1839), odpowiedzialny za projekt i produkcję pierwszej partii medalików. Prawdopodobnie dokonał tego na skutek utrwalonej już od bardzo dawna w sztuce religijnej tradycji przedstawiania Maryi Niepokalanej z 12 gwiazdami wokół głowy).” http://pl.wikipedia.org/wiki/Cudowny_Medalik

          Podobno nie ma w objawieniach nic o tych gwiazdkach.Czy to prawda?

        • szafirek said

          „Nagle wizja przybrała kształt owalnego obrazu. Ponad głową Maryi można było przeczytać napis złożony ze złotych liter: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Następnie Katarzyna usłyszała głos: „Spraw, spraw, aby wybito medalik według tego wzoru! Osoby, które będą go nosiły, otrzymają liczne łaski – zwłaszcza ci, którzy będą go nosili na szyi. Łaski będą udzielone obficie tym, którzy będą go nosili z ufnością”. Niespodziewanie obraz obrócił się i Katarzyna dostrzegła jego rewers. Pytana później przez kapłanów o znaki na rewersie, zapisała, iż usłyszała wewnętrzny głos: „Litera »M« i dwa serca mówią wystarczająco dużo”.”

        • Leszek said

          Szafirku! Zob. wpisy w poz. 4
          https://dzieckonmp.wordpress.com/2013/08/03/wolna-dyskusja-03-08-2013/

        • szafirek said

          Leszku, dziękuję.
          Pozdrawiam serdecznie.

          Ave Maryja!

        • jantek said

          u Natanka są z szęścioma rozdawali każdemu po 50 szt w święto Dwojga Serc

        • Tomasz said

          Tu akurat uważam że ks. Natanek niepotrzebnie mąci z tymi gwiazdami. Gwiazda pięcoramienna to symbol m.in. armii. Dopiero odwrócona to pentagram. Tam samo krzyż i odwrócony krzyż chyba jest róznica.

        • pio0 said

          Wszystko trzeba rozeznać do czego jest używany, w jakim celu, co prezentuje.
          Sataniści często noszą odwrócony krzyż, a przecież św. Piotr umarł tak na znak uniżenia, krzyżem odwróconym.
          Tęcza to wiadomo logo homo, ale tęcza w ST to znak przymierza.
          Pentagram to gwiazda wpisana w koło z przecinającymi się ramionami, albo odwrócona gwiazda z przecinającymi się ramionami. Zwykła gwiazdka to zwykła gwiazdka.
          Jeśli samkramentalium zostało poświęcone to nie ma zbytnio co się obawiać, gdyż to nie przedmiot przynosi ochronę, to nie talizman, to Pan Bóg daje ochronę, łaski przez przedmioty poświęcone.

        • szach said

          Czy uważacie,że szatan jest silniejszy od Boga ? Gdyby tak było,że wybita na medaliku gwiazdka (oglądana przez lupę dopiero ujawnia ile ma rogów) ,jeśli jest pięcioramienna, to od razu niweluje wszystkie obietnice Maryi,a wręcz czci szatana, to wszyscy bylibyśmy opętani, zniewoleni, pozbawieni wszelkich łask. Bo ktoś by nam zaszył w ubraniu jakiś symbol, a my od razu byśmy cierpieli ? Przecież siła medalika nie tkwi w tej blaszce czy rysunku na niej, ale w wierze i intencji noszącego medalik. Jeśli będę nosić medalik wyłącznie jako wisiorek, to będzie miał wartość wisiorka. Medalik to nie talizman. Ja tam wcale swojego nie oglądam pod lupą. Poświęcony i basta. I oddziaływania zła się też nie boję, bo wiodę życie sakramentalne i Pan Jezus do mnie przychodzi w komunii św. Czego mam się lękać ? Jakiegoś zaszytego w ubraniu ,bez mojej wiedzy ,rysunku ? Ludzie za dużo kombinują .

    • anzelmik said

      /szalencyniepokalanejmaryi – ???????
      Co to znaczy szalency ? Ktoś sobie poprostu kpi z katolików.
      Jak można coś tak głupiego wymysleć ???
      /wierniniepokalanejmaryi – tak powinno być
      Jeśli ktoś nie wie co znaczy słowo „szalony” to radze sobie dokładnie przeczytać !!!

      • Leszek said

        Szaleńcem Niepokalanej nazywa siebie św. M. Max. Kolbe!
        Z tym określeniem w pewien sposób „utożsamia się” też św. Paweł Apostoł:
        zob. 2Kor 11,16n.21.23 i 12,6

  14. Nn said

    19.11.2014, 02:47 – MATKA ZBAWIENIA: POZWÓLCIE MI NIEŚĆ MIŁOŚĆ I POCIESZENIE STRAPIONYM

    Moje dziecko, pozwólcie mi nieść miłość i pocieszenie strapionym, a zwłaszcza tym, którzy cierpią z na straszne choroby.
    Przynoszę wam wielkie Błogosławieństwa od mojego umiłowanego Syna, który pragnie dotrzeć do tych, którzy cierpią w ten sposób. On pomoże wam, którzy jesteście zniszczeni przez cierpienia fizyczne, napełniając was swoją Świętą Obecnością. On was prosi, abyście zwrócili się do Niego w godzinie potrzeby i błagali Go, aby przyniósł wam pokój i spokój.
    Proszę, poproście mojego Syna, aby wziął was w swoje Ramiona i uchronił was przed waszym bólem. Poproście Go, aby zabrał wasze cierpienie na swoje Ramiona i On wam pomoże. Mój Syn będzie interweniował na wiele sposobów, aby udowodnić światu, że mówi do was przez te orędzia.
    Mój Syn odpowie tym wszystkim, którzy proszą o uzdrowienie duszy, jak i ciała i którzy odmawiają Modlitwę Krucjaty (94), przez tych, których wybrał, aby wypełniali Jego Świętą Wolę.
    Nigdy nie wolno wam tracić nadziei, ponieważ kiedy całkowicie ufacie mojemu Synowi, On zawsze odpowie na wasze wołania o pomoc.
    Wasza ukochana Matka
    Matka Zbawienia

    Modlitwa Krucjaty (94) O uleczenie ciała, umysłu i duszy
    O drogi Jezu, padam przed Tobą, znużony, chory, w bólu i z tęsknotą za usłyszeniem Twojego Głosu.
    Niech dotknie mnie Twoja Boska Obecność, aby mój umysł, ciało i dusza zostały zalane Twoim Boskim Światłem.
    Wierzę w Twoje Miłosierdzie.
    Oddaję Tobie całkowicie mój ból i cierpienie i proszę o łaskę zaufania Ci, abyś wyleczył mnie z tego bólu i ciemności, bym ponownie był zdrowy i mógł kroczyć Drogą Prawdy i pozwolił Ci prowadzić mnie do życia w Nowym Raju.
    Amen.

  15. Bogna said

    MODLITWA 45 min ZA POLSKE – w ten piatek (jutro)

    Złączmy się wszyscy razem w intencji naszej Ojczyzny, która bardzo potrzebuje naszej Modlitwy, by powstała Sprawiedliwa, by zapanowała Miłość i pokój, by wykorzenione został wszelkie zło, kłamstwo i niesprawiedliwość. By wszystkie Rodziny, wszyscy Polacy znaleźli drogę do Jezusa przez Maryję. Każdy z Nas sam wybiera Modlitwy do odmawiania (można Różaniec, Koronkę i jeszcze inne modlitwy) , niech to będzie nasz gest miłości w stronę Ojczyzny. Możemy ofiarować również nasze cierpienia, post.

  16. ... said

    ROZMIĘKCZANIE DOKTRYNY W POLSCE TRWA !!!!!!!! – ciekawostki o Abp B.FORTE

    Pod koniec października wstawiłam wykład o tym samym tytule. Dziś dołączam ciekawostkę na temat Abp-a Bruno Forte.!!!

    Fragment z artykułu Christophera A. Ferrary z 2005 roku

    „(…) Innym przykładem na to, że sytuacja jest alarmująca (…) są niespodziewane święcenia biskupie Brunona Fortego, kapłana archidiecezji neapolitańskiej, które miały miejsce pięć miesięcy temu.

    O Fortem, który w zeszłym roku przybył do Watykanu głosić rekolekcje wielkopostne już wówczas niedołężnemu papieżowi, mówi się, że Forte ma zostać następcą kard. Ratzingera, jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Nikt nie ma pojęcia, jak do tego doszło. Plotka spowodowała sporą konsternację z jednego powodu: Forte to zakuty neo-modernista. Jak doniósł raport zamieszczony w zimowym wydaniu (2005) magazynu „The Latin Mass” autorstwa włoskiego korespondenta pisma, Aleksandra Zangrando, Forte był uczniem niesławnego kard. Waltera Kaspera. (Kolejnym znakiem, że na samym szczycie [Kościoła] wszystko się psuje, było publiczne ogłoszenie przez Kaspera tuż po otrzymaniu przezeń kapelusza kardynalskiego, że Stare Przymierze nadal obowiązuje i jest środkiem zbawienia dla żydów oraz że na protestantach nie ciąży obowiązek nawrócenia się i zostania katolikami.)

    Co jeszcze gorsze, Zangrando, szanowany publicysta, poważnie traktujący swój zawód, opisuje, jak pochodzący z 1994 r. esej Fortego zatytułowany Gesu di Nazaret, storia di Dio, Dio della storia (‘Jezus z Nazaretu, historia Boga, Bóg historii’) zdradza jego autora jako „chorążego teorii posuwających się aż do powątpiewania w historyczność zmartwychwstania Chrystusa.
    [Forte] dowodzi, że pusty grób jest legendą nawiązującą do judeochrześcijańskiego rytuału, odprawionego na miejscu pogrzebania Jezusa. Jest mitem, odziedziczonym przez chrześcijan od pierwszych wyznawców Chrystusa. Zatem pusty grób – podobnie jak inne szczegóły dotyczące zmartwychwstania – jest jedynie «dowodem» zmyślonym przez grupę wiernych. Innymi słowy Forte stara się zmienić zmartwychwstanie Chrystusa w mit, w baśń, której nie sposób udowodnić.”

    Wyniesienie Fortego do godności biskupiej było dość tajemnicze. Zangrando podaje, że jego nazwisko nie pojawiło się na żadnej z list możliwych kandydatów, zgłoszonych we włoskiej nuncjaturze, i nawet jego ordynariusz, kard. Michał Giordano, arcybiskup Neapolu, „był podobno przeciwny tej kandydaturze”. Jednak, „najwyraźniej próbując rozładować narastającą kontrowersję” dotyczącą kandydatury Fortego, otrzymał on święcenia biskupie od kard. Józefa Ratzingera, tego samego, którego Forte zastąpi – jak głosi plotka – na stanowisku prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Tak, „nasz jedyny przyjaciel w Watykanie” znowu dał o sobie znać. Coraz bardziej staje się jasne, że ten człowiek jest prawdopodobnie najbardziej pracowitym kościelnym termitem epoki posoborowej, siejącym zniszczenie nawet wówczas, gdy krząta się udając, że coś tworzy. Im dłużej Ratzinger „strzeże” katolickiej doktryny, tym bardziej wyszczerbione stają się mury, które jej bronią.

    Faktycznie, jak wskazywałem już nie raz na tych łamach, to Ratzinger napisał w 1987 r. (w drugim wydaniu swoich Zasad katolickiej teologii), że „zburzenie bastionów” w Kościele „już dawno powinno było nastąpić”. Kościół, jak pisał, „musi zrezygnować z wielu rzeczy, które dotąd zapewniały mu bezpieczeństwo i które traktował jako oczywiste. Musi zburzyć stare bastiony i zaufać jedynie tarczy wiary”. Wygląda na to, że teraz, po zburzeniu bastionów, nawet tarcza wiary z brzękiem upadnie na ziemię.”

    http://gloria.tv/media/eWJk7BtQMdt

    PS: Komentarz internauty

    I taki oto Arcybiskup grał pierwsze skrzypce na SYNODZIE O RODZINIE ( sekretarz), a władze Katolickiej Uczelni w Polsce, zapraszają Go na Inaugurację Roku Akademickiego i Katolicka Telewizja TRWAM to transmituje!!!!!
    Nic więc dziwnego, że w umysłach młodych ludzi NIE rodzi się żaden BUNT, skoro takie „autorytety” wsączają truciznę, która rozmiękcza i mutuje Doktrynę katolickiej wiary.

    • megi said

      jest to przykre.

    • Leszek said

      Z treści Gł. Wpisu: …co głoszą i robią stronnicy Franciszka…
      i w odniesieniu do abp Forte i tych, którzy są jego ducha/podobnie myślących i rozmywających prawdę Ewangelii Jezusowej, przyczyniających się odstępstwa czyli utraty wiary:
      O tych ludziach, przynależnych do hierarchii Kościoła, ale mówiących jak Smok (Ap 13,11n), zasiewających w nim kąkol, mówi jasno Pan:
      „Strzeżcie się, że was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod Moim Imieniem (a dot. to szczególnie naszych/Końca Czasów)i będą mówić: ‚Ja jestem’. Nie chodźcie za nimi!” (Łk 21,8), a także:
      „13 Każda roślina, której nie (za)sadził mój Ojciec niebieski (w Ogrodzie Kościoła – dop. mój), będzie wyrwana z korzeniem. 14 Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt 15,13n; por. Rz 2,19).

  17. Agnieszka said

    „Już po raz trzeci zapraszamy do włączenia się we wspólną modlitwę, którą będziemy zanosić przez cały czas trwania Adwentu. Pragniemy modlić się zarówno za dzieci, które mają się narodzić, za już narodzone jak i za ich rodziców. Będziemy prosić również o przemianę serc wszystkich ludzi, dla których życie jest wartością podważalną.

    Przez 25 dni Adwentu spotkamy się z 25. dziećmi cierpiącymi na różnorodne, wrodzone niepełnosprawności i choroby a także z dziećmi, które zmagają się z trudnymi sytuacjami. Spróbujemy przyjrzeć się jak żyją, z jakimi trudnościami się zmagają i co to oznacza dla nich i dla ich rodziców. Każdego dnia przybliżać będziemy historię innego dziecka. Jednocześnie modlić się będziemy za te wszystkie dzieci, które są doświadczone takim stanem oraz za te, które z podobnymi problemami przyjdą na świat.

    Patronat honorowy akcji adwentowej objął
    Ks. Biskup Kazimierz Gurda

    Patronat medialny objęło Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy

    Co oznacza włączenie się w akcję adwentową?
    Włączenie się w akcję adwentową zakłada codzienne zapoznanie się z rozważaniem dotyczącym niepełnosprawności bądź choroby dziecka oraz odmówienie stałej modlitwy. Całość powinna zająć ok. 5 minut dziennie.

    Przez ile dni trwa modlitwa?
    Modlitwa trwa przez cały Adwent, w tym roku są to 25 dni, od 30 listopada do 24 grudnia włącznie.

    Gdzie i której godzinie będzie odmawiana?
    Miejsce i czas modlitwy zależy od własnego wyboru. Proponujemy odmawianie modlitwy w obecności Najświętszego Sakramentu.

    Kto może się włączyć?
    W modlitwę może włączyć się każdy. Zachęcamy do podejmowania modlitwy także przez dzieci, całe rodziny, Wspólnoty oraz Parafie.”

    Zgłosić można się na stronie https://duchowaadopcjadziecka.wordpress.com/

  18. Christophor said

    http://mozecoswiecej.pl/franciszek-czlowiek-powazny-czy-wierzacy/

    • Tomasz said

      Dlaczego spamujesz tym linkiem w każdym temacie?? Raz wystarczy przedstawić taka samą opinię.

  19. ... said

    Benedykt XVI chciał modlitwy w Błękitnym Meczecie

    Wielki mufti Stambułu Mustafa Çağrıcı, który w 2006 r. oprowadzał Benedykta XVI po Błękitnym Meczcie w Stambule, ujawnił, że to papież zaproponował, by obaj zwrócili się w stronę Mekki i pomodlili się. Obecnie przywiązuje on wielkie znaczenie do rozpoczynającej się jutro wizyty w Turcji Franciszka, która – według niego – ma znaczenie symboliczne, gdyż papież jest przyjmowany w kraju islamskim.

    Choć oficjalnym powodem tej podróży jest zacieśnianie relacji z prawosławnym Patriarchatem Konstantynopola, to według muftiego fakt, że „Franciszek przyjeżdża tak szybko po Benedykcie XVI” świadczy także o długotrwałym związku między Watykanem i turecką wspólnotą muzułmańską.

    Wspominając wizytę Benedykta XVI w Błękitnym Meczecie wskazał, że ich modlitwa w tym miejscu „była szczególnie znacząca, gdyż prosił o nią Benedykt”. Podczas przygotowań do wizyty pytał papieża, czy ma jakieś szczególne życzenie co do ich spotkania i jego jedyną prośbą była chwila cichej modlitwy.

    Tureckie media uznały ją wówczas za formę symbolicznej apologii ze strony papieża, który miesiąc wcześniej wywołał kontrowersję podczas wykładu w Ratyzbonie, w którym zacytował opinię bizantyjskiego cesarza o Mahomecie, który przyniósł tylko przemoc.

    Tymczasem według Çağrıcıego apologia nie była konieczna, gdyż „w Ratyzbonie Benedykt XVI nie wydawał własnej opinii, tylko po prostu stwierdzał historyczny fakt”. – Benedykt zrobił wiele podczas swej wizyty, ale także przed nią i po niej w czasie swego pontyfikatu dla budowania mostów do świata islamskiego – uważa wielki mufti.

    Teraz z zadowoleniem wita wizytę papieża Franciszka, gdyż pomoże ona zmniejszyć napięcia między mniejszościami religijnymi i muzułmanami, stanowiącymi 98 proc. mieszkańców Turcji.

    http://gosc.pl/doc/2261771.Benedykt-XVI-chcial-modlitwy-w-Blekitnym-Meczecie

    • ... said

      Podczas wykładu na Uniwersytecie w Ratyzbonie Benedykt XVI wygłosił referat poświęcony m.in. dialogowi międzyreligijnemu. Papież zacytował słowa bizantyjskiego cesarza z XIV wieku: „Pokaż mi, co nowego przyniósł Mahomet, a wtedy ujrzysz tylko to, co złe i nieludzkie – jak choćby to, że nakazał, aby wiarę, którą głosił, rozszerzać za pomocą miecza”. Cytując słowa monarchy papież powiedział, że przemoc jest sprzeczna z istotą Boga i duszy.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: