Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

O sytuacji Polski i Świata w obliczu konfliktu USA – Chiny

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Listopad 2014

Jacek Bartosiak jest analitykiem oraz członkiem Rady Fundacji Narodowe Centrum Studiów Strategicznych, absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jest ponadto ekspertem Fundacji Republikańskiej i członkiem Rady Budowy Okrętów. W Narodowym Centrum Studiów Strategicznych zajmuje się analityką związaną z bezpieczeństwem narodowym oraz sprawami międzynarodowymi; na powyższe tematy publikuje i występuje w mediach.
Wykład jest dosyć długi ale polecam wysłuchać do końca, gdyż zrozumiecie wiele na czym polega gra mocarzy współczesnego świata. Trzeba obydwie części wysłuchać. Uczyć się żeby wiedzieć co nas czeka. W szkole nas tego nigdy nie będą uczyć.
cz.1
cz.2

Odpowiedzi: 96 to “O sytuacji Polski i Świata w obliczu konfliktu USA – Chiny”

  1. „Bardzo długo byłam sama. Chodziłam sobie po tym świecie z pragnieniem założenia rodziny – szczęśliwej rodziny, ale nikt ciekawy nie pojawiał się na horyzoncie…”

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/11/ewa-wymodlilam-meza/

    • Pewnej nocy przyśniła mi się Maryja Pompejańska, mówiąc do mnie we śnie „Zacznij to co zaczęłaś a otrzymasz to co chcesz”. Cudowne świadectwo NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ!

      http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/10/agnieszka-wymodlona-ciaza/

    • Czy znasz nowy różańcowy kwartalnik? W nim aż 9 stron cudów i łask NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ – nigdzie nie publikowanych! Co więcej na 40 stronach? Zobacz tutaj – WARTO🙂 ( do dostania także w Empiku – tylko 3,90)

      http://rozaniec.info/numer-11-krs-spis-tresci/

    • „To się nie mieści w głowie jaką matka Boża, Bóg i Jezus mają moc.”

      http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/05/czarek-poteznie-milosierdzie-i-potezna-moc/

      • Adrian said

        ja odmówiłem z wielkimi trudami nowennę Pompejską, na razie nic się nie dzieje co prosiłem, ale wierzę i czekam……..

        • czasem trzeba wykazać się cierpliwością… a może i nawet odmówić następną nowenną? Warto poczytać świadectwa z tej strony. Wiele można się nauczyć.

        • szach said

          a ja wierzę, że się spełni, skoro Matka Boża obiecała. Może nie dokładnie w ten sposób, o jaki prosiliśmy w Nowennie.(część się spełniła ) Ale na pewno w sposób najlepszy z możliwych. Bo jeśli Pan Bóg ma inny plan, niż my ? Może trzeba otworzyć się na przyjęcie większego prezentu niż ten, o który tak wytrwale się modliliśmy ?
          Jeśli mam jakieś wątpliwości, to do siebie. Czy wszystko jak należy wypełniłam ? Czy nie za mała wiara ?

          Adrian@. Jeśli odmówiłeś Nowennę Pompejańską, to ufaj, że tę łaskę otrzymasz. Komu wierzyć, jeśli nie Matce Bożej ? A Maryja nie mówi o odprawianiu kilku Nowenn i dopiero się zlituje. Mówi o odprawieniu jednej Nowenny w danej intencji.
          Jestem pełna podziwu dla ciebie. Mężczyźni są mniej zdeterminowani w takich „akcjach” modlitewnych. Samo wytrwanie w Nowennie , już jest łaską. Tylko o swoich siłach, nie da rady.

    • Dawid said

      ja sie modilem i nic nie dostalem nie zartuje……..

      • Dana said

        A o co się modliłeś ,może to nie było dla ciebie dobre.

        • Dawid said

          dobre bylo ale mowie nie dostalem a to wiele nie bylo

        • cox said

          Może to tylko tobie się wydawało, że ta intencja jest dobra, a Bóg widział to inaczej?

        • zmajcek said

          Człowiekowi często ciężko określić co dla niego dobre.

          Może „to niedobre” w zamyśle Bożym bardziej ci się przysłuży niż to o co prosiłeś?

          Nie chce wchodzić w szczegóły, jednak generalnie czasami tak bywa.

    • apostolat said

      WOLA BOŻA – opowiadanie

      Pewien człowiek imieniem Jan leżąc pod drzewem zaczął rozmyślać i mówił sobie. Nie wierzę, że wszystko dzieje się według woli Bożej. Bardzo chciał poznać Bożą drogę, dlaczego świat wygląda jak wygląda. Wciąż rozmyślając nad tym prosił Boga o odpowiedź. Zapadł w głęboki sen i wtem stanął przy nim anioł i powiedział:
      – Chodź ze mną Janie a ja pokażę ci wolę Bożą. Nie namyślając się długo poszedł za Aniołem. Ten mu powiedział: odwiedzimy kilka domów i poznasz co jest zgodne z Bożym zamysłem. Pierwszego dnia zagościli w domu dobrego, szlachetnego człowieka, który powiedział do nich. Radujcie się wraz ze mną bo dziś pogodziłem się z moim wrogiem i w dowód przyjaźni otrzymałem od niego złoty puchar. Następnego dnia pożegnali się z tym człowiekiem, jednak w połowie drogi Jan zobaczył, że w torbie Anioła znajduje się ów złoty puchar. Jak mogłeś! Wykrzyknął. Ukradłeś temu dobremu człowiekowi ten cenny dar. On jednak uniósł dłoń w górę i rzekł: Taka jest wola Boża. Po kilku godzinach odwiedzili dom pewnego pomstującego skąpca, bardzo złego człowieka, który ani myślał się nawrócić. Przeklinał, złorzeczył i wyśmiewał wszystkich. Korzystając z chwili nieuwagi gospodarza domu Anioł wsunął ów złoty puchar do szafy tego skąpca i tam go zostawił. Wyszli bez słowa z tego domu ale Jan podniósł bunt. Jak mogłeś zostawić tak cenną rzecz w domu takiego złego człowieka mówił Jan podniesionym głosem. Lecz Anioł znowu podniósł dłoń i powiedział. Taka jest wola Boża. Jan nic z tego nie rozumiał ale też i się już nie odzywał. Surowe spojrzenie Anioła ostudziło jego napięcie.
      Poszli więc dalej do chaty pewnego biednego ale pobożnego człowieka. Rodzina ta żyła bardzo ubogo. Ludzie ci żalili się na swój los, ledwo wiązali koniec z końcem. Anioł im odpowiedział: nie martwcie się Bóg wam dopomoże. Gdy jednak wyszli z tego domu, wyciągnął zapałki i podpalił jego słomiany dach. Dom natychmiast stanął w płomieniach. Oburzony Jan zaczął gasić płomień, jednak Anioł mu nie pozwolił: Ten jednak krzyczał:
      – Jak możesz podpalać dom tego biednego człowieka. Powinieneś pomagać ludziom, a nie ich dręczyć.
      – Powiedziałeś, że chcesz poznać wolę Bożą więc nie wtrącaj się więc tylko chodź ze mną dalej!
      Idąc dotarli do następnego domu w którym żył ojciec z 8 letnim synkiem. Synek był całą radością tatusia a ten na wszystko mu pozwalał. Przenocowali więc u tego mężczyzny. Rankiem wybrali się w dalszą podróż i Anioł poprosił aby jego synek wskazał im dalszą drogę. Jego ojciec zgodził się, tylko powiedział: Pilnujcie aby nic złego mu się nie stało. Dziecko wskazało drogę wędrowcom i już chciało powrócić do domu ale Anioł poprosił aby przeprowadziło ich jeszcze przez wąska kładkę. Kiedy dziecko przechodziło ten celowo zakołysał tak mocno, że chłopiec wpadł do rzeki i utopił się.
      – O nie tego już za wiele krzyczał na całe gardło Jan. Nigdzie już z tobą nie pójdę wolę iść dalej sam przez ciemną dolinę i niech mnie nawet rozszarpią dzikie zwierzęta niżbym miał iść dalej z tobą. Zniosłem jak okradłeś sprawiedliwego, a złoty puchar dałeś złemu skąpcowi, widziałem jak podpaliłeś dom biednej rodziny, ale to że zabiłeś niewinne dziecko to za dużo. Nie jesteś żadnym Aniołem tylko demonem – krzyczał człowiek.
      – Jestem Aniołem wysłanym na ziemię przez Boga aby wypełnić Jego wolę na ziemi, a tobie wyjaśnić jaka jest Jego droga – odpowiedział.
      – Nieprawda Bóg taki nie jest. Na pewno nie kazał Ci czynić tego co zrobiłeś – krzyczał dalej Jan. – Dobrze! opowiem ci dlaczego zachowałem się właśnie tak w każdej sytuacji. Otóż w kielichu, który zabrałem sprawiedliwemu człowiekowi była trucizna. Jego wróg nie dał mu go po to aby się z nim pogodzić ale aby go zgładzić z tego świata. Gdybym zostawił mu ten kielich człowiek ten otrułby się. Teraz zaś ten pomstujący skąpiec mając ten puchar obierze karę za swe liczne grzechy. Biedny człowiek, któremu podpaliłem dom, znajdzie w zgliszczach wielki skarb, który pozwoli mu żyć dostatnio do końca dni. Gdybym nie spalił ich domu to nigdy nie znaleźliby tego skarbu. Zaś mężczyzna, którego spotkaliśmy tu nad strumieniem, był złym człowiekiem. Nie chciał znać Boga i prowadził życie bardzo rozwiązłe. Jego synek, którego utopiłem w przyszłości byłby wielkim mordercą. Po stracie swego małego synka, który i tak znajdzie się w Niebie, jego ojciec nawróci się do Boga i zmieni swe życie. I tak oto obaj będą w Niebie, gdybym tego nie uczynił obaj zostaliby potępieni. Czy te wyjaśnienia pomogły ci zrozumieć wolę Bożą?
      Jan słuchając opowieści Anioła zrozumiał, że Bóg widzi wszystko inaczej i bardziej doskonale niż my ludzie. Zrozumiał też, że na wszystko ma najlepsze rozwiązanie, choć zewnętrznie wydaje się ono bardzo bolesne. Pojął, że nawet z najgorszego zła Pan Bóg może wyprowadzić dobro.

      http://www.duchprawdy.com/wola_boza_jak_rozpoznac.htm

  2. Powiew ze wschodu said

    Prezydent Turcji wzywa kraje muzułmańskie do zjednoczenia
    Wojna z terroryzmem rozpoczęła się 13 lat temu – wszyscy wiedzą od czego się to zaczęło. Amerykanie brali udział w wielu wojnach, między innymi w Afganistanie, w Iraku, w Pakistanie, w Somalii a dziś wojna toczy się zarówno w Syrii jak i w Iraku. Wszystkie konflikty zbrojne na Bliskim Wschodzie jakie toczyły się w przeszłości i toczą się dziś powodują, że świat islamski staje się coraz bardziej podzielony i coraz słabszy.
    Recep Tayyip Erdoğan powiedział w trakcie wczorajszego przemówienia w stolicy kraju, że to kraje zachodnie, które „kochają ropę, złoto, diamenty i tanią siłę roboczą ze świata islamskiego”, tworzą konflikty w tym regionie. Prezydent Turcji dodał, że nie ma sensu liczyć na jakąkolwiek pomoc Zachodu.
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/prezydent-turcji-wzywa-kraje-muzulmanskie-zjednoczenia

  3. Hoplita said

    Tajwan przyłącza sie do euroazjatyckiej wspólnoty. Barszo dobry ruch z jego strony. Świetna sprawa dla Rosji. Super strategiczne położenie, 90 mln ludzi, jednych z najlepszych żołnierzy na świecie,dostep do morza, fanatyczny naród . Dziwi mnie tylko to zamiłowanie wietnamczyków do krajów słowiańskich. Oni się tak za bardzo z azjatami nie trzymaja. Zawsze ciągnęło ich do europejczyków, a szczególnie do słowian. Na koniec świetne wietnamskie powiedzenie pokazujące ich pracowitość w odróżnieniu do Laotańczyków:
    „Wietnamczycy sadzą ryż a Laotańczycy słuchają jak rośnie.”

  4. pio0 said

    Apoftegmaty ojców pustyni

    Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca:

    – Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?

    – Nie bój się – odparł starzec. – Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

  5. Dawid said

    polecam lepszego dotąd nie słyszałem

  6. Agnieszka said

    POMOC ADRIANOWI http://adrianekpomoc.pl.tl/

  7. ... said

    Amerykanie zapewniali nazistom godną starość

    Pieniądze w zamian za milczenie. Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych wypłacał milionowe zasiłki socjalne byłym nazistom, którzy dobrowolnie opuścili Amerykę i zrezygnowali z amerykańskiego obywatelstwa. Dziennikarze odkryli tę tajemnicę po kilku latach napiętej pracy detektywistycznej.

    Zgodnie z ich danymi, program “przesiedlenia” zaczął się pod koniec lat 80-ych, udział w nim brała ponad połowa nazistów, osiadłych w USA. Ponadto, kilka osób wciąż jeszcze żyje na koszt zwykłych podatników i otrzymuje swoje “uczciwie zapracowane” pieniądze.

    W latach zimnej wojny kilka tysięcy byłych nazistów przeprowadziło się do Stanów Zjednoczonych, starając się ukryć przez wiezieniem, które czekało ich w Europie. Amerykanie zagwarantowali im wszystko, co niezbędne – pracę, mieszkanie, gwarancje – w zamian za pomoc w walce ze Związkiem Radzieckim, mówi doradca i członek-korespondent Rosyjskiej Akademii Nauk Wilen Iwanow:

    To polityka podwójnych standardów. Oficjalnie nie mogli opowiedzieć o swoich działaniach popierających nazistów. Liczono na to, że w określonym momencie można będzie wykorzystać ich wiedzę i doświadczenie. USA nie popierały nazizmu, ale nazistów w walce z ZSRR.

    Po latach polityka Waszyngtonu się zmieniła i trzeba było pozbyć się świadków. Drogą sądową nie można było, obawiano się skandalu. Dlatego emerytom zaproponowano “po cichu” opuścić kraj, zrezygnować z obywatelstwa i otrzymywać swoje milionowe zasiłki już w Europie. Do tej pory nieznana jest nawet liczba emerytów-nazistów którzy otrzymywali pieniądze. Nie wiadomo także, ile pieniędzy z amerykańskiego budżetu na to poszło. Milion więcej czy milion mniej, jaka różnica? Cel uświęca środki, wyjaśnia logikę Białego Domu ekspert Wilen Iwanow:

    Polityka wymaga kosztów finansowych. Aby takie kroki były efektywne, trzeba było wydawać pieniądze z amerykańskiego budżetu, co robili wcześniej i co robią nadal. Oczywiście w swojej polityce Amerykanie zawsze byli pragmatykami. Jeśli ci ludzie mogli być w czymś potrzebni, to byli utrzymywani. Nie ma tu mowy o moralnych wartościach. Mowa o cynicznym pragmatyzmie.

    Amerykanie rozpatrują politykę wyłącznie jako narzędzie do realizacji swoich ambicji i planów. Moralna strona kwestii mało ich interesuje, opowiada amerykanista Dmitrij Michiejew.

    Oni (Amerykanie) nie widzą w tym nic złego. Amerykanie pomagali im przez jakiś czas, ale to przecież zawodowcy. Czyli trzeba im wypłacać pieniądze. A mówić o tym opinii publicznej jest niewygodnie. Nie wszyscy to zrozumieją. Ważne, żeby było z korzyścią dla Ameryki, tak jak oni ją rozumieją. A rozumieją tak: kto nie z nami, ten zły, kto z nami, ten dobry. Tymczasowo naziści są z nami. W długiej perspektywie pracowali w imię dobra.

    Amerykańscy urzędnicy próbowali oburzyć się stałym i niesprawiedliwym rozchodem z budżetu. Senatorzy Chuck Schumer i Robert Casey przygotowali specjalny projekt ustawy, która zakazuje byłym nazistom otrzymywać wypłaty. Ale o losie dokumentu dziwnie mało słychać.

    Nika Filimonowa

    Za: Radio Głos Rosji (27-11-2014)

    http://www.bibula.com/?p=78120

  8. ... said

    Kapitan NSZ o pojednaniu w sprawie Wołynia: Ukrainy nigdy nie było i nie będzie

    – Ukrainy nie ma, nie było i nie będzie – powiedział kpt. Konstanty Kopf, podczas jednego ze spotkań, na którym opowiadał o swoich przeżyciach wojennych.

    Opinia kpt. Konstantego Kopfa dyktowana jest najpewniej licznymi przeżyciami związanymi z działalnością UPA. Był on świadkiem mordów ukraińskich nacjonalistów dokonywanych na Polakach podczas II wojny światowej.

    pojednanie między nami a Ukrainą nie jest możliwe

    Podczas spotkania kpt. Kopf odwoływał się do zbrodni popełnianych przez ukraińskich bandytów. Mówi, że pojednanie między nami a Ukrainą nie jest możliwe. – Nie może być pojednania, bo pojednanie jest wówczas, gdy ktoś kogoś przeprosi, odpokutuje i przyrzeknie, że się zmieni. – powiedział kpt. NSZ.

    Zdaniem kpt. Kopfa Ukraińcy dotychczas nie spełnili wszystkich warunków takiego pojednania, w związku z tym wszelkie próby doprowadzenia do niego są nieakceptowalne.

    CZYTAJ O WOJENNYCH WSPOMNIENIACH KPT. KONSTANTEGO KOPFA http://www.pch24.pl/k–kopf–albo-niepodlegla-polska–albo-smierc,5931,i.html

    Źródło: youtube.pl/PROGRAM 7

    Za: Polonia Christiana – pch24.pl (2014-11-28 )

    http://www.bibula.com/?p=78092

    • zmajcek said

      no właśnie, a jak się jednać z ludźmi którzy chodzą pod sztandarami zbrodniarzy (upa)?

      przypominam też jednak, że Rosjanie też chodzą pod sztandarami bandytów z zsrr.

    • Dana said

      Polski nikt nie przeprosił ,no może trochę Niemcy.

  9. ... said

    Wojna coraz bliżej.

    „Moskwa nie dopuści do blokady wojennej Donbasu”

    Ambasador Rosji przy OBWE Andriej Kielin oświadczył, że Moskwa nie dopuści do blokady wojennej Donbasu na wschodzie Ukrainy. Oznajmił też, że konieczna jest pilna interwencja humanitarna w tym regionie.

    Kielin powiedział to na posiedzeniu Rady Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Jego wystąpienie na swojej stronie internetowej w piątek opublikowało rosyjskie MSZ.

    – Nie możemy dopuścić do powtórzenia blokady wojennej wobec ludności Donbasu – oświadczył rosyjski dyplomata, zauważając, że Kijów faktycznie ustanowił już blokadę gospodarczą tego zbuntowanego regionu.

    Kielin wyjaśnił, że władze w Kijowie wstrzymały transfer do Donbasu wynagrodzeń dla pracowników sfery budżetowej, emerytur, rent, zasiłków na dzieci i świadczeń dla weteranów, a także zakazały dostarczania tam lekarstw i nie przepuszczają pojazdów z produktami spożywczymi. – Na mocy dekretu prezydenta zamknięto urzędy państwowe. Nie działają banki – dodał.

    Przedstawiciel MSZ Rosji podkreślił, że działania władz w Kijowie „pogarszają i tak już katastrofalną sytuację mieszkańców Donbasu”. – Ukraińska artyleria niszczy ich domy, pozbawia światła, wody i ciepła. Teraz Kijów pozbawia ich środków do życia. Jest oczywiste, że sytuacja wymaga pilnej interwencji humanitarnej – wskazał.
    Kielin oznajmił, że „pozostało tylko doprowadzenie do wstrzymania dostaw ładunków humanitarnych z Rosji”. – Nie możemy dopuścić do powtórzenia blokady wojennej wobec ludności Donbasu – zaznaczył.

    Blokada wojenna polega na izolowaniu od zewnątrz przy użyciu wszystkich rodzajów sił zbrojnych części lub całości kraju bądź obiektów albo miast w celu wstrzymania dopływu świeżych sił i zaopatrzenia do danego regionu.

    O katastrofie humanitarnej i gospodarczej w kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów Donbasie w swym najnowszym wydaniu pisze też rosyjski tygodnik „Profil”, wydawany przy współpracy z niemieckim „Der Spiegel”. Powołując się na poufny raport przygotowany dla Kremla, pismo podaje, że produkcja przemysłowa w stosunku do ubiegłego roku w obwodzie donieckim w tym roku spadła o 59 proc. a w sąsiednim ługańskim – o 85 proc.; produkcja żywności zmniejszyła się o 25-30 proc.

    Z raportu wynika, że 40 tys. małych przedsiębiorstw na wschodzie Ukrainy musiało ogłosić bankructwo. Stanęły wszystkie zakłady chemiczne w regionie, podobnie jak 69 z 93 kopalni węgla. Produkcję wstrzymało również siedem hut. „Ponad połowa ludności w wieku produkcyjnym straciła pracę i źródło utrzymania” – podkreślono w dokumencie.

    Z raportu wynika także, że w Donbasie w wyniku działań wojennych zniszczonych zostało 30 mostów i tysiąc kilometrów dróg; uszkodzeniu uległo 58 kotłowni; 47 miejscowości w okolicach Doniecka pozostało bez prądu; całkowicie zburzonych zostało 4585 domów mieszkalnych.

    Za: http://fakty.interia.pl/

    http://wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=6870:ukraina&catid=7:wiadomosci&Itemid=19

  10. ... said

    Synodalne trzęsienie ziemi. ZOBACZ RELACJĘ Z KONFERENCJI

    – Błędy rozprzestrzeniają się, gdy nie są atakowane i uderzane. Jeśli pozostawić je w spokoju, wtedy szybko się mnożą. Te niepotępione błędy wtargnęły w obrady Synodu – ostrzegał podczas warszawskiej konferencji pt. „Synodalne trzęsienie ziemi” prof. Roberto de Mattei.

  11. MamOczy said

    Polscy ”faszyści” lub jak kto woli 5 kolumna Putina w natarciu !!!

    • Dzieckonmp said

      No tak , straszna jest ta V kolumna Putina. Dlaczego?? Bo patriotycznie nastawiona.

      • Atanazy said

        Oj, Adminie. Co zrobić, abyś przejrzał w tej kwestii?

        Wśród kibiców są grupy ludzi, którzy wznoszą nienawistne, rasistowskie hasła, a ponadto biją i demolują. Przez ich postawę Legia Warszawa może zostać nawet wykluczona z pucharów. Tacy sami, a może wręcz ci sami ludzie, bili służby porządkowe Marszu Niepodległości, a potem zaatakowali Policję, dając pretekst lewactwu do fałszywego pomawiania narodowców.

        Nienawiść i wynikająca z niej przemoc oraz wszelkie rozróby i dewastacje są złem i grzechem. Koniec, kropka.

        To, że wielu ludzi nie kocha Polski, nie daje nam prawa, by w pseudokibicach dopatrywać się patriotów. Niech środowiska kibicowskie najpierw uporają się z tą zakałą, jaką mają w swoich szeregach.

        Jeśli masz jeszcze wątpliwości, a ciężko Cię do czegokolwiek przekonać, to wejdź na strony klubów piłkarskich. Ot choćby Legii Warszawa. Zobaczysz, jak środowisko kibicowskie jest niejednorodne i jak samo potępia takie zachowania.

        • MamOczy said

          Racja Atanazy i to jest przykre. Przykre jest to , że często pod szyldami szalików handlują narkotykami czy szukają zadym. Jest w tym środowisku takich wiele ale wiele jest zwykłymi chłopakami często z talentem i z miłością do ojczyzny czy takich też warto wrzucać do jednego wora z propagandą medialną ? Znam trochę kibiców pochodzę z Łodzi , a więc jest ich tutaj sporo . I to przykre jak często właśnie ultrasi są szkalowani przez chuliganów . Często to są po prostu mafie w szalikach gdzie mają swoje tereny /bramy/ osiedla i ich pilnują . Na meczach pojawiają się by się wyżyć pokrzyczeć , a większość jest często zmuszana do przyśpiewek czy nawet zbiórek !

          To często takie mino państwo jak w rządzie , mniejszość potrafi zgnoić większość i nie da się tego zmienić . Ludzie widząc różne akcje i patrzą kibic automatycznie mają złe skojarzenie i ja im się nie dziwię . Sam nieraz miałem przez to problemy przez taką bandę . Ale ile jest pięknych akcji np dbanie o pamięć Powstańców itp czy wolno to zamiatać pod dywan ? Policja ma często układy z tymi , którzy ”rządzą” bo po prostu to im się opłaca .. Krzywy obraz będzie ciężko go zmienić przez właśnie różnego typu nazwę to wprost mafie w szalikach ,

        • pustelnik said

          Kibice sa ostatnia mlodzieza starsza i mlodsza patriotami.,przeznaczona do zlikwidowania zauwaz jak obywatele polscy mowia na nich bandyci nigdy nie slyszalam zeby na swoich politykow mowili bandyci,Chyba wiesz ,ze w Polsce wlasciwie juz w dzielnicy sa obywatele polscy i narod ,w polskiej dzielnicy malo obywateli utozsamia sie z narodem .Do kibicow sa wpuszczani zadymiarze do pokazania jacy oni sa zli ,zeby ich unicestwic Kibice to jest sila ktorej kazdy sie boi ,oni miedzy soba sa uswiadamiani co sie dzieje zeby zachowali spokoj,pamietaj ,ze to sa nasi mezowie ,dzieci,Jest nadzieja Bog powiedzial ,ze dla tej garsti ludzi poboznych uratuje narod nie mylic z obywatelami polskimi,I nasza Kochana Matka Boza przekazala slowa zajmijcie sie odbudowa kraju ….ja nie wiem jak i kiedy to sie stanie w kazdym badz razie juz niedlugo .Bog nigdy nie klamie jest miloscia i tego od nas pragnie .bo z tego bedziemy sadzeni nie wiem czy moge tak pisac pewnie odbudowe zaczniemy w 2017 …przeciez masoni na Polsce wybija sobie zeby ,Polacy z calego swiata beda wracac …..wiem ,ze wsrod wtornych pogan jacy sa katolicy rozne sa zachowania jest jedno wyjscie wyrzocic telewizory i NAWROCIC sie wymaga to jeszcze wielkiego cier[pienia .Przez oczyszczenie otrzymujemy laske ,chyba ,ze wszyscy zlapiemy z Rozaniec

    • Dana said

    • zmajcek said

      a skąd wiecie że to kibice-narodowcy prowokowali w czasie marszu? Ja mówie że to kibice -antifa (ktora nie miała wtedy swojego anty-marszu) jako przebierańce prowokowała innych uczestników.

  12. Nn said

    Zbliża się koniec Roku Liturgicznego i okres Adwentu, i znowu będziemy oczekiwać przyjścia Naszego Pana – pamiętajmy Kogo prawa są w świecie najważniejsze. Przypominał ponad 100 lat temu Leon XIII – aktualne wtedy, a zwłaszcza dziś.

  13. Nn said

  14. Nn said

  15. MamOczy said

    Tak traktowany jest przedsiębiorca , który budował stadion we Wrocławiu na EURO ..
    Proszę spojrzeć na tego młodego chłopaka po lewej stronie jaki ma wzrok , jak patrzy na tego oszukanego Polaka z wyższością .. tu nie chodzi o zmianę ludzi tu trzeba cały system zmienić bo młodzi zrobią to samo albo 2 razy bardziej dokręcą śrubę .
    Niech Bóg ma w opiece Polskę !

    • zmajcek said

      „Prezydent Dudkiewicz skutecznie wyprowadza Wrocław z Polski”- G. Braun

      • MamOczy said

      • szach said

        Zdaje się,że Dutkiewicz startował pod sztandarem-niezależnego ? Zwiódł wielu ludzi swoją niby niezależnością. Jednak udowodnił, którzy dla niego są swoi a którzy „swojsi” .
        Po czym poznać władze idoli Tuskolandi ? Po zadłużaniu . Gierek co prawda zadłużył Polskę, ale przynajmniej budował fabryki. Tusk natomiast, zadłużył Polskę, a budował najdroższe na świecie boiska do gry czyli pewną formę pomników po Tuskolandii. Oczywiście objęte ochroną ,czyli pozamykana i niedostępne dla ogółu. I jak to pomniki ,nie muszą być pożyteczne czyli żadnych badań co do ich ew. wykorzystania, nie przeprowadzono.

        Z tonącego okrętu szczury uciekają pierwsze. Gdzie jest Tusk ??? Wróci ,jak się uspokoi burza , żeby nam poprezydentować!!!
        Jeszcze trochę zostało w Polsce do „sprywatyzowania”. Tyle lasów mamy !!! Jeszcze można trochę soku z Polaków wycisnąć. Np. wprowadzić obowiązkowe zmiany praw jazdy co 5 lat, podatek katastralny i podatek od podatku, oraz podatek od korzystania z chodników i deptaków, podatek od dóbr luksusowych czyli od dzieci, podatek od opieki dziadków nad wnukami i podatek od spraw małżeńskich w ryczałcie ze zwolnieniem na czas określony ,nie przekraczający dwóch miesięcy w ciągu roku ,w przypadku emigracji za granicę jednego ze współmałżonków (po udowodnieniu,że oboje zachowali w tym czasie wstrzemięźliwość) .A co tam. PO pazerne nie jest i ma gest. Wprowadzi się inne , równie zasadne uszczelnienia podatkowe. Oczywiście ,odpowiednie ministerstwo będzie miało prawo zwolnić dany podmiot lub osobę ze wszystkich lub wybranych należności , na czas określony, jednak nie mniejszy niż okres jednego roku podatkowego, lub w uzasadnionych widzi mi się ministra przypadkach, na czas nieokreślony lub do odwołania/ zależnie od sprawowania /.

  16. bozena2 said

    Polityka świata będzie się kręcić wokół interesów 4 sił, tj. Europy, USA, Chin i Rosji.

  17. Atanazy said

    Bóg zapłać za bardzo wartościowy wykład!

    wnioski z wykładu:

    1. Amerykanie nie są gwarantami bezpieczeństwa w Europie dla Polski. Muszą zaangażować się na Pacyfiku w rywalizację z Chinami. Są owszem za utrzymaniem status quo w Europie, bo Polska daje im możliwość dostępu do Heartlandu, ale obecny ład chcieliby utrzymać cudzymi rękami. Czyli na przykład, aby żołnierze Polscy walczyli na Ukrainie i przelewali krew po to, aby wyrwać część Ukrainy ze strefy wpływów rosyjskich.

    wniosek: głosowanie na PiS, który jest za wasalizacją Polski pod jarzmem amerykańskim (w odróżnieniu od PO, która by chciała podporządkować nas Berlinowi i Brukseli) nie leży w interesie narodowym – patrząc z punktu widzenia geopolitycznego; PiS u władzy to wzrost prawdopodobieństwa przelewania krwi Polaków na Ukrainie na rozkaz Obamy

    2. Rosja jako kraj Heartlandowy jest za słaba gospodarczo, a musi nadrabiać brutalną siłą. I nie pozwoli nigdy Polsce urosnąć w siłę.

    wniosek: nie należy z Rosją się sprzymierzać; w interesie Polski jest rozpad Rosji po to, aby w warunkach decentralizacji władzy kapitał polski mógł tam robić interesy

    I na koniec już moje zupełnie osobiste przemyślenie, które luźno nawiązuje do treści wykładu”

    Pajęczyna współzależności geopolitycznej i walki o supremację jest ogromna. Wydaje się, że niemożliwością jest przewidzenie dalszego rozwoju sytuacji światowej. Zbyt dużo zmiennych i niewiadomych. I tu uwaga: Jak dojdzie do wojny, to zawierucha wojenna może równie dobrze zmieść Polskę z powierzchni ziemi, jak również nasz kraj może pozostać nietknięty. A jak będzie? Tutaj trzeba by spojrzeć z perspektywy wiary i zaufać Chrystusowi Królowi w uroczystym akcie Intronizacji. Mądrzy politycy, których by nam Chrystus dał, mogliby pokierować naszym krajem w odpowiedni sposób.

  18. serce333 said

    Możliwe że to jest ten posłaniec o którym mówiło proroctwo. To niesamowite że mówi to ktoś ze strony rosyjskiej. Tym bardziej uwiarygadnia to że nie był to zwykły wypadek. Od początku prawie wszyscy to wiedzieliśmy….
    http://niezalezna.pl/61878-nadal-nie-wiemy-dlaczego-samolot-rozpadl-sie-na-tak-male-kawalki-takie-rzeczy-w-tvn

    Z Bogiem i Maryją

    • MamOczy said

      Czy to aby nie przygotowywanie ”gruntu” Polaków na pewne wiadomości ?
      Ostatnio bardzo gęsta atmosfera się zrobiła wokół Polski to jak przeciąganie liny kiedy jedna grupa za mocno pociągnie i ta druga grupa upadnie ? Naprawdę niebezpiecznie bo coraz więcej tego typu wiadomości pojawiają się w mediach gdzie dostęp mają wszyscy Polacy i nie są to już teorie spiskowe ale rzeczywistość .

      Z Bogiem !

  19. Inka said

    Muzułmańskie plemię homoseksualistów-pedofilów utrudnia walki w Afganistanie

    Muzułmańskie plemię homoseksualistów-pedofilów utrudnia walki w Afganistanie
    Morale wśród żołnierzy sił NATO stacjonujących w Afganistanie nie jest najlepsze. Żołnierze nie chcą „walczyć i umierać za tysiące zadowolonych z siebie pedofilów”. Przypominamy wstrząsające fakty o pedofilskim homoplemieniu Pasztunów. Panuje wśród nich usankcjonowany kulturowo homoseksualizm, który ma wpływ na znacznie większą część populacji niż pierwotnie sądzono. Bierze się z radykalnego odseparowania kobiet od mężczyzn oraz zwyczajów plemiennych dotyczących zasad zawierania małżeństw – tylko bogaci mężczyźni mogą sobie pozwolić na zawarcie małżeństwa i utrzymanie rodziny.

    „W Bagram, powracający z gór brytyjscy żołnierze, nie mówili o niczym innym, jak tylko o propozycjach seksualnych składanych przez rzeszę lokalnych wieśniaków-pederastów” – pisał kilka lat temu jeden ze szkockich dzienników. „Żołnierz piechoty morskiej, James Fletcher żalił się: – Byli bardziej przerażający niż cała Al-Kaida. Jeden facet, który miał umalowane na czerwono paznokcie, podszedł do nas i zaproponował, że nam też pomaluje. (…) Po wiosce przechadzają się mężczyźni z młodymi chłopcami i trzymają się za ręce” – czytamy dalej. To wypowiedź jednego z żołnierzy wysłanego na siedmiodniową operację „Kondor”, zorganizowaną przez siły NATO stacjonujące z Afganistanie. Celem operacji było wyszukanie członków Al-Kaidy. Zamiast na bojowników, marines natknęli się w górach na… rzeszę zniewieściałych mężczyzn, którzy składali im propozycje seksualne.

    Kolejny marine, opowiadając o swoim pobycie na południu Afganistanu, mówił: „To było istne piekło… W każdej wiosce, w której się pojawialiśmy, napotykaliśmy grupę umalowanych mężczyzn, którzy się do nas zbliżali, głaskali czule po głowach i głośno cmokali w policzki”.

    Obie relacje ukazały się w artykule Chrisa Stevena, zamieszczonym w lokalnej gazecie szkockiej 24 maja 2002 r.

    Może i wypowiedzi żołnierzy, którzy bardziej obawiają się homoseksualnego molestowania niż śmierci, brzmią nieco groteskowo, ale dowództwu sił NATO chyba nie było do śmiechu, skoro musiało wynająć naukowców do zbadania problemu i przeprowadzenia specjalnego szkolenia.

    Amerykańska socjolog, Anna Maria Cardinalli wraz z zespołem badawczym otrzymała wyjątkowe zlecenie od amerykańskiego Departamentu Stanu. Miała się udać do Laskhar Gah na południu Afganistanu, gdzie stacjonowali amerykańscy i brytyjscy żołnierze piechoty morskiej, by poznać i opisać zwyczaje plemienia Pasztunów – najważniejszego w kraju – liczącego ponad pół miliona osób, z którego od setek lat wywodzą się przywódcy państwa, m.in. prezydent Hamid Karzai.

    Grupa naukowców pod jej kierownictwem pytała tamtejszą ludność, żołnierzy, a także lekarzy wojskowych, którzy leczyli miejscowych o kwestie dotyczące życia seksualnego i obowiązujących zwyczajów. Chodziło przede wszystkim o wyjaśnienie przyczyn homoseksualnego zachowania tamtejszych mężczyzn i masowego zjawiska wykorzystywania nieletnich chłopców przez starszyznę plemienną. A wszystko po to, by poprawić relacje między stacjonującymi żołnierzami i miejscową ludnością. Naukowcy pod kierownictwem Cardinalli poczynili następujące uwagi:

    Wśród Pasztunów panuje usankcjonowany kulturowo homoseksualizm, który ma wpływ na znacznie większą część populacji niż pierwotnie sądzono. Ów homoseksualizm bierze się z radykalnego odseparowania kobiet od mężczyzn oraz zwyczajów plemiennych dotyczących zasad zawierania małżeństw – tylko bogaci mężczyźni mogą sobie pozwolić na zawarcie małżeństwa i utrzymanie rodziny.

    Inną przyczyną powszechnego homoseksualizmu mężczyzn jest dawna tradycja plemienna, zgodnie z którą młodzi chłopcy w wieku od 9 do 15 lat są brani przez starszych i zamożnych Pasztunów na „kochanków”.

    Do upowszechnienia homoseksualizmu przyczynia się także zwyczaj poddawania siedmioletnich chłopców męskiej inicjacji seksualnej. I chociaż teoretycznie islam zakazuje stosunków homoseksualnych, to w przypadku Pasztunów mamy swobodną interpretację przepisów Koranu, gdyż wielu imamów nie zna arabskiego a wśród pozostałej ludności panuje ogromny analfabetyzm.

    Naukowcy dodali, że mężczyźni mają większą swobodę w wyrażaniu uczuć niż kobiety i to oni kształtują tamtejszą kulturę.

    Cardinalli zobowiązana została do przeprowadzenia specjalnego szkolenia wśród żołnierzy NATO, stacjonujących na południu Afganistanu, aby zdawali sobie sprawę z tego, że zniewieściałe zachowania Pasztunów są „normalne” w tej części kraju. Zasadniczym celem szkolenia było wyuczenie żołnierzy, by w inny niż dotychczas sposób, reagowali na propozycje seksualne pasztuńskich mężczyzn. Marines mieli nauczyć się „radzić sobie z szokiem i odrazą”, których doznawali po kontakcie z tubylczą ludnością.

    Cardinalli doszła do wniosku, że w przypadku Pasztunów ma do czynienia z homoseksualizmem nie wynikającym ze skłonności naturalnych, ale uwarunkowanym kulturowo. Jest to po prostu pewien zwyczaj, który trwa od pokoleń. Doszła do takiej konkluzji m.in. dlatego, że zbyt duża część populacji jest zaangażowana w tego typu relacje (może to być nawet ponad połowa plemienia).

    Zdaniem Cardinalli, jedną z przyczyn męskiego homoseksualizmu wśród Pasztunów, jest bardzo ograniczony dostęp do kobiet, z którymi można rozmawiać dopiero po zaproponowaniu małżeństwa. Tamtejsi mężczyźni żalą się, że nie widzą wcześniej swoich wybranek i nie mogą ocenić ich atrakcyjności, gdyż są całe zakryte. Mówią: – Jak można zakochać się w kobiecie, której twarzy nie widać? Tymczasem, mogą oglądać młodych chłopców, będących w tamtejszej kulturze uosobieniem największego piękna. Do tego dochodzi jeszcze przekonanie, że kobieta jest „nieczysta” i u wielu z tego powodu budzi odrazę. Powszechne przysłowie Pasztunów mówi: „Kobieta jest dla dzieci, a chłopcy dla przyjemności”.

    Jakież zdziwienie naukowców wywołała relacja stacjonujących w Afganistanie lekarzy, którzy donosili o tym, jak musieli tłumaczyć jednemu z zamożnych Pasztunów, co należy zrobić, by kobieta zaszła w ciążę. Ów mężczyzna miał ogromną odrazę do kontaktów seksualnych ze swoją żoną.

    Wśród Pasztunów panuje zwyczaj, zgodnie z którym chłopcy w wieku siedmiu lat są odseparowywani od matek i wychowywani przez ojców, dlatego też praktycznie przez cały czas przebywają wyłącznie w towarzystwie innych mężczyzn, przez których są wykorzystywani. Wielu z nich staje się kochankami bacha baz, czyli zamożnych członków plemienia.

    Chłopcy stanowią główną atrakcję tzw. wieczorów tanecznych, podczas których przebrani za kobiety z mocnym makijażem i pomalowanymi na czerwono paznokciami, tańczą przed mężczyznami w średnim wieku, zabiegającymi o ich względy. Za występy otrzymują pieniądze.

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ci zdeprawowani chłopcy, dorastając nie marzą o niczym innym, jak tylko o tym, by „stać się na tyle bogatymi, by móc mieć swoich młodych chłopców”.

    Po osiągnięciu pewnego wieku często są żenieni przez swoich „panów” z ich córkami. W ten sposób dalej utrzymywane są sodomskie stosunki między teściem a zięciem, które uniemożliwiają młodym mężczyznom zbudowanie normalnej relacji ze swoim żonami.

    Nic więc dziwnego, że morale wśród żołnierzy sił NATO nie jest najlepsze. Pisał o tym amerykański dziennikarz, zdobywca nagrody Pulitzera, Joel Brinkley na łamach „San Francisco Chronicle”.

    Żołnierze nie chcą „walczyć i umierać za tysiące zadowolonych z siebie pedofilów”. Dziennikarz zastanawia się: „Czy ktoś pomyślał o tych wszystkich chłopcach, którym łamie się życie, którzy są ofiarami masowych gwałtów?”, którzy – dodajmy – często chorują na choroby przenoszone drogą płciowa, typowe dla pederastów.

    Cardinalli odpowiada: „Nie ma bardziej przerażającego zjawiska, które by zasługiwało na naszą szczególną uwagę”. Autorka badań przyznaje, że wciąż nie może zapomnieć tego, co zobaczyła i tego, co usłyszała w Afganistanie.

    Agnieszka Stelmach

    Read more: http://www.pch24.pl/muzulmanskie-plemie-homoseksualistow-pedofilow-utrudnia-walki-w-afganistanie,10781,i.html#ixzz3KPBkOQMU

  20. pio0 said

    Świątecznych zakupów nie robię w Empiku – podpisz protest

    http://citizengo.org/pl/swiatecznych-zakupow-nie-robie-w-empiku-podpisz-protest

  21. pio0 said

    Jeśli ktoś ma konto na nk (nasza-klasa) to artykuł dla niego.

    Grupa Onet.pl przejmuje NK

    http://biznes.pl/magazyny/media/internet/grupa-onetpl-przejmuje-nk,5664926,magazyn-detal.html

  22. MamOczy said

    Włochy: 11 osób zmarło po szczepionce przeciw grypie

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wlochy-11-osob-zmarlo-po-szczepionce-przeciw-grypie,wid,17067437,wiadomosc.html?ticaid=113e31&_ticrsn=3

  23. Piotr2 said

    Czyżby seryjny wrócił do akcji.

    http://wpolityce.pl/polityka/223931-nie-zyje-pracownik-biura-ochrony-rzadu-wyglada-na-to-ze-popelnil-samobojstwo

    • MamOczy said

      No tak 78 letni Pan grzebiący w archiwach miał naprawdę powody by się powiesić ..
      Przykre i pomódlmy się za tą duszę .

      Wieczny odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju. Amen.

    • serce333 said

      Niech Bóg ma go z aniołami i Maryją w opiece i niech wspomoże Polskę w tym czasie, z innymi męczennikami krwi, którzy podobnie „zginęli”
      Amen.

      Z Bogiem i Maryją

  24. serce333 said

    Różaniec do Siedmiu Boleści Maryi
    http://kibeho.pl/rozaniec-do-siedmiu-bolesci-maryi

    Orędzia Matki Bożej z Kibeho
    http://kibeho.pl/oredzia-matki-bozej-z-kibeho/
    http://www.drogowskazydonieba.com/viewtopic.php?f=64&t=49694&start=0

    Z Bogiem i Maryją

  25. Piotr2 said

    O, mój Boże, mój kochający Ojcze ,
    przyjmuję z miłością i wdzięcznością
    Twoją Boską Pieczęć Ochrony.
    Twoja Boskość obejmuje moje ciało i
    duszę na wieczność .
    Chylę się w pokornym dziękczynieniu
    i ofiaruję Ci moją głęboką miłość i
    wierność ,
    mój ukochany Ojcze.
    Błagam Cię, chroń mnie i moich
    bliskich tą szczególną Pieczęcią .
    Ślubuję moim życiem służyć Ci na
    wieki .
    Kocham Cię, drogi Ojcze.
    Pocieszam Cię w tych czasach, drogi
    Ojcze.
    Ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i
    Bóstwo najmilszego Syna Twojego
    na przebłaganie za grzechy świata i
    dla zbawienia wszystkich Twoich
    dzieci.
    Amen.

    Króluj nam Chryste.

    • Piotr said

      Bóg Ojciec: „Przyjmijcie ostatecznie Moją Pieczęć, jako jeden z największych Darów, jakie zostały dane ludzkości odkąd dałem jej Życie. Ponownie daję Życie poprzez Moje Szczególne Łaski, kiedy trzymacie blisko siebie Pieczęć Boga Żywego. Wszystkim z Pieczęcią zostanie przyznane miejsce w Nowym Raju.” (23.08.2013, 15:00)

  26. Dawid said

    http://www.polishclub.org/2014/11/28/dr-jerzy-jaskowski-mody-w-medycynie-energetyka-jadrowa/

  27. Darek said

    Chrystus Król – Ks. Biskup Christian Lambert

    http://gloria.tv/?media=422941&language=YiwzPCkSG6u

    Gorąco polecam .

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE !!!!!!!!!!

  28. MariuszInfo said

    29 listopada 2014, sobota

    (Ap 22,1-7)
    Anioł Pański ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca – a liście drzewa /służą/ do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już /odtąd/ nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I /odtąd/ już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków. I rzekł mi: Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem. A oto niebawem przyjdę. Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi.

    (Ps 95,1-7)
    REFREN: Marana tha! Przybądź, Panie Jezu!

    Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
    wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
    stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
    radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

    Bo Pan jest Bogiem wielkim,
    wielkim królem nad wszystkimi bogami.
    W Jego ręku głębiny ziemi, szczyty gór do Niego należą.
    Jego własnością jest morze, które sam stworzył.
    i ziemia, którą ulepiły Jego ręce.

    Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
    Zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
    Albowiem On jest naszym Bogiem,
    a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

    (Łk 21,36)
    Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.

    (Łk 21,34-36)
    Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2014/

    • MariuszInfo said

    • MariuszInfo said

      Bóg jest tym, który „czyni wszystko nowe” (Ap 21,5). Zmienność świata, w którym żyjemy, domaga się od nas czujności, byśmy się nie zagubili, nie zbłądzili. Serce łatwo może ulec namowom tego świata i pójść za tym, co podpowiada moda, reklama czy opinia naszego środowiska. Błądzące serce słucha tego, co małe i przyziemne; może nie rozpoznać swego Pana.

      Hieronim Kaczmarek OP, „Oremus” listopad 2008, s. 122

      • pio0 said

        Czuwać w każdym czasie

        Bóg pragnie uczestniczyć w życiu człowieka. Jego przyjście często jest tak subtelne i delikatne, że ociężałe serce Go nie zauważa. A czasami tak mocne, że nasz życiowy mikrokosmos trzęsie się w posadach. Bóg nie chce nas niczym zatrwożyć czy przestraszyć. Pragnie nam tylko powiedzieć, że Jego obecność, Jego przyjście zmienia rzeczywistość. Tak jak spotkanie miłości może komuś dosłownie przewrócić świat do góry nogami, tak spotkanie prawdziwego Boga może wstrząsnąć całym dotychczasowym życiem. Jezus przychodzi zawsze jako pierwszy, otoczony chwałą i pięknem miłości i miłosierdzia.

        Modlitwa

        Jezu, oczekuję Cię. Moja modlitwa Cię przywołuje: „Przyjdź królestwo Twoje we mnie, w nas”.Amen.

  29. Dawid said

    https://adnovumteam.wordpress.com/2014/11/29/wojna-domowa-na-ukrainie-29-11-2014r-84-dzien-rozejmu/

  30. serce333 said

    http://vod.gazetapolska.pl/8622-panie-komorowski-wszyscy-jestesmy-szalencami

    http://vod.gazetapolska.pl/8648-odmety-falszerstwa-jan-pietrzak-felieton

    Z Bogiem i Maryją

  31. ... said

    Ks. Stanisław Małkowski: CZUWAJCIE, PRZEŁOŻENI, OBUDŹCIE ŚPIĄCYCH

    Ostatnie dni roku liturgicznego kierują nasze myśli ku kresowi doczesności i chwilom końca świata poprzedzonego znakami, które dają świadomość braku oparcia i zadomowienia w sprawach widzialnych, gdy ziemia usuwa się spod nóg i przemija postać tego świata. Słowo Boże czytane w czasie mszy świętych od wtorku do soboty przed I niedzielą Adwentu, wzięte jest z Księgi Apokalipsy i z Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 21, 5-36). Wraz z upadkiem Babilonu, mocarstwa wrogiego Bogu i osądzeniem Wielkiej Nierządnicy znieprawiającej ziemię (Ap 18,2; 19,2) ukaże się zwycięski Chrystus – Król królów i Pan panów (Ap 19,16), a wraz z Nim Miasto Święte – Jeruzalem Nowe zstępujące z nieba od Boga (Ap 21,2), do którego prowadzi aleja drzew życia (Ap 22,2) – symbol odzyskania raju niegdyś utraconego. Dlatego mówi swoim uczniom Jezus: „nie trwóżcie się; przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie; nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie; czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, bo chociaż niebo i ziemia przeminą. Moje słowa nie przeminą” (zob. Łk 21). Poddanie się władzy Chrystusa Króla daje ludziom ocalenie i zbawienie, gdy nikną pozory bezpieczeństwa i spokoju. Jedną z postaci takiego niegodziwego spokoju, który musi minąć, jest sojusz ołtarza z tronem dla tymczasowych, obopólnych korzyści za cenę zła grzechu, gdy politycy udają katolików, a katolicy uprawiają i wspierają politykę opartą na kłamstwie i zbrodni. A przecież nie czymś innym jest udzielanie i przyjmowanie świętokradzkich komunii świętych. Mówi Jezus: „Okrutnie cierpię od grzeszników, jedna niegodnie przyjęta Komunia Święta więcej mi sprawia boleści niż trzy godziny konania, bo cierpienie moje jest bez skutku; pocieszaj Serce moje wiernością” („Nadprzyrodzone oświecenia służebnicy Bożej Kunegundy Siwiec”).

    W pierwszą niedzielę Adwentu 30 listopada słyszymy wezwanie do czuwania (Mk 13, 33-37), aby pan domu nie zastał domowników razem z odźwiernym śpiących, gdy niespodzianie przyjdzie. Motywem czujności i czuwania jest nadzieja, której istotą jest niezłomna wiara w zwycięstwo światła nad ciemnością i pewność, że powstanie ze snu mimo trwania nocy jest możliwe i zbawienne. W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL-u, iż udają katolików po to, by podobać się wszystkim i szerzyć pogląd wyrażony zwięźle w znanych słowach klasyka krętactwa: „jestem za, a nawet przeciw”, „są plusy dodatnie i plusy ujemne”. Żyjemy w czasach chaosu, zamętu i pomieszania pojęć. Zatracają się proste rozróżnienia, światło miesza się z ciemnością, dobro ze złem, prawda z kłamstwem, wolność z dowolnością i samowolą. Diabeł podobny do lwa ryczącego szuka, kogo pożreć (zob. I P 5,8). Najłatwiej pożera się śpiących. W czasach powszechnej apostazji i detronizacji Chrystusa Króla nie wolno być sennie obojętnym wobec zła. Zło powinno boleć. Dlaczego wielu śpiących odźwiernych nie boleje nad rabunkiem domu i krzywdą domowników? Dlaczego niewielu się przejmuje tym, że Polska ginie? Gdy żywy organizm choruje, skuteczne leczenie dotyczy całości. Gdy cała Polska jest chora, nie wystarczy kierować uwagę i terapię ku dolegliwościom cząstkowym. Wiarygodne przywództwo ma wskazać drogę życia. Ponieważ duchowe przebudzenie jest początkiem i kresem narodowego powstania sięgnijmy po duchowe i modlitewne środki ocalenia, te trzy: po Krucjatę różańcową za Ojczyznę, po Intronizację Jezusa Chrystusa na Króla Polski razem z Maryją już intronizowaną jako Korony Polskiej Królową, a wreszcie po ofiarowanie Rosji Niepokalanemu Sercu Matki Bożej zgodnie z wolą wypowiedzianą w Fatimie w roku 1917. W trzecim akcie dla nawrócenia Rosji i pokoju wstawiennictwo krzywdzonych ma szczególne znaczenie. Nasz polski ból i krzywdy doznane ze strony Rosji razem z bólem i łzami Maryi, z boleścią Chrystusa i prześladowanego Kościoła – oto argument nie do odrzucenia wobec usypiaczy na bezdrożach nihilizmu. Kto czuje ból, ten nie śpi i wie, dokąd iść po ratunek. Ból sprzyja czuwaniu.

    Ks. Stanisław Małkowski

    Warszawska Gazeta 28 listopada – 4 grudnia 2014 r.
    KOMENTARZ TYGODNIA

  32. ... said

    Ocalmy skazaną na śmierć pakistańską chrześcijankę. To ostatnia szansa!

    Jedyną „winą” Asi Bibi jest bezgraniczna miłość do Jezusa Chrystusa. Świat nie może dopuścić do wykonania kary śmierci na skazanej przez sąd katoliczce. Podpisz apel do prezydenta Islamskiej Republiki Pakistanu o skorzystaniu z przysługującego mu prawa łaski. List znajduje się na stronie protestuj.pl.

    „Nikt nie powinien być zabity za wypicie szklanki wody” – pisze w liście otwartym zrozpaczony Ashiq Masih, mąż Asii Bibi. Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok skazujący na śmierć kobietę oskarżoną o bluźnierstwo przeciwko islamowi.

    Asia Bibi wraz z mężem i dziećmi mieszkała w Ittanwali – niewielkiej wiosce w Pakistanie. Są katolikami i stanowili tam mniejszość religijną. W 2009 roku kobieta pracowała wraz z muzułmankami przy zbiorach falsy. Doskwierający upał zmusił ją do wpicia wody ze studni. Przedstawicielkom islamu nie spodobało się, że „niewierna” kobieta korzysta z ich źródła. Wywiązała się kłótnia, podczas której Asia Bibi dała świadectwo swojej niezwykłej wiary. Wypowiadając słowa: „Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzechy świata. A co zrobił Mahomet dla ludzi?” – wywołała wielki gniew współmieszkańców. Została aresztowana za bluźnierstwo.

    Szacuje się, że od 1986 r. do 2009 r. z tego paragrafu skazano 964 osoby. Co najmniej 40 zginęło z rąk nieznanych sprawców po tym jak sąd uniewinnił je od zarzutu bluźnierstwa.

    Kobieta od 5 lat jest przetrzymywana w celi śmierci. Zamknięta w izolatce bez okien, zlewu i ubikacji, jest traktowana jakby dopuściła się strasznej zbrodni, czeka na wykonanie wyroku. W ciągłym zagrożeniu jest również jej rodzina, na której skupił się gniew islamistów.

    Obecnie pojawia się szansa ocalenia Asi Bibi. Prezydenta Pakistanu Mamnoon Hussain może skorzystać z prawa łaski, które może oczyścić ją z zarzutów. Na stronie protestuj.pl znajduje się apel do prezydenta, mogący wpłynąć na los skazanej kobiety. Nie ma wątpliwości, że im więcej uda się zebrać podpisów, tym większą presję będzie wywarta na głowie państwa.

    http://www.pch24.pl/ocalmy-skazana-na-smierc-pakistanska-chrzescijanke–to-ostatnia-szansa-,32424,i.html

  33. ... said

    Agca: Życie Franciszka nie jest warte nawet 5 lirów

    Turek Ali Agca, który 13 maja 1981 roku dokonał zamachu na życie Jana Pawła II, nazwał Franciszka „wrogiem Boga”. Według dzisiejszej prasy tureckiej zamachowiec miał powiedzieć, że papież jest „największym wrogiem Allaha”.

    Agca wyraził niezadowolenie, że chociaż prosił Watykan o spotkanie z Franciszkiem podczas jego obecnej podróży do Turcji, to jednak nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Teraz nie chce już rozmawiać z papieżem. Pytany o ewentualne zagrożenie bezpieczeństwa Ojca Świętego w tym kraju odparł, że jedna kula kosztuje 10 lirów tureckich, czyli ok. 3,30 euro i dodał, że życie papieża „nie jest warte nawet pięciu lirów”.

    56-letni obecnie Agca, który 33 lata temu ciężko ranił Jana Pawła II, strzelając do niego na Placu św. Piotra, w ostatnich latach często skupiał na sobie uwagę opinii publicznej swoimi dziwnymi wypowiedziami, mówiąc np. o sobie, że jest mesjaszem. Pod koniec 1983 świat obiegły zdjęcia Ojca Świętego, który 27 grudnia tegoż roku odwiedził zamachowca, odsiadującego karę w rzymskim więzieniu „Rebibbia”.

    Po opuszczeniu zakładu karnego w 2010 roku i wyjeździe do Turcji, wokół Agcy zrobiło się cicho. W 2013 roku w swoim rodzinnym mieście Malatya we Wschodniej Anatolii opowiadał, że zamierza nakręcić film, pokazuje się publicznie w ciemnych okularach.

    http://www.idziemy.pl/spoleczenstwo/agca-zycie-franciszka-nie-jest-warte-nawet-pieciu-lirow/

  34. ... said

    Jezu, Ty się tym zajmij

    Kiedy do ojca Pio przychodziły tłumy, mówił: – Idźcie lepiej do ks. Dolindo! Ten kapłan z Neapolu, mistyk, zostawił modlitwę, którą podyktował mu sam Jezus. Modlitwę o efekcie piorunującym.

    Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami w duszy: „Jezu, Ty się tym zajmij!”. Czyń tak za każdym razem! Czyńcie tak wszyscy, a ujrzycie wielkie, nieustające i ciche cuda! Daję wam słowo, na moją miłość – Jezus podyktował te słowa ojcu Dolindo Ruotolo w latach 40. XX wieku. Neapolitański tercjarz franciszkański, dziś sługa Boży, spisał w 33 tomach swoje duchowe przeżycia mistyczne, wskazówki dla kapłanów oraz to, co dyktował mu Jezus. Jego teksty są szczere, kipią pokorą i są trafną diagnozą kondycji dzisiejszego człowieka, są niczym kadr z często niełatwego życia kapłana.

    Neapolitańczyk – trwa jego proces beatyfikacyjny – nosił na ciele niewidzialne znaki męki Chrystusa. To do niego św. o. Pio kierował ludzi. „Idźcie do ojca Dolindo!” – odsyłał pielgrzymów kapucyn. A o. Dolindo wręczał im „Akt całkowitego oddania Jezusowi”. „Nie kombinuj nic, tylko módl się tak, jak Jezus prosi” – dodawał.

    Mamo, będę księdzem

    Wszyscy w Neapolu znają adres przy via S. Chiara pod numerem 24. Dolindo Ruotolo przychodzi tu na świat 6 października 1882 r. Jest piątym z jedenaściorga rodzeństwa. W domu panuje skrajna nędza. „Tata nie pozwalał kupić nam zimowych ubrań. Bał się, że nie starczy na żywność” – wspomina włoski kapłan w swojej autobiografii zatytułowanej „Dolindo znaczy cierpienie”. „By przeżyć, zrywałem zioła, wygrzebywałem resztki z popiołu: łodygi kopru, rzodkwi, bazylii i robiłem z tego… sałatkę”. Kiedy pod dom podjeżdża dostawca chleba, dzieci wskakują na kosze, by pozbierać okruchy. Biegają boso, bo nie ma na buty. Ojca Dolindo wspomina: „Bił nas strasznie, za byle co”. Na zgrzyt klucza w zamku z rodzeństwem uciekają. „Chowałem się do skrzyni pod łóżkiem”. Ale dodaje: „Biedny tata wierzył, że biciem i surowością dobrze nas wychowa. Ale nie żywię do niego złych uczuć. Odprawiam msze za jego duszę”. Dolindo lubi zajmować się młodszą siostrą. „Jej kołyska stała pod obrazem św. Alfonsa z Liguori. Nie wiem czemu, ale patrząc na niego, myślałem o konającym Jezusie”. Surowa postawa ojca jednak odbija się na dziecku, zabija jego dziecięcą niewinność. Jako nastolatek Dolindo przechodzi „czas ciemni”, pierwszą Komunię przyjmuje obojętnie. „Byłem małym troglodytą, nie dzieckiem. Nie odczuwałem nic, żadnych mistycznych doświadczeń, żadnego kontaktu z Bogiem. Popadałem w coraz śmielszy grzech. O Jezu, wybacz mi!” – pisze po latach. Ale notuje również: „Myślałem, że Bóg jest też surowy, jak tata. Czemu nikt nie opowiedział mi o Jezusie?”. Dolindo jednak jest jakby naznaczony przez Boga, i to już w 11. miesiącu życia. Odczuwa wtedy silne ukłucia i na grzbiecie dłoni pojawiają się czerwone ślady (znikną na jakiś czas, by pojawić się w wieku dojrzałym). Rodzice alarmują lekarzy. „Przyjechał dr Fabiani, żeby mnie zbadać i wykonać zabieg. (…) Babcia trzymała mnie za rękę. Strasznie płakałem, a mój brat Elio chciał rzucić się na lekarza, żeby przestał”. Dziecko szybko przechodzi kolejną operację, ma guza na policzku. Każdy zabieg jest bolesny, nie ma jeszcze wtedy takich środków przeciwbólowych. Cierpienia fizyczne z okresu niemowlęcego są niczym zapowiedź późniejszych wydarzeń. Od urodzenia chłopczyk ma niezwykły dar obcowania z Bogiem. „Choć byłem żywym dzieckiem, lubiłem samotność. Kiedy promienie słońca wpadały do pokoju, czułem, jak wypełniała mnie radość, jakby dotykał mnie Bóg. Nie umiałem jeszcze wtedy się modlić, ale pamiętam, że spływał na mnie wielki pokój”. Neapolitańczyk pisze też: „Mama opowiadała mi, że kiedy miałem dwa lub trzy latka, a ona wracała ze mszy, czekałem na nią w drzwiach. Wspinałem się na paluszki, żeby ją ucałować w usta i poczuć Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie”. I dodaje, że kiedy mama robiła poranną kawę – a wstawała codziennie o czwartej – modliła się. Dolindo przybiegał wtedy do kuchni i powtarzał za mamą modlitwę. „Raz wspiąłem się na paluszkach na kolana mamy. Musiałem mieć trzy, cztery latka i oświadczyłem: zostanę księdzem!”.

    – Dolindo, lampa!

    W 1895 r. rodzice Dolinda rozstają się. Ma wtedy 13 lat. „Najboleśniejszy dzień w moim życiu” – pisze. Mama, po konsultacji ze spowiednikiem, zapisuje dwóch najstarszych synów do szkoły dla przyszłych misjonarzy (Scuola Apostolica dei Preti della Missione). „Mój brat cierpiał z tego powodu, a ja przyjąłem to obojętnie. Szybko nastrój ładu, porządek, jaki tam panował, zasiały pokój w moim sercu. Na korytarzu stała figura św. Józefa. Zatrzymywałem się przy nim i wtedy czułem radość i pokój, jak wówczas, kiedy byłem małym chłopcem, w promieniach słońca” – pisze Dolindo. Przełom w życiu Dolinda nastąpi w czasie modlitwy. „Odmawialiśmy z kolegami Różaniec. Nagle zauważyłem obrazek Matki Bożej oparty o książkę. I mówię: »Jeśli chcesz, bym został kapłanem, zrób coś, daj mi mądrość, bo widzisz, że jestem kretynem«”. I nagle podmuch wiatru z okna podrywa obrazek, tak że wizerunek Maryi ląduje na czole Dolinda. „Poczułem, jakbym się wybudził z uśpienia” – notuje. Neapolitańczyk jednak przeżyje sporo upokorzeń ze strony nauczycieli i trudny czas w szkole misjonarskiej. Między innymi doświadczy surowej kary ze strony spowiednika za to, że w konfesjonale wyznaje za mało grzechów. „Każdą zniewagę oddawałem Jezusowi. Całkowicie oddawałem Mu wszystko” – pisze ks. Dolindo. Rok 1898 to czas nawrócenia. „Powierzono mi opiekę nad lampką przy tabernakulum. Gasła często z powodu niskiej jakości oleju. Poprosiłem Anioła Stróża, by mnie budził w nocy, kiedy będzie gasła. I o różnych porach czułem, jak jakaś ręka mnie dotyka i szepce: »Dolindo… lampa!«. Zawsze zdążyłem na minutę przed wypaleniem się światła”. Po święceniach nowicjatu Dolindo chce wyjechać na misje do Chin. Przełożony jednak odmawia: „Ty zostaniesz męczennikiem serca. Musisz tu czekać”. Proroctwo, które szybko się spełni. W 1902 r. umiera ojciec Dolinda. Przed odejściem powie: „Nie wiem, czemu traktowałem Cię synu najsurowiej. Może Pan pozwalał na to, bo chciał, byś był najlepszym z moich dzieci. Wybacz mi synu, kochałem Cię bardzo”. Młody kleryk zapisuje to w pamiętniku. I notuje uwagi ojca: Dolindo, nigdy nikogo nie osądzaj, nie szemraj przeciw innym, nawet jeśli będą robić ci krzywdę. „Tata umierał w poczuciu winy i w cierpieniu z powodu rozpadu naszej rodziny” – komentuje neapolitańczyk. Dolindo jest po śmierci ojca nerwowy i zgorzkniały. „Gdyby nie radykalna nagana przełożonych, nie wiem, co by było” – pisze. „Serce człowieka jest tajemnicą. Często przechodzi kryzysy radykalne. Potrzeba znaleźć wtedy siłę, która je podniesie. Wystarczy jedna rysa, rana na czas nieuleczona, a człowiek staje się jej ofiarą, co niszczy jego duszę, prowadzi ją do śmierci”. Dolindo potrzebuje dyspensy Watykanu na święcenia. Jest za młody. Na wyczekanej Mszy prymicyjnej nie ma ani ojca, ani mamy Dolinda. Razem z rodzeństwem nie dojechała z powodu wypadku powozu. Wpada do kościoła na samą Komunię. „Teraz to nie ona dała mi poczuć zapach Jezusa, a ja mogłem dać jej Go moimi dłońmi” – notuje Dolindo, nawiązując do scen z wczesnego dzieciństwa.

    http://gosc.pl/doc/2258479.Jezu-Ty-sie-tym-zajmij

  35. krzysztof said

    Boję się aż pomyśleć co tak na prawdę może się stać w przyszłości, przecież na całym świecie jest tyle głośnych sporów, że wyliczając nie starczyło by nam chyba palcy łącznie z tymi u stóp, nie chce nawet myśleć co by było gdyby to wszystko skumulowało się w jednym momencie, chyba całkowita zagłada na świecie. Trzeba to jakoś wszystko uspokoić, potrzebny jest ktoś inteligentny kto odpuści i da spokój ale jak na razie widać owy się nie pojawił !

  36. KRYSTYNA said

    CUDOWNA MODLITWA DO ŚW. BENEDYKTA

    Światłem niech będzie mi Krzyż Święty,a nigdy wodzem smok przeklęty.
    Idź precz szatanie,duchu złości !Nigdy mnie nie kuś ku marności!
    Złe to co proponujesz mi,sam swą truciznę pij.

    http://www.voxdomini.com.pl/sw/benedykt.htm

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ________________________________________________________

  37. ... said

    Świat zbulwersowany katowaniem 2-letniego dziecka – FILM

    Oto link do filmu jak opiekunka katuje 2-letnie dziecko. Świat jest zbulwersowany.

    http://wydarzeniadnia.salon24.pl/618711,swiat-zbulwersowany-katowaniem-2-letniego-dziecka-film

    • serce333 said

      Czym się karmimy, tym się stajemy.
      Zanurzajmy się w Miłości i dobru Jezusa naszego Pana i stworzyciela. Nie zanurzajmy się w złu bo ono taplając się w nim, wnika nas niepostrzeżenie, przyzwyczajamy się i znieczulamy. Na tym polega też indoktrynacja mediów i filmy coraz bardziej okrutne. Zły cieszy się gdy oglądamy zło bo coś w nas z niego zawsze pozostanie.

      Z Bogiem i Maryją

    • Tomasz said

      po co to wrzucać na bloga??

  38. Zbyszko said

    Admin…. nie podoba mi się ten elokwentny koleś. Obawiam się że pod tą elokwencją czai się jakiś podstęp. Wiele jego knifów wskazuje na to że chyba manipuluje. Przypominają mi się wykłady Michnika, jak to będzie pięknie gdy obalimy komunę.

  39. Agnieszka said

    http://www.siepomaga.pl/ POMÓŻ POTRZEBUJACYM

  40. Radosław said

    „Lew Szlosberg – deputowany z Pskowa oskarżył władze rosyjskie o okłamywanie narodu. Rosjanom mówi się, że na Ukrainie nie ma rosyjskich wojsk, a to nieprawda. Domaga się wstrzymania działań bojowych, wycofania żołnierzy i rozpoczęcia procesów sądowych w przypadku zbrodni wojennych popełnionych przez obie strony konfliktu.

    – Federacja Rosyjska oficjalnie łże, mówiąc, że rosyjscy żołnierze nie walczą na Ukrainie. Niestety, walczą. Zabijają i są zabijani. Liczba poległych jest ogromna – powiedział, dodając, że samych desantowców z Pskowa zginęło na Ukrainie co najmniej kilkuset.”

    http://niezalezna.pl/61882-bunt-deputowanych-putina-chca-wydac-janukowycza-i-maja-dosc-wojny-na-ukrainie

  41. szafirek said

    Modlitwa Krucjaty (94) O uleczenie ciała, umysłu i duszy

    O drogi Jezu, padam przed Tobą, znużony, chory, w bólu i z tęsknotą za usłyszeniem Twojego Głosu.

    Niech dotknie mnie Twoja Boska Obecność, aby mój umysł, ciało i dusza zostały zalane Twoim Boskim Światłem.

    Wierzę w Twoje Miłosierdzie.

    Oddaję Tobie całkowicie mój ból i cierpienie i proszę o łaskę zaufania Ci, abyś wyleczył mnie z tego bólu i ciemności, bym ponownie był zdrowy i mógł kroczyć Drogą Prawdy i pozwolił Ci prowadzić mnie do życia w Nowym Raju.

    Amen.

  42. Dawid said

    http://idziemy.pl/kosciol/turcja-papiez-odswiedzil-blekitny-meczet-w-stambule/

    mason….

    • cox said

      Posłuchaj, co na temat papieża Franciszka mówi w ostatnich kazaniach ks Natanek. My naprawdę mamy za mało danych, by go osądzać.

  43. Piotr said

    Dzisiaj, 29 listopada rozpoczynamy nowennę przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
    http://sanctus.pl/index.php?doc=291&podgrupa=348
    Módlmy się na chwałę Maryi!

  44. Agnieszka said

    http://www.dobryklik.pl/

  45. serce333 said

    Jak powinniśmy się modlić?

    Poniższy tekst wyjaśnia jak powinniśmy się modlić i na kim, podczas modlitwy powinniśmy się skupiać. Uwielbienie Boga jest jedną z najskuteczniejszych dróg uzdrowienia wewnętrznego”.

    Życie w uwielbieniu Boga

    Uwielbienie to modlitwa, która uznaje, że Bóg jest Bogiem. Modlitwa, która najbardziej podoba się Bogu.

    1. Co znaczy uwielbiać?
    a) to zgadzać się na swoje życie,
    b) to doświadczać bezwarunkowej miłości Boga
    c) to widzieć siebie jako dziecko kochającego Ojca,
    d) to mówić Bogu, że jest ważniejszy od: pieniędzy, zdrowia, powodzenia…

    2. Czym jest modlitwa uwielbienia:
    a) jest to modlitwa trudna dla początkujących,
    b) człowiek w niej najbardziej uznaje, że Bóg jest Bogiem, wysławia Go dla Niego samego, dlatego, że ON JEST!,
    c) zapala ona inne modlitwy: błagalną, dziękczynną i zanosi je do Boga,
    d) rodzi się ona ze słuchania Bożego słowa,
    e) wyraża się w aktach strzelistych, porywach serca.

    3. Uwielbienie jest czymś więcej niż zwykłą modlitwą – jest sztuką życia, dobrego życia. Całe nasze życie powinno stać się uwielbieniem na chwałę Boga.
    Pojednanie z Bogiem w sferze finansowej… Pojednanie z Bogiem w sferze finansowej…

    4. Uwielbienie Boga to wybór, to decyzja na podejmowanie odnowy życia codziennie, by Bóg był bardziej obecny w naszym życiu.

    5. Zawsze mamy powód, by wielbić Boga. Uwielbienie jest świętowaniem potęgi, dobroci i piękna Boga.

    6. Wszelkie uwielbienie Boga rodzi się z adoracji i prowadzi do adoracji. W adoracji już nie potrzeba słów. To czas wypełniony milczeniem, pełnym Bożej obecności.

    7. Przez całą wieczność będziemy wielbić Boga, gdyż zostaliśmy stworzeni, aby Go oglądać na wieki twarzą w twarz.

    8. Jeśli Bóg domaga się, byśmy Go wielbili, to dlatego, że jest to dobre dla człowieka.

    9. Piękno stworzonego świata zachęca, aby wielbić Boga Stwórcę. Smutny to człowiek, który nie potrafi się zachwycać pięknem stworzonego świat i odkrywać Nim piękno, dobroć samego Boga.

    10. Jesteśmy zaproszeni do tego, by wielbić Boga we wszystkich okolicznościach naszego życia. Dynamika uwielbienia opiera się na całkowitej radosnej akceptacji chwili obecnej, która jest częścią doskonałej woli Boga wobec nas.

    11. Dynamiką uwielbienia, jej prawdziwym „motorem” jest ufność. Ten, kto wielbi Boga w każdych okolicznościach, jest człowiekiem ufności. Ufność rodzi uwielbienie, a uwielbienie – ufność.

    12. Próbujmy przy każdej okazji zanosić do Boga krótkie uwielbienie, zależnie od sytuacji: „Chwała Ojcu…”, „Panie, bądź uwielbiony…”.
    Ja sobie powtarzam „uwielbiam Cię Jezu „

    13. Uwielbienie jest najskuteczniejszym orężem w walce duchowej ze złym duchem. Diabeł nie lubi uwielbienia, bo w ten sposób oddajemy cześć samemu Bogu i Jego chwała wypełnia nasze serca.

    14. Czasami na modlitwę uwielbienia idzie się jak na taniec, a czasem jak do walki.

    15. Uwielbienie we wspólnocie rozlewa się z jednego serca do drugiego tworząc jakby krąg. Z serca na wargi i z warg do serca, gdyż uwielbienie moich braci we wspólnocie zstępuje do mojego serca. Potrzebuję modlitwy uwielbienia moich braci, tak jak bracia potrzebują mojej modlitwy uwielbiania, gdyż uwielbienie ewangelizuje.
    Franciszek modlił się w Błękitnym Meczecie u boku Wielkiego Muftiego Papież modlił się w meczecie u boku Wielkiego Muftiego

    16. Wielbienie Boga, także na głos, głoszenie Jego panowania, Jego zwycięstwa na taką czy inną sytuacją może nam pomoc. Stale żyjmy poddani Jezusowi i w Jego zwycięstwie, uznawajmy Go za naszego Pana i Zbawiciela.

    17. Wielbienie Boga nie jest tylko naszym wyborem, ale przede wszystkim wolą Boga. Wielbimy Boga nie dlatego, że wszystko świetnie nam idzie; wielbimy Boga, bo On jest miłością, dobrem, bo dał nam życie i prowadzi nas do życia wiecznego. Wielbimy Boga nie dlatego, że nam się wszystko dobrze układa; wszystko nam się układa, dlatego, że wielbimy Boga! Skutkiem uwielbienia jest to, że w gruncie rzeczy wszystko się układa!

    18. Czasem we wspólnocie boimy się uwielbiać Boga na głos. Spontaniczne uwielbienie wymaga ducha dziecięctwa i prostoty serca.

    19. Maryja cała jest uwielbieniem i dziękczynieniem. Wielbi Boga w Magnificat i może Go wielbić, bo pamięta o wielkich rzeczach, które Bóg jej uczynił.

    20. Wspaniałym sposobem uwielbienia Boga jest śpiewanie z całego serca hymnów, psalmów, czy pieśni pełnych ducha, których słowa są zaczerpnięte z Biblii.

    21. Uwielbiając Boga odrywam się od samego siebie, aby zwrócić się do Boga i kontemplować Jego dzieła. Zapominam o sobie, o swoich problemach, i uczę się koncentrować tylko na Bogu i na Jego woli.

    22. Ten, kto wielbi Boga, składa Mu najmilszą ofiarę: swoją własną chwałę. Na tym polega i oczyszczająca moc uwielbienia. W uwielbieniu kryje się pokora!

    23. Co przeszkadza w wielbieniu Boga?
    a) słaba wiara, fałszywy obraz Boga,
    b) pycha, czyli koncentracja na sobie,
    c) nie akceptacja swego życia,
    d) brak przebaczenia ludziom, swoim wrogom,
    e) zniewolenie duchowe, spętanie przez złego ducha.

    24. Uwielbienie Boga jest jedną z najskuteczniejszych dróg uzdrowienia wewnętrznego. Uwielbiając Boga oddaję Mu pierwsze miejsce w moim życiu i pozwalam Mu działać w moim życiu.

    25. Wielbiąc Boga człowiek uczy się współodczuwania, gdyż ten, kto naprawdę kocha Boga, kocha i tych, których kocha Bóg. Uwielbienie Boga prowadzi do służby drugiemu człowiekowi, w którym odnajduje się cierpiące oblicze Chrystusa.

    26. Uwielbienie we wspólnocie tworzy jej jedność, harmonię. Gdy razem wielbimy Boga, On oczyszcza nasze serca z pretensji, nadmiernych oczekiwań, niechęci. Odnajdujemy na nowo wspólnotę jako miejsce komunii z Bogiem i ludźmi.

    27. Wiele małżeństw, wspólnot rozpada się, gdy zabraknie w nich uwielbienia Boga. Gdy we wspólnocie jej członkowie przestają wielbić Biga, tam diabeł rozsiewa żale, pretensje, podsyca podziały, oskarżenia. Poważnym grzechem wspólnotowym jest zapomnienie o uwielbieniu Boga!

    28. Owocem uwielbienia jest obalanie murów, przemiana sytuacji, które po ludzku wydają się bez wyjścia. Gdy św. Paweł i Sylas wielbili Boga w wiezieniu otwarły się drzwi i opadły z nich kajdany. Byli wolni!

    29 Gdy Izraelici szli na walkę z wrogami w pierwszym szeregu ustawiali śpiewaków, którzy wielbili Boga i odnosili zwycięstwo!

    30. Jozue zdobył Jerycho bronią uwielbienia. Siedem dni z rzędu wojsko okrążało mury Jerycha grając i śpiewając Bogu! Stąd wywodzi się modlitwa zwycięstwa zwaną „modlitwą Jerycha”. Gdy jesteś w trudnej sytuacji to przez siedem dni znajdź czas na wielbienie Boga, a Bóg pokaże ci swoją moc.

    31. Uwielbienie uwalnia od lęku i strachu. Lęk to reakcja kogoś, kto nie znalazł dla siebie schronienia. Wielbiąc Boga, w Nim znajdujemy oparcie i schronienie.

    32. Jednym z upragnionych owoców uwielbienia jest radość. Serce, które umie wielbić Boga i umie dziękować, jest sercem radosnym!

    33. Eucharystia jest największą modlitwą uwielbienia. W niej na koniec modlitwy eucharystycznej mówimy: „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, Tobie, Boże, Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, przez wszystkie wieki wieków. Amen”.

    33. „Wszystko, co żyje – niech wielbi Pana! Alleluja!”

    ks. Marcin Kozyra SDB
    http://www.fronda.pl/a/jak-powinnismy-sie-modlic,44449.html

    Z Bogiem i Maryją.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: