Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Papież Franciszek: „Zwierzęta idą do nieba!”

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Grudzień 2014

Papież jest przekonany, że wszystkie zwierzęta po śmierci idą do nieba i żyją tam szczęśliwie w ogrodzie Pana. Mało tego – ludzie pobożni mają możliwość duchowego kontaktowania się ze swoimi pupilami.

A dog dressed as the pope

 

Jeśli kiedykolwiek przeżyłeś utratę ukochanego zwierzaka, to na pewno będziesz bardzo zadowolony, wiedząc, że prawdopodobnie spotkacie się w innym świecie, ponieważ wszystkie stworzenia idą do nieba. Tak twierdzi papież Franciszek.

Przemawiając do tłumu, zgromadzonego na Placu Świętego Piotra, papież przeczytał fragment z Ewangelii św. Pawła, w której nie ma dowodów na to, że zwierzęta zdychają i dalej nic się z nimi nie dzieje. W ten sposób papież chciał uspokoić chłopca, który opłakiwał stratę psa. Papież okazał współczucie i wielką troskę, aby uspokoić zatroskanego i smutnego malca.

„Po raz kolejny widzimy nasze zwierzęta w Chrystusie. Raj jest otwarty dla wszystkich stworzeń Bożych.”

Ten punkt widzenia jest całkowicie inny od tego, jaki prezentował Benedykt XVI w kwestii życia wiecznego zwierząt po śmierci.
Papież Niemiec uważa, że po śmierci zwierzęta nie mogą iść do nieba, ponieważ żadna z Ewangelii nie wzmiankuje o tym, a obecność ich w momencie narodzin Chrystusa nazwał mitem. Wszyscy chrześcijanie wiedzą jednak, że Jezus narodził się w stajni, gdzie trzymano zwierzęta i paszę dla nich. Zatem stwierdzenie papieża Benedykta XVI jest sprzeczne z Biblią.

Wcześniej Franciszek otrzymał w prezencie od włoskiego Kościoła katolickiego dwie oślice Tea i Noah. Te osły dają mleko do karmienia dzieci, które są uczulone na mleko innych zwierząt.

Pierluigi Christophe Orunesu, który dostarczył zwierzęta do Watykanu, powiedział, że poprzedni papież Benedykt, jako dziecko, zawsze pił mleka osła. Franciszek powiedział, że, kiedy był mały, jego matka również dawała mu mleka osła, jeśli nie mogła dostać innego. Argentyńczyk pił je także, kiedy dorastał. Tak więc, można powiedzieć, że wypowiedź obecnego papieża o zwierzętach idących do nieba, można wiązać z jego wspomnieniami z dzieciństwa.

Wiele osób bardzo chętnie, nawet po śmierci, robi wszystko, aby trwać przy swoich przyjaciołach, pochowanych na przykład na cmentarzach dla psów i kotów, etc. Daje to ludziom nadzieję i pragnienie, aby nie grzeszyć za życia, a co za tym idzie – szansę na ponowne spotkanie ze swoimi zwierzętami w niebie.

Źródło: tylkoprzyroda.pl

Odpowiedzi: 269 to “Papież Franciszek: „Zwierzęta idą do nieba!””

  1. bodka said

    Mój biskup ks. Edward D. zabronił odprawiania Mszy trydenckiej w mojej parafii . Zadzwonił do proboszcza i na niego nakrzyczał nie podając żadnego argumentu. Msza tradycyjna była odprawiana w naszej parafii raz w miesiącu i przychodziło dużo ludzi.Trwało to zaledwie 3 miesiące. Proboszcz , oczywiście poprosił nas , aby się nie odwoływać od tej decyzji.

    • KRYSTYNA said

      ):

    • KRYSTYNA said

      Lublin: Od barmana do kapłana

      Centrum Kultury i Tradycji Wiedeń 1683, Towarzystwo Gimnastyczne Sokół w Lublinie i Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy o. Lublin zapraszają na spotkanie pt.: „Od barmana do kapłana”.

      O niezwykłym powołaniu, kryzysie w Kościele, Tradycji jako przyszłości Kościoła opowie ks. Tomasz Jochemczyk, proboszcz czterech parafii na północy Włoch, autor książek o współczesnej sytuacji Kościoła i pracy kapłańskiej

      Niedziela, 14 grudnia 2014:

      godz. 09.00 – Msza św. w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica 16a
      godz.10.30 – Spotkanie z ks. Tomaszem Jochemczykiem w Cukierni Chmielewskiego, Krakowskie Przedmieście 8

      Źródło: CKiT Wiedeń 1683

      za;http://www.unacum.pl/2014/12/od-barmana-do-kapana.html

      CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
      __________________________________________________________

    • halina said

      Skoro dużo ludzi w tych mszach uczestniczyło ,
      to powinni sie zmobilizować i pisac petycje .
      By biskup wiedział ze wierni chca
      aby było to w dalszym ciagu kontynuowane .

      To byłoby bardzo wygodne dla biskupa i proboszcza , gdyby wszyscy potulnie to przyjęli .
      W myśl pokory i posłuszeństwa przewodnikowi duchowemu .
      Lecz wbrew odczuciom i potrzebom serca z miłości do Boga wypływających .

      Trzeba pytać biskupa
      czemu kasuje tradycje kościoła
      skoro wierni chcą w niej trwać
      i w ten tradycyjny sposób okazywać Bogu miłośc i cześć .
      To jest wiara naszych ojców i naszym obowiązkiem jest stawać w jej obronie .

      Czemu zabrania wam kontynuowania tego co w odczuciu waszych serc było dobre i wartościowe oraz Bogu miłe .

      Znam parafie w której wprowadzono świeckich szafarzy i komunie na stojąco .

      Tam także piszą do proboszcza o to by cofnął to rozporządzenie .
      Proszą świeckich szafarzy by nie podawali komuni , bo bedą ich omijać .

      Proboszcz domaga sie pokory i posłuszeństwa od parafian i dostosowania sie do jego rozporządzeń .

      Stawia parafian w konflikcie z swoim sumieniem .

      Ale parafianie nieustepują i maja nadzieje że w końcu proboszcz zacznie z nimi współpracować a nie prężyć muskuły .

      Tak to już jest
      jak człowiek z zagłuszonym głosem sumienia
      znajdzie sie na czele wspólnoty koscioła ,
      bo więcej szkody niz pozytku przyniesie swoimi rozporządzeniami …

      O mój Jezu Wodzu i Królu
      proszę Ciebie pilnie
      przez Twoje Wielkie Boskie Miłosierdzie
      okryj dusze oziebłe biskupów i kapłanów tak
      aby mogli sie do Ciebie nawrócić
      i pracować dla Ciebie tak
      jak życzysz sobie tego

      Mateńko Współodkupicielko proszę rozpalaj serca kapłanów i biskupów Płomieniem Miłości Twego Niepokalanego Serca , by stawali sie żywymi pochodniami Miłości do Boga , by rozpalali serca swych owieczek miłoscia do Boga , by wzniecał sie pożar świata miłosci do Boga .

      Duchu św oswiecaj pouczaj prowadz kapłanów i biskupów by zaczęli czynic to czego od nich oczekuje Chrystus Król

  2. Tomasz said

    Zwierzęta nie idą do Nieba ani nigdzie indziej bo nie mają duszy nieśmiertelnej. Mają natomiast np. swoją emocjonalność. Nie są więc rzeczami. Znęcanie się nad zwierzętami nie jest dobre.
    Na Zachodzie jest lewacki trend „praw zwierząt” który jest kolejną próbą zniszczenia tradycji i Prawa Bożego. Człowieka zrównuje się ze zwierzętami. Wegetarianizm (i jego cięższe odmiany) z powodów ideologicznych są trudne do pogodzenia z chrześcijaństwem.

    • Gosia 3 said

      To jak będzie w Niebie wie tylko Bóg Wszechmogący który stworzył Niebo i Ziemię. Na pewno wszystkiego nie wiemy, a widzący przedstawili nam pewnie to co najbardziej istotne w naszym zbawieniu i to tylko co odkrył przed nimi Bóg. Tak zdecydowane stanowisko Franciszka jest bluźnierstwem, bo ani ucho nie słyszało ani oko nie widziało co przygotował nam Bóg. Nie wykluczam jednak,że Bóg dla ludzi głęboko wierzących mógł przygotować wiele przyjemności np spotkania się z łagodnymi zwierzętami które były przez nie kochane i mieszkały z ich rodziną.Nie znaczy to że przyrównuję Sąd nad człowiekiem i zwierzęciem bo wiadomo ,że zwierzęta duszy nie mają. Tak jak niespotykane kolory , kwiaty będą stanowiły Niebo tak też mogą to być zwierzęta i ptaki które kiedyś kochaliśmy. Bóg wiadomo nie będzie sądził przyrody ( fauny i flory) ale nas. I w swoim Miłosierdziu może przygarnąć niektóre zwierzęta ( flora) nam bliskie. Tego jednak nie wiemy i możemy tylko o tym marzyć by tak się stało. Nie dla wszystkich jest Niebo a w związku z moim przemyśleniem nie dla wszystkich też zwierząt. To tylko takie moje przemyślenie a może być tak że gdybyśmy się dostali do Nieba to tęsknota za tym co zostawiliśmy na Ziemi przeminie a może to nawet dotyczyć nam bliskich osób. Bo przecież nie zawsze wszyscy z naszej rodziny będą zbawieni. Po ludzku to straszne ale może już nie będę gdybać bo lepiej nie sięgać za daleko tylko zaufać Panu Bogu do końca bo on nigdy by nas nie oszukał że tam jest tak pięknie i wspaniale

    • halina said

      Ależ w nowej wizji kościoła Franciszka wszystko jest możliwe .

      Wypowiedź świadczy o wielkiej wierze i zrozumieniu spraw kościoła i nauki Założyciela Jezusa Chrystusa .
      I jest pewność że przez takiego pasterza prowadzona owczarnia Chrystusa , kościół katolicki
      na pewno spełni wszystkie pragnienia i życzeniaZałożyciela
      i stawi skuteczny opór wrogowi Chrystusa Króla – antychrystowi

      Po co straszyć ludzi piekłem ,
      jak można powiedzieć że go nie ma
      i otworzyć drzwi dla każdego
      i uciszyć głos sumienia każdemu
      bo on powoduje stres

      po co utrzymywać ludzi w przekonaniu że naszych pupilków zwierzątek już więcej nie zobaczymy ,
      przecież to stres .

      po co trzymać w kosciele zasady które krępują ograniczają i straszą

      po co uczyć ludzi prawdy
      tej która faktycznie jest prawdą w świecie duchowym ,
      skoro ona wywołuje stres i lęk w człowieku ,
      i odstrasza od kościoła ,

      przecież można wprowadzać zasady i nauki nowej prawdy
      pozytywnie ocenianej z punktu widzenia człowieka
      Bo to jest zrozumiałe wygodne,
      rozwiązuje wszystkie problemy
      i przyciąga wszystkich bez wyjątku ,
      bo brak ograniczeń

      Przecież kościół według wizji Franciszka
      to wspólnota
      w której wszyscy są szczęśliwi .
      Bawią sie żyją luzacko bezstresowo.

      To tylko kosciół Benedykta , oraz ks Natanka straszy piekłem , wywołuje stres ,
      wprowadza ograniczenia ,
      zasady nie do przyjecia bo ograniczają egoistyczne zapędy człowieka ,
      bo sa w konflikcie z sytuacjami i potrzebami
      które cywilizacja w XXI wieku niesie .

      Ale ja wole kościół moich przodków
      kościół Benedykta i ks Natanka ,

      Bo ten kościół ma prawde w sobie ,
      tą prawde ,
      która jest prawdą w świecie duchowym
      gdzie pójde po smierci ,
      i do tej prawdy sie chce dostosować .
      Jeszcze nie było takiego człowieka który żyłby wiecznie ,wszyscy tam poszli
      i mądry ten kto na ta chwile sie dobrze przygotuje

      Chce sie trzymać tych zasad i tych nauk
      tych wskazówek które przekazał Założyciel JEZUS CHRYSTUS KRÓL .
      I zdeponował w kościele katolickim
      Bo Jemu wierzę ,
      Jemu ufam i mam nadzieje
      że krocząc za Nim
      osiągnę szczęście o którym On mówi .

      Bo chcę żyć w prawdzie w całej prawdzie .
      Która prawdą jest w świecie duchowym .
      Bo dla mnie ważniejsza jest nawet najczarniejsza prawda ,
      niż najjaśniejsze i najbardziej uszczęśliwiające kłamstwo .

      Wybieram naukę Chrystusa Króla ,
      odrzucam naukę Franciszka ,
      która wabi ucho i oko
      lecz żadnych korzyści dla serca nie wnosi ,
      a dezorientacje i zagubienie wprowadza ,,,

      Uczy tylko tego jak można żyć w kościele
      bez okazywania miłości i szacunku dla Chrystusa Założyciela

      A ja w kościele jestem dla Chrystusa ,
      nie dla Franciszka i grupy modernistycznej .

      Wole iść za Chrystusem i czynić to co serce i sumienie mi nakazuje
      co wypływa z miłości do Boga
      i chcę padać na kolana przed Chrystusem
      i z godnością na kolanach Go przyjmować .
      Wolę sie bać grzechu i odrzucać szatana .
      Niż żyć w świadomości że piekła nie ma ,
      że grzechu nie ma ,
      bo to trwanie w kłamstwie i błedzie .
      A śmierć to tragedia i przyszłość przerażająca

      Mam dość podstepu kłamstwa psełdo prawd , półprawd .
      Beka mi sie już tą rzeczywistościa
      którą zbudował szatan
      opierając wszystko na egoixmie pysze chciwości nienawiści podstepie oszustwie wyzysku przemocy.

      Jeszcze Franciszek wprowadza swoje błędne wizje i zamazuje Bożą prawde .

      Jak tak dalej pójdzie to czy w tym świecie będzie jeszcze prawda , prawdziwa prawda ,Boża prawda
      czy wszystko sfałszowane powykrzywiane zqmazane bedzie

      Ostoją i miejscem depozytu Bozej Prawdy jest Kościół katolicki
      a wszyscy chrześcijanie to obrońcy Bozej Prawdy
      Ilu jest świadomych tego powołania i posłannictwa ?

      Nasuwa mi sie pytanie
      jak można żyć w społeczności
      w której nie ma prawdy ,
      gdzie każdy każdegopodstepem okłamuje i mówi zapewniajac , że to szczera prawda …

      • Gosia 3 said

        Halinko! ja wiem o co Ci chodzi że Franciszek podciąga wszystko by przypodobać się ludziom a nie Panu Bogu. On powie że całe Niebo jest dla wszystkich łącznie ze zwierzakami. Nie trzeba wcale się wysilać i dążyć do doskonałości a brama otwarta. Ale tak naprawdę to do końca nie wiemy jak to Niebo będzie wyglądało. Ja bym się z nim zgodziła gdyby powiedział tak: ” Wszyscy którzy żyją według Dekalogu i walczą z grzechem wg Pana Boga pójdą do Nieba a może nawet z ich kochanymi zwierzakami”. Ale jak wszystkie zwierzaki to i wszyscy ludzie, nawet Ci co szczuli swoimi pupilami innych lub uczyli ich agresji. Franciszek daje nadzieję wszystkim bez żadnego wysiłku w pojednaniu z Bogiem.

        • halina said

          Przecież powiedziane jest że człowiek ma dusze niesmiertelną .
          Ze tylko dusza idzie do Nieba .

          Zwierzeta nie maja duszy ,
          a wiec one nie ida do nieba .

          One są stworzone tylko dla tego swiata
          i w tym swiecie kończą swoje istnienie .

          One są po to by umilic pobyt człowieka wśród świata
          tak samo jak i kwiaty i wszystko wokoło

        • Gosia 3 said

          Nie twierdzę że nie masz racji ale być może Bóg nie pozwolił by Ci co w Niebie byli do końca wszystko nam opisali . Bóg jest wielką miłością i to co przygotował dla ludzi jest dla nas nie do ogarnięcia. My mamy ufać Jezusowi jak dzieci bez takiej ogromnej pewności siebie co my po ludzku wiemy. Nie porównywałabym człowieka do zwierząt bo oczywiste to że to my mamy duszę ale Nieba bez śpiewu ptaków i kwiatów osobiście sobie nie wyobrażam. Być może się mylę i Ty masz rację. To jest tylko moja prywatna opinia i nikogo nie chcę wprowadzić w błąd.

        • halina said

          Niebo to wymiar swiata duchowego
          w którym Bóg przebywa i działa ,
          i w tym wymiarze Bóg zrobił wystrój doskonały .
          Przygotował wszystko tak by służyło Jego woli .

          Zwierzeta i rosliny ptaki itd , to wystrój wymiaru swiata ziemskiego , po to by tutaj dobrze żyło sie człowiekowi .

          Nigdzie Pan Jezus nie powiedział że idzie do domu Ojca by przygotować miejsce dla ludzi i tego co oni kochają

          Powiedzia ł ,,,,,, idę do domu Ojca by przygotować wam mieszkanie ,,,,,,,

          Wniosek ,,,,, z tego świata do nieba idzie tylko człowiek ,
          nie bierze niczego ze soba
          pozostawia wszystko z ciałem włącznie
          w wymiarze świata ziemskiego
          a przenosi sie duchem
          który był zamkniety w ciele jak w pokrowcu
          I to co było z swiata duchowego
          przenosi sie do wymiaru swiata duchowego ,
          by tam kontynuować prace dla radosci i chwały Boga
          tylko bez obciążenia którym było ciało ..

          To tylko sugestia błedna może doprowadzic człowieka do takiego wniosku że ,,,, ponieważ Bóg jest miłością , to wsztsrko co otaczamy miłością serca może pójść do Nieba ,

          To jest nieprawda .
          To jest próba postawienia człowieka w pozycji
          jakby wszystko mógł ,
          i każde pragnienie człowieka miałoby sie stać rzeczywistościa

          Człowiek nie ma mocy sprawczej która powoduje że słowo czy pragnienie staje sie rzeczywistością .

          To jest próba szatana by wprowadzić człowieka w taką iluzje
          ze wszystko może i wszystko potrafi .
          Ta iluzja nigdy prawdą nie będzie .

    • Gdy umarł mój kot. To choć byłam kilka tysięcy km od niego to tej samej nocy gdy umarł to przyśnił mi się. PIszę umarł bo od 14 lat to był członek mojej rodziny. Wierzę, że nie tylko z nim ale i z innymi zwięrzętami spoktam się kiedyś

      • Dzieckonmp said

        Apostole chyba cię będę musiał zbanować. ujawniłeś się kim jesteś. O ludzi się zatroszczyć w pierwszej kolejności. W rodzinach się ma po jednym maksymalnie dwóch dzieci a potem nuda i zwierzątkami sie zajmujecie bo samotność. Widzę wielką obłudę wśród waszego postępowania. Tylu wokoło jest głodnych spotkania z drugim, porozmawiania ale zamiast pójść do nich to się głaszcze całymi dniami kota. Dla psa jest przeznaczony łańcuch na szyi i pilnowanie domu właściciela. Ma służyć człowiekowi.

        • Gosia 3 said

          Kto nie kocha zwierząt nie kocha też ludzi.

        • Dzieckonmp said

          To w takim razie ja nie kocham ludzi bo mam obojetny stosunek do komara

        • Dzieckonmp said

          W takim razie przytul sobie kobrę albo hienę.Jesli tego nie zrobisz to nie kochasz ludzi

        • Gosia 3 said

          Adminie!! Niebo ma być doskonałe, na pewno o tym czytałeś także nie będzie tam kąsających nas komarów ani syczących węży. Nie miałam na myśli takich zwierzaczków, bo raczej komara to nikt w domu nie uważa za przyjaciela. Dlatego uważam że żle mnie zrozumiałeś, albo nie chciałeś zrozumieć.

        • Dzieckonmp said

          Smutne to że ludzie kontemplujący Boga w niebie będą nadal odczuwali brak np. psa cz chomika. Bóg im jednak nie wystarczy. Ale rodzi się pytanie czy tacy ludzie którym Bóg nie wystarczy pójdą do nieba czy do piekła.

        • Marcin Opole said

          Ja rozumiem podejście do zwierząt zgodnie ze słowami: „Sprawiedliwy lituje się i nad zwierzęciem”

          Żywot świętego Izydora
          http://ruda_parafianin.republika.pl/swi/i/izydor2.htm
          „Niemniejszą dobroć okazywał Izydor zwierzętom, wypełniając radę Pisma św.: „Sprawiedliwy lituje się i nad zwierzęciem”. Nigdy nie słyszano, aby zwierzęta przeklinał, bił, albo też pracą przeciążał. Kiedy pewnej ostrej zimy niósł wór zboża do młyna i spostrzegł chmarę głodnych ptasząt na drzewach, zdjęty miłosierdziem zrobił mały otwór w worze i tak sypał ziarno po śniegu. Sąsiad, który szedł za nim, szydził z niego i z jego rozrzutności, ale gdy przyszli do młyna, w worze Izydora nic nie brakowało ziarna, a mąki było nawet więcej, niż innymi razy. ”

          Fajna historia 😉

        • zyzio said

          zgadza sie dzieckonmp zwroccie uwage na czeste zjawisko idzie osoba z psem i spotyka druga osobe z psem i te psy zaczynaja szalec ich wlasciciele badz osoby przechodzace wpadaja w dziwny zachwyt wrecz niewytlumaczalny wielkie podekscytowanie zawsze staje i mi sie wymiotowac chce jak widze te ich miny jest to odrazajace nie dlatego ze sa wrecz przemile te osoby NIE ale dlatego ze NIGDY nie widzialem tak zachowujacych sie osob widzacych bawiace sie dzieci czasem jakas starsza osoba sie zatrzyma i usmiechnie ale TO NIE TO SAMO to jest cos bardzo dziwnego zwroccie uwage dlatego wlasnie przeraza mnie to.Ale ludzie to tepaki zabijaja nienarodzone dzieci milionami a jak ktos trzyma psa w zlych warunkach to tysiace wpisow na facebooku itp.poprzewracalo sie w glowkach. Ps. nie mam nic do zwirzat tak jak kazdy na tym forum

        • Atanazy said

          Daj spokój, nie ma powodów do bana! Nikogo nie obraża, nie głosi herezji.

        • krystynka said

          Adminie przeczytaj sobie o oślicy Baalama,Księga Liczb roz.22<>,nie będę wstawiała tekstu,bo wyjdzie tasiemiec.Pan Bóg otworzył usta oślicy i ta przemówiła do niego jak człowiek,jak to możliwe ?,przecież zwierzę nie potrafi mówić,ale czy jest coś niemozliwego dla Boga ??? Uważam,że na wiele pytań nie znamy odpowiedzi,zna je tylko Bóg,to tak jak na końu czytamy w Ewan.św.Jana,Piotr pyta Pana Jezusa co się stanie z Janem,a Pan Jezus mu odpowiedział,,jeżeli chcę aby pozostał on aż przyjdę,to co ci do tego,ty chodź za mną,,Ja osobiście wierzę,że zwierzęta ida do raju ,one nie grzeszą jak człowiek,nie maja wolnej woli, więc jaki czyściec dla nich albo piekło ???.Mają w sobie też ducha Bożego, wszak Bóg Ojciec jest stwórcą każdego życia,nie muszą mieć duszy jak my,po prostu sa inną kategorią stworzeń Bożych.Jak to dokładnie jest wie tylko Pan Bóg,ja nie jestem wścibska,jak Bóg zechce to mi to powie,ale nie po to aby zaspokoić moją ludzką ciekawość.
          Też mamy w bloku psa i nazywamy go członkiem rodziny,bo ciągle plącze się po domu,je resztki z obiadu i napewno nie postawimy mu pomnika.tylko jak zdechnie pochowamy go na wsi w naszym ogrodzie jak inne nasze zwierzęta.
          Odkąd pamiętam w domu naszych rodzin były zwierzęta i wcale nam to źle nie wyszło.

        • Bożena said

          Jeśli mowa o zwierzętach to miała u mnie w domu taka sytuacja moja mama znalazła małego brązowego ptaszka na podwórku świeżo poszarpanego chyba przez kota który bywał u nas pojeść czasem a że był duży to mógł go uszkodzić tego ptaszka .Ptaszka daliśmy do pudełka i całą noc tam leżał rano ucieszeni byliśmy że jeszcze żyje choć był pokrwawiony no i potem w dzień już podskakiwał i podfruwywał potem daliśmy go do pudełka i po jakimś czasie mój mąż wziął go na ręce i trzymał a ten ptaszek spał mu i naraz zerwał się niespokojnie potrzepotał skrzydłami wyprostował się i zastygł w bezruchu i niestety w tym momencie skończył swoje życie normalnie umarł na rękach mojego męża co było dla mnie dziwnym i smutnym przeżyciem bo nie byłam jeszcze nigdy świadkiem śmierci i chociaż nie byłam przywiązana do tego ptaszka to i tak było to smutne przeżycie widzieć czyjąś śmierć .Co dziwne mąż powiedział że właśnie przed tym zdarzeniem miał potrzebę żeby go przynieść i wziąść na ręce choć wcześniej też go przyniósł i trochę coś chyba powiedziałam po co go znowu przyniosłeś a to chyba właśnie po to żeby zobaczyć śmierć .

        • szafirek said

          Krystynka, Bożena, dziękuje za wasze wypowiedzi, miło,ze sa tu osoby które mają podobną wrażliwość do otaczającego świata, nie wmawiają i nie osądzają zaraz o herezje,jak ktoś lubi przyrodę ,zwierzeta.

        • cox said

          Tak. Zwierzę ma służyć człowiekowi, ale chyba nic złego się nie stanie jak od czasu do czasu go pogłaszczę, czy wezmę na kolana.

        • JakubIII said

          Tu Bronku zgadzam się z Tobą. Ile starszych osób czeka na spotkanie? Mało kto o tym wie. A i buteleczkę trzeba czasem opróżnić. Ta samotność to często wynika z tego, że rodziny nie są wielopokoleniowe. Młodych zbyt szybko usamodzielnia się, często z dala od rodziców a potem nie ma kto strzec tradycji. Wnuki są wychowywane nowomodnie. I tak to się wszystko powolutku degraduje.
          Czy wiecie, że:
          Raz Noe-Noe świętym był
          i pijał wino dzbanem
          i za to go polubił Pan…..
          Nie znacie tej piosenki?

        • Agnieszka said

          Ale przecież ja nie twierdzę, że kot jest ważniejszy od ludzi itp. Ani, że należy dawać mu pierwszeństwo w opiece. Po prostu jeżeli zwierzak jest tyle lat w rodzinie to człowiek się do niego przyzwyczaja i lubi go. Przecież i papież Benedykt lubi i ma nawet kota. Co w tym złego? Nie wiem czemu tak to źle zrozumiałeś? ( aby odpowiedzieć musiałam zmienić ustawienia niestety, bo zostałam zabanowana…😦

        • Majka said

          Istnieje mnóstwo świadectw w których ludzie opisują, że po śmierci klinicznej byli w niebie i tam były zwierzęta. Wystarczy sięgnąć po świadectwo Coltona Burpo („Niebo istnieje… naprawdę”) Nie ma opcji, żeby Bóg stworzył zwierzęta – byty cielesne, żeby się marnowały…tylko człowiek ma takie myślenie ułomne. Nawet św. Franciszek z Asyżu jak się ukazywał po śmierci, to się ukazywał ze zwierzętami.

        • Hoplita said

          Kot członek rodzin ha ha. Jeszcze przysnil ci sie jak umieral. Takich bzdur trudno sluchac. Admin ma racje, nie bedzie zadnych kotkow, pieskow niebo to nie obora. Bog ci wystarczy. Tyle w temacie. Rozczarowani? Ci co sie rozczulaja nad zwierzakami moga teraz pochlipac w kącie.

        • szafirek said

          Nie dziwie się ,że tyle porządnych osób zniknęło z blogu, została garstka… Banuje sie ludzi o dziecięcej wrazliwości,Pan Jezus mówi:„Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” ,a nic sie nie robi z osobami ,które robia obore z Blogu Maryjnego, co chwile przeklinają i rozwiazują jakies „rebusy” tak Hoplito do Ciebie mówię.Takie komentarze jak Ty piszesz, to trudno czytac czasami.Można czuc się jedynie zażenowanym i zgorszonym chwilami.

          Powiem tak, cała ta dyskusja wiele mi rozjasniła…

        • KRYSTYNA said

          KOCHANE SIOSTRZYCZKI

          Benedicat tibi Dominus et custodiat te,

          ostendat faciem suam tibi et misereatur

          tui convertat vultum suum ad te

          et det tibi pacem

          (((🙂 )))

        • cox said

          Przywiązanie do zwierząt samo w sobie nie jest złe i nie ma co się z tego powodu denerwować.

      • szafirek said

        Apostole zmieniłeś ikonke? Pytam dla pewności.

      • halina said

        Każdy człowiek ma serce stworzone do obdarowywania miłoscia .
        I jedni obdarowują siebie miłoscia własną
        inni obdarowuja dzieci męża żone
        inni Boga
        A jeszcze inni zwierzeta , lub to co uznaja że jest godne tej miłości .

        Każdy chce mieć przyjaciela .

        Rozumię cierpienie po stracie przyjaciela .

        Nie ważne kim był
        czy to człowiek czy to zwierze .

        Przyjaciel to przyjaciel
        i z nim było związane uczucie przyjazni .

        Brak tej przyjaźni powoduje cierpienie

        W pełni rozumię wypowiedz APOSTOŁA RÓŻAŃCA

        I serdecznie współczuję bo stracił coś miłego dobrego .
        Ale z tym zwierzakiem w niebie napewno sie nie spotka chociażby nawet chciała

        • Dzieckonmp said

          Bóg stworzył tylko człowieka na swoje podobieństwo. Jezus mówił cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci mnieście uczynili. Jeżeli ktoś troszczy się tylko o pieska a nie uważa jako ważniejsze zatroszczyć się o ludzi, braci i siostry, sąsiada czy przypadkowo spotkanego (jak również np. wyjazd na marsz do Warszawy jest troska o wszystkich Polaków aby zmienić sytuację Polski na lepsze) to nie odziedziczy Królestwa Niebieskiego. Tylko miłość do swojego chomika nie wystarczy, jest przepustką do nieba.

        • szafirek said

          Nie każdy się obnosi z tym co robi dla innych….

        • szafirek said

          I oczywiście nie przeszkadza mi,że ktoś o tym mówi,ale sa osoby którego nie maja potrzeby mówic co i dla kogo i kiedy robia i to nie powód by je osadzac ,ze nie robia nic.

        • Gosia 3 said

          Nie osądzałabym tak łatwo nikogo bo tylko Bóg ma nas prawo osądzać. Bogu jest milsza ta cicha jałmużna niż ta trąbiona na ambonach. Gorzko się robi na sercu gdy z wielką miłością do bliźniego modlimy się za kogoś kto ma 9 spraw w sądzie a sam tak łatwo osądza i psa widzi tylko na łańcuchu. Widzę, że co niektórzy wiedzą lepiej niż sam Bóg jak wygląda Niebo.
          Szkoda czasu na tę dyskusję ja nie jestem pewna jak Niebo jest piękne do końca ale Wy wiecie najlepiej dlatego kończę i wolę się pomodlić i nie marnować czasu bo widocznie to ja nie jestem jeszcze gotowa tam wejść. Pozdrawiam i Dobrej Nocy.

        • Dzieckonmp said

          Nie osądzałem nigdzie personalnie nikogo, tylko oceniałem postawę.Jeśli istnieje gorycz z powodu modlitwy za kogoś to i tak ta modlitwa nie była wysłuchana przez Boga. Co do psa to tak, powinien być na łańcuchu. nawet liberalne prawo mówi że pies ma być wyprowadzany na podwórko na smyczy, co i tak wielu nie przestrzega bo chce jeszcze bardziej liberalnych praw. Ostatnio młoda dziewczyna bardzo wierząca, szła na moim osiedlu do jednej rodziny bawić dziecko, zanim doszła pogryzł ją pies, bo latał wolny gdyż właściciel uważa że pies powinien mieć prawo latać swobodnie gdzie chce.

          Co do tego zakochania się w psach i kotach jeszcze raz przedstawiam stanowisko dlaczego jest złe.
          Widzimy ile osób jest w Polsce czy nawet na całym świecie głodnych, jak wiele jest cierpiących,samotnych bez nadziei na lepszą przyszłość. Odsetek takich osób jest porażający często dochodzi w niektórych krajach do ponad połowy ludności. W samej Polsce jest olbrzymi obszar krzyczący pomocy. Dane o głodnych dzieciach w Polsce są zatrważające. My jako dzieci Boże mamy obowiązek czynić dobro dla tych najbardziej cierpiących bo w nich mieszka Chrystus. Wystarczy popatrzeć na rodziny które podałem we wpisie dotyczącym szlachetnej paczki. Przecież te rodziny potrzebują ciągłej pomocy, to sa ludzi którzy posiadają dusze w przeciwieństwie do psa.

          teraz załóżmy sobie 2 rodzaje postępowania rodziny X.
          1. Rodzina X posiadała jedno dziecko które już stało się dorosłe i poszło z domu. Ponieważ w domu się pusto zrobiło zakochali się w psie którego sobie nabyli od przyjaciół. Pies który się pojawił w tej rodzinie spra4wia że potrzeba dla niego przeznaczać czas (mycie, spacery, karmienie itp), koszty ( fryzjer , ubranka, żywność). Determinuje tez czas rodzinny jeśli chodzi o swobodę dysponowania nim bo czy to wyjazd na wczasy , czy pójście do znajomych powoduje kłopot co z psem. Ocenie że koszta utrzymania psa wyniosą miesięcznie 300 zł a czasu trzeba poświęcić 180 godz.

          2. Ta sam rodzina X jest wrażliwa na biedę ludzką i uważa że jesteśmy w domu po odejściu dorosłego dziecka sami, mamy dużo czasu, trochę nam nudno,znajomi kupili sobie psa ale my nie kupimy psa bo chcemy zrobić coś dla Boga. Po naradzie w domu żony z mężem uznali że koszta utrzymania psa tj. 300 zł przeznaczą co miesiąc dla rodziny która mieszka zaledwie 3 km od nich i jest w bardzo trudnej sytuacji. Posiadają siedmioro dzieci, a ich dochody średnio na jednego członka rodziny to 80 zł na miesiąc. Postanowili również swój wolny czas 180 godzin przeznaczyć dla tej rodziny, odwiedzając ich codziennie, pomagając dzieciom w nauce, najmniejszym poczytać bajki, rodziców pocieszyć dobrym słowem itp.
          Rodzinie X się nie nudzi mimo że zostali sami w domu po odejściu dorosłego dziecka gdyż znaleźli sobie możliwość dokonywania szlachetnych czynów dla Jezusa (wiara bez uczynków jest martwa). Wszystko co robią podoba się Jezusowi, zdobywają sobie zasługi na niebo.

          Jak myślicie zabraknie w świecie osób którym trzeba pomagać?? Nie zabraknie, jest ich ogromnie dużo. To trzeba robić , tak w życiu postępować a nie stosować zamienniki typu pies czy kot. Stosując zamienniki mamy małe szanse dostać się do nieba. Tylko czyny wobec drugich osób mogą zmienić świat na lepsze, tylko czyny przynoszą radość innym jak i tym którzy je wykonują. Świat zaproponował zamienniki a ludzie to łyknęli, dlatego ten świat jest coraz gorszy. Róbmy coś aby to zmienić.Odrzucajmy, skończmy z fałszywą miłością do chomików postanawiając iśc do głodnych, do spragnionych miłości jak Matka Teresa, w ten sposób będziemy zmieniać świat. Każdy kto żyje jak X z nr. 1 we współczesnym głodnym świecie bardzo ryzykuje utratę wiecznej szczęśliwości dla siebie. Można to zmienić choćby natychmiast dziś i postanowić iśc do człowieka zamiast do psa.

        • Gosia 3 said

          Adminie! przedstawiasz jakieś wydumane skrajności , kto tu mówi o fryzjerze dla psa. Bóg dał nam te stworzenia , które w wielu wypadkach są niezmiernie pożyteczne. Pomagają dzieciom z autyzmem, niewidomym i starszym ludziom samotnym , którzy nie mają już siły i środków by pomagać innym. Bóg je stworzył aby także się nimi zająć. Trzeba dzielić. miłość do bliźniego, ojczyzny i do innych stworzeń boskich. Nawet Bóg mówi w Piśmie Świętym że nie orzą i nie sieją a ten pokarm zawsze się dla ptaków znajdzie. Dlatego kochajmy bliźnich ale także pamiętajmy o innych stworzeniach. Ja tam cały czas w mrozy dokarmiam ptaki.
          Widzisz Adminie ja wczoraj się modliłam w Twojej sprawie a dzisiaj dopiero poczułam gorycz po Twoich wypowiedziach to skąd wiesz ,że moja modlitwa nie była miła Panu Bogu i nie została wysłuchana. Nie można tak Drogi Adminie! mówić bo Ty nie możesz wiedzieć czy Bóg mnie wysłuchał czy też nie. Jeszcze bardziej mi przykro po tym co napisałeś. Ale trudno Ty wiesz pewnie lepiej od mnie i pomimo tego że masz odmienne w tej kwestii zdanie będę się za Ciebie modliła. Dobrej nocy.

        • Kasia1 said

          gasia3-dziwne że wypominasz adminowi że modliłaś się za niego.Bardzo dziwne.

        • Gosia 3 said

          Nikomu nie wypominam tylko jeśli ktoś mi podgaduje że nie mam miłości do bliźniego i ojczyzny tylko jedynie do zwierząt to używam swoich argumentów że jednak ją mam bo staram się głęboko modlić za wszystkich proszących o takie wsparcie. Wiele razy nie piszę że za kogoś się pomodliłam a jest tak najczęściej. Oczywiście że dla mnie pierwszy jest Pan Bóg, potem bliżni a w dalszej kolejności stworzenia boże. Wiem ,że taka modlitwa jest Panu Bogu najbardziej miła.
          Tym razem złamałam zasadę bo co innego jest powiedzieć że trzeba być odpowiedzialnym za psa by nie dopuścić do czyjejś krzywdy a co innego że ” pies ma być jedynie na łańcuchu”. To dla mnie bardzo drastyczne traktowanie stworzeń bożych. I tyle mojego sprostowania Kasiu 1. Pozdrawiam.

      • Dzieckonmp said

        Apostole Różańca proponuje na cmentarzu zrobić sobie wspólny nagrobek z kotem jak mąż z żoną. Skoro to był członek rodziny to na równi z człowiekiem. Pouczę Cię, kot nie umiera tylko zdycha.

        • Atanazy said

          Czy po to Cię niedawno Bóg krzepił i umacniał w cierpieniu oraz bronił przed niesprawiedliwymi osądami, abyś Ty – bracie mój – parę dni później bez miłosierdzia sądził bliźniego?

          Pomodlę się za Ciebie, bo masz chyba jakiś problem, ale szkoda dowalać bliźniemu, nawet jeśli gdzieś trzeba pouczyć lub skorygować. Można delikatniej.

        • Anka said

          +
          Jako dziecko słyszałam opowieść, że Matka Boska żyjąc na ziemi miała kotka.
          Na długo o tym zapomniałam, ale jak znalazłam się w Asyżu w Bazylice MB Anielskiej, po prawej stronie (stojąc przodem do Porcjunkuli) zobaczyłam olbrzymi obraz z tej mojej dziecięcej bajki. U stóp Madonny łasi się piękny kotek. Wtedy przypomniała mi się ta opowieść i zaraz pomyślałam: to pewnie ten kotek.
          A, że w każdej bajce jest trochę prawdy…
          Apostole Różańca, pozdrawiam!

      • Kasia1 said

        czyli co?tylko koty i pieski.A kleszcze ,żmije.co z nimi.?Tylko człowiek ma duszę nieśmiertelna i idzie tam na co zasłużył-niebo.albo piekło.

        • Moni said

          Nikt nie twierdzi że zwierzęta mają dusze…. Bóg nas bardzo kocha, a Niebo jest dla nas wielką niewiadomą, więc tylko Bóg wie jakimi radościami nas tam obdarzy. Twierdzenie że Bóg nie da mi możliwości cieszyć się jeszcze raz posiadaniem mojego czworonoga(o ile ja sama zasłużę na Niebo) świadczy o tym jak bardzo, ktoś kto tak uważa jest pełen pychy. Tu nie chodzi o to że pies czy kot swoim życiem zasłuży na Niebo bo to tylko zwierzę, ale nie wiemy czy tam nie trafią tak po prostu dla nas, bo Bóg nas kocha i zna nasze pragnienia.
          Dla jasności mój pies był mieszańcem(koszt przygarnięcia 10zł.), nie chodził do fryzjera, nie nosił sweterków i żywił się tym co reszta członków rodziny, przyniósł mnie i moim bliskim wiele radosnych chwil a spacerując z nim odmawiałam zazwyczaj Koronkę więc ten czas nie był stracony. Nie ma go już z nami ale wciąż nam się śni, i to zazwyczaj w znaczących chwilach naszego życia…. przypadek??

          A paczki świąteczne robię we własnym zakresie , pomagam jak umiem i na ile mnie stać. Posiadanie zwierząt nie upośledza wrażliwości na ludzką niedolę, wręcz odwrotnie – uczy jej.
          Z Bogiem i Maryją

      • Józef Piotr said

        Podejrzewam , że chyba „masz kota”

        • Kasia1 said

          na punkcie kota i co sobota gonie go-słowa piosenki.A tak ogólnie ,to lubie zwierzaki,ale one mają tu na tym padole swoje miejsce., i nie lubie przesady.

        • Józef Piotr said

          Kasiu ! Jego kot zdechł i jak to okresla „umarł” ale ten przyslowiowy pozostał

      • Atanazy said

        Zwierzęta nie mają nieśmiertelnej duszy. Kiedy kończy się ich życie, to już ich więcej nie ma. To z jednej strony smutne, a z drugiej paradoksalnie krzepiące, bo pośrednio pokazuje nam, jaką godność ma człowiek obdarowany nieśmiertelną duszą. Choć nasze ciała przypominają zwierzęce, to obecność duszy czyni nas mało podobnym zwierzętom.

        Uważam, że zwierzęta trzeba szanować jako dary Boże. Jeżeli podnosimy z ziemi kawałek pieczywa – z szacunku dla Tego, który nas karmi – to tym bardziej powinniśmy szanować dar zwierząt, które na swój sposób myślą i czują. I też nas karmią. Zwierząt nie można męczyć, a jeśli ma się coś w domu, to trzeba karmić i zapewniać odpowiednie warunki.

        Czy można świnię w rzeźni żywcem wrzucić do gotującej wody?
        Czy można kupić psa dla dziecka, a potem go wyrzucić do lasu, bo idą wakacje?
        Czy można dla zabawy dręczyć i zabijać podwórkowe koty?
        Czy można przywiązać na fermie kurczaka za nogę do ziemi, by szybciej rósł?
        Czy wolno karmić gęś sondą dożołądkową, żeby szybciej tyła?

        Pewnie dałoby się przytoczyć więcej przykładów, jak człowiek obchodzi się ze zwierzętami. Zostały one dane przez Boga, aby służyły człowiekowi, ale nie po to, by się na nich wyżywać. Albo chciwie dorabiać.

        „Napisane jest właśnie w Prawie Mojżesza. Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu” – 1 List do Koryntian
        „A do nich rzekł: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?»” – Ewangelia wg św. Łukasza

        Świat popada w grzeszne skrajności. Albo bałwochwalstwa, gdzie zwierzę staje w miejscu Boga. Albo traktuje zwierzęta bez litości. Albo w swojej schizofrenii robi jednocześnie i jedno, i drugie.

        • Klara said

          zgadzam się !

        • EWA DM said

          Pan Jezus nieraz wskazał jakie jest miejsce człowieka i zwierzęcia. Proszącej pogance kananejskiej odpowiedział: „Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom” i tylko widząc jej wiarę spełnił jej prośbę; powiedział też o tym, że jesteśmy ważniejsi od stada wróbli; i o świniach, które musiały przejąć od opętanego człowieka nieczyste duchy i tym samym przesądziły swój los; i pouczenie o perłach i wieprzach, których nie należy przeceniać.
          Natomiast, jak człowiek powinien dbać o dane mu przez Stwórcę stworzenie pouczył Pan Jezus przepiękną przypowieścią o dobrym pasterzu, który zostawia wszystko i sam udaje się w góry, aby znaleźć zabłąkaną owcę. Takim przykładem kreśli On swoje odniesienie do nas.

      • Kocur said

        Mój kot też umarł niedawno i wierzę że go kiedyś spotkam tam po drugiej stronie bo tęsknię za nim. Zwierzęta idą do nieba gdyż uczestniczą w procesie zbawienia, też ciepią. (choć nie ponoszą winy za grzech) Ludzie którzy myślą że tylko oni idą do nieba a inne stworzenie nie są zwyczajnie egoistami i ignorantami. Oczywistym jest że nie mają duszy jak człowiek ale stworzył je Bóg tak jak nas. To są stworzenia, niejednokrotnie uczymy się dzięki nim kochać, szanować życie itp. Zwyczajnie nie wybrażam sobie nieba bez zwierząt i nie trzeba tu głębszej filozofii. Ktoś chcwe iśc do nieba bez zwierzą ??? Obawiam się że pobłądzi i nie trafi tam gdzie trzeba🙂

    • Piotr said

      Z „Poematu…”Marii Valtorty:

      Mówi Jezus : „Dusza żyjąca niższych stworzeń, nie jest taką duszą, jaką posiada człowiek.

      To jest życie, po prostu życie, to znaczy byt wrażliwy na rzeczy aktualne, tak cielesne, jak i uczuciowe. Kiedy zwierzę umrze, jest niewrażliwe, gdyż ze śmiercią nastaje dla niego prawdziwy koniec. Dla niego nie ma przyszłości, ale dopóki żyje, dopóty cierpi głód, chłód,

      zmęczenie i odczuwa zranienie, cierpienie, przyjemność, miłość, nienawiść, chorobę i śmierć.”( K IV, cz. 6 : wizja 237 )

      • Tomasz said

        I to powinno zamknąć temat. Można oczywiście nie wierzyć w wizje Valtorty i upierać się że mój piesek albo chomik będzie w Niebie. Jestem w szoku jak niektórzy reagują przywiązani do własnej jedynej wizji.

        • Gosia 3 said

          A ja jestem w szoku ,że niektórzy się upierają i do dzisiaj drążą i nawet dzisiaj wiedzą do końca ” na pewno” co Pan Bóg nam przygotował. Pycha i upór przy jednym temacie aż wstyd że nie mogą się pogodzić z Miłosierdziem także dla zwierząt i przedstawiają swoją wizję Nieba. Przecież Niebo jest wielką tajemnicą i nigdy do końca nikt nie wie jak ono wygląda. Na pewno to jest warto tam się znaleźć i zapracować sobie na to. Gdy ktoś się tak bardzo upiera i za wszelką cenę chce być mądrzejszy od Pana Boga i żeby jego było na wierzchu to tylko współczuję mu jego zarozumiałości czyli po prostu pychy. Ja się nie upieram że tam będą zwierzęta po prostu nie wiem i nie mogę tego powiedzieć na 100% że ich tam nie będzie. Wiem tez tylko tyle że my mamy duszę i te biedne stworzenia boże są od nas zależne i my za to jak je traktujemy z tego też będziemy rozliczani.

        • Tomasz said

          Masz prawo do własnej opinii. „Niestety” pozostanę przy swojej. Tylko proszę nie mieszaj w to Pana Boga. Nie uważaj się za głos Boga. Nie pouczaj. Nie osądzaj. Z Bogiem.

        • Gosia 3 said

          I jeszcze jedno muszę wyrażnie wyartykułować nie podoba mi się to co powiedział bp. Franciszek że wszystkie zwierzęta idą do nieba ( bo to nieprawda o ile w ogóle czy tak powiedział) . Błędnie wpisany główny temat może narobić więcej szkody niż pożytku. Ale jeśli tak powiedział to po to by przypodobać się wielu z nas i aby wielu zwieść. Niebo dla ” wszystkich” i o to mu wyłącznie chodziło że za darmo bez wysiłku i dla wszystkich.

        • Gosia 3 said

          Gdybym uważała się za głos Pana Boga to opisałabym jednoznaczną wizję Nieba a ja pokornie napisałam że nie wiem jak ono wygląda, Ty jednak wiesz do końca. I tym się po prostu różnimy. Ty wiesz ja do końca nie wiem.

        • Tomasz said

          Ja wierzę w objawienia Marii Valtorty, książkę „Życie pozagrobowe” i wiele innych. Nie ma obowiązku wiary w objawienia prywatne. I nikomu nie każe w nie wierzyć choć jestem w szoku jak ludzie potrafią brnąc w swoje mimo tego że jest czarno na białym. Koniec tematu.

        • Gosia 3 said

          Ja też Tomaszu kończę ten temat bo teraz to naprawdę dałam się wmanewrować w temat który nie jest najważniejszy. Wstyd mi przed Panem Bogiem bo tyle dusz ludzkich cierpi i o nich trzeba zadbać w pierwszej kolejności. Przepraszam Cię jak Cię czymś obraziłam. Ja też wierzę w te objawienia ale wydaje mi się że Pan Bóg nie przedstawił jednak do końca nam wizji Nieba jak ono może być wspaniałe i piękne. Są sprawy zakryte do końca przed ludżmi. Gdyby Pan Bóg nam wszystko wyjawił do końca to na czym polegała by nasza wiara. No powiedz. Gdybyśmy wszystko mieli odkryte to każdy by wierzył. Gdybyś włożył rękę w ranę Chrystusa to łatwo uwierzysz, ale my mamy uwierzyć bez dowodów namacalnych. I stąd moja niepewność. Lepiej nie być tak pewnym siebie i to tylko chciałam powiedzieć w tej naszej dyskusji. Przepraszam zanim pójdę spać. Ok.

        • Tomasz said

          Ja też przepraszam za nerwowy i niepotrzebny wpis z 21:15 i wszystko co mogło Cię urazić. Z Bogiem. Dobranoc.

        • krystynka said

          Tomku i Gosiu wy się tutaj droczycie i to o coś czego dokładnie nie wiemy a ja przed chwilą czytałam na fejsie,że w przekazie od Pana Jezusa dla Vassuli Ryden z 11.2014 jest mowa o ostrzeżeniu !!!!!.Ale co tam sami przeczytajcie,czyżby było ono w tym roku ???? Może właśnie lepiej o tym podyskutujcie.

        • Gosia 3 said

          Z Bogiem Tomaszu!🙂

        • Gosia 3 said

          Krystynko!!! wstaw to bo nie mam konta na Facebooku. Pozdrawiam🙂

        • krystynka said

          Gosiu a nie możesz przeczytać z czyjegoś konta? Weszłabyś na grupę ostrzeżenie(trzeba ich dodać do znajomych) ale jest tam link do tłumaczenia z francuskiego na polski,ale to wersja robocza (to trochę kali iść kali jeść).Jest tam już sporo komentarzy,ale nie ma komu przetłumaczyć z francuskiego(poczekamy aż ktoś się taki znajdzie).jutro zobaczę jak ktoś już przetłumaczy z oryginału to wstawię.Gosiu widzisz szkoda czasu i nerwów na bzdurne sprzeczki,Bóg jest miłością i tylko w takim kontekście tzeba wszystko rozumować.

        • Gosia 3 said

          Krystynko! dzięki jakoś to znajdę. A powiem Ci że przez te sprzeczki to wiele się uczymy od siebie. To jest także uczenie się pokory. Popatrz jaki był finał. My przed snem szczerze sobie wybaczyliśmy i to jest najważniejsze, żeby umieć sobie wybaczać. Mnie już to zaczęło denerwować drążenie tego tematu. Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję że odpowiedziałaś. Ja odpowiadam tak póżno bo odmawiałam Różaniec. Dobrej Nocy.

  3. KRYSTYNA said

    Jezus Chrystus Król Wszechświata – Adoramus

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    __________________________________________________________

  4. szafirek said

    A ja wierzę,ze zwierzęta idą do Nieba ,ale te które były tu na ziemi bardzo kochane przez kogoś.Mówi o tym opowieść o św.Rochu i raju dla zwierząt.
    http://www.apostol.pl/czytelnia/legendy-chrzescijanskie/%C5%9Bwi%C4%99ty-roch-i-raj-dla-zwierz%C4%85t

    • Tomasz said

      W żadnych ze znanych mi objawień prywatnych nie spotkałem się z informacją że zwierzęta idą do Nieba. Wręcz przeciwnie w kilku było wyraźnie że nie. Myślę że Leszek przytoczy odpowiednie fragmenty.

      • szafirek said

        Iz.65,17-25
        17 Albowiem oto Ja stwarzam
        nowe niebiosa i nową ziemię5;
        nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów
        ani na myśl one nie przyjdą.
        18 Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze
        z tego, co Ja stworzę;
        bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele
        i z jej ludu – radość.
        19 Rozweselę się z Jerozolimy
        i rozraduję się z jej ludu.
        Już się nie usłyszy w niej
        odgłosów płaczu ni krzyku narzekania6.
        20 Nie będzie już w niej niemowlęcia,
        mającego żyć tylko kilka dni,
        ani starca, który by nie dopełnił swych lat;
        bo najmłodszy umrze jako stuletni,
        a nie osiągnąć stu lat będzie znakiem klątwy.
        21 7 Zbudują domy i mieszkać w nich będą,
        zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce.
        22 Nie będą budować, żeby kto inny zamieszkał,
        nie będą sadzić, żeby kto inny się karmił.
        Bo na wzór długowieczności drzewa
        będzie długowieczność mego ludu;
        i moi wybrani długo używać będą
        tego, co uczynią ich ręce.
        23 Nie będą się trudzić na próżno
        ani płodzić dzieci na zgubę,
        bo plemieniem błogosławionych przez Pana
        są oni sami, i potomkowie ich wraz z nimi.
        24 I będzie tak, iż zanim zawołają,
        Ja im odpowiem;
        oni jeszcze mówić będą,
        a Ja już wysłucham.
        25 Wilk i baranek paść się będą razem;
        lew też będzie jadał słomę jak wół;
        a wąż będzie miał proch ziemi jako pokarm.
        Zła czynić nie będą ani zgubnie działać
        na całej świętej mej górze» – mówi Pan8.

        Ja rozumiem,że będą zwierzaki🙂
        Pozdrawiam.

        Jezu Ufam Tobie!

        • Tomasz said

          Zwierzaki może i będą ale nie będzie tych naszych zwierząt z ziemi np. ulubionego pieska. Czyli zwierzęta nie idą do Nieba bo nie mają duszy nieśmiertelnej.

        • Gosia 3 said

          Tomaszu !! aż tak jesteś pewien wizji Nieba? Nikt do końca jej nie zna nawet Ci których Bóg tam zabrał. Święci mogli przekazać nam tylko to na co dopuścił Bóg Wszechmogący. Dlatego nie wypowiadaj się tak jednoznacznie. Ja też jej nie znam ale trzeba mieć trochę pokory w stosunku do Pana Boga. On jeden tylko wie jak tam jest. A jest wspaniale.

        • Piotr2 said

          Szafirku, wydaje mi się, że Izajasz mówi o nowym raju na ziemi czego potwierdzenie masz w orędziach poniżej.

          26.06.2012, 20:00 – Nowy Raj: Otrzymacie ciała czyste, niezniszczalne, wolne od chorób, śmierci fizycznej i starzenia się
          (czerwiec 2012)
          … pośród traw, drzew, gór, rzek, strumieni i kwiatów otaczających was w całym swym chwalebnym pięknie. Zwierzęta będą oswojone i będą żyły w pokoju i harmonii ze wszystkimi dziećmi Bożymi. Zobaczycie …
          Utworzone: 28 czerwiec 2012

          12.10.2012, 23:15 – W Nowym Raju złożonym z 12 narodów będą różne poziomy
          (październik 2012)
          … a wszyscy ludzie będą złączeni w pełnej harmonii ze sobą i z ziemskimi zwierzętami, zarówno dużymi jak i małymi. Wszyscy będą żyli dzięki jedzeniu z Drzewa Życia. Nikomu nie zabraknie pożywienia. Wtedy …
          Utworzone: 16 październik 2012

          14.02.2012, 18:00 – Bóg Ojciec: Europa będzie pierwszym celem Czerwonego Smoka, kolejnym będą USA
          (luty 2012)
          … morza, góry i jeziora będą zapierać wam dech. Zwierzęta będą żyć z Moimi dziećmi w harmonii i będziecie rządzeni z miłością pod panowaniem Mojego Syna, Jezusa Chrystusa. Dopiero wtedy Moja Święta Wola …
          Utworzone: 02 listopad 2012

          Króluj nam Chryste.

        • szafirek said

          Wiem Piotrze, pomajtało mi się,miałam właśnie napisać,że chyba żle ten fragment zrozumiałam,bo nie chodzi o Niebo,a o nowy Raj .Przepraszam,nie chciałam nikogo w błąd wprowadzać.

          Jezu Ufam Tobie!

        • Piotr2 said

          Nic się nie stało, ja też nie jestem nieomylny.
          Uznałaś swoją pomyłkę i to jest dobre. Najgorzej jak ktoś w uporze trwa w swoim błędzie i jeszcze innych próbuje do niego wciągnąć. A znam wielu takich.
          Ale my spokojnie sobie wszystko wyjaśniliśmy bez żadnego sporu🙂🙂🙂

          Króluj nam Chryste.

        • halina said

          Ten fragment odnosi sie do wizji ziemi gdy nie będzie szatana i wróci wszystko do stanu jaki ustanowił Bóg Ojciec
          umieszczając człowieka i raju .
          Do tego jak będą wyglądały relacje między wszystkimi stworzeniami tu na ziemi gdy Królem będzie Jezus Chrystus
          Wszyscy bedą żyć w przyjaźni ,.
          To jest wizja świata wolnego od szatana i tego co z piekła pochodzi .
          Tutaj nie ma ani słowa o tym co będzie w Niebie .

        • Michał z Radomia said

          Wyraźnie tu mowa o „nowej ziemi”. Czyli to jakby powrót do pierwotnego raju, do sytuacji sprzed grzechu pierworodnego.

      • szafirek said

        Znalazłam fragment w Piśmie św. i rozumiem że będą zwierzaki w Niebie.Wpadło w spam,może Admin zaraz wstawi.
        Iż.65,17-25

    • Wiktoria said

      Bog jest dobry, Nieskonczony, i nieskonczony jest swiat Jego stworzen. Dlaczego nie mialoby sie znalezc w Niebie miejsca dla braci naszych mniejszych. Tym bardziej dla tych, kogo za zycia lubilismy.

      • Tomasz said

        No tak ale pewne prawa stworzenia obowiązują i nikt nas nie pytał o zdanie czy nam się to podoba czy nie. Np. prawo grawitacji, natura aniołów, ludzi czy zwierząt itd.

      • Dzieckonmp said

        Ciekawe co ze zjedzonymi świniakami albo z komarami będzie.

        • Powiew ze Wschodu said

          Dobre podsumowanie.
          Choć trzeba się starać zrozumieć znacznie bardziej emocjonalną naturę kobiet.
          Niebo było zamknięte, nawet dla Sprawiedliwych Starego Przymierza, zanim nie przyszedł Chrystus.
          Chrystus odkupił zwierzęta?
          Zwięrzęta nie mają nieśmiertelnej duszy.
          Zwięrzeta mają wolną wolę?
          Tylko ludzie maja wolną Wolę! I dlatego z własnej woli dokonując wyborów „na tym łez padole” poprzez Wiarę, Uczynki i Odkupienie możemy zasłuzyc na Królestwo Niebieskie.
          W Starym Przymierzu Sprawiedliwi mieli i Wiarę i Uczynki ale jesze nie było odkupienia…

      • Gosia 3 said

        Też tak uważam Wiktorio!🙂

      • Margaretka said

        Wiktorio, żeby ludzie po śmierci mogli spotkać swoje nieżyjące już zwierzęta w niebie, musiałyby te zwierzęta być zbawione, nic o tym Słowo Boże nie mówi, więc jako wierząca powinnaś to wykluczyć. Czym zwierzęta mogłyby na taki przywilej zasłużyć? Pan Jezus cierpiał okrutnie, by zbawić człowieka i otworzyć przed nim niebo, Pan Jezus tylko za człowieka złożył ofiarę! Po drugie, zmarchwywstanie jest obiecane tylko człowiekowi, zwierzęta obrócone w proch, nie zmartchwywstaną! Admin ma rację, że się oburza i słusznie poucza. Niewiemy jak będzie wyglądała nowa ziemia, nowe niebo, ale uważajmy by nie pragnąć tego co zbyteczne w oczach Boga, a jest tym wszystko to, co nie sprzyja zbawieniu i chwale Bożej, przymioty duszy, te mają jedyne znaczenie!

        • Wiktoria said

          Skoro w Nowym niebie i Nowej Ziemi bedziemy zyc z rodzinami, w kazdym razie tak opisuje Oredzie Ostrzezenia i mozna troche wnioskow z Pisma Swietego wyciagnac, do drugiego Zmartwychwstania w kazdym razie, i ze bedzie to miejsce takie, jakie mieli pierwsze rodzice, a moze jeszcze cudowniejsze, to z pewnoscia beda tam zwierzeta. Z ta roznica, ze jak powiedzial admin, bedziemy zajeci konemplowaniem Boga, bedziemy zyli w szczesciu i wolnosci dzieci Bozych, bedzie tam wlasciwa hierarchia wartosci i nikt do nikogo nie bedzie chorobliwie przywiazany, bo to niemozliwe w swiecie Bozym. Bog Sam jest w Sobie pelnia szczescia.

        • bobi said

          po tych waszych wywodach zaśpiewajcie ,,Nie bój się nie lękaj się sam BÓG wystarczy sam BÓG wystarczy…

  5. KRYSTYNA said

    Pan Bóg nakazuje nam nawracać naszych bliźnich — ks.Jacek Bałemba

    Kościół – z Bożego nakazu – jest odpowiedzialny za zbawienie wszystkich narodów i wszystkich ludzi.
    Każdy z nas jest odpowiedzialny za zbawienie bliźnich.
    Pan Jezus przed swoim wniebowstąpieniem mówi, więcej – poleca i nakazuje:
    „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28, 18-20).
    „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 15-16).

    Jedyna wiara dająca zbawienie duszy to wiara katolicka. „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu” (Hbr 11, 6). Stąd Słowo Boże przestrzega z troską: „Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego” (Hbr 3, 12).
    Aby być zbawionym, konieczna jest pokorna wiara w Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji.
    W każdym czasie i w każdym miejscu konieczna jest pokorna wiara w Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji.
    W czasach pomieszania powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła, konieczna jest pokorna wiara w Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji.

    Do tej wiary – jedynej wiary dającej zbawienie duszy – mamy przyprowadzać naszych bliźnich, wszystkich!
    Pan Bóg nakazuje nam nawracać naszych bliźnich błądzących. Jest to nakaz klarowny i jednoznaczny, przejrzysty i wiążący.
    Czytamy: „I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie tamtych! O tym bowiem, co u nich się dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi:
    Zbudź się, o śpiący,
    i powstań z martwych,
    a zajaśnieje ci Chrystus” (Ef 5, 11-14).
    „Bracia moi, jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy, a drugi go nawrócił, niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje liczne grzechy” (Jk 5, 19-20).

    Tak Kościół przez wieki nauczał i tak Kościół przez wieki czynił, wypełniając Boży nakaz nawracania. Tak czyniły przez wieki zakony i rzesze misjonarzy, świętych, apologetów, nauczycieli wiary, pasterzy.
    Nawracamy i doprowadzamy do wiary naszych bliźnich przede wszystkim własnym przykładem, modlitwą i wiernym przekazywaniem Objawienia Bożego zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji. Fides ex auditu! Tak Pan Bóg mówi: „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10, 17).
    Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów. Veritas Domini manet in aeternum! Tak jak od wieków, tak i dzisiaj Pan Bóg wzywa nas do nawracania naszych bliźnich, w trosce o ich wieczne zbawienie. Tu nie ma żartów. Odpowiedzialność przed Bogiem wielka. I zaszczyt niepomierny – współpracować z samym Bogiem w nawracaniu ludzi!

    Pisze św. Jan: „Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).
    Nie próżnujmy!

    za:http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2014/12/11/pan-bog-nakazuje-nam-nawracac-naszych-bliznich/

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________________

  6. szafirek said

    Jak temat Nieba to sie dobrze składa, ,Piotr2 jakis czas temu wstawiał fragmenty o czysccu z objawień mistyczki Fulli Hortak, miałam poczytać więcej ciagle czasu brak,zapominałam,a wczoraj w śnie usłyszałam „Fulla Hortak” kilka razy! Jak taki sen to juz musiałam poczytać wiecej i siadłam czytam i doszłam do części o Niebie. Niebo ma kolor tęczy🙂 Co do moich przeżyć duchowych i tego co mnie spotkało ostatnio to coś pięknego ten opis:

    „JAKIE JEST NIEBO?
    Gdyby to chcieć “po naszemu” wyrazić, trzeba by powiedzieć przede wszystkim, że Niebo jest — tęczowe. Wszystko tam, bowiem przetłumaczone jest na kolory…
    Świat zmysłowy zna zaledwie znikomą cząstkę istniejących we wszechświecie barw — tę, którą nasze śmiertelne oczy mogą rozpoznać. Wzrok duszy wyłapuje nieskończoną, nieobjętą ich ilość. Nasze ziemskie barwy w porównaniu z tamtymi są szare i brudne. Nie możemy sobie stworzyć nawet pojęcia o ich skali i bogactwie.
    Świętość nie jest ani mdła ani szara tylko radosna i tęczowa! Tak samo jak każdy pułk nosi na mundurach swoje barwy, tak tam, po odcieniu danego koloru, poznaje się, jakość, charakter, stopień i rodzaj świętości. Każda właściwość, cnota, zasługa znajduje swój odpowiednik w przebogatej skali niebiańskich barw…
    Dusze świętych, przenikając się nawzajem, poznają się po kolorach. Tak jak my wiemy, że mieszając farbę żółtą z niebieską otrzymamy kolor zielony, tak tam, po jakości aury otaczającej danego Świętego, poznają Duchy, jakie zalety złożyły się na jego świętość. Zestawienie i przewaga danych barw tworzą indywidualne, charakterystyczne światło każdego z Nich.
    I dlatego Niebo jest tęczowe.
    Mdła, nieporadna wyobraźnia ludzka, nie mogąc na to znaleźć innego określenia, mówi, że szczęściem wiecznym jest śpiew, głoszący chwałę Bożą i ustawiczne patrzenie w Oblicze Boga.
    Niebo — to nie bezruch i bezczynność! “Patrzenie w oblicze Boga”, to — niemożność czynienia czegokolwiek inaczej — niż wedle Jego woli. Gdyby to chcieć znowu do czegoś zrozumiałego nam porównać, można by powiedzieć, że stan zbawionej duszy, to posłuszne, celowe i twórcze krążenie jej świadomości w rytm uderzeń Wszechmocy Bożego Serca.”

    http://newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/FULLA%20HORAK%20-%20ZASWIATY%20(NIEBO,%20CZYSCCIEC%20I%20PIEKLO)(1).pdf

    Ave Maryja!

    • Marcin Opole said

      Od razu mam więcej zapału w zdobywaniu Świętości😉

    • apostolat said

      Niebo w wizji Vicki – wizjonerki z Medjugorie

      „Raj jest bezkresną przestrzenią. Jaśnieje tam światłość nieznana na ziemi. Widziałam tam wielu ludzi i wszyscy są bardzo, bardzo szczęśliwi. Śpiewają i tańczą… Porozumiewają się między sobą w sposób nieznany na ziemi. Znają się od wewnątrz. Ubrani są w długie tuniki, zaobserwowałam tuniki w trzech różnych kolorach. Ale te kolory nie przypominają barw ziemskich, podobne są do żółci, szarości i czerwieni. Z ludźmi przebywają także anioły. Gospa wszystko nam tłumaczyła. „Zobaczcie, jacy ci ludzie szczęśliwi, mówiła. Nic im nie brakuje!”

      Źródło: Siostra Emmanuel, „Medjugorie lata 90”, Promic 2009, s.56

      • apostolat said

        Niebo w wizji Świętej Siostry Faustyny

        „Dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci. Widziałam, jak wszystkie stworzenia oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu; widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie stworzenia, uszczęśliwiając je, i wraca do Źródła wszelka chwała i cześć z uszczęśliwienia i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga – Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego nigdy ani pojmą, ani zgłębią. To Źródło szczęścia jest niezmienne w istocie swojej, lecz zawsze nowe, tryskające uszczęśliwieniem wszelkiego stworzenia. Rozumiem teraz św. Pawła, który powiedział: Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani weszło w serce człowieka, co Bóg nagotował tym, którzy Go miłują. – I dał mi Bóg poznać jedną jedyną rzecz, która ma w oczach Jego nieskończoną wartość, a tą jest miłość Boża, miłość, miłość i jeszcze raz miłość – i z jednym aktem czystej miłości Bożej nie może iść nic w porównanie. O, jakimi niepojętymi względami Bóg darzy duszę, która Go szczerze miłuje. O, szczęśliwa dusza, która się cieszy już tu na ziemi Jego szczególnymi względami, a nimi są dusze małe i pokorne.”

        Źródło: Dzienniczek Siostry Faustyny, 777-778

  7. Piotr2 said

    O, mój Boże, mój kochający Ojcze,
    przyjmuję z miłością i wdzięcznością
    Twoją Boską Pieczęć Ochrony.

    Twoja Boskość obejmuje moje ciało i duszę na wieczność.
    Chylę się w pokornym dziękczynieniu i ofiaruję Ci moją głęboką miłość i wierność,
    mój ukochany Ojcze.

    Błagam Cię, chroń mnie i moich bliskich tą szczególną Pieczęcią.
    Ślubuję moim życiem służyć Ci na wieki.
    Kocham Cię, drogi Ojcze.
    Pocieszam Cię w tych czasach, drogi Ojcze.

    Ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego
    na przebłaganie za grzechy świata i dla zbawienia wszystkich Twoich dzieci.

    Amen.

    Króluj nam Chryste.

    • Dzieckonmp said

      Piotrze2 : nie wiem czemu Twoje komentarze z tą modlitwą za każdym razem wskakują do spamu. Nie mam pojęcia.

      • Wiktoria said

        ktos, kto nienawidzi tej modlitwy ich tam zrzuca.

        • serce333 said

          Lub ktoś kto jest o wiele silniejszy od diabła – my nie wiemy tego co to powoduje
          ale wiemy na pewno jedno nie wolno nam nigdy ! mówić że diabeł ma większa moc i jest silniejszy od Boga. Ani nawet tego sugerować bo wprowadza kłamstwo w naszą świadomość i czytelników. Wiedzmy więc i pamiętajmy, że Bóg i Maryja są najsilniejsi i ich decyzje są wiążące i nadrzędne – diabeł jest tylko „sprawdzaczem naszej woli” i zapisywaczem historii duszy.

          Z Bogiem i Maryją.

        • serce333 said

          Poproszę o korektę frazy „jest silniejszy od diabła” na „jest silniejszy od Boga” + skasowanie tej prośby
          Bóg zapłać. Z Bogiem i Maryją

      • Piotr2 said

        Jeszcze ani razu ta modlitwa nie ukazała się normalnie. Też to zauważyłem Bronku.
        Widocznie komuś (taki kudłaty i rogaty) się nie podoba 🙂
        Znaczy się tym bardziej trzeba ją wstawiać.

        Króluj nam Chryste.

        • szach said

          a ja jak się pojawia, to sobie zawsze ją odmówię . Dziękuję Ci Piotrze.

        • Kasia1 said

          ja również,wielkie dzieki.

        • pio0 said

          Piotrze2 mam prośbę, nie rozmiękczajcie nazwy szatana, nie róbcie z tego teatrzyku, co to jest jakiś kudłaty?rogaty?

          Za niedługo dzieciom się tak rozmiękczy, że pomyślą, że on jeszcze jest dobry, albo będzie się kojarzył z czymś dobrym.
          Jest szatan, demon, zły duch, diabeł , ale nie jakieś rozmamłane nazwy.

        • Powiew ze Wschodu said

          @Piotr2
          Przed wstawieniem Pieczęci Boga Żywego odmów egzorcyzm np do sw Michała Archanioła
          Mógłbym napisać kilka kartek co się działo gdy drukowałem kilkanaście tysięcy Pieczęci Boga Żywego. Bez egzorcyzmów i Różańca wogóle nie szło.
          Ten przeszkadza, kto uciekł po odmówieniu egzorcyzmów i Różańca. (to dla Serce 333).

  8. Wiktoria said

    Papiez tworzy z siebie obraz dobrotliwego sw. Mikolja i sw. Franciszka. Mnie raczej niepokoi to, ze mowi, ze ludzi pojda do Nieba wszyscy. Przeczy przez to Slowam Pisma Sw.

    • Radosław said

      Nic takiego papież nie powiedział, że wszyscy ludzie pójdą do nieba.

      • Wiktoria said

        Zaskakujące słowa papieża o ateistach: Oni też będą…
        Ta msza, którą papież Franciszek odprawia codziennie rano w swej rezydencji, jest… przytuli nawet niewierzących!– A czy nawet ateiści będą zbawieni? – padło inne wyimaginowane…e. I znowu zdecydowana odpowiedź Franciszka: – Nawet oni. Wszyscy. Wszyscy mamy obowiązek czynienia dobra.A co na to ateiści? Też są zdumieni. I uważają, że katolicyzm zrobił tą wypowiedzią wielk…
        http://wiki.fakt.pl/Papiez-franciszek-ateisci-beda-zbawieni,1.html

      • Margaretka said

        http://www.fronda.pl/forum/wg-franciszka-wszyscy-pojdziemy-do-nieba,60839.html?page=3&

        • Radosław said

          „Zwróć uwagę, do kogo papież to mówi. Mówi do Kościoła, a więc ludzi świadomych swojej wiary, tych, którzy są już po pierwszym nawróceniu. Z kontekstu papieskich słów wynika, że kieruje je do uczniów Pańskich, a ci zbawią się na pewno, jeżeli będą kierowali się tym, co powyżej podałam.”

        • Margaretka said

          Myślisz że wszyscy uczniowie pańsccy pójdą do nieba??? Papież dwukrotnie podkreślił ‚wszyscy’ to Ty sam dodałeś warunek ‚jeżeli…’ Człowiek upada co chwilę i im bardziej jest pewny siebie, tym szybciej traci czujność. Kiedyś absurdalne wydawało mi się stwierdzenie, że nawracać mamy się codziennie, teraz jest to oczywiste. Gwarancją zbawienia jest wytrwanie w wierze, nie przynależność do Kościoła.

        • szach said

          Margaretko. Zależy w jakim znaczeniu użyjemy słowa „nawracać się” . Jeśli mówimy o nawracaniu z pogaństwa, czy innych błędnych wyznań, to nawracanie nie dotyczy katolików. W KK jest pełnia Prawdy. Jeśli powiemy o nawracaniu w sensie zerwania z grzechem, to już wtedy dotyczy to wszystkich . Język ludzki się rozwija i słowa zyskują nowe znaczenie . I tu mamy tego przykład.

          Przynależność do Kościoła, również . Nie jest to obojętne,czy ktoś należy do Kościoła,czy nie. Pan Jezus powiedział- kto przyjmie Ewangelię , ten będzie zbawiony. A kto nie przyjmie, będzie potępiony.
          Nie jest obojętne, jaką wiarę kto wyznaje . Mówienie ateiście, że jest na dobrej drodze do zbawienia, jest wielkim oszustwem i grzechem. Bo utwierdza go w błedzie i wystawia na niebezpieczeństwo śmierci wiecznej. A Franciszek ,niestety tak mówił. 2

  9. Tomasz said

    Z książki „Życie pozagrobowe”(strona 31):
    „Panu Bogu nie podoba się, gdy człowiek, wolny czas poświęca psu lub innym zwierzętom, pielęgnuje je i kocha do przesady. W tym przypadku to widać, że pies jest panem człowieka. Niech taka samotna osoba raczej wyszuka wokół siebie ludzi chorych, starszych, potrzebujących, niedołężnych lub rodzinę wielodzietną i im służy, a nie psu. Żywność jest droga, a ludzie, całkowicie niepotrzebnie, żywią psy i koty różnymi luksusowymi potrawami, czując się coraz bardziej przywiązanymi do zwierząt. Nie wolno tak przywiązywać się do nich. Trzeba przede wszystkim kochać Boga i ludzi. Marnują w ten sposób cenny czas i inne talenty dane im przez Pana Boga, czego potem będą bardzo żałować, bo Pan Bóg na Sądzie Ostatecznym rozliczy każdego z nas jak swój czas wykorzystał. A przecież można wykonać tyle dobrych uczynków, wokół nas tylu ludzi potrzebuje wsparcia, pomocy, dobrego słowa.
    + Pewna zamożna pani kochała do przesady swoje koty i po śmierci jej dusza trafiła do IV najcięższego stopnia Czyśćca, choć z zasady była dobrym człowiekiem i mogła się znaleźć w I stopniu Czyśćca, ale nie zrobiła nic dobrego ludziom tylko kotom, a to jest grzech. Najważniejszym z wszystkich stworzeń na ziemi jest człowiek, a zwierzęta są stworzone do pomocy, aby łatwiej było mu żyć na ziemi. Teraz jest coraz więcej takich ludzi – dosłownie plaga – dlatego Pan Bóg zlecił mi podać to do wiadomości, iż z tego będą musieli się przed Nim rozliczyć. Z miłości do człowieka, a nie do zwierząt – jak to czynili.”

    Pamiętam też przekazy gdzie jest napisane wprost że zwierzęta nie są duchami jak ludzie i po śmierci zamieniają się w popiół i przestają istnieć.

    • Dzieckonmp said

      Bardzo dobrze Tomaszu napisałeś. Obłudę wielką zauważyłem u niektórych pobożnych. Jak małe zrozumienie jest wiary w Jezusa Chrystusa. Musiałem to mocno powiedzieć bo widocznie nigdzie indziej tego nie usłyszą bo świat już do tego stopnia zwariował. Cmentarzyki dla zwierząt to miara postępu współczesnego świata. Za 100 lat będą cmentarzyki dla komarów i much.

      • Atanazy said

        Dlaczego nazywasz to obłudą? Obłuda jest tworzeniem rozdźwięku między czynami, a słowami i deklaracjami.

        Ja tutaj widzę co najwyżej nieświadomość oraz nadmierną prostolinijność. Te osoby nie zasługują na tak surowy osąd, lecz na łagodne pouczenie o prawdach katolickiej wiary. Surowe słowa napomnienia należą się tylko ludziom zatwardziałym, którzy sprzeciwiają się uznanej prawdzie wiary lub grzeszą zuchwale w ciężkiej materii. Nie widzę podstaw, by kogokolwiek z blogowiczów posądzić o taki faryzeizm.

        Posłuchaj, jak o swoich zwierzętach mówi czasami z ambony ks. Natanek. Jest z rodziny rolniczej, więc na pewno wie, do czego zwierzęta służą.

        • Wiktoria said

          masz racje, Atanazy, nawet w slusznym oburzeniu czesto nie ma dobra. Trzeba umiec odrozniac niezrozumienie, nieswiadomosc od zatwrardzialosci i to swiadomej, tym bardziej od obludy, bo ostatnia jest udawaniem.

        • szafirek said

          Dziękuje Atanazy, jak ktoś uważa ,że czegos nie rozumiem to niech się za mnie pomodli,a nie wyrokuje mi piekło za miłośc do braci mniejszych.Taką stworzył mnie Pan Bóg ,taką dał mi wrażliwość, każdy został powołany do czego innego,inne ma pasje,zainteresowania, inne możliwości niesienia dobra ludziom i innym stworzeniom.Własnie Panie Bronisławie niech Pan posłucha z jakim uczuciem kochany ks.Natanek mówi o swoich zwierzakach, nawet raz mówił o tym jak mu pies zaginął i jaka radość była z obu stron gdy się odnalazł. A Pan tak z tym łańcuchem…okropne…

          Dodać chcę ,że nikogo nie chciałam obrazić,jesli cos ktoś żle zrozumiał przepraszam i nie sądziłam że moje może naiwne i dziecinne słowa pod komentarzem 4. wywołają takie nieporozumienia, nie było to moim celem, napisałam co czuję i nie ma to żadnego związku z wpisem głównym i słowami F.

          Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

    • szafirek said

      Panowie mówicie o skrajnościach, a których ja osobiście nie mam na myśli i jest mi daleko do takich rzeczy. Czyli,rozumiem,że św Roch ,św Franciszek to mit i nie sa w Niebie ,a w czyśćcu ,bo kochali zwierzęta? Jak ktoś ma w sobie miłośc pochodzącą od Boga to jest w stanie obdzielić nią każde stworzenie Boże na ziemi ,tak jak Bóg jest Miłoscia Nieograniczoną ,Nieskończoną i kocha wszystko co stworzył.To sa chore przypadki ,które tu są wspomniane,(tak jak to,że pies ma byc na łańcuchu,każde stworzenie ma prawo do wolności,Bóg nie stworzył psa na łańcuchu)nie ma to nic wspólnego z tym,że ktoś się zastanawia czy jego pupil będzie w Niebie czy nie.

      • Wiktoria said

        Szafirku, meszczyzni sa inaczej stworzeni, ich sfera uczuciowa jest biedniejsza od naszej, ale we wszystkim owszem musi byc umiar.
        Poemat Boga Czlowieka obfituje fragmentami, w ktorych Jezus cieszy sie ptakami, i nawet lituje sie nad owadami, bo nie majac grzechu spelniaja oni zamiar Boga wzgledem swego kruchego istnienia.

    • As said

      Żeby znaleźć się w Niebie, czyli w pełni zjednoczyć się z Bogiem, przede wszystkim potrzebny jest chrzest. Do tej pory, dzięki Bogu, nawet największym heterykom nie przyszło do głowy chrzcić koty i psy. Pamiętacie scenę, kiedy Jezus podczas egzorcyzmu pozwolił czartom wejść w wielkie stado świń, które niebawem się utopiło? Zrobił to, żeby uratować jednego człowieka. Zwierzęta są dla nas, zabijamy je i zjadamy. Jestem przekonany, że sam Pan Jezus w ciągu swojego życia zabił niejedno zwierzę. Żadne stworzenie samo z siebie znaleźć w Niebie się nie może, żeby się tam znaleźć, trzeba zostać zbawionym. Jezus nas zbawił, oddał za nas swoje życie, abyśmy my mogli żyć. Zbawił nas, bo nas kocha, bo jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo samego Boga. Czujecie się podobni do kota, psa, albo słonia?

      • szafirek said

        Ja psów nie jadam🙂

        • As said

          a świnki ?

        • Dzieckonmp said

          Tradycyjny, chrześcijański światopogląd przypisuje nieśmiertelność jedynie człowiekowi.

          Nowoczesny szuka większa ilość kandydatów do pójścia do nieba, próbuje się przymilić ludziom tak jak kardynał Kasper gejom i rozwodnikom.

        • szafirek said

          Nie rozumiem skąd ten spór. Dlaczego nie mam prawa pragnąc by jesli wogóle trafie do Nieba oprócz ukochanych osób był tam np. mój pies który uratował mi zycie? O co chodzi,skąd ten atak na ludzi którzy kochaja zwierzeta? Tak to odbieram.Nie uważam ,ze zwierzeta maja duszę ,ze trafia do Nieba nawet komary,ale dlaczego skoro tego pragne ,Bóg który kocha mnie jak kazdego, nie sprawi ,ze mój pies bedzie w Niebie.Wszystko uogólniacie.To sa tylko rozmyslania. Pytam sie w takim razie co ze sw.Rochem, rozumiem,ze to bajka dla dzieci,tak? No to w sam raz dla mnie…

          Rdz.1,20-25
          20 Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» 21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, 22 pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi».
          23 I tak upłynął wieczór i poranek – dzień piąty.
          24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. 25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre.

          Skoro Bóg widział,że były dobre, to czemu dobro miało by nie wrócic (np. taki pies co komus zycie uratował) do Boga który jest Dobrem Nieskończonym i Miłością i kocha wszystkie stworzenia na świecie i sie o nie troszczy?
          I powtarzam, nie uwazam ze zwierzeta maja duszę i by je stawiać na równi z ludzmi i przez miłość do nich zaniedbywać bliźniego, ale co my mozemy wiedziec o Niebie i co Bóg dla nas przygotował(chyba ,że niektórzy uwazaja ,że posiedli wszelka wiedzę) .

        • szach said

          Chyba macie jakieś ziemskie pojęcie o Niebie. Poczytajcie Dzienniczek św. Faustyny. Bóg wam nie wystarczy do pełni szczęścia ??? Piesek wam będzie potrzebny ? A w jakiego Boga wy wierzycie ? Chyba w jakiegoś wykreowanego przez swój umysł .

        • Margaretka said

          Dobrze podsumowane szach, co niektórzy mają zabawne i dziecinne wyobrażenie nieba, ale nie, nie krytykuję was, trochę mnie rozbawiliście.

        • Dzieckonmp said

          Ciebie rozbawili a mnie załamali.Jak tu odbudowywać Polskę, brak ludzi.

        • Margaretka said

          …Dla św. Teresy z Avila, współczesnej Janowi od Krzyża, już od wczesnej młodości, jednym z najbardziej zachwycających i mocnych słów było: na zawsze[5] (Ż 1, 4). Według tych słów żyła i jeżeli coś zaczynała, chciała temu nadać pieczęć Boskiej wieczności. Sam dotyk wieczności wyzwalał najbardziej subtelne reakcje.
          Po spotkaniu z Bogiem to, co doczesne, materialne, wydaje się dalekie i mało interesujące.
          Teresa wyznawała: „wypowiedzieć nie mogę tego, co dusza czuje, gdy Pan odkrywa przed nią tajemnice i łaskawości swoje. Jest to rozkosz tak przewyższająca wszelkie rozkosze, jakie umysł ludzki na tej ziemi pojąć zdoła, iż dusza, która jej zakosztowała, słusznie się brzydzi uciechami tego życia, które wszystkie razem zebrane samym są błotem. Wzdryga się ze wstrętem na myśl równania ich, chociażby miała używać ich bez końca, z tymi rozkoszami, którymi Pan ją nasyca. A przecież rozkosze te są tylko jedną kroplą z tej wielkiej i bystrej rzeki wesela bez miary, która nas czeka w wieczności” (Ż 27, 12)[6]. …

          Człowiek w niebie, będzie pragnął tylko Boga, o swoich czworonogach nawet nie będziecie pamiętać.

        • Kasia1 said

          jak tak patrzę na pańcie,całujące swoje pieski ,karmiące je z ust i ta mowa fiu,fiu ,bżdziu,ubierajace zwierzatka w drogie wymyslne ubranka,karmiące je cielecina,a potem pomnik,to tak sobie myślę ,wychowałabyś kobieto jakies dziecko,tyle jest potrzebujących .Kobieta musi kochać , bo taką ma naturę ,ale człowieku ,zrób coś pożytecznego.Tyle jest opuszczonych dzieci ,że rąk brakuje które przytulają.

        • szafirek said

          Szach ja czytałam Dzienniczek, tak Bóg sam wystarczy, wy piszecie o skrajnościach już nawet o jakims obrzydliwym migdaleniu się z psami.Zauważ jak czytałas,że s.Faustyna była wrazliwa na przyrodę, zauważała każdego robaczka, każdą roślinke, czy masz jej to za złe ,bo chyba tak skoro masz za złe mi ,ze lubie zwierzęta.

        • szach said

          Trzymajmy się meritum. Należy wielbić Boga i Jego doskonałość przejawiającą się we wszystkim co stworzył. To dzieło doskonałe. Ale nie wolno wielbić stworzenia.

    • serce333 said

      Tak. Zgadzam się z Tomaszem. Nie wolno przesadzać z poświęcaniem czasu (daru drogocennego) zwierzęciu. Mnie bardzo irytują akcje pomocy zwierzętom często kosztem pomocy ludziom. Bo człowiek ma wyższy priorytet o wiele wyższy niż zwierze i powinno się ten czas np poświęcany na zbiórki charytatywne dla zwierząt poświęcać (jeśli ktoś ten czas ma na to) poświęcać człowiekowi na taką pomoc charytatywną.

      Z Bogiem i Maryją.

      • szach said

        Racja Serce @.
        Pamiętam jeszcze z czasów ,kiedy oglądałam tv, jak rozczulano się nad zabiedzonym konikiem ,jakiegoś chłopa. Nawet miano mu tego konia zabrać=ukraść zgodnie z jakimś tam prawem. A mnie przed tym ekranem krew zalewała, bo nikt nie zapytał się, czy ten biedny człowiek dziś coś jadł. A wyglądał ,jakby jadał raczej chudo i rzadko . A o konika dbał, tylko że był chudy. I ten konik był jego pomocą w jakichś pracach w polu. A tu panowie o pełnych brzuchach z kamerkami się zjawili , i ubolewali nad dolą konia mając w poważaniu dolę człowieka. I ustanowili sobie prawa,które im pozwalają pozbawić człowieka własności do zwierzęcia, jeśli uznają, że zwierzątku nie jest u nas dostatecznie komfortowo. Czyli taki właściciel kury, powinien nakarmić ją codziennie do syta ,nawet, jeśli nie ma nawet ziemniaka dla swojego dziecka lub dla siebie.

        • EWA DM said

          A teraz przyszedł czas na dzieci, które można odebrać rodzicom – niekoniecznie dlatego, że rodzice z natury są źli, ale dlatego, że urzędnicy uznają, że biedny rodzic, choćby i kochający – to żaden rodzic.

  10. pio0 said

    Pan Bóg jest najważniejszy, zwierzęta też trzeba kochać, szanować, ale nie do przesady, bo we wszystkim musi być umiar. Nie może być tak, że np. zwierzę się stawia wyżej jak człowieka, co można czasem zobaczyć.
    Dla ciekawskich co będzie , jak będzie stwierdzenie pewnego księdza powinno wystarczyć:

    „Jeśli w niebie twój pies będzie ci potrzebny do pełnego szczęścia, to Bóg tak sprawi, że spotkasz go tam po śmierci”.

    Można też odnieść pewien fragment z księgi Izajasza do czasu po Paruzji:

    Iz.6-9

    6 Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem,
    pantera z koźlęciem razem leżeć będą,
    cielę i lew paść się będą społem
    i mały chłopiec będzie je poganiał.
    7 Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie,
    młode ich razem będą legały.
    Lew też jak wół będzie jadał słomę.
    8 Niemowlę igrać będzie na norze kobry,
    dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii.
    9 Zła czynić nie będą ani zgubnie działać
    po całej świętej mej górze,
    bo kraj się napełni znajomością Pana,
    na kształt wód, które przepełniają morze.

    • Leszek said

      Ten biblijny tekst Izajasza, pierwszego ewangelisty spośród proroków dot. czasu Nowego Nieba i Nowej ziemi (zob. też Dz 3,21), a nie czasu po Paruzji!

  11. Radosław said

    „Zwierzęta także mają duszę i ludzie powinni kochać i solidaryzować się ze swoimi mniejszymi braćmi. Są owocem kreatywnego działania Ducha Świętego i zasługują na szacunek. Są tak blisko Boga jak człowiek. Zwierzęta posiadają życiodajny oddech, który otrzymały od Stwórcy. Pod tym względem, człowiek stworzony ręką Boga jest identyczny z wszystkimi żywymi istotami (…) Dlatego istnienie wszystkich stworzeń zależy od żywego ducha/oddechu Boga, który nie tylko kreuje, ale również podtrzymuje i odnawia oblicze Ziemi.”

    Kto to powiedział?

    • Dzieckonmp said

      Nawet jeśli powiedział to jakiś święty, to świadczy o nim że pewne poglądy miał wypaczone. Święty nie znaczy że jest nieomylny. Trzeba też zobaczyć pod jakim katem to powiedział. Jeśli w kontekście żeby nie maltretować zwierząt, to obrona była słuszna.

      • Gossja said

        To słowA Papieża Jana Pawła II

        • Dzieckonmp said

          Nie żartuj, nie posługuj się portalami o psiarni. Daj linka w jakim kazaniu całość kazania lub całość wypowiedzi. Żyjemy w dobie wideo przecież. Nie ośmieszajcie Jana Pawła II. Już wielu wojewódzkich urbanów to robi więc nie dołaczajcie do nich.,

        • Radosław said

          Zaskoczony słowami papieża?

        • Margaretka said

          Radosławie dla Ciebie

          Jan Paweł II – że człowiek różni się od światła widzialnego, a szczególnie od istot zwierzęcych. „Tchnienie życia” sprawiło, że człowiek poznaje te istoty, nadaje im nazwy, a równocześnie rozpoznaje, że różni się od nich. Chodzi o to, że człowiek należy też do świata ducha. A duch posiada rozum i wolną wolę, czego nie mają zwierzęta. One działające instynktownie. Dlatego teologia mówi, że człowiek ma duszę duchową – nieśmiertelną.

          http://www.apostol.pl/janpawelii/katechezy/bog-ojciec/cz%C5%82owiek-obraz-bo%C5%BCy-istot%C4%85-duchowocielesn%C4%85

        • Leszek said

          Do tych słów Margaretki: …zwierzęta działają instynktownie…
          Zwierzęta, ptaki nie żyją wg instynktu, czy wrodzonych zdolności, lecz – jak to można zobaczyć w wielu filmach przyrodniczych – ich zachowanie jest takie, a nie inne z powodu „zakodowanej” w nich mądrości Bożej (zob. Syr 1,9-10a i 16,29n)

        • Gossja said

          W sumie masz racje, Adminie – powinnam napisać – słowa PRZYPISYWANE Papiezowi Janowi Pawłowi II

    • szach said

      a jakieś wiarygodne źródło Radosławie ? Bo z forum o zwierzętach, to mało wiarygodne. Druga część cytatu jest ok , ale przeczy pierwszej części.

      • Radosław said

        Te słowa powiedział papież Jan Paweł II na publicznej audiencji 19 stycznia 1990 roku. Można znaleźć dużo informacji w internecie.

        Pope John Paul II: ‚animals possess a soul’

        When Pope John Paul II declared in a public audience in 1990 that ‚also the animals possess a soul and men must love and feel solidarity with our smaller brethren’ some people must have thought this was a new teaching, unaware of the Holy Father’s scholarly familiarity with the authentic Hebrew texts. When he went on to state that all animals are ‚fruit of the creative action of the Holy Spirit and merit respect’ and that they are ‚as near to God as men are’, animal lovers in the audience were ecstatic! The Pope mentions the special relationship of mankind with God as being created in His image and likeness. ‚However,’ he goes on ‚other texts state that animals have the breath of life and were given it by God. In this respect, man, created by the hand of God, is identical with all other living creatures. And so in Psalm 104 there is no distinction between man and beasts when it reads, addressing God: ” … Thou hidest thy face, they are troubled: thou takest away their breath, they die, and return to their dust. Thou sendest forth thy spirit, they are created: and thou renewest the face of the earth.” The existence therefore,’ the Holy Father reminds us, ‚of all living creatures depends on the living spirit/breath of God that not only creates but also sustains and renews the face of the earth.’

        This discourse caused a stir around the world, and was especially encouraging to Catholic animal welfare groups which had begun to despair that anything ‚animal friendly’ would ever be heard in Rome. The then professor of theology and dogma at the University of Urbino, Carlo Molari, called it ‚very important and significant. It is a „sign of the times” because it demonstrates the Church’s desire and deep concern to clarify present confused thinking and attitudes towards the animal kingdom. There should be no need, but the Pontiff, in reiterating that animals came into being because of the direct action of the „breath” of God, wanted to say that also these creatures, as well as man, are possessed of the divine spark of life and that living quality that is the soul. And are therefore not inferior beings or only of a purely material reality.’

        http://www.all-creatures.org/ca/ark-186soul.html

        • Dzieckonmp said

          Radosławie ja nie znam języka ale szczerze powiem że to jest manipulacja. Na tyle co przeczytałem translatorem zgadzam się z tymi słowami co papież powiedział. natomiast nie wszystkie te słowa które umieściłeś są słowami papieża. Na samym początku jest wypowiedziane zdanie które wypowiada autor artykułu i to jest wypowiedź autora artykułu a nie papieża. Ja nic nie poradzę że autor artykułu inaczej rozumie papieża, a może celowo inaczej bo w mediach zawsze tak było aby zmienić naukę Jana Pawła II docierająca do społeczeństwa.

        • Dzieckonmp said

          Papiez powiedział tylko to:

          „Zwierzęta są „owocem twórczego działania Ducha Świętego” i są one „blisko Boga jak ludzie są” oraz „wszystkie istoty zależą od żywego ducha / oddechu Boga, który nie tylko tworzy, ale także podtrzymuje i odnawia oblicze ziemi ”

          Z tymi słowami zgadzam się bo wszyscy jesteśmy blisko Boga i tylko dzięki działaniu Ducha Świętego czyli Boga wszystko to istnieje.
          Natomiast pozostałe słowa są stwierdzeniami autora artykułu wielbiciela zwierząt na portalu o tematyce zwierząt. Sam ten fakt już wskazuje że artykuł ułożony pod swoją tezę.

          Jakby sprawa ze zwierzętami dla Jana Pawła II była tak ważna to zaraz po przyjeździe do Polski w Warszawie czy w innym miejscu choć raz o tym nas pouczył. Nie zrobił tego bo to tylko sprawa na ostatni temat do pouczenia.
          Nie wrabiajmy Jana Pawła II w nauki nienormalne. On jest święty i jest mnóstwo osób które pracują nad tym aby jego dyskredytować, aby Polacy nie ufali mu.Osoby o rodowodach komunistycznych jak i współcześni libertyni.

      • Radosław said

        Poszło w spam. Trudno powiedzieć, o jakiej duszy mówił papież. Jednak takie słowa padły. Z pewnością nie oznacza to, że zwierzęta mają duszę tak jak ludzie i mogą być zbawione. Zwierzęta nie mogą być zbawione. Czy zwierzęta mogą być w niebie? A kto Bogu zabroni stwarzać co chce, czy to na Ziemi czy w niebie. Nie wiemy jak wygląda niebo. Nie wykluczam, że mogą być tam zwierzęta, jeśli tego chciałby Bóg. Na pewno zwierzęta po śmierci nie idą do nieba, tego nawet papież Franciszek nie powiedział, to nadinterpretacja, taka dosłowna deklaracja z ust papieża nie padła.

        • Gossja said

          „Raj jest otwarty dla wszystkich Bozych stworzeń.”

          No przepraszam – ja myslałam ze raj jest otwarty dla wszystkich zbawionych stworzeń, wszystkich zbawionych dusz.

        • Radosław said

          „Raj jest otwarty dla wszystkich Bożych stworzeń.”, to nie to samo co: „Zwierzęta po śmierci idą do nieba”.

        • szach said

          zwierzęta nie mają żadnej duszy nieśmiertelnej i to jest pewnik. Takie tezy o duszy w zwierzęciu są jak najbardziej na rękę tym, którzy wpychają się w świat z reinkarnacją jak też wszelkim ideologiom promującym wegetarianizm. Bo skoro zwierzęta są jakimś tam wcieleniem mojej babci np. to przecież nie zabiję kury czy królika, bo to może być moja babcia. A fe. Więc ludzie, trzymajmy się zdrowej Nauki ,nie ulegając diabelskiemu zwodzeniu. Natomiast pewne jest też to, że pierwiastek życia ma swoje źródło w Bogu i nigdzie indziej. To Bóg daje życie ale inne jest życie roślin ,zwierząt a inne ludzi . Nie stawiamy równości między życiem koniczynki polnej, a życiem psa . Nikt nie podniesie z litością skoszonego źdźbła trawy ,ale wiewiórkę potrąconą przez samochód czy gołębia już tak. I nikt nie poleci na łąkę w czasie suszy,żeby podlewać kępy trawy , ale spragnionemu psu poda miskę wody. Szkoda,że zamazuje się te różnice między człowiekiem i zwierzęciem i nawet większe prawa daje się zwierzętom niż ludziom. Za zabicie małego niedźwiadka pójdziesz do więzienia a za zabicie chorego dziecka w łonie matki ,nie ma kary a nawet wprost przeciwnie, jak z A.Tysiąc. To jest diabelskie. A wszelkie akcje -pomóż pieskowi…-napawają mnie niesmakiem. Ludzie maja źle w głowach i jak dziecko nadepnie na trawniczek, robią awanturę a za chwilę swojego pieska wyprowadzą na trawniczek sąsiadów (bo przecież nie pod swoje okna) i tam narobi , i jest dla nich ok.
          Teraz cofamy się w rozwoju cywilizacyjnym. Kiedyś ludzie mieszkali razem z krowami, owcami,królikami …Potem się ucywilizowali i pobudowali stajnie dla zwierząt a domy dla siebie. Teraz znowu się wszystko odwraca i króliki,myszy,szczury…mieszkają w jednym stajnio-pokoju z ludźmi. Obrzydliwość.

    • serce333 said

      Wydaje mi się tak: zwierzęta duszy nie mają bo tylko człowiek został tym wielkim darem obdarzony i o tym czytamy w Piśmie Świętym. NAtomiast zwierze ma życie tchnięte. A naszym obowiązkiem jest szanować każde tchnienie Boga – życie.
      Taki szacunek życie (nawet bez duszy) bardzo determinuje zachowanie np dorastającego człowiek w stosunku do innych żyć z duszami czyli do innych ludzi a to przekłada się już na prawa Boże i przykazania. To wszystko genialnie Bóg wymyślił – taka szkoła życia troszkę, dla nas aby szanować bliźniego pośrednio przez miłość do życia zwierzęcego – (mimo iż jest bez duszy). Tylko z tego dobro płynie bo z każdej miłości płynie dobro . Oczywiście bardzo ważne jest aby nigdy nie stawiać życia zwierzęcego na równi z ludzkim.

      Z Bogiem i Maryją.

      • Dzieckonmp said

        Bardzo się zgadzam z Tobą serce333. Jak będziemy dorównywać zwierzę z człowiekiem to dojdzie do wegetarianizmu i zaczniemy w Budde wierzyć, ale może w tym kierunku przyzwyczajają ludzi.

    • Kasia1 said

      Jechowa?

  12. bozena2 said

    Kochani, nie jest tak prosto trafić do nieba , prędzej do piekła, ewentualnie do czyśćca. Znam ten przypadek według swojej historii. Moja mama zmarła długich 5 lat temu. Ja już w jej intencji zakończyłam wszystkie modlitwy, a było ich dużo. Ogólnie do sprawy moich zmarłych powróciłam w listopadzie odmawiając różaniec w ich intencji, bardziej profilaktycznie niż jako ofiarę i przebłaganie. Byłam spokojna o swą matkę. Do czasu. W czasie modlitwy wstawienniczej ksiądz charyzmatyk nachyla się nade mną i oznajmia mi, że ma dla mnie słowa poznania o takiej treści: Módl się za swoją mamę. Więc jeszcze raz to herezja, że tak jakby awansem trafiamy do nieba. Ja również się pomyliłam , przewidywałam czyściec dla swej matki, ale nigdy tak czasowy i zapewne pokutny. Brałam pod uwagę to, że była długoletnią wdową, skromnie żyjąca, wychowującą 4 dzieci, z których troje umarło istotnie przedwcześnie, chorowała, cierpiała psychicznie i fizycznie, była wierząca i rozmodlona. Dla mnie bardzo dobra matka, choć nerwowa i doświadczona życiowo, Uważam ten przekaz za wielką łaskę, na którą być może sobie „zasłużyłam”, a to w ten sposób, że w czasie modlitw grupowych w rożnych intencjach ja ni stąd ni zowąd zaczęłam prosić Pana, aby zechciał przekazać mojej mamie, że ją bardzo kocham( to było w dzień rocznicy jej śmierci) i że bardzo ją proszę o przebaczenie moich win wobec niej( mama zmarła w swoim domu , nie byłam przy jej śmierci, nie przypuszczałam, że może odchodzić).

    • Marcin Opole said

      Mi się wydaje, że to była łaska bardziej dla Twojej mamy, bo ona już sobie nie może pomóc.

    • serce333 said

      Bożenko a czy będzie nietaktem gdy zapytam co to za wspaniały kapłan – jak się nazywa ? Bardzo chciałbym posłuchać sobie jego homilii w internecie, ewentualnie zamieścić na DDN.
      Szczęść Boże,

      • bozena2 said

        To bardzo młody kapłan, nieznany. Oni już niektórzy te spektakularne charyzmaty dostają w seminarium, My wszyscy mamy charyzmaty, a nawet ich sobie nie uświadamiamy, np, charyzmat pobożności, posługi, bojaźni Bożej. To coś więcej niż zdolności, te charyzmaty w dobrych sprawach porywają innych.

    • Leszek said

      Ja dwa czy trzy razy otrzymałem słowo dla siebie od mojego śp. ziemskiego ojca, Jerzego (zmarł w maju 2004r., a w naszych relacja było różnie) za sprawą św. O. Pio poprzez mojego przyjaciela i brata w Panu Andrzeja, który do dobrych kilku lat otrzymuje dla siebie i innych osób słowo, rady od właśnie św. O. Pio.

      • szach said

        o matko. Nie za dużo tych słów z zaświatów ? To też może być zwodzenie. Nawet świętym ,szatan pod postacią Maryi potrafił się ukazywać. Więc pokładajcie ufność w Bogu . Trzeba przyjmować z pokorą to, że nie wiemy czy i kiedy nasi bliscy osiągnęli Niebo i stale się wstawiać za nimi. Bóg wiedział co robi,skoro tak to poukładał. Uwielbiajmy Boga ! Te modlitwy i ofiary nigdy się nie zmarnują. My słuchajmy natchnień Ducha Św i Anioła Stróża i według nich postępujmy. Nie szukajmy gotowych odpowiedzi z innego świata pochodzących . Nie widzimy przecież,kto nam ich udziela. Nie przypisujmy żadnemu człowiekowi nieomylności ,którą ma tylko Bóg i papież w jednym przypadku-ex cathedra . Według mnie ,to grzech przeciwko 1 przykazaniu.

        • Anka said

          +
          Myślę, że to nie do końca tak. Wsłuchując się w dzisiejsze drugie czytanie dostajemy niejedną praktyczną wskazówkę. Ducha nie gaście, proroctw nie lekceważcie, szlachetne zachowujcie, radujcie się w Panu.
          Po pierwsze stan łaski uświęcającej ( i to ciurkiem), który daje nam możliwość sięgania po radość w Panu i wszystko to o czym wspomina św. Paweł. Reszta przychodzi sama. Jest to rodzaj automatycznego rozeznania co od Boga, a co od złego. W praktyce wygląda to tak, że sprawy Boże niosą pokój i ukojenie. Kiedy miesza się zły jest niepokój i wątpliwość. I wtedy wszystko jasne. Tylko nie można zapomnieć o tym warunku zwanym stanem łaski uświęcającej, bo to on właśnie jest gwarantem wierności pierwszemu przykazaniu.

        • szafirek said

          „Jednak dusza wierna Bogu nie może sama rozstrzygać swych natchnień, musi je poddawać pod kontrolę bardzo wykształconego i mądrego kapłana, i dopokąd się nie upewni, niech się trzyma niedowierzająco. Tym natchnieniom i wszelkim łaskom wyższym niech nie dowierza sama, bo się narazić może na wielkie straty.

          Chociaż dusza odróżnia zaraz fałszywe natchnienia od Bożego, jednak niech będzie ostrożna, bo wiele jest rzeczy niepewnych. Bóg lubi i cieszy się, kiedy dusza nie dowierza Jemu samemu dla Niego samego; dlatego że Go kocha, to jest ostrożna i pyta się, i sama szuka pomocy, aby stwierdzić, czy to naprawdę Bóg jest, co w niej działa. A utwierdziwszy się przez światłego spowiednika, niech będzie spokojna i odda się Bogu według Jego wskazówek, to jest według wskazówek spowiednika.”

          Dz.św.s.Faustyny (139)

        • Anka said

          +
          @Adminie, wcięło mój komentarz. Zaradzisz? Dziękuję!

        • Anka said

          +
          Bóg zapłać!

        • cox said

          Napewno w tego typu sprawach trzeba zachować ostrożność.

        • Anka said

          +
          Tak, dlatego jest jeszcze powiedziane: ”wszystko badajcie”.

        • Anka said

          +

          Bardzo gorąco proszę o modlitwę za śp. Mamę, Babcię i Prababcię Janinę. Była osobą o rzadko spotykanej już dziś pokorze i słodyczy.
          Każdemu kto choć westchnie za Jej duszą niech dobry Bóg da Niebo po śmierci.

        • EWA DM said

          Byłem, kim jesteś – Będziesz, kim jestem – Módlmy się za siebie nawzajem. Piękna sentencja.
          Wieczne odpoczniecie racz Janinie dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Jej świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

        • Leszek said

          Myślę, że Twoja Szachu wypowiedź jest delikatnie mówiąc nietrafiona, a to z nast.powodów, choć co prawda nie muszę się tłumaczyć:

          1. W kontekście spraw poruszanych w tym Gł. Wpisie podzieliłem się tylko na blogu tym, co uważałem z racji treści otrzymanych słów/rad za pożyteczne w moim też i duchowym życiu, a Ty, Szachu wyskakujesz od razu ze sprawą zwodzenia. Co do treści/natury tych słów, powiem tylko, że mój śp. ojciec dziękował mi za stałą, codzienną modlitwę za jego duszę i obiecywał swoją pomoc i wstawiennictwo za mnie.
          Zresztą o podobnych słowach, do tych, które zdarzyło się, że je otrzymałem można to samo przeczytać z kart np. „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny. To wszytko jest dowodem na to, że dogmat naszej wiary o Świętych obcowaniu jest żywy i prawdziwy.

          2. Wcale nie powiedziałem, że dusza moja ojca Jerzego jest już w Niebie; przeciwnie myślę, że jest w czyśćcu skoro dziękuję i prosi o modlitwę. A dusze czyśćcowe za wiedzą i wolą Bożą mogą też „przemawiać”. Zresztą sam św. O. Pio wielokrotnie podkreślał, że to, co robi i mówi, nie może mieć miejsca bez woli Pana.

          3. Dar obcowania duszy Andrzeja ze św. O. Pio był badany przez wytrawnego w tych sprawach znanego mi kapłana, więc jestem zupełnie spokojny, co do tej sprawy. Zresztą otrzymałem też i dla siebie od O. Pio różne pożyteczne upomnienia, rady, zachęty, mające odniesienie do konkretnych sytuacji, wydarzeń w moim życiu.

          4. Nie szukałem i nie szukam różnych podpowiedzi dla siebie z tamtego świata.
          Więc Twoja Szachu, sugestia, że podpadam pod grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu jest myślę, bardzo pochopna, by nie powiedzieć mocniej.

          A rzecz jasna, jak najbardziej słuszną rzeczą jest rozpoznawać natchnienia Ducha Św. i Anioła Stróża i wg nich postępować, czego Tobie i sobie, ale też i wszystkim blogowiczom/blogowiczkom życzę. Amen.

  13. szach said

    Zwierzęta nie mają duszy. Kto twierdzi inaczej, i głosi herezje o jakim raju dla zwierząt, ten głosi jakąś soją naukę, nie mającą nic wspólnego z Ewangelią .

    Świat zwariował i odbiera godność człowiekowi a nadaje godność osoby zwierzętom. Stąd jakieś durne nauki o raju dla piesków. Widzę, że wielu z was dało się uwieść temu oszustwu. Ja to widziałam już od kilkudziesięciu lat,że ludziom się we łbach poprzewracało, i traktują zwierzęta jak dzieci a nawet w sposób delikatniejszy się z nimi obchodzą. Sweterek, buciki, mielona wątróbka ,grób itp. wydziwianie. Zwierzęta są stworzeniami Boskimi, i z tego wynika ,iż mamy jako ludzie panować nad nimi w sposób mądry .Więc np. nie znęcać się , dbać o zachowanie gatunku , karmienie … Ale nawet najwierniejszy i najmądrzejszy piesek ,jest niczym w porównaniu do zasikanego pijaka czy obrzyganego narkomana czy jakiegokolwiek człowieka. Po prostu ,nie ta ranga .

  14. Dawid said

    Nie nowidzę że ludzie oszaleli kto twierdzi że zwierzęta idą do nieba FP robi swoje i zwodzi matołków…..

  15. Dawid said

    „Po raz kolejny widzimy nasze zwierzęta w Chrystusie. Raj jest otwarty dla wszystkich stworzeń Bożych.”

    to Chrystus jest tu ukazany na wzór zwierzaków na wzór psa czy śwnini po to sie nardził żeby komara zbawić? to herezja

  16. Gossja said

    Nie wiem, czy w raju będą zwierzęta, które towarzyszyły nam na ziemi. A może jakieś inne?
    Wiem jedno po tej dyskusji.
    Nie ma znaczenia na jaki temat wypowie sie papież Franciszek. Po jego wypowiedziach ludzie natychmiast zaczynają polaryzować się i skakać sobie do oczu.
    Efekt został osiągnięty. Czyjś.

    • Margaretka said

      Nie nazwałabym tego ‚skakaniem do oczu’ według mnie wywiązują się ciekawe, interesujące dyskusje. Ja z nich sporo korzystam.

    • Atanazy said

      Chrystus też powodował polaryzację opinii – ona była potrzebna, by ludzie opowiedzieli się za dobrem lub złem.

      Ale w tym przypadku, gdy coś mówi Biskup Rzymu, czuję jakiś swąd szatana. Tutaj polaryzacja odbywa się na płaszczyźnie nauki wiary. Jedni chcą ją przyjąć z poszanowaniem Tradycji, a inni wolą schlebiać człowiekowi i popadają w modernizm.

      Niektóre słowa wypowiadane przez Franciszka nie trafiają do serca, by je otulić miłością, ani do rozumu, by go pouczyć nadprzyrodzoną Mądrością. Jest w nich coś nieuchwytnego. Jakiś irytujący dysonujący dźwięk. Człowiek popada w jakieś wewnętrzne pomieszanie. Zamiast widzieć krystaliczną jasność prawd wiary otrzymuje mętny wywód. To gdzie w takim razie jest prawda?

      Nie wiem, czy piszę zrozumiale. Ja to tak odbieram. Boję się Franciszka, aby przypadkiem jakaś trująca myśl nie zagnieździła się w mej głowie i bym nie odpadł od prawowiernej wiary.

  17. Dawid said

  18. serce333 said

    W temacie zwierząt i nie tylko. To są wspaniałe katechezy kapłana:

  19. serce333 said

    Bardzo ciekawe , interesujące z części 10: – od 1:39

    (…. często nieporozumienia są po to potrzebne by dojśc do głębszego porozumienia…)
    (…. kiedy mówisz do kogoś kto cię rani „kocham cię „, wypada mu nóż z ręki….)

    Z Bogiem i Maryją

  20. Andrzej said

    Franciszek jak zwykle wsadza kij w mrowisko i osiąga skutek, zamieszanie, w którym wychodzi na jaw brak znajomości Pisma Świętego i nauczania zawartego w KKK. To smutne, bo słowa Jezusa o końcu czasu wypełniają się na naszych oczach, „czy zastanę wiarę kiedy przyjdę…”.
    Jak można w ogóle domniemać że w niebie będą zwierzęta, nie może ich tam być, bo one nie maja duszy nieśmiertelnej, wszystkie zwierzęta zostały stworzone przez Boga by ludziom służyły, ale tylko człowiek otrzymał duszę nieśmiertelną.
    A święci, w tym mój ukochany św. Franciszek z Asyżu, kochał zwierzęta bo w nich odnajdywał Wielkość Boga i to wraz z całą przyrodą pozwala odnaleźć i spotkać Boga, który przecudownie nasz świat uczynił.

    Wszelkie tezy wstawiane że zwierzęta mogą mieć dusze i być w niebie, maja na celu tylko jedno, zamieszanie, a po za tym skoro mogą być w niebie to i mogą być w piekle, tak? To się nie dodaje, jak mówi MaxKolonko.

    Kiedy zdycha (rośliny usychają, zwierzęta zdychają, a ludzie umierają) zwierzę u mnie w domu i dzieci są smutne, nie mówię im że spotkamy się w niebie, ale zakopujemy je pod drzewkiem by rozkładając się użyźniło ziemię, moje dzieci wiedzą jak to działa i po co Bóg stworzył zwierzęta. W domu jemy mięso sporadycznie, osobiście uważam iż jedzenie ludzi w raju było idealne i do tego należy dążyć🙂

    „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam przydane.”

    • Dzieckonmp said

      Bardzo spokojnie i teologicznie. Dobra wypowiedź. Bo mnie już trochę nerwy poniosły gdy wyczułem sentymenty nowoczesnego liberalizmu , współczesnej nowomowy.

  21. teresa said

  22. – Wielki Wybuch umieszczany dziś u początku świata nie zaprzecza Bożej interwencji, ale jej wymaga. A ewolucja natury nie jest przeciwna pojęciu stworzenia, bo zakłada stworzenie bytów ulegających ewolucji – powiedział niedawno papież Franciszek na forum Papieskiej Akademii Nauk (źródło). Wydaje się, że nic złego w tych słowach nie ma. Ale już pojawiły się komentarze, że tymi słowami kładzie się kres rozważaniom na temat „pseudonaukowych hipotez”, takich jak kreacjonizm czy Inteligentny Projekt. http://urbietorbi-apocalypse.net/2014-11-30-ewolucja.pl.html

  23. MariuszInfo said

    12 grudnia, piątek

    (Iz 48,17-19)
    Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O gdybyś zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy by nie usunięto ani wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!

    (Ps 1,1-4.6)
    REFREN: Dasz światło życia idącym za Tobą

    Błogosławiony człowiek,
    który nie idzie za radą występnych,
    nie wchodzi na drogę grzeszników
    i nie zasiada w gronie szyderców.
    Lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
    i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

    On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
    które wydaje owoc w swoim czasie.
    Liście jego nie więdną,*
    a wszystko, co czyni jest udane.

    Co innego grzesznicy:
    są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
    Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
    a droga występnych zaginie.

    Przyjdzie Pan, Książę pokoju, wyjdźcie mu na spotkanie.

    (Mt 11,16-19)
    Jezus powiedział do tłumów: Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili. Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2014/

    • MariuszInfo said

    • MariuszInfo said

      Dzisiejsza Ewangelia zadaje nam ważne pytania. Czy nasza nadzieja jest wolna? Czy spodziewając się Boga, nie przerzucamy na Niego naszych wyobrażeń? Czy nie każemy Bogu być, działać w naszym życiu wyłącznie według naszych oczekiwań? Dlatego właśnie modlimy się dzisiaj o „wielką czujność”, żebyśmy byli gotowi spotkać się z Bogiem żywym, często zagadkowym, i zawsze innym, większym niż nasze wyobrażenia.

      Wojciech Czwichocki OP, „Oremus” grudzień 2008, s. 54

      • pio0 said

        Cieszcie się i smućcie – w Panu!

        Człowiekowi trudno jest dogodzić. I chyba Bóg wie o tym najlepiej. Często wobec życia przyjmujemy postawę takich dzieci z rynku. Towarzyszy nam wieczne niezadowolenie i narzekanie. Tak źle i tak niedobrze. Ani radość ani post nie jest w stanie nas zadowolić. A w życiu trzeba być i do tańca, i do Różańca. Święty Paweł mówi: „Radujcie się z radosnymi, płaczcie z płaczącymi” (Rz 12, 15). Ważne jest, abyśmy potrafili przyjmować przeżycia innych, bo w nich i przez nie przychodzi do nas sam Bóg. Zarówno w radości, jak i w bólu. Zauważenie Jego przyjścia czyni nas ludźmi mądrości!

        Modlitwa

        Jezu, naucz mnie być prawdziwym, autentycznym w mojej radości i smutku. Naucz mnie także przyjmować to, co przeżywają inni z sercem otwartym i wrażliwym. Amen.

  24. Dawid said

    Tytuły, które łączone są z Moją Osobą, zostaną uzupełnione o nowe nazwy
    Orędzia Ostrzeżenia
    piątek, 28 listopada 2014, godz. 23.50

    Moja wielce umiłowana córko, świat jest przygotowywany na Moje Powtórne Przyjście i dwie odrębne istoty zaangażowane są w wytyczanie drogi na ten Dzień.

    Tak jak Ja, Jezus Chrystus, przygotowuję was poprzez Moją Interwencję, tak i szatan przygotowuje swoją armię. Moi wrogowie, którzy znają Prawdę, ale którzy zostali wybrani, aby zniszczyć Mój Plan Zbawienia — planowali to przez wiele lat. Wielu z nich upadło, także wybrani — i w zamian poświęcili się okultyzmowi.

    Moi wrogowie opracowali bardzo wyszukane plany, włączając w to ludobójstwo niewinnych — plany, o których ci ostatni nic nie wiedzą. I choć przeciwko rasie ludzkiej aranżowanych jest wiele nikczemnych działań — z powodu chciwości i ze względu na pragnienie sprawowania kontroli nad innymi — to za najbardziej ambitny wyczyn będzie uznane to, że zdobędą oni wreszcie nadzór nad Moim Domem.

    W toku znajdują się plany rzucenia na kolana Mojego Świętego Domu. Odbyły się przygotowania dotyczące bestii, tak aby zajęła ona swoją pozycję. By zapewnić, że zostanie ona serdecznie powitana przez świat, miały miejsce szczegółowe plany, odnoszące się do wszelkich aspektów polityki globalnej i religii. Zanim jednak bestia zostanie ukoronowana i zajmie swoje miejsce na jej tronie w Moim Kościele, w sekrecie odbędzie się wiele aktów profanacji na ołtarzach Mojego Kościoła. Szerzyć się będą czarne msze, przez co szatanowi i jego hierarchii dana zostanie wielka władza. Zaprzepaszczą oni wszystko, co jest Święte, i podejmą niezwykłe starania, aby zniszczyć chrześcijaństwo; i na tym będzie polegało największe oszustwo w historii Mojego Kościoła na ziemi. Uczynią to, udając, że przygarniają chrześcijaństwo. Nic nie będzie takie, jakim się będzie wydawać, a jedynie ci, którzy są pobłogosławieni Darem rozeznania, dostrzegą, co naprawdę się dzieje.

    Każdy grzech zostanie uznany za możliwy do zaakceptowania. Ja, Jezus Chrystus, będę przeklinany, lecz to Mojego Imienia się użyje, aby przytaknąć akceptacji grzechu śmiertelnego. Diabeł, przy udziale swojej wiernej kohorty, wywróci wszystko, co ode Mnie pochodzi, do góry nogami. Tytuły, które łączone są z Moją Osobą i tymi którzy Mnie reprezentują, zostaną uzupełnione o nowe nazwy. Ich poprzednie tytuły zostaną wymienione na nowe, i o nich powie się światu, że reprezentują one nowe, innowacyjne i nacechowane troską podejście do sprawy równości.

    W geście zuchwalstwa grzechy człowieka zostaną zaniesione przed Moje Oczy i umieszczone przed Moimi Ołtarzami. Wiedzcie, że ci, którzy twierdzą, że przychodzą ode Mnie, są kłamcami, jeżeli nie podtrzymują Mojego Świętego Słowa i jeżeli odmawiają głoszenia Prawdy. Są oni oszustami. A Ja zostanę wykpiony, nie tylko przy pomocy samych słów, działań i zmian w Świętej Doktrynie, ale też przez pieczołowicie wyreżyserowane rytuały, które będą miały miejsce na Moich Ołtarzach.

    Nadejdzie taki dzień, kiedy Mój Ojciec zainterweniuje i zapobiegnie tej ostatniej profanacji. Wysiłki Moich wrogów, aby przydać życia tym nowym, pogańskim ceremoniom, okażą się daremne. Będą oni inscenizować wymyślne i rewiowe wydarzenia jako ekwiwalent „oddawania czci Bogu”, ale nic dobrego z tego wyniknie, ponieważ brakować temu będzie Płomienia Ducha Świętego. To wszystko zaś, co będzie widoczne, będzie to dym — tlący się z ognia, którego nie będzie można rozpalić. Ale to będzie dym rozniecony przez szatana i dzieci Boże będą się nim dusić.

    Wasz Jezus

  25. Dawid said

    Na Wielkim Placu w Brukseli zniszczono bożonarodzeniową szopkę. „Aktywistki” porwały figurę dzieciątka Jezus ze żłobka i spałowały oraz przewróciły figury Maryi oraz Józefa.
    Na Wielkim Placu w Brukseli zniszczono bożonarodzeniową szopkę. Napastnicy „porwali” figurę dzieciątka Jezus ze żłobka i przewrócili figury Maryi oraz Józefa. Dwie „aktywistki”, które stoją za tym obrzydliwym czynem, tłumaczą swoje postępowanie protestem przeciwko rządowi. Chodzi o „represyjną i obłudną politykę” belgijskich władz.
    Za napaść odpowiada grupa „Anonyme Kollektiv”, która jest najprawdopodobniej powiązana z Femenem. Kobiety nie były jednak półnagie, jak ma to miejsce zwykle w przypadku akcji Femenu, ale ubrane w policyjne mundury. Fałszywe policjantki uderzały figury Maryi i Józefa „policyjnymi” pałami, a figurę Jezusa – porwały ze żłobka. Protestowały przeciwko polityce rządu wobec osób biednych. Na bożonarodzeniowej szopce rozwiesiły transparent z wulgarnym napisem „Nique les Pauvres”, co oznacza „pier… biednych”.
    Kobiety zostały zatrzymane przez policję, ale wypuszczono je, gdy wytłumaczyły swoją akcję. „Dokonałyśmy wydalenia Jezusa i jego biednej rodziny, którzy przebywali tu nielegalnie i w bezczelny sposób zajęły nasz Wielki Plac” – powiedziały kobiety.
    Poprzez te „ironiczne gesty chciałyśmy zademonstrować nasze wsparcie dla nowych środków rządu przeciwko biednym” – dodały.
    pac/katholisches.info/tempi.it

  26. Dawid said

    Watykan przeprowadzi kolejny sondaż dotyczący rodziny i seksualności. Zestaw pytań, wraz z ostatecznym dokumentem synodalnym, zostanie przesłany w ciągu kilku dni do narodowych episkopatów.
    Jest to element przygotowania do drugiego synodu poświęconego duszpasterstwu rodziny, który odbędzie się jesienią 2015 roku. Dokument posynodalny złożony z 62 punktów oraz zestaw pytań tworzą razem tak zwane Lineamenta, a więc pewien fundament, na których swoje prace oprze nadchodzący synod. Jego oficjalny temat brzmi: „Powołanie i misja rodziny w Kościele i współczesnym świecie”.
    Watykan pozostawia do decyzji poszczególnym episkopatom, w jakim stopniu przepytają wiernych w swoich diecezjach bazując na przekazanej im liście pytań. Episkopaty mają „wybrać odpowiednią drogę, by zapewnić recepcję i pogłębienie końcowego dokumentu minionego synodu”. W pracach tych mogą brać udział jednostki akademickie, miejscowe organizacje kościelne czy stowarzyszenia świeckich.
    Celem tego działania jest „szeroki proces obrad na temat rodziny w duchu procesów synodalnych”. Episkopaty powinny przestawić swoje wnioski Watykanowi do 15 kwietnia 2015 roku.
    pac/kath.net

    Po co pytac ludzi wiara jest stała…..nie moga ludzie nic zmieniac..

  27. Dawid said

    – To wyraz wierności Tradycji chrześcijańskiej – powiedział eurodeputowany z Włoch Mario Borghezio podczas uroczystego poświęcenia Szopki Bożonarodzeniowej, która 9 XII stanął w Parlamencie Europejskim. Drogi sercom katolików symbol poświęcił przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X bp Bernard Felley.

    Alain Escada, prezes Civitas, podkreślił znaczenie trwających polemik wokół Szopki, której stawiania zakazuje się w niektórych państwach UE, a także w Kanadzie i USA. – W imię laickości i neutralności religijnej próbuje się chrześcijaństwo schować do szafy, a Żłobek z Dzieciątkiem Jezus stał się – co nadzwyczajne – symbolem oporu chrześcijan wobec antychrześcijańskiej nagonki – zauważył Alain Escada.

    Bp Bernard Felley powiedział: – W Parlamencie Europejskim oficjalnie wyrażono zgodę na postawienie Żłobka w tym czasie adwentu, który poprzedza Boże Narodzenie. Mam nadzieję, że wielu w ten sposób będzie miało okazję przypomnieć sobie o Narodzeniu naszego Pana, przez które wszystko się zaczęło dla wszystkich ludzi, a zwłaszcza dla Europy chrześcijańskiej. Chrześcijaństwo to nie tylko korzenie Europy, to także jej życie, a jeśli o tym zapomina, Pan Bóg przypomni. Ale nasz Pan Jezus Chrystus nie chce się narzucać, choć mógłby. On prosi o nasze dobrowolne przylgnięcie. Pewnie dlatego jest tak, że – jeśli tak można powiedzieć – wchodzi tylnymi drzwiami. To taka wielka tajemnica, jak mówi święty Jan „Słowo przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli”. To zaczęło się od początku, od Żłobka. To takie spotkanie płynącego czasu z duchowością. Od Niego wszystko dostajemy, wszystko. To nasz Pan i Zbawiciel.

    Bp Felley zachęcił do licznego włączenia się w inicjatywę organizacji Civitas, która – 17 XII tego roku, o godz. 20, poprzez czuwanie przy pięknej i tradycyjnej Szopce blisko siedziby ateistycznej organizacji Libre Pensée – chce przypomnieć, że katolicy jeszcze we Francji istnieją. – To nie tylko oddanie czci Dzieciątku Jezus, to także zwykła przyzwoitość – podkreślił bp Felley.
    Ajatollahowie sekularyzacji widzą w Dzieciątku Jezus nowego wroga do upolowania. Dla tych fundamentalistycznych sekularystów, Boże Narodzenie nie jest świętem Narodzenia Pańskiego, lecz konsumpcyjną, ateistyczną fetą wokół ubranego na czerwono krasnala i reklamowanego przez amerykańską firmę napoju.
    Ale reakcja nie jest spóźniona.
    Bożonarodzeniowa Szopka stała się symbolem oporu w walce z chrześcijaństwem – czytamy na stronie Civitas.

  28. Dawid said

    11 grudnia Bruksela, europejscy przedsiębiorcy – mleczarze spalili portrety lidreów UE.
    Jest i polska reprezentacja

  29. Dawid said

    Batalion czeczeńskich ochotników – kadyrowców przybył na Donbas;
    około 300 żołnierzy każdy ze stażem bojowym 10 – 20 lat; 70% specnaz

  30. Dawid said

    A tu odwet za pomoc czeczenow:

  31. Dawid said

    Londyńczycy poparł protesty przeciwko brutalności policji w USA

  32. Dawid said

    Prof. Grzegorz Kucharczyk: Niemiecka Reformacja w nauczaniu Piusa X

  33. Dawid said

    w sumie nie tak dawno powiedział że kosmitów by chrzcił i ich zbawienie też jest udziałem to czemu tu się dziwić

  34. salem said

    Mieszkam na wsi,więc wiem że zwierzęta są tylko i wyłącznie do służenia ludziom,to takie proste,nie wolno ich krzywdzić bez powodu,ale tez traktować jak ludzi nie wolno.ŚMIESZY MNIE JAK KTOŚ EMOCJE OKAZUJE ZWIERZĄTKOM,KOTKOM,PIESKOM,KRÓLIKOM..

  35. Piotr2 said

    Pio0 masz rację, demona trzeba nazywać po imieniu. Nie będę już „rozmiękczał” diabła.

    Co do tej gadki o niebie dla zwierzaków to może ma to związek z jedną światową religią. Przecież trzeba znaleźć wspólne styczne między chrześcijanami, islamistami, buddystami czy też innymi religiami aby wszystkich połączyć do kupy pod panowanie antychrysta. To przecież buddyści wierzą w reinkarnację i to, że dusza może wcielić się w jakimś zwierzaku np.dżdzownicy ( patrz film 7 lat w tybecie ). I to budowa tej jednej światowej religii jest powodem głoszenia takich nauk.

    Króluj nam Chryste.

    • halina said

      I to wszystkim religiom będzie łatwo zaakceptować ,
      że zwierzaki nasze pupilki pójdą do nieba
      tam gdzie i my pójdziemy po śmierci ,
      bo to logiczne ze tam gdzie pan , tam i jego dobytek .

      no uniwersalny punkt widzenia i do zaakceptowania przez kazdego czy to dla ateisty , czy innych religi .

      tylko nam trwającym w wierze
      i nauce Chrystusa Króla bedzie to nie do przyjęcia
      bo bedzie to zaprzeczeniem prawdy jaka faktycznie jest w swiecie duchowym .

      i będzie to jeden z wielu powodów
      który będzie nas dyskryminował
      i odrózniał od całości trwających w dobroci i humaniźmie .

      Tylko że my będąc w prawdzie
      takiej jaka faktycznie jest
      , będziemy zwalczani przez tych
      którzy zaakceptowali błąd szatana
      i odeszli od prawdy .
      To całkowity absurd ,
      ale z taka rzeczywistością musimy sie zmierzyć
      Ze stoimy w obronie prawdy
      będą dokopywać nam ,
      mimo iz mamy racje na całej linii

      Pomieszane z poplątaniem z tego wszystkiego wychodzi .

  36. Zamyślony said

    Ludzie co Wy mówicie ??? Zwierzęta mogą iść do nieba ???

    Szczerze mówiąc zupełnie inaczej będę teraz patrzył na wszystkie komentarze – nie spodziewałem się że może być tutaj aż taka ignorancja i wręcz jakaś forma pogaństwa – ale to są skutki nauki w szkołach teorii ewolucji bo skoro pochodzimy od jednej komórki to tylko przypadkowe szczęście że nie jesteśmy komarem albo świnią tylko człowiekiem – ale idąc dalej tym myśleniem to mogliśmy tez być bananem albo np burakiem cukrowym – bo to przecież dzieci wspólnego przodka jednej komórki która powstała z niczego albo przyleciała z kosmosu znikąd… To może banany i buraki też idą do nieba ? Czy to będzie kolejny krok ? Ktoś kto kocha swoje drzewko owocowe i jest to jego przyjaciel to może tak jak twierdzicie wierzyć że to drzewo też będzie zbawione jak już uschnie albo ktoś je wytnie ?

    Szczerze mówiąc załamałem się po tych komentarzach bo myślałem że jest tutaj jakaś nowa siłą – duch odnowienia naszej Ojczyzny że tutaj jest jeden z zalążków odrodzenia się Polski i Polaków ale się pomyliłem – wśród bardzo wartościowych komentarzy np Leszka i Margaretki którą bardzo lubię czytać bo mądre słowa sa dzisiaj deficytowe i wielu innych są też osoby które od dzisiaj muszę omijać szerokim łukiem żeby nie karmić się herezją bo trucizny nie trzeba dużo żeby się zatruć.

    Żal mi Admina że musiał to czytać bo na pewno pomyślał że cały wysiłek na nic – ale nie poddawaj się Adminie dla tych wartościowych komentarzy warto to wszystko robić – a takie sytuacje tylko pomagają odsiać ziarna od plew.

    • Dzieckonmp said

      Tak zamyślony to było najgorsze uczucie – cały wysiłek na nic. Ja chyba ulubionym autem pojadę do nieba. Przynajmniej inaczej się zachowam jak ci co nasiąkli religiami wschodu.

      • Klara said

        Przyglądam się tej dyskusji i powiem tak. Wszyscy macie po części rację! Zwierzęta w niebie są na pewno, ale czy akurat te nasze ziemskie to nikt tego nie wie. Zwierzaki trzeba traktować dobrze i je szanować, bo są to Boże stworzenia i krzywdzenie ich byłoby grzechem. Ale grzechem jest też nadmierne okazywanie im uwagi i troski i skupianie się na nich. Szczególną troskę i opiekę człowiek musi okazywać bliźniemu swemu, bo tak nas nauczył sam Pan Jezus. Zatem najważniejszy jest umiar, moi drodzy!

      • Christophor said

        Ciekawa sprawa ?! Adminowi się oberwało za zwierzątka . Hmmm gdyby PF wypowiedział się na jakikolwiek inny temat to większość na tym blogu -Tsunami krytyki i opluwania spadło by na Niego ! Jednak sprawa dotyczy zwierząt i ……. masakra ! Jak bym słuchał „zielonych ” ( ekologów ) którzy za żabkę i muszkę poświęcili by całe miasta i wsie ludzi ! Sam posiadam wiernego przyjaciela , psa .Chodź przyjaźń ta ze strony psa jest bezwarunkowa , to dla człowieka jest tylko jakąś częścią prawdziwej przyjaźni ! Myśląc o życiu po śmierci -zwierzaczek nie zajmuje żadnego miejsca w moim „wykazie” tych , o których myślę że będziemy razem tam . Natomiast jeżeli dobrze przeczytałem to ” ..W ten sposób papież chciał uspokoić chłopca, który opłakiwał stratę psa. Papież okazał współczucie i wielką troskę, aby uspokoić zatroskanego i smutnego malca…” Będąc dzieckiem , słyszałem podobne wyjaśnienia od moich dziadków i pewnie jak wielu , robiłem groby umarłym zwierzaczkom . Z Bogiem

        • Tomasz said

          Ciekawe że wśród wypowiadających widzi się „opluwanie” czy „osądzanie” u myślących inaczej ale u siebie to już nie. Brak poparcia własnego zdania przez innego to „brak pokory wobec Boga” jak to wczoraj wyczytałem.

        • Dzieckonmp said

          Gdybym był cwaniakiem to bym założył partię zielonych albo ekologów i czuje że może bym i na Prezydenta miał szansę.

      • halina said

        W dyskusji zawsze mozna sie czegoś nauczyć
        i skonfrontować czyjeś wypowiedzi z swoimi przekonaniami
        zająć odpowiednie stanowisko w danej kwestii

        Każda dyskusja czegos uczy
        i poszerza horyzonty o poruszane tematy .

        Ubolewacie nad Polską ?.

        Ona sobie da rade , ona spełnia oczekiwania Boga
        bo gdyby było inaczej to w orędziach byłoby mówione że kara sie zbliża

        Bóg odzyskuje świat w skali mikro .
        Najważniejsze że początek jest , to i dalszy ciąg będzie .

        A Chrystus Król mówi że ma już wszystko w Polsce przygotowane .

        A ta dyskusja i wiele innych
        skupia uwage i swiadomośc człowieka na sprawach Bozych
        i przez to otwiera sie serce na działanie Ducha św , bo On ma szanse wejść w serce i oświecić to co jest błedne , to na czym jest skupiona świadomosc uwaga koncentracja .wola ..

        I takie dyskusje powinniśmy prowadzic by jedni drugich wyprowadzali z błędu i utwierdzali w przekonaniu i zrozumieniu Bozej prawdy .

        Bo refleksja przyjdzie sama i dla kazdego .

        Prowadząc takie dyskusje uczymy sie rozmawiać na temat wiary .
        Uczymy sie bronic swoich przekonań .
        To wszystko sie nam przyda w późniejszym czasie .

        A gdy niechcący w porywie impulsu zdenerwowania uda nam sie kogos zaatakować i zrobic osądem przykrośc , to miejmy cywilna odwage by przeprosić .
        Bysmy zawsze trwali w jedności harmonii , bysmy zawsze mogli liczyć na wspólna pomoc .
        Byśmy sie na siebie odmykali a nie zamykali
        By wzrastała w nas nić przyjaźni szczerości współpracy

        Bo pomagać mozna komus finansowo , materialnie ,
        ale także poprzez swoje spojrzenie na problemy ducha i problemy serca , by podjąc słuszna decyzje .
        Podjęcie dobrej decyzji to połowa sukcesu

        Ja wiem że w życiu jest szczęściarzem ten
        kto ma rozsadnego i mądrego przyjaciela ,
        do którego moze przyjśc powiedzieć co ma na sercu
        i ten z swojego punktu widzenia szczerze będzie sugerował to , jakby on postapił gdyby był na moim miejscu .

        O takiego człowieka jest bardzo trudno .

        I tutaj na tym blogu powinnismy takich znajdywać .
        By czuć bliskośc w najtrudniejszych naszych chwilach .

        Daj Boze byśmy to znaleź mogli .

  37. Dana said

    Świat według św. Franciszka

    W „Źródłach franciszkańskich”, gdzie w jednym tomie zostały zebrane wszystkie pisma oraz biografie św. Franciszka, możemy przeczytać wiele nieprawdopodobnych historii, świadczących o przyjaznych relacjach, jakie miał św. Franciszek z otaczającymi go stworzeniami. Wynika z nich, że wszystkie stworzenia starały się odwzajemnić Świętemu miłość, jaką on ich darzył i odpowiedzieć wdzięcznością za jego zasługi. Wspomnę tylko kilka z nich, najbardziej wymownych:

    Święty Franciszek pozdrawiał napotkane ptaki w stadach tak, jakby były istotami rozumnymi. A że ptaki nie zrywały się do ucieczki, podchodził do nich, dotykał ich główek tuniką i wzywał, by posłuchały słowa Bożego. Mówił do ptaków: „Bracia moi! Winniście chwalić i zawsze kochać swojego Stwórcę, który ubrał was w pióra i dał wam skrzydła do latania. Bo przecież On uczynił was najbardziej wolnymi spośród wszystkich stworzeń, i przydzielił wam czyste powietrze na mieszkanie. Nie siejecie ani nie żniwujecie, a On wami rządzi bez waszej troski”. Na te słowa ptaki wyciągały szyje, rozpościerały skrzydła, otwierały dzioby i uważnie patrzyły na niego.

    Innym razem święty Franciszek przybył do pewnego miasta zwanego Alviano, by głosić kazanie. Ludzie przybyli z radością, by słuchać co im powie Franciszek, ale nic nie usłyszeli z powodu jaskółek, które właśnie w tym miejscu zaczęły budować gniazda i bardzo świergotały. Wtedy Franciszek zwrócił się do nich, mówiąc: „Siostry moje, jaskółki, już czas, żebym i ja mówił, ponieważ wyście już dosyć się namówiły! Słuchajcie słowa Bożego i bądźcie cicho, aż do skończenia słowa Pańskiego”. Jaskółki zamilkły i nie ruszały się z miejsca, aż całe kazanie się skończyło. A wszyscy ludzie, którzy to widzieli, wychwalali Boga.

    http://www.stacja7.pl/article/1111/%C5%9Awiat+wed%C5%82ug+%C5%9Bw.+Franciszka

    • Dana said

      Także „Kazanie do ptaków” – według anonimowego autora z końca XIII w. – które wygłosił święty Franciszek między Caunaio a Bavagno jest Hymnem pochwalnym Boga-Stwórcy.

      Oto fragment: „Ptaszki, braciszki moje, bądźcie bardzo wdzięczne Bogu, Stwórcy swemu. Zawsze i na każdym miejscu winniście Go chwalić, bowiem pozwolił wam swobodnie latać wszędzie i dał wam odzienie podwójne i potrójne. I przeto jeszcze, że zachował wasz rodzaj w arce Noego, by nie ubyło rodzaju waszego. Bądźcie Mu również wdzięczne za żywioł powietrzny, który wam przeznaczył. Nadto, nie siejecie i nie żniecie, a Bóg was żywi i daje wam rzeki i źródła do picia; daje wam góry i doliny dla schrony i drzewa wysokie do budowania gniazd waszych. A chociaż nie umiecie prząść ani szyć, Bóg was odziewa i dziadki wasze, więc kocha was bardzo wasz Stwórca, skoro wam tyle zsyła dobrodziejstw; strzeżcie się bracia moi , grzechu niewdzięczności i starajcie się zawsze chwalić Boga” – mówił do ptaków św. Franiszek z Asyżu (wg „Kwiatki świętego Franciszka z Asyżu”, w przekładzie L. Staffa, Warszawa 78). Potem ptaki wzbiły się w powietrze i dzieląc się na cztery grupy odleciały w cztery strony świata.

  38. Dana said

    Zwierzęta

    Ks. Tymoteusz

    Ja się nie dziwię
    pani z miasteczka,
    że przyszła
    do księdza dobrodzieja z prośbą,
    aby ochrzcił jej pieseczka,
    bo to jedyny jej przyjaciel
    i chciałaby, żeby z nią był w niebie.
    Wszystko, co żyje, stworzył Bóg
    i wszelkie stworzenie wzdycha
    i oczekuje wyzwolenia.
    Wiem, że zwierzęta przywiązują się
    do człowieka i są wierne,
    za dobroć płacą przyjaźnią.
    Ta zwierzęca przyjaźń
    jest czasem oddaniem życia w obronie pana.
    Czasem zwierzęca wierność sięga
    aż męczeństwa.
    Dlatego często są zwierzęta
    na obrazach przy świętych.
    Św. Agnieszka ma baranka.
    „Agnes” znaczy owieczka.
    Św. Agnieszka – łagodna i dobra
    jak owieczka,
    a jednak męczennica,
    choć to jeszcze dziecko.
    Miała przecież 12 lat.
    Św. Królowa Jadwiga.
    Na sarkofagu u jej stóp
    leży wierna psina.
    To symbol wierności i łagodności.
    Śliczny jest ten sarkofag Królowej,
    bo Jadwiga jest taką piękną, wierną,
    świętą Królową.
    Izydor – oracz ma pobożne woły.
    Gdy on się modli, woły same orzą.
    Jak ta socha orała bez oracza?
    Nie wiem. U świętych wszystko możliwe.
    Mój św. Roch
    ma też przy sobie psa.
    Ten francuski szlachcic
    w czasie morowego powietrza
    opatrywał rany śmiertelnie chorych.
    Sam się Roch zaraził.
    Pies lizał jego rany.
    Pies wierny panu do śmierci.
    W opisie cudów św. Antoniego
    jest jeden o tym,
    jak św. Antoni niósł Komunię św.
    do chorego.
    Objuczonego osła prowadził Żyd.
    Osiołek poznał swego Pana i ukląkł,
    Żyd go bił, żeby się nie wygłupiał,
    tylko szedł dalej.
    Nawet pogardzane zwierzątka
    – polskie świnie, gdy Żyd sprofanował
    Hostie św. i wrzucił je świniom,
    one uklękły przed korytem.
    Św. Franciszek –
    to był prawdziwy ekolog.
    Każde zwierzątko
    było mu bratem czy siostrą.
    Słuchały go ptaki i ryby,
    i wilk z Gubbio.
    Zwierzęta rozumieją
    ludzki język dobroci.
    Św. Hubert nie strzelił do jelenia,
    bo w jego rogach zobaczył krzyż.
    Ukląkł święty myśliwy,
    a przy nim jego pies.
    Pan Jezus też kochał zwierzęta.
    Bardzo lubię to opowiadanie
    o zagubionej owcy.
    Pan Jezus siebie nazywał
    dobrym pasterzem,
    a dobry pasterz życie swoje
    oddaje za owce.
    Dobry był dla Pana Jezusa
    osiołek.
    Niósł Pana Jezusa na swoim grzbiecie
    jak Króla,
    gdy dzieci rzucały gałązki oliwne,
    a wszyscy wołali: Hosanna
    Synowi Dawidowemu.

    http://www.niedziela.pl/artykul/69104/nd/Zwierzeta

  39. pio0 said

    Zwierzęta nawet nie mając duszy, mają tchnienie Boże, także i je trzeba szanować i nie robić im krzywdy, ale nie można ich stawiać nad człowieka.
    Trzeba żyć w zgodzie z tym co Pan Bóg stworzył, cieszyć się z tego co nam dał.

    I nie ma sensu dywagować czy zwierzęta są czy nie są w niebie, czy się rozkładają i po nich ślad zanika, bo kimże my jesteśmy, żeby z całą pewnością twierdzić co będzie, a czego nie będzie w niebie, poza tym najpierw trzeba się dostać do tego Nieba, a to nie jest takie proste…
    Szkoda kłótni, sporów, złych emocji na coś co nie jest nam do zbawienia potrzebne.

    Jak już tu temat zwierząt, to pokażę dwa oblicza zwierząt. Jedno zagrażające człowiekowi, a drugie broniące człowieka.

  40. Krystyna said

    @Bozenko2, prosze napisz,jesli mozesz na blogu lub na moj email,( gdybys byla tak dobra poprosic u Admina) w jakiej miejscowosci i w jakim kosciele bralas udzial w nabozenstwie wstawienniczym z tym charyzmatycznym kaplanem. Serdecznie Cie pozdrawiam. Blogoslawionej niedzieli dla Wszystkich!

    • bozena2 said

      Dla tych, którzy są zainteresowany księżmi charyzmatykami podaję jako przykład ks. Marka Wasąga, z którym przez długi czas miałam styczność. Ten, o którym pisałam to, póki co, ksiądz nieznany.

  41. Radosław said

    Okazuje się, że papież nic takiego nie powiedział, a źródłem pomyłki jest włoski dziennik”Corriere della Sera” z 27 listopada.

    http://edition.cnn.com/2014/12/14/opinion/schlumpf-pope-dogs-go-to-heaven-controversy/index.html

  42. żal mi.. said

    sami nie pójdziecie do nieba , plebsy niegodne. jako ateistka jestem mniej szurnięta niż wy w większości tutaj. skoro jesteście taaaacy super a zwierzęta nie, to wyjaśnijcie dzieckonmp dlaczego siedzicie w internecie i MARNUJECIE swoj czas aby tu pisać, zamiast np. podmywac tyłki starcom? płacicie za serwer zamiast dać na żarcie żebrakowi, co SAM się skazał na taki los? no proszę o odpowiedź🙂 hipokryzjaa straszna, nikt z was nie jest wierzący, nic nie wiecie o swojej wierze. kompletnie nic, żenuje mnie to naprawdę. poprzedzając fazę hejtu- jestem niewierząca, mam gdzieś starców i żuli, dlatego bez hipokryzji sobię tutaj pozwoliłam zmarnować swój czas aby tu napisać. Wolę pomóc bezdomnemu zwierzęciu niż jakiemuś żulowi co sobie nie potrafi ogarnąć życia, bo takimi ludźmi gardzę. TAK,JA mam prawo, nie narzucam sobie żadnych pseudopraw życia i przynajmniej w przeciwieństwie do was żyję zgodnie z moim światopoglądem i nie jestem hipokrytką. a teraz idę udać się wygłaskać swoje zwierzaczki :))

    • Dzieckonmp said

      Wydaje mi się jednak że mail powinnaś mieć bez słowa nie, bo raczej tym kimś co masz w mailu jesteś

      • żal mi.. said

        hahaha jaką masz czelność mnie obrażać? JAKO KATOLIK musisz być tolerancyjny i w bibli jest napisane o nadstawianiu drugiego policzka czyż nie ?🙂 biblia nakazuje szacunek nawet jeśli ktoś nas obraża:) gdzie to miłosierdzie boże? : ) widzisz- katolik z ciebie żaden. szkoda ze nie odnieśliście się do tego co napisałam ale widać ze brak argumentów i zero szans na dyskusję na poziomie i wymianę argumentów. smutne🙂 ps- nauczcie się wysławiać ”
        „dziecięta”

        • serce333 said

          Pisząc na tym blogu oddaj część imieniu Jezus Maryi. Każde napisane Twoje słowo niech uwolni tysiąc dusz z czyśćca – prosze o to Ciebie Boże Ojcze Wszechmogący mocą imienia Jezus, mocą Wszechmogącego Boga i stworzyciela świata i każdej duszy i każdego tchnienia ożywionego.
          Amen.
          Z Bogiem i Maryją.

        • żal mi.. said

          „Pisząc na tym blogu oddaj część imieniu Jezus Maryi.” kim jest Jezus Maryi? jeśli dobrze się orientuję, to w biblii wystepuje Jezus i Maria a nie Jezus Maryi??

          btw- jakim prawem nakazujesz mi klękać przed twoim bogiem? ty módl się do mnie zatem i oddaj mi cześć- bowiem ja uważam że moim bogiem jestem sama sobie, zatem jeśli mi nakazujesz modlitwę do twojego to klęknij do mnie.

          TOLERANCJA. na tym opiera się chrześcijanstwo. poczytaj sobie biblie… ze zrozumieniem.

        • pio0 said

          Przyjdzie ten dzień, dzień o czasie którego nikt z nas nie wie, dzień zakończenia ziemskiego żywota, a wtedy zapłaczesz…oby Boże Miłosierdzie się nad tobą rozświetlło. Pamiętaj, że Bóg Cię kocha, tylko odpowiedz mu na to, zawołaj do niego, a poznasz coś czego szukasz w swoim życiu…

          z Bogiem i Maryją!

        • Gosia 3 said

          Do Żal mi ! mnie też żal zwierzaków ale tak najbardziej żal mi Ciebie, a najbardziej dzisiaj Jezus Ciebie żałuje że nie chcesz uznać go za Swojego Boga. Nikt nie ucieknie przed śmiercią i cierpieniem. I wtedy gdy Ciebie to dotknie to zostaniesz sama ze sobą bo jak mówisz że Ty jesteś sama dla siebie Bogiem. To straszne bluźnierstwo tak urągać Panu Bogu. Gdybyś dzisiaj do niego zawołała on by wyciągnął do Ciebie swoje dłonie i obdarował swoim Miłosierdziem. Nie zmarnuj tej szansy bo gdy przyjdzie nagła śmierć wtedy może być za póżno. I my na tym blogu różnimy się od Ciebie tym że nigdy nie będziemy samotni w cierpieniu , smutku, rozpaczy i w godzinie śmierci. Ty bowiem zostaniesz sama ze sobą i swoim egoistycznym JA. Zastanów się , a ja życzę Ci aby dobry Bóg przyśnił Ci się tej nocy , powiedział coś do Ciebie osoby która ma w sobie coś z miłości Boga bo kocha zwierzęta a więc ma to Miłosierdzie do stworzenia boskiego a Ty żebyś go nie odtrąciła i na zawsze pokochała. Bo trudno jest kochać samą siebie. Dobrej Nocy.

    • cox said

      Życie jakiegoś pieska, czy kotka stawiasz wyżej od życia człowieka??? Skąd wiesz, co ten pogardzany przez ciebie ,,żul” przeszedł w swoim życiu? Jakim prawem oceniasz życie takiego biedaka? I skąd wiesz, że my nie podmywamy tyłków starcom?

      • żal mi.. said

        mam prawo oceniać, bo każdy ma takie prawo. WASZ bóg nadał człowiekowi wolną wolę- zatem mam prawo oceniać.jako katolik powinieneś/aś to wiedzieć. nie podmywasz teraz tyłka starcom i zamiast robić taki jakże chwalebny czyn – siedzisz w internecie i MARNUJESZ swój czas- taki z ciebie katolik? uważacie,że pomoc zwierzętom jest marnowaniem czasu, ale pisanie chorych i niemoralnych rzeczy nie jest marnowaniem czasu? a wiec- stawiasz internet wyżej niż człowieka w tym momencie- bo zamiast wdawać się w dyskusję na tej stronie mogłeś zrobić czyn który byłby chwalebny i ku czci Jezusa. widzisz? hipokryzja😉

        i tak wolę zwierzęta, MAM TAKIE PRAWO, a ty drogi katoliku nie narzucaj mi swojego światopoglądu (tj.wyższości człowieka nad zwierzęciem) – ja tego nie robię- nie mówię ze boga nie ma(wiec nie narzucam ci swojego sposobu myślenia)- stwierdzam tylko , że WIĘKSZOŚĆ KATOLIKÓW NIE WIE NA CZYM POLEGA ICH WIARA.
        ps.nie oceniam żula i tego co przeszedł w życiu- bo mnie to nie obchodzi – stwierdzam tylko ze będąc człowiekiem – każdy jest kowalem swojego losu;jakby taki żul się starał żeby żulem nie być to by nim nie był. skoro ja mogę osiągać coś w życiu, pracować itd to znaczy że każdy może. wiec jak ktoś jest nieudacznikiem – to jego pech.
        ps2. nie mówię, że nie należy pomagać ludziom, tylko że pomoc zwierzętom które zostały zle potraktowane przez tych cuuuudownych ludzi i wyrzucone do schroniska na zbitą mordę- zasługują na pomoc. chyba ze faktycznie jesteście katolami oszołomami i uważacie ze jak ktoś wyrzucił psa z domu to niech ten pies zdycha zamiast np. poszukać mu domu i nakarmić. jeśli tak sądzicie- to jesteście żenujący i naprawdę- z biblią nie macie nic wspólnego.

        • cox said

          Żeby była zupełna jasność. Kocham psy, koty, ptaki i inne zwierzęta, ale stawianie ich ponad człowiekiem jest wg mnie totalnym absurdem! Np jeśli w danym momencie miałbym wybór pomiędzy ratowaniem życia człowieka, a zwierzęcia wybrałbym życie człowieka, bo ono jest dla mnie cenniejsze.Oczywiście należy im się odpowiednia pomoc i myślę, że nikt z nas tutaj piszących tego nie będzie kwestionował. Odpowiadam na twój post, bo ciebie szanuję. Co do rzeczonych ,,żuli”. Nie zawsze w życiu jest tak, że wszystko od nas zależy. Czasami jest tak, że można stracić majątek całego życia w wyniku splotu różnych złych okoliczności (np utrata pracy, zdrowia, porzucenie przez współmałżonka itp). Tak na marginesie nic o mnie nie wiesz, więc proszę cię byś mnie nie oceniała.

        • żal mi.. said

          no i okej. ja wyraziłam swoje zdanie, ty swoje.
          było pare oszołomów co stwierdziło ‚pomaganie zwierzętom to marnowanie czasu’ kilka postów wyżej. – o to się doczepiłam i tych ludzi uważam za hipokrytów.

          ostatnio zapukał bezdomny. prosił o coś do jedzenia. poprosiłam o wyrzucenie śmieci w zamian za obiad. powiedział mi ‚a weź spierd***j”. zaoferowałam pomoc za pomoc, widocznie pan uważa ze jemu się należy ale nic z siebie dać nie chciał. pan pochodził po mieszkaniach a po sobie zostawił stolec obok zssypu na śmieci. ot taka wdzięczność🙂

          co do pomocy ludziom- też nie neguję, ale zalezy komu. osobiście jakbym miała firmę to bym chętnie zatrudniła osobę biedną aby ta mogła sobie zarobić na życie. jeśli by się dobrze wywiązywała ze swoich obowiązków to też byłoby to docenione z mojej strony. i to jest pomoc. a nie na zasadzie osobniki które ‚a mam gdzieś pracę za 1200pln wolę żebrać’ . pomoc na zasadzie dawania czegoś za darmo jest destrukcyjna, bo ludzie są wygodni. tak samo jakbym była dość bogata to np. bym pożyczyła pieniądze zdolnemu lecz biednemu (np na założenie firmy, przeprowadzkę za pracą, wykształcenie itd) który chce poprawić swoj los , tak aby miał szansę ogarnąć swoje życie.a dawanie pieniędzy, jedzenia itd ludziom którzy np.bezmyślnie narobią sobie dzieci jest zła. tym dzieciom owszem należy pomóc, bo nie ich wina ze mają takich ‚rodziców’ ale tym ‚rodzicom’ to już w żadnym wypadku żadna pomoc. cała instytucja mopsu jest zła, bo zamiast np zaoferować ze okej dostaniesz np. 500zł na jedzenie ale skoś trawnik czy coś, to już by chętnych ubyło do zasiłków itd. pomijam oczywiście ludzi niezdolnych w ogóle do egzystencji np. bez kończyn,chorych itd, lecz jeśli przychodzi matka co ma 8 dzieci i kolejne w drodze i mówi ze ona nie ma pieniędzy to niech spada na drzewo(mogła nie uprawiać seksu skoro jej nie stać na konsekwencje jakimi są dzieci), a dzieci powinno się jej odebrać i zapewnić im przyszłość i normalne życie.
          oczywiście jak ktoś jest chory ale losowo (np. rak, wypadek nie z własnej winy), a nie alkoholik (sorry to nie choroba, to debilizm) to należy pomóc takiej osobie. alkoholikowi, ćpunowi nie należy się nic, odwyk na siłę tym bardziej, bo każdy swój rozum ma.
          no chyba ze ktoś stracił kończyny w wypadku samochodowym bo jechał po pijaku to ma pecha. trzeba było myśleć, zanim zapity wsiadłeś do samochodu.

          ps.- nie stawiam zwierząt na wyższej pozycji ale na równej. pomogę bezdomnemu kotu, ale pijakowi spod mostu już nie. no..chyba ze ktoś jest podgatunkiem jak np. pedofile czy psychopatyczni mordercy, to takich mam za nic i głosuję za przymusową pracą w kamieniołomach dla degeneratów.

        • cox said

          Powiem tak. Każdy człowiek zasługuje na szacunek. Alkoholik, czy narkoman również (choć muszę przyznać, że czasami trudno jest się zdobyć na ludzkie uczucia). Nie można też segregować komu należy się pomoc, a komu nie. W katolickiej biblii jest takie zdanie wypowiedziane przez Chrystusa (cytat swobodny)-,, jeśli pomogliście temu najmniejszemu, mnieście pomogli”. Choć przyznaję ci rację, że pomagać należy z głową.

        • Piotr2 said

          Brawo Cox.
          Dzielenie ludzi zaczyna się od ewolucji. Ewolucja dzieli ludzi na jednostki silne i słabe. Słabe mają zostać zdominowane czyt. zabite aby silne jednostki miały więcej miejsca dla swojego ekspansywnego rozwoju. Tak samo ewolucja zrównuje ludzi ze zwierzętami. Ewolucja jest religią szatana. Kto stosuje reguły ewolucji służy zarazem szatanowi.
          My chrześcijanie wierzymy w Stwórcę, Wielkiego Kreacjonistę, który ożywił cały wszechświat. Wiemy to z księgi danej od Boga -Pismo św.
          W Piśmie św. czytamy, że Bóg stworzył człowieka na Swój obraz, świat, wszechświat i wszystko co nas otacza w tym zwierzęta. Od Boga pochodzi miłość, bo Bóg sam jest Miłością a skoro zostaliśmy stworzeni na obraz Boży to też jest w nas miłość, również w ateistach, która każe nam kochać innych ludzi, cały otaczający nas wszechświat w tym zwierzęta. Bo to również powstało z Bożej Miłości.
          Ale w tym samym Słowie Objawionym przez Boga nie ma słowa, że zwierzęta będą zbawione. Kto myśli inaczej głosi herezję. Gdyby było inaczej Pismo św. mówiło by o tym, że zwierzęta idą do Nieba. A tak nie jest. Mamy kochać każdego człowieka i wszystko inne co stworzył Bóg bo to powstało z miłości do nas do stworzeń, stworzonych na obraz i podobieństwo Boga, również z miłości. Sam posiadam pieska, znajdę, którą przygarnąłem parę lat temu z litości, miałem chomiki, koszatniczki a nawet rybki. Ale to nie oznacza, że wierzę, iż pójdą do Nieba.
          W Piśmie św. Nie ma mowy o zbawieniu zwierząt.
          @Żal mi, przechwalasz się, że znasz Pismo św. lepiej od nas ale nie poparłeś tego żadnym konkretnym cytatem. Oskarżasz nas o hipokryzję i różne takie a sam nie widzisz pychy w swoich słowach, obłudy. Bo tak naprawdę wierzysz w ewolucję, mimo, że twierdzisz, iż w nic nie wierzysz to wyznajesz zasady ewolucji, religii szatana.Twoje zarzuty dotyczą tak nas jak i ciebie. Muszę kończyć bo mnie zajęcia różne gonią.

          Króluj nam Chryste.

        • cox said

          Adminie. Mój wpis chyba poszedł do spamu. Byłbym wdzięczny, gdybyś go przywrócił.

    • Moni said

      Ciekawe jak znalazłaś się na tym Maryjnym blogu.. czego szukałaś ? zastanów się Kto cię tutaj przyprowadził?

      Modlitwa Krucjaty (41) ZA DUSZE NIEWIERZĄCYCH

      O mój Jezu, pomóż Twoim biednym dzieciom,
      które są ślepe na Twoje obietnice zbawienia.
      Błagam Cię, abyś przy pomocy moich modlitw i cierpień
      otworzył oczy niewierzących, aby mogli zobaczyć Twoją
      czułą Miłość i by schronili się w Twoich Świętych Ramionach.
      Pomóż im odnaleźć prawdę i prosić o przebaczenie wszystkich swoich grzechów,
      aby mogli zostać zbawieni i jako pierwsi wejść przez Bramy Nowego Raju.
      Modlę się za te biedne dusze, włączając w to mężczyzn, kobiety i dzieci. Błagam Cię o odpuszczenie im grzechów.
      Amen.

    • Gosia 3 said

      My nie marnujemy czasu w internecie, pierwsza jest ewangelizacja czyli my mamy być małymi apostołami i nieść dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie naszym Odkupicielu za grzechy. Z tej ewangelizacji wypływa miłość do człowieka i stworzenia bożego. Gdy naśladujemy Chrystusa służymy w ten sposób także bliźniemu. A nie odwrotnie zapatrzenie się tylko w samego siebie lub zwierzaka. Zostań z naszym Panem Bogiem a nie swoim” ja” bez miłości do bliźniego.

      • żal mi.. said

        to ze nie uznaję boga zadnego ani waszego ani np latajacego potwora spaghetti nie znaczy ze jestem zapatrzona w siebie. wy za to tak- nawoc sie, pomodlimy sie za ciebie- to jest obraza moich uczuc ateistycznych jesli ktos odprawia jakiekolwiek rytuały w moim imieniu bez mojej zgody:) ale widze ze dalej nie rozumiecie- wg biblii bóg kazal szanowac każdą istotę, KAZDE STWOZENIE BOŻE. a wiec kot jest stworzeniem bożym i należy go szanować. zresztą..duch święty jest pokazywany za pomocą symbolu gołębicy- czyli kamienie gołębi jest okej, a bezdomnego kota marnowaniem czasu?

        nie mam obowiązku miłowania wszystkiego co się rusza, gdyż nie wyznaję doktryny chrześcijańskiej. wiec nie mów mi jak mam żyć🙂 bo nie masz prawa mi mowic jakie ja mam mieć poglądy, ja za to mogę stwierdzic ze uznajecie zupełnie co innego niż w waszej biblii i robicie to wybiórczo.

        • krystynka said

          Żal pozwolisz,że napiszę parę słów,dlaczego tak brzydko wyrażasz się o ludziach wierzących ?.Wiesz ja znam osoby określające się jako ateiści,ale to też fantastyczni ludzie,oni są po prostu z tej szuflady jak sceptyczny Tomasz,jak nie zobaczę to nie uwierzę.Oni mnie szanują a ja ich,nie nawracam ich na siłę,ale ciągle się za nich modlę,żeby doświadczyli też miłości Bożej jak ja,wszak to dzieci Boże jak my wszyscy.Dlaczego do tej pory Bóg ich nie dotknął tego nie wiem,ale wierzę,że to się stanie wcześniej czy później ale nigdy nie rozmawiamy takim językiem jak ty.Jesteś moją siostrą w Panu czy Ci się to podoba czy nie,za darmo pomodlę się za Ciebie i nic nie chcę za to,poproszę tylko miłosiernego Boga aby Cię obdarzył taką miłością jak mnie a wtedy zobaczysz jak to jest być dzieckiem Bożym a Ty gdy się kiedys nawrócisz nie zapomnij tu napisać.Na koniec dopiszę ,,brzemiona jedni drugich noście,, stąd te wpisy za ciebie,widzisz ile osób ci dobrze życzy a ty ciskasz w nas kamieniami.Amen

        • żal mi.. said

          nie wyrażam się brzydko o ludziach wierzących lecz o pseudo wierzących. jeśli jakiś osobnik uważa się za katolika czy po prostu wierzącego- a pisze rzeczy typu” pomaganie zwierzętom jest marnowaniem czasu” no to sorry- taki ktoś nie jest ani wierzący ani nie jest dobrym człowiekiem, a do nieba* co najwyżej może iść sobie na piwo (*we Wrocławiu jest knajpa co się nazywa niebo). takiego typu osobniki to pozbawione moralności oszołomy chowające się za niby wiarą. generalnie hejt był w stronę takich pseudowierzących osobników co głoszą coś co jest sprzeczne z ich wyznaniem- a taka postawa jest godna pogardy. wiarę powinno się traktować z szacunkiem a nie robić z tego cyrk ja ma to miejsce tutaj, a przede wszystkim- jeśli ktoś jest osobnikiem wierzącym bez względu na religię- albo przyjmuje całość wiary albo dowidzenia. ewentualne modyfikacje , wybiórczość co się podoba w danym wyznaniu a co nie to odrzucamy jest przejawem kreacji własnej indywidualnej wiary i taka osoba nie moze uważać się za katolika bo nim tak naprawdę nie jest.

          piszecie wszyscy, że się za mnie pomodlicie- okej módlcie się, lecz nie informujcie mnie o tym- gdyż po 1.nie interesuje mnie to,a po 2. skoro jestem ateistką to mnie to obraża. staracie się mnie nawrócić – to także nie jest objaw szacunku, lecz indoktrynacji- ja nie piszę tutaj,że boga nie ma itd, a więc wy nie powinnyście mi pisaż zebym uwierzyła. a dlaczego uważam takie zachowanie za obraźliwe? gdyż na siłę przekonujecie mnie do swojego, ja nikogo nie odciągam od jego wierzeń. wg was to jest dobre, wg mnie takie zachowanie jest złe i odrazu pokazuje mi waszą pogardę dla mojego światopoglądu. Macie przekonanie ze napewno się nawrócę itd- sorry, ale nie. to tak jakbym ja napisała „: wiecie co umrzecie i nic, boga nie ma, mam nadzieje ze przejrzycie na oczy i przestaniecie się bawić w ten teatrzyk” ale tak nie napisałam.

          nawrócić się na chrześcijanstwo na pewno się nie nawrócę- bliższa mi jest filozofia buddyzmu. na chrześcijanstwo nie przejdę ze względu na osoby duchowne, niektóre fragmenty biblii oraz na historię tej religii. więc- darujcie sobie teksty zakładające ze duch swiety mnie „opęta” albo ze jak będę umierać to automatycznie uwierzę w boga- albo przestrogi typu sąd ostateczny przyjdzie i wtedy przyjdzie koza do woza. no..nie. po prostu- „w moim świecie” nie ma boga, nie ma nieba, piekła itd więc mnie nie czeka sąd ostateczny, piekło niebo itd. ja wierzę w reinkarnację. ale to jest moj swiatopogląd, wiec z racji ze ja szanuję osoby prawdziwie wierzące, to wy takze uszanujcie mój swiatopogląd i nie piszcie ze zobacze co będzie kiedyśtam itd.
          to taka hipokryzja troszkę. ja mam szanować waszą wiarę ale wy nie szanujecie mojego braku wiary. to trochę tak gdybym była szatanistką i w waszym imieniu w ramach rekompensatyza modlitwę do Jezusa złożyłabym ofiarę z dziewicy ku czci szatanowi.

          moj pierwszy post byl doczepieniem się do tych oszołomów co pisali ze pomoc zwierzętom jest marnowaniem czasu i ich atak nienawiści na osoby które chcą pomagać zwierzętom. akurat zwierzętom należy się ludzka opieka i pomoc, gdyż ich cierpienie jest tylko i wyłącznie spowodowane przez ludzi. dokonywanie wybiórczości pomocy jest w mojej opinii niemoralne , a przede wszystkim- nie zgodne z doktryną chrześcijanską ze względu iż w biblii jest napisane, że każda istota jest równa. a osobniki piszące ze pomoc zwierzętom jest żenująca stawiają stworzenie boskie jakim jest zwierzę na niższej pozycji niż oni sami- w związku z tym- te osoby nie mogą być nazywane katolikami, te osoby przynoszą hańbę religii chrześcijańskiej i za takie postępowanie napewno nie głoszą słowa bożego.

        • Moni said

          przyjdzie taki dzień , którego my oczekujemy, ty tego dnia BARDZO się zdziwisz, ŻAL MI wtedy ciebie będzie… obyś w porę się otrząsnęła.. Już dziś zadaj sobie pytanie: A CO JEŚLI BÓG ISTNIEJE ???

        • żal mi.. said

          a ty sobie zadaj dzisiaj pytanie A CO JEŚLI BÓG NIE ISTNIEJE? widzisz? bez sensu.

        • EWA DM said

          Z mojego punktu widzenia twoje pytanie jest teoretyczne, więc ci odpowiem teoretycznie. Jeśli Bóg nie istnieje, to ja nic nie stracę. Ale jeśli istnieje, to ty stracisz wszystko.
          I jeszcze jedno. Byłabyś uprzejma podać biblijny cytat o tolerancji?

        • cox said

          @żal mi- Jeśli Bóg nie istnieje to ja nic nie tracę, natomiast w twoim wypadku już tak.

        • żal mi.. said

          EWA czyli nie wierzysz z samego przekonania, tylko zapobiegawczo. trochę smutne.
          z racji ze chcesz cytat, to oznacza, iż wg ciebie katolik może byc nietolerancyjny i potrzebujesz udowodnienia mojego stwierdzenie tzn ze masz byc tolerancyjna? to okej, ja wstawie cytat, a ty mi udowodnij istnienie boga. skoro sobie musimy udowadniać to proszę bardzo😉
          pamiętaj tylko że:
          kościół katol.= organizacja religijna
          każda organizacja = własny regulamin
          w tym przypadku regulaminem jest biblia.

          skoro chcesz udowodnienia mojego stwierdzenia, ze jako katoliczka musisz być tolerancyjna, to znaczy ze zachowujesz się jak heretyk- potrzebujesz udowodnienia dowodu, niewierny Tomaszu😉
          swoją drogą niby katoliczka a tak słabo zna swoją religię ;))) ja jako ateistka lepiej znam biblię niż wielu katolików, co jest…dość słabe. no ale musiałam się przekonać o czym jest biblia, w co wierzą ludzie, w co ja nie wierzę.. a ja lubię książki czytać.
          więc okej, chętnie przytoczę odopowiednie fragmenty, bo widzę pani katoliczka słabo zna swoją religię i ja biedna ateistka muszę się fatygować aby ustawić do pionu panią katoliczkę.

          poza tym ja mam większe szanse na trafienie do nieba niż wy- gdyż w bibli był taki fragment iż jeżeli w ostatniej chwili ktoś się ocknie to ma pierwszeństwo w stosunku do innego wiernego do wrót pana. czyli chyba niekoniecznie tracę ;)) a bóg podobno ocenia nasze życie tj uczynki🙂 wiec w tym momencie i tak lepiej wychodzę niż wy.

          Cox -czyli mam wierzyć tak samo jak pani powyżej? na wszelki wypadek? nie dlatego ze jestem na 100%przekonana w prawdziwość biblii? no to jesli wasza wiara jest zapobiegawcza to genealnie współczuje. poza tym- wg biblii nie jestescie prawdziwymi wyznawcami tylko tchórzami i oszustami. a do tego egoistami- bo martwicie się tylko o wlasny tyłek po smierci, a nie wyznajecie miłości do chrystusa. tylko co co po śmierci. smutne. żenujące.

          z mojego punktu widzenia: jeżeli bóg nie istnieje, ja nic nie tracę, ty zaś tak- swoją wiarę i czas. poza tym jeśli jesteś prawdziwym katolikiem i twoje zycie polega na ascezie i umartwianiu się- to też tracisz- wiele hedonistycznych a zarazem przyjemnych rzeczy w życiu🙂
          wiec- nie mow mi na siłę ze jestem nieszczęśliwa, bo jestem szczęśliwa w swoim hedonistycznym życiu, które chcę spędzić i być szczęśliwą. nie tracę na tym nic w związku z tym iż moja wiara w to wszystko jest taka, że po śmierci trafię do piachu i koniec. ewnetulanie mnie spalą i wrzucą w urnę. (TAK TO JEST MOJA WIARA W CO SIĘ ZDARZY PO ŚMIERCI- wiec nie mozesz mi mowic ze tak nie jest i nie wierzac w twojego boga nie trafie do nieba itd bo ja wierzę w co innego. rozumiesz różnicę? tak ja wierzę ze tak się stanie, a wiara to jest ze względu iż jest to moje domniemanie, a nie przekonanie, gdyż nikt nie ma racji co się stanie generalnie po śmierci, moja wiara jest taka, twoja jest inna i nie ma słuszności wiary )

          btw: napiszę to wielkimi literami, bo mi trochę was smutno; WY CHCECIE ODE MNIE DOWODÓW NA NIEISTNIENIE BOGA. (WTF, PRZECIEŻ JA WAM TEGO NIE NEGUJE, TYLKO NAPISAŁAM, ŻE MACIE SKRZYWIONY OBRAZ SWOJEJ RELIGII I JEJ NIE PRZESTRZEGACIE, ALE NIE ZAPRZECZAŁAM WAM ZE BOGA NIE MA!)
          JA NIE CHCĘ OD WAS DOWODÓW NA ISTNIENIE BOGA.
          WY WIECIE CO TO JEST WIARA? WIERZY SIĘ W COŚ TEORETYCZNEGO, W COŚ CZEGO NIE MOŻNA UDOWODNIĆ, TO JEST WIARA. JEŚLI MOZEMY COŚ UDOWODNIĆ WTEDY NIE MA WIARY, TYLKO JEST STWIERDZENIE FAKTU. nie można wierzyć w deszcz, bo deszcz pada i jest namacalny, wiec wiara w niego odpada, aczkolwiek mozemy stwierdzić fakt iż istnieje. boga nie mozna udowodnić albo zaprzeczyć gdyż to jest wiara- zarówno w byt jak i w niebyt boga. ja jako ateistka ani nie zaprzeczałam wam ze nie istnieje, tylko wy odrazu na hurraaaa udowodnij ze boga nie ma xD no luuudzieeeee …skoro ja nie chce zeby mi udowadniac ze jest bóg to na cholerę wy chcecie abym wam udowodniła ze nie ma o.0 sorry…brak mi tu logiki. jak dla mnie to wierzyć sobie można we wszystko , ale na siłę przekonywanie kogoś do swojej wiary jest żenujące i nie jest to głoszenie ewangelii – to co wy robicie to jest zwykłe kibolstwo.

          ewangelizacja byłaby w momencie : „no bo my wierzymy w …. i co o tym sądzisz? a w co ty wierzysz? o to fajnie ze wierzysz w coś tam, no my mamy troche innaczej aczkolwiek szanujemy twoj pogląd na świat. jesli jednak chcesz to zapraszamy na rozmowę sobie pogadamy o religii i jesli uznasz ze podoba ci sie to w co wierzymy to chętnie cię przyjmiemy do siebie. ”

          a wy robicie: „debilkoooo wierz w bogaaa bo pójdziesz do piekłaa aaaaa niewierna szm*to , tracisz swoja niewiarą, bóg cie kocha, pomodlimy sie za ciebie, ty sie napewno mylisz, my tylko mamy racje, ble ble ble”
          smutne, zero kultury. nic nie szanujecie, wasze i tylko wasze zdanie sie wg was liczy a wszyscy inni są poje*ani a dodatkowo głupi.

          sorry, jest milion wyznań i organizacji- jak będę mieć ochotę to sobie jakąś wybiorę.
          problemem katolików jest to ze ze chcą udowodnić wszystkim że bóg istnieje.
          szkoda tylko ze sami potrzebują to udowadniać, zamiast wierzyć po prostu z założenia że bóg istnieje, bez zadnych dowodów itd.

          jeśli jest ktoś myślący logicznie to zrozumie ten mój wywód.

    • MariuszInfo said

      SZUKAĆ BOGA W STWORZENIACH

      „Mądrości Najwyższego, która urządzasz wszystko mocno i łagodnie, przyjdź i naucz nas drogi roztropności” (Lekc.)

      Dzisiaj w liturgii rozbrzmiewa pierwsza z wielkich antyfon Adwentu wyjęta z Księgi Mądrości. „Wyszłam z ust Najwyższego” (Mdr 24, 3), mówi o sobie samej Mądrość, przedstawiając się jako osoba, autor święty zaś wysławiając ją dodaje: „Sięga potężnie od krańca do krańca i włada wszystkim z dobrocią” (Mdr 8, 1). W Mądrości, pochodzącej „z ust Najwyższego” i przeznaczonej do władania całym stworzeniem, tradycja katolicka upatrywała figurę Słowa, substancjalnego Słowa Boga, drugiej Osoby Trójcy Przenajświętszej, Mądrość odwieczną i niestworzoną; w Niej wszystkie rzeczy zostały stworzone, a następnie przyjęła Ona ciało dla zbawienia ludzi. Dlatego w Adwencie Kościół modli się: „Mądrości Najwyższego… przybądź i naucz nas drogi roztropności”.

      Człowiek odczuwa ogromną potrzebę, aby zrozumieć, że wszystkie rzeczy, wszystkie stworzenia pochodzą od Boga i że prowadzi je Jego Mądrość nieskończona. Całe stworzenie nosi na sobie znamię Mądrości nie stworzonej, każdy byt objawia jakiś jej rys, i żadne stworzenie, żadne wydarzenie nie może umknąć spod Jej władania. Uznawać znamię Boga w każdym stworzeniu, uznawać we wszystkich wydarzeniach ludzkich plan Mądrości — to najwyższa mądrość i największa roztropność.

      Człowiek przede wszystkim, stworzony na obraz Boży, jest uważany i ceniony jako arcydzieło Mądrości odwiecznej. Grzech jednak może w nim zniekształcić obraz Boży. Plan Mądrości nieskończonej może być zmieniony i zburzony przez tyle nędz moralnych. Jednak obraz Boży w człowieku współistnieje z jego nędzą, a kto go umie odkryć, dozna radości ze spotkania Boga w każdym bracie. Wówczas obcowanie z bliźnim nie będzie odciągało od Boga, lecz stanie się okazją do szukania i znalezienia Boga, aby Go kochać i służyć Mu w Jego stworzeniach. Lecz to jest niemożliwe, jeśli nasamprzód chrześcijanin nie wypełni serca swojego Bogiem, nie utkwi w Nim na długo swojego, wewnętrznego spojrzenia, nie pozna Go w poufnej modlitwie.

      O Panie, nasz Panie, jak przedziwne Twe Imię po wszystkiej ziemi!… Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym syn człowieczy, że się nim zajmujesz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od Boga, uwieńczyłeś go chwałą i czcią, obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich, złożyłeś to wszystko pod jego stopy. Panie, Boże nasz, jak przedziwne Twe Imię po wszystkiej ziemi! (Psalm 8, 2. 5–10).

      Boże mój, daj mi łaskę, abym widział tylko Ciebie w stworzeniach, abym się nigdy na nich nie zatrzymywał ani nie zatapiał się w ich piękności materialnej czy duchowej, tak jakby ona była ich własnością, lecz tylko jak w odblasku Twoim. Spraw, abym się wzniósł ponad zasłonę… i abym tak pomijając wszelkie pozory, mógł oglądać Ciebie, Byt istotny, posiadający w całej pełni życie, a cząstkę jego wlewający w stworzenie, które mi się podoba…
      Zatrzymywać się na stworzeniach to niedelikatność i niewdzięczność, nadużycie zaufania, ponieważ Ty udzielasz im piękności, a mnie dajesz odczuwać ich urok tylko po to, abym Ciebie widział, abyś mnie mógł pociągnąć do siebie, pobudzić do wdzięczności za Twoją dobroć i do miłowania Twojej piękności. W ten sposób wzywasz mię, abym sit; wznosił aż do Twojego tronu i dusze moją złożył Ci w adoracji, w kontemplacji ekstatycznej, wdzięczności… Niechże wiec moje obcowanie będzie jedynie w niebie, bo oglądanie ziemi pozwala mi tylko domyślać się Twojej piękności i Twojej czułości…
      Stworzenia, w których podziwiam odblask Twoich doskonałości i które oświecił mały Twój promień, o Słowo nieskończone, są poza mną, oddalone, oderwane ode mnie. Lecz Ty, Boże mój, dobroci, miłości nieskończona i istotna, jesteś we mnie, obejmujesz mię i całego napełniasz (Ch. de Foucauld).

      O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
      Żyć Bogiem, t. I, str. 114

    • Piotr2 said

      Dopiero teraz zapoznałem się z tą dyskusją, nie wiem dlaczego ją przeoczyłem wcześniej.
      Taki oto obraz pojawił mi się przed oczyma. Staniemy kiedyś przed obliczem Boga a za nami po prawicy i lewicy nasz Anioł Stróż i diabeł. I diabeł będzie nas oskarżał przed Bogiem z naszej wiary i katolickości. I te słowa oskarżenia padły w tym wątku w tej dyskusji. Nie, nie żebym uważał @Żal mi za diabła, tylko słowa oskarżenia które padły z jego ust porównałem do słów oskarżyciela na sądzie.
      I nie ma się co obrażać, każdy wie co powinien uczynić. Warto zapoznać się z tym co zostało napisane, zajrzeć w głąb siebie i wyciągnąć dla siebie właściwą naukę.
      Warto dodać, że w procesach beatyfikacyjnych występuje postulator i jego przeciwwaga postulator sprawiedliwości zwany potocznie adwokatem diabła.

      Króluj nam Chryste.

      • żal mi.. said

        nie, nie jestem szatanem, nawet nie odciągam nikogo od wiary, bo mi to tam bez różnicy kto w co wierzy; oceniam ludzi po tym jak się zachowują- a osoby pokroju ‚nie marnuje czasu na pomoc zwierzętom, ale na kłótnie w internecie tak, jestem cudownym katolikiem’ nie są dla mnie ani katolikiem, ani dobrym człowiekiem lecz hipokrytami i kłamcami.

        jeśli ktoś wierzy to niech naprawdę wierzy. generalnie bardziej mi do głosu sumienia niż do diabła.
        pisząc pracę na studia postanowiłam się wypowiedzieć. nie zanegowałam wiary katolickiej tylko to, że większość osób które ‚niby wierzy’ tak naprawdę postępuje wbrew naukom Chrystusa- agresja, despotyzm, własna interpretacja słowa pisanego w biblii (w której nawiasem mówiąc ‚prosto z mostu’ wszystko jest napisane) uważanie zwierząt nie za stworzenie boże tylko za ‚marnowanie czasu’.
        ogólnie nie lubię hipokryzji.
        szkoda,ze mało kto potrafi czytać ze zrozumieniem. moja wypowiedź powinna skłonić raczej do zastanawieniem się nad sobą i tym ze zachowanie wielu osób tutaj jest złe i aby te osoby się ogarnęły. i że takie osoby co tak postępują zniechęcają ludzi do wiary katolickiej. np. jakbym ja uwierzyła w boga to jak najdalej od kościoła katolickiego- gdyż zachowanie większości katoli uważam za złe i straszne, a prawdziwą katoliczkę, której wiara naprawdę jest wiarą a nie formą kibolstwa i daje ona naprawdę fajny przykład znam tylko jedną.

        szanuję każdego kto jest wierny swojej religii. nie cierpię osobników co traktują własną religię wybiórczo i postępują wbrew nakazom własnej religii. bez względu czy to katolicyzm, muzułmanizm czy prawosławni czy też jakaś sekta różowego wieloryba. każdy jest równy w swojej wierze, lecz niech każdy do licha będzie konsekwentny i postępuje wg ideologii którą niby wyznaje.

      • cox said

        Mniej więcej pół roku temu z ust znanego na tym forum pobożnego kapłana (nazwiska nie będę wymieniał ze względów bezpieczeństwa) usłyszałem mniej więcej taką wypowiedź-,, Diabeł na sądzie będzie nas oskarżał przed Bogiem i powie Mu samą prawdę lecz jeśli za życia my będziemy bronili spraw Bożych, Bóg odpowie mu mniej więcej tak- Ja wszystko wiem o nim, znam wszystkie jego grzechy, ale on mnie za życia ziemskiego bronił i dlatego on będzie mieszkał ze mną w Niebie!”

        • żal mi.. said

          czyli na zasadzie ; bog powie komuś:” fajnie ze wierzysz, fajnie ze byłeś księdzem, szkoda ze byłeś pedofilem i gwałciłeś te dzieci biedne, ale do nieba cię przyjmę, bo odprawiałeś msze w niedziele” ?

          no to cieszę się ze ja nie wyznaję tej religii i nie czeka mnie wieczność obok jakiegoś księdza pedofila😉

          btw- naprawdę nikt nie rozumie tutaj,że ja nie zaprzeczam wam religii, tylko wyśmiewam osobniki, które mianują się katolikami a tak naprawdę postępują wbrew katolicyzmowi?
          no tak..jakbym była księdzem to każde moje słówko święte ale w mniemaniu niektórych jestem plebsem😉

          dlaczego nie podasz danych? uważasz ze wpadnę mu do domu i go zastrzelę? błagam… co za bzdura. skoro cytujemy super ważną osobę to chyba byłoby warto podać kto to był skoro to autorytet a nie ‚a taki super pobożny kapłan”. szczerze? nikt tak nie powiedział a ten twój kaplan nie istnieje, to jest twoja wypowiedź a nie tej osoby, na którą się powołujesz. a poza tym- biblia a nie słowa jakiegos tam kapłana się liczą podobno. każdy duchowny to jednak..człowiekk nie bóg.
          też mogę zostać kapłanem i co? wszystko co powiem takie święte? nie.

        • Dana said

          Czego tu szukasz godna żalu kobieto.

        • cox said

          Bóg jest miłosierny i za każdego z nas umarł na krzyżu. Jeśli ten ksiądz pedofil żałował swoich grzechów, wyspowiadał się z nich i za nie zadośćuczynił, to Bóg mu wybaczy. Nie podałem danych tego księdza nie dlatego, żeby mu coś groziło z twojej strony (nawet przez myśl mi to nie przeszło). Zrobiłem tak dlatego, że w Kościele są niestety różne wpływowe siły, które takich gorliwych księży niszczą, a ja nie chcę się do tego przyczyniać. Powiem tylko tyle, że 2 lata temu, gdy jeździłem z nim do Mediugorie wysłano za nim człowieka, który miał go szpiegować i nagrywać wszystkie jego kazania.

        • Dana said

          Po co piszesz z osobą agresywną Cox.

        • krystynka said

          Żal dobrze wiesz,że pedofile są w różnych grupach społecznych i zawodowych. Mysle,że pamietasz głośna sprawę przed kilkoma laty słynnego polskiego psychologa,autorytet prawie ,że swiatowy,ale co z tego skoro tyle dzieci skrzywdził .Pan AS już nie żyje, ale pamięć pozostała o jego wynaturzeniach,tak więc takie zło jest wszędzie.Ciekawa jestem jak bysmy zrobili statystyki,czy pedofili jest więcej wśród chociażby nauczycieli czy księży ???

        • żal mi.. said

          Dana – fajna miłość do bliźniego ;)) takie przykazanie fajne jest na ten temat szanuj bliźniego swego jak siebie samego czy jakoś tak to szło:)) a czego szukam napisałam kilka postów powyżej. a tak poza tym- nawet heretyk ma prawo wejść do kościoła i ty panienko nie możesz mi ani nikomu tego zabraniać tekstami ‚czego tu szukasz’

          nie widzę tutaj agresji. agresję widzę u np. broniących krzyża emerytek. one są agresywne. agresywni są ci którzy nie potrafią uszanować cudzego zdania i drą na nich mordę i straszą piekłem (to agresja psychiczna akurat + manipulacja), a jak im się wypomni działanie niezgodne z ich religią to najchętniej by zadźgali krzyżem – z doświadczenia w życiu realnym a także tutaj widzę. to taka mentalność niektórych chyba.. ja tylko staram się trochę moralności rzucić na lud i uświadomić, że są wierzący tylko na papierze i na pokaz – co jest obrzydliwe.

          a tak z ciekawości- jak można zadośćuczynić komuś gwałt? jakbym była zgwałcona przez księdza i powiedziałabym ze jedyne co mi zadośćuczyni to milion dolarów i kastracja takiego delifenta oraz to ze teraz ja się nad nim mam ochotę trochę poznęcać aby poczuł moje cierpienie , a on by tego nie zrobił to co wtedy? też idzie do nieba mimo ze mi nie zadośćuczynił krzywdy? a ja wychodzę na tą złą co do piekła won, bo byłam ofiarą i uważam ze jak ktoś mi robi krzywdę to mam prawo mu oddać? owszem, bóg kazał wybaczać, ale obiecywał też karę dla złych uczynków.

          dlaczego instytucja kościoła tak broni i stara się zamieść pod dywan fakt gwałtu przez księdza na nieletnich? byleby tylko on nie poniósł konsekwencji? przecież to współudział w złu i przestępstwie. lepszy dobry pr niż kara dla nazwijmy to’wysłannika szatana? i był jeszcze ten oszołom (polityk bodajże albo biskup nie pamiętam, stara afera ) co się kiedyś wypowiedział, że dzieci kuszą księży do seksu i to nie gwałty ale akt miłości z dziećmi . czy to jest naprawde zgodne z biblią ?

          i jeszcze apropo tego księdza co go kościół chce zniszczyć: dlaczego kosciół utrzymuje materialistów, sam hajs, własny interes, grzech za grzechem itd, a np. papież Franciszek który się temu sprzeciwia jest uznawany za heretyka przez przeciętną babcię moherową która wierzy w ojca rydzyka? i dlaczego kościół nie tępi takich zachowań? przecież gdyby kościół składał się z ludzi którzy naprawdę mają czyste intencje, głoszą slowo boże a nie nienawiść i dajcie mi na tace pieniądze bo muszę pojechać na wakacje zagranicę to wtedy nie byłoby ogólnej krytyki ateistów i innowierców na katolików i prawdopodobnie byłoby więcej wiernych. i dlaczego księżą którzy się brzydzą takimi zachowaniami i je potępiają wraz z całą mafią koscielną nie zdradzą na światło dziennie tego co się dzieje? dlaczego nikt nie chce ukrócić tego wszystkiego?

          te pytania to tak po prostu bo mnie to ciekawi. nie najeżam teraz na nikogo stąd (chyba ze ktoś tu jest księdzem co lubi małych chłopców ale zakładam ze tacy siedzą na innych forach , tj. pedofilskich raczej. ) dlaczego tak jest. bo ja tego nie rozumiem, aczkolwiek lubię poznawać zdania innych osób na dany temat i mi to pomoże w napisaniu pracy na studia.

        • Dzieckonmp said

          Żal mi – dla Ciebie wpis specjalnie

          https://dzieckonmp.wordpress.com/2014/12/22/niesamowite-swiadectwo/

        • krystynka said

          Po przeczytaniu tych twoich elaboratów Żal napiszę tylko to z Ewangelii Mt 7,6 ,,nie dawajcie psom tego co święte i nie rzucajcie swych pereł przed świnie,by ich nie podeptały nogami,i obróciwszy się,was nie poszarpały,, oraz Przypowieści 23,9 ,,nie mów do uszu głupiego, bo wzgardzi mądrością twej mowy,,. Jeśli chcesz wiedzieć co to znaczy poszukaj odpowiedzi w Piśmie Świętym.Amen
          ps.proszę was drodzy blogowicze o zignorowanie zaczepiania Żala,prawdziwy ateista nie pisze w ten sposób.

        • żal mi.. said

          Krystynka

          chodzi o to,ze ksiądz powinien świecić przykładem, skoro jest oświecony przez boga i go reprezentuje.
          nauczyciel czy psycholog nie jest reprezentantem kościoła.
          nie jest istotne czy więcej górników, lekarzy czy księży jest zbokami i pedofilami tylko o sam fakt, że wsród księży zdarzają się w ogóle takie przypadki.
          tyle,że nauczycielowi zabiorą prawo do pracy z dziećmi a księdza zazwyczaj wysyłają do innej parafii, niech krzywdzi inne dzieci.
          ksiądz to nie jest taki sam zawód jak np. pani z warzywniaka a jeśli jest- to dlaczego ludzie traktują papieża jako autorytet? przecież to tylko zawód, taki trochę ważniejszy ksiądz?

          nie mówie ze każdy ksiądz to pedofil, tylko dlaczego taki ksiądz jest broniony, ofiarę się opluwa ze miała czelność cokolwiek powiedzieć, a ksiądz nie ma żadnych konsekwencji zazwyczaj.

        • Gosia 3 said

          Do Żal Mi! Musisz zrozumieć że niektórzy księża właśnie wybrali taki sposób swojej drogi życiowej by świadomie i z premedytacją niszczyć Kościół od wewnątrz. Dlatego trzeba ich traktować jak nas świeckich grzeszników. Czytałam pamiętnik takiego księdza i on spowiadał się w Seminarium swojemu opiekunowi Duchowemu i wyznawał mu to że w określonym celu został księdzem a on opiekun ograniczony tajemnicą spowiedzi cierpiał i nie mógł nic z tym zrobić. Dlatego Ty nie osądzaj księży bo Pan Bóg ich osądzi , Ty pomyśl o własnym zbawieniu bo już wiesz dużo wchodząc na ten blog. Mając tą wiedzę jesteś już w zasięgu wyciągniętej dłoni Jezusa do Ciebie. Z tą wiedzą nie możesz powiedzieć Jezusowi nikt nie przekazał mi wiary. Gdy teraz odsuniesz rękę Boga będziesz Sądzony bardziej surowo.
          Zarzuciłeś Ewie DM że ona wybrała drogę wiary z wyrachowania to dlaczego Ty nie jesteś taki zapobiegliwy a jednak upierasz się przy swoim. Rozumiem że Ty jesteś taki moralny i szlachetny. Na tym polega Twoja pycha i Twoje mądrości życiowe które zaprowadzą Cię do wielkiej nicości w życiu a potem prosto do Otchłani Piekła.
          Tak naprawdę to nigdy nie rób tego ze strachu i wyrachowania bo Bóg potrzebuje dusz które go kochają. Jemu bardzo brakuje tej bezinteresownej miłości nawet gdy jesteś grzesznikiem. A gdy go już pokochasz to porzucisz także grzechy. One staną się dla Ciebie ciężarem który będziesz traktował jak balast który będziesz chciał porzucić.
          Nie bądź ślepy i głuchy bo nawet przyroda jest o Ciebie zatroskana, a choinka pobłogosławiona przez Ks Dziwisza niech Ci uzmysłowi że Jan Paweł II jako Święty też chciał nam powiedzieć jak Bóg jest bardzo niezadowolony z niektórych kapłanów. Jest ich niewielka garstka ale zasiewają to zło i prowadzą dusze na zatracenie.
          Na te święta życzę Ci by Jezusek w stajence pokazał Ci Twoje zatwardziałe i zagubione serce.

        • żal mi.. said

          nie wybrałam żadnej wiary bo mnie do niej nie ciągnie. a z wyrachowania- nie mam zamiaru- gdyz to ani mnie nie zaprowadzi do boga ani do nieba ani do zbawienia.
          sam fakt wymawiania formułek nie tworzy ze mnie wyznawcy a zwykłego oszusta.

          księża którzy wybrali bycie księdzem dla zniszczenia kościoła, są tak samo żałośni jak ludzie co wierzą na pokaz. jeśli wiara nie jest czysta tylko pokazówka dla sąsiadki z klatki obok, albo zapobiegawczo a bo moze ten bóg istnieje to poudaje wiarę, to tak naprawdę nie ma wiary tylko teatrzyk.

          jeśli miałabym wierzyc i trafić do tego samego miejsca co ksiądz pedofil- trudno rezygnuje wolę piekło i z bycie z dala od takich oszustów i zwyrodnialców.
          ty mnie osądzasz, ja osądzam księży.
          jeśli ksiądz poszedł na księdza aby rozwalać kościół- jego przyjęcie kapłaństwa i wiara są fikcją- zatem nawet bez uzasadnionego powodu- ten jego opiekun powiniem mieć prawo zdegradować go ze stanowiska.nawet bez podania powodu.
          z czego wiem prawo kanoniczne zezwala na zerwanie tajemnicy spowiedzi- np w wypadku popełnienia przestępstwa. fikcyjne kapłaństwo- jest przestępstwem, może nie w rozumieniu prawa cywilnego lecz w prawie kanoniczny.
          nie będzie mnie uczyć moralności ksiądz, który poszedł na księdza aby molestować dzieci. rezygnuje z takiego czegoś.
          skoro ten kościół „lubi” złych ludzi- ja nie lubię tego kościoła. no po prostu- nic na siłę.

          postępuje zgonie z moim niechrześcijańskim charakterem i czuję się z tym dobrze. robię rzeczy niezgodne z nauczaniem kościoła, jest mi z tym dobrze. kościół niech mnie obrzuca gniewem- tez mi z tym okej. gorszę kogoś np. antykoncepcją? trudno, jego problem, nie mój. lepsze to niż zgrywanie fałszywej katoliczki a seks co tydzień z kimś innym bez ślubu. ja sobie nie narzuciłam celibatu i wstrzemięźliwości- wiec mam spokojne sumienie.
          postępuję zgodnie z moralnością ogólnoprzyjętą, staram się być tzw. dobrym człowiekiem. chciałabym aby inni byli też dobrymi ludźmi.
          nie uważam się za osobę super szlachetną i moralną- lecz przynajmniej żyję zgodnie z własnym sumieniem. żyję w zgodzie sama ze sobą, nie oszukuję ani siebie ani nie odgrywam teatrzyków przed bogiem, ze go niby kocham, a w głębi siebie tak naprawdę mam wywalone- gdyż jeśli wierzyć biblii(a na tym się to opiera wszystko)- bóg takie zachowania oczywiście wyczuwa, ma ich świadomość- zatem jeśli robię teatrzyk i udaję wiarę i miłość do niego – to i tak nie dostanę zbawienia.

          ps1. ocenianie ludzi wg ciebie jest grzechem. okej masz takie prawo. jednak zauważ ze jeśli ja wyrażam dezaprobatę tzn oceniam kogoś źle i jest to grzechem to tak samo grzechem jest mówienie np. papież jest dobry i szlachetny (no bo koniec końców też go oceniamy, z tym że podajemy zamiast złych cech te dobre)

          ps2. z wiarą kk zaznajomiłam się przez biblię, przez ewangelie nawet te zakazane przez kościół katolicki. ten portal – raczej widzę sprzeczności z pismem biblijnym. no ale jak to się mówi- no trudno.

        • cox said

          Powiem tylko tyle, że Bóg ma całą wieczność na karanie. Ten ksiądz, który na ziemi był pedofilem, jeśli trafi do nieba, to będzie święty. Natomiast twoją postawę wobec tego wyimaginowanego księdza można scharakteryzować powiedzeniem- ,,na złość rodzicom odmrożę sobie uszy”.

  43. serce333 said

    MODLITWA ZAWIERZENIA
    JEZUSOWI MIŁOSIERNEMU

    Jezu Najmiłosierniejszy, mój Panie i Zbawicielu.
    Wobec nieba i ziemi, świadom(a) swojej nędzy,
    grzeszności i niewystarczalności,
    oddaję się dziś zupełnie i całkowicie, świadomie i dobrowolnie
    Twemu Nieskończonemu Miłosierdziu.
    Ufając Twojej Miłosiernej Miłości
    wyrzekam się na zawsze i całkowicie:
    – zła i tego co do zła prowadzi
    – demonów i wszelkich ich spraw i pokus
    – świata i wszystkiego czym usiłuje mnie pociągać i zniewalać
    – siebie i wszystkiego co buduje i zaspokaja mój egoizm i pychę.
    Oddaję się Tobie Jezu, Najmiłosierniejszy Zbawicielu,
    jako jedynemu mojemu Bogu i Panu,
    jedynej miłości, pragnieniu i celowi mojego życia.
    Z całą pokorą, ufnością i uległością
    wobec Twojej Najmiłosierniejszej Woli
    oddaję Ci siebie:
    – moje ciało, duszę i ducha
    – całą moją istotę
    – życie w czasie i w wieczności
    – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
    – rozum, uczucia i pragnienia
    – wszelkie zmysły, władze i prawa
    – wolę i wolność moją
    – wszystko czym jestem, co posiadam i co mnie stanowi.
    Nie zostawiam sobie nic, wszystko oddaję Twojej Świętej Woli
    przez ręce Niepokalanej Matki Miłosierdzia.
    Rozporządzaj mną jak chcesz, według Twojego Miłosierdzia.
    Broń mnie i posługuj się mną
    jako swoją wyłączną i całkowitą własnością.
    Jezu, ufam Tobie!
    Amen.

    imprimatur: Ks. Prał. Mgr Wiesław Wronka – wikariusz biskupi ds. Duszpasterskich i Katechetycznych diec. Łowickiej – 9 października 2009r.
    Dzielmy się tą wspaniałą modlitwą z innymi, tam gdzie możemy. Bądźmy czcicielami ogromnego Miłosierdzia Bożego i szerzmy Je, na początku w Polsce.
    Modlitwa posiada imprimatur czyli „pieczęć Kościoła Katolickiego”, jest więc zatwierdzona przez wyświęcone sługi Boże – kapłanów i ma wielką moc wyjednywania Łask Bożych, nawracania i uzdrawiania mocą Bożą i imienia Jezus.
    Modlitwa w sposób szczególny przeszkadzać będzie demonom.

  44. Krystyna said

    @Zal Mi… Kochany Panie Jezu, zmiluj sie nad Zal Mi i dotknij Ja swoja laska i Milosierdziem. Pozwol Jej wrocic do Ciebie przed Swietami Bozego Narodzenia. Blogoslawionego dnia Wszystkich.

  45. Hana said

    Moim zdaniem słowa biskupa Rzymu Franciszka „Po raz kolejny widzimy nasze zwierzęta w Chrystusie. Raj jest otwarty dla wszystkich stworzeń Bożych.”
    potwierdzają jedno z orędzi MBM „ich homilie będą w moich oczach nonsensem ” , zwłaszcza pierwsze zdanie tej jego wypowiedzi .Drugie zdanie jest pokrętne , bo nie wyjaśnił o który raj mu chodziło
    ( raj w nowej erze czy niebo , bo w niebie nie będziecie potrzebowali zwierząt, Bóg jest wszystkim czego dusza potrzebuje w niebie, natomiast w raju w nowej erze będą zwierzęta Iz.65,17-25″ Albowiem oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię(…)
    Wilk i baranek paść się będą razem;lew też będzie jadał słomę jak wół ,a wąż będzie miał proch ziemi jako pokarm,
    Zła czynić nie będą ani zgubnie działać na całej świętej mej górze nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów” .
    a portale religijne interpretują jak same chcą . Może sam Franciszek powinien mówić co ma na myśli , żeby nie trzeba było spekulować.
    Nonsensem było też to kiedy mówił „Po raz kolejny czynię Jezusa grzechem ,i Jemu się to podoba” ; „Róbcie bałagan” na ŚDM ; zapewnianie że wszyscy będą zbawieni. ( on nie może wiedzieć czy wszyscy nawet ci wierzący ,
    zgromadzeni na placu Św Piotra zostaną zbawieni).

  46. Michał z Radomia said

    Dzielę się moim tłumaczeniem Orędzia z 4 grudnia o Powtórnym Przyjściu Jezusa Chrystusa. Orędzie to napełnia nadzieją i radością. Zapewne wkrótce pojawi się inne tłumaczenie tego samego Orędzia. Będziecie mogli porównać. To wspaniałe, jak Pan Jezus używa języka angielskiego. Jestem poruszony. Użył idiomu, o którym wcześniej nie miałem pojęcia (to sweep them off their feet). Postarałem się przekazać sedno, bo nie zawsze da się tłumaczyć dosłownie. Miłej lektury i przekazujcie dalej Orędzia z Nieba.

    Moja Obecność zatrzęsie Ziemią, i drżeć będzie grunt (pod nogami)

    Czwartek, 4 grudnia, w 2014 @ 22:55

    Moja córko umiłowana, gdy przyjdzie czas na Moje Drugie Przyjście, głośny dźwięk będzie słyszany, jak ryk gromu, i niebiosa się otworzą, jakby ogromna kurtyna została podniesiona. Pojawię się w silnym, białym świetle, jaśniejszym niż słońce,
    i wielu ludzi oślepi to wielkie światło, które będzie Mnie otaczać. Im czystsza dusza, tym wyraźniej zobaczą, i radować się będą, gdy zobaczą Moją Twarz.

    Moja Obecność zatrzęsie Ziemią, i drżeć będzie grunt (pod nogami).
    Potem nastanie wielka cisza, i zabrzmi Mój Głos, gdy oświadczę, że to jestem Ja, Jezus Chrystus. Będzie wielka radość tych, których Ja wezwę – tych, którzy będą błogosławieni Moim Wielkim Miłosierdziem. Ale, pośród miłości i radości, będzie też wielki smutek i strach. Ci, którzy nie mają nic, oprócz nienawiści do Mnie upadną na kolana, jęcząc z bólu i rzucając się gwałtownie, w gniewie i strachu na Mój widok.

    Ci, którzy zwrócą się do Mnie tego Dnia i błagać Mnie będą bym wziął ich w Moje Miłosierne Ramiona, będą zbawieni. Sięgnę po tych z nizin społecznych, biedaków, tych zagubionych i przegranych, a także tych, kto będzie zbyt słaby, aby Mnie odszukać. Potrzebują oni tylko wyszeptać te słowa: „Jezu, przebacz mi moje grzechy” a rozkochają się we Mnie i w Moim Chwalebnym Królestwie.

    Wiedzcie o tym wy wszyscy, którzy boicie się Wielkiego Dnia Mojego Drugiego Przyjścia, że jeśli kochacie Mnie, to Dzień ten przyniesie wam największą radość. Jeśli Mnie nie znacie, to gdy Mnie zobaczycie tego Dnia, przyjdziecie do Mnie i otworzycie swoje ramiona, aby Mnie przywitać. Jedynie ci, którzy Mnie nienawidzą, odrzucą Moją Rękę Miłosierdzia. Proszę was, zaufajcie Mi, że przynoszę wam pokój, gdyż nigdy nie byłoby Moim zamiarem straszyć was, bo Ja Jestem Bogiem nieskończonej Miłości. Do tych z was, którzy przyjmują Mój Wielki Dar Życia Wiecznego (mówię): w ogóle nie macie czego się obawiać a Ja poprowadzę was tą drogą aż do Wielkiego Dnia.

    Moje Słowa mogą być surowe; Prawda może być bardzo trudna do zaakceptowania; ale świat jest w takim stanie, spowodowanym brzydotą grzechu, że jeśli nie ostrzegłbym was przed tym Dniem, to zastałby was nie przygotowanymi.
    Dzieje się tak z powodu Szatana, że ból grzechu powoduje taką niezgodę, żal i cierpienia w świecie, ale wkrótce Ja wszystek grzech doprowadzę do końca.

    Wasz Jezus

    Z oryginału na stronie:
    http://www.thewarningsecondcoming.com/my-presence-will-shake-the-earth-and-the-ground-will-tremble/ Tłumaczył Michał z Radomia

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: