Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

ŻEBY POLSKA BYŁA POLSKĄ

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Grudzień 2014

Relacja z Marszu w Warszawie dnia 13 grudnia 2014 r.

Ojczyzno ma , tyle razy we krwi skąpana, ach jak wielka dziś Twoja rana, ach jak długo cierpienie Twe trwa. Ta pieśń jak i tytułowa J. Pietrzaka, były lejtmotywem Marszu Wolności 13 grudnia 2014r. w Warszawie. Słysząc to, łzy stawały w oczach, bo widząc ok. 100 tys. ludzi z flagami biało-czerwonymi i… kwiatami róż – zamiast zapałkami, myśleliśmy… ile jeszcze musimy maszerować, by Polska stała się naprawdę wolna! Znamy te metody dezinformacji medialnej, a tym razem już nie zapowiadali huraganów, śniegu i mrozu, a – chęć podpalenia – czego?, bo nawet o spornej instalacji tęczy się nie mówiło. Od Marszu Niepodległości z 11 listopada jest pewien nacisk na udających się na patriotyczne manifestacje i tym razem oczekiwaliśmy, że podjedzie policja, wylegitymuje, spisze etc. Tego nie było, ale jedno zatrzymanie w drodze – jak najbardziej.

Marsz w obronie Demokracji i Wolności Mediów zorganizował PIS. Uroczystość rozpoczęła się hymnem na Pl. Trzech Krzyży pod pomnikiem Witosa. Pięknymi i mocnymi słowy podbudowała nas aktorka p. Łaniewska. Odczytany był apel poległych, wszak to 33 rocznica (13. 12. 1981) Stanu Wojennego. Po modlitwie, aktor Zelnik odczytał Deklarację i ruszył Marsz. Mówił, że demokracja w Polsce jest poważnie zagrożona i każdy może być pozbawiony pracy i opieki, odrzucane są w Sejmie wielomilionowe podpisy, notorycznie nie dotrzymuje się obietnic, wykorzystuje się pieniądze do prywatnych celów, dziennikarze niezależni są prześladowani i stąd miliony wycofują się z życia społeczno-politycznego. Prowadzący, poseł Brudziński mówił, że władza która nie pozwala zorganizować uczciwych wyborów- odchodzi, a co 5 głos jest nieważny! Nie zgadzamy się na wypaczenia. Jesteśmy dumnymi Polakami i mamy prawo do protestu. Wolne media mają być miejscem ścierania opinii, a niestety część dziennikarzy zajmuje się wspieraniem władzy.

W pochodzie można było dostrzec wiele miast, organizacji (np. Solidarni 2010, Kluby Gazety Polskiej itd.), flagi Solidarności, flagi Chrystusa Króla, flaga: Polska Bogiem Silna etc. Niektórzy nieśli ciekawe hasła, np.: Stop Okupatio Poland; Całe zło to PO; Dość łamania demokracji; PO i PSL to grabarze Polski; Farsa Wyborcza 2014; Żądamy Uczciwych Wyborów i kontroli OBWE; Warto być Polakiem – Sztum; Bez uczciwości nie ma wolności; Dość POgardy, POniżania, POgaństwa; Dość bezprawia w sądach, ZUS i Policji. Ciekawy baner niosły kobiety – Polska, 3 mln emigracji, 3 mln nieważnych głosów, 3 mln głodnych dzieci a obok rysunki Tuska i Komorowskiego. Był napis na fladze: Duchu Ks. Jerzego pomóż nam przezwyciężyć czerwonego smoka, a górale tak nieśli: Tu górale z Beskidu Żywieckiego, Rząd III RP natychmiast wynoście się za Ural. Na początku Marszu niesiono olbrzymi baner: Wolność, Solidarność, Niepodległość. Tak, bo w normalnym państwie powinny odbywać się normalne wybory. Było też widać kosę na sztorc, hasła: Zbudujmy nową Polskę, czy Przetrwamy Tuskowych Dworaków. Miejscami też skandowano hasła – ogólnie już znane o komunistach, sierpach itd. Pod pomnikiem Regana (złożono kwiaty) wykrzyczano też – a gdzie wizy? Hołd oddano pod pomnikiem Paderewskiego. Chyba najwięcej dostało się rządzącym, gdy każda przechodząca grupa pod Urzędem Rady Ministrów – wykrzyczała: złodzieje i fałszerze. Zasadnicze przemówienia były na końcu, przy pomniku J. Piłsudskiego. Każde przemówienie było mocne. W przesłaniu od J. Olszewskiego usłyszeliśmy m. in. „Protestujemy! Ludzie sprawujący władzę nie są właścicielami państwa którym rządzą, bo Rzeczpospolita jest własnością wszystkich obywateli. … Nadużywają interesu społecznego do celów własnych. … Politycy ulegają naciskom korupcyjnym. .. Fakt, że głos co czwartego wyborcy jest nieważny, pozbawił ten akt wyborczy wiarygodności, stał się tragicznym symptomem obecnego stanu państwa! Odbieramy pouczenia najwyższych przedstawicieli władzy, że żądanie wyciagnięcia konsekwencji wyborczej katastrofy jest podważaniem stabilności państwa. Z kategorycznym protestem musi się spotkać odrzucenie w Sejmie przez posłów rządzącej koalicji (bez jakiejkolwiek dyskusji), projektu poprawienia oczywistych błędów przepisów wyborczych. To jest nasz wspólny obowiązek.”

Przesłanie także skierował A. Gwiazda: „ Stan bezkarności rozzuchwalił ludzi, którzy próbują demokrację oraz interesy społeczne wykorzystać do celów własnych. Są to ludzie łatwo rozpoznawalni. Koniec wyborów nie zwalnia wyborców z odpowiedzialności za to, co robią wybrani przez nich ludzie. Tylko wyborcy, tylko społeczeństwo jest w stanie zapewnić, że polityka przestanie być rzeczą brudną. Mam nadzieję, że w przyszłych wyborach będziemy potrafili podtrzymać uczciwość. Jeśli tego nie potrafimy, pozostaje nam zbiorowe wyjście na ulice, czego życzę sobie i wszystkim, aby udało się uniknąć.” Przemawiali tez europoseł Czarnecki i Kpt. Sulatycki a na koniec J. Kaczyński, który mówił m. in: „ Te wybory zostały sfałszowane! Fałszerstwem jest, gdy władza rozpoczyna- gdy okazuje się, że wybory kończą się katastrofą, że ich wynik jest nieznany, rozpoczyna kampanię ukrywania tego faktu. Wpływa na sądy, terroryzuje sądy i to z udziałem Prezydenta RP i udziałem prezesów najważniejszych sądów. I wreszcie rozpoczyna kampanię medialną przeciw tym, którzy mówią, że doszło do fałszerstwa!… musimy tylko zrzucić z pleców naszego Narodu worek kamieni, którym jest obecna władza. .. Tych wszystkich, którzy mają już dosyć arogancji, bezczelności, bezrobocia, ukrywania afer korupcyjnych, deptania praw obywatelskich, którzy mają dosyć rozszerzającego się w Polsce archipelagu małych, gminnych, miejskich dyktatur. Gdzie ludzie się boją między sobą mówić prawdę nawet o tym, o czym wszyscy wiedzą. … Pilnować wyborów – także WYBORÓW SAMORZĄDOWYCH, bo jestem przekonany że przyjdzie dzień, w którym zostaną powtórzone!”

Po odśpiewaniu hymnu, Marsz został rozwiązany. Czym się odróżniał od tego z 11 listopada? Nie było „zadymiarzy” (jak ci prowokatorzy w kominiarkach z MN), ludzi więcej było w wieku… dojrzałym, podczas gdy 11 listopada – przeważnie młodzi. Tu nie było zapalanych rac i huków petard. Tu policja (po kilku) stała poukrywana po „kątach”, bramach i … jakiś taki – inny garnitur (uśmiechali się !). Nie było też widać flag ONR czy Ruchu Narodowego. Zresztą to symptomatyczne, bo 11 listopada na Marszu Niepodległości nie było PIS (wyjechali wtedy na swoją manifestację do Krakowa), a teraz w Warszawie nie było RN a tylko widać ich było na manifestacjach w dużych miastach. I jedni i drudzy uważają się za patriotów. Gdyby zaś połączyć te pochody, to już mamy ponad 200 tys. To i tak za mało, bo Polaków tu żyjących jest ok. 38 mln. Chcemy radykalnej zmiany, to musimy wyjść na ulicę w kilka milionów i to z różańcami w rękach. Inaczej to będą tylko mrzonki o wolności. Inaczej to będzie Polska kolesi, jak z filmu „Układ zamknięty”, który oglądaliśmy w drodze powrotnej (z przygodami).

To jest moment przełomu Ojczyzny, bo albo się obudzimy i Ją odzyskamy, albo demokracja upadnie po cichu, a wrogowie odtrąbią – możemy robić z nimi co chcemy!  

Alex

 

Odpowiedzi: 66 to “ŻEBY POLSKA BYŁA POLSKĄ”

  1. Moher said

    Taka Demokracja to nie demokracja tylko totalitaryzm. Fasadowa Demokracja dobiegła końca 16 listopada 2014 roku. Od tej pory jest totalitaryzm jednej słusznej partii. Oni wiedzą, że to jest juz ich koniec ale myli się ten, który myśli, że POrąbańcy oddadzą tę władzę bez szemrania i dobrowolnie. Bez użycia siły się nie obejdzie. Ale przecież oni na to liczą. Jedyna szansa na odebranie władzy jest na ulicy, ale nie damy rady jeśli cały zniesmaczony naród nie spotka się w Warszawie w liczbie co najmniej 2 milionów oburzonych. Trzeba zablokować Warszawę na tydzień wtedy będą mieli pełne portki. W przeciwnym razie będzie to kolejny, nic nie znaczący 100 tysięczny marsz. Dlaczego więc środowiska Narodowe, Pisowskie, czy patriotyczne organizują osobne marsza zamiast uderzyć w sam Sejm z siła tylu osób naraz?

    • Dzieckonmp said

      Też mam pretensję do środowisk narodowych że nie byli na marszu. Stracili dużo w moich oczach. Tak samo powinni być nawet sympatycy lewicy bo to nie chodzi o partię tylko o Polskę. To był marsz obywatelski.

      • szach said

        lewicowcy 13 grudnia ? Poszli na Powązki dziękować generałowi . Zbyt wiele oczekujecie.

      • Wafeenn said

        Jakoś jak narodowcy pierwsi protestowali po ogłoszeniu wyników wyborów to Pis się od nich odcinał. Zresztą ani jednym ani drugim nie zależy na zmianach tylko na stołkach… RN chce kasy z sejmu a PIS chce utrzymac swoje przywileje czyli jedni i drudzy walczą o stołki zamiast o Polskę. W ten sposób nic się nie zmieni. tylko OSTRZEZENIE jest w stanie cokolwiek zmienić w naszym kraju OBECNIE liczenie na ludzi czy tez partie to zbiorowe samobójstwo narodu polskiego. Oświetlenie sumien ukaże nam wszystkim prawdę bo wszyscy obecnie żyjemy w jednym wielkim kłamstwie. Nasza przyszłość zależy od tego jak się zachowamy po Ostzeżeniu.

        • Moher said

          Polska musi byc juz nawrócona przed Ostrzeżeniem! Bo jeśli do tego nie dojdzie przed Ostrzeżeniem to Polska nie dotrwa jako kraj suwerenny i wolny do czasu Ostrzeżenia. Musimy dać wyraźny sygnał światu. Po Ostrzeżeniu pozostanie jeszcze kilka miesięcy na nawrócenie się świata przed Sądem Ostatecznym. Przynajmniej ja tak to rozumiem z wiedzy, którą posiadam dotyczącą tego wielkiego wydarzenia a Polska ma byc wywyższona w potędze i świętości Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa dzięki zawierzeniu w akcie intronizacji. Śmiem twierdzić, że dokonać tego tylko może świadomy swojej polskości i przynależności do Boga Naród. Byłem na 3ch ostatnich Marszach Niepodległości i uważam, że z roku na rok coraz więcej jest ludzi wyznających przynależność do Boga. Hasło Bóg Honor i Ojczyzna było najczęściej skandowanym hasłem na Marszu. Musimy przedsięwziąć wszelkie środki i podjąć odpowiednie kroki aby Bóg otwierał ten marsz a więc po pierwsze Błogosławieństwo Księdza czy Biskupa na samym Początku marszu tak jak Było na marszu 13 grudnia. Jeśli chodzi o Jarosława Kaczyńskiego to nie rozumiem jednego. Mając w świadomości, że władzę na Ukrainie przejęli neobanderowcy, Kaczyński wspiera ich na Majdanie mimo, że ich potomkowie zarzynali w 1943 roku Polaków na Wołyniu. Dlaczego ich wspiera? Czyżby miał przykazane aby tak robić? Bo jeśli on jest tylko marionetką zakulisowej władzy to nie mamy co liczyć na Pana Jarosława. Pan Jarosław Kaczyński nie wypiera się Traktatu Lizbońskiego a ten traktat tylko nasz kraj ogranicza. Fakt dostajemy pieniądze z Unii na drogi, rozwój firm itd, ale należy sobie zadać pytanie czy wszystkie pieniądze, które płyną z unii są wykorzystywane w 100% na dany cel, czy część z tych pieniędzy ginie w pajęczynie urzędowych przepisów i dzięki cwaniakom, którzy nimi dysponują? Jeśli Polska byłaby normalnym krajem to nie potrzebna by nam była unijna kasa. Gdyby rząd nie roztrwaniał naszych publicznych pieniędzy na nagrody i inne świadczenia dla swoich, nie potrzebne by było zaciąganie kredytów w MFW u lichwiarzy, nie potrzebne by było płacenie ZUSu, bo Polaka przedsiębiorcę, nie skrępowanego chorymi przepisami, ustawami stać by było na to aby mógł utrzymywać rodziny wielodzietne, osoby starsze, niedołężne a wszystko to mógłby sobie odliczyć od podatku. Naprawę Polski należy zacząć od swojej rodziny, później naprawić relacje z sąsiadem i tak poprzez wszystkie szczeble naprawić sam szczyt władzy. Należy intronizować Pana Jezusa na Króla ogniska domowego, później intronizować Go w parafii, następnie w katedrze diecezjalnej a na końcu przed Obliczem Matki Bożej Częstochowskiej aby poświęcić koronę przed Jej Obliczem, zanieść w uroczystej pielgrzymce do Łagiewnik i umieścić na Skroniach Jezusa Miłosiernego w obrazie Jezu Ufam Tobie. 15 Sierpnia 2014 roku zamówiłem na Mszę Świętą w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej w intencji: „O rychłą Intronizację Pana Jezusa na Króla Polski” Podejmowałem kilka takich prób poprzez inne osoby gdy wiedziałem, że udają się na Jasną Górę, próbowałem zamówić przez te osoby jeszcze 3 takie Msze Święte w tej samej intencji, lecz bezskutecznie. Dzisiaj jedna z tych osób poinformowała mnie, że dzisiaj będąc przejazdem wstąpiła na Jasną Górę i zamówiła dla mnie tę Mszę. Msza odbędzie się 17 Grudnia 2014 w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej o godzinie 7:00. Bardzo proszę Was o modlitwę w tym czasie aby wzmocnić modlitwą tę intencję i aby pragnienie Pana Naszego o Królowaniu w Polsce wreszcie się wypełniło, aby prośba została wysłuchana przez Boga ale też przez ludzi i uświadomiła ich jak ważna jest dla naszego narodu.

        • Gosia 3 said

          Moher a Ty jesteś pewien że ta intencja będzie wyczytana bo rozumiem że nie będziesz na tej mszy bo nie mieszkasz w Częstochowie. Powiem Ci że ja raz taką intencję złożyłam w czasie mszy do Miłosierdzia Bożego to mój proboszcz tę właśnie intencje pominął. I wtedy zrozumiałam jaki jest mój proboszcz zakłamany. Co im szkodzi jeszcze raz Chrystusa nazwać Królem, ten ich upór coraz bardziej mnie od nich oddala ale przybliża do Jezusa.

        • Wafeenn said

          Mylisz się obecnie nie da się przekonać Polaków do zmian w Polsce. takie są fakty że większość by zmiany chciała ale tylko chce nic więcej. Ci co coś robią są zbyt słabi i jest ich za mało poza tym nie do końca mozna im zaufać. Podam tylko przykład niejakiego Marcina Siembidy który udzielał się aktywnie dla Polaków z Kresów produkował rózne gadżety Pogoni Lwów. Ludzie mu zaufali powpłacali pieniądze a szalików i innych gadżetów do tej pory od niego nie dostali a minięlo ponad pół roku…. i kontakt się z nim urwał. Kandydował ten Marcin Siembida do europarlamentu z list RN a w ostatnich wyborach poszedł do PIS aby dostać się na stołek radnego Stalowej Woli. Takich ludzi jest pełno w Polsce którzy żerują na patriotyzmie i uczciwości ludzi. Na dzień dzisiejszy sami nie jestesmy w stanie odbudowac Polski cała nadzieja w OSTRZEZENIU bo według orędzi MBM po tym wydarzeniu nastąpi na podział na dobrych i złych. Nikt nie pozostanie obojętny tak jak jest to teraz.

        • cox said

          @Wafeen- Dlatego niestety trzeba patrzeć ludziom na ręce.

        • Moher said

          A ja uważam, że trzeba walczyć i na poziomie szerzenia pragnień Pana Jezusa dotyczących naszego zbawienia i należy mówić o tym. Trzeba walczyć Różańcem a więc modlitwą, Trzeba się spotykać próbować rozmawiac z ludźmi. Wiem, że nie wszystko jest kwestią pomocy z nieba w postaci Ostrzeżenia. Myślę że ostrzeżenie będzie, dla niektórych ostatnią deską ratunku a pragnieniem Pana Jezusa jest to aby prawda objawiona 2000 lat temu i wcześniej żyła w narodzie i pompowała krew Pana Jezusa przez cały Naród powodując jego szczęście i dostatek. Taka postawa jest dla Pana cenniejsza niż przebudzenie w postaci Ostrzeżenia, czyli oświetlenia sumień. Pan Bóg zsyła ten dar bo jak Sam mówi: gdyby nie ten dar to nikt by się nie uchował. Bóg, natomiast dostarczył nam wszystko co jest nam potrzebne aby się uratować ale tego nie wykorzystujemy bo jest nam tak wygodniej. Czy więc czekając na ostrzeżenie nie zrobimy nic aby złagodzić karę wymierzoną w ludzkość i jej łagodniejszy skutek? Ręka Boska niebawem opadnie na Świat ale Ostrzeżenie, myślę, że przyjdzie dopiero po tym jak rozszaleją się wojny. Dla rzeszy z Was jest chyba jasne że Polska sobie nie poradzi w wypadku gdy zostaniemy zaatakowani przez wrogie Państwo. Po co z resztą atakować coś co jest już zdobyte? To Bóg musi pokierować Narodem ale Jednym Narodem, Jednym głosem, jednym przywódcą, który będzie prowadzony przez Boga Ojca Syna i Ducha Świętego. Bóg nie chce kierować Narodem pod znakiem PiS czy RN aby mógł w Poslce zakrólowac potrzebny jest powszechny zryw Polaków, wszystkich którzy utożsamiają się z Narodem pod względem wiary, tradycji, tożsamości i prawdy. Chrystus jest prawdą a Jego królestwo musi żyć prawdą i Jego reprezentować przed innymi narodami. Oddzielanie jednych od drugich to element egoizmu każdego z ugrupowań czy organizatorów. To też podyktowane jest konkretnymi celami politycznymi. Polacy muszą się więcej modlić i to wystarczy aby więcej ludzi przychodziło na marsze jeśli Bóg tak uzna, a jeśli będzie inaczej to może Bóg uleczy sumienia ludzi źle postępujących powodując ich masowe nawrócenie? Gdzie jest napisane że musimy wychodzić na ulice? Możemy wychodzić aby wyrazić swoje niezadowolenie ale nie możemy za zło odpłacać złem w postaci np drugiego Majdanu. Walka Musi być przeniesiona w inny wymiar ponieważ w tym wymiarze panem i władcą jest ojciec kłamstwa, przeklęty szatan! W roku 1956, Prymas Wyszyński przeniósł walkę w wymiar duchowy zwracając się w konkretny sposób do Maryii, która uprasza łaski u swojego Syna dla tych, którzy się do Niej uciekają:

          Wielka Boga-Człowieka Matko, Bogarodzico Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo Królowo świata i Polski Królowo

          Sami nie mamy z Szatanem, żadnych szans, ale Pan Bóg ma nad nim władzę i to do Pana Boga musimy się zgłaszać poprzez zawierzanie Matce Najświętrzej.
          Solidarność i jednomyślność. Jesteśmy w stanie odzyskać Polskę ale tylko dzięki pomocy Naszej Pani Jasnogórskiej co się za nami wstawia nieustannie. Dołączmy się wszyscy do modlitwy Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. A niebawem obudzimy się w Naszej Ojczyźnie, nieskrępowanej pętami grzechu i kłamstwa. Poniżej fragment tekstu pieśni, która towarzyszy mi od Pierwszej Komunii:

          Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie.
          To nasze rycerskie hasło,
          Ono nas zawsze prowadzić będzie,
          I świecić jak Słońce jasno.

        • Wafeenn said

          czytałem ostatnio stare orędzia MBM i tam jest mowa o zaangażowaniu chrześcijan w różne działania polityczne które mają tylko jedno na celu odciągnięcie ich od Słowa Bożego. Doskonale to widac na naszym polskim podwórku gdzie jest tyle podziałów i różnych politycznych opinii. W orędziach Ostrzeżenie jest też mowa o tym że przed powtórnym przyjściem Jezusa ulice będą dekorowane tak jak na wizytę jakiegoś króla oraz że niebo zgasnie przez 3 dni. Masz rację pora na modlitwe ale także na szukanie odpowiednich księzy bo w orędziach mowa że ci co są przywiązani do dóbr ziemskich oraz swoich ambicji pierwsi przejdą na stronę antychrysta.

    • przeklejka said

      16 listopada coś się skończyło, i zaczęło się coś zupełnie innego.
      Czeka nas wiele zmian.
      Ten proces ruszył właśnie 16-go

  2. szafirek said

    „+ W pewnej chwili, kiedy się odprawiła adoracja za naszą Ojczyznę, ból mi ścisnął duszę i zaczęłam się modlić w następujący sposób: Jezu najmiłosierniejszy, proszę Cię przez przyczynę świętych Twoich, a szczególnie przez przyczynę Matki Twojej najmilszej, która Cię wychowała z dziecięctwa, błagam Cię, błogosław Ojczyźnie mojej. Jezu, nie patrz na grzechy nasze, ale spójrz się na łzy dzieci małych, na głód i zimno, jakie cierpią. Jezu, dla tych niewiniątek, udziel mi łaski, o którą Cię proszę dla Ojczyzny mojej. W tej chwili ujrzałam Pana Jezusa, który miał oczy zaszłe łzami – i rzekł do mnie: Widzisz, córko Moja, jak bardzo Mi ich żal, wiedz o tym, że one utrzymują świat.”

    Dz.św.s.Faustyny (286)

  3. apostolat said

    Prezydent Częstochowy chce opodatkować pielgrzymów!

    Wybrany na drugą kadencję prezydent Częstochowy z SLD Krzysztof Matyjaszczyk chce przekonać radnych, by jasnogórscy pątnicy płacili specjalny podatek za nocleg w mieście.

    Samorządowiec z SLD już kilka lat temu zaprezentował swój pomysł by opodatkować pielgrzymujących na Jasną Górę. Dotychczas ta propozycja spotykała się z powszechną krytyką i oburzeniem. Wybrany na drugą kadencję Matyjaszczyk liczy na to, że tym razem uda mu się zrealizować swoje plany.

    Opłatę miejscową musiałyby uiścić osoby, które nocują w Częstochowie. – Częstochowa, podobnie jak inne turystyczne miasta w Polsce, mogłaby mieć opłatę miejscową obowiązującą tych, którzy do nas przyjeżdżają i nocują. Wpływy z tej opłaty, pobieranej od turystów i pielgrzymów, można byłoby z pożytkiem wykorzystać np. na poprawę infrastruktury turystycznej. Do pomysłu można wrócić, choć Częstochowie trudno byłoby obecnie wypełnić wszystkie warunki – mówi Matyjaszczyk w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.

    Na wprowadzenie podatku muszą się zgodzić członkowie Rady Miejskiej. SLD nie ma w niej obecnie większości.

    Ciekawe, czy politykowi z SLD chodzi o „poprawę infrastruktury turystycznej” czy raczej o to, by cenami odstraszyć pielgrzymujących?

    ed/dziennikzachodni.pl

    http://www.fronda.pl/a/prezydent-chce-opodatkowac-pielgrzymow,44966.html

    • przeklejka said

      z SLD Krzysztof Majstersztyk może powinien jeszcze wprowadzić podatek od łask które
      pielgrzymi otrzymują na Jasnej Górze?Kasa popłynęła by wtedy szerokim strumieniem .

  4. Dawid said

    https://adnovumteam.wordpress.com/2014/12/15/wojna-domowa-na-ukrainie-15-12-2014r-100-dzien-rozejmu/

  5. Dawid said

    Rząd premier E.Kopacz tak jest zajęty zwalczaniem opozycji, odsądzaniem jej od czci i wiary oraz propagandą sukcesu swych już blisko 7-miu lat rządów, że zupełnie zaniechał jakichkolwiek racjonalnych i skutecznych działań przeciw groźnym pożarom, zarówno w sferze społecznej, gospodarczej, jak i finansowej, które naprawdę mogą podpalić Polskę.

    Zaczyna rosnąć w Polsce groźna, bandycka przestępczość, skierowana przeciwko życiu i zdrowiu obywateli, rośnie liczba zabójstw, pobić, rozbojów i kradzieży, afer finansowych oraz niezwykle gwałtownie liczba samobójstw, coraz częściej popełnianych z przyczyn ekonomicznych. Na Śląsku nadal tli się prawdziwa groźba bankructwa całego sektora górnictwa węgla kamiennego i związane z tym miliardowe straty i koszty. Jedynym na razie lekarstwem i pomysłem obecnej władzy są kolejne roszady personalne, dominuje chaos. Do wyjazdu zagranicę w poszukiwaniu pracy i normalności szykuje się blisko 70 proc. kończących studia i szkoły polskiej młodzieży. Łącznie takiej emigracji z kraju mlekiem i miodem płynącej nad Wisłą docelowo nie wyklucza jeszcze blisko 2 miliony Polaków. Na powroty na łono Ojczyzny, tak szumnie zapowiadanych nie ma co liczyć. W kraju nadal jest bardzo kiepsko z pracą, a jeszcze gorzej z płacą..

    W Polskich aptekach coraz częściej brakuje leków ratujących życie, jak i leków dla ciężko chorych polskich pacjentów i to pomimo, że polski pacjent dopłaca najwięcej w Europie do ceny leków – ponad 40 proc. Za to pełne ciężarówki tych niezbędnych i poszukiwanych leków wyjeżdżają systematycznie zagranicę, bo tam można dostać za nie lepszą cenę. Ten proceder drenażu polskiego rynku leków sięga już rocznie kwoty 2-3 mld zł. To prawdziwie cicha i skuteczna eutanazja w ramach ekonomicznej wojny z własnym narodem. Jesteśmy też w przede dniu kolejnej wielkiej kompromitacji i upadku, tak szumnie zapowiadanego Pakietu Onkologicznego, również system kontraktów i finansowania polskiej służby zdrowia na 2015 r. to prawdziwy horror. Szpitale toną w długach, kolejki do lekarzy jeszcze się wydłużyły, w najlepsze trwa dzielenie pacjentów na lepszych i gorszych. W służbie zdrowia dojrzewa potężny bunt, nie tylko lekarzy, pielęgniarek i położnych, ale w końcu i pacjentów. Zanosi się na to, że do spartaczonego katarskiego kontraktu gazowego trzeba będzie albo dopłacić ok. 1mld zł, albo ten gaz trafi do ciągle opóźnionego Gazoportu w Świnoujściu, dopiero za 2 lata. Z powodu wywindowania do niebotycznych rozmiarów poziomuakcyzy polski budżet traci co roku ok. 3 mld zł z tytułu przemytu i nielegalnego handlu papierosami i tytoniem. podobnie źle się dzieje w branży alkoholowej czy szarej strefie hazardu on-line, gdzie tracimy od 4 do 5 mld zł.

    Olbrzymia część transakcji bookmacherskich w Polsce to nielegalne zakłady, a MF ciągle nie nadąża. Jak donoszą media w ramach tzw. „przyjaznego państwa PO-PSL”MF wydało nowe zaostrzone wytyczne dla Urzędów Skarbowych i Izb, by jeszcze bardziej rygorystycznie i bezwzględnie w 2015 r. ścigały polskich przedsiębiorców i by kontrole w 80 proc. przypadków kończyły się karą. Wydaje się, że fiskus w naszym kraju ma być jak zaborca w podbitym kraju. Już dziś na głodowe renty, emerytury czy pensje wchodzi skarbówka i komornicy z tytułu zaległego abonamentu RTV. Nawet w tych strukturach urzędniczych pracownicy mają dość i myślą o protestach.

    Komisja Nadzoru Finansowego zajmuje się głównie spółdzielczością finansowa i tępi SKOK-i, kompletnie nie reagując na to, że pomimo, iż w Polsce spadły zarówno stopy procentowe NBP, jak i WIBOR, to banki znacząco i gremialnie podniosły opłaty, marże i prowizje. Obdzieranie polskich klientów i kredytobiorców z finansowej skóry na grube miliardy trwa więc w najlepsze, a zyski banków w Polsce biją kolejne rekordy. Blisko 12 proc. Polaków nie jest w stanie ogrzać swych mieszkań w zimie, tona węgla za 800-900 zł dla dużej liczby rencistów, emerytów, osób starszych czy samotnych jest wręcz zabójcza i w razie dużych mrozów dla wielu z nich to kwestia życia śmierci. Rośnie liczba ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie. W Polsce to już blisko 8 proc. populacji, aż 10 mln osób według statystyk Komisji Europejskiej w Polsce to osoby zagrożona ubóstwem i wykluczeniem.

    Wbrew rządowym obietnicom premier E.Kopacz zapowiada się, że w 2015 r. wzrosną zarówno ceny prądu jak i gazu Już blisko 20 proc. Polaków po opłaceniu rachunków nie ma już za co żyć. To naprawdę są te łatwopalne źródła potencjalnego konfliktu społecznego. Lepiej więc nie występować w roli strażaka, gdy samemu jednocześnie występuje się w roli podpalacza oskarżając o to swych przeciwników politycznych.

    Janusz Szewczak

  6. Christophor said

    http://www.fronda.pl/a/czy-wedlug-papieza-franciszka-zwierzeta-ida-do-nieba,45118.html powracam na chwilę z tym tematem , by ukazać dezinformację masowo prowadzoną przez ….. no właśnie komu zależy na rozłamie w KK ? ! Z Bogiem

    • Radosław said

      Ja już wkleiłem link na ten sam temat, ale widać nikt teraz nie jest zainteresowany dyskusją. No i co wyszło? Papież nic takiego nie powiedział. Cały artykuł o zwierzątkach idących do nieba można włożyć między bajki.

      • Dawid said

        [Admin….]

        • Dzieckonmp said

          Właśnie takie wpisy powodują że nie staje się przekonany do orędzi OSTRZEŻENIE. Bo jeśli te orędzia prowadzą ludzi do takich wypowiedzi to trzeba sobie jasno powiedzieć „po owocach ich poznacie”

        • Wiktoria said

          Skoro przekonania do Oredzi nabierasz patrzac na ludzi, adminie, to w cale w nich nie wierzysz, albo zyjesz w zwatpieniu. Ludzi sa niedoskonali i takimi zostana az do Przyjscia Pana, czasem nagorliwi, bo nie chca zguby Kosciola.

        • Dawid said

          cenzura i tu jest widac Bronku niczego sie od MBM nie nauczyles

        • Dzieckonmp said

          Jakbym się miał od MBM nauczyć tak jak piszesz wyzywać innych nazywając ludzi wprost”demon” jak również innymi bardzo obraźliwymi epitetami jak to Ty robisz to lepiej by mi było nie znać słów MBM.

        • serce333 said

          Tak, tylko po owocach my szaraczkowie możemy poznawać i po stanie ducha danych osób bo my jesteśmy wielokrotnie mniej inteligentni niż szatan i aniołowie. A owoce zdrowe wyda zdrowe drzewo a chore owoce chore drzewo.

          Z Bogiem i Maryją.

        • Dawid said

          [Admin…]

        • Dzieckonmp said

          I tak dopominałeś sie o stałego bana że go w końcu otrzymałeś.

        • Tomasz said

          też bym nie przekreslal całych oredzi z powodu takich wypowiedzi, jeśli już to trzeba popatrzeć na zaciekle zwalczajacy te orędzia blog, to są dopiero „owoce”

        • Dzieckonmp said

          za chwile wpis na ten temat

        • Dzieckonmp said

          Pewnie Dawid się karmi tymi treściami i dlatego taki język stosuje.

        • cox said

          Język jaki stosują niektóre osoby czytające te orędzia oczywiście nie świadczy definitywnie o ich prawdziwości, czy też nie, ale rzuca pewne światło.

      • Tomasz said

        Ja Frondzie nie dowierzam w kwestii Franciszka. Często zaklinają i naginają rzeczywistość. Przed Synodem a nawet w czasie jego trwania były tam wielkie elaboraty że Franciszek nic nie zmieni, w ogóle jak komuś to może do głowy przychodzić. A fakty jakie były wszyscy wiemy…
        Fronda ma taką prostą linię obrony Kościoła przed jego wrogami. To że zdrada może przyjść od wewnątrz to, uznała redakcja Frondy, może być zbyt skomplikowane dla czytelników.

        • Tomasz said

          W komentarzu wyżej odnoszę się do linii Frondy dotyczącej Franciszka. Wiem że były tez linki do Wybiórczej.

      • Dzieckonmp said

        Jeśli ta sprawa ze zwierzyną w niebie jest nieprawdą to się cieszę, a zapatrywanie niektórych czytelników na sprawę zwierząt w niebie w tym świetle jeszcze gorzej wygląda niż myślałem.Bo nawet duchowni którzy są dosyć otwarci na różne nowe eksperymenty, zapatrują się bardziej liberalnie na naukę kościoła nie podzielają dośc szeroko rozpowszechnionych lewackich poglądów że „w niebie będą nadal adorować swoje chomiki , psy i gady zamiast cieszyć się szczęściem jakie da nam Bóg. Mną te ujawnione poglądy ludzkie dość powszechne wstrząsnęły. Wystarczy przeczytac komentarz czytelnika „żal mi” z dnia 15.12.2014 o 18:11 pod wpisem „papież Franciszek – zwierzęta idą do nieba”

        • Tomasz said

          Pytanie dlaczego nie przeinaczano słów Jana Pawła II czy Benedykta XVI. Odpowiedź: bo spotkałoby się to z natychmiastowa reakcją Watykanu a często dementi samego papieża.
          Na tronie biskupa Rzymu mamy mężnego sternika Łodzi Piotrowej czy kogoś kto stara się każdemu przypodobać i media mogą z nim robić co im się podoba??

        • cox said

          Ja powiem jasno. Lubię psy, koty i inne zwierzęta, ale przez myśl by mi nie przeszło, że one znajdą się w niebie.

        • krystynka said

          Adminie pozwól,że dopiszę parę słów na temat ,,czy zwierzęta ida do nieba ?,,.W swoim komentarzu na ten drażliwy przez wszystkich temat też dopisałam,że ja osobiście wierzę,że tak.Gdybys się spytał czy zwierzęta idą do piekła czy czyśćca to bym odpowiedziała,że nie.Jest prawdą,że nic biblia nie wspomina o tym,co sie dzieje ze zwierzętami gdy one już zakończą swój zywot na tej ziemi i niech tak zostanie.Gdyby ta informacja była dla zbawienia człowieka potrzebna,to by ją Bóg ojciec podał,ale skoro nic nie powiedział,więc jest to dla nas zbędne i też niech tak zostanie.Po co ludzi prowokować i szukać dziury w całym ? Moja prywatna sprawą jest co ja o tym myslę i wcale nie musiałam się o tym wypowiadać,ale nie krytykuje tych co myslą inaczej niz ja.Gdy czytam wszystkie komentarze na ten temat,to wyciągam wnioski,że nie chodzi tak naprawdę co każdy sobie mysli,tylko o to,że ludziom co niektórym sie we łbach poprzewracało,zamiast dzieci wolą zwierzęta,ba nawet często dla wygody własnej rezygnuja z dzieci aby miłość przelać na zwierzątko.Maja finanse aby wychować potomstwo ale gardza życiem ,bo wybierają wygodę.Adminie niestety, gdy w Polsce coś nie drgnie i sie nie zmieni to dzieci bedzie sie rodziło coraz mniej i ty tego osobiście nie zmienisz.Wielu moich znajomych bardzo chciałaby mieć więcej dzieci,ale po prostu ich na nie nie stać.Nawet nie ma co porównywać kosztów utrzymania dziecka do kosztów zwierzaka.Nie będę się wypowiadała jak jest w niebie bo tam jeszcze nie byłam,ale przytoczę tylko słowa z Pisma Świętego,że ,,czego ucho nie słyszało ani oko nie widziało,to przygotował Bóg dla tych co go miłują,, czyli to będzie wielką dla nas niespodzianką i niech tak już zostanie.Amen

        • Moni said

          Dziękuje Krystynko, mam wrażliwość bliską Twojej🙂
          Dodam tylko że nam wszystkim kochającym zwierzęta wmówiono tutaj iż twierdzimy że zwierzęta mają dusze, i że swoim życiem zasłużą na niebo bądź nie. A nikt z nas tak nie napisał ani razu… Chodzi o to że Być może zwierzęta będą w Niebie, nie w nagrodę za swoje życie tylko TAK PO PROSTU , dla nas….
          Niektórzy jednak wszystkie rozumy świata pozjadali…

          Jezu Ufam Tobie

        • szafirek said

          „Zwierzęta to nasi wierni towarzysze. Niestety żyją krótko. Gdy odchodzą, cierpimy jak po stracie kogoś najbliższego. Często nawet wstydzimy się przyznać, jak głęboka więź nas łączyła. Po śmierci bliskiej osoby pociechę przynosi obietnica zmartwychwstania i ponowne spotkanie. A jak jest ze zwierzętami? Czy ich życie kończy się z ostatnim tchnieniem? Czy spotkamy je ponownie w lepszym świecie? Pytanie to zadawał sobie nie tylko kochający zwierzęta święty Franciszek z Asyżu, którego święto obchodzimy 4 października, ale chyba każdy, kto zaprzyjaźnił się z jakimś czworonogiem. Odpowiedzi na nie szukają przede wszystkim ci, dla których zwierzęta domowe, jak psy i koty, to często najwierniejsi towarzysze.

          Ojciec Leon Knabit w swej książce „Czy zwierzęta mają duszę” stwierdza, że nie słyszał o świętym, który nie lubiłby zwierząt, wręcz przeciwnie. Im człowiek jest bliżej Pana Boga, tym łatwiej zaprzyjaźnia się z nimi. Jego zdaniem święci miłośnicy zwierząt niosą w sobie znamiona raju, zapowiedź obiecanej przez proroka Izajasza harmonii stworzenia. „Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadł słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze” (Iz 11, 6-9).

          Kochaj i rób co chcesz

          Zwierzęta towarzyszą człowiekowi od początku historii świata. Gdy Bóg stwarzał pierwszych ludzi, oceany i lądy tętniły już życiem. Stwórca przeznaczył nas do panowania nad całą Ziemią, w tym także nad jej fauną i florą. Ludzie są osobnym dziełem Boga. Jako jedyni w świecie widzialnym zostaliśmy stworzeni nie tylko na chwałę Stwórcy, ale również na Jego obraz i podobieństwo. Zwierzętom nie uczynił tego zaszczytu. Tym różnimy się od nich i w tym je przewyższamy. Chociaż Bóg dał nam zdolność kochania nie tylko Jego i naszych bliźnich, ale całego świata, wielu ludzi obawia się, że akcentowanie miłości do zwierząt może przynieść ujmę ich miłości do Stwórcy. Jakby zapominali, że miłość może ogarniać wszystko. Wiele osób, myśląc o losie zwierząt po śmierci, obawia się, że wyrażanie nadziei, iż spotka się z nimi w upragnionym niebie, ujmuje ich pobożności. Niepokoją się, że Bóg może mieć im za złe, iż obdarzyły uczuciem i oddały część swego serca temu, co oprócz nas stworzył. Włoski ksiądz Valentino Salvoldi, pisarz i dziennikarz, napisał: „Kochać to powiedzieć drugiej osobie: Ty nie umrzesz”. Zwierzę nie jest osobą, ale skoro staje się dla nas kimś bardzo bliskim, naturalnym wydaje się nasza dociekliwość o to, co stanie się z nim po śmierci.
          Czy możemy powiedzieć z całą pewnością, że w niebie jest miejsce tylko dla ludzi? Wielu chrześcijan wyraża nadzieję, że nie i że spotkają tam także bliskie swemu sercu zwierzęta.
          Jeśli tak jest, to możemy przypuszczać, że świadomość nieba i szczęście z bezpośredniego obcowania z Bogiem będzie u zwierząt uboższe niż u ludzi, bo i na ziemi ich kontakt z Bogiem jest uboższy. Zwierzęta przecież się nie modlą i nie przyjmują sakramentów świętych. Franciszkanin ojciec Stanisław Jaromi twierdzi, że nie możemy Stwórcy „wiązać rąk”, bo tylko On określa, co jest wieczne, a co przemijające.

          (…)

          Z miłości człowieka do Boga wypływa prawdziwa miłość do wszystkiego, co On stworzył. Miłość do zwierząt oczywiście nie może przysłaniać miłości do ludzi. Nie należy zapominać, że w Polsce żyje nawet kilka milionów zwierząt domowych, w bardzo wielu przypadkach rozpieszczanych i kochanych, podczas gdy w placówkach opiekuńczo-wychowawczych żyje blisko 20 tys. dzieci, które nie mają do kogo powiedzieć „mamo” i „tato”. Niestety ci, których najbardziej oburzają te statystyki, najczęściej sami nigdy nie adoptowali dziecka ani nie pokochali żadnego zwierzęcia. Prawdziwa miłość do Boga „rozlewa się” na ludzi, a z nich na cały świat, w tym też na zwierzęta. Bez tej kolejności miłość do zwierząt może być tylko ckliwym dziwactwem wypełniającym pustkę w duszy.”
          http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/wiara/z_lapami_do_nieba.html

        • szafirek said

          Ja również dziękuje Krystynko,pozdrawiam Ciebie i Moni i wszystkich.

          Ave Maryja!

      • bozena said

        Ja zas myslę, ze „ubostwienie zwierząt” przyblizy nową filozofie Franciszka do „braci hindusow”, będzie latwiej o „wspolny jezyk” – nie zabijac swiętych krow czy swiętych myszy, ale blizniego… szczegolnie tego, ktory się z nami nie zgadza zrownac z glebą…
        I nie zgadzam sie, ze ta wypowiedz jest nieprawdziwa. Poszla w swiat i wszyscy o tym trąbią, ale nikt nie kwapi sie by czerwonymi literami to zanegowac, podobnie jak wiele innych przeszlych wypowiedzi, a bylo ich wiele i swiat je pamieta.

        • Radosław said

          To znaczy, że jak ktoś pisze nieprawdę o papieżu Franciszku, a papież tego nie neguje, to jest to prawda??

        • Radosław said

          A nie pomyślałaś, że papież może nie mieć zwyczaju dementować co brukowce piszą na jego temat?

        • Dzieckonmp said

          Ja bym Frondy mimo że mam zastrzeżenia do niej aż brukowcem nie nazwał.

        • bozena said

          Ja zyje wsrod ludzi, ktorzy są bylymi katolikami i wszystko jak do tej pory Franciszek powiedzial jest dla nich jak powiew swiezego powietrza. Chodzą oni do komunii latami bez potrzeby spowiedzi, kiedys na jakiejs imprezie jakis ksiadz dal calej grupie zorgrzeszenie ad hoc. Oni piją Jego slowa, chocby nie pochodzily od Niego a mialy tylko poszlak, ze to wlasnie tak mysli Kosciol. Ciekawe, ze to akurat brukowce są czytane przez ogromne masy ludzi, ktorzy tym brukowcom wierzą. Nie wiem w jakim kraju zyjesz, bo w Polsce jeszcze ludzie wierzą Prawdom wiary i co wazne znają je, w innych krajach raczej kazdy zyje modą i uwierzą kazdemu, kto im powie ze odpusci im grzechy nawet przez tweetera.
          Dzisiaj ludzie wierzą wszystkiemu bez sprawdzania wiarygodnosci, nie wiesz tego?

        • bozena said

          Co prawda, to nie brukowce, ale glowna prasa roznych krajow podaje takie rzeczy do publicznej wiadomosci

        • Radosław said

          Mówię ogólnie, to już nie pierwszy raz, że media piszą, że papież coś powiedział, a potem wychodzi, że jednak tego nie powiedział. Problem polega na tym, że orędzia MBM wprowadzają nieufność w stosunku do papieża Franciszka. Jak się patrzy na papieża pod kątem fałszywego proroka, to każda taka wypowiedź utwierdza nas w przekonaniu, że Franciszek to ten fałszywy prorok. Bez znaczenia jest, że ostatecznie wychodzi na to, że papież nic takiego nie mówił. Przecież papież powinien śledzić każdą gazetę i jak coś pisze niezgodnie z prawdą, to na drugi dzień powinno być oficjalne dementi. Jak tego nie ma, to pewnie tak papież myśli! Przecież to fałszywy prorok!

        • Radosław said

          Bożena, a dlaczego ty uwierzyłaś, że papież tak powiedział?

        • bozena said

          Akurat dowiedzialam sie tego od przyjaciela geja nie czytajac wogole zadnych wiadomosci w ciagu ostatnich dni bo bylam zajeta. A osobiscie czytalam wiele Jego wypowiedzi ktore mnie zszokowaly, teraz juz wogole Jego wypowiedzi nie czytam, jedynie co ksiadz przytoczy na kazaniu, a robi to regularnie

        • bozena2 said

          Jeśli się można wtrącić, najpierw Papież niejednoznacznie mówi, a potem go prostują i tak jest prawie za każdym razem.. A może o to chodzi, żeby informacja poszła w świat, zanim się ją naprostuje.

          …”Jeśli przeczytacie dekrety dawnych prawowitych soborów Kościoła katolickiego, takich jak Sobór Trydencki, to znajdziecie tam jasne, jednoznaczne odrzucenie herezji i wyznanie prawdziwej doktryny. Sformułowania użyte w dokumentach tego soboru nie pozostawiają żadnego miejsca na wątpliwości.

          Nauczanie Vaticanum II, z drugiej strony, pełne jest niejasności. Terminologia została tak spreparowana, że konserwatysta może twierdzić, że sobór jest ortodoksyjny w swym nauczaniu, podczas gdy heretyk może użyć tego samego dwuznacznego fragmentu na poparcie swoich heretyckich koncepcji. Uważam, że ta dwuznaczność została tam wprowadzona celowo, aby otworzyć drzwi dla modernistycznej destrukcji katolickich dogmatów. Bez względu na to czy było to zamierzone czy też nie, skutek jest właśnie taki.

          Kolejna charakterystyczna cecha Vaticanum II to rozwlekłość i pustosłowie dokumentów. Godna uwagi jest zwięzłość kanonów i dekretów Soboru Trydenckiego. Prawdę mówiąc, wszystkie wypowiedzi urzędu nauczycielskiego Kościoła katolickiego są jasne, treściwe i krótkie. Żadnej potrzeby nadmiernego gadulstwa. Dlaczego zatem Vaticanum II był tak rozwlekły? I znów, sądzę, że była to kolejna sztuczka „ojca kłamstwa”, ponieważ w rozwlekłym dokumencie łatwiej jest ukryć herezję.

          KS. BENEDICT HUGHES CMRI

          To jest tak jak z pokrętną mową tego osobnika, który domaga się aneksu do Przykazań Bożych

          Kard. Kasper chce „realistycznej aplikacji” przykazania „nie cudzołóż” w rzeczywistością

          Kard. Kasper chce „realistycznej aplikacji” przykazania „nie cudzołóż” w rzeczywistością
          Do włoskich księgarń trafiło dziś książkowe wydanie prelekcji kard. Waltera Kaspera, którą otworzył on niedawny konsystorz kardynałów o rozwodnikach żyjących w związkach niesakramentalnych.

          Komentując ten dokument w rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Kasper stwierdził, że nie występuje przeciw moralności i nauczaniu Kościoła. Opowiada się jedynie za „realistyczną aplikacją tego nauczania w aktualnej sytuacji zdecydowanej większości ludzi”.

          „Musimy zachować nauczanie, nie można zmienić nauczania o nierozerwalności małżeństwa – powiedział kard. Kasper. – To nauczanie jest jasne, opiera się na słowach samego Jezusa Chrystusa. Musimy jednak zrozumieć je głębiej i zastosować we właściwy sposób do naszej sytuacji. Coś podobnego wydarzyło się już podczas Soboru, zwłaszcza w odniesieniu do problemów ekumenicznych. Przed Soborem były encykliki i dokumenty Świętego Oficjum, które sprzeciwiały się ekumenizmowi. A jednak Sobór znalazł sposób, by odpowiednio zinterpretować to nauczanie, nie odwołując i nie negując go. Dlatego pytam się, czy nie dałoby się zrobić tego samego z innymi doktrynami. Dochować im wierności, a zarazem być wiernym względem ludzi, tak jak sam Pan Bóg jest wierny względem ludzi” – oznajmił kardynał Kasper.

          Idąc dalej tropem wytyczonym przez kardynała można też zacząć rozmawiać o realistycznej aplikacji wszystkich pozostałych przykazań. „Nie zabijaj” czy „nie kradnij” też jest trudne do zaakceptowania
          http://www.fronda.pl/a/kard-kasper-chce-realistycznej-aplikacji-przykazania-nie-cudzoloz-w-rzeczywistoscia,35306.html

          37 Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie15. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

        • szafirek said

          A tak pięknie Bożenka opisała przyrodę w relacji ze swojej pielgrzymki do Medjugorje i nikt nie miał zastrzezeń ,ze pisze jakby modliszka sie modliła,a teraz wielki atak na ludzi wrażliwych na przyrodę.Oto ten ,jak dla mnie, śliczny fragment:

          „Podczas objawienia wszelkie śpiewy i modlitwy ucichły, cała przyroda jakby nagle zamarła, nawet wiatr. Przy szczycie góry, ktoś trzymał zwisającą nad krzewami flagę Ukrainy… Przekaz z 2go października był długi i piękny. Zaraz po przetłumaczeniu przekazano go tłumom w jęz. angielskim i włoskim. Miejsce to jest piękne, pełne dzikich krzewów granatowca, głogu, malutkich fiołków alpejskich i innych roślinek, które są w stanie rosnąć w małej ilości ziemi, pomiędzy szczelinami w kamieniach. (Jak widać na zdjęciach).

          Jest tam masę owadów! Siedząc blisko Krzyża na górze Objawień zauważyłam na krzaczku zakamuflowaną zieloną Modliszkę Zwyczajną (Mantis religiosa), która wydawała się mieć złączone przednie kończyny, jednocześnie będąc nieruchomo zwrócona jakby na modlitwie w stronę Krzyża. Nie darmo po angielsku nazywana jest Praying Mantis.”

          Pozdrawiam Cie Bożenko.

    • Atanazy said

      Zaraz. Czy to przypadkiem nie ta Fronda.pl, którą niedawno odsądzano od czci i wiary, że się od niej odcięła ta druga Fronda? Jeżeli tak, to po co w ogóle ich czytać i po co ich cytować? Jak ktoś jest niewiarygodny, to takim pozostanie, bo w nawrócenie mediów to ja za bardzo nie wierzę.

      • Radosław said

        Nie trzeba czytać frondy. O tej pomyłce piszą już zagraniczne media.

        • Dzieckonmp said

          Radosław a ten film jest pomyłką??

        • Radosław said

          A czego ma dowodzić ten filmik? Bo nie bardzo rozumiem.

          „W popołudniowym programie papieskiej działalności znalazła się Msza odprawiana w bazylice watykańskiej w święto Matki Bożej z Guadalupe, patronki Ameryki Łacińskiej. W liturgii przewidziano muzyczne wykonanie części stałych z tzw. Mszy Kreolskiej autorstwa argentyńskiego kompozytora Ariela Ramireza. Słynna Misa Criolla zabrzmiała już przed trzema laty w Watykanie, gdy Eucharystię ku czci Matki Bożej Guadelupiańskiej sprawował Benedykt XVI. Dzisiejsza liturgia jest tym bardziej wymowna, że Papieżem jest Argentyńczyk.”

          http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/wiadomosci/54171.1,Swieto_Matki_Bozej_z_Guadalupe_kreolska_Msza.html

        • przeklejka said

          Dom Boży jest po to aby adorować Boga w ciszy modlitwie i skupieniu.
          A nie wśród wrzasków tańców i perkusji.
          A dziś w wielu miejscach Kościół Święty przypomina jaskinię zbójców
          użyczany na pokazy mody i koncerty.

    • Atanazy said

      Proponuję popatrzeć na sprawę jeszcze od takiej strony: Do jak ciężkiego kryzysu w Kościele musiało dojść, jeżeli uspokaja nas to, że nie było „herezji”, a tylko „modernizm”.Oddychamy z ulgą, że jeszcze nie powiedziano, że zwierzęta idą do Nieba. I już się nie martwimy, że sugeruje się, że wszyscy ludzie idą do Nieba. Więc można grzeszyć, jak tylko nam się podoba i nie odczuwać skruchy, nie pokutować – przecież zbawienie jest dla każdego, nie?

      A może z tymi zwierzętami to byłą jednak celowa prowokacja, żeby przykryć jakieś inne treści, które się sączy wiernym? Żeby zamiast troski o własną duszę, aby ją uświęcać, zajęli się wprowadzaniem sprawiedliwości społecznej w wymiarze doczesnym, żyjąc w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa o własny los wieczny?

  7. Dawid said

    Szczepionka przeciw grypie, czyli bajki p. prof.mgr L.B. Brydak nie tylkio dla dzieci. #1

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/szczepionka_przeciw,p567863643

  8. anzelmik said

    Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom tego marszu za wspaniałą patriotyczną postawe !
    Szczególne podziękowania kieruje dla wszystkich którzy przyjechali z poza Warszawy , za ich trud i poświęcenie.
    Serce rośnie gdy widzi się takie tłumy !
    Razem możemy wiele !!!

    • serce333 said

      Tak, masz rację. Bardzo pokrzepiające serca były wielkie ilości manifestujących Polaków, którzy są w stanie widzieć prawdę. Wielu od dawna , wielu od niedawna lecz najważniejsze jest że z dnia na dzień coraz więcej ludzi i portali informacyjnych zaczyna myśleć i bardziej trzeźwo oceniać fakty i sytuację. Jestem optymistą , nigdy nie wolno tracić nam nadziei.

      Z Bogiem i Maryją

  9. Adrian said


  10. serce333 said

    M O D L I T W A Z A W I E R Z E N I A
    J E Z U S O W I M I Ł O S I E R N E M U

    Jezu Najmiłosierniejszy, mój Panie i Zbawicielu.
    Wobec nieba i ziemi, świadom(a) swojej nędzy,
    grzeszności i niewystarczalności,
    oddaję się dziś zupełnie i całkowicie, świadomie i dobrowolnie
    Twemu Nieskończonemu Miłosierdziu.
    Ufając Twojej Miłosiernej Miłości
    wyrzekam się na zawsze i całkowicie:
    – zła i tego co do zła prowadzi
    – demonów i wszelkich ich spraw i pokus
    – świata i wszystkiego czym usiłuje mnie pociągać i zniewalać
    – siebie i wszystkiego co buduje i zaspokaja mój egoizm i pychę.
    Oddaję się Tobie Jezu, Najmiłosierniejszy Zbawicielu,
    jako jedynemu mojemu Bogu i Panu,
    jedynej miłości, pragnieniu i celowi mojego życia.
    Z całą pokorą, ufnością i uległością
    wobec Twojej Najmiłosierniejszej Woli
    oddaję Ci siebie:
    – moje ciało, duszę i ducha
    – całą moją istotę
    – życie w czasie i w wieczności
    – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
    – rozum, uczucia i pragnienia
    – wszelkie zmysły, władze i prawa
    – wolę i wolność moją
    – wszystko czym jestem, co posiadam i co mnie stanowi.
    Nie zostawiam sobie nic, wszystko oddaję Twojej Świętej Woli
    przez ręce Niepokalanej Matki Miłosierdzia.
    Rozporządzaj mną jak chcesz, według Twojego Miłosierdzia.
    Broń mnie i posługuj się mną
    jako swoją wyłączną i całkowitą własnością.
    Jezu, ufam Tobie!
    Amen.

    imprimatur: Ks. Prał. Mgr Wiesław Wronka – wikariusz biskupi ds. Duszpasterskich i Katechetycznych diec. Łowickiej – 9 października 2009r.

    Z Bogiem i Maryją.

  11. jowram said

    Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chyloni,
    Dzisiaj milicja użyła broni.
    Dzielnieśmy stali, celnie rzucali,
    Janek Wiśniewski padł.

    Na drzwiach ponieśli go Świętojańską,
    Naprzeciw glinom, naprzeciw tankom.
    Chłopcy stoczniowcy pomścijcie druha!
    Janek Wiśniewski padł.

    Jeden zraniony, drugi zabity,
    Krwi się zachciało słupskim bandytom.
    To partia strzela do robotników,
    Janek Wiśniewski padł.

    Krwawy Kociołek, to kat Trójmiasta
    Przez niego giną dzieci, niewiasty
    Poczekaj draniu, my cię dostaniem
    Janek Wiśniewski padł

    Stoczniowcy Gdyni, stoczniowcy Gdańska,
    Idźcie do domu, skończona walka.
    Świat się dowiedział, nic nie powiedział,
    Janek Wiśniewski padł.

    Nie płaczcie matki, to nie na darmo,
    Nad stocznią sztandar z czarną kokardą.
    Za chleb i wolność i nową Polskę,
    Janek Wiśniewski padł.

    Stoczniowcy Gdyni, stoczniowcy Gdańska,
    Idźcie do domu, skończona walka.
    Świat się dowiedział, nic nie powiedział,
    Janek Wiśniewski padł.

    Nie płaczcie matki, to nie na darmo,
    Nad stocznią sztandar z czarną kokardą.
    Za chleb i wolność i nową Polskę,
    Janek Wiśniewski padł.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: