Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 25 stycznia, 2015

Medjugorje – Orędzie, 25 stycznia 2015 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 stycznia 2015

„Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście swoje powołanie przeżyli w modlitwie. Teraz, jak nigdy dotąd, Szatan chce zagłuszyć człowieka i jego duszę zaraźliwym wiatrem nienawiści i niepokoju. W wielu sercach nie ma radości, bo nie ma Boga ani modlitwy. Nienawiść i wojna rosną z dnia na dzień. Dziatki, wzywam was, abyście z zachwytem zaczęli od nowa drogę świętości i miłości, bowiem z tego powodu przyszłam do was. Razem bądźmy miłością i przebaczeniem dla tych, którzy potrafią i chcą kochać jedynie miłością ludzką, a nie tą niezmierną miłością Bożą, do której wzywa was Bóg. Dziatki, niech nadzieja na lepsze jutro będzie zawsze w waszym sercu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 37 Komentarzy »

Usłyszcie mój bluzg

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 stycznia 2015

Proszę to nazywać jak kto chce. Chamstwem, skandalem, niedopuszczalnym przekroczeniem granic przyzwoitości – z wszelką krytyką mojego obraźliwego tłitu o Papieżu zgadzam się z góry. Nie zamierzam się usprawiedliwiać nastrojem chwili, irytacją – jestem dużym chłopcem i odpowiadam za swoje słowa, napisałem dwadzieścia parę książek, nie tłitowałem w stanie jakiegoś zamroczenia ani nic podobnego. Przepraszam po raz kolejny wszystkich dotkniętych i doskonale ich rozumiem – samego mnie to, co napisałem, zabolało, i sam byłbym oburzony, gdyby napisał tak kto inny. „Godnym jest najsurowszych kar”, że się posłużę cytatem z niedawno obejrzanej sztuki. Ale zanim ktoś zabierze się do ich wymierzania, żądam, żeby się zastanowił nad tym, co napisałem.

Mój tłit – którego nie ma już potrzeby więcej powtarzać, spełnił swą rolę – składał się z trzech słów. Dwa pierwsze służyły temu, by zwrócić uwagę na trzecie. To trzecie, przypomnę, brzmiało: „straszne”.

Co jest straszne? To, że Kościół, w który wierzę, schodzi na dziady. Że ugina się przed polityczną poprawnością, przed modą, poszukuje akceptacji w oczach swoich wrogów, wstydzi się swojej Tradycji i zamiast mówić „tak, tak – nie, nie” stara się dla przypodobania zdeprawowanym ludziskom jakoś im surowość przykazań słodzić i relatywizować.

Jedyne, za co się wstydzę, to że dałem się zwieść propagandowej manipulacji. Słowa Papieża, że rodzice więcej niż trojga dzieci to nieodpowiedzialne króliki w istocie nie padły (inna sprawa, że skoro Pontifex następnego dnia się ze swej wypowiedzi tłumaczył, to sam musiał uznać, iż była ona niezręczna i otwierała pole do interpretacji wprawiających katolików w zakłopotanie). Zareagowałem pochopnie, zapewne dlatego, że wcześniej, gdy tak chciałem i powinienem zareagować, zabrakło mi tej odwagi, która teraz przyszła, może  zbyt szybko.

Myślę o sytuacji, gdy na przykład Papież Franciszek, pytany o występki hierarchy-homoseksualisty, odparł efektownie: „a kimże ja jestem, aby go osądzać?”

Na litość – jak to, kim? Papieżem! Następcą Chrystusa na Ziemi! Któż może być bardziej powołany do tego, by siejącego zgorszenie biskupa osądzić i by wyraźnie potępić, nie tyle jego samego, co jego grzech? Jeśli Ojciec Święty się od tego uchyla – to kto ma wskazywać biednym katolikom, gdzie jest dobro, a gdzie zło?

Zgoda, wypowiedź o „królikach” zmanipulowano. Ale któraż to już była wypowiedź Franciszka, która wiernych wprawiła w konfuzję i zmieszanie, a z kwikiem radości przyjęta została przez najzagorzalszych wrogów Chrystusa i jego Kościoła? A ta, iż „Kościół kocha homoseksualistów”? Tak, oczywiście, Bóg kocha wszystkich, więc kochał i Hitlera, i Stalina, Bóg kocha Fritzla i Trynkiewicza, a my, chrześcijanie, mamy obowiązek starać się kochać ich także, jakkolwiek trudne się to nam wydaje. Ale przecież każdy człowiek z elementarnym pojęciem o mediach, cóż dopiero najwyższy z hierarchów, powinien zdawać sobie sprawę, że taki papieski bon-mot pójdzie w świat w spokracznionej formie „Kościół popiera ruchy homoseksualistów” – te właśnie, które najaktywniej i najbrutalniej niszczą dziś europejski katolicyzm.

Jeśli taki przykład płynie z samego serca Kościoła, zza spiżowej bramy – cóż się dziwić niemądremu księdzu, który głupkowato autoryzuje pop-satanistę, czy jezuitom, ogłaszającym, że oni też są Charlie Hebdo? Nie mam już chęci linkować czy wklejać tu obrzydliwej, a typowej dla rozstrzelanego szmatławca okładki z kopulującą Trójcą Świętą ani pytać retorycznie, jak by ja ocenił św. Ignacy Loyola, założyciel tego zgromadzenia. Wspomnę już tylko o kuriozalnej homilii podczas beatyfikacji maltańskich męczenników, w której zdołał Papież ominąć informację, kto ich umęczył, i o strasznej cenie, którą za tak jawnie okazane tchórzostwo chrześcijaństwa, rozzuchwalające fanatyków z Boko Haram czy Państwa Islamskiego, płacą nasi współwyznawcy w Afryce i Azji Mniejszej. I nie będę już podawał więcej przykładów ­– proszę użyć własnej pamięci, sumienia, wyszukiwarki internetowej.

Europa dzisiejsza bardzo przypomina upadający Rzym, z tą jedną różnicą, że barbarzyńcy nie tylko przychodzą z zewnątrz, ale lęgną się wewnątrz granic, by od wewnątrz niszczyć podstawy europejskiej cywilizacji, jej etykę, ład społeczny i prawo. I nasza sytuacja także przypomina sytuację pierwszych chrześcijan. Dlaczego decydowali się oni przed wiekami na męczeństwo? Czy ktoś im zabraniał wierzyć w Chrystusa? Nic podobnego, Rzym był wtedy, jak i dziś, bardzo tolerancyjny – proszę bardzo, wierz sobie w co chcesz, w Ozyrysa, Izydę, a bodaj i w kozę. Może być i jakiś tam żydowski Chrystus. Tylko – nie waż się upierać, że twoja wiara jest jedyną prawdziwą! I nie waż się nie czcić przede wszystkim boskiego Augusta!

Chrześcijanie tego odmawiali. Wierzyli, że prawda Chrystusa jest prawdą jedyną, i że prawda ta prędzej czy później oświeci cały świat. Granica ich tolerancji kończyła się tam, gdzie żądano od nich zrelatywizowania tej prawdy. Za to ich rzucano na pożarcie lwom, palono żywcem i ćwiartowano.

Dziś zastrachani, niepewni swego katolicy coraz częściej zachowują się tak, jakby się swego katolicyzmu wstydzili – no owszem, takie mamy pochodzenie, ochrzczono nas w dzieciństwie, ale wiemy, że to obciach i przepraszamy za to, że jeszcze nie wymarliśmy. Skąd mają wierni czerpać wzorce i siłę do postawy innej, do dawania codziennego świadectwa swej wiary, gdy taki właśnie przykład ciągłego cofania się, uległości, poddawania prawd wiary wymogom chwili bieżącej daje im Kościół hierarchiczny i sam Papież? Jak ma się w tej sytuacji zachować katolik? Wolno mu wreszcie zapytać: Quo vadis, Ojcze Święty? I nas dokąd prowadzisz?

Wiem – dobry katolik powinien w pokorze milczeć, ufać i modlić się do Ducha Świętego. Niestety nie jestem katolikiem przykładnym, czego zresztą nigdy nie próbowałem ukryć. Uważam, że nie ma większego triumfu zła, niż kiedy boimy się nazwać je złem. Dlatego, skoro i tak mam w Kościele przechlapane, pozwoliłem sobie na to, na co żaden katolicki czy „prawicowy” publicysta pozwolić by sobie nie mógł. W formie, co do której zgadzam się, że była absolutnie skandaliczna i  niedopuszczalna. Ale obawiam się, że w innej mój głos nie zostałby usłyszany. Pismo powiada, że mam być zimny albo gorący, aby tylko nie letni. Staram się jak mogę i mam nadzieję, że zostanie mi to policzone.

Źródło: dorzeczy.pl

Posted in Franciszek, schizma w kościele | Otagowane: | 80 Komentarzy »

„Gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że blisko jest”

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 stycznia 2015

Posted in Warto wiedzieć | Możliwość komentowania „Gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że blisko jest” została wyłączona

„Nadejście Królestwa Bożego”

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 stycznia 2015

„Czekajcie cierpliwie, bracia, na przyjście Pana. … Czekajcie cierpliwie i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie” (Jk 5,7n).

Mt 10,7: „Idźcie i głoście: ‚Bliskie już jest królestwo Boże’.

por. …mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże” (Łk 10,9)

1. Zapowiedź nadejścia królestwa/królowania Bożego.

Przyjście Królestwa zapowiadał sam Pan, jak o tym słyszymy w dzisiejszej św. Ewangelii: … Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże/przybliżyło się królowanie Boże…(Mk 1,14n).

Następnie do zapowiedzi/ogłaszania nadejścia królestwa Bożego, Pan Jezus najpierw po dwóch posłał Dwunastu (Mt 10,5.7), a po nich wybranych 72 uczniów (Łk 10,1.9.11). Nadejście królestwa Bożego rozumiane było z nastaniem czasu królowania Bożego na ziemi. O nie codziennie, na każdej Mszy św. modlimy się słowami Modlitwy Pańskiej: „Ojcze, niech przyjdzie królestwo Twoje” (Mt 6,10a; Łk 11,2b). Tylko Wszystkowiedzący Bóg wie ilu z nas wypowiadających te słowa, wypowiada je rozumnie, ilu bezwiednie, mechanicznie, ilu z utęsknieniem prosi o urzeczywistnienie się tych słów, właściwie to trzeba by powiedzieć prośby Pana Jezusa, a ilu w to wierzy, że to mogłoby mieć miejsce w naszych czasach, za naszego życia.

Ważnym rzecz jasna byłoby zrozumieć, nie wiem orientować się, wiedzieć na czym polegała by istota, natura owego Królestwa Bożego; z czym jego nadejście miałoby być związane, i co (wydarzenia, znaki) miałoby go poprzedzić?

Sięgnąłem do jednego z wiarygodnych współczesnych źródeł tj. do Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, by jeszcze raz (a do tego zachęcał mnie stosowny Jezusowy misyjny fragment z dzisiejszej Ewangelii wg św. Marka) poczytać co ntt. mówi(ła) właśnie Matka Boża. Chciałbym więc pokrótce przedstawić „wyniki” tych czytań, które uszeregowałem sobie jakby tematycznie. A zatem, co mówi Matka Boża, zapowiadająca, że nadejście tego Królestwa zbiegnie się z tryumfem Jej Niepokalanego Serca w świecie, ale w świecie już całkowicie odnowionym (por. Dz 3,21).

2. Jakim ma być owo Królestwo Boże?

Będzie to królestwo pokoju i dobroci, sprawiedliwości i świętości, miłości i prawdy.
„Przeżywacie dzisiaj mroczne czasy, ponieważ na wszelkie sposoby usiłuje się doprowadzić do kompromisu między tym, co Boskie i co szatańskie, między dobrem i złem, między duchem Jezusa i duchem świata. Wielu ludziom grozi niebezpieczeństwo, że padną ofiarą ogólnego zamętu. Nawet w Moim Kościele chciałby się panoszyć fałszywy duch, który nie jest duchem Jezusa, Syna Bożego. Jak niewidzialna trująca chmura szerzy się duch pomieszania tego, co Boskie z tym, co należy do świata, przez co Słowo Boże zostaje pozbawione mocy, a głoszenie Ewangelii – swojej siły. …

W Apokalipsie zostałam zapowiedziana jako «Niewiasta obleczona w słońce» (Ap 12,1), która prowadzi walkę z czerwonym Smokiem i z wszystkimi jego zwolennikami. Jeżeli chcecie wesprzeć Mój plan, musicie walczyć, Moi mali, synowie Matki-Wodza. Walczcie z grzechem, z kompromisem, przy pomocy broni modlitwy i cierpienia. Każdego dnia, wraz ze Mną, prowadźcie tę bitwę – w ukryciu i ufności, w pokornym spełnianiu waszych codziennych obowiązków, w doskonałym naśladowaniu Jezusa, w ubóstwie i pogardzie świata oraz samych siebie. … Po obecnym tryumfie zła, któremu udało się zapanować nad światem, w końcu zwycięstwo należeć będzie jedynie do Mojego Syna Jezusa. To On jest jedynym Zwycięzcą. Zakończeniem wielkiej, przeżywanej obecnie walki będzie Jego chwalebne Królestwo pokoju i dobroci, sprawiedliwości i świętości, które zapanuje na świecie i zajaśnieje w sercach wszystkich”. (z Orędzia nr 254, 8.12.1982) i

„Jezus powróci na królewskim tronie Swojej chwały, aby spełniły się Słowa, które były przyczyną Jego skazania (Mt 26,64-66). Obłoki niebieskie położą się jako podnóżek u Jego stóp. Przyjdzie ustanowić Królestwo łaski, świętości, miłości, sprawiedliwości, pokoju. Doprowadzi w ten sposób do doskonałego wypełnienia planu Odkupienia” (470, 17.04.1992).

3. Czym będzie?

Będzie wypełnieniem w całej doskonałości Dzieła Odkupienia.

„Jezus Chrystus jest Królem, którego misja polega na ponownym doprowadzeniu świata do doskonałego uwielbienia Ojca. W tym celu oczyści go palącym Ogniem Ducha Świętego w taki sposób, że zostanie on całkowicie wyzwolony z mocy złego ducha, z wszelkiego cienia grzechu (Ml 3,19) i otworzy się na niewypowiedzianą radość nowego ziemskiego Raju. Ojciec zostanie wtedy uwielbiony, a Jego Imię – uświęcone przez całe Stworzenie.

W tym Stworzeniu – odnowionym przez doskonałą wspólnotę życia z Ojcem – Jezus Chrystus ustanowi Królestwo chwały, aby dzieło Jego Boskiego Odkupienia mogło się zrealizować w całej doskonałości. Duch Święty otworzy serca i umysły w taki sposób, że wszyscy będą mogli doskonale wypełniać wolę Ojca i Syna, aby – jak w Niebie tak i na ziemi (Mt 6,10)– doskonale wypełniana była Boża wola”. (482, 22.11.1982) i

„Nadchodzi godzina w której zmartwychwstały Jezus – który wstąpił na Prawicę Ojca – powróci do was na obłokach niebieskich, w blasku Swej Boskiej chwały, i doprowadzi do doskonałego wypełnienia Swe dzieło Odkupienia” (517, 2.04.1994) i

„Wielkanocne Zmartwychwstanie zrealizuje się w sposób pełny dopiero wtedy, gdy Jezus powróci w chwale, aby ustanowić wśród was Swoje Królestwo – przez wypełnianie przez wszystkich woli Ojca i przez doskonałe uwielbienie Najświętszej i Boskiej Trójcy” (518, 3.04.1994).

4. Zbiegnie się z największą wspaniałością Eucharystii.

„Przyjście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Eucharystii. Chrystus urzeczywistni Swe wspaniałe Królestwo w powszechnym tryumfie Jego Królestwa Eucharystycznego, które rozwinie się z całą mocą i będzie miało możność zmieniać serca, dusze, osoby, rodziny, społeczeństwo i nawet strukturę świata. Po przywróceniu Swego Eucharystycznego Królestwa Jezus doprowadzi was do cieszenia się Jego stałą obecnością: odczujecie ją w nowy i nadzwyczajny sposób. Doprowadzi was do przeżywania drugiego, odnowionego i piękniejszego ziemskiego Raju”. (360, 21.08.1987) i „Nadejście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z tryumfem Eucharystycznego Królestwa Jezusa” (387, 31.08.1988)

i

„Nadejście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Jego Eucharystycznego Królowania pomiędzy wami. Jezus Eucharystyczny ujawni całą Swoją moc miłości, która przemieni dusze, Kościół i całą ludzkość. Eucharystia jest znakiem Jezusa, który również dziś miłuje was aż do końca. On prowadzi was do końca czasów, w których żyjecie, aby was wprowadzić w nową epokę świętości i łaski. Ku tej epoce właśnie kroczycie, a rozpocznie się ona, gdy Jezus ustanowi Swoje Chwalebne Królestwo pośród was”. (421, 12.04.1990)

5. Nadejdzie w nocy naszego czasu.

„Jego drugie przyjście podobne będzie do pierwszego, najmilsi synowie. Powrót Jezusa w chwale – przed Jego ostatecznym przyjściem na sąd ostateczny – podobny będzie do Jego narodzenia w tę Świętą Noc. Godzina ta należy jednak do tajemnic Ojca. Świat będzie całkowicie ogarnięty ciemnością negacji Boga, uporczywego odrzucania Go i buntu przeciwko Jego prawu Miłości. Chłód nienawiści na nowo spustoszy drogi tego świata. Prawie nikt nie będzie gotowy na Jego przyjście.

«Czy jednak Syn człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» (Łk 18,8). Przybędzie niespodziewanie, a świat nie będzie gotów na Jego przyjście. Przybędzie na sąd, na który człowiek nie będzie przygotowany. Przyjdzie, aby – po pokonaniu i zniszczeniu Swych wrogów – ustanowić Swoje Królestwo na świecie”. (166, 24.12.1978)

 

 

6. Jego nadejście poprzedzi wielkie cierpienie.

„Dochodzicie obecnie do najboleśniejszego i najbardziej krwawego końca oczyszczenia. Dokona się ono w tych latach, przed wielkim tryumfem Mojego Niepokalanego Serca i przyjściem do was chwalebnego Królestwa Jezusa” (297, 9.11.1984) i

„To są czasy wielkiej kary. Kielich Bożej sprawiedliwości jest pełny, przepełniony, wylewa się. Nieprawość okrywa całą ziemię. Kościół jest zaciemniony przez szerzące się odstępstwo i grzech. Dla tryumfu Swego Miłosierdzia Pan musi obecnie oczyszczać was Swoim mocnym działaniem sprawiedliwości i miłości. Nadchodzą dla was godziny najbardziej bolesne i najbardziej krwawe. Te czasy są bliżej niż możecie sobie wyobrazić. …

Tak, po okresie wielkiego cierpienia nadejdzie czas wielkiego odrodzenia i wszystko na nowo zakwitnie! Ludzkość znowu stanie się ogrodem życia i piękna, a Kościół – rodziną jaśniejącą Prawdą, karmioną Łaską, pocieszaną obecnością Ducha Świętego. Jezus ustanowi Swe chwalebne Królestwo. Będzie z wami i poznacie nowe czasy, nową epokę. Zobaczycie wreszcie nową ziemię i nowe niebiosa. … Jezus będzie królował: ten Jezus, przez którego wszystko zostało stworzone, który stał się człowiekiem, waszym Bratem, żył pomiędzy wami; Jezus, który cierpiał i poniósł śmierć na Krzyżu, aby odkupić ludzkość i uczynić ją nowym stworzeniem, aby stopniowo Jego Królestwo mogło rozrastać się w sercach i w duszach, w rodzinach i w całym społeczeństwie. Jezus – który nauczył was modlitwy błagalnej o nadejście Królestwa Bożego na ziemię – zobaczy w końcu spełnienie się tego błagania, ponieważ ustanowi On Swe Królestwo. Stworzenie stanie się na nowo ogrodem, w którym Chrystus będzie przez wszystkich wielbiony, a Jego Boska władza Królewska będzie przyjmowana i wychwalana. Nastanie powszechne królestwo łaski, piękna, harmonii, wspólnoty, świętości, sprawiedliwości i pokoju” (357, 3.07.1987) i

„Czekają was cierpienia, jakich nigdy nie doświadczano aż do dzisiejszego dnia, zbliża się bowiem chwila powszechnej odnowy. Szatan zostanie pokonany, moc zła zostanie zniszczona. Jezus ustanowi Swe chwalebne królestwo pomiędzy wami i powstaną nowe niebiosa i ziemia nowa” (Ap 21,1n; 536, 1.01.1995).

7. Kościół w Królestwie Bożym.

„Wkrótce nadejdzie dla Kościoła nowa wiosna: tryumf Mego Niepokalanego Serca. Będzie to dalej ten sam Kościół, ale odnowiony i jaśniejący. Oczyszczenie uczyni go pokorniejszym i silniejszym, bardziej ubogim, bardziej ewangelicznym, by mogło w nim rozbłysnąć – na oczach wszystkich – chwalebne Królestwo Mego Syna Jezusa. Będzie to nowy Kościół Światła. Już obecnie widać na jego gałęziach wiele przebijających się nowych pąków. Są nimi wszyscy, którzy powierzyli się Niebieskiej Mamie, czyli wy, apostołowie Mego Niepokalanego Serca”. (172, 9.03.1979) i

„W Jerozolimie skazywano na śmierć wszystkich proroków. W tym mieście został również odrzucony, zelżony i skazany Sam Syn Boży, Mesjasz, obiecany i oczekiwany od wieków. W Kościele zaś, w nowym Izraelu Bożym, zbyt często krępowano – poprzez milczenie i zaprzeczanie – zbawcze działanie waszej Mamy, Niebieskiej Prorokini tych ostatnich czasów. Mówiłam na wiele sposobów, lecz nie słuchano Moich słów. Ujawniałam się w różnoraki sposób, ale Moim znakom nie dano wiary. Sprzeciwiano się Moim działaniom, nawet najbardziej nadzwyczajnym. O, nowe Jeruzalem, Kościele Jezusa, prawdziwy Izraelu Boży! Ileż razy usiłowałam zgromadzić wszystkie twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta (Łk 13,34b)… Gdybyś znał dni twego pokoju! (Łk 19,42) Spadną na ciebie wielkie utrapienia. Zostaniesz wstrząśnięty przez poryw burzy i huraganu. Nie pozostanie kamień na kamieniu (Łk 19,44) z wielkich dzieł zbudowanych w tobie przez ludzką pychę. Nowe Jeruzalem, przyjmij dziś Moje zaproszenie do nawrócenia się i do wewnętrznego oczyszczenia, a będzie mogła zajaśnieć nowa epoka sprawiedliwości i świętości. Rozszerzysz światło na wszystkie narody ziemi! Mój Syn, Jezus Chrystus, ustanowi wśród was pełne chwały Królestwo Miłości”. i

Z cz.1-ej książki Anny ‘Boże wychowanie’: LVI ROZMOWA – O Kościele: 25 VIII 1983 r., czwartek, Warszawa.

Gdybyś wiedziała, jak bardzo wszystkim wam jestem potrzebny. Jak niewiele z tego, co od dwóch tysięcy lat czyni Kościół Mój, zrobione zostało z Mojej woli, wedle Moich planów. – A reszta?

– Cała reszta – to plany ludzkich ambicji, działających dla dobra Kościoła utożsamianego ze Mną, ale traktowanego jako instytucja świecka. Starano się usilnie, by gmach Kościoła był potężny, piękny, by miał silną władzę i znaczenie w świecie – tak jak gdyby świat był sędzią mojego Kościoła, a nie Ja. Chciano podobać się światu o wiele częściej i goręcej niż Mnie. Gdyby można było zobaczyć i ocenić całe dzieje Kościoła moimi oczyma, zobaczono by, że mniej go prowadzę, niż go ratuję. Istnieje bowiem z Mojego nieskończonego miłosierdzia pomimo ogromu zła, jakiego się dopuszczał, pomimo ciągłej niewierności, ambicji ludzkich, żądzy władzy, bogactwa, znaczenia, pomimo ustawicznych zdrad, zaparcia się Mnie, braku miłosierdzia i litości, pomimo nieposłuszeństwa, pychy i niezrozumienia Mnie i Moich dróg. Ale Ja jestem wierny, cierpliwy i wciąż was wychowuję, ciągle wybaczam i naprawiam sam wasze błędy. Nic co „ludzkie” nie jest obce wam – mojej owczarni – a tak mało w was podobieństwa do Mnie, waszego Ojca…

Wszystko, co rodzi się w nim nowego, jest odrzucane i prześladowane zawsze, zanim wyrośnie i wyda owoce. „Ludzkie” zawsze walczyć w nim będzie z „Bożym”, a Kościół Mój jest aż nazbyt „ludzki”. Potrzeba mu oczyszczenia i dam mu je – z największej miłości – ale będzie to silne lekarstwo. W krajach, które przejdą chrzest krwi i grozy, Kościół Mój oszczędzony nie będzie. Nie w ilości sług Moich leży jego moc, a w świętości. Doświadczę więc ich, jak złoto w ogniu się sprawdza, a czego nie dokonała dobroć moja, tego – być może – dokona lęk. Pytasz o Kościół Mój w twoim kraju. (…) Ja obudzę was z letargu. Oddzielę was od tego, co światowe, wygodne, od pożądań sławy, znaczenia, bogactwa, od stawiania siebie przede Mną w czynach i myślach. Pamiętaj, że we wszystkim, co dziać się będzie w Polsce spełnia się Moja wola. Dlatego też zawsze musisz pamiętać, że nie krzywda spotyka was, a Moje wychowanie…(str.175/176).

8. Znak krzyża zapowiedzią powrotu Jezusa w Chwale.

„Krzyż promieniejący – który rozciągnie się od Wschodu po Zachód i ukaże się na Niebie – stanie się znakiem powrotu Jezusa w chwale. Promieniejące drzewo Krzyża przemieni się w Tron Jego tryumfu, ponieważ Jezus wstąpi na niego, aby wprowadzić Swe chwalebne Królestwo na tym świecie. Krzyż promieniejący (Mt 24,30) – który ukaże się na Niebie na koniec oczyszczenia i wielkiego ucisku – stanie się bramą otwierającą wielki i mroczny grób, w którym leży ludzkość. Zostanie ona doprowadzona do nowego Królestwa Życia, które Jezus ustanowi przez Swój chwalebny powrót”. (516, 1.04.1994).

9. Kolejność/etapy ustanowienia Królestwa Bożego (Łk 17,20n).

„Jezus powinien królować przede wszystkim w sercach i w duszach wszystkich, gdyż Jego władza królewska polega na królowaniu łaski, świętości i miłości. Kiedy Jezus króluje w duszy stworzenia, przekształca się ona pod wpływem Boskiego światła, które czyni ją – umiłowaną przez Boga – coraz piękniejszą, lśniącą i świętą. Moje matczyne zadanie polega na oddalaniu od dusz Moich dzieci wszelkiego cienia grzechu, każdej pokusy egoizmu, jakiegokolwiek panowania złych namiętności, aby doprowadzić je wszystkie do wielkiej świętości. Wtedy Jezus będzie naprawdę mógł królować w waszych sercach i duszach, a wy staniecie się drogocenną własnością Jego Boskiego Królestwa. Jezus powinien królować w rodzinach, które mają się otwierać jak pączki na słońce Jego Królewskiej Władzy. …

Jezus powinien królować w całej ludzkości, aby stała się nowym ogrodem, w którym Przenajświętsza Trójca otrzyma zachwyt i piękno, miłość i zapach od każdego stworzenia, zostanie przez to uwielbiona i ustanowi między wami Swą stałą siedzibę. Dlatego tak potężnie dziś działam, by wprowadzić całą ludzkość na drogę powrotu do Boga przez nawrócenie, modlitwę i pokutę. …Jezus powinien królować w Kościele – uprzywilejowanej części Jego królewskiej własności. Kościół w całości należy do Niego, ponieważ narodził się z Jego przebitego Serca, wzrósł w Jego miłości, został obmyty Jego krwią i został Mu zaślubiony przez nienaruszalny akt wiecznej wierności. Oto dlaczego działam jako Mama w tych bolesnych chwilach oczyszczenia Kościoła: aby obmyć go z wszelkiej plamy i uwolnić od wszelkiego ludzkiego kompromisu; aby obronić go przed podstępnymi atakami Mojego przeciwnika i wprowadzić go na drogę doskonałości, aby mógł odbijać wszędzie blask Swego Boskiego Oblubieńca – Jezusa. Moje działanie Mamy przygotowuje obecnie nadejście chwalebnego królestwa Mojego Syna Jezusa. Moje Niepokalane Serce jest drogą prowadzącą was do Jego Królestwa. Tryumf Niepokalanego Serca zbiegnie się z tryumfem Mojego Syna Jezusa w Jego chwalebnym Królestwie świętości i łaski, miłości i sprawiedliwości, miłosierdzia i pokoju, które zostanie odbudowane na całym świecie”. (339, 23.11.1986) i

„ – Chwalebne Królestwo Chrystusa będzie się łączyć z powszechnym rozkwitem świętości i czystości, miłości i sprawiedliwości, radości i pokoju. Serca ludzi zostaną bowiem przemienione potężną mocą Ducha Świętego, który pochyli się nad nimi poprzez cud Swej drugiej Pięćdziesiątnicy. Dusze zostaną rozjaśnione obecnością Najświętszej Trójcy, która doprowadzi w nich do nadzwyczajnego rozkwitu wszystkich cnót.

Chwalebne Królestwo Chrystusa rozbłyśnie również nową formą życia wszystkich, ponieważ zostaniecie doprowadzeni do życia wyłącznie na chwałę Pana. Pan zaś dozna uwielbienia, kiedy Jego Boska wola będzie doskonale wypełniana przez każdego z was.
W chwalebnym Królestwie Chrystusa wola Boga będzie doskonale wypełniana przez wszystkie Jego stworzenia. Dzięki temu na tej ziemi będzie tak, jak jest w Niebie. Stanie się to jednak możliwe dopiero wtedy, gdy zostanie zwyciężony szatan – zwodziciel i duch kłamstwa. On zawsze wkraczał w historię ludzką, żeby skłaniać człowieka do buntu wobec Pana i do nieposłuszeństwa Jego Prawu.

Chwalebne Królestwo Chrystusa zostanie ustanowione po zupełnej klęsce szatana i wszystkich duchów zła, po zniszczeniu jego diabelskiej władzy. Zostanie on wtedy związany i wrzucony do piekła. Brama czeluści zostanie zamknięta, aby nie mógł już wyjść dla szkodzenia światu. Chrystus będzie panował na świecie.

Chwalebne Królestwo Chrystusa zbiegnie się z tryumfem Eucharystycznego Królestwa Jezusa. W świecie oczyszczonym i uświęconym, zupełnie odnowionym Miłością, ukaże się Jezus – przede wszystkim w tajemnicy Swej eucharystycznej obecności. Eucharystia rozszerzy wszędzie Swoją Boską Moc i stanie się nowym słońcem, odbijającym Swe świetliste promienie w sercach i duszach, a następnie w życiu jednostek, rodzin i narodów. Uczyni ze wszystkich jedną owczarnię, uległą i spokojną, której Jedynym Pasterzem będzie Jezus”. (505, 21.11.1993).

Nadesłał: Leszek

Posted in Apokalipsa, Kościół | Otagowane: , | 94 Komentarze »