Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Widzenie czcigodnej Siostry Anny Katarzyny Emmerich

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Luty 2015

To jest smutne, ale nie beznadziejne. Kościół jednak się ostoi, a bramy piekieł go nie przemogą... Kościół zwycięży, ponieważ został on założony nie z ro-zumu i rady ludzi, ale zbudowany na Krwi Chrystusa.
Trzeba prawdziwie ufać Bogu, prowadzić głębokie życie modlitewne i sakramentalne, nie oglądając się ani na lewo ani na prawo. Takie życie pozwoli uchronić wiarę przed niebezpieczeństwami i wypełnić Bożą wolę w zamierzonej sprawie. On jest wszechmogący i oczyści wszystko, gdy nadejdzie Jego Godzina. Nastąpi wiosna Kościoła. Pismo jednak musi się wypełnić.

Widzenie przyszłości Kościoła

Widzenie czcigodnej Siostry Augustianki Anny Katarzyny Emmerich opowiedziane pewnemu pielgrzymowi w latach 1819—1820.
„Widziałam niezmierzoną liczbę ludzi zatrudnionych przy burzeniu kościoła św. Piotra. Widziałam także innych, którzy go znowu budowali, (odbudowywali). Ciągły się linie robotników pomocniczych przez cały świat, a ja dziwowałam się nad tym związkiem (jaki on ma z tą sprawą). Zrywający zrywali cale kawały muru, a było między nimi szczególnie wiele należących do sekt i odszczepieńców. Jakby według przepisu i reguły ci ludzie burzyli, (ktoś nimi kierował). Jedni ubrani byli na biało, odziani w fartuchy otoczone niebieską oblamówką z kieszeniami, mieli za pasem kielnie murarskie. Inni ubrani byli różnie. Byli przy tym wielcy i znaczni ludzie w mundurach, którzy jednak nie pracowali, tylko znaczyli kielnią na murach, gdzie i w jaki sposób robotnicy mają burzyć. Niekiedy, kiedy zaraz nie wiedzieli jak powinni burzyć, zbliżali się do jednego ze swoich, aby być pewnym, ten miał wielką księgę, w której był jakoby opisany cały budynek, w jaki sposób go burzyć.
Następnie dokładnie oznaczali jakieś miejsce murarską kielnią i prędko te miejsca były burzone. Ludzie ci rwali mury, cegły, całkiem spokojnie i bezpiecznie, a wszystko szło przy tym zastrachane, ciche i wyczekujące.
Widziałam modlącego się papieża. Był on otoczony fałszywymi przyjaciółmi, którzy często czynili coś przeciwnego aniżeli on zarządził.
Widziałam pewnego małego czarnego światowego człowieka w pełnej działalności przeciwko Kościołowi:
Podczas gdy jedna strona była burzona, z drugiej strony była znów odbudowywana, ale bez entuzjazmu i większego zaangażowania. Widziałam wielu duchownych, a jeden szedł nie pozwalając sobie przeszkadzać — właśnie między tymi burzącymi i rozkazał wstrzymanie i odbudowę.
Innych kapłanów widziałam leniwie odmawiających ich brewiarz i w międzyczasie przynoszących kamyczek (do odbudowy), który nieśli pod płaszczem jako wielki „rarytas”, albo podawali go innym. Zdawało się, że nie mają oni wszyscy żadnego zaufania, żadnej ochoty, żadnego polecenia i nie wiedzieli wcale o co tu chodzi!
Przedstawiało się to nędznie, bardzo nędznie!
Od początku sierpnia aż do końca października 1820 r. trwałam w nieustających prośbach, modłach za Ojca św. z powodu tego widzenia które opisałam i opisuję dalej: — Widzę nowych męczenników, nie w chwili obecnej, lecz w przyszłości… Widzę, że już idą naprzód… Widziałam — mówiła dalej — ludzi, którzy stale burzyli wielki kościół i widziałam przy nich obrzydliwego potwora, zwierzę, które wyszło z morza. Miał on Ogon jak ryba, a łapy jak lew i wiele głów, które znajdowały się dookoła jednej wielkiej głowy na wzór korony. Miał wielki czerwony pysk. Zwierzę było pocentkowane jak tygrys, a z burzącymi kościół był na poufałej stopie. Leżał on często między nimi, podczas gdy oni pracowali, chodzili także często do jaskini, w której się niekiedy ukrywał.
Podczas tego widziałam tu i ówdzie na całym świecie wielu dobrych ludzi, męczonych, a szczególnie duchownych, zamykanych i uciskanych i miałam odczucie, ze kiedyś będą oni nowymi męczennikami.
Kiedy kościół był już w dużym stopniu zburzony, tak, że pozostało już tylko prezbiterium z ołtarzem, widziałam tych burzących, razem z potworem pchającym się do kościoła… ale znaleźli tu (w kościele) wielką piękną Niewiastę, Panią. Zdawało się, że była w błogosławionym stanie, ponieważ szła Ona tylko powoli, na ten Jej widok, nieprzyjaciele bardzo się przerazili, a potwór nie mógł uczynić ani jednego kroku naprzód… Wyciągnął on swoją głowę ze złością za tą Niewiastą jakoby chciał Ją pożreć. Niewiasta jednak odwróciła się i upadła na swoje oblicze. Widziałam więc teraz tego potwora jak uciekał znowu do morza, a nieprzyjaciele biegali tu i tam zmieszani. Nastąpił wśród nich chaos, ponieważ dookoła kościoła przybliżały się z daleka wielkie kręgi obrońców itd.
Dziesiątego sierpnia mówi: — „Widzę Ojca Świętego w wielkim ucisku. Mieszka on w innym pałacu i dopuszcza do siebie tylko niektórych, zaufanych… Gdyby zła partia… znała swoją siłę to by już uderzyła… Obawiam się, że Ojciec św. przed swym końcem, będzie musiał wycierpieć jeszcze, większe uciski…
Widzę tylni czarny Kościół jak rośnie, jak rośnie i wywiera zły wpływ na charaktery. Zagrożenie dla Ojca św. i Kościoła jest tak wielkie, że trzeba błagać Boga dzień i noc… Polecono mi modlić się wiele za Kościół i papieża… Zostałam tej nocy zaprowadzona do Rzymu, gdzie ukryty jest jeszcze Ojciec św., który jest w wielkim ucisku. Aby ujść złym posądzeniom zamieszkał osobno… Jest on bardzo smutny, słaby, wyczerpany, wyczerpany troską i modlitwą. Ukrył się on przede wszystkim dlatego, ponieważ może zaufać tylko niewielkiej liczbie ludzi…
Jest jednak przy nim stary, skromny, bardzo pobożny kapłan, który jest jego przyjacielem, którego jako tak prostego nie uważano, żeby go usuwać od papieża, jako człowieka nic nie znaczącego… Mąż ten jednak posiadał wiele łask Bożych. Widzi on i spostrzega wiele rzeczy i wiernie donosi o tym Ojcu Świętemu… W ten sposób jest on ostrzeżony, przed tym człowiekiem, który dotychczas wszystko robił, a teraz nic już nie będzie robił… Papież jest tak słaby, że o własnych siłach nie może już iść.
Pierwszego października: Kościół — biadała ona — jest w wielkim niebezpieczeństwie, muszę na rozkaz z góry, prosić każdego, który do mnie przychodzi — o Ojcze nasz w intencji Kościoła, papieża. Trzeba błagać Boga, aby papież nie opuszczał Rzymu, bo przez to opuszczenie powstałaby wielka szkoda. Trzeba błagać Boga, aby otrzymał On Ducha Świętego.
Czwartego października: Dzisiaj w nocy widziałam św. Franciszka niosącego papieża i Kościół…
Później widziałam Kościół św. Piotra niesiony przez pewnego małego mężczyzną na barkach, który ma w twarzy coś żydowskiego. Wydawało się to całkiem niebezpieczne.
Maryja stała na północnej stronie kościoła i rozciągała chroniący swój płaszcz.
Mały mężczyzna zdawał się załamywać. Powinni mu pomagać w niesieniu tych dwunastu, których widzę stale jako nowych kapłanów, ale przychodzili oni troszkę za powoli. Zdawał się on już upadać, w końcu oni jednak przyszli i postąpili pod ten kościół, pomogło nieść także wielu Aniołów.
Pozostała już tylko podłoga i tylna część – wszystko inne było zburzone przez tajną sektę i sługi kościoła. Zanieśli oni kościół na inne miejsce i zdawało się, jakby więcej pałaców jak pochyla się pole kłosów podczas żniwa.
Kiedy widziałam kościół św. Piotra w jego zburzonym stanie i tak wielu duchownych pracujących przy dziele zburzenia, chociaż czynił to jeden przed drugim skrycie, odczułam z tego powodu taki smutek, że gwałtownie zawołałam do Jezusa, aby się ulitował!
I zobaczyłam mego Niebieskiego Oblubieńca, jako młodzieńca i długo On ze mną rozmawiał. Powiedział mi między innymi, co oznacza to przemienienie, przetransportowanie Kościoła, ŻE ON POZORNIE CAŁKIEM UPADNIE, ŻE JEDNAK Z TYCH CO GO PRZENOSILI ZOSTANIE ON ZNOWU W SPOKOJU PODNIESIONY, ODRODZONY. Jeżeli pozostanie choćby jeden prawdziwy katolik może Kościół znowu zwyciężyć, ponieważ został on założony nie z rozumu i rady ludzi (nie z mądrości ludzkiej).
Pokazał On mi, że nigdy nie brakowało modlących się i cierpiących za Kościół. Zostało mi także pokazane, że wtedy nie będzie chrześcijan w starym sensie. Zostałam bardzo zasmucona przez ten obraz.
7 października: Kiedy szłam z Franciszką i pewnym świętym przez Rzym, widzieliśmy wielki pałac od dołu do góry w płomieniach. Byłam bardzo zasmucona, że mieszkańcy mogliby spłonąć, bo nikt nie gasił;
kiedyśmy się jednak zbliżyli, ogień się zagasił, a dom był czarny i opalony. Szliśmy przez wiele wspaniałych sal i doszliśmy do papieża. Siedział on w ciemności i spał w wielkim krześle, był on bardzo chory i nieprzytomny, nie mógł wcale chodzić.
Widzę Kościół całkiem samotny, całkiem opuszczony! Wygląda on jakby wszyscy uciekli. Dookoła niego wszystko jest w walce. Wszędzie widziałam wielką biedę i nienawiść, zdradę i rozgoryczenie, niepokój, bezsilność i całkowitą ślepotę.
10 października: Widziałam Kościół św. Piotra, który zburzony był aż do prezbiterium i wielkiego ołtarza.
Św. Michał zstąpił opasany i uzbrojony, do Kościoła i bronił swym mieczem wstępu wielu złym pasterzom, którzy chcieli się do niego wedrzeć. Cała przednia część kościoła była już rozebrana, a pozostało tylko Tabernakulum z Przenajświętszym Sakramentem. Wtedy spostrzegłam Majestatyczną Panią. Wznosiła się Ona ponad wielkim placem przed Kościołem. Jej szeroki płaszcz spoczywał spięty na ramionach i unosiła się cicho w górę. I wreszcie stanęła na kopule i rozciągała szeroko swój płaszcz nad całą przestrzenią Kościoła, który to płaszcz promieniował, świecił jak złoto. Ci co burzyli kościół właśnie cośkolwiek spoczęli, a gdy chcieli się znowu zabrać do pracy, nie mogli, nie mogli w żaden sposób zbliżyć się tam, gdzie Ona osłaniała kościół swym płaszczem!
Z drugiej zaś strony powstała teraz niezmierna praca budujących. Przyszło wielu silnych młodych ludzi, duchownych i świeckich, przyszły kobiety i dzieci. Przyszli także całkiem starzy, ułomni, zapomniani mężczyźni, a budynek (kościół) został znowu postawiony.
Teraz zobaczyłam nowego papieża zbliżającego się z procesją, był on o wiele młodszy i surowszy jak poprzedni papież. Przyjęto go z wielką uroczystością. Zdawało się, że chce on Kościół poświęcić, ale usłyszałam głos, że nie potrzebuje on nowego poświęcenia, ponieważ pozostał Najświętszy Sakrament. Powinna być podwójna wielka uroczystość; Powszechny Jubileusz i odbudowa prawdziwa Kościoła.
Przedtem aniżeli papież zaczął tę uroczystość przygotował już swych ludzi, którzy usunęli całkiem bez sprzeciwu wielką ilość znacznych i mniej znacznych duchownych.
I widziałam, że opuścili oni zebrania, ze złością i szemraniem. I wziął do swej służby całkiem innych ludzi, duchownych i świeckich. Wtedy zaczęła się wielka uroczystość w Kościele św. Piotra.
30 grudnia: Znowu widziałam Kościół św. Piotra z jego wysoką kopułą. Na niej stał św. Michał w krwawo czerwonej sukni, z wielką bojową chorągwią w ręce. Na ziemi trwała wielka wojna. Zieloni i niebiescy walczyli przeciwko białym, a biali, którzy mieli nad sobą czerwony miecz zdawali się całkiem ginąć. Wszyscy jednak nie wiedzieli dlaczego walczą.
Kościół był całkiem krwawo — czerwony jak Anioł i zostało mi powiedziane, że zostanie on obmyty krwią. Im dłużej trwała wojna. Anioł zstąpił na ziemię i przystąpił do tych białych walczących i widziałam go wielokrotnie przed wszystkimi walczącymi.
Wtedy wstąpiła w nich cudowna dzielność, nie wiedzieli oni skąd im się to wzięło. On wstąpił pomiędzy nieprzyjaciół i pobił ich, i uciekli na wszystkie strony. Ponad zwycięskimi białymi zniknął teraz ten płomienny miecz. Podczas walki przechodziły do nich stale wielkie gromady przeciwników, a raz nawet cały wielki tłum.
Nad walczącymi ukazały się w przestworzu Zastępy Świętych, którzy wskazywali i rękami oznaczali, wskazywali. Byli oni różni, ale wszyscy jednego ducha. Kiedy Anioł zstąpił z dachu Kościoła, zobaczyłam nad nim (Kościołem) na niebie wielki jaśniejący Krzyż, na którym wisiał Zbawiciel, z którego Ran wychodziły wiązki świecących promieni rozszerzające się nad światem.
Rany były czerwone jak jaśniejące, promieniujące bramy ze słoneczne żółtym środkiem. Nie miał on cierniowej korony, ale ze wszystkich Jego Ran Głowy wychodziły promienie na wszystkie strony świata.
Promienie z rąk, boku i stóp wychodziły w kolorach tęczy i dzieliły się pięknie, tak, że większa ilość złączonych, szła na wsie, miasta, domy, przez cały świat. Widziałam je tu i tam, daleko i blisko, padające na różnych pracujących i wciągały dusze, które dotknęły się jednej z tych kolorów do Ran Pana.
Promienie padające z Rany Boku, spadały na stojący na dole Kościół w bardzo obfitym, szerokim strumieniu. Kościół cały jaśniał od tego, a przez ten wpływ promieni, widziałam większość dusz wchodzących do Pana.
Widziałam także czerwone świecące Serce, unoszące się na niebie, z którego szła wielka wiązka, jak droga, promieni do Rany Boku i od którego rozszerzała się inna wiązka promieni nad Kościołem i wielu okolicami. — A promienie te wciągały wiele dusz, które przez Serce i przez tą wiązkę promieni wchodziły do Boku Jezusa. — Zostało mi powiedziane, że Maryja jest tym Sercem. Kiedy walka skończyła się na ziemi, kościół i Anioł, który zniknął, stały się białe i świecące. Także krzyż zniknął, a zamiast niego stała na kościele biała, wysoka, jaśniejąca Pani i rozciągała swój złoty jaśniejący płaszcz szeroko nad nim. Na placu przed kościołem tłumy ludzi w pokorze jednały się ze sobą. Następowało pojednanie. Widziałam biskupów i pasterzy zbliżających się i wymieniających swe księgi, a sekty uznały Kościół przez jego cudowne zwycięstwo, przez światło objawienia, które same widziały jak na nie świeciły. Światła te były z promieni wychodzącymi ze źródła jeziora, które powstało z Jana. Kiedy widziałam to zjednoczenie doznałam głębokiego odczucia, że zbliża się Królestwo Boże. Odczułam światło i wyższe życie w naturze i świętą ruchliwość we wszystkich ludziach, jak w czasie bliskim Narodzenia Chrystusa Pana, i odczułam zbliżanie się Królestwa Bożego, tak, że byłam zmuszona biec mu naprzeciw i do wydania radosnych okrzyków!”.

Odpowiedzi: 57 to “Widzenie czcigodnej Siostry Anny Katarzyny Emmerich”

  1. KRYSTYNA said

    Kardynał Marx będzie świętował rocznicę reformacji

    Kardynał Marx będzie świętował rocznicę reformacji

    Niemiecki episkopat zdaje się brnąć w postprotestancką schizmę. Przewodniczący Konferencji tamtejszych biskupów, kardynał Reinhard Marx, stwierdził, że pięćsetna rocznica reformacji jest dla Kościoła katolickiego ważnym wydarzeniem.

    …………………………………………………………

    za:http://www.pch24.pl/kardynal-marx-bedzie-swietowal-rocznice-reformacji,33794,i.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

    • Dana said

      Niemcy są krajem głównie protestanckim i chcą aby Watykan też przyjął protestantyzm.

      • halina said

        Było powiedziane że niemcy robiły problemy na wielką skale w przeszłości , czyżby tym razem zrobili problemy kosciołowi rozbijając go od środka .
        Kto z biskupów stanie w obronie Kościoła .
        Bóg bardzo liczy na Polskich biskupów .
        Ja także .
        czy sprostają zadaniu ?
        Mogę tylko modlic sie w tej kwestii, więc nie ustaje
        w modlitwie i nadziei że w końcu ruszy wszystko Bożą drogą do Bożego celu .

        • Hoplita said

          Dlaczego piszesz wierszem, ogolnie masz taki dziwny styl pisania?

  2. Jola said

    http://paruzja.info/oredzia-przeglad/82-styczen-2015/1763-25-01-2015-14-40-matka-zbawienia-wplyw-swieckiego-swiata-przypomina-wielka-powodz

  3. KRYSTYNA said

    WAŻNE !!!

    Szturm modlitewny za rządzących Polską!

    Dziś ma odbyć się głosowanie nad szkodliwą, bolszewicką konwencją przemocową. Prośmy Miłosiernego Boga, by otworzył umysły i serca naszych polityków, by ujrzeli prawdę! ……………………………………………

    za:http://www.fronda.pl/a/szturm-modlitewny-za-rzadzacych-polska,47133.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

    • bozena said

      O mój Jezu, niech moja modlitwa przywoła Twojego Ducha Świętego
      do zstąpienia na tych przywódców, którzy kierują się pożądaniem, zachłannością, chciwością i pychą, aby zaprzestali prześladowania Twoich niewinnych dzieci.
      Proszę Cię o powstrzymanie ubóstwa, głodu i wojen, które niszczą Twoje dzieci i modlę się, żeby przywódcy europejscy otworzyli swoje serca na prawdę Twojej miłości. Amen.

    • apostolat said

      Posłowie o unijnej konwencji ws. przemocy

      Posłowie rozpatrzą dziś poprawki do ustawy o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Wspólne posiedzenie komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz spraw zagranicznych rozpocznie się o godz. 13:00. Transmisję przeprowadzą Radio Maryja i TV Trwam.

      Poseł Jan Dziedziczak, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Ochrony Życia i Rodziny, mówi, że wbrew niewinnej nazwie konwencji niewiele jest tam o walce z przemocą, a wiele o walce z religią katolicką, rodziną i tradycją, które rzekomo mają być źródłem przemocy.

      – Fakty mówią o tym, że to trwała rodzina, religia, tradycja chronią rodzinę, chronią kobiety i dzieci przed przemocą. Kiedy słyszymy w wiadomościach o tym, że ktoś skatował dziecko najczęściej słyszymy, że zrobił to konkubent. Rzadko kiedy słyszymy, że zrobił to mąż i ojciec. A więc im rodzina słabsza, im relacje między dorosłymi są mnie trwałe, tym więcej przemocy wobec kobiet i dzieci – powiedział poseł Jan Dziedziczak z PiS-u.

      Wczoraj prezydium KEP ponowiło sprzeciw m.in. wobec założeń konwencji, uznając ją jako poważne zagrożenie dla przyszłości polskich rodzin.

      „Konwencja Rady Europy nie wnosi żadnych nowych rozwiązań prawnych przeciwdziałających przemocy. Natomiast wiąże ona zjawisko przemocy z tradycją, kulturą, religią i rodziną, a nie z błędami czy słabościami konkretnych ludzi. Konwencja nie promuje zwalczania realnych przyczyn przemocy” – czytamy w stanowisku prezydium Episkopatu. WIĘCEJ

      Przeciwko konwencji protestują także m.in. środowiska prolife i prorodzinne. Polska podpisała Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej w grudniu 2012 r.

      W kwietniu ub.r. rząd Donalda Tuska podjął uchwałę ws. przedłożenia jej do ratyfikacji i przyjął projekt odpowiedniej ustawy. Teraz ustawę ma przyjąć Sejm.

      http://www.radiomaryja.pl/informacje/poslowie-o-unijnej-konwencji-ws-przemocy/

      • apostolat said

        Nie chcą konwencji Rady Europy

        Przed Sejmem organizowany jest dziś protest przeciwko uderzającej w rodzinę konwencji Rady Europy. Manifestacja rozpoczęła się o godz. 11 i potrwa do godzin popołudniowych.

        „Ideologia gender + konwencja + pigułka wczesnoporonna „dzień po” to ebola dla Polski z Brukseli” – to jedno z haseł umieszczonych na transparentach osób, które będą protestować dziś pod Sejmem.

        Organizatorzy chcą zamanifestować swój sprzeciw wobec szkodliwej konwencji Rady Europy, która poza piękną nazwą „o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” nie kryje w sobie nic pozytywnego. Nie dość, że nie ma nic wspólnego z zabezpieczeniem prawnym kobiet przed przemocą, uderza w człowieka, rodzinę, Kościół i ojczyznę.

        – Nasza obecność jest wyrazem protestu i zachętą dla naszych posłów, aby pomyśleli i – ci, którzy mają jeszcze wątpliwości – odrzucili tę szkodliwą pod każdym względem konwencję, przeciwną polskiej racji stanu i w ogóle każdemu człowiekowi – powiedział ks. Jerzy Garda.

        Protest połączony z gorącą modlitwą przeciwko ideologii gender trwa już od czerwca ub. roku na Placu Zbawiciela.

        – Protest na Placu Zbawiciela to jest modlitewne czuwanie i oczywiście pikieta od poniedziałku do piątku. Teraz z racji zimowej aury od 12 do 13:30, w lecie 3 godziny. Zaczyna się Aniołem Pańskim, kończy Koronką do Miłosierdzia Bożego. Dlaczego stoimy na Placu Zbawiciela? Bo tam właśnie ustawiony jest symbol homoseksualistów, tzw. tęcza, której obecność w jakiś sposób rani, znieważa, szydzi z Chrystusa, jako właściciela tego placu – Placu Zbawiciela, dedykowanego Mu setki lat temu przez Warszawiaków – powiedział ks. Jerzy Garda.

        Ks. Jerzy Garda, inicjator protestu, zapowiada kolejne inicjatywy, wyrażające sprzeciw wobec szkodliwej ideologii gender. We wszystkich miastach Polski mają odbywać się marsze protestacyjne. Nie bądźmy obojętni i włączmy się w batalię przeciwko tej obłąkańczej ideologii, która zalewa Polskę – apeluje kapłan.

        http://www.radiomaryja.pl/informacje/nie-chca-konwencji-rady-europy/

      • apostolat said

        Abp Hoser o unijnej konwencji: to część genderowego projektu politycznego

        Posłowie, którzy mają głosować nad konwencją o przeciwdziałaniu przemocy, powinni zapoznać się dobrze z treścią tego dokumentu, będącego „opakowaniem idei, jaką jest przemoc ze względu na płeć”. – Dopiero dobrze przygotowanie i głosowanie w zgodzie z własnym, dobrze ukształtowanym sumieniem, może dać dobry wynik – uważa abp Henryk Hoser, komentując dla internetowej telewizji Razem.tv sejmowe prace nad ratyfikacją konwencji Rady Europy. Posłowie będą prawdopodobnie głosować nad tym w piątek.

        Zdaniem abp. Henryka Hosera, tzw. konwencja antyprzemocowa dość wyraźnie została ukazana przez instancje kościelne jako niepotrzebna i szkodliwa. Jak przypomniał, jest ona częścią wielkiego projektu politycznego, który rozpoczął się w połowie lat 90. konferencjami ONZ w Kairze i Pekinie. Założenia tego programu wymagały, by wszystkie aspekty społeczno-ekonomiczno-polityczne życia danej społeczności brały pod uwagę aspekt gender.

        „Ideologia gender domaga się uwzględnienia w tych aspektach pojęcia płci kulturowej, która jest płcią uznaniową, a nie zdeterminowaną przez sam fakt urodzenia się mężczyzną czy kobietą. Chodzi też o to, by prawo legitymizacji miały wszelkie możliwe odrębności i orientacje płciowe” – przypomniał abp Hoser.

        Jak stwierdził, Kościół wyraża wobec tego swoje „non possumus” i swój sprzeciw, ponieważ uważa, że ludzka natura wyraża się w dwóch wymiarach – męskim i żeńskim. Ta komplementarność mężczyzny i kobiety jest motorem głównym rozwoju społecznego, duchowego i kulturowego człowieka.

        Konwencja ukazuje źródła przemocy nie w ich istotnym istnieniu, ale w tzw. strukturach tradycyjnych, wśród których znajduje się m.in. rodzina i inne struktury społeczne, wynikające z wielowiekowego doświadczenia człowieka i będące wyrazem ludzkiej natury. – Za instytucję zdefiniowaną jako przeszkoda do nowego rozwoju z perspektywy genderowej jest uważany także Kościół katolicki, który rzeczywiście tej ideologii się przeciwstawia – powiedział hierarcha.

        Zaznaczył, że prawdziwą intencją legislatorów [konwencji] jest to, by „po okresie implementacji oenzetowskiej, teraz na szczeblu Unii Europejskiej wprowadzić do obiegu prawnego i obiegu kultury pojęcie płci kulturowej”.

        Jednak „prawdziwym źródłem nierówności mężczyzn i kobiet nie jest brak prawodawstwa – wszystkie kraje europejskiej mają ku temu dostateczne prawo – ale brak stałych odniesień i perspektyw, opartych właśnie na tych tradycyjnych, ponadczasowych strukturach”. To ludzie zagubieni mający swoje problemy i uzależnienia są najczęstszymi sprawcami przemocy.

        Polska jest z kolei krajem, gdzie zjawisko przemocy jest najmniej zaznaczone, w porównaniu z innym krajami europejskimi, zwłaszcza tymi, które już wcześniej wprowadziły tego typu idee. Dlatego, zdaniem abp. Hosera, „posłowie, którzy mają głosować w tej sprawie, powinni przede wszystkim zapoznać się dobrze z treścią tej konwencji, która jest swego rodzaju opakowaniem idei, jaką jest przemoc ze względu na płeć”. – Dopiero dobre przygotowanie i głosowanie w zgodzie z własnym dobrze ukształtowanym sumieniem może dać dobry wynik – podkreślił biskup warszawsko-praski.

        Read more: http://www.pch24.pl/abp-hoser-o-unijnej-konwencji–to-czesc-genderowego-projektu-politycznego,33796,i.html#ixzz3QsRUDXZl

    • apostolat said

      Posłowie za przyjęciem Konwencji

      Czwartek, 5 lutego 2015 (14:32)

      Posłowie opowiedzieli się przeciw wprowadzeniu poprawki do zapisu ustawy ratyfikującej Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (CAHVIO).

      Członkowie połączonej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Spraw Zagranicznych odrzucili poprawkę zgłoszoną we wrześniu przez poseł PiS Małgorzatę Sadurską.

      Zmiana miała polegać na zastąpieniu zapisu: „Sejm wyraża zgodę na ratyfikację Konwencji” sformułowaniem: „Sejm nie wyraża zgody na ratyfikację Konwencji”.

      Transmisja z posiedzenia połączonych komisji była prowadzona przez Telewizję Trwam.

      http://www.naszdziennik.pl/polska/127237,poslowie-za-przyjeciem-konwencji.html

      • apostolat said

        Awantura na obradach nad konwencją o przemocy. Posłowie PiS: „Nie jesteśmy maszynkami!”, „To kpina!”

        05.02.2015

        Podczas obrad nad poprawkami do konwencji o przemocy wybuchła awantura między przewodniczącym a posłami PiS. „Te obrady to kpiny! Nie jesteśmy maszynkami do głosowania!” – krzyczeli. Nie zgadzają się z tłumaczeniem słowa „gender” na język polski. Poprawki zostały odrzucone.
        Dziś komisje spraw zagranicznych oraz sprawiedliwości i praw człowieka głosowały nad poprawkami zgłoszonymi we wrześniu ub.r. do projektu ustawy ratyfikującej konwencję. Nie zostały one przyjęte.

        Podczas zgłaszania wniosków formalnych, między przewodniczącym obrad, a posłami PiS rozpętała się awantura. Przysłuchiwali się temu przedstawiciele organizacji pozarządowych, m.in. Fundacja Feminoteka. „Zamiast rzeczowej dyskusji – awantury, krzyki. Mamy nadzieję, że telewizja pokaże tę żenadę” – napisali przedstawiciele fundacji na Facebooku. (więcej…)

        http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17364048,Awantura_na_obradach_nad_konwencja_o_przemocy__Poslowie.html

        • kpiz said

          Chyba trzeba reaktywować KOR, ale teraz jako Komitet Obrony Rodziny. Kiedyś KOR bronił robotników przed władzą, a teraz trzeba bronić całe rodziny, przed rządzącymi, urzędnikami i instytucjami, nie tylko państwowymi.

        • EWA DM said

          Wolałabym zapoznać się raczej z opinią obecnej na sali Fundacji pro-life.
          Bo, ta z pewnością była świadoma w czym rzecz w owej „awanturze”.
          A rzecz była w niezgodności z zapisami naszej Konstytucji a nawet w tłumaczeniu z prawa unijnego, co zdaniem forsujących ustawodawców ma być poprawiane już po ratyfikacji przyjętej ustawy.

        • Kpiz said

          Niestety, rządzący nie liczą się z opinią publiczną, wiec tym bardziej nie będą się liczyć z opiniami organizacji pozarządowych. Trzeba organizować doraźną pomoc ofiarom antyrodzinnego prawa, czyli np. rodzinom, którym zabiera się dzieci z powodu biedy.

  4. KRYSTYNA said

    Niesamowite świadectwo Małgorzaty! Nowenna Pompejańska uratowała jej małżeństwo!

    Wysłuchaj tego świadectwa, a przekonasz się, że moc modlitwy jest w stanie ocalić małżeństwo nawet z największego kryzysu! To jest po prostu cud, którego możesz sam doświadczyć!

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    _____________________________________________________

  5. Mariusz said

    Wspomnienie św. Agaty, dziewicy i męczennicy, 5 lutego 2015, czwartek

    (Hbr 12,18-19.21-24)
    Nie przystąpiliście bowiem do dotykalnego i płonącego ognia, do mgły, do ciemności i burzy ani też do grzmiących trąb i do takiego dźwięku słów, iż wszyscy, którzy go słyszeli, prosili, aby do nich nie mówił A tak straszne było to zjawisko, iż Mojżesz powiedział: Przerażony jestem i drżę. Wy natomiast przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie, do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu, do Pośrednika Nowego Testamentu – Jezusa, do pokropienia krwią, która przemawia mocniej niż [krew] Abla.

    (Ps 48,2-4.9-11)
    REFREN: W swojej świątyni łaskę okazałeś

    Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały
    w mieście naszego Boga.
    Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie,
    radością jest całej ziemi.

    Góra Syjon, kres północy
    Jest miastem wielkiego Króla.
    Bóg w jego zamkach
    okazał się twierdzą obronną.

    Cośmy słyszeli, to zobaczyliśmy
    w mieście Pana Zastępów,
    w mieście naszego Boga.
    Bóg je umacnia na wieki.

    Rozważmy, Boże, Twoją łaskawość
    we wnętrzu Twojej świątyni
    Jak imię Twe, Boże, tak i chwała Twoja
    Sięga po krańce ziemi.
    Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.

    (Mk 1,15)
    Bliskie jest królestwo Boże, nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

    (Mk 6,7-13)
    Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien. I mówił do nich: Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.
    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

  6. Dzieckonmp said

    Apel do Bronisława Komorowskiego o zawetowanie nowelizowanej ustawy o GMO

    • bozena said

      Zaczną produkowac tzw killer seeds, tj. nasiona GMO, ktore nie bedą dawac nasion to cena jakiegokolwiek nasionka bedzie duza.
      Dlatego juz dzisiaj, zanim rozpocznie sie lato powinnismy pomyslec o sadzeniu roslin dla siebie tylko po to by zebrac swoje nasienie na kolejne sezony, bo kiedys moga byc one na wage zlota!

      • szach said

        Gdyby to było takie proste !!! Ale nie jest, ponieważ dobre rośliny są zapylane tymi GMO i nasiona już nie te . Przed pyłkami skażającymi się nie da uchronić swoich roślin. Oni mają banki nasion , i planują pewnie, kiedyś wszystko zniszczyć roundapem i posieją swoje a właściwie -Boże . Ale Ziemia będzie wtedy już tylko i wyłącznie w ich rękach. A żywność GMO -jedyna dostępna przez pokolenia -pozwoli im na przejęcie całego majątku światowego i władzę nad światem oraz spowoduje zniszczenie płodności ludzi ,więc będzie akurat tyle niewolników, ile im potrzeba do obsługi .

    • cox said

      Czy Bredzisław kiedykolwiek zawetował jakąś kontrowersyjną (delikatnie mówiąc) ustawę? Pytanie retoryczne.

  7. Dzieckonmp said

    Polecam: Tak powinna wyglądac praca dziennikarza. Pokazał to ten młody człowiek i pojechał na front zastępując dziennikarzy. Opowiada o wojnie na Ukrainie. w okolicy 1:30 opowiada co może stać się z naszym Śląskiem, porównuje o Donbasu nasz Śląsk.

    • MamOczy said

      Oglądałem miałem wstawić . Podobny mam punt widzenia poza paroma szczegółami .
      Ale właśnie to nie jest tak , że albo ktoś jest pro ukraiński albo pro rosyjski można być po środku . A , to propaganda mediów i nie tylko jak powiesz coś przeciwko jedne stronie nazywa Cię rosyjski trolem albo ukraińskim benderowcem . I to przykre, że i na tym,blogu nie wyleję się trochę zimnej wody i nie przemyśli sprawy . Tylko się idzie za jednym nurtem .

      • Dzieckonmp said

        Ja mam pragnienie aby Nigdy więcej wojny nie było. Dlatego szukam prawdy a nie propagandy partii wojny.

        • MamOczy said

          Wojna jest zawsze porażką ludzkości i mogłaby być ogłoszona jedynie w „skrajnej ostateczności” oraz „na bardzo rygorystycznych warunkach”, tak aby nie ucierpiała ludność cywilna – mówił Jan Paweł II

        • cox said

          Myślę, że nikt o zdrowych zmysłach nie chce wojny. No chyba, że jest pod wpływem szatana.

    • bozena said

      „Pamiętam, że po wybuchu wojny na Bałkanach w r. 1991, przybyła mimo wojny grupa pielgrzymów. O. Slavko otworzył należący do parafii budynek zwany Domus Pacis i zaproponował im, żeby swój czas w Medjugorju spędzili odbywając tydzień wspólnej modlitwy i postu – pięć czy sześć dni postu i modlitwy. On miał wystawić Najświętszy Sakrament, oni mieli zamieszkać w tym domu i dostawać chleb i wodę lub gorącą herbatę, chleba tyle, ile by chcieli. Ale mieli pójść przed Najświętszy Sakrament. Mieli pójść do Jezusa i poprosić Go, żeby dał pokój. To był zupełnie nieformalny tydzień. Został wystawiony Najświętszy Sakrament. Ludzie po prostu mogli pójść i poprosić Jezusa o pokój. To nie byli “zakonnicy”, którzy modlili się dzień i noc… To byli ludzie żyjący w małżeństwie, pielgrzymi, którzy przybyli po prostu dlatego, że szukali nawrócenia…, lecz mieli dobrą wolę. Postanowili spotykać się parę razy dziennie. Miał przychodzić ojciec i trochę poopowiadać o orędziach, a potem oni mieliby czas wolny, żeby pójść do Jezusa i z Nim o tym porozmawiać i poprosić Go o pokój. To było całkiem naturalne, nic nadzwyczajnego. I zdecydowali się na chleb i wodę. Nawet mówili, jak trudno czy łatwo było komuś pościć. A im bardziej się modlili, tym bardziej widzieli, że łatwo było przeżyć te sześć dni razem. Ostatniego dnia Marija była w Medjugorju i o. Slavko poszedł do niej i powiedział: “Marija, dzisiaj zamiast mieć objawienie w domu czy mogłabyś przyjść do grupy? Wiesz, że poświęcili swój tydzień w Medjugorju. Byli razem, pościli, modlili się o pokój. Czy mogłabyś przyjść do nas i mieć objawienie z nami?” I gdy skończyło się objawienie, powiedziała, że Matka Boża przekazała orędzie: “Moi najmilsi, jak łatwo by mi było zatrzymać tę wojnę, gdybym mogła znaleźć więcej ludzi, którzy modliliby się tak, jak wy się modlicie teraz!” To było na samym początku wojny, a wiemy, że wojna trwała ponad 5 lat! ”
      http://www.medjugorje.ws/pl/articles/early-days-medjugorje-apparitions-kathleen-martin/

    • bozena said

      O Jezu, przynieś mi pokój.
      Przynieś pokój mojemu narodowi i wszystkim krajom, rozdzieranym wojnami i podziałami.
      Zasiej ziarno pokoju wśród tych zatwardziałych serc, które zadają cierpienie innym w imię sprawiedliwości.
      Daj wszystkim dzieciom Bożym Łaski, by otrzymały Twój Pokój, tak żeby miłość i harmonia mogły rozkwitać;tak, by miłość do Boga odniosła triumf nad złem i by dusze mogły zostać uratowane przed skażeniem kłamstwami, okrucieństwem i złymi ambicjami.
      Niech pokój zapanuje nad tymi wszystkimi, którzy poświęcają swoje życie Prawdzie Twojego Świętego Słowa i nad tymi, którzy wcale Cię nie znają.
      Amen.

    • Wiesia said

      „…Zaczeka, aż wojny wszędzie się rozszaleją. Wtedy wkroczy i stworzy fałszywy pokój w państwie Izrael, łącząc je z Palestyną w nieprawdopodobnym sojuszu…”
      „…Wkrótce pojawi się głód, ale nie z Mojej Ręki – będzie to poprzez umyślne skażenie Ziemi przez antychrysta. Kiedy on i jego kohorty wyrządzą zło niczego nie podejrzewającym ludziom w wielu krajach, oddam uderzenie.
      Chociaż to cierpienie będzie trudne do zniesienia, nie bójcie się, dzieci, gdyż będzie ono krótkie. Moja Miłość jest wielka dla was wszystkich, ale Moja Sprawiedliwość jest szybka, a Moja kara wielka.
      Nie wolno wam przyjmować tego, co wam przynoszą…”
      http://paruzja.info/sierpien-2013/1186-07-08-2013-18-50-bog-ojciec-antychryst-jest-gotowy-do-ujawnienia-sie

      Św.Janie Pawle II, módl się za nami.

  8. Tomasz said

    Chciałbym przeprosić i prosić o przebaczenie wszystkich których zraniłem swoimi wypowiedziami. Także braci i siostry z bloga WOWIT.

    • Dzieckonmp said

    • bozena said

      Ja rowniez przyłączam sie z taką samą prosbą do wszystkich, ktorych uraziłam prowokując oraz tych urazonych niechcący.
      Nie wchodze na WOWiT, ale obiecuje modlitwe aby Dobry Bog błogoslawił im w kazdym dobrym przedwsiewzieciu oraz ks. A.S. ktory potełepał moimi nerwami, ale nie czuje juz do Niego urazy, niech Mu Pan Bog błogosławi w Jego posługiwaniu.

    • Dana said

      Tomaszu już drugi raz przepraszasz.

    • kooool said

      Nasze modlitwy nie sa wysluchiwane, bo sie źle modlimy, zapominamy o skrusze i przeprosinach za swoje grzechy przeciw Bogu i blizniemu.
      Maryjo, modl sie za nami grzesznymi.

  9. Dzieckonmp said

    Jak myslicie moze to dotyczyć Benedykta XVI?
    Orędzie do księdza Don Ottavio Micheline

    2.1.1979 r.
    BIAŁY MĄŻ
    Najświętsza Maryja Panna: Bracie, to ja Maryja.
    Gdybyś mógł zobaczyć to, co my widzimy i jak widzimy, byłaby to dla ciebie wielka niespodzianka
    i tego widoku, nie wytrzymałoby twe ludzkie życie. Wiesz, że jesteśmy i widzimy wszystko w
    Bogu w inny sposób, doskonale oczyszczone i wolne od zbędnych elementów. Widzimy osoby i
    rzeczy w ich obiektywnej rzeczywistości.
    Widzimy teraz ziemię zamieszkałą przez ludzkość niespokojną i burzliwą, tak jak jest niespokojny i
    burzliwy ten, który nie posiada Najwyższego Dobra. Widzimy jak ludzkość porusza się we
    wszystkich kierunkach, szukając niespokojnie Tego, Kto ją stworzył. Jednak unika starannie
    dążenia w kierunku, w którym istniałaby pewność znalezienia Go.
    Pośród tej olbrzymiej rzeki ludzi w drodze, widzimy jakby małe oazy zaznaczone tu i tam, grupki
    ludzi, którzy by utrzymać się na ścieżce, wiodącej pewnie do przystani, idą raczej w stronę
    przeciwną. W tym zaś mrowisku milionów ludzi cierpiących lub radujących się, zdrowych lub
    chorych, wszyscy pragną szczęścia. Otóż wśród nich widzimy białą postać Męża, który swą
    postawą moralną i duchową podobny jest do olbrzyma. Trzyma on sam mocną ręką Sztandar. Jest to
    Sztandar Kościoła Chrystusowego, który liczni i potężni nieprzyjaciele chcieliby wyrwać Mu z rąk.
    Lecz On trzyma go ręką pewną i ukazuje wszystkim drogę Zbawienia.
    SPISEK PRZECIW BIAŁEMU MĘŻOWI
    Najświętsza Maryja Panna: Ten niezwyciężony Dowódca, który nie boi się niczego, padnie jako
    chwalebny Męczennik, plamiąc swą krwią biel własnej szaty. Krew Jego padła również na Kościół,
    który wyszedł z przebitego Boku Chrystusa, Słowa Boga Przedwiecznego, które stało się Ciałem i
    umarło na Krzyżu za uwolnienie ludzkości z dzikiej tyranii szatana, tego nieprzejednanego wroga
    Chrystusa i Jego Kościoła.
    Wielu z tych, którzy powinni być u boku odważnego i chwalebnego Dowódcy opuszczą Go,
    przechodząc do obozu nieprzyjaciela. Jeśli zewnętrznie udają wierność i posłuszeństwo, to
    jednocześnie spiskują przeciw Niemu. Lecz wszystkie intrygi i podejścia
    nieprzyjaciół Chrystusa, najwyższego i niezwyciężonego Króla wieków, wpadną w próżnię, bo nikt
    nie przezwycięży Go.
    Bracie, nawet jeśli w swej zawinionej ślepocie nie widzą i z powodu swej pychy nie chcą widzieć
    tego, co my jasno widzimy… nie wierzą w to, co my wierzymy… nie zmienia to zupełnie nic w
    wiecznych Dekretach Boga. To olbrzymie mrowisko ludzi na ziemi, które tak konwulsyjnie
    poruszają się w ciemności, to tylko garść pyłu, który wkrótce będzie
    rozwiany na wietrze. Ziemia zaś, którą oni z taką pychą deptali, pozostanie jałowa i opuszczona.
    Lecz, gdy oczyści ją ogień, będzie płodna uczciwą pracą sprawiedliwych, zachowanych Dobrocią
    Bożą w straszliwej godzinie Gniewu Bożego.
    Nastąpi Królestwo Boże w duszach, to królestwo, o które od wieków sprawiedliwi proszą Boga,
    wzywając: przyjdź Królestwo Twoje!

    • Powiew ze wschodu said

      Amen.

    • Nn said

    • Nn said

      Szatan boi się Benedykta XVI

      http://wirtualnapolonia.com/2014/10/25/szatan-boi-sie-benedykta-xvi/
      „Dopóki grzeszymy nie wykazując żadnego żalu, jedyną perspektywą jest wieczne potępienie, Piekło. Przywiązanie do grzechu może bowiem doprowadzić do upadku naszej egzystencji. Jest to tragiczny los człowieka, który żyje w grzechu i nie zwraca się ku Bogu. Tylko Boże przebaczenie daje nam siłę do tego, aby oprzeć się złu i więcej nie grzeszyć. Jezus przyszedł na ziemię, aby nam powiedzieć, że pragnie, abyśmy wszyscy znaleźli się w Raju i że Piekło, o którym mało się mówi w naszych czasach, istnieje i jest wieczne dla tych, którzy zamykają serce na Jego miłość”.Benedykta XVI

  10. Wiktoria said

    Jak bardzo trzeba prosic Boga o umocnienie wiary i milosci do Niego. Im blizej do Powtornego Przyjscia tym bardziej Bog wyprobowuje, ze az rozpacz czasem wciska sie do serca. A to wszystko by nas oczyscic i bysmy nie pokladali nadziei w nikim oprocz Niego. Natura ludzka jest taka, ze odrazu sie chce winic kogos w nieszczesciach i problemach, ktore nas spotykaja, albo samych siebie. Sa sytuacji, a u mnie coraz wiecej jest takich, ze po ludzku sobie nie poradzic, ze z punktu widzenia ludzkiego niemozliwe jest nic pomoc, albo prawie niemozliwe. I wtedy trzeba wysilisc sie, zeby UFAC I WIERZYC w laske i pomoc nadprzyrodzona. Bo nie z kazda sytuacja i cierpieniem trzeba sie godzic i poddawac. Czesto Pan chce zebysmy walczyli, nie ustawali w modlitwie.
    Kazdy z nas niech sprobuje przedstawic sobie sytuacje, kiedy pozostaniemy bez pracy, bez pieniedzy, bez pomocy i zrozumienia najblizszych, bez srodkow komunikacji, oczernieni, krytykowani, niezrozumieni, zdradzeni, osadzani . A moze chorzy nieuleczalnie, majacy tysiecy obowiazkow, klopotow i zajec nie do poradzenia i t.d. Rozne sa krzyze, bole, ciosy, ciezary. I co w takim razie kazdy z nas bedzie czynil. To sie wydaje, ze jest to tak latwo, ze wystarczy komus powiedziec o swych problemach, poproscic modlitwy albo pomocy i wszystko sie zalatwi. bywa tak, ze mozemy pozostac w samotnosci sam na sam ze swoim bolem i z Bogiem.

  11. MamOczy said

    http://www.biztok.pl/waluty/gdzie-mieszkaja-frankowicze-zobacz-mape_a20131

    Pokrywa się z tym gdzie najwięcej głosów dostaje PO🙂

    • Dana said

      Czyli jest Polska A i Be ,

    • Józef Piotr said

      Bo był to jakiś rodzaj tajnego porozumienia . Bardzo często kredyty we frankach brali KREZUSI . Teraz chcą w sposób zorganizowany wyciągnąć rekompensaty z Budżetu Państwa nie liczac się z tym że kredytobiorców żlotówkowych jest o wiele więcej i im też by się może coś należało pomóc .
      Alw jeśli kredytobiorca frankowy ma otrzymać pomoc od prezydenta np 1000 zł to taka dola należy się wszystkim obywatelom Polski.

  12. apostolat said

    Nick Vujicic znów zostanie ojcem: „Dziękuję Ci, Panie, za ten cenny i niesamowity dar”

    Nick Vujicic i jego żona Kanae spodziewają się drugiego dziecka. Małżeństwo ma już dwuletniego synka Kiyoshi.

    Radosną wiadomość autor książki „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” zamieścił drugiego lutego na swoim profilu na Facebooku.

    Dziękuję Ci, Panie, za ten cenny i niesamowity dar

    — napisał Vujicic.

    Poinformował, że jego żona jest w 12. tygodniu ciąży i podziękował wszystkim za wsparcie, życzliwość i modlitwę. Zamieścił również zdjęcie swojej szczęśliwej rodziny, na którym jego synek ma na sobie koszulkę z napisem „Most awesome big brother”.

    W przeszłości Nick, który cierpi na rzadką chorobę objawiającą się całkowitym brakiem kończyn, myślał, że nigdy nie będzie mężem i ojcem. Bardzo go to bolało, ponieważ założenie szczęśliwej rodziny było jego największym marzeniem.

    Mam pecha – myślałem. Nigdy nie poznam normalnego życia, nie będę miał żony ani dzieci. Zawsze będę ciężarem dla ludzi wokół mnie

    — pisze w swojej książce.

    Martwił się niepotrzebnie, bo jakiś czas potem poznał swoją przyszłą żonę – Kanae Miyahara. W 2013 r. urodziło się ich pierwsze dziecko – piękny, zdrowy chłopiec. Teraz cała trójka cieszy się na narodziny kolejnego członka rodziny. Kiyoshi będzie miał młodszego brata.

    Nick Vujicic jest jednym z najbardziej popularnych mówców motywacyjnych na świecie. Niepełnosprawny Australijczyk przekonuje innych, że nigdy nie należy się poddawać i nie ma rzeczy niemożliwych. 30 kwietnia przyjedzie do Polski. Spotkanie z nim zostanie odbędzie się na stadionie Inea w Poznaniu. Organizatorzy spodziewają się ok. 40 tys. osób.

    http://wpolityce.pl/gwiazdy/232486-nick-vujicic-znow-zostanie-ojcem-dziekuje-ci-panie-za-ten-cenny-i-niesamowity-dar

    30 kwietnia przyjedzie do Polski. Spotkanie z nim zostanie odbędzie się na stadionie Inea w Poznaniu. Organizatorzy spodziewają się ok. 40 tys. osób.

    • Dana said

      Właśnie czytam jego książkę „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” .Stwierdził ,że Pan Jezus ma wobec niego plan i dlatego urodził się bez rąk i nóg(bez „końcówek” jak mówi jego mama).Wiele wycierpiał za nim to zrozumiał i zaakceptował.

  13. Nn said

    5 lutego obchodzimy wspomnienie św. Agaty.
    Modlitwy przez wstawiennictwo świętej Agaty

    Wszechmogący Boże, niech nam wyprosi Twoje miłosierdzie
    święta Agata, dziewica i męczennica, która podobała się Tobie, dzięki męczeństwu
    i poświęconej Tobie czystości.

    Przez zasługi świętej Agaty, naszej patronki, błagamy Cię Boże, umacniaj nas,
    abyśmy nie zrażali się nigdy trudnościami i bólem, lecz by nasza miłość hartowana w cierpieniu
    jak w ogniu rozgrzewała serca innych i wiodła nas do Ciebie.

    Wszechmogący Boże, niech święta Agata wstawia się za nami
    i naszymi bliskimi, wyjednuje nom potrzebne laski,
    opiekuje się nami i chroni od wszelkich niebezpieczeństw.
    Przez Chrystusa Pana naszego.
    Amen.http://www.stacja7.pl/article/4717/%C5%9Aw.+Agata+chroni+przed+ogniem+i+rakiem+piersi

    • Dana said

      Gdzie święta Agata, bezpieczna tam chata (5 lutego)

      Od wieków wierni wzywają jej opieki podczas burzy oraz w niebezpieczeństwie pożaru, wybuchu wulkanu, trzęsienia ziemi, sztormu, huraganowych wiatrów.
      W ikonografii św. Agata przedstawiana jest w długiej sukni, z kleszczami, którymi wyrywano jej piersi. Atrybutami świętej są: chleb, dom w płomieniach, korona w rękach, palma męczeństwa, obcięte piersi na misie, pochodnia, płonąca świeca – symbol Chrystusa.

      Święta Agata jest patronką pielęgniarek, matek karmiących i kobiet cierpiących na choroby piersi. Od wieków wierni wzywają jej opieki podczas burzy oraz w niebezpieczeństwie pożaru, wybuchu wulkanu, trzęsienia ziemi, sztormu, huraganowych wiatrów. We wspomnienie św. Agaty w wielu kościołach święci się sól oraz chleb. W żadnym wypadku nie należy traktować tego magicznie. Błogosławieństwo chleba i soli należy do tzw. znaków świętych (sacra signa), które mają wiernym pomóc m.in. w uświęceniu się. Oznacza ono dziękczynienie Stwórcy za Jego dary. Używając następnie pobłogosławionej soli lub chleba w obliczu zagrożenia ze strony żywiołów, w krótkiej modlitwie dziękujemy Bogu za orędownictwo św. Agaty i z wiarą prosimy za jej wstawiennictwem o ratunek i odwrócenie nieszczęścia.

      http://liturgia.wiara.pl/doc/419371.Gdzie-swieta-Agata-bezpieczna-tam-chata-5-lutego

  14. Wiktoria said

    Chce podzielic sie pierwszymi skutkami modlitwy o uzdrowienie drzewu genialogicznego. Przysnili mi sie niektorzy z moich krewnych, nawet dalecy. Ja mam krotka pamiec na to co sie odbywalo w dziecinstwie, moze z powodu, ze byli u mnie mocne psychiczne bolesne przezycia, a tym razem wspomnialam prawie WSZYSTKO co bylo zwiazane z moimi krewnymi. Rowniez tych, ktorych obrazilam i ktorzy mnie krzywdzili, i nie tylko z krewnych. Zrozumialam, ze powinnam im wybaczyc i przy okazji prosic o wybaczenie i mowic o Bogu.
    Zauwazylam dziwne zachowanie sie najblizszych, ich wieksza milosc do mnie i przagnienie pomoc.Telefonicznie niektorzy, kto rzadko sie odzywal, nagle zadzwonili, na razie tylko jedna osoba, ale wszystko jedno to dziwi.
    Lacze w czasie Ofiarownia i Podniesienia swoja nedze i dobre wysilki wraz z cierpieniami z Nieskonczonymi zaslugami Mojego Zbawcy, Jego Ran, Jego Krwi, oddaje, ofiaruje to w tej intencji jak Maryja Roza Mistyczna podyktowala. I tak zrobie 33 razy.

  15. szafirek said

    „(201) Jezu, kiedy przychodzisz do mnie w Komunii świętej – Ty, któryś raczył zamieszkać z Ojcem i Duchem Świętym w małym niebie serca mojego – staram się przez dzień cały Ci towarzyszyć, nie pozostawiam Cię samego ani na chwilę. Chociaż jestem w towarzystwie ludzi czy razem z wychowankami, serce moje jest zawsze złączone z Nim. Kiedy zasypiam, ofiaruję Mu każde uderzenie serca swego, kiedy się przebudzę – pogrążam się w Nim bez słowa mówienia. Kiedy się przebudzę, chwilę wielbię Trójcę Świętą i dziękuję, że raczyła mi darować jeszcze jeden dzień – że jeszcze raz się powtórzy we mnie tajemnica Wcielenia Syna Twojego, że jeszcze raz w oczach moich powtórzy się bolesna męka Twoja. Wtenczas staram się ułatwić Jezusowi, aby przeszedł przeze mnie do dusz innych. Z Jezusem idę wszędzie, obecność Jego towarzyszy mi wszędzie.”

    Dz.św.s.Faustyny (486)

    Jezu Ufam Tobie!

  16. Wiesia said

    „Armia Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa”-str.31-32
    SŁOWA ŚW.JANA BOSKO DO WYBRANEJ DUSZY(21.01.2001r.)

  17. Wiesia said

    Wskazówka – ostrzeżenie według wizji bł. Katarzyny Emmerich
    http://www.zrodlo.krakow.pl/old-zrodlo/Archiwum/2005/30_numerspecjalny_bl_katarzyna/29.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: