Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Mały Hołd dla giganta naszych czasów

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Luty 2015

11 lutego 2013-Benedykt XVI,   z mądrości wielkiego ojca ogłosił swoja rezygnację z papiestwa w Watykanie. DWA LATA BEZ NIEGO, DWA LATA W BÓLU, GDYŻ JAK MÓWIŁ – „MÓJ PRAWDZIWY PROGRAM ZARZĄDZANIA JEST NIE Z WŁASNEJ WOLI, NIE REALIZOWANY, MOJE ZARZĄDZENIA, POMYSŁY, NIE SĄ PRZEKAZYWANE NA CAŁY KOŚCIÓŁ” .

Mały hołd dla giganta naszych czasów. Wielki, pokorny i odważny papież, który dążył by zmienić Kościół, pozostawił po sobie dziedzictwo, które historia, a przede wszystkim sam Bóg, pokaże  jego wielkość.

Odpowiedzi: 51 to “Mały Hołd dla giganta naszych czasów”

  1. Nn said


    Abp Gänswein: Benedykt XVI ma się dobrze
    http://www.stacja7.pl/article/4785/Abp+G%C3%A4nswein%3A+Benedykt+XVI+ma+si%C4%99+dobrze/87

  2. Nn said

    Krysia i inni , ktorzy chca sie zalogowac. Prosze kliknac na znaczek z litera W
    Przepraszam, ze to znowu ja

  3. inka0 said

    Dziękuję Adminowi za wspomnienie o Wielkim Papieżu Benedykcie XVI.

    kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii,

    „(…)Istnieją wpływowe środowiska, które próbują wyperswadować nam postawę klęczącą. Usłyszeć można, iż klęczenie nie pasuje do naszej kultury (czyli właściwie do jakiej?), iż nie wypada to dojrzałemu człowiekowi, który staje naprzeciw Boga, lub też że nie wypada to człowiekowi zbawionemu, który dzięki Chrystusowi stał się wolny i dlatego też nie musi już klęczeć. Zwyczaj klękania nie pochodzi z jakiejś bliżej nieokreślonej kultury– pochodzi z Biblii i biblijnego poznania Boga. Znaczenie postawy klęczącej w Piśmie Świętym uświadamia nam fakt, że słowo proskynein pojawia się w Nowym Testamencie 59 razy, z czego 24 razy w Apokalipsie, księdze niebiańskiej liturgii, która przedstawiona zostaje Kościołowi jako wzór kultu Bożego[1].(…)”

    „(…)Tam termin proskynein pojawia się jedenaście razy, z czego dziewięć razy w rozmowie Jezusa z Samarytanką przy studni (J 4, 19-24). Rozmowa ta jest w całości poświęcona tematowi uwielbienia i jest rzeczą bezsporną, że zarówno tutaj, jak i w o ogóle w całej Ewangelii Janowej, słowo proskynein znaczy: „uwielbiać”. Ostatecznie rozmowa kończy się podobnie jak dialog z uzdrowionym ślepcem: „Jestem nim Ja, który z tobą mówię”. W tych dwóch fragmentach znaczenie duchowe i cielesne słowa proskynein nie dają się od siebie całkowicie oddzielić. Gest cielesny jest jako taki nośnikiem duchowego sensu – adoracji, bez której sam gest byłby bezsensowny. Akt duchowy musi się ze swej istoty i ze względu na cielesno-duchową jedność człowieka wyrazić koniecznie w geście ciała. Obydwa te aspekty dlatego są w tym jednym słowie tak mocno ze sobą stopione, gdyż przynależą do siebie w perspektywie wewnętrznej. Tam, gdzie klęczenie to czysta zewnętrzność, zwykły akt zewnętrzny, tam staje się ono bezsensowne; jednakże także tam, gdzie ktoś próbuje ograniczyć adorację do sfery czysto duchowej, nie ucieleśniając jej, tam akt adoracji gaśnie, bo czysta duchowość nie odpowiada istocie człowieka. Adoracja jest jednym z tych zasadniczych aktów, które dotyczą całego człowieka. Stąd w obecności Boga żywego nie wolno porzucić gestu ugięcia kolan[2].(…)”

    „(…)Wyrażenie, za pomocą którego św. Łukasz opisuje klęczenie chrześcijanina (theis ta gonata) nie jest znane klasycznej grece. Chodzi tu o termin specyficznie chrześcijański. Wraz z tą uwagą zataczamy koło i docieramy do początku naszych rozważań. Być może zatem postawa klęcząca jest rzeczywiście czymś obcym dla kultury nowoczesnej, skoro jest ona kulturą, która oddaliła się od wiary i wiary już nie zna, podczas gdy upadnięcie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza, koniecznym gestem. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone. Tam, gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów męczenników, we wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Chrystusem[3].(…)”

    [1] Kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii, s. 164-165.
    [2] Kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii, s. 169-170.
    [3] Kard. Joseph Ratzinger, Duch liturgii, s. 172-173.

    • Pro Publico Bono said

      Przyłączam się do podziękowań za TO wspomnienie.
      Szczęść Ci Boże Adminie
      Chrystus Królem

      • Sara13 said

        I ja jestem ogromnie wdzięczna za to wspomnienie o Ojcu Świętym Benedykcie XVI ! Tylko nie zgadzam się na żaden >mały< hołd!! Temu Papieżowi winni jesteśmy WIELKI hołd!
        Za to, że był zawsze wiernym SŁUGĄ i ZASTĘPCA Jezusa Chrystusa na ziemi!
        Za to, że byliśmy pewni, że dzięki posłudze Benedykta XVI trwamy
        w Kościele Chrystusowym!
        Benedykcie XVI! Kochamy, pamiętamy, modlimy się z Tobą i za Ciebie!

    • Wiesia said

      W przejmujący sposób nawiązuje do tego ulubiony poeta Jana Pawła II – Cyprian Kamil Norwid:
      „Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
      Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
      Dla darów Nieba…
      Tęskno mi, Panie…”.
      Jeżeli do samego chleba ludzie mieli tak wielki szacunek, że nakazywano pozbierać wszelkie okruszki z ziemi, to cóż zrobić z tymi, w których jest obecny Jezus Chrystus? Jeżeli sam kapłan, który wciela się w Chrystusa podczas Mszy Świętej i po rozdawaniu Ciała Chrystusa umywa opuszki palców w vasculum (naczyniu z wodą), to w takim razie, dlaczego nie przeprowadzać puryfikacji u osób świeckich, które przyjęły Pana Boga na całą dłoń? Czy trudności natury organizacyjno-technicznej mogą być tu jakimkolwiek argumentem?
      http://sanctus.pl/index.php?grupa=66&podgrupa=319&doc=259

      Ufffff!ale się namęczyłam wcześniej z próbą zalogowania🙂,
      jestem ciemna z informatyki.
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
      z Bogiem i Maryją!

  4. bodka said

    🙂

  5. atanazy99 said

    Benedykt XVI jest świętym człowiekiem, męczennikiem wiary i godnym następcą św. Jana Pawła II. Pamiętam, jak Benedykt XVI pielgrzymował do Polski i jak wspaniale został w naszym kraju przyjęty. Taką samą miłość, którą Polacy mieli dla Jana Pawła II, zanim został mieszkańcem nieba, ofiarowali Benedyktowi XVI. I nadal go kochają.

    Późniejsze decyzje Benedykta XVI jako głowy Kościoła, kiedy niejako rehabilitował Tradycję i Mszę Wszechczasów, dawały powód do nadziei na odnowę Kościoła. Niestety rzeczywistość okazała się inna. Papież był w stanie opóźnić, ale nie zatrzymać destrukcyjne procesy. Pamiętam, jak czytałem po raz pierwszy Orędzia MBM latem 2011 roku. Proroctwa wydawały się takie nierealne, choć widać było w Orędziach Mowę Boga. I proroctwa teraz spełniają się na naszych oczach.

  6. 13 lutego 2015, piątek

    (Rdz 3,1-8)
    Wąż był najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli. Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło. Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski. Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu.

    (Ps 32,1-2.5-7)
    REFREN: Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy

    Szczęśliwy człowiek,
    któremu odpuszczona została nieprawość,
    a grzech jego zapomniany.
    Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy,
    a w jego duszy nie kryje się podstęp.

    Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy.
    Rzekłem: „Wyznaję mą nieprawość Panu”,
    a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

    Do Ciebie więc modlić się będzie każdy wierny,
    gdy znajdzie się w potrzebie.
    Choćby nawet wezbrały wody,
    fale go nie dosięgną.

    Ty jesteś moją ucieczką,
    wyrwiesz mnie z ucisku,
    otoczysz mnie radością
    z mego ocalenia.

    (Dz 16,14b)
    Otwórz Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego

    (Mk 7,31-37)
    Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: Otwórz się! Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. /Jezus/ przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I pełni zdumienia mówili: Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Słowo Boże zawsze jest dobrą nowiną. Nie tak jak słowo węża z raju, który na początku pozornie bierze naszą stronę, ale potem znika, pozostawiając nas samych sobie, gdy wskutek pójścia za jego radą ogarnia nas poczucie winy, lęk i wstyd. Bóg natomiast jest gotów w każdej chwili wejść w naszą samotność, nie po to, by upokarzać i czynić wyrzuty, ale by przebaczać i budzić nadzieję. Dlatego niezależnie od naszej dzisiejszej sytuacji duchowej możemy uwielbiać Jezusa, który przywraca głuchym słuch, niemym mowę, a grzesznym radość.

      Mira Majdan, „Oremus” luty 2009, s. 56-57

      • szach42 said

        może to poprzez gadulstwo ,kobieta wchodzi w dialog z wężem ? Gdyby na pierwsze pytanie odpowiedziała krótko-nie prawda- to byłby koniec dialogu i wąż musiał by szukać innego sposobu. A tak, to zaczęła przyglądać się uważniej drzewu i zaczęła dostrzegać jego owoce inaczej niż dotychczas. I zapragnęła tych owoców . Wystarczyło jedno kłamstwo szatana, że na pewno nie umrą…

        • Dana said

          A jakby wąż powiedział do Adama ,to co by się wydarzyło ?Nie wiemy.może by zapytał Ewę co robić i tak zjedliby to jabłko lub zakazany owoc.

  7. powiew1212 said

    Kanonizacja Oscara Romero i papieska wizja Kościoła
    Ks. Frank Desiderio SSP – jeden z producentów filmu o arcybiskupie Oscarze Romero – twierdzi, że wraz z nadejściem papieża Franciszka centrum Kościoła katolickiego przesunęło się z Rzymu na południe od równika. Papież otwierając drogę do kanonizacji arcybiskupa Romero sygnalizuje zmianę oznaczającą radykalną transformację Kościoła, dla którego nadrzędnym celem z pewnością nie będzie troska o utrzymanie czystości doktryny.
    więcej:
    http://www.pch24.pl/kanonizacja-oscara-romero-i-papieska-wizja-kosciola,33957,i.html

  8. powiew1212 said

    Kard. Lacroix: ludzie chcą modernizacji Kościoła
    „Jestem zaskoczony, widząc, z jak wielkim zainteresowaniem nawet świeckie media piszą o reformie Watykanu – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Lacroix. – Bardzo dużo się na przykład mówiło o ostatnim synodzie. To pokazuje, że również zwyczajni ludzie muszą być tym zainteresowani. Inaczej media nie poświęcałyby temu tak wiele uwagi. Ludzie czują, że w naszym Kościele coś się musi zmienić, że musimy się dostosować do nowych czasów i to na różnych płaszczyznach. Potrzeba więcej przejrzystości, musimy być bardziej konsekwentni, o wiele bliżsi Ewangelii. To się ludziom bardzo podoba. A Papież Franciszek jest uosobieniem tego wszystkiego. Teraz to samo musi się stać również u nas, w naszym codziennym życiu. Ludzie oczekują reformy Watykanu, ale wiedzą, że stawka jest o wiele większa, że chodzi tu o reformę całego Kościoła. To co dzieje się w Rzymie, musi się dziać również u nas”.
    więcej:
    http://pl.radiovaticana.va/news/2015/02/12/kard_lacroix_ludzie_chcą_modernizacji/1123117

    • atanazy99 said

      „Tak wielu odrzuci tę Misję dopóki straszna prawda nie zaświta nad nimi, gdy będą świadkami bluźnierstw, które wyleją się z ust fałszywego proroka. Kiedy ktoś, kto zaprzecza Istnieniu Trójcy Świętej, ośmiela się nosić szaty arcykapłana pod dachem Mojego Kościoła, a następnie stara się przekonać was, że to, co do tej pory uważaliście za prawdę, już nią nie jest, wtedy rozpoznacie, że zły duch ogarnął Mój Kościół od wewnątrz.
      Kiedy otoczą was nowe ideologie i nowe doktryny i kiedy powiedzą wam, że ludzka rasa wymaga obecnie takich zmian, będzie to czas, kiedy przestanie się już odpowiadać na Boże Pragnienia. A gdy utworzone przez człowieka doktryny, pełne błędów i wad, będą głosić, że grzechu już nie ma, to będzie zbliżał się czas, abym zniszczył Moich wrogów, jak zostało to przepowiedziane.”

      http://paruzja.info/oredzia-przeglad/62-styczen-2014/1393-26-01-2014-15-00-rozpoczal-sie-plan-usuwania-wszystkich-moich-sladow

  9. Małgosia said

    Modlę się do Ciebie mój Boże,
    o to co najpiękniejsze.
    O Pokój na całym świecie,
    byśmy spokojnie żyć mogli,
    w zgodzie z każdym człowiekiem,
    a Narody darzyły się wzajemnym szacunkiem.

    Modlę się do Ciebie mój Boże,
    o moją rodzinę, bliskich, przyjaciół;
    o ich zdrowie, radość i miłość.
    Abyśmy wszyscy w zgodzie żyli
    i cieszyli się każdym dniem,
    poprzez całe wspólne życie.

    Modlę się do Ciebie mój Boże,
    o wszystkich ludzi na świecie,
    by każdy radował się pięknem,
    wielkim szczęściem, ciepłym uśmiechem,
    a miłość gościła w jego sercu,
    usłanym gorącym Dobrem.

    Modlę się do Ciebie mój Boże,
    o każdy dzień naszego ziemskiego życia,
    byśmy pełnili Wolę Twoją z Niebios,
    a ludzkie dusze ku Tobie dążyły.
    Żeby ciągła Dobroć wciąż trwała w nas,
    gdzie Pokój będzie przez cały czas.

  10. powiew1212 said

    W ubiegłym miesiącu niesamowite ilości śniegu spadły w północno-wschodniej i południowej części USA, w zachodniej i południowo-wschodniej Europie, na Bliskim Wschodzie, na zachodzie Chin i dalekim wschodzie Rosji. Trzeci rok z rzędu śnieg spadł w Arabii Saudyjskiej i na pustyni w południowo-zachodnich USA. Amerykańskie media przestały używać terminu “wir polarny”, ponieważ „normą” są teraz arktyczne warunki sięgające aż po Zatokę Meksykańską. Natomiast jedno z miejsc, gdzie można by spodziewać się dużych ilości śniegu w tej porze roku – Moskwa – cieszyła się najcieplejszym od stu lat styczniem.
    W USA nie przestają niepokoić ludzi (i zwierząt) “tajemnicze grzmoty”.

    więcej:
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/02/10/podsumowanie-miesiaca-styczen-2015-pogoda-zmiany-na-ziemi-i-meteory/

  11. List otwarty Biskupa Świdnickiego do Pana Bronisława Komorowskiego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

    Świdnica, dnia 9 lutego 2015 r.

    List otwarty do Pana Bronisława Komorowskiego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

    Szanowny Panie Prezydencie!

    W piątek, dnia 6 lutego 2015 r., Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął uchwałę otwierającą drogę do ratyfikacji „Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”. Ratyfikacja tego dokumentu i wprowadzenie jego postanowień w życie rodzinne i społeczne stanowi wielkie zagrożenie dla wartości naturalnych i ogólnoludzkich, przede wszystkim uderza w instytucję małżeństwa i rodziny. Wskazało na to wiele środowisk naukowych i społecznych poczuwających się do odpowiedzialności za przyszłość Polski. Jasne stanowisko w tym względzie zajął Episkopat Polski.

    Zwolennikom ratyfikacji, powołującym się na wyniki przeprowadzonego sondażu społecznego, trzeba przypomnieć, że wynik ten dotyczył samej nazwy dokumentu, która jest bardzo wzniosła i słuszna, a nie treści dokumentu, która dla zdrowo myślących ludzi jest nie do przyjęcia, gdyż wskazuje na błędne przyczyny przemocy i proponuje nietrafne środki do jej przezwyciężenia. Była to zwykła medialna manipulacja. Wszystko wskazuje na to, że ustawa została przyjęta nie w wyniku merytorycznej, rozumnej oceny, ale jakiegoś ukrytego dyktatu. Nie można się zgodzić ze stwierdzeniem Konwencji, że źródło przemocy wobec kobiet tkwi w stereotypowej, tradycyjnej rodzinie i w religii czy w dotychczasowej kulturze, ale najczęściej tkwi ono w patologii społecznej.

    Panie Prezydencie, wielokrotnie Pan określał się jako wierzący i praktykujący katolik. Jest Pan katolikiem od chwili chrztu, a zwolennikiem określonej partii od pewnego czasu. Partie i rządy przemijają, a słowo Boga trwa na wieki (Ps 119,89; Iz 40,8), słowo, którego aktualnie strzeże Kościół, którego Pan jest członkiem. Pomni na słowa pierwszego papieża, św. Piotra Apostoła, który powiedział przed Sanhedrynem: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5,29), prosimy o niepodpisywanie aktu ratyfikacji.

    Modlimy się za Pana Prezydenta, jako synowie i córki tego samego Kościoła i tej samej Ojczyzny, modlimy się o mądrość serca, by Pan Prezydent stał zawsze po stronie prawdy i prawdziwego dobra Narodu, który obdarzył Pana najwyższym urzędem w naszym Państwie.

    W imieniu Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich

    bp Ignacy Dec

    Biskup Świdnicki, Przewodniczący Rady

    http://www.diecezja.swidnica.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1692:list-otwraty-biskupa-widnickiego-do-pana-bronisawa-komorowskiego-prezydenta-rzeczypospolitej-polskiej&catid=48:-wydzia-duszpasterski-widnickiej-kurii-biskupiej

  12. karton2012 said

    Dogmaty maryjne

    jest to III dogmat „O Niepokalanym Poczęciu Maryi”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dogmaty_maryjne

    Sprawa jest warta zainteresowania

    Orędzie Amsterdamskie, a nowy dogmat

    Objawienia Amsterdamskie są pośród Maryjnych objawień, w całym znaczeniu tego słowa, niepowtarzalne i jednorazowe. Dlaczego? Ponieważ w „Mieście Cudu” Maryja prosi o coś, o co w żadnym innym miejscu swoich objawień nigdy wcześniej nie prosiła – o nowy dogmat! To jest rzecz jednorazowa w Maryjnej historii. To będzie – jak mówi Pani Wszystkich Narodów – ostatni, największy i najważniejszy Maryjny dogmat.

    „Ojciec i Syn chcą Mnie w tym czasie posłać światu jako Współod- kupicielkę, Pośredniczkę i Orędowniczkę” (31.05.1951).

    Przy tym, gdy Pani Wszystkich Narodów mówi o nowym dogmacie, to czyni to wyczerpująco i w różnych Orędziach na podobny sposób. Często też powtarza swoje wypowiedzi – dla szerszego i głębszego ich zrozu- mienia.

    http://www.duchprawdy.com/amsterdam_objawienie_nowy_dogmat.ht

    Płacz figurek i obrazów Matki Bożej może jest spowodowany brakiem ogłoszenia tego dogmatu ??
    może wiecie coś więcej ?

    Dlatego też czytamy w Orędziach, że:
    Gdy dogmat, ostatni dogmat w Maryjnej historii, zostanie ogłoszony, wtedy Pani Wszystkich Narodów ofiaruje światu pokój, Prawdziwy Pokój. Prawdziwy Pokój, narody, to jest Królestwo Boże. (…) Królestwo Boże jest bliżej aniżeli kiedykolwiek. Pojmijcie te słowa dobrze (31.05.1954).

    Zapowiedziana w Amsterdamie walka „na śmierć i życie” trwa.

    http://paniwszystkichnarodow.prv.pl/dogmat.html

  13. Powiew ze wschodu said

    Taniec Nieszpory w Gelnhausen w Niemczech
    W ramach przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, ks Markus Günther, proboszcz kościoła św Piotra w mieście Gelnhausen , zmienił tradycyjny śpiew Nieszporów na spektakl tańca.
    Spektakl odbył się w sobotni wieczór 6 grudnia 2014 roku i nosiła tytuł: „Jak piękne jest gwiazda poranna.”

    • szach42 said


      też w Niemczech. Nieszpory

      • szach42 said

        Bractwo Kapłańskie Świętego Piotra

        jest zgromadzeniem posiadającym pełny mandat Stolicy Apostolskiej. Pierwszy dom Bractwa św. Piotra został założony w Wigratzbad, w Bawarii (obecnie Seminarium Duchowne Św. Piotra), na prośbę kard. Ratzingera, późniejszego papieża Benedykta XVI.

  14. apostolat said

    Modlitwa ku czci Najświętszego Oblicza Pana Jezusa

    Dziś Uroczystość Najświętszego Oblicza Pana Jezusa – obchodzona jest w piątek przed Środą Popielcową przez zgromadzenie sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza (obliczanki).

    Szczególnym nabożeństwem wynagradzającym Obliczu Pana Jezusa, za grzechy ludzkie wyróżniała się święta Tereska od Dzieciątka Jezus i od Najświętszego Oblicza. Pozostawila nam w swoich pismach wiele modlitw wynagradzających i aktów ofiarowania.

    Znane i zatwierdzone przez Kościół jest przesłanie Pana Jezusa z 1846 roku skierowane do siostry Marii od św. Piotra karmelitanki.

    Chrystus Pan oznajmił jej, że dwie osoby stawia za wzór swym sługom: św. Weronikę – kobietom, które powinny nieść Mu ulgę ocierając Święte Oblicze modlitwą i czcią pochwalną; dobrego łotra – kapłanom, którzy powinni bronić Chrystusa, głośno i jawnie Go wyznawać.

    MODLITWA:

    Panie Jezu w najgłębszej pokorze uwielbiam Twój Boski majestat. Z sercem przepełnionym wdzięcznością dziękuję Ci że powołałeś mnie do wyłącznej służby i czci Bolesnego Oblicza. Pragnę zawsze kochać Cię za Twoją bezgraniczną miłość.

    Dziś uroczyście odnawiam swoje przyrzeczenie i na nowo oddaję się Twojemu Najświętszemu Obliczu. Racz przyjąć Najdroższy Zbawicielu moją ofiarę i złącz ją ze swoją Najświętszą Ofiarą Krzyżową. Daj o Jezu abym z gorliwości o Twoją chwałę zachęcał wszystkich do wynagradzania i czci Najświętszego Oblicza. Amen.

    za: http://bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl/

    http://www.fronda.pl/a/modlitwa-ku-czci-najswietszego-oblicza-pana-jezusa,47439.html

    • apostolat said

      MODLITWA NA UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO OBLICZA

      13 lutego 2015

      Modlitwa na uroczystość Najświętszego Oblicza – piątek przed Popielcem

      Panie Jezu w najgłębszej pokorze uwielbiam Twój Boski majestat. Z sercem przepełnionym wdzięcznością dziękuję Ci że powołałeś mnie do wyłącznej służby i czci Bolesnego Oblicza. Pragnę zawsze kochać Cię za Twoją bezgraniczną miłość.

      Dziś uroczyście odnawiam swoje przyrzeczenie i na nowo oddaję się Twojemu Najświętszemu Obliczu. Racz przyjąć Najdroższy Zbawicielu moją ofiarę i złącz ją ze swoją Najświętszą Ofiarą Krzyżową. Daj o Jezu abym z gorliwości o Twoją chwałę zachęcał wszystkich do wynagradzania i czci Najświętszego Oblicza. Amen.

      http://bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl/2015/02/13/modlitwa-na-uroczystosc-najswietszego-oblicza-5/

  15. bozena2 said

    Jak mówił nam kilka tygodni temu bp Andrea Gemma, Diabeł, od dnia wyboru Josepha Ratzingera na papieża, zaczął drżeć. Było to kilka dni po przybyciu Benedykta XVI do Bazyliki św. Piotra, kiedy podczas jednego z egzorcyzmów (oby było więcej takich biskupów jak bp Andrea Gemma, którzy sprawują tę posługę!) Przeklęty powiedział: „Nowy Papież jest jeszcze potężniejszy niż poprzedni i wiele przez niego wycierpimy”
    http://www.pch24.pl/szatan-boi-sie-benedykta-xvi,1058,i.html
    Ps. Szanowny Panie Adminie pozdrawiam i życzę najbardziej cierpliwości i pokoju duchowego, którego nic i nikt nie może zakłócić.

  16. Bożena said

    Nasz kochany papież nich żyje jak najdłużej w tych ciężkich dla nas czasach.

  17. Beata said

    Kilka dni temu natknęłam się na taki artykuł z marca 2014r. Dla mnie nie do pomyślenia jest takie zachowanie, a i motywy tego postępowania są pokrętne. Różnica pomiędzy wcześniejszymi papieżami a Franciszkiem staje się nazbyt wyrazista.

    W dzisiejszych prośbach intencyjnych podczas Mszy Św. proszono” aby głos Franciszka był głosem Chrystusa na Ziemi”. Czy ktoś z was również zwrócił na to uwagę?

    Papież Franciszek skradł różaniec z trumny spowiednika.

    Podczas nieformalnej rozmowy z rzymskimi duchownymi papież Franciszek wyznał, że zabrał z trumny swego spowiednika krzyżyk od różańca, który do dziś nosi w małej sakiewce pod sutanną.
    Agencja AP informuje, że rozmowa papieża z księżmi dotyczyła okazywania wiernym miłosierdzia. Przy tej okazji wspomniał o „wielkim spowiedniku” z Buenos Aires, przed którym spowiadał się sam Jan Paweł II podczas wizyty w Argentynie.

    Kiedy spowiednik zmarł, Franciszek poszedł pomodlić się nad jego trumną. Zdumiony, że nikt nie przyniósł zmarłemu kwiatów zawrócił, kupił bukiet róż, a kiedy układał je wokół trumny spostrzegł, że w dłoniach zmarłego znajduje się różaniec. „W tym momencie odezwał się we mnie złodziej, którego wszyscy w sobie nosimy. Wyrwałem mu z dłoni krzyż i poprosiłem, by dał mi połowę swego miłosierdzia” − opowiadał papież Franciszek. Przez wiele lat nosił krzyż w kieszeni koszuli. Po zmianie ubrania na papieską sutannę bez kieszeni, kazał uszyć sakiewkę, którą nosi pod wierzchnim ubraniem.

    − Kiedy zła myśl przychodzi mi do głowy, zawsze sięgam do sakiewki. Odczuwam wówczas łaskę bożą i czuję się dużo lepiej − wyznał Franciszek.

    http://dziennikzwiazkowy.com/spoleczenstwo/papiez-franciszek-skradl-rozaniec-z-trumny-spowiednika/

    Dzięki Powiew za pomoc.

  18. Tomasz said

    Mi nawet bardziej odpowiadał styl Benedykta XVI niż Jana Pawła II. Obaj są wielcy i święci. Nieskromnie powiem że kilka lat temu robiłem obszerny test poglądów w porównaniu do znanych ludzi i na koniec mi wyszło, że Twoje poglądy są najbardziej zbliżone do…. Benedykta XVI🙂

    • Dana said

      Tomaszu nasz Papież Jan Paweł II 27 lat pełnił swoją posługę, podróżował do najdalszych zakątków świata ,aby nieść Ewangelię.Robił to nawet w bólu i chorobie.Być może bardziej pamiętasz Niemieckiego Papieża,który już po 8 latach poczuł ciężar i odpowiedzialność.

    • Dana said

      11 lutego 2013,
      „Wiek ciąży. Brat chce mieć więcej spokoju”

      Jedną z nielicznych osób, które od jakiegoś czasu wiedziały już o planach abdykacji Benedykta XVI, był jego brat Georg Ratzinger. – Życzy sobie na starość więcej spokoju. Wiek ciąży – tak wyjaśnił dziennikarzom powody rezygnacji.

      Georg Ratzinger przyznał, że od miesięcy był wtajemniczony w plany papieża. Starszy z braci Ratzingerów powtórzył też to, o czym wcześniej mówił kardynałom sam Benedykt XVI, a więc, że głównym powodem jego rezygnacji było nadszarpnięte zdrowie. Decyzję tę określił jako „naturalny proces”.

      – Papież szybko się męczył. (…) Wiek ciąży – zaznaczył Georg Ratzinger, który także jest duchownym.

      Jak dodał, jego brat ma coraz większe problemy z chodzeniem i już jakiś czas temu lekarz odradził mu podejmowanie transatlantyckich podróży. – Mój brat życzy sobie na starość więcej spokoju – wyjaśnił duchowny.

      http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wiek-ciazy-brat-chce-miec-wiecej-spokoju,305663.html

  19. szafirek said

    Czy będzie po staremu logowanie? Jeśli tak to dobrze, bo nie wiedziałam jak tu wrócić🙂

    Ave Maryja!

  20. Aviso said

    Jest jednak jeden warunek :: 1/6/2007

    „Słuchaj, ludu Mój. Ja Pan Zastępów, twój Bóg czynię cię Moim narodem. Opiekować się będę tobą po wieczne czasy. Błogosławić ci będę, ludu Mój, darzyć swoją przychylnością i miłością. Od tej pory, ludu Mój, będę cię prowadził pośród wichrów i burz drogą bezpieczną, ręką łagodną, abyś nie upadł, nie uległ na wieki. Darzyć cię będę błogosławieństwem urodzaju, pokoju wewnętrznego i porządku. Lud Mój będzie opływał w dostatek, a dzieci Moje nie będą musiały szukać innego życia poza swoim gniazdem. Jest jednak jeden warunek. Ukochany Mój narodzie! Musisz, w całkowitej wolności serca, uczynić Mnie, Boga Wszechmogącego swoim Królem. Matkę Moją masz ponownie obrać sobie na Królową. Dopiero wtedy, umiłowany ludu Mój, gdy to uczynisz, błogosławieństwo Boga samego spocznie na tobie, Aniołowie Moi zstąpią na ziemię pomiędzy twe szeregi, Święci wypraszać łaski będą tak, że w krótkim czasie staniesz się, narodzie, krainą mlekiem i miodem płynącą. Jeśli tego nie dokonasz, umiłowany ludu Mój, zło i niedostatek będzie nadal panował wśród dzieci twoich. Ludzie wykształceni wyjeżdżać będą w poszukiwaniu lepszego życia. A zepsucie, zło dokona wyniszczenia. Będziesz wtedy słaby, opuszczony. Będziesz najmniejszy wśród narodów i staniesz się sługą wśród innych. Gdy dosięgniesz dna, wtedy przypomnisz sobie słowa Moje i oddasz Mi się w niewolę, a Ja cię podźwignę i wywyższę. Jednak, narodzie Mój. Wołam do ciebie, proszę i błagam! Nie czekaj, aż szatan zawładnie tobą do końca! Nie czekaj, aż umierać będą dzieci twoje poza ziemią rodzinną! Nie czekaj, aż inny naród będzie twoim panem! Już teraz, narodzie Mój umiłowany, rzuć się na kolana i dokonaj intronizacji Naszych Serc, Jezusa i Maryi w sercu swoim. Niech każdy uczyni dla Nas tron w swoim sercu! Niech wyzna, że Maryja jest Królową, a Ja jestem Królem i niech zaprosi Nas na wieczne królowanie Nasze w sercach tego narodu! Uczyń to, narodzie Mój uroczyście! W każdej Świątyni, w każdym zakątku swojego kraju, na każdym miejscu kuli ziemskiej, gdzie żyją dzieci Mego narodu, dokonajcie tej intronizacji! Każdy Polak i Polka, dzieci i dorośli, kapłani i świeccy niech uznają Moje królowanie wraz z Matką Moją nad tym narodem. Niech dzień ten będzie dniem uroczystym, dniem wesela, dniem wielkiego święta. Tego dnia, rozpocznie się, ludu Mój, twoje nowe życie. Proszę i błagam cię o to, narodzie umiłowany, póki jeszcze jest czas. Błogosławię ci, twoim dzieciom i pokoleniom następnym, bo cię wybrałem, ukochałem i przeznaczyłem do wielkich rzeczy. Przyjmij swoje powołanie wśród narodów świata. Twój Król- Jezus Chrystus”

    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  21. Święto świętych Cyryla i Metodego, patronów Europy, 14 lutego 2015, sobota

    (Dz 13,46-49)
    Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi. Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju.

    (Ps 117,1-2)
    REFREN: Idźcie i głoście światu Ewangelię

    Chwalcie Pana, wszystkie narody,
    wysławiajcie Go, wszystkie ludy,
    bo potężna nad nami Jego łaska,
    a wierność Pana trwa na wieki.

    (Łk 4,18)
    Pan posłał Mnie, abym ubogim głosił dobrą nowinę, więźniom głosił wolność.

    (Łk 10,1-9)
    Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Bóg mówi do każdego jego własnym językiem. Zrozumieli to św. Cyryl i Metody, apostołowie Słowian z IX wieku, którzy wbrew panującej tradycji sprawowania liturgii jedynie w języku łacińskim i greckim przetłumaczyli Pismo Święte i księgi liturgiczne na język słowiański, tworząc w tym celu specjalny alfabet. Widząc owoce ich posługi, papież Hadrian II poparł swoim autorytetem dokonane przez nich dzieło. Módlmy się, abyśmy także my byli gotowi szanować innych i szukać nowych, twórczych dróg dawania świadectwa o Chrystusie.

      Mira Majdan, „Oremus” luty 2009, s. 60

  22. Leszek said

    Trzy dni temu minęła 2-a rocznica moim zdaniem wymuszonej abdykacji Papieża BXVI zacho(wy)wania wielowiekowej Tradycji kościoła. Na ta jego abdykacje – patrząc oczami wiary – wskazywały dawane Przez Boga znaki w pogodzie. O co chodzi już wyjaśniam. Tymi znakami były: nagle, nic stąd ni zowąd pojawiający się gwałtowny, porywisty wiatr, a także deszcz.
    Zanin o tych charakterystycznych znakach towarzyszących w „stałych momentach” BXVI, cofnijmy się do uroczystości pogrzebowych śp. JPII, które miały miejsce w piątek, 8.04.2005r. na placu św. Piotra w Rzymie. Otóż przed rozpoczęciem Mszy Św. pogrzebowej o g. 10.00, a także po wyniesieniu przez 12-u szambelanów papieskich trumny przez główne drzwi Bazyliki (g. 10.03) i ustawieniu jej przed ołtarzem u stóp Bazyliki św. Piotra, bp Piero Marini złożył (g. 10.06) na trumnie rozłożony Ewangeliarz zerwał się nagle silny i gwałtowny wiatr, który targał szatami obecnych kardynałów (a wśród nich był jak wiadomo też i kard. J. Ratzinger, następny po śp. JP II, wybrany Papież), jakby chciał z nich je zerwać wraz z mitrami i piuskami, ogołocić ich z nich (nie od rzeczy, ważnym byłoby wiedzieć, którym to kardynałom wiatr zerwał je w całości, w części, a którym pozostawił nienaruszonymi; oczywiście można to chyba sprawdzić po zachowanych zdjęciach, filmach), a także targał Ewangeliarz (był z niego czytany fragment z 19-ego rozdz. Ewangelii wg św. Jana), przewracając strony, aż do jego zamknięcia.
    Mam przed sobą zdjęcia z „Rzeczypospolitej” z 9/10.04.2005r., na których to,o czym pisałem powyżej jest uwidocznione, zaś pod jednym z tych zdjęć(na str. 6) jest taki napis: „Gdy Jan Paweł II mawiał o wietrze, mówił, że Duch Święty jest obecny. Tego dnia obecność Ducha Świętego wyczuwali wszyscy. Wiatr targał szatami kardynałów, nie oszczędził Księgi Ewangelii, która leżała na trumnie z ciałem Jana Pawła II. Otwierał kolejne stronnice, przerzucał księgę od początku do końca. I wreszcie, pół godziny po rozpoczęciu ceremonii pogrzebowych, zamknął ją”.

    O wymowie kartkowanej i zamkniętej Księdze Ewangelii, tak możemy przeczytać w książce Ivana Novotnego „Z Aniołem do Nowego Świata”:
    …De labore solis… „Labor” to zaćmienie słońca… ogromny trud, jaki zadawało sobie światło słoneczne, by dotrzeć do ziemi, omijając przeszkodę – księżyc – dwa razy: przy narodzinach Karola Wojtyły oraz przy jego pogrzebie… Tak, jego pogrzeb… Czy przypominasz sobie Księgę Pisma Świętego, którą położono na jego trumnie? Cały świat, dzięki telewizji, mógł zobaczyć, jak została ona przekartkowana, a potem zamknięta. Mówiliście: „To wiatr, ale może jakiś symbol…”.
    Wasze oczy były na uwięzi (Łk 24,16), nie mogliście zobaczyć Anioła Pańskiego – to nie był wiatr, on nie mógł przewrócić tak ciężkiej okładki! Także wasze umysły były na uwięzi, bo nie odczytaliście wyraźnego Słowa Boga: wszystko zostało powiedziane, włącznie z ostatnim słowem Apokalipsy, zamykającej Pismo Święte… – Ostatnim słowem jest chyba Amen…?
    – Owszem, ale pisze je od siebie św. Jan, żegnając się z czytelnikami. Jednak ostatnie, które wypowiada Jezus, brzmi: «Zaiste, przyjdę niebawem» (Ap 22,20). Zamknięcie Księgi na trumnie miało być ogłoszeniem światu bliskości tego właśnie przyjścia naszego Pana… (str.160/161; z rozdz. 8 ‘U pustelnika’).
    „Kiedy Papież Jan Paweł II wypełni zadanie powierzone mu przez Jezusa – mówiła Matka Boża w Orędziu nr 449 {z 13.05.1991} do Jej umiłowanych synów, Kapłanów – i kiedy Ja zstąpię z Nieba, aby przyjąć jego ofiarę, zostaniecie wszyscy ogarnięci gęstą ciemnością odstępstwa, które stanie się wtedy powszechne. Wierna pozostanie jedynie mała reszta…”.
    O odstępstwie, czym jest i z jakiego to powodu się szerzy, Matka Boża tak mówiła:
    …Masoneria kościelna (Ap 13,11) usiłuje zaciemnić Boskie Słowo Jezusa przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: «Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę».
    Utrata wiary to odstępstwo. Masoneria kościelna działa w podstępny i diabelski sposób, aby wszystkich ludzi doprowadzić do odstępstwa… (406l, 13.06.1989)
    oraz
    …Czytacie w Ewangelii: «Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» (Łk 18,8). Chcę was zaprosić do rozmyślania nad tymi słowami, wypowiedzianymi przez Mojego Syna Jezusa. Są to słowa pełne powagi. Skłaniają do zastanowienia się i mogą wam pomóc zrozumieć czasy, w których żyjecie. Możecie jednak postawić sobie pytanie: „dlaczego Jezus to powiedział?” Zrobił to, aby opisać wam okoliczności, które będą wskazywać na Jego bliski powrót w chwale; aby przygotować was na Swoje drugie przyjście na Końcu Czasów. Zaniknie wiara.
    Również w innym fragmencie Pisma Świętego – w Liście św. Pawła do Tesaloniczan – znajduje się jasna zapowiedź, że przed powrotem Chrystusa w chwale będzie miało miejsce wielkie odstępstwo (2Tes 2,3n). Utrata wiary jest prawdziwym odstępstwem. Szerzenie się odstępstwa jest znakiem wskazującym, że obecnie bliskie jest już drugie przyjście Chrystusa. W Fatimie przepowiedziałam wam, że nadejdzie czas, kiedy ludzie utracą prawdziwą wiarę. Oto ten czas. Obecnie doszło do tej bolesnej sytuacji, która jest znakiem przepowiedzianym wam w Piśmie Świętym: prawdziwa wiara zanika właśnie u coraz większej liczby Moich dzieci…(420, 13.03.1990). cdn

    • Leszek said

      Teraz przechodzę do Osoby papieża BXVI.
      Wybór nowego Papieża po zmarłym Janie Pawle II.
      Zasady wyboru swego następcy Jan Paweł II ustalił w ogłoszonej 22.02.1996r. Konstytucji Apostolskiej «Universi Dominici Gregis» o wakacie Stolicy Apostolskiej i wyborze biskupa rzymskiego. W tym dokumencie m.in. Jan Paweł II polecił, aby w przypadku, gdy wybór nie nastąpi w pierwszym głosowaniu, w następnych dniach przeprowadzać dwa głosowania – zarówno rano, jak i po południu. Prawdziwym i właściwym (tajnym) głosowaniem jest złożenie kart do specjalnej urny, pomieszanie ich, a następnie obliczenie głosów. Wkładając kartę do urny, każdy kardynał miał złożyć następującą przysięgę: „Powołuję na świadka Chrystusa Pana, który mnie osądzi, że mój głos jest dany na tego, który – wg woli Bożej – powinien być, moim zdaniem wybrany”. Na koniec każdego głosowania karty mają być/są palone. Wtedy nad Watykanem pojawia się biały lub czarny dym. Biały dym oznacza, ze wybór papieża został dokonany, czarny – przeciwnie.
      Tego, który zostanie wybrany, Papież JPII prosił o to, by nie uchylał się od przyjęcia urzędu z obawy przed jego ciężarem i aby pokornie poddał się zamysłowi woli Bożej. Na zakończenie konklawe kardynałowie mają wyrazić cześć i posłuszeństwo nowemu wybranemu papieżowi.
      Konklawe rozpoczęło się w poniedziałek, 18 kwietnia 2005r.; nowego Papieża, którym został jak wiadomo kard. Joseph Ratzinger, który przyjął imię Benedykt, wybrano bardzo szybko, bo już po niespełna 24 godz., w następnym dniu, we wtorek 19.04 po czwartym popołudn. Głosowaniu, uzyskawszy co najmniej wymaganą ilość 2/3 kardynalskich głosów, tj. 77 na max. ilość115 (bo tylu kardynałów brało udział w tym konklawe). W korespondencji red. Jacka Moskwy z Rzymu w postaci artykułu zatyt. „Kulisy krótkiego konklawe” zamieszcz. w dzienniku „Rzeczpospolita” z 21.04.2005r. na str. 5, można było m.in. to przeczytać: „Benedykt XVI został wybrany przytłaczającą większością głosów, znacznie przekraczającą wymagane 2/3 – ujawnił to Arcybp Kolonii kard. Joachim Messner. Nastąpił niezwykle szybki wybór Papieża – po niespełna 24 godz. i 4-ech turach głosowania. Wiadomo też, że kard. Ratzinger uzyskiwał największe poparcie w każdym głosowaniu”.
      Z artykułów prasowych czasu tamtego konklawe:
      Przed rozpoczęciem konklawe na dachu watykańskiej Kaplicy Sykstyńskiej był zamontowany nowy komin, z którego miał się wydobywać biały bądź czarny dym. Otóż ów komin sprawiał niespodziewane „problemy techniczne”. O kłopotach z „wypuszczaniem” białego dymu tak mówił dziennikarzom krótko po zakończeniu konklawe holenderski kard. Adrianus Simonis: „Próbowaliśmy dwa razy. Dym z pieca kierował się do wewnątrz zamiast do komina. Cała Kaplica Sykstyńska była zadymiona”.
      Wierni (100 tys. osób) zebrani na pl. Św. Piotra wpatrujący się w komin, ujrzeli, że z niego ok. g. 17.50 zaczął wydobywać się dym. Najpierw biały, potem lekko szary, znów biały, ok. g. 18. Niespodziewanie ok. g. 18.30 zaczął padać deszcz i groźne chmury zaczęły zbierać się nad Watykanem, ale mało kto na to zwracał uwagę, wśród ogólnej wielkiej radości z wyboru nowego Papieża.
      W związku z tym dymem w Kaplicy Sykstyńskiej, warto by przypomnieć wypowiedź Papieża Pawła VI z dn. 29.06.1972r. w Święto Apostołów Piotra i Pawła z wygłoszonej wówczas homilii w Bazylice Św. Piotra wobec kardynałów i licznie zgromadzonych wiernych, w której tak mówił:
      „odnosimy wrażenie, że przez jakąś szczelinę wdarł się do Kościoła Bożego swąd szatana. Jest nim zwątpienie, niepewność, zakwestionowanie, niepokój, niezadowolenie… Również i w Kościele panuje klimat niepewności. Należało sądzić, że po soborze słońce zajaśnieje na nim; ale zamiast słońca mamy chmury, burze, ciemności, szukanie, niepewność. Mówimy o ekumenizmie a codziennie coraz bardziej rozdzielamy się. Tworzymy przepaście zamiast je zasypywać! Jak mogło to nastąpić? Sądzimy, że spowodowała to nieprzyjazna moc. Jej imię jest szatan, ta tajemnicza istota, o której św. Piotr wzmiankuje swoim liście (1P 5,8n). Jak często mówi Chrystus w Ewangelii o tym nieprzyjacielu ludzi! Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek w obecnym położeniu chcemy wykonać zadanie przez Boga św. Piotrowi powierzone – umacniać naszych braci w wierze (Łk 22,32)”.

      O istocie owego swądu szatana w kościele, tak mówił Pan Jezus do włosk. już śp. kapłana Ottavio Michelini:

      „Gdy Paweł VI powiedział: «Dym szatana wślizgnął się do Kościoła» – co chciał przez to powiedzieć? To, że do Kościoła przeniknęła zaraza szatana, a jest nią pycha i duma. Powtarzam: szatan w swym szalonym, rozpaczliwym błędzie ma za swój główny cel zniszczenie Mnie, Przedwieczne Słowo Boga a zarazem Mój Kościół (Ef 1,22-23a; Kol 1,18a). W Moim Kościele szatan rozszerzył zarazę – wyniosłość i pychę w sposób przerażający zaciemnił umysły i zatwardził serca (Hbr 3,12!). Ale Kościół jest Mój! Powstał przecież z Mego otwartego Serca miłosiernego. Chcę, aby Mój Kościół był jeden i święty, czysty i jaśniejący Moja nauką. Taki będzie po zbliżającym się oczyszczeniu” (2.XI.1975r.) i

      „Jeszcze raz przypominam słowa Mego Wikariusza na ziemi: «Dym piekielny przeniknął do Kościoła». Nikt lub prawie nikt nie zwrócił na to należytej uwagi na to zdanie Papieża. Mało kto potrafi nadać tym słowom znaczenie praktyczne. Już mówiłem, że dym plami i zaciemnia. Szatan zaciemnia umysły wielu, którzy stali i stoją na czele struktur służących do duszpasterstwa zbawienia. Zgromadzenia, zakony, seminaria, klasztory, kolegia, szkoły, kanonie, kościoły… piekielny dym wszedł wszędzie! Dym jest zresztą jak woda, widzi się go, że przeniknął, ale nie wiadomo skąd. Wciska się, przenika, plami, ale nie wywiera wrażenia. Taką była i jest ciemność szatana. Dym piekielny wcisnął się wszędzie nie oszczędzając nawet Watykanu!” (12.VI.1976r.)

      1. „Dzisiaj (tj. 18 sierpnia 2005r.) zaraz po przylocie Benedykta XVI do niemieckiej Kolonii nad miastem rozpętała się wichura. Silne podmuchy połudn.-wschodn. wiatru zerwały Papieżowi z głowy mitrę (tj. nakrycie głowy panującego, oznaka władzy w Kościele dop. mój), a następnie szargały jego szatą. Zanotowane wówczas na lotnisku porywy wiatru miały prędkość 37km/h. Co bardzo ciekawe ani przedtem ani też w następnych godzinach stacja meteorologiczna nie zanotowała już żadnych porywów wiatru. Zjawisko było związane z b. silnym wygrzaniem się podłoża, gdy właśnie w momencie przyjazdu/przylotu Papieża do Niemiec temperatura osiągnęła najwyższą wartość tego dnia, tj. 27oC”.
      (źródło: portal ‘Twoja Pogoda’ z 18.08.05, g. 20.22; «Porywisty wiatr powitał Papieża w Kolonii»). cdn

      • Leszek said

        2. Życie duchowe – Z pielgrzymki Benedykta XVI – Dzień 4 Cud
        Madzia3007 – 2006-05-29, 11:49 Dzień czwarty: Cud
        To nie będzie komentarz. To, co przeżyliśmy w Birkenau, głupio byłoby komentować. Opiszę tylko, co się wydarzyło. Siedzieliśmy przed pomnikiem pamięci pomordowanych. Od początku pielgrzymki było po raz pierwszy naprawdę słonecznie i ciepło.
        Czekaliśmy na przyjazd Benedykta XVI, gdy zupełnie niespodziewanie nadciągnęła ciemnogranatowa chmura. Zerwał się porywisty wiatr i nie mogłem się oprzeć poczuciu déja vu. Przypomniałem sobie, jak w kwietniu zeszłego roku stałem na Placu Św. Piotra i patrzyłem na początek papieskiego pogrzebu. Niespodziewanie z fasady Bazyliki uderzył lodowaty wicher. Pamiętamy, jak szarpał krwiste ornaty kardynałów, zrywał z ich głów piuski i wściekle toczył po kamiennych schodach. A wreszcie zatrzasnął ewangeliarz położony na trumnie Jana Pawła II.
        W ostatni dzień pielgrzymki Benedykta XVI miałem poczucie, że powiał identyczny wiatr. Zaraz jednak pomyślałem, że przesadzam. Wiatr, jak wiatr.
        Ale po chwili poczułem na twarzy pierwsze krople deszczu. „Płacze niebo”, pomyślałem i od razu zrobiło mi się głupio. Co za banalna, idiotyczna metafora. Wtedy zobaczyliśmy Benedykta XVI. Szedł wolnym krokiem, pod białym parasolem, wzdłuż tablic poświęconych narodom pomordowanym w KL Auschwitz-Birkenau. Zatrzymywał się przed każdą z nich i przez chwilę się modlił. Kiedy mijał kolejną, jeden z dziennikarzy szarpnął mnie za ramię i obrócił w kierunku rampy, gdzie dokonywano selekcji przybywających do obozu transportów. Nad linią horyzontu przebiegała tęcza.
        Przez cały dzień powtarzaliśmy w dziennikarskich komentarzach jedno pytanie: gdzie był Bóg, gdy w Auschwitz-Birkenau gazowano i palono tysiące niewinnych? A teraz widzieliśmy na niebie biblijny znak przymierza Boga z człowiekiem. Być może przyszło nam żyć w czasach, gdy Bóg przestał milczeć i przemawia do swojego ludu.

        W sierpniu 2011r. Papież uczestniczył w Madrycie w 26-ych Światowych Dniach Młodzieży. Zakończeniem tych dni była niedzielna (21.08) uroczysta Msza Św. na terenie wojskowej bazy lotniczej Cuatro Vientos. Tuż przed jej rozpoczęciem lotnisko zostało niespodziewanie nawiedzone przez ulewy i silny wiatr. Gwałtowny podmuch wiatru przewrócił Krzyż Młodych podarowany młodzieży przez Jana Pawła II oraz zerwał z głowy Benedykta XVI piuskę. Ulewa rozpętała się po rozpoczęciu papieskiego przemówienia. Wiatr był tak silny, że przerwał na chwilę odczytywanie przesłania Ojca Świętego. Benedykt XVI przyjął to wszystko z wielkim spokojem, nieustannie się uśmiechając. („Nasz Dziennik” z 22.08.11, str. 1).
        Gwałtowna ulewa jaka przeszła nad Zagrzebiem uniemożliwiła ceremonie pożegnalną i przemówienie Papieża BXVI na zakończenie jego podróży apostolskiej do Chorwacji, w niedzielę 5.06.2011r. na stołecznym międzynarodowym lotnisku Pieso.

        • Beata said

          Leszku dziękuję za ten niezwykle interesujący komentarz. Wszystkim wam kochani dziękuję. Ten blog żyje, nie tylko wpisami Pana Admina, ale również” naszymi komentarzami”.

          Panie Bronku proszę już więcej nas tak nie straszyć.

        • Leszek said

          Dziękuje Beato! Na razie Bronisław Cię nie usłyszy, bo wyjechał dzisiaj na 2-u dniowa konferencję poświęconą Księdze Prawdy MBM do W-wy i może na blogu po powrocie umieści sprawozdanie z tego spotkania.

        • Beata said

          Leszku ja też jadę jutro do Wrocławia na to seminarium, też mam zamiar coś napisać po przyjeździe. Ale jest to jednodniowe seminarium. Dziś w Warszawie, jutro we Wrocławiu. Może ktoś jeszcze z blogowiczów wybiera się do Wrocławia?

        • Dana said

          http://prawda-nieujawniona.blog.onet.pl/2012/03/05/kim-jest-ksiadz-jerzy-nemo-wyjasnienie/

        • Dana said

          Ivan Novotny to ksiądz ,

    • Dana said

      Cytat:O wymowie kartkowanej i zamkniętej Księdze Ewangelii, tak możemy przeczytać w książce Ivana Novotnego „Z Aniołem do Nowego Świata”:
      Ksiądz Adam Skwarczyński (Ivan Novotny, ksiądz Jerzy Nemo)
      http://prawda-nieujawniona.blog.onet.pl/2012/03/05/kim-jest-ksiadz-jerzy-nemo-wyjasnienie/

  23. Wiktoria said

    Сzy mozna znow pisac swobodnie bez specjalnego logowania sie na WordPress czy inn.?

  24. Aga said

    Rozpoczynamy 4 edycję 40 dni dla życia😉 Włącz się i Ty w nasza modlitwę🙂

    zapisy na https://duchowaadopcjadziecka.wordpress.com

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: