Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Kościół w Afryce będzie sprzeciwiać się każdej formie buntu przeciwko nauce Chrystusa

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Luty 2015

„Pomysł wprowadzenia przez Magisterium Kościoła w pięknym opakowaniu praktyki duszpasterskiej, – która może ulegać  zmianie w zależności od okoliczności, mody i zapotrzebowania świata – jest formą herezji, patologicznej schizofrenii. Uroczyście potwierdzam, że Kościół w Afryce będzie sprzeciwiać się  każdej formie buntu przeciwko nauce Chrystusa i Kościoła.”

CARDINALE ROBERT SARAH

Kardynał Robert Sarah, lat 70, z Gwinei,  były prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, jest jednym z najbardziej autorytatywnych głosów Kościoła afrykańskiego. Kościoła, który na  ​​Synodzie w październiku ubiegłego roku  wyrażał mocne stanowisko przeciwko propozycjom tych, którzy dążyli by nauczanie Kościoła zgodne było  z życzeniami świata, tj. cudzołóstwo i homoseksualizm nie były grzechem.

Poza kardynałem Sarah ostatnio zdecydowanie w obronie nauczania moralnego Kościoła i nieoddzielania go od praktyki duszpasterskiej wystąpił amerykański biskup Robert Morlino z Madison i kard. Piacenza.

Sarah

http://www.iltimone.org/32797,News.html

Odpowiedzi: 87 to “Kościół w Afryce będzie sprzeciwiać się każdej formie buntu przeciwko nauce Chrystusa”

  1. WSF said

    Znana charyzmatyczka mówi o swoim uzdrowieniu dzięki nowennie pompejańskiej:

    Wszystko o nowennie nie do odparcia na stronie: http://www.pompejanska.rosemaria.pl

  2. Asparagus said

    „…Iskra Boża wyjdzie z małego kraju…” Gwinea to mały kraj , dużo mniejszy od Polski.

    • Wiesia said

      Co o Polsce mówił Pan Jezus do Św. Faustyny Kowalskiej i jak pokonać wrogów wewnętrznych i zewnętrznych
      ——————————————————-
      Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje.

      Wieczorem ujrzałam Matkę. Bożą, z obnażoną piersią i zatkniętym mieczem, rzewnymi łzami płaczącą, i zasłaniała nas przed straszną karą Bożą. Bóg chce nas dotknąć straszną karą, ale nie może, bo nas zasłania Matka Boża. Lęk straszny przeszedł przez moją duszę, modlę się nieustannie za Polskę, drogą mi Polskę, która jest tak mało wdzięczna Matce Bożej. Gdyby nie Matka Boża, na mało by się przydały nasze zabiegi. Pomnożyłam swoje wysiłki modlitw i ofiar za drogą Ojczyznę, ale widzę, że jestem kroplą wobec fali zła. Jakże kropla może powstrzymać falę?

      Często się modlę za Polskę, ale widzę wielkie zagniewanie Boże na nią, iż jest niewdzięczna. Całą duszę wytężam, aby ją bronić. Nieustannie przypominam Bogu Jego obietnice miłosierdzia. Kiedy widzę Jego zagniewanie, rzucam się z ufnością w przepaść miłosierdzia i w nim zanurzam całą Polskę, a wtenczas nie może użyć swej sprawiedliwości. Ojczyzno moja, ile ty mnie kosztujesz, nie ma dnia, w którym bym się nie modliła za ciebie.

      Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała, ile ofiar i modłów za ciebie do Boga zanoszę. Ale uważaj i oddawaj chwałę Bogu, Bóg cię wywyższa i wyszczególnia,

      ***ale umiej być wdzięczna.***

      Pewnego dnia powiedział mi Jezus, że spuści karę na jedno miasto, które jest najpiękniejsze w Ojczyźnie naszej. Kara ta miała być – jaką Bóg ukarał Sodomę i Gomorę. Widziałam wielkie zagniewanie Boże i dreszcz napełnił, przeszył mi serce. Milczeniem modliłam się.

      Dziś rano przyszła do mnie dziewica – św. Barbara i poleciła mi, abym przez dziewięć dni ofiarowała Komunię św. za kraj swój. – A tym uśmierzysz zagniewanie Boże.

      Siódmego dnia nowenny ujrzałam Jezusa w obłoku jasnym i zaczęłam prosić, ażeby Jezus spojrzał na miasto i na kraj nasz cały. Jezus spojrzał się łaskawie. Kiedy spostrzegłam życzliwość Jezusa, zaczęłam Go błagać o błogosławieństwo. Wtem rzekł Jezus: Dla ciebie błogosławię krajowi całemu – uczynił duży znak krzyża ręką nad Ojczyzną naszą. Radość wielka napełniła duszę moją, widząc dobroć Boga.
      _______________________________________
      „Polacy nie pijcie wódki, ale mówcie codziennie Różaniec,
      a zwyciężycie wszystkich wrogów”

      słowa Matki Bożej z Gietrzwałdu do Polaków w 1877 r.

  3. szafirek said

    Kochani muszę sie z Wami czyms podzielić,dość długo zwlekałam,ale to przez to,że jakis czas temu troche miałam dokuczane,ze pisze o cudach,znakach ,które mnie spotykają.Jednak nie moge milczeć,bo to z Nieba znaki,ja jestem tylko marnym narzędziem do ich przekazania.Jakis czas temu gdy paliłam w piecu (mamy w mieszkaniu piece kaflowe) wypadł mi rozżażony węgiel na szmatkę pod węglarka ,która stoi tuż obok pieca. Zdenerwowana oczywiscie pobiegłam po wode ,zagasiłam i tyle.Potem za każdym razem gdy rozpalałam w piecu,czy odkurzałam spogladałam na tą wypaloną dziurke, i pewnego dnia dostrzegłam ,ze jest tam znaczący kształt. Nie wiem jak to mozliwe,że tyle razy patrzyłam w to miejsce i nic nie dostrzegłam i wiem,ze to nieprawdopodobne ,ale wypaliło sie serce,ale co bardziej niesamowite,a co zobaczyłam dopiero po zrobieniu zdjecia (myślałam ,że uwiecznie tylko to serduszko) to kształt wokół serca-mapa Polski! Zdarzenie to miało miejsce już dawno,chyba przed świętami Bożego Narodzenia,a ja dostrzegłam to i zdjęcie zrobiłam niedawno 3 lutego, co też jest znaczące jak dla mnie,bo dzień po święcie Matki Bożej Gromnicznej.Wszystko to jest dziwne i niesamowite.Jak zaczęlismy Blogową Nowenne Pompejańską za Ojczyznę to już miałam zamiar napisać,ale jakos znów się zawahałam.Dzis tak się nad tym zastanawiając i przeglądając te zdjęcia dostałam znak od Maryi,że mam pokazać.Dodam,że znak dostałam na jednym ze zdjęć ,które zamieszczam,nie chcę mówic co i gdzie,ale dostrzegłam to dopiero dzis na tym zdjęciu i uznałam jako znak.Może ktos oprócz zarysów Polski i serca dostrzeże cos jeszcze,a może miał być to znak tylko dla mnie? Nie wiem,ale chciałabym by ktos jeszcze tez to zobaczył.Tak czy inaczej wstawiam zdjęcia,serce i mapę napewno zobaczycie,tak przynajmniej sądzę,zwidów raczej nie mam ,bo i w rodzinie widzą ludzie i kilku osobom z blogu na maila wysyłałam to tez widzą.
    Nie wiem jak ten znak odczytywać ,ale biorąc pod uwagę to serce to wierzę,ze Niebo ma Polskę w opiece,tylko musimy sie duzo modlić,Rózaniec to podstawa.Mam nadzieję,ze osoby,które przyłaczyły sie w Popielec do nowenny za Ojczyzne trwaja w modlitwie,ze trwa choc jedna cała blogowa nowenna pompejańska za Polskę,ja swój dziesiatek odmawiam.
    Pozdrawiam serdecznie Wszystkich.

    • szafirek said

      I chciałam dodac jeszcze,że jedną osobę ,która czasem pisze tez na blogu spotkało cos podobnego.W trakcie gdy odmawiała nowenne pompejańską zaczęło płakać jej dziecko,odłozyła różaniec w pośpiechu i pobiegła do maluszka, gdy wróciła i spojrzała na różaniec ułożony był w ten sposób,wstawiam przesłane zdjęcie.

      • Moni said

        potwierdzam, to mój RÓŻANIEC. Dodam że ze dwa dni wcześniej miałam sen, zazwyczaj nie pamiętam swoich snów i nie miewam proroczych, ale ten sen utkwił mi w pamięci: ogromne fale Bałtyku wdzierały się na ląd zalewając las rosnący w pobliżu. Byłam w tym lesie z bliskimi, byli też inni ludzie wszyscy w namiotach, dziwne ale nie czuliśmy przerażenia, morze zalewało ląd a my to obserwowaliśmy….
        Na tej „mapie” brakuje tego ogonka na górze…. i przypomniał mi się wtedy ten sen…
        Może to ma jakieś znaczenie a może nie ma… każdy ma prawo widzieć to inaczej ale i ja i Szafirek mamy podobne odczucia – to dla nas znak , że nad Polską czuwa Maryja, nasza Królowa! chciałyśmy się tym podzielić…

        • klara said

          super, dzięki to bardzo podbudowujące. Polska jest pod opieką Bożą, oby tylko była wierna Chrystusowi .

        • Adrian said

          co do snów, mojej zonie śnia się umarli, a mi ostanio nie logiczne i bez sensu, że uzdrawiam, nawracam, podnoszę siła woli, najbardziej podoba mi sie to że robie to dla dobra, nie chce pięniędzy i zazwyczaj ikognito, sława też bym nie chciał……..ja się modlę za siebie, moją żonę i całe drzewo gene…

    • EWA DM said

      Szafirku, ja myślę, że jesteśmy obdarowywani znakami, ale najczęściej nie umiemy ich dostrzec. Ty masz wrażliwą duszę, więc wiele widzisz. I to jest piękne.
      Jeśli chodzi o jeszcze jeden szczegół na dolnym zdjęciu, to może u góry ten zarys głowy na wzór obrazów maryjnych?
      Przypomina mi się, jak w Vepric (chorwackie Lourdes)wypatrywaliśmy na skale widocznej w oddali zarys głowy Pana Jezusa w cierniowej koronie. I widzieliśmy Go.

      • szafirek said

        EWO DM, napiszę tylko; tak o taki szczegół mi chodzi.
        Bóg zapłać!
        Pozdrawiam serdecznie.

      • Margaretka said

        Cenne wskazówki jak dostrzec prawdziwego Jezusa, nie wyimaginowanego.

        http://www.opiekun.kalisz.pl/index.php?dzial=artykuly&kat=ziarnoslowa&id=1565

        • EWA DM said

          Margaretko, wskazałaś na bardzo wartościowy tekst. Oczywiście, ucząc się widzieć drugiego człowieka – uczymy się widzieć Jezusa. Jeżeli nie potrafimy zobaczyć człowieka głodnego, cierpiącego, upokorzonego – nie zobaczymy Jezusa.
          Podobnie, spostrzegając zagrożenie naszej Ojczyzny, łatwiej nam zobaczyć ją opasaną łańcuszkiem różańcowym. Łatwiej zobaczyć serce we wnętrzu jej granic. I łatwiej zobaczyć czuwającą nad nami Matkę. Z obfitości serca usta mówią.

    • Margaretka said

      Normalna bezksztaltna plama. Dlaczego zamiast ufać Bogu, na siłę szukacie jakichś znaków? Wasza wiara jest tak słaba?

      • Gosia 3 said

        Margaretko!!! dlaczego od razu oceniasz kogoś. Może ktoś nie szuka tych znaków tylko Bóg mu je daje po to by mógł dać świadectwo. Twoja wiara jest naprawdę ogromna bo wpadłaś na chwilę po to by rzucić kamieniem.

        • Vesper said

          Spokojnie, Margaretka w żaden sposób nie osądziła Szafirka a tym bardziej nie „rzuciła” w nią kamieniem. Każdy ma prawo doszukiwać się znaków tym bardziej jeśli bardzo ich potrzebuje. Inna sprawa, że nie każdy musi na tę kwestię patrzeć w identyczny sposób! Szafirek widzi serduszka, które mają dla niej znaczenie- ok. Ja widzę niewyraźne serduszko, które dla mnie nie ma znaczenia, nie widzę tym bardziej konturów Polski i też mam do tego prawo. Kwestie tego typu prywatnych , subiektywnych znaków traktujmy jako poboczną i skupmy się na najistotniejszych rzeczach m.in. na analizie aktualnych wydarzeń na świecie i na zmienianiu swojego życia na lepsze.

        • Gosia 3 said

          Do Vespera! Margaretka jednoznacznie zarzuciła Szafirkowi, że ona nie ufa Bogu a na siłę szuka znaków. To poważny zarzut wobec bliżniego Skąd to wie, że ktoś na siłę szuka i na pierwszym miejscu nie stawia Pana Boga . Z tego co wiem to Szafirek dużo się modli , odmawia Nowennę Pompejańską.A Ty Vesperze , Margaretko i Hoplito modlicie się z nami Nowenną za Ojczyznę. Nie widziałam waszej deklaracji na blogu a może przeoczyłam. Sama analiza wydarzeń bez łączności z Panem Bogiem w modlitwie nie zmieni naszych serc na lepsze. Sądzę ,że zatwardziałość serc ludzkich i brak wrażliwości niektórym nie da możliwości zauważyć nawet Dnia Miłosierdzia Bożego, powiedzą że to zwykła PLAMA na mojej duszy i wcale jej nie widać. A to wszystko poczyniły zmiany klimatyczne a nie jakieś Oświetlenie Sumień.

        • Mariusz said

          Miałem tą przyjemność widzieć zdjęcia tych różańców z bliska inaczej niż na blogu. Aby zrozumieć te prywatne znaki układają się w logiczną całość i publiczne wołanie… Mam pytanie, dlaczego kolokwialnie modlimy się za Ojczyznę? I jeszcze jedno, dlaczego tak łatwo oskarżamy i rzucamy kamieniami?

        • szafirek said

          Vasper,wiem,że z tymi serduszkami to moge wydawać sie śmieszna,ale prawda jest taka,ze to wszystko przez Pana Bronka🙂🙂 Piszę to oczywiscie żartem,że przez niego,ale zaczęło się od tego,ze u Admina własnie na blogu kilka razy ogladałam zdjęcia z Medjugorje,szczególnie dwoma byłam ZAUROCZONA. Jedno z nich to zdjęcie Serce Matki ,a drugim razem byłam zachwycona jak wstawił zdjęcie serca na niebie https://dzieckonmp.wordpress.com/2014/06/08/oredzie-i-cudowne-serce-na-niebie/ był też hymn medjugorski,ale juz nie bedę sie powtarzać🙂 Tak więc ja sobie tych serduszek to nie wymyśliłam!, ja ich nie szukam pod dywanem w szafie itp. Pojawiały i pojawiają sie na niebie i teraz takie coś mnie spotkało z tym węglem.Ja ich nie szukam i nie wymyślam i nie wiem czy potrzebuje znaków,byc może tak ,ale nie szukam ich.Widocznie Pan Bóg wie bo zna moja dusze lepiej niz ja sama siebie ,że sa lub będą mi potrzebne,by mnie umocnić,bym wytrwała gdy przyjda przesladowania,nie wiem…Pan Bóg zawsze dawał znaki,jesli ktos czyta i wierzy w Orędzia to wie,ze teraz beda cuda i znaki byc może własnie po to by nas upewnić ,ze Bóg jest blisko nas,byśmy się nie poddali w ostatecznej walce ze złem.
          Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich.
          Panie Bronisławie dziekuje za blog ,za to,ze mam możliwość dzielić się tutaj swoimi przeżyciami.Dziękuje Wszystkim za dobre słowo i za to ,że też podzieliliście sie swoimi snami,przeżyciami,dla mnie to cenne.
          Módlmy się za naszą Ojczyznę, to serce to dobry znak,ale nie możemy spocząć na laurach.

          Z Panem Bogiem i Maryją

        • szafirek said

        • szafirek said

          Panie Bronku czy mogę prosić o wydobycie mojego komentarza ze spamu,jednego ,bo dwa razy pisałam to samo.
          Z góry dziękuję.

        • Vesper said

          Gosiu 3, z całym szacunkiem ale nie Twoją sprawą jest to czy, jak i ile się modlę, Bóg będzie mnie z tego osądzał. Nie napisałam NIC co ośmieszałoby Szafirka. W swojej wypowiedzi wyraziłam pogląd, że tego typu znaki mają subiektywne znaczenie dla ich adresata. „Zmienianie życia na lepsze”, o którym napisałam może i powinno również objawiać się w modlitwie. Radzę mniej emocjonalnie podchodzić do pewnych spraw i czytać ze zrozumieniem

        • Vesper said

          Do Szafirka: Absolutnie nie śmieję się z Twojego wpisu. Rozumiem, że cała sprawa ma swoją historię, szczególne znaczenie dla Ciebie, a co najważniejsze dodaje Ci radości, otuchy i poczucia Bożej obecności. Sama w swoim życiu doświadczyłam wydarzeń, które określiłabym znakami, tylko w moim przypadku były to trudne do wytłumaczenia sny bądź spotkania. Do Ciebie Bóg może przemawiać właśnie w sposób, który opisujesz. Pozdrawiam!

        • Gosia 3 said

          Do Vasper ! myślę że to co napisałeś , a szczególnie ostatnie zdanie powinieneś spojrzeć w lustro i sobie przeczytać. Moja uwaga dotyczyła przede wszystkim pierwszej części Twojej wypowiedzi ,dlatego mniej emocji i uważniej czytaj. Bo to właśnie Ciebie poniosły emocje, że broniąc osądzającego kogoś niewinne ,dorzuciłeś( aś?) własny kamień.
          O modlitwę za Ojczyznę tylko zapytałam ale widzisz Ty nie odpowiedziałeś , a wręcz się oburzyłeś że Cię rozliczam. Ja Cię nie rozliczam tylko zachęcam do wspólnej modlitwy blogowej bo tutaj zaglądasz. Miałam taką cichą nadzieję że pomodlimy się za naszą Matkę Ziemię wspólnie ale Ty podszedłeś do tego właśnie bardzo emocjonalnie. Mimo tego nadal Cię zachęcam, bo nasza ojczyzna tego bardzo potrzebuje. Pozdrawiam.

      • Hoplita said

        Nie, to juz przesada.Te znaki trącą zabobonem. Nie wiem ale dla mnie to jest zenujace co pokazaliscie na tych zdjeciach. Przeszlo mi przez glowe ze to moze byc prowokacja aby pokazac ze na tym blogu siedza jakies oszolomy. To nie sa znaki, nie robcie sobie zartow. Doszukiwanie sie znaczenia w przypadkowych ksztaltach pachnie wrozbiarstwem.

        • Gosia 3 said

          O już drugi ogromny głaz spadł razem z Hoplitą.

        • KRYSTYNA said

          Per signum crucis de inimicis nostris libera nos, Deus noster. Amen.

        • EWA DM said

          Chyba nie ma nic złego, jeśli ktoś patrzy na świat oczami dziecka Bożego. Są to prywatne odczucia, nie każdy musi je potwierdzać.
          W tradycji Kościoła mamy wielkie znaki i symbole, również te uznane. Chociażby obfitujący symboliką obraz Matki Bożej z Guadelupe, który ciągle na nowo jest poznawany i odczytywany. Pewnie, to jest nieporównywalnie wielki znak dla ludzi.
          Ale też ktoś np. widzi krzyż w lamininie i potrafi tu dostrzec ogrom Bożej mądrości. Jest to piękne.
          Przecież możemy mieć swoje osobiste doświadczenia. To dobrze, jeśli przybliżają nas do Boga.

        • Moni said

          Hoplito żenująca to jest twoja znajomość pojęcia definicji zabobon i wróżbiarstwo.

      • szafirek said

        Przykro mi,ze tak mówisz.Niczego nie szukam na siłe, nie wiem dlaczego widze rzeczy,których moze czasem inni nie dostrzegają.Jesli mam byc szczera chwilami jest to nawet obciążeniem,bo nie wiem czy zachować to dla siebie czy pokazac innym..Ale skoro jest ten blog,a mysle ,ze nie istnieje w tym czasie w którym żyjemy bez powodu to ciesze sie ,ze moge podzielic sie tym co mnie spotyka z innymi.Nie zagłuszaj tego jak swego czasu Juhas ,bo byc może zagłuszasz głos Boga. I nie martw sie Margaretko o moje ośmieszenie ,nie zależy mi na tym.Admin wstawił ostatnio na główny wpis „różowa plamę” czemu wtedy sie nie odniosłaś i Ty Hoplito? Ja widziałam w tej „plamie” Matke Bożą,a Ty? A nawet gdybym nie widziała, nie napisałabym „bezkształtna plama”.

        I do Hoplita, liczyłam sie o osądzanie o prowokację.

        Pozdrawiam.

        • Margaretka said

          Widziałam szafirku i tamte zdjęcia i pomyślałam dokładnie to samo co teraz. Zgadzam się z Hoplitą, to zakrawa na wróżbiarstwo i nie piszę tego by Cię zranić, tylko byś była ostrożna. Wierzysz że Bóg daje ci znaki, w jakim celu? By okazać Ci swą miłość? Nie masz co do tego pewności? Twoją uwagę przykuwa dziwna sprawa – kształty, ja widzę w tym coś niepokojącego, dlatego piszę szczerze co myślę. Wierzę w znaki, które przychodzą przez innych ludzi, Bóg do nas wszystkich przychodzi posługując się naszymi bliźnimi.

        • Rafał said

          Szafirku gratuluję Ci odwagi, choć wiadomo było że to może wzbudzić to co się wzbudziło…😉 Pan Bóg daje nam takie znaki w życiu, nawet takie malutkie tylko większość z Nas nie umie ich dostrzegać! Dla mnie to piękny znak tego że Maryja, czuwa nad Polską, kto twierdzi że widzi zwykłą plamę powinien się udać do okulisty bo nawet moje 4 letnie dziecko widzi wyraźnie serce!
          Jeszcze raz wielkie Bóg zapłać!

        • Rafał said

          Margaretko, wróżyć to można z fusów albo wosku na Andrzejki… Szafirek nie rzucił celowo na podłogę rozżarzonego węgla po to żeby się wpatrywać jaki kształt jej wyjdzie.
          Dziewczyna chciała się tylko podzielić z nami tym co jej się przytrafiło i wahała się nad wstawianiem tego zdjęcia, bo bała się że w jej stronę polecą zaraz kamienie, i jak widać nie myliła się…
          ps. ”Wierzysz że Bóg daje ci znaki, w jakim celu? By okazać Ci swą miłość?”
          A czy Wszechmogący Bóg nie ma prawa okazywać komu chce swojej miłości poprzez nawet takie znaki czy w jakikolwiek inny sposób?

        • Moni said

          Szafirku może dla niektórych kontury Polski to bezkształtna plama… przykre.
          Jestem jednak przekonana ,że zdecydowana większość widzi to co my.

        • szach said

          Hoplita & Margaretka ,
          widać nie znacie Pisma św.
          A Runo Gedeona ? Cóż to za znak był, że rosa była tylko na runie albo tylko na runie jej nie było ?A wystarczył. Bóg nie zawsze daje znak wirującego słońca . Niektórym wystarczy mały znak a dla innych i wielki niewidoczny.
          Trwajmy na modlitwie. Widać ,że Nowenna Pompejańska za Ojczyznę ,to dobra sprawa. Już samo to, że obudziliśmy się sprawni , by móc odmówić w Pokoju kolejny raz Nowennę ,to znak, że Bóg czuwa nad nami.

        • Regina said

          Mnie od razu rzucil sie w oczy ksztalt Polski.

          Ja tez cos mam, i to niejedno, co moglabym tu zamiescic ale po tych komentarzach nie wiem czy bym sie odwazyla. Jak mozna nie widziec w tym Bozego Palca aby nas zagrzac do walki duchowej?

          Toczymy przeciez boj – poki co – bezkrwawy. Potrzebujemy umocnienia i temu wlasnie maja sluzyc te znaki. Nie wiadomo co jeszcze przed nami, w jakich sytuacyjach nas zycie postawi i musimy miec sile by swiadczyc do konca, by nie odstapic od Prawdy i Milosci.

        • szafirek said

          Regino ,ja Cię zachęcam byś się podzieliła swoimi duchowymi przeżyciami,mi tez nie było łatwo i to nie pierwszy raz,ale nie patrz na złe komentarze,prześmiewcy zawsze się znajdą. Ja osobiście bardzo bym chciała zobaczyć co Ciebie spotkało. Takie świadectwa umacniają.
          Pozdrawiam.

        • szafirek said

          ”Wierzysz że Bóg daje ci znaki, w jakim celu? By okazać Ci swą miłość?” -Tak Margaretko,wierzę,że w tym celu. Bo dowodu na istnienie Pana Boga nie potrzebuję,to tak dla jasności.

          Rafale, dziekuję i pozdrawiam bardzo serdecznie.

        • Margaretka said

          Regina, Tobie (i kilku innym) rzucił się w oczy kształt Polski, a mi myśl, że przez taki mały rozpalony kawałek, może dojść do niebezpiecznego pożaru. Po drugie zastanawiam się, w związku z tą sytuacją, jak ogromne niebezpieczeństwo niesie w sobie przepowiedziane w Biblii zwodzenie wiernych poprzez znaki i cuda. Przeraża mnie sama myśl, jak ludzie będą reagować na być może niewiarygodnej jakości inscenizacje świetlne! Ja kiedyś czytając o tym, modliłam się, bym nie zachwyciła się tym przypadkiem, bym w ogóle nie dostrzegała i była odporna na fałszywe widowiska. Może w związku z tym, jestem osobą bardzo sceptyczną na to co widoczne dla oka? Wierzę w Bożą interwencję w duszy, poruszenie poprzez sumienie, poprzez czyjeś osobiste świadectwo, czy doznanie duchowe pod wpływem drugiego człowieka. Do innych rzeczy zachowuję dystans. Dziękuję Ci Vesper za zrozumienie , że wcale nie miałam złych intencji.

        • szafirek said

          Inscenizacje świetlne ,iluminacje… Margareto zastanów się, to bedzie widzenie grupowe! Nie pojedyńczych osób ,to po pierwsze,a przynajmniej ja tak to zwodzenie sztucznie wywołane rozumiem. Film dla Ciebie ,tu tez Twoim zdanie ludzie maja zle w gówie i szukaja „dziury w całym” ??? W Medjugorje tez złońce wiruje itp. bo ktos tym steruje??? Daj spokój,prosze Cie. Widze ,że odkąd zadeklarowałaś sie,ze niepotrzebne Ci czytanie Orędzi ,zmieniłaś sie…

        • szafirek said

          Narobiłam błędów,przepraszam,miałam isc już spać,a tu … Miało być „w głowie” i ‚Czy w Medjugorje…”

        • szafirek said

          I przepraszam Margaretko nie Margareto🙂

        • Margaretka said

          Szafirku mam szczerą nadzieję, że martwię się na zapas i niepotrzebnie i zapewniam, że nie odrzucam orędzi, zawsze pisałam jakie dobro z ich czytania zostało mi ofiarowane, nadal tak uważam. Trochę się różnimy, ale to nie znaczy że jestem komukolwiek przeciwna bądź wrogo nastawiona. Pozdrawiam

        • szafirek said

          Margaretko,ja równiez nie jestem do nikogo wrogo nastawiona,ale zraniłaś mnie teraz chcąc nie chcąc,niestety… i wiedz o tym.Chodzi mi o poprzedni Twój komentarz.Coś co mnie spotkało niesamowitego,co opisałam z wielkimi obawami nazywasz pożarem i mówisz na koniec,ze nie miałas złych intencji.Jestes inteligentną osobą tak mi sie zdaje,więc chyba zdajesz sobie sprawę z tego,że sama sobie zaprzeczasz. I wydaje mi sie ,ze przykro jest nie tylko mi.

          Nie rozumiem też po co tu zaglądasz skoro to tylko bezkształtna plama,jest tyle ciekawych kolejnych tematów,a Ty znów tu wróciłas.
          „Szafirku mam szczerą nadzieję, że martwię się na zapas i niepotrzebnie „- a czym sie martwisz,tą wypaloną bezkształtną dziurą?Przeciez nie widzisz mapy tylko bezkształtną dziurę,to czym sie przejmujesz,naprawde nie rozumiem…
          Masz racje róznimy sie i to bardzo.
          Równiez pozdrawiam.

      • Moher said

        Ja natomiast wierzę w znaki tak samo jak wierzę w orędzia. Wiecie to troche tak jak rozumienie się bez słów. Bóg nas zna i daje nam znaki aby nas utwierdzić w przekonaniu że nie jesteśmy sami. Znaki przeciez miały towarzyszyć ludziom w tych ostatecznych dniach:
        A my nie będziemy ich widzieć bo stwardniało serce tego ludu…

      • Dana said

        Serce widać wyraźnie zarys wokół przypomina Polskę i kawałek Ukrainy.Módlmy się za kresy tam mieszkają Polacy ,którzy nauczyli się mówić po Polsku od swoich dziadków i POLSKICH księży odprawiających Mszę Św . Nie zapominajmy o nich.

      • Dana said

        Witam na naszej stronie!

        Witam na stronie Studia Wschód – programu telewizyjnego emitowanego w TVP Wrocław. Właśnie w Studiu Wschód zrodziła się nasza główna akcja: „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Realizujemy ją w ścisłej współpracy z Dolnośląskim Kuratoriom Oświaty.

        Na tej stronie znajdą Państwo informacje związane z organizacją i przebiegiem Akcji. W tym programie organizowane są zbiórki darów dla Polaków na Kresach, zbiórka zniczy na kresowe groby, podejmowane są inicjatywy związane z remontem ważnych dla polskiej kultury obiektów. Ale nasz główny cel, to przybliżanie dolnośląskim Kresowiakom ich stron rodzinnych. Filmy z kresowych wsi i miasteczek, które przyszło porzucić udając się w exodus na Zachód też znajdziecie na tej stronie. Zapraszam!
        Grażyna Orłowska-Sondej

        http://www.studiowschod.pl/

      • Dana said

        Studio Wschód: 17.02.2015

        KRAINA WOŁODYJOWSKIEGO

        http://wroclaw.tvp.pl/18902199/17022015

      • Dana said

        Polska jest nazywana SERCEM EUROPY.

    • Millka said

      Piękne . Ja widzę dodatkowo dwa serca nachodzące na siebie.

    • Piotr2 said

      Masz Duszę dziecka i spoglądasz na świat jak dziecko🙂
      W którymś orędziu była mowa, że nieliczni będą otrzymywali znaki. Myślę, że każdy otrzymuje znaki, czasami skierowane tylko dla nas a czasami dla szerszego grona osób. Na pewne znaki trzeba patrzeć oczyma Duszy. Jednak Dusza dziecka nie skažona nawykami, wyrobionym zdaniem i poglądem jest otwarta na takie znaki.

      „ZAPRAWDĘ, ZAPRAWDĘ POWIADAM WAM, JEŚLI SIĘ NIE ODMIENICIE I NIE STANIECIE JAK DZIECI, NIE WEJDZIECIE DO KRÓLESTWA NIEBIESKIEGO”
      – Mateusz 18:3

      ps. Widzę wyraźnie zarys Polski i serce.

      Króluj nam Chryste.

      • Margaretka said

        Polecam „13 dzień” film dostępny na YouTube. Wspaniały przykład wiary dzieci, które są bardzo, bardzo dojrzałe. Polecam tym, którzy nie oglądali.

      • szafirek said

        Piotrze,dziękuję za miłe słowa.Nie wiem czy jestem jak dziecko,może trochę ,ale wiem tez ,ze potrafie byc niedobra i mam dużo do poprawy,więc może tez dlatego takie rzeczy mnie spotykają,żebym się zmieniała na lepsze,a tez przy okazji by pokazać innym,a tak czułam w tym przypadku.

        Margaretko,przy okazji,życze Ci ze szczerego serca by spotkało Cie coś podobnego jak np.mnie,bys poczuła jak to jest,że człowiek nie wie co ma z tym zrobić,życzę byś to poczuła,tą radość z jednej strony,a z drugiej rozterki czy zostawić to dla siebie czy podzielić z ludzmi.
        I wierz mi takie rzeczy dzieja sie niespodziewanie.Nie wiem dlaczego Ciebie tak to bardzo oburza,czy wszystkie takie zdarzenia, jakies cuda o których sie słyszy traktujesz w ten sposób,jako szukanie znaków i bezkształtne plamy? Gdzies juz kiedyś czytałam na blogu tekst „jakies plamy na ścianie” podobnie brzmi…🙂

        Pozdrawiam Cię Piotrze serdecznie i Ciebie Margaretko i życze tego co wyżej napisałam.

        • Piotr2 said

          🙂

          Króluj nam Chryste.

        • szafirek said

          🙂

          Zawsze i Wszędzie!!!

        • halina said

          Szafirku!
          Widzę Ciebie jako bardzo szczerą i otwartą osobę na ludzi ,bardzo cenię sobie takie zalety.Bądż taka nadal i wiedz o tym ,że nie musisz podobać się ludziom ale Panu Bogu.
          Ja na tych zdjęciach widzę zarys mapy naszej Ojczyzny jakby troszeczkę wydłużony na południowy wschód a pośrodku bardzo kształtne serce.
          Tego nie da się nie dostrzec.

          Z Panem Bogiem!

        • szafirek said

          Halino dziękuję🙂 i pozdrawiam Ciebie i Wszystkich bardzo,bardzo serdecznie.

          Ave Maryja!

  4. kpiz said

    Rosja może powiązać rubla ze złotem, aby pozyskać napływ kapitału:

    http://biznes.interia.pl/waluty/news/czy-rosja-planuje-wprowadzenie-zlotej-waluty,2098091,1023

    Ostatnio, gdy JFK chciał to zrobić z dolarem, bardzo źle się to dla niego skończyło, podobnie Reagan po takiej próbie ledwo uszedł z życiem po zamachu na jego życie.
    Putin jeśli to zrobi, to też może skończyć jak JFK, o czym mówią przepowiadacze z Rosji:

    http://www.interia.tv/wideo-znana-jasnowidzka-rosja-sama-zalatwi-sprawe-wladimira-putina,vId,1702592

    Ale to pewnie ustawka jakaś, bo kto może zagrozić Putinowi?

  5. WSF said

    „Święty o. Pio mówił o niej: „Pewna kobieta z Ameryki Południowej będzie waszą pociechą, kiedy ja odejdę”. W dniu 23 września 1968 roku Maria miała wizję: „Esperanza – powiedział o. Pio – przyszedłem się pożegnać. Mój czas nadszedł. Teraz ty działaj”. Następnego dnia Maria Esperanza przeczytała w gazecie o śmierci mistyka…” To fragment jednego z artykułów czasopisma „Królowa Różańca Św” Zobacz jak wygląda najnowszy numer i co jest w środku (oprócz 9 stron nigdzie nie publikowanych niesamowitych świadectw skuteczności nowenny pompejańskiej!)

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/02/krolowa-rozanca-swietego-numer-13/

  6. KRYSTYNA said

    Kard. Ratzinger w 2005 roku upomniał kard. Bergoglio za brak odczucia, że w liturgii stoi się przed Bogiem

    https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2015/02/24/kard-ratzinger-w-2005-roku-upomnial-kard-bergoglio-za-brak-odczucia-ze-w-liturgii-stoi-przed-bogiem/#more-1339

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ___________________________________________________

  7. KRYSTYNA said

    Litwa reaguje na zagrożenie rosyjską agresją. Będzie powszechny pobór do wojska

    Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite poinformowała o przywróceniu powszechnego poboru do wojska. Decyzję tę musi zaakceptować litewski parlament…….

    za:http://www.pch24.pl/litwa-reaguje-na-zagrozenie-rosyjska-agresja–bedzie-powszechny-pobor-do-wojska,34183,i.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ________________________________________________________

    • KRYSTYNA said

      http://www.fronda.pl/a/jestesmy-na-krawedzi-iii-wojny-swiatowej,47765.html

      • Leszek said

        W obliczu wydarzeń dziejących się obecnie na świecie, a zwłaszcza dziejących się na Ukrainie (wojna domowa, w której jest zaangażowana militarnie Rosja, a niebawem mogą też i militarnie – choćby poprzez dostawę broni dla Ukrainy – państwa UE, czy USA) zdecydowałem się umieścić ten wpis, a będzie on dotyczył tego, co widziałem, kilka m-cy temu na niebie.
        To nie był sen, bo spać kładę się zazwyczaj czy po północy. Rzecz miała miejsce kilka minut po g. 19-ej w pierwszą sobotę m-ca września ubr., tj. 6.09.2014r. Otóż w każdą sobotę wyruszam w pieszą (a zajmuje mi to ok. 30-u min.) bądź rowerową pielgrzymkę z modlitwa Różańcową w drodze do jednej z Parafii na wieczorną (w g. 19-21) w ciszy Adorację wystaw. Najświętszego Sakramentu. W tą sobotę, 6.09 jednak stało się tak, że nie wybrałem się na ta Adorację, natomiast wyszedłem sobie na balkon (było b. ciepło), by usiąść sobie na krześle i odmawiać cd. rozpoczętego rano i przedpołudniem Różańca Św. (mam od wielu lat w zwyczaju w soboty, cały Różaniec odmawiać tylko w intencjach Niepokalanego Serca Maryi, zapraszając jednocześnie Maryję do współmodlitwy). W takcie odmawiania Różańca nagle spojrzałem w Niebo przed siebie (w kierunku zachodnim) – a było jasno – nad dość wysoki budynek Politechniki Sz-ńskiej (bo, w tym rejonie miasta mieszkam) i zobaczyłem to, co za chwile opiszę:
        Ujrzałem w tym właśnie miejscu na jasnym niebie dużą szarą ułożoną z chmur postać jakby rozciągniętego psa (przypominającego jamnika) z wyraźnie zaznacz. nogami, głową, z otwartym pyskiem. Od razu skojarzyła mi się ona z Europą! Dla pewności wziąłem atlas i stwierdziłem, że tak rzeczywiście jest!Ta postać z upływem czasu robiła się coraz ciemniejsza i w końcu cała stała się czarna. Po chwili zaczęła rozjaśniać się, najpierw lekko, a później coraz intensywniejszym czerwonym kolorem, następnie stało się coś nieoczekiwanego, a zarazem budzącego zgrozę. Otóż cała postać psa ułożonego z chmur teraz już czerwonego psa zaczęła stopniowo się zmieniać w czerwoną ognistą kulę przypominającą wybuch bomby atomowej. Coś jeszcze działo się z pyskiem psa, ale tego już nie pamiętam. Po kilku minutach całość obrazu rozpłynęła się i zniknęła na niebie.
        To „widzenie” zatrwożyło mnie, zacząłem nad nim rozmyślać, a następnie dokończyłem modlitwę Różańcową. Po czym ubrałem się i wyszedłem na ulicę i skierowałem swoje kroki poza ten budynek Politechniki, by zobaczyć czy czegoś jeszcze nie zobaczę na niebie. Było jeszcze coś interesującego z przesuwaniem się to białych to szarych chmur. I na tym rzecz się zakończyła.
        O tym widzeniu mówiłem kilku osobom. Ponieważ w tym czasie na blogu były wpisy kilku osób o ich snach/widzeniach, zamierzałem i ja napisać o tym, co zobaczyłem, a o czym powyżej napisałem, ale odkładałem to z dnia na dzień i w końcu o tym zapomniałem. A teraz w kontekście wpisów o tym, że pokój na świecie jest w niebezpieczeństwie i jest zagrożony, stanęło mi przed oczami to chmurowe widzenie, gdy dzisiaj rano się zbudziłem. Właściwie to zbudził mnie telefon od Pani Eli z prywatnej piekarni, bym przyszedł po chleb i bułki. Od razu powiedziałem jej o tym widzeniu, trochę się nim przestraszyła, a ja korzystając z okazji zachęciłem ja do modlitwy różańcowej w intencji pokoju na świecie, jak o to prosiła Matka Boża. Postanowiłem zatem, że muszę o tym dzisiaj koniecznie napisać na blogu i tak jak postanowiłem uczyniłem.
        Zatem ten obraz ułożony z chmur zapowiada – tak myślę – niestety konflikt nuklearny (również) na terenie Europy!

        • Moher said

          Czytając przepowiednie natchnąłem się na zdanie, że naród Niemiecki prawie cały wyginie. Niemców zostanie tyle co pod gruszą. Narody które sprzeciwiają się Bogu wyginą.
          Skoro wszyscy zaczęli opisywać znaki, które otrzymali to ja też opiszę co mnie spotkało. Było to 15 sierpnia 2014 roku. Wróciliśmy z rodziną z Częstochowy z uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jak wszyscy wiedzą jest to również Święto Wojska Polskiego na cześć zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 roku zwanej Cudem nad Wisłą. Bogarodzica Maryja ukazała się żołnierzom. Wojska bolszewickie uciekały w popłochu i mimo przeważającym siłom ulegli Wojsku Polskiemu prowadzonemu przez Królową. Matka Boża nazywana jest, zwłaszcza w apokalipsie Niewiastą obleczoną w słońce…i na słońcu widziałem ten cud. Zobaczyłem to kiedy stanąłem naprzeciw słońca wzdłuż ulicy czekając na zone i siedząc z dziećmi w samochodzie. Było około 17 godziny, Spojrzałem na słońce, na początku raziło ale chwilę zacztzymałem nań swój wzrok. Nagle zorientowałem się, że słońce dziwnie się zachowuje. Wirowało jak pralka automatyczna zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. powiedziałem synkowi żeby spojrzal na słońce, Synek potwierdził że słońce wiruje. kiedy żona wróciła do auta zapytałem czy ona to widzi czy mam jakieś halucynacje. Żona potwierdziła że słońce wiruje. Zadzwoniłem jeszcze do dwóch osób z rodziny i też to widziały. Jakie wyciągnąłem wnioski po tym co widziałem?
          Matka Boża Jedynie nas może uratować. W Niej jedyna nadzieja, To ona doprowadzi nas do źródła a źródłem jest Jezus.

          Przeczytajcie również to zdanie, które jakoby tłumaczy to co nas osobiście spotyka:
          Dz 2:16-17

        • Regina said

          Podziele sie z Wami snem, ktory mialam na poczatku stycznia. We snie zadzwonil do mnie moj ojciec i powiedzial mi zdecydowanie: „Bedzie wojna.”

          W tym samym snie po chwili ja tlumaczylam mojej matce o co chodzi w 10 tajemnicach medziugorskich i zapowiadalam, ze wkrotce beda sie spelniac…

          Ktos moze powiedziec, ze to moze z myslenia o tym co sie dzieje, ale ja bardzo rzadko miewam znaczace sny a co do charakteru tego nie mam watpliwosci.
          Po prostu czuje do dzis jego niesamowity klimat i obawiam sie, ze moze okazac sie proroczy.
          Nam szaraczkom pozostaje jedna bron – modlitwa.

        • krystynka said

          Nie naśmiewajcie się z Szafirka,Bóg daje znaki jakie chce i komu chce.Pamętacie jak Pan Jezus robił cuda chodząc po ziemi i kto mu uwierzył ? Jeśli nie będziecie mieć serc niewinnych jak dzieci,to nic nie zobaczycie i nie zrozumiecie.Uważajcie zatem co piszecie,żeby nie było ,że znaki są od Pana Boga a Wy z tego szydzicie.
          Przy okazji napiszę jedno ze swoich przeżyć i nie interesują mnie zdania krytyczne. Parę lat temu może z 10 albo już więcej,nie wiem czy to był sen czy jawa,chyba śniło mi się,że jestem w pewnej miejscowości,którą znam.Znalazłam się na posesji,która się miała okazać moją (ale wtedy nie była !) i robiłam porządki na podwórku.Przyjechałam niebieskim autem (od 2 lat mam niebieskie auto !),które zostawiłam na ulicy a dzieci gdzieś poszły.Pora roku była albo wiosna albo jesień,nie było na pewno śniegu i nie kojarzę,aby na drzewach były liście.Zostałam na na podwórku i wokół panowała straszna cisza,naraz jak zbierałam jakieś patyki,kamienie usłyszałam odgłos nadlatujących samolotów (stałam twarzą do północy,a one nadlatywały ze wschodu).zdębiałam,bo leciało ich bardzo dużo,a wyglądały jak bombowce z II wojny światowej,naraz niebo robiło się coraz bardziej czarne od takiej ilości samolotów ,bo one leciały w zwartym szyku,nisko i powoli i były całe koloru czarnego.Stojąc tak osłupiała w duchu spytałam co to znaczy ? naraz z mojej prawej strony stanął mężczyzna jakby anioł w ubraniach z czasów Pana Jezusa,wysoki,wyglądał tak ok. na 30 parę lat.On mi odpowiedział,że to WOJNA ATOMOWA,spytałam,jeszcze a kto nas atakuje,tylko odpowiedział,że ROSJA i zniknął.Obudziłam się strasznie zszokowana, powiedziałam o tym paru osobom z rodziny i zapomniałam o tym chyba śnie,czasami wracając do tego myślami.Po paru latach kupiłam tę posesję,od pewnej kobiety,którą nawet nie chciałam (pisałam o tym na blogu jakiś czas temu,kto czytał to pamięta). W tamtym roku przypomniałąm sobie o nim z detalami jak wybuchł Majdan na Ukrainie,bo potem dostałam zaraz telefon ze skarbówki,że nie zapłąciłam tam jakiegoś małego podatku i nie mogę tego sprzedać bo dopiero wszystko się uprawomocni w przyszłym roku (minie 5 lat od wyroku,bo musiałam skierować do sądu sprawę o spłatę drugiego właściciela i to się ciągnęło jakiś czas),inaczej zapłącę podatek 20 %.Beczałam strasznie,że tej działki nie mogę ot tak szybko przehandlować,bo pamętałam o tym śnie,po rozmowach z rodziną stwierdziłam,że może to opatrzność Boża sprawiąła,że ją mam i powinnam to remontować,bo trzeba będzie z miasta uciekać.Czasami do tego snu właśnie wracają osoby,którym o tym mówiłam i dopytują się mnie o detale,ale co tu mówić,może poprostu dostałam ostrzeżenie i powinnam się podzielić także z wami.Niech dobry Bóg ma nas w swojej opiece !!!

        • Piotr2 said

          Pisałem o tym kilka m-cy temu. Śniło mi się, że modlitwa uchroniła nas od wybuchu rakiety i modlitwa spowodowała, że byliśmy niewidzialni dla obcych żołnierzy. Dzisiaj oglądając znaki dane Szafirkowi i Moni odczytuję to jako kontynuację mojego snu. Tylko modlitwa różańcowa uchroni Polskę od nieszczęścia. To znak, że Matka Boska czuwa nad swoim królestwem. My mamy tylko Jej zawierzyć się w modlitwie.

          Króluj nam Chryste.

      • Gosia 3 said

        W sobotę i niedzielę odmawiamy wspólnie z mężem Koronkę bo tylko w te dni możemy. Po jej zakończeniu omawiamy jedną Krucjatę. Mąż nie ma wydrukowanych Krucjat a ja mam modlitewnik z nimi. On wybiera nr a ja odczytuję modlitwę. W ostatnią niedzielę ja chciałam wybrać jakąś sama o pokój aby nie było wojny. Mąż mnie wyprzedził i podał nr 14. Wyobrażcie sobie że to modlitwa do Boga Ojca o to by chronił nas od wojny atomowej. Tę modlitwę podsunął nam Pan Bóg bo jest duże zagrożenie, coś wisi nad nami czuję to i w bliskim zasięgu jest Ostrzeżenie. Różaniec obroni to że nie wejdzie wróg do Polski , nie przekroczy naszych granic, ale inna kara będzie kto wie czy nie będzie ona wynikiem ataku nuklearnego.

        • klara said

          Krystynko, Gosiu, coś jest na rzeczy, wojna wisi w powietrzu. I jeszcze ci islamiści tak okrutnie mordują chrześcijan. Trzeba się modlić o pokój.

  8. apostolat said

    „Zabić chrześcijan”, „ten Kościół spłonie”. Sprofanowano kościół w Częstochowie

    W Częstochowie zbezczeszczono kościół pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Tajemnicy Emaus na Cmentarzu Kule. Sprawcy umieścili takie hasła jak: „szatan”, „zabić chrześcijan”.

    Polskich chrześcijan czeka już wkrótce los innych prześladowanych chrześcijan. Z roku na rok wzrasta agresja różnych osób wobec księży, katolików, czy – jak w przypadku opisywanym – miejsc kultu. Winni tego stanu rzeczy są wszyscy ci, którzy opluwają Kościół i chrześcijaństwo w mediach, politycy antyklerykalni czy środowiska młodych ateistów. Niechęć do Kościoła i tego co święte, związane jest również z wizją niektórych świętych oraz znakami o końcu świata zapisanymi w Piśmie Świętym (zob. Apokalipsa).

    To co wydarzyło się w Częstochowie pokazuje, że czas na poważną rozmowę z państwem polskim, które ma za zadanie chronić katolików przed aktami nie tylko wandalizmu, ale i chorego i szatańskiego antyklerykalizmu. Rektor zbezczeszczonego kościoła ks. Marian Wojcieszak, złożył zawiadomienie o dokonaniu przestępstwa.

    W tej chwili prowadzimy wstępne czynności. Dzisiaj ok. godz. 10.00 zostaliśmy powiadomieni przez dyrekcję zarządu cmentarza o tym, że elewacja kościoła, bramy i gabloty zostały zniszczone poprzez różnego rodzaju napisy. W tej chwili trwają oględziny na miejscu zdarzenia —powiedziała podinsp. Joanna Lazar, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

    A wszyscy katolicy niech z większą troską dbają i chronią swoje miejsca kultu. Bo to również od nas zależy, że nasze świątynie będą bezpieczne.

    http://telewizjarepublika.pl/zabic-chrzescijan-ten-kosciol-splonie-sprofanowano-kosciol-w-czestochowie,17552.html

    • Wiesia said

      3 minuty różnicy.

    • Piotr2 said

      Lata temu w moim obecnym kościele parafialnym notorycznie były wybijane szyby w oknach. Kościół stoi przy zalesionym wzgórzu przez które przebiega ścieżka.
      Wandalizm skończył się gdy w kościele ustawiono figurę św. Michała Archanioła oraz po każdej mszy odmawianynjest egzorcyzm do św. Michała.

      Króluj nam Chryste.

  9. Wiesia said

    „Ten kościół spłonie” – sataniści sprofanowali świątynię w Częstochowie”
    Data publikacji: 2015-02-24 15:00

    Najprawdopodobniej w nocy z 23 na 24 lutego nieznani sprawcy dokonali zbezczeszczenia kościoła rektorskiego pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Tajemnicy Emaus na Cmentarzu Kule w Częstochowie. Wandale namalowali na murach świątyni satanistyczne symbole. Zagrozili też chrześcijanom śmiercią.

    Read more: http://www.pch24.pl/ten-kosciol-splonie—satanisci-sprofanowali-swiatynie-w-czestochowie,34181,i.html#ixzz3ShN3zy4X

  10. Śzejk said

    Bałtyk zaleje Polskę
    1- O. Klimuszko powiedział , że tam gdzie zostanie pochowany , teren będzie zalany
    2 – Dwie wizjonerki przepowiedziały wylanie Bałtyku
    3 – różne przepowiednie mówią o falach tsunami
    http://kodczasu.pl/printview.php?t=1496&start=0&sid=7235e448888fa507e7e97588c86fd211

  11. nadzieja said

    Proszę Was o modlitwę w intencji szybkiego znalezienia pracy. Właśnie dziś pracodawca dał mi do zrozumienia, że muszę odejść… więc nie pozostaje mi nic innego jak szukać nowej pracy.

    Panie Jezu ratuj mnie, Panie Jezu Ty się tym zajmij…

    • Gosia 3 said

      Tak Panie Jezu! proszę Cię Ty się tym zajmij i pomóż naszej siostrze i usłysz nasze wołanie. Niech Ci Pan Bóg błogosławi!!!!

    • KRYSTYNA said

      Ave, Maria, gratia plena, Dominus tecum; benedicta tu in mulieribus, et benedictus fructus ventris tui, Iesus.
      Sancta Maria, mater Dei, ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

    • Kasia1 said

      Panie Jezu,proszę ,daj pracę,pomóż przetrwać ten trudny czas,daj pracodawcom dobre serca,Amen

    • Vesper said

      Z własnego doświadczenia gorąco polecam nowennę do św. Rity w sprawie znalezienia pracy! Znalazłam pracę w ciągu dwóch tygodni od jej odmawiania!

    • Dana said

      Święty Józef jest też patronem bezrobotnych i poszukujących pracy.

  12. Bogna said

    Polecam Centrum Nowej Ewangelizacji

    http://centrum.nowej.ewangelizacji.pl

  13. KRYSTYNA said

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ________________________________________________________

    • Leszek said

      Z wypowiedzi w czasie egzorcyzmów {14.08.1975r.} Akabora, demona/upadłego anioła z chóru Tronów (Kol 1,16):
      …Laicy nie mogą udzielać Komunii (krzyczy przeraźliwie), wcale nie, także siostry zakonne – nie, nigdy. Czy myślicie, że Chrystus przekazałby to Apostołom, jeżeli by to mogli czynić laicy i kobiety? (jęczy)…

  14. Andrzej2 said

    Zgorszenie w Gliwicach – wspomnijcie proszę w modlitwie:

    Ksiądz i nastoletni ministranci z gliwickiej parafii przyłapani na paleniu trawki w samochodzie:
    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=66941

    • KRYSTYNA said

      Sub tuum praesidium confugimus, sancta Dei Genitrix, nostras deprecationes ne despicias in necessitatibus nostris, sed a periculis cunctis libera nos semper, Virgo gloriosa et benedicta, Domina nostra, Mediatrix nostra, Advocata nostra, Consolatrix nostra. Tuo Filio nos reconcilia, tuo Filio nos commenda, tuo Filio nos repraesenta.

  15. KRYSTYNA said

    KRÓLÓW KRÓL Z NAMI BÓG ,JEZUS,JEZUS, JEZUS….

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ________________________________________________________

  16. Mariusz said

    Środa, 25 lutego 2015

    (Jon 3,1-10)
    Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory, niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

    (Ps 51,3-4.12-13.18-19)
    REFREN: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie.

    Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
    w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
    Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
    i oczyść mnie z grzechu mojego.

    Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
    i odnów we mnie moc ducha.
    Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
    i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

    Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz
    a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
    Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
    pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

    (Jl 2,13)
    Nawróćcie się do Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny.

    (Łk 11,29-32)
    Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: