Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

NIESAMOWITE

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Luty 2015

Niepokojący epizod na Synodzie w 2014 r.

Może ktoś przetłumaczy bo istotne i demaskujące  walczących z Chrystusem

książ

Na synodzie zatrzymano książkę, która broni doktryny

Na ostatnim synodzie w Watykanie doszło do niezwykłego wydarzenia. Według watykanisty Manfreda Ferrariego kard. Baldisseri nakazał zatrzymanie 200 egzemplarzy książki konserwatywnych kardynałów.
Kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny ostatniego synodu, według wielu prasowych doniesień miał nie pozwolić, by Ojcowie Synodalni otrzymali w trakcie obrad książkę pięciu konserwatywnych kardynałów. Chodzi o pracę pod angielskim tytułem „Remaining in the Truth of Christ”, która wyszła spod pióra, między innymi, prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerharda Müllera, kard. Raymonda Leo Burke oraz kard. Waltera Brandmüllera.
Praca ta dotyczyła w największej mierze kwestii duszpasterstwa rodziny, odnosząc się do sprawy rozwodników w nowych związkach. Kardynałowie zdecydowanie sprzeciwili się zmianie dyscypliny sakramentów, jaką zaproponował kard. Walter Kasper powołując się na „miłosierdzie”. Podkreślili, że praktyka duszpasterska musi być zgodna z doktryną, bo inaczej w prosty sposób odchodzi się od nauki naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Według prasowych doniesień kard. Baldisseri miał być „wściekły”, gdy dowiedział się o wysłaniu około 200 egzemplarzy tej książki do Ojców Synodalnych. Zarzucono, że książkę wysłano w sposób nieprzepisowy – i niemal wszystkie egzemplarze zostały zatrzymane. Do adresatów dotarło zaledwie kilka z nich. Tymczasem prace zostały wysłane po prostu przez pocztę watykańską. Kard. Baldisseri miał być tak niezadowolony z inicjatywy konserwatywnych kardynałów, że domagał się zwolnienia dyrektora watykańskiej poczty.
Na sprawę zwrócił uwagę watykanista Manfred Ferrari, którego relację przytoczyły jako jedne z pierwszych media niemieckie.
„Trzeba to jeszcze raz podkreślić: ta sprawa miała miejsce w Watykanie, a nie na Kremlu. Gdy opowiedziałem o tym jednemu z przyjaciół, który w tych dniach wracał do Afryki, ten roześmiał się i odparł łagodnie: ‚Manfred, dlaczego się denerwujesz? U nas, w Sudanie Południowym, wcale nie jest lepiej…” – napisał Manfred Ferrari o całej sprawie.
Nie wiadomo, co stało się z egzemplarzami pracy, które nie dotarły do adresatów. W czwartek wydawnictwo Ignatius Press, które książkę wydało, potwierdziło, że do zatrzymania przesyłek doszło właśnie z inicjatywy urzędników watykańskich.
http://www.fronda.pl/a/skandal-na-synodzie-zatrzymano-ksiazke-ktora-broni-doktryny,48018.html

Odpowiedzi: 107 to “NIESAMOWITE”

  1. Dzieckonmp said

    Dla tych co tak na tym blogu kłamali. Dodam że informację tę podaje portal bardzo nieprzychylny PIS

    Andrzej Duda: Polska nie powinna wysyłać żołnierzy na Ukrainę

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Andrzej-Duda-Polska-nie-powinna-wysylac-zolnierzy-na-Ukraine,wid,17293917,wiadomosc.html

    • martano said

      Na synodzie zatrzymano książkę, która broni doktryny

      Na ostatnim synodzie w Watykanie doszło do niezwykłego wydarzenia. Według watykanisty Manfreda Ferrariego kard. Baldisseri nakazał zatrzymanie 200 egzemplarzy książki konserwatywnych kardynałów.
      Kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny ostatniego synodu, według wielu prasowych doniesień miał nie pozwolić, by Ojcowie Synodalni otrzymali w trakcie obrad książkę pięciu konserwatywnych kardynałów. Chodzi o pracę pod angielskim tytułem „Remaining in the Truth of Christ”, która wyszła spod pióra, między innymi, prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerharda Müllera, kard. Raymonda Leo Burke oraz kard. Waltera Brandmüllera.
      Praca ta dotyczyła w największej mierze kwestii duszpasterstwa rodziny, odnosząc się do sprawy rozwodników w nowych związkach. Kardynałowie zdecydowanie sprzeciwili się zmianie dyscypliny sakramentów, jaką zaproponował kard. Walter Kasper powołując się na „miłosierdzie”. Podkreślili, że praktyka duszpasterska musi być zgodna z doktryną, bo inaczej w prosty sposób odchodzi się od nauki naszego Pana Jezusa Chrystusa.
      Według prasowych doniesień kard. Baldisseri miał być „wściekły”, gdy dowiedział się o wysłaniu około 200 egzemplarzy tej książki do Ojców Synodalnych. Zarzucono, że książkę wysłano w sposób nieprzepisowy – i niemal wszystkie egzemplarze zostały zatrzymane. Do adresatów dotarło zaledwie kilka z nich. Tymczasem prace zostały wysłane po prostu przez pocztę watykańską. Kard. Baldisseri miał być tak niezadowolony z inicjatywy konserwatywnych kardynałów, że domagał się zwolnienia dyrektora watykańskiej poczty.
      Na sprawę zwrócił uwagę watykanista Manfred Ferrari, którego relację przytoczyły jako jedne z pierwszych media niemieckie.
      „Trzeba to jeszcze raz podkreślić: ta sprawa miała miejsce w Watykanie, a nie na Kremlu. Gdy opowiedziałem o tym jednemu z przyjaciół, który w tych dniach wracał do Afryki, ten roześmiał się i odparł łagodnie: ‚Manfred, dlaczego się denerwujesz? U nas, w Sudanie Południowym, wcale nie jest lepiej…” – napisał Manfred Ferrari o całej sprawie.
      Nie wiadomo, co stało się z egzemplarzami pracy, które nie dotarły do adresatów. W czwartek wydawnictwo Ignatius Press, które książkę wydało, potwierdziło, że do zatrzymania przesyłek doszło właśnie z inicjatywy urzędników watykańskich.
      http://www.fronda.pl/a/skandal-na-synodzie-zatrzymano-ksiazke-ktora-broni-doktryny,48018.html

      • Leszek said

        Prawdy najbardziej boi się demon, ojciec kłamstwa, pan ciemności. Prawda dla niego jest porażającym go światłem, od którego ucieka, jak może najdalej (jak swego czasu uciekał przed Panem bogiem Adam). Więc za tym, że ta książka nie ujrzała światła dziennego, stoi demon, mający swoje sługi w osobach tych, którzy nie dopuścili do jej wydania.
        Podobnie było np. z wydaniem książki „Ostrzeżenie z Zaświatów” O. Bonawentury Meyera, której fragmenty są – też i piszącego te słowa – przytaczane na tym blogu, o czym tak czytamy w tym oto fragmencie cz.2 tej książki z wypowiedzi demona Belzebuba (upadłego anioła z chóru Archaniołów)
        w czasie egzorcyzmów w dn. 18 stycznia 1977r.:
        E. (kapłan egzorcysta): Czy opublikowanie książki: “Ostrzeżenie z zaświatów” było wolą Najświętszej Maryi Panny? Odpowiedz w Imię…!
        B.: Tak jest. Ta Wysoka, jeżeli czegoś chce, to przeprowadza choćby się nie wiem co działo. Działa Ona tak długo, aż osiągnie to co chce. Oni tam u góry mają swoje metody… My nie chcemy o tym mówić… Cieszyliśmy się bardzo, kiedy z tą książką nie szło tak szybko. Mieliśmy nadzieję, że książka się rozpadnie, aniżeli się ukaże. Ale ta brudna szmata (książka: Ostrzeżenie z zaświatów) jednak przecież w jakiś sposób wyszła. Ach, ale tylko, dlatego, ponieważ Ci z góry tego chcieli. Patrzeć na to z ludzkiego punktu widzenia, ten strzęp nigdy by się nie ukazał. Ach!… że ten strzęp musiał wyjść! Jest to dla nas szalony minus! Ach, ten strzęp doprowadzi nas do szaleństwa! (Belzebub, jak błyskawica, zrywa jednemu z egzorcystów stulę).
        E.: Stula należy do mnie, to nie jest twoja sprawa. Mów nadal w Imię Matki Bożej…!
        B.: Zerwalibyśmy przeklęte wszystkie stuły… do piekła i spalić! Wiecie jakbyśmy tańczyli z radości, gdybyśmy mogli wszystkie stuły i czapki (birety — mitry biskupie) zrzucić na stos, na jedną kupę i podpalić. Gdybyśmy to mogli! My diabli podpalilibyśmy to równocześnie ze wszystkich stron. Och dałoby to piekielny dym, który by dymił aż do końca świata. Mielibyśmy jedno z naszych świąt!

    • martano said

      to jest wlasnie o tym, co dal na wstepie Admin…

      • martano said

        Pamietajmy w codziennej modlitwie o naszych braciach-meczennikach….

        Zabici za Krzyż. Wywiad z Koptem

        Rozmawiał Sławomir Dynek (Stacja7) 2015-02-19

        Ubrali ich w pomarańczowe kombinezony. Zabrali na plażę. Wzięli noże i odcięli
        głowy bezbronnym, pojmanym mężczyznom. Sfilmowali i straszny film wrzucili do
        Internetu. Zabici to Chrześcijanie. 21 Koptów z Egiptu. Zginęli za Wiarę, której się
        nie wyrzekli. Mordercy to muzułmanie z Państwa Islamskiego.
        O losie Koptów mówi w rozmowie ze Sławomirem Dynkiem Ashraf Benyamin, katolicki Kopt, który
        wiele lat temu wyemigrował do Polski z Egiptu. Poniżej wywiad jaki ukazał się na portalu „Stacja7”.
        Czy widział Pan ten film? Tak.
        Oglądał Pan cały film?!
        Cały, cały! W wersji oryginalnej.
        Dał Pan radę?
        Ja jestem Koptem! Niech Pan o tym nie zapomni… I jestem przyzwyczajony… Napadają na nas z
        nożami, rzucają kamieniami.
        Widziałem na wielu ich filmach, jak islamiści zabijają nożem. W Europie mówi się o tym
        eufemistycznie „ścięcie głowy”, ale to nie jest szybkie ścięcie głowy. Człowiek czuje, myśli, żyje…
        To jest potężna tortura przed śmiercią tych ludzi.
        Tak. To jest rytualne zabijanie.
        Chodzi o to, że Europejczycy mają w wyobraźni szybką egzekucję, np. mieczem, toporem czy
        gilotyną. Ale w tym przypadku, to jest śmierć w męczarniach. Oderżnięcie głowy nożem nie jest
        błyskawiczne…
        Kto powiedział, że to ma być błyskawiczne? To nie ma nic wspólnego z humanitaryzmem.
        Mordowani mają cierpieć? Takie jest założenie?
        Dla mnie to nie jest takim zaskoczeniem, jak dla Pana. Cała nasza koptyjska historia pokazuje, że tak
        ma być. To jest islam, to jest rytualne zabijanie niewiernych. Jeśli przyjdą do Polski – też tak będą
        robić.
        Widziałem wiele filmów z egzekucji. Islamiści są niezwykle okrutni. Nie potrafię zrozumieć i pewnie
        większość Europejczyków nie potrafi, dlaczego niewinni ludzie zabijani są w tak bestialski sposób.
        Co ja mogę powiedzieć… Pytanie, które Pan zadaje to jest nasze życie. My nie zadajemy tych pytań.
        Pytamy tylko „W imię czego?” W imię Tego, który umarł za nas, w którego wierzymy i który daje
        nam łaskę wytrzymania całej sytuacji. Ostatnie słowa, które można usłyszeć od zamordowanych
        Koptów to wołanie: „Jezusie! Panie”. I to tłumaczy, dlaczego umierali tak spokojnie.

        W ostatnich chwilach odwołali się do Jezusa?
        Tak. Słychać to w oryginalnym filmie. Gdy zostali rzuceni na ziemię, słychać było jęk, ale ktoś
        krzyknął „Jezusie! Panie!”. Zostali tak okrutnie zabici, bo nie chcieli przejść na islam. Teraz zaczynają
        dziać się różne ważne rzeczy. Przede wszystkim nie wierzymy, że ta śmierć idzie na marne. To jest
        silne przesłanie dla każdego z nas. To jest także przesłanie dla ludzi, którzy łatwo zmieniają wiarę,
        którzy zastanawiają się, dlaczego ci Koptowie nie przeszli na islam i nie uratowali życia. Na pewno
        jest w tym coś ważnego. Ostatnie słowa… „Jezusie, Panie”… Na filmie pokazującym egzekucję widać,
        że jeden z Koptów się modli. Modlitwę można wyczytać z jego ust. Modli się w ostatnich chwilach i
        wszyscy na niego patrzą. Potem ich oczy skierowane są ku górze. I ten spokój – po ludzku zupełnie
        niemożliwy w tak dramatycznej sytuacji. Nie było ucieczki, nie było błagania o litość. Oni poszli na
        śmierć z podniesioną głową. I dokonało się.
        Wiem, że to pytanie może się wydać trywialne – jest pan chrześcijaninem, Koptem. Pana
        współbracia giną straszą śmiercią. Co się dzieje w Pańskim sercu? Czy czuje Pan żal, gniew,
        nienawiść, chęć zemsty?
        Pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy to wyobrażenie bólu, który czują ich rodziny. Proszę
        wybaczyć, że będę to powtarzał, ale Pan patrzy na to z perspektywy innego świata. A nasze spojrzenie
        jest inne. Pan być może myśli o śmierci w starości, w wieku na przykład 90 lat. A my od dzieciństwa
        wiemy, że możemy umrzeć w taki tragiczny sposób.
        Dlaczego jesteście tak znienawidzeni?
        Już Jezus powiedział, że będziemy prześladowani. Muzułmanie zabijają nas i myślą, że robią coś
        dobrego dla Boga. Ten, który uważa się za Kopta musi to zagrożenie wkalkulować w swoje życie.
        Kościół nikogo nie przywiązuje do siebie łańcuchami. Chcesz odejść? Proszę bardzo. Ale my trwamy
        i wierzymy, że potem, po śmierci otrzymamy wielką nagrodę.
        Jako katolik, Europejczyk, który żyje w czasach względnego spokoju, bez ciągłego zagrożenia życia –
        zadaję sobie pytanie – co macie w sercach, że to wszystko znosicie? Tu potrzeba wielkiej wiary.
        To prawda. Nasz kalendarz koptyjski oparty jest na męczennikach. Nazywa się nawet kalendarzem
        męczenników. Codziennie wspominamy tych, którzy zginęli danego dnia, słyszymy o nich na
        mszach , czytamy ich życiorysy i pamiętamy ich. Tego dnia, kiedy zostali zamordowani nasi bracia, w
        Kościele wspominaliśmy św. Pawła, któremu ścięto głowę w taki sam sposób. To był niesamowity
        znak od Boga. I jeszcze jedna ważna rzecz – pytał Pan, co czuję… Nie czuję nienawiści. Brat jednego z
        męczenników powiedział, że jest dumny z jego śmierci. A najważniejsze pytanie jest takie: jeśli ten,
        który zabił, który trzymał nóż – nagle poznał Jezusa, to przyjmujemy go czy nie? Kiedyś Kościół
        przyjął Pawła Apostoła, więc przyjmiemy i tego nawróconego. W sercu oczywiście jest ból, ale nie ma
        nienawiści. Ja tak zostałem wychowany – jestem „wizytówką” Pana Jezusa. Nie mogę inaczej. Kiedyś
        spalono nam w Egipcie 64 kościoły. Nie reagowaliśmy. Uznaliśmy, że to jest ofiara, ofiara za ludzi
        Egiptu. Co się potem stało? 2 miliony ludzi – muzułmanów – zmieniły wiarę. Milion konwertowało z
        islamu na chrześcijaństwo, a milion zostało ateistami.
        Modli się Pan o miłosierdzie Boże dla islamistów, którzy zamordowali Pana współbraci?
        Potrafię się modlić, ale jeszcze tego nie robiłem. Na razie modliłem się o miłosierdzie dla siebie, bo
        sam nie wiem, co bym zrobił, jak bym zareagował, gdybym był w sytuacji zagrożenia życia. Chociaż
        wielokrotnie byłem w sytuacjach, które w rozumieniu europejskim można uznać za zagrożenie i
        potrafiłem modlić się za tych, którzy mnie krzywdzili. Dzisiaj modlę się za dusze tych, którzy odeszli.
        Jeśli Pan, Panie redaktorze chce, żebym się pomodlił za morderców, to mogę to zrobić, nie znajduję w
        sobie nienawiści.

        • Margaretka said

          „Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony, idzie do niewoli, 
          jeśli kto na zabicie mieczem – musi być mieczem zabity
          6. Tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych”

          Co raz częściej się o tym mówi i zastanawiałam się ostatnio, czy to co podałeś wyżej, nie jest spełnianie się proroctw z Apokalipsy , żadne z współczesnych orędzi nie mówi otwarcie o roli tego ustroju religijnego na świat w czasach ostatecznych. Islamisci nie mają w sobie pokoju, to jest obecnie dla mnie oczywiste, bo przykłady dnia codziennego to pokazują. Ich reakcje na słowo Jezus, są pełne agresji. Podam dwa przykłady, kobieta – muzułmanka w urzędzie nie rozumie co do niej mówi mój znajomy, po godzinie on stracił cierpliwość i użył słowa Jezus, a ona oburzona zaczęła krzyczeć że on jej bluzni, że ona zgłasza go w tym momencie w rejestrze prześladowców i oskarżyła go o coś tam jeszcze. Tego dnia nie mógł on się po raz kolejny dodzwonić, był rozłączany każdorazowo. Drugi przykład w szkole jezyka angielskiego dla cudzoziemców. Muzułmanin zaczął publicznie szydzić z Jezusa, jeden chłopak zwrócił uwagę, że jak on może i co by zrobił gdyby on zaczął ublizać mahometowi, on bez zastanowienia odpowiedział że musiał by mu zabić dziecko. To są dwa przykłady z najbliższego otoczenia a mnóstwo innych słyszałam od osób trzecich. Islam kryje w sobie mnóstwo szatańskiej agresji.

      • martano said

        Do Admina – trzy razy wkleilam wywiad z Koptem o jego zamordowanych rodakach… poszly do spamu…

    • Pro Publico Bono said

      Adminie🙂 Czuj duch
      dziękuję, że czuwasz.

    • Józef Piotr said

      A ja bardzo proszę ten text uważnie przeczytać . Jest to ciąg dalszy wypowiedzi z przed kilku już tygodni kiedy na inauguracji swej drogi jako kandydata do wyborów na Prezydenta wypowiedział się w tej kwestii , i nazwijmy to:wymijająco – dyplomatycznie.
      W reakcji na to Pani Kopacz wsadziła cały PiS i Pana Dudę do worka z napisem PARTIA WOJNY a się kreowała na Gołębicę Pokoju razem z PO i wszystkimi występującymi w Sejmie Rezunami.
      Zarechotał wówczas i pan Komorowski wskazując paluchem na Pana Dudę jako prącego do wojny.
      Dziwię się niezmiernie i podejrzliwie że dotychczas tym dwóm personom kandydat z ramienia PiS nie wytoczył PROCESÓW./
      Ale tak też się kończą „dyplomatyczne” i niejednoznaczne wypowiedzi co już mogliśmy
      zauważyć po wypowiedziach głuptoka w stylu: ” jestem za a nawet przeciw.”
      Mój kandydat ma być stanowczy i wypowiadać się jednoznacznie tak jak Polski język pozwala..
      Ma być ponad wszystko Polakiem i to madrym Polakiem. Ma być Katolikiem i nie tylko w słowach . Jego rodzina ma być katolicka Łącznie z żoną i teściami. Ma znac historię Polski i odróżniać dobro od zła. Przodkowie takiego kandydata nie mogą być zdrajcami mojego Polskiego narodu jak też przeniewiercami.

      Obserwuję kandydatów ujawnionych a jest ich już z DZIESIĘCIU i chyba czuję co jest grane. I chyba zdajemy sobie sprawę z poziomu wiedzy polityczno patriotycznej naszych Polskich ziomali
      Czekam na więcej wieści z Krakowa i okolic.

      • Marcin said

        „Gdyby wybory mogły coś zmienić już dawno byłyby zakazane.”

        • Kasia1 said

          racja,całe lata miałam nadzieję ,że tych co wybieramy,nie będą chapili dla siebie,bo po co im tyle,ale zachłanności nie umieją opanować.A oni nie myślą o tym Naszym umęczonym,okradanym,Kraju,o ludziach z których ta cała zgraja urzędasów dobrze żyje i co? i nic?Mój mąż jak jechał do Mazowieckiego z listem ,to byłby stracił życie,bo była zasadzka na sygnatariuszy.I co?Polska mogłaby być krajem mlekiem i miodem płynącym,a ludzie żyć godnie,gdyby tylko władza Boga sie bała i tyle nie kradła.Mam dalej mieć nadzieję?Kurcze ,ale życia mi nie starczy.

    • cox21 said

      Te kłamstwa nt Dudy pojawiały się tutaj i zostały obalone.

    • Dana said

      Nikt nie kłamał dzisiaj to potwierdzili w wiadomościach.Duda powiedział ,że jak NATO zechce to my powinniśmy wysłać wojsko na Ukrainę.

  2. Kasia1 said

    Kopacka wie,ze w Polsce już wszystko jest zniszczone,rozkradzione to najlepiej popchnąć i utopić Nasz Kraj w wojnie.to przykryje wszystkie świństwa peoków.

    • OSTOJA said

      Ważniejszy jest świat duchowy, nie materialny. Życie w świecie materialnym to tylko chwila a w świecie duchowym wieczność. Wielu o tym zapomina.

      • rafael said

        mądrze powiedziane

      • przeklejka said

        Życie człowieka to nie zabawa.
        To walka dobra ze złem
        A stawką jest nasza dusza

        Życie to ułamek sekundy w porównaniu z tamtym , z Wiecznością
        Każdy otrzymał wolną wolę i każdy zdecyduje za kim pójdzie.

        Życie człowieka to krótki czas dany przez Boga
        Czas na nawrócenie.

    • krystynka said

      Też tak myślę Kasiu,że właśnie chodzi o zakamuflowanie bajzlu jaki zrobiły ekipy rządzące,szczególnie widoczne przez ostatnie 25 lat,a ostatnie parę lat to już prawdziwy zjazd w dół i to ostro jak po stoku.Właśnie byłam dzisiaj u cioci ,która ma 85 lat ale jeszcze ma sprawny umysł i też stwierdziła,że to rzadzący prowokują i nakręcają wojenkę aby cały ten nazwijmy delikatnie ,,bałagan przykryć,, a raczej zrównać z ziemią aby śladów brudnych buciorów nie było widać.Wspominała co to się mówiło jak była mała,że będzie ostatnia wojna światowa,która będzie tak straszna,że jak człowiek będzie się błąkał po świecie,to będzie szukał śladów drugiego człowieka i jak je spotka to będzie całował we łzach ziemię,tak będzie mało zyjacych ludzi.Boże drogi sami wiecie co wtedy pomyślałam.

      • Jola said

        To samo mówiła moja teściowa, która zmarła prawie rok temu, a miała 89 lat.

      • Kasia1 said

        a ja myslę,że tego śladu to juz trzeba szukać,ale nie takiego odcisku buta,tylko człowieczeństwa.Bo dookoła widać samych nadludzi,pysznych,zachłannych,takich co okradną,oszukają i za nic drugich maja.Nie tylko krew wypiją,ale i ostatnia kroplę osoczw wydoja..

        • Nn said

          prawda
          trudno spotkac lub i rozpoznac czlowieka nawet w tlumie

        • krystynka said

          Kasiu tak właśnie pomyślałam,czyż nie po pewnych śladach natrafiliśmy na ten blog.Każdy z nas w inny sposób go znalazł,ot,,takie dziwne przypadki,, ale właściwie czego szukaliśmy ? Słusznie Na napisałeś,że my szukamy człowieka,niby poruszamy się w tłumie,ale tłum jest jak zaprogramowany Zombii,o czym mówić z takimi robotami? powiem dalej,tłum żyje swoim rytmem dnia nie zwracając za bardzo na nas uwagi,ot takie ciapy niemodne dla nich jesteśmy.Dzięki Panu Bogu,że świat nas nie wchłonął w swoje bagno i oby łaska Boża nas zawsze oświetlała i prowadziła.

        • Piotr2 said

          Zgadzam się z wami.
          Ale to my na przekór wszystkiemu mamy być odbiciem Boga dla tych wszystkich zagubionych na ziemi. Poprzez modlitwę, dobre słowo, dobry chrześcijański przykład, czyn. Gdy tyle nienawiści wokół to my musimy emanować miłością.
          Pozdrawiam🙂

          Króluj nam Chryste.

        • Nn said

          Piotr2,
          ta dobroc o ktorej piszesz odbierana jest bardzo czesto jako znak naiwnosci, braku rozumu lub frajerstwo.
          Wole jednk taka wlasnie droge, gdyz we wlasnym przypadku fizycznie doswiadczam, ze wybrawszy dobrze, choc poczatkowo wydawac sie by to moglo na tym swiecie jako calkowicie nielogiczne, Pan Bog chocby nie wiem co, zawsze mi w cudowny sposob pomoze, chociaz na to tak na prawde nie zasluguje.

        • Piotr2 said

          @Nn
          Wszystko się zgadza, jest nawet gorzej uważa się takich ludzi za nawiedzonych, moherów itp. Zważ, że również na tym blogu można spotkać się z taką reakcją.
          Nie ma co się zrażać dla nas wierzących katolików iść drogą miłości to droga jedyna i najlepsza.
          Będziecie w nienawiści u ludzi z powodu mego imienia- to już 2 tyś. lat temu Pan Jezus powiedział. Trudno jest żyć miłością do wrogów i ludzi którzy cię nienawidzą. A nienawiść w obecnych czasach jest wręcz narzucana na nas, patrz wojna na Ukrainie. Gdy czyta się komentarze na różnych forach tam aż kipi od nienawiści do Rosjan, Ukraińców, Żydów. Musimy być odporni na to. Za tą nienawiścią stoi garstka opętanych przez diabła ludzi, którzy za pomocą swoich wirtualnyvch pieniędzy narzucają nam retorykę nienawiści. Bardzo dobrze o tych rzeczach pisze w swoich analizach @Obserwator. Co prawda nie podoba mi się czasem język jaki stosuje, mam na myśli wulgaryzmy, lecz z większością się zgadzam. Główna jego teza to, że zło może się rozpowszechniaać tylko dlatego, że my na to pozwalamy. Jeśli nie przyjmiemy retoryki nienawiści to nie będzie ono miało szansy zapanować nad naszym życiem.
          Wczoraj obejrzałem film o Wandzie Boniszewskiej, całą noc śniły się mi sceny z tego filmu. Przede wszystkim scena gdy jej oprawca przyszedł prosić ją o wybaczenie, ona odrzekła, że dawno mu przebaczyła. Modliła się za dusze Stalina, Chruszczowa, Berii i innych oprawców. Wanda kochała swoich wrogów. A w celi współwięźniarki nazywały ją świętą i razem z nią klękały do modlitwy. Naprawdę piękny film i piękna historia.
          Prości współwięźniowie i żołnierze sowieccy widzieli w jej postawie świętość a niektóre zakonnice i księża mieli wątpliwości.
          Pozdrawiam.

          Króluj nam Chryste.

  3. bozena2 said

    ZHP zaczyna wyrzekać się Boga? „To jak powrót do PRL”

    Władze Związku Harcerstwa Polskiego opracowały treść alternatywnego przyrzeczenia harcerskiego… bez odniesienia do Boga. Przysięga: „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu” miałaby pozostać jako podstawowa, lecz osoby, które „nie są gotowe na określenie swojego wyznania bądź też deklarują się jako ateiści”, korzystałyby z wersji o brzmieniu: „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Polsce, dążyć do Sprawiedliwości i Prawdy, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu” – informuje „Nasz Dziennik”.
    http://niezalezna.pl/64579-zhp-zaczyna-wyrzekac-sie-boga-jak-powrot-do-prl

    • Wiesia said

      *nieść chętną pomoc bliźnim*
      No skoro tak…,to kto w takim razie będzie teraz bliznim wg.ZHP,czy chrześcijanie też..,skoro Boga się usuwa??!
      A dlaczegóż to Bóg tak przeszkadza ZHP??
      Bóg też mówi CZUWAJ!

  4. Nn said

    Arcybiskup Fulton J. Sheen

    Ostatnim, koronnym aktem grzechu jest odrzucenie Tego, który sprawił, że jesteśmy świadomi grzechu. Bez Niego moglibyśmy grzeszyć w pokoju. Z Nim widzimy grzech jako przybijanie Dobroci do drzewa. Osobiste sumienie rozpalane jest przez Ducha, abyśmy rozumieli, że przyczyną naszego upadku jest nie jest niskogatunkowe mleko ani brak placów zabaw, tylko nasz własny grzech.
    Źródło: „Those Mysterious Priests”, 1974r., str. 282.

  5. Nn said

    Krok od schizmy. Kardnynał Marx: „nie jesteśmy filią Rzymu”
    Data publikacji: 2015-02-26 20:00

    Read more: http://www.pch24.pl/krok-od-schizmy–kardnynal-marx—nie-jestesmy-filia-rzymu-,34234,i.html#ixzz3SsmuvAIA

  6. Margaretka said

    Nie wiem czy to można nazwać czymś niesamowitym, bardziej pasuje niewiarygodne i to nie w tym sensie, że jakaś książka została wstrzymana z wysłaniem, tylko że sprawy zupełnie oczywiste -czyli doktryna, jest dla kogoś niejasna i potrzebne były nowe książki, publikacje. Każdy z kardynałów wie, co jest grzechem, poprostu dokonują świadomego wyboru.

    • EWA DM said

      No, tak. Trzeba dokonywać świadomego wyboru. Podlegają temu świeccy i duchowni. Dlatego, każdemu przydatne jest przypomnienie, może upomnienie, w sprawach wiary. Wszyscy chętnie korzystamy z nauk rekolekcyjnych, nie wyłączając duchownych, w tym papieża.
      Jeżeli więc, zaniepokojeni duchem czasu, czy inaczej – duchem progresizmu, biskupi katoliccy podjęli wysiłek opracowania tematyki podlegającej dialogowi synodalnemu, przypominając stanowisko Kościoła, więc sprawa jest wielkiej wagi. Bo dotyczy nie tylko ich osobistych wyborów, ale i w ślad za tym naszych wyborów, rozpoznawania dobra i zła zgodnie z nauką Jezusa, bez relatywizmu i fałszu.

      • Margaretka said

        Masz rację, chodzi o konieczne upominanie.
        Ta książka byłaby skutecznym wyrzutem sumienia, dlatego ją powstrzymano. Tak boją się prawdy, że wolą tkwić w fałszu.

        • Leszek said

          Prawdy najbardziej boi się demon, ojciec kłamstwa, pan ciemności. Prawda dla niego jest porażającym go światłem, od którego ucieka, jak może najdalej (jak swego czasu uciekał przed Panem bogiem Adam). Więc za tym, że ta książka nie ujrzała światła dziennego, stoi demon, mający swoje sługi w osobach tych, którzy nie dopuścili do jej wydania.
          Podobnie było np. z wydaniem książki „Ostrzeżenie z Zaświatów” O. Bonawentury Meyera, której fragmenty są – też i piszącego te słowa – przytaczane na tym blogu, o czym tak czytamy w tym oto fragmencie cz.2 tej książki z wypowiedzi demona Belzebuba (upadłego anioła z chóru Archaniołów)
          w czasie egzorcyzmów w dn. 18 stycznia 1977r.:
          E. (kapłan egzorcysta): Czy opublikowanie książki: “Ostrzeżenie z zaświatów” było wolą Najświętszej Maryi Panny? Odpowiedz w Imię…!
          B.: Tak jest. Ta Wysoka, jeżeli czegoś chce, to przeprowadza choćby się nie wiem co działo. Działa Ona tak długo, aż osiągnie to co chce. Oni tam u góry mają swoje metody… My nie chcemy o tym mówić… Cieszyliśmy się bardzo, kiedy z tą książką nie szło tak szybko. Mieliśmy nadzieję, że książka się rozpadnie, aniżeli się ukaże. Ale ta brudna szmata (książka: Ostrzeżenie z zaświatów) jednak przecież w jakiś sposób wyszła. Ach, ale tylko, dlatego, ponieważ Ci z góry tego chcieli. Patrzeć na to z ludzkiego punktu widzenia, ten strzęp nigdy by się nie ukazał. Ach!… że ten strzęp musiał wyjść! Jest to dla nas szalony minus! Ach, ten strzęp doprowadzi nas do szaleństwa! (Belzebub, jak błyskawica, zrywa jednemu z egzorcystów stulę).
          E.: Stula należy do mnie, to nie jest twoja sprawa. Mów nadal w Imię Matki Bożej…!
          B.: Zerwalibyśmy przeklęte wszystkie stuły… do piekła i spalić! Wiecie jakbyśmy tańczyli z radości, gdybyśmy mogli wszystkie stuły i czapki (birety — mitry biskupie) zrzucić na stos, na jedną kupę i podpalić. Gdybyśmy to mogli! My diabli podpalilibyśmy to równocześnie ze wszystkich stron. Och dałoby to piekielny dym, który by dymił aż do końca świata. Mielibyśmy jedno z naszych świąt!

  7. mentronik said

  8. KRYSTYNA said

    Ruszają zapisy na Ars Celebrandi 2015

    Już 1 marca rozpoczną się zapisy na II edycję warsztatów liturgicznych Ars Celebrandi. Warsztaty odbędą się w Licheniu w dniach 16-23 sierpnia. Podobnie jak w roku ubiegłym, w czasie warsztatów będzie można nauczyć się zarówno celebracji Mszy św., posługi ministranckiej oraz wziąć udział w szerokiej ofercie warsztatów muzycznych.

    Po doświadczeniach pierwszej edycji, przewidziano kilka zmian i udogodnień. Pojawią się nowi wykładowcy oraz bogatsza oferta dodatkowych zajęć (m.in. warsztaty organowe, kurs czyszczenia i pielęgnacji szat liturgicznych czy panele dyskusyjne). Już dzisiaj serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w licheńskich warsztatach!

    Zapisy odbywają się poprzez formularz internetowy, który będzie dostępny na stronie warsztatów od 1 marca br. Liczba miejsc jest ograniczona. Zachęcamy także do materialnego wsparcia organizacji tego ważnego i potrzebnego przedsięwzięcia. Organizatorem warsztatów jest stowarzyszenie Una Voce Polonia.

    za:http://www.unacum.pl/2015/02/ruszaja-zapisy-na-ars-celebrandi-2015.html

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT
    ___________________________________________________

  9. przeklejka said

    Dla naszych braci i sióstr zamotanych kredyty frankowe
    słów kilka:
    Z netu
    „w 2003 roku razem z żona wzięliśmy kredyt na zakup i dokończenie budowy 100tyś.pln,po roku od tej kwoty rata wzrosła do 800pln,a budowa nie ukończona, jak chcieliśmy dobrać kredyt to okazało sie że brak zdolności ….ale nie we frankach….po przewalutowaniu i dobraniu kredytu wyszło 45tys franków ,tj około 120 tys pln.po 10latach spłaty mój kredyt wzrósł do 140 tys.pln, czuję się jakbym zaciągnął kredyt u mafii”
    „Mam kredyt w wysokości 400 tys zł. Spłacając przez 7,5 roku do tej pory wpłaciłem bankowi 250 tys. a do spłaty kredytu bez odsetek na dzień dzisiejszy mam 600 tys. zł. Czy to jest normalne – O jakiej my stracie banku mówimy”

    „Wszyscy „eksperci” bardzo ubolewają na tym ile straci BANK. Należałoby tylko się rozpłakać nad tą bidą. Wziąłem przed 10 laty kredyt we frankach na 80 tys .Po 10 latach miałem do oddania 75 tys zł. Jest pytanie czy Bank może już się czuć najedzony, czy dalej będzie mnie doił?”

    Gdzie mieszkają „frankowicze”?
    Czytaj mapa oszukanych.

    Dlaczego tyle ludzi dało się nabrać na kredyty frankowe?
    Wynika to przede wszystkim z braku edukacji ekonomicznej,
    której celowo jest brak na każdym poziomie edukacji, począwszy od
    podstawówki.
    Ludzie biorąc kredyty frankowe ,nie mieli pojęcia, że Banki udzielając takiego
    kredytu nie tylko nie posiadały franków ale nie posiadały również złotówek
    na udzielenie tego kredytu. No może trochę miały , ale to jedyne 8%(tak jest w Polsce) zgodnie z zasadą posiadania rezerwy częściowej(z posiadanych depozytów bankowych)
    Czyli przykładowo bank udziela kredyt np. w wysokości 300 000zł indeksowany
    we frankach, to w chwili udzielania kredytu bank posiada :
    Franków – 0(zero franków)
    Złotówek –24 000zł(dwadzieścia cztery tysiące złotych)
    Reszta do sumy 300 000zł jest kreowana z powietrza. Czyli w praktyce
    wystukana w komputerze jako zapis księgowy i zobowiązanie finansowe
    wobec pożyczkodawcy.
    Zakładając że w jakiś sposób ta pożyczka ta wraz z odsetkami zostanie spłacona,
    bank wykreśla ją z własnej ewidencji, zachowując jednak odsetki od nieistniejących
    pieniędzy. Na tym polega przekręt każdego kredytu banksteskich lichwiarzy.
    I ten proceder za zgodą skorumpowanych polityków i rządów jest usankcjonowany prawnie i kwitnie od lat.

    Trochę informacji praktycznych negocjacji z bankiem

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/O-co-walcza-frankowcy-z-Bankiem-Millennium-wywiad-7231958.html

    http://millennium.arkis.pl/2014/01/21/pozew-zbiorowy-notatka-prasowa/

    c.d.n.
    Podajcie powyższe potrzebującym

    Poprzednie wpisy na ten temat
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2015/02/07/slowacy-dzis-walcza-o-normalna-rodzine/#comment-225354

    Uwaga ważne
    Ogólnopolski protest poszkodowanych przez kredyty frankowe

    Krajowy Komitet Ruchu Pro Futuris zaprasza wszystkich poszkodowanych przez kredyty bankowe denominowane we frankach i w złotych na
    MANIFESTACJĘ w WARSZAWIE
    w sobotę 28 lutego o godz. 14:00
    ogólnopolskie spotkanie przed Pałacem Prezydenckim
    koordynator: ts@profuturis.eu

  10. KRYSTYNA said

    „Trzy sita” – opowieść dydaktyczna Sokratesa

    Któregoś dnia zjawił się u filozofa Sokratesa jakiś człowiek i chciał się z nim podzielić pewną wiadomością.
    – Posłuchaj Sokratesie, koniecznie muszę ci powiedzieć, jak się zachował twój przyjaciel.
    – Od razu ci przerwę – powiedział mu Sokrates – i zapytam, czy pomyślałeś o tym, żeby przesiać to, co masz mi do powiedzenia przez trzy sita?
    A ponieważ rozmówca spojrzał na niego nic nierozumiejącym wzrokiem, Sokrates tak to objaśnił:
    – Otóż, zanim zaczniemy mówić, zawsze powinniśmy przesiać to, co chcemy powiedzieć, przez trzy sita. Przypatrzmy się temu.
    Pierwsze sito to sito prawdy. Czy sprawdziłeś, że to co masz mi do powiedzenia, jest doskonale zgodne z prawdą?
    – Nie, słyszałem, jak o tym mówiono, i…
    – No cóż… Sądzę jednak, że przynajmniej przesiałeś to przez drugie sito, którym jest sito dobra. Czy to, co tak bardzo chcesz mi powiedzieć, jest przynajmniej jakąś dobrą rzeczą?
    Rozmówca Sokratesa zawahał się, a potem odpowiedział:
    – Nie, niestety, to nie jest nic dobrego, wręcz przeciwnie…
    – Hm! – westchnął filozof. – Pomimo to przypatrzmy się trzeciemu situ. Czy to, co pragniesz mi powiedzieć, jest przynajmniej pożyteczne?
    – Pożyteczne? Raczej nie…
    – W takim razie nie mówmy o tym wcale! – powiedział Sokrates. – Jeżeli to, co pragniesz mi wyjawić, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani pożyteczne, wolę nic o tym nie wiedzieć. A i tobie radzę, żebyś o tym zapomniał.

    za:http://www.pozytywne.com/artykul/208/-Trzy-sita-opowiesc-dydaktyczna-Sokratesa

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ___________________________________________________

  11. szafirek said

    A gdzie zniknął komentarz Gosi-3 ? widzialam wczesniej ze był,dziwne rzeczy…

    • Gosia 3 said

      Zniknęły dwa moje wpisy odnoszące się do wypowiedzi Margaretki. Czyżby pan Bronek mnie tak wyróżnił. Dziękuję , cenzura mi nie odpowiada. Nikogo nie obraziłam.

      • Dzieckonmp said

        Zniknęły zgodnie z regulaminem bloga za słowa jakie tam były
        cytat:
        „Przewrotność Twojego serca mnie przeraża.”

        Regulamin mówi:

        – staramy się nie przekraczać granicy między ironią, tonem prześmiewczym a świadomym prowokowaniem do kłótni i słownych pyskówek

        Znikają równiez komentarze innych bogobojnych ludzi a świadomie walczących z polską racja stanu. Ludzie na siłę starają się przemycić treści które mają za cel podważenie zaufania do Walczących o Polskę Polaków. Działają chyba z premedytacją na szkodę Polski.

        • Gosia 3 said

          Dziękuję za pouczenie, tylko szkoda że nie w każdym przypadku zastosowane. Wyrwane z kontekstu zdanie nie oddaje zawartej prawdy. Mam nadzieję ,że druga część Pana wypowiedzi nic mi nie sugeruje, bo akurat tak się składa że na temat polityki się nie wypowiadam . Osobiście na blogu interesują mnie wyłącznie treści religijne i dobro mojej Ojczyzny także ale gdy ktoś uderza w czyjeś duchowe przeżycia i wiarę to wtedy staję w jego obronie i reaguję bardzo mocno. Jezus tak by zrobił, ale gdy Panu się to nie podoba to przepraszam.

        • Szejk said

          Każdy jest mądry by pouczać Admina , jak ma prowadzić blog a ja każdemu proponuję otworzyć własne i zobaczyć jak to jest i użerać się z ludźmi i ostatecznie włóczyć się po sądach .

        • Gosia 3 said

          Wszystko się zgadza, uważam że w Wielkim Poście diabeł nie śpi. Najbardziej poruszyły mnie słowa Leszka. Odniosłam je także do siebie. Jednak Drogi Leszku na pewno nie należy ponosić się emocjom i drążyć temat i nie dawać sprowokować a gasić zarzewie ognia w zarodku. Jednak cytaty z Pisma Świętego nakazują upominać ludzi błądzących a szczególnie tych kpiących z czyjejś dziecięcej, niewinnej wiary . Gdy milczymy w sprawie wiary to grzeszymy. My mamy jak żołnierze jej bronić bo mamy być Armia Reszty.
          W wielu sytuacjach milczenie jest ciężkim grzechem, Gdy przechodzimy obojętnie wobec grzechu to jesteśmy jego współwinni. Gdy komuś zwracamy uwagę to robimy to z miłości do tej osoby a nie z nienawiści. Bo pragniemy Zbawienia tej osoby. Gdy zostawimy ją obojętnie, po prostu olejemy to znaczy dobrze zrobimy.? Ja bym się bała kpić sobie z czyjegoś snu lub posądzać o zabobon, chyba że by był jakiś bezsensowny.Więcej się na ten temat nie odnoszę bo faktycznie tylko diabeł się cieszy że zabiera nam czas i to w taki dzień. Z Panem Bogiem i Maryją.

        • bozena2 said

          Nic się nie stało Gosia 3, w rożny sposób uczymy się pokory.

    • szafirek said

      Zapytałam,bo nie zdążyłam przeczytać,więc za bardzo nie wiem co sie dzieje,ale znając Panią Gosię nie sądzę by kogoś obraziła tak tragicznie by usuwac jej komentarz,jak juz moze zwróciła uwagę.

      Jak juz o regulaminie, to mnie Hoplita obraził ostatnio i to bardzo,posądzając o prowokację, wrózbiarstwo i zabobony.Czy to za mało by usunąć komentarz? Margaretka tez mnie obraziła ,ale ze w subtelny sposób to rozumiem ,że ciężko zareagować.Nie ważne ,ale niektórzy są tu chyba darzeni szczególnymi względami.Przepraszam ,że zawracam głowe ,ale prosze o usuniecie wstawionych przeze mnie zdjęć mysle ,ze pod wiadomym wpisem.Widac o to chodziło Margaretce,bym o to poprosiła (cel osiągniety)bo jak widać drażnią ja nieestetyczne zdjęcia.Postaram sie więcej nie robić „bałaganu” na blogu i tym samym nie „wzniecać pożaru” w pewnych głowach.
      Pozdrawiam.

      • Rafał said

        Szafirku takimi ”hoplitami” to się w ogóle nie przejmuj, oni zawsze byli i zawsze będą! Żadnego celu poza ośmieszeniem się nie osiągnęli, tacy ludzie najpierw prowokują, zaczepiają a potem obracają kota ogonem i Ciebie nazywają prowokatorem! Znam ten typ bardzo dobrze, uwierz mi…W żadnym wypadku nie należy kasować tych zdjęć bo za chwilę to jeden troll będzie decydował o tym co reszta może zamieszczać a co nie, według własnego widzi-misie! Zdecydowana większość zobaczyła na tych zdjęciach to samo co ty Szafirku i pięknie to wyraziła w komentarzach.

        ps. i zgodzę się, że nie raz były większe przegięcia w regulaminie i komentarze wisiały sobie i straszyły…

        Pozdrawiam serdecznie!

        • szafirek said

          Może masz racje Rafale,jesli Pan Bronisław nie usunął jeszcze zdjęć,to może już niech zostaną ,przynajmniej na razie.Chyba,ze uzna za stosowne usunąć to zrobi jak uważa.

          Dziękuję Rafale i pozdrawiam również Ciebie i Wszystkich serdecznie.

      • Dzieckonmp said

        Proszę oceńcie czy komentarz Hoplity obrażał kogoś. Hoplita wyraził swoje zdanie. Komentarz nie łąmał regulaminu
        Komentarz Hoplity
        Nie, to juz przesada.Te znaki trącą zabobonem. Nie wiem ale dla mnie to jest zenujace co pokazaliscie na tych zdjeciach. Przeszlo mi przez glowe ze to moze byc prowokacja aby pokazac ze na tym blogu siedza jakies oszolomy. To nie sa znaki, nie robcie sobie zartow. Doszukiwanie sie znaczenia w przypadkowych ksztaltach pachnie wrozbiarstwem.

        • Dana said

          HOPLITA CHYBA WIE KTO PISZE JUŻ DŁUGO ,A KTO PISZE COŚ I ZNIKA .

        • Margaretka said

          Dziękuję Ci Adminie za zdrowy rozsądek. Nie, koment hoplity nie obrażał nikogo. Kiedyś napisałam złośliwy komentarz do tej osoby, co nie oznacza że źle o niej myślę. Cenię sobie osoby, które mają własne zdanie i zdrowy rozsądek jednocześnie. Każdy ma prawo do szczerego opiniowania czytanych komentarzy, naprawdę nie rozumiem osób, które pisząc na publicznym blogu, nie rozumieją, że ich zdanie, opinia, nie są opinią wszystkich pozostałych osób.

        • Rafał said

          Można było to inaczej wyrazić swoje zdanie , a nie insynuować wróżbiarstwa czy prowokacje… no tak, wyrzyga z siebie co myśli i wieje a ludzie mają o czym pisać, dla mnie osobiście to jest zwykłe ”pajacowanie” a nie wyrażanie zdania. Innych jego komentarzy w których jawnie obrażał ludzi nie chce mi się wyszukiwać bo nie mam na to czasu ani chęci, z takimi się nie dyskutuje. To moje zdanie, można się z nim nie zgadzać.

        • krystynka said

          Niewiele piszę na blogu i może nie powinnam zabierać głosu,ale wtrącę tylko,że to co napisałam na temat mojego snu,że też oberwałam po łbie jak podzieliłam się tym z najbliższymi,później nawet żałowałam ,że cokolwiek komuś mówiłam.Jak wybuchło piekło na Ukrainie to sami zaczęli wracać do tematu i mnie podgadywać,więc niezawiele chciałam tłumaczyć bo to boli.Są ludzie którzy nie mają znaków,żadnych snów itp,ale jest też druga grupa,którą Bóg prowadzi inną drogą,np.siostra Faustyna czy Ojciec Pio czy też trzeba się z nich śmiać ? Chodzi tylko o jeden szczegół nie chcesz to niewierz,ale nie szydź z drugiego człowieka,bo tylko Pan Bóg ma prawo nas sądzić i napewno kiedyś będzie sądził nas z każdego słowa.No chyba,że Hoplita i jemu podobni powie,że to jest dla niego sarkazm i tyle.

        • Margaretka said

          Rafale ja myślę, że Hoplita czyta, ale nie komentuje by nie mieć w „czymś” udziału. Pozatym chcę dodać, że ja sama czasami opowiadam na blogu swoje dziwne sny. Pamiętam jak pisałam o nich pierwszy raz i zastanawiałam się, jak będą odebrane. Brałam pod uwagę negatywny odbiór, ale chciałam poznać opinie innych, mimo wszystko. Każdy powinien akceptować taką ewentualność. Wielokrotnie ktoś pisał rzeczy, nad którymi długo się zastanawiałam, były też takie, które musiałam długo „przemodlić” bo czyjeś słowa wzburzyly mój wew . spokój. Tak przy okazji, żałuję że „żony” niem

        • Margaretka said

          …nie ma już na blogu.

        • szafirek said

          Czyli rozumiem,można pisać co się chce jak sie chce,aby nie kierowac słów bezposrednio do osoby? Czy tak mam to rozumieć? Wyrafinowany sposób by obrażać bezkarnie innych,takie jest moje zdanie.

        • szafirek said

          Dodam,ze dla mnie to jest bezsensowne tłumaczenie-„wyraził swoje zdanie”.
          Wyrazić swoje zdanie to chyba trzeba mieć na jaki temat,o czymś lub o kimś, a Hoplita o czym wyraził swoje zdanie? O tym co mi i Moni sie zdarzyło, o naszym podejsciu do tego. Nie róbcie z ludzi idiotów ,bo szczerze to żenujące sie robi.
          Ja mam dosc tego tematu,wogóle bym sie nie odzywała co do tego gdyby nie zniknął komentarz Gosi itd.
          Rafale,Krystynko dajmy sobie spokój.

  12. Magdalena said

    Wszystko jest jasne kiedy przeczytamy to: https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2015/02/26/kandydature-bergoglio-na-papieza-wysunal-w-2005-roku-kard-martini-jak-potwierdza-wielka-loza-mason/#more-1346

  13. Mariusz said

    Piątek, 27 lutego 2015

    (Ez 18,21-28)
    To mówi Pan Bóg: A jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełniał, a strzegł wszystkich moich ustaw i postępowałby według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie, a nie umrze: nie będą mu poczytane wszystkie grzechy, jakie popełnił, lecz będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż tak bardzo mi zależy na śmierci występnego – wyrocznia Pana Boga – a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył? A gdyby sprawiedliwy odstąpił od swej sprawiedliwości i popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył? Żaden z wykonanych czynów sprawiedliwych nie będzie mu poczytany, ale umrze z powodu nieprawości, której się dopuszczał, i grzechu, który popełnił. Wy mówicie: Sposób postępowania Pana nie jest słuszny. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne? Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze.

    (Ps 130,1-8)
    REFREN: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

    Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
    Panie, wysłuchaj głosu mego.
    Nachyl Twe ucho
    na głos mojego błagania.

    Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
    Panie, któż się ostoi?
    Ale Ty udzielasz przebaczenia,
    aby Ci służono z bojaźnią.

    Pokładam nadzieję w Panu,
    dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie,
    dusza moja oczekuje Pana.
    Bardziej niż strażnicy poranka
    niech Izrael wygląda Pana.

    U Pana jest bowiem łaska,
    u Niego obfite odkupienie.
    On odkupi Izraela
    Ze wszystkich jego grzechów.

    (Ez 33,11)
    Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.

    (Mt 5,20-26)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Nasze ludzkie wyczucie tego, co sprawiedliwe, co dobre i co święte, jest uwikłane w skłonności, jakie kierują naszym myśleniem. Raz będzie to nadmierny rygoryzm, w innych wypadkach hołdowanie słabościom. Cały Kościół jest wezwany do tego, by nieustannie oczyszczać swoją moralną i religijną wyobraźnię w żywych nurtach słowa Bożego. Abyśmy razem coraz bardziej kierowali się świętą mądrością Boga.

      O. Wojciech Jędrzejewski OP, „Oremus” Wielki Post 2009, s. 39

    • Leszek said

      Z dzisiejszej św. Ewangelii: …Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi… (Mt 5,22a):
      Z komentarza greck. pisarza ascetycznego Doroteusza z Gazy (VI w.):

      „Chcę wam powiedzieć na czym polega różnica i czym są: poruszenie, podniecenie gniewne, gniew i zapamiętliwa mściwość. Wyjaśnię to wam na przykładzie, abyście lepiej mogli zrozumieć, że te rzeczy są czymś innym. Otóż ktoś rozpala ognisko. Najpierw ma mały węgielek. Tym węgielkiem jest słowo brata, który cię obraża. Czymże jest bowiem słowo twego brata? Jeśli je zniesiesz , zgasisz węgielek. Jeśli jednak zaczniesz rozważać: ‘Dlaczego to powiedział? Mam, co by mu odpowiedzieć! Gdyby nie chciał mnie obrazić, nie powiedziałby tego. Niech zobaczą i uwierzą, że i ja go mogę obrazić!’(por. Prz 24,29!). Oto rzucasz drewienka lub też coś innego jak ten, który zapala. Tak sprawiasz, że powstaje dym, a to jest właśnie w z b u r z e n i e. P o r u s z e n i e nie jest niczym innym, jak tylko ruchem i napływem myśli, które pobudzają i podniecają serca. I to jest owo wzburzenie prowadzące ku odwetowi na tym, który cię obraził; z niego rodzi się zuchwalstwo. I jak mawiał abba Marek: „Zło zawarte w myślach podnieca serce, ale gdy (myśli) zostają rozproszone przez modlitwę i nadzieję, powodują skruszenie serca”. Jeśli zniosłeś małe słówko swego brata, gasisz mały węgielek, nim powstanie w z b u r z e n i e. Łatwo też – a nawet szybko – możesz je zgasić milczeniem, modlitwą, aktem skruchy płynącym z serca. A przeciwnie, jeśli będziesz dalej dymił, to jest podniecał i pobudzał serce myśląc: ‘Czemu mi to powiedział? Mam mu co odpowiedzieć’, z samego napływu i starcia myśli krzesanych i rozgrzewających serce rodzi się ogień gniewnego podniecenia, które – jak mówi św. Bazyli – nie jest niczym innym, jak tylko wzburzeniem krwi wokół serca. I tak rodzi się g n i e w n e p o d n i e c e n i e, które też nazywają skorością do gniewu. Jeśli jednak chcesz, możesz je zgasić nim przemieni się w g n i e w. Natomiast, gdy trwasz we wzburzeniu siebie i innych, staniesz się podobny do rzucającego drewna na ognisko (por. Prz 26,21); roznieca się ognisko, a one stają się węglami. To już jest g n i e w, bo ‘słowo raniące pobudza do gniewu’ (15,1b). To właśnie powiedział abba Zosym, gdy proszono go, aby wyjaśnił sentencję: „Gdzie nie ma wzburzenia, nie ma i walki”. Jeśli więc na początku wzburzenia – wtedy, gdy się zaczyna i pojawia dym i jakieś iskry – zostaje ono przychwycone przez oskarżenie się i czynienie pokuty, nim jeszcze wybuchnie płomień i powstanie gniewne podniecenie, uspokaja się. I znowu, gdy powstaje gniewne podniecenie i nie uspokaja się go, ale porusza i podnieca, staje się podobne do zaopatrującego ogień w drewno; płonie aż powstanie wielka żagiew. I podobnie jak żagiew zwęgla się i odłożona może trwać wiele lat bez zniszczenia i gdy się nań wyleje wodę, nawet nie zgnije, tak i gniew: jeśli się zestarzeje, przemienia się w mściwość i trwa dopóty (człowiek) przez wylanie krwi nie uwolni się od niego. (…). Patrzcie więc, jak wielkie zło powstaje z jednego słowa! Jeżeli od początku oskarży się samego siebie, jeśli zniesie się słowo brata swego, jeśli zaniecha się mściwości i nie odpowiada na jego słowo dwoma lub pięcioma, nie odpłaca się złem za zło, możesz wyrwać się od tych wszystkich nieszczęść. Dlatego nie przestaję powtarzać: wyrwijcie namiętności, póki są jeszcze świeże, zanim rozrosną się, bo będziecie żałować, bowiem mówi Pismo:
      ‘jeżeli pozwolisz duszy swej na upodobanie w namiętnościach, uczynisz z siebie pośmiewisko dla twych nieprzyjaciół’ i ‘kto ma zadowolenie ze swych namiętności, będzie potępiony’ (Syr 18,31 i 19,5). Co innego jest wyrwać małą roślinkę, co innego ogromne drzewo z korzeniami”.
      (źródło: „Karmię was tym, czym sam żyję” – Ojcowie Kościoła komentują ewangelie niedzielne roku A, w opracowaniu ks. Marka Starowieyskiego, str. 140/141; ATK Warszawa 1984).

      • Leszek said

        Adminie! Bardzo proszę odnajdź i umieść w tym miejscu mój „zaginiony” wpis/modlitwę, sprzed kilku minut, albowiem po nim będzie c.d. Pozdrawiam w Panu i dziękuję za Twoją interwencję w poz. 11.

        • Dzieckonmp said

          Już dawno jest na swoim miejscu.

        • Leszek said

          Jeszcze raz proszę byś umieścił na blogu mój następny „zaginiony” wpis sprzed kilki minut, wpisujący się w kompozycje całości do dzisiejszej św. Ewangelii, a pochodzący z „Dialogu…Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny.

      • Leszek said

        W jednym z apoftegmatów Ojców pustyni czytamy:

        „Powiedział także abba Pojmen (IV/V w.): ‘Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich’ (J 15,13). Otóż więc, jeśli kto usłyszy słowo złe i oburzające, a mógłby i sam odpowiedzieć czymś podobnym, ale walczy, żeby nie powiedzieć – jeżeli się przezwycięży i zniesie je i nie odpłaci tamtemu, to taki człowiek oddaje życie za swego bliźniego”.

        (źródło: „Pierwsza Księga Starców – Gerontikon” w opracowaniu ks. Marka Starowieyskiego, apoftegmat 116(690), str. 218; Wydawnictwo m, Kraków 1992).

    • Leszek said

      Dla tych braci, sióstr (choć nie tylko) którzy dochodząc swoich racji na blogu „gniewają się na siebie”, wypowiadając słowa raniące, za daleko posunięte ku uciesze złego ducha, który do wypowiadania takich słów zachęca; o czym zresztą pisał św. Paweł w Liście do Galatów: „jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera/gryzie, baczcie byście się wzajemnie nie pożarli” (Ga 5,15; por. 1P 5,8) tj. nie stali się dla siebie wrogami, żywiąc w sercu do siebie urazy, nienawiść.
      Jak oliwę wylewa się na wzburzone serca, tak niech ta modlitwa będzie balsamem dla naszych serc:
      „Panie Jezu czuwaj nade mną, nad moim sercem, by do niego nie wtargnęły podsuwane przez szatana złe myśli. Panie, Tobie miły jest ten człowiek, który wobec przeciwności, złego słowa i cierpienia okazuje cierpliwość i pokorę, bo wie, że to jest dla jego dobra. Pomóż mi szybko usunąć złość i urazę z mego serca, a jeśli nawet coś mnie bardzo dotknie i zrani, niech to mnie nie załamie i na długo myśli nie zaprząta. A gdy czegoś słucham niechętnie i z przykrością, to proszę Cię Panie, by nie padło z moich ust żadne pochopne i złe słowo. Każ wtedy moim wzburzonym myślom i niespokojnemu sercu uspokoić i wyciszyć się, tak jak na Twoje słowo uciszyły się zupełnie szalejące fale morskie i gwałtowne wichry. A ty demonie, nikczemniku i niegodziwcze odejdź precz ode mnie. Jak śmiesz podsuwać i podszeptywać mi do ucha takie rzeczy. Odstąp ode mnie zwodzicielu; wiedz, że nie znajdziesz u mnie posłuchu, bowiem moim Panem jest Jezus i w pamięci mam Jego słowa: ‚każdy kto gniewa się na swego brata, podlega sądowi’. Niech będzie przeklęta twoja, demonie, zuchwałość i pycha. Wiedz, że Pan jest moim wybawieniem i moją pomocą, a ty nic nie wskórasz i okryjesz się wstydem i hańbą. Amen”.

      • Dzieckonmp said

        Bardzo na czasie Leszku ten komentarz. Bo niektórzy muszą mieć słowo ostatnie na siłę , a obrażają się o byle co. Zamiast tonować to ciągną temat aby wrzało. Ktoś z zewnątrz popatrzy i co stwierdzi , kłócą się cały czas.

        • Kasia said

          jeśli chodzi o mnie to nie gniewam się, napisałam tylko,że nie będę już nic pisała bo nie wszyscy jednakowoż myślimy. Leszku , Szachu Piotrze dziękuję

        • szafirek said

          To prawda, ale Pana Adminie tez czasami nerwy poniosą,a ja osobiście tez świętą jeszcze nie jestem🙂

          Bóg zapłać Leszku!

        • Leszek said

          Powtórzę mój wczorajszy wpis, który nic nie stracił ze swej aktualności adresowany do Kasi:
          26 Luty 2015 at 17:47
          Kasiu Twój głos jest potrzebny na blogu, więc to, że ktoś z blogowiczów inaczej zrozumiał Twój wpis, nie może być powodem tego, że już nigdy…
          Czekam na Twoje wpisy Kasiu i pozdr. w Panu + Ps 134,3.

        • Wiktoria said

          Zwlaszcza my, niewiasty, tak bardzo poranieni jestesmy. Sa ludzi mniej wrazliwi, inni wiecej . Niektorzy sa niedotykalne, swiete-niepojete🙂 A tak naprawde malo rozumiemy sie czasami. Dobrze jak ktos odroznia bronienie sprawiedliwosci od zranionej milosci wlasnej i zbytnio nie obraza sie.

      • Leszek said

        Trzeba nam sobie wziąć do serca te, oto wzywające do opamiętania się słowa Boga Ojca z „Dialogu…Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny:

        „Nie zwlekajcie. Porzućcie niesprawiedliwości, nienawiść, urazę, oszczerstwa, obelgi i złorzeczenia. Przytnijcie rogów pysze, a tym samym stłumcie w sobie nienawiść, którą żywicie w sercu do swego krzywdziciela. Porównajcie krzywdy, które wyrządzacie Mnie i bliźniemu, z tymi, na które się skarżycie a przekonacie się, że wasze są niczym wobec tych, których dopuszczacie się względem Mnie i braci waszych. Widzicie, że trwając w nienawiści, znieważacie Mnie, bo przekraczacie Moje przykazanie i jednocześnie krzywdzicie bliźniego, pozbawiając go waszej miłości. A przecież nakazano wam kochać Mnie nade wszystko, a bliźniego jak siebie samego. Nie ma w przepisie Mym zastrzeżenia, które mówi: ‘Jeśli on cię krzywdzi nie kochaj go’. Nie, przepis jest jasny i prosty, bo wydała go Moja Prawda, która też sama przestrzegała go w całej czystości. Z tą samą prostotą winniście zachowywać to przykazanie; uchybiając mu, czynicie sobie szkodę i krzywdę duszy waszej, pozbawiając ją życia i łaski”.
        (z rozdz. ‘Posłuszeństwo’, z p-ktu CLVI, str 315).

      • Leszek said

        Zatem trzeba nam sobie wziąć do serca te, oto wzywające do opamiętania się słowa Boga Ojca z „Dialogu… Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny:

        „Nie zwlekajcie. Porzućcie niesprawiedliwości, nienawiść, urazę, oszczerstwa, obelgi i złorzeczenia. Przytnijcie rogów pysze, a tym samym stłumcie w sobie nienawiść, którą żywicie w sercu do swego krzywdziciela. Porównajcie krzywdy, które wyrządzacie Mnie i bliźniemu, z tymi, na które się skarżycie a przekonacie się, że wasze są niczym wobec tych, których dopuszczacie się względem Mnie i braci waszych. Widzicie, że trwając w nienawiści, znieważacie Mnie, bo przekraczacie Moje przykazanie i jednocześnie krzywdzicie bliźniego, pozbawiając go waszej miłości. A przecież nakazano wam kochać Mnie nade wszystko, a bliźniego jak siebie samego. Nie ma w przepisie Mym zastrzeżenia, które mówi: ‘Jeśli on cię krzywdzi nie kochaj go’. Nie, przepis jest jasny i prosty, bo wydała go Moja Prawda, która też sama przestrzegała go w całej czystości. Z tą samą prostotą winniście zachowywać to przykazanie; uchybiając mu, czynicie sobie szkodę i krzywdę duszy waszej, pozbawiając ją życia i łaski”.
        (z rozdz. ‘Posłuszeństwo’, z pktu CLVI, str 315).

      • Dana said

        PROPONUJĘ NIE OBRAŻAĆ SIĘ . JEŚLI KTOŚ MA INNE ZDANIE MA TAKIE PRAWO.

        • klara said

          Zgadzam się, krytyka też dopuszczalna, ale bez inwektyw. Lepsza zdrowa wymiana zdań aniżeli nieszczere słodzenie sobie nawzajem. Adminowi dziękuję za cierpliwość do blogowiczów i prowadzenie bloga ( tak potrzebnego w obecnej sytuacji w kraju i na świecie ). Pozdrawiam, z modlitwa.

    • Leszek said

      …Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim… (Mt 5,23n)

      Z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden/ to mówi Pan:
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=20
      1. …Wszystko, o co was proszę, to miłość. Kochajcie się wzajemnie, jak Ja was kocham. Po co zwalczać się w Moim Kościele/na blogu (dop. mój)? Skąd te kłótnie w Mojej Obecności? Po co ta nienawiść, te wszystkie zjadliwe spory?…Czy nie powiedziałem: każdy, kto twierdzi, że trwa w Mojej Światłości, a nienawidzi swego brata, dotąd jeszcze jest w ciemności? (1J 2,9n). Czy dobrze zrozumieli, co to dla Mnie znaczy? Jeśli zbliżysz się do ołtarza ze swoim darem, a nagle przypomnisz sobie, że twój brat ma coś przeciw tobie, pozostaw dar przed ołtarzem, idź odnaleźć brata. Najpierw pojednaj się z nim, a potem powróć z czystym sercem ofiarować twój dar. Rozumiałem przez to, że powinniście żyć w harmonii z innymi i darzyć się wzajemną miłością. Zawrzyjcie ze sobą pokój, pojednajcie się ze sobą, zanim ofiarujecie Mi wasze dary w Moim Domu. Dziecko, nigdy nie brakowało miłości w Moim Sercu i w sercach Moich pierwszych uczniów… (13.01.1988)
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=64
      2. …Powiedz im: «Błogosławione serce, które zawiera pokój ze swoim bratem, gdyż zostanie nazwane synem Najwyższego. Błogosławione serce, które przestaje włóczyć się w nocy (por. 1J 2,9) i naprawdę pojedna się ze swoim bratem/siostrą. Nie tylko cieszyć się będzie Moją przychylnością, lecz naprawdę objawię mu Niewyczerpane Bogactwa Mojego Najświętszego Serca! Wtedy ludzie wokół niego – zdziwieni jego promieniejącym pięknem – powiedzą: „Rzeczywiście Bóg się w nim ukrywa”»… (3.02.1993)

  14. Nn said

  15. Dzieckonmp said

    http://tnij.org/tk31lt8

    • Christophor said

      http://www.fronda.pl/a/rosjanie-dla-zabawy-kastrowali-ukrainskich-jencow,48014.html

      • Wiktoria said

        Wiecej Frondzie wierz. Moze naodwrot? Choc ja bym nie zdiwila sie, nawet jezeli to prawda jest. po tak wielkich egzekucjach na ludziach, rabunkach, mordach i gwaltach na kobietach, ci ukraincy, a moze najemnicy sciagneli zemste na siebie.

    • Józef Piotr said

      A propos tego materiału: To że ukraiński myśliwiec zestrzelił Malezyjski MH 17 to nie ulega wątpliwości. Prezentowane przez wywiadowców fotografie szczątków tego olbrzymiego PASAŻERA na których widoczne są uderzenia serii pocisków po górnej powierzchni skrzydła w kierunku kabiny pilotów są tego dowodem.
      Tylko jest jakaś zmowa milczenia u nas i na zachodzie Europy. Siedzą cicho USA , GB i inni członkowie NATO . Malezja nie siedzi cicho lecz protestuje ostatnio podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ gdy głosowano nad jakąś rezolucją w sprawie Ukrainy tylko u nas nie podaje się ani słowa.
      Wskazówki w sprawie zestrzelenia tego PASAŻERA nieomal otwartym tekstem dawali Rosjanie. Po tym Ameryka się uciszyła ale Warszawa głosiła i dalej głosi że to sprawka „separatystów” jak to się nazywa POWSTAŃCÓW rosyjsko języcznych z Doniecka.
      Wg analiz wywiadu Rosyjskiego udowodniono to że w powietrzu i na kursie ‚pasażera „były myśliwce Ukraińskie i jakoś prawie cały zachodni świat dalej nie roztrząsa tej sprawy.
      Więc za sterami tego myśliwca mógł siedzieć ktoś z przedstawicieli kogoś bardzo mocnego i silnego.
      W sieci natrafiłem na informację o tym że z oporządzenia elektronicznego pasażera udało się odtworzyć obraz z kamery pokładowej przedstawiający towarzystwo ostatnich chwil życia jednostki. Ale ta informacja znikła i nie umiałem jej później już odnaleźć.

      Wojna na Ukrainie trwa . Ogladając filmowe relacje z terenów ogarniętych działaniami wojennymi a w nich widoki biednej Ludności ich zwłok oraz powszechną ruinę biednych domostw, wiosek , osiedli miejskich , szpitali oraz całej zapyziałej często infrastruktury chce się krzyczeć o litość do tego XXI wiecznego świata nad biedą i nędzą starych ludzi , starców i kobiet oraz dzieci.
      Tak samo jest ze stosami trupów młodych ludzi i żołnierzy porzuconymi jak stare nikomu niepotrzebne szmaty. Tych ofiar są dziesiątki tysięcy bo jak określają to liczby których wielkość przekroczyła dawno 50 tysięcy. W tym większość to osoby cywilne.
      Ale postanowiłem wstawić tu film pt: OBSTRZAŁ CERKWI na przysiółku listopadowym.
      Zobaczcie sami trochę tej nędzy

      Przerażające jest zaangażowanie naszego kraju w tą wojnę a trzeba przyznać że to wywołuje wrogość do Polaków jak powstańcy znajdują w porzuconych okopach w rejonie doniecka i debalcewa przez wyzwoleńczą armię ukrainy (ATO Kijów) slady polskiego udziału.
      Raz to jest mundur , innym pudła z chlebem z Przeworska , kaszę z napisami po polsku , pakiety medyczne wojskowe , czy wreszcie polską tablicę rejestracyjną samochodu (Jasło)
      To wszystko jest pokazywane na żywo filmowcom i reporterom a póżniej idzie to w świat.
      To jest nie nasza wojna ! I my jako Polska nie mamy tam narodowego interesu a co najwyżej to możemy w imieniu „zachodu” dostać w przysłowiową mordę.
      Niech Dobry Bóg ma nas w Swojej Opiece.
      Bo świat zachodni znowu rozpoczyna wojnę w środku SŁOWIAN !!!

      • Dzieckonmp said

        Wszystko się zgadza oprócz słów że to jest nie nasza wojna. Nie mam czasu aby to rozwinąć, ale w skrócie powiem nasz los zależy od losu Ukrainy.

        • Józef Piotr said

          Drogi Adminie
          Na teraz to tak bo to jest wojna MŻ.
          Niech się nażrą tym co ukradli Rzeczypospolitej i siebie są warci.
          W przyszłości natomiast to może się zmienić . Przecież to są ziemie I -ej Rzeczypospolitej
          Głodnemu oprawcy to chleba dać trzeba i wykazać miłosierdzie ale żeby zaraz iść za nie go wojować ?

  16. Elisabeth Ronning said

    Odmawiajcie Koranke do Milosierdzia Bozego

  17. Elzbieta said

    Moldcie sie na rozancu codziennie!

  18. Elzbieta said

    Wiadomosc do Watykanu!
    Nadszedl czas zeby Krolem Swiata ustanowic Jezusa Chrystusa, sciagnac Korone cierniowa aby swiat przestal grzeszyc,nalozyc Korone Zlota na wszystkich obrazach, figurach i krzyzach aby zapanowalo dobro. Krolestwo Swiatla usunie ciemnosc – Nowa Ziemia , Nowe Niebo, Drzewo Dobra a Rzeka Zycia poplynie.Blogoslawienstwo Boga dla Ziemi!

  19. Moher said

    Kochani. Jakiś czas temu prosiłem o modlitwę za zdrowie Grzegorza, ojca trójki dzieci. Zachorował na raka. Mial przerzuty. Sytuacja beznadziejna, nieoperacyjna. Odbyly sie Msze Swiete za Jego powrot do zdrowia. STAL SIE CUD!!!! Grzesiek mial badania we wtorek. Ma czyste pluca. Pan wysluchal naszych modlitw. Chwała Panu. Króluj nam Chryste!!!

  20. Wiesia said

  21. Wiesia said

    Odmawiajcie tę krótką modlitwę, a natychmiast pospieszę do was.
    (Modlitwa dla młodych: Otwórz moje oczy)
    „Jezu, jeśli mnie słyszysz, wysłuchaj mojego wołania o pomoc.
    Proszę, pomóż mi poradzić sobie z tymi, którzy sprawiają mi ból.
    Pomóż mi powstrzymać zawiść, która opanowała moje życie i powstrzymaj mnie od pragnienia rzeczy, których nie mogę posiadać.
    Otwórz natomiast moje serce dla Ciebie, drogi Jezu.
    Pomóż mi odczuć prawdziwą miłość – Twoją miłość i poczuć prawdziwy pokój w moim sercu. Amen.”

  22. Anna said

    Masoński Atak na ks.Kneblewskiego i …Glorię.tv (artykuł z ,,Wyborczej”)

    Ksiądz za faszyzmem. Kościół ma problem z radykałem

    Marcin Kowalski

    13.02.2015 06:48

    – Faszyzmu bym nie potępiał – napisał na Facebooku ks. Roman Kneblewski, bydgoski proboszcz. – Niegodne słowa, na krawędzi Kodeksu karnego – komentuje Rafał Pankowski ze Stowarzyszenia Nigdy Więcej

    Ks. Roman Kneblewski jest znany w mieście jako miłośnik historii i liturgii w tzw. rycie trydenckim. W latach 90. był dyrektorem Liceum Katolickiego. Jest anglistą, ma doktorat. Pięć lat temu dostał nominację na proboszcza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa przy pl. Piastowskim. I zaczęło się.

    Kapłan coraz bardziej radykalizował się w swoich wypowiedziach, został nieformalnym kapelanem wszechpolaków i narodowców. Swoimi przemyśleniami dzieli się z wiernymi z ambony i w internecie. Wygłasza antysemickie tyrady w kanale Gloria.TV, zamieszcza skrajnie radykalne opinie na otwartym profilu facebookowym obserwowanym stale przez prawie 2 tys. ludzi.

    Decyzję Anny Grodzkiej o starcie w wyborach prezydenckich skomentował tak: „We współczesnej polityce niektóre jednostki chorobowe nawet do psychiatry się nie kwalifikują, lecz co najwyżej do weterynarza. A ja chyba będę się musiał udać do gastrologa, ponieważ odruch wymiotny we mnie niebezpiecznie wzrasta”. Przed finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nawoływał, by „nie dawać pieniędzy oszustom i demoralizatorom”. „Żaden katolik nie powinien mieć udziału w wielkim hałasie piekielnych mocy” – dowodził.

    Ostatnio zainicjował dyskusję o zmianie ustroju w Polsce. Na Facebooku napisał: „Na pewno nie – za przeproszeniem – demokracja, lecz monarchia! I też faszyzmu bym nie potępiał, dopóki się go nie wyeksplikuje. Jeżeli mianem faszyzmu mielibyśmy określać np. frankizm, który ocalił katolicką Hiszpanię z rąk komunistycznych zbrodniarzy, jestem jak najbardziej za (a nawet nie przeciw)”.

    – Niepojęte, że takie opinie publicznie głosi katolicki ksiądz – komentuje Rafał Pankowski, naukowiec z Colegium Civitas, działacz antyfaszystowski Stowarzyszenia Nigdy Więcej. – Tacy księża jak Wojciech Lemański czy Adam Boniecki mają nałożony przez przełożonych zakaz wypowiadania się publicznie, natomiast na tak groźne i skrajne komentarze nikt nie reaguje. Propagowanie faszyzmu czy jakichkolwiek ideologii totalitarnych jest w naszym kraju zabronione przez Konstytucję i Kodeks karny – mówi.

    – Ks. Kneblewski zaznacza, że podoba mu się faszyzm, np. taki, jaki panował w Hiszpanii – zauważam.

    – Można mówić o faszyzmie hiszpańskim, włoskim, japońskim czy niemieckim, ale faszyzm to faszyzm. Ideologia zbudowana na totalitaryzmie jest nie do usprawiedliwienia w żadnej ze swych mutacji.

    – Głoszenie takich poglądów jest przestępstwem?

    – To głoszenie opinii na krawędzi Kodeksu karnego. Ksiądz nie określa się jako faszysta wprost, ale z kontekstu trudno nie wyczytać jego sympatii do jakiejś formy tej ideologii. Co do złamania prawa – to kwestia do rozstrzygnięcia. Mnie te słowa szokują i zwyczajnie smucą, bo przecież pochodzą od człowieka, który cieszy się społecznym zaufaniem jako kapłan i proboszcz.

    Ks. Kneblewski, choć podaje numer swoich komórek w internecie, nie odbiera telefonu. Rzecznik diecezji bydgoskiej odmówił komentarza z powodu choroby.

    ŹRÓDŁO: wyborcza.pl/1,75478,17401174,Ksiadz_za_faszyzmem__Kosciol_ma_problem_z_radykalem.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: