Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Niezwykły Cud Eucharystyczny w Buenos Aires

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Luty 2015

Osłabienie wiary w rzeczywistą obecność zmartwychwstałego Chrystusa w Eucharystii jest jednym z bardzo istotnych znaków kryzysu życia duchowego. Pan Jezus pragnie ożywić naszą wiarę w Jego eucharystyczną obecność i dlatego co jakiś czas, w historii Kościoła katolickiego, daje nam znaki – cuda eucharystyczne, które jednoznacznie wskazują, że w Eucharystii jest obecny On sam, zmartwychwstały Pan, w tajemnicy swojego Bóstwa i uwielbionego człowieczeństwa. Ostatni cud eucharystyczny uznany przez władze kościelne miał miejsce w 1996 r. w stolicy Argentyny – Buenos Aires.

Konsekrowana Hostia zmieniła się w ciało i krew 18 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu.

Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio, który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć. Zdjęcia Hostii wykonano również 6 września. Widać na nich wyraźnie, że Hostia, która zamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, trzymając całą sprawę w tajemnicy. Ponieważ Hostia ta w ogóle nie ulegała degradacji, w 1999 r. decyzją ks. kardynała Bergoglia postanowiono poddać ją naukowym badaniom.

5 października 1999 r. w obecności przedstawicieli ks. kardynała z Hostii, która stała się cząstką zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku. Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej. Stwierdził on, że badana substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, w której obecne jest ludzkie DNA. Naukowiec ten oświadczył, że „badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało – np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej”.

Dwaj Australijczycy, znany dziennikarz Mikę Willesee i prawnik Ron Tesoriero, którzy byli świadkami tych badań i wiedzieli, skąd pochodziła próbka, byli zaszokowani treścią oświadczenia dra Zugibe. Mikę Willesee zapytał naukowca, jak długo białe ciałka zachowałyby swoją żywotność, gdyby się znajdowały w ludzkiej tkance, którą umieszczono w wodzie. Doktor Zugibe odpowiedział, że w ciągu kilku minut przestałyby istnieć. Wtedy dziennikarz poinformował doktora, że materiał, z którego pobrano badaną próbkę, był najpierw przez miesiąc przechowywany w naczyniu ze zwykłą wodą, a później przez trzy lata w naczyniu z wodą destylowaną – i wtedy dopiero pobrano z niego próbkę do badań. Doktor Zugibe odpowiedział, że nie znajduje naukowego wyjaśnienia dla tego faktu, a jego zaistnienie nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Wtedy Mikę Willesee poinformował dra Zugibe, że źródłem badanej przez niego próbki jest konsekrowana Hostia (biały nie kwaszony chleb), która w tajemniczy sposób zamieniła się we fragment zakrwawionego ludzkiego ciała. Zdumiony tą informacją dr Zugibe powiedział: „W jaki sposób i dlaczego konsekrowana Hostia mogła zmienić swój charakter i stać się ludzkim żyjącym ciałem i krwią, pozostanie dla nauki nierozwiązalną tajemnicą, która całkowicie przerasta jej kompetencje”.

Jedyną rozsądną odpowiedź może dać nam tylko wiara w nadzwyczajne działanie Boga, który przez ten znak chciał nam uświadomić, że On jest rzeczywiście obecny w tajemnicy Eucharystii.

Cud eucharystyczny w Buenos Aires jest niezwykłym znakiem, potwierdzonym przez naukowe badania. Poprzez ten cudowny znak Jezus pragnie nas zachęcić do żywej wiary w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii pod postaciami chleba i wina; przypomina, że jest to obecność realna, a nie symboliczna. Możemy Go zobaczyć tylko oczami wiary pod postaciami konsekrowanego chleba i wina. Nie widzimy Go oczami ciała, ponieważ jest tam obecny w swoim uwielbionym człowieczeństwie. Jezus w Eucharystii widzi, kocha nas i pragnie nas zbawić.

Jeden z najbardziej znanych australijskich dziennikarzy Mike Willesee (który się nawrócił, pracując nad dokumentami jednego z cudów eucharystycznych) wraz z Ronem Tesoriero napisali książkę Reason to Believe (Argumenty za wiarą), w której przedstawili udokumentowane fakty cudów eucharystycznych i innych znaków wzywających do wiary w Chrystusa obecnego i nauczającego w Kościele katolickim. Nakręcili też film dokumentalny o Eucharystii, w dużej części oparty na naukowych odkryciach dotyczących cudownej Hostii z Buenos Aires.

Chodziło im o jasne przedstawienie nauki Kościoła katolickiego na temat Eucharystii. Prezentowali ten film w wielu miastach Australii. Kiedy wyświetlali go w Adelajdzie, jeden z seansów miał dwutysięczną widownię. Po projekcji był czas przeznaczony na komentarz i pytania. Wtedy to podniósł się pewien człowiek, który z wyraźnym wzruszeniem powiedział, że jest niewidomy. Dowiedział się, że jest to wyjątkowy film, i bardzo chciał go zobaczyć. Tuż przed projekcją zwrócił się do Jezusa z żarliwą prośbą, aby pozwolił mu ten film obejrzeć. Po skończonej modlitwie odzyskał wzrok na cały 30-minutowy czas projekcji, ale po ostatniej scenie filmu znów stracił zdolność widzenia. Potwierdził to, drobiazgowo opisując szczegółowe ujęcia z filmu. Był to niesamowity fakt, który poruszył wszystkich do głębi. Pan Bóg poprzez tego typu cudowne znaki wzywa ludzi do nawrócenia.

Jeżeli Chrystus sprawia, że Hostia zamienia się w fizycznie doświadczalne ciało i krew, że jest to mięsień odpowiedzialny za skurcze serca, że to serce cierpi – np. jak ktoś, kto jest ciężko bity w okolicach klatki piersiowej, to w ten sposób pragnie wskrzesić, pobudzić i umocnić naszą wiarę w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii, unaocznia, że podczas każdej Mszy św. uobecnia się cały dramat naszego zbawienia: męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Pan Jezus powiedział:

„Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”
(J 4,48)

Nie trzeba szukać cudownych znaków, ale jeżeli Jezus je nam daje, to wtedy powinniśmy je z pokorą przyjąć i starać się zrozumieć, co przez nie pragnie nam powiedzieć. To dzięki nim wielu ludzi odzyskało wiarę w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, którego nam objawia Jezus Chrystus, obecny w sakramentach oraz nauczający w Piśmie św. i Magisterium Kościoła katolickiego.

Tajemnica, która przerasta nasze myśli Prawda o Eucharystii, o rzeczywistej obecności osoby zmartwychwstałego Jezusa pod postaciami chleba i wina, jest jedną z najważniejszych i równocześnie najtrudniejszych prawd objawionych nam przez Chrystusa. Poprzez cuda eucharystyczne Pan Jezus pragnie nam naocznie potwierdzić, że to, co mówił na ten temat, jest prawdą: że On rzeczywiście daje nam swoje uwielbione ciało i krew jako duchowy pokarm i napój.

Pan Jezus ustanowił Eucharystię w przeddzień swojej męki, śmierci i zmartwychwstania. Podczas Ostatniej Wieczerzy „wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: >Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje<. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: >Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów<” (Mt 26, 26-28). Biorąc i dając apostołom chleb i wino, Pan Jezus mówił im: „to jest ciało moje (…), to jest moja krew”, a więc powiedział, że chleb, który im daje do spożycia, jest rzeczywiście Jego ciałem, a wino Jego krwią, a nie jakimś tylko symbolem.

Już wcześniej w słynnej mowie eucharystycznej, którą spisał ewangelista Jan, Jezus mówił do zebranych Żydów: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 53-56). Słuchacze byli zszokowani tymi słowami Jezusa i mówili: „Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?” (J 6, 52). Także wielu Jego uczniów gorszyło się, mówiąc: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (J 6, 60). Pan Jezus, świadomy tego, że prawda o Eucharystii wywołała u wielu słuchaczy szok i zgorszenie, odpowiada słowami, poprzez które ukazuje istotę i właściwe rozumienie Eucharystii: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem?” (J 6, 62). Tymi słowami Pan Jezus wskazuje na tajemnicę uwielbienia swojego człowieczeństwa w śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Wyjaśnia, że będzie dawał jako pokarm i napój swoje ciało i krew po Wniebowstąpieniu, a więc w stanie już uwielbionym i przebóstwionym.

Nie wszyscy słuchacze uwierzyli w to, co Jezus mówił o Eucharystii, dlatego zwrócił się do nich ze słowami: „>Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą<. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać” (J 6, 65). Zdrada Judasza zaczęła się wtedy, gdy nie uwierzył w to, co mówił Jezus o swojej rzeczywistej obecności w Eucharystii. Na potwierdzenie tego faktu Jezus powiedział: „>Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem<. Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty. Ten bowiem – jeden z Dwunastu – miał Go wydać” (J 6, 70-71).

Eucharystia to sam zmartwychwstały Jezus w swoim uwielbionym i dlatego niewidzialnym człowieczeństwie. O tej właśnie rzeczywistości mówił Jezus, kiedy wyjaśniał uczniom istotę Eucharystii (J 6, 62-63). W śmierci i zmartwychwstaniu człowieczeństwo Jezusa zostaje przebóstwione, otrzymuje nowy rodzaj egzystencji: „W Nim bowiem mieszka cała pełnia: bóstwo na sposób ciała” (Kol 2, 9). Zmartwychwstały Jezus, w swoim uwielbionym człowieczeństwie, staje się wszechobecny i daje nam w darze Eucharystii siebie samego, dzieląc się swoim zmartwychwstałym życiem i miłością, abyśmy już tu na ziemi doświadczali rzeczywistości nieba oraz uczestniczyli w życiu Trójcy Świętej.

W obliczu tajemnicy Eucharystii nasz ludzki rozum doświadcza swojej nieporadności i ograniczoności. W encyklice o Eucharystii Jan Paweł II pisze: „>Przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty i katolicki Kościół przeistoczeniem<. Rzeczywiście, Eucharystia jest misterium fidei – tajemnicą, która przerasta nasze myśli i która może być przyjęta tylko w Wierze, jak często przypominają katechezy patrystyczne o tym Boskim Sakramencie. >Nie dostrzegaj – zachęca św. Cyryl Jerozolimski – w chlebie i winie prostych i naturalnych elementów, ponieważ Pan sam wyraźnie powiedział, że są Jego Ciałem i Jego Krwią: potwierdza to wiara, chociaż zmysły sugerują ci coś innego<” (Ecclesia de Eucharistia, 15).

Eucharystia jest dla każdej i każdego z nas największym darem i cudem. Poprzez Eucharystię Jezus daje nam siebie samego, włącza nas w dzieło zbawienia, daje nam udział w swoim zwycięstwie nad śmiercią, grzechem i szatanem, przebóstwia i wprowadza nas w życie w Trójcy Świętej. W Eucharystii otrzymujemy „lekarstwo nieśmiertelności, antidotum na śmierć” (EE 18). Z tego powodu każde świadome i dobrowolne zrezygnowanie ze Mszy św. w niedzielę jest niepowetowaną duchową stratą, znakiem zaniku wiary – i dlatego jest grzechem ciężkim. Trzeba również pamiętać, że jeżeli „chrześcijanin ma na sumieniu brzemię grzechu ciężkiego, to aby mógł mieć pełny udział w Ofierze Eucharystycznej, obowiązkową staje się droga pokuty, poprzez sakrament pojednania” (EE 37).

ks. M. Piotrowski TChr

Źródło: „Miłujcie się!” (nr 4-2009)

Mój komentarz: Nie możemy powiedzieć już nie wiem.

Odpowiedzi: 9 to “Niezwykły Cud Eucharystyczny w Buenos Aires”

  1. szafirek said

    „Cóż ja jestem, a cóż Ty, o Panie, Królu chwały – chwały nieśmiertelnej. O serce moje, czy ty zdajesz sobie z tego sprawę, kto dziś przychodzi do ciebie? – Tak, wiem o tym, ale dziwnie pojąć tego nie mogę. O, ale gdyby to tylko król, ale to Król królów, Pan panujących. Przed Nim drży wszelka potęga i władza. On dziś przychodzi do mojego serca. Jednak słyszę, że się zbliża, wychodzę na Jego spotkanie i zapraszam. Kiedy wszedł do mieszkania serca mego, dusza moja przejęła się tak wielkim uszanowaniem, że z przerażenia zemdlała, upadając do Jego stóp. Jezus podaje jej swą dłoń i pozwala łaskawie zasiąść obok siebie. – Uspokaja ją: Widzisz, opuściłem tron nieba, aby się z tobą połączyć. To, co widzisz, jest rąbek dopiero, a już dusza twoja omdlewa z miłości, lecz jak się serce twoje zdumieje, gdy Mnie ujrzysz w całej chwale! Lecz chcę ci powiedzieć, że to życie wiekuiste musi się już tu na ziemi zapoczątkować przez Komunię świętą. Każda Komunia święta czyni cię zdolniejszą do obcowania przez całą wieczność z Bogiem.”(Dz.1810)

    „Najuroczystsza chwila w życiu moim to chwila, w której przyjmuję Komunię świętą. Do każdej Komunii świętej tęsknię i za każdą Komunię świętą dziękuję Trójcy Przenajświętszej.
    Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam dwóch rzeczy zazdrościli: pierwszej – to jest przyjmowania Komunii świętej, a drugiej – to jest cierpienia.”
    Dzienniczek św.s.Faustyny(1804)

  2. Tomasz said

    Jorge Bergoglio w czasie gdy to się działo był arcybiskupem. Kardynałem został dopiero w 2001 roku.

  3. martano said

    Kto ocenzurował Benedykta XVI?
    Wywiad-rzeka z kard. Sarahem, który w jasny sposób broni katolickiej doktryny, miał ukazać się z przedmową Benedykta XVI. Wydawnictwo już wszystko przygotowało, ale… przedmowa nagle zniknęła.
    Fronda.pl pisała kilka dni temu o wypowiedzi kard. Roberta Saraha, który w zdecydowany sposób sprzeciwił się zmianom w dyscyplinie sakramentów. Pomysły dopuszczenia rozwodników w nowych związkach do Komunii, jako niezgodne z doktryną, nazwał wprost herezją i schizofrenią.
    Wypowiedź ta pochodzi z wywiadu-rzeki z kardynałem, opublikowanej po francusku pod tytułem „Bóg albo nic. Rozważania o wierze”. Co ciekawe wydanie tej książki pierwotnie miało zawierać wstęp napisany przez emerytowanego biskupa Rzymu, Benedykta XVI. Przygotowano nawet okładkę, która jasno o tym informuje. Jednak ostatecznie wywiad ukazał się… bez żadnego wstępu. Zwraca na to uwagę francuskojęzyczny portal „Benoit et moi”: „Z całkowitym prawdopodobieństwem Benedykt XVI napisał wstęp, który był przewidziany dla tej książki, bo inaczej strona tytułowa reklamująca wydanie nie zostałaby w ten sposób przygotowana i nie mogłaby być wykorzystywana do reklamy” – stwierdza portal.
    Powstaje więc pytanie, dlaczego wydanie ukazało się ostatecznie bez przedmowy Benedykta XVI? W oczywisty sposób narzuca się tu interpretacja, w myśl której emerytowany papież został niejako „ocenzurowany”, bo wyraził się w sposób bardzo jasny w kwestii rozwodników w nowych związkach. Warto przypomnieć, że jeszcze w 1972 roku Józef Ratzinger miał do tej sprawy inne podejście, niż dziś, skłaniając się ku zmianie dyscypliny sakramentów. W ubiegłym roku ukazało się jednak nowe wydanie prac Ratzingera z tego okresu, w którym passus odnoszący się do kwestii rozwodników został zmieniony tak, by jednoznacznie wskazywać na niezmienność katolickiej doktryny.
    Jeżeli sprawa z wydawnictwem „Fayard” nie jest po prostu grubą pomyłką – a trudno sobie wyobrazić, by informację o przedmowie publikowano przez przypadek – to sprawa jest niezwykle zagadkowa. Nie wiadomo, na czyj wniosek swoista cenzura Benedykta XVI miałaby zostać przeprowadzona. Może sam Ojciec Święty Benedykt XVI zdecydował ostatecznie, że nie będzie zabierał publicznie głosu w dyskusji na ten temat? Wielokrotnie wskazywał przecież, że nie chce być uważany za żadnego „kontr-papieża” i woli stać na uboczu życia Kościoła.

    bjad/katholisches.info/benoit-et-moi
    http://www.fronda.pl/a/kto-ocenzurowal-benedykta-xvi,48009.html

  4. Nn said

  5. szafirek said

  6. Wiesia said

    „…Wiele krzywd, które zostaną wyrządzone zwykłym ludziom, nastąpi z ręki tych, którzy weszli do Mojego Kościoła przy pomocy oszustwa.

    +++Gdy powiedzą wam, że Moje Ciało znaczy coś innego niż Moje fizyczne Ciało, wówczas będziecie wiedzieli, że komunia święta, którą będziecie przyjmować, to już nie będę Ja.

    Nigdy nie wolno pozwolić im zmienić znaczenia Najświętszej Eucharystii. Dopiero wtedy, gdy Najświętsza Eucharystia zostanie całkowicie usunięta, antychryst wejdzie do Mojego Kościoła.

    To będzie ten dzień, kiedy dowiecie się, że świat polityki wszędzie połączył się z kościołami chrześcijańskimi i że Ja nie będę już w nich Obecny. Mój Kościół jednak nigdy nie może umrzeć,

    zatem Moja Reszta będzie podtrzymywała Moje Światło, żeby jaśniało i Moją żywą Obecność, a wielu będzie musiało szukać tych ukrytych Kościołów i Moich wyświęconych sług, którzy z Łaski Boga będą kierowali Moim Kościołem, aby został nienaruszony.

    Nigdy nie zakładajcie, że syn szatana, antychryst, ukaże się, jako ktoś agresywny lub jako zły dyktator, gdyż to nie będzie w jego stylu. Przeciwnie, będzie on miał wielu przyjaciół.

    Będzie kochany przez wiele rządów, jak i wrogów wewnątrz Mojego Kościoła, którzy głośno będą oklaskiwać każdy jego ruch, dopóki nie otrzyma honorowego stanowiska w Moim Kościele.

    Kardynałowie, biskupi i inni członkowie Mojego Kościoła cały czas będą mówili o nim i chwalili go w swoich homiliach. Jego moc uwodzenia będzie tak wielka, że aż hipnotyczna. Dzięki nadprzyrodzonej mocy szatana, przyciągnie wszystkich, którzy podejmują decyzje wewnątrz Mojego Kościoła,

    aż po pewnym czasie będą się mu kłaniali, jakby był Mną.
    Tak będą robili ambitni członkowie duchowieństwa, którzy upadli w swojej wierze, ale którzy jednak nadal będą obdarzeni darem święceń, więc antychryst zyska dodatkową moc.

    Pozbawi on tych Moich biednych zwiedzionych zdrajców ostatniego odcinka władzy w Moim Kościele, a wtedy Kościół będzie gotowy, aby wprowadzić do niego nowego przywódcę.

    W tym okresie ciemności wszyscy Moi wrogowie w kojący i czarujący sposób z niezwykłą zdolnością będą przedstawiali kłamstwa jako Prawdę.

    +++Tylko ci, którzy będą nadal modlić się o ochronę i którzy wyrzekną się szatana w każdy sposób, tak, jak ich nauczono, będą mogli wymknąć się ze szponów antychrysta.”
    Wasz Jezus
    http://paruzja.info/oredzia-przeglad/67-marzec-2014/1471-15-03-2014-20-10-dopiero-wtedy-gdy-najswietsza-eucharystia-zostanie-calkowicie-usunieta-antychryst-wejdzie-do-mojego-kosciola

    Ale najlepiej wejść w linka,lepiej przeczytać całość Orędzia

    oraz:
    „Moja Boska Obecność podtrzymuje wasze dusze i zapewnia wszystkim, którzy przyjmują Moją Świętą Eucharystię szczególną Łaskę, która doprowadzi was bliżej Mnie.
    +++Kiedy będziecie dotrzymywać Mi towarzystwa podczas Adoracji Eucharystii, wyleję na was największe Dary.”
    http://paruzja.info/oredzia-przeglad/44-czerwiec-2013/1099-02-06-2013-22-15-ja-jestem-obecny-w-najswietszej-eucharystii-poprzez-akt-przeistoczenia

    „O, Matko Boża, pomóż mi przygotować moją duszę
    na Dar Ducha Świętego.
    Weź mnie jak dziecko za rękę i prowadź mnie na drodze
    Ku Darowi Rozeznania przez moc Ducha Świętego.
    Otwórz moje serce i naucz mnie poddania się
    ciałem, umysłem i duszą.

    Uwolnij mnie od grzechu pychy i módl się, abym uzyskał przebaczenie
    za wszystkie przeszłe grzechy, aby moja dusza została oczyszczona, a ja uzdrowiony,
    tak abym mógł otrzymać Dar Ducha Świętego.
    Dziękuję Ci Matko Zbawienia za Twoje wstawiennictwo i oczekuję
    z miłością w moim sercu na ten Dar, którego pragnę z radością. Amen.”

  7. Wiesia said

    WARTO SIĘ NAWRACAĆ CODZIENNIE,WARTO OD SIEBIE WYMAGAĆ,WARTO ŻYĆ DEKALOGIEM….TYM BARDZIEJ TERAZ,KIEDY JESTEŚMY W PRZEDE DNIU SPOTKANIA….

  8. Andrzej said

    Na świecie nauka rozwinęła się znacznie, a wszystkie badania cudów eucharystycznych sprowadzają się jedynie do ustalenia
    skąd pochodzi tkanka mięśniowa. Wszyscy zapominają o możliwości ustalenia kodu genetycznego tej tkanki. Nie jest to żadna
    ignorancja, lecz świadome działanie dostojników kościelnych i uczonych.Dziwi mnie również brak zaangażowania w te działania
    licznych wiernych Kościoła Katolickiego. Jakaś powszechna amnezja. Podaję link do bloga teologiawnauce.blogspot.com
    pod którym będzie można zapoznać się z tą możliwością i jej skutkami dla wierzących i niewierzących.

    http://teologiawnauce.blogspot.com/2013/11/traktat-o-naukowych-i-niepodwazalnych-dowodach-na-istnienie-Boga-w-Trojcy-Jedynego.html

  9. szafirek said

    Drogi Jezu, proszę Cię, uświęć mnie, moją rodzinę, przyjaciół i naród, aby ochronić nas Twoją Najdroższą Krwią.

    Umarłeś za mnie i Twoje rany są moimi ranami, gdy z wdzięcznością przyjmuję cierpienie, które znosić będę podczas przygotowywań na Twoje Powtórne Przyjście.

    Cierpię z Tobą, drogi Jezu, gdy próbujesz zebrać wszystkie dzieci Boga do Twojego Serca, abyśmy mieli życie wieczne.

    Okryj mnie i wszystkich, którzy potrzebują Twojej Ochrony, Twoją Najdroższą Krwią.

    Amen.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: