Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Orędzie dla LUZ DE MARIA dane 21 lutego 2015

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Marzec 2015

Przesłanie NMP do swojej ukochanej córki Luz de Maria
21 lutego 2015

Umiłowane Dzieci Mojego Niepokalanego Serca:

Drogi Ludu Mojego Syna i Mój, błogosławię wam wszystkim.

W tym momencie, w którym wierne dzieci Mojego Syna niosą Krzyż cierpiąc, powinniście wiedzieć, że Mój Syn jednak dźwiga największy ciężar krzyża na swoich barkach aby wasz krzyż nie był aż tak ciężki i bolesny.

Mój Syn zjednoczył się z krzyżem w jedno, aby oddać się w Nim za każdego z was, dla odkupienia ludzkości. Chrześcijanie utożsamiają się z Krzyżem Mojego Syna, gdyż wiedzą, że On to nie tylko ból ale Radość, Miłość, Odkupienie, Zbawienie i Zycie Wieczne … życie w obfitości.

W TEJ CHWILI NIE CHCĘ DZIECI z fałszywą religijnością, pożądam dzieci duchowych, które jednoczą się w Miłości Mojego Syna i pod Moją Ochroną.

łatwo jest ukazywać religijność, kiedy ta nie rodzi się z głębi duszy, ale być istotą duchową z Boga, to tak, to oznacza:

WYSIŁEK, DAR, ZAANGAŻOWANIE, ODWAGĘ, MIŁOŚĆ, WIARĘ, OFIARĘ I DUŻO MIŁOŚCI DO BLIŹNIEGO.

Mój Syn pragnie Ludu, który żyje i pracuje w Jego Woli i wypełniania Jego Przykazania, bo wykonawcą Przykazań jest ten, kto się oczyszcza i tłumi swoje ludzkie „ego”, kto powstaje odważnie przeciw każdym swoim pragnieniom, odrzucając je aby wzrastać w Woli Bożej i Moim Wstawiennictwie.

Umiłowane Dzieci Mojego Niepokalanego Serca:

Ludzkość znajduje się w pełni konwulsji. W niewielu krajach żyje się z pewną dozą pokoju lecz większość ludzi znajduje się w konwulsji którą zapowiedziałam, że będziecie przeżywać kiedy będzie już blisko publiczne wystąpienie wroga duszy, wroga prawdziwych chrześcijan: antychrysta.

Dzieci, oddalając się od Woli Mojego Syna, gardząc Moim Synem, nie rozumiejąc Go, odsuwając Go na bok, odrzucając Go w zapomnienie, czując się bogami i czując się w stanie tworzyć czy odbierać życie, doprowadziliście do tego by szatan przeniknął w człowieka, biorąc w posiadanie rozum aby go zaciemnić, inteligencję, aby człowiek używał ją dla zła, myśli aby ​​dominować i rządzić człowiekiem wbrew Woli Bożej. Stąd terroryzm w tej chwili zaszokował cały świat.

ILE MODLITWY POTRZEBUJE LUDZKOŚĆ!

ILE (MODLITWY) POTRZEBUJĄ CI, KTÓRZY ZOSTALI POWOŁANI DO SZCZEGÓLNYCH MISJI , CI KTÓRZY NALEŻĄ DO GRUP MODLITEWNYCH KOŚCIOŁA CZY WSPÓLNOT MOJEGO SYNA!

JAK BARDZO POTRZEBUJECIE POŁĄCZYĆ SIĘ W TYM MOMENCIE W MODLITWIE ABY WZMOCNIĆ SIĘ I BY DUCH SW WAS PROWADZIŁ PO PRAWIDŁOWEJ DRODZE!

ŻADNE LUDZKIE STWORZENIE, KTÓRE NAZYWA SIEBIE „PRAWDZIWYM CHRZEŚCIJANINEM” NIE BĘDZIE NIM BEZ MODLITWY, BEZ PRZYBLIŻENIA SIĘ DO MOJEGO SYNA, BEZ ADOROWANIA GO I UZNAWANIA GO.

Jedynym godnym adoracji i podążania za nim jest Mój Syn. Wiecie, że powstaną fałszywi prorocy nazywając siebie „chrystus”. Uważajcie, tak samo powstaną przywódcy mocarstw i skoncentrują się na walce, aż ściągną na ludzkość III Wojnę Światową.

Módlcie się Moje dzieci, za Włochy.
Módlcie się Moje dzieci, gdyż to, co ogłosiłam, wkrótce wypełni się.

KOŚCIÓŁ MOJEGO SYNA ZADRŻY, ZATRZĘSIE SIĘ OD POSAD. Podzieli się i zostanie oczyszczony. Kościół Mojego Syna zostanie ponownie ukrzyżowany. Ci, którzy nie kochają Mojego Syna, ukrzyżują raz jeszcze Kościół Mojego Syna, siejąc spustoszenie i grozę.

Umiłowane Dzieci Mojego Niepokalanego Serca:

OBUDŹCIE SIĘ! DOŚĆ Z NIEKOŃCZĄCYM SIĘ NEGOWANIEM RZECZYWISTOŚCI W JAKIEJ ŻYJECIE W TYM MOMENCIE!

Otwórzcie swoje duchowe oczy, aby poprzez nie umożliwić oczom ciała zdobyć poprawną informację dla tej inteligencji, która śpi, temu rozumowaniu które ulokowaliście w rękach szatana, abyście JUŻ! zrozumieli tę chwilę tak niebezpieczną w której znajduje się człowieczeństwo.

Odpowiedź na wezwanie Mojego Syna, Światowy Zryw Modlitewny była bardzo pozytywna, Mój Syn został namaszczony modlitwą tylu miłośników, tylu dusz w Nim rozmiłowanych. Ale to jest dopiero początek.

CAŁY LUD MOJEGO SYNA POWINIEN ZGIĄĆ KOLANA PONIEWAŻ SZATAN Z SIŁĄ ATAKUJE MOJE DZIECI.

Moi umiłowani:

Módlcie się za Rosję, wstrząśnie ludzkością.

Dzieci Moje:

Nie pozwólcie przejść niezauważenie nikomu, kto odmawia przysięgać na Słowo Mojego Syna, ponieważ odmawiając uznania Mojego Syna jako Prawdziwego Boga, wróg zapewni sobie szeroką drogę, by zrobić dobre wrażenie na świecie, kiedy za plecami knuje wielką napaść.

Dzieci Mojego Niepokalanego Serca, w szybkim tempie, chwila przestała już być chwilą. Już mówiono o pokoju … i jest to, kiedy wojna jest coraz bliżej.

Moje dzieci:

WYCIĄGAM DO WAS MOJĄ RĘKĘ BY WSTAWIAĆ SIĘ ZA KAŻDYM.

Mój Syn zna was absolutnie wszystkich. Jesteście Jego dziećmi, a On was kocha, nawet tych, którzy Go nie kochają i nie uznają Go za swego Boga, ale wy: LUD WIERNY, KTÓRY UZNAJE I KOCHA MOJEGO SYNA, JEST TYM KTÓRY POWINIEN ZGIĄĆ KOLANA I WOŁAĆ DO NIEBA, BŁAGAĆ ŚWIĘTYCH, WOŁAĆ SWOICH STRÓŻY I TOWARZYSZY DROGI.

Nie pozostajecie sami na Ziemi, otwórzcie swoje serce i duchowe zmysły, przybliżcie się do Mojego Syna, uwielbiajcie Go w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, przyjmujcie Go odpowiednio przygotowani, nie inaczej.

MÓJ SYN JEST KRÓLEM KRÓLÓW I PANEM PANÓW I KIEDY WRÓG PUBLICZNIE UWOLNI WSZYSTKIE SWOJE MOCE PRZECIWKO LUDOWI MOJEGO SYNA, PRZYJDĘ JA Z WASZYMI TOWARZYSZAMI DROGI, ZE WSZYSTKIMI TRONAMI, MOCAMI I POTĘGAMI PRZYJDĘ URATOWAĆ LUD MOJEGO SYNA.

Zanim to się stanie nastąpią inne wydarzenia, które zapowiedziałam. Stopniowo nastąpi oczyszczanie Ludu Mojego Syna, ale musicie pozostać zjednoczeni, kochający.

CI KTÓRZY CIERPIĄ Z POWODU NIESNASEK, POGÓDŹCIE SIĘ, ABY NIE BYŁO, ŻE Z POWODU BRAKU JEDNOŚCI SZATAN ZNISZCZYŁ TO CO MÓJ SYN WYBUDOWAŁ.
KOCHAJCIE SIĘ JAK BRACIA, KIERUJCIE SIĘ WSZYSCY KU JEDNEJ DRODZE: NA SPOTKANIE Z MOIM SYNEM, NA SPOTKANIE Z T
Ą MATKĄ.

Drogie Dzieci Mojego Niepokalanego Serca:

Bądźcie posłuszni abyście byli chronieni ale pamiętajcie, że to nie uwolni was od Oczyszczenia i od Ucisku.

Zbliżcie się, poznajcie lepiej Mojego Syna, poznajcie Mnie. Objawiłam się tylu istotom ludzkim a jest tak niewielu tych, którzy w pełnej wolności służą Mojemu Synowi, wiernie przekazując Przekazy Nieba.

TEN KTO MÓWI PRAWDĘ BĘDZIE PRZEŚLADOWANY JAK MÓJ SYN BYŁ PRZEŚLADOWANY, ALE TEN KTO KOCHA MOJEGO SYNA NIE POWINIEN SIĘ BAĆ.


Dzieci Moje:

Natura występuje przeciwko człowiekowi, który nie wypełnia Woli Bożej i biczuje ogromne obszary przybrzeżne różnych krajów.

Módlcie się za Chile, módlcie się za San Francisco.
Módlcie się, Ameryka nadal będzie cierpieć przez naturę.
Módlcie się, jeden po drugom ucierpią kraje Ameryki Południowej. Brazylia zostanie wstrząśnięta.

Dzieci Moje:

OBUDŹCIE SIĘ, WSZYSTKO STWORZENIE DO WAS PRZEMAWIA!
OBUDŹCIE SIĘ, DZIECI, PRZYGOTUJCIE SIĘ!

Mój syn przyjdzie po Swój Lud w Chwale, Potędze i Majestacie, powróci po dzieci. Ziemia będzie się trząść, poruszą się wody, otworzą się niebiosa i wasi towarzysze drogi ogłoszą całemu ​​Stworzeniu, że Król Chwały i Majestatu przychodzi do Swoich dzieci. Cała Natura uhonoruje Króla, a ci, którzy nie uwierzyli, zadrżą przed taką mocą i majestatem.

NAWRACAJCIE SIĘ, DZIECI, ABY UCISK NIE PRZYCZYNIŁ SIĘ DO WASZEGO UPADKU W RĘCE ZŁEGO. TEN, KTO POZOSTANIE WIERNY MOJEMU SYNOWI, BĘDZIE MIAŁ W KAŻDYM MOMENCIE ODPOWIEDNIĄ POMOC.

Kiedy będziecie głodni, sama Natura da wam pożywienie. Gdy spragniony, ta sama Natura ugasi pragnienie, ponieważ każdy, kto spełnia Wolę Mojego Syna, jest rozpoznawany przez całe Stworzenie które żyje, wypełniając cel, dla którego zostało stworzony.

DZIECI, NIE JESTEŚCIE SAMI. KAŻDY WIERNY JEST ŚWIATŁEM W CIEMNOŚCI, ŚWIATŁEM WIDZIANYM Z WYSOKA, KTÓRYM JEST NIEWĄTPLIWIE. WIERNY TO TEN KTÓRY JEST KADZIDŁEM, STALE ODDAJĄC CHWAŁĘ MOJEMU SYNOWI, EMANUJĄC SWÓJ AROMAT DO TRONU MOJEGO SYNA.

WARTOŚĆ TEGO KTÓRY JEST WIERNY, JEST NIESKOŃCZONA.

Dzieci Moje:

NIE UPADAJCIE. MÓJ PŁASZCZ WAS OKRYWA I BĘDZIE WAS OKRYWAŁ. Jeśli będzie to konieczne, Mój płaszcz zostanie umieszczony przed wami aby zło was nie widziało ani dotknęło.

MIEJCIE WIARĘ I ZAUFANIE W TO, ŻE MÓJ SYN I TA MATKA NIE PORZUCIMY ANI NA MOMENT WIERNEGO LUDU MOJEGO SYNA.

Wy, Moje dzieci, przyjdźcie do Mojego Niepokalanego Serca, to Arka Zbawienia dla wszystkich. Wejdźcie do Mojego Niepokalanego Serca, do tej Arki Zbawienia i schrońcie się w Moim Sercu.

Drogie dzieci:

Błogosławię każdego z was. Kocham was, i jako Matka was bronię, jako Matka was i kocham i jako Matka wyciągam Moją rękę do każdego z was, abyście pozwolili mi umieścić was w Mojej Arce Zbawienia.

Moje Błogosławieństwo Matki niech będzie dla każdego z was kojącym balsamem miłości i wiary w tych chwilach zamieszania.
Błogosławię was. Jestem Najsłodszą Matką, która się nie oddala, nie ignoruje Swoich dzieci.

Kocham was. Moje błogosławieństwo jest pomocą konieczną dla każdego z was. Niech pozostanie w was Moja Miłość. Błogosławię was, pozostańcie w Wierze.

Mama Maria.

Zdrowaś Maryjo najczystsza, bez grzechu poczęta.
Zdrowaś Maryjo najczystsza, bez grzechu poczęta.
Zdrowaś Maryjo najczystsza, bez grzechu poczęta.

KOMENTARZ INSTRUMENTU

Bracia:

BÓG CHCE ABY WSZYSTKIE JEGO DZIECI ZOSTAŁY ZBAWIONE I POZNAŁY PRAWDĘ …

Chrystus z precyzyjną dokładnością poprosił wszystkich ludzi, aby utrzymali Objawienie zawarte w Piśmie Świętym, i tak je przekazywali bez zmian i modyfikacji.

Matka Najświętsza chce by cała ludzkość nabyła tą świadomość, raz i na zawsze, że to, co przeżywamy w tym momencie nie jest niczym innym, niż to, co Ona już zapowiedziała ludzkości oraz czego należy unikać. Ale nadmierna duma człowieka doprowadziła go do pragnienia przewyższenia Boga i, z tego przestępstwa, człowiek oddał swoje sumienie diabłu, a diabeł sprawił,że nie jest on świadomy swoich czynów, sprawiając, że to pokolenie będzie widzieć wszystko jako normalne i kontynuować upadając i oddając się złemu.

Wszyscy jesteśmy wołani przez Matkę, by odrodzić się do nowego nawrócenia. Każde dziecko Boże jest w stanie utrzymać związek z Chrystusem i Najświętszą Matką, ale w celu osiągnięcia tego, musimy być bardziej duchowi, musimy być uważni w wierze, czuwać; musimy wierzyć, że bez względu na to co się dzieje, nikt nie może nas odłączyć od Obietnicy Chrystusa, że ​​zostaniemy wzięci do Życia Wiecznego.

Matka Najświętsza przypomina nam, że Bóg nie robi niczego bez ostrzeżenia poprzez Swoich proroków; ale niektórzy bracia mówią: „Jeśli Bóg istnieje, to dlaczego robiłby coś tak strasznego, jak to, co zostało ogłoszone w tych przekazach?” Oni nie rozumieją, że Bóg nie jest tym, który to robi; jest to sam człowiek, który generuje te straszne rzeczy poprzez swoje wykroczenia zaprzeczając, że Bóg istnieje.

Przepowiednie to nie symbolika. Każdy, kto tak myśli nie zna Syna Ojca. W Księdze Izajasza 30:10 czytamy, co ludzie mówią do proroków, ” którzy mówią do jasnowidzów: „Nie miejcie widzeń!” i do proroków: „Nie prorokujcie nam nagiej prawdy! Mówcie nam pochlebstwa, prorokujcie złudzenia!”


Nasza Matka Boża daje nam całą panoramę, otwarcie, zwięźle i jasno to w czym żyje ludzkość, to o czym się myśli, że jest dobre, a tym nie jest. Podobnie ostrzega nas by rozpoznawać znaki czasu: kto odrzuca Boga, nie jest z Boga, a to oznacza jeszcze jedno ostrzeżenie dla Ludu Jej Syna.

Nie ignorujmy wydarzeń, ale bądźmy pewni, że „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8,31)

Amen.

Tłumaczyła: Bożena

Odpowiedzi: 24 to “Orędzie dla LUZ DE MARIA dane 21 lutego 2015”

  1. Dzieckonmp said

    Niesamowite świadectwo na dzisiejsze czasy. Tłumaczcie translatorem i czytajcie

    http://speisa.com/modules/articles/index.php/item.902/isis-fighter-converts-to-christianity-after-allah-sent-him-straight-to-hell.html

  2. Darek said

    [1. Fałszywi czciciele Najświętszej Dziewicy i fałszywe formy nabożeństwa do Niej.]

    92. Wyróżniam siedem rodzajów fałszywych nabożeństw czy też fałszywych czcicieli Najświętszej Panny, mianowicie:

    1) krytykantów,

    2) skrupulatów,

    3) powierzchownych,

    4) zarozumiałych,

    5) niestałych,

    6) obłudników,

    7) interesownych.

    [Czciciele – krytykanci]

    Czciciele – krytykanci to zazwyczaj pyszni uczeni, zarozumiali niedowiarkowie, którzy w głębi duszy niby zachowują coś z nabożeństwa do Najświętszej Panny, ale krytykują wszelkie pobożne praktyki nieuczonych ludzi z ich prostotą i namaszczeniem ku czci tej Dobrej Matki, a krytykują je dlatego, że nie odpowiadają one ich gustom. Poddają w wątpliwość wszelkie cuda i zdarzenia, przekazane przez wiarygodnych autorów lub zapisane w kronikach zakonów, a świadczące o miłosierdziu i potędze Najświętszej Maryi Panny. Z wielkim trudem przychodzi im patrzeć na ludzi prostych i pokornych, klęczących przed ołtarzem lub obrazem Najświętszej Dziewicy, a niekiedy i na rogu ulicy, aby tam modlić się do Boga; oskarżają ich niemal o bałwochwalstwo, jak gdyby czcili drzewo lub kamień. Z dumą zaznaczają, że nie lubią takich form pobożności i nie są tak naiwni, by wierzyć w te wszystkie opowiadania i historyjki o Najświętszej Pannie. A kiedy słyszą owe przedziwne pochwały Najświętszej Dziewicy, głoszone przez Ojców Kościoła, to powiadają, że Ojcowie ci jako kaznodzieje przesadzali, lub też przewrotnie tłumaczą ich słowa.

    Tego rodzaju ludzi, pełnych pychy i światowych, źle pojmujących pobożność, bardzo się trzeba wystrzegać. Wyrządzają oni niezmierną krzywdę nabożeństwu do Najświętszej Dziewicy przez to, że oddalają od niego ludzi pod pozorem walki z nadużyciem.

    [Czciciele – skrupulanci]

    94. Czciciele – skrupulaci to ci, którzy obawiają się, by czcząc Matkę, nie ująć czci Synowi, a wynosząc Maryję, nie poniżać Jezusa. Nie znoszą, by Najświętszej Dziewicy oddawano głęboką a tak słuszną cześć, jaką Jej oddawali Ojcowie Kościoła. Z trudem znoszą, gdy widzą, że więcej ludzi klęczy przed ołtarzem Matki Bożej niż przed Najświętszym Sakramentem, jak gdyby jedno było sprzeczne z drugim, jak gdyby ci, co się modlą do Matki Najświętszej, nie modlili się przez Nią do Pana Jezusa. Nie chcą, by tak często mówiono o Najświętszej Dziewicy, by się do Niej często zwracano.

    Oto kilka typowych zwrotów, którymi się zwykle posługują: Po cóż tyle Różańców, tyle bractw i zewnętrznych nabożeństw do Najświętszej Panny? Ileż w tym nieświadomości! Czy to nie jest ośmieszanie naszej religii? Uznaję tylko tych, którzy się modlą do Jezusa Chrystusa. Trzeba się uciekać do Chrystusa, On jest bowiem naszym jedynym Pośrednikiem. Trzeba głosić Jezusa Chrystusa – oto, co jedynie jest pewne.

    Powyższe twierdzenia są poniekąd słuszne, jednakże stosuje się je w tym celu, by przeszkadzać nabożeństwu do Najświętszej Panny. Dlatego są one bardzo niebezpieczne i stanowią pewnego rodzaju sidła, które zły duch zastawia pod pozorem większego dobra. Nigdy bowiem nie czcimy Jezusa Chrystusa więcej niż wtedy, kiedy czcimy Najświętszą Dziewicę; czcimy Ją zaś tylko dlatego, by doskonalej czcić Jezusa Chrystusa. Idziemy ku Niej jako do drogi prowadzącej do zamierzonego celu, którym jest Jezus Chrystus.

    95. Kościół święty wraz z Duchem Świętym błogosławi najpierw Najświętszą Dziewicę, a potem dopiero Jezusa – Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc żywota Twojego, Jezus – nie dlatego, jakoby Najświętsza Maryja Panna znaczyła więcej niż Jezus, lub była Mu równa: byłoby to nieznośną herezją, ale dlatego, że należy najpierw sławić Maryję, by doskonalej wielbić Jezusa. Powiedzmy zatem ze wszystkimi prawdziwymi czcicielami Maryi – wbrew twierdzeniom owych fałszywych skrupulatów: O Maryjo, błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc żywota Twojego, Jezus!

    [3. Czciciele powierzchowni]

    96. Czciciele powierzchowni to ci, którzy nabożeństwo do Najświętszej Panny opierają na praktykach czysto zewnętrznych. Lubują się tylko w zewnętrznej szacie nabożeństwa do Najświętszej Panny, gdyż nie mają ducha wewnętrznego. Odmawiają pośpiesznie mnóstwo Różańców, wysłuchują po kilka Mszy św. bez nabożeństwa; biorą udział w procesjach bez należytego skupienia; należą do wszystkich możliwych bractw – a przy tym wszystkim: nie ma w ich życiu najmniejszej poprawy; nie walczą z namiętnościami i nie naśladują cnót Najświętszej Maryi Panny. Rozkoszują się tylko uczuciowymi momentami nabożeństw, nie zważając na ich prawdziwą treść. Kiedy w praktykach religijnych nie przeżywają tkliwych uczuć, zdaje się im, że nie robią nic, wpadają w nieład duchowy; przerywają pobożne praktyki lub spełniają je niedbale i dorywczo. Świat jest pełen takich ludzi zewnętrznych i nikt bardziej niż oni nie krytykuje osób prawdziwie religijnych, które skupienie wewnętrzne uważają za sprawę zasadniczą, choć bynajmniej nie lekceważą zewnętrznej skromności jako oznaki prawdziwej pobożności.

    [4. Czciciele zarozumiali]

    97. Czciciele zarozumiali to grzesznicy pozostający niewolnikami swych namiętności, lub miłośnicy świata, którzy pod pięknym mianem chrześcijan i czcicieli Maryi ukrywają pychę i skąpstwo, nieczystość niesprawiedliwość, złość, obmowę przekleństwo itd. Pod pozorem, że są czcicielami Matki Najświętszej, trwają spokojnie w złych nałogach, nie zadając sobie najmniejszego trudu, by się poprawić. Wmawiają sobie, że Pan Bóg im przebaczy, że nie umrą bez spowiedzi i nie będą potępieni, ponieważ odmawiają Różaniec, poszczą w soboty, należą do Bractwa Różańcowego, do Szkaplerza lub Sodalicji i noszą medalik Matki Bożej, itd.

    Jeśli ktoś im zwróci uwagę, że ich nabożeństwo to tylko szatańska ułuda lub zgubne zuchwalstwo, mające ich doprowadzić do wiecznego potępienia, nie chcą wierzyć. Odpowiadają: Bóg jest dobry i miłosierny i nie po to nas stworzył, by nas potępić; nie ma człowieka, który by nie grzeszył; nie umrą bez spowiedzi; żal doskonały za grzechy w chwili śmierci wystarczy, zwłaszcza iż mają nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, noszą szkaplerz; odmawiają codziennie, nie chełpiąc się tym, siedem Ojcze nasz i siedem Zdrowaś, Maryjo na Jej cześć, a nawet od czasu do czasu odmawiają Różaniec i Godzinki do Najświętszej Panienki; poszczą itp.

    Aby potwierdzić to, co mówią, i więcej się tym zaślepić, przytaczają rozmaite historie – mniejsza: usłyszane czy przeczytane w książkach, prawdziwe zmyślone – zaświadczające, że pewne osoby zmarłe w grzechu śmiertelnym bez spowiedzi zostały cudem wskrzeszone, aby się mogły wyspowiadać; że w innym przypadku dusza biednego grzesznika pozostała cudownym sposobem w ciele tak długo, dopóki tenże nie odprawił spowiedzi; że wielu otrzymało od Boga przez miłosierdzie Najświętszej Maryi Panny łaskę doskonałego żalu za grzechy, odpuszczenie ich w chwili śmierci i dostąpiło zbawienia. A wszystko to stało się dlatego, iż osoby te za życia odmawiały pewne modlitwy lub spełniały niektóre praktyki religijne na cześć Najświętszej Panny, więc i oni się tego spodziewają.

    98. Nie ma w chrześcijaństwie nic tak godnego potępienia, jak ta szatańska zarozumiałość. Bo czyż może ktoś mówić szczerze, że kocha i czci Najświętszą Dziewicę, jeśli swymi grzechami kłuje, przebija, krzyżuje i znieważa bezlitośnie Jezusa Chrystusa, Jej Syna? Gdyby Maryja przez swe miłosierdzie z reguły ratowała ludzi tego rodzaju, to wprost popierałaby zbrodnię i dopomagała w ukrzyżowaniu i znieważaniu swego Syna. Któż ośmieliłby się coś podobnego przypuścić?

    99. Twierdzę, że nadużywać w ten sposób nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny, które po nabożeństwie do Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie jest najświętsze i najpewniejsze, znaczy popełniać przerażające świętokradztwo – najgorsze i najmniej zasługujące na przebaczenie, prawie jak niegodnie przyjęta Komunia święta.

    Przyznaję wprawdzie, że – aby być prawdziwym czcicielem Najświętszej Maryi Panny – nie potrzeba koniecznie być tak świętym, by wystrzegać się wszelkiego grzechu, jakkolwiek byłoby to bardzo pożądane. Jednakże, prawdziwy czciciel Maryi musi przynajmniej (proszę dobrze uważać na to, co teraz powiem):

    po pierwsze, mieć szczere postanowienie unikania co najmniej wszelkiego grzechu śmiertelnego, który Matkę tak samo znieważa, jak Syna;

    po drugie, zapierać się siebie, by unikać grzechu;

    po trzecie, należeć do bractw, odmawiać Różaniec lub inne modlitwy, pościć w soboty itd.

    100. Wszystko to przedziwnie przyczynia się do nawrócenia nawet najbardziej zatwardziałych grzeszników. Jeśli czytelnik znajduje się w ich liczbie, to radzę mu – choćby jedną nogą był już nad przepaścią – zastosować te ćwiczenia, pod warunkiem jednak, że będzie je wykonywał w intencji uzyskania u Boga za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny łaski żalu doskonałego za grzechy i przebaczenia oraz pokonania złych nałogów i że nie będzie żył spokojnie w stanie grzechu mimo wyrzutów sumienia i wbrew przykładowi Jezusa Chrystusa i świętych oraz wbrew zasadom świętej Ewangelii.

    [5. Czciciele niestali]

    101. Czciciele niestali to ci, co służą Matce Najświętszej dorywczo i kapryśnie. Raz są żarliwi, raz obojętni; raz są gotowi zrobić wszystko, by służyć Najświętszej Pannie, a niebawem stają się zupełnie inni. Chwytają się wszystkich możliwych nabożeństw ku czci Najświętszej Panny i wstępują do Jej stowarzyszeń, a potem nie spełniają wypływających stąd obowiązków. Zmieniają się jak księżyc105. Toteż Maryja trzyma ich jak księżyc u stóp swoich, bo zmienni są, a niegodni, by zaliczono ich do grona owych sług Panny wiernej, których udziałem jest wierność i stałość. Lepiej nie podejmować się wielu modlitw i praktyk pobożnych; lepiej spełniać ich mniej, lecz wiernie i z miłością, mimo pokus pochodzących od świata, szatana i ciała.

    [6. Czciciele obłudni]

    102. Do pozornych czcicieli Najświętszej Dziewicy zaliczyć trzeba przede wszystkim czcicieli obłudnych, którzy pod płaszczem tej Dziewicy wiernej ukrywają swe grzechy i złe przyzwyczajenia, by w oczach ludzi uchodzić za takich, jakimi w rzeczywistości nie są.

    [7. Czciciele interesowni]

    103. Czciciele interesowni wreszcie tylko po to uciekają się do Najświętszej Dziewicy, by wygrać jakiś proces, uniknąć jakiegoś niebezpieczeństwa, wyleczyć się z jakiejś choroby lub w podobnych potrzebach. Inaczej o Panience Najświętszej zapomnieliby. Są to czciciele fałszywi, którzy nie są mili Bogu ani Matce Najświętszej.

    104. Strzeżmy się zatem, by nie należeć do: czcicieli-krytykantów, którzy w nic nie wierzą, a wszystko krytykują; do czcicieli małodusznych, którzy z szacunku dla Pana Jezusa obawiają się czcić zbytnio Matkę Najświętszą; albo do czcicieli powierzchownych, opierających nabożeństwo tylko na praktykach zewnętrznych; czy do czcicieli zuchwałych, co pod pozorem doskonałego nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy gnuśnieją w grzechach; albo do czcicieli niestałych, lekkomyślnie zmieniających swe praktyki pobożne lub przy najmniejszej pokusie opuszczających je zupełnie; czy do czcicieli obłudnych, którzy wstępują do bractw i noszą oznaki Najświętszej Panny, by za dobrych uchodzić; lub wreszcie – do czcicieli samolubnych, uciekających się do Najświętszej Dziewicy, by pozbyć się cierpień cielesnych czy uzyskać dobra doczesne.

    ____________

    105 Por. Syr 27, 11.

    http://louisgrignion.pl/traktat-o-prawdziwym-nabozenstwie-do-najswietszej-maryi-panny.html?showall=&start=9

  3. Darek said

    [2. Oznaki prawdziwego nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy]

    105. Skoro już omówiłem i napiętnowałem fałszywe formy nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy, przechodzę do krótkiego przedstawienia doskonałego nabożeństwa, które jest:

    1) wewnętrzne,

    2) czułe,

    3) święte,

    4) stałe i

    5) bezinteresowne.

    [1. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest wewnętrzne.]

    106. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Dziewicy jest wewnętrzne, to znaczy ma swe źródło w umyśle i sercu człowieka; pochodzi z głębokiej czci wobec Najświętszej Dziewicy, z przedstawienia sobie Jej wielkości i z miłości do Niej.

    [2. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest czułe.]

    107. Jest ono czułe, czyli pełne zaufania do Najświętszej Maryi Panny – zaufania dziecka do najlepszej matki. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Panny sprawia, że dusza ucieka się do Niej we wszelkich potrzebach ciała i ducha z wielką prostotą, z ufnością i czułością, tak, że błaga tę Dobrą Matkę o pomoc zawsze, wszędzie i w każdej potrzebie: w wątpliwościach prosi Ją o światło; na bezdrożach o wskazanie właściwej drogi; w pokusach o pomoc; w słabościach o siłę; w upadkach o podźwignięcie; w zniechęceniu o otuchę; w skrupułach o radę; w krzyżach, pracach i przeciwnościach życia o pocieszenie. Wreszcie, we wszystkich dolegliwościach jest Maryja stałą ucieczką takiej duszy, co nie potrzebuje się obawiać, że Dobrej tej Matce zbytnio się narzuca lub naraża się Panu Jezusowi.

    [3. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest święte.]

    108. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest święte, to znaczy: pobudza duszę do unikania grzechu i do naśladowania cnót Najświętszej Maryi Panny, zwłaszcza – Jej głębokiej pokory, żywej wiary, świętego posłuszeństwa, stałości w modlitwie, wszechstronnego umartwienia, boskiej czystości, Jej głębokiego miłosierdzia, Jej heroicznej cierpliwości, anielskiej słodyczy i mądrości zaiste boskiej. Oto dziesięć głównych cnót Najświętszej Maryi Panny.

    [4. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest stałe.]

    109. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest stałe. Utwierdza ono duszę w dobrym i sprawia, że człowiek dla błahych powodów nie opuszcza praktyk religijnych. Czyni ono duszę odważną wobec świata i jego zasad, mężną w zwalczaniu słabości ciała, jego namiętności oraz szatana i jego pokus. Stąd wynika, że człowiek, który Najświętszej Maryi Pannie rzeczywiście służy, nie jest zmienny, zgryźliwy, niespokojny lub bojaźliwy. Nie znaczy to wcale, by taki człowiek czasem nie upadał lub nie zmieniał swych praktyk religijnych. Lecz kiedy upadnie, zaraz się podnosi, wyciągając ręce do swej Dobrej Matki. A jeśli traci chęć do modlitwy i doświadcza oschłości, nie popada w zniechęcenie, w rozterkę, gdyż żyje on z wiary w Jezusa106 i w Maryję, nie zaś z uczuć cielesnych.

    [5. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest bezinteresowne.]

    110. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest bezinteresowne, to znaczy: sprawia, że dusza nie szuka siebie, lecz tylko Boga i Jego świętej Matki.

    Prawdziwy czciciel Maryi nie służy tej dostojnej Królowej dla jakiejś korzyści lub zysku, ani dla własnego dobra doczesnego, wiecznego, cielesnego, duchowego, lecz jedynie dlatego, że Maryja zasługuje na to, by służyć Jej, a w Niej Bogu. Czciciel nie kocha Maryi, bo wyświadcza mu Ona dobrodziejstwa, czy że się od Niej spodziewa jakichś dóbr, ale dlatego, że Ona jest godna miłości. Stąd też kocha Ją on i służy Jej tak w zmartwieniach i w oschłościach, jak w czasie wesela duszy i w odczuciu żarliwości; kocha Ją na Kalwarii, jak i na godach w Kanie Galilejskiej. Jakże miły i drogi w oczach Boga i Najświętszej Panny jest ten, kto nie szuka siebie w usługach, jakie Im oddaje! Niestety, taką duszę spotykamy rzadko! I dlatego właśnie chwyciłem za pióro, by spisać to, czego przez długie lata publicznie i prywatnie nauczałem.

    111. Dużo już powiedziałem o Najświętszej Dziewicy. Lecz pragnę powiedzieć o Niej jeszcze więcej, gdyż zamiarem moim jest ukształtować prawdziwych czcicieli Maryi i prawdziwych uczniów Chrystusa Pana. Pominę jednak tu nieskończenie więcej, bądź to z brak wiedzy, bądź też z braku czasu.

    112. Jakże sowicie mój trud byłby nagrodzony, gdyby ta książka dostała się do rąk jakiejś szlachetnej duszy, zrodzonej z Boga i Maryi, a nie z krwi ani z żądzy ciała, ani z woli męża107; gdyby łaska Ducha Świętego odsłoniła jej całą doskonałość i wartość nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy, które zamierzam opisać, i do niego ją zapaliła. Jeśli bym wiedział, że moja grzeszna krew może się przyczynić do wyrycia w sercu prawd, o których na cześć mej umiłowanej Matki i wszechwładnej Pani piszę, to miast atramentu posługiwałbym się krwią własną, w nadziei, że znajdę szlachetne dusze, co przez swą wierność nabożeństwu, które głoszę, wynagrodzą mej Drogiej Matce i Pani straty, jakie Ona poniosła przez mą niewdzięczność i niewierność.

    113. Silniej niż zwykle budzi się we mnie wiara i ufność, że spełni się wszystko, co głęboko mam w sercu wyryte i o co proszę Boga od lat wielu; mianowicie, że wcześniej czy później Najświętsza Dziewica będzie miała dzieci, sług i niewolników z miłości więcej niż kiedykolwiek108 i że – skutkiem tego – Jezus Chrystus, ukochany mój Pan, będzie pełniej niż kiedykolwiek panował w sercach.

    114. Przeczuwam, jak wiele ryczących bestii porwie się w istnym szale, by szatańskimi swymi zębami rozedrzeć to pisemko lub przynajmniej ukryć je w ciemnościach jakiej skrzyni, aby się nigdy nie ukazało. Będą one nawet napadać i prześladować tych, co je będą czytać i zawarte w nim prawdy w czyn wprowadzać109.

    Lecz mniejsza o to! Owszem, tym lepiej! Przeczucie to budzi we mnie nadzieję i dodaje mi odwagi: wielkie będzie jego powodzenie, powstanie liczny zastęp odważnych i walecznych rycerzy Chrystusa i Maryi, rycerzy obojga płci, którzy w nadchodzących, niebezpiecznych czasach podbiją i zwyciężą świat, szatana i skażoną naturę! Kto czyta, niech rozumie110. Kto może pojąć, niech pojmuje!111.

    ____________

    106 Por. Hbr 10, 38.

    107 J 1, 13.

    108 Warto zauważyć połączenie pojęć: dzieci, słudzy, niewolnicy. Podobnie zostały one zestawione w Katechizmie

    Soboru Trydenckiego, cz. I, r. 3: De secundo symboli articulo, in fine: „Jakkolwiek bowiem (Jezus) obejmuje nas

    swoją mocą i panowaniem, jako niewolników, których odkupił swoją krwią, to jednak okazuje nam tak wielką

    miłość, że raczy nas nazywać swoimi przyjaciółmi i braćmi, a nie niewolnikami. Oto bezsprzecznie jeden

    z najmocniejszych powodów, być może nawet główny, by nas zobowiązać do uznania Go, darzenia czcią

    i służenia Mu wciąż jako naszemu prawdziwemu Panu”.

    109 Przepowiednia ta sprawdziła się dosłownie. W ciągu całego XVIII wieku synowie św. Ludwika byli –

    dla swej gorliwości w głoszeniu tego nabożeństwa – wystawieni na napaści jansenistów, a drogocenny

    rękopis niniejszego dzieła, schowany z powodu zamieszek rewolucji francuskiej, znaleziono dopiero w

    r. 1842 w kufrze pomiędzy starymi książkami. Po raz pierwszy opublikowano go rok później.

    110 Mt 24, 15.

    111 Mt 19, 12.

    http://louisgrignion.pl/traktat-o-prawdziwym-nabozenstwie-do-najswietszej-maryi-panny.html?showall=&start=10

  4. mentronik said

  5. mentronik said

    Material ktory musi zobaczyc kazdy kto ma klapki na oczach

    • szach42 said

      żeby jedne klapki zamienił na drugie. Tego nie da się oglądać.

      • Margaretka said

        Uważam wręcz przeciwnie, mnie z tych rewelacji nic nie zaskoczyło bo słyszałam o nich wcześniej i tak właśnie postrzegam Amerykę. Zresztą wystarczy poznać testament Arrona Russo, mówił dokładnie to samo.

  6. Darek said

    Wielki Bóg zapłać za te piękne orędzia .

    Dobrze by było żeby te orędzia były umieszczane na bieżąco .

    Wielki Bóg Zapłać.

    Króluj Nam Chryste !!!

  7. Eliza said

    Coś mi się zdaje, że Ostrzeżenie będzie w bardzo, bardzo niedługim czasie. Od paru dni, mam dziwne wrażenie, że musimy się przygotować na Oświetlenie sumień.

    Najpierw:
    Orędzie od Boga Ojca z 25 stycznia-„Przygotujcie się na Moją Interwencję, bo nastąpi ona szybciej, niż myślicie.”
    Następne:
    od Pana Jezusa z 4 lutego- ” Przygotujcie się na spotkanie ze Mną twarzą w twarz, bo wkrótce nieboskłon pęknie i Ogień Ducha Świętego znajdzie się ponad wami.”
    Kolejne:
    od Pana Jezusa z 11 lutego- „Dzisiaj wasz Pan przemówił i dzisiaj jest ów dzień, kiedy zmiany jak przepowiedziane się rozpoczną”…….. i w dalszej części-„Weźcie teraz to, co wam dałem, i pamiętajcie o każdym Słowie, bo Mój czas jest blisko i nie mogę wam objawić nic więcej, zanim nie oddzielę owieczek od kozłów”.
    I ostatnie:
    od Pana Jezusa, ( które ciągle kojarzy mi się z dniem, kiedy Pan Jezus mówił do swoich Apostołów, gdy przebywał jeszcze z nimi na ziemi, a później przed odejściem przekazał im, co mają dalej robić i jak żyć)- „Moja wielce umiłowana córko, z Mocy Najświętszej Trójcy oświadczam, że przekazałem wam Prawdę. Napełniłem wasze serca i dusze Darami, które ludzkości zostały obiecane za pośrednictwem Księgi Prawdy” i w dalszej części….”Moja Misja, by ocalić ludzkość, jest prawie zakończona. Moja Reszta została uformowana. Zostały wam przekazane Dary Pieczęci Boga Żywego, Medalika Zbawienia i Modlitwy Krucjaty. Będą one waszym orężem przeciwko Mojemu wrogowi. Od teraz będę do was przemawiał jedynie okresowo oraz poprzez Resztę. Zostaliście przygotowani, aby podjąć swój oręż i walczyć, aby zachować żywym Moje Słowo w tym miejscu spustoszenia.” ……….”Duch Święty będzie was prowadził i chronił, a Ja dam wam pocieszenie, którego będziecie potrzebować, aby znieść trudności, z którymi będziecie mieli do czynienia w nadchodzących czasach”.

    A poniżej fragmenty z Ewangelii wg Św. Jana
    „Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was. On zaś gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu- bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś- bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie- bo władca tego świata został osądzony. Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe”.
    I w innym miejscu – „to wam powiedziałem, abyście pokój we mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat”.
    i w jeszcze innym miejscu ” Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi Dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś TY Mnie posłał”.

    I moje przemyślenie , które mi się nasuwa, od czasu kiedy Pan Jezus dał nam „ostatnie” Orędzie czyli 13 lutego.
    Kiedy Pan Jezus opuścił Apostołów zesłał im Ducha Świętego w dzień Piędziesiątnicy.
    Nasze orędzie było 13 lutego więc piećdziesiąt dni wypada 4 kwietnia czyli Wielką Sobotę. Cały czas mi coś mówi, że w tym dniu wydarzy się coś bardzo ważnego, ale to tylko i wyłącznie moje odczucie.

    • AGnieszka said

      Ja 2 lata temu miałam sen.Śniło mi się Ostrzeżenie, tzn wszystko co było przed i po nim. Pamiętam bardzo dokładnie, że po ostrzeżeniu wyszłam z domu, żeby pobiec do moich rodziców (są niewierzący) i na pewno był kwiecień – tego jestem pewna w 100%. Od tego czasu mam takie wewnętrzne przeczucie, bardzo silne, że miesiąc w którym nastąpi Ostrzeżenie to właśnie kwiecień. Po tym śnie obudziłam się roztrzęsiona i usłyszałam głos „Od tej pory będziesz żyła dla mnie”.

      • bricksky said

        Agnieszko, a możesz opisać co działo się przed?🙂 jakieś konkretne znaki itp?
        Pozdrawiam

        • AGnieszka said

          Mam gdzieś zeszyt, w którym zapisuje sobie „wyjątkowe” sny, ten też jest tam zapisany,niestety nie potrafię go znaleźć. Z tego co pamiętam, na początku widziałam kosmos i chyba asteroida leciała w stronę ziemi, ale miała w nią nie uderzyć. Nagle zobaczyłam dłoń utkaną jakby z gwiazd, która zmienia tor lotu tej asteroidy.Wtedy znalazłam się w domu, trwały jakieś przygotowania do czegoś (jakiegoś święta?). W tv leciała jakaś ważna relacja na żywo, pamiętam dziennikarz stał na tle jakiś skał, piasku, coś miało się tam wydarzyć – wg mnie coś na bliskim wschodzie. Przerwało połączenie, na dworzu zrobiło się przeraźliwie jasno, niebo stało się wręcz białe. Zaczęło się robić nieznośnie duszno. Pamiętam, że był jakiś wątek z oknami, ale nie umiem sobie przypomnieć o co chodziło.
          No i potem było już po ostrzeżeniu, wybiegłam z domu. Na ulicach kompletna cisza, było gorąco, wszystko było zazielenione, ja byłam w białej bluzce czy sweterku. Ponieważ w białych ciuchach chodzę tylko od święta podejrzewam,że był to okres świąt Wielkanocnych. No i silne przeczucie wręcz pewność, że to kwiecień.

          Pozdrawiam

      • Bożena said

        Miałam też sen i też dwa lata temu zaraz po abdykacji papieża Benedykta 16 .Śniło mi się że była wiosna i byliśmy z mężem w Kościele w niedzielę i przyszliśmy i czekamy na Mszę ale wyszedł jakiś ksiądz choć miałam wiadomość że to nie jest prawdziwy ksiądz i był ubrany w białawe szaty i zaczął coś śpiewać i my tak patrzymy i widzimy że nie ma Mszy więc popatrzeliśmy i wyszliśmy bo Mszy nie było.Po wyjściu złapało mnie takie przerażenie że gdzie my się teraz podziejemy jeśli w Kościele nie ma już Mszy to było nieprzyjemne uczucie.Co ciekawe jak miałam ten sen nie było jeszcze papieża Franciszka i potem jak go wybrali zaraz rzuciło mi się w oczy to jak był ubrany na biało podobnie jak ten ksiądz w moim śnie bez żadnych dodatków tylko taka białość lecz nie do końca taki jakby perłowy kolor .Miałam jeszcze dwa sny w swoim życiu które się sprawdziły dokładnie jeden jak mój brat pojechał na zbiory jagód do Szwecji miał tam być miesiąc lub dwa a wrócił po paru dniach co przed jego powrotem przyśniło mi się że wrócił zaraz i była to niedziela taki miałam przekaz we śnie choć nie było zewnętrznych objawów tego we śnie tylko wiadomość że to niedziela i tak też się stało wrócił w niedziele po paru dniach .Kiedyś śniło mi się że urodziła się w naszej rodzinie dziewczynka taka ładna radosna i że wszyscy w rodzinie z niej się cieszyli jak to mi się przyśniło to moja siostra była wtedy w ciąży ale ja o tym jeszcze nie wiedziałam po paru miesiącach się dowiedziałam (siostra się ukrywała bo to czwarte dziecko jej ) .Po kilku miesiącach rzeczywiście urodziła się dzieczynka taka sama jak ta z mojego snu i tak jak we śnie jest radosna i wszyscy się z niej cieszą a dla mnie była i jest wielka radością .Jak miałam ten sen to siostra była w około 3 miesiącu ciąży sen miałam wczesną wiosną a córka siostry urodziła się w pażdzierniku.

      • Margaretka said

        Mi w styczniu też śniło się, że sypał śnieg, obudziłam się i w mieszkaniu był ten śnieg, a z nieba spadły takie błyskawice,że porazily całą ziemię. Miałam świadomość, że to Boża interwencja. Sen miał miejsce w święta wielkanocne, które wypadają w kwietniu. Wydaje mi się aż nieprawdopodobne że może to się spełnić, szczerze nie dowierzam, ale dzielę się tym na wszelki wypadek.

      • cox21 said

        Moja mama też niedawno miała sen w którym śnił się jej nieznajomy człowiek i powiedział jej, by dużo pokutowała, bo niedługo na świat nadejdzie wielka kara

      • Leszek said

        Z Księgi Hioba:
        …14 Bóg raz się odzywa i drugi, tylko się na to nie zważa.
        15 We śnie i w nocnym widzeniu, gdy spada sen na człowieka; i w czasie drzemki na łóżku
        16 otwiera On ludziom oczy, przerażenie budzi w ich sercu.
        17 Chce odwieść człowieka od grzechu i męża uwolnić od pychy,
        18 uchronić duszę od grobu, a życie – od ciosu dzidy… (Hi 33,14-18)

    • Magda said

      Eliza- musze Ci powiedziec, ze ja rowniez mam bardzo podobne przeczucie i rowniez powiedzialam do mojego meza, ze prawdopodobnie moze to byc tak jak wtedy, kiedy Pan Jezus po Zmartwychwstaniu przebywal jeszcze z Apostolami, ale nie pozwolil im sie rozchodzic zanim nie wyleje na nich Ducha Sw.

    • Gosia 3 said

      Tego dnia czyli 4 kwietnia będzie zaćmienie Księżyca.

    • Margaretka said

      Eliza Twój komentarz i te fragmenty, które podałaś, są bardzo ciekawe, bardzo prawdopodobne, że prorocze. Dodam jeszcze, że nie należy się bać, tylko oczekiwać, jak ja we śnie zobaczyłam błyskawice na niebie, pomyślałam tylko ‚wreszcie’ a w życiu realnym jednej błyskawicy się boję. 2,3 tygodnie temu, przygotowałam sobie świece w łatwo dostępnym miejscu, świeczniki i zapalniczki, właściwe bez powodu, ale może pod natchnieniem…

  8. Inka said

    Dziwne zachowanie Komorowskiego.
    Uczcił „ofiary czasów stalinowskich, które były ofiarami właśnie tych Żołnierzy Wyklętych”.
    i
    Kondycja głowy państwa po powrocie z dalekiej podróży może budzić poważne obawy…

    Prezydent w dziwny – co najmniej – sposób wypowiedział się w Pałacu Prezydenckim. Podczas uroczystości wręczenia not identyfikacyjnych rodzinom ofiar terroru komunistycznego, zaraz po fanfarach, stanął przed mikrofonem.
    Mówiąc bez kartki, w pierwszym zdaniu oznajmił:

    Pamiętamy i mamy w zasadzie jasny plan działania związanego z potrzebą odbudowy, w narodowym wymiarze, pamięci o ofiarach czasów stalinowskich, o ofiarach, które były ofiarami właśnie tych Żołnierzy Wyklętych.

    Po kompromitującym poplątaniu ofiar z bohaterami, Komorowski oświadczył:

    Wiemy, że jest do wykonania ciężka praca

    Akurat z tym stwierdzeniem trudno się nie zgodzić. Jest do wykonania ciężka praca nad prezydentem. Poza tym zdaje się, że już wiadomo dlaczego Komorowski nawet pozdrowienia dla żony odczytywał z kartki.

    ZOBACZ FILM:

    http://wpolityce.pl/polityka/235627-dziwne-zachowanie-komorowskiego-uczcil-ofiary-czasow-stalinowskich-ktore-byly-ofiarami-wlasnie-tych-zolnierzy-wykletych-film

  9. Shogun said

    Maria de luz to nie jest ta Maria z Irlandii, prawda?

  10. Leszek said

    Z przesłania NMP do swojej ukochanej córki Luz de Maria:
    …KOŚCIÓŁ MOJEGO SYNA ZADRŻY, ZATRZĘSIE SIĘ OD POSAD…

    To wydarzenie zapowiadał Pan Jezus M. Valtorcie w dyktandzie z 22.04.1947r. w „Prawdziwym Życiu w Bogu” (z Księgi 7-ej, z rozdz. 21 ‚Jezus do Apostołów i uczni’.):
    …Ziemia zostanie zniszczona, gdy ohyda/obrzydliwość spustoszenia ogarnie nowe Kapłaństwo/wkroczy do nowego Kapłaństwa i doprowadzi ludzi do odstępstwa przez przyjęcie piekielnych nauk. Wówczas pojawi się syn Szatana. Ludy jęczeć będą w straszliwej trwodze i niewielu zostanie wiernych Bogu. … Mój Kościół będą wysadzać z p o s a d sami przełożeni Kościoła/zostanie wysadzony z posad przez własnych przełożonych! Ja będę podtrzymywać/podtrzymam go przy pomocy ludzi-ofiar…
    http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-021.html

    • Leszek said

      Przepraszam za błąd. Nie rzecz jasna w „Prawdziwym Życiu w Bogu”, lecz oczywiście w „Poemacie Boga-Człowieka”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: