Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Linie frontu zostały już nakreślone.

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Marzec 2015

Parę lat temu, kiedy papież Jan Paweł II był jeszcze u władzy, Michael Brown z portalu Spirit Daily skontaktował się z O. Albertem Roux z Kapłańskiego Ruchu Maryjnego gdy pisał o księdzu Stefano Gobbi.

O. Roux podkreślił, że: „Matka Boża powtarza, że ​​kiedy papież [Jan Paweł II] umrze, Kościół zostanie rzucony w gęstą ciemność i będzie wielkie zamieszanie, kiedy ludzie będą odchodzić z Kościoła… Istnieje człowiek niegodziwości, który ma wejść do Kościoła. Według mnie jest to antychryst i jego fałszywy prorok, i rozumie   przez to, że fałszywy prorok będzie fałszywym papieżem, który opróżni Kościół z Jego duchowości i doktryny i utworzy ohydę spustoszenia oświadczając, że Ewangelie nie są historyczne i podda w wątpliwość boskość Chrystusa oraz, że Eucharystia jest tylko symbolem. Następnie wprowadzi antychrysta, a stanie się to przed Powtórnym Przyjściem …

Antychryst nie może ukazać się na scenie publicznej dopóki Jan Paweł nie umrze. Coś trzyma antychrysta z ujawnieniem się i wierzę, że jest to pontyfikat Jana Pawła II. Jan Paweł II nie boi się nikogo i zmierzyłby się On z antychrystem i zdemaskowałby go publicznie i [Antychryst] straciłby swoją siłę. Zostałby poniżony, a szatan nie ma zamiaru do tego dopuścić, więc musi czekać, aż Jan Paweł umrze aby antychryst pojawił się na scenie publicznej….

Myślę, że Organizacja Narodów Zjednoczonych przygotowuje antychrystowi wejście na scenę publiczną. Będzie on rządzić światem poprzez ONZ. Teraz jest czas, by Jezus oddzielił kozy od owiec. A, co zamierza zrobić, to wysłać Maryję, aby doradzała i tworzyła wydarzenia dla nas byśmy w ich obliczu podjęli odpowiednie decyzje. Albo zdecydujemy się stać po prawicy Jezusa albo po lewicy. Kiedy Jezus przyjdzie w chwale zniszczy Swoich wrogów, a następnie odtworzy ziemski raj, który miał Adam i Ewa. Ci, na prawej stronie pójdą do nowej ziemi obiecanej.

Czy nie ma prawdziwego przeczucia, że te dwa obozy Mistycznego Ciała Chrystusa i Mistycznego Ciała Antychrysta w tym momencie stają do ostatecznej bitwy?

Był to arcybiskup Fulton John Sheen, który ostrzegł, że „żyjemy w czasach Apokalipsy – ostatnich dniach naszej ery … te dwie wielkie siły Mistycznego Ciała Chrystusa i Mistycznego Ciała Antychrysta zaczynają nakreślać linię frontu tego katastrofalnego pojedynku. ”

A było to więcej niż czterdzieści lat temu. Linie frontu zostały już wyznaczone. Katastroficzna rozgrywka rozpoczyna się na dobre w nadchodzącym Synodzie. Człowiek Grzechu czeka na swojego proroka, aby przygotować jemu wejście do Kościoła.

Kiedy wejdzie, ten człowiek-bóg ostatecznie zniesie Mszę św i zażąda oddania czci, która należy się wyłącznie Bogu.

Po której stronie drogi czytelniku znajdziesz się Ty? Bądź ostrzeżony: los twojej duszy zależy od odpowiedzi na to pytanie.

Tłumaczyła: Bożena

Źródło: lasalettejourney.blogspot.com

Odpowiedzi: 119 to “Linie frontu zostały już nakreślone.”

  1. gwiazdka said

    Pan mój i Bóg mój !!!

  2. martano said

    Wszystko na to wskazuje: idą zmiany w celibacie

    Celibat może ulec już wkrótce poluzowaniu. Będzie to jednak rozwiązanie bardzo ograniczone i wyjątkowe. Bezżenność w Kościele powszechnym pozostanie obowiązkiem i pięknym znakiem tamtego świata.

    Kilka dni temu włoskie media poinformowały o interesującej wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka na temat celibatu. Konkretnie papież powiedział, że cały czas „zajmuje się” tą kwestią. Czy oznacza to, że czekają nas w ciągu tego pontyfikatu jakieś zmiany?

    Niewykluczone. Ojciec Święty już w minionych miesiącach zwracał uwagę, że rozważa pewnie zmiany w zasadzie bezżeństwa katolickich duchownych, co miałoby być odpowiedzią na dotkliwy, zwłaszcza w Ameryce Południowej, brak powołań. Stając przed tym samym problemem poprzednik Franciszka, Benedykt XVI, zalecał po prostu się modlić. Obecny papież, choć w swoich homiliach nieustannie podkreśla konieczność pełnego zaufania Bogu, nie wydaje się jednak być gotów do zdania wszystkiego na łaskę Bożą i, być może, zamierza zacząć działać.

    Celibat należy w pierwszej kolejności do kwestii dyscypliny. Kard. Raymond Leo Burke w niedawnym wywiadzie zaznaczył jednak, że ze względu na naśladownictwo w tym względzie samego Pana Jezusa Chrystusa oraz starożytność tej reguły nie powiedziałby, by bezżenność nie miała niczego wspólnego z doktryną. W jego ocenie jest wręcz przeciwnie.

    Zdaje się, że Ojciec Święty Franciszek inaczej rozkłada akcenty. Choć w przeszłości wielokrotnie podkreślał wartość celibatu, to jeszcze w maju ubiegłego roku mówił wprost: celibat to nie dogmat, „drzwi są otwarte”. Wracając z Ziemi Świętej mówił w samolocie, że jeżeli Kościół święty pewnego dnia zrewiduje zasadę celibatu, to zrobi to ze względu na kulturowe problemy. Podkreślił też, że nie może być mowy o rozwiązaniu powszechnym, ale wyłącznie o działaniach w konkretnym miejscu.

    Jak powiedział, tak zrobił. Krótko po tej wypowiedzi, w czerwcu, Stolica Apostolska zarządziła, że zniesione zostaną ograniczenia terytorialne dla święceń żonatych mężczyzn z Kościołów wschodnich. O zmianę w tym zakresie, dość przecież marginalną, wnosiła sama Kongregacja Nauki Wiary i Ojciec Święty do jej wniosku się przychylił.

    Jest przy tym możliwe, że podobne ograniczone rozwiązanie zostanie zastosowane także w pewnych regionach Ameryki Południowej. Lobbują za tym zwłaszcza brazylijscy hierarchowie, zwracając uwagę na starożytną instytucję „wypróbowanych mężów” (łac. viri probati). Byliby to małżonkowie lub wdowcy o nieposzlakowanej opinii, których wiara katolicka zostałaby uznana za szczerą i niewątpliwą. Święcenia otrzymywaliby ad experimentum, a cała inicjatywa miałaby, rzecz jasna, zaradzić dramatycznemu niekiedy kryzysowi powołań.

    Jest bardzo prawdopodobne, że ostatnie słowa Ojca Świętego odnoszą się właśnie do tej sprawy. Jeżeli celibat zostanie więc w jakikolwiek sposób poluzowany, to będzie to rozwiązanie ograniczone. Nie wydaje się więc, by istniały jakiekolwiek powody do obaw: bezżenność pozostanie w Kościele świętym obowiązkiem, naśladownictwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, pięknym znakiem tamtego świata.

    Paweł Chmielewski

    http://www.fronda.pl/a/wszystko-na-to-wskazuje-ida-zmiany-w-celibacie,48200.html

    • Leszek said

      …Celibat może ulec już wkrótce poluzowaniu…będzie to rozwiązanie ograniczone…
      Lawina zaczyna się od płatka śniegu
      Jak Matka Boża/Matka Kościoła w Orędziach do swych umiłowanych synów, kapłanów widzi sprawę celibatu duchowieństwa:

      1. …Złożyliście Bogu ofiarę z waszej czystości. Tą cnotą powinniście żyć szczególnie świadomie. Jest to dla was dziś trudne, ponieważ coraz bardziej szerzą się błędy usiłujące obniżyć wartość waszego prawdziwego poświęcenia się. Iluż Moich najmilszych synów wyrzekło się życia w Kapłaństwie, ponieważ Papież postanowił, aby celibat nadal dziś obowiązywał!
      Iluż innych pozostaje wprawdzie, lecz nie zachowuje już celibatu, uważając go za coś przestarzałego, przejściowego. Nawet wewnętrznie wydaje im się czymś niesłusznym i nie widzą w nim już wiążącego zobowiązania…
      Wskutek tego wielu Moich synów Kapłanów stale żyje dzisiaj w nieczystości!…
      (120, 11.02.1977)

      2. …Z braku dyscypliny rodzi się ciągle odradzająca się kontestacja obowiązku świętego celibatu. A przecież Chrystus pragnie go, co wyraził za pośrednictwem Swojego Kościoła. W tych dniach Papież (JP II) zdecydowanie ponownie to potwierdził… (169, 2.02.1979)

      3. …Niech celibat – chciany przez Jezusa i gorąco wymagany przez Kościół – będzie przez was miłowany, ceniony i przeżywany. Staniecie się dawcami życia dla niezliczonej rzeszy dusz – także dla waszych braci Kapłanów… (253, 20.11.1982)

      4. …Jedynie czystym objawiane są tajemnice Królestwa Bożego: …Tym, których ciała są czyste. Ciało poświęcone Bogu przez celibat i przez ślub czystości upodabnia się w szczególny sposób do ukrzyżowanego ciała Jezusa i oświetla je również nieskalane światło, takie jak to, które otacza Moje ciało chwalebne…
      (305, 14.02.1985)

      5. …Bardzo pragnę, aby Kapłani skrupulatnie zachowywali celibat, a osoby zakonne – wiernie i rygorystycznie żyły ślubem czystości!… (13.10.1989)

      6. …Na drodze pokory nauczcie się być czyści.
      W tych dniach, w których Mojemu przeciwnikowi udało się zwieść cały świat ciemnością grzechu i nieczystości, trwajcie w czystości i dawajcie dobry przykład kapłańskiego życia – świętego i bez zarzutu. Dajcie zwłaszcza świadectwo radosnej wierności waszemu przyrzeczeniu celibatu. Wasze kapłańskie ciało powinno być ciałem ukrzyżowanym dla świata i wszelkich jego pokus… (500, 8.09.1993)

  3. Adrian said

    • Józef Piotr said

      A pewna świnia nianująca się profesorem UJ typu filozoficznego obiecuje wytępienie Polaków w dwóch pokoleniach”
      Cyt:
      Hartman zapowiada zemstę.

      Jak ja to znam. Jak ja to znam. Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest. ..

      więcej i szczegółowiej na :
      http://wirtualnapolonia.com/2015/02/27/hartmanowi-zastrzelili-psa-on-wie-ze-zrobil-to-polski-cham-i-zapowiada-zemste/
      Oraz.
      http://wirtualnapolonia.com/2015/03/02/miroslaw-kokoszkiewicz-zydowska-loza-sle-donosy/

      Przepraszm ale jest mi bardzo przykro. Musiałem tak napisać.

      • Zorrro said

        Józefie Piotrze,
        Nie warto boleć nad tymi rzygowinami słów. One.są wyrazem bezradności ludzi ktorzy nienawidzą PRAWDY. Mogę im tylko współczuć i prosić Boga o ich przemianę serc.
        Z calą pewnoscia ich „kultura” przeminie, nawet nie wiedzą, jak szybko, stąd miotaja się w swych konwulsyjnych krotochwilach.

        • Józef Piotr said

          W swych dociekaniach poszedł bym dalej:
          To jest pomiot uwielbianej przez nich Zoofili której też Hartman jest propagatorem nie wspominając już o związkach kazirodczych.

        • Kasia1 said

          nie warto sobie psuć wątroby.To taki bełkot dogorywającego diabła.Zanućmy:Jeszcze Polska nie zginęła,póki my żyjemy.Tak nam dopomóż Bóg.

        • Margaretka said

          Kasia1 optymistyczne podsumowanie🙂 po mistrzowsku!🙂

      • Dana said

        Pisze :Weźmiemy szturmem wasze szkoły
        Czyli jest ich wielu Hartmanów

      • Leszek said

        To mówi Matka Boża w Orędziu nr 21 {z 16.10.1973r.} do swoich umiłowanych synów, Kapłanów, ale też i do Józefa Piotra:
        http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/73.htm
        …Moje Serce jest Sercem Mamy. To Serce prawdziwe i żywe – Mamy prawdziwej i żyjącej dla Swoich dzieci.
        Wszyscy ludzie odkupieni przez Mojego Syna są także Moimi dziećmi. Są nimi w prawdziwym znaczeniu tego słowa. Nawet ci, którzy znajdują się daleko od Boga, nawet grzesznicy, nawet a t e i ś c i, nawet odrzucający Boga, zwalczający i nienawidzący Go – wszyscy są Moimi dziećmi. Jestem ich Mamą. Dla wielu z nich jestem jedyną Mamą, którą mają, jedyną osobą troszczącą się o nich i naprawdę ich kochającą. f Moje Serce trawi nieustanny ból i wielka miłość do tych dzieci!
        Chcę im pomóc, chcę je ocalić, bo jestem ich Mamą. Przez nich też cierpię. Cierpię z powodu ich grzechów i z powodu ich oddalenia od Boga. Cierpię, bo popełniają zło, cierpię z powodu każdego zła, jakie wyrządzają samym sobie.
        Jak można im pomóc? Jak je ratować?
        Potrzebuję licznych modlitw, potrzebuję wielu cierpień. Dzięki modlitwie i cierpieniu Moich dobrych, wspaniałomyślnych synów będę mogła ocalić te dzieci, którym ateizm wyrządził ogromną szkodę…

        i …«Oto Matka twoja» (J 19,26). Jestem Jego Matką i Matką was wszystkich.
        Syn i Matka. Dzieci i Matka. Tu pod Krzyżem żyję jeszcze cudem, bo jako Mama muszę wam wszystkim pomóc się narodzić i żyć w Nim i przez Niego. Wszyscy ludzie odkupieni przez Jezusa są od tego momentu Moimi dziećmi. Jestem Matką ludzi wszystkich czasów – aż do skończenia świata. Gdy Jezus powróci w chwale, wtedy Moje duchowe macierzyństwo ostatecznie się wypełni. (422, Wielki Piątek, 13.04.1990)
        http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/90.htm cdn

        • Leszek said

          Cd. nie tylko wielkopostnych rad Matki Bożej:
          1. …Niech wasz język wypowiada słowa dobroci, miłości i prawdy (Kol 4,6). Niech najgłębsza cisza otacza zawsze powstanie każdego słowa. Niech wasz umysł otwiera się tylko na myśli pokoju i miłosierdzia, zrozumienia i zbawienia. Niech osąd i krytyka, a tym bardziej złośliwość i potępianie, nigdy nawet go nie dotkną… (222, 4.03.1981)

          2. …Uczcie się kontrolować swój język i zachowywać milczenie w sobie i wokół siebie, byście umieli mówić jedynie dla szerzenia dobra – w duchu miłości i pokornej służby wszystkim (Ef 4,29). Unikajcie krytykowania i szemrania, obmów i złośliwości. Nie ulegajcie łatwej pokusie sądzenia i potępiania. Zamykajcie uszy i umysł na zgiełk głosów!… (347, 4.03.1987)

          3. …Ofiarujcie Mi pachnące kwiaty waszej miłości. Kochajcie bardziej. Kochajcie mocniej. Waszym przykładem pokażcie wszystkim, jak trzeba żyć nowym przykazaniem: «Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem». Nie osądzajcie. Nie krytykujcie. Nie potępiajcie. Bądźcie dobrzy, delikatni i miłosierni wobec wszystkich. Bądźcie rosą Mojej matczynej czułości, spadającą na pustynię egoizmu i nienawiści, braku miłości i jałowości… (381, 1.05.1988)

          4. …Umartwiajcie wasze zmysły. Używajcie waszego języka jedynie do wypowiadania słów mądrości i dobroci (Ps 141,3n). Niech wasze usta zamkną się na osądy, krytykę, zniewagi, szemranie, oszczerstwa, dwulicowość, nieszczerość… (494, 1.05.1993) bo tj. przysłowiowa woda na młyn demona czyli jest mu na rękę (zob. 1P 5,8 i Ef 4,27), tj. znak rozpoznawczy jego obecności w naszych sercach – dop. mój.

        • Leszek said

          …Moimi oczyma patrzę na wszystkich: na tych, którzy są daleko ode Mnie, na
          a t e i s t ó w, narkomanów, na Moje biedne grzeszne dzieci. Patrzę na nie, aby poznać je takie, jakie są, aby im pomóc i aby je poprowadzić drogą dobra, powrotu do Boga, nawrócenia, modlitwy, postu i pokuty… (283, 24.01.1984)

          5. …Bądźcie delikatni i wrażliwi, czyści i pokorni sercem! Bądźcie pomocą, której pragnę udzielać dziś wszystkim potrzebującym miłości, dla ich zbawienia. Kochajcie zabłąkanych i a t e i s t ó w. Miłujcie też tych, którzy was prześladują i odrzucają. Kochajcie wszystkich ludzi – bez względu na język, rasę i religię. Tak każdy z was stanie się uderzeniem Mego Niepokalanego Serca, bijącym dla wszystkich, by udzielić im niezawodnej pociechy Mej matczynej miłości… (325, 8.05.1986)
          6. …Miłujcie przede wszystkim tych, którzy się oddalili, grzeszników, a t e i s t ó w, osoby przez wszystkich odrzucane. Miłujcie też prześladowców i oprawców.
          Z miłością mówcie: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią/mówią» (Łk 23,34a).
          Kochajcie zawsze i mówcie: Ojcze, przebacz tym, którzy nienawidzą, zabijają, stosują przemoc Syr 20,4); przebacz tym którzy czynią zło, bluźnią i sieją zgorszenie.
          Kiedyś w Raju spotkacie wielu braci, sprowadzonych na drogę zbawienia dzięki nieprzepartej sile waszej miłości!… (186, 28.11.1979)

        • Piotr2 said

          Leszek, Bóg zapłać za wykładnię jaką nam przedstawiłeś.
          Nie wsyscy mogą zrozumieć, że zło może się rozprzestrzeniać tylko dlatego, iż godzimy się na jego warunki. Gdyby ludzie zaczęli na zło odpowiadać dobrem ten świat miałby inne oblicze.
          Dzisiaj jadąc samochodem z kolegą zacząłem mówić mu o Wandzie Boniszewskiej jak to cierpiała w obozach i jaki miała wpływ na ludzi, współwięźniów i swoich katów. Kolega po chwili słuchania gwałtownie mi przerwał, że nie chce tego słuchać bo w przeszłości spotkało go dużu przykrości od bardzo pobożnych, dwulicowych osób- to jego słowa i jak się wyraził osób leżących krzyżem w kościele. Oczywiście przerwałem, skoro nie chcesz słuchać to trudno. Lecz po kilku minutach zaczął sam opowiadać o swoim koledze, jego podejściu do kościoła i księży. Kolega również zaczął od siebie najeżdzać na kapłanów. Tym razem ja mu przerwałem, że skoro nie chce słuchać i zabrania mi mówić o świętych ludziach to ja również nie chcę słuchać jego wywodów.
          Muszę powiedzieć, że kolega to dobry człowiek, wierzący. Tylko zauważyłem, iż chciałby wszystkich i wszystko wokół, włącznie z kościołem i regułami wiary dopasować do swojego sposobu pojmowania wiary. To znaczy dobrze jest jak ja się modlę nie ty, kapłan nie będzie mi mówił jak ma wyglądać seks małżeński itp.
          Nie wiem jak mam do niego dotrzeć. Książek o świętych nie czyta, dobrych stron internetowych też nie, bo nie ma czasu. W domu ma 25 letni telewizor i 4 czy 5 programów które łyka jak prawdę objawioną. Tv Trwam nie wchodzi w rachubę bo to zło. Szkoda mi jego żony i syna bo to dobrzy katolicy ale w jego mniemaniu to obłudnicy.
          Mówię o tym bo myślę, że dużo jest takich katolików którzy widzą zło u innych lecz u siebie nie widzą. Dodam jeszcze, dobrze, że jesteś z nami i możemy cię czytać. Szkoda, że mój kolega nie czyta twoich postów, może by się zmienił.

          Króluj nam Chryste.

        • Kasia1 said

          Leszku,wielkie dzięki.Bardzo mi pomogłeś tym wykładem.

        • Leszek said

          Dziękuję za Wasze wpisy Piotrze i Kasiu1! To wszystko, co powiedziała Matka Boża, to nic innego, jak Pawłowe słowa: „Nie daj/pozwól się zwycięża(y)ć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,21)
          Co zaś Piotrze do tego fragmentu Twego wpisu:
          …Kolega po chwili słuchania gwałtownie mi przerwał, że nie chce tego słuchać bo w przeszłości spotkało go dużo przykrości od bardzo pobożnych, dwulicowych osób – to jego słowa…
          Nie wiem, co to były za przykrości doznane przez Twego kolegę i jeśli one rzeczywiście miały miejsce, to jest tak, że demon gra na jego/naszych emocjach, na krzywdach jemu/nam wyrządzonych i wszystko robi/pomaga jemu/nam, byśmy o nich pamiętali (by przed naszymi oczyma przewinął/wyświetlił się jakby kadr z filmu, z tego naszego przykrego doświadczenia), by ta rana zawsze była otwarta. On stara się manipulować naszą wyobraźnią, posługuje się naszą pamięcią, to, cj. wpisane w nią, jak w jakiś twardy dysk.
          Jego działanie na nas opiera się na oddziaływaniu na nasze władze: rozumowanie spekulatywne, wyobrażenia i emocje, aby podporządkować sobie wole człowieka
          Dokładnie o tym mówi, Pan Jezus Annie w cz.1 „Bożego Wychowania” w Rozmowie VIII zatyt ‚O przebaczeniu: To, co dla was jest niemożliwe, staje się możliwe, a nawet łatwe i proste, gdy Bóg współdziała z człowiekiem’:

          „- Ojcze mój, za dużo spodziewasz się po mnie. Wiesz przecież, że nawet przebaczać nie potrafię. Wiesz, że chciałam i próbowałam na Mszy Świętej w niedzielę, ale wtedy przyszła druga osoba, która względem mnie ciężko zawiniła i p r z e b a c z e n i e im obu – razem – to już było za dużo, ponad moje siły (pojawienie się tej osoby wywołało we mnie złe wspomnienia, odtworzyłam je sobie na nowo w pamięci – dop. mój). Próbowałam, ale natychmiast widziałam (tj. nasunęły mi się na myśl pewne zaszłe przykre dla mnie fakty, zdarzenia związane z tą osobą; jak w kadrze filmu przesuwały mi się w myślach, przed oczami obrazy z przeszłości – dop. mój), ile zła mi wyrządziły i nie chęć pomożenia im odczuwałam, a ból nie naprawionych krzywd. (…) Mówiłam „przebaczam”, a uczucia mówiły: „brzydzę się jej, gardzę nią, jest podła”. Szarpiąc się pomiędzy nimi a świadomością, że powinnam przebaczyć, poszłam do Komunii z bólem i niepokojem. Wiem, że znów zraniłam Jezusa, ale nie mogłam opanować uczucia c h a o s u i n i e p o k o j u. Nie potrafię nawet przebaczyć. Nie umiem. Przepraszam Cię, Ojcze. – Moje biedne dziecko. To zrozumiałe, że nie potrafisz przebaczyć – sama (o własnych siłach, opierając się na sobie, na swych możliwościach – dop. mój). Jezus nie głosił nauki łatwej. Głosił p r z e b a c z e n i e i m i ł o ś ć d o n i e p r z y j a c i ó ł (Mk 5,44 i Łk 6,27), a to przerasta naturę człowieka. Ale pamiętaj, że Jezus powiedział: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20b) i to, co dla was jest niemożliwe, staje się możliwe (Mt 19,26 i Mk 10,27), a nawet łatwe i proste, gdy Bóg współdziała z człowiekiem (Rz 8,28). Widzisz, córko, jak łatwo człowiek może ulec pokusom. Bo rozpamiętywanie i żywy, bolesny obraz krzywd postawił przed tobą nieprzyjaciel, a ty nie rozpoznałaś go. Dałaś się zwabić do tego miejsca, gdzie on chciał cię mieć – do bólu miłości własnej i rozpamiętywania faktów dawno przebrzmiałych, nieodwracalnych (to są tzw. natchnienia demona – dop. mój). Czy rozumiesz Mnie? – tak, Ojcze. Skoro coś zaistniało, nie cofnie się; dlatego rozważanie faktów jest bezpłodne, a uczuciowo szkodliwe. – tak, córko. Cóż więc w takiej sytuacji powinnaś zrobić? – Uciekać się do Ciebie, tak? – Tak. Przede wszystkim odwrócić się od poddawanego ci obrazu (od podsuwanej ci sugestii – dop. mój). A, że nieprzyjaciel jest groźny, podstępny, przebiegły i ataki ponawia (nie daje za wygraną – dop. mój), chronić się musisz w Mojej obecności.
          Dalej: http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-02.html

        • Piotr2 said

          Dziękuję Leszek za przykład z Anny Dąbskiej.
          Dla wszystkich blogowiczów czytanie Twoich postów przynosi ubogacenie życia duchowego.

          Króluj nam Chryste.

        • Nn said

          Piotrze
          Twoj kolega jest bardzo poraniony. Szukal moze w przeszlosci pomocy wsrod pseudokatolikow, ktorzy zamiast podejsc do niego jak do blizniego, odepchneli go od kosciola. Trzeba wiele cierpliwosci i dobrego przykladu, zeby temu czlowiekowi pomoc. Tak jest wszedzie niestety. Sa ludzie ktorzy przywdziewaja szate pozornej poboznosci, by przykladowo wywindowoc sie w ,,hierarchii” swieckich w kosciele. Mozna to nazwac robieniem ,,kariery”. Pozorna szata poboznosci jest dla wielu bardzo praktyczna, gdyz po powrocie do domu lub i czesto tuz po mszy sw. mozna rzucic sie w wir obludy, pogardy i nienawisci. Zle rozumiana poboznosc jest podobna do pseudopoboznosci faryzeuszy, ktorzy byli jak pobielane groby. Coz modlmy sie za wszystkich.Pamietajmy, ze BLIZNIM doslownie jest kazdy. Zrobmy Jezusowi przysluge i pomodlmy sie z calego serca za kazdego plujacego nam w twarz.

        • Zorrro said

          Czy mamy milczeć wobec zła?
          Ależ nie. Wpierw musimy je zdefiniowac a sprawa bywa nieraz bardzo złożona i wymaga zglebionej dyskusji np o in vitro.
          Jednak musimy bardzo uważac by potępiać złe czyny a nie ich autorów.
          Dlatego z cała mocą potępiam słowa Hartmama, nie zaś jego samego.
          Za takich ludzi należy się modlić..
          I staram się To robić.

    • Przemysław said

      „Boskie objawienie piekła – czas dobiega końca” – Kathryn Mary Baxter

      Książka ta dedykowana jest dla chwały
      Boga Ojca,
      Boga Syna, oraz
      Boga Ducha Świętego

      2. Lewa noga piekła

      Okropny odór wypełniał powietrze. Jezus powiedział do mnie: W lewej nodze piekła znajduje się wiele dołów. Ten tunel rozchodzi się w różne części, lecz my zostaniemy przez pewien czas w lewej — nodze piekła. Rzeczy, które zobaczysz, zawsze będą ci towarzyszyć. Świat musi wiedzieć, że piekło naprawdę istnieje. Wielu grzeszników, a nawet niektórzy z mojego ludu, nie wierzy, że piekło istnieje naprawdę. Wybrałem cię, abyś objawiła im prawdę. Wszystko, co pokażę ci na temat piekła oraz wszystkie, inne miejsca, istnieją naprawdę”.
      Jezus ukazał mi się w postaci jasnego światła, jaśniejszego niż słońce. W środku światła znajdowała się postać człowieka. Czasami widziałam Chrystusa w cielesnej postaci, a czasami w postaci duchowej. Ponownie Jezus rzekł: „Dziecko, kiedy Ja mówię, Ojciec to powiedział. Ojciec i Ja jedno jesteśmy. Pamiętaj, abyście kochali się i przebaczali sobie nawzajem, A teraz chodź.”.
      Idąc, widziałam złe duchy uciekające przed obecnością Pana. „O Boże, Boże” — wołałam — „ co mnie jeszcze tutaj czeka?”
      Jak już wcześniej wspomniałam, zachowałam wszystkie swoje zmysły. Wszyscy, którzy są w piekle, zachowują wszystkie swoje zmysły. Moje działały na pełnych obrotach. Strach był wszędzie. Z każdej strony czaiło się niewyobrażalne niebezpieczeństwo. Każdy krok był straszniejszy niż poprzedni. Widziałam drzwi u wylotu tunelu, rozmiaru małych okien, bardzo szybko otwierające się i zamykające. Złe stwory przelatywały obok nas, zmierzając do wrót piekła. Wkrótce stanęliśmy na końcu tunelu. Trzęsłam się z przerażenia z powodu niebezpieczeństwa i strachu panującego wokół nas. Byłam tak wdzięczna za ochronę Jezusa. Dziękowałam Bogu za Jego potężną moc chroniącą nas nawet w podziemiach piekła. Nawet z ochronną tarczą ciągle myślałam: Nie moja, lecz Twoja wola Ojcze niech się stanie. Spojrzałam na swoje ciało. Po raz pierwszy odkryłam, że byłam w postaci duchowej, lecz ta postać była mojego kształtu. Zastanawiałam się, co będzie dalej.
      Wyszliśmy z Jezusem z tunelu na ścieżkę mającą z każdej strony szerokie pobocza. Daleko, jak okiem sięgnąć, znajdowało się na nich wiele ognistych dołów. Doły miały kształt miski o szerokości 1,5 i głębokości l m. Jezus powiedział: „Wiele jest takich dołów w lewej nodze piekła. Chodź — pokażę ci niektóre z nich.”
      Stałam przy Jezusie, spoglądając do wnętrza jednego z dołów. Był on pokryty siarką żarzącą się jak rozpalony węgiel. W środku znajdowała się dusza, która po śmierci poszła do piekła. Ze spodu unosił się ogień, który wznosząc się, pokrywał duszę płomieniami. Ogień czasami przygasał do żaru, by po krótkiej chwili ze zdwojoną siłą wybuchnąć na nowo, torturując duszę w środku dołu, uwięzioną we wnętrzu szkieletu. „Mój Panie” – zawołałam na ten widok. „Czy nie możesz ich uwolnić?”. Jakże straszny to był obraz! To mogłabym być ja, pomyślałam. „Panie, jak smutno jest patrzeć i widzieć, że żywa dusza przebywa tutaj”.
      Usłyszałam płacz dochodzący ze środka pierwszego dołu. Widziałam duszę w środku szkieletu wołającą: „Jezu, zmiłuj się!”. To był głos kobiety. Spojrzałam na nią i zaraz chciałam wyciągnąć ją z ognia. Jej widok łamał mi serce. Szkielet kobiety, z szarą mgiełką wewnątrz, mówił do Jezusa. W szoku słuchałam jej. Gnijące ciało zwisało w strzępach z jej kości. Paląc się, odpadało na ziemię. W miejscu, gdzie kiedyś miała oczy teraz były tylko puste oczodoły. Nie miała włosów. Ogień rozpalał się u jej stóp,; wspinał się po ciele. Wydawało się, że kobieta ta ciągle płonie, nawet wtedy, gdy płomienie były tylko żarem. Z jej wnętrza dochodziły płacz oraz jęki rozpaczy: „Panie, Panie, chcę się stąd wydostać!”. Stale wyciągała ręce do Jezusa. Spojrzałam na Niego. Na Jego twarzy malował się wielki smutek. Powiedział do mnie: „Moje dziecko, jesteś tu ze mną aby powiedzieć światu, że następstwem grzechu jest śmierć, i że piekło jest prawdziwe”.
      Ponownie spojrzałem na kobietę. Robaki wypełzały z jej szkieletu. Nie pochłaniał ich ogiera Jezus po¬wiedział: „Ona wie o nich i czuje je w swoim wnętrzu”. „Boże zmiłuj się!” – zawołałam, kiedy ogień rozpalił się ponownie z potężną siłą. Wielki płacz i głęboki szloch wstrząsał szkieletem kobiety – duszy. Była stracona. Nie było ucieczki.
      „Jezu, dlaczego ona jest tutaj?” – cicho zapytałam z przerażeniem. Odpowiedział: „Chodź!”.
      Ścieżka, na której staliśmy, wiła się między dolami ognia tak daleko, jak mogłam sięgnąć okiem. Ze wszystkich stron dochodziły mnie wołania żywych trupów pomieszane z jękami i ohydnymi okrzykami. W piekle nie było ciszy. Zapach śmierci i gnijącego ciała wisiał w powietrzu.
      Podeszliśmy do następnego dołu. W jego wnętrzu, które było identyczne jak poprzednie, znajdował się inny szkielet. Z dołu dochodził proszący głos: „Panie, zmiłuj się!” Tylko kiedy mówili, mogłam rozróżnić czy była to dusza mężczyzny, czy kobiety. Wielki, zawodzący płacz pochodził od mężczyzny. „Tak bardzo żałuję Jezu! Przebacz mi. Zabierz mnie stąd. Jestem w tym miejscu udręki od wielu lat. Błagam, pozwól mi stąd wyjść!” .Silny szloch wstrząsał jego ciałem, gdy błagał: „Proszę Jezu, pozwól mi stąd wyjść!” Spojrzałam na Jezusa. On również płakał. „Panie Jezu” – zawołał człowiek z głębi płonącego dołu – „czy nie dość wycierpiałem za swoje grzechy? Jestem tu już czterdzieści lat od mojej śmierci”. Jezus odparł: „Jest napisane: »Sprawiedliwy z wiary żyć będzie«. Wszyscy wyśmiewcy i niewierzący będą mieli udział w jeziorze ognia. Nie uwierzyłeś prawdzie, Wiele razy posyłałem Moich ludzi, by pokazali ci drogę, lecz ty nie usłuchałeś ich. Śmiałeś się z nich i nie przy¬jąłeś ewangelii. Chociaż umarłem za ciebie na krzyżu, ty wyśmiałeś mnie i nie pokutowałeś ze swoich grzechów. Ojciec Mój dał ci wiele okazji do bycia zbawionym. Gdybyś tylko usłuchał!” — Jezus zapłakał. „Wiem Panie, wiem” — krzyczał człowiek — „lecz teraz już pokutuję”. „Za późno. Wyrok już zapadł” — odpowiedział Jezus. Mężczyzna kontynuował: „Panie, niektórzy z moich znajomych również tu zmierzają, gdyż nie pokutują. Panie proszę, pozwól mi pójść i powiedzieć im, że muszą pokutować ze swoich grzechów, gdyż wciąż są jeszcze na ziemi. Nie chcę, aby się tu znaleźli”. Jezus odparł na to: „Mają ewangelistów, nauczycieli, starszych — wszystkich służących ewangelii. Oni im powiedzą. Mają również przewagę w postaci nowoczesnych środków przekazu i wiele innych sposobów, aby usłyszeć o Mnie. Posłałem do nich swoich robotników, aby mogli uwierzyć i zostać zbawieni. Jeśli nie uwierzą, gdy usłyszą ewangelię, nie uwierzą również temu, który powstanie z grobu”. Wtedy człowiek ten rozzłościł się i zaczął bluźnić. Złe, bluźniercze słowa padały z jego ust. Spojrzałam na nowo gdy płomienie rozpaliły się na nowo i jego martwe, gnijące ciało zaczęło palić się i odpadać na ziemię. Wewnątrz szkieletu mężczyzny widziałam jego duszę. Wyglądała jak brudnoszara mgła.
      Odwracając się do Jezusa, zawołałam: Janie, jakie to jest okropne!” Jezus rzekł: „Piekło jest realne; sąd jest realny. Moje dziecko, Ja tak bardzo ich kocham. To tylko początek straszliwych rzeczy, które ci pokażę. Będzie ich o wiele więcej. Powiedz światu ode Mnie, że piekło istnieje naprawdę, a ludzie muszą pokutować ze swoich grzechów. Chodź, musimy iść dalej”.
      W następnym dole znajdowała się drobna, wyglądająca na osiemdziesiąt lat kobieta. Nie potrafię wyjaśnić, skąd to wiedziałam, lecz znałam jej wiek. Wieczny ogień pochłonął skórę z jej kości. Pozostał tylko szkielet z brudną, szarą duszą w środku. Obserwowałam, jak paliła się. Wkrótce pozostały tylko kości z pełzającymi wewnątrz robakami, których ogień nie chłonął.
      Janie, to okropne!” – wołałam. „Nie wiem, czy będę w stanie iść dalej, gdyż to wszystko jest zbyt straszne”. Jak okiem sięgnąć, wszędzie w ognistych dołach paliły się dusze. „Moje dziecko, dlatego właśnie tu jesteśmy” – odpowiedział Jezus. „Musisz poznać i opowiedzieć prawdę o piekle. Niebo jest prawdziwe! Piekło jest prawdziwe! Chodź, musimy iść dalej”.
      Spojrzałam ponownie na kobietę. Jej wołanie było takie żałosne. Kiedy patrzyłam na nią złączyła swoje kościste ręce jak w modlitwie. Nie mogłam jej pomóc. Byłam duchem i płakałam. Wiedziałam, że ludzie w piekle również czują ból i przerażenie.
      Jezus znał moje myśli. „Tak – dziecko- rzeczywiście czują” — powiedział. „Kiedy ludzie przychodzą tu¬taj, mają te same uczucia i myśli jak wówczas, gdy byli na ziemi. Pamiętają swoje rodziny i przyjaciół oraz cały ten czas, kiedy dawano im szansę opamiętania się, z której nie chcieli skorzystać. Pamiętają o tym ciągle. Gdyby tylko uwierzyli ewangelii i opamiętali się zanim było za późno”.
      Spojrzałam na starą kobietę i dopiero wtedy zauważyłam, że miała tylko jedną nogę. W biodrze miała wydrążone dziury. „Co to jest, Jezu?” – zapytałam. Odpowiedział: „Dziecko, była ona na ziemi, miała raka i bardzo cierpiała. Chirurdzy zrobili wszystko, by uratować jej życie. Z biegiem lat stała się starą, zgorzkniałą kobietą. Wielu z Moich ludzi przychodziło, aby modlić się o nią i powiedzieć, że może być uzdrowiona. Chciała, bym zrobił to dla niej, ale nie pokutowała i nie uwierzyła ewangelii. Raz nawet Mnie poznała, lecz z czasem znienawidziła Mnie. Stwierdziła, że nie potrzebuje Boga i nie chce, bym ją uzdrowił. Jednak dalej starałem się o nią, chciałem ciągle jej pomóc, uzdrowić i błogosławić. Jednak odwróciła się ode Mnie i przeklęła Mnie. Powiedziała, że Mnie nie chce. Mój Duch wstawiał się za nią. Nawet wtedy, gdy odrzuciła Mnie, wciąż próbowałem pomóc jej przez Mojego Ducha, lecz nie posłuchała. W końcu zmarła i trafiła tutaj”.
      Stara kobieta zawołała do Jezusa: „Panie, przebacz mi teraz. Przepraszam, że nie pokutowałam gdy by¬łam na ziemi”. Z wielkim płaczem wołała: „Gdybym tylko opamiętała się, zanim było za późno! Panie, pozwól mi wydostać się stąd. Będę Ci służyła, będę dobra. Czy nie dość wycierpiałam? Dlaczego czekałam, aż było zbyt późno? Dlaczego czekałam, aż Twój Duch przestał starać się o mnie?” Jezus odpowiedział: „Miałaś szansę za szansą aby opamiętać się i służyć Mi”. Kiedy odchodziliśmy, smutek rysował się na twarzy Jezusa. Patrząc na kobietę, pytałam: „Panie, co będzie dalej?” Odczuwałam strach wokół mnie. Smutek, krzyki cierpienia i atmosfera śmierci były dosłownie wszędzie. W przygnębieniu chodziliśmy z Jezusem od dołu do dołu. Tylko dzięki. Jego wzmocnieniu mogłam iść dalej. Z daleka jeszcze słyszałam wołanie starej kobiety proszącej o przebaczenie. Gdybym mogła w jakiś sposób jej pomóc! Grzesznicy, nie czekajcie – proszę – aż Duch Boży przestanie się o was starać.
      W następnym dole znaleźliśmy klęczącą kobietę, która jakby czegoś szukała. Jej szkielet był również cały dziurawy. Jej sukienka płonęła. Miała łysą głowę i puste dziury w miejscu oczu i nosa. Mały ogień płonął wokół jej stóp gdy klęczała. Po chwili zaczęła drapać palcami brzeg dołu siarki. Ogień buchnął w jej ręce i martwe ciało zaczęło z niej odpadać, podczas gdy ona dalej kopała. Straszliwy szloch wstrząsał nią. „O Panie, Panie chcę się stąd wydostać!” – wołała. W końcu dotarła na powierzchnię. Myślałam’, że wydostanie się, gdy nagle wielki de-mon z ogromnymi skrzydłami, które wydawały się być złamane u góry i zwisały po jego bokach, podbiegł do niej. Miał brązowo czarny kolor i był cały pokryty włosami. Oczy miał głęboko osadzone w czaszce i był rozmiarów wielkiego niedźwiedzia grizzly. Demon dopadł do kobiety i z wielką siła wepchnął ją z powrotem do ognistego dołu. Z przerażeniem obserwowałam jej upadek. Było mi jej bardzo żal. Pragnęłam wziąć ją w ramiona i przytulić, prosząc Boga, by uzdrowił ją i zabrał stamtąd.
      Jezus znał moje myśli i powiedział: „Moje dziecko, wyrok już zapadł. Bóg przemówił. Jeszcze kiedy była dzieckiem, ciągle upominałam ją by opamiętała się i służyła Mi. Kiedy miała szesnaście lat przyszedłem do niej i powiedziałem: „Kocham cię. Oddaj Mi swoje życie i podążaj za Mną, gdyż powołałem cię w konkretnym celu”. Wołałem do niej przez całe jej życie, lecz nie słuchała. Mówiła: „Pewnego dnia zacznę Ci służyć. Teraz jednak nie mam dla Ciebie czasu. Chcę życie spędzić na zabawie. Dziś nie mam czasu – Jezu, jutro zacznę Ci służyć”. Jutro nigdy nie nadeszło, gdyż czekała zbyt długo”.
      Kobieta zawołała do Jezusa: „Moja dusza naprawdę cierpi. Stąd nie ma wyjścia. Wiem, że pożądałam świata bardziej niż Ciebie, Panie. Pragnęłam bogactwa, sławy oraz szczęścia i dostałam to. Mogłam kupić wszystko, co chciałam. Byłam swoim własnym szefem. Byłam najładniejsza, najlepiej ubraną kobietą moich czasów. Miałam bogactwo, sławę i powodzenie, lecz odkryłam, że nie mogłam zabrać ich ze sobą po śmierci. Panie, piekło jest straszne! Nie mam wytchnienia w dzień i w nocy. Stale mnie torturują. Pomóż mi, Panie” – wołała. Kobieta spojrzała na Jezusa i powiedziała: „Mój słodki Panie, gdybym tylko Cię posłuchała. Zawsze będę tego żałować. Planowałam zacząć służyć Ci pewnego dnia – gdy będę gotowa. Myślałam, że zawsze będziesz na mnie czekał. Jak bardzo myliłam się. Byłam najbardziej pożądaną kobietą moich czasów. Wiedziałam, że Bóg chce, abym się opamiętała. Przez całe moje życie próbował ciągnąć mnie sznurem swej miłości, a ja myślałam, że mogę wykorzystywać Go jak wszystkich innych. On zawsze czekał. Wykorzystywałam Go. Tak bardzo starał się abym Mu służyła, podczas gdy ja myślałam, że Go nie potrzebuję. Jak bardzo myliłam się! Z czasem szatan zaczął posługiwać się mną i służyłam mu coraz częściej. W końcu kochałam go bardziej niż Boga. Kochałam grzeszyć i nie wróciłam już do Jezusa. Szatan posługiwał się moim pięknem i pieniędzmi. Owładnęła mną pożądliwość władzy, którą mógł mi dać. Nawet wtedy Bóg starał się o mnie. Myślałam, że mam jeszcze dzień jutrzejszy lub następny, lecz pewnego dnia, jadąc z moim kierowcą, wjechaliśmy w dom i zginęłam. Panie proszę, zabierz mnie stąd”. Płomienie trawiły ją, gdy wyciągała ręce w kierunku Jezusa, lecz Ten powiedział: „Wyrok został już wydany”.
      Łzy spływały z Jego policzków, kiedy podchodziliśmy do następnego dołu. Płakałam w swoim wnętrzu z powodu horroru piekła. „Drogi Panie” – łkałam – „te tortury są zbyt prawdziwe. Kiedy dusza przychodzi tutaj, nie znajduje nadziei, miłości ani życia. Piekło jest zbyt realne”. Nie ma dla niej ratunku, pomyślałam. Na zawsze musi pozostać w tych płomieniach.
      „Czas dobiega końca” – powiedział Jezus. „Wrócimy tu jutro”.
      Przyjacielu, jeśli żyjesz w grzechu, opamiętaj się, proszę. Jeśli narodziłeś się na nowo i odwróciłeś się od Boga, pokutuj i zwróć się teraz do Niego. Żyj dobrze i stój w wierze. Obudź, nim nie jest jeszcze za późna abyś mógł spędzić wieczność z Panem w niebie.
      Jezus ponownie powiedział: „piekło ma ciało jak człowiek i leży na plecach w środku ziemi; ma kształt ludzkiego ciała – ogromnego, z wieloma izbami tortur w środku. Pamięta, aby powiedzieć ludziom na ziemi, iż piekło jest prawdziwe. Miliony straconych dusz znajdują się tutaj i z każdym dniem przybywa ich coraz więcej. W Dzień Wielkiego Sądu śmierć i piekło wrzucone zostaną do ognistego jeziora. To będzie druga śmierć”.

  4. martano said

    Magisterium papieskie a szereg luźnych wypowiedzi – Franciszek myli jedno z drugim?

    Nie wszyscy wyłapali powagę tego, co Franciszek powiedział w wywiadzie udzielonym 7 grudnia 2014 roku argentyńskiemu dziennikowi La Nacion. A brzmi to jak dyktatura subiektywnej prawdy. Franciszek stwierdził: „Ja nieustanie wypowiadam się, głoszę homilie. Oto magisterium. To jest to, co ja myślę, nie to, co media twierdzą, że ja myślę. Sprawdźcie to; to jest bardzo jasne”.
    Twierdzenie o samym sobie, że jest się magisterium Kościoła, pojawiające się nawet na ustach papieża, zapiera dech w piersiach! Nie wszystkie bowiem wypowiedzi papieskie stanowią magisterium, a tym bardziej nie to, co subiektywnie myśli papież, stanowi nauczanie Kościoła. Nikomu z poprzednich papieży nawet nie przyszłoby do głowy, by wygłosić tak górnolotny osąd o samym sobie i o swoich wypowiedziach – tym bardziej bez konkretnego, jasnego rozróżnienia, czym jest magisterium, a czym ono nie jest, i jakie są jego granice. Kolejna mętna wypowiedź Franciszka. Czy więc aby na pewno we wszystkich swoich wypowiedziach Franciszek jest taki jasny i niedwuznaczny?
    Pewien katolicki blogger ujął to w ten sposób: „Heretyckie i zdegenerowane wypowiedzi tego człowieka, to z całą pewnością nie magisterium. Ale z całą pewnością on o sobie tak myśli”.
    Wielu ze świata teologów zbiera te perły Franciszkowego „magisterium”, z których po mozolnej pracy zrobiono już nawet cały plik pdf. Łącznie ze źródłami tych jego wypowiedzi. Jest na razie wersja angielska: tutaj. Trzeba przyznać, że aby tego dokonać, potrzeba było wielkiej ilości czasu i analiz, bo Franciszek dzień za dniem wygłasza stwierdzenia, które są bądź na granicy nauczania Kościoła, bądź wedle niektórych już niekiedy w jasny sposób wychodzą poza nie. Istnieją już setki stron jego wypowiedzi, wywiadów i tych sławnych homilii z Domu Świętej Marty, w których zawsze znajdzie się coś niesamowitego, coś kontrowersyjnego, coś, co wydaje się, że jest bardziej inwencją Franciszka niż zdrową myślą Kościoła.

    (post nadesłany, źródła
    ang. tłum wywiadu: http://americamagazine.org/issue/we-must-reach-out
    http://americamagazine.org/issue/we-must-reach-out
    https://mundabor.wordpress.com/tag/the-most-astonishing-hypocrite-
    in-church-history-tmahich/)

    • Przemysław said

      „Boskie objawienie piekła – czas dobiega końca” – Kathryn Mary Baxter

      Książka ta dedykowana jest dla chwały
      Boga Ojca,
      Boga Syna, oraz
      Boga Ducha Świętego

      21. Fałszywa religia

      Pan powiedział: „Jeśli ludzie na ziemi posłuchają się Mnie i będą pokutować ze swoich grzechów, po¬wstrzymam dzieła Antychrysta i bestii, aż nadejdzie czas odnowy. Czyż mieszkańcy Niniwy nie pokutowali sły¬sząc prorockie słowo Jonasza? Jestem ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki.
      Opamiętajcie się, a ześlę wam czas błogosławieństwa. Mój lud musi kochać się i pomagać sobie wzajemnie. Musi nienawidzić grzechu, lecz kochać grzeszników. Poprzez tę miłość wszyscy poznają, że jesteście Moimi uczniami.
      Gdy Jezus mówił, ziemia otworzyła się i ponownie znaleźliśmy się w piekle. Ujrzałam wzgórze pokryte martwymi pniami drzew, którego zbocze pełne było dołów oraz szare sylwetki chodzących i rozmawiających ludzi. Wszystko wokół miało siny kolor. Podążałam za Jezusem krętą i brudną drogą wiodącą na szczyt. Podchodząc bliżej, zobaczyłam ludzi, którzy mieli całe, jednakże martwe ciała. Byli związani razem za pomocą liny, która ciągle okręcała się wokół nich. Chociaż nigdzie nie widziałam ognia, wiedziałam, że jesteśmy w piekle. Zobaczyłam bowiem, jak martwe ciała odpadały od kości i ponownie szybko odrastały. Dookoła czuć było śmierć, lecz ludzie zdawali się tego nie zauważać. Pochłonięci byli bardzo poważną konwersacją. Jezus zaproponował: „Posłuchajmy o czym rozmawiają”.
      Jeden z mężczyzn pytał: „Czy słyszałeś może o tym człowieku zwanym Jezusem, który przyszedł, aby usunąć grzech?”
      „Tak, znam Jezusa” – odpowiedział ten drugi. „Obmył mnie z moich grzechów. Nawiasem mówiąc nie wiem, co właściwie tu robię”.
      „Ani ja” – powiedział pierwszy.
      Jeszcze inny mężczyzna dodał: „Próbowałem świadczyć o Jezusie mojemu sąsiadowi, lecz on nie chciał nawet o tym słuchać. Kiedy mu zmarła żona przyszedł do mnie, aby pożyczyć pieniądze na pogrzeb. Pamiętałem jednak jak Jezus powiedział, że mamy być przebiegli jak węże i niewinni jak gołębice; odwróciłem się więc od niego. Podejrzewałem, że i tak mógłby wydać te pieniądze jeszcze na coś innego. Rozumiesz, musimy być dobrymi szafarzami naszych majętności”.
      Pierwszy mężczyzna zauważył: „Tak bracie, pewien chłopiec w naszym kościele potrzebował odzieży i butów, lecz jego ojciec pił. Odmówiłem więc kupienia czegokolwiek dla jego syna. Daliśmy mu w ten sposób lekcję”.
      „Cóż” – powiedział drugi, nerwowo szarpiąc wiążącą go linę – „zawsze musimy uczyć innych żyć tak, jak Jezus żył. Ten człowiek nie miał prawa pić. Niech więc cierpi”.
      Jezus rzekł: „Głupcy, nierozumni, powstańcie do prawdy i kochajcie się żarliwą miłością. Pomagajcie bezradnym, dawajcie potrzebującym, nie oczekując niczego w zamian. Ziemio, jeśli się opamiętasz, będę cię błogosławił i nie przeklnę cię. Obudź się ze snu i przyjdź do Mnie. Uniżcie się i skłońcie swe serca przede Mną, a przyjdę i będę z wami mieszkał. Będziecie Moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem”.

      • Przemysław said




        • Przemysław said

          „Boskie objawienie piekła – czas dobiega końca” – Kathryn Mary Baxter

          Książka ta dedykowana jest dla chwały
          Boga Ojca,
          Boga Syna, oraz
          Boga Ducha Świętego

          6. Działalność w piekle

          Przed nami dostrzegłam przyćmione, żółte światło. Wyszliśmy z tunelu strachu i stanęliśmy na występie skalnym wznoszącym się ponad wnętrzem piekła. Daleko, jak okiem sięgnąć, widziałam przejawy wielu różnych działalności prowadzonych w środku (w brzuchu) piekła.
          Zatrzymując się, Jezus powiedział: „Zamierzam przeprowadzić cię przez wnętrzności piekła i objawić ci wiele rzeczy. Chodź za Mną. Zobaczysz wielki terror. Nie jest on wymysłem, lecz jest prawdziwy. Przekaż swoim czytelnikom, że moce demoniczne są prawdziwe. Powiedz im również, że szatan ł moce ciemności istnieją na¬prawdę. Niech jednak nie rozpaczają – powołany przez Moje imię uniży się, będzie się modlił i zawróci ze swej złej drogi, to usłyszę ich z niebios i uzdrowię całą ziemię i ich dała. Tak jak niebo jest prawdziwe, tak prawdziwe jest piekło”.
          Bóg chce, abyście znali prawdę o piekle, lecz pragnie uwolnić nas od niego. Chce, aby każdy rozumiał, że jest droga zbawienia, którą jest Jezus Chrystus, Zbawiciel naszych dusz. Pamiętajcie, że tylko ci, których imiona są zapisane w Księdze Żywota Baranka, będą zbawieni.

          Podeszliśmy do miejsca pierwszej z prowadzonych działalności w piekle. Miejsce to było na wprost, znajdowało się na małym wzgórzu, w ciemnym zakątku piekła.. Pamiętam słowa Pana, gdy powiedział do mnie:,, Czasami będziesz miała wrażenie, że opuściłem cię, lecz nie będzie to prawda. Pamiętaj, że do Mnie należy cała władza w niebie i na ziemi. Czasami złe, stracone dusze nie będą nas widziały, ani nie będą wiedziały o naszej obecności. Nie bój się. Rzeczy, które się tu teraz dzieją będą trwały do czasu, gdy śmierć i piekło wrzucone zostaną do jeziora ognia”.
          Czytelniku, upewnij się, że twoje imię jest zapisane w Księdze Żywota Baranka.
          Przed nami słyszałam głosy i krzyki torturowanych dusz. Weszliśmy na małe wzgórze i rozejrzeliśmy się. Światło wypełniło to miejsce, mogłam więc widzieć wszystko wyraźnie. W powietrzu unosiły się krzyki, których nie jesteście w stanie sobie wyobrazić. Były to krzyki pochodzące od mężczyzny.
          „Posłuchaj Mnie” – powiedział Jezus – „wszystko, co zobaczysz i usłyszysz, jest prawdą. Bacz, jak usługujesz ewangelią, gdyż są to wierne i prawdziwe słowa. Obudźcie się ewangeliści, kaznodzieje, nauczyciele Mo¬jego Słowa, wszyscy, którzy jesteście powołani do głoszenia ewangelii Jezusa Chrystusa. Jeśli grzeszycie – pokutujcie albo zginiecie”.
          Zatrzymaliśmy się na pięć metrów przed miejscem wydarzeń. Ujrzałam ubrane na czarno postacie, które maszerowały wokół przedmiotu w kształcie pudła. Po uważnym przyjrzeniu się odkryłam, że pudło było trumną, a maszerującymi — demony. Była to prawdziwa trumna, wokół której maszerowało dwanaście demonów. Maszerując, śpiewali monotonnie i zaśmiewali się. Każdy z nich miał w ręku ostrą włócznię, którą dźgał w trumnę poprzez małe otwory wzdłuż jej boków. W powietrzu czuć było wielkie przerażenie. Trzęsłam się na widok tych rzeczy.
          Jezus poznał moje myśli i powiedział: „Dziecko, wiele dusz jest tutaj torturowanych na wiele różnych sposobów. Wielka kara czeka tych, którzy głosili ewangelię i wrócili z powrotem do świata lub tych, którzy nie byli posłuszni powołaniu Bożemu w ich życiu”.
          Usłyszałam płacz tak rozpaczliwy, że rozdzierał moje serce. „Nie ma nadziei, nie ma nadziei” rozlegało się wszędzie. Krzyki beznadziejności dochodziły ze środka trumny. Były to niekończące się jęki skruchy i żalu. Boże, jakie to straszne!” – powiedziałam.
          „Chodź, podejdźmy bliżej” — rzekł Jezus podchodząc i zaglądając do wnętrza trumny. Uczyniłam to samo. Wyglądało na to, że złe duchy nas nie widzą. Wewnątrz trumny znajdowała się brudnoszara postać mężczyzny. Zobaczyłam, jak demony dźgały ją włóczniami. Nigdy nie zapomnę cierpienia jakie doświadczał ten człowiek. Zawołałam: „Jezu, wypuść go, wypuść go Panie!” Gdyby tylko mógł być wolny. Uwiesiłam się ręki Jezusa błagając, aby uwolnił tego człowieka z trumny. Jezus powiedział: „Moje dziecko, uspokój się”. Nagle dręczona dusza dostrzegła nas i krzyknęła: „Okaż mi łaskę i wypuść mnie stąd!” Przed oczyma miałam duszę, w środku której znajdowało się serce broczące krwią. Uderzenia włóczni w dosłowny sposób raniły jego serce. „Będę Ci już teraz służył Panie. Proszę, wypuść mnie stąd” – żebrał mężczyzna. Wiedziałam, że człowiek ten czuł każde dźgnięcie, raniące jego serce.
          Jezus wyjaśnił: „Dzień i noc jest dręczony, został tu umieszczony przez szatana i to on go dręczy”. Mężczyzna dalej krzyczał: „Panie, teraz już będę głosił prawdziwą ewangelię. Opowiem o grzechu i o piekle. Proszę, pomóż mi wydostać się stąd”.
          Jezus kontynuował: „Człowiek ten był kaznodzieją głoszącym Boże Słowo. Przez jakiś czas służył mi całym swoim sercem. Przyprowadził wielu ludzi do zbawienia. Jeszcze dzisiaj niektórzy z jego nawróconych ciągle Mi służą. Pożądliwość ciała i ułuda bogactwa sprawiły jednak, że upadł. Pozwolił, aby zawładnął nim sza¬tan. Miał wielki kościół, świetny samochód i wysokie dochody. Zaczął kraść z ofiar kościelnych i nauczać kłamstw, bowiem świadome głoszenie niepełnej prawdy jest głoszeniem kłamstwa. Nie pozwolił, abym go poprawił. Wysłałem posłańców aby przekazali mu, żeby opamiętał się i głosił pełną prawdę, lecz on ukochał przyjemności tego świata bardziej niż życie z Bogiem. Wiedział, że nie można głosić ani nauczać innych doktryn niż prawda, która jest objawiona w Bożym Słowie. Przed samą śmiercią oznajmił, że chrzest w Duchu Świętym jest kłamstwem i że ci, którzy chcą być nim ochrzczeni, są obłudnikami. Powiedział również, że można być pijakiem i pójść do nieba, nawet bez pokuty za ten grzech. Nauczał, że Bóg nie wysyła nikogo do piekła, gdyż jest zbyt do¬bry, aby to uczynić. Z jego powodu wielu odpadło od Bożej łaski. Oświadczył nawet, że nie potrzebuje Mnie, gdyż sam jest prawie jak Bóg. Posunął się do prowadzenia seminariów, aby nauczać tej fałszywej nauki. Zdeptał swoimi nogami Moje Święte Słowo, lecz w dalszym ciągu kochałem go. Moje dziecko, lepiej jest nigdy nie po¬znać Mnie, niż poznać i odwrócić się od służenia Mi – rzekł Pan.
          „Gdyby tylko posłuchał Ciebie Panie” – zawołałam. „Gdyby tylko zatroszczył się o własną duszę i dusze innych”.
          „Nie usłuchał Mnie; kiedy napominałem go, nie reagował. Kochał wygodne życie. Wielokrotnie wołałem aby się upamiętał, lecz nie pokutował ze swych grzechów. Pewnego dnia został zabity i natychmiast znalazł się tutaj. Teraz szatan dręczy go za to, że głosił Moje Słowo i zbawiał dusze dla Mojego Królestwa. To jest jego tortura”. Obserwowałam demony maszerujące wokół trumny. Serce tego człowieka biło i wypływała z niego prawdziwa krew. Nigdy nie zapomnę jego krzyków bólu i rozpaczy. Jezus spojrzał na niego z wielkim współczuciem i powiedział: „Na jego rękach jest krew wielu straconych dusz. Wiele z nich jest dzisiaj tu dręczonych”.
          Ze zbolałymi sercami poszliśmy dalej. Kiedy odchodziliśmy, spostrzegłam inną grupę demonów zbliżają¬cą się do trumny. Ubrane były na czarno i miały około metra wysokości. Ciemna kaptury zakrywały ich twarze.
          Była to następna zmiana, która przybyła, aby dręczyć dalej tego straceńca. Co za fałszywa duma nie pozwala nam wszystkim przyznać się do popełnionych błędów i prosić o przebaczenie. Nie chcemy pokutować i uniżyć się. Zachowujemy się tak, jakbyśmy tylko my mieli rację. Posłuchaj jednak duszo, piekło istnieje naprawdę. Proszę, nie idź tam.
          Potem Jezus pokazał mi olbrzymi zegar, który rozciągał się nad całym światem. Słyszałam jego tykanie. Wskazówka godzinowa znajdowała się na dwunastej, podczas gdy minutowa kręcąc się, zatrzymała się na trzy minuty przed dwunastą. Minutowa wskazówka zaczęła powoli dochodzić do dwunastej. Kiedy się zbliżała, tyka¬nie stawało się coraz głośniejsze i głośniejsze, aż wydawało się, że wypełnia cały świat. I wówczas Bóg przemówił jak dźwięk trąby, Jego głos brzmiał jak szum wielu wód: „Kto ma uszy niech słucha, co Bóg mówi do zborów. Przygotujcie się, gdyż przyjdę w czasie, w którym się Mnie nie spodziewacie. Słyszę tykanie zegara. Jest dwunasta. Oblubieniec przyszedł po swoją oblubienicę”. Czy jesteście gotowi – moi – przyjaciele na powrót Chrystusa? Czy może będziecie jak ci, którzy mówią: „Tylko nie dzisiaj Panie, tylko nie dzisiaj!” Czy oddacie Mu dziś swoje serca aby zostać zbawionymi? Czy poświęcicie Mu swoje życie? Pamiętajcie, Jezus jest w stanie zbawić was od wszelkiego zła i zrobi to, jeśli przyjdziecie dziś do Niego i będziecie pokutować, odwracając się od grzechu. Módlcie się o wasze rodziny i o tych, których kochacie, aby przyszli do Jezusa, zanim nie jest za późno. Posłuchajcie, co mówi Pan: „Ochronię cię od złego, będę cię strzegł na wszystkich twoich drogach. Zbawię ciebie i tych, których kochasz. Przyjdźcie do Mnie i żyjcie”.
          Modlę się we łzach, aby wszyscy, którzy czytają tę książkę, uświadomili sobie prawdę, zanim będzie zbyt późno. Piekło jest wieczne. Najlepiej jak potrafię staram się przekazać wam, co widziałam i słyszałam. Wiem, że rzeczy te są prawdziwe. Kiedy to czytacie modlę się, aby każdy z was pokutował i przyjął Jezusa Chrystusa jako swego osobistego Zbawiciela.
          Usłyszałam Jezusa, jak mówił: „Czas iść, wrócimy tu jutro”.

        • Przemysław said

          (70) Modlitwa za duchowieństwo, aby pozostało silne i wierne Świętemu Słowu Bożemu

          O, drogi Jezu, pomóż Twoim wyświęconym sługom rozpoznać schizmę, która się rozwija w Twoim Kościele. Pomóż Twoim wyświęconym sługom pozostać silnymi i wiernymi Twojemu Świętemu Słowu. Nigdy nie pozwól, aby ziemskie ambicje przesłoniły im czystą miłość do Ciebie. Daj im łaski, aby pozostali czyści i pokorni przed Tobą i aby czcili Twoją Najświętszą Obecność w Eucharystii. Pomóż i prowadź te wszystkie wyświęcone sługi, którzy mogą być letni w miłości do Ciebie i cały czas rozpalaj na nowo w ich duszach ogień Ducha Świętego. Pomóż im rozpoznać pokusy, na które są wystawiani, żeby ich rozproszyć. Otwórz ich oczy, aby w każdej chwili mogli ujrzeć Prawdę. Błogosław ich, drogi Jezu, w tym czasie i osłoń ich Twoją Najdroższą Krwią, aby zapewnić im ochronę przed wszelką szkodą. Daj im siłę do odparcia kuszenia szatana, gdyby podsuwał im pokusę zaprzeczania istnienia grzechu. Amen.

      • Przemysław said

        „Boskie objawienie piekła – czas dobiega końca” – Kathryn Mary Baxter

        Książka ta dedykowana jest dla chwały
        Boga Ojca,
        Boga Syna, oraz
        Boga Ducha Świętego

        22. Znak bestii

        Słyszałam głos Pana mówiącego: „Mój Duch nie zawsze będzie się starał o człowieka. Chodź, zobacz be¬stię. W czasach ostatecznych powstanie z ziemi zła bestia, która zwiedzie wielu ze wszystkich narodów ziemi. Zażąda, aby każdy przyjął na siebie – na czoło lub na ramię – jej znak, liczbę „666″. Każdy, kto przyjmie ten znak, będzie należał do bestii i razem z nią zostanie wrzucony do jeziora ognistego, płonącego ogniem i siarką. Bestia powstanie z wielkim przyklaskiem całej ziemi, gdyż przyniesie wszystkim taki pokój i powodzenie, jakich nikt nie pamięta. Kiedy już skupi w swych rękach władzę nad całym światem, ludzie bez jej znaku nie będą mogli kupić żywności, ubrań, samochodów, domów, ani żadnej innej rzeczy niezbędnej do życia. Nie mając na sobie jej znaku nie będą też mogli niczego sprzedać. Pan Bóg wyraźnie stwierdza, że ci, którzy przyjmą znak, potwierdzą tym samym swą przynależność do bestii i zostaną odcięci na zawsze od Boga. Będą oni mieli udział z niewierzącymi i czyniącymi nieprawość. Ten znak potwierdza po prostu, że ci, którzy go mają, odrzucili Boga i zwrócili się do bestii dla pożywienia i środków egzystencji.
        Bestia i jej zwolennicy będą prześladować tych, którzy nie przyjęli znaku i wielu z nich zabiją. Użyją wszelkich nacisków, aby zmusić wierzących w prawdziwego Boga do oznakowania się. Dzieci i niemowlęta będą zabijane przed oczyma rodziców, którzy nie zgodzili się przyjąć opieczętowania. Będzie to czas wielkiego la¬mentu. Ci, którzy przyjmą znak, zostaną zmuszeni do przepisania bestii całego swojego majątku w zamian za obietnicę zaspokojenia przez nią wszelkich potrzeb.
        Niektórzy z was osłabną i poddadzą się bestii oraz przyjmą jej znak na swoje ramiona i czoła. Powiecie: „Bóg nam to wybaczy. Bóg to zrozumie”. Jednak nie zaprę się Mojego Słowa. Wiele razy ostrzegałem was przez usta Moich proroków i sług ewangelii. Opamiętajcie się teraz, póki ciągle trwa dzień, gdyż nadciąga noc, kiedy odbędzie się sąd. Jeśli nie posłuchacie się bestii i nie przyjmiecie jej znaku, zatroszczę się o was. Przypominam jednak, że wielu z was w tym czasie zginie za prawdę, wielu bowiem zostanie straconych za wiarę w Boga. Bło-gosławieni jednak są ci, którzy umierają w Panu, gdyż wielka będzie ich nagroda.
        Zaprawdę nastanie czas pokoju i dobrobytu, w którym bestia zdobędzie uznanie i popularność. Rozwiąże problemy światowe tak, jakby były po prostu niczym. Jednak pokój skończy się rozlewem krwi, a dobrobyt gło¬dem na całym świecie. Nie bój się tego, co może uczynić ci człowiek. Bój się raczej tego, który może wrzucić twoją duszę i ciało do piekła. Chociaż nastanie wielki ucisk i prześladowanie, jednak wyrwę was z tego. Zanim jednakże nadejdzie ten zły dzień, utworzę potężną armię, która wielbić Mnie będzie w duchu i w prawdzie. Armia ta czynić będzie dla Mnie rzeczy wielkie i wspaniałe. Dlatego też zgromadźcie się razem i uwielbiajcie Mnie w duchu i w prawdzie. Wydawajcie owoce sprawiedliwości i oddajcie Mi, co Mi się prawnie należy, a zachowam was w tym złym czasie. Upamiętajcie się i ratujcie przed tymi strasznymi rzeczami, które spadną na zbuntowa¬nych i niewierzących. Zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem Bożym jest życie wieczne. Przyjdźcie do Mnie, kiedy jeszcze ciągle możecie, a przyjmę was i przebaczę wam. Kocham was i nie chcę, aby ktokolwiek zginął. Uwierzcie temu słowu i żyjcie. Dzisiaj wybierzcie, komu będziecie służyć”.

        • Przemysław said

          (71) Modlitwa o uratowanie nas od prześladowań

          O Jezu, zbaw nas, dzieci Boże, od antychrysta. Chroń nas przed planami panowania nad ziemią. Panie, ratuj nas od prześladowań. Ochroń ciemne dusze przed antychrystem, aby odkupiły się w Twoich Oczach. Pomóż nam w naszej słabości. Umocnij nas w duchu, abyśmy mogli podnieść się i prowadzić się nawzajem maszerując w Twojej Armii do Bram Raju. Potrzebuję Cię, drogi Jezu. Kocham Cię, drogi Jezu. Wysławiam Twoją Obecność na Ziemi. Unikam ciemności. Uwielbiam Cię i oddaję się Tobie w ciele i duszy, abyś mógł wyjawić mi Prawdę Twojej Obecności tak, żebym zawsze ufał Twojemu Miłosierdziu, w każdym czasie. Amen.

        • Dana said

          Są różne straszne opisy piekła,to jest jakieś wydumane.

        • Dzieckonmp said

          Nie wydumane. Pojedź do Fatimy tam jest dużo wizualizacji piekła gdyż było to jednym z głównych przesłań Matki Bożej.

  5. martano said

    „Bóg nie umarł” – amerykański hit w polskich kinach

    „Czy masz odwagę bronić wiary?” – pytają w podtytule twórcy filmu „Bóg nie umarł”. W Stanach Zjednoczonych obraz okazał się być niezwykle popularny. Czy tak będzie w Polsce? Zobaczymy po 6 marca.

    Fabuła filmu jest prosta, ale mimo to dość intrygująca. Nastoletni Josh rozpoczyna studia na jednej z amerykańskich uczelni. W pierwszym semestrze trafia na zajęcia z filozofii prowadzone przez fanatycznego ateistę profesora Radissona. Wykładowca już na pierwszych zajęciach każe studentom napisać na kartce słynne zdanie Friedricha Nietzschego: „Bóg umarł”, i złożyć pod nim podpis. Ci, którzy tego nie zrobią mogą zrezygnować z zajęć lub… udowodnić, że Nietzsche się mylił. Z całej grupy pierwszorocznych studentów wyzwanie podejmuje tylko Josh. Ma czas do końca semestru, by przekonać słynnego wykładowcę i resztę studentów, że Bóg jednak istnieje. Rozpoczyna się pasjonujący spór, który elektryzuje całą uczelnianą społeczność i sprawia, że odmienia się życie wielu osób…

    Film „Bóg nie umarł” był bardzo popularny na amerykańskim rynku kinowym. Cieszył się większą popularnością niż oscarowy „Grand Budapest Hotel”. Zebrał także pozytywne opinie licznych krytyków. Pozytywnie oceniany jest też przez kinomanów na internetowych serwisach filmowych.

    Od 6 marca film „Bóg nie umarł” będzie można zobaczyć w polskich kinach. Jedną z głównych ról w filmie gra znany w Polsce z roli Herkulesa Kevin Sorbo.

    Read more: http://www.pch24.pl/bog-nie-umarl—amerykanski-hit-w-polskich-kinach-,34291,i.html#ixzz3TM4IgG4Y

    • Anna.P said

      Film mozna juz obejrzeć na zalukaj.tv lub cda.pl ogladalam i polecam !!!!! :):)

  6. martano said

    Pertraktacje i uzgodnienia jeszcze przed konklawe?

    (…)
    Niektórzy mówią o skandalu. Jest to skandal, który ujawnia nowa książka napisana przez Dr. Austen Ivereigh’a “WIELKI REFORMATOR – FRANCISZEK, I JAK STWORZONO RADYKALNEGO PAPIEŻA”
    Okazuje się, że wbrew prawu kanonicznemu i zaleceniom wprowadzonym przez Jana Pawła II – Universi Dominici Gregis – o tym, że nie wolno grupować się kardynałom i tworzyć klik i klanów popierających jakiegoś kandydata jeszcze przed konklawe, to takowa kilka i spisek istniał w stosunku do kandydata Bergoglio zanim rozpoczęto konklawe. Jest w to zamieszanych 30 kardynałów, ale ci czołowi, którzy utworzyli główne lobby na rzecz Bergoglio jako głównego lidera oraz kard. Cormac Murphy-O’Connor (Anglia) i jego poplecznicy kard. Kasper + kard. Lehmann (Niemcy), kard. Santos Abril y Castello (Hiszpania), kard. Christoph Schonborn (Austria), kard. Danneels (Belgia), kard. Vingt-Trois (Francja).
    Według “Universi Dominici Gregis” art. 81 – wybór Bergoglio jest absolutnie nieważny, a według Prawa Kanonicznego art. 171 §2 oraz art. 1329 i 1331 wszyscy wplątani w ten zamach stanu na papiestwo – powinni być natychmiast ekskomunikowani i Bergoglio usunięty ze swego stanowiska. Wszystkie jego dekrety i nominacje stają się automatycznie NIEWAŻNE !!!

    Zob. https://fromrome.wordpress.com/

    Oraz http://www.telegraph.co.uk/news/religion/11248263/English-cardinal-Cormac-Murphy-OConno-lobbied-for-Pope.html

    Franciszek wybrany przez Ducha Świętego czy dzięki wpływom lobby? Kard. McCarrick potwierdza istnienie świeckiego lobby na rzecz kard. Bergoglio

    Jak pisaliśmy (art. powyzej)), istnieją bardzo mocne poszlaki, że grupa około 30 kardynałów była zamieszana w lobbowanie na rzecz oddania głosu na kard. Bergoglio, aby mógł on zostać papieżem. A z pośród nich szczególnie aktywnych było 7 kardynałów. Powstał cały plan (niezgodny z prawem kanonicznym, który automatycznie powoduje nieważność takiego wyboru), aby namówić odpowiednią ilość kardynałów na oddanie głosu na Bergoglio. Jak powszechnie wiadomo, Bergoglio (kandydat kard. Martiniego), wysunął się jako drugi za papieżem Benedyktem XVI na konklawe w 2005 roku.
    Na poniższym wideo z referatu kard. McCarricka, arcybiskupa Waszyngtonu, wygłoszonego na temat papieża Franciszka na Uniwersytecie Villanowa (USA), w czasie 18 minut 20 sekund słyszymy, jak kardynał zaczyna odsłaniać kulisy pewnych interesujących działań ludzi świeckich (sic!) na rzecz oddania głosów na Bergoglio. Kard. McCarrick przyjął – bo został o to poproszony – pewnego reprezentanta elity włoskiej, znanego, szanowanego i ogromnie błyskotliwego mężczyznę ubranego w bardzo elegancki sposób. Mężczyzna ten po chwili rozmowy namawiał go na oddanie głosu na Bergoglio, który według tego człowieka, mając 76 lat, ma 5 lat na reformę Kościoła!

    Kard. McCarrick nie zdradził na tym wideo, kim jest ten świecki wpływowy człowiek, tak dogłębnie zainteresowany reformą Kościoła katolickiego! Wiemy, że czas reform ma wynieść 5 lat i w tym czasie Bergoglio powinien tego dokonać. Czyli do roku 2018 roku powinniśmy zobaczymy niesamowite rzeczy w Kościele…
    Powstaje jednak pytanie: kto obecnie rządzi Kościołem? Co to za elity świeckich o niewidzialnych rękach używają kardynałów katolickich do realizacji swoich planów?
    I czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, że papież Benedykt dobrowolnie zrezygnował z tronu Piotrowego tylko ze względu na brak sił? Ilu to świeckich, eleganckich panów elity włoskiej odwiedziło go przed tą rezygnacją?

    (post nadesłany, źródła:
    Cardinal McCarrick confesses that he was lobbied to support Cardinal Bergoglio
    What is the truth about Cardinal Murphy-O’Connor and ‘Team Bergoglio’?)

    • Przemysław said

      „Boskie objawienie piekła – czas dobiega końca” – Kathryn Mary Baxter

      Książka ta dedykowana jest dla chwały
      Boga Ojca,
      Boga Syna, oraz
      Boga Ducha Świętego

      4. Następne doły

      Następnej nocy ponownie udaliśmy się do prawej nogi piekła. Kolejny raz ujrzałam miłość, jaką miał Jezus dla straconych. Widziałam, że On kocha mnie oraz wszystkich ludzi na Ziemi. „Dziecko” – powiedział do mnie – „nie jest wolą Ojca, by ktokolwiek zginął. Szatan wielu pozwodzi, lecz u Boga jest przebaczenie. On jest Bogiem miłości. Gdyby grzesznicy prawdziwie przyszli do Ojca i pokutowali, przebaczyłby im”. Kiedy przemawiał, Jego twarz miała bardzo łagodny wyraz.
      Znowu wędrowaliśmy między dołami, mijając wielu dręczonych ludzi tak, jak opisywałam to wcześniej. Mój Panie, jaki to był horror! Szliśmy i szliśmy, mijając wiele dusz palących się w piekle. Wzdłuż całej ścieżki płonące ręce wyciągały się w kierunku Jezusa. W miejscu, gdzie powinno być ciało, były tylko kości wraz z szarą, zwisającą w strzępach, gorejącą i płonącą masą. Wewnątrz każdego wyschłego szkieletu znajdowała się – uwięziona na wieki – szara mgiełka: dusza. Mogę zaświadczyć, że czuli oni palący ich ogień, robaki, ból i beznadziejność swej sytuacji. Ich krzyki wypełniały mnie smutkiem tak wielkim, że trudno to opisać. Gdyby tylko usłuchali – pomyślałam – nie byliby tutaj. Wiedziałam, że straceni w piekle mają wszystkie zmysły. Pamiętają wszystko, co było do nich mówione. Wiedzą, że nie mają stąd ucieczki, że są straceni na zawsze, ale nawet kiedy nie było dla nich nadziei, ciągle krzyczeli z nadzieją, prosząc Jezusa o miłosierdzie.
      Zatrzymaliśmy się przy następnym dole. Był dokładnie taki sam jak inne. Przebywała w nim kobieta. Wiedziałam to po jej głosie. Prosiła Jezusa o uwolnienie z płomieni. Jezus spojrzał na kobietę z miłością i powie¬dział: „Kiedy byłaś na ziemi, wołałem cię, abyś przyszła do Mnie. Zabiegałem o ciebie, abyś oddała Mi swoje serce, zanim nie będzie za późno. Wiele razy odwiedzałem cię o pomocy, aby powiedzieć ci o Swojej miłości. Kochałem cię i próbowałem ci pomóc przez Mojego Ducha. „Tak Panie” – mówiłaś – „pójdę za Tobą”. Ustami wyznawałaś, że Mnie kochasz, lecz twoje serce nie czuło tego, ale Ja wiedziałem, gdzie ono jest. Często posyłałem do ciebie posłańców, abyś pokutowała ze swoich grzechów i przyszła do Mnie, lecz nie usłuchałaś. Chciałem używać cię w usługiwaniu innym, aby pomóc im w znalezieniu Boga. Ty jednak pożądałaś świata niż Mnie. Po¬wołałem cię, lecz nie słuchałaś ani nie pokutowałaś ze swoich grzechów”.
      Kobieta odpowiedziała Jezusowi: „Pamiętasz Panie, przyłączyłam się do Twojego kościoła, byłam jego członkiem, chodziłam na zgromadzenia i starałam się być dobrą. Wiedziałam, że mnie powołałeś, że muszę być temu posłuszna i że to kosztuje – i czyniłam to”,
      Jezus odparł na to: „Kobieto, ciągle jesteś pełna grzechu i kłamstwa. Powołałem cię, lecz nie słuchałaś Mnie. Rzeczywiście byłaś członkiem kościoła, lecz będąc nim, nie dostałaś się do nieba. Twoje grzechy były bar¬dzo liczne, lecz nie pokutowałaś. Z twego powodu wielu zbłądziło w Moim Słowie. Nie przebaczałaś innym gdy cię ranili. Udawałaś, że mnie kochasz i że Mi służysz, gdy byłaś z innymi chrześcijanami, lecz kiedy byłaś od nich daleko, kłamałaś, oszukiwałaś i kradłaś. Dałaś dostęp do siebie duchom zwodniczym. Cieszyłaś się ze swojego podwójnego życia, choć znałaś wąską ścieżkę uczciwości. Ponadto miałaś rozdwojony język. Obgadywałaś braci i siostry w Chrystusie. Osądzałaś ich i myślałaś, że jesteś bardziej święta niż oni, podczas gdy grzech rozwijał się w twoim sercu. Wiem, że nie słuchałaś Mojego słodkiego Ducha współczucia. Osądzałaś to, co jest zewnętrzne w ludziach, pomijając fakt, że wielu z nich było dziećmi w wierze. Byłaś bardzo surowa. Tak, ustami wyznawałaś, że Mnie kochasz, lecz sercem byłaś daleko ode Mnie. Znałaś ścieżki Pana i rozumiałaś je. Igrałaś z Bogiem, choć On wie wszystko. Gdybyś szczerze służyła Bogu, nie byłoby cię tutaj dzisiaj. Nie można równocześnie służyć Bogu i szatanowi”.
      Jezus zwracając się do mnie, powiedział: „W dniach ostatecznych wielu odpadnie od wiary, przystanie do duchów zwodniczych i będzie im służyć. Wyjdź spośród nich, odłącz się, nie bądź jak oni”. Odchodząc, słyszeliśmy tę kobietę, jak bluźniła i przeklinała Jezusa. Wrzeszczała z wściekłości. Poszliśmy dalej. Byłam bardzo osłabiona.
      W następnym dole zastaliśmy kolejny szkielet. Nawet zanim tam dotarliśmy, z daleka czuć było zapach śmierci. Szkielet wyglądał identycznie jak pozostałe. Zastanawiałam się, co uczyniła ta dusza, że została stracona i znalazła się bez nadziei i przyszłości w tym strasznym miejscu. Piekło jest na całą wieczność.
      Słysząc płaczącą, torturowaną duszę również płakałam. Słuchałam jak kobieta mówiła do Jezusa spośród płomieni; cytowała Słowo Boże. „Drogi Panie, co ona tu robi?” – zapytałam. „Słuchaj” – odpowiedział. Kobieta kontynuowała: „Jezus jest Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przez Niego. Jezus jest światłością świata. Przyjdź do Jezusa, a On zbawi cię”. Wiele straconych dusz słuchało jej gdy mówiła. Niektóre bluźniły i przeklinały, inne prosiły aby przestała, a jeszcze inne pytały: „Czy jest jeszcze nadzieja?”, lub wołały: „Jezu, pomóż nam!” Wielki płacz i smutek wypełniły powietrze. Nie rozumiałam, co się stało. Nie wiedziałam czemu ta kobieta głosi tutaj ewangelię. Pan poznał moje myśli i powiedział: „Powołuję wielu do różnych celów w Moim Ciele. Lecz jeśli chłopak czy mężczyzna, dziewczyna lub kobieta nie chce mojego Ducha – odchodzę. W wieku trzydziestu lat wybrałem tę kobietę, aby głosiła Moje Słowo i była świadkiem ewangelii. Przez wiele lat odpowiadała ona na moje wołanie „tak”. Wzrastała w poznaniu Boga, znała Mój głos i uczyniła wiele dobrego. Uczyła się Słowa Bożego, często się modliła, a jej modlitwy były wysłuchiwane. Nauczyła wielu ludzi drogi świętości. Była wierna w swym domu. Trwało to do dnia, gdy odkryła, że jej mąż cudzołożył z inną kobietą. I chociaż prosił on o przebaczenie, nie przebaczyła mu. Stała się zgorzkniała, jednak za wszelką cenę próbowała uratować swoje małżeństwo. Prawdą jest, że jej mąż był zły i popełnił wielki grzech, lecz ta kobieta znała Moje Słowo, konieczność przebaczenia, wiedziała, że z każdej pokusy jest droga ucieczki. Nie żyła jednak w wymiarze, jaki znała, nie przebaczyła mężowi mimo, iż prosił ją o to. Pozwoliła aby jej złość zapuściła w niej korzenie i wzrastała w niej. Nie złożyła tego na Mnie. Z każdym dniem stawała się coraz bardziej zgorzkniała. W swoim sercu mówiła, tutaj ja służę Bogu, a mój mąż w tym czasie ugania się za kobietami. „Myślisz, że to jest w porządku? – zapytała Mnie. Odparłem jej: „Nie, nie jest, lecz przyszedł do ciebie, żałował tego i powiedział, że już nigdy więcej tego nie zrobi. Córko, wejrzyj w swoje serce i zobacz, że ty sama byłaś tego powodem. „To nie ja!” -krzyknęła. „Ja jestem święta, a on jest grzeszny!” Nie słuchała Mnie. Z czasem przestała się modlić i czytać Biblię. Stała się zła nie tylko na swojego męża, lecz także na wszystkich wokoło. Recytowała wersety z Pisma, lecz nie żyła nimi. Nie usłuchała Mnie. Jej wnętrze wypełnione nieprzebaczeniem, stawało się coraz bardziej zgorzkniałe. W sercu, gdzie kiedyś była miłość, wzrastało teraz morderstwo. Pewnego dnia w złości zabiła swojego męża i tę drugą kobietę. Szatan zawładnął nią wtedy całkowicie i popełniła samobójstwo”.
      Spojrzałam na tę straconą duszę, która nie poddała się Chrystusowi i została przeklęta na wieki w pło¬mieniach i bólu. Słuchałam jej gdy wołała do Jezusa: „Teraz już przebaczę, Panie. Ja chcę stąd wyjść. Będę Ci posłuszna. Głoszę tu Twoje Słowo. W ciągu godziny nadejdą demony aby jeszcze bardziej dręczyć mnie przez długie godziny. Dlatego, że głoszę Twoje Słowo, torturują mnie jeszcze bardziej. Proszę, błagam, pozwól mi wy¬dostać się stąd!”
      Płakałam razem z tą kobietą i prosiłam Pana, aby strzegł mnie przed zgorzknieniem. „Nie pozwól Panie, aby nienawiść weszła do mojego serca”. „Chodź, musimy iść” – powiedział Jezus.
      W następnym dole dusza mężczyzny, wystając z jego szkieletu, wołała do Jezusa: „Panie, pozwól mi zrozumieć, dlaczego tu jestem!” Jezus odparł: „Uspokój się. Ty rozumiesz, dlaczego tak jest”. „Wypuść mnie, a będę już dobry” – żebrał człowiek. Pan powiedział mu: „Nawet w piekle ciągle kłamiesz”.
      Jezus odwrócił się do mnie i powiedział: „Ten człowiek znalazł się tutaj mając zaledwie dwadzieścia trzy lata. Nie przyjął Mojej ewangelii. Wiele razy słyszał Boże Słowo i często bywał w Moim domu. Pociągnąłem go przez Mojego Ducha do zbawienia, lecz on wolał świat z jego pożądliwościami. Lubił upijać się i nie zwracał uwagi na Moje wołanie. Od najmłodszych lat chodził do kościoła, lecz nie chciał Mi oddać swojego życia. Pewnego dnia powiedział do mnie: „Kiedyś oddam Ci swoje życie”. Jednak ten dzień nigdy nie nadszedł. Pewnej nocy, po przyjęciu, zginął w wypadku samochodowym. Został zabity gwałtownie, a z nim zginęli inni ludzie. Gdyby tylko ten młody człowiek posłuchał Mnie – ale nie zrobił tego. Szatan zwodził go do samego końca, pragnął duszy tego młodzieńca i zniszczył go poprzez beztroskę, grzech i alkohol, potwierdzając tym Boże Słowo mówiące o tym, że władca ciemności przychodzi aby kraść, zabijać i wytracać. Tak wiele domów i istnień ludzkich jest niszczonych każdego roku przez alkohol, a nie jest wolą Ojca, by ktokolwiek zginął”.
      Gdyby tylko ludzie odkryli, że pożądanie i pożądliwości tego świata są przemijające. Jeśli przyjdziesz do Jezusa, On uwolni Cię od alkoholu. Wołaj do Niego, a usłyszy cię i pomoże ci. Będzie twoim przyjacielem. Pamiętaj, że kocha cię i ma moc przebaczyć twoje grzechy. Żonaci chrześcijanie, Jezus ostrzega was, abyście nie cudzołożyli. Jeśli patrzysz pożądliwie na kogoś innej płci, już w swoim sercu popełniłeś cudzołóstwo. Młodzi ludzie, trzymajcie się z daleka od narkotyków i grzesznego seksu. Jeśli zgrzeszyliście, Bóg przebaczy wam. Pokutujcie póki jest czas. Znajdźcie silnych, dorosłych chrześcijan i poproście ich o rozmowę o waszych problemach. Zróbcie to zanim nie będzie za późno, a będziecie cieszyć się, że mieliście na ziemi czas na podjęcie decyzji. Szatan przychodzi jako anioł światłości, aby zwieść świat. Nie ma znaczenia, jak kusząco wyglądały grzechy świata dla tego młodego człowieka. Znał Boże Święte Słowo, ale czekał zbyt długo z przyjęciem go. Jeszcze jedna impreza – myślał – Jezus zrozumie. Jednak śmierć nie znała miłosierdzia.
      Spojrzałam na duszę tego człowieka i pomyślałam o swoich dzieciach., Boże, one mogą Ci służyć!” Wielu z was, którzy czytacie tę książkę, ma kogoś, kogo kocha, może dzieci, których nie chcielibyście zobaczyć w piekle. Powiedzcie im o Jezusie, zanim nie jest za późno. Powiedzcie im, aby pokutowali ze swoich grzechów, a Bóg przebaczy im i uczyni ich świętymi.
      Płacz tego człowieka rozbrzmiewał w moim wnętrzu przez wiele dni. Nigdy nie zapomnę, jak żałośnie płakał. Pamiętam ciało zwisające i płonące w płomieniach. Nie mogę zapomnieć zgnilizny, zapachu śmierci, dziur w miejscu oczu, szarej duszy i robaków wypełzających spomiędzy kości. Postać młodego człowieka wyciągnęła rękę w kierunku Jezusa, gdy odchodziliśmy do następnego dołu.
      „Drogi Panie” – modliłam się – „wzmocnij mnie, abym mogła iść dalej”.
      Usłyszałam głos kobiety krzyczącej w desperacji. Zewsząd dochodziły mnie krzyki zmarłych. Wkrótce podeszliśmy do dołu, w którym była kobieta. Całą swoją duszą prosiła Jezusa, aby zabrał ją stąd. „Panie, czy nie jestem tu już dość długo?” – zawołała. „Torturują mnie bardziej niż mogę to znieść. Proszę Panie, wypuść mnie!” Szloch wstrząsnął nią. W jej głosie brzmiał ból. Wiedziałam, że bardzo cierpi. Powiedziałam: „Jezu, czy nie możesz czegoś zrobić?”
      Jezus odwrócił się do kobiety: „Kiedy byłaś na ziemi wielokrotnie wołałem, abyś przyszła do mnie. Starałem się o ciebie, chciałem zdobyć twoje serce, napełnić przebaczeniem dla innych, abyś czyniła dobrze i pozo¬stała bez grzechu. Odwiedziłem cię w nocy i prosiłem przez długi czas przez Mojego Ducha. Ustami swoimi wyznawałaś, że Mnie kochasz, lecz sercem byłaś daleko ode Mnie. Czy nie wiesz, że nic nie można ukryć przed Bogiem? Oszukiwałaś innych, lecz Mnie nie można oszukać. Ciągle posyłałem do ciebie ludzi, abyś pokutowała, lecz nie posłuchałaś. Nie docierały do ciebie ich napomnienia i odprawiałaś ich w gniewie. Postawiłem cię w miejscu, gdzie mogłaś słuchać Mojego Słowa. Ty jednak nie chciałaś oddać Mi swego serca. Nie żałowałaś, nie wstydziłaś się tego, co robiłaś. Zatwardziłaś swoje serce i odwróciłaś się ode Mnie. Teraz jesteś stracona na wieki. Powinnaś była Mnie posłuchać”.
      Kobieta spojrzała na Jezusa i zaczęła bluźnić i przeklinać Boga. Poczułam obecność złych duchów i wie¬działam, że to one bluźniły i przeklinały. Jakże przykro jest być duszą straconą na zawsze w piekle. Daj opór diabłu, gdy jeszcze ciągle możesz to zrobić, a ucieknie od ciebie.
      Jezus powiedział: „Świat i wszystko, co na nim jest, przeminie, lecz Moje Słowa nie przeminą”.

      • Dana said

        Przemysławie przeczytaj sobie dwa komentarze pod tą książką w linku.

        http://lubimyczytac.pl/ksiazka/243663/boskie-objawienie-piekla—czas-dobiega-konca

        • Przemysław said

          „Bóg zszedł z nieba po to, by nas odkupić, by nas z sobą połączyć i sprawić, by nasza wola stała się Jego wolą. On zna naturę ludzką, zdaje sobie z niej dobrze sprawę, więc ofiaruje nam wszelką pomoc w dążeniu do tego celu.”

          święta Teresa Benedykta od Krzyża

          Rozpoznanie woli Bożej i wypełnienie jej nie oznacza posiadania wiedzy wlanej, jakiejś gotowej mądrości, która nagle pojawi się, gdy trzeba będzie rozeznać daną sprawę. Bywa oczywiście tak, że Duch Święty udziela szczególnego światła w obliczu zaistniałej sytuacji, dając pewność, jak należy postąpić. Spotykamy takie historie w życiu świętych. Ale jednocześnie, obok tych doświadczeń wielkiego światła, poznajemy ich jako ludzi, którym nie oszczędzono trudu poszukiwania. Jezus nie wymaga, byśmy posiadali Jego wiedzę, a przez to zawsze wiedzieli, jak postąpić, co wybrać. On wymaga, byśmy poszukiwali, daje po temu konkretne narzędzia i towarzyszy nam. Tchnie jakimś powiewem pychy postawa ludzkiego serca, które chciałoby zawsze wiedzieć, co zadecydować. Ale czy wtedy Jezus byłby mu do czegokolwiek potrzebny?

          o. Jerzy Zieliński OCD

  7. martano said

    Czasy są trudne, ale szatan nas nie pokona

    Katolicy muszą odważnie walczyć o prawdę. Chrystus zapewnił nas, że piekło nie przemoże Kościoła. Nie znaczy to jednak, że nie będzie chwil dramatycznych, ataków – nawet od wewnątrz-mówi kard. Raymond Leo Burke.

    JE kard. Raymond Leo Burke był pytany przez tradycjonalistyczny blog „Rorate Caeli” o zamieszanie, jakie wprowadzają niejednoznacznei wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka, pytania dotyczące Synodu i tak dalej. Purpurat był pytany, czy w związku z tymi wszystki kłopotami nie byłoby lepiej, by katolicy skupi się na lokalnym, parafialnym poziomie i Tradycji Kościoła, a nie spoglądali każdego dnia w kierunku Rzymu, czekając na wytyczne.
    „Tak, myślę, że w rzeczywistości papież Franciszek sam dał nam w tej sprawie wskazówkę” – powiedział kard. Burke. „Przykładowo w swojej adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium mówi, że nie uważa tego za obowiązujące (ang. magisterial) nauczanie. W osobie papieża Benedykta XVI mieliśmy wyjątkowego nauczyciela, który dawał nam szerokie katechezy na rozmaite tematy. Teraz mówię ludziom, że jeśli doświadczają konfuzji wobec metod nauczania papieża Franciszka, to ważną rzeczą, jaką powinni zrobić, jest zwrócenie się ku katechizmowi i ku temu, czego Kościół zawsze nauczał. Trzeba tego nauczać i rozwijać to na poziomie parafialnym, zaczynając najpierw od rodziny” – powiedział kardynał.

    „Nie możemy stracić energii, sfrustrowani, że nie dostajemy czegoś, co w naszym przekonaniu dostawać powinniśmy. Przeciwnie, wiemy przecież, czego Kościół zawsze nauczał i na tym musimy się oprzeć, na tym musimy skoncentrować naszą uwagę” – wyjaśnił następnie.
    Rozmówca z „Rorate Caeli” zapytał z kolei o głośną wypowiedź kardynała, który zapewnił, że sprzeciwiałby się papieżowi, jeżeli nauczenie w sprawie małżeństwa przestałoby być ortodoksyjne. „RC” pytają, co mają robić wierni katolicy, jeżeli doszłoby do zmiany w dyscyplinie sakramentów dla rozwodników w nowych związkach.

    „Odpowiadałem wówczas na hipotetyczne pytanie. Niektórzy próbowali to zinterpretować jako atak na papieża Franciszka, co w ogóle nie miało miejsca” – rozpoczął kardynał Burke swoją odpowiedź. „Było to po prostu hipotetyczne pytanie, które mi zadano, a ja odparłem zwyczajnie: ‘Żaden autorytet nie może nakazać nam działać wbrew prawdzie i jednocześnie, jeżeli prawda byłaby w jakiś sposób zagrożona, musimy o nią walczyć’”. To właśnie chciałem powiedzieć” – odparł kard. Burke. I dodał, że odparł wówczas, iż jego obowiązkiem jest opierać się zmianom w doktrynie.

    pac (cały wywiad w języku angielskim dostępny jest na stronach Rorate Caeli)

    http://www.fronda.pl/a/czasy-sa-trudne-ale-szatan-nas-nie-pokona,48143.html?part=2

  8. martano said

    Oby coraz wiecej bylo takich odwaznych pasterzy!

    Kardynał Burke: trzymajmy się mocno prawd wiary!

    „Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, musimy zanurzyć się w niezmiennym nauczaniu Kościoła i przekazywać je naszym dzieciom, by wzmocnić jego zrozumienie w naszych parafiach i rodzinach. Nasz Pan nie zapewnił nas, że Kościół nie będzie atakowany, także od wewnątrz. Zapewnił nas, że bramy piekielne Go nie przemogą” – powiedział w rozmowie z „Rorate Caeli” kard. Raymond Leo Burke. Jak dodał, jako katolicy musimy z radością i determinacją dawać świadectwo wiary.”

    Źródło: „Rorate Caeli”

    http://www.pch24.pl/kardynal-burke–trzymajmy-sie-mocno-prawd-wiary-,34288,i.html

    • Margaretka said

      Ten kardynał Burke powinien być papieżem! Byłby doskonały na te czasy!

      • Tomasz said

        Wystarczyłoby żeby Benedykt XVI nadal był. Zresztą on żyje i nosi białą sutanne więc. …

        • Bożena said

          Jest naszym papieżem kochanym Benedyktem 16 .

        • Margaretka said

          Benedykt XVI jest bardzo mądrym człowiekiem, jednak jego mądrości większość nie rozumiała, bo mówił językiem teologicznym. Do tej pory nie potrafię też zaakceptować, że publicznie poparł Franciszka. Kardynał Burke natomiast grzmi i mówi donośnym głosem, że wykroczeniom się sprzeciwia i ich promotorów nie popiera a nawet publicznie daje wyzwanie samemu papieżowi, człowiek bezkompromisowy.

  9. martano said

    Czasy są trudne, ale szatan nas nie pokona

    Katolicy muszą odważnie walczyć o prawdę. Chrystus zapewnił nas, że piekło nie przemoże Kościoła. Nie znaczy to jednak, że nie będzie chwil dramatycznych, ataków – nawet od wewnątrz-mówi kard. Raymond Leo Burke

    http://www.fronda.pl/a/czasy-sa-trudne-ale-szatan-nas-nie-pokona,48143.html?part=2

    • martano said

      Hańba! Bazylianin publicznie zelżył kard. Burke

      Były rzecznik prasowy Ojców Bazylianów z Toronto, ks. Timothy Scott, w wulgarny sposób odezwał się na Twitterze do JE kard. Raymonda Leo Burke. Kazał mu po prostu „zamknąć mordę”!

      Ks. Scott, który w przeszłości przewodniczył Koledżowi św. Józefa w Edmonton i jest członkiem Rady Generalnej Ojców Bazylian, napisał taką oto wiadomość do purpurata:

      „Mała rada dla kardynała Burke. STFU”.

      STFU To akronim, który oznacza po prostu „Shut the F**k up”, co jest odpowiednikiem polskiego „zamknij mordę” – i to na dodatek bardziej jeszcze wulgarnym…

      Ksiądz przeprosił za swój wpis dopiero 22 lutego i zapewnił, że przez pewien czas nie będzie korzystał z Twittera. Przepraszali także Ojcowie Bazylianie. Można więc w pewien sposób uznać sprawę za zamkniętą.

      Warto jednak przyjrzeć się bliżej temu, co tak bardzo rozsierdziło ks. Scotta. Chodzi tu, jak można się domyślać z daty opublikowania Tweetu, o wypowiedź. kard. Burke, który zapewnił, że gotów jest w bezkompromisowy sposób bronić katolickiej doktryny. Powiedział, o czym pisały światowe katolickie media, że gotów jest nawet sprzeciwić się samemu papieżowi, jeżeli ten odszedłby od doktryny.

      Pozostaje zapytać: jeżeli niektórzy księża mają czelność publicznie lżyć kardynałów, to jak wielką nienawiścią obrońcy doktryny i Tradycji muszą być obdarzani przez tak zwanych liberałów?!

      pac/life site news

      • Margaretka said

        Wielki, Boży człowiek, ma odwagę i siłę, a wierność Bogu doprowadza do szału aż się różne Scotty demaskują. Chciałabym napisać wspaniale, ale można niestety przypuszczać, że jego życie może być zagrożone.

      • obserwator said

        Myślę, ze należy przytaczać cały „odpowiednik” tego zwrotu, czyli: „zamknij qrwa mordę” lub „zamknij się qrwa” – bo nie wszyscy znają angielski, więc niech i oni wiedzą, jakim słownictwem operują niektórzy z tych tzw. osób „duchownych”, także we wzajemnych relacjach, we wzajemnym zwracaniu się do siebie, tym bardziej, że nie pada to rozmowie, a w POZOSTAWIAJĄCEJ ŚLADY internetowej „twórczości”, z czego przecież doskonale zdają sobie sprawę, a mimo to chęć „dokopania” drugiemu, jest silniejsza, od rozsądku.
        Nie chodzi o to, by pokazując ten rynsztok, dyskredytować ich, ale o to, żeby tym ludziom jeszcze ślepo zapatrzonym w „świętość” noszonych przez kogoś szat, spadały „klapy” z oczu, by zrozumieli, że pod JAKIMIKOLWIEK szatami kryje się ZAWSZE człowiek i nikt poza Bogiem nie wie, co się kryje w jego głowie, komu on naprawdę służy, czyli co naprawdę taki ktoś myśli i jakie są jego prawdziwe zamiary wobec Boga, wobec ludzi…

  10. martano said

    Patriarcha: Oni dokonują LUDOBÓJSTWA. Dlaczego milczycie?!

    Demokracja, prawa człowieka, tolerancja, wolność, postęp. Hasła, słowa, uśmiechy. A gdy w Syrii i Iraku litrami leje się krew mordowanych, cały Zachód konsekwentnie odwraca wzrok. Oto świat bez Boga!

    http://www.fronda.pl/a/patriarcha-oni-dokonuja-ludobojstwa-dlaczego-milczycie,48112.html

  11. martano said

    Schizma nie zacznie się w Polsce

    Artykułem w „Rzeczpospolitej” Dominik Zdort rozpoczął nowy etap niszowej do tej pory w Polsce dyskusji nad stanem Kościoła za pontyfikatu papieża Franciszka. Dotychczas publicyści zajmujący się Kościołem starannie unikali tego tematu. Zdort uderza mocno – wróży schizmę, która ma rozpocząć się nad Wisłą.

    Artykuł Zdorta otwiera nie tylko bardzo mocny tytuł („Schizma zacznie się w Polsce”), ale także wytłuszczony przez redakcję fragment tekstu: „Jedno Franciszkowi na pewno można zarzucić: jego mowa nie jest taka jak Chrystusowe tak-tak, nie-nie”. „Rzeczpospolita”, jak ma to w zwyczaju, zestawia bezkompromisowy tekst swojego publicysty z artykułem księdza Kazimierza Sowy – pozostającego, jak nietrudno odgadnąć, entuzjastycznym zwolennikiem kształtu trwającego pontyfikatu, a także wypowiedzią o. Zięby, pod wiele znaczącym tytułem „Papież nie musi być intelektualistą”.

    Read more: http://www.pch24.pl/schizma-nie-zacznie-sie-w-polsce-,34303,i.html#ixzz3TMEQ5OYq

  12. Margaretka said

    „…Temu, kto nauczy się czynić dobro, Bóg hojnie przebacza każdy grzech…”

    http://www.fronda.pl/a/bog-nie-przebacza-obludy-serce-klamcow-nalezy-do-szatana,48202.html

  13. Nn said

    Arcybiskup Fulton J. Sheen

    Musimy zdać sobie sprawę z tego, że kiedy grzeszymy, odwracamy się plecami do Boga. On nie odwraca się do nas plecami. Jeśli mamy jeszcze kiedykolwiek zobaczyć jego twarz, musimy się odwrócić, odwrócić od grzechu. To właśnie oznacza nawrócenie…Bóg nie może nas zbawić bez tego nawrócenia; jeśli umrzemy w stanie grzechu, pozostaniemy na zawsze odwróceni od Boga. Drzewo zawsze leży tam, gdzie się przewróciło.
    Źródło: „The Seven Last Words and the Seven Virtues”, 1940r., strona nieznana.

  14. Nn said

    Arcybiskup Fulton J. Sheen

    Było tam dwóch łotrów: jeden, który kochał i jeden, który nienawidził. Każdy z nich wisiał na krzyżu. Nikt nie ucieknie od krzyża: ani człowiek dobry, ani zły. Jeden z łotrów został zbawiony, dlatego niech nikt nie popada w rozpacz. Jeden z łotrów został zgubiony, dlatego niech nikt nie popada w arogancję. Oto dwa ekstrema, których należy unikać: arogancja i rozpacz. Arogancja jest nadmiarem nadziei, podczas gdy rozpacz jest jej niedoborem.
    Źródło: „The Seven Last Words and the Seven Virtues”, 1940r., strona nieznana.

    Spośród wszystkich nonsensów, które wymyślił nasz współczesny świat, nic nie jest w stanie przewyższyć hasełek i innych głodnych kawałków, które serwujemy nieszczęśnikom lub osobom chorym: „Głowa do góry!” lub „Zignoruj to”. Tego typu słowa nie są słowami pociechy; są one narkotykiem. Pocieszenie polega na wyjaśnieniu istoty cierpienia, a nie na zapominaniu o nim; na odniesieniu go do Miłości, a nie na ignorowaniu go; na uczynieniu go pokutą za grzechy, a nie – innym grzechem. Lecz któż to zrozumie, jeśli nie będzie spoglądał z miłością na Krzyż i na Ukrzyżowanego?
    Źródło: „The Seven Last Words and the Seven Virtues”, 1940r., strona nieznana.

  15. KRYSTYNA said

    POLECAM !!!

    Szanowni Państwo,

    Dzieci poprzez SMS-y w sieciach Orange, Play, Plus i T-Mobile bez problemu mogą kupić najostrzejszą pornografię!

    Operatorzy telefonii komórkowej umożliwiają pornobiznesowi pobieranie opłat za twardą pornografię za pomocą SMS-ów (tzw. SMS-y Premium Rate). Ten proceder daje także duże zyski telekomom – nawet do 30% ceny zakupu.

    Chcielibyśmy, aby także w Polsce – wzorem niektórych operatorów w Europie – zakupu pornografii poprzez SMS-y mogły dokonywać wyłącznie osoby pełnoletnie, po rzeczywistej weryfikacji wieku (telefonicznie lub w punkcie obsługi klienta). Płatność za inne usługi nie powinna być oczywiście ograniczana.

    http://twojasprawa.org.pl/akcja/domagaj-sie-prawdziwej-weryfikacji-wieku-kupujacych-porno/?utm_source=getresponse&utm_medium=email&utm_campaign=alertsts&utm_content=Pornobiznes%2C%20dzieci%20i%20pieni%C4%85dze%20z%20SMS%C3%B3w%20-%20we%C5%BA%20udzia%C5%82%20w%20akcji!#.VPYwWuF0k2w

    CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!
    ____________________________________________________

    • Atanazy said

      Ja widzę pornografię na bilbordach. Wulgarne reklamy są powszechne. Co mam zrobić? Nie wiem, gdzie głowę odwracać.

      • pustelnik said

        Wszystko zaczynamy od modlitwy proszac Boga o nawrocenia .Zertwa ofiarna czeka ,oddajcie sie Bogu ,cierpienie nie jest takie straszne .Zawsze przy cierpieniu jest Bog cieszmy sie z tego …

      • Dana said

        Odwracaj się i nie patrz.Tym urywasz zainteresowanie .

      • EWA DM said

        Kiedyś, stojąc w kolejce na poczcie miałam przed sobą, wystawioną w eksponowanym miejscu, kolorową prasę, której okładki były wprost pornograficzne. I starzy i mali – wszyscy musieliśmy przez kilkanaście minut to oglądać.
        Zadzwoniłam do administracji poczty (już nie pamiętam, do którego działu) i grzecznie wyłożyłam swoje argumenty. Muszę przyznać, że zostałam z przychylnością wysłuchana, a pornografia zniknęła.

  16. KRYSTYNA said

    „….UMIŁOWANI NIE ZAJMUJMY SIĘ INNYMI ZAGADNIENIAMI ,TYLKO SKUPMY SIĘ NA NASZYM NARODZIE NA WALCE O POLSKĘ Z KRÓLEM NA CZELE NASZYM PANEM JEZUSEM CHRYSTUSEM I MARYJĄ KRÓLOWĄ POLSKI…”

    • Zorrro said

      Jesteś Krysiu dobrej myśli,
      Jednak musimy wiedziec, że w naszym episkopacie jest kilka frakcji, z tego tej
      wiernej tradycji jest najmniej.
      Górą są modernisci, którzy zdracili swe pozycje obrazliwym listem do wiernych w sprawie odrzucenia dążeń ukoronowania Chrystusa na Króla Polski i innycn narodow.
      Poza tym jest wielce znamienne, że ponad trzy czwarte ma pochodzenie żydowskie, a niektórzy nawet zmieniali nazwiska na brzmiące bardziej po polsku… Dlaczego?
      Bergoglio tez jest Żydem z pochodzenia…
      Czy to jest zaplanowane? Jakie sznurki zostaną pociągnięte, gdy dojdzie do przyjęcia „nowości” liturgicznych niszczących Mszę Świetą?

      Pozostaje tylko modlitwa o przetrwanie ludu… Elity mamy… szkoda gadać.

      • Dana said

        PAN JEZUS PRZYSZEDŁ DO IZRAELA A ONI GO NIE PRZYJĘLI.

        Ziemia Swieta-Israel
        Sladami Pana Naszego Jezusa Chrustusa

        Pielgrzymka do Ziemi Świętej – jest jedyną w swoim rodzaju. To ziemia umiłowana i wybrana przez Boga. Ziemia, gdzie zrodziła się Ewangelia, w której tkwią korzenie naszej wiary. Nawiedzenie sanktuariów związanych z ziemskim życiem Jezusa, Maryi i Apostołów, to powrót do kolebki wiary chrześcijańskiej i rodzącego się Kościoła.

        • Zorrro said

          Byłem, z wielką estymą wspominam każde dotknięcie kamienia, które dotykal Jezus Chrystus…

        • Dana said

          To wiesz ,że tam mieszkają żydzi.

        • Dana said

          do Zorrro

        • Zorrro said

          Jest jednak pewna różnica pomiędzy Zydem praktykującym zmodyfikowane po Chrystusie kabalą czy talmudem, wyznanie Mojzeszowe – od wslizgujacych się np judeopolonii zwolenników, do polskiej kultury i religii ludzi podwójnych celów.
          Chciałbym się mylić, że zostaną oni obojętni w chwili wyborów, ba oczekuję,.że nie wypna się na Prawdę.
          Casus udowodnionego w pracy doktorskiej nan KULu praktycznego ateizmu pewnego polskiego arcybiskupa lubelskiego, jest tu znamienny.
          Ps
          Trzeba bardzo uważac w Jerozolimie, by jako katolik nie zostac z pogardą oplilutym przez ortodoksow zydowskich na ulicy tegoż miasta.

        • Zorrro said

          Dla Żyda zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest do dziś pielęgnowaną obrzydliwoscią..

        • Dana said

          Oni mają się nawrócić.

        • Zorrro said

          Tak, i ja tego oczekuję… Gdyby Bóg Stwórca nie przysiagl im w zawieranym z nimi przymierzu, że nigdy ich nie opusci, to nie byłoby to takie pewne.
          Na dziś ich sytuacja jest po ludzku dramatyczna, bowiem dla ratowania ich dla Wieczności, Bóg posunie się nawet do cierpień zwanych chrzestem krwi. To wszystko z Miłości wobec groźby wiecznego, piekielnego potępienia.
          Biada jednak tym, którzy naduzywaja swojego nawrócenia. Tyczy się to także nas symulujacych jedynie chrześcijaństwo…

      • krystynka said

        Zorro będąc w niedzielę w kościele ksiądz mówił o planach dalekosiężnych w perspektywie kilkunastu lat,skrzywiłam sie tylko gdy to usłyszałam,bo my tu czekamy na ważne wydarzenia a ksiądz zamiast przygotować owieczki to co ma nadejść,zupełnie żyje w innym świecie,inwestycje,budowy,rozbudowy i nawet założenie szkoły katolickiej.Wobec tego nie powinnam sie spodziewać,że poprowadzi nas na przyszłe wydarzenia,smutne,ale może oczy mu się otworzą i Duch Świety dotknie jego serce,Boże ratuj swoje dzieci !

        • Leszek said

          Trzeba było go Krystynko sprowadzić na ziemię!
          Myślę, że owego kapłana zastosować można słowa Pana z Księgi proroka Jeremiasza:
          To mówi Jahwe Zastępów: „Nie słuchajcie proroków, którzy wam przepowiadają:
          wprowadzają was w błąd; zwiastują wam urojenia swego serca, nie zaś to, co pochodzi z ust Pańskich” (Jr 23,16).

        • krystynka said

          Leszku jestem prochem marnym i tyle,co ja mogę.Wcześniej kapłan nawiązywał nawet do ostrzeżenia,wspominał o III tajemnicy fatimskiej, organizował pielgrzymke do Medjugorje wprowadził modlitwę Michała Archanioła,do komunii ludzie klęczą,odsunął też szafarzy a teraz co mówił w niedzielę to zwaliło mnie z nóg.Totalny obrót o 180 % i nie wiem dlaczego,to takie jedzmy ,pijmy i miejmy się dobrze.

        • Zorrro said

          Krysiu przezywam podobne katusze do Ciebie…
          Kluczę ponkosciele by nie trafic na nadzwyczjnego szafarza i przyjac Eucharystię na kolanach,.co nie jest łatwe.
          Najbardziej jednak bolą mnie zachwyty kaplanskie nad Franciszkiem,.takie bezrefleksyje wysyłanie wiernych w łapy falszywego nauczania.
          Z drugiej strony jesli podejmę dyskusję wiem, że zostanę odrzucony, wiec milczę. Jedynie wnl prywatnych rozmowach, także z kapłanami próbuję mówić o felerach tegoz nauczania. Zazwyczaj jest wtedy cisza, zero reakcji..

  17. KRYSTYNA said

    sekretariat@krucjatarozancowazaojczyzne.pl napisał(a):

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

    Zapraszamy serdecznie i prosimy o zapraszanie innych osób, które chcą się
    włączyć w pracę dla Ojczyzny w ramach Ruchu Kontroli Wyborów:

    http://www.stopfalszowaniuwyborow.pl/2015/03/14032015-niepokalanow-szkoleniowa-ii.html

    14.03.2015 NIEPOKALANÓW – szkoleniowa II Konferencja POWSTAŃ POLSKO!
    Szkolenie osób chcących wziąć udział w Ruchy Kontroli Wyborów i wejść w skład
    komisji wyborczych różnego szczebla by bezpośrednio przypilnować wyborów, będzie
    miało miejsce w Niepokalanowie u Ojców Franciszkanów w dniu 14.03.2015.

    II Konferencja (szkoleniowa) Powstań Polsko rozpocznie się w bazylice w
    Niepokalanowie o godz. 11.00 Mszą Święta za Ojczyznę.

    Będzie w godzinach obiadowych możliwość spożycia grochówki przygotowanej dla nas
    przez Ojców Franciszkanów (opłata „co łaska”). Napoje i kanapki dobrze przywieźć
    też ze sobą.

    Dojazd z terenu całej Polski jest bardzo wygodny i dla osób zmotoryzowanych i
    dla osób, które mogą tam dotrzeć podmiejską koleją PKP (stacja Teresin –
    Niepokalanów) lub autobusem n.p. PKS.

    aby odnaleźć najlepsze połączenie z każdego miejsca Polski do Teresina:

    http://www.e-podroznik.pl/

    Pliki do pobrania (w tym instrukcja dla członka Obwodowej Komisji Wyborczej:

    http://www.stopfalszowaniuwyborow.pl/2015/02/instrukcja-dla-czonka-okregowej-komisji.html

    List JE Ks. Bpa Antoniego Pacyfika Dydycza do uczestników pierwszej Konferencji
    Powstań Polsko, która odbyła się w Częstochowie w dniu 21.02.2015:

    http://www.stopfalszowaniuwyborow.pl/2015/02/list-ks-bpa-antoniego-pacyfika-dydycza.html

    Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy!

  18. HPD said

    MISTYCZNE CIALO CHRYSTUSa ale ………mistyczne(???)…… cialo antychrysta…

  19. Mariusz said

    Środa, Święto św. Kazimierza Królewicza, 4 marca 2015

    (Syr 51,13-20)
    Będąc jeszcze młodym, zanim zacząłem podróżować, szukałem jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę. Z powodu jej kwiatów, jakby dojrzewającego winogrona, serce me w niej się rozradowało, noga moja wstąpiła na prostą drogę, od młodości mojej idę jej śladami. Nakłoniłem tylko trochę ucha mego, a już ją otrzymałem i znalazłem dla siebie rozległą wiedzę. Postąpiłem w niej, a Temu, który mi dał mądrość, chcę oddać cześć. Postanowiłem bowiem wprowadzić ją w czyn, zapłonąłem gorliwością o dobro i nie doznałem wstydu. Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować Prawo; ręce wyciągałem w górę, a błędy przeciwko niej opłakiwałem. Skierowałem ku niej moją duszę i znalazłem ją dzięki czystości; z nią od początku zyskałem rozum, dlatego nie będę opuszczony.

    (Ps 16,1-2.5.7-8.11)
    REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem

    Zachowaj mnie Boże, bo chronię się do Ciebie,
    mówię do Pana: „Ty jesteś Panem moim”.
    Pan moim dziedzictwem a przeznaczeniem,
    to On mój los zabezpiecza.

    Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
    bo serie napomina mnie nawet nocą.
    Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
    On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

    Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
    pełnię Twojej radości
    i wieczną rozkosz
    po Twojej prawicy.

    (Flp 3,8-14)
    Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

    (Łk 21,36)
    Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli godnie stanąć przed Synem Człowieczym.

    (J 15,9-17)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

  20. Ryszard Szarmach said

    Pan Bóg w Orędziach zaczął zapowiadać że: „Moje Królestwo nadchodzi i muszą zginąć wszyscy, którzy się mu sprzeciwiają”,
    …”waszych wrogów wytracę”. Zatem czas wrogów zewnętrznych i wewnętrznych Kościoła się kończy. Poczytajcie.

    Z Orędzi na czasy ostateczne, które właśnie nadeszły, 23-07-2011r. t. 13, s.130 – 131

    To mówi Pan Bóg:

    Ja, Bóg Wszechmogący, który ustanowiłem Mój Kościół na ziemi, aby Mnie czcił i oddawał Mi chwałę, aby uczył Mój lud szukać zbawienia w Męce i Zmartwychwstaniu Mojego Syna, wzywam go do wierności Moim natchnieniom. Ustanowiłem Mój Kościół z miłości, tak jak z miłości stworzyłem całą ludzkość. Tak jak ludzkość okazała mi swoje nieposłuszeństwo i pychę, szukając własnej, lepszej drogi, tak samo uczynił Kościół święty, a raczej jego przywódcy, którym dałem pieczę nad jego świętym prawem. Prawo Kościoła jest teraz wymierzone przeciwko Mnie samemu. Nie chciałem tego mówić, aby oszczędzić wam cierpień dzieci i abyście nie znosili wszystkiego w jednym czasie i potrafili wytrwać, ale dłużej milczeć nie mogę i nie chcę. Kościół Mój święty walczy ze Mną, walczą ze Mną Moi synowie. Namaściłem was Duchem Świętym, abyście prowadzili do Mnie całe narody, a wy drwicie z Moich słów, naśmiewacie się z Moich pragnień wespół z poganami, z mordercami i bałwochwalcami. Jestem prześladowany w Moim własnym domu. Moje dobrodziejstwa marnotrawicie, Moje skarby zaprzepaszczacie, a broń , którą wam zostawiłem jako oręże przeciwko złemu duchowi, wymierzyliście przeciwko Mnie. Chcecie być bogami w Moim Kościele, a Słowo Moje lekceważycie. Potrzebujecie Mnie tylko po to, aby sprawować władzę nad ludźmi. O syny marnotrawne, jak wielki zadajecie Mi ból.

    Orędzie Pana Jezusa, z Orędzi na czasy ostateczne, które właśnie nadeszły z 23-07-2011r. t. 13, s.125 – 126

    Pan Jezus:

    …„Ostrzegam was, że pomszczę każdą kroplę Mojej Krwi przelaną niegodnie.

    Ostrzegam was, że Moje Królestwo nadchodzi i muszą zginąć wszyscy, którzy się mu sprzeciwiają. Krew pokryje ziemię. Będziecie odchodzić niepojednani, pełni waszych zdradliwych sekretów, ale przed Moją Sprawiedliwością nie ukryje się żaden grzech. Gubi was wasz lęk. Nie bójcie się ludzi, bo wprowadzacie Mnie tym w wielki gniew. Niech królowie tego świata posłyszą, że nie opuszczę Moich wiernych i będę
    dotykał ciężkim cierpieniem tych, którzy się nie nawrócą, aby mogli jeszcze przejrzeć. Nie nawrócicie się jednak i będę musiał ukarać was w sposób, który jest przeznaczony samym diabłom. Gdybyście mieli choć trochę Ducha Bożego, zdążylibyście przejrzeć. Przyjdzie na was kara synowie zła. Przyjdzie na was kara synowie diabła, bo Moje dzieci, im bardziej są odrzucane i samotne, tym bardziej przyciągam do Mnie i nie może ich dotknąć ludzka sprawiedliwość. Człowiek zanurzony we Mnie, poddany Mnie w każdym swoim doświadczeniu, nie może stracić ducha i błogosławieństwa w największym nawet ucisku. Ja zawsze jestem z nim i udzielam mocy do walki”.

    Orędzie Pana Jezusa, / fragment /6-09-2011r. t.14, s.67

    Pan Jezus:

    Zapisz Moja córko, że słyszę głos z waszej ziemi. Będę z radością przyjmował wasze ofiary. Miłe są Mi wołające Mnie głosy, ale chcę więcej. Mój ludu, Moja żertwo, mówię do ciebie i wzywam cię na ratunek twojemu narodowi. Poświęcajcie się Mi, bo jest Mi miła ta ofiara i spoglądam na was łagodnie. Chcę, abyście szli drogą uświęcenia dla Mojej radości i dla waszego zbawienia. Chcę, abyście odmawiali różaniec za waszą Ojczyznę. Chcę tego. Podoba Mi się ta ofiara, ale więcej, jeszcze więcej się módlcie, niech ta modlitwa powiększa swą siłę, niech każdy Polak wie, że pragnę go ocalić. Córko Moja, zapisz, że pragnę wielkiego zadośćuczynienia. Zadośćuczyńcie mi modląc się i błogosławiąc Mi w każdym ucisku. Po to pozwalam na wasz ucisk dzieci, abyście mogli składać Mi to w ofierze. Nie szamoczcie się więc w swoim cierpieniu, ale ofiarujcie Mi swoje zmagania, niezrozumienie i odrzucenie. Widzę was, spoglądam na was radośnie Moja garstko, Mój narodzie. Patrzcie na Mnie śmiało w górę i wołajcie do Mnie o Moje Miłosierdzie, a dam wam. Nie odwróciłem się od was i pragnę waszych modlitw. Będę wam błogosławił i uratuję waszych przyjaciół. Waszych wrogów wytracę. Tego bądźcie pewni. Jednak za nim to się stanie, wy pierwsi musicie udowodnić Mi swoją wierność. Później Ja okażę wam Moją.

    Orędzie Pana Jezusa, / fragment /5-07-2012r. t.18, s.33 – 34

    Pan Jezus:

    Jestem Królem wszystkich narodów. Kto tego nie uznaje, pogrąża się w ciemności i skazuje swoje państwo, swój lud na zagładę. Zapowiedziałem wam: „Ostanie się tylko jeden Król i tylko jedno Królestwo, jest to Królestwo Prawdy”. Kto tego Królestwa nie uzna i nie odda pokłonu jedynemu Królowi, ten nie może być ocalony spośród ludów Ziemi. Słuchajcie teraz, badajcie pisma, nie odrzucajcie Mojej Woli przez wzgląd na swoje poglądy, na swoje lęki i swoją zarozumiałość. Schylcie głowy przed Moją potęgą i zobaczcie Moją sprawiedliwość. Ogłaszam wam Moje powtórne nadejście, ale jak niegdyś, tak i teraz nie jestem mile widziany na Ziemi. Wzywajcie mnie, bo dla tego kto Mnie wzywa, będę wybawieniem, dla tego zaś, kto nie chce, abym nadszedł, okażę się sprawiedliwym Sędzią i będę sądził bez miłosierdzia. Dość okazałem wam Mojej litości. Otwierajcie wasze oczy. Wsłuchujcie się w wasze dusze, w których ogłaszam wam prawdę. Chcę, aby zapanowało Moje Królestwo na Ziemi. Nie będę bez końca patrzył na nieprawość i bunt człowieka. Każdy człowiek odpowiada przede Mną za stan swojej duszy, za wszystkie swoje uczynki, myśli i słowa. Lękajcie się Mojej sprawiedliwości. Względy posłuszeństwa z powodu lęku przed ludźmi nie będą dla was usprawiedliwieniem. Przemawiam do was. Znacie Moją Wolę…

    Orędzie Matki Bożej, z Orędzi na czasy ostateczne, które właśnie nadeszły t.18, s.168 – 170 z 26-08-2012r.

    Matka Boża:

    ….”Pragnę zapłakać dziś nad zatwardziałością waszych serc. Mój Syn uczyni cud dla tych, którzy uczynią wszystko co im poleci. Jednak wasze imiona, imiona książąt i władców, popadną w niesławę. Nie uratuje się wasze mienie, wasz honor i wasze zaszczyty, a cały naród ujrzy, żeście go zdradzili, nie przestrzegając przed grożącym niebezpieczeństwem, nie zakazując im pogańskich zwyczajów i nie zmuszając ich do posłuszeństwa ich Bogu. Pasterze i arcypasterze, wam powierzono pasienie tego narodu, który sobie wybrałam. Te dusze, które są powierzone waszej opiece są tak liczne, że potępienie tak wielu z pośród nich pogrąży was w wiecznej ciemności. Przyjmijcie prawdę, o której wam mówię, ponieważ grozi wam śmiertelne niebezpieczeństwo. Syn mój polecił wam, abyście uczynili go Królem nad wami. Król wieków, Król ziemi i Król Nieba posiada władzę ponad wszelką mocą i posiada Serce zdolne do okazania miłosierdzia nawet tym, którzy sprzedają własną Matkę, przyjmując więc waszą skruchę i błaganie, uczyni was szczęśliwym i wolnym narodem, wyniosłym ponad narodami, przeznaczonym Bogu samemu i Jego chwale. Pozwólcie dzieciom czcić tego Boga, pełniąc Jego Wolę. Cóż dziś czynicie z tymi, którzy są Mi posłuszni i czynią to co im Chrystus nakazał? Wstydźcie się! Pokutujcie za to zło, którego jesteście świadkami, i którego nie próbujecie nawet pokonać!

    Ci nieliczni, którzy posłyszeli słowa Jezusa, pragną cudu dla siebie i dla was. Pragną być ocaleni od wiecznego pragnienia i pragną napoić was, nierozumni pasterze, abyście żyli i panowali nad nimi. Dlaczego gardzicie chlebem podawanym przez najmniejszych? Wasze obficie zastawione stoły pełne są trucizny, podczas, gdy pokarm tych najmniejszych pełny jest łaski i błogosławieństwa. Prowadzę Mój mały naród w narodzie wielkim, aby ukazał wam drogę do zwycięstwa nad nieprzyjacielem Boga. Gardząc nimi, gardzicie Boską łaską, Boskim cudem, pierwszym cudem jakiego chce dokonać Bóg. Tę ziemię, uświęconą krwią tak wielu Polaków, wybrał Bóg na ustanowienie swego Królestwa. Na tej ziemi postawił swój tron, aby na nim zasiąść w odpowiednim czasie i w swoim miłosierdziu dokonać cudu odnowy tej ziemi, nawrócenia serc i uświęcenia tej ziemi. Po tym cudzie, który należny jest tej ziemi za wszystkie lata posłuszeństwa swojej Matce, za wszystkie błagania i cierpienia synów tego narodu, Bóg zapragnął uczynić cuda na całej ziemi, aby obudzić i odrodzić inne, umarłe narody, aby chodzić po całej Ziemi, uzdrawiając i wyrzucając liczne złe duchy. Czy nie pojmujecie pism? Dlaczego wasze umysły są tak skostniałe? Nie brońcie sługom uczynić wszystkiego, co polecił im Mój Syn i pozwólcie im przynieść sobie wybornego wina, wina, które przemieni wasze skostniałe serca, obudzi wasze umysły i przejrzycie aby błogosławić Jezusa. Gdybyście wiedzieli jak gorąco oręduję za wami…
    Usta, które głoszą słowa, a nie wypełniają ich, są ustami bluźniercy, który drwi ze swego Boga. Proszę was jeszcze raz i napominam, niech Moje słowa rozbrzmiewają w waszych umysłach: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie!” Uczyńcie Go Królem tej ziemi, a ocalicie wasze dobre imię i uratujecie mnóstwo dusz przed wiecznym potępieniem. Nie zważajcie na inne narody, bo od nich nie uzyskacie pomocy. Jedynie one mogą uzyskać pomoc od was, jeśli się nawrócicie. Amen”.

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE!!!

  21. Dzieckonmp said

    Pisałem kilak dni temu w komentarzach że Polska przewyższa uzbrojeniem większość państw w Europie w tym Niemcy.

    Dzisiaj taki artykuł na onecie potwierdzający moja tezę.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prognoza-agencji-stratfor-polska-bedzie-odgrywac-kluczowa-role-w-europie/fmfnt

    • krystynka said

      No nareszcie coś optymistycznego i budującego,promyk radości ,że nie we wszystkich dziedzinach życia jesteśmy 50 lat za murzynami.Same straszne nowiny do nas napływają,a tu cos radosnego słyszymy,oby tylko mądre orły naszej władzy znowu cos perfidnie nie zrujnowały.

    • Hoplita said

      Podpuszczaja Polske jak wszarza ktorego mozna manipulowac na zasadzie jestescie silni, bogaci, jestescie jednym z nas, my jestesmy z wami, zaatakujcie go (rosje) pierwsi a my jestesmy niedaleko to odrazu wam pomozemy. Nie sluchajcie tych bzdur nie mamy przemyslu zeby prowadzic wojne. Zostalismy sami. Nie podbudowujcie sie klamliwymi artykulami cienkoszyjich wichrzycieli gdyz nie wezma za was odpowiedzialnosci ani nie przyjda wam z pomoca.

      • krystynka said

        Hoplito masz rację,że nasze siły w stosunku do Rosji to jak porównanie pchły do psa,trzeba byc tylko szaleńcem,żeby ich atakowac.Więc co juz uciekac ? ,bo i tak nie zdąrzymy jakby wojna się rozpętała.Nikt nie bedzie się troszczył o małych polaczków,to jest pewne a rząd co ślepy jest gdzie zmierzamy ?

        • krystynka said

          Poza tym tonący brzytwy sie chwyta,więc może i ci wojskowi,którzy ze mną rozmawiali to też żyją po prostu marzeniami.napinają się jak koguty przed bitwą nie oceniając realnie naszych szans

        • Dzieckonmp said

          W stosunku do Rosji jesteśmy słabi, ale Rosja sie osłabi za jakiś czas gdy z wielkim trudem zdobędzie Ukrainę Litwę czy Bałoruś a w tym samym czasie na dalekim Wschodzie będą ją atakowały inne kraje. Po tym etapie osłabnie, no chyba że bedzie używać broń atomową na lewo i prawo. Na pewno Rosja zaanektuje Białoruś i to może wcześniej niż zdobędzie całą Ukrainę.

      • Dzieckonmp said

        Nie podpuszczam aby zaatakować Rosję. Ja tylko twierdzę że należy się zbroić aby być silnym i w końcówce pożogi gdy inni będa wyniszczeni słabi, dzięki sile rozdzielić karty.

        • Margaretka said

          Tylko, że nam jak na razie, Rosja nie zagraża a już jesteśmy szczuci z każdej strony. Mi się to bardzo nie podoba.

        • Dzieckonmp said

          Zgadzam się że jesteśmy szczuci. Ale mam nadzieję że nie znajdzie się głupek w rządzie i nie wywoła wojny. My mamy czekać silni i na końcu po wojnie decydować co i jak.

        • Dana said

          Przecież Polska nie wywołuje wojen . My się zawsze bronimy..Nie mam na myśli dawnych czasów w XVI wieku.

    • Margaretka said

      Trudno mi uwierzyć, że pan wierzy w te pseudo prognozy, które mają zapewne tylko na celu, dodać bojowosci i kurażu w razie akcji militarnych! Tak samo jak w czasie II wojny światowej niemcy u nas sobie zrobiły sajgon obozowy, tak teraz cwaniackie kraje, chcą Polskę połechtać i poschlebiać, by czuła się dumna że wystawimy się sami i chętnie na pierwszy plan. Prognozy że Rosja się wkrótce osłabi a Polska wybije, są absurdalne!

      • krystynka said

        Margaretko może po prostu my chcemy wierzyć,że jesteśmy silni,szkoda tylko naszych chłopaków aby byli mięsem armatnim. Zreszta gdyby doszło do działań wojennych Rosja by nas rozwałkowała jak naleśnik ze wschodu a poprawiły by Niemcy z Zachodu,a może Bóg da jakieś dla nas wyjście i nie wszystko stracone ? naiwna jestem ale trzeba wierzyć,w obozach tez ludzie wierzyli i dzieki temu niektórzy przeżyli jakos to piekło.

        • Margaretka said

          Krystynko, tylko Bogu i Maryi ufam w tym względzie, dlatego zachowuję spokój ducha! Moja siostra jest żołnierzem zawodowym i zdając sobie sprawę, że w razie konieczności musi walczyć o kraj , od dawna modliłam się, by ją Bóg ochronił. Ona długo nie mogła zajść w ciążę, jednak pod koniec zeszłego roku udało się. Spodziewa się bliźniaków, więc jej wyłączenie ze służby potrwa dłużej. Chcę też dodać, że byłabym dumna, gdyby siostra broniła nasz kraj w razie napaści na nas, ona jest kobietą bardzo odważną i nie wahałaby się, to jest pewne. Ale gdy nasza armia ma działać w interesie innych cwaniackich krajów, to niech Bóg strzeże nas wszystkich przed tym.

      • Margaretka said

        Dodam jeszcze, że był niedawno artykuł o tym, że USA powoli wycofuje swoje zaangażowanie w konflikty europejskie, w związku z faktem, że kraje europejskie same z siebie oferują jedynie pogadanki, zero inicjatywy by zwiększyć swoją siłę militarną. Oczywiście już wtedy Polska była dana za przykład, że się zbroi i że dla chcącego nic trudnego, czyli że się sami z ruskimi rozprawimy, bo jesteśmy tacy silni, tacy bojowi! Szkoda, że tak naiwni… co wiek, to historia się powtarza. Kiedyś to caryca katarzyna musiała wdać się w romans z Poniatowskim by go sprytnie oszukać, teraz wystarczą Polsce pochwały, straszne to jest

      • Dzieckonmp said

        Prognozy że Rosja się wkrótce osłabi a Polska wybije pochodza również od osób świetych które miały widzenia Matki Bożej w Polsce. Więc tak będzie. A gdy się zapoznasz z faktycznym stanem uzbrojenia polskiej armii przekonasz się że coś jest w czym wyróżniamy się w Europie.

        • Dzieckonmp said

          Ja wierzę słowom z nieba które są przekazywane naszym kapłanom, wizjonerom , stygmatykom.

          Ojciec Andrzej Klimuszko:

          „Przez Europę przejdzie fala wojen i kataklizmów, tylko nad Polską nie widzę krwi i zniszczeń, lecz promienne blaski przyszłości”

        • Dzieckonmp said

          Z tych słów wynika że przed wojną trzeba uciekać tylko do Polski. Zachód zginie całkowicie.

        • Dzieckonmp said

          Wierzę proroctwu które wypowiedział:

          Kardynał Augustyn Hlond:

          „Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem. Trzeba ufać i modlić się. Jedyną broń, której Polska używając odniesie zwycięstwo – jest Różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod Jej płaszczem. Nastąpi wielki tryumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę.”

          „Nowa Polska będzie dostojna, mocna, wielka, a nawet atrakcyjna i przewodząca właśnie przez to, że szczerzej niż kiedykolwiek i konsekwentniej niż inni oprze swe życie i swą politykę na zasadach Chrystusowych.”

          „Jesteśmy świadkami zaciętej walki między państwem Bożym a państwem szatana. Wprawdzie walka ta stale się toczy bez zawieszenia broni, walka najdłuższa i najpowszechniejsza, dziś jednak na oczach naszych toczy się ona tak zawzięcie jak nigdy. Z jednej strony odbywa się zdobywczy pochód Królestwa Chrystusowego, z drugiej zaś strony ciąży nad światem łapa szatana, tak zachłannie i perfidnie, jak to jeszcze nigdy nie bywało. Nowoczesne pogaństwo, opętane jakby kultem demona, odrzuciło wszelkie idee moralne, wymazało pojęcie człowieczeństwa. Upaja się wizją społeczeństwa, w którym już nie rozbrzmiewa imię Boże, a w którym pojęcie religii i moralności chrześcijańskiej są wytępione bezpowrotnie. Wynik tej rozgrywki pomiędzy państwem Bożym a państwem szatana nie nastręcza wątpliwości. Kościół ma zapewnione zwycięstwo: Bramy piekielne go nie przemogą. Chodzi tylko o to, by każdy człowiek rzucił na szalę tego zwycięstwa zasługę swego moralnego czynu. Od nas zależy, by godzinę triumfu przyspieszyć. Każdy z nas w tym boju ma wyznaczone stanowisko. Kto na swoim posterunku nie daje z siebie wszystkiego, jest zdrajcą sprawy Bożej i naraża na niebezpieczeństwo innych. Kto zaś z tej walki z wygodnictwa się usuwa, jest dezerterem z szeregów oficerskich Chrystusa.”

        • Dzieckonmp said

          Ojciec Czesław Klimuszko:

          ” Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, zostanie tak uhonorowana wysoko, jak żaden kraj w Europie (…). Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym.”

          ” Jeśli chodzi o nasz naród, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze pięćdziesiąt lat i miał do wyboru stały pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę, pomimo jej nieszczęśliwego położenia geograficznego. Nad Polską bowiem nie widzę ciężkich chmur, lecz promienne blaski przyszłości.”

        • Dzieckonmp said

          Św. Malachiasz (1128 rok):

          ” Polska, powstając majestatycznie jak feniks z popiołów, mężnie zrzuci pęta niewoli i stanie się jednym z mocartsw w Europie.”

        • Dzieckonmp said

          Matka Najświętsza do Giulio Mancinelliego (1608 rok):

          ” Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie.”

          „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego Narodu, który jest mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj Mnie nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz, miłosierną.”

        • Dzieckonmp said

          LODOVIC ROCCA, franciszkanin, prorok:

          „Polska powstanie wolna i będzie jednym z najpotężniejszych mocarstw w Europie. Pod hegemonią Polski Słowianie połączą się i utworzą własne katolicko-Słowiańskie mocarstwo Europy, którego granicami będą: Odra, Nysa, Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne, Dniepr i Dźwina. Wspólnie wypędzą Turków z Europy. Z Konstantynopola zniknie Półksiężyc, a zapanuje z powrotem Krzyż. Przy końcu wojny europejskiej czarny lud przyjdzie Polsce z pomocą, w czasie gdy liście z drzew opadać zaczną. Z gruzów i popiołów powstanie Polska i dojdzie wreszcie do porządku i spokoju w sprawach wewnętrznych. Będzie mieć swojego króla z prastarego rodu książęcego, krwi słowiańskiej, o wielkim umyśle i duchu, a języka polskiego uczyć się będą na wszystkich uczelniach świata. Wielu zdrajców zostanie wygnanych z granic Polski. Najwyżej Bóg wyniesie Polaków, gdy dadzą światu wielkiego papieża. Polska zawrze wieczną przyjaźń z Turcją, która po wieki zachowana będzie.”

        • Margaretka said

          Moja siostra twierdzi, że wojsko polskie pokłada nadzieję w nato. Zresztą nie o to chodzi. Zachód chce mieć Ukrainę, niech się tam wybierze i rozprawia się z ruskimi, na ukraińskiej ziemi, bo to oni będą czerpać profity, jak się uda ten kraj eksploatować. W Polsce niech będzie pokój, bo czy Polacy chcą wojny? Nie chcemy przecież.

        • Dzieckonmp said

          Siostra Łucja, wizjonerka z Fatimy:

          ” Naród polski przejdzie drogę odrodzenia. Po raz pierwszy odczyta i zrealizuje prawdziwe cele ludzkości. Od niego zależeć będzie przyszłość Europy (…). W Polsce rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który wytworzy nowe prawa.”

        • Dzieckonmp said

          Niemiecka stygmatyczka Teresa Neumann:

          „Wy, Polacy macie do nas, Niemców, żal, bośmy was skrzywdzili. Macie rację. Ale przez to wyście już wszystko odpokutowali. Na nas, Niemców, przyjdzie jeszcze pokuta.Wy możecie czuć się spokojni (…). Za wami wstawia się Czarna Madonna, która będzie chodzić po ziemiach polskich. Wam się już nic złego nie stanie.”

          „W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy.”

        • Dzieckonmp said

          Matka Boża Bolesna do Mikołaja Sikatki w objawieniach licheńskich (1850 rok):

          „Ku zdumieniu wszystkich narodów świata z Polski wyjdzie nadzieja udręczonej ludzkości.
          Wtedy poruszą się wszystkie serca radością, jakiej nie było przez tysiąc lat. Jeśli naród polski się poprawi, będzie pocieszony, ocalony i wywyższony.”

        • Dzieckonmp said

          Błogosławiony Bronisław Markiewicz, w sztuce „Bój bezkrwawy”:

          „Pokój wam, słudzy i służebnice Pańscy! Ponieważ Pan najwyższy was więcej umiłował aniżeli inne narody, dopuścił na was ten ucisk, abyście oczyściwszy się z waszych grzechów stali się wzorem dla innych narodów i ludów, które niebawem odbiorą karę sroższą od waszej . Oto już stoją zbrojne miliony wojsk z bronią w ręku, straszliwie morderczą. Wojna będzie powszechna na całej kuli ziemskiej i tak krwawa, iż naród położony na południu Polski wyginie wśród niej zupełnie. Groza jej będzie tak wielka, że wielu ze strachu postrada rozum. Za nią przyjdą następstwa jej: głód, mór na bydło i dwie zarazy na ludzi, które więcej ludzi pochłoną aniżeli sama wojna. Ujrzycie zgliszcza, gruzy naokół i tysiące dzieci opuszczonych, wołających chleba. W końcu wojna stanie się religijna. Walczyć będą dwa przeciwne obozy: obóz ludzi wierzących w Boga i obóz niewierzących w Niego. Nastąpi wreszcie powszechne bankructwo i nędza, jakiej świat nigdy nie widział, do tego stopnia, że wojna sama ustanie z braku środków i sił. Zwycięzcy i zwyciężeni znajdą się w równej niedoli i wtedy niewierni uznają, że Bóg rządzi światem i nawrócą się, a pomiędzy nimi wielu żydów. Wojnę powszechną poprzedzą wynalazki zdumiewające i straszliwe zbrodnie popełniane na całym świecie. Wy, Polacy, przez niniejszy ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim. I tym sposobem wprowadzicie dotąd niewidzialne braterstwo ludów, Bóg wyleje na was wielkie łaski i dary, wzbudzi między wami ludzi świętych i mądrych i wielkich mistrzów, którzy zajmą zaszczytne stanowiska na kuli ziemskiej. Języka waszego będą się uczyć w uczelniach na całym świecie. Cześć Maryi i Najśw. Sakramentu zakwitnie w całym narodzie polskim. Szczególnie przez Polaków Austria podniesie się i stanie się federacją ludów. A potem na wzór Austrii ukształtują się inne państwa. Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu wielkiego papieża. Ufajcie przeto w Panu, bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. On pokornych podwyższa i daje im łaskę, a pysznych poniża i odrzuca na wieki. Szukajcie przede wszystkim Królestwa niebieskiego, dóbr duchowych, które trwają na wieki, bo co nie trwa na wieki, nie jest dobrem prawdziwym. Tym sposobem zapełnicie niebo, a na tej ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może. Polacy, Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowania cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego świętych. On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na każdy dzień b ó j b e z k r w a w y. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do nieba, a w dodatku zajmiecie już na tej ziemi świetne stanowisko pomiędzy narodami. Pokój wam!”

        • Margaretka said

          Niech się te wszystkie proroctwa spełnią, ale puki co brońmy pokoju na naszej ziemi i nie dajmy się mamić cwaniakom, którzy naszymi rękami chcą robić swoje interesy.

        • pustelnik said

          Obecny ks X zostanie papiezem i to bedzie odnowa KK…

        • Piotr2 said

          Nie wiem Bronku skąd masz informacje na temat naszej armii. Moje informacje z autopsji pokrywają się z tymi z linku:
          http://natemat.pl/94183,jak-silne-jest-polskie-wojsko-sprawdzamy-jak-dokladnie-wyglada-stan-naszej-armii-zmiesci-sie-na-stadionie

          Naszą prawdziwą siłą to Maryja Królowa Polski. Jeśli Polskę ominą nieszczęścia to tylko dzięki Modlitwie Różańcowej a nie sile naszej armii. W w/w linku piszą, że mamy więcej czołgów od Niemców ale większość to starocie. Dodam jeszcze, że Białoruś ma bodajże dwa razy więcej czołgów niż Polska. Ale w armii nie same czołgi i samoloty się liczą, ważne są zapasy amunicji, rakiet, bomb, paliwa a z tym to już krucho. Bardzo silne i bardzo dobre zaopatrzone w sprzęt i zapasy armie mają UK, Francja, Grecja, Rosja to swoją drogą. 48 sztuk f16 to tyle co nic, brak odpowiednich zapasów rakiet do nich czyni je po oddaniu kilku salw latające zabawki w których można przez satelitę wyłączyć całą elektronikę. Nasza flota w całej armii to największe dno i trzy metry mułu. Jeszcze raz powiem, posiadanie kilkudziesięciu samolotów i systemów rakietowych bez zapasów nie czyni nas mocarstwem. Ktoś próbuje nas robić w bambuko jak to zauważył Hoplita.
          Tak na marginesie powiem, że w trakcie kampanii wrześniowej w 1939 roku Niemcy posiadali zapasy bomb na 10 dni, w praktyce starczyło im na dwa tygodnie. Gdyby nie to, że zsrr uderzyło na nasze tyły 17 IX to była szansa na uformowanie się linii obrony na Bugu a tym samym zatrzymanie hitlerowców. Losy wojny potoczyłyby się inaczej.
          Nasza jedyna nadzieja dzisiaj to otoczenie granic Polski Modlitwą Różańcową a napewno ominą nas nieszczęścia. Mówi Ci to stary wojak, obecnie żołnierz Maryji.

          Króluj nam Chryste.

        • Dzieckonmp said

          Sztuka polega na tym że w mediach nie trzeba się chwalić naszą siłą, dlatego artykuły będa pisały że jest źle. To ma podwójne znaczenie. Wróg nie wie wszystkiego oraz większa mobilizacja nas samych. Mobilizacja już daje dośc znaczną przewagę. Cały zachód od lat się rozbraja i robi to do dzisiaj , Polska idzie w przeciwnym kierunku. Jak będzie jeszcze 2-3 lata spokoju to osiągniemy stan że możemy samodzielnie pokonać Niemcy czy Francję jak również Anglię. Jeszcze trochę czasu potrzeba. W europie tylko Rosja pod względem uzbrojenia jest potęgą i bliski kraj Europie Turcja już chyba 10 potęga świata. Trzeba szukać przyjaźni i porozumień z Turcją i bedzie to niesamowite wzmocnienie.
          W takiej sytuacji gdy założymy że zachodnie państwa zostaną mocno zniszczone przez Islamistów a wszyscy analitycy to zakładają a ze wschodu Rosja mocno się wykrwawi na Ukrainie, Białorusi, Litwie i inne konflikty które podczas najazdu na Białoruś może mieć na Dalekim Wschodzie. do tego zniszczenie gospodarcze wywołane sankcjami amerykanskimi, to jedynym zagorzeniem dla Polski będzie atom rosyjski. Wojna konwencjonalna po tych zdarzeniach Rosji z Polską postawi Rosję w sytuacji sromotnie przegranej. Dlatego Polska ma szansę decydować o Europie ale musi mądrze postępować. Nigdy nie pchać się jako pierwsza na wojnę. Zbroić się dalej, aby jej siła była coraz większa. Mamy szczęście bo Araby nam nie grożą, trzeba już pracować nad tym aby mieć u nich dalsze względy.

      • krystynka said

        Adminie,Margaretko dlatego piszę w takim tonie,bo wierzę i ufam Bogu żywemu,że nie zostawi nas na pastwę losu.Chociaż ta mała reszta tu na blogu wierzy i ufa Opatrzności Bożej,Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi,Duchowi Świętemu i Mateńce Przenajświętszej.My jesteśmy dziećmi Bozymi i się tak nazywami ,więc jest tak jak w Psalmach,,jesli ojciec i matka Cie porzuci,to ja Cię nie opuszczę,.Ufac Panu i nie rozpaczać,radujcie sie w Panu Zawsze !!!

  22. Krystyna said

    Krysiu, taka sama sytuacja jest u nas. Mysle, ze to dlugo potrwa, zanim Duch Swiety odmieni te serca. Nikogo z duszpasterzy nie interesuja Oredzia Ostrzezenia. I kto ma prowadzic wiernych?

  23. Przemysław said

    „Boskie objawienie piekła – czas dobiega końca” – Kathryn Mary Baxter

    Książka ta dedykowana jest dla chwały
    Boga Ojca,
    Boga Syna, oraz
    Boga Ducha Świętego

    23. Powrót Chrystusa

    Widziałam powrót Pana. Usłyszałam Jego głos jak głos trąby oraz głos archanioła. Cała ziemia zatrzęsła się, a z grobów powstali zmarli w Panu, na spotkanie z Nim w powietrzu. Wydawało mi się, że przez długie go¬dziny słyszałam dźwięki rogów, kiedy ziemia i morze wydawały swoich zmarłych. Pan Jezus Chrystus stał na obłoku, odziany w ogień i obserwował tę pełną chwały scenę. Ponownie usłyszałam głos trąb, i wówczas ci, któ¬rzy żyli, wstąpili w górę. Widziałam odkupionych jako miliony świecących punktów skupiających się w wyzna¬czonym miejscu w niebie. Tam aniołowie dali im najbielsze szaty i zapanowała ogromna radość. Aniołowie utrzymywali porządek i zajmowali się każdym z osobna. Odkupieni przechodząc przez powietrze zostali przemie¬nieni i otrzymali nowe ciała. Niebiosa wypełniły się wielką radością i szczęściem, a aniołowie śpiewali: „Chwała królowi królów!”
    Wysoko w niebiosach ujrzałam wielkie, duchowe ciało – to było ciało Chrystusa, które leżało na łóżku, a krew spływała z niego na ziemię. Poznałam, że było to zabite ciało naszego Pana. I nagle zaczęło ono powiększać się i powiększać, aż wypełniło sobą całe niebo. Wchodziły do niego miliony odkupionych. Obserwowałam w zadziwieniu, jak miliony wspinały się schodami do ciała i wypełniały je, zaczynając od stóp, poprzez nogi, ręce, żołądek, serce, aż do głowy. A kiedy zostało wypełnione, zobaczyłam, że było ono pełne mężczyzn i kobiet ze wszystkich narodów i języków ziemi, którzy potężnym głosem wielbili Pana. Miliony siedziały przed tronem. Widziałam aniołów, jak przynieśli księgi, z których odczytano wyroki. Było to miejsce miłosierdzia, wielu więc otrzymało tu swoją nagrodę.
    Kiedy przyglądałam się temu, ciemność przykryła całą ziemię i wypełniły ją demoniczne moce. Wszyst¬kie złe duchy, bez wyjątku, zostały uwolnione ze swych więzień i rzucone na ziemię. Usłyszałam głos Pana: „Bia¬da mieszkańcom ziemi, gdyż nadszedł szatan, aby zamieszkać pośród was”. Widziałam wściekłą bestię, która wypuściła swój jad na całą ziemię. Piekło zatrzęsło się z wściekłości, a 7 otchłani wyszły niezliczone hordy złych stworzeń aż cała ziemia pociemniała od ich ilości. Mężczyźni i kobiety płacząc uciekali w góry i do jaskiń. Na całym świecie toczyły się wojny, panował głód i śmierć. Na koniec ujrzałam ogniste konie i rydwany na niebio¬sach. Ziemia zatrzęsła się i słońce stało się czerwone jak krew kiedy anioł powiedział: „Słuchaj ziemio, nadchodzi król!”
    I wtedy pojawił się na niebie Król królów, a z Nim święci ze wszystkich wieków, odziani w nieskazitelną biel. Przypomniałam sobie, że każde oko zobaczy Go i każde kolano zegnie się przed Nim. Wtedy aniołowie za¬puścili swoje sierpy i zaczęli ścinać dojrzałe ziarno – co oznacza koniec świata.
    Jezus powiedział: „Pokutujcie i bądźcie zbawieni, gdyż przybliżyło się królestwo Boga. Moja wola i Moje Słowo wypełnia się. Prostujcie ścieżki Pana”.
    Pomyślałam wtedy, że musimy kochać się nawzajem. Musimy mocno stanąć w prawdzie i napominać na¬sze dzieci w świetle rychłego przyjścia Chrystusa, gdyż Król prawdziwie nadchodzi!”

    24. Końcowe napomnienie

    Jezus powiedział: „Powiedzcie tym, którzy są na świecie, aby nie byli pyszni oraz, aby nie ufali wątpli¬wemu swojemu bogactwu, lecz ufali żywemu Bogu, który obdarza obficie wszystkim ku własnej radości. Chodź¬cie w Duchu, a nie będziecie oddawali się pożądliwości ciała. Nie dajcie się zwieźć: Bóg nie da się z siebie na¬śmiewać. Co człowiek sieje, to będzie żąć. Siejąc z ciała, zbierzecie skażenie. Siejąc z Ducha, zbierzecie żywot wieczny. Uczynkami ciała są: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spory, zazdrość, gniew, knowanie, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwo, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne. Ci, którzy te rzeczy czynią,, nie odziedziczą Królestwa Bożego. Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i wstrzemięźliwość. Ci, którzy należą do Chrystusa, ukrzyżowali swoje ciała wraz z namiętnościami i żądzami swymi.
    Kiedy Słowo Boże wypełni się, wtedy nadejdzie koniec. Nikt nie zna dnia ani godziny, kiedy powróci Syn Boży, nawet On sam. Słowo szybko się wypełnia. Przyjdźcie jak małe dzieci i oczyśćcie się z uczynków ciała. Powiedzcie do Mnie: „Jezu, wejdź do mojego serca i przebacz mi moje grzechy. Wiem, że jestem grzesznikiem i pokutuję z moich nieprawości. Obmyj mnie swoją krwią i uczyń czystym. Zgrzeszyłem przeciwko niebu i prze¬ciwko Tobie i nie jestem godzien nazywać się synem. Przyjmuję Cię przez wiarę jako mego Zbawiciela”.
    Dam wam pastorów według Mego serca i będę waszym pasterzem. Czytajcie Słowo i nie opuszczajcie waszych wspólnych zgromadzeń. Oddajcie Mi całe wasze życie, a zachowam was. Nigdy was nie opuszczę, ani nie zawiodę”.
    Ludzie, poprzez jednego Ducha mamy dostęp do Boga. Modlę się, aby każdy z was przyszedł i oddał swoje serce Jezusowi.

    25. Wizja nieba

    Niektóre z tych wizji były mi dane, zanim jeszcze Jezus zabrał mnie do piekła. Niektóre zaś otrzymałam pod koniec mojej drogi przez to straszliwe miejsce.
    Podobieństwo Boże
    Wizję tę otrzymałam rozmyślając, modląc się głęboko i wielbiąc Boga. Miejsce, w którym się modliłam, wypełniła Chwała Pana. Wielkie fale ognia, jaskrawe światła i pełna majestatu moc stanęły przed moimi oczyma. Pośrodku ognia i świateł znajdował się Boży tron, a na tronie siedziało podobieństwo Boże. Radość, pokój i mi¬łość wypływały od Boga Wszechmogącego. Powietrze wokół tronu wypełnione było małymi cherubinkami, śpie¬wającymi i całującymi Pana po twarzy, rękach i nogach. Śpiewali: „Święty, święty, święty jest Pan Bóg Wszech-mogący”. Na głowach cherubinków i na końcach ich skrzydeł spoczywały języki ognia. Ruch ich skrzydeł zdawał się być zsynchronizowany z poruszaniem się mocy i chwały Pańskiej. Cherub podleciał do mnie i dotknął moich oczu.

    26. Proroctwo od Jezusa

    Kiedy po raz pierwszy ukazał mi się Jezus, powiedział: „Kathryn, zostałaś wybrana przez Ojca, aby towa¬rzyszyć ci w drodze przez otchłań piekła. Pokażę ci wiele rzeczy na temat piekła i chcę, aby świat poznał je. Po¬wiem ci, co masz napisać, aby książka ta stała się prawdziwym zapisem nieznanych dotąd rzeczy, które jednak istnieją naprawdę. Mój Duch objawi ci tajemnice wieczności, sądu, miłości, śmierci i życia pozagrobowego”.
    Tak brzmi poselstwo Pana do straconego świata:
    „Nie chcę, abyś poszedł do piekła. Stworzyłem cię dla Mej radości oraz aby mieć z tobą wieczną spo¬łeczność. Jesteś Moim stworzeniem i kocham cię. Przyjdź do Mnie, kiedy jestem obok ciebie, a wysłucham i od¬powiem ci. Chcę ci przebaczyć i błogosławić cię”.
    Do tych, którzy narodzili się na nowo:
    „Nie opuszczajcie waszych wspólnych zgromadzeń. Schodźcie się razem, aby modlić się i studiować Moje Słowo. Wielbijcie Mnie w duchu uświęcenia”.
    Słowo Pana do kościołów i narodów:
    Moi aniołowie ciągle walczą za dziedziców zbawienia oraz za tych, którzy mają się nimi stać. Ja się nie zmieniam. Jestem ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki. Szukajcie Mnie, a wyleję na was Swojego Ducha. Wasi synowie i córki będą prorokować. Będę czynił pośród was wielkie rzeczy”.
    Jeśli jesteś jeszcze nie zbawiony, proszę, poświęć ten czas i zegnij kolana przed Panam; proś Go, aby wybaczył ci twoje grzechy i uczynił cię Swoim dzieckiem. Jeżeli nawet będzie cię to kosztować, powinieneś do¬konać teraz wyboru i uczynić niebo twym wiecznym domem. Piekło jest straszne i jest prawdziwe.

    • Przemysław said

    • Dana said

      Przemysław uspokój się.

      • Przemysław said

        Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też obdarzył chwałą.
        Rz 8, 28-30

  24. Krystyna said

    Panie Adminie, dziekuje za optymistyczne proroctwa. Podniosl mnie Pan na duchu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

    • Dzieckonmp said

      Wszyscy Polacy powinni wracać do kraju, tutaj mają szanse na przeżycie oraz powstanie mozliwość zmiany tego ,świata na lepszy.

  25. Wiesia said

    Ja jestem Pan! 3 Jeżeli będziecie postępować według moich ustaw i będziecie strzec przykazań moich i wprowadzać je w życie, 4 dam wam deszcz w swoim czasie, ziemia będzie przynosić plony, drzewo polne wyda owoc, 5 młocka przeciągnie się u was aż do winobrania, winobranie aż do siewu, będziecie jedli chleb do sytości, będziecie mieszkać bezpiecznie w swoim kraju.

    Obietnica pokoju i bezpieczeństwa

    6 Krajowi udzielę pokoju, tak że będziecie się udawali na spoczynek bez obawy. Dzikie zwierzęta znikną z kraju. Miecz nie będzie przechodził przez wasz kraj. 7 Będziecie ścigać nieprzyjaciół, a oni upadną od miecza przed wami, 8 tak że pięciu waszych będzie ścigać całą setkę, a setka waszych – dziesięć tysięcy [nieprzyjaciół]. Wasi wrogowie upadną od miecza przed wami. 9 Zwrócę się ku wam, dam wam płodność, rozmnożę was, umocnię moje przymierze z wami. 10 Będziecie jedli [zboże] z dawnych zapasów, a kiedy przyjdą nowe zbiory, usuniecie dawne [zapasy]. 11 Umieszczę wśród was mój przybytek i nie będę się wami brzydził. 12 Będę chodził wśród was, będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem1. 13 Ja jestem Pan, Bóg wasz, który wyprowadził was z ziemi egipskiej, abyście przestali być ich niewolnikami. Ja rozbiłem drągi waszego jarzma i dałem wam możność chodzenia z podniesioną głową.

    Skutki przekleństwa: choroby i wojny

    +++14 Jeżeli zaś nie będziecie Mnie słuchać i nie będziecie wykonywać tych wszystkich nakazów, 15 jeżeli będziecie gardzić moim ustawami, jeżeli będziecie się brzydzić moimi wyrokami, tak że nie będziecie wykonywać moich nakazów i złamiecie moje przymierze, 16 to i Ja obejdę się z wami odpowiednio: ześlę na was przerażenie, wycieńczenie i gorączkę, które prowadzą do ślepoty i rujnują zdrowie. Wtedy na próżno będziecie siali wasze ziarno. Zjedzą je wasi nieprzyjaciele. 17 Zwrócę oblicze przeciwko wam, będziecie pobici przez nieprzyjaciół. Ci, którzy was nienawidzą, będą rządzili wami, a wy będziecie uciekać nawet wtedy, kiedy was nikt nie będzie ścigał.
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=118

    oraz:
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=789&werset=18#W18

    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=473

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: