Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Luz De Maria doświadczyła już Ostrzeżenia.

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Marzec 2015

Oto historia widzącej, Luz de Maria de Bonilla, która od ponad 17 lat otrzymuje przesłania od Pana Jezusa i Matki Bożej, przepowiadając i ostrzegając ludzkość o dramatycznych wydarzeniach, z których wiele wypełniło się co do joty.

Oto historia ​​przekazująca nam jej osobiste doświadczenie Ostrzeżenia.

„W bardzo szczególny sposób, nasz Pan pozwolił mi zrozumieć, że ​​kometa zbliży się do ziemi, cała ludzkość będzie to widzieć, co stworzy panikę i zmusi wielu ludzi do spowiedzi, ale nie do pokuty.

Na niebie pojawi się znak, „KRZYŻA” (1) przez kilka dni, ludzie wiary poczują potrzebę spowiedzi swoich grzechów, żalu za nie; pozostała część osób powie, że został on spowodowany przez człowieka i zwrócą się przeciwko Kościołowi Katolickiemu, mówiąc, że to jest podstęp by przerazić ludzkość.

W środku tego zamieszania i trzęsienia ziemi przyjdzie OSTRZEŻENIE, jakie Pan pozwolił mi częściowo doświadczyć w czasie Wielkiego Postu w roku 2008, w Wielką Środę, w następujący sposób:

Poczułam się udręczona w moim bycie, jakby coś się zbliżało do mnie, ale nie wiedziałam co to było…, jak coś strasznego, coś rozpaczliwego i nie mogłam pojąć czym było, choć czułam, że coś się ma wydarzyć. To było coś, co przyprawiało moje serce o szybkie bicie.

Tak minęło około 20 minut; następnie niepokój zaczął wzrastać do tego stopnia, że zaczęłam czuć się tak, jakby moja dusza mnie opuszczała, gdyż powoli wzrastało uczucie strasznej samotności, która nie tylko wypełniała moją duchową istotę, ale i moje ciało fizyczne. Wtedy poczułam ogromną samotność, niepokój kazał mi chodzić tam i z powrotem, ponieważ z każdą chwilą ta samotność pogłębiała się. Byłam całkowicie świadoma, że Bóg nie był we mnie; dusza moja była opustoszała i udręczona, chodziłam szukając pocieszenia i nie mogłem go znaleźć; samotność, pustka ciągle zwiększała się, aż do punktu uczucia postradania zmysłów, moja dusza pozostała bez Boga! I tak jak w filmie, wszystkie grzechy zaczęły do mnie napływać, być może najcięższe, jakie człowiek mógł popełnić: czułam się, a raczej powinnam powiedzieć, przeżywałam wszystko to, bo czułam je jako moje własne, przeżywałam je (jakby ponownie). Czułam to, co przechodzi przez umysł, przez serce, przez wnętrze ludzi, którzy odbierają sobie życie, przeżyłam chwile ich cierpienia, na moment przed utratą swojego życia; doświadczyłam tego, co czuje dziecko, gdy jest abortowane; doświadczyłam przeżycia istot ludzkich przejętych oburzeniem; doświadczyłem narkomanii, prostytucji, wszystkie rodzaje grzechów zaczęły przechodzić jeden po drugim przez moją duszę. Była to straszliwa nędza, czułam w mojej głowie, że nie mogę wyjść z domu, bo Bóg mnie opuścił, byłam „W CAŁKOWITYM BRAKU BOGA”. To przerażająca pustka, której nic nie może wypełnić; „tu na ziemi człowiek grzeszy i żałuje, ale ciężar przestępstwa jaki ten ​​grzech powoduje nie jest odczuwalny, ponieważ jesteśmy w obecności Boga.”

Miotałam się rozpaczliwie czując opuszczenie przez Boga, było to naprawdę straszne, a potem przypomniałem sobie, że mój mąż ma Boga, więc spojrzałam na niego i znalazłam go w jego sypialni i powiedziałam do niego: Proszę połóż swoje ręce na mojej głowie, musisz mi przekazać Boga, bo On mnie opuścił! Mój mąż, przerażony nie wiedział, co robić i zapytał mnie: Co się z tobą dzieje? Odpowiedziałam rozpaczliwie: Nie mam Boga, On mnie opuścił, proszę, przekaż mi Go. Moje jęki faktycznie pochodziły z głębi mojej istoty i zapytał mnie: Jaką modlitwę powinienem odmawiać? A ja odpowiedziałam: Nie ważne jaką, po prostu przekaż mi Boga. Było to naprawdę gorzkie, posępne doświadczenie.

On modlił się, ale ja wciąż czułam tą pustkę. Myślę, że byłam kuszona przez demona, aby wyjść z domu, wsiąść do samochodu i szukać za którymś z księży, ale jakimś sposobem wiedziałam, że gdybym wyszła z domu, może to być śmiertelne. Rzuciłam się więc na podłogę z rękami wyciągniętymi w formie krzyża i błagałam Boga, aby do mnie wrócił. W tym momencie dusza moja przemówiła do mnie! Wiedziałam, że to moja dusza, i moja dusza powiedziała kilka słów, które zaczęłam powtarzać, tak jak mi je przekazała, i poczułam, że Duch Święty zaczął mnie napełniać. Zaczęłam czuć się zalewana poczuciem takiego pokoju, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam; pokoju, który nasycał, który złączał mnie. Czułam jak moja klatka piersiowa wypełniała się, aż poczułam w sobie coś fizycznego; obecność, którą ciągle czuję do dziś, która otacza całą moją klatkę piersiową.

Takie właśnie będzie OSTRZEŻENIE. Dlatego ludzie, którzy mają grzechy będą odchodzić od swoich zmysłów, a demon będzie czekał, skłoni ich do odebrania sobie życia, by ich wziąć jako własny łup zanim nadejdzie godzina miłosierdzia. OSTRZEŻENIE dla tych, którzy nie są z Bogiem będzie straszną chwilą, nie do zniesienia, w której mogą skończyć oddając się w ręce demona, który ze swoimi demonicznymi legionami, będzie otaczać dusze i zarzucać im ich grzechy w których żyją mówiąc im, że Bóg im nie przebaczy.

Dla tych, którzy są letni, będzie to moment pokuty i łaski, bo gdy zrozumieją swój błąd, będą prosić o przebaczenie i nawrócą się, a ci, którzy są w stanie łaski, zostaną wypełnieni obecnością Ducha Swiętego.

Wiemy, że po OSTRZEŻENIU ci, którzy nie uwierzą, dadzą naukowe wyjaśnienie, tak, że ludzkość będzie nadal w błędzie, grzech wzrośnie i zaczną się prześladowania.

Od tego dnia moje życie nie jest już takie samo. Bóg, podczas OSTRZEŻENIA, uczyni nas świadomymi grzechu. Nigdy nie zapomnę tego dnia. Płakałam w tych momentach, w których nie czułam Boga, nie mogłam nawet myśleć, ponieważ brak Boga przewyższa wszystko; czułam tylko pustkę i czułam w moim ciele grzechy, które przychodziły jeden po drugim zwiększając niepokój i samotność.

W momencie, kiedy to piszę i zawsze kiedy o tym mówię, płaczę; płaczę, ponieważ nawet sama pamięć o tym tak bardzo boli, i zawsze proszę Jezusa, by nie pozwolił mi poczuć tego ani razu więcej, gdyż myślę, że nie byłabym w stanie znieść tego jeszcze raz.

Jest to moje osobiste doświadczenie OSTRZEŻENIA, samo zapisywanie tego to cierpienie z Jezusem. Powiedział mi On, że „TO WŁAŚNIE TAK BĘDĄ CZUĆ SIĘ DUSZE PODCZAS OSTRZEŻENIA, A JEST TO JEDYNIE KROPLĄ TEGO CO ON SAM PRZEŻYŁ W GETSEMANI ZA NASZE GRZECHY.”

Podobne doświadczenie powtarza się, kiedy Luz de Maria otrzymuje przekaz od naszej Błogosławionej Matki zapowiadający bliskość OSTRZEŻENIA. Oto co pisze:

Doświadczenie OSTRZEŻENIA, które miałam poprzez orędzie Matki Boskiej jakiś czas temu, było podobne do powyższego; tylko, że to powyższe było tak intensywne, że każdy grzech, który przeszedł przede mną miał swój odpowiedni stopień obrazy Boga; ból, który Bóg czuje i obciążenie nim wobec całej ludzkości. To było całkowite opuszczenie przez Boga, nie tylko na poziomie osobistym, ale w tym samym czasie czułam ból ogólnie całego kosmosu, widząc Boga usuniętego z Jego Stworzenia przez ludzką wolę.

W tym momencie Jezus dał mi poczuć, co doświadczymy podczas OSTRZEŻENIA: „OPUSZCZENIE PRZEZ BOGA. NIE DLATEGO, ZE BÓG TEGO CHCE, ALE PONIEWAŻ W TYM MOMENCIE BÓG SZANUJĄC LUDZKĄ WOLNOŚĆ POZWOLI (CZŁOWIEKOWI) ZOBACZYĆ KONSEKWENCJE NADUŻYCIA TEJ WOLNOŚCI”

Obydwa doświadczenia są podobne, jednakże to z czasu Wielkiego Postu wiem, że pochodziło od Trójcy Przenajświętszej i jego intensywność była znacznie większa, choć w istocie było ono to samo, a to z poprzedniego przekazu pochodziło z bólu Naszej Matki ale według mojego zrozumienia, są one jednym, bo Matka Najświętsza znajduje się w okręgu Trynitarnym. Dlatego oddalenie się od Boga, jest oddaleniem się od Matki. Obydwa doświadczenia były bardzo mocne, jednak bardziej to pierwsze, choć nie chciałabym doświadczyć żadnego z nich ponownie.

Być może z powodu tych miłosiernych doświadczeń, pochodzi to, że staram się walczyć by nie popaść w grzech i chodzę do spowiedzi, tak często jak jest to możliwe i boli mnie obrażanie naszego Jezusa, bo nie chcę, znaleźć się w sytuacji by Go obrazić.

Z TEGO CO JEZUS POWIEDZIAŁ MI, A CO DOTYCZY OSTRZEŻENIA, ŻE BĘDZIE CAŁKOWICIE WEWNĘTRZNE, W NASZYM JESTESTWIE. BĘDZIE TEŻ CZĘŚĆ NA POZIOMIE KOSMICZNYM GDYŻ CAŁY KOSMOS TAKŻE CHCE SIĘ OCZYŚCIĆ, GDYŻ ZOSTAŁ SKAŻONY GRZECHEM CZŁOWIEKA. STWORZENIE, KTÓRE JEST W PEŁNEJ ZGODNOŚCI Z TRÓJCĄ ŚWIĘTĄ CHCE UWOLNIĆ SIĘ ZE SKAŻENIA, KTÓRYM CZŁOWIEK JE ZANIECZYŚCIŁ


Wiem bardzo dobrze, że Pan daje nam zawsze trzy możliwości, za trzecim razem kiedy będę je przeżywać będzie to OSTRZEŻENIE i błagam Niebiosa, żebym była przygotowana na tę łaskę.

Po tych dwóch doświadczeniach OSTRZEŻENIA, które jak wcześniej wspomniałam pierwsze przewyższa to, którym podzieliłam się w przesłaniu Matki Bożej; zawsze wizje i ich doświadczenie odczuwam tak, jak by były po raz pierwszy, i być może dlatego, że to z 2008 roku czułam na poziomie kosmicznym; a to obecne bardziej na poziomie ludzkim.

Kiedykolwiek widzę Jezusa, a On mówi do mnie, dla mnie za każdym razem jest tak, jakby było to po raz pierwszy, i przeżywam to z wielką intensywnością. Podobnie jest z Matką Maryją, każde objawienie jest, jakby było po raz pierwszy; jest to stan całkowitego boskiego zakochania.

Nikt tak naprawdę nie może przyzwyczaić się, ja bynajmniej nie, by widzieć, lubować się żyć w Trynitarnej i Macierzyńskiej Miłości. Każdy raz jest prawdziwie jak po raz pierwszy.

To jest to, co mój Jezus pozwolił mi doświadczyć w odniesieniu do tej łaski dla ludzkości, następnie będzie widoczna część, którą zobaczą wszyscy, najpierw znak Nieba (1) następnie widziałam Błogosławione Światło nad ludzkością; to Światło, które przyjdzie by zabrać ciemność, która okrywa ziemię i wszechświat tyloma grzechami; dotknie ono sumienia człowieka, a Bóg zdystansuje się od nas na kilka chwil. Ta Boska siła zderzy się widzialnie z ziemią, i ziemia zadrży …

Wcześniej ukazaliśmy sposób w jaki niebo daje wiedzę wielu wybranym duszom, Luz de Maria dała nam poznać swoje mistyczne doświadczenie dotyczące OSTRZEŻENIA, doświadczenie niezwykłe, bardzo bolesne, ale takie, które pozwala nam zrozumieć wymiar tego przyszłego uniwersalnego wydarzenia, które wkrótce ma nadejść, dlatego pożądanym jest pogłębienie i zrozumienie naszego wnętrza.

Ci, którzy zdają sobie sprawę z delikatnej sytuacji planet w naturze rzeczy będą wiedzieć, nie tylko poprzez prostą logikę, ale także wewnętrznie, że aby dojść do ogólnoświatowego uświadomienia sumienia typowymi ludzkimi środkami, by zrozumieć nowe wymiary poprzez ludzki sposób myślenia i działania, pośród niekontrolowanej moralności, braku wartości altruistycznych, braku wiary i ogromnego planu zakłóceń, byłoby dzisiaj utopią stanąć w obliczu dramatycznych wydarzeń jakie przeżywamy, tak więc pozostaje nam jedna logiczna możliwość, którą jest BOSKA INTERWENCJA, która da ogromną szansę całej ludzkości, by zmienić kurs życia i zwrócić oczy na Stwórcę.

(1) WIELKI KRZYŻ, KTÓRY BĘDZIE WIDOCZNY NA NIEBIE

Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi (Mt 24:30)

Przesłanie Najświętszej Maryi Panny do Luz de Maria
3 maja 2010

NADSZEDŁ JUŻ OCZEKIWANY CZAS, CZAS OGŁOSZONY, CZAS, KTÓRY NIE JEST JUŻ CZASEM. Już wyłania się OSTRZEŻENIE: mgła obejmie cały świat i intensywne światło, które pojawi się utworzy Krzyż Miłości na Niebie, da wam poznać, że nadszedł czas. Słońce się ukryje i żar, który przyjdzie z góry, będzie odczuwalny w ciele wszystkich ludzi. Nie będzie miejsca, w którym można będzie się ukryć; wszyscy ludzie będą widzieć i czuć żar ognia bijącego z góry. I zobaczą swój stan wewnętrzny.

Przesłanie Pana Naszego Jezusa Chrystusa do Luz de Maria

29 sierpnia 2010


Mój Krzyż jest zwycięstwem i będzie świecić na niebie przez siedem dni i nocy. Będzie błyszczeć dzień i noc.
Będzie oczekiwanym sygnałem na który czeka Mój Lud, a dla tych, którzy nie wierzą przyjdzie wielkie zamieszanie. Nauka spróbuje dać wyjaśnienie temu na co nie ma żadnego naukowego wyjaśnienia.

Przesłanie Najświętszej Maryi Panny do Luz de Maria
24 października 2010

LUD MOJEGO SYNA PODĄŻA ZAPATRZONY W BOŻĄ WOLĘ:
SPRAGNIENI, ALE ODŚWIEŻENI; ZMĘCZENI, ALE NIE PRZYGNĘBIENI.
Drogie dzieci, szukajcie światła Bożego, nie podejmujcie kroków zmierzających w ciemność. Jestem przy was.
OBEJMIJCIE KRZYŻ: Kiedy go zobaczycie na niebie będziecie wiedzieć, że zbliża się ciemność. Nie bójcie się, ponieważ światło zawarte w Krzyżu nie zagaśnie. Będzie lampą w sercu Moich dzieci.
Najmilsi: ponownie wzywam was byście BŁOGOSŁAWILI swoje domy, ale przede wszystkim błogosławili się sami życiem w świętości.

Przesłanie Pana Naszego Jezusa Chrystusa do Luz de Maria
16 lipca 2011

Umiłowani, zachowajcie czujność, znak na Niebie będzie obserwowany przez wszystkich, Mój Krzyż rozbłyśnie w Moich ranach i oświecą wszystko w jednej chwili. Słońce da wielkie znaki. Na niebie zostanie ukazane to, co jest niezrozumiałe dla człowieka, aby ten, kto nie wierzy, uwierzył.

Przesłanie Pana Naszego Jezusa Chrystusa do Luz de Maria
14 września 2011

Mój Krzyż ukaże się w mocy i chwale na firmamencie niezwłocznie i każdy ujrzy swoje własne czyny. NAWRÓĆCIE SIĘ TERAZ. Moje Miłosierdzie jest nieskończone, Jestem przebaczeniem, sprawiedliwością, miłością. Nie wahajcie się zbliżyć do mnie. Otwórzcie Mi drzwi serca i umysłu. Wyrzućcie (już) TERAZ fałszywych bożków, które pociągają was do upadku coraz więcej z każdą chwilą.

Przesłanie Naszego Pana Jezusa Chrystusa, do św Faustyny ​​Kowalskiej
2 sierpnia 1934

Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, [będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym.”

INNE OBJAWIENIA DOTYCZĄCE UNIVERSALNEGO OSTRZEŻENIA

Przekaz Matki Bożej do Pedro Regis,
Brazylia 12.08.2009
„Nadejdzie dzień, kiedy ludzi dosięgnie wielka łaska. Wielki cud Boży przekształci zatwardziałe serca. Każdy zobaczy swoje błędy i otrzyma łaskę nawrócenia. Będzie to wielka szansa jaką ​​nasz Pan da Swoim dzieciom oddalonym od Niego „.

Przekaz Matki Bożej do Pedro Regis,
Brazylia 14.07.2009
„Bóg uczyni wielki cud jako przysługę dla ludzi. Ludzkość będzie miała wielką szansę na powrót do Pana. Gdy nadejdzie wielki znak, wszystkie oczy go zobaczą. Ludzie będą mieli okazję do nawrócenia. Będzie to wielki cud i wielu się nawróci „…

Przekaz Najświętszej Matki do Amparo Cuevas
Hiszpania 1983
„Będzie wam dane Ostrzeżenie i zobaczycie swoje dusze tak, jak w lustrze, to co uczyniliście podczas całego swojego życia”.

Najświętsza Maryja Panna do Christiny Gallagher
Irlandia 07/05/2002
„Wielka światłość Boga wkrótce zstąpi na świat, będzie wielki płacz i wielu będzie uciekać, próbując ukryć swój wstyd przed Bogiem”.

Najświętsza Maryja Panna do Christiny Gallagher
Irlandia 1988
„Przyjdzie znak dzięki któremu cała ludzkość doświadczy zewnętrznego poznania, że Bóg istnieje i będą wiedzieć, że pochodzi to od Boga; wszyscy ujrzą siebie takimi, jakimi są”.

Najświętsza Maryja Panna do Felisy Sistiaga
Hiszpania 1941
„Dam Ostrzeżenie, dokonam cudu, wszyscy go zobaczą, ale ludzkość, z wyjątkiem nielicznych będzie nadal wątpić. Objawiłam się w wielu miejscach na ziemi, ale mało kto wierzy”.

Najświętsza Maryja Panna do Felisy Sistiaga
Hiszpania 15.08.1969
„Zanim przyjdzie kara, Bóg wyśle Ostrzeżenie, i aby nikt nie miał wątpliwości w Ostrzeżenie będzie także Cud”.

Najświętsza Maryja Panna do Juliana Soto Ayala
México, 14.12.2004
„Kiedy wszystko wydaje się być beznadziejne przyjdzie Wielki Cud, jako ostateczny wysiłek z nieba, aby zbawiać dusze”.

Jezus do Rosy Quattrini
Kwiecień 1968
„Przyjdę by przynieść wielkie światło by zapalić wszystkie dusze. Ale będzie za późno dla tych, którzy nie rozumieją matczynej miłości. Wszyscy znajdą się w środku wielkiego Sądu”.

Maria Esperanza
Wenezuela 1980
„Nadchodzi wielka chwila Wielkiego Dnia Światła. Sumienia tego drogiego ludu zostaną gwałtownie wstrząśnięte, aby mogli uporządkować wszystkie swoje sprawy i ofiarować Jezusowi sprawiedliwe naprawienie niewierności codziennie popełnianych.”

Matka Boska do O. Gobi
Październik 1992
„Każdy człowiek zobaczy siebie samego w płonącym ogniu Bożej prawdy. Będzie to jak sąd, ale w mniejszej skali… To, co nastąpi będzie tak wielkie, że przerośnie wszystko co wydarzyło się od początku świata. Będzie to jak mały sąd i każdy zobaczy w świetle Boga swoje życie i wszystko co zrobił.”

Tłumaczyła: Bożena

Odpowiedzi: 112 to “Luz De Maria doświadczyła już Ostrzeżenia.”

  1. Dzieckonmp said

    Przed nami miesiące – kwiecień, maj, czerwiec, miesiące w których ma nastąpić ostrzeżenie. Potencjalnie może to być rok 2015, dużo przemawia za tym rokiem, wystarczy zobaczyć datę Wielkanocy która tak wypadła w tym roku. Mimo że mogą to byc również lata 2016 czy 2017. Bądźcie przygotowani, nawracajcie się bo czas jest bliski.

    • bozena2 said

      Pan Jezus, Lisznia:

      Koniec ery będzie trwać 13 lat. Dwie komety spadną na Ziemię, jedna z nich – na południową część, a druga – na wschodnią hemisferę w oceanie. Wydarzy się 37 trzęsień ziemi. Grzesznicy będą eksplodować w atmosferze, a prawi ludzie będą zbawieni w Świętych Miejscach (tam, gdzie Matka Boska się objawiała) w Lourdes, Fatimie, Garabandal, Zakarpattya i tutaj, w Prykarpattya, a także w swoich własnych domach. Wy musicie zakryć drzwi i okna białym materiałem. Podczas tego czasu prąd elektryczny i zegary nie będą działać i zwykłe świece nie będą dawały światła. Tylko świece poświęcone w Święto Matki Boskiej Gromnicznej będą dawały pewne światło. Po zakończeniu ery, ludzie powrócą i będą wierzyć w Boga, oni także będą chodzić do Kościoła.

      Ja Błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

      Matka Boska, Lisznia:

      Napisz, Moja złota córko, że koniec ery zacznie się w Wielkanoc, po Mszy Świętej.
      http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/2010/02/12/objawienia-w-ternopil-i-liszni-na-ukrainie/?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=allonetsg_info_dsablogi

    • TadeuszTT said

      Ostrzeżenie prawdopodobnie będzie w końcu 2016.
      Jest taki film po hiszpańsku – Antonio Yague

      w 6 minucie jest oś czasu i wyszczególnione co kiedy w/g objawień.

      • Dzieckonmp said

        Sa też tacy badacze którzy widzą to w roku 2029

      • 2012 said

        Polecam ten kanał moim zdaniem najlepsze wyjaśnienia tego co się wydarzyło i wydarz połączenie astronomii biblii i objawień MATKI .BOSKIEJ

        szkoda że po Hiszpańsku można włączyć napisy i wybrać j.polski
        https://www.youtube.com/channel/UCCDOGh1xi8VFXOyuSAcDetQ

      • cox21 said

        Powiem tylko tyle- ,,Nie znacie dnia, ani godziny”. Żyjmy tak, jakby Ostrzeżenie miało nastąpić za chwilę.

      • Józef Piotr said

        Idąc łańcuszkiem po wyświetleniu tego filmu znajduje się szereg podobnych co do tematyki filmów . Ale niestety ‚po Hiszpańsku”
        Bardzo ciekawy jest 48 minutowy film o Magogu z przepowiedni DANIELA.
        Jak by ktoś znalazł wersję polską ?

    • Gosia 3 said

      Adminie! kwiecień , maj , czerwiec to m-ce na Cud w Garabandal, który ma się wydarzyć w niespełna rok od Ostrzeżenia. Dziękuję za błyskawiczne usunięcie mojego wpisu na temat obrony Mieczysławy Kordas.

      • Gosia 3 said

        Odnośnie powyższego wpisu to znaczy maj i czerwiec wchodzą w rachubę Ostrzeżenia bo przykładowo Wielki Cud w Garabandal byłby w kwietniu 2016 to minąłby niecały rok.
        Beatko! ja mam do Ciebie pytanie. Pisałaś że byłaś na spotkaniu z Józefem. Jak wyglądał obraz z którym przyjechał Józef?

        • Beata said

          Gosiu na obrazie Józefa, Pan Jezus miał również długie włosy, ale gęstsze, kręcone albo raczej falowane, koloru takiego samego jak na obrazie Książę Pokoju – Akiane Kramarik. Jednak twarz miał bardziej pociągłą, jeśli mogę tak powiedzieć” bardziej męską”, niż na obrazie siostry Faustyny. U niej jest przedstawiony ” bardzo delikatnie”. O ile pamiętam nie miał wąsów, ani brody, tak mi się wydaje, ale co do tego nie jestem na 1oo % pewna. Poza tym wizerunki są podobne, bo od razu wiemy my wierzący, że jest to Pan Jezus. Tak w ogóle bardzo ciężko jest opisać kogokolwiek słowami, ale mniej więcej tak właśnie był przedstawiony Jezus Chrystus.
          Pozdrawiam wszystkich czytelników i życzę błogosławionej niedzieli.

        • Gosia 3 said

          Dziękuję Beatko! za odpowiedz. Mnie tylko chodziło o to czy to był wizerunek Jezusa podobny do obrazu namalowanego tak jak ukazał się Sw Faustynie, Zrozumiałam ,że tak tylko trochę inna twarz. Również Cię pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia pańskiego.

    • Beata said

      Kochani przepraszam, że nie na temat. Ale czy pamiętacie przepowiednie o moście, którą ktoś kiedyś na blogu wrzucił. Dziś natknęłam się na taki komentarz:

      Most w Kamieniu nad Wisłą
      bozzzz(nie zarejestrowany), czw., 2015-03-05 12:29
      Jestem za
      0
      Jestem przeciw!
      0
      Most w Kamieniu nad Wisłą otwarty. Od piątku bodajże a samochody jeżdżą nim od3 tygodni ponoć.

      odpowiedz
      cytuj

      Czy ktoś z osób,mieszkających w tamtych okolicach może to potwierdzić.

      Jeśli ta przepowiednia sprawdziła się w odniesieniu to dwóch wojen światowych, to czy ozn. to, że żyjemy w chwili przed wybuchem III WŚ.

      • Dana said

        Most na Wiśle będzie otwarty w połowie 2015 roku

        http://tv.starachowice.pl/index.php/pl/aktualnosci/4322-most-na-wisle-bedzie-otwarty-w-polowie-2015-roku

        Może trzeba ten most poświęcić i modlić się aby nic złego się nie wydarzyło.

      • Ena said

        Dzisiaj dzwonił do męża kolega z wojska on jest w jednostce na zachodzie kraju mówi że od miesiąca są na wschodniej granicy z całym sprzętem pełne uzbrojenie całe wojsko jest skoncentrowane na granicy. Zadzwonił mu tylko powiedziec że jest źle.

        • Dana said

          Może to jest tajemnica wojskowa ?

        • krystynka said

          Ena wielu ludzi nie wierzy,że może być wojna w Polsce.Owszem na Ukrainie tak,bo po sąsiedzku Rosja ale u nas nigdy nie będzie wojny !.Jeśli nawet jakby coś miało się dziać,to NATO nas obroni nim się cokolwiek rozkręci.Znajomi dzisiaj wylecieli na 10 dni do Egiptu,dla mnie daja radę abym nie włączała telewizora i laptopa i abym się nie nakręcała na wieści wojenne.Czy ludzie są już tak ślepi,że nic nie widzą i nie czują ?

        • Ena said

          Przecież ludzie na wschodzie chyba widzą ruchy wojsk . Gdyby to była tajemnica to nic nie mówiłby przez telefon
          zawsze jak dzwoni to coś mu pika w komórce. Ja mieszkam ok.35 km od najbliższej jednostki i za tyle lat nigdy nie widziałam u siebie wojska dopiero teraz jeżdżą ciężarówki terenówki itp na boisku szkolnym robią jakieś szkolenia przyjeżdża ich 6 ciężarówek a potem idą z buta .

        • krystynka said

          Ena rozumiem,że te ciężarówki to po stronie Ukrainy a nasi bacznie obserwują.

        • Ena said

          Krystynka ja mieszkam 30 km od Krakowa .

        • Dana said

          TO blisko granicy z Ukrainą ,może to dla nich posiłki .

      • Józef Piotr said

        KAMIEŃ n/ Wisłą
        Godznę temu rozmawiałem z przyjaciółmi mieszkającymi kilkaset metrów od tego mostu lecz po stronie Lubelskiej . Mówią miejscowi że most będzie uykończony w Listopadzie br . Bo są jakieś przeszkody w jego szybszym ukończeniu.

        Drugie :
        Wczoraj spotkałem w „sieci” film z wczoraj przedstawiający przekraczanie granicy Polsko Ukropskiej przez ciężki pociąg towarowy składający się z ciężkich platform kolejowych załadowanych BWP – ami

        Trzecie:
        Ja jestem przeciwny wojnie jak też mieszaniu się „naszych władz w konflikt na ukrainie.

        Czwarte:
        Spotkałem filmowa relację z „pikniku” BANDEROWCÓW gdzieś wCzerniowcach na rynku ( takl to rozpoznałem) na którym przyniesiono KUKŁĘ (1 :1) prezydenta Komorowskiego z dokładnym odwzorowaniem twarzy z wąsami i na tej kukle dopełniono „obcięcia głowy nożem” . Kat tą ściętą głowę z dyndającymi biało czerwonymi wstążkami w miejscu posadowienia na byłym korpusie ciała trzymał za włosy pokazując zebranym i rzucił w krzaki.

        Piąte;
        Relacja z mitingu BANDEROWCÓW gdzieś na Ukrainie i wezwania do rozprawienia się z LACHAMI i wycięcia ich co do nogi aż po Kraków z Przemyślem i Chełmem jako droga do powstania Wielkiej Ukrainy.
        Szóste
        Czy to nie przeraża ?
        Czy tam Diabeł już nie szaleje ?

        Siódme:
        https://ostatniakohorta.wordpress.com/2014/12/07/kolejna-dziewczynka-zginela-holocaust-trwa/

    • ivomis said

      Ostrzezenie nastapi 30. 06 .2016. Pewna siostra zakonna miala takie przeslanie. Bedzie to rowno 3,5 roku ucisku ,jest to zgodne z Oredziami do MBM.

      • Tomasz said

        To by się zgadzało ze snem człowieka z Sątoczna, że zdarzy się to w miesiącu najżywszej zieleni czyli w czerwcu.

  2. Józef Piotr said

    Z tak wielu przekazów , przesłań i objawień zgodna informacja . Będzie Ostrzeżenie . Będzie na niebie Świetlisty Krzyż a w tle Ciemność. 3 dni Ciemności . Wstrzaśnięcie kosmosu i pyłka pn Ziemia.
    Kiedy ? nie wiemy ! Chyba to nie odległa chwila .

  3. Margaretka said

    Mi samej aż trudno w to uwierzyć, ale tak jak kilku osobom na blogu, wydaje mi się, że będzie to kwiecień tego roku, w święta wielkanocne. Z drugiej strony to jest nieprawdopodobne, bo ostrzeżenie ma być wtedy, gdy nikt nie będzie się spodziewał. Ciekawe spostrzeżenia przytoczyła Eliza kilka dni temu. Też w temacie dotyczącym Luz De Marii

    • Dzieckonmp said

      Te święta Wielkanocne w tym roku sa niesamowite bo Wielki Piątek wypada 3 kwietnia. Naukowcy wraz z historykami i teologami po żmudnych badaniach potwierdzają że Jezus zmarł 3 kwietnia 33 roku.
      http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,10241,geolodzy-ustalili-dokladna-date-smierci-jezusa.html

      Spójrzmy na objawienia w Garabandal gdzie pierwsze padło oredzie o ostrzeżeniu. Objawienia te miały miejsce w 1960 roku. Sprawdziłem w kalendarzu od 1960 do 2026. Wcześniejszych lat przed 1960 nie sprawdziłem nie mam gdzie. Co się okazało że od 1960 roku nigdy Wielki Piątek nie wypadł 3 kwietnia. Dopiero w tym roku wypada 3 kwietnia a następnym będzie 2026 rok. Tak wiec mamy wyjątkowe święta od czasu objawień w Garabandal.
      To powinno iśc na wpis główny gdyż jest tak ważne.

      • Józef Piotr said

        Nie chcę przymierzać bo jestem za słaby. Ale kiedyś czytałem o ważnych wydarzeniach dla świata w roku w którym wielkanoć wypadnie przy końcu kwietnia najdalej jak to teoretycznie możliwe. Czyli weżmy 31 marzec plus 28 dni to będzie około 27 kwietnia . Można to wyliczyć w którym to będzie roku
        Ale załóżmy żew tylko tak mi się zdaje.

      • Marcin O said

        Święto Miłosierdzia jest 7 dni po Wielkanocy… Krzyż ma być 7 dni na niebie…

      • Kasia1 said

        A ja to tak myślę,że jak to było z tymi mądrymi pannami,trzeba byc przygotowanym,nie zasypiac i miec zapalone światło w dłoni,bo nie wiemy kiedy oblubieniec przyjdzie.Całkiem prosto.

      • Wiktoria said

        Jezus zmarl 7 kwietnia, duzo naukowcow za tym jest, ponadto u Conhiglii jest to napisane, a objawienie to podtwierdza Cud Eucharystyczny we Wloszech. Co do Ostrzezenia, to moze troche za wczesniej na ten rok, bo nie bylo jeszcze drugiej sesji synodu i jak na razie w naszych kosciolach wszystko jak i wczesniej, i nawet wiecej ludzi jest.
        http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_libri/PO_miracolo_eucaristico.htm

    • Donald said

      Kwiecień tego roku wydaje się raczej mało prawdopodobny. W ciągu nachodzących 3-4 tygodni musiałoby się sporo zdarzyć. Wiemy, że Ostrzeżenie ma nastąpić po tym jak Papież Benedykt będzie zmuszony uciekać z Rzymu – jak na razie nic tego nie zapowiada. Kelly Bowring (teolog, m.in. autor książki „The Great Battle is Unfolding”) mówi też – na podstawie analizy wielu przekazów, że Ostrzeżenie wydarzy się wówczas gdy wszystko będzie wydawać się beznadziejne – w jakimś kulminacyjnym punkcie. Podaje też przybliżoną datę: rok 2016.

      Za to 4 kwietnia, według danych astronomicznych, ma wystąpić jedna z dwóch w tym roku, księżycowych tetrad (tzw. „krwawy” księżyc).

      • Piotr2 said

        19.06.2014, 13:48 – Matka
        Zbawienia: Te Cuda będą się działy
        przez okres trzech lat.

        08. 10. 2012, 19 :00 – ZAPOWIEDŹ OGŁASZAJĄCA MOJE POWTÓRNE PRZYJŚCIE NASTĄPI NAGLE

        Moja szczerze umiłowana córko,
        wzywam wszystkich Moich
        wyznawców, aby byli silni w tym
        czasie.
        Moje Święte Słowo, Mój Dar dla
        ludzkości, przekazywany przez te
        orędzia, będzie przedmiotem wielkiej
        krytyki.
        Musisz pozostać silna, gdy Moje
        Słowo jest rozszarpywane i
        lekceważone. To będzie bardzo
        trudne, ale musisz wytrzymać to
        cierpienie, ponieważ to jest dopiero
        początek.
        Wróg będzie wzrastał w siłę i niszczył
        Moje orędzia przekazywane dla
        każdego z was, aby wasze dusze
        mogły być zbawione.
        On zlicza każdą duszę, którą
        uwiedzie, a następnie odciąga je z
        dala od Moich orędzi. Czyni to
        najpierw przez kuszenie wierzących,
        aby nie współpracowali ze Mną dla
        ocalenia waszych braci i sióstr. On
        nie chce, abyście się modlili o
        zbawienie ich dusz.
        Każdy sługa Mojego Kościoła, który
        zabrania wam modlić się Moimi
        Modlitwami Krucjaty potrzebuje
        waszej modlitwy. Nie mogą
        powstrzymywać rozpowszechniania
        Moich modlitw. Kiedy tak robią,
        potrzebują waszej pomocy. Niestety,
        wiele dusz, będą odciąganych od
        Mojej misji, ostatniej tego rodzaju na
        świecie.
        Te czasy ujrzą postępujący podział
        Mojego Kościoła. Jedna strona cierpi
        chroniąc Moją Ewangelię, druga stara
        się na nowo wymyślić Mój Kościół,
        zmodernizować Moje nauczanie i
        wprowadzić rozwiązłe prawa do
        Mojego Kościoła.
        Odważnie powstańcie i zjednoczcie
        się, gdyż ten czas już prawie
        nadszedł i usłyszycie o tych nowych
        zwyczajach, z których żaden nie
        będzie zawierać Mojej prawdziwej
        Ewangelii, Mojego nauczania czy
        Prawdy.
        Próby te wyłonią się jak wielkie
        barykady. Wy, Moi uczniowie
        będziecie czuć się jak złapani w
        potrzask. Będziecie czuli się bezradni
        i popłyną wam łzy.
        Wasza słabość będzie waszą siłą.
        Właśnie przez wasze cierpienie, gdy
        będziecie świadkami tego strasznego
        biczowania spowoduje, że staniecie
        się silni.
        Ponieważ każdą próbę można znieść
        w Moje Imię, Ja uczynię was jeszcze
        silniejszymi. Wytrwajcie, a Ja będę
        wam błogosławił udzielając łaski siły,
        odwagi i pewności.
        Jesteście Moją armią, promieniem
        Mojego światła w świecie. Zostaną
        podjęte wszelkie próby, aby stłumić
        to światło, ale będą one
        nieskuteczne.
        Promienie waszego światła, wasza
        miłość do Mnie, będą tak świecić, że
        staną się one jak latarnia morska, a w
        końcu jak ogień. Ten ogień Ducha
        Świętego, który ogarnie każdego z
        was, będzie sięgać swoimi
        płomieniami do każdego zakątka
        świata.
        To wy tego dokonacie, Moja droga
        armio. Będziecie prowadzeni przez
        Niebo. Będzie maszerować naprzód.
        Zdepczecie nikczemną armię
        biednych dusz, pod rozkazami
        szatana, a oni będą wobec was
        bezsilni.
        Wkrótce potem Chwała Mojego
        Wielkiego zwiastowania objawi się
        światu.
        Zapowiedź ogłaszająca Moje
        Powtórne Przyjście nastąpi nagle.
        Będzie ona także nieoczekiwana,
        chociaż zostaliście dobrze
        przygotowani. Dzięki temu
        przekazany wam będzie wielki Dar
        Życia Wiecznego.

        Wasz Jezus.

        Króluj nam Chryste.

      • Piotr2 said

        05. 03. 2013, 15 :30 – WSZYSTKIM WAM BĘDĄ DANE ZNAKI I BĘDĄ MIAŁY MIEJSCE CUDA

        Moja szczerze umiłowana córko,
        niech żaden człowiek nie przeoczy
        zmian, jakie będą zachodzić na całym
        świecie, gdyż stanie się wszystko, co
        zostało przepowiedziane w Księdze
        Apokalipsy. Wiele z tych wydarzeń
        będzie różnić się od typowej, ludzkiej
        interpretacji tajemnic objawionych
        Janowi Ewangeliście. Jednak
        pojmiecie je, gdy zobaczycie, czym
        one są.
        Skomplikowany, lecz starannie
        dopracowany, wyrafinowany plan
        antychrysta został sprytnie
        sformułowany przez wielu ludzi, w
        tym światowej sławy polityków,
        którzy aż do teraz nie są w stanie
        zobaczyć całego zła tego planu.
        Zostało utworzonych wiele ośrodków
        wśród różnych narodów, gdzie
        planują przejęcie wiele państw. Ich
        działania zostały jednak ograniczone
        dzięki modlitwom wybranych dusz i
        tych z was, którzy odmawiają Moje
        Modlitwy Krucjaty.
        Wasze modlitwy zawsze będą
        słyszane w Niebie, więc nadal
        musicie się gorąco modlić, aby
        osłabić złe działania bestii, który
        nigdy nie wygra tej walki o dusze,
        gdyż zostało mu już niewiele czasu.
        Nie jest Moim pragnieniem straszenie
        was, lecz przygotowanie. Udzielam
        teraz specjalne siły i łaski dla was
        wszystkich, którzy żarliwie
        odpowiadacie na Moje życzenia, by
        odmawiać Modlitwy Krucjaty.
        Wszystkim wam będą dane znaki i
        będą miały miejsce cuda.
        W swoich żyłach będziecie odczuwać
        przypływ Mojej Mocy, gdy będę
        prowadził was Moją Drogą do
        ocalenia ludzkości.

        Wasz Jezus

        Króluj nam Chryste.

      • Piotr2 said

        28. 09. 2012, 22 :15 – TEN CZŁOWIEK OZNAJMI ŚWIATU, ŻE JEST MESJASZEM I BĘDZIE POPIERANY PRZEZ WIELU
        CZOŁOWYCH, ŚWIATOWYCH PRZYWÓDCÓW- FIGURANTÓW

        Moja szczerze umiłowana córko,
        wielkie zmiany w świecie,
        przepowiedziane przed Moim
        Powtórnym Przyjściem, odsłaniają się
        krok po kroku.
        Czas na oszustów, którzy będą
        twierdzić, że przychodzą w Moim
        Imieniu i przedstawią się światu, jest
        bardzo bliski.
        Tak wielu ludzi zostanie
        zwiedzionych i uwierzy tym
        fałszywym prorokom, albowiem oni
        ogłoszą się z wielką pompą.
        Ale jeden z nich oszuka wielu, gdyż
        przedstawi siebie jako króla, w
        pokorny sposób, aby przekonać ludzi,
        że jest Mną, Jezusem Chrystusem.
        Ten człowiek oznajmi światu, że jest
        Mesjaszem i będzie popierany przez
        wielu czołowych, światowych
        przywódców-figurantów.
        Przedstawią go początkowo jako
        niezwykłego i współczującego lidera
        politycznego.
        Będzie on postrzegany jako
        utalentowany rozjemca, jak wam
        powiedziałem. Jego nienaturalne
        sposoby zachowania wytworzą
        mistyczny obraz, który będzie
        wydawał się być pochodzenia
        boskiego.
        Jego postawny, dobry wygląd i
        kusząca osobowość będzie
        przyciągać masy.
        Ma się on wkrótce objawić światu, a
        jego pojawienie będzie nagłe.
        Ci przywódcy, którzy przedstawią go
        jako wybawiciela, człowieka, który
        przyniesie kres wojnie na Bliskim
        Wschodzie, są szanowani w wielu
        częściach świata. Dlatego ten
        fałszywy mesjasz zostanie tak łatwo
        przyjęty.
        Po pewnym czasie jego siła
        oddziaływania rozprzestrzeni
        się. Media będą chwalić jego
        umiejętności dyplomatyczne, a liczba
        jego zwolenników będzie duża.
        Ten człowiek powie, że jest
        mesjaszem. Powie wszystkim, że jest
        Jezusem Chrystusem, który przyszedł
        ponownie, aby ogłosić swoje
        powtórne przyjście.
        On jest antychrystem.
        Nie dajcie się zwieźć ani przez
        chwilę. Ja, Jezus Chrystus
        przyszedłem w ciele po raz pierwszy,
        aby zbawić ludzkość. Ale pamiętajcie
        o tym. Tym razem nie przyjdę w ciele.
        Przyjdę, jak złodziej w nocy.
        Przygotuję świat, przez te orędzia,
        ale nie podam wam dnia ani godziny,
        bo tego nie wiem. Tylko Mój Ojciec
        zna ten czas.
        Ogłoszę Moje Powtórne Przyjście
        przed znakiem Mojego przybycia,
        który pojawi się na niebie na całym
        świecie.
        Każdy człowiek, który twierdzi, że jest
        Jezusem Chrystusem, a który chodzi
        po ziemi jako człowiek, jest kłamcą.
        Uciekajcie, gdyż on przyniesie
        nieopisaną nędzę i cierpienie.
        Oszustwem otumani dusze kierując je
        ku fałszywej miłości Boga. Będzie
        przeinaczał Prawdę. Ci, którzy pójdą
        za nim, znajdą się w wielkim
        niebezpieczeństwie.

        Wasz Jezus

        Króluj nam Chryste.

      • Jadwiga said

        A może ta ucieczka papieża z Rzymu to jego rezygnacja? Może to juz się wypełniło?

        • Gloria said

          Być może ucieczka nastąpi po Synodzie, jeżeli wprowadzone zostaną heretyckie prawa, Benedykt XVI napewno się temu sprzeciwi.

    • Z said

      Ja wiem na 100% że OSTRZEZENIE nie nastapi zanim nie upadnie państwo Izrael oraz wybuchnie wojna atomowa reszta to są tylko spekulacje. Wiem natomiast także że tzw. Zachód zostanie zniszczony przez Rosję bo tak pisze w Apokalipsie i to są 100% fakty. Gdy Rosja zniszczy zachód przez jakiś czas będzie cieszyła się z tryumfu a potem wróci Jezus na sąd nad światem.

      • Margaretka said

        A ja czytałam kiedyś, że apokalipsa zacznie się właśnie od znaku na niebie. Nie było słowa o ostrzeżeniu, ale że właśnie od znaku jak błyskawica. Jest to bardzo logiczne, bo podczas ostrzeżenia ludzie podejmą decyzję, czy chcą służyć Bogu czy diabłu i tak rozpęta się ostatnia walka duchowa. Ci którzy odrzucą Boga, staną się o wiele gorsi, ci którzy wybiorą Boga, będą cierpieć i tak się wypełni ostateczny podział.
        Walka między bestiami (rosja, chiny, unia) będzie mieć miejsce podczas apokalipsy, nie przed nią, tylko w trakcie. Po trzecie, nikt z nas nie wie, ilu cierpieniom udało się zapobiec dzięki ofiarom i modlitwom, zresztą w wielu miejscach ludzie bardzo cierpią, trzeba to dostrzec i ich świat jest w beznadziejnej, dramatycznej sytuacji.

        • Marcin O said

          Myślę, że rozmyślanie czy Ostrzeżenie w ogóle będzie nie ma sensu. Ono po prostu będzie. W Starym Testamencie w kilku miejscach jest o Ostrzeżeniu napisane, oczywiście nie wprost, ale można się domyślić. Nie jestem w stanie teraz zacytować ale coś mi się kojarzy, że m.in. było o tym w tych ostatnich księgach S.T.

          Był taki okres, że myślałem: Skąd będę wiedział, że to Ty Jezu? … aż pewnej nocy miałem taki sen jak moja dusza odłączała się od ciała, a moje ja szło do Światła od razu BEZ ZASTANOWIENIA mówiąc: Jezu. Dobrze pamiętam, że ta pewność, że to Jezus była jakaś spontaniczna. Tak jakby dusza bez ciała nie miała problemu z poznaniem, że to Pan Jezus. I co najlepsze to jak dusza unosiła się do tego światła, to ciało tak jakby kładło się na krzyżu i rozkładało ręce tak jakby do przybicia gwoździ..
          Obudziłem się jak mówiłem właśnie to: Jezu!♥

      • Zorrro said

        Co do upadku Izraela, to mam inne intuicje. Chyna,.że to Iran zaatakuje atomem Izrael a nie odwrotnie. Zresztą się można zgodzić.
        Po zniszczeniu Europy przez Rosję przyjdzie druga faza wojny atak Chin na Rosję i islamu antychrysta na europę.
        Ostrzeżenie raczej należy wiązać z rewoltą w KK a wojna będzie w tle.
        Fałszywy prorok wróci z Moskwy, będzie to chybna już po podbiciu przez rusów Europy. 2016-18?

        • Gosia 3 said

          Dzisiaj w nocy miałam bardzo wyrażny sen. Śniło mi się , że wyszłam na dwór a w powietrzu unosiło się mnóstwo białych kreseczek. Wyglądało to jak pada śnieg tylko ten śnieg stanowiły te kreseczki. Zrozumiałam ,że jest to skażenie chemiczne lub radioaktywne.
          Gdy rano o tym rozmyślałam doszłam do wniosku ,że to jednak od atomu bo kreseczki to jakby elektrony które towarzyszą reakcji łańcuchowej wybuchu nuklearnego.
          Ostatnio długo nie miałam tak mocnego snu, a wczoraj adorowałam Jezusa. Nie sądzę aby diabeł mnie tak straszył, chociaż nie wykluczam tego. Ale uznałam że napiszę Wam o tym. Nie przerywajmy modlitw blogowych.

        • Zorrro said

          Gosiu
          Wg mojej wiedzy na podstawie różnych wiarygodnych oredzi grozi ludzkoeci użycie atomu w sporze Izrael- Iran ale na ktorego z tych krajów terytorium dojdzie do wybuchu, nie ma pewnosci. To będzie na początku tworzącego sie juz globalnego konfliktu.
          W trakcie ataku rosyjskich armii na Balkany, Italię, Saksonienię, Z. Rurhy, dojdzie do użycia broni chemicznej krecha.szer. 200 km ciągnac się ma od M. Pólnocnego przez.Złote Miasto do M Czarnego. Będzie to żółty pył śmierci. (Irlmayer, Tarabic).
          Znana jest też z centurii hekatomba w pasmie Tessin pomiędzy Wlochami i.Szwajcarią. Tam dojść może do rzucenia bomby termojadrowej? przeciw islamistom.
          W Polsce raczej nie bedzie użyty atom ani bron chemiczna,.ale skażenie jakieś może się pokazać.
          Czy zaszkodzi rolnictwu?
          MBM mówi, że mamy robić zapasy łatwo przechowujacej się żywności na kilka lat…
          Dobrze jest zrobić bazę na wsi, bo w miastach będzie bardzo trudno przeżyć.

        • Gosia 3 said

          Do Zorrro! chyba ten sen to na ostatnie wiadomości na pasku Polsat News : ” Poznań / Zginęły pojemniki z izotopem kobaltu”. Miejmy nadzieję że się znajdą. Pozdrawiam🙂

        • krystynka said

          Słuchajcie podzielę się z wami pewnym doświadczeniem,otóz w styczniu ususzyłam kilka chlebów,tak dobrze czytacie,na początku trzymałam je na balkonie zamrożone,później je rozmrażałam i suszyłam w pokojowej temperaturze.Przewracałam je codziennie na inna strone,srodek nakuwając widelcem i włożyłam je do papierowych toreb aby chłoneły wilgoć.Wczoraj rozkroiłam jeden a był twardy jak kamień i kromkę zalałam gorąca zupą,idealny do zjedzenia,smakował jak świeży.Powodzenia w suszeniu !,kiedys będzie jak znalazł.Na pomysł wpadłam,jak znalazłam torebke z suszonymi bułkami a na pewno bułki były z przed paru miesięcy.

        • Dana said

          Łatwiej jest ususzyć chleb krojony na kromki. Ważne aby nie pojawiła się pleśń.

        • Leszek said

          Krystynko, Dano! Najlepiej zaopatrzyć się w suchary i przechowywać je w odpowiednim opakowaniu i miejscu!

        • krystynka said

          Dano racja szybciej się ususzy w plastrach ale ja eksperymentowałam z bochenkami ! Leszku mam wafle sprzed roku i tez chrupiemy je z apetytem.Jak zalało mi piwnice a w niej makę,to teraz upieke takie podpłomyki i tez ususzę.Sprawdziłam suszone grzyby,które mam w słoikach juz kilka lat i sa idealne,teraz w suszarce (suszyłam tak grzyby,owoce) ususzę małe grzanki i zamknę w słoikach,na pewno wytrzymają dłuższy czas.Powtarzam róbcie zapasy !!!

  4. Krystyna said

    Bozenko, goraco dziekuje za Twoja prace nad tlumaczeniem Oredzi, za to, ze przyblizasz nam slowa Boga.
    Niezwykle wazna jest Twoja praca dla nas w tych trudnych czasach.
    Jeszcze raz dziekuje. : ) Serdecznie pozdrawiam Ciebie i wszystkich.

    • Dzieckonmp said

      Pięknie że znalazł się ktos i ładnie podziękował Bożenie a jest za co.

      • boguslawa stanislawczyk said

        Pięknie że znalazł się ktos i ładnie podziękował Bożenie a jest za co.

    • Ja rowniez ze swojej strony pragne Ci serdecznie podziekowac za trud wkladany w tlumaczenia roznych tekstow.
      Niech Ci Bog Wszechmogacy wynagrodzi obficie za Twoja prace.
      Wszystkim blogowiczom – niech Bog blogoslawi i strzeze!

    • bozena said

      Nie ma za co, tu chodzi tylko o czas ktory raczej „wymagają” od nas domownicy… a ktory trzeba podzielic na rzeczy wazne i wazniejsze…
      Ja zas bardzo serdecznie chcialabym podziekowac Tomaszowi, za zkrzykniecie nas do przylączenia sie do niego w Rozancowej Modlitwie Pompejanskiej za Ojczyzne. Ilez razy to „probowalismy” sie zorganizowac? A on powiedzial ja zaczynam w Srode Popielcową i …. reszte sami znacie
      Nasuwa mi sie jedno zdanie, oczywiscie powtarzam je za innymi: „Jak dobrze, ze tu jestesmy! Jak dobrze ze tu jestescie!”
      Niech Maryja Nasza Matka nas zawsze blogoslawi i ma pod Swoją Opieką!

      • Basia B said

        Mam nadzieję,że trwamy wszyscy,którzy się zgłosili do odmawiania nowenny.Powtarzam za Bożenką:dobrze ;że tu jesteśmy.

      • Tomasz said

        Dzięki🙂 Ja odmawiam w swojej intencji pewnych problemów i póki co ładnie mi idzie, ale że zbliżają się wybory prezydenckie i jest szansa na zmianę to chyba podejmę się dodatkowych zobowiązań modlitewnych dla Polski. Warto żeby w końcu w Polsce rządzili ludzie prawi.

      • Pro Publico Bono said

        Jestem Ci szczegolnie wdzięczna. Dzięki tłumaczeniu dot. oczyszczenia drzewa genealogicznego jestem w trakcie realizacji poleceń Matki Boskiej. Zdążę akurat przed świętami. Serdecznie dziękuję. Mam nadzieję, że w moim życiu ponownie dzięki Twojej pracy zagości uśmiech.
        Chrystus Królem

  5. Krystyna said

    🙂

  6. Piotr2 said

    Mt24-1 Gdy Jezus szedł po wyjściu ze
    świątyni, podeszli do Niego
    uczniowie, aby Mu pokazać
    budowle świątyni.
    2 Lecz On rzekł do nich: «Widzicie
    to wszystko? Zaprawdę, powiadam
    wam, nie zostanie tu kamień na
    kamieniu, który by nie był
    zwalony».
    3 A gdy siedział na Górze
    Oliwnej, podeszli do Niego
    uczniowie i pytali na osobności:
    «Powiedz nam, kiedy to nastąpi i
    jaki będzie znak Twego przyjścia i
    końca świata?»

    Początek boleści

    4 Na to Jezus im odpowiedział:
    «Strzeżcie się, żeby was kto nie
    zwiódł.
    5 Wielu bowiem przyjdzie pod
    moim imieniem i będą mówić: Ja
    jestem Mesjaszem. I wielu w błąd
    wprowadzą.
    6 Będziecie słyszeć o wojnach i o
    pogłoskach wojennych; uważajcie,
    nie trwóżcie się tym. To musi się
    stać, ale to jeszcze nie koniec!
    7 Powstanie bowiem naród przeciw
    narodowi i królestwo przeciw
    królestwu. Będzie głód i zaraza, a
    miejscami trzęsienia ziemi.
    8 Lecz to wszystko jest dopiero
    początkiem boleści.

    Prześladowanie uczniów

    9 Wtedy wydadzą was na udrękę i
    będą was zabijać, i będziecie w
    nienawiści u wszystkich narodów, z
    powodu mego imienia.
    10 Wówczas wielu zachwieje się w
    wierze; będą się wzajemnie
    wydawać i jedni drugich
    nienawidzić.
    11 Powstanie wielu fałszywych
    proroków i wielu w błąd
    wprowadzą;
    12 a ponieważ wzmoże się
    nieprawość, oziębnie miłość wielu.
    13 Lecz kto wytrwa do końca, ten
    będzie zbawiony.
    14 A ta Ewangelia o królestwie
    będzie głoszona po całej ziemi, na
    świadectwo wszystkim narodom. I
    wtedy nadejdzie koniec.

    Znaki zapowiadające zburzenie
    Jerozolimy

    15 Gdy więc ujrzycie „ohydę
    spustoszenia”, o której mówi
    prorok Daniel, zalegającą miejsce
    święte – kto czyta, niech rozumie –
    16 wtedy ci, którzy będą w Judei,
    niech uciekają w góry!
    17 Kto będzie na dachu, niech nie
    schodzi, by zabrać rzeczy z domu.
    18 A kto będzie na polu, niech nie
    wraca, żeby wziąć swój płaszcz.
    19 [ JK] Biada zaś brzemiennym i
    karmiącym w owe dni!
    20 A módlcie się, żeby ucieczka
    wasza nie wypadła w zimie albo w
    szabat.
    21 Będzie bowiem wówczas wielki
    ucisk, jakiego nie było od początku
    świata aż dotąd i nigdy nie będzie.
    22 Gdyby ów czas nie został
    skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z
    powodu wybranych ów czas
    zostanie skrócony.

    Przyjście Chrystusa

    23 Wtedy jeśliby wam kto
    powiedział: „Oto tu jest Mesjasz”
    albo: „Tam”, nie wierzcie!
    24 Powstaną bowiem fałszywi
    mesjasze i fałszywi prorocy i
    działać będą wielkie znaki i cuda,
    by w błąd wprowadzić, jeśli to
    możliwe, także wybranych.
    25 Oto wam przepowiedziałem.
    26 Jeśli więc wam powiedzą: „Oto
    jest na pustyni”, nie chodźcie tam!;
    „Oto wewnątrz domu”, nie
    wierzcie!
    27 Albowiem jak błyskawica
    zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż
    na zachodzie, tak będzie z
    przyjściem Syna Człowieczego.
    28 Gdzie jest padlina, tam się i sępy
    zgromadzą
    29 Zaraz też po ucisku
    owych dni słońce się zaćmi i
    księżyc nie da swego blasku;
    gwiazdy zaczną padać z nieba i
    moce niebios zostaną wstrząśnięte
    30 Wówczas ukaże się na niebie
    znak Syna Człowieczego, i wtedy
    będą narzekać wszystkie narody
    ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego,
    przychodzącego na obłokach
    niebieskich z wielką mocą i chwałą.
    31 Pośle On swoich aniołów z trąbą
    o głosie potężnym, i zgromadzą
    Jego wybranych z czterech stron
    świata, od jednego krańca nieba aż
    do drugiego.

    Przykład z drzewa figowego

    32 A od figowego drzewa uczcie się
    przez podobieństwo! Gdy jego
    gałązka staje się soczysta i liście
    wypuszcza, poznajecie, że zbliża się
    lato.
    33 Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to
    wszystko, wiedzcie, że blisko jest,
    we drzwiach.
    34 Zaprawdę, powiadam wam: Nie
    przeminie to pokolenie, aż się to
    wszystko stanie
    35 Niebo i ziemia przeminą, ale
    moje słowa nie przeminą.

    Nieznany czas przyjścia

    36 Lecz o dniu owym i godzinie
    nikt nie wie, nawet aniołowie
    niebiescy, tylko sam Ojciec.
    37 A jak było za dni Noego, tak
    będzie z przyjściem Syna
    Człowieczego.
    38 Albowiem jak w czasie przed
    potopem jedli i pili, żenili się i za
    mąż wydawali aż do dnia, kiedy
    Noe wszedł do arki,
    39 i nie spostrzegli się, aż przyszedł
    potop i pochłonął wszystkich, tak
    również będzie z przyjściem Syna
    Człowieczego.
    40 Wtedy dwóch będzie w polu:
    jeden będzie wzięty, drugi
    zostawiony.
    41 Dwie będą mleć na żarnach:
    jedna będzie wzięta, druga
    zostawiona.

    Potrzeba czujności.

    42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w
    którym dniu Pan wasz przyjdzie.
    43 A to rozumiejcie: Gdyby
    gospodarz wiedział, o której porze
    nocy złodziej ma przyjść, na pewno
    by czuwał i nie pozwoliłby włamać
    się do swego domu.
    44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo
    w chwili, której się nie domyślacie,
    Syn Człowieczy przyjdzie.

    Króluj nam Chryste.

    • lucyna said

      Bog Zaplac !
      Slowa , Pisma Swietego , ktore przytoczyles pochodza od Ducha Swietego.

      Kroluj nam Chryste , zawsze i wszedzie , teraz i na wieki wiekow. Amen ”

      Pozdrawiam serdecznie .
      Zycze Blogoslawienstwa Bozego.
      Z Panem Bogiem .

      • Piotr2 said

        Błogosławię Cię, kiedy ziemia wydaje plon
        Gdy obfitość Panie zlewasz swą, błogosławię Cię
        Błogosławię Cię, gdy pustynia w krąg otacza mnie
        Choćbym nawet przez pustkowie szedł, błogosławię Cię
        Za Twą łaskę, którą zsyłasz, ja chwalę Cię
        Choćby ciemność mnie przykryła, ja powiem, że:
        Panie błogosławię imię Twe, błogosławię Cię
        Panie błogosławię imię Twe, błogosławię święte imię Twe
        Błogosławię Cię, kiedy słońca blask oświeca mnie
        To, co dajesz mi najlepsze jest, błogosławię Cię
        Błogosławię Cię, kiedy drogę moją znaczy cień
        Chociaż cierpię, pragnę chwalić Cię, błogosławię Cię
        Ty dajesz z woli Swej, zabierasz, kiedy chcesz
        W mym sercu zawsze chcę błogosławić Cię .

        Króluj nam Chryste.

  7. Bogdan said

    Lord Rothschild ostrzega inwestorów o „najniebezpieczniejszej sytuacji geopolitycznej od czasów II wojny światowej”. http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/lord_rothschild_ostrzega,p1029277593

  8. Dzieckonmp said

    Prasa głównego scieku milczy.
    A dzieją się rzeczy niesłychane.
    HSBC zamknął wszystkie skarbce złota w Londynie.
    W przyszłym tygodniu na rynkach finansowych będzie makabra.
    Coś bardzo wielkiego się musi wydarzyć obserwując działania ważnych w finansjerze.

    http://thedailycoin.org/?p=21030#sthash.WcuxLKEC.6PAKA47D.dpbs

  9. Moher said

    Czy to będzie rok upadku banków? Jakie konsekwencje możemy ponieść?

    • Dzieckonmp said

      ja uważałem że w 2 połowie roku. Mam przeczucie że coś się stanie w przyszłym tygodniu. Przeczucie opieram na wiadomościach z rynków finansowych.

    • obserwator said

      Bez obaw – żadnych konsekwencji ludzkość nie poniesie. Po prostu, w ramach INTERWENCJI, prowadzony jest cały szereg działań, mających na celu WYZWOLENIE LUDZKOŚCI z jarzma NIEWOLNICTWA, w jakim ludzkość tkwi, od zarania dziejów, a z jakiego wielu, nawet sobie sprawy nie zdaje, ponieważ jest to ZNIEWOLENIE niedostrzegalne, gdyż stoją za nim inteligentne siły zła, które nie pochodzą z tego świata.
      W ramach tych globalnych działań, jedną z rzeczy, przygotowywanych dla ludzkości, jest CAŁKOWICIE NOWY SYSTEM FINANSOWY, który nie będzie – jak ten obecny – oparty na dożywotnim zniewoleniu nardów, na wpędzaniu ludzkości w dług, na tworzeniu długu.
      OBECNE DŁUGI, są zaplanowanym, zbrodniczym działaniem, i w związku z tym całkowicie ZNIKNĄ. A to, o czym niektórzy piszą, to po prostu PANIKA SATANISTÓW, którzy KONTROLOWALI system finansowy świata i utrzymywali ludzkość, w finansowym (i nie tylko) ZNIEWOLENIU. Można powiedzieć, że to są ich „śmiertelne konwulsje”🙂

      Nie ma powodu od obaw – ŻADNYCH! Nikt niczego nie straci (poza satanistami) cała ludzkość na tym ZYSKA, po prostu trzeba ZAUFAĆ BOGU BEZGRANICZNIE, bo WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE! To, co jest przygotowane dla ludzkości, po OCZYSZCZENIU świata ze zła, przekracza obecne pojmowanie, więc nie ma sensu tego opisywać. Pośród tych wszystkich rzeczy, został przygotowany także nowy, OGÓLNOŚWIATOWY, system finansowy, i jest on do wprowadzenia „na kliknięcie”. Potrzebna jest już tylko DECYZJA LUDZKOŚCI, co z kolei ma związek właśnie z Ostrzeżeniem, więc Ostrzeżenie, nastąpi bardzo szybko.
      Wkrótce wszystko się wyjaśni.

      A tak w temacie formułowania „Bożych dat”, to może jednak lepiej by było poświęcać więcej czasu, na tę WEWNĘTRZNĄ łączność z Bogiem, aby nie zostać zaskoczonym, bo Ostrzeżenie, nastąpi naprawdę bardzo szybko, i tylko ci, którzy będą przygotowani, nie zostaną zaskoczeni.

      Człowiek odbiera informację z dwóch źródeł; z ZEWNĄTRZ oraz z WEWNĄTRZ – poprzez serce. Jeśli informacje odbierane z ZEWNĄTRZ, zakłócają tę NAJWAŻNIEJSZĄ KOMUNIKACJĘ, jaka pochodzi z serca, to wtedy jest NIEDOBRZE.
      Dlatego należy intensywnie pracować, nad tą wewnętrzną komunikacją, gdyż to ona jest tą WZAJEMNĄ RELACJĄ Z BOGIEM. Kiedy ta relacja jest właściwie UKSZTAŁTOWANA, wówczas nie ma zagrożenia, że COKOLWIEK człowieka może zaskoczyć. Dlatego może warto by było, odpuścić sobie to „gdybanie” o terminie Ostrzeżenia, aby móc zająć się intensywnym pogłębianiem tej wzajemnej relacji z Bogiem?
      W drugiej połowie tego roku, ten świat będzie już nie do poznania, tak bardzo zmieni się, jego OBLICZE. Bardzo wiele na to wskazuje, i to nie tylko przekazy „z góry”, ale także wewnętrzne ODCZUCIA bardzo wielu, wrażliwych/wyczulonych, na tę wewnętrzną komunikację z Bogiem. Mimo to, nikt z nich nie podaje konkretnej „daty”, bo nie da sie jej podać, a jeśli ktoś podaje, to nie ma sensu nawet tego słuchać.
      Wcale nie jest wykluczone, że już do świąt, b. wiele sie wydarzy, bo dodając do tego czasu, czas fizycznego/biologicznego „przeobrażenia” świata, gdyż ten proces też potrwa jeszcze „trochę”, aby dać jeszcze ostatnią szansę, ostatnim zatwardzialcom, to akurat wychodziłaby przemiana oblicza świata, na druga połowę tego roku. Ludzie się coraz intensywniej „rozbudzają”, tym samym wpływa to, na całe otoczenie, gdyż komunikacja, w ty świecie, odbywa sie nie tylko poprzez przekazy informacyjne, w tradycyjnych formach, ale także BEZPOŚREDNIO, poprzez otoczenie, wzajemnie się „INFEKUJEMY”, czyli oddziałujemy na siebie. Poza tym, nasze serca RÓWNIEŻ komunikują się, wzajemnie „zarażając się”, miłością do Boga🙂 Naszymi sercami i umysłami, KREUJEMY zarówno to ŚRODOWISKO, w którym żyjemy, jak i organizowanie sobie w nim życia, gdyż zostało ono tak „zaprojektowane”, aby dokładnie SPEŁNIAŁO TAKIE WARUNKI ŻYCIA, jakich pragną ci ludzie, którzy z niego pragną korzystać, na Chwałę Stwórcy🙂 Bóg chce nas tego NAUCZYĆ i nas przez to poznawanie Jego Dzieła POPROWADZIĆ, a my – zamiast GO słuchać – sami chcemy rozwiązywać nasze życiowe problemy, nie wiedząc tego, że sposób, w jaki chcemy to robić, został nam PODANY przez szatana, a więc jest to sposób, który daje TYLKO ZŁUDZENIE możliwości dokonania zmiany.
      Pomimo, iż wciąż to do wielu nie dociera, to jednak jest już tak duża liczba osób, która jest w stanie „wziąć sprawy w swoje ręce”, pod kierownictwem Boga. To są ci „pierwsi”, którzy zapoczątkują zmiany. Reszta dołączy „w trakcie”, natomiast „ostatni” to ci, którzy się połapią w tym wszystkim, dopiero na samym końcu.
      Wszystko więc wskazuje na to, że… nawet pierwszej tury nie będzie…

      • halina said

        Masz racje
        że najważniejsza jest łaczność serca z Bogiem .
        Ze rozwiązanie wszystkich problemów wypłynie z serca ,
        nie z umysłu i ciała .
        Bo serce jest motorem które zleca zadanie do wykonaia ,
        to które zaakceptuje wolna wola
        i świadomośc włączy je do wykonania by zaistniały w świecie jako rzeczywistośc
        Gdy nastanie czas że tylko Jezus Chrystus Król bedzie oddziaływał na człowieka i swiat , wówczas rozpocznie sie budowa Królestwa Miłosci .
        Dlatego walka jako pierwsze toczy sie w świecie duchowym , by został odciety szatan od serca człowieka . By nie mógł w sercu powodować zakłóceń i wyznaczać zadań człowiekowi dio wykonania .
        Zadaniem człowieka jest pełnic wole Boga i ma to czynic 24 godzin na dobę .
        Gdy człowiek to zrozumie , to zamknie wola dostep szatana do wymiaru swiata ziemskiego , bo będzie czynił tylko to co zleca Bóg do wykonania. Bo serce człowieka przyjmie do wykonania tylko zadanie zlecane przez Boga .A to spowoduje to że zmieni sie wygląd tego swiata z pasożytującego na dający z siebie .

        Czemu wśród świata jest zbudowana cywilizacja pasozytnictwa przemocy kłamstwa itd ?
        Bo szatan nic sobva dobrego nie przedstawia , nie ma w nim dobra . I przyszedł on na ten świat by zabrać z tego świata to co dobre jerst , co od Boga pochodzi .

        Wszystko to co buduje Bóg oparte jest na tym że z siebie daje sie na rzecz dobra wspólnego , by wszystkim sie dobrze żyło . By radośc pochodziła z tego ile dobra i szczęścia da sie Bogu i człowiekowi .

        A szatan nic soba nie przedstawia żadne dobro w nim nie jest , a za dobrem pochodzącym od Boga tęskni, dlatego zabiera człowiekowi wszelki dar otrzymywany od Boga .
        Bóg daje dar życia —- szatan rekami człowieka pozbawia tego
        daru danego człowieka .
        Dwoje ludzi wstepuja na wspólna droge życia w nadziei że będą szczęśliwi dając z siebie na rzecz szczęścia wspólnego , a przeklety szatan przyjdzie i przez wprowadzenie egoizmu kłamstwa pasozytnictwa będzie czynił wszystko by ukraść im to uczucie dające szczęście Bogu i człowiekowi ..
        By pozostawic ich na drodze życia bez miłości prawdy sprawiedliwości .A przecież życie bez miłości prawdy szczerości sprawiedliwości to gehenna .Dlatego tak wiele wspólnych dróg zostaje zakończonych a powstaje galimatias gdzie każdy szuka gdzieby tu znaleź to co utracili w swoim zwiąsku na drodze życia .
        Każdy szuka miłosci .
        Każdy chce być kochanym .
        Każdy chce być szczęśliwym ,
        I ten właśnie fakt wykorzystuje szatan kradnąc człowiekowi Miłośc którą daje mu Bóg .
        Dlatego że nie ma miłosci wśród świata ,
        w tym swiecie nie da sie żyć .
        To jest dolina cierpienia łez nieszczęść .
        I z tej sytuacji nie chce wypuścić szatan człowieka , czyniac wszystko to by człowiek nie odkrył prawdy i nie zaczął podążać drogą którą wskazuje Chrystus Król i Mateńka Maryja .

        Teraz szatan nie ma już władzy jaką miał , człowiek wyrywa mu sie z piekielnego uścisku,bo zaufał słowom Mateńki I Chrystusa Króla i za Ich wskazaniem ,odstępuje od pracy w tym jałowym kieracie .Wychodzi by pracować dla radości Boga . By dawać z siebie na rzecz chwały Boga , a przez to otrzymywać Jego łaski .Jest na drodze powrotu do tego co było w raju przed ingerencja szatana .

        Już są ci w pierwszych szeregach którzy sercem odbieraja prawidłowo życzenia Boga i zamieniaja je w czyn .

        Najważniejsze jest to ze człowiek zaczął prawidłową współprace .Ze powstał początek . Bo gdy jest początek to i dalszy ciag bedzie .

  10. WSF said

    świadectwo: „Jestem osobą religijną i życie bez Sakramentu Małżeństwa jest dla mnie katorgą. Był już po 30stce i nie chciał na ten temat rozmawiać.Gdy dowiedziałam się o nowennie natychmiast zaczęłam ją odmawiać.”

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/03/agnieszka-zareczyny/

  11. zyzio said

    przezylem dokladnie to samo zgadzam sie jest to ostrzezenie czy bardziej oczyszczenie definicja tego stanu brzmi NOC DUCHA i pisze o niej sw. jan od krzyza trudno to wytlumaczyc jezeli ktos tego nie przezyl dodam od siebie ze straszniejszej zeczy nie ma tu kilka cytatow:
    „Noc ducha jest o wiele bardziej ciemniejsza i więcej bolesna od nocy zmysłów. W niej tracimy zarówno miłość jak i Boga. Noc ducha przebóstwia człowieka. Nie ma tu mowy o miłowaniu Boga jeszcze głębszą miłością bez miłowania Go Jego własną miłością. Wszystko, co człowiek dotychczas budował, rozpada się w gruzy, by dać miejsce Bogu samemu. Tutaj tracisz swoje życie, by zyskać życie Boże .”

    „Ci, którzy doszli aż do nocy ducha, to ludzie, którzy wszystko postawili na Boga. Stracić Boga znaczy stracić wszystko. Wszystko, co nie jest Bogiem, straciło dla nich jakiekolwiek znaczenie. ”
    „Noc ducha jest okresem życia naznaczonym ciemnością. To czas prób, przez które przechodzimy.”
    „Największą jednak udręką w nocy ciemnej ducha jest to, co powinno być największą radością człowieka, czyli bezpośrednie spotkanie duszy z Bogiem. Spotkanie takie może być nie do zniesienia. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ Bóg jest święty a człowiek grzeszny, oraz Bóg jest wielki, a człowiek słaby.”
    „Będąc w stanie nocy ducha, a tym samy otrzymując od Boga wiele łask, wzrasta w naszym sercu ból powodowany żalem za grzechy. Ból ten, w wymiarze życia na ziemi, może nas nigdy nie opuścić.”
    „Myślenie w nocy ducha o Bożym miłosierdziu i naszej niewdzięczności za nie, pogłębia stan cierpienia. Zaufanie i pamięć o dobroci Bożej nie uwalnia od bólu, lecz go pogłębia. Odczuwamy tak wielkie obciążenie grzechem, iż wydaje się, że nie ma dla nas żadnej nadziei. Odczuwamy wewnętrzne ukrzyżowanie.”
    „W nocy ducha, spotykając Boga, odczuwamy paraliżujący nas lęk. Intuicyjnie poznajemy wielkość Boga, Jego majestat, porywającą nas moc Jego miłości. Wprowadzenie jesteśmy w stan zachwycenia. To, życie, które było, przemija ze swoim doświadczeniem. Porwani jesteśmy przez Boga tak, iż tracimy poczucie bezpieczeństwa. Życie ułożone, bezpieczne, zrozumiałe zostaje nam zabrane. Doświadczamy ciemności, nie wiedząc, że oślepia nas światło Pana. ”
    „Pamiętamy, że noc ducha jest stanem, w którym pojawia się w nas przekonanie o nie istnieniu Boga. Wówczas idziemy drogą cierpienia, które jest oczyszczeniem w nas tego, co pozwoli Bogu pełniej zbliżyć się do nas. Noc oczyszcza człowieka, aby zjednoczyć go z Bogiem.”
    „Wydaje się, że nie istnieje na świecie cierpienie, które można by z nim porównać. Jest to cierpienie, które uderza w to, co jest najdroższe dla człowieka oddanego Bogu.”
    „„Droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska, ciemna i straszna, że idzie po niej niewielu”
    ” „Noc ducha jest długą, przedłużoną śmiertelną walką” .”
    http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=09&id=09-01&sz=&nr=99
    ja to przezylem i wiem ze tak jest poczytajcie sw.jana od krzyza lub sw.teresa z avilla

    • zyzio said

      a tu Rozalia Celakowna
      Ciemna noc
      Głębokie cierpienia duchowe Rozalii – noc ciemności – rozpoczęły się w Jachówce w 1919, a zakończyły w Krakowie w marcu 1925, najpierw najstraszniejszą wizją piekła, a potem – nieba. Tak o tym napisała we wspomnieniach:
      «Cierpienia te same w sobie, były tysiąc razy gorsze od śmierci… Gdy dusza moja doznawała zewsząd udręczeń wówczas powoli z jej widnokręgu usunął się Bóg. Zostałam w takich ciemnościach, że żaden ludzki rozum nie może tego odtworzyć. Czułam nad sobą zagniewaną rękę Bożą… Zdawało mi się, że z każdą godziną staczam się w przepaść piekielną. Przed mą duszą stanęły potworne grzechy i zbrodnie, które zdawały się być przeze mnie popełnione… Słyszałam głos: Dla ciebie nie ma miłosierdzia – już wybiła godzina zatracenia… W takich chwilach traciłam przytomność i śmiertelny pot oblewał me ciało. Uszu mych dolatywał szept: Potępiona jesteś, nic ci już nie pomoże… Taki jeden dzień do przeżycia był okropnie ciężki…»
      Te bolesne przeżycia trwały 6 lat. Rozalia borykała się z pokusami przeciw pokorze, czystości, ufności. Jednak nigdy nie dopuściła się grzechu ciężkiego, jak zaświadczyli jej spowiednicy. Walczyła modlitwą, ściskając różaniec w ręku.
      Dręczyły ją skrupuły: zdawało się jej, że każdy odruch, każda pokusa jest grzechem. Miała wrażenie, że pochłonie ją piekło. Do ust cisnęły się bluźnierstwa, w duszy rodził się bunt, nienawiść. Całym wysiłkiem woli zwracała się do Boga, błagając o miłosierdzie. Szukała pomocy u kratek konfesjonałów. Na próżno. Spowiednicy nie rozumieli jej. Jedyne ocalenie widziała w śmierci. Pojawiała się pokusa samobójstwa. Nie były to tylko dni i tygodnie udręki, lecz lata.
      W marcu 1925 udała się do kościoła OO. Dominikanów w Krakowie. Przed obrazem Matki Bożej Różańcowej otwarła serce: «Matko Najświętsza! Jestem przekonana, że Jezus nigdy na świecie nie miał i już nigdy nie będzie miał tak podłej i potwornej grzesznicy, jaką jestem ja. Widzę się odepchniętą i odrzuconą od Boga: w uszach mych ustawicznie brzmi wyrok potępienia i słusznie na ziemi wszyscy mnie potępili. Będę umierać nie pojednana z Bogiem, bo spowiednicy odpychają mnie od konfesjonału. Gdy już nie może być inaczej, przeto Cię proszę, Ucieczko grzeszników, o łaskę, bym Cię tu na ziemi kochała przez ten czas, który mi pozostaje jeszcze do życia. Potępieni nienawidzą Boga i Ciebie. Ja w to nie mogę wierzyć, żebym miała Jezusa i Ciebie nienawidzić. Jeżeli mi, Matko moja, wyjednasz łaskę, bym Cię tu kochała, wówczas w piekle nie będzie dusza ma odczuwać wyrzutów sumienia, że poza Bogiem i Tobą co innego kochała.»
      Płakała. Nie mogła dalej mówić. Duszę jej zalał chwilowy pokój. Potem powróciła udręka serca. Ujrzała piekło i Boga zagniewanego, który wydawał na nią wyrok potępienia. Oblał ją pot, oczy zaszły krwią, zaczęła jakby konać. Otoczyła ją straszna ciemność i demony ze śmiechem i wyciem powtarzające: «Wybiła godzina zatracenia. Dziś wszystko dla ciebie się zakończy». Czuła, jak ogień pali jej ciało.
      Zemdlała. Straszne przeżycie zakończyło się nagle jakby przebudzeniem. Sześcioletnie męczarnie minęły.
      http://www.voxdomini.com.pl/sw/sw16.html

    • zyzio said

      a tu siostra Faustyna dzienniczek
      23. POD KONIEC NOWICJATU DUSZA ŚW. FAUSTYNY POGRĄŻONA ZOSTAŁA W CIEMNOŚCIACH DUCHOWYCH, POJAWIA SIĘ BOLESNA MYŚL O ODRZUCENIU PRZEZ BOGA

      Pod koniec pierwszego roku nowicjatu zaczęło się ściemniać w duszy mojej. Nie czuję żadnej pociechy w modlitwie, rozmyślanie przychodzi mi z wielkim wysiłkiem, lęk zaczyna mnie ogarniać. Wchodzę głębiej w siebie i nic nie widzę oprócz wielkiej nędzy. Widzę także jasno wielka świętość Boga, nie śmiem wznieść oczu do Niego, ale rzucam się w proch pod stopy Jego i żebrzę o miłosierdzie. Upłynęło tak blisko pół roku, a stan duszy nic się nie zmienia. Nasza kochana Matka Mistrzyni dodaje mi odwagi w tych chwilach trudnych. Jednak cierpienie to coraz więcej się wzmaga. Zbliża się drugi rok nowicjatu. Na wspomnienie, że mam złożyć śluby, dreszcz przenika moją duszę. Cokolwiek czytam nie rozumiem, rozmyślać nie mogę. Zdaje mi się, że moja modlitwa jest Bogu niemiła. Kiedy przystępuję do sakramentów św. zdaje mi się, że tym jeszcze więcej obrażam Boga. Jednak spowiednik nie pozwolił mi opuścić ani jednej Komunii św. – Dziwnie Bóg działa w duszy mojej. Nie rozumiem absolutnie nic z tego co do mnie mówił spowiednik. Proste prawdy wiary stawały się niepojęte, dręczyła się dusza moja nie znajdując nigdzie zadowolenia. W pewnej chwili przyszła mi taka silna myśl, ze jestem od Boga odrzucona. Ta straszna myśl przebiła duszę moja na wskroś. W tym cierpieniu zaczęła konać dusza moja. Chciałam umrzeć, a nie mogłam. Przyszła mi myśl – po cóż się starać o cnoty? Po co się umartwiać, kiedy to wszystko jest niemile Bogu. Kiedy o tym powiedziałam Matce Mistrzyni, otrzymałam taka odpowiedź: Niech siostra wie, ze Bóg siostrę chce mieć w niebie bardzo blisko siebie. Niech Siostra ufa bardzo Panu Jezusowi.

      Ta straszna myśl odrzucenia od Boga jest to męka, którą prawdziwie cierpią potępieńcy. Uciekałam się do Ran Jezusowych, powtarzałam słowa ufności, jednak słowa te stawały mi się jeszcze większą mękę. Poszłam przed Najświętszy Sakrament i zaczęłam mówić do Jezusa: Jezus, Tyś powie ział, że pierwej zapomni matka niemowlęcia, aniżeli Bóg stworzenia Swego, a chociażby ona zapomniała, Ja Bóg, nie zapomnę stworzenia Swego. Jezu, czy słyszysz jak jęczy dusza moja? Chciej usłyszeć kwileń bolesnych dziecka Swego. Ufam Tobie, o Boże, bo niebo i ziemia przeminą, ale Słowo Twoje trwa na wieki. Jednak ani na chwile nie znajdowałam ulgi. (Dz 23)

      24.

      ŚW. FAUSTYNĘ OGARNIA DUCHOWA ROZPACZ

      W jednym dniu zaraz po przebudzeniu, kiedy staję w obecności Bożej, a tu zaczyna mnie ogarniać rozpacz. Ostateczna ciemność duszy. Walczyłam, jak mogłam do południa. W godzinach popołudniowych zaczęły mnie ogarniać lęki prawdziwie śmiertelne, siły fizyczne zaczęły mnie opuszczać. Śpiesznie weszłam do celi i rzuciłam się na kolana przed Krucyfiksem i zaczęłam wołać o miłosierdzie.. Jednak Jezus nie słyszy wołań moich. Czuję zupełne opuszczenie sił fizycznych. Padam na ziemie, rozpacz zawładnęła całą duszą moją, prawdziwie przeżywam męki piekielne, które niczym się nie różnią od mąk piekielnych. W takim stanie trwałam trzy kwadranse. Chciałam pójść do Mistrzyni – sił nie miałam. Chciałam wołać – glos mi zamarł, jednak na szczęście weszła jedna z sióstr do celi. Kiedy zauważyła mnie w tkam stanie zaraz dala znać o tym Mistrzyni. Matka przyszła zaraz. Jak weszła do celi, przemówiła tymi słowami: w imię świętego posłuszeństwa proszę wstać z ziemi. Natychmiast jakaś siła podniosła mnie z ziemi i stanęłam obok drogiej Mistrzyni. W serdecznej rozmowie pouczała mnie, że to jest doświadczenie Boże. Niech siostra ma wielka ufność, Bóg jesz zawsze Ojcem, chociaż doświadcza. Wróciłam do swoich obowiązków, jakby z grobu powstała. Zmysły przesiąknięte tym, czego doświadczała dusza moja. W czasie wieczornego nabożeństwa zaczęła dusza moja konać w strasznym mroku, czuję, że jestem pod mocą Sprawiedliwego Boga i jestem przedmiotem Jego zapalczywości. W tych strasznych chwilach rzekłam do Boga: Jezu, Który się przyrównywałeś w Ewangelii św. do matki najczulszej, ufam Słowom Twoim, boś Ty jest prawda i żywot. Jezu, ufam Tobie, wbrew wszelkiej nadziei, wbrew wszelkiemu uczuciu, które mam wewnątrz, sprzeciwiającemu się nadziei. Czyń ze mną co chcesz, nie odstąpię od Ciebie, bo Ty jesteś źródłem mojego życia. A jak straszne jest to udręczenie duszy, ten może zrozumieć, kto sam przeżywał podobne chwile. (Dz 24)

    • lucyna said

      @ Zyzio
      Dziekuje za kazde slowo. Znam to z autopsji.
      Ciemna noc ducha trwala prawie rok.
      Jak przyszla nagle tak nagle odeszla. Pozostala radosc serca bez wzglebu na okolicznosci , ktore mnie otaczaja. Moje serce jest wesole . Staram sie niesc radosc innym i mam poczucie ze swietnie mi sie to udaje 😀
      Dziekuje Panu bo jest DOBRY , bo JEGO MILOSIERDZIE NIE ZNA BRANIC.

      Kroluj nam Chryste , zawsze i wszedzie. na wieki wiekow . Amen.

      Pozdrawiam serdecznie. Zycze Blogoslawienstwa Bozego.
      Z Panem Bogiem i Maryja nasza Najlepsza z Matek 😀

  12. Leszek said

    Z doświadczenia Luz de Marii:
    …Bóg mnie opuścił, byłam „W CAŁKOWITYM BRAKU BOGA”. … Miotałam się rozpaczliwie czując opuszczenie przez Boga…
    Podobne doświadczenie było udziałem św. S. Faustyny, o czym w ten sposób pisała w „Dz-czku”, w Zeszycie I:
    całość: http://www.zaufaj.com/dzienniczek-swietej/529.html?task=view
    pkt 23: POD KONIEC NOWICJATU DUSZA ŚW. FAUSTYNY POGRĄŻONA ZOSTAŁA W
    CIEMNOŚCIACH DUCHOWYCH, POJAWIA SIĘ BOLESNA MYŚL O ODRZUCENIU PRZEZ BOGA
    Pod koniec pierwszego roku nowicjatu zaczęło się ściemniać w duszy mojej. Nie czuję
    żadnej pociechy w modlitwie, rozmyślanie przychodzi mi z wielkim wysiłkiem, lęk zaczyna mnie ogarniać. Wchodzę głębiej w siebie i nic nie widzę oprócz wielkiej nędzy… Ta straszna myśl odrzucenia od Boga jest to męka, którą prawdziwie cierpią
    potępieńcy…
    pkt 24: Św. FAUSTYNĘ OGARNIA DUCHOWA ROZPACZ
    W jednym dniu zaraz po przebudzeniu, kiedy staję w obecności Bożej, a tu zaczyna
    mnie ogarniać rozpacz. Ostateczna ciemność duszy. Walczyłam, jak mogłam do południa. W godzinach popołudniowych zaczęły mnie ogarniać lęki prawdziwie śmiertelne, siły fizyczne zaczęły mnie opuszczać. Śpiesznie weszłam do celi i rzuciłam się na kolana przed Krucyfiksem i zaczęłam wołać o miłosierdzie.. Jednak Jezus nie słyszy wołań moich. Czuję zupełne opuszczenie sił fizycznych. Padam na ziemie, rozpacz zawładnęła całą duszą moją, prawdziwie przeżywam męki piekielne, które niczym się nie różnią od mąk piekielnych. … W czasie wieczornego nabożeństwa zaczęła dusza moja konać w strasznym mroku, czuję, że jestem pod mocą Sprawiedliwego Boga i jestem przedmiotem Jego zapalczywości…

    p-kty 77-78: ŚW. FAUSTYNA OPISUJE STAN DUSZY OPUSZCZONEJ PRZEZ BOGA W
    OKRESIE NOCY CIEMNEJ
    …Kiedy się starałam aktem woli trwać przy Bogu, doznawałam takich udręk i zdawało mi się, że przez to pobudzam Boga do większego gniewu. … Zaczęłam cierpieć głód i tęsknotę za Bogiem, jednak widziałam całą bezsilność swoją. … Jedna najstraszniejsza dla mnie myśl była, to ta, że jestem od Boga odrzucona. …

    pkt 95: ŚW. FAUSTYNA OPISUJE STAN DUSZY POZNAJĄCEJ BOGA I WŁASNĄ GRZESZNOŚĆ.
    + Głębsze poznanie Boga i przerażenie duszy.
    pkt 96: ŚW. FAUSTYNA OPISUJE SZATAŃSKIE POKUSY ATAKUJĄCE DUSZĘ PRZEZ
    BOGA UMIŁOWANĄ.
    + Doświadczenie Boże w duszy umiłowanej szczególnie przez Boga. Pokusy i ciemności, szatan.
    pkt 98: ŚW. FAUSTYNA WYJAŚNIA ISTOTĘ OSTATECZNEJ PRÓBY, KTÓRĄ PRZEJŚĆ
    MUSI DUSZA WYBRANA.
    + Próba nad próbami, Absolutne opuszczenie – Rozpacz
    …Teraz ogarnia dusze straszna ciemność. Dusza widzi w sobie tylko grzechy. Jej
    uczucie jest straszne. Widzi się zupełnie przez Boga opuszczoną, czuje, jakoby była
    przedmiotem Jego nienawiści i jest jeden krok od rozpaczy. Broni się jak może, próbuje
    obudzić ufność, lecz modlitwa jest dla niej jeszcze większą męką, jej się zdaje, że pobudza Boga do większego gniewu, jest postawiona na niebosiężnym szczycie, który jest nad przepaścią.
    Dusza rwie się do Boga, a czuje się odepchnięta. Wszystkie męki i katusze świata są
    niczym w porównaniu z tym uczuciem, w którym ona jest cala pogrążona – to jest
    odepchniecie od Boga…

  13. Dana said

    WYWIAD Z OJCEM PETAREM LJUBICIĆEM – 10 TAJEMNIC Z MEDJUGORIE

    (Wywiad opublikowany w „Rivista Medjugorje”, nr 70, II kwartał 2007)

    – Ojcze Petar, wizjonerka Mirjana wybrała ojca do ujawnienia tajemnic, które powierzyła jej Matka Boża. Czuje się Ojciec zaszczycony tym wyborem, czy też obawia się go?

    – Kiedy pewnego wieczoru, około 25 lat temu, usłyszałem w Medziugorju, że Mirjana wybrała mnie do ujawnienia tajemnic, początkowo myślałem, że to jakiś żart. Powiedziałem nawet, że to bardzo poważna sprawa i nie wolno sobie z niej żartować. Później jednak zacząłem nad tym myśleć, zastanawiać się i pytać samego siebie: czy to prawda? Nie pozostawałem obojętny na całą tę historię. Nie mogłem w żaden sposób wyobrazić sobie powodu, dla którego Mirjana wybrała właśnie mnie. Patrzyłem na ten wybór jak na wielki zaszczyt, ale także i dużą odpowiedzialność. Kiedy jakiś czas później spotkałem Mirjanę, zadała mi ona pytanie: „Czy już wiesz, że kiedy nadejdzie czas, to właśnie ty masz zapowiadać realizację tajemnic”? Szybka myśl przebiegła mi przez głowę: „Czy to możliwe?” Nie potrafię znaleźć odpowiednich słów na wyrażenie tego, co czułem w tamtym momencie. Wiem tylko, że ogarnęło mnie szczęście, poczucie bezpieczeństwa, a także pewność siebie.

    – Co może nam Ojciec powiedzieć o tajemnicach, o ich zawartości? Jakie jest ich przesłanie? Kiedy zostaną ujawnione?

    – Tajemnice, jak na to wskazuje samo określenie, są tajemnicami. Nie znamy ich treści. Wiemy tylko tyle, że dotyczą one wydarzeń, które zrealizują się w określonym czasie i miejscu. Jakie to będą wydarzenia, tego nie wiemy. Nie należy teraz tego dociekać. Sądzę, że powinniśmy raczej widzieć je jako pomoc, której Bóg nam udziela, abyśmy poważniej potraktowali życie, którym zostaliśmy obdarzeni, i lepiej wykorzystywali czas naszego zbawienia, zbawienia naszych dusz. Powinniśmy bowiem żyć tak, aby w każdej chwili być gotowym na stanięcie przed Bogiem, na spotkanie z Nim. W takiej właśnie perspektywie należy patrzeć na dziesięć tajemnic, a więc bez strachu przed ich ujawnieniem oraz bez dociekania, kiedy to nastąpi.

    – Ma Ojciec zapowiadać realizację wszystkich dziesięć tajemnic. W jaki sposób będzie to Ojciec robił? Matka Boża obiecała pozostawienie znaku widzialnego i trwałego. Jaki to będzie znak?

    – Kiedy nadejdzie czas ujawnienia pierwszej tajemnicy, 10 dni wcześniej Mirjana wręczy mi rodzaj pergaminu o rozmiarze A4, na którym będą wymienione ze szczegółami wszystkie tajemnice. Tego samego dnia mam przeczytać i zapoznać się z pierwszą tajemnicą. Kiedy już poznam w ten sposób wydarzenia, które nastąpią za 10 dni, moim zadaniem będzie modlić się i pościć przez 7 kolejnych dni. Dopiero po tych 7 dniach będę mógł wyjawić poznaną wcześniej pierwszą tajemnicę: jej treść oraz miejsce i czas realizacji. W czasie rozmowy z Mirjaną dowiedziałem się, że pierwsze 2 tajemnice dotyczą Medziugorja i zawierają przestrogę oraz ważne ostrzeżenie dla wiernych tej parafii. Kiedy już te pierwsze 2 tajemnice zostaną zrealizowane, wszyscy przekonają się, że wizjonerzy mówili prawdę i uznają autentyczność objawień. Trzecia tajemnica dotyczy widzialnego znaku na wzgórzu objawień, na Podbrodo. Ci wszyscy, którzy uwierzyli w objawienia i żyli według nich, odpowiadając na prośby Maryi, będą się wielceradować tego dnia. Znak ten będzie dla wszystkich ludzi wezwaniem do nawrócenia. Chcę przypomnieć jednak, że nasz obecny czas już jest czasem nawrócenia i modlitwy, czasem duchowego oczyszczenia i radosnego wyboru Boga. Nie powinniśmy zatem czekać i odkładać na później naszego nawrócenia. Jeśli będziemy czekać na znak, żeby się nawrócić, może okazać się, że jest już za późno.

  14. Dana said

    10 Tajemnic Medjugorie.

    https://gloria.tv/?media=628005

  15. Dana said

    O Duchu Boży, Duchu Prawdy i Światłości

  16. Dana said

    NABOŻEŃSTWO PIERWSZYCH PIĘCIU SOBÓT MIESIĄCA
    Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi

    1. Wielka obietnica Matki Bożej Fatimskiej
    W Fatimie 13 lipca 1917 r. Matka Boża powiedziała: „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Bóg chce je uratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli uczyni się to, co wam powiem, wielu zostanie przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie”.
    „Przybędę, by prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeśli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie wiele cierpiał. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje”.
    Maryja powiedziała:
    “Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.

    http://www.sekretariatfatimski.pl/pierwsze-soboty-miesica/49-abc-pierwszych-sobot-miesica

    • Dana said

      Modlitwy Anioła z Fatimy

      O Boże mój, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie,
      ufam Tobie i miłuję Ciebie.
      Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą,
      Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie i Ciebie nie miłują.

      Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty.
      W najgłębszej pokorze cześć Ci oddaję i ofiaruję Tobie
      Przenajdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa,
      obecnego na ołtarzach całego świata
      jako wynagrodzenie za zniewagi,
      świętokradztwa i obojętność, którymi jest On obrażany.
      Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca
      i przez przyczynę Niepokalanego Serca Maryi,
      proszę Cię o łaskę nawrócenia biednych grzeszników.

      • lucyna said

        Bog Zaplac !

        • szach42 said

          Czyż to nie cudowna Boska Mądrość sprawiła,że my nędzni ,grzeszni ludzie, możemy Trójcy Przenajświętszej składać w darze Ofiarę Doskonałą- Ciało i Krew Syna Bożego J.Chr. ? Będąc tu na Ziemi, możemy włączyć się w chór Aniołów, Cherubinów,Serafinów,Tronów,Panowań, Archaniołów … wielbiących Boga . Pomyślmy, jakiej godności dostępujemy. Czyli tak, jakbyśmy już po części kosztowali Nieba, w którym każde stworzenie wielbi z całej swej mocy Boga.

  17. Mariusz said

    Sobota, 7 marca 2015

    (Mi 7,14-15.18-20)
    Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie – pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy! Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

    (Ps 103,1-4.9-12)
    REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

    Błogosław, duszo moja, Pana
    i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
    Błogosław, duszo moja, Pana
    i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

    On odpuszcza wszystkie twoje winy
    i leczy wszystkie choroby,
    On twoje życie ratuje od zguby
    obdarza cię łaską i miłosierdziem.

    Nie zapamiętuje się w sporze,
    nie płonie gniewem na wieki.
    Nie postępuje z nami według naszych grzechów
    ani według win naszych nam nie odpłaca.

    Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
    tak wielka jest taska Pana dla Jego czcicieli.
    Jak odległy jest wschód od zachodu,
    tak daleko odsunął od nas nasze winy.

    (Łk 15,18)
    Powstanę i pójdę do mego ojca, i powiem mu: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie”.

    (Łk 15,1-3.11-32)
    W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Powiedział też: Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedzał ojcu: Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę. Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      „Ojcze zgrzeszyłem przeciwko Bogu i względem Ciebie.” Łk 15, 21

      Jedynym warunkiem jaki stawia Ojciec synowi marnotrawnemu jest szczere nawrócenie i zejście z drogi naznaczonej złem. Tyle też wymaga od nas Bóg. Jezus przestrzega nas przed zamknięciem się na drugiego człowieka, tak jak zrobił to drugi syn, który został przy Ojcu. Zamknął On swe serce na zagubionego brata, który zbłądził. Brak przebaczenia, miłosierdzia zmienia nas w zgorzkniałych egocentryków, nie potrafiących pochylić się nad potrzebą tych, którzy się pogubili i potrzebuj naszej pomocy.

      Czy z łatwością potrafię przebaczyć krzywdę chociaż wyrządzoną mi przez najbliższą osobę?

      • Dana said

        Nie postępuje z nami według naszych grzechów
        ani według win naszych nam nie odpłaca.

        Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
        tak wielka jest taska Pana dla Jego czcicieli.

    • Leszek said

      Parę myśli do przypowieści Pan Jezusa z dzisiejszej św. Ewangelii o synu marnotrawnym
      W tej przypowieści jawi się obraz, oblicze miłującego Boga pełnego miłosierdzia, który nie chce śmierci grzesznika, lecz by ten pod wpływem słowa Bożego porzucił złe życie, powrócił do Boga i miał życie wieczne. I walczy o niego, o jego duszę poprzez historię, wydarzenia, do których dopuszcza, przywołując grzesznika do opamiętania się, zatrzymania się na drodze wiodącej do zguby wiecznej. Zatem kilka słów o synu marnotrawnym.
      W cz. 2 „Bożego Wychowania” Anny, Pan Jezus w kontekście omawiania warunków nadejścia Królestwa Bożego na ziemię, tak mówi:
      „Syn marnotrawny musiał zejść na samo dno nędzy fizycznej i upokorzenia swej ludzkiej godności, aby doświadczywszy zła świata (czyli innymi słowy został wydany w moc złego ducha, pana tego świata, świata umarłych – dop. mój) odwrócić się odeń i powrócić do Ojca i Jego sprawiedliwości. Gdyby zła nie zaznał, zginałby na wieczność w pozorach dobra, w kłamstwie, w wyuzdaniu… (str. 117).
      Młodszy, marnotrawny syn Ojca, miał to „szczęście”, bo w porę się opamiętał i miał jeszcze w sobie tyle duchowej siły, że zechciał powrócić i powrócił do swego Ojca sercem skruszonym, uznając swój błąd. Miał to szczęście, że nie odszedł tak daleko (w stanie grzechu), że mógłby już nie chcieć powrócić.
      Był umarły, a znów powrócił do życia (15,24.32), do świata żywych/żyjących.
      Kim są żyjący i kim umarli?
      Tak o tym możemy przeczytać w cz. 1 „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny:
      … To „miejsce”, w którym jesteśmy, jest kręgiem miłości Boga poprzez swój naród. Jesteśmy włączeni w Ciało Mistyczne Chrystusa, w Jego Kościół wieczny; jesteśmy obywatelami Jego „królestwa niebieskiego”, które czeka na dopełnienie się wami, aby stanowić jedność. Królestwo Chrystusa – prawdziwy Kościół powszechny – czyli jedność wszystkich ludzi połączonych wzajemną miłością, otoczonych Bożą miłością i żyjących w niej. Królestwo Chrystusa jest jeszcze niepełne: jest rozdzielone na „ż y w y c h” – w Nim żyjących i „u m a r ł y c h” – tych, którzy Boga odrzucili lub odrzucają, czyli „żyją” na ziemi, jak wy teraz, i wybierają nieustannie. „U m a r l i”, to ci, co żyją poza Bogiem, nie mają w sobie miłości i odrzucają ją lub odrzucili raz na zawsze, to znaczy umarli poza Bogiem, bez łączności z Nim, bez miłości, i nie weszli do Jego królestwa. Jeżeli jeszcze żyją na ziemi, zawsze jest nadzieja, że obudzi się w nich miłość do Boga – i wszyscy nad tym powinniśmy pracować wspólnie. My to robimy i wy, a o ile większe byłyby wyniki, gdyby trwała między nami łączność i współpraca… (z rozdz. I ‚Pierwsze rozmowy z Matką, Bartkiem i ojcem Ludwikiem’, 27-28.I.1968r., str. 22/23).

      Sięgnijmy też do Pisma Świętego i zobaczmy co pisał św. Paweł w Listach:
      – do Efezjan:
      „I wy byliście u m a r ł y m i na skutek waszych występków i grzechów, w których żyliście niegdyś według/na wzór tego świata, pod panowaniem Władcy tych sił, które unoszą się w powietrzu, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu/w duszach ogarniętych buntem przeciw Bogu. Do nich należeliśmy także my wszyscy, gdy dawniej postępowaliśmy według żądz naszego ciała, spełniając zachcianki ciała i myśli zdrożnych/wiedliśmy żywot oddany cielesnym pożądliwościom, gdy robiliśmy to, czego pożądały ciało i zmysły, będąc potomstwem z natury zasługującym na gniew Boży, jak i wszyscy inni. Lecz Bóg, będąc bogaty w m i ł o s i e r d z i e/w swej niezmiernej litości, wiedziony ogromem swej miłości ku nam, i to nas, u m a r ł y c h na skutek występków/pogrążonych w śmierci przez grzechy, razem z Chrystusem p r z y w r ó ci ł d o ż y c i a. Łaską bowiem jesteście zbawieni”.
      (Ef 2,1-5).
      – do Kolosan: „I was umarłych przez grzechy…/byliście umarli wskutek grzechów waszych…
      (Kol 2,13a)
      Umarli (choć żyjący w ciele) to innymi słowy pogrążeni w śmierci wiecznej, jak o tym czytamy w 1-ym Liście św. Pawła do Tymoteusza:
      „Ta wdowa, która żyje rozpustnie/w zbytku i rozkoszach, za życia umarła/w śmierci jest pogrążona, choć żyje … (1Tm 5,6).
      W Księdze Przysłów czytamy te słowa: „kto goni za grzechem, ten zmierza do śmierci” (Prz 11,19; por. 1P 2,11 i Tb 12,10).

      Skruszone serce (Ps 51,19), żal za popełnione zło i postanowienie odwrócenia się od złego postępowania syna marnotrawnego wystarczyło Bogu, by okazał mu miłosierdzie i przebaczenie. Powracającemu skruszonego synowi nie robił żadnych wyrzutów, w przeciwieństwie do starszego syna, który miał to złe swemu Ojcu, że tak postąpił, że wydał na te okoliczność przyjęcie i miast się cieszyć, radować z powrotu na drogę posłuszeństwa Bogu swego młodszego brata, to on przeciwnie, był z tego powody delikatnie mówiąc bardzo niezadowolony, obruszony, przy okazji przypomniał ojcu o niegodziwej przeszłości swego młodszego brata (15,30). Jednak temu starszemu synowi i jemu Pismo Święte stawia przed oczy te słowa: „nie czyń wyrzutów człowiekowi, co się odwraca od grzechu, pamiętaj, że wszyscy jesteśmy godni kary” (Syr 8,5; por. Dz 3,26).

      Wróćmy jeszcze na chwilę do tego, o czym pisał św. Paweł w Liście do Efezjan:
      I wy byliście u m a r ł y m i na skutek waszych występków i grzechów, w których żyliście niegdyś według/na wzór tego świata, pod panowaniem Władcy tych sił, które unoszą się w powietrzu, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu. Do nich należeliśmy także my wszyscy, gdy dawniej postępowaliśmy według żądz naszego ciała, spełniając zachcianki ciała i myśli zdrożnych/wiedliśmy żywot oddany cielesnym pożądliwościom, gdy robiliśmy to, czego pożądały ciało i zmysły, będąc potomstwem z natury zasługującym na gniew Boży, jak i wszyscy inni.
      W swym pierwszym Liście św. Piotr Apostoł chwali chrześcijan pochodzących z pogaństwa, którzy po przyjęciu wiary zaniechali dawnego grzesznego życia słowy powrócili do życia, co z kolei wywołało zdziwienie, oburzenie, a także oczernianie ze strony ich dawnych towarzyszy w grzechu, umarłych/ trwających w nim nadal:
      „zerwał z grzechem ten, po to, aby resztę czasu w ciele przeżyć/aby w życiu, które mu jeszcze pozostaje wieść go/, już nie dla [pełniania] ludzkich żądz, ale woli Bożej. Wystarczy bowiem, że w minionym czasie/w przeszłości spełnialiście wolę pogan/postępowaliście wedle zasad pogańskich, żyjąc w wyuzdaniu, pożądliwościach, nadużywaniu wina, obżarstwie, pijaństwie i w niegodziwym bałwochwalstwie. Temu też się dziwią, że wy nie płyniecie razem z nimi w tym samym nurcie rozpusty/nie rzucacie się w ten wir zepsucia, i źle mówią o/lżą was” (1P 4,2-4).

      • Leszek said

        W jaki sposób należy odczytywać/zaktualizować w sposób naglący przypowieść o synu marnotrawnym w odniesieniu do naszych czasów, gdy kielich sprawiedliwego gniewu Bożego/kielich sprawiedliwości Bożej gdy zakończy się będący już u swego kresu obecny czas Miłosierdzia Bożego (zob. „Dzienniczek” św. S. Faustyny, p-kty: 635, 848, 965, 1146, 1159, 1588), jest ju z wypełniony po brzegi (Ps 75,9; Ap 14,10 i 16,19 i 19,15), powie nam Pan Jezus w dialogu z V. Ryden w „Prawdziwym Życiu z Bogiem”:
        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=9
        1. …Vassulo, czy znasz przypowieść o synu marnotrawnym? – Tak, trochę.
        – Syn zgrzeszył, a jednak jak przyjął go jego ojciec? – Z wielką radością?
        – Więcej niż to. Przyjął go z wielką miłością i świętował to wydarzenie.
        Nie zasmucajcie Mnie, Moi umiłowani, i powróćcie do Mnie. Przygarnę was w Swoje Ramiona. Powróćcie do Mnie bez obawy. (18.03.1987)

        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=25
        2. …Spójrz, zobacz Mój kielich Sprawiedliwości.
        Zobaczyłam wspaniały złoty kielich, przyozdobiony drogocennymi kamieniami. Był wypełniony po brzegi. Gdyby go lekko poruszyć, z pewnością by się przelał.
        – Zobacz, jak jest wypełniony! P r a w i e s i ę p r z e l e w a. Uważajcie! Bowiem gdy w y l e j e s i ę Moja Sprawiedliwość, spadnie ona na was, stworzenie, ukazując od dawna przepowiadaną klątwę (Za 5,1n). Zostaniecie pogrążeni w ciemnościach. Przyjdę do was nieoczekiwanie, jak złodziej (2P 3,10). Dałem wam ostrzeżenia, dałem wam znaki, abyście czuwali, lecz wy je odrzucacie. Nie chcecie rozpoznać Końca Czasów i cokolwiek robię, próbując was uprzedzić, wasza niewiara we Mnie jest zupełna. Moje O s t r z e ż e n i e będzie jak Oczyszczenie, aby was nawrócić. Dokona się w porywie wielkiej litości. Biada tobie, stworzenie! Biada wam, niedowierzający, którzy wzmożecie waszą niewiarę i jeszcze bardziej zwrócicie się przeciwko Mnie (Ap 16,9.11.21).
        … Powróćcie do Mnie! Moje Serce rozdziera się widząc, ilu z was zostanie porwanych przez ten prąd niewiary w zupełną ciemność i ku wiecznemu potępieniu! Stworzenia, choć wasze grzechy są czerwone jak szkarłat, ciągle tak samo pragnę wam je wybaczyć (Iz 1,18). Przyjdźcie, przyjdźcie do Mnie, powróćcie do Mnie, waszego Ojca. Przyjmę was i potraktuję z tysiąc razy większym uczuciem niż ojciec s y n a m a r n o t r a w n e g o. Powróćcie do Mnie, zanim w y l e j e s i ę Mój Kielich. Powróćcie, nim Moja Sprawiedliwość powieje nad wami, wywołując niezliczone obrzmienia i wysuszając was oraz wszystko, co żyje wokół was. Będziecie chcieli oddychać, ale wdychać będziecie tylko wysuszający wiatr, który będzie was palił wewnętrznie, zamieniając was w żywe pochodnie! (por. Ps 11,6!!!).
        Stworzenia, zrozumcie, jak ta Godzina stała się bliska. Dziś widzicie jeszcze drzewa w kwiatach, lecz jutro nie pozostanie z nich ani jedno. Zostaniecie okryci oparami szatana, śmiertelnym całunem. O, zrozumcie więc, że te nieszczęścia i klęski ściągacie na siebie przez wasze złe czyny, odstępstwo i bunt przeciwko Mnie! Nawróćcie się teraz, gdy jest jeszcze czas, nawróćcie się teraz! Jestem gotowy wam wybaczyć… (3.07.1988) cdn

        • Leszek said

          http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=76
          3. …Jeśli Moją Duszę ogarnia smutek, to dzieje się tak dlatego, że Mój Kielich Sprawiedliwości jest już napełniony. Wylewa się na Moje Ręce – gotowe uderzyć i wymierzyć temu bezbożnemu pokoleniu chłostę, jakiej nigdy dotąd nie było… (8.02.1995)

          http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=24
          4. …Bóg dawał mi w minionych dniach wizję ogromnego Krzyża na górze (mowa o Krizewacu w Medjugorje – dop. mój). Krzyż był w płomieniach, jednak nie tak, jakby się zapalił, lecz jakby Sam był uformowany z ognia, który nie gaśnie, nie wyczerpuje się i lśni.
          – Posłuchaj Mnie. W niedługim czasie sprawię, że zegnie się kolano niewierzących na tej samej górze. Mój Święty Krzyż jest Żywy, z żywego płomienia.
          Zapytałam Pana o znaczenie ognia, który był tu przedstawiony. Odpowiedział mi: «ŻYCIE!»
          – Vassulo, Czas jest bliski, bliższy niż kiedykolwiek. O PRZYJDŹCIE DO MNIE, UMIŁOWANI! Przyjdźcie, powróćcie do Mnie! Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem! (J 14,6). Przyjdźcie do Mnie teraz, k i e d y jest jeszcze na to czas, k i e d y trawa jest jeszcze zielona, a kwiaty rozwijają się na drzewach, o przyjdźcie!
          Kocham was w najwyższym stopniu, kochałem was zawsze pomimo waszej niegodziwości i złych czynów. Stworzenia, dlaczego rzucacie się tak chętnie do stóp szatana? Stworzenia, powróćcie do Mnie, g d y wieje jeszcze wiosenny wiatr i kiedy jest jeszcze czas na wasze nawrócenie! Ach, Vassulo, czas prawie że się skończył! To, co ma nadejść, jest tak bliskie was!
          Kiedy Jezus wypowiadał te słowa, zobaczyłam w wewnętrznej wizji mocny wiatr, ciepły i trujący, który wiał na nas i na przyrodę, pozostawiając po swym przejściu jedynie śmierć (por. Ps 11,6!). Wszystko, czego dotknął, pozostawało bez życia… (4.05.1988)

        • Leszek said

          Do treści tego ostatniego Orędzia z 3.07.1988, Pan Jezus nawiąże w rozmowie z V. Ryden w dn. 5.11.1998r. w ten sposób kontekście Odstępstwa:

          …Pewnego razu uprzedziłem cię, pokolenie, że z powodu tego wielkiego Odstępstwa buntownicy {z przypisu: Buntownicy to dym szatana, o którym mówił Paweł VI. Zob. też Orędzie np. z 2.06.91, z Zeszytu 51}, którzy uważają się za erudytów z powodu [swego] stanowiska, uczynili sobie tajemne przejście w Mojej Świątyni dla swobodnego grabienia i pustoszenia. [Zrobili to] z zamiarem zdeptania jak błoto na ulicach Mojej Boskości i Mojej nieustannej Ofiary, ustanawiając siebie prawodawcami haniebnych ustaw (z przypisu: zob. np. Orędzie z 28.04.95, z Zeszytu 78). Powiedziałem, że Moja Ręka jest nadal uniesiona, aby uderzyć, i że Moja Sprawiedliwość tchnie na was, wywołując niezliczone poparzenia, paląc wasze pokolenie i wszystko, co żyje wokół niego. Wtedy wielu będzie chciało oddychać, lecz będą wdychać tylko wysuszający wiatr, który wypali ich od wewnątrz, czyniąc z nich jakby żyjące pochodnie (Iz 50,11).
          Czyś nie wiedziało, zwyrodniałe pokolenie, żeś w tych dniach ciemności, w których żyjesz, wchłonęło płonące odstępstwo? (2Tes 2,3; 1Tm 4,1n). Odstępstwo palące cię we wnętrzu i na zewnątrz, wywołujące niezliczone pęcherze na twym wewnętrznym bycie? Niektórzy zapytają: „Dlaczego Bóg nam to uczynił?” (Jr 16,9-11). Czy nie czytaliście: „Gniew Boży ujawnia się w waszym czasie z wysokości nieba wobec wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy nakładają prawdzie pęta swej niegodziwości” (Rz 1,18). Lecz nie ma ani jednego, kto by pojął Moje słowa…
          Dalej: http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=95

  18. Barbara said

    http://domymodlitwyjp2.pl/

  19. Barbara said

    Koronka do MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

    http://www.youtube.com/watch?v=BG6ldlSoUyw

  20. krystynka said

    Dzięki Panu Bogu,że da nam Ostrzeżenie,ja wierzę,że właśnie dzięki temu wielu ludzi da się uratować.Zobaczcie świat jest tak zniszczony moralnie,że nie przestrzegane sa żadne normy.Tez czasami już myslę,że nastapiło apogeum zła:parady równości,małżeństwa jednopłciowe,aborcja jako regulacja populacji,prostytucja,eutanazja nie tylko starców ale i dzieci,powszechna apostazja,znieczulica społeczna,wygaśnięcie uczuć wyzszych w jednostkach i rodzinach itd.A rodziny często tylko z nazwy,bo ludzie żyja w wolnych, wygodnych, niezobowiązujących związkach.Tak myslę,że na świat wylazły juz wszystkie grzechy i zbrodnie ludzi,człowiek nie pohamuje sie przed niczym.Na tle tego zepsutego świata Polska i tak pływa jak po tratwie,ale ona przecieka i tez grozi nam utonięcie ale już w sciekach a nie w czystej wodzie.Niektórzy powiedzą,że jeszcze nie jest tak źle aby nie mogło byc gorzej,jest tragicznie,bo my wierzący jesteśmy uciskami z każdej strony.Aby dostać pracę w budżetówce to musisz wpierw łasic sie jak klakier przed PO albo PSL,łgać im w oczy wbrew sumieniu i wtedy czekać na ochłapy jak cos panom spadnie ze stołu.Bóg musi to wszystko przeciąć jednym ruchem ręki,do tych co słuchają przemawia na różne sposoby,my mamy się przygotować i nie zwracać uwagi na innych,niech się bawią,kłamią,kradną a my mamy czuwać i byc w łasce uświecającej.

  21. bozena said

    Cierpienie Pana Jezusa w Getsemani
    „Kwiatki muskają Mu policzek, bo na złożonych rękach opiera głowę i modli się. Po chwili czuje zapach małych koron i podnosi głowę. Patrzy, głaszcze je, mówi do nich:
    «Wy jesteście czyste!… Wy Mnie pocieszacie! W małej grocie Mamy były też takie kwiatki… i Ona kochała je, i mówiła: “Kiedy byłam mała, Mój ojciec mówił Mi: ‘Ty jesteś malutką lilią, całą wypełnioną niebieską rosą’…” Mamo! O! Mamo!»
    Wybucha szlochem. Głowę [opiera] na złożonych rękach, lekko wspiera się na piętach. Widzę Go i słyszę, jak płacze, a ręce zaciskają palce i zadają ból – jedna drugiej. Słyszę, jak mówi:
    «W Betlejem też… i Ja Ci je przyniosłem, Mamo. A kto Ci je teraz przyniesie?…»
    Potem znowu się modli i myśli. Jego rozmyślanie musi być bardzo smutne, dręczące raczej niż smutne, bo aby przed nim uciec, wstaje, chodzi tam i z powrotem, szepcząc słowa, których nie słyszę. Podnosi twarz, spuszcza głowę, gestykuluje, dotyka oczu, policzków, włosów. Dłońmi wykonuje mimowolne i niespokojne ruchy, jak ktoś, kto jest w wielkiej trwodze. Powiedzieć to – to nic. Opisać to – to niemożliwe. Widzieć to – to dzielić z Nim tę trwogę.
    Gestykuluje [patrząc] w stronę Jerozolimy. Potem znowu podnosi ramiona ku niebu, jakby prosząc je o pomoc. Zdejmuje płaszcz, jakby Mu było ciepło. Patrzy na niego… Ale cóż widzi? Jego oczy nie widzą nic innego jak tylko Swą męczarnię. Wszystko służy powiększeniu tej udręki, nawet płaszcz utkany przez Matkę. Całuje go i mówi:
    «Przebacz, Mamo! Przebacz!»
    Wydaje się, że prosi o [przebaczenie] sukno, które uprzędła i utkała miłość Jego Matki… Nakłada płaszcz… Jest w udręce. Chce się modlić, by ją pokonać, lecz z modlitwą przychodzą wspomnienia, obawy, wątpliwości, żale… To cała lawina nazw… miast…. osób… wydarzeń… Nie nadążam z uchwyceniem ich, bo Jezus [mówi] szybko, urywa zdania. Ukazuje Mu się Jego życie… ewangelizacja… i sprowadza Judasza – zdrajcę. Niepokój Jezusa jest tak wielki, że – aby go pokonać – przyzywa Piotra i Jana. Mówi:
    «Oni teraz przyjdą… oni są wierni… Oni!…»
    Lecz “oni” nie przychodzą. Woła znowu. Wygląda na przerażonego, tak jakby ujrzał nie wiadomo co.”
    (…)
    „Znowu modli się, stojąc, z ramionami wyciągniętymi w formie krzyża. Potem – na kolanach, jak przedtem, z twarzą pochyloną nad małymi kwiatkami. Rozmyśla. Milczy… Potem zaczyna jęczeć i szlochać głośno, niemal leży na ziemi, tak się słania. Wzywa Ojca z coraz większym niepokojem…
    «O – mówi – zbyt gorzki jest ten kielich! Nie mogę! Nie mogę! Jest ponad Moje siły. Wszystko mogłem, lecz nie to… Oddal go, Ojcze, od Twego Syna! Litości dla Mnie!… Cóż uczyniłem, aby na niego zasłużyć?»
    Potem opanowuje się i mówi:
    «Jednakże, Mój Ojcze, nie słuchaj Mojego głosu, jeśli prosi Cię o to, co sprzeczne jest z Twoją wolą. Nie pamiętaj, że jestem Twoim Synem, lecz tylko Twym sługą. Niech stanie się nie Moja wola, lecz Twoja.»
    Trwa tak przez chwilę, potem wydaje stłumiony okrzyk i podnosi zmienioną twarz. To trwa jeden moment, a potem upada na ziemię, z twarzą całkiem przy ziemi, i tak pozostaje. To strzęp człowieka, na którym ciąży cały grzech świata, na którego wali się cała Sprawiedliwość Ojca, na którego zstępują ciemności, proch, żółć, ta przerażająca, przerażająca, całkiem przerażająca rzecz, jaką jest opuszczenie przez Boga, podczas gdy szatan zadaje mękę… To dławienie się duszy, to bycie pogrzebanym żywcem w tym więzieniu, jakim jest świat, kiedy nie można już odczuć, że pomiędzy nami i Bogiem jest więź… To jakby związanie łańcuchem, zakneblowanie, ukamienowanie własnymi modlitwami, które spadają na nas, najeżone kolcami i pełne ognia… To uderzanie w zamknięte Niebo, do którego nie dochodzi głos ani spojrzenie naszego niepokoju… To być “osieroconym przez Boga”, to szaleństwo, agonia, wątpliwość, że aż do dziś byliśmy oszukiwani… To przekonanie, że jesteśmy odrzuceni przez Boga, potępieni… To piekło!…”
    (…)
    „Jezus jęczy pośród rzężenia i westchnień prawdziwej agonii:
    «Nic!… Nic!… Precz!… Wola Ojca! Ona! Tylko ona!… Twoja wola, Ojcze. Twoja, nie Moja…! Daremnie… Mam tylko jednego Pana: Boga Najświętszego; jedno Prawo – posłuszeństwo; jedną Miłość – odkupienie. Nie. Nie mam już Matki. Nie mam życia. Nie mam boskości. Nie mam misji. Daremnie kusisz Mnie, demonie, Moją Matką, życiem, boskością, misją… Mam za matkę Ludzkość i kocham ją do tego stopnia, że za nią umieram. Życie oddaję Temu, który Mi je dał i żąda go ode Mnie: Najwyższemu Panu wszystkiego co żyje. Boskość potwierdzam ukazując, że jestem zdolny do tego wynagrodzenia. Misję wypełniam przez Moją śmierć. Nie mam nic więcej, jedynie to, by czynić wolę Pana, Mego Boga. Odejdź, szatanie! Powiedziałem to za pierwszym i za drugim razem!
    Mówię to po raz trzeci: “Ojcze, jeśli możliwe, niech ten kielich oddali się ode Mnie. Lecz niech to nie Moja, a Twoja wola się wypełni.” Odejdź, szatanie. Ja należę do Boga.»
    Potem już się nie odzywa, chyba żeby powiedzieć między ciężkimi oddechami:
    «Boże! Boże! Boże!»
    Wzywa Go za każdym uderzeniem Swego serca i wydaje się, że przy każdym uderzeniu, wypływa krew. Sukno rozciągnięte na ramionach przesiąka nią i staje się ciemne, pomimo wielkiej jasności księżyca, która Go całkiem obejmuje.
    Jednak jakaś żywsza jasność formuje się ponad głową Jezusa, zawieszona w odległości około metra od Niego, jasność tak żywa, że nawet Leżący widzi ją, jak przenika przez kosmyki włosów, już ciężkie od krwi. [Dostrzega ją] pomimo zasłony, którą krew okrywa Mu oczy. Podnosi głowę… Księżyc oświetla tę biedną twarz i jeszcze bardziej błyszczy anielskie światło, podobne do biało-lazurowego diamentu Wenus… I ujawnia się przerażająca agonia we krwi, która sączy się przez pory. Rzęsy, włosy, wąsy, broda są skropione i pokryte krwią. Krew płynie po skroniach; krew wypływa z żył na szyi; z rąk spadają krople krwi. Jezus wyciąga ręce ku anielskiej światłości i kiedy szerokie rękawy zsuwają się do łokci, widać, jak przedramiona Chrystusa pocą się krwią. Jedynie na twarzy łzy znaczą dwie czyste linie na czerwonej masce.
    Jezus znowu zdejmuje płaszcz i wyciera nim ręce, twarz, szyję, ramiona. Lecz pot występuje nadal. Wiele razy przyciska płaszcz do Swej twarzy, trzyma go tak, przyciśnięty dłońmi. Za każdym razem, gdy przykłada inną jego część, na ciemnoczerwonym suknie ukazują się wyraźnie wilgotne ślady, jakby czarne. Na ziemi trawa czerwieni się od krwi.
    Jezus wydaje się bliski omdlenia. Rozluźnia szatę przy szyi, jakby się dusił. Podnosi rękę do serca, a potem do głowy i porusza nią przed twarzą, jakby chciał się ochłodzić. Usta ma rozchylone. Wlecze się ku skale, ku jej szczytowi i opiera się o nią plecami. Pozostaje tak z ramionami zwisającymi przy tułowiu, jakby już był martwy. Głowę skłonił na pierś. Nie porusza się.”

    calosc tutaj: http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-021.html

  22. Piotr2 said

    https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&ei=ThL7VLmvLMatUb3LgIAF&url=http://www.youtube.com/watch%3Fv%3Dv9PxrQqJPFU&ved=0CCAQtwIwAQ&usg=AFQjCNFfea676LiAR7GvrfsKzGccTdeRqw

    Króluj nam Chryste.

    • Wiesia said

      Zawsze i wszędzie!
      Dziękuję Piotrze
      CUDNE!
      Odpowiadam: Amen.Amen.Amen.

      • Piotr2 said

        Słuchałem tego dzisiaj w tv Trwam. Tak mi się podobało, że musiałem z Wami się podzielić🙂

        Króluj nam Chryste. Zawsze i wszędzie.

    • 2012 said

      Duchu Święty, przyjdź i rozpal nas.!

      Pieśń do Ducha Świętego. Najczęściej jest śpiewana przy uzdrowieniach i uwolnieniach. Ma w sobie potężną moc, której nie da się wytłumaczyć.

  23. bogda said

    Wielkie dzięki,bardzo piękne.

  24. michał said

    2012 said
    7 Marzec 2015 at 00:18

    Polecam ten kanał moim zdaniem najlepsze wyjaśnienia tego co się wydarzyło i wydarz połączenie astronomii biblii i objawień MATKI .BOSKIEJ

    szkoda że po Hiszpańsku można włączyć napisy i wybrać j.polski

    https://www.youtube.com/channel/UCCDOGh1xi8VFXOyuSAcDetQ

    wie ktoś jak się włącza tam napisy o których pisze kolega?

  25. szach42 said

    Te przeżycia Luz de Maria wydają mi si zbliżone do tego, co przeżywała św. siostra Faustyna i inni święci. To raczej nie Ostrzeżenie a Oczyszczenie. Bo skoro Ostrzeżenie , to ma być coś jak sąd, to w grę wchodzą tylko osobiste grzechy, a nie wszelkie grzechy. Poza tym, pustka i brak Boga, umieranie i straszne cierpienie, to wielu świętych przeżywało. Choćby św. Faustyna, św. Teresa… Ten brak Boga =piekło w duszy czy może raczej czyściec, to cierpienia oczyszczające i wznoszące potem ducha na wyżyny. Myślę,że tu jest pomieszanie pojęć, choć nie twierdzę,że mam rację.
    Co do czasu Ostrzeżenia i wszelkich wydarzeń, to czemu was to zajmuje ? Po co tracić czas na snucie domysłów ? I tak wszyscy będą zaskoczeni tym kiedy i tym w jaki sposób. Czy nie lepiej prosić Boga, by dał siłę i wytrwałość w każdym czasie prób i doświadczeń ? Wszystko, co nas nie prowadzi ku doskonalszej miłości do Boga poprzez lepsze poznawanie Go,lepsze odczytywanie Jego woli względem nas i doskonalsze jej wypełnianie- nie ma sensu.

    Skoro w tym roku, Wielki Piątek to dokładnie rocznica Dnia Naszego Odkupienia, to ja się zastanawiam, jak w sposób szczególny ją uczcić. Jeszcze nie wiem, ale coś wymyślę.

  26. bit said

    Oświetlenie sumień to nie odczuwanie pustki jak niektórzy sądzą. Pustka duchowa to mistyczne doświadczenie nocy ducha jak ją opisywał św. Jan od Krzyża. Oświetlenie sumień to zdarcie wszelkich zasłon, uników czy ucieczek od sumienia. Ten płomień będzie palił, a nie sprawiał pustkę. Wtedy to raczej my będziemy odruchowo chcieli uciec w jakieś odosobnienie, pustkę od sumienia. Takiej możliwości jednak w tamtej chwili nie będziemy mieli.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: