Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Wielki Piątek – Matka Boża mówi „Spójrz na mojego Syna”

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Kwiecień 2015

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Orędzie z 2 października 2009 r

Drogie dzieci! Serce pęka mi z bólu, gdy na was patrzę. Dzieci moje dokąd idziecie? Czy tak bardzo zabrnęliście w grzech, że nie umiecie się zatrzymać? Grzechem się usprawiedliwiacie i według niego żyjecie. Uklęknijcie przed Krzyżem i spójrzcie na mego Syna. On zwyciężył grzech i umarł, abyście wy moje dzieci, żyli. Pozwólcie, że wam pomogę, abyście nie umarli, ale żyli wiecznie z moim Synem. Dziękuję!

.

Odpowiedzi: 64 to “Wielki Piątek – Matka Boża mówi „Spójrz na mojego Syna””

  1. Atanazy said

    Rozejrzałem się wczoraj wokoło na wszystkich, których kocham i odczułem cząstkę tego bólu Matki Bożej. Ludzie idą na zatracenie. A niektórzy idą pomimo iż ich droga nawet w wymiarze ziemskim nie jest drogą przyjemną – nawet to nie skłania ich do zerwania z grzechem.

    Dzisiaj Zbawiciel przelewa swoją krew, ale niektórzy nie chcą łaski Odkupienia, więc moc tej krwi nic im nie da, nic im nie pomoże. Ciężko o tym myśleć, nie doznając bólu, a co dopiero czuje Bóg?

    • Anka said

      +
      „…a co dopiero czuje Bóg?”

      Myślę, że czeka na naszą wdzięczność za całe Jego dzieło Odkupienia. Bezinteresownie wziął na siebie nasz grzech, naszą sromotę, ułomności i cały ból, który się z tym wiąże.
      „Chrześcijanin jest człowiekiem wdzięcznym” – to słowa śp. Józefa kardynała Glempa wypowiedziane podczas pożegnania Ojca Świętego JPII po odbytej pielgrzymce do Ojczyzny. Wdzięczność, a co za tym idzie dziękczynienie, jest kluczem do tego by mieć za co dziękować wciąż więcej i więcej ( kto ma będzie mu dodane…Mk 4,25).
      Przyjmując postawę wdzięczność jesteśmy w stanie więcej zdziałać dla błądzącego blizniego niż wówczas, gdy patrzymy nań z politowaniem.

      Świeżości Wielkanocnego Poranka, błogosławionych Świąt życzę wszystkim czytającym.

  2. Dana said

    ACH MÓJ JEZU

  3. Mariusz said

    Wielki Piątek, 3 kwietnia 2015

    (Iz 52,13-53,12)
    Oto się powiedzie mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na Jego widok – tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi – tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego. Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? na kimże się ramię Pańskie objawiło? On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało. Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami.

    (Ps 31,2.6.12-13.15-17.25)
    REFREN: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego

    Panie, do Ciebie się uciekam: niech nigdy nie doznam zawodu,
    wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej!
    W ręce Twoje powierzam ducha mego:
    Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

    Stałem się znakiem hańby dla wszystkich mych wrogów,
    dla sąsiadów przedmiotem odrazy,
    postrachem dla moich znajomych;
    ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.

    Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
    i mówię: „Ty jesteś moim Bogiem”.
    W Twoim ręku są moje losy,
    wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

    Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą:
    wybaw mnie w swym miłosierdziu.
    Bądźcie dzielni i mężnego serca,
    wszyscy, którzy ufacie Panu.

    (Hbr 4,14-16;5,7-9)
    Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili. Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

    (Flp 2,8-9)
    Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, a była to śmierć krzyżowa. Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i dał Mu imię, które jest ponad wszelkie imię.

    (J 18,1-19,42)
    Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według świętego Jana

    Pojmanie Jezusa
    E. Po wieczerzy Jezus wyszedł z uczniami swymi za potok Cedron. Był tam ogród, do którego wszedł On i Jego uczniowie. Także i Judasz, który Go wydał, znał to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego często się tam gromadzili. Judasz, otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z latarniami, pochodniami i bronią. A Jezus wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich: + Kogo szukacie? E. Odpowiedzieli Mu: I. Jezusa z Nazaretu. E. Rzekł do nich Jezus: + Ja jestem. E. Również i Judasz, który Go wydał, stał między nimi. Skoro więc rzekł do nich: Ja jestem, cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał: + Kogo szukacie? E. Oni zaś powiedzieli: T. Jezusa z Nazaretu. E. Jezus odrzekł: + Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść. E. Stało się tak, aby się wypełniło słowo, które wypowiedział: Nie utraciłem żadnego z tych, których Mi dałeś. Wówczas Szymon Piotr, mając przy sobie miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos. Na to rzekł Jezus do Piotra: + Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?

    Przed Annaszem. Zaparcie się Piotra
    E. Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza. Był on bowiem teściem Kajfasza, który owego roku pełnił urząd arcykapłański. Właśnie Kajfasz poradził Żydom, że warto, aby jeden człowiek zginął za naród. A szedł za Jezusem Szymon Piotr razem z innym uczniem. Uczeń ten był znany arcykapłanowi i dlatego wszedł za Jezusem na dziedziniec arcykapłana, podczas gdy Piotr zatrzymał się przed bramą na zewnątrz. Wszedł więc ów drugi uczeń, znany arcykapłanowi, pomówił z odźwierną i wprowadził Piotra do środka. A służąca odźwierna rzekła do Piotra: I. Czy może i ty jesteś jednym spośród uczniów tego człowieka? E. On odpowiedział: I. Nie jestem. A ponieważ było zimno, strażnicy i słudzy rozpaliwszy ognisko stali przy nim i grzali się. Wśród nich stał także Piotr i grzał się. Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. Jezus mu odpowiedział: + Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie uczyłem niczego. Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Oto oni wiedzą, co powiedziałem. E. Gdy to powiedział, jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc: I. Tak odpowiadasz arcykapłanowi? E. Odrzekł mu Jezus: + Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz? E. Następnie Annasz wysłał Go związanego do arcykapłana Kajfasza.
    A Szymon Piotr stał i grzał się. Powiedzieli wówczas do niego: T. Czy i ty nie jesteś jednym z Jego uczniów? E. On zaprzeczył mówiąc: I. Nie jestem. E. Jeden ze sług arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, rzekł: I. Czyż nie ciebie widziałem razem z Nim w ogrodzie? E. Piotr znowu zaprzeczył i natychmiast kogut zapiał.

    Przed Piłatem
    Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, lecz aby móc spożyć Paschę. Dlatego Piłat wyszedł do nich na zewnątrz i rzekł: I. Jaką skargę wnosicie przeciwko temu człowiekowi? E. W odpowiedzi rzekli do niego: T. Gdyby to nie był złoczyńca, nie wydalibyśmy Go tobie. E. Piłat więc rzekł do nich: I. Weźcie Go wy i osądźcie według swojego prawa. E. Odpowiedzieli mu Żydzi: T. Nam nie wolno nikogo zabić. E. Tak miało się spełnić słowo Jezusa, w którym zapowiedział, jaką śmiercią miał umrzeć.

    Przesłuchanie
    Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział: + Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? E. Piłat odparł: I. Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił? E. Odpowiedział Jezus: + Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. E. Piłat zatem powiedział do Niego: I. A więc jesteś królem? E. Odpowiedział Jezus: + Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu. E. Rzekł do Niego Piłat: I. Cóż to jest prawda? E. To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich: I. Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego /więźnia/. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił Króla żydowskiego? E. Oni zaś powtórnie zawołali: T. Nie tego, lecz Barabasza! E. A Barabasz był zbrodniarzem.

    „Oto człowiek”
    Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: T. Witaj, królu żydowski! E. I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: I. Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy. E. Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: I. Oto Człowiek. E. Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: T. Ukrzyżuj! Ukrzyżuj! E. Rzekł do nich Piłat: I. Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy. E. Odpowiedzieli mu Żydzi: T. My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym.
    E. Gdy Piłat usłyszał te słowa, uląkł się jeszcze bardziej. Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa: I. Skąd Ty jesteś? E. Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. Rzekł więc Piłat do Niego: I. Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzą Ciebie ukrzyżować? E. Jezus odpowiedział: + Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie. E. Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali: T. Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi.

    Wyrok
    E. Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata. Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. I rzekł do Żydów: I. Oto król wasz! E. A oni krzyczeli: T. Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! E. Piłat rzekł do nich: I. Czyż króla waszego mam ukrzyżować? E. Odpowiedzieli arcykapłani: T. Poza Cezarem nie mamy króla. E. Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano.

    Ukrzyżowanie
    Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: T. Nie pisz: Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim. E. Odparł Piłat: I. Com napisał, napisałem. E. Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: T. Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć. E. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze.

    Ostatnie słowa
    A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: + Niewiasto, oto syn Twój. E. Następnie rzekł do ucznia: + Oto Matka twoja. E. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

    Śmierć Jezusa
    Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: + Pragnę. E. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: + Wykonało się! E. I skłoniwszy głowę oddał ducha.

    Przebicie serca
    Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili.

    Złożenie do grobu
    Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

      • pio0 said

        Zwycięski krzyż

        Chcąc naśladować Jezusa, bądźmy świadomi, że w ciągu naszego życia będziemy wraz z Nim przechodzili te etapy, które i on przeszedł. Doświadczymy wielu cudów, ale także krzyża. Nie zniechęcajmy się jednak. Po trzech dniach od ukrzyżowania rozbłyśnie światło poranka zmartwychwstania. Jezus nie dźwigał na Golgotę pustego krzyża. Były na nim grzechy całego świata. Gdy spotyka Cię cierpienie, umiej je ofiarować w duchu wynagrodzenia za grzechy swoje i innych. Wówczas krzyż, który dźwigasz, będzie krzyżem zwycięstwa miłości nad nienawiścią i dobra nad złem.

        Modlitwa

        Panie, naucz mnie godnie i z pokorą przyjmować krzyż, który dany jest mi jest dźwigać. Dodaj mi siły, abym nie ustał w połowie drogi. Amen.

        • Kasia1 said

          Panie Jezu,ciężki jest ten krzyż,a ja tylko marnym człowieczkiem,nie wiem czy dam rady.

    • Leszek said

      Tytułem wstępu:
      Odkupienie: łac. red-emptio: „wykup”, odpowiednik greck. apo-ly-trosis (od lytron: „narzędzie uwolnienia, okup”). W językach nowożytnych przekład tego terminu odnosi się do różnych sposobów, przy pomocy których Bóg bierze sobie na własność swój lud. Oto niektóre z nich: wyprowadzenie z niewoli, uwolnienie z więzów, ocalenie przed zagładą (zob. historia Estery, Mardocheusza i Hamana). Samo pojęcie odkupienia opiera się na doświadczeniach Izraela w ramach jak najszerzej pojętego przymierza. Bardziej zacieśniony w swej treści termin ten wyraża przede wszystkim ideę „wykupu”, którego dokonywano zazwyczaj na dwa następujące sposoby:

      1. wg prawa rodzinnego tzw. goel (od hebr. ga’al.: „uwolnić”) – to najbliższy krewny, na którym spoczywa obowiązek wykupu całej majętności i osób, mających stać się własnością jakiegoś cudzoziemca (Kpł 25,23-55). Tak więc Jahwe – to Goel, Odkupiciel Izraela (Ps 130,8), co uwydatnia więzy pokrewieństwa między Jahwe a Izraelem (Wj 6,6; Iz 43,14 i 44,6.24 i 47,4).

      2. wg prawa handlowego dokonuje się wykupu (hebr. pada: „uwolnić za jakąś cenę”) życia pierworodnych albo niewolników po uprzednim złożeniu jakiegoś okupu (Wj 13,13-15 i 21,8; Kpł 19,20; Lb 3,4-51). Aplikując te praktykę do Jahwe dokonującego wykupu Izraela (Pwt 7,8 i 13,6), biblia nigdy nie wspomina o wysokości składanego okupu, wskutek czego na plan pierwszy wysuwa się nie sam okup, lecz godna opłakania sytuacja, w której znajdował się człowiek przed odkupieniem.

      Nowy Testament przedstawia Jezusa jako Tego, który oddal swe życie na okup (gr. lytron) za wielu (Mt 20,28; Mk 10,45; 1Tm 2,5n; Tt 2,14), dokonując z dawna oczekiwanego (Łk 1,68 i 2,38 i 21,28 i 24,21; Hbr 11,35) uwolnienia (gr. lytroo, apo-lytrosis). Stał się On przez to naszym odkupieniem (Rz 3,24; 1Kor 1,30); inaczej mówiąc: w Nim mamy nasze odkupienie (Rz 8,23; Ef 1,7; Kol 1,14; Hbr 9,12.15; 1P 1,18)
      Źródło: Xavier Leon-Dufour SJ “Słownik Nowego Testamentu” z hasła „Odkupienie”, str. 444/445; Księgarnia Św. Wojciecha, Poznań 1986)

    • Leszek said

      Pan Jezus na Krzyżu zawołał: „Wykonało /dokonało się!” (J 19,30).
      Wykonało się dzieło, wyznaczone Synowi Bożemu przez wolę Boga Ojca (J 4,34 i 17,4), dzieło naszego Odkupienia! Przez to dzieło władza mocy ciemności nad światem z jego mieszkańcami/ludzkością została złamana, im odebrana (Kol 2,15; J 12,31).
      To dzieło dokonywało się w godzinie, na której nasz Zbawiciel przyszedł na ten świat (J 12,27). Jaki przeciąg czasu w ziemskim jego wymiarze obejmuje ta godzina? Czy tylko owe trzy godziny straszliwej, niewypowiedzianej męki Pana naszego na Krzyżu? Nie. Zatem jaką trzeba by dać, jaka powinna być właściwa odpowiedź na to zasadnicze pytanie.
      Otóż trzeba powiedzieć tak, za Matka Bożą w Jej Orędziach do swych umiłowanych synów, Kapłanów, że:
      …Dzieło Odkupienia zaczyna/zaczęło się w chwili Wcielenia Jezusa, trwało przez całe Jego życie i osiąga/osiągnęło szczyt w Ofierze z Jego Ciała, wydanego za nas, i Jego Krwi za nas przelanej. Ofiara ta dokonała się na szczycie Kalwarii i odnawia się ciągle mistycznie na ołtarzu (261m, 25.03.1983 ).
      …Dzięki przyjęciu ludzkiej natury stało się dla Niego możliwe zrealizowanie dzieła Odkupienia. Jak jestem Matką Wcielenia, tak jestem również Matką Odkupienia – Odkupienia, które dokonywało się od chwili Wcielenia aż do momentu śmierci Jezusa na Krzyżu. Dzięki przyjętej ludzkiej naturze Jezus mógł dokonać tego, czego nie mógł uczynić jako Bóg: cierpieć i umrzeć, składając Siebie Ojcu jako doskonały okup (Mk 10,45; 1Tm 2,5n; Hbr 9,12) i okazując Jego sprawiedliwości godne i słuszne zadośćuczynienie. On naprawdę cierpiał dla was wszystkich. Przez to odkupił was z grzechów i dał wam możliwość otrzymania Bożego życia, które zostało dla wszystkich stracone w chwili grzechu pierworodnego, popełnionego przez naszych pierwszych rodziców. (330de, 8.08.1986)
      …W chwili Wcielenia Słowo przyjmuje do Swej Boskiej Osoby naturę ludzką. W tej unii hipostatycznej to co ludzkie zostaje wyniesione do jedności osobowej z samym Bogiem. Poprzez Dzieło Odkupienia, dokonane na Kalwarii, Jezus wyzwala stworzony świat z niewoli szatana. Był on mu dotąd poddany z powodu grzechu popełnionego przez pierwszego człowieka (Rdz 5,1n). Sam Jezus zapłacił na Krzyżu cenę należną Bożej Sprawiedliwości. Dzięki temu cały świat – uwolniony od Złego i na nowo doprowadzony do pełnej wspólnoty życia z Ojcem Niebieskim – podlega królewskiej władzy Chrystusa i uczestniczy w Jego planie jako zwycięzca nad grzechem i śmiercią, dziecko Boże i mieszkaniec Niebieskiego Jeruzalem… (482d, 22.11.1982)

      Ale dzisiaj świat na nowo popadł w moc szatana, dostał się pod panowanie mocy ciemności. Powie więc Matka Boża: „Szatan zwiódł całą biedną ludzkość. Odciągnął ją bardzo daleko od Boga i utworzył dla niej bożki zepsucia: przyjemność, pieniądze, pychę, egoizm, rozrywki i nieczystość. Dlatego też ludzkość jest dziś bardzo zagrożona przez przemoc, nienawiść, bunt i wojnę. świat. Świat stał się on tysiąc razy gorszy niż w czasie potopu. Tak bardzo opanowały go duchy zła!” (507e, 8.12.1993) i „Żyjecie w czasie wielkiego zdeprawowania, kiedy ludzkość stała się ponownie pogańska i bardziej zepsuta niż w czasach potopu” (537d, 2.02.1995) i „Ten świat znajduje się pod władzą Mojego przeciwnika, który panuje nad nim swoim duchem pychy i buntu. Pociąga ogromną rzeszę dzieci Bożych na drogę przyjemności, grzechu, nieposłuszeństwa prawu Boga i pogardy dla Jego woli. Świat pogrążył się w najgłębszej nocy, kroczy w wielkiej ciemności. A przecież został stworzony dla chwały Ojca. Został odkupiony i zbawiony przez Syna i jest ustawicznie przemieniany działaniem Ducha Świętego.
      Przez to duch buntu i pychy wprowadził zamieszanie w Dzieło miłości Syna, aby uczynić Odkupienie bezowocnym. Zaćmił Dzieło Ojca zwodząc stworzenia, aby je wciągnąć do buntu przeciwko Bogu przez szerzenie ateizmu, który nigdy w takim stopniu jak dziś nie rozpowszechniał się na świecie. Wprowadził zamieszanie w Dzieło Ducha Świętego, gasząc skutecznie – poprzez grzech – światło życia Bożego w licznych duszach (200 gfh, 13.05.1980).
      Co zatem z dziełem Odkupienia, któremu rzecz jasna niczego nie brakuje? Czy rzeczywiście nie odniosło swojego zbawczego skutku? Nie, nic z tych rzeczy. Żyjemy w czasach, w jaki żyjemy, poprawnie trzeba by powiedzieć, w jakich dane jest nam z łaski Bożej żyć. Żyjemy w Końcu Czasów, w przededniu przepowiedzianych w Piśmie przez Ducha Świętych wydarzeń, których zakończeniem po Dniu Jahwe (Iz 13,9.11 i 24,1nn.19n; Ez 7,7-9; Jl 2,1n; Am 5,18; Sof 1,7.14n; 2P 3,10.12) będzie odnowa całego stworzenia, mająca mieć miejsce w nadchodzącej, będącej we drzwiach Epoce Ducha Świętego, czyli w czasie Nowego nieba i Nowej ziemi (Iz 65,17nn; 2P 3,13; Ap 21,1-5).

      • Leszek said

        Powie Maryja: „Dla osiągnięcia nowych niebios i nowej ziemi, trzeba przejść przez bolesne i krwawe doświadczenie oczyszczenia, wielkiego ucisku i kary” (482h, 22.11.1992).
        W Ewangelii wg św. Łukasza czytamy takie, oto słowa: „22 Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. 23 Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi… A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. 25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy/szumu wzburzonych fal morskich (por. Ps 65,8 i 74,23 i 2,1-3). 26 Ludzie mdleć/konać będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi/przeczuwając grozę, która spadnie na świat. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. 27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku/na obłokach z wielką mocą/potęga i chwałą. 28A gdy to dziać się zacznie/Gdy te rzeczy zaczną się sprawdzać, nabierzcie ducha i podnieście głowy wasze, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21,22 -28).
        Taki oto komentarz do powyższych słów, daje św. Grzegorz Wielki, dr Kościoła, papież:
        …dla pocieszenia wybranych skierowane są słowa: „A gdy to się dziać pocznie, patrzcie, a podnieście głowy wasze, bo się przybliża odkupienie wasze”. To tak, jakby Przedwieczna Prawda pocieszała swych wy¬brańców: gdy na ziemi potęgują się klęski, gdy poruszenie mocy niebieskich zapowiada grozę sądu, podnieście głowy, to jest rozweselcie swoje serca; gdy kończy się świat, którego nie jesteście przyjaciółmi, bliskie jest odkupienie wasze, o które staraliście się. W Piśmie Świętym głowa często utożsamiana jest z sercem; jak bowiem głowa rządzi członkami, tak serce kieruje myślami. Podnosić więc głowy znaczy wznosić nasze serca ku niebiańskiej ojczyźnie. Ci więc, którzy Boga kochają, winni się cieszyć i weselić z końca świata. Gdy przemija to, czego nie kochali, wnet znajdą to, co miłują. Nie godzi się, aby wierzący, który pragnie widzieć Boga, smucił się, iż świat jest chłostany, wiedzieć bowiem winien, że wraz ze światem skończą się prześladowania. Napisane jest bo¬wiem: „Ktokolwiek więc chciałby być przyjacielem tego świata, staje się nieprzyjacielem Boga” (Jk 4, 4). Kto zatem nie cieszy się, że koniec świata się zbliża, okazuje, że jest jego przyjacielem, a przez to dowodzi, że jest wrogiem Boga. Dalekie to winno być od serc wiernych, dalekie od tych, którzy wierzą, że istnieje inne życie i kochają je, okazując to czynami. Smucą się bowiem z powodu koń¬ca świata ci, w sercach których zakorzenione jest jego umiłowanie, którzy nie szukają przyszłego życia, a nawet nie przeczuwają, że ono istnieje. My zaś wiedząc o radościach niebieskich wiecznej ojczyzny, winniśmy jak najprędzej spieszyć do niej. Winniśmy szybko tam podążać i dojść do niej krótszą drogą. Ileż nieszczęść trapi świat! Jakie rozmaite udręki, przeciwności nas gnębią! Czymże jest śmiertelne życie, jeśli nie drogą? Rozważcie, moi bracia, jak to się dzieje, że pomimo iż trudy drogi nużą, nie chce się tej drogi kończyć? A przecież należy świat odrzucić i wzgardzić nim… (źródło: Grzegorz Wielki „Homilie na Ewangelie”, ATK, W-wa 1970. Pisma starochrześcijańskich pisarzy, tom III; z homilii I, str. 21).

      • Leszek said

        Adminie! Proszę odnajdź i w tym miejscu wstaw „zaginioną” część wysł. przed chwilą mego wpisu poświęconego tematowi Odkupienia.
        Mimo jego braku kontynuuję dalej te rozważania. Pozdr.

        • Leszek said

          Mała uwaga. Ten fragment wypowiedzi Matki Bożej:
          „Ten świat znajduje się pod władzą Mojego przeciwnika, który panuje nad nim swoim duchem pychy i buntu. Pociąga ogromną rzeszę dzieci Bożych na drogę przyjemności, grzechu, nieposłuszeństwa prawu Boga i pogardy dla Jego woli. Świat pogrążył się w najgłębszej nocy, kroczy w wielkiej ciemności. A przecież został stworzony dla chwały Ojca. Został odkupiony i zbawiony przez Syna i jest ustawicznie przemieniany działaniem Ducha Świętego” – pochodzi z Jej Orędzia nr 256cd, z 31.12.1982r., co nie było zaznaczone w moim wpisie z g. 14.49

      • Leszek said

        Dobra nowina jest taka, że nadchodzi/bliska jest już chwila, w której w zewnętrznym wymiarze dzieło Odkupienia osiągnie swoją pełnię!!! Będzie ono miało miejsce z chwilą bliskiego już powrotu Pana na Syjon!
        Powie bowiem Maryja: „W miarę zbliżania się chwili powrotu Jezusa w chwale ciemność staje się coraz gęstsza i coraz głębsza. To rozprzestrzeniona wszędzie ciemność braku wiary i odstępstwa. To jest mrok zła i grzechu, zaciemniający serca i dusze. To ciemność niewiary i bezbożności, egoizmu i pychy, zatwardziałości serc i nieczystości. W tej wielkiej nocy dokona się drugie przyjście Jezusa w chwale, aby zajaśniał – jak gwiazda poranna – świt nowych niebios i nowej ziemi. (484 g-k, 24.12.1992)
        …Jezus powróci na królewskim tronie Swojej chwały, aby spełniły się Słowa, które były przyczyną Jego skazania (Mt 26,64nn; Mk 14,61-64). Obłoki niebieskie położą się jako podnóżek u Jego stóp (Ps 110,1). Przyjdzie ustanowić Królestwo łaski, świętości, miłości, sprawiedliwości, pokoju. Doprowadzi w ten sposób do doskonałego wypełnienia planu Odkupienia… (470n, 17.04.1992, Wielki Piątek)
        … Jezus Chrystus jest Królem, którego misja polega na ponownym doprowadzeniu świata do doskonałego uwielbienia Ojca. W tym celu oczyści go palącym Ogniem Ducha Świętego w taki sposób, że zostanie on całkowicie wyzwolony z mocy złego ducha, z wszelkiego cienia grzechu i otworzy się na niewypowiedzianą radość nowego ziemskiego Raju. Ojciec zostanie wtedy uwielbiony, a Jego Imię – uświęcone przez całe Stworzenie. W tym Stworzeniu – odnowionym przez doskonałą wspólnotę życia z Ojcem – Jezus Chrystus ustanowi Królestwo chwały, aby dzieło Jego Boskiego Odkupienia mogło się zrealizować w całej doskonałości… (482f, 22.11.1992)
        … Nadchodzi godzina w której zmartwychwstały Jezus – który wstąpił na Prawicę Ojca – powróci do was na obłokach niebieskich, w blasku Swej Boskiej chwały (Mt 24,30b), i doprowadzi do doskonałego wypełnienia Swe dzieło Odkupienia… (517j, 2.04.1994).
        Maran atha, Pan nadchodzi!

  4. Wiktoria said

    Ta wiadomosc wielu z was ucieszy. Z kawalkow wywiadow z prezydentem Bialorusi, zwlaszcza z wczoraj, mozna wywnioskowac, ze Bialorus prawdopodobnie wybrala kurs na Zachod. Ciagle trzymanie naszego kraju na smyczy, chciwi rosyjskis oligarchi, strach przed wojna, w ktorej nie wiadomo czy Rosja nas obroni, zgraja politykow roznej masci w Kremlu, od ktorych niewiadomo czego sie spodziewac, zmusili prezydenta pilnie podejmowac decyzje. Na razie nie wie dokladnie co to zrobic, zeby wiezi ani z Rosja ani z Zachodem nie zrywac, ale bedzie musial cos wybrac, kolejne miesiace pokaza. Z paszczeki oligarchii rosyjskiej w lapy Rotszyldow – i tak zle, a tak, to jeszcze gorzej.

    • Dana said

      Wiktorio to nie są dobre wieści. Putin już to wie i u was pojawią się separatyści i powstanie Noworosija . Przecież część mieszkańców to Rosjanie z pochodzenia.Putin przyjdzie ich ratować,może być II Ukraina.To smutne.

      Według spisu ludności z 1999 i 2009 roku struktura narodowościowa/etniczna na Białorusi przedstawia się następująco:
      Narodowość Liczba w 1999 Udział % Liczba w 2009 Udział %
      Białorusini 8 158 900 81,2% 7 957 252 83,7%
      Rosjanie 1 141 700 11,4% 785 084 8,3%

      Coraz więcej Rosjan chce przyłączenia Białorusi do Federacji Rosyjskiej. Rośnie też ilość zwolenników idei „przywrócenia sprawiedliwości historycznej i zwrócenia Rosji jej terytoriów” – informuje telewizja Biełsat.

      • cox21 said

        Właśnie. Ktoś tu niedawno pisał, że część Rosjan che zmiany granicy z Białorusią. Kto wie może niedługo i u was pojawią się ,,zielone ludziki”?

        • Józef Piotr said

          To o czym wspominasz dotyczy tęsknoty Rosjan do powrotu do granic jak w 1938 roku
          Czyli idąc dalej to aneksja polskich terytoriów która nastąpiła w latach 38 – 56 wylazła im „bokiem”
          Ale nażreć się ten SOJUZ nie mógł i nie umiał bo inne miał dyrektywy z Ameryki (światowy Sanhedryn)

      • Józef Piotr said

        Nie tak prosto.

    • Dzieckonmp said

      Pisałem że Białoruś podpisze Unie z Polską to się niektórzy śmiali. Ale może też być uprzedzający atak Rosji na Białoruś aby uniemożliwić dogadanie sie z Polską.Białoruś jest w trudnej sytuacji geopolitycznej.

    • Józef Piotr said

      Wiktorio
      Znasz język to poczytaj trochę historii w rzucie na politykę świata opanowanego przez „satanizm”
      http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2015/02/nelzya-voevat-za-jidov.doc
      oraz
      http://my-files.ru/qs0t52
      Dobrze byłoby aby ktoś przetłumaczył i opublikował to 318 stronicowe dzieło

  5. Wiktoria said

    Różaniec-rozważanie wg wizji Marii Valtorty-II.Tajemnica Bolesna-BICZOWANIE PANA JEZUSA

    BICZOWANIE

    «Niech Go ubiczują!» – rozkazuje Piłat centurionowi.
    «Ile razy?»
    «Tyle, ile uznasz [za stosowne]… Wszystko po to, żeby z tym skończyć. Nudzi mnie to. Idź.»
    Czterej żołnierze prowadzą Jezusa na dziedziniec za atrium. Na tym dziedzińcu, całym wyłożonym barwnym marmurem, znajduje się pośrodku kolumna podobna do tej w portyku. Na wysokości około trzech metrów ponad ziemią ma wystające żelazne ramię o długości około jednego metra i kończy się pierścieniem. Po zdjęciu szat z Jezusa przywiązują Go do niego z rękoma złączonymi ponad głową. Ma na sobie tylko małe, lniane spodenki i sandały. Ręce związane w nadgarstkach ma podniesione do pierścienia. Choć jest wysoki, opiera się jednak o ziemię tylko czubkami palców… Już sama ta pozycja musi być męczarnią.
    Czytałam, nie wiem gdzie, że kolumna była niska, a Jezus był przy niej pochylony. To możliwe, ale ja mówię o tym, co widzę.
    Za Nim staje jeden kat o wyraźnym hebrajskim profilu, przed Nim – drugi, o podobnym wyglądzie. Są uzbrojeni w bicze wykonane z siedmiu skórzanych pasków, przywiązanych do uchwytu. Paski kończą się ołowianymi młoteczkami. Rytmicznie, jak na ćwiczeniach, zaczynają biczować. Jeden z tyłu, drugi z przodu – tak, że tułów Jezusa znajduje się w wirze uderzeń biczy. Czterej żołnierze, którym Go oddano, obojętni, zaczęli grać w kości z trzema innymi, którzy się do nich przyłączyli.
    I głosy graczy utrzymują się w rytmie biczy, świszczących jak węże, a potem odbijających się jak kamienie, rzucane na skórę rozciągniętą na tamburynie. Uderzają biedne ciało, tak szczupłe. Najpierw bieleje ono jak stara kość słoniowa. Potem staje się popręgowane różem, coraz bardziej żywym, następnie fioletem. Potem okrywa się pręgami w kolorze indygo, nabrzmiałymi od krwi. Przerywają się one sprawiając, że krew zewsząd płynie. Uderzają szczególnie klatkę piersiową i brzuch. Nie brak jednak i razów zadanych nogom i ramionom, a nawet głowie, aby nie było jednego skrawka ciała, który by nie cierpiał.
    I ani jednej skargi… Gdyby Jezusa nie podtrzymywały sznury, upadłby. On jednak nie upada, nie jęczy. Po gradzie otrzymanych razów głowa zwisa Mu na piersiach, jakby zemdlał.
    «Hej! Przestań! Ma być zabity żywy» – woła, żartując, żołnierz.
    Dwaj kaci zatrzymują się i ocierają pot.
    «Jesteśmy wyczerpani – mówią – Dajcie nam zapłatę, abyśmy mogli się napić dla pokrzepienia…»
    «Dałbym wam szubienicę! Ale bierzcie…!»
    Dekurion rzuca każdemu z katów po jednej dużej monecie.
    «Pracowaliście jak trzeba. Podobny jest do mozaiki.
    Tytusie, naprawdę mówisz, że On był miłością Aleksandra? Damy mu zatem znać, żeby odbył żałobę. Rozwiążmy Go nieco.»
    Rozwiązują Go. Jezus osuwa się na podłogę, jak martwy.
    Pozostawiają Go tak, trącając od czasu do czasu nogami obutymi w żołnierskie sandały, aby sprawdzić, czy jęknie. Lecz On milczy.
    «Czyżby umarł? Czy to możliwe? Jest młody i to rzemieślnik, tak mi mówiono… a można by rzec: delikatna dama.»
    «Teraz ja się Nim zajmę» – mówi żołnierz. I sadza Go z plecami wspartymi o kolumnę. Tam, gdzie był, są skrzepy krwi… Żołnierz podchodzi do źródła płynącego pod portykiem, napełnia wodą kubeł i wylewa go na ciało Jezusa.
    «Tak! Woda dobrze robi kwiatom» [– mówi.]
    Jezus wzdycha głęboko i zamierza wstać, lecz pozostaje jeszcze z zamkniętymi oczyma.
    «O, dobrze! No, śliczniutki! Twoja dama na Ciebie czeka!…»
    Jezus bezskutecznie opiera ręce o posadzkę, usiłując wstać.
    «No! Szybko! Jesteś słaby? To krzepi!» – śmieje się szyderczo inny żołnierz. I drzewcem halabardy okłada Mu twarz razami, uderzając Jezusa między kością jarzmową a nosem, który zaczyna krwawić.
    Jezus otwiera oczy, wodzi nimi. Ma spojrzenie zamglone… Utkwił oczy w żołnierzu, który Go uderzył, ociera krew z rąk, a następnie wstaje z wielkim wysiłkiem.
    «Ubieraj się. To nieprzyzwoite tak tu stać. Bezwstydny!» – wszyscy stojący wokół Niego śmieją się.
    Jezus jest posłuszny. Nic nie mówi. Pochyla się. Tylko On wie, jak cierpi, schylając się ku ziemi, tak potłuczony i poraniony. Kiedy skóra napręża się, rany otwierają się jeszcze bardziej, a inne tworzą się z powodu przerywających się nabrzmień. Jeden z żołnierzy kopie ubrania i rozrzuca je. I za każdym razem gdy Jezus do nich dochodzi – idąc chwiejnym krokiem tam, gdzie upadły – któryś z żołnierzy odpycha je lub rzuca w innym kierunku. I Jezus, doświadczając najwyższego cierpienia, podąża za nimi. Nie wypowiada ani jednego słowa, kiedy żołnierze wyśmiewają Go sprośnie.
    Wreszcie może się ubrać. Wkłada też na Siebie białą szatę, która pozostała czysta w kącie. Wydaje się, że chce ukryć Swą biedną purpurową szatę, która jeszcze wczoraj była taka piękna, a która teraz jest brudna i poplamiona krwią wylaną w Getsemani. Przed ubraniem Swej tuniki bezpośrednio na skórę, ociera nią wilgotną twarz, aby oczyścić ją w ten sposób z kurzu i plwocin. I to biedne, święte oblicze ukazuje się czyste, naznaczone tylko sińcami i małymi zranieniami. Z powodu wewnętrznej potrzeby uporządkowania Swego wyglądu poprawia włosy rozrzucone w nieładzie, brodę…
    http://gloria.tv/?media=512784

    • Wiktoria said

      Różaniec-rozważanie wg wizji Marii Valtorty-III.Tajemnica Bolesna-CIERNIEM UKORONOWANIE

      Potem przykucnął w słońcu, bo drży, mój Jezus… Gorączka zaczyna już ogarniać Jego ciało dreszczami. Daje się odczuć słabość spowodowana utratą krwi, postem, długą drogą. Znowu związują Mu ręce i sznur ponownie przecina miejsca, w których jest już czerwona bransoleta zdartej skóry.
      «A teraz? Co z Nim zrobimy? Nudzi mi się!»
      «Zaczekaj. Żydzi chcą króla. Damy im go. Tego…» – mówi jeden z żołnierzy…
      http://gloria.tv/media/MXeKvrEQjJ6

      • Wiktoria said

        Różaniec-rozważanie wg wizji Marii Valtorty-IV.Tajemnica Bolesna-DROGA KRZYŻOWA

        Z PRETORIUM NA KALWARIĘ
        Napisane 26 marca 1945.

        Po Swoim skazaniu Jezus stoi, strzeżony przez żołnierzy, oczekując na krzyż nie dłużej niż pół godziny, być może jeszcze mniej. Potem Longin, obarczony kierowaniem egzekucją, wydaje rozkazy…
        http://gloria.tv/?media=513877&language=YiwzPCkSG6u

        • Wiktoria said

          Różaniec-rozważanie wg wizji Marii Valtorty-V.Tajemnica Bolesna-ŚMIERĆ NA KRZYŻU
          UKRZYŻOWANIE

          Napisane 27 marca 1945.
          [por. Mt 27,33-34; Mk 15,22-23] Czterech muskularnych mężczyzn, którzy wyglądają mi na żydów – i to żydów godnych krzyża bardziej niż skazańcy, z pewnością pochodzących z tej samej kategorii, co biczujący – wskakuje ze ścieżki na miejsce kary. Mają na sobie krótkie tuniki bez rękawów. W rękach – gwoździe, młotki i sznury. Pokazują je skazanym, drwiąc z nich. Tłum ogarnia szał okrucieństwa.
          Centurion podaje Jezusowi amforę, aby napił się mieszaniny wina z mirrą, łagodzącej ból. Jezus odmawia. Dwóch złoczyńców, przeciwnie, pije chciwie. Potem umieszczają amforę o szerokim brzegu blisko wielkiego kamienia, niemal na szczycie wzniesienia…
          http://gloria.tv/?media=514225&language=YiwzPCkSG6u

  6. Wiktoria said

    Więzienie za krytykę homoseksualizmu? Minister Sprawiedliwości poparł projekt zmian Kodeksu karnego.

    Minister Grabarczyk w sformułowanej 20 lutego 2015 r. odpowiedzi na wystąpienie Pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania opowiedział się za prowadzeniem „prac legislacyjnych celem zmiany przepisów Kodeksu karnego w zakresie sprowadzenia penalizacji czynów o podłożu dyskryminacyjnym z uwagi na przesłanki: niepełnosprawności, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej”. Jeżeli zmiany te zostaną wprowadzone, istnieje groźba, że każda wyrazista krytyka środowisk budujących swą tożsamość wokół praktykowania zachowań homoseksualnych zostanie uznana za „przestępstwo z nienawiści ze względu na orientację seksualną”.
    Calosc: http://gloria.tv/media/2gCxbGdUX3w

    • Dana said

      Dziś Wielki Piątek

      Wielki Piątek jest drugim dniem Triduum Paschalnego – dramatycznym dniem sądu, męki i śmierci Chrystusa. Jest to jedyny dzień w roku, kiedy nie jest sprawowana Msza św. W kościołach odprawiana jest Liturgia Męki Pańskiej, a na ulicach wielu miast sprawowana jest publicznie Droga Krzyżowa. Jest to dzień postu ścisłego.

    • Dana said

      Wiktorio ,czy u was na Białorusi jest Wielkanoc ?

      • Wiktoria said

        Pieknie sie obchodzi, ale raczej prawoslawni go swietuja z pelnym rozmachiem niz katolicy, bo jest nas mniej. Dzieki Bogu, ze mamy dozwol na procesje wokol kosciolow po ulicam. Bialoruskie tv transluja Mszy swiateczne, rowniez zyczenia arcybiskupa i filmy z historii Kosciola na Bialorusi. Na Grodzienszczyznie sytuacja jest lepsza, bo tam etnicznych polakow znacznie wiecej.

    • Józef Piotr said

      „Jaki koń jest każdy widzi” – to przysłowie
      więc per analogia:
      Jaki Grabarczyk jest każdy widzi

  7. Piotr2 said

    Taka refleksja mnie naszła.
    Ostrzezenie będzie jak niedziela palmowa. Wszyscy powitają Pana Jezusa jak króla wykrzykując hosanna, hosanna Królowi na Wysokości, a za pięć dni i tak Go ukrzyżują.

    Króluj nam Chryste.

    • Wiesia said

      zawsze i wszędzie!
      http://paruzja.info/pl/maj-2012/118-24-05-2012-18-30-dlatego-podczas-ostrzezenia-ci-ktorzy-odkupili-sie-w-moich-oczach-nie-beda-przechodzic-cierpien-czyscca

      Ci co jeszcze się nie odkupili w Bożych Oczach,koniecznie powinni to przeczytać i rozważyć w swoim sercu.

    • Piotr2 said

      http://paruzja.info/pl/component/content/article/59-oredzia/listopad-2013/1320-18-11-2013-20-10-przychodze-tylko-jako-bog-milosierdzia-nie-przychodze-was-straszyc-gdyz-naprawde-kocham-kazdego-z-was
      Moja szczerze umiłowana córko, wszyscy muszą się przygotować, aby byli godni stanąć przede Mną, przyjdę jak złodziej w nocy i wielu z nich nie będzie wiedziało, co się dzieje. Dlatego ważne jest, aby każdy z was teraz wyznał Mi swoje grzechy.
      Prawda Mojego Najświętszego Słowa będzie zastąpiona jej zniekształconymi wersjami przez Moich wrogów, którzy dokładając wszelkich starań, odważą się was oszukać. Teraz jest czas, aby skupić się na własnych duszach i stanie w jakim się one znajdują. Człowiekowi, który nie wierzy we Mnie mówię: Kiedy stanę przed Tobą, czy wiedza o tym Kim Ja Jestem, przyniesie ci ulgę? Czy pójdziesz ze Mną? Zabiorę cię i otrę twoje łzy i będziesz żył chwalebnym życiem, gdy już wyspowiadasz się przede Mną i poprosisz Mnie, abym ogarnął cię Moim Miłosierdziem.
      Pytam człowieka, który wierzy we Mnie, czy będziesz w stanie stanąć przede Mną bez wstydu? Czy staniesz przede Mną z czystą duszą, ze świadomością tego wszystkiego, co zrobiłeś z tym czego cię uczyłem? To nie ma znaczenia. Kiedy powiesz Mi: „Jezu, wybacz mi, chcę pójść za Tobą.”, będziesz uratowany.
      Ty, który wierzysz we Mnie, ale uważasz, że jesteś wzorowy i nie potrzebujesz spowiedzi, czy także jesteś gotowy, by stanąć przede Mną? Kiedy pokażę ci stan twojej duszy, czy będziesz Mi udowadniał, że jesteś godny stanąć przede Mną, gdy tak nie będzie? Jeśli nie będziesz potrafił przyjąć Mojego Daru Miłosierdzia i przyznać się do winy, zostaniesz oddzielony ode Mnie i dam ci jeszcze tylko jedną szansę ułaskawienia.
      Proszę całą ludzkość, abyście najpierw przygotowali swoje dusze. Musicie naprawić każdą cząstkę swoich dusz, zanim będziecie gotowi, by stanąć uzdrowieni w Mojej Obecności podczas Ostrzeżenia. Jeśli tego nie zrobicie, będziecie musieli znosić bolesne oczyszczenie, a swój Czyściec odcierpicie na Ziemi, zanim zaświta Dzień Mojego Powtórnego Przyjścia. Przynaglam was do odmawiania tej Modlitwy Krucjaty za swoje dusze i dusze tych, których kochacie.
      Modlitwa Krucjaty (127) O ratowanie mojej duszy i dusz tych, których kocham:
      O Jezu, przygotuj mnie, abym mógł stanąć przed Tobą bez wstydu. Pomóż mi i moim bliskim (wymień ich imiona …), abyśmy byli gotowi wyznać wszystkie nasze złe czyny. Uznać nasze wady. Prosić o przebaczenie wszystkich grzechów. Okazać miłość tym, których skrzywdziłem. Błagać o Miłosierdzie, by zostać zbawionym. Tak ukorzyć się przed Tobą, aby w Dniu Wielkiego Oświetlenia sumień, moje sumienie i sumienia (wymień ich imiona …) były czyste i abyś zalał moją duszę Twoim Boskim Miłosierdziem. Amen.
      Teraz jest czas, aby przypomnieć sobie o wszystkim, czego was uczyłem. Teraz jest czas, aby rozważać Dziesięć Przykazań i zapytać samych siebie, czy naprawdę według nich przeżyłem swoje życie.
      Bądźcie uczciwi wobec samych siebie, bo jeśli nie, to – tak czy inaczej – zobaczycie jak zasmucacie Mnie swoim życiem. Ale pozwólcie Mi was pocieszyć.
      Przychodzę tylko jako Bóg Miłosierdzia. Nie przychodzę was straszyć, gdyż naprawdę kocham każdego z was, bez względu na to, co zrobiliście, ale Moja Cierpliwość się skończy. Tylko ci, którzy pojmą jak ciężkie są ich grzechy przeciwko Bogu, mogą być ogarnięci Moim Bożym Miłosierdziem. Ci, którzy Mnie odrzucają będą mieli mało czasu, aby się odkupić, ponieważ oddzielę owce od kozłów. Jedna strona pójdzie ze Mną. Druga strona będzie pozostawiona i wtedy każde stworzenie pozna Nowy Początek. Tylko ci, którzy Mnie kochają otrzymają Życie Wieczne.
      Słuchajcie teraz Mojego Wołania, gdyż robię to, aby sprawić, żeby jak najwięcej z was zostało dobrze przygotowanych przed tym Dniem Ostrzeżenia.

      Wasz Jezus.

      Króluj nam Chryste.

    • Piotr2 said

      http://paruzja.info/pl/component/content/article/60-oredzia/grudzien-2013/1343-07-12-2013-14-25-ja-jestem-przede-wszystkim-bogiem-milosierdzia

      Moja szczerze umiłowana córko, chcę, abyście wszyscy, którzy Mnie kochacie, wiedzieli, że wzywam was w tym czasie, byście przyszli do Mnie jak małe dzieci i uklękli przede Mną.
      Otwórzcie swoje serca i zaufajcie Mi całkowicie. Następnie poproście Mnie, przez Moją Miłość do was wszystkich, abym okazał miłosierdzie tym, którzy Mnie odrzucą podczas Ostrzeżenia. Proszę, módlcie się za te biedne, zagubione dusze, które są tak oddalone ode Mnie, gdyż odczują one niewypowiedziany ból, gdy staną przed Moimi wszystkowidzącymi Oczyma, podczas Oświetlenia Sumień.
      Jestem złamany bólem za każdym razem, gdy patrzę na tych ludzi, którzy Mnie nie znają lub nie rozumieją co się wydarzy w świecie, bo Mój Czas już prawie nadszedł dla nich. Będzie to niemal niemożliwe przygotować te dusze, bowiem nigdy nie otworzą swoich uszu na Prawdziwe Słowo Boga. Dlatego musicie poprzez wasze modlitwy, błagać dla nich o Miłosierdzie. Wyleję na nich Miłosierdzie, ale będzie to trudne zadanie.
      Wzywam cały świat, by wysłuchał dziś tego Wołania. Mój Czas, Czas dla Boga, aby w końcu został On poznany na całym świecie, w tej największej manifestacji od chwili, gdy Moje Serce przestało bić, gdy umarłem na Krzyżu, już prawie tu jest.
      Kiedy wy, którzy wiecie o Mojej Obietnicy powrotu, przychodzicie do Mnie, przynaglam was, abyście prosili przez modlitwę nie tylko za własne dusze, ale za dusze skazane na wieczne potępienie. Zapamiętajcie, co wam teraz powiem. Chcę, abyście tego dnia poprosili Mnie:
      „Jezu, błagam o Miłosierdzie dla wszystkich, którzy Cię odrzucili i którzy najbardziej potrzebują Twojej pomocy. Amen.”
      Kiedy prosicie Mnie, bym pomógł innym, wylewam wówczas bardzo szczególne Łaski, na tych, których przeznaczenie zostało pokrzyżowane przez oszustwo diabła.
      Ja Jestem przede wszystkim Bogiem Miłosierdzia. Nigdy nie zapominajcie, jak wielkie jest Moje Miłosierdzie, gdyż zawsze jest nadzieja dla tych, którzy ode Mnie odpadli. Zrobiłbym wszystko, aby przyciągnąć ich w Moje Kochające Ramiona. Pomóżcie Mi ich uratować.

      Wasz Jezus.

      Króluj nam Chryste.

  8. Dana said

    – Wielki Piątek to dzień, w którym wspominamy śmierć Jezusa Chrystusa. Śmierć, którą poprzedził niesprawiedliwy wyrok, biczowanie, cierniem ukoronowanie, droga krzyżowa i ukrzyżowanie – podkreśla ks. Wojciech Węgrzyniak.

    To jedyny dzień w roku, kiedy w Kościele katolickim nie jest odprawiana msza święta. Rozpoczęciu wielkopiątkowej liturgii nie towarzyszy śpiew ani dźwięki organów. Nie używa się też dzwonków.
    – Jeszcze w czwartek ma miejsce tzw. zawiązanie dzwonów. Dzwon obwieszcza coś radosnego. Po ostatniej wieczerzy Jezus zostaje pojmany, a w piątek umiera na krzyżu. Dlatego w tych dniach używa się drewnianych kołatek

    • Dana said

      Po Liturgii Słowa następuje szczytowy moment liturgii: Adoracja Krzyża. Celebrans odsłania kolejno trzy ramiona krzyza, za każdym razem wygłaszając aklamację: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”. Zgromadzony lud odpowiada klękając: „Pójdźmy z pokłonem”. Rozpoczyna się adoracja, podczas której kapłani i wierni poprzez ucałowanie krzyża oddają mu hołd. Śpiewamy pieśni wskazujące na mękę pańską spełnioną na krzyżu: W krzyżu cierpienie, Ludu Mój ludu…

      Po zakończonej adoracji rozpoczyna się Obrzęd Komunii Świętej. Na zakończenie uroczystości, przy dźwięku kołatek, odbywa się procesja z Najświętszym Sakramentem do Bożego Grobu, gdzie odbywa się adoracja w ciszy. Na tym się kończą obrzędy Wielkiego Piątku.

      Starajmy się zatem, aby dobrze przeżyć ten czas, czas pokuty i nawrócenia. Pamiętajmy o sensie tych uroczystości i o ich znaczeniu dla naszego zbawienia. Króluj nam Chryste!

      • Wiktoria said

        Uwielbiam Cię Krzyżu najdroższy,
        delikatnymi członkami Pana mojego
        przyozdbiony i Krwią Jego Przenajświętszą
        zroszony i ufarbowany.

        Uwielbiam Cię, o Boże na Krzyżu złożony,
        a Krzyż uwielbiam z miłości ku Tobie.

        Amen.
        Kto odmowi ta modlitwe dzis w Wielki Piatek po Mszy 33 razy tym wybawi 33 duszy z czysca.

    • Dana said

  9. Dzieckonmp said

    To też było w orędziach.

    Izrael zostanie zdradzony

    Netanjahu do Obamy: porozumienie z Iranem zagraża istnieniu Izraela

    Izra­el ostro sprze­ci­wia się wstęp­ne­mu po­ro­zu­mie­niu nu­kle­ar­ne­mu mo­carstw z Ira­nem i oce­nia, że osta­tecz­ne po­ro­zu­mie­nie bę­dzie za­gra­ża­ło ist­nie­niu Izra­ela – po­wie­dział przez te­le­fon pre­zy­den­to­wi USA Ba­rac­ko­wi Oba­mie pre­mier Izra­ela Ben­ja­min Ne­tan­ja­hu.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/netanjahu-do-obamy-porozumienie-z-iranem-zagraza-istnieniu-izraela/cyft17

    • Józef Piotr said

      Ja bym dodał :”póki Izrael jest opanowany przez tych co to uważają się za żydów a nimi nie są” świat cały siedzi na beczce prochu.
      Wspólczujmy potomnym Abrahama bo ich może dotknąć nieszczęście.

  10. Dzieckonmp said

    Ambasador Libii: należy się spodziewać zamachu w Rzymie w ciągu kilku tygodni, a nie miesięcy

    http://www.pch24.pl/ambasador-libii–nalezy-sie-spodziewac-zamachu-w-rzymie-w-ciagu-kilku-tygodni–a-nie-miesiecy,34964,i.html

  11. Dzieckonmp said

    Obrońcy rodziny i to jacy w Warszawie

    Arcybiskup Stanisław Gądecki, ks. prof. Tadeusz Guz prof. Roberto de Mattei. „Co Bóg złączył…” – konferencja na UKSW.

    http://www.pch24.pl/arcybiskup-stanislaw-gadecki–ks–prof–tadeusz-guz-prof–roberto-de-mattei–co-bog-zlaczyl—konferencja-na-uksw–,34978,i.html

  12. rafael said

    Okupują Palestynę, więc Żydzi są czyści? to oni prowokują nienawiść, więc boją się, skoro mają coś za uszami , to boją się Iranu.

    • Z said

      Tutaj nie chodzi o to kto dobry a kto zły a o ziemię o którą tak walczą obie strony. Trzeba znac się na geopolityce bo to podstawowa nauka o świecie. Zwykli ludzie w Izraelu zarówno palestyńczycy i zydzi są tacy sami kazdy chce z nich żyć a nie ciągle bać się o zycie dzięki własnym politykom. To politycy są tutaj głównym wrogiem nastania pokoju w Izraelu bo dobrze wiedzą że wtedy starciliby władzę i przywileje.

      • rafael said

        Zgadzam się z Tobą przyjacielu, nie mam pretensji do zwykłych, prostych ludzi, tak samo nie mam pretensji do zwykłych , prostych Rosjan, niestety państwami rządzą masoni i tutaj jest problem. Polską rządzą idioci, już przygotowali sobie ewentualną ewakuację z kraju, na wypadek wojny z Rosją. A co z nami, zwykłymi ludźmi? Wplątują, prowokują Rosjan a potem chamy uciekną, a prosty lud będzie umierał na froncie.

  13. pio0 said

    Święte Triduum Paschalne – Wielki Piątek (audio)

  14. pio0 said

  15. Wiesia said

  16. Andrzej C said

  17. Wiesia said

    Dzisiaj zaczyna się PIERWSZY DZIEŃ NOWENNY DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO.
    http://www.faustina.ch/swieto_milosierdzia/nowenna/nowenna.htm

    • Dana said

      Wielki Piątek
      Dzień pierwszy: Dusze grzeszników i cała ludzkość

      Dziś sprowadź mi ludzkość całą, i zanurzaj ją w morzu miłosierdzia Mojego. A tym pocieszysz mnie w gorzkim smutku, w jaki mnie pogrąża utrata dusz.

      Jezu najmiłosierniejszy, którego właściwością jest litować się nad nami i przebaczać nam, nie patrz na grzechy nasze, ale na ufność naszą, jaką mamy w nieskończoną dobroć Twoją, i przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego, i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię przez miłość Twoją, która Cię łączy z Ojcem i Duchem Świętym.

      O wszechmocy miłosierdzia Bożego,
      Ratunku dla człowieka grzesznego,
      Tyś miłosierdziem i litości morze,
      Wspomagasz tego, kto Cię uprasza w pokorze.

      Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na ludzkość całą – a szczególnie na biednych grzeszników – która jest zamknięta w najlitościwszym Sercu Jezusa, i dla Jego bolesnej męki okaż nam miłosierdzie swoje, abyśmy wszechmoc miłosierdzia Twego wysławiali na wieki wieków. Amen. (1210-1211)

      Koronka do Miłosierdzia Bożego.

  18. Małgosia said

    Wielki Piątek jest drugim Dniem
    Triduum Paschalnego,
    gdy nie odprawiana jest Msza Święta.
    Jest to Dzień Męki Pańskiej,
    kiedy Jezusa Chrystusa na śmierć skazano,
    Krzyż Mu nieść kazano
    i na Golgocie Ukrzyżowano.
    Jest to również dzień postu ścisłego.

    Wielki Piątek jest Dniem
    wypełnionym wielkimi przeżyciami
    duchowymi na sercu i na duszy,
    kiedy wsłuchujemy się w Liturgię
    Męki Pańskiej, Jezusa Chrystusa.
    Pana Naszego na śmierć wydano,
    policzkowano, bito i poniżano,
    drwiono z Niego i ośmieszano.

    Lecz Jezus, wszystko to zniósł,
    umierając na Krzyżu na Golgocie;
    za nasze grzechy i całego świata;
    dla naszego Wiecznego Zbawienia,
    abyśmy mogli radować się Niebiańską Chwałą,
    a dusze wielbiły Boga Najwyższego.
    Oto Jezus na Krzyżu umierał,
    jako Syn Boży i Pasterz całej Ziemi.

    Niech Ten Niezwykły i Wyjątkowy Dzień
    Wielkiego Postu napełni nasze serca
    głęboką refleksją duchową na Ten Czas
    Triduum Paschalnego, Szczególnego Okresu.
    Przeżyjmy spokojnie Mękę Pańską, rozważając Ostatnią Drogę Jezusa.
    Panie Jezu, napełnij nas Wszystkich Wiarą i Pokojem,
    abyśmy, jak Ty, potrafili dźwigać swój życiowy Krzyż,
    w drodze ku Niebu, wraz z Twoją Pokorą i Czystą Miłością.

  19. Małgosia said

    Ciebie Jezu na śmierć skazali, Ciebie biczowali,
    opluwali i ciężki Krzyż nieść Ci kazali.
    Chociaż to nie Ty powinieneś
    być skazany, lecz Barabasz.
    Lecz to Ciebie skazali przez Ukrzyżowanie.
    Tak było bowiem w Piśmie napisane.

    Tobie Krzyż na Golgotę nieść kazali,
    pełen Twojej Męki i niewinnie Krwi przelanej.
    Szymon Cyrenejczyk pomógł Krzyż Twój nieść,
    a Weronika Twarz Ci ocierała, pełną
    płynącej Twojej Krwi z Twego Ciała,
    przepełnionego krwawymi ranami.

    ” Święty Franciszku z Asyżu,
    Ty również odczuwałeś rany Chrystusa,
    Pana Naszego i Zbawcę ludzkości,
    gdyż Ciebie Bóg obdarzył Stygmatami.
    Ty również szedłeś Jego drogą,
    pełną życiowych cierpień i trudów
    oraz krętych ziemskich ścieżek.
    Prosimy Cię Święty Franciszku,
    pozwól nam spojrzeć duszą i sercem
    na Drogę Krzyżową, tak, jak Ty to czyniłeś.”

    Jezus dźwigał swój Krzyż na Golgotę,
    aby oddać swe życie, za każdego z nas,
    abyśmy dostąpili Życia Wiecznego,
    gdzie panuje Piękna Miłość i Niebiański Pokój.
    Matka Jego Maryja, oczy za Synem wypłakiwała,
    podążającego na śmierć męczeńską.

    Jezus spotkał płaczące niewiasty,
    którym powiedział, iż by nie płakały
    nad Nim, lecz nad sobą i ich dziećmi.
    Jezus upadał pod ciężarem Krzyża swego,
    będącego Naszym Symbolem i Wiarą,
    tak potrzebną całemu ziemskiemu światu.

    ” Święty Franciszku z Asyżu,
    bądź przy nas, kiedy upadniemy
    pod swoim ziemskim Krzyżem
    w swym codziennym życiu.
    Bądź przy nas, kiedy powstaniemy.
    Podaj nam swoją świętą dłoń,
    abyśmy szli dalej, do przodu, na swej drodze
    i by nikt po nas nie płakał
    gorzkimi, rzewnymi łzami.”

    Jezusa na Krzyżu przybili na Golgocie,
    wraz z dwoma złoczyńcami;
    jednym lepszym, a drugim gorszym.
    Naszego Pana z szat obnażyli
    i Nagiego do Krzyża przybili;
    bez żadnych skrupułów.

    Matka Jego Maryja łzy za Nim wylewała,
    tak bardzo za Nim płakała.
    Jezus Chrystus, jako Nasz Zbawiciel,
    umarł za grzechy świata, jako Odkupiciel.
    On zrobił to dla nas Wszystkich,
    dla Zbawienia każdego człowieka.

    ” Święty Franciszku z Asyżu,
    pomóż nam duchowo zrozumieć drogę Jezusa,
    abyśmy również umieli dźwigać swój życiowy Krzyż.
    A kiedy zwątpimy, niech Ten Krzyż
    będzie naszą nieustanną Wiarą i Światłem
    na codzienne trudy dnia, będące radością i łzami.
    Dodaj nam otuchy Franciszku, abyśmy, jak Ty kiedyś,
    podążali ku Bogu i choć trochę,
    potrafili Cię naśladować i byli Uczniami samego Chrystusa,
    który oddał swe życie na Krzyżu,
    by Trzeciego Dnia Zmartwychpowstać. ”

    ” Bracia, zacznijmy od nowa dobrze czynić ”

    – mawiał święty Franciszek.

    ” Czyńmy zatem i My Wszyscy, razem,
    nasze ziemskie życie, wciąż od nowa,
    aby stawało się lepszym;
    uwieńczone ludzką Miłością i Radością,
    oraz Nadzieją na lepszy czas,
    gdzie Pokój i Dobro Naszego Duchowego Brata,
    Świętego Franciszka, będzie wspólnym Przesłaniem
    i poprowadzi nas poprzez życiowe zawirowania;
    ku Niebiosom, ku Bogu i Jego Synowi,
    Jezusowi Chrystusowi. ”

    ” Niech więc tak się stanie … teraz, zawsze i na wieki wieków. Amen. „

  20. Marek said

    Swą wypowiedź kieruję do tych, którzy wątpią, którzy nie wierzą w mękę Pańską lub nie dowierzają. Uczestnicząc w uroczystościach Niedzieli Palmowej Pan dał mi poczuć ciężar moich grzechów, które Go ubiczowały, które Go trwożyły i ukrzyżowały.
    Grzech jest czymś paskudnym i wiecznym o ile nie zwrócimy się do Miłosiernego Boga.
    Najpierw poczułem ogromny ciężar wokół mojej głowy, był to ciężar duchowy, coś co naciskało na moje barki i głowę przyduszając mnie do ziemi. Następnie poczułem trwogę, opuszczenie, pustkę i samotność, która narastała i zaczęła mnie palić ogniem, ale innym, którego tu na ziemi nie znamy – to był ogień wiecznej męki. Przy czym brakowało mi tchu, a powietrze było gorące..

    Tak moi mili Pan Bóg wziął moje grzechy na swoje barki, na swoje Ciało oraz Życie, abym ja miał życie wieczne. Jestem Mu wdzięczny na całą wieczność. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, zrozumiejmy czym jest i jak wygląda nasze życie oczami Pana.

    Z Bogiem!

    • Piotr2 said

      Dziękuję za wspaniałe świadectwo.
      Niech Maryja czuwa na Twojej drodze do Jezusa.

      „…..Proszę całą ludzkość, abyście najpierw przygotowali swoje dusze. Musicie naprawić każdą cząstkę swoich dusz, zanim będziecie gotowi, by stanąć uzdrowieni w Mojej Obecności podczas Ostrzeżenia. Jeśli tego nie zrobicie, będziecie musieli znosić bolesne oczyszczenie, a swój Czyściec odcierpicie na Ziemi, zanim zaświta Dzień Mojego Powtórnego Przyjścia…….”

      Króluj nam Chryste.

  21. Józef Piotr said

    Extremalna Droga Krzyżowa . Słyszał ktoś o tym ? A było to w ubiegły piątek/sobotę.
    Początek o 21.00 Mszą Świętą. Po Mszy Rozdanie materiałów planistycznych , ksiażeczki z Drogą Krzyżową i wymarsz na trasę wg mapy z górą 42 kilometry po rożnym terenie , bezdroża , krzaki , zaorane pole, łąki , rowy , ścieżki ………na punkty orientacyjne na mapie będące Stacjami Drogi Krzyżowej. Każdy indywidualnie i na własną odpowiedzialność Drogą w samotności rozmyślania wg wskazówek proponowanych w książeczce.
    Udział wzięło 250 osób . Czas wędrówki 8 – 12 godzin
    Jestem pełen podziwu i uznaniadla tych co poszli.
    Nie jest w Polsce tak żle jakby się zdawało.

  22. Dana said

    Ewangelia Łukasza 23.32,39-43

    „A prowadzono także dwóch innych złoczyńców, by ich razem z nim zgładzić.”, „Tedy jeden z zawieszonych złoczyńców urągał mu, mówiąc: Czy nie Ty jesteś Chrystusem? Ratuj siebie i nas. Drugi natomiast, odezwawszy się, zgromił tamtego tymi słowy: Czy ty się Boga nie boisz, choć taki sam wyrok ciąży na tobie? Na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy, Ten zaś nic złego nie uczynił. I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci dziś będziesz ze mną w raju.”

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: