Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Globalna katastrofa wzbiera: tak więc co teraz?

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Kwiecień 2015

Osobiście, nie mam żadnych odpowiedzi na pytania, które postawię poniżej, ale myślę, że mając mniej niż osiem miesięcy do kolejnej odsłony Synodu Końca Rodziny teraz jest dobry moment by przynajmniej rozpocząć dyskusję: co zrobimy, kiedy Nowy Paradygmat kardynała Kaspera zostanie oficjalnie zatwierdzony?

Mówiąc prosto, czy katolik z czystym sumieniem może nadal należeć do parafii, gdzie ksiądz zgodził się iść według Nowego Paradygmatu? A jeśli nie, to co wtedy?

Ostatecznie uważam, że w Kościele znajdujemy się w sytuacji tak poważnej, że tylko odległa historyczna przyszłość będzie w stanie ukazać nam jej prawdziwy wymiar. Jednak tym samym nie chcę mówić, że my żyjący w tej sytuacji nie jesteśmy w stanie tego dostrzec, a jest to naszym obowiązkiem w tej właśnie chwili. Proponuję więc tylko, aby rozpocząć dyskusję, zadając oczywiste, ale bolesne pytania, i być może rozjaśnić je kilkoma łatwo do zweryfikowania faktami.

Coraz więcej osób pyta, co zrobimy, kiedy Franciszek lub Krajowa Konferencja Episkopatu lub biskup miejsca, nakażą wszystkim księżom by oficjalnie i publicznie zadeklarowali się gotowi do zbeszczeszczenia Świętej Eucharystii? Możemy oddalić ten zarzut, że „to już dzieje się na całym świecie, więc co za różnica?” Oczywiście, że jest różnica i każdy wie, że to dzięki przywódcom Kościoła którzy zwyczaj przymykają oczy na te przerażające nadużycia, obecnie znajdujemy się w tej strasznej sytuacji.

Ale ta nadciągająca propozycja jest jakościowo inna. Jeśli Kasper i jego zwolennicy (i jego przywódcy) dobrze sobie poradzą, nadużycia staną się powszechną normą. Od najwyższych władz zostanie wydany dekret, który będzie wymagał aby wszyscy kapłani na całym świecie zgodzili się zdradzić Chrystusa w ten systematyczny sposób, w sposób programowy, by formalnie na to wyrazić zgodę, warunek ich dalszej działalności jako kapłanów. Kapłani, wszyscy kapłani na całym świecie, zostaną zobowiązani by przynajmniej być skłonnym do zbezczeszczenia Świętej Eucharystii, by popełnić poważny grzech świętokradztwa.

Powaga tej sytuacji dopiero teraz zaczyna dawać do myślenia bardzo wielu ludziom. (Aczkolwiek, wrogowie Kościoła zrozumieli to znaczenie w pierwszych pięciu minutach i nie przestają się tym chełpić). Jednego dnia, nasz redaktor Michael Matt napisał maila od księdza, którego nazwał, „Ojciec Anonymous”, który powiedział, że w takim przypadku, on i inni kapłani, jego znajomi rozważaliby pozostawienie posługi kapłańskiej.

Post ten otrzymał masę odpowiedzi, zarówno na stronie internetowej Remnant jak i na innych portalach. Bardzo wielu ludzi, w tym ja, byli raczej ostrzy dla tego księdza, który jak pan Matt nam powiedział, nie był tradycjonalistą, ale tylko przyzwoitym Novus Ordo księdzem katolickim, który wyraźnie nigdy nie wyobrażał sobie, że takie rzeczy mogą mieć miejsce.

Obawiam się, że nadal muszę się zastanawiać, w których wydmach chował on głowę w ciągu tych ostatnich kilku dekad. Przypuszczam jednak, że wiele osób odmawia myśleć prawdziwie i rozumując logicznie, są teraz w szoku; dokąd to miała dojść rewolucja Soboru Watykańskiego II, a poszła tam gdzie my Tradycjonaliści zawsze obawialiśmy się, że dojdzie: do katastrofy. Globalnej katastrofy. Wydaje się, że jesteśmy bardzo blisko tego ostatecznego wniosku.

„Schizma” słowo, które słyszało się albo tylko w podręcznikach historii albo na stronach internetowych stukniętych sedewakantystów. Ale teraz, w zadziwiająco krótkim czasie, widzimy kilka bardzo znanych osób używających to „S-słowo” bardzo głośno. Tak więc nie czuję się aż tak źle wyrażając tą samą obawę, teraz kiedy wydaje się, że przeszliśmy wyraźnie do Fazy II, świadomie planowanej i fachowo wykonywanej rewolucji.

Niecały miesiąc po słynnym konsystorzu w lutym 2014, na którym kardynał Kasper upuścił bombę, najwyraźniej z pełną aprobatą papieża, ks Brian Harrison, godny i nie szalony teolog, napisał do watykańskiego dziennikarza Roberta Moynihan, podciągając do odpowiedzialności tego biedaka za raczej mdłe sprawozdanie z tego wydarzenia:

O. Harrison ostrzegł przed „ogromem masywnej, nadciągającej groźby, która wydaje się przebijać, przenikać i dzielić na dwoje Piotrową Barkę – już i tak niebezpiecznie rzucaną pośród sztormu i lodowatych mórz.”

„Szokująca skala doktrynalnego i duszpasterskiego kryzysu czai się pod tym grzecznie sformułowanym sporem pomiędzy uczonymi prałatami niemieckimi, nie może zostać dostatecznie wyolbrzymiona. Gdyż to, co jest tutaj stawką to wierność nauczaniu Jezusa Chrystusa, która bezpośrednio i głęboko wpływa na życie setek milionów katolików:. nierozerwalności małżeństwa.”

O. Harrison nie wymaga nawet, by papież Franciszek próbował zmienić nauczanie katolickie, mówiąc, że samo jego przyzwalające milczenie jest wystarczające, by spowodować katastrofę: „Jeśli obecny Następca Piotra milczy teraz na temat rozwodu i ponownego małżeństwa, tym samym milcząco mówiąc Kościołowi i światu, że nauczanie Jezusa Chrystusa poddane będzie otwartej debacie w ramach zbliżającego się Synodu Biskupów, jest obawa o straszną cenę jaką wkrótce trzeba będzie zapłacić.”

Ludzie wyrazili szok i niedowierzanie, że ci mężczyźni odważyłby się odrzucić te właśnie słowa Chrystusa. Ale to, jak sądzę, jest częścią strategii. Jednego dnia miałam rozmowę z innym z watykańskich dziennikarzy, który powiedział, że było to absolutnie konieczne dla rewolucjonistów, by wycelować bezpośrednio w rzeczywiste, jednoznaczne nauczanie Chrystusa o małżeństwie, w Jego własne słowa. Jeśli chodzi o antykoncepcję, mieli oni do czynienia z o wiele mniejszą ilością ugruntowanego nauczania, ale osiągnęli ogromny sukces poprzez metodę „zmiany praktyki duszpasterskiej”. I tak, mimo że Nasz Pan nigdzie nie powiedział w swoich wielu słowach, że nie można brać pigułki antykoncepcyjnej.

Ale jeśli chodzi o nierozerwalność małżeństwa, mają znacznie większą przeszkodę i znacznie bardziej dalekosiężne zyski za sukces. Kiedy już przekręcą rzeczywiste słowa samego Chrystusa zapisane wyraźnie w Ewangelii, wszystko może się zdarzyć i absolutnie wszystko może być celem. Wszystkie nauki Kościoła automatycznie, logicznie i niechybnie pozostaną jedynie deterministycznymi „zasadami” do odrzucania jak komu pasuje. Wielu już mówi, że cały gmach religii katolickiej jest zagrożony, począwszy od dwóch filarów: Eucharystii i kapłaństwa.

Ponieważ coraz więcej osób zaczyna rozszyfrowywać te upiorne konsekwencje, zaczynają zadawać bardzo trudne pytania. Jeśli pewnego dnia, wkrótce świat katolicki obudzi się i jęcząc zobaczy się Kasperiańskim, co my mamy właściwie zrobić, tak konkretnie? Nie pytam tutaj o to, co kapłani powinni robić, gdyż po prostu nie wiem. A, i nie dotyczy to większości z nas.

Jestem laikiem. Ty to czytasz i prawdopodobnie też jesteś laikiem. To, co chcę wiedzieć to, to co powinni zrobić laicy, ze swoimi obowiązkami i zobowiązaniami oraz zasobami jakie są dla nas dostępne tu i teraz. Popularna strona „prepper” (bycia przygotowanym) jedna z tych, co mówi o składowaniu baterii, sprzętu kempingowego i liofilizowanej żywności w oczekiwaniu na „The Big One”, zadaje prowokacyjne pytanie: „Jeśli ten „wielki dzień” będzie jutro, co masz teraz w domu co będzie Cię trzymać przy życiu?” Sama nie mogę odprawiać Mszy św czy słuchać własnej spowiedzi. Więc co mam robić?

Oto pytania, które były zadawane. Czy możemy uczestniczyć we Mszy św. w parafii, gdzie ksiądz zaakceptował zgodzić się na żądania by publiczni cudzołożnicy i inne osoby w stanie jawnego grzechu ciężkiego, systematycznie otrzymywały Komunię Św? Czy taka Msza św byłaby nielegalna? Czy taka postawa, jak sugerowano, byłaby świętokradztwem? A co jeżeli jest usankcjonowana przez biskupa? Co jeśli to jest usankcjonowane przez papieża? Co jeżeli w rzeczywistości, zostało to nakazane przez papieża?

W przypadku kiedy kapłan odmówi udziału w Nowym Paradygmacie ze strachu przed obrażeniem Boga i zostanie zawieszony za nieposłuszeństwo, ale mimo wszystko sprawuje Mszę św, czy możemy uczestniczyć w tej Mszy? A może raczej byłby to akt grzesznego nieposłuszeństwa? Czy jest możliwym bycie nieposłusznym wg prawa w celu uniknięcia popełnienia ciężkiej obrazy Boga, świętokradztwa? Czy posłuszeństwo ma sens, kiedy oznaczałoby udział w akcie świętokradczym profanacji? Jeżeli mieszkam w okolicy, gdzie wszyscy księża podpisali się pod Nowym Paradygmatem, czy mam dyspensę z mojego obowiązku uczestniczenia w niedzielnej Mszy św?

Czy uzasadnioną jest opcja uczestniczenia we Mszy św. w parafiach, gdzie kapłan przyzwolił na Nowy Paradygmat, jednocześnie, po prostu utrzymując wiarę wewnętrznie? Czy możemy nadal uczestniczyć i po prostu powstrzymać się od przyjmowania Komunii św, o ile publicznie się temu sprzeciwiliśmy? A czy może samo pokazywanie się tam stanowi publiczny akt milczącej współpracy ze złem?

Sytuacja jest całkowicie bez precedensu. Podobny zestaw pytań, myślę, mógł być stawiany przez francuskich świeckich wiernych w czasie kiedy kapłani byli selektywnie wybierani przez francuskich rewolucjonistów i zmuszani do podpisania przysięgi na wierność Konstytucji Cywilnej Kleru. (3) Albo w Anglii, kiedy tylko jeden biskup i jeden z prominentnych laików nie zgodził się, by Henryk VIII zrobił się głową „Kościoła Anglikańskiego.” Historia mówi nam, co stało się z ludźmi świeckimi, którzy wspierali kapłanów non-juring w tamtych czasach. Powiedzmy, że wielu zginęło śmiercią męczeńską.

Tu może być ważnym odnotowanie, że nie mówimy już więcej o podziale pomiędzy Tradycyjną Mszą św a tą w Nowym rycie. Kiedy potencjalnie wszyscy księża katoliccy stoją w obliczu tego edyktu, czy odprawiają w starym czy nowym rycie, wyłania się w końcu absolutna jedność całego katolickiego świata, utworzona z absolutnej katastrofy. (W rezultacie czego, można by dodać, tego wielkiego sukcesu Summorum Pontificum w doprowadzeniu tak wielej ilości księży i katolików „głównego nurtu” do chwały Tradycyjnej Mszy. Teraz naprawdę jesteśmy w jednym kotle!)

Możemy spekulować, jaką szczególną formę ten odłam, jeśli przyjdzie (nie mamy pewności tego nawet teraz) przybierze. W ujęciu ogólnym, zważywszy na to, co już widzieliśmy i słyszeliśmy do tej pory, jest możliwym zrobienie kilku ostrożnych prognoz. Istnieją regularne, prawie cotygodniowe wskazówki od papieża bezpośrednio czy poprzez jego wybranych podwładnych, którym pozwala twierdzić, że są jego rzecznikami, że dyscyplina odmowy Komunii świętej dla manifestujących się w stanie jawnego grzechu ciężkiego grzeszników wkrótce zostanie zniesiona.

Biorąc pod uwagę to, co widzieliśmy, ośmielę się przewidzieć, że Synod ten wyda dokument, który szeroko i przy niejednoznacznym określeniu poprze którąś wersję propozycji Kaspera. Wszystko, co widzieliśmy w zeszłym roku, wraz z bezczelną manipulacją „procesu synodalnego” przez frakcję Kasperitów, ukazuje niezaprzeczalnie, że Synod – z lub bez zgody wszystkich biskupów, którzy będą faktycznie w nim uczestniczyć – powie coś w stylu: „Tym, którzy rozwiedli się i ponownie weszli w związek, nie powinno się im systematycznie odmawiać Komunii. Każdy indywidualny przypadek należy rozważyć osobno, a konferencje krajowe powinny opracować wytyczne dla księży spowiedników.”

Papież, jeśli pozostaje wierny formularzowi, wystawi dokument, który używając wyrażeń takich jak „kolegialność”, „synodalność” i „decentralizacja” pozostawi „otwartym” to rzeczywiste doktrynalne pytanie – czy udzielając Komunii manifestującym się w stanie jawnego grzechu ciężkiego może być dozwolone – i poradzi, by rzeczywista zmiana została zrealizowana przez krajowe konferencje biskupów, które, nie oszukujmy się, są miejscem gdzie znajdują się ci, pociągający za sznurki tego rewolucyjnego kłamstwa.

Następnie zostanie skierowany do kapłanów edykt złożenia deklaracji, publicznie lub prywatnie do swoich biskupów, czy się do tego dostosują. Czy i jak non-juring kapłani będą karani, co oczywiście, pozostaje w gestii poszczególnych biskupów. Ale wydaje się rozsądnym, że ci biskupi, którzy zgadzają się z Nowym Paradygmatem będą przynajmniej grozić zawieszeniem ich w obowiązkach.

Powodzenie planu, w rzeczywistości, zależy wyłącznie od woli poszczególnych biskupów i ich współpracy z Nowym Paradygmatem. Rzeczywiście, były sugestie, że ci biskupi będą mieli moc i obowiązek by sprzeciwić się forsownie papieżowi, po prostu mu odmówić. Ale to wszystko jest powyżej mojego stanowiska, jak lubi to powtarzać amerykański prezydent.

Jednakże będzie to miało wpływ na jego urząd, czy pozbędzie go to komunii z Kościołem, a tym samym uczyni antypapieżem, nie mnie tu decydować. W prawdzie, nie wiem, czy to nie jest raczej wezwanie dla nikogo innego, tylko potomności. Chaotyczne czasy często wymagają zawężenia opinii. Nie mogę wywoływać jakichkolwiek eklezjologicznych pytań, nie tylko dlatego, że nie jestem do tego upoważniona, ale dlatego, że jestem zbyt blisko tego, żyjąc w tym czasie. Mogę jedynie zadecydować, co ja sama mam teraz robić.

Niektórzy, można by nawet mieć nadzieję, że wielu – odmówi i powie swoim krajowym prezydentom konferencji, „dokąd mogą sobie pójść.” W niektórych przypadkach można nawet mieć nadzieję (Afryka, być może? Polska? Słowacja? Litwa?) że całe krajowe konferencje będą mieć ten hart moralny by powiedzieć papieżowi i Niemcom, „gdzie mają sobie pójść.” Ale, jak wiemy, liczba świeckich wyznawców jest często całkowicie odwrotnie proporcjonalna do władzy krajowej konferencji. Niemieccy biskupi, w tym momencie, nie mają prawie nikogo w ławkach, i wydają się być w stanie działać całkowicie bezkarnie.

Wszystko to, oczywiście będzie publiczną fasadą. Biorąc pod uwagę sposób w jaki operuje frakcja Kaspera, widać, że z pewnością zostanie utrzymany niezbędny publiczny wygląd prawny, podczas kiedy młot uderzy mocno za kulisami prywatnych spotkań, w każdego, kto mógłby się opierać. Ostatecznie, czy ktoś odmówi czy będzie za – wynikiem będzie papież nakazujący to, czemu żaden kapłan nie może legalnie być posłuszny, powstanie schizma. Globalny chaos.

Jak powiedziałam powyżej, w tej chwili pytam, co robić. Nie mam na to odpowiedzi. Rzeczywiście, jednego dnia byłam na konferencji z miejscowym księdzem pytając, co powinniśmy robić jeśliby doszło do najgorszego. Jego ostrożne podejście wydaje się wskazywać, że profanacja Eucharystii jest jednym z najgorszych grzechów jaki możemy popełnić, błądząc po stronie ostrożności wydaje się najlepszym rozwiązaniem.

Możemy podjąć decyzję na początku: nie będę grzeszyć. Ja osobiście nie popełnię grzechu świętokradztwa. I nie zrobię niczego, co mogłoby dać słabszej osobie ideę, że ​​świętokradztwo nie jest poważnym i strasznym grzechem. Co więcej, nie popełnię aktu schizmy. Nie będę świadomie uciekać do jakiejś grupy czy sekty, która na pierwszy rzut okiem wygląda tym nienaruszona. Cokolwiek się stanie, schizma, która może nadejść a może nie nadejść, nie będzie częścią mojego życia duchowego.

Co konkretnie możemy teraz zrobić? Rozmawiać z wiernymi kapłanami… większość z nas zna takich i komunikować im nasze lęki. Jeśli nie znasz żadnego szukaj go aktywnie. Wiele dobrych kapłanów prowadzi blogi i mają adresy e-mail. Możesz przeczytać ich pisanie, aby sprawdzić, czy są oni w stanie zachować wiarę czy spanikować.

Drugim priorytetem jest to, że musimy nadal praktykować Wiarę w całej jej pełni, co obejmuje uczestniczenie we Mszy św, zawsze, kiedy to możliwe. Regularną spowiedź, regularną modlitwę, być może dodając mały program samodzielnego podszkolenia się, począwszy od katechizmu.

Wiem, że moim obowiązkiem jest modlić się, i poświęcać za papieża i modlić się bardzo mocno, by ta katastrofa, ten Asteroid, którego wszyscy się obawiamy, dzięki jakiemuś cudowi masowego nawrócenia być może nas ominął. Ale wiem też, że moim obowiązkiem jest przygotować się. Zachować spokój, doglądać moich obecnych obowiązków, kontynuować moją pracę, utrzymać wszystkie moje przyjaźnie i relacje, odpowiednio dbać o siebie i o bliźniego. Ale jednakże przygotować się, choćby tylko przez bycie w pełni i odpowiedzialnie poinformowanym, jak tylko to możliwe.

Całym diabolicznym celem tego jest, abyśmy stracili zimną krew, panikowali i robili dzikie deklaracje „opuszczając Kościół” czy „porzucając kapłaństwo.” Jeśli to zrobimy, wtedy zły cel rewolucjonistów został już osiągnięty. Diabeł, Zło, rozpaczliwie chce by wierni byli „wrakami swojej wiary.” Nie możemy wpaść w te jego sidła.

Od tłumacza:

1. Paradygmat (ang. paradigm) – model, wzorzec, podejście metodologiczne, które można wykorzystać do opisu oraz interpretacji jakiegoś zjawiska, zachowania, postawy itp.
Teoria paradygmatów została sformułowana przez amerykańskiego metodologa Thomasa Kuhna (ur. 1922 – zm. 1996), w jego głośnej książce „Struktura rewolucji naukowych” (1962, wyd. polskie 1968).

Zobacz także:Metodologia (ang. methodology)

za http://dobrebadania.pl/slownik-badawczy.html?b=baza&szczegolowo=438

2. Słowo „non-juring” oznacza nie przysięgać [przysięgi]”, od łacińskiego słowa oznaczającego iuro lub juro przysięga”

3. Konstytucja Cywilna Kleru zob. http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_cywilna_kleru (Warto przeczytać)

Tłumaczyła: Bożena

Odpowiedzi: 63 to “Globalna katastrofa wzbiera: tak więc co teraz?”

  1. bit said

    Módlcie się za dzieci, które umarły przed dojściem do dojrzałości umożliwiającej podejmowanie moralnych decyzji w tym i ochrzczonych i abortowanych. Ponieważ każde stworzenie obdarzone wolną wolą musi przejść próbę wyboru bycia z Bogiem lub bez Niego, tak i te dzieci będą jej poddane, a próba ta będzie musiała nastąpić razem dla duszy i ciała człowieka jednocześnie. Nie będzie to taka próba jakiej my doznajemy tu na ziemi w śmiertelnych ciałach podlegających cierpieniu. One nie będą miały możliwości świadomego przyjęcia cierpienia jako zadośćuczynienia za grzech pierworodny i jego skutki. Będą poddane tylko jednej jedynej próbie która będzie miała konsekwencje na wieczność. Wydarzy się to przy drugim zmartwychwstaniu, gdy diabeł po raz drugi będzie spuszczony z łańcucha. Jest to oczywiście moja hipoteza teologiczna i nie znalazłem dogmatycznego stwierdzenia Kościoła, które by mówiło inaczej. Jeśli ktoś zna takowe to proszę o zacytowanie, aby nie okazało się że wprowadzam w błąd. Ale to, że ktoś miałby iść do Nieba ubezwłasnowolnionym kłóciłoby się z darem wolnej woli i możliwością obcowania z Bogiem świadomie i z wyboru. Ktoś powie, przecież każdy głupi wybierze Niebo. Otóż nie. Mimo tak wielkiej ofiary Krzyża człowiek może wzgardzić tym darem i to BEZ WYRAŹNEGO POWODU. To jest tajemnica niezgłębionej tajemnicy serca ludzkiego i jego wolnej woli.
    PS. Gdyby ochrzczone dzieci NA PEWNO przebywałyby w Niebie z automatu, to Kościół powinien je wszystkie czcić jako świętych, a tak nie czyni.
    Ten kto mnie posłucha być może w 1000 letnim Raju będzie miał łaskę i udział w przygotowywaniu i prowadzeniu tych ludzi, którzy narodzą się w 1000 leciu Raju i tych, którzy zmartwychwstaną przy drugim zmartwychwstaniu, gdy szatan powtórnie zostanie zwolniony z piekła. Ten rodzaj prowadzenia dusz będzie jedynym, gdyż tak jak Bóg obiecał, przy połączeniu się Nieba z Ziemią (utworzenie NOwego Raju) wszyscy przebywający w czyśćcu zostaną uwolnieni. To jest mój ostatni post na tym forum. Czasami jeszcze popiszę na FB https://www.facebook.com/filip.nederlanden
    Łaska Wam i Pokój od Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

  2. bit said

    I jeszcze tylko odpowiadając na temat. IMHO będzie można dopiero wtedy opuścić oficjalną liturgię, gdy nie będzie już konsekracji. Tylko i wyłącznie wtedy. Jeśli nawet poganie wejdą wcześniej do Kościoła to musimy trwać pod Krzyżem Chrystusa jak Jego Matka i uczeń, którego miłował. Wtedy dopiero będziemy mięli współudział w duchowym przejściu Paschalnym do Nowego Raju. Jeśli ktoś wcześniej opuści Kościół będzie jak pozostali uczniowie z wyrzutem i strachem w sercu. To będzie ostatnia dla nas próba.

    • halina said

      W skład kościoła Chrystusowego wchodzą ci którzy przyjeli chrzest ustanowiony przez Chrystusa .
      Przyjęcie chrztu to tak jakby otrzymanie legitymacji przynależności do Chrystusa , i nastepuje moznosc współpracy z Chrystusem Królem w celu pełnienia woli Boga Ojca i osiągania Jego celu .
      Od chwili chrztu każdy kto wyraził zgode przynależenia do wspólnoty Chrystusowej pisze historie swojego zycia swoimi decyzjami czynami zaangażowaniem ,,,w odniesieniu do tego jak przydatny jest Chrystusowi Założycielowi w realizacji Jego planów i zamiarów jakiechce zrealizować przy pomocy człowieka ,chcącego z Nim współpracować .

      Jezus Chrystus i Mateńka Maryja swoim życiem wskazali co to znaczy podążać drogą którą wskazuje drogowskaz KOCHAJ BOGA >
      Każdy człowiek ochrzczony jest zobowiązany do zrezygnowania z swoich dążeń na rzecz pomocy Bogu w Trójcy św w budowie Królestwa Bożego w wymiarze materii .
      Jest to trudne zadanie dla człowieka , bo człowiek nie wie jak ma wyglądać to co chce Bóg Ojciec aby zbudowanym było .
      Po to by pomóc człowiekowi , został zesłany Duch św by to On oświecał pouczał prowadził , by skupiał ludzką uwagę i swiadomosc na tym co chce Bóg Ojciec aby wykonanym było .Pobudza pragnienia w sercu by człowiek wyznaczał sobie je jako cel do osiągniecia , by to co wypływa z Bożego oczekiwania i zyczenia stawało sie rzeczywistością .. .

      Ale w zrozumieniu sercem Bożej Prawdy człowiek ma problem , bo szatan przeszkadza i robi wszystko by jak najdalej odciągnąć człowieka wolę i swiadomosc od tego , na czym skupić sie powinien aby uczestniczyć w dostosowywaniu spraw świata ziemskiego do życzeń i oczekiwań Boga .
      By trwać na drodze prawidłowej współpracy z Bogiem i podążaniu do osiągniecia Bożego celu …

      Człowiek jest przez szatana atakowany na dwa fronty .
      Jeżeli człowiek jest dużej wiary i nie ulega podstępowi szatana w sprawach duchowych , to jest taki człowiek atakowany od strony świata ziemskiego i w świecie ziemskim przegrywa , nie obroni sie , wpadnie w pułapke podstepu przygotowaną przez szatana .

      Jeżeli człowiek jest małej wiary , to osiągnięciami i zaszczytami świata ziemskiego jest kuszony do tego by wiele posiadać , by pogrążać sie w egoiźmie i pysze , by dominować okradać , robić dobre interesy i dla srebrników pogrążać ducha , a przy okazji przeszkadzać i okradać tego który jest niezwyciężalny przez szatana w sprawach swiata duchowego .

      Najgorsze jest to jeżeli przewodnik duchowy wpadnie w pułapkę egoizmu pychy chciwości itd , bo właśnie on będzie wciągał wszystkie owieczki Chrystusowe do pułapki zastawionej przez szatana w której brak Bożej jasności i zrozumienia Bożej Prawdy , bo zewsząd tłoczona jest dezorientacja , w której bardzo łatwo sie zgubić .
      I nawet nie zdając sobie sprawy z tego szkodzić interesom i sprawom Bozym .

      • halina said

        A teraz tak bardzo nasilony jest atak szatana na to , by od najmłodszych lat ubezwłasnowalniać człowieka .
        . Powoduje wadliwe ukształtowanie sie serca człowieka od samego początku .

        Do tej pory było że za młodego człowieka do pełnoletniości odpowiada rodzic .
        Obowiązkiem rodzica było w karności kształtować osobowośc młodego człowieka .. Opiekun miał utrzymywać dziecko na drodze prawidłowej współpracy z Bogiem
        Dziecko było uczone posłuszeństwa , zasad nauki Chrystusowej wynikającej z przynależności do kościoła Chrystusowego .
        Dziecko od najmłodszych lat było przyzwyczajane do tego że pracuje z rodzicem .
        Była wpajana zasada —- nie ma pracy , nie ma kołaczy —–

        I tak pokolenie po pokoleniu osłabiała sie wiara i zaangażowanie w sprawy wypływające z nauki Chrystusowej .
        Teraz nadchodzi czas walki z szatanem , czas decydującej bitwy .
        Kto stanie w szeregach Chrystusa Króla ??
        W szeregach szatana stoja prawie wszyscy politycy , prawie cała górna półka duchowieństwa . A o świeckich nie wspomne .

        Wszyscy oglądają sie na głowe kościoła , pośrednika między Założycielem a ludem wiernym .
        Czy czyni coś głowa kościoła by zabezpieczyć cały kosciół przed wtargnieciem szatana ?

        w KAŻDYM KRAJU JEST EPISKOPAT KTÓRY PROWADZI POWIERZONĄ OWCZARNIE .
        I to od ich decyzji zależy którą drogą pójdzie kościół .
        Jeżeli członkowie episkopatu kochają szczerze Zalożyciela , rozumieją sercem Bożą Prawde i są świadomi tego że pracują dla Założyciela , to blokują w swoim narodzie i kościele wszystko to co szkodzi kościołowi w podążaniu Bożą drogą do Bożego celu .

        Ja cały czas mam nadzieje że Episkopat Polski odetnie sie od tego co będą chcieli wprowadzić reformatorzy z Franciszkiem na czele i powiedzą NIE temu co będą chcieli wprowadzić by zakłócić prawidłowe funkcjonowanie kościoła .
        Że osłonią kapłanów przed tym do czego będą chcieli zmusic ich podstępem .
        Ja wierzę że nasi biskupi nie zdradzą Jezusa , lecz będą wiernie trwać w tradycji . Że wprowadzą kościół w Polsce do tego co było przed soborem watykańskim II.
        Że tym sposobem spowodują to że szatan nie będzie miał szans wejść w struktury narodu Polskiego .
        Naród Polski jest narodem Mateńki Maryji Królowej Polski .
        Wciąż modle sie o to by wszystko co Polskie jest opuścił szatan .Bo wszystko co Polskie jest należy prawnie do Mateńki Maryji Królowej , i ma budować królestwo Jezusa Chrystusa Króla
        Dlatego nie zastanawiam sie co będę robić gdy zaczną wprowadzać na Watykanie rozwiązania podsyłane przez antychrysta , by zwalczonym był kosciół Jezusowy .
        Ja jestem w kościele dla Jezusa .
        Jeżeliby wprowadzaliby usuwanie Jezusa z kościoła , to w takim kościele ja nie uczestniczę .
        Zabieram Jezusa do swojego serca ,
        w domu czynię miejsce spotkań z Nim , by zawsze gdy do tego miejsca wejdę wszystko nastawione było na spotkanie sie z Nim .Z Nim będę konsultowała wszystko ,
        Ja przygotowuje sie na spotkanie z Chrystusem Królem Miłosierdzia .
        Odpowiadam miłością na Jego Miłośc .
        I bardzo chcę by chwila spotkania sie z Chrystusem Królem była szczęściem i radością dla Chrystusa Króla i dla mnie .

    • Zorrro said

      Opuszczamy Kościół jedynie z przyczyn grzechu ciężkiego. Np w skutek opuszczenia cotygodniowej mszy św. Zatem jeśli odkryjemy, że jesteśmy na mszy ze zmodyfikowaną liturgią, szczegolnie modlitwą Przeistoczenia, to tak jakbyśmy nie byli na ważnej mszy.
      Trzeba wtedy szukac takiego koscioła i księdza bądz miejsca odprawiania waznej Mszy świętej, aby wypełnić nakaz cotygodniowego obowiązku uczestniczenia w niej.
      Oczywiście jeśli zaraz nie znajdziemy takiego wiernego kaplana to nieuczstniczenie w prawdziwej mszy nie jest przez nas zawinione. Musimy jednak nieustawac w jej poszukiwaniu.
      Przy takim podejściu nigdy nie opuscimy Koscioła Św. JEZUSA CHRYSTUSA.

  3. Mariusz said

    Słowo Boże na dziś – sobotę w oktawie Wielkanocy można znaleźć niżej:
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2015/04/10/przemowienie-ktore-sp-prezydent-mial-wyglosic-w-katyniu/#comment-232934/ pod poz. 24. Pozdrawiam w Panu.
    Jezu, ufam Tobie!

  4. tomaszgd said

    Nowy sondaż Komorowski 40% Duda 30%
    Moim zdaniem Duda ma szanse w drugiej turze jeśli zdecydowanie wygra w bezpośrednich debatach zwracając się wprost do milionów oglądających. Niewiadomo czy sztab Komora w ogóle zgodzi się na debaty. Na obecnej propagandzie telewizyjnej można jakoś dojechać do końca. Dziwi mnie że tacy dziennikarze jak Krzysztof Ziemiec firmują swoja twarzą takie manipulacje. Słowem bez pomocy Opatrzności zmiany prezydenta nie będzie.

    • Pesymista said

      Ziemiec nie jedyny.Jestem kibicem sportu i bardzo cierpię z tego powodu, że wielu wydawało by się przyzwoitych sportowców, niby nie wstydzących się swojej wiary popiera dzisiaj Po i Komorowskiego.Ludzie z innych dziedzin życia tak samo mogłoby by się wydawać przyzwoici również głosują na Po i wiadomo kogo.Ogólnie szkoda gadać.

    • cox21 said

      Jeśli wynik będzie niekorzystny, to PKW i WSI pomogą

    • Gloria said

      A jakie są sondaże dla Pana GRZEGORZA BRAUNA ???

      • Gosc said

        podają 1% ciekawe…od początku pseudo kampanii wg ”ścieków głównego nurtu” wymienia się tylko troje kandydatów,cała reszta jest pomijana wymowną ciszą.Jeżeli Pan Bóg nie zainterweniuje, to ponownie namaszczony zostanie miłościwie nam panujący Bul

  5. Nn said

    26.11.2014, 23:10 – Zaroi się od herezji, a Moje Imię zaniknie

    24.11.2014, 15:30 – Ziemia skażona przez ich nikczemne postępowanie, będzie jęczała z bólu

    17.06.2014, 22:23 – Świat cierpi głód Prawdy Mojego Słowa

    , Moja Armia Reszty zebrała się w wielkiej liczbie i jest rozsiana w każdej części świata. Moi Mnie znają, a dzięki Mocy Ducha Świętego rozpoznali Mnie …

    20.03.2014, 21:42 – Powstanie straszna armia, niepodobna do żadnych, jakie do tej pory widziano

    świat jest na krawędzi wielu wojen i w wieloraki sposób wpłyną one na szybkość z jaką eksploduje Kościół.

    03.02.2014, 21:00 – W miarę jak wzrasta liczba tych, którzy idą za szatanem, będą oni za wszelka cenę dążyć do tego, aby publicznie wyznawać kult diabła

    02.01.2014, 20:40 – Trzech na czterech odrzuci Mnie

    prawie nadszedł dla was czas, kiedy wszelkie publiczne uznanie tego, Kim Ja Jestem stanie się słabe, jak dopalający się knot świecy.

    20.10.2013, 17:48 – Rozłam w Moim Kościele będzie rozbity na różne etapy

    08.10.2013, 15:40 – Bóg Ojciec: Szatan i jego demony zwerbowali olbrzymią armię

    15.09.2013, 23:50 – Moje Plany odkupienia świata zostały doprowadzone do końca. Wszystko jest teraz gotowe

    17.08.2013, 16:45 – Matka Zbawienia: Będą musieli znaleźć miejsca schronienia, aby mogły im one zapewnić codzienne sprawowanie Mszy i Najświętszej Eucharystii

    … Moja figura zostanie ozdobiona symbolami satanistycznymi i będę zbezczeszczona w wielu miejscach przez grupy masońskie, które przejęły kontrolę.

    07.08.2013, 18:50 – Bóg Ojciec: Antychryst jest gotowy do ujawnienia się

    03.07.2013, 23:15 – Ponieważ zawziętość dzieli narody, nieufność i strach nadal będą wywoływać niepokoje społeczne

    wojny i zamieszki, jak to zostało przepowiedziane, będą się rozprzestrzeniać po całej Ziemi tak, jak pożary.

    15.06.2013, 16:48 – Wewnątrz Imperium Rzymskiego powstanie wielka obrzydliwość przeciwko Mnie

    23.05.2013, 22:30 – Moi chrześcijańscy żołnierze będą stanowili największą Armię przeciwko antychrystowi

    13.05.2013, 16:38 – Moje Słowo jest końcowe. Ono jest ostateczne. Nie ma innego słowa

    Moja armia reszty będzie w tym czasie bardzo szybko rosła i rozprzestrzeni się na pięćdziesiąt osiem narodów.

    25.01.2012, 13:50 – Maryja Panna: Knuta jest wojna atomowa z udziałem Iranu

    27.02.2013, 15:30 – Nadal musicie przyjmować Moją Świętą Eucharystię. Nie wolno wam przerwać składania codziennej Ofiary, gdyż to nie wy zostaniecie zmuszeni do podjęcia tej decyzji.

    , codzienne Msze będą jeszcze przez jakiś czas odprawiane i przynaglam wszystkich Moich wyznawców, aby dalej w nich uczestniczyli, tak jak do tej pory.

    12.01.2013, 15:10 – Plan zniszczenia Kościoła katolickiego od wewnątrz jest już w toku

    03.01.2012, 15:30 – Bóg Ojciec: Dzięki tym orędziom nawrócą się dwa miliardy dusz

  6. Atanazy said

    Drogę w Polsce przetarł ks. Natanek.
    Jeśli wytrwa i nie zbłądzi, kiedyś będzie wielkim świętym za heroiczną wierność wierze i nauczaniu Kościoła.

  7. Józef Piotr said

    NOWQE SPOJRZENIE na katastrofę nazwaną Smoleńską.
    Tą alternatywę nie pomijam lecz biorę na poważnie ! A co wy nato ?
    Bo jakoś dziwnie w tym zgiełku światowym nic konkretrnego nie wychodzi nawet po 5 latach to trzeba podejrzewać KOGOŚ BARDZO MOCNEGO i przebiegłego !! Czyż nie ?

    „………..Jeśli w Smoleńsku był zamach, to stał za nim Waszyngton

    Ofiarom katastrofy Tu-154M nic już nie przywróci życia. Pewnie nie ma dla nich znaczenia, czy my, którzy przeżyliśmy ich już o 5 lat, będziemy sądzili, że zabiła ich zła pogoda i tragiczny zbieg okoliczności, niekompetencja lotników, głupota ich zwierzchników, wybuch bomby na pokładzie, brzoza, kamień, czy ptak.

    My możemy tylko o nich pamiętać i wspominać dokonania, ale też błędy i niedociągnięcia. Chocholi taniec ekspertów od wypadków lotniczych, w jakich przekształcili się polscy politycy, nie sprawi, że duszom zmarłych stanie się lżej. Pewnie, jeśli patrzą na nas gdzieś z daleka, szczerze życzą Antoniemu Macierewiczowi trafienia do dobrego psychiatry i porządnej terapii. Innym, zdrowszym od niego życzyć mogą tylko tego, by nad ich trumnami było ciszej.

    Nie jestem ekspertem. Nie wiem, jaka była przyczyna katastrofy. Pewnie można ją całkiem racjonalnie wskazać i zidentyfikować, gdyby tylko nie jazgot bazarowych przekupek w polskim Sejmie i mediach. Gdy unosimy się jednak w obszary spiskologii i konspirologii, warto zwolennikom ich teorii o krwiożerczym Wladmirze Putinie i jego wszechmocnych służbach zadać elementarne pytanie: kto skorzystał na smoleńskiej tragedii politycznie, długofalowo i w sposób oczywisty? Lech Kaczyński miał 10 kwietnia 2010 roku wygłosić w Katyniu przemówienie.

    „Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając” – miał powiedzieć prezydent. Biorąc pod uwagę jego wcześniejsze opinie na temat największego z naszych sąsiadów, to słowa wyjątkowo przyjazne i pojednawcze. Może Lech Kaczyński zrozumiał, że z Moskwą skłócić nas chce po raz kolejny Zachód, tym razem na czele z USA i chciał to jakoś zmienić? Już go o to nie zapytamy. Jeśli byłbym zwolennikiem teorii spiskowych, wskazałbym na najbardziej prawdopodobnego autora zamachu smoleńskiego – Waszyngton. To on sieje chaos i jątrzy konflikty pomiędzy narodami Eurazji. To jemu potrzeba jest ciągła nieufność między Warszawą i Moskwą. To jemu potrzebna jest Polska w roli ujadającego na Kreml kundla. Panowie śledczy i eksperci, do dzieła zatem! Zbadajcie rolę w wydarzeniach smoleńskich państwa najbardziej doświadczonego w organizowaniu przewrotów i zamachów w ostatnich latach. Kolegów z CIA już pewnie macie. Poproście ich o szczerą rozmowę. „………………

    Mateusz Piskorski

    Źródło: http://www.blog.pl/blog-mateuszpiskorski_blog_onet_pl

    • Dzieckonmp said

      to propaganda rosyjska która ma zrobić zamieszanie krążącymi wieloma wersjami. Rosja jest w tym mistrzem świata. Jest oczywiste że zamachowcy pochodzą z Polski i z sąsiednich krajów

      • Józef Piotr said

        Tak, nie należy tego wykluczać ( bo Piskorski i chyba ten ze „zmiany” , nie wykapowałem) ale takie coś powinno być wysłane Amerykanom i może wtedy by coś zareagowali w kierunku wykrycia sprawców . Chociaż jeśli brali akceptujący udział to trudno takiego obrotu sprawy się spodziewać.
        Roth i stronnictwo Pruskie puszcza farbę . Bo ksiażka. Stronnictwo Ruskie i na razie Piskorski . A stronnictwo Amerykańskie na razie cicho ? A stronnictwo Izraelskie i „Mossad” ” to co? chociaż powinno być brane pod uwagę.

        • Dzieckonmp said

          jeśli rząd polski nie ma zamiaru wykryć sprawców to tym bardziej USA za nich tego nie zrobią. Musi byc u polskiego rządu wola wykrycia wtedy zwracając się o pomoc do innych krajów, te kraje mogą udzielić swojej wiedzy.
          Wyraźna podpowiedź jest kto stoi za zamachem. Tą podpowiedzią jest brak woli wykrycia sprawców przez polski rząd PO, PSL, SLD. I nie ma co szukać sprawców daleko jak w USA czy w Izraelu. Sprawcy sa w Warszawie u władzy i z racji miejsca gdzie się to wydarzyło pokazuje pomagierów Rosję oraz kto najwięcej na tym zyskał? No wiadomo Niemcy więc też sie jakoś przyczynili.
          Wiadomo też że Lech Kaczyński był zagrożeniem dla Unii Rosji z UE pod przywództwem Niemiec któe samodzielnie rządzą UE. Był zagrożeniem ponieważ prowadził samodzielna politykę bez konsultacji z Niemcami jak to robił Tusk. Z racji że wyrastał na lidera w środkowej Europie, państwa te widziały sens zawarcia sojuszu tzw. Międzymorza od Litwy po Chorwację która miała by siłę decydowania w UE. Teraz już projekt został zaniechany bo nie ma lidera.

        • Józef Piotr said

          DNMP 10.04.2010
          A może to była „NOCNA ZMIANA” nr 2
          Bo to tak wygląda jakby ” poszli na całość”

        • cox21 said

          Napewno maczała w tym palce masoneria.

      • szach42 said

        facet musi mieć niezłe plecy. W 2011 r. broni doktorat a zaraz po studiach w 2002 dostaje posadę wykładowcy na Uniwersytecie. Nieźle . Poza tym skoczek międzypartyjny: PSL, potem Samoobrona, Polska Partia Pracy, znowu Samoobrona, Libertas…
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Mateusz_Piskorski

        Jak to jednych zawsze awanse spotykają, a innym ,nawet najzdolniejszym ,wiatr w oczy.

        Mateusz Piskorski i prokremlowska partia Zmiana wkraczają na polską scenę polityczną
        http://www.polskatimes.pl/artykul/3767143,mateusz-piskorski-i-prokremlowska-partia-zmiana-wkraczaja-na-polska-scene-polityczna,id,t.html

    • cox21 said

      Pytanie brzmi, co Amerykanie zyskaliby na tym? Faktem jest, że Obama swego czasu przeprowadzał ,,reset” z Putinem

    • mama600% said

      Czytam Wasze komentarz od jakiegoś czasu i mocno się zastanawiam… Czy nikt nie kojarzy, że i Amerykanie i Rosjanie grają do jednej bramki illuminati!!! Przecież oni wspólnie mają jeden cel NWO i jeden władca, a wcześniej plan 3 wojen i światowa religia. Nie ma sensu kłótnia o wroga, bo wróg jest jeden. Zauważcie, że Chrześcijaństwo tak jak było powiedziane w Orędziach zaczyna być nielegalne! Dostaliśmy ogromny dar i wiemy co będzie się działo i widzimy co już się dzieje, może czas nie popełniać błędu Ewy i nie podejmować zgubnej dyskusji. Wziąć Różaniec i choć dziesiątek odmówić, to ma być nasze oręże. Może pomyślmy o poznaniu się w realu, bo trzeba będzie zejść do podziemi. Może czas się przygotować, by nie było za późno…

      • Gosia 3 said

        Mam bardzo podobne zdanie, tylko zauważ że Maryja w orędziach prosiła o zawierzenie Rosji jej Niepokalanemu Sercu bo widziała w nich największe zagrożenie. Amerykanie i Rosjanie i inne narody grają w jednej drużynie, ale między nimi są rozgrywane także małe mecze o wpływy , tylko Rosja sprowokowana Ameryką i innymi narodami strzeli tego makabrycznego gola. Tak została nam Królowa Różańca Świętego. Dołącz do wspólnej modlitwy blogowej. Pozdrawiam.

        • mama600% said

          Tak Gosia 3, tak jak mówisz. Co do modlitwy blogowej, nie wiem jak pogodzić 33-dniowy okres ćwiczeń duchowych do
          Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję
          Na podstawie „Traktatu o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” i właśnie modlitwę blogową, bałam się że coś pójdzie nie tak i nie odmówię swojej części…

        • Gosia 3 said

          Rozumiem, Maryja wszystkie te modlitwy słyszy, każda jest miła i droga jej Niepokalanemu Sercu i w jednym Skarbcu zbiera w Niebie. Pozdrawiam.

  8. informatyk said

    Pwt 22:22 22 Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta. Usuniesz zło z Izraela.

    1List Koryntian 9:6 Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą,

    „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! […] A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzkie, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom starał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa. Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus” (Gal 1, 6-12) **.

    • Pesymista said

      Biblia zdecydowanie i wprost potępia sodomitów, ale jak wiemy egzegeza modernistyczna wszystko umie przekręcić.

  9. Dana said

    PENITENCJARIA APOSTOLSKA

    DEKRET
    o związaniu odpustów z aktami kultu
    spełnianymi dla uczczenia Bożego Miłosierdzia

    «Miłosierdzie Twoje, Boże, nie zna granic, niewyczerpany jest skarbiec Twojej dobroci…» (modlitwa po hymnie Te Deum). «Boże, Ty przez przebaczenie i litość najpełniej okazujesz swoją wszechmoc» (modlitwa z XXVI niedzieli okresu zwykłego) – tak śpiewa, wiernie i z pokorą, święta Matka Kościół. Niezmierzona łaskawość Boża, okazywana zarówno całemu rodzajowi ludzkiemu, jak i każdemu człowiekowi, przejawia się bowiem w sposób szczególnie wyraźny, gdy sam Bóg wszechmogący odpuszcza grzechy i uchybienia moralne, winnych zaś po ojcowsku dopuszcza na nowo do przyjaźni z sobą, którą z własnej winy utracili.

    http://www.faustyna.pl/zmbm/odpust-zupelny-na-swieto-milosierdzia/

  10. Dana said

    Święto Miłosierdzia Bożego w Dzienniczku Św. s. M.Faustyny Kowalskiej.
    699.
    PAN JEZUS ŻĄDA USTANOWIENIA ŚWIĘTA BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
    W pewnej chwili usłyszałam te słowa: córko Moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim. Pragnę, aby święto miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosier­dzia Mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar, w dniu tym, otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko co istnieje wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mego. Każda dusza w stosunku do Mnie, rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie Moje. Święto miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby, uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do Źródła Miłosierdzia Mojego. (Dz 699)

    http://sanctus.pl/index.php?grupa=248&podgrupa=249&doc=184

  11. informatyk said

    Rozmowa egzorcysty Ojca Giuseppe Tomaselli z demonem, domon przyznaje się , że rozwód to jego dzieł : https://www.youtube.com/watch?v=zUhV4NFuy6Y

  12. Pesymista said

    Ja bym tam takim wielkim optymistą nie był, że Polskie duchowieństwo w jakiejś wielkiej liczbie przeciwstawi się ewentualnym reformom.Może pojedynczy biskupi czy księża- tak , ale na pewno nie większość.U mnie w niedzielę Wielkanocną ksiądz na kazaniu skrytykował( może nie wprost, ale tak pokrętnie ) tych co nie zgadzają się z papieżem Franciszkiem i się buntują.Nie chciał bym was martwić, ale np w mojej parafii w ostatnie święta przyjmowano Komunię na stojąco i chyba nikt nie miał żadnych wyrzutów sumienia czy dobrze robi.Prognozuje że tak z 95% świeckich i trzy czwarte duchownych pójdzie za destrukcyjnymi zmianami realnie patrząc.

    • Beata said

      Pesymisto, co do kapłanów, Pan Jezus w Orędziach MBM mówił o tym, że tylko 1/3 kapłanów pozostanie mu wierna do końca, można by więc rzec, że trafiłeś w przysłowiową dziesiątkę ze swoim spostrzeżeniem, chociaż to smutne, że tak właśnie będzie.

      Świadomość autorki artykułu, dostrzeganie tego co złe w zachowaniu biskupów niemieckich i samego Franciszka, wskazywanie tych faktów kapłanom, może dawać nadzieję, że duchowieństwo w pewnym momencie obudzi się, każdy ma przecież wolną wolę i jak by nie było przygotowanie teologiczne. Jednak wydaje mi się, że może zaistnieć, albo raczej zaistnieje i druga sytuacja. Tzn. to, że mimo faktu, że KK przyjmie fałszywą doktrynę( jak powiedział Pan Jezus w Orędziach), a duchowni dostrzegą to zło, to bardzo duża ich liczba, nie stanie w obronie tej doktryny i nauczania Chrystusa, ale zasłaniając się potrzebą zachowania lojalności i podporządkowania papieżowi i strachu przed konsekwencjami potępienia zmian, zaaprobuje oficjalnie zmiany, chociaż w sercach będą czuć, że jest to złe. To jest moje własne odczucie, a każdy może się ze mną zgodzić, bądź nie.

      My możemy tylko dywagować, nad tym co być może się stanie, lub nie. Ale przecież wszyscy wiemy, że Bóg wie doskonale dokąd dojdzie KK, jakie zmiany przyjmie, mamy w Orędziach wszystko powiedziane. Wszystko co było zapowiadane w Piśmie Św. i w Ks. Prawdy musi się wypełnić i wypełni się, podobnie, jak to było 2000 lat temu z ukrzyżowaniem Pana Jezusa. Wierność Bogu ludzi świeckich, a wierność w szczególności kapłanów, będzie poddana największej próbie w dziejach Kościoła, nikt i nic tego nie zmieni.

      Lepiej, żeby świadomość tej próby dotarła do duchowieństwa jak najszybciej. Później jedynie ich śmiałe deklaracje obrony Nauki Chrystusowej i modlitwy wiernych mogą złagodzić następstwa wprowadzenia zafałszowanego , zmienionego nauczania.

      Niedawno powiedziałam jednemu z księży, co czeka KK, wymieniając po kolei wszystkie zmiany, przed którymi przestrzegał Pan Jezus. Myślicie, że chociaż zapytał o coś więcej. Nie, wszystko co usłyszał pominął milczeniem. Miałam wrażenie, że stukam głową w mur.

      Czekam jak i wielu z was, na to aby księża dostrzegli bardzo już niepokojące sygnały zmian, które obejmą KK, ale jak na razie, żaden z tylu kapłanów, z którymi rozmawiałam i nie tylko ja, bo i moja siostra, żaden nie był tym zainteresowany. Smutne to, ale niestety prawdziwe.

  13. Józef Piotr said

    GLOBALNA KATASTROFA WZBIERA < CZYLI CO TERAZ ?

    Tak wzbiera i są tego oznaki. Za kilka miesięcy może nastać już ten nowy nieznany świat
    Kardynał KASPER upuścił BOMBĘ ! Może na 1,5 mld Katolików i jeśli jego obóz zwycięży to zaprzeczą nauczaniu Kościoła trwające przez 2000 lat a nawet więcej. Więcej o tyle o ile datuje się zapisy ST i wyznaje w Prawdach Wiary.
    Kardynał Kasper jak Wunderwaffe hitlera. Tylko ten Kaspra przodek nie zdażył odpalić a on może odpalić.
    Pytanie co mają robić Katolicy ? Ano przypomnieć sobie i pamiętać o starych prawach i do nich się stosować. Nie chodzić i nie słuchać Herezji. Podawać rękę Trdycjonalistom .
    I wiedzieć że od SWII to się zaczęło. I wiedzieć w każdej minucie o tym że Pan Bóg jest ten sam co przed wszystkimi Wiekami i Będzie aż do nieskończoności . Tak samo będzie z Bożą Wolą i to że jest Królem i Panem Całego Świata i Wszelkiego Stworzenia. Amen

  14. pio0 said

    Pokora jest jak waga: im bardziej obniża się z jednej strony, tym bardziej podnosi się z drugiej. – św. Jan Maria VIanney

    • pio0 said

      Z Apoftegmatów ojców pustyni:

      Powiedział abba Antoni: „Zobaczyłem wszystkie sidła nieprzyjaciela rozpostarte na ziemi, jęknąłem więc i powiedziałem: „A któż się im wymknie?” I usłyszałem głos mówiący do mnie: „Pokora”.

      • tomaszgd said

        Tak. Pokora jest jedyną oznaką zdążania do świętości. nie można jej mylić z fałszywą pokorą, z udawaną. Celem człowieka nie jest bezgrzeszność tylko pokora. A pokora jest zobaczeniem SIEBIE SAMEGO w prawdzie. Nic więcej.

  15. apostolat said

    11 kwietnia

    Święta Gemma Galgani, dziewica

    Gemma przyszła na świat 12 marca 1878 roku w Lucce (Włochy) jako piąte z ośmiorga dzieci aptekarza Henryka Galgani i Aurelii z domu Landi. Chrzest otrzymała następnego dnia po urodzeniu wraz z imionami: Gemma Humberta Pia. Jeszcze jako dziecko została oddana do szkoły sióstr Oblatek Ducha Świętego. Przełożoną tej szkoły była bł. Helena Guerra (+ 1914), założycielka tego zgromadzenia. W ósmym roku życia dziewczynka została dopuszczona do I Komunii świętej i do sakramentu Bierzmowania. W wigilię przyjęcia Pana Jezusa napisała w swoim dzienniczku: „Postaram się, aby każdą spowiedź odprawiać i Komunię świętą przyjmować tak, jakby to był ostatni dzień w moim życiu. Będę często nawiedzać Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, zwłaszcza gdy będę strapiona”.
    Bóg nie oszczędzał jej cierpień. Mając 8 lat straciła matkę. Potem na gruźlicę zachorował jej ukochany brat. Gemma opuściła szkołę i internat sióstr, by oddać się pielęgnacji brata-kleryka, Eugeniusza, czuwając przy nim dzień i noc. Wyczerpana, zupełnie tak osłabła, że odchorowała to przez trzy miesiące. Do pełnego zdrowia nigdy już nie mogła powrócić. Niedługo potem wywiązała się u niej choroba nóg. W czasie operacji, nader bolesnej, ściskała w rękach krzyż. To był dopiero początek doświadczeń. Wkrótce nadeszła śmierć ojca, zupełny krach majątkowy, gruźlica kręgosłupa, zapalenie nerek. Cały rok Gemma przeleżała w łóżku, unieruchomiona gipsowym gorsetem. Wreszcie musiała opuścić własny dom, gdyż było w nim zbyt ciasno. Na prośbę spowiednika przyjęła ją do siebie pewna pobożna niewiasta z rodziny Gianninich. Był moment, że jej stan był już beznadziejny. Poddała się ponownie operacji. Wpatrzona w wizerunek Chrystusa Pana na krzyżu, zniosła ją bez słowa skargi i jęku.
    8 czerwca 1899 r., w wigilię uroczystości Serca Pana Jezusa, Gemma otrzymała dar stygmatów, czyli odbicia ran Pana Jezusa. Sama tak o tym napisała: „Był wieczór, ogarnął mnie ogromny żal za grzechy, jakiego dotąd nie odczuwałam. Uświadomiłam sobie równocześnie wszystkie cierpienia, jakie Pan Jezus poniósł dla mego zbawienia. I oto znalazłam się w obecności mej Matki. Po Jej prawej ręce stał Anioł Stróż. Kochająca Matka nakazała mi wzbudzić żal serdeczny za grzechy, a gdy to uczyniłam, zwróciła się do mnie ze słowami: «Córko, w imię Jezusa masz odpuszczone grzechy. Jezus, mój Syn, bardzo cię ukochał i pragnie dać ci dowód swojej szczególnej łaski. Czy zechcesz okazać się jej godną? Ja ci będę Matką. Czy chcesz mi się okazać prawdziwą córką?» Po czym rozchyliła swój płaszcz i okryła mnie nim. W tej chwili ukazał mi się Pan Jezus. Jego wszystkie rany były otwarte, lecz zamiast krwi wydobywały się z nich płomienie. Natychmiast te płomienie dotknęły moich dłoni, stóp i serca. Miałam wrażenie, że z bólu umieram, i gdyby mnie nie podtrzymała Matka Boża, byłabym upadła na ziemię. Gdy przyszłam do siebie, stwierdziłam, że klęczałam na podłodze. W rękach, w stopach i w sercu wciąż odczuwałam przejmujący ból. Kiedy się podniosłam, zauważyłam, że miejsca, w których odczuwałam ból, silnie krwawią. Okryłam je, jak mogłam, i przy pomocy Anioła Stróża dowlokłam się do łóżka (…). Boleści ustały dopiero w piątek o godzinie trzeciej po południu”. Odtąd stygmaty odnawiały się u Gemmy regularnie, co tydzień. Rany krwawiły od wieczoru w czwartek, kiedy przeżywała mękę Zbawiciela, aż do godz. 15 w piątek. Wtedy przestawały krwawić i natychmiast zasklepiały się. Dwa lata później Gemma została naznaczona kolejnymi stygmatami: korony cierniowej i śladów biczowania.
    W roku 1902, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, Gemma zachorowała śmiertelnie. Po chwilowym polepszeniu się zdrowia, nastąpiło gwałtowne pogorszenie. Wezwany spowiednik udzielił jej ostatnich sakramentów. Agonia miała jednak trwać jeszcze przez szereg długich miesięcy, bo aż do 11 kwietnia 1903 roku. W Wielką Środę Gemma przyjęła wiatyk, a w Wielką Sobotę koło południa, mając zaledwie 25 lat, zmarła. Na kilka lat przed śmiercią Gemma zapoznała się z zakonem pasjonistów, któremu założyciel, św. Paweł od Krzyża, wyznaczył jako pierwszy cel słodkie rozważanie męki Pana Jezusa i rozpowszechnianie tego nabożeństwa wśród wiernych Kościoła. Spowiednikami i kierownikami duchowymi św. Gemmy byli pasjoniści. Na ręce jednego z nich złożyła także cztery śluby, właściwe zakonowi.
    Papież Pius XI zaliczył Gemmę do chwały błogosławionych w 1933 roku, a papież Pius XII w roku 1940 dokonał jej kanonizacji. Powodem uznania jej świętości stało się świadome, milczące przyjęcie cierpienia. Atrybutem świętej jest lilia. Jest patronką studentów i aptekarzy. W Lucca, w klasztorze pasjonistów, można oglądać skromne sprzęty, których używała św. Gemma, oraz narzędzia pokuty, lekturę, fotografie.

    http://www.brewiarz.katolik.pl/czytelnia/swieci/04-11.php3

    • apostolat said

      (…) Zmarła cicho, w obecności księdza z miejscowej parafii, 11 kwietnia. Ksiądz ten powiedział podczas przesłuchania: „Wielokrotnie stawałem przy łożu śmierci, nigdy jednak nie widziałem nikogo, kto by umierał tak jak Gemma; nie zapowiadając tego żadnym gestem, żadną łzą ani nawet urywanym oddechem. Umarła z uśmiechem, który pozostał na jej wargach; nie mogłem uwierzyć, że naprawdę nie żyje”. …

      http://www.voxdomini.com.pl/sw/sw56.html

  16. Pesymista said

    Słyszeliście może o takiej amerykańskiej prorokini, która się zwie Julia córka Króla?Bo tak czytam ostatnio( translatorem) jej orędzia i w ostatnim z nich jest mowa o tym że Bóg wstrząśnie ziemią jeszcze w tym roku.Ona chyba jest protestantką więc nie ufam jej tak do końca.Jakby co tu macie link do jej strony http://iamcallingyounow.blogspot.com/ Jej pierwsze orędzia na tej stronie są z 2012 roku,ale podobno sny i wizje miała już dużo wcześniej.Nawet jeśliby te objawienia okazały się fałszywe to może jednak Bóg nie dopuści do synodu 2015?

    • Piotr said

      Może wcześniej przyjdzie Ostrzeżenie….ale Wola Boża we wszystkim. Zaufajmy Mu do końca, bo Jego Miłosierdzie jest ogromne i bez granic!

    • Pesymista said

      Prorok Jeremiasz prorokował o 70 latach panowania Babilonu Jr 25.11-12 Jr 29.10.Takim duchowym Babilonem dzisiejszych czasów jest USA.Panowanie tego kraju na arenie międzynarodowej rozpoczęło się w 1945 r, a więc 70 lat temu.Być może więc w tym, roku USA ulegnie zagładzie Jr 51.29 ” Drży ziemia i dygoce, bo się wypełniły plany Pana na Babilonie, by obrócić ziemię babilońską w niezamieszkałe pustkowie”.Zaś Ez 32.7-8 być może dotyczy duchowego faraona dzisiejszych czasów czyli Obamy. Zobaczymy jak to będzie.

  17. jamek said

    http://www.gloria.tv/media/i8U9R67Yp6B

  18. bozena2 said

    Andrzej Duda z PiS klęczy przed mistyczką Myrną Nazzour

    Myrna Nazzour, mistyczka obdarzona łaską stygmatów, pobłogosławiła posła PiS Andrzeja Dudę (42 l.). Polityk spotkał się z kobietą podczas konferencji ewangelizacyjnej w Zembrzycach.

    Myrna Nazzour, mistyczka obdarzona łaską stygmatów, pobłogosławiła posła PiS Andrzeja Dudę (42 l.). Polityk spotkał się z kobietą podczas konferencji ewangelizacyjnej w Zembrzycach.

    – Gdyby nie Andrzej Duda, Myrny nie byłoby z nami, bo pojawiły się problemy z wizą – powiedział Dominik Tarczyński, organizator pielgrzymki stygmatyczki do Polski.

    Więc Andrzeja Dudy nie mogło zabraknąć na spotkaniu ze słynną mistyczką. Żeby nie było też żadnych wątpliwości co do jego religijności, kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego padł na kolana przed słynną mistyczką.
    http://www.se.pl/wiadomosci/polska/andrzej-duda-z-pis-kleczy-przed-mistyczka-myrna-nazzour_401199.html

  19. bozena2 said

    29 września 1878 Święty Michał powiedział Marie – Julie: „Burza nigdy, nigdy nie była tak silna wobec innego Papieża. On już jest męczennikiem przed poddaniem go męczeństwu, cierpi nim nadejdzie godzina. Ale on ofiarowuje swoją osobę i krew swoich żył za wszystkich swych oprawców, i za tych, którzy nastają na jego życie. Tak wiele wygnania musi wycierpieć!”

    Wróćmy do dopełnieniem portretu, który daje ​​Jezus o Swoim Wikariuszu w dniu 9 marca 1878: „Ten drogi i godny reprezentant wejdzie w nowy sojusz, aby utrzymać Mój święty Kościoła w [czasach] silnego sztormu. Ból, tortury, pogarda. Otrzyma wszystko … aż do oplucia. Jeden z nich [prześladowców] dojdzie tak daleko, że będzie nawoływał do ukamienowania Pierwszego Rzymu. Inny powie mu: wyprzyj się swojej wiary, daj nam wolność. Ale jego wiara będzie silna i stała.

    To Ja dam wam tego papieża. Módl się za niego, bo musi zobaczyć swoimi własnymi oczami zaciekłość rewolucji. Jego ręka aż do śmierci będzie trzymała Krzyża i Go nie wypuści!”
    Gdy nadejdzie czas jego egzekucji: „Ja będę z nim aż do końca, aby przyjąć jego ofiarę!”

    W ekstazie z dnia 11 stycznia 1881 czytamy: „Nie będziecie już więcej mieli miejsc na chórze, więcej szopek, wkrótce również żyjących kościołów. Kościół już nie będzie miał głosu, który dzisiaj znowu mówi wysokim głosem. Łącznik Wiary [( the tie of the Faith) takie jest teologiczne określenie Marii – Julii dla papieża …] będzie wkrótce pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa. Jego serce przepełnione cierpieniem żyć będzie, że tak powiem, bardziej w jego osobie; będzie ofiarowywało wszystko za swoje dzieci, swoje stado i swój nieomylny Kościół.”

    Mówi o Papieżu [prześladowanym]: „U podnóża góry, w skale, widzę samotne więzienie i jest w nim zamknięty stary człowiek o białych włosach. Jego rysy twarzy są wspaniałe. Niesie on krzyż na piersi; Dobry zbliża się do niego, stary człowiek pada na twarz a Jezus całuje go: ‘Synu Mój umiłowany, męczenniku Świętego Kościoła, więźniu Najświętszego Serca, spocznij na Mnie, tak, że Ja złagodzę Twój ból … Osusz swoje łzy. Przez długi czas niesiesz Krzyż, ale Ja wkrótce zwrócę wszystkie twoje wspaniałe prawa, i twoją wolność’ … Dobra Matka ociera łzy starego człowieka jego płaszczem, pod jego ubranie wkłada gałązkę lilii z pięcioma złotymi liśćmi, mówiąc do niego: ‘dla twojej siły i twojej pociechy.’”

    Ta pobożna stygmatyczka miała wiele innych proroctw o tym papieżu, „który będzie musiał wiele wycierpieć”. http://www.duchprawdy.com/marie_julie_jahenny_proroctwa.htm

  20. bozena2 said

    http://www.duchprawdy.com/justyna_klotz_bog_przemawia_do_duszy.htm

  21. bozena2 said

    Kochajcie swoich rodziców :: 24/10/2006

    BÓG: „Dziecko Moje, tak bardzo cię proszę opiekuj się ojcem swoim, opiekuj się matką swoją. Tobie powierzam ich starość. Spójrz im prosto w oczy a zobaczysz cierpienie, smutek, lęk o następny dzień. Spójrz na ich spracowane ręce. Pozwól im stać się jak dziecko, które wiele nie pamięta, nie potrafi, nie rozumie a wiele ma do powiedzenia i wiele mówi na przekór. Przestań być nauczycielem a zobaczysz piękno u schyłku życia. To jest najpiękniejszy czas w życiu człowieka. Walcząc z ich starością, z ich ułomnością rozbudzasz w nich agresję i smutek. Zatrudniasz Mojego nieprzyjaciela, jemu dajesz pracę a dla Mnie nie ma miejsca. On nie leczy, on nie wprowadza pokoju, dziecko Moje. Największym darem dla rodziny są dzieci i starsi ich szczególnie umiłowałem. Mają dziecięcą duszę, mają duszę pełną ufności. To wasze chore serca czynią, że są oni poniewierani, czują się niepotrzebni, przeszkadzają a w rodzinie nie ma dla nich miejsca. To wy, dzieci Moje, przyczyniacie się, że ich serca są zatwardziałe a twarze kamienne. Pochyl się, dziecko, z miłością tak jak Ja Jezus cię uczę nad każdą chwilą ich życia a zobaczysz zmiany jakie zachodzą w rodzinie. Pochyl się jako ten, który wprowadza pokój, niech żyją pokojem i radością, godnie jak przystało na dziecko Boże. Niech w miłości i z miłością przekroczą próg życia. Niech pełni miłości spotkają swojego Pana a On wprowadzi ich w życie wieczne. Proszę cię, dziecko Moje, nie wstydź się rodziców, ich wyglądu, niedołężności, ułomności. Przyjmij dar, który składam w twoje ręce. Kochaj tak jak Ja kocham. Dotykaj tak jak Ja dotykam. Patrz, dziecko Moje, tak jak Ja patrzę na każdego. Wszyscy Moi jesteście. Wszystkich was błogosławię, dzieci Moje.” http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  22. bozena2 said

    Nie traktuj obojętnie Moich słów :: 22/1/2007

    „Puk, puk. Czy mogę siąść przy tobie, Moje dziecko? Widzę, że czytasz słowa, które do ciebie skierowałem. Czemu To, Moje dziecko, odpowiadasz, że one nie są do ciebie? No dobrze, zatem odpowiedz Mi, czytając te słowa poruszyło się serce twoje? czy poruszyły się myśli twoje? a co najważniejsze, czy poruszyło się sumienie twoje? Jeżeli tak, jeżeli coś zostało w tobie poruszone to oznacza, że do ciebie, Moje dziecko, je skierowałem i zaadresowałem. Słowa te mają Moją siłę, moc i Moje błogosławieństwo. Czy zauważyłeś jak otwiera się serce twoje? Nie okłamuj się, że jesteś takie dobre, święte, że to inni potrzebują uzdrowienia. Twoje usta mogą być blisko Mnie, a serce twoje może być daleko, bardzo daleko ode Mnie. Pamiętaj, czas łaski, który tak często podkreślam, w którym to przyszło ci żyć, czas, w którym Niebo pochyla się nad każdą twoją słabością, dobrze wykorzystaj. Moje dziecko, od ciebie zależy, czy potrafisz stanąć w prawdzie, jej się prowadzić i aby to ona ciebie kształtowała. Komu oddajesz serce swoje ten je porywa. Nie traktuj obojętnie Moich słów. One są darem Nieba. One są lekarstwem na twoją chorą duszę, na twoje chore serce. Ja przypominam ci jedynie o tym, o czym ty, Moje dziecko, zapomniałeś. Błogosławię cię.” http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  23. bozena2 said

    Pragnę was zgromadzić w Święto Miłosierdzia :: 12/4/2007

    „Jestem Królem Miłosierdzia. Moje królewskie dzieci, wasz Król pragnie was zgromadzić w Święto Miłosierdzia, w godzinie łask u Boku Swojego. Pragnę was mieć przy Sobie, pragnę was tulić, pragnę na serca wasze nakładać białe szaty. Niech wasze serca otoczą Miłosierdzie Moje. W tej godzinie wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Dla Jego bolesnej męki miej Miłosierdzie dla nas i świata całego. Niech wasze serca adorują Moje Miłosierdzie w pokorze i miłości. Przyprowadźcie do Mnie całą ludzkość. W morzu Mojego Miłosierdzia zanurzajcie dusze kapłańskie i zakonne, dusze pobożne, dusze wierne, dusze ciche, dusze pokorne, dusze Mnie oddane, dusze dzieci, dusze dzieci w łonach matek, dusze młodzieży uzależnionej i dusze tych, które żyją w grzechu śmiertelnym, dusze które zaprzedały swoją duszę, dusze chorych, cierpiących, dusze zrozpaczone, dusze poranione, dusze heretyków i tych które walczą ze Mną. Dusze pogan. Dusze, które nie poznały Mojej miłości, dusze oziębłe, letnie, dusze leniwe, dusze czyśćcowe, dusze w agonii. Dusze, które są oddane Mnie, dusze, które są oddane Mojej Mamie, Mamie Miłosierdzia. Moje dzieci, przyprowadźcie do Mnie dusze uzależnione. One potrzebują Mojego Miłosierdzia. W tej godzinie jak przez kanał spłynie na wszystkich Miłosierdzie Moje. Miła Mi jest dusza, która ufa, która wierzy, jej daję wszystko o co prosi. Błogosławię tę godzinę. Błogosławię was, Moje dzieci.”

    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  24. bozena2 said

    To naród, w którym mam upodobanie :: 14/5/2007

    „Polacy, to naród, w którym mam upodobanie. Ma coś w sobie z narodu żydowskiego. Jest narodem, który upada bardzo często. Przez to wikła się w trudności, problemy, które powoli niszczą go. W chwilach jednak tego zagrożenia upada na kolana i błaga o miłosierdzie. Nawraca się. Wiara i miłość wtedy w narodzie rośnie. Jest to naród, który szczególną czcią otacza Matkę Moją. Ze względu na miłość tego narodu do Maryi, pragnę uchronić go od grożącego niebezpieczeństwa. Jesteś, narodzie Mój, jak nieposłuszne dziecko, krnąbrne, uparte i chcące postawić na swoim. Ale jak dziecko również, nie widzisz zła, które cię otacza, powoli zacieśnia swoje kręgi. Jak dziecko przyjmujesz błyskotki i łakocie i łatwo bywasz zwiedziony. Dajesz się oszukać zręcznym mówcom, którzy twoją uwagę zwracają ku sprawom mało istotnym. Przez to, narodzie Mój, odchodzisz ode Mnie, zapominasz o Bogu swoim, który już tyle razy dawał ci dowody swojej opieki, potężnej opieki. Całe szczęście, jeszcze w twym sercu gości Matka twoja. Ona, Wielka Orędowniczka twoja, wyprosiła u Ojca Czas Miłosierdzia dla ciebie. Ten czas trwa. Czas wylewu łask, czas nawrócenia, czas odrodzenia. Nie dość na tym, narodzie Mój, ty masz stanąć na czele innych narodów. Dokonując intronizacji Serc Jezusa i Maryi staniesz się przywódcą innych narodów, staniesz się dla nich przykładem i wzorem. Widząc opiekę Moją i łaskawość, jaką darzyć cię będę po intronizacji, inne narody przejrzą na oczy i również zwrócą swe serca do Mnie, Boga Jedynego. A ponieważ doznają one wcześniej bólu i trwogi konania, czym prędzej szukać będą ratunku u stóp Matki Maryi Królowej Pokoju, Królowej Nieba i Ziemi.

    Narodzie Mój! Wołam, stale wołam, upadnij na kolana! Nie czekaj, aż dzieci twoje umierać będą z trwogi! Nie czekaj, aż dzieci twoje ginąć będą pochłonięte przez piekło! Nie czekaj aż zło rozpanoszy się na dobre w twym kraju i pożerać będzie wszystko i wszystkich. Ty narodzie Mój, już teraz uklęknij u stóp ołtarzy Moich, u stóp obrazów Matki twojej! Już teraz, ludu Mój, ukorz się i z sercem czystym przyjmij Mnie na Króla, Matkę Moją na Królową twoją. Niech Moje Królestwo zapanuje w sercach ludu twego! Niech miłość Moja rozleje się po wszystkich duszach, niech ogarnie ciebie! Płomień miłości rozniecony w sercach będzie ogarniał inne narody. Szatan, który teraz zbiera ogromne żniwo, zmuszony będzie ustąpić. Ale, narodzie Mój! Uczyń to, o co cię proszę jak najszybciej! Zło, które teraz króluje w sercach wielu, niszczy wszystko i wszystkich! Im dłużej ty, narodzie Mój, będziesz zwlekał, tym więcej będzie zniszczeń, trwogi, zła i śmierci!

    Ludzkość stoi przed ogromnym zagrożeniem, które sama na siebie sprowadziła! Ja Bóg miłością ogarnięty pragnę ją od tego uchronić. Dlatego proszę, wzywam, nalegam: narodzie Mój, nawróć się póki jeszcze jest czas! Niech cała Polska przyjmie Mnie na Króla, Maryję na Królową tego narodu! A pokój, dobro, miłość nastanie.

    Ja błogosławił będę dzieciom Moim i nie dam ich dosięgnąć zniszczeniu. Ja Bóg Wszechmogący w Trójcy Jedyny, Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty wzywam: Nawróć się Polsko!

    Król Wszechświata.” http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  25. HPD said

    Bozena 2 … dziekuje za Oredzia z Czerwinska.

  26. jendrek said

    Słowa diabła – „(…), wyznam, że nie znoszę Kościoła, nawet kiedy zdarza się, że jego funkcjonariusze wspomagają mnie w moich dobrych uczynkach, zasiewając zwątpienie w gronie wiernych i powodując znieważenie sakramentów.(…) Kościół nie darzy sympatią inicjatywy prywatnej (np. takiej jak moja), a jego system chłodzenia mistycznych uniesień funkcjonuje doskonale. Kościół jest rodzajem aparatu, świetnie wyposażonym w aparatczyków, których zadanie głównie jest takie jak wszystkich aparatczyków tego świata: utrzymać aparat władzy na swoim miejscu i równocześnie utrwalić własną pozycję, przeciwstawiając wszelkim niezdyscyplinowanym porywom zachłanną elastyczność biurokratycznej inercji. Nie darmo wasze dzwony mają kształt gasidła do świec. Pod czymś takim wszelka myśl zaczyna kopcić i szybko gaśnie, tak że nawet nie potrzeba na nią dmuchać.” – str.86 – za; Andre Frossard; „36 dowodów na istnienie diabła”, wydawnictwo „W drodze 2009” – („Les 36 preuves de l’existence du Diable”)

    • jendrek said

      Św. Mateusz. 5, 13 – 19
      „Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. (…) Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.”

      • jendrek said

        Św. Matusz 18, 6 – 10
        ‘Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.
        Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.
        Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny
        I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.
        Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.”

  27. Litania dziękczynna Najświętszemu Duchowi Miłości
    „Umiłowaną przez Boga szczególnie jest każda dusza, która tę litanię w Duchu Miłości i pokory odmawiać będzie” powiedział Jezus. „Ja te dusze będę szczególnie Błogosławił, gdyż ta litania jest wynagradzającą za bluźnierstwa przeciw Duchowi Świętemu.”
    Odmawiaj ją w każdą czwartą niedzielę miesiąca – jako wynagradzającą,
    W drugą niedzielę – jako zadość czyniącą, w trzecią – jako przebłagalną.
    Jeśli w miesiącu zdarzy się piąta niedziela – odmów tę litanię w intencji pełnego Zjednoczenia z Chrystusem, w Przenajświętszym Jego Duchu Miłości.
    Pan Jezus tę modlitwę nazwał Perłą Doskonałości.
    http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5883

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: