Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

BOŻE MIŁOSIERDZIE

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Kwiecień 2015

miłosierdzie

.

Dziś byli więźniowie wyruszą pieszo do Rzymu ciągnąc na wózku ogromny obraz Jezusa Miłosiernego

To będzie niezwykła pielgrzymka. Tuż po świętach wielkanocnych, 12 kwietnia (w Niedzielę Miłosierdzia), z łódzkiej katedry do Rzymu wyruszą byli więźniowie. Na specjalnym wózku ciągnąć będą ogromny obraz Jezusa Miłosiernego.

Obraz został wykonany pod Warszawą na specjalne zamówienie chrześcijan z Kairu. Słowa „Jezu ufam Tobie” napisane zostały po arabsku. Niestety z powodu tragicznej sytuacji chrześcijan w tym kraju nie będą oni mogli odebrać obrazu – informuje „Dziennik Łódzki”.

Obraz waży ok. 90 kg i ma wymiary: 300 cm na 160 cm. Do Rzymu wyruszy z nim czterech  mężczyzn. Są oni pielgrzymami Bożego Miłosierdzia. Każdy z nich ma trudną przeszłość, siedzieli w więzieniach, a po nawróceniu pieszo pielgrzymują po świecie głosząc Boże Miłosierdzie.

Nigdy jeszcze nie braliśmy ze sobą obrazu. Nie wiemy, jak to będzie. Ale wierzymy, że Ktoś się nami zaopiekuje. Zawieziemy obraz do Rzymu i będziemy próbowali przekazać go papieżowi. Jednak najważniejsza dla nas jest sama droga

—mówi jeden z pielgrzymów.

Aby mogli ze sobą zabrać ogromny i ciężki obraz trzeba było skonstruować specjalny wózek. Dwóch pielgrzymów będzie go pchać, a dwóch ciągnąć. W ten sposób przejdą  prawie dwa tysiące kilometrów, co ma im zająć dwa miesiące.

Trasa ich pielgrzymki prowadzi przez Częstochowę, Kraków, Słowację, Węgry, Słowenię i Włochy. Przez całą drogę mężczyźni będą modlić się w powierzonych im intencjach. Pielgrzymi wierzą, że uda im się obraz przekazać Franciszkowi.

Piesza wędrówka obrazu jest częścią większego przedsięwzięcia organizowanego przez łódzką inicjatywę „Iskra Bożego Miłosierdzia” – obrazy Jezusa Miłosiernego różnej wielkości rozpoczną pielgrzymki różnymi środkami transportu: samolotami, statkami, samochodami i pieszo – w intencji pokoju i miłosierdzia dla świata.

miłosier

dzienniklodzki.pl/Facebook/Iskra Bożego Miłosierdzia

Odpowiedzi: 192 to “BOŻE MIŁOSIERDZIE”

  1. Dana said

    LITANIA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

    Litania pochodzi z Dzienniczka św. Siostry Faustyny

    Miłosierdzie Boże, wtryskujące z łona Ojca – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, największy przymiocie Boga – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, tajemnico niepojęta – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, źródło tryskające z Trójcy Przenajświętszej – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, niezgłębione przez żaden umysł ludzki ni anielski – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, z którego tryska wszelkie życie i szczęście – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, ponad niebiosa – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, źródło cudów i dziwów – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, ogarniające wszechświat cały – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, zstępujące na świat w Osobie Słowa Wcielonego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, które wypłynęło z otwartej rany Serca Jezusowego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, zawarte w Sercu Jezusa dla nas, a szczególnie dla grzeszników – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, niezgłębione w ustanowieniu Hostii świętej – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu Kościoła świętego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w sakramencie chrztu świętego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w usprawiedliwieniu nas przez Jezusa Chrystusa – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, towarzyszące nam przez całe życie – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, ogarniające nas szczególnie w godzinie śmierci – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, darzące nas życiem nieśmiertelnym – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, towarzyszące nam w każdym momencie życia – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, chroniące nas od ognia piekielnego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w nawróceniu grzeszników zatwardziałych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, zdziwienie dla aniołów, niepojęte dla świętych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, niezgłębione we wszystkich tajemnicach Bożych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, dźwigające nas z wszelkiej nędzy – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, źródło naszego szczęścia i wesela – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w powołaniu nas z nicości do bytu – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, ogarniające wszystkie dzieła rąk Jego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, korono wszystkich dzieł Boga – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w którym wszyscy jesteśmy zanurzeni – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, słodkie ukojenie dla serc udręczonych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, jedyna nadziejo dusz zrozpaczonych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, odpocznienie serc i pokoju wśród trwogi – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, rozkoszy i zachwycie dusz świętych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, budzące ufność wbrew nadziei – ufamy Tobie

    Baranku Boży, który okazałeś największe miłosierdzie w odkupieniu świata na krzyżu – przepuść nam Panie Baranku Boży, który się miłosiernie ofiarujesz za nas w każdej Mszy św. – wysłuchaj nas Panie Baranku Boży, który z nieprzebranego miłosierdzia gładzisz grzechy nasze – zmiłuj się nad nami

    K: Miłosierdzie Boże ponad wszystkie dzieła Jego
    W: Przeto Miłosierdzie Pańskie na wieki wychwalać będę.

    Módlmy się:
    Boże, którego Miłosierdzie jest niezgłębione, a skarby litości nieprzebrane, wejrzyj na nas łaskawie i pomnóż w nas ufność w Miłosierdzie Swoje, byśmy nigdy w największych nawet trudnościach nie poddawali się rozpaczy lecz zawsze ufnie zgadzali się z Wolą Twoją, która jest samym Miłosierdziem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Króla Miłosierdzia, który z Tobą i Duchem Św. okazuje nam Miłosierdzie na wieki wieków. Amen.

    http://www.milosierdzieboze.pl/litania.php?text=76

    • Magda said

      Szukam Zdravko. Przepraszam, że tutaj wklejam mój post, ale chcę by był widoczny. Kochany Zdrawko, wysłałam do Ciebie meila o przyznanie mi jednej dziesiątki do nowenny. Nie mam odpowiedzi, a nowenna rusza jutro. Bardzo proszę o kontakt. Magda

      • Gosia 3 said

        Kochani! nadszedł Dzień Pański w którym chciałam Wam przedstawić ostateczny skład Nowenny Pompejańskiej którą zaczynamy modlić się od jutra czyli 13 kwietnia. Intencja może byc tylko jedna więc modlimy się za łaski z Nieba dla naszej Ojczyzny w tym błagając o pokój , dobrego Prezydenta, o jak najszybsze przeprowadzenie Intronizacji oraz ogłoszenie w Polsce V Dogmatu Maryjnego.

        Tajemnice różańcowe w nowennie pompejańskiej

        Część pierwsza — Tajemnice Radosne
        1.Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie KSIĄDZ
        2.Nawiedzenie świętej Elżbiety MAGDA
        3.Narodzenie Pana Jezusa BARBARA Z KANADY
        4.Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni GOSIA-3
        5.Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni KOOOL

        Część druga — Tajemnice Światła (nie obowiązkowe)
        1.Chrzest Pana Jezusa w Jordanie JAKUB III ? LUB GOSIA=3
        2.Objawienie się Pana Jezusa w Kanie Galilejskiej GOSIA-3
        3.Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia GOSIA-3
        4.Przemienienie Pańskie na górze Tabor KASIA 1
        5.Ustanowienie Eucharystii JOLA

        Część trzecia — Tajemnice Bolesne
        1.Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu MAMA MARIUSZA
        2.Biczowanie Pana Jezusa SZAFIREK
        3.Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa BOGNA
        4.Dźwiganie krzyża na Kalwarię MARIUSZ
        5.Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa MONI

        Część czwarta — Tajemnice Chwalebne
        1.Zmartwychwstanie Pana Jezusa GRAŻYNA
        2.Wniebowstąpienie Pana Jezusa SŁAVKO ? LUB GOSIA-3
        3.Zesłanie Ducha Świętego KRZYSZTOF
        4.Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny DANUTA
        5.Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi MONI

        Osoby , które modlą się pierwszą Tajemnicą odmawiają dodatkowo początek Różańca Świętego, wymieniają intencję oraz zwracają się do Matki Bożej słowami : Ten Różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego.

        Osoby modlące się ostatnią Tajemnicą odmawiają przez pierwsze 27 dni modlitwę : modlitwę błagalną:

        Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i?przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.
        a przez następne 27 dni modlitwę dziękczynną :

        Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

        Czekam do jutra do godz. 16 na potwierdzenie przez Słavko oraz Jakuba III gotowości do modlitwy , jeśli się nie odezwą to ja te modlitwy przyjmuje na siebie. Gdybym kogoś przeoczyła lub chce do nas dołączyc to w każdej chwili może mnie zastąpić jedną z tajemnic ponieważ ja mam ich kilka do odmawiania. Wszystkim którzy wezmą udział w tej Nowennie : SERDECZNE BÓG ZAPŁAĆ!!!!!!!

        • Bogna said

          Dziekuje Gosiu 3
          Za zorganizowanie!!!
          Od jutra zaczynamy.
          Pozdrawiam
          Ktoz jak nie BOG!!!

        • Gosia 3 said

          Tak zaczynamy od jutra. Bardzo się cieszę że weżmie także w modlitwie udział bardzo Boży Kapłan. Ja Tobie bardzo dziękuję. SZCZĘŚĆ BOŻE!!!!

        • Jola said

          Gosiu serdeczne dzięki.
          Króluj nam Chryste, błogosław nam i naszej Ojczyźnie

        • krystynka said

          Gosiu wezmę jedną cząstkę,przydziel mi jaka chcesz,bo widzę,że masz dużo,spróbuję włączyć sie z Wami w Nowennę.Ufam Panu,że tak pokieruje moim czasem,że wytrwam.Kiedys próbowałam sama całą odmówić.ale odpadłam w połowie.

        • Gosia 3 said

          Krystynko ! to ofiaruję Ci Tajemnicę Ofiarowania Pana Jezusa w Świątyni. Jedną tajemnicę dasz radę za własną Ojczyznę. Dziękuję i potwierdz jeszcze dzisiaj czy na pewno będziesz się modliła. Z Panem Bogiem i Maryją.

        • bozena said

          Gosia 3, daj i mi jedną, ktorąkolwiek Ci pasuje. Prosze.

        • Gosia 3 said

          Jolu to ja Tobie dziękuję, że będziemy razem się modlić. Buziaczki🙂🙂. Zostań z łaskami od Pana Boga.

        • Gosia 3 said

          Bożenko! dla Ciebie skarbie mam też piękną Tajemnice Światła – Cud w Kanie Galilejskiej do odmawiania. Jesteście Kochane. Tylko też proszę napisz mi dzisiaj czy na pewno będziesz odmawiała. Pozdrawiam :):):)

        • krystynka said

          Gosiu potwierdzam i modlę się razem z Wami,jak rodzina to rodzina,wszyscy w kupie,siła w grupie.Za naszą Ukochaną Ojczyznę,oby Bóg usłyszał Nasze wołanie i okazał Swoje zmiłowanie.Nie układałam ,samo się zrymowało.

        • bozena said

          Gosia3, potwierdzam lącząc sie z Wami w tym pieknym niewidzialnym dla ludzi lancuchu Rozancowym. Pozdrawiam Was wszystkich wzajemnie. Jestescie kochani!!!

        • Jakub III said

          Gosiu 3! Potwierdzam po raz trzeci Tajemnice 1 – Chrzest Pana Jezusa – części drugiej. Mogę wziąć Tajemnice II – Cud w Kanie – i III – Głoszenie Królestwa – części drugiej.

        • Gosia 3 said

          Jakubie III, z facetami to tak jest myślą że dali gwarancję ale tak do końca nie dali. Dobrze że się odezwałeś to poproszę na razie tylko o Chrzest Pana Jezusa. Widzę że na Ciebie to jednak można liczyć. Super. Czyli przez 54 dni tę 1 Tajemnicę Światła. i dodatkowe początkowe modlitwy. Gdyby Słavko jutro do 16 się nie odezwał to może Ci coś jeszcze podaruję. Pozdrawiam, zostań z Panem Bogiem i Maryją. Zwyciężymy przez Różaniec.!!!!!!!!!!!!

        • Zdravko said

          Jeśli chodzi o pana Słavko, to on się już do mnie zgłosił.

        • Gosia 3 said

          Boże Miłosierdzie !!! to na mnie dzisiaj spłynęło , tak pięknie deklarujecie się do modlitwy Różańcowej. Krystynko i Bożenko bardzo Wam dziękuję a Ty Bożenko tak pięknie napisałaś ,że to niewidzialny łańcuch koralików Różańca Świętego wszystkich nas połączy w jakże cudownej intencji modlitewnej. Jesteście po prostu wspaniali i popatrzcie czy nie rażniej nam będzie się modlić we wspólnocie choćby widocznej przez układ Modlitwy. Wszystkim Wam jeszcze raz dziękuję.

        • Gosia 3 said

          Do Zdravko! a może on w dwóch bierze udział, jeśli nie to ja przejmę lub kogoś jeszcze obdarujemy.
          Dzięki że napisałeś o tym . Pozdrawiam.

        • krystynka said

          Zobaczcie jak pięknie Pan Bóg wykorzystał internet,dobra nowina głoszona jest na cały świat i to z predkością światła,a ta nasza blogowa Nowenna,czyz też nie powstała dzięki mozliwościom internetu ? Chwała Panu,że wszystko dzieje sie z jego woli i dla jego Chwały !!! Bóg jest światłością .

        • Leszek said

          Gosia-3! Ja nadal będę odmawiał 3-ią Tajemnicę Światła – tj. Tajemnicę zapowiedzi nadejścia Królestwa Bożego.

        • Daga said

          Witaj Gosiu , zgłaszałam się do kontynuacji Ofiarowania Pana Jezusa ,ale nie widzę siebie ani przy tej tajemnicy ani przy innej jeżeli jeszcze mogę się włączyc to proszę o przydzielenie mi tajemnicy , z Panem Bogiem!

        • Magda said

          Do Gosi 3. Jeśli jest jeszcze jakieś ‚wolne” okienko, bo ktoś odmawia dwie dziesiątki to ja wezmę jedną.
          Swoją drogą tak sobie myślę, jeśli błędnie proszę mnie poprawić: w żywym różańcu jak ktoś zmówi jedna dziesiątkę, to liczy mu się jakby odmówił CAŁY (4 częściowy różaniec) dziennie. Prawda? A gdybyśmy i my uzyskali takie błogosławieństwo od księdza (jeśli dobrze myślę), to KAŻDY Z NAS odmawiałby dziennie jedna dziesiątkę, a liczyło by mu się jako cały różaniec. Więc do nieba nie poszłaby jedna, lecz 20 nowenn na raz. To byłaby moc. Ale to tylko takie moje gdybanie. Pozdrawiam serdecznie Magda.

        • Gosia 3 said

          Do Dagi! ja sądziłam że Ty deklarujesz do Zdravko bo to było zanim ja zaczęłam formować Nowennę ale mam dla Ciebie propozycję pięknej tajemnicy bo Słavko jak do tej pory się nie odezwał to i pewnie nie odezwie. Otóż proponuje Ci Tajemnicę Chwalebną czekała na Ciebie- Wniebowstąpienie Pana Jezusa. Cieszę się na naszą wspólną modlitwę. Odpisz mi jak najszybciej, czy zgadzasz się. .

        • Magda said

          Do Gosi 3. Jeśli jest jeszcze jakieś „wolne” okienko, bo ktoś odmawia dwie dziesiątki, to ja wezmę jedną.
          Tak sobie myślę, (jeśli źle proszę mnie poprawić): w Żywym Różańcu jest tak, że jak ktoś odmówi jedna dziesiątkę, to „liczy” mu się to jakby odmówił CAŁY RÓŻANIEC dziennie. Prawda? A gdybyśmy i my (jeśli to możliwe), uzyskali od księdza (?) też takie błogosławieństwo, to odmawiając dziesiątkę liczyłoby to się jako cały różaniec. W ten sposób, szło by do nieba nie jedna, ale 20 nowenn jednocześnie. Plus nowenny zorganizowane przez Zdrawko. To by była MOC. Ale to tylko takie moje gdybanie. Magda

        • Gosia 3 said

          Do Leszka! nie mam Ci już co oddać bo wszystko rozdałam. Chyba że musiałabym wykluczyć się sama z modlitwy. Zostało mi tez tylko Nadejście Królestwa Bożego , wcześniej chciałam się modlić cierniem Ukoronowanie, ale oddałam Bognie. Proponuję byśmy wzmocnili tę właśnie Tajemnicę Nadejścia Królestwa Bożego poprzez podwójne wzywanie Boga przez Ciebie i przeze mnie.
          A jeszcze proszę Magdę bo chcę się upewnić czy ona będzie się z nami modliła bo dzisiaj poszukiwała Zdravko. Kochani dziękuje Wam że tak pięknie odpowiedzieliście Królowej Rożańca w ten Dzień Miłosierdzia. Maryja jest szczęśliwa ,że w Polsce ma takie dzieci , które jej ufają do końca. Nie załamują rąk kiedy Ojczyzna w potrzebie tylko Różańce błagalne i dziękczynne wznoszą do Nieba i wiedza że tylko stamtąd może przyjść nadzieja dla nas wszystkich. Dobranoc, błogosławionej nocy dla wszystkich.

        • Kasia1 said

          potwierdzam,pozdrawiam

        • Magda said

          Nie wiem co się dzieje, nie mogę wpisać żadnego komentarza. To już chyba piąty raz jak próbuje coś wysłać.
          Do Gosi 3. Moja dziesiątka jest aktualna i zajęta. Do Zdrawko zapisałam też chętnych wcześniej (łącznie zwerbowałam 6 osób). Tak więc wszystko jest aktualne. Napiszę jeszcze z inną sprawą, ale zobaczę, czy ten post się ukaże.

        • Daga said

          Droga Gosiu -3 ,oczywiscie ,że sie zgadzam,potwirdzam Tajemnicę Chwalebną -Wniebowstąpienie Pana Jezusa ,pozdrawiam.

        • Magda said

          No wreszcie moja modlitwa do Św Archanioła Michała poskutkowała i post wcześniejszy się pokazał. Słuchajcie piszę jeszcze w takiej sprawie: w Żywym Różańcu jest tak, że jak ktoś odmówi jedną dziesiątkę, to liczy mu to się jako CAŁY RÓŻANIEC. Prawda? A gdybyśmy i my uzyskali takie błogosławieństwo od księdza (jeśli to możliwe?), to każdy z nas po odmówieniu jednej dziesiątki miałby tak jak by odmówił cały różaniec codziennie. W ten sposób do nieba szła by nie jedna, ale 20 nowenn na raz. Plus grupy zorganizowane przez Zdravko. To by była moc modlitwy. Co o tym sądzicie? Czy jest taka możliwość? Jeśli nie, to to jest tylko takie moje gdybanie. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że mój post się ukaże, bo szósty raz nie chce mi się tego pisać.

        • Gosia 3 said

          Cieszę się że odpowiedziałyście Magdo i Dago. Nowenna została uformowana i zakończona. Mogę spać spokojnie, bo jeszcze czekałam na wasze odpowiedzi. Zaczynajmy od jutra modlitwę.Jutro wieczorem lub wcześniej napiszę aktualizację ale najważniejsze ,że każdy wie którą tajemnicę ma odmawiać. Zostańcie z Bogiem i jeszcze raz dziękuję. Jesteśmy połączeni Różańcem w modlitwie Nowenny Pompejańskiej. Bogu niech będą dzięki że pobłogosławił to dzieło. Też mam problem wpisania komentarza.

        • Magda said

          Wiecie co, czegoś takiego jeszcze nie miałam. Próbuję prawie od godziny umieścić post na temat nowenny z pewnym pomysłem i NIC. ZEŻYRA wszystkie wpisy na ten temat. Inne ukazują się bez problemu, a ten NIE. Pisałam już chyba z 6 razy, zmieniłam komputer, na tym coś przestawiłam, aż myślałam że z pisania nici. I co? i nic. Komentarz się nie ukazuje. Stwierdzam, że szatan robi co może aby ten komentarz się się nie ukazał. Wysyłam ten, by sprawdzić czy się ukaże. Jeśli tak, to będę próbować do skutku. Jak nie dzisiaj to jutro. Magda

        • Magda said

          Oto mój pomysł, którego nie mogę żadną siłą umieścić: w Żywym Różańcu jest tak, że jak ktoś odmówi jedną dziesiątkę, to liczy mu to się jako CAŁY RÓŻANIEC odmówiony dziennie. Prawda? A gdybyśmy i my uzyskali takie błogosławieństwo od księdza (jeśli coś takiego jest możliwe), to odmawiając dziennie jedną dziesiątkę liczyłoby to się jako cały różaniec odmówiony każdego dnia dla każdej osoby osobno. W ten sposób szła by do nieba nie jedna, ale 20 nowenn na raz. Plus nowenny zorganizowane przez Zdravko. To dopiero by była moc modlitwy. Co o tym myślicie? Czy coś takiego jest możliwe? Magda

        • Magda said

          To jeszcze raz ja. I jak tu nie wierzyć w moc modlitwy. Przez godzinę, nie mogłam umieścić wpisu z pewnym pomysłem. Pisałam, chyba z 6 razy i nic. Inne, bez tej sprawy pojawiały się od razu. W końcu napisałam, spokojnie pomodliłam się do Ukochanej Niebiańskiej Mamusi odmawiając Zdrowaś Maryjo i co? I ukazały się wszystkie na raz. Przypadek? Może. Teraz przepraszam za powstałe zamieszanie, bo parę komentarzy moich się skumulowało. Życzę spokojnej nocy. Magda

        • Gosia 3 said

          A oto Kochane dzieci Maryi zaktualizowany układ naszej wspólnej Nowenny:

          Część pierwsza — Tajemnice Radosne
          1.Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie KSIĄDZ
          2.Nawiedzenie świętej Elżbiety MAGDA
          3.Narodzenie Pana Jezusa BARBARA Z KANADY
          4.Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni KRYSTYNKA
          5.Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni KOOOL

          Część druga — Tajemnice Światła (nie obowiązkowe)
          1.Chrzest Pana Jezusa w Jordanie JAKUB III
          2.Objawienie się Pana Jezusa w Kanie Galilejskiej BOŻENA
          3.Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia GOSIA-3, LESZEK
          4.Przemienienie Pańskie na górze Tabor KASIA 1
          5.Ustanowienie Eucharystii JOLA

          Część trzecia — Tajemnice Bolesne
          1.Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu MAMA MARIUSZA
          2.Biczowanie Pana Jezusa SZAFIREK
          3.Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa BOGNA
          4.Dźwiganie krzyża na Kalwarię MARIUSZ
          5.Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa MONI

          Część czwarta — Tajemnice Chwalebne
          1.Zmartwychwstanie Pana Jezusa GRAŻYNA
          2.Wniebowstąpienie Pana Jezusa DAGNA
          3.Zesłanie Ducha Świętego KRZYSZTOF
          4.Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny DANUTA
          5.Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi BOŻENA 2

          No to wszystko ślicznie się ułożyło, zaczynajmy zanosić nasze modlitwy błagalne do Nieba. Wszystkim jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

      • bozena2 said

        Ja zapisałam się do Nowenny tej równoległej, zanim temat podjęła Gosia 3.

        • Gosia 3 said

          Bożenko2 to bardzo dobrze, choć pragnęłabym by ten łańcuch jednej Nowenny połączył mnie także z Tobą. Może następnym razem , a może jeszcze podejmiesz drugą z nami. Ale absolutnie nic na siłę. Pozdrawiam.

        • bozena2 said

          Czyli jaka tajemnica?

        • Gosia 3 said

          Bożenko2! Ponieważ Moni ma dwie tajemnice i 2 malutkich dzieci to jedną od niej 5 Tajemnicę Chwalebną, piękną na czasy ostateczne Ukoronowanie NMP : niewiasta obleczona w Słońce a nad jej głową wieniec z gwiazd 12 i Księżyc pod jej stopami. Ale nie musisz bo ona sama odmawiała już całą Nowennę to się zastanów do północy. Pozdrawiam.

        • bozena2 said

          Po prostu biorę i pozdrawiam.

        • Gosia 3 said

          Po prostu Cię kocham i też pozdrawiam. Dobrej nocy. To lepiej jak nas więcej będzie w tej modlitwie uczestniczyło. Jutro przedstawię zaktualizowaną listę ale dopiero póżnym wieczorem. Dobranoc wszystkim. Niech łaska Boża na Was wszystkich spływa i umacnia Was na te czasy.

        • Gosia 3 said

          Po prostu Bożenko2 kocham Cię i pozdrawiam. To lepiej jak nas więcej będzie uczestniczyć w tej modlitwie. Niech laska Boża na Was spływa i umacnia na te czasy. Dobrej nocy.

        • Gosia 3 said

          Po prostu już trzeci raz do Ciebie piszę i nie wchodzi ,żeby Ci powiedzieć że Cię kocham jak siostra i pozdrawiam. Niech jak najwięcej osób uczestniczy w tej Nowennie . Niech łaska Boża na Was spływa i umacnia na te czasy. Dobrej nocy.

        • Gosia 3 said

          Po prostu kocham Cię i też pozdrawiam. To czwarty raz jak do Ciebie piszę i się nie wyświetla.

        • Jakub III said

          Gosia 3! Wyżej odezwał się Leszek i Daga

    • Magda said

      Co się dzieje, już dwa razy nie opublikował się mój komentarz?
      Tak sobie myślę kochani (jeśli się mylę to mnie poprawcie): w Żywym Różańcu jest tak, że jak ktoś odmówi jedna dziesiątkę to liczy mu się tak jakby odmówił CAŁY RÓŻANIEC dziennie. Prawda? A gdybyśmy i my otrzymali takie błogosławieństwo od księdza (?), (jeśli tak można), to każdy odmawiając jedną dziesiątkę, miałby liczone jako cały różaniec dziennie. W ten sposób, szło by do nieba nie jedna, ale 20 nowenn na raz. Plus nowenny zorganizowane przez Zdrawko. To by była moc modlitwy. Co o tym myślicie? To tylko takie moje gdybanie, ale może, może? Pozdrawiam Magda.

  2. Dana said

    OBRAZ JEZUSA MIŁOSIERNEGO – WILNO

    Płock „22 lutego 1931 r.
    Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej.
    Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach.
    Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony,
    a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie.
    (…) Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także,
    już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci.
    (…) Ja pragnę, aby było Święto Miłosierdzia. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia. Pragnę, ażeby kapłani głosili to wielkie miłosierdzie moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do mnie grzesznik.

    „Nagle ujrzałam Pana, który mi powiedział: wiedz o tym, że jeżeli zaniedbasz sprawę malowania tego obrazu i całego dzieła miłosierdzia, odpowiesz za wielką liczbą dusz w dzień sądu” (Dz. 154).

    „… kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz, i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus – zasmuciłam się tym bardzo, jednak ukryłam to w sercu głęboko. (…) matka przełożona została w mieście dla załatwienia różnych spraw, ja sama powróciłam do domu. Zaraz udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo. Rzekłam do Pana: Kto Cię wymaluje takim pięknym, jakim jesteś? – Wtem usłyszałam takie słowa: Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej” (Dz. 313).

    „Przez trzy dni był ten obraz wystawiony na widok publiczny i odbierał cześć publiczną, ponieważ był umieszczony w Ostrej Bramie, w szczycie okna, dlatego było go widać z bardzo daleka. W Ostrej Bramie obchodzono uroczyście przez te trzy dni zakończenie Jubileuszu Odkupienia Świata – 1900-lecie od męki Zbawiciela. Teraz widzę, że złączone jest dzieło Odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan” (Dz. 89).

    „Kiedy został wystawiony ten obraz, ujrzałam żywy ruch ręki Jezusa, który zakreślił duży znak krzyża. W ten sam dzień wieczorem (…) ujrzałam, jak ten obraz szedł ponad miastem, a miasto to było założone siatką i sieciami. Kiedy Pan Jezus przeszedł, przeciął wszystkie sieci…” (Dz. 416).
    „Kiedy byłam w Ostrej Bramie w czasie tych uroczystości, podczas których obraz ten został wystawiony, byłam na kazaniu, które mówił mój spowiednik (ks. Sopoćko); kazanie to było o miłosierdziu Bożym, było pierwsze, czego żądał tak dawno Pan Jezus. Kiedy zaczął mówić o tym wielkim Miłosierdziu Pańskim, obraz ten przybrał żywą postać i promienie te przenikały do serc ludzi zgromadzonych, jednak nie w równej mierze, jedni otrzymali więcej, a drudzy mniej. Radość wielka zalała duszę moją, widząc łaskę Boga” (Dz. 417).

    http://www.faustyna.eu/zgromadzenie2_pl.htm

    • Dana said

      • gwiazdka said

        ..pięknie bo oni przynajmniej maja obraz taki jaki był w oryginale ,Jezus ma spuszczony wzrok a ręka do Błogosławieństwa nie może wychodzić ponad bark a my co mamy Faustynę Kowalska i zafałszowany obraz …..)

        • Dana said

          Cytat :Kiedy został wystawiony ten obraz, ujrzałam żywy ruch ręki Jezusa, który zakreślił duży znak krzyża .

          Ręka może wychodzić ponad bark.

        • Dana said

        • szach42 said

          Nie w piękności obrazu tkwi Jego moc. Taka drobiazgowość zaciemnia serce i Bóg w ten sposób nie działa. Niepokój jest „darem” złego. Pan Bóg przynosi sercu ukojenie i Pokój.

        • gwiazdka said

          .. za to.nasza kochana Faustynka tyle z siebie dawała oby obraz wyglądał dokładnie tak jak go

          widziała…i chwalą jej za to ………)

  3. Mariusz said

    II Niedziela Wielkanocna, czyli Miłosierdzia Bożego, 12 kwietnia 2015

    (Dz 4,32-35)
    Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze /uzyskane/ ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.

    (Ps 118,1.4.13-14.22.24)
    REFREN: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny.

    Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
    bo Jego łaska trwa na wieki.
    Niech bojący się Pana głoszą:
    „Jego łaska na wieki”.

    Uderzono mnie i pchnięto, bym upadł,
    lecz Pan mnie podtrzymał.
    Pan moją mocą i pieśnią,
    On stał się moim Zbawcą.

    Kamień odrzucony przez budujących
    stał się kamieniem węgielnym.
    Oto dzień, który Pan uczynił,
    radujmy się w nim i weselmy.

    (1 J 5,1-6)
    Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził, i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał. Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie. Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara. A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? Jezus Chrystus jest tym, który przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje świadectwo, bo jest prawdą.

    (J 20,29)
    Uwierzyłeś Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

    (J 20,19-31)
    Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

      • pio0 said

        Pochylić się nad bliźnim

        Zamknięte z obawy przez otoczeniem drzwi i niedowiarstwo Tomasza – tak wyglądała sytuacja pierwszej wspólnoty chrześcijan po zmartwychwstaniu Chrystusa. Wciąż jeszcze brakowało im wiary w to, że Jezus pokonał śmierć, i odwagi, aby o tym mówić. Musiał zstąpić na nich Duch Święty, aby ich umocnić i posłać, aby głosili Dobrą Nowinę światu. My także jesteśmy posłani, aby świadczyć o Jezusie, aby być świadkami Bożego Miłosierdzia. Chrystus pochyla się nad każdym z nas, nad naszą biedą i grzesznością. Obyśmy także potrafili się pochylić nad każdym człowiekiem potrzebującym naszego wsparcia.

        Modlitwa

        Jezu, który dziś okazujesz nam swoje miłosierdzie, uzdolnij nas, słabych ludzi, do bycia świadkami Twojego miłosierdzia. Oddal od nas wszelki lęk i pychę. Amen.

        • Leszek said

          Pio! Ilu z kapłanów/wiernych naszych czasów wierzy dzisiejszym świadkom Bożego Miłosierdzia w Wielki Akt Miłosierdzia Bożego, jakim będzie/ a jest już we drzwiach Wielkie Ostrzeżenie czyli Apokalipsa Sumień (wedle Ez 36,31; Ps 90,8; Ap 11,19)? Ilu wierzy w to z wypowiadających tę modlitwę, pochodzącą prawdopodobnie z kapłańskich rozważań? Pozdr.

    • Dana said

    • Leszek said

      Parę odniesień do dzisiejszej św. Ewangelii Janowej.
      Pan Jezus Chrystus ukrzyżowany i zabity z miłości do i za nas grzeszników, Zmartwychwstał, jak był to zapowiedział. Alleluja!
      Chciałbym w ramach powtórki szczególną uwagę zwrócić na dwa opisane w niej wydarzenia, mianowicie:
      1. Jezus, Syn Człowieczy zmartwychwstały bez pukania/kołatania (jak to było w przypadku Piotra: wedle Dz 12,12-17) mimo zamkniętych, zawarowanych drzwi dwukrotnie wszedł do miejsca (a tym miejscem był Wieczernik), w którym przebywali Jego uczniowie (J 20,19.26).
      Wszedł tam, ukazując się uczniom mimo zamkniętych drzwi, które dla Jego, tego samego, a jednak innego Ciała nie stanowiły żadnej przeszkody, jakby je przeniknął.
      Już św. Grzegorz Wielki (ok.540-604) w swojej homilii na tą Ewangelię, mówił:

      „Pierwsze pytanie, które przy czytaniu tej Ewangelii zajmuje nasz umysł, to jak po zmartwychwstaniu ciało Pana rzeczywistym było, skoro przez zamknięte drzwi mógł On wejść do uczniów? Musimy jednak wiedzieć, że Boże działanie, jeśli rozum je pojmuje, nie jest dziwne, i że wiara nie ma zasługi, jeśli umysł ludzki ja potwierdza (por. Hbr 11,1). Jednakże te czyny naszego Odkupiciela, które same w sobie są niepojęte, należy osądzać na podstawie innych Jego czynów, aby czyny niezwykłe były potwierdzane przez jeszcze niezwyklejsze. To bowiem ciało Pana weszło przez zamknięte drzwi (zob. Ez 44,2), które przez swe narodzenie dla oczu ludzkich wyszło z zamkniętego łona Dziewicy. Cóż więc dziwnego, iż Ten, Który miał żyć wiecznie, po swym zmartwychwstaniu wszedł przez drzwi zamknięte, skoro, mając umrzeć, wyszedł z Dziewicy zamkniętego łona? Gdy wiara patrzących była pełna wątpliwości co do Jego widzialnego ciała, Pan zaraz im pokazał ręce i bok (J 20,20) i pozwolił im dotykać ciała, którym wszedł przez zamknięte drzwi. Przez to okazał dwie rzeczy dziwne i wg ludzkiego rozumu całkiem sprzeczne, iż po swym zmartwychwstaniu pokazał swe ciało nie podlegające skażeniu, a które jednak można było dotykać. To bowiem, co można dotknąć, musi podlegać skażeniu, a czego dotknąć nie można, skażone być nie może. Jednakże nasz Odkupiciel w sposób przedziwny i niepojęty po zmartwychwstaniu pokazał ciało i nieskażone, i dające się dotykać. Pokazując nieskażone wzywał do otrzymania nagrody, a ukazując takie, jakie można było dotykać, umacniał wiarę. Ukazał się więc jako nie ulegający skażeniu (zob. Dz 13,34-37) i dający się dotykać, aby przez to jasno okazać, iż Jego Ciało po zmartwychwstaniu ma tę samą naturę, ale inną chwałę”.
      ( źródło: Pisma starochrześcijańskich pisarzy, tom III; Św. Grzegorz Wielki „Homilie na Ewangelie”, z homilii XXVI, str. 177/178; ATK , Warszawa 1970).
      cdn

      • Dana said

        Życie Jezusa – według objawienia Anny Katarzyny Emmerich

        Druga uczta miłości. Tomasz wkłada rękę w rany Jezusa .

        Po pewnym czasie nastała przerwa w modlitwie. Zdaje się, że kończyła się już modlitwa, bo zebrani zaczęli rozmawiać o tym, jak pójdą nad Morze Tyberiadzkie i jak się mają rozdzielić. Wnet jednak wzruszenie dziwne i skupienie dało się widzieć na twarzach wszystkich, spowodowane zbliżeniem się Pana. Ujrzałam Jezusa już na dziedzińcu, jak szedł świetlisty w białej szacie z białym pasem. Drzwi przedsionka otworzyły się przed Nim same i same się za Nim zamknęły. Uczniowie, stojący w przedsionku, ujrzawszy rozwierające się drzwi, rozstąpili się na obie strony, robiąc miejsce. Jezus minął szybko przedsionek i wstąpił na salę. Wszyscy rozstępowali się przed Nim, a On idąc naprzód, wszedł w środek między Piotra i Jana, którzy także rozstąpili się, i stanął na miejscu Piotra. Chód Jezusa niepodobny był do zwykłego ludzkiego chodu, ale też nie było to posuwanie się ducha. Rozstępowanie się zebranych przed Jezusem, zrobiło na mnie to wrażenie, jakoby ksiądz szedł w albie, a zbity lud wiernych robił mu miejsce. Z pojawieniem się Jezusa sala cała wydała się nagle szerszą i jaśniejszą. Jezusa samego otaczał blask niezwykły. Apostołowie, bliżej stojący, usuwali się tylko z obrębu tego blasku; inaczej, jak sądzę, nie mogliby Go byli widzieć.

        http://sm.fki.pl/emmerich.php?nr=284

        • Pesymista said

          „Cztery i pół miesiąca mniej trzech dni po poczęciu św. Anny pod złotą bramą widziałam duszę Maryi przez Trójcę Przenajświętszą tworzoną. Widziałam Trójcę Przenajświętszą poruszającą i przenikającą się i powstała, jakby wielka, jaśniejąca góra, ale też znowu jakby postać ludzka. Widziałam coś jakby ze środka tej postaci ludzkiej wstępującego w okolicę ust i coś, jakby blask z ust, wychodzącego. A ten blask, stanąwszy osobno przed obliczem Boga, przyjął postać ludzką lub raczej w taką postać uformowanym został; przyjmując bowiem postać ludzką, widziałam, że jakby z woli Boga tak pięknie utworzony został. Widziałam też, że Bóg piękność tej duszy aniołom pokazywał i że tych ogarnęła wskutek tego niewymowna radość.

          Widziałam tę duszę łączącą się z żywym ciałem Maryi w łonie Anny. Anna spała na swym łożu. Widziałam blask nad nią i promień na nią, na środek jej boku, zstępujący i widziałam, że ten blask w kształcie małej lśniącej postaci ludzkiej w nią wstępował. W tej samej chwili Anna się podniosła, była zupełnie światłem otoczona i miała widzenie, jakby jej ciało się rozwierało i jakoby w nim widziała świętą, lśniącą dziewicę, jakby w tabernakulum, z której wszystko zbawienie wychodzi. Widziałam też, że to była chwila, w której Maryja w żywocie matki po raz pierwszy się poruszyła.

          Anna, podniósłszy się, oznajmiła to Joachimowi, a potem poszła pod drzewo, gdzie otrzymała była obietnicę poczęcia, aby się modlić. Dowiedziałam się, że dusza Maryi pięć dni prędzej ciało ożywiła, aniżeli u innych dzieci i że 12 dni rychlej się urodziła”

          Jak to skomentujesz Leszku?To fragment objawień bł Anny Katarzyny Emmerich.Wynika z niego, że dusza Maryi została stworzono ponad 4 miesiące po poczęciu.W dodatku jest mowa także o tym, że dusze innych dzieci jeszcze później ożywiają poczęte ciała.Dla mnie ten fragment ewidentnie przekreśla te objawienia.Jest on niezgodny z nauką Kościoła która głosi,że dusze tworzone są wraz z poczęciem.Inaczej aborcjoniści mieli by rację.

        • Pesymista said

          Przepraszam, nie spojrzałem dobrze i myślałem,że to Leszek zamieścił.Tak więc poprawiając błąd- jak to skomentujesz Dano?

        • bozena said

          Widzisz, Emmerich byla niepismienna, a jej wizje pomagal spisywac swiezo nawrocony poeta Clemens Brentano. Pierwszy raz przeczytalam o tym w objawieniach dal M. Valtorty. A tu co o tym pisze Wiki – krytyka
          „Wątpliwości części komentatorów budzi zarówno treść jak i autentyczność pism Emmerich. Wyrażane są wątpliwości, czy Clemens Brentano tylko spisał, czy też ubarwił bądź zniekształcił treść objawień. Z tego powodu książka „Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa” nie została wzięta pod uwagę podczas procesu beatyfikacyjnego siostry Katarzyny[1]. Część spisanych objawień także jest obiektem krytyki, jak np. interpretacja czarnej skóry jako znamienia Kaina, a ludzi o jaśniejszej skórze jako „szlachetniejszych”[2].”

        • bozena said

          Wlasnie czytajac komentarz do dzisiejszej Ewangelii u M. Valtorty napotkalam takie slowa, i pomyslalam wlasnie o Tobie…
          „Widzę… wielu ludzi… niewiasty, starców, dzieci, żołnierzy, badaczy, uczonych, wieśniaków… Wszyscy przychodzą i przechodzą z brzemionami nadziei i cierpienia. I widzę wielu chwiejących się, bo cierpienie jest zbyt wielkie, a nadzieja jako pierwsza wyśliznęła się z brzemienia – z brzemienia zbyt ciężkiego – i rozbiła się o ziemię… Widzę też wielu padających na skraju drogi, zepchniętych przez innych – silniejszych lub szczęśliwszych, bo niosących mniejszy ciężar. Widzę też wielu takich, którzy czują się opuszczeni przez przechodzących i są nawet deptani. Czując, że giną, zaczynają nienawidzić i złorzeczyć.
          Biedne dzieci! Pośród tych wszystkich, którym życie zadało cios, którzy przechodzą lub upadają, Moja Miłość rozmyślnie rozsiała litościwych Samarytan, dobrych lekarzy, światła wśród nocy, głosy w milczeniu. [Uczyniłem tak] po to, aby słabi i upadający znaleźli pomoc, ujrzeli znów Światło, na nowo usłyszeli Głos, który mówi: „Ufaj. Nie jesteś sam. Nad tobą jest Bóg. Z tobą jest Jezus”. Umieściłem celowo tych działających z miłością, aby Moi biedni synowie nie umierali dla Mnie w duchu, tracąc ojcowskie mieszkanie, i aby nadal wierzyli we Mnie, Miłosierdzie, widząc Moje odbicie w Moich sługach.”
          http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-015.html

        • Pesymista said

          Bożeno ale co w takim razie z wizjami Emmerich dotyczącymi czasów ostatecznych m.in tych o fałszywym Kościele.Też są fałszywe?W końcu były jakiś czas temu zamieszczane choćby nawet na tej stronie.

        • Bozena said

          Jeżeli jest jakaś nieścisłość, to nie znaczy ze od razu wszystko jest fałszywe! Poproś Ducha Św o światło, a Cię oświeci i pomoże rozeznac. Swoją droga gdzieś pisało, ze ludzkość dużo traci nie rozpowszechniajac i nie rozważając Męki Pańskiej wg Emmerich.

        • Pesymista said

          To ja już sam nie wiem.Po co niebo dawało by komuś prawdziwe objawienia skoro wiedziałoby że pojawią się później z różnych powodów pewne nieścisłości i błędy? Przecież niebo chyba nie wprowadza w błąd nawet ten najmniejszy.

        • Gosia 3 said

          Bo Niebo jest otwarte na modlitwę a modlitwa wiele może zmienić. Apokalipsa musi się wypełnić, lecz dzięki modlitwie Twojej i mojej może przebiegnąć w dużo łagodniejszej formie ( mniej cierpienia). I stąd wydaje się że orędzia czasami się tak dokladnie nie sprawdzają.

        • krystynka said

          Gosiu też tak uważam,że nasze modlitwy jak gdyby złagadzają ból apokalipsy,to tak jak z bólem nogi,co innego zwykle potłuczenie albo otwarte złamanie.Modlitwa działą jak plaster przeciwbólowy i zadośćuczynienie za popełnione grzechy,tak myslę.Wielka jest moc modlitwy z serca płynąca,dusza wznosi sie wtedy do nieba w kontemplacji,a i Bóg taką dusze wysłuchuje jakby natychmiast, oczywiście zgodnie z jego wolą.

    • Leszek said

      cd.:Pan Jezus zmartwychwstały ukazał się swoim uczniom (pośród których byli i Apostołowie) w ciele już przemienionym: uwielbionym i chwalebnym. O właściwościach tego uwielbionego ciała Zmartwychwstałego Pana możemy dowiedzieć się z lektury ksiązki Marii z Agredy «Mistyczne Miasto Boże», a mianowicie:
      „Gdy dusza Pana Jezusa połączyła się znowu z Ciałem, nadała mu przez to nieśmiertelne życie i chwałę. Najświętsze Ciało uzyskało cztery dary chwały:
      jasność, niepodawanie się cierpieniu, zwinność i delikatność.
      Dary te przeszły z Duszy naszego Zbawiciela na Jego połączone z Bóstwem Ciało. Dary te były tak wspaniałe, jak wielka była wspaniałość Jego Duszy; nie można tego opisać słowami, albowiem rozum ludzki nie jest w stanie pojąć wspaniałości Najświętszej Duszy Chrystusa.
      W porównaniu z jasnością Jego Boskiego Ciała (por. Ps 104,1-2a) nawet kryształ wydaje się ciemny. Promieniujące z Niego światło (por. Ha 3,4) przewyższa każde inne, tak jak dzień przewyższa noc, jak tysiąc słońc przewyższa jedna gwiazdę. Piękność wszystkim stworzeń razem wziętych (por. Mdr 13,5) była niczym w porównaniu z pięknością ciała chrystusowego, wspaniałość zmartwychwstałego Zbawiciela z niczym się nie da porównać.
      Ciało Jezusa nie podlegało cierpieniu i było wyższe ponad jakąkolwiek stworzona potęgę – nic go nie mogło zmienić lub uszkodzić. Ciało to było tak delikatne, że mogło przenikać przez wszystko, nie mając ciężaru mogło błyskawicznie przenosić się z miejsca na miejsce. Święte rany na nogach i rekach promieniały blaskiem (por.Ha 3,4), przyczyniając się do podniesienia wspaniałości i urody Najświętszego Ciała.
      W całej tej piękności i wspaniałości nasz Zbawiciel wstał z grobu. W obecności świętych i patriarchów obiecał całemu rodzaju ludzkiemu ogólne Zmartwychwstanie, jako następstwo swego Zmartwychwstania; każdy człowiek zmartwychwstanie we własnym ciele (por. J 5,29), a sprawiedliwi będą w swych ciałach uwielbiani”.
      (z rozdz. XLIV ’Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa’, str. 272/273; Wydawnictwo Michalineum, Kraków/Warszawa 1985).

      W liście do Filipian pędzący ku wyznaczonej mecie, nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie, św. Paweł, pisał:
      „Nasza ojczyzna jest w Niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przemieni nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować” (Flp 3,20n).
      Zaś w liście do Koryntian, tak dopowiadał:
      „Lecz powie ktoś: ‘A jak zmartwychwstaną umarli? W jakim ukażą się ciele?’ O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie umrze. …Zasiewa się zniszczalne – powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne – powstaje chwalebne; zasiewa się ciało zmysłowe (podlegające prawom fizycznego rozkładu) – powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało zmysłowe, powstaje też ciało duchowe. … Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego (por. 1Kor 6,9nn), tak, jak to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. … Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność” (1Kor 15,35n.42-44.50.53).

      • Leszek said

        Św. Atanazy (ok. 296-373) bp i dr Kościoła w ‘Liście do Epiketa’, tak wyraża tą myśl: „Dzięki temu, że Słowo wzięło na Siebie naturę ludzką i z nią się złączyło, natura ta dostąpiła niebywałej godności: ciało śmiertelne staje się nieśmiertelne; z poddanego prawom materii staje się duchowe; a powstałe z prochu ziemi, przenika bramy niebios”.
        (źródło: Liturgia Godzin, t. I, str. 429, Pallottinum 1992)

      • Leszek said

        W „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki”, Bóg Ojciec w kontekście Sądu Ostatecznego i zmartwychwstania ciał, tak mówił do św. Katarzyny ze Sieny:
        „. … Pragnieniem błogosławionych jest widzieć chwałę Moją w was podróżnych pielgrzymach, którzy zawsze biegniecie do kresu śmierci. Pragnąc chwały Mojej, pragną zbawienia waszego, przeto zawsze modlą się do Mnie za was. Pragnienie to spełniam, choć tam, gdzie wy ciemni nie wierzgacie przeciwko miłosierdziu Mojemu.
        Pragną też odzyskać swe ciało. Choć nie posiadają go obecnie, nie martwią się tym; radują się z góry pewnością, że posiądą je kiedyś. To, że go obecnie nie posiadają, nie smuci ich i nie umniejsza ich szczęśliwości. Nie doznają z tego powodu cierpienia. Nie myśl, że szczęśliwość ciała po zmartwychwstaniu przysporzy szczęśliwości duszy. Wynikałoby z tego, że dopóki dusza jest oddzielona od ciała, posiada szczęśliwość niedoskonałą. To być nie może, gdyż nie brak jej niczego do doskonałości. Nie ciało czyni duszę szczęśliwą, lecz dusza darzy ciało szczęśliwością; ona wzbogaci je własną obfitością, gdy w ostatni dzień sądu przyodzieje się własnym ciałem, które zrzuciła.
        Jak dusza jest nieśmiertelna, jak została utrwalona i ustalona we Mnie, tak ciało przez to zjednoczenie staje się nieśmiertelne; straciwszy swą ciężkość staje się subtelne i lekkie. Tedy wiedz, że ciało przyjęte do chwały przeszłoby poprzez mur; ani ogień, ani woda nie wyrządzi mu szkody; nie swą własną siłą, lecz siłą pochodzącą z duszy, będącą darem Mej łaski, udzielonym przez Mą niewysłowioną miłość, która kazała Mi ją stworzyć na obraz i podobieństwo Moje.
        Oko intelektu twego nie zdoła zobaczyć, ani ucho twoje usłyszeć, ani język twój opowiedzieć, ani serce pomyśleć, jak wielkie jest dobro wybranych (por. l Kor 2,9). Jakaż rozkosz dla nich widzieć Mnie, który jestem wszelkim Dobrem. O jaką radość czuć będą posiadłszy uwielbione ciało. Dobra tego dostąpią dopiero na sądzie powszechnym, lecz teraz nie czują cierpienia. Niczego nie brak im do szczęśliwości, dusza jest pełna w sobie; ciało będzie uczestniczyć w tej szczęśliwości, jak ci rzekłem.

        • Leszek said

          Cóż ci rzec o dobru, którego doznawać będą ciała uwielbione w uwielbionym człowieczeństwie Jednorodzonego Syna mojego, dającym wam pewność waszego zmartwychwstania. Radować się będą na widok Jego ran zawsze świeżych, na widok blizn zawsze otwartych w Jego ciele, które wołają ustawicznie o miłosierdzie dla was do Mnie, najwyższego i wiecznego Ojca. Wszyscy weselić się będą podobieństwem z Nim. Oko ich będzie podobne do Jego oka, ręce ich do Jego rąk, całe ich ciało do ciała słodkiego Słowa, Syna Mojego. Będąc we Mnie, będą w Nim, który jest jednym ze Mną. Oko ich ciała będzie rozkoszować się w uwielbionym człowieczeństwie Słowa, Jednorodzonego Syna Mojego.
          Czemuż to? Bo życie ich skończyło się w umiłowaniu Mej miłości i przeto miłość ich trwać będzie wiecznie. Nie aby mogli zdziałać jeszcze coś dobrego, lecz znajdują radość w tym, co uczynili. To znaczy, że nie mogą dokonać żadnego czynu zasługującego, za który mogliby oczekiwać nagrody. Bo tylko w tym życiu zdobywa się zasługę lub grzeszy się, według użytku, jaki podoba się komu uczynić z wolnej woli. Ci nie czekają ze strachem sądu Bożego, lecz z weselem. Oblicze Syna Mojego nie wydaje się im strasznym, ani pełnym nienawiści, gdyż zmarli pełni miłości dla Mnie i życzliwości dla bliźniego. Widzisz więc, że oblicze Jego nie zmieni się w sobie, kiedy On przyjdzie z majestatem Moim sądzić świat, lecz zmieni się dla części tych, którzy będą przez Niego sądzeni. Potępionym ukaże się pełen nienawiści i surowości, zbawionym pełen miłości i miłosierdzia”.
          (z rozdz. XXXIX i XLI ‘Nauka o Moście’, str. 75-79; Wydawnictwo ‘W Drodze’, Poznań 1987).

    • Leszek said

      2. Po słowach: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam, Zmartwychwstały Pan Jezus tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego!» (J 20,22).
      W dalszej części przytaczanej już homilii, św. Grzegorz Wielki mówił:
      „Winniśmy zbadać dlaczego nasz Pan raz udzielił Ducha Świętego za swego pobytu na ziemi, po Swoim zmartwychwstaniu i raz, gdy już wstąpił do nieba. Zostało tu jasno powiedziane o udzieleniu Ducha Świętego, który jest otrzymany przez tchnienie, a potem gdy zstąpiwszy z nieba ukazał się w postaci języków. Gdy nie dlatego został uczniom pierwej dany na ziemi, a potem zesłany z nieba, iż są dwa przykazania: miłości Boga i miłości bliźniego? Na ziemi Duch jest dany, aby kochać bliźniego; z nieba zaś jest zesłany dla miłowania Boga. Jak więc jest jedna miłość i dwa przykazania, tak też jeden Duch, który dwukrotnie został udzielony. Po raz pierwszy, gdy Pan przebywał na ziemi, potem z nieba, ponieważ miłość bliźniego uczy, jak dojść należy do miłowania Boga. Dlatego mówi Jan: „Kto nie miłuje brata swego, którego widzi, jakże może miłować Boga, którego nie widzi?” (1J 4,20).
      …tchnął na nich i powiedział… Tak to opisuje bł. A.K. Emmerich:
      „Światłość wychodziła z ust Jego, gdy mówił. …Następnie rozpoczął Jezus naukę i udzielał Swej władzy i mocy. Obecni zebrali się koło Niego w potrójne koło, najbliżej Apostołowie, z wyjątkiem Tomasza. Zauważyłam, że niektóre Jego słowa, niektóre nauki, odczuwali i pojmowali sami tylko Apostołowie; nie mówię: słyszeli, bo nie widziałam, by Jezus poruszał wargami. Jaśniał tylko blaskiem, światło wychodziło na nich z Jego rąk (Ha 3,4), nóg, boku i ust, jakby tchnął na nich ducha Swego; światło to wpływało w ich wnętrza, a oni pojmowali i rozumieli (ale powtarzam, że nie było to mówienie ustami i słuchanie uszami), co Jezus chciał im dać pojąć; pojmowali jasno, że Jezus daje im władzę odpuszczania grzechów, chrzczenia, uzdrawiania i wkładania rąk, że mogą pić truciznę bez szkody dla siebie (Mk 16,18). Nie wiem, jakim to sposobem się odbywało, ale czułam, że Jezus nie mówił im tego słowami, lecz wlewał w nich niejako istotnie, jakby przez jakieś promieniowanie w nich Swych myśli i mocy. Nie wiem, czy oni także odczuwali to tak tylko wewnętrznie, czy zdawało im się, że słyszą uszami w sposób naturalny, ale tego byłam pewna, że tylko Apostołowie, stojący w środku odczuwali to i przyjmowali niejako w siebie. Była to więc jakby mowa wewnętrzna, duchowa, różna zupełnie od cichego mówienia lub szeptania”. cdn

      • Leszek said

        Z XXVI Homilii św. Grzegorza Wielk.:
        „Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus”( 20,24). Tylko on był nieobecny. Kiedy przyszedł i usłyszał, co się wydarzyło, nie chciał wierzyć (zresztą jak wcześniej pozostali Apostołowie – dop. mój). Pan przybył ponownie, pozwolił nie wierzącemu uczniowi dotknąć swego boku, pokazał ręce, a okazaniem śladów swoich ran uleczył ranę jego niedowiarstwa. Cóż o tym myślicie, że był to przypadek? Że przez przypadek wybrany ów uczeń był nieobecny, dopiero gdy przybył, usłyszał, kiedy usłyszał, powątpiewał, z powątpiewaniem dotykał, dotykając uwierzył? Nie, to nie stało się przez przypadek, ale dzięki zrządzeniu Opatrzności Bożej. Boża dobroć sprawiła cudownie, iż kiedy ów uczeń z niedowierzaniem dotknął rany na ciele swego Mistrza, wtedy nas samych uleczył z niedowiarstwa. Niewiara bowiem Tomasza pomogła naszej wierze bardziej niż wiara pozostałych uczniów. Gdy bowiem przez dotknięcie odzyskał wiarę, wówczas i nasza wiara pokonawszy wszelkie zwątpienie doznała umocnienia. Tak więc wątpiący i dotykający uczeń stał się świadkiem prawdziwości zmartwychwstania.
        Dotknął i zawołał: «Pan mój i Bóg mój» (20,28). Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli» (20,29). Mówi Apostoł Paweł: „Wiara jest sposobem/poręką posiadania tych dóbr, których się spodziewamy/dopiero oczekujemy; dowodem/poznaniem tych rzeczywistości, której nie widzimy” (Hbr 11,1). Wynika stąd jasno, iż wiara daje nam poznać, to czego nie można zobaczyć. Albowiem to, co widać, nie jest już przedmiotem wiary, lecz wiedzy. Dlaczego więc Pan powiedział do Tomasza, który widział i dotykał: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś?» Otóż dlatego, że co innego widział, a w co innego uwierzył. Śmiertelny człowiek nie może zobaczyć Boga (1Tm 6,16). Kiedy więc Tomasz rzekł: «Pan mój i Bóg mój», widział wprawdzie człowieka, ale w człowieku tym wyznał Boga. Ujrzawszy więc, uwierzył, albowiem widząc prawdziwego człowieka, wyznał Boga, którego nie mógł zobaczyć.
        Dalsze słowa radują nas bardzo: «Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». Sowa te odnoszą się nade wszystko do nas, albowiem my właśnie umysłem przyjmujemy tego, którego nie zobaczyliśmy zmysłami. Odnoszą się do nas, jeśli tylko za naszą wiara podążają uczynki. Ten bowiem wierzy naprawdę, kto czynem pokazuje w to, co wierzy. O tych, którzy wiarę wyznają tylko słowami, powiada Apostoł: „Mówią, że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą” (Tt 1,16). Zaś św. Jakub mówi: „Wiara bez uczynków jest martwa” (Jk 2,14.17.26).

      • Gosia 3 said

        O TAK DROGIE DZIECKO ! WY MACIE TAKŻE UPADAĆ DLA BLIŻNIEGO , ALE NIE W SENSIE , KTÓRY WSKAZAŁEM MOIM UCZNIOM. PRZECIEŻ JA TCHNĄŁEM W NICH DUCHA ŚWIĘTEGO I POWIDZIAŁEM: ” KTÓRYM GRZECHY ZATRZYMACIE BĘDA ZATRZYMANE , A KTÓRYM ODPUŚCICIE BĘDĄ ODPUSZCZONE. CZY JA DROGIE DZIECI POWIEDZIAŁEM TO DO WAS WSZYSTKICH? NIE JA TO POWIEDZIALEM DO PRZYSZŁAYCH KAPŁANÓW I PODOBNIE PODALEM PRZYKLAD UMYWANIA NÓG TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA NICH. NIE SIĘGACIE DZIECI DO WYŻYN ABYŚCIE NIE POGUBILI ŁASK , KTÓRE WAM WCIĄŻ ROZDAJĘ . PODOBNIE JEST Z USTANOWIENIEM EUCHARYSTII CZY JA POWIEDZIAŁEM TO DO SWOICH KAPŁANÓW I KAPŁANEK? MUSIAŁEM TO DZISIAJ DZIECKO! POWIEDZIEC PRZEZ CIEBIE DO MOJEGO KOŚCIOŁA ŚWIETEGO ABY NIC NIE ZMIENIAŁ CO JEST W PIŚMIE ŚWIĘTYM.

    • Leszek said

      Może słowo o postawie św. Tomasza Apostoła (mojego patrona z bierzmowania) z pewnego komentarza:
      „Tomasz miała dwie wielkie cnoty. Absolutnie odmawiał wyznania wiary, podczas gdy nie wierzył. Tomasz nigdy nie powiedziałby, że rozumie, gdy nie rozumiał lub, że wierzy w coś, w co nie wierzył. Jest w nim bezkompromisowa uczciwość. Tomasz nigdy nie uciszałby swych wątpliwości dowodząc, że one nie istnieją. Nie był tym rodzajem człowieka, który bezmyślnie paplał wyznanie wiary, bez należytego zrozumienia o co w nim chodzi. Tomasz musiał być pewny i miał rację. Więcej jest prawdziwej wiary w człowieku, który usilnie chce być pewnym, niż w człowieku płynnie powtarza rzeczy, których nigdy nie przemyślał, i w które tak naprawdę nie wierzy (tak np. może się dziać na Mszach Św., gdy wypowiada się prośby modlitwy Pańskiej, może szczególnie słów: „Przyjdź królestwo Twoje”- dop. mój). Jest to rodzaj wątpliwości, które w końcu prowadzą do pewności.
      Druga wielką cnotą św. Tomasza było to, że kiedy był już całkowicie pewny (albo zawstydzony w swej niewierze – dop. mój), poszedł na całego. Zawołał: „Pan mój, Bóg mój”. Nie było dla niego stanów pośrednich. Tomasz nie wystawiał na pokaz swych wątpliwości, aby popisywać się umysłowymi akrobacjami. Wątpił dlatego, aby stać się pewnym. A kiedy stał się pewny, jego podporządkowanie się tej pewności było całkowite. Jeżeli człowiek przedziera się przez swe wątpliwości do przekonania, że Jezus Chrystus jest Panem, osiąga pewność, której nigdy nie osiągnie ktoś, kto akceptuje wszystko bezmyślnie”.
      Apokryf «Dzieje Tomasza» powstał dopiero w wieku IV/V. Opisuje on podróż św. Tomasza do Indii w roli architekta na zaproszenie tamtejszego króla Gondafora. Zamiast jednak budować pałac królewski, św. Tomasz głosił Ewangelię, a pieniądze przeznaczone na budowę pałacu przeznaczył na ubogich. Na skutek jego nauk i cudów nawrócił się król i jego rodzina.

      Katolickie Indie czczą św. Tomasza jako swojego Apostoła. Apokryfy głoszą, że Tomasz miał tam dotrzeć, tam głosić Ewangelię i ponieść śmierć męczeńską. Około roku 52 po Chrystusie miał wylądować na zachodnim wybrzeżu Malabaru i założyć tam siedem kościołów. Kiedy w roku 1517 Portugalczycy wylądowali w Mylapore, miano im pokazać grób Apostoła. Pamięć o Apostole zachowali tamtejsi chrześcijanie nestoriańscy. W Indiach jest również najgłośniejsze sanktuarium św. Tomasza Apostoła. Znajduje się ono na miejscu, gdzie według miejscowej tradycji Tomasz miał ponieść śmierć męczeńską. Ma to miejsce różne nazwy: Calamina (najczęściej spotykana), Thomas Mouth (Góra Św. Tomasza), Madras, Maabar i Meliapore. Wszystkie te nazwy oznaczają jedną miejscowość: „Górę Św. Tomasza”, położoną na jednym z przedmieść Madrasu. Św. Tomasz jest patronem Indii, Portugalii, Urbino, Parmy, Rygi, Zamościa; architektów, budowniczych, cieśli, geodetów, kamieniarzy, murarzy, stolarzy, małżeństw i teologów. W ikonografii św. Tomasz przedstawiany jest jako młodzieniec (do XIII w. na Zachodzie, do XVIII w. na Wschodzie), później jako starszy mężczyzna w tunice i płaszczu. W prezentacji ikonograficznej powraca wątek „niewiernego” Tomasza. Atrybutami Świętego są: kątownica, kielich, księga, miecz, serce, włócznia, którą go przeszyto, zwój.

  4. Józef Piotr said

    Święto , Tak Wielkie , Pielgrzymki, oraz Ta z Obrazem na trasie do Rzymu , Zmusza do przemyśleń zatrzymując się na chwilę w miejscu. Aah , gdzie to było ? Warszawa , Włocławek , Wilno , KRAKÓW , Siostra Faustyna , Święta ! , Sekretarka Samego Mistrza w Niebie a wcześniej tu na Naszej Ziemi ,. Sekretarka Bożego Miłosierdzia . Toż nasza Polska Ziemia. Czy Narodzie Polski Pamiętasz ? A barwy Biało czerwone nic ci nie Mówią ?

  5. bozena said

    Nawiazujac do tematu prezydenta… Zaskoczylo mnie wczoraj kazanie u nas (Hiszpania), gdzie ksiadz zwrocil uwage na Wielkanocne przeslanie Davida Camerona do narodu – co po pierwsze ciut szokujace – bo hiszpanskim politykom nie bardzo by takie slowa przeszly (mimo ze deklaruja sie katolikami), ja tez pomyslalam, ze nie slyszalam chrzescijanskich zyczen wielkanocnych od rzadu polskiego…
    dlatego dzisiaj poszukalam tego w necie i wam przetlumaczylam. Fakt, tam sa wybory parlamentarne w takim samym czasie co u nas i kazdy „chce sie podlizac wyborcom”, ale Cameron widac jest wierny swojej wierze.:

    David Cameron wykorzystał swoje przesłanie Wielkanocne do narodu, aby oświadczyć, że Wielka Brytania jest nadal krajem chrześcijańskim, i wezwał naród by „nie krępowali się mówić” o prześladowaniu wiernych chrześcian na całym świecie.

    W swoim przesłaniu, Cameron powiedział: „W całej Wielkiej Brytanii, chrześcijanie nie tylko mówią o „miłości bliźniego” ale żyją nią … w szkołach wyznaniowych, w więzieniach, w grupach społecznych.

    „I to właśnie dla tych powodów, powinniśmy się czuć dumni mówiąć: „To jest kraj chrześcijański”. Kościół nie jest tylko zbiorem pięknych starych budynków. Ale jest żyjącą, aktywną siłą dokonującą wielkich dzieł w całym naszym kraju.
    „Tak, jesteśmy narodem, który obejmuje, przyjmuje i akceptuje wszystkie wierzenia, ale mimo to ciągle pozostajemy krajem chrześcijańskim. A jako kraj chrześcijański na tym nie kończą się nasze obowiązki.

    „Mamy obowiązek także, by mówić o prześladowaniach chrześcijan na całym świecie.

    „Jest to naprawdę szokujące, że w roku 2015 chrześcijanom ciągle się grozi, torturuje, a nawet zabija z powodu ich wiary począwszy od Egiptu po Nigerię, Libię i Koreę Północną.

    „Na całym Bliskim Wschodzie, chrześcijanie są przeganiani z własnych domów, zmuszani do ucieczki z wioski do wioski, na wielu z nich wymusza się wyrzeczenie się swojej wiary w przeciwnym razie są brutalnie mordowani.

    „Do tych wszystkich odważnych chrześcijan w Iraku i Syrii, którzy praktykują swoją wiarę czy ukrywają innych musimy powiedzieć:”Jesteśmy przy was”.

    Przesłanie Camerona zostało przekazane kilka dni po tym jak w Kenii zostało zamordowanych 150 chrześcijan.

    W przeszłości, premier powiedział, że jest „ewangeliczny” co do wiary chrześcijańskiej i zasugerował, że ateistom nie udało się uchwycić „kodeksu moralnego” jaki stanowi religia.

    http://www.telegraph.co.uk/news/general-election-2015/11516804/David-Cameron-declares-Britain-is-still-a-Christian-country.html

    Orac wiecej
    http://www.premierchristianity.com/Topics/Society/Politics/David-Cameron-s-Easter-Message-to-Christians

    • Dana said

      Cameron nie lubi Polaków .

      • bozena said

        Powiedzial ci to osobiscie? Jako polityk czy jako osoba swiecka? P.S Nie odpowiadaj

      • Margaretka said

        A musi? Polacy dokonali pewnego rodzaju inwazji na ten kraj, jest nas tu mnóstwo, sami Polacy tu mieszkający tak uważamy, gdzie się nie obejrzysz Polacy, a młode pokolenie też rośnie w siłę. Nigdy nie chciałabym, by w Polsce tak się kiedyś stało. Wyjazd Polaków za granicę w ostatnich latach, jest znakiem skuteczności i sukcesu bezwzględnej socjotechnicznej polityki ostatnich lat, wielu nie widzi problemu a problem jest. W każdej niemal rodzinie ktoś wyjechał, mnóstwo rodzin rozdzielonych. Cameron dba o swój kraj.

        • Wiktoria said

          podoba mi sie w Tobie Margaretko to, ze probujesz zrozumiec innych, troche stanac na ich miejsce.
          Nie jestescie winni, ze was zmusili do wyjazdu po chleb i sadze ze milosc czy niemilosc zachodniej Europy do polakow bazuje sie na tym. Europa tak samo jak Ameryka poszukuje krajow korzystnych dla siebie i w jedna i ta sama strone patrzacych.

      • Gosia 3 said

        Dana! Ty zawsze w czymś dobrym doszukujesz się na siłę zła. Przecież wszyscy jesteśmy grzeszni. Uważam ,że powinnaś się w końcu opamiętać, tego Ci życzę w ten Dzień Miłosierdzia Bożego.

    • Margaretka said

      Pisałam niedawno o szkołach katolickich w Anglii, jak są popularne i tworzą żywą wspólnotę , ale pare dni temu zaskoczyłam się po raz kolejny, w jednym z największych sklepów tesco, czekałam na dzieci przy głównym wejściu , spojrzałam na tablicę informacyjną a tam ogłoszenia parafialne, rozkład mszy świętych, w pobliskiej parafii.

      • bozena said

        Tez ostatnio doszlam do skojarzenia, ze katolicy kiedy zyja w spolecznosci mieszanej bardzo szanuja swoja religie praktykujac ja, i tym sie wyrozniaja od katolikow np w Polsce, gdzie religia brana jest (for granted) jako rzecz oczywista, bo nie ma jakby „stalego widocznego wroga” i niewiele osob stara sie poglebiac swoja wiare i prawdziwie nia zyc na codzien bedac przykladem dobrego chrzescijanina… Dlatego mysle, ze ludzie musza zostac poddani testom przez Boga, by opowiedzieli sie za jedną czy drugą stroną – bo nie istnieje juz postawa „posrodku”, „jak wiatr zawieje”

    • tomaszgd said

      Cameron to karykatura konserwatyzmu. Ale mimo wszystko najlepszy premier jaki może ten chory upadły naród wydać obecnie. Za miesiąc wybory i alternatywą jest Miliband, syn marksisty, polskiego Żyda a obie partie idą łeb w łeb. To jak we Francji Sarkozy mimo wszystkich swoich wad był lepszy od Hollande’a który wprowadził małżeństwa pedalskie.

      • Zbyszek said

        Może tak o sobie kilka słów lub nawet zdań? Oceniasz bliźniego i osądzasz? Uważaj co piszesz i co mówisz. Bóg nas osądzi wg naszych sądów. Takie jest miłosierdzie że o innych piszesz z pogardą -chodzi o naród brytyjski. Czy naród polski jest lepszy? Wobec Boga wszyscy jesteśmy równi.

  6. tomaszgd said

  7. bozena said

    W Irl zas w tym samym czasie jest referendum jesli chodzi o malzenstwa gejow i lezbijek. I taki to artykul pokazal sie dzisiaj
    fragment: „Kościół katolicki „zapłaci wysoka cenę” za stanowisko w sprawie małżeństw homoseksualnych.
    „Przewiduję, ze Kościół katolicki po tym referendum bedzie musial zaplacic wysoka cene”(…) „Ze względu na negatywne stanowisko podjęte przez biskupów, Kościół jako instytucja może wyłonić się jako mniejsze, bardziej anty-gejowskie, o bardziej konserwatywnej denominacji…”
    „Trinity College vice rektor prof Linda Hogan powiedziała, ze nie ma żadnych przeszkód teologicznych by geje brali ślub.”
    Biskup Kosciola Irlandzkiego mocno to popiera.
    A teraz tylko patrzec jak „przestrasza sie” czy pojda na latwizne biskupi katoliccy… Boze wspomagaj ich i daj im jasne rozeznanie!
    Nie spuszczajmy oczu z Irl, bo tam moze rozegrac sie pierwsza „bitwa schizmy” –
    Kiedys Pan Jezus powiedzial do widzacej irlandki Chrystyny Gallagher „ze do Irl przyjdzie i eutanazja i sluby gejowskie” – obsmarowano ja za to strasznie w gazetach – ciekawe ilu przypomni sobie to proroctwo w pore…
    http://www.irishtimes.com/news/social-affairs/catholic-church-will-pay-price-for-stance-on-gay-marriage-1.2172982

    • Z said

      10 kwietnia kandydat na prezydenta RP Grzegorz Braun miał zaplanowane spotkanie w Dublinie.
      Skrajne środowiska lewicowe zorganizowały nagłośniony przez irlandzkie media protest. Powodem takiego zachowania było okrzyknięcie przez te kręgi Grzegorza Brauna faszystą, ze względu na jego bezkompromisowe przywiązanie do wartości katolickich. Spowodowało to zakłócenie porządku i eskalację przemocy werbalnej i niewerbalnej. Tym samym złamano podstawowe prawo do wolności słowa oraz gromadzenia się.
      Sprawa została zgłoszona na policję i do odpowiedniej placówki dyplomatycznej.
      Nie wiadomo jeszcze czy odbędzie się zaplanowane na 12 kwietnia spotkanie w Cork, gdyż ze względu na spiralę pomówień i nienawiści, zastraszeni właściciele sal konferencyjnych odmawiają wynajęcia pomieszczenia.
      Przesyłamy odnośnik do relacji dziennika ‚The Journal’ z wydarzeń w Dublinie: http://www.thejournal.ie/national-movement-meeting-2041427…/
      Tomasz Stala
      Biuro Prasowe Komitetu Wyborczego Grzegorza Brauna
      tel.: 603-100-792

    • Dana said

      Jeszcze na długo przed rozpoczęciem debaty między kandydującym z ramienia Ruchu Narodowego Marianem Kowalskim i niezależnym kandydatem Grzegorzem Braunem uniemożliwić ją starali się przedstawiciele wpływowej irlandzkiej partii i Sinn Fein. W ich ocenie, polscy prawicowcy „czynnie wspierają faszystowską ideologię”.

      Ten zarzut padł szczególnie pod adresem reprezentującego narodowców Kowalskiego.

      Zaplanowaną na piątkowy wieczór w dublińskim Academy Plaza Hotel debatę między Kowalskim a Braunem skutecznie popsuli natomiast licznie zgromadzeni demonstranci. Protestowali oni przede wszystkim przeciwko rasizmowi, ksenofobii i homofobii, które charakteryzują Ruch Narodowy. Przybierający momentami bardzo nerwową formę protest odbywał się pod hasłem „Dublin Says No to Fascism”.

  8. Józef Piotr said

    PROSZĘ przypomnieć sobie fakty z okresu około 10.04.2010 !!

    http://pressmania.pl/?p=12932

    • Donald said

      Co prawda dzisiaj jest wielkie Święto Bożego Miłosierdzia, ale skoro temat został już poruszony, to tylko dwa cytaty z tego materiału, który pochodzi bodajże z września 2009:

      1) czas: 0:10 – „Nie no, nie pretenduję do roli wieszcza, czy roli proroka”

      2) czas: 1:44 – „Będą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni

      Cóż, mając na uwadze punkt 1, racjonalny wniosek może być tylko jeden. Aczkolwiek nie przesądzamy, zbieg okoliczności jest również jakoś tam prawdopodobny, być może nawet bardziej niż wygrana w toto-lotka. A może jednak obecny prezydent obdarzony jest jakimś proroczym „charyzmatem”, z czego w swojej skromności nawet nie zdaje sobie sprawy? Być może jakaś rozstrzygająca przesłanka pojawi się w maju – prezydent przepowiada swoją reelekcję.

  9. krystynka said

    W tym tak wyjątkowym dniu Miłosierdzia Bożego życzę Wam kochani blogowi bracia i siostry aby moc miłości Bożej przeniknęła Wasze umysły i serca,abyście odczuli Boga żywego w każdej cząsteczce swojego ciała i duszy,aby Jezus Miłosierny otoczył Was swoją Boskością przekraczającą rozum ludzki,abyście swoje życie ofiarowali na Chwałę Boga Najwyższego i Jedynego Naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa,aby Wasze życie było wzorem chrześcijanina dla innych braci i sióstr a pocieszyciel Duch Święty utulił Was w swoich Niebiańskich ramionach. Obyśmy byli wsparciem dla siebie a nie zgorszeniem a Nasze czyny stanowiły o nas,że jesteśmy synami i córkami Bożymi,niech Mateczka Przenajświętsza zawsze prowadzi Nas do Swojego syna i chroni przed atakami szatańskimi.Któż jak Bóg !!!

    • szafirek said

      Krystynko od siebie bardzo Ci dziękuję i życzę tego samego.
      Mi jest okropnie smutno,bo sie strasznie rozchorowałam i nie będę mogła dziś byc w kościele😦 Ciężko mi się z tym pogodzić…
      Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich bardzo serdecznie.

      Jezu ufam Tobie!

      • krystynka said

        Szafirku ja kuleję ale na pewno pójdę do kościółka i sie pomodlę za twoje zdrowie.Muszę Bogu Miłosiernemu podziękować za uratowanie życia mojej córki (pisałam o tym jakiś czas temu,że sie zatruła) ale najdziwniejsze było to,że nastąpił cud,bo w pierwszych badaniach wyszło,że stan ciężki i wyniki bardzo złe (była na OIOm-e całą noc) a nawet podejrzenie uszkodzenia organów,ale w kolejnych wyszło odwrotnie,że stan idealny,żadnych zmian a nawet żadnych śladów nie było zatrucia.Oczywiście jak córka była w sobotę w szpitalu,to zaraz w niedzielę pobiegłam do kościoła i błagałam księdza o pilną mszę świętą,ksiądz zareagował natychmiast i powiedział,że wszyscy księża (czyli 5) dołączą się w swoich mszach za zdrowie mojej córki.Chwała Panu !!!

        • Kasia1 said

          Krystynko tak mi miło na duszy ,że Twoja córka jest zdrowa.Smutno mi że Ty i Szafirek nie domagacie.|Pomodlę się w Wasze zdrowie,bo zdrowia i sił nam potrzeba,aby walczyć ze złem.Proszę ,pamiętajcie w modlitwie o moim synu.

        • krystynka said

          Kasiu w modlitwach wspomnę Ciebie,Twojego syna i Twoją rodzinę aby Dobry Bóg miał Was w Swojej Ojcowskiej opiece.Dzisiaj będę się też modliła o całą naszą blogową rodzinę,o nikim nie zapomnę a nawet będe blagała Miłosiernego Pana Jezusa aby miał Nas zawsze w Swoim sercu i sam prowadził ten blog,który wierzę,że powstał z woli Bożej i wszystko co robimy,piszemy było tylko na Chwałę Bożą !!!.Przecież sam Pan Jezus powiedział proście a będzie Wam dane,więc ide prosic Boga Zywego o błogosławieństwa dla Nas,Naszych rodzin i Naszej Kochanej Ojczyzny !!!.

        • Bożena said

          Też wam współczuje że chorujecie a mógłby się ktoś za mnie pomodlić o zdrowie i za mojego brata który ma wielki problem choćby jedno zdanie Jezu ufam Tobie .

        • szafirek said

          Krystynko,Kasiu1 dziękuję,także pamiętam o Was w modlitwie i o całej rodzinie blogowej.
          Bożeno pomodlę się.

        • Bożena said

          Szafirek DZIĘKUJĘ .

      • bozena2 said

        Przyprowadźcie do Mnie ….dusze chorych, cierpiących, dusze zrozpaczone, dusze poranione….

        Pragnę was zgromadzić w Święto Miłosierdzia :: 12/4/2007

        „Jestem Królem Miłosierdzia. Moje królewskie dzieci, wasz Król pragnie was zgromadzić w Święto Miłosierdzia, w godzinie łask u Boku Swojego. Pragnę was mieć przy Sobie, pragnę was tulić, pragnę na serca wasze nakładać białe szaty. Niech wasze serca otoczą Miłosierdzie Moje. W tej godzinie wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Dla Jego bolesnej męki miej Miłosierdzie dla nas i świata całego. Niech wasze serca adorują Moje Miłosierdzie w pokorze i miłości. Przyprowadźcie do Mnie całą ludzkość. W morzu Mojego Miłosierdzia zanurzajcie dusze kapłańskie i zakonne, dusze pobożne, dusze wierne, dusze ciche, dusze pokorne, dusze Mnie oddane, dusze dzieci, dusze dzieci w łonach matek, dusze młodzieży uzależnionej i dusze tych, które żyją w grzechu śmiertelnym, dusze które zaprzedały swoją duszę, dusze chorych, cierpiących, dusze zrozpaczone, dusze poranione, dusze heretyków i tych które walczą ze Mną. Dusze pogan. Dusze, które nie poznały Mojej miłości, dusze oziębłe, letnie, dusze leniwe, dusze czyśćcowe, dusze w agonii. Dusze, które są oddane Mnie, dusze, które są oddane Mojej Mamie, Mamie Miłosierdzia. Moje dzieci, przyprowadźcie do Mnie dusze uzależnione. One potrzebują Mojego Miłosierdzia. W tej godzinie jak przez kanał spłynie na wszystkich Miłosierdzie Moje. Miła Mi jest dusza, która ufa, która wierzy, jej daję wszystko o co prosi. Błogosławię tę godzinę. Błogosławię was, Moje dzieci.”

        http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

    • gwiazdka said

      Kochani proszę Boga aby mi przypominał moje grzechy bo dusza jest najważniejsza ,,P Jezus przypomina mi grzechy pozwolę sobie tu zamieścić ich kilka..

      ,,,grzechy popełnione z braku umartwiania i wstrzemięźliwości
      ….grzechy braku pobożności
      ….grzechy popełnione pożądliwością ciała
      ….grzechy chciwości i przywiązania do dóbr doczesnych
      ….grzechy w myśli , pożądaniu i wyobraźni
      ….grzechy zaniedbania dobrego
      ….grzechy zaniedbania natchnień Bożych
      ….grzechy popełnione .myślą. słuchem , wzrokiem, słowem
      ….grzechy świadome,nieświadome ,zapomniane

    • Nn said

      Dla wszystkich Braci i Siostr w Chrystusie!

    • Nn said

  10. apostolat said

    Putinowski gang motocyklowy chce przejechać przez Polskę. „Należy liczyć się z możliwością prowokacji”

    „Nocne Wilki” to rosyjski gang motocyklowy, który zamierza przejechać przez Polskę w ramach rajdu z okazji 70. Rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie. Istnieje duże ryzyko, że dojdzie do prowokacji, które wykorzysta strona rosyjska.

    „Nocne Wilki” zamierzają przejechać przez takie miasta jak m.in. Wrocław, Bratysława i Wiedeń. Motory 25 kwietnia wyruszą z Moskwy, żeby 9 maja dotrzeć do Berlina.

    Gang motocyklowy jest blisko związany z Władimirem Putinem i obecnymi władzami Federacji Rosyjskiej. Portal defence24.pl przypomina, że „Nocne Wilki były obecne na Krymie w czasie aneksji i otwarcie deklarowały poparcie dla Moskwy. Szef gangu Aleksander Załdostanow znalazł się na półwyspie już w lutym ubiegłego roku, w trakcie operacji nieoznakowanych żołnierzy sił Federacji zajmujących Krym – czytamy na defence24.pl.

    Przykładów pokazujących charakter działalności gangu jest więcej. W marcu rosyjskie media informowały, że „Nocne Wilki” dostarczały „pomoc humanitarną” na Krym. Członkowie gangu wspierają ruch „Antymajdan”, który ma tłumić protesty w Rosji.

    Biorąc pod uwagę wcześniejsze działania Nocnych Wilków istnieje ryzyko, że w trakcie planowanego przejazdu może dojść do prowokacji i incydentów, które mogą zostać wykorzystane przez stronę rosyjską. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że tego typu działania mogą zostać upozorowane jako przeciwstawienie się obywateli Polski motocyklistom – zauważa portal defence24.pl.

    W mediach społecznościowych pojawiają się strony wyrażające sprzeciw wobec przejazdu „Nocnych Wilków” przez Polskę. Na Facebooku powstała strona „Nie dla przejazdu bandytów z Rosji przez Polskę!”.

    Do ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny wystosowano petycję, w której organizatorzy akcji domagają się zakazu wjazdu do Polski dla Załdostanowa i jego podkomendnych.

    Jeśli straż graniczna RP wpuści do Polski paręset agresywnych rosyjskich szowinistów, należy liczyć się z możliwością potencjalnych prowokacji, które Moskwa wykorzysta później przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej – czytamy w petycji.

    – Jednak to nie do nich jedziemy w gości, naszym punktem docelowym jest Berlin. Jaka będzie akcja przeciwko nam, taka będzie reakcja z naszej strony. Nie zrezygnujemy z naszej akcji – mówił w rosyjskich mediach szef gangu Aleksander Załdostanow.

    http://telewizjarepublika.pl/putinowski-gang-motocyklowy-chce-przejechac-przez-polske-nalezy-liczyc-sie-z-mozliwoscia-prowokacji,19223.html

    • Józef Piotr said

      Szaleństwo musi mieć granice. Z naszej tj Polskiej strony też.
      Nasi motocykliści jeżdżą w Rajdach motocyklowych Do KATYNIA i innych miejsc MARTYROLOGI Polaków . Jeżdżą trasami aż do Kołymy i jak wiem nikt im w tym nie przeszkadzał więc czemu nie mają oni przejechać aż do Berlina szczególnie że na tej drodze ginął biedny najczęściej na siłę wplątany Rosyjski Soldat.
      Uważam artykuł jak i opisaną w nim, akcję za głupie i idiotyczne . To nie jest POLSKIE !! I jeszcze ta SHETYNA ?! która mi uchem wyłazi.
      Shetyna była jak wcześniej ci sami tj ze środowisk wokół Sakiewicza opisywali „kolegą’ dowództwa wojsk Sovieckich w Legnicy a teraz co ?

      • cox21 said

        Tylko, że ci Rosyjscy soldaci byli bardzo często zwykłymi bandziorami.

        • Wiktoria said

          Motocyklow nie lubie kto by nimi nie jezdzil.
          A soldaci sowieccy swe zycia oddawali by uwolnic Europe od faszyzmu. I uwazam za grzech przeinaczenie tego faktu i demonizowanie tych biednych ludzi, ktorych nie ma juz wsrod nas. tylko Bog ma prawo oskarzac i obwiniac. Napewno nie bylo duzo przestepstw z ich strony jak wy im probujecie przypisywac. Na podstawie osobistych znajomosci z weteranami, calkiem anielskimi ludzmi ( w tym z mojej rodziny), niektorzy wierzacy, inni nie, w zyciu nigdy nie uwierze, zeby ktos z nich mogl brutalnie postepowac. Bezbozna wladza nie dawala zycia ani swoim ani cudzym.

        • Dana said

          Wiktorio jesteś jak Tomasz ,nie zobaczysz to nie uwierzysz tym co mówią że widzieli i przeżyli.Lepiej nie widzieć i uwierzyć.Rosja to potężny kraj , ty mieszkasz na samej granicy zachodniej (dawnej) tu są inni ludzie bardziej ludzcy .Przecież nikt nie doznał zbiorowej fatamorgany i nie zmyśla ,aby oczernić Rosjan.Katyń nic ci nie mówi do serca.Rosja nie walczyła o Polskę tylko goniła Niemca zdrajce do Berlina , pewnie poszła by dalej gdyby amerykanie nie wkroczyli do akcji.
          Czy jest tu na blogu historyk ?

        • Wiktoria said

          Dano, przemoc seksualna we wszystkich armiach zdarzala sie podczas kazdej z wojn, nawet w najbardziej cywilizowanych armiach, angielskich, normandskich, bo to sa zolnierzy, ktorzy dlugo be zon dlugo przebywaja w ogromnym stresie. To jest naprawde niezdrowe walic wszystko w jedna strone. Nie przyznawac faktow pomocy i wspolpracy, nie widziec dobra, a tylko zlo i wrogosc – jest chore i to trzeba leczyc. dzieki Bogu, ze nie wszyscy wsrod was sa tacy. Wielu z ludzi staszych tamtego pokolenia nie majac Boga zyli dobra w ich mniemaniu idea swiatlej przyszlosci i dobra spolecznego, braterskiej pomocy i byli i sa lepsi od wielu z katolikow czy prawoslawnych.

        • Dana said

          Wiktorio ,ja napisałam :
          Jadą na Berlin upokorzyć Niemców .Polska nie jest ich celem.Policja powinna ich patrolować i niech jadą.My się za nich pomodlimy ,aby ich oświeciło.
          To chyba jest dobrze -otoczymy ich modlitwą na czas przejazdu .
          A z którego kraju wjadą do Polski ,z Litwy czy Białorusi.

        • cox21 said

          @Wiktoria- Daleki jestem od oczerniania Rosjan i faktem jest, że gwałty zdarzają się w każdej armii, ale poczytaj sobie co ci sołdaci wyprawiali pod koniec wojny w zdobytym Gdańsku, gdzie cywilów traktowano jako łup wojenny, a najwyższe dowództwo przymykało na to oczy, ba sowiecka propaganda wprost nawoływała do tego. To, że ci weterani są anielscy jeszcze o niczym nie świadczy. Mogli się nawrócić (to bardzo dobrze jeśli tak jest). Mój tato pochodzący z Zamojszczyzny nie raz opowiadał, jak jego siostra chowała się przed tymi ,,wyzwolicielami” przez kilkanaście dni w piwnicy, bo skala gwałtów z ich strony była bardzo duża. Żeby nie było, że ich wszystkich uważam za złych ludzi, to muszę dodać, że jeden z tych ,,wyzwolicieli” uratował życie mojemu dziadkowi ze strony mamy za co jestem mu osobiście wdzięczny.

        • Wiktoria said

          Moze by ktos z was, Coxe, zalozyl sobie bloga i nazwal go antyrosyjskim imieniem, wyladowywal by tam wszystkie swoje zale, niechec, wrogosc i nienawisc do tego panstwa. Bo i tu czasem wydaje sie, ze jest to blog Dziecko krolowej wojny, zwlaszcza z Rosja, az nie chce sie tu wchodzic, bo za duzo tego jest.

        • cox21 said

          @Wiktoria- Ja osobiście nawet lubię Rosjan, ale Rosja narobiła niestety wiele zła w świecie i o tym też należy pamiętać.

        • krystynka said

          Wiktoria w każdym narodzie są ludzie anioły i wampiry,ja nie mam do ciebie pretensji,że może moja babcia była gwałcona przez rosyjskich żołnierzy,przeciez nie mozesz odpowiadać za ich grzechy.Gdybyśmy prześledzili moich przodków,to też by się znalazło parę czarnych owiec,ale przecież nie bedzie nikt ciskał za to we mnie kamieniami.Osąd zostawmy już tylko Panu Bogu,bo my tez zdamy sprawę szczegółowo na Sądzie Bożym za swoje poczynania ale też za słowa ,które tu piszemy.Któż z nas jest bez grzechu ?

        • Pesymista said

          Ludzie dajcie już spokój.Tyle piszecie o święcie miłosierdzia nawet sam artykuł jest poniekąd o nim, a co niektórzy z was ciągle o tej Rosji i rzekomej nienawiści do niej.Jak tak dalej tylko o tym wszędzie będziecie pisać to rzeczywiście w końcu skończy się to tym, ze będą was mieć za rosyjskich agentów.Sami zakładacie na siebie ten sznur.

        • Anna said

          Wiktorio, Kresy – przystawiony karabin do skroni mojego dziadka i głos żołnierza rosyjskiego nakazujący jemu w ciągu pięciu minut wynieść się z domu razem z malutkim dzieckiem i całą rodziną. Zapytaj się, jeżeli kogoś znasz z tamtych stron co ci ludzie przeżyli, jaki strach w ich oczach wywoływało słowo sowieci etc. ,etc.

      • Dana said

        Jadą na Berlin upokorzyć Niemców .Polska nie jest ich celem.Policja powinna ich patrolować i niech jadą.My się za nich pomodlimy ,aby ich oświeciło.

        • Z said

          Opamiętaj się Dana bo stajesz się bardzo nieczuła wręcz czuć od Ciebie troskę naszej służby zdrowia co sama przyznałaś że tam pracujesz czyli po prostu jesteś zobojetniała na ludzką krzywdę i nie wiem co Ty tutaj wogóle robisz na katolickim blogu skoro wierzysz tylko w zło które ciebie otacza a dobra nie widzisz. Wiktorio nie słuchaj tych ukraińskich faszystów bo jest ich pełno ostatnio w necie i pisząc podają się za Polaków a nimi nie są. Stworzyli swoje web brygady które zasmiecają rózne strony swoją banderowską wizją historii całkowicie obrzucając innych g.. jeśli ktoś wspomni mord Wołyński to odrazu wyskakują z ruskimi agentami

        • Dana said

          Twój wpis jest pełny dobra ? W którym miejscu ?

        • Dana said

          Z @ czy to ty jesteś historykiem ?

        • Dana said

          Czy ty mnie wyzywasz od ukraińskich faszystów ? A to niby skąd ten pomysł ? Może to wyjaśnij .
          Czy nie mdlejesz na widok krwi ?

        • cox21 said

          @Z- Ja osobiście w tym wpisie Dany nie widzę nic złego.

        • bozena2 said

          Rosjanie tamtych czasów to naród prymitywny w swoich uczuciach i zachowaniach, a takimi umysłami łatwo sterować do nienawiści wszystkiego co wrogie narodowości i stanowi bycia i posiadania. Sam oficer rosyjski opisuje tzw wyzwolicieli, tylko od czego.
          – Skończyło się twoje panowanie i koniec waszej pańskiej Polsce! Napiliście się dużo ludzkiej krwi! Teraz trzeba będzie i swoją wyrzygać! http://biblioteka.kijowski.pl/piasecki%20sergiusz/zapiski%20oficera%20armii%20czerwonej.pdf
          W mojej rodzinie opowiadali jak Rosjanie weszli mieli karabiny na sznurkach i poubierani byli jak popadło, zaczęli grabież, terror. A że byli wśród nich i poczciwi ludzie nie przeczę.

        • Józef Piotr said

          Wbrew temu ,co wygadują ‚otumanieni” ja ciebie wspieram.
          Trzymaj się swojej linii i poglądów.i nie zwracaj uwagi na chłoptasiów w ” krótkich spodenkach”

    • Life said

      Szatani z komunistycznej rossiji musza zawsze prowokowac inne kraje by pokazac swoj szatanski poglad na swiat. Interesuje mie dlaczego swieci z obrazem takze nie zabiara ryczacych maszyn ale ida po skromnu , po cichu z Panem Jezusem dajac wiare i nadzieje innym.Zatem motocyklisci w czarnej skorze na ryczacych maszynach beda zawsze robic tylko balagan i przemoc. A co gorsze, komunista w motocyklowym gangu to zupelnie katastrofa. A tym co ich beda witac , moze zaproscie ich blaznow do swego domu by wam ryczeli w sypialni 24 godin na dobe. До свидания товарищи

      • Pesymista said

        Life gdyby to żydzi lub amerykanie czy na przykład niemcy mieli jechać to co niektórzy pisali by zupełnie coś innego i byli by święcie oburzeni.Ale to przecież to nasi kochani „bracia” Rosjanie co chcą „suwerennej” Polski więc przyjmijmy ich z honorami.

      • Dana said

        Dlaczego nie jadą przez Pragę?Nie lubią piwa ? Life – daj spokój co chcesz ,aby ich nie wpuścić czy aresztować ?

    • Dana said

      Módlmy się o pokój na świecie, aby ludzie zaniechali wojen, prześladowań, kłótni i nienawiści. Ciebie prosimy wysłuchaj nas Panie.

      23 sierpnia 2013 r o godz 22. Ivan miał objawienie na Górze Podbrdo. Królowa Pokoju w orędziu położyła nacisk o modlitwę o pokój, podkreślając że właśnie w tym czasie mamy się szczególnie modlić o pokój na świecie. Oto orędzie jakie Ivan otrzymał wtedy:

      „Drogie dzieci, dziś wzywam was, abyście otworzyli wasze serca na pokój. Drogie dzieci, módlcie się, proście Króla Pokoju, aby obdarzył was pokojem. Otwórzcie się na Niego. On jest waszym Królem. Drogie dzieci, w tym czasie módlcie się szczególnie o pokój w świecie. Módlcie się, aby spełniły się moje plany, plany pokoju. Módlcie się dzieci, módlcie się, aby pokój zapanował w świecie. Dziękuję wam, że również dzisiaj odpowiedzieliście „tak” na moje wezwanie.”

  11. sdsfs said

    jadę odprowadzić pielgrzymów wyruszających do Watykanu. o 14 msza, potem koronka i odprowadzenie pielgrzymów z obrazem

  12. apostolat said

    NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

    Po Komunii św zauważyłem dwa promienie światła wychodzące z tabernakulum. Oświetliły one cały kościół, tak że wszyscy znaleźli się w ich świetle. W tej jasności ukazał się Pan Jezus – był cały w bieli. Otworzył swoje ramiona a na Jego rękach i nogach ukazały się Rany, z których wychodziły bardzo jasne promienie.
    Pan Jezus spojrzał na mnie swoim przenikliwym wzrokiem, tak iż jego spojrzenie przeszyło moje serce i moją duszę. Nie miałem odwagi, by dalej patrzeć na Pana Jezusa. Czułem wszędzie w moim ciele Jego obecność. Pan Jezus powiedział:

    PAN JEZUS : Nie lękaj się, człowiecze, bo chociaż klęczysz przed Twoim Bogiem i Zbawicielem, to Moje miłosierdzie podtrzymuje cię w twojej nicości, abyś zaświadczył o Mojej Boskiej Miłości. Moja łaska cię wspiera i pozwala ci przyjąć Moje słowa i wypełnić to, co jest twoim posłannictwem.
    Drogie dusze Mojego Najświętszego Serca! Nie lękajcie się przyjąć Mojej Miłości. Moje Miłosierdzie łączy się z Moją Sprawiedliwością, a ten czas jest wam dany, abyście poznali jak Miłosierny jest Ojciec wobec swojego stworzenia. Nasza Miłość jest darem i nie stawia wobec was żadnych innych warunków, jak tylko ten, abyście Ją przyjęli do waszych serc i ufali w Nasze Miłosierdzie. Miłosierdzie, które okazuje wam Ojciec przez Moje Rany jest ratunkiem dla tych, którzy jeszcze pozostają w cieniu grzechu i nie chcą się z niego wyrwać. Moje Miłosierdzie jest otwartymi drzwiami, które się otwierają dla tych wszystkich, którzy chcą przez nie przejść. Jeśli pragniecie być wolni od zła tego świata, jeżeli pragniecie żyć prawdziwą wolnością dzieci Bożych, to musicie pokładać ufność w Moje Miłosierdzie. Głębia Mojej Miłości i Mojego przebaczenia wyciąga każdego grzesznika z otchłani grzechu i zatwardziałości serca.
    Dałem ludzkości czas, aby zrozumiała znaczenie przebaczenia i miłosierdzia. Dałem wam przykład, jak i wy macie być miłosierni. POSTAWA MIŁOSIERDZIA TO POSTAWA POKORNEGO SŁUGI, KTÓRY PRZEBACZAJĄC, PROSI O PRZEBACZENIE I PRZYJMUJE JE! Pokorny uniża się przed Bogiem, a Ja go wywyższam!
    Dzieci Moje! Wasz grzech spowodował wielką przepaść pomiędzy stworzeniem a Stwórcą, lecz tą przepaść wypełnia Moja miłosierna Miłość, którą ofiarowałem Ojcu jako wynagrodzenie i zadośćuczynienie. Miłosierdzie Moje przewyższa wszystkie inne przymioty, ponieważ skutki działania Mojej miłosiernej miłości są w świecie największe. Pozostałem wśród was zamknięty w milczeniu, w tabernakulum Miłości, aby rozlewać łaski, aby w sakramentach Kościoła umacniać i leczyć was. Moja Miłość pragnie waszego zbawienia i waszej ufności w Moje Miłosierdzie! Możecie czerpać łaski nieskończone i ogromne z Mojego Miłosierdzia tym naczyniem, które jest ufnością! Jeśli z ufnością nie będziecie się zwracać do Mnie, to ludzkość nie zazna uspokojenia. Dlatego mówię wam wszystkim jeszcze raz, abyście nie czcili Mnie waszymi wargami, lecz waszymi czynami, waszym świadectwem wiary i ufności.
    Obiecałem wam, drogie dzieci, że w dzisiejsze Święto otworzę wnętrzności Mojego Miłosierdzia, aby ogrom łask był dostępny dla wszystkich, którzy pokładają ufność w Moje Miłosierdzie. W tym dniu dusze przyjmujące Moje Ciało i z ufnością przyjmujące Mnie do siebie otrzymują łaskę „drugiego Chrztu” – uzyskania zupełnego odpuszczenia win i kar. Kapłani powinni o tym przypominać wiernym, dla ich duchowego dobra jak wielkiej łaski mogą dostąpić w to święto. Cała wasza nicość i nędza zanikają w Moim Miłosierdziu. To przez ogrom Mojego Miłosierdzia stajecie się nowym stworzeniem napełnionym Duchem Świętym: Jan chrzcił wodą a Ja chrzczę was Duchem Świętym i ogniem. (Mt 3,12)
    Tej łaski zapragnąłem udzielić ludzkości ustanawiając Święto Mojego Miłosierdzia, abyście w promieniach Mojej Miłości i Mojego Miłosierdzia zostali „obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni” (por 1 Kor 6,11). Moja Krew obmywa was z waszego grzechu; Duch uświęca was, abyście wzrastali w ufności i byli Moją własnością, a usprawiedliwienie dokonuje się w Moich Ranach. Każdy, kto przyjmie tę łaskę z wiarą i ufnością, doświadczy w sobie moc działania nowego stworzenia
    Ci, którzy pokładają ufność w Moje miłosierdzie nie mają się czego lękać, lecz biada tym, którzy odrzucą je z pełną świadomością. Woda i ogień łączą w sobie przeciwieństwa: woda oczyszcza, jest znakiem odrodzenia, lecz także niszczy – podobnie jak ogień, który symbolizuje obecność Ducha, ale oznacza także moc niszczenia wszystkiego, co nie święte oraz ukazuje Moją bezwzględną sprawiedliwość wobec grzechu. Tego ludzkość musi także być świadoma, bo czas Mojego Miłosierdzia wyprzedza Moją Sprawiedliwość. Zrozumcie, Moje dzieci, że Moja Sprawiedliwość ukaże się nad grzesznymi czynami i ich konsekwencjami, ale dla człowieka jako stworzenia zawsze mam otwarte Serce. Moja Miłość jest zaskakująca i wymagająca. Ja stawiam wam wymagania – zawsze jednak czynię to z miłością, nawet gdy okazuję wam zagniewanie i karcę. Wasza Miłość do Mojego Ojca, do Mnie i do Ducha będzie się w was rozwijać jeśli uwierzycie, że Jesteśmy Miłością! Kto tę Miłość odrzuci, przejdzie na stronę tego, który w swojej zazdrości, zarozumialstwie i pysze, nienawidzi was, bo każdy tutaj na ziemi ma szansę powrotu do Ojca. Nasza Sprawiedliwość jest oparta na Naszej wierności wobec zawartego z wami przymierzem. Tak rozumiana Sprawiedliwość spadnie z nieba, aby dokonać przemiany całej ludzkości – jest ona dla was dobrem i darem.
    Nie wolno wam jednak zapomnieć, że Ojciec i Ja jesteśmy zagniewani na ludzkość powodu jej niewierności. Gniew i miłosierdzie są znakiem Naszego przywiązania do człowieka. Podczas gdy gniew przeminie, zło zostanie ostatecznie pokonane, to miłość płynąca z Mojego Miłosierdzia pozostaje na wieki. Musicie być świadomi, dzieci Moje, że przed Gniewem Ojca nie może was nic uwolnić jak tylko Ja – Jego Syn. Kiedy objawię światu Moją Chwałę i zobaczę jak wielu zdradziło i odeszło od Źródła Miłości wtedy przyjdę i „wycisnę tłocznię wina zapalczywego gniewu wszechmogącego Boga” (Ap. 19,15), aby ukazać ostateczne zwycięstwo Ojca w dniu ostatecznym.
    Jeśli dotykają was kary, to wszystkie one ukazują stan, w którym znajduje się grzeszna ludzkość. Poprzez nie chcemy wam ukazać jak bardzo jesteście oddzieleni od Prawdy. Nie kara oddziela was ode Mnie, lecz wasz grzech, ponieważ musicie zrozumieć, że grzechu nie da się pogodzić ze świętością Boga. Dlatego kara spotyka się ze Sprawiedliwością i nosi w sobie znak Miłosierdzia. W dziele zbawienia Ojciec ukazuje swoją Sprawiedliwość nie dlatego, że żąda zapłaty za wykonaną pracę, lecz, że ją sam opłaca. Nasza Sprawiedliwość jest usprawiedliwiająca, tak samo jak nasza Świętość uświęcająca.
    Dzieci! Korzystajcie z obfitości łask, które wam ofiaruję. Przyjdźcie, by czerpać otwartymi sercami. Skoro wypełniają się obietnice o rozszerzeniu Święta Mojego Miłosierdzia w Kościele, to także wypełnią się słowa o Mojej Sprawiedliwości. Bądźcie tego świadomi.
    Mój Wikariusz na ziemi, którego posłałem na ten czas, aby ogłosił światu Moje Miłosierdzie dostąpił także łaski wyniesienia do Chwały Ołtarzy, ponieważ był wiernym Czcicielem Mojego Miłosierdzia i składał bezgraniczne zaufanie przez Serce Mojej Matki. Dlatego dzisiaj cieszy się radością Nieba. Przez jego wstawiennictwo i jego modlitwę otrzymacie wiele łask, ponieważ on został dany na ten czas, jako świadek Mojej Miłosiernej Miłości względem Kościoła i całego świata. Jego duchowe męczeństwo złożył jako ofiarę za Kościół i ludzi.
    Nie lękajcie się! Ja zwyciężyłem świat, pokonałem grzech i zapraszam was do głębin Mojego Miłosierdzia!

    https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/05/03/niedziela-milosierdzia-bozego/

    • apostolat said

      O krakowskim kierowniku duchowym św. Faustyny

      12 kwietnia br., w święto Miłosierdzia Bożego” o godzinie 17:30 Tv Trwam wyemituje program o jezuicie o. Józefie Andraszu, krakowskim spowiedniku i kierowniku duchowym św. Siostry Faustyny. Jego postać jest mniej znana niż jej wileńskiego kierownika duchowego bł. ks. Michała Sopoćki, ale nie mniej ważna w życiu Apostołki Bożego Miłosierdzia, w dziele szerzenia orędzia Miłosierdzia i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Powtórka tego programu 13 kwietnia o godzinie 00:30.

      http://www.faustyna.pl/zmbm/o-krakowskim-kierowniku-duchowym-sw-faustyny/

  13. bozena2 said

    We Mnie to wszystko znajdziesz :: 18/4/2007

    „Dzieci Moje. Ku życiu w radości was powołałem, tą radością was obdarzam i do radości was prowadzę. Mali jesteście, jako dzieci Moje. Dlatego też jak dzieci was traktować będę. Nosić was będę w ramionach swoich. Tulić i kołysać będę. Śpiewać wam będę o miłości Mojej wprost do serc waszych. Tak spragnione macie serca wasze. Ja to widzę i czuję. Niektóre są tak zbolałe. Niektóre zamknięte. Jak to dobrze, że przyszłyście dzieci Moje. Jestem lekarzem dusz, serc i ciał. Pokaż mi dziecko, co ciebie boli. Ja obejrzę, opatrzę i znajdę lekarstwo. Spójrz na ołtarz. Tam jest twoje lekarstwo. Tam twoje zdrowie i zdrowie twojej rodziny. Przyjdź do ołtarza Mojego. Przyjdź dziecino Moja i posil się. Daję ci moc, siłę, zdrowie. We Mnie to wszystko znajdziesz. Ja wezmę twoje smutki. Nie martw się rodziną, pracą, trudną sytuacją twoją. Ja tym już się zająłem. Ty przyjmij Mnie. Ciebie chcę dotknąć Moim uzdrowieniem. Ciebie chcę przytulić do serca Mojego. Przyjdź dziecię moje. Przyjdź. Podejdź bliżej. Nie lękaj się. Ja cię przytulę, ja utulę cię w płaczu twoim. Och, już dobrze. Zaraz poczujesz ulgę. Delikatnie zajmę się sercem twoim, wzmocnię je i napełnię miłością. Ja Ojciec, Ja Syn, Ja Duch Święty Ja Jestem.”
    http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz1_2002_2007.htm

  14. bozena2 said

    Twoje serce jest mieszkaniem Moim, więc czego się lękasz? :: 24/4/2007

    „Moje dziecko, widzę lęk w sercu twoim. Dlaczego to Moja dziecina się lęka? Czy Ja nie prowadzę za rękę Mojej dzieciny? Czy nie ochraniam i nie osłaniam Mojej dzieciny? Czy Ja, który jestem Bogiem pozwolę, aby ktoś skrzywdził Moją dziecinę? Jeśli się lękasz to oznacza, że twoje serce w pełni nie należy do Mnie. Serce, które Mi ufa niczego się nie lęka, niczego się nie boi. Serce, które należy do Mnie jest silne, żadne przeciwności losu, doświadczenia nie są mu straszne. Moje dziecko, twoje serce jest mieszkaniem Moim, więc czego się lękasz i czego się trwożysz? Wycisz serce swoje, wprowadź pokój do serca swego. Niech gości w nim radość, bo twój Pan mieszka w sercu twoim. Moi Aniołowie adorują serce twoje. Moi Aniołowie odsuwają każde zanieczyszczenie od serca twojego. Raduj się, wesel, Moje dziecko, bo wielkie rzeczy uczynił Pan twój dla serca twojego. Otwórz swoje serce, a dostrzeżesz Gościa serca twojego. Błogosławię cię, Moje dziecko. Błogosławię mieszkanie twoje.”

  15. apostolat said

    Szerzenie czci Miłosierdzia

    Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia Mojego, osłaniam je przez życie całe, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem (Dz. 1075). Taką obietnicę dał Pan Jezus wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób będą głosić Jego miłosierdzie, szerzyć Jego cześć. Kapłani mogą się cieszyć dodatkową obietnicą Jezusa, w myśl której: Zatwardziali grzesznicy kruszyć się będą pod ich słowami, kiedy będą mówić o niezgłębionym miłosierdziu Moim, o litości, jaką mam dla nich w sercu swoim. Kapłanom, którzy głosić będą i wysławiać miłosierdzie Moje, dam im moc przedziwną i namaszczę ich słowa, i poruszę serca, do których przemawiać będą (Dz. 1521). Te obietnice mówią o tym, jak wielkie znacznie ma szerzenie czci Miłosierdzia, skoro Jezus obiecuje macierzyńską opiekę w życiu i w chwili śmierci wszystkim podejmującym to zadanie. Szerzenie czci Miłosierdzia jest więc jedną z postaci nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, obok Obrazu Miłosierdzia, Święta Miłosierdzia Bożego, Koronki i Godziny Miłosierdzia, gdyż i ta praktyka została obdarzona obietnicami Jezusa, z których mogą korzystać wszyscy.

    Szerzenie czci Miłosierdzia, czyli głoszenie tajemnicy miłosierdzia Bożego objawionej najpełniej w Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, poprzez świadectwo życia, czyny, słowa i modlitwę ma nie tylko ukazywać drogę do pięknego i szczęśliwego życia na ziemi, ale także, a może przede wszystkim służyć dziełu zbawienia i uświęcenia świata oraz prowadzić do przygotowania ludzkości na powtórne przyjście Chrystusa na ziemię. Sekretarko Mojego miłosierdzia – mówił Pan Jezus do Siostry Faustyny – pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu Moim, bo blisko jest dzień straszliwy, dzień Mojej sprawiedliwości (Dz. 965). Nie ustawaj w głoszeniu miłosierdzia Mojego (Dz. 1521). Mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim (Dz. 699). Niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy (Dz. 848). Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej (Dz. 1146). Dlatego tak wiele razy na kartach „Dzienniczka” rozbrzmiewa to naglące wezwanie Pana Jezusa skierowane do Siostry Faustyny, a przez nią do całego Kościoła i świata.

    To zadanie – głoszenia orędzia Miłosierdzia – wypływa z obdarowania już w sakramencie chrztu świętego. Jest ono również prawem i obowiązkiem Kościoła, a więc wszystkich wierzących. A nadszedł czas – mówił Ojciec Święty Jan Paweł II na krakowskich Błoniach w 2002 roku – aby orędzie o Bożym miłosierdziu wlało w ludzkie serca nadzieję i stało się zarzewiem nowej cywilizacji – cywilizacji miłości.

    Więcej…

    http://www.faustyna.pl/zmbm/szerzenie-czci-milosierdzia/

  16. Krystyna Sz said

    Dziekuje za modlitwy i zyczenia Krystynko, Szafirku i Kasiu. Pomodle sie za Was takze. Szafirku i Krysiu zycze Wam zdrowia. 🙂
    Niech Milosierny Pan Jezus blogoslawi siostrom i braciom na blogu oraz wszystkim chorym i potrzebujacym Bozego Milosierdzia.

  17. barbara1kanada said

    Niech Milosierny Bog prowadzi tych pielgrzymow i wspiera ich potrzebnymi laskami. Niech im blogoslawi na tej trudnej drodze.
    Niech blogoslawi rowniez nam wszystkim i naszym rodzinom, niech rozpromienia Swoje Oblicze nad nami.
    Szczesc Boze wszystkim w ta przepiekna niedziele Milosierdzia Bozego!!!

  18. inka said

    Namalowany w Wilnie w obecności siostry Faustyny pierwszy obraz Jezusa Króla Miłosierdzia umieszczony ostatecznie w kościele św. Michała, szczególną czcią cieszył się zwłaszcza w okresie wojennym. Kopie jego w postaci obrazków i fotografii w tysiącach egzemplarzy rozpowszechnione zostały w wielu krajach. Sam zaś obraz odbierał cześć w kościele św. Michała jeszcze przez kilka lat po wojnie, aż władze Litewskiej Republiki Radzieckiej zamknęły w 1948 roku kościół. Stamtąd udało się go szczęśliwie wydobyć i po długiej burzliwej historii znalazł się ostatecznie w kościele św. Ducha w Wilnie, gdzie do dzisiaj jest czczony. Ksiądz Sopoćko do końca swego życia interesował się losem obrazu. Zamierzał nawet prawdopodobnie zorganizować potajemne przewiezienie go do Polski, co jednakże nie zostało zrealizowane.

    Ksiądz Sopoćko po przyjeździe do Białegostoku w 1947 roku, zetknął się niebawem z obrazem namalowanym przez A. Hyłę, czczonym od 1943 roku w klasztorze sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach.

    Od razu wniósł też zastrzeżenia co do takiego sposobu ukazania postaci Jezusa. Obraz Hyły według niego nie oddawał we właściwy sposób wizji siostry Faustyny. Namalowany był jedynie na podstawie opisu z Dzienniczka, bez uwzględnienia wskazań, które siostra przekazała podczas malowania pierwszego obrazu w Wilnie, a które tylko jemu były znane. Postać Jezusa była pretensjonalnie wychylona, ujawniał się w niej feminizm.
    Ręka prawa za wysoko podniesiona, wyrażała akcję, a nie spokój. Promienie były zbyt wyraziste, zdradzające za bardzo materialność.
    Wzrok Jezusa świdrujący patrzącego na obraz. Ksiądz Sopoćko powołując się na wskazania siostry Faustyny uważał, że obraz powinien posiadać ciemne tło. Postać Jezusa w białej szacie powinna być prosta, idąca, ale jakby w momencie zatrzymania z lewą nogą wysuniętą nieco do przodu. Ręka nie mogła być uniesiona za wysoko. Wzrok zaś powinien być nieco opuszczony, wyrażający miłosierdzie. Promienie natomiast, wychodzące spod uchylonej w okolicy serca szaty, miały być jakby przeźroczyste, ale oświetlające odpowiednio postać Jezusa oraz przestrzeń przed Nim, skierowane na patrzącego, a nie opadające ku ziemi.

    Poza obrazem Hyły powstały też jeszcze w latach 40. inne wizerunki Jezusa, malowane w kraju i poza jego granicami. Ksiądz Sopoćko także i do nich miał swe zastrzeżenia. Dlatego też pod koniec lat 40. próbował zamawiać u malarzy obrazy, które oddałyby właściwie ideę Miłosierdzia Bożego, a także wierne byłyby wskazówkom siostry Faustyny.

    http://www.sopocko.pl/artykuly.php?id=26

    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2013/07/kazimirowski_eugeniusz_divine_mercy_1934-2.jpg?w=640&h=703

    Uwielbiony Bóg Miłosierdziu!

    Wielce Szanowny Panie,

    Uprzejmie dziękuję za pamięć i życzenie, a najbardziej za modlitwy.

    Do Krakowa na dzień 5.Х. b.r. najprawdopodobniej nie przyjadę z następujących powodów:

    a/ Ma być konfrontacja obrazu Sługi Bożej S. Faustyny z książki francuskiej P. Winowskiej z właściwą jej fotogra­fią wręczoną mi przez nią samą za parę tygodni przed jej zgonem. Już wielokrotnie wypowiadałem swoje oburzenie na Matkę Ksawerę za sfałszowanie podobizny Sługi Bożej i nie chcę jeszcze raz to samo powtarzać.

    b/ Podobnież sfałszowany został obraz Najmiłosierniejszego Zbawiciela.

    S.p. Hyła malował obrazy według własnego widzimisię, a szczególnie ten, co się znajduje w Łagiewnikach nie odpowiada myśli S.F. — i Arcybiskupia Komisja Liturgiczna w Krakowie dn.29.ѴІ.1954 r. oceniła go b. ujemnie, że — “trzeba się od niego odwracać”, ze względu na niedopuszczalny w obrazach kultowy ; feminizm” i niezgodność z liturgią Nie dzieli Przewodniej.

    Dlatego ja przed nіm od tego czasu Mszy św. odprawiać nie mogę wbrew życzeniom SS. Matki Boskiej Miłosierdzia i Księży Palotynów, którzy nadal mają ten obraz w W. Ołtarzu w Częstochowie i Poznaniu.

    — Ten obraz można zawiesić w salonie jak to uczyniły SS. Karmelitanki w Częstochowie, ale nigdy w Kościele.

    Św. Officjum już dwakroć wypowiedziało się, że święto Miłosierdzia Bożego nie może być ustanowione, a tylko może być Święto Najmiłosierniejszego Zbawiciela Miłosierdzia Bożego, albowiem przedmiotem każdego kultu może być tylko osoba.

    Otóż zanim [można] wystąpić oficjalnie do Stolicy Apostolskiej z jakąś prośbą, trzeba nasamprzód uzgodnić nasze stanowisko w tych sprawach zasadniczych. Inaczej próżne będą nasze wysiłki.

    Łączę pozdrowienie wszystkim Czcicielom Miłosierdzia Bożego czyli Najmiłosierniejszego Zbawiciela i pozostaję najoddańszy w Panu.

    (-)Ks. Michał Sopoćko

    Białystok 30.IX.1969 r.

    • Dana said

      „… kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz, i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus – zasmuciłam się tym bardzo, jednak ukryłam to w sercu głęboko. (…) matka przełożona została w mieście dla załatwienia różnych spraw, ja sama powróciłam do domu. Zaraz udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo. Rzekłam do Pana: Kto Cię wymaluje takim pięknym, jakim jesteś? – Wtem usłyszałam takie słowa: Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej” (Dz. 313).

    • Dana said

      Dziś obraz Jezusa Miłosiernego i nabożeństwo objawione siostrze Faustynie znane są na całym świecie. Kluczową rolę odegrał tu arcybiskup krakowski Karol Wojtyła. Bardzo wiele zdziałał także później jako papież. Jednak fakt tak szybkiego rozprzestrzenienia się tego kultu na cały świat jest dla wielu znakiem, który może dopiero z czasem będziemy mogli pełniej zrozumieć.

    • Dana said

      Kult Bożego Miłosierdzia

      Kult Miłosierdzia Bożego zaczął się rozwijać wkrótce po śmierci s. Faustyny, zwłaszcza w latach II wojny światowej. Żołnierze polscy roznieśli orędzie o Bożym Miłosierdziu na cały świat. Dzięki Polakom z armii Andersa, utworzonej w 1941 roku w ZSRR, kult miłosierdzia dotarł do Iranu, Palestyny, Libanu, Egiptu, a stamtąd – do Afryki i Włoch. Wielkie zasługi w szerzeniu kultu poza granicami oddał marianin ks. Józef Jarzębowski, który podczas okupacji wydostał się z Wilna wywożąc memoriał o nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego ks. Michała Sopoćki i dotarł w niemal cudowny sposób do Stanów Zjednoczonych, podróżując przez Syberię i Japonię. Jeszcze w czasie wojny pojawiły się teksty nowenny, koronki oraz litanii do Miłosierdzia Bożego w językach: niemieckim, litewskim, francuskim, włoskim i angielskim.

      W 1943 r. krakowski spowiednik s. Faustyny, o. J. Andrasz, jezuita, poświęcił obraz namalowany przez Adolfa Hyłę według wizji s. Faustyny i ofiarowany do klasztornej kaplicy jako wotum za ocalanie rodziny z wojennej zawieruchy. O. Andrasz zapoczątkował też uroczyste nabożeństwo ku czci Miłosierdzia Bożego. Kaplica, która służyła dotąd siostrom i wychowankom, stała się miejscem publicznego kultu. Już w następnym roku o. Andrasz poświęcił drugi obraz Jezusa Miłosiernego pędzla A. Hyły, dopasowany wielkością do wnęki bocznego ołtarza.

      http://ekai.pl/dossier/x65627/kosciol-obchodzi-swieto-milosierdzia-bozego/?print=1

  19. Wiktoria said

    osobiscie dzien swieta Bozego Milosierdzia jest zawsze dla mnie szczegolnym, wyjatkowym dniem, bo zawsze przezywam w tym dniu cos nadzwyczajnego, wznioslego, radosc i pokoj, wiele razy otrzymywalam od Pana laski przez te nowenne i ogolnie przez Koronke do Milosierdzia Bozego. te odczucia porownac moge do tych, co odczuwalam w Krakowie i modlilam sie za przyczyna sw. s. Faustyny. warto prosic ja o wstawienictwo w tych zblizajacych sie wyborach, bo Bog wszystko moze. Pobozni prezydenci, jakkolwiek nie udaja tego, sa skarbem panstwa.

  20. gwiazdka said

    Dzisiaj jest Zmartwychwstanie Pańskie !!!

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/swiety-ogien-zstapil-do-wiernych-najwiekszy-cud/qjmvj2

    • apostolat said

      Za siódmą górą odc. 68 (2014/15) Cud

      W wielkanocnym odcinku „Za siódmą górą” poruszymy niezwykłą tematykę cudu Świętego Ognia w Jerozolimie. Cudu, jaki dokonuje się w każdą Wielką Sobotę liczoną wg kalendarza prawosławnego. Cudu, który rokrocznie gromadzi tysiące pielgrzymów z całego świata.

      Naszym gościem będzie Paweł Figurski, filmowiec i fotograf – którego to zdjęcia będą

      prawdziwą ozdobą programu. Wraz z Autorem prześledzimy niezwykłą historię zstępowania

      Cudownego Ognia nad kamieniem, na którym – jak głosi tradycja – został złożony zmarły

      Chrystus. Opowiemy, jak Cud Światła przeżywa się tam, na miejscu, w Jerozolimie.

      http://telewizjarepublika.pl/Za-siodma-gora-odc-68-201415-cud,video,1572.html#.VSq0BvC8rng

  21. Wiktoria said

    Milosierdzie Boze ponad wszystkie dziela Jego! przeto Milosierdzie Pana na wieki wychwalac bede!

    Przychodzisz Panie

  22. Margaretka said

    http://wpolityce.pl/m/spoleczenstwo/239304-sad-najwyzszy-usa-zalegalizuje-homomalzenstwa-na-poziomie-federalnym-protestuja-przeciwko-temu-dzieci-gejowskich-par-nie-mielismy-dziecinstwa

  23. Józef Piotr said

    To jest związane w jakiś nie odgadniony sposób ze Świętem Miłośierdzia Bożego.
    Wracam do pamiętnego 10.04.2010.
    Znam jednocześnie różne wersje z wydarzenia zwiazanego z 10 kwietnia a podawane nam jak głupkom przez różnych oszustów.
    Trafiłem na film o miejscu rzekomego wylotu delegacji . Wylotu do krainy śmierci;
    Proszę obejrzyjcie go uczciwie i roztropnie Tam jest trochę pytań i odpowiedzi a na resztę odpowiedzcie sobie sami. Ja w każdym razie zgadzam się z tym filmem i wiem o rzeczach poruszanych w pytaniach.


    I jeszcze jeden film

    I jeszcze jeden

    ___________________________________________________________

    • bozena2 said

      Prorok „Boży Posłaniec”,17.04.2010.

      Słowa Najświętszego Dzieciątka Jezus, skierowane do Polskiego Narodu w związku z tragicznym odejściem synów i córek naszego Narodu w katastrofie lotniczej nad Smoleńskiem

      Oto Ja Najświętsze Dzieciątko Jezus jestem tu pośród was i błogosławię, dotykam waszych serc i pragnę waszej świętości. Pragnę prowadzić was drogami Mojej Miłości ku zbawieniu wiecznemu. Oto jestem z wami i z całym Polskim Narodem, oto przemawiam do was, aby was umocnić na drodze waszego codziennego uświęcania się, jesteście powołani, aby wiernie wypełnić wszystko to, co Ja wam przekazuję. Oto Ja jestem z wami i wskazuję wam drogę do Mojego Królestwa. Oto Ja jestem i pragnę ukazać drogę Mojego Zbawienia.

      Oto szczególny moment w dziejach Polskiego Narodu, siły zła zaatakowały Polskę, to się wszystko musiało dokonać, to zło przygotowywało się do uderzenia i uderzyło, ale Ja jestem mocniejszy, jestem ponad tym wszystkim, musicie o tym pamiętać, dlatego zwróćcie się do Mnie waszymi sercami i błagajcie Mnie o Miłosierdzie, a Ja go udzielę i pokonam wszystko to, co sprzeciwia się Mojej Świętej Woli. Trwajcie w Mojej Miłości, wypraszając wszystkie te łaski, których tak bardzo potrzebujecie. Oto tak wiele ludzkich serc w waszym Narodzie pogrążonych jest w smutku i w boleści, Ja pragnę ukoić wasz ból i wskazać wam drogę. Tą Drogą jestem Ja, Moje Najświętsze Serduszko, Ono jest drogowskazem dla milionów ludzkich serc. Tak bardzo pragnę, aby te Słowa dotarły do tak wielu ludzkich serc, abyście Mnie mogli przyjąć, przyjąć Moje Słowa, a nade wszystko, abyście się Mi oddali. Tak bardzo pragnę, aby cały Polski Naród przyjął Moje wezwanie do modlitwy, do zawierzenia, do oddania Mi wszystkiego, do podążania za Mną drogami Mojej Miłości. Oto Ja was prowadzę i tak bardzo pragnę prowadzić cały Polski Naród, aby wskazywać wam drogę do zwycięstwa, aby wskazywać wam drogę do zbawienia wiecznego.

      Oto siły ciemności pragną dokonać zniszczenia całego Polskiego Narodu. Mają następny plan, aby was podzielić i przeciwstawić sobie, abyście walczyli między sobą. To jest kolejny plan wrogów Polskiego Narodu, pamiętajcie o tym. Dlatego, Ja wzywam was do modlitwy o jedność, o to abyście byli jedno w Duchu Świętym, abyście przyjęli Mnie Jako Dziecię. Trwajcie w Mojej Miłości i podążajcie za Mną drogą, którą Ja wam wskazuję. Moja Miłość jest ponad tym wszystkim. Wszyscy ci, którzy rzucą się w Moje Ramiona będą ocaleni i doznają ulgi w cierpieniu, oraz otrzymają siłę i moc do walki ze złem. Oto Ja Najświętsze Dzieciątko Jezus przemawiam do was i do całego Polskiego Narodu, tak bardzo pragnę, wskazać wam tę drogę, drogę do zwycięstwa. Jeżeli Mi wszystko powierzycie, Ja będę was prowadził i na pewno nie zginiecie i odniesiecie zwycięstwo, więc błagajcie Mnie o Miłosierdzie nad wami a Ja wam będę błogosławił i wyleję zdroje łask z Mojego Niezgłębionego Miłosierdzia, tak jak wylałem na wszystkich tych, którzy zginęli w tej katastrofie. Okazałem Miłosierdzie nad nimi i pragnę okazać to Miłosierdzie dla każdego z was. Te dusze potrzebują waszej modlitwy, pragnę je przyjąć do wiecznej chwały, albowiem jestem Bogiem Miłosierdzia, Który przyjął ich ofiarę. Pragnę, aby poprzez wasze modlitwy te dusze były w Niebie, aby mogły wstawiać się za wami, za całym Polskim Narodem. Módlcie się więc za tych, którzy odeszli, ale również i nade wszystko o całkowite nawrócenie i przemianę ludzkich serc w całym Polskim Narodzie, abym Ja mógł działać pośród was, w waszych sercach i prowadzić was drogami Mojej Miłości.

      Ufajcie jestem z wami, prowadzę was. Jestem z wami w sposób szczególny teraz i pragnę, abyście przekazali te Słowa Polskiemu Narodowi, bo Ja jestem z wami i pragnę być nieustannie a oczekuję tych wszystkich serc, które poszukują prawdy, które zostały dotknięte boleścią. Oto Ja jestem i błogosławię was i cały Polski Naród. Pragnę was umocnić tym Błogosławieństwem, abyście nie ustali w waszym codziennym uświęcaniu się, w zbliżaniu się do Mnie, abyście nieustannie trwali w całkowitym zawierzeniu dla Mnie, wiernym wypełnianiu Mojej Świętej Woli. Oto Ja jestem i błogosławię was, a oto i Moje Błogosławieństwo: Błogosławieństwo Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego, niech spocznie na was i pozostanie na wieki. Amen.
      http://www.duchprawdy.com/prorocy_o_katastrofie_smolenskiej.htm

  24. Adrian said

    NSA ma pełny dostęp do danych w komputerze
    Wbudowano to w każdy system operacyjny Windows po 1997 roku

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/nsa-ma-pelny-dostep-do-danych-w-komputerze-2015-04
    ————————————————————————————————————————–

    Komorowski przez 5 lat nie zawetował ani jednej ustawy podnoszącej Polakom podatki! To wystarczający powód, aby wybrać innego kandydata
    wpis z dnia 12/04/2015

    Podczas swojej 5-letniej kadencji Bronisław Komorowski nie zawetował ani jednej ustawy, która podnosiła podatki lub nakładała na Polaków nowe fiskalne obowiązki. Tym samym bezpośrednio przyczynił się do ogromnego wzrostu obciążeń podatkowych i zaciśnięcia fiskalnej pętli na szyi każdego z nas. Warto o tym pamiętać 10 maja.

    http://niewygodne.info.pl/artykul5/02195-Komorowski-nie-zawetowal-ani-jednej-ustawy-podatkowej.htm

  25. Modlitwa za Ojczyznę
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…
    Panie, wysłuchaj modlitwy nasze, a wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.
    Módlmy się: Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Panny Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna, chwałę przynosiła Imieniu Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości.
    Wszechmogący, Wieczny Boże, spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom i najmilszej Matce – Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu, swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie.
    Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy kraju naszego sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.
    Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    • Modlitwa Matki Eugenii
      (o opiekę nad Polską)
      O, mój Ojcze niebieski, jak jest słodko i miło wiedzieć, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja – Twoim dzieckiem! Przede wszystkim wtedy, gdy niebo mojej duszy jest czarne, a mój krzyż zbyt ciężki, odczuwam potrzebę, aby Ci powiedzieć: „Ojcze, wierzę w Twoją miłość do mnie!” Tak, wierzę, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja -Twoim dzieckiem! Wierzę, że czuwasz w dzień i w nocy nade mną i że nawet jeden włos nie spadnie z mojej głowy bez Twojego pozwolenia! Wierzę, że jako nieskończenie Mądry wiesz lepiej niż ja, co jest dla mnie korzystne! Wierzę, że jako nieskończenie Mocny wyprowadzasz dobro ze zła! Wierzę, że jako nieskończenie Dobry, sprawiasz, iż wszystko służy dobru tych, którzy Cię kochają i pomimo rąk, które mnie ranią, całuję Twoją dłoń, która leczy!
      Wierzę, lecz pomnóż moją wiarę, a zwłaszcza moją nadzieję i moją miłość! Naucz mnie dobrze widzieć Twoją miłość, która kieruje wszystkimi wydarzeniami mojego życia. Naucz mnie zdawać się na Twoje prowadzenie jak dziecko w ramionach swej matki.
      Ojcze, Ty wiesz wszystko. Ty widzisz wszystko. Ty znasz mnie lepiej, niż ja znam samą siebie. Wszystko możesz i kochasz mnie! O, mój Ojcze, ponieważ chcesz, abyśmy prosili Cię o wszystko, przychodzę z ufnością prosić Cię z Jezusem i Maryją o opiekę nad Polską (należy wymienić laskę, o którą się prosi ). W tej intencji ofiaruję Ci – w jedności z ich Najświętszymi Sercami – wszystkie moje modlitwy, ofiary i umartwienia oraz największą wierność moim obowiązkom. * Udziel mi światła, siły i łaski Twojego Ducha! Umocnij mnie w tymże Duchu tak, żebym nigdy go nie straciła, nie zasmuciła ani nie osłabiła we mnie. Mój Ojcze, proszę Cię o to w Imię Jezusa Chrystusa, Twego Syna. A Ty, o Jezu, otwórz Swe Serce i włóż w nie moje serce, a potem razem z Sercem Maryi ofiaruj je naszemu Boskiemu Ojcu! W zamian za to wyproś mi łaskę, której tak potrzebuję!
      Mój Boski Ojcze, spraw, by Cię poznali wszyscy ludzie. Niech cały świat ogłasza Twoją dobroć i Twoje miłosierdzie! Bądź moim czułym Ojcem i chroń mnie wszędzie jak źrenicy Twoich oczu. Niech na zawsze zachowam godność Twojego dziecka. Zmiłuj się nade mną!
      Boski Ojcze, słodka Nadziejo naszych dusz, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi! Boski Ojcze, nieskończona Dobroci objawiająca się wszystkim narodom, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi! Boski Ojcze, dobroczynna Roso dla ludzkości, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!
      http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/ojcze_nasz/ravasio.htm

      • Pesymista said

        Wybaczcie mi znów mój pesymizm, ale na angielskiej Wikipedii pisało, że rzekome objawienia Boga Ojca dla siostry Ravasio nie zostały przez Kościół ani uznane ani odrzucone.Nawet ta obietnica, że kto wezwie Boga imieniem Ojca z miłością choćby jeden raz będzie miał szczęście wieczne jest nierealna.Przecież chyba każdy chrześcijanin chociaż raz w życiu choćby w dzieciństwie zmówił modlitwę Ojcze Nasz, a to by oznaczało, że wszyscy chrześcijanie będą zbawieni.Aż tak dobrze to chyba przecież nie będzie.

        • marcogiani said

          Tyle się przed chwilą opisałem dla Ciebie i chyba zły skasował mi posta. Jeszcze raz. Ja czytałem objawienia i łzy ciekły mi po policzkach…….Słowo Boże ma moc i ja tego doswiadczam i jestem ich pewien na 100%. Tu chodzi o wzywanie Ojca z miłością, o nawiązanie osobistej relacji z kochanym Ojcem. Jeśli zaprzeczasz obietnicy Ojca to zaprzeczasz Miłosierdziu Bożemu, szczególnie dziś gdy Je czcimy. Nie dziwię się że zaden umysł anielski ani ludzki nie zgłebi Miłosierdzia Boga przez całą wieczność. Jak Jezus gdzieś powiedział, są czyny wymagane raz a liczone przez Jego Miłosierdzie za całe życie. P.S Objawienie ma imprimatur.

        • cox21 said

          A ile razy przepraszam za wyrażenie ,,klepiemy” bezmyślnie modlitwę Ojcze Nasz?

        • Pesymista said

          Też kiedyś myślałem, że te objawienia są prawdziwe,ale wzywanie Boga imieniem Ojca nic nie pomogło.Poszukałem więc w internecie i się okazało, że Watykan ma wątpliwości do do tych objawień.Cóż jak chcecie to wierzcie, byleście się później nie rozczarowali jak nikt was nie wysłucha.Co do łez to czytałem kiedyś, że pewien Papież popłakał się nad pewnym tekstem danym mu przez egzorcystę.Okazało się później, że to demon jest twórcą tego tekstu.Tak więc łzy i wzruszenie o niczym nie świadczy.Jeśli chodzi o modlitwę Ojcze nasz to może ludzie ją „klepią”, ale przynajmniej ten jeden jedyny raz chyba każdy ją odmówił z odrobiną miłości.

        • Dana said

          EWANGELIA WG ŚW. MATEUSZA

          23 Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, 24 zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!

        • Dana said

          Cytat z „Dzienniczka” nr 1076

          Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie Mojej dobroci. Najboleśniej ranią Mnie grzechy nieufności.

  26. Adrian said

    Tani i posłuszni

    Coraz więcej Ukraińców wyjeżdża za chlebem do Polski. Urzędy Pracy odnotowały w 2014 roku rekordowy wzrost podań o pozwolenie na pracę dla przybyszy zza wschodniej granicy.

    http://wolnemedia.net/gospodarka/tani-i-posluszni/

  27. Krystyna Sz said

    Szafirku i Kasiu dziekuje Wam. Pozdrawiam serdecznie 🙂 Blogoslawionej nocy dla Wszystkich.

  28. adam said

    Przy modlitwie wieczornej naszła mnie myśl żeby z okazji święta Miłosierdzia Bożego, zanurzyć w nieskończonym Miłosierdziu nadchodzący synod dotyczący rodziny. Myślę że warto ująć go w swoich modlitwach bo niedługo na synodzie kapłanów czeka trudna bitwa.

    • krystynka said

      Adamie masz rację,a ja ci napiszę,że zawsze się modlę za wszystkich księży,biskupów i papieża aby dobry Bóg miał w swojej opiece cały swój kościół.

    • bozena2 said

      Kochani przed nami cały tydzień Miłosierdzia, więc módlmy się w różnych intencjach.

    • EWA DM said

      Kochani, jest medjugorska idea organizowania Margaretek za poszczególnych kapłanów. Zbiera się 7 osób, które w wybranym przez siebie konkretnym dniu tygodnia będą się modlić za konkretnego kapłana. W ten sposób kapłan będzie omadlany każdego dnia.
      Tutaj jest to dokładnie opisane:
      http://www.medjugorje.org.pl/dzial-modlitewny/apostolat-margaretka.html
      Ja się modlę modlitwą „O Jezu, Boski Pasterzu…” i Koronką z Medjugorja.
      Codziennie też proszę o prowadzenie Kościoła Chrystusowego zgodnie z wolą Bożą.

  29. pio0 said

    M O D L I T W A Z A W I E R Z E N I A
    J E Z U S O W I M I Ł O S I E R N E M U

    Jezu Najmiłosierniejszy, mój Panie i Zbawicielu.
    Wobec nieba i ziemi, świadom(a) swojej nędzy,
    grzeszności i niewystarczalności,
    oddaję się dziś zupełnie i całkowicie, świadomie i dobrowolnie
    Twemu Nieskończonemu Miłosierdziu.
    Ufając Twojej Miłosiernej Miłości
    wyrzekam się na zawsze i całkowicie:
    – zła i tego co do zła prowadzi
    – demonów i wszelkich ich spraw i pokus
    – świata i wszystkiego czym usiłuje mnie pociągać i zniewalać
    – siebie i wszystkiego co buduje i zaspokaja mój egoizm i pychę.
    Oddaję się Tobie Jezu, Najmiłosierniejszy Zbawicielu,
    jako jedynemu mojemu Bogu i Panu,
    jedynej miłości, pragnieniu i celowi mojego życia.
    Z całą pokorą, ufnością i uległością
    wobec Twojej Najmiłosierniejszej Woli
    oddaję Ci siebie:
    – moje ciało, duszę i ducha
    – całą moją istotę
    – życie w czasie i w wieczności
    – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
    – rozum, uczucia i pragnienia
    – wszelkie zmysły, władze i prawa
    – wolę i wolność moją
    – wszystko czym jestem, co posiadam i co mnie stanowi.
    Nie zostawiam sobie nic, wszystko oddaję Twojej Świętej Woli
    przez ręce Niepokalanej Matki Miłosierdzia.
    Rozporządzaj mną jak chcesz, według Twojego Miłosierdzia.
    Broń mnie i posługuj się mną
    jako swoją wyłączną i całkowitą własnością.
    Jezu, ufam Tobie!
    Amen.

  30. pio0 said

    Miłosierdzie Boga Najwyższego
    prowadzi mnie do Niebios bram
    w ramiona Umiłowanego
    rozpiętego na krzyżu naszych ran

    Wielbię Cię, miłuję Cię
    za każdy dzień przy Tobie…

  31. Dana said

    Cytat z „Dzienniczka” nr 1448

    – Pisz, mów o Moim miłosierdziu. Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia; tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawić dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone – nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno.

    • Dana said

      Siostra Faustyna daje nam konkretne rady, abyśmy mogli mieć pożytek ze spowiedzi: „Pierwsze – całkowita szczerość i otwartość. Najświętszy i najmądrzejszy spowiednik nie może wlać w duszę tego, co pragnie, jeśli dusza nie będzie szczera i otwarta. Dusza nieszczera, skryta, naraża się na wielkie niebezpieczeństwo w życiu duchowym.

      Drugie słowo – pokora. Pycha utrzymuje duszę w ciemności i ona nie chce dokładnie wniknąć w głąb swej nędzy, maskuje się i unika wszystkiego, co by ją uleczyć miało.

      Trzecie słowo – to posłuszeństwo. Dusza nieposłuszna nie odniesie żadnego zwycięstwa, choćby ją sam Pan Jezus bezpośrednio spowiadał. (…) Dusza nieposłuszna nic nie postąpi w doskonałości i nie da sobie rady w życiu duchowym” (Dz. 113).

      Pan Jezus powiedział do siostry Faustyny: „(…) jak będziesz postępować ze spowiednikiem, tak Ja będę postępował z tobą. Jeśli będziesz się ukrywać przed nim, (…) to i Ja ukryję się przed tobą i pozostaniesz sama” (Dz. 269). Podczas jednej ze swoich spowiedzi s. Faustyna w pewnej chwili zauważyła, że to sam Jezus ją spowiada. I stwierdziła: „Widzę, jak Jezus broni spowiedników. Sam wchodzi w ich działanie” (Dz. 331). Podobnie mówił do niej Pan Jezus: „Jak się przygotowujesz w mojej obecności, tak się i spowiadasz przede Mną; kapłanem się tylko zasłaniam. Nigdy nie rozbieraj, jaki jest ten kapłan, którym się zasłoniłem, i tak się odsłaniaj w spowiedzi, jako przede Mną, a duszę twoją napełnię światłem moim” (Dz. 1725); „Życzenia jego [spowiednika] są życzeniami moimi” (Dz. 331).

      http://adonai.pl/sakramenty/spowiedz/?id=48

      • Bożena said

        Wielkie dzięki Dana że zamieszczasz Dzienniczek św.Faustyny bo choć czytałam to i tak się pozapominało większość.

    • Dana said

  32. Krystyna Sz said

    Gosia3, zapisalam sie jeszcze przed Toba do Nowenny Pana Zdravko, pisalam tylko na blogu proszac o IV Tajemnice Bolesna Dzwiganie Krzyza na Kalwarie. Nie wiem, czy jestem przydzielona do tamtej grupy, czy tez nie. Czy moge przejsc do Ciebie dzisiaj? Wczoraj zapomnialam zapytac, bo ostatnio mialam troche trudnych spraw. jJesli to mozliwe, prosze odpisz i przydziel tajemnice, ktora moglabym odmawiac juz od dzisiaj. Serdecznie Ciebie i Wszystkich pozdrawiam.

    • Gosia 3 said

      Krystynko Sz. a może uformujemy drugą Nowennę. Tylko trzeba by było aby dzisiaj ludzie szybciutko deklarowali się pod Twoim wpisem, bo nie mam czasu zaglądac w różne miejsca. Komu zalezy to niech o tym pamięta.. Jestem gotowa się tym zając, na chwałę Pana Boga w Trójcy Świętej. Odmawiaj ta dziesiątkę , którą wybrałaś, ja ją zarezerwuję dla Ciebie, Leszek – ma Niesienie Królestwa to też by przeszedł do tej drugiej. Może nam Bóg pobłogosławi. i utworzymy następna Nowennę. Pozdrawiam. Módl się Tajemnicą- Niesienie Krzyża.

  33. HPD said

    Nie rozumiem jak mozna robic wpisy , np. z Dzienniczka sw. Faustyny i na tym samym wydechu bronic soldatow rosyjskich , ktorzy niesli smierc i pozoge taranujac Polske i Polakow w czasie WWII az do czasow wspolczesnych …chociaz w innej formie … Nie rozumiem jak adm nie wyrzuca wpisow Dany i Wiktorii. Wprowadzaja na blogu niepokoj i zamieszanie .Jedynie Leszek ma zawsze cos pieknego i ciekawego do napisania . Bardzo brakuje wpisow Weroniki no ale dostala bana.Nasza strata dzieki B. Teraz kolej na Wiktorie i Dana …ich wpisy sa niemerytoryczne , pelne niepokojow i wprowadzaja niesmak …
    Coraz rzadziej tu zagladam …

    • Leszek said

      Dziękuję HPD za Twoje słowo pod moim adresem. Widzisz ja staram się na blogu nie wchodzić w takie tematy, które poróżniają, dzielą, wywołują niezdrowe emocje (a w nich najlepiej czuje się jak ryba w wodzie, demon) zwłaszcza jeśli na nie, nie patrzy się okiem wiary i Pisma Św., a próbuje się je odczyt(yw)ać po ludzku (por. Mt 16,23c; Ps 94,10-12). Widzisz, historia, która absolutnie nie wymyka się Panu Bogu z Ręki jest jakby ósmym Sakramentem, w niej przejawia się zawsze Zazdrosna Miłość Jahwe Zastępów o nasze wieczne szczęście, której szczytem był Krzyż, ale też by zapobiec zalewowi grzechu/nieprawości, kiedy Bóg mówi: „Dość/Dosyć tego!” (np. Wj 3,7; Mdr 12,17). Z każdym narodem/ludem Bóg prowadzi historię zbawienia, a zawsze jak, już to nie jeden raz pisałem na tym blogu, wzorcowym modelem jest naród wybrany, Izrael (szczególnie ważna jest w tym kontekście lektura ksiąg prorockich!).
      Dokładnie o tym mówili, Bóg Ojciec i Pan Jezus w Rozmowach z Anną w cz. 1 „Bożego Wychowania”. Zatem pozwól HPD, że przytoczę – i przypomnę zarazem sobie i innym osobom – odpowiednie fragmenty tych Rozmów (więcej/całość, będziesz mógł(a) sobie poczytać klikając na wskazane linki) dla naszego lepszego „zrozumienia Boga”, którego drogi (czyli sposób myślenia i postępowania) nie są naszymi i są trudne do pojęcia bez Ducha Świętego, jeśli Pan, którego rozumowani w najwyższym stopniu i nieskończenie przewyższa ludzkie myślenie, zechce naturalnie udzielić nam stosownego światła (wedle Iz 55,8n; por. Rz 11,33; 1Kor 2,10-14):
      1. z XV ROZMOWY – Ludzkość jest Moją córką zbuntowaną przeciwko Mnie (7.II.1983r.). http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03.html
      … Stan grzechu pierworodnego, grzechu, który jest udziałem każdego człowieka (też i narodu – jako sumy grzechów wszystkich jego członków – dop. mój), jest stanem buntu przeciwko Moim prawom – buntu obejmującego wszystkie władze człowieka; a życie jest okresem, który dałem każdemu z was na osobisty wybór: powrotu do Mnie lub trwania w buncie…
      2. z XXV ROZMOWY – Kto ze Mną chce zawrzeć przyjaźń, odrzucić musi wszystko to, co go od bliźnich oddziela. (12 III 1983 r.)
      http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03a.html
      … Syn Mój pragnie ogarnąć miłością swą, przebaczeniem i opieką całą ludzkość. Nikogo nigdy sam nie odrzuca, wszystkich przygarnia, gdyż miłość nie niszczy i nie wyklucza. Kto tak myśli, nie rozumie miłości. Nie ma narodów „lepszych” i „gorszych”, „mniej” i „bardziej” kochanych. Są w oczach Moich jak ludzie – różnią się, bowiem od każdego z nich innej służby pragnę i do takiej dałem im potrzebne narzędzia (zob. Ps 67). Narody rosną jak ludzie i jak ludzie błądzą, poszukują, gubią drogę prostą, a wybierają zdradliwą. Daję im czas potrzebny. Ale i narody, jak ludzie, starzeją się i umierają lub giną gwałtownie, jeśli pełnią zło, gdyż spotykają się wtedy z podobnymi sobie (zob. Mdr 12,12!!!), i tylko Ja mógłbym je ocalić – jeśli Mi zawierzą (zob. Jr 18,7-9). Nie tylko ludzie, lecz całe narody – jeżeli chcą tego – odrzucają Mnie, występują przeciw Mnie i nienawidzą Mnie i sługi Moje. Pozostawiam im czas. Jeśli trwają uparcie w błędzie, szerzą nienawiść i niszczą inne ludy, upominam je, oświecam przez klęski i nieszczęścia, ale uparte i zakamieniałe pozostawiam im samym (zob. Ps 81,12n). Nienawiść i zbrodnia niszczą się same… cdn

    • Leszek said

      cd.: Co zaś do Twoich, HPD słów z pierwszej części Twego wpisu:
      „Nie rozumiem jak można robić wpisy, np. z Dzienniczka św. Faustyny i na tym samym wydechu bronić sołdatów rosyjskich, którzy nieśli śmierć i pożogę taranując Polskę i Polaków w czasie II WŚW…
      to chciałbym krótko powiedzieć rzecz następującą:
      Nasz kraj z powodu ogromu grzechów i niegodziwości został wydany w moc naszych nieprzyjaciół (zob. Jr 32,23) też i ze Wschodu (a można było tego {tej Wojny} uniknąć, gdyby: Rosja została poświęcona Niepokalanemu Sercu Maryi oraz dokonana by została Intronizacja Chrystusa Króla w Polsce), co było przejawem zapalczywości i gniewu Bożego (tak, jak to było często w historii Izraela) wobec Polski. Jasno i dobitnie mówi o tym św. S. Faustyna w „Dz-czku”:
      …Bóg chce nas dotknąć straszną karą… modlę się nieustannie za drogą mi Polskę… (pierwszy piątek września 1936r., pkt 686) i „Widziałam gniew Boży ciążący nad Polską. I teraz widzę, że jeśliby Bóg dotknął nasz kraj największymi karami, to byłoby to jeszcze Jego wielkie miłosierdzie, bo by nas mógł ukarać wiecznym zniszczeniem za tak wielkie występki. Struchlałam cała, jak mi Pan choć trochę uchylił zasłony… (25.I.1938r., 1533).
      To jeszcze zapisała św. S. Faustyna: …O Boże mój, nawet w karach, którymi dotykasz ziemię widzę przepaść miłosierdzia Twojego, bo karząc nas tu na ziemi (por. Hbr 12,6-11), uwalniasz/ratujesz nas od kary wiecznej… (29.IV.1935r., 423).
      Gniew Boży, który zaciążył nad Polską i dotknął w końcu nasz kraj, był niczym innym, jak tylko przejawem Sprawiedliwości Bożej, a narzędziem jej wymierze(a)nia, którym Bóg się posłużył były ateistyczne państwa (ich armie) sąsiadujące z nami, hitlerowskie Niemcy i stalinowski Związek Radziecki. Z agresją tych państw na nasz kraj za dopustem Bożym wiązały się zniszczenia i wielkie cierpienia, będącą formą wynagrodzenia za popełn. grzechy, a zarazem ratunkiem dla wielu przed wiecznym potępieniem. Niemcy i Ówczesny Związek Sowiecki były niczym innym jak tylko biczem Bożym uderzającym w Polskę i to było dla niej błogosławieństwem! Tak HPD nie gorsz się tym, co napisałem, było powtarzam to jeszcze raz błogosławieństwem! Bożym ratunkiem, przejawem jak, to już mówiła św. S. Faustyna wielkiego Miłosierdzia Bożego!

      • Leszek said

        W jednym z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, czytam takie oto słowa: … Złóżcie ofiarę z waszego cierpienia. Przeżywane przez was godziny są naprawdę trudne i bolesne. Czeka was cierpienie, jakiego świat nigdy jeszcze nie zaznał. Przez tę ofiarę możecie jednak zbawić nawet tych, którzy usiłują was zgubić, i wyświadczyć dobro tym, którzy są dla was biczem. I tak na koniec będą mogły osiągnąć zbawienie nawet te wielkie narody, które w sposób otwarty zbuntowały się przeciwko Bogu i stały się prawdziwym biczem dla całej ludzkości…. (155, 12.06.1978, http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/78.htm)
        Tak, narzędziem/rózgą Sprawiedliwości Bożej, Bożym biczem były ateistyczne Niemcy i Sowiecki Związek wobec Polski, tak ja dla Izraela swego czasu była Asyria (zob. Iz 10,5n). Ten czas dla naszego kraju, był czasem, w którym używając języka biblijnego u/s/krył swoje Oblicze (zob. Iz 54,7n). Ale, tak jak Asyria przesadziła w karaniu, ponosząc za to Boże skarcenie (Iz 10,12n.24n), podobnie stanie się w stosownym czasie (w wymiarze indywidualnym, ale przede wszystkim narodowym), wyznacz. przez Pana historii, Wszechmocnego Boga, albowiem… (zob. Syr 39,34b) z Niemcami i teraz Rosją (dawnym Związkiem Radzieckim), jeśli te nie wyrażą skruchy i nie wejdą na drogę pokuty, by móc uzyskać Boże i nasze polskie przebaczenie.
        Tak, jak o tym mówi Bóg Ojciec w przywoływanej już cz. 1 „Bożego Wychowania” w X-ej Rozmowie z Anną zatyt. ‘Od was zależy szczęście wielu narodów’ (10.I.1983r.):
        … Od was, dzieci Moje ukochane, wypróbowane w ogniu, zbolałe i słabe, lecz zdolne do wielkiej miłości, do służby gorącej Synowi Mojemu – od was zależy szczęście wielu narodów. Na was czekają z utęsknieniem głodni Mojego słowa i uciemiężeni. Od was oczekują zmiłowania także ciemięzcy wasi i od nikogo nie otrzymają go, jak tylko od was, Polaków, bo tak chcę Ja, wasz Bóg, Sędzia Sprawiedliwy. Waszym prawem jest odwet i daję go wam: odwet Syna Mojego – przebłaganie Mnie za grzechy narodów ciemnych, okrutnych i ślepych, przebaczenie i zmiłowanie nad oprawcami waszymi, sługami nieprzyjaciela, niewolnikami duchów zła i nienawiści. Smutni i nieszczęśliwi (narody ZSRR), zmuszeni służyć złu, potrzebują przebaczenia i zmiłowania waszego, gdyż są spętani grzechem – a wielka jest ich wina względem was od wielu już pokoleń. Dlatego stali się niewolnikami – zbrodnia nieodżałowana oddała ich w ręce nieprzyjaciela. A Moja miłość pochyla się nad prześladowanymi i cierpiącymi, choćby czyści nie byli. I wy nie jesteście czyści przede Mną. Lecz sprawiedliwość Moja żąda, by wyzwolenie, światło i miłość przynieśli krzywdzicielom – skrzywdzeni… http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03.html

      • Leszek said

        W zakończeniu tego mojego wpisu dot. próby zrozumienia działania Pana Boga, co do losów/historii poszczególnych ludzi czy też ich zbiorowości, stanowiących narody, warto przemyśleć jeden z apoftegmatów Ojca pustyni, św. Antoniego Wielk.:
        Kiedy jednego razu abba Antoni rozmyślał o głębokości sądów Bożych (Rz 11,33), zapytał: „Panie, dlaczego to jedni umierają we wczesnej młodości, a inni dożywają późnej starości? Dlaczego jedni są w nędzy, a inni się bogacą? Dlaczego bogacą się źli, a dobrzy są w nędzy?” I usłyszał głos mówiący: „Antoni, pilnuj samego siebie: bo tamto to wszystko sądy Boże i zrozumienie ich nie wyszłoby ci na dobre”. (źródło: „Pierwsza Księga Starców. Gerontikon”, str. 37; Wydawnictwo m, Kraków 1992).
        Z treścią tego apoftegmatu współbrzmi, jak najbardziej ten oto fragment z jakże pożytecznej duchowo książki „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis:
        Z cz. III ‘O wewnętrznym ukojeniu’, z rozdz. LVIII ‘O tym, aby nie dociekać rzeczy zbyt wzniosłych i ukrytych Bożych wyroków ‘
        1. Synu, strzeż się roztrząsać w rozmowach wzniosłe tematy i ukryte Boże wyroki: Dlaczego jeden wydaje się tak opuszczony, a drugi cieszy się tyloma łaskami, dlaczego ten jest smutny, a tamten wprost skacze z radości? To przekracza ludzką zdolność pojmowania i żaden rozum, żadne dociekanie nie ogarnie Bożych wyroków (Ps 139,6). Więc kiedy wróg podszeptuje ci takie pytania albo pytają o to ludzie ciekawi, odpowiadaj tak jak Prorok: Sprawiedliwy jesteś, Panie, i słuszny jest Twój wyrok (Ps 119,137). Albo: Wyroki Pańskie są słuszne i sprawiedliwe same w sobie (Ps 19,10). Powinieneś lękać się Moich wyroków, ale ich nie roztrząsaj, bo są niepojęte dla umysłu człowieka…
        A więc HDP można i trzeba by powiedzieć: Panie Boże sprawiedliwy jesteś we wszystkim co spotkało Polskę ze strony… i słuszny był Twój wyrok, albowiem wszystkie Twoje wyroki są zawsze sprawiedliwe same w sobie”. (por. Dn 3,27n.31n)
        Pozdr. w Panu + Ps 134,3 . I nie zniechęcaj się, mimo wszystko nie uciekaj z blogu, bo przecież i Ty, HPD masz coś (przepraszam za słowo ‚coś’, ale nic innego nie przychodzi mi w tej chwili do głowy, by móc owe ‚coś’ zastąpić innym właściwszym słowem) ważnego do powiedzenia, a i też z lektury treści Gł. i poszczególnych wpisów na blogu możesz wiele dla siebie wynieść i przekazać innym.

  34. Gosia 3 said

    Do HPD ! Musisz wiedzieć ,że ludzie najpierw pięknymi wpisami starają się do siebie przekonać. a za chwilę wrzucą ten jeden chwast na kwitnącą łąkę. I żeby zauważyc ten chwast to trzeba dużej łączności z Panem Bogiem. Weroniki niektóre komentarze były niezwykle ciekawe i świadczące o jej inteligencji ale ja wcześnie zauważyłam że podobnie jak inni zasiewa ten perz i niszczy całą łąkę. Ty robisz w tej chwili dokładnie to samo. Pierwsza część Twojej wypowiedzi jest dla mnie do przyjęcia ale druga stara się zasiać zamęt.( zasiać tego przysłowiowego chwasta). Sadzę , ze każdy ma prawo wyboru gdzie ma zaglądać.

  35. Krystyna Sz said

    Dziekuje Gosiu. Bede odmawiac IV Tajemnice Bolesna Niesienie Krzyza. Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Wszystkich.
    Bozenko otaczam modlitwa Twojego brata, syna Kasi i cala blogowa rodzine.

    • Gosia 3 said

      Krystynko Sz.trwaj w modlitwie przy naszej Nowennie , a może panu Zdravko kogoś brakuje do pełnej Nowenny. Ja uważam ,że każda dodatkowa dziesiątka Różańca mimo że nie połączona w Nowennę, jest bardzo cenna w oczach Boga i my nie wiemy, które są najbardziej Bogu miłe i wysłuchiwane. Liczy się ta ufność w łączności z Jezusem i Maryją podczas odmawiania modlitwy. A jeszcze tak przeglądałam stronę i nie wiem czy Black.elizz znalazła swoją drogę modlitewną.
      Krystynko włączmy do modlitwy także Szafirka ona już 4 dzień bardzo gorączkuje i żle się czuje. Pozdrawiam i obejmuję Was i Wasze dzieci moją modlitwą..

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: