Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Wolna dyskusja

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Kwiecień 2015

komor3

Europosłowie PO poparli przymusowe przyjmowanie setek tysięcy Islamistów przez Polskę

Jak twierdzi RMF FM, eurodeputowani rządzącej w Polsce partii, Platformy Obywatelskiej, zgodzili się na to, aby podzielić się napływem Islamistów z Afryki. Oznacza to, że będziemy musieli utrzymać hordy emigrantów z naszych podatków. Ludzie ci nie przyjadą przecież do pracy tylko po pieniądze.

 

Wielokrotnie pisaliśmy na tych łamach, że w Europie trwa obecnie wielka wojna cywilizacji. Jedną z jej oblicz jest trwająca nieprzerwanie inwazja na Europę zwana eufemistycznie „problemem z imigrantami”. Okazuje się, że przybyszów z Afryki jest zbyt dużo. Mówi się nawet o dwóch milionach uchodźców.

 

Oznacza to, że Polska ze względu na swoją wielkość i populację, będzie musiała przyjąć setki tysięcy imigrantów, którym trzeba będzie zapewnić dach nad głową i wyżywienie. Tym samym na naszych oczach realizuje się najczarniejszy scenariusz eksportowania Islamistów do krajów UE dotychczas nie doświadczających tej konkwisty. Bardzo ostro na temat tego pomysłu wypowiadają się Czesi, ale naród ten szanuje się w przeciwieństwie do Polaków. Nie wiadomo jednak co zdołają dla siebie wynegocjować. Polacy od czasu gdy na unijną synekurę poszedł były premier Tusk, nawet nie negocjują, zgadzając się na wszystko.

Eksport Islamistów do Polski będzie też w dalszej perspektywie czasu eksportem do nas zachodniej wojny religijnej. Wyznawcy Islamu tępią obecnie niemiłosiernie wszystkich Chrześcijan i to w sposób bardzo podobny do tego w jaki byli oni niszczeni na początku istnienia Chrześcijaństwa, czyli w czasach gdy istniał jeszcze Starożytny Rzym.

Jeszcze kilka dni temu przedstawiciele PO zaklinali się, że o żadnych przymusowych eksportowanych imigrantach islamskich z Afryki nie ma mowy, ale okazuje się, że tak zwana mądrość etapu się zmieniła i obecnie ochoczo zgadzamy się przyjąć setki tysięcy Afrykańczyków, których pobyt w naszym kraju będzie finansowaną z naszych podatków konsekwencją rozdzielenia wśród frajerów z nowej UE wygenerowanego na skutek polityki multikulti islamskiego problemu.

Źródło: zmianynaziemi.pl

Odpowiedzi: 79 to “Wolna dyskusja”

  1. pio0 said

    • Dzieckonmp said

      W kontekście dosyć jałowych wypowiedzi Ministra Spraw Zagranicznych o polityce zagranicznej moze warto posłuchać coś co uczy człowieka

  2. Dzieckonmp said

    Co wy na to?

    Pilne!!! Znamy Plan ewakuacji Rządu RP na wypadek wojny z Rosją!!!

    http://pressmix.eu/2015/04/01/pilne-znamy-plan-ewakuacji-rzadu-rp-na-wypadek-wojny-z-rosja/

    • Donald said

      Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu, żeby taka ewakuacja nastąpiła jak najszybciej. Niekoniecznie jednak jako skutek wojny z Rosją. Chociaż Rosja, jak wiemy z licznych proroctw, wkrótce ma podbijać kraje Europy, szczególnie Włochy…

    • Hoplita said

      A to ciekawe…

    • Margaretka said

      Gdyby zagrożenie było rzeczywiste, to zwykła ludność powinna pierwsze barykady postawić w miejscach, z których szczury będą się zawijac z manatkami, wszystkie najważniejsze ministerstwa oplombowac granatami, które się reaktywują gdy od wew. Ktoś się zbliży!
      Tak to właśnie jest w Polsce od wieków, podpalaja Polskę, uciekają a potem ich bachory wracają jak do siebie i niszczą od nowa!

      • robert6419 said

        Nie Margaretko. Nie
        Pierwsze co powinniśmy zrobić to pomodlić się za rządzących o mądrość w podejmowaniu decyzji.
        Czy ktokolwiek z was to zrobił?
        A jeśli chodzi o islamistów to uważam że zderzą się oni z polską rzeczywistością. I mam nadzieję że trafią na nawiedzonych mocherów lub natchnionych,co im Chrystusa objawią.
        I tym sposobem tysiące islamistów przejdzie na chrześcijaństwo.
        To takie moje życzeniowe gdybanie.

    • Słavko said

      Szubienica na Placu Królewskim to za mało. My zostaniemy sami na własnej ziemi niewolnikami.

      • halina said

        Przecież mamy Króla który nas kocha szczerze ,
        z którym łącznośc i współprace można nawiązać tylko przez serce , wypuszczając z serca nić miłości potwierdzoną i wzmocnioną czynami wypływającymi z miłości do Boga .
        Który daje nam wskazówki byśmy odnależli droge
        o której mówiła s Faustyna .
        drogę prawidłowej współpracy z Bogiem .
        Drogę pełnienia woli Boga .

        Aby pełnic wolę Boga ,
        to trzeba zrezygnować z swojej woli ,
        a zacząć robic wszystko to
        co wypływa z miłości do Boga ,
        co wypływa z Bozej Prawdy
        i jest zgodne z kryteriami Bozej Sprawiedliwości.

        On Król Miłości nas nigdy nie zawiedzie .
        On nas nie zostawi w niebezpieczeństwie .
        On Król stanął do walki z szatanem o człowieka , o naród Polski także .

        A teraz jest pytanie czy naród Polski chce takiego Króla
        który szczerze go kocha , Króla Miłości i Miłosierdzia .

        Czy nadal będzie bardziej ufał człowiekowi
        egoizmem i pychą przesiąknietym
        osaczonemu przez podstęp i kłamstwo szatana .
        Który jak tylko niebezpieczeństwo to ratuje siebie
        a cały naród skazuje na pożarcie na cierpienie i zniszczenie .

        Gdzie jest ta SOLIDARNOŚĆ
        , o którą walczył naród ,
        która z miłosci wypływa ..

        Naród walc\ył o to
        co słowo SOLIDARNOŚĆ kryje w sobie .

        A karierowicze na polecenie piekła
        wykorzystują Solidarność dla swojego egoizmu i pychy,
        bo wymagają solidarności z miłosci i prawdy wypływającej od narodu ,
        a sami na narodzie pasożytując egoizmem i pychą sie posługując,
        i wydaje im sie że są z innej lepszej gliny ulepieni .
        Ze im wszystko wolno że im wszystko sie należy .

        Czas najwyższy by spadli z tego stołka władzy ,
        bo oni nie wiedzą co to znaczy rządzić narodem .

        Bo realizują sposób rządzenia według wskazań szatana .
        Tak jak w piekle jest.
        Podstępem kłamstwem terrorem i zniewoleniem sie posługując
        ubezwłasnowalniając naród tak, by do woli na nim pasożytować
        Dlatego nie mają żadnych osiągnięc , bo czego sie tkną to doprowadzą do gorszego stanu niz było .
        A co wymyslą to służy coraz większym problemom dla narodu ,
        bo jest to zamienianie w czyn zleceń szatana ,
        jest to odmykanie furtki przed szatanem by mógł wejśc i działac ,
        Bo szatan chce zniewolić całe narody garstką rządzących egoizmem i pychą przesiąkniętych marionetek , aby było piekło na ziemi.

        Według Chrystusa Króla
        rządzący ma służyć narodowi .
        Rządzący daje z siebie wszystko
        dla tych których reprezentuje .
        Bo władza to możnośc otaczania miłoscią .
        Im większa miłośc w sercu to tym większa władza , .
        Im większa miłośc w sercu to jest sie na wyższym stołku w współpracy z Królem Miłosci , bo Chrystus Król wyznacza więcej pod opiekę . .

        A wszystkich czeka spotkanie z Prawowitym Królem Jezusem .
        Z Bogiem Ojcem który dał w posiadanie człowieka i świat Chrystusowi Królowi i chce by człowiek w Jego rękach stawał sie prawidłowo funkcjonującym narzędziem, zamieniającym w czyn Jego pragnienia by mogły stać sie rzeczywistością ..,

        To tylko szatan wprowadził podstępem w bład człowieka i trzyma w przekonaniu jego wolę,
        że jeżeli swoją swiadomoscia nie uzna Chrystusa Królem , to będzie wolnym i będzie mógł robić co tylko zapragnie w świecie ., bez skrępowania i ograniczeń .

        A prawda jest taka
        że jeżeli człowiek żyjący wśród świata
        nie uzna Chrystusa Królem ,
        jeżeli nie podporządkuje sie Jego woli ,
        nie odpowie miłością na Miłośc Jezusa
        nie zacznie zamieniać w czyn Jego pragnień i zyczeń ,
        to zostanie zepchnięty z drogi prawidłowej współpracy z Bogiem .Utraci szczęście i radośc do którego ma prawo tylko przeklety szatan chce go podstepem i kłamstwem pozbawić , bo sam utracił szanse bycia szczęśliwym wypływającej z służenia Bogu
        Z drogi pełnienia woli Boga i osiągania VBożego celu ,
        którą podążają Aniołowie w Niebie .
        A wejdzie na drogę która podąża szatan .
        Drogę buntu , by osiągnąć cel– piekło . .

        Przed człowiekiem jest wybór ,,,,
        albo piekło ,
        albo niebo .
        Nie ma nic pośrodku .
        Jest pytanie ,,,,,
        czy człowiek jest świadom tej rzeczywistości ?
        I czasu jakim jest to wszystko znaczone ?

        • halina said

          Nadchodzi czas wyznaczony przez Boga .
          Czas
          w którym człowiek nie ma nic do powiedzenia
          i swoją wolą nie jest w stanie już zatrzymać nic ,
          i czy sie to człowiekowi podoba czy też nie,
          czy człowiek zaakceptuje ten fakt czy też nie
          przychodzi Prawowity Król i Pan z woli Boga Ojca Stworzyciela ustanowiony .

          Co miało Niebo do powiedzenia człowiekowi na ten czas to zostało powiedziane .
          Wszystko jest przygotowane na przyjście Zwycięskiego Króla Jezusa.
          Przychodzi Chrystus Król odzyskać to co Jego jest .
          Przychodzi by rozprawić sie z kłamcą i złodziejem szatanem , który podstępem i kłamstwem wdarł sie w wymiar człowieka i miał nadzieje że ukradnie to co Bóg Ojciec stworzył dla Prawowitego Króla Jezusa .
          Bo ludzką wolą i świadomościa będzie blokował poczynania Boga i odrywał od prawidłowej współpracy z Bogiem .

          Jest pytanie…..
          co wyłoni sie teraz
          po sciągnieciu tej płachty szatańskiej
          która odcinała Boża Jasność Boże działanie ,
          która czyniła ciemnośc wśród świata
          i narzucana była wola szatana podstępem .

          Jak będzie sie czuł człowiek gdy zobaczy wszystko w Bożej Jasności w Bożej Prawdzie , w kryteriach Bożej Sprawiedliwości .
          Gdy zobaczy jaki wielki bałagan życiowy ma
          jak dużo zniszczeń i zła uczynił swoimi decyzjami wypływającymi z podszeptu szatana .
          Jak uświadomi sobie że przybywa Prawowity Król , własciciel każdej cząstki tego świata .
          Jak uświadomi sobie że to co miał na własnośc
          miał otaczać miłoscią i miał pracować dla dobra Boga jako dobry dzierżawca tego co dostał w posiadanie na czas pobytu wśród świata
          Jak współtworzył wspólnotę z stworzeniami które z woli Stwórcy sa wsród świata umieszczone .
          Jak przygotował miejsce dla tych którzy przyjść mają na ten świat .
          Jakie warunki stworzył dla tych którzy przygotowują sie do zejścia z tego świata .
          Jak korzystał z tych talentów którymi Stwórca go obdarzył aby tworzył wymiar człowieka na wzór jak Niebo zbudowane jest , gdzie wszyscy w radości i szczęściu żyja wzajemnie sie wspierają by tylko wola Boga wypełniona była , by było zgodnie z zyczeniem i oczekiwaniem Boga Ojca .

          Jakie tutaj wśród świata warunki są stworzone przez człowieka
          Przecież tutaj nie da sie żyć i każdy kto włożył swoje pięc groszy w zaistnienie tego stanu będzie odpowiadał krok po kroku .

          Gdy w Bożej Jasności to wszystko ujrzy człowiek , to będzie totalny szok .
          Nie dziwię sie że wielu tego nie przeżyje , bo rozpacz i przerażenie rozerwie ich serce , że w takie szkaradziejstwo sie uwikłali .Że byli tymi którzy rozsiewają nienawiść , zabijaja miłośc , niszczą prawde ,są powodem tak dużej ilosci cierpień i bólu Boga i człowieka .
          Gdy zobaczą że z Bogiem walczyli i niszczyli Jego Dzieło .
          Gdy przekonają sie że byli kolaborantami z wrogiem Boga Stwórcy , Zbawiciela i Uswięciciela .
          Gdy zobaczą Miłość jaka emanuje wypływa od Boga do człowieka
          a od człowieka do Boga co wypływa .
          To porównanie będzie porażające dla człowieka

          Jest sie nad czym zastanowić bo czas krótki .

          A gdyby teraz zaistniała taka sytuacja że w dzień Wniebowstąpienia Pana Jezusa , przybyłby Pan Jezus tak jak odchodził .Co by było wtedy ?????
          Wtedy wpatrzeni w Niebo byli apostołowie ,
          A teraz kto jest wpatrzony w Niebo i oczekuje powtórnego przyjścia Jezusa ???

          Faktem jest że przychodzi Prawowity Król z Woli Boga Ojca ustanowiony .

          Rzeczą niemożliwą jest by szatan sprawami swiata ziemskiego zatrzymał przychodzącego Chrystusa .
          Swiat ziemski jest podporządkowany światu duchowemu , bo swiat ziemski pełni wole i zadania zlecane z świata duchowego .

          Gdy świat ziemski będzie miłością otoczony , to w wymiar materii nie będzie mógł wejść i skryc sie szatan tak jakby chciał , bo szatan nie może być w tym co do Miłości należy .
          Musiałby to ukraść Miłości ,
          odciąć od miłości ,
          wprowadzając nienawiśc i odcinając miłośc
          .A jak do tej pory to Jezus i Mateńka kocha człowieka i swiat .Człowiek żyjący wśród świata kocha Niebo
          i otacza miłością cały wymiar człowieka otaczając go modlitwą
          która z miłości i bezinteresowności wypływa i pomoc z Nieba sprowadza do wymiaru człowieka , by mogła byc tutaj pełniona wola Boga tak jak jest pełniona w Niebie.

          A więc człowiek walczy z szatanem modląc sie i w szeregach Jezusa stając dostosowując sie do nauki Chrystusowej .

          Tak więc w rozgrywkach Boga Ojca z szatanem ,
          szatan nie będzie już mógł sie ukryć w wymiarze człowieka
          by zadawać ból i cierpienie Bogu niszcząc Jego bezbronne stworzenie .Bo w świecie powstaje opór i walka jest w toku .
          Walka ma sie zakończyc w swiecie duchowym .. Nie ma prawa wyjśc na świat ziemski .
          Bo człowiek włączył sie w walkę z szatanem i stanął po stronie Boga . A więc tylko szatan jest goniony do piekła , jest odcinany odrabywany od człowieka i swiata .
          A sprawy człowieka i swiata obierają inny kurs , ten który wskazuje Bóg w Trójcy św .
          I to od postawy człowieka zależy czy ten czas będzie dla niego chwilą radości czy cierpienia .
          Jeżeli wyrzycił odciął sie swoją wolą od szatana i zaczął pracować dla Boga , to przejdzie przez to najmniej bolesnie .
          A jeżeli trwał na współpracy z szatanem to spotka go cierpienie tak duże na ile mocna była współpraca człowieka z szatanem .

        • Gosia 3 said

          Halinko! ten czas wyznaczony nie nadchodzi , my w nim już żyjemy i on trwa.

  3. Józef Piotr said

    Europosłowie PO poparli przymusowe przyjmowanie setek tysięcy Islamistów przez Polskę


    Jak twierdzi RMF FM, eurodeputowani rządzącej w Polsce partii, Platformy Obywatelskiej, zgodzili się na to, aby podzielić się napływem Islamistów z Afryki. Oznacza to, że będziemy musieli utrzymać hordy emigrantów z naszych podatków. Ludzie ci nie przyjadą przecież do pracy tylko po pieniądze.
    Wielokrotnie pisaliśmy na tych łamach, że w Europie trwa obecnie wielka wojna cywilizacji. Jedną z jej oblicz jest trwająca nieprzerwanie inwazja na Europę zwana eufemistycznie „problemem z imigrantami”. Okazuje się, że przybyszów z Afryki jest zbyt dużo. Mówi się nawet o dwóch milionach uchodźców.
    Oznacza to, że Polska ze względu na swoją wielkość i populację, będzie musiała przyjąć setki tysięcy imigrantów, którym trzeba będzie zapewnić dach nad głową i wyżywienie. Tym samym na naszych oczach realizuje się najczarniejszy scenariusz eksportowania Islamistów do krajów UE dotychczas nie doświadczających tej konkwisty. Bardzo ostro na temat tego pomysłu wypowiadają się Czesi, ale naród ten szanuje się w przeciwieństwie do Polaków. Nie wiadomo jednak co zdołają dla siebie wynegocjować. Polacy od czasu gdy na unijną synekurę poszedł były premier Tusk, nawet nie negocjują, zgadzając się na wszystko.
    Eksport Islamistów do Polski będzie też w dalszej perspektywie czasu eksportem do nas zachodniej wojny religijnej. Wyznawcy Islamu tępią obecnie niemiłosiernie wszystkich Chrześcijan i to w sposób bardzo podobny do tego w jaki byli oni niszczeni na początku istnienia Chrześcijaństwa, czyli w czasach gdy istniał jeszcze Starożytny Rzym.
    Jeszcze kilka dni temu przedstawiciele PO zaklinali się, że o żadnych przymusowych eksportowanych imigrantach islamskich z Afryki nie ma mowy, ale okazuje się, że tak zwana mądrość etapu się zmieniła i obecnie ochoczo zgadzamy się przyjąć setki tysięcy Afrykańczyków, których pobyt w naszym kraju będzie finansowaną z naszych podatków konsekwencją rozdzielenia wśród frajerów z nowej UE wygenerowanego na skutek polityki multikulti islamskiego problemu.
    ==========================================================
    To, że nasi zdrajcy z PO wyrazili zgodę nie znaczy że te pustynne małpy do nas przyjadą. U nas jest biednie i gdy małpa zobaczy jak inne małpy mają u Niemców i Anglików to dużo ich nie zostanie. Słyszałem od znajomych o wielu czarnuchach dla których Polska była tylko krajem tranzytowym. Problem tylko w tym aby Polki się z nimi nie kurwiły dopóki nie wyjadą bo będziemy mieli stada czarnych bękartów.
    Trzeba będzie się im jawnie przeciwstawiać. Oby tylko nie wygrało PO bo to może być początek końca Polski.
    =============================================================
    Psy wojny w akcji zniszczyć Polske to ich cel . Z drugiej strony syjoniści w swej głupocie sami krecą na siebie bicz. Czy nie ma rozwiazania tego problemu może by tak wesprzeć te kraje dać im technologie a nie finansować uzbrojenie i grupy bojówkarzy. Może tak naprawde ta cała sytuacja ma drugie dno wysiedlić ludzi na ich własne życzenie z kraju a póżniej wielki pomiot tego świata USA z syjonistycznymi braćmi zagarnie te kraje w sposób # demokratyczny# i zagarnie bogactwa naturalne.
    Wiele potęg światowch ostrzy swe pazurki na bogactwa Afryki , jest to też teren słabo zbadany pod kątem ropy , smaczny kąsek dla wielu krajów Chiny inwestują ogromne pieniądze w przejecie wpływów w Afryce .A więc walka trwa kosztem Europy stary ląd jest już za stary a ludzie którzy siedzą u władzy nie mają sentymentów przykładem może być zdrajca w Brukseli i jego odnogi w Polskim sejmie. Na kogo głosować czy jest partia na która warto oddać głos?!

    żrodło:
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/europoslowie-po-poparli-przymusowe-przyjmowanie-setek-tysiecy-islamistow-przez-polske

    • Eliza said

      To wszystko musi się skończyć i to jak najszybciej, bo robią z nami co chcą i śmieją nam się w twarz. Boże mam nadzieję że Ostrzeżenie będzie szybko.

    • Julka said

      Potraktują ich jak mniejszości, którym na podstawie Traktatu o Unii Europejskiej należy przyznać przywileje i przyznają wyższe zasiłki niż przysługują Polakom, dach nad głową oraz obywatelstwo. Obywatele romscy, mniejszości niemieckie i inne również mają przywileje, o czym się nie pisze. Według powyższego traktatu wszyscy mają prawo do równego traktowania bez żadnych przywilejów, ale nie dotyczy to mniejszości rozmaitych. Najwyrażniej ujawniają się mniejszości seksualne, o narodowościowych się milczy poprawnie, bo to nacjonalizm itp.Proporcje tych przywilejów tak zostały naruszone, że większości, w tym katolicka, są już dyskryminowane.

  4. Józef Piotr said

    PIERWSZE
    Luuuuudzieeee!! Właśnie się dowiedziałem, iż w ramach zgody z „Bezpieką” już (na drugi dzień!!) wycofują z hurtowni książkę Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” . Kupcie dla siebie i dla cioci Zosi, póki jest!! I pożyczać chętnym i „wahającym się” !!
    DRUGIE
    New World Order już jest i działa
    – KOPIUJCIE I ROZPOWSZECHNIAJCIE BO SĄ SYGNAŁY ŻE TEN ARTYKUŁ W „DZIWNY” SPOSÓB ZNIKA !

    Jest to jeden z najlepszych artykułów na temat żydowskiego Nowego Porządku Świata jaki kiedykolwiek pojawił się na Stop Syjonizmowi. Artykuł szokujący, jak szokujący jest talmudyczny plan względem ludzkości. I tym cenniejszy, ponieważ pochodzi z patriotycznego, prawosławnego rosyjskiego portalu. Prosimy kopiować i powielać poniższy materiał. Dostępny jest także w formacie PDF pod linkiem. Artykuł, ze względu na swoją treść, jest podwieszony do niedzieli. Admin. Źródło: http://3rm.info/27961-nekrokratiya-i-haos.html

    Data publikacji: 4.9.2012 Tłum. RX

    całośc przedrukowuje prof. Dakowski

    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15325&Itemid=47

  5. Dzieckonmp said

    Źródło potwierdza

    Europosłowie PO godzą się na obowiązkowe przyjmowanie uchodźców w Polsce

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-europoslowie-po-godza-sie-na-obowiazkowe-przyjmowanie-uchodz,nId,1722043?parametr=embed_tyt#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    • Dzieckonmp said

      3 mln Polaków wygonili z kraju a na ich miejsce teraz przyjmą 3 mln Islamistów. Głosując na Komorowskiego i na PO głosujesz za islamem w Polsce.

      • Józef Piotr said

        Za takie postępowanie TRYBUNAŁ STANU _ NARODOWY i kara śmierci . Przydał by się JAN KILIŃSKI !!

      • Klara said

        Panie Bronku, czytam o tym i nie wierze własnym oczom. Co oni z tej Polski zrobili, co tutaj jeszcze będzie się działo, jaka przyszłość nas wszystkich czeka. normalnie płakać się chce. Mało biedy w Polsce, jeszcze islamistów nam tu potrzeba i nie daj Boże ataków terrorystycznych. Oby wygrał pan Duda, trzeba się modlić.

    • Dzieckonmp said

      Byliśmy zgodni co do tego, że w obliczu tak wielkiej ludzkiej tragedii nie można być obojętnym. Unia może pokazać swoją solidarność nie tylko w słowach, ale i w czynach

      — powiedziała Kopacz dziennikarzom.

  6. pio0 said

    Nie głosuj na Komorowskiego

  7. jowram said

    W portalach społecznościowych furorę robi film, na którym widać, jak miejskie autobusy przywożą mieszkańców Gdyni na spotkanie z Bronisławem Komorowskim. Choć wygląda to jak „sztuczny tłum”, w rzeczywistości pasażerami są miejscy urzędnicy zaproszeni na spotkanie z prezydentem.

    Czytaj więcej na:
    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Kto-spotkal-sie-w-Gdyni-z-prezydentem-Komorowskim-n89900.html#tri

  8. pio0 said

    Pytania, które Prezydent Komorowski każe nam wsadzić sobie w dupę

  9. anzelmik said

    PO powinno być zdelegalizowane bo działa na szkode państwa Polskiego !
    Te matoły przegłosowały za nas ustawe która pozwala sprowadzać do nas uchodzców.
    Przypominam że nasz kraj nie ma na nic pieniędzy , nie ma na leczenie dzieci, nie ma na darmowy obiad dla nich w szkołach…
    Cały czas trąbiłem w necie że ta ostatnia katastrofa z zatonięciem kutra to jedna wielka lipa…
    Może i on zatonął ale nie ma takiej możliwośći bymiał na pokładzie 900 osób !
    To nie był lotniskowiec…To było celowe medialne kłamstwa…Wiedziałem że te matoły to przegłosują.
    Pytanie – komu zabiorą pieniądze by utrzymywać tych uchodzców ???
    Emerytom ? Policji ? Wojsku ? Służbie zdrowia ???

  10. Dana said

    Poznawanie Pana Boga

    Zastanawiałam się nad tajemnicą Trójcy Świętej. Koniecznie chciałam zgłębić i poznać, kim jest Bóg. W jednej chwili duch mój został porwany jakoby w zaświaty. Ujrzałam jasność nieprzystępną, a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć nie mogłam. Z morza jasności nieprzystępnej wyszedł nasz ukochany Zbawiciel w piękności niepojętej, z ranami jaśniejącymi. A z onej jasności było słychać głos taki: «Jakim jest Bóg w istocie swojej nikt nie zgłębi, ani umysł anielski, ani ludzki. Poznawaj Boga przez rozważanie przymiotów Jego» (por. Dz. 180). Pan udzielił mi wiele światła poznania Jego przymiotów. Pierwszym przymiotem, jaki mi Pan dał poznać – to Jego świętość, drugim jest Jego sprawiedliwość sięgająca w głąb istoty rzeczy, a trzecim jest miłość i miłosierdzie. Zrozumiałam, że największym przymiotem Boga jest miłość i miłosierdzie. Ono łączy stworzenie ze Stwórcą (por. Dz. 180).

    Święta Faustyno, uproś mi łaskę coraz głębszego wnikania w tajemnicę miłosierdzia Bożego i jej kontemplacji w codzienności, aby moje życie było żywym odbiciem tego największego przymiotu Boga

  11. Dana said

    Z obrazem Jezusa Miłosiernego idą do Watykanu .

    To wyjątkowi pielgrzymi. Pięciu mężczyzn. Idą pieszo, a w drodze pchają i ciągną na specjalnym wózku Obraz Jezusa Miłosiernego. Ich cel – Watykan, spotkanie z Ojcem Świętym. W drogę wyruszyli, 12 kwietnia, w Niedzielę Miłosierdzia z Łodzi. Kiedy dotrą do Rzymu dokładnie nie wiadomo, bo trudno przewidzieć, jak potoczy się ich droga. Według szacunków przejście ponad 2 tys. km zajmie im ok. 3 miesięcy. Będą wędrowali przez Polskę – m.in. Częstochowę, Kraków i Wadowice, następnie przez Słowację, Węgry, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Włochy, aż do Watykanu.

    http://www.jasnagora.com/wydarzenie-9286

  12. Mariusz said

    Piątek, 24 kwietnia 2015

    (Dz 9,1-20)
    Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Kto jesteś, Panie? – powiedział. A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić. Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił. W Damaszku znajdował się pewien uczeń, imieniem Ananiasz. Ananiaszu! – przemówił do niego Pan w widzeniu. A on odrzekł: Jestem, Panie! A Pan do niego: Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu, bo właśnie się modli. /I ujrzał w widzeniu, jak człowiek imieniem Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał/. Panie – odpowiedział Ananiasz – słyszałem z wielu stron, jak dużo złego wyrządził ten człowiek świętym Twoim w Jerozolimie. I ma on także władzę od arcykapłanów więzić tutaj wszystkich, którzy wzywają Twego imienia. Idź – odpowiedział mu Pan – bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia. Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym. Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły. Jakiś czas spędził z uczniami w Damaszku i zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym.

    (Ps 117,1-2)
    REFREN: Całemu światu głoście Ewangelię.
    lub: Alleluja

    Chwalcie Pana wszystkie narody,
    wysławiajcie Go wszystkie ludy.

    Bo potężna nad nami Jego łaska,
    a wierność Jego trwa na wieki.

    (J 6,54)
    Kto spożywa moje Ciało i pije krew moją, ma życie wieczne.

    (J 6,52-59)
    Żydzi sprzeczali się więc między sobą mówiąc: Jak On może nam dać /swoje/ ciało na pożywienie? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Szaweł stoi na straży dawnych porządków. Przekonany o swojej sile i słuszności podejmowanych działań, nie spodziewa się, że w drodze do Damaszku spotka Tego, którego prześladuje. Utrata wzroku po spotkaniu z Jezusem to droga, dzięki której Paweł nauczy się słabości. Będzie prosił o pomoc, odda się w ręce obcych sobie ludzi, by stać się częścią wspólnoty, by przynależeć do Chrystusa i Jego Kościoła. Ciemność Damaszku stała się olśnieniem.

      o. Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 75

      • Dana said

        Nawrócenie pod Damaszkiem .Nawrócenie św. Pawła Apostoła (obraz Bartolomé Estebana Murilla)

        https://ddasz.files.wordpress.com/2014/01/pawec582_murillo.jpg?w=300&h=222

      • Dana said

      • pio0 said

        Skarbnica łask

        Ciało i krew Chrystusa są pokarmem w naszej duchowej walce. Przyjmowanie Komunii św. nie jest nagrodą za dobre życie, ale ma być umocnieniem i ma nas prowadzić do jak najpełniejszego zjednoczenia z Panem. Komunia św. jest ściśle powiązana w Kościele katolickim z sakramentem pokuty i pojednania. Chcąc przystąpić do ołtarza eucharystycznego, jesteśmy jednocześnie zobowiązani do bycia w stanie łaski uświęcającej. Pilnując zatem regularności tych dwóch sakramentów w naszym codziennym życiu, mamy dostęp do największych łask, jakie Bóg może dać człowiekowi tutaj na ziemi.

        Modlitwa

        Panie, Twoje ciało i krew są dla mnie pokarmem w moim codziennym życiu chrześcijańskim. Proszę, chroń mnie przed wszelkimi pokusami Złego, które oddalają mnie od Ciebie i podważają Twoją bezgraniczną miłość do mnie. Amen.

      • Leszek said

        Z Orędzia /przekazu św. Pawła Apostoła {z 25.01.2013r.} do pewnej osoby:

        „Ty … i inni tobie podobni już wiecie, co znaczy być dotkniętym ŁASKĄ BOGA. Innym „zimnym” życzę tego, bo warto było spaść z konia dla przemiany swojej duszy. Wydawało mi się, że niczego mi nie brakuje. Wydawało mi się, że to mój BÓG mi to zapewnia, a skoro byłem opatrzony wszystkim, czego człowiekowi do życia dostatniego potrzeba, to mój BÓG mówi, że dobrze wszystko wykonuję. Do tego jedynego momentu, który odmienił moje życie i przeszedłem wtedy ze „śmierci do życia” (por. Rz 6,13; 1J 3,14). Na początku było bardzo trudno, bo ludzie nie chcieli wierzyć (por. Dz 9,26-28), tak jak i wam nie wierzą. Ale Pan nigdy nie zostawia człowieka samemu sobie i przychodzi z ŁASKĄ BOŻĄ. A wy teraz, ponieważ macie przykłady z nas powinniście bez zastanowienia upaść na kolana przed Stwórcą, który jest najukochańszym Przyjacielem.
        Słuchajcie SŁOWA BOŻEGO zamieszczonego w PIŚMIE ŚWIĘTYM. Człowiek na ziemi nigdy nie jest nasycony niczym a szczególnie ten, który oddaje duszę szatanowi, który naprawdę istnieje. Pan Bóg wybiera sobie apostołów i prowadzi tych, przez których chce mówić do was i wy szanujcie Jego decyzje. Jest nam przykro w Niebie, gdy widzimy kłótnie między wami katolikami i chrześcijanami. Powinniście być jednością, bo w jedności siła do pokonywania wrogów i żal wielki ściska, że w ogóle są wrogowie.
        Ludzie nie wiedzą, a są tacy, którzy nie chcą wiedzieć, co zyskaliby, gdyby chcieli być jednością z Bogiem Wszechmogącym. Jest nam przykro w Niebie
        patrzyć na ziemię i przeżywać razem z wami wasze niepokoje, bo niepokój nie pochodzi od Boga.
        Proście a otrzymacie, ale najpierw wynagradzajcie, przepraszajcie i przebaczajcie Bogu i bliźniemu, bo są tacy, którzy mają pretensje do Stwórcy.
        Wszyscy przygotujcie się na spotkanie z naszym ukochanym Bogiem –
        Jezusem, Wielką Miłością, ale i Sędzią Sprawiedliwym. Szczególnie uczulam wszystkich duchownych, a najbardziej tych postawionych na najwyższych stanowiskach w naszym Kościele, bo to od nich zależy jaki ten nasz Kościół jest.
        O wszystko pytajcie Boga, Maryję piękną i dobrą a także inne osoby święte w Niebie, bo My chcemy wam pomagać, abyście mogli być z nami.
        Pamiętajcie: szczególnie biskupi i arcybiskupi są poddawani szczegółowemu Sądowi Bożemu a waga Jego jest bardzo sprawiedliwa.
        Pomimo, że się modlicie, będziecie odpowiadać „jak się modlicie” i nie patrzcie na ilość, ale na jakość. Należy zawsze pamiętać, aby wasze myśli nadążały za wypowiedzianymi słowami – ustami waszymi. Macie Ducha Świętego, to proście Go o wskazówki, o natchnienia dobre.
        Jeszcze raz wam mówię – nie krytykujcie się między sobą ani w internecie, ani w środkach medialnych. Upominajcie się (Kol 3,16) i ratujcie swoje dusze (por. Flp 2,12), abyście mogli być z nami w Niebie. Wasi przywódcy religijni w każdym państwie – niestety błądzą, bardzo błądzą, bo uczynili się sami królami, a nawet bogami i podejmują decyzje bez porozumienia z Niebem.
        PAWEŁ Z TARSU”.

    • Leszek said

      Z Katechezy Wielkiej św. Grzegorza z Nyssy (IV w.):
      „Ponieważ człowiek składa się z dwu pierwiastków – z duszy i ciała, chcąc się zbawić, zbliżyć do Tego, który nas wiedzie do życia stosownie do obu składowych części. Z zatem złączona z Nim przez wiarę dusza nosi przez to w sobie zarodki zbawienia, bo zjednoczenie Życiem daje udział w życiu.
      Ciało zaś w inny sposób dochodzi do złączenia się ze swym Zbawcą.
      Jako bowiem ci, co wskutek podstępu spożyli truciznę, odtrutka gaszą jej zgubną siłę – muszą ją jednak jak pierwszą spożyć, aby nowa siła rozeszła się po całym ciele – tak i my, skosztowawszy pokarmu, który przyniósł śmierć naszemu ciału, potrzebowaliśmy innego, powstrzymującego rozkład pokarmu , aby jako wzięty przez nas przeciwśrodek usunął zadane naszemu ciału zgubnym pokarmem szkody. Cóż to za pokarm? Nikt inny, jak owo Ciało, co pokonało śmierć i przyniosło życie. Jak wg słów Apostoła mała ilość kwasu zakwasza całe ciasto (1Kor 5,4), tak też owo w nieśmiertelność przez Boga wyposażone Ciało przetwarza nasze wg Siebie i przemienia je. Jak bowiem szkodliwy czynnik, zmieszany ze zdrowym, psuje zawsze całość, tak i te nieśmiertelne Ciało przetwarza zupełnie tego, kto je przyjmuje wg swej natury.
      Nic jednak nie może dostać się do naszego ciała, jeśli nie połączy się z wnętrzem przez jedzenie i picie. Również życiodajną moc Ducha musimy przyjąć w sposób dostępny naszej naturze. Ponieważ jedno owo Ciało, które przyjęło Boga, otrzymało tę łaskę, nasze zaś ciało dojdzie do nieśmiertelności tylko przez zjednoczenie z owym Nieśmiertelnym Ciałem, musimy jeszcze rozważyć, jak tj. możliwe, by owo jedno Ciało tylu tysiącom wiernych na całym świecie stale rozdzielane było w każdym całe za pomocą cząstki i by samo pozostawało całe. Aby wiara nasza licząca się z wymogami rozumu, odnośnie do postawionego pytania nie dopuściła żadnych wątpliwości, przypatrzmy się filozofii ciała.
      Któż nie wie, że nasze ciało z natury swej nie może żyć samo przez się, ale przez wpływającą na niego siłę utrzymuje się przy bycie, bez ustanku przybierając to, czego mu brakuje i usuwając to, co zbyteczne? I tak wypełniony cieczą bukłak – jeśli ja na końcu zaczyna usuwać, nie zachowuje wypukłego kształtu, gdy dla usunięcia próżni nie wleje nic nowego z góry, i każdy kto na jego zawartość patrzy, wie że nie zależy ona od naczynia, lecz tylko nowy dopływ przywrócić może pierwotna postać – tak też i nasze ciało nie potrafi sobie samemu zabezpieczyć istnienia, lecz utrzymuje go przy bycie dopływająca siła. Tą siła jest pokarm. Nie dla wszystkich ciał jest on jednakowy, lecz każdemu dał Stwórca inny pokarm. Zwierzęta żywią się już to wygrzebanymi korzonkami, już to trawą czy mięsem.
      Dla człowieka c h l e b jest głównym pokarmem, napojem zaś dla zachowania wilgoci woda, dla podtrzymywania ciepłoty często zaprawiana winem. Kto na te rzeczy patrzy, widzi w nich zawarte nasze ciało. Bo, gdy je spożyje, powstanie z tego krew i ciało, ponieważ organizm zmieni je na swą substancję.
      Skorośmy te rzeczy dokładnie wyjaśnili, możemy już swe myśli skierować na zasadniczy przedmiot. Rzucono pytanie, jak owo rozdzielone wszystkim, a samo nie zmniejszone Ciało Chrystusa ożywia wszystkich, w których jest wiara. Zaraz udzielimy pełnej odpowiedzi.
      Skoro substancja ciała powstaje z pokarmu i napoju, pokarmem zaś jest chleb, a napojem woda z winem, i skoro dalej słowo Boże jak Bóg i Słowo złączyło się z ludzka naturą, nie zmieniło jej istotnego stanu, lecz za pomocą zwykłych środków zapewniło trwałość ciału, dając im pokarm i napój. Pokarmem zaś jest chleb. Jak tedy wśród nas – co już nieraz powiedziano – kto widzi chleb, widzi właściwe ludzkie ciało, gdyż pierwsze staje się tym drugim, tak i u Wcielonego Słowa ciało, które przyjęło Boga, ponieważ też odżywiało się chlebem, było pod pewnym względem identyczne z chlebem, skoro ten chleb, jako pokarm przechodzi w naturę ciała. To, co jest właściwością wszystkich ciał, odnosi się i do owego Ciała, że utrzymywało się przy życiu chlebem. Ale jest ono tym samym ciałem, które przez zamieszkanie w nim Słowa Bożego zostało wyniesione do godności Boskiej. Słusznie więc wierzymy, że i teraz chleb przez Słowo Boże uświęcony przemienia się w ciało Słowa Bożego, gdyż chleb był potencjalnie ciałem, a uświęcony został przez zamieszkanie jak w namiocie zamieszkało w ciele.
      Jak więc przemieniony w ciało chleb przeszedł w moc boską, tak i teraz i w ten sam sposób chleb staje się ciałem. Tam łaska Słowa uczyniła świętym ciało, które przez chleb utrzymał w istnieniu i w pewnym znaczeniu samo było chlebem. Teraz w ten sam sposób staje się chleb uświęcony, jak mówi Apostoł (1Tm 4,5), przez Słowo Boże i modlitwę, nie dopiero przez spożycie przechodząc w ciało Słowa, lecz zaraz przez Słowo zmieniając się w ciało, jak Słowo powiedziało: «To jest ciało Moje» (Mt 26,26)”.

    • Leszek said

      …Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne…Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki…

      O przyjmowaniu Komunii św. pod jedną czy też dwiema postaciami.

      W czasie Mszy św. przez konsekrację chleba i wina dokonuje się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi (KKK 1376).
      Dzięki sakramentalnej obecności Chrystusa w każdej z obu postaci Komunia przyjmowana tylko pod postacią c h l e b a pozwala otrzymać cały owoc łaski Eucharystii. Ze względów duszpasterskich ten sposób przyjmowania Komunii św. ustalił się powszechnie w obrządku łacińskim (KKK, 1390).
      Tak też jest napisane w komentarzach (str. 292) do:
      J 6,53: …jeśli nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie… Biblii Łacińsko-Polskiej wg textu łacińsk. Wulgaty i przekładu polsk. ks. Jakuba wujka TJ z r.1864: …A którzy pod jedną osobą/postacią Chrystusa pożywają, ci i Ciało Jego jedzą i Krew piją. Gdyż pod jedną osobą jest prawdziwie Ciało Jego i Krew. Bo Pan Chrystus więcej nie umiera (Rz 6,9), i więcej rozdzielon być nie może…
      oraz J 6,58: …kto spożywa ten chleb… Stąd widzim, że przyjmowanie św. Sakramentu pod jedna osobą/postacią chleba, dosyć jest ku zbawieniu i ku żywotowi wiecznemu. Gdyż używający tego chleba, oto ma żywot wieczny. I kto, prawi, pożywa Mnie, ten będzie żył dla Mnie. Lecz kto Ciała Pańskiego pozywa pod osobą chleba, ten całego i żywego Chrystusa pożywa, gdyż on raz umarłszy więcej nie umiera…

      Z kolei w „Prawdziwym Życiu w Bogu” Pan Jezus tak mówi(ł) do V. Ryden:
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=28
      …Dałem wam nauczycieli, którzy posługują w Moim Kościele. Są w Nim, aby was prowadzić i pouczać, jak bardzo ważne jest przyjmowanie Mnie w Komunii Świętej. Przyjmujcie Moją Krew i Moje Ciało. Moja Krew nie była przelana Strumieniami na darmo. Moja Krew została rozlana, abyście Ją pili. Moi słudzy nie powinni was oddalać od Mojej Krwi. Moja Krew została wylana dla waszego Zbawienia, powinniście zatem pić również Moją Krew. Przyjdźcie więc i pijcie Mnie, a będziecie jeszcze bardziej spragnieni. Bądźcie posłuszni słowom z Mojej Ostatniej Wieczerzy. Kiedy przychodzicie do Mnie, zastanówcie się najpierw, jak Mnie przyjmiecie… (29.09.1988)

      I tak też jak powyżej możemy przeczytać w cd. p-ktu 1390 KKK:
      Ze względu na wymowę znaku Komunia św. nabiera pełniejszego wyrazu, gdy jest przyjmowana pod obiema postaciami. W tej bowiem formie ukazuje w doskonalszym świetle znak Uczty Eucharystycznej. Jest to forma zwyczajna przyjmowania Komunii w obrządkach wschodnich.

      • Gosia 3 said

        Leszku chcę nawiązać do Twojego wpisu z godz. 12 min 22 o przyjmowaniu Komunii Świętej pod jedną lub pod dwoma postaciami.
        Otóż za chwilę przytoczę to co powiedział Jezus do znajomej mi osoby.
        A powiedział wyrażnie że w jednej białej Hostii jest cały w ciele i krwi. Nie trzeba sięgać i rozdzierać ofiary którą Kapłan zanosi do Boga i dlatego nawiązał do wspólnot gdzie to się robi. po prostu umniejsza się tę ofiarę przez maczanie chleba w krwi pańskiej. To co dla Nieba to dla Nieba a co dla nas to te okruchy ze stołu pańskiego. W ten sposób niektórzy niszczą Eucharystię.
        Ale Jezus powiedział też o wyjątkowych sytuacjach gdy człowiek umiera to wtedy jest wiatyk i jest to dopuszczalne, bo przechodzimy na drugą stronę i jesteśmy oznaczani krwią Baranka i przecież ta Krew idzie do Pana Boga razem ze zmarłą osobą. Pozdrawiam.

        10.10.2014 r. godz. 17 min 45

        MOJE ZAPROSZENIE CIĘ ABY NASZE SERCA POŁĄCZYŁY SIĘ W KOMUNII ŚWIĘTEJ.

        TAK ……..! TO JA Z TEJ ……….. ZAPROSIŁEM CIĘ DO ŚRODKA KOŚCIOŁA , ABYM MÓGŁ OFIAROWAĆ CI SIEBIE W TEJ BIAŁEJ HOSTII, W KTÓREJ JESTEM OBECNY CAŁY. W HOSTII DZIECI KTÓRĄ WAM ROZDAJĘ ZE STOŁU PAŃSKIEGO JESTEM W CIELE I KRWI . DLATEGO NIGDY NIE SZUKAJCIE WIĘCEJ, BO NIE MA TAKIEJ POTRZEBY. TE OFIARĘ KTÓRA JEST SKŁADANA NA OŁTARZU MOJEGO KOŚCIOŁA , KAPŁAN ZANOSI POD DWOMA POSTACIAMI CIAŁA I KRWI MOJEJ WYLANEJ ZA WASZE GRZECHY DO NIEBA DO BOGA OJCA. A WY MACIE SIĘ DZIECI CIESZYĆ OKRUCHAMI ZE STOŁU PAŃSKIEGO I BYC TAKIMI JAK KIEDYŚ WYZNAŁA MI WIARĘ SWOJĄ SAMARYTANKA . . NIE SZUKAJCIE MNIE W RÓŻNYCH ODŁAMACH I PO RÓŻNYCH WSPÓLNOTACH BO TO JEST WASZA FANABERIA. ( Jezusowi chodzi o to byśmy do niego zawołali, a on odezwie się do nas jak do Samarytanki , która przyszła do Studni. Obiecuje nam to indywidualne spotkanie z nim bo w niektórych wspólnotach widzi zagrożenie. To nie Ty masz się nawrocić w ten sposob, że ktoś Cię wciągnie do wspolnoty, najpierw musisz mieć z Jezusem to indywidualne spotkanie a on wskaże Ci bezpieczną drogę. Nie chcę by ktoś pomyślał że mam na myśli ,że wszystkie wspólnoty są złe. To napisalam od siebie jak mi Jezus dał to zrozumieć.)

        GDY MNIE NIE ZNAJDZIECIE W KOŚCIELE POWSZECHNYM , TO NIGDZIE MNIE NIE ZNAJDZIECIE. SERCE KTÓRE CHCE MNIE SPOTKAĆ ZAWSZE MNIE SPOTKA, GDY WYKAŻE SIE POTRZEBĄ MNIE POZNANIA I TEGO POKORNEGO ZAUFANIA. PRZYBĘDĘ NATYCHMIAST DO TAKIEJ OSOBY I POKAŻĘ DROGE DO NASZEGO SPOTKANIA.

        DZIECI WY NIE OPUSZCZAJCIE KOŚCIOŁÓW , DOPÓKI JA W NIM JESTEM , TO JEST JUŻ NA TEN OSTATECZNY MOMENT GDY MNIE JUŻ NIE BĘDZIE ZUPEŁNIE W NICH , BO ZOSTANE WYPĘDZONY PRZEZ HEREZJĘ JAKĄ WPROWADZĄ. ( )………………………………………………………………………

        TERAZ DROGIE DZIECKO NASILĄ SIĘ KATAKLIZMY W WIELU CZĘŚCIACH ŚWIATA . BĘDZIE ICH CORAZ WIĘCEJ I CZĘŚCIEJ ORAZ PRZYJDZIE KARA NA TWOJĄ OJCZYZNĘ ( nie mylić kary z wkroczeniem wroga na nasze terytorium) ZA TE WSZYSTKIE ZMARNOWANE ŁASKI , KTÓRE WCZEŚNIEJ JEJ DAŁEM OD JANA PAWŁA II. MIELIŚCIE WSPANIAŁEGO PRZEWODNIKA DUCHOWEGO NA DŁUGIE LATA , JEDNAK WIELU Z WASZYCH RODAKÓW ZAPOMNIAŁO O NIM I TERAZ ZOSTALIŚCIE OPUSZCZENI I JUZ NIE MA WAS KTO PRZYBLIŻAĆ DO MNIE.

        …………………………………………………………………….. JEZUS

        • Gosia 3 said

          Dostałam na pocztę:
          Drodzy przyjaciele,

          najpopularniejszy na świecie środek chwastobójczy może powodować raka – alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia! Koncern Monsanto oczekuje od WHO wycofania tego przełomowego raportu. Nauka nie może być w ten sposób cenzurowana! Potrzebujemy natychmiastowej i zdecydowanej reakcji opinii publicznej.

          System regulacji obrotu tymi substancjami jest niejawny i podlega wpływom przemysłu agrochemicznego. Ale właśnie teraz pojawia się wyjątkowa okazja do interwencji. Unia Europejska ponownie rozpatrzy zgodę na używanie glifosatu – substancji czynnej mającej odpowiadać za rakotwórcze działanie środków chwastobójczych. Podobne procedury przeprowadzą USA, Kanada i Brazylia. Z kolei Holandia, Sri Lanka i Salwador biorą pod uwagę jego całkowity zakaz.

          Zagrożenie jest oczywiste – ta trucizna znajduje się w naszej żywności. Rozpyla się ją na polach uprawnych, placach zabaw, przy ulicach. Razem musimy doprowadzić do wstrzymania sprzedaży glifosatu! Dołącz do naszego pilnego apelu i powiadom znajomych:

          https://secure.avaaz.org/pl/monsanto_dont_silence_science_loc_eu/?bMecjib&v=57286

          Monsanto jest już gotowe do walki. Glifosat stanowi podstawowy składnik preparatu RoundUp, flagowego produktu Monstanto. Jego sprzedaż przynosi światowemu gigantowi branży genetycznie modyfikowanej żywności 6 miliardów dolarów rocznie. Korporacja twierdzi, że raport WHO ignoruje badania dowodzące bezpieczeństwa tej substancji. Jednak autorzy raportu WHO to siedemnastu światowych ekspertów z dziedziny onkologii. Dokładnie przyjrzeli się niezależnym badaniom, odrzucając te robione na zlecenie producentów.

          Agencje regulacyjne z kolei bazują głównie na badaniach sponsorowanych przez przemysł. Objęte tajemnicą handlową wyniki nie są podawane do publicznej wiadomości. Jakby tego było mało, 58% członków zespołów naukowych przy Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności jest powiązanych z toksycznym biznesem. Być może trudno w to uwierzyć, ale tak działa ten system. Dlatego właśnie potrzebujemy głosu nas wszystkich. Niezależny raport WHO nie może zostać zdyskredytowany!

          Niektóre kraje już wcześniej zakazały glifosatu. Teraz kiedy Unia Europejska, USA, Kanada i Brazylia chcą zrewidować swoje przepisy, pojawia się szansa na zmianę także w innych częściach świata.

          Jeszcze 50 lat temu DDT, inny sztandarowy produkt Monsanto, był stosowany na całym świecie. Dopiero głośna książka biolożki Rachel Carson pt. „Silent spring” („Cicha wiosna”) udowodniła jego związek z zachorowaniami na raka. 10 lat później DDT zostało zakazane. Jeśli naszemu zdrowiu i życiu znów zagraża jakaś substancja, nie możemy czekać tak długo. Domagajmy się zdecydowanych działań już teraz. Dołącz do nas i podaj dalej:

          https://secure.avaaz.org/pl/monsanto_dont_silence_science_loc_eu/?bMecjib&v=57286

          To nie byłby nasz pierwszy sukces. UE ogłosiła moratorium na stosowanie neonikotynoidów powodujących masowe wymieranie pszczół. Argentyna zatrzymała budowę gigantycznej fabryki nasion Monsanto. Mieliśmy udział w obu tych zwycięstwach. Teraz czas, abyśmy ochronili nasze zdrowie i nie dali się traktować jak szczury doświadczalne. To może być przełom w walce o bezpieczne i zrównoważone rolnictwo, którego nasz świat tak bardzo potrzebuje.

          Z nadzieją,
          Bert, Marigona, Antonia, Oliver, Alice, Emily, Danny, Nataliya i Ricken wraz z całym zespołem Avaaz

          Dowiedz się więcej:
          TVN24: Używane na masową skalę pestycydy „prawdopodobnie rakotwórcze”
          http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/onz-uzywane-na-masowa-skale-pestycydy-prawdopodobnie-rako

          Farmer: Glifosat prawdopodobnie powoduje raka
          http://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/ochrona-roslin/who-glifosat-prawdopodobnie-powoduje-raka,564

          FT: Nowe badania dowodzą związku między glifosatem a zachorowaniami na raka (tekst w j. angielskim)
          http://www.ft.com/cms/s/0/8b79a572-cf14-11e4-893d-00144feab7de.html#axzz3XOmCcv9c

          Reuters: Monsanto żąda wycofania raportu łączącego herbicyd z zachorowalnością na raka (tekst w j. angielskim)
          http://in.reuters.com/article/2015/03/24/monsanto-herbicide-idINL2N0WP0UM20150324

          New York Times: Bezpieczeństwo herbicydu podważone po latach (tekst w j. angielskim)
          http://www.nytimes.com/2015/03/28/business/energy-environment/decades-after-monsantos-roundup-gets-a

          Mother Jones: Prawdziwy powód, by martwić się o GMO (tekst w j. angielskim)
          http://www.motherjones.com/tom-philpott/2015/03/bittman-right-its-not-gmos-its-how-theyre-used

          Po raporcie WHO agencja EPA wezwana do ponownej oceny glifosatu (tekst w j. angielskim)
          http://www.agri-pulse.com/Groups-seek-EPA-glyphosate-review-after-WHO-carcinogenic-link-03272015.asp

          Produkowany przez Monsanto środek chwastobójczy prawdopodobnie powoduje raka, alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Przełomowy raport jest kłopotliwy dla europejskich decydentów, a koncern usilnie stara się go podważyć. Tylko nasza zdecydowana reakcja doprowadzi do wstrzymania sprzedaży tej substancji. Dołącz do pilnego apelu

          Próbowałam skopiować kilka razy podpisz petycję i mi się nie udało.

        • Leszek said

          Gosiu-3! Dziękuję za Twój wpis. Cóż powiedzieć. Ja wiem o tym, że w konsekrowanej św. Hostii jest cały Bóg-Człowiek Jezus Chrystus z Bóstwem, swoim Ciałem i Krwią. I to potwierdzone jest w przytoczonym przez Ciebie słowie Pana. W miniony piątek, 24.0415 byłem na wieczornej (o 18.30) parafialnej, imieninowej Mszy Św., która była odprawiana w intencji duszy mojego śp. ojca, Jerzego i dusze z jego rodowego nazwiska. Na tej Mszy rzecz jasna było czytanie z Ewangelii Janowej o pozywania Ciała i krwi Pańsk. W czasie Komunii św. (w mojej parafii są od początku istnienia paraf. kościoła {już 60 lat} p.w. NSPJ kamienne balaski na całej jego szerokości przed ołtarzem (Tabernakulum jest niestety z boku ołtarza, a nie w jego centrum), która przyjmowana jest przez wiernych do ust i na klęcząco, kapłan podawał każdej osobie do ust Hostię umoczoną wcześniej każdorazowo w kielichu Krwią.
          Ale zauważ też, że jest pewna sprzeczność, bowiem w słowach Pana Jezusa w przytoczon. przeze mnie fragmencie z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden, jest wręcz nakaz przyjmowania w Komunii św. zarówno Ciała jak i Krwi Pańskiej. Zaś z przytocz. przez Ciebie Orędziu, Pan Jezus mówi wyraźnie o przyjmowaniu Go tylko w jednej postaci, tj. w Hostii. Przyznasz, że nie może być równocześnie tak i nie.
          Tak, do Kościoła coraz bardziej wkracza ohyda spustoszenia dot. właśnie św. Eucharystii, co ma i będzie miało swoje odbicie/przełożenie w pojawiających się w świecie z coraz większą częstotliwością i mocą kataklizmami typu trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, pożary, powodzie itp.
          O karach za znieważanie, zbezczeszczenie Hostii, lekceważenie Eucharystii w Kościele mówi Apokalipsa św. Jana Apostoła: Ap 9,1-12.
          Pan Jezus w przytocz. przez ciebie Orędziu – tak zresztą, jak i w innych podobnych temu Orędziach – jasno mówi, że wskutek wprowadzonej i zadomowionej herezji w nauczaniu dot. też i św. Eucharystii będzie/zostanie wypędzony ze swego Kościoła, który wtedy przestanie być Jego Kościołem.
          Tak też zapowiadał w rozmowie ze swoimi apostołami i uczniami po swym Zmartwychwstaniu, a przed Wniebowstąpieniem (por. Dz 1,2n) w Księdze 7-ej „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty:
          http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-021.html
          …Mówię wam też i to, że ziemia zostanie podobnie zniszczona, gdy ohyda spustoszenia ogarnie nowe Kapłaństwo i doprowadzi ludzi do odstępstwa przez przyjęcie piekielnych nauk. Wówczas pojawi się syn szatana. Ludy jęczeć będą w straszliwej trwodze i niewielu zostanie wiernych Bogu. … Wiecie, do czego prowadzi rozprzężenie w kapłaństwie, przyjmowanie skażonych nauk, egoizm, chciwość i pożądliwość. Do bogobójstwa! W przyszłych wiekach Syn Boży nie będzie już mógł być zabity, ale wiara w Boga, idea Boga – tak! Dlatego będzie dokonywane bogobójstwo – jeszcze bardziej nieodwracalne, bo bez zmartwychwstania. O, tak! Tego będzie można dokonać. Tak. Widzę… Będzie mogło tego dokonywać wielu Judaszy z Kariotu przyszłych wieków. Okropność!… Mój Kościół zostanie wysadzony z posad przez samych jego przełożonych!… Ja, który będę go podtrzymywać przy pomocy ofiar…
          Pozdr. w Panu + Ps 134,3.

        • Gosia 3 said

          Drogi Leszku! uważam ,że Pan Jezus powiedział do mojej znajomej to samo co do V. Riden , tylko do mojej znajomej powiedział dobitniej i coś więcej. Otóż sam na początku stwierdziłeś, że w Hostii jest Pan Jezus pod dwoma postaciami. Czyli przyjmując Pana Jezusa w Hostii przyjmujemy go pod dwoma postaciami bo tam jest Ciało i Krew Pana Jezusa. To nieważne że przyjmujemy jeden opłatek to ważne co on zawiera. Cuda eucharystyczne nam to potwierdziły ( Cud w Sokółce pokazał Krew w Hostii). No pomyślmy teraz gdy Jezus nam to odkrył to po ca mamy maczać Krew we Krwi Pańskiej z Kielicha. I właśnie ja osobiście uważam ,że jest to nadużycie Kościoła Świętego (poza wyjątkiem, który wcześniej przedstawiłam.)
          Leszku bardzo szanuję Twoją wiedzę teologiczną i nie chciałabym kogokolwiek wprowadzić w błąd zamieszczanymi przesłaniami. Dlatego rozważam teraz decyzję czy nadal zamieszczać przesłania.
          Niech Tobie również Pan Bóg błogosławi i napełnia Cię łaskami. Szczęść Boże!!!!
          I jeszcze coś dodam, dzieci w Fatimy te które miały wkrótce umrzeć dostały Komunię z Kielicha bo miały odejść (wiatyk?) a Łucja otrzymała samą Hostię. Co Bóg nam chciał przez to powiedzieć?
          Wg mnie podał przykład jak mamy przyjmować Komunię Świętą. Pozdrawiam.

        • Leszek said

          Witaj Gosiu-3! W uzupełnieniu do mojego dzisiejszego nocnego wpisu z g. 00.45 dodam, że poza zdarzającymi się wyjątkami Komunia św. w Niedziele i dni powszednie, też i te, w których obchodzi się jakieś święto czy uroczystość jest podawana tylko w samej Hostii św. Podtrzymuję rzecz jasna ta prawdę naszej wiary, że w Hostii jest cały Pan Jezus z Ciałem i Krwią Swoją.
          Proszę nie zrażaj się tym, co napisałem i nie rezygnuj z umieszczenia za przyzwoleniem Admina dalsze/kolejne Przesłania, które umacniają nas w tych czasach ciemności w wierze i prawdzie.
          Pozdr. w Panu + 2P 3,18. Życzę błogosławionej Niedzieli Dobrego Pasterza. Tobie i sobie, a także wszystkim braciom i siostrom z blogu życzę, abyśmy przynależeli do owiec Pana, za które oddal życie i weszli do Jednej Owczarni.

        • Gosia 3 said

          Leszku! czy Ty skierowałeś do mnie te piękne słowa z Pisma Świętego: 2 List Św Pawła do Koryntian 3,18.? O jakże ja bym pragnęła byśmy należeli do tych którym zasłona została zdjęta.
          Te słowa mogą tylko umocnić: ” 18 My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu”
          Wszystkim z tego blogu tego życzę. Dziękuję i pozdrawiam. Zostań z Panem Bogiem.

        • bozena2 said

          Gosia bardzo proszę ze swej strony publikuj te ważne orędzia, my je czytamy i rozważamy.

          A jeśli chodzi o Polskę po czasie Jana Pawła II ;
          Tak jak wcześniej zapowiadałem w książkach Anny – w III i IV części – że po śmierci Jana Pawła II Kościół będzie doświadczany, że świat będzie karmił was igrzyskami, a lud będzie pragnął chleba i pracy*, tak i teraz mówię, że lata następne będą dla świata [związane z] wielką walką, toczącą się pomiędzy dobrem a złem. Bogaci będą jeszcze bardziej się bogacić w sposób niegodziwy, kosztem słabszych od siebie. Biedni materialnie i słabsi duchowo będą sprzedawać swoje człowieczeństwo za ocalenie skóry. Nastanie czas ciemności, w którym będzie panowało zło. Oszuści w jeszcze większym stopniu będą uchodzić za prawdomównych, tak że trudno będzie wam odróżnić prawdę od kłamstwa.

          To będzie czas próby dla ludzkich sumień, aby w płomieniach ognia zostały oczyszczone dusze i dokonały wyboru w prawdzie. Przez krew i cierpienie, przez ofiary dobro zwycięży nad złem i ukaże się w swym olśniewającym blasku. Wielką cenę zapłacą ci, którzy w tym czasie dochowają wierności Bogu. To oni otrzymają palmę zwycięstwa. Choć wcześniej nie znajdą oparcia u nikogo i świat nimi wzgardzi, ale to oni zasiądą po Mojej prawicy. http://seniorzy-kielce.pl/index.php/wiara/14-wiara/553-ordzie-pana-jezusa-przekazane-annie-argasiskiej-w-warszawie-w-czerwcu-2013-r

        • Donald said

          Dołączam się również do apelu Bożeny2 o publikowanie tych przesłań! Być może już wkrótce – gdy wydarzą się zapowiadane tam zdarzenia związane z nasza Ojczyzną – będziemy mieli więcej przesłanek potwierdzających autentyczność tych orędzi.

          Przy okazji zastanawiam się o jakiej karze dotyczącej Polski mówi Jezus? W tym najnowszym Orędziu przekazanym przez Gosię 3 była mowa (jeżeli dobrze pamiętam), że teraz Jezus pokieruje wszystkimi sprawami w naszej Ojczyźnie, ale nie stanie się to tak jak my się tego spodziewamy. Być może oznacza to, że niestety Komorowski zostanie prezydentem i wewnętrzni wrogowie Polski zrealizują kolejne destrukcyjne dla Polski plany. Będzie to elementem kary. Ale to spowoduje, że w końcu Polacy się obudzą…

    • Leszek said

      Choć dzień ma się ku końcowi, to jednak może jeszcze w nawiązaniu di czytania z Dziejów Apostolskich kilka słów o nawróceniu św. Pawła, które to wydarzenie wspomina się w Kościele corocznie 25 stycznia.
      Jakiś czas temu w trakcie wieczornej audycji w Radiu Maryja nt. Opatrzności Bożej, zaproszony kapłan, udzielając odpowiedzi jednemu ze słuchaczy, zastanawiał się, nad tym, czy pod Damaszkiem było nawrócenie czy też powołanie Szawła na Apostoła, sługę Pana Jezusa Chrystusa, którego do tego momentu zawzięcie prześladował w osobach chrześcijan (Dz 9,1n.13 i 22,4.8 i 26,10n), występując przeciwko Imieniu Jezus (Dz 26,9), w którym to Imieniu zostaliśmy zbawieni (Dz 4,12). Zapewne było zarazem jedno i drugie.
      O tym, co wydarzyło się pod Damaszkiem, co spotkało Szawła w drodze do Damaszku dowiadujemy się z dzisiejszego fragmentu Dz. Apost., że ziejący nienawiścią wobec wyznawców Jezusa Chrystusa, Szaweł otrzymawszy w Jerozolimie stosowne upoważnienie i pełnomocnictwo od żydowskich arcykapłanów, wyruszył wraz z towarzyszącymi mu ludźmi do Damaszku, celem pojmania tamtejszych chrześcijan, przyprowadzenia ich do Jerozolimy i uwięzienia (Dz 9,2; por. 22,5 i 26,10-12). Ale w drodze do Damaszku, stało się coś niespodziewanego, nieoczekiwanego też i dla samego Szawła, co sprawiło, że jego zamiary zostały zniweczone, a jego dalsza droga życiowa diametralnie się zmieniła, zmieniła kierunek o 180°.
      W światłości ukazał się Szawłowi Pan Jezus Chrystus Zmartwychwstały, który wyjaśnił mu dlaczego to uczynił: ‘ukazałem się tobie po to, aby ustanowić cię sługą i świadkiem tego, co zobaczyłeś (coś ujrzał) i tego, co ci jeszcze objawię’ ” (26,16), a on sam powie: „Widziałem Jezusa, Pana naszego. … W końcu , Chrystus zmartwychwstały, ukazał się także i mnie, najmniejszemu ze wszystkich apostołów” (1Kor 9,1 i 15,8).
      A nadto w drugim Liście do Koryntian św. Paweł, tak pisał z pokorą o sobie, o tym co go spotkało pod Damaszkiem, a spotkała go nadzwyczajna łaska:
      „Teraz przejdę do widzeń i objawień Pana. Znam ci ja człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy działo się to w ciele jego, nie wiem, czy też poza ciałem jego, nie wiem, Bóg to wie – został porwany w zachwycie do trzeciego nieba.” (2 Kor 12,1-2).
      W ‘Dialogu’ , Bóg Ojciec, w taki oto sposób wyjaśnia św. Katarzynie ze Sieny, sens tych słów Pawłowych:
      „Wiedz, że święci i każda dusza, która posiada życie wieczne, ma pragnienie zbawienia dusz, lecz pragnienie bez cierpienia. Cierpienie bowiem skończyło się z ich śmiercią, ale nie skończyła się ich miłość, bo tej miłości, z którą przyszli do Mnie nie utracili. Upojeni krwią nieskalanego Baranka, przyobleczeni w miłość bliźniego, przechodzą przez ciasną bramę(Mt 7,14), skąpani krwią Chrystusa Ukrzyżowanego i znajdują siebie we Mnie, oceanie pokoju, wolni od niedoskonałości, to jest od nienasycenia, i zjednoczeni z doskonałością, gdzie są nasyceni wszelkim dobrem. Paweł widział i poznał to szczęście, gdy wzniosłem go do trzeciego nieba, to jest do wysokości Trójcy Świętej. Tam kosztował i doznał prawdy i otrzymał w pełni Ducha Świętego, tam przyjął naukę Mej Prawdy, Słowa wcielonego. Tam dusza jego, przez upodobanie i zjednoczenie ze Mną, Ojcem wiecznym, przyoblekła się, jak błogosławieni, w życie wieczne, choć nie oddzieliła się od ciała. Lecz ponieważ spodobało się Mej dobroci uczynić zeń naczynie wybrane (Dz 9,15; Rz 9,15n) w przepaści Mojej wiecznej Trójcy, wyzułem go z siebie, gdyż we Mnie cierpieć nie można, a chciałem, aby cierpiał dla Imienia Mego (9,16; por.15,26 i 21,13). Postawiłem więc jako przedmiot przed okiem jego intelektu Chrystusa ukrzyżowanego, przyoblekając go w naukę Jego (1Kor 1,23 i 2,2), wiążąc go i skuwając łaskawością Ducha Świętego, który jest ogniem miłości i dawcą Mych darów i łask. On, jak naczynie gliniane dał się ukształtować (Syr 33,13; Rz 9,21) i poprawić dobroci Mojej, nie stawiając oporu.
      Kiedy go uderzyłem (por. Prz 23,14; Ez 7,9), rzekł tylko: ‘Panie, co chcesz, abym uczynił? Powiedz mi, co chcesz, abym czynił, a uczynię’ (Dz 22,10). Pouczyłem go więc, stawiając przed jego oczyma Chrystusa ukrzyżowanego, przyoblekając go w naukę Mej Prawdy; oświeciłem go doskonale światłem prawdziwej skruchy, ugruntowanej w Mej miłości, która zmazała jego grzechy (por.1P 4,8; Rz 4,7n). Odtąd znał tylko naukę Chrystusa ukrzyżowanego. Przylgnął do niej tak, że nic nie mogło go od niej oderwać ani napastowania diabła, ani pokusy cielesne, które go niekiedy trapiły z dopustu Mej dobroci, gdyż chciałem, ażeby wzrastał w łaskę, zasługę i pokorę, skosztowawszy wzniosłości Trójcy (1 Kor 12,7). Nigdy nie rozstał się z tą szatą. Mimo udręczeń i prześladowań trwał ściśle w nauce Chrystusa ukrzyżowanego(Rz 8,35), z którą zrósł się tak nierozdzielnie, że wolał oddać życie, aniżeli zdradzić ją (Ga l,6-9) , i powrócił z nią do Mnie, Ojca wiecznego. Paweł poznał, co znaczy kosztować Mnie, bez obciążenia ciałem. Bo dałem mu te radość przez zjednoczenie, nie rozdzielając go jednak z ciałem całkowicie. Kiedy wrócił do siebie, przyobleczony w szatę Chrystusa ukrzyżowanego, zdawało mu się, że w porównaniu z doskonałością miłością, której kosztował we mnie i którą widział w błogosławionych, oddzielonych od ciała, jego miłość jest niedoskonała. Ciężar jego ciała był w jego oczach przeszkodą do tego doskonałego nasycenia pragnienia, które dusza znajduje po śmierci.
      Tak niedoskonała i słaba wydała mu się pamięć nie pozwalała mu się zatrzymać, zachować, kosztować Mnie w tej pełni, która posiadają święci. Dopóty trwał w tym ciele, wszystko w tym ciele wydawała mu się przewrotnym prawem, powstającym przeciwko duchowi. Nie był to opór grzechu, gdyż upewniłem go co do tego, mówiąc doń: Pawle, dosyć masz łaski Mojej (2Kor 12,9). Była to przeszkoda stojąca na drodze do doskonałości ducha, która polega na możności oglądania Mnie w Mej istocie. Ponieważ ciężar ciała przeszkadzał temu widzeniu. Paweł zawołał: ‘nieszczęsny ja człowiek, kto mnie uwolni od ciała mego? Bo inne prawo widzę w członkach moich, które mnie wiąże i sprzeciwia się prawu ducha’ (Rz 7,24.23). I to jest prawdą. Pamięć, zależna od ciała, tępieje, intelekt obarczony jego ciężarem, nie może oglądać Mnie takim, jaki jestem w Mej istocie; wola, spętana, nie może zjednoczyć się ze Mną, aby kosztować Mnie bez cierpienia. Słusznie więc skarży się Paweł, że ma w ciele prawo, które powstaje przeciwko duchowi. (…).
      Paweł mówił nie tylko o walce żądzy zmysłowej przeciw duchowi, skarżył się też na ciało, do którego był przykuty, gdyż przeszkadzało mu widzieć Mnie do pewnego czasu, to jest do śmierci. Oko jego było bezsilne i nie mogło oglądać Mnie, Trójcy wiecznej, w widzeniu świętych nieśmiertelnych, którzy bez przerwy oddają cześć i chwałę Imieniu Mojemu (Ps 84,5). Znajdował się bowiem wśród śmiertelnych, którzy Mnie ciągle obrażają, pozbawiony Mego widoku, możności oglądania Mnie w Mojej istocie ( ale: Flp 1,21-26!). Nie znaczy to, aby Paweł i inni słudzy Moi nie widzieli i nie kosztowali Mnie, jednak nie widzą i nie kosztują Mnie w Mej istocie, tylko w działaniu miłości Mojej, która objawia się w sposób rozmaity, wedle tego, jak podoba się dobroci Mojej odsłonić wam Mnie Samego.
      Każde widzenie, która dusza otrzymuje przebywając jeszcze w ciele śmiertelnym, jest ciemnością w porównaniu z tym, co widzi dusza rozłączona z ciałem. Toteż Pawłowi zdawało się, że wrażenia zmysłowe przeszkadzają widzeniu duchowemu i że ludzie, i grube wrażenia ciała nie pozwalają oku intelektu oglądać Mnie twarzą w twarz; wola jego zdawała się związana i niezdolna kochać mnie tak, jak pragnął, gdyż w życiu tym każda miłość jest niedoskonała, dopóki nie dojdzie do doskonałości. Miłość Pawła nie była niedoskonała pod względem łaski i miłości; miłość jego była doskonała. … cdn

      • Leszek said

        Powyższy fragment z „Dialogu” pochodzi z rozdz. ‚Nauka o Moście’.
        Podobnie jak Szaweł, tak i św. S. Faustyna została porwana w duchu w zaświaty, tak to opisując w ‘Dzienniczku’ (pkt 300):
        „W pewnej chwili zastanawiałam się o Trójcy Świętej, o Istocie Bożej. Koniecznie chciałam zgłębić i poznać, kto to jest Ten Bóg… W jednej chwili duch mój został porwany jakoby w zaświaty, ujrzałam jasność nieprzystępną (por. 1Tm 6,16), a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć nie mogłam. A z tej Jasności wychodziły słowa w postaci gromu i okrążały niebo i ziemię. Nic nie rozumiejąc z tego, zasmuciłam się bardzo. Wtem z morza jasności nieprzystępnej wyszedł nasz ukochany Zbawiciel w piękności niepojętej, z Ranami jaśniejącymi. A z onej jasności było słychać głos taki: Jakim jest Bóg w istocie Swojej, nikt nie zgłębi ani umysł anielski, ani ludzki. Jezus mi powiedział: poznawaj Boga przez rozważanie przymiotów Jego. Po chwili Jezus zakreślić ręką znak krzyża i znikł”.
        O jakie to przymioty Boga chodzi można dowiedzieć się z p-ktu 180 „Dz-czka” (por. też p-kty: 472 i 911).
        Szawłowi w drodze do Damaszku ukazał się niejako twarzą w twarz sam Jezus Zmartwychwstały. Jak trzeba rozumieć owo oglądanie Boga twarzą w twarz? Odpowiedź na to pytanie znaleźć możemy w książce Anny ‘Świadkowie Bożego Miłosierdzia’, gdzie tak czytamy:
        „Oglądanie Boga twarzą w twarz jest to obrazowe określenie „zobaczenia”, a więc poznania, zrozumienia, kim jest Bóg. „Zobaczenie” kogoś – to określenie ludzkie, bo człowiek ogląda przy pomocy wzroku, ale tutaj (tj. w niebie) nie „ogląda się”, a pojmuje: natychmiastowo, jasno, bezbłędnie i prawdziwie. Pojmuje w sensie zgłębiania tajemnicy Boga w Trójcy Jedynego, bo to, co należy do istoty Bytu Boga, świadome jest tylko Jemu Samemu. Spotkanie z Bogiem, jest spotkaniem bytu stworzonego, jednego z nieprzeliczonej liczby bytów powołanych do istnienia przez ojcowska miłość Boga, z Nim Samym. Inaczej mówiąc, jest to zaznanie mocy tej miłości, z której każdy z nas powstał, natychmiastowe przyjęcie prawdy o Bogu, jako o naszym Ojcu (Iz 63,16 i 64,7), czyli pojęcie całym sobą – kim jest Bóg w stosunku do bytów powołanych przezeń do istnienia, i indywidualnie – kim jest dla mnie samego.
        Tu nie ma procesu rozumowania, nie „uczy się”, lecz z niesłychaną jasnością, wie – jakim Bóg zawsze był i jest dla mnie, ile mi dał, jak mi zaufał, dając mi taką właśnie, a nie inną drogę, zadanie życia, jak pragnie mojego szczęścia, w jaki sposób od początku mojego istnienia opiekował się mną, dbał o mnie, czuwał przy mnie, bronił, osłaniał, po wielokroć ratował (Ps 121,7), jak nieskończenie mnie kocha(ł) i jak jest szczęśliwy, że ma mnie znów przy sobie. … Kiedy człowiek staje wobec Boga (a więc w prawdzie), poznaje samego siebie, jakim miał się stać w zamyśle Pana. I im dalej był od miłości, tym gorzej siebie osądza. Pojmuje, na ile sprzeciwiał się sam i jak szkodził bliźnim z własnej winy, bo pojmuje ( też wedle indywidualnej możności swej natury) dużo szerzej, mianowicie: plany Boga dla ludzkości, wspaniałe, ożywiające i podtrzymujące życie na ziemi, i swój w nich współudział lub sprzeciw czy bierność. To jest sąd szczegółowy w prawdzie, pierwsze otwarcie oczu duszy w Bożym świecie. Człowiek osądza sam swój stan; ale że Bóg jest i że jest miłością, poznaje to każdy, kto przekracza granicę ciała. Jednakowoż ci, którzy go kochali i zawierzyli Mu, wykazując prawdziwość swojej miłości w próbach, ci nie znają sądu”.
        (cz. 2, z rozdz. ‘Świadectwa dane na życzenia Pana’). cdn

    • Leszek said

      Kim był przed swym nawróceniem św. Paweł? On sam o sobie, tak mówił: „jestem Żydem, urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz wychowałem się w tym mieście (tj. w Jerozolimie). Otrzymałem najstaranniejsze wykształcenie w Prawie ojczystym. Moim nauczycielem był sam Gamaliel (Dz 5,34), gorliwie i pełen żarliwości służyłem Bogu … żyłem według zasad najsurowszego stronnictwa naszej religii, jako faryzeusz (Dz 22,3 i 26,5; por. 23,6 i Ga l,14 i Flp 3,5).
      I dalej jak wyznaje, uważał sobie za obowiązek wszelkimi sposobami gwałtownie występować przeciwko imieniu Jezusa z Nazaretu, będąc wrogo do Niego nastawionym (Dz 26,9). I dlatego niszczył Kościół, szalał okrutnie przeciwko Jego wiernym, prześladując ich po miastach, wtrącając do więzienia (Dz 8,3 i 9,1 i 22,4 i 26,10-12); siał grozę i przerażenie, kierując się nienawiścią, dyszał, był ogarnięty żądzą zabijania uczniów Pańskich (9,1). Czyniąc to, co czynił , działał w nieświadomości {podobnie, jak działali w nieświadomości synowie Izraela, do których przemawiał św. Piotr krużganku Salomona i ich zwierzchnicy, nie uznający Jezusa za Mesjasza: Dz 3,17; por. 13,27n}, niewierze (1Tm 1,13; por. Hbr 3,12), będąc pełen żarliwości ku Bogu, nie opartej jednak na pełnym zrozumieniu (Rz 10,2), bowiem z niezwykłą gorliwością prześladował Kościół Boży (Flp 3,6 i 1Kor 15,9), chcąc, usiłując go z n i s z c z y ć (Ga 1,13), będąc przekonany, że uda mu się ten zamiar zrealizować, ale Pan ten zamiar udaremnił, albowiem bezcelowym było dalej dla Szawła wierzgać przeciwko ościeniowi (Dz 26,14; por. Pwt 32,15 i Oz 13,6!).
      W jednym ze swych Orędzi, Matka Boża do swych umiłowanych synów, Kapłanów, tak mówi:
      „W 1917 roku ujawniłam Mój plan w prorockiej zapowiedzi w Fatimie, w chwili gdy w wyraźny sposób ukazała się wielka walka pomiędzy Niewiastą obleczoną w słońce i czerwonym Smokiem (Ap 13,1.3; Ów wielki czerwony Smok to ateistyczny komunizm, który wszędzie rozszerzył błąd negacji i uporczywego odrzucania Boga. To marksistowski ateizm, ukazuje się on z dziesięcioma rogami, tzn. z mocą swych środków przekazu, aby doprowadzić ludzkość do nieposłuszeństwa dziesięciu przykazaniom Bożym). Walka ta trwała przez cały obecny wiek. Mój przeciwnik – przekonany, że potrafi z n i s z c z y ć Kościół i doprowadzić całą ludzkość do powszechnego odrzucenia Boga – rzucił pełne pychy wyzwanie (Hi 15,25n). Pan przyznał mu ten okres czasu (por. Łk 22,53c), ponieważ na koniec pycha czerwonego Smoka zostanie złamana i pokonana przez pokorę, małość i mac waszej Niebieskiej Mamy – Niewiasty obleczonej w słońce Moje zwycięstwo polegać będzie przede wszystkim na doprowadzeniu do tego, że światło, którego źródłem jest słońce, znowu zabłyśnie nad światem i nad Kościołem. Świat rozświetli się na nowo, ponieważ cały odda się adoracji (por. Tb 14,5-6 ) i uwielbieniu Boga” (297; 9.11.1984; por. Tb 14,5-6).

      • Leszek said

        Szaweł był przekonany, że postępując tak jak postępował, służy samemu Bogu Jahwe, w trosce o Jego chwalę i czystość wiary w Jedynego Boga, prześladując i nastając na życie wiernych Pana, który Pan przestrzegał, by się załamali w wierze, że: „nadchodzi godzina, w której każdy ( a więc też i Szaweł), kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć (tj. miłą rzecz) Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca (tj. nie będą wierzyli, iż Bóg jest Moim Ojcem, a Ja Jego Synem, który stałem się przez Wcielenie człowiekiem), który Mnie posłał, ani Mnie” (J 16,2n; por.8,18n i Dz 26,9-11). Ale tak naprawdę został zwiedziony przez ojca kłamstwa, w którym nie ma prawdy (J 8,44), podającego się za anioła światłości (2 Kor 11,14). Demon znalazł dojście do Szawła , bazując na jego wierności judaizmowi i tradycji religii żydowskiej i fałszywemu odczytaniu Prawa i proroków, co do osoby Mesjasza, tak, że jak mówił: „mnie samemu zdawało się, że powinienem gwałtownie występować przeciwko imieniu Jezusa z Nazaretu” (Dz 26,9), zdawało mu się, że to, co robi, jest rzeczą słuszną i podoba się Bogu, w myśl słów Pisma: „jest droga, co komuś zdaje się słuszną, lecz w końcu prowadzi do zguby” (Prz 14,12), ale w rzeczywistości na myśl mu nie przyszło i nie zdawał sobie z tego sprawę, że służył wrogowi wszelkiej prawdy, szatanowi, sądząc, że ‘cel uświęca środki’. Szaweł działał pod wpływem Złego, który zasugerował mu fałszywy obraz Jezusa, jako Mesjasza. Ogarnięty pychą, która zaślepiała go na prawdę o Mesjaszu (por. 2 Kor 4,4) i nie pozwalała jej dostrzec, taką, jaką w rzeczywistości jest (por. Ps 19, 13-14), współpracował z szatanem, jako jej przeciwnik. Szaweł służył planom nieprzyjaciela, w tym co robił nie było ani krzty miłości, bowiem przez swoje postępowanie wprowadzał nieustanny lęk, zagrożenie, postrach (podobnie jak budził strach, uzdrowiony później opętany z Gerazy przez złego ducha, a nikt nie mógł go przedtem poskromić: Mk 5,2nn).
        Wobec bliźnich, kierował się nie miłością, lecz nienawiścią, czyli innymi słowy był na drodze wiecznej zguby własnej duszy, bo jak też mówi św. Grzegorz Wielki ‘pychą się wynosił’ („Homilie na Ewangelie”, z homilii XXXIV, str.258; ATK, W-wa 1970).
        „Tak się brzydzę pychą, że strąciłem ją z nieba, gdy anioł chciał wywyższyć siebie. Pycha – mówi Bóg Ojciec w ‘Dialogu’ – nie wstępuje do nieba, lecz spada w głąb piekła” (z rozdz. ‘Mistyczne Ciało Świętego Kościoła).
        W Orędziach nt. szatana i jego działania, przekazanych poprzez włoskiego kapłana Ottavio Michelini, Pan Jezus, tak o nim mówił:
        „Kim jest szatan? Jest to osoba duchowa, żywa, rzeczywista i potężna, z anioła przemieniona w najstraszliwszego potwora w swej brzydocie i przewrotności, jak też nieugaszonym pragnieniem zła i nienawiści… Jest on złem, bo ze złem się identyfikuje. Boga odrzucił przez pychę, by stać się panem i władcą królestwa ciemności. Szatan jest tym, który postanowił wieczną zgubę własną i tych zastępów anielskich, które uwierzyły w niego i za nim poszły. (…). Szatan jest kłamstwem, jest ciemnością. Bóg jest Światłością, Miłością, Prawdą, szatan jest przeciwieństwem tego wszystkiego. Jest zaprzysięgłym nieprzyjacielem Boga, zwłaszcza Słowa, Które stało się Ciałem i Jego Kościoła. Z n i s z c z y ć chciałby ich oboje. Jest utwierdzony w tym szalonym i nikczemnym postanowieniu, którego ani na chwilę nie przestaje wykonywać w każdym czasie i ze wszystkich swoich sił. (…). Szatan nienawidzi naturę ludzką jako taką i dlatego nienawidzi wszystkich ludzi, a zwłaszcza chrześcijan { ‘Ananiasz odpowiedział: „Panie, od wielu ludzi słyszałem, ile złego ten człowiek – Szaweł z Tarsu – wyrządził świętym Twoim w Jerozolimie”: Dz 9,13}… Bezgranicznie nienawidzi Chrystusa, Jego Matkę i Kościół, trwając w złudzeniu, że będzie mógł z n i s z c z y ć Tego, który mu przeszkadza w panowaniu nad ludzkością, którą wciąż jeszcze uważa za swoją zdobycz. To szalone złudzenie rodzi się z jego nieopanowanej pychy, bo pycha sama przez się jest zaślepieniem duchowym”. (z książki ‘Szatan naprawdę istnieje’).

        • Leszek said

          Adminie Bronku! Proszę odnajdź przed chwilą mój „zaginiony” wysł. dalszy wpis o Szawle/św. Pawle, abym mógł kontynuować dalszą o nim część. Dziękuję i pozdr. w Panu.

    • Leszek said

      Szaweł był zdobyczą szatana, którym on posługiwał się do swoich celów, do niszczenia pierwotnego Kościoła i jak to już było powiedziane, podążał drogą wiodącą do wiecznej zguby. O tym, że tak naprawdę jest, dowiedział się w momencie ukazania mu się Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Gdy Szaweł ujrzał w drodze do Damaszku światło jaśniejsze od słońca, upadł osłupiały na ziemię, do Jego stóp (Dz 9,4 i 22,7), upadli oniemieli ze zdumienia, też jego towarzysze (26,14). Ezechiel oglądał chwałę Pańską, po czym upadł na twarz i usłyszał głos Mówiącego (Ez 1,28), upadł na ziemię i prorok Daniel (Dn 10,7-9). Upadli na twarz w nocnym widzeniu na górze Tabor, gdy ujrzeli przemienionego Pana Jezusa, którego oblicze jaśniało jak słońce, po tym, jak usłyszeli z obłoku świetlanego, głos Boga Ojca, świadczący, że Jezus jest Synem Bożym ,Panem, przejęci strachem, przerażeni trzej Apostołowie: Piotr, Jakub i Jan (Mt 17,2.5-6; por. 2P 1,17). W nocy, w ogrodzie za potokiem Cedron, ci, którzy towarzyszyli zdrajcy Judaszowi, by pojmać Jezusa, na Jego słowa: „JA JESTEM” , cofnęli się i upadli na ziemię (J 18,1.3.6; por. Mt 28,3). Św. Jan będąc na wyspie Patos doznał zachwycenia w dzień Pański, gdy ujrzał Zmartwychwstałego Chrystusa, którego oblicze jaśniało jak słońce w pełnym blasku, upadł jak martwy do Jego stóp (Ap 1,9n.16.17; por. Dn 10,15).
      Co łączyło tych wszystkich ludzi, którzy na widok Jezusa w Jego chwale upadli na twarz, zostali powaleni na ziemię niczym kłosy skoszonego zboża, przejęci wielką trwogą, drżąc ze strachu? Otóż w świetle Bożym przenikała ich świadomość, że są słabymi, ułomnymi i grzesznymi ludźmi, symbolizowało też tych, którzy byli w stanie grzechu śmiertelnego. Św. Paweł po nawróceniu, z całą mocą stwierdził: „Jest to prawda, zasługująca na wiarę i godna całkowitego uznania, że Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy. Dostąpiłem miłosierdzia po to, aby Jezus Chrystus mógł na mnie najpierw okazać całą Swą łaskawość i żebym jako przykład posłużył dla tych, którzy w późniejszych czasach przez wiarę w Niego odnaleźć mają życie wieczne”(1Tm 1,15-16).

      • Leszek said

        Ale trzeba też dodać, że łaskę nawrócenia, zawdzięczał Szaweł, św. Szczepanowi, na którego zabicie przez ukamienowanie (jako karę za bluźnierstwo: Kpł 24,14.16.23; por. J 8,58n i 10,31-33 i 5,18; Dz 18,5n), zgadzał się (Dz 8,58 i 8,1a i 22,20). Tak, o tym mówił św. Katarzynie ze Sieny, Bóg Ojciec, w ‘Dialogu’:
        „Dusza w grzechu śmiertelnym nie może spełnić żadnego dobrego czynu, który by zasługiwał na życie wieczne, gdyż czyn ten nie jest dokonany w stanie łaski. Nie powinna ona jednak wyrzekać się dobrych czynów, gdyż każdy dobry czyn otrzymuje nagrodę, a każdy grzech karę. Dobro spełnione poza łaską jest niedostateczne i nie zasługuje na życie wieczne. Lecz Boska dobroć i sprawiedliwość Moja dają jej za czyn niedoskonały nagrodę niedoskonałą. Już to nagradzam ja dobrami doczesnymi, już to użyczam jej czasu potrzebnego, aby się mogła poprawić. Niekiedy udzielam jej życia łaski ze względu na pośrednictwo sług Moich, którzy Mi są mili i których wysłuchuję. Tak uczynniłem świętemu Pawłowi, który przez modlitwę św. Szczepana (Dz 7,60) wyrzekł się niewiary i prześladowania chrześcijan. Widzisz więc, że w jakimkolwiek by stanie dusza się znajdowała, nie powinna zaprzestawać dobrych uczynków” (z rozdz. ‘Nauka o łzach’).

    • Leszek said

      A zatem w świetle Bożej obecności, Szaweł ujrzał prawdę o sobie samym, dokąd zmierzał idąc swoją drogą, objawiona mu została też prawda o Panu Jezusie Chrystusie, której się sprzeciwiał i zwalczał ją z całą zawziętością, w którą też uwierzył, gdy po napełnieniu Duchem Świętym, spadły łuski z jego oczu (Dz 9,18), czyli ujrzał, gdy mu zostały ukazane jasno rzeczy, takimi jakimi są naprawdę, a których dotąd w swoim zaślepieniu pychą nie rozumiał.
      Szawłowi ponadto wskazana została nowa droga, którą Bóg wybrał dla niego. I tą nową drogą (por. Iz 30,21a), szedł wytrwale już jako Paweł i nie zboczył z niej, będąc jej wierny aż do końca swego ziemskiego życia, oczekując od Pana wieńca sprawiedliwości (2Tm 4,8). Co miał czynić i co robił Paweł na tej nowej drodze, jakby w swoim drugim, choć dalszym życiu? Ten dawniejszy prześladowca, bluźnierca i oszczerca (1Tm 1,12) stał się sługą Jezusa Chrystusa, został powołany herolda, apostoła i nauczyciela Ewangelii (2Tm 1,11; 1Tm 2,7); tym, do których był pos(y)łany miał otwierać i otwierał oczy, by odwrócili się od ciemności, a zwrócili do światła, od władzy szatana do Boga (Dz 26,18). W liście do Galatów oświadczył, że: „głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem i nie wyuczyłem się jej od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus” (Ga 1,11-12; por. Mt 16,16-17). Głoszenie Ewangelii o Chrystusie, Synu Bożym, którą Bóg już wcześniej zapowiedział przez swych proroków (Rz 1,1nn), Ewangelii Chrystusa (2Kor 2,12), poczytywał sobie Paweł jako ciążący na nim obowiązek, mówiąc: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” (1Kor 9,16), więc nie ceniąc sobie swego życia, nie bacząc na przeciwności, utrapienia, dokładał wszystkich sił, by nie uchylać się od tego obowiązku, od otrzymanego nakazu od Pana Jezusa, by dać świadectwo o Ewangelii łaski Bożej (Dz 20,24). Te biada, wypowiedział w kontekście odpowiedzialności, jaka na nim ciążyła, z racji tego, co mu zostało objawione, odpowiedzialności za zbawienie tych, do których był posłany, albowiem jak powiedział Pan Jezus: „komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, od tego tym więcej żądać będą” (Łk 12,48; por. Mt 13,11). Świadom swej odpowiedzialności, wiedząc, że i on będzie musiał stanąć przed trybunałem Chrystusa, by zdać sprawę o sobie samym (Rz 14,10c.12), lękał się by przypadkiem nie zakopać, ukryć w ziemi, powierzony mu talent Ewangelii i nie spotkał go los złego i leniwego sługi, który sobie zasłużył, by go wrzucono w ciemności piekielne, tam, gdzie jest wieczny płacz i zgrzytanie zębów (Mt 25,24-25.30) i nie sprzeniewierzyć się w ten sposób objawionej mu woli Bożej (Dz 26,19; Ga 1,16).
      Trafnie powagę tej sprawy, oddaje św. Faustyna:
      „Otrzymać światło Boże, pozna(wa)ć czego Bóg od nas żąda, a nie czynić tego jest wielką zniewagą Majestatu Bożego. Dusza taka zasługuje, żeby ją Bóg opuścił zupełnie; jest podobna do Lucyfera, który miał wielkie światło, a nie pełnił woli Bożej. Dziwny spokój wstąpił w duszę moją, kiedy rozważyłam, że pomimo wielkich trudności, zawsze szłam wiernie za poznaną wolą Bożą. O Jezu, udziel mi łaski, abym w czyn wprowadziła (Jk 1,22) poznaną wolę Bożą” (‘Dzienniczek’, 666). cdn

    • Leszek said

      cd. historii o nawróceniu św. Pawła zwanego Szawłem (Dz 13,9a).
      Paweł, by nie sprzeniewierzyć się woli Bożej, w swym „drugim” życiu gotów był dla imienia Pana Jezusa Chrystusa (przeciwko, któremu przedtem zawzięcie występował) poświęcając je dla Niego (Dz 15,26), gotów był cierpieć (co mu zresztą było zapowiedziane: 9,16), gotów był nie tylko na więzienie, ale też i na śmierć (21,13). Miał do wykonania dzieło głoszenia Ewangelii, by przywieść wielu do posłuszeństwa wierze, prowadzącej do życia wiecznego ( Rz 1,5; Ef 2,5.8). Dlatego, jeszcze raz to trzeba powiedzieć, świadom swego obowiązku, wołał: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” , bo gdyby tego nie był czynił (Dz 20,26n!), nie pozostało by mu nic innego, jak tylko oczekiwanie ze strachem i przerażeniem strasznego sądu Bożego i katuszy ognia piekielnego (Hbr 10,27), sam by się zatracił, a nadto byłby winny zguby wiecznej tych, do których był posłany przez Jezusa, a nie poszedłby do nich, do wskazanych miejsc (por. Rz 10,14n). Nadto, gdyby nie głosił Ewangelii, jego wieczna męka powiększyłaby się o męki tych, których potępienia byłby przyczyną!

      Podobnie, jak św. Paweł, tak i św. S. Faustyna, powołana była do tego, aby przez nią realizowało się dzieło Boże ratowania dusz, przez szerzenie Orędzia o niepojętym Miłosierdziu Bożym (a jak wiadomo z lektury „Dz-czka” temu dziełu bardzo przeciwstawiał się, mający je w nienawiści szatan: zob. p-kty: 764, 812, 1167 i 1659 oraz 1384), a więc i na niej spoczywała za nie, wielka odpowiedzialność. Tak, to opisywała w ‘Dzienniczku’:

      „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. W milczeniu wpatrywałam się Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: ‘wymaluj obraz wg rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako Swej chwały’. (…). Usłyszałam takie słowa: ‘Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być Świętem Miłosierdzia. (…). Kiedy chciałam się usunąć od tych wewnętrznych natchnień, Bóg mi powiedział, że będzie żądał w dzień Sądu ode mnie wielkiej liczby dusz.” (52) i
      „Nagle ujrzałam Pana, Który mi powiedział: ‘wiedz o tym, że jeżeli zaniedbasz sprawę malowania tego obrazu i całego dzieła miłosierdzia, odpowiesz za wielka liczbę dusz w dzień Sądu.. Po tych słowach Pana jakaś bojaźń wstąpiła w duszę moją i lęk. Nie mogłam się uspokoić sama w sobie. Brzmiały mi te słowa: tak, to mam nie tylko za siebie odpowiadać w dzień sądów Bożych, ale i za inne dusze. Te słowa głęboko wryły mi się w serce moje. Kiedy wróciłam do domu, weszłam do kapliczki, upadłam na twarz przed Najśw. Sakramentem i powiedziałam Panu: wszystko uczynię, co będzie w mej mocy, ale proszę Cię, Ty zawsze bądź ze mną i daj mi moc do spełnienia woli Twojej świętej, bo Ty wszystko możesz, a ja nic sama z siebie” (154).

      • Leszek said

        W swym „drugim” życiu Paweł robił dokładnie odwrotnie to wszystko, co był czynił (jako Szaweł) w swym „pierwszym” życiu; przestał pełnić wolę szatana, by zacząć pełnić wolę Bożą, w której wytrwał aż do swej męczeńskiej śmierci (2Tm 4,6n), mając udział w dziedzictwie świętych, tych, którzy kosztują szczęścia życia wiecznego, wraz ze św. Szczepanem, jak o tym mówi w kazaniu w dniu wspomnienia w Kościele św. Szczepana (26 grudnia) św. Fulgencjusz, bp Ruspe (467-533):
        … Szczepan więc, aby zasłużyć na koronę, na jaką samo jego imię wskazuje, posłużył się miłością jako orężem i dzięki niej wszędzie zwyciężał. Miłość Boga nie dała mu ulec srożącym się przeciw niemu Żydom; miłość bliźniego kazała mu orędować za tymi, którzy go kamienowali. Z miłości ganił błądzących, aby się poprawili; z miłości modlił się za obrzucających go kamieniami, aby nie byli ukarani. Mocny miłością, przezwyciężył zapamiętałą nienawiść Szawła i tak wysłużył sobie, by jego prześladowca na ziemi stał się dlań towarzyszem w niebie. Jego święta i niestrudzona miłość pragnęła zdobyć modlitwą tych, których nie zdołała nawrócić upomnieniami.
        A teraz Paweł weseli się wraz ze Szczepanem, razem z nim zażywa chwały Chrystusa, wraz ze Szczepanem raduje się i króluje. Tam, gdzie pierwszy poszedł Szczepan, ukamienowany przez Pawła, tam w ślad za nim podążył Paweł, wsparty modlitwami Szczepana.
        Oto prawdziwe życie, bracia moi: Tam Paweł nie wstydzi się zabicia Szczepana, a Szczepan raduje się towarzystwem Pawła, gdyż w obu jest radosna miłość. Ona w Szczepanie przemogła srogość Żydów, w Pawle zakryła mnogość grzechów, w obu zaś na równi zasłużyła na posiadanie królestwa niebios…
        (http://brewiarz.pl/indeksy/pokaz.php3?id=6&nr=045)

        Bardzo trudno zrozumieć Pana Boga. Szaweł – zaciekły prześladowca wyznawców Chrystusa staje się naczyniem wybranym (Dz 9,15n), niosącym Dobrą Nowinę, także na ziemię europejską. Zakochany w Chrystusie, głoszący Go bez wytchnienia w porę i nie w porę, oddaje wreszcie za Niego życie pod ciosem miecza w Rzymie. Ten zaś, który parę lat przebywał z Panem Jezusem w blasku Jego mocy i świętości – Judasz okazał się zdrajcą. Powinniśmy być z daleka od potępiania kogokolwiek, bo nie wiemy, kto może być wybrany do apostolstwa, a kto do męczeńskiej śmierci. Amen.

        • Leszek said

          Jeszcze dopisek:
          Bardzo trudno zrozumieć Pana Boga… – bo „jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi” (Rz 11,33; por. Hi 15,8).

  13. Niezidentyfikowane zjawiska akustyczne – naukowcy mają nowe wyjaśnienie
    http://nt.interia.pl/technauka/news-niezidentyfikowane-zjawiska-akustyczne-naukowcy-maja-nowe-wy,nId,1721833
    Od kilku dni słyszę dziwne dźwięki w centrum Białegostoku. Podobne do tych w filmie ale cichsze.

    • bozena said

      Ci naukowcy wiecznie chcą pokazac ze wszystko wiedzą i na wszystko mają wyjasnienie, az mnie sie niedobrze robi jak mają zwyklych ludzi za tumanow. Wczoraj przypadkowo oglądalam program o dwoch takich co to niby wytlumaczyli „reakcje lancuchową” 10 plag egipskich zeslanych na Egipt przez Boga. Sama bym cos takiego tez wymyslila… Niestety jest duzo ludzi ktorzy im wierzą. W ang kanale4 jest taki program od dluzszego czasu, gdzie naukowcy tlumaczą skąd sie biorą i jak powstają zjawiska atmosferyczne, ktorych do tej pory rzadko kto widzial. Nie wiem dlaczego tak sie spieszą, by powiedziec calemu swiatu, ze to przeciez „normalka”, ze „my naukowcy wiemy skąd to sie bierze”…

      • Chciałem przede wszystkim zwrócić uwagę na fakt, który doświadczam we własnym mieście. Hałas miejski nieco go przytłumia.
        Tłumaczenia „naukowców” odnośnie zjawiska traktuje tak jak wyliczenia np za ile miliardów lat słońce wybuchnie.

  14. Dana said

    Cytat z „Dzienniczka” nr 787

    1 XII [1936]. Rekolekcje jednodniowe.

    Dziś w czasie rannego rozmyślania dał mi Pan poznać i jasno zrozumieć niezmienność życzeń swoich. I widzę jasno, że nikt mnie z tego obowiązku pełnienia poznanej woli Bożej zwolnić nie może. Wielki brak zdrowia i sił fizycznych nie jest powodem wystarczającym i nie zwalnia mnie (193) od tego dzieła, które Pan sam przeprowadza, a ja mam być tylko narzędziem w Jego ręku; a więc, o Panie, oto jestem, abym pełniła wolę Twoją, rozkazuj mi według swych wiecznych zamiarów i upodobań, daj mi tylko łaskę, abym Ci zawsze wierną była.

  15. Leszek said

    Holandia. Pokłosie SWII.
    Zob.:http://www.fronda.pl/a/oto-bezmiar-apostazji-w-holandii-zamkna-1000-kosciolow,50320.html
    Rosja: http://www.fronda.pl/a/bog-opuscil-rosje-w-obecnosci-putina-zgasl-swiety-ogien,50203.html

  16. mentronik said

    http://solidarni2010.pl/30786-niebezpieczne-zwiazki-bronislawa-komorowskiego—relacja-ze-spotkania-z-wojciechem-sumlinskim.html?PHPSESSID=73d1384cc43351b2676dbccf87a9208c

  17. Amerykański żołnierzu! W czerwonych szpilkach naprzód marsz!
    Kadeci z Korpusu Szkolenia Oficerów Rezerwy publicznie maszerowali w szpilkach, oczywiście w ramach walki z przemocą seksualną. – Nie mieliśmy wyboru – twierdzą sami żołnierze.
    http://www.pch24.pl/amerykanski-zolnierzu–w-czerwonych-szpilkach-naprzod-marsz-,35342,i.html
    Waszyngton: władze Kalifornii chcą zamienić figurę błogosławionego Junipera Serry na statuę astronautki-lesbijki
    Senat Kalifornii zdecydował 13 kwietnia br. (22 głosami przeciw 10) zamienić figurę błogosławionego Junipera Serry, symbolizującą Kalifornię, na rzeźbę pierwszej amerykańskiej astronautki, Sally Ride, która żyła w lesbijskim związku z inną kobietą. Propozycja ta została zaaprobowana przez gubernatora Kalifornii, Jerry Browna i stanowy parlament, w którym odbędzie się jeszcze głosowanie w tej sprawie.
    http://www.pch24.pl/waszyngton–wladze-kalifornii-chca-zamienic-figure-blogoslawionego-junipera-serry-na-statue-astronautki-lesbijki,35346,i.html

  18. Adrian said

    Ewa Kopacz: „Przez tysiąc lat polska ziemia była ojczyzną narodu żydowskiego”

    http://alexjones.pl/pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/53656-ewa-kopacz-przez-tysiac-lat-polska-ziemia-byla-ojczyzna-narodu-zydowskiego

  19. Anonim said

    Niewielkie urządzenie zmorą sklepikarzy. Neutralizator pomaga złodziejom

    Niewielka plastikowa skrzynka, płytka krzemowa o odpowiedniej konfiguracji i miedziany drucik – to postrach sklepikarzy na południu Polski. Przez urządzenie, które wygląda jak kiepska zabawka, handlarze tracą tysiące złotych dziennie.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019409,title,Niewielkie-urzadzenie-zmora-sklepikarzy-Neutralizator-pomaga-zlodziejom,wid,17477532,wiadomosc.html?ticaid=114bf4

  20. Andrzej C said

    http://demotywatory.pl/4487552/Mamy-gest-%E2%80%93-damy-Unii-szesc-razy-wiecej-niz-Hiszpania-8-mld-euro-na-plan-Junckera

    • bozena said

      Powiem tylko, ze w Hiszpanii emeryt otrzymujacy mniej niz 18tys euro na rok placi maksymalnie miesiecznie za lekerstwa wypisane na recepte TYLKO cos ponad 8 euro! i take rzeczy jak igly do insuliny sa darmowe! A w Polsce???

      • cox21 said

        Zwykli ludzie są u nas opodatkowani od kwoty 3 tys zł, natomiast posłowie od 30 tys. Szkoda słów.

  21. Dana said

    Miłosierdzie Boże w stworzeniu aniołów

    „Boże, Ty jesteś szczęściem sam w sobie i nie potrzebujesz do tego szczęścia żadnych stworzeń, gdyż sam w sobie jesteś pełnią miłości, ale z niezgłębionego miłosierdzia swego powołujesz do bytu stworzenia i dajesz im udział w swym wiekuistym szczęściu. W miłosierdziu swoim niezgłębionym stworzyłeś duchy anielskie i przypuściłeś je do swej miłości, do swej Bożej poufałości. Uzdolniłeś ich do wiekuistego kochania; choć obdarzyłeś ich, Panie, tak hojnie blaskiem piękna i miłości, to jednak nic nie ubyło z pełni Twojej, o Boże, ani też ich piękno i miłość nie dopełniły Ciebie, boś Ty sam w sobie wszystko. A jeśli dałeś udział im w swym szczęściu i pozwalasz im istnieć i siebie kochać, to jest jedynie przepaść miłosierdzia Twego” (Dz. 1741).

    Święta Faustyno, uproś mi łaskę coraz głębszego wnikania w tajemnicę miłosierdzia Bożego i jej kontemplacji w codzienności, aby moje życie było żywym odbiciem tego największego przymiotu Boga.

    • Dana said

      Palą Mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O, jaki ból mi sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą (…). Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego Serca Mojego, a ja (ją) napełnię pokojem. (1074) Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia Mojego. (300)

  22. Mariusz said

    Sobota; Święto św. Marka Ewangelisty, 25 kwietnia 2015

    (1 P 5,5b-14)
    Wszyscy wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Upokórzcie się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili. Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. Krótko, jak mi się wydaje, wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata, upominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwajcie. Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn. Pozdrówcie się wzajemnym pocałunkiem miłości! Pokój wam wszystkim, którzy trwacie w Chrystusie.

    (Ps 89,2-3.6-7.16-17)
    REFREN: Będę na wieki sławił łaski Pana

    Będę na wieki śpiewał o łasce Pana,
    moimi ustami Twą wierność będę głosił przez wszystkie pokolenia.
    Albowiem powiedziałeś: „Na wieki ugruntowana jest łaska”,
    utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

    Niebiosa wysławiają cuda Twoje, Panie,
    i Twoją wierność w zgromadzeniu świętych.
    Bo któż na obłokach będzie równy Panu,
    kto z synów Bożych będzie doń podobny?

    Błogosławiony lud, który umie się cieszyć
    i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności.
    Cieszą się zawsze Twym imieniem,
    wywyższa ich Twoja sprawiedliwość.

    (1 Kor 1,23-24)
    My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą.

    (Mk 16,15-20)
    Jezus ukazawszy się Jedenastu rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Ewangelista ma dar zmieniania życia Jezusa w opowieść. Wtedy rzeczy najważniejsze – słowa, gesty i wydarzenia – mogą przetrwać. Odkrywamy w nich Jezusa i zbliżamy się do Niego. Z opowieścią Ewangelii Apostołowie wyruszyli na cały świat, by każdy, „kto uwierzy i przyjmie chrzest, był zbawiony”. W ten sposób opowieść ta zmienia również nasze życie.

      o. Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 51

      • Dana said

        Ewangelizacja jest tak dawna, jak dawna jest Ewangelia. Dziś, podobnie jak przed wiekami, aktualne są słowa Chrystusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16, 15). Jednak ta sama Ewangelia głoszona jest wciąż nowym ludziom, w nowych sytuacjach i nowych warunkach życia. Ewangelia się nie zmienia, ale zmienia się świat, któremu ma być głoszona. Inny był świat pierwszych wieków chrześcijaństwa, inny – świat wieków średnich, a jeszcze inny jest świat współczesny i współczesny człowiek .

      • pio0 said

        Powierzać Mu życie

        Uczniowie zostali posłani przez Jezusa, aby szli i głosili Ewangelię. Misja ta wypełniania jest po dzień dzisiejszy przez następców apostołów. I nie chodzi tutaj tylko o osoby duchowne. Każdy ochrzczony wezwany jest do głoszenia Dobrej Nowiny i życia nią na co dzień. Jezus obiecuje także, że wielu z tych, którzy w Niego uwierzą, będzie uwolnionych od wpływu złych duchów i uzdrowionych z chorób. Powierzajmy zatem Jezusowi nasze życie oraz życie naszych najbliższych. Jego moc będzie nas zawsze ochraniała.

        Modlitwa

        Jezu, powierzam Tobie siebie samego i moich najbliższych. Ofiarowuję Tobie wszystko to, co noszę w sercu. Proszę, uzdrawiaj we mnie to, co jest słabe i chore. Amen.

    • Leszek said

      Dzisiaj, 25 kwietnia w Kościele obchodzimy coroczne wspomnienie jednego z 4-ech Ewangelistów (Ef 4,11c), św. Marka. Wraz z Barnabą towarzyszył św. Pawłowi w jego pierwszej podróży misyjnej, w trakcie trwania której wycofał się, a później towarzyszył w pracy misyjnej Barnabie na Cyprze (Dz 13,5.13 i 15,37n). Był też uczniem i towarzyszem św. Piotra, który nazywa go swoim współpracownikiem (1P 5,13). Jest autorem drugiej Ewangelii (wedle układu Ksiąg natchnionych Nowego Testamentu), napisanej wg wskazówek Piotra.
      Św. Ireneusz (+ok. 202), uczeń Polikarpa ze Smyrny, ucznia św. Jana apostoła, zmarły jako biskup Lyonu ok. r. 200, pisał: „Mateusz wydał swą Ewangelie wśród Hebrajczyków i to w ich własnym języku, podczas gdy Piotr i Paweł głosili Ewangelię w Rzymie i zakładali tam Kościół. Po ich śmierci Marek, uczeń i tłumacz Piotra, spisał także to, co Piotr głosił”.
      Z kolei Klemens Aleksandryjski (+212) wspomina o tym, co skłoniło św. Marka do napisania Ewangelii: „Kiedy Piotr głosił w Rzymie słowo Boże i oświecony Duchem Świętym rozszerzał Ewangelię, zwrócili się jego słuchacze do Marka z prośbą, aby spisał jego kazania, ponieważ był już od dawna towarzyszem Piotra i umiał na pamięć to, czego Piotr nauczał. Wtedy napisał Marek swą Ewangelię i dał ja tym, którzy o nią prosili. Gdy Piotr się o tym dowiedział, nie uczynił nic, aby temu przeszkodzić, ale również nic nie uczynił, aby ten zamiar poprzeć”.
      Treść Ewangelii wg św. Marka sugeruje, że jej adresatami byli chrześcijanie nawróceni z pogaństwa i zamieszkujący w Rzymie.
      Jednak, gdy zajrzymy do Księgi Apokalipsy św. Jana Apostoła, to w niej jest wymieniona jako pierwsza (Ap 4,7a i 6,1n).
      W Apokalipsie czterej Ewangeliści są ukazani symbolicznie jako Zwierzęta czy też żyjące Istoty, mające w sobie pełnię życia Bożego (Ap 4,7). Każde z tych Zwierząt są pełne oczu z przodu i z tyłu, co oznacza, że maja dokładne, pełne poznanie tego, co już było/przeszłości i tego, co będzie/przyszłości, a więc i Apokalipsy. Powiedziane jest też (Ap 4,8), że Ewangeliści mają oczy pokrywające je wokoło i patrzące wewnątrz, co wskazuje, że mają też łaskę wglądu w żyjące jeszcze na ziemi dusze ludzkie.
      Te Istoty naszą nazwę żyjących, gdyż utrzymują, przez swą Ewangelię prawdziwą wiarę po wsze czasy i ponieważ chcą wszystkich ludzi doprowadzić do życia nadprzyrodzonego w Bogu. Są oni podobni do Zwierząt z powodu swych specjalnych charakterystycznych cech/rysów. I tak Marek, podobnie jak i Łukasz posiadał w wysokim stopniu dar męstwa.
      A zatem Ewangelia wg św. Marka, jak i sam ewangelista Marek jest ukazana przez Zwierzę podobne do lwa (4,7a), króla zwierząt, którego cechuje męstwo i moc.
      Cechą charakterystyczną tej Ewangelii jest to, że Marek rozbudował bardzo mękę Pana Jezusa Chrystusa Lwa z pokolenia Judy (5,5), przedziwnego w swej sile i Niezwyciężonego w boju (Jdt 16,13), który stoczył o nas zwycięską walkę z diabłem, lwem ryczącym (1P 5,8), najpotężniejszym ze stworzeń, stworzeń upadłych.
      Szatan, który przez grzech pychy oderwał świat od Boga, pomógł w jego zbawieniu (J 3,17) poprzez śmierć krzyżową Boga-Człowieka (Flp 2,8nn).
      Marek w swojej Ewangelii pokazał męstwo Jezusa Chr. wobec zła, grzechu świata.
      Marek (jego imię pochodzi od Marsa – rzymsk. boga wojny) pisze Ewangelię robiąc aluzję do Rzymian wychowanych w kulcie potęgi, siły ich legionów, panowania nad narodami, ale wobec potęgi złego ducha (opętania, choroby) byli bezsilni, dlatego uciekali się do kultu bóstw opiekuńczych. Jezus Chrystus demaskuje istnienie niewidzialnych siła zła, demonów, a jednocześnie pokazuje, że ma absolutną władzę nad legionami złych duchów (por. Mk 5,1-20.9!).
      W rozdz. 6-ym Apokalipsy jest mowa o pieczęciach czyli o Sakramentach św. w powiązaniu z konkretnymi Ewangeliami, zawierającymi katechezę o nich, widzialnych znakach Niewidzialnej mocy Boga.
      Przyjdź…. poznaj sens Ewangelii wg św. Marka.
      Pierwsza z otwartych przez Baranka pieczęci odnosiła się do Sakramentu Chrztu św. (6,1n), do wszystkiego, co odniosło się do jego tajemnicy: momentu ustanowienia tego Sakramentu, sposobie jego udzielania, łaskach jakich udziela, korzyściach dla dusz, o ile wiernie się współpracuje z łaską Chrztu św., szkodzie dla tych dusz, gdy nim pogardzają.
      Pierwsze Zwierzę – ukazuje ważność, potęgę i świętość tego Sakramentu, by uzdrowić nas z grzechu lenistwa duchowego. Przez ten Sakrament jesteśmy we wspólnocie, jesteśmy, stajemy się własnością Pana. W imieniu otrzymywanym na Chrzcie Św. otrzymujemy nowe imię – oznaczaj. Prawdziwe posłannictwo, misję, zrealizowania zadanego nam typu świętości.
      Ewangelia św. Marka zaczyna się od chrztu Pana Jezusa w Jordanie, którego wody symbolizowały zło tego świata i kończy poleceniem chrztu w imię Trójcy Świętej.
      Bez wody nie ma życia. Jezus Chrystus przynosi nam Życie (zob. Łk 12,50!) od Ojca przez Krzyż i Zmartwychwstanie. W wizji pierwszej pieczęci św. Janowi było dane zobaczyć oderwanie w kościele Sakramentu Chrztu św. od Ewangelii wg św. Marka.
      Przy przyjmowaniu bądź odnowieniu tego Sakramentu wypowiada się Credo Apostolskie: „wierzę… wyrzekam się…
      W Orędziu Ostrzeżenia z 7.03.2012r. Pan Jezus powiedział do MBM, że pierwsza pieczęcią jest apostazja, odstępstwo od wiary, widoczne nie tylko wśród niewierzących, ale też wśród tych, którzy wyznają, że Go znają (zob. 1J 2,3n) i tych, którzy publicznie głoszą swoją miłość do Niego.
      W swej Ewangelii Marek chce powiedzieć, że po zaistnieniu Krzyża chrześcijanie nie powinni się sądzić, a prowadzić dalej świętą wojnę przeciw złu, pozwalając się krzywdzić (Mt 5,39).
      Ewangelia wg św. Marka chce dotknąć skandalu Krzyża – sposobu na rozwiązania zła w świecie. Jezus Chrystus za pomocą apostołów, chrześcijan z I-ych gmin – a nie legionami – podbił dla szerzenia Ewangelii (Ap 6,2) tereny pogańskie. Tylko Pan Jezus może nas uzdolnić do panowania nad uderzającym w nas złem.
      Szatan nie ma z natury swej nie ma władzy nad nami, ale tę władzę my sami możemy mu dać/dajemy od wewnątrz w sferze n/ducha, myśli, umysłu, gdy jesteśmy nie zadowoleni z boga, z naszej i zewnętrznej historii, gdy ulegamy pokusom.
      Lepiej cierpieć z Bogiem niż cierpieć z diabłem! (zob. 1P 2,19nn)

  23. jowram said

    Szopka jak w Korei Północnej! Specjalnie dla Komorowskiego udawali budowę obwodnicy
    wpis z dnia 22/04/2015

    foto: Youtube.com | PISF (Flickr.com / CC by SA 2.0)

    Proszę, powiedzcie mi, że to się nie działo naprawdę, że takie rzeczy są możliwe tylko w Korei Północnej, a nie w Polsce w roku 2015! W Inowrocławiu ekipa wynajętych budowlańców specjalnie dla Komorowskiego udawała budowę obwodnicy miasta. Może nawet nie tyle specjalnie dla Komorowskiego, co dla kamer głównych telewizji, by miały co pokazać w wieczornych serwisach informacyjnych.

    Jeszcze dzień przed wizytą Komorowskiego w Inowrocławiu, w miejscu w którym przemawiał było pole. W ciągu kilkunastu kolejnych godzin nagle pojawił się ciężki sprzęt w postaci ciężarówek, koparek i walców, które zmieniły krajobraz tak, aby jak najbardziej przypominał plac budowy. Największą szopkę odwalono jednak w chwili kiedy przemawiał Komorowski. Za jego plecami ciężarówki udawały ruch jeżdżąc od lewej do prawej, koparki w kółko przewalały ziemię z jednego miejsca w drugie, a do tego walec cały czas jeździł do przodu i do tyłu po jednej linii. Tuż po opuszczeniu przez Komorowskiego miejsca „budowy”, z teren ulotniło się też większość ciężkiego sprzętu (zostały trzy pojazdy). To nie jest film Barei czy Korea Północna. To Polska pod rządami Bronisława „Bula” Komorowskiego.

    Czytaj więcej: Komorowski odwiedził udawaną budowę obowdnicy (VIDEO, Zdjęcia) (Wykop.pl)

    http://niewygodne.info.pl/artykul5/02219-Dla-Komorowskiego-udawali-budowe-obwodnicy.htm

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: