Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Pielgrzymka – akt wiary

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Kwiecień 2015

Pielgrzymka jest podróżą, zainspirowaną przez Boga. Przyprowadza pielgrzyma, nie tylko do fizycznego miejsca, ale również do obecności Boga. Wszystko inne problemy na ten czas zostają w domu. Jest tylko pielgrzym jako dziecko, jego ojciec, i myśl o wieczności.
W czasach starożytnych, pielgrzymki organizowano do świętych miejsc, jako akt wiary, oraz do odnowienia relacji z Bogiem. Pielgrzymi wyruszali do tradycyjnych miejsc narodzin, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Jeśli to było niemożliwe, to udawali się do wielkiego sanktuarium lub katedry. To trwało wiele dni lub nawet tygodni, aby tam dotrzeć. Odległość nie miała znaczenia, ważne było miejsce pielgrzymowania. Sama podróż była równie ważna jak miejsce pielgrzymowania. Podróż była przygotowaniem i oczyszczaniem. W dawnych czasach tylko najbogatsi pielgrzymi podróżowali autokarem lub konno; Reszta szła na piechotę. Ale bogaty, czy biedny to nie ma znaczenia, rzeczywisty czas przeznaczony na pielgrzymkę był istotny, bo to był akt wiary. Nie ma pewności, że pielgrzymka przyprowadzi każdego bliżej Boga. Można mieć tylko nadzieję że tak się stanie.

Tymczasem wróg ciągle szepcze, aby zwiększyć szansę na zniechęcenie pielgrzyma do odbycia tego aktu wiary. Nic się nie zmieni, podsuwa . Twoje serce będzie takie same po powrocie do domu, tak samo jałowe, jak jest teraz, a dusza będzie pusta jak torba. W zakładzie pracy sobie nie poradzą bez ciebie, a może ktoś ci zabierze twoje stanowisko w pracy. Drogi pielgrzymie, usłysz też inny głos, atrakcyjny dla serca pielgrzyma: Chodź, zostaw codzienność rozproszenia, zostaw sprawy tego świata, zostaw rozpacz. Wyraź wolę bycia pewien czas ze mną z Bogiem. I nie bój się, bo Ja pójdę z tobą. Chodź. Jeśli pielgrzym posłucha tego echa w swojej duszy, zapragnie tego Ducha Bożego, i wybierze się w drogę, aby przeznaczyć swój czas dla Boga. Jeszcze raz zachęcam wszystkich aby przezwyciężyć poszepty wroga i zdecydować się na pielgrzymowanie do Królowej Pokoju. Sprawa jest bardzo pilna gdyż czas praktycznie się skończył.

Odpowiedzi: 11 to “Pielgrzymka – akt wiary”

  1. Dana said

    NIEPOKALANE POCZĘCIE MATKI BOŻEJ

    Od samego rana czułam bliskość Matki Najświętszej. W czasie Mszy św. ujrzałam Ją tak śliczną i piękną, że nie mam słów, abym mogła choć cząstkę tej piękności wypowiedzieć. Cała była biała, przepasana szarfą niebieską, płaszcz też niebieski, korona na głowie, z całej postaci bił blask niepojęty. – Jestem Królową nieba i ziemi, ale szczególnie Matką waszą. – Przytuliła mnie do Serca Swego i rzekła: Ja zawsze współczuję z tobą. – Odczułam moc Nieskalanego Jej Serca, która się udzieliła duszy mojej. Teraz rozumiem dlaczego od dwóch miesięcy przygotowywałam się do niego i z takim utęsknieniem wyglądałam święta tego. Od dziś staram się o jak największą czystość duszy, aby promienie łaski Bożej odbijały się w całej jasności. Pragnę być kryształem, aby w oczach Jego znaleźć upodobanie..(Dz 805)

  2. pio0 said

    MODLITWA JANA PAWŁA II O POWOŁANIA

    Panie Jezu, który powołujesz tego kogo zechcesz, wezwij wielu z nas do pracy dla Ciebie, do pracy z Tobą. Ty, który swoim słowem oświeciłeś tych, których powołałeś, oświeć nas darem wiary w Ciebie. Ty, który wsparłeś powołanych w trudnościach, pomóż przezwyciężyć nasze trudności młodzieży współczesnej.

    A jeśli powołujesz któregoś z nas, aby poświęcić go w całości dla siebie, niech od samego początku Twoja miłość rozpali to powołanie i pozwoli mu wzrastać i wytrwać aż do końca. I niech się tak stanie. Amen.

  3. pio0 said

    Może na zachętę świadectwo, które już było na blogu:

    Pojechała do Medjugorje na wózku inwalidzkim

    Gigliola Candian z Wenecji nie lubi uzywać słowa cud, wszystko co się wydarzyło definiuje bardziej realistycznie jako lekarstwo. Od 2004 roku była zmuszona siedzieć na wózku inwalidzkim z powodu stwardnienia rozsianego, ale w zeszłym tygodniu wydarzyło sie cos niesłychanego dla niej. Mówi że w Medziugorju, Pan przemówił do niej i zaczęła wstawać z wózka. Gigliola Candian ma 48 lat, opowiada, jak jej podróż do małej miejscowości w Bośni i Hercegowinie, zmieniła całe jej życie. „Nigdy nie byłam gorliwa w wierze, ale często przyjeżdżałam, bo tam jest inny klimat, czułam się dobrze – mówi Gigliola -. Czułam się rozpieszczana przez Marię. W zeszłym tygodniu znalazłam się w kościele gdzie byli inni ludzie a Jezus mówił do mnie.”

    Od tego dnia Gigliola Candian pożegnała się z wózkiem. „Modliłam się, a Jezus zapytał mnie:” Czy ufasz mi? „- Kontynuuje Gigliola -. Odpowiedziałam, że mam do niego zaufanie, a on powiedział mi: „To wstań na nogi”. Czułam mrowienie w nogach, widziałam światło i wstałam, z niedowierzaniem oczach wszystkich. „

    https://dzieckonmp.wordpress.com/2014/09/22/pojechala-do-medjugorje-na-wozku-inwalidzkim/

    • pio0 said

      Pieszo z Lublina do Medjugorje

      Świadectwo Katarzyny Bednarczyk – Siemińskiej

      Pani Katarzyna Bednarczyk – Siemińska (55), przyszła w samotnej, pieszej pielgrzymce z Kazimierza Dolnego (k/Lublina) do Medziugorja. Szła 62 dni. Wyruszając w drogę nie zabrała nic ze sobą, ufając jedynie w Bożą Opatrzność. W jej rękach znajdował się tylko krzyż, brewiarz i mapa. Ofiarowała tę pielgrzymkę w intencji pokoju na świecie i pojednania wszystkich ludzi, którzy są jedną wielką Bożą rodziną. Pani Katarzyna nie ma dzieci. Jej mąż jest artystą malarzem.
      Oto jej świadectwo:
      Przybyłam pieszo do Medziugorja, ponieważ Matka i Królowa Pokoju objawia się tutaj. Wierzę w to, że Maryja przychodzi w to miejsce i właśnie dlatego chciałam i ja tu być. Ona jest oczywiście obecna wszędzie, ale w Medziugorju w sposób szczególny. Jest tutaj, ponieważ chce przygotować nas na spotkanie z Jezusem, z Bogiem, z Bogiem, który jest naszym Ojcem. Żyjemy w trudnych czasach. Myślę, że nadszedł czas na pojednanie całej ludzkości. Taką właśnie intencję otrzymałam w czasie modlitwy. Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi. Ludzie powinni wychodzić sobie naprzeciw. Ludzkość przeżywa obecnie jakby bóle rodzenia. Musimy być tego świadomi. Wszyscy ludzie są naszymi braćmi. Właśnie dlatego nie niosłam ze sobą ani chleba, ani wody. Świadomie i celowo, chciałam być zależna od tych, których miałam spotkać na swojej drodze. Czasami chcieli, abym wzięła ze sobą coś do jedzenia i picia, ale ja zawsze odmownie dziękowałam. Jest czymś pięknym i dobrym prosić innych o pomoc, a ludzie zawsze są szczęśliwi kiedy mogą coś zaoferować. Wtedy właśnie doświadczamy tego, że jesteśmy jedną rodziną. Wtedy też w sposób szczególny Bóg działa przez nich. Czasami byłam odrzucana, nie przyjęto mnie, ale to też jest dobre doświadczenie. Jak wiele razy Bóg puka do naszych serc, a my nie chcemy Mu otworzyć, odpychamy Go. Tak często spotykamy Jezusa w bezdomnych i biednych, a jeśli nie chcemy tego zauważyć to naprawdę jesteśmy ślepi. Wszyscy ludzie są członkami naszej rodziny, nie wykluczając cierpiących, nawet chorych umysłowo. Czasem ktoś chce nam coś ukraść. Powinniśmy pozwolić nawet na to. Nie zamykajmy się na innych, otwórzmy nasze serca a ludzie będą mniej agresywni. Musimy uświadomić sobie, że jesteśmy jednością, jednym ciałem. Czasami chcemy być lepszymi od innych, ale Bóg nie chce, abyśmy za takich się uważali. On chce tylko, żebyśmy byli po prostu dobrzy. Bycie dobrym nie oznacza bycia lepszym od innych. Musimy prosić Boga o pomoc, musimy prosić ludzi o pomoc, a na pewno ją otrzymamy. Tylko Bóg może otworzyć ludzkie serca. Sami nie możemy się zmienić, tylko Bóg może nas zmienić. Właśnie dlatego powinniśmy modlić się jedni za drugich. W domu, nie jesteśmy biedni. Mój mąż jest malarzem i dał mi pieniądze na drogę, ale ja zostawiłam je w Polsce. Kiedyś pielgrzymowałam z nim i z naszym przyjacielem pieszo do Rzymu, ale tym razem czułam, że powinnam pójść kompletnie sama, zgodnie z Bożym natchnieniem: z pustymi rękoma, bez żadnej opieki. Jeśli sami chcemy zadbać o siebie, to Bóg nie potrzebuje dbać o nas. Powinniśmy zrobić mu miejsce i doświadczyć Jego Boskiej opieki. Oto przykład: ponieważ była jesień, zaczęłam iść w płaszczu przeciwdeszczowym i przez pierwsze dziesięć dni rzeczywiście padał deszcz. Kiedy jednak ten płaszcz całkowicie przemókł i podarł się, postanowiłam go zostawić i wtedy… ukazało się słońce! Bóg, jeśli zechce, to może sprawić, że chociaż wszędzie będzie padał deszcz, to na drodze, po której ty kroczysz będzie słonecznie! Doświadczenie to uczyniło mnie niezmiernie szczęśliwą. Bardzo współczuję tym, którzy nie wierzą w Boga. Myślą oni, że wszystko od nich zależy, że muszą sami wszystko robić i dlatego nigdy nie mają pokoju. Spałam w rodzinach, na plebaniach. Wyruszając z Polski przeszłam przez Słowację, Węgry, Chorwację i Bośnię. Szłam przez regiony zamieszkałe przez Muzułmanów. Rozmawiałam z nimi. Oni nie wiedzą, że Bóg jest Ojcem, a ja im właśnie to mówiłam, że wszyscy mamy tego samego Ojca. Muzułmanie są naszymi młodszymi braćmi, którzy narodzili się kilka wieków po nas. W jednym z miasteczek, w pobliżu Zenica weszłam do meczetu. Poprosiłam o znalezienie noclegu dla mnie. Dali mi także jeść. Powiedziałam im, że idę do Medziugorja. Kiedy odchodziłam, żegnali mnie i chcieli dać mi różne rzeczy na drogę, ale opuściłam ich nic nie zabierając ze sobą. Bardzo byli zadowoleni, że idę do Medziugorja i mówili że chcą tylko pokoju, pokoju i tylko pokoju. Kilka lat temu szłam w pieszej pielgrzymce do Częstochowy, niosąc na plecach 25 kg różnorodnego bagażu. Wydawało mi się wtedy, że to wszystko było potrzebne. Teraz dopiero zrozumiałam jak bardzo było to zabawne. Maryja powiedziała mi: jeśli chcesz pójść za moim Synem, nie potrzebujesz niczego. On zatroszczy się o wszystko.

      https://dzieckonmp.wordpress.com/2010/02/01/pieszo-z-lublina-do-medjugorje/

    • pio0 said

      Z Kazimierza Dolnego na piechotę do Medjugorje

      W połowie czerwca do Medjugorje na piechotę wyruszyło małżeństwo z Polski z województwa lubelskiego z miejscowości Kazimierz Dolny. Mają do przebycia 1555 km a całą trasę przejdą w ciągu 62 dni. Cały czas doświadczają różnej aury pogodowej, raz niesamowity upał , to znów deszcz, grad. Do Medjugorje planują dotrzeć 15 sierpnia na uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej. Dwóch niezwykłych pielgrzymów są zaskoczeni gościnnością ludzi we wszystkich krajach, przez które już przeszli. Wszędzie, jak mówią, ludzie są gotowi zaoferować schronienie, jedzenie. Również goszczący gospodarze tych pielgrzymów wypowiadają się o nich bardzo pozytywnie, podkreślając ich mocną wiarę w Boga. Piękne świadectwo idzie z Polski przez kraje europejskie. Para ta to Andrzej lat 69 i jego żona Katarzyna lat 60. Polskie media nie zainteresowały się tym wyczynem, jest natomiast krótki reportaż TV Chorwackiej

  4. apostolat said

    Pielgrzymka jest szczególnym czasem

    Pielgrzymka jest szczególnym czasem przeżywania jedności wspólnoty Kościoła, poznaniem bogactwa i wielkiego dziedzictwa kulturowego Kościoła katolickiego. Pielgrzymka to akt wiary, świadectwo miłości. Jezus ciągle się przemieszczał, odwiedzał bliskich i przyjaciół, ale też nawiedzał świątynie i przeróżne ważne dla Izraelitów miejsca. Ludzie, którzy pragnęli słuchać Jego nauki, kroczyli za Nim. Wszędzie gdzie Go spotkali doznawali uzdrowień i wielbili Boga. Pielgrzymować – to, budować wspólnotę, budować pragnienie modlitwy, kochać Boga w drugim człowieku, uczyć się życia z Bogiem. Człowiek pielgrzymuje całe życie – Homo Viator (nieustannie w drodze). Człowiek będąc w drodze wciąż zdobywa nowe doświadczenia, zmienia się w skutek wydarzeń, dlatego pielgrzymka jest formą rekolekcji, namiotem spotkania z Bogiem. Pielgrzymowanie do miejsc świętych, sanktuariów jest nie tylko wędrówka pątników, nabożeństwem, ale odnową życia religijnego. To czas łaski nieustannie spływającej na każdego, kto powierza swoje życie Bogu i Maryi. Pielgrzym czerpie siłę i moc z miejsc świętych słynących z niezliczonych łask.

    Pomimo iż wymiar religijny jest najważniejszy – to pielgrzymki zawsze prowadzą drogami szczodrze obdarowanymi przez historię i naturę. Zabytki i krajobrazy warte są zwiedzania, jako świadectwa twórczego działania ducha ludzkiego i twórczej mocy Boga. Takie wspólne pielgrzymowanie staje się sposobnością poznania ogromnego dziedzictwa kultury chrześcijańskiej, bogactwa kościoła, jest pogłębianiem wiary a wielokrotnie odkrywaniem piękna wiary i przypowieści o wspólnocie. Na pielgrzymkowym szlaku budujemy wspólnotę poprzez codzienną Eucharystię, wspólną modlitwę, ale również poprzez tak prozaiczne czynności jak wspólny posiłek.

    http://www.pielgrzymki-gliwice.pl/pielgrzymka-jest-szczegolnym-czasem

    • apostolat said

      Czym jest pielgrzymka

      Pielgrzymka to wspaniałe rekolekcje. Przez lata na pielgrzymim szlaku spotykamy zarówno oddanych kościołowi wiernych, osoby nawrócone a także osoby które szukają i chcą uwierzyć w Boga. To indywidualny czas na spotkanie i dawanie prawdziwego dobra.

      Dobrem, które my dajemy jest niesienie intencji na Jasną Górę, pomoc naszym braciom i siostrom pielgrzymom, dobre słowo, które codziennie zostawiamy naszym gospodarzom, dawanie świadectwa naszej wiary podczas codziennego marszu oraz wiele innych sytuacji jakie napotkamy na naszym szlaku. Dobrem, które spotykamy, to wsparcie od innych, modlitwa duchowych pielgrzymów, dobre słowo i pomocna dłoń innych pielgrzymów, to noclegi u rodzin które nas przyjmują, woda i kanapki które nam szykują mieszkańcy wsi, w których tylko na kilka minut się zatrzymujemy, aby odpocząć. To także miłe gesty osób, które mijamy po drodze. W dzisiejszym świecie tak bardzo liczą się pieniądze, kariera, sukces, idąc w pielgrzymce przez ten sam świat, możemy go dostrzec z innej strony, ze strony dobra.

      Pielgrzymka jest dla wielu miejscem gdzie mogą się podzielić własnymi talentami. Osoby uzdolnione muzycznie są bardzo miło przyjmowane przez poszczególne grupy. Ich śpiew, muzyka ułatwiają stawianie kolejnych kroków. Kolejnym talentem jest służba medyczna. Często studenci a także lekarze, pielęgniarki, które znosząc własne trudy w wolnej chwili zamiast odpoczywać pomagają innym, opatrując obtarcia, podając leki. Ważna jest służba porządkowa, pielgrzymi dzieląc się swoim talentem pomagają nam bezpiecznie kroczyć do Matki.

      Dla wielu ludzi pielgrzymka jest także miejscem gdzie spotkali wielu znajomych, przyjaciół a nawet przyszłych małżonków. Niektórzy pielgrzymkę uznają za centrum całego roku, przygotowują się do niej długo a i po zakończeniu przez długi czas żyją tym szczególnym czasem.

      Pielgrzymka to także miejsce rozeznania powołania. Dla osób starszych to wspaniały czas dowartościowania, gdzie wspólnie modlą się, wspólnie jedzą , nocują, wędrują z młodymi, to czas integracji międzypokoleniowej. Osoby niepełnosprawne także podczas pielgrzymki wyzbywają się swych ułomności, dzieląc się nimi z pielgrzymami w grupie. Ten czas jest indywidualny ale na pewno potrzebny.

      http://www.pielgrzymka.glogow.pl/o-pielgrzymce/czym-jest-pielgrzymka

  5. Wiktoria said

    Dobrze bylo by przetlumaczyc proroctwo hiszpanskiej protestantki misjonarki o trzeciej wojnie swiatowej, glownie o Stanach, o zniszczeniu Stanow. Kto teraz mieszka i pracuje w Stanach – wyjezdzajcie stad jak najszybciej, katolickie proroctwa tez zapowiadali wielkie kataklizmy w Ameryce i nawolywali trzymac sie zdala od oceanow i gor. Mowi, ze antychryst – to osmy krol, wyjdzie z ONZ.
    http://nashaplaneta.su/blog/tretja_mirovaja_vojna_2016_konec_ssha_bog_vynes_prigovor/2015-04-28-71566

  6. apostolat said

    Braun przegrywa z „Gazetą Polską”, a wygrywa z „Wyborczą”

    Kandydat na prezydenta Grzegorz Braun pozwał czasopisma w trybie wyborczym. „Wyborcza” będzie musiała przeprosić Brauna. „Gazeta Polska” z nim wygrała i przepraszać nie musi.

    Grzegorz Braun złożył wnioski w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Reżyser poczuł się skrzywdzony artykułem w „Gazecie Wyborczej” (opublikowanym też na jej portalu) przedstawiającym go jako faszystę. Dziś sąd przyznał Braunowi rację.

    „Agora S.A. przegrała w Sądzie z Grzegorzem Braunem i będzie musiała przeprosić na łamach Gwiazdy Śmierci!! [tak Braun nazywa „Gazetę Wyborczą” – red.]” – triumfował kandydat na swoim profilu na Facebooku.

    Także dziś odbyła się rozprawa przeciw tygodnikowi „Gazeta Polska” i portalowi Niezależna.pl. Sprawa dotyczyła artykułu Piotra Lisiewicza pt. „Pomocne wilki” dotyczącego planowanego przyjazdu do Polski rosyjskiego gangu motocyklowego „Nocne Wilki” i reakcji Polaków na ten fakt. „Braun chciał przeprosin od GP za prezentowanie go jako ‚agenta obcego mocarstwa oraz sympatyka totalitaryzmu w wydaniu sowieckim’ ” – tłumaczył na twitterze Samuel Pereira z portalu Niezależna.pl. Sąd przyznał jednak rację prawicowemu tygodnikowi.

    https://www.fronda.pl/a/braun-przegrywa-z-gazeta-polska-a-wygrywa-z-wyborcza,50703.html

  7. pio0 said

    Spadające talerze HD – Lektor PL

  8. Dana said

    Miłosierdzie Boże w dziele Odkupienia

    „Boże, któryś jednym słowem mógł zbawić światów tysiące, o Jezu, sam podjąłeś tak straszną mękę za nas jedynie z miłości. Sprawiedliwość Ojca Twego byłaby przebłagana jednym westchnieniem Twoim, a wszystkie wyniszczenia Twoje są jedynie dziełem miłosierdzia Twego i niepojętej miłości. Kiedyś konał na krzyżu, w tym momencie obdarzyłeś nas życiem wiekuistym; pozwalając sobie otworzyć bok swój najświętszy, otworzyłeś nam niewyczerpane źródło miłosierdzia swego; dałeś nam, co miałeś najdroższego, to jest krew i wodę z Serca swego. Oto wszechmoc miłosierdzia Twego, z niego płynie nam wszelka łaska .

    Święta Faustyno, uproś mi łaskę coraz głębszego wnikania w tajemnicę miłosierdzia Bożego i jej kontemplacji w codzienności, aby moje życie było żywym odbiciem tego największego przymiotu Boga.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: