Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

ANNA – o przyszłych polskich przywódcach

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Maj 2015

Słowa Pana z 1989 roku:
Ale ogólne moje plany będą zrealizowane — a jakie one są, powiedziałem wam. Ludzie mojego ducha pragnący służyć Mnie i wam, całej Wspólnocie Polskiej, będą się ujawniać i wysuwać w czasach trudnych (dużo cięższych jeszcze) i wykażą się swoim działaniem, a nie przemówieniami (Pan powiedział to z ironią). Mnie potrzebni będą ludzie zdolni do podjęcia odpowiedzialności w sumieniu swoim (czyli przed Panem) za służbę waszej Ojczyźnie wedle pełni swoich możliwości — i wedle jakości tej służby dadzą się rozpoznać.[xxii]

Słowa Maryi z 1991 roku:
Obiecuję ci, że w „mojej” Polsce nie będzie rządziła masoneria ani żadne inne obce wam i wrogie władze i organizacje międzynarodowe, ponieważ Ja biorę was w obronę. Tak samo przestań obawiać się zamachu stanu, działań KGB lub wojsk rosyjskich czy niemieckich. Wasi dwaj najwięksi wrogowie rozsypują się; tyle będziecie się ich obawiali co Austrii, która była wiele set lat mocarstwem i szkodziła wam tak jak i tamci.
To wam obiecuję, że w „mojej” Polsce nie dopuszczę do rządów ludzi oddanych nieprzyjacielowi. A głupota pod wpływem darów Ducha Świętego będzie się zmniejszać, ponieważ obudzi się w ludziach sumienie i zainteresowanie sprawami duchowymi, miejscem Boga w życiu człowieka. [xxiii]

Słowa Pana z 1989 roku:
Błogosławiony jesteś, narodzie polski, bo Ona oręduje za tobą przed tronem Boga. Błogosławiony będziesz przez pokolenia, jeśli posłuszny pozostaniesz swojej Królowej.
Maryja wciąż was ratuje i Ona wyprosiła wam udział w mojej służbie. Razem będziemy pracować nad odrodzeniem świata, gdyż Ja zawierzam Matce mojej i z Jej poręki w obronę was biorę. Dlatego nie zginiecie, a jako pierwszy naród staniecie się sługą zamierzeń moich. Naprawicie przeszłe błędy braci waszych, a współczesnemu światu przedstawicie wizję nową: obraz życia wspólnoty narodu postępującego drogami Pańskimi, współżyjącego z Bogiem swoim i budującego nowe przymierze pomiędzy Ojcem a dzieckiem Jego, człowiekiem.[ix]

Odpowiedzi: 42 to “ANNA – o przyszłych polskich przywódcach”

  1. pio0 said

    Co to za Anna? Jakiś link do tych przekazów?

    • No na pewno nie Grodzka🙂

    • Dana said

      Słowa Pana Jezusa do POLONII

      Nie traćcie nadziei 8 V 1990 r.

      Mówi Pan:

      Pragnę przekazać słowa zachęty i pociechy dla Polonii, lecz nadal wzywani – powracajcie ku Mnie, powracajcie też do ojczyzny waszej, teraz kiedy ona najbardziej was po­trzebuje, aby jej służyć i aby ocaleć.

      Nie mogę obiecać ocalenia wszystkim, którzy żyją w społeczeństwach skażo­nych duchowo i tym samym skazujących się na zagładę, lecz Polsce dałem Matkę moją, Matkę Miłosierdzia i Obronę niezwyciężoną, a Ona pragnie płaszczem swej opieki ogar­nąć wszystkie dzieci narodu, który przygarnęła do Serca, gdyż dla Nas nie istnieją umowne, polityczne, zmienne granice.

      Ten przynależy do narodu polskiego, kto się za Polaka uważa. Wasi rodacy, którzy od pokoleń oddawali Mi własne życie lub trud całego życia za dobro wspólne, za pełną wolność waszej ojczyzny, wolność prawdziwą, opartą na mojej woli, uczynili Mnie jej gwarantem. Ich ofiarność otworzyła moje Serce, a ufność, zawierzenie Mi i powierze­nie się mojej sprawiedliwości zobowiązało Mnie i uprawniło do wkroczenia w wasze losy. Dlatego, cokolwiek dziać się będzie, nie traćcie nadziei i ufności w sprawiedliwość moją, pomoc i ocalenie.

      Tak postępujcie, jakbyście zakładali fundamenty wiel­kiej i trwałej budowy – wielkiej szlachetnością praw, pełnią wolności obywatelskiej, szacunkiem dla godności człowie­czej i zjednoczonej w służbie dla osiągnięcia tego celu. Całe zło, którego doświadczyliście, niech ostrzega was przed powtarzaniem błędów.

      http://www.apokalipsa.info.pl/objawienia/slowa_do_polonii.htm

    • Dana said

      Boża łączniczka-Anna Dąmbska-Boże Wychowanie

      Boża łączniczka
      Anna Dąmbska w czasie wojny walczyła w szeregach Armii Krajowej, jako sanitariuszka i łączniczka. W 1944 r. spotkała ją ówczesna „nagroda” dla bohaterów, na ponad rok trafiła do sowieckich łagrów w Ostaszkowie i Kałudze. Tam w nieludzkich warunkach nie poddała się zwątpieniu i rozpaczy i z całych sił uczepiła się jednego, co jej pozostało – wiary, modląc się nie tyle o własne życie czy wolność, ale by Bóg pozwolił jej nadal służyć Ojczyźnie.
      Po latach zrozumie, że Bóg wysłuchał jej modlitw, obdarzając ją charyzmatem słyszenia Jego głosu.
      Z rozmów ze Stwórcą powstało kilka książek zatytułowanych „Boże wychowanie” i „Świadkowie Bożego miłosierdzia”, Anna spisywała Boże orędzia, lecz sama pozostawała w cieniu, czytelnikom znana była tylko, jako „Anna”. Zmarła 15 września 2007r.

      http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-11.html

    • Dana said

      NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

      Modlitwa wstępna (odmawiana w każdym dniu nowenny)

      Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen .

      W ósmym dniu:

      Pismo święte poucza: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć. jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha – Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego” (1 Kor 2,919).

      Módlmy się: Przybądź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości, abyśmy miłowali Boga całym sercem i otrzymali wieczne szczęście. Amen.

      Modlitwy końcowe (odmawiane w każdym dniu nowenny)

      Ojcze nasz…

      Módlmy się: Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  2. pio0 said

    I wszystko jasne…

  3. pio0 said

    Starszy materiał, ale warty oglądnięcia.

    Czy wiara to prywatna sprawa polityka?

    • pio0 said

      Piękny apel Episkopatu,starszy, ale jakże aktualny.
      Całość tu: http://www.duszpasterstworodzin.gniezno.opoka.org.pl/upload/files/dokumenty_kosciola/sluzyc_prawdzie.pdf

      Gdy podkreślamy, Ŝe Polska pilnie potrzebuje w
      polityce ludzi prawych, trzeba wyraźnie
      powiedzieć, Ŝe podstawową miarą tej prawości jest Ŝ
      ycie małŜeńskie i rodzinne danego
      polityka. Człowiek, który zdradza własną Ŝonę czy m
      ęŜa, okazuje przecieŜ swój egoizm,
      skłonność do stawiania własnej wygody i własnych ko
      rzyści ponad wszystko, słaby charakter
      i niedojrzałość ludzką. Okazuje, Ŝe nie potrafi dot
      rzymać raz danego słowa ani wierności
      danemu słowu nie uwaŜa za wartość. Człowiek, który
      opuszcza swoją Ŝonę i dzieci, okazuje
      przecieŜ, Ŝe to, co bliskie, moŜe nagle stać się dl
      a niego dalekie i obojętne, Ŝe dla własnej
      przyjemności, albo wygody, w kaŜdym momencie moŜe o
      puścić ludzi i sprawy,
      zdezerterować. Podobnie ten, kto we własnej rodzini
      e dopuszcza wolne związki, zdrady,
      rozwody, konkubinaty, aborcje, zapłodnienie in vitr
      o – pokazuje, jaki jest jego świat wartości.
      PoniewaŜ zaś z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą
      myśli i czyny, taki polityk będzie się
      kierował swoim spaczonym światem wartości, patrząc
      na powierzone mu sprawy Narodu i
      Państwa przez pryzmat własnej niedojrzałości, kieru
      jąc się swoim nieukształtowanym
      sumieniem i zgubnymi nawykami. Zabiegiem socjotech
      nicznym jest mówienie, Ŝe ktoś
      oddziela Ŝycie prywatne od zaangaŜowania społeczneg
      o. To niemoŜliwe. Jak będzie ojcem
      Narodu ktoś, kto nie zrozumiał do końca, co znaczy
      być ojcem dla własnych dzieci?
      W imię czego mamy liczyć na wierność sprawom anonim
      owych ludzi ze strony kogoś, kto
      nie potrafi być wierny własnej Ŝonie/własnemu męŜow
      i? Jak moŜna się spodziewać, Ŝe ktoś
      całym sercem odda się w polityce ludzkim sprawom, j
      eŜeli on Ŝyjąc w związku
      nieformalnym, pokazuje, Ŝe chce Ŝyć bez zobowiązań?
      CzyŜ będzie bronił ludzkich praw
      ktoś, kto sam depcze prawa swoich dzieci oraz Ŝony
      czy męŜa?

  4. Steven3052452 said

    Zbigniew Stonoga popiera Andrzeja Dudę: https://www.facebook.com/pierydolefiskusa.stonoga/videos/802627776481328/?fref=nf

  5. Tomasz said

    Duda wygrał debate ale nikogo to nie powinno uśpic. Wynik wyborów jeszcze nie jest ogłoszony. Do końca musimy wszystkiego pilnować, mobilizować się. Oni mają za sobą cały aparat władzy a nie cofną się przed niczym co pokazał ostatni tydzień. Ich desperacja jest totalna.

  6. apostolat said

    Ryszard Makowski: Pakuj się Bronek

    Opublikowano 21 maja 2015, autor: emka

    Pakuj się Bronek
    Bierz także żonę
    No i Nałęcza koniecznie też
    Pakuj się Bronek
    Żegnaj się z tronem
    I z żyrandolem pożegnaj się

    Pakuj się Bronek
    Ściągaj koronę
    Znajdź nową pracę i kredyt weź
    Pakuj się Bronek
    JOW – y zmielone
    Dziś nie tak łatwo posklejać jest

    Pakuj się Bronek
    Bierz także żonę
    No i Nałęcza koniecznie też
    Pakuj się Bronek
    Żegnaj się z tronem
    I z żyrandolem pożegnaj się

    Pakuj się Bronek
    Służby szkolone
    Już nie pomogą za bardzo ci
    Pakuj się Bronek
    Gdzie z tym kartonem
    Zostaw ten aneks o WSI

    Pakuj się Bronek
    Wszystko skończone
    Lud w Belwederze już nie chce cię
    Pakuj się Bronek
    Wiesz w którą stronę
    Dziś trzeba jechać, Bronek adieu

    Na Mazury macać kury
    Na Mazury macać kury
    Na Mazury macać kury
    Bronek jedź

    Na Mazury macać kury
    Na Mazury macać kury
    Na Mazury macać kury
    I niech ucho ci pokaże jakiś śledź

    http://hej-kto-polak.pl/wp/?p=86738

  7. Józef Piotr said

    Chwała niech będzie Panu Bogu Wszechmogącemu , Panu Jezusowi i Jego Matce a naszej Królowej.
    Chwała i pokorne prośby do Naszych Świętych w Niebie którzy nieprzerwanie Orędują za Ziemską Ojczyzną Polskiego Katolickiego Narodu

    • bobi said

      Miłosierdzie Boże jest niezmierzone. Wszystko może się jeszcze obrócić na dobre. Gdy naród wyda na świat świętych ludzi, wszystko da się jeszcze uratować. Potrzebujemy świętych matek! Kocham wasze dobre matki, podtrzymuję na duchu i rozumiem je, ponieważ sama byłam tak boleśnie doświadczoną Matką. Podstępne zamiary waszych wrogów roztrzaskają się o wasze matki. Dają one narodowi wiele bohaterskich dzieci. Gdy będzie szaleć wojna światowa, wywalczą ojczyźnie wolność. Diabeł posieje niezgodę pomiędzy braćmi. Dawne rany nie zostaną jeszcze wyleczone i nie minie jedno pokolenie, gdy ziemia, morze i powietrze staną się tak napełnione krwią jak nigdy dotąd. Ziemia będzie pełna łez i krwi, przysypana popiołem. W sercu kraju młodzi ludzie będą ginąć na ołtarzu ofiarnym. Niewinne dzieci będą umierać, ale ci męczennicy będą za was błagać przed tronem Boga sprawiedliwego, gdy dojdzie do ostatecznej walki o duszę całego narodu.

      W ogniu tych długotrwałych prób wiara zostanie oczyszczona, a nadzieja i miłość nie wygasną. Będę z wami, chroniąc was i krzepiąc, tak jak pomagam całemu światu.

      Narody ze zdumieniem zobaczą, że z Polski nadchodzi nadzieja dla umęczonej ludzkości. Wszystkie serca zaczną z radości bić mocniej, jak nigdy nie było od tysiąca lat. Będzie to najważniejszy znak dany narodowi ku wzmocnieniu i opamiętaniu się. Zjednoczy on cały naród.

      Następnie spłynął na ten umęczony i upokarzany naród i kraj niezwykłe łaski, jakich nie było od tysiąca lat. Młode serca ożyją, seminaria i klasztory zapełnią się. Polskie serca zaniosą wiarę na Wschód i na Zachód, na Północ i na Południe. Pokój Boży zapanuje na ziemi.

      Mikołaju, opowiedz to wszystkim, napomnij ich i pociesz. Powiedz, by czynili pokutę i byli czujni! Gdy nadchodzą dla narodu ciężkie czasy, a smutek przepełnia serca, ci, którzy będą przychodzić do tego pełnego łask obrazu i będą się tu modlić i pokutować, nie zginął, lecz zostaną pocieszeni i uratowani. Gdy naród polski się nawróci, zostanie napełniony otuchą i wysłuchany jako wzór dla innych narodów. Diabeł będzie co prawda z nim walczyć, by nie dopuścić do tej odmowy, ale ostateczne zwycięstwo należeć będzie do mnie. Nie dajcie się oszukać diabelskiemu smokowi i bądźcie wierni Bogu, a ja roztoczę nad wami mój płaszcz ochronny.

      Mój obraz należy przenieść z lasu na inne, bardziej godne miejsce. Będą do niego pielgrzymować ludzie z całej Polski. Prędzej czy później powstanie tu wspaniały kościół. Jeżeli ludzie tego nie uczynią, poślę im anioła, by tak się stało. Powstanie tu również klasztor, w którym moi synowie będą mi służyć. Między klasztorem a Biniszewem (wioska w pobliżu Lichenia) zostanie zbudowana szosa.

      Ty, Mikołaju, będziesz musiał jeszcze wiele wycierpieć. Ale nie daj się zastraszyć! Powiedz ludziom o tym, co widziałeś i słyszałeś. A na dowód, że to, co słyszałeś, jest prawdą, zostaniesz teraz odmłodzony” (Schmertzing 2008: 46-47).

      Mikołaj rzeczywiście został odmłodzony, jego twarz się wygładziła, a włosy odzyskały dawny kolor. Mikołaj zrobił to, co kazała mu Maryja.

      Jej przepowiednia sprawdziła się w całości, gdyż niedługo potem Mikołaj został aresztowany i torturowany, a ostatecznie uznano go za umysłowo chorego. W carskim więzieniu całymi dniami modlił się o nawrócenie wszystkich ludzi.

      Właśnie wtedy wybuchła epidemia cholery. Ze wszystkich stron ciągnęły ku obrazowi rzesze ludzi. Błagali o pomoc i opiekę. Modlili się przed cudownym obrazem. Przybywali nie tylko katolicy, ale także protestanci i Żydzi. 5 września 1852 roku komisja biskupów oświadczyła, że przy obrazie Matki Bożej dzieją się cuda, zatem jest godny czci.

      29 września 1852 roku obraz Matki Bożej został uroczyście przeniesiony do kaplicy w Licheniu. Po 5 latach przeniesiono go do kościoła pw. św. Doroty, gdzie znajdował się blisko 150 lat. Księża marianie, pod przewodnictwem ówczesnego kustosza Sanktuarium ks. Eugeniusza Makulskiego MIC postanowili rozpocząć budowę świątyni godnej Matki Bożej Licheńskiej. Budowa bazyliki trwała 10 lat, od 1994 do 2004 roku. 2 lipca 2006 roku Cudowny Obraz Matki Bożej Licheńskiej przeniesiono z kościoła św. Doroty do bazyliki Matki Bożej Licheńskiej.

      Bazylika Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski
      Bazylika Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski
      fot. Czechu81, CC BY-SA 3.0
      Do 1939 roku w parafii licheńskiej zanotowano 3 tysiące przypadków cudownych uzdrowień z nieuleczalnej choroby. Natomiast Mikołaj Sikatka zmarł 1857 roku. Po 40 latach od jego śmierci stwierdzono, że ciało pozostało nienaruszone.

      Pieśń „Obraz Pani z Nieba Dworu” z 1873 r.

      Objawienie w Licheniu – Bolesna Królowa Polski
      Obraz Pani z Nieba Dworu, Mieszkał przez ośm lat w boru,
      Grąblińskim tak jest nazywany, Przez kowala był oddany.

      Na sośnie był umieszczony, Od nikogo nie był czczony,
      Wierni go nie uważali, Niewierni szydzili, śmiali.

      Pasterz blisko gdy tam pasie, Osoba nagle zbliża się,
      I to mu zaraz wyrokuje, Ludziom mówić rozkazuje.

      By się do Boga wracali, Za grzechy pokutowali,
      Że Bóg karać będzie przecie, Nagłą śmiercią po wszym świecie.

      Wcale mu wierzyć nie chcieli, Tylko się z niego naśmiali,
      Chociaż mówił o cholerze, Nie jeden mówił nie wierzę.

      Jedni mówią, że zmyślenie, Drudzy, że krwi uderzenie,
      Do głowy cierpi ten stary, Że opowiada te kary.

      Pasterza na sąd stawiają, Tam go we wszystkiem badają,
      Krwi mu nie mało puszczają, Słabość rozumu przyznają.

      Gdy się kara Boska zbliża, Gdy się śmierć nagła rozszerza,
      W ten czas mędrzec minę traci, Jak widzi zmarłych współbraci.

      Gdy się wszystko prawdzi z sobą, Co pasterz mówił z osobą,
      Wten czas każden zadumany, Jak ubodzy, tak i Pany.

      Gdy się iści mowa jego, Że niemasz miejsca żadnego,
      Gdzie lud jako muchy padał, Pasterz mówią to powiadał.

      W ten czas to wszyscy strach mają, Jedni figurę stawiają,
      Drudzy obraz ze czcią wnoszą, Razem miłosierdzia proszą.

      Dwa miesiące tam zostaje, Tam mu wszystek lud cześć daje,
      We dnie, w wieczór, bez ustanku, I przez noc, aż do poranku.

      O tem się duchowna władza, Dowiada, tak się naradza,
      By obraz w kościół wniesiono, I tam go lepiej uczczono.

      Gdy dzień został przeznaczony, Jak miał być obraz wniesiony,
      O godzinie ósmej z rana, Światłość z obłoków sypana.

      Co się stała za rzecz wielka, Że się zlękła dusza wszelka,
      Widząc takie błyskawice, Choć pięknie świeciło słońce.

      Przeniesiona dnia drugiego, Z szacunkiem ludu licznego,
      Przez kapłanów do kościoła, Gdzie dopiero każdy woła.

      Tu strapieni skłopotani, Wszyscy się garną do Pani,
      Na twarze przed nią padają, Łzami swe lice skrapiają.

      Tu się grzesznicy zbierają, W sumieniu czystem zostają,
      Maryja nań w duchu woła, Spowiadaj się szczerze zgoła.

      Wiele matek oświadczyło, Że ich dzieci już konały,
      Skoro je ofiarowały, W moment pociechy doznały.

      Wszyscy wspólnie się zbiegają, Pieniem usty oświadczają,
      Że już wiele łask doznali, Skoro się tutaj udali.

      Niektórych już opuścili, Doktorzy, co ich leczyli,
      Apteka lekarstw nie miała, Na uleczenie ich ciała.

      Skoro się ofiarowali, W moment pociechy doznali,
      Bez ludzkiej nawet pomocy, Powstali prędko z niemocy.

      O Panienko nad pannami, Proś Syna Twego za nami,
      Pokaż Mu piersi wnętrzności, O Matko pełna litości.

      O Panienko Matko Boga, Niech nas minie ciężka trwoga,
      Broń głodu moru i wojny, Daj nam przeżyć wiek spokojny.

      O Matko niepokalana, Proś za nami Panów Pana,
      My Go też dzieci błagamy, Zmiłuj się Ojcze nad nami.

      Synu i Duchu Święty, Boże w Trójcy niepojęty,
      Prosim Cię wszyscy serdecznie, Daj z Sobą królować wiecznie. Amen.

      Bibliografia

      Spiss, M. 2007. Objawienia maryjne w Polsce, Kraków.
      Schmertzing, G. 2008. Tajemnica Maryi. Warszawa.
      Historia i przesłanie objawień,
      http://www.lichen.pl/pl/116/historia_i_przeslanie_objawien (23.08.2011).
      Tomasz Kłossowski, http://www.lichen.pl/pl/117/tomasz_klossowski (23.08.2011).
      Mikołaj Sikatka,
      http:/

  8. jowram said

    Modlitwa skuteczna w sprawach beznadziejnych

    Święta Rita z Cascia

    O potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy, zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana.
    Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego wyczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną Świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
    O droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorącą proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi)
    Nie pozwól mi odejść od ciebie nie będąc wysłuchanym. Jeżeli jest we mnie coś, co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski, o którą proszę, pomóż mi usunąć tę przeszkodę: poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi, łącząc ją z twoją prośbą. W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie, wierną oblubienicę spośród najwierniejszych. Ty odczuwałaś boleść Jego męki, jak mógłby on odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?
    Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń. O droga Święta Rito, spraw, aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione, aby moja prośba nie była odrzuconą. Uproś mi u Boga to, o co proszę, a postaram się, aby wszyscy poznali dobroć twego serca i wielką potęgę twego wstawiennictwa.
    O Najsłodsze Serce Jezusa, które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości, daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i niegodność, zechciej wyświadczyć mi łaskę, która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica, Święta Rita.
    O tak, za wierność, jaką Święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej, za wszystkie zalety, którymi uhonorowałeś jej duszę, za wszystko co wycierpiała w swym życiu jako żona, matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możliwości wstawiania się, przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność, udziel mi Twej łaski, która jest mi tak bardzo potrzebna.
    A Ty, Maryjo Dziewico, nasza najlepsza Matko Niebieska, która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski, poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcicielki Świętej Rity, aby łaska o którą proszę Boga, została mi udzielona.

    • apostolat said

      Piątek, 22 maja 2015

      Wspomnienie dowolne św. Rity z Cascia, zakonnicy

      Garść informacji:

      Św. Rita żyła w Umbrii w XV wieku. Najpierw zaślubiona porywczemu mężowi, cierpliwie znosiła jego złośliwości i pojednała go z Bogiem. Potem, po śmierci męża i synów, wstąpiła do klasztoru augustianek, gdzie dawała wspaniały przykład cierpliwości i pokuty. Zmarła około roku 1457.

      Teksty własne tego obchodu zostały zatwierdzone dekretem Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 10 lutego 2004 r. Znajdują się one w Dodatku do LG, tom II (Pallottinum 2010) oraz w Dodatku do LG, tom III (Pallottinum 2010).

      Święta Rita

      Marcin Jakimowicz

      Historia pachnąca miłością. Ale dopiero na końcu.

      W filmie „Jasminum” mnisi pachną czeremchą, wiśnią i śliwą. A w Cascia? Siostry zatykały nosy.

      Przeorysza miała problem. Papież ogłosił rok 1450 rokiem jubileuszowym i augustianki z Cascia wybierały się do Rzymu. – Jadę z wami – zawołała jedna z nich. Hmm, przeorysza chętnie wysłałaby i Ritę, gdyby nie jedna delikatna rzecz: stygmat. Pojawił się przed siedmiu laty, w czasie wielkopiątkowych rekolekcji. Rita błagała Pana, by mogła odczuć ból choć jednego z cierni Jego korony, gdy nagle jeden z gipsowych kolców krucyfiksu odłamał się i uderzył ją w sam środek czoła. Ból był potworny. Mniszka straciła przytomność.

      Nazajutrz rana zaczęła ropieć i wydzielać odrażającą woń. W filmie „Jasminum” mnisi pachną czeremchą, wiśnią i śliwą. A w Cascia? Siostry zatykały nosy. Samotna stygmatyczka zamieszkała na końcu korytarza.

      I co począć z wyjazdem do Rzymu? – przeorysza podrapała się po głowie. – Rita była uparta: pojadę, Bóg zainterweniuje. Przełożona bała się jej sprzeciwić. Zbyt dużo już widziała. Pamiętała świetnie, jak Rita zapukała tu po raz pierwszy. Odeszła z kwitkiem. Nie chciano jej w klasztorze. Odsyłano jeszcze wiele razy, aż nagle zaskoczone siostry znalazły ją… w środku klasztornej kaplicy. – Przyprowadzili mnie tu święci Jan Chrzciciel, Augustyn i Mikołaj – powiedziała. Zdumione mniszki nie wiedziały, co odpowiedzieć.

      Albo ta historia z kawałkiem suchego jak wiór drewna. Przeorysza, chcąc upokorzyć nową mniszkę, kazała jej podlewać go rano i wieczorem. Rita była posłuszna. Siostry do dziś pamiętają zdumienie i wstyd, jaki przeżyły, widząc, że kawałek drewna wypuścił pączki, zakwitł i wydał wspaniałe winogrona. A teraz ten Rzym… Mniszki już zbierały się do drogi, gdy nagle zdarzył się cud (który? – przestały już liczyć). Stygmat zniknął. Pozostał tylko ból, ale ten nie sprawiał przecież siostrom kłopotu. Przeorysza umieściła Ritę na czele delegacji. A ta, gdy zakonnice martwiły się, czy starczy im pieniędzy na drogę, dziwiąc się ich brakowi wiary, wyrzuciła wszystkie pieniądze do potoku. Wprawdzie po drodze niczego im nie zabrakło, ale powiedzcie szczerze: jak tu wytrzymać z taką siostrą?

      Po powrocie rana odnowiła się. Siostra pielęgniarka bała się wejść do jej celi. Odpychała ją straszna woń. Gdy stygmatyczkę odwiedziła kiedyś kuzynka, Rita poprosiła: Przynieś mi z ogrodu różę. – Teraz? W środku grudnia? Kuzynko, ty majaczysz – przeraziła się kobieta. Po chwili jednak wyszła do zasypanego śniegiem ogrodu. Wróciła, ściskając w ręku pachnący kwiat. Gdy 22 maja 1457 roku Rita zmarła (o dacie śmierci powiedział jej Jezus), jej cela, omijana dotąd na odległość, napełniła się cudownym zapachem. To, co było dla wielu przekleństwem, stało się prawdziwą perłą! Do dziś ciało świętej zachowało się w doskonałym stanie.

      Kilka razy w życiu spotkałem ludzi, którzy kompletnie zaufali Opatrzności. Pamiętam opowieści członków Wspólnoty Błogosławieństw: siadali przy pustym stole (w domu nie było akurat ani grosza) i zaczynali szaloną modlitwę… błogosławieństwa przed posiłkiem. I niespodziewanie rozlegał się dzwonek u drzwi, a nieznajoma kobieta wręczała im ciepłą pizzę. Pan prosił, bym ją tu dostarczyła – mówiła. Zawsze podczas takich opowieści czułem się jak niewierzący. Jak wyglądałbym przy świętej stygmatyczce? Beznadziejnie. Rito, módl się za mną.

      http://kosciol.wiara.pl/doc/490615.Swieta-Rita

  9. apostolat said

    24.05.2015 r. UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

    24.05.2015r. 24 maja obchodzimy Święto Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych

    • apostolat said

      24 maja obchodzimy Święto Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych, które ustanowił papież Pius VII w roku 1815 dla Rzymu i państwa kościelnego jako wyraz wdzięczności za opiekę Matki Bożej nad Kościołem. W roku 1959 na prośbę biskupów polskich zostało ono wprowadzone w Polsce.

      Nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki sięga początków chrześcijaństwa. Jak tylko zaczął rozwijać się kult Matki Zbawiciela, równocześnie ufność w Jej przemożną przyczynę u Boskiego Syna nakazywała do Niej się uciekać we wszystkich potrzebach życia. Tytuł Wspomożycielki Wiernych zawiera więc w sobie wszystkie wezwania, w których Kościół wyrażał Najświętszej Maryi Pannie potrzeby i troski swoich dzieci.

      Pierwszym jednak, który w historii Kościoła użył słowa „Wspomożycielka”, to św. Efrem, diakon i największy poeta syryjski, doktor Kościoła (+ 373). Pisze on wprost, że „Maryja jest orędowniczką i wspomożycielką dla grzeszników i nieszczęśliwych”. W tym samym czasie Maryję jako Wspomożycielkę rodzaju ludzkiego nazywa św. Grzegorz z Nazjanzu, patriarcha Konstantynopola, doktor Kościoła (+ ok. 390), kiedy pisze, że jest Ona „nieustanną i potężną Wspomożycielską”.

      Nową historię kultu Matki Bożej Wspomożycielki rozpoczął św. Jan Bosko (1815-1888). On też ustalił typ „własny” wizerunku Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. (szczegółowe omówienie historii kultu Maryi Wspomożycielki Wiernych zob. tutaj)

      Święto Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych ustanowiono dekretem św. Kongregacji Obrzędów, z dnia 15 września 1815 r., jako wyraz wdzięczności papieża Piusa VII względem Matki Bożej za wyzwolenie z niewoli napoleońskiej, gdy po blisko pięcioletniej nieobecności na Stolicy Piotrowej – 24 maja 1814 r. uroczyście wrócił on do Rzymu. Święto obchodzono z początku tylko w ówczesnym Państwie Kościelnym, obecnie w licznych prowincjach kościelnych i niektórych zakonach. Episkopat Polski uzyskał w 1958 r. dekret św. Kongregacji Obrzędów z dnia 4 grudnia 1958 r.- zezwolenie Jana XXIII na obchód tego święta. 5 października 1962 r. został zatwierdzony nowy formularz mszalny i brewiarzowy. W nowym kalendarzu rzymskim figuruje jako wspomnienie 24 maja.

      Wielkim czcicielem Matki Bożej Wspomożycielki był salezjanin, prymas Polski, kardynał August Hlond. Nie mniej żarliwym apostołem Maryi Wspomożycielki był jego następca, kardynał Stefan Wyszyński. 5 września 1958 roku dzięki jego staraniom Episkopat Polski wniósł do Stolicy Apostolskiej prośbę o wprowadzenie święta Maryi Wspomożycielki Wiernych w liturgicznym kalendarzu polskim. Episkopat Polski chciał w ten sposób podkreślić, że naród polski nie tylko wyróżniał się wśród innych narodów wielkim nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny, ale że może wymienić wiele dat, w której doznał Jej szczególniejszej opieki.

      (brewiarz.pl / kosciol.wiara.pl / opoka.org.pl / PS)

  10. Gosia 3 said

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-hadacz-komorowski-prosil-mnie-o-poparcie/l9vjgq

  11. Mariusz said

    Piątek; Wspomnienie św. Rity z Cascia, zakonnicy, 22 maja 2015

    (Dz 25,13-21)
    Król Agryppa i Berenike przybyli do Cezarei powitać Festusa. Gdy przebywali tam dłuższy czas, Festus przedstawił królowi sprawę Pawła: Feliks pozostawił w więzieniu pewnego człowieka – powiedział. Gdy byłem w Jerozolimie, arcykapłani i starsi żydowscy wnieśli przeciw niemu skargę, żądając dla niego wyroku skazującego. Odpowiedziałem im: Rzymianie nie mają zwyczaju skazywania kogokolwiek na śmierć, zanim oskarżony nie stanie wobec oskarżycieli i nie będzie miał możności bronienia się przed zarzutami. A kiedy przybyli tutaj bez żadnej zwłoki, sprawując następnego dnia sądy, kazałem przyprowadzić tego człowieka. Oskarżyciele nie wnieśli przeciwko niemu żadnej skargi o przestępstwa, które podejrzewałem. Mieli z nim tylko spory o ich wierzenia i o jakiegoś zmarłego Jezusa, o którym Paweł twierdzi, że żyje. Nie znając się na tych rzeczach, zapytałem, czy nie zechciałby udać się do Jerozolimy i tam odpowiadać przed sądem w tych sprawach. Ponieważ Paweł zażądał, aby go zatrzymać do wyroku Cezara, kazałem go strzec, dopóki go nie odeślę do Najdostojniejszego.

    (Ps 103,1-2.11-12.19-20)
    REFREN: Pan Bóg utwierdził tron swój na niebiosach
    LUB: Alleluja

    Błogosław, duszo moja, Pana
    i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
    Błogosław, duszo moja, Pana
    i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

    Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
    tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
    Jak odległy jest wschód od zachodu,
    tak daleko odsunął od nas nasze winy.

    Pan utwierdził tron swój na niebiosach,
    a Jego panowanie obejmuje wszechświat.
    Błogosławcie Pana wszystkie Jego zastępy,
    potężni mocarze pełniący Jego rozkazy.

    (J 14,26)
    Duch Święty wszystkiego was nauczy, przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.

    (J 21,15-19)
    Gdy Jezus ukazał sie swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: Pójdź za Mną!

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

  12. Beza said

    Czy dopuszczacie do siebie myśl, że 24.05.2015 może być Ostrzeżenie, a może 04.06.2015, spójrzcie na stronę Ostrzeżenie, czyżby to była jakaś sugestia. A to gwoli przypomnienia.

    Będziecie stali przede Mną sami – i nikogo przy was nie będzie

    Orędzia Ostrzeżenia
    piątek, 15 listopada 2013, godz. 20.00

    Moja wielce umiłowana córko, w zgodzie z Autorytetem Mojego Ojca, Boga Najwyższego, pragnę poinformować wszystkich tych, którzy cierpią w Imię Moje, że czas, kiedy Ostrzeżenie się wydarzy, jest blisko.
    Wkrótce wy, którym została dana wiedza o tym Moim wielkim Dniu Miłosierdzia, ujrzycie znaki. Musicie wyznać przede Mną swoje przewinienia, tak abyście na to wydarzenie, które zaszokuje świat, byli odpowiednio przygotowani.
    Dokonam tego wkrótce, tak abym mógł ocalić tych ludzi, którzy odcięli łączącą ich ze Mną pępowinę, zanim nie będzie za późno. Musicie mieć do Mnie zaufanie i gromadzić się na modlitwie, tak aby dusze, które tkwią w ciemności, nie zginęły, zanim nie ułaskawię ich z ich grzechów. Zajrzyjcie teraz do wnętrza waszych serc i dusz, i zobaczcie siebie takimi, jakimi Ja was widzę. Co widzicie? Czy będziecie w stanie stanąć przede Mną i powiedzieć: – Jezu, czynię wszystko, czego ode mnie żądasz, by żyć życiem, jakiego ode mnie oczekujesz? Czy też powiecie: – Jezu, ja Ciebie obrażam, ponieważ nie potrafię sobie z tym poradzić, więc proszę, Zmiłuj nad duszą moją? Albo czy powiecie: – Jezu, zgrzeszyłem, ale tylko dlatego, że musiałem sam wystąpić w swojej obronie?
    Będziecie stali przede Mną sami – i nikogo przy was nie będzie. Ukażę wam waszą duszę. Ujrzycie na niej każdą plamę. Przeżyjecie na nowo swój grzech, a wówczas Ja dam wam czas, abyście Mnie poprosili o okazanie wam Mojego Miłosierdzia. Lecz wcale nie dlatego, że Ono się wam należy – ale wyłącznie dlatego, że Ja sam zadecydowałem, aby wam ten Dar ofiarować.
    Mój Dzień nadejdzie nieoczekiwanie, poprzedzony znakami, które zostaną wam ukazane z wyprzedzeniem.
    Przez trzy lata usiłowałem otworzyć wam oczy na Prawdę. Niektórzy z was Ją zaakceptowali. Inni odrzucili Mi Ją z powrotem w Twarz. Obecny czas jest czasem Mojego Bożego Miłosierdzia – i tylko tym, którzy otworzą dla Mnie swoje serce i którzy Mnie przyjmą, zostanie ofiarowana szansa, aby odkupić swoje grzechy.

    Bądźcie wdzięczni za Moją bezwarunkową Miłość.

    Wasz Jezus

    Miliardy się nawrócą i rozpoznają po raz pierwszy Boga – Boga w Trójcy Jedynego

    sobota, 16 listopada 2013, godz. 22.17

    Moja wielce umiłowana córko, kiedy w Moim Bożym Miłosierdziu przyjdę na świat, zostanie ludziom dana szansa, aby się o Moje Miłosierdzie starać, zwłaszcza że dla wielu będzie to pierwsza prawdziwa spowiedź, w jakiej uczestniczą.

    Każdy – niezależnie od tego, kim jest – doświadczy tego Mojego jedynego w swoim rodzaju objawienia, pobłogosławionego z Postanowienia Mojego Ojca. Rozświetlenie Świadomości przyniesie ze sobą wiele bólu, ponieważ rozgoryczenie, którego doświadczą dusze stracone, będzie takie, że nie będą one w stanie przetrzymać tego szoku. Wielu zemdleje i upadnie, tak będą owładnięci przygnębieniem. Ale dopiero wtedy sobie uświadomią, jak wielkiego oczyszczenia wymagają ich dusze, zanim osiągną stan, umożliwiający im wejście do Mojego Wiecznego Raju. Wtedy ludzie ci będą wiedzieli, czego się od nich oczekuje, i będą przez jakiś czas po tym Wielkim Wydarzeniu cierpieć pokutę. Wielu ludzi będzie myśleć, że to im się śni. Niektórzy będą myśleć, że to koniec świata, ale tak nie będzie. Niemniej będzie to Ostatnie Ostrzeżenie, jakie zostanie udzielone ludzkości, aby ludziom pomóc odkupić siebie przed Bogiem.

    Miliardy się nawrócą i rozpoznają po raz pierwszy Boga – Boga w Trójcy Jedynego – i będą wdzięczni za dowód, jaki zostanie im dany co do Istnienia ich Stwórcy. Niektórzy jednak po prostu skulą się pod wpływem Mojego Światła i przyniesie im to ból nie do opisania; i nie okazawszy w swoich duszach cienia skruchy, skryją się i odwrócą. Oni nie uznają Mojej Interwencji. Natomiast reszta będzie się radować, kiedy doznają obecności Moich Promieni Miłosierdzia – dusze te bowiem będą bardzo wdzięczne za doświadczenie Mojej Obecności, tak iż z łatwością dadzą się one przyciągnąć w kierunku Mojego Światła i będą tęsknić za Moją Obecnością, która jednak będzie poza ich zasięgiem, gdyż to nie będzie jeszcze czas na otwarcie Bram Mojego Nowego Raju. Tak więc, jako Moi uczniowie, będą musieli odbyć pokutę za te dusze, które odrzucą Moją Dłoń Miłosierdzia.

    Po tej Wielkiej Interwencji ze strony Boga, dającej szansę ludzkości, aby przygotowała się na Moje Powtórne Przyjście, świat będzie zadawał sobie wiele pytań. Niektórzy przeżyją w swoich duszach taką przemianę, że zaczną poświęcać wiele czasu tym, którym będą chcieli dopomóc ocalić ich przed oszustwem. Inni będą pełni skruchy i będą potrzebowali trochę czasu, aby w pełni zrozumieć znaczenie tego, co zaszło, kiedy byli przede Mną obecni; poświęcą oni wiele uwagi, aby się ze Mną pojednać.

    Z kolei wrogowie Boga zaprzeczą, że Ostrzeżenie w ogóle miało miejsce i skłonią miliony ludzi, aby uwierzyli, że było to wydarzenie natury kosmicznej, kiedy to „światło słońca zrównało się z całą planetą”, co było zjawiskiem jednorazowym, a czego przyczyną był obrót Ziemi wokół własnej osi. Nie ma nic dalszego od Prawdy. I podczas kiedy będą oni to tak uzasadniać, zaprzeczą , że Bóg Istnieje i odwiodą ode Mnie wielu. Niestety, wielu do Mnie nie powróci – i dusze te będą mogły zostać oczyszczone tylko dzięki Interwencji Boga, kiedy będzie On zmuszony ukarać Swoich wrogów, aby doprowadzić ich do zdrowych zmysłów.

    Bądźcie wdzięczni za to Miłosierdzie, gdyż bez tego Daru od Boga bardzo nieliczni byliby w stanie wejść do Bram Raju.

    Wasz Jezus

    ” Panie Jezu okaż Miłosierdzie tym duszą, które Cię odrzucają i które najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia”

  13. wallping said

    trzeba przyznać, że artykuł jest faktycznie fatalnie napisany brak w nim zwięzłości i jeszcze te równe dane.

    Zachęcam do czytania wyników nowego sondażu CBOS na stronie: http://ulubione.blutu.pl/

  14. krystynka said

    Beza właśnie dzisiaj miałam sen,że cos się wydarzy w niedzielę.Otóż byłam w niedzielę u swojego wujostwa ,z którymi miałam iść na głosowanie,naraz zobaczyłam,że w środku auto,, płonie,, tam gdzie było radio.Nie był to taki zwykły ogień tylko taki miły,zółtawo-pomarańczowy i świecił tam jak kulka.Mówiłam do wszystkich na początku ,że auto spłonie i dajcie wody,ale nikt na początku tego nie widział a ono w środku dalej sie paliło.Potem i to widzieli inni,ale to było cos radosnego,bo nic sie nie spaliło,a potem ten ogień był w naszych sercach i zapadła ogromna radość,wszyscy wybiegli na podwórko,ja płakałam i inni także ale z wielkiej radości,szczęśćia.Rano opowiedziałam ten sen dzieciom,że przezyłam coś niesamowitego,ten ogień nas spalał,ale to raczej nas tak miło otaczał,nie robił nam krzywdy,tylko to było cos jak miłe przytulenie i wręcz uniesienie troche nad ziemia.Obudziłam sie wtedy jak wszyscy stalismy w takiej ekstazie na podwórku i ta radośc w około,widziałam twarze i szczęśliwe oczy u wszystkich a było nas tam parę osób,wszyscy sie radowali z czegoś pieknego.O Boże oby ostrzeżenie było jak najszybciej !!!

    • Beza said

      No to w twoim śnie wyglądało to podobnie jak przekazywał nam Pan Jezus w Orędziach, ja też mam takie przeczucie, że coś się wydarzy.

      • mentronik said

        Ale czy znakiem poprzedzajacym akt ostrzezenia nie mial byc widoczny przez tydzien swietlisty krzyz na niebie ? Bo juz sie pogubilem a chyba w ktoryms z oredzi bylo to chyba przekazane

        • krystynka said

          Mentronik może będzie ostrzeżenie ale wcale nie teraz,może po prostu Bóg będzie nas przygotowywał na ten dzień w różny sposób,powoli, stopniowo,kto wie jaki jest zamysł Boży ?

    • Gosia 3 said

      A ja kilka dni temu miałam sen ,że byłam w Warszawie i przeciskałam się przez tłum ludzi i zostałam okradziona. ( sądzę że będę okradziona z moich pragnień , wiecie o co mi chodzi). Oby to nie było prawdą.

      • Beza said

        Ja nie przypominam sobie, żeby w Orędziach Ostrzeżenie było powiedziane, że Krzyż na niebie będzie widoczny przez 7 dni. Było to w innych orędziach, które ktoś tu zamieszczał. W Orędziach Ostrzeżenie Pan Jezus mówi, że będzie to zjawisko bardzo szybkie i niespodziewane. Gdzieś czytałam, że będzie to w czwartek. Przypominam sobie taki fragment ” kiedy nastanie Mój Wielki Czwartek”. Gosia 3 myślę, że wszyscy zostaniemy okradzeni.

      • Dzieckonmp said

        Prawdopodobnie tak będzie okradną nas z marzeń o sprawiedliwości.

        • Gosia 3 said

          Ostatnie wiadomości tylko to potwierdzają.

        • krystynka said

          Kochani nadzieja umiera ostatnia,nie rozpaczać,nie rwac włosów z głowy,więcej wiary miejcie w sercu,wspierajcie słabszych ,głowa do góry całe niebo patrzy na Nas,całe niebo Nas słyszy,Nasze wołania,Nasze modlitwy i błagania,jesli Bóg za nami to któż przeciwko Nam ? a kim jest Komorowski ?czyż nie jest to zwykły szary śmiertelnik ? w Boże serce wszystko składajmy,niech Bóg Sam pokieruje głosowaniem,nie martwcie się na zapas póki Nasze serca biją wszystko jest mozliwe,ufam Bożemu miłosierdziu Bóg Nas nie opuści,to tylko próba dla nas i nic więcej,wytrzymajmy chwilę i wszystko pęknie jak bańka mydlana,nawet dla naszej reszty Bóg uczyni wielkie cuda i znaki,choćbyście wszyscy zwątpili ja będę wierzyć do końca,że Bóg nas wysłucha,bo On zawsze wysłuchuje swoje dzieci.Amen.

  15. bobi said

    Miłosierdzie Boże jest niezmierzone. Wszystko może się jeszcze obrócić na dobre. Gdy naród wyda na świat świętych ludzi, wszystko da się jeszcze uratować. Potrzebujemy świętych matek! Kocham wasze dobre matki, podtrzymuję na duchu i rozumiem je, ponieważ sama byłam tak boleśnie doświadczoną Matką. Podstępne zamiary waszych wrogów roztrzaskają się o wasze matki. Dają one narodowi wiele bohaterskich dzieci. Gdy będzie szaleć wojna światowa, wywalczą ojczyźnie wolność. Diabeł posieje niezgodę pomiędzy braćmi. Dawne rany nie zostaną jeszcze wyleczone i nie minie jedno pokolenie, gdy ziemia, morze i powietrze staną się tak napełnione krwią jak nigdy dotąd. Ziemia będzie pełna łez i krwi, przysypana popiołem. W sercu kraju młodzi ludzie będą ginąć na ołtarzu ofiarnym. Niewinne dzieci będą umierać, ale ci męczennicy będą za was błagać przed tronem Boga sprawiedliwego, gdy dojdzie do ostatecznej walki o duszę całego narodu.

    W ogniu tych długotrwałych prób wiara zostanie oczyszczona, a nadzieja i miłość nie wygasną. Będę z wami, chroniąc was i krzepiąc, tak jak pomagam całemu światu.

    Narody ze zdumieniem zobaczą, że z Polski nadchodzi nadzieja dla umęczonej ludzkości. Wszystkie serca zaczną z radości bić mocniej, jak nigdy nie było od tysiąca lat. Będzie to najważniejszy znak dany narodowi ku wzmocnieniu i opamiętaniu się. Zjednoczy on cały naród.

    Następnie spłynął na ten umęczony i upokarzany naród i kraj niezwykłe łaski, jakich nie było od tysiąca lat. Młode serca ożyją, seminaria i klasztory zapełnią się. Polskie serca zaniosą wiarę na Wschód i na Zachód, na Północ i na Południe. Pokój Boży zapanuje na ziemi.

    Mikołaju, opowiedz to wszystkim, napomnij ich i pociesz. Powiedz, by czynili pokutę i byli czujni! Gdy nadchodzą dla narodu ciężkie czasy, a smutek przepełnia serca, ci, którzy będą przychodzić do tego pełnego łask obrazu i będą się tu modlić i pokutować, nie zginął, lecz zostaną pocieszeni i uratowani. Gdy naród polski się nawróci, zostanie napełniony otuchą i wysłuchany jako wzór dla innych narodów. Diabeł będzie co prawda z nim walczyć, by nie dopuścić do tej odmowy, ale ostateczne zwycięstwo należeć będzie do mnie. Nie dajcie się oszukać diabelskiemu smokowi i bądźcie wierni Bogu, a ja roztoczę nad wami mój płaszcz ochronny.

    Mój obraz należy przenieść z lasu na inne, bardziej godne miejsce. Będą do niego pielgrzymować ludzie z całej Polski. Prędzej czy później powstanie tu wspaniały kościół. Jeżeli ludzie tego nie uczynią, poślę im anioła, by tak się stało. Powstanie tu również klasztor, w którym moi synowie będą mi służyć. Między klasztorem a Biniszewem (wioska w pobliżu Lichenia) zostanie zbudowana szosa.

    Ty, Mikołaju, będziesz musiał jeszcze wiele wycierpieć. Ale nie daj się zastraszyć! Powiedz ludziom o tym, co widziałeś i słyszałeś. A na dowód, że to, co słyszałeś, jest prawdą, zostaniesz teraz odmłodzony” (Schmertzing 2008: 46-47).

    Mikołaj rzeczywiście został odmłodzony, jego twarz się wygładziła, a włosy odzyskały dawny kolor. Mikołaj zrobił to, co kazała mu Maryja.

    Jej przepowiednia sprawdziła się w całości, gdyż niedługo potem Mikołaj został aresztowany i torturowany, a ostatecznie uznano go za umysłowo chorego. W carskim więzieniu całymi dniami modlił się o nawrócenie wszystkich ludzi.

    Właśnie wtedy wybuchła epidemia cholery. Ze wszystkich stron ciągnęły ku obrazowi rzesze ludzi. Błagali o pomoc i opiekę. Modlili się przed cudownym obrazem. Przybywali nie tylko katolicy, ale także protestanci i Żydzi. 5 września 1852 roku komisja biskupów oświadczyła, że przy obrazie Matki Bożej dzieją się cuda, zatem jest godny czci.

    29 września 1852 roku obraz Matki Bożej został uroczyście przeniesiony do kaplicy w Licheniu. Po 5 latach przeniesiono go do kościoła pw. św. Doroty, gdzie znajdował się blisko 150 lat. Księża marianie, pod przewodnictwem ówczesnego kustosza Sanktuarium ks. Eugeniusza Makulskiego MIC postanowili rozpocząć budowę świątyni godnej Matki Bożej Licheńskiej. Budowa bazyliki trwała 10 lat, od 1994 do 2004 roku. 2 lipca 2006 roku Cudowny Obraz Matki Bożej Licheńskiej przeniesiono z kościoła św. Doroty do bazyliki Matki Bożej Licheńskiej.

    Bazylika Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski
    Bazylika Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski
    fot. Czechu81, CC BY-SA 3.0
    Do 1939 roku w parafii licheńskiej zanotowano 3 tysiące przypadków cudownych uzdrowień z nieuleczalnej choroby. Natomiast Mikołaj Sikatka zmarł 1857 roku. Po 40 latach od jego śmierci stwierdzono, że ciało pozostało nienaruszone.

    Pieśń „Obraz Pani z Nieba Dworu” z 1873 r.

    Objawienie w Licheniu – Bolesna Królowa Polski
    Obraz Pani z Nieba Dworu, Mieszkał przez ośm lat w boru,
    Grąblińskim tak jest nazywany, Przez kowala był oddany.

    Na sośnie był umieszczony, Od nikogo nie był czczony,
    Wierni go nie uważali, Niewierni szydzili, śmiali.

    Pasterz blisko gdy tam pasie, Osoba nagle zbliża się,
    I to mu zaraz wyrokuje, Ludziom mówić rozkazuje.

    By się do Boga wracali, Za grzechy pokutowali,
    Że Bóg karać będzie przecie, Nagłą śmiercią po wszym świecie.

    Wcale mu wierzyć nie chcieli, Tylko się z niego naśmiali,
    Chociaż mówił o cholerze, Nie jeden mówił nie wierzę.

    Jedni mówią, że zmyślenie, Drudzy, że krwi uderzenie,
    Do głowy cierpi ten stary, Że opowiada te kary.

    Pasterza na sąd stawiają, Tam go we wszystkiem badają,
    Krwi mu nie mało puszczają, Słabość rozumu przyznają.

    Gdy się kara Boska zbliża, Gdy się śmierć nagła rozszerza,
    W ten czas mędrzec minę traci, Jak widzi zmarłych współbraci.

    Gdy się wszystko prawdzi z sobą, Co pasterz mówił z osobą,
    Wten czas każden zadumany, Jak ubodzy, tak i Pany.

    Gdy się iści mowa jego, Że niemasz miejsca żadnego,
    Gdzie lud jako muchy padał, Pasterz mówią to powiadał.

    W ten czas to wszyscy strach mają, Jedni figurę stawiają,
    Drudzy obraz ze czcią wnoszą, Razem miłosierdzia proszą.

    Dwa miesiące tam zostaje, Tam mu wszystek lud cześć daje,
    We dnie, w wieczór, bez ustanku, I przez noc, aż do poranku.

    O tem się duchowna władza, Dowiada, tak się naradza,
    By obraz w kościół wniesiono, I tam go lepiej uczczono.

    Gdy dzień został przeznaczony, Jak miał być obraz wniesiony,
    O godzinie ósmej z rana, Światłość z obłoków sypana.

    Co się stała za rzecz wielka, Że się zlękła dusza wszelka,
    Widząc takie błyskawice, Choć pięknie świeciło słońce.

    Przeniesiona dnia drugiego, Z szacunkiem ludu licznego,
    Przez kapłanów do kościoła, Gdzie dopiero każdy woła.

    Tu strapieni skłopotani, Wszyscy się garną do Pani,
    Na twarze przed nią padają, Łzami swe lice skrapiają.

    Tu się grzesznicy zbierają, W sumieniu czystem zostają,
    Maryja nań w duchu woła, Spowiadaj się szczerze zgoła.

    Wiele matek oświadczyło, Że ich dzieci już konały,
    Skoro je ofiarowały, W moment pociechy doznały.

    Wszyscy wspólnie się zbiegają, Pieniem usty oświadczają,
    Że już wiele łask doznali, Skoro się tutaj udali.

    Niektórych już opuścili, Doktorzy, co ich leczyli,
    Apteka lekarstw nie miała, Na uleczenie ich ciała.

    Skoro się ofiarowali, W moment pociechy doznali,
    Bez ludzkiej nawet pomocy, Powstali prędko z niemocy.

    O Panienko nad pannami, Proś Syna Twego za nami,
    Pokaż Mu piersi wnętrzności, O Matko pełna litości.

    O Panienko Matko Boga, Niech nas minie ciężka trwoga,
    Broń głodu moru i wojny, Daj nam przeżyć wiek spokojny.

    O Matko niepokalana, Proś za nami Panów Pana,
    My Go też dzieci błagamy, Zmiłuj się Ojcze nad nami.

    Synu i Duchu Święty, Boże w Trójcy niepojęty,
    Prosim Cię wszyscy serdecznie, Daj z Sobą królować wiecznie. Amen.

  16. Słavko said

    W przyszłym roku będzie 1050 rocznica Chrztu Polski. Król oddał naród Bogu i związał go węzłem. W debacie padło słowo Średniowiecze – a ja się pytam – A dlaczego nie? Czy nie można by było tego powtórzyć? Do tego jednak potrzeba zmiany na nowe a reszta sam przyjdzie we właściwym czasie.

    Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie !!!

  17. Klara said

    Życzę sobie i Wam abyśmy w poniedziałek obudzili się w lepszej Polsce odnowionej przez Ducha Świętego. Maryjo Wspomożycielko wiernych módl się za nami.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: