Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

ORĘDZIA MATKI BOŻEJ z pierwszych lat objawień w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Lipiec 2015

Na początku lipca 1981 r. dzieci przekazały księżom i zakonnicom następujące słowa Matki Bożej: „Musicie silnie wierzyć i czuwać nad wiarą ludu”.

W końcu sierpnia 1981 r. Matka Boża powiedziała: „Jestem Królową Pokoju”. Wyraziła też pragnienie, by dzień 25 czerwca był świętem Królowej Pokoju.

7 sierpnia 1981 r. Matka Boża poleciła dzieciom przyjść na górę objawień o 2 godzinie w nocy i tam prosiła, by czyniono pokutę za grzeszników, obiecała też dać specjalny znak na tym miejscu, trwały i widzialny dla wszystkich jako ostateczną pomoc w obudzeniu wiary. W końcu września określiła precyzyjnie datę wystąpienia tego znaku, ale widzący mają to zachować w tajemnicy.

W październiku 1981 r. Matka Boża odpowiedziała na trzy pytania, które dzieci zadały Jej w imieniu pewnego księdza z Mostaru:

– na temat Polski: „Niedługo będą tam wielkie konflikty, ale sprawiedliwi zwyciężą”,

– na temat krajów Wschodu i Zachodu: „Rosja jest krajem, gdzie Bóg odbierze największą chwałę. Zachód rozwija cywilizację, ale pozbawioną Boga, tak jakby był swoim własnym stwórcą”. To, co dodała później na temat Zachodu, należy do tajemnic.

8 grudnia 1981 r. W święto Niepokalanego Poczęcia widzący ujrzeli Maryję na klęczkach, błagającą: „Synu ukochany, proszę Cię, przebacz światu ciężkie grzechy, jakimi Cię obraża”.

21 lipca 1982 r. widzący usłyszeli: „Post i modlitwa mogą zapobiec nawet wojnie”.

6 sierpnia 1982 r. Najświętsza Panna zaleciła comiesięczną spowiedź.

Na wiosnę 1983 r. powiedziała: „Pospieszcie się z nawróceniem. Nie czekajcie zapowiedzianego znaku. Dla niewierzących będzie zbyt późno, by się nawrócili. Wy, którzy wierzycie, nawróćcie się i pogłębiajcie waszą wiarę”.

20 kwietnia 1983 r. jedno z dzieci ujrzało Najświętszą Pannę płaczącą nad grzesznikami: „Chciałabym ich nawrócić, ale oni się nie nawracają. Módlcie się, módlcie się za nich. Nie czekajcie… Potrzeba waszej modlitwy i waszej pokuty”.

26 kwietnia 1983 r.: „Jedyne słowo jakie chcę powiedzieć, to nawrócenie całego świata. Mówię to wam, byście powtórzyli wszystkim. Proszę tylko o nawrócenie. (…) To moje życzenie: nawróćcie się (…). Porzućcie wszystko. To przychodzi wraz z nawróceniem. Do zobaczenia i niech pokój będzie z wami”.

W czerwcu i lipcu 1983 r. ważne teksty orędzia przekazała Jelena Vasilj (nie należąca do pierwszej grupy sześciorga widzących), która słyszy głos Najświętszej Dziewicy od grudnia 1982 r. Przekazane przez nią słowa Maryi pogłębiają jeszcze wymowę poprzednio przytoczonych fragmentów orędzia:

16 czerwca 1983 r.: „Przyszłam powiedzieć światu: Bóg jest Prawdą. On istnieje. W Nim jest prawdziwe szczęście i pełnia życia. Przyszłam tu jako Królowa Pokoju, by powiedzieć światu, że pokój jest konieczny do zbawienia świata. W Bogu jest prawdziwa radość, z której płynie prawdziwy pokój”.

22 czerwca 1983 r.: „Kochajcie waszych nieprzyjaciół, módlcie się i błogosławcie im”.

16 czerwca 1983 r.: „Zawierzyć całkowicie Bogu, zrezygnować z nieuporządkowanych namiętności. Odrzucić strach i oddać się. Ci, którzy będą umieli zawierzyć całkiem Bogu, nie zaznają już przeszkód ani strachu”.

28 czerwca 1983 r.: „Módlcie się przez trzy godziny dziennie… Za mało się modlicie, módlcie się najmniej pół godziny rano i wieczór. Poświęćcie pięć minut Najświętszemu Sercu…”.

4 lipca 1983 r.: „Zaczęliście się modlić przez trzy godziny, ale patrzycie na zegarek, troszczycie się o pracę. Troszczcie się tylko o to, co jest naprawdę zasadnicze. Pozwólcie, by Duch Święty prowadził was w głąb was samych. Wtedy praca pójdzie wam dobrze. Nie spieszcie się, pozwólcie się prowadzić i zobaczycie, że wszystko się dobrze zakończy”.

26 lipca 1983 r.: „Bądźcie uważni. Ten okres jest dla was niebezpieczny. Szatan będzie się starał zawrócić was z tej drogi. Ci, którzy oddają się Bogu, staną się przedmiotem ataków”.

2 sierpnia 1983 r.: „Poświęćcie się Niepokalanemu Sercu. Oddajcie się całkiem, a będę was chronić. Będę się modlić do Ducha Świętego. Módlcie się i wy do Niego”.

15 sierpnia 1983 r.: „Szatan jest oszalały z wściekłości na tych, co poszczą i nawracają się…”.

20 października 1983 r.: „Niech wszystkie rodziny poświęcają się Najświętszemu Sercu codziennie. Będę bardzo szczęśliwa, jeśli cała rodzina zbierać się będzie codziennie rano na półgodzinną modlitwę”.

21 listopada 1983 r. „Módlcie się do Ducha Świętego, aby zstąpił, to ważne. Kiedy ma się Jego, ma się wszystko. Ludzie mylą się, zwracając się tylko do świętych, aby o coś prosić”. Kiedy mówiono, że tajemnice powierzone widzącym zapowiadają kary i katastrofy, których nie da się uniknąć, a jedynie złagodzić, Jelena zadała Najświętszej Pannie pytanie na ten temat i otrzymała następującą odpowiedź: „To pochodzi od fałszywych proroków. Oni mówią: «Tego dnia będzie katastrofa». Ja zawsze mówiłam: Zło (kara) przyjdzie, jeśli świat się nie nawróci. Wzywajcie ludzi do nawrócenia, wszystko zależy od waszego nawrócenia”. (Wg książki: R. Laurentin, L. Rupčić. La Vierge apparait-elle a Medjugorje, Paris 1984. Tłum. Elżbieta Jogałła)

Źródło: centrummedjugorje.pl

Odpowiedzi: 62 to “ORĘDZIA MATKI BOŻEJ z pierwszych lat objawień w Medjugorje”

  1. szafirek said

    • szafirek said

    • szafirek said

      • pio0 said

        1. Idźmy, tulmy się jak dziatki,
        Do Serca Maryi Matki.
        Czy nas nęka życia trud,
        czy to winy czerni brud!
        Idźmy, idźmy ufnym krokiem,
        z rzewnym sercem łzawym okiem:
        Serce to zna dzieci głos,
        odwróci bolesny cios.

        2. Ach, to Serce dobroć sama,
        najczulsze z córek Adama.
        Jest otwarte w każdy czas,
        samo szuka, wzywa nas:
        „Pójdźcie do mnie dziatki moje,
        wyczerpując łaski zdroje:
        Kto mnie znajdzie, życie ma,
        Temu Syn zbawienie da.

        3. To Maryi Serca chwała,
        że zgubionym Zbawcę dała.
        Jemuś winien, świecie cud,
        że Bóg zstąpił zbawić lud.
        Pod nim Jezusa nosiła,
        do Niego rzewnie tuliła,
        Wychowała, by Bóg Syn
        zgładził długi naszych win

    • szafirek said

      Piszę tu ,bo pod poprzednim wpisem długo ładuje mi sie strona.
      Selbi,ja postanowiłam,że czasami zamieszczę jakieś zdjęcia,nie ma co sie przejmować kto co pomysli,Ty też dziel sie tym co Cie spotyka.Jakis czas temu myslałam,a i ktos mi mówił i tu nawet napisał,że to dla mnie takie „znaki” kiedy cos widzę,ale dlaczego widza tez inni,rodzina ,znajomi? To pomyslałam,że i tu jak czasem pokażę to może ktos zobaczy,może Pan Jezus chce w ten sposób i komuś cos przekazać ,dac do myslenia ,nie wiem.Bo gdybym ja tylko widziała i np. jedna dwie osoby najblizsze no to bym rzeczywiscie uważała ,że to tylko dla mnie znaki.Tak więc czasem cos postanowiłam pokazać.Wstawiam zdjecia z wczoraj,już wczoraj miałam to zrobić,ale ja po takich przezyciach musze ochłonąc,przemyslec sobie,bo naprawdę nie wiem co to sie dzieje.Selbi i też wczoraj pisałam Ci,że czasami widze wizerunek Jezusa na niebie i wczoraj akurat znów widziałam,a potem widziałam piękne serce.Wyjrzałam za okno ,bo tak ciemno sie zrobiło jak na burze i nagle taka jasność w tych czarnych chmurach sie pojawiła i ta jasnośc ukształtowała sie w serce,a za chwile takie lekkie promienie słońca sie z tego serca przebijały,cos pięknego,zdjęcia tego nie oddają jak to na niebie wyglądało,ale same zobaczycie.
      Naprawde nie rozumiem dlaczego, mozna powiedziec co chwila, takie rzeczy widzę,ale jak dla mnie to cos sie wydarzy,Ostrzeżenie juz jest chyba naprawde blisko.Dlatego też skoro jest mozliwość tu na blogu to przekazuję co widziałam,jedni dostrzega inni moze nie,ale tak widac ma być.Gwiazdko jak nie widzisz osobiście takich rzeczy to moze zobaczysz na zdjęciach ,które wstawiam.Jak ja wczoraj zobaczyłam twarz Pana Jezusa to mi w takiej chwili dech zapiera,akurat skończyłam drugi różaniec (Nowenne pompejańską odmawiam) i spojrzałam w okno,naprawde cieżko to wszystko zrozumiec,wytłumaczyc…Twarz Jezusa to ta ciemniejsza chmurka na środku.Selbi napisz czy widzisz???
      Pozdrawiam Was serdecznie.

  2. krzysiek said

    Orędzia bardzo mnie uderzają tylko że minęło ponad 30 lat a ja wciąz nawet nie zacząłem się nawracać i nawrócić.:O:(

    • halina said

      No to czemu marnotrawisz czas ?
      Rób to o co prosi Mateńka
      a wejdziesz na droge prawidłowej współpracy z Bogiem
      i znajdziesz sens życia
      i znajdziesz sens tego co robisz .
      Bo robisz to dla Boga z miłości i wiary .

    • kooool said

      Szczera prawda o sobie grzesznym i przerazenie z tym poznaniem ożywia dynamicznie wiare. Przerazenie to jest poczatkiem wiary. Jesli sie nie dowiesz kim jestes, nie zapragniesz przemiany. Bez pragnienia przemiany, jak glodne niemowle, nie bedzie wiary i nawrocenia.

  3. szafirek said

    Niektórzy piszą,mam akurat na myśli Pesymistę,że Matka Boża w Orędziach powtarza ciągle to samo i tyle lat.A czy dziecku nie powtarza się wciąż tego samego by je wychować dobrze i by mu sie krzywda nie stała? To się cieszmy,że Matka Boża do nas mówi i nawet jesli sie powtarza,bo marnie bysmy skonczyli gdyby nie Jej cierpliwość do nas nedzników i dziękujmy Jej za to,że jest,że przychodzi i mówi.Czy rodzic swojemu dziecku nie powtarza wciąż tego samego by je uchronić od niebezpieczenstwa? np. „uważaj przez ulicę”.

    Ave Maryja!

  4. halina said

    Mateńka Maryja chce wprowadzić swoje dzieci na drogę współpracy z Bogiem Ojcem .
    Chce by człowiek nie realizował swoich planów lecz by sie włączył w walkę z szatanem .
    Chce wszystkich doprowadzić do Chrystusa Króla .
    By Bóg w Trójcy św mógł truymfować i realizować swoje plany i zamiary jakie ma względem człowieka
    Ona krok po kroku posuwa sie wciąz do przodu przygarniając coraz więcej do zjednoczenia z Bogiem .

  5. Andrzej C said

    W Polsce rozszerzono przymusowe szczepienia – dodano Pneumokoki i bardzo drogą oraz kontrowersyjną HPV

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-polsce-rozszerzono-przymusowe-szczepienia-dodano-pneumokoki-bardzo-droga-oraz-kontrowers

    • Dana said

      W szczepionkach jednym z nośników jest aluminium,które uszkadza ośrodkowy układ nerwowy.

      • Dana said

        Na starość powoduje alzheimera .

        Aluminium niezdemaskowany wrog

        Aluminium gromadzi się w naszym organizmie, przyczyniajac się do rozwoju choroby Alzheimera.

        Aluminium jest naturalnie wszechobecne na powierzchni ziemi. Ale to jego rozpuszczalna forma, produkowana przez przemysł stanowi problem dla naszego zdrowia. Aluminium jest twarde, lekkie i odporne na korozję. Własnie ze wzgledu na te własciwosci stało się metalem powszechnie stosowanym w naszym codziennym życiu. No i dlatego współczesny człowiek przyjmuje go w zbyt duzej ilosci. Naukowcy biją na alarm. Aluminium działa toksycznie na nasz organizm. Wczesniej przypuszczano, że nie jestesmy w stanie go zaabsorbowac. Dzis wiemy, że jest ono nie tylko absorbowane, ale i ze gromadzi się w organizmie, powodując np poważne urazy neurologiczne. Międzynarodowe badania pokazały, że zmiany wywołane przez aluminium leżą u genezy choroby Alzheimera.

    • bozena said

      Pierwsza szczepionka na malarie otrzymala „zielone swiatlo” od europejskich regulatorow lekami ,którzy traktuja ja jako bezpieczne i skuteczne w użyciu u dzieci w czesciach Afryki, gdzie notorycznie wystepuje malaria.

      http://www.irishtimes.com/news/health/world-s-first-malaria-vaccine-gets-green-light-1.2296141

  6. Andrzej C said

  7. mamoczy said

  8. bozena2 said

    Wasze pokolenie będzie świadkiem Mojego chwalebnego Powrotu.
    http://ostrzezenie.net/wordpress/2012/03/

  9. Sylwia: „uważałam ,że kościół zbyt ingeruje w życie ludzi. Jakiż to był wielki błąd! Swoim stylem życia pootwierałam kanały na dzialanie złego.Na efekty długo nie trzeba było czekać. Szatan tak mnie poprowadził ,że strasznie zagmatwałam swoje życie. Sprawy stały się nie do rozwiązania.

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/07/sylwia-sprawa-po-ludzku-niemozliwa/

  10. pio0 said

    Podpisz tę petycję teraz!

    Stop Dopalaczom! Apel do Rządu!

    http://citizengo.org/pl/stop-dopalaczom-apel-do-rzadu

  11. mamoczy said

  12. kpiz said

    Nareszcie -> http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/141071,mary-wagner-wolna.html

  13. kooool said

    http://dialogsercamilosci.eu/tag/wskazowki/

  14. Beata2 said

    Małgosiu proszę jeszcze o tajemnice w nowennie dla mojej córki dziękuje

    • Gosia 3 said

      Beatko2 dla Twojej córki będzie Tajemnica Radosna : Narodzenie Pana Jezuska.
      Życzę dla Waszej całej Rodziny wielu łask Bożych i opieki Maryi na te czasy. Szczęść Boże!!!

  15. Zdravko said

    Coś mało chętnych na modlitwy końcowe. Na tą Nowenna co się za kilka dni skończy stosunek osób deklarujących odmawianie modlitw końcowych wynosił dokładnie 1 na pozostałe 4. Teraz praktycznie otwieram już piąty Różaniec, a zamkniętych mam zaledwie 2. Najwyżej będę odmawiać 5 tajemnic i 5 końcowych, ale jestem po dobrej myśli😛

    • halszka said

      Zdravko możesz mnie zapisać na tajemnicę i końcową. Przypomnij tylko od kiedy początek czy 29.07?

      • Zdravko said

        Dla pani mogę dać „cz.3 Chwalebna – Ukoronowanie NMP” wraz z końcowymi. Zaczynami 30 Lipca, zmiana 25 sierpnia, a kończymy 21 września

        • halszka said

          Potwierdzam odbiór🙂 W takim razie zacznę ją w najlepszym miejscu – Medjugorje.

    • Gosia 3 said

      Zdravko ! przed chwilą odpowiedziałam do Krystyny i w tej odpowiedzi odniosłam się także do tego co napisałeś. Ale nie wiem dlaczego nie ma tego wpisu. Ostatnio bardzo dużo leci w spam. Po prostu jest mi przykro. Jeśli się nie wyświetli jutro do Ciebie napiszę. Pozdrawiam.

  16. pio0 said

    Abp Gądecki odpowiada Komorowskiemu

    Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski odpowiedział na list Bronisława Komorowskiego ws. ustawy „in vitro”. „W kwestii ustawy dotyczącej „in vitro” katolicy sprzeniewierzyliby się Ewangelii i nauczaniu o godności człowieka, gdyby zgodzili się na tego rodzaju kompromis” – napisał ks. abp Stanisław Gądecki, w liście do urzędującego prezydenta.

    http://niezalezna.pl/69358-abp-gadecki-odpowiada-komorowskiemu

    • pio0 said

      List abp Stanisława Gądeckiego:

      Wielce Szanowny
      Pan Bronisław KOMOROWSKI
      Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
      Szanowny Panie Prezydencie,

      w nawiązaniu do listu Pana Prezydenta skierowanego do mnie w dn. 22 lipca br. chciałbym zwrócić uwagę na następujące kwestie.

      a. W swoim liście Pan Prezydent odwołuje się m.in. do art. 25 Konstytucji RP, gdzie jest mowa o autonomii państwa i Kościoła: „Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego”.

      W przywołanym fragmencie Konstytucji RP – jak widać – jest mowa nie tylko o autonomii, ale także o współdziałaniu państwa i Kościoła „dla dobra człowieka i dobra wspólnego”. Ostatecznie bowiem obie wspólnoty – państwo i Kościół, chociaż z różnego tytułu – służą osobistemu i społecznemu powołaniu tych samych ludzi. Kościół i wspólnota polityczna wyrażają się bowiem w formach organizacyjnych, które nie są celami samymi w sobie, lecz mają służyć człowiekowi, aby umożliwić mu pełne korzystanie z jego praw, ściśle związanych z jego tożsamością obywatela i chrześcijanina, oraz właściwe wypełnianie odpowiadających tym prawom obowiązków. Kościół i wspólnota polityczna mogą pełnić swoją służbę dla dobra wszystkich tym skuteczniej, im lepiej prowadzić będą ze sobą zdrową współpracę. Tego współdziałania dla dobra obywateli Polski niejednokrotnie brakowało i dalej brakuje, szczególnie w obronie praw i godności człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.

      b. W kwestii procedury „in vitro” Pan Prezydent pisze, że rolą głowy Państwa jest m.in. „(…) troszczyć się o wszystkich obywateli, bez względu na ich światopogląd czy wyznanie, godzić skrajne stanowiska i dbać o wypracowany w Sejmie konsensus”. Tymczasem Pan Prezydent podpisał ustawę, która jest nie tyle wyrazem konsensu, ile raczej jest wyrazem skrajnego światopoglądu.

      Pan Prezydent słusznie zauważa: „Niestety w parlamentarnej debacie nad kwestią in vitro partyjne kalkulacje i ideologiczne spory przesłaniają rzeczowe argumenty. Ta ustawa ma swoje słabości”.

      Jak więc w państwie prawa można było podpisać ustawę, w której rzeczowe argumenty są przesłonięte partyjnymi kalkulacjami i która ma swoje słabości? Jeśli ustawa ma tyle słabości, to dlaczego do Trybunału Konstytucyjnego nie została ona skierowana w całości bez podpisania?

      c. Ponadto Pan Prezydent zwraca uwagę na to, że „Proces legislacyjny wymaga pogodzenia się z wolą większości w dążeniu do optymalnego kształtu ustawy”, lecz jednocześnie w liście zauważono, że ustawa nie jest optymalna, ponieważ ma swoje słabości.

      W odpowiedzi na powyższe twierdzenia trzeba przyznać, że istotnie, aby zapewnić realizację dobra wspólnego, rząd każdego kraju ma szczególny obowiązek sprawiedliwego harmonizowania różnych partykularnych interesów. Uczciwe pogodzenie partykularnych dóbr grup i jednostek jest jednym z najdelikatniejszych zadań władzy publicznej. Lecz poza tym nie można zapominać, że w demokratycznym państwie – w którym decyzje zazwyczaj podejmuje większość reprezentantów woli społeczeństwa – osoby odpowiedzialne za sprawowanie rządów są zobowiązane do interpretowania dobra wspólnego kraju nie tylko zgodnie z poglądami większości, ale przede wszystkim w poszanowaniu istotnych wartości ludzkich i moralnych.

      „Są to wartości wrodzone «wynikają z prawdy o człowieku oraz wyrażają i chronią godność osoby: wartości zatem, których żadna jednostka, żadna większość ani żadne państwo nie mogą tworzyć, zmieniać ani niszczyć» [św. Jan Paweł II, Evangelium Vitae, 71]. Ich podstawą nie mogą być także tymczasowe i zmienne „większości” opinii parlamentarnej ani publicznej. Powinny one po prostu być uznawane, szanowane i popierane jako elementy obiektywnego prawa moralnego, prawa naturalnego, wpisanego w serce człowieka (por. Rz 2, 15) i normatywny punkt odniesienia dla samego prawa cywilnego. Gdyby, z powodu tragicznego zagłuszenia sumienia zbiorowego, sceptycyzm poddał w wątpliwość nawet fundamentalne zasady prawa moralnego, zachwiałoby to podstawami samego porządku państwowego, sprowadzając go jedynie do mechanizmu pragmatycznej regulacji różnych i przeciwstawnych interesów” (Kompendium Nauki Społecznej Kościoła, 397).

      d. Racje, które przemawiają za negatywnym osądem moralnym sztucznego zapłodnienia, mają charakter antropologiczny, medyczny i teologiczny. Metoda ta – w okolicznościach, w których zwykle się ją stosuje – oprócz ewentualnego zrodzenia dziecka, pociąga za sobą jednocześnie niszczenie innych, żywych istot ludzkich, co sprzeciwia się nauce o dopuszczalności przerywania ciąży. Cel nie uświęca środków.

      Nie można też nie zauważyć, że w dyskusji na temat procedury „in vitro” niejednokrotnie wypowiadano się tak, jakby to był jedyny sposób na wymarzone potomstwo. Dlaczego pomija się przy tej okazji inne metody prawdziwego leczenia niepłodności, które są godziwe z punktu widzenia moralnego oraz adopcję dzieci z domów dziecka, które potrzebują ogniska domowego dla odpowiedniego rozwoju ludzkiego (por. Dignitas personae, 13)?

      W obecnej sytuacji prawnej pragnę odwołać się do św. Jana Pawła II, który w jednym z najważniejszych dokumentów swego pontyfikatu, zatytułowanym Ewangelia życia napisał: „(…) parlamentarzysta, którego osobisty absolutny sprzeciw wobec przerywania ciąży byłby jasny i znany wszystkim, postąpiłby słusznie, udzielając swego poparcia propozycjom, których celem jest ograniczenie szkodliwości takiej ustawy i zmierzających w ten sposób do zmniejszenia jej negatywnych skutków na płaszczyźnie kultury i moralności publicznej. Tak postępując bowiem, nie współdziała się w sposób niedozwolony w uchwalaniu niesprawiedliwego prawa, ale raczej podejmuje się słuszną i godziwą próbę ograniczenia jego szkodliwych aspektów” (Evangelium Vitae, 73).

      Dlatego w kwestii ustawy dotyczącej „in vitro” katolicy sprzeniewierzyliby się Ewangelii i nauczaniu o godności człowieka, gdyby zgodzili się na tego rodzaju kompromis. Tam gdzie chodzi o życie człowieka nie ma miejsca na żaden kompromis, ale jest miejsce – jak to ujmuje św. Jan Paweł II – na „ograniczenie szkodliwości takiej ustawy”. I takiego ograniczenia szkodliwości w tym przypadku zabrakło.

      Piszę o tym z bólem oraz w duchu odpowiedzialności za najbardziej bezbronnych, których ta ustawa wyklucza i uprzedmiotawia. Na takie traktowanie człowieka i życia ludzkiego w jego najwcześniejszej formie – nigdy i pod żadną presją – nie można się zgodzić.

      Z wyrazami należnego szacunku,

  17. pio0 said

  18. Jestem Izabela said

    Chciałam Was nie tylko prosić, a błagać o modlitwę za mnie samą😦 Jestem w dramatycznej sytuacji i mi się wszystko zawaliło w najgorszym wydaniu jak mogło. Żebym miała siłę, której mi brak, motywację, którą straciłam i żeby Pan Bóg uleczył te rany, które ktoś mi właśnie zadał na dobre. Najtrudniejsze chwile dopiero przede mną i jeszcze nie wiem jak ja sobie poradzę psychicznie.

    • pio0 said

    • Słavko said

      Nowenna do Św. Judy Tadeusza w zupełnie beznadziejnych przypadkach – 6 razy dziennie przez 9 dni.
      Codziennie 9 egzemplarzy Nowenny musisz pozostawić w Kościele.

      Źle się dzieje w małżeństwach i rodzinach.
      Nie załamuj się, jestem w modlitwie.

    • Gosia 3 said

      Będziesz dzisiaj w mojej modlitwie. Izabello przyjmij to cierpienie jako oczyszczenie duszy i wynagrodzenie za innych obrażających Boga a Bóg da CI to przetrwać. O tym mówi ostatnie przesłanie. Zostań z opieka Pana Boga i Maryi. A może Izabello Bóg także Ciebie potrzebuje ze swoim cierpieniem w NP. Możesz dołączyć do Zdravko.

    • gwiazdka said

      Izabela@,,jesteśmy tu wszyscy anonimowi , i tez dźwigamy krzyże z Jezusem jak możesz to wyżal się na tym blogu i napisz co złego ci się przytrafiło czasami czyjeś jedno słowo czy pocieszenie może złagodzić twój ból ….pozdrawiam

    • Bogna said

      Izabelo, Modle sie za Ciebie,

      W dzisiajszym swiecie szatan, nas jeszcze mocniej atakuje w kazdym momencie. Bez przerwy. Badz silna I ufaj Bogu. Woli Bozej, odmawiaj rozaniec Sw. Polecam modlitwy luisa Piccaretta. Zawierzenia sie Woli Bozej czyni cuda!!!
      Pan Jezus kocha Ciebie, nalezysz do Niego.

    • bozena2 said

      Izalelko bardzo mi przykro, widocznie wchodzisz w nowy etap swego życia , odwagi , Kto ma sobie dać radę jak nie TY!!!!
      To dla Ciebie , zawsze jak czytam, zdaję sobie sprawę , że ja i moje ja nie są najważniejsze.
      http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/2011/10/18/przeslania-dla-wizjonerki-z-ontario/
      I napisz nam , co się stało, będzie lżej.

    • Gosc said

      Zawierz swoje troski Bogu,uwielbiaj Go w tej sytuacji jaką dopuścił dla Ciebie w tym momencie,wbrew swojej logice i całej beznadziejności uwielbiaj Imię Boga.On z najbardziej tragicznego zdarzenia wyprowadza dla nas dobro.Mów do Niego Boże w Trójcy Jedyny bądź uwielbiony w…. Jezu Ty się tym zajmij.Uwielbiaj Go we wszystkim,dziękuj za wszystko bezustannie.Łączę się z Tobą w modlitwie. Niech Cię Bóg błogosławi i strzeże

    • szafirek said

      Izabela dołącz do Nowenny,albo radzę byś zaczęła odmawiać codziennie Różaniec św.Jestes dobrą osobą,chcesz dobrze,a z tego co piszesz od jakiegoś czasu to widzę ,że szatan Cie strasznie atakuje.Jak bedziesz modliła sie często na Różańcu św. to szatan nie bedzie miał az takiego dostepu by komplikowac Ci zycie,a nawet jak coś mu sie uda to Maryja szybko Cie wyprowadzi z tarapatów.To moja rada.Ja tez mam cały czas pod górke ,a gdyby nie Matka Boża to bym sie pogrążyła w smutku na amen,a tak szybciej wychodze na prostą mimo przeciwności losu i to wierz bardzo duzych przeciwnosci.ODMAWIAJ RÓZANIEC!
      Pozdrawiam.

      Ave Maryja!

      • Jestem Izabela said

        Bóg zapłać Wszystkim za słowa otuchy i modlitwę. Ja tę modlitwę czuję, bo jeszcze jakoś się trzymam. Tak czuję jakbym była prowadzona, bo bez tego to bym się już dawno zapłakała. Dużo tu propozycji modlitw. Niestety nie mam jak wszystkich odmawiać. Nowennę zaczęłam, ale do św. Rity i do niej odmawiam również litanię i inne modlitwy z takiej książeczki, którą kiedyś przed laty podarowała mi Mama i postanowiłam zabrać ją tu za granicę ze sobą, tak spontanicznie. Różaniec też dziś mówiłam na tyle na ile mogłam, a Zdrowaś Maryjo to akurat jedna z takich ulubionych i skutecznych modlitw. Noszę cały czas mój ulubiony egzorcyzmowany różaniec na szyi. Nawet teraz zły próbuje mnie wyprowadzić z równowagi posługując się osobą trzecią, w trakcie jak to piszę. Kilka osób prosiło abym napisała co się stało, ale ja nie bardzo chcę, bo i tak to temat rzeka. W każdym razie, mam złamane serce i to w brutalny sposób. Tak w skrócie. Właśnie zarezerwowałam dziś bilet do Ojczyzny i opuszczam ten zepsuty kraj. Trafię pod najtroskliwsze skrzydła jakie mogę, mojej Mamy i ogólnie rodziców. Mój brat na „starość” chyba dojrzał w końcu, bo nawet zaczął mówić mądre rzeczy. Powiedział mi, że lepiej w biednej Polsce, ale w spokoju niż w obcym kraju z trochę lepszym dobrobytem być ciągle poniżaną kulą u nogi. Kto kiedykolwiek był odrzucony i to w taki bezpośredni sposób, pomimo swoich starań i serca pełnego miłości to wie co ja teraz czuję.

        • Kasia1 said

          jestem z Tobą i wspieram Cię modlitwą.

        • Anka said

          +
          „Kto kiedykolwiek był odrzucony…”

          Odrzucenie, to najtwardsza „waluta”, za którą możesz kupić u Boga wielkie i cenne rzeczy. Nie czekaj, aż się rozmieni na drobne, tylko z marszu wrzuć to do Bożej Skarbony i powiedz Jezusowi co chcesz kupić. Tylko się na tandetę nie porywaj.
          Oblubienica Ducha Świętego podpowie Ci, jeśli zapytasz.

        • krystynka said

          Iza biedulko pomodlę się za Ciebie,o wewnętrzny Twój spokój.Nie raz juz tu czytałam Twoje apele o pomoc i wiele osób pospiesznie ruszyło Ci z odsieczą.Wiesz ja tez często doświadczam ataki złego i to z każdej strony,a najbardziej boli jak dostaje się cięgi od najbliższych.Dzieci,które coraz to bardziej zbliżają się do nieba są coraz to bardziej atakowane przez złego,albo jeszcze inaczej im bardziej wzrastasz w świętości tym większe kłody spadają pod nogi.I gdy tak czasami zdycham ciężko do Boga ,to myślę,że i tak On widzi wszystko i nie da mi cięższego krzyża niż ten który mogę unieść.Szatan nie atakuje tego,który juz wydaje się,że nalezy do niego,On kąsa najbardziej dzieci należące do Chrystusa,które nigdy nie wyrwie Ich z Jego serca,On także wie,że chroni je łaska uświecająca w której żyją,on wtedy szczeka jak pies przy budzie ale na bardzo krótkim łańcuchu.

        • bozena2 said

          Izabelko, pamiętaj, że Bóg te sytuacje dopuścił i to w taki brutalny sposób. Jak będziesz z Nim , On Ci wszystko, co utraciłaś odbuduje i przywróci, jak Hiobowi.
          «Nagi wyszedłem z łona matki
          i nagi tam wrócę.
          Dał Pan i zabrał Pan8.
          Niech będzie imię Pańskie błogosławione!»
          22 W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości9.

          10 I Pan przywrócił Hioba do dawnego stanu, gdyż modlił się on za swych przyjaciół3. Pan oddał mu całą majętność w dwójnasób.
          11 Przyszli do niego wszyscy bracia, siostry i dawni znajomi, jedli z nim chleb w jego domu i ubolewali nad nim, i pocieszali go z powodu nieszczęścia, jakie na niego zesłał Pan. Każdy mu dał jeden srebrny pieniądz4 i jedną złotą obrączkę.
          12 A teraz Pan błogosławił Hiobowi, tak że miał czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc jarzm wołów i tysiąc oślic.
          13 Miał jeszcze siedmiu5 synów i trzy córki.
          …………
          16 I żył jeszcze Hiob sto czterdzieści lat, i widział swych potomków – w całości cztery pokolenia. 17 Umarł Hiob stary i pełen lat.

          Atakując innych liczy, że to cierpienie będzie powodem odsunięcia się słabszych dusz od Boga. Zachodzi możliwość, że słabsze dusze zmarnują cierpienie, zgodnie z zasadą: „Zło — złem…”

          Szatan wie, że dusze ugruntowane w łasce umieją obracać tymi talentami —”””’. Szatan myśli natomiast, że umęczone słabsze dusze zaczną się buntować i te doświadczenia obrócą przeciw swemu Stwórcy. Dopisz Anno, że w trudnych chwilach prób i doświadczeń, jakie Bóg dopuszcza na człowieka, należy umacniać się SŁOWEM BOŻYM. Dobrym przykładem jest Księga Hioba.http://www.objawienia.pl/argasinska/arg321.html

    • pustelnik said

      Na stronie http://www.christusvincit-tv.pl jest podana skrzynka intencji napisz tam na ziemi przez Boga wybranej dzieja sie cuda Bog wysluchuje prosby ks Piotr jest wyslannikiem Boga posiada laske ufnosci ,ze Bog prowadzi nad kazdym kaplanem jest otwarte podczas Mszy swietej niebo i po przez macna wiare trzeba wypraszac laske ,ty tez @Izabelo musisz miec mocna wiare….Ulubionym slowem Boga Ojca jest slowo OJCZE zwracaj sie rozmawiaj. Pros Serce Jezusa cnot wszelkich bezdenna glebino ,zmiluj sie nad nami pros o sile ,wiare poboznosc ,ufnosc itd krotka ,a skuteczna Odmawiaj poranna modlitwe ofiarowanie dnia Bogu Moj Boski Ojcze,,,,znasz? i przy pacierzu wieczornym Modlitwe ofiarowania dnia przez Najdrozsza Krew Przyjmij Ojcze moja ofiare ,kazde cierpienie …znasz? inaczej masz dzien zmarnowany .Nie zapominaj o trzech egzorcyzmach i pokropieniu wody domu ,badz non stop w lasce uswiecajacej wtedy zlo nie ma dastepu .Swiety Jozef jest obraca rodziny najmocniejszy oredownik czasow ostatecznych nie zapominaj o Matce Bozej ,masz problem szybko oddaj Bogu a na Mszy swietej oddawaj na SWIETY….Anial stroz ma na ziemi ,tylko jednego przyjaciela jestes nim ty pros go…nie mam czasu teraz napisac te modlitwy. oddaj wole i posluszenstwo Bogu wtedy Bog wlewa milosc .Proszac o milosc prosisz o cierpienie pamietaj o tym ,pamietaj jestesmy ,tylko narzedziami .Przyjmujac Pana Jezusa mamy Go przez kilka minut w serduszku pros….czlowiek bez przywar czyli grzechow nosilby aureole przez swoja pyche . Kroluj nam Chryste!!!

  19. pio0 said

    Nie poddawaj się (napisy PL)

    Piosenka Josha Grobana mówiąca o życiu każdego i każdej z nas

  20. Beata2 said

    Małgosiu pięknie dziękujemy pozdrawiamy z Bogiem

    • Gosia 3 said

      Beatko2! ja bardzo Wam dziękuję i również Was pozdrawiam. Przepraszam że nie zawsze odpowiem indywidualnie na pozdrowienia ale wszystkim , którzy będą modlić się Nowennami serdeczne Bóg zapłać i szczęść Boże.!!!

  21. malgosia said

    Do Izabelli. Pomódl się do Świętego Ducha o rozeznanie i do świętej Rity lub do świętego Ekspedyta do spraw beznadziejnych, są naprawdę pomocni i znajdziesz wyjście z każdej sytuacji, uwierz im. Też możesz się pomodlić do świętego Józefa (Telegram do świętego Józefa) te modlitwy znajdziesz w internecie. Pomogą ci na pewno. Pozdrawiam i pomodlę się za Ciebie.

  22. Krystyna said

    Droga Izabello! Pomodle sie za Ciebie, powierze Ciebie Panu Jezusowi w Najswietszym Sakramencie. Pros Matke Najswietsza o pomoc.Pomodl sie takze modlitwa do Najswietszego Serca Jezusowego o. Pio, Litania do Krwi Pana Jezusa, Koronka do Krwawych Lez Matki Bozej o godz. 19 i Modlitwa za zmarlych 100 razy „Wieczny odpoczynek”. Dusze w czyscu wstawiaja sie za nami.
    Pozdrawiam Cie serdecznie.

  23. Mariusz said

    Środa; Wspomnienie św. Marty, 29 lipca 2015

    (1 J 4,7-16)
    Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat3, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy4. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha5. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.

    (Ps 34,2-11)
    REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.

    Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
    Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
    Dusza moja chlubi się Panem,
    niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

    Wysławiajcie razem ze mną Pana,
    wspólnie wywyższajmy Jego imię.
    Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
    i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

    Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
    oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
    Oto biedak zawołał i Pan go usłyszał,
    i uwolnił od wszelkiego ucisku.

    Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
    aby ich ocalić.
    Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
    szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

    Bójcie sie Pana, wszyscy Jego święci,
    ci, co sie Go boją, nie zaznają biedy.
    Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
    szukającym Pana niczego nie zbraknie.

    (J 8,12b)
    Ja jestem światłością świata, Kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

    (J 11,19-27)
    Wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat.

    lub

    (Łk 10,38-42)
    W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

    http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      W dzisiejsze wspomnienie św. Marty, siostry Marii i Łazarza, stajemy wobec pytania, jak kochać Boga. W postawie Marty zachwyca nas miłość względem bliźnich, troska o ich potrzeby. Marta łączy miłość z żywą wiarą. Podobnie jak ona nie zawsze rozumiemy Boże słowa, Bożą wolę względem nas, ale zawsze możemy zaufać – powierzyć się Jezusowi. Prośmy dzisiaj, byśmy tak jak Marta byli ludźmi wiary, nadziei i miłości.

      Katarzyna Zielińska, „Oremus” lipiec 2009, s. 122-123

    • Dana said

      Ewangelista Łukasz z mistrzowskim kunsztem uchwycił tę różnorodność postaw w przejęciu się człowiekiem, który staje się gościem domu. Marta, dostrzegając zmęczenie na twarzy Mistrza, swoim zabieganiem i zakrzątaniem stara się sprostać gościnności. To takie oczywiste, ludzkie! Maria natomiast, zamiast pomóc siostrze, siada u stóp Pana i wsłuchuje się w każde Jego słowo.
      „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła” (Łk 10,40) – słyszy Jezus narzekanie ze strony Marty, szukającej zrozumienia dla zewnętrznej oprawy spotkania. I chociaż Jezus nie karci Marty, ku jej zaskoczeniu mówi: „Troszczysz się zbytnio i niepokoisz o wiele!” (Łk 10,41) Dlaczego Abrahama, który także udzielił gościny samemu Bogu – wynagrodził, zaś Marcie zrobił wyrzut, że troszczy się i niepokoi zbytnio?
      Odpowiedzią niech będzie nasze codzienne życie. Ono bowiem najlepiej pomoże zrozumieć tę sytuację! Ciągle nie mamy czasu, żyjemy w pośpiechu, mamy zbyt wiele pracy. Często nie starcza nam sił,

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: