Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Urodziny Matki Bożej

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Sierpień 2015

W Medziugorje poprzez Jelenę Vasilij Matka Boża wyraziła swoje pragnienie, by parafia obchodziła dwutysięczną rocznicę Jej urodzin 5 sierpnia 1984 r. Poprosiła o trzydniowe przygotowanie do tego święta: ” Nie pracujcie w czasie tych trzech dni. Weźcie w swe ręce różaniec i módlcie się. Poprzez wszystkie wieki poświęcałam się dla was. Czy nie będzie to dla was za dużo poświęcić dla mnie te trzy dni?”. Powiedziała również, że to pragnienie powinno być również przekazane Papieżowi i wszystkim chrześcijanom.
Pamiętasz o urodzinach swojej Mamy? Złóż Jej życzenia tego dnia, pomódl się na różańcu!

PS Kościół nie od razu obchodził święto Narodzenia NMP, podobnie zresztą jak Boże Narodzenie. Dopiero po soborze efeskim (431 r.) rozwinął się kult maryjny, a maryjność stała się szczególnie charakterystyczna dla Kościoła w Syrii. To właśnie tam zaczęto świętować Narodzenie Najświętszej Maryi Panny. Na Zachodzie formalnie święto zostało wprowadzone do liturgii przez papieża św. Sergiusza I w roku 688. Ustanowiono je na 8 września, przejmując datę ze Wschodu.

Za medziugorje.blogspot.com

Gospar

Odpowiedzi: 131 to “Urodziny Matki Bożej”

  1. Nawet nie mam siły pisać, tak jestem dobita. Ale czuję, że muszę się podzielić czymś związanym z Medjugorje.
    Miesiąc temu moja Mama pojechała do Medjugorje pierwszy raz w życiu, bo zrobiłam jej na urodziny taki prezent. Ja sama nigdy nie byłam. No i Mama pojechała zawieźć trzy główne sprawy. Dziękując za dar długiego życia jej matki (ma 91 lat i wciąż jest w pełni sprawna umysłowo i fizycznie), prosić w mojej intencji, bo przeżywam ostatnimi czasy dramat, ale niestety teraz w tym tygodniu chyba największy w życiu, i prosić o zdrowie dla pana Leszka. Pan Leszek to przyjaciel rodziny i dosłownie na dzień przed wyjazdem mojej Mamy do Medjugorje na rocznicę objawień rodzice dostali telefon o dramatycznych wynikach pana Leszka, że ma raka z przerzutami. Odbył już masę badań i nawet operację/e wycięcia raka. Nie znam się na tym. Ale dzień przed pielgrzymką miały przyjść jakieś główne szczegółowe wyniki i brzmiały jak najgorszy wyrok. Ja też te swoje cierpienia powierzyłam m.in. w intencji tego pana, chociaż mniej go znam. Tydzień temu miał pojechać na jakieś badania do innego miasta do kliniki i jego syn odebrał dzień wcześniej wyniki. Pan Leszek poprosił moją Mamę żeby na pielgrzymce modliła się za jego zdrowie. Parę dni tomu pan Leszek zadzwonił do rodziców i niemal płakał ze szczęścia. Po raku ani śladu. Ani po raku, ani po przerzutach. Ma tylko profilaktycznie dopiero za pół roku iść na kontrolę. Cały autokar się za niego modlił z tej pielgrzymki. Ludzie do Mamy podchodzili i mówili, że pamiętają o nim w modlitwie. No i stał się cud. I się tym dziele, bo tak czuję żeby zrobić, a ostatnio dużo tu niedowiarków.

    Przy okazji proszę o modlitwę za siebie, bo ja sobie nie radzę. Jestem w ogromnym dołku i wpadam w rozpacz, a to mnie wykańcza. Nie mam teraz żadnych perspektyw na przyszłość. Wszystko muszę zaczynać od nowa. Całe swoje życie.

    • Proponuję Ci nowennę pompejańską, to niezwykle skuteczna modlitwa. Na tej stronie jest ponad 2 tysiące świadectw jej skuteczności! Koniecznie spróbuj i poczytaj z każdej sytuacji można wyjść:

      http://www.pompejanska.rosemaria.pl

    • małgosia MK said

      To wspaniałe świadectwo,które napisałaś pokazuje Jak Maryja najczulsza z matek działa i pomaga w każdych problemach.Chwała Ojcu , Matce i Synowi i Duchowi Świętemu.
      Kochana Izabel pomodlę się za Ciebie,nie martw się i wszystko oddaj Bogu ,Zaufaj Bogu.Jezus chce Twojego szczęścia i widocznie ma coś dla Ciebie Exstra.

      Z książki Jezus mówi do Ciebie – Sarah Young

      Niech Twoja Słabość Dodaje Ci Sił.
      Niektóre z moich dzieci obdarzyłem wielką siłą i wytrzymałością.Innym w tym ,Tobie,ofiarowałem skromny dar wątłości.Twoja kruchość nie jest karą i nie swiadczy o braku wiary.Wręcz przeciwnie – ludzie słabi ,tacy jak ty,muszą żyć wiarą i opierać się na Moim ramieniu ,aby przetrwać dzień.Pracuję nad Tobą,abyś potrafił ufać Mi jeszcze głębiej-abyś polegał na Mnie ,a nie na swoim rozumie.Masz naturalną skłonność do planowania swoich działań i lubisz wiedzieć co się kiedy wydarzy.Natomiast Ja wolę,abyś nieustannie zdawał się na Mnie,ufając ,że będę tobą kierował i dodawał ci sił,gdy to będzie konieczne.
      Oto co znaczy umacniać się przez słabość.
      Ewangelia : JK 4,13-15 , PRZ 3,5 , IZ 40,28-31

    • Wiesia said

      @ Izunia przeczytaj to:
      Moje dziecko, mój Syn jest tak bardzo szczęśliwy z powodu sposobu w jaki Jego ukochana armia posłuszna Jego Świętej Woli odmawia Jego Modlitwy Krucjaty.
      Te modlitwy są na czasy współczesne, aby pomóc wszystkim dzieciom Bożym w szukaniu ochrony, której potrzebują do radzenia sobie w tych trudnych czasach, w których przyszło żyć tak wielu duszom.
      Dzieci, kiedy czasy wyglądają na trudne lub bolesne zawsze mnie wołajcie, waszej ukochanej Matki, o wstawiennictwo u mojego Drogiego Syna w waszym imieniu.
      Zawsze pamiętajcie, że wasze osobiste ofiary, składane Bogu, pomagają uratować tak wiele dusz na ziemi.
      Wasze modlitwy są zawsze wysłuchiwane.
      One nigdy nie są ignorowane, lecz traktowane zgodnie z Wolą mojego Ojca.
      Tak więc, dzieci, musicie być cierpliwe. Zawsze mieć pełne zaufanie do mojego Syna.
      Oddać Mu wszystkie wasze lęki i cierpienia, ponadto musicie wierzyć, że wszystkie zostaną przez Niego przyjęte.
      Dla tych wierzących spośród was, którym trudno modlić się lub prawdziwie kochać mojego Syna, jest szczególna Modlitwa Krucjaty (47), aby pomóc ponownie rozpalić waszą miłość do Jezusa.

      Modlitwa Krucjaty (47) O rozpalenie na nowo swojej miłości do Jezusa
      O błogosławiona Matko, Matko Zbawienia całego świata,
      módl się, aby moja miłość do Jezusa mogła na nowo zapłonąć.
      Pomóż mi tak poczuć płomień Jego miłości, aby wypełnił moją duszę.

      Pomóż mi bardziej kochać Jezusa.
      Módl się, żeby moja wiara, miłość i oddanie Jemu stały się silniejsze.
      Rozwiej wszelkie wątpliwości, które mnie zadręczają i pomóż mi wyraźnie widzieć
      Boskie Światło prawdy, które promieniuje od twojego kochanego Syna,
      Zbawiciela całej Ludzkości. Amen.

      Dzieci, idźcie w pokoju. Pamiętajcie, gdy z sercem prosicie mnie o modlitwę za siebie, ja, Matka Zbawienia, przedstawiam wasze prośby mojemu ukochanemu Synowi.
      Nigdy nie zignoruję ani jednej takiej prośby, która jest zgodna z życzeniem mojego Syna i ze Świętą Wolą Ojca.
      Nauczcie się, dzieci, bardziej ufać. Kiedy ufacie mojemu drogiemu Synowi, okazujecie Mu swoją miłość.
      Jeśli wasza miłość jest słaba, to wasza ufność Jemu również będzie słaba.
      Tylko ci z was, którzy staną w pokorze przed moim Synem zostaną pobłogosławieni łaskami udzielonymi do wzmocnienia waszej wiary.
      Nigdy się nie poddawajcie, gdy czujecie rozpacz.
      Rozpacz jest owocem złego ducha.
      Wystarczy zwrócić się do mnie, a ja będę modliła się, aby pokój powrócił do waszych dusz.
      Gdy to zrobicie będziecie mogli odrzucić pokusę pochodzącą od złego ducha i staniecie się wolni.
      Wasza Błogosławiona Matka
      Królowa Aniołów
      Matka Zbawienia
      Księga Prawdy 22.04.2012

      i jeszcze jedno BARDZO WAŻNE:
      03.05.2014, 15:50 – PROŚCIE, A OTRZYMACIE, TO NIE JEST PUSTA OBIETNICA, KTÓRĄ WAM SKŁADAM
      Moja szczerze umiłowana córko, gdy proszę ludzi, by Mi zaufali, to dla wielu ludzi jest to bardzo trudne do zrealizowania. Tak wielu trudno zaufać Mojej Miłości do ludzkości, gdy opierają się na swojej własnej wierze, by całkowicie Mi się poddać. Dopiero wtedy, gdy w pełni oddacie się pod Moją opiekę, możecie się czuć bezpieczni, chronieni i posiadać pokój wewnętrzny.
      Moja Miłość, kiedy ją odnajdziecie, obejmie was, gdy wyciągnięcie swoje ręce i będziecie wołać do Mnie jak małe dzieci. Dzieci całkowicie ufają swoim rodzicom, gdy są małe. One znają jedynie różnicę między tym, co odczuwają jako dobre a tym co odczuwają jako złe i całkowicie zdają się na dorosłych, aby je chronili. Dzieci nie zastanawiają się dwa razy, by pobiec do swoich rodziców po pocieszenie i by znaleźć schronienie. Wiara dziecka jest silna. Ono nie kwestionuje, bo wierzy, że naprawdę znajdzie bezpieczeństwo w ramionach kochającego rodzica.
      Należy Mi zaufać, gdyż wszystko, o co Mnie prosicie, spełni się, jeśli jest to dla dobra duszy. Proście, a otrzymacie, to nie jest pusta obietnica, którą wam składam. Cieszy Mnie obdarzanie swoimi Darami każdego z was. Kiedy prosicie Mnie, aby wam pomógł, słyszę, czuję i odpowiadam na wszystkie wasze pragnienia. Dajcie Mi szansę udowodnienia Mojej Miłości do każdego z was. Pozwólcie Mi okazać wam dowód Mojej Interwencji. W tym czasie życia, Ja, Jezus Chrystus, sprawię, że Moja Obecność będzie rozpoznana we wszystkim, o co Mnie prosicie. W tym czasie dam wam odczuć Moją Obecność, doświadczyć Mojego Wielkiego Aktu Interwencji w waszym codziennym życiu i zrozumieć siłę waszych modlitw. Ponieważ to są dni wielkich cudów, które przekazuję ludzkości obficiej niż w jakimkolwiek innym czasie, od kiedy chodziłem po Ziemi.
      Kiedy naprawdę całkowicie Mi zaufacie, będę mógł dokonać wielkich cudów, aby przynieść wam nie tylko ulgę w cierpieniu, ale jeszcze bliżej przyciągnąć was do Mojego Najświętszego Serca. Kiedy dziecko wie, że rodzic go kocha, czuje się bezpieczne, wiedząc, że jest chronione. Wiedzcie, że gdy Mi zaufacie, ochronię was wszystkich i zaleję wszystkie wasze dusze głębokim poczuciem spokoju, którego nigdzie nie znajdziecie na tej Ziemi.
      Przyjdźcie do Mnie dzisiaj i wołajcie do Mnie o pomoc – bez względu na to, jakie możecie mieć troski. Odmawiajcie tę szczególną Modlitwę za każdym razem, gdy coś was dręczy, a Ja odpowiem za każdym razem.
      Modlitwa Krucjaty (148) Przyjdź mi z pomocą:
      O mój Jezu, pomóż mi w czasie mojej wielkiej udręki. Trzymaj mnie w swoich Ramionach i zabierz mnie do Schronienia swojego Serca. Otrzyj moje łzy. Ucisz moje niepokoje. Podnieś mnie na duchu i napełnij swoim Pokojem. Proszę, spełnij tę moją szczególną prośbę (wymień ją tutaj…). Przyjdź mi z pomocą i wysłuchaj mojej prośby, aby moje życie mogło być pełne pokoju i w jedności z Tobą, drogi Panie. Jeśli moja prośba nie może być spełniona, napełnij mnie łaską, abym uznał, że Twoja Święta Wola jest dla dobra mojej duszy i abym pozostał wierny Twojemu Słowu na zawsze z łagodnym i wdzięcznym sercem. Amen.
      Zawsze Mnie wzywajcie, kiedy tylko jesteście smutni lub potrzebujecie pomocy, a ja obiecuję, że dam wam znak, że odpowiadam na wasze wołanie do Mnie, waszego ukochanego Zbawiciela.
      Wasz Jezus

      • Szejk said

        PROŚCIE, A OTRZYMACIE, TO NIE JEST PUSTA OBIETNICA, KTÓRĄ WAM SKŁADAM

        PAN BÓG OJCIEC Nasz chce rozdawać łaski i obdarzyć tym co o nie proszą

        a

        że mało jest tych co proszą o łaski lub proszą o cokolwiek BOGA , to STWÓRVA chętnie wysłuchuje każdej prośby , modlitwy i jest duża szansa by je otrzymać .

        A najwięcej łask mozna dostać gdy prosimy BOGA z całej swej duszy ,z dna serca no i trzeba BOGU przypominać swe prośby .

        BÓG może nie od razu zadziała ale da czas dla duszy proszącej , w ten sposób dusza bardzo się zbliża do BOGA a gdy się juz zbliży na tyle że człowiek czuje bliskość STWÓRCY to pozostaje powiedzieć BOŻE wysłuchaj Mnie i pomóż , Widzisz jak mi jest źle , przeze mnie tyle osób cierpi a chciałbym im ulżyc a sam nie dam rady a TY wszystko możesz
        no
        i
        BÓG już takiej prosbie nie odmówi .

        W moim przypadku tak było , po jednej z takich rozmów na drugi dzień po dwóch latach bycia bezrobotnym znalazłem pracę i to blisko domu i do tej pory pracuje ,

        Proscie a Otrzymacie

        • Wiesia said

          Wiara czyni cuda,prawda @Szejku??.Wiesz…,ta Modlitwa 148 plus Różaniec do tego zdziałała wiele cudów w moim życiu,moich najbliższych i tych,za których się modliłam…,i to tak szybko!,że płakałam ze szczęścia.Bardzo często się tą Modlitwą modlę,oczywiście oprócz innych.Bardzo każdemu polecam,bo jest dana z Nieba.@Iza potrzebuje troszkę czasu na ochłonięcie i wiem,że to przez co znowu przechodzi przyniesie dobro w Jej życiu.Każde cierpienie umacnia,jest tylko jeden warunek…należy Panu Bogu ZAUFAĆ.Pozdrawiam w Chrystusie.

    • cox21 said

      Bardzo piękne świadectwo! Bogu niech będą dzięki!

    • gwiazdka said

      http://gloria.tv/media/jz8oE9Monmm

    • gwiazdka said

      Jestem Izabela ……”Jestem w ogromnym dołku i wpadam w rozpacz, , ; ..Izabela kiedy ludzie do mnie tak mówili to tak naprawdę tego nie rozumiałam aż sama wpadłam do dołu , autentycznie się tak czułam trwało to tydzień, zrozpaczona nie wiedziałam co zrobić,i poleciałam do spowiedzi….mowie księdzu ze jestem w dole, a on do mnie … to po co tam wlazłaś wyłaz z niego…a ja na to- ale jak?
      gdy odeszłam od konfesjonału to już nie byłam w dole i teraz już się tam nie pcham i tobie tez tak radze nie wchodź tam….)

    • pio0 said

      Piękne świadectwo,Chwała Bogu i cześć Maryi za dar uzdrowienia Pana Leszka.
      To jest przykład potęgi modlitwy, modlitwy, gdzie dwóch czy trzech się modli tam jest Jezus.
      Izabelo, być może potrzeba czasem zacząć wszystko od nowa, na początku może to kiepsko wyglądać, ale postaraj się odbudować to wszystko tak jak tego Bóg chce, nie jak Ty.

      Takie skojarzenie mi przyszło, że to tak jak z naszą pielgrzymką ziemską , idziemy, idziemy ku górze, jesteśmy już bardzo wysoko, a tu nagle upadam i spadamy w dół (przez grzech) i tak od nowa musimy zacząć kroczyć drogą, która nie jest prosta i wygodna, lecz wyboista i nie raz trudna…

      Izabelo, po pustyni i dniach ciemności przychodzi słońce i radość, w pokorze oczekuj końca czasu próby twej wiary.

      Niech dobry Bóg Cię poprowadzi z Maryją za rękę drogą ku górze.
      Niech światło Jezusa Ci przyświeca w tym trudnym czasie.

    • marcogiani said

      Piękne świadectwo, dzięki za nie. Wspomnę o Tobie w modlitwie . Izabelo, musisz zaufać Bogu w tych ciężkich chwilach, wiem, że łatwo się mówi…..ale musisz się zdać na wolę Najwyższego, On pomoże i poprowadzi wedle swojego zamysłu. Pan Jezus w słowach do Anny Dąmbskiej odnośnie modlitwy człowieka kierowanej ku Niemu słowami: „chociażbyś mnie zabił, ufał Ci będę” tak odpowiada: „O, jak bardzo urzekają mnie te piękne słowa Hioba!”. Ufajmy, bracia i siostry, zawsze ufajmy. Każdy nasz włos jest policzony i nic nie dzieje się bez pozwolenia Bożego.

    • Dana said

      Bóg wyciąga dobro ze zła, sprawiedliwość z niesprawiedliwości.

    • Dana said

      Izabelo masz wielką zasługę w wyzdrowieniu Pana Leszka.Głowa do góry.

      • bozena2 said

        Dodam do słowa Dany , swoim cierpieniem również napełniłaś naczynie zasług i ofiar , którymi Bóg mógł się posłużyć dla ratowania p. Leszka. Przecież jesteśmy naczyniami połączonymi w mistycznym ciele Chrystusa. Izabelo czasu jest niewiele, daj się kształtować Panu, zawrzyj z nim przyjaźń. Czas jest maksymalnie przyspieszony,przygotuj swego ducha .
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03b.html
        Jakże spragniony jestem waszej ufności i zawierzenia Mi we wszystkich sprawach waszego życia. Jakże pragnę stać się wam nieodzownie potrzebny. Cierpię stale głód nie odwzajemnionej miłości. Dlatego kiedy znajdę dziecko szczerze i mocno kochające Mnie, zajmuję się nim z wielką radością i prowadzę je, ucząc i oczyszczając, chroniąc i wspomagając. Ubieram je też we wszystkie łaski, jakie podźwignąć może. Szczęście moje z odzewu duszy na moją miłość jest tak nieskończone, że nie zaniedbam niczego, aby duszę taką, niezależnie od jej słabości, braków i wad, doprowadzić do mego domu. Nie rozstaję się z nią nigdy i wiem o wszystkim, co jej dotyczy. Każdy odruch serca pobudza mnie do ogarnięcia jej moją miłością, a każdą słabość czy brak zapominam natychmiast, gdy dusza przeprasza i wzywa Mnie….
        Ojcze mój, potrzebuję Ciebie.

        – Jestem zawsze obecny. I Ja czekam na twoje słowa. Posłuchaj, córko. Beze Mnie jesteście wciąż trapieni głodem. Ponieważ nie zdajecie sobie sprawy z istoty waszego głodu, czynicie wysiłki, by zaspokoić go tak, jak to wam wydaje się najlepsze. Każdemu jego natura wskazuje inne środki: jednemu gromadzenie bogactwa, drugiemu – wiedzy, trzeciemu – uznania i pochwał. Każdy z was stara się zapełnić pustkę w sobie. Stwarzacie sztuczne podniety. Mnożycie hałas; zgiełk tłumu poszukującego emocji otacza was. Wzrasta ilość sztucznych namiastek „szczęścia”, w które zanurzacie się. A to wszystko po to, aby nie pozostawać samemu z sobą, gdyż wtedy głód wasz staje się dręczący. Ta ucieczka niszczy wasze zdrowie i waszą wytrzymałość, oślepia was i ogłusza. Dlaczego tak postępujecie?

        Tym sposobem życia utrudniacie sobie powrót do Mnie, gdyż zatracacie umiejętność trwania w spokoju, który sprzyja refleksji. Aby spotkać się ze Mną, trzeba wam ciszy i czasu. W im większym ruchu i gwarze żyjecie, tym więcej czasu wam potrzeba, aby uspokoić się, odrzucić szum zbędnych, błahych myśli i opróżnić dusze wasze z wszelkich emocji, pożądań i planów. Ja przemawiam w ciszy. Kto chce spotkać się ze Mną, powinien porzucić wszystko to, co mu przeszkadza w trwaniu przede Mną w pokoju wewnętrznym.

        Wiem, córko, że nie jest ci łatwo, dlatego tak bardzo pomagam ci, jednak i ty musisz czynić wysiłki, a Ja, widząc je, przybliżę się. Wszystko, cokolwiek mówię ci, czynię dla twojego dobra. Lecz potrzebna jest współpraca, bo tylko ona wykazać może, czy prawdziwie ci na Mnie zależy

    • Gosia 3 said

      Izabello!!! widocznie Twoje cierpienie jest potrzebne w tej chwili bardzo Jezusowi, aby pozyskać jeszcze jedną duszę. Nie wiem dlaczego ale przypuszczam ,że zawiódł Cię tym razem znowu tylko człowiek , Twój chłopiec. Pomyśl kim że on jest abyś tak przez niego cierpiała. Wyidealizowałaś go sobie , ja Ci od początku mówiłam ,że nie jest Ciebie wart. Ty kochasz Jezusa, Ty klękasz przed nim gdy przychodzi do Ciebie w Komunii Świętej bo jesteś dzieckiem Bożym. Pan Bóg nie mógł na to patrzeć jak cierpisz przez niego. Nie odnalazł w jego duszu zaczynu do rozmnożenia wiary. Dlatego musiał Cię od niego zabrać ostatecznie byś się nie pobrudziła jego grzechem. Przygarnął Cię przez to cierpienie jeszcze bliżej do siebie bo bez niego sobie nie poradzisz. Weż to cierpienie i jak najszybciej idz przed Najświętszy Sakrament i odmów tajemnice bolesne. Powiedz Jezusowi jestem dzisiaj Panie Jezu z Tobą w Ogrójcu , dokładnie tak samo się czuję opuszczona jak Ty byłeś wtedy. Przeżywaj z nim jego biczowanie i powiedz mu że Twoja głowa jest tak mocno cierpiąca jak wtedy gdy Panie Jezu wkładano Ci koronę cierniową. Pęka od myśli i slów , które Cię zraniły. A teraz Panie Jezu chcę z Tobą nieść mój własny Krzyż aż na samą górę śmierci Twojej. Pomagam Ci Jezu tym swoim cierpieniem i proszę Ty się nim zaopiekuj. I uwolnij mnie o Panie od myśli które ciągle powracają a są takie bolesne. Gdy będziesz tak rozpamiętywała boleść na krzyżu i Śmierć Pana Jezusa, Twoje cierpienie może Cię tylko wzmocnić w wierze. Zapewniam stamtąd wyjdziesz uleczona i pocieszona na duszy. Jezus przygotował dla Ciebie inną drogę na pewno lepsza i to nic ze wszystko musisz zaczynać od nowa. To Jezus z wielkiej miłości do Ciebie postanowił byś kroczyła jego śladami. Aby to zrobić musiał dać Ci to cierpienie. Przez cierpienie jest Zbawienie. Ta droga jest trudna ale bardzo Izabello obiecująca. Zapewniam Cię . Pomodlę się za Ciebie.

      • Bóg zapłać Kochani. Dziękuję za modlitwę. Potrzebuję jej więcej. Nieśmiało proszę. Za 2 godziny wychodzę z domu na samolot. Proszę o bezpieczny lot, proszę módlcie się żebym ja się z tego wszystkiego podniosła, bo naprawdę jest ciężko. Łzy same mi lecą i czuję się strasznie samotna. Lżej mi się robi na sercu jak tu wchodzę i mam Was, chociaż nie znam osobiście. Liczyłam, że człowiek, którego pokochałam i w którego zainwestowałam swoje życie i serce na koniec się jeszcze przyjedzie pożegnać, pojednać. Prosiłam, błagałam milion razy i usłyszałam na koniec takie dobicie straszne, że jestem niebezpieczną kobietą, że jestem manipulatorką. Ten człowiek nie rozumie co to bezwarunkowa i heroiczna miłość, a ja mu tak zaufałam, tak bardzo pokładałam nadzieje i plany. Tak mi zależało. On uchodzący za takiego super pobożnego, a ja taka słaba. Straszne to jest. To jakby matce dziecko zabrali, bo też kocha szalenie. Teraz mam takie przerażenie, że nie będę sobie mogła wybaczyć różnych zachowań z przeszłości jak np. się uniosłam lub że może mogłam bardziej walczyć. Chociaż ja zrobiłam wszystko co byłam w stanie. Będę się modlić żeby Pan Bóg uleczył jego serce i żeby on kiedyś jeszcze do mnie wrócił, a jeśli nie jest mi pisany to ja nie wiem czy będę w stanie jeszcze komuś zaufać. Od zawsze czuję powołanie do bycia matką, żoną i tak bardzo mi się to wszystko nie układa, a tak mi się marzy mieć kochającego męża i gromadkę dzieci. Przecież to nie grzech mieć takie pragnienia. Jak mi tyle razy chłopak powtarzał jaka jestem zła to ja zaczęłam w to wierzyć i się obwiniać. Mama moja mi to wybija z głowy. W końcu Mama zna nas najlepiej. Przepraszam za taki osobisty wpis, ale sobie nie radzę.

        • Dana said

          Twoja Mama na pewno modliła sie tez w twojej intencji .Bedzie dobrze .

        • krystynka said

          Iza po pierwsze Bóg,po drugie Bóg i po trzecie Bóg.Nie chcę abyś mnie źle zrozumiała,że może wysyłam Cię do klasztoru,jak tak napisałam,otóż nie.Chodziło mi o to,że oddaj Bogu przeszłość,teraźniejszość i przyszłość.Czyli na pierwszym miejscu Bóg,a potem reszta ,bo jeśli zaufasz Panu we wszystkim to On przejmie stery.I właśnie wtedy Pan będzie Ci błogosławił ,bo Ty mu oddałaś wszystko.Kiedys też miałam taką miłość,Ona była bez przyszłości,a ja ślepa wtedy nic nie widziałam,tylko chciałam ,bo przecież kochałam.Wiele czasu musiałam się pozbierać,po tej nieszczęsnej swojej miłości,ale dopiero po czasie zrozumiałam z kim ja naprawdę chciałam być.I dziękuję Bogu Miłosiernemu,że mnie po prostu uchronił od tego nieszczęścia,bo chłopak ożenił się z dziewczyną,która zdradza i to notorycznie,nie szanuje też swojej żony,więc to wszystko spotkałoby mnie.Bóg widzi wszystko i zna każdy zamysł człowieka,jak mnie zostawił chłopak,to pamiętam,że prosiłam tylko w kościele przed najświętszym sakramentem,że jeśli nie mam z nim być,to chcę aby to się po prostu skończyło a ja chciałam o tym jak najszybciej zapomnieć.Potem okazało się,że chłopak z kościołem miał tylko wspólnego tyle,że miał chrzest,bierzmowanie a potem ślub,a wartości w życiu przelał na kasę i jeszcze raz kasę.

        • Bożena said

          Izabelo ludzie często nam mówią kłamstwa nie wolno wierzyć we wszystko co nam mówią wartość trzeba odnależć w sobie i wtedy nikt nas nie skrzywdzi bo wiemy co jesteśmy warci i ani pochlebstwa nic nam wtedy nie dodają ani urągania i wtedy dopiero mamy wolność bo nie latamy za ludżmi żeby nas dowartościowali i też nie chowamy się jeśli mają na nas jakieś złe rzeczy po prostu jesteśmy zawsze sobą tylko prawda może nas wyzwolić nie warto na siłę robić z siebie kogoś innego wystarczy powiedzieć o sobie prawdę i już człowiek się przestaje męczyć z samym sobą bo wiecznie tylko udaje i udaje a to żeby zadowolić innych lub siebie .Nie tędy droga .Też byłam latami uzależniona od opinii innych teraz nareszcie jestem wolna od tego znam kim jestem oczywiście przyjmę krytykę od innych jeśli coś żle robię ale to nie rujnuje mojej wartości którą mam w sobie i nikt mi tego nie zabierze .Z tego co wyczytałam od Ciebie ty chyba jeszcze tego nie odkryłaś w sobie (tej wartości ).Przecież chyba wiesz że nie wszyscy przystojni chłopcy co nam się podobają ( u mnie podobali się jak byłam panną teraz już nie ) są dla nas jak mawiali nie wszystko złoto co się świeci mnie też w dawnych czasach jak byłam panną podobali się różni świecący chłopcy a zostawiali mnie bo był przeznaczony mi inny jeszcze lepszy od tamtych co ja myślałam wtedy że tylko tamci są najlepsi a tu pomyłka ja się myliłam i to grubo ale bym miała niefajnie jak bym za tamtych wyszła za mąż .Jedno co mogę doradzić to cierpliwość i wszystko się ułoży .

        • szach42 said

          Może to dobrze, a może to źle?

          Kiedyś żył sobie pewien farmer, który uprawiał ziemię. Pewnego dnia przyszedł do niego sąsiad i powiedział:
          – Zobacz! Twoje pole zostało stratowane, mnóstwo plonów jest zniszczonych. Źle się dzieje sąsiedzie.
          Farmer odpowiedział na to ze spokojem:
          – Może to i źle, może to i dobrze.

          Następnej nocy farmer wysłał na pole swojego syna, aby ten zbadał sprawę i dowiedział się co lub kto powoduje takie straty. Syn zaczaił się w krzakach i zobaczył, że powodem strat jest piękna klacz! Pochwycił ją więc i przyprowadził do stodoły. Wszyscy we wsi mu zazdrościli:
          – Jakże pięknego konia Pana syn złapał! Pan to ma szczęście!
          Farmer skwitował to mówiąc:
          – Może to i dobrze, może to i źle.

          Po kilku tygodniach koń uciekł i zniknął gdzieś w lesie. Sąsiedzi znów to skomentowali:
          – Pan to ma pecha, teraz ani porządnych plonów, ani konia. Trzeba było go lepiej pilnować!
          Farmer spokojnie odpowiedział:
          – Może to źle, a może to dobrze?

          Nazajutrz klacz powróciła do właściciela, tym razem jednak za nią przybył też zwabiony jej urokiem potężny ogier!
          – Pan to ma szczęście! Teraz masz Pan dwa konie, jesteś bogaty!
          – Może to i dobrze, a może to i źle.

          Syn farmera postanowił ujeździć ogiera, ten jednak nieprzywykły do siodła stanął dęba i zrzucił chłopca na ziemię. Pech chciał, że chłopak złamał nogę i nie mógł pracować. Sąsiedzi zbiegli się przerażeni:
          – Tyle cierpienia w tym domu! Taki pech! Co wam po koniu, jak chłopak ma teraz nogi połamane?
          Farmer wzruszył ramionami:
          – Nie wiem czy to dobrze, czy to źle.

          Wkrótce potem wybuchła wojna i król zażądał, aby wszystkich młodych mężczyzn wcielić do wojska. Gdy przybyła komisja poborowa zabrali wszystkich chłopców, oprócz syna farmera, który miał złamaną nogę. Sąsiad na to:
          – Wy to macie szczęście. Moich synów zabrali i nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek ich zobaczę, a Pana dzieci w spokoju w domu siedzą.
          – Może to i dobrze, może to i źle.
          http://przypowiesci.blogspot.com

          Może ciebie Izo, właśnie ominęło wielkie cierpienie ,jakiego by ci ten twój były, przyspożył w przyszłości ?
          Jakąkolwiek drogą nie pójdziesz, na każdej są wyboje i ciernie. Najlżejsza będzie ta, którą Pan Bóg przewidział dla ciebie. Nie szukaj męża na siłę. Jeśli ci pisany, sam się znajdzie. Proś o wstawiennictwo św. Józefa. Ja dziś w Medziugorju westchnę do Maryi za Tobą. Dziewczyno, dasz radę to przetrwać.Po nocy ,zawsze nastaje dzień. I dla Ciebie noc szybko się skończy. Pamiętaj, by w każdej sytuacji ,za wszystko Bogu dziękować. On lepiej wie, co dla nas jest dobre. Nie upierajmy się ,jak dzieci domagające się niebezpiecznej zabawki.

          http://www.przeznaczeni.pl/

        • Renia5 said

          Kochana Izabelko przypomniała mi się teraz moja koleżanka,którą chłopak zostawił.Tak rozpaczała,że z braku apetytu znalazła się wycieńczona w szpitalu.Pan Bóg jednak mił dla niej kogoś innego,bo poznała swojego obecnego męża i są bardzo szczęśliwi.

        • Dziękuję za te wpisy. Jestem już w Polsce. Pokrzepia mnie co czytam, ale przez chwilę. Piszę zupełnie szczerze. Wpadłam w rozpacz. W samolocie mnie jakiś kompletnie pijany facet pocieszał. Wjechałam do mojego miasta w Ojczyźnie i jakby mnie ktoś już dobił po całości. Wszystko brudne, syf, lumpy, patologia pod bramami, grupki młodych dresów co krok, sypiące się ruiny budynków, w których ktoś mieszka. Nie chcę grzeszyć swoim stwierdzeniem, ale ja chyba nigdy wcześniej nie czułam takiego stanu jak dzisiaj.. odechciało mi się po prostu żyć i prosiłam Boga żeby mnie stąd zabrał. Tysiące kilometrów ode mnie jest człowiek, którego kocham, tam mam pracę, możliwość zarobku, chociaż co mi tam po pracy jak byłabym i tak nieszczęśliwa bez swojej miłości. Przekroczyłam próg domu i się do Mamy po prostu rozpłakałam jak małe dziecko. Póki co nie widzę dla siebie dalszej przyszłości. Wiem co piszecie, żeby zaufać Panu Bogu. Tak wiem. Ja nie umiem w pełni jeszcze tego wszystkiego pojąć jak to jest. Jestem zbyt słaba. Gorąco się modliłam o jakiś cud i dalej będę modlić, aby ten chłopak do mnie wrócił, ale aby już mnie sam chciał. Piszecie, że pewnie Pan Bóg mnie uchronił od jakiegoś nieszczęścia itp. Może to i racja. Sama nie wiem. W każdym razie ja nie mogę ogarnąć jeszcze tej całej sytuacji co się w ogóle wydarzyło, bo się stało nagle. Zbyt szybko. To chłopak bardzo pobożny, chociaż ja inaczej wiarę postrzegam niż on nieco. To chłopak zagubiony i dlatego tak ubolewam, bo on był kiedyś inny i od pewnego czasu jakby to nie on. Nie umiem opisać odczucia. Niby zaczął chodzić na wspólnotę Odnowy W Duchu Świętym, a jednak w między czasie były dziwne owoce jego zachowań, nawet czasem złe po prostu,tylko stał się tak pewny siebie, że nawet tego nie zauważał, bo skoro jest we wspólnocie, czyta Pismo Święte, studiował teologie, jest po seminarium itp. itd. no to tu się kończy z nim moja polemika, bo zawsze mnie zje argumentami, że ma rację, bo mi recytuje cytaty z Pisma Świętego. Co mam zrobić skoro serce nie wybiera? Po prostu miłość jest ślepa no i ja jestem ofiarą. On ani nie wiadomo jaki belmondo, ani bogaty, taki zwyczajny chłopak, a jednak coś się stało, że się strasznie zaangażowałam. Mam wrażenie, że kiedyś ktoś mógł złorzeczyć w tym przypadku, z zazdrości. Padły raz niepokojące mnie słowa wypowiedziane od człowieka niebezpiecznego, który wcześniej w przeszłości przeklął inną osobę i osiągnął co chciał. Absolutnie zerwałam kontakt z tym człowiekiem, ale obawiam się czy on celowo nie życzył nam źle. Raz wypowiedział pewne słowa i pamiętam, że odczułam straszny niepokój po tym, a to skrajnie niebezpieczny człowiek, o czym dowiedziałam się dopiero po latach. Mówiłam o tym chłopakowi (już byłemu), ale wątpił. Ja jednak myślę czy tu coś nie jest na rzeczy. Możliwe, że się mylę.
          Czytam wszystkie Wasze wpisy.Szach42, polecaj mnie proszę w Medjugorje, bo tam się dzieją cuda. Dzisiaj skończyłam Nowennę do św. Rity. Mama miałam od września zacząć kolejną Nowennę Pompejańską w mojej intencji, ale jak mnie dziś zobaczyła to z załamania powiedziała, że zaczyna od jutra, bo tu nie ma czasu. Ja jestem tak słaba, nie chce mi się jeść i nie wiem co będzie dalej. Tak bardzo mi zależy żeby ten chłopak do mnie wrócił, ale żeby to on chciał, bo to ja zawsze walczyłam, a on nie. Chyba nie dam radę odmówić Nowenny Pompejańskiej. Nigdy tego nie robiłam, nie znam się na tym, chociaż to nie problem znaleźć zasady w internecie. Chyba z tej rozpaczy nic innego mi nie pozostało. Nie wiem nawet jak sprecyzować intencję, bo pragnę powrotu chłopaka, ale również pragnę aby mu się serce odblokowało na miłość i na zaufanie do mnie. A tu trzeba jasno doprecyzować intencję. Nie wiem, wszystko widzę teraz bezbarwnie i gorzko. Nic mi się nie chce. Miewałam różne stany w przeszłości lepsze lub gorsze, ale ten to jakieś apogeum.

        • Gloria said

          Izabelo, weź się w garść dziewczyno, najgorsze to rozpaczać z powodu chłopca. Z tego co piszesz, to nie był „materiał” na męża i ojca Twioch dzieci. Małżeństwo musi się opierać na wzajemnej miłości, zrozumieniu, szacunku i zaufaniu. Dzisiejsze czasy są szalenie trudne, jeżeli nie znajdziesz sobie chłopca, który będzie chciał być z Tobą na dobre i złe, to lepiej być samemu. Nie szukaj nikogo na siłę, natomiast oparcia szukaj przede wszystkim w Bogu, wierz mi, Jego Miłość wystarczy, a jezeli dane Ci będzie żyć
          w małżeństwie, tak się stanie.
          Jeżeli chcesz kiedyś być żoną i matką – musisz być bardzo silna i tę siłę możesz znaleźć tylko w Bogu.

          Kiedyś czytałam przepiękną książkę C.A. Ames – „Oczami Jezusa” to przepiękna książka, która opowiada o życiu Jezusa przed ukrzyżowaniem, kiedy wędrował ze swoimi uczniami do Jerozolimy. Ukazana jest w tej książce wartość miłości do Boga i bliźniego. Polecam Ci ją, przeczytaj, a wiele zrozumiesz. Jeżeli nie możesz jej dostać mogę ci ją przesłać. Daj mi znać.

          „Lepiej się uciec do Pana, niż pokładać ufność w człowieku” Psalm 118. Pozdrawiam Cię serdecznie🙂

        • Dana said

          A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.

        • Dana said

          Izabelo może ten chłopak ma powołanie do zakonu .

        • Eliza said

          Izabelo zaufaj Panu Bogu. On najlepiej wie, co dla Ciebie jest najlepsze. Ja jak straciłam pracę (dodam tylko, że praca była bardzo dobra i super płatna- jak na takie małe miasto), świat mi się zwalił tak jak Tobie. Dodam, że miałam wtedy dwa kredyty na głowie i malutkie dziecko na utrzymaniu. Wiesz- my wtedy, (ponieważ zostaliśmy zwolnieni całą grupą z powodu likwidacji oddziału- ogłosili wtedy wielki kryzys związany z upadkiem banku Lehman Brothers) próbowaliśmy na siłę prosić i działać, żeby zostawiono nasz oddział i żebyśmy zatrzymali nasze stanowiska.Niestety, ale się nie udało- wszyscy się na nas wypięli. Ja- tak jak ty przepłakałam kilka miesięcy, nie mogłam jeść i martwiłam się o przyszłość naszej rodziny….. Później dotknęły mnie jeszcze inne cierpienia łącznie z bardzo ciężkim oparzeniem mojego 15- miesięcznego dziecka. Teraz z perspektywy czasu, wiem, że to co się wydarzyło było dla mnie najlepsze pod każdym względem. Dziękuję Panu Bogu za to bo wiem, że w przeciwnym wypadku moje życie potoczyło by się w zupełnie innym kierunku- niekoniecznie dobrym. To czym doświadczyło mnie niebo, stało się dla mnie błogosławieństwem. Gdybym dalej trwała w takim świecie jaki wydawał mi się być cudowny, moje życie było by w tej chwili puste, beznadziejne i pozbawione miłości do Boga. TERAZ WIEM, ŻE TO BYŁO NAJLEPSZE, bo Pan Bóg tak kieruje naszym życiem, żebyśmy nie utracili tego co jest najważniejsze a zyskali to co najcenniejsze.

        • Dana, wiem, że niechcący, ale dobiłaś mnie tym co napisałaś. Miałam tego tu na forum nie pisać, ale sama wywołałaś temat. On był kiedyś w zakonie. Co prawda zrezygnował przed ślubami wieczystymi, ale był w zakonie kilka lat i to Franciszkanów. Nie sądzę by był powołany żeby tam znów wrócić. Pan Bóg wie najlepiej. Jednak po owocach jego zachowań uważam, że to straszne mieć takich zakonników. Może ja mylę się, bo Panem Bogiem nie jestem. On jest typem katolika zmodernizowanego dość. Przez cały nasz związek ja odczuwałam, że „walczę” z jego tęsknotą za zakonem. On miał dosłownie we wszystkim naleciałości z zakonu. To bardzo trudno być z takim człowiekiem. Jednak go pokochałam i chciałam mu pomóc i nauczyć pewnych spraw, zasad, które obowiązują jak jest się w związku. Jak go poznałam to on o wielu rzeczach nawet nie miał pojęcia, że istnieją, jak się nazywają. Ja mówię tu o takich podstawach jak np. ogórki konserwowe. Dla mnie to nieprawdopodobne było, ale w wieku 15 lat już trafił do seminarium, a później do zakonu. Odszedł nie z własnej woli. Został podobno strasznie potraktowany i posądzony o coś co nie miało miejsca. Nie mogę też zrozumieć, że w tak młodym wieku w zakonie uczestniczył w wielu egzorcyzmach pomagając tam. Wydaje mi się, że jak ktoś jest tak młody i ma problemy sam ze sobą z przeszłości (ojciec alkoholik, próby samobójcze, terapie u psychologów) to nie powinien być dopuszczony do egzorcyzmów, bo to są bardzo delikatne sprawy. Już nie piszę dalej, bo musiałabym pisać o bardzo prywatnych kwestiach, a nie chcę. W każdym razie zawsze bałam się, że on będzie miał ciągoty do zakonu i ja będę gdzieś na drugim planie. Pierwsze miesiące on był dla mnie dobry, ale to ja zawaliłam, bo miałam straszne nerwy i wszystko odbijało się na chłopaku. Później się bardzo wyciszyłam i od ponad roku byłam do rany przyłóż, ale on nie chciał mi zaufać, chociaż widział moją zmianę. Mówił, że serce mu zapisało na dobre przeszłość i on nie może tego przeskoczyć. No to po co mi ponad roku robił nadzieję? A ja na głowie stawałam żeby było okej, troszczyłam się, nic nie odzywałam, bo bałam się, że każde moje odmienne zdanie może spowodować u niego chęć zostawienia mnie. Tak bywało wcześniej. Wystarczyło, że miałam inne zdanie na temat pogody i to już był dla niego sygnał, że mamy różne charaktery i nie pasujemy do siebie. Bywały wspaniałe momenty, ale było ich bardzo mało, a ostatnie zrywy sam z siebie, w których okazywał miłość były pół roku temu ponad. Modliłam się, prosiłam innych o modlitwę, msza została zamówiona, szukałam pomocy u jego rodziny i nic. Prosiłam Boga o znaki, bo byłam zupełnie bezradna. I dostawałam znaki, nawet dość dosłowne, poprzez Pismo Święte między innymi.
          Ja jeszcze tego wszystkiego nie ogarniam tak jak powinnam. Czuję, że to ma jakiś cel, ale czemu to jest tak strasznie brutalne i boli?

        • krystynka said

          iza cos ci nakrecił ten chłopak,bo nie mozna byc w klasztorze w wieku 15 lat.Wiem o tym,bo kontaktowała sie ze mną siostra zakonna,która chciała zapisać młodziutką dziewczynę do szkoły.Wytłumaczyła mi ,ze przyjmują do klasztoru dopiero od 18 lat,a że dziewczę było w wieku 17 lat,to pomieszkiwało w klasztorze jako gość,więc chciano ja zapisać do szkoły aby miała rente rodzinną.Ostatecznie dziewczyna do szkoły nie przyszła,ale rozmyśliła sie też z założenia habitu i wyjechała do rodziny na drugi koniec Polski.

      • Może się źle wyraziłam, bo się na tym nie znam po prostu. W Wieku 15 lat to chyba najpierw było seminarium czy coś w tym stylu i później wchodził na kolejne etapy, nowicjat czy coś takiego. Kompletnie się na tym nie znam. Później w zakonie już był i miał najpierw śluby czystości na rok, a później przed wieczystymi odszedł. Po prostu z niewiedzy mogłam się źle wyrazić.

        • krystynka said

          iza policz lata ,bo do seminarium tym bardziej przyjmują po maturze,wiec chłopak musiał mieć 19-20 lat,też kiedyś mój uczeń poszedł do seminarium po maturze.Ale w tym wszystkim nie o to chodzi ile kto miał lat.

    • Sławik said

      Izo, Bóg zapłać za to świadectwo. Bardzo ważne że to przekazałaś.
      Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu!
      Zaufaj Panu i jego Woli.

      Źle się dzieje się w związkach przedmałżeńskich co gorsze rozbijane są ot tak małżeństwa wydawałoby się wzorcowe, z dużym stażem, dziećmi.

      Może to dziwne co teraz napiszę ale wczoraj na mojej ulicy o 23:00 usłyszałem krzyki i płacz i lament młodej dziewczyny przy samochodzie jej chłopaka. Po pół godziny nie wytrzymałem i poszedłem wraz żoną uspokoić tę parę. Dziewczyna była jakby opętana cały czas krzyczała do swojego chłopaka: Co ja Ci zrobiłam, dlaczego mnie odrzucasz, dlaczego nie chcesz ze mną być po 4 latach. Argument jej chłopaka na to: Bo tak. Płaczu i lamentu co niemiara. Skończyło się tym że przyszła reszta sąsiadów i przyjechała policja.
      Naprawdę dziwne to.

      Wracaj do Polski, pamiętam o Tobie w modlitwie.

      • Gdzieś chyba zginął w spamie mój wpis😦
        Boże, żebym któregoś dnia tak tu kiedyś weszła i napisała, że jestem szczęśliwa😦 Póki co jest zupełnie odwrotnie.
        Dzięki, że jesteście ze mną. Żyć mi się odechciewa, ale nie chcę tak wcale pisać, bo może to grzech. Jednak piszę jak czuję obecnie. Będę się zaraz modlić, bo co mi pozostaje.

        • szach42 said

          Trzymaj się Izo. Czas leczy rany. Wiem jak to jest, kiedy w słoneczny dzień wszystko wygląda szaro . Ale to nie śmierć ,że nie ma odwrotu. To tylko człowiek Cię zawiódł . Jednak źle myślisz, upierając się ,żeby ten chłopak do Ciebie wrócił. Pewnie ma już inną dziewczynę i stąd to wszystko. Piękne słowa o Bogu i znajmość Pisma Św . to jeszcze nie prawdziwa wiara. Prawdziwa wiara to Miłość i Prawda. Z tego co piszesz podejrzewam, że jest jakieś drugie dno tej całej sytuacji. Może dostał już od Ciebie wszystko, co miałaś cennego i niczego więcej już nie pragnie ? Raczej wyciągnij wnioski z tej „przygody” , aby w przyszłości działać rozsądniej. Mężczyzna lubi zdobywać . Może był zbyt przekonany ,że jesteś dla niego na każde kiwnięcie palcem ? Mężczyzna musi zdobywać i zjadać tort po małym kawałeczku. Narzucanie się ze swoją miłością ,bywa męczące . Chyba nie masz co liczyć na Jego powrót do Ciebie. Rozważ jego wady i odpowiedz sobie, czy dała byś radę znosić je przez całe życie ?One mogą się nasilać ,ale mało prawdopdobne,że znikną .Teraz ,kiedy trwasz w zauroczeniu, wszystko w nim widzisz na różowo. Nie ma ludzi doskonałych. I twój były chłopak również nie jest. Raczej prześledź jego mało ważne z pozoru słowa i gesty, a może coś odkryjesz ? To cię uleczy. Odmów Nowennę Pompejańską /jeśli dasz radę/ w intencji ZNALEZIENIA DOBREGO MĘŻA DLA SIEBIE . WYBÓR OSOBY POZOSTAW MARYI .
          Pamiętałam o Tobie wczoraj .
          Jesteś silna. Poradzisz sobie. Jutro będziesz się śmiać z siebie, że dziś pragnęłaś umierać . Wiele szczęścia Cię jeszcze czeka. Nie można docenić szczęścia, jeśli się nie doświadczyło cierpienia. Co Cię nie zabije-to Cię wzmocni ! I pamiętaj,że na samej górze masz głowę . Serce jest niżej !
          Wiem, że sobie poradzisz.

        • Sławik said

          Moja żona też kiedyś straciła nadzieję, długo nikogo nie mogła znaleźć i długo się modliła. W końcu stanąłem na jej drodze.
          Mam teraz ogromne zobowiązania.

          Na pewno będziesz szczęśliwa i jesteś wspaniałą kobietą.

          Witamy w Polsce!!!

        • Zaś zginął mój wpis sprzed chwili. No cóż, dzięki wielkie. Strasznie mam dziwne teraz uczucia. Nawet śniadania przełknąć nie mogę. Pewnie wszyscy w znacznej części macie rację. Ja to wiem. Boję się zacząć Nowennę Pompejańską, bo jestem tak słaba i do tego rozkojarzona w modlitwie, że obawiam się, że nie przebrnę do końca. Muszę jakoś wykrzesać w sobie siłę, której w ogóle nie mam.

        • bozena2 said

          Izabelko zajmij się swoim życiem idź na studia lub kształć się w inny sposób, poszukaj sobie jakiejś pracy czy obowiązków, aby nie myśleć za dużo i nie gloryfikować innych ludzi, że są mądrzejsi od ciebie, bo to ty właśnie jesteś inteligentną dziewczyną, tylko nie miałaś okazji żeby się dowartościować i aby inni darzyli cię uznaniem. Mama za ciebie się modli, ty nie musisz w takim stanie w jakim jesteś modlić się ustami i cierpliwym przesiadywaniem nad modlitwą, wystarczy sercem , westchnieniami prośby i dziękczynienia, towarzyszeniem mamie w jej modlitwie, odmawianiem z nią części modlitwy. Czytaj Pismo Święte, to też modlitwa, „przebywaj” poprzez rożne formy cały czas z Bogiem, miej go w sercu i na myśli.

          Orędzie z Ontario Czwartek, 02 maj 2013

          Dzieci Mojego Boskiego Serca,
          Kocham was odwieczną miłością. Ja Jestem Wielki Jestem. Ja Jestem. Ja Jestem Alfa i Omega. Usłyszcie Mnie. Pragnę was teraz pouczyć. Otwórzcie wasze serca. Poddajcie się. Chodźcie (bądźcie) ze Mną. Dajcie Mi pozwolenie, by przewodzić wszystkim waszym krokom. Kochani, każdego dnia, czekam na wasze prośby modlitewne. Bądźcie wierni temu poleceniu. Żadna modlitwa się nigdy nie traci. Miejcie we Mnie nadzieję. Wiedzcie, że wszystkie modlitwy zostaną wysłuchane w odpowiednim czasie. Mój czas jest zawsze idealny. Wszystkie rzeczy, w Moim świecie bożym, pracują dla dobra wszystkich. Nie chcę was karać, Moje Dzieci. Upadnijcie przede Mną w adoracji. Stańcie się posłuszni, posłuszni aż do śmierci, jeśli będzie potrzeba. Pozostańcie wypełnieni wiarą. Nie idźcie na kompromis [jeśli chodzi o] wartości religijne. Nie zniechęcajcie się, kiedy wszystko wydaje się utracone. Zwycięstwo będzie Moje. Zwycięstwo Moje będzie kompletne. Dobrze zrobicie jeśli o tym będziecie pamiętać. Miejcie we Mnie nadzieję. Ufajcie Mi i chodźcie w pokoju. Módlcie się nieustannie. Módlcie się za cały świat. Nie pozwólcie, by trwożyły się wasze serca. Chodźcie w pokorze i posłuszeństwie. Zachowujcie Moje najświętsze prawa. Nie łamcie przymierza, które nas wiąże. Wytrwajcie w imię miłości. Liczę na was. Potrzebuję wielu wojowników by zaangażowali się do walki, by przestrzegali każdego Mojego słowa, by się modlili. Służcie z radością. Zostawiam wam Mój pocałunek pokoju. Shalom https://dzieckonmp.wordpress.com/category/oredzie-z-ontario-2/

  2. Adrian said

    OBIETNICE ŁASK:

    Ktokolwiek tę Modlitwę odmawia z nabożeństwem ,temu JA dam z mego Miłosierdzia 34 dusze ludzkie,to znaczy wyzwolę je z czyśćca,jemu zaś samemu,choćby był grzesznikiem odpuszczę wszystkie winy i nie będę o nich pamiętał na wieki.A nagrodę pomnoże na podobieństwo trawy,której nikt nie może policzyć.Musi tylko wzbudzic doskonały żal za grzechy,odmawiać w pokorze Modlitwę Dworu Niebieskiegoi trwać w mocnym postanowieniu poprawy.W godzinę śmierci sam przyjdę po niego wraz ze swoją Matka ,Ucieczką grzeszników, i zaliczę go do grona wybranych.”

    Na wszystkich zaangażowanychw Modlitwę Dworu Niebieskiego,spływają niepojęte łaski od Trójcy Przenajświętszej, za wstawiennictwem Królowej Dworu Niebieskiego i za przyczyną Św. Lutgardy.

    Dusze czyśćcowe całymi tysiącami dostępują zbawienia dzięki tej Modlitwie.

    Matka Boska objawiła naszej świętej ,że pragnie byśmy więcej rozmyślali o Tajemnicach jej Syna i ,że przykłada do tego szczególną wagę.

    Był to dowód jak Bóg oczekuje od człowieka modlitwy myślnej i wewnętrznego przeżycia.

    MODLITWA DO PANA JEZUSA – ODNALEZIONA PRZY GROBIE PANA JEZUSA

    1. O najsłodszy Panie Jezu oddaję się Tobie dnia dzisiejszego i na zawsze, a osobiście w godzinę śmierci mojej.
    2. Odwołuję się do nieskończonej dobroci Twojej.
    3. Rany Twoje najświętsze, niechaj będą mym spoczynkiem.
    4. Krew i woda, która wypłynęła z Najświętszego Serca Twego, niechaj mnie broni na strasznym sądzie Twoim.
    5. Najświętsze ciało i krew Twoja, niechaj mnie nakarmi i napoi
    6. Bojaźliwa śmierć Twoja, niechaj mnie zachowa ku żywotowi wiecznemu.
    7. Krwawe krople Twoje, niechaj zmyją grzechy moje.
    8. O mój Jezu Twój gorzki smutek ofiaruję Najmilszemu Ojcu Twemu Niebieskiemu na odpuszczenie wszelkich grzechów moich.
    9. Twoje wzgardy i zelżywości o najmilszy Jezu, które wycierpiałeś, niechaj zapłacą wszystkie grzechy moje.
    10. Twoje ciężkie urąganie i męki niesłychane, niechaj mnie ochronią.
    11. Te wszystkie boleści Twoje, o mój Jezu, oddaję Twemu Ojcu Niebieskiemu, za wszystkie moje niedbalstwa w służbie Twojej.
    12. Twoja wielka miłość, niech mnie obroni od sztormów szatańskich w godzinę śmierci mojej.
    13. O Panie Jezu mój, Twoja Święta Krew, niechaj duszę moją grzechami zmazaną obmyje.
    14. Twoja poraniona Głowa, niechaj mnie obroni od wszelkiego złego.
    15. Twoje niewinne na śmierć zasądzenie, niechaj mi będzie na odpuszczenie grzechów moich, długów moich.
    16. Twoje prace, niechaj nagrodzą moje popełnione złości.
    17. Twoja nagość, niechaj okryje nagość duszy mojej.
    18. Twoje gorzkości i ciężkości śmiertelne, zranione nogi, ręce i Serce Przenajświętsze, niechaj mnie w złej mocy śmierci mojej oświecą.
    19. W Ranach Twoich Przenajświętszych ukryj mnie całego.
    20. Krew Twoja z Przenajświętszego Serca Twego, niechaj mnie obmyje.
    21. Twoja Boska Moc, niechaj mnie utwierdza i zachowa od wszystkiego złego na duszy i ciele.
    22. O najsłodszy Panie Jezu Chryste, Twoje Rany i boleści niechaj mnie błogosławią.
    23. O gorzka Męko Jezusowa, zachowaj mnie od zguby wiecznej.
    24. O najdroższe Rany Jezusa mojego, bądźcie mi pomocą w ostatnią godzinę śmierci mojej.
    25. O Najdroższa Krwi Jezusa mojego, obmyj grzechy moje przed Bogiem Ojcem Twoim.
    26. O Panie Jezu Chryste, Twoja boleść, śmierć, uczynki dobre i nauki, niechaj mi pomogą zaprzestać grzechów moich, ale i dozwól mi za nie serdecznie żałować.
    27. Oddaję się na koniec, o mój dobry Jezu, Najświętszemu Sercu Twemu i ufam Twemu Miłosierdziu, wierzę w zasługi Męki i Śmierci Twojej, której się polecam i oddaje, a osobliwie w godzinę śmierci mojej. AMEN.

    Modlitwa ta została znaleziona w Grobie Zbawiciela.

    Kto czyta tę modlitwę lub jego czytania słuchać będzie, albo ją przy sobie nosić będzie
    – nie umrze niespodziewanie, nie utonie, nie spali się, żadna trucizna działać nań nie będzie i niezwyciężonym z walki życiowej wyjdzie.
    Jeżeli modlitwę tę odmawiać będzie niewiasta mająca zostać matką, szczęśliwe dziecko na świat wyda. Gdy przy dziecku tę modlitwę kłaść będzie, uchroni je od epilepsji.
    Tok tej choroby przerwać można, przykładając tę modlitwę do prawego boku człowieka, który ma tę chorobę.
    Tego, który tę modlitwę dla siebie lub drugich przepisze – błogosławić będą- mówi Zbawiciel, a kto by się z niej śmiał lub nią pogardził – uczynię z niej pokutę. Modlitwa ta zabezpiecza dom, w którym ją posiadają od burzy i piorunów. Kto tę modlitwę codziennie odmawiać będzie, na trzy dni przed śmiercią, otrzyma znak o godzinie swojej śmierci.
    Modlitwa Nabożna do Pana Jezusa, w której człowiek suplikuje przez zasługi gorzkiej Męki Jego o odpuszczenie grzechów i szczęśliwą śmierć, z wiary pobożnej ma mieć ten przywilej, który dusza jedna wypowiedziała ukazawszy się przyjacielowi:.,Byłam wprawdzie w wielkich mękach, a miałam być potępiona wiecznie i z tej przyczyny laskę Bożą otrzymałam, że tę modlitwę siedem razy tylko przez życie odmówiłam. Gdybym była codziennie mówiła, nie cierpiałabym żadnych męk”.

    • rafael said

      Piękna modlitwa, szczególnie dlatego, że ratuje tyle dusz z czyśćca. Nikt z nas nie wie, czy my sami nie będziemy w podobnej sytuacji. Więc modlitwa za te dusze jest konieczna, a dobro z pewnością do nas powróci.

  3. przeklejka said

    Myślę ,że zły czas dla Polski się kończy.
    Fajna wiadomość na urodziny Mateńki Królowej
    http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/wkrotce-demontaz-slynnej-teczy-na-placu-zbawiciela-stanie-fotomat/rgmqqx

  4. Adrian said

    Deszcz meteorów w Iranie – kilka miast zostało dotkniętych przez to nietypowe zjawisko

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/deszcz-meteorow-w-iranie-kilka-miast-zostalo-dotknietych-przez-nietypowe-zjawisko
    ——————————————————-
    Nad Polskę nadciąga fala rekordowych upałów

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nad-polske-nadciaga-fala-rekordowych-upalow

  5. Darek said

    Oto co straciliśmy i droga jaką musimy przebyć aby odzyskać to z powrotem

    Quas Primas
    Utraciliśmy bardzo wiele, nie tylko w Kościele katolickim, ale utraciliśmy również wolność, rozumianą w prawdzie Chrystusowej.
    ANTYPOLACY I ANTYKATOLICY pracowali wiele lat, byśmy dzisiaj oglądali to, co jest godne pożałowania.
    Ale prawdziwy katolik nie może biernie się temu przyglądać. Katolik (nie ten z nazwy) ma obowiązek przestrzegać przed złem tego świata i bronić wiary Chrystusa.

    http://gloria.tv/media/ZzYVdVMabA7

  6. Adrian said

    Matka Zbawienia: Proszę wszystkie dzieci Boże o ofiarowanie sierpnia jako kolejnego miesiąca dla ratowania dusz
    Orędzia Ostrzeżenia

    Orędzie nr 506, środa, 1 sierpnia 2012, godz. 16.45

    ……….Uczynić musicie rzecz następującą: Każdego dnia bierzcie udział we Mszy Świętej i przyjmujcie Świętą Komunię.

    Każdego dnia o godzinie 15 odmawiajcie Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    Ci z was, którzy zdrowotnie są w stanie — powinniście raz w tygodniu pościć.
    Proszę, miejcie w następnych miesiącach Pieczęć Boga Żywego w waszych domach pod ręką, gdyż wiele będzie się działo.
    …….Inne zapowiedziane wydarzenia uwidocznią się teraz w katastrofach ekologicznych, albowiem karząca ręka Mojego Ojca spadnie na te narody, których zdrożne prawa nie będą dłużej tolerowane.
    ……..Przeznaczcie ten miesiąc na modlitwę za wszystkie dusze, które może jeszcze zginą w wojnach, podczas trzęsień ziemi albo w czasie nadchodzącej spowiedzi — w postaci Ostrzeżenia.

    http://ostrzezenie.net/wordpress/2012/08/01/prosze-wszystkie-boze-dzieci-aby-ponownie-poswiecily-miesiac-sierpien-na-ratowanie-dusz/

  7. Dana said

    Narodzenie Maryi – wg Anny Katarzyny Emmerich .

    Naokoło Anny przybrała światłość zupełnie podobny kształt, którą miał krzak gorejący na Horebie, tak że nic z niej nie widziałam. Płomień rzucał promienie na wewnątrz, i widziałam naraz, że Anna otrzymała w ręce jaśniejące dziecię Maryję, w płaszcz swój owinęła, do serca przycisnęła, potem na stołeczek przed świętością położyła i jeszcze się modliła.
    Słyszałam tedy, jak dziecię płakało, i widziałam, że Anna wyjęła chustki z pod zasłony, którą była okryta. W te chustki, szare i czerwone, owinęła je aż do ramion; pierś, ramiona i głowa były nie zakryte. Teraz znikł krzak gorejący, który był naokoło niej. Święte niewiasty podniosły się i ku wielkiemu zdziwieniu odebrały dziecię już narodzone w swe ramiona i płakały z wielkiej radości. Wszystkie zanuciły hymn, a Anna podniosła dziecię w górę. Widziałam przy tym komorę znowu pełną blasku i kilku aniołów, którzy śpiewali i oznajmili: Maryja ma to dziecię dnia dwudziestego być nazwane. Śpiewali Gloria i Alleluja. Słyszałam wszystkie słowa.
    Anna, poszedłszy potem do swej sypialni, położyła się na swe łoże; zaś niewiasty, wykąpawszy dziecię, owinęły je i położyły przy matce. U łóżka, z przodu, ku ścianie lub w nogach, można było zawiesić pleciony koszyczek, na w tym celu sporządzonych czopikach, które zahaczało się w odpowiednie dziurki, i w nim dziecię ułożyć. Teraz jedna z niewiast zawołała Joachima. Przyszedłszy do łóżka Anny, ukląkł i strumienie łez wylewał na dziecię; potem, podniósłszy je w górę, odmawiał hymn Zachariasza. Mówił też, że teraz umrzeć pragnie i wspominał o zarodku, danym przez Boga Abrahamowi, a przez niego spełnionym, mówił też o korzeniu Jessego. Dopiero potem zmiarkowałam, że Maria Heli dziecię później dopiero zobaczyła. Musiała już kilka lat być matką Marii Kleofasa; lecz przy narodzeniu nie była obecną, ponieważ to, według praw żydowskich, córce wobec matki nie przystało.
    Gdy Maryja się narodziła, widziałam ją w niebie przed Trójcą Przenajświętszą i na ziemi na rękach Anny w jednymi i tym samym czasie; widziałam też radość wszystkich chórów niebieskich. Widziałam, że jej wszystkie zbawienia i losy w sposób nadprzyrodzony oznajmione zostały. Miewam często takie widzenia; lecz są one dla mnie nie do wypowiedzenia, a dla ludzi pewnie nie zupełnie zrozumiałe, dlatego o nich nie mówię. Maryja została pouczoną o nieskończonych tajemnicach. Gdy to widzenie się skończyło, płakała na ziemi.
    Widziałam ogłoszenie poselstwa też w otchłani o jej narodzeniu i widziałam patriarchów niezmiernie się radujących, przede wszystkim zaś Adama, i Ewę, że spełniła się teraz obietnica, dana im w raju. Widziałam też, że patriarchowie w swym stanie łaski postąpili naprzód, że miejsce ich pobytu się rozszerzyło i więcej rozwidniło i że większy wpływ na ziemię otrzymali. Było, jakoby wszelka ich praca i pokuta i wszelkie usiłowania, błagania i pragnienia czasu ich życia, jako owoc dojrzały.
    Widziałam wielkie poruszenie i radość w całej przyrodzie i we wszystkich zwierzętach i ludziach, słyszałam też śpiew słodki. Lecz wśród grzeszników panowała wielka trwoga i skrucha. Widziałam mianowicie w okolicy Nazaret i w ogóle w Ziemi świętej licznych opętanych, którzy w godzinie jej narodzenia zupełnie jakby szalejącymi się stali. Krzyczeli okropnie i byli to w tę, to w ową rzucani stronę, a szatani ryczeli z nich: musimy ustępować, musimy wychodzić!
    Najbardziej cieszyłam się, widząc tejże nocy, w której narodziła się Maryja, także sędziwego kapłana, Symeona, przebywającego w świątyni. Widziałam, jak, wskutek głośnego krzyku opętanych, którzy w jednej z ulic przy górze świątyni byli zamknięci, się przebudził. Symeon, który razem z innymi miał nadzór nad nimi, wyszedł w nocy przed dom, pytając, skąd pochodzi ten krzyk, który wszystkich ze snu budzi. Wtedy najbliżej znajdujący się opętany zakrzyknął okropnie, iż musi wyjść. Symeon otworzył mu, a szatan zawołał: „muszę wychodzić, musimy wychodzić; urodziła się dziewica, tak wielu jest na ziemi aniołów, którzy nas dręczą, musimy wychodzić i już nigdy nie wolno nam opanować człowieka.” Widziałam teraz owego człowieka strasznie na tym miejscu przez szatana miotanego, aż wreszcie wyszedł z niego. Symeon modlił się. Cieszyłam się bardzo, widząc teraz starego Symeona, widziałam także prorokinią Hannę i inną nauczycielkę Maryi przy świątyni, przebudzone i w widzeniach o narodzeniu dziecięcia pouczone.

  8. 5 sierpnia Kościół obchodzi święto Matki Boskiej Śnieżnej.
    Zgodnie z przekazami w upalne lato 5 sierpnia 352 r. na rzymskie wzgórze Eskwilin spadł śnieg. Wydarzenie to miały poprzedzić objawienia, w których Najświętsza Maryja ukazała się patrycjuszowi Janowi, wieszcząc mu, iż zostanie ojcem długo oczekiwanego potomka, w zamian za co ma ufundować świątynię oraz papieżowi Liberiuszowi, uprzedzając o prośbie o zgodę wystawienia kościoła. Znakiem miejsca, w którym ma zostać wzniesiona budowla, miał być śnieg. Dla upamiętnienia tego wydarzenia nadano świątyni wezwanie Matki Bożej Śnieżnej.
    Wejdę w rolę Koooola (niech mi wybaczy) za Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.czytamy:
    Rzym stolica całego świata chrześcijańskiego ma przeszło 400 kościołów nie licząc w to kaplic i oratoryów; 70 z tych świątyń poświęcone są czci Matki Bożej. Pomiędzy temi 400 świątyniami odznaczają się cztery, przewyższające wspaniałością i pięknością nie tylko wszystkie kościoły w Rzymie, ale i na całym świecie: Kościół Zbawiciela na Lateranie, Maryi Panny Śnieżnej, Bazyliki sw Piotra jako też swietego Pawła.
    ….Niezadługo stał się cud drugi, śnieg wkrótce stopniał, zostawiając tylko najgłówniejsze linie i zarysy rozmiarów, w jakich rzeczona świątynia miała być wystawioną…
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bazylika_Matki_Bo%C5%BCej_Wi%C4%99kszej
    Bazylika Matki Bożej Większej lub Bazylika Matki Bożej Śnieżnej (wł. Basilica Papale di Santa Maria Maggiore, w liturgii: Rzymska Bazylika Najświętszej Maryi Panny) – bazylika tytularna położona na wzgórzu Eskwilin w Rzymie.
    Należy wraz z bazylikami: św. Piotra na Watykanie, św. Jana na Lateranie i św. Pawła za Murami do bazylik papieskich (dawniej zwanych patriarchalnymi) Rzymu i Watykanu.
    Maryja Panna „wytyczyła” obrys świątyni jak i miejsce i w ten sposób powstała jedna z 4 bazylik papieskich…

    • Chyba mamy odpowiedź dlaczego powstała staraniem samej NMP ta jedna z 4 najwspanialszych świątyń zaliczana do bazyliki papieskiej:
      Moje urodziny – jest to specjalne swieto
      Oredzie nr 158 z serii Ostrzezenie
      Otrzymano czwartek, 4 sierpien 2011, godz.20:30
      Jutro Moje dziecko jest specjalne swieto dla Mnie, twojej ukochanej Matki, bo sa to
      Moje urodziny.
      Moje serce pulsuje bólem z powodu udreki, jaka Mój ukochany Syn cierpi za grzechy
      człowieka. Usmiecham sie, gdy widze Moje oddane dzieci czyniace wszystko, co
      tylko sa w stanie, aby ratowac dusze, ale moje łzy wcia płyna, bo nie moge zniesc
      widoku cierpien w waszym swiecie.
      Moje dziecko, nie odwracaj sie nawet na moment od rozpowszechniania przesłan
      Mojego Syna Jezusa Chrystusa i Najwyszego Boga, poniewa czas sie konczy.
      Przeznacz cały czas, jaki tylko moesz na ta Misje. Nie poddawaj sie Moje dziecko.
      Ja bede cie okrywac Moim Swietym płaszczem przez cały czas.
      Twoja ukochana Matka
      Królowa Niebios

    • 7. NARODZENIE SIĘ MARYI DZIEWICY
      Napisane 26 sierpnia 1944. A, 3458-3467
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-01-007.html

    • Dana said

      Sanktuarium „Maria Śnieżna”

      „Maria Śnieżna”, czyli sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości znajduje się na górze Iglicznej k. Międzygórza w dekanacie Bystrzyca Kłodzka w diecezji świdnickiej.
      Podczas poświęcenia w 1782 r. świątynia otrzymała wezwanie Matki Bożej Śnieżnej. Nazwa związana jest z rzymską Bazyliką Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Większej), wzniesionej za czasów papieża Liberiusza w dniu 5 sierpnia 352 r. Zgodnie z legendą, papież i rzymianin Jan ujrzeli we śnie Matkę Bożą, która powiedziała im, że w miejscu, w którym w środku lata spadnie śnieg, zostanie zbudowany kościół. I tak się stało – z 4 na 5 sierpnia 352 r. na Wzgórzu Eskwilińskim spadł śnieg. Papież wytyczył miejsce nowego kościoła.

      http://www.niedziela.pl/artykul/61018/nd/Sanktuarium-%E2%80%9EMaria-Sniezna%E2%80%9D

    • Dana said

      Ktoś kiedyś pisał ,że Maryja była zwykłą dziewczyną jakich wiele.

      • bozena said

        „Czystość ma tak wielką wartość, że łono stworzenia było zdolne ogarnąć Nieogarnionego, gdyż posiadało największą czystość, jaka może być udziałem istoty stworzonej przez Boga.
        Trójca Przenajświętsza zstąpiła ze Swymi doskonałościami, Trzy Osoby zamieszkały, zamknięte w maleńkiej przestrzeni. Trójca Przenajświętsza nie pomniejszyła się przez to, bo miłość Dziewicy i wola Boga rozszerzyła tę przestrzeń aż do uczynienia jej Niebem. Ujawniły się Osoby Trójcy Świętej ze Swymi charakterystycznymi cechami:
        [Ujawnił się] Ojciec, będący na nowo Stwórcą stworzenia, jak szóstego dnia: Ojciec mający “Córkę” prawdziwą, godną, doskonale do Niego podobną. Odbicie Boga było wyciśnięte w Maryi tak wyraźnie, że tylko w Jednorodzonym Synu Ojca było ono doskonalsze. Maryja może być nazywana “Drugorodną” Ojca, gdyż – z powodu doskonałości, którą otrzymała i potrafiła zachować, z powodu godności Oblubienicy, Matki Bożej i Królowej Nieba – jest na drugim miejscu po Synu Ojca. Jest drugą w Jego odwiecznej Myśli. Bóg od całej wieczności znajdował Niej upodobanie.
        [Ujawnił się] Syn będący i dla Niej “Synem”. Już kiedy był zaledwie Zarodkiem wzrastającym w Jej łonie uczył Ją przez tajemnicę łaski Swojej prawdy i mądrości.
        Duch Święty ukazał się pośród ludzi w Pięćdziesiątnicy uprzedzającej i w Pięćdziesiątnicy przedłużającej się. [Był] Miłością w “Tej, która umiłowała”, Pocieszycielem ludzi przez Owoc Jej łona, Uświęceniem przez fakt, że stała się Matką Świętego.Bóg – aby ukazać się ludziom w postaci nowej i pełnej, która zapoczątkowuje erę Odkupienia – nie wybrał na Swój tron gwiazdy na niebie ani też dworu kogoś potężnego. Nie chciał też skrzydeł aniołów, by na nich wesprzeć stopy. Zapragnął łona bez skazy.
        Ewa także została stworzona bez plamy, chciała jednak dobrowolnie się zdeprawować. Maryja, która żyła w świecie zepsutym – Ewa zaś w świecie czystym – nie chciała zranić Swej czystości nawet przez jakąś myśl skierowaną ku grzechowi. Wiedziała, że grzech istnieje. Widziała jego różnorodne i straszliwe oblicza. Widziała je wszystkie, nawet najstraszniejsze: bogobójstwo. Poznała to zło jedynie w celu wynagrodzenia za nie i aby na wieki być Tą, która ma litość nad grzesznikami i modli się o ich zbawienie.”
        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-01-001.html

      • Eliza said

        Ale, że nie jest zwykłą „dziewczyną”, to chyba Dana nie masz wątpliwości?……. Z takim stwierdzeniem spotkałam się raz w swoim życiu, kiedy to panie z Adwentystów Dnia Siódmego próbowały mnie przekonać, że Matka Boża była zwyczajną kobietą i została pochowana w grobie jak każdy człowiek….Przyznam, że nieźle mi wtedy ciśnienie podniosły.

        • krystynka said

          Elizo cos mi sie przypomniało,kiedyś miałam ,,przyjemność,, mieszkać koło kobiety również Adwentystki i też często w rozmowach nazwijmy to sąsiedzkich mówiła o Matce Bożej,że była ,,zwykłą dziewczyną,,,Zszokowała mnie tym określeniem,a ja z racji,że wiedziałam kim jest nie chciałam z nią wchodzić na ,,religijne tematy,, z wiadomego powodu.Póki tam mieszkałam to często mnie ,,atakowała,,własnie na temat Matki Bożej,bo mówiła,że to jest tylko wymysł u katolików,bo nigdzie w Piśmie Świętym nie jest o tym napisane.Zapamiętałam jeszcze jedno,prosiła mnie w latach 90-tych aby jechać z nia do Wykrotu i nawracać niejakiego pana Gwiazdę,bo ludziom wymysla on o objawieniach których nie miał.Oczywiście podziękowałam owej pani za takie zaproszenie,a za jakiś czas dowiedziałam się,że jednak pojechała tam,bo pochwaliła się innej sąsiadce,że zrobiła temu panu wykład,który zakończył się awanturą.Pani miała różne zaburzenia,po pewnym czasie dowiedziałam sie również,że została na siłę wykluczona ze Zboru,ale to już inna historia.

      • krystynka said

        Dana jakiego jesteś wyznania ? nie z ciekawości pytam,ale po twoich wpisać,coś wnioskuję,ale proszę wypowiedz się.

        • Dana said

          Krystynko daj sobie spokój ,bo robisz się nieuprzejma do przesady.Ty jakiego jesteś wyznania ,bo najchętniej piszesz o sobie .

        • Dana said

          Nie czytasz moich wpisów,bo ciebie ” w oczy klują „.To masz teraz dylemat.

        • krystynka said

          Nie czytam od pewnego czasu,ale ja ci nie zabraniam pisać,pisz ile chcesz i co chcesz,wszak ja nie jestem adminem tego bloga.Z wcześniejszych twoich wpisów odniosłam wrażenie,że nie należysz do kościoła katolickiego i tyle.

        • Dana said

          Kiepsko z wyciąganiem prawidłowych wniosków.

    • Sławik said

      Powiewie dorzucę jeszcze to:
      Msza św. co niedziela o 10:00 i poza okresem wakacji o 19:00.
      Tutaj Eucharystię kapłan odprawia tyłem do wiernych.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Wojciecha_i_Matki_Boskiej_%C5%9Anie%C5%BCnej_w_Miko%C5%82owie
      http://slaskie.travel/Poi/Pokaz/15729/1796/kosciol-matki-bozej-snieznej-w-mikolowie

  9. Adrian said

    „szczelna” granica w Calais.

  10. pio0 said

    Wiem, że część blogowiczów nigdy nie była w Medjugorje, jakby ktoś chciał zobaczyć wydobywający się olejek z rany nogi Pana Jezusa (z posągu Chrystusa Zmartwychwstałego) to tutaj widać:

  11. pio0 said

    Pieśni z Adoracji Pana Jezusa ze spotkania młodzieży w Medjugorje 2015

    • pio0 said

      Pytanie do Adminia, czy tam śpiewa Agnieszka?🙂

    • Dzieckonmp said

      Powiem wam że dziś rano w Medjugorje była silna burza i padał deszcz. Dotychczas podczas moich pobytów w tym terminie tego zjawiska nigdy nie było. Dla nas pielgrzymów była to wielka ulga bo wreszcie moglismy oddychać rześkim powietrzem.

  12. Magdalena said

    KOLEJNYM POTWIERDZENIEM TEGO FAKTU, ŻE PRAWDZIWE URODZINY NMP SĄ 5-TEGO SIERPNIA JEST TEŻ TO ORĘDZIE:

    http://ostrzezenie.net/wordpress/2011/08/04/moje-urodziny-jest-to-specjalne-swieto/

  13. Adrian said

    tłumaczone transloterem ze strony: http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://choosing-him.blogspot.com/2013/07/this-comet-is-omen-of-bad-things-coming.html&prev=/search%3Fq%3Dhttp://choosing-him.blogspot.com/2013/07/this-comet-is-omen-of-bad-things-coming.html%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DSRb%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official

    W ostatnie dni przed Wielkim Ucisku są teraz przed wami!
    Św Michała Archanioła
    I oto!

    W ostatnie dni przed Wielkim Ucisku są teraz przed wami!
    Wielu z was przygotowaliśmy sami dla tych czasów, ale większość ludzi jest w ciemności dotyczącego wydarzeń, które są się odbyć, ponieważ nie znam Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, który jest teraz objawia się ludzkości mocniej niż kiedykolwiek wcześniej, za to jest dziełem Syna Ojca, aby zobaczyć ludzkość dokładne tych ostatnich czasach, tak, że będziesz w stanie osiągnąć Królestwo Niebieskie, lub miejsce spokoju i pogody na Ziemi w niedalekiej Przyszłość.
    Mówię w niedalekiej przyszłości, choć jedynie Ojciec Niebieski wie, czas, który On wybrał, aby pozbyć ludzkość od plagi złego. Ale musisz być gotowy i trzeba przygotować się na czasy, które są przed nami.
    Ci z was, którzy po wiadomości z Nieba, zarówno starożytne i nowoczesne wiadomości, dokonały się świadomi wydarzeń i etapów, które odbędą się doprowadzić świat do stanu transformacji, że Ojciec w Niebie jest przeznaczony dla was wszystkich.
    Dlatego w najbliższej przyszłości, pojawi się na początku na światowych zmian, które będą sygnalizować początek przyspieszonych wydarzeń, które cała ludzkość musi wystąpić.
    Twoje gospodarki i twoje papiery wartościowe, które są oparte na pracach złego zawali powodując wielką walkę i troskę o człowieka. Dlatego trzeba sobie przygotować, tak aby przyszłe bezpieczeństwo tu na ziemi nie opiera się na swoich dóbr materialnych, ale na Twoja wiara w Pana i Zbawiciela, aby poprowadzić Cię przez te czasy nurtujących.
    Walka z tych czasów doprowadzi do większego globalnego we wszystkich krajach niepokojów, które zostaną dotknięte upadku globalnych gospodarek. Wydarzenia te są spowodowane przez chciwość i korupcję swoich potężnych przywódców światowych, którzy manipulowania ludzkość od wielu wieków teraz , ale ich moc będzie zabrane. Ich chciwość i skąpstwo będą narażone; zostaną one wyeliminowane z ich pozycji władzy i kontroli; i moc Ducha Świętego będzie przejąć kontrolę nad sprawami ludzkości, jak szatan i jego słudzy są oddawane do wnętrza zatracenia. Dzięki Bogu.
    Ale ludzkość musi cierpieć podczas tego przejścia od zła do dobra, aby osiągnąć jak plany dla ludzkości przygotowany przez Ojca w Niebie.
    Módlcie się w tych czasach z całą mocą i swoim własnym, tak że może Syn i Odkupicielem, Jezus Chrystus, chroni, członków rodziny i ukochanej podczas czasów ostatecznych, na mocy modlitwy jest największą siłą w celu ochrony wszystkich można w tych czasach ostatecznych.
    Utrzymać zaufanie do władzy Syna i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, aby osiągnąć plany Ojca w Niebie, i będzie można przetrwać tych ostatnich czasach.
    Zapraszamy następnie do przejścia z tego świata ciemności do świata Światła i Miłości jako wyświęcony przez Ojca w Niebie.
    Dzięki Bogu!

    • Okto said

      Chciałbym zwrócić uwagę na jeden jeszcze aspekt tego Wielkiego Ucisku, który z każdym dniem narasta…To, że ten Wielki Ucisk został ZAPLANOWANY nie ma co się teraz łudzić…Świat u progu wojny? Wielki konflikt za pasem a ktoś w ogóle myśli o tworzeniu globalnej waluty? Tak! Okazuje się, że pomysł wcale nie umarł i dlatego przypominamy manifest United Future World Currency, fundacji, której działalność poparli zarówno Dymitrij Miedwiediew jak i Barack Obama.

      http://orwellsky.blogspot.com/2014/08/przypominamy-manifest-swiatowej-waluty.html

      Dodam, że Chiny są również za Jedną Światową Walutą:

      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chiny-wezwaly-zastapienia-dolara-nowa-globalna-waluta-rezerwowa

      UE chciałaby, aby tą walutą było Euro

      http://www.ugiw.umcs.lublin.pl/VIII.pdf

      Niemniej jednak każda z opcji jest dla nas niekorzystna..wręcz katastrofalna

      Bóg Ojciec: antychryst i nowa światowa waluta Orędzie nr 203 z serii Ostrzeżenie. Piątek, 23 września 2011, godz.21.30

      Moja córko, chociaż świat może obawiać się Ostrzeżenia, musicie zaakceptować, że proroctwa zawarte w Księdze Objawienia wypełniają się przed wami. Proroctwa wypełnią się, gdy świat rządzony będzie przez antychrysta, który próbował będzie kontrolować was poprzez nową światową walutę. Kiedy tylko, i jeżeli będziecie kontrolowani w ten sposób, będziecie także kontrolowani w każdy inny możliwy sposób. Ostrzeżenie powstrzyma to i inne złe okrucieństwa planowane przez globalne siły, które pozostają poza rozeznaniem Moich dzieci na całym świecie. Niewinne pionki w grze, nie przez was realizowanej, chronieni będziecie Moją Ręką Sprawiedliwości. (…)

      Jeden wniosek się nasuwa: wielkie mocarstwa są w zmowie jeśli chodzi o powołanie Jednego Światowego Rządu pod przewodnictwem Antychrysta – mimo, że dla nas kreują konflikty czy to ekonomiczne czy wojenne….w zasadniczych sprawach zniewolenia nas są ze sobą powiązane poprzez pępowinę….

      • bozena2 said

        Dlatego podzielili już strefy wpływów na 4 główne państwa, tj. Chiny, Rosję , USA, Europę, reszta się nie liczy.

      • Wiesia said

        Wojny, które wybuchły z szatańskich rozkazów masońskich stają się coraz liczniejsze, a największa ze wszystkich grup potajemnie obejmie kontrolę nad Bliskim Wschodem przez wywołanie tam masakry.
        W Europie będą oni kierowali z ukrycia wprowadzeniem jednej nowej światowej waluty, by uczynić z ludzi niewolników…
        07.06.2012

        KM(42)
        KM(31)

  14. Dana said

    Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera.

    Jan Vianney urodził się w Dardilly koło Lyonu w roku 1786. Był proboszczem w Ars w diecezji Belley. Tłumy ludzi ściągały do niego, by wyspowiadać się lub zasięgnąć rady. Wyczerpany nadludzką pracą i umartwieniami, zmarł w Ars 4 sierpnia 1859 r.

    Zaczynał pobudzać swoich parafian do wiary
    przede wszystkim przykładem własnego życia:
    było ono pełne skromności,
    wypełnione modlitwą,
    prostymi, z serca płynącymi kazaniami,
    olbrzymią troskliwością o ubogich.
    Wstawał najwcześniej z całej wsi.
    O czwartej rano znikał w kościele.
    Ciekawscy widzieli, jak klęczał przed tabernakulum.
    Codziennie rano modlił się przynajmniej trzy godziny.
    Boże mój, jeżeli mój język
    nic potrafi powiedzieć Ci w każdej chwili.
    że Cię kocham.
    pragnę, aby moje serce powtarzało Ci to tylekroć.
    ile razy oddycham.

    Najmniej czasu poświęcał sobie i swoim potrzebom.
    Opowiadał przyjacielowi – w wielkiej tajemnicy –
    o swoim obiedzie:
    – Obiad przygotowałem szybko.
    Zrobiłem trzy placki:
    Pierwszy zjadłem, gdy piekłem drugi.
    Drugi, gdy piekłem trzeci.
    Trzeci podczas porządkowania naczyń.
    Popiłem miską wody i koniec.
    Starczyło mi to na dwa lub trzy dni.

    Bardzo często odwiedzał najbiedniejszych.
    Zanosił im słowa pociechy, trochę nadziei
    i często materialne wsparcie.
    Choć dla siebie nigdy nie miał pieniędzy,
    ubogim rozdawał je tak,
    jakby parzyły go w palce.
    Nigdy nie byt w pałacu.
    Przyjaciele ubogich są przyjaciółmi Boga.

    Wielka, wagę przywiązywał
    do niedzielnej Msza świętej.
    Niedziela jest dniem Boga.
    Nie wolno jej Bogu kraść.
    Na kradzionym jeszcze się nikt nic wzbogacił.

    Dla wiernych
    uczestniczenie we Mszy świętej odprawionej przez proboszcza
    było wielkim przeżyciem.
    Kazanie, choć mozolnie przygotowane
    i wyuczone na pamięć.
    i tak czasem nie wyszło.
    Kapłan, jaki by nie był,
    jest zawsze narzędziem, którym Bóg
    posługuje się w szerzeniu swego słowa.
    To była prawda, którą wielokrotnie powtarzał.

    W czasie Mszy świętej, po Przeistoczeniu.
    rozmodlona twarz księdza Jana Vianneya
    zastygała w bezruchu.
    Zdawało się wszystkim,
    że widział Chrystusa złożonego na ołtarzu.
    Być może wtedy rodziły się myśli o wielkości kapłaństwa,
    które potem zapisze:
    Ach, jakiż wielki jest kapłan!
    Jeśli zrozumiałby to sam, umarłby z wrażenia.
    Sam Bóg jest mu posłuszny.
    Kapłan wypowiada słowa konsekracji,
    a nasz Pan zstępuje z nieba.
    Kapłan nie jest kapłanem dla siebie,
    nie daje sobie rozgrzeszenia,
    nie udziela sobie sakramentów.
    On jest dla was.

    „Nasz Pan jest na ziemi jak matka, która swoje dziecko nosi na rękach. Dziecko to jest niegrzeczne, kopie ją, gryzie, drapie, lecz matka nie daje ku temu żadnego powodu. Wie jednak, że gdy je uwolni, dziecko upadnie, ponieważ samo chodzić nie może. Oto jaki jest nasz Pan. Znosi wszystkie nasze złe zachowania, znosi całą naszą arogancję, przebacza nam wszystkie głupstwa, ma dla nas miłosierdzie wbrew nam samym”.

    http://mateusz.pl/bpjz/xtymoteusz/ktos/14.html

  15. Dana said

    Jan Maria Vianney (św.): Ciągle grzebiecie w sumieniach innych ludzi, a wasze własne zarastają chwastami.

    Co byście powiedzieli o człowieku, który zajmuje się polem sąsiada, a swoje zostawia odłogiem? Tak właśnie postępujecie. Ciągle grzebiecie w sumieniach innych ludzi, a wasze własne zarastają chwastami. Kiedy śmierć po nas przyjdzie, jaj bardzo będziemy żałować, że tyle czasu poświęciliśmy na zajmowanie się sprawami innych, a tak mało dbaliśmy o własne sumienie. Bowiem nie z postępków bliźniego będziemy rozliczani, lecz z własnych. Patrzmy lepiej we własne sumienie, tak jak się patrzy sobie na ręce, jeśli chce się sprawdzić, czy są czyste.

    (Zapiski z Ars. Notatki naocznego świadka kazań, homilii i rozmów św. Jana Marii Vianneya)

    Jan Maria Vianney (św.): Znajomi w niebie

    Pewien Król żalił się na łożu śmierci: – Oto muszę opuścić moje królestwo i udać się do kraju, gdzie nikogo nie znam!

    Mówił tak dlatego, że za życia nigdy nie myślał o szczęściu niebieskim. Powinniśmy już teraz zjednywać sobie przyjaciół w niebie, żeby po śmierci móc się z nimi spotkać, a wtenczas jak ów król, nie będziemy się bali, że nikogo w niebie nie znamy.

    http://www.skarbykosciola.pl/swieci/xix-wiek/jan-maria-vianney/

  16. Konarski said

    Pod poniższym linkiem MAPA SODOMY współczesnego świata.
    https://commons.wikimedia.org/wiki/File:World_laws_pertaining_to_homosexual_relationships_and_expression.svg

    Kolory granatowy i niebieski – to współczesny Babilon – przyjrzyjcie się tym krajom i kontynentom – bo one będą najbardziej zniszczone i poniosą największe kary podczas tego, co wkrótce niebawem nastąpi.

    Nie ma znaczenia czy będą to chińskie czy rosyjskie głowice termonuklearne czy nawet meteor, który według wielu wizjonerów ma dodatkowo upaść do Atlantyku.

    Wyrok na Sodomę jest wydany.

  17. Dana said

    http://tamari.hotglue.me/holyshitx.head.13349445829

    26 Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. 27 Jezus zaraz przemówił do nich:

    „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!”

  18. Dana said

    Narodzenie Najświętszej Marji Panny.

    Już w piątym wieku otaczano czcią pamiątkę urodzin Matki Boskiej, w wieku zaś jedenastym obchodzono ją wszędzie w Kościele uroczyście. O dniu urodzin Marji Panny śpiewa Kościół: „Narodzenie Twoje, Bogarodzico Dziewico, radością napełnia świat cały; albowiem z ciebie wzeszło słońce sprawiedliwości, Chrystus, Bóg nasz, który zawstydził śmierć, i dał nam żywot wieczny” (Antyfona do „Magnifikat”). O tak! Zamieszkała między nami ta, do której z przejęciem wołamy: „Witaj królowo, Matko litości, nasza nadziejo, życia słodkości”. Radością upojeni, złóżmy powinszowania dziecięciu temu dla nieporównanej godności i chwały, które je w przyszłości czekają. Wiemy bowiem, jakie jest jego przeznaczenie, wiemy, że nad głową jego unosiła się korona nieocenionej wartości.

    Wiemy bardzo dobrze, do jakich wyżyn Bóg wyniesie Marję, lecz wiemy także, pouczeni wiarą, czym ona jest już dzisiaj, w dniu narodzenia swego. Marja – to klejnot między wszystkimi klejnotami stworzenia najcenniejszy, to arcydzieło, stworzone według przedwiecznych planów i zamysłów Mistrza niebieskiego. O gdybyśmy mogli zrozumieć i ocenić bezprzykładne bogactwo łask, jakie to wybrane dziecię ze sobą na świat przyniosło! Ogarnęłoby nas słodkie uczucie rozkoszy duchowej, rozpływalibyśmy się na widok rajskich zaiste wspaniałości. Daremnie czyhał zły duch, by jadem śmierci zatruć tę duszę wybraną; nie raziły w niej oka Bożego żadna plama, żadna skaza, żaden cień. „Nieskażona to ziemia, na którą wysłał Pan pełnię błogosławieństwa Swego”, powiada św. Brunon o zachwycającym tworze Boskiego Mistrza, o duszy Najświętszej Marji Panny… Każda dusza zdobna w łaskę uświęcającą jest wprawdzie dziełem Bożym o cudnej piękności. Lecz, co nam święci i doktorowie Kościoła mówią o obfitości łask w duszy Marji, napełnia nas zdumieniem; uczą bowiem, że Najświętsza Panienka zawsze, od samego początku, więcej posiadała łask, niż wszyscy aniołowie i święci Pańscy razem, posiadała pełnię łask. Alfons Liguory, święty doktor Kościoła i wielki czciciel Matki Boskiej, streszcza wszystkie jej przywileje łaski w jednym zdaniu: „Jeśli” – powiada – „Marja wybraną była na Matkę Bożą, to najzupełniej odpowiadało, że Bóg ozdobił ją od pierwszego momentu niezmiernymi łaskami, wyższymi od łask wszystkich aniołów i ludzi, ponieważ miara jej darów odpowiadać musiała ogromowi godności, do której ją Bóg wyniósł”.

    Gdy więc z radością ducha obchodzimy dzień Najświętszej Marji Panny, i hołd swój i powinszowania składamy u jej stóp, możemy z calem przekonaniem zawołać: „Zdrowaś Marjo, łaski pełna, Pan z Tobą; błogosławionaś Ty między niewiastami!”

    http://ruda_parafianin.republika.pl/rok/r60/15.htm

  19. Mariusz said

    Wtorek; Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera, 4 sierpnia 2015

    (Lb 12,1-13)
    Miriam i Aaron mówili źle przeciw Mojżeszowi z powodu Kuszytki, którą wziął za żonę. Rzeczywiście bowiem wziął za żonę Kuszytkę. Mówili: Czyż Pan mówił z samym tylko Mojżeszem? Czy nie mówił również z nami? A Pan to usłyszał. Mojżesz zaś był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, jacy żyli na ziemi. I zwrócił się nagle Pan do Mojżesza, Aarona i Miriam: Przyjdźcie wszyscy troje do Namiotu Spotkania. I poszli wszyscy troje, a Pan zstąpił w słupie obłoku, zatrzymał się u wejścia do namiotu i zawołał na Aarona i Miriam. Gdy obydwoje podeszli, rzekł: Słuchajcie słów moich: Jeśli jest u was prorok, objawię mu się przez widzenia, w snach będę mówił do niego. Lecz nie tak jest ze sługą moim, Mojżeszem. Uznany jest za wiernego w całym moim domu. Twarzą w twarz mówię do niego – w sposób jawny, a nie przez wyrazy ukryte. On też postać Pana ogląda. Czemu ośmielacie się przeciwko memu słudze, przeciwko Mojżeszowi, źle mówić? I zapalił się gniew Pana przeciw nim. Odszedł [Pan], a obłok oddalił się od namiotu, lecz oto Miriam stała się nagle biała jak śnieg od trądu. Gdy Aaron do niej się zwrócił, spostrzegł, że była trędowata. Wtedy rzekł Aaron do Mojżesza: Proszę, panie mój, nie karz nas za grzech, któregośmy się nierozważnie dopuścili i jesteśmy winni. Nie dopuść, by ona stała się jak martwy [płód], który na pół zgniły wychodzi z łona swej matki. Wtedy Mojżesz błagał głośno Pana: O Boże, spraw, proszę, by znowu stała się zdrowa.

    (Ps 51,3-6.12-13)
    REFREN: Zmiłuj się, Boże, bo jesteśmy grzeszni

    Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
    w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
    Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
    i oczyść mnie z grzechu mojego.

    Uznaję bowiem nieprawość swoją,
    a grzech mój jest zawsze przede mną.
    Przeciwko Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,
    abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku
    i prawy w swoim sądzie.

    Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
    i odnów we mnie moc ducha.
    Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
    i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

    (Ps 130,5)
    Pokładam nadzieję w Panu, ufam jego słowu.

    (Mt 14,22-36)
    Skoro tłum został nakarmiony, Jezus zaraz przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Wtedy Jezus odezwał się do nich: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”. Na to odpowiedział Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”. A On rzekł: „Przyjdź”. Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie”. Jezus natychmiast wyciągnął rekę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?” Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, rozesłali posłańców po całej tamtejszej okolicy, znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

    http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Święty Jan Maria Vianney (1786-1859), proboszcz maleńkiej parafii w Ars w południowej Francji, modlitwą i pokutą dokonał cudu nawrócenia ogromnej liczby ludzi, w tym także intelektualistów i polityków swego czasu. Pochodzący z ubogiej rodziny i pozbawiony łatwości do nauki, z trudem ukończył seminarium. Był człowiekiem wielkiej wiary i pokory, a także heroicznej służby bliźniemu. Jego ewangeliczny radykalizm doprowadził go do świętości i zażyłej bliskości z Bogiem. Bliska więź ze Stwórcą i Zbawicielem uzdolniła go do przekraczania własnych ograniczeń, tak że dzięki Jezusowi stał się wielkim świętym swoich czasów. Tylko Chrystus może pomnożyć w nieskończoność nasze talenty, jeśli pozwolimy Mu działać.

      O. Michał Mrozek OP, „Oremus” sierpień 2009, s. 17

      • pio0 said

        Klęska i wiara

        Piotr jest przykładem człowieka, który choć wierzy w Jezusa, przeżywa także chwile załamania i wątpliwości. Gdy idzie po jeziorze, w pewnym momencie zaczyna tonąć, bo na widok silnego wiatru wątpi, że da radę dojść do celu. Ile razy my w naszym życiu, wobec trudności, jakie na nas spadają, wątpimy. Nie dowierzamy, że Bóg jest przy nas i nie da nam utonąć w falach odmętu. Wołanie Piotra: „Panie! Ratuj mnie!” to modlitwa człowieka zatrwożonego. Ale to także modlitwa kogoś, kto na nowo uwierzył. Jezus wyciągnął Piotra z opresji, a wydarzenie to dodało wiary pozostałym uczniom, którzy tę scenę obserwowali z łodzi. Czasem musimy doświadczyć jakiejś klęski i porażki, aby bardziej uwierzyć.

        Modlitwa

        Panie, moje wołanie o pomoc jest tak częste. Tak wiele razy wątpię. Ale Ty wciąż mnie wyciągasz z moich kryzysów i stawiasz na nowo na nogi. Jezu, bądź moim ratunkiem. Amen.

    • Dana said

      W dzisiejszej Ewangelii Jezus czyni kolejny cud – chodzi po wodzie. Owszem, robi to wrażenie, ale wydaje mi się, ze w tym czytaniu na pierwszy plan wysuwa się nie Jezus i Jego cud, ale Piotr i jego wiara. Dopóki wierzył Jezusowi – też szedł po wodzie, zaczął tonąć w chwili zwątpienia. A jak to jest z nami? Modlimy się, prosimy o coś Boga, wierząc, że Bóg spełni naszą prośbę. Jeśli się tak nie dzieje od razu, to tak jakby „powiał wiatr” – zaczynamy wątpić i toniemy.

      Czy potrafimy wzbudzić w sobie taką wiarę, którą nic nie w stanie zachwiać? Nie jest to wcale takie proste i oczywiste, nad naszą wiarą też trzeba nieustannie pracować.

      • Dana said

        Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie”. Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?”

  20. Wiesia said

    http://wiadomosci.onet.pl/nauka/odkryto-blizniacza-ziemie-stanowisko-kosciola/91clvw

    • Wiesia said

      29.03.2014, 14:30 – LUDZIE NAUKI W CIĄGU NAJBLIŻSZYCH DWÓCH LAT ZROBIĄ WSZYSTKO, ABY ZAPRZECZYĆ ISTNIENIU BOGA

      Moja szczerze umiłowana córko, ludzie nauki w ciągu najbliższych dwóch lat zrobią wszystko, aby zaprzeczyć Istnieniu Boga. Będą fałszywie twierdzić, że człowiek może kontynuować życie na innych planetach poza Ziemią. Ziemia jest jedyną żywą częścią wszechświata stworzonego przez Boga dla Jego dzieci. Jednak nie tylko z tej przyczyny będą tak twierdzić, by dowieść, że Bóg nie Istnieje. Będą głosili wielkość człowieka, jego inteligencję i postępy w nauce, aby obalić pogląd, że człowiek został stworzony przez Boga. Największą obelgą będzie twierdzenie, że człowiek został stworzony przez cud nauki. Dołożą oni wszelkich starań, aby udowodnić, że człowiek jest niepokonany, a jednak nie znajdą odpowiedzi na to, co dzieje się po śmierci fizycznej ciała, czego każdy człowiek musi doświadczyć. Ta część zostanie zignorowana przez tych, którzy kłamią i zaprzeczają Bogu.
      Wyśmieją każdego, kto wyznaje wiarę w Istnienie Nieba czy w ich Prawdziwego Stwórcę, Boga Najwyższego. A wszyscy ci, którzy twierdzą, że prowadzą Mój Kościół, nie wypowiedzą ani słowa w czasie trwania tych publicznych oświadczeń przeciwko Prawdzie. W tych ostatnich dniach religia stanie się koncepcją pogańską, w której uwielbianie Ziemi, słońca, księżyca i gwiazd stanie się substytutem, gdy będą oni oddawali hołd Bogu.
      Większość ludzi zwróci się ku pogaństwu, a to doprowadzi ich dusze do śmierci. Pomimo wszelkich Interwencji Mojego Ojca, odwrócą się oni w inną stronę. To dlatego Mój Ojciec obiecał światu Księgę Prawdy, wyjaśnienie Księgi Apokalipsy, dla ratowania waszych nędznych dusz. Człowiek jest uparty. Człowiek jest dumny, próżny i im większe postępy robi w nauce, tym mniej wie i bardziej odsuwa się od Prawdy.
      Słuchajcie teraz Mojego Słowa, gdyż wkrótce wszystko, czego was uczyłem, stopniowo, krok po kroku, będzie wycofywane z Moich Kościołów na Ziemi. Słowo zostanie wam zabrane, ale Ja nigdy was nie opuszczę, gdyż zawsze pozostanę z wami prowadząc, nauczając i napełniając was Moją Miłością. Zawsze będziecie w Moim Sercu, a z powodu waszej miłości do Mnie, będę w stanie uratować tych, którzy się zagubili. Wy, Moi umiłowani wyznawcy, jesteście Moim łącznikiem z dziećmi Bożymi, a dzięki waszej modlitwie będę dążył do zjednoczenia świata. Dlatego nigdy nie rozpaczajcie, nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się beznadziejne.
      Wasz Jezus

    • Okto said

      Cytuję: Dyrektor watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego – Jose Gabriel Funes – podkreśla, że Watykan z radością przyjął informację o istnieniu „drugiej Ziemi”. Dodaje, że występowanie tam inteligentnego życia jest wielce prawdopodobne. (…) Naukowiec dodaje także, że nie dostrzega konfliktu pomiędzy naukami Kościoła a istnieniem życia pozaziemskiego. (…) Dyrektor Obserwatorium Astronomicznego uważa także, że badania nad istnieniem obcego życia pomagają w lepszym rozumieniu samego siebie. Religia i nauka powinny uzupełniać się wzajemnie. (…)

      Zgadzam się w pełni ze słowami Jezusa u Conchiglii:

      Jezus do Conchiglii
      27 grudnia 2005 – 16.20

      NOWA ROLA NAUKI NIE MOŻE POZOSTAĆ UTOPIĄ.
      WIARA I ROZUM…
      MUSZĄ BYĆ SKLEJONE PRZEZ DUCHA ŚWIĘTEGO…
      KTÓRY JEST MIŁOŚCIĄ… KTÓRY JEST BOGIEM.
      (…)”

      Pozdrawiam wszystkich.

      • Mariusz said

        @Okto, zawiodłem się – tym razem bzdury piszesz. Wskaż mi miejsce w słowie Bożym na potwierdzenie Twojej tezy. Pozdrawiam.

        • Okto said

          Tezy, że nie istnieje inne życie? Czy że istnieje? Czy tezy, że nauka i religia muszą być ze sobą „sklejone”?

          Pozdrawiam

        • Mariusz said

          Nauka i religia jak powiadasz są do pewnego momentu sklejone „Wiara i rozum” tak, Tradycja tak, Bóg Trójjedyny tak, planeta gdzie może istnieć inteligencja może; ale na tą chwilę oprócz ciekawostki co Tobie, mnie do tego.
          Nie pozwól sobie teraz w czasach ostatnich mieszać w głowie. Jesteś zbyt wartościowy dla Boga…

        • Okto said

          Mariusz rozumiem twój tok rozumowania…ale ty spróbuj zrozumieć teraz mnie…ale napisz co o tym myślisz:

          ZAPAMIĘTAJ TE SŁOWA JEZUSA, BO ONE SĄ KLUCZEM DO ODKRYWANIA PRAWDY: NOWA ROLA NAUKI NIE MOŻE POZOSTAĆ UTOPIĄ. WIARA I ROZUM MUSZĄ BYĆ SKLEJONE PRZEZ DUCHA ŚWIĘTEGO… KTÓRY JEST MIŁOŚCIĄ… KTÓRY JEST BOGIEM. A zatem nowa rola nauki nie może być utopią. A kiedy prawdziwa nauka staję się utopią? Podam ci przykład z Biblii, ale proszę ciebie, abyś uczciwie Mariusz odniósł mi się SWOIMI SŁOWAMI!!! do tych słów pochodzących z Biblii Tysiąclecia:

          W dniu, w którym Pan podał Amorytów w moc Izraelitów, rzekł Jozue w obecności Izraelitów: Stań słońce, nad Gibeonem! I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu! I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, aż pomścił się lud nad wrogami swymi. Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?” (Joz 10,12-13, Biblia Tysiąclecia, dalej: BT).

          Zwrócę ci uwagę jeszcze raz na te słowa: Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?, czyli wynika z nich, że słońce się porusza!!!! A co mówi na to nauka, chyba znasz odpowiedź? Zaprzeczysz jej?
          Ale zapamiętaj, że sama nauka nie wystarczy w odkrywaniu PRAWDY, potrzebny jest jeden niezbędny, konieczny warunek, a oto on: WIARA I ROZUM MUSZĄ BYĆ KONIECZNIE SKLEJONE PRZEZ DUCHA ŚWIĘTEGO. Czyli odkrywanie PRAWDY MOŻE ODBYWAĆ SIĘ TYLKO I LI TYLKO W BOGU I PRZEZ BOGA. Ale ten akurat warunek jest bardzo logiczny, bowiem BÓG WSZYSTKO STWORZYŁ, POWOŁAŁ WSZYSTKO DO ŻYCIA I RUCHU…WIĘC WSZYSTKO WIE….

          W książce „Koniec Czasów” M. Valtorty:

          …Nie potępiam Nauki. Nawet podoba Mi się, gdy człowiek pogłębia wiedzę przez swoje poznanie, aby móc coraz lepiej Mnie rozumieć i podziwiać w Moich dziełach. Po to dałem wam rozum. Powinniście jednak posługiwać się nim w tym celu, aby ujrzeć Boga w prawach rządzących gwiazdami, w formowaniu się kwiatu, w poczęciu człowieka, a nie po to, aby zadawać gwałt życiu lub odrzucać Stwórcę….

          Czy wierzysz, że w tak pięknym (Nie)skończonym Wszechświecie jesteśmy sami?

        • Dana said

          Ile się leci do nowej ziemi.Chyba ze sto lat lub więcej – więc nikt tam nie był .

          Bóg daje światu ludzi wybitnych.

        • EWA DM said

          Odkrycie zostało dokonane za pomocą krążącego w przestrzeni kosmicznej bezzałogowego teleskopu Keplera. Planeta znajduje się w odległości 500 lat świetlnych od ziemi. Czyli nie mamy szansy w żaden sposób jej zobaczyć. Nie mamy pewności, że to co zaobserwowali naukowcy jest naprawdę planetą. Kepler-186f krąży wokół gwiazdy innej niż Słońce. Dlatego odległości i związane z nią panujące temperatury mogą być tutaj zupełnie inne.
          Statystyczne dane mówią, że w samej Drodze Mlecznej jest 40 mld planet ziemiopodobnych. Jednak znowu są to dane statystyczne, które nie muszą się potwierdzić…
          Ze strony:
          http://www.nauklove.pl/odkrycie-planety-podobnej-do-ziemi-czy-na-pewno/

          Do chwili obecnej nie odkryto na żadnej innej planecie życia inteligentnego. Więc, póki co, nie ma podstaw ani do wiedzy, ani do wiary, że ono gdziekolwiek indziej istnieje.

          Prawdę mówiąc, człowiek z człowiekiem nieraz nie może dojść do ładu, a co by było, gdyby jeszcze jakiś kosmita wchodził nam w drogę?

        • Dana said

          To Okto nie ma szans zobaczyć co tam się dzieje.I po zmartwieniu.

        • Mariusz said

          @Okto, dla mnie Jezus jest Drogą Prawdą i Życiem. To On jest Kluczem. Chciałem Ci jeszcze napisać kilka fragm. ze św. Pawła, ale obawiam się, że żaden i tak Cię nie przekona.

        • Okto said

          Mariusz wiem, że twoje działania wobec mnie podyktowane są troską o mnie…żebym się nie zagubił….dziękuję ci za to….

          Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść tego nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.” (J 16,12-13). – niech te słowa Jezusa będą dla każdego z nas wskazówką.

          Pozdrawiam.

        • Mariusz said

          To teraz zrozumiałeś moje działania, nie piętnuję Ciebie Okto, ukazuję Ci jedynie zagrożenia dla Twojej duszy, a jeśli załapiesz się na pochwycenie Kościoła Reszty to stosunkowo niewiele czasu zostało.

          Pozdrawiam. Dobrego dnia!

      • Okto said

        Do EWA DM

        Nie chodzi mi tylko o to odkrycie. Bardziej mam na myśli – co na tym blogu wywołuje ataki histerii a o czym częściowo wspomniałaś żartobliwie – kosmitów. Przecież nie można być ignorantem. Te wszystkie nagrania – przypadkowe czy świadome – mówią o technologii…pytanie czyjej? Przecież żaden z nas nie uwierzy, że latają tym…no właśnie kto?…przecież kraj który by posiadł tę technologię zaraz chciałby zdominować inne kraje…Nie można być obojętnym wobec faktów….
        Ja tu nie chcę propagować na siłę „szatańskich teorii”, lecz chcę dociec prawdy….

        • Dana said

          Ty chcesz dociec prawdy o kosmitach – to musisz polecieć w kosmos.Albo napisz do Pana Mirosława Hermaszewskiego – naszego pierwszego w kosmosie Polaka.

      • Obserwator said

        Będą fałszywie twierdzić, że człowiek może kontynuować życie na innych planetach poza Ziemią. Ziemia jest jedyną żywą częścią wszechświata stworzonego przez Boga dla Jego dzieci.

        http://paruzja.info/pl/marzec-2014/1486-29-03-2014-14-30-ludzie-nauki-w-ciagu-najblizszych-dwoch-lat-zrobia-wszystko-aby-zaprzeczyc-istnieniu-boga

        • Obserwator said

          Pierdoły o kosmitach sami tworzą super zaawansowaną technologię, którą pokazują nam w filmach sci-fi, a kosmici to się przykrywka ,aby ukryć ją przed masami

          Są one odpowiedzialne za tworzenie dobrobytu, rozwój rolnictwa i nowe technologie, które mogłyby was olśnić, gdyby nie były tak diaboliczne w swoich celach.

          http://ostrzezenie.net/wordpress/2011/04/17/gniew-bozy-spadnie-na-nowy-porzadek-swiata/

        • Obserwator said

          Ktoś tu niedawno wklejał świetlny artykuł bodajże ze strony Alexa Jonesa strona pod podanym linkiem nie działa ale jest na Wolnej Polsce

          http://wolna-polska.pl/wiadomosci/to-nie-kosmici-nadlatuja-to-nadchodzi-globalne-oszustwo-iluminatow-i-okultystow-2015-07

          To nie kosmici nadlatują, to nadchodzi globalne oszustwo iluminatów i okultystów

          Washington DC, July 12 th 1952 – przelot tzw. „UFO”

          Roger Monreau: (Największy kapłan satanistyczny Iluminatów) mówił: „Wielki plan, wielki plan szatana przyniesie mu żniwo z każdego narodu za sprawą jego dzieła. Stanie się to zaraz przed zakończeniem „Wielkiego Boju” pomiędzy siłami dobra i zła”. Rozmowa trwała, wyraziliśmy chęć poznania dalszych szczegółów, dotyczących działań duchów. Powiedział: „To stanie się w wyjątkowy sposób. Ten wielki plan sprawi, że ludzie zaczną się nim „zajadać”. Ponieważ on mówił: „duchy demoniczne objawią się jako mieszkańcy dalekich planet galaktyki, którzy przybywają na naszą Ziemię, by ostrzec jej mieszkańców przed rychłym jej zniszczeniem”. Będą mówić o zbliżającym się zniszczeniu, przed którym można jeszcze się ustrzec, podejmując odpowiednie kroki.

          John Todd: Pojawił się na początku lat 70, ostrzegając społeczeństwo amerykańskie o Iluminatach i ich satanistycznym spisku, dotyczącym przejęcia planety. Ostrzegał przed planem Iluminatów, który miał doprowadzić do bankructwa Ameryki i rynków finansowych innych krajów, aby zrujnować gospodarkę całego świata. Powiedział, że Illuminati będą próbować przejąć kontrolę nad większymi zasobami ropy, aby ją zniszczyć i wywindować ceny na rynku światowym (9/11 i wojna w Iraku). Był znany przede wszystkim z mówienia o UFO i jego związku z Iluminatami. Zajmował się okultyzmem i sam doświadczył spotkania ze zjawiskiem, które nazywamy UFO.

          Mówi John Todd: „Zasiewali niebo (latającymi obiektami) UFO i patrzyli, jak wszyscy się nimi ekscytują. Jedna z najbardziej niezwykłych obserwacji UFO miała miejsce w Ohio na początku lat 70. Śmiali się z tego, bo w tym czasie stali w wielkim kręgu, wywołując razem z innymi demony. I to właśnie było UFO – anioły „światła”, zabawiające się na niebie. Pamiętajcie, że demony mogą przyjąć dowolną formę, również formę kosmitów, czy statków kosmicznych. Dlatego znikają tak szybko, jak się pojawiają – bo nie są niczym więcej, jak fizyczną manifestacją tych bytów niematerialnych”.

          John Todd został wrobiony w gwałt, umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, a następnie zniknął, by już nigdy nie dać znaku życia.

          Fritz Springmeier był jednym z najbardziej znanych badaczy NWO/Iluminatów lat 90. Opisał swoje badania i dał wiele wykładów, w których o nich opowiadał. Prześledził więzy krwi Iluminatów i udokumentował w książce „Bloodlines of the Illuminati”. Mówił również o demonicznych hybrydach, które Illuminati hodują dla swojego kosmicznego spisku.

          Mówi Fritz Springmeier: „No i oczywiście ich plan sfingowanej inwazji „obcych”. Mówiłem w skrócie w audycji Prophecy Club, pamiętajcie, że demony nigdy nie zamieszkiwały piekła. (Uwaga B.K.: Tutaj trzeba wstawić sprostowanie: Chodzi u „upadłe anioły”. Przeważająca część zbuntowanych aniołów została natychmiast strącona do piekła, a część z nich pozostawiono na ziemi, a potem przeniosła się w „powietrze” i o takich właśnie demonach jest tutaj mowa). To bajka wymyślona przez Hollywood o latających spodkach. Ktoś z samej góry NWO, kto został nawrócony przez mojego bliskiego przyjaciela, mówił o tym, że rząd USA posiada UFO i myślał, że istoty, które prowadzą te pojazdy to „obcy”, ale potem zrozumiał, że to demony. Moja konkluzja jest następująca: nie ma czegoś takiego jak dobrzy „obcy”. „Obcy” to są demony i mamy do czynienia z połączeniem złych bytów niematerialnych oraz ciała, krwi i kości – za pomocą różnych eksperymentów genetycznych.

          W 2003 roku Fritz Springmeier został skazany za napad z bronią w ręku na 9 lat więzienia.

          Fritz Springmeier: „Daję wam tylko małą próbkę tego, jak wyszukane jest to programowanie. Szatan przeszedł sam siebie. Mają też program infiltracji kościołów. I każdy, kto im się nie podoba, będzie wykryty i namierzony. Namierzony i zastąpiony agentem Iluminatów.

          Ken Hovind: „Generalnie jest zgoda co do tego, że są dwa rodzaje UFO: ściśle tajne statki rządowe i demoniczne manifestacje”.

          Hovind był znany ze swoich wykładów na temat kreacjonizmu i ewolucji oraz debat z propagatorami teorii ewolucji. Odkąd dowiedział się, że rząd i gospodarka USA kierowane są przez satanistów, przestał płacić podatki, co uczyniło z niego łatwą zwierzynę. Illuminati wsadzili go do więzienia za „liczne oszustwa podatkowe” na 10 lat.

          Bill Cooper był prawdopodobnie ostatnim z prawdziwych badaczy NWO. Połączył on te dwie sprawy w swojej książce: „Behold a Pale Horse”. Chociaż nie wchodził w szczegóły, dotyczące demonów / upadłych aniołów, mówił wiele o tajnym rządzie (Iluminatach) i jego ciągłych oszustwach, dotyczących prawdziwej natury zjawisk UFO, przy użyciu szczegółowo zaplanowanych przedstawień i fałszywych dokumentów (jak choćby domniemamy wypadek w Strefie 51, czy projekt MJ-12).

          Mówi Bill Cooper: „Doszedłem do wniosku, że historie o pozaziemskim pochodzeniu UFO to nonsens, chociaż cała ta technologia oczywiście istnieje. Wielu z nas pokazano te fałszywe dokumenty, żebyśmy potem powtarzali to innym. Jak można by utrzymać istnienie obcych w tajemnicy, jeśli byliby oni prawdziwi? I jak można milczeć, wiedząc o oficjalnych dokumentach oznaczonych jako TOP SECRET, potwierdzających istnienie istot pozaziemskich, odwiedzających naszą planetę. Chciałem wiedzieć, ile z tego jest prawdą i rozpocząłem swoje własne dochodzenie, czy „obcy” istnieją i to, co odkryłem, było zaskakujące. Odkryłem, że od około 1917 roku istnieje plan, żeby stworzyć sztuczne zagrożenie z zewnątrz dla Ziemi, aby stworzyć Ogólnoświatowy Totalitarny Socjalistyczny Rząd. Przeprowadzono eksperymenty, aby sprawdzić wiarygodność pomysłu o inwazji z kosmosu i trwają one nadal. Aby stworzyć Rząd Światowy, niezbędny jest zewnętrzny wróg. Choć w dzisiejszym świecie wydawać się to może grubo przesadzone, to podobnie rzecz ma się z zagrożeniem bronią nuklearną, które wyparte może zostać przez zagrożenie zanieczyszczenia środowiska, będące również dobrym substytutem wojny. Zaczyna to do was docierać, kochani?”.

          Illuminati próbowali wrobić Billa Coopera w oszustwa podatkowe i uciszyć go. Po tym, jak przewidział on ataki 11 września 2001 na kilka miesięcy do przodu, Illuminati nie mogli pozwolić sobie na zachowanie go przy życiu. Zabito go przed jego własnym domem 5 listopada 2001.

          Kathy O’Brien – ex ofiara programu kontroli umysłów Illuminati: „Wiem na pewno, że planem jest uczynić nas wszystkich bezradnymi, żebyśmy myśleli, że to, co się dzieje, jest poza naszym zasięgiem, że „obcy” przejmą kontrolę nad naszym światem, że oto nastał nasz Dzień Niepodległości, a więc strzeżcie się tego. (Sądząc po całej propagandzie apokalipsy i 2012 – pokazanej w filmach – należy się spodziewać, że te rzeczy wydarzą się w okolicach roku 2012). Zrozumcie, że ci kryminaliści trzymają w sekrecie informacje o dostępnej technologii, zasłaniając się bezpieczeństwem narodowym. Technologicznie są przynajmniej 25 lat przed nami, jeśli nie dalej. Potraficie sobie wyobrazić, co już mają? Powiedział, że tego fatalnego dnia wiele lat temu, statek najpierw zniknął, a później pojawił się z powrotem jako statek kosmiczny – przenosząc go w czasie, żeby został senatorem (Eksperyment Filadelfia – dop. tłum.). Z całą pewnością wydawał mi się on nieludzki, więc nietrudno było uwierzyć, że jest on kosmitą. A gdy pokazał mi w 1977 roku super tajnego „Stealth Fightera” – wyglądało to dla mnie jak statek kosmiczny. To był trójkątny statek, o którym nikt wtedy nie słyszał i który był trzymany w ścisłej tajemnicy. A on używał technik kontroli umysłu oraz manipulował moim umysłem, abym wierzyła, że on jest kosmitą i czuła się całkowicie bezbronna i zrobiła wszystko, co on mi kazał. Nie zamierzam mówić, z mojej wąskiej perspektywy, okrojonej kontrolą umysłu, ani nawet teraz, gdy badam to zagadnienie, że „obcy” to w rzeczywistości ludzie, albo iluzje, jak J. Bennett Johnston. Nie wiem tego, ale twierdzę, że miała miejsce zamierzona, skoordynowana akcja, żeby wmanipulować mój umysł w uwierzenie, że jestem dręczona przez „obcych”, żeby zmylić prawdę od fikcji, abym robiła, co mi kazano. Za każdym razem, gdy rząd ma jakieś sekrety, które chce ukryć przed ludźmi, może nami manipulować, tak jak mną. Oni są przynajmniej 25 lat przed nami, jeśli chodzi o technologię, informacje, wiedzę, tajemnice. I używają tego wszystkiego przeciw nam. Przez lata wielokrotnie słyszałam, że planem jest wprowadzenie Nowego Porządku Świata, uczynienie wszystkich ludzi bezradnymi wobec NWO. To jest plan dominacji świata poprzez wmówienie nam, że zostaliśmy najechani przez „obcych”, abyśmy powiedzieli: „Prosimy was, ONZ, pomóżcie nam”. Dlatego pamiętajcie, że istnieje ten zjednoczony plan, aby uczynić ludzi poddanymi przez technologię, informacje i wszystko, co się przed nami zataja pod pretekstem tzw. National Security Act”.

          Następujące słowa są fragmentem wywiadu z kobietą zwaną Svali. Uważam, że Svali była Illuminatką, która opuściła organizację.

          Pytanie: Svali, muszę cię o to spytać: krążą historie po Internecie, mówiące, że Iluminaci (i inne grupy) rządzone są przez istoty pozaziemskie, a w szczególności gadzią rasę z wyższego wymiaru. Chciałabyś coś o tym powiedzieć?

          Odpowiedź: Moja odpowiedź wywoła pewnie wiele gniewu, ale nie zamierzam nikomu nadepnąć na odcisk. Oto ona: Nigdy nie widziałam „obcego”, istoty pozaziemskiej. Widziałam za to programowanie, które sprawiało, by ludzie myśleli, że widzieli „obcych”, aby ukryć programowanie, które się na nich przeprowadzało, jeśli coś z niego zapamiętali. Żadni ze zwierzchników i innych dowodzących radą, nie wierzyli w „obcych”, choć nigdy ich o to wprost nie spytałam. Osobiście wierzę, że wszystko związane z owymi „Reptylianami” to tak naprawdę sprawki sił demonicznych. Widziałam transformację (shape shifting) i inne rzeczy spowodowane działaniem sił demonicznych. Ok., niektórzy tutaj powiedzą: ona wierzy w demony, to jeszcze gorzej, niż wierzyć w „obcych”. Cóż, jest to rzecz, w którą Illuminati wierzą z całą pewnością – oni WIEDZĄ, że istnieją byty duchowe, które oni sądzą, że potrafią kontrolować. Cynicy mogliby powiedzieć, że te zmiany formy były halucynacjami, wywołanymi przez narkotyki, czy histerię zbiorową, podczas grupowych rytuałów. Pozwolę każdemu czytelnikowi zdecydować samemu na podstawie własnego osądu, ale żadnych „obcych”, czy Reptylian nie widziałam w Waszyngtonie, czy San Diego (na stan 5 lat temu).

          Roger Morneau: Mówił: „Wielki plan szatana przyniesie mu żniwo z każdego narodu za sprawą jego dzieła. Stanie się to zaraz przed zakończeniem „Wielkiego Boju” pomiędzy siłami dobra i zła”. Rozmowa trwała, wyraziliśmy chęć poznania dalszych szczegółów, dotyczących działalności duchów. Powiedział: „ To stanie się w wyjątkowy sposób. Ten wielki plan sprawi, że ludzie zaczną się nim „zajadać”. Ponieważ on mówił: „Duchy demoniczne objawią się jako mieszkańcy dalekich planet galaktyki, którzy przybywają na naszą Ziemię, aby ostrzec jej mieszkańców przed rychłym jej zniszczeniem. Będą mówić o zbliżającym się zniszczeniu, przed którym można jeszcze się ustrzec”…

        • Okto said

          Obserwator dzięki za jakiś konkret….wiem, że kosmici nie istnieją w tej formie jaką publikują nam ufolodzy – że mogą być to nasi bogowie….postrzegam ten problemdokładnie w ten sposób jaki został przekazany przez Conchiglię. Myślę, że pełną odpowiedź otrzyma podczas Ostrzeżenia….

          Pozdrawiam

        • Obserwator said

          http://wolna-polska.pl/wiadomosci/to-nie-kosmici-nadlatuja-to-nadchodzi-globalne-oszustwo-iluminatow-i-okultystow-2015-07

          Washington DC, July 12 th 1952 – przelot tzw. „UFO”

          Roger Monreau: (Największy kapłan satanistyczny Iluminatów) mówił: „Wielki plan, wielki plan szatana przyniesie mu żniwo z każdego narodu za sprawą jego dzieła. Stanie się to zaraz przed zakończeniem „Wielkiego Boju” pomiędzy siłami dobra i zła”. Rozmowa trwała, wyraziliśmy chęć poznania dalszych szczegółów, dotyczących działań duchów. Powiedział: „To stanie się w wyjątkowy sposób. Ten wielki plan sprawi, że ludzie zaczną się nim „zajadać”. Ponieważ on mówił: „duchy demoniczne objawią się jako mieszkańcy dalekich planet galaktyki, którzy przybywają na naszą Ziemię, by ostrzec jej mieszkańców przed rychłym jej zniszczeniem”. Będą mówić o zbliżającym się zniszczeniu, przed którym można jeszcze się ustrzec, podejmując odpowiednie kroki.

          John Todd: Pojawił się na początku lat 70, ostrzegając społeczeństwo amerykańskie o Iluminatach i ich satanistycznym spisku, dotyczącym przejęcia planety. Ostrzegał przed planem Iluminatów, który miał doprowadzić do bankructwa Ameryki i rynków finansowych innych krajów, aby zrujnować gospodarkę całego świata. Powiedział, że Illuminati będą próbować przejąć kontrolę nad większymi zasobami ropy, aby ją zniszczyć i wywindować ceny na rynku światowym (9/11 i wojna w Iraku). Był znany przede wszystkim z mówienia o UFO i jego związku z Iluminatami. Zajmował się okultyzmem i sam doświadczył spotkania ze zjawiskiem, które nazywamy UFO.

          Mówi John Todd: „Zasiewali niebo (latającymi obiektami) UFO i patrzyli, jak wszyscy się nimi ekscytują. Jedna z najbardziej niezwykłych obserwacji UFO miała miejsce w Ohio na początku lat 70. Śmiali się z tego, bo w tym czasie stali w wielkim kręgu, wywołując razem z innymi demony. I to właśnie było UFO – anioły „światła”, zabawiające się na niebie. Pamiętajcie, że demony mogą przyjąć dowolną formę, również formę kosmitów, czy statków kosmicznych. Dlatego znikają tak szybko, jak się pojawiają – bo nie są niczym więcej, jak fizyczną manifestacją tych bytów niematerialnych”.

          John Todd został wrobiony w gwałt, umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, a następnie zniknął, by już nigdy nie dać znaku życia.

          Fritz Springmeier był jednym z najbardziej znanych badaczy NWO/Iluminatów lat 90. Opisał swoje badania i dał wiele wykładów, w których o nich opowiadał. Prześledził więzy krwi Iluminatów i udokumentował w książce „Bloodlines of the Illuminati”. Mówił również o demonicznych hybrydach, które Illuminati hodują dla swojego kosmicznego spisku.

          Mówi Fritz Springmeier: „No i oczywiście ich plan sfingowanej inwazji „obcych”. Mówiłem w skrócie w audycji Prophecy Club, pamiętajcie, że demony nigdy nie zamieszkiwały piekła. (Uwaga B.K.: Tutaj trzeba wstawić sprostowanie: Chodzi u „upadłe anioły”. Przeważająca część zbuntowanych aniołów została natychmiast strącona do piekła, a część z nich pozostawiono na ziemi, a potem przeniosła się w „powietrze” i o takich właśnie demonach jest tutaj mowa). To bajka wymyślona przez Hollywood o latających spodkach. Ktoś z samej góry NWO, kto został nawrócony przez mojego bliskiego przyjaciela, mówił o tym, że rząd USA posiada UFO i myślał, że istoty, które prowadzą te pojazdy to „obcy”, ale potem zrozumiał, że to demony. Moja konkluzja jest następująca: nie ma czegoś takiego jak dobrzy „obcy”. „Obcy” to są demony i mamy do czynienia z połączeniem złych bytów niematerialnych oraz ciała, krwi i kości – za pomocą różnych eksperymentów genetycznych.

          W 2003 roku Fritz Springmeier został skazany za napad z bronią w ręku na 9 lat więzienia.

          Fritz Springmeier: „Daję wam tylko małą próbkę tego, jak wyszukane jest to programowanie. Szatan przeszedł sam siebie. Mają też program infiltracji kościołów. I każdy, kto im się nie podoba, będzie wykryty i namierzony. Namierzony i zastąpiony agentem Iluminatów.

          Ken Hovind: „Generalnie jest zgoda co do tego, że są dwa rodzaje UFO: ściśle tajne statki rządowe i demoniczne manifestacje”.

          Hovind był znany ze swoich wykładów na temat kreacjonizmu i ewolucji oraz debat z propagatorami teorii ewolucji. Odkąd dowiedział się, że rząd i gospodarka USA kierowane są przez satanistów, przestał płacić podatki, co uczyniło z niego łatwą zwierzynę. Illuminati wsadzili go do więzienia za „liczne oszustwa podatkowe” na 10 lat.

          Bill Cooper był prawdopodobnie ostatnim z prawdziwych badaczy NWO. Połączył on te dwie sprawy w swojej książce: „Behold a Pale Horse”. Chociaż nie wchodził w szczegóły, dotyczące demonów / upadłych aniołów, mówił wiele o tajnym rządzie (Iluminatach) i jego ciągłych oszustwach, dotyczących prawdziwej natury zjawisk UFO, przy użyciu szczegółowo zaplanowanych przedstawień i fałszywych dokumentów (jak choćby domniemamy wypadek w Strefie 51, czy projekt MJ-12).

          Mówi Bill Cooper: „Doszedłem do wniosku, że historie o pozaziemskim pochodzeniu UFO to nonsens, chociaż cała ta technologia oczywiście istnieje. Wielu z nas pokazano te fałszywe dokumenty, żebyśmy potem powtarzali to innym. Jak można by utrzymać istnienie obcych w tajemnicy, jeśli byliby oni prawdziwi? I jak można milczeć, wiedząc o oficjalnych dokumentach oznaczonych jako TOP SECRET, potwierdzających istnienie istot pozaziemskich, odwiedzających naszą planetę. Chciałem wiedzieć, ile z tego jest prawdą i rozpocząłem swoje własne dochodzenie, czy „obcy” istnieją i to, co odkryłem, było zaskakujące. Odkryłem, że od około 1917 roku istnieje plan, żeby stworzyć sztuczne zagrożenie z zewnątrz dla Ziemi, aby stworzyć Ogólnoświatowy Totalitarny Socjalistyczny Rząd. Przeprowadzono eksperymenty, aby sprawdzić wiarygodność pomysłu o inwazji z kosmosu i trwają one nadal. Aby stworzyć Rząd Światowy, niezbędny jest zewnętrzny wróg. Choć w dzisiejszym świecie wydawać się to może grubo przesadzone, to podobnie rzecz ma się z zagrożeniem bronią nuklearną, które wyparte może zostać przez zagrożenie zanieczyszczenia środowiska, będące również dobrym substytutem wojny. Zaczyna to do was docierać, kochani?”.

          Illuminati próbowali wrobić Billa Coopera w oszustwa podatkowe i uciszyć go. Po tym, jak przewidział on ataki 11 września 2001 na kilka miesięcy do przodu, Illuminati nie mogli pozwolić sobie na zachowanie go przy życiu. Zabito go przed jego własnym domem 5 listopada 2001.

          Kathy O’Brien – ex ofiara programu kontroli umysłów Illuminati: „Wiem na pewno, że planem jest uczynić nas wszystkich bezradnymi, żebyśmy myśleli, że to, co się dzieje, jest poza naszym zasięgiem, że „obcy” przejmą kontrolę nad naszym światem, że oto nastał nasz Dzień Niepodległości, a więc strzeżcie się tego. (Sądząc po całej propagandzie apokalipsy i 2012 – pokazanej w filmach – należy się spodziewać, że te rzeczy wydarzą się w okolicach roku 2012). Zrozumcie, że ci kryminaliści trzymają w sekrecie informacje o dostępnej technologii, zasłaniając się bezpieczeństwem narodowym. Technologicznie są przynajmniej 25 lat przed nami, jeśli nie dalej. Potraficie sobie wyobrazić, co już mają? Powiedział, że tego fatalnego dnia wiele lat temu, statek najpierw zniknął, a później pojawił się z powrotem jako statek kosmiczny – przenosząc go w czasie, żeby został senatorem (Eksperyment Filadelfia – dop. tłum.). Z całą pewnością wydawał mi się on nieludzki, więc nietrudno było uwierzyć, że jest on kosmitą. A gdy pokazał mi w 1977 roku super tajnego „Stealth Fightera” – wyglądało to dla mnie jak statek kosmiczny. To był trójkątny statek, o którym nikt wtedy nie słyszał i który był trzymany w ścisłej tajemnicy. A on używał technik kontroli umysłu oraz manipulował moim umysłem, abym wierzyła, że on jest kosmitą i czuła się całkowicie bezbronna i zrobiła wszystko, co on mi kazał. Nie zamierzam mówić, z mojej wąskiej perspektywy, okrojonej kontrolą umysłu, ani nawet teraz, gdy badam to zagadnienie, że „obcy” to w rzeczywistości ludzie, albo iluzje, jak J. Bennett Johnston. Nie wiem tego, ale twierdzę, że miała miejsce zamierzona, skoordynowana akcja, żeby wmanipulować mój umysł w uwierzenie, że jestem dręczona przez „obcych”, żeby zmylić prawdę od fikcji, abym robiła, co mi kazano. Za każdym razem, gdy rząd ma jakieś sekrety, które chce ukryć przed ludźmi, może nami manipulować, tak jak mną. Oni są przynajmniej 25 lat przed nami, jeśli chodzi o technologię, informacje, wiedzę, tajemnice. I używają tego wszystkiego przeciw nam. Przez lata wielokrotnie słyszałam, że planem jest wprowadzenie Nowego Porządku Świata, uczynienie wszystkich ludzi bezradnymi wobec NWO. To jest plan dominacji świata poprzez wmówienie nam, że zostaliśmy najechani przez „obcych”, abyśmy powiedzieli: „Prosimy was, ONZ, pomóżcie nam”. Dlatego pamiętajcie, że istnieje ten zjednoczony plan, aby uczynić ludzi poddanymi przez technologię, informacje i wszystko, co się przed nami zataja pod pretekstem tzw. National Security Act”.

          Następujące słowa są fragmentem wywiadu z kobietą zwaną Svali. Uważam, że Svali była Illuminatką, która opuściła organizację.

          Pytanie: Svali, muszę cię o to spytać: krążą historie po Internecie, mówiące, że Iluminaci (i inne grupy) rządzone są przez istoty pozaziemskie, a w szczególności gadzią rasę z wyższego wymiaru. Chciałabyś coś o tym powiedzieć?

          Odpowiedź: Moja odpowiedź wywoła pewnie wiele gniewu, ale nie zamierzam nikomu nadepnąć na odcisk. Oto ona: Nigdy nie widziałam „obcego”, istoty pozaziemskiej. Widziałam za to programowanie, które sprawiało, by ludzie myśleli, że widzieli „obcych”, aby ukryć programowanie, które się na nich przeprowadzało, jeśli coś z niego zapamiętali. Żadni ze zwierzchników i innych dowodzących radą, nie wierzyli w „obcych”, choć nigdy ich o to wprost nie spytałam. Osobiście wierzę, że wszystko związane z owymi „Reptylianami” to tak naprawdę sprawki sił demonicznych. Widziałam transformację (shape shifting) i inne rzeczy spowodowane działaniem sił demonicznych. Ok., niektórzy tutaj powiedzą: ona wierzy w demony, to jeszcze gorzej, niż wierzyć w „obcych”. Cóż, jest to rzecz, w którą Illuminati wierzą z całą pewnością – oni WIEDZĄ, że istnieją byty duchowe, które oni sądzą, że potrafią kontrolować. Cynicy mogliby powiedzieć, że te zmiany formy były halucynacjami, wywołanymi przez narkotyki, czy histerię zbiorową, podczas grupowych rytuałów. Pozwolę każdemu czytelnikowi zdecydować samemu na podstawie własnego osądu, ale żadnych „obcych”, czy Reptylian nie widziałam w Waszyngtonie, czy San Diego (na stan 5 lat temu).

          Roger Morneau: Mówił: „Wielki plan szatana przyniesie mu żniwo z każdego narodu za sprawą jego dzieła. Stanie się to zaraz przed zakończeniem „Wielkiego Boju” pomiędzy siłami dobra i zła”. Rozmowa trwała, wyraziliśmy chęć poznania dalszych szczegółów, dotyczących działalności duchów. Powiedział: „ To stanie się w wyjątkowy sposób. Ten wielki plan sprawi, że ludzie zaczną się nim „zajadać”. Ponieważ on mówił: „Duchy demoniczne objawią się jako mieszkańcy dalekich planet galaktyki, którzy przybywają na naszą Ziemię, aby ostrzec jej mieszkańców przed rychłym jej zniszczeniem. Będą mówić o zbliżającym się zniszczeniu, przed którym można jeszcze się ustrzec”…

        • Obserwator said

          To nie kosmici nadlatują, to nadchodzi globalne oszustwo iluminatów i okultystów

          http://wolna-polska.pl/wiadomosci/to-nie-kosmici-nadlatuja-to-nadchodzi-globalne-oszustwo-iluminatow-i-okultystow-2015-07

        • Dana said

          Lepiej nie rozmyślać o czymś co jest po za naszym zasięgiem – kosmos jest ogromny. NASA wykryła dziwny sygnał 240 milionów lat świetlnych od Ziemi.

          Okto – myśl o Bogu Ojcu Stwórcy wszechświata całego.

        • Dana said

          Orędzie z 2 sierpnia 2015

          …Dzieci moje, sprawiajcie, aby wszyscy poznali mojego Syna, sprawiajcie, aby był kochany, gdyż prawda jest w moim Synu zrodzonym z Boga – w Synu Bożym. Nie traćcie czasu na nadmierne przemyślenia. Oddalicie się od prawdy. Przyjmijcie Jego słowo z prostotą serca i żyjcie nim. Jeśli będziecie żyć Jego słowem, będziecie się modlić…

    • Wiesia said

      Pułapka oddzielania dogmatu od doktryny.
      15.12.2014, 21:55
      również pozdrawiam,
      wspomnę tylko,że skoro mówi się o takich rzeczach:
      http://www.fakt.pl/franciszek-o-chrzcie-marsjan-franciszek-ochrzci-marsjan,artykuly,460849,1.html

      (a chcę wierzyć,że to jakieś bzdury wymyślone przez świeckich)
      ,to nie dziwmy się,że leci to dalej….i dalej…
      Modlitwa Krucjaty otrzymana wraz z orędziem z 16.02.2012, 20:00

      Modlitwa podyktowana przez Jezusa, aby zapewnić ochronę osobom mieszkającym w Europie.
      Moi wyznawcy obejmują wiele krajów. Teraz trzeba połączyć siły w modlitwie, aby powstrzymać przywódców europejskich, z których niektórzy faktycznie doprowadzają niewinnych ludzi do straszliwych doświadczeń, z powodu swoich złych metod.
      Zachęcam was do odmawiania tej Krucjaty Modlitwy (31), aby ich powstrzymać.
      O mój Jezu,
      niech moja modlitwa przywoła Twojego Ducha Świętego
      do zstąpienia na tych przywódców, którzy kierują się pożądaniem, zachłannością, chciwością i pychą,
      aby zaprzestali prześladowania Twoich niewinnych dzieci.
      Proszę Cię o powstrzymanie ubóstwa, głodu i wojen, które niszczą Twoje dzieci
      i modlę się, żeby przywódcy europejscy otworzyli swoje serca na prawdę Twojej miłości.
      Amen.
      Wasz Kochany Jezus

    • Wiesia said

      fragment:31.03.2014, 14:00 – BÓG OJCIEC: TRZĘSIENIA ZIEMI UDERZĄ W WASZE MIASTA
      warto przeczytać całe
      „Gdy odbieranie życia nie wystarczy, człowiek podstępnie zaatakuje życie duszy, przynosząc śmierć Mojemu Świętemu Słowu, które będzie deptał, aż rozkruszy wszystkie części tak, że stanie się ono jak żwir pod stopami.

      Wtedy człowiek arogancki i przepełniony własnym wypaczonym postrzeganiem swoich zdolności, będzie usiłował szukać nowej planety, aby znaleźć nowy dom dla ludzkości,

      choć to jest niemożliwe.
      Dar samej ziemi, na której umieściłem ludzkość, będzie uznany za niewystarczający dla potrzeb człowieka. I tak to będzie dalej trwało – ten marsz ku autodestrukcji. Człowiek będzie sprawcą własnej śmierci. Systematycznie będzie niszczył wszystko, co jest dla Mnie święte…”
      Wasz Ojciec
      Bóg Najwyższy

      co do obcych bytów,to jest takie Orędzie dane MBM,tam jest zaprzeczenie tego…,mowa jest za to o upadłych aniołach.Przepraszam,ale nie mam czasu teraz szukać go,chociaż pamiętam,że go kiedyś tutaj u nas wklejałam i zwrócił na nie uwagę @Piotr2.
      Pozdrawiam Wszystkich w Medjugorje i na blogu.

      z Panem Bogiem Trójjedynym i Matką Zbawienia.

  21. Małgosia said

    Jezu!
    Ty widzisz kim jestem, jak się miotam,
    walczę upadam widzisz że sama ze sobą nie
    daję sobie rady… nie mam już siły nawet
    klęczeć przed Tobą Wiem że chcesz dla
    mnie dobrze, a ja chcę być dobra,
    ale mi to nie wychodzi…
    Wichury rozrywają mnie od środka
    a ocean łez wylewa się na zewnątrz.
    Nie dam rady wstać i iść za Tobą.
    Nie potrafię sprostać najprostrzym
    zadaniom dnia codziennego
    ….
    Jesteś przy mnie, lecz tego nie czuję.
    Mówisz do mnie ale ja Cię nie słyszę.
    Pomagasz mi ale nic nie widzę prócz tego
    że wokół mnie wszystko się wali

    Boję już o co kolwiek prosic,
    boję się odzywać a nawet marzyć…
    Ale jedno pragnienie wyszarpuje się
    na zewnątrz: Niech znów przed zaśnięciem
    przytulę się do Ciebie,
    We śnie spojrzę w Twoje oczy
    a nad ranem usłyszę jak bardzo mnie
    kochasz…
    Amen
    Błogosławionego dnia Kochani

  22. Małgosia said

    Modlitwa Matki i Ojca – za dorosłe dzieci

    Ręce złożone do modlitwy

    Dozwoliłeś mi Panie, wychować szczęśliwie moje dzieci. Są już dorosłe, mogą się obejść bez mojej opieki i starań. Ale, Boże mój, choć dzieci mnie już nie potrzebują jak dawniej, lękam się o nie więcej, niż w ich dzieciństwie, bo pragnę dla nich wszelkiego dobra.

    Lękam się, Panie, bo nie wiem, czy dorosłe moje dzieci, atakowane przez świat przewrotny, potrafią odepchnąć zło od siebie. Lękam się Panie, bo idą już swoją drogą, a nie wiem dokąd ona je prowadzi, co na niej znajdą i z czym się spotkają.

    Boże mój, kieruj ich krokami, bo ja nadążyć za nimi już nie mogę. Ukaż każdemu święty cel życia i wiedź ich ku niemu szczęśliwie. Hamuj ich pragnienia. Naucz poprzestawać na tym, co zdobędą własną uczciwa praca.

    Poświęcaj namiętności, jakie się w nich budzą. Poskramiaj porywy serca zgubne dla ich spokoju i szczęścia. Pomóż im zgadzać się z Twą wola, gdy ta stanie w poprzek ich życzeniom. Strzeż od bolesnych zawodów, od zdrady i prześladowań, a nade wszystko strzeż ich o Panie, od utraty tej wiary i miłości ku Tobie, jaką zaszczepiałam niegdyś w ich dziecięcych sercach. Broń od zwątpienia w Twoje istnienie i Twoją moc, od pogardy tego, co święte.

    Daj im los może i skromy, ale spokojny i pewny. Uchroń od niedostatku, przeciwności, niepowodzeń i tych ciężkich prób życia, które łamią serce, niszczą siły i mogą zachwiać ufność w Twe miłosierdzie, a nawet sprowadzić z drogi cnoty. Daj im pod własnym dachem zażyć szczęścia rodzinnego, a ich ognisko domowe niech omija choroba, źli ludzie i wszystko, co łzy wyciska.

    Błogosław ich pracy i przedsięwzięciom. Pomagaj w trudach i walkach ze swym losem. Pocieszaj w smutkach, dźwigaj w upadkach. Dopomóż zasłużyć na dobre imię przed ludźmi, na ich szacunek i przyjaźń. Niech będą przez całe życie pobożne, szlachetne, prawe. Niech nikt nie skarży się na żadne moje dziecko. Niech niczyja łza nie zaciąży na szali łaski Twojej dla nich. Abyś Ty Panie był z nimi i z ich rodzinami abyś im zawsze błogosławił, o co Cię proszę przez zasługi Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Amen!

  23. Wiesia said

    https://tadeuszczernik.files.wordpress.com/2011/04/katarzyna-emmerich-c5bcywot-jezusa.pdf

    Święte i Niepokalane Poczęcie Maryi
    strona 71

  24. bozena said

    Niszczycielskie pożary w Kalifornii. Ogłoszono stan wyjątkowy
    Pożary w Kalifornii, których nie udało się opanować w weekend, strawiły 24 tys. hektarów i zniszczyły 24 domy mieszkalne i 26 innych budynków. Ewakuowano już 13 200 osób – poinformowała straż pożarna. – Rekordowa susza i wyjątkowo wysokie temperatury sprawią, że stan „zamienił się w beczkę prochu” – powiedział gubernator Kalifornii Jerry Brown.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/niszczycielskie-pozary-w-kalifornii-ogloszono-stan-wyjatkowy/qgjr5e
    plus mapka
    http://www.irishtimes.com/news/world/us/firefighters-battle-california-wildfire-1.2306373

    • rafael said

      nie dziwię się, skoro chcieli szatana, więc praży. Niedawno odsłonili statuę szatana, poza tym Bóg kara za ustawę LGBT , jest tęczowo i gorąco. Smutne ale prawdziwe, wszyscy ci ludzie nie są winni, ale za grzechy kilku cierpią miliony.

  25. bozena said

    W Iranie zas po meteorycie, ktory spadl na polnocy kraju 30go lipca – teraz upaly!!! polączone z wysoką wilgotnoscią powietrza gorąco okreslane jest ze odczuwa sie na poziomie 73’C!!! temp 32’C w momencie kiedy rano skrapla sie rosa w Bandar Mahsharh czulo sie jak by bylo 73!
    „Była to jedna z najbardziej niesamowitych obserwacji temperatury, jakie kiedykolwiek widziałem i jest to jeden z najbardziej ekstremalnych odczytów na świecie”, powiedział Anthony Sagliani, meteorolog AccuWeather.”

    http://thewatchers.adorraeli.com/2015/08/04/heat-wave-over-iran-extreme-heat-and-humidity-yield-feel-like-temperatures-of-73-c-163-f-in-bandar-mahshahr/

  26. bozena said

    Konsekwencje cyklonu Komen odczuwane są w części Bengalu, Manipur, Odisha Gujarat i Rajasthan w Indiach, co ma bezposredni wplyw na 8 milionów ludzi!
    http://thewatchers.adorraeli.com/2015/08/03/floods-ongoing-in-bengal-odisha-manipur-gujarat-and-rajasthan-81-people-dead-8-million-affected/

  27. Dana said

    Dz.
    1086

    Choć pokusy są silne, cała fala zwątpień uderza o duszę, zniechęcenie jest do usług gotowe, ale Pan umacnia wolę, o którą jak o skałę rozbijają się wszystkie zakusy nieprzyjaciela. Widzę, jak wiele mi Bóg udziela łaski posiłkującej, która mnie nieustannie wspiera. Jestem bardzo słaba i tylko łasce Bożej wszystko zawdzięczam.

  28. Michał i przyjaciele said

    Mówi o tym i Księga Prawdy:
    http://namarginesieksiegiprawdy.blogspot.com/2015/08/5-sierpnia-dzien-urodzin-matki-bozej.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: