Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Festiwal Młodzieży w Medjugorje 2015 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Sierpień 2015

Dzień drugi Festiwalu 1 sierpnia 2015 r. Część popołudniowa która zaczęła się o godz 16. Spotkanie z widzącym Jakovem oraz inne świadectwa. dalej na filmie jest msza święta z pięknym kazaniem oraz wyraźnym śpiewem po polsku Barki w czasie Komunii Świętej a następnie Adoracja Krzyża ze światłami.

Odpowiedzi: 112 to “Festiwal Młodzieży w Medjugorje 2015 r.”

  1. Beza said

    Wszyscy zapomnieli, że dzisiaj jest też Św. Rocha, patrona mojej parafii nawet Dana. Dana zaniedbujesz się !(żartuje). Tak naprawdę uważam, że wiele wnosisz na ten blog.. Pozdrawiam Cię ciepło!

    16 sierpnia
    Święty Roch

    Święty Roch
    Niewiele zachowało się pewnych wiadomości o św. Rochu. Jest pewne, że zmarł przed rokiem 1420, gdyż wtedy pojawia się jego pierwszy żywot i pierwsze ślady jego kultu. Urodził się w wieku XIV w Montpellier (południowa Francja). Jego rodzice mieli należeć do zamożniejszych w mieście. Kiedy przez długi czas nie mieli dziecka, uprosili sobie syna modlitwą i jałmużnami.
    Roch stracił rodziców w młodym wieku. Wówczas, idąc za radą Ewangelii: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie” (Mt 19, 21), pieszo, z kijem podróżnym w ręku udał się z pielgrzymką do Rzymu. Nie doszedł jednak do Wiecznego Miasta, gdyż w miasteczku włoskim Acquapendente zastał epidemię dżumy. Zatrzymał się tam, aby zarażonym spieszyć z pomocą, nie bacząc, że sam naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo. W nagrodę za to heroiczne poświęcenie dla bliźnich Pan Bóg miał go obdarzyć łaską uzdrawiania. Zjednało mu to sławę świętego. Uciekając przed otaczającym go tłumem wielbicieli, opuścił miasto i udał się do Rzymu, gdzie spędził ok. 3 lat, nawiedzając kościoły, opiekując się chorymi i ubogimi.

    Święty Roch W drodze powrotnej do Francji zatrzymał się w Loreto. W Piacenza znowu zastał epidemię dżumy. Przy posłudze chorym zaraził się. Znalazł się jednak pewien zamożny człowiek, który się nim zajął. Kiedy Roch wyzdrowiał, udał się dalej na północ. Gdy jednak znalazł się już nad Jeziorem Wielkim w miasteczku Angera, pochwycili go żołnierze pograniczni i biorąc go za szpiega, uwięzili. Poddano go indagacjom śledczym, połączonym ze stosowaniem tortur. Wycieńczony, po pięciu latach więzienia Roch zmarł w lochu. Jego niewinność i świętość miał ujawnić cudowny napis na ścianie więzienia: „Ci, którzy zostaną dotknięci zarazą, a będą wzywać na pomoc św. Rocha, jako swego pośrednika i orędownika, będą uleczeni”. Mieszkańcy miasta ujęli się więc za pielgrzymem. Zabrali ze sobą jego relikwie i pochowali je w kościele parafialnym. Potem przeniesiono je do Voghera, a wreszcie do Wenecji (w roku 1485), gdzie są do dzisiaj.
    Kult św. Rocha rozszedł się szybko po Europie. Częste epidemie, które dziesiątkowały ludność i wyludniały osady ludzkie, sprzyjały rozwojowi czci św. Rocha jako patrona od zarazy. Od wieku XV należał do Czternastu Wspomożycieli. Niemało do rozpowszechnienia jego kultu przyczynili się franciszkanie, którzy uważają go za swojego tercjarza. Jego imię nakazał umieścić w Martyrologium Rzymskim Grzegorz XIII (+ 1585), a potwierdził tę decyzję surowy papież Urban VIII (+ 1644). Ku czci św. Rocha powstała nawet rodzina zakonna (rochici).
    Św. Roch jest patronem Montpellier, Parmy, Wenecji; aptekarzy, lekarzy, ogrodników, rolników, szpitali i więźniów. Uważany jest także za opiekuna zwierząt domowych.

    W ikonografii św. Roch przedstawiany jest jako młody pielgrzym lub żebrak w łachmanach, z psem liżącym mu rany albo biegnącym obok. Jego atrybutami są: anioł, anioł i pies trzymający w pysku chleb, pies, torba pielgrzyma.

    • Beza said

      Litania do Św. Rocha
      Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
      Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
      Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
      Synu Odkupicielu świata, Boże,
      Duchu Święty, Boże,
      Święta Trójco, Jedyny Boże,

      Święta Maryjo, módl się za nami.
      Święty Rochu, z rodu królów francuskich pochodzący,
      Święty Rochu, z rodziców bogobojnych zrodzony,
      Święty Rochu, ze znamieniem krzyża na piersiach urodzony,
      Święty Rochu, rodziców w starości pociecho,
      Święty Rochu, za przyczyną Matki Bożej na świat uproszony,
      Święty Rochu, dawco jałmużny,
      Święty Rochu, dobra wieczne nad dobra ziemskie przedkładający,
      Święty Rochu, gardzący dziedzicznymi godnościami,
      Święty Rochu, w odzieniu pielgrzyma życie chrześcijańskie prowadzący,
      Święty Rochu, wierny sługo Chrystusa,
      Święty Rochu, w szpitalach służący,
      Święty Rochu za pracę niewdzięczną tyko karmiony,
      Święty Rochu, w ojczyźnie od swoich niepoznany,
      Święty Rochu, ze szpitala wypchnięty,
      Święty Rochu, na pustkowiu w chorobie leżący,
      Święty Rochu, przez stryja do więzienia wtrącony,
      Święty Rochu, przez pięć lat w więzieniu będący,
      Święty Rochu, w więzieniu zmarły,
      Święty Rochu, światłością z nieba objawiony,
      Święty Rochu, od stryja opłakany,
      Święty Rochu, w kościele przez niego zbudowanym uczczony,
      Święty Rochu, po śmierci za świętego powszechnie uznany,
      Święty Rochu, całego świata od zarazy patronie,
      Święty Rochu, krzyżem świętym zarazę poskramiający,
      Święty Rochu, cudami słynący,

      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

      K. Chrystus obarczył się naszym cierpieniem.
      W. I dźwigał nasze boleści.

      K. Módlmy się: Boże i Panie mój, spraw, prosimy pokornie, abyśmy dzień ku czci świętego Rocha pobożnie obchodząc, za jego modlitwami, zasługami i wstawiennictwem od wszelkich chorób ciała i duszy zostali uwolnieni. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wieków.
      W. Amen.

    • Dana said

      Urodził się około roku 1295 w Montpellier w Langwedocji, jako jedyny syn gubernatora miasta. Jego matka bardzo długo nie mogła doczekać się potomstwa, modliła się żarliwie o pomoc do Matki Bożej. Po wielu latach narodził się Roch, z czerwonym znamieniem w kształcie krzyża na piersi.

      Gdy miał dwadzieścia lat rozdał cały majątek, jaki odziedziczył po śmierci rodziców
      i wyruszył do Rzymu. We włoskim Acqapendente zaskoczyła go epidemia dżumy. Postanowił pozostać na miejscu i pomóc chorym w miejscowym szpitalu, później doglądał chorych w Cesenie, Rimini, Novarze i Rzymie. Przebywając w Wiecznym Mieście przez trzy lata, zasłynął wieloma cudownymi uzdrowieniami.

      W drodze powrotnej do Francji nabawił się dżumy w Piacenzie. Aby nie zarazić innych, schronił się w pobliskim lesie, Panu Bogu polecając staranie o siebie. Tam według legendy wytropił go pies, który przynosił mu codziennie pożywienie. Po cudownym powrocie do zdrowia wyruszył w dalszą drogę. Na granicy francuskiej wzięto go za szpiega i wtrącono do więzienia. Policja miała to uczynić na polecenie wuja św. Rocha, burmistrza miasteczka w którym złapano Świętego.

      Przez pięć lat nierozpoznany przebywał w więzieniu, gdzie zmarł
      16 sierpnia 1327 roku. Mieszczanie z Montpellier rozpoznali go po znamieniu, jakie nosił od urodzenia. Pod jego głową znaleziono kartkę z napisem, że ci którzy będą wzywali pomocy św. Rocha w czasie zarazy, zostaną uleczeni.

      http://martyrologium.blogspot.com/2010/08/sw-roch.html

      • Dana said

        Litania do świętego Rocha

        Kyrie elejson, Chryste elejson.
        Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
        Ojcze z nieba Boże zmiłuj się nad nami!
        Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami!
        Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
        Święta Trójco jedyny Boże zmiłuj się nad nami
        Święta Maryjo, – módl się za nami!
        Święta Boża Rodzicielko,
        Święta Panno nad pannami,
        Święty Rochu, Chrystusa wyznawco,
        Święty Rochu, drogi klejnocie całego świata,
        Święty Rochu, patronie chorych i konających,
        Święty Rochu, godny Synu i ozdobo królestwa francuskiego,
        Święty Rochu, ojcze ubogich najłaskawszy,
        Święty Rochu, wzgardzicielu świata najmężniejszy,
        Święty Rochu, pielgrzymie ziemski najcierpliwszy,
        Święty Rochu, obywatelu niebieski najchwalebniejszy,
        Święty Rochu, najosobliwszy patronie od zarazy,
        Święty Rochu, cudotwórco wielki Chrystusowy,
        Święty Rochu, obrońco wiary świętej najpotężniejszy,
        Święty Rochu, przedziwny Chrystusowego ubóstwa naśladowco
        Święty Rochu, najtroskliwszy wdów i sierot opiekunie,
        Święty Rochu, żarliwy dusz miłośniku,
        Święty Rochu, lekarzu chorób ludzkich najskuteczniejszy
        Święty Rochu, wizerunku prawdziwej pobożności,
        Święty Rochu, wodzu w drodze cnót najdoskonalszy,
        Święty Rochu, przykładzie cudowny Ducha apostolskiego,
        Święty Rochu, krzyża Pańskiego miłośniku najcierpliwszy,
        Święty Rochu, życiem Aniele najniewinniejszy,
        Święty Rochu, wielki i skuteczny Patriarcho ludu Bożego,
        Święty Rochu, darem i Duchem Boskim Przedziwny Proroku,
        Święty Rochu, najgorliwszy nieumiejętnych doktorze,
        Święty Rochu, prawdziwy życia Chrystusowego wyznawco,
        Święty Rochu, najmocniejszy Panieńskiej czystości obrońco,
        Święty Rochu, w którym wszystkich Świętych zasługi z Boskiej dobroci szanujemy i czcimy,
        Święty Rochu, całego świata Patronie od zarazy morowego powietrza,
        Święty Rochu, w szpitalach służący,

        Boże, w Trójcy Świętej jedyny, przez zasługi świętego Rocha, gorliwego miłośnika Twego prosimy Ciebie:
        Wysłuchaj nas Panie
        Abyś nas od powietrza, głodu, ognia i wojny wybawić raczył,
        Abyś nas od skazy grzechowej zachować raczył,
        Abyś nas, za przykładem świętego Rocha, w służbie Twojej świętej utwierdzić raczył,
        Abyś nam, synom i córkom jego, pokój, zgodę i miłość prawdziwą dać raczył,
        Synu Boży, Ciebie prosimy…

        Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!
        Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie!
        Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

        Módlmy się.
        Boże, który świętemu Rochowi obiecałeś przez swego Anioła, że każdy, pobożnie go wzywający, będzie wolny od wszelkiej zarazy, spraw, abyśmy obchodząc jego pamiątkę, mocą jego zasług, zostali zachowani od śmiertelnej choroby ciała i duszy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

      • Dana said

        Św.Roch w mieście Angera zostaje aresztowany, uznany i osadzony w więzieniu, w którym spędzą pięć lat. W tym czasie poddawany jest torturom. Nikomu nie przyznał się, kim jest. Poddawał się praktykom pokutnym: biczował, pościł, modlił. Umiera 16 sierpnia 1327 roku. Jak podają hagiografowie: „Stróż więzienny, uderzony światłem nadzwyczajnym otworzył drzwi więzienia, gdzie ujrzał ciało otoczone jasnością i tablicę z napisem: „Wszyscy ci, którzy w zarazie uciekać się będą do wstawiennictwa Rocha, uzdrowieni zostaną” 7.
        Święty Roch został rozpoznany po czerwonym krzyżu na piersiach. Pochowano go w głównym kościele, a następnie jego ciało przeniesiono do świątyni wybudowanej na jego cześć.

        http://www.parafia-mikstat.pl/historia/zycieswroch.html

  2. Dana said

    Rezerwat przyrody Święty Roch.
    Rezerwat znajduje się na obszarze Krasnobrodzkiego Parku Krajobrazowego, 2 km na południe od Krasnobrodu. Nazwa rezerwatu pochodzi od kaplicy św. Rocha, która znajduje się na skraju rezerwatu i jest w regionie miejscem kultu religijnego.

    • Beza said

      No zrehabilitowałaś się, już Ci daruję!
      Niech św. Roch wstawia się za Tobą do Boga Ojca Wszechmogącego,

  3. „Życie z nim było dosyć trudne. Kochałam go i nie wyobrażałam sobie że mogę go zostawić z powodu jego nałogów, więc modliłam się do Boga o to by zmienił swoje postępowanie i zaczął o siebie dbać, gdyż żadne próby moich rozmów z Nim nie pomagały.” Wzruszajce świadectwo Kamili:

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/08/kamila-nowenna-pompejanska-to-ogromny-dar-od-matki-najswietszej/

  4. Comiesięczna Msza święta w Pompejach w Saktuarium Królowej Różańca w naszych intencjach:

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/08/msza-sw-w-pompejach-25-sierpnia-2015/

  5. pio0 said

    Kard. Comastri o maryjności Franciszka

    W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny archiprezbiter Bazyliki św. Piotra kard. Angelo Comastri w wywiadzie dla Radia Watykańskiego zwrócił uwagę na rys maryjny pobożności obecnego Papieża. Nawiązał do historii sprowadzenia do Argentyny obrazu Matki Bożej rozwiązującej węzły. Obraz, który znajduje się w Augsburgu w Bawarii, tak zafascynował studiującego w Niemczech o. Jorge Mario Bergoglio, że po powrocie do Argentyny zaczął on rozdawać obrazki z Maryją rozwiązującą węzły. Później wykonano jego kopię i umieszczono ją w jednym z kościołów Buenos Aires. Odtąd obraz ten stał się popularny w całej Ameryce Łacińskiej.

    Według kard. Comastriego dla Franciszka Maryja jest tą, która rozwiązuje trudne problemy naszego życia. Maryja jest jak matka, która martwi się o swoje dzieci i pragnie im pomóc. Taka maryjność ma głębokie korzenie biblijne, czego przykładem jest troska Maryi o to, że zabrakło wina na weselu w Kanie Galilejskiej. Wikariusz biskupa Rzymu dla Państwa Watykańskiego podkreślił też prostotę pobożności maryjnej obecnego Papieża:

    „Swój stosunek do Maryi Papież wyraża w sposób najprostszy. Widzimy go, jak po powrocie z podróży niesie bukiet kwiatów do bazyliki Matki Bożej Większej. To pokazuje nam tę prostotę. Franciszek jest prosty i mówi wprost od serca. To jasne, że Papież zachowuje się jak syn przywiązany do swojej mamy. Jak syn, który chce opowiedzieć mamie swoją historię. Opowiada Jej o swoich podróżach, swoich trudach i zadaniach. Takie jest znaczenie tego bukietu kwiatów, który kładzie na ołtarzu przez Maryją. Rozpoczynając Jubileuszowy Rok Miłosierdzia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, Papież chce powiedzieć: pragnieniem Boga jest, abyśmy wszyscy byli niepokalani. Pozwólmy się prowadzić Maryi. Ona nam pokaże drogę miłosierdzia. Drogę, na której możemy odzyskać całe piękno, jakie utraciliśmy. Bóg czeka, drzwi są otwarte, więc wchodźmy ” – powiedział kard. Comastri.

    http://medziugorje.blogspot.com/

  6. pio0 said

    Nie ma nic tak wielkiego jak Eucharystia! Połóżcie wszystkie dobre czyny świata naprzeciw dobrze przyjętej Komunii św.:będą one jak ziarnko piasku wobec góry.

    Ten, kto przyjmuje Komunię św., zatraca się w Bogu, jak kropla wody w oceanie. Nie można ich już rozdzielić.

    św. Jan Maria Vianney

  7. pio0 said

    16 sierpnia – Święty Roch

    Patron: Montpellier, Parmy, Wenecji, aptekarzy, lekarzy, ogrodników, rolników, szpitali, więźniów, chroniący od zarazy, opiekun zwierząt domowych.

    http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-16b.php3

    Modlitwa do św. Rocha podczas powietrza

    Wszechmogący i wieczny Boże! któryś dla zasług przebłogosławionego Rocha, wyznawcy Twego nieraz od Twych wiernych morową zarazę łaskawie oddalić raczył! daj ludowi Twemu o oddalenie takowegoż powietrza, do Twojej się dobroci uciekającemu, aby, za przyczyną tegoż chwalebnego wyznawcy Twego, od tej zarazy i od wszelkiego zatrwożenia wolnym zostawał. -Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje, Bóg na wieki wieków. Amen.

  8. Adrian said

    o Rafaela, wklejam tutaj inne orędzie, mówiące że to wydarzy się wszystko przed 2017:

    Ostrzeżenie dla świata. Czas jest bliski – znaki jakie nas ostrzegają ….
    Są to zebrane najważniejsze teksty z rekolekcji kapłańskich ( ks. Marek Gmitrzuk)
    Najświętsza Maryja Panna ukazała się trojga dzieciom w 1917 roku w Fatimie w Portugalii.
    Objawienie się Matki Bożej w Fatimie zostało oficjalnie uznane przez Kościół Katolicki. Jedna z
    dziewczynek — Łucja, po śmierci Franciszka i Hiacynty wstąpiła do zakonu klauzurowego.
    Zmarła 11 lutego 2005 roku. ( w Dzień MB. z Lourdes – Dzień Chorych)
    Siostra Łucja przesłała trzeci sekret Ojcu Świętemu Piusowi XII, aby objawił go światu. Papież
    przeczytał go z przerażeniem, ale go nie objawił. To samo uczynili następni papieże, aby nie
    wzbudzać w świecie strachu, paniki i lęku. Zrobił to dopiero nasz Papież Jan Paweł II
    Po śmierci Łucji, trzeci sekret czyli 3 Tajemnica Fatimska została ujawniona, oczywiście nie po
    to, aby straszyć ludzi, lecz po to, by ludzie byli przygotowani na to wydarzenie.
    Matka Boża” powiedziała do Łucji: „Objawiam światu to, co ma się zdarzyć miedzy latami
    1959 a 2017 rokiem. Ludzkość zaniedbuje przykazania Boże. Szatan został wypuszczony na
    wolność za przyzwoleniem Boga i zawładnął, światem, siejąc nienawiść, niezgodę i zazdrość
    wśród ludzi.
    Państwa produkuj ą broń śmiercionośną która jest zdolna zniszczyć ziemię w kilka minut.
    Więcej niż połowa ludzkości będzie w tragiczny sposób zniszczona przez wojnę atomową.
    Powstanie -wielki konflikt religijny, Islam przepuści atak na Chrześcijaństwo.
    Powstaną wielkie zgorszenia w Kościele i w zgromadzeniach. Bóg dopuści na ludzkość
    tornada i huragany, ostre zimy i palące lata, – powodzie, – zaleją wiele państw, – ogień
    zniszczy wiele, trzęsienia ziemi -zrównają domostwa. Nadejdzie czas nieprzychylny,
    katastrofy, które powoli będą wykańczać ziemię, na ziemi zapanuje zazdrość i nienawiść „.
    Te wszystkie zdarzenia mają się dokonać przed rokiem 2017-tym.
    Matka Boża powiedziała też: „ Praktykujcie uczynki miłosierdzia -wobec wszystkich
    potrzebujących. Wszyscy, którzy nie będą spełniali Tych uczynków, nie przeżyją katastrofy.
    Kara, jaką Bóg zamierza zesłać na grzeszną ludzkość jest niewyobrażalna. Bóg ukarze
    surowo wszystkich, którzy odrzucili Jego Przykazania. Wzywam wszystkich, aby zbliżyli się
    do Chrystusa, który jest Królem i Światłością świata.”
    Dlatego, Chrystusa – Ukoronujcie na Króla Wszechświata, i Jemu się poddajcie – gdyż
    do Niego należy Moc i Chwała. ON jest królem życia i śmierci.
    Ojciec Augustyn, który mieszka w Fatimie, otrzymał od Papieża Jana Pawła II zezwolenie na odwiedzenie siostry Łucji w klasztorze klauzurowym i ona powiedziała mu: „ Ojcze,- Matka Boża jest bardzo smutna, ponieważ mało kto zainteresował się Jej przepowiedniami 1917 roku. „Wierz mi Ojcze, kara Boska przyjdzie niebawem. Wkrótce wiele dusz się zatraci, kapłani i ojcowie, przestaną wierzyć w to co głoszą i wielu odejdzie z powołania. Wiele państw zniknie z powierzchni ziemi. Narody pogańskie przyjmą wiarę a narody cywilizowane same siebie sprowadzą karę.
    Jeżeli narody się nawrócą i zaczną pokutować, modlić się i praktykować uczynki miłosierdzia, świat może być ocalony. A gdy się nie nawróci, – to zginie. Już czas, aby orędzie Matki Bożej dane było poznać wszystkim, zwłaszcza rodzinom, krewnym, przyjaciołom, znajomym. Zacznijcie się modlić i czynić pokutę, bo tylko krok dzieli nas od katastrofy. Kiedy będzie się mówić dużo o pokoju i wydawać się będzie mogło że wszystko jest dobrze , katastrofa przyjdzie.
    Pewien człowiek, który zajmuje w świecie wysokie stanowisko, zostanie zabity i to wywoła wojnę atomową, która spowoduje straszne zniszczenia na całym świecie.
    a według tego w 2018 – według moich wyliczeń w kwietniu:

    Matka Boska, Tarnopol, 12 kwietnia 2005 r., godz.: 10.00
    Dni Kary

    „Wy będziecie łączyć wszystkie wydarzenia, które muszą się wydarzyć podczas tych dni, z wszystkimi dziećmi – Prorokami, które są wybrane dla zbawienia ludzkości w „czasach ostatecznych”.

    Matka Boska, Tarnopol, 12 kwietnia 2005 r., godz. 10.00
    Papież Benedykt XVI

    „Papież Benedykt XVI jest tą osłoną, która przez pewien okres czasu uchroni Kościół od Antychrysta (Antipope). (…) To jest ta osłona, która trzyma Mój Święty Kościół, Przerwa – okres, aby ludzie otrzymali świętą wiedzę, powrócili do Świętej Wiary, utrzymywali w świętości własną wolę… A reszta jest opisana w poprzednim Przesłaniu, gdzie wszystko jest jasne i w sposób święty wyrażone jak powinno być”.

    Pan Jezus, Lisznia:

    Koniec ery będzie trwać 13 lat. Dwie komety spadną na Ziemię, jedna z nich – na południową część, a druga – na wschodnią hemisferę w oceanie. Wydarzy się 37 trzęsień ziemi. Grzesznicy będą eksplodować w atmosferze, a prawi ludzie będą zbawieni w Świętych Miejscach (tam, gdzie Matka Boska się objawiała) w Lourdes, Fatimie, Garabandal, Zakarpattya i tutaj, w Prykarpattya, a także w swoich własnych domach. Wy musicie zakryć drzwi i okna białym materiałem. Podczas tego czasu prąd elektryczny i zegary nie będą działać i zwykłe świece nie będą dawały światła. Tylko świece poświęcone w Święto Matki Boskiej Gromnicznej będą dawały pewne światło. Po zakończeniu ery, ludzie powrócą i będą wierzyć w Boga, oni także będą chodzić do Kościoła.
    Ja Błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

    Matka Boska, Lisznia:

    Napisz, Moja złota córko, że koniec ery zacznie się w Wielkanoc, po Mszy Świętej.

    Święty Gabriel, Lisznia:

    Ludzie będą widzieli swoich Aniołów Stróżów i także diabłów (złe duchy). Ci, którzy słuchają się diabłów, będą eksplodować w atmosferze, ale ci, którzy słuchają się swoich Aniołów Stróżów, będą uratowani.

    Pan Jezus Chrystus, Lisznia:

    “Napisz ostatnie ostrzeżenie! Ludzie będą widzieć wielki Krzyż, on będzie widoczny przez 7 dni, na całym świecie”.

    http://www.marypages.com/ApparitionsUkrainePolish.htm

    ps. jest niezależniie od dat i tak jest bardzo mało czasu, czas już nastał – czas na zmiany
    ——————————————————————————

    https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQRi_SOwVkWxCwL7G9uv3K5eSDa0YISwLubIaA6W3m_W1MmDlBO

    ,,…………wersji Dzienniczka było jeszcze coś. Otóż w tej wersji św. Faustyna opisała nową flagę Polski z miłosiernym Sercem Pana Jezusa. Niestety, Dzienniczek ten pożyczyłem, a kiedy teraz próbowałem go odzyskać, okazało się, że po 30. latach jest to niemożliwe. Z tego, co pamiętam, opis św. Faustyny mniej więcej brzmiał tak (to nie jest cytat!):
    Ujrzałam nową flagę Polski. Na tle biało-czerwonym złota tarcza a w niej Serce Jezusa. Z Serca wychodził biały krzyż w płomieniach, a z rany serca wychodziły promienie – dwa czerwone wychodziły na tło białe a dwa białe wychodziły na tło czerwone. Cała flaga otoczona była złotym paskiem.
    Tę flagę zaraz namalowałem na płótnie w wymiarze naturalnym. Podarowałem ją parafii na Osiedlu Warszawskim w Poznaniu, ale nie wiadomo, co się z nią stało. Wykonałem ją w kilku egzemplarzach w wersji poziomej i pionowej. Jedna z tych wersji wisiała w Duszpasterstwie Akademickim Księży Pallottynów w Poznaniu w roku akademickim 1983-1984 (fotos poniżej). Nikt nie kwestionował tego obrazu, ponieważ wiele osób miało Dzienniczek z opisem tej flagi.

    Nowa flaga Polski zawiera cztery ważne przesłania:
    – jest zgodna z życzeniem Jezusa wypowiedzianym we Francji, aby Jego Serce było na fladze narodowej
    – pokazuje Serce Jezusa zmartwychwstałego, a więc jest obrazem Jego cielesnego zwycięstwa nad śmiercią
    – obejmuje miłosierdziem wszystkich Polaków, którzy czynią miłosierdzie
    – jest znakiem jedności Kościoła i Państwa polskiego, czego Jezus chciał we Francji i czego chce w Polsce, bo chce być intronizowany na Króla Polski przez władze kościelne i władze państwowe .
    Jeśli niektórzy hierarchowie odrzucili nową flagę Polski, usuwając jej opis z Dzienniczka św. Faustyny, to tym samym zrezygnowali z dalszej władzy nad tą flagą – odtąd władzę nad nową flagą Polski przejęli ci Polacy, którzy zaakceptowali ją jako nową flagę Polski. Proszę zatem każdego, kto przeczytał te słowa, aby znalazł Dzienniczek sprzed roku 1978,,

    http://www.mocmodlitwy.info.pl/nowa_flaga_polski_z_sercem_jezusa.html

    • [Admin…..]

      • Gosia 3 said

        Zdrowaś Maryjo,
        łaski pełna, Pan z Tobą,
        błogosławionaś Ty między niewiastami
        i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.
        Święta Maryjo, Matko Boża,
        módl się za nami grzesznymi
        teraz i w godzinę śmierci naszej.

        Amen.

        • Módl się ile chcesz. Mojego zdania nie zmienisz błaganiem mówionym do czegoś czego nie istnieje.

        • Gosia 3 said

        • Gosia 3 said

          Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

        • krystynka said

          Nie moge czegoś zrozumieć,albo to było zamierzone i uknute,że Hydro jako osoba niewierząca w ubiegłym roku rozdawała obrazki z podobizną Pana Jezusa,totalny bezsens,kogoś kto w ogóle według niej nie istnieje.Okazuje się ,że człowiek to naprawdę istota nieprzewidywalna,zakręcona i okazuje się ,że po takich akcjach człowiek sam siebie oszukuje i żyje w iluzji.No ale cóż każdy ma wolną wolę,tylko jak taka osoba ma życ jak nienawidzi wszystkich dokoła,kto nie myśli jak ona ? Z obfitości serca mówia usta Twoje tak powiedział mój Bóg,więc widzę,że miłości ma niewiele taka osoba w swoim serduszku.I żeby nie było mruczę sobie pod nosem i piszę sama do siebie,na pewno nie do ciebie Hydro.

        • Radosław said

          @Oswieconahydra, oświecona to będziesz, ale w chwili śmierci, na razie żyjesz w ciemnościach.

        • Moher said

          @ hydra,
          Tacy jak ty kończą trafieni piorunem, zakleszczeni w rozbitym, palącym się aucie lub spadającym nań drzewem podczas nawałnicy. Propagatorka ruchu LGBT w Polsce jest tego trafnym przykładem. Jechały 4 osoby w aucie, na które spadł konar drzewa podczas burzy. Zginęła tylko Ona. Pan Bóg jest cierpliwy i czeka na ciebie aż zmądrzejesz. Kiedyś jednak przechyli się szala i zapłacisz za te bluźnierstwa czego ci nie życzę. Celowo pisałem do ciebie z małej litery bo jesteś małym, tchórzliwym i miernym człowieczkiem. twoje kozakowanie skończy się tak szybko jak się zaczęło. A teraz płyń stąd bluźnierco…

        • EWA DM said

          Usiłowałam z tobą rozmawiać, ale widzę, że jest to niemożliwe. Atakujesz, negujesz, robisz unik.

          Powiem tak: z kim przestajesz – takim się stajesz.
          My jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Wszechmocnego Boga, więc szukamy odniesienia do Niego i do Niego się modlimy.
          Jeśli ty upierasz się, że twoim ideałem są bałwany, które „istnieją” w twórczości gier komputerowych, to trudno nam przekonać cię, że nie jesteś do nich podobny. Masz prawo pozostać przy swoim zdaniu.

      • Dana said

        Poganka hydra przyszła po okruszki.

      • wierny said

        @Oświeconahydro z całym szacunkiem dla Ciebie ale Ty jesteś chora psychicznie i potrzebujesz porządnego lekarza a tym lekarzem jest Jezus Chrystus ,ty pewnie nie zdajesz sobie sprawy ze swojej choroby ,życzę Ci zdrowia i opamiętania bo naprawdę szkoda przegrać życie

      • barbara said

        Idż precz szatanie !!!! Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

      • karton2012 said

        taki los czeka hydrę

      • ania3412 said

        Oswieconahydra pomódl się do Boga o rozum

      • gwiazdka said

        Oswieconahydra ,,,każdy kogoś kocha, mam nadzieje ze ty kobieto tez kogoś kochasz i nie chciałabyś ,aby ktoś obrażał twoja kochana osobę…… proszę cie nie obrażaj mojego Boga bo ja kocham go najbardziej na świecie…) …

      • halina said

        Jaśnie oświecony ….

        My będziemy w nowej rzeczywistości.
        Tą którą wybraliśmy
        Która będzie charakteryzowała sie szlachetnymi cechami .
        Tymi które charakteryzują Najświętsze Serce Jezusa
        bo żeśmy Go wybrali i Jemu służyć chcemy .

        A Ty pozostaniesz w tym
        co reprezentuje sobą ta cywilizacjia śmierci
        pod dyktando wartości z piekła rodem ..

        Myśmy dokonali wyboru

        I Ty dokonałeś wyboru .

        Oj w jakich przeciwstawnych punktach
        żeśmy sie znależli sercem i duchem .

        Bo wybór naszej wolnej woli tak nas zaszeregował
        Mimo iż ciałem jesteśmy po sąsiedzku ..
        to duchem jesteśmy daleko daleko rozdzieleni .

        Ciało stoi w miejscu
        to tylko decyzje przenoszą
        albo do Chrystusa Króla
        albo do zniewolenia piekielnego
        przez przyjęcie lub odrzucenie podawanej z Nieba pomocnej dłoni .

        Wybór wolnej woli
        i świadome zaakceptowanie tego wyboru
        powoduje to że
        zaczynamy być wciągani w kształtującą sie rzeczywistośc .
        Nawet nie zdając sobie do końca sprawy z tego …

        Czy jesteś świadomy tego ?????

    • Znawca 2012 said

      Teksty sa niespójne dotyczące Pana Jezusa jako Króla Wszechświata gdyz w tekście Pan Jezus pojawia się ponownie jako król Polski. Ja jestem pierwszy za Królem Wszechświata i jestem za jeśli ma to zacząć się od Polski. O tym, że Pan Jezus zbawiał na innych planetach – mówił stygmatyk Giorgio Bongiovanni, który był w Polsce. Co niektórzy podważją jego wypowiedzi ze wzgledu na inkarnację, którą głosi-to jest jego prywatne odczucie a nie to co otrzymał. To do mnie w 1972r w kosciele odezwał się Pan Bóg. Bałbym się cokolwiek dopisywać od siebie czego nie jestem pewien, ze otrzymałem. Dziękuję Adrianowi za powyższy wpis. Szczęść Panie Boże.

      • Radosław said

        Raczej wątpliwe, żeby Pan Jezus miał się udać na inne planety, by tam zbawiać. Pan Jezus raz umarł na krzyżu, Jego ofiara jest uniwersalna, obejmuje wszystkich. Co do bytów stworzonych, owszem jest niezmierna ilość światów zamieszkałych.

        „Działaniem Boga jest miłowanie. Jak ty oddychasz, tak Bóg miłuje. Wyrazem miłowania Boga jest to wszystko, co istnieje – bo istnieć może tylko z miłości i w miłości mojej. Niezmierne ilości światów i niezmierzona liczba bytów rozumnych, pojmujących dlaczego otrzymały istnienie, świadczą o mojej miłości. Tylko wy, tylko wy, ludzie, nie chcecie uwierzyć, że Ja jestem Miłością! (Pan mówi to z ogromnym bólem)”

        http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-02.html

        • Radosław said

          „Rośliny są wdzięczne, kiedy deszcz im zsyłam, zwierzęta cieszą się, kiedy pokarm im daję. Natura wciąż rozkwita Chwałą Moją i głosi Ją – każdy gatunek na swój sposób. Spójrz na niebo nocą. Miliardy gwiazd stworzyłem i nadałem im prawa, a one postępują wedle nich i radują się istnieniem. Moje duchowe światy bytów nieśmiertelnych wielbią wciąż Miłość Moją, w której żyją.

          Tylko wy, wy wciąż nie wierzycie Mi i nie przekona was już nic, jeśli nie przekonała was śmierć Moja i dla was starte w proch człowieczeństwo Moje..”

          http://www.objawienia.pl/anna/anna/poz3.html

      • Dana said

        Co powiedział do ciebie Pan Bóg w 1972 roku Znawco ?

        • Znawca 2012 said

          Nie mogę napisać. Sprawa dotyczyła mojego życia i mojej przyszłości i było to skierowane to tylko do mnie i dotyczyła mnie. Mnie samemu trudno było w to uwierzyć ale się sprawdziło. P.S.-Dano-Czy też chciałabyś opisać tu cały swój życiorys? Ja go częściowo w wypowiedziach na tym forum od kilku lat opisałem poza w/w tematem, o który pytasz i pytało kilka innych osób.

        • Dana said

          Sam o tym wspominasz kilkakrotnie ostatnio – dlatego pytam.Mam wrażenie ,że chcesz coś powiedzieć.Każdy ma swoją historię życia ,która dla kogoś innego może być interesująca lub nie.Nie pytałam z ciekawości ,ale -„Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B”(przysłowie ) .
          Nie chcesz to nie opowiadaj , zachowaj to swoim sercu.

        • Vesper said

          Pan Znawca niestety już wielokrotnie na blogu wspominał, że coś widział, coś usłyszał, ale nie chce powiedzieć co nawet w kontekście Ostrzeżenia czyli wydarzenia, które będzie dotyczyło nie tylko jego, ale wszystkich z nas. W tej sytuacji chyba lepiej oszczędzić sobie i innym opisów w stylu „widziałem, słyszałem” skoro nie chce się rozwijać tematu….

  9. Znakinaniebie said

    Na jednej stronie napisane jest: „Objawiam światu to, co ma się zdarzyć między 1959, a 2012 rokiem.”. Tutaj że między 1959 a 2017. Nie wiadomo komu wierzyć ale znając życie pewnie wszystko zostało celowo sfabrykowane.

    • Znakinaniebie said

      Stąd jest alternatywny tekst:

      http://www.gloria.tv/?media=279503

    • Znawca 2012 said

      Potwierdzam, że nadejscie Pana Jezusa miało być do 2012r. O tym mówił również stygmatyk Giorgio Bongiovanni, który był w Polsce. Jednak ze względu, że Apokalipsa się nie dopełniła zostało wszystko przesunięte. Dzięki temu ludzie mogą się lepiej przygotować gdyż coraz więcej ludzi widzi, że zbliża się czas rozliczeń. Finał związany z III wojną nuklearną nie został anulowany. Ten finał dany mi był w 1972r. Moce ciemne też wiedzą, że ich czas tu na ziemi się kończy. To ich działanie zdecyduje kiedy to się stanie. Dalej nie piszę tylko wszystkiemu bacznie się przygladam.

      • Dana said

        Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, Giorgio Bongiovanni urodził się we Włoszech w roku 1963. Twierdzi, że jest reinkarnacją jednego z dzieci widzących z Fatimy i twierdzi, że miał wizję Maryi Dziewicy w czasie pielgrzymki do Fatimy w roku 1989. Według niego, Virgin ujawnił swoją tożsamość jako wcielenie jednej z małych wizjonerów z Fatimy i powierzył mu misję: „Szerzenie Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej ukryte przez Kościół, i ujawnić prawdę o obcych.” Wkrótce po poszedł w „ekstazie” i otrzymał stygmaty Chrystusa w dłoniach (02 września 1989), jako namacalny znak swojej misji.

        • Dana said

          NIBIRU ARAT RA – GIORGIO BONGIOVANNI.

          Nibiru to obiekt odkryty przez Sumerów. Zgodnie z przepowiedniami w 2012 roku planeta Nibiru ma się rozstrzaskać o Ziemię. Czy Nibiru istnieje? Co o planecie mówi NASA? Oto najważniejsze informacje na temat przepowiedni Sumerów.

          Nibiru to planeta, którą rzekomo jako pierwsi dostrzegli Sumerowie. Ich odkrycie zostało podchwycone przez wyznawców teorii głoszonej przez Majów o tym, że koniec świata nastąpi w 2012 roku.

          NASA: Na pewno zauważylibyśmy Nibiru

          – Od 25 lat stale monitorujemy niemal całą przestrzeń nad Ziemią i nigdy nie udało się dostrzec planety Nibiru. Gdyby istniała, na pewno byśmy ją zauważyli – zapewnia David Morrison z NASA.

          – W 2012 roku nic złego się nie wydarzy. Nie ma szansy, by w naszą planetę uderzyła inna, i to na dodatek tak duża, że byłaby w stanie zniszczyć Ziemię – czytamy na stronie NASA, która zaznacza również, że w naszą planetę mogą jedynie sporadycznie uderzać komety i astreoidy.

          Nie będą miały one jednak dużych rozmiarów.

        • Vesper said

          Paranoja… Te brednie absolutnie go dyskredytują.

        • barbara said

          nie ma żadnej REINKARNACJI… ani życia na innej planecie ….Pan Bóg stworzył TYLKO ŻYCIE NA ZIEMI. A RESZTA TO LUDZIE ,,tworzą,, niekoniecznie z woli Bożej…..dla zmylenia biednych dzieci Bożych…..ludzie nie szukajcie sensacji tylko czekajcie w modlitwie i dobrych uczynkach…SZCZĘŚĆ WAM BOŻE !!!!

        • Dana said

          A może Znawca też wierzy w reinkarnację i dlatego jest fanem Bongiovannii często go wspomina.

        • Beza said

          Swego czasu czytałam te głupoty i momentami w nie wierzyłam, w reinkarnację też. Niedługo trzeba było czekać jak odczułam w swoim życiu działanie diabła. Przestraszyłam się, ale dzięki temu nawróciłam się. Nie byłam niewierząca, ale jak teraz mogę ocenić letnia. Spowiedź dwa razy do roku na święta, do kościoła tylko w niedzielę, albo i nie, chociaż można powiedzieć, że wcześniej przeżyłam już pewnego rodzaju nawrócenie, po wypadku, który miałam. Początkowo miałam pretensje do Pana Boga, dlaczego mnie to spotkało. Po jakimś czasie byłam wdzięczna Panu Bogu za ten wypadek, bo to mnie otrzeźwiło, zaczęłam inaczej patrzeć na życie (przywiązywałam dużą wagę do rzeczy materialnych) i dziękować Panu Bogu za to kim jestem i co mam. Ale jak widać diabeł nie odpuszczał i zaprowadził mnie na te strony, na których było o reinkarnacji, Sumerach, Egipcie, piramidach, Nibiru, innych bytach na innych planetach i byłam oczarowana. Dopuszczałam do siebie, że może tak być, a tłumaczyłam to sobie tak, że Pan Bóg nie wszystko nam powiedział i pewne rzeczy trzyma w tajemnicy. Na szczęście jak odczułam działanie diabła w moim życiu i przestraszyłam się, poszłam do spowiedzi i wyspowiadałam się z tego. Ksiądz powiedział, że bardzo dobrze, że o tym mówię bo to jest grzech przeciw I Przykazaniu. Później zaczęłam czytać różne Objawienia, Zofię Nosko, Annę Argasińską, Annę Dąbską, III Tajemnicę Fatimską, Dzienniczek św. Siostry Faustyny i inne i przeżyłam szok, jak dowiedziałam się co ma się wydarzyć. Od tego momentu zaczęła się moja droga ku nawróceniu. Wyspowiadałam się z grzechów, których wcześniej nie uważałam za grzech, nie jestem teraz letnia, jestem gorąca i Pan Bóg jest u mnie na Pierwszym Miejscu.inni mogą się ze mnie śmiać, ale wcale się tym nie przejmuję. Napisałam to ku przestrodze tym, którzy wierzą w te historie. Nie dajcie się zwieść, diabeł jest bardzo przebiegły. Jak teraz patrzę i widzę lepiej, dostrzegam jaka walka toczyła się w moim życiu dobra ze złem w tym czasie po wypadku. Dopiero teraz to dostrzegam jak diabeł chciał mnie zwieść, na różne sposoby i dostrzegam jak mój Aniołek Stróż Solar ustrzegł mnie przed wieloma błędami.

          Pozostańcie z Panem Bogiem i pamiętajcie nie dajcie się zwieść!!!

        • Anka said

          +
          Ciekawe swiadectwo, @Beza. Fragmentami odnajduje w nim swoja historie. Zainteresowlo mnie to, co piszesz o swoim Aniele Strozu. Czy ”Solar” to jego imie? Wiem, ze mozna poznac imie swojego Stroza (moj tez mi sie przedstawil), i ze to imie powinno pochodzic z Biblii. Mozesz slowko w tym temacie? Z gory dziekuje.

        • Anka said

          +
          Od 23 minuty dla zainteresowanych imieniem swojego Aniola Stroza.

        • Beza said

          @Aniu jak napisałam czytałam wiele objawień, trafiłam na ten blog, doszły Orędzia od MBM i wiele się tu dowiedziałam i nauczyłam. Dlatego dziwi mnie, że niektóre osoby tu piszące tkwią w błędzie i nic nie jest ich w stanie przekonać, że tak jest. Jeżeli chodzi o imię mojego Aniołka, to właśnie na tym blogu dowiedziałam się, że niektóre osoby znają imię swojego Anioła Stróża, bodajże @Powiew Ze Wschodu napisał, że zna imię swojego Anioła. Początkowo w to nie wierzyłam, ale i inne osoby napisały, że znają imię swojego Aniołka. Więc i ja postanowiłam poprosić mojego Aniołka, aby powiedział mi jak ma na imię. Później zapomniałam o tym, aż tu kiedyś nad ranem miałam sen, bardzo krótki. Z tego co pamiętam śnił mi się pociąg, taki jakim dojeżdżam do pracy i głos powtarzający Solar, Solar , Solar, Solar ……… powtórzone kilkunastokrotnie lub kilkudziesięciokrotnie i tak mi się wbiło do głowy, że do dzisiaj pamiętam. Początkowo nie wiedziałam co to może oznaczać, aż dopiero po pewnym czasie przypomniałam sobie, że prosiłam swojego Aniołka o podanie imienia i że jego imię to Solar, bo cóż innego mogło by to oznaczać. Na razie głosu jego nie słyszałam, tak jak inni, ale słyszę głos sumienia i czuję jego opiekę nad sobą.

          Szczęść Boże!
          Pozdrawiam!

      • Radosław said

        http://www.psychomanipulacja.pl/art/maryja-kosmici-i-reinkarnacja.htm

  10. „W grudniu 2014 r. byłam najszczęśliwszą kobietą na świecie. Po trzech miesiącach od rozstania, trzech miesiącach modlitwy tęsknoty, łez, wyczekiwania znowu byliśmy razem. Niestety…..” Przeczytaj poruszające świadectwo Moniki:

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/08/monika-maryjo-dziekuje-ci-z-calego-serca-i-prosze/

  11. Radosław said

    Michał Micherdziński był jednym z ostatnich świadków słynnego apelu w obozie KL Auschwitz, na którym o. Maksymilian Kolbe zdeklarował się pójść na śmierć w zamian za współwięźnia. Prezentujemy rozmowę z Michałem Micherdzińskim, w której wspomina o. Maksymiliana i tamten apel 29 lipca 1941 roku. Na dwa lata przed śmiercią Michała Micherdzińskiego (1919-2006), rozmowę z nim przeprowadził o. Witold Pobiedziński.

    http://www.franciszkanie.pl/artykuly/wspomnienia-jeden-z-nas-byl-swietym

  12. Adrian said

    Budzi się jeden z najniebezpieczniejszych wulkanów

    Prezydent Ekwadoru Rafael Correa ogłosił w sobotę stan wyjątkowy z powodu stałego wzrostu aktywności wulkanu Cotopaxi położonego niedaleko stolicy kraju – Quito. Ewakuowano kilkuset mieszkańców najbardziej zagrożonych miejscowości.
    http://fakty.interia.pl/swiat/news-budzi-sie-jeden-z-najniebezpieczniejszych-wulkanow,nId,1869560
    ——————————————
    W jaki sposób ograbiaja nas Niemcy?

    http://www.nowakonfederacja.pl/grecja-czyli-jak-centrum-pozera-peryferie/

    Niemcy tymczasem dziś na krajach europejskich de facto pasożytują, spijają bowiem całą śmietankę ze wspólnego rynku, niewiele dając w zamian. Nawet zadłużona Grecja do końca musiała realizować kontrakty na kupowane u nich nowe wyposażenie dla armii, o czym szeroko pisał niedawno „Der Spiegel”.

    Gdy robi się naprawdę gorąco, a neokolonie chcą realnej pomocy, na przykład militarnej, okazuje się nagle, że „ciocia Angela” nie ma ani czołgów, by nas obronić, ani woli, by nas zmodernizować. Ma za to banki, by nas ograbić. Niemcy, krótko mówiąc, mają ze swoich neokolonialnych poddanych ogromne korzyści, nie dają im jednak w zamian choćby najlichszych gwarancji bezpieczeństwa w razie zawirowań pokroju wojny na Ukrainie. Do czego jeszcze dochodzi niemiecka chciwość – sami swoje neokolonie żyłują, ale jednocześnie głośno sprzeciwiają się zwiększeniu w nich obecności USA
    ———————————————————————-
    W.Kuczyński -były minister przekształceń własnościowych .Jeden z tych co wysprzedawali polskie firmy za grosze obcemu kapitałowi ,realizując polityke Geremka nakazującą poniżać Polaków. Teraz mówi o Prezydencie Dudzie –

    „Patrzyłem na sztucznie zadętą na wodza twarz Andrzeja Dudy, maska twardziela, zła, źle przywarta, ale to pal sześć. Bardziej śmieszne, a nawet z lekka żałosne. Ale te słowa „Polska jest piękna, Polska staje się coraz silniejsza”. Niemal eksplodowałem…”

    Jak tacy ludzie jak ta nedzna kreatura mogli decydowac o naszym losie o naszym dobrobycie i o naszym bezpieczenstwie ekonomicznym
    http://naszeblogi.pl/56590-panie-kuczynski-slowo-zyd-nie-przechodzi-mi-przez-usta
    —————————————————————————–
    Ukraina – Bankrut stawia się wierzycielom i żąda więcej.

    Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz – tak Ukraina rozmawia z wierzycielami. Mówią że i za 15 lat nie oddadzą tego co już pożyczyli i żądają więcej. Bezczelność? Czy inwestorzy zobaczą swoje pieniądze jak ucho od śledzia?
    http://www.mpolska24.pl/post/9373/ukraina-bankrut-stawia-sie-wierzycielom-i-zada-wiecej

  13. Dana said

    MODLITWA O UWOLNIENIE

    Panie, Ty jesteś wielki, Ty jesteś Bogiem, Ty jesteś Ojcem, Ciebie prosimy przez wstawiennictwo i pomoc archaniołów Michała, Rafała i Gabriela, aby nasi bracia i siostry zostali uwolnieni od złego ducha, który uczynił ich niewolnikami.

    Wszyscy świeci, przyjdźcie nam z pomocą.

    Od niepokoju, smutku, obsesji, Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

    Od nienawiści, nierządu, zawiści, Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

    Od myśli o zazdrości, gniewie, śmierci, Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

    Od wszelkiej myśli o samobójstwie i poronieniu dziecka, Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

    Od popadania w rozwiązłość cielesna, Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

    Od rozbicia rodziny, od wszelkiej zlej przyjaźni, Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

    Od wszelkiej formy czarów, uroków, guseł i od wszelkiego zła ukrytego, Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

    Panie, który powiedziałeś pokój zostawiam wam, pokój mój wam daję, przez wstawiennictwo Dziewicy Maryi, uwolnij nas od wszelkiego przekleństwa i spraw, abyśmy cieszyli się Twoim pokojem.

    Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    http://rycerstwobielsko.pl/modlitwy/modlitwy-o-uwolnienie/

  14. Dana said

    św. Jacek, prezbiter

    17 sierpnia – święto (w archidiecezji krakowskiej)

    Jacek (Hiacynt) Odrowąż urodził się w Kamieniu na Śląsku pod koniec XII wieku. Po studiach w Paryżu i w Bolonii został kapłanem i kanonikiem krakowskim. Towarzysząc biskupowi Iwonowi do Rzymu, zetknął się ze św. Dominikiem i razem z bł. Czesławem przyjął od niego habit. Wróciwszy do Krakowa, założył tam pierwszy w Polsce klasztor dominikanów. Z Krakowa podejmował liczne wyprawy misyjne na Ruś, do Prus i na pogranicze Litwy. Wyniszczony pracą zmarł w Krakowie w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w 1257 roku.

    Nauka moralna

    Z opisu żywota świętego Jacka widzieliśmy dokładnie, jak niestrudzona była gorliwość tego świętego zakonnika w krzewieniu wiary Chrystusowej. Od lat młodzieńczych do najpóźniejszej starości nie ustawał on w usiłowaniach nawracania pogan, głoszenia prawdy i w zabiegach o zbawienie dusz. Zastanówmy się teraz pokrótce, co my czynimy dla szerzenia Królestwa Bożego na ziemi i krzewienia wiary świętej na tym świecie. Może niejeden odpowie na to: „Nie jestem przecież księdzem, ten obowiązek na mnie nie ciąży”. Mylicie się, kochani bracia! Każdy z nas ma tę powinność.

    „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. Te słowa Jezus skierował do Apostołów, ale także do wszystkich, którym w różnym czasie chciał powierzyć misję apostolską. Wśród tych osób jest św. Jacek, patron Górnośląskiej Metropolii. Obchodząc dziś Uroczystość ku czci św. Jacka dziękujmy Bogu, za Jego apostolską gorliwość i prośmy, by nam wypraszał odwagę w głoszeniu wiary.

    W ikonografii św. Jacek występuje najczęściej jako mężczyzna w średnim wieku , ubrany w habit dominikański i czarny płaszcz z kapturem, trzyma w rękach monstrancję z Najświętszym Sakramentem, posążek Najświętszej Maryi Panny i księgę (M. Jacniacka). Nawiązywano w ikonografii do legendy, która opowiadała, że gdy św. Jacek w obawie przed profanacją świątyni w Kijowie przez Tatarów zabrał monstrancję i wychodził z kościoła, wtedy Matka Boża odezwała się do niego z figury: „Jacku, zabierasz Syna, a zostawiasz Matkę?”. Wtedy św. Jacek zabrał też figurę Matki Bożej.

    Modlitwa

    Wszechmogący, wieczny Boże, dzięki Twojej łasce święty Jacek przez wytrwałe głoszenie Ewangelii odnowił i umocnił w wierze wiele narodów, † za jego wstawiennictwem pomnóż naszą wiarę, * abyśmy byli zdolni pracować dla Twojej chwały i zbawienia ludzi. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

  15. Mariusz said

    Poniedziałek; Wspomnienie św. Jacka, prezbitera, 17 sierpnia 2015

    (Sdz 2,11-19)
    Synowie Izraela czynili to, co złe w oczach Pana i służyli Baalom. Opuścili Boga swoich ojców, Jahwe, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej, i poszli za cudzymi bogami, którzy należeli do ludów sąsiednich. Oddawali im pokłon i drażnili Pana. Opuścili Pana i służyli Baalowi i Asztartom. Wówczas zapłonął gniew Pana przeciwko Izraelitom, tak że wydał ich w ręce ciemiężców, którzy ich złupili, wydał ich na łup nieprzyjaciół, którzy ich otaczali, tak że nie mogli im się oprzeć. We wszystkich ich poczynaniach ręka Pana była przeciwko nim na ich nieszczęście, jak to Pan przedtem im zapowiedział i jak im poprzysiągł. I tak spadł na nich ucisk ogromny. Wówczas Pan wzbudził sędziów, by wybawili ich z ręki tych, którzy ich uciskali. Ale i sędziów swoich nie słuchali, gdyż uprawiali nierząd z innymi bogami, oddawali im pokłon. Zboczyli szybko z drogi, po której kroczyli ich przodkowie, którzy słuchali przykazań Pana: ci tak nie postępowali. Kiedy zaś Pan wzbudzał sędziów dla nich, Pan był z sędzią i wybawiał ich z ręki nieprzyjaciół, póki żył sędzia. Pan bowiem litował się, gdy jęczeli pod jarzmem swoich ciemiężców i prześladowców. Lecz po śmierci sędziego odwracali się i czynili jeszcze gorzej niż ich przodkowie. Szli za cudzymi bogami, służyli im i pokłon im oddawali, nie wyrzekając się swych czynów ani drogi zatwardziałości.

    (Ps 106,34-37.39-40.43-44)
    REFREN: Przebacz, o Panie, swojemu ludowi

    Izraelici nie wytracili pogan,
    jak im to Pan nakazał.
    Ale zmieszali się z poganami
    i nauczyli się ich uczynków.

    Poczęli czcić ich bałwany,
    które stały się dla nich pułapką.
    I składali w ofierze swych synów
    i swoje córki złym duchom.

    Splamili się swymi czynami
    i dopuścili się wiarołomstwa przez swoje występki.
    Gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi,
    aż poczuł wstręt do własnego dziedzictwa.

    Uwalniał ich wiele razy,
    oni zaś buntowali się przeciw Jego zamysłom.
    Lecz wejrzał na ich utrapienie,
    wysłuchał ich modlitwy.

    (Mt 5,3)
    Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

    (Mt 19,16-22)
    Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego! Odrzekł Mu młodzieniec: Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje? Jezus mu odpowiedział: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną! Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

    http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Młodzieniec, który nie przyjął zaproszenia do doskonałości, odchodzi zasmucony. Jakże inne mogłoby być jego życie, gdyby miał odwagę przyjąć zaproszenie Pana. Widać to na przykładzie św. Jacka, pierwszego polskiego dominikanina, który od samego św. Dominika przyjął zarówno habit dominikański, jak i jego wielkiego ducha. Św. Jacek głosząc Ewangelię do tego stopnia pociągał ludzi, że szlak jego pielgrzymowania jest znaczony klasztorami, które założył: we Friesach, w Krakowie, Kijowie, Gdańsku. Zmarł 15 sierpnia 1257 roku i został pochowany w Krakowie.

      O. Michał Mrozek OP, „Oremus” sierpień 2009, s. 79

      • pio0 said

        Duchowa wolność

        Pieniądze są bożkiem, który dla wielu jest poważną przeszkodą w dojściu do Chrystusa, tak jak miało to miejsce w przypadku bogatego młodzieńca. W gruncie rzeczy był on dobrym człowiekiem, rygorystycznie przestrzegał prawa i oddawał cześć Bogu Jahwe. Jednak do pełnej doskonałości zabrakło mu tylko jednego: wolności od tego, co materialne. Może warto, abym czytając dzisiejszą Ewangelię, zatrzymał się na chwilę refleksji i pomyślał nad sobą samym: Jaki jest mój stosunek do tego, co posiadam? Czy aby na pewno mógłbym z tego wszystkiego zrezygnować, gdyby Jezus dziś mnie o to poprosił?

        Modlitwa

        Jezu, dodaj mi odwagi i zdecydowania, abym na Twoją prośbę, by iść za Tobą, uczynił to bez oglądania się na dobra, które posiadam. Amen.

  16. DSM said

    http://dialogsercamilosci.eu/2015/08/17/czym-jest-wyroznienie-przez-pana-boga/

  17. Vesper said

    Kochani mam do Was pytanie i jednocześnie bardzo proszę o radę. Na początku tego miesiąca oczekiwałam na rozwiązanie pewnej bardzo ważnej dla mnie sprawy. W tej intencji odmawiałam Koronkę do Bożego Miłosierdzia, litanię do św. Rity i św. Judy Tadeusza z prośbą abym otrzymała odpowiedź do 15stego sierpnia, oczywiście z wielką nadzieją aby odpowiedź była dla mnie pomyślna. Wieczorem 14stego sierpnia otrzymałam odpowiedź w nietypowej formie, bo wręcz naocznie, jednak była ona dla mnie miażdżąca, przepłakałam przez to cały weekend.

    Nie wiem jak mam się modlić, Bóg po prostu mnie nie wysłuchuje. Nie wiem co robię źle, może proszę go nie tak jak trzeba, może modlę się za mało, w niewłaściwy sposób. Problem polega na tym, że zdarza się to już któryś raz pod rząd w ciągu kilku lat i nie mam już siły żeby nadal prosić, bo widzę, że nie jest mi dane abym otrzymała to o co proszę. Jestem załamana. Co mam zrobić, co w sobie zmienić? Zaczynałam kilka razy Nowennę Pompejańską, ale mój tryb życia i intensywność pracy jaką wykonuje powodowała, że zasypiałam z różańcem w rękach. Czuję się zupełnie zapomniana przez Boga…

  18. Vesper said

    Nie widzę mojego komentarza, pewnie wpadł w spam, dlatego napiszę jeszcze raz…

    Kochani mam wielki problem, bardzo proszę Was o radę. Na początku miesiąca czekałam na odpowiedź w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Odmawiałam w intencji uzyskania pozytywnej odpowiedzi do dnia 15.08 Koronkę do Bożego Miłosierdzia, nowennę do Św. Rity i nowennę do Św. Judy Tadeusza. Wieczorem 14.08 otrzymałam odpowiedź, wręcz naoczną, która niestety była dla mnie miażdżąca i przepłakałam cały weekend. Ta sytuacja powtarza się niezmiennie przez lata, nie wiem jak się modlić, co robię źle, że moje modlitwy nie tylko nie są wysłuchiwane, ale w moim życiu dzieją się rzeczy wręcz sprzeczne z moimi prośbami, często upokarzające i bolesne. Tracę już siły. Nie mam siły do dalszych modlitw błagalnych. Czasami nawet boję się, że kolejnymi modlitwami ściągnę na siebie łzy i nieszczęście.

    Co mogę zrobić? Jak się modlić?

    • DSM said

      Na stronie http://dialogsercamilosci.eu od dzisiaj będą się codziennie pojawiać pytania, Słowo Boga i komentarze do poznawania samego siebie, ale też i o okłamywaniu i obłudzie względem siebie. Skrucha jest najlepszą i jedyną pewną modlitwą. W każdym człowieku tkwi coś, czego nie chce pamiętać, nie chce rozdrapywać, nie chce przyznać się do czegoś, przez co żyje powierzchownie nie kochając tak naprawdę siebie, bo żyje w kłamstwie, a to znów wiąże się z niezrozumieniem Boga czy bliźniego. Nawet religijność dostosowuje się do własnych potrzeb.
      Modlitwa zbliża do Boga i ściąga też prawdę, a prawda boli, wyciska łzy, ale daje szczęście, bo uwalnia. Nieszczęście sprowadza nie przyznawanie się do prawdy.

    • DSM said

      Modlitwa zbliża do Boga i ściąga też prawdę, a prawda boli, wyciska łzy, ale daje szczęście, bo uwalnia. Nieszczęście sprowadza nie przyznawanie się do prawdy.
      Na stronie http://dialogsercamilosci.eu od dzisiaj będą się codziennie pojawiać pytania, Słowo Boga i komentarze do poznawania samego siebie, ale też i o okłamywaniu i obłudzie względem siebie. Skrucha jest najlepszą i jedyną pewną modlitwą. W każdym człowieku tkwi coś, czego nie chce pamiętać, nie chce rozdrapywać, nie chce przyznać się do czegoś, przez co żyje powierzchownie nie kochając tak naprawdę siebie, bo żyje w kłamstwie, a to znów wiąże się z niezrozumieniem Boga czy bliźniego. Nawet religijność dostosowuje się do własnych potrzeb.

    • [Admin………]

      • pio0 said

        Jak chcesz sobie robić zabawy okultystuczne, to sobie je sam rób, nie ściągaj innych tam dokąd zmierzasz.

        Pamiętaj, że za najmniejszą krzywdę, złą radę, wyrządzoną dziecku Bożemu, ściągasz na siebie gniew Boży, żeby później nie było płaczu – to taka dobra rada dla Ciebie.

      • cox21 said

        A jednak jesteś wierzący.-D

      • ania1357 said

        Szczęście można osiągnąć jedynie poprzez zjednoczenie się z Jezusem Chrystusem poprzez szczerą spowiedź ( pokutę) i komunię świętą. Innego szczęścia nie ma, żadne dobro materialne nie przyniesie szczęścia lecz tylko chwilową radość, zadowolenie. Szatan może dać dobro materialne pod warunkiem, że odda mu się na zawsze własną duszę.

        • bozena said

          Mysląc w taki sposob sprawiamy, ze „wszystkie problemy ktore na nas spadają” tracą na wadze

      • anzelmik said

        Warto ignorować wpisy tej pani (oswieconaWydra) , bo są poprotu głupie i bezsensowne.
        Apeluje do czytających tą strone o pomodlenie się w intencji sprawy Vesper.
        Razem możemy więcej. Ja się do tego przyłączam.

      • Dana said

        Hydro kup sobie miotłę do latania lub zamiatania i się czymś zajmij.Poganko.

    • pio0 said

      Może właśnie trzeba porzucić własne plany, a poddać się planom Bożym…? Pomimo, że są one trudne i wydają się bez sensu, jest i cierpienie, ale czy złoto nie wytapia się w tyglu? Nie ma drogi do nieba bez krzyża, chcesz być uczniem Jezusa?Nieś to co Ci daje, choć czasem wydaje się że wszystko nie ma sensu, On zna najlepsze drogi po których masz kroczyć i jest przy Tobie wtedy bliżej niż ci się wydaje.

      Pokornym, uniżonym i skruszonym sercem Bóg nie pogardzi.

      Daj sobie za wzór Maryję, zobacz na jakie Ona była wystawiona cierpienia, lecz nie narzekała, lecz powiedziała:
      „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”

      Może zamiast wymyślać co nowe modlitwy, powiedz: „Bądź Wola Twoja Boże” i poddaj się temu w pokorze. (Oczywiście nie ustawaj w modliwe, lecz bez naciskania na siłę, lecz jak Maryja w Kanie Galilejskiej, tylko powiedziała: „Nie mają już wina” i tyle wystarczyło, aby Jej Syn zainterweniował.
      Czasem potrzeba tak niewiele, aby uzyskać wiele..

      Życzę Ci Vesper, zebyś przeszła drogę pustyni umocniona wiarą, nadzieją i pełna miłością.

      Po burzy i ciemności, przychodzi słońce i radość..

    • Anka said

      +
      ” Odmawiałam w intencji uzyskania pozytywnej odpowiedzi…”

      Pozytywna odpowiedz moglas dac sobie sama. To jest tzw. optymizm, ktory niejednokrotnie procentuje w mysl zasady: wedlug waszej wiary dziac wam sie bedzie. Jezeli rozeznajesz (?) wole Boza, to obowiazuja inne zasady.
      Rutualow nie polecam, bo skutki sa jak wyzej.

    • małgosia MK said

      Kochana siostro dobrze się modlisz i prosisz świętych o pomoc tylko w swoich prośbach powiedz Bądź Wola Twoja Panie – co jest równoznaczne z powiedzeniem „Ty się Tym Zajmij”.
      Jezu, Ty się tym zajmij! – o zaufaniu Bogu . (Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)
      http://swiatlopana.com/2330/jezu-ty-sie-tym-zajmij-o-zaufaniu-bogu/
      Rozmawiaj z Bogiem i raduj się w nim ,który zamieszkuje Twoje serce,uwielbiaj i za wszystkie doświadczenia dziękuj Bogu.Niech Twoje serce będzie niebem dla Jezusa.(Dzieje Apostolskie 7,44-50) . Obiecuję że westchnę za tobą do Boga.

      Niech cię Pan błogosławi i strzeże.
      Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
      niech cię obdarzy swą łaską.
      Niech zwróci ku tobie oblicze swoje
      i niech cię obdarzy pokojem (Lb 6,24-26).

      Wypowiadaj słowa błogosławieństwa nad każdą spotkaną osobą „bo wzywając moje Imię nad nimi, Ja osobiście (!!!) będę im błogosławił”
      BÓG

    • Beza said

      Jak się modlić, by Bóg nas wysłuchał?

      Każdy z nas chce być szczęśliwy. Potrzebujemy do szczęścia obecności kochanego człowieka, zaspokojenia potrzeb życiowych, zdrowia, przyjaciół… Kiedy brakuje nam czegoś albo za kimś tęsknimy, prosimy Pana Boga, żeby nam to dał. Jest to wyraz naszego zaufania do Niego, wiary, że nas kocha i chce naszego szczęścia, i że jest wszechmocny, więc nie ma takiej rzeczy, która byłaby dla niego niemożliwa do zrobienia. Co więcej, Pismo Święte w wielu miejscach zachęca nas do proszenia Boga o to, czego potrzebujemy, i zapewnia, że nasze modlitwy zostaną wysłuchane. Chociażby w Ewangeliach można znaleźć przypowieści, w których Jezus zapewnia o skuteczności wytrwałej modlitwy, jak ta o niesprawiedliwym sędzi, który skapitulował przed natarczywą wdową i wziął ją w obronę czy o człowieku, który w środku nocy walił do drzwi przyjaciela, żeby pożyczyć chleba. Także modlitwa „Ojcze nasz”, którą Jezus podał jako właściwy sposób zwracania się do Boga, składa się wyłącznie z próśb.

      A jednak nie zawsze otrzymujemy to, czego tak pragniemy, nawet gdy się o to długo i wytrwale modliliśmy. Kochany człowiek umiera albo odchodzi, chorujemy, jesteśmy samotni, nie możemy znaleźć pracy, nie starcza nam na życie… Jest to bardzo trudna sytuacja, w której nasza wiara w dobroć, miłość i wszechmoc Boga zaczyna się walić. Rodzi się bunt — tym większy, im ufniej Mu wcześniej wierzyliśmy, podejrzenia, że nie zależy Mu na naszym szczęściu, że złośliwie bawi się nami jak zabawką albo specjalnie utrzymuje nas w nieszczęściu, żeby zmusić nas do błagania o litość. Zdarza się, że po takim rozczarowaniu ludzie w ogóle odchodzą od wiary w Boga. Inni z kolei usiłują znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego Bóg nie wysłuchał ich modlitwy. Chcę tu przytoczyć jedną z tych odpowiedzi, którą przypisuje się rzymskiemu filozofowi Senece. Na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo szorstka i twarda, ale jeśli odłoży się na bok to pierwsze, negatywne wrażenie, można zauważyć, że rzuca ona sporo światła. W każdym razie mnie ta maksyma pomogła odczytać sens wielu trudnych chwil w moim życiu. Brzmi ona: Quia mali, male, mala petimus — ponieważ prosimy źli, źle i o złe rzeczy. Oczywiście każde z tych określeń wymaga omówienia i wyjaśnienia.

      Prosimy źli?

      Chyba najwięcej wątpliwości budzi pierwsze określenie, źli. Oczywiście nie chodzi o to, że jesteśmy źli jako tacy, albo, jeszcze gorzej, że Bóg zachowuje się jak toksyczny rodzic, który nie daje dziecku obiadu, bo przyniosło ze szkoły jedynkę zamiast szóstki. Każdy z nas jest jedynym, wyjątkowym, ukochanym i dobrym dzieckiem Boga — przecież w opisie stworzenia jest napisane: „i widział Bóg, że wszystko, co stworzył, było bardzo dobre”. „Źli” oznacza tutaj natomiast tyle, co „grzeszni”. Nie ma tu miejsca na długi wykład na temat, czym jest grzech, dlatego napiszę jedynie skrótowo, że jest to świadome i dobrowolne odrzucenie miłości Boga.

      A więc słowo „źli” należy w tym powiedzeniu rozumieć w ten sposób, że zanim zaczęliśmy Boga o coś prosić, sami nie zrobiliśmy tego, o co On nas prosił — na przykład o naszą miłość, o poświęcenie Mu czasu, o nieskrzywdzenie drugiego człowieka, o pomoc komuś, kto jej akurat potrzebował… I może się zdarzyć, że to jest właśnie powód, dla którego z kolei nasza prośba nie zostaje wysłuchana. Mam nadzieję, że teraz jest to już jaśniejsze — jeśli odrzuciliśmy miłość Boga, powiedzieliśmy mu świadomie „nie”, to jakby „nie nadajemy na tych samych falach”. Niewysłuchanie naszej modlitwy to nie jest złośliwość Boga, tylko po prostu nie mamy z Nim wspólnego języka, jak małżeństwo po wielkiej kłótni. Proszenie kogoś o coś bez pogodzenia się, jeśli wcześniej się z nim strasznie pokłóciło, nie działa nawet w relacjach z drugim człowiekiem, a Bóg jest przecież bardzo konkretną Osobą. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie…

      Co zrobić w takiej sytuacji? Przyznać, że się zrobiło źle, i przeprosić, a więc w odniesieniu do Boga — pójść do spowiedzi, a przynajmniej uznać swój grzech i za niego żałować, jeśli ze względu na jakieś okoliczności wiemy, że nie możemy liczyć na rozgrzeszenie, i nie mamy na razie pomysłu na wyjście z tej sytuacji. No i oczywiście prosić Pana Boga, aby pomógł nam takie wyjście znaleźć…
      O złe rzeczy

      „O złe rzeczy” — jest to bardzo obszerne zagadnienie, ale najbardziej skrótowo można je ująć w taki sposób, że Bóg wie lepiej od nas, co jest dla nas dobre. To stwierdzenie budzi instynktowny sprzeciw, a jednak z reguły to my sami najmniej wiemy, co jest dla nas dobre; często trafniej oceniają naszą sytuację nasi przyjaciele i otoczenie, a co dopiero Bóg, który wie wszystko. Tymczasem my najczęściej wymyślamy w szczegółach dokładny plan, a Panu Bogu mówimy: „Zrealizuj to, a jak nie, to znaczy, że mnie nie kochasz”. Ale ten plan niekoniecznie da nam szczęście, nawet jeśli w tej chwili jesteśmy całkowicie przekonani, że właśnie tak.

      Możemy bowiem rozpoznawać coś jako dobre dla nas, podczas gdy nie będzie to rzeczywistym dobrem, tylko wręcz przeciwnie — złem. Na przykład zakochana dziewczyna często nie wyobraża sobie w ogóle życia bez ukochanego mężczyzny, ale przecież nie oznacza to, że ich związek na pewno da im obojgu szczęście — mogą na przykład być zupełnie niedobrani pod względem wyznawanych zasad, charakterów i zainteresowań i ich małżeństwo byłoby pasmem nieszczęść. Tylko krowa nie zmienia poglądów, jak mawiała moja mama; plany i zainteresowania się zmieniają, a stan zakochania w jednej osobie może trwać najwyżej 5–7 lat, jak udowodnili amerykańscy biochemicy (zupełnie poważnie, był kiedyś na ten temat wyczerpujący artykuł w „Świecie Nauki”). Włosy stają mi na głowie na myśl, jak okropne by było, gdybym wyszła za mąż za niejakiego P., w którym byłam śmiertelnie zakochana w liceum. Ile czasu się modliłam, żeby został moim mężem, a teraz dziękuję Panu Bogu, że to się nie stało. A wtedy wydawało mi się to tragedią… Tak samo jak to, że wyrzucili mnie z pewnej pracy czy że nie dostałam się na studia doktoranckie. Tymczasem wkrótce moje plany życiowe się zmieniły i studia stałyby się dla mnie kulą u nogi.

      Dlatego jeśli modlimy się o coś konkretnego, jak dostanie się na określone studia czy odwzajemnienie uczuć przez osobę, w której się zakochaliśmy, to warto spróbować zrezygnować z upierania się przy tym, żeby stało się dokładnie tak, jak my chcemy. Lepiej zaufać i pozostawić Bogu pewną przestrzeń, po prostu zawierzyć Mu daną sprawę, relację, człowieka. Zostając przy przykładzie zakochanej dziewczyny, może ona się modlić tak: „Boże, kocham X, tęsknię za nim. Powierzam Ci jego i moją miłość. Proszę Cię o jego miłość. Ufam Ci, że będziemy mogli być razem, jeśli tylko będzie to dla nas dobre”.
      Modlimy się źle…

      „Prosimy źle” oznacza z reguły: bez wytrwałości, bez gorącego pragnienia. Chodzi tu o sytuację, w której na czymś nam zależy, zaczynamy się o to modlić, ale wkrótce się okazuje, że coraz częściej zapominamy o tej sprawie, a nawet jeśli pamiętamy, to najwyżej wspominamy od czasu do czasu bez większego zaangażowania: „Aha, i spraw jeszcze, Panie Boże, żeby ciocia Helenka dostała pracę”. A skoro tak, to znaczy, że nie zależało nam na tym tak naprawdę, nasze pragnienie było raczej przejściową zachcianką.

      „Prosimy źle” może także oznaczać, że nie zachowujemy odpowiedniego szacunku wobec Boga. Modlimy się niedbale albo zwracamy się do Boga tylko wtedy, gdy mamy interes, a nigdy Mu nie dziękujemy i nie oddajemy Mu chwały, czyli faktycznie traktujemy Go jak automat z napojami: wrzucam modlitwę — wylatuje spełnienie prośby. A jeśli nie wylatuje? To kopiemy automat, który pożarł 2 złote, a cola nie wyleciała, albo awanturujemy się jak trzyletnie dziecko w sklepie, które wrzeszczy i bije mamę pięściami, bo odmówiła kupienia lizaka. Takie postępowanie Boga rani i obraża, trudno więc oczekiwać spełnienia naszej prośby, zresztą jak każdy grzech, uderza ono przede wszystkim w nas, a nie w Boga: Jeśli celem mojej modlitwy jest to, żeby coś uzyskać, to oznacza to, że moja wiara w Boga opiera się na tym, że ma On robić to, czego ja chcę, a nie na tym, że chcę Go bezinteresownie wielbić. A więc Bóg nie jest na pierwszym miejscu w moim życiu, tylko na przykład jakiś człowiek lub rzecz, a Bóg staje się narzędziem, które ma to zapewnić.

      Zauważyłam, że ludzie postępujący w ten sposób z reguły są nieszczęśliwi i nie dostają tego, czego chcą. Kiedy bowiem stawiamy ludzi i rzeczy przed Bogiem, to to, co miało być dla nas błogosławieństwem, staje się przekleństwem. Jak zauważył święty Augustyn, „kiedy Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”.

      Ojciec wasz da to, co dobre…

      Na koniec jeszcze kilka cytatów z Pisma Świętego, które przybliżają odpowiedź na pytanie, jakich próśb wysłuchuje Bóg.

      „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą”. Warto tutaj podkreślić słowa: „da to, co dobre”.

      „Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili”. Kluczowe słowa tutaj to: „zgodnych z Jego wolą”. Nie znaczą one, że Bóg zawsze robi złośliwie co innego, niż chcemy. Bóg jest miłością i jest też wszechwiedzący, dlatego wie, co jest dla nas dobre, i tego dla każdego z nas chce. Są takie rzeczy, które są bez wątpienia zgodne z wolą Bożą, np. czyjeś nawrócenie, uwolnienie od zniewolenia (które jest zawsze działaniem szatana), zbawienie, prośba o Ducha Świętego. I o te właśnie rzeczy powinniśmy się przede wszystkim modlić, bo one są największymi wartościami, a nie to, czy się studia skończyło, wyszło za mąż za Iksińskiego itd. Można wtedy ufać, że Bóg wysłucha takiej modlitwy (nie oznacza to oczywiście, że z pewnością zobaczymy efekt na własne oczy, bo może on nastąpić np. po latach). Ale jeśli np. prosimy o uzdrowienie z choroby, to nie można już powiedzieć, że możemy zawsze spodziewać się spełnienia takiej prośby — bo może się zdarzyć, że Bóg chce się posłużyć tą chorobą na przykład dla czyjegoś nawrócenia.

      „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej” — czyli Pan Jezus obiecuje, że spełni się wszystko, o co poprosimy, ale wiąże to jednoznacznie z przynoszeniem owocu, trwaniem w Jego miłości i zachowywaniem przykazań. A przykazania nie są złośliwymi zakazami, lecz mają rozszerzać dobro i miłość, chronić ludzi przed wyrządzaniem sobie nawzajem zła. Największe przykazanie to: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nawiasem mówiąc: „jak siebie samego” oznacza: ani mniej, ani więcej. Najpierw masz kochać siebie, a bliźniego tak samo.

      No i na koniec mój ulubiony tekst z Kazania na górze: „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane”.
      Wiele osób stosuje tak zwane „modlitewne środki specjalne”. Z tymi, których ja używam, możecie się zapoznać w tajnym Kąciku środków specjalnych. Więcej na temat proszenia i modlitwy można przeczytać w tekstach pt. „Proszenie bez rozczarowania” oraz „O potrzebach i niedostatkach, które wiodą nas do Boga”.

      Modlitwa nieznanego żołnierza Konfederacji

      Prosiłem Boga o siłę, aby triumfować;
      On dał mi słabość, abym nauczył się smaku rzeczy małych.
      Prosiłem o zdrowie, aby robić rzeczy duże;
      On zesłał mi chorobę, abym robił rzeczy lepsze.
      Prosiłem Go o bogactwa, aby być szczęśliwym;
      On dał mi ubóstwo, abym był wrażliwym i mądrym.
      Prosiłem o władzę, aby ludzie liczyli na mnie;
      Dał mi słabość, żebym potrzebował tylko Boga.
      Prosiłem Go o towarzysza, aby nie żyć samemu;
      On dał mi serce, zdolne kochać wszystkich braci.
      Prosiłem o wszystko, aby cieszyć się życiem;
      On dał mi życie po to, abym mógł cieszyć się wszystkim.
      Nie dostałem niczego, o co prosiłem;
      Ale mam wszystko, czego mogłem oczekiwać
      Chociaż mówiłem coś przeciwnego, Bóg mnie wysłuchał
      I jestem najszczęśliwszym z ludzi.

      http://www.nadzieja.webd.pl/niewysluchane.php

    • cox21 said

      Nie znam tej sytuacji, ale może Bóg ma wobec Ciebie jakiś inny plan? A tak na marginesie to św Monika przez 40 lat modliła się o nawrócenie swojego syna św Augustyna.

    • Vesper said

      Nie chcę opisywać czego dotyczy moja intencja, mogę tylko powiedzieć, że ma ona pewien termin ważności i 40letnia modlitwa jak w przypadku św. Moniki fizycznie nie mogłaby mieć tutaj zastosowania…

      • Anka said

        +
        Nie jest tak zle:

        .” Nawrócenie Augustyna kosztowało Monikę 17 lat nieustannych modlitw. Nie poddała się, wytrwała w nadziei. Co stałoby się, gdyby zaprzestała modlitw po dwóch, czy nawet dziesięciu latach? Kościół zostałby pozbawiony swego wielkiego Doktora. W jutrzni we wspomnienie św. Moniki Kościół mówi, że była ona dwukrotnie matką św. Augustyna. Dała mu najpierw życie doczesne, a następnie życie łaski. Tak, św. Augustyn jest dziś w niebie i zawdzięcza wieczne szczęście, po Bogu i Matce Bożej, modlitwom swej kochającej matki.”

        Za „The Angelus”, czerwiec 2003. Tłumaczył Tomasz Maszczyk.

        • Vesper said

          Nie jest tak źle? Rozumiem, że to ironia.

        • Anka said

          +
          W tym ”nie jest tak zle” zawiera sie mysl, ze 17 lat trwa krocej niz 40 i dotyczy faktu nawrocenia sw. Augustyna. Ironia? Skad taki pomysl?

        • Gosia 3 said

          Widzisz Vesper! tak po ludzku jest nam trudno zaakceptować cierpienie ale tak naprawdę jest ono nam dane z miłości Boga do człowieka jako sprawiedliwa kara – jako odprawienie czyśćca na Ziemi. Niekoniecznie musisz go odprawiać za swoje grzechy ale czasami za dusze czyścowe lub żyjące dusze grzeszne tych o które się modlisz. Teraz gdy Przyjście Jezusa się zbliża dużymi krokami powinnaś przyjąć to cierpienie a za to Pan Bóg Ci da życie wieczne. Czymże jest radość tutaj na Ziemi z obiecanym Niebem. Wiem sama po sobie że nie chcemy cierpieć tutaj na Ziemi ale Bóg wie najlepiej co nam jest potrzebne i może to o co prosisz zadowoliłoby Cię bardzo przez te następne niecałe 3 lata na Ziemi a potem Ci nie będzie już w ogóle potrzebne, bo będziemy w innej rzeczywistości. To Życie Wieczne jest naszym celem a nie szczęście na tej Ziemi które nie trwa przecież wiecznie. Wiem że Cię tym nie pocieszę ale może jednak odbierzesz to co Cię spotkało w ostatnich dniach jako dar z Nieba, po którym Jezus w dniu kiedy przyjdzie po nas łatwo Cię rozpozna. Bo będziesz nie pustym lecz pełnym naczyniem, którego Jezus nie odrzuci.Pozdrawiam

    • bozena said

      „modlitwy nie tylko nie są wysłuchiwane, ale w moim życiu dzieją się rzeczy wręcz sprzeczne z moimi prośbami, często upokarzające i bolesne”
      Moze najpierw jakąs nowenną podziekuj Panu Bogu za wszystko czym Ciebie dotychczas obdarzył, staraj sie przypomniec sobie i zauwazyc w swoim zyciu Jego namacalną pomoc, nastepnie popros Go sama tak od serca… Byc moze są wyzsze powody dla ktorych Twoje prosby nie są wysłuchiwane… pomysł sobie co by sie stało, gdyby to nie poszlo według Twojej mysli… Popros Ducha Sw o pomoc w rozmyslaniu, wierze, ze na pewno da Ci choc zdziebełko swiatła (jak nie wiecej) – musisz tylko slepo ufac Bogu, to nie łatwo ale wazne na nadchodzące czasy…
      Bede pamietac w modlitwie o Twojej intencji

    • Tomasz said

      Trudno coś doradzić bez większych szczegółów. Warto jednak przed podjęciem się dłuższych modlitw przemedytować i poprosić o natchnienie do własciwie sformułowanej intencji. Np. ktoś chce sie modlić o odjęcie jakiegoś nałogu a powinien sięgnąć do tego co jest jego przyczyną itp.

    • Magda said

      Pan Jezus powiedzial: jezeli sie Modlisz i nie otrzymujesz to dlatego, ze zle sie modlisz! Czy probowalas DZIEKOWAC Panu Bogu za wszystkie swoje niepowodzenia- sprobuj!; z calego serca Podziekuj Panu Jezusowi za kazde niepowodzenie; pogodz sie z tym a potem pros-Badz Wola Twoja Panie! ; a zobaczysz i przezyjesz CUDA!!!
      Polecam do przeczytania ksiazke „MOC uwielbienia”Merlin R.Carothers. Z Bozym Blogoslawienstwem…..

    • bozena2 said

      Vesper Bóg cię prowadzi inną drogą niż ty byś chciała, masz Go kochać i dalej się modlić pomimo, że ci nie sprzyja. On cię wypróbowuje, czy jestes mu wierna i czy Mu ufasz w pomyślności i w trudnościach, poza tym wybiera to, co najlepsze dla twojej duszy i wieczności.
      Jezus:
      — Bóg Ojciec, Moje dziecko, daje wszystko co najlepsze swoim dzieciom. Tak było, jest, i tak będzie……
      ….”Jeśli Bóg „dotyka” twoją córkę cierpieniem (przyzwala na nie, dopuszcza), to zarówno ty jak i ona przyjmujcie to jako wielką łaskę i uwielbiajcie w tych doświadczeniach Boga Ojca. W wieczności zrozumiesz, jak wielkim było to dobrodziejstwem w wymiarze szerszym, duchowym, dla jej życia wiecznego. Całkowite pokładanie ufności w Bogu we wszystkich sytuacjach życiowych jest największym hołdem i oddaniem czci Bogu, na jaką może się zdobyć stworzenie.

      To czyń, a będziesz zbawiony. Jezus….”
      …..To Ja dopuszczam zło, by człowiek wyszedł z niego tak słaby, że będzie mogła z tej właśnie słabości rodzić się w nim Moja siła — wtedy zaczyna się nowe życie…..
      ….Mój Ojciec wobec każdego człowieka, a więc i wobec ciebie, ma Swój plan. Chodzi o to, byś w młodym jeszcze życiu swoim postępowaniem nie zastąpiła planu Bożego własnym, bo to dla człowieka kończy się zawsze cierpieniem — jeszcze tu na ziemi, a zwłaszcza w wieczności.

      Ja jestem Bogiem Miłości i Pokoju. Pragnę, by Moje dzieci tu na ziemi zaznały dóbr, danych im poprzez [współpracę] z łaską….
      http://www.objawienia.pl/argasinska/arg23.html

    • Dana said

      Vesper.Jak napiszesz konkretnie o co chodziło to może wspólnie znajdziemy wyjaśnienie.Nie wszystko o co prosimy spełnia się dosłownie.

    • halina said

      Więc zmień swoje nastawienie .

      Zacznij ofiarować modlitwe
      czyny wszystko co ma wartośc i cenę w oczach Boga
      do dyspozycji Boga .
      Powiedz ….
      przyjmij Panie Jezu Wodzu i Królu moja modlitwe …..
      jako mój dar dla Ciebie .
      Użyj ją w celu realizacji Twoich planów i zamiarów jakie masz względem człowieka i świata .
      Niechaj to będzie mój wkład
      w budowe Twego Królestwa .

      A tym samym odciągniesz swoją wolę i myśli
      od tego o co wciąż prosisz .

      Jeżeli Jezusowi potrzebne jest to Twoje cierpienie .
      To przyjmij je w cichości i pokorze ….
      I zechciej podporządkować sie sytuacjom .w których uczestniczysz .

      I powiedz …..
      Jezu jeżeli potrzebne jest Tobie to
      bym cierpiała ten niedostatek
      to zechciej przyjąć je jako dar mój dla Ciebie …

      Zmienisz rzeczywistość
      w której chciałaś by to Bóg służył Tobie
      na rzeczywistośc
      w którejTy świadomie i dobrowolnie pracujesz dla Boga .

      A to daje wielką radośc i zadowolenie .
      Szczście o jakim nawet nie śniłąś …..

    • Dzieckonmp said

      Pytanie bardzo ważne, natomiast duża trudność aby odpowiedzieć. Powiem tak że ja uważam że Bóg mnie zawsze wysłuchuje.Wydaje mi się że najważniejsze aby prosić Boga o pokój serca abym to doświadczenie które mnie spotkało był w stanie przeżyć. Bezpodstawne jest prosić Boga w przypadku gdy np. ktoś nas okradnie o sprawienie zwrotu danego dobra. W moim przypadku gdy 3 lata temu człowiek o skłonnościach pedalskich okradł mnie na dużą sumę ja nie prosiłem Boga o to bym otrzymał z powrotem ta sumę. Prosiłem aby sprawił by ten człowiek się nawrócił bo miałem przekonanie że jego los jest tragiczny. A Bóg mnie wysłuchał w ten sposób że sprawy karne (kilka) jakie ten zły człowiek mi wytoczył wszystkie powygrywałem. Pokój serca najbardziej był potrzebny żeby umieć się pogodzić z tymi stratami a zwłaszcza ten pokój serca był potrzebny by móc przezwyciężyć złość , nienawiść do człowieka któremu wcześniej tyle pomagałem a on mi taką krzywdę wyrządził. Popatrzmy Jezus nauczył nas jak się modlić. Ojcze nasz, któryś jest w niebie … itd. Jezus powiedział tak się módlcie. Zobaczmy teraz jak ta modlitwa Ojcze nasz wygląda. A więc w tej modlitwie mówienie do Boga aby się święciło Imię Jego, aby przyszło Królestwo jego, aby wszędzie była Wola Boga tak w niebie jak i na Ziemi, a prośby są o chleb powszedni i odpuszczenie nam naszych grzechów oraz by nasz zbawił od złego. Tyle nam w życiu potrzeba. Jeśli będziemy mieć pokój w sercu to tyle nam wystarczy a reszta się nie liczy.

    • Julka said

      To może żle się modliłaś, może powinnaś modlić się o sprawę a nie o odpowiedż w niej. Skoro nie modliłaś się o sprawę, to jakże mogłaś oczekiwać odpowiedzi oczekiwanej?
      Tutaj ktoś podał stronę do św. Ekspedyta. Ja byłam w naprawdę trudnym położeniu i uciekłam się do św. Ekspedyta. Otrzymałam to, co mi było bardzo potrzebne, i to jak szybko i niespodziewanie! Dziękuję Ci św. Ekspedycie.

      • Julka said

        Trochę niegramatycznie mi się napisało. Moja dusza jeszcze śpi-))

      • Dana said

        Chodzi o to aby nie narzucać odpowiedzi,ale prosić o pomoc i ratunek zgodnie z Wolą Bożą.

        • Aneta said

          Dokładnie – modlić się o sprawę. Polecam Nowennę Pompejańską; długa ta modlitwa zbliża do Pana Boga, przemienia na obraz Pana Jezusa i oczywiście powoduje, ze wszystkie sprawy rozwiązują się na Boży sposób. Dla mnie najważniejsze jest abym była pewna, ze Pan Bóg słyszy moją modlitwę – wówczas zgadzam się w pełni pokory z rozwiązaniem problemów przedstawionych Panu Bogu. Taką pewność jeszcze mam przy modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Polecam Ci Vesper te dwie metody.

  19. angel said

    Prawdziwa historia o dziewczynce, która rozmawia z Jezusem – ks. Sławomir Kostrzewa

    Gorąco polecam aby zobaczyć tę historię, jeśli Pan Panie Bronisławie uważa ten film za budujący to można go dodać na główną stronę aby jak najwięcej osób mogło go zobaczyć ale to już do Pana decyzji pozostawiam:)

    • Tomasz said

      arcyciekawe

      • Gosia 3 said

        Angel! dziękuję bardzo. Obejrzeliśmy z mężem z wielkim zaciekawieniem. Pozdrawiam. Polecam wszystkim

        • angel said

          Gosia 3 – nie wiem czemu ale od razu o Tobie pomyślałam że zaraz pewnie to obejrzysz:) Proszę dziękujcie Panu Bogu a nie mnie!! Wszystko na chwałę Pana Boga!!! Kochani przesyłajcie dalej gdzie tylko się da. Ściskam was mocno:)
          Angel-Anetta

        • szafirek said

          Także dziękuję i polecam obejrzeć.
          Pozdrawiam Was kochani.

        • Gosia 3 said

          Angel !!! to co nam przekazałaś to wskazuje że Jezus zaczął intensywniej przemawiać do narodu polskiego także do polskich dzieci. A to dlatego ,że ma wielką nadzieję w naszej Ojczyżnie, że właśnie ona stanie na straży wiary w Europie, bo na Synodzie będzie się działo ….. .
          Powiem wam, że wielu z Was zwróciło się do Pana Jezusa ( do mojej znajomej) z chęcią zapytania o coś w osobistej sprawie. I na tym filmiku macie odpowiedz, że Jezus mówi to co chce i kiedy chce a czasami milczy. Na to co odpowiada to na bardzo ważne rzeczy dotyczące spraw nas wszystkich i naszego zbawienia , które mają odpowiedzieć każdemu a nie jednej osobie. To też nie jest regułą ale trzeba umieć słuchać głosu Chrystusa co on nam teraz chce powiedzieć. To nie jest tak ,że my przez kogoś chcemy Jezusa o coś zapytać on czeka że Ty z wiarą go sam zapytasz.
          Angel to niesamowite że o mnie pomyślałaś nie wiem dlaczego ale ja jestem czasami jak dziecko i bardzo wierzę , że Jezus mówi do Oli. Mój 4 -letni wnuczek też ostatnio zapytał mamy kiedy będzie miał skrzydła aby dostać się do Nieba. Teraz mu odpowiem ,że je ma ale na razie są nieczynne i niewidoczne dla nas i są białe albo pobrudzone.
          Pozdrawiam Angel bardzo serdecznie i niech Ci Pan Bóg błogosławi. Przesyłam dla Ciebie buziaczki, może wyjdą 3 słoneczka. :):):)

        • bozena2 said

          Gosia, czy rzeczywiście można się zwrócić za pośrednictwem twojej znajomej do Pana Jezusa w ważnej sprawie? Ta sprawa dotyczy mojej dorosłej córki, jej właściwego wyboru.

        • Gosia 3 said

          Bożenko2! to co napisałem miało być tego zaprzeczeniem, nie przeszkadzajmy mojej znajomej słuchać głosu Jezusa. On przecież mówi do nas wszystkich a ja nie będę w tym na pewno pośredniczyła , wybaczcie Kochani. Słuchajmy Pana bo jest dobry i jego imię trwa na Wieki. Pozdrawiam.

        • bozena2 said

          Rozumiem, ale gdyby były dopuszczone takie pytania, chciałabym zapytać o tę sprawę Pana. Dziękuję za odpowiedź.

      • bozena2 said

        Kochani, jestem zaszokowana tym filmem tzn. dostałam wyraźne potwierdzenie, że to co sama uczyniłam w Święto Wniebowzięcia NMP czyli ochrzciłam swoja nienarodzoną siostrzenicę(z ciąży pozamacicznej) było dobre i właściwe. Właśnie po latach nadałam jej imię, jej matka tego nie może zrobić, bo nie żyje. A zaczęło się od tego, że mój dobry znajomy, religijny człowiek specjalnie przyszedł do mnie, aby mi opowiedzieć swój sen, w którym spotkał moją siostrę i jej dziecko. Ona to dziecko prowadziła za rękę, to była dziewczynka. On zaczął z nim i rozmawiać i w końcu zapytał to dziecko jak ma na imię i usłyszał: Jeszcze mi imienia nie nadano. I stąd się wzięło moje postanowienie ochrzczenia tego dziecka, oczywiście po nabyciu wiedzy o tym np, z kazań ks. Natanka i chrztu w jego wykonaniu oraz własnych natchnień i ponagleń. Chwała Panu.

    • Basia B said

      Angel,bardzo Ci dziękuję za ten film.Już rozesłałam po znajomych.Piękne i warto polecać innym.

    • Małgosia MK said

      Angel bardzo dziękuję.Też poznałam takiego chłopca ,który widział i rozmawiał z aniołami a nawet bawił się z nimi,z Jezusem,Matką Bożą,Duchem św.a nawet zabierany był do nieba i opowiadał co widział.Rzeczywiście takich dzieci jest więcej,coś cudownego.

  20. Krystyna said

    Angel,bardzo Ci dziekuje za wspanialy film. Podesle go znajomym.
    Panie Adminie i Bozena2 dziekuje Wam za cenne slowa.
    Vesper,pomodle sie za Ciebie.Blogoslawionej nocy dla Wszystkich.

  21. Nawet posta nie da się napisać…
    Oto ta wolność katolicka.
    Napisałam już z 10 postów w ”Prawdziwa historia o dziewczynce, która rozmawia z Jezusem” ale żadnego nie ma.
    Admin mnie zablokował. Nie dał żadnej możliwości odpisania…
    Nawet nie zablokował @hoplity który mnie perfidnie ( Bardzo po ”katolicku”) obraża
    Mam tylko jedno pytanie
    I KTO TUTAJ JEST ZNIEWOLONY?

    • Dana said

      Jak można obrazić gada ?Napisał ,że jesteś paskudna ?
      Sama hydro wyrażasz się lekceważąco i to ty weszłaś na ten poziom rozmowy .Twoje posty nie są ciekawe , bo są w internecie takie stwory jak ty i piszą te swoje trzy po trzy,a potem krzyczą ,że katolicy ich nie kochają.

    • Julka said

      Czy ta wolność katolicka ma polegać na dozwalaniu na niekatolickie wynurzenia? Wolność katolicka to taka hydra nieoświecona Duchem Świętym. W katolicyżmie jest wolna wola człowieka. W demokracji masz wolność, która się przejawia w zgodnym nienawidzeniu Kościoła i księży, na łonecie np. Tam post inny nie przejdzie. A demokracja fałszywie chlubi się sloganem o wolności słowa. Tak więc daruj sobie. na miejscu admina całkiem bym cie zablokowała, nie ze względu na poglądy, ale na ich płytkość zasługującą wyłącznie na przemilczenie.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: